Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2008-04-07 do 2008-04-13
(rok 2008, tydzień 15)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2008-04-07 :::


Jest zainteresowanie nowymi lotami Düsseldorf - Bydgoszcz

Zobacz całość »
W poniedziałek (31.03.08) irlandzkie linie Ryanair rozpoczęły operacje na trasie Düsseldorf - Bydgoszcz. Nowe połączenie ciesz się dużym zainteresowaniem.
Samolot był punktualny, podróż minęła spokojnie - opowiada Agata O., która przyleciała z Düsseldorfu do rodziny pod Inowrocławiem. Marek B., przyleciał z Niemiec: - Jako bydgoszczanina mieszkającego od 20 lat w Niemczech bardzo cieszy mnie samolot z Weeze do Bydgoszczy.
Podróż samolotem trwa 1,5 godziny, dla porównania autokarem 17 godzin, a samochodem 12.

Zobacz całość »



Bilety lotnicze do USA potanieją o połowę?

Zobacz całość »
W niedzielę (30.03.08) weszła w życie umowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi o tanich połączeniach lotniczych. Według umowy między Europą a USA mogą już latać tanie linie lotnicze. Niedługo, wraz ze wzrostem ilości ofert, bilety z Europy do USA powinny potanieć.
Na razie tanie linie rozmawiają z portami lotniczymi w sprawie obsługi nowych połączeń. Muszą też kupić maszyny zdolne do dłuższych lotów.
Pewne jest, że czeka nas obniżka cen biletów. Eryk Kłopotowski, ekspert rynku lotniczego powiedział, że najpierw potanieją loty do USA w tych krajach Europy, które są ze Stanami najbardziej powiązane, tak jak Wielka Brytania, Irlandia czy Holandia.
Za lot z Londynu do Nowego Jorku i z powrotem Brytyjczycy już niedługo zapłacą mniej niż 1000 złotych. Obecnie cena takiego przelotu to około 1700 złotych.
Polacy też mogą liczyć na obniżki. Już w ciągu roku ceny mogą spaść o 30%. Teraz bilet na trasie Warszawa-Nowy Jork kosztuje około 2600 złotych. Wkrótce cena może się zmniejszyć do 1600 złotych. Potem bilety jeszcze stanieją.

Zobacz całość »



W Zakopanym powstanie nowy dworzec autobusowy

Zobacz całość »
W Zakopanym powstanie nowy dworzec autobusowy za ok. 30 mln zł. Inwestycja realizowana przez firmę MM Capital Group rozpocznie się wiosną przyszłego roku i potrwa od dwunastu do osiemnastu miesięcy.
Jesteśmy na etapie uzgodnień warunków zabudowy i zagospodarowania terenu - mówi Sylwester Morańda, prezes MM Capital Group.
Pierwsi pasażerowie odjadą z nowego dworca już pod koniec 2010 r. Koncepcję dworca opracował Stanisław Topór. Obiekt powstanie w granicach obecnego dworca, na terenie o powierzchni ok. 50 arów.
W części dworcowej będą kasy, poczekalnia, dyżurka ruchu i zaplecze socjalne dla kierowców. Część komercyjna będzie wyposażona w kafejki, lokale gastronomiczne i usługowe oraz niewielki pasaż handlowy. Przewidziano także podziemny parking dla samochodów osobowych.
PKS Zakopane wydzierżawił już teren przy dworcu PKP, gdzie w czasie budowy powstanie tymczasowy dworzec.

Zobacz całość »



ING NN Polska OFE zwiększył ilość akacji w AmRest

Zobacz całość »
W dniu 3 kwietnia 2008 roku ING Nationale - Nederlanden Polska Otwarty Fundusz Emerytalny stał się posiadaczem 1 420 392 akcji AmRest - poinformował zarząd AmRest Holdings N.V.
Obecnie ING NN Polska OFE posiada 10,02% kapitału zakładowego Spółki i uprawnia do 1 420 392 głosów, tj. 10,02% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu Spółki.
Przed zmianą udziału ING NN Polska OFE posiadał 1 405 329 akcji AmRest, co stanowiło 9,92% kapitału zakładowego Spółki i uprawniało łącznie do 1 405 329 głosów, tj. 9,92% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu Spółki.
Jednocześnie ING NN Polska OFE poinformował AmRest, że w ciągu 12 miesięcy nie wyklucza zwiększenia lub zmniejszenia ilości posiadanych akcji w zależności od sytuacji rynkowej i funkcjonowania spółki. Celem nabycia akcji spółki jest lokowanie środków pieniężnych w ramach działalności inwestycyjnej ING NN Polska OFE.

Zobacz całość »



Air Italy: ruszyły loty czarterowe z Katowic do Hurgady

Zobacz całość »
W piątek (4.04.08) zostało otwarte nowe połączenie czarterowe Air Italy Polska na trasie Katowice - Hurgada.
Shaun Dewey prezes Air Italy Polska oznajmił, iż loty Air Italy na tej trasie są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na loty czarterowe z polskich lotnisk regionalnych. Dzięki temu połączeniu turyści z południowej Polski będą mieli ułatwiony wyjazd na wakacje.
Do końca kwietnia zostaną otwarte trzy dodatkowe połączenia z Katowic do Antalyi (Turcja), Chanii (Grecja) i do Monastiru (Tunezja).

Zobacz całość »



Tajlandia skupia się na turystyce biznesowej

Zobacz całość »
Tegoroczna kampania promocyjna Tajlandii przebiegnie pod hasłem "Amazing Thailand". W tym roku kampania zwróci szczególną uwagę na rynki niszowe, przede wszystkim na sektor MICE.
W 2007 roku do Tajlandii przybyło 14.5 mln turystów zagranicznych, generując przychody w wysokości 15.4 mld dolarów.
Turystyka biznesowa jest niezwykle ważna dla tajlandzkiej ekonomii, gdyż turyści z tego sektora wydają 4 razy więcej niż turyści rekreacyjni. W 2007 roku liczba turystów kongresowych w Tajlandii wzrosła o 18%, a przychody przez nich wygenerowane wzrosły o 16%.
Na rok 2008 przewiduje się 6% wzrostu, przy licznych projektach infrastrukturalnych na etapie definiowania, szczególnie w kwestii lokalizacji wydarzeń.

Zobacz całość »



Hotel Holiday Inn Warszawa Józefów nagrodzony certyfikatem Biała Lilia

Zobacz całość »
Hotel Holiday Inn Warszawa Józefów został nagrodzony certyfikatem Biała Lilia, który potwierdza najwyższe standardy higieny i bezpieczeństwa przygotowywania żywności w hotelowej kuchni.
Audytorzy podczas kontroli zbadali wszystkie standardy prowadzenia procesu produkcji żywności. Oceniano wszystkie procesy od wejścia surowców i produktów na magazyn poprzez proces przechowywania, obróbki aż po serwowanie posiłków.
Dobra kuchnia to nie tylko wspaniały smak i aromat dania, to także cały złożony proces przechowywania i przygotowania potraw. Zapewnienie najwyższych standardów higieny w całym tym procesie jest dla nas kluczową kwestią - mówi Paweł Kałuski, Szef Kuchni Hotelu Holiday Inn Warszawa Józefów.
Kampania społeczna Biała Lilia, prowadzona jest przez firmę JohnsonDiversey we współpracy z władzami Dzielnicy Warszawa Śródmieście. Celem akcji jest promowanie zdrowego i higienicznego procesu przygotowywania potraw. W tegorocznej edycji certyfikaty świadczące o czystości prowadzonej kuchni otrzymało 89 placówek.

Zobacz całość »



Heathrow: odwołano kolejne 114 lotów. Końca kłopotów nie widać!

Zobacz całość »
Niestety nie widać końca kłopotów na londyńskim Heathrow. Już w miniony czwartek sytuacja się powoli stabilizowała, lecz podczas weekendu wszystko się znów skomplikowało.
Jedyny użytkownik terminalu nr 5 - linie British Airways, liczyły, iż w czasie weekendu upora się z zaległościami w sortowaniu bagażu i że od poniedziałku terminal rozpocznie normalną pracę.
Niestety nadzieje przewoźnika nie spełniły się. W sobotę rano wykryto awarię elektronicznego systemu, który sortuje bagaż przed załadowaniem do samolotu. W niedzielę operator lotniska British Airport Authority już usunął wykrytą usterkę. Awaria zmusiła British Airways do odwołania w sobotę 12 lotów w obie strony na trasach krajowych.
W niedzielę ze względu na opady śniegu odwołano 114 lotów, wiele lotów zostało opóźnionych.
19 tysięcy sztuk bagażu, nieodebranego lub pozostawionego przez pasażerów na lotnisku, zostało w ostatnich dniach przewiezionych transportem drogowym do Mediolanu. Tam bagaże zostaną przesortowane i wysłane właścicielom.
Media szeroko rozpisują się o ty, że terminal kompromituje cały Londyn. Nowy terminal na Heathrow, który kosztował 4,3 mld funtów został otwarty przez królową Elżbietę II i ma docelowo przewozić 30 mln pasażerów rocznie.

Zobacz całość »



Austria: pijany Polak za kierownicą autokaru z narciarzami

Zobacz całość »
Austriacka policja zatrzymała w dolinie Stubaital w Tyrolu polskiego kierowcę autokaru, który był pijany. W autokarze na lodowiec Stubai jechała 50 osobowa grupa narciarzy.
Autokar, prowadzony przez 35-letniego mężczyznę, został zatrzymany do policyjnej kontroli drogowej. Test na obecność alkoholu u kierowcy wykazał, iż Polak ma we krwi 1,2 promila alkoholu. Od razu stracił prawo jazdy i został ukarany mandatem.

Zobacz całość »



Węgry: znów strajk kolejowy

Zobacz całość »
Dziś o północy (7.04.08) węgierscy kolejarze wznowili bezterminową akcję strajkową. W związku ze strajkiem podróżujący teraz na Węgry muszą się liczyć z utrudnieniami na trasach międzynarodowych i lokalnych.
Kolejarze żądają 10% podwyżek oraz rekompensat finansowych z tytułu prywatyzacji kolejowego transportu towarowego.
Węgierscy kolejarze strajkowali już w lutym i marcu br. Wtedy akcja sparaliżowała ruch pasażerski i towarowy w całym kraju. Pociągi międzynarodowe docierały tylko do węgierskich granic.
Strajkujący zawiesili akcję protestacyjną tylko dlatego, że dyrekcja Węgierskich Kolei Państwowych poleciła odprawiać pociągi mimo braku personelu. To zdaniem związkowców zagrażało bezpieczeństwu podróżnych.

Zobacz całość »



Yotel - hotele na kilka godzin

Zobacz całość »
Turyści często spotykają się z sytuacją na lotnisku, że na dalsza podróż trzeba poczekać. Wtedy nie wiadomo co ze sobą zrobić. Simon Woodroffe i Gerard Greene wyszli na przeciw tym problemom i stworzyli koncepcję hotelu o nazwie Yotel.
Na lotnisku Heathrow i lotnisku Gatwick dziś działają już hotele, w których można się zatrzymać na kilka godzin. Aranżacją wnętrz zajął się projektant, który miał swój udział w projekcie wnętrza najnowszego Airbusa 380 - Priestman Goode.
W hotelu tego typu każdy pokój ma 7 albo 10 mk (Standard - pokój jednoosobowy lub Premium - pokój dwuosobowy). W pokojach goście znajdą wygodne łóżko, składane biurko, telewizor, mini szafę, łazienkę, możliwość dostępu do Internetu.
Pokoje można rezerwować na kilka godzin już od 25 funtów za 4 godziny pobytu lub 55 funtów za całą noc w pokoju Standard.

Zobacz całość »



GITD: wyniki kontroli przewoźników w województwie świętokrzyskim

Zobacz całość »
W dniach 1 - 3 kwietnia 2008 w województwie świętokrzyskim trwały wzmożone kontrole taksówek, busów oraz autokarów. Wspólnie kompleksowe kontrole pod hasłem "Szara strefa" zostały przeprowadzone przez Świętokrzyski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego, Urząd Kontroli Skarbowej w Kielcach i Izbę Celną w Kielcach.
Kontrole były prowadzone codziennie w godzinach od 7.00 do 22.00. Kontrolerzy sprawdzali legalności prowadzonej działalności, przestrzeganie rozkładów jazdy w zakresie czasu odjazdów i przyjazdów, trasy przejazdu, stan techniczny pojazdów, ewidencjonowanie wydawanych biletów na kasach fiskalnych, legalizację kas fiskalnych, rodzaj używanego paliwa oraz trzeźwość kierowców.
Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Kielcach skontrolował 82 autobusy i 9 taksówek. Nałożono 6 mandatów karnych na kwotę 1.250 zł, zatrzymano 17 dowodów rejestracyjnych ze względu na zły stan techniczny pojazdów, wszczęto 16 postępowań administracyjnych zagrożonych karą 25.850 zł. Co zadziwiające nie stwierdzono używania oleju opałowego, jak również nie złapano nietrzeźwych kierowców.
Inspektorzy kontroli skarbowej i pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej w Kielcach przeprowadzili 104 kontrole osób świadczących usługi przewozu osób. W wyniku kontroli nałożono 44 mandaty karne na łączną wartość prawie 14.000 zł. Cztery osoby zostały wezwane do UKS. W dwóch przypadkach zostanie wszczęte postępowanie przygotowawcze za brak nadzoru nad pracownikami, co skutkowało nie ewidencjonowaniem przez nich przychodu z tytułu świadczonych usług.
Kontrolę poprzedzała krótka obserwacja przewoźnika. Mandaty karne wystawiane były tylko i wyłącznie w sytuacjach, gdy czyny zagrożone karą zostały sprawcy udowodnione (m.in. za nie ewidencjonowanie sprzedaży na kasie fiskalnej czy nie wydawanie podróżnym biletów-paragonów).

Zobacz całość »



IT: Niemcy najliczniejszą grupą turystów w 2007 roku

Zobacz całość »
Według szacunków Instytutu Turystyki w 2007 roku do Polski przyjechało 66,2 mln cudzoziemców, czyli o 1,7% więcej niż w roku poprzednim. Wzrosła także liczba Polaków wyjeżdżających za granicę.
Najliczniej przyjeżdżali do Polski turyści z Niemiec - przyjechało ponad 38 mln osób. Dużo osób, bo 13 mln przybyło z "nowej" Unii Europejskiej. Licznie odwiedzali nasz kraj także Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy (razem ponad 10 mln).
Zwiększyła się także liczba przyjazdów z krajów zamorskich, takich jak: USA, Kanada, Korea Płd., Japonia, Australia. Z tych państw przybyło łącznie 567 tys. turystów, czyli o 1% więcej niż w 2006 roku.
Instytut Turystyki podał, że w ubiegłym roku za granicę wyjechało 47,6 mln Polaków, co oznacza wzrost o 6,4% wobec 2006 r. Chodzi zarówno o wyjazdy turystyczne, jak i przekroczenia granicy.

Zobacz całość »



Bydgoszcz: fałszywy alarm bombowy na lotnisku

Zobacz całość »
Wczoraj w nocy na lotnisku w Bydgoszczy zawieszono na kilka godzin ruch lotniczy. Wszystko to przez alarm bombowy, który okazał się na szczęście fałszywy.
Policyjni specjaliści musieli sprawdzić zawartość paczki pozostawionej w terminalu. W tajemniczym pakunku pirotechnicy zamiast bomby, znaleźli jogurt.
Przez alarm pasażerowie samolotu z Londynu nie mogli opuścić pokładu. To z kolei spowodowało, że nie mogły ruszyć odprawy pasażerów, którzy tą samą maszyną mieli wylecieć na Wyspy.
Kilkanaście minut po północy rozpoczęły się normalne odprawy - poinformował rzecznik lotniska Mariusz Kończak.

Zobacz całość »



Jedna trzecia hoteli na Lanzarote jest nielegalna

Zobacz całość »
Wyspy Kanaryjskie posiadają na swoim terytorium nielegalne hotele. Na wyspie Lanzarote jedna trzecia hoteli jest nielegalna - doniósł dziennik "El Pais" na podstawie wyroku Sądu Najwyższego archipelagu.
Trybunał anulował 22 zezwolenia na budowę kompleksów turystycznych, wydane przez dwie gminy na wyspie, które nie przestrzegały moratorium dla takich obiektów.
Dwie gminy zlekceważyły zakaz i wydały pozwolenie na zbudowanie za 270 mln euro 22 obiektów na 7721 łóżek. Sąd nakazał ich zburzenie.
Władze archipelagu postanowiły w 2000 r. ograniczyć rozwój masowej turystyki na wyspie, w celu ratowania środowiska i przejścia na turystykę luksusową.

Zobacz całość »



Akcja promocyjna HRS - Hotel za 1 euro

Zobacz całość »
Portal hotelowy Hotel Reservation Service zorganizował akcję pod hasłem "Hotel za 1 euro". 23 kwietnia w godzinach 20-24 internauci mogli zarezerwować za 1 euro ok. 1000 noclegów w 88 hotelach od trzech do pięciu gwiazdek na całym świecie.
Hotele w ofercie to m.in. obiekty w Berlinie, Paryżu, Londynie, Warszawie, Szanghaju, Moskwie, Atenach i popularnych kurortach (niektóre oferty ze śniadaniem).
Zarząd HRS zapowiedział kolejne akcje w przyszłości.
HRS notuje miesięcznie 90 mln odsłon i średnio 4,5 mln użytkowników. System umożliwia bezpośrednią i bezpłatną rezerwację noclegów w ponad 225 tys. hoteli na całym świecie. Nie trzeba płacić przez internet, tylko po przyjeździe do hotelu, można też bezpłatnie zmienić lub anulować rezerwację do dnia przyjazdu. Niektóre hotele proponują opcję Exclusive Price, czyli cenę niższą o co najmniej 10% od tych, które oferują inne portale internetowe.

Zobacz całość »



Szczecin: promocja przez kulturę, edukację, sport i rozrywkę

Zobacz całość »
Szczecin chce reklamować swój wizerunek przez kulturę, edukację, sport i rozrywkę. Tegoroczna ogólnopolska promocja Szczecina przebiegnie pod hasłem "The most visionary city in Europe. Poznaj wizję".
Szczecin naprowadzić młodych ludzi na tok myślenia, że z tego miasta niekoniecznie trzeba wyjeżdżać, ale warto w nim zostać albo do niego wrócić. W maju ruszy kampania mająca przekonać uczniów do myślenia o Szczecinie podczas planowania studiów.
Pomorskie miasto przystąpiło w ubiegłym roku do projektu Europejska Stolica Kultury 2016, dlatego w 2008 roku hasłem przewodnim promocji jest właśnie kultura.
Poza tym rozpoczęła się już ogólnopolska kampania reklamująca Przegląd Teatrów Małych Form Kontrapunkt 2008, który w drugiej połowie kwietnia odbędzie się w Szczecinie. Kampania obejmuje outdoor, spoty radiowe, ogólnopolski dodatek festiwalowy oraz ogólnopolskiego tournee przedstawienia "Wesela" w reżyserii Anny Augustynowicz.
Szczecina chce się także promować przez sport. W związku lipcowymi mistrzostwami Polski w lekkiej atletyce, które odbędą się w Szczecinie, zostanie przeprowadzona kampania zachęcająca kibiców i turystów do odwiedzenia tym czasie miasta. Imprezę będzie promować specjalny utwór w wykonaniu Moniki Pyrek i Marysi Sadowskiej.
Natomiast wszystkie letnie wydarzenia mają być promowane w ramach jednej kampanii, której roboczy tytuł brzmi "przypływ lata". Pierwszą letnią imprezą odbywającą się w mieście będą Dni Morza, których organizację wspiera browar Bosman. Później planowany jest Baltic Summer Festiwal, Szczecin Music Fest, w ramach którego wstąpi Suzan Vega, oraz festiwal Gramy z występem niemieckiej grupy Reamonn.

Zobacz całość »



PKP Intercity unowocześnia tabor

Zobacz całość »
PKP Intercity, ze względu na przybywającą liczbę pasażerów, w 2009 roku kupi nowe wagony. W ciągu ostatnich dwóch lat ruch w pociągach przewoźnika zwiększył się o jedną piątą - pisze "Puls Biznesu". Liczba pasażerów rośnie systematycznie od kilkunastu kwartałów, a końca trendu zwyżkowego nie widać.
Według wstępnych szacunków Czesława Warsewicza, prezesa PKP IC, od stycznia do końca marca bieżącego roku spółka przewiozła 2,7 mln osób, czyli o 6% więcej niż w roku ubiegłym. Dynamika wzrostu jest mniejsza niż w pierwszym kwartale 2007 r., ale trzeba pamiętać, że efekt niskiej bazy nie podbija jej, tak jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu. W pociągach PKP IC bywa tłoczno jak w tramwajach w godzinach szczytu. Pasażerów jest więcej, za to miejsc w wagonach nie przybywa, dlatego że przewoźnik korzysta z taboru, jakim jeździł kilka lat temu.
Nowy tabor ma pojawić się dopiero w przyszłym roku. W najbliższych dniach — jak obiecuje Czesław Warsewicz — PKP IC podpiszą umowę z Fabryką Pojazdów Szynowych (spółka córka H. Cegielski Poznań) na dostawę 17 wagonów 1 i 2 klasy, które będą mogły jeździć z prędkością 200 km/h. Takie są również osiągi lokomotyw wielosystemowych, które przewoźnik zamierza kupić w tym roku. Przetarg na dziesięć maszyn (odbywa się w drodze dialogu konkurencyjnego) dobiega już końca i ma zostać rozstrzygnięty w drugim kwartale. Czas realizacji zamówienia wynosi dwa lata, ale możliwe, że lokomotywy będą używane już w przyszłym roku.
W niedalekiej przyszłości zacznie się kolejny przetarg na nowy tabor — szybkie składy zespolone, czyli jednoczęściowe pociągi, które rozwijają prędkość co najmniej 200 km/h. Do końca czerwca Bruksela powinna wypowiedzieć się, czy dofinansuje ich zakup. Przewoźnik ma bowiem nadzieję, że część wydatków uda się sfinansować z pieniędzy unijnych. Na torach szybkie pociągi mają pojawić się za dwa lata.
W tym roku szef spółki chciałby przeprowadzić jeszcze jeden przetarg — na piętrowe wagony, które użytkowane będą na trasach międzywojewódzkich. PKP IC przejmie te połączenia od PKP Przewozy Regionalne.
Na nowe maszyny przewoźnik chce wydać kilkaset milionów złotych. Możliwe jednak, że plany trzeba będzie zrewidować. Niedawno unieważniono przetarg na dostawę 10 wagonów sypialnych i 3 restauracyjnych, dlatego że oferenci zażądali 30% więcej, niż wynosiła szacowana przez IC wartość zamówienia.

Zobacz całość »



Powstanie czterogwiazdkowy hotel nad jeziorem Lubowidzkim

Zobacz całość »
Za dwa lata zacznie przyjmować gości czterogwiazdkowy hotel nad jeziorem Lubowidzkim. Inwestorem jest Arkadiusz Andrzejewski.
Obiekt będzie oddalony od miasta zaledwie o kilka kilometrów. Hotel będzie oferował dwa baseny - kryty i otwarty, sauna, solarium i jacuzzi. Inwestor chce także, aby w pobliżu powstało również kino, kręgielnia, korty tenisowe, cztery sale konferencyjne na 50, 100, 200 i 400 osób, restauracja, kawiarnia i kino letnie na powietrzu.
Według planów Arkadiusza Andrzejewskiego w lesie powstałoby mini zoo. Mamy także wiele planów odnośnie samego jeziora. Kupiliśmy już kajaki, teraz kolej na rowery wodne i łódki dla wędkarzy. Wybudujemy molo, oświetlimy promenadę, zrobimy pole dla carawaningów z natryskami, toaletami, miejscami postojowymi. Na plaży przy jeziorze będzie zjeżdżalnia i boisko do siatki plażowej. Dookoła jeziora zostanie zrobiona trasa krajobrazowa rowerowa i konna - dodaje.

Zobacz całość »



Triada zaczyna niedzielne promocje

Zobacz całość »
Wczoraj, 6 kwietnia o godzinie 9.00 ruszyła dziesiąta edycja Wielkiej Niedzieli w Triadzie. W ramach akcji 44 biura podróży w największych miastach Polski sprzedają wycieczki do krajów basenu Morza Śródziemnego oraz Morza Karaibskiego po obniżonych cenach.
Atrakcyjne cenowo oferty obowiązywały tylko wczoraj. - Wiemy, że dla wielu osób to jedyna szansa nabycia wycieczki zagranicznej, więc kontynuujemy rozpoczętą kilka lat temu tradycję, nie nastawiając się tego dnia na zysk - mówi Jarosław Jeschke, wiceprezes zarządu Triady. Co roku z promocji korzysta około 1,5 tys. osób.
Oto wybrane oferty wycieczek ośmiodniowych: Tunezja 599 zł, Grecja 579, Cypr 649, Portugalia 999, Zjednoczone Emiraty Arabskie 1499, Kuba 1999. W cenie przelot, opłaty lotniskowe, zakwaterowanie, opieka rezydenta i transfery.

Zobacz całość »



Od jutra znów przebudowa Okęcia. Na pasażerów znów czekają utrudnienia

Zobacz całość »
Od jutra (8.03.08) pasażerowie odbywający lot z warszawskiego Okęcia trafią na utrudnienia. Jutro odprawa krajowych rejsów zostanie przeniesiona do Terminalu 2, ale obsługa biletowo-bagażowa pozostanie na dotychczasowym miejscu.
Wszystko to za sprawą rozpoczynającego się remontu Terminalu 1. Zostanie wybudowany pirs centralny i południowy, czyli łączniki miedzy starą i nową częścią portu. To znacznie ograniczy działalność Etiudy.
Teraz pasażerowie po odprawie będą musieli pieszo pokonać kilkaset metrów do rękawów w Terminalu 2.
Porty Lotnicze zastanawiają się nad przeniesieniem także odprawy pasażerów tanich linii lotniczych do Terminalu 2. To mogłoby umożliwić rozbiórkę Etiudy. Ostatecznej decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma, ale taka koncepcja jest poważnie brana pod uwagę - twierdzi dyrektor Portów Lotniczych Michał Marzec.

Zobacz całość »



Spłonęła jedna z największych atrakcji turystycznych Kanady

Zobacz całość »
Spłonął zabytkowy arsenał w Quebecku - jedna z największych atrakcji turystycznych Kanady.
Po pięknym budynku z XIX wieku pozostały zgliszcza i osmalone mury. Doszczętnie spłonął rozległy drewniany, podwieszany sufit, z którego słynął arsenał.
Strażacy przez całą noc walczyli z ogniem. Na szczęście nikogo w tym czasie nie było w budynku. Nie wiadomo, czy nie trzeba będzie rozebrać strawionych pożogą ścian i zrekonstruować arsenał od podstaw.

Zobacz całość »



Stolica Tybetu zostanie ponownie otwarta dla turystów od 1 maja

Zobacz całość »
Od 1 maja turyści mogą swobodnie podróżować do stolicy Tybetu. Lhasa zostanie ponownie otwarta na ruch turystyczny, po tym jak od wybuchu antychińskich zamieszek w połowie marca była zamknięta.
Przedstawiciel biura turystyki w Lhasie oznajmił, iż Lhasa otworzy się dla turystów od 1 maja, od razu dla turystów chińskich i zagranicznych.
Tybet zamknięto dla turystów i dziennikarzy po zamieszkach, które wybuchły 14 marca i rozszerzyły się na przyległe chińskie prowincje, w których mieszkają Tybetańczycy, domagający się powrotu swego przywódcy Dalajlamy XIV i respektowania ich praw. W zamieszkach śmierć poniosło około 140 osób.
W 2008 roku wpływy z turystyki wzrosną o 24%, a turystów przyjedzie 5 mln, czyli więcej niż żyjących w Tybecie 2,8 mln Tybetańczyków - szacuje Wang Songping z tybetańskiego biura turystyki.

Zobacz całość »



Kanada zniosła wizy, ale... nie dla wszystkich Polaków!

Zobacz całość »
Jak donosi "Rzeczpospolita" nie wszyscy polscy obywatele zostają wpuszczeni do Kanady, choć wizy zostały zniesione już 1 marca br.
Thomas Lukaszuk, deputowany polskiego pochodzenia do parlamentu prowincji Alberta powiedział, że Kanada nie przyjmuje ludzi, którzy pracowali kiedyś na czarno i zostali w trakcie prac przyłapani, a następnie deportowani lub składali wcześniej wniosek o kanadyjską wizę i otrzymali odmowę.
Zniesienie obowiązku wizowego nie jest gwarancją, że do danego kraju się wjedzie bez przeszkód - podkreśla deputowany Lukaszuk. W przypadku wątpliwości najlepiej jest skontaktować się z ambasadą kanadyjską. To może zaoszczędzić przykrej niespodzianki na lotnisku - dodaje.
Na stronie internetowej Ambasady Kanady w Warszawie można znaleźć informacje o tym, kiedy Polak zainteresowany wyjazdem powinien odwiedzić sekcję wizową. Musi to zrobić obowiązkowo, jeśli był karany w Polsce lub w Kanadzie, został deportowany z Kanady albo jeśli wcześniej odmówiono mu kanadyjskiej wizy. Nie da się oszukać służb imigracyjnych, które dysponują informacjami o wszystkich karanych czy deportowanych.
O zniesienie wiz do Kanady dla Polaków walczyły przez wiele miesięcy zarówno polskie władze, jak i Kongres Polonii Kanadyjskiej, który zorganizował wielką akcję wysyłania listów do ministrów i deputowanych. Wizy były utrzymywane z powodu wysokich odsetek odrzuconych wniosków wizowych i zbyt duża liczba Polaków pozostających tam po wygaśnięciu zezwolenia na pobyt.

Zobacz całość »



Wycieczki drożeją, bo rosną ceny paliw

Zobacz całość »
Po tym jak znacząco zaczęły rosnąć ceny paliw na świecie, biura podróży dołączają do umowy zapis o dopłacie paliwowej. Na podstawie zapisu mogą zmieniać cenę wycieczki.
Tak zrobiło m.in. kieleckie biuro podróży Triada. Klient opowiada, że zapłacił za cała wycieczkę dla czterech osób do Grecji prawie 9 tys. zł. Jednak teraz biuro zażądało dopłaty paliwowej w wysokości 55 zł od osoby.
Lena Moćko z przedstawicielstwa Triady w Kielcach tłumaczy, że zapis o dopłacie paliwowej znajduje się w umowie. Dopłata paliwowa nie zależy od nas, ale od linii lotniczych. Staramy się o tym informować klientów, my niczego nie ukrywamy - dodaje Moćko.

Zobacz całość »



Specjaliści z Krakowa będą rekonstruować wypadek polskiego autokaru pod Grenoble

Zobacz całość »
Według francuskiej ekspertyzy z wypadku polskiego autokaru pod Grenoble, pojazd był w złym stanie technicznym, co niewątpliwie wpłynęło na bezpośrednią przyczynę tragedii. Ekspertyza nie podaje jednak bezpośredniej przyczyny wypadku.
Teraz specjaliści z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych przeprowadzą rekonstrukcję wypadku z polskimi pielgrzymami. Biegli z Krakowa byli we Francji i zebrali potrzebne im materiały. Teraz będą odtwarzać przebieg wypadku, ale nieprędko dowiemy się z jakich przyczyn zginęło 26 osób. Na rekonstrukcję wypadku biegli potrzebują miesięcy.
Francuzi twierdzą, iż pojazd miał problemy z układem hamulcowym hamulcowymi. Były duże różnice zużycia różnych kompletów klocków. Oprócz tego miało brakować prawie dwóch litrów oleju w dodatkowym hamulcu.

Zobacz całość »



::: 2008-04-08 :::


Wielkie Jeziora Mazurskie bezpieczniejsze dla żeglarzy?

Zobacz całość »
W najbliższym sezonie Wielkie Jeziora Mazurskie mają być bezpieczniejsze dla żeglarzy. Będzie to efekt działań podjętych po ubiegłorocznym białym szkwale, który spowodował śmierć aż 12 osób. Według ekspertów do zrobienia jest jednak jeszcze o wiele więcej.
Przed sezonem ma zacząć działać system powiadamiania o zagrożeniach pogodowych, wyposażony w sygnalizację świetlną i tablice informacyjne umieszczone w najważniejszych portach. Mazurski WOPR dostał także osiem dodatkowych etatów i nową łódź ratunkową.
Podczas debaty, która odbyła się przy okazji warszawskich targów "Wiatr i Woda" zastanawiano się, czy z ubiegłorocznej tragedii zostały wyciągnięte odpowiednie wnioski. Według szefa Mazurskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Zbigniewa Kurowickiego, wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia. - Należy wybudować centrum ratownictwa wodnego w Giżycku a także wymienić stare łodzie ratownicze, by można było wychodzić na wodę w każdych warunkach. Bardzo ważne są również wspólne ćwiczenia służb ratowniczych. Dopiero po takiej tragedii zorganizowano konferencję w Mikołajkach z udziałem służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Nareszcie poznaliśmy się i wiemy jak ze sobą współpracować. Takie szkolenia muszą odbywać się regularnie - dodaje Kurowicki.
Należy też zadbać o odpowiednią infrastrukturę na lądzie. - Mazurskie porty w znacznej większości nie są przygotowane na taki kataklizm. Fatalna jest sytuacja w Mikołajkach, gdzie brak odpowiednich zabezpieczeń przed wiatrem i falami. Z tego powodu w czasie białego szkwału ciężko uszkodzonych zostało kilkadziesiąt jachtów. Na Wielkich Jeziorach Mazurskich powstaje system ostrzegania, ale pozostaje pytanie co z pozostałymi pojezierzami. Na Jezioraku, który ma 32 kilometry długości jest tylko jedna stacja WOPR - powiedział Jerzy Kubaszewski z miesięcznika Żagle. Uczestnicy dyskusji zwracali także uwagę na lekkomyślność żeglarzy. - Już godzinę przed szkwałem było widać jaka może być pogoda. Mimo tego wiele łódek pozostało na wodzie. W czasie akcji ratunkowej tylko jedna wyłowiona przez nas osoba miała kamizelkę ratunkową. Trzeba uświadamiać ludzi jak się należy zachowywać w takich sytuacjach - zaznaczył Kurowicki.
Biały szkwał - nagły, wyjątkowo silny wiatr - miał miejsce 21 sierpnia zeszłego roku. W jego wyniku wywróconych zostało kilkadziesiąt jachtów, zginęło 12 osób. Uratowano 87 osób.

Zobacz całość »



Wrocław: zamiast niedzielnego targowiska będą hotele, biurowce i centra handlowe

Zobacz całość »
Kolej planuje zagospodarowanie swoich wielkich terenów za Dworcem Świebodzkim we Wrocławiu. W miejscu niedzielnego targowiska mają powstać hotele, biurowce, apartamenty oraz centra handlowe.
Chodzi o teren pomiędzy ulicami: Robotniczą, Braniborską, Tęczową oraz placem Orląt Lwowskich. Przy jego zagospodarowaniu kolej zamierza współpracować z miastem. W poniedziałek porozumienie podpisali Wojciech Adamski - wiceprezydent Wrocławia oraz Paweł Olczyk - prezes PKP SA.
Wkrótce PKP ogłosi konkurs na koncepcję zagospodarowania terenów w obrębie Dworca Świebodzkiego, który ma być rozstrzygnięty do końca bieżącego roku. Na podstawie zwycięskiej koncepcji miasto przygotuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Kiedy powstanie - można będzie przystąpić do budowy. Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP zaznacza, że pierwszeństwo będą miały inwestycje związane z organizacją Euro 2012, czyli centra handlowe oraz hotele.
Teresa Kalisz, dyrektor Biura Projektów Strategicznych PKP nie ukrywa, że cały teren nie będzie zagospodarowany do 2012 roku: - Chcemy jednak, żeby przynajmniej część projektów została ukończona przed rozpoczęciem Euro. Zależy nam również, aby w tym czasie zakończył się remont dworca i przyległej infrastruktury kolejowej - dodaje. Nowe inwestycje bowiem nie oznaczają likwidacji torów kolejowych. Kalisz zapewnia, że w przyszłości będą mogły po nich jeździć pociągi na Dworzec Świebodzki. Niewykluczone także, że kiedyś będzie z niego korzystała szybka kolej miejska.
Spółka nie będzie sprzedawać atrakcyjnych terenów. - Wolelibyśmy zakładać spółki joint venture albo spółki celowe z przyszłymi inwestorami - zapowiada dyrektorka Kalisz. - A później czerpać długoterminowe zyski ze zrealizowanych wspólnie inwestycji - dodaje.
W związku z tymi planami na pewno usunięte będzie niedzielne targowisko na Dworcu Świebodzkim. - Nie zostanie ono zlikwidowane, ale przeniesione w inne miejsce - zapewnia Kalisz. Miasto najchętniej widziałoby handlarzy na ulicach Gnieźnieńskiej lub Giełdowej. Grzegorz Stopiński, wiceprezes Dolnośląskiego Centrum Rolno-Spożywczego SA przy Giełdowej mówi: - Jesteśmy w stanie przyjąć nawet kilka tysięcy kupców. Cały teren jest utwardzony, ogrodzony oraz monitorowany. Doskonale nadaje się więc na zorganizowanie kiermaszu. Nie wiadomo jednak, czy kupcy będą chcieli się przenieść w miejsce tak odległe od centrum. Na dodatek w przeciwieństwie do darmowego bazaru na tyłach dworca, przy Giełdowej trzeba zapłacić za wstęp. Urzędnicy obiecują za to, że zapewnią sprawną komunikację miejską, która dowiezie wrocławian na teren nowego kiermaszu.

Zobacz całość »



Warmia i Mazury: gdzie powstanie regionalne lotnisko?

Zobacz całość »
Trwają dyskusje na temat miejsca powstania podlaskiego regionalnego lotniska. Często przywoływany jest w nich przykład Szyman mających obsługiwać Olsztyn. Władze stolicy województwa warmińsko-mazurskiego sceptycznie podchodzą jednak do tego pomysłu.
Położone kilka kilometrów na południe od Szczytna lotnisko w Szymanach słynie przede wszystkim z tego, że według komisji Parlamentu Europejskiego miały tam lądować pasażerskie odrzutowce CIA transportujące wziętych do niewoli talibów.
Od kilku lat kolejne samorządy województwa warmińsko-mazurskiego forsują pomysł umiejscowienia tam regionalnego portu lotniczego. Na razie jednak betonowy pas o długości dwóch tysięcy metrów powoli porasta trawą. Mająca zarządzać lotniskiem prywatno-samorządowa spółka jest na krawędzi bankructwa. Formalnie obiekt wciąż należy do wojska.
- Dostaliśmy już od Urzędu Lotnictwa Cywilnego zgodę na dokapitalizowanie spółki, co umożliwi doprowadzenie do końca przejęcia tego terenu od wojska - mówi Grzegorz Nowaczyk z zarządu województwa warmińsko-mazurskiego. Potem zdaniem wojewódzkich samorządowców powinno już być z górki. Fundusze na rozbudowę lotniska, przede wszystkim na wydłużenie o kilkaset metrów pasa oraz budowę cywilnej infrastruktury - 37 mln euro, mają pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego. Plan zakłada, że pierwszych odlotów można się spodziewać w przyszłym roku, zakończenia wszystkich prac natomiast w 2011 r. Tylko że uruchomienie lotniska w Szymanach to dopiero połowa sukcesu. Kolejnym problemem jest dojazd, bo port leży 55 km od stolicy województwa. Tutaj też mają być wykorzystane środki unijne z RPO. - Około 30 mln euro zarezerwowaliśmy na modernizację linii kolejowej prowadzącej właściwie na samo lotnisko. Część tych pieniędzy wykorzystamy również na modernizację dróg - tłumaczy Grzegorz Nowaczyk. Ambitny plan zakłada stworzenie takiego systemu, w którym pasażerowie odlatujący z Szyman byliby częściowo odprawiani już w Olsztynie, a następnie już tylko z bagażem podręcznym jechaliby na lotnisko szynobusem.
- Przyglądamy się temu, co robi w sprawie lotniska urząd marszałkowski, bo to jego domena. Nie sposób ukryć, że odległość między Szymanami a Olsztynem stwarza pewne problemy komunikacyjne - ostrożnie mówi planista olsztyńskiego magistratu Jerzy Piekarski. Olsztyn ma już przecież lotnisko Dajtki. Nie ma tam jednak możliwości wydłużenia pasa startowego do ponad dwóch kilometrów. Planista zdradza także, że władze miasta mocno kibicują inicjatywie olsztyńskiego powiatu, który zamierza wybudować zupełnie nowy obiekt w gminie Olsztynek, o połowę bliżej, niż leżą Szymany. Nie zamierzają się jednak do tego dokładać. - A dlaczego mieliby to robić? To ma być port regionalny, a może nawet ponadregionalny. Mógłby też obsługiwać mieszkańców części terenów kujawsko-pomorskiego i pomorskiego - twierdzi Grzegorz Nowaczyk. I nie bardzo wierzy w szybką realizację pomysłu władz starostwa olsztyńskiego. - Budowa lotniska wymaga wielu uzgodnień. Nie ma szans, żeby w gminie Olsztynek powstało cokolwiek do roku 2013. A do tego czasu trzeba wydać unijne pieniądze zarezerwowane na lotnisko - zaznacza.

Zobacz całość »



Kijów: polskie stoisko wyróżnione na targach turystycznych

Zobacz całość »
W dniach od 26 do 28 marca bieżącego roku odbywały się w Kijowie 15 międzynarodowe targi turystyczne Ukraine International Travel & Tourism Exhibition (UITT) 2008. Imprezę otworzył Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
W tegorocznej edycji targów wzięło udział ponad 850 wystawców z 58 krajów. Wystawcy prezentowali swoją ofertę w nowoczesnych halach targowych o łącznej powierzchni około 10.500 m2. Targi odwiedziło łącznie 25.000 osób z czego 9.000 stanowili przedstawiciele branży turystycznej.
Strona ukraińska prócz stoiska narodowego zorganizowała także osobną ekspozycję narodową prezentującą ukraińskie regiony. Ekspozycja w znacznym stopniu ukierunkowana była na promocję Euro 2012. Na powierzchni ok. 500m2 zaprezentowały się regiony oraz miasta, w których odbywać się będą mecze. Ekspozycja upiększona została "akcentami piłkarskimi".
Polskie stoisko narodowe zostało zorganizowane przez Polską Organizację Turystyczną i firmę Atlas Business Service na powierzcni 122 m2. Powierzchnię wystawienniczą na nim wykupiły następujące firmy i organizacje: Intourist Polska, Stowarzyszenie Turystyczne Sopot, Hotel Alf Kraków, Region Mazowsze, Region Podkarpacki, Region Lubelski, biuro Start Travel, Kopalnia Soli Wieliczka, PUHiT Kraków, PKP Przewozy Regionalne, Atlas Business Service, Hotele Start oraz Sanatorium Bristol.
Przez cały czas trwania imprezy na stoisku przebywał dyr. POIT Kijów Włodzimierz Szczurek, który spotykał się z licznymi kontrahentami oraz udzielał wywiadów prasowych i telewizyjnych. Najczęściej zadawane pytania dotyczyły turystyki miejskiej, kulturowej, uzdrowiskowej, aktywnej oraz turystyki wypoczynkowej dla rodzin z dziećmi. Wiele zapytań dotyczyło rónież problemów w uzyskaniu wiz do Polski.
W drugim dniu targów Polska uczestniczyła w Międzynarodowym Forum Biznesowym, na którym dyrektor POIT Kijów W. Szczurek dokonał prezentacji atrakcji turystycznych naszego kraju, natomiast Region Mazowsze zaprezentował krótki film wraz z informacją nt. infrastruktury turystycznej Mazowsza oraz jej dostosowania do Euro 2012. W czasie dyskusji stronę ukraińską najbardziej interesowały polskie regulacje w zakresie hotelarstwa oraz sposobu znakowania szlaków turystycznych.
Polskie stoisko zostało nagrodzone przez organizatorów targów za aktywną prezentację.

Zobacz całość »



Kraków: krytyczne opinie o stoisku po ITB w Berlinie

Zobacz całość »
Po prezentacji miast na ITB w Berlinie, z krytycznymi opiniami spotkał się Kraków. Samo wynajęcie powierzchni kosztuje zazwyczaj około 30 tys. zł, więc te polskie miasta, które stać na ekspozycję, zazwyczaj starają się uatrakcyjnić stoiska. Na tle wszystkich innych Kraków wypadł blado.
Jedyną atrakcją krakowskiego stoiska był słynny joystick, za pomocą którego turyści mogą wirtualnie zwiedzić miasto. Jak podkreślali zwiedzający targi, sam pomysł był dobry, ale ludzie niezorientowani w temacie widzieli tylko ekran. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Kraków otrzymał w Berlinie nagrodę Polskiej Organizacji Turystycznej za promocję miasta w Niemczech w 2007 r. Inne miasta za porównywalne kwoty (Kraków wydał 70 tys. zł) przygotowały o wiele więcej atrakcji, by przyciągnąć turystów. Poznań i Toruń postawiły na postacie historyczne (polscy królowie, Kopernik). Za około 100 tys. zł zaprezentowała się Łódź. W specjalnie zaprojektowanym "mieszkaniu" stał odziany w trykot Kapitan Kultura, przy nim - łódzka Miss Polonia (stroje uszyła im łódzka projektantka Agata Wojtkiewicz). Rozdawali oni specjalnie zaprojektowane komiksy o mieście, zwiedzający mogli pozować z nimi do zdjęć. Na ekranie można było obejrzeć nagrodzony w Berlinie film o mieście. - Chcieliśmy w spójny sposób wypromować to, co u nas najlepsze - modę, film, design i komiks - podkreśla Justyna Jedlińska, dyrektor biura promocji Urzędu Miasta Łodzi. Dodaje, że miasto miało w Berlinie także tradycyjne stoisko informacyjne z urzędniczkami za ladą.
Łódź stara się być Europejską Stolicą Kultury w 2016 r. Kraków był już nią w 2000 r. Czy to znaczy, że nie warto już stawiać na promocję? - Przebieranki to jarmarczna forma. A hostessy wszędzie są takie same i bardziej zwracają uwagę na siebie niż na promowane miasto. Poza tym nie mają kompetencji urzędniczek - tłumaczy Artur Żyrkowski z biura promocji krakowskiego magistratu. Podkreśla, że Kraków postawił na nowoczesność. - Gracze joysticka wygrywali wycieczki do Krakowa, poznając przy tej okazji miasto. To było lepsze niż częstowanie kogoś np. winem - twierdzi Żyrkowski.
Nie zgadzają się z nim jednak specjaliści z branży. - Joystick jest dobry, ale bez oprawy i tak nie przyciąga publiki - mówi Jerzy Postawka, szef firmy turystycznej Jorge Group z Krakowa. Podkreśla, że zwiedzający lubią przebieranki i animacje. - To nie jest skansen - tu wszystko zależy od pomysłu.
Podobnie uważa Grzegorz Soszyński, prezes firmy Jan-Pol, który zwiedził krakowskie stoisko w Berlinie. - Na targach w Londynie był lajkonik, z którym nawet ludzie z firm turystycznych robili sobie zdjęcia. A joystick nie do każdego przemawia - zaznaczył Soszyński.
Żyrkowski przyznaje, że dotarły do niego krytyczne uwagi o stoisku. - Nie można podobać się wszystkim. Uważam, że dobrze się spisaliśmy - mówi.

Zobacz całość »



Nowe masaże w hotelach spa dr Irena Eris

Zobacz całość »
Instytuty w hotelach spa Dr Irena Eris proponują nowa ofertę masaży Shirodhara i Udvarthanam.
Masaż olejowo-ziołowy Shirodhara relaksuje i uspokaja, redukuje stres i usuwa napięcie. Masaż pudrowy Udvarthanam należy do terapii wyszczuplających.
Hotele Spa Irena Eris są obecnie w Polsce dwa - w Krynicy Zdroju oraz na Wzgórzach Dylewskich.

Zobacz całość »



Katowice: coraz więcej połączeń czarterowych i przewoźników

Zobacz całość »
Działająca na polskim rynku niecałe pół roku linia Air Italy Polska, z grupy włoskiego przewoźnika lotniczego uruchamia połączenia czarterowe z portu Katowice. Rozważa również loty z innych polskich portów regionalnych.
Lotnisko w podkatowickich Pyrzowicach to pierwszy polski port regionalny, z którego latać będą samoloty tego przewoźnika. Dotychczas Air Italy oferuje wyłącznie loty czarterowe z Warszawy; dotychczas były to dalekie połączenia do miejsc wakacyjnego wypoczynku na Kubie, w Tajlandii oraz w Indiach. "Nasze połączenia z Katowic są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na loty czarterowe z polskich lotnisk regionalnych. Ułatwiamy wyjazd na wakacje licznym turystom spoza Warszawy" - zaznaczył prezes Air Italy Polska, Shaun Dewey, cytowany w komunikacie prasowym.
Na razie samoloty Air Italy Polska będą latać z Katowic do Hurghady w Egipcie, a do końca kwietnia uruchomione zostaną trzy dodatkowe połączenia z tego lotniska do Antalyi (Turcja), Chanii (Grecja) oraz Monastiru (Tunezja).
Według rzecznika katowickiego lotniska, Cezarego Orzecha, wejście kolejnego przewoźnika potwierdza wiodącą pozycję lotniska w Pyrzowicach w zakresie lotów czarterowych. Ilość czarterów corocznie rośnie. Przeloty tego typu oferuje tu około 30 różnych przewoźników, w dużej części zagranicznych.
Podkatowickie lotnisko należy do największych w Polsce. W zeszłym roku odprawiono w nim 1.995.914 pasażerów, czyli 37% więcej niż w roku poprzednim. Wzrost liczby pasażerów w ruchu regularnym wyniósł 35,5%, a w ruchu czarterowym o 47%.
Szacuje się, że w 2008 r. lotnisko odprawi nawet ok. 2,6 mln pasażerów. Do końca marca odprawiono już ponad 474,6 tys. osób, czyli o 53% więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Lotnisko umocniło również swoją pozycję centrum czarterowego południowej Polski. W pierwszym kwartale w ruchu czarterowym odprawiono prawie 35 tys. osób - o 12% więcej niż rok wcześniej.
W 2007 roku została znacznie poszerzona również siatka regularnych połączeń lotniczych z Pyrzowic - liderem jest węgierska linia lotnicza Wizz Air, która otworzyła dziesięć nowych kierunków. PLL LOT oraz Centralwings uruchomiły po jednym nowym połączeniu, a debiutujący w Pyrzowicach w listopadzie przewoźnik Ryanair - dwa. 1 kwietnia bieżącego roku regularne loty z Katowic rozpoczęła niemiecka tania linia lotnicza Germanwings. Tym samym Katowice przejęły z początkiem kwietnia dotychczasowe połączenia tego przewoźnika z lotniska Balice - po trzy razy w tygodniu do Kolonii/Bonn oraz do Stuttgartu.
Przedstawiciele portu informowali także, że lotnisko zabiega o nowych przewoźników. Trwają m.in. rozmowy o uruchomieniu z Katowic pierwszych w Polsce, oprócz Warszawy, transatlantyckich przewozów czarterowych.

Zobacz całość »



Podbabiogórze promuje się produktem lokalnym

Zobacz całość »
Lokalna Grupa Działania "Podbabiogórze" celem promocji turystycznej przygotowała bogato ilustrowany katalog lokalnych produktów. Katalog promuje następujące miasta i gminy: Budzów, Bystra - Sidzina, Jordanów, Maków Podhalański, Stryszawa, Zawoja i Zembrzyce.
Atrakcją regionu są nie tylko wędrówki górskie po Paśmie Babiogórskim, ale także wyroby lokalnych producentów i twórców ludowych, kultywujących najlepsze tradycje regionu. Wśród podbabiogórskich produktów lokalnych, opisanych w katalogu, można wymienić: miody z tradycyjnej pasieki, soki, dżemy, ser biały, sery ziołowe oraz kosze wiklinowe, zabawki, beczki i beczułki, meble, hafty, a nawet babiogórskie szachy.
Publikacja kieruje też czytelnika do gospodarstw agroturystycznych i karczem, w których podawane są miejscowe potrawy.

Zobacz całość »



Jak turyści radzą sobie z agencjami?

Zobacz całość »
Zorientowani turyści nie lubią kupować kota w worku. Często doskonale wiedzą w jakim hotelu chcą wypoczywać i z jakim touroperatorem.
Niestety, agencje turystyczne rzadko od razu dzielą się z klientem informacją na temat organizatora imprezy. Małe tradycyjne agencje boją się, iż klient kupi tą samą ofertę bezpośrednio w biurze organizatora, a duże np. internetowe podmioty obawiają się iż klient finalnie wakacje zakupi na stronie touroperatora.
Oczywiście bardziej zaradni klienci już zauważyli, iż agenci często posługują się zdjęciami touroperatorów i najczęściej nie przeredagowują opisu oferty. By znaleźć touroperatora wystarczy więc wkleić w wyszukiwarkę fragment słownej oferty i porównać zdjecia obiektu. W ten sposób da wyszukać oferty Itaki, Rainbow Tours, itd. Niestety, ta metoda nie działa dla wszystkich ofert.
Agencje turystyczne z pewnością zauważyły wzrost poziomu "zorientowania" klientów.
Dlatego, coraz częściej tradycyjne agencje nie ukrywają informacji o touroperatorze. A klientowi oferują wycieczki dopasowane do jego potrzeb - tańsze, ale słabszych touroperatorów turystom którym zależy na cenie, a bezpieczniejsze, organizowane przez lepsze biura tym, którzy chcą wydać więcej, ale o wakacje się nie martwić.
W gorszej sytuacji są agencje internetowe. Im trudniej ocenić, z jakim klientem mają do czynienia. Dlatego by przekonać do siebie "zorientowanych" turystów (którzy często dysponują wakacyjnym budżetem znacznie większym niż przeciętny Polak wybierający się na wakacje) internetowi gracze coraz częściej decydują się na ujawnienie touroperatora. Przykładowo Travelplanet.pl pokazuje touroperatora w podstawowych parametrach wycieczki. Easygo.pl posunęło się jeszcze dalej - logo touroperatora widoczne jest już w wynikach wyszukiwania. Trudno powiedzieć dlaczego do tej pory takiego rozwiązania nie wprowadziły Wakacje.pl
Takie "wyjście w stronę klienta" na pewno docenią kupujący. Nie sposób bowiem kupować nie do końca taki produkt, jakiego się oczekuje.

Zobacz całość »



Hotel Haffner otrzymał Gazelę Biznesu 2007

Zobacz całość »
19 marca w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku odbyła się regionalna Gala Gazela Biznesu, podczas której nagrodzono Hotel Haffner. Obiekt otrzymał certyfikat potwierdzający przynależność do prestiżowego grona Gazel Biznesu.
Gazela Biznesu to wiarygodny i ceniony tytuł wśród polskich firm. Tytuł przyznawany jest za wskaźniki dynamiki szybkości, stabilności i rozwoju firmy, badane na przestrzeni 3 kolejnych lat. Główną ideą konkursu jest promowanie prężnie działających przedsiębiorstw. Istnieje szereg wymagań, które musi spełnić firma, aby ubiegać się o Gazelę Biznesu.
Hotel Haffner wykazał się nieskazitelną reputacją, uczciwością wobec kontrahentów, pracowników, a także wobec skarbu państwa.
Ósmy już ranking Gazel Biznesu 2007 opublikowany został 10 grudnia 2007 w specjalnym wydaniu Pulsu Biznesu.

Zobacz całość »



Interferie: hotel Bornit idealnym centrum pobytowym na Euro 2012

Zobacz całość »
Spółka hotelarsko-turystyczna Interferie, wspólnie z miastem Szklarska Poręba walczy o uznanie jej obiektu za oficjalne centrum treningowo-pobytowe na Euro 2012.
Spółka ma na myśli czterogwiazdkowy hotel Bornit, położony u stóp Szrenicy, na wysokości 700 m n.p.m. Obecnie planowana jest jego rozbudowa, która obejmie stworzenie bliźniaczego obiektu z setką pokoi, salą konferencyjną na 400 miejsc oraz centrum wellness & spa.
Inwestycja, która ma ruszyć jak najszybciej, będzie sporo kosztować. Już ogłoszono konkurs na projekt bliźniaka Bornitu.
Hotel Bornit to jedyny obiekt czterogwiazdkowy w polskich Karkonoszach.
W 2007 r. w ośrodkach Interferii turyści wykupili ponad 400 tys. noclegów. W tym roku spółka planuje wydać na inwestycje 18,5 mln zł.

Zobacz całość »



Czech Property Investments rozpoczął budowę nowych hoteli

Zobacz całość »
Czeski inwestor i deweloper Czech Property Investments zgodnie z założeniami rozpoczyna budowę nowych hoteli.
Aktualnie przymierza się do budowy hotelu i biur w dzielnicy Prosek w Pradze. Ma tam do dyspozycji działkę o powierzchni 90 tys. mkw. Niedawno w stolicy Czech firma otworzyła kompleks hotelowo-handlowy.
Dodatkowo Czech Property Investments planuje rozwijać sieć hoteli z czterema gwiazdkami. Obecnie Property Investments jest właścicielem hotelu w Czeskiej Budejowicy, Hradcu Kralowym oraz Libercu. Deweloper jest zainteresowany również przejęciem hotelu w Brnie.

Zobacz całość »



Trwa pilotaż systemu informacyjnej obsługi uczestników transportu kolejowego

Zobacz całość »
Prawdopodobnie wkrótce czekają nas rewolucyjne zmiany odnośnie podróży koleją. Zawarto bowiem kontrakt na wdrożenie pilotażowego projektu systemu informacyjnej obsługi uczestników transportu kolejowego (SITKol).
Kontrakt na wdrożenie pilotażu z TK Telekom z grupy PKP zawarło konsorcjum, którego liderem jest spółka IT Winuel z grupy Sygnity. Pilotaż potrwa do końca 2008 roku. Jego koszt to 3,8 mln euro a jest finansowany jest ze środków UE oraz rezerwy celowej budżetu państw.
Rozpisany przez TK Telekom przetarg na realizację pilotażowego wdrożenia systemu SITKol wygrało konsorcjum firm - Winuel, PKP Informatyka, Funkwerk Information Technologies GmbH oraz Funkwerk Information Technologies Karlsfeld GmbH.
W ramach projektu opracowana będzie m.in. aplikacja mobilnego planowania podróży, rezerwowania miejsca w wagonie i opłaty za przejazd przy użyciu telefonu komórkowego w dowolnym czasie i z dowolnego miejsca na terenie kraju.

Zobacz całość »



Szykują się podwyżki opłat pasażerskich na Okęciu?

Zobacz całość »
PPL LOT zdecydowały się odłożyć planowane na dziś (8.04.08) przeniesienie odprawy krajowych rejsów do Terminalu 2. Powodem jest to, iż takie przeniesienie będzie się wiązać ze wzrostem opłat pobieranych przez port od każdego pasażera odprawiającego się w nowym terminalu.
O podniesieniu stawek opłat pasażerskich trzeba najpierw poinformować podróżnych. Opłaty te muszą znaleźć odzwierciedlenie w cenie biletu - będą dodatkowym kosztem dla pasażera - powiedział Wojciech Kądziołka, rzecznik PLL LOT.
Dotychczas pasażerowie korzystający z Terminala Krajowego na Okęciu obciążani byli niższymi opłatami. W nowym Terminalu 2 nie ma już rozróżnienia na opłaty pobierane od pasażerów rejsów krajowych i pasażerów rejsów zagranicznych. Zarządzające Okęciem PPL pobierają jednakowe opłaty od wszystkich pasażerów odprawianych w nowej hali odlotów.
25 marca br. polskie linie lotnicze LOT przeniosły do Terminalu 2 odprawy pasażerów rejsów transatlantyckich. Od 31 marca w Terminalu 2 odprawiani są wszyscy pasażerowie rejsów międzynarodowych LOT-u.

Zobacz całość »



Europejczycy najbardziej ufają kuchni włoskiej?

Zobacz całość »
Dla wielu państw ojczysta kuchnia stanowi ogromną wartość i często jest też atutem, który przyciąga turystów z innych krajów. Polacy największym zaufaniem obdarzają rodzimą kuchnię, ale kulinarne walory doceniają też w innych krajach, szczególnie we Włoszech.
Według badania European Trusted Brands Europejczycy deklarują największe zaufanie do kuchni włoskiej. Takie upodobanie najczęściej wskazywali Szwajcarzy, Niemcy i Austriacy. Europejczycy, a szczególnie Francuzi, Belgowie i Szwajcarzy równie często wykazywali zaufanie też do kuchni francuskiej. Dużym zaufaniem obdarzona została też kuchnia niemiecka, hiszpańska, szwajcarska i austriacka.
Dziennikarz Vito Casetti, Włoch od 9 lat mieszkający w Polsce zaznacza - Włoska kuchnia sprawdza się świetnie w każdej sytuacji. Latem frutti di mare, lekkie caprese, czyli mozzarella, pomidor i świeża bazylia; zimą spaghetti, pizza i lasagne, a wieczorem bez względu na porę roku pyszne desery: panna cotta, tiramisu i najlepsze włoskie wina.
Janusz Czapiński, psycholog społeczny dodał - Światowa ekspansja pizzerii sprawiła, że najbardziej doceniana w badanych krajach, także w Polsce, jest tuż po rodzimej, kuchnia włoska. Natomiast w Europie zaraz za włoską uplasowała się, od wieków chwalona i traktowana jako synonim smakowego wyrafinowania, kuchnia francuska. W opinii Polaków jednak kuchnia francuska znalazła się dopiero na czwartym miejscu, po węgierskiej i czeskiej. Zadecydowały o tym zapewne praktyczna znajomość potraw i wielość zapożyczeń kulinarnych od tych narodów.
Europejczycy wykazują największe zaufanie do kuchni, które dobrze znają, czyli zazwyczaj kuchni rodzimych. Kuchni niemieckiej ufają głównie Niemcy oraz Holendrzy. Natomiast najmniejsze zaufanie do tej kuchni deklarują Polacy i Portugalczycy. Natomiast do kuchni hiszpańskiej największe zaufanie oprócz Hiszpanów deklarują Szwajcarzy i Belgowie, a najmniejsze Rosjanie. Kuchni szwajcarskiej ufają głównie Szwajcarzy, ale też Niemcy i Austriacy. Jednak kuchni szwajcarskiej bardzo rzadko ufają Polacy, Rosjanie i Portugalczycy. Największe zaufanie do kuchni austriackiej zadeklarowali Austriacy i Niemcy, a najmniejsze Polacy i Portugalczycy.
Najmniejszym zaufaniem Europejczycy obdarzyli kuchnię rumuńską. Stosunkowo małe zaufanie wykazali też wobec kuchni rosyjskiej, polskiej i czeskiej.
Kuchnię polską darzy zaufaniem tylko niespełna 30% Europejczyków, w tym głównie Polacy (88%). Do kuchni rosyjskiej ma zaufanie tylko co piąty Europejczyk, a największym zaufaniem darzą tę kuchnię Rosjanie (82%). Kuchnia czeska darzona jest zaufaniem tylko przez co trzeciego Europejczyka i to najczęściej Czecha. Jednak stosunkowo często ufają jej też Polacy, Węgrzy, Austriacy i Niemcy. Natomiast brak zaufania do kuchni czeskiej zadeklarowało tylko 11% ankietowanych.
Największe zaufanie do kuchni polskiej wykazali:
Polacy 88%
Węgrzy 37%
Szwedzi 33%
Czesi 30%
Najmniejsze zaufanie do kuchni polskiej wykazali:
Francuzi 17%
Szwajcarzy 17%
Belgowie 15%
Portugalczycy 10%
Polacy zdecydowanie największe zaufanie zadeklarowali wobec kuchni polskiej (prawie 90%). Nieco mniejszym zaufaniem darzą ją osoby, które żyją w pojedynkę. Drugą ulubioną przez Polaków kuchnią jest kuchnia włoska (według 70% ankietowanych). Włoskiej gastronomi mniej ufają osoby po 60 roku życia.
Polscy ankietowani zadeklarowali małe zaufanie do kuchni Stanów Zjednoczonych, Holandii, Portugalii, Finlandii i Belgii oraz Rumunii.
Z przeprowadzonych badań wynika, że Polacy, podobnie jak Europejczycy ufają kuchniom, które dobrze znają (polska, węgierska, czeska) oraz tym popularnym (włoska, hiszpańska, francuska). Potwierdza to Hiszpan, Conrado Moreno - Badania wykazują, że obywatele danego państwa darzą największym zaufaniem rodzimą, ojczystą kuchnię. Ja sam będąc dzieckiem uważałem, że najlepiej na świecie gotuje moja mama. Taty kuchnię lubiłem trochę mniej, bo on przyrządzał mięso gotowane, a ja uwielbiałem smażone. Wówczas nie kierowałem się zdrowiem w jedzeniu. Istotne jest to, że chwaliłem kuchnie swojego domu, bo ta była mi najbliższa i najlepiej znana. Podobnie wygląda to w odniesieniu do wyników badania European Trusted Brands. Polak chwali kuchnię polską, bo nie ma to jak polski rosół z polskiej kury lub młode polskie ziemniaki ze schabowym albo… pierogi. Każdy Polak wyjeżdżający za granicę, choćby to było na krótko, wraca do kraju z utęsknieniem, czekając na pierogi z grzybami bądź leniwe. Sam ostatnio powracając z tygodniowego wyjazdu do Egiptu, słyszałem rozmowy Polaków, którzy nie mogli się doczekać smaku kiełbasy. Mój wujek Jose mówi, że nie ma to jak tortilla espanola, a więc wizytowe danie tapas (omlet z ziemniakami). To normalna i dobra cecha, bo w takim wypadku powiedzenie ‘cudze chwalicie, swego nie znacie’ nie jest trafne. Szkoda tylko, że kuchnia hiszpańska cieszy się tak małym powodzeniem w Europie. Jak to możliwe, by była ona stawiana na równi z bawarską kiełbasą? Mój wujek Jose będzie zawiedziony, gdy się o tym dowie.
Czapiński podsumowuje wyniki dotyczące zaufania do kuchni: "Rekordowy w wymiarze światowym patriotyzm Polaka wyraża się głównie w umiłowaniu symboli narodowych, obyczajów świątecznych i rodzimej kuchni. Wykorzystując ten ostatni przejaw miłości do ojczyzny, handlowcy w ślad za falą emigracji zarobkowej Polaków zawieźli masę naszych produktów spożywczych do Anglii i Irlandii. I dzięki temu też rodzimi producenci żywności ciągle dają sobie radę mimo ogromnej konkurencji zagranicznej. Większość Polaków twierdzi, że decyduje o tym smak potraw. Tyle, że inni, podobnie jak o atrakcjach turystycznych naszego kraju, w ogóle o tym nie wiedzą i nie mają w związku z tym zaufania do polskiej kuchni. Ach ta promocja, której u nas tak dramatycznie brakuje! Ci, którzy nas częściej odwiedzają, a nie mają przy tym tak silnych uprzedzeń jak Rosjanie czy Niemcy, bardziej doceniają naszą kuchnię (Węgrzy, Czesi, Szwedzi)".
European Trusted Brands należy do jednych z największych i najszerszych badań konsumenckich, które przeprowadzane jest w Europie przez Reader’s Digest. Oprócz tematyki marketingowej, porusza też nastroje społeczne, a każdego roku pogłębia analizę portretu typowego Europejczyka.
Badanie European Trusted Brands po raz pierwszy zostało przeprowadzone w 2001 roku. Od tego czasu kontynuowane jest w kilkunastu krajach europejskich. Tegoroczna, już ósma edycja została przeprowadzona w 14 językach i w 16 krajach europejskich. W tym roku objęte badaniem zostały: Austria, Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja Węgry i Wielka Brytania.
W sumie w badaniu European Trusted Brands 2008 wzięło udział 23 651 respondentów, w tym 1012 Polaków. Badanie było realizowane metodą ankiety pocztowej od sierpnia do października 2007 roku. Respondentów wybrano spośród 4-milionowej bazy prenumeratorów miesięcznika Reader’s Digest.

Zobacz całość »



Beskidy: nowe trasy rowerowe ze zniżkami

Zobacz całość »
Beskidzcy górale z Trójwsi, obejmującej Istebną, Koniaków i Jaworzynkę przygotowali nowe atrakcje dla rowerzystów. Na terenie pogranicza wytyczyli bowiem dziesięć tras rowerowych.
Trzy lata temu tamtejszy teren odwiedził Gary Fischer, legenda światowego kolarstwa górskiego. Nie krył on swojego zachwytu dla beskidzkich tras i górale wzięli sobie to do serca.
Dla początkujących jest 13-kilometrowa trasa pt. "Do źródeł Olzy", którą można pokonać zwykłym rowerem szosowym. Dla lubiących ekstremalne wyzwania przygotowano 65-kilometrową trasę "Skrzyczne Trophy". Kolejne trasy będą sukcesywnie dodawane do bazy, ich opisy można znaleźć na uruchomionym portalu www.mtbbeskidy.
Górale, aby przyciągnąć więcej turystów oferują też rowerową kartę rabatową. Uprawnia ona do 10-procentowych zniżek w kilkunastu obiektach na terenie Trójwsi, m.in. gospodarstwach agroturystycznych i knajpach. Rowerzyści startujący w różnych zawodach MTB w Beskidach otrzymują takie karty automatycznie.

Zobacz całość »



Wyniki kontroli sanepidu przed Euro 2012: co piąty dworcowy bar nie spełnia norm sanitarnych

Zobacz całość »
Sanepid przeprowadził pierwszą z serii kontroli lokali gastronomicznych przed Euro 2012. Z raportu pokontrolnego wynika, że co piąty dworcowy bar nie spełnia norm sanitarnych - donosi "Rzeczpospolita".
Inspektorzy skontrolowali 750 barów a zastrzeżenia mieli do jednej czwartej. W ośmiu znaleźli żywe i martwe szkodniki. Kontrola wykazała m.in., że lady, na których trzyma się jedzenie są brudne a jedzenie nie jest przechowywane w lodówkach.
Najgorzej jest w barach na dworcach PKP i PKS. Na 160 kontroli sanepid znalazł brud i bałagan jest na co trzecim dworcu PKP. Niedopuszczalne warunki sanitarne panują też na co szóstym dworcu PKS (na 60 skontrolowanych).
Na razie inspektorzy nakładali mandaty, ale jeśli nieprawidłowości będą się powtarzać, barom grozi likwidacja.
Inspektorzy sprawdzili też tysiąc wagonów pociągów. Wyniki kontroli też są przerażające. W toaletach brakowało wody, kosze były pełne śmieci, podłogi zaś brudne. Na 231 skontrolowanych pociągów tylko 10 miało nowoczesne toalety, czyli takie w których nieczystości są utylizowane, a nie wyrzucane na tory.

Zobacz całość »



PLL LOT ma nowego prezesa - Dariusza Nowaka

Zobacz całość »
Rada nadzorcza PLL LOT powołała na stanowisko prezesa Dariusza Nowaka, który dotychczas pełnił obowiązki szefa lotniczego przewoźnika. Do niego będą należały kluczowe decyzje o przyszłości PLL LOT.
Prezes Nowak jest specjalistą w finansach, nie jest związany z branżą lotniczą. Ale najważniejsze, że decyzja w końcu zapadła i skończył się czas tymczasowości w tej firmie - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
8 lutego tego roku Dariusz Nowak został powołany w skład rady nadzorczej PLL LOT SA. Obowiązki prezesa zarządu PLL LOT pełnił od 28 lutego, kiedy to dymisję złożył Piotr Siennicki.
LOT czeka prywatyzacja, mimo że poprzedni związek ze Swissair skończył się fatalnie - twierdzi Adrian Furgalski. Eksperci twierdzą, że przewoźnika trzeba sprzedać inwestorowi branżowemu. Sprzedaż akcji poprzez giełdę może nie dać firmie stabilizacji finansowej.
W 2007 roku nasze narodowe linie lotnicze straciły na połączeniach atlantyckich. Bezpośrednimi połączeniami lotniczymi z Polską zainteresowane są podobno amerykańskie linie lotnicze Delta.

Zobacz całość »



Prezesem spółki Port Lotniczy Kielce będzie Ryszard Muciek

Zobacz całość »
Już pod koniec 2007 roku kieleccy radni podjęli decyzję o powołaniu spółki akcyjnej Port Lotniczy Kielce. Teraz miasto czeka na jej rejestrację w sądzie, ale wiadomo już, że prezesem spółki zostanie Ryszard Muciek.
Spółka Port Lotniczy Kielce została powołana w odpowiedzi na decyzję UE, która nie zgodziła się, aby budowa lotniska w Obicach była sfinansowana z Regionalnego Programu Operacyjnego.
Gdy wszystkie formalności zostaną załatwione, stołek prezesa obejmie Ryszard Muciek - potwierdza Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. Bardzo się ucieszyłem, kiedy dowiedziałem się, że zgodził się pracować dla miasta, bo bardzo wysoko oceniam jego umiejętności - dodaje.
Muciek jako prezes będzie odpowiadał m.in. za koordynację budowy lotniska oraz kontakty z potencjalnymi inwestorami. Już rozpoczął pracę w magistracie, spotkał się m.in. z dyrektorami, których wydziały do tej pory zajmowały się przygotowaniami do inwestycji w Obicach. Jego pensja będzie podobna jak wynagrodzenie szefów innych spółek i będzie wynosić od 6,5 do 9 tys. zł.
Ryszard Muciek w latach 2003-2005 był już pracownikiem ratusza. Pełnił wtedy funkcję pełnomocnika ds funduszy strukturalnych. Odpowiadał m.in. za zdobycie pieniędzy unijnych na stadion przy ulicy Ściegiennego i hale przy ulicy Bocznej. Reprezentował też miasto w radzie nadzorczej spółki Lotnisko Kielce. Ostatnio pracował w firmie budowlanej we Wrocławiu.

Zobacz całość »



Według pilotów, winę za chaos na Heathrow ponoszą władze British Airways

Zobacz całość »
Związek reprezentujący pilotów brytyjskich linii lotniczych British Airways opublikował wczoraj (7.04.08) list otwarty, w którym obwinia władze British Airways o chaos na Heathrow.
Związek pilotów BA (BALPA) twierdzi, że z winy kierownictwa, linie stały się pośmiewiskiem. Utrzymuje też, że obecne problemy na terminalu nr 5 są tymi, przed którymi związki ostrzegały od lat.
Nowy terminal nr 5 na londyńskim Heathrow otwarto z wielką pompą 27 marca. Już w kilka godzin po jego otwarciu wystąpiły kłopoty z systemem bagażowym. W związku z tym linie British Airways, jako jedyne użytkujące terminal, odwołały setki lotów, a na hali zalegają nadal tysiące bagaży.
Związek BALPA, reprezentowany przez 3 tys. pilotów British Airways, wyraził przekonanie, że sytuacja w terminalu szkodzi również opinii pilotów. Zaapelował o zasadniczą zmianę stanowiska na najwyższych szczeblach władz linii - pisze CNN.

Zobacz całość »



Powstanie hotel w miejsce kopalni Rozbark w Bytomiu

Zobacz całość »
Władze miasta Bytomia chcą kupić działkę w miejscu po kopalni Rozbark, aby tam wybudować osiedle mieszkaniowe, biurowiec oraz hotel.
Podpisano już wstępny dokument w tej sprawie ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń - podaje portal BiznesPolska.pl. Działka o powierzchni 20 tys mkw ma kosztować 1,3 mln zł.
W miejskich planach jest rozbudowa dzielnicy. Na działce i terenach przyległych planowana jest budowa osiedla mieszkaniowego, hotelu i biurowca. Urząd Miasta zamierza współpracować w tej kwestii z należącą do brytyjskiego dewelopera spółką Mayfield Polska.

Zobacz całość »



Nowy Jork: latające taksówki lekiem na zakorkowane ulice?

Zobacz całość »
Podczas targów motoryzacyjnych w Nowym Jorku zaprezentowano jeden z pierwszych prototypów latającej taksówki. Takie taksówki byłyby rozwiązaniem nowojorskich korkowych problemów.
Pojazd latałby z prędkością 200 mil na godzinę, do pułapu około 8 kilometrów. Na początku podróży trzeba by było rozłożyć skrzydła, a po wylądowaniu blisko celu złożyć skrzydła i dojechać do celu - opowiada James Milner, wynalazca z Milner Motors.
Poza latającymi taksówkami na targach zaprezentowano oszczędniejszą wersję swojej słynnej żółtej taksówki Forda. - Nasz samochód jest o 30% oszczędniejszy od poprzedniego modelu, bardziej ekologiczny i dużo wyższy. Emituje też 90% mniej dwutlenku węgla. To duży krok naprzód dla Forda - mówi J. Mays, wiceprezes ds. projektowania firmy Ford.
Na mniejsze gabaryty i niższe zużycie paliwa postawili też inni wystawcy. Takie projekty mają sprawić, że ponoszący straty amerykańscy producenci aut znowu zaczną wypracowywać zyski. Na razie, wobec spadku zamówień na nowe auta w USA, przemysł planuje kolejne zwolnienia.

Zobacz całość »



Największa rosyjska sieć restauracji Rosinter wchodzi do Polski

Zobacz całość »
Prawdopodobnie już w maju, największa rosyjska sieć restauracji Rosinter, wejdzie na polski rynek. Pierwszy lokal ma otworzyć w Warszawie - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Wcześniej pojawiały się tylko zapowiedzi rozpoczęcia działalności w naszym kraju. Zarejestrowaliśmy firmę w Warszawie i planujemy inwestycje - oznajmiła Lera Silina, rzeczniczka firmy w Rosji. Tłumaczy, że nie może ujawnić więcej szczegółów, ponieważ Rosinter notowany jest na moskiewskiej giełdzie.
Z informacji zawartych na polskich stronach internetowych firmy wynika, że na razie zamierza rozwijać w Polsce przez franczyzę dwie koncepcje lokali: Il Patio z kuchnią włoską i Planeta Sushi z japońską. Firma posiada też licencję na otwieranie restauracji amerykańskich sieci TGI Friday’s w niektórych krajach Europy.
Sieć Rosinter, która jest w piątce najdynamiczniej rozwijających się firm gastronomicznych w Europie, założył emigrant z Wenezueli z rosyjskimi korzeniami Rostislav Ordovsky-Tanaevsky Blanco. Rosyjska sieć to duży gracz, wielkością przychodów porównywalny z AmRestem znanym w Polsce z lokali KFC i Pizza Hut. W 2007 r. przychody rosyjskiej grupy przekroczyły 500 mln zł.
Coraz powszechniej obserwuje się przypływ firm na rynek gastronomiczny w Polsce. Wartość polskiego sektora gastronomicznego szacowana jest dziś na 20 mld zł. Ostatnie dane GUS z 2006 r. wskazują, że wówczas na jedzenie poza domem Polacy wydali 18,2 mld zł.

Zobacz całość »



Wodolot - nową atrakcją turystyczną w Szczecinie

Zobacz całość »
Od kilku dni Szczecin ma nową, reaktywowaną po latach atrakcję turystyczną - regularne połączenie drogą wodną ze Świnoujściem. - W pierwszy rejs nie wybrało się może zbyt wielu chętnych, ale to dopiero początek. Mieliśmy już pierwszą grupę turystów z Niemiec, którzy przypłynęli wodolotem ze Świnoujścia - powiedział PAP Zbigniew Bednarski, prezes spółki Żegluga Szczecińska - Wodoloty, właściciela jednostki.
Wodolot, nazwany "Bosman-Express", latem zeszłego roku sprowadzono z Holandii. Zanim zaczął regularnie pływać ze Szczecina, został wyremontowany. Musiał także przejść wiele testów, m.in. na stateczność a także procedur wymaganych przy dopuszczeniu do żeglugi i przewozu pasażerów. Niedawno wodolot uzyskał wszystkie stosowne pozwolenia.
Początkowo wodolot ma kursować trzy, a w pełni sezonu letniego cztery razy dziennie na trasie Szczecin-Świnoujście. Podróż będzie trwała trochę ponad godzinę. Jednostka może zabrać na pokład 120 osób. Porusza się z prędkością ok. 70 km na godzinę, ma 35 m długości i prawie 10 m szerokości. Napędzana jest dwoma silnikami o mocy 1200 kM każdy i wyposażona m.in. w radar, system nawigacji satelitarnej GPS a także elektroniczną mapę. Załoga wodolotu składa się z 8 osób - czterech odpowiedzialnych za bezpieczeństwo rejsu i żeglugę oraz czterech zapewniających podróżnym obsługę gastronomiczną.
Przed laty rejsy wodolotami były wielką atrakcją turystyczną miasta. Jednostki wypływały - tak jak teraz - z odrzańskiego nabrzeża, spod Dworca Morskiego. Obecnie firma liczy na zainteresowanie ofertą turystów i kuracjuszy z Niemiec, którzy coraz chętniej przyjeżdżają do Świnoujścia.
Żegluga Szczecińska - Wodoloty to spółka, w której udziałowcem jest niemiecki armator Adler Schiffe, dysponujący statkami pasażerskimi pływającymi między Świnoujściem a niemieckimi kurortami nadbałtyckimi.

Zobacz całość »



Manchester: problemy z paliwem spowodują odwołanie lotów?

Zobacz całość »
Wiele lotów z Manchester Airport może zostać odwołanych, ponieważ lotnisko ma problem z dostawami paliwa - poinformował serwis BBC News. Paliwo do odrzutowców, które dostarcza rafineria Shell's Stanlow w Ellesmere Port, od środy nie jest dostarczane na lotnisko. Okazało się bowiem, że jest ono bardzo złej jakości. W swoich magazynach lotnisko może przechować maksymalnie cztery miliony litrów paliwa, podczas gdy dzienne zużycie dochodzi niekiedy nawet do trzech milionów litrów.
Rzecznik rafinerii poinformował, że sprawa będzie wyjaśniona "w możliwie najkrótszym czasie". Zapewnił także, że nad jakością paliwa pracuje już sztab specjalistów i za kilka dni wszystko powinno wrócić do normy. Przedstawiciele Manchester Airport wyjaśniają, że zaraz po tym, gdy zostali odcięci od paliwa z Shella zaczęli szukać inych dostawców. Niestety, jak na razie ich możliwości nie są w stanie sprostać potrzebom lotniska.
W efekcie, jeśli Shell nie rozwiąże problemu w najbliższym czasie, ruch lotniczy w Manchesterze może zostać sparaliżowany. Port będzie musiał wybrać, które samoloty mogą tankować paliwo, reszta lotów natomiast zostanie odwołana.
Obsługa lotniska zaleca również, by samoloty latające na krótkich dystansach, tankowane były na innych lotniskach. Jeżeli Shell przywróci swoje dostawy to lotnisko i tak potrzebować będzie przynajmniej 12 godzin, aby przepompować odpowiednie zapasy paliwa.

Zobacz całość »



::: 2008-04-09 :::


A jednak władze miasta będą bawić się w hotelarzy

Zobacz całość »
Tylko jednym głosem gorzowscy radni przegłosowali zgodę na przekazanie Słowiance działki pod budowę hotelu. Jednak inwestycja cały czas budzi wiele wątpliwości. Radni zastanawiają się, ile miasto będzie musiało do niej dołożyć i kiedy hotel zacznie na siebie zarabiać.
Dyskusja nad wydaniem opinii w sprawie przekazania Słowiance aportem działki, na której miejska spółka miałaby wybudować hotel zajęła radnym prawie dwie godziny. Tydzień temu ten sam punkt nie trafił pod głosowanie, ponieważ radni domagali się biznesplanu inwestycji. Wówczas Tadeusz Jędrzejczak, prezydent Gorzowa tłumaczył - Radni nic więcej się nie dowiedzą. Słowianka musi mieć działkę, żeby zacząć pracę nad biznesplanem.
Ostatnia sesja została zwołana na wniosek prezydenta, który zaznaczał, że projekt uchwały w sprawie działki zgłaszać będzie w nieskończoność. Przed jej rozpoczęciem okazało się, że biznesplan inwestycji jednak istnieje, gdyż taką nazwę otrzymało studium wykonalności, które opracowało Zachodnie Centrum Konsultingowe Euro-Invest. Jędrzejczak tłumaczył - To nie jest klasyczny biznesplan, tylko wstępne opracowanie.
Z opracowania wynika, że budowa obiektu z setką miejsc noclegowych kosztować będzie ponad 16 mln zł. Z własnych środków Słowianka przeznaczyłaby na inwestycję 1,2 mln zł, prawie 6,8 mln zł, pochodziłoby z dotacji miasta, natomiast reszta z bankowego kredytu spłacanego przez 15 lat.
Po sporządzeniu opracowania, zarząd Słowianki zaczął zastanawiać się nad zwiększeniem liczby miejsc noclegowych do 200. Wówczas budowa hotelu kosztowałaby ponad 25 mln zł, natomiast udział miasta, gdyby utrzymał się na poziomie 40% wzrósłby do 10 mln zł. Mirosław Rawa, szef klubu radnych PiS zaznacza - To duże pieniądze, których nie ma w tegorocznym budżecie. Skąd je zabierzemy? Z oświaty? Z remontów dróg? Wstrzymamy inne inwestycje, by bawić się w hotelarzy? Czy miasto jest od tego?
Artur Radziński, szef klubu radnych Forum dla Gorzowa podkreślił - Z tego biznesplanu wynika jasno, że jeszcze przez 15 lat rentowność hotelu będzie ujemna. Finansowe zaangażowanie miasta nie sprawi wcale, że hotel zacznie przynosić zyski, dlatego powinniśmy się zastanowić, kto powinien budować hotel i w jaki sposób tę budowę sfinansować.
Jednak Jerzy Kułaczkowski, prezes Słowianki odpierał zarzuty - Gdybym nie wierzył, że ten hotel przyniesie zyski, nie budowałbym go. Nie jestem samobójcą, nie zakładam sobie pętli na szyję. Według niego radni źle zrozumieli opracowanie, które otrzymali. Podkreślił - Ten hotel będzie zarabiał na siebie i na Słowiankę. Oczywiście, im większe będzie zaangażowanie miasta, tym szybciej się to stanie. Prezesa wspierał też Romuald Zajączkowski, autor opracowania. Zaznaczył - Bez udziału środków zewnętrznych stopa zwrotu inwestycji w okresie 15-letnim jest ujemna. Jednak przy 40% dofinansowaniu ta stopa zwrotu jest już dodatnia. Poziom dokapitalizowania Słowianki zależeć będzie od miasta. Jedno jest pewne: by uzyskać kredyt, potrzebne jest 20% wkładu własnego.
Tadeusz Jędrzejczak, prezydent Gorzowa zapowiedział, że miasto będzie negocjowało swój udział w inwestycji z zarządem Słowianki. Przyznał - Chcemy, by ten hotel powstał, pomożemy Słowiance, ale spółka musi także sama poszukać źródeł finansowania. By mogła to robić, musi mieć pewność, że działka, na której ma budować, należy do niej.
Przed samym głosowaniem zapowiedział, że jeżeli uchwała w sprawie działki nie przejdzie, wówczas znajdzie sposób, aby ją przekazać Słowiance. Podkreślał - Albo ją wydzierżawię, albo użyczę, i to będzie moja jednoosobowa decyzja.
W głosowaniu radni różnicą tylko jednego głosu pozytywnie zaopiniowali przekazanie działki Słowiance. Projekt został poparty przez dziewięciu radnych: czterech z klubu LiD, troje z Forum dla Gorzowa, Edwarda Andrusyszyna z PO i radną niezależną Grażynę Wojciechowską. Natomiast przeciwko zagłosowało ośmiu: sześciu z klubu PiS, Artur Radziński z Forum i radny niezależny Stefan Sejwa. Od głosu wstrzymali się Krystyna Sibińska oraz Jerzy Sobolewski z PO.
Po głosowaniu okazało się, że źle policzono głosy. Wówczas radni PiS domagali się powtórki głosowania, gdyż liczyli na inny wynik, bo salę opuściła już Izabela Szafrańska z Forum. Jednak wniosek okazał się bezprawny i jedynie powtórnie przeliczono głosy.

Zobacz całość »



Sanepid apeluje - na dworcach, w barach i w pociągach panuje straszny brud!

Zobacz całość »
Inspektorzy Sanepidu, którzy przeprowadzili kontrolę przed Euro 2012 byli wstrząśnięci brudem w pociągach i stanem barów na dworcach.
Inspektorzy mieli wyraźne zastrzeżenia aż do jednej piątej z 750 skontrolowanych barów, gdzie zastali brudne podłogi, stoły i lady, w których trzymane jest jedzenie. W niektórych lokalach pieczywo leżało na ladzie i opierali się o nie klienci. Natomiast w ośmiu barach inspektorzy odkryli, jak to zostało określone w raporcie: "obecność żywych i martwych szkodników".
Dodatkowo produkty, które powinny być przechowywane w niskich temperaturach nie znajdowały się w lodówkach. Prawie w żadnym barze nie zostały zachowane procedury wycofywania przeterminowanego jedzenia. Jan Bondar, rzecznik głównego inspektora sanitarnego przyznał - Na tle innych barów w kraju wynik jest fatalny. Takie wyniki mieliśmy w Polsce dziesięć lat temu. Widać w barach dworcowych niewiele się zmieniło.
Na 35 zbadanych pojemników z wodą pitną w autobusach PKS tylko połowa była prawidłowo czyszczona oraz dezynfekowana.
Była to pierwsza z serii kontroli przed piłkarskimi mistrzostwami w Polsce. Tym razem inspektorzy nakładali tylko mandaty. Jeżeli natomiast sytuacja się nie poprawi, dojdzie do zamykania barów.
Sanepid uznał też, że brud i bałagan panuje również na dworcach. Zła sytuacja jest na co trzecim dworcu PKP (na 160 kontroli) oraz na co szóstym dworcu PKS (na 60 skontrolowanych). Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA poinformował - Na nasze usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że najgorsza sytuacja jest na starych, mało uczęszczanych dworcach. Dodał - Spośród 80 największych dworców 15 już jest gruntownie wyremontowanych. Do 2012 roku wyremontujemy kolejnych 30.
Brud panuje też w pociągach. Inspektorzy poddali kontroli tysiąc wagonów, gdzie zastali brak wody w toaletach i umywalkach, kosze przepełnione śmieciami oraz brudne podłogi.
Zazwyczaj pociągi wyjeżdżały w trasy czyste, ale wracały w fatalnym stanie. Łukasz Kurpiewski, rzecznik spółki PKP Przewozy Regionalne wyznał - Na dłuższych trasach wynajmujemy firmy sprzątające, ale nie docierają wszędzie. Podróżni widzą chyba jednak, że sytuacja z roku na rok się poprawia.
Na 231 zbadanych przez sanepid pociągów tylko dziesięć miało nowoczesne ubikacje, czyli takie, w których nieczystości zostają utylizowane. W pozostałych zamontowane są toalety otwarte na tory. Kurpiewski przyznaje - To nasz największy problem. Zmiana toalet we wszystkich pociągach pociągnęłaby za sobą ogromne koszty. Nowe składy i te, które przechodzą gruntowną renowację, mają już zamknięty system WC. Zanim jednak dostosujemy się do europejskich standardów, to trochę potrwa.

Zobacz całość »



Loty krajowe nadal ze starego terminalu

Zobacz całość »
LOT zrezygnował z przeniesienia lotów krajowych do nowego Terminalu 2.
We wtorek, 8 kwietnia z nowego terminalu miały wystartować pierwsze samoloty do innych polskich portów regionalnych. Dworzec krajowy, stanowiący część Terminalu 1 miał zostać zamknięty. Właśnie takie deklaracje składali w minionym tygodniu przedstawiciele polskiego przewoźnika, który jako jedyny operował z dworca krajowego.
Jednak Dariusz Nowak, nowy prezes linii ogłosił, że przeprowadzki nie będzie. Jako powód podano chęć uniknięcia wzrostu opłat lotniskowych, która spowodowałaby wzrost ceny biletów.
Opłata pasażerska w dworcu krajowym wynosi 24 zł od osoby, natomiast w Terminalu 2 wzrosłaby do 60 zł. Przedstawiciele Portów Lotniczych odmówili odprawy rejsów krajowych po niższych stawkach. Jednak jednocześnie zaprzeczają też pogłoskom o podwyżce. Artur Burak, rzecznik Portów Lotniczych poinformował - W nowym terminalu pobieramy po prostu takie same stawki jak w Terminalu 1. Tam przewoźnicy też płacą 60 zł. Nie było więc żadnej podwyżki. Nie możemy różnicować opłaty pasażerskiej ze względu na cel podróży. LOT wiedział o tym od dawna.
Zmiana planów przewoźnika oznacza, że nie zostaną polepszone warunki odprawy pasażerów rejsów krajowych. Jeszcze nie wiadomo też, jak zostanie rozwiązana sprawa odprawy połączeń krajowych podczas budowy pirsu centralnego i południowego, czyli łącznika Terminalu 2 ze starą częścią lotniska. Możliwe jest, że w czasie tych prac dworzec krajowy zostanie zamknięty.
Pirsy miały zostać otwarte wraz z Terminalem 2, jednak plany pokrzyżował konflikt z hiszpańskim wykonawcą. W jego efekcie Porty Lotnicze zerwały umowę wartą 249 mln USD. Terminal 2 został otworzony dwa lata po terminie. Dotychczas Porty Lotnicze nie ogłosiły jeszcze przetargu na budowę pirsów. Michał Marzec, szef spółki odmówił podawania jakichkolwiek dat.
Paweł Łatacz, były szef Portów Lotniczych zaproponował, aby przenieść tanie linie z Etiudy do pirsu południowego. Jednak plany te może pokrzyżować ten sam problem z nałożeniem na przewoźników droższych opłat pasażerskich.

Zobacz całość »



Niedoszli pracownicy Centralwings domagają się odszkodowania

Zobacz całość »
Po dwumiesięcznej rekrutacji 12 osób miało otrzymać pracę w Centralwings. Jednak nie zostali zatrudnieni, gdyż przewoźnik nie otworzył bazy w Gdańsku. Niedoszli pracownicy postanowili domagać się odszkodowania finansowego od tanich linii.
Prawnicy zaoferowali im bezpłatną pomoc. Wojciech Dziób z Kancelarii Prawa Pracy i Prawa Gospodarczego w Krakowie poinformował - Wystąpiliśmy do władz firmy z przedsądowym wezwaniem do podjęcia negocjacji lub wypłaty odszkodowania do 16 kwietnia. Jeżeli w tym terminie nie będzie żadnej reakcji ze strony firmy, natychmiast kierujemy sprawę do sądu.
Longin Cichocki, radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych "Consultus" we Wrocławiu dodał - Firma sama powinna chcieć jak najszybciej zamknąć sprawę. Nie można umywać rąk, gdy pojawia się problem. Ci ludzie ponieśli konkretne szkody i te szkody pracodawca musi wyrównać. Dlatego całym sercem im kibicuję.
Poszkodowanych wspiera również były prezydent Lech Wałęsa, który kilka miesięcy temu został zaproszony przez Centralwings na podpisanie listu intencyjnego. Przewoźnik obiecywał nowe miejsca pracy w gdańskiej bazie. Lech Wałęsa wyznał - Dziwię się, że tak hucznie ogłaszano plany przed ich ostatecznym zatwierdzeniem. Wiele osób, w tym ja, zostało wprowadzonych w błąd. Jeśli firma nie zainwestuje w Gdańsku, to zdecydowanie powinna zadośćuczynić poszkodowanym.
Piotr Gulczyński, prezes zarządu Fundacji Instytutu Lecha Wałęsy zaznacza - Po angielsku tani znaczy też byle jaki. Jednak tanim liniom takim jak Centralwings powinno zależeć na wizerunku solidnej firmy.
Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings poinformował - Zapewniam, że chcemy zamknąć tę sprawę z korzyścią dla wszystkich. Dla nas również jest to niekorzystna sytuacja. Rozumiemy rozgoryczenie tych osób. Na pewno spotkamy się z poszkodowanymi i dołożymy wszelkich starań, by wszyscy byli zadowoleni.
Mariusz Jagłowski, student uczelni wojskowej dla obiecanej pracy w Centralwings zmienił tryb studiów z dziennych na indywidualny. Odmówił również firmie w Wielkiej Brytanii, która zaoferowała mu pracę na cztery miesiące. Wyznał - Teraz nie mam żadnej perspektywy zatrudnienia. Zażądał od Centralwings 10 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne. Podobnie postąpili też inni poszkodowani. Jagłowski napisał mailem do prezesa zarządu Centralwings: "Liczę na wyrozumiałość i pozytywne stanowisko w tej sprawie". Waldemar Królikowski, prezes zarządu Centralwings odpowiedział pisemnie: "Dziękuję za Pana maila. Siadamy do jego rozpatrzenia i odezwę się zaraz po tym, jak Zarząd podejmie decyzje".

Zobacz całość »



W Grotnikach pod Łodzią powstanie kompleks hotelowy?

Zobacz całość »
Zagraniczny inwestor chciałby zagospodarować budynek po dawnym hotelu Zameczek w Grotnikach w województwie łódzkim wraz przylegającym do niego terenem położonym nad rzeką Lindą.
Miałby tu powstać pięciogwiazdkowy hotel na kilkaset osób, wysoki na pięć kondygnacji oraz dwoma piętrami pod ziemią. Budynek miałby być wyposażony w zaplecze konferencyjne oraz baseny z odnową biologiczną i fitnessem. Na działkach wzdłuż rzeki właściciel zamierza zbudować kompleks wypoczynkowy składający się z 20 domków letniskowych. Inwestycji sprzeciwiają się jednak mieszkający po sąsiedzku grotniczanie.
Obawiają się że kompleks hotelowy zakłóci ich spokój, a ponadto żeby zbudować taki ośrodek, inwestor będzie musiał wyciąć wiele drzew nad Lindą. Dotychczas Grotniki były uważane za zielone płuca Łodzi. Pod domy przychodziły sarny, dziki oraz wiewiórki. Planowana inwestycja to wszystko zniszczy. Nie będzie także spokojnej przystani dla działkowców.
- Dla gminy jest to duża sprawa, że wreszcie znalazł się inwestor, który chce zagospodarować leżący odłogiem teren po Zameczku - mówi Marek Kominiak, wicewójt gminy Zgierz. - Pięciogwiazdkowy hotel, który ma tu powstać, byłby doskonałą promocją dla gminy. Inwestor zwrócił się już do nas z wnioskiem o wydanie decyzji o warunkach zabudowy terenu. Nie mamy żadnych możliwości prawnych, żeby mu tego odmówić. Przy wydawaniu decyzji będziemy jednak mieć na względzie uwagi zgłoszone przez mieszkańców Grotnik. Gwarantuję, że dopóki ja tu jestem wicewójtem, nie będzie zgody na wycięcie choćby jednego drzewa nad Lindą - dodaje.

Zobacz całość »



Najbardziej zaufanym krajem na wyjazd wakacyjny jest Szwajcaria

Zobacz całość »
Wyniki badań European Trusted Brands wykazały, że dla przeciętnego Europejczyka najbardziej zaufanym krajem na spędzenie tam wakacji jest Szwajcaria. Natomiast Polacy najbardziej ufają Polsce, Włochom i Hiszpanii.
Europejczycy wskazali Szwajcarię (74%), jako kraj najbardziej godny zaufania na wyjazd urlopowy. Oprócz Szwajcarów, kraj ten najczęściej podawali mieszkańcy krajów sąsiednich, czyli Niemcy i Austriacy (po 70%). Natomiast najmniejsze zaufanie do Szwajcarii zadeklarowali Polacy i Rosjanie.
Oprócz Szwajcarii, Europejczycy z zaufaniem wyjechaliby też na urlop do Austrii i Francji oraz Hiszpanii, Niemiec i Szwecji. Większość badanych obdarzyło zaufaniem też Włochy, Holandię, Wielką Brytanię i Finlandię. Natomiast najrzadziej mieszkańcy Europy deklarowali zaufanie do Rumunii i Rosji (17%). Podobnie niskim zaufaniem Europejczycy darzą też Polskę, jako miejsce wakacyjnego wypoczynku. Polsce ufa tylko co trzeci ankietowany Europejczyk. Najmniejsze zaufanie do Polski zadeklarowali Rosjanie.
Największe zaufanie do Polski, jako miejsca wypoczynku zadeklarowali:
  • Polacy 71%,
  • Węgrzy 47%,
  • Szwedzi 32%,
  • Hiszpanie 31%,
  • Brytyjczycy 31%.

Najmniejsze zaufanie do Polski, jako miejsca wypoczynku zadeklarowali:
  • Austriacy 18%,
  • Belgowie 17%,
  • Rosjanie 14%.

Aż 71% Polaków zadeklarowało największe zaufanie do swojego kraju, jako miejsca na wyjazd urlopowy. Wskazały tak głównie osoby do 50 roku życia. Natomiast najwięcej niepewności do Polski wykazali single.
Wśród miejsc godnych zaufania na wakacje Polacy wskazywali też kraje śródziemnomorskie. Jako drugi najbardziej zaufany kraj na urlop Polacy wskazali Włochy (60%), a jako trzeci - Hiszpanię (57%). Ponad połowa ankietowanych Polaków wskazała Francję (54%) i Szwajcarię (51%). Dużym zaufaniem Polacy darzą również Czechy (48%), Szwecję (48%) i Wielką Brytanię (46%).
Dziennikarz Vito Casetti, Włoch mieszkający od 9 lat w Polsce zaznacza - Nie dziwi mnie fakt, że Polacy tak bardzo ufają Włochom, jako miejscu na wyjazd urlopowy. Każdy znajdzie w tym kraju coś dla siebie. Włochy to ponad 3000km pięknego wybrzeża, prawie zawsze słoneczne lato, ciepłe morze i piaszczyste plaże. To także narty - oczywiście włoskie Alpy i Dolomity, a dla aktywnych mnóstwo zwiedzania - Włochy to kolebka światowej kultury i sztuki.
Wybory Polaków uzasadnia też Hiszpan, Conrado Moreno - Większość rodaków deklaruje, że najbardziej ufa Polsce, jako miejscu na wyjazd urlopowy. Polska jest krajem bardzo urozmaiconym i nie brakuje jej niczego, by dorównać innym. Oprócz pogody. Dlatego, jeśli decydujemy się wyjeżdżać na urlop to m.in. do Włoch i Hiszpanii. Powszechne wyobrażenie o tych krajach przemawia za tym, iż ciepła będzie pod dostatkiem. Ciekawe jest natomiast deklarowane zaufanie, jakim Europejczycy darzą Szwajcarię. Jest to państwo bardzo restrykcyjne w przyjmowaniu mieszkańców innych państw, bardzo trudno ubiegać się o szwajcarskie obywatelstwo i tam zamieszkać. Może to właśnie dlatego, przynajmniej Europejczycy, chcą ten kraj odwiedzać.
Najwięcej wątpliwości wśród badanych Polaków budzą: Belgia, Rumunia i Portugalia oraz Finlandia i Holandia.
Tylko 28% badanych Polaków ufa Niemcom, jako miejscu, gdzie warto wypoczywać. Ankietowani Polacy, podobnie jak Europejczycy wykazali też brak zaufania względem Rumunii i Rosji.
Janusz Capiński, psycholog społeczny przyznał - Mimo rosnącej z roku na rok liczby zagranicznych wyjazdów turystycznych Polaków, znacznie rzadziej niż inne społeczeństwa stać nas finansowo na urlop nie tylko za granicą, ale także w kraju. W ubiegłym roku, z powodu braku pieniędzy, z wyjazdu wakacyjnego zrezygnowała aż połowa rodaków, a znaczna mniejszość tych, którzy wyjechali, wybrała jakieś miejsce za granicą. Ta dysproporcja między popularnością urlopów krajowych i zagranicznych nie wyjaśnia jednak w pełni, dlaczego takie kraje jak Włochy, Hiszpania lub Francja darzymy mniejszym niż ojczyznę Chopina zaufaniem, jako cel wyjazdu urlopowego. Wynikać to może z niechęci i uprzedzeń znacznej części Polaków do obcych. Tłumaczy to zwłaszcza brak zaufania do Rosji i Rumunii, a także Niemiec. Świadczy o tym szczególnie duży odsetek osób deklarujących jednoznaczny brak zaufania w odniesieniu do tych właśnie krajów. W przypadku pozostałych krajów przeważa brak zdania nad brakiem zaufania, co może wynikać ze słabej znajomości języków. Gdy przewidujemy trudności w dogadaniu się z kimś, zachowujemy wobec niego daleko idącą rezerwę. A Polacy do poliglotów nie należą.
Czapiński wyjaśnia również zajęcie przez Polskę trzeciego miejsca od końca - Tylko dzięki temu nie ostatnie, że sami Polacy tak gremialnie zagłosowali za swoim krajem. Dlaczego inni nie chcą do nas przyjeżdżać? W przekonaniu Europejczyków Polska jest miejscem niezbyt atrakcyjnym, a przede wszystkim mało cywilizowanym z kiepskimi drogami i słabą ofertą turystyczną. Prawdziwe przeciwieństwo Szwajcarii - najatrakcyjniejszego dla Europejczyków celu wyjazdów urlopowych. Drogi mamy rzeczywiście marne i usługi turystyczne nie są jeszcze na światowym poziomie, ale mamy bardzo dużo atrakcyjnych turystycznie miejsc. Kłopot w tym, że prawie nikt w Europie Zachodniej o nich nie wie. Nie potrafimy wypromować naszej turystycznej marki.
European Trusted Brands należy do jednych z największych i najszerszych badań konsumenckich, które przeprowadzane jest w Europie przez Reader’s Digest. Oprócz tematyki marketingowej, porusza też nastroje społeczne, a każdego roku pogłębia analizę portretu typowego Europejczyka.
Badanie European Trusted Brands po raz pierwszy zostało przeprowadzone w 2001 roku. Od tego czasu kontynuowane jest w kilkunastu krajach europejskich. Tegoroczna, już ósma edycja została przeprowadzona w 14 językach i w 16 krajach europejskich. W tym roku objęte badaniem zostały: Austria, Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja, Węgry i Wielka Brytania.
W sumie w badaniu European Trusted Brands 2008 wzięło udział 23 651 respondentów, w tym 1012 Polaków. Badanie było realizowane metodą ankiety pocztowej od sierpnia do października 2007 roku. Respondentów wybrano spośród 4-milionowej bazy prenumeratorów miesięcznika Reader’s Digest.

Zobacz całość »



18-20 kwietnia: Targi Turystyczne Lato 2008 w Warszawie

Zobacz całość »
W dniach 18-20 kwietnia 2008 w Warszawie odbędą się turystyczne targi konsumenckie - Lato 2008.
Na targach prezentowana jest oferta wyjazdowa i pobytowa przede wszystkim na wiosenno-letni sezon turystyczny. Targi skierowane są do turystów.
W ciągu trwających trzy dni targów turyści mogą zapoznać się z propozycjami m. in.: biur podróży oferujących wyjazdy na każdą kieszeń i niemal do każdego zakątka świata organizatorów wypoczynku dla dzieci i młodzieży hoteli, pensjonatów, schronisk ośrodków wczasowych i rekreacyjnych uzdrowisk, sanatoriów i ośrodków spa, właścicieli gospodarstw agroturystycznych, szkół językowych, przewoźników, towarzystw ubezpieczeniowych.
Targom Lato towarzyszą liczne atrakcje. Odbywa się tam festyn turystyczny - koncerty kapel, występy zespołów, pokazy tańców, degustacje specjałów regionalnych, a także konkursy z nagrodami. Przedstawiciele branży turystycznej mogą natomiast wziąć udział w profesjonalnych spotkaniach.
Podobnie jak podczas ubiegłych edycji, również w tym roku odbędzie się jedna z najważniejszych imprez caravaningowych w stolicy - III Warszawski Zlot Caravaningowy organizowany przez Polski Związek Motorowy.
Patronat honorowy nad targami sprawuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezydent Warszawy Rafał Szmytke, Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Jan Korsak, Prezes Polskiej Izby Turystyki.

Zobacz całość »



Sposób na unijne przepisy: sprzedają scypki zamiast oscypków

Zobacz całość »
Osoby, które zajmują się sprzedażą w górskich miejscowościach podróbkami oscypków wymyślili sposób jak obejść unijne przepisy. Oferują je na straganach jako scypki.
Od miesiąca polskiego oscypka chroni prawo unijne, który otrzymał najtrudniejszy do zdobycia oraz najbardziej prestiżowy znak "Chroniona Nazwa Pochodzenia". Teraz można go produkować tylko na określonym obszarze. W Polsce są to powiaty: tatrzański i nowotarski, część limanowskiego, suskiego i nowosądeckiego oraz kilka gmin z Żywiecczyzny i Istebna.
Zgodnie z unijną normą ser musi mieć wrzecionowaty kształt, wagę od 0,6 do 0,8 kg oraz powstawać według ściśle określonej receptury z mleka polskiej owcy górskiej z maksymalnie 40% domieszką mleka krowiego. Dlatego też prawdziwy oscypek może powstawać tylko od połowy kwietnia do września, kiedy wypasane owce dają mleko. Dodatkowo producenci oscypka muszą poddawać się odpowiednim kontrolom.
Tymczasem w beskidzkich miejscowościach sery, które udają oscypki można kupować przez cały rok. W centrum Szczyrku i Wisły handlarze oferują turystom wędzone serki o lekko zmodyfikowanej nazwie "scypki". Jeden z handlarzy zaznacza - Skoro weszły takie zakazy, to trzeba sobie jakoś poradzić. Nie chcę mieć problemów z jakimiś kontrolami. Przecież ludzie wiedzą, o co chodzi. Turyści lubią i chcą te sery, więc dlaczego mamy ich nie sprzedawać.
Artur Siedlarek, naczelnik Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Warszawie poinformował - Moim zdaniem takie działanie narusza unijne normy. To taka gra - sprzedawca chce sprzedać, ale nie chce się narazić. Dodał - Na razie jednak za wcześnie mówić, gdzie prawo jest łamane. Każda sprawa musi być traktowana indywidualnie. Niewykluczone, że niektóre wątpliwe przypadki będzie musiał rozstrzygnąć sąd.
Piotr Kohut z Koniakowa jest właścicielem pierwszej bacówki na tym terenie, która spełnia wymagania unijne dotyczące produkcji oscypka. Wyznał - Rozumiem, że każdy chce zarobić, ale na kłamstwie daleko się nie zajedzie. Jeżeli chcą, to niech po prostu sprzedają je uczciwie, jako sery z mleka krowiego. Choć każdy kupujący powinien się zastanowić, czy wie, od jakiego producenta kupuje, czy jego zwierzęta są przebadane i w jakich warunkach taki ser powstaje.

Zobacz całość »



Czy odwoływane loty Centralwings oznaczają bankructwo przewoźnika?

Zobacz całość »
Tania linia Centralwings odwołuje coraz więcej lotów. Pasażerowie zaczynają zastanawiać się, czy przewoźnik ogłosi bankructwo - czytamy na jednym z portali Agory.
Podróżni, którzy chcieli zarezerwować bilety z Krakowa do Dublina na 16 kwietnia, nie mogli tego uczynić. Na stronie internetowej Centralwings pojawia się komunikat, że system nie znajduje lotów w danym terminie. Grzegorz wyznał - Chciałem zabukować lot z Krakowa do Dublina po 15 kwietnia. Mojego lotu nie było w grafiku rejsów. Okazało się, że Centralwings odwołały bardzo dużo lotów po 15 kwietnia. Wykasowały także ze swojej strony grafik połączeń na kwiecień.
Na koniec 2007 roku linie Centralwings odnotowały dużą stratę, bo około 73 mln zł. Dodatkowo na początku bieżącego roku nadal nie zanotowano większego zainteresowania pasażerów usługami linii. Dlatego też przewoźnik zrezygnował z wprowadzenia nowych połączeń, miedzy innymi z Krakowa do Manchesteru.
Kamil Wnuk, rzecznik prasowy Centralwings odpiera atak internautów - Straty, jakie odnotowała Centralwings pod koniec 2007 roku, nie oznaczają, że firmie grozi bankructwo. Brak zysków w tym okresie spowodowany był ogólnym brakiem zainteresowania przelotami. Wstrzymanie niektórych lotów ma na celu uniknięcie sytuacji, w której firma Centralwings musiałaby do nich dopłacać. 30 rezerwacji na jeden lot to za mało, żeby samolot mógł wystartować. Koszt wykonania jednego przelotu waha się między 40-50 tys. złotych, a zyski ze sprzedaży tych 30 biletów nie pokryłyby nawet w połowie kosztów.
Od 3 kwietnia Centralwings nie przyjmuje rezerwacji na przeloty, które miały odbyć się po 15 kwietnia. Zawieszenie rejsów dotyczy głównie niedawno otwartych połączeń. Wnuk dodał - Wstrzymaliśmy wszystkie loty z Krakowa, Katowic, Gdańska do Manchesteru, Hamburga, Dortmundu, Dublina. Zbyt mało pasażerów było zainteresowanych tymi rejsami. Taka sytuacja utrzyma się do maja. Będziemy w tym czasie monitorować rynek i zdecydujemy, które loty przywrócimy.
Zarząd Centralwings nie rezygnuje z rejsów czarterowych i lotów, które są najbardziej opłacalne. Cały czas będą realizowane loty:
- z Krakowa do Amsterdamu, Londynu, Barcelony, Rzymu, Bolonii i Lille
- z Gdańska do Edynburga, Rzymu i Dublina
- z Poznania do Rzymu
- z Wrocławia do Rzymu
- z Warszawy do: Edynburga, Lizbony, Dublina.
Dodatkowo w czasie wakacyjnym przewoźnik zamierza uruchomić połączenia z miejscami atrakcyjnymi turystycznie między innymi do Dubrownika i na wyspę Rodos.
Rzecznik linii zaznaczył - Od maja uruchomimy dla naszych klientów usługę Centralmix. Pasażerowie mogą wykupić miejsca w rejsie czarterowym, którym będzie leciała wycieczka np. do Dubrownika. Jest to połączenie rejsu regularnego z czarterowym. Takie loty odbywają się do miejsc najczęściej odwiedzanych przez turystów: Saloniki, Dubrownik, Rodos, Faro.

Zobacz całość »



Turyści z Wysp coraz chętniej wybierają Łódź

Zobacz całość »
Rozrywkowi turyści z Wielkiej Brytanii i Irlandii przenoszą się z Krakowa do Łodzi. Właściciele łódzkich lokali, licząc na wielkie utargi, bagatelizują szkody.
Krakowscy restauratorzy narzekali na zbyt swobodne zachowanie gości z Wysp i prawie co wieczór wzywali policję. Właścicielom łódzkich pubów takie zachowanie nie przeszkadza - śmieją się z głośnych śpiewów Wyspiarzy i liczą utargi, które są niemałe. Anglicy i Irlandczycy w pubach i dyskotekach zostawiają pięć razy więcej pieniędzy niż Polacy. W zeszłym roku do Łodzi przyjeżdżało na weekendy nie więcej niż 20 Anglików. W ostatnich tygodniach przybywa ich średnio setka. Z szacunków hotelarzy oraz przedstawicieli branży gastronomicznej wynika, że w długi majowy weekend Łódź może odwiedzić nawet dwa tysiące Brytyjczyków.
Goście korzystają z tanich przewoźników (bilet z Londynu lub Dublina kosztuje od 32 do 320 funtów - a to dla nich niewielki wydatek). - Najlepiej bawią się przy karaoke - mówią pracownicy lokali. - Często wynajmują całe lokale. Zakładają wówczas takie same koszulki, czasami zamawiają zespół. Bawią się znacznie głośniej niż łodzianie. Lepiej płacą, bo więcej piją, najczęściej piwo Tyskie, bo znają je z reklam na lotnisku.
Przeciętny angielski klient zostawia w barze około 500 zł, ale zdarzają się także tacy, którzy bawią się za ponad tysiąc. Łodzianie zazwyczaj nie wydają więcej niż 100 zł.
Goście przyjeżdżają do Łodzi, ponieważ na Wyspach krąży informacja, że w mieście są świetne puby, piękne dziewczyny, a piwo nawet sześć razy tańsze niż na Wyspach. Często urządzają rajdy po pubach, bo Anglicy i Irlandczycy uwielbiają "pub crawling", czyli przemieszczanie się do tylu pubów, że na zakończenie wieczoru ledwo stoi się na nogach.
- Dwa tygodnie temu gościła u nas 10-osobowa grupa młodych Anglików. Przyjechali z Londynu, aby w Łodzi spędzić wieczór kawalerski. W naszym pubie zaczęli imprezę. Zachowywali się głośno, dużo pili oraz rozmawiali - potwierdza nowy trend barman z pubu Łódź Kaliska. - Spodziewamy się, że takich klientów będzie więcej.
W Krakowie Anglicy i Irlandczycy nie mogą się już bawić tak, jak lubią. Dlatego nie latają tam tak często jak dawniej. W krakowskich pubach obowiązuje zakaz wstępu w nieodpowiednich i zbyt wyzywających strojach. W Łodzi nie ma takich wymagań. Również dlatego miasto tak bardzo podoba się Anglikom i Irlandczykom.
Ponadto z myślą o gościach z Wysp restauracje wprowadziły do menu irlandzkie oraz angielskie potrawy. Polskie jedzenie cieszy się także dużym powodzeniem. - Często goście proszą nas o wskazanie dobrej, tradycyjnej restauracji - podkreśla Anna Wierzbicka, recepcjonistka z hotelu Qubus. Aż 15% wszystkich gości hotelowych stanowią Brytyjczycy i Irlandczycy. - Najbardziej bawią ich przesądy związane z piątkiem trzynastego a także oklaski pasażerów przy lądowaniu samolotu - mówi Wierzbicka. - W hotelu tylko odsypiają imprezy. Całe noce i popołudnia spędzają na ulicy Piotrkowskiej.
Barmani z łódzkich lokali są zgodni: Anglicy i Irlandczycy nie zawsze bawią się miło i bezpiecznie. Część z nich sądzi, że polskie prawo ich nie dotyczy. - Wiele razy byłem świadkiem sytuacji, kiedy pijany obcokrajowiec coś niszczył, a policja nie potrafiła się z nim porozumieć po angielsku - przyznaje barman z jednego z pubów przy Piotrkowskiej. - W końcu funkcjonariusze rezygnowali i odchodzili.

Zobacz całość »



Od 14 kwietnia nowy cennik PKP Intercity

Zobacz całość »
Od przyszłego poniedziałku (14.04.08) wzrosną ceny biletów kolejowych na przejazd pociągami Intercity. Koszt biletów pójdzie w górę średnio o nieco ponad 3%.
Po zmianie taryfy cenowej wzrosną ceny na trasach powyżej 160 km. Na krótszych odcinkach za bilety zapłacimy po starych cenach lub nawet nieco mniej- informuje spółka w komunikacie.
PKP Intercity jest kolejnym przewoźnikiem kolejowym, który podnosi ceny w związku ze znacznym wzrostem cen energii elektrycznej.

Zobacz całość »



Tajlandia: awaryjne lądowanie samolotu z powodu bójki pasażerów

Zobacz całość »
Samolot banglijskich linii lotniczych z 70 pasażerami na pokładzie lądował awaryjnie na lotnisku w Bangkoku. Jak informują władze Tajlandii, powodem lądowania była bójka w samolocie między pasażerami.
Samolot leciał ze stolicy Malezji Kuala Lumpur do stolicy Bangladeszu Dhaki. W czasie incydentu nikt nie odniósł obrażeń - poinformował rzecznik dyrekcji portu lotniczego w tajlandzkiej stolicy Monrudee Kejphan. Incydent zgłosili sami pasażerowie - dodał.
Zamieszanie powstało, bo jeden z mężczyzn w czasie lotu głośno się zachowywał i uderzył swojego sąsiada, kiedy ten zwrócił mu uwagę. W związku z rozpoczętą bójką załoga samolotu skontaktowała się z wieżą kontrolną w Bangkoku i poprosiła o zgodę na lądowanie awaryjne.
Awanturującego się pasażera już na ziemi zatrzymała tajlandzka policja.

Zobacz całość »



EasyJet: 21 baza lotniskowa w porcie Saint-Exupéry w Lyonie

Zobacz całość »
Tanie linie lotnicze EasyJet otworzyły w porcie Saint-Exupéry w Lyonie swoją 21 bazę lotniskową. Inwestycja jest realizacją jednego z założeń programu na następne cztery lata.
Według planów EasyJet w ciągu czterech lat zrealizuje inwestycje w wysokości 600 mln euro. Program przewiduje także zwiększenie floty we Francji, z 6 do 20 maszyn oraz podwojenie liczby pasażerów, z 6 mln w 2007 do 12 mln w 2011.
Na początek w porcie Saint-Exupéry będą stacjonowały dwa nowe samoloty A319. Poza pięcioma kierunkami już istniejącymi, EasyJet lansuje kolejnych pięć międzynarodowych połączeń: z Lyonu do Wenecji, Lizbony, Porto, Marrakeszu i Casablanki oraz trzy krajowe: z Lyonu do Bordeaux, Tuluzy i Biarritz.

Zobacz całość »



Barcelò Hotels & Resorts otworzy pięć obiektów w Maroku

Zobacz całość »
Hiszpańska spółka hotelowa Barcelò Hotels & Resorts rozwija swoje skrzydła w Maroku. Rozpoczyna właśnie realizację pięciu nowych resortów.
Podpisała umowę z marokańskim Attijariwafa Bank, na mocy której w ciągu najbliższych trzech lat utworzy sieć miejską obejmującą główne miasta północnoafrykańskiego kraju.
Barcelò Hotels jest już obecna w Casablance, a nowe plany przewidują wejście marki na rynek w Rabacie, w Fezie i w Tangerze.

Zobacz całość »



::: 2008-04-10 :::


Już wkrótce zapisy na akcje Grupy Kościuszko Polskie Jadło

Zobacz całość »
W dniach 17-25 kwietnia odbędą się zapisy na 3,2 mln akcji nowej emisji serii D spółki restauracyjno-handlowej Grupa Kościuszko Polskie Jadło. Od 17 do 22 kwietnia trwać będą zapisy w transzy detalicznej, 24-25 kwietnia natomiast - w transzy dużych inwestorów - poinformowała spółka w prospekcie emisyjnym. Spółka szacuje, że z emisji uzyska 19,69-20,33 mln zł netto.
W transzy dużych inwestorów zaoferowanych zostanie 2,2 mln akcji, a w transzy inwestorów detalicznych - 1,0 mln akcji. Przedział cenowy wynosi od 5,50 do 6,50 zł. Spółka chce także wprowadzić do obrotu na rynku regulowanym 7.400.000 akcji serii B. Kapitał spółki obecnie dzieli się na 20.000.000 akcji. W przypadku objęcia całej oferty spółki, nowi akcjonariusze będą kontrolować 13,79% akcji, uprawniających do 8,94% głosów na WZ. Udział największego akcjonariusza, Jana Kościuszko, zmniejszy się do 62,66% akcji i 75,80% głosów z 72,69% akcji i 83,24% głosów. Marek Zuber będzie właścicielem 5,17% akcji uprawniających do 3,35% głosów wobec odpowiednio: 6,00% i 3,68% obecnie. Kościuszko i Zuber zadeklarowali, że przez pół roku nie będą sprzedawać posiadanych akcji.
Środki z emisji spółka chce przeznaczyć na rozwój sieci restauracji "Premium" (9,60 mln zł, przy założeniu średnich nakładów w granicach 0,8-1,0 mln zł za jedną restaurację), rozwój sieci restauracji "Ready&Go" (4,27 mln zł, przy założeniu średnich nakładów w granicach 0,8-1,0 mln zł za jedną restaurację), a także w wytwórnię oraz centrum magazynowo-logistyczne w miejscowości Gaj (2,40 mln zł). Z kolei na wydatki finansowe na rozwój sprzedaży w sieciach handlowych spółka zamierza przeznaczyć 3,25 mln zł (w tym 2,85 mln zł na opłaty za wejście do sieci handlowych oraz 0,40 mln zł na zakup środków transportu - 5 samochodów-chłodni).

Zobacz całość »



Poznań i Wrocław w czasie Euro 2012 będą mieć wspólną bazę noclegową?

Zobacz całość »
Poznań i Wrocław zamierzają połączyć siły przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku. W stolicach Dolnego Śląska i Wielkopolski trwają obecnie prace nad stworzeniem wspólnej bazy hotelowej.
Miasta w tym projekcie chcą skorzystać z pomocy Łodzi. List intencyjny w tej sprawie konsultowany jest właśnie z prawnikami. Do końca kwietnia gwarancje hotelowe muszą być przesłane do UEFA. Do tej pory ani Poznań, ani Wrocław nie spełniły kryteriów dotyczących miejsc hotelowych stawianych przez Europejską Unię Piłkarską.
Dla UEFA największe znaczenie mają hotele luksusowe: cztero i pięciogwiazdkowe. Wrocławowi brakuje przede wszystkim tych drugich. - Mieliśmy sygnał od władz Poznania dotyczący wspólnej bazy, wiemy też, że UEFA rozważa taki wariant - podkreśla Michał Janicki, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Szczegółów nie chce ujawnić Sebastian Bedekier, odpowiedzialny ze strony Poznania za negocjacje w tej sprawie. - Obiecałem przedstawicielom innych miast, że do czasu uzgodnienia konkretów nie będę ujawniał treści rozmów. Mogę jedynie potwierdzić, że takie rozmowy są prowadzone - wyjaśnił. W tym tygodniu przedstawiciele trzech miast mają podpisać wspomniany list intencyjny i przejść do szczegółów.
- Bez względu na to, sami również pracujemy intensywnie nad rozwojem bazy hotelowej i prawdopodobnie uda nam się sprostać wymogom UEFA indywidualnie - zastrzega Michał Janicki. Władze stolicy Dolnego Śląska powołują się na doświadczenia z organizowanego w 1997 roku Kongresu Eucharystycznego, w czasie którego Wrocław odwiedziło znacznie więcej osób, niż spodziewanych jest podczas Euro.
- Aby umożliwić pobyt we Wrocławiu jak największej liczbie gości, zamierzamy doprowadzić między innymi do skrócenia roku akademickiego 2011-12 i udostępnić kilkadziesiąt tysięcy miejsc w akademikach i pokoi na stancjach - mówi Janicki. - Wspólna oferta hotelowa z Poznaniem będzie więc sensownym rozwiązaniem, tylko pod warunkiem realizacji do 2012 roku drogi krajowej S5. Tymczasem, minister Rafał Grupiński, obiecał w sobotę w Lesznie, że przed Euro 2012 droga ekspresowa nr 5 połączy oba miasta. Trasa Poznań - Wrocław umożliwiłaby sprawne przemieszczanie turystów między miastami. Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera dodał, że nie widzi żadnych zagrożeń dla tej inwestycji. - Takie zapewnienia otrzymałem od Cezarego Grabarczyka - ministra infrastruktury. Rząd jest bardzo zdeterminowany, żeby droga nr 5 powstała przed mistrzostwami - podkreślił Rafał Grupiński. Ministerstwo Infrastruktury zaznacza również, że przed Euro 2012 wybudowana będzie cała, licząca 400 kilometrów S5, która ma łączyć Grudziądz , Bydgoszcz, Poznań z Wrocławiem na południu. Koszt tej inwestycji to ponad 4 miliardy 200 milionów złotych.

Zobacz całość »



Chwile grozy na Okęciu: awaria kontrolek w samolocie Centralwings

Zobacz całość »
Pasażerowie samolotu linii Centralwings, który miał dziś rano (10.04.08) wylądować na Okęciu przeżyli chwile grozy. Boeing 737 krążył między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim i zrzucał paliwo, bo nie mógł wysunąć podwozia.
Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, samolot z 118 osobami na pokładzie wylądował z powodzeniem koło 8.00. Wszyscy pasażerowie są bezpieczni.
Wcześniej samolot zrzucił kilka ton paliwa i przeleciał nad samą płytą lotniska, aby sprawdzić stan podwozia. Zgodnie z procedurami, w sytuacji kiedy sygnalizowane są takie problemy, samolot musi przelecieć nad lotniskiem, by odpowiednie służby mogły sprawdzić czy podwozie otwiera się.
Na Okęciu czuwały wozy straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, wdrożono specjalne procedury, których wykorzystanie mogło okazać się konieczne.
Z ostatnich informacji wynika, że samolot jednak wysunął podwozie, a awaria dotyczyła kontrolek w kabinie pilotów, które nie wskazywały odpowiednich ustawień podwozia.
Czujnik nie wykazał prawidłowego zamknięcia podwozia, wobec czego załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko i poprosiła o status awaryjnego lądowania - powiedział rzecznik Centralwings Kamil Wnuk.
Samolot Centralwings leciał z Warszawy do Edynburga.

Zobacz całość »



Pierwsza baza Ryanaira w Polsce już za rok?

Zobacz całość »
Irlandzkie linie Ryanair poważnie rozważają uruchomienie baz lotniskowych w Polsce. Świadczy o tym wypowiedź wiceprezesa firmy Michaela Cawley, który oznajmił, że za około rok przewoźnik otworzy pierwszą w Polsce bazę - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
W ciągu 5-6 lat chcemy mieć co najmniej pięć baz Ryanaira w Polsce - zapewnia Michael Cawley. A w ciągu 2-3 miesięcy podejmiemy decyzję o postawieniu pierwszej bazy w Polsce. Na miejsce pierwszej bazy bierzemy pod uwagę Gdańsk, Rzeszów, Wrocław, Poznań, Katowice, Szczecin. W planach przewoźnik nie uwzględnia Warszawy i Krakowa, twierdząc, że są za drogie.
Umieszczenie bazy w porcie lotniczym przekłada się na wzrost liczby pasażerów na lotnisku. Otwarcie bazy na lotnisku oznacza, umieszczenie tam na stałe samolotów danej linii.
Ryanair szacuje, że jeden jego samolot w bazie rocznie generuje ok. 400 tys. nowych podróżnych. Na początku przewoźnik wstawia do bazy zazwyczaj 2-3 samoloty.
W 2007 roku irlandzkie linie lotnicze przewiozły w Polsce około 17,2 mln pasażerów, czyli ponad 20% więcej niż rok wcześniej - podał ULC.
Irlandzkie linie pojawiły się na naszym rynku później niż inne tanie linie. W 2004 r. ekscentryczny prezes Ryanaira Michael O'Leary powiedział, że nikt do Polski nie chce latać. Już rok później musiał przyznać się do błędu.

Zobacz całość »



Zmiany ustawy paszportowej: będzie łatwiej o paszport dla dziecka?

Zobacz całość »
Ułatwienia przy wyrabianiu paszportów małym dzieciom oraz osobom niepełnosprawnym, ograniczenie prawa do posiadania drugiego paszportu, większy krąg osób uprawnionych do paszportu dyplomatycznego - takie są założenia projektu zmiany ustawy paszportowej, którą przyjął rząd.
Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że według projektu, w przypadku wyrabiania paszportu dla dzieci do piątego roku życia ich obecność nie będzie konieczna przy składaniu wniosku o wydanie paszportu a także przy jego odbiorze. Dane z dokumentu sprawdzą rodzice lub prawnie ustanowieni opiekunowie dziecka. Projekt przewiduje również ułatwienia dla niepełnosprawnych - osoby, które ukończyły 13 lat i z powodu niepełnosprawności nie mogą samodzielnie podpisać paszportu, będą zwolnione z tego obowiązku. - Również w paszportach wydawanych osobom, od których pobranie odcisków palców nie jest możliwe, nie będzie zamieszczany obraz ich linii papilarnych. Przepis taki będzie dotyczył ludzi, którzy mają np. poważnie zniekształcone palce obu dłoni - poinformowało CIR.
Projekt ogranicza za to prawo do posiadania drugiego paszportu. Według CIR, w praktyce to prawo było nadużywane. Dlatego doprecyzowano przepisy, zgodnie z którymi tej samej osobie będzie można wydać drugi paszport na okres 2 lat tylko w przypadkach uzasadnionych np. względami ochrony życia i zdrowia, bezpieczeństwa państwa czy poważnymi trudnościami w prowadzeniu działalności humanitarnej. "W projekcie nowelizacji wyszczególniono wszystkie przypadki uprawniające do wydania paszportu tymczasowego. Nie będzie można go otrzymać ze względu na potrzebę pilnego wyjazdu za granicę. Taki powód uznano za mało precyzyjny i w efekcie prowadzący do zbędnych sporów" - poinformowało CIR.
Rozszerzono z kolei krąg osób mających prawo do paszportu dyplomatycznego. Prawo do takiego paszportu mieliby według projektu przedstawiciele najwyższej władzy sądowniczej: prezes, wiceprezes oraz sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, pierwszy prezes i prezesi Sądu Najwyższego, a także prezesi i wiceprezesi Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Projekt zakłada także zniesienie opłaty skarbowej za wydawanie odpisów akt stanu cywilnego, niezbędnych do załatwienia formalności paszportowych.

Zobacz całość »



Białowieża: pożar w hotelowym kompleksie

Zobacz całość »
Wczoraj (9.04.08) po południu w białowieskim Dworze Soplicowo wybuchł pożar. Wieczorem ogień został ostatecznie ugaszony - powiedział rzecznik podlaskich strażaków Marcin Janowski.
Całkowitemu spaleniu uległ dach skrzydła objętego pożarem oraz pomieszczenia poddasza znajdujące się pod nim. Skrzydło to stanowi łącznik z innymi częściami kompleksu hotelowego.
Dwór Soplicowo jest jednym z większych i bardziej znanych kompleksów hotelowych.
Według informacji strażaków, w części hotelu objętej pożarem nie było gości, bo trwały tam prace budowlane. W akcji gaśniczej brało udział w sumie ok. 100 strażaków z zawodowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Trwa szacowanie strat.

Zobacz całość »



Za rezygnację z wycieczki biura pobierają zbyt wysokie opłaty

Zobacz całość »
Biura podróży potrącają znaczne sumy z wpłaconych kwot, jeżeli klient zrezygnuje z wyjazdu. Dodatkowo wykupowane ubezpieczenia chronią tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Biura podróży walczą o klientów, oferując im liczne promocje wakacyjnych wyjazdów. W dodatkach turystycznych do gazet Triada oferuje "wiosenny szok cenowy - do 38% taniej". Letnią ofertę z 25% rabatem ogłosiło też biuro Alfa Star. Dzięki temu turyści mogą zarezerwować sobie wakacyjny wyjazd kilka miesięcy wcześniej, w ramach oferty first minute. Jednak później nie mogą już z niego zrezygnować bez ponoszenia znacznych kosztów.
Małgorzata Cieloch, rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaznacza - Uczestnik ma prawo zrezygnować z wycieczki w każdej chwili, zarówno przed rozpoczęciem podróży, jak i w jej trakcie. Jednak biura za taki przywilej pobierają wysokie opłaty.
Większość biur stosuje zryczałtowany system potrącania części ceny wyjazdu. Cieloch podkreśla - Większość umów obecnie kontrolowanych przez UOKiK zawiera niezgodne z prawem klauzule. Naruszają interesy konsumentów, ponieważ pozwalają organizatorowi pobierać rażąco wysokie kwoty, które przewyższają faktycznie poniesione koszty rezygnacji.
Triada potrąca 10% ceny imprezy, jeżeli klient z własnego powodu zrezygnuj minimum 45 dni przed wyjazdem. Natomiast jeżeli umowa zostanie zerwana na mniej niż tydzień przed wylotem, wówczas biuro potrąca aż 90%. Biuro Sigma Travel klientom, którzy rezygnują w ostatnim tygodniu przed imprezą potrąca aż 95%, Neckermann w zależności od rodzaju wycieczki od 55 do 65%. Natomiast TUI zastrzega, że w ciągu kilku ostatnich dni przez wyjazdem potrąci od 70 do 80% ceny i więcej od wyjazdów typu last minute i wynajmu wakacyjnych apartamentów.
Biura zazwyczaj przyjmują zasadę, że im mniej czasu pozostało do dnia wyjazdu, tym większe są potrącenia. Przez to klient może stracić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych od osoby.
Jadwiga Reder-Sadowska, rzecznik konsumentów z Jeleniej Góry, której mieszkańcy często wyjeżdżają na wakacje również z biurami z sąsiednich krajów zaznacza - Podobne zapisy stosują biura w Niemczech, Czechach, na Słowacji. Tłumaczy - Gdy biuro ponosi jakieś koszty np. rezerwacji biletów, noclegów i je udowodni, to ma prawo domagać się ich pokrycia przez klienta.
Cieloch przyznaje - Kiedy konsument odstępuje od umowy z powodu okoliczności leżących po jego stronie, jest zobowiązany do zapłaty umówionego wynagrodzenia.
Jednym ze sposobów zabezpieczenia się przed finansowymi skutkami rezygnacji jest wykupienie dodatkowego ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z podróży. Jednak, aby odzyskać potrącone przez biuro pieniądze należy podać i udowodnić istotny powód rezygnacji, np. śmierć kogoś bliskiego, nagła choroba lub nieszczęśliwy wypadku, niektóre przypadki okradzenia lub pożaru lub zwolnienia z pracy.
Sędziowie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów już od lat wielokrotnie uznawali klauzule stosowane przez biura za niedozwolone i umieszczali je w specjalnym rejestrze prowadzonym przez UOKiK. Klient, który nie chce zapłacić potrącenia za rezygnację z umowy, może skierować pozew o uznanie klauzuli przewidującej potrącenie za niedozwoloną. Po uzyskaniu korzystnego wyroku, może wystąpić do biura o zwrot zatrzymanej kwoty. Może również złożyć donos na biuro do UOKiK, a wówczas urzędnicy mają prawo nałożyć na firmę karę finansową.

Zobacz całość »



Jeden telewizor w hotelu to wydatek 400 zł rocznie

Zobacz całość »
Utrzymanie jednego telewizora w hotelu kosztuje ponad 400 zł rocznie. Tylko na abonament duże hotele wydają kilka tysięcy złotych miesięcznie, a mniejszych obiektów nie stać na opłaty.
Hotel Gołębiewski w Wiśle jest jednym z największych hoteli w Beskidach. Dysponuje ponad 550 pokojami z telewizorem. Jarosław Brożyna, dyrektor hotelu przyznaje - Tylko za abonament radiowo-telewizyjny płacimy ponad 8 tysięcy złotych miesięcznie, ale to nie wszystko. Musimy też płacić różnym organizacjom zarządzającymi prawami autorskimi.
Pieniądze chcą również niektóre stacje telewizyjne. Jeden z gości hotelowych przyszedł rano do recepcji i powiedział: - Oglądałem wieczorem w pokoju program naszej stacji. Czy macie z nami umowę? Jeśli nie, to musicie zapłacić karę za bezprawne pokazywanie naszego programu.
Dodając do tego wydatki na konserwację sprzętu oraz rachunki za prąd, utrzymanie jednego telewizora kosztuje hotelarzy ponad 400 zł rocznie.
Zgodnie z przepisami, hotele trzygwiazdkowe i wyższego standardu muszą w każdym swoim pokoju ustawić telewizor. Dlatego też coraz częściej w drogich obiektach instalowane są systemy telewizji hotelowej. Za oglądanie wybranych kanałów telewizyjnych goście płacą, a dzięki temu hotel może zarobić na utrzymanie telewizorów również przez umieszczanie reklam obiektów gastronomicznych lub atrakcji znajdujących się w okolicy.
Natomiast niżej skategoryzowane hotele, pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne, aby nie ponosić tak wysokich kosztów coraz częściej usuwają telewizory z pokojów. Podobnie robią też restauratorzy i właściciele pubów.
Ryszard Śliwiński z Beskidzkiej Izby Turystyki, właściciel zajazdu Horolna oraz hotelu Cis na Żywiecczyźnie zaznacza - Teraz abonament musimy płacić nawet za telewizor w pokoju, w którym przez cały rok nie zamieszkał ani jeden gość.
Hotelarze chcą również utworzenia jednej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, która pobierałaby opłaty licencyjne dla twórców.
Pomysł wprowadzenia zryczałtowanej opłaty abonamentowej dla właścicieli hoteli, moteli oraz pensjonatów miała w 2004 roku Unia Pracy. Jednak projekt, który trafił do Waldemara Dąbrowskiego, ówczesnego ministra kultury został odrzucony. Minister argumentował wówczas, że telewizor w każdym pokoju podnosi standard obiektu, przez co właściciel może pobierać wyższe ceny za nocleg.
Józef Kubica, były poseł UP z Zabrza, obecnie szef śląskich struktur partii był pomysłodawcą wprowadzenia opłaty zryczałtowanej. Teraz żałuje, że nie udało się jej wcielić w życie. Wyznał - Nie wsparł nas SLD, który wystraszył się tego projektu. Według niego płacenie za każdy odbiornik w hotelu jest absurdem. Tłumaczy - To może miałoby sens, gdyby wszystkie pokoje w hotelach były przez cały czas zajęte. Tymczasem większość z nich stoi pusta, bo obłożenie w hotelach w naszym regionie sięga 30%.

Zobacz całość »



Częstochowa: pożar w hotelu Polonia

Zobacz całość »
Wczoraj (9.04.08) w południe w częstochowskim hotelu Polonia pojawił się ogień. Na szczęście pożar był niewielki i już przed przybyciem wozów strażackich ugasił go pracownik obiektu.
Straż pożarna tylko dogasiła ogień i zabezpieczyła pomieszczenia - mówił dyżurny straży.
Według wstępnych ustaleń zawinił niewyłączony telewizor. Nie wiadomo dlaczego się zapalił. Gościa, który zajmował pokój, nie było w czasie akcji. Poza telewizorem spaliła się część wyposażenia.

Zobacz całość »



::: 2008-04-11 :::


Znany jest plan rozwoju sieci lotniczej na EURO 2012

Zobacz całość »
Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury ujawnił plan rozwoju sieci lotniczej na EURO 2012. Szacunkowy koszt całkowity projektu wynosi 1957 mln zł z listy podstawowej oraz 1055,3 mln zł z listy rezerwowej.
Lista Podstawowa:
1. Rozwoju infrastruktury Państwowego Organu Zarządzania ruchem lotniczym
- orientacyjny koszt całkowity projektu - 357 mln
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 304 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2007-2015
- miejsce realizacji: obiekty na terenie całego kraju
- instytucja odpowiedzialna za realizację: Polska Agencja Żeglugi Powietrznej
Projekt ma oddziaływanie w skali ponadregionalnej i krajowej, jest bardzo ważny z punktu widzenia EURO 2012 dla wszystkich portów lotniczych w zakresie zwiększenia ich przepustowości.
2. Port Lotniczy w Gdańsku
Zaplanowano budowę drugiego terminalu pasażerskiego wraz z infrastrukturą, a także rozbudowę i modernizację infrastruktury lotniskowej i portowej.
- orientacyjny koszt całkowity - 149 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 74,7 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: Port Lotniczy Gdańsk
3. Port Lotniczy w Gdańsku - modernizacja infrastruktury lotniskowej po stronie airside
- orientacyjny koszt całkowity - 116 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 58 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2009 - 2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: Port Lotniczy Gdańsk
4. Port Lotniczy w Katowicach - modernizacja infrastruktury lotniskowej i portowej
- orientacyjny koszt całkowity - 179 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 90 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2014
- instytucja odpowiedzialna za realizację: GTL S.A.
5. Port Lotniczy w Katowicach - budowa nowego terminalu pasażerskiego C oraz niezbędnej infrastruktury
Etap I:
- orientacyjny koszt całkowity - 135 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 68 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2010-2012
- instytucja odpowiedzialna za realizację: GTL S.A.
6. Port Lotniczy w Krakowie - rozbudowa istniejącego terminalu pasażerskiego
- orientacyjny koszt całkowity - 184 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 92 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2010
- instytucja odpowiedzialna za realizację: MPL Kraków - Balice
7. Port Lotniczy w Krakowie - rozbudowa istniejącej infrastruktury lotniskowej
- orientacyjny koszt całkowity - 175 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 88 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2008-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: MPL Kraków - Balice
8. Port Lotniczy Warszawa - integracja Terminalu 1 z Terminalem 2 wraz z modernizacją terminalu T1
- orientacyjny koszt całkowity - 230 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 115 mln
- przewidywany okres realizacji: lata 2010-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PPPL
9. Port Lotniczy Wrocław - rozbudowa i modernizacja infrastruktury portowej i lotniskowej
- orientacyjny koszt całkowity - 256 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 128 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2007-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PL Wrocław S.A.
10. Port Lotniczy Poznań-Ławica - rozbudowa i modernizacja infrastruktury lotniskowej i portowej
- orientacyjny koszt całkowity - 176 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 88 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2008-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PL Poznań -Ławica
Lista rezerwowa:
1. Port Lotniczy w Krakowie - realizacja budowy nowego terminala II i infrastruktury towarzyszącej
- orientacyjny koszt całkowity - 342 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 172 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: MPL Kraków -Balice
2. Port Lotniczy Warszawa -modernizacja systemów lotniczych lotniska
- orientacyjny koszt całkowity - 43 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 22 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2008-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PPPL
3. Utworzenie centrum szkolenia służb bezpieczeństwa i ratownictwa lotniskowego w Porcie Lotniczym Warszawa
- orientacyjny koszt całkowity - 72 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 36 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2012
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PPPL
4. Port Lotniczy Warszawa - stworzenie systemu paliwowego Hydrant
- orientacyjny koszt całkowity - 115 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 57,5 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2010-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PPPL
5. Port Lotniczy Warszawa - modernizacja nawierzchni lotniskowych i drogowych
- orientacyjny koszt całkowity - 251 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 126 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2009-2011
- instytucja odpowiedzialna za realizację: PPPL
6. Port Lotniczy Katowice - budowa budynku administracyjnego, parkingów i sieci dróg
- orientacyjny koszt całkowity - 41,3 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 20,5 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2008-2009
- instytucja odpowiedzialna za realizację: GTL S.A.
7. Rozbudowa infrastruktury mającej na celu zwiększenie możliwości operacyjnych lotniska MPL Katowice
- orientacyjny koszt całkowity - 108 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 54 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2007-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: GTL S.A.
8. Port Lotniczy Wrocław - dodatkowe obiekty infrastruktury
- orientacyjny koszt całkowity - 37 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 19 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2008-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: Port Lotniczy Wrocław S.A.
9. Port Lotniczy Gdańsk - modernizacja infrastruktury lotniskowej po stronie Airside
- orientacyjny koszt całkowity - 46 mln zł
- szacunkowa kwota dofinansowania unijnego - 23 mln zł
- przewidywany okres realizacji: lata 2011-2013
- instytucja odpowiedzialna za realizację: Port Lotniczy Gdańsk

Zobacz całość »



Zepsute samoloty latają z pasażerami, bo muszą zarabiać?

Zobacz całość »
W czwartek, 10 kwietnia na warszawskim Okęciu awaryjnie lądował Boeing 737, należący do Centralwings. Pracownik firmy, która obsługuje przewoźnika zaznacza, że usterki samolotów są bardzo powszechne, ale często tuszowane lub bagatelizowane.
Piloci przewoźników niskokosztowych przyznają, że w samolotach którymi latają, usterki zdarzają się bardzo często. Zaznaczają, że tani przewoźnicy w walce o niższe ceny oszczędzają na wszystkim. Pilot, który od trzech lat lata u tanich przewoźników wyznał - W każdej taniej linii obowiązuje jedna zasada: samolot na ziemi nie zarabia. Dlatego w powietrze wysyła się maszyny z niesprawnymi w pełni systemami. Jeśli któryś z kapitanów nie chce lecieć, zostaje zwolniony.
Piloci czasami muszą ryzykować, gdyż w tanich liniach zarabiają średnio o 30% więcej niż u przewoźników tradycyjnych. Jeden z pilotów podkreśla - Jednak nigdy pilot nie poderwie maszyny z ziemi, gdy wie, że może się to skończyć śmiercią. Nie jesteśmy samobójcami.
Pracownik firmy Warsaw Airport Services, która obsługuje tanie linie na Okęcie potwierdza, że usterki zdarzają się bardzo często - Nie ma tygodnia, żeby coś się nie stało. Głównie są to niegroźne awarie, które nie wymagają odwoływania lotów. Przede wszystkim uszkodzenia kontrolek i źle działająca klimatyzacja. Dodał też, że o poważnych awariach raczej się w ogóle nie mówi. Jednak zaznacza - Kilka miesięcy temu kapitan jednego z samolotów odmówił lotu, twierdząc, że maszyna ma niesprawny jeden silnik. Zamiast podstawić drugi samolot, przewoźnik wymienił załogę i maszyna poleciała z ponad setką pasażerów.
Koszt biletów na tanie przeloty ustalane są na granicy opłacalności. Pracownik techniczny lotniska tłumaczy -Jeśli samolot ma awarię np. na lotnisku w Warszawie, gdzie przewoźnik nie ma podpisanej umowy z serwisem, naprawa może kosztować krocie. Dlatego reperuje się tylko niezbędne do lotu podzespoły, by maszyna mogła wrócić na macierzyste lotnisko. Leci z pasażerami. Pusty samolot nie zarabia.

Zobacz całość »



Poszukiwani dyrektorzy POIT w Londynie, Paryżu, Rzymie i Sztokholmie

Zobacz całość »
Polska Organizacja Turystyczna ogłosiła konkurs na stanowiska dyrektorów polskich ośrodków informacji turystycznej (POIT) z siedzibami w: Londynie, Paryżu, Rzymie i Sztokholmie.
Głównym obowiązkiem dyrektorów będzie promocja Polski w dziedzinie turystyki na rynku działania właściwego POIT.
Od przyszłych dyrektorów wymaga się:
- Obywatelstwa polskiego,
- Wykształcenia wyższego magisterskiego,
- Niekaralności za przestępstwa popełnione umyślnie,
- Korzystania z pełni praw publicznych,
- Biegłej znajomości języka (angielski - POIT w Londynie, francuski - POIT w Paryżu, włoski - POIT w Rzymie, angielski - POIT w Sztokholmie),
- Prawo jazdy, co najmniej kategorii B,
- Minimum 5 - letniego stażu pracy, w tym przynajmniej trzyletniego doświadczenia zawodowego w promocji, marketingu lub turystyce,
- Minimum trzyletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym,
- Znajomości pakietu MS Office oraz internetu
- Dobrego stanu zdrowia.
Wśród wymagań pożądanych znajdują się:
- Znajomość realiów kraju urzędowania,
- Znajomość języka angielskiego w POIT w Paryżu i Rzymie oraz znajomość języka szwedzkiego w POIT w Sztokholmie,
- Znajomość zagadnień z dziedziny komunikacji, marketingu i turystyki,
- Umiejętność organizacji kampanii promocyjnych oraz zarządzania projektami,
- Znajomość ustawy o finansach publicznych i ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych,
- Znajomość ustawy Prawo zamówień publicznych,
- Znajomość Kodeksu Pracy,
- Znajomość Ustawy o usługach turystycznych,
- Znajomość ustawy i statutu o Polskiej Organizacji Turystycznej oraz regulaminu organizacyjnego polskich ośrodków informacji turystycznej,
- Umiejętność zarządzania personelem, pracy w zespole, nawiązywania kontaktów oraz radzenia sobie ze stresem.
Wymaga się złożenia następujących dokumentów i oświadczeń:
- Życiorys i list motywacyjny,
- Kopia dowodu osobistego,
- Kopia dyplomu ukończenia studiów wyższych,
- Kopie dokumentów potwierdzających znajomość właściwego języka obcego (preferowane egzaminy państwowe),
- Kopia dokumentów, które jednoznacznie potwierdzają doświadczenie zawodowe określone w wymaganiach warunkujących dopuszczenie do udziału w konkursie,
- Kopia prawa jazdy,
- Oświadczenie kandydata o niekaralności,
- Podpisana klauzula o treści "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie pracy dla potrzeb rekrutacji, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 o ochronie danych osobowych. Dz. U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm."
Dodatkowo kandydat na dyrektora musi przedstawić pracę pisemną (maksymalnie 2 strony A-4) na temat: "Założenia do promocji Polski w dziedzinie turystyki na rynku działania właściwego POIT". W przypadku przedstawienia dokumentów w języku obcym należy dołączyć też ich tłumaczenie na język polski, wykonane przez tłumacza przysięgłego.
Komisja Konkursowa podczas postępowania konkursowego może poprosić kandydatów o dostarczenie dodatkowych dokumentów związanych z toczącym się postępowaniem oraz sprawdzić ich znajomość właściwego języka obcego poprzez rozmowę z native speaker’em.
Osoby, które są zainteresowane pracą proszone są o dostarczenie osobiście lub za pośrednictwem poczty kompletu dokumentów w terminie do 5 maja 2008 roku na adres: Polska Organizacja Turystyczna, ul. Chałubińskiego 8, 00-613 Warszawa z dopiskiem "Konkurs na stanowisko dyrektora POIT (podać właściwy).
Termin rozpoczęcia pracy na stanowiskach dyrektorów wyznaczono na 1 lipca 2008 roku.
Wstępna kwalifikacja będzie przeprowadzona na podstawie dostarczonych dokumentów, natomiast wybrani kandydaci zostaną zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. O terminie oraz miejscu rozmowy zostaną powiadomieni telefonicznie lub za pomocą poczty elektronicznej.
Wszystkie odrzucone oferty zostaną komisyjnie zniszczone.

Zobacz całość »



American Airlines z powodu kontroli odwołuje loty

Zobacz całość »
Linie lotnicze American Airlines odwołały ponad 900 lotów z powodu kontroli bezpieczeństwa przeprowadzanych w samolotach. Przedstawiciele firmy przepraszają swoich klientów, a także proponują im naprawienie szkód poprzez zwrot kosztów, vouchery i odszkodowania za dodatkowe noclegi.
Z tych samych przyczyn przewoźnik American Airlines odwołał również loty przed dwoma tygodniami. Rzecznik amerykańskiego przewoźnika, Roger Frizzell wyjaśnia, że inspekcje nie mają bezpośredniego związku z bezpieczeństwem, są jednak technicznym wymogiem.
Z powodu kontroli w ostatnich tygodniach swoje loty odwołały również linie lotnicze Delta, Southwest i United Airlines. W środę American Airlines odwołały 1094 loty - 43% wszystkich lotów wykonywanych każdego dnia - oraz 460 lotów we wtorek - poinformował rzecznik przewoźnika. Loty zostały odwołane po to, by inspektorzy mogli sprowadzić, czy linie lotnicze zastosowały się do dyrektywy federalnej dotyczącej tego, jak powinny być poprowadzone przewody w kołach samolotów odrzutowych MD-80 - tłumaczył rzecznik.
- Przepraszamy za wszystkie niedogodności, jakie spowodowała taka sytuacja dla naszych klientów - oświadczył dyrektor wykonawczy American Airlines - Gerard Arpey. - Linie American zrobią wszystko, co będzie w ich mocy, aby pomóc tym osobom, które zostały poszkodowane przez decyzję o odwołaniu lotów, a nasi pracownicy ciężko pracują, żeby mieć pewność, że ci klienci wrócą do nas w przyszłości - dodał.
Wczoraj popołudniu inspektorzy sprawdzili 179 z 300 samolotów MD-80, należących do floty American Airlines - poinformowali przedstawiciele przewoźnika. Sześćdziesiąt z tych maszyn wróciło już do pracy, a 119 "przechodzi dalsze kontrole".
Pasażerowie, którzy mieli lecieć samolotami MD-80 linii American Airlines, w dniach od ostatniego wtorku do piątku, mogą otrzymać całkowity zwrot kosztów, lub złożyć wniosek o równowartość ceny ich biletu na kolejny lot - poinformowali przedstawiciele firmy. Osoby, które z powodu odwołanych lotów musiały ponieść koszty noclegów, mogą sprawdzić na stronie internetowej firmy, jakie mają możliwości otrzymania zwrotu poniesionych kosztów.
Odwołania lotów były powodem długich kolejek na kilku lotniskach. Przedstawiciele Międzynarodowego Lotniska O’Hare w Chicago stwierdzili, że robią, co w ich mocy, "żeby wesprzeć pasażerów, których dotknęły odwołania lotów American Airlines". Na lotnisku w Dallas przedstawiciele firmy zorganizowali pasażerom podróżującym z dziećmi rzeczy niezbędne do spędzenia dodatkowej nocy oraz posiłki.

Zobacz całość »



Krakowskie hotele niedługo na YouTube?

Zobacz całość »
Już niedługo turyści poprzez serwis YouTube, będą mogli przed rezerwacją zobaczyć, jak w rzeczywistości wygląda hotel w którym zamierzają zamieszkać. Przedstawiciele hotelowego serwisu tvtrip.com właśnie rozpoczynają kręcenie pierwszych zdjęć.
- Na początek sfilmowane zostaną mniejsze hotele, te z tzw. krakowską atmosferą. Później większe, a następnie przyjdą kolejne instrukcje z Anglii - tak o pracy swojej ekipy filmowej mówi Piotr Jasiołek, szef studia Imperia Film, które na zlecenie angielskojęzycznego portalu www.tvtrip.com przez najbliższych kilka miesięcy będzie filmować krakowskie hotele. - Redakcja serwisu układa listę hoteli i kieruje tam naszą ekipę. Docelowo mamy nakręcić filmy w kilkudziesięciu obiektach tak, żeby dorównać tak dobrze udokumentowanym w serwisie miastom jak Barcelona, Nowy Jork, Singapur, Londyn czy Florencja - mówią producenci.
TV Trip jest internetowym wideoprzewodnikiem po hotelach. Na pomysł, by hotele całego świata rekomendować turystom za pomocą krótkich filmików, wpadło jakiś czas temu kilku młodych przedsiębiorców z Wielkiej Brytanii. Połączenie YouTube z systemem rezerwacyjnym oraz opisami obiektów w stylu Booking.com (potentata w tej branży) okazało się dobrym pomysłem. Obecnie TV Trip obejmuje swoim zasięgiem 71 miast świata, 4434 wideofilmy o hotelach oraz ok. 385000 opinii internautów. Popularność serwisu wzrasta wraz z liczbą dodanych filmów. Od początku roku serwis zanotował aż 37% wzrostu liczby aktywnych użytkowników. Warto podkreślić, że wszystkie produkcje zamieszczone na stronach portalu trwają maksymalnie kilka minut, realizowane są za własne pieniądze, a strona zarabia krocie na reklamach oraz potrącaniu części opłaty za rezerwację. Od niedawna w ofercie portalu jest Warszawa, wkrótce będzie tam także Kraków (jak na razie to jedyne polskie miasta), który ma szansę się wykazać. - Mamy dużo pomysłów, jak pokazać krakowskie miejsca. O wielu z nich nawet nie słyszeliśmy, ale jak dostajemy sygnał, jedziemy i filmujemy - mówią przedstawiciele Imperia Film. Pierwsze, profesjonalne zdjęcia rozpoczną się za tydzień. Pierwsze będą filmowane m.in. dwa małe hotele przy ul. Piłsudskiego i Czerwonego Prądnika.
Czy obecność na TV Trip może pozytywnie wpłynąć na frekwencję w prezentowanych filmami wideo obiektach? Pewnie tak, mimo, że nawet w tak nastawionych na turystykę wyjazdową krajach jak Stany Zjednoczone, Niemcy czy Wielka Brytania, tego rodzaju forma prezentacji oferty klientom jest ciągle nowością. - Na pewno bardziej przekonujące dla klientów są obrazki ruchome i krótkie filmy z dźwiękiem. Chodzi o to, aby choć trochę poczuli oni atmosferę miejsca, w którym mogą zanocować, zobaczyć jego otoczenie, panoramę z góry, warunki, w jakich spędzą trochę czasu. To dobry pomysł, nieruchome fotografie czy przewracanie kartek folderów odejdą za jakiś czas do lamusa - mówi pracownik turystycznego operatora Rainbow Tours.
Imperia Film krakowską część TV Trip chce rozkręcić w ciągu kilku miesięcy. Za każdym razem w obiekcie oraz okolicy pracować będzie kilkuosobowa ekipa filmowców.

Zobacz całość »



Biura turystyczne nie mogą organizować wycieczek do Tybetu

Zobacz całość »
Tybet polecił biurom podróży, aby zaprzestały organizowania wycieczek dla turystów, powołując się na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa w czasie sztafety z ogniem olimpijskim na Mount Everest - poinformowały w czwartek biura turystyczne. Decyzja ta oznacza wycofanie się z ubiegłotygodniowej zapowiedzi, że od 1 maja Tybet będzie ponownie otwarty dla zagranicznych turystów. Jest on zamknięty dla cudzoziemców od gwałtownych protestów antychińskich w Lhasie w połowie maja.
- Otrzymaliśmy z biura turystyki pilną notę, że dla dobra bezpieczeństwa znicza, który w maju będzie niesiony na Mount Everest, biurom nie wolno przyjmować grup turystycznych i zagranicznych turystów - potwierdził pracownik Tibet China Youth Travel Service, dodając, że decyzja ta zaszkodzi branży turystycznej w Tybecie. W maju zeszłego roku jego firma zorganizowała wycieczki do Tybetu dla 3-4 tys. osób.
Chiński gubernator Tybetu Champa Phuntsok nie ma wątpliwości, że zwolennicy niepodległości Tybetu będą stwarzać "problemy" w czasie przejścia sztafety z ogniem olimpijskim w regionie. Sztafecie, która obecnie jest w San Francisco, towarzyszyły już gwałtowne protesty w Londynie i Paryżu. Ogień ma wrócić do Chin na początku maja, następnie przejść przez kilka chińskich miast, w tym w połowie czerwca przez stolicę Tybetu - Lhasę. Na początku maja ogień olimpijski ma zostać wniesiony na Mount Everest.
Chiny już wcześniej zakazały alpinistom zdobywania najwyższego szczytu świata od marca do czerwca. Nakłoniły również Nepal do wydania podobnego zakazu po drugiej stronie szczytu.

Zobacz całość »



Lotnictwo pasażerskie w USA boryka się z poważnymi problemami

Zobacz całość »
Amerykańskie lotnictwo pasażerskie nie może poradzić sobie z kłopotami na które ostatnio napotyka. Pierwszym poważnym problemem stały się podwyżki cen paliw, drugim wątpliwy stan techniczny samolotów niektórych przewoźników.
W ostatnich dniach zbankrutowały tanie linie lotnicze ATA, Aloha i Skybus, operujące wyłącznie na trasach krajowych. 90% tych tras nie jest rentownych w obecnej sytuacji.
Przewoźnicy z powodu ciągle drożejącego paliwa, aby utrzymać się na granicy rentowności przerzucają rosnące koszty swoich operacji na pasażerów. Podwyżki cen biletów to nie wszystko. Linie lotnicze wprowadzają także ostatnio dodatkowe opłaty. Już wkrótce linie United Airlines, a za nimi Continental, Northwest i Delta będą pobierać dodatkowe opłaty za drugą sztukę bagażu.
Inne opłaty to np. opłata za zakup biletów przez telefon (zamiast przez Internet), oraz specjalne narzuty paliwowe: 25 dolarów na trasach krajowych i do 160 dolarów na zagranicznych.
Do tego dochodzą pojawiające się ostatnio problemy ze stanem technicznym maszyn. W marcu linie Southwest zostały ukarane ponad 10-milionową grzywną za używanie kilkudziesięciu zepsutych Boeingów 737. Samoloty te miały pęknięcia kadłubów, niewykryte wskutek nieprzeprowadzenia inspekcji technicznej.
W ostatnim czasie linie American Airlines odwołały kilkaset lotów, z powodu kontroli niektórych samolotów pod kątem bezpieczeństwa ich przewodów elektrycznych.
Taki poważny kryzys lotnictwo amerykańskie przeżywało po ataku terrorystycznym 11 września 2001 r., kiedy wielu Amerykanów obawiało się latać samolotami i przewoźnicy zmniejszyli liczbę lotów. Wprowadzono wtedy rozmaite posunięcia oszczędnościowe, jak likwidacja gorących posiłków na trasach krajowych, wprowadzenie na nich opłat za wszelkie posiłki i zwiększenie liczby miejsc w samolotach, co zmusza pasażerów klasy turystycznej do niewygodnego podróżowania.

Zobacz całość »



MMT: podróżni nagrodzili linie Wizz Air

Zobacz całość »
Węgierskie linie lotnicze Wizz Air otrzymały wyróżnienie Gold Standard. Podróżni docenili ofertę przewoźnika, która jest na bardzo wysokim poziomie.
Takie wyniki dało badanie TNS OBOP przeprowadzone w marcu 2008 na zlecenie MMT Management. Było to pierwsze niezależne badania dotyczące satysfakcji klientów korzystających z usług linii lotniczych.
Wizz Air mają ofertę dostosowaną do potrzeb klientów, oferują niskie ceny biletów oraz wykazują troskę o bezpieczeństwo oraz jakość obsługi zarówno naziemnej, jak i w trakcie lotu.
Obecnie linie Wizz Air posiadają 35% udział w rynku nisko-kosztowych linii lotniczych w Polsce. Szacuje się, że w 2008 roku Wizz Air przewiezie 4 mln pasażerów na trasach z i do Polski.

Zobacz całość »



Peru: w wyniku wypadku samolotu zginęło pięcioro turystów

Zobacz całość »
W wyniku wypadku samolotu na południu Peru śmierć poniosło pięcioro francuskich turystów. Do katastrofy samolotu Cessna należącego do niewielkiego przewoźnika Aeroica doszło podczas awaryjnego lądowania.
Francuscy turyści chcieli z lotu ptaka podziwiać słynne, prekolumbijskie rysunki naziemne na pustyni w regionie Nazca i w tym celu wynajęli awionetkę.
Samolot jednak zawrócił kilka minut po starcie i podczas próby lądowania uderzył w zabudowania niespełna 400 metrów od lotniska w Nazca - podają lokalne media. Tuż przed wypadkiem samolot zahaczył też o linie wysokiego napięcia - relacjonują świadkowie zdarzenia.
Czterech mężczyzn i jedna kobieta zginęli na miejscu, wypadek przeżył natomiast peruwiański pilot.

Zobacz całość »



Lotnisko we Wrocławiu nie będzie mogło być rozbudowane?

Zobacz całość »
Port lotniczy we Wrocławiu ma zostać rozbudowany przed Euro 2012. Jednak cały czas nie ma pozwolenia na rozpoczęcie prac.
Wojewoda dolnośląski nie wydał jeszcze pozwolenia na rozbudowę wrocławskiego lotniska. Bez tego dokumentu Wrocław nie będzie mógł rozbudować lotniska i organizować Euro 2012. Przeszkodę stanowią spadkobiercy właścicieli działek, którzy zostali wywłaszczeni ponad 20 lat temu. Żądają oni wielomilionowych odszkodowań.
Spór toczy się o sześć nieruchomości i 11-hektarowy teren, gdzie ma powstać nowy terminal. Dzięki niemu lotnisko, któremu grozi przeładowanie, będzie mogło obsługiwać 4,5 mln pasażerów rocznie. Obecnie obsługuje około 1,3 mln osób.
Działki, na których ma zostać wybudowany drugi terminal należą do gminy Wrocław. Odszkodowań za nie domagają się spadkobiercy właścicieli, których wywłaszczono w 1980 roku. Wówczas otrzymali za nie pieniądze. Jednak ponieważ lotnisko nie powstało w ustawowym terminie, spadkobiercy poprzednich właścicieli terenu mają prawo starać się o jego odzyskanie. Wartość spornych gruntów obecnie szacowana jest na około 20 mln złotych.
Kilka miesięcy temu starosta średzki oraz trzebnicki odrzucili wnioski roszczeniowe. Jednak dawni właściciele odwołali się do wojewody, który zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia przez starostwa. Zofia Wysocka-Puchała, dyrektorka wydziału skarbu i nieruchomości w dolnośląskim urzędzie wojewódzkim poinformowała - Materiał, na którego podstawie wydano decyzję, jest niewystarczający. Nie ma też dokładnie ustalonych stron, które są spadkobiercami osób wywłaszczonych.
Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodny z konstytucją zapis wzmacniający pozycję gminy. Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski wyznał - Dlatego nie mogę w ogóle wydać zgody na budowę. Alternatywnym rozwiązaniem byłoby budowa terminalu na innych terenach, np. należących do Ministerstwa Obrony Narodowej, ale ta decyzja będzie należeć do rady nadzorczej portu lotniczego. Dodał też, że nie wiadomo, jak długo potrwałyby prace nad planami rozbudowy lotniska w innym miejscu, a lotnisko musi powstać przed Euro 2012.
Jurkowlaniec zaznaczył - Z moich informacji wynika, że aby zdążyć z inwestycją w bezpiecznym terminie, trzeba by było wydać pozwolenie na budowę do końca wakacji.
Sprawa mogłaby ulec przyspieszeniu, gdyby miasto od razu zdecydowało się na wypłacenie dawnym właścicielom odszkodowań. Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia podkreślił - Takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę. Nie możemy wypłacić odszkodowania bez wyroku sądu.
W środę, 9 kwietnia doszło do spotkania przedstawiciele udziałowców lotniska, czyli wojewody dolnośląskiego, prezydenta Wrocławia i marszałka województwa, a także prezesa portu lotniczego. Najprawdopodobniej sprawą lotniska chce zająć się marszałek, który miałby zaoferować pokrycie z budżetu województwa połowę roszczeń, a nawet całość. Dariusz Krupa, prezes Spółki Port Lotniczy Wrocław S.A. zapytany o tę informację wyznał - Proszę pytać pana marszałka. Mogę tylko powiedzieć, że odniosłem po tym spotkaniu wrażenie, że mam poparcie wszystkich akcjonariuszy, by zdążyć z budową drugiego terminalu.
Jednak Marek Łapiński, marszałek województwa zaprzecza - Nie ma takiej możliwości, by województwo finansowało odszkodowania za grunty, których właścicielem jest miasto. Gmina wzięła na siebie wszystkie zobowiązania płynące z roszczeń.
Natomiast prezes portu lotniczego poinformował - Na wszelki wypadek pracujemy nad alternatywnym projektem lotniska. Byłoby ono zlokalizowane w innym miejscu. Mamy jeszcze trochę czasu, jestem pewien, że zdążymy.

Zobacz całość »



Właściciel Funclubu kiedyś zorganizował śmiertelny spływ kajakowy

Zobacz całość »
Właściciel Funclubu, firmy której autobus rozbił się pod koniec marca w Austrii, organizował w 2000 roku spływ kajakowy po Dunajcu, podczas którego zginęły trzy osoby - zauważyła Gazeta Wyborcza i opisała sprawę na swoich łamach.
W sobotę, 29 marca jadący z Opola do Włoch autokar firmy Funclub spadł z wysokiego nasypu w miejscowości Wels w Austrii. W wyniku wypadku zginął 41-letni mężczyzna, a 40 pasażerów zostało rannych. Policja podejrzewa, że winnym był kierowca autokaru, którego zatrudnia Funclub. Najprawdopodobniej zasnął on za kierownicą.
Prezesem firmy Funclub jest poznański biznesmen Tomasz Bartnicki. W 2000 roku był on szefem firmy Watersport, tej samej która była organizatorem tragicznego w skutkach spływu kajakowego po Dunajcu. W lipcu 2000 roku do wody wpadło dziewięć osób, z których trzy się utopiły.
Początkowo sąd skazał Bartnickiego za błędy organizacyjne przy spływie kajakowym, ale w drugiej instancji go uniewinnił. Jednak na stronach internetowych Funclubu nie pojawia się informacja, że szefem firmy jest były właściciel Watersportu. Podawane jest wyłącznie nazwisko wiceprezesa - Piotra Sućko. Według historii firmy działa ona od wczesnych lat 90-tych, jednak po dawnej nazwie, która kojarzy się z tragicznym spływem nie ma żadnego śladu.
"Gazeta Wyborcza" próbowała się skontaktować z Bartnickim, jednak nie udało jej się to. Pracownice firmy poinformowały - Pan prezes ma bardzo ważne wydarzenie rodzinne i jest nieuchwytny. Jednak nie chciały rozmawiać o wypadku z 29 marca, ani o ukrywaniu historii firmy.
Gazecie udało się porozmawiać z wiceprezesem Sućko. Na pytanie: "Czy potencjalni klienci nie powinni wiedzieć, kto jest waszym prezesem?" odpowiedział - Można to sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji przyznaje - Problem w tym, że obowiązek dopytania o jakość usług świadczonych przez daną firmę ciąży na kliencie. Firma nie ma też obowiązku podawania nazwiska prezesa. Ale w tym przypadku poleciłabym zapytać o opinię na temat tej firmy np. izbę turystyczną.
Włodzimierz Kolat z Wielkopolskiej Izby Turystycznej zaznacza, że Funclub to duża firma, która kupiła nowe autobusy. Przyznaje - Myślę, że mieli pecha z tym wypadkiem. Jednak jest zdziwiony ukrywaniem na stronach internetowych firmy nazwiska prezesa Bartnickiego.
Małgorzata Cieloch przyznaje - Branże zawodowe w Europie Zachodniej, w przeciwieństwie do Polski, piętnują niejasne zachowania w swoim środowisku.
Wiceprezes Sućko zdecydowanie zaprzecza, że zmiana nazwy firmy z Watersport na Funclub miała związek ze śmiertelnym spływem w 2000 roku. Tłumaczy - Nazwa Watersport ograniczała nas do sportów wodnych, a stawiamy teraz na turystykę wyjazdową. A po wpisaniu "watersport" w internecie ukazuje się obrzydliwa strona pornograficzna.

Zobacz całość »



Centralwings - nie będzie regularnych połączeń z Katowic

Zobacz całość »
Tania linia lotnicza Centralwings w kwietniu zamknie regularne połączenia lotnicze z Katowic. Przedstawiciele portu poinformowali, że przewoźnik będzie nadal wykonywać loty czarterowe.
Od 18 kwietnia z rozkładu zniknie połączenie Katowice - Dublin, natomiast od 29 kwietnia połączenia z Edynburgiem i Shannon w Wielkiej Brytanii. Przewoźnik tłumaczy swoją decyzję ograniczeniem swojej floty przez właściciela, PLL LOT.
Centralwings nie rezygnuje z lotów czarterowych z Katowic. Samoloty tej linii nadal będą wozić turystów do Egiptu i Grecji.
Cezary Orzech, rzecznik katowickiego lotniska przyznaje, że zamknięcie niektórych kierunków, a nawet wycofanie się jednego z przewoźników z niektórych połączeń jest normalną praktyką, która nie hamuje rozwoju lotniska. Nie powinni na tym ucierpieć również pasażerowie. Orzech zaznacza - Połączenie do Dublina nie zniknie, nadal utrzymuje je z Katowic linia Ryanair. Natomiast liczba połączeń z Wyspami Brytyjskimi, oferowanych przez inne linie, pozwoli pasażerom na wybór poszukiwanej oferty w tym kierunku.
Decyzja Centralwings jest efektem ogłoszonej przez linię restrukturyzacji w celu odzyskania rentowności. We komunikacie podanym na początku kwietnia przewoźnik poinformował, że "zamierza uzyskać oszczędności, wprowadzając zmiany w swojej strukturze i ograniczając wydatki administracyjne".
Przedstawiciele linii w komunikacie napisali też: "Linie Centralwings, z powodu trudnych warunków rynkowych, postanowiły skoncentrować się na lotach czarterowych oraz najbardziej dochodowych połączeniach regularnych. Kolejnym krokiem, mającym na celu polepszenie wyników finansowych firmy, jest ograniczenie wydatków poprzez uproszczenie struktury organizacyjnej."
Przewoźnik oświadczył: "Jednocześnie zarząd Centralwings, chcąc zapewnić sprawne działanie spółki, zdecydował się zmniejszyć koszty osobowe w administracji i naziemnych służbach operacyjnych. Linie Centralwings nie zamierzają zmniejszać zatrudnienia w grupie personelu latającego, czyli pilotów i personelu pokładowego. Będą oni w większej mierze obsługiwali dochodowe połączenia czarterowe, których popularność stale rośnie i jest łatwiej przewidywalna od tanich lotów."
Zmniejszenie liczby regularnych połączeń oraz zwiększenie udziału przewozów czarterowych w ogólnej liczbie operacji ma poprawić rentowność spółki. Zarząd Centralwings tłumaczy - Wysoka podaż tanich przewozów lotniczych, mniejszy od zakładanego popyt w tym segmencie, coraz ostrzejsza konkurencja cenowa w połączeniu ze wzrostami cen paliw, usług lotniskowych i handlingowych oraz kosztów obsługi technicznej powodują, że kolejni przewoźnicy są zmuszeni do szukania oszczędności.
Lotnisko w Pyrzowicach należy do największych polskich portów pod względem lotów czarterowych. Ich liczba każdego roku rośnie. Przeloty tego typu świadczy w Katowicach 30 różnych linii lotniczych. W minionym roku odprawiono w Pyrzowicach 1 995 914 pasażerów, czyli 37% więcej niż rok wcześniej. Wzrost liczby podróżnych w ruchu regularnym wyniósł 35,5%, a w ruchu czarterowym o 47%.
Według szacunków w 2008 roku lotnisko odprawi około 2,6 mln pasażerów. Do końca marca liczba ta wyniosła ponad 474,6 tys. osób, czyli o 53% więcej niż w tym samym czasie roku ubiegłego. W pierwszym kwartale tego roku w ruchu czarterowym odprawiono prawie 35 tys. osób, czyli o 12% więcej niż rok wcześniej.
W minionym roku siatka regularnych połączeń lotniczych z Pyrzowic została rozszerzona. Liderem na lotnisku jest węgierska linia lotnicza Wizz Air, która otworzyła aż dziesięć nowych połączeń, natomiast debiutująca w Pyrzowicach w listopadzie linia Ryanair dwa.
Natomiast 1 kwietnia tego roku regularne połączenia z Pyrzowic rozpoczęła niemiecka tania linia lotnicza Germanwings. Katowice przejęły dotychczasowe połączenia tego przewoźnika z Krakowa - po trzy razy w tygodniu do Kolonii/Bonn oraz do Stuttgartu.

Zobacz całość »



Continental Airlines: awaryjne lądowanie Boeinga po zderzeniu z ptakiem

Zobacz całość »
Samolot pasażerski amerykańskich linii Continental Airlines wczoraj (10.04.08) awaryjnie lądował po zderzeniu z kondorem. Tuż po starcie w jeden z silników Boeinga 737 wpadł ptak i spowodował niewielką, słyszalną w kabinie eksplozję.
Samolot leciał z honduraskiej stolicy, Tegucigalpy do Houston w Teksasie. Boeing z 76 pasażerami na pokładzie nie zdążył nawet wylecieć z Hondurasu, bo musiał awaryjnie lądować na pasie lotniska w mieście San Pedro Sula.
W zależności od regionu świata, średnio 8-19 razy na 10.000 lotów dochodzi do zderzeń samolotu z ptakiem. Prawdopodobieństwo kolizji z ptakiem wynosi więc około 1 promila. W USA rocznie samoloty pasażerskie zderzają się z ptakami do 17 tys. razy, a zgłaszanych jest zaledwie 20% takich wypadków.
4 października 1960 roku w Bostonie miało miejsce najtragiczniejsze do tej pory zderzenie samolotu z ptakiem. Czterosilnikowy Lockheed Electra po starcie wpadł w stado szpaków. Uszkodzone zostały trzy silniki, samolot spadł z 70 m. Zginęły 62 osoby, 9 zostało ciężko rannych.

Zobacz całość »



Austria: tegoroczny sezon narciarski przyniósł 11 mld euro zysku

Zobacz całość »
Jak donosi IHS, austriacka agencja zajmująca się badaniem rynku, sezon narciarski 2007/08 przyniósł Austrii 11 miliardów euro zysku. Zyski z tego sektora stanowią udział w wysokości 4.1% w PKB. Takie wyniki są porównywalne do dochodu w sektorze bankowym lub ubezpieczeniowym.
W sezonie sportów zimowych każdego roku znajduje zatrudnienie 250 tysięcy pracowników. Sezon zimowy dostarcza każdego roku 1.8 miliarda euro wpływów finansowych.
Największe korzyści płyną do sektora restauracyjnego i hotelowego, przy zysku 6.5 miliarda euro. Następna jest gałąź środków transportu i gałąź usług, przede wszystkim sportowych i animacyjnych.
W zimie najbardziej rentownymi regionami w Austrii jest Tyrol, w którym notuje się 50% wszystkich noclegów, oraz Salzburg, w którym notuje się 25% całkowitej liczby noclegów. Niestety w przyszłości ze względu na zmiany klimatyczne przewiduje się kryzys.

Zobacz całość »



Tatry: weekend słoneczny i ciepły

Zobacz całość »
Pogoda w nadchodzący weekend w Tatrach i na Podhalu będzie słoneczna i bardzo ciepła. Tylko lokalnie w sobotę możliwy przelotny deszcz. W ciągu dnia temperatura będzie sięgać do 15 kreski powyżej zera. W nocy tylko wysoko w górach pojawi się niewielki mróz.
Jednak wysoko w Tatrach nadal trwa zima, leży około 160 centymetrów śniegu. Warunki do uprawiania turystyki są trudne - ostrzega TOPR. Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
Natomiast w tatrzańskich dolinach obficie kwitną krokusy a z zimowego snu obudziły się już niedźwiedzie. W rejonie szczytu Krokwi zauważono już pierwsze tropy tego największego tatrzańskiego drapieżnika - mówił komendant straży Tatrzańskiego Parku Narodowego Jarosław Rabiasz. Wcześnie rano i wieczorem na obrzeżach regla dolnego można zobaczyć pasące się stada jeleni. W Tatrach nie obudziły się jeszcze świstaki, ale zwykle pierwsze z nich wychodzą na wiosenny spacer dopiero w drugiej połowie kwietnia.

Zobacz całość »



POT rozdysponuje pieniądze unijne na turystykę

Zobacz całość »
Polska Organizacja Turystyczna przyjmuje już propozycje projektów turystycznych, które będą dofinansowane w ramach działania 6.4. "Inwestycje w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym".
Fundusze unijne w wysokości 138 mln euro będą dostępne na inwestycje turystyczne realizowane przede wszystkim przez instytucje administracji samorządowej i rządowej oraz organizacje pozarządowe (izby gospodarcze, stowarzyszenia, fundacje) działające w zakresie turystyki. Środki zostaną skierowane przede wszystkim na wsparcie inicjatyw, które uatrakcyjnią polską ofertę związaną z Euro 2012.
Polska Organizacja Turystyczna jest instytucją wdrażającą w ramach programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-13 - poinformowali Katarzyna Sobierajska - podsekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki i Rafał Szmytke - prezes POT.
Dofinansowanie otrzymają przede wszystkim projekty unikalne, w tym liniowe i sieciowe produkty turystyczne oraz stanowiące wsparcie dla obiektów o znaczeniu turystycznym, znajdujących się na liście UNESCO lub też dla uznanych przez Prezydenta RP - Pomników Historii.
Minimalna wartość projektu nie powinna być niższa niż 10 mln zł. W związku z Euro 2012 preferowane będą inicjatywy, których realizacja zakończy się do 1 stycznia 2012 r. Termin zgłaszania projektów mija 20 maja 2008 r.

Zobacz całość »



Mexicana i Click Mexicana zasilą szeregi sojuszu oneworld

Zobacz całość »
Linie lotnicze Meksyku i Ameryki Środkowej - Mexicana wraz z liniami pomocniczymi Click Mexicana wstępują do sojuszu lotniczego oneworld.
Począwszy od 2009 roku Mexicana i Click Mexicana rozpoczną obsługę lotów wewnątrz siatki połączeń sojuszu.
Proces fuzji dwóch przewoźników zakończy się w ciągu 12-18 miesięcy, dzięki wstępnemu wsparciu Iberii, pierwszych linii lotniczych, które poparły kandydaturę, oraz American Airlines.

Zobacz całość »



Linie Vueling zamknęły I kwartał 2008 silnym wzrostem wyników

Zobacz całość »
Tania hiszpańska linia lotnicza Vueling w pierwszym kwartale 2008 przewiozła o 32.1% pasażerów więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. W pierwszych trzech miesiącach 2008 przewiozła 415.896 pasażerów.
W marcu wzrost wyniósł 33%, przy 539 tysiącach przewiezionych pasażerów, a wskaźnik wypełnienia miejsc osiągnął wartość 72.4%, czyli o 1.6% więcej niż w marcu 2007. Natomiast wskaźnik wypełnienia miejsc w całym pierwszym kwartale bieżącego roku zmalał o 1.9% w skali rocznej, do 65%.

Zobacz całość »



Otwarto Muzeum Narciarstwa im. Stanisława Barabasza

Zobacz całość »
Wczoraj (10.04.08) w Cieklinie koło Jasła otwarto Muzeum Narciarstwa im. Stanisława Barabasza, polskiego pioniera narciarstwa.
Turyści i miłośnicy narciarstwa mogą już zwiedzać obiekt zbudowany obok pierwszego stoku na górze Cieklinka.
Józef Kusiba, instruktor, wykładowca PZN przez całe swe życie gromadził kolekcję sprzętu narciarskiego. Marzenie jego życia zrealizowała jego córka Barbara Prinke-Kusiba. Muzeum otwarła wraz z władzami gminy Dębowiec w ramach Programu Sąsiedztwa Polska-Bialoruś-Ukraina współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Zobacz całość »



Poznań: jubileuszowa edycja tarów hotelarskich INVEST-HOTEL

Zobacz całość »
W dniach 16-18 października 2008 roku w Poznaniu odbędzie się już 10 edycja największych w Polsce targów hotelarskich INVEST-HOTEL.
Targi zaprezentują kompleksową ekspozycję czołowych dostawców produktów i usług dla hoteli oraz bogaty program wydarzeń dla osób zawodowo związanych z branżą hotelarską. Poznańskie targi hotelarskie skierowane są na rozwój infrastruktury hotelowej, podnoszenie jakości usług hotelowych i dostęp do nowoczesnych technologii. Motywacją do udziału w targach mogą być zbliżające się Euro 2012, napędzające koniunkturę w polskiej branży hotelarskiej.
Według opinii hotelarzy ogromnym atutem tego wydarzenia jest kompleksowość. Targi pozwalają na szybki przegląd wszystkich ofert aktualnie dostępnych na rynku dla całego sektora hotelarskiego, począwszy od materiałów wykończeniowych poprzez meble i wyposażenie pokoi, recepcji, restauracji i kuchni hotelowej, wyposażenie łazienek i hotelowych SPA, tekstylia, wykładziny i podłogi, po profesjonalne systemy rezerwacji i kontroli dostępu.
Targi INVEST-HOTEL odbywają się równocześnie z Targami Regionów i produktów Turystycznych TOUR SALON, którego uczestnikami są m.in. właściciele i gestorzy bazy hotelowej, co jest oczywiście ich zaletą.

Zobacz całość »



KE zatwierdziła plan turystyczny dla dwóch chorwackich komitetów

Zobacz całość »
Chorwackie turystyczne regiony Licko-Senjska i Karlovacka otrzymają z UE dofinansowanie w wysokości około 200 tysięcy euro na rozwój 25 priorytetowych projektów. Komisja Europejska zatwierdziła już plan turystyczny dla chorwackich komitetów.
Obydwa regiony charakteryzują się bogatym dziedzictwem naturalnym. Mają dobre perspektywy, jeśli chodzi o strefę przybrzeżną, w szczególności o wyspę Pag.
Przedsięwzięcie ma na celu zwiększenie liczby przyjazdów turystycznych oraz stymulację postępu socjalnego i ekonomicznego w państwie.
Kompleksowy plan został stworzony przez grupę konsultantów duńskich, brytyjskich i chorwackich, we współpracy z Instytutem Turystyki w Zagrzebiu oraz przedstawicielami sektorów publicznego i prywatnego dwóch zainteresowanych komitetów.

Zobacz całość »



Pod koniec roku zostanie otwarte lotnisko na Riwierze Majów

Zobacz całość »
Meksykański Minister Transportu, Luis Tellez zapowiedział, że prawdopodobnie już pod koniec 2008 roku zostanie otwarte lotnisko na Riwierze Majów.
Już w drugim półroczu 2008 zostanie zatwierdzony i przyjęty do realizacji projekt budowy portu lotniczego.
Rząd chce budowy nowych portów lotniczych w celu rozładowania ruchu powietrznego w stolicy oraz dostarczenia dodatkowego wsparcia turystyce.

Zobacz całość »



Qubus Hotel wprowadził samoobsługowe ekspresy do kawy śniadaniowej

Zobacz całość »
Qubus Hotel, jako pierwsza sieć hotelowa w Polsce, wprowadziła samoobsługowe i proste w obsłudze ciśnieniowe ekspresy do kawy śniadaniowej dla swoich gości.
Z myślą o zadowoleniu naszych klientów podjęliśmy decyzję o wprowadzeniu nowoczesnych ekspresów w naszych hotelach, bo zauważyliśmy, że Polacy coraz większą uwagę przywiązują do jakości kawy serwowanej zwłaszcza podczas śniadań - powiedział Artur Hajduk, Prezes Zarządu Qubus Hotel.
Sieć serwuje powszechnie lubiane marki kawy - Lavazza i Elite.
Obecnie sieć Qubus Hotel ma w Polsce 12 hoteli. Już w połowie 2009 roku sieć planuje otwarcie czterogwiazdkowego obiektu w samym centrum Gdańska.

Zobacz całość »



Rajd Kajakowy po Wigierskim Parku Narodowym

Zobacz całość »
W dniach 5 - 8 czerwca 2008 roku odbędzie się 18 edycja Ogólnopolskiego Rajdu Kajakowego po Wigierskim Parku Narodowym.
Organizatorem imprezy jest Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Suwałkach. Rajd odbędzie się na trasie Stary Folwark - Wysoki Most - Frącki - Rygol - Płaska.
Celem rajdu jest organizacja czterodniowej imprezy kwalifikowanej skierowanej do mieszkańców regionu ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży. Rajd ma także promować turystykę kajakową jako formę czynnego wypoczynku.

Zobacz całość »



Polska nie potrzebuje drugiego lotniska centralnego?

Zobacz całość »
W czasach dynamicznego rozwoju przewozów lotniczych, specjaliści analizują, czy Polsce potrzebne jest nowe lotnisko centralne. Wraz z jego utworzeniem musiałaby powstać dobra siatka połączeń, która zależy od narodowego przewoźnika, czyli LOT.
Jednak sytuacja finansowa polskiego przewoźnika nie jest najlepsza. Traci on dość szybko rynek. Dodatkowo dysponując 60 samolotami trudno jest stworzyć atrakcyjną siatkę połączeń oraz zagospodarować przynajmniej połowę lotów z lotniska, którego przepustowość liczona jest na 70 mln pasażerów. W Star Alliance, do którego należy LOT, portów tego typu jest już dużo (między innymi Monachium i Wiedeń), a dodatkowo Berlin buduje jedno wielkie lotnisko.
Biorąc pod uwagę dynamikę rozwoju lotnictwa cywilnego, Polska jest jednym ze światowych liderów. Jednak w 2007 roku na Okęciu odprawiono po raz pierwszy mniej niż połowę wszystkich pasażerów w Polsce. W momencie, gdy traci Warszawa, błyskawicznie rozwijają się porty regionalne. Po wejściu do Unii Europejskiej, Polacy zyskali tańsze bilety oraz połączenia z większością portów lotniczych. Dlatego też nie warto zawracać decentralizacji i ponownie sprawiać, aby pasażer musiał najpierw przylecieć do Warszawy, a stamtąd kontynuować podróż do portu docelowego.
Nowy centralny port lotniczy stanowić też będzie zagrożenie dla lotnisk regionalnych. Po jego wybudowaniu zmniejszy się atrakcyjność między innymi Łodzi, Katowic i Bydgoszczy. Nowy port poniósłby za sobą również likwidację Okęcia, ponieważ Warszawy nie będzie stać na utrzymanie dwóch dużych portów i jednego regionalnego w Modlinie. Wybudowanie drugiego centralnego lotniska to koszt przynajmniej 20 mld zł.
Zamiast budowy nowego portu lepiej pozwolić na rozwój portów regionalnych i usunąć bariery, szczególnie te związane z własnością gruntów. Lepiej też wykorzystać atut położenia Okęcia blisko centrum i powiększyć ilość operacji na nim.

Zobacz całość »



Śląsk będzie inwestować w hotele

Zobacz całość »
Do roku 2012, czyli na Euro na Śląsku ma powstać kilkanaście nowych hoteli. W samych Katowicach ma przybyć 11 nowych hoteli, czyli około 1200 nowych pokoi o różnym standardzie.
To właśnie Górny Śląsk, obok Krakowa, Poznania, Wrocławia i Trójmiasta, cieszy się największą uwagą inwestorów branży hotelarskiej. Inwestycje hotelarskie są tam konieczne, bo inaczej Polskę podczas Euro 2012 czeka kompromitacja.
Chorzów, który chce gościć kibiców ma tylko hotel Skaut z dwoma gwiazdkami. W Katowice obecnie jest dwanaście hoteli, ale raczej o niskim standardzie. Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu mówi, że miasto czeka z otwartymi rękoma na inwestorów. Obecnie w Katowicach powstaną nowe hotele przy ul. Pszczyńskiej, Olimpijskiej, Pukowca, Równoległej, Plebiscytowej, Szybowców i Sokolskiej, dwa przy Al. Rozdzieńskiego i dwa przy ul. Chorzowskiej.
Region śląski ratuje wiele miejsc w ośrodkach wczasowych położnych w górach, ale aglomeracja ma za mało hoteli o większym komforcie - stwierdza Andrzej Szafrański z pisma Hotelarz.
Województwo śląskie ma 25,8 miejsc hotelowych na 10 tys. mieszkańców. Wypada więc słabo na tle kraju. Woj. małopolskie ma 55,5 miejsc, zachodniopomorskie - 55,4, mazowieckie - 45,6. Nawet jeśli do łóżek w hotelach Śląsk doda miejsca noclegowe w domach wczasowych czy pensjonatach też wypada nie najlepiej. Z 14351 łóżkami województwo nie może równać się choćby z Małopolską, która miejsc noclegowych ma prawie dwa razy więcej.

Zobacz całość »



::: 2008-04-13 :::


Polska na targach IMEX 2088 we Frankfurcie

Zobacz całość »
W dniach 22-24 kwietnia 2008 roku we Frankfurcie nad Menem odbędą się międzynarodowe targi przemysłu kongresowego IMEX (The Worldwide Exhibition for Incentive Travel, Meetings and Events). Na targach nie zabraknie Polski.
Targi we Frankfurcie są organizowane od ponad 5 lat i są skierowane do branży konferencyjnej, narodowych organizacji turystycznych, centrów kongresowych, przewoźników, hotelarzy, miejskich biur kongresów i organizatorów imprez incentive. Należą do największych wydarzeń targowych z zakresu MICE na świecie.
Organizatorem targów jest firma Regent Exhibitions Ltd. Na targach wystawi się ponad 3.300 wystawców ze 150 państw, zaś liczba profesjonalistów odwiedzających i Hosted Buyers stanowi około 14.000 osób. Wystawcy prowadzą rozmowy na podstawie grafików spotkań z indywidualnymi i grupowymi Hosted Buyers. Do grup Hosted Buyers zalicza się korporacje, organizacje i stowarzyszenia.
Targom IMEX towarzyszą zawsze liczne narady branżowe, seminaria, warsztaty, Forum Polityków i konferencje zorganizowane we współpracy z międzynarodowymi stowarzyszeniami (IAPCO, MPI, SITE, ICCA, PATA itp.).
POT zaprezentuje tam oferty polskiej turystyki biznesowej oraz stoisko narodowe o pow. 120 m kw. Swój udział w ramach tego stoiska potwierdziły już: BYDGOSZCZ Convention Bureau, Convention Bureau - WROCLAW, GDANSK Convention Bureau, INTERCRAC DMC, KRAKOW Convention Bureau, MAESTRO Meetings & Incentives DMC, MICE Poland magazyn, NAKOMIADY Pałac - manufaktura, PAŁAC KULTURY I NAUKI, POZNAN Convention Bureau, STARWOOD Hotels & Resorts Worldwide Inc., SUPERTOUR DMC Poland, WARSAW Convention Bureau oraz Convention Bureau of Poland POT.
Odbiorcami ofert MICE prezentowanych przez Polskę na targach są klienci z całego świata, ale głównie Niemcy (66%). Klienci z Niemiec należą do ogółu turystów biznesowych biorących udział w wielokrotnych wizytach w Polsce (19% Niemców odwiedziło Polskę 4 lub więcej razy w 2007 r.).
W 2006 roku liczba przyjazdów w celach biznesowych do Polski wyniosła ponad 1,9 mln osób. Przeciętne wydatki niemieckich turystów przyjeżdżających w sprawach służbowych, zatrzymujących się w hotelach w 2007 roku wyniosły 260 USD na osobę (co stanowi jedno z czołowych miejsc w krajach Europy Zachodniej). Niemcy są strategicznymi partnerami w wymianie handlowej i rozwijaniu współpracy z zakresu turystyki biznesowej dla Polski, gdyż są naszymi sąsiadami.]
Targi IMEX 2008 odbywać sie będą na terenie Messe Frankfurt Tor 11 hala nr 8 w godz. 10.00-17.30, hala targowa ma ponad 16.500 m kw powierzchni.

Zobacz całość »