Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33305 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2008-04-14 do 2008-04-20
(rok 2008, tydzień 16)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2008-04-14 :::


Hotel Bornit z certyfikatem "Bezpieczny obiekt"

Zobacz całość »
Ćwiczenia straży pożarnej, polegające między innymi na ewakuacji gości hotelowych z 15 piętra hotelu oraz specjalne szkolenie pracowników hotelowych w zakresie udzielania pierwszej pomocy, a także ściślejsza współpraca ze służbami prewencyjnymi - należący do spółki Interferie czterogwiazdkowy hotel Bornit rozpoczął właśnie starania o certyfikat "Bezpieczny obiekt". Jest pierwszym budynkiem w Szklarskiej Porębie, który zadeklarował gotowość przystąpienia do tego projektu.
Wspomniany program jest częścią ogólnokrajowego systemu działań profilaktycznych "Bezpieczne miasto", który ma na celu poprawę bezpieczeństwa społecznego. Pozwala on podnieść poziom bezpieczeństwa i jakości życia, a także nawiązać jeszcze lepszą współpracę pomiędzy różnymi instytucjami oraz firmami i mieszkańcami. - Certyfikat "Bezpieczny obiekt" jest jednoznacznym świadectwem, że nagrodzony nim budynek spełnia wszystkie najważniejsze wymagania, a personel potrafi szybko i właściwie zareagować w każdej sytuacji - mówi Waldemar Czechowski-Jamroziński, prezes spółki Interferie. - To bardzo ważna informacja dla naszych gości, dlatego zainicjowaliśmy ten program w naszym obiekcie w Szklarskiej Porębie. Mam nadzieję, że w ślady Bornitu pójdą inne hotele, nie tylko w Szklarskiej Porębie, ale również w innych miejscowościach.
We wstępnej fazie programu zorganizowano spotkanie przedstawicieli policji, straży pożarnej i miejskiej oraz władz hotelu i Lokalnej Organizacji Turystycznej, którego celem było ustalenie kolejnych kroków w procesie certyfikacji. Podinspektor Donat Pawłowski, komendant posterunku policji w Szklarskiej Porębie, oraz Andrzej Suchta, pełniący w mieście obowiązki komendanta straży miejskiej, przygotowali i złożyli do podpisu burmistrzowi dokument, w którym powołano społeczną komisję certyfikacyjną. To ona opracuje specjalną ankietę - podstawę do przeprowadzenia procesu weryfikacji. W skład komisji weszli reprezentanci władz Szklarskiej Poręby oraz wszystkich służb.
Zgłoszenie budynku do udziału w programie wiąże się z wymogiem zorganizowania kilku bardzo istotnych przedsięwzięć razem ze strażą pożarną, policją oraz służbami ratownictwa medycznego. Od 15 do 17 kwietnia strażacy przeprowadzą rozpoznanie ewentualnych zagrożeń, a także zapoznają się z obiektem. Na zaproszenie hotelu Bornit zorganizują też ćwiczenia taktyczno-bojowe i kontrolę stanu instalacji przeciwpożarowej. Akcja zacznie się o godz. 10 sygnałem syreny alarmowej. - W hotelu "wybuchnie" symulowany pożar, a strażacy będą ewakuować naszych gości. Będą między innymi musieli ewakuować ludzi, którzy będą się ratowali ucieczką na taras widokowy położony na 15 piętrze - zapowiada Robert Szuber, dyrektor hotelu Bornit. - Zapewniam, że te ćwiczenia będą bardzo widowiskowe, ale przy okazji pozwolą nam sprawdzić obowiązujący w obiekcie system przeciwpożarowy oraz ustaloną procedurę. W ćwiczeniach weźmie udział Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej z Jeleniej Góry oraz jednostka OSP Szklarska Poręba.

Zobacz całość »



Nowy hotel Fairmont na Zanzibarze

Zobacz całość »
Fairmont Hotels & Resorts otwiera swój obiekt na wyspie Zanzibar. Obiekt usytuowany jest na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy.
Hotel został poddany przeprojektowaniu wartemu 10 milionów dolarów. Teraz Fairmont Zanzibar ma 109 pokoi wliczając wille i apartamenty z widokiem na ocean.
Na terenie hotelu znajdują się ponadto dwa baseny, sprzęt sportowy oraz centrum fitness. Wśród mocnych punktów resortu należy wymienić Burah SPA, otwarte w marcu. Hotel posiada również przestrzenie kongresowe.

Zobacz całość »



Gdańsk: Lotos przełamuje konkurencję Petrolotu

Zobacz całość »
Władze portu im. Lecha Wałęsy w gdańskim Rębiechowie podpisały list intencyjny z Lotosem w sprawie dostaw paliw. Tym samym linie lotnicze spodziewają się obniżek cen.
Władze portu zwróciły się z prośbą do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, by ten zwolnił ich z obowiązku ogłoszenia konkursu na wybór firmy obsługującej linie lotnicze w porcie - poinformowała "Rzeczpospolita". - Umowę z Lotosem mogę podpisać nawet dziś, konieczność przeprowadzenia konkursu to co najmniej kilka miesięcy opóźnienia, a i tak innych chętnych nie ma - potwierdza Tomasz Klosowski, wiceprezes portu gdańskiego.
- Po wstępnej analizie nasi analitycy stwierdzili, że gdańskie lotnisko, jako że w zeszłym roku obsłużyło mniej niż 2 mln podróżnych, nie musi rozpisywać konkursu na nowego dostawcę paliwa - odpowiada Katarzyna Krasnodębska z ULC. Unijne regulacje dotyczące konkurencji w portach lotniczych dotyczą tych portów, w których ruch roczny jest większy niż 2 mln osób. W ubiegłym roku gdański port odprawił ok. 1,7 mln pasażerów.
Według prezesa Klosowskiego, jeżeli ULC wyda zgodę na pominięcie procedur związanych z konkursem, paliwo Lotosu może się pojawić w Rębiechowie jeszcze pod koniec bieżącego roku. Byłby to pierwszy przypadek przełamania monopolu paliwowego na polskich lotniskach, na co z niecierpliwością czekają przewoźnicy, zdaniem których, paliwo w Polsce jest jednym z najdroższych na świecie. Petrolot jest obecny prawie na wszystkich polskich lotniskach, wyjątkiem jest tylko Wrocław, gdzie paliwo liniom dostarcza spółka powołana przez władze portu. Jak mówią przedstawiciele linii lotniczych, tam jest ono najtańsze. W latach 2003 - 2005 Petrolot sprzedał 1,815 miliarda litrów paliwa lotniczego.
Przewoźnicy mają nadzieję, że wraz z pojawieniem się konkurencji ceny paliw zaczną spadać. - Ceny paliwa w Petrolocie oparte są na średnich miesięcznych notowaniach rynków europejskich według agencji Platts. W związku z tym ulegają takim samym wahaniom i zmianom jak światowe ceny paliw - wyjaśnia Paweł Majewski, kierownik Biura Zarządu Petrolotu, dodając, że Petrolot zdaje sobie sprawę z tego, że niedługo będzie musiał stawić czoło konkurencji i jest na to przygotowany.
Dla Lotosu, który do tej pory większość paliwa lotniczego eksportował, możliwość wejścia na krajowy rynek to bardzo duży sukces. Tym bardziej że w 2006 r. firma uruchomiła nową instalację, by móc zwiększyć produkcję do ponad pół miliona ton rocznie. A w 2010 r. - po dalszej rozbudowie rafinerii - Lotos będzie wytwarzał milion ton paliwa lotniczego na rok. Szef grupy Paweł Olechnowicz przyznaje, że do tej pory tylko spółka odpowiedzialna za zaopatrzenie portu lotniczego we Wrocławiu zamawiała paliwo w Lotosie. - Jeszcze przed końcem roku będziemy posiadać bazę i zbiorniki na gdańskim lotnisku, przygotowujemy również strategię rozwoju sprzedaży paliwa lotniczego na kolejne lata - dodaje Olechnowicz. - Za kilka miesięcy rozpocznie działalność spółka, która będzie za to odpowiadać. Na razie trudno jest oszacować wielkość sprzedaży paliwa JET na gdańskim lotnisku. Szefowie Lotosu obecnie rozmawiają także z przedstawicielami innych lotnisk w kraju o możliwości dostaw paliwa.

Zobacz całość »



Targi LATO 2008 - 100 biur podróży, 60 pensjonatów

Zobacz całość »
W dniach od 18 do 20 kwietnia 2008 roku na terenie Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie po raz trzynasty odbędą się największe w Polsce turystyczne targi konsumenckie, czyli Targi Turystyki i Wypoczynku LATO 2008.
Targi LATO są niepowtarzalną okazją do wykupienia wakacji w promocyjnej cenie, a także na zapoznanie się z pomysłami na spędzenie weekendu, urlopu, propozycjami aktywnych i bezpiecznych wakacji dla dzieci oraz innymi ofertami wakacyjnego wypoczynku.
Wśród wystawców Targów LATO 2008 będą:
- reprezentanci ponad 100 biur podróży, które oferować będą wyjazdy na każdą kieszeń i do każdego zakątka świata,
- przedstawiciele ponad 60 hoteli, pensjonatów, schronisk, ośrodków wczasowych i rekreacyjnych, uzdrowisk, sanatoriów i ośrodków SPA,
- właściciele gospodarstw agroturystycznych,
- organizatorzy wypoczynku dla dzieci oraz młodzieży,
- szkoły językowe,
- przewoźnicy - linie lotnicze, autokarowe, kolejowe i promowe.
Tegorocznej edycji targów towarzyszyć będą: Salon Caravaningowy i III Warszawski Zlot Caravaningowy, który organizuje Polski Związek Motorowy. Podczas Zlotu będzie można porozmawiać na temat turystyki caravaningowej z doświadczonymi profesjonalistami. Odbędzie się również prezentacja sprzętu i akcesoriów caravaningowych. W programie Zlotu znajdą się również specjalne pokazy ratownictwa drogowego i samochodów assistance, sprawności jazdy samochodem z przyczepą, a także przejazd samochodów zabytkowych.
Dodatkowo dla wszystkich zainteresowanych turystyką caravaningową przygotowane będą:
- stanowisko ekspertów z zakresu ubezpieczeń komunikacyjnych,
- prezentacje ofert imprez caravaningowych w kraju i za granicą,
- wystawa przyczep i kamperów światowych marek.
Organizatorzy Targów LATO przygotowali także oferty dla warszawiaków, którzy muszą pozostać podczas urlopów w mieście. Na stoisku Warszawy znajdą się liczne propozycje skierowane specjalnie dla mieszkańców Warszawy i okolicznych miejscowości. Przedstawiony zostanie warszawski kalendarz wydarzeń kulturalnych, odbędzie się prezentacja miejscowych obiektów rekreacyjnych i planowanych imprez sportowych, a także nietypowe trasy zwiedzania stolicy.
Stołeczne Biuro Informacji i Promocji Turystycznej przygotowało dla zwiedzających wiele atrakcji, między innymi:
- konkurs w ramach akcji "Bezpieczny Turysta", który prowadzony będzie wspólnie ze Strażą Miejską,
- konkurs sprawnościowy "Sprawdź kondycję przed EURO",
- konkurs "Dokończ Warszawską Legendę",
- konkurs rysunkowy dla dzieci "Namaluj Warszawską Syrenkę".
Podczas Targów LATO badane będą oczekiwania mieszkańców Warszawy oraz odwiedzających ją turystów wobec kierowanej do nich oferty. Stołeczne Biuro Informacji i Promocji Turystycznej podczas imprezy przeprowadzi ankietę, która będzie dotyczyć znajomości miasta oraz zadowolenia z poziomu świadczonych usług. Za wypełnienie ankiety będzie można wylosować Warszawską Kartę Turysty. Ich losowanie odbędzie się w sobotę i niedzielę na scenie przed wejściem do hali targowej.
Targi LATO 2008 są dobrym pomysłem na ciekawe spędzenie weekendu, gdyż towarzyszyć im będą:
- organizowane przez firmę MT Polska i wystawców liczne konkursy z nagrodami, w których wygrać będzie można między innymi: pobyt w Zamku w Baranowie Sandomierskim, weekend w SPA w Sanatorium "Górnik" w Iwoniczu Zdroju i kurs języka hiszpańskiego,
- impreza na orientację,
- występy zespołów muzycznych oraz pokazy tańca,
- pokazy sztuki regionalnej,
- degustacja specjałów z różnych terenów Polski, między innymi wędlin, serów i nalewek.
Podczas Targów LATO 2008 odbędą się również spotkania merytoryczne, dzięki którym będzie można pogłębić swoją wiedzę z zakresu turystyki oraz wziąć udział w dyskusji i podzielić się własnymi doświadczeniami. Wśród zaplanowanych seminariów znalazły się:
- Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi pt. "Rozwój turystyki na obszarach wiejskich". Celem tego seminarium jest przedstawienie dotychczasowych instrumentów, które wspierają rozwój turystyki na obszarach wiejskich, które wdrażane są przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także przybliżenie działań, realizowanych w obecnym okresie programowania.
- Polskiej Organizacji Turystycznej pt. "Kampania promocyjna - najlepszy produkt turystyczny". Podczas spotkania prelegenci z POT będą opowiadać między innymi o funduszach strukturalnych przeznaczanych na kampanie promocyjne w turystyce i przedstawią nowe spojrzenie na system Informacji Turystycznej w Polsce.
- Warszawskiej Izby Turystyki pt. "Udany Wypoczynek z biurem podróży - ochrona interesów klienta". Spotkanie będzie miało charakter edukacyjny, a kierowane jest do turystów i organizatorów imprez.
- Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki we współpracy z Polską Izba Turystyki, pt. "Priorytetowe zadania w zakresie turystyki ze szczególnym uwzględnieniem ustawy o usługach turystycznych".
Wstęp na targi jest bezpłatny. Dodatkowo karnety wstępu na Targi LATO 2008 upoważniają do bezpłatnego zwiedzania najbliższej edycji Międzynarodowych Targów Turystycznych TT Warsaw Tour & Travel, które odbędą się w dniach 26-27 września 2008.
Godziny otwarcia targów:
18 i 19 kwietnia 2008 - 10.00-18.00
20 kwietnia 2008 - 10.00-16.00
Organizatorem są Międzynarodowe Targi Polska Sp. z o.o.

Zobacz całość »



IATA poprawi bezpieczeństwo lotnictwa w Afryce?

Zobacz całość »
Stowarzyszenie lotnicze IATA zapowiedziało, że wzmocni swoje zaangażowanie w poprawę bezpieczeństwa lotnictwa w Afryce. Bezpieczeństwo w Afryce wzrosło, ale ilość wypadków wciąż przekracza prawie sześciokrotnie średnią światową.
Jak powiedział Giovanni Bisignani, dyrektor generalny i administrator delegowany IATA, stowarzyszenie wprowadzi program wdrożeniowy na rzecz bezpiecznej obsługi lotów w Afryce (IPSOA). Chodzi o program wart 3.7 miliona dolarów, który dołącza się do 5.4 miliona koniecznych inwestycji, w celu zwiększenia bezpieczeństwa w tym regionie - dodał.
IPSOA pozwoli 30 afrykańskim liniom lotniczym na dostęp do programu analizy danych lotu (FDA) IATA przez okres trzech lat. FDA dostarcza krytycznego oglądu potrzebnego do konserwacji samolotów, poprzez analizę danych mającą ocenić stan silnika i zużycie paliwa podczas lotu.

Zobacz całość »



Łódź: rozpoczęła się budowa kolejnego hotelu

Zobacz całość »
Stary kompleks fabryczny w Łodzi mieszczący się przy skrzyżowaniu ul. Gdańskiej i Andrzeja Struga zostanie przebudowany na hotel. Solidne mury z czerwonej cegły przetrwały w dobrym stanie do dnia dzisiejszego, podobnie jak napis CBT Fabryka Maszyn. W tym samym budynku mieściły się również znane kluby i puby: "Fafik“ i "Riviera“. Szyld po tym ostatnim wciąż jest umieszczony na ścianie nad wejściem.
Szczęśliwie dla inwestora fabryczny kompleks nie jest umieszczony w ewidencji zabytków. Obecnie istniejące budynki mają kształt litery L i po uzupełnieniu ich kolejnymi, nowo postawionymi budynkami, hotel uzyska kształt podkowy z dziedzińcem. Wjazd na dziedziniec będzie się odbywał od strony ul. Struga. Sala konferencyjna będzie równoległa do ulicy Gdańskiej, a w parterowej części budynku od ul. Struga będą punkty handlowo-usługowe. Budowa potrwa do końca 2009 roku. Inwestor to łódzka firma Metalpol.
Przy rozpoczęciu robót nastąpił poślizg z powodu protestu mieszkańców kamienicy sąsiadującej z budynkiem. Mieszkańcy kamienicy protestowali z obawy przed zasłonięciem okien przez gmach obiektu. Jednak inwestor wygrał, gdyż zgodnie z prawem na ścianie kamienicy do której można dostawić kolejny budynek, nie powinno być w ogóle żadnych okien.

Zobacz całość »



Prywatyzacja Polbus PKS Sp. z o.o.

Zobacz całość »
Spółka POLBUS PKS Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu rozpoczęła proces prywatyzacji.
Minister Skarbu Państwa poinformował, iż w dniu 8 kwietnia 2008 r. została zawarta z uprawnionymi wspólnikami Spółki POLBUS PKS Sp. z o.o. umowa sprzedaży 1.640 udziałów reprezentujących 8,2% kapitału zakładowego Spółki za cenę 1.725.361,00 zł.

Zobacz całość »



Piorun uderzył w samolot premiera Irlandii

Zobacz całość »
Wczoraj (10.04.08) podczas lądowania samolotu na lotnisku w Belfaście, w Irlandii Północnej w maszynę uderzył piorun. Na pokładzie samolotu było było ośmiu pasażerów i czterech członków załogi, w tym premier Irlandii Berti Ahern.
Irlandzki premier przybył do Ulsteru na obchody 10 rocznicy porozumienia wielkopiątkowego.
Irlandzkie lotnictwo w swym komunikacie poinformowało, że maszyna nie odniosła żadnych szkód i w czwartek w nocy odwiezie Aherna do Dublina.

Zobacz całość »



Porozumienie codeshare Aer Lingus z United Airlines

Zobacz całość »
Od 1 listopada 2008 irlandzkie tanie linie lotnicze Aer Lingus rozpoczynają współpracę z amerykańskim przewoźnikiem United Airlines.
Aer Lingus wybrały partnera z kręgu Star Alliance, by podpisać porozumienie typu codeshare.
Irlandzki przewoźnik wystąpił ze światowego sojuszu Oneworld 31 marca 2007.

Zobacz całość »



Unia przeznaczyła 951 mln euro na inwestycje w kujawsko-pomorskim

Zobacz całość »
Województwo kujawsko-pomorskie dostało z Brukseli w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego w sumie 951 mln euro. Marszałek Piotr Całbecki wczoraj zaczął podpisywać już pierwsze umowy na wykorzystanie pieniędzy unijnych.
Marszałek Całbecki podpisze pierwszych 10 umów wstępnych z instytucjami, których inwestycje znalazły się na liście projektów priorytetowych RPO na lata 2007-2013. Aby otrzymać pieniądze na ich realizacje, beneficjenci nie muszą ubiegać się o nie w konkursach lecz muszą spełnić wiele warunków.
Sumarycznie na liście priorytetowej RPO 2007-2013 znalazło się 14 toruńskich zadań opiewających na 95 mln euro. Beneficjenci mają czas do 28 października na podpisanie podobnych umów wstępnych. Jeśli nie zdążą przygotować planu prac, nie będą mieli szans na unijne pieniądze.
Urząd Marszałkowski poinformował, iż będzie dokładnie sprawdzał, czy wszystkie prace przebiegać będą zgodnie z harmonogramem zawartym w umowie.W przypadku opóźnień większych niż trzy miesiące, inwestycja może zostać wykreślona z listy, a beneficjent bezpowrotnie straci przyznane pieniądze.

Zobacz całość »



GOPR: z Jaskini Sąspowskiej wydobyto ciało krakowskiego turysty

Zobacz całość »
Ratownicy jurajskiej grupy GOPR wydobyli z Jaskini Sąspowskiej ciało 30-letniego krakowskiego turysty. Turysta wszedł do jaskini mimo zakazu, forsując zakratowane wejście.
Akcja ratownicza trwała kilkanaście godzin. Ciało grotołaza - amatora wydobywano z ciasnego korytarza, w którym był zakleszczony. Ratownicy walczyli wręcz o centymetry, aby przejść dalej - informował szef goprowców, Piotr Van der Coghen.
O zaginięciu 30-letniego grotołaza powiadomiła we wtorek wieczorem policję jego matka. Powiedziała, że syn pojechał do jednej z jaskiń w Ojcowskim Parku Narodowym i nie wrócił na noc do domu. Policjanci zaangażowali do poszukiwań goprowców.
Krótko potem policjanci odnaleźli samochód grotołaza w lesie w pobliżu Czajowic. Wtedy ratownicy z psami szkolonymi do poszukiwań zaginionych osób rozpoczęli poszukiwania w okolicy. Psy doprowadziły ratowników do jaskini, przed którą znaleziono plecak turysty.
Nie wiadomo jeszcze co było przyczyną śmierci grotołaza z Krakowa. Brane są pod uwagę: wychłodzenie organizmu, uraz wewnętrzny i stres związany z zakleszczeniem się w wąskim przejściu.
Jaskinia Sąspowska położona w Ojcowskim Parku Narodowym w Dolinie Sąspowskiej jest jedną z najtrudniejszych dla grotołazów z powodu niezwykle ciasnych przejść. Jaskinia ma ok. 100 metrów długości i 13 metrów różnicy poziomów. Jej zwiedzanie jest możliwe tylko po uzyskaniu zgody dyrekcji parku. Krakowianin nie miał takiej zgody.

Zobacz całość »



Ryanair będzie otwierał bazy w Polsce - ale nie w Warszawie i Krakowie - bo te są za drogie

Zobacz całość »
W ciągu pięciu-sześciu lat zamierzamy mieć co najmniej pięć baz w Polsce - zapowiedział "Gazecie Wyborczej" wiceprezes Ryanair Michael Cawley. Jeżeli zrealizuje swoje obietnice, przybędzie podróżnych na polskich lotniskach.
Umieszczenie bazy w porcie lotniczym skutkuje przybyciem na stałe samolotów danej linii w tym miejscu, otwieraniem kolejnych połączeń, co zwiększa liczbę pasażerów. Ryanair szacuje, że jedna jego maszyna w bazie rocznie to ok. 400 tys. nowych pasażerów, a tworząc bazę, na początku przewoźnik wstawia do niej zazwyczaj dwa-trzy samoloty - pisze "GW".
Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, że w zeszłym roku przewoźnicy lotniczy przewieźli w Polsce około 17,2 mln pasażerów, czyli ponad 20% więcej niż w roku poprzednim. Jest to jednak to wciąż niewiele, jeśli porównać np. z Hiszpanią, w której mieszka podobna liczba ludzi, ale linie lotnicze przewożą prawie dziesięć razy więcej pasażerów.
- W ciągu dwóch-trzech najbliższych miesięcy podejmiemy decyzję o postawieniu pierwszej bazy w Polsce, chcemy ją otworzyć około lutego 2009 r. Bierzemy pod uwagę Gdańsk, Rzeszów, Wrocław, Poznań, Katowice oraz Szczecin. Warszawa i Kraków są za drogie - powiedział "GW" Cawley. Nie wyklucza bazy w Warszawie, ale dopiero po otwarciu tańszego lotniska w Modlinie.
Irlandzki przewoźnik wozi mniej ludzi niż LOT (4,3 mln pasażerów w 2007 r.) oraz Wizz Air (ponad 2,7 mln pasażerów). Konkurenci nie chcą łatwo oddawać pola. - Jesteśmy na najlepszej drodze do przewiezienia w tym roku 4 mln podróżnych w Polsce. My nie tylko obiecujemy, ale również realizujemy to, co obiecaliśmy. Właśnie otworzyliśmy naszą bazę w Poznaniu - informuje Natasa Kazmer, rzeczniczka linii Wizz Air. Nawiązuje do tego, że Ryanair już od dłuższego czasu zapowiada stworzenie bazy w Polsce.
Wszystkie linie lotnicze muszą się zmierzyć z wielkim problemem - rekordowo drogim paliwem. - W zeszłym roku baryłka ropy kosztowała 65 dol., teraz już powyżej 100 dol. Koszty paliwa. które przypadają na jednego pasażera wzrosły nam z 21 do 27 euro. Łącznie oznacza to dla nas koszty wyższe o 360 mln euro oraz zmniejszenie zysku o połowę - powiedział w "Gazecie" Michael Cawley.

Zobacz całość »



ULC: w 2008 roku polskie lotniska obsłużą o 1/5 pasażerów więcej niż w zeszłym

Zobacz całość »
Jak wynika z prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego w bieżącym roku polskie porty lotnicze obsłużą 22 miliony 600 tysięcy osób, czyli o jedną piątą pasażerów więcej niż w 2007 roku.
Do roku 2030 ruch pasażerski będzie rósł średnio w tempie 6,5% rocznie - podaje ULC. W ciągu najbliższych kilku lat wciąż najbardziej dynamicznie rozwijać się będą polskie porty regionalne.
Zdaniem Urzędu średni wzrost przewozów we wszystkich portach regionalnych w 2008 roku wyniesie około 25%. Będzie to powodem spadku udziału portu centralnego do około 45% - z 48,43% w roku 2007. ULC szacuje, że w roku 2014 udział ten jeszcze bardziej się zmniejszy i wyniesie około 39%.
W najbliższych latach najdynamiczniej rozwijać się będą lotniska w Łodzi, Wrocławiu, Katowicach, Szczecinie, Gdańsku oraz Poznaniu.

Zobacz całość »



Zaśmiecone nadmorskie kurorty odstraszą turystów

Zobacz całość »
Widok brudnego miasta odstraszy turystów, co odczują z pewnością hotelarze, kwaterodawcy i restauratorzy - twierdzą mieszkańcy Władysławowa.
Wielkim problemem we Władysławowie są zalegające sterty śmieci. Pojemniki na segregowane odpady są przepełnione, za rzadko się je opróżnia, a wokół koszy pełno jest walających się śmieci, które nie zmieściły się już do środka.
Winą za całą sytuacje mieszkańcy obarczają władze lokalne, które powinny pilnować czystości.
Burmistrz Adam Drzeżdżon uważa, że lekiem na zaśmiecanie byłoby wprowadzenie tzw. podatku śmieciowego od każdego gospodarstwa. Wówczas nikomu nie opłacałoby się wywozić śmieci do lasu.
Musi się coś poprawić i to szybko, zanim zjawią się turyści na majowy weekend - powiedziała właścicielka kwater. Bo jak zobaczą śmieci, to nie będą chcieli przyjechać latem. W sezonie letnim liczba mieszkańców w nadmorskich kurortach wzrasta nawet 10 razy.

Zobacz całość »



Fly to Katowice: podjęto walkę o zagranicznych turystów

Zobacz całość »
Turyści z zagranicy podczas kilkudniowego pobytu zostawiają na Śląsku ponad 2,6 tys. zł. Rozpoczynająca się akcja "Lataj do Katowic" ma sprawić, by zostawali oni dłużej i wydali jeszcze więcej.
Wszyscy, którzy podróżują regularnie samolotami, znają prowadzony od siedmiu lat program "Lataj z Katowic", dzięki któremu pasażerowie odlatujący z Pyrzowic mogą skorzystać z całej serii zniżek oraz promocji np. na wczasy wykupione w katowickim biurze podróży czy niższą cenę parkingu na lotnisku.
Teraz akcja doczekała się swojego brata bliźniaka. Rozpoczynający się właśnie program "Lataj do Katowic", czyli "Fly to Katowice!", ma być początkiem prawdziwej batalii o zagranicznych turystów. Pyrzowickie lotnisko oraz władze województwa chcą zachęcić obcokrajowców, żeby częściej odwiedzali Śląsk i zostali tu trochę dłużej niż tylko dwa, trzy dni. Akcja ma sprawić, by turyści nie wyjeżdżali od razu do Krakowa czy Wrocławia. - Chcemy, żeby zobaczyli nie tylko Beskidy i Jasną Górę, ale wiele tutejszych atrakcji: zabytki techniki, browary czy stare sztolnie - mówi Tomasz Stemplewski, dyrektor wydziału promocji w urzędzie marszałkowskim.
W ubiegłym roku na 2 mln pasażerów korzystających z Pyrzowic, 540 tys. stanowili obcokrajowcy: turyści oraz biznesmeni. Z badań przeprowadzonych w ostatnim czasie przez prof. Marka Rekowskiego wynika, że podróżni odwiedzający region w celach turystycznych wydawali średnio 413,93 zł na dzień, a w czasie całego pobytu aż 2 tys. 612 zł.
Magnesem przyciągającym gości z zagranicy mają być specjalne zniżki. Drukując kupon z anglojęzycznej strony www.flytokatowice.com, turyści będą mogli skorzystać z 10% zniżki na wynajęcie samochodu w wypożyczalni GTL-Service oraz 10% rabatu w hotelach sieci Diament: dwa z nich znajdują się w Katowicach, dwa w Gliwicach oraz po jednym w Zabrzu i w Ustroniu. - Jest to oczywiście dopiero początek, bo lista będzie przez cały czas rozszerzana - zachęca Cezary Orzech, rzecznik GTL-u, spółki zarządzającej lotniskiem w Pyrzowicach, zdradzając, że gotowe jest już porozumienie z hotelem Qubus w katowickim Altusie, który przyłączając się do akcji "Fly to Katowice", chce zaproponować nawet 15% zniżki dla turystów przylatujących do Pyrzowic.
- Rozmawiamy ze wszystkimi znaczącymi hotelami w regionie. Do akcji zamierzamy wciągnąć też restauratorów, biura podróży i instytucje kultury. Nieprzypadkowo na stronie www.flytokatowice.com zamieszczamy informacje o wielkich koncertach Metalliki i The Police planowanych na Stadionie Śląskim - przekonują w GTL-u.
Akcję "Fly to Katowice" promowano już na targach turystycznych w Berlinie. Przygotowywane są także ogłoszenia prasowe mające ukazać się w londyńskich gazetach i ogłoszenia w przewodnikach turystycznych oraz specjalistycznych pismach poświęconych podróżowaniu samolotami.
Na razie powstała anglojęzyczna strona internetowa programu "Fly to Katowice". W przygotowaniu jest też wersja niemiecka.

Zobacz całość »



Na czarną listę linii lotniczych UE trafił trzeci już przewoźnik ukraiński

Zobacz całość »
Dwa lata temu Komisja Europejska stworzyła czarną listę przewoźników lotniczych, na której widnieją linie objęte zakazem wykonywania przewozów lotniczych w UE.
Obecnie już po raz siódmy KE zaktualizowała wspólnotową tą listę przewoźników lotniczych. W wyniku aktualizacji, na liście znalazł się trzeci przewoźnik ukraiński - Ukraine Cargo Airways. Lista zawiera już nazwy dwóch linii lotniczych z Ukrainy - Volare i Ukrainian Mediterranean Airlines.
Aktualnie w komisyjnym wykazie znajdują się wszystkie linie lotnicze z Gwinei Równikowej, Indonezji, Republiki Kirgiskiej, Liberii, Sierra Leone, Suazi oraz Demokratycznej Republiki Konga. Zakazem wykonywania lotów w Unii Europejskiej objęto także 9 innych indywidualnych przewoźników lotniczych.
Całkowitym zakazem wykonywania działalności - podobnie jak pozostali przewoźnicy, którym wydano zezwolenia w Demokratycznej Republice Konga od momentu ogłoszenia pierwszej wspólnotowej listy w marcu 2006 roku - zostały objęte kongijskie linie lotnicze Hewa Bora.
Natomiast nazwa linii TAAG Angola Airlines i Mahan Air będzie znajdowała się na liście dopóki linie nie skorygują swoich działań a KE dokona pozytywnej weryfikacji wyników podjętych działań.
Na liście nie znalazły się, ale pozostają pod stałą obserwacją linie - Cubana de Aviacion z Kuby i Islands Development Company z Seszeli.

Zobacz całość »



Zwiedzanie dzielnic biedy - nową atrakcją turystyczną Indii

Zobacz całość »
Indie mają nową atrakcję turystyczną, którą są wycieczki do slumsów. Wiele osób uważa je za nieetyczne, jednak zwolenników spacerów po dzielnicach nędzy jest coraz więcej.
Turysta, który chce zobaczyć jak żyje się w slumsach Indii może znaleźć slumsy, podejść do Hindusa i poprosić, aby pokazał jak mieszka. Jednak wiele osób obawia się tego sposobu. Dlatego też mogą skorzystać z wycieczek po dzielnicach nędzy, czyli slum tour za 15 USD. Jakiś czas temu wycieczek tego typu nie można było realizować, a obecnie oglądanie życia najbiedniejszych robi wielką karierę. W Bombaju oferta tego typu znana jest już od ponad dwóch lat, natomiast w New Delhi dopiero od dwóch miesięcy.
Kriszna Pudżari, właściciel jednego z biur podróży w Bombaju zaznacza - My to pierwsi w Indiach zorganizowaliśmy. Pokazujemy ludziom, jak wygląda prawdziwy kraj, ten poza Taj Mahal.
Reality Tours, biuro Pudżari od dwóch lat organizuje wycieczki do Dharavi, czyli największego slumsu Azji. Dharavi położone jest w centrum Bombaju. Mieszka tam ponad milion Hindusów. Jest to samowystarczalne miasto wewnątrz 18-milionowej metropolii. Znajduje się tam plątanina wąskich uliczek, herbaciarnie, a także przydomowe fabryczki. Pudżari podkreśla - Ludzie są ciekawi tego, jak wygląda prawdziwe życie. Bez bieżącej wody, ze ściekiem przed progiem, za dolara dziennie. Chcemy im pokazać, że to życie może być godne.
Pudżari założył biuro wraz z Brytyjczykiem Chrisem Wayem, który podobne wycieczki widział w Rio de Janeiro. Way zaznaczył - Ale tam nasz przewodnik nie wiedział nic o ludziach, którzy żyją w brazylijskich slumsach.
W Indiach organizuje slum tours, podczas których nastoletni przewodnik oraz Kriszna prowadzą przez warsztaty, gdzie spoceni mieszkańcy Dharavi myją beczki po oleju silnikowym, aby wykorzystać je raz jeszcze, tną kartony oraz palą plastikowe butelki. Pokazują też szkołę, szpital, a także zapraszają do domów znajomych. Grupy zwiedzających liczą maksymalnie 10 osób. Podczas oglądania nie można robić zdjęć. Organizatorzy zapewniają, że trasa jest dobrze znana i wszyscy mieszkańcy, którzy są oglądani przez turystów, wyrazili na to zgodę. Chris Way podkreśla - Nie jesteśmy intruzami. Rozmawiamy z tymi ludźmi, współpracujemy z nimi. Zarabiamy na tym naprawdę niewiele. 80% zysku oddajemy fundacji, która uczy dzieci angielskiego.
W ciągu dwóch lat biznes Chrisa i Kriszny przynosił straty. Jednak w styczniu tego roku wpływy z wycieczek przekroczyły 5 tys. USD. Chris wyznał - Pomogły wzmianki w przewodnikach. Firma zaczęła się rozwijać. Na stronach internetowych Reality Tours ukazały się reklamy: "Nie będziecie tylko patrzeć. Zachęcamy: pomóżcie ludziom! Można się nauczyć doić krowy, nosić wodę na głowie, orać jak hinduski farmer".
Po zamieszczeniu oferty Reality Tours w najnowszej edycji przewodnika Lonely Planet, pojawiły się kolejne oferty. Obecnie można przejść się również po dworcu w Delhi oraz po położonej obok dzielnicy Paharganj. To nie są slumsy, tylko skupisko tanich hotelików dla podróżnych, straganów oraz dilerów narkotyków i żebraków. Na początku tego roku pojawiła się też firma, która pokazuje turystom dzieci, które mieszkają na dworcu.
W "Times of India", największym dzienniku Indii, wybuchła nawet dyskusja, czy przechadzki tego typu są etyczne. Jeden z publicystów zaznacza - To podglądactwo w najgorszej formie. Odziera z godności oglądanych ludzi. Jednak inni uważają, że są to prawdziwe Indie, które można pokazać turystom.
Anne, francuska studentka, po wycieczce do Dharavi wyznała - Warto to było zobaczyć. Zdałam sobie sprawę z tego, jak dużo ja mam, a jak mało mają inni. Dodaje - Nieetyczne? Przecież część zysku idzie na naukę dzieci. Mam nadzieję, że moje pieniądze jakoś pomogą tym ludziom. Inaczej nigdy bym nie zobaczyła, jak wyglądają te biedne Indie.

Zobacz całość »



Moskwa: dwa samoloty prawie zderzyły się w powietrzu

Zobacz całość »
Nad moskiewskim lotniskiem Szeremietiewo o włos nie doszło do poważnej tragedii lotniczej. Dwa samoloty pasażerskie niemal musnęły się przy prędkości mijania 1.100 km/h.
Boeing 767-400 amerykańskich linii lotniczych Delta właśnie schodził na pas startowy podczas, gdy z pasa wystartował Boeing 737-500 rosyjskiego przewoźnika Don-Awia.
Kontrolerzy lotniczy natychmiast nakazali ekipie Boeinga 737-500 obniżenie lotu a ekipa szybko wykonała polecenie.
Według komunikatu urzędu lotnictwa zawiniła maszyna rosyjskich linii Don-Awia. To właśnie załoga maszyny leciała na nieprzepisowej wysokości i doprowadziła do niebezpiecznej sytuacji. Tylko dzięki aktywnej postawie i wysokiemu profesjonalizmowi kontroli lotniczej udało się uniknąć niebezpiecznych konsekwencji - mówiły władze sektora.
Samolot Delty leciał z Atlanty w USA i miał na pokładzie 219 pasażerów i 12 członków załogi. Samolot Don-Awia wiózł 57 osób, w tym sześciu członków załogi do Rostowa nad Donem.

Zobacz całość »



PIT przyjęła nowych członków

Zobacz całość »
W dniu 6 kwietnia 2008 roku odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej Polskiej Izby Turystyki na którym przyjęto 12 nowych członków.
Do grona członków PIT dołączyły następujące firmy:
- Ossa Sp. z o.o. - Hotel Ossa Congress & Spa z Ossy;
- Pretoria Biuro Podróży z Łodzi;
- Voyage Vision Group Sp. z o.o. z Łodzi;
- AZYMUT Adam Kajdewicz z Warszawy;
- Hotelenet Spółka z o.o. z Warszawy;
- Glob-Net Agnieszka Soja - Biuro Podróży Sun & Travel z Będzina;
- Loty.pl Rafael Bujara, Krystyna Bujara-Paluch z Toszka;
- Dagmara i Zbigniew Stychno s.c. z Knurowa;
- "Soplicowo" Jacek Dąbrowski z Białowieży;
- Biuro Podróży "Verano Travel" Joanna Teklińska z Wrocławia;
- Tatrzańska Agencja Rozwoju, Promocji i Kultury z Zakopanego;
- Hotel Start** z Krakowa.

Zobacz całość »



Zakopane: fatalny stan dworca PKP odstrasza turystów

Zobacz całość »
Zakopane - zimowa stolica Polski ma dworzec, który przynosi miastu tylko wstyd. Władze miasta przymierzały się już do budowy nowego dworca dla autobusów. Tymczasem na kolejowym dworcu nadal nic nie drgnęło.
Jestem zszokowany tym, że dworzec ten chyba jeszcze od czasów AustroWęgier nie był remontowany. To nie do pomyślenia, aby tak nie dbać o miejsce, przez które przewija się tysiące turystów - mówił Marek B. z Warszawy.
Na placu, na który wychodzi się z peronów przy dworcu PKP jest mnóstwo dziur, rozsypująca się nawierzchnia a po deszczu pełno kałuż. W okropnym stanie jest także budynek dworca. Mieszkamy tam, w lokalach nad dworcem, i do niedawna jak padał deszcz, lało się nam na głowy - mówi jeden z lokatorów. Natychmiast trzeba wymieniać stolarkę okienną i remontować elewację. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć tak, że jakiś kawał tynku spadnie na podróżnego.
Niestety PKP nie ma pieniędzy i w najbliższym czasie dworzec w Zakopanym nie zostanie wyremontowany. Nie wiem o tym, żeby planowano jego remont - rozkłada ręce Andrzej Jeleń, naczelnik PKP Zakopane. Być może coś jeszcze się zmieni w ciągu roku.
To niestety złe informacje, bo nadchodzi letni sezon turystyczny a dworzec tylko odstrasza turystów.

Zobacz całość »



Tanie linie lotnicze wysyłają w powietrze niesprawne samoloty?

Zobacz całość »
Według relacji pasażerów samolotu Centralwings, który musiał w czwartek rano awaryjnie lądować na warszawskim Okęciu, w samolocie przez ponad godzinę panowała atmosfera ogólnej paniki.
Samolot wiozący 118 pasażerów musiał awaryjnie lądować, bo zepsuła się kontrolka, która nie wskazywała, czy podwozie samolotu jest schowane, czy wysunięte. Linie Centralwings wiozły pasażerów z Warszawy do Edynburga.
Wojciech Kądziołka, rzecznik linii LOT, do których należy Centralwings, oznajmił, iż wszystkie samoloty ich floty są w jak najlepszym stanie technicznym, bo przechodzą wszystkie konieczne przeglądy. Podczas tego lotu pasażerowie w żadnym momencie nie byli narażeni na jakiekolwiek ryzyko - dodał.
Jednak z opinii pilotów tanich linii lotniczych wynika, że samoloty niskokosztowych przewoźników z reguły mają usterki. Przewoźnicy ci bowiem oszczędzają na wszystkim.
Pilot od trzech lat pracujący u tanich przewoźników mówi, że w tanich liniach obowiązuje jedna zasada: samolot na ziemi nie zarabia. Dlatego w powietrze często wysyła się maszyny nie w pełni sprawne. Jeśli któryś z kapitanów nie chce lecieć, zostaje zwolniony.
Piloci czasem ryzykują, bo w tanich liniach zarabiają średnio o 30% więcej niż u tradycyjnych przewoźników. Jednak pilot nigdy nie poderwie maszyny z ziemi, gdy wie, że może się to skończyć śmiercią - uspokaja informator gazety "Polska".

Zobacz całość »



Egipt: śmierć dwojga polskich turystów w kurorcie Szarm el-Szejk

Zobacz całość »
W piątek (11.04.08) w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk zginęło dwoje polskich turystów. 34-letnia kobieta i 35-letni instruktor nurkowania wpadli pod motorówkę - podało radio ZET.
Dwoje Polaków - mieszkańców Chełma Lubelskiego zginęło podczas nurkowania - oznajmił konsul Ambasady RP w Kairze Lesław Werpachowski. Według nieoficjalnych informacji, podczas sesji treningowej nurkowania na morzu, podpłynęli oni pod łódź i zostali zahaczeni przez jej śrubę.
Polscy turyści przyjechali na wakacje nad Morze Czerwone z biurem podróży Alfa Star.

Zobacz całość »



450 wystawców na Gdańskich Targach Turystycznych

Zobacz całość »
W dniach 10-12 kwietnia w Gdańsku odbywały się Gdańskie Targi Turystyczne, w których uczestniczyło ponad 450 wystawców z Polski i z zagranicy.
Na tragach wystawiali się m. in. przedstawiciele z narodowych i regionalnych organizacji promocji turystycznej, touroperatorzy, biura podróży, agencje turystyczne oraz przewoźnicy.
Równolegle z tymi tragami odbyły się Targi Inwestycji Hotelarskich Ciepły Bałtyk. Są to targi promujące wydłużenie sezonu turystycznego nad Bałtykiem poprzez inwestycje w infrastrukturę rekreacyjno-wypoczynkową.]
Podczas trwania Targów Turystycznych odbył się również konkurs na "Najlepszą Promocję Turystyki i Pomorza 2007". W konkursie wyłoniono oraz nagrodzono zwycięzców w kategoriach: wydarzenie roku, gadżet, publikacja, informacja turystyczna oraz impreza.

Zobacz całość »



UOKiK: turyści uważajcie z kim i gdzie jedziecie na majówkę!

Zobacz całość »
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwraca się do wszystkich turystów z prośbą o przemyślany i uważny wybór biura podróży, z którym zamierzają jechać na weekend majowy.
UOKiK zwraca także uwagę na ostrożny wybór hotelu czy pensjonatu. Konrad Gruner z UOKiK-u tłumaczy, że konieczny jest uważny wybór firmy oraz sprawdzenie standardu oferowanych usług. Prawo dokładnie określa, jaki poziom usług powinny oferować hotele i pensjonaty określone daną liczbą gwiazdek i takiego poziomu mamy prawo oczekiwać.
Przed podpisaniem umowy koniecznie trzeba ją dokładnie przeczytać, bo często kryje ona wiele niedomówień.
Jeśli już okaże się, że niestety poziom usług był inny niż deklarowany przez organizatora wypoczynku turysta ma prawo do reklamacji. W razie braku pozytywnej odpowiedzi na reklamację należy zwrócić się do rzeczników praw konsumentów.

Zobacz całość »



Pięć brytyjskich turystek zginęło w wypadku autobusu w Ekwadorze

Zobacz całość »
W wyniku sobotniego wypadku autobusu w Ekwadorze śmierć poniosło 5 brytyjskich turystek, a 15 osób odniosło obrażenia.
Do tragedii doszło w leżącej na wybrzeżu Pacyfiku prowincji Manabi, na zachód od Quito - poinformowała ekwadorska policja. W lewy bok autobusu wjechała wywrotka. Kierowca ciężarówki uciekł z miejsca zdarzenia.
Brytyjki, które zginęły w wypadku uczestniczyły w programie wymiany językowej i pracowały jako wolontariuszki. Miały 18 - 26 lat.

Zobacz całość »



Volareweb rezygnuje z obsługi połączenia Łódź - Mediolan

Zobacz całość »
W najbliższą sobotę, 19 kwietnia odbędzie się ostatni lot z Łodzi do Mediolanu realizowany przez włoskie linie lotnicze Volareweb.
Już teraz przewoźnik rezygnuje z obsługi tego połączenia, choć zapowiadał to dopiero na październik. Volareweb rozpoczął operacje do Mediolanu 31 października ubiegłego roku.
Na początku włoski przewoźnik latał na tej trasie 2 razy w tygodniu. Potem zwiększył częstotliwość do 3 lotów w tygodniu, w sezonie letnim powrócono do dwóch rejsów.
Władze lotniska w Łodzi na razie nie komentują sprawy likwidacji połączenia.

Zobacz całość »



::: 2008-04-15 :::


Gliwice przygotowują mapy turystyczne ze szkła

Zobacz całość »
Gliwice przygotują dla turystów wielojęzyczne mapy i tabliczki z hartowanego szkła.
Mimo, że jeszcze nie ma pełnego sezonu turyści tłumnie zjeżdżają do Gliwic. Pytają o noclegi, atrakcje, często chcą też wynająć przewodnika - wylicza Elżbieta Zając, szefowa otwartego na początku roku przy rynku punktu informacji turystycznej.
Gliwice mają wiele ciekawych miejsc oraz atrakcji turystycznych, ale nawet sami mieszkańcy często o nich nie wiedzą, a co dopiero zagraniczni turyści - mówi gliwiczanin Michał Leszczyński. Wszystko to dlatego, że miasto nie ma żadnych tabliczek ani map z najważniejszymi miejscami do odwiedzenia.
Rzeczywiście, jest z tym problem, ale zwiększone zainteresowanie turystów zmusza nas do działania - mówią w magistracie. Obecnie pracujemy nad koncepcją oznakowania miasta, co nie będzie dużym wydatkiem ale na pewno ułatwi życie turystom - powiedział Marek Jarzębowski, szef wydziału kultury i promocji miasta.
Wkrótce w wybranych punktach Gliwic staną opisane w wielu językach mapy, na których zaznaczone będą najciekawsze miejsca, a na budynkach zawisną tabliczki z informacjami o ich historii. Będą wykonane z hartowanego szkła, aby nie kusiły złomiarzy.

Zobacz całość »



Sunday Telegraph: przewodniki "Lonely Planet" są po prostu zmyślone?

Zobacz całość »
Australijski tygodnik "Sunday Telegraph" donosi, że przewodniki z serii "Lonely Planet" są zwyczajnie zmyślone. Autor popularnych na całym świecie przewodników przyznał się, że wiele z zawartych w jego książkach anegdot i informacji po prostu sam wymyślił.
Thomas Kohnstamm opracował ponad 12 przewodników m.in. po Brazylii, Kolumbii, Wenezueli, Chile, Karaibach i Ameryce Południowej.
Kohnstamm swoje winy ujawnił w w książce "Czy autorzy przewodników idą do piekła?". W publikacji wyznaje m.in., że handlował narkotykami, aby dorobić do niskiej pensji, oraz wbrew zasadom wydawnictwa akceptował darmowe podróże.
Nie zapłacono mi wystarczająco dużo, abym pojechał do Kolumbii, wiec książka powstała w San Francisco - przyznał autor przewodników w rozmowie z tygodnikiem "Sunday Telegraph". Wiadomości pochodziły od stażystki w kolumbijskim konsulacie, z którą się wówczas spotykał.
Wydawca przewodników "Lonely Planet" - Piers Pickard oznajmił, iż po ujawnieniu prawdy wszystkie książki autorstwa Kohnstamma zostały ponownie przejrzane, lecz nie dopatrzono się w nich żadnych nieprawidłowości.
Seria przewodników turystycznych "Lonely Planet" wydawana jest od 1973 roku. W 2007 większość udziałów australijskiego wydawnictwa nabyła brytyjska sieć BBC. Rocznie sprzedaje się około 6 mln książek.

Zobacz całość »



Na A2 powstaną stacje benzynowe, hotele i restauracje

Zobacz całość »
Koncerny paliwowe przygotowują się do budowy stacji benzynowych przy autostradzie A2. Dodatkowo przy nich powstaną również hotele i restauracje.
Odcinek autostrady Łódź - Konin powstał ponad półtora roku temu. Jednak do tej pory nie ma przy nim żadnej stacji benzynowej. Kierowcy narzekają również na brak miejsc obsługi podróżnych. Wjeżdżając na autostradę w Strykowie dopiero po kilkunastu kilometrach znak informuje, że najbliższa stacja benzynowa jest za 100 km. Natomiast na postojach podróżni mogą skorzystać tylko z toalety. Nie ma tam nawet automatów z kawą.
Pomimo tych utrudnień kierowcy chętnie korzystają z autostrady, gdyż na tym odcinku jest bezpłatna. Jednak wszystko będzie się teraz zmieniać. Za trzy miesiące rozpoczną się budowy stacji benzynowych, restauracji i hoteli. Obecnie trwa ostatni etap przetargu. Na odcinku pomiędzy Łodzią, a Koninem mają powstać dwa miejsca obsługi podróżnych MOP typu II, czyli stacje benzynowe i restauracje oraz dwa MOP-y typu III, czyli stacje, restauracje i hotele.
Według szacunków sprzedaż na autostradzie będzie dwukrotnie wyższa niż na najlepiej usytuowanych stacjach przy drogach krajowych. Do udziału w przetargu zgłosiły się: PKN Orlen, Grupa Lotos, BP, Shell, Statoil i Lukoil. Wszystkie wystartują w konsorcjach wraz z partnerami, którzy będą budować i obsługiwać hotele i restauracje.
Przetarg prowadzony zostanie w dwóch etapach. Początkowo będą ustalone warunki techniczne, a dopiero potem finansowe. Największy wpływ na wybór zwycięzcy ma czynsz dzierżawny. Aż w 80% o ocenie oferty będą decydować finanse.
MOP-y typu II mają powstać na postoju Łęka i Chrząstów, natomiast parkingi z hotelami znajdą się w Chrząstowie po drugiej stronie trasy oraz w Policach. Umowa z firmami, które postawią stacje benzynowe zostanie zawarta na 30 lat.
Rozbudowa miejsc obsługi podróżnych jest jednym z wymogów, aby autostrada mogła stać się płatna. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała już firmę, która wykona pozostałe prace, które pozwolą na pobór opłat. Konieczne jest między innymi postawienie bramek, stworzenie obwodu utrzymania autostrady oraz budowa posterunku policji.
Dostosowanie A2 na odcinku Stryków - Konin do standardów autostrady płatnej będzie kosztowało blisko 360 mln zł. Właśnie taką cenę zaproponowała firma Polimex - Mostostal, która według GDDKiA złożyła najkorzystniejszą ofertę. Prace mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Artur Mrugasiewicz z GDDKiA poinformował - Na trasie zostanie zamontowany monitoring. Służby porządkowe i policja na ekranach komputerów zobaczą, gdzie doszło do wypadku i szybko będą mogły interweniować. Opłaty zaczną być pobierane od kierowców najwcześniej w połowie 2010 roku.
System musi zostać jeszcze przygotowany do elektronicznego poboru opłat. Jeszcze nie wiadomo, jak będzie on wyglądał, gdyż Unia Europejska pracuje nad ujednoliceniem sposobu płatności za przejazd autostradami. Jak zostanie zatwierdzony, wówczas wykonawca będzie musiał wdrożyć go na odcinku A2.

Zobacz całość »



Największą dynamikę wzrostu mają porty w Katowicach i Poznaniu

Zobacz całość »
W pierwszym kwartale 2008 polskie porty lotnicze obsłużyły blisko 700 tys. pasażerów więcej niż w tym okresie roku poprzedniego. W czołówce znalazły się lotniska w Katowicach i Poznaniu - czytamy "Pulsie Biznesu".
Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki mówi, że pierwszy kwartał jest zwykle najsłabszy, a wzrosty zaczną się dopiero wiosną i latem. Najdynamiczniej rozwijają się Katowice i Poznań a mniej dynamicznie, Wrocław, Kraków i Łódź, i to zróżnicowanie jest silne. Jednak ta sytuacja może się zmienić - dodaje Dziedzic.
Katowicom w wywindowaniu wyników bardzo pomogło oddanie do użytku nowego terminalu i dość prężna akcja marketingowa. Z kolei Poznań rozwój zawdzięcza liniom Wizz Air, które uruchomiły tam bazę operacyjną. W trudnej sytuacji jest Kraków, z którego zrezygnowały linie SkyEurope i Germanwings.
Na razie Katowice mają taki sam przyrost, jak Warszawa - zauważa Tomasz Dziedzic. Prawie 85% wzrostu zapewniły cztery porty: Katowice, Gdańsk, Poznań i Warszawa.
Według szacunków ULC w 2008 roku krajowe porty lotnicze obsłużą 22,6 mln pasażerów, o ponad 18% więcej niż w 2007 roku (19,1 mln). Okęcie powinno mieć ponad 1 mln pasażerów więcej, co pozwoli mu przekroczyć 10,2 mln.
W najbliższych latach dynamika wzrostu będzie się zmniejszać, m.in. ze względu na wysoką bazę odniesienia. W 2009 r. porty powinny obsłużyć 25,8 mln pasażerów, a w 2010 r. już 28,6 mln.

Zobacz całość »



Samolot Centralwings znów musiał awaryjnie lądować

Zobacz całość »
Samolot linii Centralwings, który w ostatni czwartek awaryjnie lądował na Okęciu z powodu awarii kontrolek, znów miał problemy - tym razem na lotnisku w Dublinie.
Według doniesień TVN24 w poniedziałek w południe samolot polskich tanich linii musiał awaryjnie lądować, bo nie otworzyło się podwozie. Boeing 737 aż trzy razy podchodził do lądowania na irlandzkim lotnisku. W tym przypadku tez nastąpiła awaria czujnika.
Kamil Wnuk, rzecznik linii Centralwings oznajmił, że po czwartkowej usterce maszyna przeszła przegląd techniczny i została dopuszczona do lotów.
Powrót samolotu z Irlandii do Warszawy w związku z kolejną naprawą również się opóźnił. Ostatecznie pasażerowie wysiedli na Okęciu około pierwszej w nocy, a przylot planowano na popołudnie.

Zobacz całość »



Centralwings zmienia rozkład lotów, nie informując o tym pasażerów?

Zobacz całość »
Tanie linie lotnicze Centralwings ostatnio same kopią pod sobą dołki i coraz częściej podpadają pasażerom. Ostatnio ten sam Boeing miał dwa razy awarie kontrolek, przez co awaryjnie lądował w Warszawie i Dublinie. Ponadto przewoźnik zmienia godziny odlotów nie zawiadamiając o tym pasażerów.
Tani polski przewoźnik zmienił rozkład lotów, lecz (podobno nie z przyczyn technicznych) nie zdołał powiadomić o tym większości pasażerów - donosi TVN24.
W niedzielę samolot linii poleciał do Dublina o godzinie 18.45 zamiast o 22.00. W hali terminala 1 czekało na lot około 50 osób, a przedstawiciel Centralwings dopiero o 21:15 zaczął pojedynczo informować niedoszłych pasażerów, że samolot już odleciał.
Kamil Wnuk, rzecznik linii, tłumaczy, że system który przekazuje informacje do naszego call center o potrzebie obdzwonienia poszczególnych pasażerów części nazwisk nie przekazał i do części pasażerów ta informacja nie dotarła.
Niestety poszkodowani pasażerowie nie mogą ubiegać się o odszkodowanie, bo według unijnych przepisów domagać się odszkodowania można tylko w przypadkach odwołania, opóźnienia lotu, bądź odmowy przyjęcia na pokład. Według niektórych ekspertów, takie postępowanie Centralwings można jednak uznać za odwołanie lotu, ale o tym musiałby zdecydować sąd.
W przypadku przyspieszenia lotu jedyne co pozostaje pasażerowi, to skierowanie sprawy na drogę cywilną, sądową, gdyż przepisy prawa europejskiego nie przewidują sytuacji jako takiego przyspieszenia lotu - mówi Tomasz Kęska-Leczyński z Komisji Ochrony Praw Pasażerów.

Zobacz całość »



Z Katowic do Hurghady polecimy z Air Italy

Zobacz całość »
4 kwietnia ruszyło połączenie lotnicze z Katowic do Hurghady w Egipcie obsługiwane przez Air Italy Polska. Prezes linii Shaun Dewey oznajmił, iż ta trasa to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na loty czarterowe z lotnisk regionalnych.
Do końca kwietnia ruszą kolejne połączenia z Katowic do Antalyi (Turcja), Chanii (Grecja) i Monastiru (Tunezja).
Air Italy Polska należy do grupy Air Italy, jest przewoźnikiem czarterowym obsługującym zarówno krótko jak i długodystansowe połączenia do popularnych miejsc wypoczynku.

Zobacz całość »



Prawnik za darmo doradzi jak zdobyć odszkodowanie od PPL

Zobacz całość »
Od poniedziałku (14.04.08) zostaje uruchomiona bezpłatna pomoc prawna dla mieszkańców strefy ograniczonego użytkowania wokół lotniska Okęcie. Ustanowiona przez wojewodę strefa to obszar, gdzie samoloty powodują uciążliwy hałas.
Prawnik ma podpowiadać mieszkańcom Włoch, Ursynowa, Ursusa oraz części podwarszawskich wsi, jak zdobyć odszkodowanie od PPL.
W strefie nie mogą tam powstawać żłobki, szkoły lub szpitale. Uzyskane odszkodowanie przeznaczą na wymianę okien czy drzwi w swoich domach.
W szkole podstawowej przy ul. Astronautów 17 w każdy poniedziałek w godz. 17-19 będzie dyżurował prawnik, który udzieli wszelkich informacji i wyjaśnień. Dodatkowych informacji udziela urząd dzielnicy pod numerem telefonu 022 575 87 01.

Zobacz całość »



Pekin na czas igrzysk zezwoli na palenie papierosów w restauracjach

Zobacz całość »
Podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie w restauracjach, barach i kawiarniach będzie można palić. Będzie to specjalna dyspensa, gdyż 1 maja br wchodzi w Chinach w życie ustawa antynikotynowa, która wyklucza jednak palenie w miejscach bezpośrednio związanych ze sportem.
Ustawa zakaże palenia papierosów na wszystkich arenach sportowych, a także w wiosce olimpijskiej oraz w miejscach publicznych takich jak szpitale, szkoły, dworce czy muzea.
Palacze bez przeszkód sięgną po papierosa w punktach gastronomicznych czy pubach. Palenie w tych miejscach jest częścią naszej kultury - oświadczył jeden z przedstawicieli władz miejskich Zhang Peili.
W Chinach jest najwięcej palaczy na świecie. Szacuje się, że papierosy pali 350 milionów Chińczyków, czyli ponad 1/4 procent populacji.

Zobacz całość »



Accessible Portugal: teraz także wyjazdy zagraniczne dla niepełnosprawnych

Zobacz całość »
Pierwsza portugalska agencja turystyczna dla niepełnosprawnych - Accessible Portugal, organizująca do tej pory pobyty w Portugalii, w tym roku wprowadziła także ofertę na wyjazdy zagraniczne.
Z usług agencji, działającej od 2005 roku skorzystało już ponad tysiąc turystów z USA, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Hiszpanii.
Accessible Portugal oferuje klientom gotowe programy lub przygotowuje je na indywidualne zamówienie. Agencja zorganizować zarówno wieczór w casa de fado, jak i skok ze spadochronem czy przelot balonem, ponadto transport samochodami przystosowanymi do potrzeb niepełnosprawnych, zwiedzanie muzeów i zabytków oraz zakwaterowanie w hotelach z udogodnieniami dla osób na wózkach.

Zobacz całość »



Linie Condor już przygotowały zimowy rozkład lotów 2008/09

Zobacz całość »
Tanie niemiecki linie lotnicze Condor przygotowały już zimowy rozkład lotów 2008/09, a w nim wiele nowych połączeń.
W siatce połączeń przewoźnika znajdziemy m.in. codzienne loty z Frankfurtu do Cancun i Punta Cana, cztery razy w tygodniu do Porlamar i Varadero, trzy razy tygodniowo na Malediwy, Goa i Phuket, dwa razy - na Kostarykę. Condor wprowadził także inne destynacje: Zanzibar, Salvador da Bahia, Halifax, Vancouver, Las Vegas i Wyspy Kanaryjskie.
Od 1 listopada 2008 Condor na rejsach międzykontynentalnych realizowanych przez Boeing 767, wprowadza nową klasę Premium Economy. W nowej klasie zaoferuje wygodne fotele z większym kątem odchylenia oparcia, więcej przestrzeni między fotelami, bezpłatną rezerwację miejsc, posiłek "Premium" i napoje alkoholowe gratis, oddzielne stanowisko check-in we Frankfurcie.
Przewoźnik do końca maja oferuje promocję na wyloty z Polski (m.in. Karaiby, Seszele, Mauritius, Mombasa, Dominikana).
Za przeloty liniami Condor przysługują punkty dla posiadaczy kart programu Miles & More.

Zobacz całość »



Wznowione pociągi z Indii do Bangladeszu

Zobacz całość »
W dniu 14 kwietnia wznowione zostało połączenie kolejowe z Kalkuty w Indiach do stolicy Bangladeszu - Dhaki. W poniedziałek rano przejechał tamtą trasą pierwszy od 43 lat pociąg pasażerski o nazwie "Przyjaźń".
W Kalkucie sygnał odjazdu dał minister spraw zagranicznych Indii - Pranab Mukherjee.
Pociągi między miastami kursować będą dwa razy w tygodniu pokonując odległość 538 km. Podróż łącznie z przekroczeniem granicy zajmie ponad 15 godzin.
Podróżnym towarzyszyć będzie silna ochrona kolejowych służb bezpieczeństwa. W niedzielę podczas kontroli szlaku kolejowego w rejonie granicy wykryto pod torowiskiem cztery prymitywne bomby domowej roboty.
Regularne nocne połączenie pomiędzy obu miastami było do roku 1947. Po podziale Indii brytyjskich ma Republikę Indyjską oraz Pakistan pociągi kursowały rzadziej, natomiast w roku 1965 w okresie konfliktu indyjsko-pakistańskiego połączenie zostało zlikwidowane. Z chwilą powstania Bangladeszu w roku 1971 nie zostało reaktywowane.

Zobacz całość »



Amadeus Cars e-Voucher - nowe rozwiązanie przy wynajmie samochodów

Zobacz całość »
Amadeus wprowadza na polski rynek rozwiązanie Cars e-Voucher, dzięki któremu usprawniony zostanie proces rezerwacji samochodów przez biura podróży. Osoba wynajmująca będzie otrzymać numer elektronicznego voucheru i nie będzie już musiała przedstawiać potwierdzania rezerwacji przy odbiorze pojazdu. Amadeus Cars e-Voucher zapewni biurom podróży, które zajmują się rezerwowaniem samochodów dostęp do technologii, która dotychczas wykorzystywana była tylko przy wystawianiu elektronicznych biletów lotniczych.
Rozwiązanie, które jest obecnie wprowadzane w Polsce dostępne jest na całym świecie dla wszystkich większych sieci wynajmu samochodów. W Polsce voucher elektroniczny wdrażany jest sukcesywnie dla poszczególnych dostawców rent-a-car.
Ireneusz Marganiec, prezes Zarządu Amadeus Polska wyznał - Biura podróży doświadczają obecnie silnej konkurencji, a ich klienci oczekują dodatkowych usług. Wprowadzane przez nas rozwiązanie sprawi, że biura podróży nie tylko zaoszczędzą czas związany z wystawianiem voucherów, potwierdzających rezerwację pojazdów, ale również zapewnią swoim klientom bezpieczeństwo i wygodę związaną z ograniczeniem dokumentów potrzebnych do odebrania samochodu z wypożyczalni. Jest to zmiana porównywalna z wprowadzeniem elektronicznych biletów lotniczych.
Biura podroży, które wprowadzą Amadeus Cars e-Vocher do swojej oferty zyskają również:
- oszczędność czasu, gdyż dokumentów nie trzeba będzie wypisywać ręcznie i drukować,
- redukcję kosztów, gdyż biuro podróży nie będzie ponosić żadnych kosztów dostarczenia papierowych dokumentów do klienta,
- bezpieczeństwo, gdyż voucher elektroniczny nie może zostać zniszczony, ani zgubiony,
- elastyczność, gdyż rezerwacje dokonywane w ostatniej chwili nie spowodują problemów logistycznych dla biura podróży,
- wygodę, gdyż klienci nie będą musieli nosić ze sobą papierowych dokumentów.
Nowe rozwiązanie działa w ramach systemu Amadeus Cars i zintegrowane jest z platformami rezerwacyjnymi Amadeus Selling Platform i Amadeus Tours Suite (Integrated). Dzięki temu pracownik biura podróży może dokonywać rezerwacji oraz potwierdzać ją w kilka sekund.
Amadeus pozwala na przeszukiwanie, porównywanie oraz rezerwację samochodów z oferty różnych dostawców w rzeczywistym czasie. Natomiast wystawienie vouchera elektronicznego dokonywane jest za pomocą pojedynczej komendy w systemie Amadeus.

Zobacz całość »



GDDKiA: trwa przetarg na budowę hoteli przy autostradach

Zobacz całość »
Już niedługo przy autostradach A2 i A4 na odcinkach Konin - Stryków i Wrocław - Katowice powstaną kompleksy, składające się ze stacji benzynowych, restauracji oraz hotelu lub motelu.
Już 6 konsorcjów, których liderami są brytyjski BP, polski Lotos i Orlen, rosyjski Łukoil, brytyjsko-holenderski Shell oraz norweski Statoil, złożyło wstępne oferty w przetargu na dzierżawę nieruchomości przeznaczonych na budowę i prowadzenie tzw. miejsc obsługi podróżnych (MOP-ów). Z przetargu wycofała się jedynie włoska sieć gastronomiczna Autogrill.
Organizator przetargu, GDDKiA gwarantuje, że wybór konsorcjów które wybudują poszczególne MOP-y, nastąpi do końca drugiego kwartału. Stacje paliw i motele powinny zostać otwarte najpóźniej w ciągu 12 miesięcy od chwili rozstrzygnięcia przetargu.
Analizie będą podlegać wstępne projekty architektoniczne oraz plan zagospodarowania terenu, wstępny harmonogram realizacji inwestycji, źródła finansowania i program funkcjonalny obiektów. Przetarg jest skonstruowany w ten sposób, że jedno konsorcjum może wybudować co najwyżej dwa kompleksy przy pierwszej autostradzie i cztery przy drugiej.
Łącznie przy autostradzie A2 mają powstać cztery MOP-y, a przy A4 aż 10.

Zobacz całość »



Tatry: TOPR podniósł stopień zagrożenia lawinowego

Zobacz całość »
Stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach wzrósł z drugiego na trzeci w pięciostopniowej, rosnącej skali - informuje TOPR.
Powodem zwiększenia ostrzeżenia był wiatr halny i gwałtowne podniesienie się temperatury - z minus 4 do plus 4 stopni. Dotąd zmrożony i stabilny śnieg stał się mokry i ciężki.
Według ratowników TOPR, istnieje niebezpieczeństwo samoistnego zejścia dużych lawin, także gruntowych. Ratownicy nie zalecają wycieczek powyżej górnej granicy lasu.
W Tatrach leży 100 - 160 cm śniegu. Rano i wieczorem szlaki w wyższych partiach gór mogą być zalodzone, w ciągu dnia śnieg jest mokry i przepadający. Ścieżki w tatrzańskich dolinach są miejscami błotniste i śliskie.

Zobacz całość »



PZPN - doskonały klient luksusowych hoteli?

Zobacz całość »
Klientami drogich hoteli, są coraz częściej organizacje żyjące za łatwo uzyskane pieniądze. Widać to na przykładzie PZPN, w którym ostatnio aż kipi od korupcji.
PZPN zorganizował sobie ostatni zjazd w warszawskim hotelu Sheraton, który jak wszyscy wiedza do tanich nie należy. W dodatku sekretarz Zdzisław Kręcina powiedział dość przekornie i kontrowersyjnie: "Spotykamy się tutaj bo sala jest tańsza niż sala gimnastyczna w podstawówce".
Portal tvn24.pl sprawdził koszt wynajęcia największej sali konferencyjnej w Sheratonie. Za salę balową o powierzchni 500 mkw trzeba zapłacić 10 400 złotych netto. Uczestnicy konferencji mogą liczyć na specjalny pakiet. Wtedy koszt udziału jednego uczestnika wraz z cateringiem wynosi ok. 180 złotych.
Dla porównania koszt wynajęcia sali gimnastycznej w przeciętnej warszawskiej szkole to ok. 50 - 60 złotych za godzinę - podaje tvn24.pl. Rozmowy PZPN trwały około 8 godzin, więc działacze zapłaciliby 400 złotych za cały zjazd.
Porównanie kosztów konferencji w sali Sheratona i kosztów w szkolnej sali gimnastycznej pozostawiamy bez komentarza.

Zobacz całość »



American Airlines odwołuje tysiące lotów z powodu inspekcji FAA

Zobacz całość »
Federal Aviation Administration przeprowadza inspekcje nadzwyczajne w American Airlines dotyczące samolotów MD-80.
Z tego powodu amerykańskie linie odwołują tysiące lotów, powodując wiele utrudnień na głównych lotniskach w USA.
FAA wydało takie rozporządzenie z powodu przeprowadzonej uprzednio serii kontroli MD-80, podczas której wykryto braki w ich konserwacji. Maszyny MD-80 stanowią mniej więcej połowę wszystkich samolotów macierzystej spółki American Airlines, AMR.
Przewoźnik American Airlines złożył publiczne przeprosiny swoim pasażerom, którym zagwarantował odszkodowania. To już druga podobna sytuacja w niewielkim odstępie czasu.

Zobacz całość »



Szlaki turystyczne dużą atrakcją Litwy

Zobacz całość »
Dużą atrakcją turystyczną Litwy są szlaki turystyczne: Szlak Bursztynowy oraz Hanzeatycki.
Szlak Bursztynowy liczący 99 km biegnie wzdłuż wybrzeża, można na nim poznać historię bursztynu i metody jego obróbki. Hanzeatycki to dawny szlak tranzytowy Hanzy, związku handlowego i politycznego miast Niemiec Północnych, Prus i Inflant.
Turystów przyciąga także szlak kolei wąskotorowej z końca XIX w., przebiegający na linii Poniewież - Anykšeiai - Rubikiai. Niedawno otwarto Nadmorski Szlak Rowerowy rozpoczynający się w Kłajpedzie i składający się z trzech odcinków o łącznej długości 216 km.

Zobacz całość »



::: 2008-04-16 :::


Wrocław: trwają przygotowania do Euro 2012

Zobacz całość »
Mimo, że budowy obiektów sportowych, hoteli a także przebudowa infrastruktury komunikacyjnej we Wrocławiu dopiero się rozpoczynają, zdaniem dyrektora Departamentu Spraw Społecznych - Michała Janickiego, wszystko to będzie gotowe na piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku. - Cztery lata, które dzielą Polskę od Euro, to ciągle dużo czasu, żeby przeprowadzać nawet trudne inwestycje - podkreślił Janicki.
Stadion we Wrocławiu na 44 tys. widzów umieszczony będzie na wrocławskich Maślicach. Prace na miejscu jego powstania trwają od lutego br., kiedy przeprowadzono odwierty geologiczno - inżynierskie. Według geologów, gleba pod budowę stadionu jest odpowiednia, a co za tym idzie nie będzie dodatkowych kosztów związanych z usadowieniem stadionu. Wykonawca tej inwestycji będzie znany do jesieni br., a budowa ma się zacząć jeszcze przed nadejściem zimy. Wrocławski stadion ma być przygotowany do użytku pod koniec 2010 r.
W planach jest także wybudowanie czterech centrów treningowych do stałego pobytu dla drużyn. - Zwykle drużyny nie przebywają w miastach, w których odbywają się mecze i szukają lokalizacji bardziej kameralnych. W Polsce takich miejsc jest mało, dlatego konieczne może się okazać wybudowanie takich obiektów - wyjaśniał Janicki. Podkreślił również, że podczas kilku przeprowadzonych we Wrocławiu wizytacji przedstawiciele UEFA zwracali szczególną uwagę na zaplecze hotelarskie. - Z nawiązką spełniamy wymogi jeśli chodzi o hotele czterogwiazdkowe, natomiast z hotelami pięciogwiazdkowymi jesteśmy trochę do tyłu. Jednak dzięki już rozpoczętym inwestycjom, m.in. budowie hotelu Hilton, we Wrocławiu do 2011 r. powstanie 7 tys. nowych miejsc hotelowych - obiecał dyrektor.
Tak samo trudne zadanie czeka organizatorów przy budowie infrastruktury komunikacyjnej. Planowane jest m.in. wybudowanie odcinka obwodnicy autostradowej, nowej drogi łączącej stadion z lotniskiem, przebudowa ulic wokół terenu, na którym powstaje stadion a także przebudowa głównych arterii komunikacyjnych w zachodniej części miasta.
Wielkim problemem organizatorów jest kwestia rozstrzygnięcia przetargów na budowę m.in. stadionu. Zdaniem Janickiego trwający miesiące przetarg może "rozłożyć" nawet najlepiej przygotowaną inwestycję. Niespodziewanie dla samorządowców pojawił się także problem z budową nowego terminala lotniczego. - Mamy projekt, mamy pieniądze, ale pojawił się problem związany z własnością terenów, na których miałby stanąć terminal. Teraz prawnicy rozstrzygną, czy lepiej przesunąć terminal czy wykupić te grunty - tłumaczył Janicki.
Wszystkie inwestycje we Wrocławiu zostały już "zabudżetowane", co oznacza, że nawet wobec braku dofinansowania z Unii Europejskiej, będą mogły zostać zrealizowane.
Oprócz Wrocławia Euro 2012 ma gościć również w Warszawie, Gdańsku oraz Poznaniu. Jeżeli liczba miast - gospodarzy turnieju się nie zwiększy, w dolnośląskiej stolicy zostaną najprawdopodobniej rozegrane trzy mecze.

Zobacz całość »



Radom: czy są szansę na lotnisko na Sadkowie?

Zobacz całość »
Na poselskie pytanie o lotnisko na Sadkowie padły trzy różne odpowiedzi ministerstwa. Resort raz gani władze Radomia, raz je chwali, innym razem natomiast twierdzi, że doszło do pomyłki. Ale i przesyła jeden czytelny komunikat: pieniędzy na Sadków nie da.
Zaczęło się od pytania, które poseł Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Sońta zadał ministrowi infrastruktury, na temat możliwości wsparcia z budżetu państwa projektu uruchomienia na Sadkowie lotniska pasażerskiego. Pod koniec marca resort kategorycznie odpowiedział, że szans na finansowanie nie ma, ale jednocześnie upomniał, aby planując rozwój portu, mieć na uwadze plany budowy lotniska w Obicach koło Kielc, ponieważ obszary działania obu lotnisk będą się częściowo pokrywały, co może doprowadzić do wyniszczających wojen cenowych a w konsekwencji zamknięcia jednego z nich.
Marek Wikiński, Poseł SLD, o treść pisma zapytał wiceministra infrastruktury Tadeusza Jarmuziewicza, który pod dokumentem się podpisał. W odpowiedzi usłyszał, że treść dokumentu przygotowali pracownicy resortu, a wiceminister bez czytania je podpisał.
Poseł Sońta wyjaśnienie przyjął, ale parę dni później dostał... kolejną odpowiedź. Tym razem o Obicach nie było ani słowa, a ministerstwo pisało, że popiera inicjatywę Radomia w sprawie portu cywilnego, podkreślało determinację lokalnej grupy inicjatywnej, jednolity front działań władz samorządowych i spółek a także obiecało, że będzie je wspierać. Poinformowało również, że trwają intensywne prace nad zmianami prawnymi, aby umożliwić m.in. Radomowi jak najszybsze pozyskanie wojskowych gruntów pod działalność cywilną.
Kilka dni później jeszcze inną odpowiedź z ministerstwa uzyskała "Gazeta Wyborcza". Resort ponownie wyjaśniał, że podejmując decyzję o tworzeniu portu cywilnego w Radomiu, trzeba brać pod uwagę plany budowy lotniska w Obicach i zalecał ostrożność, zwłaszcza że chodzi o przedsięwzięcia tak "kapitałochłonne". - Wszystkie te pisma utwierdzają mnie w przekonaniu, że w ministerstwie panuje chaos - mówi poseł Sońta. - Mam podejrzenie, że w Platformie rządzi ten, kto raniej wstanie - dodaje poseł Wikiński.
- Nie znam treści tych pism, więc nie będę wypowiadał się na ich temat. Rząd nie ma w planach budowy lotniska w Obicach, jest to inicjatywa samorządu lokalnego, który intensywnie, poza budżetem państwa i we własnym zakresie stara się szukać źródeł finansowania projektu. Stąd, być może, uwaga resortu, żeby zastanowić się nad celowością budowy dwóch lotnisk w tak bliskiej odległości - wyjaśnia minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. I potwierdza, że na finansowanie z budżetu państwa nie ma co liczyć.

Zobacz całość »



Dzięki fuzji Delty i Northwest powstanie w USA największy przewoźnik lotniczy świata

Zobacz całość »
Amerykańskie linie lotnicze Delta i Northwest łączą się, tworząc w ten sposób największą linię lotniczą świata pod względem liczby obsługiwanych pasażerów. Wspólnie łatwiej będzie przetrwać amerykańską recesję oraz poradzić sobie z rekordowo wysokimi kosztami paliwa.
Linie lotnicze narzekają na bardzo wysokie koszty paliwa. Analitycy Calyon Securities uważają, że w tym roku branża lotnicza w USA straci nawet 1 mld USD. Mniejsi przewoźnicy nie wytrzymują tej sytuacji i bankrutują. Upadłość ogłosiły już Skybus Airlines, Aloha, ATA Airlines i Frontline. Natomiast większe linie łączą się, aby przetrwać. We wtorek, 15 kwietnia fuzję ogłosiły Delta i Northwest, czyli odpowiednio trzecia i piąta co do wielkości linia lotnicza w Stanach Zjednoczonych.
Jeżeli połączenie zostanie zaakceptowane przez władze oraz związki zawodowe, nowy przewoźnik, który będzie działał pod marką Delta stanie się największą firmą lotniczą na świecie pod względem liczby obsługiwanych pasażerów. W ubiegłym roku linie w sumie miały 126,6 mln pasażerów, jednak tylko 21 mln z nich na trasach międzynarodowych. Obecni liderzy Southwest i American Airlines przewożą rocznie około 100 mln osób.
Nowa Delta może również okazać się największą linią lotniczą pod względem osiąganych dochodów, zrównując się z obecnym liderem, grupą Air France-KLM.
Nowa Delta będzie dysponowała w sumie 800 samolotami i będzie zatrudniać 75 tys. osób. Pasażerom zaoferuje połączenia do 390 miast w 67 krajach na całym świecie.
Według analityków na rynku amerykańskim dojdzie do kolejnych konsolidacji. Większym firmom łatwiej radzić sobie z drożejącym paliwem oraz z rosnącą konkurencją z Europy.
Wraz z końcem marca weszło w życie nowe porozumienie Unia Europejska - USA o "otwartym niebie" nad Atlantykiem, na mocy którego linie lotnicze z krajów europejskich mogą swobodnie latać do USA z każdego unijnego portu lotniczego. Dodatkowo za kilka lat europejscy przewoźnicy mają też uzyskać prawo do obsługiwania tras wewnątrz USA.
Fuzja Delty i Northwest może przyspieszyć porozumienie między United Airlines i Continental, czyli odpowiednio czwartą i szóstą linią w USA. Ray Neidl z Calyon Securities zaznacza - Konsolidacja jest ciągle najważniejszą rzeczą w głowach wielu inwestorów i zarządzających liniami lotniczymi.
Przewoźnicy europejscy również rozważają konsolidację. Air France-KLM miał przejąć włoską Alitalię. Jednak oprotestowali to włoscy związkowcy i zarząd Air France-KLM zerwał negocjacje. W ubiegłym roku mówiono też o przejęcia udziałów w hiszpańskiej Iberii przez British Airways.

Zobacz całość »



Słowenia przyciąga coraz więcej turystów

Zobacz całość »
Słoweński urząd statystyki poinformował, iż Słowenię odwiedza coraz więcej turystów. W 2007 r. przybyło tam 2,67 mln osób, jest to o 8% więcej niż w roku poprzednim.
Najliczniej przybywali Włosi, Austriacy i Brytyjczycy, którzy stanowili 52% wszystkich turystów zagranicznych. Średni czas pobytu to ok. 3 dni.

Zobacz całość »



EFH wybuduje czterogwiazdkowy hotel na warszawskim Ursynowie

Zobacz całość »
W sierpniu br. ruszą prace budowlane dotyczące czterogwiazdkowego hotelu na warszawskim Ursynowie. Nowy hotel za około 80 mln zł wybuduje Europejski Fundusz Hipoteczny.
Hotel liczący 160-180 pokoi będzie oddany do użytku gości za około 2 lata. Jego powierzchnia będzie wynosić 13,5 tys. mkw., a stanie na działce o powierzchni około 5 tys. mkw.
Teraz trwają rozmowy dotyczące wyboru operatora hotelu. Wiadomo już, że będzie on mógł rozpocząć zarządzanie obiektem od 2010 roku - napisał EFH w komunikacie.
EFH to firma działająca od 14 lat na rynku nieruchomości. W grudniu ubiegłego roku zadebiutowała na giełdzie. Z oferty publicznej pozyskała około 27 mln zł, natomiast planowała 220 mln zł brutto.
Obecnie w rękach EFH są nieruchomości o charakterze rekreacyjno- wypoczynkowym (m.in. Hotel Masuria, Hotel Łeba, Hotel Król Kazimierz). Spółka podała, że obecnie realizuje kilka inwestycji hotelowych o wartości ponad 300 mln zł.

Zobacz całość »



Kongo: w katastrofie lotniczej zginęło co najmniej 21 osób

Zobacz całość »
W wyniku katastrofy samolotu pasażerskiego w mieście Goma na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga, śmierć poniosło co najmniej 21 osób. Samolot z Gomy, stolicy prowincji Kiwu Północne, lecieć miał do Kisangani, a stamtąd do stołecznej Kinszasy.
Samolot pasażerski linii lotniczych Hewa Bora rozpędzał się do startu, po czym zjechał z pasa startowego na targowisko. Maszyna DC-9 ze względu na mokrą nawierzchnię nie osiągnęła prędkości startowej, wobec czego pilot w ostatniej chwili zrezygnował ze startu. Inne doniesienia mówią, że powodem nie była mokra powierzchnia, lecz awaria silnika.
Jednak z powodu usterki jednego z kół maszyna nie zdołała wyhamować, przebiła okalające płytę lotniska ogrodzenie, wjechała w znajdujące się za nim sklepy i stragany, a w chwilę później stanęła w ogniu.
Rzecznik kongijskiego rządu Esdras Kamable poinformował, że zginęły 33 osoby, a 80 zostało rannych. Natomiast przedstawiciel linii lotniczych Dirk Cramers oświadczył, że potwierdzona liczba ofiar to 21, przy czym większość z nich to osoby przebywające w chwili wypadku na targowisku. Kongijski Czerwony Krzyż informuje z kolei o 113 osobach poszkodowanych, które trafiły do lokalnych szpitali.
Przy pomocy sił pokojowych ONZ, jeszcze przed zapaleniem samolotu wydostano prawie wszystkich pasażerów - powiedział Cramers agencji Reutera. Przeżyła również siedmioosobowa załoga samolotu.
Linie lotnicze Hewa Bora zostały 11.04.08 dopisane do czarnej listy linii lotniczych nie mających prawa latać do UE. Lista zawiera nazwy wszystkich 50 linii lotniczych z centralami w Demokratycznej Republice Konga.
W ubiegłym roku w Kongo rozbiło się 8 samolotów - podaje genewskie Biuro Ewidencji Wypadków Lotniczych. Według internetowego rejestru wypadków lotniczych Aviation Safety Network, od 1945 r. w Kongo przytrafiło się więcej katastrof lotniczych niż w jakimkolwiek innym afrykańskim państwie.

Zobacz całość »



Hotel Holiday Inn Warszawa Józefów nagrodzony za wysokie standardy

Zobacz całość »
Hotel Holiday Inn Warszawa Józefów został nagrodzony przez InterContinental Hotels Group (IHG).
Nagroda EMEA Newcomer Award trafiła w ręce 19 hoteli z regionu Europy, Środkowego Wschodu i Afryki. Wyróżnienie to otrzymują obiekty, które osiągnęły najlepsze wyniki we wdrażaniu obowiązujących w sieci standardów działania i obsługi gości.
Elżbieta Pniewska, Dyrektor Hotelu Holiday Inn Warszawa Józefów z dumą mówi, że nagroda EMEA Newcomer Award pokazała, że nie zmarnowaliśmy tego pierwszego roku działalności. Rok był trudny i ekscytujący za razem, bo budowaliśmy od podstaw nowy hotel. Wchodziliśmy do największej sieci hotelowej świata i mogliśmy czerpać z jej najlepszych praktyk i doświadczeń.
EMEA Newcomer Award wręczono podczas IHG Investors and Leadership Conference, która odbyła się Farnborough w Wielkiej Brytanii.

Zobacz całość »



Wrocław: nowy terminal będzie gotowy na Euro 2012

Zobacz całość »
We Wrocławiu na Euro 2012 powstanie nowy terminal lotniczy. Wczoraj (15.04.08) wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec zadecydował o wydaniu pozwolenia na budowę.
Opóźnienie w wydaniu pozwolenia było spowodowane sporem odnośnie działek, na których miał powstać nowy terminal.
Decyzja o wydaniu pozwolenia została podjęta na podstawie opinii głównego inspektora nadzoru budowlanego oraz po rozmowie z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem - oznajmił Jurkowlaniec.
Z wyciągów z ksiąg wieczystych wynika, że właścicielem gruntów jest gmina Wrocław, a to, według głównego inspektora nadzoru budowlanego, daje możliwość do wydania pozwolenia na budowę, bez rozstrzygania kwestii własności działek - dodał Jurkowlaniec.
Teraz władze portu lotniczego już mogą ogłaszać przetargi, poszukiwać wykonawcy i rozpoczynać prace budowlane.

Zobacz całość »



Fuzja Delta Air Lines oraz Northwest Airlines - powstał największy przewoźnik na świecie

Zobacz całość »
Amerykańskie towarzystwa Delta Air Lines oraz Northwest Airlines połączyły się pod szyldem Delta, stając się tym samym największym przewoźnikiem lotniczym na świecie, który warty będzie 17,7 mln dolarów. Z 800 samolotami oraz 75 tys. pracowników przewoźnik zamierza osiągnąć obroty w wysokości 35 mld dolarów rocznie. Twierdzi, że będzie docierać w prawie 400 miejsc w 67 krajach.
Negocjacje dotyczące fuzji przeprowadzono w Atlancie w stanie Georgia, gdzie będzie znajdować się centrala firmy. Oprócz tego otworzy swoje przedstawicielstwa m.in. w Nowym Jorku, Amsterdamie, Paryżu oraz Tokio. Szefem skonsolidowanej spółki nadal pozostanie dotychczasowy CEO Delta Air Lines - Richard Anderson.
Postanowiliśmy, że dojdzie do fuzji tylko, jeżeli zgodzą się na to obie strony i ich akcjonariusze. Okazało się, że Northwest i Delta doskonale do siebie pasują. Dlatego dziś ogłaszamy połączenie firm - stwierdził Richard Anderson, szef Delty. Fuzja polega na przejęciu Northwest przez Deltę - za każdą akcję Northwest, akcjonariusze dostaną 1,25 akcji Delty.
Dotychczas obie linie należały do SkyTeam, drugim po Star Alliance towarzystwie przewoźników na świecie. Oprócz połączonych linii do SkyTeam należą także m.in. Aeroflot, Aeroméxico, Air France, Alitalia, CSA Czech Airlines oraz KLM.

Zobacz całość »



Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" wkracza na giełdę

Zobacz całość »
Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" wkracza na giełdę, aby pozyskać fundusze na budowę sieci restauracji z szybkim i tanim jedzeniem.
Zapisy na akcje firmy ruszają jutro, 17 kwietnia. Spółka ze sprzedaży 3,2 mln akcji chce zdobyć nawet 21 mln zł. Cena za akcję to przedział 5,5-6,5 zł. Dzięki tym pieniądzom zrealizowałaby swoje plany inwestycyjne. Spółka w latach 2008-09 planuje otworzyć 12 droższych lokali Polskie Jadło i aż 45 tańszych fast-foodów Ready & Go.
Warto inwestować w polską gastronomię, bo obecnie Polacy wydają w restauracjach coraz więcej. Na razie jest to tylko ok. 5% budżetu, ale liczba będzie rosnąć. Dla porównania Niemcy wydają 35%., a Amerykanie ponad 50%. Rocznie Polacy zostawiają w lokalach 17 mld zł, a obroty rosną w tempie 4-6% rocznie.
Twórcą Polskiego Jadła jest Jan Kościuszko, znany ze stworzenia w latach 90. słynnej sieci restauracji Chłopskie Jadło. Dwa lata temu sprzedał markę i lokale giełdowej sieci Sfinks Polska. Obecna Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" ma w rękach szyldy "Polskie Jadło", "Ready & Go" i "Lanczowisko". Produkuje także własne dania gotowe pod marką "Polskie Jadło" i obsługuje imprezy masowe.

Zobacz całość »



Boeing odracza terminy dostaw samolotów. Linie wystąpią o odszkodowania?

Zobacz całość »
Amerykański producent samolotów, koncern Boeing już po raz trzeci odroczył terminy dostaw samolotów B787 Dreamliner. Opóźnianie od 15 miesięcy dostaw tłumaczy problemami montażowymi.
Grupa linii lotniczych, obejmująca linie JAL i ANA, Air New Zealand oraz Air India postanowiła wstąpić na drogę prawną, by zażądać od koncernu pokrycia strat spowodowanych opóźnieniem się dostaw.
Australijskie linie Qantas obwieściły zamiar zażądania odszkodowania już po drugim odroczeniu.
Obecnie a odbiór samolotów B787 czeka ponad 50 linii lotniczych. Według oficjalnego cennika zamówienia są warte w sumie 145 miliardów dolarów.

Zobacz całość »



Górale budują geotermalne baseny, które przyciągną turystów

Zobacz całość »
Polscy turyści dają zarobić branży turystycznej na Słowacji, bo w Polsce brakuje cieplic. Dlatego górale postanowili zainwestować w geotermalne baseny.
W Bukowinie Tatrzańskiej na dawnym stadionie od roku powstaje jeden z największych kompleksów geotermalnych w Europie - Bukowiańskie Termy. Będą ogromną atrakcją turystyczną, gdyż same góry już turystom nie wystarczają.
Spółkę budującą termy w Bukowinie założyło kilkudziesięciu mieszkańców. Łącznie z kredytem bankowym wyłożą na budowę ok. 60 mln zł. Obiekt zajmie ok. 4 ha i przyjmie do 2,5 tys. osób. Znajdzie się tam 12 basenów krytych i otwartych, które zajmą 2,6 tys. m kw.
Z podobną inicjatywą wyszli mieszkańcy Białki Tatrzańskiej. W realizację projektu chcą włączyć zewnętrznych inwestorów i fundusze europejskie. Przedsięwzięcie pilotuje Paweł Dziubasik, właściciel ośrodka narciarskiego. Czekamy na pozwolenie budowlane. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to obiekt będzie gotowy w 2010 roku - mówi Dziubasik.
Spółka Cieplice Witowskie planuje stworzyć na granicy gmin Kościelisko i Czarny Dunajec miasteczko wodne. Według wstępnej koncepcji powstanie 1,7 tys. m kw. basenów z temperaturą wody 36-39 stopni Celsjusza.
Kilka dni temu w Szaflarach, 150 m od zakopianki, otwarto Termy Podhalańskie, obejmujące cztery nieduże baseny (najgłębszy do 1,2 m). Temperatura wody na wypływie z odwiertu w Bańskiej Niżnej sięga 86 stopni. Trzeba ją schładzać o ponad połowę, zanim trafi do niecki w Szaflarach - mówi Wojciech Ignacok, prezes Geotermii Podhalańskiej. Właścicielem Term jest spółka Kurort założona przez przedsiębiorcę Józefa Pawlikowskiego-Bulcyka.

Zobacz całość »



Australia: turyści z Wielkiej Brytanii dają największe przychody

Zobacz całość »
Australię odwiedza coraz większa liczba turytów zagranicznych, dzięki czemu rosną zyski z turystyki.
Według informacji Tourism Australia, w 2007 roku przychody z turystyki wyniosły 23,3 mld dolarów, o 6% więcej niż przed rokiem.
Najchętniej Australię odwiedzają i zostawiają tam najwięcej pieniędzy turyści z Wielkiej Brytanii - 2,5 mld dolarów. Następnie Nowozelandczycy - 2,1 mld i Chińczycy - 2 mld.

Zobacz całość »



Wakacje w Polsce są droższe niż np. we Włoszech?

Zobacz całość »
Grupa Portali TravelOne.pl przeprowadziła analizę cen wczasów na sezon letni 2008. Wynika z niej, że polskie wybrzeże jest jednym z najdroższych kierunków wakacyjnych oferowanych z dojazdem własnym.
Na tygodniowy urlop za podobne pieniądze jak w Ustce (apartament 700 zł za osobę bez wyżywienia) można pojechać np. do Chorwacji (Dalmacja - 3* hotel, 1000 zł z wyżywieniem), Włoch (Bibione - apartament 500 zł bez wyżywienia), czy Bułgarii (Złote Piaski - 3* hotel 700 zł z wyżywieniem). Dotyczy to zarówno ofert polskich biur podróży, jak i bezpośrednich ofert hoteli, czy pensjonatów. Przy rezerwacji internetowej w zagranicznym hotelu klienci mogą liczyć na dodatkowy upust, co w przypadku polskich obiektów wcale nie jest regułą.
Porównać można także odległości, czas podróży i komfort jazdy. Przykładowo podróż z Krakowa nad polskie morze (Świnoujście) to ok. 840 kilometrów i 9 godzin nieprzerwanej jazdy polskimi drogami.
Podróż do Chorwacji (Kraków - Rijeka) to przykładowo ok. 1030 kilometrów, które można pokonać z 14h, jadąc w dużej części po urokliwie położonych, gładkich, dopiero co wybudowanych chorwackich autostradach. Drogę te można pokonać za jednym zamachem, w połowie drogi zmieniając kierowce, bądź z przerwą na noc w Budapeszcie lub nad Balatonem.
Analizując koszty i komfort jazdy turyści coraz częściej dostrzegają możliwość podróży do miejsca docelowego własnym samochodem. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o wypoczynek w Chorwacji, Włoszech, czy też innych europejskich krajach.
To już drugie zestawienie przeprowadzone przez Grupę TravelOne.pl. Wcześniejsza analiza dotyczyła letnich wycieczek samolotowych. Jej wyniki pokazały, że najpopularniejszymi kierunkami w 2007 r. były: Egipt, Tunezja, Grecja i Turcja. Do tego pierwszego kraju Polacy latają najchętniej już od 5 lat. Liderowi depcze po piętach Tunezja, najatrakcyjniejsza pod względem ceny do proponowanych warunków. Na dalszych miejscach znalazła się Portugalia, Hiszpania oraz Maroko.
Grupa TravelOne.pl to jedna z większych polskich agencji internetowych, oferujących wczasy z dojazdem własnym. Wyniki badania oparła na ofercie kilkudziesięciu touroperatorów oraz kilkuset hoteli, z którymi współpracuje.

Zobacz całość »



Travelport GDS przyspiesza rozwój Agent Desktop

Zobacz całość »
Travelport GDS ogłosił podpisanie porozumienia z G2 SwitchWorks Corp. dotyczącego zakupu oprogramowania i własności intelektualnej z przeznaczeniem do rozwoju rozwiązania typu agent desktop.
Porozumienie obejmuje aplikację Kestrel typu point-of-sale firmy G2 SwitchWorks, web service G2 oraz inne związane z tym narzędzia informatyczne. Szczegółowe warunki porozumienia nie zostały ujawnione.
- Nasi klienci potrzebują zintegrowanych programów sprzedażowych i merchandisingowych, ulepszonej płynności pracy, automatyzacji procesów i agregacji kontentu. Włączenie technologii G2 do naszych istniejących projektów przyspieszy stworzenie przez Travelport tego, co - wierzymy - stanie się wiodącym ułatwieniem w branży - powiedział Gordon Wilson, Prezes i CEO Travelport GDS.
- Dodatkowe usługi, takie jak wszechstronne profilowanie podróżnych, rozszerzone opcje wyszukiwania oraz różne opcje obsługi klientów, pozwolą na stworzenie oferty spełniającej oczekiwania biur podróży w zakresie metod sprzedaży - dodał Wilson.
Travelport zamierza wykorzystać aplikację Kestrel, web service G2 i związane z nimi narzędzia informatyczne jako bazę w rozwoju nowego ujednoliconego rozwiązania agent desktop dla biur podróży, planując wypuszczenie gotowego produktu na początku 2009 roku. Nowe rozwiązanie Travelport scali i zastąpi bieżące produkty firmy typu point-of-sale - FocalPoint/View Point (Galileo) i Go! (Worldspan).
Travelport zamierza udostępnić nowe rozwiązania poprzez własne platformy komunikacyjne, aby umożliwić partnerom IT dostęp do nowych funkcjonalności.
Poszerzenie platformy Travelport Web Services powinno spowodować znaczną redukcję kosztów rozwojowych i operacyjnych partnerów IT korzystających z rozwiązań Travelport.
Stworzona w ubiegłym roku przez G2 SwitchWorks aplikacja Kestrel typu point-of-sale oferuje funkcjonalność "point-and-click", która umożliwia wielotorowe przeszukiwanie i rezerwowanie kontentu turystycznego z różnorodnych źródeł, łącznie z Globalnymi Systemami Dystrybucji (GDS).
Jednocześnie umożliwia agencjom zarządzanie danymi pochodzącymi z profilów podróżnych znajdujących się poza systemem GDS, ułatwiając dokładne skonstruowanie ofert, uaktualnień i dodatków pod kątem potrzeb konkretnego klienta
Dane rezerwacyjne są przechowywane w Universal Record Database, zsynchronizowanej z GDS bazie danych, która dostarcza ulepszoną funkcjonalność zwiększającą wydajność pracy niezależnie od systemu GDS, którego agent jest subskrybentem.
Travelport zarządza jednym z największych globalnych systemów dystrybucji (GDS), składającym się z marek Galileo i Worldspan.
Oferuje w czasie rzeczywistym informacje turystyczne i możliwość rezerwacji zasobów biur podróży tradycyjnych i online. W skład działu GDS Travelport wchodzą również: Travel Intelligence Services (wraz ze spółką zależną Shepherd Systems), zajmująca się transferem danych marketingowych dla branży turystycznej, oraz IT Services & Software, oferująca systemy rezerwacyjne mission-critical, odpowiednie oprogramowanie i konsulting dla wiodących linii lotniczych na świecie.

Zobacz całość »



Clickair 11 członkiem European Low Fares Airline Association

Zobacz całość »
Hiszpańskie linie lotnicze Clickair przystąpiły do European Low Fares Airline Association (ELFAA), stowarzyszenia gromadzącego głównych europejskich przewoźników niskokosztowych.
Clickair stał się jedenastym członkiem grupy, obok linii easyJet, Flybe, Myair, Norwegian Air, Ryanair, SkyEurope, Sterling, Sverige Flyg, Transavia i Wizzair.
Hiszpania jest jednym z najbardziej dynamicznych rynków low fare w Europie, a Clickair to największa i najbardziej innowacyjna linia w tym sektorze. Mamy plany przewiezienia 7.2 mln pasażerów w 2008, chcemy mieć aktywny wkład w rozwój stowarzyszenia - powiedział Alex Cruz, prezes Clickair.

Zobacz całość »



Targi Lato 2008: spotkanie z Wiceminister Katarzyną Sobierajską

Zobacz całość »
Podczas targów LATO 2008, które odbędą się w dniach 18-20 kwiecień w Warszawie, odbędzie się spotkanie z Wiceminister Katarzyną Sobierajską.
Spotkanie zorganizowane przez Departament Turystyki Ministerstwa Sportu i Turystyki przy współudziale PIT, odbędzie się w dniu 19 kwietnia 2008 r. o godz. 12.00 w Sali E, na terenie Akademii Wychowania Fizycznego, przy ul. Marymonckiej 34.
Głównym tematem rozmów będą priorytetowe zadania w zakresie turystyki ze szczególnym uwzględnieniem ustawy o usługach turystycznych.

Zobacz całość »



Filipiny: rekordowa liczba turystów zagranicznych

Zobacz całość »
Departament turystyki na Filipinach podał, że w 2007 r. przybyło tam aż 3 mln cudzoziemców. W latach poprzednich liczba turystów wahała się między 1,7 - 1,9 mln.
Dochody z turystyki wyniosły 55 mln dolarów. Najwięcej przyjazdów turystycznych zanotowano z USA i Kanady. Liczba turystów rosyjskich wzrosła o 128%.

Zobacz całość »



Meksykański kurort Xcaret kusi turystów

Zobacz całość »
Każdego roku meksykański kurort Xcaret odwiedza ponad 3,5 miliona turystów. Ciepłe morze, słońce, śpiewające ptaki, różowe flamingi, wyskakujące z wody delfiny - to wszystko przyciąga turystów.
Xcaret oferuje oceanarium z rafą koralową, baseny z delfinami, a także wyspę, gdzie na wolności żyją pumy i jaguary. Amatorzy nurkowania mogą wybrać się nawet na podwodną wycieczkę.
Miejsca w kurorcie można rezerwować przez internet. Ceny biletów już od kilkudziesięciu dolarów.

Zobacz całość »



Turyści zamiast na Rodos polecieli do... Rodez

Zobacz całość »
Trójka turystów z Norwegii, która miała dolecieć z Oslo na grecki Rodos, wylądowała w Rodez, we Francji. Wystarczyła niewielka pomyłka w trakcie internetowej rezerwacji biletów lotniczych.
Każdego roku ofiarą takich pomyłek pada kilkunastu turystów. Połączenie Londyn-Rodez obsługują linie Ryanair, które nie oferują lotów na Rodos - wyjaśnili przedstawiciele francuskiego lotniska.

Zobacz całość »



Polskie hotele mają najatrakcyjniejsze ceny w Unii Europejskiej?

Zobacz całość »
Polska należy do najatrakcyjniejszych w Unii Europejskiej, pod względem oferty hotelowej. W naszym kraju turyści mogą przenocować w obiekcie najwyższej klasy za niewielką cenę - tak, na podstawie najnowszego raportu Hotel Price Index sytuację ocenia Dziennik.
W 2007 roku średnia cena pokoju hotelowego w Polsce wynosiła 66 funtów za dobę - wynika z najnowszego raportu Hotel Price Index opracowanego przez portal Hotels.com. W UE tańsze noclegi były tylko w krajach bałtyckich. Doba hotelowa w Moskwie - najdroższym pod tym względem mieście świata - kosztuje trzykrotnie więcej niż w stolicy Polski. W Wielkiej Brytanii turysta zapłaci za noc średnio 106 funtów, we Włoszech - 98 funtów, a w Grecji - 85 funtów.
Również doba hotelowa drożeje w Polsce znacznie wolniej niż w krajach od dawna popularnych jako kierunki turystyczne. W tamtym roku cena noclegu wzrosła w Polsce tylko o 3%, w Portugalii - o 14%, a w Grecji o 10%.
W raporcie dokonano także porównania metropolii świata pod względem standardu hotelowego, który można otrzymać za 100 funtów brytyjskich. Okazuje się, że Warszawa to jedno z nielicznych miast, w którym za taką kwota można przenocować w hotelu najwyższej klasy. W Wenecji za takie same pieniądze można wynająć pokój trzygwiazdkowy, natomiast w Nowym Jorku taka suma nie wystarczy nawet na obiekt dwugwiazdkowy.

Zobacz całość »



Lotnisko w Świdniku ma szansę na rozwój?

Zobacz całość »
W pierwszych latach istnienia lotnisko w Świdniku może obsługiwać 500 tys. osób, a po 25 latach nawet 2,5 mln. Mają to być połączenia nad Morze Śródziemne oraz na całą Europę w zasięgu trzech godzin lotu. Właśnie tak uważa specjalista z angielskiej firmy ASM, która przygotowała opracowanie prognozy dla Portu Lotniczego Lublin.
We wtorek, 15 kwietnia opracowanie w formie ogólnego zestawienia przedstawiono posłom, władzom Lublina i Świdnika, zarządowi województwa i przedstawicielom resortu infrastruktury. Dzień wcześniej, czyli w poniedziałek 14 kwietnia na zamkniętym posiedzeniu władze PLL zapoznały się z 90-stronicowym dokładnym dokumentem. Koszt wykonania opracowania jest tajemnicą, jednak nieoficjalnie mówi się nawet o kilkunastu tys. euro.
Studium jest prognozą dla lokalnego rynku lotniczego na 25 lat. Wykazuje, jakie szanse na powodzenie ma lotnisko oraz jakie wyzwania stoją przed spółką. W celu zebrania wyników ASM skontaktował się z 25 przewoźnikami i biurami podróży w całej Europie. Zestawienie nie zawiera danych o firmach, z którymi rozmawiali Anglicy, ale znajdują się one w nieujawnionej wersji raportu.
Gordon Brown, specjalista z ASM, który zajmuje się prognozowaniem ruchu lotniczego od 25 lat wyznał - Nie powiem, czy lotnisko powstanie. Moim zadaniem jest pokazanie, ilu pasażerów może z niego korzystać. Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków lotniczych. Ludzie wolą korzystać z lotnisk regionalnych, zamiast jechać na warszawskie Okęcie.
Miasta o podobnej wielkości do Lublina, jak angielskie Coventry i rumuńska Timisoara mają dobrze prosperujące lotniska. Obsługują one po 300 tys. pasażerów rocznie.
Grzegorz Muszyński, prezes PLL zaznacza - To ważne, że studium wykonała firma zewnętrzna, która na sprawę patrzy obiektywnie. Ważne też, że mamy kontakty do wszystkich zainteresowanych przedsiębiorstw, z którymi rozmawiała ASM. Według ASM przewoźników należy zachęcać najpóźniej dwa lata przed otwarciem portu.
Specjalista z ASM uważa, że lotnisko w Świdniku będzie mogło obsługiwać wszystkie trasy, których czas podróży nie przekracza trzech godzin. Dodaje - Rozmawialiśmy z przewoźnikami, którzy twierdzili, że jeśli będzie liberalizacja rynku lotniczego, to mogą latać do Lublina nawet jutro.
Prezydent Adam Wasilewski wyznał - Ostatnio byłem w Debreczynie. Tam miasto ma lotnisko przejęte po armii radzieckiej. Ale teraz szuka strategicznego sponsora, który będzie je obsługiwał. Budowa tego portu nie była poparta takimi badaniami. Dlatego bardzo ważne jest, że my, zaczynając, już je mamy.
Jeszcze w tym tygodniu minister środowiska ma podpisać dokument, który zdejmie ze 150 ha lasu na terenie planowanego lotniska status ochronny. Następnie władze spółki albo poczekają na specustawę, która pozwali na wycinkę drzewa, albo władze województwa przejmą teren od leśników i w zamian odtworzą lasy łęgowe w dolinie Bugu.
Mogiły z I wojny światowej, które znajdują się na lotnisku mają zostać przeniesione na cmentarz komunalny w Świdniku. Jest już na to zgoda władz miasta oraz wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ekshumacja została zaplanowana na jesień.
Do końca bieżącego roku cały teren lotniska ma być w rękach spółki. W tym roku ogłoszony zostanie też konkurs na projekt oraz wykonawcę budowy lotniska. We wtorek, 15 kwietnia miasto Świdnik wniosło do kapitału akcyjnego 700 tys. zł.
Gazeta Wyborcza rozmawiała z Tadeuszem Jarmuziewiczem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury na temat budowy lotniska w Świdniku.
Jak ocenia pan prace nad lotniskiem w Świdniku?
Tadeusz Jarmuziewicz - Ekspres. Widzę pasjonatów, którzy walczą o tę inwestycję. Chciałbym mieć takich wokół siebie. Jestem przekonany, że na finał Euro 2012 do Kijowa polecimy z Lublina. Uniknięto tego, co spowalnia inne lotniska. Nie zderzono się ze ścianą ekologów. Zagłoba mówił: "Jeśli cię gonią, to uciekaj w drugą stronę". Zarząd spółki nie wdawał się w konflikt z ekologami, tylko przesunął pas startowy.
Jakie są szanse, że lotnisko będzie przynosić zyski?
Tadeusz Jarmuziewicz - Ryzyko związane z jego uruchomieniem jest niewielkie. Budowa nowych lotnisk jest potrzebna. Polska przeżywa wielki skok cywilizacyjny. Działa u nas ponad 30 przewoźników. Rocznie o 30% zwiększa się liczba osób podróżujących samolotem.
Budowę nowych portów przyśpieszyłaby specustawa pilotowana przez posła Stanisława Żmijana. Jak wyglądają prace nad nią?
Tadeusz Jarmuziewicz - Projekt jest już w Sejmie i ma moje pełne poparcie. Powinien być głosowany na przestrzeni dni. O ile wiem, marszałek Komorowski też jest pozytywnie nastawiony. I co ważne - w tym przypadku nie ma przeciwników politycznych.

Zobacz całość »



Grupa Kościuszko planuje otworzyć restauracje na stacjach benzynowych?

Zobacz całość »
Grupa Kościuszko Polskie Jadło, która jutro (17.04.08) wkracza na giełdę, prowadzi rozmowy z sieciami stacji benzynowych o lokalizacji restauracji szybkiej obsługi.
Przewodniczący rady nadzorczej Marek Zuber, powiedział na konferencji prasowej, że spółka prowadzi negocjacje, ale z kim to na razie tajemnica. Z informacji agencji ISB wynika, że może chodzić o trzy sieci stacji benzynowych, w tym jedną polską.
Spółka wyemituje 3,2 mln akcji po cenie z przedziału ustalonego 5,50-6,50 zł. Inwestorzy indywidualni w dniach 17-22 kwietnia będą mogli się zapisywać na 1 mln akcji dostępnych w ich transzy po 6,5 zł. Jeśli, w efekcie book-buildingu, zostanie ustalona niższa cena, dom maklerski zwróci im nadpłacone pieniądze.
Grupa Kościuszko podała, że chce pozyskać z giełdy netto nawet 21 mln zł. Jeśli nowi akcjonariusze obejmą wszystkie oferowane akcje będą posiadali 13,79% akcji, uprawniających do 8,94% głosów na WZ.
Twórcą Polskiego Jadła jest Jan Kościuszko powiedział, że wejście na giełdę nie jest wyścigiem po pieniądze, ale zwiększeniem wiarygodności firmy i prestiżu.
Spółka w latach 2008-09 planuje otworzyć 12 droższych lokali Polskie Jadło i aż 45 tańszych fast-foodów Ready & Go. Natomiast w ciągu 3-4 lat spółka chce otworzyć 120-130 restauracji.
Według szacunkowych danych, spółka miała w 2007 r. 5,2 mln zł zysku netto przy przychodach na poziomie 15,9 mln zł.

Zobacz całość »



Moskiewskie hotele najbardziej dochodowe, ale najmniej zapełnione

Zobacz całość »
Hotele w Moskwie przynoszą największe dochody w w Europie, a jednocześnie są najmniej zapełnione - podaje raport HotStats firmy Tri Hospitality Consulting. Powodem tego są wysokie ceny noclegów oraz turystyka biznesowa.
W 2007 roku każdy moskiewski pokój zarobił 140,01 euro dziennie, a hotele były wykorzystane w 67,7%.
Dla porównania najbardziej zapełnione są hotele w Londynie, bo w 84%. Natomiast dzienny przychód z pokoju to 117,77 euro.

Zobacz całość »



LOT: stworzenie Centralwings było błędem?

Zobacz całość »
Jacek Kseń, przewodniczący rady Nadzorczej PLL LOT przyznał, że utworzenie tanich linii Centralwings było błędem. Wyznał - W biznesie popełnia się błędy, i to jest normalne. Kilka lat temu liczono, ze Centralwings może mieć sukcesy. Ale w biznesie, dobrym biznesie, powinno się szybko z błędów wycofywać.
Na antenie TVN CNBC Biznes Kseń zaznaczył - Wycofanie się z Centralwings powinno było nastąpić już trzy lata temu. Dodał też, że pracownicy spółki będą mogli w najbliższym czasie liczyć na podwyżki.
Według szefa rady LOT-u małą opłacalność Centralwings można było już zauważyć trzy lata temu. Podkreśla - I problem polegał na tym, że kiedy było już widać, że ta linia jako tania koncepcja z małą ilością samolotów się nie sprawdzi, trzeba było jak najprędzej się z tego wycofać. Dlatego uważam, że powinno to nastąpić teraz, chociaż wciąż jest to o 3 lata za późno.
W ubiegłym roku Centralwings miał 73 mln zł straty, natomiast w 2006 roku 65 mln zł.
Szef rady nadzorczej LOT poinformował także o planach spółki w kwestii inwestycji oraz podwyżek. Przewoźnik już 14 miesięcy czeka na pierwszą z zamówionych maszyn Boeing 787 Dreamliner. Według Ksenia opóźnienie nie wpływa negatywnie na kondycję finansową LOT-u, ale utrudnia to uruchomienie nowych połączeń, głównie na dalekich trasach. Wyjaśnił - Jest kontrakt, który jest o tyle dobry dla LOT-u, że w każdym półroczu opóźnienia spada cena, czyli LOT dostanie te samoloty później, ale dostanie je po znacznie niższej cenie. Natomiast w sumie się LOT-owi i tak się opłaci: te samoloty miały być wielkim magnesem handlowym, bo LOT miał być pierwszą linią europejską, który miał na nich latać, to po pierwsze. A po drugie te samoloty potrzebują mniej paliwa i przy rosnącej cenie paliw to jest oszczędność. Podkreślił, że spółka szacuje, że samoloty te będą konsumować o 1/5 mniej paliwa niż dotychczas używane maszyny.
Na oszczędnościach związanych z paliwem i planach rozwoju siatki połączeń zyskać mogą pracownicy linii. Szef Rady zaznaczył - Na pewno, przez sam fakt, że siedem lat nie było żadnych podwyżek dla niektórych grup pracowniczych jest sygnałem, ze zmiany płacowe będą musiały nastąpić. One będą zależały od porównań z innymi liniami jak również od możliwościami finansowych w tym roku.

Zobacz całość »



Z PKP podróż z Warszawy do Amsterdamu kosztuje 70 zł?

Zobacz całość »
PKP powiększyły liczbę pociągów międzynarodowych. Obecnie z Warszawy można pojechać bezpośrednio między innymi do Amsterdamu za 19 euro, czyli niecałe 70,00 zł.
Od grudnia ubiegłego roku podróżni zyskali bezpośrednie połączenia z Budapesztem, Amsterdamem, Bazyleą, Norymbergą i Monachium. Jest również więcej pociągów z Poznania do Berlina oraz z Krakowa, Kielc i Radomia do Moskwy. Natomiast do Odessy można pojechać bezpośrednio z Wrocławia. Dodatkowo od lata tego roku w rozkładzie jazdy PKP pojawi się też pociąg z Krakowa nad Balaton.
PKP wprowadziły również dużo promocji. Jednak na trasach międzynarodowych obniżki często się zmieniają. Dlatego też należy aktualne ceny sprawdzać w internecie, a przy zakupie biletu pytać o dostępne promocje.
Wśród pakietów promocyjnych w drugiej klasie znalazły się:
-Berlin-Warszawa-Specjal
Najtańszy bilet z Warszawy do Berlina lub z Berlina do Warszawy kosztuje 19 euro. Po wyprzedaniu biletów w tej cenie podróżni mogą pojechać na tej trasie za 29 euro. Podróż z Poznania do Berlina lub z Berlina do Poznania kosztuje również 19 euro w jedną stronę. Bilety w promocyjnych cenach dostępne są najpóźniej trzy dni przed wyjazdem. Jednak nie można ich zwracać, ani wymienić na inne.
- SparNight i SparDay
Z Warszawy lub Krakowa do Wiednia można pojechać za 29 euro. Natomiast bilet w wagonach sypialnych oraz kuszetkach kosztuje o 10 euro więcej.
W tej samej ofercie można również pojechać z Krakowa do Budapesztu. Podróż w obie strony kosztuje tylko 25 euro. Bilety kupowane w promocji nie podlegają zwrotom i wymianom.
Rail Plus
Dzięki specjalnej legitymacji, ważnej w całej Europie przez rok można kupić bilety na połączenia bezpośrednie w pociągach międzynarodowych z 25% ulgą. Legitymacja kosztuje 25 euro od osoby powyżej 26 roku życia i 15 euro od osoby do 26 lat i powyżej 60 roku życia.
Oferta Specjal: Szwecja, Dania, Holandia, Austria, Chorwacja, Rumunia
Oferta przeznaczona dla małych grup (do 5 osób dorosłych wraz z 1 dzieckiem), które jadą tam i z powrotem. Pierwszy podróżny płaci za bilet standardową cenę, natomiast pozostałe osoby otrzymują 50% ulgę, a dzieci płacą tylko 25%. Na trasie Warszawa-Wiedeń-Warszawa cena normalnego biletu wynosi 365 zł, a dla dwóch osób dorosłych 547 zł.
Oferta Specjal: Polska-Czechy/Słowacja/Węgry/Rumunia/Bułgaria/Serbia i Czarnogóra
Podróżni dzięki tej promocji otrzymują 30% ulgę od opłat standardowych oraz dodatkowe ulgi dla dzieci oraz na przewóz psa. Grupy mogą dostać bilety za pół ceny. Warunkiem jest wykup przejazdu tam i z powrotem.
Schoenes Wochenende Ticket
W niemieckich kasach kolejowych oraz w Kostrzyniu, Rzepinie, Szczecinie lub przez Internet na www.bahn.de można kupić bilety Schoenes Wochenende Ticket. Uprawniają one do nieograniczonej liczby przejazdów niemieckimi pociągami regionalnymi oraz podmiejskimi w sobotę i w niedzielę od północy do godziny 3.00 nad ranem dnia następnego, czyli przez 27 godzin. Na podobnych zasadach dostępne są również bilety Brandenburg Ticket. Dzięki nim można podróżować bez ograniczeń w sobotę i niedzielę oraz w dni ustawowo wolne od pracy od północy do godziny 3.00 kolejnego dnia oraz w dni powszednie od godziny 9.00 do 3.00 dnia następnego.

Zobacz całość »



Słowaccy goprowcy wyczyszczą turystom kieszenie?

Zobacz całość »
Przed wyjazdem turystycznym na Słowację warto wykupić polisę ubezpieczeniową. Na Słowacji bowiem za interwencję górskich ratowników trzeba słono płacić.
Słowackich ratowników, nie obchodzą okoliczności wypadku. Po prostu za pomoc trzeba im płacić. Państwo już w 2006 roku przestało ich finansować i kazało zarabiać na siebie.
Słowaccy goprowcy najczęściej znoszą z gór połamanych turystów, lecz nawet taka akcja może kosztować kilkaset złotych. Nawet 10 tys. złotych będzie kosztowało zawiezienie rannego turysty helikopterem do szpitala.
Dlatego warto się ubezpieczyć. Słowacy oferują polisy już za złotówkę dziennie. Za równowartość kilku piw przez cały urlop można czuć się bezpiecznie. W razie wypadku ubezpieczyciel pokryje koszty akcji ratunkowej do 30 tysięcy złotych.

Zobacz całość »



::: 2008-04-17 :::


Rainbow Tours coraz bardziej rentowne

Zobacz całość »
Biuro podróży Rainbow Tours zwiększyło w roku 2007 rentowność netto z 2,88% do 3%. Giełdowy touroperator przewiduje na rok 2008 zysk 7,5 mln złotych, przy przychodach powyżej 200 mln złotych. Planuje także dynamiczny rozwój tradycyjnych i nowoczesnych kanałów dystrybucji oraz rozwinięcie oferty wyjazdowej.
Biuro Rainbow Tours opublikowało jednostkowy raport za 2007 rok. Zgodnie z zapowiedziami w prospekcie emisyjnym spółka zanotowała znaczący wzrost zysków. - Cieszę się z takich wyników, jestem również przekonany, że dynamika rozwoju naszej firmy zadowoli także inwestorów. Przewiduję, że w roku 2008 odnotujemy dalszy znaczny wzrost zarówno przychodów jak i zysków - zapowiada Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours.
Plany na rok bieżący to przede wszystkim rozwój nowoczesnej, internetowej platformy sprzedaży. Spółka cały czas będzie pracować nad wdrażaniem nowych technologii, takich jak pełna rezerwacja oraz zakup online bez udziału konsultantów. Touroperator zamierza połączyć w bieżącym roku portale TravelOvo i wyruszamy.pl w jeden duży hipermarket turystyczny. Nowością w Polsce będzie niewątpliwie możliwość składania usług turystycznych, pochodzących od różnych dostawców oraz tworzenie z nich jednego pakietu turystycznego, czyli tzw. "dynamic packaging". Ta usługa jest w tej chwili testowana i powinna być dostępna już w maju. Dalsze plany to rozwój własnej sieci salonów sprzedaży oraz w najbliższej perspektywie sieci franczyzowej. Obecnie spółka ma już 31 firmowych biur obsługi klienta, do końca przyszłego roku ma zostać uruchomionych do ośmiu nowych punktów. Powiększy się również oferta wyjazdowa. W połowie maja wydany zostanie katalog na sezon zima 2007/2008 z egzotycznymi kierunkami. W programie zimowym znajdą się również czartery lotnicze do Krajów Alpejskich.
W 2007 roku touroperator zanotował wzrost przychodów o 49% przy zysku netto większym o 56%. Na rok 2008 zarząd prognozuje wzrost przychodów Rainbow Tours o następne 30% a zysku o 50%. Natomiast zysk grupy kapitałowej, do której należą spółki zależne: Rainbow Tours Ukraina, TravelOvo, Traveltech, w 2008 r. przewidywany jest na poziomie 6-7 mln.

Zobacz całość »



Opole: kierowca autokaru ukarany za spowodowanie wypadku

Zobacz całość »
Opolska prokuratura skierowała do sądu okręgowego akt oskarżenia w sprawie wypadku autokaru, w którym pod koniec 2007 roku zginęła jedna osoba, a 27 zostało rannych. Autobus, którym z tanecznych mistrzostw świata w Niemczech wracała grupa młodzieży, zjechał z drogi a następnie dachował na opolskim odcinku autostrady A4. W katastrofie zginęła 22-letnia kobieta, a 27 osób zostało rannych.
- Kierowcy został postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, na skutek czego jedna osoba poniosła śmierć - powiedziała prokurator. Za taki czyn grozi mu kara od pół roku do ośmiu lat więzienia - dodała Lidia Sieradzka, rzeczniczka opolskiej prokuratury okręgowej. Zaznaczyła również, że kierowca przyznał się do zarzucanego mu czynu, wyraził skruchę, nie potrafił jednak powiedzieć, dlaczego doszło do wypadku. - Kierowca był trzeźwy, autokar sprawny, a analiza danych z tachografu wykazała, że ani czas pracy kierowcy, ani dopuszczalna prędkość pojazdu nie zostały przekroczone - podkreśliła Sieradzka.
Kierowca poprosił o możliwość dobrowolnego poddania się karze - bez przeprowadzania postępowania sądowego. - Kara, na którą zgodę wyraził prokurator, wyniesie rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz roczny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych - dodała Sieradzka.

Zobacz całość »



POT do likwidacji?

Zobacz całość »
Według nieoficjalnych doniesień TTG, Polska Organizacja Turystyczna niedługo zostanie zlikwidowana.
Trwają podobno prace nad ustawą, która ma połączyć wszystkie agendy rządowe zajmujące się promocją. Agencje promujące inwestycję, kulturę, turystykę, gospodarkę zostaną scalone w jedną "mega agencję". W jednej instytucji skupione będą wszelkie działania związane z promocją Polski poza granicami kraju.
Jeśli koncepcja dojdzie do skutku to Polska będzie pierwszym krajem, w którym powstanie instytucja promująca tak wiele dziedzin. Czy wyjdzie to Polsce na dobre czy na złe okaże się jak agencja powstanie.

Zobacz całość »



Koniec Centralwings już blisko?

Zobacz całość »
Nad polskimi tanimi liniami lotniczymi Centralwings, należącymi do LOT-u zawisły czarne chmury. Minister skarbu, zarząd i rada nadzorcza PLL LOT zgodnie uważają, iż przewoźnika trzeba się pozbyć.
Aleksander Grad, minister skarbu, przyznał, że PLL LOT jeszcze przed debiutem giełdowym spółki przynoszący straty tani przewoźnik zostanie sprzedany - czytamy w "Pulsie Biznesu".
Taki scenariusz bezskutecznie forsował jesienią 2006 r. Maciej Kwiatkowski, były prezes Centralwings. Jacek Kseń, szef rady nadzorczej LOT, też uważa, że tanie linie powinny były zmienić właściciela w 2006 r.
W 2007 roku Centralwings przyniósł 63 mln zł starty (na poziomie EBIT). W 2006 roku spółka zamknęła 65 mln zł na minusie. Plan ratunkowy dla przewoźnika ograniczył się do przycięcia o ponad połowę regularnych połączeń i rozwoju dochodowej części czarterowej.
Niestety takie już są prawa rynkowe, że słabsi odchodzą. Takk będzie prawdopodobnie z Centralwings. Tani irlandzki przewoźnik Ryanair przejął regularnego AirLingusa. W Niemczech już ruszyła konsolidacja Eurowings z Germanwings i TUI. Silniejsi przewoźnicy wypychają słabszych, najpierw z najbardziej dochodowych kierunków, później z rynku.

Zobacz całość »



Straż Graniczna przekazuje ważne informacje na temat podróżowania po Europie

Zobacz całość »
Od 21 grudnia 2007 roku Polska jest w strefie Schengen. Jednak nie oznacza to, że kontrole graniczne odbywają się wyłącznie na wschodnich granicach. Nie zwalnia to także Polaków z obowiązku posiadania przy sobie paszportu lub dowodu osobistego podczas przebywania na terenie innych krajów należących do Schengen. Najważniejsze informacje na temat podróżowania po Europie przekazała Komenda Główna Straży Granicznej.
Obecnie granicę można przekroczyć w każdym miejscu oraz o dowolnej porze. Jednak nie oznacza to, że granica przestała w ogóle istnieć. Zlikwidowana została tylko kontrola dokumentów. Natomiast ograniczenia w przemieszczaniu się oraz pobycie w bezpośredniej bliskości granicy wynikają z ustaw: prawo o ruchu drogowym, o parkach narodowych lub też innych określających korzystanie z dróg. Granicę przebiegającą przez Tatrzański Park Narodowy przekraczać można tylko w ściśle wyznaczonych miejscach, których w sezonie turystycznym jest 11.
O przekroczeniu granicy i pobycie na terytorium innego państwa można dowiedzieć się z tablic informacyjnych, które umieszczane są w widocznych miejscach.
W Polsce nie ma obowiązku noszenia przy sobie dowodu tożsamości, ale w krajach unijnych Polacy muszą mieć możliwość udowodnienia, że są obywatelami Wspólnoty. Dlatego też nadal przy podróżowaniu trzeba mieć przy sobie paszport lub nowy dowód osobisty. Prawo jazdy, legitymacja szkolna i studencka, zaświadczenie o złożeniu wniosku o wydanie paszportu lub dowodu osobistego, a także świadectwo urodzenia nie są wystarczające. Straż graniczna może w dowolnym miejscu Wspólnoty skontrolować dokumenty turysty, a także sprawdzić samochód. W przypadku braku wymaganych dokumentów Polacy mogą zostać zmuszeni do przerwania podróży, zawróceni do kraju, odprowadzeni na posterunek policji w celu ustalenia tożsamości oraz obciążeni dotkliwą karą pieniężną.
Nie zmieniły się też ograniczenia w przewozie alkoholu i papierosów. Do Austrii, Danii, Finlandii, RFN, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii można wwieźć 200 sztuk papierosów (natomiast do pozostałych 800 sztuk) oraz 200 cygar, 10 litrów spirytusu, 20 litrów wina ze zwiększoną zawartością alkoholu, 90 litrów wina, w tym maksymalnie 60 litrów wina musującego oraz 110 litrów piwa.
Dzieci również nie są zwolnione z obowiązku posiadania przy sobie dokumentów potwierdzających tożsamość. Do nowych paszportów już nie można wpisywać dzieci. Natomiast stare paszporty, w których były takie wpisy honorowane są do czasu ukończenia przez dziecko 16. roku życia.
Do końca marca tego roku na lotniskach obowiązywały stare zasady. Natomiast po tym czasie zostały tam zniesione kontrole dokumentów. Odprawy lotnicze zostały podzielone na te do krajów należących do strefy Schengen oraz te spoza nich. Jednak nie oznacza to, że w ogóle nie ma żadnych innych kontroli. Wymogi dotyczące bezpieczeństwa pozostały takie same. Nadal w bagażu podręcznym nie wolno przewozić soku, nożyczek do paznokci, a służby graniczne mogą poprosić podróżnych o zdjęcie obuwia.
Litwa podobnie jak Polska jest członkiem Schengen, czyli przekraczanie granicy z tym krajem wygląda tak samo jak np. z Niemcami. Jednak w przypadku wjazdu do Rosji Polacy potrzebują już wizy.

Zobacz całość »



Emirates Palace - najbardziej luksusowy hotel świata

Zobacz całość »
Hotel Emirates Palace jest uważany od 2005 roku za najbardziej luksusowy hotel na świecie. Położona w Abu Zabi - stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, świadczy usługi takiej jakości, że deklasuje nawet Burj Al Arab w Dubaju - poprzedniego właściciela tego tytułu.
Żeby podkreślić różnicę między oferowanymi przez hotel usługami, a tym, co oferuje nawet najlepsza konkurencja używa się w stosunku do niego określenia "pałac", które zresztą jest w pełni uzasadnione. Emirates Palace oferuje bowiem standardy hotelu siedmiogwiazdkowego. Aby zrozumieć, jaki jest to przepych należy pamiętać, że najbardziej wytworne hotele oznaczane są pięcioma gwiazdkami, a kategoria sześciogwiazdkowych nie istnieje w ogóle.
W pałacu mieszkają tylko i wyłącznie głowy państw, czy multimiliarderzy. Goście hotelu dzieleni są wedle wewnętrznej klasyfikacji hotelu na trzy kategorie: koralową, perłową oraz diamentową. Za wynajęcie diamentowego pokoju na jedną noc dla jednej osoby w wariancie najbardziej ekonomicznym trzeba zapłacić około pięćdziesiąt tysięcy złotych. Nic dziwnego więc, że każdy klient pałacu otaczany jest niesamowitym przepychem. Do swojej dyspozycji goście otrzymują nawet kamerdynerów. Pracują oni na zmiany, tak, żeby przez okrągłą dobę każdy gość otoczony był stałą, osobistą opieką, gotową wyręczyć go nawet przy najdrobniejszym zadaniu, nawet takim jak jak ubieranie się i rozpakowywanie bagaży. Ogólnie w hotelu są do wynajęcia 302 pokoje utrzymane w standardzie "najbardziej luksusowego luksusu" (deluxe luxury room) oraz 92 apartamenty na równie wysokim poziomie. Działają tam też filie siedemnastu sieci handlowych wyspecjalizowanych w handlu produktami najwyższej jakości. Pałac zatrudnia około dwóch tysięcy osób posługujących się biegle pięćdziesięcioma językami. Zbudowany jest w stylu nawiązującym do typowych, arabskich pałaców - centrum zajmuje kopuła osłaniająca atrium o średnicy 42 metrów, którą pokrywa mozaika wykonana z czystego złota i srebra. Wzniesienie budynku zajęło cztery lata i kosztowało około trzech miliardów dolarów. Nie były to jednak pieniądze wydane na darmo - pałac należy do jednych z najbardziej dochodowych przedsiębiorstw w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Zobacz całość »



Wadowice: coraz mniej turystów

Zobacz całość »
Gazeta "Metro" ubolewa, że skończyły się czasy, gdy do rodzinnego miasta Karola Wojtyły zjeżdżały tłumy turystów, którzy chcieli spróbować wadowickiej kremówki.
Trzy lata temu, w roku śmierci Jana Pawła II, papieskie ekspozycje Muzeum Miejskiego w Wadowicach odwiedziło 60 tys. osób, w zeszłym roku zwiedzających było dwa razy mniej. Tak samo maleje liczba turystów odwiedzających wadowicką Bazylikę, w której w młodości Karol Wojtyła zaczął swoją duchową drogę. Niełaska turystów nie ominęła także największej wadowickiej atrakcji - Domu Rodzinnego Jana Pawła II - gdzie w czasie ostatnich trzech lat liczba zwiedzających spadła o blisko 10%.
Jak dowiedziało się "Metro", wpływy z dobrowolnych opłat za zwiedzanie, które przeznaczane są na utrzymanie Domu, okazały się na tyle skromne, że planowany od lat remont budynku prawdopodobnie w ogóle nie doszedłby do skutku, gdyby wsparcia finansowego nie udzielił Ryszard Krauze. To również jego fundacja kupiła w 2006 r. rodzinny dom Karola Wojtyły od żydowskiego właściciela i ofiarowała go krakowskiej kurii.
Dziś kryzys nie omija też wypiekanych w Wadowicach papieskich kremówek, które wielką karierę zrobiły po pielgrzymce Jana Pawła II do rodzinnego miasta w czerwcu 1999 roku. To właśnie wtedy Ojciec Święty wspomniał, że po maturze razem z kolegami chadzał na kremówki do cukierni przy wadowickim rynku. Efekt tamtych słów był natychmiastowy - rok później już 75% turystów przyjeżdżających do Wadowic kupiło przynajmniej jedno papieskie ciastko w jednej z kilku wadowickich cukierni. W roku śmierci Jana Pawła II sprzedano ich ponad ćwierć miliona, ale już w 2007 r., według tamtejszych cukierników, turyści kupili tylko 100 tys. papieskich ciastek.
Zdaniem Joanny Pytlowskiej z Muzeum Miejskiego w Wadowicach, nie można było oczekiwać, żeby ten wzrost popularności, jaki nastąpił zaraz po śmierci Jana Pawła II, trwał wiecznie. - Po śmierci Jana Pawła II rzeczywiście nastąpił gigantyczny najazd turystów, a teraz to się stabilizuje. Niezależnie od ostatnich spadków, nie można zapominać, że do Wadowic ciągle przyjeżdża bardzo wiele osób - dodaje Aneta Widasz, która odpowiada w wadowickim ratuszu za turystykę. Specjaliści nie mają już jednak wątpliwości: po najeździe turystów na rodzinne strony Jana Pawła II, musiało dojść do przesilenia. Ci, którzy chcieli zobaczyć miasto papieża Polaka, już je zobaczyli, a żeby przyjechać do niego po raz drugi, muszą mieć powód. Dziś, mimo że Wadowice są na turystycznej mapie Polski ważnym graczem, nie mają już taryfy ulgowej. Muszą podjąć z innymi miastami równą walkę o turystę - napisano w gazecie "Metro".

Zobacz całość »



Okęcie coraz wyżej na liście lotnisk obsługujących najwięcej pasażerów

Zobacz całość »
Warszawski port lotniczy Okęcie podnosi swoją pozycję na liście liderów ruchu lotniczego. Lotnisko rozpoczęło pościg za regionalnym liderem - Pragą, bo w 2007 r. obsłużyło 9,268 mln pasażerów, o ponad 14% więcej niż rok wcześniej.
W 2006 r. warszawski port obsłużył 8,1 mln pasażerów. Wyprzedzał go Budapeszt z liczbą 8,3 mln osób, oraz Praga z liczbą 11,6 mln. W 2007 r. Okęcie miało prawie dwukrotnie wyższy wzrost ruchu niż rywal.
Według przewidywań, w bieżącym roku dystans jeszcze się zmniejszy, za sprawą nowego terminalu oraz pojawieniem się nowych przewoźników.
Duże wzrosty ruchu lotniczego notują także mniejsze porty w regionie. Lotnisko w Bukareszcie obsłużyło 4,9 mln ze wzrostem o 41,7%, Ryga 3,1 mln ze wzrostem o 26,7%, port w Krakowie zanotował 3,0 mln osób, co dało wzrost o 29,6%, Sofia 2,7 (23,9%), Bratysława 2,0 mln (4,5%), Katowice 1,9 mln (37,7%), Tallin 1,7 mln (12,1%), Wilno 1,8 mln (18,3%).

Zobacz całość »



Politykom brakuje połączeń z portów regionalnych do Brukseli

Zobacz całość »
Polsce brakuje połączeń lotniczych z siedzibą Komisji Europejskiej - Brukselą. Mimo że coraz częściej drogi lokalnych polityków zmierzają w tamtym kierunku, wiele miast wojewódzkich nie ma lotów do Brukseli.
Polskie regiony podejmują zabiegi, aby to zmienić. W Brukseli powstała wręcz grupa zrzeszająca posłów i samorządowców, która postuluje otwarcie połączeń - pisze "Puls Biznesu".
Najwięcej lotów do Brukseli oferuje Warszawa - sam LOT oferuje z niej 19 połączeń tygodniowo. O uruchomienie lotów do siedziby UE zabiega Rzeszów, Poznań oraz Łódź. Lokalni politycy tworzą wręcz plany połączeń do Brukseli z Rzeszowa przez Wrocław czy z Łodzi przez Poznań. A obsługiwać miałby je nasz narodowy przewoźnik - LOT. Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT, ucina te spekulacje, podkreślając, że o nowych połączeniach musi decydować rachunek ekonomiczny.
Prezes portu lotniczego w Gdańsku, Włodzimierz Machczyński także mówi, że Trójmiastu bardzo brakuje lotów zarówno do Brukseli, jak i do Amsterdamu. Jeszcze kilka miesięcy temu Centralwings chciał założyć w Gdańsku bazę operacyjną i uruchomić loty do stolicy Europy, ale dzisiejsza trudna sytuacja przewoźnika spowodowała, że pomysł umarł.

Zobacz całość »



GFK Polonia: polska gastronomia rośnie w siłę

Zobacz całość »
Według badań GFK Polonia, wartość rynku gastronomicznego w Polsce ciągle wzrasta. W 2007 r. wartość ta wyniosła około 20 mld zł, co jest wzrostem o około 7 mld zł w stosunku do roku poprzedniego.
Widoczne od kilku lat bardzo wyraźne przyspieszenie rozwoju polskiej gastronomii, spowodowane jest zmianą stylu życia Polaków oraz braku czasu i chęci do przygotowywania jedzenia w domu - powiedziała Magdalena Zimna z GFK Polonia.
Ponad połowa Polaków wychodzi z domu na posiłek, aby spotkać się przy okazji ze znajomymi. Prawie 40% osób jada jednak poza domem bez okazji.
Największy, bo 60 procentowy udział w rynku gastronomicznym mają restauracje, bary i fast-foody. Prawie połowa Polaków przyznała się do wizyty w 2007 r. w sieci McDonald's, 35% - w pubie, 24% osób jadło przynajmniej raz w barze lub restauracji.
W fast-foodach jadają głównie ludzie młodzi w wieku do 19 lat, a także studenci. Osoby starsze, powyżej 30 roku życia, stołują się częściej w restauracjach i kawiarniach.
Średnio na posiłek w restauracji Polacy wydają 51 zł, w kawiarni i pubie - 26 zł, w barze - 22 zł. Najmniej pieniędzy (średnio 15 zł) zostawiają w fast-foodach.

Zobacz całość »



Małopolska: lotnisko pasażerskie w Nowym Targu, Starym Sączu i Tarnowie?

Zobacz całość »
Władze Tarnowa podpisały z sąsiednią gminą Skrzyszów list intencyjny w sprawie budowy niewielkiego lotniska pasażerskiego. Niewielkie lotnisko z pasem startowym o długości 2 - 2,5 km miałoby powstać w ciągu najbliższych kilku lat i miałoby obsługiwać przewozy pasażerskie oraz drobnotonażowe cargo. Lotnisko ma być przedsięwzięciem komercyjnym, więc zbudowałby je inwestor prywatny.
Prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała powiedział, że inicjatywa budowy lotniska pod Tarnowem (w gminie Skrzyszów) jest reakcją na potrzeby komunikacyjne tego drugiego co do wielkości miasta w Małopolsce. Według niego w ciągu najbliższych 2 miesięcy zostanie sporządzana przedwstępna analiza przedsięwzięcia, która powie, czy ma ono ekonomiczne uzasadnienie.
Plany budowy niewielkich lotnisk pasażerskich mają także Nowy Targ na Podhalu i Stary Sącz. Nowy Targ chce wykorzystać istniejące lotnisko miejscowego aeroklubu o powierzchni 130 ha i zbudować lotnisko za około 180-200 mln zł. Inwestycję mają zrealizować prywatni inwestorzy. W pierwszym etapie wybudują pas startowy o długości 1,6 tys. metrów, w drugim etapie może powstać dodatkowa infrastruktura komercyjna.
Pięć samorządów z terenu Sądecczyzny podpisało już porozumienie w sprawie opracowania studium wykonalności, wraz z analizą efektywności ekonomicznej dla budowy lotniska pasażerskiego w Starym Sączu. Planowana jest budowa pasa startowego o długości 1,6 - 1,8 km, niewielkiego terminala pasażerskiego oraz infrastruktury komercyjnej. Inwestycja miałaby być finansowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, ze współudziałem środków unijnych. Szacowana wartość pierwszego etapu inwestycji to około 150 mln zł.
Aktualnie największym lotniskiem pasażerskim dla Małopolski jest Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice. Krakowskie lotnisko w letnim rozkładzie lotów ma 52 regularne połączenia do 41 miast. Wykonują je 23 linie lotnicze - 12 tradycyjnych i 11 tanich.

Zobacz całość »



Konkurs na projekt nowego terminala w Pyrzowicach

Zobacz całość »
W lipcu ubiegłego roku został oddany do użytku terminal B na lotnisku w Pyrzowicach. Składa się on z trzech kondygnacji. Na dole zlokalizowane są między innymi punkty odprawy pasażerów, których liczba wzrosła z 17 do 35, hala odlotów oraz hala przylotów.
W czerwcu tego roku ogłoszony zostanie międzynarodowy konkurs na projekt nowego terminalu pasażerskiego w Pyrzowicach.
Istniejące obecnie na lotnisku dwa terminale A i B powstawały w pośpiechu, aby sprostać stale rosnącej liczbie pasażerów. Dlatego też nikt nie rozważał nawet konkursu na projekt.
Jednak pod koniec maja ma zostać zatwierdzony plan generalny dla Międzynarodowego Portu Lotniczego "Katowice" w Pyrzowicach, które określi perspektywy rozwoju lotniska do 2020 roku. Natomiast na początku czerwca zostanie ogłoszony międzynarodowy konkurs architektoniczny na projekt nowego terminalu pasażerskiego. Władze zarządzającego portem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego liczą, że przystąpią do niego najlepsze biura w branży.
Przygotowany jest już regulamin, który musi zostać jeszcze zatwierdzony przez sąd konkursowy. Następnie ogłoszenie ukaże się w Biuletynie Zamówień Unii Europejskiej. Cezary Orzech, rzecznik lotniska zaznacza - Nowy terminal ma być od początku do końca nowatorską konstrukcją. Podkreśla też, że projektanci oddanego w ubiegłym roku terminalu B mieli ograniczone pole manewru, gdyż musieli "przykleić" go do istniejącego już terminalu A. Teraz ma być inaczej. Orzech dodaje - Nowy terminal ma być jednak zaprojektowany tak, by w każdej chwili dało się go rozbudować.
Budynek nowego terminalu ma być gotowy do 2012 roku. Optymistyczne plany zakładają, że powstanie on nawet rok wcześniej. Inwestycja nie jest związana z Euro 2012, gdyż decyzja o rozbudowie Pyrzowic została podjęta zanim przyznano Polsce organizację imprezy. Orzech przyznaje - Teraz okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.
Inwestycja ma kosztować 164 mln zł, czyli ponad dwa razy więcej niż terminal B. Obiekt zostanie przystosowany do obsługi 5 mln pasażerów rocznie. Wraz z istniejącymi już terminalami Katowice będą mogły obsługiwać rocznie blisko 9 mln podróżnych.
Jeszcze nie postanowiono, gdzie powstanie nowy terminal. Jednak najbardziej prawdopodobnym miejscem jest obszar w pobliżu nieczynnego przejazdu kolejowego po drugiej stronie terminalu B.
Rozbudowa Pyrzowic zakłada również stworzenie nowej drogi startowej o długości 3,6 kilometrów. Jednak, wbrew wcześniejszym zapowiedziom Pyrzowice nie będą miały dwóch dróg startowych. Stary pas nadaje się do remontu i GTL uznało, że lepiej za 275 mln zł wybudować nowy, natomiast stary przeznaczyć do kołowania.
Na rozbudowę portu w Pyrzowicach władze lotniska zamierzają wydać 314 mln euro. Połowa tej kwoty ma pochodzić z kasy GTL-u, natomiast druga część z unijnego Funduszu Infrastruktura i Środowisko.

Zobacz całość »



Ekolodzy sprzeciwiają się, aby kolejka na Kasprowy zabierała więcej turystów

Zobacz całość »
Polskie Koleje Linowe wystąpiły do ministra środowiska o zgodę na zwożenie na Kasprowy Wierch dwa razy więcej turystów. Taka wiadomość wywołała oburzenie ekologów.
Ministerstwo środowiska po protestach zdecydowało bowiem, że więcej turystów wjedzie na szczyt tylko zimą, a latem nowe wagoniki, tak jak stare miały przewozić jedynie 180 osób na godzinę.
Prezes PKL Andrzej Raszczyk tłumaczy, że decyzja ma na względzie troskę o bezpieczeństwo turystów i przyrody, bo Tatry w krótszym czasie opuści więcej osób.
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński, obawia się, że większa zdolność do zwożenia, będzie i tak napędzać więcej turystów na Kasprowy. Turyści w górę wyjdą pieszo, a dla przyjemności w dół zjadą kolejką.
Jak na razie kolejka linowa więcej stoi niż wozi. Dwa dni zajęło usuwanie usterki napędów, potem skracano naciągniętą linę a w maju przez dziesięć dni usuwane będą inne usterki.

Zobacz całość »



3 dni pobytu za 4 mln euro?

Zobacz całość »
Już w 2012 roku turyści będą mogli przenocować się w kosmicznym hotelu. Galactic Suite - pierwszy kosmiczny hotel na ziemskiej orbicie, będzie przypominał kształtem kiść winogron. Owoce to połączone ze sobą pokoje-moduły.
Z okien hotelu goście będą mogli podziwiać Ziemię i wschody słońca 15 razy dziennie. Dodatkową atrakcją będzie m.in. kąpiel w stanie nieważkości w hotelowym ośrodku spa.
Za 3 dni pobytu w Galactic Suite trzeba będzie zapłacić ok. 4 mln euro, do ceny wliczony jest także 18-tygodniowy trening na tropikalnej wyspie.

Zobacz całość »



MOT wypromuje Małopolskę za 1,5 mln zł

Zobacz całość »
Małopolska Organizacja Turystyczna ma do wykorzystania na promocję regionu prawie 1,5 mln zł.
MOT przeznaczy 550 tys. zł na renowację Szlaku Architektury Drewnianej. Resztę pieniędzy wykorzysta m.in. na reprezentowanie regionu na targach oraz na konkurs na najlepszy produkt turystyczny.
MOT wspólnie z regionami narciarskimi zaprosi również do "Pol-SKI". Wznowi też książkę "Małopolska - palce lizać", która została zgłoszona do konkursu Złote Formaty w ramach Festiwalu Promocji Miast i Regionów na najlepsze projekty promocyjne w 2007 r.

Zobacz całość »



Wrocław: Irlandczycy wybudują czterogwiazdkowy hotel Metropol

Zobacz całość »
Działka przy ul. Piłsudskiego we Wrocławiu trafi w ręce irlandzkiego konsorcjum McCarthy i Harte. Plac niedaleko Teatru Capitol ma wartość 9 mln zł.
W 2012 roku ma już tam przyjmować gości czterogwiazdkowy hotel Metropol z 120 pokojami.
Oprócz hotelu, sześciokondygnacyjny budynek będzie dysponował również powierzchnią biurową, usługową oraz konferencyjną. Planowana jest także budowa podziemnego parkingu na 240 miejsc. Koszt budowy obiektu to kwota około 200 mln zł.

Zobacz całość »



Przewoźnicy lotniczy musieli wypłacić 3,8 mld USD odszkodowań za zagubione bagaże

Zobacz całość »
W ubiegłym roku na całym świecie w komunikacji lotniczej zgubiono 42 miliony sztuk bagażu. Jest to aż o 25% więcej niż rok wcześniej.
Według opublikowanego raportu spółki usług informatyczno-łącznościowych branży lotniczej SITA, średnio odszkodowanie za jedną sztukę zagubionego bagażu wyniosło 90 USD. W sumie dało to sumę 3,8 mld USD, które przewoźnicy musieli wypłacić swoim klientom.
Francesco Volante, dyrektor wykonawczy SITA zaznaczył - W ubiegłym roku w skali światowej znów wzrosła liczba przypadków niewłaściwego obchodzenia się z bagażem. Według niego głównymi przyczynami tego zjawiska była zwiększona liczba pasażerów na lotniskach, krótki czas przebywania samolotów na ziemi oraz wzmocnienie kontroli antyterrorystycznej.
Natomiast, jeżeli weźmie się pod uwagę, ilość odprawionych sztuk bagażu, czyli 2,25 mld okazuje się, że przewoźnicy zagubili "tylko" 2%. Dodatkowo większość zgubionego bagażu powróciła do swoich właścicieli w ciągu 48 godzin. W ogóle nie wróciło tylko 3% walizek bagażu. Według SITY taka sytuacja dotknęła co dwutysięcznego pasażera.
Blisko połowa ubiegłorocznych przypadków zaginięcia bagaży wynikała ze złego przekierowania podczas przesiadek ich właścicieli w tranzytowych portach lotniczych. Natomiast niezaładowanie bagażu do samolotu na lotnisku odlotu było przyczyną 16% zaginięć, a błędy w procedurze biletowej oraz kwestie bezpieczeństwa w 14%. Zaginięcia podczas przesiadek tranzytowych w 2005 roku stanowiły jeszcze 61% ogółu tych przypadków.
Podstawą raportu firmy SITA, której siedzibą jest Genewa są dane ze zautomatyzowanego systemu tropienia zaginionego bagażu, który spółka dostarczyła około 400 towarzystwom lotniczym oraz firmom obsługi lotniskowej.

Zobacz całość »



Topolany i Krywlany - jedyne miejsca na regionalne lotnisko?

Zobacz całość »
Kilkaset hektarów płaskiego gruntu to za mało, aby wybudować port lotniczy. Dlatego też Topolany lub Krywlany to jedne z niewielu miejsc, gdzie może powstać regionalne lotnisko.
W ciągu ostatnich tygodni dwie gminy wystąpiły do władz województwa z propozycją, aby u nich wybudować regionalny port lotniczy. Początkowo oferty Juchnowca Kościelnego i gminy Zawady wyglądały atrakcyjnie. Jednak planiści byli zgodni, że są one niewykonalne.
Czasu na wykorzystanie kilkuset milionów złotych z unijnych programów jest coraz mniej. Marszałek Jarosław Dworzański zaznacza - W regionalnym programie operacyjnym na lata 2007- 2013 mamy na budowę lotniska zarezerwowanych prawie 200 mln zł. Kolejnych kilkadziesiąt na dojazd do niego. Jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie zadecydujemy, jak i gdzie je wydać, trzeba będzie przeznaczyć tę sumę na inny cel. A wówczas nie będzie za co budować lotniska. Podkreśla, że należy skoncentrować się na wyborze jednej z dwóch wypracowanych lokalizacji: położonych na przedmieściach Białegostoku Krywlan lub oddalonych o 30 kilometrów na wschód od miasta Topolan.
Ich porównaniem oraz wyborem lepszej powinna zająć się zewnętrzna, powołana przez władze miasta oraz województwa spółka. Jednak na takie rozwiązanie muszą zgodzić się rady obu tych samorządów.
Lech Wasilewski, dyrektor biura inwestycji urzędu marszałkowskiego wyjaśnia - Samolot nie pikuje pionowo z nieba. To nie jest tak, że do budowy lotniska wystarczy pas ziemi o długości ponad 2 tys. metrów i szerokości kilkuset. Według niego na pas startowy potrzeba około 5 kilometrów w linii prostej raczej niezabudowanego terenu. Do tego trzeba jeszcze doliczyć drogi podejścia do pasa, czyli linie, po których samolot będzie zbliżał się do lotniska. Są to kolejne, chociaż niewidoczne w powietrzu linie, na które potrzeba kolejnych kilometrów.
Właśnie znalezienie miejsca o długości kilku tysięcy metrów nie jest proste. Kilka tygodni temu do władz województwa zgłosiły się władze gminy Juchnowiec Kościelny, które zaproponowały marszałkowi trzy miejsca pod lotnisko. Wasilewski zaznacza - Pierwsza wersja została zlokalizowana dokładnie w środku zlewni płynących na tym terenie strumieni. Przecinała też dwie drogi powiatowe. Żeby wybudować tam lotnisko, trzeba by było je gdzieś przenieść. Kolejne dwie propozycje gminnych władz też nie były pozbawione wad. Jedna pokrywała się z przebiegiem planowanej południowej obwodnicy miasta, druga - nowego przebiegu drogi nr 19. Co prawda można było je próbować przesunąć, ale wówczas budowa lotniska wymagałaby wyburzania kilkudziesięciu zabudowań.
Z innym pomysłem do marszałka wystąpili w ostatnich dniach również samorządowcy z gminy Zawady, która położona jest w połowie drogi pomiędzy Łomżą, a Białymstokiem. Dostęp do niego miałoby znacznie więcej potencjalnych pasażerów.
Właśnie na ten atut uwagę władz województwa oraz wojewody zwracał uwagę łomżyński parlamentarzysta PiS Lech Kołakowski i wójt Zawad Paweł Pogorzelski. Wskazano dwie lokalizacje, w których mogłoby się zmieścić lotnisko: pomiędzy wsiami Targonie i Chlebiotki i w okolicach Pokrzywnicy i Nowego Grabowa. Tamtejsze grunty są słabej jakości i rolnicy mogą je sprzedać. Zwrócono też uwagę, że zaproponowane tereny oddalone są od chronionych obszarów Natura 2000.
Dyrektor Wasilewski podkreślił, że droga podejścia do lotniska w przypadku Zawad wypada albo nad Narwiańskim albo nad Biebrzańskim Parkiem Narodowym, nad którymi samoloty musiałyby przelatywać na wysokości maksymalnie kilkuset metrów. Biebrzańskie oraz narwiańskie rozlewiska są znanymi na całym świecie miejscami odpoczynku chronionych wędrownych ptaków. Niektóre z dzikich gęsi, które zatrzymują się na tych terenach wiosną oraz jesienią ważą nawet kilka kilogramów, a w okresie przelotów jest ich tam aż dziesiątki tysięcy. Kolizja z takim ptakiem dla samolotu jest wyjątkowo niebezpieczna.
Wasilewski podkreśla - W wypadku Krywlan droga podejścia też wypada nad Narwią. W Topolanach - nad Puszczą Knyszyńską. Ale tam z racji odległości od lotniska chodzi o wysokość przelotu ponad dwa tysiące metrów, w Zawadach zaś najwyżej kilkaset.
Jednocześnie przypomina, że w ostatnich latach urząd marszałkowski zbadał przynajmniej osiem różnych potencjalnych lokalizacji regionalnego lotniska, między innymi w okolicach Wasilkowa, Tykocina oraz na terenie gminy Juchnowiec. Zawsze znalazł się jakiś czynnik, który uniemożliwiał budowę portu. Wasilewski przyznaje - A gminy i tak będą próbować. Już słyszałem o pomyśle z Moniek, który zakłada zasypanie pod lotnisko Jeziora Zygmuntowskiego. Dodaje - To nie jest tak, że my uparliśmy się na Topolany albo Krywlany. Ale to naprawdę nieliczne miejsca, gdzie to lotnisko da się umieścić.

Zobacz całość »



Swiss latem poleci także do Florencji, St. Petersburga i Sofii

Zobacz całość »
Szwajcarskie linie lotnicze Swiss do letniego rozkładu lotów dodały trzy nowe miasta w Europie - Florencję, St. Petersburg i Sofię oraz dodatkowo sezonowe (letnie) połączenia do Faro i Las Palmas.
Loty do Florencji będą się odbywać trzy razy dziennie i będą służyć tak turystom jak i dla osobom podróżującym w interesach.
St. Petersburg jest drugim, po Moskwie, miastem biznesowym Rosji, więc ważnym kierunkiem codziennych podróży biznesowych a także turystycznych.
Do Sofii latają zarówno biznesmeni, jak i turyści chcący wypocząć nad Morzem Czarnym. Zatem to nowe, codzienne połączenie Swiss służyć będzie turystom i biznesmenom.
Sieć europejskich połączeń Swiss rozszerza się do 48 miast.

Zobacz całość »



Będą obniżki opłat lotniskowych na Okęciu

Zobacz całość »
Jak donosi TVN CNBC Biznes, PPL dziś (17.04.08) ogłoszą obniżkę opłat lotniskowych dla pasażerów odlatujących z Terminala 2. Niższe opłaty to ukłon zarówno w stronę tanich linii lotniczych, jak i pasażerów.
Obniżenie opłat sprawi, że do Warszawy zaczną latać tanie europejskie linie lotnicze. Aktualnie opłaty lotniskowe na Okęciu są nie tylko najwyższe w Polsce, ale należą do najwyższych w całej Europie. Z tego powodu Okęcie omijają wielkie linie: Ryanair, czy EasyJet.
Dzięki spadkowi cen opłat pasażerowie nie będą się już musieli tłoczyć w ciasnej sali odpraw obok wyjścia z hali przylotów Terminala 1. Tłok był spowodowany tym, że w Terminalu 2 były wysokie opłaty.

Zobacz całość »



Centralwings będzie głównie czarterowym przewoźnikiem?

Zobacz całość »
Polskie Linie Lotnicze LOT w dzisiejszym (17.04.08) komunikacie podały, że trwa proces restrukturyzacji linii Centralwings, który skupi się na utrzymaniu i rozwijaniu połączeń czarterowych, jako najbardziej perspektywicznych.
Z komunikatu nie wynika, aby LOT chciał sprzedać czy zlikwidować swojego taniego przewoźnika. Takie właśnie były ostatnie doniesienia medialne, po wypowiedzi ministra skarbu Aleksandra Grada. LOT powinien "pozbyć się balastu", jakim jest dla niego Centralwings - powiedział Grad.
Restrukturyzacja zakłada także ograniczenie kosztów, rezygnację z najmniej perspektywicznych połączeń regularnych oraz koncentrację na kierunkach najbardziej dochodowych. Ponadto plany restrukturyzacyjne przewidują rozszerzanie oferty czarterowej, czarter mix i nie przewidują rezygnacji z tego segmentu działalności - czytamy w komunikacie.
PLL LOT prawdopodobnie na przełomie 2008/ 2009 roku zadebiutują na giełdzie. W pierwszym etapie prywatyzacji oferta publiczna ma się składać z akcji syndyka i części akcji Skarbu Państwa, który po tej transakcji będzie miał 51% walorów. W połowie lutego Ministerstwo Skarbu Państwa zawarło z syndykiem masy upadłościowej SAirLines BV porozumienie, dzięki któremu obie strony będą współpracowały przy przygotowaniu pierwotnej oferty publicznej PLL LOT.
Aktualnie 67,97% akcji LOT-u jest w rękach Skarbu Państwa, 25,1% ma syndyk masy upadłościowej SAirLines BV, a pozostałe 6,93% walorów to akcje pracownicze.
W 2007 roku PLL LOT odnotowały 83 mln zł zysku na działalności podstawowej, wobec 43 mln zł straty rok wcześniej. Według prognoz miało to być tylko 70-80 mln zł. Wynik netto nie uwzględniający transakcji sprzedaży LIM za cały rok 2007 wzrósł do 161 mln zł z 32 mln zł w roku 2006. Spółka osiągnęła więc wzrost o 447%.

Zobacz całość »



::: 2008-04-18 :::


Szklarska Poręba: kolejny krok do uzyskania statusu miejsca zakwaterowania drużyn na Euro 2012

Zobacz całość »
Władze Szklarskiej Poręby i spółki INTERFERIE podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy uzyskaniu statusu miejsca zakwaterowania drużyn na Euro 2012. Przy projekcie centrum pobytowo-treningowego instytucje te współpracują od dłuższego czasu, a teraz oficjalnie przypieczętowały porozumienie. Uroczyste podpisanie listu nastąpiło w obecności Piotra Borysa, wicemarszałka województwa dolnośląskiego. W spotkaniu uczestniczył także Wojciech Fedyk, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.
- Jesteśmy przekonani, że oferta Szklarskiej Poręby wyróżnia się na tle innych złożonych wniosków, również tych z Dolnego Śląska - podkreślił Waldemar Czechowski-Jamroziński, prezes INTERFERIE SA. - Już teraz nasz czterogwiazdkowy hotel Bornit spełnia wymogi stawiane przez UEFA i może przyjąć piłkarskie drużyny. A w najbliższych planach mamy jeszcze jego modernizację i rozbudowę, by standard obiektu był jeszcze wyższy.
- Także gmina prowadzi wszelkie niezbędne działania, aby uzyskać status miejsca treningowo-pobytowego. Mamy już pozwolenie na budowę stadionu piłkarskiego oraz wyznaczony teren, a to w tym momencie najważniejsza inwestycja do zrealizowania - zapowiada Arkadiusz Wichniak, burmistrz Szklarskiej Poręby. - Jesteśmy przygotowani na przyjazd kibiców oraz turystów: już teraz oferujemy ponad 10 tys. miejsc noclegowych, a ta ilość będzie też systematycznie rosła. W porównaniu do innych lokalizacji na Dolnym Śląsku nasz projekt jest bardzo zaawansowany.
Od wielu lat polscy sportowcy wybierają Szklarską Porębę na miejsce treningowe - dzięki specyficznym warunkom. Na wysokości 1000 m.n.p.m. panują bowiem warunki analogiczne do alpejskich, panujących na poziomie 2000 m.n.p.m., co wykorzystywane jest w treningach wytrzymałości.
Do Szklarskiej Poręby na zgrupowania przyjeżdżają na przykład krajowe związki wioślarzy, rolkarzy i triatlonu. Regularnie trenowali i nadal trenują tutaj: Kamila Skolimowska, Szymon Ziółkowski, Anna Rogowska, czołowa wieloboistka świata - Urszula Włodarczyk a także sztafeta 4x400 - Maćkowiak, Czubak, Rysiukiewicz, Hoczek. Na obozy kondycyjne przyjeżdżają tu również piłkarze takich drużyn jak Zagłębie Lubin, Lech Poznań czy Pogoń Szczecin. Piłkarze chętnie wybierają Szklarską Porębę, mimo że na treningi muszą jeździć na stadion w Piechowicach albo nawet w Czechach.
Szklarska Poręba nie jest jedyną dolnośląską gminą zainteresowaną przyjęciem drużyn uczestniczących w finałach piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku - swoje uczestnictwo zgłosiło jeszcze 20 gmin z tego regionu (przedstawiając w sumie 29 wniosków), a z całego kraju wpłynęło około 150 zgłoszeń. Jednak tylko w kilku przypadkach dolnośląskie gminy mają czterogwiazdkowe hotele, które są minimalnym wymogiem UEFA.

Zobacz całość »



Nowy terminal w Gdańsku dopiero w 2012 roku

Zobacz całość »
Na czas Euro 2012 Gdańsk będzie miał już nowy terminal na lotnisku w Rębiechowie. Rozbudowa gdańskiego lotniska ma ruszyć w 2009 roku.
Nowy terminal będzie w stanie obsłużyć 5 mln pasażerów rocznie. Modernizacja przewiduje także budowę nowych miejsc parkingowych dla samolotów.
Koszt budowy terminala ma sięgnąć 130 mln złotych, a sumarycznie wszystkie inwestycje na lotnisku mają wynieść 400 mln złotych.

Zobacz całość »



Hilton poszerzy portfolio w Meksyku o 14 hoteli

Zobacz całość »
Grupa hotelowa Hilton w najbliższych dwóch latach będzie rozwijać się w Meksyku. Do roku 2010 planuje otworzyć tam 14 hoteli, co będzie kosztować 210 milionów dolarów.
Dzięki nowym obiektom prace znajdzie około 2 tysiące osób. Nowe hotele pod marką: Embassy, Homewood Suites i Hampton, mają łącznie dysponować 1680 pokojami.
Obecnie Hilton posiada 18 obiektów w Meksyku, dysponujących łącznie 3647 pokojami.

Zobacz całość »



Jura Krakowsko-Częstochowska oferuje nowe atrakcje turystyczne

Zobacz całość »
Za zgodą dyrekcji Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego w Będzinie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej odbywa się akcja wycinania zarośli. Dzięki temu na szlaku turyści będą mogli zobaczyć wapienne skały, dotąd ukryte za drzewami i krzakami.
Na popularnym szlaku, między zamkami w Mirowie i Bobolicach, na grzędzie mirowskiej będzie można zobaczyć ostańce. Po obu stronach grzędy powstaną ścieżki piesze, rowerowe jak i dla rekreacji konnej.
Dużą atrakcją turystyczną dla odważnych będzie przejechanie trasą rajdową na pustyni siedleckiej. Tam, na ponad 30 hektarach dawnej piaskowni w Biskupicach wytyczono kilkanaście kilometrów tras rajdowych o różnym stopniu trudności.
Będąc na Jurze warto jeszcze pojechać do pobliskiego Złotego Potoku. W Muzeum Regionalnym im. Zygmunta Krasińskiego przygotowano wystawę fotografii "Ludzie miejsce, obyczaje".

Zobacz całość »



CWT: biura podróży powinny zwrócić uwagę na zniżki lotnicze

Zobacz całość »
Według centrum badawczego Carlton Wagonlit Travel, biura podróży nie skupiały się dotąd na rezerwacjach lotniczych z przynajmniej czternastodniowym wyprzedzeniem.
Biura podróży, również te oferujące polisy podróżne, nie poświęciły dotąd wiele uwagi również kwestii korzystania z taryf zniżkowych, które w 80% przypadków są dostępne nawet, gdy następuje zmiana daty wylotu lub zmiana osoby pasażera - twierdzi senior director Christophe Renard.
Takie są wyniki studium "Playing by the rules: Optimizing Travel Policy and Compliance" przeprowadzonego przez centrum badawcze CWT.

Zobacz całość »



Całoroczny tor saneczkowy na stoku góry Kamieńsk

Zobacz całość »
Kopalnia Bełchatów prowadzi inwestycję polegającą na budowie całorocznego toru saneczkowego. Trasa na stoku góry Kamieńsk ma mieć ok. 620 metrów, a turyści będą mieli do dyspozycji 35 sanek.
Nowy tor będzie wkomponowany w istniejącą już trasę narciarską. Kopalnia przekazała wykonawcy opinię Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz mapę lokalizacji trasy toru saneczkowego - powiedział Wiesław Sztela, dyrektor do spraw administracji BOT Kopalni Węgla Brunatnego.
Tor będzie obsługiwany własnym systemem wyciągowym o długości około 360 metrów, pracującym niezależnie od kolei krzesełkowej. Trasa dla saneczkarzy, na której nie powinno się przekraczać 45 km/h, będzie biegła serpentynami. Dla bezpieczeństwa będą zamontowane urządzenia samohamujące oraz trzy systemy pasów. Dzieci, które nie ukończyły 8 lat, będą mogły z niego korzystać wyłącznie pod opieką dorosłych.
Cena zjazdu będzie porównywalna z opłatą za wjazd wyciągiem narciarskim, czyli około 4 zł. Zainteresowani będą również mogli wykupić karnety.

Zobacz całość »



Samorządy będą mogły rozbudowywać lotniska powojskowe

Zobacz całość »
Według najnowszych doniesień "Rzeczpospolitej", zmieniły się zasady przekazywania samorządom lotnisk powojskowych. MON i resort infrastruktury wypracowały w tej sprawie kompromis.
Zarządy portów lotniczych, które leżą przy terenach wojskowych chciały przejąć nieruchomości okołolotniskowe pod przyszłe inwestycje na własność. Lecz wojsko na to się nie zgodziło. Ostatecznie postanowiono, że grunty będą dzierżawione, wynajmowane lub użyczane. Umowa przekazania gruntu będzie podpisywana na 30 lat.
Według pierwotnej wersji ustawy, ubiegać o nieużywane lotniska powojskowe miały się gminy, które chciały założyć nowy port lotniczy. Ustawa nie obejmowałaby więc lotnisk, m.in. w Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu. Obecne ustalenia pokazują, iż lotniska zostaną objęte działaniem ustawy.
Aktualnie większość najważniejszych polskich regionalnych lotnisk użytkowana jest przez wojsko i przez samorządy. Np. tak jest na krakowskich Balicach. W rękach wojska pozostaje część operacyjna lotniska, czyli m.in. drogi kołowania i pasy startowe.
AMW nie gwarantuje, że podporządkuje się prawu, bo plany komunalizacji lotnisk powojskowych nie budzą jej entuzjazmu.

Zobacz całość »



Grupa TUI rozpoczęła rok z pozytywnymi wynikami

Zobacz całość »
TUI AG zamknęła pierwszy kwartał 2008 przychodami w wysokości 5.1 miliarda euro, o 24% wyższymi w porównaniu do tego samego okresu 2007.
Wzrost wyników w sekcji turystycznej osiągnął 38%. Spowodowały to przychody w wysokości 3.6 miliarda, pochodzące głównie ze zintegrowanej działalności z First Choice.
Zysk operacyjny wzrósł o 1.3% w skali rocznej. Sekcja spedycyjna, w tej chwili znajdująca się w centrum strategii reorganizacyjnej, przyniosła w pierwszych trzech miesiącach 2008 zysk operacyjny w wysokości 24 milionów euro, przy wzroście przychodów zafakturowanych o 2.4%.

Zobacz całość »



Magda Gessler ogłosiła plany budowy sieci restauracji "Polka"

Zobacz całość »
W ciągu 5-6 lat spółka Foodzone chce uruchomić 20 restauracji pod szyldem Polka. Plany budowy sieci restauracji ogłosiła Magda Gessler związana ze spółką.
Restauracje Polka będą oferować potrawy wysokiej jakości, głównie kuchni polskiej. Ze względu na cenę posiłków restauracje będą odwiedzane zapewne przez ludzi lepiej zarabiających. Dania główne mają kosztować 25 - 42 zł, a zupy ok. 9 zł.
Potrawy będą przygotowywane ze świeżych produktów, a porcje będą duże - mówi Aleksandra Furmankiewicz, menedżer sieci.
Pierwszą restaurację otwarto już w Warszawie na Starym Mieście. W tym roku planowane jest otwarcie kolejnych w Żelazowej Woli i okolicach Torunia.

Zobacz całość »



Kolej linowa na Kasprowy Wierch już po przeglądzie

Zobacz całość »
W minioną środę (16.04.08) kolej linowa na Kasprowy Wierch, po dwudniowym przeglądzie gwarancyjnym, przewiozła pierwszych pasażerów.
Nowa kolejka, która zastąpiła starą, istnieją od 1936 roku, działa od 15 grudnia 2007 roku. Modernizację przeszły podpory, wagoniki, budynki stacji oraz maszynownie. Kosztowało to ok. 70 mln zł.
Przeglądy nowej kolejki są o wiele krótsze niż starej - powiedział dyrektor techniczny PKL Paweł Murzyn. Stara kolejka podlegała przeglądowi przez miesiąc, bo musieli przyjechać specjaliści z krakowskiej AGH i badać linę oraz elementy konstrukcji niemal centymetr po centymetrze. Teraz, przy obecnie zastosowanych technologiach, zainstalowane czujniki wskazują precyzyjnie stan każdego badanego elementu - dodał.
Obecny przegląd pokazał, iż trzeba obciąć około 5 metrów liny napędowej, która podczas eksploatacji uległa rozciągnięciu. Nie było zagrożenia dla pasażerów kolejki, ale wyznaczone są parametry długości liny i trzeba było obciąć nadwyżkę - wyjaśnił Murzyn.
Kolejny przegląd kolejki rozpocznie się najprawdopodobniej po długim majowym weekendzie. Jak zapewnił Paweł Murzyn, potrwa on najwyżej 4 - 5 dni.

Zobacz całość »



Poznań: UEFA żąda więcej hoteli z najwyższym standardem

Zobacz całość »
UEFA twierdzi, że Poznań jest słabo przygotowany na Euro 2012, bo ma deficyt hoteli z najwyższym standardem. Natomiast urzędnicy miasta uspokajają, że do 2012 powstanie aż 11 hoteli 5- i 4-gwiazdkowych.
W sumie według UEFA potrzebne jest 2 tys. miejsc w hotelach pięciogwiazdkowych, 1300 w czterogwiazdkowych oraz 130 miejsc w hotelach trzygwiazdkowych. W hotelach z pięcioma i czterema gwiazdkami będą nocować piłkarze i sędziowie UEFA, ale też m.in. sztab kontroli antydopingowej, sponsorzy.
Dla kibiców potrzebne jest ponad 10 tys. miejsc, a obecnie miasto ma ok. 5,5 miejsc hotelowych. Wszystkich miejsc noclegowych w mieście i okolicy jest ok. 30 tysięcy, wliczając domy studentów, pensjonaty, prywatne kwatery, kempingi.
Obiektów trzygwiazdkowych nie zabraknie. Gorzej z wyższym standardem. Obecnie tylko pięciogwiazdkowy Sheraton ma 181 pokoi razem z apartamentami. W czterogwiazdkowym IBB Andersia jest 171 pokoi. Powstający przy ulicy Święty Marcin, nowy hotel hiszpańskiej sieć NH Hotels z czterema gwiazdkami będzie miał 79 pokoi. Jednak Poznań jest spokojny, bo do czasu mistrzostw postawi jeszcze 11 hoteli wysokiego standardu.

Zobacz całość »



Miasta europejskie mają 20% udziału w turystyce międzynarodowej

Zobacz całość »
Z danych European Cities Marketing wynika, że główne miasta Europy w 2007 roku wygenerowały obroty w wysokości około 540 milionów euro, przy perspektywie stałego wzrostu w przyszłości. Raport 2007/2008 ponadto podkreśla, że w ubiegłym roku liczba dostępnych pokoi w europejskich miastach wzrosła do 600 tysięcy.
Mark Walsh, jeden z dyrektorów Reed Travel Exhibitions powiedział, iż miasta europejskie mają 20% udziału w turystyce międzynarodowej i stanowią rynek, który ciągle się rozwija.
Stowarzyszenie European Cities Marketing zrzeszające główne destynacje Starego Kontynentu, sponsoruje wydarzenie City Break 2008, które będzie miało miejsce w Belgradzie w dniach od 9-10 czerwca.

Zobacz całość »



PKP ma szanse zarobić krocie na Euro 2012

Zobacz całość »
Podczas mistrzostw świata w piłce nożnej w 2006 roku niemiecka kolej przewoziła dziennie 5,5 mln osób. Dało to codziennie 600 tys. dodatkowych pasażerów w transporcie dalekobieżnym oraz lokalnym, a także prawie 19 mln podczas całego miesiąca mistrzostw.
Szacuje się, że w 2012 roku do Polski przyjedzie ponad 21 mln turystów, z czego duża część podczas piłkarskich mistrzostw Europy. Kibice oraz turyści będą chcieli dostać się na mecze oraz wydarzenia towarzyszące.
W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu podróży podczas Euro 2012, PKP zamierza zainwestować 6,7 mld euro w budowę oraz modernizację infrastruktury. Należy przede wszystkim przyspieszyć połączenia pomiędzy miastami - gospodarzami meczy, wybudować linie kolejowe pomiędzy lotniskami i centrami miast, a także unowocześnić połączenia kolejowe z Ukrainą.
Aby obsłużyć dodatkowych pasażerów podczas Euro 2012, potrzebne jest również odnowienie dworców, najlepiej we współpracy z samorządami, głównie w miastach, gdzie odbywać się będą mecze, a także zakup nowego taboru. Powstała infrastruktura będzie wykorzystywana również po zakończeniu mistrzostw.
Deutsche Bahn bardziej skupiło się na modernizacji połączeń oraz rewitalizacji dworców niż na ich budowie od podstaw. Wyremontowane zostały połączenia pomiędzy 12 miastami, gdzie odbywały się mecze i wiele lokalnych połączeń. Dzięki remontom i budowie dworców niemiecka kolej zapewniła sobie rozgłos medialny. Część turystów zdecydowała się na podróż koleją tylko po to, aby obejrzeć otwarty tuż przed mistrzostwami nowy dworzec główny w Berlinie. Podobna sytuacja miała miejsce z dworcem w Kolonii. Dworce kolejowe stały się podczas mistrzostw miejscami spotkań oraz atrakcjami turystycznymi.
Należy też pamiętać o zapewnieniu wystarczającej liczby odpowiednio przeszkolonego personelu oraz przygotowanie go do obsługi zagranicznych fanów futbolu i turystów. Deutsche Bahn zorganizowała szkolenia dla 12 tys. pracowników ze szczególnym naciskiem na przyjazne podejście wobec gości z innych kultur i na zaspokojenie potrzeb odwiedzających zgodnie z oficjalnym mottem mistrzostw: "Świat w gościnie u przyjaciół!".
Na zlecenie FIFA oraz ministerstwa kultury spółka szkoleniowa DB Training przeszkoliła też 38 tys. wolontariuszy i pracowników firm zewnętrznych, którzy zajmowali się cateringiem, ochroną i obsługą gości podczas mistrzostw i wydarzeń towarzyszących. Bardzo ważna jest też znajomość języków obcych.
Jednak sprawna infrastruktura oraz przeszkolony personel nie wystarczą, aby poradzić sobie z dodatkowym ruchem i stworzyć pozytywny wizerunek PKP. Konieczne jest dodanie do rozkładu dodatkowych połączeń, aby wszyscy goście mogli bez problemu przemieszczać się pomiędzy stadionami, centrami miast i miejscami noclegowymi.
W czasie mistrzostw w 2006 roku Deutsche Bahn dodało do rozkładu jazdy aż 10 tys. połączeń. Na wielu trasach wykorzystanie miejsc dochodziło do 90%. Dodatkowo, gdy dochodziło do dużej liczby rezerwacji w planowanych pociągach lub gdy na dworcach powstawał tłok podstawiano dodatkowe składy. Dodatkowe pociągi potrzebne były przede wszystkim przy powrotach kibiców z meczów, które zaczynały się o godzinie 21.00.
Wzmożony ruch dotyczył pociągów dalekobieżnych i lokalnych. W Berlinie w ciągu miesiąca skorzystało linii podmiejskiej 3,5 mln pasażerów więcej niż zwykle, natomiast w Stuttgarcie na cztery mecze pociągi lokalne zawiozły 90 tys. kibiców.
W celu obsłużenia większej ilości pasażerów utworzono na dworcach dodatkowe stanowiska informacyjne. W obsługiwanych przez wolontariuszy FIFA oraz pracowników Deutsche Bahn punktach udzielano pomocy przy wyszukiwaniu najszybszych oraz najkorzystniejszych połączeniach, a także oraz orientacji w miastach.
Dużym powodzeniem cieszyły się też oferty specjalne oraz bilety, które zostały wprowadzone do sprzedaży tylko na czas mistrzostw. Bardzo popularna była karta, dzięki której podróżny uzyskiwał 25% rabatu na połączenia kolejowe. Jej okres ważności wydłużał się wraz z każdą wygraną niemieckiej reprezentacji o jeden miesiąc. Podczas dwóch miesięcy sprzedano 400 tys. egzemplarzy.
Deutsche Bahn oferowało na trasach dalekobieżnych w specjalnych cenach Weltmeisterticket, który ważny był na dojazd do stadionu z biletem na mecz oraz Weltmeisterpass, który ważny był na terenie całego kraju przez cały okres mistrzostw. Natomiast bilet na mecz dawał możliwość darmowego podróżowania transportem lokalnym przez cały dzień, w którym odbywał się mecz.
Dodatkowo Deutsche Bahn, jako oficjalny sponsor oraz partner FIFA przed oraz podczas Mistrzostw organizowało na dworcach wydarzenia, które promowały piłkę nożną i kolej. W 12 miastach, które były gospodarzami meczów odbywały się Dni Kolei, podczas których na odwiedzających liczne atrakcje związane z piłką nożną, rozmowy ze sławnymi ludźmi i konkursy. Uczestnicy mieli szansę wygrać między innymi bilety na mecze mistrzostw.
Jedną z głównych atrakcji był legendarny pociąg VT 08, którym w 1954 roku zwycięska drużyna narodowa Niemiec wracała z mistrzostw świata w Szwajcarii oraz objechała cały kraj. W jego wagonach w otoczeniu oryginalnego wyposażenia wnętrza wyeksponowano stroje niemieckiej reprezentacji od lat 50-tych do czasów obecnych. Można było zwiedzać historyczny skład, a także odbyć nim krótką podróż.
Kolej niemiecka włączyła się również w inicjatywę FIFA, której celem było zminimalizowanie negatywnego wpływu masowej imprezy na środowisko naturalne. Inicjatywa zakładała obsługę mistrzostw w minimum 50% właśnie przez transport publiczny. Szczególnie w przypadku połączeń lokalnych promowano zastępowanie dojazdów samochodami transportem kolejowym. Dla promocji kolei istotną rolę odegrał fakt, że reprezentacje: szwedzka, meksykańska i chorwacka dojeżdżały na mecze koleją.
Mistrzostwa w 2012 dają PKP możliwość promocji oraz zaistnienia w świadomości Europejczyków. Deutsche Bahn, jako sponsor mistrzostw otrzymało oficjalny tytuł transportowego partnera mistrzostw i wykorzystało szansę, aby nie zarobić dodatkowe pieniądze i stworzyć wizerunek kolei nowoczesnej, elastycznej oraz konkurencyjnej wobec innych form transportu.
Polska kolej, jako największe przedsiębiorstwo transportowe w Polsce jest naturalnym partnerem dla UEFA, bez którego raczej nie można sobie wyobrazić organizacji Mistrzostw Europy. Zarówno dla PKP Intercity, jak i PKP Przewozy Regionalne, Euro 2012 może stanowić szansę wyrobienia sobie w całej Europie marki rzetelnego przewoźnika oraz operatora logistycznego.

Zobacz całość »



Konferencja w Warszawie: Gastronomia jako regionalny produkt turystyczny

Zobacz całość »
We wtorek, 28 kwietnia 2008 roku w Warszawie rozpocznie się trzydniowa międzynarodowa konferencja naukowa na temat gastronomii jako ważnego składnika regionalnego produktu turystycznego.
Organizatorami konferencji będą: Wyższa Szkoła Turystyki i Rekreacji im. Mieczysława Orłowicza, Polska Agencja Rozwoju Turystyki S.A. oraz Instytut Turystyki.
Dodatkowo omówione zostaną kwestie związane z oceną rozwoju gastronomii dla potrzeb rynku usług turystycznych oraz poziomu usług w polskiej kuchni. Do degustacji będą produkty lokalne i regionalne oraz tradycyjne napoje, nalewki i trunki.

Zobacz całość »



PKP Intercity: wzrost cen biletów i koniec promocji weekendowych

Zobacz całość »
PKP Intercity zmieniło regulamin najpopularniejszej promocji - biletu weekendowego. Po zmianie cennika PKP Intercity teoretycznie bilety miały zdrożeć o 3%. W rzeczywistości podróże na niektórych popularnych trasach będą droższe nawet o jedną trzecią.
Np. za podróż pociągiem z Warszawy do Poznania (wyjazd w piątek po południu, powrót w niedzielę) zapłacimy o ponad 30% drożej. Zamiast 150 zł bilet będzie kosztował ok. 200 zł w obie strony.
Bilet weekendowy, kosztujący 99 zł obowiązywał od godziny 18 w piątki do godziny 24 w niedziele, na wybranej trasie w obie strony. Dokupując do niego miejscówkę, z Warszawy do Poznania, Katowic czy Gdyni można się było dostać za ok. 150 zł w obie strony. Bilet zwykły w jedną stronę kosztował 100 zł - pisze "Rzeczpospolita".
Teraz bilet weekendowy zastąpiła nowa oferta - weekend z miejscówką, który obowiązuje w piątki od godz. 20. Bilet kosztuje 99 zł i miejscówkę można do niego dokupić za połowę ceny. Problem w tym, że większość pociągów dalekobieżnych wyrusza z dworców wcześniej - np. ostatni skład z Krakowa do Warszawy opuszcza dworzec o 19.55. Z nowej promocji będą mogły skorzystać tylko osoby wybierające się w przeciwną stronę.
Adrianna Chibowska, rzecznik PKP Intercity tłumaczy, że bilet weekendowy był ofertą promocyjną, i ona jak wszystkie miała charakter czasowy. Nowa promocja skierowana jest do osób podróżujących pociągami w soboty i w niedziele - dodaje. Spółka w najbliższym czasie przedstawi kolejne promocje cenowe - obiecuje rzecznik.
Czesław Warsewicz, prezes spółki uzasadnia podwyżki cen wzrostem kosztów energii sięgającym 30%, paliw i kosztów pracy. Dodaje, ze podwyżka jest pierwszą od lutego 2006 roku. Koszt remontu wagonów zwiększył się w ostatnim czasie o ok. 100%. Nowa będzie nie tylko taryfa, ale i wagony - dodaje prezes.
PKP Intercity do 2011 roku planuje zainwestować 2,7 mld zł w nowe usługi i tabor. Przybędzie m.in. 17 nowych wagonów, 20 tzw. składów zespolonych oraz kilka nowych lokomotyw. W planach jest gruntowna modernizacja 240 obecnie używanych przez przewoźnika wagonów.
Na to wszystko spółka zamierza m.in. pozyskać 700 mln zł z funduszy unijnych, kolejne 400 - 500 mln zł ma przynieść debiut giełdowy, 200 mln zł - emisja obligacji. Reszta środków ma pochodzić z kredytów i środków własnych.

Zobacz całość »



Były administrator delegowany Rocco Forte otworzy hotel w Polsce?

Zobacz całość »
David Pantin, były administrator delegowany Rocco Forte Hotels, w tym roku założy luksusową sieć hotelową. Projekt Pantina otrzyma wsparcie finansowe od Royal Bank of Scotland.
Pierwszy hotel zostanie otwarty w sierpniu w Leeds i już jest częścią sieci Leading Small Hotels of the World.
Plany na kolejnych 5 lat są bardzo ambitne, bo dotyczą różnych rejonów świata. Będzie to mała grupa hotelowa - mówi ex administrator, który myśli obecnie o Polsce i o Karaibach.

Zobacz całość »



Ryanair i EasyJet na wojennej ścieżce z BAA

Zobacz całość »
1 kwietnia br. weszło w życie rozporządzenie podwyższające opłaty uiszczane przez linie lotnicze za obecność na lotniskach o 21%. Z tego powodu tanie linie Ryanair i EasyJet jako pierwsze weszły na wojenną ścieżkę z firmą BAA.
Choć rozporządzenie nikomu nie przypadło do gustu, to Ryanair i easyJet otwarcie się mu sprzeciwiły. Irlandzki przewoźnik Ryanair postanowił nie płacić i wejść na ścieżkę prawną. EasyJet zagroził opuszczeniem lotniska London Gatwick lub znacznym zmniejszeniem liczby obsługiwanych lotów w tym jednym z najważniejszych dla przewoźnika hubów.

Zobacz całość »



Star Aliance przyjął nowe linie - Turkish Airlines

Zobacz całość »
Sojusz lotniczy Star Aliance przyjął do grona swoich członków tureckie linie Turkish Airlines.
Turkish Airlines trafiły do sojuszu, bo po pierwsze Turcja stała się bardzo atrakcyjnym partnerem gospodarczym ze względu na silny wzrost gospodarczy. Po drugie Istambuł est ważnym portem, z którego dalej można podróżować do innych miast w Turcji.
Obecnie Star Alliance tworzy 20 linii lotniczych, oferujących około 18 000 rejsów codziennie z 965 lotnisk w 162 krajach.

Zobacz całość »



Londyn: awaryjne lądowanie samolotu linii Ryanair

Zobacz całość »
Samolot tanich irlandzkich linii Ryanair, lecący z Dublina do Bydgoszczy musiał awaryjnie lądować w Londynie - czytamy na Alert24.pl.
Samolot był już nad francuskim niebem, gdy został zawrócony do Wielkiej Brytanii. Brytyjscy mechanicy naprawiali maszynę około godziny.
Krzysztof L., pasażer pechowego lotu relacjonuje, że najpierw wydano komunikat po angielsku, pasażerowie byli zdenerwowani, bo prawie nikt nie zrozumiał, dlaczego zawracamy i co się dzieje. Potem podczas naprawiania usterki pasażerowie nie mogli opuścić pokładu samolotu. Na dodatek nie mogliśmy korzystać z toalet - dodaje Lisowski.
Samolot wystartował przed godziną 12 i wylądował w Bydgoszczy z trzygodzinnym opóźnieniem, po czym zabrał pasażerów do Dublina i odleciał.
Nikt nic nie wyjaśnił. Nie wiadomo, czy usterka była poważna i co w ogóle się zepsuło - skarżą się pasażerowie.

Zobacz całość »



POT wspólnie z LOT-em promuje Polskę za granicą?

Zobacz całość »
Polska Organizacja Turystyczna oraz Polskie Linie Lotnicze podpisały umowę na mocy której zobowiązały się do prowadzenia wspólnej działalności promocyjnej na rynkach zagranicznych.
Umowa zawiera także szereg działań na rynku chińskim. Wiąże się to niewątpliwie z uruchomieniem nowego połączenia LOT na trasie Warszawa-Pekin.

Zobacz całość »



Okęcie portem przesiadkowym?

Zobacz całość »
Władze warszawskiego Okęcia chcą, aby lotnisko zaistniało w Europie jako centrum przesiadkowe. Michał Marzec, naczelny dyrektor PPL, zapowiedział, że będzie dążył do tego, by Okęcie stało się tzw. hubem. Oznaczać to będzie, że linie lotnicze będą dowozić pasażerów do Warszawy, gdzie ci przesiądą się i polecą dalej.
Linie lotnicze chętnie przybywają do stołecznego portu. Warszawskie lotnisko oferuje przewoźnikom np. w przypadku uruchomienia nowych tras, 75 % zniżki opłat za lądowanie przez pierwszy rok od uruchomienia trasy i 50% zniżki przez trzy kolejne lata. Oferuje też zniżki w przypadku opłat pasażerskich, co może się bezpośrednio przekładać na ceny biletów lotniczych. W przypadku jednego samolotu oznacza to oszczędności rzędu kilkuset złotych, a nawet kilku tysięcy - mówi Marzec.
Dużym przedsięwzięciem do rozwoju warszawskiego lotniska było otwarcie drugiej hali odlotów. Obecnie działający port jest w stanie obsługiwać około 13 mln pasażerów rocznie. Przy niższym standardzie obsługi pasażerów moglibyśmy obsługiwać ich nawet o 40% więcej - mówi Michał Marzec. Dalsze usprawnienie i poprawienie koordynacji, zoptymalizowanie ruchu w powietrzu i na ziemi, spowodowałoby, że przepustowość lotniska mogłaby się zwiększyć o dalsze 20% - dodaje Marzec.

Zobacz całość »



::: 2008-04-20 :::


Kanada: atak zimy sparaliżował lotniska

Zobacz całość »
Środkową Kanadę w ubiegłym tygodniu nawiedziła potężna zima. Burze śnieżne wystąpiły w prowincjach Alberta i Saskatchewan. Tymczasem na wschodzie kraju panują niemal letnie temperatury.
Atak zimy spowodował, iż ruch na drogach został znacznie utrudniony a lotniska sparaliżowane. Opady śniegu, silny wiatr i prawie zerowa widoczność spowodowały kilkugodzinne opóźnienia w komunikacji lotniczej.

Zobacz całość »



Olsztyn: powstanie hotel w którym pracować będą osoby chore na schizofrenię?

Zobacz całość »
Osoby cierpiące na schizofrenię chciałyby prowadzić w Olsztynie własny hotel. Teraz szukają lokalu niezbędnego do realizacji projektu. Mają nadzieję otrzymać pomoc od miasta. - To bardzo fajny pomysł - podkreśla Elżbieta Sieheń-Kopyść z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Tego typu hotele działają już w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii. A kilka lat temu w Krakowie powstał pensjonat, w którym personel stanowią osoby po kryzysach psychicznych. - Pracuje u nas 21 osób, u których stwierdzono zaburzenia schizofreniczne - potwierdza Agnieszka Lewandowska Banach, kierownik hotelu U Pana Cogito w Krakowie. - Czas pracy jest dostosowany do możliwości tych osób.
Dla osób po przebytej chorobie praca jest sposobem na integrację społeczną i uporządkowanie rytmu dnia. Klienci niekoniecznie muszą wiedzieć o misji miejsca, w którym przebywają. W Krakowie są oni informowani pośrednio. Na ścianie wisi tabliczka, że dochód przeznaczany jest na rehabilitację chorych psychicznie.
Pomysł utworzenia takiego hotelu w Olsztynie popierają Rada Organizacji Pozarządowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. A inicjatywa ta wpisuje się w kampanię społeczną "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi“ i ma szansę otrzymać wsparcie finansowe z Unii. Krakowski hotel został utworzony dzięki ujęciu tej inwestycji w projekcie Inicjatywy Wspólnotowej Equal.
Stowarzyszenie "Bądź Dobrej Myśli“ jest już przygotowane do złożenia wniosku o dofinansowanie z Unii. - Mamy już gotowy projekt, który opracowała firma finansowo-konsultingowa - tłumaczy Irena Siwołopska.
Stowarzyszenie potrzebuje obecnie tylko lokalu. Byłby to wymagany wkład własny. - Miejsca poszukujemy już od dłuższego czasu. Wysłaliśmy pisma w sumie do 15 gmin. Odpowiedź otrzymaliśmy tylko z Bisztynka. Ale to za daleko od Olsztyna - tłumaczy pani Irena. - Trzy razy byliśmy bezskutecznie u prezydenta Małkowskiego. Teraz rozmawiamy z pocztą na temat budynku przy Limanowskiego. Monika Michniewicz z Rady Organizacji Pozarządowych nie ukrywa, że niełatwo będzie znaleźć budynek na taki cel. - To musi być obiekt stosownej wielkości. Poza tym budynek zabytkowy byłby chyba zbyt wielkim obciążeniem, ponieważ z uwagi na nadzór konserwatora jego remont podlega obostrzeniom - tłumaczy.
- Taki hotel to bardzo fajny pomysł - twierdzi Elżbieta Sieheń-Kopyść z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Osoby z zaburzeniami psychicznymi w czasie remisji są w stanie normalnie funkcjonować. Praca byłaby dla nich doskonałą możliwością uczestnictwa w życiu społecznym.
Ponadto poczucie obowiązku mobilizuje. - Łatwiej wstać, gdy trzeba pójść do pracy, niż wstać, żeby na przykład malować - dodaje Irena Siwołopska, która ma w stowarzyszeniu kilku artystów. - W hotelu zamierzamy przyjmować zorganizowane grupy, urządzać plenery malarskie, organizować konferencje oraz bankiety - snuje dalekosiężne plany pani Irena.

Zobacz całość »



Raport SITA: w ubiegłym roku zaginęło 42 mln sztuk bagażu

Zobacz całość »
W ubiegłym roku w pasażerskiej komunikacji lotniczej zaginęło 42 mln sztuk bagażu, co w porównaniu z rokiem 2006 oznacza wzrost o 25% - napisano w opublikowanym w czwartek raporcie spółki usług informatyczno- łącznościowych dla branży lotniczej SITA.
3% zaginionego bagażu nigdy się nie odnalazło, czego doświadczył co dwutysięczny pasażer. Według mającej siedzibę w Genewie SITA, każda zagubiona sztuka bagażu kosztowała w 2007 roku przewoźników średnio około 90 dolarów, co daje łączną kwotę w 3,8 mld dolarów. Kwota ta była niemałym obciążeniem dla światowej cywilnej komunikacji lotniczej, która właśnie wchodzi w strefę zysku po sześciu nieprzerwanych latach strat.
- W ubiegłym roku w skali światowej znowu wzrosła liczba przypadków niewłaściwego obchodzenia się z bagażem - podkreślił dyrektor wykonawczy SITA Francesco Volante. Głównymi przyczynami tego zjawiska był napór zwiększonej liczby pasażerów na porty lotnicze, krótki czas przebywania samolotów na ziemi a także wzmocnienie kontroli antyterrorystycznej.
Raport SITA podkreśla, że problemy dotyczyły w ubiegłym roku tylko 2% nadanego przez pasażerów bagażu, którego odprawiono łącznie 2,25 mld sztuk. Większość zagubionego bagażu wróciła do właścicieli w ciągu 48 godzin. 49% ubiegłorocznych przypadków zaginięcia bagaży spowodowane było złym jego przekierowaniem podczas przesiadek ich właścicieli w tranzytowych portach lotniczych.
Niezaładowanie bagażu do samolotu w porcie odlotu było przyczyną zaginięcia w 16% przypadków, a błędy w procedurze biletowej oraz kwestie bezpieczeństwa odpowiednio w 14%. Inne, mniej powszechne przyczyny to nieodpowiednia obsługa bagażowa w portach docelowych, zbyt mała pojemność ładunkowa samolotów oraz błędy w oznakowaniu bagażu.
Podstawą raportu SITA są dane ze zautomatyzowanego systemu tropienia zaginionego bagażu, który spółka ta dostarczyła około 400 towarzystwom lotniczym oraz firmom obsługi lotniskowej.

Zobacz całość »



Łódzkie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne kupiło kolejny PKS

Zobacz całość »
Łódzkie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne kończy zakup PKS-u z Nowego Targu. Jest już właścicielem PKS-u z Myślenic i zapowiada, że na tym nie koniec. - Dużej firmie łatwiej jest przetrwać - wyjaśniają łodzianie.
W ciągu najbliższych trzech miesięcy łódzkie MPK przejmie PKS Nowy Targ. - Trwają już ostatnie uzgodnienia umowy. W ciągu trzech miesięcy podpiszemy umowę i zakończymy proces przekazywania nowotarskiej firmy łodzianom - zapowiada rzeczniczka wojewody małopolskiego Małgorzata Woźniak. O sprzedaży PKS-u z Nowego Targu zdecydowało Ministerstwo Skarbu, które było dotychczas jego właścicielem.
Jest to już drugi zakup łódzkiego przewoźnika w Małopolsce. Na początku bieżącego roku przejął on od gminy Myślenice 82% udziałów w PKS Myślenice za 2,1 mln zł . - Uratowaliśmy w taki sposób 160 miejsc pracy oraz dworzec leżący przy zakopiance. A doświadczenie łodzian pomoże obniżyć koszty naszego PKS-u - twierdziły władze Myślenic. Łódzkie MPK zobowiązało się także do budowy nowego dworca autobusowego w Myślenicach. Zajmie on część działki, na której obecnie zatrzymują się autobusy. Na pozostałym terenie kupcy z Myślenic planują wybudować galerię handlową.
Nieznane są jeszcze zobowiązania w Nowym Targu. Jednak i w tym przypadku MPK Łódź nie przejmie całości przedsiębiorstwa, ale utworzy spółkę ze Skarbem Państwa. Skarb wniesie PKS w Nowym Targu, a MPK pieniądze. Łodzianie zobowiązali się także do wprowadzenia programu inwestycyjnego i do utrzymania zatrudnienia na dotychczasowym poziomie w ciągu najbliższych trzech lat. Związki zawodowe PKS-u wynegocjowały dodatkowo pakiet socjalny. Na razie ani wojewoda małopolski, ani łodzianie nie chcą zdradzać szczegółów kontraktu przed jego podpisaniem.
Przejmując małe PKS-y, łódzka farma buduje dużą, stabilną finansowo firmę. MPK zajmuje się zresztą nie tylko przewozami, ale również wykonuje prace remontowe na torach w wielu miastach Polski, oraz remontuje tabor. Generalnie chodzi o to, aby zarabiać - wyjaśnia rzecznik łódzkiego MPK Marcin Małek. Dodaje także, że na zewnętrznych kontraktach MPK jest w stanie zarobić tyle, że w ciągu trzech ostatnich lat wymieniło 120 autobusów na nowe (wszystkich ma 400), a w tym roku zamierza kupić kolejne 50. - Na przejęciu PKS Nowy Targ mamy zyskać zarówno my, jak i oni. Nie będziemy z tej firmy wyciskać pieniędzy jak cytryny. Ona ma zacząć przynosić dochody - zapowiada optymistycznie Małek. - Wielkiej firmie zawsze łatwiej negocjować tańsze kontrakty, na przykład na dostawy paliwa czy części. Dlatego nie wykluczam, że jeżeli pojawi się okazja, będziemy kupowali jeszcze inne tego typu firmy - zapowiada rzecznik.
- Nie znam szczegółowo osiągnięć finansowych łódzkiego przewoźnika, jednak te zakupy wydają mi się być ryzykownym interesem - mówi prezes krakowskiego MPK Julian Pilszczek. - Bałbym się dopłacać do PKS Nowy Targ nim stanie on na nogi. Z tego samego względu my nie zainteresowaliśmy się kupowaniem PKS Kraków - dodaje. Według niego krótkie trasy autobusowe pozamiejskie zawsze będą nieopłacalne; rentowne mogą być jedynie trasy dalekobieżne. - W Krakowie gmina dopłaca do każdego biletu autobusowego i tak jest w każdym mieście. Dlaczego inaczej ma być w Nowym Targu? Na krótkich trasach przyszłość mają tylko tory, czyli kolej i tramwaje - podkreśla.

Zobacz całość »



Kontrolerzy lotów poszukiwani?

Zobacz całość »
Od kontrolera lotów zależy los ludzi w setkach samolotów. Taki człowiek musi być spokojny, opanowany i błyskawicznie podejmować dobre decyzje. Do tej pracy dostają się tylko nieliczni, ale gdy już się uda, można liczyć na godną pensję.
Chyba każdy kto był na lotnisku zastanawiał się w jaki sposób to wszystko jest zorganizowane: na pasach startowych nie ma korków, samoloty podjeżdżają pod terminale, gdzie czekają już na nie tłumy turystów, a inne maszyny w tym czasie podchodzą do lądowania.
Część osób wie, że nad bezpieczeństwem lotów czuwają kontrolerzy siedzący przed ogromnymi monitorami, na samym szczycie wysokiej, przeszklonej wieży.
O pracy kontrolerów opowiedział "Gazecie Wyborczej" Robert - krakowski pilot.
W Polsce działa 10 lotnisk, dlatego terytorium powietrzne kraju jest podzielone na 10 części. Każda z tych stref ma swoją obsługę i lecący samolot przekazywany jest przez kontrolerów z jednej strefy do sąsiedniej. To, żeby pasażerowie bezpiecznie wystartowali i dolecieli do celu, to zadanie właśnie kontrolerów lotu i lotnisk. Mają oni precyzyjnie przypisane zadania: kontrolerzy lotniska siedzą w wieży, z której kierują pilotów do właściwych terminali, a później - obserwując warunki pogodowe, bo samoloty startują pod wiatr - na odpowiedni pas startowy. I wówczas zaczyna się ich praca. - Po starcie maszyny przejmuje nad nią opiekę kontrola wznoszenia. Ich podstawowe zadanie to utrzymywanie separacji, czyli właściwej odległości między samolotami. Na bieżąco analizują oni dane, żeby obliczyć, ile czasu samoloty mają lecieć i którą maszynę wpuścić na dany kurs - wyjaśnia Robert.
Samolot, który obrał już trajektorię, przejmowany jest przez kontrolę obszaru - ci kontrolerzy obserwują z kolei, czy trzyma kurs, sprawdzają i informują o warunkach meteorologicznych a co najważniejsze: uważają, żeby maszyny mijały się w odpowiedniej odległości. Jest to bardzo trudne, dlatego do tego zawodu dostają się nieliczni i wciąż brakuje kontrolerów - mówi Robert.
Ogłoszenia o pracy dla kontrolerów lotów można znaleźć na internetowej stronie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (www.pansa.pl). Jest to jedyna instytucja w Polsce, która ma prawo rekrutować i szkolić ludzi na kontrolerów.
Według Aleksandra Szwedzińskiego, rzecznika prasowego agencji, poszukiwani są ludzie młodzi, świetnie znający angielski i wszechstronnie uzdolnieni. Kontrolerzy muszą być młodzi, minimalna granica to 18 lat, ale do takiej pracy nie zostanie przyjęty nikt kto ukończył powyżej 26 lat. Wyjątkiem są ci, którzy wcześniej byli w jakikolwiek sposób związani z lotnictwem, np. latali szybowcami. Dla nich granica wieku podnoszona jest o rok. - Kandydaci muszą być młodzi, ponieważ nauka tego zawodu trwa minimum dwa lata, czasem trochę dłużej. A wymaga się od nich ogromnej sprawności w różnych dyscyplinach - mówi rzecznik.
Przyszły kontroler lotu musi zdać maturę, mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej, bardzo dobrze znać języki polski i angielski, posiadać zdolności matematyczne (chodzi o szybkie wykonywanie wielu obliczeń w pamięci w bardzo krótkim czasie), mieć doskonałą orientację przestrzenną, być odpornym na stres oraz umieć szybko podejmować decyzje. Kandydat nie może mieć też wady wymowy ani też się jąkać, zwłaszcza w sytuacjach związanych z dużym napięciem.
Chętnych do pracy czeka wiele testów: od szczegółowych badań lekarskich po testy psychologiczne, językowe oraz, podobno najgorsze ze wszystkich, testy predyspozycji. Jeśli okaże się wystarczająco dobry, ma zagwarantowaną pracę w obsłudze któregoś z portów lotniczych. W Polsce zatrudnionych jest w tej chwili około 500 kontrolerów ruchu lotniczego. - Mamy jednak ogromne zapotrzebowanie na nowych ludzi. Z trudem się wyrabiamy, a ruch lotniczy rośnie co roku o jakieś 8% - mówi rzecznik.
Statystyki pokazują brutalną prawdę o rekrutacji: z tysiąca osób odpowiadających na ogłoszenie o pracę dla kontrolera pozostaje około 30 osób. Robert Michalak, kierownik Ośrodka Szkolenia Lotniczego Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej mówi, że jest to praca wymagająca szczególnych predyspozycji i umiejętności oraz bardzo odpowiedzialna. Osoby, które przejdą egzaminy uczą się między innymi nawigacji lotniczej, meteorologii, prawa lotniczego, frazeologii, przepisów ruchu lotniczego - łącznie mają do opanowania 16 przedmiotów - 384 godziny teorii. Po około siedmiu miesiącach szkolenia podstawowego, praktykanci zdają egzaminy przed Lotniczą Komisją Egzaminacyjną, aby uzyskać licencję praktykanta - kontrolera ruchu lotniczego. Dopiero wówczas mogą rozpocząć praktykę pod nadzorem instruktora na stanowisku operacyjnym.
W ciągu następnych dwóch lat powinni uzyskać licencję kontrolera ruchu lotniczego i wtedy mogą rozpocząć samodzielną pracę. Statystycznie spośród zgłaszających się chętnych, po selekcji zostaje 4 -5 %, z czego szkolenia podstawowego nie kończy kolejnych 20%. Obowiązkowym etapem szkolenia są ćwiczenia na symulatorach, które również zakończone są egzaminami. Dopiero po tych wszystkich etapach, kiedy kandydat ma w ręku licencję kontrolera ruchu lotniczego, może odetchnąć i rozpocząc ciężką pracę.
Kontrolerzy na lotniskach pracują na trzy ośmiogodzinne zmiany. Dwie godziny to maksimum, ile kontroler może siedzieć na stanowisku, potem obowiązkowo ma przerwę. Idzie coś zjeść, zrelaksować się, porozmawiać z kolegami i ponownie wraca do pełnej koncentracji.
Zarobki jak na polskie warunki są świetne. Nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że początkujący kontroler może liczyć na około 10 tysięcy złotych, a pracownik z kilkuletnim stażem w Warszawie lub Krakowie - nawet około 20 tysięcy złotych.

Zobacz całość »



Łódzkie efekty projektu Turystyka - wspólna sprawa

Zobacz całość »
Efekty projektu "Turystyka - wspólna sprawa“ przeprowadzonego w Łodzi to sześć lokalnych produktów turystycznych, prawie dwa tysiące przeszkolonych osób, a do tego nawet dwa zniszczone samochody.
Kutno wybrało baseball, Uniejów - kąpiele geotermalne, Bełchatów natomiast przyciągnie turystów atrakcjami na górze Kamieńsk. Tomaszów będzie krainą łagodności, Łęczyca zachęca diabłem Borutą, a Brzeziny postawiły na bitwę o Łódź z 1914 r.
Dwa kolejne pomysły na lokalny produkt turystyczny czekają obecnie na oficjalne zarejestrowanie. Jest to efekt projektu "Turystyka - wspólna sprawa“. Przedstawiciele samorządów, organizacji oraz firm doradczych podsumowali 1,5 roku pracy. W tym czasie w regionie na 132 kursach, finansowanych ze środków Unii Europejskiej przeszkolono 1925 osób - kadrę, która zajmie się fachową obsługą turystów. - Przez lata wmawialiśmy sobie, że Łódzkie nie jest atrakcyjne - mówił Zbigniew Frączyk, koordynator projektu w Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Teraz zaczynamy to zmieniać. Zamierzamy odważnie chwalić się "turystyką“. Na świecie ten biznes jest warty około 850 mld dolarów rocznie.
Uczestnicy szkoleń podnosili kwalifikacje, ucząc się m.in. zarządzania, języków obcych (najpopularniejszy był oczywiście angielski), a także fachowej obsługi gości w restauracjach i przy barze. Najchętniej szkoliły się się kobiety, których było aż 79%. Tomasz Koralewski z ROT pochwalił się zakulisową statystyką: - Przejechaliśmy 16 tysięcy kilometrów, a także skasowaliśmy dwa samochody.
Czy lokalne produkty turystyczne w łódzkim to dopiero przyszłość, czy już się coś dzieje? W Brzezinach w drugiej połowie maja Rosjanie ze stowarzyszenia "Russkij Dom“ przyjadą porządkować cmentarz wojenny w Pustułce. W sierpniu na dwa tygodnie zapowiedział się oddział Bundeswehry. Niemcy razem z Wojskiem Polskim sprzątali cmentarz w Poćwiardówce i byli tak wzruszeni przyjęciem, że postanowili wrócić. Zaproponowali także, żeby zaprosić grupę żołnierzy rosyjskich. To jednak wymaga już zgody na szczeblu polskiego MSZ i rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Pod Łódź wybierają się też Francuzi spod Verdun. Na miejscu największej bitwy I wojny światowej jest teraz tylko pole. Jak wyglądały prawdziwe okopy, można zobaczyć właśnie w Łódzkiem. - Zazdroszczą nam - podsumowują członkowie stowarzyszenia "Mroga“, które nawiązało kontakt z Verdun.
Wiadomo, że turystyka jest wielką szansą dla regionu. Środki unijne dla Polski w latach 2007-13 wynoszą 67,3 mld euro. Dla województwa łódzkiego przewidziano 1,6 mld euro. 27% tej kwoty, a dokładnie 271 mld, to pieniądze przeznaczone na rozwój przedsiębiorczości i właśnie turystyki. - Jest więc o co powalczyć! - stwierdzili uczestnicy konferencji.

Zobacz całość »



Superszybki pociąg na trasie Pekin-Szanghaj za 5 lat

Zobacz całość »
Za około 5 lat w trasę między Pekinem a Szanghajem wyruszy superszybki pociąg. Premier Chin Wen Jiabao położył już kamień węgielny pod budowę linii dla superszybkiego pociągu.
Budowa linii liczącej 1320 kilometrów między stolicą a gospodarczą metropolią Chin będzie kosztować 31,6 miliardów dolarów.
Dzięki nowej linii superszybki pociąg będzie mógł się jechać z prędkością 350 km/h, co zmniejszy do pięciu godzin (o prawie połowę) obecny czas trwania podróży na tej trasie.

Zobacz całość »



Odprawa na Okęciu wygodniejsza, ale droższa?

Zobacz całość »
Za około 3 tygodnie (prawdopodobnie 8 maja) pasażerowie rejsów krajowych zostaną przeniesieni do Terminalu 2 na warszawskim Okęciu - pisze "Życie Warszawy".
Dzięki tej operacji pasażerowie będą mieli większy komfort odprawy, nie będzie tak tłoczno jak w starym terminalu, ale za to zdrożeją bilety - podkreśla gazeta.
Przeniesienie miało już nastąpić 8 kwietnia, ale prezes Dariusz Nowak w ostatniej chwili się wycofał w proteście przeciwko zapowiedzianej przez Porty Lotnicze podwyżce opłaty pasażerskiej dla rejsów krajowych.
Zamknięcie dworca krajowego umożliwi budowę brakującego łącznika z kolejnymi rękawami dla samolotów między Terminalami 1 i 2. Przygotowanie specyfikacji przetargowej na ten projekt potrwa jeszcze co najmniej sześć tygodni - wyjaśnia gazeta.
"Życie Warszawy" dowiedziało się także, że Porty Lotnicze zlecą przygotowanie planu rozwoju Okęcia na najbliższe 20 lat w obliczu budowy lotniska w Modlinie, a być może także centralnego lotniska między Warszawą i Łodzią. Ostateczne decyzje jeszcze jednak nie zapadły.

Zobacz całość »