Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Nie ma oznak kryzysu w turystyce lotniczej?

Aktualności: wszystkie » biura turystyczne

Nie ma kryzysu w turystyce lotniczej. Tak przynajmniej wykazują dane statystyczne wyszukiwarki lotów Skyscanner.


Według informacji dotyczących Polski nastąpił wzrost liczby poszukiwań lotów podczas tegorocznych wakacji. Skyscanner przeanalizował swoje dane statystyczne dotyczące polskiego rynku, z których wynika, że pomimo kryzysu na świecie, wzrostu cen biletów lotniczych, groźby utraty lub zmniejszenia dochodów, nie tylko nie zmalało zainteresowanie lotami, ale znacznie wzrosło, a także pojawiły się nowe popularne kierunki. Porównano dane dotyczące liczby poszukiwań lotów między 1 lipca a 31 sierpnia 2009 z danymi z tego samego okresu w 2008 roku.

Na pierwszym miejscu wśród destynacji lotniczych Polaków pozostaje niezależnie od pory roku Londyn, jednakże z niewielkim 4% wzrostem w stosunku do ubiegłych wakacji. Jest to ulubiona polska destynacja, Polacy latają do Londynu do pracy, aby odwiedzić znajomych i rodzinę, na zakupy, lub aby udać się w dalszą podróż: z Londynu można polecieć praktycznie w każdy zakątek świata. Na drugim miejscu znalazł się Paryż, destynacja typowo weekendowa.

Trzecie miejsce podczas tegorocznych wakacji zajęła Barcelona. Mimo pięknej pogody panującej tego lata w Polsce gorąca Hiszpania przyciągnęła wielu polskich amatorów ciepłego morza, wspaniałych plaż i hiszpańskiego wina. Tego lata popularne stały się także destynacje, których w ubiegłym roku nie było w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych: Alicante, Sztokholm i Lizbona.

Natomiast wyraźnie spadło zainteresowanie lotami do Gerony, Liverpoolu, Oslo, gdyż nie znalazły się one w zestawieniu 2009 oraz do Dublina, który jednak mimo 28% spadku poszukiwań w stosunku do ubiegłorocznych wakacji nadal znajduje się na wysokiej 5 pozycji w "Top 10".

Poniżej prezentujemy Top 10 wakacyjnych lotniczych destynacji Polaków 2009:
(Liczby wyrażone w procentach określają wielkość wzrostu poszukiwań lotów w czasie wakacji 2009 w stosunku do wakacji 2008)
1. Londyn 4%;
2. Paryż 53%;
3. Barcelona 54%;
4. Rzym 91,5%;
5. Dublin -28%;
6. Mediolan 3%;
7. Alicante (nowa destynacja w zestawieniu);
8. Sztokholm (nowa destynacja w zestawieniu);
9. Madryt 25%;
10. Lizbona (nowa destynacja w zestawieniu).

Top 10 2008
1. Londyn
2. Dublin
3. Paryż
4. Barcelona
5. Mediolan
6. Rzym
7. Gerona
8. Liverpool
9. Oslo
10. Madryt




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

Polacy nadal dużo latają? [2009-09-07 12:27 93.45.208.*]
no jak takimi wnioskami sie bedziemy kierowac (poszukiwania ofert) to napewno daleko zajdziemy. U mnie w biurze tez dziesiatki pytan, poszukiwan wyjazdow a jak przychodzi do wykupienia - klient sie nie decyduje.Taka jest rzeczywistosc. Liczy sie to co sie sprzeda. A im tansze loty tzn. ze juz "cienko przeda". odpowiedz »

Polacy nadal dużo latają? [2009-09-04 14:03 87.96.85.*]
Co za nieprzywoity PR...Jak z ilości "wyszukiwań" można wyciągać wniosek o tym, czy jest czy nie ma kryzysu...A może by podali ile sprzedali w tym okresie w stosunku do zeszłego roku? Na pewno mnie. Właśnie jak jest kryzysk, to ludzie więcejsz szukają ("przebierają" w ofercie), bo się patrzy na każdy grosz. Od tego, jednak firmie nie przybywa, przeciwnnie, ubywa, bo sprzedaż mniejsza, a koszty obsługi tego trafficu pozostają. Autorzy tej notatki mogli by mieć więcej szacunku dla intelignecji czytelników tego biuletynu. odpowiedz »

Polacy nadal dużo latają? [2009-09-07 12:27 93.45.208.*]
no jak takimi wnioskami sie bedziemy kierowac (poszukiwania ofert) to napewno daleko zajdziemy. U mnie w biurze tez dziesiatki pytan, poszukiwan wyjazdow a jak przychodzi do wykupienia - klient sie nie decyduje.Taka jest rzeczywistosc. Liczy sie to co sie sprzeda. A im tansze loty tzn. ze juz "cienko przeda". odpowiedz »





Archiwum 2012/5   Archiwum 2008/14   Archiwum 2006/37