|
Park kulturowy nie dla wszystkich - Przemyśl wnioski z Krosna
Data wysłania: 2020-09-14 13:32 Autor: Czytelnik IP automat
Aktualność: Urzędnicy samorządowi także bywają oderwani od rzeczywistości gospodarczej. W Przemyślu planowane jest utworzenie parku kulturowego w centrum miasta. Nie wydaje się to najlepszym pomysłem i warto tu spojrzeć na przykład Krosna, które taki park powołało w styczniu 2019.
Wiceprezes Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej Ryszard Skotniczny na łamach portalu przemyskiego w sposób bardzo dobitny krytykuje pomysł i wskazuje brak sensu w zamykaniu centrum miasta na zmotoryzowanych skoro ruch turystyczny jest niewielki. Oczywiście nie chodzi o to, aby turysta mógł zaparkować na rynku autem, ale zamykanie się na turystów i mieszkańców okolic dojeżdżających własnym autem kończy się spadkiem ruchu i zamykaniem lokali. Przykład krośnieński pokazuje, że eksperymentowanie z ograniczaniem ruchu przyniosło upadek lokalnych biznesów. Na całym świecie centra małych miast to miejsca handlu. Są sklepiki, jubilerzy, książki, ceramika, wyroby regionalne, kafejki, restauracje itp. Jeśli uważamy, że turysta chciałby z tej oferty skorzystać, to musi gdzieś pójść i te dobra nabyć. A my go wyganiamy wysokimi opłatami za parkowanie. Z małego, sennego miasteczka robimy martwe miasteczko. - mówi Ryszard Skotniczny. Cały wywiad można przeczytać tutaj: www.portalprzemyski.pl
Parki kulturowe jako forma ograniczenia i uregulowania biznesów, które pod wpływem dużego ruchu turystycznego mają tendencję do "dziczenia" są potrzebne, ale dotyczy to miejsc, które są zagrożone "overturismem", a nie zagrożone tym, że rozwiną się lokalne biznesy i powstaną nowe miejsca pracy. Dla urzędników atrakcyjnym wydaje się łatwe stworzenie całościowego planu (zamiast walki o poszczególne zmiany np. w ruchu) i większe kompetencje w zakresie regulacji lokalnych. Na terenie parku kulturowego lub jego części mogą być ustanowione zakazy i ograniczenia dotyczące:
- prowadzenia robót budowlanych oraz działalności przemysłowej, rolniczej, hodowlanej, handlowej lub usługowej;
- zmiany sposobu korzystania z zabytków nieruchomych;
- umieszczania tablic, napisów, ogłoszeń reklamowych i innych znaków niezwiązanych z ochroną parku kulturowego, z wyjątkiem znaków drogowych i znaków związanych z ochroną porządku i bezpieczeństwa publicznego, oraz znaku informującego, że dany obiekt jest prawnie chronionym zabytkiem,
- zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury;
- składowania lub magazynowania odpadów.
Miejmy nadzieję, że miasta i miasteczka w Polsce nie będą wylewać dziecka z kąpielą, tylko dadzą się rozwinąć biznesowi turystycznemu.
|