Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2006-04-17 do 2006-04-23
(rok 2006, tydzień 16)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2006-04-17 :::


Świąteczne oblężenie Rzymu!

Zobacz całość »
Zgodnie z szacunkami rzymskich biur turystycznych w Wielkim Tygodniu w Rzymie zarezerwowano co najmniej 460 tysięcy miejsc w hotelach, schroniskach i domach pielgrzyma. Znacznie większy ruch turystyczny można było zaobserwować również przez bazyliką i grobem Jana Pawła II - w Wielki Piątek pielgrzymi stali w ogromnych kolejkach, ciągnących się przez cały Plac świętego Piotra.
Do Bazyliki świętego Piotra i jej podziemi w Wielki Piątek można było schodzić jedynie do wczesnego popołudnia, a więc krócej niż zazwyczaj . Takie ograniczenia nałożono ze względu na rozpoczynającą się o godzinie 17.00 liturgię Męki Pańskiej pod przewodnictwem Benedykta XVI. Zamknięcie bazyliki popołudniu spowodowało, iż długie kolejki do grobu Jana Pawła II ustawiały się również przez kilka kolejnych dni, ponieważ Rzym przeżył w te święta prawdziwy najazd pielgrzymów.
Zdaniem rzymskiej branży turystycznej do miasta na Wielki Tydzień przyjechała w tym roku rekordowa liczba turystów i wiernych. Liczbę pielgrzymów szacuje się nawet na pół miliona.

Zobacz całość »



::: 2006-04-18 :::


Nowość w ofercie węgierskich biur turystycznych - "katastroficzne wakacje" w Budapeszcie!

Zobacz całość »
Jedno z węgierskich biur turystycznych oferuje turystom niestandardową formę wypoczynku, w postaci “katastroficznych wakacji", czyli wycieczki po zalanym Budapeszcie - podał Onet.pl.
Turyści, którzy chcą zwiedzać zalaną stolicę wyposażeni są w specjalne mapki z oznaczeniami najciekawszych miejsc, w których widoczne są zniszczenia.
Dzięki odwiecznej ciekawości, jaką budzą z ludziach katastrofy i ich skutki, węgierski touroperator nie uskarża się na brak klientów. A później, jak już poziom wód Dunaju opadnie biuro turystyczne wróci do standardowego programu - zwiedzania zabytków Budapesztu.

Zobacz całość »



Na rowerowe wakacje z biurem podróży - przegląd ofert polskich touroperatorów

Zobacz całość »
Na wyprawę rowerową turyści często wybierają się indywidualnie, ale biura podróży dostrzegły juz ten rynek i coraz więcej z nich oferuje rowerzystom naprawdę ciekawe imprezy - rowerem po Polsce, Niemczech, Francji, Holandii oraz Norwegii.
Rowerzyści podróżujący po Polsce rowerem najczęściej wybierają trasy na Warmii i Mazurach lub w Bieszczadach, ale kuszące wydają się również wycieczki rowerowe po krajach europejskich. Same ich nazwy "Tam gdzie rudobrody - Dania i Szwecja", "Magia dymiącej lawy we Włoszech" lub "Strzały Wilhelma Tella w Szwajcarii" skutecznie pobudzają wyobraźnie rowerowych turystów.
Wyprawy rowerowe skierowane są zarówno do dzieci, jak i do dorosłych. Mogą brać w nich udział nawet 12-letnie dzieci. Długość trasy i stopień trudności dostosowywany jest do kondycji fizycznej uczestników, ale zazwyczaj i tak turyści pokonują dziennie 50 - 80 kilometrów, co daje ok. 7h jazdy.
Podczas wycieczek organizowanych przez biura turystyczne po drodze jest czas na zwiedzanie - np. zamków krzyżackich, zabytkowych miejskich starówek, dawnych zamków obronnych, a nawet rezerwatów dla ptaków. Rowerzyści podróżują "na lekko",- bez bagaży, które jadą samochodem przed nimi. Dodatkowo, turyści mogą w każdej chwili liczyć na pomoc mechanika w przypadku awarii roweru.
Krótki przegląd ofert biur turystycznych, skierowanych do turysty z rowerem opublikowała w ubiegłym tygodniu Rzeczpospolita. Na swoich łamach opisała następujących touroperatorów:
DNV-Tours Polska
DNV-Tours Polska oferuje turystom rowerowym wyprawy na Mazury. Podczas 7-dniowej wycieczki rowerowej po Krainie Wielkich Jezior Mazurskich rowerzyści jadą przez Puszczę Piską, Krutyń, Mikołajki, Kętrzyn, Świętą Lipkę oraz Mrągowo. Trasa połączona jest ze zwiedzaniem hodowli koni, wioski żeglarskiej, rezerwatu łabędzia białego, a także zamku krzyżackiego. Turyści zakwaterowani są w pensjonatach lub na kempingach, w cenę wycieczki wliczone są śniadania, transport bagaży oraz serwis. Touroperator oferuje wiele 7 dniowych terminów, w okresie od 13 maja do 9 września. Cena imprezy to 899 zł. Więcej informacji na www.dnv-tours.pl.
Camp-Pisz
Firma Camp-Pisz ma w ofercie m.in. 13-dniowa wyprawę rowerem przez parki narodowe i krajobrazowe, w tym m.in. Biebrzański, Wigierski i Mazurski, oraz prastare puszcze: Piską, Augustowską i Borecką. W programie imprezy jest zwiedzanie rezerwatu Królewska Sosna, klasztoru w Wigrach oraz rezerwatu ptaków w Pogubiu. Biuro zapewnia transport rowerów z Warszawy, Katowic, Olsztyna i Łodzi, zakwaterowanie w namiotach, bilety wstępu, ubezpieczenie. Wycieczki rowerowe Camp-Pisz odbywają się w okresie od 2 do 30 lipca. Ich cena to 1350 zł. Więcej informacji na www.camp.com.pl.
Biuro Turystyki Aktywnej Wagabunda
Wagabunda oferuje m.n. 7 dni rajdu i zwiedzania Litwy, Wilna i pojezierzy, w tym zobaczenie m.in. Ostrej Bramy, klasztoru Bazylianów, Muzeum Adama Mickiewicza oraz przedwojennej siedziby Tyszkiewiczów nad jeziorem Galve. Zakwaterowanie turystów w gospodarstwach agroturystycznych, zapewniony transport autokarem, serwis rowerowy, ubezpieczenie. Wyżywienie oraz bilety wstępu dodatkowo płatne. Termin imprezy: 10 -17 czerwca. Cena wycieczki: 1230 zł. Więcej informacji na www.wagabunda.com.
Almatur
Almatur oferuje wycieczkę rowerową po 3 stolicach - Wiedniu, Bratysławie i Budapeszcie. Do przejechania turyści mają 850 kilometrów w 16 dni. Wyprawa połączona jest z dwudniowym zwiedzaniem stolicy Austrii. W cenie wycieczki jest: autokar z Łodzi do Passau oraz z Budapesztu do Łodzi, zakwaterowanie na campingu, transport bagażu i serwis rowerowy, ubezpieczenie. Terminy od 9 lipca do 16 sierpnia. Cena imprezy: 979 zł. Więcej informacji na www.almatur.pl.
BT Tramp
BT Tramp ma w ofercie wiele imprez rowerowych. Jedna z najciekawszych to 13-dniowy rowerowy obóz wędrowny przez Szwecję na Wyspy Alandzkie i do Finlandii. Dziennie do pokonania turyści mają 60 - 100 km. Podczas imprezy zwiedzają m.in. polodowcowe wyspy. W cenie wycieczki (2190 zł) jest przejazd promem, zakwaterowanie w namiotach, śniadania, obiadokolacje, ubezpieczenie, bilety wstępu. Termin: 15 - 27 lipca. Więcej informacji na www.tramp.gda.pl.

Zobacz całość »



PBP Sindbad bogatszy o 7 nowych autokarów!

Zobacz całość »
W marcu 2006 roku do floty PBP Sindbad dołączyło 7 nowych autokarów marki Setra. Obecnie przewoźnik dysponuje więc taborem 70 nowoczesnych i komfortowych autokarów tej marki.
Najnowsze pojazdy - produkty fabryki autokarów Setra z niemieckiej miejscowości Ulm - trafiły do Sindbada i firmy Albatros. Pięć autokarów zakupiło PBP Sindbad, są to modele S 415 GT-HD (2szt.), S 416 HDH, S 417 HDH i S 431 DT, natomiast dwa auokary zakupiła firma Albatros z Przemyśla, realizująca w platformie Sindbad przewozy do Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Francji, zakupione modele to: S 416 HDH oraz S 416 GT-HD.
Wszystkie autokary - zgodnie z przyjętą strategią platformy - są w kolorze srebrnym i oznakowane zostały w charakterystyczny dla Sindbada wzór i logo Sindbad.
Flota Sindbada to aktualnie jedna z największych i najnowocześniejszych flot autokarów w Polsce.

Zobacz całość »



Pomysł na wiosenne weekendy od VTrip.pl!

Zobacz całość »
"Zwiedzamy Europę" - pod takim hasłem na początku kwietnia ruszyła kampania reklamowa portalu turystycznego VTrip.pl. Propaguje ona pomysły na spędzenie wolnego czasu w okresie wiosennym oraz podczas długiego majowego weekendu.
Promowane produkty to popularne europejskie kraje i ich stolice, do których Polacy chętnie podróżują autokarem, samolotem lub własnym transportem. W promocyjnej ofercie dostępne są wyjazdy między innymi do Rzymu, Pragi, Paryża, Wilna, a także wycieczki objazdowe do Chorwacji i innych państw Europy. VTrip.pl promuje oferty na każdą kieszeń. Skorzystać z niej mogą zarówno mniej zamożni klienci, jak i osoby o wygórowanych potrzebach, przedkładające jakość nad cenę. Za kilkudniowy pobyt w Paryżu można bowiem zapłacić 949 zł, ale także i 1649 zł.
- Przed nami majówka, mamy nadzieję, że klienci, którzy planują lub będą planować swój urlop, skorzystają z naszych atrakcyjnych propozycji na spędzenie wolnego czasu w stolicach europejskich i nie tylko - powiedział Bernard Simiński, wiceprezes portalu VTrip.pl.
Kampania reklamowa Vtrip.pl będzie prowadzona między innymi na portalu Wirtualna Polska, serwisach Money.pl, Rzeczpospolita.pl, WirtualneMedia.pl oraz innych serwisach internetowych.

Zobacz całość »



Porozumienie POT z Gdańsk Convention Bureau

Zobacz całość »
7 kwietnia 2006 roku podczas Gdańskich Targów Turystycznych w Gdańsku zostało zawarte porozumienie o współpracy pomiędzy Polską Organizacją Turystyczną, a Gdańsk Convention Bureau.
Przedmiotem porozumienia jest współpraca przy organizacji wspólnych działań marketingowych w zakresie turystyki biznesowej w kraju i za granicą. Główne aspekty obejmują promocję Miasta Gdańska oraz Regionu Pomorskiego.
Porozumienie zostało zawarte na 3 lata. Po tym okresie może zostać przedłużone.
Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej objął swym patronatem IX Gdańskie Targi Turystyczne, które odbywały się w dniach 7-9 kwietnia 2006 roku. Convention Bureau of POLAND wraz z 5 miejskimi convention bureaus, czyli Warszawą, Bydgoszczą, Poznaniem, Krakowem i Gdańskiem zorganizowały stoisko promocyjne, na którym prezentowano produkty turystyki biznesowej oraz obiekty hotelowo-konferencyjne w tych miastach.
Dyrektorzy i przedstawiciele Polskich Ośrodków Informacji Turystycznej z Paryża, Sztokholmu, Berlina i Londynu występowali podczas seminariów na temat turystyki przyjazdowej do Polski. Dodatkowo dyrektor Convention Bureau of Poland wygłosił prezentację "Rola Convention Bureau w kreowaniu i promocji regionalnych produktów turystyki biznesowej".
Gdańskie Targi Turystyczne odbywały się wraz z Targami Inwestycji w Turystyce "Ciepły Bałtyk" oraz Gdańskimi Targami Sportów Wodnych "Polyacht". Na targach swoje produkty prezentowało ponad 400 firm.

Zobacz całość »



MŚ 2006: Hotel bez seksu, alkoholu i Biblii!

Zobacz całość »
Na czas pobytu kadry saudyjskich piłkarzy, którzy uczestniczą w mistrzostwach świata, z hotelu w niemieckim kurorcie Bad Nauheim muszą zostać usunięte zdjęcia nagich kobiet, telewizyjne kanały pornograficzne oraz barki z alkoholami.
Niewielka miejscowość kuracyjna, znajdująca się 30 km na północ od Frankfurtu, będzie miała najwięcej pracy z usunięciem pokus, jakie czyhają na muzułmańskich gości. Wymagania pozostałych ekip narodowych niemieccy organizatorzy są gotowi spełnić bez większych problemów.
Niemcy bardzo liberalnie traktują publiczne ukazywanie nagości i mają bardzo łatwy dostęp do alkoholu. W fast-foodach sprzedaje się hamburgery z piwem nawet nieletnim nastolatkom, którzy odjeżdżają potem samochodami. Prostytucja także jest w Niemczech legalna, a rząd nawet pobiera od tej profesji podatki.
Gdy 27 maja 59 pokoi wynajmą Arabowie z ortodoksyjnego królestwa, z luksusowego hotelu Dolce Bad Nauheim będą musiały zniknąć wszystkie pokusy.
Hotelarze zapowiadają, że będą pamiętać o wyznaczeniu osobnego pokoju dla modłów i o usunięcie z pokojów Biblii. Poza tym liczą, że pobyt arabskich gości ożywi turystyczny ruch na linii kraje arabskie - niemieckie kurorty.
W 1959 roku w Bad Nauheim gościł król Saud bin Abdula-Aziza wraz z 70-osobową świtą. Jego kilkutygodniowy pobyt właściciele hotelu wspominają do tej pory.

Zobacz całość »



Finlandia: Zbudowano największy statek na świecie

Zobacz całość »
W stoczni Aker Yard w Turku w Finlandii ukończono budowę gigantycznego statku pasażerskiego "Freedom of the Seas". Jest to największy na świecie, luksusowy statek wycieczkowy.
Budowa statku trwała czternaście miesięcy. "Freedom of the Seas" ma 339 m długości i 56 m szerokości. Załoga liczy 1360 osób. Posiada 1800 kabin, w których może podróżować 4370 pasażerów.
Właścicielem promu jest armator z USA, Royal Caribbean Cruises Ltd., który zamówił trzy jednostki tego typu. W Turku będzie budowany dla tego armatora jeszcze większy statek o nazwie "Genesis", który będzie mógł zabrać 5400 pasażerów.
Szczególnie istotna będzie pierwsza podróż "Freedom", gdyż przeciera on szlak ze stoczni fińskich na Morze Północne i dalej na oceny następnym podobnym gigantycznym statkom.
Z tą podróżą łączą się problemy, polegające na tym, że wąskie cieśniny łączące Bałtyk z Morzem Północnym zostały przegrodzone mostami. Most na cieśninie Sund, łączący Szwecję z Danią, jest za niski, by "Freedom" się pod nim zmieścił.
Węższą i dłuższą cieśninę, Wielki Bełt, przegradza most, po którym biegnie autostrada E 20, łącząca duńskie wyspy Zelandię i Fionię. Most został zbudowany w 1998 roku i w momencie oddawania do użytku był największym na świecie mostem wiszącym. Jego dwa środkowe pylony mają wysokość 254 metry i są do dziś najwyżej położonymi punktami Danii.
Most ten jest wyższy od mostu nad Sundem. W najwyższym punkcie jego wysokość wynosi 65 metrów od powierzchni morza, podczas gdy "Freedom" ma 63,7 m. Różnica zatem wynosi tylko 130 cm.
Teoretycznie statek powinien przepłynąć, ale wystarczy silny wiatr, który spowoduje spiętrzenie wody cieśniny lub jej rozfalowanie, aby nastąpiła katastrofa. Most kosztował 2,5 mld euro, a statek 855 mln euro.
Stocznia i armator uważają, że jedynym rozwiązaniem sytuacji jest rozpędzenie statku przed mostem do szybkości 35 km na godzinę. Wtedy jego kadłub zagłębi się w wodę o dodatkowy metr. Według obliczeń specjalistów to powinno wystarczyć.
"Freedom" ma zostać przeprowadzony przez Wielki Bełt 15 kwietnia między 17.00, a 23.00. Ruch na moście zostanie zatrzymany, a szlak żeglugowy zabezpieczony.
Pierwszym portem, do którego wpłynie statek, będzie Hamburg. Stamtąd zabierze pierwszych pasażerów i popłynie z nimi na Wyspy Karaibskie. Tam już pozostanie i prawdopodobnie nigdy nie powróci już na Bałtyk.

Zobacz całość »



XI Targi Turystyki i Wypoczynku LATO

Zobacz całość »
21 - 23 kwietnia w Warszawie na terenie stołecznego AWFu (ul. Marymoncka 34), odbędą się XI Targi Turystyki i Wypoczynku LATO 2006, czyli największa w kraju giełda ofert turystycznych, która adresowana jest do chcących zapoznać się z ofertą wyjazdów i dokonać na miejscu zakupu wymarzonego urlopu.
Dla wystawców, targi turystyczne to przede wszystkim miejsce do spotkań, rozmów z bezpośrednimi odbiorcami, jak również sposób promocji oraz sprzedaży ofert, z możliwością poznania oczekiwań i preferencji klientów.
Co roku, ponad 35 tys. osób poszukujących koncepcji na wakacje (w tym ci, którzy sami zamierzają zorganizować wyjazd), odwiedza kiermasze turystyczne. Zawsze dużym zainteresowaniem, cieszą się propozycje wyjazdów do odległych zakątków świata, choć na brak klientów nie mogą narzekać wystawcy oferujący wypoczynek w Polsce. Każda edycja targów, budzi spore zainteresowanie wśród stoisk polskich regionów, gmin i miast, gdzie prezentowane są ciekawostki i atrakcje turystyczne. Coraz częściej popularne stają się oferty turystyki aktywnej - tj. np.: wyprawy trekkingowe i wspinaczkowe, rejsy, wyjazdy nurkowe, szkoły przetrwania, spływów kajakowych, czy wyprawy na dwóch kółkach. Gro rodziców i nauczycieli przychodzi na Targi LATO, w celu znalezienia ciekawych propozycji wypoczynku dla dzieci i młodzieży (kolonii i obozów, wyjazdów połączonych z nauką języków obcych, ofert zielonych, białych szkół).
Targi uświetnią różnorakie atrakcje m.in. występy estradowe, prezentacje i pokazy. Tegoroczna, jubileuszowa edycja będzie także bogata w liczne niespodzianki. Zorganizowane zostaną także tradycyjne konkursy promocyjne tj.: najciekawsza targowa ekspozycję polskiego regionu, najlepszy regionalny i lokalny produkt turystyczny, Weekend dla mieszczucha, najbardziej oryginalne i profesjonalne stoisko targowe - KRYSZTAŁOWE SŁOŃCE oraz najlepsza ofertę targową - HIT LATA.
Dla turystów Targi będą dostępne w godzinach:
21-22 kwietnia: 10.00-18.00
23 kwietnia: 10.00-16.00
Wstęp bezpłatny.

Zobacz całość »



Otwarto fortyfikacje Międzyrzeckie dla zwiedzających!

Zobacz całość »
Po zimowej przerwie związanej z hibernacją 32 tys. nietoperzy, fortyfikacje Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, udostępniono dla zwiedzających.
Bunkry przyciągają tysiące zwolenników fortyfikacji z całej Europy. Niektóre fragmenty budowli, mają głębokość dochodzącą do 40 m pod powierzchnią ziemi, a łączna długość tuneli wynosi prawie 30 km.
W celu bezpieczeństwa, podziemia powinno się zwiedzać w towarzystwie przewodnika. Harcmistrz Sylwester Kuczyński, który zna doskonale te tunele tłumaczy, że pewne etapy trasy (o dużym poziomie trudności), mogą pokonywać jedynie osoby przygotowane w sposób profesjonalny do eksploracji podziemnych budowli. Na przełomie ostatnich kilku lat było niestety, kilka przypadków poważnych urazów, a nawet śmierci, gdyż turyści zwiedzali obiekt bez opieki i odpowiedniego przygotowania!

Zobacz całość »



Warszawa: Pierwsze Forum Lotnicze Europy Środkowo-Wschodniej

Zobacz całość »
W dniach 11 - 12 kwietnia 2006 roku w Warszawie odbyło się pierwsze Forum Lotnicze Europy Środkowo-Wschodniej CEAF 2006. Spotkanie odbywało się pod hasłem "Przekraczamy dziś nowe granice".
Forum zostało poświęcone analizie obecnej sytuacji, trendów rozwojowych oraz głównych wyzwań, przed którymi stoi branża lotnicza w Europie Środkowo-Wschodniej. Zaplanowano dyskusje ekspertów, którzy analizowali najważniejsze tematy, w tym obecny stan rozwoju rynku lotniczego, rolę tradycyjnych i tanich linii lotniczych, a także wyzwania infrastrukturalne zwłaszcza dla portów lotniczych w naszym regionie Europy.
Urząd Lotnictwa Cywilnego reprezentowała Radca Prezesa Izabella Szymajda. Poinformowała między innymi o przygotowanej w ULC kompleksowej reformie systemu lotnisk komunikacyjnych w Polsce, której celem jest zmiana obowiązującego poziomu regulacji prawnych dotyczących zakładania i eksploatacji lotnisk oraz funkcjonowania ogólnego lotnictwa cywilnego w naszym kraju.
W związku z opracowanymi zmianami, głównym celem ULC jest wdrożenie w życie podstaw prawnych, które pozwolą uaktywnić lotniczą działalność gospodarczą na poziomie lokalnym. Izabella Szymajda przyznała - Podejmujemy działania zmierzające do stworzenia nowej kategorii lotnisk lokalnych przy jednoczesnym zaktywizowaniu i zliberalizowaniu zasad działalności małych przewoźników lotniczych. W naszych zamierzeniach stanowić to będzie korzystny impuls do rozwoju ekonomicznego regionów oraz lotnictwa cywilnego w naszym kraju.
Do udziału w forum zostali także zaproszeni: Krzysztof Kapis, prezes i dyrektor generalny PLL LOT, który przedstawił problemy i szanse dla transportu lotniczego w poszerzonej Europie, Wolfgang Mayrhuber, prezes i dyrektor generalny Lufthansy, Michael O'Leary, dyrektor generalny Ryanair, Gilles Gantelet, dyrektor Działu Polityki Transportu Lotniczego, Przepisów Gospodarczych i Stosunków Wielostronnych Dyrekcji Generalnej DG-TREN, Gerhard Stadler, dyrektor Sekretariatu Generalnego Europejskiej Organizacji Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej Eurocontrol, Jan Skeels, sekretarz generaly ELFAA oraz Aadu Lee, sekretarz generalny, East European Air Transport Association.

Zobacz całość »



IX Małopolska Giełda Agroturystyczna

Zobacz całość »
Tegoroczna IX Małopolska Giełda Agroturystyczna daje możliwość zapoznania się z ofertą wypoczynku w kwaterach agroturystycznych, nie tylko na terenie Małopolski, ale również w innych regionach Polski oraz na Słowacji i Ukrainie.
Impreza odbędzie się w dniach 22-23 kwietnia 2006 w obiektach Akademii Rolniczej w Krakowie przy al. 29 Listopada 46 będzie. Propozycje na giełdzie, skierowane będą do różnych klientów: zarówno tych, którzy chcą spędzić wakacje na łonie natury, obcując w ciszy oraz do entuzjastów aktywnego wypoczynku (rowerowe przejażdżki, żeglowanie, kąpieli w wodach jezior i rzek).
Organizatorami tej bezpłatnej imprezy są: Akademia Rolnicza w Krakowie, Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Oddział w Krakowie, Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Karniowicach, Stowarzyszenie Agroturystyczne "Galicyjskie Gospodarstwa Gościnne" w Krakowie oraz Małopolskie Stowarzyszenie Doradztwa Rolniczego zs. w AR w Krakowie. IX Małopolskiej Giełdzie Agroturystycznej towarzyszyć będzie wiele atrakcji.

Zobacz całość »



Międzynarodowa Konferencja Caravaningu i Campingu

Zobacz całość »
21.04.06, w hotelu "Meksyk" przy AWF, będzie miła miejsce międzynarodowa konferencja Caravaningu i Campingu.
Na konferencji, która odbywa się w ramach targów LATO, znajdą się: organizatorzy, specjaliści i fani campingu i caravaningu. Międzynarodowe spotkanie, będzie dotyczyć wymiany poglądów i doświadczeń pomiędzy: praktykami i sympatykami turystyki kempingowej, a gronem zagranicznych partnerów Polskiego Związku Motorowego i specjalistami interesującymi się caravaningiem.
Do udziału w zjeździe, zaproszono przedstawicieli z dwóch sąsiedzkich grup krajów: V4 Grupy Wyszechradzkiej (Czechy, Słowacja i Węgry) oraz B4 Grupy Bałtyckiej (Litwa, Łotwa). W wymianie doświadczeń oraz opinii ekspertów na temat obecnego standardu polskich campingów organizatorzy upatrują szansę dalszego rozwoju oraz poprawę funkcjonowania.
Imprezę uświetnią m.in. pokazy ratownictwa drogowego oraz MINIZLOT klubów caravaningowych PZM.

Zobacz całość »



Czeski hokeista inwestuje w hotele!

Zobacz całość »
Czeski hokeista klubu New York Rangers, Martin Straka inwestuje w hotele w swoim kraju. Wybudowany przez niego hotel w Pilźnie oddano do użytku gości przed świętami. To drugi już obiekt hotelowy, którego Straka jest właścicielem.
Hotel w Pilźnie ma gościć przede wszystkim ekipy sportowe, menedżerów, handlowców. Między innymi w maju 2006 roku zamieszkają w nim uczestnicy zawodów strzeleckich, mających się odbyć w mieście.

Zobacz całość »



Kto wyremontuje sopockie molo?

Zobacz całość »
Sopot niestety nie otrzyma 36 mln zł z funduszy UE. Wniosek o dotację przeznaczoną na remont mola, odrzuciło Ministerstwo Kultury.
Zaskoczeni urzędnicy, mają zamiar ponownie złożyć wniosek, który podobnie jak dokumenty przedstawione przez Muzeum Koziołka Matołka w Pacanowie, nakłoniłby resort kultury do przyznania funduszy. Opozycyjni radni winą za odrzucenie dotacji, obarczają samorządowych urzędników, którzy - źle przygotowali wniosek. Zarzucają, że miasto rocznie uzyskiwało tylko 12 % środków, o które się ubiegało.
Lokalne władze zmuszone są jednak do szukania środków pieniężnych - choćby na prace zabezpieczające, gdyż molo jest w katastrofalnym stanie! Na zniszczonej ostrodze (boczny pomost), obecnie znajdują się barierki, które mają za zadanie odgrodzić wejście.

Zobacz całość »



Pijany pasażer opóźnił lot!

Zobacz całość »
13.04.06 na pokładzie samolotu linii Fischer Air Polska, na trasie z Warszawy na Dominikanę przez Gander w Kanadzie, znalazł się pijany i agresywny pasażer. Został on aresztowany, a następnie deportowany do Polski powrotnym rejsem. Cała procedura spowodowała znaczne opóźnienie samolotu - podał portal pasażer.com.
Linie lotnicze, Fischer Air Polska apelowały nieustannie do pasażerów (na swojej stronie internetowej) o zakazie spożywania własnego alkoholu podczas rejsu. Podróżni jednak w dalszym ciągu nie zważali na przepisy, zgodne z regulacjami dotyczącymi zakupów w strefie wolnocłowej na podstawie ustawy Prawa Lotniczego.
Powtarzające się (głównie na tej trasie) przypadki pijaństwa i agresji wśród pasażerów, przyczyniły się do wprowadzania następujących zakazów: sprzedaży alkoholu na pokładzie oraz wnoszenia własnego alkoholu wcześniej zakupionego w strefie wolnocłowej lotniska.
Zarządu Fischer Air Polska zadecydował, że pasażerowie pod wpływem alkoholu, nie zostaną wpuszczeni na pokład samolotu. Wnoszony na pokład alkohol, będzie teraz rekwirowany przez załogę i oddany po lądowaniu w porcie docelowym.

Zobacz całość »



::: 2006-04-19 :::


Czas biegnie, a nam ciągle brak przepisów o cyfrowych tachografach

Zobacz całość »
Od 1 maja 2006 roku w każdym nowo rejestrowanym autokarze musi być zamontowany tachograf cyfrowy. Jeżeli nie dostosujemy się do wymogów Unii, Komisja Europejska nałoży karę na Polskę.
Dotychczas w naszym kraju obowiązywały tachografy analogowe. Stosowano je od ponad 30 lat. Są one jednak zawodne i łatwo zafałszować rejestrowane nimi informacje i dane.
Nowe, cyfrowe tachografy, składające się z zamontowanego na stałe w pojeździe urządzenia połączonego z przetwornikiem (sensorem ruchu) oraz współpracujących z nim kart elektronicznych są znacznie mniej podatne na manipulowanie. Rejestrują m.in. czas jazdy, przebytą drogę, szybkość, dane wszystkich kierowców prowadzących pojazd w ostatnich 12 miesiącach. Z wyglądu przypominają radio samochodowe. Do nowych tachografów mają być 4 rodzaje kart: dla kierowców, przedsiębiorstw, warsztatów i tzw. karta kontrolna.
Próby wprowadzenia do użytku tachografów cyfrowych podejmowane były w Europie wielokrotnie - 2 lata temu, w sierpniu 2005 r. oraz w 1 styczniu 2006 r. Nie powiodły się, gdyż wiele państw, w tym Polska, nie było do tego przygotowanych.
Wymóg stosowania w nowo rejestrowanych pojazdach wyłącznie tachografów cyfrowych nałożyła na Polskę UE. Nadal w naszym kraju brakuje przepisów, przygotowywanych w Ministerstwie Gospodarki, które określają wymagania warsztatowe przy legalizacji tachografów. Równie problematyczna jest sytuacja z przepisami wykonawczymi dotyczącymi warunków technicznych dla warsztatów. Najgorsze jest to, iż ministerstwo zamiast tworzyć nowe przepisy, debatuje czy spisane wymagania muszą być notyfikowane przez Komisję Europejską czy też nie. W praktyce oznacza to, iż jeżeli przepisy musza być zatwierdzone przez UE, to nie ma szansy, żeby rozporządzenie weszło w życie 1 maja br.
Ustawa o systemie cyfrowych urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym dotyczy ponadstutysięcznej rzeszy przewoźników - firm zajmujących się transportem osób i towarów, oraz pracowników przemysłu motoryzacyjnego i warsztatów samochodowych.

Zobacz całość »



W Wielkanoc Pragę odwiedziła rekordowa liczba zagranicznych turystów!

Zobacz całość »
80 tysięcy zagranicznych turystów spędziło święta wielkanocne w stolicy Czech - Pradze. Hotele i pensjonaty są zapełnione do ostatniego miejsca.
Oznacza to, iż Pragę w tym roku odwiedziło o 10% więcej turystów z zagranicy niż w analogicznym okresie 2005 roku. Turystów przyciąga nad Wełtawę nie tylko architektura miasta, ale także świąteczny koloryt. Praga pełna jest jarmarków wielkanocnych które kwitną zarówno na rynku staromiejskim, jak i na placu Wacława.
Świąteczną atmosferę i najazd turystów wykorzystują również właściciele restauracji i gospód w centrum miasta, podnosząc ceny 20-30%. Prascy handlowcy również postanowili wykorzystać sytuację - większość domów towarowych była otwarta w święta jak w dni powszednie.
Ci mieszkańcy stolicy, którzy chcieli wypocząć w święta w spokoju i w prawdziwie świątecznej atmosferze wyjechali z miasta w góry lub do swoich dacz.

Zobacz całość »



Samoobrona będzie rządzić LOTem?

Zobacz całość »
Tomasz Sudoł, były współwłaściciel Air Polonii, współwinny doprowadzeniu tych linii lotniczych do upadłości, może zostać wiceprezesem LOT - napisała Rzeczpospolita.
Tomasz Sudoł, związany z Samoobroną ma już doświadczenie w lotnictwie cywilnym, gdyż kierował liniami lotniczymi Air Polonia. Jako współwłaściciel i osoba zarządzająca liniami oskarżany jest o doprowadzenie Air Polonii do bankructwa. Istnieją zasadne podejrzenia, iż do upadku tanich linii, Sudoł - jako jeden z udziałowców, wprowadzał pieniądze z Air Polonii. Teraz bardzo prawdopodobne jest, iż swój bagaż doświadczeń przeniesie do LOT-u i będzie wiceprezesem spółki, odpowiedzialnym za sprawy handlowe.
Rzeczpospolita napisała, iż Tomasz Sudoł ma ochotę na stanowisko wiceprezesa LOT. Jednak, aby został on wybrany na to stanowisko, rada nadzorcza spółki musiałaby rozpisać nowy konkurs na wybór członków zarządu. Tak stanie się, jeżeli na najbliższym posiedzeniu (19 kwietnia br.) nie uda się wybrać wszystkich wiceprezesów.
O fakcie, iż Tomasz Sudoł ma ambicję objęcia funkcji wiceprezesa narodowego przewoźnika, wie zdaniem Rzeczpospolitej Ministerstwo Skarbu Państwa. Sam Sudoł natomiast całej sprawie zaprzecza. - Pierwsze słyszę, nikt mi jeszcze takiej propozycji nie złożył - powiedział w rozmowie z gazetą Tomasz Sudoł.
Mówi się, iż razem z Sudołem w PLL LOT mogą pojawić się również jego pozostali współpracownicy z Air Polonii.
Obecnie, w bieżącym konkursie o stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za sprawy handlowe LOT ubiegają się: Sebastian Mikosz (wiceprezes Państwowej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych) i Mirosław Nieścioruk, (dyrektor regionalny LOT na Europę Środkową i Wschodnią).
Obaj kandydaci mają niewielkie szanse na stanowisko wiceprezesa LOT - Mirosławowi Nieściorukowi grozi postępowanie dyscyplinarne, za podpisanie podczas wcześniejszej pracy w LOT trzech kontraktów na znaczne kwoty bez zgody zarządu, którą zobowiązany był uzyskać (jedna z tych 3 spraw znalazła nawet swój finał w sądzie). Drugi kandydat natomiast wykazał się umiarkowaną znajomością branży lotniczej.

Zobacz całość »



Walka o organizację Euro 2012

Zobacz całość »
Termin wyboru czterech z sześciu polskich miast ubiegających się o organizację finału ME w piłce nożnej w 2012 roku był już dwukrotnie przekładany. Trzeci termin został wyznaczony na 20 kwietnia.
Niektóre z miast uruchomiły już akcje reklamowe. Chorzów na całostronicowej reklamie w gazecie przekonuje, że jest najlepszym kandydatem gotowym na Euro 2012. Wrocławianie wysyłają kartki do ministra sportu. Natomiast Gdańsk mocno podpiera się autorytetem Lecha Wałęsy.
Paweł Opach, koordynator Urzędu Miasta Krakowa ds. Euro 2012 wyznał - Przygotowaliśmy bardzo obszerną dokumentację, która potwierdza, że spełniamy wszystkie kryteria wyznaczone przez Europejską Unię Piłkarską UEFA. Choć już została złożona, sztab oceniający na bieżąco jest przeze mnie informowany o nowych okolicznościach podkreślających nasze atuty, np. majowym uruchomieniu połączenia do lotniska w Balicach i kolejnych połączeniach tanich linii. Na tym nasza rola się kończy.
Bogusław Bosak, poseł PiS zaznacza - Wydaje mi się, że udział Krakowa w Euro 2012 właściwie jest przesądzony. Prócz stadionu, lotniska, bazy hotelowej mamy jeszcze jeden plus - położenie geograficzne, które przy wspólnej organizacji mistrzostw przez Polskę i Ukrainę ma niebagatelne znaczenie.
Kibice uważają, że Kraków zwycięstwo powinien mieć w kieszeni. Zbigniew Lach, wiceprzewodniczący Małopolskiego Związku Piłki Nożnej zapowiedział - 19 kwietnia jedziemy do Warszawy, będziemy lobbować za Krakowem.
Wojtek Dziedzic, kibic Wisły przyznaje - Gdyby Kraków został wyeliminowany z organizacji mistrzostw w 2012 roku byłby to wielki skandal i granda. Prócz walorów sportowych mamy przecież ogromne walory turystyczne, a na taką imprezę przyjadą tysiące osób.
Kraków we wrześniu ubiegłego roku wypadł z czołówki miast ubiegających się o Euro 2012 i znalazł się na liście rezerwowej. Jednak po wyborach parlamentarnych nowy minister sportu ogłosił, że rywalizacja między sześcioma miastami zaczyna się od nowa.

Zobacz całość »



Pociągiem z lotniska w Balicach do centrum Krakowa!

Zobacz całość »
Pod koniec maja ma zostać uruchomione połączenie kolejowe między centrum Krakowa i Międzynarodowym Portem Lotniczym Kraków-Balice.
We wtorek, 11 kwietnia prezydent miasta oraz przedstawiciele kolei podpisali porozumienie w sprawie realizacji tego przedsięwzięcia. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski poinformował - W oparciu o tę umowę do około 20 maja powinien zostać zakończony pierwszy etap inwestycji na terenach należących do miasta, co pozwoli na uruchomienie połączenia jeszcze przed wizytą papieża Benedykta XVI w Krakowie.
Krzysztof Celiński, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe zaznaczył, że w pierwszym etapie dzięki modernizacji linii kolejowej Mydlniki - Balice pociągi będą dojeżdżać z Dworca Głównego PKP do tymczasowego przystanku końcowego, oddalonego o pół kilometra od terminala pasażerskiego na lotnisku. Dalej pasażerów będą dowozić autobusy.
Na nowej linii będą jeździć nowoczesne szynobusy, kursujące nie rzadziej niż co pół godziny. Podróż pociągiem z centrum miasta na lotnisko będzie trwała około 20 minut.
Koszt prac związanych z pierwszy etapem modernizacji, polegającym na naprawie toru, wzmocnieniu nawierzchni i regulacji osi toru wyniesie około 5 mln zł. Pieniądze będą pochodzić z budżetu PKP PLK. W drugim etapie, który ma potrwać do połowy przyszłego roku, kolej zaplanowała wymienić całą nawierzchnię kolejową oraz zbudować sygnalizację i sieć trakcyjną. Koszt drugiego etapu remontu wyniesie co najmniej 17 mln zł.
Miasto zobowiązało się także do wybudowania wiaduktu na ulicy Balickiej, dzięki czemu nowa linia bezkolizyjnie będzie się krzyżować z drogą. W przyszłości zbudowany zostanie także brakujący 450-metrowy odcinek torów wraz z kończącym je peronem na lotnisku w Balicach. Inwestycję ma sfinansować Międzynarodowy Port Lotniczy.
Właścicielem linii kolejowej, która częściowo znajduje się na gminnych działkach, zostanie PKP PLK. W zamian miasto otrzyma od PKP inne nieruchomości. Natomiast operatorem linii zostanie spółka PKP Małopolski Zakład Przewozów Regionalnych.
Przedstawiciele PKP podkreślają, że pasażerskie połączenie kolejowe lotniska w podkrakowskich Balicach z centrum miasta będzie pierwszym tego typu rozwiązaniem zastosowanym na polskim lotnisku. Celiński podkreśla - To nowy segment rynku do zagospodarowania dla kolei, która chce zwiększać przewozy pasażerskie w dużych aglomeracjach.

Zobacz całość »



Polska - furtką na Wschód

Zobacz całość »
WizzAir zamierza uruchomić połączenia do krajów byłego ZSRR. Uważa, że rynek tanich przelotów będzie rósł w tempie 20-30% rocznie.
Węgierski WizzAir jest jedną z największych tanich linii w Europie Środkowej. Jozsef Varadi, prezes WizzAir zapowiada - Z Polski i w odwrotnym kierunku poleci z nami 2 mln pasażerów.
Varadi dodał - Ubiegły rok zakończyliśmy 40% udziałem w rynku, w tym roku liczymy na utrzymanie pozycji.
Przewozy tanich linii w Polsce w ciągu ostatniego roku podwoiły się. Jednak prezes WizzAir sądzi, że dynamika przyrostu pasażerów tanich linii niedługo zacznie spadać. - Tak dużej dynamiki nie da się utrzymać na dłuższą metę. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego IATA prognozuje dla regionu przyrosty rzędu 5% rocznie, jednak myślę, że w ciągu następnych pięciu lat przyrosty w Polsce będą się kształtowały na poziomie 20-30% rocznie.
W przyszłym roku WizzAir planuje przewiezienie 4-5 mln pasażerów. Varadi dodał - Myślę, że w 2010 roku wszystkie tanie linie przewiozą około 10 mln osób. Chcemy, by 30-40% należało do nas.
Linia liczy na pasażerów z Europy Wschodniej. Varadi wyjaśnia - Rozważamy certyfikowanie się w Polsce, by na mocy polskich umów latać na Wschód. Alternatywnie bierzemy pod uwagę oczekiwanie na możliwość latania do Europy Wschodniej na mocy unijnych porozumień z tymi krajami.
Polska ma korzystne umowy dotyczące przewozu osób, między innymi z Białorusią, Ukrainą i Rosją. Z wykorzystania tych umów chce skorzystać także Norwegian Air, tania linia latająca z Oslo.
Węgierski przewoźnik rozważa także poszukanie kapitału na europejskiej giełdzie. Prezes WizzAir wyznał - Rozważamy IPO w ciągu trzech lat. Za wcześnie na szczegóły, jednak na pewno nie będzie to parkiet w Budapeszcie.
Węgrzy nie obawiają się konkurencji innych wielkich tanich linii lotniczych. Varadi tłumaczy - Wygrywamy na polskim rynku dzięki bardzo rozbudowanej siatce. I to jest w Polsce silniejszy argument niż efekt skali.
WizzAir lata do pięciu polskich miast, ale prowadzi rozmowy z kolejnymi. Posiada bazy w Katowicach, Warszawie i Gdańsku. W Polsce bazuje na 7 samolotach. Zatrudnia 220 osób.
Jozsef Varadi podkreśla - W czasie naszej obecności w Polsce zainwestowaliśmy około 30 mln EUR.

Zobacz całość »



Miliardy euro na modernizację polskich torów

Zobacz całość »
PKP ogłosiło listę tras, które zamierza zmodernizować za unijne pieniądze.
Na remont torów Polska może otrzymać nawet 6,7 mld euro w latach 2007-2013 w ramach programu "Transport przyjazny dla środowiska". Jest to największa szansa na modernizację polskiego kolejnictwa. PKP Polskie Linie Kolejowe SA z własnymi 280 milionami złotych rocznie na remonty mogą jedynie naprawiać najbardziej zużyte odcinki.
PKP PLK SA planuje, że najważniejsze polskie linie kolejowe najpóźniej do 2013 roku zostaną przystosowane do prędkości 160 km/godz. Lista inwestycji trafiła już do akceptacji Ministerstwa Transportu i Budownictwa. Na liście znalazła się między innymi trasa Rawicz - Poznań - Szczecin, Warszawa - Katowice - Zwardoń, a także towarowa linia ze Śląska do Gdańska. Wartość wszystkich inwestycji szacuje się na 8,4 mld euro, z czego z unijnych funduszy kolejarze planują uzyskać aż 6,7 mld euro. Natomiast reszta ma pochodzić z budżetu państwa.
Do końca czerwca ministerstwo musi zatwierdzić listę inwestycji oraz zdecydować, ile może dołożyć z budżetu, a następnie przekazać plan do akceptacji Komisji Europejskiej. - Może się okazać, że unijnych pieniędzy będzie nawet więcej. Dlatego mamy też listę projektów rezerwowych. Na liście rezerwowej znalazła się pierwsza część polskiego TGV, czyli "Linia Wysokich Prędkości" - Warszawa, Łódź, Kalisz, Wrocław, z odgałęzieniem do Poznania.
Największym problemem dla kolejarzy są zużyte lokalne torowiska. Większość z nich ma tak zdewastowane drewniane podkłady, że pociągi mogą jeździć zaledwie z prędkością 20 km/godz.
PKP Polskie Linie Kolejowe SA opracowały plan modernizacji linii lokalnych najważniejszych dla systemu krajowej komunikacji. Szafrański wyjaśnia - Jeśli z Warszawy do Poznania szybki pociąg będzie w przyszłości jechał tylko godzinę i 40 minut, to odpowiednio przygotowane połączenie dalej do Zielonej Góry zapewniłoby pasażerom dojazd już po 3 godzinach i 20 minutach. Czyli skróciłoby to dzisiejszą podróż o dwie godziny.
Listę około 60 lokalnych linii przeznaczonych do remontu PKP PLK SA opublikowały w internecie. Potrzeba na to następnych 1,3 mld euro. PKP PLK SA twierdzą, że po uzyskaniu poparcia samorządów będzie można wystąpić po unijne fundusze dla regionów.

Zobacz całość »



Z Sindbadem do Francji!

Zobacz całość »
Od dnia 4 kwietnia 2006 r, Prywatne Biuro Podróży Sindbad uruchomiło nowe regularne połączenie autokarowe do Francji. Teraz turyści mogą podróżować z Sinbadem z 37 miast w Polsce do do Eindhoven, Antwerpii, Mons, Roye, Senlis i Paryża.
Nowo uruchomione połączenie obsługiwane będzie przez Sinbada we współpracy z firmą Janosik z Rzeszowa - wieloletnim przewoźnikiem do Francji. Linia umożliwiająca turystom podróż do Francji oznaczona będzie nr 9. Autobusy Sindbada i Janosika będą wyjeżdżały z Polski 3 razy w tygodniu - we wtorki, piątki i soboty.
Turystów jeżdżących linią nr 9 obowiązywał będzie ten sam Regulamin Przewozu Liniowego, co pozostałych pasażerów Sindbada. Na trasie tej będzie również honorowana Karta Stałego Klienta Sindbad Club.
Bilety na nowe połączenie sprzedawane będą tą samą drogą, co pozostałe bilety Sindbada - poprzez sieć biur agencyjnych na terenie całego kraju.

Zobacz całość »



Nowe kreatywne zabawki w zestawach Happy Meal w McDonald’s

Zobacz całość »
Końcem marca tego roku ruszyła nowa promocja McDonald’s Polska i producenta zabawek Croyola. Ku uciesze małych klientów do zestawów Happy Meal są dołączane nowe kreatywne zabawki.
Każde dziecko może wybrać dla siebie jedną z sześciu zabawek. Dla młodych dam przewidziano klamerki, wisiorki i bransoletkę, natomiast dla chłopców samochód i robot. Szóstą zabawką jest tabliczka z dwukolorową kredką do zapisywania wiadomości, która ucieszy tak samo chłopca jak i dziewczynkę. Zdaniem agencji DDB Warszawa, odpowiedzialnej za kreację, powyższe zabawki zostały zaprojektowane nie tylko do zabawy, ale także do kształtowania u dzieci postaw twórczych.
Akcja promocyjna obejmuje reklamy w telewizjach: TVP1, TVP2, Polsat, Cartoon Network, Jetix, Jetix Play i ZigZap. Natomiast w restauracjach znajdziemy materiały POP: wkłady do gabloty, podwieszki z zabawkami, tematyczne torebki na zestaw Happy Meal oraz książeczka gier i zabaw (powielana w restauracjach urządzających przyjęcia urodzinowe).

Zobacz całość »



Całkowity zakaz palenia w polskich restauracjach, pubach i klubach!

Zobacz całość »
Najprawdopodobniej już w przyszłym roku zacznie obowiązywać w Polsce całkowity zakaz palenia w restauracjach, barach, klubach i innych lokalach gastronomicznych. Już teraz Ministerstwo Zdrowia przygotowuje projekt zmiany stosownej ustawy. Wszystkie polskie partie polityczne zadeklarowały się za zaostrzeniem przepisów.
Zakaz palenia w polskich restauracjach próbowano już wprowadzić w 1999 roku. Nie udało jednak tego zrealizować - opór restauratorów był znaczny. Stanęło więc na kompromisie - ustalono, iż zgodnie z polskim prawem w lokalach, które mają przynajmniej dwa pomieszczenia, jedno może zostać wydzielone dla palaczy. Natomiast w lokalach, gdzie jest tylko jedna sala, właściciel może wydzielić część dla palących.
Tak jest na przykład w prestiżowej restauracji Malinowa w warszawskim Bristolu. Klienci tej restauracji za sok jabłkowy muszą zapłacić ok. 20 złotych, w praktyce tytoniowe opary wdychają wszyscy, nawet ci, którzy tego nie mają na to ochoty. - Jeśli zostanie wprowadzony zakaz, stracimy część klientów. Ale ja jestem za, bo boję się o swoje zdrowie - powiedział Rzeczpospolitej Arek, kelner z Malinowej.
Całkowity zakaz palenia wprowadziła natomiast sieć restauracji KFC. Obowiązuje on również w większości restauracji Pizza Hut.
Na razie zdecydowana większość właścicieli restauracji, pubów, barów, kawiarń obawia się obostrzeń. I już teraz naciska na Ministerstwo, aby z nich zrezygnowało. Jednak obawiający się zakazu palenia restauratorzy powinni zwrócić uwagę na sytuacje lokali gastronomicznych w innych krajach, w których wprowadzono już całkowity, lub częściowy zakaz palenia. Wprowadzenie zakazu palenia w tych krajach w praktyce nie spowodowało zmniejszenia liczby klientów - wręcz przeciwnie grono klientów lokali gastronomicznych poszerzyło się, o osoby, które wcześniej często rezygnowały z wyjścia do pubu, czy restauracji ze względu na zdrowie, lub preferencje. Np w Irlandii w pubach można zastać całe rodziny - rodziców z dziećmi, a nawet dziadków, którzy chętnie spędzają czas z przyjaciółmi przy kawie, piwie i dobrym jedzeniu.
Polskie Ministerstwo Zdrowia ma wiele argumentów, by przeforsować swoje stanowisko i wprowadzić zakaz palenia w lokalach gastronomicznych. Co roku w Polsce z powodu palenia tytoniu umiera przeszło 50 tysięcy osób. Koszty leczenia chorób związanych z tym nałogiem przekraczają 3, a nawet 4 razy środki, jakie budżet państwa zarabia na akcyzie nałożonej na papierowy i wyroby tytoniowe.
W Polsce obecnie pali mniej niż jedna trzecie dorosłych.

Zobacz całość »



Awaria samolotu linii Direct Fly

Zobacz całość »
Planowana na 13 kwietnia inauguracja lotów z Bydgoszczy do Berlina i Kopenhagi linii Direct Fly nie odbyła się z powodu awarii samolotu. Loty rozpoczęły się więc w sobotę 15 kwietnia.
Usterkę w jednym z trzech Saabów 340 stwierdzono już w środę na lotnisku w Łodzi. Serwis stwierdził usterkę jednego z silników i przeprowadził czynności kontrolujące ogólny stan techniczny maszyny. Natomiast pasażerom zmieniono rezerwacje na inne terminy, bądź zwrócono pieniądze.
Direct Fly jest nowym przewoźnikiem regionalnym w Polsce, oferującym m.in. połączenia z Rzeszowa do Wrocławia i Krakowa.

Zobacz całość »



Kelnerzy-fałszerze kart zatrzymani!

Zobacz całość »
Łódzcy i gdańscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali 5 mężczyzn, którzy podszywając się pod kelnerów restauracji zdobywali karty płatnicze, fałszowali je, by potem wyłudzać towary i gotówkę.
Fałszerze działali w Polsce i innych krajach Europy od ponad roku. Zgodnie z posiadanymi przez policje informacjami, osób pokrzywdzonych przez fałszerzy jest kilkadziesiąt - w tym Polacy i cudzoziemcy. Szacuje się, iż złodzieje ukradli ponad 50 tysięcy złotych, ale funkcjonariusze podejrzewają, że straty mogą być dużo wyższe.
Jak działała szajka?
Aby zdobyć karty płatnicze, członkowie grupy przestępczej sami zatrudniali się jako kelnerzy albo współpracowali z personelem znanych łódzkich restauracji. Gdy klient, chcący zapłacić za obiad wręczał kelnerowi kartę, ten przeciągał ją przez czytnik, który wszystkie dane zapisywał na twardym dysku. Później fałszerze korzystając z zapisanych danych tworzyli duplikat karty, z której następnie do woli korzystali - kupowali biżuterię, laptopy, komputery, profesjonalny sprzęt RTV, markową odzież sportową i wiele innych drogich rzeczy.
Policja zatrzymała fałszerzy
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali 5 mężczyzn, biorących udział w całym procederze: 36-letniego Krzysztofa M. z Łodzi i 35-letniego Pawła N. ze Zgierza - (notowanych wcześniej za pobicia i rozboje), 34-letniego Adam K., 35-letniego Marcin Z. z Kutna oraz 35-letni Marek O. (karanego w przeszłości za kradzież).
Śledztwo w sprawie fałszowania kart trwało już od ponad roku. Jako pierwszy, na początku roku, wpadł Erlet G., pochodzący z Trójmiasta, który w Łodzi pracował jako kelner, żeby prowadzić przestępczą działalność. W jego mieszkaniu znaleziono ok. 40 sfałszowanych kart płatniczych.

Zobacz całość »



Alarm bombowy w samolocie Ryanair

Zobacz całość »
Samolot linii Ryanair lecącym z Paryża do Dublina w wyniku alrmu bombowego musiał awaryjnie wylądować w Prestwick w zachodniej Szkocji.
W ubiegłym tygodniu, gdy samolot znajdował się w powietrzu ze 167 pasażerami na pokładzie personel został poinformowany o tym że w samolocie jest bomba. Gdy poinformowano o fakcie personel naziemny podjęto decyzję o awaryjnym lądowaniu w Prestwick. Zamknięto lotnisko, na którym już czekały służby ratunkowe. Lądowanie jednostki Ryanair eskortowały dwa myśliwce Królewskich Sił Powietrznych. Lądowanie odbyło się, więc bez problemu i nikomu z pasażerów nic się nie stało. Ryan Air to jeden z największych tanich przewoźników w Europie.

Zobacz całość »



Akcję restauracji Sfinks na GWP!

Zobacz całość »
Sfinks Polska to spółka zarządzająca siecią 79 restauracji, ta liczba ulegnie zwiększeniu po sfinalizowaniu przejęcia przez nią sieci Chłopskie Jadło. Plan przeprowadzenia publicznej oferty ma na celu pozyskanie środków na rozszerzenie i rozwój sieci placówek tej spółki.
Zarząd Sfinksa podjął decyzję o podwyższeniu w ten sposób kapitału spółki. Do publicznej emisji na GWP trafi 400-500 tys. akcji serii F. Pozyskane środki przeznaczone zostaną na promocję i rozwój marki, oraz częściowo na koszty związane z przejęciem Chłopskiego Jadła.
Aktualnie akcjonariuszami Sfinksa są Tomasz Morawski, Enterprise Inwestors, AIG, Generali i Credit Suisse. Przychody netto spółki ze sprzedaży wyniosły w 2005 roku 118,32 mln zł w porównaniu z 95,32 mln w 2004 roku. Zysk operacyjny spółki sięgnął 14,94 mln zł wobec 11,57 mln rok wcześniej, a zysk netto wyniósł 7,38 mln zł wobec 4,8 mln zł w roku 2004. W 2005 roku otwartych zostało 17 nowych restauracji Sphinx.

Zobacz całość »



Oszustka nadal naciąga ludzi!

Zobacz całość »
Maria G. pomimo czterech wyroków skazujących i kolejnych toczących się postępowań karnych, nadal naciąga ludzi.
Oszustka, jako właścicielka biura turystycznego w Katowicach, oferowała fikcyjną pracę. Żądała wpłacenia do 1000 złotych za szkolenia, które musieli przejść bezrobotni. Po zdemaskowaniu prawdziwej działalności biura turystycznego, Maria G. otworzyła fikcyjną szkołę turystyki. Wtedy pod przykrywką uruchamiania szkoły, naciągała przedsiębiorców budowlanych, od których pobierała wadium za wykonanie prac remontowych w rzekomej siedzibie szkoły. Jednak kiedy stała się zbyt znana w Katowicach, przeniosła się do Opola.
Tadeusz Saj, przedsiębiorca budowlany z Opola wyznaje - Podała mi adres szkoły - ulica Reytana. Piętro do wynajęcia, do remontu. Szukałem w pamięci takiego budynku. Sprawdziłem - przy ulicy Reytana jest tylko dwupiętrowy pawilon, a w dokumentacji było napisane, że budynek ma cztery piętra.
Tadeusz Saj wpłacił 500 zł zaliczki przed wykonaniem prac remontowych. Pieniędzy już nie odzyskał, mimo że Maria G. obiecywała zwrot wadium. Ostatecznie przedsiębiorca zgłosił sprawę na policję.
W latach 2003-2005 Maria G. została skazana trzykrotnie na kary pozbawienia wolności, które warunkowo zawieszono. W 2005 roku rozpoczął się kolejny proces. Wniesiono 10 aktów oskarżenia, a sprawę prowadziły cztery prokuratury. W marcu 2006 roku zapadł wyrok skazujący Marię G. na karę 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny. W 2006 roku do sądu wpłynęły jeszcze dwa akty oskarżenia.
Bogdan Łobuzek z Prokuratury Rejonowej Centrum - Zachód w Katowicach poinformował - Dzięki informacjom uzyskanym z telewizji dokonaliśmy analizy przestępczej działalności pani G. Okazało się, że pomimo zakazu wykonywania działalności gospodarczej G. zarejestrowała kolejną firmę, pod przykrywką której prowadzi działalność przestępczą. Wraz z prokuratorem, prowadzącym kolejne postępowanie przeciw pani G. ustaliliśmy, że należy prawdopodobnie zastosować areszt tymczasowy. Okazało się jednak, że pani G. nie przebywa w miejscu zamieszkania.
Jednak prokuratura nie potrafiła zlokalizować oszustki. Natomiast reporter "UWAGI" odnalazł Marię G. kilkaset metrów od miejsca zamieszkania w ciągu 30 minut. Prowadziła swój luksusowy samochód i wcale nie sprawiała wrażenia, że jest poszukiwana. Zaparkowała swoje auto pod własnym blokiem.
Magdalena Szymańska - Mizera z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach tłumaczyła - Sprawdziliśmy standardowo miejsce zamieszkania. Z zebranych informacji wynika, że od miesiąca nie pokazuje się tam. Nie mamy stałego posterunku pod jej domem.
Parę dni po realizacji materiału Maria G. została aresztowana. Oszustka sama przyszła do prokuratury, aby porozmawiać o toczących się przeciwko niej postępowaniach.

Zobacz całość »



::: 2006-04-20 :::


Polska Żegluga Bałtycka od 30 lat łączy Polskę ze Skandynawią!

Zobacz całość »
Polska Żegluga Bałtycka SA, największy polski armator promowy, którego jednostki pływają pod marką Polferries łącząc Polskę ze Skandynawią, obchodzi w tym roku Jubileusz 30-lecia działalności.
Polska Żegluga Bałtycka z siedzibą w Kołobrzegu, powstała 30 lat temu, na mocy Zarządzenia nr 8, Ministra Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej, dnia 31 stycznia 1976 roku. Polityczna decyzja o utworzeniu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej wynikała z ówczesnej strategii ożywienia gospodarczego Wybrzeża Środkowego. Pierwszym dyrektorem firmy był Jan Szymański. Na mocy Zarządzenia Nr 23 MHZ i GM, z 8 marca 1977 r. rozszerzono zakres działalności firmy, o wykonywanie kompleksowych usług związanych z obsługą promów, pasażerów i ładunków na przystaniach promowych w Gdańsku i Świnoujściu. W konsekwencji doprowadziło to do przejęcia z dniem 1 kwietnia 1977 roku od PLO 4 promów pasażersko samochodowych: Gryf, Skandynawia, Wawel i Wilanów. Od Zarządu Portu Gdańsk przedsiębiorstwo otrzymało przystań promową w Gdańsku, a od Zarządu Portu Szczecin przystań promową w Świnoujściu.
Wraz ze statkami i promami, firma nie tylko zatrudniła marynarzy z PLO i PŻM, ale również utrzymała markę "Polferries". Przyczyniło się to do kontynuacji najlepszych przedwojennych i powojennych tradycji Polskiej Marynarki Handlowej oraz podtrzymania bardzo wysokiego poziomu wyszkolenia załóg i świadczonych usług.
Szczytowy okres rozwoju połączeń promowych to rok 1989, kiedy to firma operowała na 7liniach: Świnoujście - Ystad, Świnoujście - Kopenhaga, Gdańsk - Nynäshamn, Gdańsk - Helsinki, Świnoujście - Travemunde - Gdańsk - Ryga, Travemunde - Rønne i Helsinki - Visby. W 1990 roku rozpoczęto prace zmierzające do restrukturyzacji i prywatyzacji firmy.
7 stycznia 1992 r przedsiębiorstwo wystąpiło do Ministerstwa Przekształceń Własnościowych z wnioskiem o przekształcenie w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. 31 grudnia 1992 r. Polska Żegluga Bałtycka Spółka Akcyjna uzyskała osobowość prawną. W maju 1997 firma jako pierwszy polski armator otrzymuje certyfikat zarządzania jakością ISO 9002. W czerwcu 1998 r. po wielomiesięcznych przygotowaniach załóg morskich i służb lądowych Polska Żegluga Bałtycka wdrożyła procedurę ISM CODE - Międzynarodowego Kodu Zarządzania Bezpieczną Eksploatacją Statków i Zapobiegania zanieczyszczeniom. Jednak nietrafione inwestycje i zadłużenie kredytowe pogarszały kondycję spółki. Rok 2001 to gruntowna restrukturyzacja finansowa i organizacyjna firmy. Zdecydowane i konsekwentne działania zarządu uwieńczone zostały sukcesem, doprowadzając do całkowitego oddłużenia firmy. Kolejne działania były przede wszystkim ukierunkowane na zmianę tonażu oraz odzyskanie dobrego i wiarygodnego wizerunku firmy na rynku promowym: w marcu 2003 r. wyczarterowano prom typu ro-ro m/s "Kahleberg" oraz w lipcu zakupiono prom ro-pax m/f "Scandinavia". Za te spektakularne działania Polferries otrzymało nagrodę "Bursztynowej Kaczki", przyznawaną przez Krajową Izbę Gospodarki Morskiej oraz polskie godło promocyjne Teraz Polska.
W czasie swej 30-letniej działalności kołobrzeski armator eksploatował promy: "Gryf", "Skandynawia", "Wawel", "Wilanów", "Łańcut", "Rogalin", "Nieborów", "Boomerang", "Silesia", "Pomerania". W roku 2003 do floty dołączyła "Scandinavia", zaś w roku 2005 włączony do eksploatacji został prom "Wawel".
To właśnie na tych jednostkach przewieziono od początku istnienia firmy:
  • 11 158 400 pasażerów
  • 2 303 427 samochodów osobowych
  • 736 459 samochodów ciężarowych

Obecnie Polska Żegluga Bałtycka SA eksploatuje trzy promy pasażersko - samochodowe operujące na czterech liniach:
1. m/f "Scandinavia" na linii Gdańsk - Nynäshamn (Szwecja),
2. m/f "Wawel" na linii Świnoujście - Ystad (Szwecja)
3. m/f "Pomerania" na linii Świnoujście - Kopenhaga (Dania) oraz w sezonie letnim na linii Świnoujście - Rønne (Bornholm), które przewożą obecnie 45% pasażerów podróżujących pomiędzy Polską i Skandynawią.
Dominującą funkcją działalności firmy są przewozy promowe, realizowane w oparciu o promy konwencjonalne Pomerania, Wawel oraz Scandinavia. Dzisiaj promy Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA obsługujące połączenia ze Skandynawią są jednostkami, bezpiecznymi i dostosowanymi do potrzeb klientów pasażerskich i ładunkowych.
Polska Żegluga Bałtycka S.A. to nie tylko przewoźnik morski, ale także organizator wyjazdów turystycznych i touroperator. W bardzo bogatej ofercie firma posiada wycieczki do najciekawszych zakątków Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii, pobyty wypoczynkowe oraz propozycje dla amatorów turystyki kwalifikowanej: wędkarzy, rowerzystów czy wielbicieli połowów raków. Klientom biznesowym oferuje wyjazdy integracyjne, szkoleniowe czy też konferencyjne. Podtrzymuje również tradycje edukacji morskiej młodzieży, w oparciu o program " Błękitnej szkoły".
Obecnie Polska Żegluga Bałtycka S.A. jest liczącym się na rynku europejskim, solidnym polskim przewoźnikiem, któremu zaufało ponad 11 milionów pasażerów. Firma żywi przekonanie, że sprosta nowym oczekiwaniom klientów, a kolejne lata umocnią jej pozycję na rynku i pozwolą na dalszy, dynamiczny rozwój.

Zobacz całość »



LOT zawarł z BRE Leasing umowy leasingu na ok. 100 mln USD

Zobacz całość »
Polski narodowy przewoźnik zawarł ze spółką zależną od BRE Leasing BREL-COM cztery umowy leasingu, których przedmiotem jest nabycie oraz leasing czterech samolotów Embraer ERJ 175. Łączna ich wartość wynosi około transakcję obejmującą cztery umowy leasingu finansowego na łączną kwotę ok. 103,2 mln dolarów (ok. 335,2 mln zł). mln USD. Uzyskane z leasingu środki pozwolą LOT-owi powiększyć flotę o 4 samoloty Embraer.
BRE Leasing podało, iż przedmiotem każdej z umów jest nabycie oraz leasing jednego samolotu Embraer ERJ 175. Łączenie LOT powiększy flotę o 4 samoloty. Okres leasingu maszyn wynosi 7 lat z opcją przedłużenia na kolejne 5 lat.
Traksakcja pomiędzy PLL LOT a BRE Leasing jest jedną z największych transakcji leasingowych dotyczących ruchomości, która w ostatnich latach została zawarta w Polsce przez polskie firmy leasingowe. Kontrakt refinansuje międzynarodowe konsorcjum bankowe zaaranżowane przez Commerzbank, do którego wstąpił HSH Nordbank jako koaranżer, 50% oraz Europejski Bank Inwestycyjny.
PLL LOT już nie pierwszy raz współpracują z BRE Leasing. W 2000 r. spółki zawarły podobną transakcję, na łączną kwotę 38 mln USD. Dzięki niej LOT powiększył flotę o 2 samoloty typu Embraer.

Zobacz całość »



300 samolotów czarterowych wyląduje we Frankfurcie nad Menem!

Zobacz całość »
Z okazji piłkarskich mistrzostw świata, które rozpoczną się 9 czerwca, na lotnisku we Frankfurcie nad Menem wyląduje 300 samolotów czarterowych - podał onet.pl.
Szacuje się, iż podczas mundialu z niemieckich lotnisk skorzysta około czterysta tysięcy kibiców. Właśnie Frankfurt nad Menem będzie głównym punktem ruchu lotniczego dla tej imprezy.

Zobacz całość »



Panorama Firm konkurencją dla biur i agencji turystycznych?

Zobacz całość »
Internetowa Panorama Firm przygotowała coś specjalnego dla Internautów, chcących wybrać się gdzieś na weekend majowy. Teraz zachęca Polaków, do szukania majowych ofert turystycznych poprzez wyszukiwarkę pf.pl, w której można znaleźć ponad 16,5 tysiąca ofert turystycznych: hoteli, pensjonatów, agencji i biur podróży.
W Internetowej Panoramie Firm prezentuje się około: 3,5 tys. hoteli, 8,5 tys. pensjonatów, 4,6 tys. agencji i biur podróży. Oprócz danych adresowych hoteli, wyszukiwarka udostępnia także dodatkowe istotne informacje tj. szczegóły oferty hotelu, warunki wypoczynku, a nawet informacje na temat sposobu płatności.
Dodatkowym ułatwieniem dla turystów podróżujących indywidualnie (samochodem) jest opcja "Zaplanuj trasę". Pozwala ona po podaniu informacji o tym skąd chce się wyruszyć oraz miejsca docelowego, otrzymać dokładną trasę i mapkę dojazdu, ze szczegółowym opisem.

Zobacz całość »



Zmiany personalne w zarządzie Izby Gospodarczej "Uzdrowiska Polskie"

Zobacz całość »
Z dniem 24.02.2006r. uchwałą nr 1/2006 pan Andrzej Bera został odwołany z funkcji Prezesa Zarządu Izby Gospodarczej "Uzdrowiska Polskie" - poinformował przewodniczący Rady Nadzorczej Izby Janusz Roch.
Nowym prezesem Izby został doktor nauk medycznych Waldemar Andrzej Krupa.

Zobacz całość »



Reprezentacyjny warszawski pałacyk na sprzedaż?

Zobacz całość »
Ministerstwo Obrony Narodowej planuje sprzedaż swojej głównej siedziby reprezentacyjnej - pałacyku przy ulicy Klonowej w Warszawie. Obiekt ten, zdaniem MON byłby doskonały na przykład na reprezentacyjny hotel - napisał Newsweek Polska.
Ministerstwo Obrony chce sprzedać obiekt, ponieważ ten sąsiaduje z ambasadą Federacji Rosyjskiej, a szefowie MON obawiają się, że są podsłuchiwani przez Rosjan.
Ambasada Związku Radzieckiego, a później Federacji Rosyjskiej, została wybudowana w ogrodach należących do Ministerstwa Obrony w latach 50. Władze MON corocznie wydają są duże kwoty na zabezpieczenia uniemożliwiające podsłuch. Ale technika szpiegowska rozwija się w wyjątkowo szybkim tempie, więc szefowie polskiej armii nie ufają nawet najnowocześniejszym systemom ochronnym.
Wojsko przyznaje, iż w ostatnim czasie kompleks przy ulicy Klonowej służył wyłącznie do celów reprezentacyjnych. - Wszystkie ważne rozmowy i narady o charakterze tajnym odbywały się poza tym miejscem właśnie ze względu na możliwość wycieku informacji - powiedział Szmajdziński.
Dlatego szansę, iż pałacyk będzie sprzedany są całkiem duże...

Zobacz całość »



Rusza kampania reklamowa woj. zachodnio pomorskiego!

Zobacz całość »
824 tys. złotych kosztowała szeroko zakrojona kampania reklamująca województwo zachodniopomorskie. Obejmie ona nie tylko Polskę - reklamy w telewizji i na billboardach będą kusić również niemiecki turystów.
Reklamy pojawiły się już w zachodniopomorskim, aby wzmocnić regionalną tożsamość mieszkańców. Początkiem maja kampania ma się rozszerzyć na całą Polskę. W największych miastach będziemy mogli zobaczyć billboardy zachwalające uroki Pomorza, a w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej pojawią się w Berlinie. Akcja została zorganizowana głównie po to, aby ściągnąć na pomorze jak najwięcej turystów i przedsiębiorców.
Jak twierdzą specjaliści aby stworzyć trwały wizerunek regionu potrzeba około dziesięciu lat, a kontynuacja kampanii promocyjnej w dużej mierze uzależniona jest od decyzji kolejnych władz województwa i oczywiście środków finansowych. Należy bowiem wspomnieć, że 75% kosztów trwającej akcji zostało sfinansowane z funduszy Unii Europejskiej.
Podobną kampanię prowadzi w Polsce tylko jedno wojewódstwo - małopolskie.

Zobacz całość »



Akcje Travelplanet.pl zyskują na wartości!

Zobacz całość »
Podczas wczorajszej sesji (19.04.2006) akcje Travelplanet.pl należały do nielicznej grupy, które zyskiwały na wartości. W pierwszych minutach handlu drożały nawet o 8% (do 38 zł). Ostatecznie na finiszu sesji udało się powrócić na poziomy zbliżone do otwarcia.
Inwestorzy bardzo dobrze przyjęli wyniki sprzedażowe w poprzednim miesiącu i w całym pierwszym kwartale. Wrocławski dystrybutor usług turystycznych, zajmujący się sprzedażą ofert biur podróży i linii lotniczych, zanotował w marcu 5,9 mln zł obrotów. Natomiast pierwsze trzy miesiące zamknął obrotami na poziomie 14,1 mln zł, co stanowi 35% tego, co w całym zeszłym roku.
Spółka informuje o trzycyfrowej dynamice sprzedaży. Choć obroty, czyli wartość sprzedanych usług turystycznych są ważne, to jednak najważniejsze są przychody z prowizji, bo one decydują o marżach. W 2005 roku marża brutto na sprzedaży wyniosła 11,4%. Najwyższe marże zanotowano w trzecim, wakacyjnym kwartale (13,6%). Najsłabsze natomiast okazały się pierwsze trzy miesiące (7,7%). W tym czasie sprzedaje się głównie oferty "first minute", których ceny są zazwyczaj o 8 do 16% niższe od podstawowych. Dlatego też niższa jest osiągana na nich marża.
Koniunktura w branży jest lepsza niż w bardzo dobrym roku 2005. Najwięksi gracze, czyli Neckermann i Orbis Travel, szacują, że w tym roku liczba ich klientów wzrośnie o około 30%.
Większe zainteresowanie wyjazdami za granicą bierze się z coraz wyższych przeciętnych zarobków Polaków. Według danych GUS, w lutym średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wzrosła o 4,8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Zakupom wycieczek sprzyja także mocny złoty. W pierwszym kwartale średni kurs euro do złotego był o 5% niższy niż w pierwszych trzech miesiącach roku 2005.

Zobacz całość »



Tajwan otwarty dla chińskich turystów!

Zobacz całość »
W środę, 19 kwietnia władze Tajwanu oznajmiły, że wyspa otworzy się na ruch turystyczny z Chin Ludowych. Premier Su Tseng-chang uważa, że ruch musi jednak być ograniczony w obawie o bezpieczeństwo narodowe.
Gabinet premiera proponuje z początku przyjmować do tysiąca osób dziennie.
Wyjazdy turystyczne Chińczyków do Tajwanu były do tej pory bardzo utrudnione, głównie ze względu na brak bezpośrednich połączeń lotniczych oraz obostrzenia w przepisach zarówno po stronie chińskiej, jak i tajwańskiej.
W niedzielę, 16 kwietnia Chińska Republika Ludowa wprowadziła nowe przepisy, według których jej obywatele mogą odwiedzać Tajwan w grupach wysyłanych przez koncesjonowane biura turystyczne.
Natomiast Tajwańczycy podróżują na kontynent bardzo intensywnie - zarówno w celach biznesowych, na studia i jako turyści. W ubiegłym roku odbyli łącznie 4,1 mln podróży, głównie przez Hongkong.
Cały czas trwają też rozmowy na temat otwarcia stałych, bezpośrednich połączeń lotniczych między Chinami i Tajwanem.

Zobacz całość »



Dolny Śląsk zaprasza zagranicznych turystów

Zobacz całość »
Samorząd województwa dolnośląskiego przeznaczył w tym roku na promocję regionu aż 6 mln zł. Jest to 15 razy więcej niż w roku poprzednim. O walorach turystycznych regionu mają dowiedzieć się zarówno Europejczycy, jak i Amerykanie - czytamy w Wiadomościach Turystycznych.
Władze województwa uważają, że z roku na rok liczba turystów przyjeżdżających na Dolny Śląsk będzie wzrastać o około 9%.
Zdecydowana większość środków finansowych będzie przeznaczona na kampanię zagraniczną. Działania marketingowe będą prowadzone przede wszystkim w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, w krajach Beneluksu i w Skandynawii, a także w Rosji i na Ukrainie.
Andrzej Pawluszek, wicemarszałek województwa dolnośląskiego i prezes Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej poinformował - W każdym kraju będzie prowadzona indywidualna kampania. Region będzie promowany za pomocą sześciu marek. Karkonosze i turystyka aktywna, obiekty zabytkowe i dziedzictwo kulturowe, uzdrowiska, agro- i ekoturystyka, fortyfikacje i umocnienia, szlak cysterski, turystyka pielgrzymkowa.
Oznacza to, że co innego będzie zachęcać do odwiedzenia Dolnego Śląska Niemców, a co innego np. Holendrów. Na ulicach zagranicznych krajów pojawią się billboardy i citylighty. Będą też reklamy w metrze i w mediach. W telewizji będą emitowane spoty prezentujące Dolny Śląsk.
Region będzie także promowany na trzydziestu międzynarodowych targach. Kampania potrwa trzy lata, a zajmie się nią profesjonalna agencja wyłoniona w przetargu, który odbędzie się w ciągu 1-2 miesięcy.
Natomiast w Stanach Zjednoczonych kampania będzie skierowana do przedstawicieli branży turystycznej. Pawluszek przyznaje - Chcemy przekonać amerykańskich touroperatów, aby w pakiet swojej oferty włączyli Dolny Śląsk. United States Tour Operators Association już jest zainteresowana regionem.
W 2004 roku Dolny Śląsk odwiedziło 5 mln turystów. Dzięki planowanym działaniom promocyjnym w 2007 roku powinno ich być o pół miliona więcej. Szacuje się, że z roku na rok ich liczba będzie rosła o 8,7%. Pawluszek dodaje - Zamierzamy rozwijać przemysł turystyczny i chcemy, by jak najwięcej PKB regionu pochodziło z turystyki.
W województwie mazowieckim na promocję przeznaczono 3,1 mln zł, w wielkopolskim i śląskim po około 1,1 mln zł, w małopolskim niecałe 850 tys. zł, a w pomorskim 680 tys. zł.

Zobacz całość »



Dom rodzinny Jana Pawła II w remoncie

Zobacz całość »
Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach przez kilka dni było zamknięte dla zwiedzających. Dom musi być należycie przygotowany na wizytę Papieża Benedykta XVI.
W ciągu ostatniego roku notowano rekordową liczbę turystów odwiedzających to miejsce, około 3 tys. osób dziennie z całego świata. Około 431 tys. pielgrzymów i turystów z czego 53 tys. z zagraniecy. To właśnie był powód przeprowadzenia remontu, drewniane podłogi i ściany szybko ulegają zniszczeniu przy takiej ilości zwiedzających. Prace miały się rozpocząć już w marcu jednak siostry nazaretanki, które opiekują się domem przesunęły termin. Powodem była pierwsza rocznica śmierci polskiego Papieża i przewidywane w związku z tym pielgrzymki wiernych. Również media odwiedzały często w tym okresie dom rodzinny Jana Pawła II, co wykluczało możliwość rozpoczęcia prac renowacyjnych. Pielgrzymi odwiedzający Wadowice mimo, że nie mogą odwiedzić muzeum pozostawiają datki na utrzymanie papieskiego domu. Jeszcze do niedawna właścicielem domu była Fundacja Ryszarda Krauzeg teraz przekazano go kurii metropolitalnej W Krakowie.
Papież Benedykt XVI, którego wizyta w Polsce jest przewidziana na maj ma odwiedzić dom swego poprzednika, będzie to jego druga wizyta w tym miejscu, pierwszy raz odwiedził Wadowice i wpisał się do księgi pamiątkowej w roku 1988 jako kardynał Joseph Ratzinger.

Zobacz całość »



Bydgoszcz zaprasza Brytyjczyków na wakacje!

Zobacz całość »
Bydgoszcz postanowił promować w tym roku swoje uroki i atuty wśród Anglików. Rusza wielka kampania reklamująca pobyt w mieście.
Strona internetowa w wersji angielskiej (www.welcometobydgoszcz.pl) pojawi się już w tym tygodniu. Koszt wizytówki na stronie za pół roku to 390 zł. - To przetłumaczona wersja strony www.bydgoszczwita.pl - wyjaśnia jej twórca, Paweł Kranz z firmy Green House. - Na stronie oprócz notek o najciekawszych zabytkach, informacji o komunikacji, będą działy, w których Bydgoszcz prezentowana jest jako miasto atrakcyjne dla konkretnych grup turystów - rodzin, młodzieży i osób starszych- dodaje Kranz. Jako pierwsze, na stronie ukażą się trzy oferty: "Bydgoszcz w dwa dni" (propozycja wyjazdu dla angielskiej rodziny), "Zakupy, dubbing, po prostu dobra zabawa" (dla brytyjskiej młodzieży) oraz "Wycieczka krajoznawcza Bydgoszcz-Toruń". - Będziemy promować najciekawsze imprezy i doradzać: gdzie spać, odpoczywać i się leczyć - wyjaśnia twórca strony internetowej.
Urzędnicy bydgoscy zachęcają właścicieli firm branży hotelarsko-gastronomicznej, turystycznej i medycznej - Do przetłumaczenia swoich stron intemetowych na język angielski oraz zamieszczania ofert na "welcometobydgoszcz" poinformował Mariusz Krupa, dyrektor wydziału kultury i promocji UM. - Zaprośmy Anglików do nas i zaproponujmy im wielowątkowość. Oprócz zwiedzania starówki i gotyckich kościołów, skierujmy ich do masażysty, na basen i do stomatologa. Pokażmy, gdzie mogą przenocować i wypożyczyć samochód. Przyjadą na pewno - powiedział Krupa.
- Link do "welcometobydgoszcz" zostanie umieszczony na stronie Ryanaira, którą odwiedza 200 mln osób
miesięcznie - oznajmił dyrektor wydziału kultury i promocji UM. - Taka promocja musi zaowocować- wyjaśnił.
Do Oxfordu, Cambridge i Londynu, pod koniec tego miesiąca, trafi dwa tysiące ulotek promujących Bydgoszcz . Romuald Pośrednik, prezes Fundacji Polsko-Brytyjskiej, która zajmie się rozprowadzeniem ulotek w Wielkiej Brytanii tłumaczy - Bydgoszcz wypromowały wiosła - i dodaje - Dzięki zawodom jesteśmy w Wielkiej Brytanii jedynym polskim miastem w jednym rzędzie wymienianym z Oxfordem i Cambridge. Trzeba wykorzystać kontakty nawiązane przy sporcie. Poza tym Anglicy uważają Polaków za fachowców, zwłaszcza lekarzy. Jeśli cenią ich w swoim kraju, tym chętniej skorzystają z ich usług podczas wizyty w Polsce - Na przełomie maja i czerwca, odbędzie się polsko - angielskie spotkanie osób zainteresowanych promocją.

Zobacz całość »



Zabytkowym park w Choroszczy odzyska dawną świetność?

Zobacz całość »
Jak co roku, w poświąteczny wtorek pracownicy muzeum i samorządowcy sprzątali zabytkowy park otaczający barokowy Pałacyk Branickich w Choroszczy. Akcja ta przeprowadzana jest w celu spopularyzowania tego uroczego miejsca. Uprzątnięto śmieci, przycięto krzewy, aby przynajmniej częściowo przywrócić mu wygląd z czasów swej świetności.
Budowę Pałacu rozpoczęto w roku 1745 trwała ona wiele lat. W roku 1915 wielu zniszczeń dokonał tam pożar, rekonstrukcja obiektu zaczęła się dopiero w roku 1961 i trwała do 1973. Od tamtego czasu jest to obiekt muzealny znajdujący się pod kuratelą Muzeum Podlaskiego. Letnia rezydencja hetmana Branickiego jest malowniczo usytuowana na sztucznej wysepce otoczonej kanałami na wzór wersalskich. Obecnie znajduje się tam Muzeum Wnętrz - można tam zobaczyć meble, obrazy, porcelanę czy dywany z okresu XVII-XIX wieku.
Muzeum Podlaskie otrzymało niedawno te tereny od Skarbu Państwa, więc teraz będzie mogło starać się o fundusze na renowacji Pałacu i parku. Dyrektor Muzeum Andrzej Lechowski chciałby w dawnych oficynach pałacowych urządzić hotel i restaurację, a do przypałacowych stajni wprowadzić konie. Jest to co prawda tylko plan jednak na pewno kiedy dojdzie do skutku przysporzy Choroszczy zwiedzających i pomoże mu odzyskać dawną świetność.

Zobacz całość »



Grób Pol Pota - atrakcją turystyczną Kambodży!

Zobacz całość »
Coraz więcej turystów zagranicznych pragnie zobaczyć miejsce śmierci Pol Pota, komunistycznego despoty i przywódcy Czerwonych Khmerów, pod którego władzą zginęło prawie 2 mln ludzi.
- Liczba turystów rośnie z dnia na dzień, a rząd zamierza w okolicy rozwijać turystykę - informuje gubernator Pich Sokhin, zarządzający zachodnią prowincją. Od 2001 r. miejsce zgonu tyrana, stanowi strefę chronioną, jednak nie wiadomo, kto powinien zarządzać tym miejscem? władze, czy prywatna firma? Podobny problem wywiązał się również wokół zbiorowych grobów, pod stolicą Kambodży Phnom Penh - tzw. Pola Śmierci. Tam pomimo protestu rządu centralnego, miejscy urzędnicy powierzyli teren - japońskiej firmie.
Władze Kambodży, nie zdążyły Pol Pota postawić przed sądem za ludobójstwo, gdyż w 1998 r., w chacie, w dżungli, niedaleko wsi Anglong Veng, przy granicy z Tajlandią, zmarł w wieku 73 lat. Jego zwłoki spalono na stosie (m.in. z opon samochodowych i krzesła z chaty zmarłego).
Kambodża od końca lat 90- tych, doświadcza prawdziwego najazdu turystów (przede wszystkim z Japonii, Francji i USA), którzy chcą m.in. zobaczyć dawną stolicę Imperium Khmerów - Angkor.

Zobacz całość »



Odnowiono pomnik Józefa Stalina!

Zobacz całość »
Władze Krasnojarska, postanowiły w celach turystycznych, odbudować mauzoleum byłego radzieckiego dyktatora, Józefa Stalina. W centrum monumentu, stanął pomnik towarzysza Wissarionowicza, który odpowiada rzeczywistym wymiarom postaci.
- Na ten pomysł wpadli właściciele biur podróży - powiedział zastępca gubernatora miasta. Sprawujący władzę informują, iż odbudowa mauzoleum nie ma podtekstu politycznego.
Mauzoleum Stalina, które w Krasnojarsku znajdowało się od początku lat 60’ XX w., 10 lat temu całkowicie zniszczył pożar.

Zobacz całość »



Nieudany przemyt 150 tys. euro na Okęciu!

Zobacz całość »
Straż Graniczna zatrzymała na lotnisku Okęcie obywatela Kazachstanu, który usiłował nielegalnie wywieźć ponad 150 tysięcy euro.
-To największy od dwóch lat ujawniony przemyt dewiz - oświadczył mjr Wojciech Zachariasz, rzecznik Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. 48 letni J. Ashryaf zamierzał lecieć z "nietypowym bagażem" do Moskwy. Przed wejściem na pokład samolotu, przeszedł rutynową kontrolę. - Okazało się, że w podręcznej torbie miał schowaną saszetkę z pieniędzmi - poinformował mjr Zachariasz.
Kazach nie wyjaśnił, z jakich źródeł pochodzą pieniądze oraz dlaczego chciał je przemycić. - Pieniądze mogły pochodzić zarówno z jakiejś transakcji biznesowej, jak i ze sprzedaży narkotyków. Z Kazachstanu prowadzi szlak przemytniczy - perswadował funkcjonariusz Straży Granicznej.
Nieoficjalne źródła podają, iż mężczyzna przebywa w Polsce od niedawna oraz, że na kilka dni udał się do Niemiec i powrócił do Warszawy. Grozi mu kara grzywny(min. 72 tys., max 360 tys. zł) bądź dwa lata więzienia. Mężczyźnie zatrzymano pieniądze, ponadto ma on zakaz opuszczania Polski.

Zobacz całość »



Dodatni bilans turystyczny

Zobacz całość »
W dniach 1-2 marca 2006 roku w Wilnie odbyła się międzynarodowa konferencja na temat wpływu poszerzenia Unii Europejskiej na rozwój turystyki w Europie. Konferencję zorganizowała Światowa Organizacja Turystyki - czytamy w Wiadomościach Turystycznych.
Na zaproszenie rządu litewskiego na konferencję Światowej Organizacji Turystyki przybyło około 300 osób z 25 państw. W ceremonii otwarcia uczestniczył premier Algirdas Mykolas Brazauskas, minister Gospodarki Kęstutis Dauksys, minister rolnictwa Kazimira Prunskiene, minister kultury Vladimiras Prudnikowas (z rządu Republiki Litwy) oraz sekretarz generalny UN WTO Francesco Frangialli, szef Komisji Regionalnej Europy Luigi Cabrini i przedstawiciel Komisji Europejskiej Francesco lanniello.
Przedstawiciele rządu litewskiego dyskutowali na temat znaczenia turystyki w gospodarce Litwy. Turystyka należy do najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki w tym kraju. Litwa posiada bardzo dobre warunki do rozwoju turystyki wiejskiej i kulturowej.
W roku 2005 liczba turystów przyjeżdżających do Litwy zwiększyła się o 15% w porównaniu do roku 2004. Rozwojowi turystyki sprzyja głównie współpraca z państwami sąsiednimi, a w szczególności z państwami basenu Morza Bałtyckiego.
Przedstawiciele UN WTO dokonali oceny miejsca i roli Unii Europejskiej na światowym rynku turystycznym oraz zmian spowodowanych przystąpieniem do Unii 10 nowych państw. Rok 2005 uznano za dobry dla turystyki. Pomimo negatywnych zjawisk takich jak: trwający konflikt w Iraku, katastrofy, ataki terrorystyczne, ptasia grypa, wzrost cen ropy na rynkach światowych, w roku 2005 zanotowano 808 mln przyjazdów turystycznych, czyli o 5,5% więcej niż w roku 2004.
Zwiększyła się również liczba turystów odwiedzających Europę. Wpływ na ten wzrost miało między innymi poszerzenie UE, rozwój tanich linii lotniczych, odradzająca się popularność przyjazdów do Europy wśród Amerykanów, zmniejszanie się zainteresowania wyjazdami do innych regionów takich jak Azja i Pacyfik oraz wzrost przyjazdów z Chin.
Wzrostowi liczby turystów towarzyszy jednak malejący udział Europy w rynku światowym: w roku 2000 stanowił 57%, w 2005 już tylko 55%. Do czynników hamujących rozwój turystyki w UE zaliczono miedzy innymi: brak w Traktacie podstaw prawnych do prowadzenia działań w dziedzinie turystyki, brak harmonizacji podatków oraz rosnący nacjonalizm ekonomiczny.
Rozszerzenie UE pociągnęło za sobą wzrost o 11% liczby przyjazdów turystycznych do nowych państw członkowskich oraz wzrost o 7,4% uzyskiwanych z tego tytułu wpływów (Łotwa 20%, Litwa 15%, Estonia 6%, Słowacja 6%, Czechy 5%, Cypr 5%, Węgry 5%, Polska 4%, Słowenia 3%, Malta 1%).
Kraje, które przystąpiły do UE znajdowały się na różnych etapach rozwoju turystyki. Do pierwszej grupy zaliczono nowo wyłaniające się destynacje turystyczne: kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia) oraz Słowacja i Słowenia. Druga grupa to destynacje tradycyjne: kraje, których walorem jest słońce i morze (Malta i Cypr) oraz państwa Europy Centralnej, których atutem są produkty kulturowe (Czechy, Węgry i Polska).
Przedstawiciele Komisji Europejskiej scharakteryzowali najważniejsze kierunki działań podejmowanych na szczeblu UE, które mają znaczenie dla turystyki. Należą do nich: trwające prace nad opracowaniem Agendy 21 dla turystyki, wspieranie działań promocyjnych, prace nad tworzeniem europejskiego portalu i Europejskiej Destynacji Turystycznej, prowadzenie badań nad wpływem imprez kulturalnych i sportowych na działalność przedsiębiorstw turystycznych, realizacja koncepcji "turystyka dla wszystkich", poprawa dostrzegalności turystyki (prace nad rachunkiem satelitarnym). Działania są realizowane we współpracy z zainteresowanymi podmiotami między innymi Europejskim Forum Turystyki i Doradczym Komitetem Turystyki.
Przedstawiciele administracji krajowych nowych państw członkowskich przedstawili ocenę pozytywnych i negatywnych skutków przystąpienia do UE. Do uzyskanych korzyści należą: poprawa dostępności, na skutek liberalizacji formalności granicznych, rozwój tanich linii lotniczych oraz lepsze połączenia drogowe, dodatkowa promocja spowodowana zainteresowaniem mediów imprezami związanymi z rozszerzeniem UE oraz poprawa bezpieczeństwa turystów poprzez uzyskanie dostępu do pomocy medycznej. Natomiast do negatywnych skutków można zaliczyć: odpływ wykwalifikowanych ludzi, pociągający za sobą braki kadrowe w turystyce, wzrost konkurencji na krajowych rynkach turystycznych, zaostrzenie formalności granicznych dla obywateli z państw trzecich, pociągające za sobą spadek przyjazdów. Jednak dokonanie pełnej oceny możliwe będzie dopiero za kilka lat.

Zobacz całość »



::: 2006-04-21 :::


Nowa turystyczna atrakcja w Wieliczce!

Zobacz całość »
W kopalni soli w Wieliczce, po trzydziestu latach udostępniono dla turystów największą z komór - Marię Teresę II.
Wyremontowana komora, wielkością przypominająca ośmiopiętrowy budynek, stanowi rezerwat dawnych technik pracy górniczej. Na ścianach wyrobiska widoczne są ślady kilofów i klinów. Zwiedzający, mogą zapoznać się z XIX-wiecznymi technikami wydobywczymi (m.in. wrębówki pneumatyczne na sprężone powietrze). Komora Maria Teresa II była zamknięta , gdyż obawiano się zagrożenia górniczego, ponadto remont się przeciągał z powodu braku pieniędzy.
W dolnej części komory znajduje się wystawa poświęcona słynnym postaciom, które zwiedzały wielicką kopalnie. Wśród uwiecznionych na zdjęciach turystów znajduje się m.in. prezydent Georg Bush. Dodatkową atrakcję stanowi zabytkowa kolejka dla gości oraz ruchoma makieta kopalni.

Zobacz całość »



Hotele reklamują stolicę w BBCWorld!

Zobacz całość »
Od 20 maja 2006 roku w BBC World będzie emitowany spot reklamowy promujący Warszawę. To już druga edycja kampanii promocyjnej miasta, przygotowana przez Warsaw Destination Alliance - fundację zrzeszającą największe stołeczne hotele.
Modzi ludzie, dynamiczna muzyka, migawki najważniejszych obiektów w Warszawie - m.in. Zamku Królewskiego czy kolumny Zygmunta - te właśnie obrazy dotrą do 78 milionów domów w Europie. Spot będzie emitowany codziennie, więcej niż jeden raz. - Do niedzieli emitowany będzie 7 razy dziennie, a potem 4 razy na dobę w najlepszym czasie antenowym - tłumaczy Edyta Musielak z WDA. Ten sam spot był już emitowany w zagranicznej telewizji - w 2004 roku, w BBC oraz CNN.
- Z badań wynika, że rozpoznawalność Warszawy wzrosła wśród widzów, którzy go widzieli, o 18% - powiedział Rzeczpospolitej Nicholas Robinson, ekspert ds. mediów, łącznik między WDA a BBC.
Warsaw Destination Allianc uważa, że stara reklamówka właściwie spełnia swoje zadania i nie ma sensu wydawać pieniędzy na nową. Miasto powiedziało, iż nie wtrąca się do całej sprawy, gdyz nie dołożyło do tego przedsięwzięcia ani grosza. - Ale ja mam inną wizję Warszawy niż zakonnice spacerujące po Starówce (taki obrazek pojawia się w filmie - przyp. Red.) - mówi Tadeusz Deszkiewicz, dyrektor Biura Promocji Miasta.
Kampania promująca Warszawę będzie prowadzona w telewizji i w prasie. Równolegle z reklamą telewizyjną, skierowaną przede wszystkim do turystów, ruszyła kampania prasowa stolicy w "International Herald Tribune". W ciągu miesiąca w gazecie reklama miasta pojawi się sześć razy.
W 2006 roku na promocję Warszawy Warsaw Destination Alliance wyda 2,5 mln zł. Około pół miliona zostanie wydane na emisji reklamówki w BBC. Wiadomo również, iż część środków zostanie przeznaczona na kampanię MultiFest, organizowaną wspólnie z ratuszem.

Zobacz całość »



SkyEurope wzmacnia swoją pozycję na rynku Europy Środkowej!

Zobacz całość »
SkyEurope otworzył na lotnisku w Pradze swoją kolejną europejską bazę - dla dwóch nowych Boeingów 737-700.
Początkowo przewoźnik ten będzie obsługiwał 7 nowych połączeń do: Amsterdamu, Barcelony, Mediolanu (Orio), Neapolu i Nicei oraz Paryża i Rzymu (Fiumicino). Rozwój linii lotniczej wiązany jest ze wzrostem floty: o 16 Boeingów 737-700 NextGeneration w latach 2006-07 oraz o następne 16 do 2010 r.
SkyEurope zamknął pierwszy kwartał 2006 r. ponad 26 milionowym (euro) zyskiem, dając 42,5% wzrost w stosunku do analogicznego okresu w 2005 r. Liczba klientów tej linii, w porównaniu z ubiegłym rokiem zwiększyła się prawie dwukrotnie, obecnie jest to 409 946 pasażerów.

Zobacz całość »



W maju bilet weekendowy spółki PKP Intercity ważny 6 dni!

Zobacz całość »
Bilet weekendowy spółki PKP Intercity podczas długiego weekendu kwietniowo-majowego będzie ważny rekordowo długo - aż 6 dni. Bilet turystyczny PKP Przewozów Regionalnych, pozwalający bez ograniczeń jeździć pociągami pospiesznymi i osobowymi jeszcze dłużej - aż 7 dni!
Oba bilety pozwalają na nieograniczoną ilość przejazdów na dowolnych trasach po całej Polsce. Bilet weekendowy PKP Intercity w drugiej klasie kosztuje 99 zł, a turystyczny PKP Przewozów Regionalnych - 60 zł.
A ponieważ podczas długiego kwietniowo-majowego weekendu zarówno PKP Intercity, jak i PKP Przewozy Regionalne uruchomią wiele pociągów ekspresowych i pospiesznych, łączących większe ośrodki miejskie i turystyczne, to turyści powinni wziąć pod uwagę podróżowanie koleją.
Bilet weekendowy Intercity
Jest to bilet imienny, na całą Polskę, na dowolną liczbę przejazdów pociągami dziennymi IC, EC, Ex, TLK w każdy weekend (z wyjątkiem EC Berlin Warszawa Express). W klasie 2 kosztuje 99 zł, w klasie 1 - 149 zł. Bilet ten nie wiąże się z obowiązkiem wykupienia miejscówki (można ją kupić, ale nie trzeba). Podczas długiego weekendu ważny jest 6 dni (!): od godz. 18.00 w piątek, 28 kwietnia, do 24.00 w środę, 3 maja.
Bilet turystyczny PKP Przewozy Regionalne
również bilet imienny na dowolną liczbę kilometrów, na dowolną liczbę pociągów. W 2 klasie kosztuje 60 zł, w 1 - 80 zł. Ważny będzie w długi weekend aż 7 dni (!): od godz. 18.00 w piątek, 28 kwietnia, do 6.00 w czwartek, 4 maja.

Zobacz całość »



Szykuje się poważna konkurencja dla internetowych biur turystycznych?

Zobacz całość »
Korporacja Google szykuje się do otwarcia nowego serwisu internetowego. Istniejące przesłanki, pozwalające przypuszczać, iż nowy portal będzie internetowym biurem podróży - czytamy w NewsRoomie serwisu CHIP.
Skąd takie informacje?
Na jednym z blogów serwisu Ziff Davies Net pojawiła się spekulacja, zgodnie z którą Google planuje otwarcie nowego serwisu internetowego. Russel Shaw, właściciel bloga, znalazł na stronach mediabistro.com anons Google'a, w którym korporacja poszukuje się osoby na stanowisko Senior Account Executive, Travel Vertical. Zdaniem Shawa, Google wraz z firmą Orbitz pracują nad przygotowaniem nowego portalu internetowego będącego biurem podróży.
Orbitz to firma powiązana z turystyką. Jego właścicielem jest koncern Cendant, zarządzający kilkoma sieciami hoteli, takich jak Wyndham, Ramada, Days Inn, Wingate Inn oraz Super 8. Do tej samej firmy należą również przedsiębiorstwa zajmujące się wypożyczaniem pojazdów - Avis oraz Budget.
Russel Shaw, właściciel bloga podejrzewa, iż do przedsięwzięcia mogłyby zostać włączone usługi Google Video, które prezentowałaby fragmenty materiałów filmowych związanych z celem podróży oraz narzędzie Google Talk, które ułatwiałaby kontakt z hotelami oraz restauracjami.
Zdaniem Shawa Google zbuduje portal podróżniczy, który będzie:
oferował rezerwacje przez internet,
dostarczał wyczerpującą bazę informacji,
umożliwiał obejrzenie materiałów wideo dotyczące wybranych celów podróży.

Zobacz całość »



Prokuratura bada sprawę niegospodarności na Okęciu!

Zobacz całość »
Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu rozpoczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez byłe kierownictwo Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze w Warszawie w latach 1998-2005 - napisała czwartkowa "Rzeczpospolita". Główny wątek sprawy dotyczy podejrzenia o niegospodarność na kwotę około 52 mln zł.
Rzecznik prasowy prokuratury Włodzimierz Świtoński potwierdził, iż śledztwo jest prowadzone, ale odmówił podania jego szczegółów.
Rzeczpospolita pisze, iż, sprawa dotyczy trwającej już trzy lata budowy nowoczesnego terminala na lotnisku Okęcie. Inwestycja ta, warta ponad 200 mln euro, miała zostać zakończona 2006 roku. Zdaniem gazety do nadużyć - na mniej więcej 52 mln zł - miało dojść po utworzeniu w 2002 r. rządu SLD-UP-PSL. Dyrektorem PPL był wtedy Zbigniew Lesiecki, którego odwołano z tej funkcji pod koniec 2005 roku.
Świtoński poinformował, iż zawiadomienie w sprawie nadużyć przy budowie terminalu złożył w połowie marca do Prokuratora Generalnego minister transportu i budownictwa.

Zobacz całość »



Raport Specjalny: Rynek Inwestycji Hotelowych w Polsce

Zobacz całość »
Wydawnictwo Forten Media wspólnie z Instytutem Turystyki opublikuje nowość na rynku hotelowym - Raport Specjalny: Rynek Inwestycji Hotelowych w Polsce
Raport Rynek Inwestycji Hotelowych to jedna z pierwszych w Polsce, profesjonalnych analitycznych publikacji dotyczących biznesu hotelarskiego. Unikalność Raportu Specjalnego wynika z połączenia sił dziennikarzy biznesowych, branżowych oraz analityków z niezależnych instytucji badających rynek. Połączenie sił wydawcy miesięcznika Hotel Profit i pracowników Instytutu Turystyki pozwoliło wydać obszerny Raport: Rynek Inwestycji Hotelowych w Polsce o charakterze typowo "business-to-business", skierowany do szeroko rozumianej branży hotelarskiej, uzdrowiskowej i gastronomicznej. Jego odbiorcami będą przede wszystkim właściciele i dyrektorzy hoteli, ośrodków konferencyjnych i szkoleniowych, sieci hotelarskich oraz pozostałych obiektów noclegowych, głównie ośrodków wczasowych, obiektów uzdrowiskowych i sanatoryjnych.
Raport Specjalny: Rynek Inwestycji Hotelowych w Polsce obejmie przede wszystkim analizę trendów inwestycyjnych na hotelowej mapie Polski. Zostaną w nim poruszone problemy istotne dla hoteli oraz firm które zamierzają modernizować, bądź inwestować w obiekty noclegowe. Raport będzie kompendium wiedzy o trwających inwestycjach oraz o tych planowanych. Będzie również zawierał barometr inwestycyjny na lata 2006-2013.
Prognozy uznanych w Polsce i Europie analityków sektora usług hotelarskich mają na celu pomoc w oszacowaniu szans na powodzenie nowych inwestycji. W publikacji duży nacisk kładziony jest się na aspekty finansowe inwestycji, w tym wycenę inwestycyjnych planów sieci hotelowych i hoteli indywidualnych. Publikacja przyda się w biznesie hotelarskim - posłuży informacjami o rozwoju rynku, oraz poradami pomagającymi w wyposażaniu, zaopatrzeniu i zarządzaniu obiektami hotelowymi.
Raport będzie dołączany do miesięcznika Hotel Profit.

Zobacz całość »



Adriatyk zdradza jak zachować lojalność klientów!

Zobacz całość »
W dobie intensywnego wzrostu konkurencji na rynku nie wystarczy przyciągnąć klienta atrakcyjną reklamą i konkurencyjną ceną. Sukcesem touroperatora można nazwać działanie, które spowoduje, że klient, wróci za rok, znowu dokona zakupu, a organizatora wyjazdu poleci znajomym. Jak tego dokonać - zdradza Adriatyk - bezpośredni touroperator turystyki do Chorwacji, Słowenii, Czarnogóry, Bułgarii i Włoch, działający na polskim rynku od 1991 roku.
Adriatyk postawił przede wszystkim na zaspokajania potrzeb dotychczasowych klientów. - Przez ostatnie kilka lat szczegółowo analizowaliśmy preferencje naszych klientów. Różnego rodzaju ankiety pozwoliły nam lepiej zrozumieć oczekiwania naszych turystów a także utrzymać tendencje sprzyjające utrzymaniu wizerunku firmy wiarygodnej. Z przyjemnością odnotowaliśmy, że Adriatyk ma znacząca grupę stałych klientów, deklarujących chęć skorzystania ponownie z naszej oferty. Skutkiem tego było rozszerzenie oferty o kolejne kraje: Bułgarię, Francję, Włochy, Hiszpanię i Grecję. Mimo, że Chorwacja to wciąż nasz numer jeden, chcielibyśmy oferować też inne przyjazne, bezpieczne i ciepłe destynacje. - mówi Martyna Fon, PR Manager Adriatyk.
Dlatego tegoroczna oferta touroperatora cechuje się wieloma możliwościami i dowolnością organizacyjną. Dzięki analizie preferencji klientów okazało się, iż wielu klientów Adriatyka to globtroterzy -chętnie przemieszczający się z miejsca na miejsce, często zwiedzający więcej niż jedno miejsce czy nawet jeden kraj. - Dlatego w tym sezonie uruchomiliśmy system rezerwacji dostosowany do indywidualnych preferencji z możliwością rezerwacji dowolnej liczby noclegów, czyli pełna płynność rezerwacyjna bez przymusu kupowania tzw. turnusów od soboty do soboty. Oferta zakwaterowania w krajach sąsiadujących np. w przypadku Chorwacji - w Słowenii, Czarnogórze czy Włoszech, często sprzyja podjęciu decyzji o przedłużeniu pobytu i odwiedzeniu kolejnych miejsc "po drodze"- dodaje, Martyna Fon.
Adriatyk doszedł do wniosku, iż w dobie intensywnego rozwoju rynku turystyki wyjazdowej i zaostrzonego apetytu klientów, "oferta skrojona na miarę" to podstawa. Dlatego, aby zatrzymać nabywców usług turystycznych Adriatyk już kilka lat temu wprowadził tzw. permission marketing (tzw. marketing "za zezwoleniem","na prośbę klienta") - bezpośredni sposób informowania o nowych ofertach, poprzez wysyłkę katalogów i broszur prosto do domu klienta.
Turyści, którzy są zadowolone z usług świadczonych przez Adriatyk, mają możliwość zgłoszenia swoich danych osobowych i adresu, by w przyszłości bezpłatnie otrzymywać najświeższe oferty touroperatora.
Poza standardowymi publikacjami - katalogami, Adriatyk drukuje tzw. gazetki, których konstrukcja opiera się na wyróżnieniu wyjątkowo atrakcyjnych ofert typu 7=5, dzieci gratis itp. - Trzymając w ręku personalnie zaadresowaną kopertę z katalogiem, klient czuje się kimś wyjątkowych. To bardzo ważne, bo o standardzie usługi świadczy nie tylko kilka dni wyjazdu, ale też całość działań przed i po nim - tłumaczy Martyna Fon. W tym przypadku sam klient jest inicjatorem takiego sposobu komunikacji. To on deklaruje chęć otrzymywania materiałów informacyjnych, jest, zatem duże prawdopodobieństwo, że otrzymany w ten sposób katalog stanie się źródłem informacji i skłoni do skorzystania z oferty a nie wyląduje w śmieciach. Poza tym klient otrzymuje ofertę w najlepszym okresie np. katalog letni - na kilka miesięcy przed sezonem urlopowym, co pozwala na precyzyjne zaplanowanie wakacji i uzyskanie atrakcyjnych zniżek z tytułu wczesnej rezerwacji dodaje PR Manager Adriatyk.
Prawdą jest jednak, iż tylko największe firmy mogą sobie pozwolić na personalną wysyłkę materiałów drukowanych. Powodem jest dość wysoki koszt dotarcia do klienta - przygotowanie i druk materiałów, pakowanie, dystrybucja - wszystko to wiąże się z inwestycjami. Jednak przedstawiciele Adriatyku uważają, iż warto w ten sposób dbać o lojalnych klientów.
Adriatyk uważa, iż właśnie personalizowana wysyłka materiałów drukowanych jest najskuteczniejszym sposobem komunikacji z klientem. Wysyłając katalog drukowany, pocztą w zaadresowanej kopercie daje sięodczuć klientowi, że to on jest najważniejszy. W ten sposób można pozyskać lojalność klienta, co w przyszłości łatwo przełożyć na korzyści finansowe. Alternatywna droga - Internet, oferuje wprawdzie tani i szybki przekaz informacji, ale nie może być porównywany z wysyłkami papierowych katalogów, gdyż jest dla turysty mniej wygodny. - Tego typu materiał, klient musi wydrukować, co wiąże się z kosztami lub czytać z monitora. Lektura chociażby 10 stron na ekranie komputera jest po prostu męcząca. A przecież zależy nam na kojarzeniu wakacji, wypoczynku, turystyki z relaksem i odprężeniem - twierdzi Martyna Fon.
Organizator nie marginalizuje jednak roli internetu w budowaniu więzi pomiędzy klientem a biurem. Rozsyła m.in. newslettery - krótkie informacje tekstowe będące niejako zapowiedzią pełnej oferty promocyjnej. Jeśli oferta zawarta w e-mailu okaże się interesująca, klient może za pomoca jednego kliknięcia zapoznać się ze szczegółową ofertą organizatora, zamieszczoną na stronie www.adriatyk.com.pl. Ze strony turysta może również ściągnąć katalogi Adriatyka w formacie PDF, lub umożliwia niewielu organizatorów, bezpłatnie zamówić katalog papierowy z dostawą do domu.
O Adriatyku
Adriatyk to bezpośredni touroperator do Chorwacji, Słowenii, Czarnogóry, Bułgarii i Włoch. Działa na rynku polskim od 1991 roku. Początkowo jako przedstawicielstwo chorwackiej firmy a od 1997 roku jako Sp. z o.o. Adriatyk. Jest liderem rynku polskiego w wyjazdach do Chorwacji. Jest doceniany zarówno przez współpracujących z nim agentów, jak i przez turystów, korzystających z usług touroperatora.

Zobacz całość »



Kraków rozpoczyna przygotowania do spotkania z papieżem!

Zobacz całość »
Przewiduje się, iż 27 maja, ponad milion osób przybędzie do Krakowa na mszę, którą odprawi na Błoniach Benedykt XVI. Już wkrótce rozpocznie się budowa wielkiego, trój poziomego ołtarza wykonanego ze stali i drewna. Na ołtarzu (na wys. 4 m) umieszczony zostanie obraz Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik.
Szacuje się, iż na niedzielnym spotkaniu papieża z wiernymi w Krakowie, zgromadzi się najliczniejsze grono Polaków podczas całej majowej pielgrzymki, gdyż jak podaje "Rz" biskup Józef Guzdek, przewodniczący komitetu organizacyjnego papieskiej wizyty w Krakowie - Zainteresowanie spotkaniem jest ogromne, i to nie tylko w Krakowie i archidiecezji. Mamy już ponad pół miliona zgłoszeń z innych diecezji. Wciąż napływają kolejne -
Wejściówki na Błonia, należy zamawiać i odbierać wyłącznie za pośrednictwem diecezji i parafii, kuria natomiast, nie będzie zajmować się przyjmowaniem pojedynczych zgłoszeń. - Kilka dni temu ruszył druk miliona stu tysięcy zaproszeń. W przyszłym tygodniu zaczniemy je przekazywać do diecezji i parafii - poinformował ks. Andrzej Nowobilski, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie.
Benedykt XVI podczas pobytu w Krakowie spotka się: w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach z chorymi, niepełnosprawnymi oraz ich opiekunami (ok. 800 os.) oraz z młodzieżą (w sobotę wieczorem 27 maja). Wierni liczą, że tak jak jego poprzednik, przemówi wieczorem z okna na ul. Franciszkańskiej. Na to spotkanie, kuria przyjęła już 200 tys. zamówień. Pozostałe przewidziane spotkania z papieżem w Małopolsce to: wizyta w Wadowicach (przewidywane ok. 25 tys. os.), w Kalwarii Zebrzydowskiej (10 tys.) oraz w Oświęcimiu. Ok. 500 osób (w tym byli więźniowie i przedstawiciele różnych wyznań), będzie towarzyszyć Ojcu Świętemu w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau.
28 maja na lotnisku w Balicach, będzie miało miejsce pożegnanie papieża. - Przygotowujemy sektor dla wiernych, który pomieści jednak nie więcej jak pięć tysięcy osób - powiedział Paweł Jastrzębski, członek zarządu Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II.

Zobacz całość »



Tańsze bilety British Airways

Zobacz całość »
British Airways walcząc o klienta, wprowadziły tańsze przeloty. Od czwartku, 20 kwietnia bilet w jedną stronę kosztuje połowę ceny biletu powrotnego. Możliwa też jest zmiana rezerwacji najtańszych biletów, która kosztuje 50 euro.
Do tej pory na trasach europejskich bilet w jedną stronę kosztował około 67% stawki przelotu w obie strony. Od października 2005 roku nową ofertę testowano na wybranych trasach, między innymi na rynku polskim. Kris Glabinski, odpowiedzialny za projekt w Polsce przyznaje - Przyniosła oczekiwane efekty, więc została rozszerzona na wszystkie nasze trasy europejskie.
British Airways lata z około 70 lotnisk w całej Europie. Zmiana taryf biletów w jedną stronę przyniosła przewoźnikowi 11 tys. nowych pasażerów na wszystkich sześciu testowanych rynkach. Jednocześnie na wybranych trasach europejskich ceny biletów zostały obniżone o około 30%. Glabinski wyznał - To nie jest walka o przetrwanie na rynku, ani też próba konkurowania z tanimi przewoźnikami. Chcemy ustabilizować naszą pozycję na rynku.
Najtańszy bilet z Warszawy do Londynu kosztuje około 200 zł z opłatami dodatkowymi. Jednak ile miejsc w tej cenie przypada na każdy samolot jest tajemnicą handlową. Tyle samo za bilet trzeba zapłacić u naszego narodowego przewoźnika. Od września zeszłego roku taką taryfę ma też SAS. Szymon Żaliński przyznaje, że cieszy się ona dużym zainteresowaniem wśród pasażerów. LOT także pracuje nad umożliwieniem oferowania klientom biletów w jedną stronę w cenie 50% biletu powrotnego.
Angielski narodowy przewoźnik wprowadził także możliwość zmiany rezerwacji najtańszych biletów. Za taką zmianę klient będzie musiał zapłacić 50 euro.

Zobacz całość »



Zarobić na pamiątkach dla turystów!

