Forum grupa: Baza turystyczna

W hotelarstwie coraz trudniej o pracowników

Data wysłania: 2018-02-13 09:31 Autor: Czytelnik IP automat

Aktualność:
Duża konkurencja ze strony apartamentów i obiektów na krótkoterminowy wynajem oraz rosnące koszty pracy powodują, że hotele muszą szukać sposobów na podniesienie rentowności i przyciągnięcie gości. To jest jednak trudne ze względu na brak dostępnych pracowników. Dlatego branża coraz częściej zmienia politykę kadrową i inwestuje w szkolenia, by utrzymać personel. Odpowiedzią na ten problem mają być również inwestycje w automatyzację.

Bezrobocie na poziomie 6,9 proc., emigracja zarobkowa i obniżony wiek emerytalny to czynniki, które wpłynęły na mniejszą liczbę pracowników na polskim rynku. Dla branży hotelowej oznacza to trudności ze znalezieniem chętnych do pracy. W krótkim okresie rozwiązaniem było zatrudnianie cudzoziemców.

Bardzo szybko i to źródło się wysyciło, wobec czego hotele, by zadbać o jakość usług, muszą starać się o to, by pracownicy ich nie opuszczali i by zachować ich lojalność. To nie jest łatwe, bo większość hoteli nie jest hotelami sieciowymi i stworzenie ścieżki rozwoju nie jest takie proste - tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Marcin Dragan, dyrektor zarządzający firmy Profitroom.

Duża rotacja pracowników powoduje wzrost kosztów pracy. To obok coraz mniejszej dostępności kadr kolejne wyzwanie dla działów HR hoteli i sieci hotelowych. Kluczowe będzie zatrzymanie pracowników doświadczonych i taki system szkoleń i motywacji, który zachęci do pracy w branży ludzi młodych. To o tyle trudne, że przedstawiciele pokolenia Y mają inne wymagania niż starsi pracownicy. Zdecydowanie większą wagę przywiązują do równowagi między pracą a życiem prywatnym.

Będzie to wymagało od hoteli zrewidowania swojej polityki kadrowej, zbudowania ścieżek karier, zapewnienia odpowiednich szkoleń, żeby pracownicy chcieli pozostać w danym hotelu, żeby nie musiał on cały czas pozyskiwać nowych i ciągle ich szkolić. Wówczas są to niewspółmiernie większe koszty - mówi Marcin Dragan.

Rywalizacja o pracowników będzie rosła równolegle ze wzrostem liczby obiektów. W okresie 2017-2019 tylko na gdańskim rynku pojawi się ok. 1, 5 tys. nowych pokoi hotelowych, co oznacza wzrost o 50 proc. Z kolei w Warszawie w perspektywie najbliższych lat baza pokoi hotelowych ma wzrosnąć o 35-40 proc. Branża będzie musiała się zmierzyć z rosnącą presją na podwyżki płac, rosnącymi kosztami, a co za tym idzie - spadkiem rentowności obiektów.

Spadają średnie ceny, tzw. ADR. Jesteśmy już prawdopodobnie na szczycie cyklu koniunkturalnego. Pomimo tego, że popyt rośnie, to także bardzo mocno wzrosła podaż obiektów i apartamentów na krótki najem. Efekt jest taki, że hotele muszą podnieść wskaźniki obłożenia, żeby zrealizować dany przychód, co z kolei przy problemach kadrowych będzie pewnym wyzwaniem - wyjaśnia Marcin Dragan.

Z tym wyzwaniem hotele starają sobie radzić również poprzez automatyzację niektórych prac. Wiele hoteli już dziś korzysta z automatycznych systemów rezerwacji.

Wszystkie prace, które są żmudne, nieefektywne, kosztochłonne, ale też nieprzyjemne dla pracownika, powinny być zautomatyzowane. Automatyzację obserwujemy szczególnie w obszarze sprzedaży i marketingu - podkreśla Marcin Dragan.

Przykładem mogą być zautomatyzowane platformy marketingowe. Reklamy oparte na automatyzacji zajmują dziś 93 proc. przestrzeni reklamowej wydawców, w tym Google. Według ZenithOptimedia w mijającym roku wykorzystanie reklam programatycznych wzrosło o 31 proc., podczas gdy wykorzystanie reklam w mediach społecznościowych i reklam wideo odpowiednio o 25 i 20 proc. Branża hotelarska korzysta z rozwiązań, które sprawdzają się w przypadku e-commerce.

W 2018 roku hotele powinny też przyjrzeć się swojej ofercie pod kątem zmieniających się potrzeb i gustów klientów. Trendem, który wkracza na rynek usług hotelowych jest slow travel. Goście nie chcą już brać udziału w objazdówkach, przenosząc się z miejsca na miejsce. Wybierają pobyty dłuższe związane z poznawaniem ludzi i kultury danego miejsca. Do lamusa odchodzi model turystyczny typu 3 x S (ang. sea, sun, sand), popularność zyskuje zaś formuła 3 x W (wolno, wnikliwie, wyjątkowo).

Goście oczekują doświadczeń, nowych wrażeń, nie samego bed & breakfast, lecz szczególnej oferty związanej z eksploracją miejsca, z doświadczaniem go i lokalnych tradycji. To świetna szansa dla obiektów nieoczywistych turystycznie, które mogą zaoferować nietypowy zakres usług - mówi Marcin Dragan.

Większe hotele i sieci powinny szukać pomysłów na unikalne oferty dostosowane do potrzeb gości, biorąc pod uwagę oczekiwania różnych grup, np. smakoszy, amatorów domków na drzewach czy glampingu (glamour + camping). Coraz ważniejszym trendem są też wyjazdy dla rodzin wielopokoleniowych, tak zwane 3G. Dlatego hotele muszą postawić na atrakcje dla gości z różnych grup wiekowych.

Często widzimy sytuacje, że rezerwacje składane są przez rodziców dzieci, którzy jadą na rodzinny wyjazd z dziadkami - dodaje Marcin Dragan.

    • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

      [2018-02-13 09:31 89.250.198.*]

      Wymagane najlepiej 3 języki, wysoka kultura osobista, doświadczenie w sprzedaży, dobra organizacja pracy, praca 12h dziennie i w weekendy, na każdą zmianę, płaca netto 1800 PLN.

      Chciwość hotelarzy jest wręcz legendarna, kto pracował ten wie. Nic dziwnego, że nikt nie chce pracować za taką jałmużnę mając takie wymagania.

      Kuba   odpowiedz »

      • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

        [2018-02-15 16:56 176.111.24.*]

        Ja bym nie nazywał tego w ten sposób, czyli chciwością hotelarza. Chociaż zgadzam się z tym, że 1800zł netto to co najmniej 4 X za mało. Nie masz chociaż maleńkiej wiedzy o kosztach inwestycji, kosztach utrzymania, amortyzacji etc. Ty widzisz tylko ile hotelarz przyjął danego dnia kasy i mnożysz przez 30 dni w m-cu a potem przez 12 miesięcy. Obłożenie w polskich hotelach jest na niskim poziomie, nie przekracza 50%. Co ma zrobić hotelarz, który dzisiaj ma obłożenie przez 3 dni 100% a następne 6 dni 20%??? Te 6 dni posuchy zżera mu cały dochód w 3 dni prosperity. Ja wiem co powinien zrobić, nie powinien inwestować w hotel ale wtedy nie byłoby miejsc pracy na rynku. I tak źle i tak nie dobrze. Ale nie można ad hoc pisać o zachłanności hotelarzy, kontekst jest szerszy. Ja sobie rozwiązałem problem, nie zatrudniam pracowników i nie mam takich telefonów 4 razy do roku "szefie nie przyjdę dzisiaj do pracy bo zapiłem" a ja miałem pełny hotel mały ale pełny. niestety przysługuje coś takiego. Ograniczyłem zakres świadczonych usług, przyjmuję ile mogę. Ale czy na tym ma to polegać???? Ale mam spokój i nikt mi nie mówi, że jest przepracowany czy jestem zachłanny.
        H3*   odpowiedz »

    • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

      [2018-02-13 10:43 89.25.186.*]

      Podnieść wynagrodzenie i będzie ok. !!   odpowiedz »

    • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

      [2018-02-13 11:06 79.188.87.*]

      Rozwiązanie braków kadrowych jest proste, tak samo jak w każdej innej branży. Należy zwiększyć wynagrodzenia, w przypadku hotelarstwa co najmniej dwukrotnie. :) Piotr   odpowiedz »

      • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

        [2018-02-15 21:25 194.146.254.*]

        o rownież podnieść stawki za noclegi conajmniej 3 krotnie..   odpowiedz »

    • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

      [2018-02-16 20:49 83.21.14.*]

      Podobała mi się wypowiedź Pana H3.
      Automatyzacja jest niestety wszechobecna i niezbędna. A najlepiej sprawdza się w fabrykach na taśmie.
      Prowadzę niewielki hotelik i sprawa kosztów pracowniczych ma zasadniczy wpływ na rentowność niewielkich obiektów, które mają niskie koszty wynajmu a muszą sprostać przepisom takim samym jak duże sieci hoteli gdzie koszt noclegu jest 3 razy wyższy. Przy takich samych opłatach Np 6 różnych opłat za RTV w pokoju dla 1-KRRIT; 2 Zaiks; 3Stoart; 4 SPAW; 5 ZAWP; 6 Tv kablowa - jednym słowem Bajka.
      Wracając do tematu sam chętnie zastosowałbym automatyzację gdzie tylko to możliwe, chociaż czy automatyzacja się przyjmie zależeć będzie od akceptacji gości hotelowych.
      Co do zarobków to temat jest prosty chętnie podniósłbym pensję od razu gdyby ZUS a nie właściciel płacił za chorobowe i za m-c urlopu po rocznym macierzyńskim, a pracownik przepracował rzetelnie chociaż 7.5 godziny bez pilnowania, narzekanie i dziwnych min np, że ma w czasie pracy pracować i wykonać również inne prace jeżeli na swoim stanowisku nie ma akurat zajęcia.
      Jestem przekonany że osoby zaangażowane i rzetelnie pracujące są stosownie wynagradzane.
      Test/zagadka idzie szef z kelnerem, na podłodze leży papier i kto go podniesie? proszę sprawdzić bo ja już wiem.
      Dlatego najlepiej sprawdzają się firmy rodzinne. Życzę wszystkim godziwych zarobków za rzetelną pracę.
      Arnold   odpowiedz »

    • Automatyzacja przyjmie się w hotelarstwie? 

      [2018-02-21 16:43 80.52.226.*]

      po co dbać o rynek hotelowy w Polsce?! taniej i lepiej jest w Egipcie, Turcji, Grecji już nie mówiąc o Azjii czy 3 Amerykach! tam - nie potrzebne żadne języki - poza migowym!   odpowiedz »

 
     

Powrót do wątkówOdśwież

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij