Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2005-11-28 do 2005-12-02
(rok 2005, tydzień 48)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2005-11-28 :::


Koleje planują modernizacje

Zobacz całość »
W ubiegłym tygodniu podpisano dwa szczególnie ważne zamówienia na projekty dotyczące modernizacji infrastruktury kolejowej.
Pierwszym dotyczy zmian sieci kolejowej w stolicy, czyli między innymi wybudowania nowej trasy do Okęcia. Plany połączenia są ambitne, gdyż część trasy ma nawet biec tunelem.
Drugi dotyczy modernicacji trasy Warszawa-Kielce. I choć skromniejsza, jest szczególnie ważna dla Radomia. Przygotowanie tej dokumentacji zajmie około 15 miesięcy, więc ewentualne prace będą mogły się rozpocząć na początku 2007 roku.

Zobacz całość »



Touroperator zapłaci za publikacje wyroku!

Zobacz całość »
Jeżeli tylko Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzi, że zapisy we wzorcach umów z konsumentami są niedozwolonymi klauzulami umownymi, to treść wydanego przez sąd orzeczenia podlega publikacji, a należność za publikację jest wliczana do kosztów procesu, czyli w praktyce uiszcza ją przedsiębiorca.
Takie właśnie stanowisko wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie łódzkiego touroperatora Trade & Travel Company sp. z o.o.
Sąd stwierdził, iż biuro podróży Trade & Travel Company sp. z o.o stosowało we wzorach umów z klientami niedozwolone klauzule umowne, w postaci m.in. ograniczania odpowiedzialności biura za sprzedających wycieczki agentów, czy też za zmniejszonego zakresu gwarancji przy ofertach last minute.
Podejmując decyzję, sąd nakazał publikację całego wyroku na koszt biura podróży w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Dla touroperatora jest więc to kolejna składowa kosztu procesu, gdyż koszty wydrukowania sentencji wyroku (bo samego uzasadnienia się nie publikuje) to - w zależności od długości jej treści - od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Biuro Trade & Travel Company sp. z o.o. złożyło apelacje od wyroku, kwestionując zarówno treść merytoryczną wyroku, jak i punkt orzeczenia mówiący o obowiązkowej publikacji całego orzeczenia na jej koszt. Sąd Apelacyjny jednak nie zgodził się z żądaniami touroperatora, argumentując, że zgodnie z art. 479 44 § 1 kodeksu postępowania cywilnego nie można zrezygnować z publikacji prawomocnego wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
Sąd podkreślił również, iż koszty publikacji wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym to niejedyna konsekwencja uznania klauzuli stosowanej przez firmę we wzorze umowy z konsumentami za niedozwoloną. Zakazana klauzula, stosowana w umowach touroperatora trafi też bowiem na czarną listę, czyli do specjalnego rejestru prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Wyrok jest prawomocny.

Zobacz całość »



Fałszywy alarm na krakowskich Balicach

Zobacz całość »
27 listopada 2005 roku, na lotnisku w Balicach zauważono podejrzany samochód. W środku pojazdu widoczne były kable prowadzące od maski samochodu do umiejscowionego w tyle ładunku, przykrytego kocem. Podejrzany samochód toyota yaris verso na belgijskich numerach rejestracyjnych stał na parkingu lotniska na wysokości budynku Cargo.
Zaalarmowano policję, sprowadzono na miejsce psa wyspecjalizowanego w wykrywaniu niebezpiecznych ładunków. Na lotnisko przyjechali antyterroryści-pirotechnicy i policjanci z oddziałów prewencji. Zablokowano wjazd do portu lotniczego, ale ruch lotniczy odbywał się normalnie.
Po tym jak pies trzykrotnie wskazał, iż w samochodzie mogą znajdować się materiały wybuchowe, sytuacja została uznana za poważną.
Po otwarciu samochodu okazało się jednak, iż w przodzie samochodu zamontowana została kamera do rejestrowania przebiegu jazdy, która była połączona kablami ze sprzętem do nagrywania, znajdującym się z tyłu samochodu. Oprócz tego w samochodzie nie było nic niebezpiecznego.
Policja we współpracy z Interpolem ustaliła, iż podejrzany samochód został wynajęty w Belgii. Nie udało się natomiast ustalić danych osoby, która go zaparkowała przed lotniskiem.

Zobacz całość »



Olsztyńska IT zapadła w zimowy sen?

Zobacz całość »
Wojewódzkie Centrum Informacji Turystycznej w Olsztynie działa obecnie w bardzo okrojonym zakresie. Turyści mogą odwiedzać je tylko od poniedziałku do piątku w godz. 8-16.
- Trochę bez sensu, że w sobotę i niedzielę niczego się nie mogłam dowiedzieć ani dostać żadnych materiałów - mówi mieszkanka Ełku, która przyjechała do Olsztyna na weekendowy wypoczynek.
Dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiej Organizacji Turystycznej, Elżbieta Zawadzka uważa jednak, że punkt informacji turystycznej jest otwarty we właściwych godzinach, gdyż od września w weekendy przychodzą do niego tylko pojedyncze osoby i to głównie z Olsztyna. W takiej sytuacji nie ma więc sensu, żeby punkt funkcjonował w sobotę i niedzielę. Również w dni powszednie punkt informacji odwiedza niewielu interesantów. A ci, którzy przychodzą, to zwykle olsztyniacy, pytający o kartę turystyczną. Zdaniem Elżbiety Zawadzkiej sezon turystyczny w Olsztynie trwa w praktyce od czerwca do połowy sierpnia.
Pomimo, iż turyści nie dopisują, zdaniem dyrektor Warmińsko-Mazurskiej Organizacji Turystycznej punkt informacji turystycznej w Olsztynie nie powinien być zamknięty aż do lata, gdyż właśnie teraz, w zimie jest mnóstwo pracy. Należy m.in. przygotować wydawnictwa, projekty i zebrać informacje dla turystów z myślą o kolejnym sezonie. A do tego potrzeba jeszcze więcej pracowników, niż jest obecnie zatrudnionych.

Zobacz całość »



Będzie nowa, skuteczna reklama stolicy?

Zobacz całość »
Rafał Olbiński, słynny polski plakacista, który stworzył już plakaty promujące Nowy Jork i Berlin, pracuje nad reklamą stolicy - entuzjastycznie pisze Życie Warszawy.
Rafał Olbiński to słynny polski plakacista. Pracuje on obecnie nad reklamą, która będzie promować Warszawę za granicą. Obraz przedstawiać będzie Syrenkę siedząca na huśtawce na tle Starego Miasta. Będzie on przyciągać turystów do Warszawy hasłem "Zakochaj się w Warszawie".
- Plakat jest już na ukończeniu. Przygotowuję jeszcze różne wersje językowe hasła. Na razie nie zdradzę efektów pracy - powiedział Życiu Warszawy Rafał Olbiński tuż przed odlotem do Nowego Jorku, gdzie mieszka i pracuje na stałe.
Polski plakacista jest znany w swojej branży z trafnych reklam miast - w 1995 roku wygrał prestiżowy konkurs na reklamę Nowego Jorku. Dzieło zatytułowane Nowy Jork - stolica świata" tak spodobało się Niemcom, że zamówili u Olbińskiego plakat dla swojej stolicy - Berlina. W następnych latach plakacista stworzył też reklamę Las Vegas i Tibilisi. - Plakaty Olbińskiego są bardzo popularne wśród zagranicznych turystów. To dobry pomysł na promocję miasta - oceniają w rozmowie z Życiem Warszawy właściciele warszawskich galerii.

Zobacz całość »



McDonalds będzie przekonywał Europejczyków do hamburgerów!

Zobacz całość »
W tym tygodniu McDonalds, opublikuje raport, w którym przyzna się, że "nie zrobił wystarczająco dużo, aby zmniejszyć obawy Europejczyków dotyczące wartości odżywczej posiłków i jakości pracy w największej na świecie sieci fast food" - poinformował brytyjski dziennik "Financial Times".
Poprzez publikacje raportu McDonalds chce walczyć o zaufanie klientów, obawiających się otyłości i chorób wywołanych niezdrowym odżywianiem.
Jednocześnie, sieć restauracji fast food twierdzi, iż działania podejmowane przez McDonalds nie mają nic wspólnego ze zmniejszeniem sprzedaży. - Wyniki finansowe McDonalds rosną nieprzerwanie od 30 miesięcy - podkreśla Krzysztof Kłapa, dyrektor ds. korporacyjnych w McDonalds Polska. Tylko w 2004 r. łączne przychody koncernu przekroczyły 19 mld dolarów (+11% w stosunku do 2003 roku). W 204 roku firma zanotowała również 15%-towy wzrost w Europie, a szefowie restauracyjnego giganta szacują, iż w 2005 rok będzie jeszcze lepszy niż lata ubiegłe.
W Polsce obecnie działa 208 restauracji. Są one dochodowe, gdyż ceny serwowanych dań są niskie w porównaniu z innymi lokalami gastronomicznymi.
W połowie przyszłego roku lokalach McDonalds w naszym kraju zacznie się kampania informacyjna na temat wartości odżywczej sprzedawanych produktów - analogiczna do tej, która już teraz prowadzona jest w restauracjach sieci w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Zobacz całość »



Już po warsztatach turystycznych POT

Zobacz całość »
W dniach 21-23 listopada 2005 w hotelu "Warszawianka" w Jachrance k. Serocka odbyła się, zorganizowana przez Polską Organizację Turystyczną VI edycja ogólnopolskich warsztatów turystycznych.
W imprezie uczestniczyli:
  • członkowie kierownictwa POT,
  • członkowie kierownictwa PART,
  • dyrektorzy 13 zagranicznych ośrodków POT,
  • przedstawiciele 15 regionalnych organizacji turystycznych, samorządów regionalnych z 16 województw oraz urzędów miejskich reprezentowanych w Forum Miast.

W pierwszym dniu warsztatów uczestnicy zapoznali się z założeniami głównych przedsięwzięć promocyjnych POT na 2006 rok, w tym kampanii reklamowej przeznaczonej na rynek krajowy oraz rynek niemiecki i brytyjski. Poznali również szczegóły dotyczące zmian w formule zarządzania Internetowym Systemem Informacji Turystycznej i Promocji Polski.
Drugi dzień imprezy miał charakter "spotkań stolikowych" - prowadzone więc były indywidualne rozmowy dyrektorów ośrodków zagranicznych oraz dyrekcji POT i PART S.A. z przedstawicielami regionów na temat wspólnych działań promocyjnych na rok 2006.
Zorganizowane w Jachrance warsztaty pozwoliły więc na doprecyzowanie wspólnych planów i przedsięwzięć promocyjnych na rok 2006 na rynku krajowym oraz na rynkach zagranicznych.
Ciekawym zwrotem w przyszłorocznych planach POT jest decentralizacja niektórych działań promocyjnych i wzrost roli regionalnych organizacji turystycznych, samorządów i urzędów miejskich - które w porównaniu z latami ubiegłymi zauważalnie zwiększyły swoje kompetencje i efektywność działania. Przykładem może być coraz lepsza promocja Krakowa, czy też Łodzi finansowana nie ze środków POT, ale z pieniędzy samorządów i urzędów miejskich, przywiązujących coraz większą wagę do rozwoju turystyki.

Zobacz całość »



Travel Polska - wsparcie dla samodzielnych biur podróży?

Zobacz całość »
Na polskim rynku pojawiła się nowa firma, oferująca samodzielnym biurom podróży m.in. ułatwienia w negocjacji warunków współpracy z touroperatorami - Grupa Travel Polska.
Grupa Travel Polska powstała w oparciu o niemieckie stowarzyszenie biur podróży - Deutscher Reisering, zrzeszające ponad 200 niezależnych niemieckich biur podróży. Deutscher Reisering stale współpracuje z ponad 50 touroperatorami (m.in. TUI, Alltours) oraz innymi usługodawcami, takimi jak systemy rezerwacyjne firmy z branży IT (np. Amadeus) zapewniając swoim członkom korzyści wynikające z działania w grupie na silnie konkurencyjnym rynku turystycznym - m.in. wyższą prowizję od touroperatorów oraz zniżki w korzystaniu z oprogramowania dla biur podróży.
Polskie stowarzyszenie Grupa Travel Polska obiecuje swoim członkom m.in.:
  • dodatkowe prowizje od touroperatorów, firm ubezpieczeniowych oraz innych usługodawców,
  • korzystne warunki finansowe w kontraktach z firmami oferującymi systemy rezerwacyjne oraz systemy wspomagające sprzedaż,
  • wyższe prowizje od touroperatorów, u których dokonuje się rezerwacji okazjonalnie,
  • możliwość spotkań, pozwalających właścicielom biur podróży poszerzyć horyzonty i zdobywać nowe doświadczenia,
  • szkolenia z systemów rezerwacyjnych i innych narzędzi niezbędnych w nowoczesnym biurze podróży.

  • Obecnie do działającej w naszym kraju Grupy Travel Polska zgłosiło się 50 polskich biur turystycznych.
    Więcej informacji o Grupie można znaleść na jej stronie internetowej: www.travel-polska.pl

    Zobacz całość »



    Zmiany albo strajk w PLL LOT!

    Zobacz całość »
    Prawdopodobnie 14 grudnia br. podczas spotkania rady nadzorczej LOTu zostaną podjęte decyzje, w sprawie zmian w zarządzie PLL LOT.
    Zmian w zarządzie wymagają pracownicy spółki, którzy są poważnie skonfliktowani z zarządem. Spór ten jest o tyle poważny, że może zakończyć się strajkiem pilotów, stewardes i obsługi technicznej. Strajk ten może być fatalny w skutkach dla przewoźnika, gdyż może wypaść w okresie świątecznym, kiedy ruch jest bardzo intensywny i linie lotnicze zarabiają najwięcej w sezonie.
    Z pewnością strajk ten byłby nieoczekiwanym prezentem choinkowym dla konkurencji, której z pewnością udałoby się przejąć część klientów sparaliżowanego przewoźnika.
    Jakie są szansę uniknięcia strajku?
    Na 5 grudnia zapowiedziane jest referendum strajkowe wśród pracowników PLL LOT. W zależności od decyzji, podjętej przez pracowników i reakcji zarządu spółki kierowanego przez Marka Grabarka strajk odbędzie się, lub nie.
    Pracownicy chcą strajkować, gdyż uważają że kadra zarządzająca spółką postępuje niewłaściwie i przyczynia się do pogarszania sytuacji przewoźnika na rynku linii lotniczych.
    - Wszystkiemu jest winien nieprawidłowy model zarządzania. Prezes firmy podejmuje decyzje właściwie jednoosobowo. To powoduje niedoinformowanie i nieufność. Tymczasem przed LOT-em stoją strategiczne wybory, w tym o wyjściu na giełdę - wyjaśnia Adrian Furgalski, analityk rynku transportowego z Zespołu Doradztwa Gospodarczego TOR.
    Jeżeli więc zarząd nie porozumie się ze pracownikami i protest przerodzi się w strajk, konsekwencje dla spółki mogą okazać się bardzo groźne - straci ona wiarygodność w oczach pasażerów i firm współpracujących i będzie zmuszona zapewnić rekompensatę osobem, które w skutek strajku nie będą mogły skorzystać z wcześniej zakupionych usług.
    Istnieje jednak szansa, iż uda się zażegnać konflikt dzięki interwencji ministra skarbu Andrzeja Mikosza, który już spotkał się z przedstawicielami pracowników LOT-u i wysłuchał ich stanowiska. Na razie ani związkowcy, ani Andrzej Mikosz nie chcą ujawnić wyników spotkania, ale nie ulega wątpliwości, że pracownicy byliby w pełni usatysfakcjonowani, gdyby zmieniono osoby zarządzające na najwyższych stanowiskach.
    Co dalej?
    Niestety - na razie nie wiadomo, czy konflikt pomiędzy pracownikami a osobami zarządzającymi PLL LOT zostanie zażegnany jeszcze przed świętami. Być może rolę mediatora weźmie na siebie Skarb Państwa (w postaci ministra Andrzeja Mikosza) jako największego udziałowca spółki (68%) , lub PiS zdecyduje się na szybsze wprowadzenia zmian w zarządzie LOT.

    Zobacz całość »



    Polskie lotniska się duszą!

    Zobacz całość »
    Dopiero zaczęła rozwijać się w Polsce sieć połączeń lotniczych, a już nasze porty lotnicze duszą się od nadmiaru pasażerów. Kraków, Gdańsk, Poznań będą musiały wydać setki milionów na budowę nowych terminali, a małe lotniska dostosować się do wymogów międzynarodowych przewoźników.
    Najwięcej potrzebują krakowskie Balice
    Najwięcej środków na inwestycje potrzebuje Kraków - turystyczna stolica polski, promowana w Europie jako perła polskiej historii, przeżywająca dziś dzięki tanim liniom prawdziwy najazd turystów. - Piękne miasto, uśmiechnięci ludzie, no i tania nasza szkocka whisky - wylicza Paul Kright, który kilka dni temu wracał z Krakowa do Glasgow nowym połączeniem europejskiego potentata taniego latania Ryanaira. - Za kilka tygodni tu wrócę, tyle że z paczką przyjaciół - dodaje entuzjastycznie.
    Słysząc takie zapowiedzi krakowscy restauratorzy, hotelarze, sklepikarze zacierają ręce. Ale nie lada problem widzą szefowie Balic, bo lawina pasażerów praktycznie zatkała krakowskie lotnisko. Wybudowano je jeszcze w 1999 roku, ale do 2004 roku świeciło pustkami. Dopiero po wejściu Polski do Unii i otwarciu polskiego nieba m.in. na tanich linii lotniczych sytuacja lotniska uległa zmianie. Teraz Balice ledwo nadążają z obsługą kolejnych setek tysięcy podróżnych - Polaków, latających tysiącami do pracy i w odwiedziny do rodzin i znajomych, oraz turystów u biznesmenów z zagranicy. Krakowskie lotnisko obecnie obsługuje 20 linii lotniczych, z czego siedem to tani przewoźnicy (Ryanaira, Centralwings, easyJet, Germanwings, Sky Europe, Norwegian i Aerlingus). Dynamika wzrostu liczby pasażerów jest zaskakująco wielka - w całym 2004 roku Balice odprawiły 16 tys. pasażerów tanich linii, a w tym - już ponad pół miliona.
    Niestety stale zwiększająca się liczba latających z Balic przekłada się na jakość obsługi. Kolejki osób oczekujących z bagażami na odprawę blokują cały hol. Czasami na odprawę trzeba czekać nawet godzinę. Również zaparkowanie samochodu przed lotniskiem graniczy z cudem. - Musimy jak najszybciej się rozbudować. Rozpoczęliśmy już przygotowania do postawienia nowego terminalu. Docelowo będzie obsługiwać 5 mln pasażerów rocznie - mówi Piotr Pietrzak, pełniący funkcję rzecznika prasowego spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice.
    W Gdańsku też ciasno!
    Z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy lata obecnie Ryanair, Wizzair, Germanwings i Norwegian, a liczba obsługiwanych pasażerów wzrosła o 40%, z 500 tys. w ub. roku do 700 tys. w bieżącym. To spowodowało, iż szefowie lotniska już myślą o rozwoju portu - zlecili ekspertom opracowanie "Koncepcji programowo-przestrzennej Portu Lotniczego Gdańsk do roku 2015". - Inwestycje są konieczne - tłumaczy prezes Włodzimierz Machczyński. W Gdańsku będzie budowany więc nowy terminal. Obecny przystosowany jest do obsługi 1 mln pasażerów rocznie, nowowybudowany będzie mógł obsłużyć pięć razy tyle pasażerów.
    Szefowie lotniska planują zainwestować w modernizacje lotniska środki własne oraz nowe, pozyskane z kredytów i współpracy z prywatnymi inwestorami.
    Stołeczne lotnisko dusi się już od dawna
    Warszawskie lotnisko odczuło skutki wzrostu zainteresowania lataniem już wcześniej. Dlatego rozbudowa lotniska została rozpoczęta już wcześniej i zostanie zakończona za pół roku. Zainwestowano w nią ok. 700 mln zł. W jej efekcie rozbudowano terminal główny. Po modernizacji będzie on mógł obsłużyć 10 mln pasażerów rocznie.
    Natomiast rozbudowie nie ulegnie drugi warszawski terminal - Etiuda - utworzony w ub. roku dla pasażerów tanich linii. W przyszłym roku jego funkcję przejmie lotnisko w Modlinie, gdzie Porty Lotnicze obecnie inwestują ok. 100 mln zł, m.in. w remont pasa startowego. Etiuda zaś, nie zostanie od razu zamknięta, ale będzie przez jakiś czas obsługiwać loty czarterowe.
    Poznań: terminal na Euro 2012
    Wprawdzie na poznańskiej Ławicy lśni nowoczesny, największy po Warszawie terminal wybudowany kosztem 69 mln zł w 2001 r, ale już teraz, po wejściu do Poznania dwóch tanich linii lotniczych (Wizz Air i Ryanair) można szacować, iż nie będzie on wstanie obsłużyć stale rosnącej liczby pasażerów. Eksperci twierdzą, iż przy tak szybkim wzroście liczby pasażerów możliwości ich obsługi na dotychczasowym terminalu wyczerpią się w 2009 r. - Dlatego konieczna będzie budowa nowego. Powinien być piętrowy, by na jednym poziomie obsługiwał pasażerów odlatujących, na drugim przylatujących. Powinien pojawić się też nowy parking wielopoziomowy na blisko 2 tys. miejsc - uważa Krzysztof Pawłowski, prezes poznańskiej Ławicy.
    Dlatego bardzo prawdopodobna jest dalsza rozbudowa poznańskiego lotniska, zwłaszcza iż jest szansa, by miasto było jednym z miast rozgrywek mistrzostw europy w piłce nożnej w 2012 roku (na razie eksperci uznali, że zbyt niska przepustowość obecnego terminalu wyklucza miasto z grona potencjalnych organizatorów).
    Rozbudowa również we Wrocławiu
    W odpowiedzi na zwiększenie ruchu pasażerskiego we Wrocławiu również rozbudowano terminal w celu zwiększenia przepustowości pasażerów o ok. 30%. Inwestycja zakończyła się na początku grudnia kosztem 3 mln zł. Obecnie z lotniska latają przewoźnicy low cost - Ryanair, Wizz Air i Centralwings.
    Ponieważ przewoźnicy Ci planują otwarcie kolejnych połączeń - np. do Mediolanu, Dublina, Nottingham i Dortmundu Wrocław też planuje budowę nowego terminalu. Ma on stanąć obok obecnego terminalu cargo. Szacuje się, iż terminal zostanie oddany do użytku najpóźniej w 2008 roku.
    Małe porty też szaleją
    Wejście do Polski tanich linii lotniczych wywołało rewolucję również na mniejszych, właściwie nieliczących się do tej pory lotniskach. Tak było np. w łódzkim Porcie Lotniczym "Lublinek", którym zainteresował się Ryanair. Aby zachęcić przewoźnika urząd miasta i urząd marszałkowski (jako jedyni właściciele lotniska) kosztem ponad 12 mln zł wydłużyli pas startowy do 2100 m, by umożliwiał starty i lądowania boeingów. I efekty inwestycji już są - z Łódzkiego Lublinka latają zarówno łodzianie, jak i warszawiacy.
    Ryanair wywołał również prawdziwy boom inwestycyjny w Rzeszowie. Tu Porty Lotnicze, wyłączny właściciel i zarządcą lotniska Rzeszów-Jasionka, zdecydowały się na gigantyczną rozbudowę. Dotychczas zainwestowano 65 mln zł, m.in. w modernizację terminalu pasażerskiego. Trwa też modernizacja i wydłużenie pasa startowego do 3200 m., co umożliwi obsługę wszystkich największych samolotów zarówno pasażerskich, jak i cargo.
    Rzeszów ma szanse na zwrot z tak znaczących inwestycji, gdyż walczy nie idzie tylko o pozyskanie pasażerów na obecne połączenia do Londynu i Frankfurtu Hahn, ale również jako miasto wysunięte na południowy wschód jest jednym z kandydatów na polską bazę Ryanaira, skąd w przyszłości linia mogłby rozwijać ekspansję m.in. na Ukrainę, do Bułgarii czy Rumunii.
    Dodatkowo, Rzeszów chciałby zachęcić PLL LOT do uruchomienia bezpośrednich połączeń z Rzeszowa do... USA.

    Zobacz całość »



    Ciąg dalszy prywatyzacji czeskich kolei państwowych

    Zobacz całość »
    Trwa ciąg dalszy procesu prywatyzacji Czeskich Kolei Państwowych. Po wybranych połączeniach regionalnych, w ręce prywatnych przewoźników trafią pociągi pośpieszne.
    Jako pierwsze sprywatyzowane zostaną połączenia między Pilznem i Mostem oraz Liberecem i Pardubicami. Dzięki prywatyzacji podróżni będą mieć zagwarantowany wyższy komfort, gdyż zawsze prywatny przewoźnik będzie lepiej dbał o zadowolenie klientów, niż państwowy moloch.
    Przetarg na zgodę obsługę połączeń otrzyma ta firma, która przedstawi najlepsze warunki. Umowa z prywatnym przewoźnikiem będzie zawierana początkowo na okres 12 miesięcy, a później, jeśli firma nie zawiedzie, będzie przedłużana co osiem lat.
    Dotychczas do przetargu o połączenia między Pilznem i Mostem oraz Liberecem i Pardubicami zgłosiły się dwie prywatne firmy.

    Zobacz całość »



    Papież w Polsce prawie na pewno w czerwcu 2006!

    Zobacz całość »
    Ordynariusz diecezji koszalińsko- kołobrzeskiej bp Kazimierz Nycz określił czerwcowy termin przyszłorocznej pielgrzymki papieża Benedykta XVI do Polski jako "raczej pewny".
    Podczas przyszłorocznej pielgrzymki papież Benedykt XVI z pewnością odwiedzi Warszawę i Kraków. Mówi się również o wizycie w Częstochowie.
    Brakuje natomiast informacji o tym, czy Benedykt XVI odwiedzi Wadowice - miasto w którym urodził się Jan Paweł II.
    Szczegóły wizyty papieskiej będą znane prawdopodobnie na 5-6 miesięcy przed planowanym przyjazdem. Pielgrzymka z pewnością rozpocznie się w środku jednego z czerwcowych tygodni, tak, aby zakończyć się w którąś niedzielę.
    Pielgrzymka nowego papieża Benedykt XVI z pewnością będzie istotnym wydarzeniem dla całej branży turystycznej, gdyż wielu z Polaków będzie chciało przyjechać do Krakowa i Warszawy, żeby zobaczyć nowego papieża.

    Zobacz całość »



    Zniknie parking dla autokarów przy Wawelu!

    Zobacz całość »
    W związku z 750-leciem lokacji Krakowa szykują się zmiany - miastu przybędą dwie nowe reprezentacyjne przestrzenie miejskie: plac XX Czartoryskich z rzeźbą Thorvaldsena oraz przy ulicy Powiśle w miejscu dzisiejszego parkingu dla autobusów.
    Zgodnie z zamysłami ulica Powiśle przekształci się w "miejsce pierwszego kontaktu" dla turystów przyjeżdżających do Krakowa. Znikną m.in. stragany z pamiątkami, ciupagami i cukrową watą oraz parking dla autobusów. Autobusy będą wprawdzie mogły zatrzymać się na Powiślu - ale tylko na chwilę, na wyszczególnionych przystankach dla wysiadających i wsiadających). Głównym elementem nowego placu stanie się punkt informacji turystycznej - w postaci jednokondygnacyjnego pawilonu, w którym znajdzie się również przechowywalnia bagażu, bar oraz mała sala konferencyjna.
    Drugim zmodernizowanym miejscem w Krakowie będą przedpola Muzeum Czartoryskich - zostanie tam wymieniona nawierzchnia, światła oraz mała architektura. Na placu będzie również eksponowany "Merkuriusz" Bertela Thorvaldsena, rzeźba z białego marmuru pochodząca ze zbiorów muzeum.

    Zobacz całość »



    ::: 2005-11-29 :::


    Bez pieniędzy do Polski nie wpuszczamy

    Zobacz całość »
    Straż graniczna od 1 grudnia zacznie nasilone kontrole cudoziemców, którzy wjeżdżają do naszego kraju. Jeśli osoba wjeżdżająca nie będzie posiadać odpowiedniej sumy pieniędzy przy sobie, zostanie ona cofnięta z granicy i nie wjedzie do naszego kraju.
    Choć rozporządzenie, które wskazuje ile pieniędzy przy sobie muszą mieć cudoziemcy obowiązuje od września 2003 roku, do tej pory było słabo egzekwowane. W pierwszych 10 miesiącach tego roku na jego podstawie cofnięto z granicy tylko 300 osób.
    Rozporządzenie wymaga, aby każdy cudoziemiec powyżej 16 roku życia powinien posiadać 100zł na każdy dzień pobytu, jednak w sumie nie mniej niż równowartość 500zł. Powinien posiadać także ubezpieczenie medyczne lub posiadać 300zł na każdy dzień na pokrycie kosztów ewentualnego leczenia.
    Natomiast każdy przyjezdny do lat 16 musi posiadać nie mniej niż 50zł na każdy dzień pobytu, ale w sumie nie mniej niż 300zł. Również łagodniej traktowani są uczestnicy wycieczek turystycznych, obozów młodzieży, zawodów sportowych i kuracjuszy, od których wymaga się jedynie 20zł na każdy dzień pobytu (jednak nie mniej niż równowartość 100zł).

    Zobacz całość »



    Brytyjczycy wygrali z Orbis Transport

    Zobacz całość »
    Brytyjski przewoźnik Dunn-Line zostanie inwestorem strategicznym PKS Gdynia.
    Dunn-Line to firma z Newcastle, która zajmuje się obsługą przewozów autobusowych w Wielkiej Brytanii. Jest to spółka notowana na londyńskiej giełdzie.
    Starając się ona o przejęcie spółki konkurowała z polską firmą Orbis Transport, która jest już inwestorem w PKS Gdynia.

    Zobacz całość »



    Mazurskie Dni Afryki

    Zobacz całość »
    W dniach 11-12 listopada 2005 roku obchodzono na Mazurach Dni Narodów i Kultur Afryki.
    Zorganizowało je Stowarzyszenie Przyjaciół Afryki wspólnie z Węgorzewskim Centrum Kultury i Promocji. Oficjalnego otwarcia dokonał Burmistrz Węgorzewa oraz Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Afryki.
    Początek obchodów to bardzo mocne uderzenie, czyli mecz piłki nożnej w węgorzewskiej hali o puchar Burmistrza Węgorzewa pomiędzy klubem Vęgoria, a zawodnikami kilku krajów afrykańskich. Pierwsza połowa należała do zawodników Czarnego Lądu, jednakże mecz zakończył się zwycięstwem Vęgorii 11:5.
    Trybuny hali były kompletnie wypełnione, a obu drużynom najgoręcej dopingował zespół Yugus. Rytmy Czarnej Afryki można było również posłuchać w Węgorzewskim Centrum Kultury i Promocji. Tam też zorganizowano wystawę sztuki afrykańskiej oraz pokazano dwa filmy "W mroku tropikalnego lasu" i "Piękno Sahelu". Imprezie towarzyszyły również spektakle, prelekcje, konkursy z nagrodami, a także koncerty.
    Niezapomniane wrażenie na uczestnikach pozostawił zespół Bongo-Bongo przy rytmach którego, zebrani bawili się do białego rana. Szczególną atrakcją obchodów był rejs statkiem po jeziorze Mamry z Węgorzewa do Giżycka. Zarówno pokład dolny jak i górny okazał się wspaniałym miejscem rozmów, których nie było końca.
    Szczególne podziękowania oprócz rajcom Węgorzewa i Giżycka należą się panu Zbigniewowi Sawickiemu - właścicielowi Stanicy Wodnej w Kietlicach. W spotkaniu uczestniczyli dziennikarze Krystyna i Wiesław Urbańczykowie.

    Zobacz całość »



    Jak skutecznie składać reklamacje?

    Zobacz całość »
    Rzeczpospolita edukuje turystów jak skutecznie dochodzić odszkodowania od nierzetelnych organizatorów wypoczynku. Mówi również, jak powinni postępować przedsiębiorcy na wakacjach, którzy zawarli umowę z biurem podróży na konkretną usługę, która odbiega jakością od tej którą kupowali.
    Schemat postępowania w sprawie reklamacji
    Turysta, którego urlop zmienił się w koszmar (i nie jest zgodny z określoną w umowie kupna usługą) powinien:

    • od razu, kiedy na miejscu pobytu stwierdzi niezgodności z umową (np. brak widoku na morze, mimo że dodatkowo za niego zapłacono, inna ilość/forma posiłków niż opisana w umowie, brak darmowej przechowalni nart o której mówił organizator) niezwłocznie zgłosić reklamację pilotowi lub rezydentowi biura podróży. Rzeczpospolita poleca turystom udokumentowanie niezgodności z umową - np. poprzez zrobienie zdjęć lub filmu dla celów dowodowych;
    • po zgłoszeniu reklamacji, pilot wycieczki ma obowiązek potwierdzić przyjęcie reklamacji, a jeżeli jej nie załatwi - przekazać ją niezwłocznie organizatorowi turystyki (zgodnie z art. 20 ust. 4 ustawy);
    • w przypadku gdy organizator odmówi uwzględnienia reklamacji, musi szczegółowo uzasadnić na piśmie przyczyny odmowy (zgodnie art. 20 ust. 5 ustawy);
    • zgodnie z prawem, reklamacje uznaje się za uzasadnioną, jeżeli organizator turystyki: nie ustosunkuje się do reklamacji na piśmie w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej lub nie ustosunkuje się do reklamacji na piśmie w terminie 30 dni od jej złożenia (w przypadku gdy reklamacja została zgłoszona po zakończeniu imprezy turystycznej - zgodnie z art. 20 ust. 6 ustawy).

    Opieszałość biura korzyścią dla klienta!
    Dziennik szczególnie podkreśla znaczenie terminu, w którym organizator usługi powinien ustosunkować się do reklamacji. Opieszałość lub bezczynność touroperatora działa na jego niekorzyść. Jeżeli klient zgłosi swoje zastrzeżenie i odpowiednio je uargumentuje, a biuro podróży nie ustosunkuje się do reklamacji w wymaganym prze prawo terminie, to należy przyjąć, że uznało dochodzone roszczenie. A tą okoliczność można podnieść w pozwie o zapłatę, jeżeli biuro nie wypłaci stosownego odszkodowania.
    Ważne: Wezwanie przed powództwem
    Wniesienie powództwa o zapłatę odszkodowania powinno poprzedzić wezwanie do zapłaty. Zdarza się, że touroperator uznaje roszczenie (w całości lub w części określonej kwoty). Wtedy klient może uniknąć postępowania sądowego. Jeżeli natomiast organizator odmawia wypłaty kwoty adekwatnej do poniesionej szkody, to wezwanie do zapłaty dołącza się do pozwu jako dowód wezwania dłużnika do zapłaty dochodzonej kwoty pieniężnej w związku z nienależytym wykonaniem zobowiązania.
    Jak natomiast powinien postępować przedsiębiorca na wakacjach?
    Rzeczpospolita informuje turystów jeszcze o jednej ważnej rzeczy - zgodnie z polskim prawem przedsiębiorca na wakacjach, który zawarł umowę z biurem podróży na konkretną usługę traktowany jest jak konsument. Zgodnie z art. 22 1 kodeksu cywilnego dzieję się tak zawsze, gdy korzystający z urlopu właściciel firmy jedzie na wyjazd nie związany z wykonywaną przez niego działalnością gospodarczą.
    Tak więc przedsiębiorca, który podpisze umowę z biurem podróży, korzysta z ochrony, która przysługującej konsumentom - opisanej w art. 385 i następnych artykułach kodeksu cywilnego.

    Zobacz całość »



    Restauracje walczą z wysokim VAT-em!

    Zobacz całość »
    Setki właścicieli i pracowników francuskich restauracji przejechało w żółwim tempie ulicami Paryża, domagając się od Unii Europejskiej obniżenia podatku VAT od serwowanych posiłków. Zdaniem restauratorów taka zmiana ożywi koniunkturę w branży i spowoduje wzrost zatrudnienia w gastronomii.
    Demonstracja restauratorów miała bardzo interesujący przebieg - kuchmistrze wystawiali swe odziane w białe czapy głowy z okien i przez zrolowane dachy samochodów i wymachiwali transparentami z napisem "Niższy VAT - więcej miejsc pracy".
    Protest został zorganizowany w związku z zaplanowanym na 6 grudnia 2005 roku spotkaniem unijnych ministrów finansów. Francuscy restauratorzy proponują, aby obniżyć stawkę VAT na spożywane w lokalach posiłki - z obecnych 19,6 do 5,5%. Jeśli nie nastąpi obniżka VAT, nie będziemy w stanie spłacać naszych podatków - powiedział Andre Daguin, szef związku restauratorów Umih. Zdaniem przedstawicieli branży, proponowana redukcja stawek VAT zaowocuje stworzeniem 40 tysięcy nowych miejsc pracy oraz umożliwi wzrost płac i przeznaczenie większej ilości środków na inwestycje.
    Obecnie sprawująca przewodnictwo w UE Wielka Brytania zaproponowała na razie inne rozwiązanie - kompromisowe, w postaci ograniczenia zasięgu obniżki VAT do usług lokalnych, niemających wpływu na funkcjonowanie jednolitego rynku unijnego.

    Zobacz całość »



    Urzędnicy - najlepsi klienci luksusowych hoteli

    Zobacz całość »
    W ostatni weekend 140 gdańskich urzędników zajęło luksusowy hotel w Juracie. W komfortowych warunkach uczyli się m.in., jak poprawiać obsługę klienta w magistracie. Za szkolenie w luksusowym hotelu zapłacili 25 tys. zł
    Urzędnicy - m.in. prezydent Paweł Adamowicz, wiceprezydenci, dyrektorzy wszystkich wydziałów Urzędu Miejskiego i ich zastępcy, kierownicy referatów, a także szefowie innych jednostek miejskich, takich jak Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Zarząd Dróg i Zieleni, czy Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna - spędzili w hotelu Bryza w Juracie 2 dni. Korzystali z sal konferencyjnych, restauracji oraz sali dyskotekowej. Nie korzystali natomiast z pomocy żadnej firmy szkoleniowej - wiedzą wymieniali się sami między sobą.
    Oczywiście koszty szkolenia sfinansowano z budżetu miasta. Pobyt w Juracie - nocleg w pokojach 2- i 3-osobowych, obiad, kolacja i śniadanie dla całej grupy - kosztował miasto ok. 23 tys. zł. Pozostałe 2 tys. kosztowała organizacja dojazdu do Juraty.
    Urzędnicy wybrali szkolenie w hotelu Bryza na podstawie porównania 5 odpowiedzi na zapytanie ofertowe. Bryza przedstawiła najkorzystniejszą ofertę i zyskała dobrego klienta.

    Zobacz całość »



    Zidentyfikowano samochód, który był przyczyną alarmu na Balicach!

    Zobacz całość »
    Wyjaśniona została tajemnica niedzielnego alarmu na lotnisku w podkrakowskich Balicach. Podejrzany samochód, oraz przykryte kocem kamery znalezione wewnątrz pojazdu są własnością belgijskiej firmy, zajmującej się tworzeniem i weryfikacją map GPS-owych Europy.
    Jednocześnie wyszło na jaw, że samochody należące do tej firmy już nie pierwszy raz wzbudzają podobne podejrzenia. Kilka lat temu identyczny samochód tej samej firmy w stan pogotowia postawił włoskich pirotechników. Belgijska firma miała wtedy mniej szczęścia niż w Balicach - samochód został ostrzelany przez antyterrorystów.

    Zobacz całość »



    Anglicy postawią hotel we Wrocławiu!

    Zobacz całość »
    Atrakcyjną działkę we Wrocławiu nabył w poniedziałek, 28 listopada 2005 roku angielski fundusz inwestycyjny Irina Investment. Na terenie otoczonym ulicami Kominka, Wyszyńskiego i Hlonda niedługo stanie więc hotel z apartamentami.
    Działka została sprzedana za 7,5 mln zł. W przetargu o teren walczyły trzy firmy - Der Heyden & Partners z Warszawy, Industrie Konsulting i reprezentowany przez architektów z wrocławskiego studia Ozone brytyjski fundusz inwestycyjny Irina Investment z siedzibami w Genewie i w Londynie. Miasto ustaliło cenę wywoławczą działki na poziomie 4 mln 195 tys. zł.
    Przetarg wygrała ostatnia spółka - Irina Investment, która zbuduje na działce obiekt, łączący w sobie funkcję hotelową i apartamenty na sprzedaż na najwyższych kondygnacjach. Pod czteropiętrowym budynkiem będzie parking, na ok. 200 miejsc parkingowych.
    Inwestor ma dwa lata na rozpoczęcie budowy i trzy lata na jej zakończenie.

    Zobacz całość »



    Gronkowiec przyczyną zatrucia w restauracji w Silesia City Center

    Zobacz całość »
    Już wiadomo co było przyczyną zatrucia pokarmowego, którego ofiarą padło w zeszłym tygodniu 8 klientów chińskiej restauracji na terenie uruchomionego niedawno w Katowicach centrum handlowego Silesia City Center. Był to gronkowiec złocisty.
    Klienci po posiłku w chińskiej restauracji zaczęli skarżyć na bardzo silne bóle brzucha, biegunkę i wymioty. W efekcie zatrucia do szpitala trafiło 5 osób.
    Po incydencie, czyli od 21 listopada 2005 roku, kiedy doszło do zatrucia, restauracja jest zamknięta.
    Sanepid nałożył na właściciela lokalu mandat w wysokości 500 zł i zobowiązał go do przeprowadzenia likwidacji wszelkich nieprawidłowości i zagrożeń - w tym do gruntownej dezynfekcji lokalu.
    29 lub 30 listopada inspektorzy Sanepidu ponownie skontrolują restaurację i - jeśli nie będzie zastrzeżeń, to wydadzą zgodę na ponowne otwarcie lokalu.

    Zobacz całość »



    Koniec restauracji Festiwalowej

    Zobacz całość »
    Od poniedziałek, 27 listopada 2005 roku sztandarowa w PRL-u opolska restauracja jest nieczynna. Pracownicy wynieśli z niej stoły i krzesła, gdyż Społem sprzedało lokal, by się ratować.
    Restaurację Festiwalowa było od 36 lat wpisana w opolski pejzaż. Niegdyś, jeszcze w czasach PRL-owskich restauracja pękała w szwach. Wpadały tutaj gwiazdy opolskich festiwali i świata filmu - Maryla Rodowicz, Andrzej Wajda, i wielu, wielu innych.
    Lata świetności restauracji Festiwalowej jednak się skończyły. Ostatnimi czasy lokal odwiedzało coraz mniej klientów. Nie pomogły nawet nagrody przyznawane przez Urząd Miasta pod nazwą "Kulinarny specjał miasta", którymi nagrodzone zostały m.in. festiwalowe "śląski chłodnik znad opolskiej Odry" i "Opolska baba".
    Społem sprzedało lokal i zamknęło restauracje, gdyż nie było go stać na podniesienie standardu Festiwalowej.
    Klienci stołujący się dotąd w Festiwalowej muszą zmienić więc lokal i chyba na zawsze kulinarne upodobania. Bo jak mówią opolanie - smakosze specjałów Festiwalowej, takich potraw, jak na Kościuszki, nie serwują nigdzie indziej.

    Zobacz całość »



    Jak traktuje się niepalących w stołecznych restauracjach?

    Zobacz całość »
    W warszawskich restauracjach osoby niepalące mają najczęściej tylko dwie opcje do wyboru - cierpieć i wdychać papierosowy dym lub wyjść.
    Niestety, pomimo iż palacze są w mniejszości, to głównie o ich komfort dba większość warszawskich restauracji. Nawet, jeżeli na zdrowy rozum wydaje się, że każdy lokal powinien gwarantować swoim gościom dostęp do sali całkowicie wolnej od dymu, w której niepalący są odizolowani od palaczy. W praktyce w większości kawiarni i restauracji na wdychanie szkodliwego dymu, naszpikowanego smołowymi substancjami rakotwórczymi skazani są wszyscy - niezależnie od tego czy chcą, czy nie chcą.
    W lokalach stoliki dla palaczy zwykle sąsiadują z tymi dla niepalących. Tak jest m.in. w Pizza Marzano na Świętokrzyskiej oraz w polskich oddziałach amerykańskiej sieci Pizza Hut (pomimo iż centrala w USA wprowadziła niedawno zakaz palenia w amerykańskich lokalach). Generalnie sami restauratorzy często przyznają, że część sali przeznaczona dla niepalących to fikcja. Bywa również, że zakaz palenia w lokalu lub jego części jest tylko umowny - np. w City Café, nowo otwartej kawiarni na Polnej, dla niepalących zarezerwowany jest cały dół. Jednak jest on wydzielony dla niepalących tylko teoretycznie - W praktyce obsługa nie reaguje, gdy ktoś zapali tam papierosa - skarżą się klienci.
    Czy trucie klientów jest zgodne z prawem?
    Zgodnie z ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami palenia tytoniu i wyrobów tytoniowych zwolnione z wydzielenia strefy dla niepalących są jedynie właściciele lokali jednoizbowych. Natomiast Ci, którzy prowadzą lokale z większą liczbą pomieszczeń, mają obowiązek choć jedno z nich przeznaczyć dla osób niepalących.
    Jak jest w rzeczywistości?
    W praktyce restauratorzy bardzo niechętnie stosują się do przepisów ustawy o ochronie zdrowia lub w ogóle ich nie przestrzegają. Najgorzej w lokalach gastronomicznych jest wieczorami, gdy schodzą się klienci trunkowi - papierosy przecież najczęściej idą w parze z alkoholem. Wtedy osoby niepalące nie mają żadnych szans uciec od dymu.
    A siedzenie w zadymionym lokalu to żadna przyjemność. Oczy łzawią, gardło boli, ubranie przesiąka smrodem. Bywa tak, że palaczy jest przytłaczająca większość, więc nie ma sensu, żeby niepalący zwracali uwagę palącym. Dlatego część osób niepalących prostu unika niektórych lokali.
    Niepokojące stężenie dymu tytoniowego!
    Najgorsza sytuacja panuje w polskich klubach i pubach. Poziom nikotyny w powietrzu jest tam dramatycznie wysoki - stężenie dymu tytoniowego jest często nawet trzydzieści razy wyższe niż w europejskich pubach.
    Co robi się z paleniem w lokalach w Europie?
    W Europie wojnę palaczom wypowiedziało już kilka krajów, m.in. Irlandia, Norwegia i Włochy. Tam w lokalach gastronomicznych palić nie wolno, a właścicielom lokali grożą wysokie mandaty za złamanie obowiązującego zakazu.
    Co ciekawe, po wprowadzeniu zakazu palenia w restauracjach, pubach i klubach w tych krajach restauratorzy specjalnie nie odczuli spadku obrotów - wręcz przeciwnie, grupa klientów lokali powiększyła się o osoby starsze, które często ze względu na palaczy rezygnowały z jedzenia i bawienia się poza domem i o osoby z małymi dziećmi, które kiedyś nie mogły nawet pomarzyć o pójściu z dzieckiem do lokalu.
    Natomiast właściciele polskich knajp są przekonani, że jeśli zabronią klientom palić, to splajtują. A w Polsce nie pali 70% ludzi.

    Zobacz całość »



    ::: 2005-11-30 :::


    Dlaczego spłonął autobus pod Jeżewem?

    Zobacz całość »
    We wrześniu po zderzeniu TIRa z autobusem pod Jeżewem spłonął autokar. Zginęło wtedy 13 osób. Dziś już wiemy dlaczego autokar się zapalił.
    Jak ustaliła łomżyńska prokuratura w zderzeniu rozerwany i zmiażdżony został lewy zbiornik paliwa autobusu, a ogień zapalił się od iskier z uszkodzonej instalacji elektrycznej i blach rozgrzanych zderzeniem.
    Ponieważ autokar miał pełne zbiorniki paliwa, zmiażdżenie zbiornika spowodowało, że paliwo wylewało się zarówno do wnętrza autokaru, jak i na zewnątrz. Według oceny strażaków w takim przypadku rodzaj paliwa nie miał znaczenia.
    W autokarze w tym czasie znajdował się tylko jeden dodatkowy kanister i według oceny biegłego był on pusty. Zatem domniemywana wcześniej wersja o szmugowaniu paliwa jest nieprawdziwa.