Zobacz całość »
Na sprzedaży samych pamiątek wielkiego interesu się nie zrobi. Ale strat też nie ma, zazwyczaj wychodzi się na swoje. Zbigniew Kalinowski, prowadzący sklep z pamiątkami na warszawskim Starym Mieście przyznaje - Pracuję sam, czasem posiedzi w sklepie żona. Na urlopie nie byłem od lat.
Lokal do sprzedaży nie musi być duży, zwłaszcza że pamiątki to produkty niewielkich rozmiarów. Powinno być dużo eksponatów, ładnie wyeksponowanych i oświetlonych.
Najlepiej, żeby powierzchnia sklepu wynosiła około 40 - 50 metrów, żeby były warunki do eksponowania towaru. Najlepiej, żeby wśród rzeczy jednego rodzaju, np. świeczników, figur drewnianych były takie, które mają 10 cm wysokości, i takie, które mają 100 - 150 cm.
Towar powinien być różnorodny i powinno go być dużo. Kalinowski uważa, że 100 grup towarowych to absolutne minimum. Ale towaru nie może być też za dużo, gdyż wtedy klient gubi się w natłoku i albo kupuje szybko, albo wcale. Właściciel dodaje - Jeśli są świeczniki, to nie 2-3, ale co najmniej 10, różniące się kolorystyką, formą, wielkością, ceną.
Im wyższy jest czynsz za lokal, tym wyższa marża sklepu. W dużych miastach marża dochodzi do 100%, a w małych wynosi 40 - 60%. Czynsz za lokal 30-metrowy w centrum wynosi ponad 1000 zł.
Wpływ wysokości czynszu na ceny towaru pokazuje prosta kalkulacja. Sklep sprzedaje produkty po 4 - 5 złotych za sztukę. Aby zarobić, musi sprzedać minimum 100 sztuk dziennie. Jeśli marża wynosi 30%, czyli 1,5 zł na sztuce, zarobek dzienny wyniesie 150 zł, tygodniowy 1050 zł, a miesięczny 4200 zł.
Kalinowski zaznacza - Jednym z warunków sukcesu jest wprowadzanie ciągle czegoś nowego. Trzeba także pytać klientów, co chętnie by kupili, jakie lubią kolory, wzory.

Zobacz całość »



Soczi liczy na organizację zimowej olimpiady w 2014

Zobacz całość »
Rosyjskie Soczi uważa, że ma szansę na organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2014 roku. Władze Soczi i jego mieszkańcy wymieniają najważniejsze atuty miasta: wsparcie władz federalnych z prezydentem Władimirem Putinem, sześć miliardów dolarów rządowych dotacji oraz łagodny klimat, dzięki któremu w czerwcu i wrześniu można do obiadu jeździć na nartach, a po południu kąpać się w ciepłym morzu.
Soczi od dziesiątków lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem władz Rosji. Car Mikołaj II w pobliskim Dagomysie miał daczę. Stalin, który bardzo nie lubił ruszać się z Kremla, postawił sobie w okolicy domek. Władimir Putin ma w Soczi rezydencję. O mieście zaczęło się mówić "letnia stolica Rosji". Wiktor Kołodiażny, mer miasta poinformował - Miasto zostało objęte federalnym programem. Mamy pełne poparcie władz państwowych w ubieganiu się o organizację igrzysk olimpijskich w 2014 roku. Są one zainteresowane rozwojem Soczi jako kurortu o międzynarodowej renomie.
Soczi rozciąga się nad morzem wzdłuż 147 kilometrów i pod tym względem ustępuje tylko Los Angeles. Takich możliwości jak w rosyjskim kurorcie nie ma praktycznie w żadnym innym miejscu na świecie.
Oleg Gusiew, główny architekt miasta podkreśla - Turysta, któremu znudzi się do obiadu jazda na nartach może przenieść się na plażę. Krasnaja Polana, gdzie zamierzamy w przypadku wygranej zorganizować między innymi konkurencje narciarskie odległa jest od Soczi o niecałą godzinę jazdy samochodem.
Ośnieżone góry, które położone są w odległości 42 km, widać z okien miejskiej administracji. A tuż obok znajdują się herbaciane pola.
Takich warunków klimatycznych nie mają inne miasta, ale w Soczi niestety nie ma obiektów, dróg o wysokim standardzie, a dodatkowo międzynarodowi przewoźnicy mają wiele zastrzeżeń do lotniska w Adlerze.
Mer miasta przyznał - O tym wszystkim wiemy i tego nie ukrywamy. Dokumentacja dotycząca budowy obiektów zostanie przedstawiona Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu już niebawem. To samo jest z planami rozwoju dróg. Miejska obwodnica ma powstać w 2008 roku. Znamy listę zarzutów linii lotniczych. Lotnisko w Adlerze musi zostać przebudowane. Nie zachęcimy turystów do wypoczywania u nas, gdy będzie problem z dolotem. Najważniejsze, że mamy pieniądze.
Firmy austriackie, specjalizujące się w budowaniu tras alpejskich są już gotowe podpisać umowy na wykonanie stoków slalomowych i zjazdowych. Część z nich jest nawet gotowa sfinansować przedsięwzięcia, żeby następnie móc korzystać z zysków z eksploatacji.
Igrzyska w Soczi byłyby podzielone na dwie części - śniegową w Krasnej Polanie i lodową w Soczi. W Krasnej Polanie rozgrywane byłyby konkurencje narciarskie, biathlonowe, saneczkarskie i bobslejowe. Natomiast w Soczi konkurencje łyżwiarskie i curling.
Oleg Gusiew podkreślił - Hal czy hoteli nie będziemy przecież budować na dwa tygodnie. Jest tutaj ogromne zapotrzebowanie na organizację wystaw, koncertów, kursokonferencji. Na razie nasza infrastruktura pozostawia wiele do życzenia.
Decyzję, kto zostanie gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich podejmie MKOl w lipcu 2007 roku. Mieszkańcy Soczi uważają, że najgroźniejszym ich rywalem jest Salzburg.

Zobacz całość »



LOT dysponuje kolejnym samolotem transatlantyckim!

Zobacz całość »
20.04.06 r. Polskie Linie Lotnicze LOT wprowadziły do używania, siódmy samolot typu Boeing 767. Maszyna obsługiwać będzie połączenia transatlantyckie.
Z pierwszego rejsu handlowego, przewidzianego na 22 kwietnia na trasie Warszawa - Toronto, może skorzystać 240 osób (24 w klasie biznes oraz 216 w klasie ekonomicznej). Samolot eksploatowany do tej pory przez Air New Zealand, wyprodukowano w 1992 r. Niestety dopiero od 2009 r. będzie szybował w barwach PLL LOT. Właścicielem Boeinga jest amerykańska firma leasingowa ILFC.
LOT planuje w 2006 r. przewieźć na połączeniach transatlantyckich o ponad 53 tys. pasażerów więcej niż w roku poprzednim. Przewiduje się, że siódma maszyna we flocie, spowoduje wzrost liczby rejsów transatlantyckich o ok. 300, a tym samym liczba oferowanych miejsc powinna stanowić w 2006 r. ok. 649 tys. Liczba rejsów transatlantyckich w sezonie letnim ma wzrosnąć (w stosunku do sezonu letniego roku ubiegłego) o 14,4%, a progres liczby przewiezionych pasażerów powinien podnieść się o 18,5%.
Od jesieni 2008 r. samoloty LOT-u (np. Boeing 767), mają być zastępowane przez nowsze maszyny - m.in. Boeing 787 Dreamliner.

Zobacz całość »



Restauracje na Ukrainie w rękach AmRest!

Zobacz całość »
AmRest Holdings zawarł z Talus Limited umowę partnerską, na mocy której nowo powstała spółka, będzie otwierać i prowadzić restauracje w Ukrainie - podał do wiadomości AmRest.
AmRest liczy na rozszerzenie działalności w całym państwie.Według umowy, AmRest to posiadacz 51 % akcji, a tym samym 51 głosów w spółce. Współwłaścicielem nowopowstałej firmy jest Talus Limited, spółka zależna Kazyrna Karta (Royal Card), czyli największy do tej pory koncern restauracyjny na Ukrainie, zarządzający ponad 70 restauracjami w kraju.
Uzyskanie aprobaty rady nadzorczej AmRest oraz zdobycie przez Talus Limited przyzwolenia YUM Restaurants International LLC (franczyzodawcy marek Pizza Hut i KFC), to niezbędne warunki jakie musiano zaakceptować, aby zawrzeć porozumienie.

Zobacz całość »



Wielkanoc w warszawskich restauracjach

Zobacz całość »
Tego roku warszawskie restauracje na Wielkanoc przygotowały dla gości tradycyjne potrawy oraz fantazyjnie kulinarne kompozycje inspirowane wiosną.
W Belvederze, szef kuchni Henryk Niecijowski przygotował specjalne, wykwintne menu degustacyjne. Oferowano tam płatki wędzonego jesiotra z tatarem z jajka i czerwonym kawiorem, pasztet z sarny w bekonie podany z galaretką z żurawiny i marynowanym borowikiem, chrupiące zielone szparagi z carpaccio z rzodkiewki i koperku, krem z polnego szczawiu z faszerowanym jajkiem, zraziki z suma z leśnymi grzybami, świąteczną kaczkę podaną na trzy sposoby z sosem z dzikich pomarańczy oraz minibabę wielkanocną z bakaliami i sosem z krupniku.
Intercontinental, Marconi - Hotel Le Royal Meridien Bristol oraz Sheraton Warsaw Hotel & Towers zapraszali na rodzinny wielkanocny brunch, który serwowano także w restauracjach Downtown i Frida w oba świąteczne dni.
Menu świąteczne Kołomyji stanowiły m.in.: jajka faszerowane (sardynkami, szynką, grzybami leśnymi, łososiem), pasztet z leśnych grzybów, ozory w sosie żurawinowo-chrzanowym, sum w galarecie, barszcz biały z dodatkiem świeżo tartego chrzanu z jajkiem i szynką oraz udo gęsie, duszone w sosie śmietanowym z kluskami chłopskimi i zasmażanymi buraczkami. Ponadto serwowano wielkanocne babki i mazurki.
Meltemi i Santorini, greckie restauracje zachęcały gości do skosztowania w piętek postnej fakes, czyli zupy z soczewicy z octem winnym, a na święta przygotowano specjalnie: mayeritsę - zupę z jagnięciny z ryżem i dużą ilością koperku i pietruszki oraz cieniutkie szaszłyki jagnięce, opiekane na ruszcie, podawane z sosem tzatzyki, pomidorami z czerwoną cebulą i oliwkami. Dodatkową atrakcję stanowiły malowane jajka, przeznaczone do tradycyjnego "stukania" oraz ukryte czekoladowe jaja - dla dzieci.
Mirador oferował goścoim postne dania, czasochłonne potrawy z solonego dorsza bacalao. Dania serwowane, to m.in.: papryczki bez skórki faszerowane kremem z solonego dorsza z sosem, z pieczonej papryki, bakłażana, śmietanki i czosnku.
Restauracja Rybna w poniedziałek wielkanocny pod kierunkiem szefa kuchni, Waldemara Kosowskiego przygotowała kilka typowych posiłków świątecznych spoza karty, o których informowali kelnerzy.
W Sobieskim można było zjeść w święta m.in. trio pasztetów świątecznych z grzybami leśnymi, z pieprzem i z kaczych wątróbek podane z sosem z żurawiny ekologicznej, zapiekane jajka z grzybami leśnymi i ziołami, pieczoną pierś gęsi z gruszkami w miodzie podaną z kluseczkami leniwymi i sosem pieprzowo-figowym oraz duszone eskalopki z daniela z borowikami i bekonem z sałatą lodową i czerwoną cebulą w winie.
U Fukiera natomiast, w Wielki Piątek można było skosztować: zupy z jesiotra z wędzonymi suszonymi gruszkami i odrobiną prawdziwków, śledzi na miodowym chlebie razowym, marynowanej ikry śledziowej na blinach żytnich z kwaśną śmietaną i pasty z wędzonym jesiotrem, kaparami z dodatkiem obłoku kolendry. Świąteczny stół obfitował w prosię faszerowane domowym pasztetem z grzybami, białe kiełbasy podwędzane oraz mazurki irysowe i chałwowe.

Zobacz całość »



Bydgoszcz walczy o Anglików

Zobacz całość »
Ratusz zachęca hotelarzy, lekarzy i restauratorów do walki o turystów z Anglii. Ruszyła specjalna anglojęzyczna strona internetowa www.welcometobydgoszcz.pl. Brytyjczycy otrzymają też tysiące ulotek promujących miasto.
Paweł Kranz z firmy Green Mouse, twórca strony internetowej poinformował - To przetłumaczona wersja strony www.bydgoszczwita.pl. Na stronie oprócz notek o najciekawszych zabytkach, informacji o komunikacji, są działy, w których Bydgoszcz prezentowana jest jako miasto atrakcyjne dla konkretnych grup turystów - rodzin, młodzieży i osób starszych.
Jako pierwsze na stronie pojawiły się oferty: "Bydgoszcz w dwa dni", czyli propozycja wyjazdu dla typowej angielskiej rodziny, "Zakupy, clubbing, po prostu dobra zabawa" dla brytyjskiej młodzieży oraz "Wycieczka krajoznawcza: Bydgoszcz-Toruń". Kranz dodaje - Będziemy promować najciekawsze imprezy i doradzać: gdzie spać, odpoczywać i się leczyć.
Koordynacją projektu zajął się bydgoski ratusz. Urzędnicy prowadzą rozmowy z kilkudziesięcioma właścicielami firm branży hotelarsko-gastronomicznej, turystycznej i medycznej. Mariusz Krupa, dyrektor wydziału kultury i promocji UM przyznaje - Zachęcamy ich do przetłumaczenia swoich stron internetowych na angielski oraz zamieszczenia konkretnej oferty na "welcometobydgoszcz".
Władze Bydgoszczy proponują, aby zaproponować Anglikom wielowątkowość, czyli oprócz zwiedzania Starówki i gotyckich kościołów, skierować ich do masażysty, na basen i do stomatologa. Trzeba pokazać, gdzie mogą przenocować i wypożyczyć samochód. Bydgoska dentystka Grażyna Matczak, która razem z córką Joanną prowadzi prywatną przychodnię na Wyżynach wyznaje - Myślę, że warto promować się w Wielkiej Brytanii, dlatego gdy tylko dostałam zaproszenie z ratusza od razu wiedziałam, że skorzystam z tej oferty.
Na stronie pojawiły się wizytówki najciekawszych miejsc w mieście. Na zamieszczenie swojej oferty zdecydowała się też Krystyna Drzewiecka, prowadząca gospodarstwo agroturystyczne pod Bydgoszczą. Pani Krystyna zaznacza - Anglicy są dużo bardziej ciekawi polskiej wsi niż miasta. Dotychczas jednak miałam problem z dotarciem do nich.
Koszt promocji na stronie internetowej Bydgoszczy wynosi 390 zł za pół roku. Regina Kowalczyk, właścicielka poradni dla osób z nadwagą i otyłością wyznała - Prowadzę małą, jednoosobową firmę, opłacenie takiej reklamy to dla mnie spory koszt. Ale zaryzykuję.
Krupa podkreśla - Link do "welcometobydgoszcz" zostanie umieszczony na stronie Ryanaira, którą odwiedza 200 mln osób miesięcznie. Taka promocja musi zaowocować.
Pod koniec kwietnia do Oxfordu, Cambridge i Londynu trafi dwa tysiące ulotek promujących Bydgoszcz i nową stronę miasta. Ich kolportażem zajmie się Fundacja Polsko-Brytyjska. Romuald Pośrednik, prezes Fundacji wyznaje - Bydgoszcz wypromowały wiosła. Dzięki zawodom jesteśmy w Wielkiej Brytanii jedynym polskim miastem w jednym rzędzie wymienianym z Oxfordem i Cambridge. Trzeba wykorzystać kontakty nawiązane przy sporcie. Poza tym Anglicy uważają Polaków za fachowców, zwłaszcza lekarzy. Jeśli cenią ich w swoim kraju, tym chętniej skorzystają z ich usług podczas wizyty w Polsce.
Pośrednik wraz z władzami miasta zaprosił kilkunastu pracowników brytyjskich biur podróży do odwiedzenia Bydgoszczy. Przyjadą do miasta na przełomie maja i czerwca. Natomiast spotkanie firm z branży hotelarsko-gastronomicznej, zainteresowanych promocją w Wielkiej Brytanii odbyło się w poniedziałek, 10 kwietnia w ratuszu o godz. 13.00. Przedstawiciele branży medycznej spotkali się we wtorek, 11 kwietnia.
Joanna Matczak-Józefowska, dentystka z Bydgoszczy poinformowała - Brytyjczycy chętnie leczą się Polsce. Dotychczas jednak wybierali Poznań, czy Wrocław, które są dużo lepiej wypromowane niż nasze miasto. Trzeba zacząć działać, by pokierować ich kroki do Bydgoszczy.
Pani Joanna przyznaje, że reklama w internecie jest dobrym sposobem na ściągnięcie Brytyjczyków. Dodaje - To może być też sposób na Polaków, którzy na Wyspy wyemigrowali. Często przecież wracają do ojczyzny nawet na kilka dni właśnie do lekarza. Taka promocja może także ich skusić na korzystanie z naszych usług. Nie spodziewam się, że Anglicy natychmiast będą szturmować bydgoskie fotele dentystyczne, ale mam nadzieję, że już wkrótce ich też będę leczyć.
Dentystka zamierza Anglików skusić przede wszystkim ceną, ale też jakością.

Zobacz całość »



Najnowszej generacji pociąg w Polsce!

Zobacz całość »
Nowoczesnym pociągiem ED74-01 poruszającym się z prędkością 160 km/h, będą podróżować na lokalnych trasach mieszkańcy woj. łódzkiego.
- Prace nad nim trwały od 2004 roku, choć umowę z zamawiającym zawarliśmy w maju ubiegłego roku - poinformował Jerzy Berg, szef działu marketingu bydgoskiej PESY. - Przy tworzeniu jednostki zastosowaliśmy nowoczesne technologie, mnóstwo elektroniki - wyjaśnił Berg.
Najnowocześniejszy pociąg w Polsce rozpoczął testy. Na trasie z Bydgoszczy do Laskowic Pomorskich, mknął z prędkością 120 km na godz., choć może poruszać się z prędkością 160 km na godz. Obecnie w Polsce nie ma jednak wielu odcinków, gdzie mógłby tak szybko przemieszczać się.
- To nie koniec naszej produkcji takich pociągów - oznajmił szef działu marketingu bydgoskiej firmy. - Mamy już zamówienie na 11 składów od spółki PKP Przewozy Regionalne. Pierwszy z nich oddany zostanie na początku przyszłego roku, ostatni wyjedzie na trasy rok później. Będą kursowały pomiędzy Warszawą a Łodzią. Przewozy Regionalne na ten cel przeznaczają aż 171 mln zł. Właśnie na tyle opiewa kontrakt podpisany z bydgoską firmą - tłumaczył Berg.
Firma realizuje kilka dużych zamówień. Wkrótce powstanie także, pierwszy z sześciu nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów. - W lipcu będą mogli poznać jego zalety również bydgoszczanie. Właśnie w tym okresie planujemy przeprowadzić testy w naszym mieście - powiedział przedstawiciel PESY. Przedsiębiorstwo produkuje ponadto, 15 pięcioczłonowych tramwajów dla Warszawy, równocześnie otrzymując zamówienia na szynobusy.

Zobacz całość »



Ptasia grypa nie stanowi na razie zagrożenia dla turystów!

Zobacz całość »
Dyrekcja Parku Narodowego "Ujście Warty" wraz z Ministerstwem Rolnictwa, podjęła decyzję, że nie zamknie dla turystów tego obiektu. Instytucja jest jednak nieustannie monitorowana.
- Ruch turystyczny teraz nie jest duży. Natomiast zajęcia edukacyjne i tak odbywają się w budynku dyrekcji. Wprawdzie kilka grup już zrezygnowało, ale to już jest decyzja organizatorów. Pytają nas też, jak będzie w odwiedzinami parku np. w maju, ale oczywiście tego nie da się dziś przewidzieć - poinformował Konrad Wypychowski, dyrektor parku.
W strefie (wokół stacji pomp Warniki), gdzie stwierdzono występowanie wirusa H5N, służby weterynaryjne nie nałożyły dodatkowych obostrzeń. Na drogach wyjazdowych z Kostrzyna oraz na przejściu granicznym znajdują się maty dezynfekujące. W mieście o zagrożeniu informują dwujęzyczne tablice.
W strefie zapowietrzonej znajduje się pięć ferm, gdzie hoduje się 25 tys. sztuk drobiu, a w położonych w sąsiedztwie stacji pomp zabudowaniach, niektórzy mieszkańcy trzymają łącznie 18 kur, jednak na razie nie ma konieczności ich wybijania.

Zobacz całość »



::: 2006-04-22 :::


Siódmy Boeing 767 będzie latał w barwach Lotu!

Zobacz całość »
Polskie Linie Lotnicze LOT wzbogaciły swoją flotę o kolejnego Boeinga 767. Siódma maszyna tej klasy będzie przeznaczona do przewożenia pasażerów na trasach transatlantyckich. Na pokładzie samolotu B767-300 można przewieść 240 pasażerów z czego 24 w klasie biznes, natomiast 216 w klasie ekonomicznej.
Pierwszy rejs handlowy nowej maszyny odbył się 22 kwietnia na trasie Warszawa-Toronto.
Właścicielem samolotu jest firma leasingowa International Lease Finance Corporation, od 1992 roku był eksploatowany przez Air New Zealand - nowozelandzkie linie lotnicze. We flocie PLL LOT latał będzie do 2009 roku.
Dzięki temu zakupowi LOT może zwiększyć liczbę lotów transatlantyckich. Planowany jest wzrost tej liczby z 2 598 wykonanych w roku ubiegłym do 2 900 w roku bieżącym. Tym samym zwiększy się do 649 tys. liczba oferowanych miejsc, gdzie w 2005 roku tych miejsc było ok. 575 tys. Prognozy na sezon letni 2006r. zapowiadają wzrost liczy rejsów transatlantyckich aż o 14,4% i odpowiednio o 18,5% zwiększy się liczba przewiezionych pasażerów.
W jesieni 2008 roku PLL LOT planuje stopniowo zastępować Boeingi 767 maszynami typu Boeing 787 Dreamliner.

Zobacz całość »



Nowe, szybkie połączenia kolejowe!

Zobacz całość »
Po wykonaniu modernizacji tras ze Szczecina i Świnoujścia na południe pociągi będą jeździć z prędkością 160, a nawet 250 km na godzinę! Polska będzie kupować szybkie pociągi Pendolino, które będą przewozić pasażerów w znacznie krótszym czasie niż do tej pory.
Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej fundusze przedakcesyjne wymagały dokonania modernizacji tras kolejowych ze wschodu na zachód. Teraz przyszedł czas na rozwój tras z północy na południe naszego kraju. Według ekspertów jest to niezbędny krok, aby wspierać i utrzymywać wzrost gospodarczy w Polsce.
W tym celu pieniądze z unijnego programu operacyjnego w dziedzinie infrastruktury na okres 2007-2013 przeznaczone zostaną na zmodernizowanie połączeń kolejowych na trasach z miast portowych nad Bałtykiem z południową częścią kraju. Projekt unowocześnienia trasy Gdynia - Warszawa - Katowice - Zebrzydowice dla przewozów osobowych, oraz Gdynia - Bydgoszcz - Katowice - Zebrzydowice ma kosztować 2 mld 280 mln euro.
1 mld 610 mln euro zostanie przeznaczone na modernizację tras Świnoujście - Szczecin - Poznań - Rawicz dla przewozów pasażerskich. Natomiast trasa dla pociągów towarowych Szczecin - Rzepin - Wrocław kosztować będzie 700 mln euro. Prezes PLK Zbigniew Szafrański poinformował o możliwości współfinansowania w modernizację tras, gdzie przewozi się głównie pasażerów, jednak jest to na razie raczej prognoza niż obietnica.
Za priorytet władze samorządowe i zarząd PLK uznały również zbudowanie dwóch kilometrów torów z Goleniowa do Mostów, tak aby Szczecin miał połączenie kolejowe z portem lotniczym pod Goleniowem, na tę inwestycję potrzebna jest kwota 8 mln złotych. W sferze planów jest również wznowienie połączenia Stargard - Wałcz - Piła, modernizacja tras Szczecinek - Kołobrzeg, Połczyn Zdrój - Świdwin, Trzebiatów - Piła, oraz Piła - Ustka na to jednak potrzeba 180 mln złotych.
Co do tego, że trasy krajowe zostaną unowocześnione i będą tam kursować szybkie pociągi jest pewne, natomiast jeśli chodzi o trasy regionalne to na dzień dzisiejszy są to tylko plany, które będą musiały chyba jeszcze poczekać na realizację.

Zobacz całość »



Lubuskie na targach turystycznych w Berlinie

Zobacz całość »
Na tego rocznych Międzynarodowych Targach Turystycznych w Berlinie region lubuski miał dosyć silną reprezentację, jednak największy sukces odniosły babeczki z cukierni Stenia z Krosna Odrzańskiego.
Wśród 11 tys. wystawców z całego świata można było znaleźć cały przekrój branży turystycznej od wielkich potentatów po małe rodzinne przedsiębiorstwa. Lubuskie stoisko oraz jego maskotka - strojny Bachus - znalazły wielu entuzjastów wśród tłumów odwiedzających. Na stoisku wystawiały się Lubrza, Żary, Żagań, Łagów, Międzyrzecz, Zielona Góra. Sulęcin szczególnie wyeksponował swoje malownicze szlaki konne i ścieżki rowerowe, natomiast powiat Świebodzin wyszedł z propozycją dla osób niepełnosprawnych wystawiając się pod hasłem "Turystyka bez barier".
Wielu niemieckich turystów wybiera się do lubuskiego, aby wspominać dzieciństwo więc tak zwana turystyka sentymentalna jest jednym z atutów promocyjnych regionu. Przy lubuskim stoisku ustawiono ekran, na którym wyświetlano spot reklamowy województwa, dostępne dla odwiedzających były mapy, pocztówki, foldery i albumy w języku niemieckim

Zobacz całość »



Przez Europę prywatną lokomotywą

Zobacz całość »
W Polsce w walce o klienta cały czas skuteczniejsze od przewoźników kolejowych są firmy samochodowe. W roku ubiegłym przewozy kolejowe w Polsce zmniejszyły się o 5%, natomiast samochodowe wzrosły o 10 - 15%.
Od czerwca każdy licencjonowany przewoźnik kolejowy, który wykupi dostęp do torów będzie mógł świadczyć usługi transportowe. W 2005 roku 76 działających w Polsce firm kolejowych przewiozło 257,4 mln osób i 269,3 mln t towarów, czyli około 5% mniej niż w roku 2004.
Zmniejszenie produkcji rodzimych hut, a więc malejące transporty koksu i rudy, odbiły się na wynikach PKP LHS i PKP Cargo. Ta ostatnia przewiozła 145 mln ton, czyli aż o 11 mln ton mniej niż w 2004 roku. Obniżyły się też przychody firmy, które spadły do 5,49 mld złotych. Jednak spółka poprawiła swój zysk, który w 2005 roku sięgnął 71 mln zł, wobec 33 mln zł w 2004.
Wielkość obsłużonych spedycyjnie przewozów utrzymał Trade Trans, należący do PKP. Ireneusz Gójski, prezes firmy wyjaśnił - Wyniki finansowe powinny być lepsze niż w poprzednich latach, głównie dzięki temu, że oferujemy coraz więcej rozwiązań logistycznych, a mniej prostych przewozów.
Polski rynek kolejowy uznany został za jeden z najbardziej liberalnych w Europie. We Francji udział prywatnych przewoźników w rynku przewozowym wynosi około jeden procent. Podobnie jest w Hiszpanii. W Niemczech, które rozpoczęły liberalizację transportu kolejowego 10 lat temu, przewoźnicy prywatni mają około 13% rynku. Tyle samo jest w Polsce, gdzie deregulację krajowych przewozów kolejowych przeprowadzono 3 lata temu.
W kolei szykują się duże zmiany. W Unii Europejskiej od 1 czerwca zliberalizowane zostaną towarowe przewozy międzynarodowe. Teraz przewoźnik narodowy (PKP, DB, SNCF) musi obsługiwać wagony swych zagranicznych konkurentów po stawkach zgodnych z opublikowanymi wcześniej taryfami. W krajach starej Unii od czerwca znikną pojęcia: przewoźnik narodowy, obowiązek przewozu i publikacja taryf przewozowych. Wtedy każdy licencjonowany przewoźnik kolejowy po wykupieniu dostępu do torów będzie mógł świadczyć usługi transportowe. Według nowych zasad pociąg np. PKP Cargo będzie mógł przejechać nawet przez kilka krajów. Traktat akcesyjny opóźnił wejście w życie tego prawa w Polsce do 1 stycznia 2007 roku. Po tej dacie obcy przewoźnicy będą mogli wjeżdżać do Polski.
Dla rodzimych firm jest to zarówno zagrożenie, jak i szansa na zdobycie nowych klientów. Obecnie CTL wozi towary do pięciu europejskich krajów: Austria, Belgia, Czechy, Holandia i Niemcy. Niemiecka spółka CTL Rail GmbH, przewiozła 595 mln netto tkm. W tym roku zaś planuje przekroczyć 1 mld netto tkm. Do przewozów międzynarodowych CTL Logistics zamierza wyleasingować nowe, wielosystemowe lokomotywy.
Głównym powodem niewielkiej konkurencyjności kolei w Polsce są zniszczone tory i wysokie stawki dostępu. Dozwolona prędkość pociągów towarowych w Polsce to 120 km/h. Jednak rzeczywiście pociągi osiągają zaledwie 20 km/h z powodu złego stanu torów. Zbigniew Zarycht, wiceprezes PKP Polskich Linii Kolejowych uważa, że na odbudowę sieci kolejowej, bez europejskich korytarzy transportowych, potrzeba 2 mld zł.
Inwestycje PLK w 2005 roku wyniosły 946 mln zł. Natomiast na rok 2006 zaplanowano inwestycje na kwotę 1735 mln zł. Pierwszy raz też kolej skorzysta z wynoszącego 80 mln zł Funduszu Kolejowego. Dzięki dofinansowaniu z budżetu państwa zmniejszono stawki dostępu do torów z 10,76 do 10,37 zł/pociągokilometr, czyli kilometr przejechany przez pociąg. Od początku roku ich wysokość zależy nie od kosztów utrzymania danego odcinka, tylko od jego parametrów technicznych.

Zobacz całość »



Euro 2012 bez Chorzowa - To musi być blef

Zobacz całość »
Wkrótce ma zapaść decyzja o wyborze czterech polskich miast, w których miałyby się odbywać mecze piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Tymczasem wrocławscy politycy nieoficjalnie stwierdzili, że Polska zgłosi do organizacji Warszawę, Kraków, Poznań i Gdańsk, wykluczając jednocześnie Wrocław i Chorzów. Informacja ta wywołała wielkie zdziwienie na Śląsku.
Antoni Piechniczek skomentował - Nie wierzę w to. To musi być jakiś blef.
Stadion w Chorzowie jest najbardziej reprezentacyjnym obiektem w Polsce. Rozgrywane są na nim najważniejsze mecze. Inne obiekty są jeszcze w większości dopiero w planach architektów. Piechniczek dodaje - Podczas niedawnego zebrania zarządu PZPN-u obejrzałem film reklamowy, jaki Polska pokazała na kongresie UEFA w Budapeszcie. Film rozpoczynał się od prezentacji Stadionu Śląskiego, który został potraktowany jak symbol polskiej piłki. Jeśli chodzi o inne polskie miasta, które chciałyby organizować mecze Euro, pokazywano głównie ich starówki. Jak w materiale turystycznym.
Piechniczek uważa - UEFA już po wyborze gospodarza mistrzostw może zgodzić się na większą liczbę miast organizujących mecze, a wtedy nie będzie problemu. Najpierw jednak niech Polska wygra rywalizację.

Zobacz całość »



::: 2006-04-23 :::


MUNDIAL 2006 - Jak dojechać?

Zobacz całość »
Do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw świata zostały jeszcze prawie dwa miesiące, ale szczęśliwi posiadacze biletów już teraz zastanawiają się jak najlepiej dotrzeć na niemieckie stadiony. Kibice mają do wyboru dojazd samochodem, autokarem, pociągiem lub samolotem. Ofertę dla nich przygotowały także biura podróży.
Pierwszy mecz polskiej reprezentacji, z Ekwadorem, odbędzie się 9 czerwca o godzinie 21.00 w Gelsenkirchen. Drugi, z Niemcami, 14 czerwca w Dortmundzie o godzinie 21.00, a trzeci, z Kostaryką, 20 czerwca o godzinie 16.00 w Hanowerze.
Do wszystkich tych miast można w ciągu 10 - 12 godzin dojechać z Warszawy samochodem osobowym. Najbliżej jest do Hanoweru (830 km), nieco dalej do Dortmundu (1040 km) i Gelsenkirchen (1060 km). Prawdopodobnie na taką podróż zdecyduje się sporo osób. Jednak muszą one liczyć się z różnymi niedogodnościami. Na przykład samochody kibiców z obcymi rejestracjami mogą być kierowane na odległe parkingi na obrzeżach miast. Innym problemem może być możliwość zabłądzenia oraz korki na drogach. Oznacza to, że podróżni z głębi Polski powinni zaplanować sobie po drodze nocleg.
Koszt podróży samochodem do najdalszego Dortmundu wyniesie około 180 zł na osobę, jeśli pojadą nim cztery osoby. Wolnych miejsc noclegowych w miastach, w których odbywają się zawody już nie ma. Można zdecydować się na nocleg w hotelu w którymś z dalej położonych miast w drodze powrotnej lub na kempingu. Łączny koszt przejazdu i noclegu we własnym namiocie wyniesie około 250 zł, a za przejazd wraz z miejscem w hotelu trzeba będzie zapłacić od 500 do 600 złotych.
Łatwiej i niewiele drożej można wybrać się do Niemiec autokarem. Wyjazdy na mecze polskiej reprezentacji organizuje miedzy innymi opolskie biuro podroży Sindbad (www.sindbad.pl). Cena biletu z Warszawy wynosi 350 zł, a z miast zachodniej Polski 299 zł. Autokary mają docierać do celu po całonocnej podróży około godziny 14.00. Sindbad proponuje też wyjazdy autokarowe z jednym noclegiem przed lub po meczu za 699 zł oraz z dwoma noclegami od 999 zł.
Osobom, którzy chcieliby połączyć wyjazd na mecz ze zwiedzaniem Niemiec, biuro Marpol w Szamotułach (www.marpoltravel.pl) oferuje czterodniowe wyjazdy autokarowe w cenie od 1100 do 1400 zł.
Jednak Włodzimierz Krawczyński, prezes Juventuru (www.juventur.waw.pl), który również oferuje takie wyjazdy przyznaje - Doświadczenie z wyjazdów na podobne imprezy uczy, że pasażerowie mają kłopot z trafieniem z powrotem do autokaru. Po meczu panuje duże zamieszanie, ruch jest wielki. Dlatego kierowca nie zawsze wie, gdzie będzie mógł się zatrzymać i czekać na pasażerów. Musi wtedy umawiać się z nimi przez komórkę. W gorącej pomeczowej atmosferze zdarzało się, że na niektórych kibiców czekano nawet kilka godzin.
Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być pociąg. Podróż jest bezpieczna i wygodna. Dodatkowo we wszystkich miastach, w których będą odbywać się spotkania polskiej grupy, z dworców do stadionów można dojść pieszo. Odległość w Gelsenkirchen wynosi 7 km, w Dortmundzie 4 km, a w Hanowerze tylko 3 km. Na każdy mecz Polaków uruchomione zostaną specjalne pociągi, które będą wyruszać późnym wieczorem z Warszawy. Natomiast w Poznaniu będzie możliwość doczepienia do nich wagonów z Gdańska i Krakowa lub Katowic. Każdy skład zabierze do 740 pasażerów na miejscach siedzących (bilet kosztuje 400 zł), w kuszetkach (za 550 zł) i wagonach sypialnych (700 zł). Za dodatkową opłatą będzie można też wykupić wyżywienie z gorącym posiłkiem w wagonie restauracyjnym. Pociągiem pojadą piloci, dodatkowi konduktorzy i wynajęci ochroniarze.
Na mistrzostwa można także polecieć samolotem. Jest to podróż szybka, ale kosztowna. Tani przewoźnik Wizz Air, który lata do Dortmundu, ustalił cenę biletu w dniu meczu na 1660 zł. Przelot do Düsseldorfu (Gelsenkirchen) z Lufthansą ma kosztować 3760 zł. Korzystniejszym rozwiązaniem jest lot czarterowy - z powrotem zaraz po meczu. Samolot Centralwings, który wynajęło biuro Juventur poleci z Warszawy na każdy z meczów Polaków. Cena biletu waha się od 1000 do 1200 zł. W przypadku dużego zainteresowania organizatorzy mogą zorganizować dwa loty na każde spotkanie. Jednak gdyby tak się stało, cena drugiego czarteru będzie, z uwagi na koszty przewoźnika, dwa razy wyższa i wyniesie około 2000 zł.
Biura podroży, które organizują przejazdy na mistrzostwa, swoje oferty kierują tylko do tych, którzy już mają bilety na mecze. Władze piłkarskie zapowiedziały, że trafią one wyłącznie bezpośrednio do kibiców. Jednak szansę zobaczenia meczów mają także ci, którzy biletów jeszcze nie kupili. Warszawskie biuro Olympic Travel (www.olympictravel.com.pl) proponuje wyjazdy obejmujące także bilety. Najtańszy wyjazd pociągiem na mecze z Kostaryką i Ekwadorem kosztuje 1873 zł. Natomiast samolotem można polecieć na te spotkania za 3526 zł. Cena przelotu i biletu na mecz z Niemcami wynosi 4715 zł. Prezes Olympic Travel Jerzy Pronobis wyjaśnia - To oferta dla zamożniejszych klientów. Bilety sprzedają się powoli, oprócz tych na mecz z Niemcami. Pronobis dodał, że bilety pochodzą z rynku zagranicznego, z pul niewykorzystanych przez różne federacje piłkarskie i sponsorów. Takimi biletami w najbliższych dniach ma także dysponować Juventur.
Bardzo ciężko znaleźć nocleg w mieście, gdzie odbywa się mecz. Miejsca w hotelach zostały prawie w całości zarezerwowane przez organizatorów mistrzostw. Hotelarze najczęściej nie przyjmują rezerwacji na jedną noc, lecz w pakietach po trzy noce za 60 - 160 euro każda. Warto więc skorzystać z pośrednictwa biura turystycznego, które ma umowy z hotelami. TUI (www.tui.pl). oferuje miejsca na jedną noc. Za pokój 2-osobowy w hotelach w Oberhausen, oddalonym o 48 km od stadionu w Dortmundzie i 20 km od Gelsenkirchen trzeba zapłacić 148 euro. W Hanowerze można zarezerwować hotel odległy o 6 km od stadionu za 102 euro od osoby lub o 15 km w Isernhagen za 73 euro od osoby. Jednak i w tych hotelach wolnych pokoi szybko ubywa. Można jeszcze liczyć na nocleg w Wolfsburgu, oddalonym 56 kilometrów od Hanoweru za 100 euro od osoby lub w Winterberg, leżącym 100 kilometrów od Dortmundu za 120 euro od osoby. Rezerwacją noclegów zajmuje się też biuro Sindbad.

Zobacz całość »