Subskrypcja
Subskrypcja



Szukaj
Szukaj





Turyści uważajcie na jedzenie w beskidzkich restauracjach i barach!

Śląska inspekcja handlowa skontrolowała lokale gastronomiczne w beskidzkich kurortach. Niestety wyniki są bardzo złe, nawet gorsze od zeszłorocznych.


Inspektorzy kontrolowali bary i restauracje w Wiśle, Ustroniu i Szczyrku. Rezultaty mrożą krew w żyłach.

Lokale bardzo często wykorzystują i podają przeterminowane towary. Liczby mówią sama za siebie: w jednej z placówek na 16 sprawdzonych partii mięsa aż 15 było przeterminowanych, w tym nawet o rok. W kolejnej, na 22 sprawdzone partie 13 było po dacie ważności od trzech dni do blisko 2,5 roku.

Ponadto jakość jedzenia i drinków jest wysoko niezadowalająca. Częstą praktyką restauratorów jest oszukiwanie na ilości alkoholu w drinku. W drinkach na 100 ml deklarowanej zawartości wódki brakowało nawet 25 ml alkoholu, a na 200 ml soku w drinku brakowało 82 ml.

Inspektorzy ujawnili również, że menu i cenniki w lokalach nie odpowiadają rzeczywistości. Właściciele lokali serwują klientom nawet o połowę mniejsze porcje niż jest zapisane w menu. Np. klient otrzymał 90 g pieczywa zamiast deklarowanych 200 g. W innym przypadku porcja kurczaka ważyła o 25 g mniej, potem w trzech porcjach 150 g frytek brakowało niemal jednej trzeciej.

Innym grzechem barów i restauracji jest niewłaściwa segregacja towarów w chłodniach. Nie ma tam żadnych reguł: lody leżą obok mięsa hamburgerowego, kaszanka jest przechowywana z grzybami oraz z ciastem francuskim i mrożonymi warzywami.

Kontrolerzy wykryli także oszustwa przy wydawaniu paragonów fiskalnych. Często także zamiast konkretnych nazw potraw paragon zawiera ogólne stwierdzenie np. "dania barowe".

Właściciele lokali wg. kontrolerów oszukują również w samych nazwach potraw. Klient zamawiając "pstrąga z potoku" myśli, że otrzyma prawdziwą, świeżą rybę a nie zamrożonego pstrąga hodowlanego.

Nieprawidłowości dotyczą również pracowników lokali. Często nie mają oni aktualnych badań lekarskich.

W wyniku kontroli Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Katowicach nałożył na firmy gastronomiczne 4 mandaty, cztery wnioski trafiły do sądu. Na tym jeszcze jednak nie koniec, bo kontrole usług gastronomicznych nadal trwają.

Powyższe informacje nie są dobrą wizytówką dla tych kurortów cieszących się dużą popularnością wśród turystów. Restauratorzy zamiast czyhać na zysk powinni dbać o turystów, bo zgodnie z powiedzeniem "raz struty klient nie wraca!" nie ma co ryzykować.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij