TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter




Tajlandia bezpieczna dla turystów?

Od czwartku 22 maja w Tajlandii obowiązuje godzina policyjna, którą wprowadziła rządząca na terenie kraju Narodowa Rada Pokoju i Prządku. Początkowo w godzinach od 22 do 5 rano nikt nie mógł opuszczać domów, a sklepy i restauracje zostały zamykane.


Taki obrót rzeczy mocno odbił się na ruchu turystycznym. Turyści zaczęli odwoływać rezerwacje a biura podróży narzekały na brak klientów z zagranicy. Większość przedsiębiorców z sektora turystycznego skarżyła się na spadek obrotów.

Mimo tego, że w kraju życie toczy się niemal normalnie to wśród przedsiębiorców panuje niepewność. Deepak Ohri, dyrektor pięciogwiazdkowego hotelu Lebua powiedział, że w ciągu ostatnich 5 dni odwołano 650 rezerwacji w jego hotelu. Już teraz wprowadził w swoim obiekcie hotelowym promocję Stavcations, goście którzy zdecydują się na kolację oraz drinka w restauracji hotelowej, a zastanie ich godzina policyjna mogą liczyć na darmowy nocleg. "Jeszcze jeden taki tydzień, a zacznie się wojna cenowa. Ale jeśli wybuchnie wojna domowa, ceny hoteli nie będą miały znaczenia." - martwi się Ohri.

Aby uniknąć takiej sytuacji prezes Rady Turystycznej Tajlandii, Piyaman Tejapaibul skierował prośbę do rządzącej junty, o zawieszenie godziny policyjnej w turystycznych kurortach. "Każdy w tym kraju, zwłaszcza w sektorze turystycznym, liczy, że rządy wojskowe zostaną wkrótce zawieszone, a demokracja przywrócona." - zaznaczył w wywiadzie dla lokalnej gazety "Phuket Gazette".

Narodowa Rada Pokoju i Porządku przystała na prośby prezesa Rady Turystycznej i postanowiła skrócić godzinę policyjną. Od 28 maja trwa ona od północy do 4 rano. Jeden z brytyjskich turystów przyznał, że turyści sami zaczęli przesuwać godzinę policyjną i nie rozchodzili się do hotelowych pokoi po 22.

Dla Tajlandii turystyka jest jednym z głównych źródeł utrzymania. W ubiegłym roku ten dział gospodarki dawał 20% PKB. W branży turystycznej pracowało 2,6 mln osób. W ciągu ostatnich 6 lat liczba turystów, przyjeżdżających do Tajlandii wzrosła o 100%. W 2013 roku kraj ten odwiedziło 26 mln turystów, dzięki czemu Bangkok znalazł się wśród trzech najczęściej odwiedzanych miast na świecie.

Natomiast w ciągu ostatnich czterech miesięcy liczba turystów zmniejszyła się o 5%. Rządy innych państw monitorują na bieżąco sytuację, pięćdziesiąt z nich wystosowało ostrzeżenia dla swoich turystów. Żaden z nich natomiast nie wstrzymał wyjazdów do Tajlandii. Sami turyści przebywający w tajskich kurortach twierdzą, że nie odczuwają, że w kraju ogłoszony został stan wojenny. Życie toczy się jak zawsze, a na ulicach nie spotkali nawet żołnierzy czy policji. Tomasz Rosset z Polskiej Izby Turystyki podkreśla, że turyści przebywający w Tajlandii są bezpieczni.

W ubiegłym roku do Tajlandii wyjechało 350 tysięcy turystów z Polski.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
Tajlandia junta stan wojenny turyści turystyka pomoc przesunięcie kurorty hotele




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję