Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

PPL oddaje lotnisko w Balicach!

Aktualności: wszystkie

Jest szansa na przejęcie lotniska w Balicach przez samorządy Krakowa i Małopolski wraz z prywatnym inwestorem. Do tej pory, takie rozwiązanie nie wchodziło w grę, gdyż nie zgadzał się na to PPL.


"Nie będziemy się sprzeciwiać sprzedaży udziałów samorządom. Nie jesteśmy na siłę przywiązani do władzy we wszystkich lotniskach, więc możliwe są różne formy "regionalizacji". Podkreślam jednak, że lotnisko to droga zabawka, a większość polskich portów jest na minusie" - mówi rzecznik PPL Edyta Mikołajczyk.

Krakowski Port Lotniczy jest jednak jednym z nielicznych, który jest na plusie. Co sprawiło więc, że PPL zmieniły zdanie? Mówi się, że jest to efekt rozmów władz Krakowa z ministrem infrastruktury, szefem ULC i prezesem PPL. Dodatkowo prezydent Krakowa, przygotował już koncepcję przejęcia portu.

Jaka to koncepcja? Prezydent chce, aby poprzez dokapitalizowanie spółki zwiększyć w niej rolę samorządu. Wspólnikiem zostać może też Agencja Mienia Wojskowego, która aportem wniesie do spółki rezygnację z pobierania czynszu za dzierżawę terenu. "To bardzo wartościowy wkład, bo dziś czynsz za m.in. pas startowy mocno wpływa na opłaty lotniskowe i wynik finansowy całego przedsiębiorstwa. Dodatkową wartością AWM może być poukładanie trudnej współpracy z wojskiem" - mówi pełnomocnik prezydenta ds. prawnych Andrzej Oklejak.

Jednak inwestorem nie ma być samorząd, a zagraniczna firma. "Samorządy nie są w stanie zapewnić potrzebnego kapitału. Zresztą - nie taka jest ich rola. Wystarczy, że będą języczkiem u wagi. Co by to miało oznaczać? Ustaliliśmy, że przyszły inwestor miałby prawdopodobnie 49 proc. udziałów (prawo lotnicze nie pozwala na większościowy udział zagranicznych firm w polskich lotniskach). Reszta należałaby do AMW i dzisiejszych udziałowców. Tyle, że miasto i województwo razem z inwestorem miałyby większość - dodaje pełnomocnik prezydenta.

Do inwestycji w Krakowie gotowe są cztery firmy: Copenhagen Airports (Dania), Vinci Airports (Francja), Morrison & CO (Nowa Zelandia) i Schwechat w Wiedniu. Warto zauważyć, że wszystkie te firmy związane są z lotnictwem. Zdaniem Andrzeja Oklejaka, firma musi mieć doświadczenie w tej branży, co zagwarantuje krakowskiemu lotnisku odpowiedni rozwój. Jak dodaje, przyszły inwestor nie powinien być także związany z konkurencyjnym dla Balic lotniskiem, co praktycznie wyklucza z tej bitwy Austriaków.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi: