Subskrypcja

Subskrypcja

Szukaj

Szukaj



Jak zachowują się klienci restauracji?

Zachowanie klientów w restauracjach trudno zdefiniować jednoznacznie. Jedni uważają, że to nic nadzwyczajnego, inni - że goście z czasem przechodzą samych siebie.


Popołudniowe spotkanie ze znajomymi. Dla wielu to dobra okazja, aby wyjść wspólnie na przysłowiowe piwo. Czy miły wieczór z perspektywy gościa, musi oznaczać udrękę dla restauratora? Poproszeni o opinię pracownicy lokali gastronomicznych w Trójmieście wskazują grzechy główne klientów.

Właściciele i personel są zgodni - największą zmorą jest alkohol, a właściwie nieumiarkowanie w jego spożywaniu. Do codzienności należą złośliwe uwagi czy niewybredne komentarze kierowane w stronę kelnerek. Do tego, jak twierdzą właściciele lokali, zdarzają się klienci wnoszący własny alkohol. W opinii pracowników to nie jedyne trudności związane z obsługą niekulturalnych gości. Zdarza się, że konieczne jest wypraszanie, bądź nawet wyprowadzanie trudnych klientów.

Trudnym tematem okazuje się też kwestia finansów. Jak podkreślają restauratorzy problemem nie jest oszczędność, tylko skąpstwo. Jako irytujące, określają oni komentarze, jakie pojawiły się na internetowych forach po zakończeniu akcji "Weekend za pół ceny". Klienci w często niewybrednych słowach przekonywali się nawzajem, że skoro w trakcie jednego weekendu można obniżyć ceny o połowę, to tak powinno być cały czas. Niewielu zważa na to, że aby funkcjonowanie obiektu gastronomicznego było rentowne, lokal musi na siebie zarabiać.

Zachowanie gości wiele pozostawia do życzenia jeszcze w obliczu jednego hasła - promocja. Zdaniem osób zatrudnionych w gastronomii, klienci nie czytają oferty ze zrozumieniem, co później rodzi nieporozumienia. Nagminne jest wręcz oczekiwanie zniżki na wszystko, podczas gdy w okazyjnej cenie można wybierać jedynie niektóre pozycje menu. Uciążliwe są również narzekania, że mimo promocji i tak jest ciągle za drogo, bo gdzie indziej można to samo zakupić taniej.

Negatywne opinie nie są jednak regułą. Szereg zapytanych o zdanie właścicieli restauracji uważa, że polski gość mimo drobnych grzechów da się lubić. W porównaniu z innymi, bardziej problematycznymi nacjami, Polacy okazują się być dobrymi klientami. Zabawa i spontaniczność wielu nie przeszkadzają w zachowaniu spokoju. Pozostawiane napiwki szereg pracowników uważa za wystarczające. W ich ocenie większość klientów barów, kawiarni i restauracji nie jest wcale problematyczna.

Z badań Instytutu Nauk Społeczno-Ekonomicznych wynika, że w przeciągu ostatnich trzech lat liczba osób jedzących na mieście wzrosła o połowę. Intensywny rytm życia, stres oraz nieustający brak czasu powodują, że wyjścia do restauracji bądź pubu zaczynają być traktowane nie tylko jako okazja do skosztowania dobrego jedzenia, ale także szansa na zacieśnienie więzi towarzyskich.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij