TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Legenda o Angelice, której nie znają nawet mieszkańcy

Podanie o Angelice, stanowi jedną z atrakcji turystycznych w programie przygotowanym dla obcokrajowców. Paradoks w tym, że nie słyszeli o niej nawet bydgoszczanie.


Wieczorna inscenizacja na moście, przygotowana dla zaproszonych z Rosji gości, trwała kilka minut. Zatem chyba tylko oni będą kojarzyć to miasto z tajemniczą Angeliką. Inscenizacja legendy, stanowiła część trasy turystycznej, którą zaoferowano uczestnikom turystycznego forum z Rosji. 80 przedstawicieli biur podróży, dziennikarzy i urzędników zwiedzało Bydgoszcz zgodnie z planem ułożonym przez firmę Visite.pl i ByLOT. Na moście Sulimy-Kamińskiego pojawili się rycerze w lśniących zbrojach, a potem dołączyła tajemnicza kobieta. Dopiero po odczytaniu przez lektorkę w języku rosyjskim wyjaśnienia, okazało się, iż jest to bydgoska legenda. Jednak nikt spośród bydgoszczan o niej nie słyszał. - O Twardowskim, to słyszałam. A to polska legenda? - oświadczyła Janina Stryszyk. - Moja babcia opowiadała mi różne ciekawe podania dotyczące na przykład nazw dzielnic. O Angelice pierwsze słyszę - zdradził zdziwiony Jacek Malinowski

Postać nieznanej bydgoszczanom Angeliki, opisana jest w książce Legendy i przypowieści. - Jest to opowieść o księżniczce, córce okrutnego Karola. Postanowiła uwolnić z lochu młodego rycerza Jarosława. Jarosław wrócił po nią ze swoją drużyną. Jednak na jego drodze stanął tajemniczy rycerz w czarnej zbroi, który dopadł Jarosława i po zaciętej walce go zabił. Angelika z okna obserwowała całą bitwę. Gdy zobaczyła śmiertelnie ugodzonego ukochanego, zrozpaczona wyrwała miecz i zabiła tajemniczego czarnego bojownika. Kiedy zdarła mu przyłbicę, poznała ojca. Odtąd ukazywała się każdej nocy w białych szatach ze skrwawionym mieczem w ręku na zamku bydgoskim. Miała pokutować tak długo, aż budowla nie zniknie - wyjaśnił współautor książki Jerzy Derenda. Podanie to, wzorowane na styl zachodni, przypomina nic innego jak, legendy o Białych Damach.

- Teraz każdy może wymyślić sobie legendę i ją promować. Wątpię, czy to ma sens - wykorzystywanie takich zmyślonych legend w celach promocyjnych mija się z celem - oświadczył Hubert Czachowski z toruńskiego Muzeum Etnograficznego. Podobnie uważa kulturoznawca Mirosław Zapendowski. - Najważniejsza jest w tym momencie tradycja. Skoro legenda o Angelice nie jest znana bydgoszczanom, nie jest według mnie trafionym pomysłem na promocję - wyjaśnił. Wymyślane na siłę historie bywają z reguły żałosne. Czy chodzi o to, aby turysta zapamiętał treść podania nie kojarzą mu się z żadnym miejscem? tj. w przypadku Bydgoszczy - przebierańców na środku mostu?




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
Bydgoszcz promocja miasta legenda o Angelice Legendy i przypowieści współautor Jerzy Derenda atrakcje turystyczne inscenizacja legendy most Sulimy-Kamińskiego forum turystyczne turyści rosyjscy firma Visite.pl ByLOT Hubert Czachowski Toruńskie Muzeum Etnograficzne kulturoznawca Mirosław Zapendowski


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję