Zielonogórskie oddziały paszportowe w ostatnich dniach 2006 roku były oblężone przez klientów.
- Dziennie przyjmujemy nawet 250 petentów, którzy zarówno składają wnioski, jak i odbierają już gotowe dokumenty - mówi Wacław Hansz, kierownik oddziału. - Zwiększona ilość osób w urzędzie spowodowana jest tym, że wielu zielonogórzan przyjechało do kraju z zagranicy i okres świąteczno-noworoczny chce wykorzystać do wyrobienia nowego paszportu tłumaczy Hansz.
- Większość wyjechała na podstawie dowodu osobistego. Za granicą znaleźli pracę, ale żeby wszystko zalegalizować, potrzebny jest paszport, stąd tylu chętnych - dodaje Hansz.
Dodatkowo utrudnieniem dla petentów są robotnicy, którzy remontują część budynku, która łączy Starostwo Powiatowe i Urząd Marszałkowski.