Ogłoszenia
Ogłoszenia
- Piękny dworek na imprezy okolicznosciowe
- Pracownik Obsługi Klienta / Tworzenia produktu
- Dochodowy Obiekt z Restauracją w Zieleńcu
- Pilot Azerbejdżan Gruzja
- Zatrudnię kadrę na kolonie
- Rezydent lotniskowy Antalya/Turcja
- Samodzielny przewodnik - tłumacz Tajlandia
- Regionalny Manager Sieci Agencyjnej -...
- Specjalista ds. Sprzedaży CUDNE PODRÓŻE
- Specjalista / Specjalistka ds. Turystyki
Zobacz także
IATA: Oprócz Bliskiego Wschodu rynek lotniczy wzrastał
TAT zorganizował spotkanie z przedstawicielami polskiej branży turystycznej
Wyrok TSUE w sprawie pomocy dla Lufthansy
Najlepszy miesiąc w historii PLL LOT
UOKiK wymusi zmiany na liniach?
IATA: rośnie popyt na loty, spadają wskaźniki wypełnienia miejsc
Polska przyciąga tanich przewoźników?
Tanie linie lotnicze znalazły w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej doskonały i rozwojowy rynek. Ich udział w polskim rynku przekroczył już 50 procent.
Wśród przewoźników niskokosztowych znajdują się wyłącznie firmy zagraniczne. W pierwszym kwartale tego roku irlandzki Ryanair przewiózł więcej pasażerów z polskich lotnisk niż LOT i Eurolot razem wzięte.
"Na tle pasażera zachodnioeuropejskiego czy w ogóle zachodniego, polski pasażer jest ciągle jeszcze niezbyt bogaty. Stąd duża atrakcyjność oferty tanich linii lotniczych, gdzie ważniejsze jest, aby szybko i za niską cenę się przemieścić, a mniej istotny jest komfort. Wydaje mi się, że polscy przewoźnicy, zarówno ci powietrzni, jak i ci lądowi słabo sobie radzą z odpowiedzią na popyt na tego typu usługi" - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Bogusław Kowalski, pracownik naukowy Katedry Logistyki Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy oraz ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
W pierwszym kwartale 2013 r. po raz pierwszy tani przewoźnik - irlandzki Ryanair przewiózł więcej pasażerów z polskich lotnisk niż LOT i Eurolot razem liczone. Było to wprawdzie jedynie 5 tys. osób różnicy, ale jeszcze rok temu w tym samym okresie Ryanair przewiózł o 340 tys. podróżnych mniej niż polscy państwowi przewoźnicy.
Od stycznia do marca br. łączny udział linii niskokosztowych w polskim rynku wyniósł ponad 52 proc. Wśród tych spółek znajdują się wyłącznie przedsiębiorcy zagraniczni. Przewoźnicy polscy przewieźli jedynie 29,2 proc. pasażerów.
Kowalski przewiduje, że przewoźnicy niskokosztowi nadal będą się rozwijać, bo Polacy coraz chętniej latają.
"Sądzę, że wręcz jesteśmy zagłębiem dla tego typu ofert. Najbliższe lata nie wskazują, żeby to miało się zmienić. Myślę, że tempo wzrostu może być zmienne w zależności od sytuacji społeczno-gospodarczej, ale uważam, że ono będzie cały czas przyrastało, to nie będzie tendencja spadkowa, ale rosnąca" - prognozuje ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy.
Dużą rolę odegrała linia OLT Express, pomimo szybkiego bankructwa, bo dzięki niej więcej osób przekonało się o zaletach i niższym niż parę lat temu koszcie latania. Kowalski zauważa, że dzięki kilkumiesięcznej działalności tej firmy została przełamana bariera psychologiczna zniechęcająca wiele osób do latania nie tylko po Europie, ale nawet po Polsce.
W tej chwili dla osób, które muszą szybko przemieścić się po Polsce latanie pozostaje bezkonkurencyjne, choć jak zauważa Kowalski nie wszystkie trasy są opłacalne. Rejsy z Warszawy do Bydgoszczy zostaną zawieszone pod koniec listopada br., choć polski przewoźnik otrzymuje 5 mln zł rocznie dofinansowania z wojewódzkiego budżetu za promocje kujawsko-pomorskiego.
"Ten przykład pokazuje, że nawet mimo ukrytego dofinansowania ze środków publicznych, nie wszędzie te przewozy mają uzasadnienie ekonomiczne, ale wydaje się, że odległości 300 i więcej kilometrów ciągle są bardzo atrakcyjne. Dopóki nie zbudujemy pełnej, spójnej sieci autostrad i szybkich kolei, to myślę, że ruch lotniczy może czuć spokojną sytuację i odnotowywać wzrost. Dopiero skuteczna konkurencja ze strony tych pozostałych rodzajów transportu może osłabić tempo wzrostu, ale to jest perspektywa 5 lat co najmniej, jeśli nie więcej" - uważa Bogusław Kowalski.
Jego zdaniem przewaga lotnictwa polega m.in. na istniejącej sieci lotnisk, które nie wymagają już większych inwestycji, a jedynie modernizacji niektórych z nich. Zaznacza, że chwilowo na rynku krajowym w Polsce lepiej radzą sobie przewoźnicy autobusowi, którzy oferują bardzo tanie bilety i wysoki standard podróży. Ich rozwój jest jednak ograniczony infrastrukturą oraz tym, że pokonywanie długich dystansów komunikacją drogową jest czasochłonne.Za groźniejszą konkurencję ekspert szybkie pociągi, jednak Pendolino rozpocznie regularne kursy dopiero za półtora roku.
Komentarze
Tagi:
Dział badania rynku i analizy:
ACI: Kraków Airport w czołówce najszybciej rosnących
Słabszy złoty i droższe paliwo podniosły ceny
Dział transport:
FlixBus: Polacy chcą tanich i łatwo dostępnych city
IATA sfrustrowana unijną
IATA przygląda się statystykom
Starsze aktualności:
GUS: Rośnie liczba noclegów rezerwowanych za pomocą
Co jest problemem w transporcie na
LOT chwali się nowymi fotelami i nowym
Które paszporty otwierają najwięcej
PPL przyłącza się do kampanii Włącz tryb pasażera z
Lipiec nie dopisał, sierpień ma być
Unia wymusza stopniową rezygnację z jednorazowych
Bezpłatne połączenie do atrakcji
Zakłócenia na polskich
Polska stawia na turystykę medyczną
Coraz lepsze wyniki grupy Sfinks
Ruch pasażerski na lotnisku w Poznaniu
Biuro podróży sponsorem Polskiego Związku Bilardowego
Koleje Mazowieckie modernizują tabor
Interferie - video katalog dostępny już w sieci
Ryanair wyzywa Wizz Air na pojedynek?
Europejskie hotele w zasięgu polskiego portfela
Niebezpieczny dojazd na katowickie lotnisko
Do PizzaPortal.pl dołączyła tysięczna restauracja
Bliżej egzotyki z nowym touroperatorem?
Atrakcje Targów Turystycznych Wrocław 2011
Do Modlina wkroczyła setka robotników
Weekendowy odpoczynek w prezencie świątecznym
