Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2008-06-23 do 2008-06-28
(rok 2008, tydzień 26)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2008-06-23 :::


Międzyzdroje: otwarto obwodnicę

Zobacz całość »
W sobotę (21.06.08) otwarto obwodnicę Międzyzdrojów. Nowa droga ułatwi życie kierowcom podróżującym od Szczecina do Świnoujścia.
Atrakcją nowej trasy jest widok z mostu na taflę jeziora Wicko oraz pagórkowaty krajobraz Wolińskiego Parku Narodowego.
Obwodnica włącza się w dotychczasowy przebieg drogi nr 3 na zachód od wjazdu do Międzyzdrojów. Obwodnica Międzyzdrojów miała kosztować 67,3 mln zł. Jednak już w czasie budowy okazało się, że trzeba wbijać w podłoże znacznie dłuższe pale, dlatego koszt zostanie więc przeszacowany.

Zobacz całość »



Zachodniopomorskie: utonął niemiecki turysta

Zobacz całość »
Wczoraj w zachodniopomorskim, w jeziorze niedaleko Myśliborza utonął turysta z Niemiec.
Mężczyzna ze swoją partnerką wypadli z łodzi do wody podczas zmieniania się przy wiosłach. Kobieta próbowała go ratować, ale ten szybko zniknął pod wodą. Turystka o własnych siłach dopłynęła do brzegu.
62-latek to pierwsza ofiara wody w czasie tegorocznych wakacji w województwie zachodniopomorskim.

Zobacz całość »



W zimie nie wyleci w powietrze co dziesiąty samolot Ryanaira?

Zobacz całość »
Według doniesień "Naszego Głosu" tanie linie lotnicze Ryanair podczas tegorocznego sezonu zimowego nie wypuszczą w powietrze kilkanaście samolotów.
Aby podołać rosnącym opłatom zatrzymają na ziemi co dziesiąty samolot. Ryanair poinformował, że przy obecnych cenach bardziej mu się opłacało zatrzymanie 20 samolotów na lotniskach Stansted i Dublin, niż wypuszczenie ich w normalne rejsy.
Irlandzki przewoźnik w 2007 roku osiągnął 528 milionów euro zysku brutto. Lotniska Stansted i Dublin wprowadziły ostatnio podwyżki za obsługę.

Zobacz całość »



Zaczyna się - autokary wycieczkowe do kontroli

Zobacz całość »
Wraz z rozpoczęciem letnich wakacji ruszyła akcja kontrolna autokarów wiozących dzieci na kolonie. Policjanci i inspektorzy transportu drogowego sprawdzać będą m.in. stan techniczny pojazdów i trzeźwość kierowców.
Rodzice, opiekunowie i organizatorzy wycieczek mogą kierować do nich zgłoszenia o chęci kontroli. Policjanci jednak, aby dzwonić z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Marek Kąkolewski z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji mówi, że nadal niektórzy organizatorzy wycieczek nie przykładają wielkiej wagi do spraw bezpieczeństwa.
Mieszkańcy Mazowsza mogą korzystać też ze specjalnej strony internetowej - www.mazowieckie.pl/wakacje, na której będą mogli znaleźć m.in. informacje o tym, do kogo zwracać się z prośbą o skontrolowanie autokaru, czy gdzie zgłaszać złe warunki sanitarno-higieniczne na kolonii lub obozie.

Zobacz całość »



Więcej połączeń z Katowic?

Zobacz całość »
Linie lotnicze Wizz Air będą teraz częściej latać z Katowic do Dortmundu. Ponadto przewoźnik uruchomił specjalnie na wakacje loty do Heraklionu, Bourgas i Barcelony/Girony. Ryanair już od października będzie odbywała rejsy z Katowic i Krakowa do Birmingham. Obie linie ogłosiły we wtorek zwiększenie liczby połączeń z Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice, a także, choć w trochę w mniejszym zakresie, z innych polskich lotnisk.
Wizz Air ogłosił zwiększenie częstotliwości lotów do niemieckiego Dortmundu, z powodu dużego zainteresowania tą trasą, ponadto uruchomił sześć połączeń wakacyjnych.
Oprócz lotów z Katowic do greckiego Heraklionu, Bourgas i Barcelony/Girony w Hiszpanii, będziemy mogli skorzystać z połączenia z Gdańska do Barcelony/Girony, a z Warszawy do bułgarskiego Bourgas i na grecką wyspę Korfu.
Jak poinformowała Natasa Kazmer z linii Wizz Air, na części tych tras już w ubiegłych latach była obecna tak oferta, jednak część nich to zupełnie nowe propozycje.
Linia Ryanair natomiast, od ubiegłego roku korzystająca z podkatowickiego lotniska, ogłosiła we wtorek otwarcie lotów z Krakowa i Katowic do brytyjskiego Birmingham. Połączenia ruszą na dobre już 26 i 27 października.
W trakcie pięciu miesięcy tego roku port lotniczy w Katowicach odnotował wzrost liczby pasażerów sięgający ponad 40 proc. w porównaniu do tego samego okresu z roku 2007. Lotnisko podejrzewa, że może zamknąć ten rok liczbą ok. 2,6 mln pasażerów i 31 tys. operacji lotniczych. Co roku port zwiększa ilość pasażerów średnio o ok. 20 proc.
W chwili obecnej kończą się prace nad tzw. planem generalnym dla portu, który ma za zadanie wyznaczyć kierunki jego rozwoju. Władze lotniska w najbliższych planują inwestycje za ok. 0,5 mld zł. Takie pieniądze pochłonie m.in. budowa drugiego pasa startowego i nowego terminalu. Przetarg na jego projekt zostanie ogłoszony w czwartym kwartale. Ok. 40 proc. funduszy będą pochodzić ze środków unijnych.

Zobacz całość »



Ekspansja tanich linii lotniczych Norwegian na Kraków

Zobacz całość »
Tania linia norweska jest w trakcie uruchamiania kolejnego nowego połączenia z lotniska w Balicach.
W chwili, kiedy na całym świecie branża lotnicza jest zmuszona do zaśnięcia pasa z powodu ogromnych wzrostów cen paliwa, zupełnie na przekór kilka polskich lotnisk dostaje od współpracujących z nimi przewoźników nowe połączenia. Uruchomienie kilku nowych rejsów m.in. ze Szczecina, Rzeszowa, czy Wrocławia (tym razem nie jest to lotnisko KRK) zostało zapowiedziane przez irlandzkiego Ryanaira. Jak wynika z tych informacji, krakowskie lotnisko wbrew wszystkiemu będzie miało powody do dumy już w trakcie tych wakacji.
Pierwszy rejs wystartował z Krakowa do norweskiego Stavanger już 18 czerwca. Niedługo potem linia Norwegian rozpocznie promocję nowego bezpośredniego połączenia do Bergen. Samoloty tego typu będą latać w tym kierunku od 13 września. Można to potraktować jako kolejny dowód na mocne zainteresowanie polskim i krakowskim rynkiem przez coraz szybciej rozwijającego się norweskiego przewoźnika. Jak nieoficjalnie przyznają przedstawiciele Kraków Airport, w rozmowach wciąż przewija się kwestia uruchomienia w Krakowie ich bazy.
Bergen jest drugim pod względem wielkości miasto Norwegii. W związku ze swoją lokalizacją często nazywane jest "Bramą do fiordów". Właśnie z tego miejsca wycieczki kierują się na najsłynniejsze z norweskich fiordów, w tym oczywiście na tę słynną, zawieszoną niczym w powietrzu na wysokości kilkuset metrów skałę Prekestolen (to część fiordu Lysefjorden). W każdą środę i sobotę samoloty linii Norwegian będą latać na trasie Kraków-Bergen. Maszyny norweskiego przewoźnka polecą w tych samych dniach także do Stavanger.
Jak można się domyślić, uruchomienie nowych połączeń przez Norwegian jest kolejnym etapem rozwoju skandynawskich kierunków z Krakowa tudzież innych polskich lotnisk.

Zobacz całość »



Inerferie sprzedają ośrodki sezonowe

Zobacz całość »
19 czerwca 2008 spółka turystyczno-hotelarska Interferie sprzedała za 1,6 mln zł Ośrodek Wypoczynkowy Dzieci i Młodzieży "Sława". Nabywcą jest Jacek Maryasz, przedsiębiorca z Nowej Soli, prowadzący firmę i sklep internetowy.
Decyzja o pozbyciu się ośrodka z portfela spółki zapadła już kilka miesięcy temu, jest także konsekwencją realizowanego procesu restrukturyzacji majątku Interferii SA, wskazanego inwestorom w prospekcie emisyjnym firmy. Interferie SA koncentruje się bowiem przede wszystkim na działalności związanej z usługami zdrowotnymi, a także na zapewnieniu całorocznego wypoczynku w swoich ośrodkach. Natomiast OWDiM "Sława" ma charakter obiektu sezonowego.
To był ośrodek, który zupełnie nie wpisywał się w strategię spółki. Wypoczywały tam głównie grupy kolonijne, tymczasem my chcemy udostępniać nasze ośrodki gościom przez cały rok. Stawiamy na osoby, które pragną nie tylko odpocząć i spędzić wolny czas, ale jednocześnie chcą skorzystać z bazy zabiegowej i zadbać o swoja kondycję czy zdrowie - podkreśla Tadeusz Kania, wiceprezes Interferii SA ds. inwestycji.
W skład Ośrodka "Sława" wchodzą: prawo własności zabudowanej działki o powierzchni 1,44 ha oraz poczynione nakłady w postaci budynków i budowli wraz z wyposażeniem, poczynione na nieruchomości o powierzchni 12 ha, stanowiącej własność Skarbu Państwa - Nadleśnictwa Sława Śląska. OWDiM
"Sława" to kompleks wypoczynkowy składający się z trzykondygnacyjnego budynku hotelowego na 120 osób, 25 sześcioosobowych domków campingowych, 10 domków kempingowych czteroosobowych oraz pola namiotowego.
Równocześnie z OWDiM "Sława" spółka wystawiła na sprzedaż także dom wypoczynkowy "Górnicza Strzecha" w Szklarskiej Porębie. Jest on również ośrodkiem o charakterze typowo sezonowym, przeznaczonym do wypoczynku dzieci i młodzieży. Procedura zbycia jest w toku, finalizacja przetargu planowana jest do końca czerwca.

Zobacz całość »



Jakie wycieczki kupują klienci wakacje.pl?

Zobacz całość »
Polscy turyści coraz częściej planują wakacje wcześniej, wybierają się na wycieczki poza ścisłym sezonem i podróżują z dziećmi. Takie wnioski wynikają przynajmniej ze statystyk sprzedaży internetowego biura podróży wakacje.pl.
Polscy turyści myślą o wakacjach zazwyczaj na początku roku. Coraz częściej wybierają się na wycieczki poza ścisłym sezonem wakacyjnym, chociaż największa liczba rezerwacji nadal przypada na lipiec, sierpień lub wrzesień. Najczęściej wycieczki kupują kobiety - młode, z wykształceniem wyższym lub średnim, zamieszkałe w większych miastach. To właśnie one wybierają wycieczkę dla rodziny i kupują ją.
Ciekawostką jest fakt, iż coraz bardziej popularne staje się podróżowanie z małymi dziećmi. Przykładowo, w 2007 r. portal odnotował aż 881-procentowy wzrost rezerwacji dla najmłodszych.
A gdzie Polacy wypoczywają najczęściej? Latem najczęściej wybierają Egipt (31 proc.), Turcję (17 proc.) i Grecję (13 proc.), często sprzedawane są również Włochy i Hiszpania. Wybierając wakacje, klienci zwracają uwagę na krótki czas lotu, gwarancja dobrej pogody, a także różnorodność oferty, czyli połączenie plażowania ze zwiedzaniem.
Zimą najpopularniejszymi kierunkami są dla narciarzy - Włochy, Austria, Szwajcaria, Francja, Słowacja, Słowenia, Czechy, a dla tych spragnionych słońca - Egipt, Wyspy Kanaryjskie, Bali, Cypr, Tunezja, Kuba, Dominikana i Tajlandia,
- coraz więcej osób ma ochotę na krótki wyjazd i decyduje się na ten rodzaj spędzania wolnych chwil częściej; na kilkudniowe tzw. city breaks - głównie do Rzymu, Pragi, Barcelony, Paryża i Londynu.
Jeżeli chodzi o środek transportu, to aż 84 proc. sprzedanej oferty to wycieczki samolotowe. 11% to imprezy z dojazdem własnym, a 5 - wycieczki objazdowe - autokarem.
Wakacje.pl to jeden z największych graczy na rynku polskich internetowych biur podróży. Działa już od dziewięciu lat. Sprzedało oferty wakacyjne około 100 tys. klientów.
W 2007 r. przychód spółki wyniósł blisko 10 mln (co oznacza wzrost o ponad 60 proc. w zestawieniu z rokiem 2006 r.), a wartość sprzedanych wycieczek wyniosła 82 mln zł. W lipcu 2007 r. strona internetowa biura podróży była odwiedzana blisko 50 mln razy. Wakacje.pl posiadają ofertę ponad 200 tys. wyjazdów do 96 krajów, baza noclegowa spółki liczy ponad 8 tys. obiektów. Internauci zamieścili na stronie biura ok. 50 tys. opinii o hotelach oraz ok. 800 wspomnień z urlopów. Firma zatrudnia 70 doradców wakacyjnych, a także współpracuje z ponad 120 touroperatorami. Online dostępne jest 20 proc. oferty.

Zobacz całość »



Trzeba płacić za opalanie się na sopockich plażach?

Zobacz całość »
Jak donosi "Fakt" turyści wypoczywający na plaży w Sopocie będą musieli za nią zapłacić. Władze miasta wydzierżawiły bowiem w ręce prywatne dwukilometrowy odcinek plaży.
Plaża w najbardziej atrakcyjnym miejscu Sopotu, tuż obok molo, została oddana w dzierżawę właścicielom lokali gastronomicznych i nocnych klubów - pisze gazeta.
Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu decyzję tłumaczy tak, że plaże na całym świecie są wynajmowane. To normalna praktyka w europejskich kurortach, dzięki której miasto zyskuje dodatkowe środki - mówi.
Jak mówi prawo właściciel plaży nie może żądać opłaty za wejście na nią. Przepis ten jednak można ominąć. Dzierżawcy chcą zapłaty za wstęp do lokalu przy plaży. Aby skorzystać ze słońca na wydzielonej części plaży, trzeba kupić w barze coś do picia albo jedzenia, a ceny w nadmorskich lokalach są wygórowane.

Zobacz całość »



LOT, Eurolot oraz Centralwings pod jedną marką LOT.com?

Zobacz całość »
Polski narodowy przewoźnik - linie lotnicze LOT rozważają przeprowadzenie retuszu swojej marki. Dariusz Nowak, szef PLL LOT powiedział, ze możliwe jest scalenie pod jednym szyldem trzech odrębnych marek: LOT-u, Eurolotu oraz Centralwings. Może warto zastąpić je jedną nową, np. LOT.com - dodał.
Logo linii, które w niezmienionym kształcie funkcjonuje od 1978 r., jest już mocno przestarzałe - twierdzą specjaliści. Nawet marki, które wydają się niezmienne (Coca-Cola, BMW czy British Airways) co kilka lat podlegają zmianie - mówi Jacek Olechowski, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy IAA w Polsce.
Przewoźnik powinien zmienić nazwę - twierdzi Olechowski. Firma nazywa się PLL LOT, a powszechnie mówi się LOT. Dlatego w opinii Olechowskiego korekta nazwy wydaje się być mało ryzykowna.
Ważniejsze jednak jest teraz uporządkowanie portfolio marek polskich linii. Pasażerowie w istocie nie wiedzą czym różni się LOT od Eurolot. Przecież często jest tak, że kupujemy bilet na przelot Eurolotem, a w rzeczywistości podstawiany jest samolot z logo LOT - mówi Olechowski.
Ekspert branży lotniczej prof. Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego również twierdzi, że trzeba stworzyć jeden szyld. Jego zdaniem powinno jednak do tego dojść tylko pod warunkiem, że LOT wchłonie Eurolot i Centralwings również organizacyjnie.

Zobacz całość »



8 lat więzienia za okradanie beskidzkich hotelarzy?

Zobacz całość »
Dariusz A. za okradanie hoteli i pensjonatów może otrzymać wyrok na 8 lat więzienia. Mężczyzna korzystał z usług beskidzkich obiektów, po czym znikał, nie płacąc rachunków.
10 grudnia 2007 roku mieszkał ponad trzy tygodnie w jednym z pensjonatów w Ustroniu. Nie zapłacił tam rachunku w wysokości 810 zł. Przywłaszczył tam sobie także cudzy portfel m.in. z dowodem osobistym, prawem jazdy oraz kartą do bankomatu.
Pod koniec zeszłego roku Dariusz A. wynajął pokój w hotelu w Ustroniu. Mieszkał tam do końca grudnia, po czym wyprowadził się znowu nie płacą rachunku w wysokości 873,75 zł. Potem kilkanaście dni spędził w hotelu w Cieszynie. Tam nie zapłacił prawie 2,4 tys. zł. Długi za sobą pozostawił też w prywatnej kwaterze w Cieszynie (200 zł) oraz w tamtejszym Dom Asystenta (384 zł).
Mężczyzna próbował jeszcze wynająć pokój w cieszyńskim Gościńcu Sportowym ale nie udało mu się to, bo został zatrzymany przez policję. Cieszyńska Prokuratura Rejonowa przesłała już do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Zobacz całość »



Warszawa: kontrole wycieczkowych autokarów przy Torwarze i Dworcu Wschodnim

Zobacz całość »
Bilans kontroli policyjnej podczas pierwszych dwóch dni wakacji jest w miarę zadowalający - podała Gazeta Wyborcza.
W sobotę policja złapała przy warszawskim Torwarze kompletnie pijanego kierowcę, który miał zawieść młodzież i dzieci na wycieczkę. Wycieczkowicze mieli uczestniczyć w obozie w Żabinkach koło Giżycka. Policjanci i inspektorzy transportu drogowego skontrolowali autokar i kierowcę.
Przez weekend funkcjonariusze oczekiwali przyjeżdżających do kontroli autokarów w dwóch punktach w Warszawie: przy Torwarze i na parkingu przy Dworcu Wschodnim.
Sprawdzamy trzeźwość kierowcy, jego dokumenty i licencje, stan techniczny pojazdu, układy kierowania i hamulcowe, gaśnice - mówił policjant spod Torwaru.
Od godziny 5.30 do 9 policyjna załoga sprawdziła 16 autokarów. W sobotę przez cały dzień przyjechało ich ponad 40. Do jazdy niezdatny okazał się zaledwie jeden, bo mał podejrzane stuki w układzie kierowania.
Policjanci mówią, że z roku na rok stan techniczny wakacyjnych autobusów jest coraz lepszy. Przyczynili się do tego sami rodzice, którzy masowo dzwonią do wydziału ruchu drogowego z prośbą o sprawdzenie pojazdu wiozącego ich dzieci.

Zobacz całość »



PIT przeciwstawi się raportowi UOKiK?

Zobacz całość »
Na naradzie w dniu 19 czerwca, która odbyła się w siedzibie Polskiej Izby Turystyki ustalono, że PIT wystosuje stanowczy protest przeciwko działaniom UOKiK.
W spotkaniu udział wzięli: Prezes PIT - Jan Korsak, Członkowie Rady Naczelnej PIT - Stanisław Piśko oraz Paweł Niewiadomski oraz Mecenas Leszek Miłosz.
Spotkanie odbyło się w odpowiedzi na sposób zaprezentowania przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Raportu z kontroli wzorców umownych biur podróży.

Zobacz całość »



19 kandydatów na stanowisko prezesa Interferii

Zobacz całość »
Jak donosi "Puls Biznesu" o fotel prezesa turystyczno-hotelarskich Interferii stara się aż 19 kandydatów. Nowego prezesa wybierze rada nadzorcza, która wcześniej przeprowadzi rozmowy z wybranymi osobami.
Kryteria dla kandydatów nie były zbyt wygórowane. Trzeba było mieć wykształcenie wyższe, co najmniej 5-letni staż pracy na stanowiskach kierowniczych, w tym co najmniej 3-letnie doświadczenie w pełnieniu funkcji członka zarządu spółki kapitałowej prawa handlowego.
W 2007 roku Interferie, należące do grupy KGHM zanotowały 1,083 mln zł zysku.

Zobacz całość »



British Airways oraz firma Amadeus przedłużyły współpracę partnerską na kolejne 10 lat

Zobacz całość »
2 czerwca 2008 w Madrycie doszło do przedłużenia współpracy partnerskiej miedzy liniami British Airways a firmą Amadeus. Umowa o współpracy technologicznej została odnowiona do 2017 roku.
Nowa umowa obejmuje pełen zakres usług informatycznych i stanowi kontynuację strategicznego partnerstwa pomiędzy firmami, rozpoczętego w 2000 roku. Na mocy przyjętej wówczas umowy, Amadeus zobowiązał się do udostępnienia liniom British Airways platformy technologicznej nowej generacji do zarządzania usługami dla pasażerów.
W ramach przyjętych zobowiązań firma Amadeus opracowała platformę Altea Customer Management Solution, zbudowaną z trzech zintegrowanych modułów: Altéa Reservation - służącego do sprzedaży wielokanałowej, Altéa Inventory - umożliwiającego globalne zarządzanie zasobami oraz Altéa Departure Control - do organizacji odpraw pasażerskich i odlotów.
Obecnie linie British Airways wykorzystują systemy Altea Reservation oraz Altea Inventory w połączeniu z własnym serwisem ba.com oraz systemami zarządzania należnościami. Umowa określa także warunki, na których linie British Airways mogą korzystać z nowo utworzonego systemu Altéa Departure Control - Customer Management. Jest to rozwiązanie umożliwiające organizację odpraw pasażerów, uzupełnione o pakiet Altéa.
- Cieszę się, że przedłużamy strategiczną współpracę z firmą Amadeus. Systemy Altea Reservation oraz Inventory stanowią ogromną pomoc w realizacji przyjętych przez nas celów - wzrostu sprzedaży i rozwoju usług dla klientów - powiedział Paul Coby, dyrektor ds. informatyki British Airways.
British Airways planują ukończenie migracji do pełnego pakietu Altéa w 2012 roku. Obecnie są wykorzystywane serwery biletów elektronicznych - Amadeus e-Ticketing, umożliwiające zarządzanie sprzedażą e-biletów. British Airways korzysta również z aplikacji Amadeus Flex Pricer, który ułatwia rezerwację połączonych tras za pośrednictwem serwisu www.ba.com.
- To dla nas ważne, że linie British Airways zdecydowały się potwierdzić swoje zaufanie dla naszych rozwiązań, zarówno poprzez zwiększenie wykorzystania stosowanych już systemów, jak i aplikację nowych - powiedział David Jones, wiceprezes działu handlowego firmy Amadeus, komentując zawarcie nowej umowy.

Zobacz całość »



Konkurs "Polska pięknieje - siedem cudów unijnych funduszy" rozstrzygnięty

Zobacz całość »
Konkurs "Polska pięknieje - siedem cudów unijnych funduszy" zorganizowany przez firmę Smartlink oraz wydawnictwo Pascal pod patronatem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego został rozstrzygnięty.
Celem konkursu było wyróżnienie projektów, które miały przyczynić się do zwiększenia atrakcyjności turystycznej Polski., a zrealizowane zostały przy pomocy środków z Unii Europejskiej. Do udziału zaproszono beneficjentów Europejskiego Funduszu Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności z lat 2004-06. W konkursie wzięło udział 90 nadesłanych projektów. Zwycięzcami w poszczególnych kategoriach zostali:
- Zabytek. Wejherowo: udostępnianie i zachowanie dziedzictwa Pomorza poprzez utworzenie Parku Kulturowego w Wejherowie, wyróżnienie otrzymała Akademia Podlaska za rewaloryzację pałacu Ogińskich w Siedlcach, rozwój Instytutu Informatyki Akademii Podlaskiej;
- Rewitalizacja. Tczew: Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły w Tczewie; wyróżnienie otrzymała Kudowa-Zdrój za rewaloryzację zabytkowego parku zdrojowego;
- Obiekt turystyczny/gastronomiczny. Krakowski Zarząd Komunalny, Stowarzyszenie "U Siemachy" oraz Ośrodek Kultury im. C.K. Norwida w Krakowie za utworzenie Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie w ramach projektu Nowa Huta - Nowa Szansa;
- Produkt turystyczny. PRESSO s.c.: Design Alive! - żywa galeria designu w Cieszynie;
- Współpraca transgraniczna. Kostrzyn nad Odrą: Baltic Culture and Tourism Route Fortresses - kulturowo-turystyczny szlak twierdz nadbałtyckich;
- Rozwój turystyki na obszarach wiejskich. Rudnik nad Sanem: Centrum Wikliniarstwa;
- Wydarzenie. Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki w Suwałkach: wędrówki tradycji - turystyka kulturowa Euroregionu Niemen;
- Wyróżnienie specjalne. Żagań: za kompleksowe wykorzystanie dotacji unijnych w celu rozbudowy oferty turystycznej.
Laureaci otrzymają wsparcie promocyjne wydawnictwa Pascal. Więcej informacji o tymże przedsięwzięciu, m.in. porady online ekspertów nt. dofinansowania projektów turystycznych z funduszy UE można odnaleźć na stonie www.polskapieknieje.pascal.pl.

Zobacz całość »



Czeska Praga udostępniła turystom dwie nowe atrakcje

Zobacz całość »
Praski zamek przekazał turystom dwie atrakcje, które dotąd były dla nich niedostępne. Po raz pierwszy w historii można obejrzeć klasycystyczną willę Karla Emanuela Richtera i przejść się po otaczającej ją winnicy świętego Wacława, z której piękny widok na czeską stolicę.
Budynek był w fatalnym stanie, lecz gruntowną modernizację przeprowadził na własny koszt winiarz i reżyser filmowy Jaroslav Hykl. W zamian uzyskał prawo wynajmu willi i winnicy na 30 lat. Hykl planuje w willi otworzyć trzy restauracje. Pierwsze wino z zamkowej winnicy będą mogli skosztować turyści nie wcześniej niż za cztery lata.
Według legendy winorośl w tym miejscu uprawiał już żyjący w początku X wieku patron Czech święty Wacław, ale winnicę stworzył cztery wieki później król czeski i cesarz rzymski Karol IV Luksemburski. Willę zbudował Karel Emanuel Richter w pierwszej połowie XIX wieku w miejscu dawnego domku winiarza, winnicę zamienił zaś w ogród. Po wojnie obiekt był rezydencją ambasadora Kuby, potem przejęła go czechosłowacka esbecja.
Wstęp do willi i winnicy będzie bezpłatny dla posiadaczy biletów na zwiedzanie jednej z zamkowych tras. Bez takiego biletu turyści w ciągu dnia zapłacą 50 koron, od piątej popołudniu już dla wszystkich atrakcja będzie darmowa.

Zobacz całość »



Wykonawca projektu tunelu na Okęcie zapłaci wysoką karę?

Zobacz całość »
Czeska firma Sudop zapłaci rekordową karę za opóźnienia z przygotowaniem projektu tunelu kolejowego na lotnisko Okęcie - pisze "Gazeta Wyborcza".
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe już od 2 lat czeka na projekt ponad półtorakilometrowej odnogi na lotnisko. W większości będzie ona przebiegać w tunelu, który powstanie m.in. pod parkingiem dla miejskich autobusów i przetnie ogródki działkowe sąsiadujące z lotniskiem.
Sudop gwarantuje, że pod koniec czerwca odda w końcu dokumentację. Kary za spóźnienie przekroczyły już jednak koszt projektu, które wyceniono na blisko 10 mln zł.
Andrzej Wojtkiewicz, dyrektor polskiego oddziału firmy Sudop tłumaczy, że opóźnienie było niezależne od nich. Koło lotniska było mnóstwo instalacji miejskich, których nie było planach, ponadto wiele prac opóźniali sami urzędnicy, którzy długo zastanawiali się nad odstępstwami projektowymi - dodał.
PKP PLK zapowiada, że na przełomie sierpnia i września zostanie ogłoszony przetarg na budowę odnogi. Pierwsze prace ruszą w grudniu i potrwają 1,5 roku. Jeszcze rok temu przewidywano, że tunel pochłonie 225 mln zł, obecnie mówi się już o 500 mln zł.
Na Euro 2012 na pewno zdążymy - mówi prezes PKP PLK Krzysztof Celiński. Inwestycja ma być częściowo dofinansowana z UE.

Zobacz całość »



Białystok bogatszy o turystyczną uczelnię?

Zobacz całość »
Już na jesieni przybędzie miastu kolejna uczelnia, Supraska Wyższa Szkoła Wychowania Fizycznego i Turystyki.
Nowa siedziba uczelni będzie wkrótce działać przy ul. Mickiewicza 49 (naprzeciwko Galerii Białej). W chwili obecnej jej budowa postępuje w zawrotnym tempie. Realizacja projektu rozpoczęła się jesienią 2007 roku, a pierwszym jej etapem (tj. budynek dydaktyczny) ma się zakończyć już w sierpniu.
O planach supraskiej Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego i Turystyki po raz pierwszy "Gazeta" napisała rok temu, kiedy to władze uczelni dokonywały wyboru wykonawcy robót (została nim białostocka firma Anatex).
Uczelnia istnieje od dziesięciu lat i posiada prawo nadawania tytułu magistra. Uczelnia ma dwa kierunki: turystykę i wychowanie fizyczne, na których uczy się blisko 1000 studentów. W trakcie tegorocznego naboru przygotowano ok. 180 miejsc na studia dzienne i zaoczne. Studia na kierunku turystyki kosztują 1,5 tys zł za semestr, a na wychowaniu fizycznym - 1,7 tys. zł za semestr.
Uczelnia od samego początku korzystała z pomieszczeń Centrum Edukacji w Supraślu, za co płaci 16 tys. zł miesięcznie. Miała plany kupienia od szkoły kupić budynku razem z przyległym do niego terenem, ale nie wyraziło na to zgody starostwo powiatowe.
Właśnie ten fakt jest powodem, dlaczego od trzech lat władze uczelni przymierzały się do przeprowadzki do Białegostoku. Magistrat wystąpił z konkretną propozycją terenu przy ul. Mickiewicza, na dodatek proponując jego sprzedaż z 80-procentową bonifikatą. Powodem tak dużego ewentualnego upustu był fakt, że budynek tak czy siak przeznaczony był na cele edukacyjne. W tym momencie przeprowadzka stała się realna.
Jak mówi Krzysztof Sobolewski, prorektor uczelni, plusem całej sytuacji jest to, że będzie możliwa rozbudowa swojej lokalowej bazy. Studenci będą mieli lepszy dojazd tak na zajęcia, jak i na stadion czy też lodowisko. Ponadto wiadomo, że zawsze lepiej jest studiować w większym mieście. Z drugiej strony, trochę szkoda wyprowadzać się z Supraśla, przede wszystkim dlatego, że są tam doskonałe tereny do organizowania rajdów rowerowych, pod ręką była też stadnina.
Nowa inwestycja podzielona jest pod względem realizacji na trzy etapy. Pierwszy, kończący się w sierpniu, to budynek dydaktyczny, w którym będą nim sale wykładowe, gimnastyczne, pracownie komputerowe oraz biblioteka. Od nowego roku akademickiego właśnie w tym budynku mają być prowadzone wszystkie zajęcia.
Drugim etapem jest hala sportowa z siłownią, widownią na około 600 osób i zapleczem (m.in. szatnie, sanitariaty). Planowanym terminem zakończenia budowy hali jest czerwiec 2009 roku. Etap trzeci to akademiki.
Koszty całości inwestycji mają wynieść ok. 16 mln zł (środki będą pochodziły z kasy uczelni oraz środków unijnych). Jeśli nie będzie poślizgu z przydzielaniem funduszy unijnych, inwestycja zakończy się pod koniec roku 2009.

Zobacz całość »



Włochy: turystyka wspierana przez "bezpłatne pogrzeby"?

Zobacz całość »
Stowarzyszenie na rzecz wspierania turystyki w miejscowości San Marco in Lamis koło Foggii w Apulii zorganizowało przedziwną loterię. W loterii organizacji promującej turystykę można bowiem wygrać... całkowicie bezpłatny pogrzeb.
W poprzednich edycjach jedną z głównych nagród była możliwość pełnienia funkcji burmistrza przez jeden dzień, ale w tym roku organizatorzy przeszli samych siebie - pisze włoska agencja Agi. Włoskie media nazwały loterię: "zdrap, a my mamy nadzieję, że nie wygrasz".
Wygraną jest całkowite pokrycie kosztów pochówku, który zorganizuje miejscowy zakład pogrzebowy. Szczegóły oferty to: miejsce na cmentarzu, trumna z poduszką, najwyższej klasy płyta nagrobna, niegasnący znicz oraz akcesoria religijne z pobliskiego San Giovanni Rotondo - ośrodka kultu świętego Ojca Pio.
W loterii wygrać można też: mp3, karnet na basen, komputer, obiady w lokalnej restauracji. Kupony już są dostępne w sprzedaży.

Zobacz całość »



Glasgow: turyści uważajcie na kieszonkowców

Zobacz całość »
Serwis glasgow24.pl donosi, aby turyści i osoby starsze uważały przed gangiem złodziei kieszonkowych działających w centrum Glasgow.
W ciągu ostatnich kilku dni ponad 50 osób zostało okradzionych na ulicach Glasgow. Sprawcy działają w parach. Jedna osoba odciąga uwagę potencjalnej ofiary, druga obrabia. Łupem padają portfele, saszetki, torebki.
Policja ma podejrzenia, że gang tworzą obywatele jednego z państw Europy Wschodniej. W ubiegłym miesiącu po serii kradzieży w supermarketach w Kirkintilloch i Androssan, zatrzymano dwóch mężczyzn i kobietę pochodzących właśnie z Europy Wschodniej. Policja bada sprawę i powiązanie.

Zobacz całość »



Warszawa: konferencja nt. rozwoju turystyki biznesowej w Polsce

Zobacz całość »
Jutro (24.06.08) w hotelu Hilton w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa pt. "Perspektywy rozwoju turystyki biznesowej w Polsce a organizacja wielkich wydarzeń".
Rozmowy będą się toczyły na branżowe tematy. Zaprezentowany zostanie również raport Turystyka Biznesowa 2006/2007.
Konferencje organizują Instytut Turystyki i Magazyn MICE Poland.

Zobacz całość »



Czas żniw dla stacji benzynowych w miejscowościach turystycznych?

Zobacz całość »
W Polsce od początku kwietnia 2008 cena benzyny E95 wzrosła o 34 gr, ale oleju napędowego aż o 46 groszy na litrze. Od początku br. benzyna zdrożała o 8%, a diesel o 15% - pisze "Rzeczpospolita". Lepszych perspektyw nie widać.
Transakcje giełdowe na dostawy paliwa na lipiec wskazują na stabilizację cenową - twierdzi Jacek Neska, który w grupie Lotos odpowiada za handel paliwem. Lato to szczególny okres, wtedy popyt na paliwo zawsze wzrasta. To też zwykle czas żniw dla właścicieli stacji w miejscowościach turystycznych - mówi Krzysztof Romaniuk, ekspert Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Wzrost cen benzyny w kraju to efekt drogiej ropy i paliwa na zagranicznych giełdach. Baryłka Brent jeszcze nigdy nie kosztowała ok. 140 dolarów. Benzynę wyceniano na 1140 dolarów za tonę, a olej napędowy na 1241 dolarów. Przed ogromnym skokiem cen Polaków ratuje wyłącznie mocny złoty.

Zobacz całość »



::: 2008-06-24 :::


Lotnisko we Wrocławiu nie ma ochrony antyterrorystycznej

Zobacz całość »
Lotnisko we Wrocławiu nie ma ochrony antyterrorystycznej, a każda bezpańska paczka w porcie może spowodować jego paraliż - podaje "Gazeta Wyborcza Wrocław".
Strażnicy lotniska mają nowoczesny sprzęt, ale i tak nie mogliby rozbroić potencjalnej bomby, bo nie mają odpowiednich certyfikatów - pisze gazeta.
W marcu ochrona portu lotniczego zauważyła w poczekalni ciemną torbę bez właściciela. Funkcjonariusze straży granicznej bezradnie czekali na przyjazd policyjnych antyterrorystów. Była to niedziela i ci zjawili się na lotnisku dopiero po niemal dwóch godzinach. Natomiast w czerwcu z powodu bagażu zapomnianego w poczekalni trzeba było dwa razy zamykać lotnisko, na szczęście tylko na kilkadziesiąt minut.
Takie sytuacje nie miałyby miejsca, gdyby podejrzane ładunki zabezpieczała straż graniczna - mówi Dariusz Kuś, prezes wrocławskiego portu lotniczego. Od miesiąca mamy sprzęt do wykrywania i neutralizowania ładunków pirotechnicznych kosztujący milion złotych. Niestety musieliśmy go schować do szafy, bo nasi strażnicy nie potrafią go obsługiwać.
Pułkownik Wojciech Lechowski, rzecznik komendy głównej straży granicznej mówi, że akurat funkcjonariuszom we Wrocławiu wygasła ważność certyfikatów, które uprawniają ich do obsługi tego sprzętu. Oni potrafią go obsługiwać, nie mogą jednak tego robić z powodów formalnych.

Zobacz całość »



Marka Staybridge Suites zawojuje świat?

Zobacz całość »
Staybridge Suites odnosząc sukcesy w Ameryce Północnej, otwiera dwa nowe obiekty: jeden w Kairze, drugi w Liverpoolu.
Biorąc pod uwagę znaczący rozwój sektora hotelarskiego w Ameryce, InterContinental Hotels Group, który jest właścicielem marki, ma zamiar wejść na rynek długich pobytów w Europie oraz na Bliskim Wschodzie. Docelową klientelą mają być goście nocujący w hotelu ponad pięć nocy.
W trakcie otwarcia w Liverpoolu, Andrew Cosslett, prezes IHG, stwierdził, że badania firmy mówią o rosnącej liczbie podróżnych, pozostających poza domem przez wiele kolejnych dni albo nawet tygodni oraz, którzy chcieliby nocować w obiekcie jak najbardziej przypominającym im ich własny dom. Marka Staybridge Suites jest bez wątpienia świetną inwestycją, ze względu na niskie koszty budowy. Wyraził też pewność, że ich koncepcja odniesie sukces również po tej stronie Atlantyku.

Zobacz całość »



Ukraine 2008: Polska promowała się do turystów z Ukrainy

Zobacz całość »
Międzynarodowe Targi Turystyczne Ukraine 2008 to, razem z wiosennymi targami UITT, największa turystyczna impreza targowa odbywająca się na Ukrainie. W targach będziemy mogli uczestniczyć w dniach 7-9.10.2008, oczywiście w Kijowie.
Na powierzchni ok. 8500 m kw., w 2007 roku znalazło się 800 organizacji i firm turystycznych. Na targi ściągnęło około 60000 osób, a w tym 21000 profesjonalistów.
Możliwości rynku ukraińskiego
Mieszkańcy Ukrainy bardzo chętnie i dość dużo podróżują. W roku 2007 liczba wyjazdów Ukraińców za granice swego państwa wzrosła o 4%, i wynosi 13,3 miliona osób. W tym o 24% wzrosła liczba wyjazdów zorganizowanych grup turystycznych.
Pomimo faktu, że Ukraińcy mają nieraz problemem z nowymi zasadami otrzymania wizy do Polski, wizy Shengen, nadal najpopularniejszym i najchętniej przez nich wybieranym kierunkiem wyjazdów pozostaje Europa, w tym, tuż po Rosji (34%) Polska (25%).
Jednodniowe wizyty w naszym kraju są głównie zorganizowanymi wycieczkami przez biura podróży, sąsiedzkimi odwiedzinami, bądź indywidualnymi przyjazdami na zakupy. Przede wszystkim przyjazdy turystyczne to turystyka wypoczynkowa. Mowa tutaj o polskich górach (Zakopane, Szczyrk, Szklarska Poręba), które w sezonie zimowym są naprawdę popularne. Ale to nie wszystko turyści z Ukrainy chętnie decydują się na wycieczki weekendowe, czy turystykę miejską. Pozostałe cele to przejazdy tranzytowe. Za to liczba przyjazdów w interesach, w celach rodzinnych, czy też w sprawach służbowych zmalała.
Podróżni z Ukrainy zapewniają Polsce obłożenie w obiektach noclegowych o różnej specyfice, ale należy tutaj zaznaczyć, że ukraiński turysta przyzwyczajony jest do hoteli.
Współorganizowanie mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012 przez Polskę i Ukrainę stworzy szansę na zwiększenie wymiany turystycznej pomiędzy naszymi krajami.
W Kijowie, od grudnia 2007 działa Polski Ośrodek Informacji Turystycznej, dzięki któremu zwiększy się ruch turystyczny z Ukrainy do Polski.
W przygotowywanych ofert przeznaczonych na rynek ukraiński należy uwzględnić następujące aspekty:
- Prawie 70% to pobyty o średniej długości od 1 do 3 noclegów.
- Według cech demograficznych większość turystów to osoby w wieku średnim. A najliczniejszą grupę stanowią turyści z mający do 25 do 34 lat, niewiele mniejsza grupa to turyści w wieku od 35 do 44 lat.
- Regionalizacja przyjazdów, Ukraińcy najczęściej odwiedzają województwo Małopolskie, Podkarpackie, Lubelskie i Mazowieckie, a spośród dużych miast najczęściej wybierają Warszawę, Kraków (Wieliczka), Lublin (Zamość), Gdańsk (Sopot).
Jest wskazane, aby zwiększyła się aktywność promocyjna regionów:
- Dolnego Śląska, Śląska
- Mazowieckiego, Kujawsko-Pomorskiego, Pomorskiego
- Warmii i Mazur
Najbardziej poszukiwanymi materiałami na targach są:
Ogólne i wizerunkowe informacje, na przykład przewodniki, mapy, szczegółowe informatory o polskich regionach i większych miastach (głównie Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Zakopanego, Gdańska, Torunia, czy Poznania).
Konkretne propozycje polskich hoteli, touroperatorów, czy firm przewozowych, a także cenniki, oferty zorganizowanych wycieczek, leczenia uzdrowiskowego, wypoczynku dzieci i młodzieży, możliwości wypoczynku nad morzem, szlaki turystyki aktywnej.
Polska Organizacja Turystyczna jest organizatorem polskiego stanowiska narodowego (276 m²). Wielkość i koszty związane z powierzchnią dla poszczególnych wystawców można odnaleźć na stronie internetowej POT-u. Termin zgłoszenia udziału w polskim narodowym stoisku upływa wraz z dniem 1.08.2008 r.

Zobacz całość »



Będzie drożej na niemieckich autostradach

Zobacz całość »
W roku 2009 Niemcy mają zamiar podnieść ceny przejazdu autostradami. Federalne Ministerstwo Transportu jest zdania, że dotychczasowe środki z tychże opłat nie są w stanie umożliwić utrzymania infrastruktury, nie zapewniają też pokrycia kosztów budowy nowych odcinków.
Podwyżka cen ma obowiązywać wszystkie pojazdy i ich zestawy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12t. Wielkość podwyżek ma zależeć od długości przejechanego odcinka, klasy silnika oraz liczby osi. Jak wynika ze wstępnych informacji, koszt przejazdu jednego kilometra dla samochodów ciężarowych i pojazdów trzyosiowych wzrośnie z 10 do 14,3 eurocentów, a dla czteroosiowych - z 11 do 15,8 eurocentów. Unijne rozporządzenie, które jest tylko wytyczną, nakłada obowiązek naliczania opłat wszystkim samochodom z dopuszczalnym ciężarem całkowitym między 3,5 a 12t.
Niemiecki rząd zamierza jednak zrekompensować przedsiębiorcom podwyższone wydatki na opłaty drogowe obniżając podatek od pojazdów (łącznie o 150 mln euro) oraz zwiększając pulę środków mających wspierać innowacje (o 100 mln euro). W planach jest także przeznaczenie 350 mln euro na dopłaty do kształcenia pracowników i podnoszenia ich kwalifikacji.
Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, podwyżki cen za przejazd niemieckimi drogami bezpośrednio wpływa na zwiększenie kosztów działalności firm transportowych. W tym wypadku odbiorcą końcowym jest klient, który zlecił usługę spedycji. Przyjmując, że niemiecka opłata, czyli MAUT, wynosi od 5 do 12% kosztów przewozu, wyższe opłaty prawdopodobnie spowodują wzrost ceny tych usług o 1%. Dla firm, które roczny budżet na transport liczą w milionach, będzie to dość wysoka kwota.

Zobacz całość »



W Meksyku notowane są wyższe wydatki oraz inwestycje w turystyce

Zobacz całość »
W roku 2007 wpływy z turystyki w Meksyku wzrosły o 5.9%, i osiągnęły wysokość 12.901 miliona dolarów. Turysta wydawał średnio 139.9 dolara, a to oznacza wzrost o 12.2% w stosunku rocznym. Przede wszystkim turyści krajowi wydali średnio 750.6 dolara na osobę, turyści zagraniczni (głównie amerykanie) 36.6 dolara. Odnotowano ponadto spadek w liczbie turystów zagranicznych, którzy zdecydowali się przybyć do Meksyku o 7.9%. Jeśli natomiast chodzi o wydatki Meksykan, którzy podróżowali za granicę, w 2007 wyniosły one 8.738 miliona dolarów, to o 3.3% więcej odnosząc się do roku poprzedniego. W taki właśnie sposób w roku 2007 przychody z turystyki w Meksyku przekroczyły o 4.523 miliona dolarów rozchody. Liczba turystów w tym kraju wyniosła 21.42 miliona osób, a liczba turystów meksykańskich, którzy podróżowali za granicę - 15 milionów. Jak donosi meksykańskie Ministerstwo Turystyki, inwestycje zagraniczne w tym sektorze miały wartość 1.515 miliona dolarów, a to stanowiło 43.8% wszystkich inwestycji prywatnych.

Zobacz całość »



Koleje Mazowieckie podnoszą ceny biletów

Zobacz całość »
Z dniem 14 lipca drożeją bilety Kolei Mazowieckich. Podwyżka jest podyktowana znacznym wzrostem cen energii oraz towarów i usług - tłumaczy przewoźnik.
Bilety jednorazowe zdrożeją średnio o 5%, a niektóre strefowe nawet o 15,3%. Przykładowo bilet z Warszawy Śródmieście do Pruszkowa podrożeje z 4,90 zł do 5,50 zł, a z Warszawy Zachodniej do Nasielska - z 11,20 zł do 11,60 zł. Wzrośnie też mandat za przejazd bez biletu - ze 120 zł do 140 zł.

Zobacz całość »



We Francji na luksusowych hotelach znów pojawi się piąta gwiazdka

Zobacz całość »
Francja wprowadza na nowo kategorię hoteli pięciogwiazdkowych, dostosowując się do reszty Europy.
Do tej pory hotele o najwyższym standardzie były odznaczane we Francji czterema gwiazdkami. Zmiany domagali się francuscy hotelarze, bo obserwują rosnący popyt międzynarodowy na noclegi w obiektach pięciogwiazdkowych, w szczególności w dużych miastach i stolicach.
Hervé Novelli, francuski Sekretarz Stanu ds. Turystyki powiedział: "Nie będziemy już wyjątkiem, ale dopasujemy się do większości konkurencyjnych destynacji turystycznych. Na luksusowych hotelach w naszym kraju pojawi się 5 gwiazdek. Hotele o zerowej liczbie gwiazdek i jednogwiazdkowe zostaną połączone w jedną kategorię.

Zobacz całość »



Już w lipcu otwarcie hotelu Bohema w Bydgoszczy!

Zobacz całość »
Już niedługo zostanie otwarty hotel Bohema w Bydgoszczy. Budynek będzie mieścił się w centrum miasta, w stylowej odnowionej kamienicy.
23 pokoje razem z trzema przestronnym apartamentami (Złoty z gabinetem, sypialnią, pokojem dziennym i dwiema łazienkami oraz Szmaragdowy i Szafirowy) znajdą się na czterech kondygnacjach hotelu.
Wszystkie pokoje będą posiadać klimatyzację, będą również wyposażone w sejf, minibar, telewizory plazmowe z telewizją kablową i satelitarną oraz bezpłatny dostęp do Internetu WIFI i LAN. W łazienkach do dyspozycji gości będą wanny z hydromasażem lub też nowoczesne kabiny prysznicowe.
Chociaż hotel nie przyjmuje na razie gości, już Kawiarnia i Restauracja Weranda zyskały pewną renomę. Pochlebne opinie uzyskała dzięki wykwintnemu menu, świetnej obsłudze i niepowtarzalnemu klimatowi. Specjalnością Szefa Kuchni Tomasza Kosińskiego są dania kuchni śródziemnomorskiej, owoce morza, a także dania kuchni molekularnej. Przy Werandzi znajduje się patio, w którym organizowane są spotkania firmowe i bankiety.
Prócz restauracji, kawiarni i baru, w hotelu będzie znajdować się piwniczka z winami, gabinet internetowy oraz pokój palenia cygar. Specjalnie do spotkań biznesowych przygotowano salę Rubinową, która jest w stanie pomieścić 50 osób, wyposażona jest również w kompleksowym sprzęt konferencyjny.
Ponadto, w sierpniu 2008 roku w hotelu zacznie działać gabinet SPA z sauną fińską i parową, basenem, solarium oraz kapsułą. Nowością w mieście i regionie będą masaże azjatyckie, które będą wykonywane przez wykwalifikowane kosmetyczki wprost z Bali.

Zobacz całość »



Port Ławica i jego lot do Euro 2012

Zobacz całość »
Port Ławica leci po wzrost
Do czasu rozegrania piłkarskich mistrzostw Euro 2012 lotnisko chce przeprowadzić wiele inwestycji, które sprawią, że będzie ono w stanie obsługiwać 30 operacji na godzinę.
Jak donosi "Puls Biznesu", port lotniczy z Poznaniu, chociaż zdaje sobie sprawę z trudnej konkurencji Berlina, postanowił walczyć o klienta. Zamierza zrealizować wiele projektów, które przygotują lotnisko m.in. do obsługi turystów wybierających się na Euro 2012. W przeciągu czterech lat planuje zainwestować blisko 200 mln zł.
Jak mówi Mariusz Wiatrowski, prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica, planowane jest zwiększenie przepustowości, aby liczba obsługiwanych operacji za jakieś dwa, trzy lata wzrosła z 8 do 20, a w przyszłości nawet do 30 na godzinę, co będzie możliwe dzięki budowie ośrodka kontroli ruchu. Powstanie on w ciągu dwóch, trzech lat, dzięki Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.
W tym samym czasie trwać będą prace nad budową drogi kołowania oraz wydłużaniem na zachód drogi startowej z 2,5 do 2,8 km. Jak tłumaczy prezes, lotnisku zależy, aby unikać przelotów nad centrum miasta.
W najbliższym czasie zakończy się również budowa płyty postojowej, której powierzchnia stała się dwukrotnie większa. Mariusz Wiatrowski podkreślił, że w niedalekiej przyszłości będzie mogła zapewnić miejsce dla 30 maszyn.
Port lotniczy posiada nowoczesny terminal pasażerski (przerobiony z cargo) z rozbudowaną halą przylotów i odlotów.
W porcie pole do popisu mają dwie konkurujące ze sobą linie WizzAir, posiadający tutaj bazę operacyjną, i Ryanair. Na połączeniach do Wielkiej Brytanii do rywalizacji jako trzeci zawodnik włączyły się również British Airways. Dzięki liniom Jet Air z Poznania można polecieć do Krakowa i Bydgoszczy.
Port Ławica w roku ubiegłym obsłużył 0,9 mln pasażerów. W tym roku ma ich być 1,39 mln.

Zobacz całość »



Indonezja oczekuje w tym roku przyjazdu 8 milionów turystów zagranicznych!

Zobacz całość »
Rząd Indonezji podwyższył swoje oczekiwania z początku roku odnośnie turystyki przyjazdowej. Jeroen Wacik, Indonezyjski Minister Turystyki, stwierdził bowiem, że tego roku do kraju przyjedzie 8 milionów turystów zza granicy. Ów przewidywania są oparte głównie na akcjach promowanych przez rząd, aby przyciągnąć turystów zagranicznych właśnie do Indonezji, takich jak wprowadzenie w największych portach lotniczych w kraju możliwości otrzymania wizy wjazdowej. W roku 2007 do Indonezji przybyło ponad 5.5 miliona turystów zza granicy.

Zobacz całość »



Donimirskiego i jego nowe hotele

Zobacz całość »
Jeszcze tego lata nowy krakowski czterogwiazdkowy hotel Kościuszko powinien przyjąć swoich pierwszych gości. Obecnie w obiekcie zlokalizowanym w dwukondygnacyjnym, zabytkowym XVIII-wiecznym dworku umiejscowionym przy ul. Papierniczej 3 wciąż trwają prace wykończeniowe. Na parterze budynku będzie znajdowały się: hol recepcyjny, sala śniadaniowa, a także 11 pokoi 2-osobowych.
Na piętrze znajdować się będzie 14 pokoi dwuosobowych i trzy małe pomieszczenia gospodarcze. Piwnica, parter i piętro zostaną zaopatrzone i połączone ze sobą windą przystosowaną do potrzeb osób niepełnosprawnych. Aby uzyskać dodatkową powierzchnię piwnice budynku zostały pogłębione, a w dodatku podpiwniczone i umocnione. Została w nich urządzona w sala restauracyjna, sala konferencyjna z zapleczem, szatnię dla gości, węzeł sanitarny dla gości oraz zaplecze kuchenne dla restauracji i kotłownię.
Zabytkowy dworek należy do zespołu dworsko-parkowego Dworku Białoprądnickiego, dawnej letniej rezydencji biskupów krakowskich. W skład tego zespołu wchodzi także należący do miasta Zajazd Kościuszkowski, który również zostanie wyremontowany w celach kulturalnych.
Kościuszko będzie w Krakowie już 13 hotelem czterogwiazdkowym i piątym obiektem sieci hotelowej Donimirski Boutique Hotels. Po zakończeniu tej inwestycji Jerzy Donimirski, właściciel sieci, ma zamiar rozpocząć adaptację trzypiętrowej kamienicy znajdującej przy ulicy Starowiślnej 15 w Krakowie na butikowy hotel.
W obiekcie, który ma zostać połączony ze znajdującym się tuż obok hotelem Peugeotów, będzie 17 pokoi (jeden pojedynczy, pozostałe dwuosobowe), a w tym 6 apartamentów.

Zobacz całość »



Piraci porwali grupę turystów u wybrzeży Somalii

Zobacz całość »
Z pokładu jachtu, pływającego wzdłuż wybrzeża Somalii piraci porwali czwórkę turystów. Porywacze uprowadzili ich w góry.
Porwani to spędzająca urlop na morzu trzyosobowa rodzina - mężczyzna, kobieta i dziecko oraz kapitan jachtu. Nie wiadomo jakiej są narodowości, przypuszcza się, że mogą to być Niemcy lub Francuzi.
Międzynarodowe Biuro Morskie nieustannie ostrzega cudzoziemców przed atakami piratów u wybrzeży Somalii i zaleca statkom handlowym zachowanie odległości co najmniej 200 mil morskich (ok. 370 km) od brzegu.
W czerwcu Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję określającą środki w walce z bandami piratów w Somalii. Przyjęta jednomyślnie rezolucja mówi, że w walce z aktami piractwa i zbrojnych napaści na morzu dopuszczalne jest wpływanie na somalijskie wody terytorialne okrętów innych krajów.
W 2007 roku u wybrzeży Somalii porwano dla okupu ponad 25 statków. Władze somalijskie zarzucają zachodnim firmom, że w praktyce zachęcają piratów do tego procederu, płacąc wysokie okupy za uprowadzone obiekty i ich załogi.

Zobacz całość »



Zakopane uciszy restauracje, puby i sklepy muzyczne?

Zobacz całość »
W odpowiedzi na skargi mieszkańców i turystów władze Zakopanego chcą uciszyć restauracje, puby i sklepy muzyczne.
Janusz Majcher - burmistrz Zakopanego chce wprowadzić zakaz wystawianie głośników na zewnątrz ogródków restauracyjnych. Po godzinie 22.00 cisza obowiązywać będzie także restauratorów. Jeżeli chcą odtwarzać muzykę muszą to robić wewnątrz lokali, w zamkniętych pomieszczeniach - dodał burmistrz.
Majcher już rozesłał do wszystkich restauratorów na Krupówkach list z zakazem hałasowania na deptaku. Złamanie zakazu grozi otrzymaniem mandatu lub skierowaniem sprawy do sądu i grzywną.

Zobacz całość »



Nowe połączenie lotnicze Warszawa - Bydgoszcz dla... 8 senatorów

Zobacz całość »
Jak donosi "Fakt" Kancelaria Senatu załatwi dla 8 parlamentarzystów specjalną linię lotniczą. Senatorzy skarżyli się no to, że nie ma połączeń lotniczych do Bydgoszczy i Zielonej Góry i od razu zakończyło się to reakcją - oburza się gazeta.
Linie będzie latać tylko do tych dwóch miast. Koszt przelotu jednej osoby to ponad 500 złotych z kieszeni podatnika. Dla porównania przejazd pociągiem pociągiem pośpiesznym do Bydgoszczy w pierwszej klasie to wydatek 72 zł. Z kolei bilet na ekspres do Zielonej Góry również pierwszą klasą to koszt 131 zł.
Kilka miesięcy temu LOT zrezygnował z rejsów do Bydgoszczy i Zielonej Góry. Politycy domagali się natychmiastowego zorganizowania przetargu i wyboru firmy, która będzie tam latała. Przetarg na te połączenia rozstrzygnął Senat, w którego ławach siedzi 8 posłów wybranych z województwa lubuskiego i okręgu bydgoskiego. Politycy wybrali loty komercyjną linią lotniczą.
Polscy parlamentarzyści uwielbiają latać za pieniądze podatników. Każdy bilet lotniczy to średnio 512 złotych. Od początku roku do końca kwietnia wykonali prawie 3 tysiące przelotów po całym kraju, czyli za loty zapłaciliśmy w podatkach ponad półtora miliona złotych.

Zobacz całość »



Tylko 30% Polaków wybiera się na wakacje

Zobacz całość »
Podczas tegorocznych wakacji na urlop wyjedzie o 4% mniej Polaków niż w roku poprzednim. Na letni wypoczynek zamierza udać się 30% polskich turystów - wynika z badania Pentor Research International.
Blisko połowa Polaków weźmie urlop, lecz nigdzie podczas niego nie będzie wyjeżdżać. Respondenci, którzy nie planują dłuższego urlopu chcą dzielić czas między dom a działkę - tak chce 22%. Okazuje się, iż 14% respondentów planuje zrekompensować sobie brak dłuższego urlopu krótkimi wyjazdami poza miasto.
Podobnie jak w latach ubiegłych najchętniej na wakacje wyjeżdżają ludzie do 29 roku życia. W 2008 roku 45% z nich zamierza pojechać na urlop. Najmniej na letni wypoczynek wyjeżdżają ludzie należący do najstarszej grupy wiekowej - 60 lat i ponad. Ta grupa to 12%.
Niezmiennie od kilku lat najbardziej atrakcyjnym regionem turystycznym jest nasze morze. W sumie nad Bałtyk wybiera się 22% polskich turystów. Na drugim miejscu uplasowały się Mazury, nad jeziora wybiera się 10% urlopowiczów.
Większość, bo 61% Polaków chce wypoczywać w lipcu, natomiast 43% będzie odpoczywać w sierpniu.

Zobacz całość »



Awaria samolotu cypryjskich linii lotniczych uziemiła 150 turystów w Pyrzowicach

Zobacz całość »
Wczoraj rano (23.06.08) na lotnisku Pyrzowice koczowało ponad 150 turystów. Czekali na samolot.
Turyści mieli lecieć na Rodos. Niestety, awaria samolotu cypryjskich linii lotniczych spowodowała przesunięcie wylotu.

Zobacz całość »



Rusza remont najpopularniejszego szlaku turystycznego w Tatrach

Zobacz całość »
W wakacje ruszy remont najpopularniejszego szlaku turystycznego w Tatrach - drogi do Morskiego Oka. Naprawa zniszczeń po osuwiskach będzie kosztowała ponad 5 mln zł.
Referent drogownictwa Powiatu Tatrzańskiego, Władysław Łukaszczyk mówił, że jest to najpoważniejsza inwestycja w powiecie, a przede wszystkim bardzo trudna. W tym roku nie jesteśmy w stanie wykonać pełnego zakresu robót - dodał.
Na drodze do Morskiego Oka jest 6 osuwisk, w tym jedno rozległe na 70 metrów. Mniejsze osuwiska będzie można zabezpieczać bez zamykania ruchu kołowego.
Starostwo wystąpiło do Ministerstwa Środowiska o wydanie stosownej decyzji o wejściu na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Inwestycję współfinansuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.
Remont uniemożliwi przejazd zaprzęgów konnych, które wożą turystów nad tatrzańskie jezioro. Wozacy boją, że zostaną nie będą teraz zarabiać. Pod koniec tygodnia odbędzie się spotkanie władz starostwa z fiakrami.
Drogą do Morskiego Oka podczas sezonu dziennie przechodzi nawet 10 tys. osób. Trasa powstała w 1902 r. jako droga bita z tłucznia wapiennego. Zmodernizowano ją na przełomie lat 50 - 60.

Zobacz całość »



Ewakuacja terminalu Etiuda na Okęciu

Zobacz całość »
Wczoraj (23.06.08) około 8 rano na warszawskim Okęciu doszło do ewakuacji. Straż Graniczna ewakuowała z Etiudy około 50 osób.
Powodem akcji prawdopodobnie było pozostawienie bagażu przez pasażera - poinformowała Sylwia Polak, pracownik informacji na Okęciu.
Odprawy pasażerów przeniesiono na terminale 1 i 2. Loty nie były wstrzymane, ale wystąpiły opóźnienia.

Zobacz całość »



Turyści wybierają się na wakacje w góry, bo jest taniej niż nad morzem?

Zobacz całość »
W Beskidach można znaleźć nocleg już za 25 złotych od osoby. Jak mówią turyści z Łodzi, Poznania, czy też Warszawy, którzy zaczęli już przybywać w Beskidy na wakacje, mówią, że nad morzem niskie ceny są nierealne, dlatego wybrali góry. Dodają również, że jedzenie też jest tutaj tańsze niż nad Bałtykiem.
W jednej z kawiarń położonej w centrum Szczyrku, w słoneczne i ciepłe popołudnie siedzą Marta i Robert W. z Warszawy. Razem z nimi przyjechały dzieci, czteroletnie bliźniaczki Marysia i Zosia. Dla dzieci zmówili coca-colę i lody, sami zaś popijają piwo. Jak sami mówią, zapłacili już rachunek, który wyniósł niecałe 30 zł. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to miejscowość turystyczna to raczej niedużo.
Pozostaną tutaj pięć dni, a za noclegi w prywatnej kwaterze muszą zapłacić po 35 złotych od osoby. Są zadowolenie, ponieważ pokoje są duże, ładnie urządzone, z łazienkami i czyste. Odwiedzili już w Bielsko-Białą, wyjechali kolejką linową na Szyndzielnię. Opowiadali, że nieprzyjemnie zaskoczyła ich wysoka cena biletów. Ale, jak sami dodają, jeśli by to wszystko zliczyć, wyjazd i tak wyjdzie ich taniej niż pobyt w Kołobrzegu, gdzie byli rok temu.
Ze względu na piękną pogodę nawet osoby, które miały inne plany, zdecydowały się chociaż na parę dni przybyć w Beskidy. Jak mówi Jolanta Lechowicz ze szczyrkowskiego Biura Kwater Prywatnych, tradycyjnie na największy ruch wakacyjny można będzie liczyć w drugiej połowie lipca. Dodaje, że jak na razie można przyjechać bez wcześniejszych rezerwacji i pewnie znajdzie się pokój, ale już więcej tym tygodniu turystów jest znacznie więcej niż więcej poprzednim. Turystów zwabiła prawdopodobnie piękna pogoda i oczywiście ceny, które nie uległy żadnym zmianom od kilku lat.
Lechowicz zachęca do wizyty w Beskidach, mówiąc, że można znaleźć nocleg już za 25 złotych od osoby. To nie uległo większym zmianom, chociaż przecież wszystkie opłaty, np. rachunki za prąd, są wyższe.
W Wiśle już wczoraj ruch był bardzo natężony. Jeżeli tylko pogoda dopisze, tak może być do końca wakacji. Popularna wśród turystów jest także Beskidzka Trójwieś - Istebna, Koniaków, Jaworzynka. Józef Michałek z Cieszyńskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego "Natura", mówi, że postawiono na agroturystykę, spotkanie z tradycją, odpoczynek blisko natury, taką jak wypas owiec, kameralne imprezy. To się sprawdza, a goście przyjeżdżający w te strony szukają ciszy i spokoju.
Górale również liczą na duży ruch. Szczególnie po zimie, która była kiepska, lato zapowiada się całkiem dobrze. Noclegi zostały już zarezerwowane przez turystów m.in. z Wielkopolski, Mazowsza i Pomorza. Przybędą w Beskidy chociaż na tydzień, inaczej, niż np. Ślązacy. W Wiśle, Brennej czy Szczyrku będzie można spodziewać się największych tłumów podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej, który rozpocznie się 2 sierpnia. Jeżeli ktoś właśnie w tym czasie wybiera się w Beskidy, powinien już teraz zarezerwować sobie nocleg, bo potem o miejsce do spania będzie bardzo trudno.

Zobacz całość »



BCMM: plany wakacyjne Katowiczan

Zobacz całość »
Jak wynika z najnowszego raportu BCMM blisko 70% mieszkańców Katowic planuje urlop podczas tego lata, lecz większość spędzi go w Polsce. Badanie przeprowadzono w czerwcu 2008 roku metodą sondażu ulicznego na próbie 403 mieszkańców Katowic w wieku powyżej 18 lat. Dobór próby jest reprezentatywny dla mieszkańców miasta.
Firma BCMM - badania marketingowe sp. z o.o. przeprowadziła badanie sondażowe dotyczące planów wakacyjnych mieszkańców stolicy województwa śląskiego. Pokazało ono, że zdecydowana większość respondentów (68,5%) planuje urlop w najbliższym czasie. Jednocześnie sondaż wykazał, iż co czwarty badany nie będzie w tym okresie w ogóle wypoczywał. Tylko 8% Ślązaków nie zdecydowało jeszcze o planach urlopowych.
Najpopularniejszym wśród Katowiczan sposobem na spędzenie urlopu jest wyjazd na wczasy krajowe. Co piąta osoba chce odwiedzić rodzinę w Polsce, a tylko ponad 16% badanych deklaruje, że zamierza wyjechać na wakacje zagranicę. Na coraz popularniejsze wycieczki samolotowe zdecyduje się jedynie 6,5 % ankietowanych.
Jednak co czwarty mieszkaniec Katowic, który planuje urlop podczas wakacji letnich, spędzi go po prostu w domu - przypomina Aleksander Buczkowski, wiceprezes BCMM.

Zobacz całość »



Turysta ma prawo do wynagrodzenia za szkodę niemajątkową np. utratę przyjemności z podróży!

Zobacz całość »
Zgodnie z unijnym prawem turysta ma prawo żądać od organizatora wyjazdu wynagrodzenia za naruszenie prawa do niezakłóconego wypoczynku. Polskie prawo w tej kwestii jest sprzeczne z unijnym, ale nadrzędne jest prawo unijne, które pozwala konsumentowi żądać wynagrodzenia za "zepsucie wyjazdu".

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ORGANIZATORA TURYSTYKI ZA NARUSZENIE PRAWA KONSUMENTA DO NIEZAKŁÓCONEGO WYPOCZYNKU
Nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych dotyka nie tylko dóbr majątkowych konsumenta, ale również jego dóbr niemajątkowych, w tym dóbr osobistych. Naprawienie szkody majątkowej (odszkodowanie, obniżenie ceny usługi turystycznej) w wielu wypadkach nie rekompensuje całości uszczerbku w dobrach konsumenta.
Urlop i wypoczynek, choć mają swoje ekwiwalenty materialne, są również dobrami o charakterze niematerialnym. Dobrami ze sfery odczuć klienta biura podróży. Chodzi w szczególności o takie odczucia jak odpoczynek, regeneracja sił, unikanie stresu, komfort psychiczny, przyjemność ze spędzenia czasu w wybrany sposób, bez zakłóceń, bez nieprzyjemności. Dobra takie zasługują również na prawną ochronę.
Tradycyjnie w prawie cywilnym zwykło się rozróżniać pomiędzy szkodą i krzywdą. Ta pierwsza rozumiana jest (najogólniej) jako pewien uszczerbek w stanie majątkowym danej osoby. Krzywda natomiast jest trudna do przeliczenia na pieniądze, jest ona bowiem pewnym negatywnym zjawiskiem w sferze psychicznej, oznacza ból, cierpienie, dyskomfort. O ile ogólną zasadą prawa cywilnego jest naprawianie szkód majątkowych, co ma miejsce zarówno przy odpowiedzialności kontraktowej jak i przy odpowiedzialności deliktowej, to odmiennie ma się sytuacja w wypadku krzywdy. Ta ostatnia może być rekompensowana tylko w sytuacjach, w których ustawodawca to przewiduje. Ogólne zasady odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 i n. k.c.) nie przewidują naprawienia krzywdy. Zadośćuczynienie krzywdzie jest natomiast możliwe w niektórych wypadkach odpowiedzialności deliktowej. W tym w przypadku naruszenia dóbr osobistych.
Katalog dóbr osobistych w prawie polskim jest otwarty, tym samym, wraz z rozwojem różnych form życia społecznego, możliwe jest konstruowanie nowych dóbr osobistych, nie wymienionych wprost w kodeksie cywilnym. Moim zdaniem można zasadnie mówić o prawie do niezakłóconego wypoczynku, jako o prawnie chronionej wartości, ściśle związanej z osobą konsumenta, który zawiera umowę o świadczenie usług turystycznych. Celem skorzystania z usług turystycznych jest bowiem nie tylko przejazd i pobyt w określonym miejscu i na określonych warunkach ale przede wszystkim umożliwienie odpoczynku, relaksu. Przyjęcie, że mamy do czynienia z dobrem osobistym, jakim jest niezakłócony wypoczynek ma ten skutek, że w razie nienależytego wykonania (lub w ogóle niewykonania) umowy o świadczenie usług turystycznych, osoba, której dobro zostało naruszone będzie mogła dochodzić nie tylko roszczeń odszkodowawczych opartych na podstawie kontraktowej, ale również roszczenia o zadośćuczynienie za naruszenie jego dobra osobistego.
Taka sytuacja, kiedy niewłaściwe wykonanie umowy o usługi turystyczne połączone jest z naruszeniem prawa do niezakłóconego wypoczynku prowadzić może do zbiegu reżimów odpowiedzialności: kontraktowej i deliktowej. Ze względu na różne przesłanki tej odpowiedzialności (a także różne możliwości egzoneracji) oraz różny zakres odpowiedzialności za osoby trzecie, może to w praktyce czynić niemożliwym skuteczne dochodzenie roszczeń. W większości wypadków niewłaściwe wykonanie umowy oraz naruszenie dóbr osobistych konsumenta nie są bowiem wynikiem działań organizatora turystyki, ale osób, za pomocą, których wykonuje on swoje zobowiązanie. W ogromnej większości wypadków dotyczy to wypoczynku za granicą.
Oparcie odpowiedzialności organizatora turystyki na przepisach samego kodeksu cywilnego byłoby, więc niewystarczające. W związku z członkostwem Polski w Unii Europejskiej ustawodawca polski jest obowiązany zapewnić konsumentom korzystającym z usług turystycznych odpowiedni standard ochrony prawnej przewidziany w dyrektywie nr 90/314/EWG z dnia 16. czerwca 1990r. o podróżach za cenę zryczałtowaną. Z tego względu ustawodawca polski wprowadził dodatkową podstawę odpowiedzialności w art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych. Na podstawie tego przepisu organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest spowodowane wyłącznie: działaniem lub zaniechaniem klienta, działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć, albo siłą wyższą. Odpowiedzialność organizatora turystyki na podstawie art. 11a ustawy o usługach turystycznych oparta jest na zasadzie ryzyka, jest niezależna od winy organizatora turystyki i jego kontrahentów.
Takie ukształtowanie odpowiedzialności jest bardzo korzystne dla konsumenta. Pozostaje jeszcze jednak pytanie o zakres tej odpowiedzialności, czy obejmuje ona tylko szkodę w sensie uszczerbku materialnego, jak to by wynikało z literalnego brzmienia art. 11 a ustawy o usługach turystycznych w powiązaniu z art. 471 i 361 k.c., czy także krzywdę, jakiej doznał klient biura podróży. Dokonując wykładni art. 11a ustawy o usługach turystycznych należy mieć na uwadze, że ustawa o usługach turystycznych w zakresie tej regulacji implementuje przepisy art. 5 wzmiankowanej dyrektywy. Z tego powodu wykładnia art. 11a ustawy o usługach turystycznych powinna nie tylko odwoływać się do wypracowanego na gruncie prawa krajowego rozumienia pojęcia szkody i niewłaściwego wykonania umowy, ale przede wszystkim wykładnia ta powinna zmierzać do zapewnienia realizacji celów dyrektywy. Państwo mogłoby zostać pociągnięte do odpowiedzialności odszkodowawczej w przypadku niepełnej lub wadliwej implementacji rozwiązań dyrektywy, która to implementacja pozbawiałaby jednostkę poziomu ochrony jej praw przewidzianego dyrektywą i tym samym doprowadziła do powstania szkody po stronie jednostki.
Wykładni przepisów ustawy o usługach turystycznych należy dokonywać uwzględniając treść i cel dyrektywy. Podstawowe znaczenie ma tutaj art. 5 dyrektywy, który nakazuje państwom członkowskim zagwarantowanie odpowiedzialności organizatorów podróży za szkody wyrządzone konsumentom. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 12 marca 2002 roku w sprawie Simone Leitner v. TUI Deutschland GmbH and Co. KG, C-168/00, dokonał wykładni pojęcia szkody na gruncie art. 5 dyrektywy, wskazując, że pojęcie to nie doznaje najmniejszych ograniczeń i nie jest możliwe interpretowanie ogólnego pojęcia szkody w ten sposób, by nie obejmowało ono szkody niemajątkowej (krzywdy). Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że na podstawie art. 5 dyrektywy konsument ma także prawo do wynagrodzenia szkody niemajątkowej polegającej na utracie przyjemności z podróży, zmarnowanym urlopie, wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy usług tworzących pakiet usług turystycznych. W związku z tym art. 11a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych należy wykładać w ten sposób, że obejmuje on również obowiązek naprawienia szkody niemajątkowej, polegającej ogólnie mówiąc na zmarnowanym urlopie (utraconym wypoczynku, utraconej przyjemności z urlopu). Stanowisko takie zostało zaaprobowane przez część doktryny oraz najnowsze orzecznictwo sądowe.

Powyższy tekst to skrót odczytu na temat. "Odszkodowanie i zadośćuczynienie za zmarnowany urlop" wygłoszonego w dniu 12. maja 2008r. na zebraniu naukowym Zakładu Prawa i Organizacji Turystyki Instytutu Turystyki i Rekreacji AWF w Krakowie.
Autor, mgr Piotr Kostański jest doktorantem w Katedrze Prawa Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji UJ oraz w Europejskim Kolegium Doktoranckim. Wykonuje zawód adwokata, www.akkn.pl

Zobacz całość »



Trwa akcja "Bezpieczne wakacje na drogach z ITD"

Zobacz całość »
Główny Inspektorat Transportu Drogowego rusza z akcją "Bezpieczne wakacje na drogach z ITD". Celem wakacyjnej kampanii jest zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach oraz zwiększenie świadomości w zakresie konieczności przestrzegania przepisów ruchu drogowego.
W pierwszy weekend wakacji inspektorzy prowadzili na terenie całego kraju wzmożone kontrole drogowe autokarów wyjeżdżających z dziećmi i młodzieżą na kolonie. Sprawdzany był m. in. stan techniczny pojazdów, czas pracy oraz trzeźwość kierowców.
Tylko w sobotę i niedzielę sprawdzono ponad 20 autokarów wyjeżdżających z Warszawy. W sobotę rano został zatrzymany dowód rejestracyjny niesprawnego pojazdu, zaś w niedzielę przed południem inspektorzy zatrzymali nietrzeźwego kierowcę.
W ramach akcji "Bezpieczny autokar" aktor telewizyjny Rafał Mroczek rozdawał dzieciom opaski oraz worki odblaskowe. Za udzielenie prawidłowych odpowiedzi z przepisów ruchu drogowego, dzieci mogły otrzymać również plecak odblaskowy. Rafał Mroczek zachęcał rodziców, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci podczas podróży autokarami, aby zgłaszali ITD chęć sprawdzenia pojazdu przed wyjazdem.

Zobacz całość »



Dębowiec nie otworzy się na turystów, bo ci nie mają czym tam dojechać

Zobacz całość »
Gmina Dębowiec chce przyciągać do siebie turystów, ale nie oferuje im dogodnych połączeń komunikacyjnych.
Lecznicze solanki Dębowca mogłyby stać się oblegane przez turystów, ale niestety w soboty i niedziele przez miejscowość nie przejeżdża żaden autobus.
Mimo, że w Dębowcu infrastruktura turystyczna jest skromna, w weekendy miejscowość odwiedza całkiem sporo kuracjuszy, głównie cierpiących na choroby tarczycy.
Autobusy kursowały w weekendy do Dębowca, ale firma Transkom zlikwidowała linię Cieszyn-Skoczów, bo była nieopłacalna.
Gminni urzędnicy mówią, że Dębowca nie stać na opłacanie kursów. Trzeba byłoby zapłacić przewoźnikowi ok. 60 tys. zł.

Zobacz całość »



Łódzkie lotnisko z nowymi lotami i nowym terminalem

Zobacz całość »
Łódzkie lotnisko będzie miało nowy terminal i nowe połączenia. Od listopada ruszy połączenie lotnicze Ryanaira z Łodzi do irlandzkiego Shannon.
Wkrótce rozpocznie się budowa trzeciego terminala w porcie lotniczym im. Władysława Reymonta. Inwestycja ma się zakończyć w połowie 2010 roku. Obiekt, który pozwoli odprawić w godzinie szczytu 1300 pasażerów i cztery samoloty rocznie będzie mógł obsłużyć 2,5 mln osób.

Zobacz całość »



Wieża Eiffla będzie świecić w kolorach unijnej flagi

Zobacz całość »
Paryska wieża Eiffla będzie podświetlana w kolorach unijnej flagi każdego wieczoru przez dwa miesiące - poinformował francuski dziennik "Le Parisien".
Ponad 300-metrowa wieża zostanie podświetlona na niebiesko z olbrzymim okręgiem dwunastu gwiazd. Stanie się to 30 czerwca, w przededniu objęcia przez Francję półrocznego przewodnictwa w UE. Iluminację stworzy 80 reflektorów umieszczonych na ziemi i 100 reflektorów zamocowanych na stalowej konstrukcji wieży.
Od Sylwestra 1985 roku wieża co wieczór podświetlana jest na złoto. Co jakiś czas z różnych okazji władze miasta decydują się na zainstalowanie oryginalnych iluminacji.
Wieża Eiffla to najbardziej znany obiekt architektoniczny Paryża, rozpoznawany również jako symbol Francji. Jest najwyższą budowlą w Paryżu i piątą co do wysokości we Francji.

Zobacz całość »



Bydgoski PKS uruchomi linię dworzec - lotnisko

Zobacz całość »
Pasażerowie już nie będą mieli problemu z dojazdem na lotnisko w Bydgoszczy. Bydgoski PKS uruchamia bowiem nową bezpośrednią linię autobusową.
Autobusy relacji dworzec PKS-lotnisko będą skomunikowane z kursami z Torunia, Inowrocławia, Nakła, Świecia, Barcina, Łabiszyna, Szubina i Koronowa. Ponadto godziny kursowania będą dostosowane do czasu odlotów i przylotów odrzutowców z Birmingham, Dublina, Liverpoolu i Londynu.
Bilet będzie kosztował 3 zł. Nie będą pobierane opłaty za bagaż. Autobus będzie odjeżdzał ze stanowisk międzynarodowych.

Zobacz całość »



Białystok ma nową trasą turystyczno-kulturową

Zobacz całość »
Białystok proponuje nową trasą turystyczno-kulturową. Szlak Dziedzictwa Żydowskiego został przygotowany przez Fundację Uniwersytetu w Białymstoku.
Oznakowane zostaną obiekty, które związane były z wymordowanymi przez Niemców w czasie II wojny światowej mieszkańcami Białegostoku.
Szlak Dziedzictwa Żydowskiego ma przedstawić historię białostockich Żydów i stosunków polsko-żydowskich na terenie Białegostoku w latach 1658-1945. Będzie też upamiętniać ponad 60 tysięcy byłych mieszkańców miasta, którzy zginęli w 1943 roku.

Zobacz całość »



W Poznaniu, Gdańsku i Warszawie brakuje hoteli dla VIP-ów

Zobacz całość »
W Poznaniu, Gdańsku i Warszawie brakuje miejsc hotelowych dla VIP-ów na Euro 2012. Minister sportu Mirosław Drzewiecki podał, że Poznań musi mieć jeszcze 1100 miejsc noclegowych, Warszawa i Gdańsk po 300.
Zgodnie z wymaganiami UEFA, wystarczającą liczbę obiektów wysokiego standardu mają tylko Chorzów i Kraków oraz Wrocław.

Zobacz całość »



Hiszpanie lubią wydawać w restauracjach, ale nie znoszą wydawać na alkohol

Zobacz całość »
Dziwne są preferencje Hiszpanów. Hiszpanie są bowiem w czołówce UE, jeśli chodzi o wydawanie w kawiarniach i restauracjach, ale na jednym z ostatnich miejsc, jeśli idzie o wydatki na alkohol.
Według raportu Eurostatu, rodziny hiszpańskie wydają na jedzenie poza domem 8,4% budżetu domowego. Przeciętna z 27 krajów UE wynosi 3,9%.
W Hiszpanii tylko 0,7% budżetu domowego trafia na napoje alkoholowe. Przeciętne wydatki mieszkańców krajów UE na alkohol to 1,2% budżetu.
Hiszpański rekord dotyczący jedzenia na mieście biją tylko Portugalczycy. Wydają oni na to przeciętnie 9,6% dochodów.

Zobacz całość »



::: 2008-06-25 :::


Dom Jana Pawła II w Wadowicach przejdzie gruntowną modernizację

Zobacz całość »
Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach przejdzie gruntowną rewitalizację. Po wielu miesiącach pracy i starań administracyjnych projekt przebudowy uzyskał pozwolenie na budowę od władz samorządowych oraz akceptację Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie.
Prace budowlane miały ruszyć w czerwcu, ale wadowiczanie i zwiedzający muzeum prosili o przesunięcie prac na jesień. Dzięki temu obiekt będzie dostępny dla zwiedzających w czasie największego ruchu turystycznego.
Nad projektem pracował zespół Jarosława Kłaputa, projektanta m.in. ekspozycji Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie. Firma Kłaput Project odpowiada za całość prac muzealnych. W jej pracowni powstaje także koncepcja nowoczesnej, multimedialnej ekspozycji stałej muzeum. W zakresie prac architektonicznych firma współpracowała z biurem Lewicki-Łatak z Krakowa.
W zakres prac wejdzie rekonstrukcja fasady kamienicy z początku XX wieku. Nowe muzeum zwiększy się prawie czterokrotnie. Rozbudowane zostaną piwnice, zaadaptowane poddasza oraz zrobione zostaną przykrycia wewnętrznego dziedzińca.
Pomieszczenia będą mieć wysoki standard - klimatyzacja, system monitoringu, przystosowanie obiektu dla osób niepełnosprawnych windy, szatnie, toalety itd. Wszystko to uczyni to miejsce bardziej przyjaznym dla turystów odwiedzających Wadowice.
Większość kosztów pokryje Fundacja Ryszarda Krauze. Wcześniej Fundacja kupiła dom od Rona Bałamutha i przekazała go na własność Archidiecezji Krakowskiej.
Jednocześnie uruchomiono proces powołania fundacji "Dom Papieski", która zajmie się modernizacją muzeum, jego przyszłym zarządzaniem, pozyskiwaniem unijnych funduszy na utrzymanie placówki oraz promocją Wadowic.

Zobacz całość »



Kurs akcji R&C Union nie uległ zmianie na otwarciu w debiucie

Zobacz całość »
W pierwszym dniu notowań na rynku NewConect kurs akcji R&C Union, spółki zarządzającej siecią restauracji Sioux oraz klubów muzycznych Lizard King, nie zmienił i wyniósł 11,75 zł. Spółka zadecydowała też o przeprowadzeniu oferty prywatnej o wartości ok. 8 mln zł, przydzielając 58 inwestorom 680.000 akcji po 11,75 zł.
Uzyskane środki firma zamierza przeznaczyć na realizację strategii rozwoju, która zakłada do roku 2010 otwarcie 46 nowych lokali. W procesie wprowadzenia na alternatywny rynek, autoryzowanym doradcą spółki jest DM BZ WBK.
Jeżeli chodzi o strategię rozwoju R&C Union to spółka zakłada rozbudowę obu sieci w średnich i dużych miastach w Polsce. Firma, do końca 2010 roku ma zarządzać 47 restauracjami Sioux i 15 klubami Lizard King, zapowiada również, że już wkrótce może uruchomić nową markę.
Tego roku spółka ma zamiar otworzyć łącznie 17 nowych restauracji i przeznaczyć na rozwój 20,5 mln zł. Inwestycje w 2009 roku mają pochłonąć 17,3 mln zł.
Całkiem możliwe, że R&C Union w przyszłym roku przeprowadzi nową emisję akcji.
R&C Union jest w posiadaniu 16 lokali w segmencie 'upper casual', a w tym 3 kluby Lizard King i 13 restauracji Sioux. Frima zaczęła istnieć we wrześniu 2007 roku, dzięki połączeniu spółki Feniks Polska (która zarządza siecią Sioux) i spółki Lizard King.
W 2007 roku wszystkie restauracje, które należą do sieci R&C Union w sumie zarobiły 28,9 mln zł, a jednostkowy zysk netto sięgnął 1,1 mln zł.
Tego roku zysk netto prawdopodobnie wyniesie 2,61 mln zł, a skonsolidowane przychody 43,8 mln zł. Jak pokazują dane, w 2009 roku będzie to, odpowiednio, 4,7 mln zł i 76,2 mln zł.

Zobacz całość »



Pamiątki z wakacji, czyli czego nie można zabrać do kraju?

Zobacz całość »
Celnicy radzą turystom, aby przed wyjazdem na urlop zapoznali się z listą przedmiotów, których nie można przewieźć przez granicę. Na liście zabronionych pamiątek znalazły się m.in. żywe i wypchane zwierzęta, a także niektóre spośród roślin.
Małżeństwo Holendrów wracających z Ukrainy gorzko przekonało się na własnej skórze, że niektóre souveniry mogą przysporzyć wielu kłopotów. W trakcie kontroli na przejściu granicznym w Korczowej, celnicy dostrzegli pudełko znajdujące się na tylnym siedzeniu, w którym był żółw stepowy (łac. Testudo horstieldii), należący do gatunków chronionych konwencją waszyngtońską.
Jak mówi Małgorzata Eisenberger-Blacharska, rzeczniczka Izby Celnej w Przemyślu, zdziwieni całą sytuacją turyści tłumaczyli, że na przewożony okaz nie posiadają żadnych dokumentów, ponieważ otrzymali go w prezencie od rodziny z Ukrainy i było nieświadomi, że jakiekolwiek zaświadczenia będą wymagane.
Eisenberger-Blacharska dodaje, że chcąc przywieźć z wakacji pamiątkę, stanowiącą element fauny czy flory danego skrawka ziemi, możemy przez przypadek wpakować się w kłopoty, a aby tego uniknąć, warto wcześniej upewnić się, że nasz souvenir nie jest ochroniony. Co oznacza pojęcie "okazy CITES"? To żywe zwierzęta i rośliny, wypreparowane zwierzęta i ich części, produkty wykonane z chronionego gatunku, których bez pozwolenia nie wolno nam przewozić. Ponadto zakazowi podlegają także małpy, papugi, ptaki drapieżne, żółwie lądowych i morskie, węże oraz jaszczurki. Nie można też wywozić z danego kraju kaktusów, storczyków, roślin owadożernych oraz skór kotów drapieżnych, niedźwiedzi, wilków i zebr.
Celnicy mają prawo skonfiskować także wyroby z kości słoniowej lub ze skór węży, krokodyli i jaszczurek oraz ze skorup żółwi, nawet jeżeli za granicą nabyliśmy je legalnie w sklepie. Złamiemy prawo, przewożąc przez granicę rogi nosorożców, produkty medycyny chińskiej zawierające piżmo, kości tygrysów, czy też wyciągi z woreczków żółciowych niedźwiedzi, kawior ryb jesiotrowatych, muszle, koralowce oraz wypreparowane motyle.
Warto zapamiętać, że wracając z krajów nienależących do Unii Europejskiej, nie można przewozić więcej niż 200 papierosów, 100 cygaretek bądź 50 cygar lub 250 gramów tytoniu, 2 litry wina lub 1 litr alkoholu etylowego.
Osoby, które nie ukończyły 17. roku życia nie mają prawa w ogóle przewozić alkoholu i tytoniu. W niektórych państwach obowiązują dodatkowe ograniczenia, np. w Szwecji osoby, które nie mają ukończonych 20 lat, nie mogą przewozić alkoholu.

Zobacz całość »



Euro 2008 w Austrii wymaga ulepszenia procesu wydawania wiz

Zobacz całość »
Austria wydała ostatnio około 3 tysiące wiz kibicom rosyjskim i tureckim. Turcja i Rosja to 2 kraje, z 16 uczestniczących w Euro 2008, których obywatele muszą się starać o wizy wjazdowe do Austrii.
Awans piłkarzy tureckich i rosyjskich do ćwierćfinału sprawił, że do Austrii przyjedzie jeszcze więcej turystów. Dlatego już miesiąc temu Austriacy zwiększyli liczbę pracowników swoich konsulatów w tych krajach.
Jednak ilość wydanych wiz nie odzwierciedla rzeczywistej liczby kibiców na meczach swych drużyn podczas Euro 2008. Jest ich o wiele więcej. Spotkanie Rosja - Szwecja w Innsbrucku obserwowało 20 tysięcy rosyjskich kibiców. A mecz Turcja - Chorwacja w Wiedniu zgromadził blisko 100 tysięcy kibiców, w tym większość tureckich.
W Wiedniu mieszka około 74 tysiące Turków, a ponadto przyjeżdżają ze Szwajcarii i Niemiec.
Tureccy turyści za wizę do Austrii płacą 60 euro, Rosjanie 35 euro.

Zobacz całość »



520 aresztowanych na Euro 2008 w Austrii

Zobacz całość »
W ciągu 16 dni celebracji mistrzostw Europy w piłce nożnej, Austria została odwiedzona przez 1,9 mln turystów i kibiców. Jak poinformował podczas konferencji prasowej w Wiedniu koordynator ds. Euro 2008 w ministerstwie spraw wewnętrznych Geuenther Marek, policja zatrzymała 520 osób, a kibice zachowywali się na ogół spokojnie i nie sprawiali kłopotów. Zadbano, by manifestowanie radości odbywało się w jakichś rozsądnych granicach. Postawiono przede wszystkim na dialog z kibicami, a interwencje są ostatecznością.
Sam Marek jest zdana, że taka strategia przyniosła dobre efekty przede wszystkim w przypadku nocy po spotkaniu Chorwacji z Turcją. Z kolei Barbara Schwarzinger z działu marketingu wiedeńskiego ratusza podał informacje, że stolicę Austrii odwiedziło do tej pory 750 tys. kibiców i turystów. Jak stwierdziła, średnia to około 50 tys. dziennie i wygląda całkiem nieźle. Szacuje się, że granica miliona odwiedzających miasto z okazji ME zostanie przekroczona w dniu finału, 29 czerwca.
Po niedzielnym meczu Hiszpanii z Włochami w Wiedniu było bardzo spokojnie. Wiedeńska policja poinformowała, że kibice obu drużyn byli cały czas przyjaźnie nastawione do siebie nawzajem i nie odnotowano żadnych incydentów.
Pomimo panującego upału sięgającego 35 stopni Celsjusza, służby medyczne zanotowały mniej interwencji niż wcześniej.
Szef wiedeńskich służb medycznych Peter Hoffelner powiedział, że na przybyszach z południa Europy taka temperatura nie zrobiła jakiegoś większego wrażenia, ale egzamin zdały także rozstawione w całym mieście, przede wszystkim w okolicach tzw. strefy kibiców, dystrybutory z wodą pitną. Kibice starali się chłodzić się na wszystkie możliwe sposoby i bardzo dzielnie znieśli tę upalną pogodę.
Dodał również, że podczas dotychczasowych meczy lekarze i sanitariusze musieli interweniować 178 razy. Ale jak wyjaśnił, w większości były to lekkie urazy, jak stłuczenia, czy skręcenia. Trafiali się także kibice z kłopotami z krążeniem.
Bardzo ciepłe lato sprzyja zabawie na świeżym powietrzu i noclegom pod gołym niebem. Kibice wybierający się w czwartek do Wiednia na półfinał Rosja - Hiszpania bądź finał Euro-2008 (niedziela, 29 czerwca), a wcześniej nie zarezerwowali miejsc w hotelach, nie mają raczej szans, by zrobić to w ostatniej chwili.
Według federacji hoteli (OeHV), godzinę jazdy od miasta samochodem hotele mają do dyspozycji 600 tys. miejsc noclegowych. Wszystkie były zajęte tak podczas spotkań ćwierćfinałowych, jak i są w komplecie zarezerwowane na noc z czwartku na piątek, a także w finałowy weekend.
Do końca mistrzostw pozostały jeszcze trzy mecze, dwa z nich (półfinał Rosja - Hiszpania oraz finał) odbędą się w Wiedniu. Drugi z półfinałów (Niemcy - Turcja) będziemy mogli oglądać w Bazylei.

Zobacz całość »



Czy mały pakunek może sparaliżować całe lotnisko?

Zobacz całość »
Lotnisko we Wrocławiu nie posiada ochrony antyterrorystycznej, zatem każda rzucona bezpańsko paczka może spowodować jego paraliż. Chociaż strażnicy graniczni mający za zadanie pilnować lotniska mają już nowoczesny sprzęt, to i tak nie byliby w tanie rozbroić potencjalnej bomby. Powodem jest brak odpowiednich certyfikatów - pisze Gazeta Wyborcza.
W czasie kiedy policyjni antyterroryści sprawdzają podejrzaną paczkę bądź bagaż, lotnisko musi być zamknięte. W marcu ochrona lotniska dostrzegła w poczekalni ciemną torbę, do której nikt się nie przyznawał, w takiej sytuacji postanowiono wezwać policję. Miejsce zostało ogrodzone taśmami i zabezpieczone patrolami. W najgorszej sytuacji byli ludzie, którzy mieli odwieźć bliskich na lotnisko, ponieważ zwyczajnie zostali uwięzieni w poczekalni.
Aby stamtąd wyjść czekali ponad dwie godziny, a w tym czasie działo się naprawdę niewiele. Funkcjonariusze straży granicznej obecni na miejscu zdarzenia bezradnie oczekiwali na przyjazd policyjnych antyterrorystów, ale niestety była niedziela i ci pojawili się na lotnisku dopiero po blisko dwóch godzinach. Pasażerowie zostali uwolnieni wtedy, gdy było już pewne, że w paczka nie jest żadnym zagrożeniem.
W czerwcu powodem dwukrotnego zamykania lotniska był bagaż zapomniany w poczekalni, na szczęście trwało to tylko kilkadziesiąt minut.
Dariusz Kuś, prezes portu lotniczego we Wrocławiu im. Mikołaja Kopernika, przyznał, że nie mogło by dojść do takich sytuacji, gdyby podejrzane ładunki zabezpieczała straż graniczna. Dodał także, że od miesiąca port posiada sprzęt do wykrywania i neutralizowania ładunków pirotechnicznych, zakupiony za milion złotych, ale trzeba było go schować do szafy, ponieważ strażnicy nie potrafią go obsługiwać. Twierdzi również, że służby państwowe zupełnie się nie popisały.
Jeżeli chodzi o dni powszednie to do akcji na lotnisku policjanci z jednostki antyterrorystycznej jadą ze swojej jednostki i na miejscu zjawiają się w miarę szybko, ale gorzej jest z weekendami. Jak tłumaczy prezes Kuś, wtedy policjanci dyżurują w domach, a przyjazd na miejsce zajmuje im więcej czasu.
Straż graniczna nie jest w sanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie przeszkoliła swoich funkcjonariuszy.
Pułkownik Wojciech Lechowski, rzecznik komendy głównej straży granicznej, przyznał, że nie powinno było dojść do takiej sytuacji. Akurat tak się złożyło, że funkcjonariuszom we Wrocławiu wygasła ważność certyfikatów, które dają im uprawnienia do obsługi takiego sprzętu. Z czego wynika, że potrafią go obsługiwać, ale nie mogą tego robić z powodów formalnych.
Rzecznik powiedział również, że sytuacja ma ulec poprawie najdalej za kilka tygodni. Już lada dzień ci funkcjonariusze zostaną przeszkoleni w Kętrzynie bądź Koszalinie. Tego typu szkolenie zajmuje jeden dzień i od razu po nim dostaje się odpowiedni certyfikat.

Zobacz całość »



Filipiny: sztorm zatopił prom. Zginęło ponad 700 pasażerów

Zobacz całość »
Podczas silnego sztormu w środkowej części Filipin, niedaleko od wybrzeży wyspy Sibuyan zatonął prom z co najmniej 747 pasażerami na pokładzie. Uratowano 38 pasażerów promu.
Rozbitkom udało się dotrzeć do brzegu. Ratownicy nadal poszukują ludzi, którym być może udało się przeżyć katastrofę.
Prom "Princess of Stars" wiózł co najmniej 747 pasażerów i członków załogi. Przyczyną katastrofy były wyjątkowo silne i wysokie fale oraz gwałtowny wiatr, spowodowany zbliżaniem się cyklonu Fengshen. Cyklon w ostatnich dniach pochłonął co najmniej 163 ofiary śmiertelne na południu i w centralnej części Filipin.

Zobacz całość »



Do wzięcia dwa lokale gastronomiczne w Śródmieściu Warszawy

Zobacz całość »
Dwa lokale użytkowe w Śródmieściu Warszawy po dawnej kawiarni Nowy Świat i restauracji Gesslera nie mają wzięcia. Być może to kwestia złej sławy - z jednego z nich w 2007 roku eksimowano stołęcznego restauratora za długi (20 mln zł).
Sprawa dotyczy lokalu na starówce, z którego w październiku 2007 roku eksmitowano restaurację Adama Gesslera, bo restaurator i jego spółka byli winni miastu ponad 20 mln złotych. Zarządca nieruchomości ogłaszał od tego czasu już dwa przetargi na wynajem, ale lokal na Rynku Starego Miasta wciąż stoi pusty. Teraz Zakład Gospodarowania Nieruchomościami będzie szukał najemców podczas tzw. rokowań. Do 7 lipca czeka na zgłoszenia chętnych.
Potem nastąpi otwarcie ofert z proponowanymi stawkami wynajmu i rozpoczną się negocjacje - mówi Marta Prończuk z zespołu ds. organizacji i kontaktów z mediami ZGN Śródmieście.
Kamienicę na Starym Mieście podzielono na 3 lokale użytkowe. ZGN szuka najemców na dwa z nich - o powierzchni 450 mkw i 622 mkw. Obniżono wyjściowe stawki za wynajem nawet pięciokrotnie - 17,5 za pierwszy i 31 tys. zł za drugi miesięcznie.
Na parterze kamienicy ma powstać punkt informacji turystycznej. Porozumienie na najem tej powierzchni zostało już podpisane z Biurem Promocji Miasta - mówi Marta Prończuk. Jednak nie wiadomo kiedy zacznie działać IT, nie wiadomo czy w ogóle w te wakacje - mówi Anna Witkowska, zastępca dyrektora Biura Informacji i Promocji Turystycznej.
Najemcy lokali będą mogli tam prowadzić dowolną działalność gospodarczą, nie koniecznie gastronomiczną. Ale sami będą musieli uzyskać konieczne zezwolenia do prowadzenia wskazanej działalności. ZGN zapowiada też, że przez pół roku od podpisania umowy najemcy nie będą płacić zaproponowanego czynszu, a jedynie poniosą rzeczywiste koszty utrzymania lokali.
Pusty stoi też lokal po kawiarni Nowy Świat przy skrzyżowaniu Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Firma wyłoniona w konkursie ofert nie podpisała z nami umowy, dlatego nieruchomość znów trafi na listę ofert do wynajmu - mówi Marta Prończuk. ZGN czeka na zgłoszenia chętnych do 22 lipca.

Zobacz całość »



W 2010 roku PKP Intercity będzie miało konkurencje - Deutsche Bahn?

Zobacz całość »
Rynek przewozów koleją zostanie otwarty w 2010 r.. PKP Intercity będzie musiało liczyć się z faktem, że będzie zmuszona konkurować na przynoszących największe korzyści trasach m.in. z kolejami niemieckimi.
Jak mówi Adrian Furgalski, dyrektor zespołu doradców gospodarczych TOR, koleje niemieckie obecnie przymierzają się do polskich tras.
Deutsche Bahn od około roku zabiega o powstanie w Polsce spółki, Kolei Nadmorskiej UBB. Dotychczas bezskutecznie. Niemiecki UBB w dalszym ciągu ma możliwość dojeżdżania jedynie do granicy. Nowa linia miałaby połączyć niemieckie See-bad Ahlbec i Świnoujście. DB ma w obecnej chwili problemy, ale po liberalizacji rynku, która ma nastąpić od stycznia 2010 r., w ogólne nie będzie konieczna długotrwała procedura związana z powoływaniem nowego przewoźnika. Jak pisze "Rzeczpospolita", dla firm zagranicznych będzie to ogromne ułatwienie.
Adrian Furgalski twierdzi, że niemieckie koleje są zainteresowane jedną z przynoszących największe korzyści tras z Warszawy przez Poznań do Berlina, która jest obsługiwana przez spółkę zawiązaną przez PKP Intercity i Deutsche Bahn. Ale to nie wszystko, w kręgu zainteresowania spółek może znaleźć się także połączenie ze Szczecina do Berlina. Furgalski podsumowuje, że należy pamiętać o roku 2010 r., w którym pod Berlinem zostanie otwarte nowy port lotniczy. Od dawna nieśmiało mówi się, że DB może z Lufthansą przygotować wspólną, atrakcyjną ofertę, żeby ściągnąć pasażerów z Polski.
PKP Intercity cały czas twierdzi, iż nie boi się nadchodzącej liberalizacji rynku. Prezes PKP Intercity, Czesław Warsewicz, powiedział, że firma działa wspólnie z partnerem niemieckim i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić.
Polski przewoźnik pasażerski nie ma na razie żadnych planów dotyczących uruchomienia własnych połączeń poza granicami kraju, np. pomiędzy niemieckimi miastami. Jak podsumowuje Warsewicz, spółka będzie reagować stosownie do sytuacji na rynku.
Od stycznia 2010 r. zacznie obowiązywać zbiór przepisów unijnych, tzw. III pakiet kolejowy, przewidujący m.in. otwarcie europejskiego rynku przewozów kolejowych. Wtedy przekraczanie granic przez spółki kolejowe będzie znacznie prostsze niż obecnie. Zliberalizowany zostanie rynek przewozów międzynarodowych z prawem do kabotażu, czyli przerywaniem jazdy, aby wysadzić lub zabrać podróżnych na każdej stacji zlokalizowanej na trasie międzynarodowej, w tym również na stacjach znajdujących się w tym samym państwie członkowskim UE.
To bardzo ważny krok, by umożliwić wszystkim przewoźnikom kursowanie po dowolnych, również krajowych trasach. Dyskusję nad otwarciem rynku połączeń krajowych podjęła Rada i Parlament Europejski, które mają powrócić w ciągu dwóch lat do częściowej liberalizacji.

Zobacz całość »



Polscy kierowcy będą płacić za mandat kartą?

Zobacz całość »
Policja przygotowała projekt, aby wyposażyć radiowozy drogówki w terminale kart płatniczych. Wtedy kierowcy będą mogli płacić za mandat kartą kredytową.
Dyrektor biura ruchu drogowego Komendy Głównej, młodszy inspektor Jacek Zalewski tłumaczy, że możliwość zapłacenia kartą ułatwi i przyspieszy pracę funkcjonariuszy.
Policja od dawna boryka się z problemami ściągalności mandatów, szczególnie od obcokrajowców, którzy biorą kwit i wyjeżdżają.
Jak wynika z sond przeprowadzonych przez policjantów wśród kierowców, także Polacy chętnie będą korzystać z tej formy płatności. Szczególnie dotyczy to mieszkańców największych miast.

Zobacz całość »



Linie Japan Airlines będą testować biopaliwo

Zobacz całość »
Linie lotnicze Japan Airlines od następnego roku będzie testowo napędzać swoje samoloty biopaliwem.
Wykorzystanie biopaliw pozwoli zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych przez Boeingi 747 - liczy japoński przewoźnik. Biopaliwo wykorzystane przez Japan Airlines ma być wytworzone z surowców nie będących żywnością.

Zobacz całość »



1 funt za wózek bagażowy na lotnisku Luton

Zobacz całość »
Od 1 lipca na londyńskim Lotnisku Luton będzie zupełnie jak w supermarkecie. Pasażerowie, którzy będą chcieli skorzystać z wózka bagażowego muszą zapłacić 1 funta lub 2 euro. Ale różnicą jest to, że na lotnisku Luton podróżni nie odzyskają swojego funta.
Dzięki takiemu systemowi jak w marketach, lotnisko zarobi niezłe pieniądze. Udział w zyskach będzie miała też niemiecka firma Bagport, która zapewni konserwację wózków.
Brytyjscy obrońcy praw konsumentów są nastawieni krytycznie do tego rozwiązania. Natomiast rzecznik Luton broni nowatorskiego pomysłu. Wprowadzenie opłaty za korzystanie z wózków bagażowych ma na celu usprawnienie obsługi podróżnych, którzy na pewno docenią wysoką jakość nowych wózków - powiedział Daily Mail.
Od 7 czerwca również lotniska Gatwick i Stansted wprowadziły opłatę za wózek bagażowy - 1 funt, 1 euro lub 25 centów. Firma BAA, zarządzająca tymi portami faktycznie chce tylko zapanować nad bałaganem. Po odstawieniu wózka we wskazane miejsce, pasażerowie mogą odzyskać swoją monetę.

Zobacz całość »



Wielka Brytania ma najwięcej popularnych darmowych atrakcji turystycznych

Zobacz całość »
Wielka Brytania jest krajem dla skąpszych turystów. Aż brytyjskie 4 obiekty znalazły się bowiem w europejskiej dziesiątce popularnych darmowych atrakcji turystycznych - poinformował serwis wigantoday.net.
Biuro podróży TripAdvisor przygotowało europejski ranking najpopularniejszych darmowych atrakcji dla turystów. Na pierwszym miejscu znalazł się rzymski Panteon. Na drugim miejscu w rankingu widnieje National Gallery w Londynie, która liczy ponad 2300 dzieł. Zaraz za nim jest muzeum Jewellery Quarter w Birmingham.
W pierwszej dziesiątce jest też katedra Notre Dame w Paryżu, katedra St Michael i St Gudula w Brukseli, Duomo we Florencji, Retiro Park w Madrycie i bazylika św. Marka w Wenecji. Listę zamknął Giant's Causeway czyli tzw. Grobla Olbrzyma, składająca się z 40 tys. bazaltowych kolumn, w hrabstwie Antrim w Irlandii Północnej.
Badanie przeprowadzono na ponad 4 tys. podróżnych z całego świata.

Zobacz całość »



Singapur: na lotnisku nie odróżniono ojca od syna

Zobacz całość »
Mimo, że Singapur to jedno z najbezpieczniejszych miast Azji to kontrole lotniskowe nie są aż tak dokładne.
Przekonał się o tym 61-letni mieszkaniec Singapuru. Mężczyźnie udało się przejść wstępną kontrolę, odprawę i wsiąść do samolotu. Przeszedł przez kontrolę na lotnisku i odleciał samolotem do Wietnamu mając w ręce paszport swojego 39-letniego syna.
Ang Heng Soon wziął paszport syna przez pomyłkę, w pośpiechu. O pomyłce sam poinformował celników.
Singapurski minister spraw wewnętrznych Wong Kan Seng powiedział, że jest przerażony i zdumiony tą sytuacją i zapowiedział, iż winni zostaną ukarani.

Zobacz całość »



Zakończyła się kolejna edycja szkoleń Grupy Travel Polska

Zobacz całość »
Grupa Travel Polska zorganizowała dla swoich biur zrzeszonych dwa szkolenia. Temat kolejnej edycji szkoleń sprzedażowych to zwiększanie sprzedaży ofert turystycznych.
Pierwsze szkolenie odbyło się 19 czerwca w Warszawie w "Orco Tower" , drugie 20 czerwca w Krakowie w siedzibie firmy Grupa Travel Polska przy ul. Lea.
Uczestnicy zapoznali się m.in. z zagadnieniami związanymi z prowadzeniem rozmów telefonicznych z klientami, nawiązywaniem kontaktu z klientem, docieraniem do potrzeb klientów czy przygotowaniem i prowadzeniem prezentacji handlowej. Szkolenie prowadził trener Krzysztof Mika. Treningi i ćwiczenia zostały specjalnie przygotowane i dostosowane do potrzeb branży turystycznej, dzięki czemu uczestnicy zyskali praktyczna wiedzę na temat profesjonalnej obsługi w biurze podróży.
Grupa Travel Polska planuje zorganizowanie podobnych szkoleń w przyszłości.
Grupa Travel Polska powstała w 2006 roku jako kooperacja biur podróży. Obecnie zrzesza ponad 110 agentów.

Zobacz całość »



Wizyta Busha sparaliżowała ruch lotniczy na Heathrow

Zobacz całość »
Wizyta Georgea W. Busha w Londynie w dniach 15-16 czerwca sparaliżowała lotnisko Heathrow. Odwołano 32 przyloty i 36 odlotów.
Operator lotniska firma BAA informowała, że również wiele lotów zostało opóźnionych, co najmniej o 30 minut. Port Heathrow obsługuje średnio 1,3 tys. lotów dziennie.
Najbardziej zmiany odczuł brytyjski przewoźnik British Airways, który łącznie odwołał ponad 50 lotów, co bezpośrednio dotknęło 38 tys. jego pasażerów.
Zakłócenia w pracy lotniska nie były konieczne i można było się bez nich obejść - powiedział szef British Airways Willie Walsh. Wystarczyło wyznaczyć miejsce do lądowania osobistego samolotu prezydenta Busha (Air Force One) oraz dwóch towarzyszących mu samolotów transportowych (z limuzynami i śmigłowcami) na terenie bazy wojskowej.
Przylot amerykańskiej eskadry wymusił na władzach lotniska Heathrow trzykrotne zamknięcie jednego z pasów: dla przetestowania lądowania, a później lądowania i odlotu.

Zobacz całość »



Komercjalizacja PPL jeszcze daleko?

Zobacz całość »
"Puls Biznesu" informuje, że przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) jeszcze poczeka na komercjalizację. Resort infrastruktury nie prowadzi bowiem na razie żadnych prac - czytamy w Pulsie Biznesu.
Minister infrastruktury, Cezary Grabarczyk, zapewnia, że PPL zostanie przekształcone. Na razie resort musi wybrać taki kierunek zmian, który zaakceptuje rada pracownicza.
Według specjalistów, zmiany przekształceń powinna przygotować firma zewnętrzna. To pomogłoby zdystansować się do sprzeciwu pracowników.
PPL to relikt z poprzedniej epoki, działający na podstawie ustawy z października 1987 roku - pisze gazeta. Zmiany polegające na wydzieleniu wiosną zeszłego roku Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, przekształceniu przedsiębiorstwa i wyznaczeniu mu nowych zadań, udało się przeprowadzić połowicznie. Jednak plany komercjalizacji utknęły w samym przedsiębiorstwie. Przeciwko zmianom wystąpiła bowiem rada pracownicza - pisze "Puls Biznesu".
Po zmianie PPL miało zarządzać portami, oferować usługi i bazę hotelową. Dodatkowe wpływy miały pochodzić z GPW. Na początku miało sprzedać 30% akcji, a w przyszłości miało być przekształcone w spółkę prawa handlowego i przeobrazić się w grupę kapitałową.

Zobacz całość »



Polacy podróżujący autami na wakacje wydadzą 12% więcej

Zobacz całość »
"Gazeta Prawna" pisze, że wyjazdy wakacyjne Polaków w tym roku będą droższe nawet o 12%. Główną przyczyną jest wzrastająca stale cena benzyny.
Za litr benzyny trzeba będzie zapłacić ok. 4,65 - 4,75 zł czyli około 7% więcej niż rok temu - podaje gazeta. Cenę 5 zł za litr spotkamy tylko w turystycznych miejscowościach.
Ceny benzyny powinny spaść w drugiej połowie wakacji o około 5 groszy na litrze. O tyle samo za to mogą wtedy wzrosnąć ceny LP, aby w sierpniu osiągnąć cenę 2,25 za litr.

Zobacz całość »



Ukraińska restauracja zaprasza na obiad w trumnie

Zobacz całość »
Na Ukrainie w pewnej restauracji można poczuć atmosferę śmierci i żałoby. Restaurator ukraiński wybudował bowiem lokal, wyglądający jak gigantyczna trumna.
Restauracja pod nazwą "Wieczność" jest długa na 20 metrów i szeroka na 6 metrów. Wystrój to żałobne wiązanki i prawdziwe trumny. Na stolikach stoją gromnice, a z głośników płyną żałobne pieśni. Nazwy dań odwołują się do lokalnych zwyczajów pogrzebowych, tak jak "40 dni", które przypomina o 40-dniowej żałobie. Można też zjeść deser pt. "Spotkajmy się w raju".
Restauracja "Wieczność" stała się już atrakcją turystyczną miasta Truskawiec - pisze brytyjski "Daily Telegraph".
Właściciel restauracji chce nie tylko zarobić na nietypowym pomyśle, ale także pobić rekord Guinnessa za zbudowanie największej trumny świata.

Zobacz całość »



Właściciele hotelu Santorini chcą aktywizować ruch turystyczny w Nowej Hucie

Zobacz całość »
Firma Santorini Moniki i Zbigniewa Czopków z Krakowa Nowej Huty, która przeznaczyła na inwestycje w hotel i restaurację 5 mln zł na początku czerwca obchodziła swoje piąte urodziny.
Firma posiada restaurację do której dwa lata temu dołączył trzygwiazdkowy hotel. Hotel Santorini, który oferuje 50 miejsc noclegowych i salę konferencyjną jest obiektem miejskim.
Właściciele i zarząd hotelu chcą aktywizować ruch turystyczny w Nowej Hucie. Choć dotąd wśród gości hotelu Santorini przeważali klienci biznesowi.
Nowa Huta postrzegana jest obecnie przede wszystkim przez pryzmat powstałej w latach 50. XX wieku huty i jako relikt realnego socjalizmu.
Jednak powoli Nowa Huta staje się atrakcją turystyczną. Świadczą o tym chociażby wycieczki Comunism Tours Nowa Huta organizowane przez Crazy Guides, w ramach których turyści z Anglii, Niemiec czy Włoch zwiedzają Nową Hutę trabantami.
W samej Nowej Hucie funkcjonuje kilka hoteli oferujących dobry standard: Orient z 4 gwiazdkami, Justyna z 3 gwiazdkami, trzygwiazdkowy JB, czy Grand Felix (2 gwiazdki).
Nowa Huta to część Krakowa, która powstała w latach 1949-1990. W latach 1949 do 1951 działała jako samodzielne miasto. Od 1951 jest dzielnicą administracyjna Krakowa.

Zobacz całość »



Brytyjczycy nie umieją się zachować w restauracjach

Zobacz całość »
Z badań wynika, że Brytyjczycy coraz częściej odwiedzają modne restauracje, lecz większość z nich nie wie jak się w nich zachowywać.
Ponad połowa ankietowanych zamawia tylko znane sobie potrawy, aby uniknąć kompromitacji przy jedzeniu nowości. 18% woli zamawiać miejscowy gatunek wina, aby nie zdradzić się nieznajomością trunków prosząc kelnera o radę. Około 8% badanych przyznaje się również do używania w trakcie posiłku nieodpowiednich sztućców.
Tylko 4% badanych Brytyjczyków chce wybrać się na pierwszą randkę do francuskiej restauracji. Większość ankietowanych nie wiedziałaby, czego się spodziewać po menu.

Zobacz całość »



Dynamika rozwoju polskiej gastronomii wysoka jak nigdy?

Zobacz całość »
W 2007 roku wartość polskiego rynku gastronomicznego wzrosła aż o 53% w porównaniu z rokiem poprzednim - donosi "The Wall Street Journal Polska". Oznacza to, że Polacy wydali w ubiegłym roku na jedzenie poza domem 20 miliardów zł.
Pod tym względem powoli Polska zaczyna gonić Europę, ale wciąż nam jeszcze daleko do starej Unii. Pod koniec lat 90 Polak jadał w restauracjach tylko kilka razy w roku, podczas gdy przeciętny obywatel Ameryki odwiedzał lokale gastronomiczne 150 razy a Francuz i Niemiec - 50-70 razy.
Prognozy dla branży przewidują lekkie spowolnienie, ale i tak do 2012 roku rynek poszerzy się o jedną czwartą - pisze gazeta. Polacy zarabiają coraz więcej, dlatego decydują się jeść poza domem. Poza tym pracownicy korporacji i dużych firm nie mają czasu przygotowywać posiłków w domu. Widać już, że miejsca w biurowcach, w których można prowadzić restaurację lub bar sprzedają się znakomicie.
Według badań GfK Polonia na 10 tys. Polaków przypada 15 knajpek, dla porównania w Belgii i Hiszpanii jest to 50. Polacy wydali w 2007 roku na jedzenie poza domem 5 mld euro, Niemcy 64 mld, Francuzi 54 mld.
Prognozy na przyszłość są na tyle dobre, że dwa miesiące temu w Polsce zainwestował rosyjski gigant Rosinter a powrót rozważa Taco Bell.

Zobacz całość »



0 800 200 300: numer bezpieczeństwa dla turystów zagranicznych już dostępny

Zobacz całość »
Sezonowy telefon bezpieczeństwa dla cudzoziemców jest już dostępny. Jaki jest cel tego przedsięwzięcia? Ma ułatwić życie tym przyjezdnym, których dotknie jakieś nieszczęście. Pojawia się tylko jeden problem, jak cudzoziemcy mają wiedzieć o jego istnieniu?
Porozumienie dotyczące uruchomienia tej ogólnopolskiej linii zostało podpisane przez ministra sportu i turystyki, komendanta głównego policji, a także prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej. Dzięki tej umowie każdy spośród cudzoziemców, którzy znajdą się w jakiejś nieprzyjemnej sytuacji i nie będzie wiedział jak znaleźć pomoc, otrzyma potrzebne informacje pod bezpłatnym numerem stacjonarnym 0 800 200 300. Natomiast ci, którzy chcą skorzystać z telefonu komórkowego mogą zadzwonić pod numer 608 599 999. Koszt połączenia jest zgodny z obowiązującymi stawkami operatora.
Do 30 września, codziennie w godz. 10-22, turystom w kłopotach mają pomagać konsultanci biegle władający językami angielskim, niemieckim i rosyjskim. Posłużą radą, do kogo zwrócić się w razie zgubienia dokumentów, czy też wypadku samochodowego. Podadzą numery na pogotowie, policję, czy do straży pożarnej.
Telefon bezpieczeństwa ma za zadanie również ułatwić pracę służbom mundurowym. Jeśli policjant nie będzie w stanie porozumieć się z cudzoziemcem, będzie mógł wykręcić numer i poprosić konsultanta o tłumaczenie.
Strażnicy miejscy z Olsztyna wiedzą o jego istnieniu, ale mimo wszystko starają się być samodzielni. Jak mówi Jarosław Lipiński, zastępca komendanta, strażnicy miejscy to w większości młodzi ludzie z wyższym wykształceniem. Nawet jeżeli nie mówią płynnie w obcym języku, to potrafią posłużyć się podstawowymi zwrotami. Jak pojawi się jakiś kłopot ze zrozumieniem turysty, to na pewno znajdzie się strażnik, który pomoże koledze.
Funkcjonariusze policji również wiedzą o uruchomieniu linii. Problem tkwi w tym, jak mają dowiedzieć się o niej turyści. Anna Siwek, rzecznik warmińsko-mazurskiej komendy policji wyraża nadzieję, że po prostu dowiedzą się o niej z mediów. Ale gazetę zrozumieją niestety tylko cudzoziemcy mówiący płynnie po polsku.
Na stronie internetowej komendy głównej policji można odnaleźć komunikat o telefonie bezpieczeństwa, który jest napisany w językach angielskim, niemieckim i rosyjskim. Jeżeli chodzi o wyjaśnienie, jakie informacje można uzyskać pod podanym numerem to są już tylko podane w języku polskim.
Informacje o telefonie bezpieczeństwa również jedynie w naszym języku, są dostępne na stronie internetowej POT-u. Narodowy Portal Turystyczny oferuje cudzoziemcom informacje o zbliżających się wydarzeniach, kursach walut w kilku językach, ale nie ma tam ani słowa o telefonie.
W olsztyńskim punkcie informacji turystycznej możemy trafić, na ulotki z numerem linii, ale, sytuacja się powtarza, wydrukowane tylko w języku polskim, a w dodatku z błędnie podanymi godzinami, w których można z niego skorzystać.
Jak mówi Dominika Złakowska, która byłą na wymianie studenckiej w Barcelonie i z doświadczenia wie, jakich informacji najczęściej potrzebują obcokrajowcy, jest zdania, że telefon bezpieczeństwa miałby jakiś sens, gdyby każdy turysta przekraczający granicę Polski, otrzymywał od operatora SMS-a z numerem i informacją, kiedy można z niego korzystać. Wątpliwym pocieszeniem jest fakt, że w Hiszpanii żyjącym z turystów, też nie jest idealnie. Jak mówi Dominika, kiedy jej koleżanka została okradziona, informacje o tamtejszej policji dostała na ulotce jedynie w języku katalońskim.

Zobacz całość »



SkyEurope: jak nowe loty to na Ukrainę i do Polski

Zobacz całość »
Tanie słowackie linie SkyEurope przyjęły strategię polegająca na optymalizacji już obsługiwanych tras. Nie będą uruchamiać nowych połączeń.
Rozważają jedynie wprowadzenie kursów sezonowych. Na lato 2008 spółka uruchomiła 18 nowych połączeń.
Wstrzemięźliwość w otwieraniu nowych kierunków i nowych baz jest strategią SkyEurope - powiedział Tomas Kika, rzecznik prasowy linii.
Jeśli spółka zdecyduje się na wprowadzenie nowych kierunków, to z pewnością rozważy Ukrainę i Polskę. SkyEurope stara się obecnie o pozwolenie na loty u naszych wschodnich sąsiadów. Liczy na to, że uda się je uzyskać do końca roku.

Zobacz całość »



EFH sprzedaje apartamentowce turystyczne w Tałtach

Zobacz całość »
Europejski Fundusz Hipoteczny chce sprzedać większość udziałów w inwestycji dotyczącej budowy apartamentów turystycznych w Tałtach. Prowadzimy już zaawansowane rozmowy z dwoma deweloperami - mówi Marcin Podobas, wiceprezes EFH.
Łączna wartość inwestycji szacowana jest na 360 mln zł. Grunt oraz prace wykonane do tej pory to 55 mln zł - informuje Podobas. Firma zapewni sobie 100 mln zł zysku, bo 40 tys. mkw apartamentów chce sprzedać po 9 tys. zł za 1 mkw - pisze "Parkiet".
Firma zamierza pozyskać pieniądze na realizację innych projektów, których łączna wartość przekracza 600 mln zł. We wrześniu br. EFH zakończy rozbudowę hotelu Masuria w Worlinach. Dzięki nakładom 8,5 mln zł powierzchnia użytkowa wzrośnie o ponad jedną trzecią, do niemal 5,5 tys. mkw.
Hotel ten jest obecnie w fazie rozruchu, mimo to jest rentowny. Jego tegoroczne obłożenie szacujemy na 50% a docelowe na 65% w ciągu 2-3 lat - mówi Podobas. Do końca przyszłego roku EFH chce posiadać 20-30 hoteli. Obecnie ma cztery już zarabiające i trzy w budowie - pisze "Parkiet".
Obserwujemy kilka sieci hoteli w Polsce i firm mające pakiety hoteli i nieruchomości wypoczynkowych do sprzedaży. Interesuje nas każda firma posiadająca ciekawe obiekty i lokalizacje - zaznacza wiceprezes Podobas.

Zobacz całość »



Radom: Hotel Europejski trafi w prywatne ręce

Zobacz całość »
Dawny Hotel Europejski przy placu Konstytucji 3 Maja w Radomiu wystawiono na sprzedaż. Właściciele zabytkowej budowli chcą za nią 3,5 mln zł.
Obiekt wybudowany w 1880 r. zgodnie z opisem ma 2 tys. mkw i 64 pokoje rozmieszczone na czterech piętrach. Na parterze znajduje się recepcja, sala restauracyjna, kuchnia z zapleczem, a na pierwszym piętrze sala bankietowa. Od podwórza jest 200-metrowy budynek do obsługi hotelu i budynki gospodarcze. Hotel jest pod ochroną konserwatora zabytków i ma uregulowany stan prawny.
Po wielu latach udało nam się odzyskać rodzinną własność, przeprowadzić sprawy spadkowe, ustalić listę współwłaścicieli i osiągnąć porozumienie co do dalszych losów budowli - mówi Marek Bałłaban wnuk Janiny Karsch, jeden z 11 współwłaścicieli nieruchomości.
W tej chwili jedynym sposobem na odrestaurowanie tej pięknej budowli jest jej sprzedaż. Mimo złego stanu zgłaszają się inwestorzy polscy i zagraniczni - zdradza Bałłaban. Przeszkodą jednak jest 18 lokali w podwórku, w których komunistyczne władze zakwaterowały lokatorów. I nie wiadomo, kto powinien ponieść koszty wysiedlenia lokatorów.
- Oni są tam bezprawnie, nie my ich tam zakwaterowaliśmy, nie my podpisywaliśmy umowy najmu, nie my pobieramy czynsz - mówi Bałłaban. Czynsz pobiera oraz administruje budynkami w podwórku Zrzeszenie Właścicieli i Zarządców Domów.
Mieliśmy pełnomocnictwo i umowę z panią Karschową - mówi prezes Zrzeszenia. Tylko że pani Karsch nie żyje już od wielu lat, pełnomocnictwo wygasło w chwili jej śmierci.
Nikt z właścicieli nie zgłaszał się, aby budynki odebrać. Lokatorzy nie płacą czynszu, cztery rodziny mają nakazy eksmisyjne - mówi prezes. Ale eksmisji nie można przeprowadzić, bo lokatorzy są bezrobotni albo mają małe dzieci, a zgodnie z ustawą o najmie lokali nie można ich wyrzucić na bruk, tylko trzeba zapewnić lokale zastępcze. Gmina powinna im teraz dać lokale zastępcze - uważa pani prezes Zrzeszenia.
Marek Bałłaban już wezwał Zrzeszenie do opróżnienia lokali. Czeka na odpowiedź, ale spodziewa się, że sprawę i tak będzie musiał rozstrzygnąć sąd.
Hotel Europejski w PRL-u hotel był najelegantszym hotelem Radomia, choć miał tylko II kategorię. Powodzeniem cieszyła się także mieszcząca się tu restauracja Europa i dancing. Od wielu lat budynek hotelu stoi pusty.

Zobacz całość »



Kraków wzbogaci się o nowy apart-hotel Off White

Zobacz całość »
W Krakowie powstaje nowy obiekt hotelowy - Off White Bussines & Leisure Apartments. Zgodnie z założeniami inwestora obiekt ma łączyć w sobie wygodę i funkcjonalność hotelu z niezależnością apartamentu i intymnością.
Wnętrza obiektu zostały dostosowane zarówno do potrzeb osób wpadających do Krakowa na krótko, jak i pozostających tu dłużej.
Klienci mogą wybrać między typowym hotelowym room sernice i dostosowaniem wnętrza do swoich potrzeb. Gości do swojej dyspozycji otrzymają 9 w pełni urządzonych apartamentów o powierzchni od 50 do 150 mkw. Nie można nie wspomnieć o perełce jaką jest dwupoziomowy pent-house z tarasami, skąd można podziwiać panoramę wzgórza wawelskiego. Wieczorami gość hotelu ma możliwość wczucia się w klimat panujący w samym sercu Kazimierza.
Już niedługo całość zostanie dopełniona przez otwarcie restauracji mieszczącej się na parterze i będącej połączeniem elementów wystroju pochodzących iście ze środkowej Europy z włoską kuchnią.
Off White jest przedsięwzięciem pod względem konceptu, realizacji oraz bieżącego zarządzania własnością GD&K Group. GD&K Consulting wraz z Ovotz Design Lab zajęli się projektem architektonicznym oraz nadzorem "pod klucz". Byli również odpowiedzialni za projekt oraz aranżację wnętrz.
Cały koncept obiektu powstał w głowach właścicieli GD&K Group i jest wynikiem ich obserwacji i przemyśleń pojawiających się podczas wielu wypraw po świecie.
W Krakowie brak było miejsca, w którym ten najbardziej wymagający klient ma możliwość zatrzymania się podczas swojej podróży w bardzo eleganckim miejscu, a Off White zdaniem właścicieli daje właśnie takie poczucie swobody i jednocześnie intymności.
Architektura budynku charakteryzuje się zachowaniem konserwatywnego podejścia do planowania i budowania nowoczesnych obiektów w centrach historycznych miast. Off White wpasował się w charakter ulicy Kupa na Kazimierzu, dzięki swojej prostocie, surowości detali i oszczędności formy.

Zobacz całość »



Boeing 787 coraz bliżej dziewiczego lotu

Zobacz całość »
Amerykański koncern lotniczy Boeing przyspieszył budowę Dreamlinera serii 787. Zakończone zostały testy systemów elektrycznych w pierwszym egzemplarzu samolotu - poinformował producent.
Amerykański koncern już kilkakrotnie przesuwał termin oddania samolotu. Pierwotnie planowano, że pierwsze loty nowego samolotu odbędą się już we wrześniu 2007 r.
Ofiarą Boeinga stał się też polski LOT, który zamówił osiem samolotów 787, uwzględniając opcję dokupienia kolejnych ośmiu maszyn. Mają one zastąpić wysłużone Boeingi 767. LOT otrzyma zamówione samoloty prawdopodobnie dopiero przełomie 2009/2010 roku.
Polskie narodowe linie lotnicze musiały zrezygnować z trasy do Pekinu, bo nie dostarczono samolotów na czas.

Zobacz całość »



Cegal buduje w Łodzi kolejny hotel trzygwiazdkowy

Zobacz całość »
Spółka Cegal zbuduje przy ul. Piłsudskiego w Łodzi hotel, który będzie miał 143 pokoje dla około 280 osób.
Hotel będzie dysponował restauracją, drink barem, krytym 20-metrowym basenem, kilkoma saunami i siłownią. Będzie otwarty na gości konferencyjnych, bo będzie miał 5 sal konferencyjnych (największa dla 100 osób). W pobliżu powstanie też parking dla około 60 samochodów. N
ie ma jeszcze nazwy hotelu, ale wiadomo, że będzie miał trzy gwiazdki.
Nowy obiekt, obok trzygwiazdkowego hotelu Ambasador, ma być kluczowym obiektem w ofercie firmy. Inwestorzy nie chcą mówić o kosztach, ale raczej będą one wysokie. Zakończenie budowy przewidywane jest na początek 2010 roku.

Zobacz całość »



Po remoncie hotel Grand zamienił się w Mercure Grand

Zobacz całość »
Na początku maja pierwszych gości przyjął Hotel Grand Warszawa. Goście rezerwowali nocleg jeszcze w hotelu Grand, a mieszkali w obiekcie pod nową marką - Mercure Grand.
W obiekcie zmieniła się nie tylko marka ale i standard pokoi. W pierwszym etapie oddano do użytku 158 z 299 nowych pokoi. Kosztem zmniejszenia liczby z 354 zwiększono ich powierzchnię oraz wyposażono wszystkie w łazienki w kabiny prysznicowe oraz oddzielne WC.
Pokoje jedno i dwuosobowe z jednym łóżkiem mają ściany przylegające do łazienek ze szkła. Dzięki temu pokoje są optycznie większe a same łazienki jaśniejsze. Wanny mają jedynie łazienki w apartamentach. Najniższe kondygnacje poddano przebudowie.
Pomieszczenia administracyjne z pierwszego piętra przeniesiono na parter. Na parterze zmniejszono powierzchnię kasyna, zaś recepcję powiększono i przeniesiono w inne miejsce. Zmodernizowano również zaplecze techniczne, montując m.in. system ograniczający zużycie prądu. Obecnie prace prowadzone są przy podziemnym parkingu na 50 aut, fitness clubie i salach konferencyjnych.
Ostateczne zakończenie remontu hotelu Mercure Grand przewidziano na październik br. Inwestycja będzie kosztować kilkanaście milionów złotych.

Zobacz całość »



SAS nie sprzeda hiszpańskich linii Spanair

Zobacz całość »
Linie lotnicze SAS zrezygnowały ze sprzedaży drugiego przewoźnika na rynku hiszpańskim - linie Spanair.
Jednak nie dojdzie do transakcji, bo cena jaką spółka mogłaby dostać za Spanair nie odzwierciedla wartości tej firmy. Jest zbyt niska.

Zobacz całość »



PKP PLK: trasa Warszawa - Gdańsk w 133 minuty

Zobacz całość »
PKP Polskie Linie Kolejowe przeprowadzają modernizację trasy E-65. Po remoncie pasażerowie dojadą z Warszawy do Gdańska w 133 minuty.
Modernizacja umożliwi jazdę pociągów ekspresowych z wagonami z wychylnym pudłem z prędkościami do 200 km/h. Podróż ze stolicy do Gdańska będzie trwała dwa razy krócej niż obecnie - obiecuje Włodzimierz Czerlunczakiewicz, szef zespołu projektowego E-65 w PKP PLK.
Jest to największa inwestycja kolejowa od czasu budowy Centralnej Magistrali Kolejowej w latach 70 - powiedział.
Dystans 351 km pociągi pasażerskie będą pokonywać z prędkością 200 km/h, a towarowe 120 km/h. Koszty inwestycji przekroczą 1 mld euro.

Zobacz całość »



::: 2008-06-26 :::


Wojsko zamierza korzystać z lotniska w Babimoście

Zobacz całość »
Już jesienią marszałek lubuski przejmie powojskowy port lotniczy w Babimoście. Sztab Generalny Wojska Polskiego proponuje, aby służby wojskowe przejęły jedną płytę lotniska.
Jednostka z Wrocławia mogłaby wykorzystać Babimost do odlotów żołnierzy na misje. W związku z tym pas byłby potrzebny armii jedynie kilka razy w roku. Ale Bogdan Mucha, wicedyrektor departamentu gospodarki i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim nie wyraża na to zgody i jak mówi poproszono już o pomoc lubuskich parlamentarzystów.
Bogdan Mucha jest zdania, że, marszałek może pójść tylko na lekkie ustępstwa i jednocześnie dodaje, że jest możliwość udostępnienia pasa i płyty lotniska, a za korzystanie z infrastruktury portu wojsko nie musiałoby płacić.
Stanisław Iwan, senator PO twierdzi, że plany armii nie idą w parze z tymi marszałkowskimi. Na razie jednak nie torpeduje tych planów. Jak mówi, marszałek Krzysztof Szymański miał pomysł, aby tę część lotniska wykorzystać do przewozów cargo. W przypadku, gdyby nie udałoby się dojść do porozumienia z wojskiem, uniemożliwiałoby to realizację tego projektu. Ale jest nadzieja na porozumienie i wszystko powinno się rozstrzygnąć najpóźniej za dwa miesiące.
Marszałek ma zamiar powołania spółki lotniczej. Marszałek planuje, że udziały zostaną wykupione przez inwestorów prywatnych i samorządowych, np. przez powiat zielonogórski, miasto Babimost, Nową Sól, czy Zieloną Górę. Najważniejsze, aby przekonać inwestorów, że warto wejść w ten biznes. Wicemarszałek Sebastian Ciemnoczołowski dodaje także, że na pewno, kiedy zobaczą inwestycje lotniska przekona ich to o wartości przedsięwzięcia.

Zobacz całość »



Centralwings: loty do Haugesund tylko z Gdańska

Zobacz całość »
Linie Centralwings będą obsługiwać loty do Haugesund w Norwegii tylko jako rejsy czarterowe. Jednak loty będą odbywać się będą tylko z Gdańska.
Nie można już kupić biletów na przelot na trasie Warszawa - Haugesund. Bilety na wyloty z Gdańska są cały czas dostępne.
Samoloty tanich linii Centralwings nadal będą operować raz w tygodniu (we wtorki) na trasie Warszawa - Gdańsk - Haugesund. Jednak rezerwacji można dokonać jedynie na trasie Gdańsk - Haugesund. Samolot nadal będzie startował ze stolicy i po międzylądowaniu w Gdańsku poleci do Haugesund.
Przewoźnik wprowadzając w maju do sprzedaży loty informował, że będzie to połączenie z oferty czarter-mix, czyli że miejsca w samolocie niewykorzystane przez biura podróży trafią do sprzedaży dla klientów indywidualnych.

Zobacz całość »



Porady dla podróżujących z dziećmi - na co zwracać uwagę rezerwując nocleg

Zobacz całość »
Wielu spośród rodziców ma obawy jeśli chodzi o wyjazdy bez rezerwacji noclegu. Perspektywa poszukiwania wolnego pokoju jest odpychająca, to fakt, ale trzeba pamiętać, że w przypadku rezerwowanych przez nas miejscówek rzeczywistość może różnić się od opisu w katalogu reklamowym lub na stronie internetowej. Właśnie dlatego powinniśmy bardzo dokładnie wypytać przez telefon właścicieli obiektu o panujące w nim warunki. To nie wszystko mamy jeszcze jedną możliwość, możemy skorzystać z informacji umieszczonych, np. na forach internetowych gdzie przeczytamy opinie innych podróżników na temat m.in. rzeczywistych warunków panujących w danym hotelu czy pensjonacie. Ponadto powinniśmy obejrzeć pokój przed uiszczeniem opłaty za cały pobyt, a w przypadku, kiedy jego wygląd nam nie odpowiada i nie jest zgodny z obietnicami, będzie nam łatwiej z niego zrezygnować.
Kto spyta, pozna prawdę
Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, dokonując wyboru miejsca noclegu dla rodziny z dzieckiem? Jakie powinniśmy zadać pytania właścicielom obiektu?
- Ile kosztuje nocleg dziecka? Bywa, że jest darmowy, ale czasem należy zapłacić pełną stawkę. Zazwyczaj płaci się połowę, ale jak widać różnie z tym bywa i dlatego trzeba to ustalić przed wyjazdem.
- W jakim stanie jest łazienka? Czy są w niej warunki, aby bezpiecznie wykąpać malutkie dziecko, a może lepiej jest przywieźć własną wanienkę, np. dmuchaną?
- Jak dokładnie zlokalizowana jest kwatera, czy nie ma w pobliżu np. ma ruchliwej ulicy, czy też nocnego klubu? Odpowiedzi gospodarzy możemy w prosty sposób sprawdzić zaglądając na stronę, gdzie umieszczone są mapy satelitarne.
- Jakie udogodnienia i atrakcje znajdują się w ofercie dla rodzin z dziećmi? Boisko, plac zabaw, świetlica, a może jest możliwość wypożyczenia łóżeczka, krzesełka, czy rowerów?
- Czy jest możliwość skorzystania z pralki? Dziecięce ubranka są narażone na zabrudzenia w ekspresowym tempie, a nie sposób zabrać ze sobą całej szafy.
- Czy można dowolnie ustalić godziny posiłków, by były zgodne z potrzebami dziecka, lub też czy samodzielnie możemy gotować? Czy jest możliwość skorzystania z lodówki, aby trzymać tam własne jedzenie?
- Jaki wygląd ma pokój, jakie jest rozmieszczenie mebli i jaki ma metraż? Na którą stronę wychodzą okna?
Oczywiście, tak na prawdę nie ma miejsca idealnego dla każdej rodziny. Ale istnieją najbardziej godne polecenia miejsca noclegowe. Wydają się nimi być duże ośrodki wypoczynkowe posiadające odpowiednim zaplecze (stołówka, plac zabaw), albo też gospodarstwa agroturystyczne z ich rodzinną atmosferą. W wielu spośród nich istnieje możliwość samodzielnego gotowania lub zamówienia posiłków u gospodarzy. Zwykle jest też miejsce do zabawy, a nawet dla małych mieszczuchów pojawia się szansa na pierwsze spotkanie z krową oraz poznanie odpowiedzi na pytanie skąd bierze się mleko.
Inną możliwością jest kemping
Alternatywą dla hoteli i pensjonatów jest nocleg na kempingu: jeżeli rodzice lubują się w wakacjach spędzonych pod namiotem, to prawdopodobnie ich dziecko również zaakceptuje taki sposób urlopowania. Dla małego człowieczka taki nocleg to możliwość przeżycia prawdziwej przygody. Wakacje na niewielkim i niezbyt hałaśliwym kempingu może wzbogacić nasze dzieci w przeżycia związane z obserwacją dzięciołów, wiewiórek, jeży, których nie sposób spotkać na hotelowym korytarzu. Kemping może stać się również świetną szkołą przejmowania domowych obowiązków, maluchy mogą pomagać przy zmywaniu, noszeniu wody do obozowiska, czy sprzątaniu namiotu. W domu zazwyczaj zmywa zmywarka, a woda płynie z kranu, sprzątanie zaś należy do wyłącznego obowiązku mamy i taty. Ale uwaga, nocleg pod namiotem zmusza nas do zabrania ze sobą całej masy dodatkowego sprzętu (namiot, posłania, śpiwory, naczynia, sztućce) i w ostatecznym rozrachunku może okazać się wcale nie tak tani.
Kelner szczerze się uśmiecha na widok malucha?
Zazwyczaj podczas wakacji staramy się spędzać czas na świeżym powietrzu, mało tego, mile widziane jest aktywne spędzanie wolnego czasu. A nic tak jak ruch wzmaga apetyt, dlatego nawet niejadki potrafią pochłonąć niezwykłe w ich przypadku porcje posiłków. Jednak mimo wzmagającego się głodu, powinniśmy upewnić się, że miejsce przy stoliku w barze lub restauracji jest czyste (porządek na sali świadczy o zapleczu), czy dozwolone jest palenie papierosów (jeśli tak, to już oznacza to dyskwalifikację) i w jaki sposób obsługa podchodzi do małego gościa (uśmiechnięty na widok dziecka kelner prawdopodobnie zgodzi się na podgrzanie słoiczka dla niemowlęcia czy też podanie ciepłej wody do rozrobienia kaszki). Dodatkowymi atutami są menu dla dzieci, wysokie krzesełka czy też placyk zabaw. Warto spytać o sprawdzoną jadłodajnie gospodarzy, a także internautów na forach traktujących o podróżowaniu z dziećmi.

Zobacz całość »



Cititravel.pl zaprasza do programu lojalnościowego

Zobacz całość »
Portal Turystyczny Cititravel.pl z początkiem wakacji wdrażył dla swoich klientów program lojalnościowy.
Polega on na zbieraniu punktów - cititravelek, za które można dokonywać zakupów w Travelsklepie. Można kupić drobiazgi takie jak piłki plażowe, ręczniki, na walizkach i sprzęcie fotograficznym kończąc.
Jednocześnie każdy klient wraz z dokumentami podróży otrzymuje mapę odwiedzanego kierunku i informację o wartych odwiedzenia atrakcjach turystycznych. Dodatkowo dla stałych klientów, Cititravel.pl oferuje bezpłatną roczną prenumeratę miesięcznika Podróże.
Klient w prosty sposób może przedłużyć na kolejny rok swoją bezpłatną prenumeratę, wystarczy że zakupi kolejną wycieczkę - mówi Rafał Dąbkowski z Zarządu Portalu.

Zobacz całość »



Mieszkanie, czy już hotel?

Zobacz całość »
Prasowanie, sprzątanie, pranie, wymiana pościeli i ręczników, obsługa recepcji, restauracja itp. To nie tylko oferta jednego z hoteli, ale także wrocławskiego dewelopera. Aby wyróżnić się na rynku, firma Deka postanowiła skusić klientów usługami room service, które będą dla nich dostępne w apartamentowcu budowanym w centrum stolicy Dolnego Śląska.
Współwłaściciel Deka Inwestycje, Witold Sadowski, wyraża nadzieję, że oferta trafi w potrzeby młodych zapracowanych "singli", którzy mają zwyczajnie nie mają czasu an zajmowanie się porządkami. Ale to nie wszystko. Firma chce również wzbudzić zainteresowanie wszystkich, którzy mają chęci zostania małymi hotelarzami. Każdy przecież, kto kupi mieszkanie, będzie miał potem możliwość podnajęcia go turystom i biznesmenom na jeden lub kilka dni, zupełnie jak w hotelu.
Sprzedaż tychże 57 mieszkań w hotelu-niehotelu ruszy już na dniach, a ich cena wyniesie od 8,5 do 10,5 tys. zł za mkw. Zatem za 100-metrowy apartament należy zapłacić blisko milion złotych. Sadowski przekonuje jednak, że warto, a zysk z wynajmu może sięgnąć 6 tys. zł w jednym miesiącu. Zwłaszcza obecnie, kiedy w Polsce rośnie zapotrzebowanie na tego typu miejsca noclegowe. Inwestycja będzie alternatywą dla hoteli, które przeciętnie są wynajmowane przez 20 dni w miesiącu, a latem nawet przez 25-27.
Ta moda na apartamenty usługą room service pochodzi oczywiście z Zachodu, a sam patent został wymyślony pod koniec lat osiemdziesiątych w USA z myślą o zamożnych, samotnych emerytach. W chwili obecnej upowszechnił się m.in. w Holandii czy Austrii.
Jak jest różnica między zwykłym hotelem a mieszkaniem na wynajem? Jak mówi Magdalena Bogdan z agencji inTurs.net, która zarządza systemem rezerwacji kilkuset apartamentów w Polsce, w hotelu wynajmuje się tylko pokój z łazienką. A apartamenty oferowane przez dewelopera z Wrocławia są całkowicie oddzielnymi mieszkaniami z dobrze wyposażoną kuchnią. W odróżnieniu od lokali pozostających w ofercie biur obrotu nieruchomościami, najczęściej takie mieszkanie nie jest wynajmowane na długie miesiące, czy też lata, ale na kilka dni.
Jeżeli chodzi o ceny za noc, są one zróżnicowane w zależności od lokalizacji, miasta, wielkości i standardu. W Krakowie, gdzie konkurencja jest dość duża, niewielkie studio dla dwóch osób można wynająć już za 100 zł dziennie. W Warszawie za takie pieniądze prześpi się najwyżej jedna osoba. Deweloperzy są w trakcie tworzenia ofert dla singli i hotelarzy, ponieważ od roku mają rosnące kłopoty ze sprzedażą mieszkań.

Zobacz całość »



Powstaje wideoprzewodnik po restauracjach

Zobacz całość »
Firma H&R System 1,5 roku temu przygotowując serwis rezerwacyjny dla restauracji miała za cel stworzenie portalu gdzie internauci będą mogli zdobyć bieżące informacje o restauracjach w Polsce. Teraz chce wzbogacić go o wideoprzewodnik.
Przykładowe akcje promowane w serwisie to np. "Walentynki", "Sylwester "2007­/2008", "Euro2008 gdzie pójść". Każda restauracja, która miała do zaoferowania coś specjalnego mogła bezpłatnie dopisać się do tej podstrony. Kolejnym krokiem było stworzenie funkcji gdzie za jednym kliknięciem można wysłać zapytanie na organizację cateringu, czy przyjęcia do kilku restauracji, stwarzając równocześnie konkurs ofert i wybór najciekawszej.
Opinie klientów zamieszczone na podstronach restauracji były już tylko uzupełnieniem pełnej informacji o lokalu. Trafem w dziesiątkę było stworzenie wideoprzewodnika po restauracjach dla Internautów, którzy poprzez krótki film mogą "poczuć" charakter miejsca. Kolejnym krokiem jest zamieszczenie filmów na YouTube.
Celem firmy H&R System właściciela serwisu e-restauracja.pl jest sfilmowanie restauracji w całej Polsce. Dla podróżujących często same zdjęcia nie są wystarczającym elementem decydującym o wyborze.

Zobacz całość »



Polscy turyści w Watykanie mieli pecha; jeden autokar okradziono, drugi ukradziono

Zobacz całość »
Dwie polskie grupy turystów podróżujące po Rzymie miały prawdziwego pecha. Jednej grupie skradziono autokar, natomiast drugi pojazd został ograbiony.
O dwóch incydentach, które wydarzyły się w ostatnich dniach w rejonie Placu świętego Piotra poinformował konsul Jerzy Adamczyk. Polakami z obu autobusów zajęły się władze konsularne - dodał.
Ukradzionym autokarem podróżowało około 50 pielgrzymów z Kościana. Na miejsce skradzionego pojazdu przysłano inny, z rzeczami osobistymi przekazanymi przez rodziny w kraju. Konsulat udzielił pomocy niektórym turystom, którzy stracili dokumenty. Ta grupa turystów kontynuuje wycieczkę po Włoszech.
Do drugiego autokaru zaparkowanego niedaleko Watykanu zaś włamano się, w rezultacie czego polscy turyści utracili wiele rzeczy osobistych. Nie wiadomo, na jak długo odeszli od niego kierowcy. Gdy powrócili okazało się, że w rezultacie włamania wielu podróżnych straciło bagaże.
Polski konsul wyjaśnił, że w obu przypadkach winni są kierowcy, którzy nie pilnowali autokarów i odeszli od nich.
Okolice Watykanu z powodu tłumu przybywających tam turystów i panującego wokół chaosu są opanowane przez kieszonkowców i złodziei.

Zobacz całość »



Centralwings aż trzy razy przekładał lot?

Zobacz całość »
Linie lotnicze Centralwings zawodzą zaufanie klientów. Na łamach serwisu Cynk pasażerowie skarżą się, iż są zwodzeni przez Centralwings - jednego z nich przewoźnik trzy razy informował o zmianie daty odlotu. Finalnie pasażer wrócił z Londynu do kraju z innym przewoźnikiem.
- Najpierw linie zmieniły datę wylotu z 16 na 18 czerwca, następnie zawiadomili mnie, że lot został odwołany - opowiada oburzony pasażer. Telefonicznie ustaliłem termin lotu na 20 czerwca. W tym dniu pojechałem na lotnisko London Gatwick, gdzie stojąc w kolejce już do odprawy dowiedziałem się, że rejsu nie będzie o czym w ogóle mnie nie zawiadomiono - dodaje. Kupiłem nowy bilet Ryanair i wróciłem do kraju, dokładnie do Łodzi, skąd znów musiałem na własny koszt dostać się do Warszawy.
- Odbył się jeden lot, a dwa zostały odwołane a pasażerów poinformowano o tym - powiedział rzecznik przewoźnika Kamil Wnuk. Nie odbyły się dwa loty: 16 oraz 20 czerwca, przy czym z przyczyn technicznych odwołano ten drugi rejs. Lot 18 czerwca się odbył.
Według rzecznika Centralwings pasażerowie są informowani o zmianach telefonicznie, e-mailowo oraz smsami. Trzymamy się potrójnej ścieżki. Konsultanci dzwonią co najmniej trzy razy.
Za rejs 20 czerwca, który został anulowany pasażerom przysługuje bezpłatna zmiana rezerwacji na inny lot lub zwrot pieniędzy - powiedział Wnuk.

Zobacz całość »



Poznańskie hotele podnoszą ceny dla gości grudniowej konferencji? UOKiK już im się przygląda..

Zobacz całość »
Poznański Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy poznańskie hotele nie stosują praktyk monopolistycznych przed grudniową konferencją klimatyczną.
Skandal wybuchł, gdy Chińczycy, którzy mają przyjechać na grudniową konferencję, oświadczyli, że ceny za pobyt w Poznaniu są zbyt wysokie.
Jak się okazuje, zrzeszone hotele praktykują stosowanie dwóch taryf: normalnej i o wiele wyższej - targowej (podwyżka nawet o 100%). Do tego żądają pełnych przedpłat na kilka miesięcy przed przyjazdem. Niezrzeszeni hotelarze również windują ceny. Wszyscy zgodnie twierdzą, że system pełnych przedpłat jest korzystny dla gości hotelowych.
Jeżeli podejrzenia o nieuzasadnionym sposobie podnoszenia cen dla uczestników imprezy potwierdzą się, urząd może ukarać hotelarzy finansowo. Kara może wynieść aż 10% rocznego dochodu.
- Prowadzimy postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Kontrolujemy, czy to co się stało na poznańskim rynku hotelarskim w związku z konferencją klimatyczną ma charakter działalności monopolistycznej - powiedział zastępca dyrektora delegatury UOKiK w Poznaniu Edward Stawicki.
Władze miasta także zainteresowały się problemem, ujawnionym przez poznańską telewizję. Wyniki kontroli UOKiK będą znane za około 1,5 miesiąca.
W grudniu w Poznaniu odbędzie się Konferencja Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu Poznań 2008. Sesja odbędzie się w dniach 1 - 12 grudnia 2008 r. Organizatorzy spodziewają się przyjazdu nawet 10 tys. osób.

Zobacz całość »



Ryanair ogłosił pięć nowych tras z Polski na sezon zimowy

Zobacz całość »
Tanie irlandzkie linie lotnicze Ryanair ogłosiły nowe loty na sezon zimowy 2008/09. W rozkładzie pojawiło się 5 nowych regularnych tras z Polski: ze Szczecina i Gdańska do Liverpoolu oraz z Łodzi, Katowic i Gdańska do Shannon. Bilety już można nabywać na stronie przewoźnika.
Siatka połączeń będzie wyglądać następująco:
Łódź - Shannon (pon, czw) od 3 listopada - od 55 zł;
Gdańsk - Shannon (wto, pią) od 4 listopada - od 74 zł;
Katowice - Shannon (śro, nie) od 5 listopada - od 60 zł;
Gdańsk - Liverpool (pon, śro, pią) od 27 października - od 74 zł;
Szczecin - Liverpool (śro, nie) od 29 października - od 60 zł.
Do ogłoszonych w ostatnich tygodniach ośmiu nowych tras Ryanair z Polski teraz dochodzi pięć kolejnych. Obecnie zatem w ofercie Ryanair znajdują się aż 63 bezpośrednie międzynarodowe trasy z 10 polskich lotnisk - powiedział Tomasz Kułakowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ryanair w Europie Środkowej.
Na pięciu ogłoszonych trasach Ryanair przewiezie w pierwszym roku ponad 160 tys. pasażerów. To wzbogaci lokalne gospodarki Łodzi, Gdańska, Katowic i Szczecina o dodatkowe wpływy z turystyki i stworzy nowe miejsca pracy - dodał Kułakowski.

Zobacz całość »



Ruszyła wizerunkowa kampania internetowa MPL Kraków-Balice

Zobacz całość »
23 czerwca ruszyła wizerunkowa kampania internetowa dla Międzynarodowego Portu Lotniczego w Krakowie. Działania reklamowe, pod hasłem "Dla tych, którzy kochają latać" potrwają do połowy lipca.
Na portalach Onet.pl i TVN 24, na serwisach Youtube i Wrzuta oraz na stronie internetowej krakowairport.pl można zobaczyć dwa filmy wizerunkowe o MPL Kraków-Balice. Będą one również wyświetlane na ekranach umieszczonych w budynkach terminali lotniska.
Kampanię zrealizował Schulz. Nadzór nad pracami ze strony Schulz prowadzą Jan Sikora - creative supervisor, Łukasz Skalik - copywriter oraz Olga Maj - account executive. Obecna kampania internetowa jest kolejnym efektem współpracy Schulz i lotniska w Krakowie.
W 2007 roku agencja ta przygotowała nową identyfikację wizualną lotniska. Kampania launchingowa nowej nazwy i logo Kraków Airport, pod hasłem "Świat zaczyna się tutaj", miała miejsce w prasie oraz na billboardach w dużych miastach południowej Polski.

Zobacz całość »



Brytyjczyk zmarł po spożyciu posiłku we włoskim hotelu

Zobacz całość »
Jak donosi BBC, we włoskim hotelu nad jeziorem Garda doszło do tragicznego zatrucia posiłkami. W wyniku zatrucia najprawdopodobniej zmarł jeden brytyjski turysta, a 30 innych zachorowało.
71-letni Geoffrey Appleyard, gość Grand Hotelu Gardone Riviera źle się poczuł po spożyciu posiłku kilka godzin wcześniej.
Policja na razie ustala, czy powodem zgonu było zatrucie. 30 innych Brytyjczyków po posiłkach, wymiotowało, byli odwodnieni, jednak ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Inspekcja zdrowia podejrzewa, że powodem zatrucia była salmonella. Przeprowadzane są czynności sprawdzające.

Zobacz całość »



Rośnie popularność barów mlecznych w stolicy

Zobacz całość »
Jak pisze "Życie Warszawy" bary mleczne w stoli przeżywają swoje prawdziwe odrodzenie. Lokale są czyste, przyjemne, serwują dobre i tanie posiłki.
Większość barów jest odnowiona, czysta i pachnąca świeżymi potrawami. Ceny za potrawy są bajecznie niskie, np. pomidorowa kosztuje 1,60 zł, naleśniki niecałe 3 zł, podobnie jak barszcz ukraiński. Za 10 zł można zjeść dwudaniowy obiad z deserem.
W "Karaluchu" przy Krakowskim Przedmieściu o miejsce trudno przez cały dzień, w "Familijnym" na Nowym Świecie kolejka do drzwi, a w "Złotej Kurce" choć szefowa narzeka, że ciężko z baru wyżyć, klient goni klienta - czytamy w gazecie.
Najliczniejszą grupą klientów są ludzie starsi i podopieczni pomocy społecznej, którzy przychodzą z talonami na obiady. Drugie tyle stanowią studenci. No i oczywiście wycieczki szkolne - mówi Krystyna Kościelniakowska, która od 30 lat pracuje w barze Familijnym.
Ludzie chętnie korzystają z barów mlecznych nie tylko ze względu na ceną, ale też z przyzwyczajenia do normalnych, polskich dań.

Zobacz całość »



Z wakacji w Polsce rezygnują zarówno zagraniczni jak i krajowi turyści

Zobacz całość »
Według doniesień "Rzeczpospolitej" do Polski przybywa coraz mniej turystów zagranicznych, a coraz więcej Polaków wyjeżdża na egzotyczne wczasy.
W związku z tym biura podróży organizujące zagraniczne wyjazdy przeżywają prawdziwy boom, natomiast firmy obsługujące zagranicznych turystów mają kłopoty.
W 2007 roku liczba turystów z zagranicy zmniejszyła się o 700 tys. - wskazują dane Instytutu Turystyki. W tym roku spadek się pogłębia.
Polska ze względu na droga złotówkę stała się krajem bardzo drogim dla zagranicznych gości. Obcokrajowcy rezygnują np. z posiłków, organizując je na własną rękę, aby było taniej. Kilka lat temu nawet grupy młodzieży zamawiały tanie hotele z pełnym wyżywieniem.
W samym Krakowie do tej pory zanotowano o 800 tys. turystów mniej niż rok temu. Największy spadek jest notowany wśród turystów niemieckich.

Zobacz całość »



Komisja Europejska chce europejskiej przestrzeni powietrznej

Zobacz całość »
Komisja Europejska wystąpiła z propozycją pakietu przepisów, mających na celu doprowadzenie do stworzenia jednolitej europejskiej przestrzeni powietrznej. Razem z nią miałoby dojść do obniżenia kosztów, poprawy bezpieczeństwa lotnictwa, zmniejszenia opóźnień w Unii Europejskiej. Pomysł jest odpowiedzią na rozwój ruchu lotniczego, którego wielkość do roku 2020 ma się podwoić.
Ale to nie wszystko, jak przekonuje KE, jej propozycje spowodują obniżenie zużycia paliwa, w związku z czym linie lotnicze będą mogły zredukować emisje CO2 aż o 16 mln ton i obniżyć swoje koszty o ok. 2-3 mld euro rocznie.
Jak powiedział nowy wiceprzewodniczący KE, odpowiedzialny za transport Antonio Tajani, pakiet przyniesie korzyści wszystkim stronom, tak pasażerom, jak i europejskiej gospodarce oraz środowisku naturalnemu. Przestrzeń powietrzna Europy jest w dalszym ciągu rozdrobniona, co powoduje, że loty są średnio o 49 km dłuższe, niż jest to tak naprawdę konieczne.
Propozycje KE oznaczałyby reformę europejskiego systemu zarządzania ruchem lotniczym, a ich celem byłaby poprawa przepustowości i skrócenie kolejek samolotów oczekujących na start i lądowanie, co w konsekwencji zmniejszyłoby liczbę opóźnień lotów.
Przyjęty pakiet mówi nie tylko o samolotach pasażerskich, ale również o przewoźnikach towarowych oraz lotnictwa prywatnego i wojskowego.
M.in. przewiduje on poprawę technologii. Należałoby wdrożyć ogólnoeuropejski system zarządzania ruchem lotniczym nowej generacji umożliwiający intensywniejszy ruch lotniczy.
Ale z drugiej strony pakiet oznacza zwiększenie zakresu odpowiedzialności Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego, dzięki wprowadzeniu jednolitych, precyzyjnych i wiążących zasad dotyczących służb żeglugi powietrznej, bezpieczeństwa portów lotniczych oraz zarządzania ruchem lotniczym.
Lepsza koordynacja przydziałów czasu na start i lądowanie przyznawanych operatorom statków powietrznych ma rozwiązać problem przepustowości i niedostatku pasów startowych.
Pakiet, który będzie musiał być zatwierdzony przez rządy państw członkowskich oraz Parlament Europejski, obejmuje również ustanowienie obserwatorium przepustowości portów lotniczych, którego celem byłaby pełne zintegrowanie portów w sieci lotniczej.

Zobacz całość »



Poznań-Ławica w latach 2008-2012 zainwestuje 334 mln zł

Zobacz całość »
Port lotniczy Ławica planuje w latach 2008 - 2012 szereg inwestycji, w tym także rozbudowę terminala i stworzenie nowej drogi kołowania. Suma środków inwestycji opiewać będzie na 334 mln zł. Zaplanowane na lata 2008 - 2012 inwestycje mają na celu przygotowanie lotniska na utrzymujący się już od kilku lat ciągły wzrost liczby podróżnych.
Jak podano na konferencji, ubiegły rok okazał się rekordowy pod względem obsługi pasażerów. Z usług lotniska skorzystało blisko 900 tys., co oznacza wzrost o jedną czwartą liczby z przed roku 2006. W I kwartale roku 2008 obsłużono ponad 240 tys. osób, co przekłada się na 158 proc. dynamikę wzrostu w porównaniu z I kwartałem roku 2007.
Te dane dają podstawę, aby władze lotniska przewidywały, że w 2008 r. z Ławicy skorzysta blisko 1,39 mln podróżnych.
Modernizacja oraz rozbudowa lotniska ma na celu także sprostanie zadaniom związanym z obsługą pasażerów, którzy przybędą do Poznania na organizowaną w grudniu tego roku Konferencję Narodów Zjednoczonych dotyczącą zmian klimatu oraz na finały Euro 2012. Szacuje się, że z poznańskiego portu w 2012 roku skorzysta ok. 2,5 mln podróżnych.
W chwili obecnej na Ławicy trwają prace związane z rozbudową płyty lotniskowej, aby zwiększyła się ilość stanowisk dla samolotów. Umożliwi to wprowadzenie nowych procedur ruchu naziemnego samolotów, w tym również operacji push - back (wypychanie). Ale to nie wszystko w trakcie budowy jest także nowoczesna strażnica dla Lotniskowej Służby Ratowniczo - Gaśniczej.
W najbliższych latach przede wszystkim planuje się budowę równoległej drogi kołowania razem ze ścieżkami szybkiego zejścia, a także renowację i przedłużenie pasa startowego o 300 metrów.
Dodatkowymi projektami są: rozbudowa terminalu pasażerskiego o jedną trzecią, budowa stacji odladzania oraz budowa parkingów i zmiana układu komunikacyjnego wokół lotniska. W ostatnich dniach zapadła decyzja u budowie nowego Ośrodka Kontroli Ruchu Lotniczego. Inwestorem budynku jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Port Lotniczy Poznań-Ławica obecnie obsługuje 22 liniowe połączenia do kilku państw Europy. Ponadto realizowane jest 18 połączeń czarterowych, przede wszystkim do krajów z basenu Morza Śródziemnego. Lotnisko może pochwalić się certyfikatem lotniska użytku publicznego, przyznanym mu przez Urząd Lotnictwa Cywilnego do maja 2011 roku.

Zobacz całość »



Niedźwiada czeka na upadek lotniska w Świdniku?

Zobacz całość »
Chociaż budowa lotniska w Świdniku jest już przesądzona, w dalszym ciągu działa spółka, która ma na celu budowę portu w Niedźwiadzie. Nie posiada ona jednak żadnego majątku, a jedynie same długi - pisze Gazeta Wyborcza.
Czy blokujących lotnisko będzie w stanie powstrzymać wojewoda? Jak mówi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa, odpowiedzialny za lotnisko, istnym dziwolągiem i ewenementem na skalę europejską, jest sytuacja, kiedy w województwie działają dwie spółki, których celem jest budowa lotniska regionalnego.
Spółkę pod nazwą Międzynarodowego Portu Lotniczego w Lublinie - Niedźwiada utworzyły w 2004 roku władze województwa, które jednocześnie objęły 23 proc. jej akcji. Pozostałe z nich zostały podzielone między 23 podmioty: powiaty, miasta i gminy otaczające miejscowość niedaleko Lubartowa. Wszystko to, miało na celu, aby 40 kilometrów od Lublina zbudowano lotniczy port pasażerski. Na ten projekt w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego samorząd województwa starał się w Brukseli o dofinansowanie w wysokości 57,8 mln euro. Budowa w Niedźwiadzie miały ruszyć wiosną 2007 roku, za czym głównie lobbowali politycy PSL. Plany te przekreśliła jednak powstała pod koniec 2006 roku koalicja PiS i PO w sejmiku województwa. Nowy zarząd województwa postanowił, że pieniądze pochodzące z budżetu państwa i z Unii Europejskiej powinny zostać przeznaczone na budowę lotniska regionalnego w Świdniku. Miesiąc temu te decyzję przypieczętowała Komisja Europejska, która zezwoliła na wydanie 296 mln zł ze środków publicznych na budowę portu właśnie pod Lublinem.
MPL Lublin - Niedźwiada działa jednak w dalszym ciągu. Jak przyznaje przewodniczący rady nadzorczej, Marian Starowinik z PSL, sytuacja nie jest dobra.
Spółka ma zobowiązania - ok. 20 tys. złotych, nawet zarząd, rada nadzorcza oraz pracownicy na własną prośbę już od dawna nie pobierają swoich pensji. Wielkimi krokami zbliża się również termin, kiedy to zarząd spółki ma przedstawić akcjonariuszom wyniki finansowe osiągnięte w roku ubiegłym. Według informacji "Gazety", spółka zamknęła go stratą sięgającą pięciu tysięcy złotych.
Władze województwa miały zamiar pozbycia się problemu Niedźwiady. Jednak bezskutecznie. Jak relacjonuje Sobczak, który zaproponował połączenie obu tych publicznych spółek, na połączenie Niedźwiady z Portem Lotniczym Lublin, budującym lotnisko pod Świdnikiem nie wyrazili zgody mniejszościowi akcjonariusze Niedźwiady: władze powiatów, gmin i miast. Członkowie samorządów nie chcieli przede wszystkim, aby wykupione pod Lubartowem grunty stały się własnością PL Lublin.
W czym rzecz? Państwo łożyło na wykup terenów pod lotnisko, ale z wyraźnym zaznaczeniem, że ma z nich powstać wyłącznie "infrastruktura lotnicza". Jeśli tak by się nie stało, pieniądze należałoby zwrócić. A jest oczywiście jest o co walczyć. Do marca roku 2007 spółka zdążyła zakupić 147 ha gruntów za 2,5 mln zł. Sobczak znalazł na to rozwiązanie. Uważa, że kto wie może za 10 lat okaże się, że pojawiło się zapotrzebowanie na drugie lotnisko, z którego korzystałyby firmy naszych wschodnich sąsiadów: Ukrainy i Białorusi. Najbardziej prawdopodobna jest sytuacja, kiedy to na tych gruntach powstaną wielkie hangary dla samolotów.
Zarząd województwa boryka się także z innym problemem. Port lotniczy w Niedźwiadzie jest uwzględniony w miejscowych i wojewódzkim projekcie zagospodarowania przestrzennego. Lotniska w Świdniku w chwili obecnej w tych planach nie ma, a bez tego nie można ruszyć z budową. Procedurę uchwalania planów przez radnych podświdnickich gmin wydłużają m.in. protesty mieszkańców. Protestujący z gminy Wólki Lubelskiej domagają się większych pieniędzy, niż te które proponuje im PL Lublin za ich działki i domy.
Marian Strownik w rozmowie z "Gazetą" podkreślił, że Niedźwiada jest potrzebna i musi istnieć, będzie także alternatywą, kiedy inwestycja w Świdniku upadnie.

Zobacz całość »



Już 12-ty raz MSZ daje rady turystom w przewodniku "Polak za granicą".

Zobacz całość »
Jak zyskując najlepiej wymienić w Rosji, co jeść, a czego unikać w Kenii, gdzie kupić piwo w Katarze, na te i nz wiele innych pytań odpowiedź możemy odnaleźć w wydanym niedawno poradniku "Polak za granicą".
Książka została wydana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. To 12. edycja poradnika, który pozostaje aktualizowane co roku. Liczący 700 stron tom, jest sumą doświadczeń i wiedzy zebranych przez naszą służbę konsularną we wszystkich zakątkach świata od Czech i Węgier po Bhutan.
W przewodniku możemy odnaleźć szczegółowe wiadomości o wizach, przepisach wjazdowych, celnych i innych bardzo waznych normach prawa oraz bezpieczeństwie, zagrożeniach spowodowanych chorobami, religii i zwyczajach w ponad 150 państwach. Ponadto w książce pojawiło się mnóstwo porad, także dla kierowców, które mogą im pomóc w podróżowaniu.
Można się m.in. dowiedzieć, że plagą Finlandii w lecie są komary, a w Hiszpanii rabusie, którzy okradają kierowców metodą "na przebite koło" a także, że po bułgarskich miastach lepiej jest jeździć z zablokowanymi drzwiami samochodu. Takie ostrzeżenia nie są umieszczone w katalogach biur podróży ani też w większości przewodników i to jest właśnie cecha, która odróżnia poradnik MSZ od innych wydawnictw przeznaczonych dla turystów. To nie dziwi, skoro kiedy polski obywatel za granicą ma jakieś kłopoty, obowiązkiem polskiej służby konsularnej jest udzielenie mu pomocy. Jednak jak przypomniał podczas promocji wydawnictwa, minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, konsulowie chociaż pomagają tylko w sytuacjach wyjątkowych, mają bardzo dużo pracy. Powodem jest fakt, że wielu spośród polskich turystów lekkomyślnie oszczędza na ubezpieczeniach.
Jak podkreśla konsul w Barcelonie Dorota Kobierowska-Loroch, niektóre, przyjeżdżające do Hiszpanii osoby, nie mają żadnej polisy ubezpieczeniowej, ponadto nie posiadają nawet Europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Jej zdaniem Polacy, chociaż we własnym kraju są wobec siebie nieufni, za granicą, a zwłaszcza w krajach Unii Europejskiej, czują się zbyt bezpiecznie, są bardzo nieostrożni, a także nadmiernie ufają przypadkowo poznanym ludziom, jednym słowem są bardzo naiwni. W wyniku tego faktu padają ofiarą międzynarodowych szajek złodziei i oszustów, które w przeciągu lata grasują na hiszpańskim wybrzeżu. Polacy mają np. ten niechlubny zwyczaj posiadania wszystkich dokumentów, pieniędzy i kart bankowych w jednym portfelu. W roku ubiegłym zostało wydanych 900 paszportów w miejsce tych utraconych.
Przewodnik "Polak za granicą", wydany przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych jest dostępny także w aktualizowanej na bieżąco wersji elektronicznej na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych www.msz.gov.pl

Zobacz całość »



Nowa Zelandia wyróżniona w Travellers’ Choice Destination Awards

Zobacz całość »
Tego roku znany na całym świecie międzynarodowy portal turystyczny TripAdvisor po raz pierwszy dokonał światowej klasyfikacji 100 destynacji, które każdy turysta powinien zobaczyć. W tym celu posłużył się sondażem, w który zaangażowane były miliony turystów z całego świata.
W pierwszej dziesiątce ulokowane zostały miejsca nie dotknięte przez cywilizację, takie jak nowozelandzki fiord Milford Sound, który został nazwany przez Marka Twaina "ósmym cudem świata", albo też miasteczko Queenstown (drugie miejsce), znajdujące się nad samym brzegiem jeziora Wakapitu, znane również jako stolica skoków na bungee. Wyróżniono jako następne Karaiby, konkretnie Philipsburg, miasto ulokowane nad życiodajnymi wodami okalającymi Antyle Holenderskie, kolorowy urok Kuby oraz wyspę Rodi, z powodu jej połączenia czystych plaż z wykopaliskami archeologicznymi. Pośród 100 najwspanialszych destynacji świata, według odwiedzających portal TripAdvisor, 29 to miejscowości znajdujące się nad morzem, 27 to centra sztuki, 37 spośród nich to miejsca europejskie, a 21 to krainy Stanów Zjednoczonych.
Poniżej prezentujemy wyniki rankingu:
2008 Travellers' Choice World Destinations
1. Milford Sound, Nowa Zelandia
2. Queenstown, Nowa Zelandia
3. Philipsburg, St. Maarten
4. Cayo Largo, Kuba
5. Rhodes, Grecja
6. Charlotte Amalie, St. Thomas
7. Cruz Bay, St. John
8. Bridgetown, Barbados
9. Banff, Kanada
10. Lake Tahoe, Kalifornia
2008 Travellers' Choice Europe Destinations
1. Rhodes, Grecja
2. Salzburg, Austria
3. Amalfi, Włochy
4. Bath, Wielka Brytania
5. Siena, Włochy
6. Dingle, Irlandia
7. Bruges, Belgia
8. Lucerne, Szwajcaria
9. Vatican City, Włochy
10. Edinburgh, Szkocja
(niestety, żadna z polskich atrakcji turystycznych nie znalazła się wśród miejsc wybranych przez użytkowników portalu TripAdvisor)
2008 Travellers' Choice U.S. Destinations
1. Lake Tahoe, Kalifornia
2. Big Sur, Kalifornia
3. San Francisco, Kalifornia
4. Poipu, Hawaje
5. Sedona, Arizona
6. New Orleans, Louisiana
7. Carmel, Kalifornia
8. Napa, Kalifornia
9. Lahaina, Hawaje
10. La Jolla, Kalifornia
2008 Travellers' Choice South Pacific Destinations
1. Milford Sound, New Zealand
2. Queenstown, New Zealand
3. Sydney, Australia
4. Cairns, Australia
5. Byron Bay, Australia
6. Auckland, New Zealand
7. Wanaka, New Zealand
8. Christchurch, New Zealand
9. Melbourne, Australia
10. Port Douglas, Australia

Zobacz całość »



4mln zł kary zapłacili Polacy w 2007 roku za wwóz zakazanych pamiątek z podróży

Zobacz całość »
Nie ma wątpliwości, że wejście do strefy Schengen ułatwiło nam podróżowanie, ale nie pozwoliło na zniesienie pewnych ograniczeń. W ubiegłym roku turyści zapłacili mandaty o kwocie 4 mln złotych.
Kawałek rafy koralowej czy też pasek ze skóry pytona nie jest dobrym pomysłem na pamiątkę z podróży. Zbyt duża ilość papierosów, alkoholu, albo czy na przykład tabletek Viagry nabytych zagranicą również może być przysporzyć nam nie lada kłopotów. Warto być dobrze poinformowanym za jakie przewinienie celnicy mogą nam wręczyć mandat.
Strefy Schengen nie zwalnia nas z ograniczeń, które nie pozwalają nam na przywiezienie ze sobą wszystkiego i w dowolnych ilościach. Przede wszystkim mowa tutaj o towarach akcyzowych, czyli m.in. alkoholu i papierosów. Turyści są zobowiązani do przestrzegania także innych zakazów, jak np. egzotyczny kaktus, czy też niektóre specyfiki medycyny chińskiej (m.in. krem z dodatkiem kości tygrysa, przeznaczony dla osób cierpiących na reumatyzm), są niedozwoloną pamiątką z wakacji.
W zeszłym roku nieostrożnym turystom celnicy wystawili 14 i pół tysiąca mandatów na kwotę blisko 4 mln złotych.
W większości przywóz towarów z krajów Unii Europejskiej do Polski przez podróżnych nie podlega większym ograniczeniom, jednak warunkiem jest założenie, że przywożone towary są przeznaczone tylko do użytku osobistego. Za właśnie takie zostaną uznane także rzeczy, które zamierzamy komuś podarować jako na prezent. Ale oczywiście ich sprzedaż nie może się zmieścić w tej definicji i zgodnie z prawem jest to zabronione.
Kiedy wraz z dniem 1 maja 2004 roku Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, została jednocześnie objęta unią celną, w związku z czym towary przywożone do Polski z krajów członkowskich Unii nie zostają obciążane cłem. Przepisy prawa celnego dotyczą towarów wprowadzanych na obszar celny Wspólnoty lub wywożonych z tego obszaru. Jednak przywiezienie niektórych towarów do Polski z innych krajów członkowskich UE również podlega ograniczeniom oraz zakazom.
Co możemy przywieźć do kraju?
Podróżując po krajach UE możemy przewieźć ze sobą: 200 szt. cygar, 800 szt. papierosów, 1 kg tytoniu, 20 litrów wina ze zwiększoną zawartością alkoholu (np. sherry, porto), 10 litrów spirytusu, 90 litrów wina (w tym maksymalnie 60 litrów wina musującego),110 litrów piwa. Jeżeli chcemy przewieźć większą ilości towarów musimy posiadać odpowiedni dokument z biura celnego.
Niektóre państwa ustanowiły własne limity, jak na przykład przy wjeździe do Finlandii, Danii, Wielkiej Brytanii i Szwecji możemy przywieźć 200 szt. papierosów.

Zobacz całość »



Złoty Laur Konsumenta dla wydawnictwa Bezdroża już po raz czwarty

Zobacz całość »
Turystyczne wydawnictwo Bezdroża już czwarty raz z kolei otrzymało "Złoty Laur Konsumenta 2008" w kategorii Przewodniki.
"Laur Konsumenta" to program konsumencki, który wyłania co oku produkty i marki najwyższej jakości w prawie 300 kategoriach. Wyróżnienia przyznawane są od czterech lat przez Przegląd Gospodarczy Gazety Prawnej na podstawie badań polskich konsumentów. Sami klienci dokonują wyboru najwyżej cenionych produktów i oddają głos na ulubioną markę.
Wydawnictwo Bezdroża zostało założone przez dwójkę miłośników podróży w roku 1999. Pomysłodawcami przewodników dla globtroterów, a zarazem autorami pierwszej publikacji po Mongolii wydanej w 2000 roku byli Dominika Zaręba i Tomasz Ostrowski. Zafascynowani kulturą nomadów Azji Środkowej i dziką przyrodą tego regionu postanowili podzielić się swą wiedzą i napisali przewodnik pt. "Mongolia. Nie tylko step". Niemal równocześnie z mongolskim wydany został przewodnik po regionie Bajkału, a w kolejnym roku publikacje po terenach Europy Wschodniej - po regionach Ukrainy i Rumunii. - Wydawnictwo rozwinęło się bardzo szybko - mówi Tomasz Ostrowski, Dyrektor Wydawnictwa i jego współzałożyciel. - Od początkowego obrotu 18 tys. zł i oferty w postaci 2 tytułów, doszliśmy do do pozycji trzeciego gracza na rynku przewodników z obrotem przekraczającym 2,6 mln i ponad 70 tytułami przewodnikowymi. Okres największej dynamiki wzrostu sięgającej 250% rocznie przypadł na lata 2003-2004. Od końca 2005 roku firma jest wyłącznym partnerem Michelin na Polskę w zakresie wprowadzania serii Zielonych Przewodników Michelin. W roku 2007 firma stała się częścią Grupy Wydawniczej Helion S.A - dodaje Ostrowski.

Zobacz całość »



Kosmiczna fontanna w Toruniu przyciąga tłumy turystów

Zobacz całość »
Nowa atrakcja turystyczna Torunia przyciąga tłumy turystów i mieszkańców. Fontanna przed gmachem popularnej "Harmonijki" po zmroku mieni się kolorami i gra specjalnie skomponowany przez Krzesimira Dębskiego utwór "Cosmopolis".
Pomysłodawcą jest toruński artysta Zbigniew Mikielewicz, który zainspirował się dziełem słynnego torunianina Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich". Fontanna jest odbiciem jedną ze stron tej księgi. Obiekt ma 113 dysz wodnych rozmieszczonych na orbitach Merkurego, Wenus, Ziemi, Marsa, Jowisza i Saturna. Centralna dysza, umieszczona w miejscu Słońca, wyrzuca wodę na wysokość 5 m, a dysze na orbitach do 4,5 m.
W sezonie turystycznym kilka razy dziennie po zmroku prezentowane są seanse dźwięku i światła. Inwestycja pochłonęła 3,4 mln zł.

Zobacz całość »



Ataki na turystów w Nepalu

Zobacz całość »
W Nepalu trwa strajk generalny komunikacji przeciwko wysokim cenom paliwa i jego brakom na rynku. Strajkujący transportowcy niestety atakują autobusy. Również te z turystami.
W wyniku takiego ataku kilkunastu turystów: Hiszpanów, Koreańczyków i Hindusów podróżujących po Nepalu zostało niegroźnie rannych. Jadące w kolumnie autobusy zostały obrzucone kamieniami, powybijano szyby, a kierowcom uniemożliwiono na jakiś czas dalszą jazdę.
Organizatorzy ataku tłumaczą się, że nie zostali uprzedzeni, iż tą drogą będą jechać autobusy z turystami.
Od ponad roku Nepal przeżywa jest w kryzysie energetycznym wynikającym przede wszystkim z ograniczenia dostaw paliwa z Indii oraz drastycznego podniesienia jego cen. Komentatorzy w Katmandu donoszą, że Indie celowo ograniczają dostawy paliwa, aby przy pomocy presji ekonomicznej wpływać na kształt nepalskiej sceny politycznej zdominowanej przez niechętnych Indiom maoistów.

Zobacz całość »



Amerykańskie linie United Airlines zwalniają 950 pilotów?

Zobacz całość »
Amerykańskie linie lotnicze United Airlines w związku z rosnącymi kosztami zdecydowały się na zwolnienie 1600 pracowników, w tym 950 pilotów (14% pilotów zatrudnionych w liniach).
Redukcja zatrudnienia jest częścią planu jaki firma wdrożyła, aby walczyć z wysokimi cen paliwami i malejącym popytem na usługi linii lotniczych. Mniejsza liczba pracowników wiąże się z redukcją liczby obsługiwanych połączeń.
Wcześniej przewoźnik poinformował, że uziemi 100 samolotów. Przyczyni się to do 17% zmniejszenia liczby oferowanych miejsc w połączeniach wewnątrz USA i 5% spadek liczby miejsc na liniach międzynarodowych.
Ceny ropy, które przekroczyły poziom 125 dolarów za baryłkę, wpłynęły na kondycję całej branży lotniczej. Wiele linii wprowadziło nowe opłaty i podniosło ceny biletów. Brytyjskie Silverjet i pochodzące z Hongkongu linie Oasis już ogłosiły upadłość.

Zobacz całość »



::: 2008-06-27 :::


Studenci zamiast na wakacje, pojechali wspierać organizację terrorystyczną?

Zobacz całość »
"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że kilka tysięcy studentów z całej Polski, które wyjechały do Paryża, pojechały wspierać organizację uznaną przez USA za terrorystyczną. Studenci zrobili to nieświadomie myśląc, że jadą na wakacje.
Studenci wzajemnie zachęcali się do wyjazdu, bo kosztował tylko 20 zł. Do stolicy Francji ruszyło kilka tysięcy polskich studentów. Z Poznania - 25 autokarów. Ruszyli też studenci z innych państw Europy.
Oficjalnie studentów poinformowano, że sponsorem jest Towarzystwo Irańskie z Berlina. Opłaca przejazd, wyżywienie i hotel. Organizatorzy postawili studentom jeden warunek: udział w wiecu na lotnisku Charles'a de Gaulle'a.
Jednak współorganizuje go radykalna irańska grupa opozycyjna Ludowi Mudżahedini. W USA, Kanadzie i Iranie jest ona na listach grup terrorystycznych - pisze gazeta.
Na paryskim wiecu ma być sprawdzana lista obecności. Nieobecny będzie musiał zwrócić pełne koszty wyjazdu. Każdy uczestnik przed wejściem do hali lotniska zostanie przeszukany przez ochroniarzy - nie można wnosić aparatów fotograficznych ani telefonów komórkowych.
Studentami opiekują się koordynatorzy, werbowali oni chętnych i to na ich konta wpłacane były pieniądze za wyjazd. Nad nimi czuwają dwie osoby, które mają bezpośredni kontakt z Towarzystwem Irańskim.

Zobacz całość »



WSTiH w Gdańśku otwiera nowe specjalności

Zobacz całość »
Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku chce nadążać za zmianami w segmencie turystycznym. Dlatego obecnie studenci I roku studiów mogą wybrać jedną z 10 specjalności na kierunku "turystyka i rekreacja", w tym dwóch nowości: gastronomia i dietetyka oraz turystyka uzdrowiskowa, wellness i spa.
WSTiH w Gdańsku zdecydowała się na utworzenie nowych specjalizacji, aby uwzględnić panujące na rynku pracy. Uczelnia wybrała te specjalności gdyż społeczeństwo XXI wieku jest zapracowane, zabiegane i często również zestresowane. Ludzie żyją szybciej, coraz częściej poszukuje się miejsc, gdzie w miarę szybko można zregenerować siły, poprawić kondycję fizyczną i psychiczną. A to z kolei przyczynia się do dużej popularności salonów spa, które nieustanie poszukują wykwalifikowanych pracowników, którymi mogą stać się w przyszłości absolwenci WSTiH.
Analogicznie rozwój branży gastronomicznej, a tym samym rosnące zapotrzebowanie na specjalistów od gastronomii i dietetyki, wynika z kolei z polepszenia się finansowych warunków społeczeństwa, zwiększania się oferty gastronomicznej, a także rosnącej wśród konsumentów świadomości potrzeby prawidłowego odżywiania się.
Z czasem będzie rosło zapotrzebowanie na absolwentów specjalności gastronomia i dietetyka. Będą bowiem potrzebni fachowcy w sektorze usług gastronomicznych, ośrodkach i centrach odnowy biologicznej, hotelarstwie, domach opieki, przedszkolach itp. Będą posiadać wiedzę z zakresu różnych aspektów żywienia współczesnego człowieka, a także poznają zagadnienia z zakresu problematyki ekonomiczno-finansowej, marketingu gastronomii oraz racjonalnego żywienia. Będą mieli też wiadomości o obrocie żywnością i jej przechowalnictwie, organizacji żywienia oraz jego jakości. Uczelnia postara się przygotować swoich absolwentów do organizowania i samodzielnego zarządzania przedsiębiorstwami gastronomicznymi oraz usługami żywieniowymi.

Zobacz całość »



PKP Intercity kupuje niemieckie lokomotywy

Zobacz całość »
PKP Intercity zainwestuje 44 mln euro w nowe lokomotywy. Przewoźnik kolejowy już rozstrzygnął przetarg na zakup 10 nowych lokomotyw - pisze "Gazeta Wyborcza".
Pierwsze lokomotywy od niemieckiego Siemensa pojawią się na polskich torach za dwa lata. Do końca 2008 r. pojawi się na nich lokomotywa testowa.
Za nowy sprzęt PKP Intercity zapłaci pieniędzmi uzyskanymi jeszcze w 2006 r. z kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
To drugi duży przetarg rozstrzygnięty przez PKP Intercity w tym roku. Wcześniej zdecydowano, że 17 nowych wagonów za ponad 100 mln zł dostarczy poznańska Fabryka Pojazdów Szynowych. W ciągu kolejnych kilku miesięcy Intercity zamierza rozpisać przetarg na zakup 20 składów zespolonych (pociąg np. typu Pendolino) - napisała gazeta.
Obecnie spółka większość lokomotyw pożycza od PKP Cargo.

Zobacz całość »



Rusza druga edycja Traveler Adventure Team

Zobacz całość »
Ruszył właśnie nabór do drugiej edycji Traveler Adventure Team na Cyprze. Eliminacje na etapie półfinałowym odbędą się w Polsce, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Traveler Adventure Team to cykliczny projekt przygodowo-podróżniczy przygotowany przez redakcję National Geographic Traveler dla czytelników magazynu. Uczestnicy odbywających się co pół roku kolejnych edycji TAT, wybierani są w dwustopniowych eliminacjach i wyjeżdżają z ekipą redakcyjną w najpiękniejsze krajobrazowo regiony Polski i świata. Tam, za każdym razem pod inną szerokością geograficzną, muszą zmierzyć się w wymagających kondycji, odwagi i sprytu zawodach.
Kalendarium II edycji Traveler Adventure Team (10 czerwca - 13 października 2008):
1. 10 czerwca 2008 - początek naboru do TAT;
2. 20 sierpnia 2008 - zakończenie przyjmowania ankiet zgłoszeniowych;
3. 05-07 września 2008 - półfinały, Jura Krakowsko-Częstochowska;
4. 10-13 października 2008 - Wielki Finał II edycji TAT na Cyprze.

Zobacz całość »



Małopolski Szlak Architektury Drewnianej bardziej dostępny dla turystów

Zobacz całość »
Turyści mogą już zwiedzać Szlak Architektury Drewnianej w Małopolsce przez trzy dni w tygodniu, cztery godziny dziennie. Będzie otwarty dla turystów do połowy października.
Turyści będą mogli zobaczyć wnętrza 30 spośród 249 kościołów i cerkwi na co dzień zamknięte lub otwierane tylko na nabożeństwa.
Władze samorządowe Małopolski uznały, że dotychczasowa promocja szlaku oraz jego dostępność jest niewystarczająca. W ciągu kilku lat oznakowanie szlaku zostało uszkodzone w 60%, w dodatku w większości przypadków turyści mogli podziwiać zabytki z zewnątrz, bo w powszednie dni są one zamknięte w obawie przed wandalami i złodziejami.
Władze województwa zleciły Małopolskiej Organizacji Turystycznej realizację projektu "Otwarty Szlak Architektury Drewnianej". Po rozmowach z kościelnymi opiekunami zabytków ustalono, że wybrane obiekty będą otwarte dla turystów.
Wytypowane do zwiedzania obiekty zgrupowano w cztery lokalne trasy. W piątki, soboty i niedziele dostępne są zabytki na trasie pierwszej (Kraków i okolice) oraz czwartej (Nowy Sącz - Gorlice). Obiekty na trasie drugiej (Tarnów i okolice) oraz trzeciej (Podhale) są otwierane w czwartki, piątki i soboty.
W ramach programu przewidziano odtworzenie i poprawienie oznakowania szlaku, zarówno przy samych obiektach, jak i przy drogach na szlaku samochodowym. Przy kościołach i cerkwiach staną tablice w trzech językach z mapką i informacjami. Przygotowano też ulotki i foldery w czterech językach, które od 15 lipca będą one dostępne przy wszystkich obiektach szlaku.
Władze Małopolski wydadzą w tym roku 550 tys. zł, aby przyciągnąć na szlak większą liczbę turystów.
Szlak Architektury Drewnianej w Małopolsce ma ok. 1,5 tys. km długości. Ostatnio powiększył się o 20 obiektów. Obecnie składa się z 249 kościołów i cerkwi. Cztery obiekty położone na tym szlaku znajdują się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO.

Zobacz całość »



Festiwal św. Krzysztofa w Wilnie atrakcją dla muzykalnych turystów

Zobacz całość »
W dniach 3 lipca - koniec sierpnia w Wilnie będzie się odbywać Festiwal św. Krzysztofa. Jest to atrakcja dla turystów wybierających się w tym czasie w podróż na Litwę.
W programie są premiery muzyczne i teatralne, w nadzwyczajnych projektach i wykonaniach. Obok muzyki klasycznej odbędą się koncerty jazzu i autorskie recitale pieśniarskie.
Koncerty i spektakle odbywają się pięknych, zabytkowych kościołach na wileńskim Starym mieście, ale także na urokliwych wileńskich podwórkach.

Zobacz całość »



Krzesiny przejmą rolę Ławicy i staną się lotniskiem cywilno-wojskowym?

Zobacz całość »
Radni LiD w sejmiku twierdzą, iż w perspektywie 20 lat rolę Ławicy przejmie lotnisko Krzesiny.
Za Krzesinami przemawia lepszy dojazd (autostrada i droga S11) i znacznie lepsza infrastruktura - twierdzi Waldemar Witkowski z LiD. Na tym lotnisku są dwa pasy - główny i kołowania, z których jeden ma olbrzymią nośność i może przyjąć wielkie samoloty, ponadto jest podgrzewany.
Radni LiD uważają, że udziałowcy Ławicy, a więc m.in. zarząd województwa, powinni znacznie obniżyć wydatki na to lotnisko. Uważają oni, że jest ono nieperspektywiczne.
Senator Włodzimierz Łęcki, który wspiera LiD mówi, że dwa lotniska to podwójne koszty, więc można połączyć cywilne z wojskowym. W Balicach, czy nawet we Frankfurcie nad Menem, lotniska pełnią zarówno funkcje wojskowe, jak i cywilne - dodaje.
Domagają się też sporządzenia studium rozwoju ruchu pasażerskiego w Wielkopolsce w najbliższych latach i biznesplanu, który pozwoliłby oszacować koszty i możliwości powstania cywilno-wojskowego lotniska w Krzesinach.

Zobacz całość »



Paryski Hotel Royal Monceau: Hapenning z okazji remontu

Zobacz całość »
Z okazji rozpoczęcia generalnego remontu budynku hotelu odbył się w nim hapenning. W zbiorowym demolowaniu wnętrza jednego z najbardziej eleganckich paryskich hoteli udział brali politycy i artyści.
Demolition party została zorganizowana przez światowej sławy stylistę i designera Philippe'a Starcka. Z młotkami przybyli między innymi byli ministrowie kultury Jack Lang i Jacques Toubon, a także aktorzy Jude Law i Guillaume Canet.
Hotel Royal Monceau ma mieć całkowicie zmieniony wystrój.

Zobacz całość »



Hiszpania traci pozycję konkurencyjnej destynacji turystycznej?

Zobacz całość »
Hiszpania obawia się, że wysoki koszt życia w tym kraju może wpłynąć na pozycję narodowej turystyki.
Alarm podniosła w szczególny sposób koordynator Diplomatura de Turismo przy Universidad San Pablo Ceu w Madrycie, Blanca García Henche, twierdząc, że od kilku lat, z powodu wzrostu cen, Hiszpania nie jest już konkurencyjną destynacją śródziemnomorską.
Hiszpanie pokonały kraje rzeczywiscie niedrogie dla turystów - takie jak Tunezja, Turcja, Cypr czy Malta.

Zobacz całość »



Pekin: olimpiada nie przyciągnęła tylu turystów ilu się spodziewano

Zobacz całość »
Podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie obłożenie hoteli nie będzie aż tak duże jak się tego spodziewano na początku - potwierdziło Pekińskie Biuro Turystyki.
Według początkowych szacunków na olimpiadę miało przybyć 500 tys. gości hotelowych. Tymczasem 54.5% pokoi hoteli 4-gwiazdkowych nie jest jeszcze zarezerwowanych.
Średnia cena za noc w pokojach 3 i 4-gwiazdkowych zmalała odpowiednio do 2185 juanów (około 200 euro) i 1523 juanów (około 143 euro), o 4 euro w odniesieniu do przewidywań.
Nieoczekiwany kryzys wytrzymują hotele pięciogwiazdkowe, w których liczba rezerwacji obejmuje około 80% pokoi, a średnia cena wzrosła o 20 euro (do około 324 euro za noc).
Igrzyska Olimpijskie zostaną otwarte 8 sierpnia br.

Zobacz całość »



Letnia atrakcja w Łodzi - zabytkowy tramwaj z obsługą konduktorską

Zobacz całość »
Łódzkie MPK wspólnie z Klubem Miłośników Starych Tramwajów uruchomiło już po raz szósty letnią atrakcję - tramwajową linię turystyczną "0".
W każdą niedzielę łodzianie i turyści będą mogli skorzystać z przejażdżki zabytkowym tramwajem na trasie pomiędzy dwoma łódzkimi parkami - Zdrowiem i Arturówkiem.
Linie "zerówka" obsługiwana będzie przez zabytkowy skład z lat 60 złożony z wagonów 5N i 5ND.
Obsługą konduktorską będą wolontariusze z Klubu Miłośników Starych Tramwajów, którzy wprowadzą pasażerów w klimat tamtych lat. Będą wyposażeni w szczypce, torby i czapki konduktorskie.
Konduktorzy będą sprzedawać bilety, a ponadto do ich obowiązków będzie należeć m.in. zamykanie drzwi i dbanie o porządek w wagonach. Będzie można też nabyć u nich pamiątkowe fotografie o rozwoju komunikacji miejskiej w Łodzi i okolicach od jej narodzin aż do współczesności.
Zabytkowe wagony zostały wyposażone m.in. w hamulce szynowe, kierunkowskazy i światła odblaskowe. Spełniają przepisy ruchu drogowego i mogą przewozić pasażerów.
Tramwajowa linia turystyczna kursować będzie do 28 września. Bilet normalny kosztuje 2 zł a ulgowy - 1 zł.

Zobacz całość »



Continental Airlines przystąpi do Star Alliance?

Zobacz całość »
Zarząd Star Alliance jednogłośnie postanowił oficjalnie zaprosić Continental Airlines, by wstąpiły do największego globalnego sojuszu linii lotniczych. Decyzja ta zbiegła się w czasie z podpisaniem ważnej dwustronnej umowy ramowej między liniami Continental a należącymi do Star Alliance liniami United, a także ogłoszeniem rozszerzonego partnerstwa transatlantyckiego dwóch amerykańskich linii lotniczych oraz wchodzącymi w skład Star Alliance: Air Canada oraz Lufthansa.
- Star Alliance z radością oferuje liniom Continental członkostwo w sojuszu. Te linie lotnicze wspaniale pasują do naszej sieci - dzięki nim będziemy mogli zaproponować naszym klientom więcej wariantów podróży, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, między Ameryką Północną a Ameryką Łacińską, jak również na północnym Atlantyku i przez Pacyfik- podkreślił Jaan Albrecht, dyrektor generalny Star Alliance.
- Dla PLL LOT i naszych pasażerów jest to bardzo dobra wiadomość. Na rynku amerykańskim przybędzie nowy, potężny partner aliansowy, ze swoją rozległą siatką połączeń, z której będą mogli korzystać również nasi klienci - tak skomentował wiadomość prezes PLL LOT - Dariusz Nowak. - Jednym z głównych portów lotniczych obsługiwanych przez Continental jest Newark pod Nowym Jorkiem, do którego LOT lata bezpośrednio z Warszawy i Krakowa. Dzięki temu przesiadki na dalszą podróż do innych miast w USA lub do Ameryki Południowej będą znacznie ułatwione - dodał prezes Nowak.
W momencie przyjęcia zaproszenia przez linie Continental, zespoły do spraw integracji przystąpią do pracy, która zgodnie z założeniami potrwa co najmniej rok. Po jej zakończeniu klienci Continental będą mogli na całym świecie korzystać z przywilejów Star Alliance, podobnie jak pasażerowie innych linii wchodzących w skład sojuszu w czasie podróży liniami Continental.

Zobacz całość »



Port lotniczy z Babimoście jako lotnisko rezerwowe Euro 2012?

Zobacz całość »
Marszałek lubuski jesienią tego roku przejmie lotnisko w Babimoście. Co ulegnie zmianom? Na to pytanie odpowiadają władze regionu - mnóstwo. Pojawią się inwestycje, otworzą się nowe perspektywy, np. te związane z piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012.
Po przegłosowaniu przez Sejm ustawy o komunalizacji lotnisk powojskowych, m.in. Babimostu, obecnie zajmą się senatorowie. Można podejrzewać, że jest to jedynie formalność. Na czerwcowe posiedzenie zostało zgłoszonych zaledwie kilka, przede wszystkim redakcyjnych poprawek.
W związku z tym, port lotniczy w Babimoście może już we wrześniu stać się własnością marszałka lubuskiego. Tyle czasu zabiorą procedury przekazania lotniska przez Agencję Mienia Wojskowego. Jak mówi wicemarszałek lubuski Sebastian Ciemnoczołowski, wszystko wskazuje na to, że skończyła się zła passa i już nie będzie żadnych przeszkód, aby lotnisko należało do niego. Województwo było już bliskie przejęcia portu w Babimoście rok temu, ale wcześniejsze wybory do Sejmu pokrzyżowały te plany.
Marszałek ma zamiar powołać spółkę lotniczą a udziały, jak planuje, wykupią inwestorzy prywatni i samorządy, np. powiat zielonogórski, Nowa Sól, miasto Babimost, Zielona Góra. Najważniejsze, aby udało się przekonać inwestorów, że warto wejść w ten biznes, twierdzi Bogdan Mucha, wicedyrektor departamentu gospodarki i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim. Dodaje również, że będzie warto, kiedy zobaczą inwestycje, które pojawiły się na lotnisku.
Do roku 2012 marszałek, Porty Lotnicze i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zamierzają zainwestować w Babimost około 41 mln zł. Gotowy jest już harmonogram inwestycji, począwszy od największych, takich jak rozbudowa terminali, kończąc na tych mniejszych np. na zakupach schodów i maszyn do malowania pasów startowych.
Już pod koniec tego roku mają pojawić się pierwsze efekty zmian w Babimoście widoczne dla biznesu lotniczego. Na lotnisku ma stanąć nowy zbiornik na paliwo o pojemności 30 tys. litrów (obecnie są to dwa zbiorniki na 7,5 tys. i 18. tys. litrów).
W porcie do końca grudnia ma być wyremontowany budynek odpraw towarowych Cargo, garaż na sprzęt handlingowy (ogrzewacze, podstawy pod koła, końcówki do tankowania). Marszałek ma nadzieję, że uda się przyspieszyć zainstalowanie w porcie systemu nawigacji DVOR DME. System wraz z anteną radionawigacyjną wartą ok. 3,5 mln zł, według przewidywań powinien pojawić się na lotnisku wiosną 2009 r. Możliwe też, że zacznie działać kilka miesięcy wcześniej. Inne, ale tak samo ważne urządzenie nawigacyjne - ILS (5 mln zł), powinno znaleźć się w Babimoście w 2011 r.
W perspektywie dwóch, trzech lat blisko 400 ha terenu lotniska ma nareszcie zostać ogrodzone płotem. Ponadto terminal odpraw pasażerskich zostanie rozbudowany (na podobieństwo terminalu w Łodzi), a drogi kołowania zostaną oświetlone. Wokół terminalu mają pojawić się większe parkingi.
Czy zła passa Babimostu wreszcie się skończy?
Port w Babimoście został dostrzeżony przez wysłanników UEFA, sprawdzających komunikację wokół Poznania, gdzie mają zagrać piłkarze podczas Euro 2012. Jak napisali po inspekcji z urzędnikami infrastruktury, to potencjalnie dobre lotnisko rezerwowe. Takie lotnisko zazwyczaj pełni rolę parkingu dla samolotów, które dowiozły na mecz kibiców.

Zobacz całość »



Jutro dojazd na lotnisko Balice będzie utrudniony!

Zobacz całość »
Jutro (28.06.08) dojazd do krakowskiego lotniska w Balicach będzie praktycznie niemożliwy. Korki mogą się rozpoczynać na wiele kilometrów przed portem.
Wszystko to za sprawą protestu sołtysów i mieszkańców wsi położonych wokół Balic. Sołtysi Aleksandrowic, Brzoskwini, Balic, Rząski i Szczyglic oświadczyli, że od godziny 15 do 16 mieszkańcy tych miejscowości zorganizują protest, chodząc wokół ronda przy lotnisku w Balicach.
Sołtysi protest argumentują tym, że nikt nie reaguje na ich postulaty. Wśród nich wymieniają: przedłużenie trasy autobusu 501 do lotniska lub przywrócenie kursowania autobusu 208; budowę ekranów akustycznych na drogach A4 i S7 w miejscowościach Balice, Szczyglice i Rząska; przekazanie gminie Zabierzów 30 ha terenów wojskowych wokół lotniska; przywrócenie terenom lotniska obowiązku płacenia podatków od nieruchomości; znaczne ograniczenie startów i lądowań samolotów w nocy; odszkodowania dla mieszkańców z tytułu hałasu generowanego przez przelatujące samoloty.
Postulat o mapie akustycznej jest bardzo realny. Została już opisana przygotowana przez ekspertów z AGH mapa akustyczna okolic lotniska w Balicach. Jeśli sejmik ją przyjmie otworzy to drogę do ogromnych odszkodowań dla właścicieli działek w okolicach lotniska - mówi Wojciech Burmistrz, zastępca wójta gminy Zabierzów. Strefa ograniczonego użytkowania będzie całkiem spora, więc mamy świadomość ewentualnych roszczeń wobec spółki zarządzającej lotniskiem - przyznaje rzecznik MPL Balice Piotr Pietrzak.
Wicemarszałek Marek Sowa oznajmił też, że widzi powodu oddania 30 ha gruntów przejmowanych od Agencji Mienia Wojskowego zabierzowskiej gminie. Protestujący zapominają, że zwiększenie udziałów w porcie to także obowiązek dofinansowania tej firmy. Nie sądzę, żeby gminę było stać na takie wydatki - kwituje Sowa.
Zastępca wójta Zabierzowa powiedział, iż żądania tych ludzi są podyktowane brakiem realnej współpracy portu z gminą. Atrakcyjność terenów jest spora, o czym świadczy najlepiej choćby rozwijający się Business Park Zabierzów - wylicza. Jego zdaniem brakuje jednak bezpośrednich materialnych korzyści.

Zobacz całość »



Wakacje w Europie dla polskich turystów tanie jak nigdy dotąd

Zobacz całość »
Polska waluta wciąż się umacnia, a cieszy to przede wszystkim polskich turystów wyjeżdżających na wakacje za granicę. Tańsze są głównie kraje europejskie, Polacy to zauważają i coraz chętniej zostają w Europie.
Polscy turyści zapłacą mniej za hotele, restauracje, pociągi, bilety do muzeów czy np. za wypożyczenie auta. Na warszawskim lotnisku wypożyczenie na dwa tygodnie średniej klasy samochodu kosztuje obecnie ok. 2 tys. zł. W Paryżu jest o ok. 500 zł taniej, a przecież jeszcze w momencie otwierania dla Polski granic UE było o 700 zł drożej. Nad Morzem Śródziemnym małe piwo kosztuje ok. 3 euro, czyli około 10 zł. W tamtym roku było o 1 zł droższe, a w 2004 r. aż o 3,5 zł droższe.
W Polsce stopy procentowe są wysokie, płyną inwestycje zagraniczne, emigranci przesyłają swoje oszczędności. Wszystko to wpływa na umocnienie polskiego złotego. Jeszcze nigdy w okresie od wakacji do wakacji polska waluta nie umocniła się w takim stopniu. Obecnie euro kosztuje tylko 3,36 zł. Jest to rekordowy poziom - w lecie 2001 r. euro było krótko o pół grosza tańsze. Za dolara trzeba płacić tylko 2,15 zł, a za funta brytyjskiego 4,24 zł.

Zobacz całość »



Szkoła Hotelarska Cosinus działa na granicy prawa?

Zobacz całość »
NIK w raporcie o placówkach publicznych alarmuje, że Zaoczna Policealna Szkoła Hotelarska Cosinus w Warszawie, aby dostać dotacje z budżetu państwa wykorzystuje lukę w prawie - pisze Życie Warszawy.
Zdaniem inspektorów Najwyższej Izby Kontroli, w latach 2004 - 2007 do tejże szkoły mieszczącej się przy ul. Twardej zapisało się ponad 1,2 tys. uczniów, ale ukończyło ją zaledwie 19.
NIK twierdzi, że szkoła, aby przyciągnąć jak najwyższą liczbę uczniów, kusi ich zaświadczeniami do Wojskowej Komendy Uzupełnień, które umożliwiają odroczenie służby wojskowej, ponadto obiecuje im także dokumentami do ZUS, które są konieczne do otrzymanie zasiłków.
Ponadto w tym roku szkolnym placówka w ogóle nie pobierała czesnego za pierwszy i drugi semestr, zaś w roku ubiegłym oferowała słuchaczom zniżkę, jeżeli przyprowadzą do niej swoich znajomych.
Błażej Torański, rzecznik NIK, jest pewien, że powodem starania się niepublicznych szkół policealnych o uprawnieniach szkół publicznych o jak najwyższą liczbę rekrutantów jest chęć otrzymania wyższych dotacji od samorządu.
Jeśli chodzi o przypadek Cosinusa, niezależnie od tego, ilu z 1,2 tys. studentów uczęszczało na zajęcia w przeciągu trzech skontrolowanych lat, szkoła otrzymała z budżetu państwa blisko 762 tys. złotych. Te dane pozwalają nam sądzić, że wykształcenie jednego z 19 absolwentów kosztowało podatników aż 40 tys. zł.. Jak mówi Torański, jeżeli szkołę zaczyna kilka tys. uczniów, a kończy ją jedynie kilkudziesięciu, to mamy dowód na fikcyjność nauczania. Istnieje z związku z tym obawa, że ta placówka mogła wyłudzać pieniądze z budżetu państwa.
Kontrolerzy NIK zauważyli także bardzo niską frekwencję w czasie zajęć. Jednocześnie uważają, że leżało to w interesie szkoły, która podjęła decyzję o mniejszych środkach przeznaczanych na wynajem sal, czy też pensje dla nauczycieli. W tym roku szkolnym do placówki zapisało się 486 słuchaczy, którzy uczyli się w czterech salach lekcyjnych, wynajmowanych od gimnazjów.
Pracownicy firmy Cosinus nie komentowali raportu NIK. Jak mówi Radosław Tarliński z działu prawnego Cosinus, ze wstępnych informacji wiadomo już, że Izba wydała firmie ocenę pozytywną z adnotacją o nieprawidłowościach. Ale o jakie nieprawidłowości chodzi naprawdę? Nie był w stanie odpowiedzieć. Będzie mógł się do nich ustosunkować dopiero, gdy zobaczy cały raport.
W stolicy działa sześć placówek Cosinus, do których zapisanych jest ponad 4 tys. słuchaczy. Mieczysław Noewotniak, wicedyrektor miejskiego Biura Edukacji tłumaczył, że problem jest w tym, że tego typu szkoły wykorzystują luki w prawie i trudno jest im udowodnić, że to prawo jest przez nie łamane.

Zobacz całość »



Piloci zasnęli w kokpicie. O mały włos nie spowodowali katastrofy lotniczej

Zobacz całość »
Dwa tygodnie temu doszło do poważnego incydentu lotniczego, który wyszedł na jaw dopiero teraz. O mały włos nie doszło do tragedii samolotu, bo piloci zasnęli - ujawniła teraz indyjska prasa. Piloci indyjskiego samolotu Air India zasnęli i nie słyszeli komunikatów kontrolerów z lotniska w Bombaju.
Samolot wyleciał z Dubaju około 1 w nocy, a około 7 wylądował w Dżajpurze, w stanie Radźasthan. Maszyna zaraz odleciała stamtąd do Bombaju na zachodzie Indii. Wtedy w kokpicie pilotów zapanowała senna atmosfera.
Gdy kontrola lotów postanowiła, zgodnie z procedurami, skontaktować się z maszyną. Na próżno, bo panowała głucha cisza, a samolot zamiast zniżać lot, nadal leciał na dużej wysokości w kierunku kurortu Goa. W końcu kontrolerzy wywołali alarm w kokpicie i obudzili pilotów, którzy zawrócili.
Przedstawiciele linii lotniczych Air India oświadczyli, że gromadzą informacje na temat tego zajścia. Dyrektor lotniska w Bombaju mówi, że piloci nie zasnęli, a tylko doszło do problemów komunikacyjnych. Maszyna wiozła około 100 pasażerów.

Zobacz całość »



Pogoda w Tatrach w weekend będzie sprzyjać turystom

Zobacz całość »
Pogoda w Tatrach i na Podhalu w nadchodzący weekend będzie w pełni sprzyjać turystycznym wędrówkom. Będzie słonecznie i ciepło z lekkim wiatrem - mówią synoptycy.
Temperatura na Podhalu wyniesie od 24 do 28 stopni Celsjusza, a wysoko w Tatrach do 15 stopni.
W wyższych partiach Tatr Wysokich w wielu miejscach zalegają jeszcze płaty twardego śniegu. Miejscami płaty są podtopione i wejście na nie może być niebezpieczne. W części reglowej i zachodniej gór warunki do uprawiania turystyki są dobre. Tylko na odcinkach leśnych szlaki są mokre, śliskie i błotniste.
Władze TPN apelują do turystów, aby nie dokarmiali tych zwierząt i nie pozostawiali resztek jedzenia na szlakach.

Zobacz całość »



Samolot LOT-u awaryjnie lądował w Gdańsku

Zobacz całość »
Wczoraj (26.06.08) o godzinie 15 na gdańskim lotnisku w Rębiechowie awaryjnie lądował samolot polskich linii LOT.
Embraer 170 miał problemy z klapami - ruchomymi elementami skrzydeł, które zwiększają ich siłę nośną. Z powodu awarii pilot musiał podchodzić do lądowania ze zwiększoną prędkością. Maszynę asekurowała wezwana na lotnisko straż pożarna.
Samolot rejsowy miał na pokładzie 81 pasażerów.

Zobacz całość »



KE zakazała Polsce pobierania od przewoźników VAT-u niezgodnego z prawem unijnym

Zobacz całość »
Kierowcy autobusów z chwilą wjazdu na terytorium Polski muszą płacić podatek w urzędzie celnym w wysokości zależnej od pasażerów. Komisja Europejska uznała to za niezgodne z prawem unijnym i zakazała Polsce pobierania od zagranicznych przewoźników autobusowych tego VAT-u.
Zgodnie z unijną dyrektywą o podatku VAT, transgraniczne usługi przewozowe podlegają opodatkowaniu VAT-em w każdym państwie UE za daną odległość pokonaną na jego terenie.
Tymczasem Polska wprowadziła dziwny system podatku VAT w odniesieniu do usług transgranicznego transportu pasażerskiego, wykonywanego sporadycznie autobusami zarejestrowanymi za granicą. Kierowcy płacili podatek zależny od liczby osób - w oparciu o średnią podstawę opodatkowania od podróżującej osoby, jako iloczyn stawki 7% i kwoty 285 zł - tłumaczy KE.
Zgodnie z dyrektywą UE w sprawie VAT, podatek należny od operatora świadczącego usługi przewozowe musi być zadeklarowany i zapłacony za pośrednictwem deklaracji VAT. W Polsce jest to w formie jednorazowej opłaty na granicy. Ponadto należna kwota podatku jest proporcjonalna do odległości pokonanej na terytorium Polski.
Jeśli Polska nie zmieni przepisów w ciągu 2 miesięcy, KE może zdecydować o skierowaniu sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Zobacz całość »



Będzie nowy zarząd portu lotniczego Kraków-Balice

Zobacz całość »
W najbliższych dniach zakończy się kadencja zarządu lotniska w Krakowie, kierowanego przez Kamila Kamińskiego.
Podczas rządów tej grupy port lotniczy uzyskał Certyfikat Lotniska Użytku Publicznego, co było możliwe dzięki opracowaniu Instrukcji Operacyjnej Lotniska Kraków-Balice.
Osiągnięciem jest też uruchomienie terminala dla ruchu krajowego, którego przepustowość miliona pasażerów rocznie zapewniła częściowe odciążenie terminala międzynarodowego. Powiększono także terminal międzynarodowy do powierzchni o 5 tys. mkw. Zapewniło to utworzenie 15 nowych check-inów i 4 stanowisk bezpieczeństwa. Dzięki tym inwestycjom przepustowość portu wzrosła do 4 mln pasażerów rocznie.
Do 2012 r. ma powstać nowy terminal, który podniesie przepustowość lotniska do ok. 8 mln pasażerów rocznie. Na inwestycje zostanie przeznaczone ponad 100 mln euro, najwięcej spośród polskich portów lotniczych.

Zobacz całość »



Germanwings sprzedaje bilety od 9 euro

Zobacz całość »
Jeszcze do jutra do północy (28.06.08) można kupić bilet lotniczy Germanwings w cenie od 9 euro.
Tanie linie lotnicze Germanwings przygotowały promocję cenową. Podróż musi się odbyć od 7 lipca do 26 września.

Zobacz całość »



Lotnisko w Wiedniu: 1111 lądowań i startów w jednym dniu

Zobacz całość »
Wczoraj (26.06.08) lotnisko Wiedeń - Schwechat odnotowało rekordowy ruch lotniczy. Wszystko to za sprawą meczu Rosja - Hiszpania w półfinale Euro 2008.
Wiedeńskie lotnisko odnotowało łącznie aż 1111 lądowań i startów. W Schwechacie wylądowało w czwartek 220 prywatnych samolotów. 60 procent samolotów przyleciało z Rosji, 40 procent z pozostałych krajów, sporo z Hiszpanii - powiedział rzecznik prasowy lotniska.
Wiedeń-Schwechat to największy międzynarodowy port lotniczy Austrii, oddalony o 18 km na południowy wschód od Wiednia.

Zobacz całość »



O 32 procent wzrosła liczba polskich turystów w Czechach

Zobacz całość »
W pierwszym kwartale 2008 znacząco wzrosła liczba przyjazdów Polaków do Czech.
Liczba polskich turystów zakwaterowanych w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania w okresie styczeń - marzec 2008 wynosiła 72 751, odnotowany wzrost w stosunku do ubiegłego 2007 roku wyniósł 32,49 % (54911).
Zgodnie z danymi statystycznymi największa liczba Polaków podczas pobytu w Czechach wybiera hotele trzygwiazdkowe, na drugim miejscu hotele czterogwiazdkowe a na trzecim pensjonaty.

Zobacz całość »



Poznań: modernizacja lotniska za 334 mln złotych

Zobacz całość »
Lotnisko w Poznaniu zamierza przeznaczyć 334 miliony złotych na modernizację - poinformowała "Polska Głos Wielkopolski". W 2012 roku ma obsłużyć 2,5 miliona pasażerów rocznie, czyli ponad milion więcej niż obecnie.
W ciągu ostatnich kilku lat lotnisko obsługujące loty krajowe stało się nowoczesnym portem lotniczym, obsługującym rejsy regularne i czarterowe do wielu krajów Europy.
W ostatnich dwóch latach liczba kierunków wzrosła z 8 do 21. Szacuje się, że w tym roku liczba pasażerów przekroczy znacząco liczbę miliona.

Zobacz całość »



Odprawa online dla pasażerów LOT-u

Zobacz całość »
Pasażerowie linii lotniczych LOT, wylatujący z trzech regionalnych lotnisk w Wielkiej Brytanii mogą już korzystać z odprawy internetowej. Dotychczas elektroniczna odprawa dostępna była tylko dla pasażerów LOT-u lecących bezpośrednio z Heathrow do Warszawy.
Pasażerowie lecący do Polski z Belfastu, Edynburga lub Glasgow z przesiadką na Heathrow, będą mogli dokonać "online check-in" na całą trasę 23 godzin przed wylotem.
Przelot z tych regionalnych lotnisk do Londynu obsługuje linia BMI, która współpracuje z LOT-em. Drugi odcinek trasy odbywa się już na pokładach krajowego przewoźnika.
Nowa elektroniczna odprawa ulepszy transfer na Heathrow pasażerom wylatującym z tych kluczowych lotnisk, dając im więcej czasu na wysyłanie emaili, wykonanie telefonów, czy po prostu odpoczynek - powiedział Sławomir Noszczak, regionalny dyrektor LOT, odpowiadający za Wielką Brytanię i Irlandię.

Zobacz całość »



Rosjan odstraszają wizy, Niemców - wysoki kurs złotówki. Jaki będzie ten sezon dla przyjazdówki?

Zobacz całość »
Jak podaje "Dziennik" , wejście Polski do strefy Schengen, które według teorii miało doprowadzić do zwiększenia liczby zagranicznych turystów odwiedzających nasz kraj, jak do tej pory uzyskało skutek odwrotny, do Polski przyjechało 100 tysięcy mniej turystów ze Wschodu niż rok temu.
Niemcy, którzy chcieliby udać się do nas na krótki urlop są odstraszani wysokim kursem złotówki. Jeżeli pojawią się problemy na rynku tanich linii lotniczych, z których usług korzystają turyści z Irlandii, Skandynawii, czy Wielkiej Brytanii, to możliwe, że całe turystyczne regiony kraju może czekać zapaść.
Renata Tadyrak, szefowa marketingu bieszczadzkiego ośrodka wypoczynkowego w Arłamowie jeszcze rok temu miała tylko jedno zmartwienie, jak pomieścić w pokojach wszystkich przybyłych gości z Rosji, Ukrainy i Białorusi. Dziś natomiast jedna trzecia pokoi stoi pusta. Jak powiedziała "Dziennikowi", nie udały się zawody sportowe, nie odbywają się sympozja, bo goście nie otrzymali na czas wiz. Schengen oznacza dla niej ogromne straty.
Cyfry potwierdzają wszystko to, co dzieje się w ośrodkach wczasowych. Chociaż według prognoz Instytutu Turystyki z 2007 r. ogólna liczba odwiedzin turystów miała rosnąć, z 15,7 mln w 2007 r. do ponad 20 mln w latach 2012 i 2013, to niestety, z informacji GUS wynika, że do Polski przyjechało o 10 proc. mniej podróżnych niż roku temu. Z Białorusi o 37 proc. mniej, z Ukrainy o 34 proc., a z Rosji o 25 proc.
Na Pomorzu i na Mazurach wcale nie jest lepiej. Przed rokiem, te tradycyjne regiony zdołały zarabiać na turystach z Niemiec średnio 150 zł od osoby dziennie. Tego roku ich ulubione pensjonaty stoją niemal puste. Krystyna Zakrzewska, właścicielka pensjonatu "Caligula" w Mikołajkach załamuje ręce. Jak mówi "Dziennikowi" specjalista z Instytutu Turystyki Witold Bartoszewicz, który nie ma żadnych wątpliwości, że Niemców odstraszył wysoki kurs złotówki, jeszcze dwa, trzy lata temu ludzie wyprowadzali się z własnych mieszkań, aby wynajmować kwatery Niemcom, obecnie zostały po nich jedynie tabliczki "Zimmer". Dodaje, że im nie opłaca się przyjeżdżać nawet na zakupy, ponieważ ceny się wyrównały, a czasem jest nawet drożej.
Niestety, wiele wskazuje na to, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Trzecia grupa gości, po tych ze Wschodu i z Niemiec, najczęściej odwiedzająca Polskę, to mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, którzy są klientami tanich linii lotniczych. A w chwili obecnej tanie linie przeżywają kryzys. Sky Europe postanowiły wycofać się z Polski, a Centralwings i WizzAir wycofały niektóre z połączeń. Jeśli żadna z tanich linii nie wybiera Polski, tylko naszych sąsiadów na swoje bazy, to jest to najdobitniejszy dowód, że nasz kraj nie jest już tak atrakcyjny.
Według rozmówców "Dziennika" Polska, tracąca markę taniego miejsca, jest zmuszona do szybkiej walki o wyrobienie sobie opinii miejsca atrakcyjnego. Ekspert od marketingu Anna Proszowska-Sala uważa, że pozycja Polski jest w tej właśnie dziedzinie bardzo słaba. Europejczycy kojarzą nas z papieżem i Wałęsą, to oczywiście wspaniałe skojarzenia, ale one nie przyciągają turystów.
Nowa Zelandia może dać nam przykład jak wykorzystać swoją markę. Po premierze słynnego, hollywoodzkiego hitu "Władcy Pierścieni", którego zdjęcia były kręcone w nowozelandzkich plenerach, państwo na Antypodach odwiedziło o 300 proc. więcej turystów niż zwykle. A o tym, że właśnie w Polsce był kręcony inny hit, "Opowieści z Narnii", nie wie prawie nikt.

Zobacz całość »



Nie tak łatwo dostać pieniądze od UE na lotniska

Zobacz całość »
Konieczna na Euro 2012 rozbudowa lotnisk, będzie mogła rozpocząć się na dobre najwcześniej w przyszłym roku.
Zanim otrzymamy z Brukseli środki na lotniska, musimy przygotować specjalny program pomocowy, który ma zostać zaakceptowany przez Komisję Europejską. Jak pisze "Rzeczpospolita", problem pojawia się w tym, że blisko od pół roku polskie urzędy nie mogą ze sobą dojść do porozumienia i uzgodnić między sobą treści dokumentu.
Ministerstwo Infrastruktury 15 lutego wystąpiło z prośbą do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o opinię, ale do dziś jej nie otrzymało. Jak tłumaczy Aneta Styrnik z biura prasowego Urzędu, potrzeba było od resortu dodatkowych dokumentów, a ostatni z nich dotarł 16 czerwca. Dodaje również, że projekt rozporządzenia może trafić do KE już za kilka tygodni. Komisja ma, teoretycznie, trzy miesiące na notyfikowanie programu pomocowego, jednak w praktyce trwa to znacznie dłużej. Jak przewiduje Jarosław Pasek, dyrektor w resorcie infrastruktury, akceptacja zostanie uzyskana od Brukseli do końca roku.
Dopiero po tym fakcie będzie można zacząć podpisywać umowy o dofinansowanie z poszczególnymi lotniskami. W nich zostaną zawarte warunki uzyskania i wykorzystania dotacji. Żadne lotnisko bez umowy oczywiście nie wbije choćby łopaty w ziemię.
Unia Europejska ma dołożyć do modernizacji ośmiu lotnisk 940mln zł., a całkowita wartość tych inwestycji to 1,9 mld zł

Zobacz całość »



Małopolska i Kraków liderem pod względem atrakcyjności turystycznej

Zobacz całość »
Agencja Synovate przeprowadziła badania z których wynika, że Małopolska i jej stolica to najatrakcyjniejszy turystycznie region Polski. Kraków jako miasto atrakcyjne pod względem turystyki wskazało 62% badanych.
Na drugim miejscu w rankingu uplasowały się: Gdańsk i Pomorze, natomiast gorzej niż rok temu została oceniona Warszawa. Gdańsk jako miasto atrakcyjne turystycznie wskazało 27% badanych. Trzecie miejsce zajęło Zakopane, którego walory dla docenia co czwarty Polak. Wrocław jako pod względem turystyki ocenia co piąty ankietowany. Warszawa w zestawieniu uzyskała 13% poparcia. Stolica w tamtym roku miała o 4% głosów więcej. Oznacza to największy ze wszystkich miast spadek popularności.
Natomiast patrząc na regiony turystyczne równie największa popularnością cieszy się Małopolska, którą popiera 31% ankietowanych. Pozycje lidera straciło województwo pomorskie, którego popularność w ciągu roku spadła o 11%. Pomorskie docenia 26% Polaków. Prawie co piąty badany za najciekawsze na wczasy uważa Warmię i Mazury.
Na atrakcyjność turystyczną miast duży wpływ mają prowadzone prze akcje promocyjne, z których jakąkolwiek zapamiętało 31% Polaków. Najbardziej utkwiły turystom w pamięci kampanie reklamowe Wrocławia - 12% wskazań, Krakowa - 5% i Gdańska - 3%.
Agencję Synovate przeprowadziła badanie w kwietniu 2008 roku metodą wywiadu telefonicznego wspomaganego komputerowo (CATI) na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków w wieku 18-64 lat.

Zobacz całość »



::: 2008-06-28 :::


W Katowice natkniemy się na piętrowa "niespodziankę" od PKP PR

Zobacz całość »
Już od paru dni pasażerowie korzystający z usług PKP PR są zaskakiwani pewną niespodzianką. Pociągi relacji Racibórz - Warszawa - Olsztyn, Katowice -Gdynia, są w chwili obecnej obsługiwane wagonami piętrowymi typu Bdhpumn, ale pasażerowie wbrew pozorom, wcale nie są tym faktem zbyt zadowoleni.
Pociąg "Doker" relacji Katowice - Gdynia (którego czas przejazdu wynosi ponad 11 godzin) nie kursuje w składzie tzw. ,,pulmanów" (wagonów przedziałowych) już od początku wakacji. Za to zamiast nich Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach podjął decyzję, aby składać pociąg z piętrusów. Jednak te wyremontowane wagony nie są w stanie zapewnić tyle komfortu, co popularne pulmany. Poza tym niestety posiadają jeszcze jedną wadę, ponieważ w każdym momencie jazdy można bez trudu otworzyć drzwi, z winy przestarzałych technologicznie konstrukcji nie mają blokad.
Jak powiedziała jedna z pasażerek na dworcu w Krakowie, to skandal. Dodała, że takie pociągi mogłyby kursować na trasach lokalnych, ale nie przez całą Polskę. Przecież jazda w takich wagonach jest koszmarem. Wiele spośród okien nie można otworzyć, brakuje też firanek, a przy temperaturze powyżej 30 st. C. w środku pociągu panuje nieznośny ukrop.
PKP PR wydaje się, że bagatelizuje ten problem. Jak twierdzi jeden z dyrektorów Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, ów składy zostały niedawno wyremontowane, a poza tym kursują tylko w pociągach dziennych. Śląski zakład Przewozów Regionalnych dostał zgodę na obsługiwanie 3 pociągów wagonami typu Bdhpumn. Są to pociągi Doker do Gdyni, Soła z Bielska Białej do Łodzi i Hutnik z Raciborza do Olsztyna.
Wagony obsługujące pociąg Doker wypożyczone zostały aż z Rzeszowa. Kolej natomiast utrzymuje, że wagony pulmany są skierowane do obsługi dzieci kolonijnych. Czy takie stawianie sprawy jest uczciwe? jednak uczciwym ze strony PKP PR jest wysyłanie Stali pasażerowie zmuszeni są również do jazdy w gorszych warunkach. Ale na pytanie o uczciwość nikt w PKP nie potrafił odpowiedzieć.

Zobacz całość »



Śmieci mogą zatrzymać rozbudowę gliwickiego lotniska

Zobacz całość »
A tak naprawdę chodzi właściwie o ptaki, które na nich żerują. Jak się okazuje się, sąsiedztwo wysypiska może nawet pokrzyżować plany gliwickiego lotniska budowy nowego betonowego pasa.
Śmieci bez wątpienia przeszkadzają w rozwoju gliwickiego lotniska, które stanowi ogromna łąka, hangar oraz lądowisko helikoptera ratunkowego. To co innego niż kiedyś. Jeszcze przed wojną regularnie z miasta kursowały samoloty Lufthansy do Wrocławia oraz Berlina. W chwili obecnej z trawiastej płyty startują głównie szybowce i małe maszyny sportowe.
Miasto razem z aeroklubem mają zamiar to zmienić. I nie chodzi o sentymenty, ale właśnie o ekonomię. Jak mówi Paweł Kopczyński, naczelnik biura rozwoju miasta w gliwickim magistracie, podróżowanie samolotem przestaje być ekstrawagancją i coraz więcej ludzi coraz częściej korzysta z małych samolotów. Chodzi nie tylko o latanie rekreacyjne, ale głównie o biznesmenów, którzy właśnie w ten sposób ułatwiają sobie pracę. Dodaje, że w niedalekiej przyszłości bliska lokalizacja skrzyżowania dwóch autostrad spowoduje, że lotnisko w Gliwicach może stać się doskonałym punktem wypadowym.
Aby te wszystkie plany zostały zrealizowane, port lotniczy musi zbudować betonowy pas. Urzędnicy są w trakcie przygotowywania planów jego budowy oraz sporządzają studium aeronautyczne. Według ich projektu na lotnisku będą miały możliwość lądowania nawet niewielkie maszyny odrzutowe.
Jednak na przeszkodzie może stanąć sąsiedztwo miejskiego wysypiska śmieci, gdzie ogromna hałda śmieci przylega do południowego końca płyty lotniska. Na odpadach żerują setki ptaków.
Jak mówi Cezary Orzech, rzecznik katowickiego lotniska, takie sąsiedztwo stanowi ogromne zagrożenie dla lotniska. Na całym świecie, co roku dochodzi do blisko czterech tysięcy incydentów z udziałem ptaków, a niektóre kończą się tragicznie. Właśnie dlatego wokół lotniska została wyznaczona strefa ochronna, na której nie mogą znajdować się żadne wysypiska ani żadne inne miejsca, na których mogłyby żerować ptaki. Oprócz tego istnieje cały system głośników oraz armatek hukowych, które mają za zadanie ptaki odstraszać. Ale nie ma żartów, należy dmuchać na zimne.
Według prawa lotniczego strefa ochronna wokół lotniska ma się rozciągać na odległość pięciu kilometrów od jego granic. Karina Wiazowska, rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego ocenia, że jeśli okazuje się, że miasto już wcześniej zezwoliło na utworzenie pasa tuż obok wysypiska śmieci, w takim momencie decyzję o jego ewentualnej rozbudowie lub o jej wstrzymaniu podejmie prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Być może miasto będzie musiało dokonać wyboru, co jest ważniejsze: samoloty czy śmieci.
Kopczyński dodaje, że zdaje sobie sprawę z tego, że wysypisko może być problemem przy rozbudowie lotniska, z pewnością będzie trzeba uwzględnić jego sąsiedztwo w planach modernizacji płyty. Zastanawia się także, czy będą mogły wystarczyć głośniki imitujące odgłosy drapieżników.

Zobacz całość »



Drugie lotnisko stolicy dostało zielone światło?

Zobacz całość »
Minister środowiska postanowił odrzucić niemal wszystkie protesty i zadecydował, że w Modlinie można zbudować lotnisko pasażerskie. Czy przebudowa portu zdąży się zakończyć do 2012 roku?
Lotnisko w Modlinie przeznaczone dla tanich linii miało rozpocząć swoją działalność już w 2005 roku. Jednak do chwili obecnej nie rozpoczęły się żadne prace budowlane. Już czwarty rok trwają procedury przygotowawcze. Ale można mówić o przełomie, ponieważ minister środowiska odrzucił większość zarzutów Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w sprawie lotniska, a tym samym podtrzymał decyzje wojewody, która zatwierdzała tzw. raport środowiskowy. Marcin Kierwiński z zarządu spółki w Modlinie, wyraża w związku z tym swoje duże zadowolenie. Okazało się bowiem, że dokumentacja została przygotowana solidnie, a lotnisko nie będzie szkodzić przyrodzie.
Czekali trzy miesiące na samo rozpatrzenie zażalenia w Modlinie. Dlaczego aż tak długo? Odpowiedź jest prosta, jak tłumaczy Michał Milewski z biura prasowego Ministerstwa Środowiska, trzeba było dać zlecenie niezależnym ekspertom dodatkowych badań - mówi Michał Milewski z biura prasowego Ministerstwa Środowiska. Należało m.in. sprawdzić, czy spółka lotniskowa dała realne propozycje trasy startów i lądowań. Ekolodzy byli zdania, że samoloty będą latały m.in. nad mokradłami koło Narwi, co w efekcie mogło być zagrożeniem dla tamtejszych ptaków, m.in. gęsi. Niektórzy ostrzegali również, że mogłoby tam dojść do mnóstwa zderzeń z ptakami, co mogło by być groźne także dla samolotów. Jednak Ministerstwo Środowiska uznało, że te obawy są po prostu bezzasadne. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wraz ze spółką lotniskową w Modlinie złożyły obietnicę zamontowania urządzeń nawigacyjnych, które umożliwiłyby starty i lądowania po łuku, dzięki czemu samoloty będą mogły ominąć tereny cenne przyrodniczo.
Ministerstwo Środowisko miało jedynie dwa zastrzeżenia. Zażądało, aby w decyzji środowiskowej znalazł się wyraźna dyrektywa dotycząca gruzu czy też ziemi z wykopów, których nie można składować na terenach chronionych. Ekolodzy od dawna alarmują, że firmy budowlane mają sobie za nic przyrodę wysypując gruz i wykopaną ziemię np. nad brzegami Wisły.
Jednak decyzja ministra nie oznacza wcale, że za kilka dni rozpoczną się prace w Modlinie. Jego postanowienie, tak jak decyzję środowiskową, którą wyda Jacek Kowalski, burmistrz Nowego Dworu będzie można zaskarżyć. Ale burmistrz liczy na to, że po decyzji Ministerstwa Środowiska organizacje ekologiczne nie będą tak intensywnie protestowały.
W rzeczywistości konkretne prace w Modlinie zaczną się najwcześniej wiosną roku 2009. Należy tam m.in. wyremontować pas startowy oraz wybudować terminal pasażerski, a jeżeli pójdzie jak należy, lotnisko zacznie działać na rok przed Euro 2012. Wielu spośród ekspertów oraz działaczy UEFA przyznaje, że w czasie mistrzostw lotnisko w Modlinie mogłoby się przydać jako port zapasowy dla stolicy.
Ale na jego uruchomienie czekają przede wszystkim miłośnicy tanich podróży samolotem w chwili obecnej liczba połączeń tanich przewoźników w Warszawie nie jest zbyt wysoka.
Samorząd Mazowsza, współudziałowca lotniska obiecuje, że do Modlina będzie można wygodnie dojechać pociągiem, tylko wcześniej trzeba przebudować starą bocznicę.

Zobacz całość »



PKP kusi wakacyjnymi promocjami

Zobacz całość »
Pociągiem z Polski można bezpośrednio dojechać m.in. do Monachium, Amsterdamu i Budapesztu. Pojawiło się więcej połączeń z Krakowa do Moskwy oraz z Poznania do Berlina. Kursuje również pociąg z nad Balaton. Warto sprawdzić na jakie promocje można liczyć, np. do Berlina można dotrzeć już za 19 euro.
Podróż do Berlin za 19 euro
Berlin - Warszawa - Specjal jest ofertą dla podróżujących do Berlina lub też z Berlina. Bilet z Warszawy (albo do Warszawy) to koszt 19 euro. Po fakcie wyprzedania biletów w tej cenie turyści mogą zakupić droższy bilet za 29 euro. Podróż na trasie Poznań - Berlin to koszt także 19 euro. Promocja jest aktualna w 2. klasie pociągów Berlin - Warszawa - Express, które kursują w obu kierunkach trzy razy dziennie. Bilety można zakupić najpóźniej na 3 dni przed wyjazdem, trzeba pamiętać, że ich ilość jest ograniczona i nie ma możliwości ich wymiany albo zwrotu. Nie sprzedają biletów promocyjnych konduktorzy, są one dostępne w kasach międzynarodowych w całej Polski.
Taniej do Wiednia?
Oferta SparDay umożliwia podróż z Warszawy lub Krakowa do Wiednia w wagonie klasy 2. pociągów EC "Polonia" oraz EC "Sobieski" za jedyne 29 euro. SparNight natomiast to bilety w cenie od 39 euro w kuszetkach pociągu nocnego "Chopin" (trasa Warszawa - Wiedeń, Wiedeń-Warszawa) oraz wagonach sypialnych.
Z takiej samej oferty korzystają podróżni na trasie Kraków - Budapeszt, która w obie strony kosztuje tylko 25 euro. SparDay obowiązuje również w pociągu EuroCity "Wawel", zatem za przejazd z Krakowa do Hamburga lub z Hamburga do Krakowa zapłacimy 39 euro, 29 euro to koszt biletu na trasach Wrocław - Hamburg i Kraków - Berlin, a 19 euro przejazd z Wrocławia do Berlina (lub też odwrotnie). Oczywiście liczba biletów SparNight oraz SparDay jest ograniczona, nie ma także możliwości ich wymiany czy zwrotu ani odbycia podróży innym pociągiem. Bilety można dostać w kasach międzynarodowych w całej Polski.
Z legitymacją oszczędniej
Oszczędniej podróżują również ci, którzy zdecydowali się na zakup legitymacji Rail Plus ważnej w całej Europie. Legitymując się nią, można zakupić bilety na połączenia bezpośrednie w pociągach międzynarodowych z 25 proc. ulgą, a jej koszt to 25 euro od osoby powyżej 26. roku życia oraz 15 euro od osoby do 26 lat i powyżej 60. roku życia. Legitymacja ważna jest przez rok.
Dla grup również promocje
Pojawił się też rozbudowany system zniżek przeznaczonych dla grup podróżujących po Europie na trasach tam i z powrotem. To właśnie dla nich została stworzona oferta Specjal.
Promocje na trasach międzynarodowych dość często się zmieniają, warto zatem sprawdzać ich aktualność, a szczegółowych informacji udzielą nam kasy międzynarodowe, a także telefoniczna informacja kolejowa - 022 94 36.

Zobacz całość »