TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Warszawa: Planowany hotel Qubus jednak nie powstanie

Przy ulicy Wawelskiej w Warszawie miał powstać hotel Qubus. Jednak nie powstanie, ponieważ inwestor o kilka godzin spóźnił się z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Hotelarze zaznaczają, że w żadnym innym mieście nie mieli takich problemów i zapowiadają ubieganie się o odszkodowania.


Qubus jest właścicielem kilkunastu hoteli położonych w największych miastach Polski. Działkę przy ulicy Wawelskiej 3c, znajdującej się przy ogródkach działkowych, sieć wzięła w wieczyste użytkowanie w 1998 roku. Miał tam powstać hotel z garażem podziemnym oraz kompleksem konferencyjnym. Właśnie na taką inwestycję zezwalały warunki zabudowy, które hotelarzom wydał ratusz. W maju 2001 roku firma złożyła wniosek o uzyskanie pozwolenia na budowę. Według przepisów rozpatrzenie takiego dokumentu powinno trwać maksymalnie dwa miesiące. Jednak Qubus musiał na odpowiedź czekać aż pięć lat. Przez ten czas zmienił się ustrój Warszawy i aż czterokrotnie prezydent miasta. Dodatkowo odpowiedź była odmowna. Urzędnicy argumentowali - Bo warunki zabudowy i zagospodarowania terenu są nieważne.

W Qubusie sprawdzili wszystkie stemple na zawiadomieniach i uznali, że ratusz się myli. Odwołano się do wojewody, który jednak utrzymał w mocy niekorzystną decyzję. Uzasadnił - Termin ważności decyzji o warunkach zabudowy minął o północy 28 maja 2001 roku. A wniosek o pozwolenie na budowę wpłynął kilka godzin po upływie tego terminu. Sprawa trafiła następnie do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który przyznał rację prezydentowi oraz wojewodzie. Jednak hotelarze zapowiadają dalszą walkę w sądzie.

Nie wiadomo, dlaczego udzielenie odpowiedzi zajęło ratuszowi aż pięć lat. Michał Borowski, naczelny architekt miasta w latach 2004-2006 przyznał - Nie pamiętam szczegółów tej sprawy, ale nie zdarza się, żeby inwestor od razu złożył kompletny wniosek. Wtedy urząd wzywa go do uzupełnienia dokumentacji i zaczyna rozpoznawać wniosek po jego skompletowaniu. Być może tyle czasu zajęło inwestorowi zbieranie dodatkowych dokumentów.

Artur Hajduk, prezes Qubusa irytuje się zaistniałą sytuacją - Gdyby w 2001 roku, kiedy składaliśmy wniosek o pozwolenie na budowę, zwrócono nam uwagę, że jesteśmy spóźnieni, wystąpilibyśmy o nowe warunki zabudowy i już pewnie byśmy budowali. Dziś nic nie możemy zrobić, bo przy Wawelskiej planuje się tereny zielone.

Jednak Michał Borowski uważa - Nikt w nieświadomości tej firmy nie trzymał. Spotkałem się z prezesami Qubusa w 2004 czy w 2005 roku i zapowiedziałem im, że nie ma mowy, żeby w tej lokalizacji hotel powstał. Dodał - W tym czasie trwały już prace nad opracowaniem planu zagospodarowania Pola Mokotowskiego.

Artur Hajduk zaznacza - Wyłożyliśmy na tę inwestycję prawie 5,5 mln zł i wciąż płacimy 180 tys. zł rocznie z tytułu użytkowania wieczystego. Rozważamy wystąpienie do sądu o odszkodowanie.

Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza podkreśla - Dziś nie byłoby możliwe, że nikt inwestorowi przez kilka lat nie mówi o popełnieniu błędu we wniosku.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
Warszawa Warszawie Wawelska Qubus inwestor pozwolenie na budowę odszkodowanie warunki zabudowy wniosek Michał Borowski Artur Hajduk plan zagospodarowania Tomasz Andryszczyk kłopoty hotelarzy z urzędnikami hotel w planowane hotele o




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję