Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2008-03-03 do 2008-03-09
(rok 2008, tydzień 10)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2008-03-03 :::
e-Menu - komputery zamiast kelnerów?
Zobacz całość »Elektroniczne menu w restauracjach w Europie, USA i Japonii już kwestią czasu. Restauratorzy testują bowiem nowy pomysł na e-Menu.
Jeśli koncepcja wejdzie w życie to w lokalach zamiast kelnera notującego nasze zamówienie przy stoliku pojawi się ekran wyświetlający wszystkie potrawy. Klient wybierze na nim potrawy, a system automatycznie przekaże jego wybór do kuchni.
E-menu to technologia opracowana przez izraelską spółkę Conceptic. Przyjęła się już w kilku lokalnych barach sushi, pubach i restauracjach. Jest też w kilku restauracjach we Francji i Belgii. Conceptic pracuje też nad inną nową usługą. Dzięki niej klienci mogliby logować się bezprzewodowo do sieci WiFi w restauracji i zamawiać dania z laptopa czy komórki.
We Frame, modnej restauracji sushi w Tel Awiwie, utarg ze stolików, na których zainstalowano e-Menu, wzrósł blisko o 11%. Klienci często przy rezerwacji proszą właśnie o te miejsca - mówi kierująca lokalem Natalie Edry.
Niektórzy restauratorzy jednak do pomysłu podchodzą sceptycznie, uważając, ze relacji międzyludzkich nie zastąpi żadna technika.
Turysto z Gdańska do Wierchomli przylecisz w 2,5 godziny
Zobacz całość »Stary Sącz niebawem wzbogaci się o lotnisko pasażerskie. Samorządowcy ze Starego Sącza ogłosili bowiem przetarg na opracowanie koncepcji niewielkiego lotniska.
Lotnisko to ma szanse na sukces, gdyż zainteresowanie inwestycją zgłaszał warszawski deweloper Krzysztof Brzeski. Deweloper zainwestował już w budowę jednej z najbardziej popularnych w Polsce stacji narciarskich "Dwie Doliny. Wierchomla - Muszyna."
Port lotniczy byłby przeznaczony dla niewielkich samolotów pasażerskich. Dzięki niemu wzrósł by ruch turystyczny na Podhalu i Sądecczyźnie.
Z symulacji wynika, że bilet na lot czarterowy z Gdańska do Starego Sącza i z powrotem kosztowałby około 100 euro. Oznacza to, że dotarcie z drugiego końca Polski do Wierchomli zajęłoby turyście około 2,5 godz., łącznie z przejazdem ze Starego Sącza do Wierchomli.
Podobne lotnisko zamierza też budować Nowy Targ, dla którego koncepcja lotniska w Starym Sączu jest dużym zagrożeniem.
Zachodniopomorski PIT wyłonił władze
Zobacz całość »W zachodniopomorskim powstał nowy oddział Polskiej Izby Turystycznej. Walne Założycielskie Oddziału Zachodniopomorskiego PIT w Kołobrzegu odbyło się 6 lutego br.
Na spotkaniu powołano władze oddziału. Na stanowisku prezesa zasiadł Janusz Staniek z Biura Turystyki Zagranicznej "EVATRANS". Do rady oddziału wybrano Andrzeja Grelaka z Greland Tour i Alicję Jagielską z Idea Spa Travel. Walentyna Trybocka (Biuro Usług Turystycznych AVA-TOUR) została Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Oddziału.
Śląsk: delegacja UEFA oceni gotowość do Euro 2012
Zobacz całość »Dziś prawdopodobnie zapadnie decyzja czy Stadion Śląski zostanie jedną z aren piłkarskich Euro 2012. W czwartek (28.02) bowiem na Śląsk z wizyta udała się delegacja UEFA.
Pięcioosobowa delegacja ekspertów miała skontrolować bazę hotelową, infrastrukturę komunikacyjną oraz sieć placówek służby zdrowia.
Marszałek woj. śląskiego Bogusław Śmigielski zapewnia, że Śląsk jest przygotowany do mistrzostw. Do 2010 roku stadion Śląski będzie miał brakujące zadaszenie. Dach stadionu ma kosztować około 250 mln złotych. Jeżeli obiekt zostanie zaliczony do grona aren Euro 2012, możliwa będzie dotacja budżetowa.
Nowoczesne lotnisko w Pyrzowicach jest trzecim w kraju pod względem ilości obsługiwanych podróżnych po Warszawie i Krakowie. Mamy na wysokim poziomie zaplecze medyczne - mówił. Istotną kwestią będzie też zaprezentowanie regionu jako miejsca, gdzie warto i można spędzić ciekawie czas przed i po meczu - dodał marszałek podczas konferencji prasowej.
Straż pożarna dopuściła Terminal 2 na Okęciu
Zobacz całość »W ubiegłym tygodniu na Terminalu 2 warszawskiego Okęcia trwała akcja kontrolna straży pożarnej. Przedstawiciele warszawskiej straży nie stwierdzili żadnych uchybień w zakresie ochrony przeciwpożarowej.
Piotr Tabencki z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej oznajmił, iż komendant miejski PSP m.st. Warszawy przekaże inwestorowi oraz Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego stanowisko stwierdzające zgodność wykonania obiektu Terminal 2 z przedstawioną dokumentacją projektową w zakresie ochrony przeciwpożarowej.
Jednak jest to jedna z opinii potrzebna Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego do odbioru budowy.
Opinia strażaków oznacza, że wniesione poprawki dały skutki i hala odlotów zostanie otwarta zgodnie z terminem, na 28 marca (wejście polskich lotnisk do Schengen). Tak w tamtym tygodniu zapewniał nowy szef PPL Michał Marzec.
W październiku 2007 bowiem PPL odstąpiło od umowy z konsorcjum Ferrovial-Budimex-Estudio Lamela z powodu zastrzeżeń Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Z warszawskiego lotniska po uruchomieniu nowego terminalu będzie mogło skorzystać 12 mln pasażerów rocznie. Powierzchnia nowego terminalu wynosi 110 tys. m kw., czyli ponad dwa razy więcej niż "starego" Terminalu 1.
W maju XX Walne Zgromadzenie PIT
Zobacz całość »W dniach 26 - 27 maja 2008 w miejscowości Ossa koło Rawy Mazowieckiej odbędzie się Zwyczajne Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo - Wyborcze PIT.
Rada Naczelna Polskiej Izby Turystyki bowiem w dniu 28 lutego br. zwołała to XX Walne Zgromadzenie PIT na termin majowy.
Turystyka wśród internautów - raport Gemius
Zobacz całość »Jak wynika z raportu firmy Gemius S.A., internauci planujący wyjazd z pomocą biura podróży w ciągu pierwszego półrocza tego roku, wybierają się przede wszystkim do krajów europejskich.
"Turystyka wśród internatów" - raport Gemius informuje, że zimowy wyjazd ma w planach tylko jedna czwarta badanych, a sezon wiosenno-letni jest najgorętszym okresem urlopowym, bo ponad połowa internatów planuje wtedy podróż z biurem. Najczęściej wybieranym kierunkiem jazdy jest Europa (55 proc.), w szczególności Grecja, Hiszpania i Włochy. Za to w trakcie sezonu zimowego popularnością cieszą się także Austria i Słowacja.
Ponad połowa badanych zamierza przeznaczyć na osobę od 1000 do 4000 zł na wycieczkę organizowaną przez biuro podróży. Okres zimowy nie cieszy się takim powodzeniem, wydatki są niższe, co drugi internauta planuje wyjazd do 2000 zł na osobę.
Jeżeli chodzi o sposoby płatności za wycieczkę z biura podróży, najbardziej preferowana jest opłata gotówką (43 proc.), a co piąty respondent zamierza zapłacić przelewem internetowym (26 proc.), równie popularna jest karta kredytowa (24 proc.).
Badanie unaocznia nam, że Internet jest naturalnym źródłem informacji na temat planowanej podróży. Dwie trzecie spośród internautów pragnących wyjechać w ciągu najbliższego pół roku stwierdziło, że to informacje z sieci są przez nich najchętniej wykorzystywane podczas tworzenia planu wycieczki.
Najchętniej odwiedzanymi przez przyszłych urlopowiczów miejscami w sieci są strony biur podróży (61 proc.), wyszukiwarki (49 proc.) i portale turystyczne (48 proc.). Na portalu Onet.pl serwis "Turystyka" we wrześniu 2007 roku odnotowało największy zasięg (12,96 proc.) wśród serwisów turystycznych na największych polskich portalach.
Takie właśnie strony najchętniej odwiedzają uczniowie lub studenci, albo też osoby z wykształceniem co najmniej średnim, które korzystają z Internetu codziennie, bądź też prawie codziennie.
Badanie potwierdza, że Internet jest bezsprzecznie głównym źródłem informacji na temat planowanego urlopu w przypadku rezerwacji miejsca wyjazdu organizowanego przez biuro podróży. Prawdopodobnie jednak większą wagę przywiązują do bezpośredniego kontaktu z organizatorem wyjazdu. 1/3 badanych dokonuje rezerwacji przez Internet wypełniając kwestionariusz online albo przez e-mail. 40 proc. osób zarezerwowało miejsce odwiedzając siedzibę firmy.
Niestety trudno oszacować rzeczywistą wartość wyników badania przeprowadzonego przez Gemius S.A. Analizą bowiem objęto tylko 1000 (!!!) wypełnionych do końca ankiet internautów w wieku od 18 do 78 lat, planujących w ciągu najbliższych sześciu miesięcy wyjazd z biurem podróży.
Kwestionariusze emitowane były na witrynach objętych bezpłatnym audytem site-centric stat24/PBI.
Krakowski hotel Andels w rękach Austriaków
Zobacz całość »Austriacki deweloper Warimpex Finanz & und Beteiligungs AG jest teraz jedynym właścicielem hotelu Andels w Krakowie - donosi "Parkiet".
Notowany na giełdach w Warszawie i Wiedniu Warimpex odkupił bowiem od firmy UBM 50% udziałów w czterogwiazdkowym hotelu. Wartość obiektu szacowana jest na 33 mln euro. Giełdowa firma zapłaciła UBM połowę tej sumy.
Hotel Andels był wybudowany w ramach join venture tych dwóch podmiotów. Krakowski hotel już wkrótce nie będzie jedynym obiektem tego typu w posiadaniu Austriaków. Spółka buduje obecnie hotele Andels w Łodzi, Poznaniu i Berlinie - ma je wybudować i nimi zarządzać.
Franz Jurkowitsch, prezes Warimpeksu oznajmił, iż spółka zamierza rozbudowywać działalność turystyczną i zwiększać wartość dodaną nieruchomości.
Firma UBM mimo tej transakcji, pozostaje w Krakowie. Jest bowiem jedynym właścicielem hotelu Radisson SAS w tym mieście. Ponadto buduje hotel Park Inn. W najbliższym czasie ma zaangażować się w realizację dwóch projektów mieszkaniowych oraz budowę kolejnego hotelu.
::: 2008-03-04 :::
Zakłócenia w ruchu na wrocławskim lotnisku Strachowice
Zobacz całość »Wczoraj rano wrocławskie lotnisko Strachowice było zamknięte. Powodem było awaryjne lądowanie awionetki.
Podczas lądowania małej awionetki złożyło się jej podwozie. Samolot szorował na brzuchu po pasie startowym. Na szczęście nic nikomu się nie stało.
Z powodu zdarzenia część lotów z Wrocławia została opóźniona. Nie odleciał jeden samolot do Warszawy, opóźnił się przylot samolotu z Monachium.
Bydgoszcz: zmiany w rozkładzie lotów - coraz więcej kierunków
Zobacz całość »Przewoźnik Jet Air rozszerza siatkę połączeń z Bydgoszczy. Od końca marca dolecimy stamtąd do Łodzi i Wiednia, które będą kolejnymi po Berlinie, Kopenhadze i Katowicach, miastami do których będzie można dolecieć 18-miejscowymi jetstreamami tego przewoźnika.
Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" , do stolicy Austrii samoloty będą latały w dni powszednie dwa razy dziennie o godz. 6.30 i 17.25. Wyloty z Wiednia do Bydgoszczy zaplanowano z kolei na 10.10 i 20.45 (tak jak do Łodzi). - Rejsy będą realizowane od poniedziałku do piątku rano i wieczorem - poinformował Krzysztof Wicherek, prezes Jet Air. - Po drodze będzie międzylądowanie w Łodzi. Cała podróż będzie trwać około trzech godzin - dodał.
- Bardzo nas cieszy uruchomienie kolejnego kierunku - nie krył Mariusz Kończak, rzecznik prasowy Portu Lotniczego. - Z naszych analiz wynika, że większość dotychczasowych pasażerów, którzy latali samolotami do stolicy, a potem przesiadali się - wybierała właśnie rejsy do Wiednia - stwierdził. Z wiedeńskiego portu lotniczego można kontynuować podróż samolotami wielu linii lotniczych w różne zakątki świata, m.in. do: Pekinu, Bangkoku, Nowego Jorku, Chicago, Delhi, Tokio, Toronto czy Waszyngtonu.
W rozkładzie lotów to niejedyna nowość. Oprócz poniedziałków i piątków, Bydgoszcz zyska również środowe połączenie z Kopenhagą. Samoloty będą miały tu międzylądowanie w czasie rejsu z Łodzi.
Z informacji Portu Lotniczego wynika, że połączenia Jet Air cieszą się wśród podróżnych coraz większą popularnością. Strzałem w dziesiątkę były rejsy do Kopenhagi. - Z tym kierunkiem nie mamy kłopotów, samoloty są wypełnione na 60-70%. Coraz więcej osób korzysta też z rejsów do Katowic - mówi Kończak. Mniej obłożone jest z kolei połączenie z Berlinem. Dlatego od zeszłego tygodnia przewoźnik lata na inne lotnisko w tym mieście - Tegel. Jet Air ma nadzieję, że dzięki temu uda się pozyskać pasażerów, których docelowym miejscem podroży nie jest stolica Niemiec. Na Tegel można się bowiem przesiąść do samolotów odlatujących głównie do innych europejskich krajów.
Polacy mogą polecieć do Kanady bez wiz
Zobacz całość »W sobotę, 1 marca Kanada zniosła wizy dla Polaków, Węgrów, Litwinów oraz Słowaków. Tego dnia Diane Finley, minister ds. obywatelstwa i imigracji wręczyła noty w tej sprawie ambasadorom czterech krajów Unii Europejskiej.
Następnie Finley spotkała się z Polonią kanadyjską. Wyznała - Chciałabym ogłosić, że dziś Kanada znosi obowiązek wizowy dla Polaków. Polacy, którzy zebrali się w sali Centrum im. Jana Pawła II w Mississauga pod Toronto głośno krzyczeli i bili brawo.
Władysław Lizoń, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej podkreślił - To ułatwi kontakty z rodzinami. Zdarzało się w przeszłości, że nasi bliscy nie dostawali wizy i nie mogli przyjechać do Kanady na ślub, chrzest czy pogrzeb.
Finley zapewniła - Zniesienie obowiązku wizowego wzmocni stosunki z Polską. Jesteśmy przywiązani do zasady swobodnego podróżowania pomiędzy krajami UE a Kanadą.
Potrzeba było trwających blisko cztery lata rozmów z Komisją Europejską oraz ponad roku zabiegów Warszawy, aby Ottawa uznała, że cztery ostatnie kraje z grupy dziesięciu, które weszły do Unii w 2004 roku, nie stanowią zagrożenia dla jej reżimu imigracyjnego.
Polskie MSZ przyznało, że "decyzja była wynikiem długotrwałych starań władz RP, których kulminacją była rozmowa telefoniczna premierów Donalda Tuska i Stephena Harpera oraz lutowa wizyta ministra Sikorskiego w Ottawie". Piotr Ogrodziński, ambasador RP w Ottawie zaznaczył - Obowiązek wizowy był trochę nieprzyjemną sprawą we wzajemnych stosunkach. Musieliśmy przekonywać, że Polska bardzo się zmieniła i że obawa przed nielegalną pracą jest nieuzasadniona.
W minionym roku Kanadę odwiedziło 33 tys. Polaków, 3,7 tys. Słowaków, blisko tysiąc Litwinów oraz 6,3 tys. Węgrów. Kanadyjczycy szacują, że po zniesieniu wiz liczba wizyt z Polski wzrośnie nawet dwukrotnie, jednak prezes Lizoń nie spodziewa się aż tak dużego napływu Polaków.
Od 1 stycznia 2009 roku do Kanady bez wiz będą mogli wjechać tylko Polacy, którzy będą posiadać nowoczesne paszporty biometryczne. Pomimo, że w Polsce wydawane są one od sierpnia 2006 roku, ma je jeszcze niewielu Polaków.
Pół roku temu Kanada zdecydowała się znieść wizy dla Czechów i Łotyszy. Teraz wiz do Kanady będą potrzebować z obywateli UE tylko Bułgarzy i Rumuni.
Kanadyjczycy podkreślają, że ruch bezwizowy nie jest prawem, tylko przywilejem i może być w każdym momencie zniesiony, jeżeli tylko władze uznają, że jest zagrożeniem dla kraju.
Zniesienia wiz do USA Polacy jak na razie nie mogą się jeszcze spodziewać, mimo że MSZ liczy na "psychologiczny efekt" posunięcia Ottawy. W piątek, 29 lutego oświadczenie w tej sprawie wydała Hillary Clinton, kandydatka na prezydenta USA. Podkreśliła - Nie możemy się zatrzymać na zniesieniu wiz dla części państw. To samo rozwiązanie - ruch bezwizowy dla przestrzegających prawa obywateli - powinno być rozszerzone na ojczyzny Amerykanów pochodzenia polskiego, rumuńskiego i bułgarskiego. Według Clinton, sojusznicy USA z Europy Środkowo-Wschodniej powinni mieć takie same możliwości podróży do USA jak Francuzi i Niemcy. Jednak decyzję o zniesieniu wiz w USA może podjąć nie prezydent, tylko Kongres.
Niemcy: orkan Emma omal nie zdmuchnął Airbusa
Zobacz całość »W wyniku przechodzącego w weekend nad Europą orkanu Emma zginęły co najmniej 8 osób, a kilkanaście zostało rannych. Uszkodzonych zostało wiele domów, drzew i linii energetycznych. Poważne straty przyniósł w Polsce, Czechach, Austrii i Niemczech.
O mały włos nie spowodował on w sobotę katastrofy lotniczej na lotnisku w Hamburgu. Orkan bowiem zdmuchnął samolot podchodzący do lądowania - doniosły niemieckie media.
Lecący z Monachium Airbus A-320 w ostatniej chwili uniknął rozbicia o płytę lotniska. Katastrofie zapobiegł pilot samolotu niemieckich linii Lufthansa.
Samolot, podchodząc do lądowania, pod wpływem gwałtownych podmuchów wiatru zaczął przechylać się na boki, uderzał nawet lewym skrzydłem o płytę lotniska, uszkadzając je - pokazały niemieckie telewizje. Pilotowi w ostatniej chwili udało się poderwać maszynę do lotu.
Przy drugim podejściu kwadrans później maszyna wylądowała już bez przeszkód. Okazało się, że ma tylko uszkodzony koniec skrzydła.
Airbus A-320 lecący z Monachium do Hamburga miał na pokładzie 131 pasażerów i czterech członków załogi. Dzięki refleksowi 39-letniego pilota udało się uniknąć tragedii - oznajmił rzecznik Lufthansy.
Mecze Euro 2012 będą rozgrywane także w Krakowie?
Zobacz całość »Według doniesień "Gazety Krakowskiej" Kraków będzie także gospodarzem Euro 2012. Delegaci Europejskiej Federacji Piłkarskiej (UEFA), którzy w piątek wizytowali stolicę małopolski wydali bardzo pozytywną opinię.
Dziennikarze nieoficjalnie, z kilku niezależnych źródeł, dowiedzieli się, że piątka ekspertów ocenia Kraków znacznie wyżej niż Chorzów, Warszawę i Gdańsk. Dlatego być może gród Kraka zastąpi Gdańsk na liście miejsc, gdzie będą rozgrywane mecze Mistrzostw Europy.
Delegaci przyznali, że są zaskoczeni niskim poziomem przygotowań do organizacji mistrzostw w Chorzowie, Warszawie i Gdańsku - mówił gazecie jeden z wysoko postawionych urzędników krakowskiego magistratu. Komisja jest bardzo zadowolona z wizyty w Krakowie - zdradza z kolei Stanisław Bisztyga, członek senackiej komisji sportu. Również Antoni Piechniczek, przewodniczący senackiej komisji sportu, potwierdził te informacje.
Ekspertom UEFA najbardziej spodobała się w Krakowie miejska infrastruktura. Pozytywnie zaskoczeni byli dojazdem ze stadionu do hoteli pięciogwiazdkowych i Dworca Głównego PKP. Słaby punkt to brak dobrych dróg do przejść granicznych z Czechami i Słowacją.
Do połowy marca komisja ma sporządzić raport z wizyty. Jeśli raport ekspertów faktycznie będzie tak dobry dla Krakowa, to stolica Małopolski przestanie być traktowana jako miasto rezerwowe i zastąpi Gdańsk w kolejce pretendentów do organizacji Euro 2012.
Samolot Wizz Air awaryjnie lądował z powodu Emmy
Zobacz całość »Samolot linii lotniczych Wizz Air z 150 pasażerami na pokładzie, z powodu huraganu Emma musiał lądować awaryjnie na lotnisku w Coventry.
Maszyna leciała z Gdańska do Doncaster w Wielkiej Brytanii, ale w piątek tamtejsze lotnisko okazało się zamknięte i nie przygotowane na kontrolę celną pasażerów.
Pasażerowie po wylądowaniu byli zdezorientowani, a załoga węgierskich linii nie udzieliła żadnych wyjaśnień. W dodatku również na lotnisku w Coventry dach budynku terminalu uległ uszkodzeniu pod naporem silnego wiatru.
Po 2 godzinach od wylądowania na miejsce przybyła policja, która w ciągu godziny zorganizowała transport na lotnisko w Birmingham oraz Doncaster w celu przeprowadzenia kontroli celnej.
Rowerem przez Olsztyn
Zobacz całość »Olsztyn nie posiada miejskiej wypożyczalni rowerów. A wydaje się, że taki pomysł mógłby zatrzymać w mieście turystów na dłużej.
Prawdopodobnie wielu spośród przyjezdnych mieszczuchów chętnie przesiadłoby się ze swoich zamkniętych aut na rowery i pojechało na wycieczkę np. na Starówkę.
Wypożyczalnie rowerów są sprawdzonym sposobem na zatrzymanie turystów w wielu polskich, ale też w europejskich miastach. W Olsztynie latem przy odrobinie szczęścia można wypożyczyć niewielką liczbę jednośladów przy sklepach cyklistów na ul Kołobrzeskiej i ul. Sikorskiego, a także daleko położonym od centrum Park Hotelu. Jednak z powodu tej niezbyt korzystnej lokalizacji rzadko korzystają z tych usług turyści. O tych punktach, zdarza się, nie wiedzą nawet stali mieszkańcy miasta, co spowodowane jest brakiem odpowiedniej reklamy.
Najprostszym rozwiązaniem wydaje się zakupienie przez miasto kilkudziesięciu rowerów, a potem stworzenie sieci czterech wypożyczalni, których stojaki mogłyby być położone odpowiednio przy informacji turystycznej w centrum, na plaży miejskiej i przy dworcach PKP. Nie wymagałoby to tworzenia nowych budynków, gdzie można by wykupić odpowiednią ilość czasu jazdy. Klient wypożyczający rower mógłby nim odjechać np., z dworca do miejsca docelowego na plażę miejską i tam zostawić pojazd.
Być może jest jeszcze szansa, aby zdążyć ze stworzeniem sieci rowerowej przed rozpoczęciem sezonu. Już przez wiele lat na zachodzie Europy, m.in. w Paryżu, Londynie, a także już niedługo w Krakowie i Wrocławiu z powodzeniem działa system rowerów na stojakach. Wrocław zakupił już tysiąc jednośladów, które zostały pomalowane w barwy miasta, czyli na żółto-czerwono, z koszykami, mające GPS, nieprzebijalne opony i czujniki uszkodzeń. Po uruchomieniu całego systemu należy wyciągnąć rower ze stojaka, włożyć do panelu sterującego kartę czipową, którą można dostać np. w kiosku, czy też Biurze Informacji Turystycznej, potem wstukać pin. To choć publiczny to jednak bardzo indywidualny środek transportu, w dodatku za pierwsze pół godziny nie musimy płacić. Po upływie tego czasu mamy wybór, albo zapłacimy za dalszą jazdę, albo odstawimy rower na najbliższej stacji i bierzemy następny.
Myli się ten, kto myśli, że we Wrocławiu było to możliwe tylko dzięki dużej liczbie ścieżek rowerowych. To prawda, że jest ich więcej niż w Olsztynie, jednakże i tam nie zaspokaja to w żadnym wypadku miejskich potrzeb.
Cieszyn natomiast jest bardzo dobrą bazą wypadową m.in. do czeskich Moraw. W roku ubiegłym została tam uruchomiona wypożyczalnia rowerów górskich z prawdziwego zdarzenia. Z pewnością Olsztyn nie mógłby stracić na tym pomyśle, wszak nie brakuje mu urokliwych miejsc, do których z powodzeniem zmęczony samochodem turysta mógłby dotrzeć rowerem.
Wypadek autokaru z niemieckimi turystami koło Zgorzelca
Zobacz całość »W sobotę (1.03) na autostradzie A4 w okolicach Zgorzelca doszło do zderzenia autokaru turystycznego z TIR-em. W wypadku rannych zostało 4 niemieckich turystów, 6 trafiło do szpitala z ogólnymi potłuczeniami.
Przyczyny wypadku są na razie niewyjaśnione. Autokarem podróżowała grupa niemieckiej młodzieży i jej opiekunowie.
24-osobowa wycieczka z Niemiec prawdopodobnie wracała do kraju - poinformował Krzysztof Gielsa, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
Zmiany w akcjonariacie Portu Lotniczego Lublin S.A.
Zobacz całość »Województwo lubelskie za 10 tysięcy zł. odkupiło od Lubelskiego Rynku Hurtowego "Elizówka" 66 akcji Portu Lotniczego Lublin S.A.
Teraz lotnisko powinno być własnością wyłącznie podmiotów publicznych: województwa lubelskiego i Lublina, a także miasta i powiatu Świdnik, bo tak wymagają przepisy prawa lotniczego - uważa członek zarządu województwa Jacek Sobczak. Wtedy spółka będzie miała przejrzystą strukturę.
Aktualnie PLL S.A. jest w rękach 11 akcjonariuszy. Oprócz samorządów miasta i regionu akcjonariuszami są firmy prywatne: EXIN (1166 akcji ) i E & K (32 akcje), państwowe FS Holding (2997 akcji) oraz zakłady lotnicze WSK "PZL-Świdnik" (399), a także Lubelska Fundacja Rozwoju, która ma jeszcze 66 akcji PLL.
Grzegorz Muszyński, prezes Portu Lotniczego Lublin S.A. powiedział, że udziałowcem bardzo chciałyby zostać także Państwowe Porty Lotnicze, ale nie wiadomo, czy będzie je na to stać, bo wartość spółki ciągle rośnie. Szacuje się, że jej kapitał akcyjny wynosi teraz ok. 10 mln złotych.
Całkowity koszt budowy lotniska w Świdniku wyniesie około 200 mln zł.
W październiku 2007 roku w ramach tzw. kontraktu wojewódzkiego PLL dostał od Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i samorządów 14 mln zł.
Trzy nowe oddziały terenowe PIT
Zobacz całość »Polska Izba Turystyki powiększyła liczbę swoich oddziałów. Powstały bowiem trzy nowe oddziały lokalne.
Rada Naczelna PIT w dniu 28 lutego 2008 r. powołała trzy oddziały terenowe w województwie dolnośląskim, opolskim i zachodniopomorskim.
Baza Firm Szkoleniowych dla Ciebie
Zobacz całość »Od ubiegłego tygodnia dostępna jest nowa baza firm dla branży turystycznej. Tym razem jest to Baza Firm Szkoleniowych, która ułatwia dotarcie z oferta szkoleniowo-konferencyjną do jej masowych odbiorców.
Baza ta zawiera dane 767 firm szkoleniowych z całej Polski. Większość z tych firm ma siedziby w duzych miastach (najwięcej firm jest oczywiście w Warszawie), jednakże firmy te są blisko swoich klientów i ich lokalizacja w żaden sposób nie ogranicza geograficznia ich zainteresowania usługami konferencyjno-szkoleniowymi. Najwięcej firm jest w miastach: Warszawa (290), Kraków(64), Wrocław(61), Poznań(45), Katowice(35), Łódź(22), Gdańsk(22), Lublin(16), Szczecin(13), Gdynia(13).
Baza ta może być pomocna zarówno dla obiektów hotelarskich i konferencyjnych, ale także dla biur sprzedających gotowe pakiety obsługi szkoleń lub też dla firm przewozowych, które mogą zapewnić przewóz uczestników szkoleń zarówno na miejsce szkolenia, jak i do lokalnych atrakcji lub miejsca "integracji" szkolących się osób.
Zapraszamy do zapoznania się z bazą na stronie:
http://www.tur-bazy.pl/b/,bfsz,,.html
Bydgoszcz: Ryanair chce 500 tys. zł za uruchomienie lotów do Düsseldorfu i Birmingham
Zobacz całość »Tani irlandzki przewoźnik Ryanair chce pół miliona złotych za uruchomienie połączeń z Bydgoszczy do Düsseldorfu i Birmingham. Lotnisko nie ma pieniędzy na opłaty dla przewoźnika.
Na koniec marca miały zacząć latać, dwa razy w tygodniu, samoloty do Düsseldorfu, a od 4 lipca także do Birmingham. Żeby mogły polecieć, port lotniczy musiałby zapłacić przewoźnikowi ponad 500 tys. zł tzw. opłaty marketingowej. Oficjalnie jest to opłata za dobrowolną reklamę miasta i regionu na stronie internetowej Ryanaira. Już teraz miasto płaci 2,3 mln zł na połączenia do Londynu, Dublina i Liverpoolu.
Spółka, która zarządza portem nie ma pieniędzy dla Ryanaira. Jeżeli ich nie znajdzie, to o nowych połączeniach może zapomnieć. Dlatego jej władze zwróciły się o pomoc do swojego udziałowca - marszałka województwa. Ten jednak odmówił. - Przecież za rozwój spółki pełną odpowiedzialność ponosi zarząd kierowany przez prezesa - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej" odmowę Edward Hartwich, wicemarszałek województwa.
Zarządowi lotniska zależy jednak na nowych połączeniach. Jeżeli w przyszłym roku z Bydgoszczy nie odleci przynajmniej 250 tys. pasażerów, to port nie będzie włączony do Transeuropejskiej Sieci Transportowej, a wówczas nie będzie także szans na zdobycie dodatkowych pieniędzy na rozwój z unijnego programu "Infrastruktura i Środowisko". Krzysztof Wojtkowiak, p.o. prezesa Portu Lotniczego nie ma wątpliwości, że opór Urzędu Marszałkowskiego przed finansowaniem portu może skutkować likwidacją połączeń i w efekcie utratą pasażerów. Wicemarszałek Hartwich sugeruje, że problem może leżeć w zarządzaniu lotniskiem: - Ocenimy pracę zarządu i sprawdzimy, czy nie narusza on interesu spółki oraz akcjonariuszy - zapowiada. Nie można wykluczyć, że zarząd nie radzi sobie z bieżącymi problemami i zrzuca odpowiedzialność na otoczenie, w tym przypadku na Urząd Marszałkowski - dodaje.
Zastępca prezydenta Bydgoszczy Bolesław Grygorewicz twierdzi jednak, że jeszcze nie wszystko stracone. Wprawdzie nie liczy na pomoc finansową ze strony marszałka, ale przekonuje, że jest jeszcze nadzieja, że Ryanair nie wycofa się z uruchamiania nowych połączeń - Spróbujemy jeszcze negocjować tę stawkę z przewoźnikiem - obiecuje.
Słowacy zamierzają stworzyć nowe szlaki w Tatrach Wysokich
Zobacz całość »W słowackich Tatrach Wysokich mają zostać utworzone nowe szlaki, ubezpieczone drogi wspinaczkowe oraz schroniska. Zrekonstruowane mają zostać również stare ścieżki i chaty. Jednak od przyszłego roku ma zostać wprowadzona opłata za wstęp na teren słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Słowacy liczą szczególnie na pieniądze od Polaków.
Słowacy chronią swoje góry przed zadeptaniem i dlatego też sieć szlaków w Tatrach Słowackich jest o dużo słabiej rozwinięta niż w Polsce. Dominują tam długie trasy i mało jest szlaków łącznikowych, które pozwalając mniej wprawnym turystom na krótsze wędrówki. Teraz wszystko ma się zmienić. Słowackie organizacje turystyczne, między innymi Klub Słowackich Turystów zamierzają odbudować pięć nieistniejących schronisk w Tatrach Wysokich.
Jan Bosnovic, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowacji w Warszawie zaznacza - To jest świetna wiadomość dla turystów. Szczególnie tych prawdziwych. Zyskają dobrą bazę i nowe atrakcje. Podkreśla też, że w Słowacji turystyka górska stała się w ostatnim czasie bardzo modna. Przyznaje - Coraz więcej oNpopularność Tatr wśród turystów, Słowacy postanowili rozbudować górską infrastrukturę turystyczną. Chcą, aby nowe schroniska i szlaki przyciągnęły większą ilość turystów z Polski i Czech. Dodatkowo zamierzają też dzięki środkom unijnym stworzyć w Tatrach warunki do uprawiania turystyki, takie które pozwoliłyby konkurować im z Alpami.
Marian Sturcel, wicedyrektor słowackiego parku narodowego TANAP poinformował, że powstał już komitet społeczny, którego celem jest rekonstrukcja schronisk w Tatrach Wysokich. Natomiast nowe budynki mają stanąć w Dolinie Białej Wody na Polanie pod Wysoką, na szlaku na Krywań, w Dolinie Białych Stawów i przy Popradzkim Stawie. Planuje się również rekonstrukcja schroniska Ważeckiego u podnóża Tatr Wysokich, które uległo spaleniu w 1999 roku.
Stowarzyszenia Obywatelskie "Tatrzańskie Ścieżki" zamierza też w słowackich Tatrach Wysokich zrekonstruować wybrane szlaki, między innymi na Lodową Przełęcz, a także wytyczyć nowe: na Baranie Rogi i Świstowy Szczyt. Słowacy chcą też zbudować via ferrata, czyli drogę wspinaczkową ubezpieczoną dla celów autoasekuracji liną stalową, stopniami, drabinkami i mostami z Czerwonej Ławki na Lodową Przełęcz przez Mały Lodowy.
Sturcel przyznaje - Znamy plany budowy schronisk, ale na razie nikt oficjalnie nie pytał nas o opinię w tej sprawie. Jeżeli otrzymamy odpowiednie wnioski, to rozpatrzymy je.
Zgodę na inwestycje budowlane w słowackim parku musi wydać jego dyrekcja. Polscy i słowaccy przyrodnicy zaznaczają, że plany rozbudowy infrastruktury turystycznej w Tatrach niepokoją ich. Mikulas Argalacs, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Obywatelskiego "Tatrzańskie Ścieżki" podkreśla - Uważamy, że w Tatrach Wysokich nie jest już potrzebna żadna nowa wysokogórska chata.
Zaniepokojeni inwestycjami w Tatrach Wysokich są również pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy przygotowali swoją koncepcję, która jest odpowiedzią na słowackie projekty. Paweł Skawiński, dyrektor TPN wyznał - Jeżeli Słowacy będą forsować ideę budowy schroniska w Dolinie Białej Wody, gdzie kiedyś był tylko schron, to my zaproponujemy wtedy kładkę na Białej Wodzie, niedaleko schroniska w Roztoce. Dodał - Uważamy bowiem, że szkoda tej doliny. Gdy powstanie tam schronisko, straci swój charakter. To już nie będzie ciche i spokojne miejsce. Lepiej dzięki przerzuceniu kładki ożywić schronisko w Roztoce.
Kładką na rzece Biała Woda turyści przechodzili z Polski na Słowację przez blisko siedemdziesiąt lat. Została zamknięta po II wojnie światowej. Kładka pozwalała turystom skrócić drogę do szlaku w Dolinie Białej Wody, skąd prowadzą trasy na Gerlach, Polski Grzebień i Rohatkę. Z Białej Wody można też dojść do Doliny Kaczej i na Żelazne Wrota.
Dyrekcja TPN nie jest też zadowolona z projektu rekonstrukcji schroniska w Kieżmarskiej Dolinie. Skawiński zaznacza - Przyroda pięknie się tam odbudowała. Teraz jest to dziewiczy teren. Wybudowanie obecnie tam schroniska zaszkodziłoby Tatrom. Dodaje - Ale jest to już jest problem Słowaków.
TANAP postanowiło, że od przyszłego roku będą obowiązywać opłaty za wstęp na teren parku. Bilety mają kosztować 40 koron, czyli prawie tyle samo co w Polsce.
W Tatrach Słowackich wszystkie szlaki powyżej schronisk zamykane są dla turystów w okresie od 1 listopada do 15 czerwca. Jak na razie TANAP nie zamierza znosić zakazu wstępu w góry poza sezonem letnim.
Białoruś będzie walczyć o zagranicznych turystów agroturystką
Zobacz całość »Białoruś postanowiła pobudzić ruch turystyczny i przyciągnąć więcej zagranicznych turystów. W tym celu w 2008 roku zamierza postawić na agroturystykę.
Władze białoruskie uważają, że właśnie czysta woda, lasy, regionalna kuchnia, ruska "bania", stadnina koni, czy możliwość organizowania polowań, spokój to walory, które zaspokoją wymagania najbardziej wybrednych turystów.
Białorusini dostaną na budowę gospodarstw agroturystycznych pomoc finansową z rządu, ale liczą również na wsparcie sąsiadów z Unii Europejskiej.
Aktualnie z usług agroturystycznych oferowanych na Białorusi korzystają w 80% rodzimi turyści. Zdaniem urzędników z resortu turystyki trzeba to jak najszybciej zmienić.
Trzeba najpierw pokazać walory turystyczne sąsiadom z Rosji i Ukrainy, później z Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, a w następnej kolejności turystom z całej Europy.
Władze w Mińsku już jednostronnie złagodziły procedury wizowe. Rozpoczęto tam inwestycje drogowe. Puby i restauracje nie różnią się standardem usług od tych z krajów UE.
Visit London i Wizz Air rozpoczeły promocje Londynu w Polsce
Zobacz całość »Visit London i Wizz Air rozpoczęły kampanię marketingową mającą na celu zachęcenie Polaków do wizyty w Londynie. Próbują skusić potencjalnych klientów widokiem "klejnotów" Tutenchamona, wzięciem udziału w obchodach dnia Św. Patryka, albo kibicowaniem drużynom Cambridge i Oxford w regatach wioślarskich, która jest jedną z najciekawszych corocznych londyńskich imprez sportowych.
Kampania ma potrwać do końca tego miesiąca, a jej zasięg przewidziany jest na prasę drukowaną, portale internetowe, a także nośniki zewnętrzne. Wzrost liczby odwiedzających Londyn Polaków (o 18 proc. w roku 2008) stał się powodem zainicjowania tejże kampanii.
W roku 2006 ponad milion Polaków postanowiło odwiedzić Londyn, co daje nam obecnie 9 miejsce pośród wszystkich nacji tam podróżujących. Do roku 2012 Polska ma szansę awansowana miejsce 5.
Jak mówi Natasa Kázmér, Dyrektor ds. Komunicji i Public Affairs w Wizz Air, dzięki rozpoczęciu wspólnego projektu z Visit London, Londyn zostanie przedstawiony Polakom pod zupełnie innym kątem, nie tym związanym z podjęciem tam pracy. Wyraża także nadzieje, że liczba odwiedzających to miasto będzie dynamicznie rosła.
Coraz liczniejsza grupa Polaków podróżujących do Londynu powoduje, że jest staje się ona ważną docelowo. Ten właśnie fakt jest powodem, że to właśnie do nich skierowana jest pierwsza kampania reklamowa w Polsce. Jak powiedziała Martine Ainsworth-Wells, Dyrektor Marketingu w Visit Londyn, zmieniające się globalne tredny w turystyce powodują, że rynek polski jest wyjątkowo istotny dla londyńskiej gospodarki turystycznej.
Samoloty Wizz Air startują z Katowic, Wrocławia, Poznania, Warszawy oraz Gdańska do trzech londyńskich lotnisk: Stansted, Luton, Gatwick. Visit London i Wizz Air jeszcze w tym roku planują rozpoczęcie kolejnej kampanii reklamowej.
Polacy długi weekend spędzają w Polsce?
Zobacz całość »Jak wynika z danych serwisu noclegowego eholiday.pl polscy internauci już planują wypoczynek na długi weekend w maju oraz na wakacje.
Z tychże informacji dowiadujemy się także, że nadal największym powodzeniem cieszy się nasze polskie morze. Od 18 stycznia do 18 lutego br. eholiday.pl prowadziło badania preferencji swoich użytkowników. Odpowiedziało ponad 1,2 mln internatów. Szczególnie zaskakujące są dane na temat zainteresowania konkretnymi regionami naszego kraju. Blisko 20 proc. badanych chciało znaleźć się nad morzem, ponad 16 proc. w górach, a 6 proc. nad jeziorami.
Jak mówi Mariusz Wojciechowski z eholiday.pl, z trójki wymienionych miejsc, tylko teren górski nadawałby się na wypoczynek zimowy, a wcale nie cieszył się największym powodzeniem, wynika z tego, że prawdopodobnie internauci myślą już o długim majowym weekendzie i wakacjach. Coraz częściej Polacy wybierają te najlepsze noclegi w dobrych miejscach.
Zdaniem Mariusza Wojciechowskiego tak wczesne poszukiwanie informacji na temat rezerwacji upragnionego wypoczynku ma swoje wytłumaczenie. Wiemy już, że szukanie miejsca na urlop w ostatniej chwili jest raczej zakończone niepowodzeniem, w związku z tym już wcześniej chcemy rezerwować noclegi. Włodzimierz M. z pensjonatu Akwamaryn w Niechorzu mówi, że większość miejsc na długi weekend jest zajęta już na długo przed jego realnym rozpoczęciem, to już tradycja. Długi weekend majowy jest zapowiedzią zbliżających się wakacji, większość większość nas chce go spędzić w Polsce, 20 proc. decyduje się na wyjazd za granicę.
Gfk Polonia i Mentor przeprowadziły w ubiegłym roku badania, z których jasno wynika, że ok. 6 mln Polaków odpoczywa podczas długiego weekendu w Polsce, reszta wyjeżdża. Nic więc dziwnego, że polskie ośrodki wczasowe mają z dużym wyprzedzeniem zarezerwowane miejsca w okresie długiego weekendu.
Informacje udostępnione na holiday.pl mówią nam też o preferencjach Polaków jeśli chodzi o wybór noclegu. Coraz większą popularnością cieszą się hotele, ich ofert poszukiwało 29 proc. internautów. Drugie miejsce zajęły kwatery prywatne (9,54 proc.), trzecie pensjonaty (9,12 proc.).
Czy to już koniec lotów z Wrocławia do Brukseli?
Zobacz całość »Lotnisko we Wrocławiu już od kwietnia nie będzie mogło oferować podróżnym połączenia z Brukselą. Polski LOT zdecydował o jego zawieszeniu, ze względu na jego nierentowność.
Samoloty Embraer 170 należące do polskich linii lotniczych LOT latają z Wrocławia do Brukseli i z powrotem każdego dnia tygodnia. Ale to ma się zmienić już do końca marca. Władze LOT nie uwzględniły bowiem tego połączenia w rozkładzie lotów, który ma zacząć obowiązywać od początku kwietnia, co jednocześnie oznacza jego zawieszenie.
Jak można było usłyszeć w LOT, połączenie nie przynosiło zysków i nic nie wskazywało na to, że sytuacja ulegnie jakimś zmianom.
Wiceprezes wrocławskiego portu Jarosław Sztucki, nie kryje swojego rozczarowania. Nie było zbyt wiele czasu na promocję owego połączenia, które zostało wprowadzone do rozkładu lotów dopiero w listopadzie ubiegłego roku, w dodatku na okres zimowy. Na początku obłożenie było nawet przyzwoite, wynosiło 50 proc. Dla porównania, w tym samym czasie połączenie z Monachium było wyższe jedynie o 15 proc., a z Frankfurtem 10 proc.
Wiceprezes Sztucki wierzy, że nic nie jest jeszcze przesądzone i połączenie wróci do oferty.
M.in. Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia, przewodniczący Rady Nadzorczej portu we Wrocławiu im. Mikołaja Kopernika, rozmawiał z władzami LOT o przywróceniu połączenia.
Z tego renomowanego połączenia z Brukselą (które w gruncie rzeczy wcale nie było tanie), korzystali głównie biznesmeni.
W zamian Ryanair od 25 września będzie latał do Edynburga. Do Szkocji będziemy mogli dotrzeć w każdy czwartek i niedzielę, a do 6 marca bilet do Edynburga można dostać już o 40 zł z podatkami i opłatami lotniskowymi.
W Toruniu powstanie hotel francuskiej sieci B&B Hotels
Zobacz całość »Jak przedstawiła Jolanta Halagarda, architekt krakowskiego Arbapolu, sieć B&B ma już wizję hotelu, jaki ma stanąć przy Wałach gen. Sikorskiego. O tych planach Gazeta Wyborcza donosiła już na początku roku. Pierwszy hotel francuskiej sieci miałby stanąć między ulicami Szumana Dąbrowskiego a Wałami gen. Sikorskiego, tam, gdzie niegdyś znajdował się szpital wojskowy. Trwają negocjacje w sprawie umowy z właścicielem terenu, Adamem Brzuszkiewiczem - ciechocińskim przedsiębiorcą. Umowa ma zostać podpisana w najbliższym czasie.
B&B Hotels wystąpiło o wydanie warunków zabudowy do magistratu, co jest niezbędne za względu na istnienie obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. We wtorek odbyło się spotkanie dotyczące inwestycji, które miało miejsce w magistrackim wydziale architektury i budownictwa. Architekt z krakowskiej Pracowni Projektowej Arbapol, autorka projektu hotelu, Jolanta Halagarda ma w zanadrzu trzy warianty bryły obiektu. Architekt miasta - Adam Popielewski wybrał jeden z nich, jego zdaniem najciekawszy. Teraz z tą propozycją musi zapoznać się prezydent, a także miejski konserwator zabytków. Decyzja musi być przemyślana, obiekt ma stanąć w bardzo widocznym miejscu w pobliżu Starówki.
Jak podkreśla Halagarda - obiekt nie będzie repliką starszych budynków, nie nawiązuje także do otaczającej go zabudowy. Nie będzie można w nim odnaleźć klinkieru imitującego cegłę, na przekór modzie panującej na ten proceder w Toruniu. Jak twierdzi sama autorka, w tym mieście za dużo jest cegły, na którą można trafić nawet w nowoczesnej architekturze. Podkreśla, że jej projekt jest wyrazem pomysłu odważnego i na czasie. Zostały wykorzystane dość nietypowe materiały, na elewacji będziemy mogli dostrzec włoskie blachy, które będą odbijać światło. Jak mówi Halagarda, dzięki temu zabiegowi fasada będzie bardziej żywa, nawet okna nie będą osadzone regularnie, budynek powinien wzbudzać ciekawość. Autorka projektu chce nas przekonać, że Toruń nie jest jedynie miastem historycznym, ale też chce się rozwijać i pokazać się jako ośrodek współczesny.
Dwugwiazdkowy hotel będzie składał się z pięciu kondygnacji, na których znajdzie się ok.100 pokoi. Parter będzie mieścił m.in. pomieszczenia dla personelu i salę śniadaniową. Parking hotelu będzie mógł pomieścić 46 samochodów. Popielewski sugeruje, że część z miejsc parkingowych mogłaby się znaleźć w piwnicach. Hotel stanie dokładnie na rogu ul Szumana i Wałów gen. Sikorskiego, przyjmie zatem kształt litery "L". Jak mówi Popielewski, jeden z rogów będzie całkowicie przeszklony, a kolorystyka całego budynku będzie w żywych kolorach . Tylko czy taka kolorowa architektura jest właściwa na styku ze Starówką?
Postanie hotelu jest oczywiście zależne od gotowości wykonawców do realizacji wyzwania.
Lublin: Kontrola wykaże, czy koncesje dla przewoźników były wydawane zgodnie z prawem
Zobacz całość »W Departamencie Transportu i Drogownictwa Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie odbywa się kontrola. Piotr Grabarczyk, dyrektor Departamentu Audytu i Kontroli UM zaznacza - Była bardzo potrzebna. Ośmielam się powiedzieć, że ten departament nie miał do tej pory za sobą tak szerokiej kontroli.
Sprawdzane są dokumenty z dwóch ostatnich lat. Dyrektor zaznacza, że kontrola potrwa jeszcze tydzień. Następnie zostanie wszystko spisane, przedstawione prawnikom, a dokument zostanie przekazany do zarządu województwa.
W grudniu ubiegłego roku do Leszka Burakowskiego, dyrektora generalnego UM trafiło pismo od Mariusza J., byłego pracownika departamentu transportu i drogownictwa. Mężczyzna wyznał, że otrzymał ofertę łapówki za pozytywne zaopiniowanie wniosku jednego z przewoźników. Propozycję miał złożyć właściciel firmy wraz z innym pracownikiem departamentu. Mariusz J. wcześniej został zwolniony dyscyplinarnie. Urząd rozpoczął kontrolę. Pracownicy urzędu, którzy ją przeprowadzają, przekazali "Gazecie Wyborczej" nieoficjalne wnioski. Przyznają, że łapówek raczej nie udowodnią. Jeden z kontrolerów wyznał - Sprawdzamy głównie dokumenty finansowe. Złapanie kogoś na tym, że wziął łapówkę, jest raczej niemożliwe. Dodał - Ale i tak jest bardzo dużo wątpliwości. Jedno z zastrzeżeń dotyczy sposobu kontrolowania kursowania prywatnych przewoźników. Urzędnicy zamiast ustawić się w jednym miejscu i sprawdzać, czy samochody przyjeżdżają punktualnie według rozkładu, podróżowali przez cały dzień za busem. W sumie przejechali za samochodem 300 kilometrów, co znacznie zwiększyło koszty.
Kolejna podejrzana sprawa to sposób wydawania koncesji na obsługiwanie tras. Urzędnik przyznał - Zdarzały się przypadki, że jeden przewoźnik przedstawiał długą listę tras, które chciał obsługiwać. Jeździło na nich już wiele firm, a przewoźnik w krótkim czasie dostał zezwolenie. Z kolei inny, który chciał uruchomić linię na trasie gdzie nie ma żadnych regularnych kursów, czekał miesiącami i ostatecznie mu odmówiono. Zastanowiło go, dlaczego nigdy nie przeprowadzono rzetelnych badań, jakie rzeczywiście jest zapotrzebowanie na poszczególnych trasach. Urzędnik zaznaczył - Trzeba pamiętać, że tu w grę idą wielkie pieniądze. Jest ogromna konkurencja.
Na Lubelszczyźnie działa około 300 prywatnych firm przewozowych. Urzędnicy marszałka zaznaczają, że pomiędzy firmami dochodzi do przebijania opon, a nawet do podpaleń. W grudniu ubiegłego roku w Dorohusku spłonęły dwa busy oraz dwa autobusy jednej z firm. Policja uznała, że było to podpalenie.
Badana jest również sprawa nierozpatrzenia wniosku lubelskiego MPK na kursy do Świdnika. Urząd Marszałkowski odrzucił starania spółki z powodu braków w złożonych dokumentach. Przewoźnik odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uznało, że decyzja urzędników była niesłuszna. Zastanawiające jest, czy komuś zależało, aby MPK nie wyjechało na trasę do Świdnika? Byłaby to duża konkurencja dla busiarzy. Natomiast decyzja SKO udowadnia, że wniosek powinien zostać rozpatrzony.
Kraków - jedyny prawie gotowy do Euro 2012?
Zobacz całość »Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa przyznał, że jest bardzo zadowolony po zakończeniu wizyty delegacji UEFA, która oceniała przygotowanie miasta do organizacji meczów piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 roku.
Majchrowski poinformował - Stwierdzenie przedstawicieli delegacji było takie, że Kraków jest ostatnim z miast, które wizytują i pierwszym, które daje rzetelne gwarancje tego, że tutaj wszystko będzie tak jak być powinno. Uważam, że jest to maksimum, co mogli powiedzieć nieoficjalnie.
Zaznaczył też, że delegacja, która odwiedziła Kraków nie wydawała oficjalnej opinii. Delegacja UEFA sprawdzała stan dróg, hoteli, zabezpieczenie medyczne, komunikację publiczną oraz lotniska. Podczas wizyty przedstawiciele federacji jeździli tramwajem, odwiedzili Centrum Sterowania Ruchem, a także wizytowali lotnisko w podkrakowskich Balicach.
Wiesław Starowicz, wiceprezydent Krakowa zaznaczył, że delegacja była pod wrażeniem sieci tramwajowej w Krakowie, dobrym stanem torowisk oraz taboru. Jeździli jednym z kilkudziesięciu "bombardierów", które MPK ma na składzie i które już nie są niczym nadzwyczajnym na krakowskich torowiskach. Zobaczyli także tunel tramwajowy pod Dworcem Głównym, który prowadzi od Politechniki do węzła mogilskiego i jest już na ukończeniu.
Barbara Janik, dyrektor krakowskiego Biura ds. EURO 2012 wyznała, że przybyli byli również bardzo zadowoleni z planów zabezpieczenia medycznego mistrzostw w Krakowie. - To co zostało zaprezentowane przez krakowskiego Pogotowie Ratunkowe, sposób zabezpieczenia medycznego w kontekście EURO 2012 zostało ocenione jednoznacznie - że jest to nowocześnie przygotowany system. Gdyby mistrzostwa miały się odbyć już, dzisiaj, to można by powiedzieć, że ten system został zaprojektowany w sposób prawidłowy. Dotyczy to zarówno funkcjonowania samego obiektu pogotowia, jak i sposobów wyprowadzania ze stadionu kibiców podczas potencjalnych zagrożeń.
Goście z UEFA odwiedzili również stadion Wisły Kraków. Nie oceniali stanu prac przy jego przebudowie, ale według prezydenta Krakowa pozytywnie wypowiadali się o jego wielkości. Majchrowski wyznał -Przedstawiciele UEFA zwracali uwagę na rozsądek w budowaniu naszego stadionu uważając, że budowa stadionów 40 i 50-tysięcznych w niektórych miasta, które nie mają zaplecza piłkarskiego, jest skazaniem tych stadionów na los obiektów w Portugalii - czyli stanie i niszczenie.
Majchrowski zaznaczył, że delegacja podkreśliła profesjonalizm osób, które zajmują się w Krakowie przygotowania do Euro 2012. Jednak przedstawiciele UEFA wytknęli Krakowowi niedostateczną ilość hoteli pięciogwiazdkowych, ale zwrócili też uwagę na najlepszą sieć hotelową.
Według bieżących informacji Kraków ma szansę organizować mecze Euro 2012, jeżeli UEFA postanowi, że mistrzostwa w Polsce i na Ukrainie będą się odbywać s w sześciu, a nie w czterech miastach. W takim przypadku do Gdańska, Poznania, Warszawy i Wrocławia dołączyłyby Chorzów i Kraków.
Rzeszów: Podziemna trasa turystyczna nie ma przewodników mówiących po angielsku
Zobacz całość »W rzeszowskiej podziemnej trasie turystycznej nie ma przewodników, którzy oprowadzają w języku angielskim.
Pan Daniel poinformował Gazetę Wyborczą, że sam musiał tłumaczyć szwedzkim turystom to, co mówił przewodnik, gdyż w podziemiach nikt nie mówi po angielsku. Postanowił on pokazać rzeszowską atrakcję znajomym, którzy przyjechali z innego miasta. Wyznał - Pani przy wejściu uprzedziła nas, że następna grupa będzie anglojęzyczna, ale nam to nie przeszkadzało, bo wszyscy dobrze znamy ten język. On oraz jego znajomi postanowili nie czekać godziny na polską grupę, ale szybko tego pożałowali. Przewodnik mówił po polsku, a tłumaczyć miała osoba z grupy obcokrajowców. Jednak ona nie radziła sobie z tym, gdyż przewodnik, recytując swój tekst, nie robił żadnych przerw, aby móc przetłumaczyć fragmenty. Wówczas pan Daniel zaczął tłumaczyć Szwedom słowa przewodnika i zamiast zwiedzać koncentrował się na dobieraniu odpowiednich angielskich słów.
Zdaniem polskiego turysty, największa i jedyna rzeszowska atrakcja turystyczna nie może nie mieć angielskojęzycznego przewodnika. Nie może mięć również tabliczek z napisami tylko po polsku.
Krzysztof Biskupski, dyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych, który administruje podziemną trasą turystyczną przyznaje - Staramy się, żeby było coraz lepiej. Obecnie po podziemiach oprowadza dwóch przewodników: jeden to pracownik wydziału promocji, kultury i sportu urzędu miasta, a drugi to emerytowany nauczyciel historii. Jak zachodzi potrzeba zatrudniani są studenci Uniwersytetu Rzeszowskiego. Dyrektor MZBM przyznaje, że żaden z przewodników nie mówi po angielsku. Biskupski zaznacza - To rzeczywiście kłopot, w środę sam będę zmagał się z tym problemem, bo mam oprowadzać gości z Francji. Trudno tłumaczyć tekst, w którym dużo jest sformułowań historycznych, jak np. przetłumaczyć słowo "dyby"? Najlepiej będzie pokazać. Obiecuje, że w najbliższym czasie problem ten zostanie rozwiązany. Poinformował - Przygotowujemy nagranie tekstu w języku angielskim, którego dokona profesjonalista. Podczas wizyt obcokrajowców będzie je można puszczać z magnetofonu. Jednak jeszcze nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Wydział promocji, kultury i sportu, aby uatrakcyjnić zwiedzanie podziemi zamierza ubrać przewodników w historyczne stroje. Rozważane są staropolskie żupany, jednak Mariusz Sidor, dyrektor tego wydziału, nie chciał jak na razie mówić o tym pomyśle. Przyznaje też, że nie ma problemu z zamontowaniem w podziemiach angielskojęzycznych tablic informacyjnych. Zaznacza - Na razie wykonawca tych, które już wiszą, musi je poprawić, bo odpadają literki. Wtedy pomyślimy też o wersji anglojęzycznej. Zdradził również, że w jego wydziale powstaje wiele pomysłów na podziemną trasę, a najlepsze z nich mają być zrealizowane w ciągu dwóch i pół miesiąca. Jako ostateczny termin ustalono 14 czerwca, gdyż wówczas w Rzeszowie uroczyście ma zostać otwarty sezon turystyczny.
Rozstrzygnięte zostały już przetargi na prowadzenie w budynku wejścia do podziemi punktu informacji turystycznej oraz kawiarni. Punkt znalazł się pod opieką spółki Kana, natomiast kawiarnią będzie zajmować się firma Er-Ka. Dyrektor MZBM podkreśla - Mają ruszyć jak najszybciej.
Łódź: już wkrótce V edycja Łódzkiego Festiwalu Dobrego Smaku
Zobacz całość »V edycja Łódzkiego Festiwalu Dobrego Smaku odbędzie się w tym roku w Galerii Łódzkiej, centrum handlowym położonym w samym sercu miasta, w sąsiedztwie najsłynniejszej ulicy Łodzi - Piotrkowskiej. Impreza odbędzie się 5 kwietnia.
Łódzki Festiwal Dobrego Smaku to okazja do popularyzowania dobrych tradycji kulinarnych, przybliżania smaków oraz zwyczajów z wielu regionów. Konkurs polega miedzy innymi na przygotowaniu dania głównego i zachwycenia jego smakiem dostojnego Jury, w którego skład wchodzili dotychczas m. in.: Kurt Scheiller, Maciej Kuroń, Pascal Brodnicki a także Carlos Gonzalez Tejera. W 5 edycji festiwalu w jury zasiądą: Robert Sowa, Carlos Gonzalez Tejera oraz Kai Schoenhals. Restauracje, które biorą udział w konkursie promowane są na łamach prasy oraz innych mediów przed Festiwalem i w trakcie jego trwania.
Festiwal, mimo że w nazwie jest "Łódzki", to w tym roku ma zasięg ogólnopolski i jest jedynym takim konkursem w Polsce. Organizatorzy wciąż poszerzają zasięg kulinarnych poszukiwań, w tym roku pierwszy raz do udziału w konkursie zapraszają restauratorów z całej Polski. "Mamy nadzieję, że dzięki temu potrawy będą jeszcze smaczniejsze, a publiczność jeszcze liczniejsza" - mówi Barbara Sokołowska-Urbańczyk, prezes Agencji SBS PR. Planowane jest także zaangażowanie w projekt ambasad: brytyjskiej, niemieckiej i holenderskiej - by przygotowały propozycję swoich regionalnych przysmaków. Interesującym pomysłem jest również konkurs na najładniej nakryty stół. Restauracje, oprócz przygotowanych potraw, starają się też o piękną oprawę. Jedna z restauracji w poprzedniej edycji postarała się nawet o teatralne podanie swojego dania.
Uczestnikami konkursu mogą być restauratorzy. Warunkiem udziału w konkursie jest wypełnienie kuponu zamieszczonego na stronie www.festiwaldobregosmaku.pl a następnie przesłanie go wraz z przepisem na nową potrawę (danie główne), zdjęciem potrawy (w formacie JPG) i czytelnie podpisanym regulaminem na adres Agencja SBS Public Relations.
Rada Naczelna PIT przyjęła nowych członków
Zobacz całość »28 lutego 2008 do grona członków Polskiej Izby Turystyki dołączyło kilkanaście nowych firm. Rada Naczelna PIT przyjęła następujące firmy:
- Camping "Leśny" Elżbieta Stanuch z Łeby;
- Agencja Turystyczna "Czardasz - Tour" Andrzej Bieńkowski z Gdyni;
- BUKSA TRAVEL SPÓŁKA Z o.o. z Andrychowa;
- RS Group Rafał Szkaradzki z Bańskiej Niżnej;
- JARIS Sławomir Krasuski z Bydgoszczy;
- "EURO TIM" Edward Niedbalski z Bydgoszczy;
- Przedsiębiorstwo Hotelowe "MAJEWICZ" Sp. z o.o. - Hotel "Pod Orłem" z Bydgoszczy;
- "Hotel City" Sp. z o.o. z Bydgoszczy;
- Biuro Turystyczno - Pielgrzymkowe "FRATER" Adam Zieliński z Bydgoszczy;
- Akademia Przygody Adam Mularczyk z Białegostoku;
- TREVELEK.PL z Częstochowy;
- Silesia - Travel z Bytomia;
- Kolporter Expo, Centrum Targowo - Wystawiennicze Expo Silesia z Sosnowca;
- Sunterm z Tychów;
- OK Services z Bielsko - Białej;
- "YONET" Krzysztof Krzak z Ostrowa Wielkopolskiego;
- Firma Przewozowa i Usług Turystycznych "TURSPED" Mirosław Łach z Bartoszyc;
- Profines - Ośrodek Wypoczynkowy Pod Lipami Paweł Byliński z Lidzbarka;
- Global Wings Sp. z o.o. z Warszawy;
- MAG - MAR mgr Marek Kamieński z Józefowa;
- Pelta Travel z Warszawy;
- Serwis Konsularny S.C. Fidziukiewicz i Pawlak z Warszawy;
- Wyjazdy 24 Agencja Turystyczna Robert Szmigiel z Ożarowa Mazowieckiego;
- Fundacja Akademia Transportu z Bydgoszczy;
- Belvilla Vakantiewoningen B.V. Heerhugowaard;
- Blue T Group, LLC z Parker.
TOPR-owcy szukają turysty
Zobacz całość »W Tatrach trwa akcja poszukiwawcza turysty, który nie wrócił z gór w umówionym terminie.
Ostatni sygnał z jego telefonu komórkowego ratownicy TOPR odebrali z rejonu Kasprowego Wierchu. Tam więc ruszył śmigłowiec ratunkowy, z którego pokładu TOPR-owcy będę przeczesywać teren.
Wkrótce w Polsce całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych?
Zobacz całość »Już niebawem zakaz palenia w miejscach publicznych zostanie wprowadzony także w Polsce. W tym tygodniu posłowie bowiem mają pracować nad ustawą o zakazie palenia.
Papierosa nie będzie można zapalić m.in. w kawiarniach, restauracjach i na przystankach autobusowych - zapowiada szef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha. Ustawa szybko wejdzie w życie, bo w tej kwestii nie ma w sejmie podziałów politycznych - dodał.
Zdania Polaków są jednak podzielone. Jedni uważają , że zakaz powinno się stanowczo wprowadzić, inni, że powinno się tylko wydzielić miejsca dla palaczy.
Nowe przepisy o zakazie palenia zostaną wprowadzone przede wszystkim w obawie o kondycję niepalących. Badania medyczne donoszą, że bierne palenie również jest niebezpieczne - zaznacza Piecha.
::: 2008-03-05 :::
Szwedzi chcą wejść na rzeszowskie lotnisko
Zobacz całość »Pod koniec lutego do Rzeszowa przyjechali przedstawiciele szwedzkiego holdingu Sverigeflyg, który jest właścicielem tanich linii lotniczych Blekingeflyg. Szwedzi chcą stworzyć spółkę pod swoją marką, która będzie organizowała loty z Jasionki do krajów europejskich.
Szwedzka firma planuje postawić na podrzeszowskim lotnisku samolot Saab 340, przeznaczony dla 34 pasażerów lub Saab 2000 dla 50 osób.
Wiesław Mardosz, dyrektor Portu Lotniczego w Jasionce poinformował - Układ jest taki, że połowę udziałów w spółce mieliby Szwedzi, a drugą połowę lokalni przedsiębiorcy. Spółka decydowałaby, jakie zamierza uruchomić połączenia. Wystąpimy do firm z Doliny Lotniczej z pytaniem, czy weszłyby w ten biznes.
Szwedzka firma zapowiedziała, że chętnie skorzysta z usług absolwentów Politechniki Rzeszowskiej. Przyszli piloci mieliby zostać przeszkoleni przez przewoźnika. Szwedzi chcą zapewnić także szkolenia dla personelu samolotu. Dodatkowo przewoźnik zamierza zorganizować też system sprzedaży biletów.
Mardosz zaznacza - Samolot u nas by "nocował". Mamy jeszcze możliwości, by dziennie wykonywał nawet cztery rejsy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w grudniu mogłyby się odbyć pierwsze loty.
Zaznaczył też, że rozmowy ze Szwedami są dopiero w fazie początkowej. Przedstawiciele holdingu po wizycie na lotnisku pojechali też do ratusza na spotkanie z Tadeuszem Ferencem, prezydentem miasta. Ferenc poinformował - Obiecaliśmy im pomoc. Podaliśmy im firmy z Rzeszowa, z którymi można rozmawiać: WSK, Zelmer, Asseco. Będziemy też sami indywidualnie rozmawiać z przedsiębiorcami i przekonywać ich do wejścia w spółkę. Dodał - Na spotkaniu padły nazwy miast, do których można byłoby latać: Rzym, Wiedeń, Madryt, kraje skandynawskie.
Dyrektor lotniska w Jasionce uważa, że aby pomysł wypalił do spółki musiałoby wejść co najmniej dziesięciu przedsiębiorców. Zaznacza - Muszą być przygotowani, że zyski mogą się pojawić dopiero po trzech latach inwestowania. Usługi przewozowe to nie sprzedaż zapiekanek.
Andrzej Rybka, dyrektor Doliny Lotniczej jest bardzo zadowolony z propozycji szwedzkiej firmy. Podkreśla - Już jakiś czas temu w głowach przedsiębiorców zrodził się pomysł uruchomienia połączenia Rzeszów - Lwów. Teraz mógłby ten pomysł nabrać kolorów. Można też pomyśleć o połączeniach do Budapesztu, słowackiego Popradu, Koszyc, a na wakacjach o połączeniach krajowych z Rzeszowa do Szczecina czy Gdańska.
Jednak ma wątpliwości, czy kuszenie pomysłem firm z Doliny Lotniczej jest dobrym pomysłem. Rybka tłumaczy - One głównie zajmują się produkcją części do samolotów. Lepiej rozmawiać z biurami podróży, organizacjami turystycznymi, które najlepiej wiedzą, gdzie warto latać. I jeżeli wyczują w tym interes, to zaangażują się finansowo. Potwierdza to również Marek Bujny, wiceprezes rzeszowskiego Ultratechu, producent części do samolotów i członek Doliny Lotniczej. - Nie wiem, czy firmy z Doliny będą chciały się pokazać w innej "działce". Ale gdybyśmy mieli wolne środki, to na pewno weszlibyśmy w ten biznes. Zainteresowanie Szwedów pokazuje, że Rzeszów jest bardzo atrakcyjny. To sygnał, że jesteśmy dobrze postrzegani.
Białystok: nowe hotele staną w centrum miasta
Zobacz całość »Prawie puste przestrzenie, sąsiadujące z Rynkiem Siennym w Białymstoku, zostaną w najbliższych latach zagospodarowane. Miasto chce, żeby stanęły tam dwa hotele. Sam rynek przetrwa i będzie służył jako miejsce jarmarków.
Pierwszy hotel może być wybudowany przy ul. Mazowieckiej, w miejscu, w którym poprzednie władze planowały nową siedzibę magistratu. Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski powtórzył wczoraj swoją opinię jeszcze z kampanii wyborczej, że magistrat zostanie tam, gdzie jest, ponieważ miasta nie stać na tak kosztowną inwestycję. Przyznał, że zarówno pracownicy, jak i klienci mają złe warunki, ale polepszy je - przynajmniej częściowo - remont budynku przy ul. Branickiego 3/5, który zacznie się wkrótce, a zakończy w czerwcu przyszłego roku.
Z kolei dla okolic Siennego Rynku zmieniony zostanie plan zagospodarowania, w którym dopuszczone zostaną funkcje hotelowe. Prezydent przyznał, że prowadził już rozmowy z jedną z sieci hotelarskich, która jest zainteresowana Białymstokiem, nie chce jednak budować obiektów na obrzeżach miasta, tylko w centrum. Przyszły inwestor musiałby odkupić działkę od magistratu oraz dwie mniejsze od prywatnych osób (na jednej z nich obecnie znajduje się kwiaciarnia). Drugi hotel mógłby stanąć na działce przy ul. Mariańskiego, naprzeciw siedziby NBP. Jest to teren w całości prywatny, ale miasto obejmie go także swoim planem, który ma być uchwalony w ciągu pół roku. Tadeusz Truskolaski nie chciał mówić, jak wysokie mogą być nowe hotele.
Rynek Sienny, od lat martwy, mają przywrócić do życia jarmarki, na których sprzedawane będą potrawy regionalne, sadzonki, rowery, rękodzieła, ozdoby świąteczne - w zależności od potrzeb i pory roku. Handel odbywać się ma w estetycznych kramach, nawiązujących po trosze do tradycyjnego budownictwa drewnianego. Rozstrzygnięty został właśnie konkurs dla studentów architektury Politechniki Białostockiej na projekt takiego kramu. W oczach jury największe uznanie zyskała propozycja Karoliny Gogołek, która zaprojektowała prostokątną konstrukcję z drewnianych żerdzi i wikliny. Dach stoiska będzie płaski; zmieszczą się pod nim półki z towarami, sprzedawca za ladą oraz kupujący. Wyróżnienia otrzymali Bożena Andrzejczuk, Przemysław Borys, Grzegorz Gierłowski oraz Katarzyna Natalia Wójcik. Prezydent obiecał, że któryś z tych projektów będzie realizowany, na rynku stanie 40 takich kramów. Nie wiadomo natomiast, czy pojawią się one jeszcze przed końcem tego sezonu.
Czysty zysk NH Hotels za rok 2007 wzrósł o 24%
Zobacz całość »Grupa hotelowa NH Hotels w 2007 roku podniosła swój czysty zysk aż o 24%. W ubiegłym roku osiągnęła 77.4 mln czystego zysku.
Całość przychodu wyniosła 1.505 mln euro, a wskaźnik EBITDA wzrósł o 50%, osiągając 283 mln. Przychody ze sprzedaży pokoi hotelowych wzrosły o 40%, osiągając kwotę 1.427 mln.
Średni przychód na jeden dostępny pokój sieci NH w roku 2007 wzrósł w Europie o 6%. Jest to konsekwencją podwyższenia średniej ceny o 7%.
We Francji ukazała się nowa edycja przewodnika kulinarnego Michelin
Zobacz całość »Na francuskim rynku wydawniczym pojawiła się nowa edycja słynnego przewodnika kulinarnego Michelin. Tegoroczne wydanie zawiera 26 restauracji opatrzonych trzema gwiazdkami.
W tym przewodniku trzy gwiazdki dla restauracji to prawdziwy sukces. Oznacza to, że ich kucharze cieszą się niemałą sławą i traktowani są jak prawdziwi artyści.
Nowa trzygwiazdkowa restauracja pojawiła się w Marsylii. Do ścisłej światowej elity dołączyła restauracja "Le Petit Nice". Marsylia to portowe miasto, a restauracja serwuje ryby i skorupiaki. Jej właścicielem, a zarazem szefem kuchni jest Gerald Passedat. Właściciel wyraził swoje zachwycenie wyróżnieniem.
Zdarza się, że Michelin ujmie restauracji liczbę gwiazdek. Jest dla restauratora prawdziwy dramat. W tym roku jedną gwiazdkę utraciła jedna z najsławniejszych restauracji paryskich - Le Grand Vefour.
Wenecja karze mandatami niezdyscyplinowanych turystów
Zobacz całość »Gmina wenecka wydała komunikat administracyjny w którym oznajmia, iż Wenecja przyjmuje turystów z otwartymi ramionami, jednak wymaga zachowywania porządku publicznego i karze pieniężnie tych, którzy go naruszają.
Hiszpański dziennik turystyczny preferente.com poinformował, że turyści, którzy siadają na ziemi na Placu Świętego Marka i ci, którzy jedzą i piją w niedozwolonych miejscach otrzymają mandat. Wysokość mandatu będzie od 25 do 100 euro.
Keukenhof - holenderski ogród tulipanów już dostępny dla turystów
Zobacz całość »W pierwszy dzień wiosny otwarto jeden z najpiękniejszych ogrodów świata - Keukenhof. Jest on jedną z najpopularniejszych atrakcji Holandii, położonej pomiędzy Amsterdamem i Hagą koło Lisse. Będzie otwarty dla turystów do 18 maja.
Keukenhof położony jest na 32 ha powierzchni a łączna długość alejek spacerowych wynosi 15 km. W ogrodzie co roku rozkwita wiosną ponad 7 milionów roślin cebulowych - tulipanów, hiacyntów, żonkili, narcyzów. Rośnie tam także 2 500 drzew w 87 gatunkach.
Największą atrakcje stanowią tulipany. Co roku rozkwita tam około 4,5 mln tulipanów w 100 odmianach, dostarczanych przez 93 firmy, które posiadają tzw. królewską gwarancję.
Turyści podziwiają kolorowe kobierce rozścielone pośród majestatycznych drzew w parku i nad wodą oraz w pawilonach. Często jest inspiracją dla własnych ogrodów i ogródków. To także największy w Holandii park rzeźb.
Jest odwiedzany przez tysiące turystów prawie od 60 lat. Do tej pory odwiedziło go ponad 42 mln turystów.
Nazwa Keukenhof oznaczająca "ogród kuchenny" pochodzi z XV wieku, wtedy tereny dzisiejszego ogrodu należały do holenderskiej księżnej Jakoby z Bawarii, która spędzała tutaj sporo czasu, głównie polując, ale również zbierano tu zioła dla zamkowej kuchni i stąd wzięła się właśnie nazwa. Dzisiejszy ogród założył w 1949 roku ówczesny burmistrz Lejdy, z inicjatywy hodowców i eksporterów cebulek, którzy w ten właśnie sposób na żywo chcieli zaprezentować swój towar.
Plany Algierii: 4 mln turystów i 2 mld przychodów do 2015 roku
Zobacz całość »Prezydent Algierii szkicuje program rozwoju turystyki przyjazdowej do kraju. Turystyka jest bowiem dla kraju narodowym priorytetem - oznajmił prezydent Abdelaziz Bouteflika.
Algieria stawia sobie bardzo ambitne cele. Do 2015 roku chce osiągnąć 4 mln turystów 1.5-2 mld dolarów przychodów. Natomiast w 2025 roku Algierię ma odwiedzić nawet 11 mln osób.
Ostateczne wyniki za rok 2007 nie są jeszcze dostępne, ale przy 1.6 mln przyjazdów w 2006, w tym 478 tysiącach z zagranicy, Algieria staje się pełnoprawną destynacją wśród wschodzących rynków afrykańskich.
Plan działania na rzecz rozwoju ruchu turystycznego nosi nazwę "Vision 2025" i przyjmuje jako priorytety: promocję dziedzictwa narodowego, turystyki religijnej, wyjazdów do centrów SPA, turystyki sportowej oraz biznesowej.
Budżet spółki Interferie na rok 2008
Zobacz całość »Spółka hotelarsko - turystyczna Interferie, po dużych inwestycjach inwestycjach unowocześnienie swoich ośrodków oraz bazy zabiegowej nie ma zamiaru zwolnić tempa. Na rok 2008 planuje rozpoczęcie poważnej rozbudowy kompleksu w Świnoujściu, który został nabyty przez firmę pół roku temu. Obiekt ten ma stać się jednym z najnowocześniejszych ośrodków SPA nad polskim Bałtykiem. Prace modernizacyjne mają pochłonąć mniej więcej tyle samo funduszy co w roku minionym.
Budżet, już przyjęty przez radę nadzorczą, zakłada, że w tym roku przychody ze sprzedaży produktów, towarów oraz materiałów będą wyższe niż w roku minionym. Spółka nadal będzie prowadzić działania inwestycyjne, na ten cel zostaną przeznaczone środki w wysokości zbliżonej do tych z 2007 r., pomniejszonych o kwotę wydaną na zakup ośrodka w Świnoujściu. Środki na inwestycje zostaną pozyskane z wypracowanego zysku, sprzedaży majątku i kredytów bankowych. Większość z uzyskanych funduszy zostanie wydana na prace modernizacyjne i rozwojowe, mające na celu podniesienie standardu obiektów, a także ich rentowność. Na inwestycje będą mogły liczyć najatrakcyjniejsze turystycznie miasta w Polsce, ale za najważniejszą część inwestycji uznawana jest rozbudowa i rozszerzenie bazy noclegowej nabytego pół roku temu ośrodka w Świnoujściu, malowniczo położonej Barbarki II. Ośrodek znajduje się strefie uzdrowiskowej, do morza jest jedynie 100 m, a na turystów czeka najszersza bałtycka plaża. Jak założone, prace modernizacyjne mają się zakończyć w pierwszej połowie roku 2010 r.
Jak mówi Tadeusz Kania, wiceprezes Interferii ds. inwestycji, spółka chce, aby Barbarka II była kompleksem rehabilitacyjno-wypoczynkowym na najwyższym poziomie. Ma mieć w swojej ofercie także bazę SPA wraz z zabiegami "wellness". Firma pragnie zapewnić swoim gościom nie tylko komfort pobytu, ale także różnorodność usług.
Prace remontowe, oprócz Barbarki II, objęły także "Chalkozyn" w Kołobrzegu. Tam zmodernizowano kawiarnię, zabudowę patio oraz odświeżono klatki schodowe i wymieniono instalację przeciwpożarową. Kolejne prace będą przeprowadzane w górskim hotelu "Malachit" w Świeradowie Zdroju (dotyczyć będą unowocześnienia basenu i bazy zabiegowej). Ośrodek "Argentyn" w Dąbkach może liczyć na zagospodarowanie terenu wokół jego budynków.
W ramach restrukturyzacji majątkowej, Interferie zatwierdziło w swoim budżecie sprzedaż dwóch obiektów: domu wypoczynkowego "Górnicza Strzecha" w Szklarskiej Porębie i kompleksu wypoczynkowego "Sława" znajdującego się w Lubiatowie nad Jeziorem Sławskim ( w województwie lubuskim). Oba te obiekty są przeznaczone dla turystów sezonowych, dzieci i młodzieży, natomiast spółka pragnie rozwinąć działalność powiązaną z usługami zdrowotnymi, a także na zapewnieni całorocznego wypoczynku. Już teraz firma ogłosiła przetargi, jest też zdecydowana zakończyć już niedługo proces sprzedaży. Cena wywoławcza "Górniczej Strzechy" to 2,3 mln zł brutto, a "Sławy" 1,8 mln zł.
EasyJet kończy loty z Gdańska do Wielkiej Brytanii
Zobacz całość »Z powodu niskiego zapotrzebowania, linie lotnicze EasyJet zawieszają loty z Gdańska do Wielkiej Brytanii. Przewoźnik utrzymuje nadal połączenia z Krakowa i Warszawy.
Połączenia z Gdańska do Edynburga zostaną zakończone - 22 kwietnia, do Londynu Gatwick - 11 maja, do Bristolu i Belfastu - 20 maja.
EasyJet w komunikacie o odwołaniu lotów podał, iż pasażerowie, którzy wykupili już bilety na lato otrzymają wkrótce informacje o zwrocie pieniędzy.
Po rezygnacji EasyJet, z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy na Wyspy zabiorą pasażerów linie: Centralwings (Dublin, Edynburg), Ryanair (Dublin, Londyn-Stansted), WizzAir (Doncaster-Shefield, Glasgow-Prestwick, Liverpool, Londyn-Luton).
Gdańsk w najbliższym czasie wzbogaci się także o nowe trasy. Linie BMI baby zaczną latać do Cardiff i East Midlands. Węgierski przewoźnik Wizz Air rozpocznie loty na trasie Gdańsk - Bournemouth, Coventry, Goteborg, Barcelona, Turk. Lufthansa poleci do Frankfurtu. LOT zacznie podróżować do Krakowa. Linie SAS uruchomią loty do Oslo. Polskie tanie linie Centralwings będą latać do Amsterdamu, Manchesteru, Barcelony - Girony. A irlandzki Ryanair do Birmingham.
Śląsk zdobędzie unijne pieniądze na turystykę
Zobacz całość »Śląsk przeznaczy ponad 15 mld euro na inwestycje w dziedzinie promocji turystyki i kultury oraz na inwencje w służbie zdrowia - podaje "Gazeta Prawna".
Samorząd województwa śląskiego ogłosił bowiem kolejne 3 konkursy o unijne dotacje w ramach śląskiego regionalnego programu operacyjnego.
Wnioski będą przyjmowane do 5 maja. 15 mld euro zostanie przeznaczone na dotacje w sektor turystyczny i na służbę zdrowia.
Pod koniec grudnia Śląsk ogłosił konkursy o dotacje m.in. dla projektów informatyzacji samorządów.
Berlin: strajkuje komunikacja publiczna oraz obsługa niemieckich lotnisk
Zobacz całość »Dziś od rana w Berlinie nie funkcjonuje komunikacja publiczna. Bezterminowy strajk rozpoczęli bowiem kierowcy autobusów, tramwajów, pociągów oraz obsługa niemieckich lotnisk.
Protesty zorganizowały związki zawodowe berlińskiej komunikacji BVG oraz ogólnoniemiecki Ver.di, który w całym kraju zrzesza ok. 1,3 mln pracowników służb publicznych.
Strajkujący domagają się podwyżki wynagrodzeń w wysokości od 8-12%, jednak nie mniejszej niż 200 euro miesięcznie. Pracodawcy proponują jak na razie 5% wzrost płac w ciągu dwóch lat przy jednoczesnym wydłużeniu tygodnia pracy. Jutro odbędą się kolejne negocjacje.
O godzinie 2.00 w nocy stanęły autobusy, tramwaje i kolejka podziemna. Mieszkańcy, którzy usiłowali rano dostać się do pracy czy szkoły, oraz turyści w Berlinie korzystają z naziemnej kolejki S-Bahn, rowerów, taksówek i prywatnych samochodów. Nie wiadomo, kiedy skończy się akcja protestacyjna.
Strajk obsługi bagażowej i ochrony na największym niemieckim lotnisku we Frankfurcie nad Menem spowodował, że do godziny 8.00 odwołano około 80 lotów. Do stanowisk odpraw ustawiały się długie kolejki pasażerów.
Z podobnymi problemami borykały się inne niemieckie lotniska: w Duesseldorfie, Monachium, Norymberdze, Stuttgarcie, Hanowerze i Hamburgu.
Jednak akcja na lotniskach miała charakter ostrzegawczy, tam strajki zaplanowano jedynie na kilka godzin.
Hamburg: airbusa z huraganu uratował pilot-kobieta
Zobacz całość »W miniony weekend, gdy nad Europą szalał orkan Emma w Hamburgu o mały włos nie doszło do katastrofy lotniczej. Nie doszło - bo w samolocie znajdował się zdolny pilot płci żeńskiej.
Silny wiatr rzucał maszyną, która nie zdołała wylądować. Wtedy pilot poderwał maszynę i dopiero za drugim razem bez problemów osiadł na lotnisku.
Airbus A-320 lecący z Monachium do Hamburga miał na pokładzie 131 pasażerów i czterech członków załogi. Dzięki refleksowi 39-letniego pilota udało się uniknąć tragedii - oznajmił rzecznik Lufthansy.
Okazało, że życie załodze i pasażerom uratował nie doświadczony 39-letni kapitan samolotu, ale 24-letnia pilotka. To właśnie drobna blondynka - Maxi J. uratowała airbusa z opresji - napisała gazeta "Bild", a potwierdziło to potwierdziło Federalne Biuro Badania Wypadków Lotniczych.
::: 2008-03-06 :::
Przewoźnicy będą płacić więcej za przejazd autostradami?
Zobacz całość »Ministerstwo Infrastruktury zamierza zmienić prawo. Chce, aby od lipca ciężarówki płaciły nawet 2,50 zł za kilometr przejazdu po autostradzie. Przewoźnicy zaznaczają, że skierują pojazdy na alternatywne drogi.
Od 1 lipca 2008 roku ma rozpocząć funkcjonowanie nowy system opłat za poruszanie się po drogach krajowych. Obecnie obowiązuje system winietowy. Przewoźnicy muszą płacić za korzystanie ze wszystkich dróg krajowych zryczałtowaną opłatę. Projekt nowelizacji ustawy z 21 marca 1985 roku o drogach publicznych przygotowywany przez Ministerstwo Infrastruktury przewiduje wprowadzenie określonej stawki za przejazd jednego kilometra daną trasą.
Jednak przedsiębiorcy, którzy zajmują się transportem drogowym są przeciwni wprowadzeniu nowych rozwiązań. Zaznaczają, że skierują swoje ciężkie pojazdy na alternatywne trasy, na których ma nie będzie opłat. Resort chce, aby maksymalna stawka za przejazd jednego kilometra po autostradzie wynosiła nawet 2,5 zł. Jednak po spotkaniu z przedsiębiorcami , ministerstwo zapowiedziało, że jeszcze raz przeanalizuje kwestię opłat. Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych wyznał - Podczas spotkania w ministerstwie zaproponowałem, aby pozostał utrzymany system winietowy, dopóki w Polsce są tylko odcinki autostrad, a nie całe sieci takich tras. Ponadto resort musi renegocjować stawki opłat z zarządcami autostrad, aby było to opłacalne dla państwa.
Obecnie obowiązujące opłaty za korzystanie z dróg krajowych trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego, który wypłaca rekompensaty prywatnym akcjonariuszom autostrad za przejazdy ciężarówek po tego typu trasach. Przewoźnicy płacą za korzystanie ze wszystkich dróg, ale 90% opłat przekazywane jest akcjonariuszom autostrad. Natomiast na remonty pozostałych dróg krajowych w Funduszu pozostaje bardzo mało pieniędzy.
Rejek zaznacza, że rząd powinien renegocjować umowy z zarządcami autostrad, ponieważ obecny układ nie jest korzystny dla państwa, które otrzymuje niewielki procent z opłat winietowych.
Według resortu system opłat za przejazdy jest bardziej wydajny i sprawiedliwy, ponieważ płaci się za rzeczywistą liczbę przejechanych kilometrów. Ministerstwo tłumaczy wprowadzenie zmian również potrzebą dostosowania się Polski do wymagań Unii Europejskiej.
Rejek wyznał - Unia wymaga podjęcia decyzji w sprawie opłat do 1 lipca. Nie narzuca nam wprowadzenia nowego sposobu poboru opłat. Dodał - Obecnie nie wyobrażam sobie rezygnacji z winiet i zastąpienia ich systemem myta. Opłata za jeden przejechany kilometr miałaby wynieść 2,5 zł dla najcięższych pojazdów. Doprowadzi to do tego, że samochody ciężarowe zjadą z autostrad na drogi alternatywne. Spowoduje to ich szybsze niszczenie i protesty mieszkańców.
Bolesław Milewski, wiceprezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych podkreśla - Zaproponowane stawki są wyższe niż w Niemczech i we Francji. Koszt przewozu wzrośnie prawie o 100%.
Raport Komisji Europejskiej ujawnił wprowadzanie klientów linii lotniczych w błąd
Zobacz całość »Ponad 200 europejskich stron internetowych, które sprzedają bilety lotnicze, wprowadza klientów w błąd - wynika z raportu Komisji Europejskiej.
Komisja Europejska, z pomocą urzędów lotniczych 15 krajów zwróciła uwagę na fakt, że strony internetowe sprzedające bilety lotnicze, często podają ceny bez dodatkowych opłat, oferują darmowe bilety, za które i tak trzeba płacić, czy też zmuszają do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia.
Raport Komisji nie wskazał żadnych konkretnych linii. Ale w ubiegłym miesiącu hiszpański urząd ochrony konsumentów ogłosił, że znalazł wprowadzające w błąd informacje na siedmiu z 12 stron internetowych sprzedających bilety lotnicze, w tym również na stronie linii Ryanair. Błędów nie ustrzegły się też strony przewoźników Vueling, Iberia oraz Spainair.
Komisarz Kuneva dała liniom lotniczym i właścicielom stron sprzedających bilety cztery miesiące na poprawę błędów. W przeciwnym razie zostaną oni ukarani karami finansowymi, a nieuczciwym stronom internetowym grozi nawet zamknięcie.
Kudowa-Zdrój: Turysto, wybieraj hotel z certyfikatem
Zobacz całość »Władze Kudowy-Zdroju wprowadzają specjalne miejskie certyfikaty dla miejsc noclegowych. Turysta, wybierając hotel albo pensjonat, który dostał takie oznaczenie, będzie miał gwarancję, że to legalnie działająca firma, spełniająca wszystkie wymogi. Władze ręczą za to, że w tych miejscach można się czuć bezpiecznie, bo pokoje gościnne zostały sprawdzone przez sanepid, inspekcję budowlaną oraz straż pożarną.
- To właśnie zaświadczają nasze certyfikaty - potwierdza Czesław Kręcichwost, burmistrz uzdrowiska. - Z jednej strony będzie to ułatwienie dla gości, bo dokumenty będą umieszczane na frontowych ścianach, z drugiej to nasz sposób na zmniejszenie szarej strefy.
Latem w uzdrowisku, tak jak w wielu innych miastach w Polsce, turystów przyjmują również właściciele kilkudziesięciu nielegalnych pensjonatów. Denerwują oni nie tylko samorządowców, ale także szefów legalnie działających hoteli. - My płacimy podatki, a oni nie. Mam nadzieję, że teraz, żeby mieć miejski certyfikat na ścianie, zarejestrują swoją działalność i będą przyjmować gości legalnie - mówi Zbigniew B., kierownik pensjonatu Alga. Certyfikat przytwierdził przed wejściem do pensjonatu. - Metody represyjne z kontrolami i donosami do skarbówki nie zawsze są skuteczne. Myślę, że taki sposób okaże się lepszym rozwiązaniem - dodaje.
O wykorzystaniu pomysłu myśli również Lokalna Organizacja Turystyczna w Polanicy-Zdroju. - Coś trzeba zrobić z szarą strefą. To jest w interesie nie tylko władz miasta, ale również turystów - mówi Zbigniew Puchniak, radny. Z szarą strefą walczą także władze w Karkonoszach. W Szklarskiej Porębie zarejestrowanych jest łącznie 7,2 tys. miejsc noclegowych w 250 obiektach. Kolejne kilkadziesiąt pensjonatów zapewnia 2 tys. miejsc, ale działa nielegalnie. W Szklarskiej Porębie władze walczą z nimi, nasyłając częste kontrole.
Tanie linie zaoferują prawie 60 nowych połączeń
Zobacz całość »Nowy rozkład połączeń lotniczych będzie obowiązywał od 30 marca. Tanie linie zapowiedziały, że wiosną i latem uruchomią łącznie prawie 60 nowych połączeń, w tym aż 20 na Wyspy Brytyjskie.
Przed sezonem urlopowym przewoźnicy przygotowali dla turystów kilkanaście typowo urlopowych kierunków. Centralwings wznawia ubiegłoroczną akcję charter - mix, czyli część miejsc w samolotach czarterowanych będzie przez biura podróży do atrakcyjnych miejscowości wypoczynkowych, a część przewoźnik będzie sprzedać na wolnym rynku pasażerom indywidualnym. Do Warny w Bułgarii będzie można polecieć za 389 zł, do greckich Salonik za 449 zł, a na wyspę Rodos, Kretę, Majorkę i do Katanii na Sycylii za 549 zł. Najwięcej trzeba będzie zapłacić za bilet do Faro w Portugalii - przynajmniej 669 zł.
Do Bułgarii i Grecji turyści mogą polecieć z liniami Wizz Air, natomiast do Splitu w Chorwacji z Norwegian Air. Marek Sławatyniec, przedstawiciel Norwegian Air zapowiedział - Zwiększamy również częstotliwość połączeń do Paryża, Alicante i Oslo.
Z końcem marca z lotów do Oslo wycofuje się LOT. Lukę po polskim przewoźniku zamierza wypełnić Norwegian Air. Norweski przewoźnik planuje również rozwój połączeń do Szwecji.
Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w bieżącym roku polskie lotniska odprawią ponad 21,6 mln pasażerów, czyli o 13% więcej niż w roku 2007. Jednak rynek tanich połączeń powoli się nasyca. Po raz pierwszy od trzech lat, czyli od momentu kiedy rozpoczął się szybki rozwój tanich linii, przewoźnicy zaczynają się wycofywać z planów kursów na Wyspy Brytyjskie. Aż cztery połączenia z Gdańska likwiduje easyJet, jeden z największych przewoźników niskokosztowych w Europie. Arkadiusz Frączak, przedstawiciel linii easyJet wyznał - 22 kwietnia odbędzie się ostatni lot do Edynburga, 11 maja do Londynu Gatwick, a 20 maja do Bristolu i Belfastu.
EasyJet, jako jedna z niewielu linii na polskim rynku nie zaplanowała na lato żadnych nowych połączeń.
Według Zbigniewa Sałka, członka zarządu lotniska we Wrocławiu jest to dopiero początek zmian. Wyznał - Jestem przekonany, że usłyszymy więcej informacji o likwidacji połączeń. Spada liczba podróżujących na Wyspy Brytyjskie. Silny złoty, spadająca wartość funta, możliwości lepszej pracy w kraju, blisko rodziny, powodują, że Polacy rzadziej wyjeżdżają do pracy na Wyspy i częściej z nich wracają na stałe.
Połączenie z Warszawy do Monachium zamyka Norwegian Air, natomiast irlandzki Ryanair zamiast czterech razy w tygodniu będzie latał z Bydgoszczy do Duesseldorfu tylko dwa razy.
Jednak nie oznacza to, że tanie linie tracą na popularności. Polska cały czas jest dla nich rynkiem strategicznym i należy do krajów, gdzie utrzymują dwucyfrową dynamikę wzrostu, podczas gdy przewozy pasażerskie na świecie rosną średnio o 6-7%.
Z Polski obecnie operuje 60 przewoźników, w tym 20 niskokosztowych. Zbigniew Sałek podkreśla - Przechodzimy do następnego etapu - porządkowania rynku i konsolidacji przewoźników. Ten proces już ma miejsce w Europie i czeka także firmy operujące na polskim rynku, które dziś konkurują ze sobą na popularnych trasach.
Lotnisko w Łodzi pozyskało nowego przewoźnika, a wraz z nim połączenie do trzech międzynarodowych portów przesiadkowych. Z końcem marca Jet Air uruchomia z Łodzi połączenia do Wiednia, Kopenhagi i Berlina. Miłosz Wika, rzecznik Portu Lotniczego Łódź poinformował - Odzyskujemy kontakt ze światem, bo odzyskujemy dostęp do europejskich portów przesiadkowych. Uruchamiamy także czarterowe połączenie z Izraelem, dostępne dla turystów wyjeżdżających z biurem podróży lub indywidualnie.
JetAir wystartuje również z nowym, już długo oczekiwanym połączeniem krajowym: Kraków - Poznań. Samoloty będą latać trzy razy w tygodniu dwa razy dziennie.
Szklarska Poręba - centrum pobytowym podczas Euro 2012?
Zobacz całość »We Wrocławiu odbyła się kolejna tura spotkań dotyczących wniosków inwestycyjnych na centra treningowo-pobytowe podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Swoją prezentację przedstawiła między innymi Szklarska Poręba, która przygotowało miasto z lubińską spółką hotelarską Interferie.
Waldemar Czechowski - Jamroziński, prezes Interferie SA podkreślił - Wśród wielu złożonych wniosków oferta Szklarskiej Poręby jest wyjątkowa. Ten atrakcyjny, górski kurort spełnia obecnie wszystkie kryteria dotyczące bazy noclegowej. Nasz czterogwiazdkowy hotel Bornit już dzisiaj może gościć piłkarzy i ich trenerów.
Grzegorz Sokoliński, przewodniczący rady miejskiej zaznaczył - Od wielu lat najlepsi polscy sportowcy wybierają Szklarską Porębę na miejsce swoich treningów. Dzięki specyficznym warunkom, w Szklarskiej na wysokości 1000 m n.p.m. panują warunki analogiczne do alpejskich, istniejących na poziomie 2000 m n.p.m. Jest to wykorzystywane w treningach wytrzymałościowych.
Na obozy kondycyjne do Szklarskiej Poręby przyjeżdżają między innymi piłkarze Zagłębie Lubin, Lech Poznań i Pogoń Szczecin. Piłkarze bardzo chętnie wybierają Szklarską Porębę, pomimo że na treningi muszą jeździć na stadion w Piechowicach lub nawet w Czechach.
Złożony wniosek inwestycyjny dotyczy budowy stadionu piłkarskiego. Miasto wyznaczyło już teren pod jego budowę, ma też pozwoleniem na budowę. Inwestycja ma kosztować w sumie 9 mln złotych.
Jednak Szklarska Poręba nie jest jedyną dolnośląską gminą, która jest zainteresowana goszczeniem drużyn uczestniczących w finałach Euro 2012. Swoje uczestnictwo zgłosiło aż 27 gmin z regionu, a z całego kraju napłynęło około 150 wniosków.
W piątek, 29 lutego specjalny zespół zakończył pierwszy etap selekcji projektów baz pobytowo-treningowych. Na wstępnej liście znajduje się 99 wniosków, z których Ministerstwo Sportu i Turystyki wybierze te, które spełniają lub spełniać będą w 2010 roku kryteria UEFA. Ostateczna weryfikacja zostanie przeprowadzona na przełomie marca i kwietnia. Jej celem będzie przygotowanie przynajmniej 16 ośrodków, gdzie będą mogli zamieszkać uczestnicy Euro 2012.
Centra pobytowe muszą spełniać wiele warunków postawionych przez UEFA. Hotele, w których będą mieszkać piłkarze muszą być pięciogwiazdkowe, chociaż możliwe jest, aby niektóre z nich były czterogwiazdkowe. Każdy obiekt musi posiadać minimum 50 standardowych pokoi dwuosobowych, pięć apartamentów oraz pięć o podwyższonym standardzie. W hotelach powinno znajdować się również sala konferencyjna dla zespołów, strefa wypoczynkowa oraz specjalne pomieszczenia do opieki medycznej i masażu. Wymagane jest też bliskie sąsiedztwo centrum treningowego z boiskiem. Wybór i lokalizacja bazy uzależniona jest tylko od wymagań drużyny.
Szklarska Poręba, jako centrum treningowo - pobytowe posiada wiele zalet. Miasto leży przy drodze krajowej nr 3, a w pobliżu niej znajduje się hotel Bornit. Posiada czynne połączenie kolejowe z Wrocławiem oraz Poznaniem, a planowane jest też przywrócenie ruchu kolejowego z czeskim Libercem. Miasto obecnie dysponuje 10 tys. miejsc noclegowych w hotelach, ośrodkach i pensjonatach o różnej cenie i standardzie. Dodatkowo baza do roku 2012 ma zostać powiększona do poziomu 15 tys. miejsc noclegowych.
Hotel Bornit jest jedynym obiektem czterogwiazdkowym w polskich Karkonoszach. Znajduje się u stóp Szrenicy na wysokości 700 metrów n.p.m. Oferuje 82 luksusowo wyposażonych pokoi. Szczególną atrakcją hotelu Bornit jest słoneczny taras z widokiem na Karkonosze. Obiekt posiada też sześć profesjonalnie wyposażonych sal konferencyjnych, które mogą zmieścić od 25 do 140 osób. W obiekcie znajduje się również pełnowymiarowy 25-metrowy kryty basen. Natomiast hotelowe centrum wypoczynku i rekreacji zaprasza do skorzystania z sauny, sali fitness, bowlingu oraz bilardu.
Małopolska: podkrakowskie gminy chcą przyciągnąć turystów
Zobacz całość »Jedenaście gmin z województwa małopolskiego powołało grupę partnerską "Beskidek". Celem grupy ma być przekonanie turystów, że w południowej Małopolsce warto wybrać się nie tylko do Zakopanego. Aby cel osiągność, grupa zamierza zmodernizować szlaki turystyczne i otworzyć w Krakowie sklep ze swoimi produktami regionalnymi.
Do projektu przystąpiły następujące gminy: Dobczyce, Gdów, Lanckorona, Łapanów, Mucharz, Raciechowice, Siepraw, Stryszów, Sułkowice, Trzciana i Żegocina. Wspólnie powołały Partnerstwo Subregionu Południowej Małopolski "Beskidek".
- Grupa chce pokazać, że na południe od Krakowa są nie tylko Tatry i Podhale, ale także, i to o wiele bliżej, są podkrakowskie gminy, gdzie jest nie tylko czyste powietrze, ale również ciekawe szlaki turystyczne, warte zobaczenia zabytki oraz zdrowa żywność - argumentuje Marek Gabzdyl, wójt Raciechowic.
Zanim turyści trafią do którejś z 11 partnerskich gmin, w Krakowie będą mogli zajrzeć do sklepu z produktami regionalnymi z tego terenu, opartego na tradycyjnym rolnictwie. - W sklepie będzie można kupić na przykład konfitury, wiejski chleb czy doskonałe odmiany jabłek - planuje wójt Gabzdyl. Kiedy turyści spróbują tych specjałów i wybiorą się do którejś z gmin Partnerstwa Subregionu Południowej Małopolski "Beskidek", mają napotkać tam zmodernizowane szlaki turystyki pieszej, rowerowej oraz konnej, a także liczne miejsca noclegowe w gospodarstwach agroturystycznych. Atrakcją zachęcającą do odwiedzin tych stron mają być również warsztaty ginących zawodów, jak hafciarstwa czy kowalstwa.
- Turysta będzie mógł zobaczyć rzemieślników przy pracy, a nawet spróbować swoich sił - obiecuje Gabzdyl.
Swoją ofertę Partnerstwo Subregionu Południowej Małopolski "Beskidek" planuje skierować nie tylko do turystów, ale również do szkół. - Krakowscy uczniowie na zielone szkoły wyjeżdżają nad morze, a w podkrakowskich gminach jest przecież wiele budynków szkolnych, w których można takie wyjazdy zorganizować. Zdrowo, ciekawie i dużo taniej - twierdzi wójt.
Partnerstwo Subregionu Południowej Małopolski "Beskidek" powołało również swoje władze - 11-osobowe prezydium, w którym reprezentowana jest każda gmina uczestnicząca w projekcie. Każda z gmin obejmie również przewodniczenie partnerstwu na okres półrocznej kadencji, podczas której będzie koordynowała prace nad projektem oraz zabiegi o fundusze na jego realizację.
Norwegian: z Warszawy do Oslo 13 razy w tygodniu
Zobacz całość »Tani skandynawski przewoźnik Norwegian od 15 czerwca 2008 zabierze pasażerów z Warszawy do Oslo dwa razy dziennie. Liczba połączeń do stolicy Norwegii w sezonie letnim wyniesie więc 13 tygodniowo.
Tym samym Norwegian stanie się zdecydowanym liderem na rynku połączeń lotniczych między Polską a Norwegią. Polski przewoźnik LOT bowiem pod koniec marca rezygnuje z operacji na tej trasie.
Skandynawskie linie także jako jedyne oferują bezpośrednie połączenia z Warszawy do Bergen i Trondheim.
Celem strategicznym Norwegiana jest umacnianie pozycji lidera na rynku operacji między Polską a Norwegią oraz innymi krajami skandynawskimi - mówi Jarosław Święcki dyrektor generalny Norwegian Polska. Dzięki przejęciu FlyNordic linie mają już mocną pozycję w Szwecji, co ułatwi dalszą ekspansję - dodaje.
Gdańsk, Sopot i Gdynia wspólnie walczą o pieniądze na Trójmiejską Kolej Metropolitarną
Zobacz całość »Gdańsk, Sopot i Gdynia będą lobbować o wspólną linię kolejową. Trójmiejska Kolej Metropolitarna to projekt który zmieni rynek komunikacyjny w aglomeracji - donosi "Gazeta Wyborcza".
Prezydenci Trójmiasta oraz marszałek województwa pomorskiego wspólnie podpiszą list poparcia dla projektu Kolei. Będą wnioskować, aby rząd wpisał inwestycję na tzw. listę indykatywną, gwarantującą otrzymanie funduszy z europejskiego programu Infrastruktura i Środowisko. Koszt całej inwestycji to około 600 mln złotych.
Głównym elementem inwestycji będzie odbudowa linii kolejowej z Gdańska do Kokoszek oraz wykorzystanie istniejących bocznic i linii kolejowych. Ma powstać druga linia Szybkiej Kolei Miejskiej, łącząca centrum Gdańska i Wrzeszcz z Niedźwiednikiem, Moreną, Portem Lotniczym, Osową, Karwinami i centrum Gdyni. Inwestycja umożliwi powrót pociągów regionalnych z Gdańska do np. Kościerzyny czy Kartuz.
Poznańskie lotnisko testuje parasol dla palaczy
Zobacz całość »Port lotniczy w Poznaniu chcąc umilić czas oczekiwania na lot pasażerom-palaczom postawił na swoim terenie parasol dla palaczy. Na razie port testuje "smoking meeting point", po sprawdzeniu się z pewnością dojdzie do zakupu.
Jest to pierwszy w Polsce taki parasol, który wciąga dym papierosowy. Pod parasolem mieści się 10 osób, od dołu emituje schłodzone, czyste powietrze, zadymione natomiast zasysa do góry.
Są tam pojemniki na niedopałki (pojemność do 700 sztuk) oraz popielnice, których konstrukcja powoduje gaszenie zawartości.
Osoby niepalące znajdujące się w pobliżu nie będą już narzekały na obecność palaczy, gdyż dym tytoniowy nie rozprzestrzeni się.
Mimo swojej skuteczność parasol nie może stać w hali odlotów, gdyż nie pozwalają na to przepisy przeciwpożarowe.
Podczas sezonowej pracy w europejskich hotelach można zarobić 1200 euro miesięcznie
Zobacz całość »Osoby, które chciałyby podczas wakacji pracować w europejskich hotelach mają ostatnią szansę na załatwienie wymaganych formalności. Przez cztery letnie miesiące pracy na stanowisku pokojówki można zaoszczędzić około 12 tys. złotych.
Przeciętna pensja pokojówki wynosi od 650 do 850 euro miesięcznie. Są to pieniądze, które pracownik otrzymuje na rękę po odliczeniu wszystkich kosztów. Dodatkowo wydatki związane z zakwaterowaniem oraz wyżywieniem pokrywa pracodawca. Przy podpisaniu kontraktu przynajmniej półrocznego można liczyć też na zwrot pieniędzy za bilety lotnicze.
Najwięcej ofert pracy można znaleźć na południu Europy: w Hiszpanii, Grecji, Włoszech oraz na Cyprze, a także w Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Najłatwiej o pracę na stanowisku housekeeper'a, czyli osoby, która zajmuje się sprzątaniem pokoi oraz łazienek. Do wykonywania tego zajęcia wystarczy zazwyczaj podstawowy język angielski. Podobnie jest w przypadku bagażowych, personelu sprzątającego hotelowe restauracje i pomocników w kuchni. Pracownicy na tych stanowiskach otrzymują pensje od 600 do 800 euro miesięcznie. Więcej zarabiają hotelowi kelnerzy. Jednak do wykonywania tego zajęcia konieczne jest doświadczenie oraz dobra znajomość języka obcego. Większe wymagania dotyczą też osób pracujących na stanowisku animatora rozrywki, które zajmują się organizowaniem gościom czasu wolnego. Animatorzy muszą przejść odpowiednie kursy, które są organizowane w hotelach. Koszt szkolenia, trwającego około miesiąca wynosi około 150 euro.
Do grupy osób dobrze zarabiających w hotelach, czyli od 1000 do 1200 euro miesięcznie należą: recepcjoniści, kucharze, instruktorzy w salonach odnowy oraz ratownicy. Od takich pracowników wymaga się kilkuletniego doświadczenia i bardzo dobrej znajomości języków obcych.
Najłatwiejszym sposobem na znalezienie zatrudnienia w hotelu jest skorzystanie z ogłoszeń w internecie. Na stronie www.eurohoteljobs.com znajdują się setki ofert pracy z różnych państw Europy, między innymi: z Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Bieżące oferty zatrudnienia zamieszczane są też na witrynach hoteli.
O wakacyjną pracę najlepiej ubiegać się jeszcze w marcu, gdyż w połowie kwietnia większość stanowisk jest już obsadzona.
Coraz więcej zagranicznych hoteli przeprowadza rekrutuje pracowników w Polsce. Sieć Louis Hotel, która współpracuje z WUP w Toruniu za pośrednictwem ogłoszeń Eures oferuje pracę w hotelach na Cyprze. Przedstawiciele firmy przyjadą w najbliższym czasie do Polski na rozmowy kwalifikacyjne. Pierwsze osoby mają wyjechać do pracy już na początku kwietnia.
W Polsce istnieje też wiele agencji zatrudnienia, które specjalizują się w rekrutacji pracowników branży hotelarskiej. Ich oferty skierowane są głównie do studentów, dla których jest to możliwość odbycia praktyk za granicą. Osoby korzystające z pośrednictwa takich firm muszą liczyć z mniejszymi zarobkami w wysokości około 500 euro miesięcznie.
Najłatwiej o pracę sezonową w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Na stronie www.caterer.com na zakładce "Hotels" dostępna jest wyszukiwarka zawierająca ponad 10 tys. ofert pracy w branży hotelarskiej w Wielkiej Brytanii. Natomiast na stronie www.hoteljobs.ie znajdują się oferty pracy w Irlandii. Osoby pracujące w hotelach Irlandii i Wielkiej Brytanii mogą zarobić nawet więcej pieniędzy niż w południowych krajach Europy. Jest tam też więcej pracy po sezonie, co daje duże szanse na otrzymanie stałego zatrudnienia.
Turysta, który zasłabł na tatrzańskim szlaku walczy o życie
Zobacz całość »Turysta, który zasłabł na tatrzańskim szlaku walczy o życie, lekarze w zakopiańskim szpitalu oceniają jego stan jako ciężki - informuje Tygodnik Podhalański.
Wczoraj koło godziny 18.30 grupa kilku turystów szła na Halę Gąsienicową trasą przez Boczań. W pewnym momencie jeden z turystów zasłabł.
Na miejsce dotarło sześciu ratowników TOPR. Od razu rozpoczęli reanimację mężczyzny, który tracił tętno.
Turyści byli dobrze wyposażeni, mieli latarki, raki i czekany.
Hala Gąsienicowa jest miejscem bardzo licznie odwiedzanym przez turystów. Najczęściej używaną drogą dojścia na Halę są dwa szlaki z Kuźnic - przez Jaworzynkę lub właśnie przez Boczań.
Brussels Airlines: duży popyt na loty między Brukselą a Krakowem
Zobacz całość »Połączenie lotnicze pomiędzy Brukselą a Krakowem okazało się sukcesem. W pierwszym roku działalność bowiem belgijski przewoźnik Brussels Airlines przewiózł na tej trasie około 30 tys. pasażerów.
Rzecznik Brussels Airlines, Therry van Eyll powiedział, iż taka liczba pasażerów na pewno skłoni linie do zwiększenia częstotliwości lotów na tej trasie. Rejsy na trasie Bruksela - Kraków są odpowiedzią na wzrastające zainteresowanie podróżami lotniczymi w Polsce oraz rolą Krakowa na turystycznej mapie Europy - dodał. Nie bez znaczenia jest rosnąca liczba podróży biznesowych.
Aktualnie samoloty Brussels Airlines latają między Brukselą a Krakowem cztery razy tygodniowo. Wskaźnik wypełnienia miejsc wyniósł w lutym około 75%.
Belgijskie linie Brussels Airlines powstały pod koniec 2006 roku w wyniku połączenia największego tradycyjnego belgijskiego przewoźnika SN Brussels Airlines z liniami Virgin Express.
Pojawia się coraz więcej szkół o profilu hotelarskim
Zobacz całość »W Polsce pojawia się coraz więcej szkół, które chcą kształcić przyszłych hotelarzy. Do klas o profilu hotelarskim będą przyjmować wszystkie szkoły ponadgimnazjalne w powiecie kieleckim. Natomiast jeszcze rok temu nie robiła tego żadna.
Chęciny, Bodzentyn, Chmielnik, Nowa Słupia, Łopuszno to miejscowości, w których od września tego roku otwarte zostaną technika hotelarskie. Mirosława Mierzejewska, dyrektorka Zespołu Szkół nr 8 w Nowej Słupi wyznała - Nie wiem, jakie plany mają inni dyrektorzy. Wiem natomiast, że to kierunek, na który jest zapotrzebowanie. Możemy liczyć na wielu kandydatów. Nauczyciele ze szkoły zrobili rozeznanie wśród uczniów pobliskich gimnazjów. Mierzejewska podkreśla - Wyszło, że gimnazjaliści chcieliby pracować albo w budownictwie, albo w hotelarstwie. Szkoła w ofercie ma już kierunki budowlane, a obecnie załatwia praktyki w hotelu Echo w Cedzynie. Myśli również o organizowaniu staży w pensjonatach na Podhalu.
Adam Jaskóła, naczelnik wydziału oświaty kieleckiego starostwa przyznał, że jest zdziwiony aż takim zainteresowaniem tym kierunkiem. Wyznał - Nagle wszyscy chcą hotelarstwa. Nie sprzeciwiałem się, bo to może wypalić. Tłumaczy - Bo jest moda na gospodarstwa agroturystyczne, na małe hotele, pensjonaty. Ludzie wolą tam urządzać nie tylko śluby, ale także urodziny, imieniny, chrzty, komunie. A jak jest zapotrzebowanie, trzeba reagować.
Do tej pory kierunki hotelarskie prowadzone były tylko przez kielecki urząd miasta w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Oskara Langego. Ich popularność wzrastała z roku na rok. W minionym roku na hotelarstwo trudniej było się dostać niż do niektórych klas w renomowanych kieleckich szkołach ogólnokształcących.
Polacy bardzo często znajdują pracę w hotelach w Grecji, Hiszpanii, Anglii i Irlandii głównie w kuchni, pralni i sprzątając pokoje. Niestety rzadziej zatrudniani są w administracji i zarządzaniu. Jan Telus, rektor Wyższej Szkoły Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach podkreśla - Dokument poświadczający kwalifikacje zawodowe, a do tego znajomość języka, przyda się na pewno.
Uczelnia nawiązała już kontakt z Zespołem Szkół nr 3 w Chmielniku, a także pomaga powiatowej szkole w pozyskaniu kontaktów zagranicznych. Telus zaznacza - Od nas co roku do Grecji jeździ 100-200 studentów na praktyki w hotelach najwyższej klasy. Grecy co chwilę dzwonią, bo chcieliby ich jeszcze więcej.
Potwierdza to Iwona, która podczas ostatnich wakacji pracowała jako kelnerka w hotelu w Irlandii. - Nie ma problemu ze znalezieniem pracy w hotelu. Zwłaszcza że Polacy mają tam dobrą markę, podoba się nasza pracowitość. No i nie pracując zbyt ciężko, można dość dobrze zarobić. Za godzinę pracy na polu golfowym dostawałam 8 euro.
ULC: nowe ustalenia n/t operacji lotniczych między Polską i Ukrainą
Zobacz całość »Dzięki zaangażowaniu logistycznemu i organizacyjnemu Urzędu Miasta Krakowa i Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice Sp. z o.o. wczoraj (5.03) w Krakowie spotkały się władze lotnicze Polski i Ukrainy.
W wyniku konsultacji postanowiono poszerzyć listę miast, z których będzie można wykonywać operacje lotnicze w obu krajach - poinformował Urząd Lotnictwa Cywilnego w komunikacie.
Strony uzgodniły, że operacje lotnicze między Polską i Ukrainą będą realizowane z dodatkowych punktów, tj. z Krakowa, Katowic i Dniepropietrowska. Aktualnie loty odbywają się z Warszawy, Kijowa, Odessy i Lwowa.
Loty regularne nadal wymagają zawierania porozumień handlowych między wyznaczonymi przewoźnikami obu stron. Przedstawiciele strony ukraińskiej poinformowali o możliwości bezpośredniego stosowania w komunikacji powietrznej Polska - Ukraina tzw. Umowy horyzontalnej między Wspólnotą Europejską a Ukrainą. Dzięki tej umowie połączenia lotnicze z Polski na Ukrainę mogą wykonywać przewoźnicy unijni, ustanowieni w Polsce.
Strony konsultacji podjęły kwestię wykonywania czarterów z uwzględnieniem prawa krajowego i zasady wzajemności, z tym, że przewozy przewoźników polskich rozpoczynające się na terytorium Polski i przewozy ukraińskich linii rozpoczynające się na terytorium Ukrainy nie będą wymagały porozumień handlowych z przewoźnikami drugiej strony - poinformował ULC.
Przedstawiciele Ukrainy mówili także o pracach administracji nad nową strategią rozwoju rynku lotniczego, która może przynieść zmiany w polityce ukraińskich władz lotniczych. Kolejne spotkanie tego typu zaplanowano na maj.
Centralwings: oferta letnich mix-czarterów na południe Europy
Zobacz całość »Letnie mix-czartery na południe Europy pojawiły się w ofercie polskich tanich linii lotniczych Centralwings. Przewoźnik będzie woził pasażerów łącznie na 7 kierunkach czarterowych.
Loty czarterowe polegają na tym, że miejsca w samolotach sprzedawane są biurom podróży i innym organizatorom wyjazdów zagranicznych a pozostałe miejsca których oni nie kupią są przeznaczone do ogólnodostępnej sprzedaży na stronie internetowej przewoźnika.
Centralwings zabierze pasażerów czarterami-mix z Warszawy do Faro w Portugalii, Rodos na greckiej wyspie o tej samej nazwie, Heraklionu na Krecie, Katanii u podnóża wulkanu Etna na Sycylii, Salonik w północnej Grecji nad morzem Egejskim i Warny w Bułgarii nad morzem Czarnym.
Z Poznania będzie można polecieć do Palma de Mallorca na Majorce i Rodos.
Linie zapowiadają zwiększenie oferty rejsów w systemie czarter-mix.
Na trasie Poznań - Palma de Mallorca samoloty będą operować w okresie 08.06-28.09. Loty z Poznania do Rodos i odwrotnie będą realizowane 08.06-05.10. Trasa Warszawa - Faro i Faro - Warszawa będzie obowiązywać w okresie 30.05-03.10. Warszawa - Heraklion to termin 05.06-02.10. Połączenia z Warszawy do Katanii i odwrotnie w okresie 17.05-11.10. Z Warszawy do Rodos pasażerowie polecą w okresie 25.05-05.10 oraz 13.06.05.10 a na odwrotnej trasie odpowiednio 25.05-05.10 i 13.06.05.10. Trasa Warszawa - Saloniki w terminie 28.04-13.10. Natomiast operacje na linii Warszawa - Warna w okresie 07.06-27.09.
Polacy wolą droższe wycieczki?
Zobacz całość »W ciągu ostatnich dwóch lat w biurach podróży zapanowała prawdziwa rewolucja. Wzrósł popyt na wycieczki, spadły ceny imprez, a polscy klienci coraz częściej decydują się na droższe, ale bardziej ekskluzywne wycieczki.
Takie wnioski wypływają z raportu Travelplanet.pl "Podróże Polaków". Ubiegły rok był pierwszym w historii, w którym średnia cena rezerwacji wycieczki była wyższa niż 5000 zł. Dane te zestawione z cenami wycieczek, które spadły ze względu na umacniającą się złotówkę wyraźnie pokazują, że Polacy na wycieczkach oszczędzać nie zamierzają.
Klienci biur podróży poszukujemy też coraz większego luksusu. Wynika to z twardych danych z raportu Travelplanet.pl. Liczba turystów korzystających z opcji All Inclusive zwiększyła się do 50% - to aż o 150% więcej niż w roku 2004. Coraz więcej podróżnych (15%) decyduje się także na hotele 5 gwiazdkowe, to jest o 50% więcej niż w roku 2004.
Zapotrzebowanie na więcej luksusu widać też w zmianie podejścia do tego, na co Polacy zwracają uwagę podczas zakupów. Coraz mniejsze znaczenie ma cena wyjazdu, a coraz więcej osób korzysta z tzw. oferty First Minute. Turyści nie chcą czekać już na oferty last minute, które nie zawsze dają gwarancję wypoczynku w wybranym hotelu, miejscu, czy pokoju. Odsetek liczby rezerwacji w pierwszym kwartale roku, kiedy pojawiają się oferty "First Minute" wzrósł o niemal 100% w porównaniu do sytuacji sprzed 4 lat. Już 21% Polaków rezerwuje urlop przynajmniej na 2 miesiące z wyprzedzeniem.
Polacy zdecydowanie preferują wyjazdy 7 dniowe (62%) nad 14 dniowe (30%). W latach 90-tych popularniejsze z kolei były wyjazdy na 2 tygodnie. Teraz turyści wolą wyjechać 2 razy, np. do Egiptu i na narty do Val di Sole. Kolejną zmianą jest coraz więcej wyjazdów we wrześniu (15%) - prawie tyle samo co w miesiącach wakacyjnych (lipiec 16,5%). Urlop we wrześniu ma dużo zalet: nie ma takiego tłoku, ceny są zdecydowanie niższe, można też liczyć na dojrzałe owoce w krajach śródziemnomorskich, ciepłe morze i stabilną pogodę.
Najchętniej wybieranym miejscem podróży jest Egipt - 25%, na drugim miejscu Grecja -17%, a na trzecim Turcja - 12%. Najdynamiczniejszy wzrost występuje w Tunezji, Portugalii (wzrost o 100% w ciągu 3 lat) oraz Maroko (150% w ciągu 4 lat). Przyszłością mogą się okazać dalekie kierunki, takie jak Wyspy Zielonego Przylądka, Goa, gdzie ceny zaczynają się już nawet od 2500zł, czyli tyle ile kiedyś płaciliśmy za wycieczkę do Egiptu.
UEFA: zakończono wstępną selekcję wniosków na centra pobytowe Euro 2012
Zobacz całość »29 lutego 2008 roku zakończono wstępną selekcję wniosków na centra pobytowe dla uczestników UEFA Euro 2012 - poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki. Polska jako współgospodarz Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, podejmując 8 drużyn reprezentacji narodowych, zobowiązana jest do przedstawienia, co najmniej 16 propozycji potencjalnych Centrów Pobytowych - baz pobytowych i treningowych.
Do dnia 15 lutego wpłynęło 152 wniosków, z których komisja powołana na mocy Zarządzenia Ministra Sportu i Turystyki wyłoniła wstępną listę 99 wniosków. Lista ta trafiła do UEFA i w dalszym etapie nastąpi jej szczegółowa weryfikacja.
Zakończenie prac komisji, złożonej z przedstawicieli Ministerstwa Sportu i Turystyki, PZPN, Unii Metropolii Polskich i spółki PL 2012 planowane jest na koniec marca 2008 roku.
Ostateczna lista wyselekcjonowanych wniosków inwestycyjnych zostanie przedłożona do akceptacji Komitetowi Organizacyjnemu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Na tej podstawie w kwietniu 2008 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotuje nowelizację Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 października 2007 r. w sprawie wykazu przedsięwzięć Euro 2012.
Centra, zarówno te nowo budowane jak i te do modernizacji, muszą być gotowe do użytku na początku 2010 roku. Centra Pobytowe muszą spełniać szereg warunków dokładnie określonych przez wymogi UEFA. Warunki są związane przede wszystkim ze standardem hoteli i odległością od lotniska i bazy treningowej.
UEFA wybierze 16 ośrodków, które zarekomenduje reprezentacjom narodowym uczestniczącym w turnieju Euro 2012. Reprezentacje te mają jednak swobodę własnego wyboru zakwaterowania i infrastruktury treningowej.
Ukraina chce u siebie zagranicznych przewoźników niskokosztowych
Zobacz całość »Ukraiński rząd chciałby jak najszybciej zaprosić do swojego kraju zagraniczne firmy, które oferują tanie loty. Liberalizację rynku ma poprzedzić prywatyzacja przewoźników.
Władze w Kijowie przygotowują się do liberalizacji prawa lotniczego, które zezwoli między innymi też polskim przewoźnikom wprowadzenie nowych połączeń z Ukrainą.
Dotychczas operatorzy tanich linii lotniczych musieli omijać Ukrainę ze względu na tamtejsze przepisy. Jednak wielokrotnie zaznaczali, że są zainteresowani tym kierunkiem. Josif Winskij, minister transportu w rozmowie z dziennikiem "Ekonomiczeskie Izwestija" poinformował, że rząd z Kijowa będzie jak najszybciej starał się utworzyć warunki dla działalności zagranicznych spółek, które oferują tanie przeloty.
Kluczem do liberalizacji przepisów ma stać się prywatyzacja ukraińskich operatorów. Obecnie do państwa należy 22,4% udziałów w Aeroswit oraz 61,6% w Mieżdunarodnych Awialinii Ukrainy (MAU). Spółki te są największymi przewoźnikami w kraju. Według Winskiego, sprzedaż akcji operatorów lotniczych możliwa będzie do końca tego półrocza. Zaznacza - Aby otworzyć rynek dla zagranicznych linii lotniczych, trzeba przygotować na konkurencję również rodzime firmy. To jest możliwe, jeśli oddamy ukraińskie spółki w prywatne ręce.
Specjaliści uważają, że kontrolę nad ukraińskimi przewoźnikami mogą przejąć dotychczasowi akcjonariusze. Oprócz państwa, udziały w MAU mają też Austrian Airlines (22,5%), Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (9,9%) i irlandzki AerCap (6%).
Aleksander Kawa, ekspert ds. lotnictwa cywilnego w Centrum Analiz Gospodarczych i Politycznych twierdzi - Rządowy pakiet operatora kupią raczej Austriacy. Specjalista zaznacza, że może być problem z chętnymi na mniejszościowy pakiet w Aeroswicie, który nie będzie przekazywał inwestorowi kontroli nad przedsiębiorstwem. Poza rządem, udziały tego przewoźnika mają też ukraińskie spółki inwestycyjne i holenderska firma Gilward Investments.
IV Mistrzostwa Polski Kelnerów w Lublinie
Zobacz całość »W dniach 8 - 10 maja w Lublinie odbędą się IV Mistrzostwa Polski Kelnerów. Imprezę organizuje Krajowe Stowarzyszenie Kelnerów wraz z Akademią Kelnerską i Agencją Promocji Pracy i Reklamy "Wschód".
Uczestnikiem zawodów może być każda osoba, która co najmniej od roku praktycznie zajmuje się obsługą kelnerską lub jest uczniem szkoły kelnerskiej lub gastronomicznej.
W pierwszym etapie konkursu uczestnicy odpowiedzą na 25 pytań o tematyce kelnersko-gastronomicznej. W drugim etapie kelnerzy muszą zaprezentować nakrycie stołu z kompletu zastawy przygotowanej przez jury.
Imprezie towarzyszyć będzie bieg zręcznościowy, polegający na biegu kelnerów tacą kufli pełnych piwa po wytyczonym torze. Wygra ten kelner, który dobiegnie jako pierwszy i któremu nic nie zniknie z tacy.
Podczas pierwszej edycji w 2005 roku zwyciężył kelner z lubelskiego Old Pubu - Piotr Król, który w jednej minucie dobiegł do mety, dopiero po je przekroczeniu przewrócił się z tacą.
Linie Centralwings zanotowały 73 mln zł straty
Zobacz całość »Tanie polskie linie lotnicze Centralwings w 2007 roku już drugi rok z kolei poniosły stratę. W 2007 odnotowały blisko 73 mln zł straty (na poziomie EBIT) w porównaniu do 65 mln zł straty w 2006 roku - podał Puls Biznesu.
Waldemar Królikowski, prezes firmy mówi, że starty szacowano na 35 mln zł. Jednak pogorszenie się warunków rynkowych spowodowały większe starty. Dodatkowo koszty firmy wzrosły o 13,4%.
Pilot zmarł podczas lotu Manchester-Cypr
Zobacz całość »Brytyjski czarterowy samolot musiał lądować przymusowo w Turcji, bo na pokładzie nagle zmarł drugi pilot maszyny.
156 pasażerom ani załodze samolotu lecącego z Manchesteru na Cypr nie groziło żadne niebezpieczeństwo - poinformowały linie lotnicze GB. Maszynę skierowano w niedzielę po południu do Stambułu, a podróżni zostaną przewiezieni na Cypr innym lotem.
Gdy pilot zasłabł załoga udzieliła mu pierwszej pomocy, jednak po wylądowaniu w Stambule tureckie władze stwierdziły jego zgon - powiedziała rzeczniczka linii GB.
To nie pierwsza śmierć pilota w powietrzu. 8 lat temu, pilot samolotu tajwańskich linii lotniczych China Airlines miał atak serca 20 minut po starcie z Taipei. Drugi pilot zawrócił samolot, ale pochodzący z Bułgarii kapitan Georgi Georgiew zmarł, zanim udzielono mu fachowej pomocy.
Jakie prawa przysługują poszkodowanym gościom holetowym?
Zobacz całość »Poszkodowani goście hotelowi często zastanawiają się nad tym, jakie roszczenia przysługują im od osób hotel prowadzących. Nie zawsze wiedzą, że właściciel, dzierżawca, leasingobiorca czy franchisingobiorca hotelu odpowiadają za utratę albo uszkodzenie rzeczy do nich należących.
W hotelach mogą zdarzyć się kradzieże, a wskutek awarii różnego rodzaju instalacji mogą ulec uszkodzeniu rzeczy gości hotelowych. Poszkodowany może w takim przypadku domagać się odszkodowania od prowadzącego hotel, który zapłaci za rzecz znajdującą się w pokoju hotelowym lub umieszczoną w miejscu wskazanym przez pracownika hotelu albo na ten cel przeznaczonym (np. w przechowalni bagażu dla gości, którzy trafili do hotelu za wcześnie i czekają na rozpoczęcie się doby hotelowej). Odszkodowanie przysługuje każdemu poszkodowanemu, który powierzył swoje rzeczy utrzymującemu hotel albo jego pracownikowi (np. w celu zaniesienia ich do pokoju hotelowego). W takich przypadkach osoba prowadząca hotel nie może uniknąć odpowiedzialności nawet wówczas, kiedy koło recepcji lub w innym widocznym miejscu powiesi ogłoszenie, że za rzeczy wniesione do hotelu nie odpowiada. Nie może także zawrzeć z gościem hotelowym umowy wyłączającej jego odpowiedzialność. Zarówno taka umowa, jak i ogłoszenie są nieważne.
Osoba prowadząca hotel za szkody nie odpowiada wówczas, kiedy wynikły one wyłącznie z właściwości rzeczy wniesionej (np. w przypadku gnicia jedzenia albo awarii maszynki do golenia na skutek jej wady konstrukcyjnej) lub też wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, odwiedziła go czy też była przez niego zatrudniona.
Poszkodowany gość powinien zawiadomić prowadzącego hotel niezwłocznie po otrzymaniu informacji o szkodzie. Tylko w takim przypadku będzie mu przysługiwało roszczenie o naprawienie tej szkody. Warunek ten nie musi być spełniony jedynie, gdy szkodę wyrządził utrzymujący hotel, bądź jeśli zniszczeniu albo kradzieży uległa rzecz, którą przyjął on na przechowanie.
W przypadku gdy gość hotelowy wychodząc z pokoju zamknie drzwi na klucz, który zostawi w recepcji, a po powrocie zauważy kradzież rzeczy (np. odzieży) i od razu powiadomi o tym pracownika recepcji oraz kierownika hotelu, ma prawo domagać się odszkodowania. Ubrania nie należą bowiem do rzeczy, które należy oddać do sejfu, więc gość hotelowy ma prawo trzymać je w walizce. Poszkodowany dopełnił również wszystkich formalności, ponieważ od razu o kradzieży zawiadomił prowadzącego hotel. W takiej sytuacji - skoro nie zapłacono odszkodowania za ukradzione rzeczy - poszkodowany może wystąpić do sądu z pozwem o odszkodowanie przeciwko prowadzącemu hotel.
::: 2008-03-07 :::
MSZ odradza Polakom wyjazdy do Senegalu, a do Kenii nie
Zobacz całość »W dniach 8 - 14 marca w Senegalu będzie się odbywał 11 szczyt Organizacji Konferencji Islamskiej. Polskie MSZ odradza wyjazdy turystyczne właśnie w tym terminie.
Od lutego trwają tam walki pomiędzy separatystami, a armią senegalską. W ostatnich tygodniach znacznie przybrały one na sile. Z terenu prowincji ewakuowano pracowników senegalskich instytucji państwowych. Do czasu ustabilizowania się sytuacji najlepiej powstrzymać się od podróży do Senegalu. Będą tam też obowiązywać oficjalne ograniczenia w poruszaniu się.
W terminie 13-14 marca zamknięta będzie polska ambasada w Dakarze.
MSZ poinformowało też, że w związku z uspokojeniem się sytuacji w Kenii nie obowiązuje już ostrzeżenie przed wyjazdami do tego kraju. Rozwiązano tam powyborczy kryzys polityczny i ogólny stan bezpieczeństwa znacznie się poprawił.
Accessible Portugal - agencja dla niepełnosprawnych turystów
Zobacz całość »W Portugalii powstała agencja turystyczna dla osób niepełnosprawnych - Accessible Portugal. Agencja oferuje turystom z trudnościami w poruszaniu się zwiedzanie Portugalii bez żadnych ograniczeń czy barier.
Accessible Portugal ma dla klientów gotowe programy lub przygotowuje je specjalnie na zamówienie. W propozycjach firmy nie ma żadnych barier dla niepełnosprawnych, niezależnie od tego czy chodzi o wieczór w Casa de fado, skok ze spadochronem czy podróż balonem.
Agencja kompleksowo zorganizuje wycieczkę, zapewni transport samochodami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych, zakwaterowanie w hotelach przystosowanych dla wózków inwalidzkich, zwiedzanie muzeum i zabytków przystosowanych dla wózków inwalidzkich oraz opiekę przewodnika.
Sama Accessible Portugal reklamuje się jako agencja oferująca nie programy skierowane wyłącznie do osób z trudnościami w poruszaniu się, ale przygotowująca programy integracyjne i dostosowująca miejsca do potrzeb klientów.
Warszawa: VII Olimpiada Młodych Barmanów
Zobacz całość »Dzisiaj (7.03) w warszawskim hotelu Jan III Sobieski będzie odbywała się VII Olimpiada Młodych Barmanów organizowana pod patronatem Bacardi-Martini. Młodzi barmani zawalczą o tytuł najlepszego w branży.
W konkursie będzie uczestniczyć 50 pełnoletnich barmanów z 50 szkół gastronomicznych i hotelarskich z całej Polski. Celem zawodów jest kształtowanie właściwych postaw i sposobów konsumpcji napojów alkoholowych oraz promowanie nowych adeptów sztuki barmańskiej.
Olimpiada Młodych Barmanów składa się z dwóch etapów - testu pisemnego i praktycznego. Konkurs rozpocznie się o godzinie 11.30 odprawą uczestników. Na początek młodzi barmani będą musieli rozwiązać test z teorii robienia drinków.
Druga część konkursu - praktyczna rozpocznie się o godzinie 13.00. Będzie ona podzielona na dwa etapy. W pierwszym etapie, nazwanym Drinki klasyczne, zawodnicy mają z pamięci przygotować po dwa napoje alkoholowe. Następnie muszą przygotować drinki według własnej kompozycji.
Wyniki zostaną ogłoszone o godzinie 21.00. Zwycięzca w nagrodę pojedzie do włoskiej miejscowości Pessione pod Turynem, gdzie znajduje się muzeum i fabryka Martini. Tam weźmie udział w 44 edycji międzynarodowego konkursu barmańskiego Bacardi-Martini Grand Prix.
Terminal 2 na Okęciu będzie otwarty przed terminem - już 10 marca!
Zobacz całość »Według nieoficjalnych doniesień "Życia Warszawy" Terminal 2 na Okęciu będzie otwarty już w najbliższy poniedziałek - 10 marca. Teoretycznie PPL mają czas z otwarciem do 28 marca, kiedy to warszawski port musi być gotowy do obsługi pasażerów ze strefy Schengen.
Porty Lotnicze wystąpiły właśnie do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o zgodę na otwarcie. A w harmonogramach przekazanych do Ministerstwa Infrastruktury widnieje data 10 marca - ustaliła gazeta.
W ubiegłym tygodniu Terminal 2 kontrolowała straż pożarna. W czasie pierwszych prób wewnętrznych nie otworzyły się jedne drzwi ewakuacyjne - donosiły media. Lecz straż nie wydała wtedy opinii negatywnej, tylko ponowiła próby. Ostatecznie straż pożarna dopuściła Terminal 2 na Okęciu, oznajmiając, że nie ma żadnych uchybień w zakresie ochrony przeciwpożarowej.
Nowa hala odlotów może więc zacząć funkcjonować już w przyszłym tygodniu. Wszystko zależy od tego, czy resort infrastruktury zdecyduje się na uroczyste otwarcie, czy też na ciche dopuszczenie do użytku.
Z warszawskiego lotniska po uruchomieniu nowego terminalu będzie mogło skorzystać 12 mln pasażerów rocznie. Powierzchnia nowego terminalu ma ponad dwa razy więcej niż starego Terminalu 1. Jego budowa ma ponad dwa lata opóźnienia.
Mówi się, że ta inwestycja to jedna z największych kompromitacji w Polsce. W październiku 2007 PPL zerwało umowę z hiszpańskim konsorcjum Ferrovial, Budimex i Lamela z powodu zastrzeżeń Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Halę odlotów skończyli polscy podwykonawcy, a uruchamianie systemów nadzoruje niemiecki Hochtief.
Znalazł się amator na dawną kawiarnię Nowy Świat; nie ma chętnych na restaurację Gesslera
Zobacz całość »Burmistrz Śródmieścia ogłosi kolejny przetarg na lokal po znanym restauratorze Adamie Gesslerze. Powodem drugiej tury przetargowej jest to, że nie zgłosił się żaden chętny do wynajęcia.
Cena wywoławcza z poprzedniego przetargu wynosiła 350 zł za m kw. za kilkusetmetrowe lokale i to właśnie ona okazała się zaporowa. Miasto nawet podzieliło wielki lokal na Rynku Starego Miasta na części, ale nawet to nie pomogło. Nie padła oferta ani na lokal w piwnicy, ani ten na piętrze.
Rafał Chromiński z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami oznajmił, iż było bardzo wiele osób zainteresowanych tym lokalem, wielu potencjalnych najemców oglądało lokal, wielu pytało o niego telefonicznie.
Początkową wartość lokalu wyceniono na podstawie opinii biegłego - podkreśla Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia. Z powodu braku chętnych teraz miasto obniża stawkę do 150 zł za m kw.
Tymczasem znalazł się za to amator na dawną restaurację Nowy Świat na rogu ze Świętokrzyską. Firma, która wygrała konkurs ofert, zamierza prowadzić w tym lokalu działalność gastronomiczną - mówi Rafał Chromiński z ZGN. Stawka wywoławcza tego lokalu wynosiła 80 zł za m kw. miesięcznie, 30 zł za piwnice. Zwycięska firma zaproponowała 147, 70 zł za m kw. i 31 zł za m kw. piwnicy.
Lokal po dawnej restauracji i kawiarni liczy 1,3 tys. m kw. i stoi pusty od początku lipca, kiedy to komornik eksmitował z niego z powodu długów spółkę Tavita. Urzędnicy ogłosili konkurs na wynajem tylko na 3 lata z powodu starań dawnych właścicieli o zwrot nieruchomości.
::: 2008-03-09 :::
Transmisji meczu nie obejrzysz już w pubie?
Zobacz całość »Właściciele lokali, w których goście mogą oglądać transmisje spotkań polskiej ekstraklasy, muszą mieć się na baczności. Organizowanie publicznych pokazów meczu, koncertu czy filmu prezentowanego przez Canal+ jest bowiem niezgodne z prawem.
Temat wrócił na forum publiczne, kiedy w Kielcach policja skontrolowała kilkanaście pubów oraz Dom Kultury, gdzie - także odpłatnie - zorganizowano grupowe oglądanie ligowego spotkania Kolportera Korony. Lokalne media informowały, że inicjatorem akcji była stacja telewizyjna, a przedmiotem kontroli tzw. sublicencje, które umożliwiły "komercyjne“ wykorzystanie transmisji. Canal+ dementuje takie informacje. - Wszystkie programy nabywane przez nas od licencjodawców czy właścicieli praw telewizyjnych są przeznaczone wyłącznie dla odbiorców indywidualnych, więc nie możemy oferować jakichś specjalnych pakietów w celu publicznego odtwarzania - tłumaczy Marta Jóźwiak, rzecznik prasowy platformy. - W takiej sytuacji pokazywanie w pubie meczu dla grupy kibiców jest nielegalne. Kontroli lokali dokonują funkcjonariusze policji na mocy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepisy te obowiązują od wielu lat, egzekwowanie ich nie powinno być więc dla nikogo zaskoczeniem. W praktyce przestrzeganie prawa oznacza więc koniec zbiorowego oglądania spotkań polskiej ekstraklasy.
Z kolei, jeśli chodzi o mecze reprezentacji Polski czy inne międzynarodowe imprezy, Polsat, który za 15 mln euro nabył prawa transmitowania spotkań mistrzostw Europy 2008 (i dotychczas nie porozumiał się z TVP w sprawie odsprzedania części pakietu), również chce skontrolować właścicieli lokali. Ma zaproponować im sublicencje, które dadzą możliwość organizowanie komercyjnych, masowych pokazów. Przedstawiciele telewizji wychodzą bowiem z założenia, że transmisje przynoszą znaczny dochód (zwiększa się liczba klientów, rosną obroty), więc puby czy kina powinny zapłacić więcej niż zwykły abonent. Właściciele lokali do tego pomysłu odnoszą się krytycznie, ale rozsądną cenę pakietu są w stanie zaakceptować.
- Jeśli będzie to kwota w wysokości około 2-3 abonamentów, to pewnie wiele pubów zdecyduje się na podpisanie umowy. Gdyby okazało się jednak, że chodzi o tysiące złotych, wykupienie specjalnej licencji nie będzie się opłacało - mówi Artur Kałużny, właściciel Rocker Pubu. - W przypadku transmisji kodowanych liczba gości znacznie wzrasta, ale sprzedanie kilku beczek piwa więcej nie zrekompensuje kosztów. Obawiam się, że wyłącznym efektem wprowadzenia restrykcyjnych przepisów będzie "odcięcie“ kibiców od piłki. Stracą na tym wszyscy: PZPN, sponsorzy, a przede wszystkim miłośnicy futbolu.
Nowe lotniska cywilne powstaną w Nowym Sączu i w Gdyni?
Zobacz całość »Jest nadzieja na to, że w Nowym Sączu powstanie lotnisko cywilne. Okoliczne gminy podpisały już list intencyjny w tej sprawie. Być może zainwestuje w nie osoba prywatna. Współpracy z prywatnym kapitałem przy budowie portu lotniczego nie wykluczają również władze Gdyni.
W Małopolsce port lotniczy ma powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego - informuje "Rzeczpospolita". Niewykluczone, że prywatnym inwestorem będzie Krzysztof Brzeski, właściciel stacji narciarskiej Wierchomla. Planowane lotnisko ma powstać w odległości ok. 30 km od prywatnego stoku narciarskiego w Wierchomli (stąd wzięło się zainteresowanie inwestycją jego właściciela) oraz 50 km od Krynicy, gdzie corocznie odbywa się międzynarodowy szczyt gospodarczy. Lotnisko ma mieć pas startowy długi na ok 1,8 km. Koszt inwestycji określany jest wstępnie na ok. 300 - 400 mln zł. Współpracy z inwestorem prywatnym nie wykluczają również władze Gdyni, które pracują nad uruchomieniem portu lotniczego w Babich Dołach na terenie lotniska wojskowego. - Czekamy tylko na decyzję wojska i resortu infrastruktury o współużytkowaniu portu na cele cywilne - potwierdza Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Jesteśmy otwarci na współpracę z inwestorem prywatnym, jeśli władze wojskowe i cywilne wyrażą na to zgodę - dodaje.
Najpóźniej w roku 2011 port Babie Doły ma rozpocząć obsługę ruchu cywilnego. Na jego uruchomienie potrzebne jest co najmniej 100 mln zł. Pieniądze mają zainwestować m.in. Gdynia oraz gmina Kosakowo, na terenie której znajduje się port. Lotniskiem ma zarządzać ta sama spółka, która zarządza gdańskim lotniskiem w Rębiechowie. - Ale tylko wtedy, jeśli będzie się uzupełniać z naszą działalnością - mówi Włodzimierz Machczyński, wiceprezes gdańskiego portu.
Wakacje na kredyt? Jak to zrobić i nie przepłacić?
Zobacz całość »W polskich realiach popularnym sposobem finansowania wakacji jest kredyt. Turyści, zanim zdecydują się kupić wakacje na kredyt w biurze podróży, powinni złożyć wizytę w banku.
Wakacje na kredyt można bowiem finansować na wiele sposobów, co może kosztować od kilku do kilkudziesięciu procent należności za same wczasy.
Najdogodniejszym sposobem kredytowania jest niewątpliwie karta kredytowa, ale trzeba mieć świadomość, że używana nie jako karta płatnicza, ale jako instrument uruchamiający wielomiesięczne kredytowanie, będzie rocznie kosztować około 20-30% od potrzebnej sumy. Tyle samo będzie kosztował kredyt ekspresowy, udzielany przez internet, telefon czy w okienku po okazaniu deklaracji podatkowej. Z kolei płacąc za wczasy, pieniędzmi z kredytu odnawialnego, dodatkowy koszt może być nawet o połowę niższy. Nawet po kolejnych podwyżkach stóp takie kredyty zazwyczaj pozostają oprocentowane na poziomie 12-15% rocznie.
Coraz częściej biura podróży proponują turystom sprzedaż ratalną prawie na takich samych zasadach, jak przy zakupie mebli czy pralki. Trzeba jednak pamiętać, że koszt takiej dogodnej formy finansowania nie będzie niski, nawet gdy sprzedaż jest reklamowana pod hasłem rat zero proc. Sprzedawca z biura turystycznego występuje zazwyczaj jako pośrednik, a sprzedaż jest rozliczana w formie umowy o kredyt albo pożyczkę. Jeśli więc bank rezygnuje z oprocentowania, to albo pobiera wysoką prowizję albo żąda ubezpieczenie pożyczonej kwoty. W przypadku takiej formy finansowania kredyto- lub pożyczkodawcę obowiązują przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. Pożyczający ma obowiązek podania rzeczywistych kosztów kredytu, pożyczkobiorca zaś ma prawo odstąpić od umowy nawet dziesiątego dnia od jej podpisania. Z kolei w przypadku rozłożenia należności za wczasy na kilka części, w rzeczywistości jest to przedpłata za usługę, z której i tak można skorzystać dopiero po spłaceniu całej należności. Decydując się na takie rozwiązanie, klient powinien szczególnie uważnie zapoznać się z tą częścią umowy, która określa zwrot pieniędzy w przypadku rezygnacji z wyjazdu. Może zdarzyć się bowiem taka sytuacja, że klient straci więcej niż połowę wpłaconych kwot, nawet gdy zrezygnuje z wycieczki na wiele dni przed terminem wyjazdu.
Ostateczną decyzję co do kredytowania wakacji turysta powinien poprzedzić rzetelną kalkulacją. Jeśli pieniądze pożyczy wcześniej, a nie na ostatnią chwilę, to prawie na pewno koszt kredytu lub pożyczki będzie niższy. Najtaniej będzie skorzystać z kredytu odnawialnego, najdrożej - z kredytu w karcie albo kredytu na telefon lub pożyczki od przedstawiciela firmy przynoszącego gotówkę do domu.
Kraków będzie walczył z pijanymi Anglikami
Zobacz całość »Na krakowskim Rynku i w jego najbliższych okolicach latem będzie działać około 50 ogródków. Nie każdy klient będzie mógł jednak w nich wypić kawę czy inny napój. W życie weszły bowiem nowe przepisy, w myśl których obsługa będzie natychmiast wypraszać osoby niekompletnie ubrane lub takie, które zaczną się np. rozbierać do rosołu.
- Restauratorzy, którzy będą tolerować klientów, muszą się liczyć z tym, że zakończą działalność. Rozwiążemy z nimi umowę - ostrzega Tadeusz Czarny, dyrektor wydziału spraw administracyjnych magistratu. Miejscy urzędnicy nieoficjalnie potwierdzają, że chodzi przede wszystkim o pijanych Anglików, którzy po krakowskim Rynku biegali nago i w takim "stroju“ niejednokrotnie zasiadali do kolejnego piwa. Obsługiwano ich, ponieważ chęć zarobku ze strony właścicieli pubów i restauracji była silniejsza niż dobry smak. Większość restauratorów chciała jednak zaostrzenia zapisów.
- Wystarczy przejrzeć tytuły prasowe i fotografie z zeszłego sezonu, aby zrozumieć, z czym mieliśmy do czynienia - mówi Leszek Lejkowski, przewodniczący Stowarzyszenia Gastronomików Rynku Głównego. - Dzięki obrazkom nagich Anglików biegających po Rynku w świat poszła informacja, że w Krakowie można robić dosłownie wszystko. Trzeba coś z tym zrobić, w przeciwnym razie staniemy się stolicą plebejskiej rozrywki. Nie wyobrażam sobie, żeby w Wenecji na placu św. Marka został obsłużony nie do końca ubrany klient. Właśnie do takich standardów powinniśmy zmierzać. Większość restauratorów podkreśla jednak, że nie będą na razie wystawiać w swoich lokalach specjalnych tabliczek z informacją o nowych przepisach. Egzekwowaniem prawa zajmie się profesjonalna firma ochroniarska, którą wspólnie wynajmą. Oprócz dyscyplinowania uciążliwych klientów będzie ona również dbać o to, żeby do gości nie podchodziły żebrzące osoby, w tym m.in. dzieci.
Na polanie Sywarne w Kościelisku stanie hotel i klinika
Zobacz całość »Na polanie Sywarne w Kościelisku stanie pięciogwiazdkowy luksusowy hotel oraz międzynarodowa klinika zdrowia i urody. Przedsięwzięcie to planuje zrealizować spółka Albedo, która jest właścicielem prawie 7 hektarów na tym terenie.
We wtorek (4.03) w Urzędzie Gminy w Kościelisku spółka zaprezentowała projekt inwestycji. Powstanie tam duży hotel pięciogwiazdkowy na prawie 200 miejsc, zatrudniający ok. 300 osób. Planuje też wybudować klinikę, w której będą przeprowadzane różnego rodzaju zabiegi zdrowotne, m.in. operacje plastyczne.
Inwestor stworzy tam parking podziemny na 200 miejsc i naziemny na 100 miejsc . Będzie też plac na lądowisko dla śmigłowca.
Bohdan Pitoń, wójt gminy Kościelisko w odpowiedzi na zarzuty psucia krajobrazu unikatowej polany powiedział, że hotel ma być wybudowany pod lasem i wkomponowany w krajobraz. Ściągnięcie do gminy tak dużego inwestora to nie lada gratka - mówią władze.
Mieszkańcy Kościeliska, którzy widzieli prezentację, mówią, że budynek hotelu jest duży i nieładny.
Warimpex będzie miał dwa hotele na terenie portu lotniczego w Rosji
Zobacz całość »Rosyjski hotel Liner zlokalizowany przy porcie lotniczym Jekaterynburg-Kolcowo trafił w ręce firmy deweloperskiej Warimpex. Hotel Liner istniejący od 1986 roku dysponuje 155 pokojami.
Warimpex, który specjalizuje się w budowie hoteli, kupił go od rosyjskiej spółki Renova celem jego przebudowy na obiekt trzygwiazdkowy - podała spółka w komunikacie. Ponadto spółka planuje budowę własnego hotelu na terenie portu.
Budowa nowego hotelu czterogwiazdkowego ma ruszyć w marcu, a jego oddanie do użytku zaplanowano na czerwiec 2009. Angelo Airporthotel Ekaterinburg ma mieć 210 pokoi. Hotel będzie posiadał bezpośrednie połączenie z terminalami pasażerskimi.
Deweloper poinformował też o kupnie gruntu w Budapeszcie, na którym stanie Hotel Campanile na 280 pokoi. Trzygwiazdkowy obiekt ruszy prawdopodobnie wiosną 2010 roku - informuje komunikat.
Działkę w Budapeszcie Warimpex kupił w ramach joint venture z Louvre Hotels, które zostało zawiązane w marcu 2007. Umowa ma na celu realizację sieci hoteli ekonomicznych w Europie Środkowej. W kolejnych 5 - 7 latach spółki planują budowę ponad 80 hoteli w Polsce, Czechach, na Słowacji i na Węgrzech.
Gdynia jednak nie będzie miała lotniska?
Zobacz całość »Podczas zgromadzenia Związku Miast Polskich w Jeleniej Górze, minister MSWiA Grzegorz Schetyna oznajmił, iż likwidowane lotniska wojskowe trafią w ręce marszałków, a nie gmin. Tym samym minister zmartwił Gdynię, marzącą o porcie lotniczym.
Gdynia i Kosakowo planowały bowiem do 2012 roku zbudować w Babich Dołach port lotniczy tej samej klasy co Rębiechowo. Władze gdańskiego Rębiechowa natomiast obawiają się konkurencji.
Ewentualnej walki o pasażerów nie chce też marszałek województwa Jan Kozłowski. Natomiast decyzja o budowie będzie właśnie należeć do marszałka województwa.
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek powiedział, że liczy na wizytę Jana Kozłowskiego na Babich Dołach. Bo lotnisko to szansa dla całego regionu.
Łódź: w murach fabryki powstanie hotel hiszpańskiej sieci Reler
Zobacz całość »Władze Łodzi wydały pozwolenie na budowę obiektu hotelowego w murach dawnej fabryki Wilhelma Lűrkensa. Prawdopodobnie za rok Hiszpanie otworzą tam czterogwiazdkowy hotel sieci Reler.
Początkowo hotel ma mieć 108 pokoi, a kolejne 62 zostaną oddane do użytku w 2010 roku. Docelowo będzie mógł pomieścić 306 osób w 170 pokojach.
Pod budynkiem powstanie parking na 186 miejsc. W budynku mają znaleźć się także winiarnia, basen, sauny, łaźnia turecka, grota solna i cztery sale do squasha.
Amerykanie testują nowy system kolejkowy lotniskach
Zobacz całość »Dwa amerykańskie lotniska w Salt Lake City i Denver przeprowadzają testy nowego systemu kolejkowego, który ma rozładować kolejki pasażerów ustawiające się przed punktami kontroli bezpieczeństwa.
Amerykanie wymyślili, że podzielą podróżnych na 3 grupy: doświadczonych, okazjonalnych i rodziny z dziećmi. Dla każdej z grup stworzono trzy specjalne korytarze.
Zielony korytarz przewidziano dla dzieci i amatorów, niebieski dla średnio zaawansowanych, a czarny pas zarezerwowany jest dla ekspertów podróżowania samolotem.
Pasażer doświadczony według definicji lotnictwa amerykańskiego, to taki, który zna wszystkie niuanse kontroli i bez dodatkowych poleceń wyjmuje poddaje się kontroli. Gdy taki stanie w kolejce za okazjonalnym czy rodziną z dzieckiem traci czas i się denerwuje.
Władze lotnisk w Salt Lake City i Denver zapewniają, że do właściwej kolejki ludzie ustawiają się dobrowolnie i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Grupa Marriot wprowadziła nowy system rejestracji gości grupowych
Zobacz całość »W hotelach sieci Marriot uruchomiono nowy system usprawniający rejestrację gości grupowych. Wkrótce ruszy polskojęzyczna strona internetowa hotelu, gdzie można będzie znaleźć szereg informacji ułatwiających zorganizowanie spotkania.
Nowy system obsługi klienta pozwala na zaoszczędzenie czasu i komfort przy organizacji konferencji i wydarzeń specjalnych. Od momentu złożenia zapytania hotel w ciągu 24 godzin przedstawia klientowi wstępną ofertę.
Klienci na stronie serwisu szybko odnajdą informacje na temat szczegółów organizacji konferencji, plany sal konferencyjnych, wyjaśnienia dotyczące stosowanych przy organizacji eventów określeń, a także listę niezbędnych do organizacji eventu elementów.
Wszystkich gości rejestruje się przed przyjazdem za pomocą specjalnie przygotowanych formularzy, aby wyeliminować ewentualne błędy w nazwiskach oraz skrócić czas oczekiwania na zakwaterowanie.
Według nowej koncepcji każdy klient od początku do końca wszystkie sprawy załatwia z jedną osobą. Czyli do klienta przypisany jest pracownik który służy pomocą przy organizacji eventu, dba o detale, koordynuje prace ze wszystkimi działami w hotelu, odpowiada za przygotowanie wydarzenia.
Promocja regionu okazała się zbyt odważna?
Zobacz całość »Agencja Seventy Seven PR miała plan nakręcenia krótkiego filmu, którego tematem miała być grupa surferów biegających nago po plaży - podaje serwis telegraph.co.uk. Film miał być promocją turystyczną wyspy Skye i miał być umieszczony na YouTube i Facebook. Jednak do realizacji koncepcji nie doszło, bo lokalna społeczność odkryła co ma być tematem nagrania.
Mieszkańcy wyspy, w tym ksiądz zaprotestowali przeciwko takiej promocji i skontaktowali się w tej sprawie z VisitScotland - szkocką organizacją do spraw rozwoju turystyki.
Zdegustowani wyspiarze widokiem nagich mężczyzn, urządzających sobie jogging na ich najsłynniejszej plaży jednogłośnie oświadczyli, że nie chcą przyciągać turystów takim sposobem.
Rzecznik agencji Seventy Seven powiedział, że właśnie taka dziwaczna promocja mogłaby być skuteczna. Takie dziwaczne rzeczy właśnie często pojawia się na YouTube i tego typu stronach.
Archiwum 2009/50 Archiwum 2011/11 Archiwum 2004/16
LOT wybierze Boeinga 787 dreamlinera?
Accor: plany rozwoju w Wietnamie
Jest już wykładnia określania wartości usługi organizatora
Hilton we Wrocławiu pod znakiem zapytania
Restauracja Oranżeria w Hotelu Branicki ma nowego szefa kuchni
Wystawa "Każdy jest gdzieś obcym" w Warszawie
Powstała "Tarnowska Organizacja Turystyczna" - TOT
Sąd orzekł: organizator odpowiada za błędy w katalogach!
Gdynia: ukradziony z hotelu telewizor oddali do lombardu
Piąte urodziny Ministerstwa Turystyki w Nepalu
IATA: prognozy dla linii lotniczych
Białoruś: przemyt paliwa przez granice coraz trudniejszy





