Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2008-07-07 do 2008-07-11
(rok 2008, tydzień 28)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2008-07-07 :::
Niezwykłe i tajemnicze szlaki Riwiery Francuskiej
Zobacz całość »Oprócz Nicei, Cannes, Grasse oraz Saint-Raphaël, które uznane są za modne kurorty pełne turystów (na ulicach) oraz "młodych i pięknych" (na jachtach) - Riwiera Francuska oferuje nam zupełnie inny świat.
W głębi lądu znajduje się tzw. arriere-pays wraz z czerwonym masywem gór Esterel, alpejskim pejzażem pokrytym lasami i wzgórz wokół Grasse, a także otoczoną winnicami górzystą drogą Route des Cretes. Riwiera lubi i chce być w centrum uwagi, jednak czasami warto też zajrzeć za kulisy.
Podróż wokół Esterel
Szlak Pic De L'ours
Na tę wycieczkę najlepiej jeśli zarezerwujemy sobie cały dzień (57 km z Saint-Raphaël).
Z Saint-Raphaël wyjeżdża się drogą N 98, i kieruje się na "Pic de l'Ours". Ta wspaniała droga z widokiem na piękny wąwóz Mal Infernet wije się pośród zawsze zielonych dębów oraz barwnych głazów. Okrążając szczyty Saint-Pilon i Cap-Roux, dotrzes ię na Col de l'Éveque oraz Col des Lentisques, a stamtąd rozpościera się cudowna panorama morza.
Pic d'Aurelle
Aby tam dotrzeć należy jechać oznakowaną drogą z Col des Lentisques. Z tego jednego z najwyższych szczytów w masywie Esterel (323 m) można podziwiać wręcza zchwycającą panoramę Cap d'Antibes. Należy skierować się na Col Notre-Dame (324 m), a stamtąd z łatwością można zobaczyć Cannes, Wyspy Leryńskie oraz Zatokę La Napoule. Na dojazd i powrót jest potrzebna godzina. Najciekawsza trasa biegnie skrajem masywu Esterel drogą z Col des Lentisques do Col Notre-Dame, Można tutaj liczyć na niezwykłe widoki Corniche de l'Esterel, a także wybrzeża prowadzącego do Cap d'Antibes.
Pic de l'Ours
Należy zatrzymać się przy Col Notre-Dame. Ta biegnąca się na wysokości 700 m n.p.m., pełna bardzo ostrych zakrętów droga pozwala nacieszyć się widokami pełnyc lasów zboczy masywu Esterel oraz postrzępionej linii brzegowej. Nieopodal szczytu (492 m) panorama obejmuje również sięgające Alp Cete des Maures, wzgórze Mont Vinaigre, a także krajobraz wokół miejscowości Vars. Na wysokości Col Notre-Dame droga prowadząca do Trois-Termes pozostaje wyłączona z ruchu. A z tego już miejsca zawraca się do St-Raphaël.
Zamiast gór - morze?
Prealpy w Grasse
Z Grasse należy wyjechać wzdłuż Boulevard Clemenceau w kierunku Cabris. Wycieczka prawdopodobnie zajmie cały dzień (104 km od Grasse). Droga, w pobliżu jaskiń jest całkowicie płaska, ale jej prowadząca przez wąwóz górzysta partia niebezpiecznie się zwęża. Na wysokości Mons połączona jest z drogą krajową wiodącą z powrotem do Grasse.
Cabris
Cabris wzięła swoją nazwę od siostry Mirabeau, żony markiza Clapiers-Cabris. A co niezwykłe, podczas Rewolucji Francuskiej markiza jedynie umocniła swoją władzę, co było powodem zniszczenie zamku przez oburzonych mieszkańców cztery lata później. Cabris jest uroczą wioską położoną na szczycie wzgórza, na skraju departamentu Alpes-de-Haute-Provence. Wspaniały widok roztacza się z ruin znajdującego się tutaj zamku.
Groty Saint-Cézaire
Sięgające w głąb groty na 40 metrów góry zostały odkryte przypadkowo w 1888 roku. Czerwony kolor przybrały za sprawą tlenku żelaza. Woda wyżłobiła tutaj swoją siłą przedziwne formy, w tym także "szkielet" oraz "winogrona" , które można obejrzeć podczas wyprawy 200-metrowym szlakiem. Jest możliwość wycieczki z przewodnikiem (40 min.), więcej informacji pod numerem: 04 93 60 22 35.
Świece jako ciekawy pomysł na rzeszowską trasę?
Zobacz całość »Mroczna muzyka połączona z blaskiem świec oraz spowijający piwnice dym - oto nowe atrakcje rzeszowskiej trasy turystycznej.
Obecnie zwiedzanie podziemnej trasy w Rzeszowie przy blasku świec jest na razie dostępne jedynie dla nielicznych. Wybrańcami są głównie firmy, które fundują to swoim pracownikom. W niedługim czasie będą z niej mogli skorzystać wszyscy chętni. Jak mówią pomysłodawcy, właściciele firmy Kana, prowadzącej tutaj punkt informacji turystycznej, dzięki takiej aranżacji rzeszowskie podziemia wyglądają zupełnie inaczej, atrakcyjnie i tajemniczo. Uczestnicy takiego zwiedzania za pomocą świec sami oświetlają sobie drogę. Przemarsz jest jeszcze bardziej niezwykły, bo okraszony mrocznymi opowieściami o historii lochów.
Zwiedzaniu towarzyszy mroczna muzyka potęgująca atmosferę tajemniczości i niezwykłości.
Rzeszowskie podziemia w blasku świec będą zwiedzać uczestnicy Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych, który ma się odbyć w Rzeszowie w drugiej połowie lipca. Wtedy, tę nietypową wycieczkę po rzeszowskich podziemiach będą mogli przeżyć również pozostali rzeszowianie. Jak mówi Dominik Hudzik z firmy Kana, pierwsze takie przejścia są planowane na 19 lipca. Uczestnik zapłaci 30 zł.
Poznań-Ławica zaplanowała inwestycje za 334 mln zł w latach 2008 - 2012
Zobacz całość »Władze poznańskiego portu lotniczego Ławica mają plany na lata 2008 - 2012 szereg inwestycji, w tym także rozbudowę terminala oraz budowę nowej drogi kołowania. Jak podano na konferencji w Warszawie, w sumie wydane zostanie 334 mln zł.
Inwestycje na lata 2008 - 2012 mają na celu przygotowanie lotniska Ławica na utrzymujący się już od kilku lat stały wzrost liczby pasażerów. Jak podano na konferencji, rok ubiegły był rekordowy pod względem obsługi pasażerów. Z usług lotniska skorzystało blisko 900 tys., czyli o jedną czwartą więcej niż w roku 2006. W I kwartale bieżącego roku obsłużono ponad 240 tys. osób, a to przekłada się na 158 proc. dynamikę wzrostu w porównaniu z I kwartałem roku 2007.
Na podstawie tych danych władze lotniska przewidują, że w 2008 r. z Ławicy ogółem skorzysta1,39 mln podróżnych. Rozbudowa i modernizacja lotniska ma także sprostać zadaniom związanym z obsługą pasażerów przybywających do Poznania na odbywającą się w grudniu 2008 roku Konferencję Narodów Zjednoczonych dotyczącą zmian klimatu oraz na finały Euro 2012. Jak się szacuje, w 2012 roku z poznańskiego portu lotniczego skorzysta ok. 2,5 mln pasażerów.
Obecnie na Ławicy trwają prace związane z rozbudową płyty lotniskowej z większą ilością stanowisk dla maszyn, które umożliwią wprowadzenie nowych procedur ruchu naziemnego samolotów, w tym także operacji push - back.
Ponadto w planach jest budowa nowoczesnej strażnicy dla Lotniskowej Służby Ratowniczo - Gaśniczej. Ale w najbliższych latach planuje się przede wszystkim budowę równoległej drogi kołowania ze ścieżkami szybkiego zejścia, a także przedłużenie pasa startowego o 300 metrów i jego renowację.
Dodatkowe inwestycje to budowa stacji odladzania, rozbudowa terminala pasażerskiego o jedną trzecią, a także budowa parkingów oraz zmiana układu komunikacyjnego wokół lotniska. Podczas ostatnich dni zapadła również decyzja o budowie nowego Ośrodka Kontroli Ruchu Lotniczego, którego inwestorem będzie Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Port Lotniczy Poznań-Ławica obecnie obsługuje 22 liniowe połączenia do kilku krajów Europy. A dodatkowo realizowane jest 18 połączeń czarterowych, przede wszystkim do krajów z basenu Morza Śródziemnego. Port lotniczy może pochwalić się certyfikatem lotniska użytku publicznego, który został mu przyznany przez Urząd Lotnictwa Cywilnego do maja 2011 roku.
Luksusowy wypoczynek dla VIP-a
Zobacz całość »Najwyższy czas, aby zaplanować urlopowe wyjazdy. Jeżeli dysponuje się odpowiednio grubym portfelem, świat stoi otworem. "Gazeta Pieniądze dla VIP-a" zaprezentowała kilka pomysłów na luksusowy wypoczynek.
Badrutt's Palace jest najlepszym hotel w zawsze modnym St. Moritz, jednym z lepszych w Szwajcarii. Jego charakterystyczna drewniana wieża jest widoczna na zdjęciach z co ważniejszych imprez, turnieju polo na śniegu, wyścigów konnych po zamarzniętym jeziorze czy też z regat w lecie.
Najlepsza rekomendacja dla tego pięciogwiazdkowego hotelu to 112 lat historii oraz sławni goście. Bywała tutaj Marlena Dietrich, Brigitte Bardot, Charlie Chaplin czy Alfred Hitchcock. Zagląda także książę Karol, księżniczka Karolina z Monako czy George Clooney. To ci, których paparazzi zdołali sfotografować. Nazwiska pozostałych gwiazd są znane tylko pracownikom hotelu, a oni nie zdradzą ich nawet na torturach. Zresztą, większość spośród gości to anonimowi bogacze.
W imponującym hotelowym holu, nazywanym także "salonem St. Moritz", rozsiedli się na wygodnych fotelach wybrylantynowani mężczyźni w doskonale prezentujących się marynarkach oraz dziewczyny jak z "Vogue'a", w najmodniejszych butach. Nietrudno rozpoznać marki, bo kreacje są bardzo dobrze widoczne na sklepowych wystawach. Torby z zakupami muszą podpowiedzieć resztę.
Przez bardzo duże, łukowate okna jest widoczne jezioro. Wokół znajdują się gablotki z cackami od Cartiera i Philippe'a Patek'a. Kelner częstuje kieliszkiem Réserve Badrutt's Pinot Noir, wina stworzonego specjalnie dla hotelu, które zdobyło niedawno prestiżową nagrodę Wine Spectatora.
W pokoju dominuje biel oraz stonowane róże. W łazience, która jest wyłożona włoskim marmurem stoi seria stworzonych dla hotelu kosmetyków. Wieczorem przy łóżku pojawia się termofor oraz nawilżacz powietrza. No i folder z zabiegami spa, wszystkimi jakich tylko dusza zapragnie.
Pokój dwuosobowy to kosztuje od 460 CHF (równowartość ok. 1000 zł) do 2270 CHF (ok. 5000 zł). Ale spośród 159 pokoi aż 47 to kosztujące o jedno zero więcej (a więc równowartość nawet 27 tys. zł za noc) apartamenty.
Najwspanialszym z nich jest Helen i Hans Badrutt, w którym znajduje się m.in. jacuzzi z widokiem na jezioro. A żeby nikt nie mógł podejrzeć pławiących się w luksusie i bąbelkach gości, szyba matowi się po naciśnięciu przycisku. Jak mówią to ulubione apartamenty Claudii Schiffer. Dostępne są na życzenia, za cenę, za którą spełnia się życzenia - 19 500 CHF (ok. 43 tys. zł) za dobę.
Hotel czynny jest od początku grudnia do 6 kwietnia oraz od 26 czerwca do 14 września 2008 r.
Pociąg dla maharadżów
W Jaisalmerze, który jest najpiękniejszym fortem indyjskim Radżastanu, istnieje legendarny pociąg maharadżów - "Palace on Wheels". Wygląda jak z bajki, wypolerowane na wysoki połysk wagony wyłaniają się spośród okrzyków zachwytu. Wąsaci mężczyźni ubrani w fantazyjne stroje otwierają drzwi. Kobiety w barwnych Sari pasażerów rytm muzyki witają pasażerów girlandami kwiatów. To już trzeci dzień ich podróży, tak więc sprawiają wrażenie przyzwyczajonych do takich powitań.
Kiedyś każdy z 14 wagonów był własnością innego maharadży. Odrestaurowane, z klimatyzacją oraz wszelkimi udogodnieniami zachowały przepych godny swoich pierwszych właścicieli. W każdym wagonie znajdują się cztery przedziały z łazienkami, salon z wygodnymi leżankami oraz kanapami. Perskie dywany, indyjskie jedwabie, finezyjne zdobienia, radżastańskie miniatury rodem z baśni na ścianach, drewniane, rzeźbione sufity, piękne detale, delikatna porcelana...
W składzie znajduje się też bar i dwie restauracje, które serwują przysmaki kuchni indyjskiej, kontynentalnej... oraz chińskiej. Czyli wszystko, co jest w ofercie luksusowego hotelu. Z jedną różnicą, że zmieniają się widoki za oknem. Pałac na szynach jedzie pomiędzy największymi atrakcjami Radżastanu.
Istnieje kilka wariantów tras. Klasyką jest "Tydzień w raju". Na sam początek czerwone miasto - Jaipur, w którym do fortu maharadży wjedziecie po królewsku na kolorowo malowanym słoniu. Potem Jaisalmer oraz wyprawa na wielbłądach na pustynię Thar, a także błękitny Jodpur. W Udajpurze czeka już lunch w ekskluzywnym hotelu, dawnym forcie maharadży zlokalizowanym malowniczo na środku jeziora. Potem polowanie z aparatem na tygrysy w Parku Narodowego "Ranthambhore", a na deser Agra i Tadż Mahal.
8-dniowa wyprawa kosztuje 2400-3550 dol. za osobę (ok. 5-7,5 tys. zł) w przedziale 2-osobowym. Za pojedynczy przedział trzeba już zapłacić 3290-5095 dol.
Wyprawa po krainie, nie mlekiem, a porto płynącej
W zabytkowym centrum Porto (dla Portugalczyków jest to Oporto) w barze Vinologia można napotkać Mario, który jest przewodnikiem po dolinie Douro. To idealne miejsce na sam początek znajomości z porto. Można spróbować tam win, w tym 40-letniego Quinta do Romaneira (ok. 120 euro za butelkę), z jednej z największych oraz najpiękniejszych winnic w regionie.
Presuntisco to typowa, portugalska restauracja, z wędzonymi szynkami podwieszanymi pod sufitem. W karcie znajduje się ponad 500 win (!). Na gości czeka jedynie 30 miejsc - zjedzenie tu kolacji graniczy z cudem, ale warto poczekać na stolik. Chociażby dla popisowego dania szefa kuchni Bacalhau do lombo assado no Forno (to pieczony dorsz z pokruszonym pieczywem) a także Vitella Barrosa, czyli grillowanej wołowiny z rzadkiego portugalskiego gatunku - Barrosa.
W piwnicach - Port Lodges, na przeciwległym brzegu Douro - w Villa Nova de Gaia dojrzewają wina od ponad 50 najsłynniejszych producentów porto. Kolację można zjeść w jednym z nich - Dirkiem Nieportem. Znakomitemu risotto towarzyszą produkowane przez niego wina, w tym także słynne Batuta Douro Red. Na deser winiarz otwiera podwoje swojej zabytkowej piwnicy. Na półkach leżakują zakurzone butelki z XIX wieku!
Można nauczyć się próbować i oceniać wina "w ciemno". Każda z degustacji kończy się taką zamaskowaną butelką. Nieport Colheita z 1959 roku (ok. 300 euro) jest wspaniałe. Zdaniem koneserów to najdoskonalszy przykład porto z jednego rocznika, a dojrzewa w dębowej beczce przez co najmniej siedem lat.
Warszawskie kamienice zamienią się w hotele?
Zobacz całość »Stolica postanowiła wystawić na przetarg stare zabytkowe kamienice, a jej celem jest, aby nowi właściciele urządzali w nich hoteliki z tak zwanym "klimatem“. To jednen z pomysłów na rozwinięcie bazy turystycznej przed Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej.
Ratusz dawno obwieścił już przetarg dotyczący budynku przy ul. Wiktorskiej 3 na Mokotowie. Nabywca zgodnie z zaleceniem konserwatora zbytków, będzie musiał odtworzyć zabytkową fasadę.
Miasto ma też sprzedać zbudowaną w stylu eklektycznym, z bogatą elewacją, kamienicę przy ul. Złotej 83, a także tej przy Nowogrodzkiej 14. A w kolejce czekają również XIX-wieczne budynki na Pradze: przy ul. Targowej 56 i 21 oraz przy Chodakowskiej. Jak mówi "Rzeczpospolitej" Andrzej Jakubiak, wiceprezydent miasta, rzeczywiście, jest taka idea, aby w tych budynkach powstały kameralne hotele. Ale ponieważ obiekt sprzedawany jest na własność, nie można w przetargu zapisać konieczności adaptacji na hotel.
Jednak wiceprezydent dodaje, że do ratusza zgłaszają się osoby właśnie z takimi projektami. Jak mówi, być może teraz przed Euro 2012 nastał dobry czas na taką inwestycję.
W Warszawie istnieje tylko kilka hoteli w starych, ale odrestaurowanych budynkach. Piotr Wronka z działu marketingu Rialto, który mieści się w XIX-wiecznej kamienicy przy ul. Wilczej jest zdania, że zainteresowanie jest duże, a w sezonie pojawia się 80-procentowe obłożenie. Przede wszystkim zachodni turyści pytają o takie właśnie obiekty. Są do nich przyzwyczajeni, ponieważ takich miejsc nie brakuje w Niemczech, we Francji czy też w Czechach.
Natomiast pracownica hotelu Regina na Starym Mieście, który należy do firmy Orco, dodaje, że nie zauważa już nawet sezonowości. Goście są cały czas, zachwycają się tą perełką wciśniętą jakby między inne kamieniczki. Mówią też, że to hotel ma duszę. Urok zabytku dodaje smaku. Specjaliści są zdania, że w Polsce brakuje hoteli dwu- oraz trzygwiazdkowych. Krzysztof Milski, prezes Polskiej Izby Hotelarstwa mówi, że właśnie takie miejsca można by urządzać w kamienicach. Jednak żartuje, że przygotowanie kilku budynków na sprzedaż niewiele zmieni, bo w stolicy istnieje ok. 300 hoteli, a potrzeba drugie tyle. Być może sprzedanie kilkudziesięciu kamienic pomogłoby w rozwinięciu bazy hotelowej, i dodaje, że zgłaszają się inwestorzy z pomysłem oraz pieniędzmi na taką inwestycję.
Specjaliści rynku nieruchomości stoją na stanowisku ostrożnych optymistów. Andrzej Brochocki z firmy doradczej Brochocki Nieruchomości jest zdania, że cały świat posiada taką sieć kameralnych hotelików i w Polsce także jest miejsce na rynku dla tej inwestycji. Ale rynek rządzi się swoimi prawami. Tutaj nie wystarczy hasło "Euro 2012“. Mistrzostwa będą trwały kilka tygodni, a hotel buduje się na 50 lat, więc należy promować miasto, aby ściągnąć turystów.
Tak się właśnie dzieje przykładowo w Krakowie. Małgorzata Sieńko z biura prasowego w Krakowie mówi, że miasto stara się zachęcać przedsiębiorców do inwestowania w turystykę. I są efekty, w roku ubiegłym wydano 24 pozwolenia na budowę lub adaptację hoteli. To o sześć więcej niż rok wcześniej.
A co zrobić w sytuacji, kiedy nowy właściciel zamiast hotelu wybierze remont oraz sprzedaż mieszkań? Hotelarze są jednak optymistami. Menadżer z Rialto uważa, że jest to myślenie krótkowzroczne, bowiem hotel przynosi długofalowe dochody, a jeśli jest oryginalny i ma dobrą lokalizację, z pewnością się obroni.
ECK: o czym warto pamiętać przed wyjazdem na wakacje
Zobacz całość »Europejskie Centrum Konsumenckie wydało specjalny przewodnik dla turystów, w którym zamieszcza rady jak spędzić bezpiecznie wakacje bez przykrych niespodzianek.
Przewodnik powstał w odpowiedzi na ubiegłoroczne skargi turystów. W 2007 roku co piąty wakacyjny problem dotyczył naruszenia praw pasażerów linii lotniczych.
Polski oddział ECK prowadził w tamtym roku 24 sprawy związane z wakacyjnymi problemami oraz 188 dotyczących kłopotów z przewoźnikami linii lotniczych, w tym 85 spraw dotyczyło problemów z bagażem.
ECK w publikacji przypomina pasażerom o czym warto pamiętać przed wyjazdem na wakacje za granicą.
Wiedeńscy hotelarze najbardziej lubią kibiców i turystów z Rosji
Zobacz całość »Wiedeńscy hotelarze i restauratorzy w ostatnim miesiącu cieszyli się z przyjazdów kibiców z Rosji, Polski, Chorwacji czy Hiszpanii. Ręce zacierali także właściciele sklepów z markową odzieżą, upominkami i jubilerzy.
Wczoraj stolica Austrii gościła mnóstwo kibiców rosyjskich. Na ich przyjazd szykowała się od dawna: w kawiarniach pojawiły się zaproszenia w języku rosyjskim, witryny sklepów dekorowano biało-niebiesko-czerwonymi chorągiewkami.
Z pełnego obłożenia korzystały najwyższej klasy hotele. Podobnie było wcześniej w Salzburgu, Innsbrucku i Bazylei, gdzie występowała "Sborna".
Pracownik recepcji w hotelu Palais Coburg w centrum starówki oznajmił, że do niedzieli wszystkie miejsce są zajęte, głównie przez Rosjan. Nic lepszego niż przyjazd Rosjan nie mogło nam się przydarzyć - dodała przedstawicielka wiedeńskiej Izby Turystycznej.
Z powodu wczorajszego meczu Hiszpania - Rosja oblężone było także wiedeńskie lotnisko. W Wiedniu w ciągu ostatnich godzin przed meczem miało wylądować 15 samolotów czarterowych z Rosji, a na lotniskach w najbliższej okolicy również około 200 prywatnych maszyn.
EFH S.A. jedną z najdynamiczniejszych firm w Polsce?
Zobacz całość »Europejski Fundusz Hipoteczny SA plasuje się na 10 miejscu w rankingu Gazety Finansowej "50 Najbardziej Dynamicznych Firm w Polsce".
Ranking przygotowano na podstawie wzrostu przychodów firm w roku 2007 w porównaniu do roku 2006. Badanie zostało przeprowadzono współpracując z Centrum Badań Społeczno-Finansowych (CBSF), a także opierając się na danych opublikowanych przez firmy.
Główne kryterium branym pod uwagę były przychody w 2007 roku, które to w przypadku Europejskiego Funduszu Hipotecznego SA w porównaniu do 2006 roku wzrosły aż o 422,1%. Wynik ten daje spółce EFH SA 10 miejsce wśród 50 najbardziej dynamicznych firm w Polsce.
Tak dynamiczny rozwój EFH SA jest związany z prowadzonymi przez spółkę inwestycjami w polskie hotele, które zlokalizowane są w atrakcyjnych tak pod względem biznesowym, jak i turystycznym miejscach. EFH SA prowadzi w chwili obecnej inwestycje w hotele oraz apartamenty, które są warte łącznie blisko 600 mln zł. Obecnie do realizowanych projektów trzeba zaliczyć hotel w Mikołajkach, Malborku, a także na warszawskim Ursynowie.
W miejscowości Tałty, nieopodal Mikołajek zostanie wybudowany pięciogwiazdkowy luksusowy obiekt hotelowy razem z kompleksem apartamentów. W bezpośrednim sąsiedztwie Zamku w Malborku powstanie czterogwiazdkowy hotel, który będzie pasował do koncepcji architektoniczno-urbanistycznej miasta. Natomiast na warszawskim Ursynowie stanie czterogwiazdkowy obiekt mający świadczyć usługi o wysokim standardzie, które są skierowane przede wszystkim do środowisk biznesowych oraz turystów.
Wiceprezes Zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego SA., Marcin Podobas jest zdania, że powodzenie podejmowanych przez nich działań, wynika z szybkiego wzrostu rynku hotelarskiego w Polsce. Do wzrostu popytu na najwyższej klasy miejsca noclegowe przyczynia się stale bogacące się społeczeństwo polskie, a także przygotowania do organizacji Euro 2012. Rośnie też popularność turystyki weekendowej, bo Polacy coraz chętniej decydują się na krótkoterminowy wypoczynek do lepszej klasy hoteli.
Strategia rozwoju Europejskiego Funduszu Hipotecznego zakłada budowę wartości firmy dzięki prowadzeniu inwestycji hotelowych na własny rachunek oraz działalność finansową w branży nieruchomości hotelowych. Do końca roku 2009, EFH SA ma zamiar powiększyć portfolio posiadanych przez siebie hoteli do 20-30 obiektów.
Starbucks zwalnia pracowników i zamyka kawiarnie w USA!
Zobacz całość »Największa na świecie sieć barów kawowych postanowiła zamknąć niektóre spośród swoich lokali. Ale plany ekspansji w Polsce są mimo wszystko bez zmian. Starbucks, który jeszcze tego roku otworzy swoje kawiarnie w Polsce, poinformował o zamknięciu kolejnych 500 lokali w USA, czemu towarzyszą zwolnienia 12 tysięcy osób.
Już w styczniu było wiadomo, że sieć z Seattle zamknie 100 kawiarni w Stanach, co oznacza, że łącznie zniknie 8 proc. barów Starbucks w USA, a pracę z nich straci 7 procent pracowników z ogółu zatrudnionych przez firmę na świecie.
Jak mówił Peter Bocian, dyrektor finansowy amerykańskiej sieci, podczas telekonferencji znikną przede wszystkim niedochodowe kawiarnie uruchomione w przeciągu ostatnich 2,5 roku. Analitycy często kierowali swoją krytykę dotyczącą Starbucksa na zbyt szybką ekspansję i na otwieranie kolejnych lokali zbyt blisko siebie. Dyrektor Bocian przyznał, że 25 - 30 procent przychodów danego baru ulega tak zwanej "kanibalizacji“, w momencie, kiedy w pobliżu otwierany jest kolejny bar tej samej sieci. Jak tłumaczył, zamknięcia mogą pomóc w przywróceniu poprzednich przychodów niektórych kawiarni.
Czy sytuacja za oceanem będzie miała wpływ na plany otwierania barów kawowych tej sieci w naszym kraju? W rozmowie z "Rzeczpospolitą", Mateusz Sielecki odpowiedzialny za relacje inwestorskie Amrest zapewnił, że strategia i plany rozwojowe firmy pozostają bez żadnych zmian. Spółka, najbardziej znanego w Polsce z prowadzenia lokali KFC i Pizza Hut holdingu, o nazwie AmRest Coffee posiada licencję na otwieranie kawiarni Starbucksa w Polsce, Czechach oraz na Węgrzech. Na razie uruchomionych zostało pięć lokali w Czechach, a w Polsce mają się pojawić w drugiej połowie tego roku. AmRest nie zamierza ujawnić dokładniejszej daty.
Według nieoficjalnych informacji pierwszy lokal Starbucks zamierza otworzyć we Wrocławiu. Mateusz Sielecki zaznaczył natomiast, że ogłoszony na początku roku plan Howarda Schultza, prezesa oraz twórcy Starbucksa, zakładał m.in. przyspieszony rozwój tejże marki właśnie poza granicami Stanów Zjednoczonych. Dodaje, że w plany spółki są wpisane działania w jego regionie.
Na świecie działa aż 16,2 tys. kawiarni Starbucksa. Po podaniu informacji o planach zamykania lokali (ma to trwać do końca lipca, do połowy roku 2009) ceny akcji spółki wzrosły o 5 procent. Jednak ruch ten kosztować będzie sieć do 348 mln dolarów, przede wszystkim z powodu kar związanych z wypowiedzeniem umów leasingowych oraz najmu.
Dla rodziców wybierających się na wakacje!
Zobacz całość »Jesień jest idealną porą na wakacje z małym dzieckiem. Wtedy ceny są niższe niż latem, a tłok jest zdecydowanie mniejszy. Na południu wciąż jest ciepło, ale na szczęście nie ma już tak bardzo dokuczliwych upałów. Ale jednak jeśli chcecie wyjechać we wrześniu czy październiku już teraz jest najwyższy na przygotowania.
Po pierwsze - dowód czy paszport?
Jeśli macie zamiar jechać do kraju Unii Europejskiej, wystarczy maluchowi dowód osobisty. Jeżeli chodzi o dzieci poniżej 13 lat, matka i ojciec razem z maluchem muszą stawić się w wydziale spraw administracyjnych miejskiego magistratu. Nie ma takiej możliwości, aby przedstawić pisemną zgodę drugiego rodzica. Wyrobienie takiego dowodu kosztuje 30 zł, a na dokument czeka się do 30 dni. Dowód osobisty dziecka ważny jest 5 lat.
Ale jeśli planujecie wakacje poza Unią Europejską, dziecko musi mieć własny paszport. Również w tej sytuacji, w biurze paszportowym powinni stawić się oboje rodzice z latoroślą. Jednak tutaj jedno z rodziców może wcześniej wyrazić zgodę na wydanie paszportu na piśmie oraz potwierdzić ją u notariusza albo w urzędzie paszportowym.
Dziecku, które nie ukończyło jeszcze 5 lat, możemy wyrobić ważny przez 12 miesięcy paszport tymczasowy. Zrobiona do niego fotografia niekoniecznie musi spełniać ostrych wymogów tzw. paszportów biometrycznych. Ale jeśli jednak uda się zrobić maluchowi odpowiednie zdjęcie, lepiej wyrobić mu zwykły paszport, mały globtroter będzie mógł korzystać z niego w trakcie pięciu lat.
Koszt wyrobienia paszportu jest zależny od wieku i wynosi:
- 30 zł dla dzieci poniżej 7 lat
- 60 zł dla dzieci w wieku od 7 do 13 lat
- 70 zł dla dzieci, które skończyły 13 lat (dokument ważny 10 lat),
Na paszport trzeba czekać miesiąc.
Na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych (http://www.msz.gov.pl/) można sprawdzić, czy kraj, do którego się wybieramy, wymaga od Polaków posiadania wizy i jaka jest procedura jej uzyskania.
Po drugie - przezorny zawsze ubezpieczony!
Jeszcze przed wyjazdem za granicę należy zadbać o ubezpieczenie medyczne. Jeżeli jesteśmy ubezpieczeni w Narodowym Funduszu Zdrowia, my i nasze dzieci mamy prawo do bezpłatnych świadczeń na terenie Unii Europejskiej oraz w Norwegii, Lichtensteinie, Islandii i Szwajcarii. Aby jednak móc skorzystać z darmowej opieki medycznej w tychże krajach, musimy wyrobić Europejskie Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Aby je otrzymać (karty EKUZ), należy złożyć w oddziale NFZ właściwym dla naszego miejsca zamieszkania wnioski oraz dowody aktualnego ubezpieczenia (np. ostatni formularz RMUA), a także książeczkę ubezpieczeniową, do której zostało wpisane dziecko. Jeżeli dziecko jeszcze się uczy, potrzebna będzie także jego szkolna legitymacja. Karta EKUZ wydawana jest w dniu złożenia wniosku, a ważna jest przez dwa miesiące kalendarzowe (od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca).
Karta EKUZ zapewni nam dostęp do podstawowej opieki medycznej, na takich samych zasadach jak osoby ubezpieczone w kraju UE, w którym spędzamy urlop. Każde państwo posiada inne zasady oraz organizację udzielania świadczeń zdrowotnych. To oznacza, że mimo posiadania karty EKUZ, część kosztów leczenia będziemy musieli ponieść sami. Przykładowo w Niemczech za pierwszą wizytę u lekarza rodzinnego należy zapłacić 10 EUR, a w Hiszpanii obowiązuje pełna odpłatność za leczenie stomatologiczne, we Włoszech natomiast każda wizyta u lekarza wiąże się z opłatą do 36 EUR. Szczegółowe zasady korzystania z opieki medycznej w krajach UE można odnaleźć na stronie NFZ: http://www.nfz.gov.pl/ue/ Warto zapoznać się z tymi informacjami przed wyjazdem.
Wielu miejscowości wypoczynkowych nie posiada państwowych ośrodków zdrowia, a lekarze przyjmują prywatnie i nie honorują karty EKUZ. Musimy więc zadbać o wykupienie ubezpieczenia turystycznego, które obejmuje koszty leczenia. Takie samo ubezpieczenie będzie nam niezbędne przy wyjeździe do krajów nie należących do Unii Europejskiej. Może się okazać, że najkorzystniejsze jest wykupienie polisy w pakiecie, obejmującej prócz kosztów leczenia także ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków i odpowiedzialności, a czasem też ubezpieczenie bagażu.
Przed wyjazdem do egzotycznych krajów należy zadbać o szczepienia. Kalendarz zalecanych szczepionek można odnaleźć na stronie: http://www.szczepienia.pl/podroze/img/kalendarz_szczepien.pdf
Po trzecie - jeśli zdarzyło się na obczyźnie
Jeżeli w czasie pobytu za granicą dopadły nas problemy zdrowotne, w kraju europejskim trzeba poszukać placówki działającej w ramach publicznej służby zdrowia. Jak najwcześniej należy pokazać lekarzowi lub administracji przychodni czy szpitala kartę EKUZ. Może być potrzebny również dowód tożsamości.
W momencie kiedy okaże się, że musieliśmy zapłacić za świadczenia gwarantowane przez EKUZ, zbierajmy rachunki i po powrocie wystąpmy do NFZ o refundację. Rachunki przydadzą się także posiadaczom polisy ubezpieczeniowej, ponieważ będą one podstawą do wypłaty zwrotu poniesionych kosztów przez firmę ubezpieczeniową.
W razie kłopotów innych niż te medyczne (zgubienie lub kradzież dokumentów, problem z prawem) musimy zwrócić się o pomoc do polskiej ambasady. Adres i telefon placówki w kraju docelowym naszej podróży wyszukajmy przed wyjazdem na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Gigantyczny wycieczkowiec w gdyńskim porcie
Zobacz całość »Jeden z największych na świecie statków pasażerskich "Queen Victoria", wpłynął w piątek do Gdyni. Na wycieczkowcu, którego wysokość mierzy 18 pięter podróżuje ponad dwa tysiące turystów.
W porcie Gdyni gigantyczny wycieczkowiec "Queen Victoria" przebywał przez osiem godzin, a z Polski jednostka popłynęła do Tallina.
Gdynia była jednym z kilku portów, które gigant odwiedził podczas swojego 12-dniowego rejsu po największych portach Morza Bałtyckiego. W tę trasę statek udał się z macierzystego portu Southampton w Wielkiej Brytanii.
Średnia cena biletu na tę podróż od osoby wynosiła ok. siedmiu tysięcy euro.
"Queen Victoria" ponownie wpłynie do gdyńskiego portu 22 lipca, a kolejny raz dopiero za dwa lata, takie informacje podała dziennikarzom podczas zwiedzania statku rzecznik Urzędu Miejskiego w Gdyni, Joanna Grajter. Zwodowana w styczniu 2007 r. "Queen Victoria" jest następczynią słynnych wycieczkowców "Queen Mary 2" i "Queen Elizabeth 2" Matką chrzestną jednostki została żona brytyjskiego księcia Karola, Camilla Parker Bowles.
Na statku wycieczkowicze mają wiele atrakcji m.in. teatr na 830 miejsc, gdzie, co wieczór grane są dwa przedstawienia, dwupiętrowa biblioteka z drewnianymi schodami, tysiącami której znajduje się sześć tysięcy książek oraz pierwsze pływające muzeum Cunarda, brytyjskiego armatora statku.
Tak samo jak na innych liniowcach tej klasy pasażerowie mogą również korzystać m.in. z fitness center, dwóch basenów, boiska sportowego, pięciu jacuzzi i spa. Na "Queen Victorii" znajduje się też kasyno kino, place zabaw dla dzieci, sala balowa, dyskoteki i kluby nocne. Na statku nie brakuje także centrum konferencyjnego, kaplicy oraz pralni samoobsługowej. O żołądki pasażerów dbają kucharze w ośmiu restauracjach i barach.
"Queen Victoria" jest w stanie pomieścić 2014 pasażerów, trzy czwarte kabin posiada własne balkony, a sama załoga liczy 900 osób. Statek posiada 12 pokładów, ma 294 metry długości i ponad 32 metry szerokości.
Zwalniające pociągi InterCity
Zobacz całość »InterCity tracą swoją zaletę, za którą uznaje się krótki czas przejazdu. Coraz więcej torowisk będzie remontowanych, a kierujące ruchem Polskie Linie Kolejowe nie będą już dawać szybkim pociągom pierwszeństwo przejazdu.
Obecnie na remontowanym odcinku torów pierwszeństwo przejazdu mają najczęściej pociągi ekspresowe oraz InterCity, inne muszą czekać w kolejce. W ten właśnie sposób szybkie połączenia unikają dużych opóźnień kosztem lokalnych pociągów i towarowych.
Za rok PKP PLK będzie pilnować, aby jak najmniej pociągów się spóźniało, ponieważ za każdą zwłokę ze swojej winy zapłaci karę przewoźnikowi. Jak wyjaśnia Marian Jamborski z Urzędu Transportu Kolejowego będą musieli tak kombinować, żeby oddać przewoźnikom jak najmniej pieniędzy. Jeśli więc przepuszczenie jednego spóźnionego ekspresu albo InterCity mogłoby spowodować opóźnienie dwóch lub więcej innych pociągów, dyspozytor ruchu zatrzyma je, aby pozostałe dojechały na czas.
Jamborski dodaje, że jeśli ekspres będzie miał kilka minut spóźnienia ze swojej winy, to nie będzie mógł już liczyć na żadną litości. Nieoficjalnie jego słowa potwierdzają pracownicy PLK.
Skąd się wzięła ta zmiana? Od stycznia 2010 roku na polskie tory wjadą przewoźnicy z całej Europy, a jednocześnie wejdzie w życie tzw. unijny 3. pakiet kolejowy. Według tego pakietu nałożony zostanie na przewoźników i PLK obowiązek dotrzymywania rozkładów jazdy pod groźbą wypłacania odszkodowań pasażerom.
Jeśli opóźnienie nastąpi z winy przewoźnika, to on zapłaci pasażerowi. Jeżeli wina będzie leżeć po stronie PLK, będzie ono musiało zwracać koszty biletów przewoźnikowi.
Czesław Warsewicz prezes Intercity nie kryje, że podstawowym zadaniem spółki będzie dotrzymywanie rozkładu jazdy, pomimo remontów. Niestety, należy się pogodzić z tym, że przez kilka lat dotrzymanie nawet obecnych, wydłużonych czasów przejazdu będzie ryzykowne albo niemożliwe. Żeby nie być niesłownym i nie narażać się na odszkodowania dla pasażerów, spółka będzie jeszcze bardziej wydłużać czas przejazdu. Będzie tak do czasu aż zakończy się modernizacja.
Pomimo wciąż obowiązującej korzystnej dla ekspresów reguły, od dwóch lat większość ekspresowych połączeń staje się coraz wolniejsza, a powodem są remontowane na coraz większą skalę tory. Np. podróż z Warszawy do Gdańska pół roku temu trwała cztery godziny, obecnie jest o 20 minut dłuższa. Powodem jest modernizacja torów między Warszawą-Pragą a Nasielskiem.
Podobna sytuacja jest w Wielkopolsce, gdzie przebudowywany jest odcinek Swarzędz - Poznań. Ruch odbywający się jednym torze przeciąga podróż ze stolicy o pół godziny.
Z Warszawy do Krakowa również jedziemy dłużej, trzy godziny i pięć minut. Tutaj przeszkadzają remonty pomiędzy Krakowem a Psarami, gdzie tory spod Wawelu łączą się z Centralną Magistralą Kolejową.
Takich kłopotliwych miejsc będzie niestety więcej, ponieważ PLK w ciągu najbliższych lat będzie mogła wykorzystać wiele miliardów złotych dotacji z unijnego funduszu "Infrastruktura i środowisko". Już w zeszłym roku kolej na remonty torów wydała 1,7 mld zł. Tego roku inwestycje w modernizację mają przekroczyć wartość 3,6 mld zł.
Brytyjskie dzieci na wakacjach są tragicznie żywione
Zobacz całość »Brytyjskie dzieci przebywające na wakacjach jedzą bardzo niezdrowo - wykazało badania przeprowadzone przez organizację rządową LACROS (Local Authorities Coordinators of Regulatory Services).
Okazało się, że posiłki serwowane dzieciom na terenie najpopularniejszych atrakcji turystycznych na Wyspach zawierają zbyt duże ilości soli, cukru i tłuszczu.
Sprawdzono 397 posiłków przeznaczonych dla dzieci od 7 do 10 roku życia. Wynik kontroli okazał się szokujący - ani jeden posiłek nie spełnił wymaganych norm. Większość posiłków było serwowanych z frytkami i mięsami smażonymi na głębokim tłuszczu.
Podczas badań naukowcy spotkali potrawy, które zawierały 6-krotnie więcej tłuszczów nasyconych, 500 procent więcej protein i 3 razy więcej soli niż jest zalecane.
Najgorsze danie na jakie natrafili specjaliści zawierało 85 gramów tłuszczu, czyli trzy razy więcej niż zalecane jest przez organizację School Food Trust.
Dyrektor naczelny stowarzyszenia BALPPA, organizacji reprezentującej parki wypoczynku w Wielkiej Brytanii powiedział, że zdrowe opcje posiłków są zawsze dostępne. Jednak rodzice wybierają dla swoich pociech przekąski, których w domu na co dzień nie jadają i nie ma w tym nic złego.
We Włoszech ruszyła fala strajków w komunikacji miejskiej i kolejowej
Zobacz całość »Wczoraj (6.07.08) wieczorem we Włoszech ruszyła fala strajków na kolei i w komunikacji miejskiej. Strajki pokrzyżują wakacyjne plany wyjazdowe Włochów oraz utrudnią życie przebywającym tam turystom.
O godzinie 21 do całodobowej akcji protestacyjnej przystąpili pracownicy kolei. Dzisiejszy dzień będzie natomiast czarnym dniem w transporcie miejskim w całym kraju.
Zapowiedziano, że wiele pociągów zostanie odwołanych. Dyrekcja kolei gwarantuje zaś połączenia w porach największego ruchu - między godziną 6 a 9 rano oraz od 18 - 21 godz. Również komunikacja miejska zapewniła, że w godzinach szczytu będą funkcjonować autobusy, tramwaje oraz metro.
Protesty ogłosiło kilka największych central związkowych i związków branżowych. Protestujący domagają się rozpoczęcia rozmów na temat podpisania jednego wspólnego układu zbiorowego dla 250 tysięcy pracowników wszystkich gałęzi transportu. Poprzedni kontrakt wygasł w grudniu 2007 roku.
W Rzymie akcja strajkowa trwać będzie od godziny 8.30 do 17 i od godziny 20 do 24.
Lipiec we Włoszech upłynie pod znakiem strajków, bo 18 lipca strajkować będą pracownicy linii lotniczych.
Katowice: spotkanie z Wojewódzkim Inspektorem Transportu Drogowego
Zobacz całość »W dniu 22 lipca w Katowicach ma się odbyć spotkanie z Wojewódzkim Inspektorem Transportu Drogowego.
Z inicjatywą spotkania wyszli przewoźnicy oraz touroperatorzy zrzeszeni w Polskiej Izbie Turystyki Śląski Oddział PIT wspólnie ze Śląską Izbą Turystyki.
Tematem rozmów z Jerzym Śliwińskim mają być przepisy obowiązujące w transporcie autokarowym. Podejmą też temat najczęściej popełnianych przez przewoźników i biura podróży wykroczeniach i błędach.
Spotkanie zaplanowane jest na wtorek 22 lipca w Katowicach o godzinie 14.00
W Bieszczadach panują bardzo dobre warunki do uprawiania turystyki
Zobacz całość »Według informacji GOPR warunki turystyczne w całym paśmie Bieszczad i Beskidu Niskiego są bardzo dobre. Bezwietrzna i słoneczna pogoda sprzyja zarówno turystyce pieszej, jak i rowerowej.
Temperatury wahają się od 8 stopni na Połoninie Wetlińskiej do 17 stopni w Woli Michowej - powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jerzy Bujwid.
Widoczność z połonin jest dobra na odległość nawet 60 - 70 kilometrów. Dobra widoczność jest też w bieszczadzkich dolinach.
Turyści wybierający się w góry muszą pamiętać, że w ciągu dnia temperatura będzie rosła. Trzeba pamiętać o obowiązkowym nakryciu głowy i odpowiedniej ilości wody mineralnej. Na szlaki najlepiej wybierać się rano.
Pogoda w Tatrach odstrasza turystów
Zobacz całość »Pogoda w pierwszy lipcowy weekend w Tartach nie sprzyjała turystyce. Było zimno (10 stopni) i deszczowo.
Fatalna pogoda sprawiła, że turyści uciekali z Zakopanego - podał "Tygodnik Podhalański". Turyści spacerowali głównie po zatłoczonych Krupówkach. Niektórzy przerywają pobyt pod Tatrami i wyjeżdżali.
W sobotę rano na Kasprowym Wierchu temperatura spadła do 4 stopni, widoczność w górach była zerowa, a szlaki po opadach deszczu były bardzo mokre i błotniste. Niedziela była już cieplejsza i ze słońcem.
11 edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Turystycznych Tour Film
Zobacz całość »Międzynarodowy Festiwal Filmów Turystycznych Tour Film już po raz jedenasty odbędzie się podczas największych w Polsce Targów Regionów i Produktów Turystycznych Tour Salon 2008.
W tym roku filmy turystyczne mogą być zgłaszane w następujących kategoriach: film promocyjny miasta, regionu lub kraju (czas trwania do 30 min), spot reklamowy (czas trwania do 3 min), film turystyczny zrealizowany i zgłoszony przez telewizję (czas trwania do 30 min) oraz prezentacja multimedialna.
Podstawową ideą festiwalu jest prezentacja przy pomocy techniki filmowej najnowszych trendów w działaniach promocyjno-marketingowych regionów i krajów całego świata. Współczesny film turystyczny nie może bowiem prezentować jedynie pięknych krajobrazów, jego sukces zależy od zaskakującego ujęcia tematu oraz zastosowania ciekawej formy przekazu.
Na laureatów Festiwalu czekają nagrody pieniężne oraz Grand Prix Tour Film. Ostateczny termin zgłoszeń mija 30 września 2008 r., dla wszystkich, którzy wyślą formularz zgłoszeniowy do dnia 10 lipca 2008 r. organizatorzy przygotowali atrakcyjną ofertę promocyjną - 20% rabatu w opłacie rejestracyjnej.
Atrakcyjna kolejowa oferta na wakacje
Zobacz całość »Niektórzy podczas wakacji wybiorą się w góry, inni nad morze, ale na pewno znjadą się wśród Polaków ci, którzy zapragną wyjechać gdzieś dalej. Pozostaje tylko jedno pytanie jaki środek transportu wybiorą urlopowicze? Samochód, autokar, czy może pociąg?
Podlaskie PKP w celu ułatwienia podróżowania tym, którzy wybrali kolej uruchomiło dodatkowe pociągi, które zawiozą pasażerów do miejscowości wypoczynkowych. Do 30 sierpnia będziemy mogli skorzystać za pociągu pospiesznego "Wigry" z Suwałk do Krakowa i Bielska-Białej, a pociągiem "Podlasiak" (który jeździ do Olsztyna) możemy teraz dotrzeć do Szczecina. "Zamenhofem", który przez cały rok kursuje z Białegostoku do Bielska-Białej, latem dotrze do Wisły Głębce.
Na okres wakacji uległ zmianie rozkład jazdy "Szczecinianina" (przez Warszawę), a zamiast kursować jedynie w weekend, obecnie do Szczecina jeździ codziennie. Również każdego dnia, do 31 sierpnia, można podróżować pociągiem "Gryf" z Suwałk do Szczecina przez Ełk i Olsztyn.
Jak informuje Robert Zaborski, zastępca dyrektora podlaskiego PKP, planując podróż, należy dokładnie sprawdzić rozkład jazdy, ponieważ mogą wystąpić czasowe zmiany z powodu remontów na torach. Przykładowo pociąg "Wigry" z powodu prac modernizacyjnych linii kolejowej na terenie Warszawy do 11 lipca będzie docierać do Krakowa dwie i pół godziny później.
Atrakcyjne zniżki
Podczas wypraw koleją warto pamiętać o tańszych biletach. Na przykład dzięki "Regio Karnetowi" przez trzy dni możemy jeździć dowolnymi pociągami pośpiesznymi i osobowymi płacąc jedynie 130 zł. Do tego można dokupić bilet za 10 zł, dzięki któremu możemy wielokrotnie przewieźć rower. Osoby powyżej 60 roku życia, mogą nabyć legitymację seniora za 75 zł, dzięki której przez cały rok od momentu wydania dokumentu będą podróżować o połowę taniej.
Jeżeli zaś chodzi o ofertę "Ty i raz dwa trzy" to jest ona przygotowana z myślą o kilkuosobowych grupach, które jadą w tym samym kierunku i nie korzystają z żadnych ulg. Cała zasada opiera się na tym, że pierwsza osoba kupuje bilet normalny, reszta jedzie na ulgowych. W grupach liczniejszych, powyżej dziesięciu osób, 11 pasażer ma przejazd za darmo.
Możemy zaoszczędzić także w inny sposób, kupując bilet rodzinny czy turystyczny imienny. Ten drugi spośród nich, pozwala na podróżowanie w dowolnym kierunku pociągami pośpiesznymi i osobowymi od piątku (od godz. 18) do poniedziałku (do godz. 6). Za bilet drugiej klasy trzeba zapłacić 60 zł, a pierwszej 80 zł.
Pasażerowie, którzy zabierają w podróż wózek dziecięcy, czy też inwalidzki nie ponoszą za nie żadnej dodatkowej opłaty. Za to przewóz roweru kosztuje 4,5 zł. Jeżeli chcemy przewieźć psa pobierana jest opłata 4 zł, bezpłatnie jeżdżą tylko psy przewodnicy.
::: 2008-07-08 :::
Pekin 2008: będzie papier toaletowy dla turystów
Zobacz całość »Władze Pekinu w trosce o turystów, którzy przyjadą na Igrzyska Olimpijskie zadbają, by w publicznych toaletach pojawił się papier toaletowy i mydło.
Chińskie toalety publiczne są od lat odstraszają zagranicznych turystów. Nigdy nie ma w nich papieru, mydła a spłuczki ciągle są zepsute.
W 2005 r. Pekin zapoczątkował kampanię poprawy stanu rzeczy i wdrożenia standardów zachodnich, z myślą o olimpiadzie 2008. Władze miejskie próbowały także wpajać mieszkańcom stolicy dobre maniery, zarówno na ulicy jak i w tych ustronnych miejscach. Zakazano Chińczykom m.in. plucia na ulicę.
Udawał zawał serca, aby nie płacić za posiłki w restauracji
Zobacz całość »52-letni mężczyzna z Milwaukee najpierw za darmo jeździł taksówką a potem udawał się do restauracji na posiłek, za który również nie płacił - donosi serwis CNN. Nie płacił... bo symulował, że umiera.
Mężczyzna niejednokrotnie udawał, że ma zawał serca, aby nie płacić za obiad lub przejazd taxi - podała tamtejsza policja. Jednak został on siłą zabrany do szpitala, gdzie po przebadaniu okazało się, że jest zdrów jak ryba.
Delikwent został zatrzymany w areszcie pod zarzutem defraudacji. Może dostać nawet 9 miesięcy więzienia i 10 tys. dolarów grzywny - donosi CNN.
Pasażerowie coraz częściej gubią na lotniskach osobiste laptopy
Zobacz całość »Jak wykazały badania zlecone przez Della, personel sprzątający na amerykańskich lotniskach znajduje tygodniowo 12 tysięcy laptopów! W dodatku po większość z nich nie zgłaszają się właściciele.
Na samym tylko międzynarodowym lotnisku w Los Angeles znajduje się 1 200 komputerów tygodniowo. W całych Stanach Zjednoczonych 10 razy tyle.
W każdym dużym porcie znajduje się przeciętnie 286 komputerów na tydzień. 70% laptopów w ogóle nie trafia do właścicieli. Wiele z nich zawiera informacje poufne, zarówno właścicieli jak i firm dla których pracują, a mimo to nikt się po nie nie zgłasza.
Włosi zamienili miejscowość Cilento w wielki hotel
Zobacz całość »Mieszkańcy małej miejscowości w Kampanii na południu Włoch chcąc przyciągnąć turystów zamienili swoje miasteczko w wielki hotel.
Cilento koło Salerno oferuje gościom usługi turystyczne oraz sto kwater prywatnych. Są to pakiety wakacyjne po atrakcyjnych cenach. Wystarczy wykupić wakacje w Cilento, a całą miejscowość ma się do swojej dyspozycji.
Pakiet turystyczny obejmuje noclegi, posiłki w kilku miejscowych restauracjach i pizzeriach, wycieczki do parku narodowego, zwiedzanie starożytnych zabytków oraz transport z pobliskiego Neapolu.
Ostatnio Kampania jest omijana przez turystów z powodu kryzysu śmieciowego.
Hiszpania: ranni turyści w wyniku gonitwy z bykami
Zobacz całość »W hiszpańskiej Pampelunie co roku organizowane są w ramach uroczystości ku czci świętego Fermina gonitwy z bykami. Wczoraj (7.07.08) odbyła się pierwsza tegoroczna gonitwa, niestety pechowa.
W wyniku gonitwy około 70 ludzi zostało rannych, w tym kilkunastu dość poważnie. W sumie do szpitala trafiło 12 mężczyzn, wśród nich turyści z USA, W. Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i RPA.
Turystę, który fotografował gonitwę, byk wziął go na rogi i wyrzucił w powietrze. Na szczęście skończyło się tylko na niegroźnych potłuczeniach.
W ramach imprezy do 14 lipca codziennie o 8.00 rano mężczyźni demonstrują swą odwagę, biegnąc przed sześcioma bykami po trasie liczącej 825 metrów. Trasa prowadzi wąskimi uliczkami Pampeluny na arenę, gdzie każdego dnia byki giną w walce z torreadorem.
Fiesta ku czci św. Fermina i jej najważniejsza atrakcja (gonitwy byków) została rozsławiona na świecie dzięki powieści Ernesta Hemingwaya "Słońce też wschodzi" z 1926 roku.
Anonimowi biznesmeni dofinansują Alitalię?
Zobacz całość »Pod koniec lipca pojawi się plan restrukturyzacyjny dla włoskich linii lotniczych Alitalia. Szczegóły planu zaprezentuje 10 biznesmenów wspieranych przez bank Intesa Sanpaolo - donosi "Rzeczpospolita".
Od anonimowych biznesmenów na konto przewoźnika ma wpłynąć około 700-800 mln euro. W wyniku dofinansowania Alitalia ma wzmocnić pozycję na włoskim rynku. Prognozowany jest też wzrost obrotów spółki do 4 mld euro.
Restrukturyzacja przewiduje także zwolnienia pracowników. Pracę ma stracić 5 - 6 tys. osób.
Wcześniej włoski rząd przyznał firmie pożyczkę w wysokości 300 mln euro. Teraz jej zasadność sprawdza Komisja Europejska.
Air France-KLM w czerwcu zwiększyły liczbę pasażerów o 1,3%
Zobacz całość »Francuskie linie lotnicze Air France-KLM w czerwcu 2008 osiągnęły wzrost liczby pasażerów o 1,3%. Zanotowały 6,79 mln obsłużonych pasażerów.
Najliczniej turyści podróżowali na Bliski Wschód, do Afryki oraz obu Ameryk. Zmniejszyła się natomiast liczba wyjazdów do Chin.
Madera stała się turystycznym przebojem sezonu dzięki serialowi TVN?
Zobacz całość »Portugalska wyspa - Madera jest tegorocznym hitem wśród zagranicznych destynacji turystycznych. Polscy turyści tłumnie wybierają się na Maderę, bo już teraz kupienie wyjazdu w biurze turystycznym graniczy z cudem.
Według "Dziennika" wyspę spopularyzował serial stacji TVN pt. "Teraz albo nigdy". Pierwsze odcinki tego serialu były bowiem kręcone na tej portugalskiej wyspie.
W ubiegłym roku, kiedy to Madera trafiła do katalogów biur podróży Polacy nie dostrzegli w niej atrakcyjnego kurortu. Nie pomogły starania biur, kolorowe prospekty i okazyjne ceny.
Turyści bez specjalnego zastanawiania odrzucali wyspę, gdzie nie ma piaszczystych plaż, mało jest zabytków i gdzie rozrywkę znajdą jedynie miłośnicy górskich spacerów - pisze "Dziennik". Rok temu można było wypoczywać na Maderze przez dwa tygodnie za około 2 tys. złotych, obecnie to niemożliwe.
Adrianna Rudaniecka z wrocławskiego biura internetowego Traveliada.pl mówi, że Madera stała się wakacyjnym bestsellerem, nie ma już wolnych miejsc na wycieczki.
Potwierdzają to pracownicy warszawskiego biura podróży TUI. Boom na Maderę rozpoczął się tuż po emisji serialu telewizyjnego. Sprzedaż wzrosła nam wówczas 5 razy, wszystkie oferty się sprzedały - oznajmił kierownik sprzedaży TUI Piotr Kołodziej.
Suwałki na czas wakacji wypuściły lokalną monetę
Zobacz całość »Turyści i mieszkańcy Suwałk mogą już nabyć lokalną monetę. Urząd Miejski w Suwałkach wypuścił bowiem do obiegu lokalny środek płatniczy o nazwie suwal.
Suwalami będzie można płacić np. w lokalach gastronomicznych oznaczonych logiem suwala. Na razie w mieście jest ponad 20 takich miejsc - powiedział rzecznik prezydenta Suwałk Jarosław Filipowicz.
Miasto wydało 25 tysięcy monet mosiężnych o nominale 4 suwali przeznaczonych do obrotu oraz 700 kolekcjonerskich monet srebrnych o nominale 40 suwali. Moneta mosiężna kosztuje 4 złote, zaś srebrna to już koszt 130 zł. Na odwrocie monety znajduje się wizerunek bobra, który jest symbolem Suwalszczyzny. W tym regionie żyją tysiące bobrów, co świadczy o czystości środowiska.
Lokalne monety będą ważne tylko podczas sezonu turystycznego, czyli do 15 września. Zainteresowanie suwalami jest ogromne, aby je kupić trzeba stać w kolejce - dodał Filipowicz. Suwałki wypuściły suwale mając na względzie aspekt promocyjny.
Lokalne monety ma kilka polskich miast, m.in. Jastarnia na Pomorzu.
Strajkują piloci Lufthansy. Utrudnienia na wszystkich niemieckich lotniskach
Zobacz całość »Wczoraj rano (7.07.08) około 1000 pilotów należących do niemieckiego przewoźnika Lufthansa linii lotniczych CityLine i Eurowings przystąpiło do 24-godzinnego strajku.
Z powodu strajku CityLine i Eurowings odwołały do południa około 500 lotów krajowych oraz międzynarodowych.
Strajkujący piloci należą do związku zawodowego Cockpit, który liczy około 8200 członków. Domagają się przede wszystkim wyższych płac. Związkowcy tłumaczą, iż Lufthansa w trwających od miesięcy negocjacjach płacowych nie przedstawiła żadnej zadowalającej oferty.
Utrudnienia wystąpiły na lotniskach w całych Niemczech, m.in. we Frankfurcie nad Menem, Stuttgarcie, Kolonii, Monachium, berlińskim Tegel i Hamburgu. Z kłopotami muszą liczyć się także pasażerowie w portach: w Norymberdze, Duesseldorfie, Hanowerze, Muenster/Osnabrueck, Bremie, Dreźnie, Lipsku i Halle, w Hamburgu, Paderborn i Friedrichshafen.
W wyniku protestu ucierpią także pasażerowie lecący do Polski. W poniedziałek odwołano m.in trzy z zaplanowanych na ten dzień połączeń z Monachium do Warszawy, wszystkie loty z Monachium do Krakowa i jeden do Gdańska. Do wczesnego popołudnia anulowano też jedno z połączeń z Frankfurtu nad Menem do Wrocławia oraz Krakowa, a także część połączeń do Polski z lotnisk w Duesseldorfie i Stuttgarcie.
Pasażerowie mają możliwość bezpłatnej wymiany biletów lotniczych na połączenia wewnątrzkrajowe na bilety kolejowe. Pozostali muszą korzystać z lotów w późniejszych godzinach, bądź przełożyć odlot na inny dzień.
Linie British Airways zakupiły L’Avion
Zobacz całość »Linie lotnicze British Airways zakupiły francuskiego przewoźnika L’Avion, za cenę 54 milionów funtów.
L’Avion to niewielkie prywatne linie przewożące pasażerówz Paryża (Orly) do Nowego Jorku (Newark). Przewoźnik posiada 2 samoloty Boeing 757. Spółka L’Avion zostanie włączona do linii OpenSkies zależnych o British Airways.
OpenSkies rozpoczęły swoją działalność 19 czerwca 2008 roku na trasie z Paryża Orly do Nowego Jorku JFK, w ramach umowy codeshare z L’Avion. Po połączeniu z L’Avion, OpenSkies będą oferowały ze stolicy Francji trzy loty dziennie - jeden na lotnisko JFK i dwa na Newark posiadanymi w sumie trzema Boeingami 757.
Unia Europejska finansuje dobre pomysły związane z rozwojem turystyki
Zobacz całość »Turystyka jest jedną z bardziej istotnych gałęzi gospodarki. W ciągu ostatnich kilku lat gałąź ta została dostrzeżona przez samorządy, doceniono jak dużą rolę odgrywa jej rozwój, nie tylko w kontekście wzrostu ruchu turystycznego, ale również w kształtowaniu wizerunku, promocji, pozyskiwaniu nowych mieszkańców czy inwestycji, które w efekcie przynoszą wpływy do budżetu lokalnego.
Regionalne programy operacyjne (RPO) na lata 2007-13 pokazują, że turystyka oraz jej promocja to ważne elementy rozwoju regionalnego, również z punktu widzenia Komisji Europejskiej. Pierwsze konkursy w zakresie turystyki, w ramach RPO 2007-2013, zostały już ogłoszone, rozpoczęły się także nabory projektów i trwają oceny merytoryczne złożonych wniosków. Taka sytuacja panuje m.in. w województwie śląskim - działanie 3.4 ,,Promocja turystyki'' oraz województwie opolskim - działanie 1.4 ,,Rozwój infrastruktury turystycznej i rekreacyjno-sportowej''. Z harmonogramów stworzonych przez urzędy marszałkowskie wynika, że prawie połowa województw zamierza do końca 2008 roku uruchomić pierwsze konkursy z zakresu turystyki i promocji. Kolejne województwa ogłoszą konkursy w 2009 roku. W całym okresie finansowania, w każdym województwie odbędzie się kilka edycji konkursów, co pozwoli potencjalnym beneficjentom na ponowne próby, w razie niepowodzenia w pierwszej edycji. Dokładne daty ogłoszenia konkursów zamieszczone są na stronach internetowych opracowanych dla każdego regionalnego programu operacyjnego. Znajdują się tam także wiadomości o konkursach, wytyczne do dokumentacji projektowych, czyli kompendium wiedzy na temat programu regionalnego województwa. Warto monitorować te strony, gdyż harmonogramy mogą ulegać zmianie.
Konkursowe projekty tworzone w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego dzielą się na inwestycyjne i nie inwestycyjne. Te drugie zazwyczaj skierowane są do jednostek samorządu terytorialnego, organizacji pozarządowych, lokalnych i regionalnych organizacji turystycznych i dotyczą przede wszystkim dofinansowania działań promocyjnych zakładających przeprowadzenie kampanii promocyjnej, udziału w targach branżowych, wydania materiałów promocyjnych, stworzenia systemów informacji turystycznej czy organizacji imprez promujących turystyczną ofertę regionu. Część województw przewiduje także współfinansowanie ze środków unijnych opracowania dokumentów strategicznych, takich jak programy rozwoju markowych produktów turystycznych oraz programy promocji turystyki. Drugi rodzaj projektów - inwestycyjny - przeznaczony jest dla wyżej wymienionych jednostek oraz do przedsiębiorców, planujących budowę albo rozbudowę obiektów hotelowych, konferencyjnych czy rekreacyjnych. Projekty inwestycyjne mogą dotyczyć również zagospodarowania szlaków turystycznych, budowy i modernizacji przystani wodnych czy infrastruktury narciarskiej.
Aby otrzymać dofinansowanie należy przede wszystkim dobrze przygotować projekt. Bardzo istotny jest pomysł i odpowiednio dostosowana do niego koncepcja realizacji. Koncepcja ta musi być spójna zarówno z priorytetem, działaniem w ramach priorytetu, jak również z typem projektu, które ściśle określone są w każdym RPO. Zapewne każdy kto już realizował projekt - w szczególności unijny - wie że, aby realizacja projektu przebiegała bez większych zakłóceń, faza planowania jest jedną z najważniejszych. Aby dobrze się przygotować warto pomyśleć o projekcie wcześniej niż w chwili ogłoszenia konkursu w ramach RPO. Na opracowanie koncepcji i studium wykonalności projektu istnieją dwa sposoby. Pierwszy zakłada samodzielnie opracowanie dokumentacji, drugi - zlecenie opracowania koncepcji firmie zewnętrznej specjalizującej się w doradztwie, najlepiej znającej specyfikę sektora turystycznego. Za zleceniem wykwalifikowanej firmie doradczej wykonania koncepcji i studium wykonalności projektu przemawia fakt, że koszt zlecenia zaliczany jest jako koszt kwalifikowany do współfinansowania ze środków UE. Zasada ta nie odnosi się jednak do sporządzenia samego wniosku. Jeśli podmiot decyduje się zlecić firmie zewnętrznej opracowanie wniosku aplikacyjnego, niezależnie od wyników konkursu w ramach RPO, koszt opracowania nie będzie dofinansowany z funduszy strukturalnych.
Przydatnym rozwiązaniem może być także aplikowanie o dofinansowanie kilku podmiotów wspólnie. Są działania, które wymagają od beneficjenta posiadania partnera lub partnerów i wówczas partnerstwo jest jednym z kryteriów wyboru projektu. O ile jednak uszczegółowienie nie wskazuje jednoznacznie na konieczność posiadania partnera, to decyzja należy do beneficjenta. Przede wszystkim powinna być ona uzależniona od realnych potrzeb danej jednostki samorządu, organizacji czy przedsiębiorstwa. Jeżeli gmina planuje wydanie materiałów promocyjnych czy opracowanie programu rozwoju turystyki na swoim obszarze - partnerstwo nie jest konieczne i nie warto szukać go na siłę. Pamiętać jednak należy, że istotnym czynnikiem decydującym o otrzymaniu środków na realizację projektu jest jego uzasadnienie społeczno-ekonomiczne. Im większy zasięg projektu, tym lepiej. Prawdą jest również to, że np. projekty promocyjne realizowane razem przez kilka niewielkich gmin mogą przynieść lepsze rezultaty niż realizowane przez każdą z nich z osobna.
Turystyka stała się w ostatnim okresie szansą na rozwój wielu, często zapomnianych miejsc w Polsce. Dlatego też w ramach konkursów regionalnych zauważyć można dość dużą konkurencję. O tym, że warto przystąpić do konkursu nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wartość dofinansowania projektów z zakresu turystyki i promocji może wynieść nawet do 75 proc. kosztów projektu, w razie niepowodzenia można składać kilkakrotnie ten sam projekt. Aby zwiększyć swoje szanse i pokonać konkurencję należy zaprezentować dobrze przemyślany pomysł oraz przygotować profesjonalną dokumentację projektową. Warto również zajrzeć do ostatniej publikacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego "Polska pięknieje", w której przedstawione zostały zrealizowane w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na lata 2004-2006 projekty mające na celu przywrócenie blasku atrakcjom turystycznym w Polsce. To dodatkowo przekonuje, że należy aplikować o dofinansowanie projektów turystycznych z UE.
Już wkrótce rozstrzygną się losy EURO 2012
Zobacz całość »Głównymi czynnikami, które mogą wpłynąć na odebranie Polsce i Ukrainie prawa do organizacji mistrzostw Europy 2012 są braki - obwodnic, stadionów i pięciogwiazdkowych hoteli, za małe lotniska a także jeszcze większy rozgardiasz na Ukrainie. Komitet Sterujący UEFA twierdzi jednak, że nie jest tak źle.
Z oficjalnego komunikatu spółki odpowiedzialnej za organizację Euro - PL.2012 wynika jednak, że nie jest tak źle. W dziedzinie brakującej infrastruktury, a przede wszystkim braku obwodnicy Warszawy po ścisłej, kilkumiesięcznej współpracy ekspertów UEFA, przedstawicieli miast, PZPN i spółki PL.2012, dokonano oceny aktualnego stanu przygotowań w tym zakresie, z uwzględnieniem planowanych inwestycji. Dobrze wypadła baza hoteli 4-gwiazdkowych oraz komunikacja w miastach pod kątem dojazdu kibiców na stadiony i wyjazdu po meczu.
W zakresie budowy i modernizacji stadionów: z komunikatu spółki wynika, że Gdańsk, Wrocław, Warszawa, Chorzów, Kraków i Poznań we współpracy ze spółką PL.2012 i PZPN zrealizowały w całości zadania wynikające z uzgodnionego z UEFA harmonogramu. Potwierdzeniem tego jest fakt, że dwóm stadionom w Poznaniu oraz w Krakowie obniżono ryzyko ze średniego na niskie - oznaczone kolorem zielonym. Obniżono również ryzyko dla stadionu w Gdańsku z wysokiego do średniego oraz dla stadionu w Chorzowie z bardzo wysokiego na wysokie. Podtrzymano także dobrą ocenę prac przygotowawczych do budowy stadionu we Wrocławiu. Pięć wyżej wymienionych stadionów zostanie oddanych do użytku w 2010 roku. - uspokaja PL.2012. "Zgodnie z wymaganiami UEFA minimalny okres na testy przed mistrzostwami to 12 miesięcy. Z tego powodu pomimo bardzo skutecznej pracy zespołu zarządzającego przygotowaniami do budowy Stadionu Narodowego utrzymano wysoki poziom ryzyka dla tego obiektu biorąc pod uwagę, uwzględniony w harmonogramie termin oddania obiektu - czerwiec 2011" - dodano w komunikacie.
Kolejnym problemem przed organizacją EURO są lotniska - w Polsce jest ich za mało, a jak już są, to są za małe. Samoloty nie mają możliwości parkowania, kibice nie mają jak podróżować z miasta do miasta. Tutaj wieści z komunikatu nie są już takie optymistyczne: "Przyjmując dotychczasowe doświadczenia w organizacji turnieju założono, że w roku 2012, 50 proc. kibiców na mecze dotrze do Polski transportem lotniczym. UEFA wskazała, że największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie rozbudowanie i powiększenie przepustowości polskich lotnisk, a tym samym możliwość obsłużenia zwiększonej liczby przylotów i odlotów, który będą dodatkowym obciążeniem w stosunku do normalnego ruchu".
Za mało jest także 5-gwiazdkowych hoteli, co przyznaje nawet spółka organizująca przygotowania do Euro: "Wysokie wymagania dotyczące liczby pokojów pięciogwiazdkowych powodują, że w tym obszarze nadal Polska ma niedobór liczby pokoi. Konieczne inwestycje w tym zakresie będą ważnym elementem przygotowań" - czytamy w komunikacie.
Ukraina - partner Polski w organizacji mistrzostw Europy 2012 ma te same problemy. Nieoficjalnie mówi się, że UEFA lepiej oceniła Polskę, a przynajmniej w Polsce lepiej wygląda współpraca pomiędzy poszczególnymi organami: "UEFA podtrzymała pozytywną ocenę profesjonalnego poziomu i sposobu zarządzania projektem w Polsce przez powołaną przez Ministra Sportu i Turystyki spółkę PL.2012. Podkreślono dobrą współpracę między PL.2012, PZPN i UEFA. W raporcie zaznaczono, że opracowany i stosowany przez Polskę model powinien służyć jako dobry wzór dla projektu na Ukrainie." - podkreśla spółka w komunikacie.
Dzięki umocnieniu złotówki, zagraniczne wyjazdy stają się coraz tańsze
Zobacz całość »Polski złoty coraz bardziej umacnia się w stosunku do dolara czy euro. Dla Polaków, którzy przygotowują się do wakacyjnych urlopów, jest to bardzo dobra wiadomość. Wyjeżdżający na zagraniczne urlopy zapłacą coraz mniej za wypożyczenie auta, bilety do muzeów czy kolację w restauracji - informuje "Rzeczpospolita".
Wypożyczenie na dwa tygodnie średniej klasy samochodu na Okęciu to wydatek w wysokości ok. dwóch tys. zł. W Paryżu zapłacimy za to o ok. 500 zł taniej, a w momencie otwierania dla Polski granic Unii Europejskiej było o 700 zł drożej. Obecnie bankowa cena euro wynosi tylko 3,36 zł. Za dolara trzeba zapłacić tylko 2,15 zł, a za funta brytyjskiego - 4,24 zł. Jeszcze nigdy w czasie od wakacji do wakacji polska waluta nie umocniła się w takim stopniu. Dla turystów jest to sytuacja wręcz idealna.
- W Polsce stopy procentowe są wysokie, napływają inwestycje zagraniczne, emigranci przesyłają swoje oszczędności. Wszystko to wpływa na umocnienie złotego. Można oczekiwać, że w przyszłości będzie on jeszcze silniejszy - tłumaczy Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP.
Do tego dochodzą niższe ceny w hotelach, restauracjach, pociągach. W znanym hotelu Byblos w St. Tropez, gdzie odpoczywają największe gwiazdy popkultury, doba w przeciętnym pokoju kosztuje około 650 euro - 2,1 tys. zł. To tylko o 1,1 tys. drożej niż w ekskluzywnej Bryzie w Juracie, ale cztery lata temu ta różnica wynosiła dwa tys. - Mocny złoty sprawia, że tańsze dla Polaków są przede wszystkim kraje europejskie, zbliżają się one cenowo do sporo tańszych niegdyś krajów arabskich. Polacy zauważają ten trend i coraz chętniej zostają w Europie - wyjaśnia Andrzej Glapiak, PR manager w portalu pośredniczącym w sprzedaży ofert ok. 60 touroperatorów.
Świnoujście sprzeda 18 hektarów na infrastrukturę turystyczną?
Zobacz całość »Świnoujście zamierza sprzedać 18 hektarów terenów nad morzem, aby zaadoptować je na hotele, sanatoria i pensjonaty.
Obecnie na tym terenie znajdują się pawilony handlowe albo chaszcze. Jednak pomysł zagospodarowania turystycznego nie wszystkim się podoba.
31 lipca zostanie zwołana nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej, wtedy radni zajmą się protestami wobec nowego planu zagospodarowania dzielnicy nadmorskiej.
We Wrocławiu powstaje dużo hosteli
Zobacz całość »Wrocław stał się atrakcyjnym rynkiem dla hosteli, bo wyrastają tam jak grzyby po deszczu - podało RMF FM. Hostele mają zdecydowanie tańsze noclegi niż tradycyjne hotele i panuje w nich typowo domowa atmosfera.
Te hostele to takie małe obiekty noclegowe, które powstają często w zwykłych, ale dużych mieszkaniach, w których na jedną, dwie noce zatrzymują się turyści z całego świata.
Nocleg w dwuosobowym pokoju w hostelu kosztuje 40 - 60 zł. Cena jest dużo niższa jeżeli wybierze się nocleg w pokoju wieloosobowym.
W Łodzi powstaje pierwszy czterogwiazdkowy deluxe design hotel
Zobacz całość »W Łodzi na początku 2009 roku gości przyjmie pierwszy czterogwiazdkowy deluxe design hotel. Obiekty tego typu sprawdziły się już zarówno w Pradze jak i w Krakowie.
Na taki pomysł wpadła sieć Andel’s. Założenia adaptacyjne uwzględniają wymogi architektoniczne i konstrukcyjne budynków pofabrycznych.
Andel’s Hotel Łódź będzie zlokalizowany na terenie Manufaktury w centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowym.
Łódzki deluxe design hotel zaoferuje 278 pokoi o różnym standardzie. Będzie przystosowany do organizacji konferencji, bo na najwyższej kondygnacji budynku powstanie 8 sal konferencyjnych.
Hotel zostanie również wyposażony w centrum wellness i fitness oraz przeszklony basen. Zaoferuje także zaplecze gastronomiczne - restauracja Delight, bar Brasserie oraz Sky Bar.
LOT wznawia bezpośrednie połączenia Warszawa - Bejrut
Zobacz całość »Polskie Linie Lotnicze LOT będą latać sezonowo z Warszawy do Bejrutu. Loty na tej trasie będą wykonywane tylko w lipcu, sierpniu i na początku września.
Pasażerów zabiorą samoloty Embraer 170. Loty zaplanowano w dniach 16 - 26 lipca oraz 13 sierpnia - 3 września 2008 roku.
Bezpośrednie połączenie Warszawa - Bejrut będzie wykonywane po dwóch latach przerwy. Zawieszono loty z powodu niestabilnej sytuacji politycznej w Libanie i konfliktu izraelsko-libańskiego. Wtedy połączenia do Bejrutu zlikwidowały wtedy nie tylko linie LOT ale również KLM i Austrian Airlines.
Port lotniczy w Rzeszowie szuka nowego udziałowca
Zobacz całość »Lotnisko w Jasionce w tym tygodniu zaprosi potencjalnych zainteresowanych do zakupu części udziałów w spółce. Chętnych nie brakuje - donosi "Puls Biznesu".
O sprzedaży udziałów zadecydowało walne zgromadzenie. Do tej pory nie rozstrzygnięto jednak, czy zbywane będą dotychczasowe udziały, czy w grę wchodzi emisja nowych.
Obecnie rzeszowski port boryka się z kłopotami finansowymi. Inwestor zagraniczny dostarczyłby potrzebny kapitał. Pomogłoby to też w ucieczce spod reżimu wielkości pomocy publicznej.
Według nieoficjalnych wieści, najbardziej zainteresowany Jasionką jest Omniport - brytyjski operator lotniskowy.
Port lotniczy dysponuje drugim co do długości pasem startowym w Polsce. Posiada jedyne poza Warszawą połączenie transatlantyckie, uruchamiane w okresie letnim.
Spółka Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka powstała w październiku 2007 r. Samorząd województwa podkarpackiego ma 50,2% udziałów, zaś 49,8 przypada Przedsiębiorstwu Państwowemu Porty Lotnicze. Z lotniska operują linie LOT i Ryanair.
W 2007 roku Jasionka obsłużyła 357 tys. pasażerów. Według planów w tym roku przyjmie 394 tys. osób. W 2010 r. ma to być już 608 tys., zaś w 2012 r. - 960 tys.
Wielki Chiński Mur obraca się w ruinę
Zobacz całość »Wielki Chiński Mur z roku na rok coraz bardziej niszczeje. To skutek głównie wielkiej popularności wśród turystów oraz działalności rabusiów.
Zabytek, który przetrwał setki lat kruszeje teraz w bardzo szybkim tempie. Co rocznie odwiedza go 10 milionów osób. Jedna nie tylko ruch turystyczny jest tego przyczyną.
Skutków należy szukać także w postępie gospodarczym Chin. W okolicach budowli powstaje bowiem coraz więcej zakładów i fabryk. Fragmenty Chińskiego Muru są często wyburzane, bo na ich miejscu powstają drogi szybkiego ruchu.
Winni zagładzie tej atrakcji są nawet sami mieszkańcy. Od wieków Wielki Chiński Mur służy okolicznym wsiom jako magazyn cegieł i kamienia. Rabusiów nie odstraszają surowe kary pieniężne ani kara nawet 7 lat więzienia za zniszczenie zabytku.
Aby ograniczyć negatywny wpływ industrializacji państwa na największy chiński zabytek władze chcą powołać specjalną komisję.
Największy oscypek na świecie pochodzi z Żywca
Zobacz całość »Oscypek z Żywca zostanie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Rekordowy ser góralski ma 35 cm średnicy i 60 cm długości, waży ponad 15 kg.
W weekend w Żywcu odbyła się bowiem impreza "OscypekFest", które patronowała Koalicja Marek Ziem Górskich. Jednym z powodów dla których zorganizowano "OscypekFest" jest pokazanie trudu, jaki wkładają bacowie w wytworzenie oscypków - powiedział gospodarz festiwalu Paweł Pieczarka. W samym województwie śląskim jest ich ośmiu baców i nie chcemy, aby to określenie znikło ze słownika.
Większość baców z województwa śląskiego i z Podhala jest w trakcie uzyskiwania certyfikatu. Dokument ten uprawnia do legalności produkcji oscypka, jako produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia, zarejestrowanego w Unii Europejskiego.
Żywieccy bacowie tworzyli gigantyczny smakołyk przez blisko 8 godzin. Uroczysty pomiar i ogłoszenie Rekordu Guinnessa odbyły się podczas góralskiej biesiady. Góralski ser trafi pod młotek podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - powiedziała Edyta Kwapich z Koalicji Marek Ziem Górskich.
Koalicja Marek Ziem Górskich - platforma zrzeszająca przedsiębiorców i samorządy z obszaru Żywiecczyzny i Podhala ma na celu promowanie walorów turystycznych i ekonomicznych.
Samoloty latające w tropiki bardziej szkodzą środowisku
Zobacz całość »Magazyn "New Scientist" podał wyniki badań z których wynika, że latanie w tropiki bardziej szkodzi środowisku niż poruszanie się samolotem w umiarkowanym klimacie.
Samoloty emitują dwutlenek węgla i tlenek azotu, który przyczynia się zarówno do powstawania ozonu, jak i do destrukcji gazu odpowiedzialnego za globalne ocieplenie - metanu.
W umiarkowanym klimacie te reakcje nawzajem się znoszą i tlenek azotu w sumie nie wpływa na klimat - odkrył Keith Shine z University of Reading. Niestety, w słonecznych tropikach jest inaczej. Ozon powstaje 5 razy szybciej niż w strefie umiarkowanej, natomiast rozkład metanu pod wpływem tlenku azotu nie nasila się zauważalnie.
Unia Europejska chce kontrolować emisję spalin samolotowych od 2011 roku.
Sopot: trzeba płacić za opalanie się na plaży obok molo?
Zobacz całość »Władze Sopotu wydzierżawiły prywatnym właścicielom plażę w najbardziej atrakcyjnym miejscu Sopotu, tuż obok molo. Oznacza to, że za opalanie na tym dwukilometrowym odcinku plaży trzeba będzie zapłacić.
Plaża została oddana w dzierżawę właścicielom lokali gastronomicznych i nocnych klubów - donosi "Fakt". Przeciętny turysta nie będzie mógł wypoczywać tam za darmo.
Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu tłumaczy, że plaże są wynajmowane na całym świecie. Sopot zyska dodatkowe pieniądze - dodaje.
Właściciel plaży nie może żądać opłaty za wejście na plażę - tak mówi prawo. Ale ten przepis jak każdy przepis można ominąć. Prywaciarze każą płacić za wstęp do lokalu przy plaży. Stosują taką praktykę, że jeśli turysta chce się poopalać się na wydzielonej części plaży, musi kupić w barze coś do picia albo jedzenia. A jeśli tego nie uczyni może zostać wyproszony.
Kurs R&C Union w pierwszym dniu notowań na rynku NewConnect nie zmienił się
Zobacz całość »Kurs akcji R&C Union na otwarciu w pierwszym dniu notowań na rynku NewConnect nie zmienił i wyniósł 11,75 zł. R&C Union to spółka zarządzająca siecią restauracji Sioux oraz klubów muzycznych Lizard King.
Spółka przeprowadziła ofertę prywatną o wartości ok. 8 mln zł, przydzielając 680.000 akcji po 11,75 zł 58 inwestorom.
Pozyskane pieniądze przeznaczy na rozwój. Do końca 2010 roku spółka chce zarządzać 47 restauracjami Sioux i 15 klubami Lizard King. Zapowiada też, że uruchomi nową markę.
Firma powstała we wrześniu 2007 roku z połączenia spółki Feniks Polska oraz spółki Lizard King. R&C Union posiada obecnie 16 lokali w segmencie upper casual, w tym 13 restauracji Sioux i 3 kluby Lizard King.
W 2007 roku wszystkie restauracje osiągnęły przychody w wysokości 28,9 mln zł. Zysk netto wyniósł 1,1 mln zł. W planach jest zwiększenie zysku do 2,6 mln zł w 2008 roku i 4,7 mln zł w 2009 roku.
Gdzie można sobie popływać w wakacje?
Zobacz całość »Odpowiedź jest zdecydowana, wszędzie, tylko nie w Kielcach kryte pływalnie mogą być otwarte w wakacje. Innym na wykonanie remontu wystarczają dwa tygodnie, ale tutaj są potrzebne na to dwa miesiące.
W Kielcach niestety miejsc, gdzie moglibyśmy sobie popływać, jest jak na lekarstwo. 200-tysięczne miasto posiada dwie kryte pływalnie oraz jeden otwarty basen. Tego lata został już tylko jeden basen przy ul. Szczecińskiej, ponieważ pływalnie są nieczynne - zarówno ta przy SP nr 27, jak i ta najnowsza przy SP nr 25. W tym samym czasie, obie przechodzą doroczną konserwację. Jak krytykuje Kielczanin, w ciągu roku bardzo trudno znaleźć wolne miejsce na pływalni. Pomyślał więc, że w okresie wakacyjnym będzie łatwiej i przed pójściem do pracy lub też wieczorem będzie regularnie pływał. Nic z tego nie wyszło. Kielce są rekreacyjnym Trzecim Światem. Najlepsza rekreacja według rządzących tym miastem to chyba piwo w pubie lub ogródku letnim.
Basen przy SP nr 25 będzie nieczynny od 1 lipca do 18 sierpnia. Zofia Kubicka, kierowniczka pływalni tłumaczy, że nie da się przyspieszyć remontu. Jak dodaje, konserwację robią sami i każdy dzień mają zaplanowany. Przecież samo spuszczenie wody trwa cztery, pięć dni, a jej odkażanie około dwóch tygodni. Ponadto wszystkie prace dodatkowe, czyli czyszczenie niecki, czy dezynfekowanie kanałów, to również czasochłonne roboty. Szkoła, która ma za zadanie zarządzanie pływalnią, ma jeszcze jedno wytłumaczenie, to jest basen szkolny, nie rekreacyjny. Tutaj mają mieć zajęcia dzieci, a pozostali mieszkańcy moją możliwość korzystania z niego tylko w wolnych godzinach. W czasie wakacji dzieci nie przychodzą na basen.
Wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Artur Sabat, któremu podlega basen przy SP nr 27, również nie widzi nic złego w tym, że remont pływalni potrwa całe wakacje. Tak było zawsze, w wakacje pływalnie były nieczynne. Podkreśla, że wtedy korzysta się raczej z otwartych basenów. Jednak przyznaje, że jeden odkryty basen to na 200-tysięczne miasto trochę mało. Jak mówi, być może byliby chętni do korzystania z pływalni, ale do niego nikt nie zgłaszał problemów. Gdyby tak było, może naciskałby na dzierżawcę, aby remont maksymalnie skrócił, choć akurat basen przy ul. Toporowskiego wybudowany jest w takiej technologii, że te konserwacje są naprawdę długotrwałe. Dodaje, że znaczenie mają również pieniądze. Wylicza, że nie ma gwarancji, że będą chętni do pływania pod dachem, a obiekt trzeba utrzymać, zapłacić obsłudze i ratownikom.
W innych miastach nie ma problemów z letnią przerwą na naprawy. W 100-tysięcznym Tarnowie są dostępne dwie kryte pływalnie oraz trzy odkryte baseny. W wakacje jest czynna pływalnia Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jak informuje Marcin Budzyński, kierownik krytej pływalni przy ul. Piłsudskiego, remont został wykonany w ciągu ostatnich dwóch tygodni czerwca, kiedy szkoły kończą już zajęcia, a jeszcze na dobre nie zaczęły się wakacje. Podkreśla, że chociaż pracy jest wiele, to w takim terminie można się zmieścić. Budzyński dodaje, że ważna jest jedynie dobra organizacja i rozplanowanie zajęć. Pływalnię trudno byłoby zamknąć na wakacje, ponieważ cały czas obiekt pełen jest ludzi.
W podobny sposób radzą sobie w Rzeszowie. Tam istnieje aż pięć krytych pływalni i kilka otwartych basenów. Dwie, nie należące do miasta, są w lipcu i sierpniu nieczynne. Jedna należąca do Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji również, ale ratownicy oraz obsługa w tym czasie przenoszą się na strzeżone kąpielisko i plażę nad zalewem. Czynne są za to pozostałe dwa miejskie baseny. Jak wyjaśnia Andrzej Sieradzki, kierownik pływalni ROSiR-u, nie można zamknąć mieszkańcom wszystkich pływalni, dlatego też remonty organizowane są tak, żeby jedna zawsze była otwarta. Remonty nie zajmują więcej niż dwa tygodnie. Kierownik Sieradzki podkreśla, że w Rzeszowie latem jest mniejsze zainteresowanie korzystaniem z zamkniętych basenów. No i oczywiście, finansowo nie jest to opłacalne, ale samorząd miejski takie decyzje podjął trzeba się do tego dostosować. Frekwencje poprawiają dzieci z półkolonii organizowanych w Rzeszowie.
Euro 2008 wpłynęło pozytywnie na przychody wiedeńskich hoteli
Zobacz całość »Jak pokazuje raport Tri Hospitality Consulting, hotele w Wiedniu w czerwcu br. zanotowały wzrost dochodu przed opodatkowaniem o 80.5%, do 128.82 euro. W czerwcu ubiegłego roku było to 44.81 euro. Przychód na jeden dostępny pokój wzrósł o 42.7%. Widać, że Euro 2008 przyniosło hotelarzom zdecydowanie większe dochody.
W czerwcu stolica Austrii zanotowała najniższy współczynnik obłożenia ze wszystkich stolic europejskich zanalizowanych w raporcie. Spadek w odniesieniu do czerwca 2007 wyniósł 9.5%. Współczynnik obłożenia hoteli nie osiągnął wzrostu proporcjonalnego do wzrostu przychodów, co oznacza, że to ceny pokoi gwałtownie poszły w górę - powiedział Jonathan Langston, dyrektor zarządzający Tri Hospitality Consulting.
Linie Continental Airlines za katastrofę Concorde
Zobacz całość »Sąd postawi zarzut zabójstwa liniom lotniczym Continental Airlines i 5 osobom fizycznym odpowiedzialnym za katastrofę Concorde w 2000 roku.
W katastrofie samolotu, który rozbił się tuż po starcie z lotniska Charles de Gaulle zginęło 117 osób.
Prokurator paryskiego przedmieścia Pontioise poinformował, że dwie z osób, które czeka proces, to pracownicy amerykańskich linii Continental Airlines, a dwie pozostałe to pracownicy producenta Concorde Aerospatiale. Piąta pracuje we francuskim urzędzie lotnictwa cywilnego.
Podczas katastrofy zginęli wszyscy pasażerowie concorde oraz 4 osoby na ziemi, w tym dwie Polki, które pracowały w hotelu zniszczonym przez samolot.
Concorde był jedynym ponaddźwiękowym samolotem pasażerskim obok radzieckiego Tu-144. Brytyjsko-francuską konstrukcję wycofano już z użytku. Ostatni komercyjny lot Concorde wykonał 24 października 2003 roku.
Wiedeń kusi turystów - plaża w centrum miasta, Central Garden oraz wyjątkowe wydarzenia
Zobacz całość »Od 7 września br. w stolicy Austrii zacznie działać Sand in the City, który wprowadzi do Wiednia prawdziwie urlopową atmosferę.
W centrum Wiednia powstanie plaża, która zaoferuje nie tylko drobny piasek i palmy, ale również możliwości uprawiania różnego rodzaju sportów, show fajerwerków i wieczory taneczne.
W kompleksie spa & wellness na turystów i mieszkańców będą czekać baseny whirpool, basen pływacki oraz oferta masażu. Liczne leżaki, 12 barów plażowych oraz gęste ogrodzenie sprawią atmosferę oazy. Również promenady nad Kanałem Dunajskim na Starówce zmienią się latem w miejskie plaże z barami, kawiarniami i restauracjami, leżakami i możliwością kąpieli.
Turyści będą mogli także obejrzeć Wiedeń z pokładu statku kąpielowego. Ten przebudowany statek towarowy o długości 76 m i szerokości 11 m pokusi różnymi basenami i pokładem do opalania się, gastronomią i eventami.
Od 31 maja po drugiej stronie Kanału Dunajskiego działa Central Garden - interesujące miejsce dla dzieci i dorosłych. Central Garden ma 200 mkw powierzchni i oferuje taras słoneczny z leżakami oraz gastronomię. Zaproponuje różne możliwości rozrywek kulturalnych, sportowych, artystycznych.
Czy Chiny postanowią przejąć Tajwan drogą inwestycji oraz gospodarczej zależności?
Zobacz całość »Przewodniczący Mao nie zdobył Tajwanu za życia, ale w piątek prawdopodobnie zrobi to pośmiertnie, a to dzięki przybyciu na wyspę na banknotach 100-juanowych, na których widnieje jego podobizna. Juany dostarczą turyści przyjeżdżających z Chin. Przed ich przyjazdem Tajwan postanowił zezwolić na wymianę chińskiego juana na tajwańskie dolary.
W czerwcu w Pekinie zostało zawarte porozumienie chińsko-tajwańskie, na mocy którego otwarto wyspy na chińską turystykę. Nowy prezydent Ma Ying Jeou z Kuomintangu, partii nacjonalistów chińskich, który zdołał przejąć urząd w maju, złożył obietnicę poprawienia stosunków z Chinami i to robi.
W piątek, z Chin ma przylecieć 600 turystów. Tajwan liczy, że w roku 2009 będzie ich milion. 23-milionowy Tajwan ma zamiar odwiedzić 50 mln Chińczyków, którzy są ciekawi wyspy, na którą nie wolno im przecież było jeździć i która latami miała ich odstraszać. Jaki będzie miało wygląd spotkanie rozdzielonych braci?
Jak mówi tajwański komentator Raymond Wu, mogą pojawić się problemy, ponieważ obecne są tutaj różnice kulturowe
Dyrekcja hotelu Cheng Pao zlokalizowanego na środku wyspy podjęła decyzję o zagospodarowaniu dodatkowej sali, aby odgrodzić turystów chińskich od japońskich w celu wykluczenia ewentualnych docinków i rękoczynów. Jak mówi menedżer, Japońscy i chińscy goście będą jedli o innych porach oraz w innym pomieszczeniu, co powinno załatwić sprawę.
Wśród starszej grupy Tajwańczyków ta perspektywa podróży turystów z Chin z banknotami z Mao z pewnością budzi wspomnienia. Jak przyznał znajomy Tajwańczyk, jeszcze 20 lat temu każdy, który miał okazje trzymać w ręku banknot z Mao, miał obowiązek przeciąć go na pół, a w razie, gdyby ktokolwiek trafił na jego nazwisko w publikacji, czy nawet w encyklopedii, miał obowiązek własnoręcznie je wymazać.
Taka sytuacja miała miejsce od 1949 r., kiedy to pokonany przez komunistów przywódca Chin Czang Kaj-szek postanowił szukać schronienia na wyspie położonej o 180 km od wybrzeży Chin. Czang ogłosił tam kontynuację Republiki Chin, a także stan wyjątkowy w związku z trwającą "rebelią komunistyczną" w Chinach, a został odwołany dopiero w 1991 r.
W latach 90., kiedy Pekin postanowił się otworzyć, Tajwan szybko stał się największym inwestorem zagranicznym w tym kraju. Pod Szanghajem istnieją całe osiedla tajwańskie, do Chin przeprowadziło się na stałe ponad milion Tajwańczyków, biznesmenów oraz inżynierów. To właśnie oni naciskali na swój rząd, aby przywrócił bezpośrednie połączenia lotnicze z Chinami.
Ale nie było to łatwe zadanie, m.in. dlatego, że Tajpej oraz Pekin nie utrzymują oficjalnych stosunków, a Chiny są zdania, że wyspa jest ich "zbuntowaną prowincją". Z poprzednim prezydentem Chen Shui-bianem Pekin nie miał zamiaru rozmawiać, ponieważ podejrzewał go o chęć ogłoszenia formalnej niepodległości wyspy.
Atmosfera uległa zmianom po wyborach prezydenckich na Tajwanie, które zostały wygrane przez kandydata partii nie wykluczającej zjednoczenia z Chinami. Pierwsze, co zrobił nowy prezydent, to wysłał do Chin Wu Poh-hsiunga, przewodniczącego Kuomintangu, który miał się spotkać z sekretarzem generalnym partii komunistycznej Chin Hu Jintao. Obaj doszli do porozumienia w sprawie wznowienia lotów pasażerskich między Tajwanem a Chinami, tak aby turyści oraz biznesmeni mogli łatwiej podróżować.
Nowy prezydent Tajwanu ma zamiar zachować status quo w stosunkach z Chinami, co oznacza, że nie będzie ogłaszać formalnej niepodległości i nie będzie mówić nic o zjednoczeniu z Chinami, zabierze głos dopiero wtedy, kiedy zapanuje tam demokracja.
W Warsie luksusowo?
Zobacz całość »Klimatyzacja, porcelanowe zastawy, włoskie menu, kuchnia wyposażona w piece gazowe i zmywarki oto wnętrze luksusowego wagonu restauracyjny Wars. A to jedynie część projektu odbudowy wizerunku tej firmy.
W listopadzie roku 2007 spółka Wars SA została wyłoniona w przetargu jako firma odpowiedzialna za obsługę gastronomiczną pociągów PKP Intercity. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w związku z tym przedstawiła trzyletni plan modernizacji restauracji oraz wagonów barowych. Wars postanowił natychmiast wprowadzić zmiany, a pierwszy spośród wagonów zyskał nową aranżację wnętrza, która utrzymana jest w kolorach biało-niebieskich. Ów wagon wyjechał już w styczniu bieżącego roku. Obecnie takich wagonów jeździ 13, a do końca wakacji w podróż wyruszy ich jeszcze sześć.
Jak mówi Kamila Liszczyna, rzeczniczka prasowa firmy, planuje się, aby na trasach między największymi miastami w Polsce kursowało 30 wagonów, w chwili obecnej są one umieszczone także w pociągach kursu Warszawa - Berlin.
Wagony są obsługiwane na zasadzie tzw. franczyzy. Franczyzobiorca wynajmuje od Warsu wagon gastronomiczny, po czym samodzielnie go prowadzi, dlatego właśnie wystrój oraz asortyment w starych wagonach był bardzo zróżnicowany. Plan, którego celem jest naprawa marki został nazwany Nową Linią Obsługi (NLO), zakładający m.in. doprowadzenie do takiego samego wyglądu wszystkich wagonów oraz witryn ekspozycyjnych. W wagonach zostały wymienione tapety, stoły i fotele, podłogi, nowe jest także wnętrze gastronomicznego zaplecza.
Dotychczas podróżnym oferowano dania podane na talerzykach jednorazowego użytku, ponieważ przepisy sanepidu nie brały pod uwagę korzystania z naczyń porcelanowych w kuchniach, gdzie nie ma zmywarek. Takie maszyny pojawiły się już w poddanych innowacjom wagonach restauracyjnych. Ponadto zmieniły się zasady rekrutacji pracowników. Aby zostać kelnerem w Warsie, należy wcześniej zdać egzamin z zakresu wiedzy o obsłudze klienta, a także ogólnych zasadach, które organizują pracę w punkcie gastronomicznym. Sprzedawcy i kelnerzy, którzy osiągnęli najwyższe noty podczas egzaminu, przechodzą następnie trzy etapowy system szkoleń, dostają także specjalnie zaprojektowane stroje pracownicze.
W regulaminie, który ma za zadanie usprawnić funkcjonowanie wagonów, jest również przepis dotyczący menu. Obok bigosu oraz kotleta schabowego pojawiają się lekkie dania dla wegetarian, a także włoski przysmak "Piada - Focarina". Gorąca kanapka, która wypełniona jest farszem z mięsa i warzyw dostępna jest w pięciu smakach. Jak mówi franczyzobiorca Roman Stobiecki, to przebój ostatnich trzech tygodni, który sprzedaje się naprawdę świetnie. Zapewne ci sentymentalni zatęsknią za starym napisem "Wars", który był pisanym kursywą na bordowym tle. Dzisiaj został on zastąpiony kolorowym logo złożonym z żółtych, pomarańczowych oraz bordowych kul, w środku których można dojrzeć doskonale znaną podróżnym nazwę marki.
W Polsce będzie dostępna wygodna odprawa lotniskowa przez telefon
Zobacz całość »Warszawa, 29 marca 2007r. Polskie Linie Lotnicze LOT postanowiły poszerzyć telefoniczną dostępność odprawy lotniskowej (tele check-in) dla wszystkich rejsów zagranicznych oraz krajowych. Usługa będzie dostępna od 30 marca przy wylotach ze wszystkich lotnisk krajowych.
Do tej pory z odprawy przez telefon mogli skorzystać wszyscy pasażerowie, którzy wylatywali z Warszawy. Jak mówi Dorota Haller, Dyrektor Marketingu, Produktu i PR PLL LOT, w związku z dużym uznaniem i zainteresowaniem naszych pasażerów, firma postanowiła rozszerzyć usługę tele check-in na cały kraj.
Wszyscy pasażerowie, którzy podróżują jedynie z bagażem podręcznym mają możliwość skorzystania z usługi polskiego przewoźnika, która jest dostępna dla osób posiadających bilet z potwierdzoną rezerwacją na przelot samolotami PLL LOT, a także ważne dokumenty podróży.
Najwcześniej można się odprawić przez telefon o godzinie 16:00, w dniu, który poprzedza planowaną podróż, ale nie później niż godzinę przed odlotem. Jeżeli chodzi o kartę pokładową, to należy odebrać ją na lotnisku, okazując wcześniej dokument tożsamości, najpóźniej na 30 minut przed planowanym startem. Odprawa telefoniczna jest dostępna dla wszystkich rejsów w komunikacji międzynarodowej i krajowej, a dotyczy odlotów ze wszystkich krajowych lotnisk.
Usługa tele check-in jest dostępna w Telefonicznym Centrum Rezerwacji i Sprzedaży pod numerem: 0 801 703 703 z telefonów stacjonarnych (stawka jak za 1 impuls rozmowy lokalnej) lub 22 9572 z telefonów komórkowych (opłata wg taryfy operatora).
::: 2008-07-09 :::
Rząd pozbywa się swoich ośrodków
Zobacz całość »Rząd postanowił pozbyć się swoich deficytowych ośrodków. Przekazuje je starostwom.
W 2007 roku Kancelaria Premiera przekazała starostwom 4 rządowe ośrodki wypoczynkowe: w Łęguckim Młynie i Mierkach na Mazurach oraz Rybaki i Rybaczówka na Warmii. W styczniu 2008 starostwo w Kołobrzegu przejęło rządowy ośrodek Gryf.
Obecnie Kancelaria posiada następujące ośrodki: Trójca w Bieszczadach, Grodno na wyspie Wolin, Jadwisin pod Warszawą, Święty Konstantyn w bułgarskiej Warnie, Mała Wieś pod Grójcem (nie działa od dwóch lat) oraz najsłynniejszy Łańsk pod Olsztynem.
Wszystkie ośrodki, które są w posiadaniu rządu przynoszą straty. W 2007 roku na ich utrzymanie podatnicy ze swoich kieszeni wydali 5,7 mln zł.
Brak miejsc noclegowych w mieście festiwalowym?
Zobacz całość »Płock przewiduje pojawienie się kilkudziesięciu tysięcy widzów, które przybędą na jego dwa sztandarowe festiwale - Reggaeland i Audioriver. A tymczasem w mieście miejsc noclegowych jest raptem tysiąc, mało tego tych wolnych pozostało zaledwie kilka!
Jak przyznaje Łukasz Napora, rzecznik Audioriver, organizatorzy spotkali się z przypadkami, że chętni na przyjazd na festiwal rezygnowali, a powodem był brak miejsca, gdzie mogliby przenocować.
W Płocku, w sumie jest 963 miejsc noclegowych (dane z Centrum Informacji Turystycznej). W tej liczbie 343 to łóżka w hotelach, a reszta to zajazdy oraz pokoje gościnne. Podczas wakacji dochodzi ponadto 287 miejsc w internatach i akademikach. Jeśli się uprze to można doliczyć ponad 450 łóżek w hotelach, pensjonatach i zajazdach oddalonych do 20 km od Płocka. Ale wynik i tak jest jeden, to kropla w morzu potrzeb, ponieważ na Audioriver w ubiegłym roku bawiło się 40 tys. ludzi (zdecydowana większość to przyjezdni). Poza tym i tak wszystkie te miejsca od dawna są zajęte. Aby to jednak sprawdzić, Centrum Informacji Turystycznej postanowiło obdzwonić wczoraj wszystkie hotele, zajazdy, kwatery, ale okazało się, że na noc z 11 na 12 lipca (Reggaeland) i z 1 na 2 sierpnia (Audioriver) udało się znaleźć zaledwie kilka wolnych łóżek (zrezygnowali z nich ci, którzy je wcześniej zarezerwowali).
Sytuacja jest coraz trudniejsza. Codziennie, do CIT dzwoni w poszukiwaniu wolnego miejsca noclegowego kilkanaście osób, a do hoteli czy pensjonatów nawet po kilkadziesiąt! Niestety, wszystkie słyszą to samo: brak wolnych miejsc... Płockie marzenia o potędze kulturalnej i turystycznej, nie mogą stać się rzeczywistością jeśli brak podstawowej usługi - noclegu.
Cezary Tormanowski, jeden ze współorganizatorów wydarzenia podkreśla, że wiele zmieniło się od czasów Astigmatika, który był pierwszym festiwalem muzyki elektronicznej. Jeszcze kilka lat temu widownia była mniej wymagająca, a ludzie spali w samochodach, albo tam, gdzie się po prostu dało. Dzisiaj jest już inaczej, ludzie są inni, a festiwal jest z roku na rok coraz lepszy. Jego widownia musi nocować w warunkach jeśli już nie komfortowych, to po prostu godnych.
Wczoraj Łukasz Napora powiedział "Gazecie", że ciągle rozrasta się pole namiotowe festiwalu Audioriver. W tym momencie przeznaczonych zostanie na nie cztery razy więcej miejsca, niż zostało to zaplanowane. Ilu widzów będzie w stanie pomieścić? Tylu, ilu będzie musiało, a w razie czego zostanie powiększone po raz kolejny. Najważniejsze, że będzie to miejsce bezpieczne, ogrodzone i pod opieką ochrony. Na ten teren będzie można dostać się jedynie ze specjalną plakietką.
Organizatorzy Audioriver polecają również stronę www.grono.pl, gdzie można ondaleźć oferty płocczan, którzy wynajmują kwatery.
A co w tej sprawie robi płocki ratusz? Niestety, nie można oprzeć się wrażeniu, że problem został przez nich zauważony dopiero niedawno, chociaż największy w mieście hotel Petropol zamknął swe podwoje wiele miesięcy temu. W biurze prasowym urzędu powiedziano, że na czas festiwalu Audioriver zostanie otworzona jedna szkoła. Tam będzie można przenocować na karimacie.
Ilu ludzi taka szkoła pomieścić? Czy za nocleg będzie trzeba zapłacić? Dlaczego zostanie otworzona tylko jedna taka placówka? No i - co to jest za szkoła? Ale na te pytania nie udało się uzyskać odpowiedzi. W biurze poinformowano, że więcej szczegółów będzie można poznać we wtorek.
Anonimowy rozmówca związany z festiwalem powiedział, że tych kilka otwartych szkół ratowało sytuację w latach ubiegłych, ale i tak zawsze trzeba było o nie walczyć z ratuszem i załatwiane były w ostatniej chwili.
Witold Rogowiecki, dyrektora wydziału promocji, turystyki i współpracy z zagranicą w płockim urzędzie miasta zapytany o opinię powiedział, że w Płocku istnieje problem z bazą noclegową, jednak miasto nie może przecież stawiać własnych hoteli. Jedyne, co może zrobić, to zaproponować tereny pod tego typu działalność. Miasto liczy na inicjatywę prywatną. Dodał także, że rozmawiał z płockimi przedsiębiorcami i wie, że nowe miejsca noclegowe mają powstać w mieście już tej jesieni. Bardzo by się też cieszył, gdyby w Płocku pojawiły się także małe, prywatne kwatery, stanowiące przecież podstawę bazy hotelowej w miastach takich jak np. Kazimierz nad Wisłą.
Ostróda będzie Centrum Pobytowym w czasie EURO 2012?
Zobacz całość »Kolejna wizyta w Ostródzie koordynatorów oceniających ośrodki kandydujące do otrzymania statusu Centrum Pobytowego na EURO 2012, zakończyła się dla miasta sukcesem. Wiadomo już, że przeszło do kolejnego etapu klasyfikacji.
18 lipca br. przedstawiciele władz Ostródy i firmy Condohotels Group gościli delegację koordynatorów reprezentujących Ministerstwo Sportu i Turystyki, PZPN oraz spółkę PL.2012. Towarzyszył im również przedstawiciel UEFA Jürgen Müller. Po mieście gości oprowadzali zastępca burmistrza miasta - Olgierd Dąbrowski oraz Tomasz Malicki - Dyrektor Sprzedaży i Marketingu Condohotels Group - głównego inwestora i wykonawcy obiektów tworzących bazę dla centrum pobytowego. W czasie wizyty goście obejrzeli między innymi istniejące w Ostródzie obiekty hotelowe i sportowe oraz projekty i postępy budowy nowych, które powstaną przed Euro2012. Ich uznanie wzbudziły postępy prac prowadzonych na terenie miasta, poczynionych od czasu ich ostatniej wizyty pod koniec maja 2008r. Od tego czasu w mieście uruchomiono wyciąg dla narciarzy wodnych, profesjonalny tor kajakowy, plażę miejską oraz wybudowano pomosty o łącznej powierzchni ponad 2500 m2. Obiekty hotelowe budowane przez Condohotels Group także weszły w kolejne fazy realizacji. Z początkiem sierpnia zostanie oddany do użytku apartamentowiec Rezydencje Willa Port, z kolei czterogwiazdkowy hotel o roboczej nazwie Fair Play będzie gotowy w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Jednym z istotnych wymogów, które stawia UEFA jest odległość Centrum Pobytowego od lotniska. Marszałek województwa Jacek Protas zapewnił, że do czasu EURO 2012 lotnisko w Szymanach pod Szczytnem będzie mogło przyjąć samoloty odpowiadające wymaganiom UEFA.
Już w tej chwili Ostróda i jej okolice dysponują bazą noclegową zdolną pomieścić około 4,5 tys. turystów. Do czasu Euro 2012 tych miejsc ma być prawie 7 tysięcy. W Ostródzie w ciągu najbliższych lat zostaną oddane do użytku łącznie 4 nowe obiekty hotelowe wysokiej klasy, które będą mogły w sumie pomieścić ponad 1000 gości. Obiekty te realizowane są przez solidne i zaangażowane w rozwój regionu firmy OPB Holding i Condohotels Group, które są jednocześnie inwestorami lub współinwestorami powstających inwestycji turystycznych.
Wśród inwestycji hotelowych realizowanych w Ostródzie przez OPB Holding i Condohotels znajdują się obecnie: Holiday Park*****, Willa Port Resort****, rezydencje Willa Port, oraz Fair Play**** (nazwa robocza).
Budowę 5-gwiazdkowego hotelu Holiday Park rozpoczęto się w 2008 roku. Położony jest on w odległości około 200 metrów od bazy treningowej - modernizowanego stadionu miejskiego. Zakończenie budowy planowane jest na rok 2010. W obiekcie do dyspozycji gości będzie 650 komfortowych miejsc noclegowych, aquapark, sale konferencyjne, zaplecze fitness oraz spa kosmetyczne i medyczne. Hotel położony jest w zacisznej okolicy, co pozwoli zapewnić drużynom sportowym bezpieczeństwo i prywatność na odpowiednim poziomie.
W odległości około 300 metrów od bazy treningowej budowany jest 4-gwiazdkowy hotel Willa Port Resort, który zostanie oddany do użytku wiosną 2009 roku. W obiekcie znajdą się miejsca dla 220 gości oraz dwie restauracje, kawiarnia a także centrum spa&wellness o powierzchni 460m2 z basenem, saunami, jacuzzi i ośmioma gabinetami zabiegowymi. Tuż obok hotelu powstaje kompleks luksusowych apartamentów Rezydencje Willa Port ze 100 miejscami noclegowymi. Ten obiekt zostanie oddany do użytku już w sierpniu 2008.
Z kolei w centrum miasta, obok drugiego stadionu miejskiego, powstaje 4-gwiazdkowy hotel o roboczej nazwie Fair Play. Dysponował on będzie 120 miejscami noclegowymi oraz kompleksem spa. Hotel sąsiaduje z Aquaparkiem "Perła" oraz centrum rekreacyjno-rozrywkowym, z którymi będzie połączony podziemnym przejściem. Jest to możliwe, z uwagi na to, że wykonawcą obu tych obiektów jest również OPB Holding i Condohotels Group.
"Nasza firma wywodzi się z Ostródy, dlatego zawsze angażowaliśmy się w rozwój miasta, zależy nam na przywróceniu mu dawnej świetności i marki Perły Mazur" - podkreśla Tomasz Malicki, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu Condohotels Group - "Wierzymy, że dzięki realizowanym przez nas inwestycjom Ostróda znajdzie się na liście rekomendowanych Centów Pobytowych na Euro2012. Dodatkowo wybudowane przez nas obiekty przyczynią się nie tylko do rozwoju turystyki, ale wpłyną także pozytywnie na ogólną sytuację gospodarczą miasta" - dodaje.
Oprócz bogatej oferty noclegowej Ostróda będzie również dysponowała odpowiednim zapleczem treningowym. Miasto posiada już projekt techniczny modernizacji i rozbudowy stadionu miejskiego położonego tuż obok oferowanej bazy noclegowej. Obiekt ten będzie spełniał wszystkie wymogi UEFA dotyczące Centrów Pobytowych. Prace modernizacyjne rozpoczną się w ostatnim kwartale bieżącego roku, a zakończenie planowane jest na I kwartał 2010 roku. W obiekcie znajdować się będą dwa boiska: podstawowe o wymiarach 105 na 68 metrów z podgrzewaną trawiastą płytą główną oraz pomocnicze o tej samej wielkości ze sztuczną nawierzchnią. Rezerwowe boisko znajdzie się na stadionie miejskim oddalonym od bazy hotelowej o 1,5 km. Modernizowany obiekt będzie posiadał sztuczne oświetlenie a także zadaszone trybuny mogące pomieścić do 5 tys. widzów, w tym również jedną oddzieloną od płyty boiska. W budynku zaplecza stadionu znajdować się będzie: szatnia dla 25 osób z ławkami, wieszakami, toaletami i prysznicami, pomieszczenie dla sztabu trenerskiego, pomieszczenie medyczne i dwie sale konferencyjne z dwoma tarasami widokowymi. Stadion położony jest nad samym jeziorem, poza centrum miasta, z dala od ruchliwych i tłocznych ulic. Takie miejsce gwarantuje ciszę, spokój i bezpieczeństwo, potrzebne do prowadzenia zajęć treningowych. Dodatkowo obiekt będzie wyposażony w system monitoringu zewnętrznego i wewnętrznego.
Specjalna oferta LOT dla firm
Zobacz całość »LOT przygotował program "LOT dla Firm" dla małych i średnich przedsiębiorstw. Za zakupione i zrealizowane przez firmę bilety na rozkładowe połączenia PLL LOT można zbierać punkty, a potem wymieniać je na nagrody.
Udział w tym programie nie wyklucza zbierania punktów w programie Miles & More dla często podróżujących pasażerów. Firmy, które postanowiły wziąć udział w programie mogą zbierać punkty na konto LOT dla Firm, a osoby podróżujące jednocześnie mogą gromadzić także mile.
Zebrane w tym programie punkty można wymienić na nagrody np. bilety lotnicze, podwyższenie klasy podróży, a także pakiety turystyczne. Nagrody można wykorzystać w dowolny sposób. Szef może efektywnie zmotywować oraz nagrodzić najlepszych pracowników, albo zacieśnić partnerskie relacje z kontrahentami, czy kluczowymi klientami dzięki opcji, która umożliwia zamówienie nagrody za punkty dla dowolnie wybranej osoby.
Dla uczestnictwa w programie nie jest wymagany specjalny tryb zamawiania biletów - można je rezerwować oraz kupować tak jak do tej pory - za pomocą Internetu, u swojego agenta albo bezpośrednio w biurze PLL LOT i Partnerów. Tylko w trakcie dokonywania rezerwacji, należy wprowadzić indywidualny numer uczestnika w programie, który został mu nadany podczas rejestracji do programu LOT dla Firm, a punkty zostaną naliczone na konto automatycznie.
Ofiary wypadku autokaru mają się tłumaczyć, czemu nie pojechali na narty
Zobacz całość »Uczestnicy wypadku polskiego autokaru w Austrii muszą na piśmie wyjaśniać dlaczego po tragedii nie kontynuowali wycieczki - pisze "Gazeta Wyborcza". Muszą to zrobić, aby uzyskać zwrot pieniędzy.
Do wypadku doszło w marcu, gdy 130 pracowników Elektrowni Opole jechało we włoskie Alpy. Wycieczka jechała trzema autokarami. Jeden z nich w Austrii wypadł z drogi, przewrócił się i stoczył z nasypu. W wyniku tragedii zginął 44-letni mężczyzna, 22 osoby zostały ranne, w tym kilka ciężko. Organizatorem wyjazdu było biuro podróży Opolanin. Wczasowicze zapłacili za wyjazd od 600 do 750 zł.
Niestety do tej pory żaden członek grupy jadącej pechowym autokarem do tej pory nie dostał zwrotu kosztów wycieczki, bo biuro i PZU, które ubezpieczało ten wyjazd, muszą się wymieniać papierami. Biuro jak mówi, było zmuszone wysłać pisma o treści "Proszę o krótkie wyjaśnienie o przyczynach nieskorzystania z udziału w imprezie", bo dodatkowych wyjaśnień zażądało PZU. PZU podało, że biuro Opolanin przekazało zbyt ogólne roszczenie i potrzebne było doprecyzowanie kto pojechał dalej na narty, a kto nie. Według rzecznika PZU Michała Witkowskiego - biuro źle zinterpretowało pismo otrzymane od jego firmy.
W obecnej chwili nie jest już ważne, po czyjej stronie jest wina, ale raczej obie strony powinny solidarnie przeprosić turystów i nie narażać dalej branży na opinię hien, które wysyłają pisma proszące o wyjaśnienie dlaczego zmarły lub osoba, która złamała kręgosłup nie kontynuowała wycieczki. Zrozumiałe jest, że PZU może wymagać informacji o przyczynach przerwania wycieczki, ale zarówno on, jak i biuro powinny zachować zdrowy rozsądek i nie żądać informacji od osób, które były poszkodowane w wypadku.
Można by ewentualnie poprosić te osoby o jakąkolwiek opinię medyczną lub inne zaświadczenie o stanie zdrowia. Z pozostałymi osobami, które według wiedzy biura nie zostały ranne porozmawiać, a potem dać im do podpisu odpowiednie oświadczenie. Jeśli to wszystko zostałoby to zrobione w sposób taktowny nikt by na to nie narzekał, a wręcz część ludzi by podziękowała za załatwienie za nich formalności. A tak, teraz zamiast grupy ludzi poszkodowanych, ale częściowo usatysfakcjonowanych, biuro Opolanin ma grupę rozwścieczonych byłych klientów, którzy są fantastyczną pożywką dla mediów. Także PZU poniosło straty, bowiem każdy wybierający się na wakacje może się dobrze zastanowić nim skorzysta z jego oferty ubezpieczeniowej.
Brytyjczyk podczas wakacji tyje o 3 kg
Zobacz całość »Przeciętny Brytyjczyk podczas wakacyjnego wypoczynku przybiera na wadze około 3 kilogramów - czytamy na onet.pl
Podczas wyjazdu tyje nawet te 50 procent obywateli Wysp Brytyjskich, którzy w trakcie 2-tygodniowej zagranicznej wycieczki cierpią na dolegliwości żołądkowe i chudną około 1,5 kilograma. Jednak na koniec pobytu okazuje się, że połowa chorujących wraca do domu cięższa niż wyjechała. - tak wykazują najnowsze badania.
Najczęściej podczas wycieczki turystów dopadają: biegunka, zatrucie pokarmowe, oparzenia słoneczne, udar, ukąszenia komarów oraz grypa i infekcje uszu.
Wydział teologiczny UMK w Toruniu będzie kształcił przewodników turystycznych
Zobacz całość »Wydział teologiczny UMK w Toruniu uruchamia nowe studia podyplomowe i nową specjalność na teologii - turystyka krajów biblijnych. Nawiązał już współpracę z biurami turystycznymi i organizatorami pielgrzymek.
Dlatego wkrótce toruńscy przewodnicy będą oprowadzać turystów po Izraelu. Ksiądz dr Dariusz Iwański z wydziału teologicznego UMK tłumaczy, że decyzja wynika z zapotrzebowania na specjalistów, którzy mają wiedzę i w dziedzinie teologii, i turystyki. Sam jestem licencjonowanym przewodnikiem po Ziemi Świętej i na własne oczy widzę, że często inne grupy turystyczne są prowadzone są przez ludzi bez należytego wykształcenia - dodaje.
Półtoraroczne studia podyplomowe oraz nowa specjalność ruszą w nowym roku akademickim. W planie zajęć pojawią się nie tylko przedmioty typowo teologiczne, ale i związane z organizacją ruchu turystycznego, promocją turystyczną, geografią regionu, historią wypraw krzyżowych czy obecną sytuacją geopolityczną. Będzie też psychologia stosowana, archeologia krajów biblijnych, warsztaty emisji głosu i kurs pierwszej pomocy. Studenci będą oczywiście uczyć się też języków: łaciny, greki, angielskiego, podstaw hebrajskiego i włoskiego.
Niektóre wykłady będą prowadzone przez pracowników biur podróży. Poza tym teolodzy zorganizują z biurami opcjonalne kursy przewodników.
Dla słuchaczy studiów podyplomowych przewidziano również wyjazd do Izraela, który poprowadzi ks. prof. Waldemar Chrostowski, który był tam setki razy. Poinstruuje studentów, na co warto zwrócić uwagę i podzieli się swoimi doświadczeniami. Uczestnicy wycieczki zobaczą m.in. Jerozolimę, Nazaret, Kanę Galilejską, Betlejem i miejscowości nad Morzem Martwym.
Opłaty za studia wynoszą - 1400 zł za pierwszy semestr i 1350 zł za drugi. Tyle kosztują studia podyplomowe, bo 5-letnie magisterskie ze specjalnością turystyka krajów biblijnych są bezpłatne. Za tygodniowy wyjazd do Izraela trzeba zapłacić ok. 2,5 tys. zł.
Rejestracja na teologię zakończyła się 4 lipca br. Ale liczba kandydatów jest mniejsza, niż liczba miejsc, dlatego będzie drugi nabór - mówi dr Rafał Moczkodan z uczelnianej komisji rekrutacyjnej.
Chętni na studia podyplomowe powinni złożyć dokumenty do 15 września w dziekanacie wydziału teologicznego przy ul. Gagarina 37 od poniedziałku do piątku w godz. 9-14.
Nad Morskie Oko dotrzesz tylko do końca sierpnia
Zobacz całość »W najbliższych dniach droga na Morskie Oko zostanie częściowo wyłączona z ruchu, a od 1 września - będzie całkowicie zamknięta. Remont najpopularniejszego szlaku turystycznego w Tatrach jest konieczny.
W sezonie turystycznym drogą nad Morskie Oko codziennie przechodzi nawet 10 tysięcy osób. Teraz turyści napotkają wielkie utrudnienia, a od września nad jezioro będą mogli dotrzeć tylko idąc górskim obejściem. - Podjęliśmy decyzję, wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym i wykonawcą, że od 1 września na co najmniej dwa miesiące droga do Morskiego Oka zostanie definitywnie zamknięta - zapowiedział starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski. - Ruch w rejonie remontowanych osuwisk będzie bardzo utrudniony - dodał starosta. Do końca sierpnia fiakrzy będą mogli wozić ludzi do Morskiego Oka, natomiast od września stanie się to już niemożliwe. "Tygodnik Podhalański" informuje, że od 1 września nad najpopularniejsze tatrzańskie jezioro będzie można dotrzeć jedynie długim, górskim obejściem. Wprawnemu turyście droga ta zajmie ok. 5 godzin.
Koszt remontu szlaku szacowany jest na ponad 5 mln. zł. Inwestycję tę współfinansuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Remontowana droga powstała w 1902 r. jako trasa bita z tłucznia wapiennego, a odnowiono ją na przełomie lat 50. i 60. XX wieku.
Stanowisko PIT w sprawie legalności dopłat paliwowych
Zobacz całość »PIT zwrócił się do spółki Petrolot dostarczającej paliwa na polskich lotniskach o informacje na temat zmian cen w okresie od września 2005 roku do czerwca 2006 roku.
Udzielona PIT odpowiedź spółki Petrolot Sp. z o.o. zawierająca średnie ceny notowań paliwa lotniczego CIF NWE High, wykazała, że średni wzrost ceny paliwa lotniczego liczony jako stosunek średniej ceny od kwietnia do czerwca 2006r. do średniej ceny paliwa w okresie od października do grudnia 2005r. wyniósł 16,63%. Jednocześnie największy wzrost (o 29,24%) wystąpił, gdy porównać cenę paliwa lotniczego w okresie 16-30.04.2006r. w stosunku do 16-30.11.2005 r.
Biorąc to pod uwagę, zdaniem Polskiej Izby Turystyki, wprowadzenie dopłat paliwowych było uzasadnione i dopuszczalne, o ile umowa z Klientem wyraźnie przewidywała możliwość podwyższenia ceny z powodu wzrostu kosztów transportu i o ile podwyżka ta nastąpiła w terminie dłuższym niż 20 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.
Niestety stanowisko PIT choć pomocne touroperatorom, w opinii niektórych nie wiele da jeśli turysta zażąda rzeczywistych dowodów wzrostu cen transportu, bowiem zamawiający usługi transportowe może się zabezpieczyć przed wzrostem cen zawierając np. kontrakt ze stałą ceną lub też zapewniając przewoźnikowi lub wspólnie z nim paliwo po korzystniejszej cenie.
Problemem także pozostanie sprawa waluty, bowiem cena paliwa liczona jest w dolarze, którego kurs jest dość zmienny. Zapewne ostatnim argumentem w rękach osoby nie chcącej dopłacać będzie kwestia jaki procent kosztu wycieczki stanowi koszt transportu, bowiem wiele biur zbytnio upraszcza sposób wyliczenia dopłaty i przekazuje klientom prośbę o dopłatę tłumacząc im, że ceny paliwa wzrosły, więc wystąpi dopłata stała lub podawana jako procent kosztu wycieczki. W takiej sytuacji nawet przeciętnie zdolny turysta jest w stanie sprawdzić o ile zmienił się rzeczywisty kurs paliwa lotniczego liczonego w PLN (a nie w USD), a jaką dopłatę się od niego żąda i dla niektórych imprez dopłata ta (szczególnie dla ustalonej stałej dopłaty takiej samej dla dużej liczby imprez bez uwzględnienia kiedy turysta zawarł umowę) może się okazać procentowo przewyższająca wzrost ceny paliwa w PLN. Niestety turyści nie zaakceptują zbiorowej odpowiedzialności za koszty transportu i jednoznacznie to ocenią jako próbę naciągnięcia ich.
Dla dobra swojej opinii organizatorzy powinni proces dopłat uczynić bardziej transparentnym i logicznym, bowiem każdy kto zrazi się do biur może się po prostu bez nich obejść i trochę znając angielski lub jakieś inne popularne języki jeździć na własną rękę (prywatnie znamy wiele takich osób, które powiedziały już "na razie/nigdy z biurem podróży" i choć być może są to indywidualiści, ale z roku na rok jest ich raczej więcej, niż mniej).
Wielka Brytania: najlepsza w e-turystyce?
Zobacz całość »Wielka Brytania po raz kolejny znalazła się na pierwszym miejscu pod względem transakcji turystycznych przeprowadzonych w internecie - wynika z raportu sporządzonego przez EyeforTravel.
Na drugim miejscu znalazły się Niemcy, na trzecim - Francja. Wspólnie, wszystkie trzy kraje odpowiadają za 62% transakcji online. Udział Wielkiej Brytanii wzrósł o 18% w ciągu ostatniego roku, udział Niemiec o 24%, przy udziale całej Europy w wysokości 15%.
Transakcje online na obszarze Europy Południowej to 13% wszystkich transakcji. Europa Wschodnia odpowiada jedynie za 3% transakcji, a Europa Środkowa za 10% transakcji. Natomiast kraje nordyckie, w których technologia cyfrowa jest najbardziej rozwinięta w Europie, wytwarzają 31% elektronicznego przemysłu turystycznego.
Schronisko PTSM - pod młotek!
Zobacz całość »Starosta gryficki zamierza sprzedać schronisko młodzieżowego w Pobierowie. Placówka, która cieszy się popularnością wśród młodzieży z całej Polski, ma zostać przeniesiona do ośrodka dla trudnej młodzieży w Rewalu.
Dla schroniska w Pobierowie to najprawdopodobniej ostatni sezon w tym miejscu, gdyż na budynku widnieje już baner z informacją o sprzedaży. Ponadto w ogólnopolskiej prasie pojawiło się ogłoszenie o nieograniczonym przetargu (cena wywoławcza 3 mln zł). Murowany budynek Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Pobierowie, zlokalizowany w lesie niedaleko morza, zajmuje pow. 716 m kw i posiada 69 miejsc noclegowych. Na działce o pow. 3,6 tys. m kw. znajdują się również trzy pawilony dla ok. stu turystów. - Na pewno powstanie tu piękny apartamentowiec, których wokół jest bardzo dużo - oświadczyła Iwona Zacharczuk, dyrektorka schroniska. - Ale my nie prowadzimy tylko działalności komercyjnej - dodaje.
Schronisko to jednostka oświatowa, z której korzysta młodzież nie tylko z Polski ale również zza granicy przez cały rok. Pobierowo zatem znajduje się na światowej liście miejsc noclegowych dla młodzieży. Obiekt corocznie udziela ok. 12 tys. noclegów. Ceny nie są wygórowane - nocleg kosztuje od 16 zł. Placówka finansowana jest z budżetu państwa oraz środków samodzielne wypracowanych. Z budżetu starostwa otrzymuje 40 tys. zł rocznie i choć na noclegach zarabia nawet 180 tys. zł., to starosta uważa, iż jest za drogie w utrzymaniu. - W miesiącach poza sezonem stoi puste, przyjeżdża jedynie kilkanaście osób. W lipcu i sierpniu schronisko działa na 80 % - oznajmił Kazimierz Sać, starosta gryficki. - A przez cały rok trzeba utrzymywać je w stanie gotowości, ogrzewać i płacić obsłudze - dodał. Starosta zamierza przenieść schronisko do ośrodka wychowawczego w Rewalu, który podczas wakacji jest opustoszały i deklaruje, iż przekaże 1 mln zł na adaptację ośrodka ze sprzedaży. Połączenie placówek wiąże się z oszczędnościami. Wg wychowawców nikt nie będzie chciał wtedy przyjeżdżać do Rewala.
- Wszyscy pamiętamy tragedię sprzed trzech lat, gdy wychowanek tego ośrodka zabił na plaży kolonistę. Obie placówki nie mogą działać w jednym budynku - oświadczyła Grażyna Tadeusiak, wychowawczyni z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, która przyjeżdża do schroniska z dziećmi z Kobierzyc. - Przyjeżdżamy tu z uczniami od dziesięciu lat. To bardzo bezpieczne miejsce. Prawda jest taka, że żaden rodzic nie odważy się puścić dzieci na wyjazd do ośrodka dla trudnej młodzieży - poinformowała Iwona Matuszewska, nauczycielka z SP nr 3 w Szczecinie. Starosta gryficki chciał już we wrześniu 2007 r. sprzedać schronisko władzom Rewala (bez przetargu!) za ok. 3 mln zł, jednak wójt Rewala zaproponował 2,5 mln w 24 ratach i nie doszło do porozumienia. W połowie sierpnia władze Rewala będą mogły stanąć ponownie do nieograniczonego przetargu.
Bytom walczy o połączenie z lotniskiem
Zobacz całość »Bytomscy urzędnicy chcą zmienić trasę szybkiej kolei do Pyrzowic, żeby nie omijała miasta, a przy ul. Chorzowskiej powstał główny dworzec przesiadkowy dla całej aglomeracji górnośląskiej.
Trasa szybkiej kolei na lotnisko, ma prowadzić z Katowic, przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie do lotniska w Pyrzowicach. Natomiast Bytomianie nie chcą nawet słyszeć, o tym iż pociągi nie będą się zatrzymywały w mieście. Magistrat wraz z Politechniką Śląską przygotował koncepcję alternatywnego przebiegu trasy kolei. Wg tego planu, nie dość że kolej przecinałaby centrum Bytomia, to znajdowałby się tutaj także główny dworzec przesiadkowy w drodze na lotnisko, łączący linie kolejowe, tramwajowe i autobusowe. Miasto wygospodarowało już nawet działkę na jego budowę, przy ul. Chorzowskiej w Rozbarku. - Bytom jest doskonały dla tego typu inwestycji. Miejsce ma doskonałą lokalizację, w samym środku aglomeracji i bliskie sąsiedztwo istniejących już linii kolejowych i tramwajowych. Poza tym w większości pomysł opiera się na zmodernizowaniu istniejących torowisk. Tylko 13 km trzeba wybudować od nowa - oświadczył dr Damian Gąska z Wydziału Transportu Politechniki Śląskiej.
- Nasza koncepcja uwzględnia też potrzeby pasażerów z Gliwic i Zabrza, którzy w obecnym projekcie zostali pominięci. Dzięki budowie dworca na Rozbarku mieliby ułatwiony dojazd na lotnisko - poinformowała Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka bytomskiego magistratu. Z wstępnych obliczeń wynika, że na budowę połączenia do Pyrzowic i dworca w Rozbarku potrzeba ok. 285 mln euro. Podobne koszty na wcześniej przyjętą trasą wyliczyło PKP. Bytom zamierza, aby dworzec przy Chorzowskiej powstał na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. - Tam, gdzie są ludzie, są i pieniądze. Dla wielu firm to może być dobry interes - argumentowała Krzemińska-Kruczek.
Bytomska koncepcja to zwyciężczyni tegorocznego konkursu "Dobre Praktyki Partnerstwa Publiczno-Prywatnego" organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki i firmę Investment Support, która doradza samorządom, jak zdobyć inwestorów. - Nagradzamy pomysły, które mają szansę realizacji. Autorzy dwóch zwycięskich projektów z zeszłego roku właśnie prowadzą rozmowy z inwestorami - oznajmiła Joanna Gogolińska z Investment Support. Nagrodę za pierwsze miejsce - ćwierć miliona złotych - Bytom przeznaczy na przygotowanie wstępnych analiz do projektu. - W przyszłym tygodniu spotykamy się z przedstawicielami kolei, żeby przekonać ich do naszej koncepcji - podała Krzemińska-Kruczek.
Raport FRU.pl - Morze Śródziemne króluje pośród zagranicznych urlopów
Zobacz całość »Największa liczba Polaków, którzy podjęli decyzję o spędzeniu tegorocznych wakacji za granicą, wyjedzie do krajów śródziemnomorskich spędzając tam dwa tygodnie. Jak wynika za raportu serwisu turystycznego FRU.pl, na pobyt w hotelu i podróż przeznaczą średnio blisko 3 tys. zł.
Portal, na podstawie własnych danych składających się z ponad 100 tys. wyszukiwań i kilka tys. rezerwacji, stworzył raport na temat wakacyjnych wyjazdów Polaków. Przeanalizowane zostały w nim najbardziej popularne kierunki podróży, formy płatności, koszty, terminy wypoczynku, a także inne aspekty związane z planowaniem wakacji.
Według raportu najwięcej użytkowników serwisu, bo prawie 40 proc. spędzi wakacje nad Morzem Śródziemnym. Ponad 14 proc. internautów wyjedzie do Hiszpanii, a drugim najchętniej odwiedzanym przez polskich turystów krajem Regionu Śródziemnomorskiego są Włochy, a ponad 9 proc. klientów serwisu będzie wypoczywać na Półwyspie Apenińskim. Największą popularnością cieszy się Rzym, który odwiedzi aż ponad połowa klientów FRU.pl, którzy udają się do Włoch.
W raporcie możemy przeczytać, że ponad 23 proc. klientów serwisu postanowiło polecieć do Wielkiej Brytanii, a do Irlandii - 6,3 proc. Ale w większości nie są to jednak wyjazdy typowo wypoczynkowe.
Jak mówi raport, tak duży udział osób, które wybierają właśnie te kraje jako miejsce spędzenia urlopu od kilu lat już nikogo nie dziwi. Wiele spośród młodych ludzi, zamiast wakacji w okresie letnim, postanawia podjąć pracę.
Serwis FRU.pl odnotował również zwiększoną liczbę rezerwacji biletów lotniczych do krajów tzw. egzotycznych, jak: Chiny, Indie, Kuba czy Tajlandia.
Najwięcej spośród klientów serwisu (29 proc.) będzie spędzało wakacje przez ok. 2 tyg. Prawie jedna piąta internautów wyjedzie na dłużej niż 3 tyg.
Wycieczki rezerwujemy najczęściej tuż przed wakacjami, tj. od maja. Eksperci FRU.pl podkreślili również, że planowanie wypoczynku w tym okresie wiąże się z dużo większymi kosztami, ponieważ rosną przykładowo ceny biletów lotniczych.
Polacy coraz częściej chcą luksusu, rezerwują miejsca w hotelach 3- lub 4-gwiazdkowych, gdzie średni koszt dziennego pobytu wynosi ponad 200 zł.
Jak podkreślił cytowany w raporcie prezes zarządu FRU.pl Michał Wrodarczyk, polski rynek turystyki zagranicznej rośnie bardzo dynamicznie, a sam początek wakacji wskazuje, że ten rok będzie bardzo udany, jeżeli chodzi o ilość wyjazdów zagranicznych.
Turyści boją się terrorystów w Indiach
Zobacz całość »Indyjscy specjaliści od ruchu turystycznego są zdania, że liczba zagranicznych turystów odwiedzających Indie znacznie się zmniejszy już w niedługim czasie. Powodem tych przewidywań są niepokoje społeczne w Indiach, a także wzrastające zagrożenie atakami terrorystycznymi. Indyjskie agencje turystyczne już teraz odnotowały spadek zainteresowania turystów zza granicy pobytami w Radżasthanie, które uznaje się za jeden z najbardziej interesujących turystycznie rejonów Indii.
Źródłem problemów były niedawne zamachy terrorystyczne w Dżajpurze, stolicy tego stanu, a także trwające już prawie trzy tygodnie protesty etniczno-kastowe, z powodu których zablokowano szlaki komunikacyjne pomiędzy najciekawszymi z punktu widzenia masowej turystyki rejonami północnych Indii.
To nie wszystko, turystów zniechęcają ciągnące się latami niepokoje w innym ważnym pod względem turystycznym rejonie, w stanie Dżammu i Kaszmir.
Obecnie, niekorzystna sytuacja panuje również w himalajskim Dardżelingu, który jest uznawany za jeden z najpiękniejszych obszarów we wschodniej części kraju. Wypoczynek tysiąca turystów zakłócił bezterminowy strajk powszechny miejscowej ludności, która domagają się stworzenia z Dardżelingu odrębnego stanu.
Z kolei środkowe Indie narażone są na zbrojne działania maoistów, a biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności, prezes Indyjskiego Stowarzyszenia Organizatorów Turystyki jest zdania, że liczba zagranicznych turystów w Indiach zmniejszy się w najbliższym czasie aż o 20 do 30%.
Czy na lotniskach w Stanach Zjednoczonych znikają notebooki?
Zobacz całość »Jak wyliczyli specjaliści z Ponemon Institute na amerykańskich lotniskach co roku ginie blisko 670 tys. notebooków, należących do podróżnych. Ponad dwie trzecie spośród zgubionych urządzeń już nigdy nie zostaje odnalezione.
Ze statystyk, które zostały przedstawione przez Ponemon Institute możemy się dowiedzieć, że na 36 największych amerykańskich lotniskach w trakcie każdego tygodnia zgłaszanych jest ponad 10 tys. incydentów zniknięcia komputera przenośnego (do tejże kategorii zaliczane jest zarówno zagubienie jak i kradzież). Kolejne kilka tys. notebooków ginie w tygodniu na lotniskach średniej wielkości. Ale to nie wszystko: podobnie wyglądają także statystyki dotyczące odnajdywania utraconych komputerów, w ubiegłym roku do właścicieli wróciło jedynie 31% notebooków, których zagubienie zostało zgłoszone na lotnisku.
Najwyraźniej podróżni przyzwyczaili się już do tego zjawiska, ponieważ 77% klientów linii lotniczych, którzy wypełnili ankietę przygotowaną przez pracowników Ponemon Institute, stwierdziło, że gdyby na lotnisku zginął im laptop, to nie mieliby już żadnej nadziei na jego odzyskanie. To nie wszystko - 16% respondentów było tak bardzo pewnych bezcelowości poszukiwań, że po tego typu incydencie nie podjęliby żadnej próby jego odzyskania (tzn. nawet nie mieli by zamiaru zgłaszania tego wydarzenia personelowi lotniska).
Ponad 53% spośród ankietowanych przyznało, że dyski ich laptopów zazwyczaj zawierają poufne dane (prywatne lub, co gorsza firmowe), zaś 65% nie stosuje żadnych zabezpieczeń, które miałyby za zadanie powstrzymać osoby niepowołane przed uzyskaniem dostępu do takich informacji (chodzi tu np. o szyfrowanie).
Wyniki raportu zostały skomentowane przez m.in. przedstawicieli amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC - Federal Trade Commision), na stronie tej instytucji pojawiło się oświadczenie, z którego możemy się dowiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych porty lotnicze są jednym z miejsc, w których najczęściej dochodzi do kradzieży komputerów przenośnych. Inne to m.in. hotele oraz zaparkowane samochody. Na lotniskach tego typu urządzenia są najczęściej kradzione w okolicach punktów, gdzie sprawdzana jest zawartość bagażu podręcznego pasażerów. Wiele osób bywa tam tak zajętych wypakowywaniem wielu przedmiotów i przygotowaniami do kontroli, że przestają być ostrożni i odpowiednio pilnować swoich bagaży.
Przedstawiciele komisji radzą podróżnym, aby traktowali notebooki jak portfel, co oznacza, żeby nie eksponowali ich miejscach sposób przesadny w miejscach publicznych i nie zostawiali choćby na chwilę bez nadzoru, bowiem może to przyciągnąć uwagę złodziei. Osoby, które często są w podróży, powinny zastanowić się na zakupem jakiegoś zabezpieczenia mechanicznego (np. specjalnej stalowej linki, którą można przypiąć komputer do fotela czy walizki). Urzędnicy kierują apel także do osób, którym komputer zostanie skradziony, aby za każdym razem zgłaszały władzom takie wydarzenia , szybka reakcja ochrony lotniska może pozwolić na odzyskanie urządzenia.
Warto też zaznaczyć, że raport został przygotowany przez Ponemon Institute na zlecenie koncernu Dell, a firma chce w ten sposób uświadomić klientom skalę zagrożeń związanych z kradzieżami notebooków (a przy okazji zaprezentować nową technologię zabezpieczającą jej notebooki przed kradzieżą, która opiera się na systemie GPS i pozwala bardzo szybko namierzyć skradzione urządzenie albo, w razie konieczności, zdalnie usunąć dane z dysku).
Czyżbyśmy przeżywali turystyczny boom?
Zobacz całość »Lubelskie hotele odnotowują brak wolnych miejsc, tak wielu jest chętnych na materiały i pamiątki. W związku z tym faktem Lubelski Ośrodek Informacji Turystycznej zmuszony został zamówić ich dodatkowe partie. Odwiedzający turyści Lublin są przyciągani ważnymi imprezami, zabytkami, czy też może stało się tak za sprawą kampanii promocyjnej przeprowadzonej w stolicy?
Jak mówi Stanisław Turski, dyrektor LOIT, ośrodek jest odwiedzany przez tylu chętnych, że brakuje materiałów informacyjnych o mieście, a także pamiątek, które cieszą się dużym powodzeniem. Trzeba więc zamawiać nowe, a jeszcze parę miesięcy temu do jego ośrodka przy ul. Jezuickiej przychodziło w ciągu dnia około 200 osób. Zadowolony Turski przyznaje, że obecnie odwiedza go 450 gości dziennie.
Brakuje miejsc w ośrodkach hotelowych w centrum miasta. W hotelu "Europa" nie ma miejsc już od początku czerwca. Większość gości przybyła tak licznie, aby uczestniczyć w mistrzostwach Europy w snookerze rozgrywane w dniach od 6 do 14 czerwca w hali na Globusie.
Michał Krawczyk, szef biura marketingu miasta uważa, że rzeczywiście zawody bilardowe, Noc Kultury i Festiwal Teatralny "Sąsiedzi" dzieją się niemal jednocześnie. Ma to zapewne spory wpływ na wzrost napływu gości do Lublina. Dodaje jednocześnie, że do mieszczącego się przy rynku biura, przychodzi wielu mieszkańców Starego Miasta, którzy twierdzą, że od już od wielu lat nie widzieli takich rzesz turystów.
Jak podkreśla Krawczyk, być może ta fala odwiedzin jest efekt kampanii "Lublin. Nieziemskie klimaty", jaka została przeprowadzona w Warszawie, która, jak płyną sygnały, została bardzo dobrze przyjęta. Wyraża także nadzieję na jej długofalowy efekt.
Turski zauważa tutaj trochę inne powody lubelskiego boomu turystycznego. Jak mówi, to nie tylko wynik zapobiegliwości. Przykładowo Kraków jest coraz mniej atrakcyjny, bo jest nasycony turystami, za to coraz bardziej przyciągające są zabytki Lublina. Wiadomo już, że wiele osób miało jedynie przejeżdżać przez Lublin, ale zaciekawił ich widok zamku, czy przy wjeździe do miasta dostrzegły drogowskazy do kaplicy św. Trójcy. Dodaje jednocześnie, że turyści odwiedzający ośrodek, choć opowiadają o uroku starego miasta, to nie ukrywają, że niektóre kamienice odstraszają swoim wyglądem. Miastu brakuje też toalety na starym mieście.
Ponadto, jak uważa Turski. Lublin nadal jest daleko za miastami atrakcyjnymi dla turystów, bo czołówka jest daleko z przodu rankingu, ale już nie jest na szarym końcu. Wydaje się, że gdyby radni byli bardziej hojni w przyznawaniu środków na promocję, to byłoby jeszcze lepiej. W tej kwestii zgadza się z nim Krawczyk.
Krawczyk dodaje, że w przyszłym roku chcieliby przeprowadzić ogólnopolską kampanię promującą Lublin. Na to jednak potrzeba większych pieniędzy, niż jest ich obecnie. Tegoroczny budżet biura marketingu miasta wynosi 3,1 mln zł. Aby zrealizować plany jego szefa, rada miasta musiałaby się zgodzić na przeznaczenie w roku 2009 blisko 5 mln zł na promocję i marketing.
::: 2008-07-10 :::
NFZ: turysto przed wyjazdem za granicę pamiętaj o karcie EKUZ
Zobacz całość »Sezon wakacyjny w pełni, dlatego turyści nie mogą zapominać o karcie EKUZ, która uprawnia do darmowej opieki zdrowotnej na terenie UE w nagłych wypadkach.
Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego wyrobić można w każdy dzień powszedni w oddziale NFZ. Trzeba mieć tylko aktualny dowód ubezpieczenia - podkreśla Małgorzata Koszur, rzecznik zachodniopomorskiego NFZ.
Osoby zatrudnione na umowę o pracę muszą przynieść legitymację ubezpieczeniową - za ważną uznawana jest do końca miesiąca, w którym pracodawca ją podstemplował plus 30 dni. Przedsiębiorcy powinni mieć przy sobie ostatni odcinek wpłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ubezpieczeni w KRUS muszą posiadać zaświadczenie lub podstemplowaną legitymację. Emerytom i rencistom wystarczy ich legitymacja, decyzja o wydaniu takiego świadczenia, a nawet tylko ostatni odcinek jego wypłaty. Bezrobotni muszą mieć zaświadczenie z urzędu pracy wraz z aktualnymi kartami wizyt. Dziecko otrzyma EKUZ na podstawie legitymacji rodzinnej, a prywatny przedsiębiorca na podstawie potwierdzenia zgłoszenia dziecka do ubezpieczenia.
Aby uzyskać EKUZ należy wypełnić specjalny wniosek. Druki wydawane są na miejscu w NFZ lub na www. Potem należy go złożyć osobiście, przesłać pocztą lub faksem. Dokument można odebrać osobiście lub przez pisemnie upoważnioną osobę, albo zaznaczyć, by NFZ przesłało pocztą.
Dzięki Karcie turysta ma prawo w razie nagłej choroby lub urazu do pomocy w placówce, która ma umowę z miejscową kasą chorych na zasadach obowiązujących w danym kraju. Dlatego, jeśli np. w danym państwie do świadczeń trzeba dopłacać z własnej kieszeni, to turysta też będzie musiał dopłacić, a NFZ mu nie zwróci.
Jeśli turysta zapomniał EKUZ, a nagle musi skorzystać z pomocy lekarza, niech weźmie rachunek lub fakturę (oryginał). Z nim po powrocie można w NFZ starać się o zwrot poniesionych kosztów.
Natychmiast trzeba się skontaktować z oddziałem NFZ, gdy nie mamy EKUZ, a ktoś z bliskich trafi do szpitala z poważnym urazem (np. po wypadku). Ubezpieczonym wystawimy certyfikat zastępczy, który np. wyślemy faksem do szpitala - wyjaśnia Małgorzata Koszur. W przeciwnym wypadku pacjent dostanie gigantyczny rachunek, bo takie leczenie jest bardzo drogie.
Leczenie planowe musi mieć zgodę NFZ, inaczej odbywa się na koszt ubezpieczonego - ostrzega rzeczniczka.
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego jest terminowa. Turyści dostają ją na czas pobytu za granicą, nie dłużej niż 2 miesiące.
Kielce: pięciogwiazdkowy hotel na terenie basenu Tęcza?
Zobacz całość »Na terenie obecnie działającego w Kielcach basenu Tęcza miasto chce, aby się pojawił pięciogwiazdkowy hotel z przystanią jachtową i kawiarnią przy wodzie.
Władze miasta znalazły już kilku inwestorów zainteresowanych kupnem działki. Takie jej przeznaczenie będzie zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego terenu - mówi Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. Jeśli prawnicy uznają, że trzeba wypłacić klubowi odszkodowanie to zrobimy to - dodaje.
Basen Tęcza wraz z kortami i budynkiem przy ulicy Zagnańskiej to nieruchomość o powierzchni 2,5 hektara położona nad zalewem i warta kilka milionów złotych.
W Kopalni Soli w Wieliczce powstaje czterogwiazdkowy hotel
Zobacz całość »Na przełomie 2008/2009 roku Kopalnia Soli w Wieliczce otworzy czterogwiazdkowy hotel z restauracją. Kopalnia Soli realizuje już inwestycję odtworzenia budynku dawnych Łazienek Salinarnych.
Kameralny hotel o najwyższym standardzie będzie dysponował 18 pokojami, jednym apartamentem, windą, restauracją oraz salą konferencyjną. Hotel będzie przystosowany do przyjmowania osób niepełnosprawnych.
W obiekcie będzie też winda. Wszystkie pokoje będą wyposażone w minibar, sejf, telefon, TV sat oraz bezpłatny dostęp do internetu.
Restauracja z 60 miejscami konsumpcyjnymi i sezonowym ogródkiem dla 40 osób, będzie serwować potrawy kuchni staropolskiej i europejskiej.
W części przyziemnej powstanie sala konferencyjna dla 50 osób. Będzie tam też sala bilardowa oraz centrum rekreacyjne z sauną, jacuzzi, solarium, gabinetem masażu, kącikiem zabaw dla dzieci.
Będą dodatkowe poniedziałkowe loty z Babimostu do Warszawy
Zobacz całość »Lotnisko w Babimoście w odpowiedzi na zwiększone zapotrzebowanie uruchamia dodatkowe loty do Warszawy. Na razie kursów ma być więcej tylko w poniedziałki, bo tylko wtedy właśnie brakuje miejsc w samolocie.
Dotychczas rejsy lotnicze z Zielonej Góry do stolicy odbywały się dwa razy dziennie. Jednak w poniedziałki pasażerowie zwyczajnie nie mieścili się w samolotach, dlatego uruchomienie dodatkowego lotu jest koniecznością - mówi Wiesław Migdałek, dyrektor departamentu gospodarki i infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim. To właśnie w poniedziałki wiele osób lata do Warszawy w celach biznesowych - dodaje.
Nowe rejsy odbędą się o godzinie 15.10 z Warszawy do Zielonej Góry i o godzinie 16.55 wylot do stolicy.
Dotychczasowe kursy w tygodniu odbywają się o godzinie 7.20 i 18.40 (z Warszawy do Babimostu) oraz o godzinie 6.45 od wtorku do czwartku, w poniedziałki o godzinie 9, a w piątki o godzinie 20.20 (z Zielonej Góry do Warszawy).
Radom: decyzją prezydenta ogródki przy lokalach mogą być czynne również po 22
Zobacz całość »Decyzją radomskiego prezydenta ogródki piwne mogą być czynne również po godz. 22. Zdaniem właścicieli lokali, to rynek, a nie administracyjne zarządzenia, zweryfikuje, czy istnieje potrzeba wydłużenia pracy.
Pomysł wydłużenia godzin pracy jest inicjatywą prezydenta miasta - Andrzeja Kosztowniaka. Aby zachęcić do tego właścicieli lokali gastronomicznych, wraz z aktorami Teatru Powszechnego zorganizował on na głównej ulicy miasta happening, który miał z jednej strony przyciągnąć do kawiarni i restauracji w centrum miasta klientów, a z drugiej przekonać właścicieli, że warto pracować dłużej, bo znajdą się chętni do spędzania tam czasu.
Po rozmowach z restauratorami okazało się, że kilka lat temu to poprzednie władze miasta nałożyły ograniczenie: w uchwale zarządu miasta z 1999 roku wpisano, że ogródki przed kawiarniami i restauracjami mogą być otwarte tylko do godz. 22. I w każdym następnym roku właściciele lokali, występując o zgodę na ustawienie ogródka, musieli ten zapis regulaminu zaakceptować, a jego złamanie mogło skutkować wycofaniem zgody miasta. Wypowiedzi właścicieli radomskich lokali na temat nadal obowiązującego ograniczenia opublikowała "Gazeta Wyborcza", a prezydent Kosztowniak zadeklarował wówczas, że regulamin działalności ogródków zmieni. Słowa dotrzymał: jeszcze przed happeningiem podjął decyzję o wykreśleniu artykułu mówiącego o godz. 22. Jak poinformowała Katarzyna Piechota, rzeczniczka magistratu, nowy regulamin już obowiązuje.
Zdaniem właścicieli lokali, to od liczby klientów będzie zależało czy ogródki będą czynne po 22. - Musimy się liczyć z ekonomią: dla czterech osób nie warto zatrudniać ośmiu do obsługi - wyjaśnia jeden z właścicieli. Właściciele oczekują także pomocy prezydenta w zachęceniu gości i turystów do odwiedzania lokali, na przykład przez wspomaganie organizacji koncertów i wydarzeń kulturalnych.
Czeka nas kolejna podwyżka cen biletów kolejowych?
Zobacz całość »O średnio 4 proc. Polskie Linie Kolejowe zamierzają podwyższyć opłatę za korzystanie z torów dla przewoźników towarowych od początku 2009 r. Jeszcze więcej, aż o kilkanaście procent zapłacą firmy przewożące pasażerów - poinformował "Parkiet". Oznacza to kłopoty dla przedsiębiorstw przewozowych, które będą zmuszone podnieść ceny swoich usług.
Mogłoby się wydawać, że podwyżka taryfy o 4 proc. to niedużo. Według ekspertów, dla niektórych firm może być ona jednak zabójcza. - Najbardziej odczuje ją PKP Cargo, które już teraz jest na granicy rentowności - wyjaśnia Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. PKP Cargo w ubiegłym roku przeznaczyło na opłaty dla PLK około 2 mld zł. Gdyby stawki wzrosły o kolejne 4 proc., musiałoby dołożyć do tej kwoty w 2009 r. dodatkowe 80 mln zł. - Przy fatalnym stanie finansowym spółki i w sytuacji, gdy maleje rynek przewozów towarowych ze względu na spadający popyt na kruszywo do budowy dróg, nawet tak znikoma podwyżka może mieć opłakane skutki dla tej państwowej spółki - tłumaczy Furgalski. Wzrost opłat odczują również prywatne firmy. Oznacza to, że w 2009 roku rynek przewozów towarowych z pewnością się nie rozwinie.
Planowane kilkunastoprocentowe podwyżki zaszkodzą też firmom przewożącym pasażerów. - Może ich sytuacja nie pogorszy się tak znacząco, jak w przypadku przewozów towarowych, ale na pewno po podwyżkach cen biletów znacznie spadnie liczba podróżnych korzystających z usług kolei. Chyba że urzędy marszałkowskie podwyższą dotację i podwyżek cen biletów nie będzie - tłumaczy Piotr Rybotycki, dyrektor zarządzający PCC Arriva.
We Wrocławiu powstają apartamenty z hotelowymi usługami
Zobacz całość »W centrum Wrocławia buduje się apartamentowiec, którego lokatorzy będą mogli sobie zamówić usługę room service. Moda na apartamenty z usługą room service przychodzi z Zachodu. Patent wymyślono pod koniec lat 80 w USA z myślą o samotnych, zamożnych emerytach, dziś upowszechnił się m.in. w Holandii i Austrii.
Wrocławski deweloper firma Deka kusi klientów taką usługą. Witold Sadowski, współwłaściciel Deka Inwestycje, ma nadzieję, że oferta będzie atrakcyjna dla młodych zapracowanych singli, którzy mają mało czasu na zajmowanie się porządkami.
Firma chce również wzbudzić zainteresowanie wszystkich, którzy chcieliby zostać mini hotelarzami. Każdy bowiem, kto kupi mieszkanie, będzie je mógł potem wynajmować turystom i biznesmenom na jeden lub kilka dni. Czyli zupełnie jak w hotelu.
Sprzedaż 57 mieszkań ruszy niebawem. Cena będzie się wahać od 8,5 do 10,5 tys. zł za mkw. Za 100-metrowy apartament trzeba więc zapłacić blisko milion złotych. Sadowski przekonuje, że warto, bo w Polsce rośnie zapotrzebowanie na tego typu miejsca noclegowe, także będące alternatywą dla hoteli. Przeciętnie są one wynajmowane przez 20 dni w miesiącu, a latem nawet 25-27.
Apartamenty oferowane przez wrocławskiego dewelopera różnią się od hotelu tym, że są całkowicie oddzielnymi mieszkaniami z dobrze wyposażoną kuchnią. W odróżnieniu od lokali oferowanych przez biura obrotu nieruchomościami, najczęściej nie wynajmuje się takiego mieszkania na długie miesiące czy lata, lecz na kilka dni - mówi Magdalena Bogdan z agencji inTurs.net, która zarządza systemem rezerwacji kilkuset apartamentów w Polsce.
Najwięcej typu lokali jest w Krakowie (aż 300), gdzie usługi te rozwinęły się w największym stopniu ze względu na licznych turystów.
Nowa witryna Sheratonresorts.com pomoże w zaplanowaniu urlopu w kurorcie
Zobacz całość »Sheratonresorts.com - to nowa witryna Sheratona promująca kolekcje najbardziej luksusowych hoteli na świecie.
Na nowej stronie turyści będą mogli zapoznać się z 62 wyjątkowymi pakietami oraz przeszukać ofertę hoteli Sheraton według własnych potrzeb i upodobań. Wprowadzenie nowej witryny internetowej zbiega się z globalną inicjatywą hoteli Sheraton mającą na celu podkreślanie różnic pomiędzy 406 hotelami marki w 71 krajach.
Niestety z racji kryteriów doboru obiektów, ani polskie hotele sieci, ani także hotele z sąsiednich państw, nie pojawiają się na liście witryny, bowiem Sheratonresorts.com prezentuje pakiety wakacyjne w egzotycznych lokalizacjach na całym świecie, np. hotel Sheraton Hua Hin Resort w Tajlandii podczas pobytu oferuje pełną przygód wyprawę na słoniu do pobliskiej świątyni. Strona zachęca również do odkrycia piękna dzikich koni wędrujących wzdłuż rzeki Gila w pobliżu hotelu Sheraton Wild Horse Pass w Arizonie lub odbycia rejsu po Morzu Połudiowochińskim w Shenzhen na prywatnym jachcie. Kolekcja 62 ekskluzywnych hoteli Sheraton na całym świecie zawiera również odnowione obiekty takie jak: Sheraton Soma Bay Resort w Egypcie; Sheraton Hacienda Del Mar Resort & Spa Los Cabos w Meksyku, Sheraton La Caleta Resort & Spa w Hiszpanii, Sheraton Noosa Resort & Spa w Australii; Sheraton Maui Resort i Sheraton Carlsbad Resort & Spa w Kalifornii.
Na Sheratonresorts.com podróżnicy mogą wyszukać hotel wg zainteresowań typu: plaża, kasyno, wycieczki, pobyty rodzinne, golf, ofertę życia nocnego, zakupy, narty, spa, tennis i sporty wodne. Gdy kurort zostanie wybrany przez klienta, na ekranie pojawi się pełny opis obiektu wraz z galerią fotografii i przydatnych informacji.
Hoyt H. Harper II, Wiceprezes Sheraton Hotels and Resorts powiedział, że marka Sheraton jest bardzo dobrze znana wśród klientów biznesowych, ale celem sieci jest również zwiększenie świadomości marki wśród indywidualnych turystów.
UE: lotnictwo od 2012 roku zostanie objęte systemem handlu emisjami CO2
Zobacz całość »Wczoraj (8.07.08) Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził włączenie lotnictwa do unijnego systemu handlu emisjami CO2 (ETS). System ETS obejmie wszystkie linie lotnicze (także z krajów trzecich), których samoloty korzystają z lotnisk w którymkolwiek z krajów członkowskich.
Włączenie ma nastąpić od 2012 roku. Eurodeputowani złagodzili swoje stanowisko, bo wcześniej opowiadali się za rokiem 2011, przynajmniej dla lotów w obrębie UE. Liniom, które nie podporządkują się przepisowi grożą sankcje z zakazem lotów do UE włącznie.
Nowa dyrektywa w praktyce oznacza, że każdy przewoźnik korzystający z unijnych lotnisk otrzyma limit emisji CO2. Przekroczenie limitu oznaczać będzie konieczność dokupienia dodatkowych praw do emisji na rynku. Takie rozwiązanie ma skłonić linie do inwestowania w prośrodowiskowe technologie. Lepiej przecież wydać pieniądze na modernizację floty niż na dodatkowe emisje.
USA już zapowiedziały, że nie zgodzą się na takie rozwiązanie. Co więcej zagroziły uruchomieniem procedur na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO).
Kraje członkowskie UE wyraziły zgodę, aby w roku 2012 aż 15 procent uprawnień trzeba było kupować na aukcjach. Odsetek w latach następnych będzie zależny od wyników trwających prac nad reformą ETS. Dochody z aukcji trafią do budżetów krajów członkowskich, sfinansują walkę ze zmianami klimatycznymi w UE i krajach trzecich.
Przepisy przewidują ulgowe traktowanie dla linii lotniczych rozpoczynających działalność, dla tych które wykonują znikomą liczbę połączeń do UE, a także tych, które rocznie emitują nie więcej niż 10 tys. ton CO2.
Lotnictwo odpowiada za 3 procent emisji CO2 w UE. Dotychczas było wyłączone z unijnego systemu handlu emisjami, w ramach wsparcia unijnego sektora wystawionego na silną konkurencję na świecie.
Komisja Europejska jednak apelowała o włączenie lotnictwa do unijnego systemu, z uwagi na prognozy dwukrotnego zwiększenia ruchu pasażerskiego do roku 2020. Lot jednej osoby z Londynu do Nowego Jorku powoduje tyle emisji dwutlenku, co roczne ogrzewanie domu przez przeciętnego mieszkańca UE - argumentowała KE.
Kraje starej Unii też naciskały na szybkie nałożenie limitów, bo mają kłopoty z wywiązaniem się ze zobowiązań do redukcji emisji dwutlenku węgla w ramach protokołu z Kioto o 8 procent do roku 2012.
W imieniu francuskiego przewodnictwa w UE sekretarz stanu ds. ekologii Nathalie Kosciusko-Morizet podkreśliła, że porozumienie jest dobrym sygnałem przed międzynarodową konferencją klimatyczną w Poznaniu w grudniu 2008 i w Kopenhadze w grudniu 2009 roku. Na tych spotkaniach zapadną decyzje o przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym po roku 2012, kiedy przestanie obowiązywać protokół z Kioto.
Polska podobnie jak inne nowe kraje UE zabiegała o opóźnienie włączenia lotnictwa do roku 2013.
Linie Emirates zafundują pasażerom darmowy pobyt w luksusowym hotelu w Dubaju
Zobacz całość »Linie lotnicze Emirates dla pasażerów klasy pierwszej i biznes przygotowały prezent. Pasażerowie tych klas, którzy odbędą podróż rejsami Emirates do Dubaju lub przez Dubaj przed 31 sierpnia, otrzymają w prezencie darmowy pobyt w luksusowym hotelu w Dubaju.
Oferta jest ważna do 31 sierpnia i mogą z niej skorzystać wszyscy dorośli pasażerowie przewoźnika, którzy przylecą do końca sierpnia do Dubaju rejsami Emirates. Oferta uzależniona jest od dostępności miejsc. Podróż musi rozpocząć się poza poza Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Hotel musi być zarezerwowany przed wylotem i trzeba się do niego udać bezpośrednio po przylocie do Dubaju.
Pasażerowie klasy pierwszej mogą spędzić za darmo dwie noce w hotelu The Palace - The Old Town lub The Harbour Hotel and Residence. Pasażerowie klasy biznes otrzymują bezpłatnie jeden nocleg w Jumeirah Emirates Towers Hotel lub The Harbour Hotel and Residence. Ponadto każdy gość dostanie 100 USD do wydania w hotelu, w którym się zatrzyma.
Oferta dotyczy pokoi Deluxe w hotelu The Palace - The Old Town, apartamentu z dwoma sypialniami w The Harbour Hotel and Residence oraz pokoi Deluxe w Jumeirah Emirates Towers. We wszystkich przypadkach obejmuje również śniadanie oraz wszystkie podatki i opłaty, które normalnie goście musieliby zapłacić.
To doskonała okazja zarówno dla pasażerów podróżujących służbowo, jak i prywatnie. Proponujemy naszym klientom wakacje pozbawione wszelkich problemów, gdyż nie muszą martwić się o rezerwację hotelu w Dubaju - oznajmił Marek Slawatyniec, Dyrektor Generalny Emirates na Polskę.
MSZ: Polacy udający się do Republiki Kirgiskiej muszą posiadać wizy
Zobacz całość »MSZ poinformowało, że od 1 lipca 2008 Polacy wyjeżdżający do Republiki Kirgiskiej zobowiązani są posiadać wizy wjazdowe.
Wizy można odebrać we wszystkich przedstawicielstwach dyplomatyczno-konsularnych Kirgistanu. Osoby przebywające na granicy Kirgistanu wizę mogą odebrać tylko w międzynarodowym porcie lotniczym "Manas" w stolicy tego kraju Biszkeku.
Polski obywatel ubiegający się o wizę powinien mieć przy sobie paszport ważny co najmniej 3 miesiące, własnoręcznie podpisany wniosek wizowy oraz fotografię 3,5 x 4,5 cm - podaje MSZ w komunikacie.
Opłata przy ubieganiu się o wizę w przedstawicielstwach dyplomatyczno-konsularnych będzie liczona według taryfy opłat urzędów konsularnych Kirgistanu w poszczególnych państwach. Przy ubieganiu się o dokument w Biszkeku to koszt 35 dolarów.
Każda osoba przybywająca do Republiki Kirgiskiej jest zobowiązana zarejestrować się w ciągu pięciu dni od wjazdu w tamtejszych urzędach spraw wewnętrznych - przypomina MSZ.
Dublin: z powodu usterki radaru odwołano ponad 200 lotów
Zobacz całość »Wczoraj (9.07.08) z powodu usterki radaru na lotnisku w Dublinie zostało odwołanych lub przekierowanych ponad 200 lotów.
System radarowy nie wyświetlał prawidłowo identyfikacji maszyn podchodzących do lądowania. Dlatego władze irlandzkiego lotnictwa cywilnego nakazały na dwie godziny wstrzymanie lądowań samolotów w tym porcie.
W ostatnich miesiącach w radarach kontrolnych pojawiały się już usterki. Aby je usunąć, przybyli w tym tygodniu do Dublina inżynierowie z firmy Thales Group, która opracowała system radarowy - tłumaczyły władze lotnictwa.
Irlandzkie linie Aer Lingus poinformował, że w środę wszystkie jego nocne loty do Dublina są odwołane. Ryanair odwołał 31 lotów, a 8 samolotów lądowało na innych lotniskach w Irlandii i Irlandii Północnej.
Linie Ryanair ostro skrytykowały władze irlandzkiego lotnictwa, które odpowiadają za prowadzenie kontroli ruchu powietrznego. Przewoźnik ostrzegając pasażerów o możliwych opóźnieniach do 5 godzin, poinformował w oświadczeniu, że inżynierowie "zamknęli dubliński komputer radarowy, ale restart się nie powiódł".
Jak oznajmiły linie Ryanair ruch lotniczy na dublińskim lotnisku ograniczono po południu do 66% zwykłego natężenia. Natomiast lotnisko na swojej stronie internetowej poinformowało, iż w większości przypadków opóźnienia wyniosły dwie godziny.
Dublin, który liczy 1,3 mln mieszkańców ma tylko jedno lotnisko komercyjne. W lipcu ze względu na wakacje i sezon turystyczny ruch w obie strony jest największy.
Od 14 lipca podrożeją bilety PKP Przewozy Regionalne
Zobacz całość »PKP Przewozy Regionalne od 14 lipca wprowadza podwyżkę cen biletów kolejowych. Od przyszłego poniedziałku więcej zapłacimy za bilety turystyczne, rodzinne i grupowe.
Najbardziej dotkliwa będzie podwyżka cen biletów turystycznych, które umożliwiają dowolną ilość przejazdów w ciągu weekendu. Bilet w pierwszej klasie zamiast 80 zł teraz będzie kosztował 99 zł, a bilet ważny w drugiej klasie zdrożeje z 60 zł do 69 zł.
Rzecznik PKP Przewozy Regionalne Paweł Ney tłumaczy, że wzrost cen biletów spowodowany jest m.in. rosnącymi cenami paliw i energii elektrycznej.
Kurdyjscy separatyści uprowadzili troje niemieckich turystów
Zobacz całość »Wczoraj (9.07.08) tureckie władze poinformowały, że we wschodniej Turcji porwano trzech niemieckich turystów, którzy wspinali się na górę Ararat. Sprawcami porwania są kurdyjscy separatyści.
Terroryści powiedzieli, iż uprowadzili Niemców z powodu ostatnich działań niemieckiego rządu przeciw stowarzyszeniom i sympatykom PKK - cytowała słowa gubernatora półoficjalna agencja informacyjna Anatolia.
Niemieccy turyści byli członkami wspinaczkowej grupy turystycznej liczącej 13 osób. Według gubernatora prowincji Agri Mehmeta Cetina, turyści przybyli do regionu przed trzema dniami i rozbili obóz na wysokości 3.200 m n.p.m. Do obozowiska podeszło pięciu bojowników PKK, którzy uprowadzili trzy osoby.
Trwają poszukiwania porwanych. Pozostali członkowie powrócili pod ochroną do najbliższego miasta.
PKK to najbardziej radykalne z kurdyjskich ugrupowań. Od 1984 roku prowadzi walkę zbrojną w celu uzyskania autonomii dla tureckiego Kurdystanu. PKK jest uznana przez USA, UE oraz Turcję za organizację terrorystyczną. Turcja obarcza ją odpowiedzialnością za śmierć co najmniej 40 tys. osób.
W Krakowie powstanie nowy zespół hotelowy
Zobacz całość »W Krakowie między aleją 29 Listopada, ulicami Prądnicką i Doktora Twardego powstanie nowe centrum hotelowe. Inwestor planuje rozpoczęcie budowy pod koniec 2008 r. Na przełomie 2010/2011 r. obiekt ma już być przekazany przyszłemu operatorowi do indywidualnej aranżacji.
W skład zespołu hotelowego wejdzie budynek hotelu z zapleczem konferencyjnym, gastronomicznym i rekreacyjnym. Inwestycje zrealizuje firma budowlano-remontowa PBiOT Fronton.
Nowy hotel zaoferuje 199 pokoi oraz kompleks konferencyjny dla około 100 osób. Powierzchnia użytkowa hotelu wyniesie 7310 mkw. Na kondygnacjach podziemnych, oprócz miejsc parkingowych i pomieszczeń technicznych, zaplanowano strefę rekreacyjną z basenem, salą ćwiczeń i siłownią.
Beskidy: turyści zwiedzą szlak zabytków architektury wiślańskiej
Zobacz całość »Szlak zabytków architektury wiślańskiej - to nowa atrakcja turystyczna w Beskidach. Duńczycy zaproponowali miastu Wiśle wytyczenie i ufundowanie szlaku zabytków architektury.
Duńska firma Kristensen Group na zboczu Bukowej Góry buduje luksusowe apartamenty, które będą nawiązywały stylistyką do wiślańskiego modernizmu okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Dotychczas turyści nie wiedzieli, że podczas spacerów i wycieczek po Wiśle przechodzą obok obiektów, które są perełkami historycznymi. Teraz się to zmieni. W dziewięciu punktach miasta zawisły już duże, zielone tablice z archiwalnym zdjęciem i opisem obiektu.
Na szlaku można zobaczyć zabytki prezentujące różne style i okresy, m.in. modernistyczny dom zdrojowy, pierwsze polskie schronisko w Beskidach, drewniany pałacyk myśliwski Habsburgów, czy gigantyczny wiadukt kolejowy z okresu międzywojennego. Szlak zaprosi też do parku kąpielowego z basenem i kawiarnią.
Lepiej jest poczytać o jakiejś lokalnej ciekawostce na miejscu, niż w przewodniku - mówili spotkani na szlaku Hanna i Marcin Piołun-Noyszewscy z Warszawy.
Łódź: będą nowe szlaki turystyczne
Zobacz całość »Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", łódzki magistrat razem z przewodnikami opracowuje cztery szlaki tematyczne do pieszych wędrówek po mieście. Dla turystów przewidziano darmowe przewodniki, mapy a także specjalne tablice informacyjne umieszczone w strategicznych punktach miasta.
- W Łodzi brakowało szlaków turystycznych, jakie mają inne miasta. A turysta nie może być zdany na samodzielne przygotowanie tras wycieczek - potwierdza Kamila Szymczak, kierowniczka oddziału turystyki w biurze promocji UMŁ.
Razem z łódzkimi przewodnikami urzędnicy wpadli na pomysł opracowania pierwszego miejskiego zestawu pieszych tras turystycznych po Łodzi. Zainteresowani będą mogli przejść następujące trasy: "wille i pałace", "architektura przemysłowa", "śladami łódzkich Żydów" i "śladami łódzkich Niemców". - W ramach projektu przygotowujemy również specjalne tablice, które zawisną po wakacjach na budynkach. Będzie na nich nazwa szlaku i zabytku oraz krótka informacja o obiekcie w trzech językach: polskim, angielskim i niemieckim - wyjaśnia Szymczak. Tablice już istniejące, wieszane na zabytkach przy innych okazjach, zostaną zdjęte i wymienione na trwalsze.
Oprócz ponad 100 tablic, które zawisną w mieście w najczęściej uczęszczanych miejscach, takich jak Manufaktura, plac Wolności, dworce kolejowe czy ul. Piotrkowska, pojawią się również plany miasta z zaznaczonymi kolorami szlakami. Ponadto w hotelach, na lotnisku i w centrach informacji turystycznej dostępne będą wielojęzyczne ulotki z opisami poszczególnych tras oraz z mapami.
Magistrat razem z Ryszardem Bonisławskim na razie opracowali merytorycznie dwa szlaki. Zaopiniowali je już specjaliści z Uniwersytetu Łódzkiego oraz miejski konserwator zabytków. - Ale na tym nie koniec. Już powstają kolejne trasy. Wszystko po to, żeby wpisać Łódź na mapę miast z tradycjami turystycznymi. Wkrótce będzie też szlak secesji i skarbów przyrody, bo tych jest w Łodzi dużo. Pojawi się także trasa kulturowa, która pokaże ludzi związanych z filmem, teatrem, literaturą - mówi Ryszard Bonisławski, jeden ze współtwórców projektu.
Pomysł magistratu z entuzjazmem przyjmują znawcy turystyki miejskiej. Nie boją się, że tablice i ulotki z wyznaczonymi szlakami po Łodzi mogą odebrać pracę miejskim przewodnikom. - Wręcz odwrotnie. Bo to otwarcie się miasta na turystę. Teraz obcokrajowiec przyjeżdża często do Manufaktury i przy okazji dowiaduje się, że istnieje Łódź. Ten projekt może być przełomem w postrzeganiu miasta - mówi Elżbieta Pędziwiatr, łódzki przewodnik.
Pierwsze piesze trasy wraz z opracowanymi ulotkami oraz mapami dostępne będą najprawdopodobniej jeszcze w tym roku. Wszystko zależy od tego, jak szybko urzędnicy zdobędą zgodę właścicieli kamienic na zawieszenie tablic informacyjnych. - Nikt nam nie odmówił do tej pory, ale droga formalna trwa długo. Musimy być cierpliwi - podkreśla Szymczak.
Mniej turystów w Polsce
Zobacz całość »Jak pisze "Dziennik" branża turystyczna istotnie już odczuwa spadek liczby turystów. Mocny złoty i wysokie ceny usług w kraju spowodowały, że polscy turyści wybierają wypoczynek za granicą. Maleje też liczba zagranicznych turystów.
Już teraz wiele popularnych polskich miejscowości turystycznych nie ma takiego obłożenia jak w latach poprzednich, a turystów jest nawet o 30% mniej niż przed rokiem - pisze gazeta. Instytut Turystyki szacuje, że z ofert biur podróży skorzysta w tym roku około 1,2 mln Polaków. Touroperatorzy prognozują nawet 20-30% wzrost sprzedaży.
Za dwa tygodnie wypoczynku w trzygwiazdkowym ośrodku w Egipcie w pakiecie z pełnym wyżywieniem zapłacimy ok. 2,8 tys. zł od osoby. Dla porównania w Polsce pobyt w trzygwiazdkowym hotelu w Kołobrzegu to koszt od 3,1 tys. zł. Oczywiście gazeta zapomniała, iż 3* w Polsce a Egpicie to różne światy, ale generalnie uwzględniając fakt gwarantowanej pogody i klimatu egzotyki wiele osób i tak wybierze Egipt.
Jak podaje "Dziennik" wczasy na polu kempingowym w okolicach Giżycka czy Mikołajek to koszt około 25 zł na osobę, natomiast kempingi, a nawet posiłki w restauracjach w Chorwacji są nawet o połowę tańsze.
Miejscowości turystyczne, ośrodki, restauracje, firmy przewozowe a nawet sklepy odczuwają skutki kryzysu turystycznego. Wielu Rosjan czy Ukraińców woli wypoczywać na południu Europy, bo jest tam o wiele taniej. Jeszcze 3 lata temu pobyt w Polsce kosztował średnio 150 dolarów, obecnie jest to już 357 dolarów.
Wiele ośrodków ratując się już teraz zaczyna obniżać ceny. W prawie każdym hotelu bez trudu można już uzyskać upust nawet 10-20%, zwłaszcza przy dłuższych pobytach. Jeden z przewoźników PKS w Mrągowie obniżył ceny o 25%, aby zachęcić klientów do wyjazdu z Wrocławia czy Łodzi na Mazury.
Polskie lotniska rosną w siłę!
Zobacz całość »Krajowe porty lotnicze w ciągu sześciu miesięcy 2008 r. obsłużyły o 1,26 mln pasażerów więcej niż w roku ubiegłym. Drugie półrocze prawdopodobnie wypadnie jeszcze lepiej.
Pomimo iż Polska osiągnęła już największą dynamikę w przyroście ruchu pasażerskiego, to nadal liczba odprawionych pasażerów jest bardzo duża. W pierwszym półroczu tego roku, krajowe lotniska obsłużyły 9,722 mln pasażerów (o 15 % więcej niż w roku ubiegłym). — Taki wynik daje podstawy, by na koniec roku liczba ta sięgnęła 22 mln. Dwa kolejne kwartały wraz z okresem wakacyjnym są zwyczajowo lepsze niż pierwsze półrocze - wyjaśnił Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki.
Według Tomasza Dziedzica, na wyróżnienie zasługuje Warszawa, gdyż ponad 8% wzrost przy niewielkich zmianach w ofercie lotniska, potwierdza dużą intensywność ruchu. W tym roku stolica ma duże szanse na przekroczenie w tym roku 10 mln pasażerów — oznajmił. Natomiast na przykładzie Krakowa z którego wycofał się SkyEurope, widać, że strata głównego przewoźnika przekłada się na stratę ruchu. Dobrze natomiast radzą sobie Pyrzowice, które obsłużyły już ponad 1,1 miliona pasażerów.
Bardzo dużo zyskał Poznań (wzrost o 56%) dzięki rozwojowi połączeń sieciowych obsługiwanych głównie przez LOT i Lufthansę (m.in. do Frankfurtu i Monachium). Także Wrocław rośnie w siłę. Swój wzrost zwalnia do 18% Łódź, choć i ona walczy zwiększając ruch czarterowy i szykując nowe połączenia.
Radomskie lotnisko czeka na master plan
Zobacz całość »Spółka Port Lotniczy Radom ogłosiła przetarg na wykonanie master planu. Jest to obecnie najważniejszy dokument dla tworzącego się lotniska cywilnego.
- Najważniejszy, bo opisze dokładnie wszystko, co związane będzie z uruchomieniem i później działalnością lotniska cywilnego, łącznie z prognozą na kolejne 30 lat - wyjaśnił Łukasz Skorupski ze spółki Port Lotniczy Radom. Szczegółowe opracowanie (liczące 30 stron), musi określać ile pieniędzy potrzeba na uruchomienie lotniska, jakie urządzenia dokupić, jaką należy dysponować infrastrukturą i co jeszcze trzeba dobudować.
Wykonawca master planu, będzie zobowiązany do wykonania analizy oddziaływania lotniska na środowisko i przeprowadzenie konsultacji społecznych. Ogłoszenie o przetargu na opracowanie master planu znajduje się na stronach internetowych Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Radomiu, Urzędu Zamówień Publicznych oraz na tablicy ogłoszeń w siedzibie spółki. Oferty można składać do 8 sierpnia. Jeśli za pierwszym podejściem uda się wyłonić zwycięzcę przetargu, to już w ciągu kolejnego miesiąca może dojść do podpisania umowy. - A termin wykonania samej dokumentacji to jedno z kryteriów przetargu. Oczekujemy, że wykonawcy zaproponują jak najszybszy i master plan będzie gotowy w czasie krótszym niż 10 miesięcy - poinformował Łukasz Skorupski. Dokument ten stanowi podstawę dla rozmów z potencjalnymi inwestorami. Radom od kilku lat intensywnie walczy o utworzenie cywilnego portu lotniczego. Szanse zwiększa istniejące lotnisko wojskowe Radom Sadków z infrastrukturą umożliwiającą lądowanie dużych maszyn oraz przychylność strony wojskowej. Wg Ryszarda Zębali, prezesa spółki Port Lotniczy Radom, pierwszy samolot pasażerski może odlecieć z Sadkowa już jesienią przyszłego roku.
Niezbędne inwestycje, które Radom musi wykonać to m.in. budowa terminalu dla pasażerów czy miejsc postojowych dla samolotów. Obecnie trwają starania o pozyskanie od wojska 20 ha zbędnych armii terenów. Dogodna lokalizacja lotniska (na obrzeżach miasta), daje możliwość rozbudowy na przykład pasa startowego. Osobą odpowiedzialną za całe przedsięwzięcie jest Ryszard Zębala, fachowiec z doświadczeniem (stworzył krakowskie Balice, przekształcając lotnisko wojskowe w port cywilny). Spółka obecnie posiada kapitał 22,5 mln zł, natomiast aby pierwszy cywilny samolot mógł stąd wylecieć potrzeba na początek ok. 90 mln zł. UE zamierza sfinansować tylko jedno lotnisko cywilne. Marszałek województwa w RPO wskazał Modlin i ostrożnie wypowiada się o funduszach dla Sadkowa, pomimo iż wcześniej deklarował wejście z 15 mln do radomskiej spółki. Analiza wykonana przez brytyjską firmę podaje, że w pierwszych latach rocznie będzie latać 150 tys. pasażerów, a docelowo (po 10 latach) 1,4 mln. Natomiast optymistyczna prognoza przewiduje 6 mln pasażerów. Ilość miejsc do których można będzie polecieć z Radomia, ma zależeć od umów z operatorami. Założenia podają 50 miast - przy umowach z 25-30 przewoźnikami, przy czym jeden z nich ustanowi tu swoją bazę.
Niewątpliwie atutem Radomskiego lotniska jest położenie na skrzyżowaniu korytarzy transportowych o znaczeniu europejskim. Do 2012 r. ma zostać zmodernizowana linia Warszawa - Radom, skaracająca czas dojazdu do stolicy do kilkudziesięciu minut. Ponadto lotnisko Radom Sadków znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie obwodnicy, która stanowi początkowy odcinek drogi krajowej nr 9. Miasto posiada również własną czynną bocznicę kolejową, a niewielka odległość pozwala dotrzeć do dworca kolejowego w czasie krótszym niż 10 minut. Końcowa stacja kolejowa ma zostać umiejscowiona w bezpośredniej bliskości terminalu pasażerskiego. Należy zwrócić uwagę, iż żaden z polskich portów lotniczych nie posiada tak dogodnego powiązania z systemem komunikacji publicznej. Kolejnym atutem Sadkowa jest własna baza paliwowa, którą port cywilny ma współużytkować z wojskiem. Dodatkowo Spółka Port Lotniczy Radom podpisała już umowę operacyjną z wojskiem (określa zasady współużytkowania lotniska). Wykonano także badanie nośności pasa (może przyjąć średnie samoloty pasażerskie typu Boeing 737-200, 737-300 oraz Airbus 320-200) oraz uzyskano pozytywną opinię Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Zlecono również wykonanie map lotniskowych, a rozmowy dotyczące przejęcia 20 ha terenów, mają zostać sfinalizowane już jesienią.
Tani dolar przyciągnie turystów do Ameryki?
Zobacz całość »Część amerykańskich ekspertów uważa, że tani dolar przyciąganie do USA większą liczbę turystów. Inna grupa specjalistów twierdzi, iż skomplikowane procedury wizowe i drogie bilety lotnicze odstraszą inną równie dużą grupę turystów - donosi RMF.
Liczba obcokrajowców odwiedzających Amerykę drastycznie spadła po zamachach z 11 września i nadal, mimo że rośnie, nie wróciła do stanu sprzed 2001 roku.
Jeden z meksykańskich turystów powiedział, że to właśnie piękny Waszyngton z niskimi cenami powinien ściągnąć turytów z zagranicy.
Jednak eksperci w USA sceptycznie podchodzą do sprawy, bo uważają, iż ewentualny spadek wartości dolara nawet jeśli przyciągnie turystów, to amerykańskiej gospodarce nie pomoże.
Biorąc pod uwagę, iż spadną ceny połączeń transatlantyckich dzięki otwarciu nieba, to jedyne co Waszyngton powinien zrobić, aby zwiększyć ruch turystycznych, to uproszczenie procedur wizowych, gdyż obecnie wiele osób może do USA nie pojechać, gdyż nie ma ochoty być traktowana jak potencjalny przestępca.
Lotnisko w Balicach w 2008 nie zanotuje wzrostu ruchu pasażerskiego?
Zobacz całość »Według "Dziennika Polskiego" w tym roku Port Lotniczy Kraków-Balice odnotuje znikomy wzrost ruchu pasażerskiego, jeśli w ogóle taki odnotuje. Na krakowskim lotnisku nie przybywa bowiem pasażerów.
Władze portu tłumaczą, że na rynku lotniczym jest coraz trudniejsza sytuacja i wyniki spadają. Jednak statystyki pokazują, że lotnisku w Pyrzowicach te warunki nie przeszkadzają w coraz skuteczniejszym doganianiu Balic - stwierdza gazeta.
W czerwcu 2008 lotnisko w Krakowie przyjęło o 1,29% mniej pasażerów niż w czerwcu ubiegłego roku. Obsłużyło bowiem 284 720 osób. Gdyby nie loty czarterowe to w ciągu 6 miesięcy ruch pasażerski w Balicach byłby mniejszy niż rok temu. W pierwszym półroczu liczba czarterów wzrosła o 53%.
Tymczasem w 2007 roku to pierwsze półrocze przyniosło najbardziej dynamiczny wzrost ruchu pasażerskiego, koniec roku był najgorszy. Jeśli ten tok będzie podobny do poprzedniego to Balice będą miały problemy z utrzymaniem liczby pasażerów z ubiegłego roku (3,07 mln).
To nie czasy, gdy o pasażerów nie trzeba było zabiegać - powiedział Jan Pamuła, prezes MPL Kraków-Balice. Problemem są też rosnące ceny paliw. A w dodatku mocna złotówka powoduje, iż Kraków nie jest już tak atrakcyjny dla zagranicznych gości - dodaje prezes Pamuła.
Wacław Walicki, dyrektor biura Krakowskiej Izby Turystyki potwierdza to zdanie. W Krakowie liczba turystów spadła o 9-10%. Jego zdaniem, wyjściem z kryzysu może być obniżenie cen usług turystycznych w Polsce i znalezienie nowych sposobów promocji.
W tym roku ruszy rozbudowa Hotelu Niebieskiego w Krakowie
Zobacz całość »W tym roku ruszą prace modernizacyjne Art Hotelu Niebieski w Krakowie. Inwestorzy do 2010 roku chcą rozbudować obiekt.
Czterogwiazdkowy Hotel Niebieski oferuje wysoki standard pokoi. Jednak za dwa lata oprócz standardowych pokoi zaoferuje także kilka luksusowych apartamentów. Zostanie również uruchomiona sala restauracyjna z tarasem widokowym mogąca pomieścić blisko 150 osób.
Hotel Niebieski będzie zdolny także do organizowania konferencji, bo powstanie sala konferencyjna na 80 osób. Obiekt zaoferuje gościom także kompleks SPA oraz podziemny garaż.
Czterogwiazdkowy hotel położony jest w dzielnicy Salwator, rekreacyjnej zachodniej części Krakowa, w sąsiedztwie Kopca Kościuszki.
Trwają Polskie Dni w Zell am See - Kaprun
Zobacz całość »Do 12 lipca trwają bowiem Polskie Dni w Zell am See - Kaprun. Impreza ta promuje aktywny wypoczynek, a przede wszystkim narciarstwo i snowboarding jako dyscypliny, które można uprawiać cały rok.
Do jazdy na rowerze, jazdy na rolach, wspinaczki, pływania, raftingu, gry w tenisa czy golfa, trekkingu, nordic walkingu, tańca i fitness, zachęcają zaproszone gwiazdy. Tegoroczną gwiazdą muzyczną będzie zespół Lady Pank.
Na Dniach Polski odbędą się też warsztaty kulinarne, które poprowadzi Karol Okrasa. Będą także pokazy sprzętu, tańca, turnieje sportowe i wiele innych atrakcji.
NaszeMiasto.pl: głosuj na największą atrakcję turystyczną pomorskiego
Zobacz całość »Można już oddawać głosy na najatrakcyjniejsze miejsca na Pomorzu. Trwa bowiem konkurs portalu internetowego NaszeMiasto.pl pod hasłem "Perły w Koronie Pomorza 2008", w którym mieszkańcy regionu wybierają 10 największych atrakcji turystycznych województwa pomorskiego.
Spośród 47 propozycji miejsc turystycznych, zgłoszonych przez internautów, znajdują się cztery charakterystyczne miejsca w Gdyni: Akwarium Gdyńskie, Śródmieście Gdyni, okręt - muzeum ORP Błyskawica oraz klif orłowski.
Głosy można oddawać na stronie:
http://pomorze.naszemiasto.pl/perly_w_koronie_pomorza_2008/specjalna_galeria/5170.html do końca wakacji - czyli do 30 sierpnia, do północy.
Tomasz Kułakowski rzucił Ryanaira, wybrał pracę w LOT
Zobacz całość »Tomasz Kułakowski niedawno odszedł z pracy w liniach lotniczych Ryanair. Teraz będzie pracował w marketingu PLL LOT. Według ekspertów i Ministerstwa Skarbu to świetna informacja.
Kułakowski będzie miał wiele do zrobienia w spółce, bo LOT ma spore kłopoty. Połączenia z północną Ameryką są na granicy rentowności. Zlikwidowano loty do Pekinu. Linie sprzedają w internecie zaledwie 6% swoich biletów. Przewoźnik chce w 2009 r. wejść na giełdę, więc redukcja sprzedaży przez pośredników ma znaczenie, bo kosztują oni co roku ok. 100 mln zł.
Tomasz Kułakowski, który jest na razie na urlopie nie chciał komentować, ani przejścia do LOT-u ani sytuacji przewoźnika.
Ta decyzja personalna to ratunek dla polskiego przewoźnika. Jego doświadczenia z agresywnego marketingu tanich linii z pewnością przyniosą pozytywne efekty - ocenia Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor".
Zatrudnienie Kułakowskiego to świetne posunięcie - stwierdził minister skarbu Aleksander Grad, którego resort trzyma pieczę nad narodowym przewoźnikiem.
Pozostaje tylko pytanie, czy jedna osoba i to w dziale marketingu zdoła pomóc LOTowi, którego problemy ciągną się od jakiegoś czasu. Inna sprawą jest, czy doświadczenie p. Kułakowskiego użyteczne w taniej linii słynącej ze skandalizującej promocji, będą przydatne przy firmie posiadającej długą tradycję, zdecydowanie poważniejszy wizerunek i inną grupę docelową klientów.
Winiety w Słowenii da się ominąć!
Zobacz całość »Słowenia od 1 lipca br. wprowadziła system opłat za korzystanie z autostrad i dróg szybkiego ruchu. Wprowadzenie winiet oburza zarówno turystów podróżujących na adriatyckie wybrzeże jak i kraje sąsiadujące ze Słowenią.
Chorwackie ministerstwo turystyki opublikowało w internecie listę alternatywnych dróg dojazdowych przez Słowenię, za które nie trzeba płacić. Wiadomo, że Chorwacja żyje z turystyki i każdy ubytek turystów to wielkie straty, więc Chorwaci pokazują jak można ominąć lub objechać płatne drogi.
W tym tygodniu również szef chorwackiego MSZ Gordan Jandroković zwrócił się do Słowenii, aby wprowadziła winiety obowiązujące przez krótszy okres, ale tańsze. Byłoby to korzystniejsze dla milionów turystów, milionów przyjezdnych - powiedział w słoweńskim Brdzie.
Również szefowa austriackiej dyplomacji Ursula Plassnik poprosiła władze w Lublanie o wprowadzenie krótkoterminowych winiet, jak dotąd bez skutku.
Słoweńcy w większości przychylnie podchodzą do nowego systemu. Teraz w ciągu całego roku wydam mniej więcej tyle, ile wydawałam dotąd każdego miesiąca - powiedziała Jana Zadnikar, 40-letnia kwiaciarka, która codziennie dojeżdża do Lublany ok. 30 kilometrów.
Od 1 lipca koszt rocznej winiety, która obowiązuje przez 14 miesięcy, od 1 grudnia do 31 stycznia to 55 euro, a półrocznej - 35 euro. W 2008 roku dostępny będzie tylko ten drugi rodzaj winiet. Za brak winiety grozi grzywna nawet do 800 euro.
Austriacki parlament zaostrzył antynikotynowe przepisy w barach i restauracjach
Zobacz całość »Parlament Austrii zaostrzył już antynikotynowe przepisy w lokalach gastronomicznych.
Lokale o powierzchni powyżej 80 mkw serwujące jedzenie i napoje muszą wydzielić kąciki dla palaczy. Właściciele lokali o powierzchni mniejszej niż 50 mkw sami muszą zadecydować, czy zakaża palenia.
W restauracjach o powierzchni 50-80 mkw władze mają określić, czy wydzielenie strefy dla niepalących jest możliwe. Jeśli okaże się, że takiej możliwości nie ma, właścicielom pozostawi się decyzję, czy lokal ma być dla palących czy dla niepalących.
Według nowych przepisów kobietom w ciąży i nieletnim nie wolno pracować w strefach, w których grozi im ekspozycja na dym tytoniowy.
Strefy dla palących w restauracjach i barach muszą być opatrzone specjalnymi znakami informującymi o niebezpieczeństwie związanym z paleniem.
Rozporządzenie UE: cena biletu lotniczego musi zawierać wszystkie podatki i opłaty
Zobacz całość »Parlament Europejski wczoraj (9.07.08) zaaprobował nowe rozporządzenie według którego cena biletu lotniczego musi zawierać wszystkie opłaty dodatkowe.
Celem rozporządzenia jest ukrócenie wprowadzania w błąd nabywców biletów lotniczych. Linie lotnicze często mylą klientów poprzez publikowanie cen biletów bez podatków i dodatkowych opłat.
Eurodeputowani zatwierdzili bez zmian przyjęte już przez Radę ministrów UE rozporządzenie. Rozporządzenie zobowiązuje wszystkich przewoźników lotniczych do podawania do publicznej wiadomości wyczerpujących informacji o swoich taryfach.
Nowy przepis mówi, że informacja o dodatkowych opłatach uzupełniających musi być podana w wyraźny, przejrzysty i jednoznaczny sposób na początku każdego procesu rezerwacji. Dotyczy to także zakupów przez internet.
::: 2008-07-11 :::
Lotnisko w Dublinie wciąż zamknięte dla normalnego ruchu
Zobacz całość »Jak już informowaliśmy, wczoraj (9.07.08) na lotnisku w Dublinie z powodu awarii radaru wystąpiły liczne zakłócenia w ruchu lotniczym. Jednak dziś nadal port lotniczy nie jest w pełni sprawne.
Znaleziono przyczynę nieprawidłowego funkcjonowania komputera, ale nie mamy stuprocentowej pewności, czy będzie można przyjmować samoloty zgodnie z rozkładem - poinformował zarząd portu.
Wczoraj późnym wieczorem poinformowano, że dubliński port lotniczy może obsługiwać tylko 65% normalnego ruchu.
Linie lotnicze Ryanair i Aer Lingus ostrzegły, że nie mogą zagwarantować od rana normalnego ruchu pasażerskiego. Narodowy przewoźnik Aer Lingus odwołał wszystkie loty nocne.
Legendarny Orient Express znów odwiedzi Kraków
Zobacz całość »W najbliższą sobotę (12.07.08) około godziny 15 na Dworcu Głównym w Krakowie pojawi się po raz kolejny legendarny Venice Simplon-Orient-Express. Pociąg Orient-Express był pierwszą koleją transeuropejską, która połączyła Paryż z Konstantynopolem. Jego inauguracja w roku 1883 otwierała nowy rozdział w historii transportu i przewozu pasażerów.
Venice Simplon-Orient-Express wyrusza z Wenecji w piątek i będzie jechał przez Bratysławę, Kraków, Wiedeń i Paryż podąży do Londynu, gdzie w czwartek 17 lipca zakończy luksusową podróż. Uczestnicy wycieczki zostaną w Krakowie do poniedziałkowego wieczora. W niedzielę mają zwiedzać Kraków, Wieliczkę i Oświęcim.
Skład pociągu to 16 oryginalnych wagonów. Pociąg oferuje m.in. trzy wagony restauracyjne, piano bar, ekskluzywny butik i inne elementy luksusowego wyposażenia. Członkowie obsługi znają co najmniej dwa języki. Menu ma kilkanaście rodzajów i serwuje m.in. homary, kawior, jagnięcina, ryby, a do picia szampan, wina, a także wódkę.
Bilet na podróż dla jednej osoby w dwuosobowym przedziale kosztuje - 3400 euro. Oryginalny pociąg kursuje obecnie na kilku różnych trasach w Europie i Azji.
Możność wyprawy historycznym pociągiem istnieje od 1982 r., kiedy odrestaurowany Orient-Express wrócił na trasę Wenecja - Londyn dzięki milionerowi i pasjonatowi kolei Jamesowi B. Sherwoodowi, który w 1977 kupił pierwsze dwa wagony na aukcji Sotheby's w Monte Carlo. Pociąg kursuje oficjalnie jako Venice Simplon-Orient Express, gdyż francuska kolej nie zgodziła się na użyczenie historycznej nazwy.
W weekend odbędzie się III Bieszczadzkie Lato z Książką
Zobacz całość »W nadchodzący weekend (12-13 lipca 2008) odbędzie się III Bieszczadzkie Lato z Książką. Impreza odbędzie się w sobotę w Lesku i niedzielę w Przemyślu.
Lesko - sobota 12 lipca 2008
10.00 - 18.00 festiwal książki na Małym Rynku w Lesku
12.00 - odsłonięcie Pomnika Książki zaprojektowanego przez Andrzeja Pityńskiego
10.00 - O poezji z Januszem Szuberem oraz Krzysztofem Karaskiem rozmawia Janusz Drzewucki
11.00 - Z Barbarą Kosmowską rozmawia Tadeusz Górny
12.30 - O rzeźbie i emigracji z Andrzejem Pityńskim rozmawia Jerzy Kisielewski
13.30 - Z Edwardem Marszałkiem rozmawia Ewa Baranowska
15.00 - Z Markiem Grajkiem oraz Bartłomiejem Rychterem rozmawia Tadeusz Górny
15.30 - Z Wiktorem Jerofiejewem rozmawia Krzysztof Masłoń
16.00 - "Jak powstaje piękna książka?" rozmowa z udziałem prof. Władysława Pluty, Adama Bujaka, prof. Jacka Purchli, prof. Janusza Odrowąż-Pieniążka oraz Bogdana Szymanika prowadzona przez Hannę Marię Gizę
16.30 - Spotkanie z Dmitrijem A. Strelnikoffem prowadzi Jerzy Kisielewski
17.00 - Z Eustachym Rylskim i Marcinem Wolskim rozmawia Krzysztof Masłoń
20.00 - koncert Beaty Rybotyckiej w amfiteatrze w Lesku
Przemyśl - niedziela 13 lipca 2008
10.00 - 18.00 festiwal książki na Rynku Starego Miasta
10.00 - Z Krzysztofem Karaskiem rozmawia Janusz Drzewucki
11.00 - Z Barbarą Kosmowską rozmawia Tadeusz Górny
11.30 - Spotkanie z Wiktorem Jerofiejewem prowadzi Krzysztof Masłoń
12.00 - Z Magdą Skubisz rozmawia Jerzy Kisielewski
13.00 - Spotkanie z Dmitrijem A. Strelnikoffem prowadzi Jerzy Kisielewski
15.00 - Z Markiem Grajkiem oraz Bartłomiejem Rychterem rozmawia Tadeusz Górny
16.00 - Spotkanie z Eustachym Rylskim i Marcinem Wolskim prowadzi Krzysztof Masłoń
17.00 - Z Jackiem Komudą rozmawia Tadeusz Górny
20.00 - koncert Beaty Rybotyckiej - Dziedziniec Zamku Kazimierzowskiego
Na targach książki odbędą się spotkania ze znakomitymi pisarzami oraz koncert Beaty Rybotyckej. Nie zabraknie konkursów i zabaw literackich dla najmłodszych. Targi zapraszają mieszkańców i turystów.
Boom hotelowy w Łodzi?
Zobacz całość »W łódzkim magistracie aż roi się od inwestorów składających wnioski o budowę hoteli. Jak tak dalej pójdzie to w ciągu najbliższych 3 lat prawie dwukrotnie wzrośnie tam liczba miejsc hotelowych.
Do 2012 roku ma przybywać w łódzkich hotelach około 500 miejsc rocznie. Obecnie Łódź liczy ich około 1960. Podczas Euro 2012 liczba miejsc zwiększy się do blisko 4 tysięcy.
Piaseczno: powstanie duże centrum z czterogwiazdkowym hotelem
Zobacz całość »Irlandzki deweloper, który w 2006 roku nabył poprzemysłowe tereny przy ulicy Energetycznej w Piasecznie chce na nich rozpocząć poważną inwestycję.
Na działce w pobliżu sklepu Fashion House planuje wybudować centrum handlowo-usługowe, czterogwiazdkowy hotel z 220 łóżkami, nowoczesne centrum konferencyjne, kino, centrum rozrywkowe z kręgielnią, centrum spa, basen i 14,4 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.
Wypoczynek za granicą niewiele droższy od urlopu w Polsce
Zobacz całość »Na wypoczynek w Polsce wydamy dziennie średnio 80 złotych. W czasie zagranicznych wyjazdów przeciętny Polak wydaje dziennie ponad 30 złotych więcej.
Prawie połowa Polaków wyjedzie w tym roku na urlop. Co trzeci turysta będzie wypoczywał za granicą - w sumie ponad 8 mln osób. Dzięki umacnianiu się złotego zagraniczne wycieczki w tym roku nie zdrożały. Za granicą wydajemy obecnie więcej dolarów lub euro, ale wydatki mierzone naszą walutą wcale się nie zwiększą. Od zeszłego roku dolar staniał o ponad 60 groszy, a euro o prawie 50 groszy. Zagraniczne wyjazdy są więc tańsze i pomimo wzrostu cen żywności i paliw, w czasie zagranicznego urlopu, stać nas na więcej. - W tym samym czasie koszt odpoczynku w Polsce wzrósł o co najmniej 10 proc. - podkreśla Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki. Nadal jednak wypoczynek krajowy jest tańszy o 1/4 - dodaje. - Przeciętny turysta wyda w Polsce około 80 złotych dziennie, a za granicą ponad 110 złotych - szacuje prezes Łopaciński.
Te szacunki nie obejmują jednak kosztów transportu, a te w wypadku wyjazdów zagranicznych są znacznie wyższe.
Jak co roku, za granicą najchętniej odpoczywamy nad Morzem Śródziemnym. Jeśli już decydujemy się na taki wyjazd, to zazwyczaj trwa on dwa tygodnie. Coraz częściej wybranym środkiem transportu jest samolot. Mimo że ceny paliw wciąż biją rekordy, to przelot tanimi liniami nadal nie jest bardzo drogi, a do tego oszczędzamy dużo czasu. Za to coraz rzadziej do Grecji, Bułgarii czy Chorwacji podróżujemy samochodem czy pociągiem.
Z danych firmy Fru.pl wynika, że lecąc na południe Europy, na bilet lotniczy musimy przeznaczyć średnio 924 złote. Należy jednak pamiętać, że jeśli chcemy w kraju odpoczywać w hotelu o porównywalnej klasie z tym na południu Europy, to zazwyczaj koszt takiego wypoczynku w kraju nie jest już niższy. Za granicą wydajemy jednak znacznie więcej. Polacy nadrabiają tam zaległości i jeśli już stać ich na zagraniczny wyjazd, to starają się z niego wyciągnąć maksimum korzyści. Bardzo często korzystamy więc z dodatkowych wycieczek na safari czy do miejsc historycznych. Podnosi to realne koszty zagranicznych wyjazdów, ale też pozwala uzyskać większą satysfakcję i radość z takiego urlopu.
ULC: wydawanie i zwrot Certyfikatu Członka Załogi (CMC)
Zobacz całość »Poniżej prezentujemy zarządzenie nr 12 Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia 24 sierpnia 2005 r. w sprawie procedur stosowanych przy wydawaniu Certyfikatu Członka Załogi - CREW MEMBER CERTIFICATE (CMC).
Procedura wydawania CMC wygląda następująco. Zainteresowany przewoźnik składa do Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego pismo o wydanie Certyfikatu Członka Załogi. Do pisma przewodniego powinien dołączyć wniosek o wydanie CMC oraz dowód wpłaty na konto ULC w wysokości 500 zł za wydanie jednego Certyfikatu. Opłaty pobierane są zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 8 września 2003 r. w sprawie opłaty lotniczej (Dz. U. Nr 176, poz. 1718).
W momencie otrzymania ww. dokumentów przez Departament Ochrony i Ułatwień w Lotnictwie Cywilnym ULC (LOB), dane w nich zamieszczone zostają wpisane do bazy danych bez zbędnej zwłoki przez pracownika Inspektoratu Ułatwień w Lotnictwie Cywilnym. Następnie, dla zapewnienia ochrony lotnictwa cywilnego przed aktami bezprawnej ingerencji Dyrektor LOB przy współpracy z Pełnomocnikiem ds. Ochrony Informacji Niejawnych i Danych Osobowych w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego (ZOI) zwraca się do Straży Granicznej, Policji lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z wnioskiem o sprawdzenie przeszłości osoby ubiegającej się o CMC zgodnie z postanowieniem rozporządzenia (WE) nr 2320/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. ustanawiającego wspólne zasady w dziedzinie ochrony lotnictwa cywilnego. Potem wniosek trafia do zaopiniowania przez Naczelnika Inspektoratu Operacyjnego Transportu Lotniczego (LOL-1), który weryfikuje, czy dany przewoźnik posiada certyfikat AOC lub AWC.
Gdy ZOI i LOL-1 pozytywnie odniosą się do wniosku, jest on bez zbędnej zwłoki podpisywany przez Dyrektora LOB, a w dalszej kolejności dostarczany do biura przepustek Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze". Dokument CMC powinien zostać sporządzony w ciągu 14 dni od dostarczenia wniosku do biura przepustek PPL.
Może zdarzyć się, że musi nastąpić zwrot CMC. Z chwilą ustania powodów, dla których CMC zostało wydane, w szczególności w przypadku rozwiązania umowy o pracę lub upływu terminu, na który umowa o pracę została zawarta, przewoźnik, na którego wniosek CMC zostało wydane, zobowiązany jest bezzwłocznie odebrać od członka załogi samolotu dokument i przekazać w terminie 14 dni do LOB. Wymagane jest jego osobiste dostarczanie do ULC przez zainteresowany podmiot lub przez kuriera, za potwierdzeniem odbioru przez pracownika Departamentu Ochrony i Ułatwień w Lotnictwie Cywilnym.
Paragraf 13 Zarządzenia Nr 12 mówi o zgłoszeniu zagubionego lub skradzionego CMC. Według przepisów, członek załogi samolotu ma nie więcej jak 24 godziny na powiadomienie pracodawcy o utracie dokumentu. Następnie przewoźnik niezwłocznie informuje o zaistniałej sytuacji Naczelnika Inspektoratu Ułatwień w Lotnictwie Cywilnym, a w ciągu 72 godzin przekazuje informacje w formie pisemnej (dokładny opis sytuacji utraty dokumentu) do Dyrektora LOB. Łącznie cała procedura zgłoszenia utraty CMC nie powinna być dłuższa niż 4 dni.
Podstawą prawną powyższej treści jest Art. 21 ust. 2 pkt 15 i 16 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. Nr 130 z dn. 16.08.2002 r. poz. 1112).
Zmiany w zarządzie Interferii
Zobacz całość »Rada Nadzorcza Interferii na posiedzeniu w dniu 9 lipca 2008 rozstrzygnęła postępowanie konkursowe na stanowiska prezesa. Podjęto decyzję, że zarządem będzie kierował Wojciech Kudera.
Podczas posiedzenia Rada odwołała Waldemara Czechowskiego - Jamrozińskiego ze stanowiska prezesa i Tadeusza Kanię ze stanowiska wiceprezesa zarządu.
Rada Nadzorcza wybrała jego osobę Kudery z 19 ofert. Przesłuchania kandydatów rozpoczęły się 4 lipca. Powołanie Wojciecha Kudery na stanowisko prezesa nastąpi niezwłocznie po ustaniu jego aktualnego zatrudnienia.
Do tego czasu obowiązki prezesa Rada Nadzorcza powierzyła Adamowi Milanowskiemu, odpowiedzialnemu dotąd w zarządzie spółki za finanse. Z dniem 9 lipca zarząd Interferii pracuje jednoosobowo.
Wojciech Kudera miał już do czynienia z lubińską spółką. Był jej prezesem w latach 2002-2006, a w jej historii odnotował się przede wszystkim jako pomysłodawca wprowadzenia jej akcji na Warszawską Giełdę Papierów Wartościowych.
Adam Milanowski ma 42 lata, ukończył w 1990 roku Akademię Ekonomiczną im. O. Langego we Wrocławiu, uzyskując tytuł magistra na kierunku Organizacja i Zarządzanie. Od 14 lat związany jest z Interferiami S.A.. Obejmował stanowiska: dyrektora finansowego, głównego księgowego i wiceprezesa ds. finansowych. To właśnie Adam Milanowski przeprowadzał restrukturyzację majątkową Interferii, a przede wszystkim brał udział w pracach nad przekształceniem firmy w spółkę akcyjną i wprowadzeniem jej na Giełdę w sierpniu 2006 roku.
Spółka Interferie ma ponad 15-letnią tradycję w działalności na krajowym rynku turystycznym. Jest członkiem Polskiej Izby Turystyki, Dolnośląskiej Izby Gospodarczej oraz Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. W 2007 roku w ośrodkach Interferii turyści wykupili ponad 400 tys. noclegów, w tym polscy - 253 372 a zagraniczni 146 847.
Słowacja: Thermal park Besenova z nowymi atrakcjami dla turystów
Zobacz całość »29 czerwca odbyło się uroczyste otwarcie nowej części kompleksu Thermal parku Besenova na Słowacji.
W skład kompleksu wchodzi: 16 basenów, Centrum Wellness, Relax Centrum, Hotel Termal, Pensjonat Giga, Restauracja Termal, Restauracja Stek House, Fast food, Aqua bar, Relax Bar, oraz sale konferencyjne. Wszystko to w jednym miejscu, otoczone pięknymi górskimi szczytami.
Nowa część kompleksu to 5 basenów z krystalicznie czystą wodą pitną i dodatkowe atrakcje dla dzieci. Do użytku oddany został także budynek, w którym znajdują się nowe wejścia na teren obiektu, kasy i szatnie, wszystko to w celu zwiększenia komfortu i tempa przyjmowania gości.
Największy basen w nowe części - relaksacyjny ma 600 mkw powierzchni, 600 m3 objętości, 1 m głębokości i wodę o temperaturze 33-36°C. Na jego obwodzie znajdują się ławy i leżanki z systemem masaży wodnych. Wśród atrakcji dla najmłodszych są dmuchane zjeżdżalnie i zamek, basen z rowerkami wodnymi, oraz brodzik z antypoślizgowym dnem.
Zwolennicy pływania zapewne skorzystają z 25 m basenu z wyznaczonymi torami, słupkami startowymi oraz liniami nawrotowymi (powierzchnia 336 mkw, objętość 537 m3, głębokość 1,6 m, temperatura 26 - 28 °C). Niewątpliwą atrakcją nowej części ośrodka jest "dzika rzeka" z wysepką (powierzchnia 125 mkw, objętość 150 m3, głębokość 1,2 m, temperatura 28 °C).
W grudniu 2008 roku do użytku zostaną oddane nowe apartamenty, tym samym ilość miejsc noclegowych zwiększy się z 168 do ponad 500. Wiosną roku 2009 planowane jest rozpoczęcie 3 etapu rozbudowy. Trwają również przygotowania do budowy centrum kongresowego, delfinarium oraz Tropikalnego Świata.
Ośrodek leży w regionie Liptow w kąpieliskowej wiosce Besenova oddalonej 12 km od miasta Ruzemberok. Oferuje całoroczny wypoczynek w otoczeniu Chocimskich szczytów Małej Fatry.
Do Tybetu tylko w zorganizowanej grupie
Zobacz całość »Chińska Republika Ludowa poinformowała, iż Specjalny Autonomiczny Region Tybet (SART) został otwarty dla zagranicznych turystów.
Tybetański Urząd ds. Turystyki przekazał biurom turystycznym spis obecnie obowiązujących zasad wjazdu i podróży do Tybetu - podało MSZ.
Po pierwsze, aby wyjechać do Tybetu należy mieć pozwolenie, które trzeba załatwić przed wyjazdem. Bez takiego pozwolenia nie będzie można dokonać zakupu biletów na pociąg lub samolot. Posiadanie dodatkowo oddzielnych pozwoleń jest wymagane do zwiedzenia szeregu regionów w Tybecie.
Ponadto turysta zagraniczny podróżujący do Lhasy musi być członkiem grupy turystycznej, której członkowie muszą mieć to samo obywatelstwo oraz posiadać paszport tego samego państwa. Grupa powinna liczyć co najmniej 2 osoby, jednak minimalna liczba może być zwiększona do 3 lub 4 osób.
Według wymagań przed podróżą do Lhasy wszystkie formalności turysta musi załatwić w terminie 10 dni roboczych przed planowanym wyjazdem. Również rezerwacja hotelu musi być dokonana z wyprzedzeniem. Program wycieczki turystycznej również trzeba zaplanować przed przyjazdem.
Przed podróżą trzeba też pamiętać o wynajęciu przewodnika turystycznego, który musi towarzyszyć turystom przez cały okres podróży po Tybecie. Wszystkie wycieczki do Lhasy i Tybetu muszą odbywać się bowiem z pilotem.
Air France oferuje tanie loty do USA
Zobacz całość »Do 9 lipca można było kupić promocyjne bilety Air France na loty do Stanów Zjednoczonych z wylotem z Warszawy.
Linie Air France umieściły w swojej ofercie 18 Amerykańskich miast do których można polecieć w atrakcyjnej cenie. Linie lotnicze oferują bilety w obie strony z wylotem z Warszawy, a cena zawiera wszystkie podatki i opłaty lotniskowe. Im wcześniej wykupimy bilet, tym będzie taniej.
Z Warszawy do Bostonu czy Nowego Jorku można polecieć już za 1707 zł, do Waszyngtonu za 1875 zł.
Sieć restauracji Vapiano wchodzi na polski rynek gastronomiczny
Zobacz całość »W sierpniu w Polsce zostanie otwarta pierwsza restauracja międzynarodowej sieci Fresh-Casual o nazwie Vapiano.
Vapiano powstała według nowatorskiej koncepcji niespotykanej dotychczas w Polsce. Idea Fresh-Casual to jedzenie przygotowywane wyłącznie z produktów podstawowych i serwowane w swobodnej atmosferze. Podstawą filozofii Vapiano są 3 hasła: świeżo, szybko i przyjemnie.
Dania w menu restauracji zostały skomponowane specjalnie dla Vapiano przez weneckich mistrzów sztuki kulinarnej. Potrawy dzielą się na pięć grup: makarony, pizze, sałaty, przystawki oraz desery.
Oryginalny jest sposób serwowania potraw. Goście po wejściu do lokalu otrzymują specjalną kartę chipową, na której zapisywane są wszystkie ich zamówienia. Potem wybierają dania z określonej grupy. Podchodzą do sekcji, przy której kucharze przygotowują ten właśnie rodzaj potrawy i bezpośrednio u nich zamawiają konkretną pozycję z menu. Wybrane danie przygotowywane jest na oczach klienta w kilka minut. Rachunek płaci się przy wyjściu, po dokonaniu w kasie odczytu z karty.
Już w sierpniu br. w Warszawie, w kompleksie Marynarska Business Park będzie można skorzystać z usług takiej restauracji. Kolejna ma powstać jesienią br. w centrum Wrocławia, tuż przy Rynku Starego Miasta. W ciągu 10 lat w Polsce, w największych miastach głównych regionów kraju ma powstać około 30 takich restauracji.
Vapiano powstało 5 lat temu i przez ten krótki czas rozrosło się do międzynarodowej sieci, która obecnie posiada około 40 restauracji na całym świecie. Połowa z nich znajduje się w Niemczech, pozostałe działają w Anglii, Belgii, Austrii, Szwajcarii, Holandii, Turcji, Szwecji, Estonii, na Węgrzech, w Stanach Zjednoczonych, a także na Bliskim Wschodzie.
Wszystkie restauracje mają podobny wystrój wnętrz, charakterystyczne stroje kucharzy oraz menu. Polscy klienci lokalu poczują więc tę samą światową atmosferę co goście Vapiano w Londynie, Wiedniu czy Berlinie.
Obecnie trwają poszukiwania około 140 pracowników do dwóch pierwszych restauracji otwieranych jeszcze w tym roku w naszym kraju.
Pierwsze winne SPA w Polsce
Zobacz całość »Osada Spa Głęboczek nieopodal Brodnicy już niedługo stanie się pierwszym polskim Resortem, które całkowicie będzie poświęcony rozkoszom wina.
Powstający w Głęboczku Wielkim hotel, którego właścicielem jest grupa Villa Park, będzie jedynym w Polsce hotelem SPA, który wprowadzi w pełnym zakresie pielęgnację ciała opartą na winoterapii.
W hotelu powstanie kilka stref relaksacyjnych oraz zabiegowych, a centralnym punktem będzie winnica SPA, czyli gabinety, w których zabiegi będą wykonywane kosmetykami wyprodukowanymi na bazie składników aktywnych pochodzących z winogron i ich krzewów. W menu SPA znajdą się peelingi z zastosowaniem pestek z winogron i okłady z winogronowego miąższu, czy też kąpiele w winie.
To bez wątpienia unikalna oferta na polskim rynku. Do tej pory tego rodzaju SPA powstały przede wszystkim we Francji, Afryce Południowej, Hiszpanii i we Włoszech. Do najbardziej znanych należy Caudalie Vinotherapie SPA przy hotelu Les Sources de Caudalie nieopodal Bordeaux.
Kolejny element oferty to Łaźnie Brodnickie, które są inspirowane okolicami Pojezierza Brodnickiego cechującego się klimatem wyjątkowo sprzyjającym odpoczynkowi i lecznictwie uzdrowiskowemu. Występuje rezerwatów tym miejscu kilkanaście rezerwatów przyrody z rzadką roślinnością, a także naturalnych zbiorowisk torfowiskowych, szuwarowych, czy wodnych. Dlatego też głównym elementem zabiegów w łaźniach będą różnego rodzaju inhalacje ziołowe mające działanie terapeutyczne. Zostaną one również wzbogacone aplikacją okładów z torfu bogatego w mikroelementy, a także masażem detoksykująco-relaksującym.
W Głęboczku powstanie również pierwsza w naszym kraju AlfaSfera , która będzie przeznaczona do zabiegów relaksacyjnych. Jej głównym elementem jest kołyska AlphaLounger, wprowadzająca w stan głębokiego relaksu Alfa, który zwykle można jedynie doświadczyć na drodze medytacji transcendentalnej. Ponadto goście będą mogli skorzystać z basenu oraz tzw. gabinetu VIP przeznaczonego do zabiegów dla dwóch osób. Ów gabinet będzie wyposażony m.in. w łaźnię parową, strefę wypoczynku oraz połączony zostanie bezpośrednio z pokojem do kąpieli w winie.
Hotel powinien zostać oddany do użytku w drugiej połowie 2008 roku.
Polska doskonałym krajem na turystykę wodną?
Zobacz całość »Ruszył pierwszy sezon letni Centrum Turystyki Wodnej Zarządu Głównego PTTK. Jednostka skupiająca działaczy Komisji Turystyki kajakowej, Komisji Turystyki Żeglarskiej i Komisji Działalności Podwodnej PTTK działa od listopada 2007.
Na stronie www.ktz.pttk.pl turyści znajdą wszelkie informacje o wodniackich imprezach turystycznych oraz różne aktualności. Są tam też dwa cenne opracowania dotyczące znakowania turystycznych szlaków wodnych i programu "Polskie szlaki wodne", na realizację którego PTTK zabiega o pozyskanie środków UE.
Turystykę wodną uprawiać można praktycznie w całym kraju, ze względu na gęstość rzek, jezior naturalnych i sztucznych zbiorników wodnych, w przeciwieństwie do np. turystyki górskiej - powiedział autor programu, Mirosław Czerny.
Polska posiada ok. 10 tysięcy jezior (jednak według wielu opinii co najmniej tysiąc z nich zanikło w ciągu ostatniego półwiecza). Taki wynik stawia Polskę na 2 miejscu pod tym względem w Europie po Finlandii. W naszym kraju jest 560 jezior ponad 100 ha, z tego 320 jezior podpiętrzonych i 27 zbiorników wielofunkcyjnych.
Polska może się też pochwalić 23 tysiącami kilometrów rzek, 13 tys. potoków górskich, 10 tys. km rzek, jezior i kanałów nadających się do kajakarstwa oraz 756 km dróg wodnych, 3700 km rzek żeglownych.
Restauracja Warka nagrodzona Chochlą Prezydenta Miasta Ełku
Zobacz całość »22 czerwca w Ełku odbyła się trzecia edycja konkursu kulinarnego o Chochlę Prezydenta Miasta Ełku. W konkursie wystartowały ełckie restauracje, które zaserwowały potrawy regionalne.
Tegoroczne jury to: aktor Andrzej Grabarczyk oraz znawca sztuki kulinarnej Grzegorz Russak, prezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego.
Zwycięzcą konkursu okazała się młodziutka restauracja Warka. Kucharz z Warki zaserwował zrazy z dzika po staropolsku podane na dwa sposoby - z kaszą gryczaną oraz z kopytkami z kminkiem i buraczkami na gorąco.
To dla nas ogromny zaszczyt i wielka radość, bo restauracja działa dopiero od 2 miesięcy, a już udało się zwyciężyć w tak prestiżowym konkursie - powiedział Adam Szymkiewicz, kierownik restauracji Warka.
Pierwszą edycję konkursu w 2006 roku wygrał Hotel Rydzewski, który przygotował pierogi pod nazwą "Pierogowa fantazja". Były to pierogi z soczewicą i grzybami, z kaszą gryczaną, z kapustą i grzybami oraz z mięsem. W zeszłym roku chochlę otrzymała restauracja Kuźnia Smaku za polędwicę z sarny marynowaną w winiaku, pieczoną w szynce parmeńskiej i podaną na mazurskim jarskim kartaczu w asyście sosów jeżynowego i malinowego.
Ełk chce zasłynąć jako kulinarna stolica Mazur, dlatego organizuje wiele imprez kulinarnych. Pod koniec czerwca odbyły się tam także X Mistrzostwa Polski w Grillowaniu.
W Mikołowie otwarto trzygwiazdkowy hotel PIK
Zobacz całość »W Mikołowie otwarto trzygwiazdkowy hotel PIK. Jest to największa inwestycja w mieście, w jaką zaangażowano prywatny kapitał.
Hotel oferuje 8 pokoi dwuosobowych i 4 apartamenty, w tym jeden typu lux z częściowo szklanym dachem.
Dostępna jest także restauracja na piętrze. PIK przystosowany jest także na organizację konferencji - posiada sale konferencyjne na dachu.
Trójmiasto: portal shopandsee.eu pomysłem na ściągnięcie turystów
Zobacz całość »Najnowszym pomysłem na ściągnięcie zagranicznych turystów na Pomorze, firmowanym przez trójmiejskie samorządy oraz Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, jest uruchomienie przez Pomorską Regionalną Organizację Turystyczną nowego portalu turystycznego Shopandsee, skierowanego do mieszkańców Skandynawii i Wielkiej Brytanii.
Promocja portalu shopandsee.eu pod hasłem "Gdańsk, Gdynia, Sopot - three cities - one destination" jest efektem wspólnej promocji regionu pomorskiego przez władze trzech miast. Już teraz wiadomo, że działanie odniosło sukces, ponieważ w ciągu trzech miesięcy działalności portalu zanotowano ponad 60 tysięcy wejść, z czego znaczna część to potencjalni turyści ze Skandynawii oraz z Wielkiej Brytanii.
- Portal shopandsee.eu jest odpowiedzią na duże zainteresowanie turystów ze Skandynawii zakupami, turystyką aktywną a także usługami spa i wellness. Tym, co zadecydowało o skierowaniu naszej oferty na tamten rynek są wyniki badań marketingowych oraz dobra dostępność komunikacyjna naszego regionu dla gości z Północy - tłumaczy Wojciech Kreft, Dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Jak wskazują wyniki badań wykonanych przez TNS OBOP dla Miasta Gdańsk, aż 89% Szwedów kojarzy Gdańsk, a ponad połowa z nich deklaruje chęć przyjazdu w ten region za własne pieniądze. Jako główne motywy przyjazdu wymieniane są właśnie zakupy oraz zwiedzanie. Coraz większe zainteresowanie tym regionem wykazują również potencjalni turyści z Wielkiej Brytanii - dodaje Wojciech Kreft.
Od kwietnia Gdańsk posiada tygodniowo 46 połączeń lotniczych z głównymi miastami Skandynawii oraz Finlandii. Dodatkowo dostępne jest także stałe połączenie promowe Gdańsk-Nynysham (Sztokholm) i Gdynia-Karlskrona. Jak tłumaczy Wojciech Kreft, w Skandynawii występują znaczne restrykcje dotyczące działalności sklepów wielkopowierzchniowych. - Największe centrum handlowe w Szwecji ma 200 sklepów. Z kolei w Trójmieście nie tylko Galeria Bałtycka zaprasza do 200 sklepów, ale w promieniu 30 km znajduje się jeszcze kilkanaście niewiele mniejszych galerii handlowych. Trójmiasto ze swoim zapleczem handlowym jest więc w stanie konkurować ze Skandynawią podażą, a nierzadko także ceną - wyjaśnia Kreft.
Portal shopandsee.eu to platforma informacyjna, na której potencjalny turysta, w "kilka" kliknięć może zaplanować swój pobyt w Trójmieście. Wyeksponowana została tu przede wszystkim bogata oferta handlowa Trójmiasta - na platformie znajduje się mapa centrów handlowych i opisy partnerskich obiektów. Udogodnieniem dla szukających informacji jest także szczegółowa lista sklepów z wyszukiwarką, w której można znaleźć sklep z poszukiwanej branży. Informacje zamieszczone na portalu pozwalają także zaplanować podróż i zwiedzanie. Do tego celu zaprojektowane zostało narzędzie city guide, gdzie każdą z wyszukanych informacji można dodać do koszyka i wydrukować albo przesłać na maila. Oprócz podstawowych informacji dotyczących bazy noclegowej, atrakcji czy muzeów, można także znaleźć namiary na usługi medyczne, odnowę biologiczną, turystykę aktywną, dostępna jest również wyszukiwarka połączeń lotniczych i promowych.
Lublin jako Miejsce Inspiracji turystów
Zobacz całość »Kampanie promocyjne w Lublinie miały na celu przyciągnięcie jak najwięcej turystów. A jak miasto obiecujące przybyszom bogactwo inspiracji jest tak naprawdę przygotowane na ich przyjazd?
Na samym początku, dziennikarze "Gazety Wyborczej" postanowili wcielić się w rolę tych, którzy przyjechali do miasta pociągiem. Założyli, że większość z nich liczy na sprawny system informacji, dzięki któremu rozwiąże się problem z poruszaniem po Lublinie.
Dziennikarze wysiedli na peronie lubelskiego dworca kolejowego, po czym udali się do hali głównej mając nadzieję, że tam znajdą mapę miasta, ale nic z tego. Jedynym punktem orientacyjnym w robiącym w sumie dobre wrażenie budynku dworca PKP jest stojąca na środku hali iglica pokazująca strony świata, no to akurat niewiele im pomogło.
Może błędem było kierowanie się do głównego wejścia dworca? Gdyby wprost z peronu wyszli podziemnym przejściem w stronę postoju taksówek i przystanku MPK, może przed ich oczami stanęłaby duża i czytelna turystyczna mapa Lublina. To oczywiście niezaprzeczalny plus.
Jednak dziennikarze udali się do dworcowej hali i tam postanowili dowiedzieć się, jak z Lublina dojechać do Krasnobrodu na Roztoczu słynącego skądinąd z piękna przyrody. W południe przy okienku pracuje tylko jedna pani, co spowodowało, że w kolejce do dworcowej informacji czekali kwadrans. Zapytali o połączenie. Ale zdumiona pani sprawdzając coś w komputerze odpowiedziała, że tam nie ma w ogóle linii kolejowej.
Dziennikarze ponowili jednak pytanie, nie dając za wygraną. Tym razem uzyskali odpowiedź od kogoś z kolejki, że można się tam dostać autobusem z Podzamcza, gdzie jest dworzec główny PKS.
Jednak gdzie do niego wsiąść, już się nie dowiedzieli. Pani w informacji PKP nie mieszkała w Lublinie i nie potrafiła wytłumaczyć, jak dojechać na dworzec PKS. Poradziła jednak, że może drogę na dworzec będą mogły wskazać koleżanki w kasie. Jednak kolejka do kas była tak samo długa jak do informacji.
Dziennikarze wyszli z dworca prosto na przystanek MPK, obok którego znajdują się drogowskazy dla turystów. Dworzec PKS - 2,5 km, Stare Miasto - 2 km, Informacja Turystyczna - 2 km. Przybysz z daleka na pewno powinien poczuć się pewniej dzięki takim informacjom. Tylko że z przystanku odjeżdża tylko trolejbus linii 150, który turystów w żadne z wymienionych miejsc dowieźć nie może, bo jedzie na Węglin.
Po chwili kręcenia się w kółko zauważyli autobus linii 34. W biegu zapytali kierowcę, czy dojadą na dworzec główny PKS. Twierdząco kiwnął głową, więc wsiedli. W autobusie nie było schematu linii MPK, dzięki któremu turyści mogliby się zorientować, kiedy wysiąść. Ale za to był wyświetlacz, który powinien informować o kolejnych przystankach, niestety nie działał.
Kiedy dziennikarze znaleźli się na ul. Lwowskiej odpowiedział im, że dworzec PKS będzie za dwa przystanki. Oni na to zagadnęli, "dlaczego nie działa wyświetlacz?" Usłyszeli dość prostą odpowiedź - "No, po prostu, nie działa".
Jet Air zwiększa częstotliwość lotów na trasie Warszawa - Zielona Góra
Zobacz całość »Od 14 lipca polskie regionalne linie Jet Air zwiększają liczbę lotów na trasie Warszawa - Zielona Góra.
Dzięki dodatkowym lotom turyści z lubuskiego będą mieli bardziej dogodne czasy przesiadek na lotnisku w Warszawie. Przewoźnik uruchomi dodatkowy rejs w poniedziałek.
Jet Air kontynuuje budowę oferty pozwalającej na odbycie jednodniowych podróży służbowych na terenie kraju bez zbędnych przesiadek lub długotrwałych dojazdów samochodem lub pociągiem.
W związku ze zwiększeniem częstotliwości lotów linia wprowadza również promocję Last Minute na wybranych rejsach na trasie Warszawa - Zielona Góra. Bilety w jedną stronę dostępne są już od 151 zł z opłatami i podatkami.
Przewoźnik od października 2007 roku uruchomił już 6 tras. Skupia się na obsłudze ruchu krajowego oraz lotach łączących porty regionalne z głównymi portami przesiadkowymi w Europie Centralnej.
Jet Air realizuje loty 18 miejscowymi ekonomicznymi samolotami Jetstream 32.
Izraelska spółka zrezygnuje z lotniska w Szymanach?
Zobacz całość »Izraelski inwestor, który od wielu miesięcy stara się o objęcie pakietu większościowego lotniska na Mazurach teraz osiada na laurach. Inwestorem tym jest European Business Partners (EBP) - spółka należąca do pochodzącego z Izraela Aleksandra Rechtera.
Ostatnia istotna przeszkoda (wieloletnia umowa dzierżawy lotniska) została pokonana, a spółka wstrzymuje sie z decyzją - pisze "Puls Biznesu". Do przejęcia pakietu większościowego został też przekonany resort obrony, jak i Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Aleksander Rechter nie udziela komentarzy na ten temat. Z kolei władze portu w Szymanach podkreślają wagę decyzji objęcia 60% udziałów, która może wynikać z kalkulacji.
Nieoficjalne informacje mówią, że EBP ma także podwyższyć kapitał o około 4 mln zł. Pieniądze te poszłyby na spłatę 900 tys. długów i rozbudowę lotniska, finansowaną ze środków unijnych, lecz potrzebny jest wkład własny.
Częstochowa: będzie projekt zagospodarowania turystycznego rzeki Warty
Zobacz całość »Być może rzeka Warta będzie wkrótce tak zagospodarowana turystycznie, że dla turysty nie będzie się ona zaczynała w Gidlach, a w Częstochowie. Projekt zagospodarowania zakłada wykorzystanie Warty do spływów kajakowych.
Częstochowa chce, aby w dokumencie znalazły się m.in.: koncepcje i wizualizacje budowy, rozbudowy i modernizacji ścieżek rowerowych i konnych, szlaków pieszych, punktów widokowych, miejsc wypoczynku, parkingów, mostków, ławeczek, barierek. Oferta ma być powiązana z imprezami turystyczno-kulturalnymi, istniejącymi obiektami oraz atrakcjami przyrodniczymi.
Prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona podpisał już porozumienie ze Mstowem i Kłomnicami. Gminy będą wspólnie pracować nad projektem. Częstochowa zgłosiła projekt do konkursu na programy rozwoju turystyki Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Chce, aby Unia pokryła 85% kosztów.
Wójt Mstowa Zbigniew Wawrzyniak oznajmił z zadowoleniem, iż dzięki zagospodarowaniu rzeki do gminy przyjedzie więcej mieszkańców Częstochowy i turystów, a z nimi oczywiście pieniądze.
Województwo łódzkie już dawno postanowiło zagospodarować Wartę poniżej Gidel. Pozyskali miliony euro i już zbliżają się do końca.
Prace nad studium ruszą na początku przyszłego roku, a zakończą się do końca 2009. Potem trzeba będzie wyłonić wykonawcę projektu, który będzie posiadał doświadczenie w zagospodarowaniu szlaków wodnych.
Piętrusy wracają na ulice Londynu
Zobacz całość »Wkrótce na ulicach Londynu pojawi się następca tradycyjnego londyńskiego piętrusa Routemastera. Burmistrz Londynu Boris Johnson ogłosił bowiem konkurs na projekt nowego piętrowego autobusu. Nowy piętrus powinien oczywiście być czerwony, piętrowy i mieć odkryty dach.
Nowy burmistrz stwierdził, że Londyn potrzebuje autobusu na miarę XXI wieku. Do udziału w konkursie zaproszeni zostali zarówno zawodowi projektanci jak i zwykli pasażerowie. Wyniki konkursu będą ogłoszone pod koniec października. Zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 25 tys. funtów szterlingów.
Charakterystyczne piętrowe czerwone autobusy zostały uznane za zbyt drogie w eksploatacji i od 2005 roku były stopniowo wycofywane z użytku. Niewielka liczba autobusów, która pozostała na ulicach Londynu obsługuje tzw. trasy historyczne. Piętrusy w Londynie są obecne od pół wieku.
Burmistrz Johnson podczas swojej kampanii wyborczej obiecywał przywrócenie piętrusów i jak widać słowa dotrzymuje.
Trasy dla rowerzystów w Tatrach
Zobacz całość »Rowerzyści nie mają pełnej swobody poruszania się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na rowerze można jeździć tylko na wyznaczonych szlakach.
Bez problemów można urządzać przejażdżki rowerowe: "Drogą pod Reglami" - od Murowanicy w Dolinie Bystrej do Siwej Polany w Dolinie Chochołowskiej, drogą w Dolinie Chochołowskiej - od Siwej Polany do schroniska na polanie Chochołowskiej.
Rowerzyści mogą przejechać też trasą z Kuźnic do schroniska na Kalatówkach, drogą: Dolina Suchej Wody - schronisko "Murowaniec" na Hali Gąsienicowej lub szlakiem - Małe Ciche - Zazadnia - Wierch Poroniec - Zgorzelisko-Tarasówka.
W Szczecinie zacumował wycieczkowiec z brytyjskimi emerytami
Zobacz całość »W ubiegłym tygodniu (3.07.08) do Szczecina przybył wycieczkowiec Island Sky z turystami brytyjskimi na pokładzie. Około setka turystów z Wysp, głównie emerytów jest w trakcie 12-dniowego rejsu po Bałtyku.
Statek zacumował rano przy Wałach Chrobrego. Stamtąd turyści niezwłocznie wyruszyli na wycieczkę do Berlina. Zwiedzili również najpiękniejsze i najważniejsze miejsca w Szczecinie.
Następnym przystankiem będzie niemiecka wyspa Rugia. Najważniejszym punktem wycieczki Brytyjczyków jest St. Petersburg, w którym spędzą aż 3 dni. Poza Rosją i Polską statek zacumuje na Litwie, Łotwie i Estonii jak również w Szwecji i Finlandii.
Na pokładzie znajdują się kajuty o wielkości między 21 - 30 mkw. Znaleźć można też bibliotekę, basen, a nawet fryzjera. Kucharze wszystkie posiłki starają się upodobnić do dań lokalnych.
Wycieczka taka to koszt ponad 3195 funtów, czyli prawie 13,5 tys. zł.
Ratusz we Wrocławiu można zwiedzać wirtualnie
Zobacz całość »Od środy (2.07.08) można zwiedzić późnogotycki ratusz we Wrocławiu nie będą w tym mieście osobiście. Uruchomiono bowiem tzw. wirtualny spacer po ratuszu, dzięki któremu można zwiedzić go w internecie.
Dzięki wizualizacji, siedząc przed komputerem, można zwiedzić prawie wszystkie sale ratusza, tj. Salę Wielką, Salę Wójtowską, Salę Mieszczańską, Izbę Rady, Izbę Seniora Rady, Salę Książęcą, Skarbiec oraz Kancelarię Pisarza Rady. Obejrzeć można też zewnętrzne ściany: fasadę wschodnią, elewację zachodnią i południową.
Stary Ratusza jest siedzibą Muzeum Sztuki Mieszczańskiej, oddziału Muzeum Miejskiego we Wrocławiu. Późnogotycki budynek jest europejskim unikatowym zabytkiem architektury świeckiej.
Wirtualny spacer po wrocławskim ratuszu to nie tylko swobodne poruszanie się po wybranych miejscach, ale również krótki przewodnik po najciekawszych obiektach z kolekcji Muzeum Sztuki Mieszczańskiej oraz elementach wyposażenia ratuszowych wnętrz - oznajmiła rzeczniczka Muzeum Miejskiego Wrocławia, Marta Czyż.
Pekin 2008: darmowe przejazdy autobusami i metrem
Zobacz całość »Pekin na czas igrzysk olimpijskich (8-24 sierpnia) przygotował dla kibiców i turytów niespodziankę - darmowe przejazdy autobusami i metrem.
Turyści będą mogli jeździć za darmo do godziny 4 rano następnego dnia, biorąc pod uwagę datę rozgrywania zawodów, umieszczoną na wejściówce na stadion. Odpłatne będą jednak przejazdy na peryferie miasta oraz pociągami ekspresowymi metra na lotnisko.
Pekin uruchomił 34 nowe trasy autobusowe, które ułatwią połączenia z obiektami olimpijskimi. Łącznie do dyspozycji będzie 350 tras autobusowych.
Stolica Chin w czasie olimpiady będzie przygotowana do obsługi 15 milionów pasażerów autobusów dziennie, a łącznie 21,1 mln chętnych do korzystania z pełnej sieci transportu publicznego - poinformowali organizatorzy.
Do władz lotniska w Bydgoszczy dołączył inwestor austriacki
Zobacz całość »Austriacka firma Mainl Airports International (MAI) będzie udziałowcem portu lotniczego w Bydgoszczy. Austriacy wkrótce podniosą swoje udziały do ponad 49%.
Bydgoskie lotnisko będzie więc pierwszym funkcjonującym portem z zagranicznym inwestorem - donosi "Puls Biznesu".
Krzysztof Wojtkowiak, prezes portu oznajmił, iż na walnym zgromadzeniu 21 lipca zostanie przedstawiony biznes-plan. Wtedy też dojdzie do kolejnego podwyższenia kapitału do ponad 49% - dodał. Przekroczenie progów 25% i 33% przez zagranicznego inwestora w przypadku bydgoskiego portu nie spotkało się ze sprzeciwem Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Uzyskane od MAI fundusze wraz z 23,5 mln euro z unijnego regionalnego programu operacyjnego mają sfinansować m.in. na rozbudowę infrastruktury, w tym m.in. wydłużenie pasa startowego, budowę terminalu cargo oraz powierzchni parkingowych. Plany portu obejmują także budowę nowej restauracji z tarasem widokowym - pisze "Puls Biznesu".
Austriacy wcześniej weszli także do akcjonariatu powstającego lotniska w Sochaczewie, na razie objęli 24,9% udziałów w drodze podwyższenia kapitału (23,5 mln zł).
W pierwszej połowie 2008 r. port w Bydgoszczy obsłużył 119 tys. pasażerów, w tym samym okresie 2007 r. było to blisko 80 tys. Mainl Airports International prognozuje, że lotnisko w 2008 r. przyjmie 300 tys. pasażerów, w porównaniu z 2007 r. - ponad 180 tys.
Serbia: tragiczny wypadek polskiego autokaru
Zobacz całość »Dziś rano około godziny 6.30 w Serbii doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Według mediów są zabici i wielu rannych.
Piętrowym autokarem przewoźnika z Rudy Śląskiej wracało z wczasów w Bułgarii około 70 osób - ok. 40 z nich to pracownicy kopalni "Ziemowit" w Lędzinach, wśród pasażerów autokaru było również ok. 30 dzieci. Wycieczka było zorganizowana przez biuro In Tour Beskidy.
Kierowca z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał do rowu. Kopalnia Węglowa wysłała do Serbii bus m.in. ze środkami medycznymi.
Tragedia miała miejsce w pobliżu serbskiej miejscowości Subotica, około 50 kilometrów przed węgierską granicą.
Niemiecki rząd odrzucił żądania kurdyjskich separatystów
Zobacz całość »Niemiecki rząd nie przyjął żądań kurdyjskich separatystów, którzy w środę (9.07.08) uprowadzili we wschodniej Turcji trzech niemieckich turystów. Nie pozwolimy, aby nas ktoś szantażował - powiedział szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier.
Kurdyjscy separatyści oznajmili, że uwolnią porwanych, jeśli Niemcy odrzucą wrogą politykę wobec narodu kurdyjskiego i Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).
MSZ w Berlinie już w środę powołało sztab kryzysowy, który zajmuje się uwolnieniem turystów. Sprawą zajmuje się także Federalny Urząd Kryminalny. Trójka porwanych niemieckich turystów to członkowie ekspedycji wspinaczkowej z obozu pod górą Ararat we wschodniej Turcji.
W ubiegłym miesiącu władze Niemiec zakazały emisji kurdyjskiej stacji Roj TV, po tym gdy minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schaeuble nazwał ją tubą PKK.
Czy psy niepełnosprawnych będą wchodzić do sklepów i restauracji?
Zobacz całość »Sejmowa komisja polityki społecznej, rozpatruje nowy projekt przewidujący umożliwienie osobom niepełnosprawnym wchodzenie wraz z psem asystującym do obiektów użyteczności publicznej, m.in. sklepów, szkół, restauracji, sądów.
W środę komisja miała zając się sprawozdaniem podkomisji, jednak projekt budził wiele wątpliwości, zatem postanowiono wrócić go ponownie do prac podkomisji i dopiero po ich rozstrzygnięciu dalej się nim zajmować. Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem do ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych, osoba niepełnosprawna będzie mogła wejść ze swoim psem do obiektów użyteczności publicznej. W projekcie wymieniono, iż są to m.in. budynki przeznaczone na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, kultu religijnego, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, a także dworce, lotniska i porty. W odrębnym akapicie dodano, że przepis dotyczy również środków transportu (m.in. pociągów, samolotów, autobusów, tramwajów, statków).
Osoba niepełnosprawna, będzie musiała natomiast posiadać przy sobie certyfikat potwierdzający status psa asystującego oraz zaświadczenie o wykonaniu wymaganych szczepień weterynaryjnych. Pies - wg rozpatrywanego projektu - nie będzie musiał mieć kagańca i być prowadzony na smyczy. Z uprawnień osób niepełnosprawnych będą mogli również korzystać trenerzy psów asystujących, w okresie ich szkolenia. W projekcie widnieje także zapis, odnoszący się do właścicieli sklepów i restauracji, którzy będą musieli uwzględnić w procedurach związanych z bezpieczeństwem i higieną, prawo wstępu osób niepełnosprawnych z psami do ich lokali. Ten ostatni punkt budzi jednak najwięcej wątpliwości wśród posłów. Członkowie podkomisji, otrzymywali m.in. pytania dotyczące przewidzianych ewentualnych kar dla tych, którzy nie zezwolą by osoby niewidome, niedowidzące lub niepełnosprawne wchodziły do sklepu lub restauracji ze swoim czworonogiem.
Przewodniczący podkomisji Mieczysław Kasprzak (PSL), jak i przedstawiciele środowisk wspierających niepełnosprawnych utrzymują, iż najważniejszą sprawą jest to, aby taki zapis istniał. Marek Plura (PO) oświadczył, by nie traktować niepełnosprawnych jak osoby, które wymagają ciągłej opieki i nie potrafią poradzić sobie same. Przekonywał, że mając odpowiednie zapisy prawne będą one wiedzieć, jak domagać się o swoje prawa. Zastrzeżenia niektórych członków komisji, dotyczyły zapisu o chodzeniu psów asystujących bez kagańców i bez smyczy. Pojawiły się również propozycje, by z listy miejsc dostępnych dla niepełnosprawnego z psem wykreślić obiekty kultu religijnego.
Ciekawe, czy uda się stworzyć posłom spójne prawo nie będące w sprzeczności obecnym prawem lub np. z wymaganiami higienicznymi dla lokali gastronomicznych. Trzeba by także ustalić odpowiedzialność osób prowadzących psa za jego działania i możliwość dojścia do sytuacji konfliktowych (np. pies nabrudzi lub swoim zachowaniem/obecnością uniemożliwi korzystanie innym z jego otoczenia np. osobom z silną alergią na sierść lub zapachem zaniedbanego psa, jeśli taki będzie stan zwierzęcia). Tym niemniej taka inicjatywa, jeśli uda się rozwiązać podstawowe problemy, jest ważna, gdyż nie można wyłączać osób niepełnosprawnych ze społeczeństwa - ze względów moralnych i praktycznych.
Korea: żołnierz zastrzelił turystkę z Korei Południowej
Zobacz całość »Według doniesień seulskiej agencji Yonhap, północnokoreański żołnierz z niewiadomych przyczyn zastrzelił turystkę z Korei Południowej.
Miało to miejsce na terenie Korei Północnej w znanym górskim kurorcie Kumgang, często odwiedzanym przez turystów z Południa. W ostatnich latach kurort odwiedziło ponad milion Południowych Koreańczyków.
Nieoficjalne seulskie źródła mówią, że 50-letnia kobieta prawdopodobnie nieświadomie weszła na zamknięty teren wojskowy a żołnierz natychmiast ostrzelał intruza.
Ratownicy TOPR znaleźli zwłoki turysty
Zobacz całość »Wczoraj (10.07.08) ratownicy TOPR w północnej ścianie Giewontu znaleźli zwłoki turysty. Będą specjalistyczne badania, które pomogą w ustaleniu tożsamości znalezionych zwłok.
Możliwe, że jest to ciało zaginionego rok temu turysty. Jego dokumenty znaleziono kilka tygodni temu blisko miejsca znaleziska.
Północna ściana Giewontu to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Tatrach. Często dochodzi tam do śmiertelnych wypadków.
Dworzec PKP w Krakowie nieprzyjazny dla podróżnych
Zobacz całość »Sezon turystyczny w pełni, a na dworcu Głównym w Krakowie panuje ogromny bałagan i chaos - skarżą się turyści.
Pozamykane kasy, wcześnie zamknięte biuro obsługi klienta, masa ludzi, do jednego okienka to standard na dworcu. Aby kupić bilet trzeba zarezerwować minimum 20 minut, szczególnie wieczorami. I tak jest codziennie - mówi pani Monika, która do Krakowa przyjeżdża z Bochni.
Po godzinie 19 już nie można liczyć na pomoc w biurze obsługi podróżnych, bo jest zamknięte. Obcokrajowcy mają trudności z kupieniem biletu, bo pracownicy w okienku nie znają języków.
Okienka informacyjne działają sprawnie, a Biuro Obsługi Podróżnego zapewnia kompleksową obsługę naszych klientów - powiedział Jacek Zadęcki, dyrektor Małopolskich Przewozów Regionalnych PKP. Z naszych doświadczeń wynika, że po 19 nie ma potrzeby, by punkt był otwarty - dodaje.
Mamy doświadczenie i wiemy, jak obsługiwać klientów - tłumaczy PKP. W weekendy dbamy o to, by jak najwięcej kasjerów pracowało w okienkach. Urlopy naszych pracowników nie wpływają na jakość usług. Nie odpowiadam za kasy Intercity, to nie jest moja działka - zaznacza Jacek Zadęcki.
Zadęcki mówi też, że pracownicy bardzo dobrze znają języki, bo od 2005 roku prowadzone są kursy języka angielskiego, rosyjskiego i niemieckiego. Szkolenie przeszła też grupa konduktorów. Dobrze byłoby, aby inne firmy komunikacyjne były w tej kwestii na tak dobrym poziomie, jak my - dodaje.
Remonty podczas sezonu turystycznego
Zobacz całość »Paradoksalnie według administracji często najlepszym okresem na renowacje atrakcji turystycznych i wszelkie remonty, jest sam szczyt sezonu! Rzeczpospolita podaje, iż najgorzej pod tym względem jest w Krakowie.
Turysta chcąc w Krakowie zobaczyć np. kolekcję obrazów Matejki, Malczewskiego czy Wyczółkowskiego, które zazwyczaj są wystawiane w Sukiennicach, niestety się zawiedzie, gdyż remont muzeum ciągnie się od miesięcy. Matejko, Malczewski i Wyczółkowski znajdują się obecnie w oddalonych o 20 km od Krakowa - Niepołomicach. Szczęśliwcem jest ten, kto zamierza obejrzeć Hołd pruski, gdyż ten trafił na Wawel. Natomiast jeśli ktoś chce zobaczyć Pochodnie Nerona Henryka Siemiradzkiego czy Bitwę pod Racławicami Matejki, musi udać się do Poznania. Na uwagę zasługuje także Dom Matejki, który będzie w tym sezonie dla turystów niedostępny.
Pozostała część Polski, ze szczególnym uwzględnieniem południa, także nie wypada imponująco. W Tatrach postanowiono usuwać osuwiska i remontować popularną trasę z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. W Lublinie zamknięto zamek, a w Zamościu nieczynna jest jedna z najatrakcyjniejszych tras turystycznych po fortyfikacjach. Zdecydowanie lepiej prosperuje pod tym względem pozostała część kraju. Choć pałac w wielkopolskim Rogalinie nie przyjmie turystów, to jednak można spacerować bez przeszkód po pałacowym parku, gdzie rosną kilkusetletnie dęby. Wg Rzeczpospolitej wyjątkowo dobrze wypada Warszawa, w której właśnie kończy się remont Krakowskiego Przedmieścia, na Starówkę wróciła Syrenka, a wszystkie muzea, pałace, kościoły i galerie działają bez zarzutu.
Wakacyjne remonty nie dotyczą tylko Polaki. W Atenach rusztowania zasłaniają Partenon, w Stambule we wnętrzu bazyliki Hagia Sofia trwają intensywne prace konserwatorskie, a londyńskie Tower czynne jest tylko częściowo.
Wiadomo, że części remontów nie da się wykonać w innej porze roku niż lato ze względu na temperaturę, czy pogodę, ale można odnieść wrażenie, iż utrudnieniami dla turystów niektórzy urzędnicy przejmują się za mało.
Oferta lotów włoskiej linii Meridiana
Zobacz całość »Włoska linia lotnicza Meridiana proponuje połączenia zarówno krajowe jak i zagraniczne.
Meridiana oferuje rejsy z Krakowa do Turynu oraz loty przez Turyn do Cagliari i Katanii. Ma też w ofercie wiele połączeń wewnątrz Włoch - z Rzymu do m.in. Cagliari, Olbii, Werony, z Triestu do Olbii, z Wenecji do Cagliari, Olbii, z Werony do Palermo, Rzymu, Katanii, Cagliari, z Bolonii do Cagliari, Olbii, Palermo, z Berlina do Florencji oraz do wielu, wielu innych.
Taryfy z Polski zaczynają się od 103 zł OW, z Włoch od 49 euro OW, z Niemiec od 9 euro OW. Sprzedaż biletów Meridiany przez BSP Polska premiowana jest prowizją 4%.
Włoska Meridiana oferuje również atrakcyjne taryfy grupowe (min 10 pax): od 570 zł RT na trasie Kraków - Turyn - Kraków, od 160 euro na połączenia wewnątrz Włoch, od 180 euro RT z Berlina do Florencji, od 920 zł RT na Sycylię oraz od 990 zł RT na Sardynię.
Centrum hotelowo - konferencyjne w Rzeszowie ruszy za dwa lata
Zobacz całość »Zakończył się pierwszy etap budowy centrum hotelowo-konferencyjnego w Rzeszowie. Inwestycja ma być gotowa na przełom 2010/2011 roku.
Budowa centrum trwa od ubiegłego roku. Na prośbę władz miasta inwestor prowadzi ją etapami.
Została już wybudowana frontowa część, która zasłania zaniedbaną część Rynku. Teraz prace przeniosą sie do środka budynku.
Kompleks będzie dysponował hotelem, salą konferencyjną na blisko 700 osób, restauracją oraz podziemnym parkingiem.
Amadeus przejął pakiet kontrolny firmy Onerail
Zobacz całość »Amadeus 4 lipca 2008 nabył pakiet kontrolny firmy Onerail, odpowiedzialnej za rozwiązania informatyczne linii kolejowych.
Przejęcie pakietu kontrolnego firmy Onerail przez Amadeus pozwoli zaoferować klientom rozwiązania technologiczne nowej generacji. Pomogą one firmom kolejowym zintegrować systemy z branżą lotniczą. Rozwiązania Amadeus skierowane do tego typu firm będą obejmowały w pełni zintegrowany system inwentaryzacji, wyceny i rezerwacji. Co więcej, cały system będzie odpowiedzialny za dystrybucję krajową oraz międzynarodową.
Oferowane rozwiązania obejmują w pełni zintegrowany system rezerwacji pozwalający firmom kolejowym na sprzedawanie biletów za pośrednictwem biur podróży, w internecie oraz z automatów w pociągach. System jest bardziej komfortowy dla pasażerów i wydajniejszy dla samej firmy. Co więcej, Amadeus oferuje również firmom kolejowym rozwiązania usprawniające zarządzanie opłatami.
Opracowany pakiet rozwiązań Amadeus jest wykorzystywany przez koleje w Australii i Wielkiej Brytanii. Technologia stworzona przez firmę Onerail, która znajduje się w ofercie Amadeus, pozwala wydajniej zarządzać rezerwacjami i zwiększać ich liczbę. W efekcie, jakość oferowanych usług jest lepsza i elastyczniejsza.
W wielu połączeniach, trasach firmy kolejowe konkurują z międzynarodowymi kolejami oraz tradycyjnymi i tanimi liniami lotniczymi. Działając na konkurencyjnym rynku, firmy te potrzebują sprawnej infrastruktury technologicznej, pozwalającej rywalizować z innymi korporacjami.
Sama dywersyfikacja usług firmy Amadeus rozpoczęła się w 2000 roku, dzięki stworzeniu rozwiązań nowej generacji w zakresie zarządzania klientami, adresowanych do linii lotniczych. W 2005 roku Amadeus przejął firmę Optims, zyskując pełen pakiet rozwiązań w zarządzaniu przychodami, nieruchomościami oraz komputerowymi systemami rezerwacyjnymi (CRS) dla branży hotelarskiej. Wiedza i doświadczenie pozyskane w tej transakcji wykorzystywana jest przy opracowywaniu scentralizowanej platformy dystrybucyjnej, skierowanej do branży hotelarskiej.
W 2006 roku Amadeus nabył udziały firmy TravelTainment, pozyskując platformę organizacyjną i techniczną w branży wypoczynkowej. W tym samym roku Amadeus zmienił nazwę na Amadeus IT Group, aby podkreślić zachodzące procesy fuzji. Firma Onerail posiada siedziby w Sydney oraz Toronto.
Lotnisko w podlaskim: przetarg na sporządzenie niezbędnej dokumentacji
Zobacz całość »Wczoraj zarząd województwa podlaskiego ogłosił przetarg na opracowanie raportu oddziaływania przyszłego regionalnego portu lotniczego na środowisko oraz na analizę wariantów jego lokalizacji.
Koncepcję przestrzenną lotniska regionalnego w województwie podlaskim sporządzi polsko-hiszpańskie konsorcjum. Dokument będzie kosztował ponad 700 tys. zł. Polsko-hiszpańskie konsorcjum tworzą firmy: Sener sp. z o.o. oraz Biuro Studiów i Projektów Lotniskowych Polconsult Sp. z o.o. z Warszawy.
Firma na początku sporządzi studium samego portu z pasem o długości 2400 metrów. Potem to studium dopasują do 7 potencjalnych lokalizacji: m.in. Topolan, Krywlan czy propozycje gmin Tykocin, Zawady i Zabłudów. Wszystkie prace powinny zakończyć się do jesieni.
Jak poinformował dyrektor Biura Inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego Lech Wasilewski, raport środowiskowy obejmie roczny cykl zmian przyrodniczych, czyli m.in. przyloty, gniazdowania i odloty ptaków, a także wpływ portu na obszary chronione włączone do sieci Natura 2000, czy stan zdrowia ludzi mieszkających w pobliżu jego przyszłej lokalizacji. Raport wskaże najkorzystniejszy wariant do realizacji pod względem ekologicznym.
Ostatecznie lotnisko powstanie w tej lokalizacji, która zyska pozytywną opinię autorów raportu oddziaływania na środowisko oraz będzie pasować do koncepcji programowej, technicznej i przestrzennej budowy portu.
Samorząd podlaski od kilku lat debatuje nad budową regionalnego portu lotniczego. Pozyskano nawet kilkaset milionów złotych z unijnych funduszy. Jeśli port nie powstanie do 2015 r., pieniądze te trzeba będzie przeznaczyć na inny cel albo zwrócić Brukseli.
Archiwum 2005/30 Archiwum 2008/48 Archiwum 2006/23
Brzeg: kara dla inwestora za niewybudowanie hotelu
Wysoki kurs euro - zmartwienie touroperatorów
Zima nie zaskoczy warszawskiego lotniska
Grecja sparaliżowana strajkiem!
8. Konferencja Inwestycje w Hotelarstwie 2011
kupie tytoń ondraszek 1kilogramowy
Foteliki dla dzieci w autobusach
Turysta zginął zaatakowny przez taksówkarzy
Wiedeńskie lotnisko ponad średnią europejską
Targi FOOD-to-GO w Krakowie za nami
Podróżujmy, latajmy, zwiedzajmy - wszystko na wyciągnięcie ręki
Lataj z Triadą w ofercie Czarter Mix
Awarie ogrzewania utrudniają podróżowanie
mam do sprzedaży wysokogatunowy tyton papierosowy
Turyści coraz częściej dokonują rezerwacje online
Lotniska w Krakowie i Warszawie wypłacą odszkodowania za hałas
Euro 2012 - darmowe loty dla Rosjan
Sieć Best Western wypełnia niszę na krakowskiej starówce
Na 60-lecie Muzeum Żup Krakowskich - Solniczkowe Show
Co sądzicie o biurze Agencja turystyczna zawadzkie ?





