Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

RMF ostrzega: turysto czytaj umowy zawierane z biurami podróży!

Aktualności: wszystkie » najnowsze

Państwowa Inspekcja Handlowa ostrzega i radzi turystom uważne i dokładne czytanie umów podpisywanych z biurami podróży. Przed wakacjami ruszyła kontrola umów zawieranych z urlopowiczami - informuje RMF FM.


Umowy często są tak sformułowane, że klient w razie problemów na wakacjach nie wiele może zrobić. Dopiero przy składaniu reklamacji, okazuje się, że na takie warunki zgodził się podpisując umowę jeszcze na wiele tygodni przed wyjazdem. Nie czytając umów dajemy się wpędzić w pole, bo nie wiemy jakie prawa nam przysługują.

Longina Kaczmarek, Miejski Rzecznik Konsumentów w Szczecinie mówi, że na chwilę obecną takich skarg są pełne szuflady.

Zapisy, które ograniczają w jakiś sposób prawa konsumenta to tzw. niedozwolone klauzule. Spotyka się biura, w których występuje około 10 takich klauzul a są biura, w umowach których występują tylko dwie klauzule - powiedziała Beata Manios, rzeczniczka szczecińskiej inspekcji handlowej. Najczęściej niedozwolone klauzule dotyczą np. zwrotu pieniędzy w wypadku zrezygnowania przed wyjazdem z wakacji. Nie może bowiem być tak, że wtedy tracimy np. aż 70% wpłaconych pieniędzy.

Wiele zabronionych zapisów w umowach dotyczy promocji, rabatów, okazji. W rzeczywistości okazuje się, że cena "promocyjna" jest droższa od tej katalogowej.

Wniosek z tego jeden, należy uważnie czytać umowy, aby nie dać się oszukać.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

BZURY [2008-05-29 12:29 83.6.16.*]
Odnosnie tych niezwracanych 70% niech ta Rzecznik ruszy mózgownicą i sie zastanowi kto tak naprawde pobiera ta oplatę: biuro podrózy czy linie lotnicze, ktora sprzedaja bezzwrotne bilety lotnicze. Biuro w takim przypadku ma tylko niewdzieczna rolę WYKONAWCY WARUNKÓW ustalanych przez linie lotnicze, hotele. Te przykladowe 70% sluzy pokryciu wlasnie tych oplat. Ci ktorzy sami kupuja bilety lotnicze doskonale sobie z tego zdaja sprawe. Widac pani Rzecznik nigdy nie latala, po co sie w zwiazku z tym bierze za cos czego nie rozumie. odpowiedz »