    Zobacz całość »



    Statkiem zamiast autobusem!

    Zobacz całość »
    Turyści i mieszkańcy Półwyspu Helskiego będą mogli już w przyszłe wakacje szybciej dostać się do Trójmiasta. A wszystko to dzięki promom zarządzanym przez samorządy.
    Obecnie większość statków cumujących w porcie helskim to jednostki należące do Żeglugi Gdańskiej. Prawdopodobnie jednak, już od przyszłego roku dołączą do nich statki, o które dbał będzie samorząd, gdyż na pomysł uruchomienia stałej komunikacji drogą wodną wpadł Urząd Miasta Gdyni.
    Regularne połączenia rejsowe pomiędzy miastami Półwyspu Helskiego a Gdynią usprawniłyby obecną komunikacje. Pozwoliłyby zarówno mieszkańcom okolicznych gmin jak i turystom szybciej dostać się do wybranych miejsc. Obecnie przejazd drogą jednopasmową, która biegnie przez półwysep, w sezonie turystycznym wydłuża się nawet do 3-4 godzin. Drogą morską byłoby krócej: wodolot pokonuje tą samą trasę w pół godziny, a statek jednokadłubowy czy katamaran w godzinę.
    Na razie zainteresowanie projektem wyraziły Jastarnia, Hel, Puck, Władysławowo oraz gminy wiejskie: Kosakowo i Puck. Koszty projektu i sposób zarządzania tym wodnym środkiem komunikacji mają być znane do końca roku.
    Zgodnie z planami, połączenia rejsowe byłyby dofinansowywane przez gminę, tak jak komunikacja autobusowa i trolejbusowa w Gdyni. Prawdopodobnie wartość dofinansowania sięgałaby 30% kosztów.
    Uruchomienie tanich i regularnych połączeń wpłynęłoby z pewnością również na ceny rejsów komercyjnych na obecnie pływających statkach wycieczkowych, na które bilet to wydatek bagatela 25-53 zł za osobę.
    Pierwsze regularne połączenia współfinansowane przez samorząd zostaną uruchomione w wersji pilotażowej już na początku przyszłych wakacji.

    Zobacz całość »



    Nowy, luksusowy Holiday Inn w Józefowie

    Zobacz całość »
    W Józefowie, w malowniczym zakolu Świdra powstaje nowy obiekt - hotel ze 150 pokojami, 11 salami konferencyjnymi, basenem, centrum SPA i polem golfowym. Obiekt będzie funkcjonować pod szyldem Holiday Inn, ale inwestorem jest spółka z polskim kapitałem. To pierwsza tak poważna komercyjna inwestycja na linii otwockiej.
    Zgodnie z planami nowy Holiday Inn w Józefowie zostanie otwarty na początku 2007 r. Hotel będzie charakteryzował się prostą modernistyczną architekturą. Według inwestora - spółki Aquila Park - większość, bo aż 70% gości obiektu będą stanowić klienci korporacyjni z warszawskich firm.
    Gmina, w której budowany jest obiekt, ma nadzieję, że budowa obiektu przyczyni się do odbudowy pozycji Józefowa na mapie turystycznej Polski.

    Zobacz całość »



    Nowe restauracje Amrest na Ukrainie!

    Zobacz całość »
    Amrest - franczyzobiorcą restauracji KFC i Pizza Hut w Polsce i Czechach, zarządzająca 168 restauracjami wchodzi na rynek ukraiński.
    Firma do końca 2006 roku chce otworzyć dwie restauracje na Ukrainie. Pierwsza z nich, pod marką Pizza Hut, zostanie otwarta na przełomie kwietnia i maja 2006 roku w Kijowie.
    Do końca 2006 spółka planuje otworzyć na Ukrainie jeszcze jedną restauracje.
    Natomiast w grudniu planowane jest utworzenie w Kijowie nowej spółki zależnej Amrestu, której zadaniem będzie nadzorowanie inwestycji grupy i prowadzenie działalności restauracyjnej na Ukrainie.

    Zobacz całość »



    Nowe połączenie Gdańsk-Lubeka

    Zobacz całość »
    Wizz Air ogłosił w poniedziałek, że rozpocznie nowe loty z Gdańska do Lubeki. Lubeka jest drugim niemieckim miastem po Dortmundzie obsługiwanym z Pomorza przez tą linię. Z Gdańska Wizz Air lata obecnie do Londynu/Luton, Dortmundu i rozpocznie loty do Sztokholmu/Skavsta i Liverpoolu, odpowiednio 1 grudnia 2005 roku i 1 marca 2006 roku.
    Wizz Air ogłosił niedawno powstanie swoich nowych baz dla załogi w Warszawie i Gdańsku oraz rozpoczęcie lotów na nowych trasach: Wrocław-Dortmund oraz Gdańsk-Liverpool od marca 2006 roku.
    Nowe połączenie na trasie Gdańsk-Lubeka rozpocznie się 3 marca 2006 roku czterema lotami tygodniowo. Bilety są już dostępne w sprzedaży.
    József Váradi, prezes Wizz Air powiedział: "Z sukcesem prowadzimy działalność w Zachodnich Niemczech w Frankfurcie-Hahn oraz Dortmundzie i teraz niecierpliwie czekamy na loty do Lubeki w północnej części kraju. Łącząc Gdańsk z Lubeką, oddaloną od Hamburga zaledwie o 68 km, Wizz Air wykonuje pierwszy krok, aby zaoferować niskie taryfy za przelot połączone z możliwością komfortowej podróży pomiędzy pólnocną częścią Niemiec, a Środkową i Wschodnią Europą."

    Zobacz całość »



    Nowa atrakcja turystyczna w Poznaniu

    Zobacz całość »
    Dla wszytskich turystów przyjeżdżających do Poznania i chcących poznać historię tego miasta przygotowano coś, co pozwoli im poznać dawny Poznań. Jest to Makieta Danwgo Poznania.
    Dzięki makiecie możemy zobaczyć jak kiedyś wyglądało miasto w skali 1:150. Makieta zajmuje przeszło 50m2 powierzchni i jest pierwszą tak szczegółową makietą historyczną w Polsce.
    Makieta składa się z ponad 2300 obiektów i 1200 drzew. Jest wykonana z niezwykłą precyzją
    (blisko 95% szczegółów architektonicznych). Makieta pokazuje Poznań, taki jaki został przedstawiony na rycinie Brauna-Hogenberga z 1618 roku. Centralną jej część zajmuje miasto na lewym brzegu Warty, w obrębie średniowiecznych murów. Prócz tego można obejrzeć miniaturę ważnego w historii miasta i państwa Polskiego Ostrowa Tumskiego oraz podmiejskich osad. W miniaturowym Poznaniu widać jak porządnie brukowany był w początku XVII wieku rynek, jak potężne były mury obronne, kościoły stawiane na chwałę Bogu i ratusz - świadectwo wielkości i bogactwa miasta i jego mieszkańców.
    Dzięki komentarzowi lektora i odpowiednim efektom świetlnym i dźwiękowym łatwo sobie wyobrazić historię miasta począwszy od poczatku Państwa Polskiego do czasów drugiego rozbioru. Komentarz do makiety dostępny w siedmiu wersjach językowych: polskiej, angielskiej, niemieckiej, francuskiej, hiszpańskiej, włoskiej i rosyjskiej. Cały pokaz trwa 27 miniut.
    Ceny biletów:
    - normalny: 8 zł
    - dzieci i młodzież szkolna: 6 zł
    Dodatkowo jeden opiekun na 10 uczniów wstęp gratis.
    Grupy zorganizowane prosimy zgłaszać telefonicznie / faks / e-mail.
    Godziny pokazów: 9:30; 10:15; 11:00; 11:45; 12:30; 13:15; 14:00; 14:45; 15:30; 16:15; 17:00; (w sezonie godziny dodatkowe: 17:45; 18:30; 19:15).
    Makieta powstała dzięki pomocy Urzędu Miasta, Fundacji 750-lecia lokacji miasta, Muzeum Archeologicznemu oraz życzliwości o.o. Franciszkanów i wielu miłośników miasta Poznania. Autorem makiety jest Krzysztof Przybyła.
    Fragmenty makiety można obejrzeć na stronie internetowej www.makieta.poznan.pl.

    Zobacz całość »



    Zachodniopomorskie potęgą turystyczną?

    Zobacz całość »
    Zachodniopomorskie planuje, że w ciągu dziesięciu lat stanie się największą potęgą turystyczną w Polsce. A to dzięki atutom w postaci jezior i świetnej obsługi.
    Taki właśnie cel Zachodniopomorskie postawiło sobie we wczoraj zaprezentowanym dokumencie pt. Strategia Rozwoju Turystyki na lata 2007-2015.
    Jacek Debis z Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki, współtwórca strategii uważa, że drugiego tak silnego regionu jak Zachodniopomorskie, jeśli chodzi o dostęp do wody, w Polsce nie ma - Tu jest zalew, 170 km wybrzeża, pięć pojezierzy - wylicza. Należy jednak zmienić sposób postrzegania regionu, gdyż Zachodniopomorskiego na razie nikt z jeziorami nie kojarzy.
    Dlatego Zachodniopomorskie w najbliższych latach położy nacisk na zmianę struktury lokalizacyjnej obiektów noclegowych. Obecnie 90% hoteli i pensjonatów województwa znajduje się w gminach nadmorskich, a to zdaniem twórców strategii "bałwan, który topi się zimą". Trzeba więc zrobić wszystko, by rozwijać bazę wokół jezior, rzek i zalewu: drogi, mariny, przystanie jachtowe. Obudować to imprezami sezonowymi, np. festiwalami albo mistrzostwami w windsurfingu.
    Zdaniem Jacka Debisa turystyka wodna może zbudować wizerunek województwa - Daje przecież możliwości organizowania zlotów, regat, przyciąga młodzież. Tylko trzeba się za to zabrać. Nie odkładać strategii na półkę. - dodaje.
    Kolejnym silnym, a niewykorzystanym atutem województwa jest agroturystyka. Najsłabszym jej ogniwem jest promocja.
    Następnym pomysłem jest tworzenie atrakcji turystycznych z zabytków, choćby regionalnych kościółków. Autorzy strategii rozwoju Zachodniopomorskiego uważają, że wato byłoby stworzyć wspólną ofertę z sąsiadami - Meklemburgią, Skandynawią czy Wielkopolską.
    W dokumencie podkreślona jest również istotna rolę ludzi w rozwoju regionu. Zdaniem twórców strategii same walory Zachodniopomorskiego nie wystarczą. By je wykorzystać, potrzebni są ludzie - a zdaniem PART-u region już teraz ma świetnych specjalistów z dziedziny turystyki, a w regionie działa aż 13 szkół z kierunkami turystycznymi. Jest więc szansa na nową, zdolną i chętną do działania kadrę.
    Strategia porusza również problem spójnej oferty marketingowej i promocyjnej regionu - np. w postaci portalu internetowy, który prezentowałby w jednym miejscu wszystkie informacje, tak by turysta mógł znaleźć niezbędne informacje bez problemu.
    Zgodnie z dokumentem pieniądze na realizacje poszczególnych elementów strategii będą pochodzić głównie z funduszy unijnych. Niewielka część środków może trafić do regionu z ministerstwa gospodarki.
    Strategię Rozwoju Turystyki zachodniopomorskiego można przeczytać na stronie ZROTu. Można się z nim zapoznać klikając TUTAJ.
    Udostępniany dokument jest na razie projektem, a jego twórcy czekają na uwagi jeszcze przez dwa miesiące, kiedy to dokument zostanie przedstawiony sejmikowi województwa, który podejmie decyzje o jego przyjęciu lub odrzuceniu.

