TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Krakowianie skarżą się na pijanych Anglików!

Można usłyszeć coraz więcej skarg na zachowanie pijanych Anglików, przebywających w Krakowie. Często problemy zaczynają się już na lotnisku. Niedawno pilot samolotu z Londynu zastanawiał się nad awaryjnym lądowaniem, gdyż 15 pasażerów chciało wcześniej wysiąść.


W ostatnim czasie pijanych turystów z wysp jest coraz więcej. Wojciech Kozdronkiewicz, przewodniczący rady I Dzielnicy narzeka - Tanie linie lotnicze przywożą do nas "turystów czwartej kategorii", którzy chcą się tylko wyszumieć. I trudno się dziwić. W Wielkiej Brytanii czy Irlandii puby zamykają o godzinie 23, a u nas kilka razy tańszy alkohol można pić na umór przez całą noc.

Jeszcze jakiś czas temu turyści z wysp odwiedzali Pragę i Budapeszt. Teraz odkrywają Kraków. Wynajmują najtańsze hotele w mieście. Nie są zainteresowani zwiedzaniem zabytków, tylko nocnym pobytem w knajpach.

Najbardziej niegrzeczni są ludzie młodzi. Do niektórych lokali nawet nie są już wpuszczani, aby nie odstraszać innych klientów. Bardzo często nawet taksówkarze odmawiają im kursów. Sikanie do kufli po piwie, głośne śpiewy oraz natrętne zaczepianie dziewczyn jest standardowym zachowaniem wyspiarzy podczas nocnych imprez. Kelnerki nie chcą obsługiwać rozochoconych gości. Studentka zatrudniona w kawiarnianym ogródku na Rynku wyjaśnia - Ile można słuchać wulgarnych komentarzy i chamskich propozycji?

Problemy z rozbawionymi Anglikami zaczynają się już na lotnisku. Pracownik KRK Airport Services, firmy, która zajmuje się obsługują pasażerów i samoloty na lotnisku w Balicach wyznał - Potrafią powiedzieć po polsku "na zdrowie", "dwa piwa" i "kocham cię". Ale często nie potrafią znaleźć paszportu. Najwięcej kłopotów mamy z Anglikami, którzy przyjeżdżają na wieczory kawalerskie i pijani wysiadają już do samolotów.

Zdarzają się też przypadki, że pasażer zasypia podczas odprawy paszportowej albo na taśmie z bagażami. Pracownicy lotniska opowiadają - Niedawno mieliśmy sygnał od pilota lecącego z Londynu, że rozważa awaryjne lądowanie, bo na pokładzie ma 15-osobową grupę pijanych pasażerów, którzy postanowili wcześniej wysiąść. Załodze udało się na szczęście spacyfikować towarzystwo. Na lotnisku podstawiliśmy specjalny autobus. Natychmiast trafili w ręce straży granicznej i policji. A pilot wpisał całą piętnastkę na czarną listę, żeby już nigdy z nimi nie latać.

Za spowodowanie zagrożenia w ruchu lotniczym grożą surowe kary, a nawet więzienie. W Krakowie, na czas piłkarskich mistrzostw świata został powołany przez policję specjalny pluton, który znajdował się na lotnisku i zatrzymywał pijanych podróżnych. Była to wspólna inicjatywa Urzędu Lotnictwa Cywilnego i policji na wszystkich międzynarodowych portach lotniczych.

Pracownicy lotniska zaznaczają, że podróżni upijają się już przed wejściem na pokład samolotu - Kupują alkohol w sklepie bezcłowym. Mogą go wypić na pokładzie, ale często opróżniają butelki jeszcze przed wejściem. Decyzja o niewpuszczeniu ich do samolotu w ostatniej chwili to konieczność wycofania bagażu. I opóźnienia.

Jednak krakowskie statystki policyjne i izby wytrzeźwień przeczą codziennym obserwacjom. W tym roku w placówce przy ulicy Rozrywki trzeźwiało tylko 30 cudzoziemców. W większości byli to goście z Wysp Brytyjskich i Irlandii. Wyspiarze stanowili też najliczniejszą grupę wśród 14 cudzoziemców odnotowanych od czerwca przez śródmiejską policję za przestępstwa i wykroczenia. Szefowa izby wytrzeźwień wyznaje - Pijani cudzoziemcy z reguły sami opiekują się kolegami, którym urwał się film.

Nadkomisarz Robert Strzelecki, zastępca komendanta I komisariatu policji podkreśla - Rachunki za szkody zwykle regulują bez zmrużenia oka.

Kary uniknął młody Anglik, który na początku czerwca spacerował po samochodach zaparkowanych na ulicy Miodowej, a także zniszczył bramę do kamienicy. Za wszystkie szkody zapłacił, a właściciele wycofali sprawę z policji. Irlandczykowi, który podczas papieskiej pielgrzymki nago pokazywał się w hotelowym oknie w pobliżu krakowskiej kurii postawiono zarzut nieobyczajnego zachowanie. Nie pomogły mu nawet tłumaczenia, że z roztargnienia zapomniał się zasłonić.

Nadkomisarz Strzelecki przyznał - Cudzoziemcy to ciągle niewielki ułamek sprawców przestępstw i wykroczeń. Znacznie częściej sami padają ich ofiarą.

Podobnie uważa Monika Jarosz, rzeczniczka krakowskiej straży miejskiej. Jednak w ostatnim czasie straż zwraca większa uwagę na obcokrajowców i nie traktują ich już bardziej ulgowo. Rzeczniczka SM podkreśla - Młody Polak czy Anglik musi tak samo przestrzegać porządku.

Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki również nie zauważyła poważniejszego problemu z pijanymi cudzoziemcami - Młodzi ludzie na całym świecie lubią czasem zaszaleć, ale jak na tę masę osób, która nas odwiedza z zagranicy, to ekscesów jest zaskakująco mało.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
Kraków Krakowianie Anglicy Wielka Brytania alkohol pijani turyści z Anglii Wojciech Kozdronkiewicz Irlandia Balice izba wytrzeźwień policja Robert Strzelecki Monika Jarosz Brytyjczycy wieczory kawalerskie airport services do w Krakowie pijanych anglików przewoz alkoholu najtańsze


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję