Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Pechowe międzylądowanie na Okęciu

Aktualności: wszystkie

Na turystów, którzy wracali we wtorek do Polski z Teneryfy na Okęciu czekała niemiła niespodzianka. Przymusowo wzięli udział w półgodzinnej wycieczce po płycie lotniska.


Turyści, którzy wracali z Teneryfy wiedzieli, że nie ma bezpośredniego lotu do Katowic i czeka ich międzylądowanie w Warszawie. Mieli czekać pół godziny, aż samolot zostanie zatankowany oraz posprzątany. Na Okęciu wszyscy pasażerowie kontynuujący lot do Katowic zostali poproszeni o przejście do podstawionego autobusu. Myśleli, że odwiezie ich pod terminal, gdzie będą mogli coś zjeść, skorzystać z toalety czy przewinąć dzieci.
Około 50 pasażerów wzięło więc podręczne bagaże i udało się do autobusu, w którym były jedynie cztery siedzące miejsca.

Już w środku zostali poinformowani, że muszą pozostać w samolocie. Autobus krążył po płycie lotniska około 15 minut, po czym kierowca zatrzymał się przy samolocie, który nadal był tankowany i tam czekali kolejne 15-20 minut. W autobusie nie było wystarczającej liczby miejsc siedzących, dzieci zaczęły płakać, że są głodne, a podróżni mieli ze sobą jedynie podręczne rzeczy. - Po ponownym wejściu do samolotu próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś od obsługi lotu. Usłyszeliśmy tylko, że są problemy z "procedurami straży granicznej" - opowiada jeden z pasażerów.
Pasażerowie nie otrzymali żadnych wyjaśnień, dlaczego nie wpuszczono ich do hali terminalu.

Rzecznik Okęcia Artur Burak, nie potrafił odpowiedzieć na pytania mediów dotyczące zaistniałej sytuacji.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

Międzylądowania bywają niemiłe [2009-07-20 22:35 77.112.161.*]
czemu nie to nie dziwi? standard dla exima odpowiedz »