Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Podróż z Radomia do Warszawy - 7 godz. zamiast 2.5?

Aktualności: wszystkie

Podróż pociągiem z Radomia do Warszawa trawa zazwyczaj około 2,5 godz. Jednak pasażerowie, którzy w poniedziałek o godz. 15.45 odjechali z Radomia, spędzili w drodze znacznie więcej czasu…


- Ta podróż, to podróż przez mękę - oświadczył jeden z pasażerów, który w pociągu spędził ponad 7 godz. Pierwsza zaburzenie rozkładu jazdy pociągu, było w Warce. Ze względu na uszkodzoną przez drzewo trakcję zarządzono, ponad dwugodzinny postój. Nie wszyscy mogli skorzystać z komunikacji zastępczej, gdyż podstawiono za mało autobusów.

Kolejny felerny punkt miła miejsce w Hynowie. Tam okazało się, że w pociągu są pasażerowie, ale nie ma obsługi: ani maszynisty, ani konduktora! Pasażerowie więc znowu czekali. O godz. 22.00 nie dojechał na miejsce nikt z obsługi. Podobno, autobus, którym jechali maszyniści, popsuł się w drodze.

Kolejny postój to Piaseczno! Z jakich przyczyn - nie wiadomo? Nie znamy też dokładnie, o której pociąg dotarł na miejsce docelowe, a Radom i Warszawę przecież dzieli 100 km!




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

100 km [2009-10-15 10:29 148.81.137.*]
tak, 100km i 2,5h jazdy! Przecież to jakieś żarty! Jesteśmy jeszcze w średniowieczu chyba! odpowiedz »

orto [2008-07-27 18:08 79.185.208.*]
Nie Hynowie a Chynowie jeśli już! odpowiedz »

Podróż z Radomia do Warszawy [2008-03-18 21:35 83.13.204.*]
Tylko w Polsce może się to zdarzyć. :) odpowiedz »

xxx [2007-06-23 16:30 83.28.90.*]
do bani jechac 100 km w siedem godzin a przeciez to srodek europy odpowiedz »

awaria... [2009-05-01 12:50 213.158.199.*]
Racja, daleko nam do Europy...
Ja sie wczoraj wybrałam w podróż do Radomia. Do pociągu wsiadłam 20.40 na stacji PKP Jeziorki, kupiłam u konduktora bilet, zdążyłam przejechać kilka stacji i pociąg stanął w Czachówku Górnym (dziura zabita dechami). Staliśmy tam trochę... a w miedzyczasie dowiedzieliśmy się że nie będzie ani komunikacji zastępczej ani nie ruszy pociąg poki nie naprawią zerwanej trakcji (chyba na trasie Warka Strzyżyna). W koncu poprosiliśmy konduktora żeby zapytał czy jest możliwość zeby pojechać pośpiesznym. Całe szczęscie się udalo (ale też nie bez problemów, ale w końcu chyba się kierowca zlitował nad nami). Pośpiech podjechał do Czachówka i zabrał tych co chcieli jechać do Radomia. Pojechaliśmy przez Dęblin. Po 22 wyjechaliśmy stamtąd a w Radomiu byliśmy około 1:15. Podróż trwała... niech każdy sobie policzy ile, bo ja nie mam jeszcze na to siły :(
POZDRAWIAM nasze PKP i dziekuje za udostępnienie pociągu, gdyż kto wie, moze do tej pory byśmy stali w polu...
odpowiedz »

100 km [2009-10-15 10:29 148.81.137.*]
tak, 100km i 2,5h jazdy! Przecież to jakieś żarty! Jesteśmy jeszcze w średniowieczu chyba! odpowiedz »