TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Spór o utworzenie narciarskiego kompleksu na Butorowym Wierchu

Władze gminy Kościelisko chcą, aby Andrzej Bielawa, zakopiański biznesmen zbudował narciarski kompleks na Butorowym Wierchu. Jednak Paweł Murzyn, wicedyrektor Polskich Kolei Linowych uważa, że jest to działanie na szkodę ich spółki.


Andrzej Bielawa, który jest wielokrotnym mistrzem Polski w narciarstwie alpejskim i byłym trenerem polskiej kadry wyznał - PKL miały kilkanaście lat, żeby się dogadać z ludźmi i stworzyć stację narciarską z prawdziwego zdarzenia na Butorowym Wierchu. Jak tego nie potrafiły, to niech teraz nie przeszkadzają, odsprzedają kolejkę, a ja urządzę tutaj drugą Polanę Szymoszkową.

Już w zeszłym roku Bielawa zainteresował się stokiem w Kościelisku. Dodatkowo do inwestycji zachęcił go sukces kolejki krzesełkowej, którą uruchomił w Małym Cichym. Bielawa wyjaśnia - Aż mnie nosi, jak patrzę na tę pustą górę. Nadaje się idealnie do narciarstwa. Jest wyższa od sąsiedniej Gubałówki z piękną panoramą na Tatry.

Butorowy Wierch góruje nad Kościeliskiem. Prowadzi z niego malowniczy Szlak Papieski na niższą o kilkadziesiąt metrów Gubałówkę. W 1976 roku PKL wybudowały w tym miejscu kolej krzesełkową. Jednak nartostradę zamknięto w latach dziewięćdziesiątych po protestach i przegrodzeniu działek przez kilku właścicieli. Próby dogadania się z gospodarzami nie przyniosły żadnych rezultatów. Kilka lat temu gmina zaproponowała mieszkańcom założenie spółki Trasa Narciarska, która podpisałaby umowę dzierżawy stoku z PKL. Do wspólnej firmy zachęcał także obecny wójt Kościeliska Bohdan Pitoń. Nic to jednak nie dało.

Wójt Pitoń przyznał - Przystało 99% właścicieli ziemi, ale zabrakło zgody dwóch, bez których całe przedsięwzięcie nie miałoby sensu.

Właśnie w stacji narciarskiej na Butorowym Wierchu wójt widzi największą szansę na rozwój turystyczny gminy. Dlatego też poparł on Bielawę. Wójt wystosował nawet list do mieszkańców, w którym przekonywał o korzyściach z prywatnej inwestycji. Poparcie władz gminy skłoniło wielu mieszkańców do sprzedaży i wydzierżawienia działek Bielawie.

Przedsiębiorca nie ujawnia jednak, ile osób podpisało z nim umowy. Zdradza tylko - PKL nie ma już prawa do niektórych podpór i działek. Bielawa nie wyklucza budowy dodatkowych wyciągów i obejść, gdyby nie udało się dogadać ze wszystkimi właścicielami. W planach ma również połączenie instalacji narciarskich na Butorowym Wierchu z okolicznymi miejscowościami. Zapowiada też - Chcę skopiować to, co zrobiłem w Cichym Małym.

Jednak ambitne plany biznesmena zaniepokoiły władze PKL. Wicedyrektor Murzyn poinformował - To gangsterska praktyka. Nie może być tak, że jeden podmiot z poparciem gminy próbuje zniszczyć drugi. W odpowiedzi na działanie Bielawy, państwowa firma także zaczęła wykup ziemi. Murzyn zapowiada - Jesteśmy większym właścicielem ziemi na Butorowym Wierchu. Bez naszej zgody żadna trasa narciarska nie powstanie. Jeśli władze Kościeliska utrudnią nam działalność, to sprawa skończy się w sądzie i dalej będzie pat inwestycyjny na stoku.

Wójt Pitoń przyznaje, że popiera działania prywatnego przedsiębiorcy, ale tak samo jak inne inicjatywy korzystne dla gminy. Poinformował - Dla mnie wszystko jedno, czy stacja będzie państwowa czy prywatna. Na Butorowym jest miejsce dla wszystkich. Bez zgody nowej spółki i PKL nie powstanie tam żaden kompleks narciarski.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję