TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Gastronomiczny humor na Święta

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chcielibyśmy nieco zrelaksować naszych czytelników i przedstawić kilka humorystycznych sytuacji z restauracjami, barami, fast foodami i klientami w roli głównej.


*McDrive - wysokość samochodu nie może przekraczać 2,75 m.
- Poproszę dwa McDrivery za 2,75.
- Ale my nie mamy nic za 2,75...
- Przecież mają państwo reklamę jak się podjedzie, więc chcę te dwie kanapki.

*Pracuję na bramkach autostradowych. Pewnego dnia jadąc do pracy zaopatrzyłem się w Macu w dwie kanapki i colę na wynos.
Podjeżdża klient.
Ja: - Dzień dobry!
Klient: - Dzień dobry! Poproszę dwa hamburgery i dużą colę.
Ja: (wyciągając torebkę z jedzeniem) - Razem 10,90.
Klient: - Yyy... bo ja żartowałem...

*Klientka: - Proszę kawę po wiedeńsku (z bitą śmietaną), ale czy może być z mlekiem?
Ja: - Owszem, ale kawa sama w sobie jest już wyposażona w ubielacz w postaci bitej śmietany.
Na co klientka niskim głosem, prężąc się wdzięcznie:
- Tak, ale ja od razu wyjem bitą śmietanę. Ja bardzo lubię bitą śmietanę.

*Klientka zamówiła sobie kawę espresso (to taka podawana w maleńkich filiżankach, bardzo mocna; podaje się do niej wodę w małej szklaneczce - tak gwoli wyjaśnienia). Przynoszę do stolika:
Ja: - Proszę bardzo, espresso dla pani, życzę smacznego.
Klientka: (patrzy zbaraniałym wzrokiem to na ten zestaw, to na mnie) - Ale ja tego nie zamawiałam! Co to jest???
Ja: - espresso, zgodnie z pani zamówieniem
Klientka: - Ale mi chodziło o takie z mlekiem i taką pianką gęstą na górze!
Ja: - Ma pani na myśli cappuccino?
Klientka: - No właśnie, proszę mi to wymienić!
Ja: - Dobrze, ale będzie pani musiała zapłacić za oba zamówienia.
Klientka: - Jak to? Dlaczego mam płacić? Niech mi to pani wymieni! A czy zapłacę, to się zastanowię, bo to pani mnie nie poinformowała co ja zamawiam, a to jest pani obowiązek!

*W klubie, w którym bywam, przy barze zawsze jest kolejka. Barmanka uwija się jak może, ale widać, że jest ciężko.
Słyszę jak dwóch chłopaków obok komentuje niezbyt kulturalnie (zresztą niczego sobie) biust barmanki.
- Stary, ale ta barmanka ma cycki...- mówi pierwszy.
- No... - niezbyt elokwentnie potwierdza drugi.
Nagle barmanka podnosi wzrok znad przygotowywanego właśnie drinka:
- A słuch jaki dobry... - odpowiedziała.
Mimo,że kilka minut stali już w kolejce i właśnie miała ich obsłużyć, zwiali spod baru.

*Pracowałam w wakacje w pubie w dość obleganym przez turystów miasteczku.
Jestem na ogródku. Podchodzi facet w garniaku, tak po 50., rzuca mi stówą. "Piwo proszę, tylko szybko, bo ja z WARSZAWY jestem!".
Trudno mi opisać satysfakcję jaką odczułam stwierdzając że piwo w beczce się kończy i muszę podpiąć nową...

*Pracowałam kiedyś w restauracji. Środek lata, upał, masa klientów. Obsługuję stolik przy którym siedzi dwóch [M]ężczyzn. Zjedli obiad. [J]a proponuję im deser - puchar lodowy.
[J]: - To może deser? Mamy pyszne lody.
[M]: - Eee.. nie mamy czasu czekać. (widząc zamieszanie przy barze)
[J]: - Ale ja panom zrobię loda.
[M]: - (po dłuższej chwili) A jak ma pani na imię?

*Pracowałem w pizzerii przez wakacje i teraz pracuje tam kolega, wiec nieraz do niego wpadam (dodam ze znam cala obsługę). Pewnego razu siedząc z kumplem przy stoliku przekomarzałem się z koleżanką także pracująca tam (niska dziewczyna, a ja wysoki):
[K]:Jeszcze słowo, a wstanę!
[Ja]:No dawaj! Stan ze mną oko w oko!

Źródło:piekielni.pl




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
gastronomiczny humor na Święta z restauracjami barami fast foodami klientami w roli głównej humor żarty




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję