TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Fenomen greckiej restauracji

W dni meczowe, kiedy to grała Hellada, ulice centrum Warszawy stawały się biało-niebieskie, najbardziej grecką ulicą zaś stawała się Jasna.

Fenomenem wśród Greków stała się warszawska restauracja Paros mieszcząca się w niedalekiej odległości od strefy kibica i zaledwie 4 km od Stadionu Narodowego.

Demis, jeden z kibiców, zapytany o to, czemu wybrał właśnie to miejsce na oglądnie meczu Grecja-Niemcy, odpowiedział: "Czuję się jak u siebie. Panuje tu dobra atmosfera, a jedzenie niczym się nie różni od tego z Wysp. Pozytywnie zaskakuje też wspólne kibicowanie z Polakami i ich przyjacielska postawa, choć przecież rywalizowaliśmy o wyjście z grupy". Nie tylko kibice, lecz także greccy dziennikarze szybko odnaleźli ulubione i stałe miejsce w obcym mieście i wracali tam niemal codziennie w coraz większym gronie.

Restauracją i jej popularnością wśród rodzimych kibiców szybko zainteresowały się największe greckie sportowe portale internetowe - Contra.gr, Sport24.gr i Sport.gr.

Jako pierwsza ukazała się informacja o tym, że Jacek Gmoch (były selekcjoner reprezentacji Polski) tuż przed meczem otwarcia Euro świętował właśnie w restauracji Paros. "Moje serce jest podzielone na pół. Kocham Grecję, a moją ojczyzną jest Polska" - mówił Gmoch. Obchodził tutaj 40 rocznicę ślubu z żoną oraz nadchodzący mecz pomiędzy jego dwoma ojczyznami. Oprócz jego syna, Pawła Gmocha, wywiadu udzielił także Spiros Koulouris - menedżer restauracji.

Opublikowane zdjęcia i informacja o pobycie Jacka Gmocha w Paros z pewnością przyczyniły się do wzrostu zainteresowania tym miejscem wśród greckich kibiców. Piłkarskie emocje osiągnęły apogeum po meczu Grecja-Rosja, a na ulicy Jasnej wybrzmiewały śpiewy i radość kibiców z Paros. Jak informuje portal Sport24.gr, świętujący w greckiej restauracji zatrzymywali przejeżdżających ulicą kibiców, w tym disco bus, i kierowali ich do Paros, gdzie zabawa trwała do rana.

Greckie media donoszą o przyjaznej atmosferze i dobrym przyjęciu kibiców w Polsce, natomiast warszawiacy chwalą Greków za niesamowitą energię i radość z każdego gola, którą było widać na ulicach. "Grecy są bardzo energiczni i żywo reagują na każdą strzeloną bramkę - mówi Aneta, która oglądała wszystkie mecze w polsko-greckim towarzystwie. - Tańce na stole to nieodłączny element zabawy. Szkoda, że nie zagrają w półfinale, przypuszczam, że wtedy Warszawa zobaczyłaby jeszcze więcej".

Po meczu z Niemcami Grecy powoli opuszczają Polskę. Warszawa ma nadzieję, że dzięki atmosferze podczas Euro Grecy będą tu wracać w celach turystycznych tak często, jak często Polacy odwiedzają w tych celach Grecję. Restauracja Paros natomiast dzięki mistrzostwom ugruntowała swoją pozycję prawdziwie greckiej wyspy w Warszawie.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
restauracja Warszawa restauracja grecka kuchnia grecka Grecy Grecja Paros w centrum Warszawy kibice portale sportowe popularność Jacek Gmoch Paweł Gmoch patriota patriotyzm Spiros Koulouris gastronomia zabawa impreza dobra kuchnia Euro 2012 Contra.gr Sport24.gr Sport.gr




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję