Subskrypcja





Szukaj







Aktualności dnia

Sytuacja polityczna w Kenii nie zniechęca polskich turystów

Aktualności: wszystkie » najnowsze

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca powstrzymywanie się od wyjazdów do Kenii. Napięta sytuacja w tym kraju nie zniechęca jednak polskich turystów - pisze Gazeta Wyborcza.


Przedstawiciele biur podróży twierdzą, że wysyłając swoich klientów do Kenii nie narażają ich na żadne niebezpieczeństwo. W niedzielę o godz. 9 rano z Okęcia odleci pełny samolot do Mombasy z polskimi turystami na pokładzie. - Tylko 13 osób zgłosiło chęć zmiany terminu albo miejsca wyjazdu - poinformował Piotr Henicz, dyrektor sprzedaży i marketingu biura podróży Itaka, które jest organizatorem czarteru. Nie zrezygnował także żaden z klientów biura podróży Neckermann. - Dziesięć osób z naszego biura jest w tej chwili w Kenii i nikt nie wyraził chęci powrotu. Mamy na miejscu swój serwis i monitorujemy sytuację - poinformowała Magda Plutecka-Dydoń, PR menedżer Neckermanna.

Nie wszyscy klienci są jednak zadowoleni. Pan Sławomir Berent czuje się jednak poszkodowany przez Itakę: - Wycieczkę kupiłem 18 grudnia, kiedy w Kenii było spokojnie. Teraz czytam o zamieszkach. Mam małe dzieci i boję się jechać - tłumaczy. Itaka umożliwiła mu rezygnację z wycieczki po potrąceniu rzeczywistych kosztów organizacji albo wylot w inne miejsce według aktualnej ceny katalogowej. - Proponują pobyt na Wyspach Zielonego Przylądka, ale musiałbym dopłacać - dodaje oburzony Berent.
- Biuro podróży może potrącić faktycznie poniesione koszty - potwierdza Aneta Styrnik z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jeżeli klient czuje się poszkodowany, może zwrócić się po pomoc do miejskiego rzecznika konsumentów.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(podaj jeśli chcesz być powiadamiany o nowych wypowiedziach w tym wątku, Twój e-mail nie jest ujawniany publicznie, ani nikomu udostępniany)


Tagi:


Komentarze:

Kenia - niebezpieczna dla turystów [2011-03-01 12:01 83.15.131.*]
Rzeczywiście A K T U A L N O Ś C I !!! MAmy 2011 a to jest z 2008. KPINY czy jak? odpowiedz »