Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Fałszywy alarm na krakowskich Balicach

Aktualności: wszystkie

27 listopada 2005 roku, na lotnisku w Balicach zauważono podejrzany samochód. W środku pojazdu widoczne były kable prowadzące od maski samochodu do umiejscowionego w tyle ładunku, przykrytego kocem. Podejrzany samochód toyota yaris verso na belgijskich numerach rejestracyjnych stał na parkingu lotniska na wysokości budynku Cargo.


Zaalarmowano policję, sprowadzono na miejsce psa wyspecjalizowanego w wykrywaniu niebezpiecznych ładunków. Na lotnisko przyjechali antyterroryści-pirotechnicy i policjanci z oddziałów prewencji. Zablokowano wjazd do portu lotniczego, ale ruch lotniczy odbywał się normalnie.

Po tym jak pies trzykrotnie wskazał, iż w samochodzie mogą znajdować się materiały wybuchowe, sytuacja została uznana za poważną.

Po otwarciu samochodu okazało się jednak, iż w przodzie samochodu zamontowana została kamera do rejestrowania przebiegu jazdy, która była połączona kablami ze sprzętem do nagrywania, znajdującym się z tyłu samochodu. Oprócz tego w samochodzie nie było nic niebezpiecznego.

Policja we współpracy z Interpolem ustaliła, iż podejrzany samochód został wynajęty w Belgii. Nie udało się natomiast ustalić danych osoby, która go zaparkowała przed lotniskiem.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:




Archiwum 2011/4   Archiwum 2008/24   Archiwum 2007/35