TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Właściciel biura podróży czekał prawie rok na zgodę na umieszczenie szyldu formatu A4

Właściciel biura podróży Ernesto Travel potrzebował blisko roku na otrzymanie zgody, aby móc powiesić szyld wielkości kartki A4. Zaznacza - Dziś, biorąc pod uwagę całą tę historię, powiesiłbym po prostu swoją reklamę na dziko - czytamy w Gazecie Wyborczej.


W momencie gdy Mirosław E., właściciel biura Ernesto Travel zamierzał zawiesić swoją reklamę przy wejściu do budynku sióstr Klarysek przy ulicy Grodzkiej w Krakowie, w miejscu tym działały trzy inne firmy: adwokat, hurtownia artykułów religijnych oraz wydawnictwo.

Mirosław E. przyznaje - Ich reklamy tworzyły typową dla Krakowa pstrokatą mieszankę. Adwokat miał białą tablicę na lewym filarze barokowej bramy, wydawnictwo miało trzy zielone tabliczki na prawym filarze, a hurtownia tzw. stojak na chodniku. Na czas załatwiania formalności, ufając, że nie potrwa to dłużej niż 2-3 miesiące, przykleiłem na plastelinie małą tabliczkę Ernesto Travel pod szyldem adwokata.

W sierpniu ubiegłego roku właściciel biura po raz pierwszy napisał pismo o zgodę na zamieszczenie własnej reklamy do plastyka miejskiego oraz miejskiego konserwatora zabytków. Załączył projekt szyldu wraz z jego wizualizację na bramie. Jednak miesiąc później otrzymał odpowiedź odmowną. Mirosław E. wyznał - Nie za bardzo wiedziałem, co mam poprawiać, bo plastyk napisał, że treść szyldu nie jest zgodna z wymogami Ustawy o języku polskim, a gabaryty szyldu nie uwzględniają podziału architektonicznego portalu.

Właściciel biura poczekał aż przebywający na urlopie plastyk wróci do pracy i wówczas wyjaśni mu swoje uwagi. Następnie zamówił nowy projekt. Drugi wniosek o umieszczenie szyldu wysłał w październiku. Tym razem plastyk wyraził zgodę, ale miesiąc później zaprotestował konserwator zabytków, który zażądał "usunięcia wszystkich obecnych na bramie tablic i umieszczenie ich zbiorczo na murze ogrodzeniowym".

Właściciel biura opowiedział, że potem były święta, następnie rozmowy z siostrami Klaryskami oraz innymi przedsiębiorcami wynajmującymi lokale, aż w końcu zamówiono kolejny projekt. W marcu tego roku ponownie wysłano pisma do plastyka i konserwatora. Jednak po upływie miesiąca nie było żadnej odpowiedzi. Wówczas Mirosław E. interweniował w sekretariacie obu urzędników. Wyznał - Tym razem plastyk zażądał między innymi "projektu sposobów mocowań i kolorystyki nieużywanych płaszczyzn". Znów żadnej sugestii o co chodzi. Przed oczami stanęło mi widmo 10 lat straconych na prośby wysyłane do plastyka i przez niego odrzucane. Kilka tygodni szukałem projektanta, który spełniłby wszystkie życzenia. Złożyłem nowy projekt.

W czerwcu właściciel biura otrzymał z urzędu kolejne sugestie: "Nie dopuszcza się użycia białego koloru tła dla szyldów. Należy je zastąpić stalą nierdzewną lub mosiądzem. Ramka powinna mieć kolor naturalnego metalu lub kolor podłoża. Płaszczyzny nieużywane należy zastąpić płytką w kolorze muru".

Ostateczną zgodę właściciel Ernesto Travel otrzymał dopiero w lipcu tego roku. Przyznał, że cały proces spowolniła też poczta, która z miesięcznym opóźnieniem dostarczała urzędowe pisma.

Mirosław E. przyznaje - Za zgodę konserwatora zapłaciłem 80 zł. Aby wykonać tabliczkę wielkości kartki A4 zgodnie z dyrektywami plastyka wydałem 500 zł, cały szyld na 8 miejsc kosztował prawie 2000 zł. Myślę, że dzisiaj - biorąc pod uwagę całą tę historię - powiesiłbym po prostu swoją reklamę na dziko.

Jacek Stokłosa, plastyk miejski zaznaczył - Mieliśmy do czynienia ze szczególnym miejscem, otoczeniem jednego z najstarszych kościołów w Krakowie. Tam musiały być zastosowane szlachetne materiały: mosiądz, stal. Nie można było wieszać białych kartek. Poza tym, wszystko co w tym miejscu wcześniej wisiało, było nielegalne. Dodał - Z dokumentacji, którą ten pan zgromadził, jasno widać, że ja odpowiadałem w ciągu pięciu dni. Nie odpowiadam za funkcjonowanie poczty polskiej oraz pracę innych urzędów. A że moje komunikaty były niezrozumiałe… Gdyby od razu zwrócił się do fachowego projektant, ten zrozumiałby moje odpowiedzi.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
Ernesto Travel szyld kraków problemy ze zgodą na umieszczenie reklamy reklama zgoda pismo plastyk miejski Jacek Stokłosa konserwator zabytków odmowa projekt biura podróży szyldu reklamowy biuro w właściciel podrozy kamienicy zgodę o


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję