Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2007-12-24 do 2007-12-30
(rok 2007, tydzień 52)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2007-12-24 :::


Tatry: pogoda w święta idealna dla narciarzy

Zobacz całość »
Meteorolodzy zapowiadają, iż w okresie świątecznym warunki narciarskie w Tatrach będą bardzo dobre.
Po mglistych przedpołudniach dni będą pogodne i bardzo słoneczne, z lekkim mrozem. Temperatura maksymalna na Podhalu od plus 2 do 0 stopni. Wysoko w górach od 1 - 5 stopni mrozu. Wiatr słaby i umiarkowany z kierunków południowych.
W powiecie tatrzańskim większość kolei i wyciągów już działa. Na Podhalu grubość pokrywy naturalnego śniegu waha się od 20 do 40 cm. Na sztucznie ośnieżonych stokach leży od 40 do 60 cm.
Przed świętami wszystkie zgłoszone obiekty będą miały certyfikat bezpieczeństwa, gdyż dobiega końca procedura kontroli i wydawania certyfikatów dla tras narciarskich i wyciągów w powiecie - poinformował zastępca naczelnika TOPR.

Zobacz całość »



Mgła w Londynie. Niektórzy nie przylecą na święta?

Zobacz całość »
Niedzielna gęsta mgła spowodowała odwołanie ponad 200 lotów z londyńskich lotnisk - Heathrow, Gatwick i London City Airport. W wszystko to okresie świątecznego szczytu.
Skutki mgły najbardziej odczuli turyści, którzy mieli lecieć z Heathrow - odwołano tam 169 przylotów i odlotów - podał operator stołecznych terminali BAA PLC. - Heathrow uniknęło silnej mgły, która utrudniała pracę innych lotnisk w rejonie Londynu w piątek i sobotę, jednak dzisiaj uderzyła ona w nas - powiedział rzecznik lotniska Stuart Butcher.
Przez mgłę w niedziele do Polski nie poleciało m.in. ok. 300 pasażerów LOT-u. Mieli oni lecieć z Londynu do Warszawy.
Gęsta mgła na Heathrow utrzymywała się również wieczorem, ale prognozy meteorologiczne przewidywały jej ustąpienie w poniedziałek, co pozwoli koczującym na lotniskach pasażerom na podjęcie podróży.
Stuart Butcher podał, że Heathrow obsłużyło w przedświąteczną sobotę 214 tysięcy pasażerów - przylatujących i odlatujących. W niedzielę planowano obsługę ok. 180 tys. ludzi.

Zobacz całość »



Koniec mgły na Heathrow: pasażerowie LOT jednak wrócą do Polski na święta

Zobacz całość »
Pasażerowie oczekujący w porcie Heathrow na wylot do Polski, dotarli do Polski w poniedziałek rano. Rzecznik LOT-u poinformował, iż około godziny 23-tej z Warszawy wyleciały do Londynu dwa samoloty. Jeden z tych samolotów to opóźniony popołudniowy rejs na lotnisko Heathrow, drugi - samolot wieczorny, który wyleciał zgodnie z rozkładem.
Rzecznik PLL LOT poinformował, że opóźniony, popołudniowy lot po zabraniu pasażerów z Londynu jest spodziewany w Warszawie o piątej nad ranem. Druga maszyna wróci z podróżnymi z porannego rejsu.
Na lotnisku Heathrow na lot czekała grupa 280 Polaków - pasażerów dwóch lotów PLL LOT, które zostały anulowane z powodu mgły.
Około godziny 21-tej naszego czasu pogoda zaczęła się jednak poprawiać. Przewoźnik więc podjął kroki, by umożliwić pasażerom powrót do Polski.

Zobacz całość »



::: 2007-12-26 :::


Przewoźnik Szwagropol ulepsza flotę

Zobacz całość »
Firma Szwagropol, od 1993 roku przewoźnik pasażerski na trasie Kraków - Zakopane, a od 1999 także na trasie Kraków - Nowy Sącz, stale podnosi jakość świadczonych przez siebie usług. Dlatego nie znajdziemy już w taborze przewoźnika Autosana H10-11, który 1 kwietnia 1993 roku wyruszył w pierwszy kurs do Zakopanego oraz LDV Convoy, który w 1999 roku otworzył trasę do Nowego Sącza.
Przez ciągle udoskonalany tabor Szwagropolu przewinęły się między innymi Jelcze RP100D, Jelcz D120, Jelcz T120 oraz Autosany H10-10, H10-11 i H10-12. Podnosząc standard świadczonych usług firma w 2000 roku wprowadziła do użytku nowe pojazdy marki Bova Futura w wersji 12 metrowej, a w 2003 roku 15-metrowego przedstawiciela tej rodziny (pierwszy taki pojazd w Krakowie). Od 2003 roku zaczęły pojawiać się również Volvo 9700, a w 2004 roku przybyły 4 Solbusy (trzy C10.5 i jeden C9.5).
Jednocześnie firma nie zapominała o pojazdach marki Bova i w 2006 roku kupiła kolejne białe Futury, a pod koniec 2007 roku dwie sztuki Bovy Futura FHD 127-365 - model który Bova Polska prezentowała kilka miesięcy wcześniej podczas targów TransExpo w Kielcach. Najnowszy standard jakościowy to wprowadzenie do użytku na początku tego roku Bovy Magiq MHD 148-460 Magnum - pierwszego egzemplarza tego modelu w kraju. Dzięki temu zakupowi firma może świadczyć usługi o jakości połączeń międzynarodowych na trasach dalekobieżnych. Pasażerowie pierwszy raz mogli wypróbować ten pojazd w dniu 12 stycznia 2008, kiedy o godzinie 9:40 autobus wyruszył z RDA w Krakowie do Zakopanego (powrót o 12:40), a następnie popołudniu o 16:05 do Nowego Sącza (powrót o 19:05).
Krakowianie mogą zobaczyć również pomarańczowo - fioletową Bovę Magiq MHD 148-460, należącą do węgierskiego przewoźnika OrangeWays, na trasie Kraków - Budapeszt, co potwierdza fakt, że jest to autobus przeznaczony do komunikacji międzynarodowej.

Zobacz całość »



::: 2007-12-27 :::


Czeczeni próbują bez wizy jechać do Europy Zachodniej

Zobacz całość »
W czasie świąt lubuscy pogranicznicy i niemiecka policja federalna zawrócili z granicy 60 cudzoziemców jadących do Niemiec bez odpowiednich dokumentów. Prawie wszyscy to Czeczeni, legalnie przybywający w Polsce. Z informacji Andrzeja Kamińskiego z Lubuskiego Oddziału Straży Granicznej, od wejścia Polski do strefy Schengen 21 grudnia, w lubuskiem - w pociągach i autokarach jadących do Europy Zachodniej Straż Graniczna zatrzymała prawie 120 osób.
- Czeczeni posiadają oryginalne dokumenty uprawniające ich do pobytu w Polsce (tymczasowe zaświadczenie o tożsamości cudzoziemca), nie mają jednak wiz Schengen, co oznacza, że mogą poruszać się tylko po terytorium naszego państwa. Jak widać, te ograniczenie całkowicie ignorują - dodał Kamiński. W Wigilię oraz pierwszy dzień świąt 37 Czeczenów zatrzymała niemiecka policja federalna w dwóch pociągach skontrolowanych na dworcu we Frankfurcie nad Odrą - w tym przypadku po informacjach przekazanych przez polsko-niemieckie centrum współpracy służb. Kolejnych 23 imigrantów tej narodowości musiało opuścić autokar relacji Warszawa - Paryż, skontrolowany przez pograniczników w Słubicach.
Prokuratorzy nie decydują się na stawianie zarzutu nielegalnego przekroczenia granicy, ponieważ sam zamiar takiego czynu nie jest karalny. Czeczeni są zawracani z granicy i pouczani, że nie mogą wyjechać do Niemiec.

Zobacz całość »



Polskie lotniska lotniska odprawią w 2007 roku ponad 1,9 mln pasażerów?

Zobacz całość »
Polacy coraz chętniej wyruszają w wakacyjną podróż samolotem. Wyniki przewoźników podbiją dodatkowo wyprawy świąteczno-noworoczne.
W 2006 r. z przewozów czarterowych skorzystało około 1,65 mln polskich turystów. W tym roku taki wynik przewoźnicy lotniczy zanotowali już po dziewięciu miesiącach. Padł również rekord rocznej dynamiki - 54%. Szacuje się, że w całym roku lotniska odprawią ponad 1,9 mln pasażerów - także dzięki wzmożonemu ruchowi świątecznemu.
Lotniskiem, które odprawiło największą liczbę pasażerów nadal pozostaje Warszawa (ponad 793 tys.), następnie Katowice (427 tys.), za którymi uplasowały się Poznań (223 tys.) oraz Kraków (183 tys.). Pozostałe porty równie odważnie ciągną za czołówką. Niektóre z nich zakładają wręcz świetlane scenariusze. Katowice zamierzają w przyszłym roku wypracować wzrost 46%. Włodzimierzowi Machczyńskiemu, prezesowi portu lotniczego w Gdańsku, który w tym roku prawie podwoił liczbę przewiezionych pasażerów, rok następny może przynieść nawet 41% dynamiki. Bardzo dobre wyniki zamierza osiągnąć także lotnisko w Szczecinie. - W tym roku przewieziemy ponad 18 tys. pasażerów, ale w 2008 r. co najmniej 40 tys. Wynika to z planów touroperatorów, którzy zamówili już 160 operacji lotniczych - chwali się Krzysztof Domagalski z portu w Szczecinie.
Coraz aktywniejszy jest także Wrocław. W tym roku lotnisko wypracowało wzrost 69%, w przyszłym palnuje już jednak tylko 30%. Dużego przyspieszenia czarterów spodziewa się Łódź, która mimo, że w tym roku obsłuży tylko 13,5 tys. osób, w przyszłym liczy już na blisko 100 tys.
Rynek lotniczy rozwija się w bardzo szybkim tempie. W tym roku po raz pierwszy ruszył pełną parą ruch czarterowy w sezonie zimowym. Stało się to między innymi dzięki ofertom nowych przewoźników, takich jak Eurocypria czy Air Italy Polska. Polski rynek czarterowy zdominowali obecnie przewoźnicy z krajów docelowych: Tunezji oraz Egiptu. Są to najbardziej popularne kierunki wylotów czarterowych polskich turystów. W ofercie biur podróży coraz częściej pojawiają się również Wyspy Kanaryjskie, Wyspy Zielonego Przylądka, Brazylia a nawet Indie.

Zobacz całość »



Największe zabawy sylwestrowe w europejskich stolicach

Zobacz całość »
Europejskie stolice w tym roku przygotowały dla turystów wiele ciekawych imprez sylwestrowych pod gołym niebem.
W Londynie sylwestrową atrakcją był wielki pokaz fajerwerków nad London Eye, wielkim kołem widokowym, które znajduje się na południowym nabrzeżu Tamizy. Pierwsze ognie strzeliły w niebo chwilę po tym, jak stojący w pobliżu Big Ben wybił północ. Pokaz był widoczny prawie z każdego punktu centrum miasta, a dodatkowo transmitowany na telebimach i w BBC. Można go było obejrzeć również z jednego ze statków, które kursowały o północy po Tamizie. Natomiast 1 stycznia, w Londynie odbyła się noworoczna parada, w której brało udział 10 tys. muzyków, tancerzy, akrobatów oraz klaunów.
Największa zabawa sylwestrowa w Paryżu odbywała się na Polach Elizejskich, przy Łuku Tryumfalnym oraz przy wieży Eiffla. Jak zawsze zebrały się tam tysiące turystów z szampanami oraz winem. Małgorzata Oleszkiewicz z Francuskiego Ośrodka Promocji Turystycznej w Warszawie wyznała - Ludzie spotykają się na placach, życzą sobie szczęśliwości w nowym roku. Główną atrakcją są świetliste choinki, które zaprojektowali kreatorzy mody. Zdobią one całe miasto.
Jak każdego roku starówka w Wiedniu zamienia się w wielką salę balową. Kręte uliczki oraz zaułki stanowią szlak sylwestrowy, który przemierza się wchodząc w rewiry różnych rodzajów muzyki: od clubbingu i muzyki dyskotekowej aż do świata arii operowych. Na ulicach ustawione są stragany gastronomiczne z potrawami z całego świata. Największa atrakcja miała miejsce tuż po północy, kiedy z wieży katedry św. Szczepana zabrzmiał dzwon, a wiedeńczycy popłynęli w rytmie walca. Pan Jarosław, łodzianin wspomina sylwestra w Wiedniu - To niesamowite przeżycie wirować w takt walca wiedeńskiego na starówce, w towarzystwie kilku tysięcy osób. Dodał - Wiedeński sylwester mnie oczarował, zupełnie nie przypomina imprez organizowanych w naszych miastach. Zabawa ma swój urok, klimat. Wiedeńczycy umiejętnie wykorzystali charakter swojego miasta i organizują naprawdę wyjątkowe bale.
Głównym miejscem witania Nowego Roku w Amsterdamie jest plac Dam przy pałacu królewskim. W tym roku, po raz pierwszy ustawiony tam został ogromny monitor, na którym od 23.00 emitowane były najpiękniejsze i najciekawsze sceny mijającego roku. O 24.00 wszystkie światła zgasły i z dachu pałacu rozpoczął się kilkunastominutowy pokaz sztucznych ogni. W Amsterdamie nie ma żadnych występów muzycznych na żywo. Puby, bary oraz kawiarenki w okolicach placu w większości są zarezerwowane na imprezy. Wstęp w Noc Sylwestrową do pubu kosztuje od około 40 euro od osoby. Drugim miejscem, gdzie zbiera się tłum na sylwestrową zabawę jest Rembrantplein z pomnikiem słynnego malarza na środku. W pubach oraz coffeshopach, które położone są wokół odbywają się mniej lub bardziej oficjalne imprezy. Na niektóre wstęp jest bezpłatny. Holendrzy żegnają stary rok jedząc rodzynki, które sprzedawane są w kramach na każdym rogu ulicy oraz popijając Heinekena.
Rzymianie oraz turyści witają nowy rok zawsze na jednym z głównych placów miasta. Maria Kolasińska z Comfort Club, które zajmuje się organizacją sylwestra w Rzymie zaznacza - W poprzednich latach na koncercie na Piazza del Popolo, który pomieści nawet pół miliona ludzi, bawiły się tłumy. W ubiegłym roku władze miasta podjęły decyzję, by sylwestrową zabawę przenieść do dzielnicy Cinecitta. Jednak młodzi Rzymianie przyzwyczajeni do zabawy na Piaza del Popolo i tak zgromadzili się na swoim ulubionym placu. Większość restauracji i kawiarni była tej nocy otwarta. Jednak bez wcześniejszej rezerwacji trudno było znaleźć wolne miejsca. Wiele było też otwartych pubów, do których można było wejść z ulicy i gdzie spontanicznie nawiązywała się zabawa. Średni koszt uroczystej kolacji w przeciętnej restauracji w Rzymie wynosił około 60 - 80 euro od osoby. Rzymianie oraz turyści na wspólnej zabawie pod gołym niebem zbierają się również na bardziej kameralnym Piazza San Silvestro (Świętego Sylwestra) i Piazza Augusto Imperatore.
W Pradze głównym miejscem gdzie obchodzi się sylwestra jest rynek starego miasta, plac Wacława i most Karola. Na kilku ustawionych na ulicach estradach odbywały się koncerty. Dla zmarzniętych prażan i turystów przygotowano swarzak, czyli grzane wino. Zabawa na świeżym powietrzu była bezpłatna, natomiast za wstęp na dyskotekę sylwestrową trzeba było zapłacić od 800 koron. Bożena Bittner od kilku lat mieszkająca nad Wełtawą poinformowała - W mieście popularne jest także spędzanie Nowego Roku na statkach pływających po Wełtawie. Taka przyjemność kosztuje od kilku do nawet kilkunastu tysięcy koron. Dużo młodych prażan w Sylwestra wychodzi na wzgórze Petrin, skąd bardzo dobrze widać pokaz ogni sztucznych. W Pradze w Sylwestra najwięcej bawi się turystów, gdyż Czesi wyjeżdżają w tym czasie w góry.
Tradycyjna zabawa przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie jest jedną z największych w Europie imprez sylwestrowych odbywająca się na świeżym powietrzu. Każdego roku na trasie od Bramy Brandenburskiej do słynnej Siegessaeule (Statua Zwycięstwa) odbywają się liczne koncerty oraz występy znanych artystów i didżejów. Zapraszane są gwiazdy rocka i popu, odbywają się liczne wizualizacje i pokazy laserów. Natomiast o północy można podziwiać pokazy sztucznych ogni. Na zabawie sylwestrowej w Berlinie bawi się zazwyczaj około miliona osób. Transmisję z imprezy przeprowadziło 350 światowych stacji telewizyjnych.

Zobacz całość »



500 Polaków spędziło przed Świętami kilkanaście godzin na Heathrow

Zobacz całość »
Aż 500 Polaków musiało spędzić kilkanaście godzin na lotnisku Heathrow w Londynie. Jeden dzień przed Wigilią, 23 grudnia port lotniczy został sparaliżowany przez gęstą mgłę. Po polskich pasażerów zostały wysłane samoloty LOT-u.
W sumie przez mgłę władze trzech angielskich lotnisk musiały odwołać 88 lotów na Heathrow i 15 na Gatwick.
Dwa samoloty LOT-u do Polski, popołudniowy oraz wieczorny zostały odwołane. Natomiast samolot, który miał zabrać Polaków do kraju, nie dostał zgody na wylot z Warszawy. Zgromadzeni na lotnisku Heathrow podróżni przez wiele godzin denerwowali się, czy uda im się spędzić Święta Bożego Narodzenia z rodzinami w kraju.
24 grudnia, po południu do Londynu poleciał jeden z największych samolotów LOT-u, Boeing 767, który normalnie obsługuje trasy transatlantyckie do Nowego Jorku i Chicago. Zabrał on resztę Polaków, których lot z Londynu został odwołany z powodu gęstych mgieł w mieście.
Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT poinformował, że LOT w sumie przywiózł do Warszawy 497 pasażerów, w tym około 100 podróżnych, których rejs do Warszawy został odwołany 23 grudnia i kilkunastu pasażerów, których nie zabrali inni przewoźnicy.
Z lotniska Heathrow korzysta średnio, startując i lądując około 1250 samolotów każdego dnia.

Zobacz całość »



Urzędy konsularne w Polsce rozpoczęły wydawanie wiz Schengen

Zobacz całość »
Urzędy konsularne w Polsce rozpoczęły już wydawanie wiz Schengen. Pierwsze wizy zostały wydane przez ambasady w Ałmaty w Kazachstanie oraz w Moskwie.
Wszystkie placówki, przede wszystkim w Rosji, na Białorusi i Ukrainie wydłużyły w ostatnich dniach godziny pracy, aby przyjąć wszystkie wnioski wizowe w oparciu o dotychczas obowiązujące zasady. W nocy z czwartku na piątek przeprowadzono aktualizację wszystkich systemów informatycznych. W piątek kolejne urzędy pracujące w różnych strefach czasowych na bieżąco informują o rozpoczęciu wydawania wiz Schengen. Także w piątek wchodzi w życie umowa między Polską a Białorusią o ruchu osobowym, która nie przewiduje ułatwień bezwizowych w zakresie podróży tranzytowych.
Obywatele Polski posiadający ważne dokumenty podróży i wizy państw członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii, Chin albo zezwolenie na czasowe lub stałe zamieszkiwanie w tych państwach, będą mogli do końca roku podróżować tranzytem przez terytorium naszych sąsiadów bez białoruskich wiz tranzytowych. Rozwiązanie to obowiązuje także w drodze powrotnej do Polski.

Zobacz całość »



Polacy podróżujący na Białoruś będą musieli posiadać wizy

Zobacz całość »
Z umowy zawartej między Polską a Białorusią wynika, że od soboty placówki konsularne Białorusi w Polsce będą pobierały za wydawanie Polakom wizy tranzytowej opłatę w wysokości 10 euro, za wizę jednorazową - 25 euro i za wizę wielokrotną (z terminem pobytu do 90 dni) - 60 euro.
Białoruska ambasada poinformowała, że z tych opłat będą zwalniane dzieci poniżej 6 roku życia, uczniowie, studenci, uczestnicy studiów doktoranckich, którzy podróżują w celu podjęcia studiów na wyższej uczelni lub udziału w szkoleniach oraz uczestnicy imprez o charakterze kulturalnym, naukowo-technicznym a także sportowym. Polacy podróżujący przez Białoruś do krajów członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Chin oraz Mongolii będą musieli posiadać wizę tranzytową dopiero od 1 stycznia 2008 roku.
Umowa zawarta pomiędzy obu krajami ma związek z wejściem Polski do Schengen. Umowa ta zakłada m.in. wydawanie polskim obywatelom wizy uprawniającej do pobytu na terenie Białorusi, do 180 dni w ciągu roku od daty pierwszego wjazdu (90 dni w ciągu 6 miesięcy). Umowa przewiduje również możliwość wydawania długoterminowych (do jednego roku), wielokrotnych wiz dla tych, którzy będą chcieli np. odwiedzić swoich bliskich oraz - jak napisano w komunikacie - "uczestnikom wymian na szczeblu władz państwowych, kierowcom wykonującym międzynarodowe przewozy drogowe, kolejowemu personelowi służbowemu". Wizy będą wydawane w ciągu 5 dni roboczych, a w przypadkach nagłych - w ciągu 3 dni roboczych. Umowa zakłada także, że będą wydawane niezwłocznie, w sytuacji kiedy starająca się o nie osoba przedstawi zawiadomienie o ciężkiej chorobie lub śmierci bliskiego krewnego czy członka rodziny.

Zobacz całość »



Polacy częściej jedzą dania obcych kuchni

Zobacz całość »
Polscy coraz częściej jedzą produkty kuchni innych narodów - wynika z najnowszego raportu instytutu badawczego PMR. I to zarówno w restauracjach, jak i w domu.
Dlatego restauracje prześcigają się we wprowadzaniu do menu potraw obcych kuchni, a producenci artykułów spożywczych w dostarczaniu na rynek produktów innych kuchni. W tym roku aż 47% produktów wprowadzonych na polski rynek spożywczy to były nowe smaki np. kuchni włoskiej, hiszpańskiej czy tajskiej.
Sklepy "Kuchnie Świata" mają już w ofercie 8 tys. produktów do przyrządzania potraw różnych narodów. Ich obroty rosną w tempie 100% rocznie.
Analitycy twierdzą, iż popularność obcych kuchni wynika z zamożności polskiego społeczeństwa. Zainteresowanie kuchniami orientalnymi jeszcze wzrośnie, a w przyszłym roku jednym z hitów będzie kuchnia hinduska - zapowiadają specjaliści.

Zobacz całość »



Rekord Balic: 3 mln pasażerów w ciągu roku

Zobacz całość »
Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków - Balice po raz pierwszy osiągnął taki wynik. W ciągu roku obsłużył bagatela 3 miliony pasażerów.
Kilka dni temu bowiem na płycie lotniska przywitano 3-milionowego pasażera, którym była pani Joanna Fawińska. Podróżniczka przyleciała do Krakowa z Chicago i w nagrodę otrzymała zestaw upominkowy. PLL LOT ufundował natomiast voucher dla dwóch osób na dowolnej trasie europejskiej.
Kamil Kamiński, prezes MPL w Krakowie oznajmił, iż w tym roku lotnisko zrobiło bardzo dużo. Uruchomiono terminal krajowy, rozbudowano i dostosowano do wymogów układu z Schengen terminal międzynarodowy. Dodatkowo Wieloletni Plan Inwestycyjny do roku 2015, zakładający inwestycje na poziomie 1 mld zł został zaakceptowany i przyjęty.
Prognozy z początku roku 2007 zakładały osiągnięcie takiej liczby pasażerów, ale eksperci przygotowujący Plan Generalny krakowskiego lotniska mieli szereg wątpliwości.

Zobacz całość »



Polskie lotniska i koleje wydadzą 250 mln za dostosowanie do wymagań Shengen

Zobacz całość »
Dnia 21 grudnia 2008r. Polska dołączy do państw strefy Schengen. W związku z tym zmienią się zasady podróżowania poza kraj. Zostaną zniesione kontrole paszportowe w obrębach strefy- polskie granice lądowe z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą zostaną otwarte, nie będziemy również musieli okazywać dokumentów przy morskich podróżach. Kontrole zostaną za to wzmożone na granicach z Ukrainą, Białorusią i Rosją, gdyż tam będzie przebiegać zewnętrzna granica strefy Schengen. Całe przedsięwzięcie wymagało przebudowy portów i przejść granicznych na terenie Polski.
Dostosowanie lotnisk do wymagań układu Schengen jest o wiele bardziej skomplikowane i kosztowne, więc kontrola dokumentów w przypadku lotów między państwami strefy zostanie zniesiona dopiero 29 marca 2008r. Największe polskie porty lotnicze zainwestowały prawie 150 mln zł, aby sprostać tym wymaganiom. Wraz z wiosennym harmonogramem lotów zaczną obowiązywać nowe zasady odprawy- w przypadku lotów do krajów strefy Schengen obowiązkowa będzie kontrola biletowa oraz bezpieczeństwa, zniesiona będzie dodatkowa kontrola dokumentów.
Polskie lotniska będą dobrze przygotowane na otwarcie granic. Na warszawskim Okęciu do marca ruszy nowy terminal, trwa również przebudowa Wrocławskiego Portu Lotniczego, a na luty planowane jest otwarcie nowej hali odlotów na lotnisku Poznań-Ławica. Modernizacje przeprowadzają również inne porty lotnicze, obsługujące loty międzynarodowe. Wydatki poniosły również Polskie Koleje Państwowe, które za dostosowanie przejść kolejowych w Kuźnicy Białostockiej, Terespolu i Przemyślu zapłaciły prawie 100 mln zł.
Wydatki związane z wejściem Polski do strefy Schengen będą duże, jednak dzięki nim na pewno poprawi się komfort podróżowania po Europie.

Zobacz całość »



Wizz Air: nowa letnia siatka połączeń z Gdańska

Zobacz całość »
Węgierskie linie Wizz Air zapowiedziały, iż w 2008 roku rozbudują swoją siatkę połączeń z Gdańska.
Wizz Air w 2008 r. będą latać m.in. z Gdańska do Turku oraz Barcelony-Girony. Do Turku pasażerowie polecą od 2 kwietnia 2008 roku 2 razy w tygodniu. Z kolei pierwszy lot z Gdańska do Barcelony odbędzie się 14 czerwca 2008 roku.
Natasa Kázmér, dyrektor ds. Komunikacji w Wizz Air twierdzi, iż uruchomienie połączeń do tych dwóch interesujących miast przyniesie korzyść liniom i pasażerom.
Po starcie nowych połączeń liczba tras obsługiwanych przez Wizz Air z Gdańska latem 2008 roku wzrośnie do 16. Wzrośnie też częstotliwość lotów na istniejących już trasach.
W sezonie letnim 2008 węgierskie linie będą latać częściej do Liverpoolu - 6 razy w tygodniu, Sztokholmu Skavsta - 6 razy w tygodniu, Kolonii - 4 razy w tygodniu. Od 15 marca 2008 samoloty przewoźnika polecą 3 razy w tygodniu do Bournemouth i Coventry. Nowością będą też loty do Goteborg 3 razy w tygodniu od 17 marca 2008, Turku 2 razy w tygodniu od 2 kwietnia 2008 oraz od 14 czerwca 2008 raz w tygodniu do Barcelony Girony.

Zobacz całość »



Po wejściu do Schengen trudniej zatrudnić cudzoziemców

Zobacz całość »
Po wejściu Polski do strefy Schengen trudniej będzie przyjeżdżać do kraju wschodnim sąsiadom oraz obcokrajowcom z innych krajów świata. Sytuacja nie zmieni się tylko dla obywateli krajów Unii Europejskiej, którzy od początku bieżącego roku bez żadnych formalności mogą podejmować pracę w Polsce.
Z 1,2 mln wiz, które zostały wydane w ubiegłym roku cudzoziemcom blisko milion otrzymali Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie, a z tego aż 600 tys. obywatele Ukrainy. Wejście Polski do strefy Schengen może zdecydowanie ograniczyć przyjazdy wschodnich sąsiadów do Polski. Formalna procedura udzielania wiz oraz zezwoleń na pracę pozostanie prawie niezmieniona. Jednak barierą będzie wprowadzenie opłat za wizy oraz zwiększony formalizm przy ich wydawaniu.
Od momentu wejścia Polski do układu z Schengen, obywatele państw sąsiadujących mogą ubiegać się o dwa rodzaje wiz: schengeńską oraz narodową. Pierwsza kosztuje 35 euro. Uprawnia ona do podróżowania po całej Unii Europejskiej, a wydawana jest maksymalnie na 90 dni. Natomiast wiza narodowa kosztuje 75 euro. Jest wydawana na okres ponad 90 dni, ale uprawnia do pobytu tylko w Polsce. Wiza ta jest przeznaczona dla osób, które pracują legalnie.
Wprowadzenie odpłatności za wizy, najmniej odczują obywatele Ukrainy, gdyż 14 grup z ich kraju będzie zwolnionych z opłat. Alicja Rakowska z Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaznacza - Ulgi obejmą prawie połowę obywateli Ukrainy.
Ulgi wynikają z umowy rządowej pomiędzy Polską, a Ukrainą oraz ukraińskiej umowy o ułatwieniach wizowych z Unią Europejską. Prawo do darmowych wiz mają między innymi: dzieci do 18 lat, emeryci, osoby mające w Polsce krewnych, urzędnicy, uczestnicy wymian oraz projektów międzyrządowych, sportowcy, studenci, działacze kultury, dziennikarze, kierowcy TIR-ów, a także załogi pociągów.
Wejście Polski do strefy Schengen nie zmienia nic w przepisach regulujących zatrudnienie sąsiadów ze Wschodu. Rozporządzenie, które wydał minister pracy i polityki socjalnej daje im prawo do pracy w Polsce przez trzy miesiące w ciągu sześciu miesięcy bez zezwolenia na pracę wydawanego przez wojewodę. Marcin Kulimicz, naczelnik Wydziału Polityki Migracyjnej w departamencie migracji MPiPS wyjaśnia - Pracodawcy muszą jedynie wystawić oświadczenia o zamiarze powierzenia im pracy.
Ukrainiec, który otrzyma od polskiej firmy takie zaświadczenie, bez problemu otrzymuje wizę, która legalizuje jego pobyt w Polsce. Po trzech miesiącach pracodawca może wystąpić o zezwolenie na pracę dla swojego pracownika.
Ministerstwo przygotowało już zmiany rozporządzenia, które mają na celu wydłużenie do sześciu miesięcy okresu pracy bez potrzeby uzyskania zezwolenia na pracę. Przedsiębiorcy bardzo pozytywnie oceniają te plany, gdyż już wcześniej chcieli wydłużenie zatrudniania cudzoziemców. Dodają też, że ministerstwo powinno uprościć przepisy oraz przerzucić na urzędy pracy obowiązki administracyjne związane z zatrudnieniem cudzoziemca.
Nie zmienia się też procedura uzyskania pozwolenia na pracę, która dotyczy wszystkich cudzoziemców spoza Unii Europejskiej. Uprawnienia do ich wydawania posiada wojewoda. Procedura jest dwu- lub jednoetapowa, a zależy od tego, czy cudzoziemiec posiada wizę. Jeżeli jej nie ma, pracodawca musi dostać od wojewody przyrzeczenie udzielenia zezwolenia na pracę dla cudzoziemca. Po otrzymaniu wizy przez cudzoziemca przedsiębiorca składa wniosek o zezwolenie na pracę. Michał Drozdowicz, radca prawny z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy we Wrocławiu zaznacza - Jeśli cudzoziemiec ma wizę, pracodawca zwolniony jest z obowiązku uzyskania przyrzeczenia i procedura jest jednoetapowa.
Według Karola Reczkina, doradcy ministra spraw wewnętrznych i administracji istnieje poważne zagrożenie, że cudzoziemcy będą wykupywać tańsze wizy schengeńskie, aby Polsce się zatrzymać i podjąć nielegalną pracę.
Opłaty za wizy narodowe nie zostały narzucone Polsce przez Unię Europejską, jak w przypadku opłat za wizę schengeńską. Piotr Kaźmierkiewicz z Instytutu Spraw Publicznych uważa, że wprowadzenie tak wysokich opłat jest sprzeczne z polskim interesem.
Przyjazdy sąsiadów ze Wschodu będą ograniczone przez wprowadzone opłaty za wizy, ale też zaostrzone kryteria wydawania wiz. Piotr Paszkowski, rzecznik prasowy MSZ poinformował - Cudzoziemcy muszą przedstawić oryginał zaproszenia przez polską firmę, a nie, jak dotąd, faks. Muszą mieć po 100 zł na dzień pobytu, a także wykupić obowiązkowe ubezpieczenie na czas pobytu w naszym kraju. Piotr Kaźmierkiewicz dodał - Wątpliwe, aby wizę można było odebrać tego samego dnia, w którym został złożony wniosek. W wielu przypadkach trzeba będzie przyjechać trzy razy, aby złożyć wniosek i dokumenty, odbyć rozmowę z konsulem i wreszcie odebrać wizę.
MSZ zaznacza, że okres oczekiwania na wizę będzie wynosił przynajmniej dziesięć dni. Nie będzie można wystawić wizy osobie, która znalazła się na czarnej liście w jednym z krajów strefy Schengen, na przykład ze względu na wcześniejszą pracę bez zezwolenia lub przekroczenie terminu pobytu. Tego typu informacje będą w systemie komputerowym SIS.
Oprócz Ukraińców, Białorusinów i Rosjan zaostrzone kryteria wydawania wiz będą obowiązywać również obywateli innych krajów spoza Unii Europejskiej, na przykład mieszkańców państw Dalekiego Wschodu: Chińczyków, Wietnamczyków i Koreańczyków. Jednak dla nich opłaty za wizę nie zmienią się. Za wizę schengeńską będą musieli zapłacić 60 euro, a za wizę narodową 75 euro.
Resort pracy zamierzał wprowadzić ułatwienia w zatrudnianiu nie tylko obywateli państw graniczących z Polską, ale również z Dalekiego Wschodu. Projekt rozporządzenia przewidywał między innymi, że do Polski będą mogli grupowo przyjeżdżać do pracy na trzy miesiące obywatele Chin lub Indii. Jednak mieliby oni pracować tylko w budownictwie i rolnictwie, natomiast ich rekrutację miały prowadzić polskie urzędy pracy. Propozycja ta nie uzyskała akceptacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdyż resort obawiał się, że obcokrajowcy z Azji przyjeżdżaliby do Polski formalnie do pracy, a w rzeczywistości, aby zostać w Polsce lub wyjechać do innego kraju Unii Europejskiej.
Dla obywateli Unii wejście Polski do strefy Schengen nie powoduje żadnych zmian dotyczących zatrudniania w Polsce. Obywatele 26 krajów Unii nie muszą w Polsce uzyskiwać pozwoleń na pracę, a jeżeli pozostają w Polsce dłużej niż trzy miesiące, wystarczy, że zarejestrują swój pobyt u wojewody. Michał Drozdowicz zaznacza - Cudzoziemiec ma prawo do zarejestrowania się, jeśli otrzymał promesę wydania zezwolenia na pracę, jest pracownikiem w Polsce lub jest objęty powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym.

Zobacz całość »



W St. Petersburgu powstanie Airportcity z czterogwiazdkowym hotelem

Zobacz całość »
Warimpex w porozumieniu z portem lotniczym St. Petersburg Businesspark rozpoczął budowę Airportcity w St. Petersburgu. Airportcity powstanie na powierzchni 62.000 mk obok międzynarodowego lotniska Pulkovo 2.
W Airportcity powstanie czterogwiazdkowy hotel międzynarodowej sieci dysponujący 300 pokojami i mający 1.600 mk pomieszczeń konferencyjnych. W pierwszej fazie budowy powstaną także 3 biurowce o powierzchni do wynajęcia ok. 40.000 mk. Koszt tej fazy inwestycji wyniesie około 120 mln euro.

Zobacz całość »



Polscy turyści się cieszą, branża liczy straty!

Zobacz całość »
W tym roku w polskich górach można spędzić święta i sylwestra dużo taniej niż w latach poprzednich. Spadają ceny w pensjonatach i pokojach gościnnych. Wszystko dlatego, że z zimowych wczasów rezygnują goście z Rosji, Ukrainy i Białorusi - czytamy w Dzienniku Zachodnim.
Polskie góry były dla turystów ze wschodu tak samo atrakcyjne jak Alpy, ale dużo tańsze. Niestety, wejście Polski do strefy Schengen spowodowało, iż trudniej jest zdobyć polską wizę. Zresztą trzeba za nią dodatkowo zapłacić - od 35 do 60 euro.
Górale załamują więc ręce i szybko szukają nowych klientów, aby wypełnić puste obiekty. Cieszą się zaś polscy turyści, gdyż w ostatniej chwili, w dobrej cenie, mają szansę zarezerwować miejsca noclegowe w zimowej stolicy Polski.
Dotychczas turyści ze Wschodu przyjeżdżali w Tatry i Beskidy zaraz po Nowym Roku, czyli w czasie prawosławnego Bożego Narodzenia. To właśnie ich zasobne portfele podbijały ceny w Zakopanem i okolicznych miejscowościach. To oni jeździli na nartach, zwiedzali Wieliczkę i Kraków. Brali udział w kuligach, ogniskach, biesiadach w góralskich karczmach, jadali w dobrych restauracjach...
Po wejściu Polski do Schengen znaczna ilość Rosjan, Ukraińców i Białorusinów wybrała się na zimowy wypoczynek gdzie indziej.
Do Centrum Szkoleń i Wypoczynku Fero w Korbielowie w styczniu miało przyjechać 35 rosyjskich turystów. - Tydzień temu rezerwację anulowano. - Dostaliśmy mejla z informacją, że nie udało im się załatwić wiz. Organizatorka nie wpłaciła zaliczki i mamy problem - opowiada na łamach dziennika Aleksandra Górny z Fero. Sytuację potwierdza Ireneusz Pilch, specjalista do spraw promocji i marketingu w hotelu Gołębiewski w Wiśle. W te święta gości gości ze Wschodu będzie mniej. - Nie odczujemy tego, bo na wolne miejsce natychmiast pojawia się kolejny chętny. Straty poniosą za to pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, restauratorzy i handlowcy - mówi Pilch.
Zdaniem branży turystów ze Wschodu zniechęcają formalności przy załatwianiu wiz. Bo wizy da sie załatwić, ale niestety, wymaga to odwiedzenia urzędów i dostarczenia niezbędnych dokumentów. - Do osób, które zarezerwowały u nas pobyt, wysyłamy potwierdzenia na firmowym papierze, z pieczątkami. Są one potrzebne dla urzędników w konsulatach. Wszystkim przybyło pracy w związku z nowymi przepisami - tłumaczy specjalista do spraw promocji i marketingu w hotelu Gołębiewski w Wiśle.
Właściciele stoków, wyciągów i szkół narciarskich również nie liczą w tym roku na klientów ze wschodu. - Zapowiada się na totalną klapę - mówi zrezygnowany Jacek Pokusa, właściciel szkoły narciarskiej Vertigo Reaktywacja w Korbielowie. - Nie da się ukryć, że w tym roku zainteresowanie Rosjan i Ukraińców przyjazdem w polskie góry znacznie zmalało. Hotele puste nie stoją. Ale straty będzie można ocenić dopiero po sezonie - wyjaśnia Lidia Roszkowska z grupy biur podróży z Zakopanego.
W 2006 roku, według dostępnych danych z Ukrainy przyjechało do Polski 2,5 mln turystów, z Białorusi - 1,5 mln, z Federacji Rosyjskiej - ponad 700 tys. Zostawili w Polsce ponad miliard dolarów.
Po wejściu Polski do strefy Schengen i wprowadzeniu drogich wiz te wpływy zmaleją. O ile? Górale szacują, iż nawet o 20 proc.

Zobacz całość »



::: 2007-12-28 :::


Francja: wszedł w życie całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych

Zobacz całość »
Od 01.01.2008 we Francji wszedł w życie całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, a francuscy palacze w ostatnich dniach roku pożegnali ulubione kafejki pełne dymu, uwiecznione na obrazach impresjonistów.
Papieros wypalony w barze do porannej kawy był dotychczas francuską tradycją, tak silną jak sam nałóg palenia - mówi Christoph, właściciel baru "Le Marigny" w północnej części Paryża. Martwi się on, że klienci, kiedy nie będzie wolno palić w jego lokalu, będą zamawiali po jednej kawie i jednym drinku, zamiast dwóch. Z częścią swych klientów pożegnała się także słynna restauracja i bar palaczy "Le Fumoir" naprzeciwko Luwru. Także tutaj nie wolno palić, ale właściciele widzą wyjście. Ustawa pozostawia pewną furtkę: wolno zapalić papierosa na werandzie lokalu, jeśli będzie on pomieszczeniem zamkniętym tylko z trzech stron, a jego dach albo frontowa część pozostaną całkowicie otwarte.
Ustawa wprowadziła całkowity zakaz palenia w barach, restauracjach, dyskotekach, kasynach i wszystkich innych lokalach publicznych. Uzależnieni od dymka mogą zapalić w miejscu pracy, szpitalu, na dworcu lotniczym lub kolejowym tylko jeśli zostanie tam zainstalowana specjalna hermetyczna kabina dla palaczy, z silnym wyciągiem.
Palaczom, zgodnie z ustawą, pozostają więc tylko ich własne mieszkania i pokoje hotelowe.
Minister zdrowia Roselyne Bachelot, uzasadniając wprowadzenie ustawy, przytoczyła dane ze swojego resortu: co drugi francuski palacz umiera z powodu tego nałogu; co roku umiera także w kraju wskutek chorób spowodowanych paleniem 5000 biernych palaczy. Pani Bachelot zapowiedziała wprowadzenie kontroli przestrzegania nowej ustawy już 1 stycznia. Grzywny dla palaczy naruszających zakaz wynoszą od 68 do 450 euro; mandaty dla właścicieli 280.000 barów, restauracji, kasyn oraz dyskotek w całym kraju, którzy dopuszczą do tego, że któryś z gości zapali - wyniosą od 135 do 750 euro.
W grudniu, w demonstracjach organizowanych na ulicach Paryża przeciwko całkowitemu zakazowi palenia w miejscach publicznych, wzięło udział około 10000 osób, głównie właścicieli kiosków papierosowych, pubów oraz kafejek. Obawiają się oni, że w pierwszych kilku miesiącach od wejścia w życie nowej ustawy ich obroty spadną nawet o 20 do 30%. Jednak całkowity zakaz palenia w miejscach zamkniętych, który jeszcze kilka lat temu wywołałby we Francji bardzo ostry sprzeciw, popiera - według najnowszego sondażu - 66% Francuzów.

Zobacz całość »



Udaremniony przemyt kokainy na londyńskim Heathrow

Zobacz całość »
Na londyńskim lotnisku Heathrow udaremniono przemyt kokainy o wartości 400 tysięcy funtów - podało Polskie Radio Londyn.
Pasażer podróżujący z Bueonos Aires chciał wwieźć do Wielkiej Brytanii 10 kg narkotyku. 30-letni mieszkaniec Berkshire trafił do policyjnego aresztu, gdzie czeka na proces.

Zobacz całość »



Będą loty Wrocław - Dusseldorf z liniami Lufthansa

Zobacz całość »
Od dnia 30 marca 2008 roku niemieckie linie lotnicze Lufthansa będą realizować loty na trasie Wrocław - Dusseldorf.
Podróżni będą mogli codziennie polecieć z Wrocławia do Dusseldorfu. Samolot wyleci z Dusseldorfu o 09:05, wyląduje we Wrocławiu o 10:35. Pasażerowie wystartują natomiast z Wrocławia o 11:05 i zalecą do Dusseldorfu o 12:35.
Trasę będą obsługiwały samoloty Canadair Regional Jet 200.

Zobacz całość »



Austriackie hotele przeżywają szturm rosyjskich turystów

Zobacz całość »
W związku z nadchodzącymi piłkarskimi mistrzostwami Euro 2008 w Austrii, w których uczestniczyć będzie także rosyjska reprezentacja już teraz hotele oraz pensjonaty przeżywają szturm rosyjskich turystów indywidualnych i grup zorganizowanych z Rosji.
Rosyjska reprezentacja wybrała na kwaterunek Wellnesshotel Krallerhof w miejscowości Leogang. Dlatego kibice chcą zamieszkać w pobliżu ulubieńców i szturmują okoliczną bazę noclegową.
Christian Kresse z miejscowej organizacji turystycznej oznajmił, iż kibice muszą jednak szukać zakwaterowania w dalej położonych miejscowościach.
Okolice Salzburga i Innsbrucka, gdzie swoje mecze rozgrywać będą Rosjanie, w czerwcu 2008 roku odwiedzi około 50 tys. rosyjskich turystów - tak przynajmniej szacują organizatorzy Euro.
Najzasobniejsi kibice zamieszkają w tym samym hotelu, co ekipa trenera Guusa Hiddinka. Federacja zarezerwowała bowiem tylko 60 ze 125 pokoi w hotelu Krallerhof. Doba w dwuosobowym pokoju kosztuje tam ok. 300 euro.

Zobacz całość »



Mauretania: zabito i okradziono czterech francuskich turystów

Zobacz całość »
Jak donosi agencja Reutera, w wyniku ostrzelania zginęło czterech turystów podróżujących po francuskiej Mauretanii. Atak uzbrojonej grupy mężczyzn na turystów miał miejsce 250 km od stolicy kraju - Nawakszut.
Turyści zatrzymali się przy drodze, aby odpocząć i zjeść, wtedy podeszli do nich uzbrojeni ludzie i zażądali pieniędzy. Napastnicy zabrali pieniądze i ostrzelali obrabowanych, po czym uciekli - relacjonuje szef policji w Aleg, Mohamed Uld Lemine.
Przedstawiciel francuskiego MSZ potwierdził śmierć czterech francuskich obywateli, ale nie podał szczegółów.
Mauretania to dawna kolonia francuska. Państwo uchodzi w opinii jako spokojne, nie mniej jego wschodnie i północne prowincje, które rozciągają się na obszarze Sahary, stanowią doskonałe schronienie dla wielu grup ekstremistycznych czy przestępczych.

Zobacz całość »



Air France umożliwią wysyłanie i odbieranie sms-ów na pokładach samolotów

Zobacz całość »
Francuski przewoźnik Air France jako pierwszy na świecie pozwoli pasażerom korzystać podczas lotu z telefonów komórkowych. Korzystanie z komórki ograniczy się jednak na razie tylko do wysyłania i odbierania wiadomości tekstowych.
Na razie usługa ta jest dostępna tylko w jednym Airbusie A318 latającym na trasach europejskich. Pasażerowie mogą wysyłać i otrzymywać sms-y, mms-y oraz odbierać pocztę elektroniczną.
Cena tej usługi jest podobna do taryf stosowanych przez operatorów przy wysyłaniu wiadomości z zagranicy - poinformowały linie Air France. Przewoźnik chce także, aby klienci mogli podczas lotu prowadzić rozmowy. Ale to będzie dopiero następny krok w rozwoju usług komunikacyjnych przewoźnika.

Zobacz całość »



Mgła sparaliżowała ruch lotniczy w Pyrzowicach

Zobacz całość »
W środę oraz czwartek na katowickim lotnisku potężna mgła sparaliżowała ruch lotniczy. Większość lotów była opóźniona bądź odwołana.
Najbardziej ucierpieli piłkarze ręczni Vive Kielce, którzy mieli w środę przed południem polecieć do Holandii na swój pierwszy mecz. Drużyna utknęła na lotnisku w Katowicach i czekała tam przez 10 godzin. W czwartek rano znów wrócili na terminal i znów dowiedzieli się o kolejnym opóźnieniu.

Zobacz całość »



Brazylijskie tanie linie lotnicze kupią 40 Boeingów

Zobacz całość »
Brazylijskie tanie linie lotnicze GOL złożyły zamówienie na samoloty Boeinga. W latach 2012-14 przewoźnik otrzyma 40 samolotów krótkiego i średniego zasięgu Boeing 737-800.
Oficjalnie nie wiadomo na jaką sumę opiewał kontrakt. Jednak według ceny katalogowej łączna suma to około 3,16 mld dolarów. Boeing także przy takim dużym zamówieniu może przyznać rabat.

Zobacz całość »



Port lotniczy w Modlinie będzie gotowy na przełomie 2009/2010

Zobacz całość »
Port lotniczy w Modlinie obsłuży pierwszych pasażerów prawdopodobnie już za 2 lata. Według biznesplanu prace budowlane miały rozpocząć się pod koniec 2007 roku, lecz faktycznie zaczną się na przełomie I i II kwartału przyszłego roku.
Piotr Okienczyc, prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa Modlin oznajmił, iż lotnisko zacznie działać na przełomie lat 2009/2010, jeśli nie będzie protestów.
Inwestycja ma opiewać na kwotę 250-300 mln zł. Modlińskie lotnisko będzie obsługiwać głównie tanie linie lotnicze i loty czarterowe, ma przyjmować 1-1,5 mln pasażerów rocznie.

Zobacz całość »



Biura podróży informują o braku ofert na wyjazdy sylwestrowe

Zobacz całość »
Biura podróży Rainbow Tours, Triada SA, Ecco Holiday i Orbis Travel informują, iż notują już deficyt ofert sylwestrowych.
Najwięcej rezerwacji dokonywano na przełomie października i listopada, ale nawet latem, gdy ukazały się oferty biur, sprzedaż wyjazdów cieszyła się dużą popularnością.
Najchętniej turyści kupowali wyjazdy do Egiptu, Maroko, Tunezji, na Dominikanę i Kubę. Również na wyjazdy do Paryża czy Wiednia, chociaż rzadziej organizowane, było duże zainteresowanie. Ceny tygodniowego wypoczynku wahały się od 1600 zł do około 10 tys. zł za osobę. Do Paryża można było jechać już za 900 zł na 6 dni.
Największy popyt zgłaszają turyści na wyjazdy sylwestrowe do ciepłych krajów. Wyjazdy na narty cieszą się coraz mniejszym powodzeniem, bo Polacy wolą jeździć na narty indywidualnie - mówi dyr. oddziału Rainbow Tours w Warszawie Monika Kozłowska.
Jacek Socha z Triady oraz Marcin Goliński z Orbis Travel podkreślają, że coraz więcej Polaków decyduje się na wyjazd na Sylwestra, gdyż miejsca były wyprzedawane szybciej niż w zeszłym roku. Jest to spowodowane wzrostem zamożności Polaków.

Zobacz całość »



Sylwester nad morzem coraz modniejszy?

Zobacz całość »
Polacy coraz częściej chcą spędzać sylwestra nie tylko w górach, ale także nad polskim morzem.
Nawet w całorocznych kwaterach prywatnych, które nie oferują bali sylwestrowych, zaczyna brakować już miejsc. Kiedyś turyści rezerwowali tylko oferty wielkich ośrodków wczasowych połączone z balami, natomiast teraz turyści wolą bawić się na własną rękę na otwartej imprezie i szukają tylko kwater na nocleg - mówi właścicielka pensjonatu z Władysławowa.
Darmowego sylwestra można spędzić np. na koncercie w Jastarni, pod Domem Rybaka we Władysławowie czy na puckim rynku.

Zobacz całość »



::: 2007-12-29 :::


Już wkrótce bilety lotnicze tylko w wersji elektronicznej

Zobacz całość »
Już za kilka miesięcy z lotnisk znikną papierowe bilety, a za kilka lat pasażerowie będą się sami odprawiali, nadawali swój bagaż czy też zgłaszali jego zaginięcie.
Zmiany mają usprawnić procedury oraz skrócić okres, jaki pasażerowie muszą spędzić na lotnisku - zapowiada Georgina Graham, dyrektor do spraw bezpieczeństwa International Air Transport Association.
Do końca maja 2008 roku przewoźnicy IATA będą wystawiać już tylko bilety elektroniczne. Obecnie za pośrednictwem agentów IATA sprzedawanych jest już ok. 80% wszystkich biletów w Polsce. Przewoźnicy, którzy nie dostosują swoich systemów elektronicznych do nowych warunków sprzedaży, nie będą mogli korzystać z usług agentów IATA. Będą musieli zbudować własną sieć sprzedaży.
Oszczędności przewoźników w Polsce mają wynieść około 1 miliarda złotych - na świecie nawet 3 miliardy dolarów. Na zmianie sposobu wystawiania biletów zaoszczędzą także klienci. Tradycyjne bilety, drukowane na papierze, są droższe od elektronicznych, które są tylko numerem rezerwacji. IATA podaje, że koszt wystawienia jednego biletu elektronicznego wynosi 1 dolar, papierowego zaś 10 dolarów. Wiadomo już, że część linii lotniczych, głównie afrykańskich, nie chce zrezygnować z wystawiania papierowych biletów. IATA szacuje, że będzie to około 3,5% wystawianych dokumentów.
Kolejnym krokiem zaplanowanym przez IATA będzie zainstalowanie na wszystkich światowych lotniskach kiosków do samodzielnej odprawy i nadania bagażu. Na niektórych lotniskach takie kioski już się pojawiły - obok tradycyjnych stanowisk odprawy.
Na świecie ma je 75 przewoźników na 70 lotniskach. Zaledwie 1800, czyli 15%, służy pasażerom wszystkich linii lotniczych. Docelowo tak ma być wszędzie. Umieszczając w kiosku np. kartę kredytową, pasażerowie mogą samodzielnie wydrukować kartę pokładową oraz nalepkę na bagaż, a następnie umieścić go na stojącej obok taśmie. - Chcemy, by w przyszłym roku odprawa elektroniczna była możliwa na 130 lotniskach i by przystąpiło do niej kolejnych 25 przewoźników - zapowiada Philippe Bruyere, dyrektor programowy projektu w IATA.

Zobacz całość »



::: 2007-12-30 :::


W Sylwestra Babia Góra niebezpieczna dla turystów

Zobacz całość »
Ratownicy GOPR z okolic Babiej Góry apelują do turystów, aby nie wybierali się na razie na szczyt Babiej Góry. Ostrzegają, że taka wyprawa może się skończyć tragicznie.
O niebezpieczeństwie GOPR informował już przed sylwestrem, bowiem co roku część turystów planuje powitanie Nowego Roku właśnie na szczycie najwyższej góry Beskidów (1725 metrów n.p.m.). Panujące tam warunki turystyczne są tam jednak bardzo trudne. Szlaki są oblodzone i pokryte śniegiem, którego średnio leży około 70 cm. W tych warunkach bardzo łatwo jest zgubić drogę. W okolicy Babiej Góry temperatura spada poniżej zera stopni C. Pogoda zmienia się bardzo szybko.
Ratownicy grupy beskidzkiej GOPR poinformowali również, że bezpieczne szlaki prowadzą jedynie do schronisk, w tym na Markowe Szczawiny pod szczytem Babiej Góry.
Z kolei pracownicy Babiogórskiego Parku Narodowego przypominają turystom, że na teren parku wchodzić można jedynie od świtu do zmierzchu.

Zobacz całość »



Rząd wprowadzi koncesję na sprzedaż papierosów w restauracjach?

Zobacz całość »
Niewykluczone, że wkrótce sklepy, restauracje i puby będą musiały starać się nie tylko o koncesję na sprzedaż alkoholu, ale także papierosów. Nad projektem ustawy już pracuje poseł PO Michał Szczerba. "W Polsce coraz więcej młodych osób zaczyna palić papierosy, sięgają po nie już 10- i 12-latki. Duże ilości tytoniu trafiają także na nasz rynek z przemytu i są nielegalnie sprzedawane w lokalach" - wyjaśnia poseł.
Podobne rozwiązanie wprowadzono już w USA. Dzięki wprowadzonym przepisom udało się tam uregulować kwestię obrotu papierosami. Za sprzedaż tytoniu dzieciom lokale tracą koncesje co uderza w budżet ich właścicieli. Szczerba proponuje, aby - tak jak przy zezwoleniu na sprzedaż alkoholu - właściciel sklepu czy baru występował o pozwolenie do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, na terenie którego prowadzi działalność gospodarczą. Po otrzymaniu takiej zgody przedsiębiorca będzie musiał kupować papierosy tylko w koncesjonowanych hurtowniach.
Za złamanie przepisów ustawy sprzedawcy mają grozić kary. "Życie Warszawy" przypuszcza, że będą one podobne do tych dotyczących osób sprzedających alkohol nieletnim, czyli utrata koncesji, mandat do 500 zł albo grzywna do 5 tys. zł. Pomysł posła znalazł już zwolenników. - Często słyszymy od strażników miejskich, jak trudno udowodnić, że ktoś sprzedał papierosy dziecku. Wprowadzenie koncesji może być straszakiem. Sprzedawcy będą się obawiali utraty zezwolenia - tłumaczy na łamach Onetu Andrzej Godlewski, koordynator Programu Odpowiedzialnej Sprzedaży STOP18!
Z kolei sprzedawcy protestują. -Wprowadzenie koncesji obciąży portfele klientów. Jeśli dojdą nam nowe opłaty, podniesiemy ceny - tłumaczy swój sprzeciw kierowniczka sklepu monopolowego.
Pozwolenie na sprzedaż alkoholu to wydatek od 525 do 2100 zł. Sprzedawcy wnoszą również opłaty, które są proporcjonalne do ilości sprzedanych trunków, np. 3% od obrotu w przypadku zezwoleń na sprzedaż napojów o zawartości alkoholu powyżej 18%. Koszty te przerzucane są na klientów. Nie wiadomo jeszcze ile miałaby kosztować koncesja na sprzedaż papierosów.

Zobacz całość »



W Małopolsce powstaną kolejne obwodnice

Zobacz całość »
W ciągu najbliższych 6 lat prawie 30 małopolskich miejscowości będzie miało obwodnice. Odciążenie dotychczasowych dróg będzie możliwe przede wszystkim dzięki unijnym dotacjom - informuje "Dziennik Polski".
Dotychczas budowa obwodnic szła powoli. Skupiano się tylko na dużych miastach, między innymi na dokończeniu autostradowej obwodnicy Krakowa. Swoje obwodnice zyskały także Brzesko (1,8 km nowej drogi za 28,4 mln zł), Gorlice (2 km za 18 km) oraz Wadowice (1,8 km za 17,5 mln zł). W 2007 roku kosztem 72,7 mln zł powstała także 3,8-kilometrowa obwodnica Wojnicza. Jest to jednak tylko zapowiedź tego, co stanie się w najbliższych latach - zapowiada gazeta.
W ramach tzw. Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, dwujezdniowej trasy o długości 70 km, planowane jest wybudowanie obwodnic Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic, Andrychowa oraz Kęt. Na wyprowadzenie ruchu tranzytowego na drogach krajowych z innych miejscowości krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przeznaczy ok. 1 mld zł.
Na prawie 130 mln zł szacuje się koszty budowy 5-kilometrowej obwodnicy Biecza. Obwodnica Łapczycy (5 km) będzie kosztować 120 mln zł, kilka milionów więcej trzeba wydać trzeba będzie na obwodnicę Zabierzowa (6,8 km). Najwięcej kosztować będzie wybudowanie obejścia Dąbrowy Tarnowskiej - 7 km nowej drogi to wydatek rzędu ok. 140 mln zł. Z kolei 90 mln zł będzie kosztować obwodnica Chrzanowa (4,1 km) i Limanowej (4,6 km).
Plan wyprowadzania ruchu tranzytowego z małopolskich miast i miasteczek ma również Wojewódzki Zarząd Dróg w Krakowie. W przypadku kilku obwodnic zagwarantowano już finansowanie z unijnych dotacji w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. Ponad 13 mln zł będzie przeznaczone na wybudowanie obejścia Dobczyc, ponad 11 mln zł - Olkusza, ponad 10 mln zł - Zembrzyc, a około 7 mln zł - Podegrodzia, Szczurowej i Proszowic - informuje "Dziennik Polski".

Zobacz całość »



Rozpoczęto postępowanie antymonopolowe przeciwko grupie linii lotniczych

Zobacz całość »
Urząd zajmujący się nadzorem nad konkurencją w Unii Europejskiej tuż przed świętami rozpoczął formalne postępowanie antymonopolowe przeciwko grupie linii lotniczych - między innymi Air France-KLM, British Airways oraz Japan Airlines, którym zarzuca się uczestnictwo w kartelu ustalającym ceny za przewóz ładunków w transporcie powietrznym.
Kilku czołowych przewoźników lotniczych na świecie, między innymi British Airways, Korean Air oraz Quantas, przyznało się już do winy popełnienia czynów kryminalnych w podobnym postępowaniu, prowadzonym przez amerykański departament sprawiedliwości: w nim również chodzi o wspólne ustalanie opłat za przewóz ładunków. Wspomniane firmy zostały ukarane dużymi grzywnami. Niemiecka Lufthansa, została warunkowo wyłączona z oskarżenia, zarówno prowadzonego we wrześniu ubiegłego roku w USA, jak i w Unii Europejskiej i wszędzie indziej, ponieważ była pierwszą firmą, która całkowicie współpracowała z władzami a także przyznała się do udziału w kartelu. Przewoźnik ten zapłacił 85 mln dolarów grzywny, która będzie przeznaczona na zaspokojenie roszczeń zbiorowych, jakie w związku z tą sprawą mogą być wysuwane w USA. Tuż po decyzji UE o wszczęciu postępowania antymonopolowego Lufthansa zadeklarowała, że będzie nadal w pełni współpracować z prowadzącymi śledztwo.
Śledztwo, które objęło światowe linie lotnicze, staje się jednym z największych i najdalej sięgających postępowań antymonopolowych. Komisja Europejska przed świętami poinformowała, że wystosowała tzw. oficjalne zastrzeżenia do nieokreślonej dokładnie liczby przewoźników powietrznych, którzy podejrzewani są o udział we wspólnym ustalaniu stawek za fracht lotniczy. Według unijnych procedur, wystosowanie takich zastrzeżeń oznacza rozpoczęcie sprawy przeciwko stronom, podejrzewanym o złamanie przepisów o konkurencji, umożliwiając im jednocześnie przygotowanie się do obrony.
Działania Komisji Europejskiej zostały podjęte w wyniku przeprowadzonego w lutym 2006 r. wspólnego "nalotu" władz amerykańskich i unijnych na biura kilku firm, zajmujących się powietrznym przewozem ładunków. Przedstawiciel unijnego organu nadzorującego przestrzeganie zasad konkurencji poinformował wówczas w Brukseli, że ma powody do podejrzeń, iż kontrolowane firmy mogły złamać prawo unijne. British Airways, Japan Airlines, Air France, KLM (firma należąca do Air France), SAS Scandinavian Airlines oraz luksemburski przewoźnik Cargolux potwierdziły otrzymanie zastrzeżeń od Komisji Europejskiej oraz zapowiedziały udzielenie odpowiedzi w stosownym czasie. Japan Airlines przyznały, że w lutym 2006 r. biura oddziału towarowego tego przewoźnika we Frankfurcie zostały przeszukane. Jeśli firmy, do których zwróciła się Komisja, przyznają się do uczestnictwa w porozumieniu cenowym, lub jeśli zostanie im ono udowodnione, grożą im grzywny w wysokości proporcjonalnej do rozmiarów sprzedaży na rynku objętym takimi manipulacjami: wysokość tych kar zależy także od tego, jak długo funkcjonował kartel. Grzywny te nie mogą być jednak wyższe niż 10% rocznych obrotów ukaranych firm.
W wyniku śledztwa, prowadzonego przez władze antymonopolowe w USA, do uczestnictwa w kartelu cenowym przyznał się niedawno Qantas - flagowy przewoźnik australijski. Firma ta zgodziła się zapłacić 61 mln dolarów grzywny. Te same zarzuty wysunięto w sierpniu w USA przeciwko British Airways oraz Korean Air: tych przewoźników ukarano grzywną w wysokości 300 mln dolarów za udział w tajnym porozumieniu dotyczącym ustalania opłat za transport pasażerów i ładunków. Za udział w kartelu dotyczącym opłat od pasażerów, BA zostały dodatkowo ukarane przez brytyjski Urząd ds. Uczciwego Handlu grzywną w kwocie 121,5 mln funtów.

Zobacz całość »



Norwegian w 2007 roku podwoił liczbę obsłużonych pasażerów

Zobacz całość »
Linie lotnicze Norwegian kilka dni temu ogłosiły wstępną prognozę wyników przewozowych na połączeniach lotniczych z i do Polski za 2007 rok. Według tej prognozy liczba pasażerów tych linii w Polsce zwiększyła się ponad dwa razy. Wyniosła w 2007 roku - 540 tys., w porównaniu do 258 tys. w 2006 roku.
Norwegian jest nadal jedną z dwóch najbardziej dynamicznych linii lotniczych na polskim rynku - mówią statystyki ULC. Dzięki dużemu tempu ekspansji Norwegian awansował na liście liderów branży lotniczej w Polsce z 11 pozycji w 2006 roku na 6 w 2007 roku.
Jarosław Święcki, Dyrektor Generalny Norwegian na Polskę mówi o liniach: - Norwegian kontynuuje strategię zrównoważonego rozwoju na rynku polskim. Konsekwentna realizacja tej polityki pozwala uruchamiać następne połączenia, a jednocześnie osiągać rentowność, co wyróżnia nas spośród wielu innych, nie tylko tanich linii lotniczych. Klienci cenią nas za ceny, norweską solidność i polską gościnność. Latamy na główne lotniska, oferujemy połączenia z częstotliwością kilka razy w tygodniu, mamy najwyższy w Europie limit bagażu podręcznego 15 kg i najwyższy limit bagażu głównego 40 kg.

Zobacz całość »



Góry Izerskie: powstaną polsko-czeskie nartostrady

Zobacz całość »
W Górach Izerskich powstanie polsko-czeski region narciarski. Władze polskiego Świeradowa Zdrój i Mirska oraz czeskiego Novego Mesta i Lazni Libverda zostaną połączone nartostradami.
To pierwsza taka inicjatywa w tej części Europy. Za kilka lat powstanie tu jeden wielki region narciarski, w którym cztery miasta połączone zostaną kolejami gondolowymi, wyciągami i nartostradami - powiedział Roland Marciniak, burmistrz Świeradowa. Nowa kolej gondolowa w Świeradowie Zdroju ruszy jeszcze przed początkiem sezonu ferii zimowych.
W ciągu najbliższych miesięcy powstanie wspólny plan budowy w Górach Izerskich całkowicie nowej infrastruktury narciarskiej, tras biegowych, nartostrad i szlaków turystycznych, gdyż porozumienie o współpracy te cztery gminy już podpisały.
Jedna z najdłuższych w Sudetach nartostrad będzie sztucznie naśnieżana i oświetlana na całej długości. Można będzie jeździć w nocy od 18 do 21.
Jeszcze w tym sezonie przy dolnej stacji kolejki obok parkingu na 800 samochodów otwartych zostanie kilka barów, a od przyszłego sezonu przy górnej stacji ma powstać restauracja. Do 2011 roku w pobliżu Stogu Izerskiego wyrosną hotele, restauracje i parkingi na kilka tysięcy aut.
Inwestycja ma opiewać na koszt ponad 100 mln zł.

Zobacz całość »



Wielka Brytania: strajki na lotniskach problemem dla wracających na wyspy Polaków

Zobacz całość »
Może zdarzyć się, że 7, 14 i 17 stycznia staną wszystkie największe lotniska w Wielkiej Brytanii. Dla wielu z 10 tys. naszych rodaków przemieszczających się co miesiąc między Wyspami a ojczyzną, może to oznaczać powtórkę przedświątecznego koszmaru na Heathrow - informuje dziennik "Polska". Z powodu gęstej mgły kilkuset pasażerów LOT-u nie mogło dzień przed Wigilią odlecieć do Polski na święta, a kilkudziesięciu z nich spędziło nawet noc i część dnia na lotnisku w oczekiwaniu na samolot.
Dwa 24-godzinne i jeden 48-godzinny strajk, zapowiedzieli rozzłoszczeni pracownicy wykupionej niedawno przez Hiszpanów firmy BAA, właściciela największych lotnisk w Wielkiej Brytanii i Szkocji. Nie zgadzają się oni na reformę programu ubezpieczeń emerytalnych, która sprowadza się do wyłączenia z niego nowych pracowników. Stanąć mają obsługujące najwięcej lotów w Europie gigantyczne podlondyńskie lotnisko Heathrow, a także Gatwick, Stansted, Southampton, szkockie Glasgow, Edynburg oraz Aberdeen. Związkowcy z organizacji Unite podjęli próbę rozmów z przedstawicielami BAA, zakończyły się one jednak porażką - podał serwis BBC. Nie ustalono również żadnych dat kolejnych negocjacji.
Lotnisko Heathrow, które obsługuje najwięcej lotów w Europie, ma stanąć już 7 stycznia. Centralwings, jeden z tanich przewoźników zajmujących się transportem Polaków na Wyspy, nie dostał jeszcze od brytyjskich i szkockich władz lotnisk oficjalnego komunikatu o zapowiadanym strajku. - Osoby, które postanowiły jeszcze trochę po świętach zostać w kraju i wykupiły bilet na 7 stycznia, będą mogły go przebukować albo zażądać zwrotu pieniędzy - pociesza jednak Kamil Wnuk, rzecznik prasowy firmy.
Dodatkowych lotów Centralwings nie przewiduje, może się więc okazać, że pasażer będzie musiał czekać na kolejny lot do Anglii czy Szkocji aż miesiąc. Rzecznik prasowy LOT-u, największego polskiego przewoźnika, był dla mediów nieuchwytny.
- Kiedy samoloty nie latają z powodu mgły albo strajku, przerażeni pasażerowie z reguły biegną na dworzec autobusowy - mówi Grażyna Wojnowska, prezes Eurolines, jednej z największych firm autokarowych wożących Polaków po Europie dodając, że firma nie może podstawić jednak w styczniu większego taboru, bo to wymaga odpowiednich zezwoleń, które trzeba załatwić dużo wcześniej.
Polacy zastanawiają się więc jak wrócić na Wyspy. Zanim pojawiły się tanie linie lotnicze, jeździli oni na Wyspy głównie autokarami. Przejazd do Londynu trwa około doby, a bilet w obie strony kosztuje ok. 400 zł. 1730-kilometrową trasę Warszawa - Londyn można również pokonać samochodem. Bilet na pociąg z Warszawy do Londynu to wydatek rzędu ok. 300 zł. Warto jednak rozważyć tę możliwość, bo podróż ekspresem z przesiadką w Brukseli potrwa "tylko" 19 godzin.

Zobacz całość »



POIT w Berlinie ostro pracuje

Zobacz całość »
Grudzień 2007 dla POIT w Berlinie był miesiącem bardzo aktywnym i pracowitym - czytamy na stronach Polskiej Organizacji Turystycznej.
W grudniu m.in. POIT brał udział w prezentacji nowego katalogu biura podróży "Jawa-Reisen". W Hotelu Palace Berlin spotkało się około 20 biur podróży współpracujących z "Jawa-Reisen" mających w swojej ofercie Polskę. Biuro podróży "Jawa-Reisen" specjalizuje się w wyjazdach sanatoryjnych i wellness.
W dniach 14-16 grudnia w Poczdamie odbyło się czwarte bożonarodzeniowe spotkanie z Polską, czyli "Jarmark Gwiazdkowy". W spotkaniu udział wzięli: Województwo Lubuskie, Wielkopolskie z Poznaniem i Centrum Kultury Zamek, Kujawsko-Pomorskie, Stowarzyszenie Polsko-Niemieckie.
Na Jarmarku Gwiazdkowym odbyła się prezentacja wyrobów rzemiosła, dań kuchni polskiej oraz bogatego repertuaru polskich kolęd. Ponad 10 tysięcy osób odwiedziło tegoroczny Jarmark, aby zdobyć informacje o walorach turystycznych i kulturalnych naszego kraju.
10 grudnia w Europa Park w Rust odbyło się 26 Spotkanie RDA. Uczestniczyło w nim 200 osób zrzeszonych w RDA a głównymi tematami był "Wpływ turystyki kulturowej na rozwój regionów" oraz "Miejsca UNESCO jako katalizatory turystyki kulturowej".

Zobacz całość »



Masz wtórnik tablic rejestracyjnych? W krajach Schengen mogą uznać cię za złodzieja

Zobacz całość »
Kierowcy samochodów osobowych i autobusów, którzy zgubili lub którym ukradziono tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, mogą mieć kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają bowiem tak zwanych wtórników tablic, a tym samym kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak złodzieja - informuje dziennik "Polska".
- Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa - potwierdza Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym taka wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie te same. Kradzież nawet jednej tablicy rejestracyjnej trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeżeli kierowca decyduje się na wtórniki, urząd zabiera mu dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Następnie wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela ostrzega też przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje czasem mają miejsce. - To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności - tłumaczy. Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tablice tymczasowe oraz czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. "Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy" - tłumaczy Kądziela.
Policja w krajach strefy Schengen jest jednak bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja np. w Niemczech, ponieważ tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca musi wymienić dowód rejestracyjny i otrzymać nowe numery. Dzięki temu przestępca nie może niczego przeskrobać na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja o numerach skradzionych tablic.
Polacy wybierając wtórniki często kierują się wygodą. Wymiana dowodu rejestracyjnego wiąże się bowiem z wizytą w urzędzie, wypełnieniem kilku druków i odstaniem co najmniej pół godziny w kolejce. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba dodatkowo odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli przeznaczyć kolejny dzień na bieganie po urzędach.

Zobacz całość »