    Zobacz całość »



    Turystyka kosmiczna w natarciu

    Zobacz całość »
    Wiele osób marzy o udaniu się w kosmos lub o doświadczeniu wypraw, których nikt inny nie doświadczył. Dla wielu z nich atrakcyjną podróżą jest wyprawa na orbitę. I choć łączyć się ona będzie z pewnym ryzykiem i kosztować słono to potencjalny rynek turystyki kosmicznej wydaje się całkiem spory.
    Mówiąc o turystyce kosmicznej już nie tylko mówimy o milionerach wydających po 10 do 20 milionów dolarów na jedną wyprawę z rosyjską agencją kosmiczną, ale także o usługach w przystępniejszych cenach. Są już firmy planujące około roku 2008 oferować podróże w cenie około 200 tys. dolarów.
    Firma Space Dev modernizuje pojazd, którego konstrukcja została zarzucona przez NASA (projekt "Łowca snów"). Jeśli firma zdobędzie dodatkowe fundusze w wysokości 100 milionód dolarów, planuje zbudować 6-cio osobowy pojazd turystyczny zabierający na wyprawę dwóch pilotów i czterech turystów. Pojazd może być gotowy w 2010 roku.
    Ciekawe mogą być także loty suborbitalne na pokładzie rosyjskiego samolotu C-21. Lot taki oferuje Space Adventures (ta firma wysłała już trzech turystów na pokładzie rosyjskiego Sojuza) za 102 tys. dolarów. Co ciekawe firma ma już zebrane 100 przedpłat na takie loty.

    Zobacz całość »



    Trwają targi w Karpaczu

    Zobacz całość »
    Dziś, 30 listopada 2005 roku rozpoczęły się targi Tur-Gastro-Hotel w Karpaczu. Impreza objęta jest patronatem Ministerstwa Gospodarki i Pracy , Telewizji Polskiej SA TVP 3 , Polskiego Radia S.A. Program I i honorowym patronatem Burmistrza Miasta Karpacz.
    Impreza odbywa się w hotelu Skalny, przy ul. Obrońców Pokoju 5 w dniach 30 listopada - 2 grudnia 2005, w godzinach:
    • środa , czwartek w godz 10.00 - 17.00
    • piątek w godz. 10.00 -15.00

    Zgodnie z planem imprezy środa jest dniem kontaktów biznesowych, odbędą się więc wtedy szkolenia, prezentacje i prelekcje dla branży, czwartek to dzień dla restauratorów i hotelarzy (nie obędzie się wiec bez konkursów, pokazów i degustacji), a piątek poświęcony jest młodemu pokoleniu hotelarzy i gastronomów - uczniów szkół gastronomiczno-hotelarskich.
    Organizatorzy targów zapraszają na dodatkowe atrakcje towarzyszące imprezie, w postaci:
  • Warsztatów Sztuki Parzenia Kawy (Pokazy baristy Mistrza Polski Baristów 2005 Marcina Rusnarczyka)

  • Pokazów kulinarnych (m.in. Sposoby obróbki termicznej łososia - prowadzenie Marek Widomski na bazie produktów MARINE HARVEST oraz Kulinarne Show na bazie produktów NESTLE FoodServices prowadzi doradca kulinarny NFS Jacek Świerk),

  • prelekcji na temat dofinansowania z funduszy UE, dotacji unijnych dla sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw,

  • Pokazów barmańskich (m.in. w wykonaniu Barmana, Mistrza Polski 2003 w kategorii free style,Damiana Sobczaka).

  • Wstęp na targi Tur-Gastro-Hotel jest bezpłatny.

    Zobacz całość »



    Problem z lotami do Irlandii!

    Zobacz całość »
    Ze względu na nocne lądowania pod znakiem zapytania stanęły loty z Łodzi do Dublina.
    Wprawdzie Centralwings ogłosił w poniedziałek, że będzie latał z łódzkiego Lublinka do Irlandii, to po rozmowach z miastem (największym udziałowcem lotniska) okazało się, że połączenia może nie wystartować.
    Zgodnie z proponowanym rozkładem samoloty miałyby latać od marca trzy razy w tygodniu - startować rano, a wracać do Łodzi w nocy. Niestety prezes lotniska, Leszek Krawczyk uważa, że nie można zgodzić się na lądowanie w nocy. Swoje stanowisko tłumaczy faktem, że port dostał zgodę na rozbudowę i przedłużenie pasa pod warunkiem, że nie będzie nocnych lotów. Stało się tak dlatego, iż w obszarze oddziaływania samolotu - czyli tam, gdzie go słychać - jest szpital im. Kopernika.
    Poza tym, jeżeli Centralwings będzie lądować w Łodzi w nocy, to port lotniczy byłby zmuszony do ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z nocnym oczyszczaniem pasa i utrzymaniem straży granicznej. Dlatego Krawczyk mówi - Będziemy namawiać przewoźnika do zmiany rozkładu.
    Niestety, dla przewoźnika zmiana już ustalonego rozkładu nie jest taka prosta. Układając siatkę połączeń musi dopasować się do wolnych godzin na wielu lotniskach i jednocześnie jak najlepiej wykorzystać posiadane samoloty. Poza tym, gdyby lądował w nocy, to w Irlandii zabierałby pasażerów ok. godz. 23, co byłoby dla latających osób dość wygodne. Dodatkowo, Centralwings wyjaśnia, iż lądowania samolotów są ciche, gdyż silniki maszyny nie pracują na pełnych obrotach. Nocne powroty nie powinny być więc uciążliwe dla mieszkańców.
    Nieoficjalnie natomiast mówi się, że za całym zamieszaniem z nocnymi lotami stoi innny przewoźnik - Ryanair. Podobno irlandzki przewoźnik, który obecnie lata z Łodzi do Londynu, a sprzedaje bilety już także do Nottingham, zaczął poważnie rozważać także połączenia do Dublina. I dużo lepiej dla niego byłoby wyeliminować z Łodzi linie Centralwings.
    Sprawa nocnych połączeń powinna zostać rozwiązana na spotkaniu władz Łodzi, Lublinka i przedstawicieli linii lotniczej. Jeśli zakończy się ona dla Centralwings pozytywnie, to już od 6 grudnia zacznie się sprzedaż biletów Łódź - Dublin.

    Zobacz całość »



    Można odbierać Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego!

    Zobacz całość »
    Od jutra 1 grudnia 2005 roku w oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) można odbierać nowe plastikowe Europejskie Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Karty te zastąpią podróżującym dotychczasowy formularz E 111.
    Odebrane w grudniu karty będą jednak ważna dopiero od 1 stycznia 2006 roku.
    Nowe karty uprawniają do bezpłatnej pomocy medycznej w Unii Europejskiej (UE) na zasadach obowiązujących w określonym kraju.
    Polacy, którzy wybiorą się w podróż do krajów UE zamiast zabierania ze sobą E 111, będą brać kartę EKUZ przypominającą kartę kredytową z wydrukowanymi na niej danymi osobowymi - peselem, numerem identyfikacyjnym instytucji, która wydała kartę; numerem identyfikacyjnym karty oraz jej datą ważności.
    Podróżujący będą mogli otrzymać kartę bezpłatnie. Karta - analogicznie jak formularz E11 -będzie ważna dwa miesiące.
    Karta EKUZ obowiązuje już w krajach należących do Unii Europejskiej. Jednak Polska, Holandia, Malta, Cypr, Węgry i Słowacja zdecydowały się wprowadzić ją później - do końca 2005 roku.
    Do końca czerwca 2005 roku najwięcej kart EKUZ wydano we Włoszech (ponad 13 mln) w Czechach (7 mln), Niemczech (3,5 mln), Szwecji (1,6 mln) oraz Belgii (1,3 mln).
    W niektórych państwach - jak np. w Czechach europejska karta ubezpieczenia używana jest również w narodowym systemie opieki zdrowotnej jako karta narodowa.

    Zobacz całość »



    ::: 2005-12-01 :::


    Z Fischer Air do ZEA!

    Zobacz całość »
    Linia czarterowa Fischer Air Polska uruchomiła rejsy czarterowe do Shajrah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
    Pomimo, iż nowouruchomione połączenie jest połączeniem czarterowym, to pasażerowie indywidualni również będą mogli z niego korzystać - jeżeli kupią bilet na nie w biurze podróży Fischer Polska, spółce siostrzanej przewoźnika Fischer Air Polska.

    Zobacz całość »



    Linie British Airways zwolnią 1/3 kadry kierowniczej!

    Zobacz całość »
    Towarzystwo British Airways (BA) - jeden z największych przewoźników lotniczych w Europie zapowiedział zwolnienia wśród kadry kierowniczej.
    Zgodnie z zapowiedziami w ramach planów zaoszczędzenia 300 mln funtów do marca 2007 roku zwolniona zostanie aż jedna trzecia obecnej kadry menedżerskiej. "Powróciliśmy na drogę prowadzącą do uczynienia tego" - oświadczył na konferencji prasowej w Londynie prezes zarządu linii Wilie Walsh.
    Wcześniej brytyjski przewoźnik ogłosił zamiar zwolnienia do marca 2008 roku 35% spośród swych 1715 menedżerów. Redukcje te miały być jednym z elementów szerszego planu zmniejszenia kosztów osobowych.

    Zobacz całość »



    Hotel Sheraton przyjmuje dyplomatów z Danii i Litwy

    Zobacz całość »
    Podatnicy narzekają, a hotel Sheraton zarabia na goszczeniu zagranicznych dyplomatów.
    Od 2 dni mieszkają w nim zagraniczni ministrowie z Danii i Litwy. Gości umieszczono w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu, ponieważ pałacyk resortu zajmuje teraz prezydent-elekt.
    Radio RMF FM podważa jednak zasadność umieszczania zagranicznych dyplomatów w luksusowych hotelach na koszt podatników. Uważa ono, że MSZ dysponuje przecież budynkami, które są utrzymywane właśnie w celu goszczenia zagranicznych polityków.
    Pierwszym przykładem może być słynny już "szpiegowiec", ostatni zakup ministerstwa. Ekskluzywny biurowiec kosztował aż 80 milionów. Drugim - sam Belweder, który kosztem kilku milionów złotych przygotowano właśnie z myślą o zagranicznych gościach.
    Na razie jednak nikt z MSZ nie odpowiedział na wątpliwości dziennikarzy RMF FM.
    Można więc śmiało szacować, że hotelarze nie stracą tej bardzo atrakcyjnej grupy klientów jaką są zagraniczni dyplomaci opłacani z państwowej kieszeni.

    Zobacz całość »



    Chciał zapłacić za hotel kwiatami!

    Zobacz całość »
    74 lata temu, 28 listopada 1931 r., pewien ogrodnik z Zawiercia chciał zapłacić hotelarzowi za pobyt kwiatami.
    W latach 3-tych pewien ogrodnik z Zawiercia postanowił wybrać się do Torunia. Dojechawszy na miejsce, zatrzymał się w zajeździe Pod Modrym Fartuszkiem, powołując się przy tym na koneksje wśród lokalnego ziemiaństwa i duchowieństwa. Tymi znajomościami tak zamydlił oczy gospodyni, że jadł, pił i spał za darmo przez dobrych kilka dni. Zauważywszy, że nie musi się niepokoić o zapłatę, zaczął zapraszać przygodnych znajomych do zajazdu na wieprzobicie albo nogę wieprzową z piwem. Zapraszani goście rozpływali się nad znakomitością kuchni zajazdu i jedni na koszt ogrodnika.
    Gospodarz obiektu doszedł w końcu do wniosku, iż istnieje podejrzenie, że ten ustosunkowany klient jest niewypłacalny. Skierował więc sprawę na policję.
    Na komisariacie ogrodnik tłumaczył, że oczywiście ma zamiar zapłacić hotelarzowi za wszystko. Niestety, jedyną walutą jaką obecnie dysponuje są... kwiaty. Dlatego zobowiązał się dostarczyć hotelarzowi alpejskich fiołków, róż i chryzantem za równowartość rachunku, wystawionego mu przez gospodarza za cały pobyt. Zdaniem ogrodnika cena tych kwiatów całkowicie pokrywałaby cenę spożytych potraw i noclegu.
    Niestety, taka zapłata nie satysfakcjonowała gospodarza Zajazdu pod Modrym Fartuszkiem. Dlatego nader trywialnie wyraził się on, gdzie ma kwiaty ogrodnika i sprawę skierował do sądu.
    (na podstawie notatki z katowickiego kalendarium)

    Zobacz całość »



    Nowość - tatrzański skipass!

    Zobacz całość »
    Słowackie Centrum Turystyki dostarczyło informacje o największej tegorocznej nowości dla narciarzy przyjeżdżających w Wysokie Tatry na Słowację - Tatrzańskich Skipassach.
    Tatrzański Skipass pozwala na szusowanie po trasach o łącznej długości tras zjazdowych około 16 200 m. Cena 6-dniowego Tatrzańskiego Skipassu, obowiązującego w ośrodkach narciarskich w Tatrzańskiej Łomnicy (Łomnica i Jamy), Smokowcu (Hrebienok i Jakubkowa łąka), na Strbskim Plesie i w Liptowskiej Teplicke wynosi 3 300 koron słowackich dla osoby dorosłej ( około 340 PLN) i 1980 koron dla dzieci do lat 12 (około 210 PLN).
    Dodatkowo, dla gości zakwaterowanych w wybranych hotelach w Wysokich Tatrach ceny 6-dniowego skipassu są jeszcze tańsze, ponieważ goście otrzymują zniżkę w wysokości 30%. Cena dla osoby dorosłej wynosi 2400 koron; dla dzieci od 6 do 12 lat 1800 koron. Do tego dochodzi 20 %zniżka na kolejkę na Łomnicę - 2634 m n.p.m., 15% zniżka na szkoły narciarskie, 10% zniżka na wejście do termalnego Aquaparku Aquacity w Popradzie - www.aquacity.sk, zniżki na wieczorową jazdę na torze saneczkowym z Hrebienoka do Smokowca i inne atrakcje.
    Hotele, w których przy zakwaterowaniu można otrzymać 30% zniżkę na 6-dniowy skipass to:

    Bardzo atrakcyjne są również ceny karnetów dla rodzin z dziećmi, zniżki otrzymuje także młodzież do lat 25 i seniorzy - ponad 60 lat.
    Do transportu narciarzy służą gondole, krzesełka, kolejka naziemna na Hrebienok (kolej linowo-terenowa podobna do tej na Gubałówce w Zakopanem) oraz orczyki. Bardzo wygodnymi i popularnymi środkami transportu do przemieszczania narciarzy z jednego kurortu narciarskiego do drugiego są: kolejka tatrzańska oraz bezpłatne skibusy. Kolejka Tatrzańska kursuje z Tatrzańskiej Łomnicy, do Smokowca i na Strbskie Pleso oraz Z Tatrzańskiej Łomnicy i Smokowca do Popradu. Z Strbskiego Plesa do Tatrzańskiej Strby kursuje kolej zębatkowa.
    Więcej informacji nt. Wysokich Tatr można znaleźć na stronach internetowych:
    www.tldtatry.sk, www.parksnow.sk, www.tatry.sk

    Zobacz całość »



    ::: 2005-12-02 :::


    23 tys. papierosów w polskim autokarze!

    Zobacz całość »
    23 tys. sztuk papierosów znaleźli podczas kontroli funkcjonariusze austriackiej policji granicznej w polskim autokarze, wjeżdżającym do Austrii - poinformowała agencja APA.
    Przemycane papierosy znajdowały się w trzech torbach podróżnych. Były umieszczone w różnych miejscach pojazdu. Na razie o próbę ich przemytu podejrzewany jest polski kierowca autobusu.
    Jeżeli obliczymy wartość przemycanych papierosów wg cen detalicznych na rynku austriackim, to ich wartość wyniesie ok. 3300 euro.
    Najprawdopodobniej papierosy były przeznaczone do sprzedaży na terenie Włoch.

    Zobacz całość »



    Ubezpieczenie zdrowotne konieczne przy wjeździe na Białoruś!

    Zobacz całość »
    Od 1 grudnia 2005 roku wszyscy Polacy wyjeżdżający na Białoruś muszą posiadać obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.
    Białoruskie służby graniczne sprawdzają wszystkich podróżnych przekraczających granicę. Jednak jeżeli ktoś ubezpieczenia nie ma, nie jest zawracany z granicy, ale proponowane jest mu nabycie ubezpieczenia na przejściu przygranicznym, gdzie kosztuje ono kilka dolarów.
    Rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej Anna Wołoszyn poinformowała, iż
    niezbędne ubezpieczenie można wykupić w specjalnych punktach na podlaskich przejściach granicznych w Bobrownikach i Kuźnicy (ubezpieczenia mogą kupować w tych miejscach i Białorusini wjeżdżający do Polski, i Polacy wyjeżdżający na Białoruś) oraz w Czeremsze (tylko Polacy).
    Aby uniknąć sytuacji, iż podróżny nie wie nic o obowiązkowym ubezpieczeniu, informacje o nim są udzielane osobom od razu w konsulatach, gdy starają się o wizę.

    Zobacz całość »



    Papież przyjedzie 10 lub 11 czerwca 2006!

    Zobacz całość »
    Oficjalnie wiadomo już, iż Benedykt XVI przybędzie do Polski 10 albo 11 czerwca. O tym terminie poinformował arcybiskup Stanisław Dziwisz, który podczas wizyty w Watykanie rozmawiał z papieżem o przyjeździe do Polski.
    Nieoficjalnie natomiast mówi się, iż Benedykt XVI podczas pielgrzymki odwiedzi dawny hitlerowski obóz zagłady Auschwitz. W tej sprawie nie zapadły jeszcze żadne konkretne decyzje, ale z nieoficjalnych wypowiedzi wynika, że papież chce oddać hołd ofiarom hitlerowskiej zagłady w miejscu, które dla całego świata jest symbolem shoah.

    Zobacz całość »



    Od poniedziałku dzwonimy inaczej!

    Zobacz całość »
    Od przyszłego tygodnia abonenci TPSA zamiast 7 cyfr będą musieli wybierać co najmniej 10. Niedogodności będą odczuwalne zwłaszcza przy wybieraniu numerów lokalnych.
    Od poniedziałku 5 grudnia w połączeniach lokalnych, dzwoniąc z telefonu stacjonarnego, zamiast 7 cyfr należy wybierać co najmniej 10. Numer abonenta trzeba będzie poprzedzić zerem i numerem kierunkowym, którego do tej pory używaliśmy, wykonując połączenia międzymiastowe. Dodatkowo, trzeba będzie zawsze (chyba że mamy preselekcję) wybrać prefiks operatora.
    Trzeba więc:
    - przeprogramować klawisze szybkiego wybierania w telefonach,
    - zmienić konfiguracje firmowych central telefonicznych,
    - podawać kontrahentom pełne numery telefonów (z kierunkowymi i uwzględnieniem prefiksu),
    - poprawić stopki adresowe w e-mailach,
    - poprawić dane firm i osób w dokumentach,
    sprawdzić wizytówki.

    Zobacz całość »



    24 dni promocyjnych ofert SAS!

    Zobacz całość »
    Od 1 do 24 grudnia 2005 roku linie lotnicze SAS proponują podróżnym wzięcie udziału w specjalnej, świątecznej akcji promocyjnej w postaci Gwiazdkowego Kalendarza z ofertami specjalnymi na bilety lotnicze.
    Na stonach przewoźnika (www.flysas.pl) codziennie o godzinie 8.00 rano przedstwiana będzie nowa, jednodniowa oferta specjalna lotów do wybranego miasta.
    Bilety wykupione w promocji świątecznej można wykorzystać od 1 stycznia do 25 marca 2006.
    "Chcielibyśmy, aby w tym roku nasze oferty umieszczone w Kalendarzu Świątecznym mogły konkurować z tradycyjnymi prezentami świątecznymi, które wręczamy sobie w dniu Wigilii" mówi Karl - Goran Karlsson, Dyrektor Generalny SAS w Polsce.
    Wszyscy, którzy chcą być poinformowani, o promocyjnych lotach w danym dniu, mogą zapisać się na listę mailingową przewoźnika - w ten sposób będą informowani o aktualnej ofercie codziennie rano.

    Zobacz całość »



    Nowe zasady obliczania dopłaty paliwowej w SWISS!

    Zobacz całość »
    Od dnia 6 grudnia 2005 Swiss International Air Lines zmienia wysokość i sposób naliczania dopłaty paliwowej.
    Dopłata paliwowa, w zależności od kierunku podróży od 6 grudnia będzie wynosić:

    • Europa: EUR 20 za kupon

    • Trasy dalekiego zasiegu: EUR 60 za kupon

    Czyli, przykładowo na trasie WAW-ZRH-WAW, opłata paliwowa wyniesie EUR 40 (RT)
    Dopłata paliwowa obejmuje wszystkie taryfy publikowane i niepublikowane (także stawki marynarskie). Ze stosowania dopłaty wyłączone są taryfy IATA.
    Uwaga!
    Rezerwacje grupowe, założone do 5 grudnia 2005, na późniejsze daty podróży będą honorowane wg. starych poziomów opłat paliwowych.
    Rezerwacje indywidualne, założone i wystawione do 5 grudnia, będą honorowane ze starymi poziomami stawek paliwowych. Decyduje data wystawienia biletu.
    Natomiast wszystkie bilety indywidualne sprzedawane od 6 grudnia 2005, podlegają nowym zasadom i nowym poziomom opłat paliwowych. Nawet, jeżeli rezerwacja została założona i maska biletowa zachowana przed 6 grudnia, nie ma możliwości zastosowania "starych" kalkulacji od 6 grudnia. Obowiązują zmienione, nowe poziomy cen.
    Dotychczas dopłata paliwowa była integralną częścią kalkulacji taryfy dodawaną do jej postawy i wyrażoną jako Q. Od 6 grudnia zostanie przeniesiona do pola opłat lotniskowych i będzie widoczna jako tax YR.
    Przykładowo:
    Obecnie :
    01 WAW ZRH TSWISSPL NVB20DECNVA20DEC 20K<
    02 XZRH MAD TSWISSPL NVB20DECNVA20DEC 20K<
    03 MAD ZRH TSWISSPL NVB16JANNVA16JAN 20K<
    04 XZRH WAW TSWISSPL NVB16JANNVA16JAN 20K<
    <
    FARE PLN646.00 RED.TYPE QUOTED AA<
    TAX PLN60.00XW PLN100.62CH PLN5.33QV PLN15.85RS PLN65.92YR<
    TOTAL PLN893.72<
    CONSTR WAW LX X/ZRH LX MAD Q25.27 76.78TSWISSPL LX X/ZRH LX WAW<
    Q25.27 76.78TSWISSPL NUC204.10<
    Od 6 grudnia 2005: (opłata paliwowa nie będzie dodawana do podstawy taryfy)
    01 FRA ZRH TSWISSDE NVB20DECNVA20DEC 20K<
    02 XZRH MAD TSWISSDE NVB20DECNVA20DEC 20K<
    03 MAD ZRH TSWISSDE NVB09JANNVA09JAN 20K<
    04 XZRH FRA TSWISSDE NVB09JANNVA09JAN 20K<
    <
    FARE EUR114.00 RED.TYPE QUOTED AA<
    EQUIV PLN444.00<
    TAX PLN27.56DE PLN60.50RA PLN100.62CH PLN5.33QV PLN15.85RS<
    PLN311.48YR<
    TOTAL PLN965.34<
    CONSTR FRA LX X/ZRH LX MAD 71.02TSWISSDE LX X/ZRH LX FRA 71.02TS
    WISSDE NUC142.04<

    Zobacz całość »



    Zmiana numeru telefonu Austriackiego Ośrodka Informacji Turystycznej

    Zobacz całość »
    Austriacki Ośrodek Informacji Turystycznej (Austrian National Tourist Office) poinformował, iż od dnia 5 grudnia 2005 zmianie ulegną numery telefonów ośrodka.
    Nowe numery to:

    • tel.: (022) 5386840, (022) 2186840

    • fax: (022) 5386846

    Zobacz całość »



    Likwidowane połączenia PKP w podlaskim - szansa dla prywatnych przewoźników

    Zobacz całość »
    Dobra wiadomość dla przewoźników autobusowych - od 11 grudnia rozkład jazdy podlaskiego PKP uszczupli się o kilkanaście pociągów - zgodnie z wolą Urzędu Marszałkowskiego część z zaplanowanych przez kolej połączeń nie będzie realizowana.
    Decyzja oparta o porozumienie pomiędzy PKP Przewozy Regionalne a marszałkiem już zapadła - zniknie 11 konkretnych pociągów.
    Połączenie, które znikną 11 grudnia:
    • Białystok odjazd godz. 13.35 - Suwałki przyjazd godz.16.45,

    • Suwałki odjazd godz. 10.50 - Białystok przyjazd godz.13.40,

    • Sokółka odjazd godz. 20.57 - Kuźnica Białostocka przyjazd godz. 21.14,

    • Kuźnica Białostocka odjazd godz. 17.10 - Sokółka przyjazd godz. 17.27,

    • Czeremcha odjazd godz. 11.50 - Białystok przyjazd godz. 13.48,

    • Białystok odjazd godz. 8.56 - Czeremcha przyjazd godz. 10.55,

    • Białystok odjazd godz. 19.16 - Czeremcha przyjazd godz. 21.15,

    • Czeremcha odjazd godz. 17.04 - Białystok przyjazd godz. 19.01,

    • Białystok odjazd godz. 17.16 - Czeremcha przyjazd godz. 19.22,

    • Czeremcha odjazd godz. 5.10 - Siemiatycze przyjazd godz. 5.43,

    • Siemiatycze odjazd godz. 5.56 - Czeremcha przyjazd godz. 6.30.

    Zobacz całość »



    Zatrzymany na Okęciu za posiadanie broni

    Zobacz całość »
    Na lotnisku Okęcie, w budynku Etiuda, Straż Graniczna zatrzymała 46-letniego biznesmena Arkadiusza W., gdyż przewoził on w bagażu podręcznym załadowany pistolet.
    Pasażera z bronią zatrzymano w terminalu, z którego odprawiani są są latający z tanimi liniami lotniczymi.- Zatrzymaliśmy go w czasie pierwszej kontroli. Znajdujący się w bagażu podręcznym pistolet typu Makarow z 8 nabojami natychmiast został zabezpieczony przez funkcjonariusza - powiedział mediom mjr Mariusz Marchlewicz ze Straży Granicznej na Okęciu.
    Tłumacząc się z przewożenia załadowanej broni, mężczyzna powiedział, że pistolet kupił na Stadionie Dziesięciolecia, dla poprawy własnego bezpieczeństwa. Niestety, przed wyjazdem na lotnisko zapomniał, że schował go do bagażu.
    Arkadiusz W. nie był dotychczas notowany. Postawiono mu zarzut nielegalnego posiadania broni, nałożono na niego dozór policji i zakazano opuszczania kraju. Ze swojej strony Arkadiusz W. zaproponował dobrowolne poddanie się karze roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz zapłacenie grzywny w wysokości 15 tys. zł.

    Zobacz całość »



    Uwaga oszustka w branży turystycznej!

    Zobacz całość »
    Program Uwaga poruszył 1 grudnia sprawę Marii G., oszustki z Katowic, która od kilku lat wymyka się wymiarowi sprawiedliwości dalej oszukując ludzi - m.in. w branży turystycznej.
    Maria G. pomimo prowadzonych przeciwko niej postępowań sądowych i zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, nadal oszukuje i wyłudza pieniądze.
    Dotychczas kobieta już dwukrotnie oszukiwała osoby z branży turystycznej. Raz, oferując im pracę w biurze podróży. Warunkiem jej otrzymania był udział w specjalnym płatnym szkoleniu o wartości kilkaset złotych. W szkoleniach wzięło udział kilkadziesiąt osób, jednak nikt z tych osób nie otrzymał pracy.
    Drugi raz ofiarami oszustki padło ok. 300 osób. Maria G., wykorzystując obowiązujące przepisy, zarejestrowała Policealną Szkołę Turystyki w Katowicach. Zgodnie z prawem szkoła ta nie podlega wpisowi do ewidencji działalności gospodarczej - co jest wygodne dla oszustki, gdyż ma ona zakaz prowadzenia działalności wydany przez prokuraturę. Wystarczyło, aby Maria G. zwróciła się do Kuratorium Oświaty w Katowicach, a o pozytywnie zaopiniowało pomysł otwarcia przez nią szkoły.
    Dlaczego kuratorium pozytywnie zaopiniowało pomysł pani Marii G.? - Dokumenty, które przedstawiła, były na tyle wiarygodne, że nie wymagały dodatkowej kontroli - tłumaczy Anna Zamora, pełniąca funkcję rzecznika prasowego Kuratorium Oświaty w Katowicach.
    Załoga Uwagi sprawdziła, jak działa Policealna Szkoła pani Marii G. i udała się do budynków, w których od 1 września 2005 roku miały odbywać się zajęcia. Oczywiście okazało się, że żadnej szkoły w tych budynkach nigdy nie było. Natomiast wiele osób pyta o szkołę i jej założycielki.
    Oprócz zespołu Uwagi szkołę zweryfikowali inspektorzy Kuratorium. Potwierdzili oni, że e budynku, w którym miała mieścić się szkoła Marii G. nic nie ma.
    Za naukę w Policealnej Szkole Turystyki w Katowicach zaliczki wpłaciło prawie 300 uczniów. Maria G. starała się także o dofinansowanie w Urzędzie Miasta. Po interwencji Uwago kuratorium planuje cofnąć Marii G. pozwolenie na prowadzenie szkoły.

    Zobacz całość »



    Urodzinowa promocja Centralwings: Lato za 1 zł

    Zobacz całość »
    Z okazji Pierwszych Urodzin i ogłoszenia nowej siatki lotów na sezon lata 2006 polskie tanie linie lotnicze Centralwings sprzedają bilety na wszystkie połączenia z letniego rozkładu za jedyne 1 zł plus podatki i dodatkowe opłaty. Promocja trwa od premierowego dnia sprzedaży biletów, od godziny 13.00 (6 grudnia 2005) aż do 11 grudnia 2005.
    Ceny promocyjne obowiązują również w przypadku lotów w jedną stronę - jeżeli wylot następuje z Polski.
    Dla pasażerów wylatujących z innych krajów Centralwings przygotował również szczególną ofertę. Osoby lecące z Włoch, Wielkiej Brytanii i Irlandii mogą kupić bilety na wszystkie loty z letniego rozkładu za 1 EUR lub 1 GBP plus opłaty dodatkowe. Oferta obowiązuje w przypadku podróży w jedną stronę i dotyczy wszystkich podróży letniego rozkładu.
    Zasady taryfy promocyjnej Lato za 1 zł
    • Dotyczy osób rozpoczynających podróż w Polsce;

    • Rezerwacja: 6-11 grudnia 2005;

    • Obejmuje wszystkie połączenia z letniej siatki połączeń;

    • Ceny obowiązują również w przypadku lotów w jedną stronę;

    • Podróż: przez cały czas obowiązywania letniej siatki połączeń.

    Zasady taryfy promocyjnej Lato za 1 EUR / 1 GBP
    • Dotyczy osób rozpoczynających podróż we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Irlandii;

    • Rezerwacja: 6-11 grudnia 2005;

    • Obejmuje wszystkie połączenia z letniej siatki połączeń;

    • Ceny obowiązują również w przypadku lotów w jedną stronę;

    • Podróż: przez cały czas obowiązywania letniej siatki połączeń.

    Liczba miejsc dostępnych w taryfach promocyjnych jest ograniczona. Wszelkie zmiany rezerwacji, zmiany nazwiska pasażera legitymującego się biletem, zwrot kosztu biletu są niedozwolone.
    Szczegółowe informacje na temat promocji można znaleźć na www.centralwings.com

    Zobacz całość »



    Odmłodzono jurajskie ringi!

    Zobacz całość »
    Związek Gmin Jurajskich poinformował o zakończeniu akcji "Bezpieczna Jura" - kilkumiesięcznej akcji likwidowania wyeksploatowanych punktów asekuracyjnych. Teraz osoby wspinające się mogą spokojnie używać nowych atestowanych punktów asekuracyjnych.
    Jura to doskonałe miejsce na wypoczynek dla miłośników uprawiania wspinaczki. Podczas weekendów i wakacji skałki są wręcz oblężone przez miłośników tego sportu. Niestety, nie zawsze wspinaczka jest bezpieczna - na trasach mogą czyhać niemiłe niespodzianki, czyli stare, wyeksploatowane punkty asekuracyjne, które nie mają odpowiednich atestów.
    Program "Bezpieczna Jura" trwał od kwietnia br. do końca listopada. Podczas jej trwania wymieniono wiele ringów, mających często ponad kilkadziesiąt lat.
    W północnej Jurze
    — Praktycznie akcja wymiany starych, często skorodowanych ringów na nowe objęła trasę od Ogrodzieńca aż po Olsztyn, czyli na terenie północnej Jury. Polega na wymianie zabezpieczeń asekuracyjnych i ringów, czyli elementów, do których przypina się wspinacz, idąc po skale — mówi Robert Nieroda, dyrektor biura Związku Gmin Jurajskich w Ogrodzieńcu.
    Na zlecenie ZGJ wymianą ringów i punktów asekuracyjnych zajęli się ekiperzy z Polskiego Związku Alpinizmu, którzy mają odpowiednie uprawnienia. Jednym z nich jest Rafał Kręgiel.
    — Ringi, które wymieniamy, mają już często po kilkadziesiąt lat. Najczęściej spotykamy takie z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Zdarzają się też około dwudziestoletnie, nieatestowane, zrobione z drutów żebrowych. Trzeba je wymienić. Polski Związek Alpinizmu wyszkolił grupę ludzi, których nazywa się ekiperami. To ludzie po specjalistycznych kursach, z praktyką, którzy mogą wymieniać punkty asekuracyjne i sprawować nad nimi nadzór — opowiada Rafał Kręgiel.
    Najpierw na szlakach
    Związek Gmin Jurajskich na program Bezpieczna Jura uzyskał z Urzędu Marszałkowskiego dofinansowanie około 40 procent prac, pozostałe 60 pochodziło z budżetu Związku. W sumie akcja kosztowała około 10 tysięcy złotych.
    — Najpierw przeprowadzono badania popularnych dróg wspinaczkowych, by zlokalizować stare ringi, które są najbardziej niebezpieczne. W pierwszej kolejności wymieniono ringi na najbardziej popularnych szlakach, na których wspina się najwięcej ludzi — relacjonuje Robert Nieroda.
    Wymieniono ringi na skałkach wielu jurajskich gmin np. w Podlesicach, Rzędkowicach, Olsztynie, Podzamczu, Mirowie czy Smoleniu.
    Jak zapewniają organizatorzy, akcja prawdopodobnie będzie kontynuowana także w przyszłym roku. Problemem jednak, jak to zwykle bywa, są pieniądze. Związek Gmin Jurajskich liczy jednak, że uda się znaleźć sponsorów, którzy pomogą choćby w zakupie kolejnej partii atestowanych ringów.
    Nowe punkty asekuracyjne
    Rzędkowice skała Leśna (drogi wspinaczkowe: Droga Ekiperów, Negatyw, Płyta Wojasa, Filarek Profosa, Flaszka), Podlesice skała Długa Grań (drogi: Czerwone i Czarne, Sercowa Choroba, San Jacinto), Mirów pasmo między Mirowem a Bobolicami (Ringi Kursowe, Landrynkowa Miłość, W Życiu Piękne są Tylko Chwile, Pierwszy Raz, Keewomen, Chiński Kochanek), Olsztyn skała Dziewica (drogi: Małpi Filar, Małpie Zacięcie, Filar Dziewicy, Lot ku Ziemi, Rowerek, Międzyrysie, Szara Płytka, Dziurki), Smoleń (drogi: Pierwsza Lewa, Zegarmistrz Światła, Czasoprzestrzeń, Magnezjówka, Ścieżka Chaosu).
    Jak wymienia się stare ringi?
    Najpierw przy pomocy młotka wybija się stare ringi ze skały. Pozostają po nich jedynie brunatne ślady rdzy. Potem miejsce po wyciągniętym punkcie asekuracyjnym wypełnia się odpowiednim klejem. Następnie w skale specjalnymi wiertarkami wierci się otwory pod nowe ringi - wykonane ze stopów aluminium. Mocuje się je w skale na specjalnym kleju. Klej również musi mieć atest. W bardziej kruchych skałach mocuje się dłuższe ringi.

    Zobacz całość »