Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Irlandzkie hotele działają, bo utrzymują je banki

Aktualności: wszystkie » atrakcje turystyczne

W ciągu ostatnich dziesięciu lat hotele w Irlandii wyrastały jak grzyby po deszczu. Teraz jednak nadszedł czas kryzysu dla tej branży.


Bloomberg podał, że w ciągu tej dobrej dekady otwarto w Irlandii 200 nowych hoteli. Obecnie sektor hotelarski ma 7 mld euro długów, czyli jeden pokój jest zadłużony na 110 tys. euro.

Dziwne, że w tej sytuacji nie doszło do masowych upadków hoteli. Nie doszło, bo funkcjonują one dzięki kredytom i rządowej pomocy. Hotele obniżają ceny i liczą, że branża znów się ożywi.

Dla przykładu: Liam Carroll, irlandzki deweloper, trzy lata temu stworzył sieć hoteli w Dublinie. Obecnie prawie wszystko zajął komornik. Zamknięty jest też hotel Glashaus - symbol stolicy.

Banki jednak uważają, że korzystne jest przyznawanie kredytów hotelom na skraju bankructwa. Liczą one bowiem na zwrot kredytu i na rządową pomoc. Istnieje już specjalna agencja NAMA (National Asset Management Agency) utworzona po to, aby ratować banki przed plagą złych kredytów w kryzysie. Obecnie przejęła już 48% wszystkich kredytów. Dzięki temu hotele, zamiast trafiać w ręce komorników, którzy sprzedaliby majątek, nadal przyjmują gości.

Analitycy twierdzą, że to złe rozwiązanie, gdyż psuje rynek po przez nierówne traktowanie uczestników rynku.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

Nierentowne hotele w Irlandii [2010-09-09 13:39 80.52.226.*]
no ale przeciez masoneria ma zawsze racje, w koncu to nie jej pieniadze - tylko rzadu, a rzad = to najbiedniejsi i Polacy!, hurraa!!! odpowiedz »