Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Raport AUC: linie lotnicze nie przejmują się zagubionymi bagażami pasażerów

Aktualności: wszystkie

Według najnowszego raportu brytyjskiej organizacji Air Transport Users Council, linie lotnicze ewidentnie nie przejmują się skargami pasażerów na zagubiony bagaż. AUC właśnie opublikowała raport na podstawie 2 tys. skarg pasażerów, z którymi przewoźnicy obeszli się niesprawiedliwe - donosi "Dziennik".


Obecnie zasady odszkodowania za zagubienie walizki są regulowane konwencją montrealską z 28 maja 1999 r. Według tego przepisu pasażer ma prawo żądać pieniężnej rekompensaty za zgubioną walizkę na podstawie wartości jej oraz spakowanych w niej rzeczy.

Jednak w większości przypadków linie lotnicze nie biorą poważnie skarg klientów. I w praktyce trudne jest otrzymanie odszkodowania za utratę bagażu w wysokości wartości utraconych rzeczy. Pasażerom linie powinny wypłacić do 1049 funtów (1000 międzynarodowych jednostek walutowych SDR) za zagubiony bagaż. W wielu przypadkach jednak opłata ta jest zmniejszana, a linie lotnicze nalegają, by pasażer przedstawił rachunki i paragony za każdy przedmiot, który znajdował się w feralnym bagażu. Co więcej, nawet jeśli pasażer przedstawi kwity, przewoźnicy nie biorą ich pod uwagę, sugerując, że wartość uległa zmniejszeniu w związku z upływem czasu.

Twórcy raportu uważają takie traktowanie pasażerów jest tym bardziej niewłaściwe. Zwłaszcza, że z roku na rok ginie coraz więcej bagaży. W 2007 roku zagubiono 42 mln, w 2006 r. 34 mln, w 2005 - 30. Ponieważ liczba pasażerów linii lotniczych ma podwoić się w przeciągu najbliższej dekady, szacuje się, że w 2019 r. zaginie 70 mln walizek.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

Zagubienie bagażu przez przewoźnika jest bardzo częste [2009-03-18 14:37 83.15.101.*]
Słowo 'zagubiony' powinno być zastąpione słowem 'ukradziony'. Zagubiony faktycznie bagaż to taki, który nie ma żadnego identyfikatora, a to jest niezbyt prawdopodobne: urwała się jednocześnie rączka i obie nalepki z kodami paskowymi? Poza tym walizki zazwyczaj mają kieszonkę adresową i podróżni ją wykorzystują. Po prostu nikomu się nie chce za to brać, bo taka dodatkowa praca kosztuje, a prościej jest wypłacić co bardziej namolnym klientom odszkodowanie. To jest niestety normalne w obecnym świecie, w każdej branży. Swoją drogą: ciekawe co się dzieje z tymi tysiącami walizek z Terminal V, które jakaś włoska firma miała dostarczyć właścicielom... odpowiedz »