Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

W Japonii pasażer ma inne wymagania

Aktualności: wszystkie » atrakcje turystyczne

Ponownie opóźniła się dostawa "Liniowców Marzeń" do Lotu. Nasz narodowy przewoźnik od kilku lat planuje uruchomienie nowych połączeń na trasach azjatyckich, dlatego duże nadzieje wiąże z otrzymaniem już dawno obiecanych Dreamlinerów.


Początkowy termin dostawy miał nastąpić w październiku 2008, ale firma Boeing wciąż go przesuwa. Prawdopodobnie LOT pierwszą maszynę otrzyma dopiero w przyszłym roku, a koncern lotniczy zapewne wyśle w najbliższych dniach do przewoźnika list w tej sprawie.

Jednak LOT zachęcony poprawą swojej sytuacji finansowej - od stycznia do końca września odnotował o 11 procent więcej pasażerów w lotach rozkładowych (bez czarterów), natomiast liczba pasażerów latających w klasie biznes wzrosła aż o 21 procent - postanowił nie czekać dłużej na nowoczesne Boeingi 787 i uruchomić już w przyszłym roku połączenie do Pekinu.

- Obecnie trwają rozmowy z Rosjanami na temat możliwości przelotów nad Syberią i na temat dobrych slotów (czyli czasów startów i lądowań samolotów) na lotnisku w stolicy Chin. To właśnie problemy z przelotami nad Syberią i slotami sprawiły, że uruchomione połączenie do Pekinu w 2008 roku szybko zostało zamknięte - mówił na konferencji prezes LOT'u Marcin Piróg.

Niestety brak Dreamlinerów komplikuje uruchomienie innych nowych tras np. do Tokio. - Otwarcie połączenia do Tokio w przyszłym roku jest opcją, jednak nie chcemy otwierać tego połączenia ze starszymi samolotami typu Boeing 767, bo w Japonii pasażer ma inne wymagania - powiedział Piróg.

Opóźnienia Boeinga sprawiają, że nazwa "Liniowce Marzeń" brzmi jak cyniczna metafora oznaczająca, nic innego jak to, że linii lotniczych, w tym i LOTu, na razie Boeingi 787 pozostaną wyłącznie w sferze marzeń i fantazji.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi: