Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2006-02-13 do 2006-02-17
(rok 2006, tydzień 7)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2006-02-13 :::
Autobus wjechał pod pociąg
Zobacz całość »W poniedziałek rano w Aniołowie koło Pasłęka (woj. warmińsko- mazurskie), w wyniku zderzenia autokaru szkolnego i pociągu zginęła jedna osoba, a 2 zostały ranne.
Ofiarą śmiertelną jest kierowca autobusu. Poważnie ranna jest również jedna osoba z autobusu - opiekunka dzieci. Drugą ranną osobą jest pasażerka pociągu - ma obrażenia kręgosłupa.
Na razie nie wiadomo dlaczego autobus wjechał na niestrzeżonym przejeździe kolejowym pod pociąg. Zdaniem policji niewykluczone, iż przyczyną wypadku mogła być oprócz nieuwagi kierowcy także mgła.
"Szczęściem" w tym nieszczęśliwym wypadku był fakt, iż autobus dopiero jechał po uczniów - dlatego w pojeździe był tylko kierowca i opiekunka. Gdyby autokar był pełen dzieci, to ofiar mogłoby być o wiele więcej.
Wypadek spowodował również wykolejenie się jednego z wagonów pociągu relacji Elbląg - Olsztyn. W wyniku czego ok. 50 pasażerów pociągu dalszą część podróży spędziło w autobusie, zamiast pociągu. Obecnie strażacy czekają na specjalny dźwig, który postawi wykolejony wagon na tory.
Stany Zjednoczone: Odwołane i spóźnione loty!
Zobacz całość »Nagły atak zimy spowodował problemy na lotniskach w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Bostonie.
Burze śniegowe, które zaatakowały północno-wschodnie stany USA spowodowały paraliż ruchu lotniczego trzech wielkich miast tego regionu: Waszyngtonu, Nowego Jorku i Bostonu. Setki lotów odwołano, a wiele jest znacznie opóźnionych.
Wyjątkowo obfitym jak na amerykańska zimę opadom śniegu towarzyszy wiatr wiejący z szybkością ok. 120 km/godz.
Stany Zjednoczone: Samolot wypadł z pasa startowego
Zobacz całość »W niedziele wieczorem, z powodu wyjątkowo wielkich opadów śniegu turecki samolot wypadł z pasa startowego na lotnisku Kennedy-ego w Nowym Jorku.
Maszyna linii Turkish Airways, wioząca 198 pasażerów lądowała w wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych - wcześniej nad miastem przeszła burza śnieżna. Podczas lądowania wypadła z pasa startowego, ale żadnemu ze 198 pasażerów nic się nie stało.
W niedzielę w Nowym Jorku zarejestrowano największe od 60 lat jednodniowe opady śniegu - w samym Central Parku po południu leżało 68 cm białego puchu.
Ofiara śmiertelna lawiny w Tatrach
Zobacz całość »Do III stopnia wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach. Warunki do uprawiania turystyki w górach bardzo się pogorszyły. TOPR odradza wycieczki powyżej lasów. W ciągu ostatnich dni spadło od 14 do 18 cm śniegu. W niektórych rejonach pokrywa śnieżna przekracza nawet półtora metra.
Szlaki turystyczne pokryte są śniegiem i poprzegradzane wysokimi zaspami. Dodatkowo orientację w terenie utrudnia mgła i padający śnieg. Na wielu stromych stokach śnieg ledwo się trzyma, dlatego lawiny mogą schodzić same, nawet na dno dolin.
Tym, którzy mimo ostrzeżeń zdecydują się wyjść w góry, ratownicy zalecają by nie wchodzili na stoki nachylone powyżej 35 stopni, a po tych mniej stromych poruszali się w odstępach 15 - 20 metrów.
Pokrywa śnieżna nad Morskim Okiem w sobotę, 11 lutego miała rano 163 cm, w Dolinie Pięciu Stawów leżało średnio 130 cm śniegu, na Hali Gąsienicowej było 129 cm, a na Kasprowym Wierchu - 128 cm śniegu. Na Kasprowym Wierchu jest 13 stopni mrozu, ograniczona widzialność do 30 m przez mgłę, a do tego pada śnieg i wieje wiatr powodujący zamieć.
W piątek, 10 lutego spod Przełęczy Szpiglasowej w rejonie Doliny Pięciu Stawów zeszła lawina, która porwała turystkę. Kobieta wędrowała w czteroosobowej grupie. Pomimo długiej reanimacji na lawinisku i na pokładzie śmigłowca turystka zmarła zaraz po przewiezieniu do szpitala w Zakopanem. Dotarcie do miejsca katastrofy zajęło ratownikom kilkadziesiąt minut. Przez bardzo złą pogodę i ograniczona widoczność pilot śmigłowca Sokół dopiero za trzecim razem dostarczył ratowników w miejsce wypadku.
Jan Krzysztof, naczelnik TOPR-u poinformował, że pozostali z czwórki turystów mają się dobrze. TOPR-owcy sprowadzili ich na dół.
Niemcy: poważne zderzenie dwóch autokarów
Zobacz całość »W sobotę, 11 lutego na autostradzie A4 w okolicach miejscowości Kerpen w Nadrenii Północnej - Westfalii (Niemcy) doszło do wypadku dwóch brytyjskich autokarów, w którym zginęły dwie osoby.
Autokarami jechała brytyjska młodzież na obóz narciarski do Austrii. Do wypadku doszło, gdy jeden z autokarów zatrzymał się na prawym pasie postojowym z powodu awarii - prawdopodobnie pękniętej opony. Tył autokaru nieznacznie wystawał i jadąca z tyłu ciężarówka zahaczyła o pojazd. W wyniku czego stanęła w poprzek jezdni. Następnie na ciężarówkę najechał drugi brytyjski autokar.
Policja podała, że 2 osoby zginęły, 28 pasażerów zostało rannych, cześć z nich ciężko, a życie jednej osoby jest zagrożone.
Pierwsza z ofiar to 14-latek, który zginął w pierwszym autokarze, trafiony metalowym prętem z ciężarówki, który wbił się w pojazd. Drugą śmiertelną ofiarą jest 70-letni mężczyzna, który siedział obok kierowcy w drugim autokarze.
W sumie w dwóch autokarach było 108 osób. Wielu uczniów doznało szoku i znajdują się pod opieką psychologów.
Areszt za fikcyjne kolonie!
Zobacz całość »W sobotę, 11 lutego b.r. lubiński sąd skazał na trzy miesiące aresztu Jana M., szefa Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Dołowych w KGHM za.. fikcyjne kolonie.
Prokurator stawia Janowi M. zarzut oszustwa na szkodę Zakładów Górniczych Polkowice-Sieroszowice. Według prokuratury Jan M. wyłudził z polkowickiej kopalni ponad 100 tys. złotych.
Prokurator Józef Stryjak, rzecznik prasowy lubińskiej prokuratury poinformował - Jan M. załatwiał górnikom fikcyjne zaświadczenia od jednej z legnickich firm turystycznych, że ich dzieci wyjeżdżały na kolonie i obozy.
Dzięki podrobionym zaświadczeniom pracownicy otrzymywali z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych zwrot 75 % poniesionych kosztów na wypoczynek dzieci. Górnicy, którzy dostali pieniądze z funduszu oddawali Janowi M. połowę tego co otrzymali.
Janowi M. stawia się też zarzut przyjęcia łapówki w wysokości 600 zł za pomoc przy uzyskaniu fikcyjnego zwolnienia lekarskiego. Oprócz tego od trzech górników pobrał 600 zł za delegacje mimo, że koszty ich pobytu pokryte były z innych środków.
Wzorcowa prywatyzacja PKS-u w Żarach?
Zobacz całość »PKS w Żarach stanowi wzór prawidłowego przygotowania i przeprowadzenia procesu prywatyzacji. Przewoźnik zbiera pochwały także za prawidłowe wykorzystanie szans na rozwój wynikający z prywatyzacji.
Józef Słowikowski, prezes zarządu PKS Żary S.A. poinformował - Sam proces trwał dość długo, ponieważ byliśmy pierwszym prywatyzowanym PKS-em w Polsce. Na samym początku powołaliśmy specjalną komisję złożoną z przedstawicieli kierownictwa, związków zawodowych, grup pracowniczych oraz z radcy prawnego. Zadaniem komisji było przygotowanie poszczególnych etapów prywatyzacji.
Najtrudniejsze były rozmowy i negocjacje z urzędem wojewódzkim. Słowikowski przyznaje - Decyzję o prywatyzacji na drodze leasingu pracowniczego bez udziału inwestora zewnętrznego ówczesny wojewoda zielonogórski podpisał 29 grudnia 1998 r. Tym samym, od lutego mogliśmy rozpocząć działalność jako spółka akcyjna. Przeniesienie własności nastąpiło rok później, kiedy spłaciliśmy 60 procent wartości umowy leasingowej.
Przez kolejne lata PKS dokonywał coraz to nowych inwestycji, w celu zmodernizowania posiadanych obiektów i unowocześnienia pojazdów. Jako jedyny przewoźnik po prywatyzacji nie zrezygnował z przewozu ładunków.
Prezes Słowikowski wyznaje - Obecnie, wiek naszego taboru transportowego nie przekracza w większości 6 lat. Tylko w ubiegłym roku zakupiliśmy 16 pojazdów ciężarowych z naczepami. Sukcesywnie wymieniamy również naszą flotę autobusową. Ponadto zajmujemy się spedycją krajową i międzynarodową, naprawą pojazdów i sprzedażą paliw, a od maja 2003 roku obsługujemy komunikację miejską na terenie gminy Żary.
Dzięki nabytemu w toku prywatyzacji doświadczeniu, spółka może aktywnie uczestniczyć w podobnych procesach innych przedsiębiorstw z branży. Żarski przewoźnik posiada między innymi 90 % udziałów w PKS Gliwice Sp. z o.o. Od ubiegłego roku przedsiębiorstwo działa także w grupie kapitałowej utworzonej wspólnie z PKS-ami z Bydgoszczy, Piły, Wałcza, Myśliborza, Gorzowa Wielkopolskiego i Leszna. Słowikowski informuje - Głównym celem tego przedsięwzięcia jest konsolidacja rynku poprzez prywatyzację pozostałych PKS-ów. Utworzenie dużej sieci komunikacyjnej obsługiwanej przez 2000 własnych autobusów pozwoli nam, jako holdingowi, w pełni konkurować z europejskimi potentatami, co raz mocniej wchodzącymi na polski rynek.
Planowane inwestycje na podrzeszowskim lotnisku
Zobacz całość »Port w Jasionce potrzebuje 75 mln euro, aby zrealizować zamierzenia rozwoju lotniska. Najistotniejszą i najdroższą inwestycją jest budowa nowoczesnego terminalu. Cześć pieniędzy władze lotniska chcą zdobyć z funduszy unijnych. Podrzeszowskie lotnisko stara się również o budowę bazy serwisowej Ryanaira na ich terenie.
Sprawa budowy bazy Ryanaira oraz modernizacja lotniska są ze sobą ściśle powiązane. Rozwój portu lotniczego ma zachęcić firmę do postawienia bazy właśnie w Jasionce. Natomiast jeśli Ryanair zdecyduje się na Jasionkę, lotnisko będzie się dalej rozbudowywać.
Władysław Ortyl, wiceminister rozwoju regionalnego uważa, że irlandzką firmę trzeba przekonać, że Jasionka ma szanse na rozwój i będzie mieć na to fundusze. Na modernizację lotniska potrzeba od 45 do 75 mln euro. Ortyl podkreśla, że zamierzenia zostaną wpisane do europejskiego programu operacyjnego "infrastruktura i ochrona środowiska", z którego w latach 2007-13 Polska ma otrzymać 60 miliardów euro. Pieniądze z Unii zostaną przeznaczone także na wybudowanie dobrych połączeń komunikacyjnych z lotniskiem oraz na szkolenia personelu.
Już w połowie tego roku planuje się rozpocząć prace nad budową nowego terminalu pasażerskiego. Zakończenie prac przewiduje się na koniec 2007 roku. Z budżetu państwa lotnisko otrzyma na ten cel 16 mln złotych, od marszałka 10 mln zł. Jan Straż, dyrektor portu lotniczego Rzeszów Jasionka wyznaje - Wnioskowałem też o 14 mln zł z budżetu PPL. Wiceminister Wróbel uważa natomiast, że nie ma potrzeby starać się o pieniądze od PPL, tylko od Unii Europejskiej. Uważa, że z funduszy unijnych lotnisko może dostać 50 % dofinansowania.
Inwestycje na rzeszowskim lotnisku zaplanowane są na lata 2006-2013.
65 mln zł ma kosztować I i II etap budowy terminalu. Pierwszy etap obejmuje postawienie budynku, drugi to parkingi i drogi. W nowym terminalu planuje się odprawianie 720 pasażerów w ciągu godziny.
20 mln zł to koszt III etapu terminalu, obejmującego budowę bocznych poczekalni i dodatkowych wejść dla pasażerów.
38 mln zł to wartość płyty postojowej przed nowym terminalem o powierzchni 70 tys. metrów kwadratowych.
47,5 mln zł plus 2,5 mln zł za dokumentację potrzebne jest na budowę płyty przed hangarami bazy serwisowej Ryanaira, jeśli zostanie postawiona. Płyta ma mieć powierzchnię 100 tys. metrów kwadratowych.
Kolejnymi inwestycjami są: droga kołowania równoległa do pasa startowego, terminal cargo, dodatkowa baza paliwowa, autobusy oraz wozy strażackie.
Poznaniacy kontra Ławica: konflikt o nocne loty
Zobacz całość »Poznaniacy narzekają na nocne loty z lotniska Ławica. Paweł Kołodziejczak, który mieszka niedaleko ul. Przybyszewskiego już kilka razy apelował do władz Poznania, aby wymogły na lotnisku ograniczenie pracy w nocy. Niestety jego prośby nie dały żadnego rezultatu.
Kołodziejczak wyjaśnia - Nie jest tak, żebym nie mógł spać w nocy, ale gdy coś przelatuje, po prostu się budzę. Skargi do władz Poznania zaczął wysyłać po tym jak przekonał się jak jest na innych europejskich lotniskach. Osobiście przekonał się, że lotnisko w Berlinie jest zamknięte między 23.00, a 06.00. Pan Paweł sprawdził, że londyńskie lotnisko też nie działa w nocy.
Paweł Kołodziejczak zastanawia się - Dlaczego nie może tak być na poznańskiej Ławicy? Duże europejskie miasta potrafią wymóc na lotniskach ochronę interesów mieszkańców. W Poznaniu powinno być tak samo. Od października ubiegłego roku koresponduje w tej sprawie z urzędnikami. Bez skutku.
Wiceprezydent Tomasz Kayser wyjaśnił, że sprawami przekroczenia norm hałasu zajmuje się, zgodnie z przepisami, wojewoda wielkopolski, a nie Urząd Miasta. Mieszkaniec Poznania właśnie takie odpowiedzi uzyskuje na swoje listy, kierowane do Urzędu Miasta. Pan Paweł ocenia - Władze Poznania udają, że problem ich nie dotyczy. A szkoda. Bo przecież to one powinny walczyć o interesy mieszkańców.
Mieczysław Duszyński, przewodniczący rady samorządowego os. Przybyszewskiego powiedział, że nie przypomina sobie, żeby kiedykolwiek któryś z mieszkańców skarżył się na głośne nocne loty. Dodaje - Sam mieszkam pod torem lotu samolotów i nie narzekam.
Natomiast wiceprezydent Kayser przyznaje, że poznaniacy podczas kilku prezydenckich dyżurów narzekali na hałas związany z latającymi samolotami. Kayser wyjaśnia, że miasto posiada mniejszość udziałów lotniska i nie może decydować o rozkładzie lotów. W siedmioosobowej radzie nadzorczej Ławicy Poznań ma tylko jednego przedstawiciela, który podczas obrad rady przekazuje sygnały od mieszkańców o uciążliwości lotniska.
Krzysztof Pawłowski, prezes Ławicy uważa, że mieszkańcy nie mają podstaw do narzekania. - Zrobiliśmy mapę akustyczną. Nie przekraczamy norm hałasu dopuszczanych przez prawo. Nieraz więcej hałasu robi w nocy ciężki samochód niż samolot. Żyjemy z tego, że latają samoloty. Rozkład lotów zależy od przewoźników, którzy latają wtedy, gdy są pasażerowie. A przecież są tacy, co latają w nocy.
Prezes Pawłowski podkreśla, że nocne loty z Ławicy zdarzają się sporadycznie i najczęściej są to wycieczkowe czartery. Twierdzi, że porty w Berlinie i Londynie nie są wyznacznikiem, gdyż lotnisko musi się rozwijać.
Paweł Kołodziejczak komentuje - To jasne, że Ławica powinna się rozwijać. Ale o rozwoju lotniska świadczą loty rejsowe, a nie czartery.
Kołodziejczak zapowiedział, że jeśli będzie trzeba, pójdzie w sprawie nocnych lotów do wojewody. Planuje także założyć stowarzyszenie mieszkańców, którzy będą walczyć o swoje prawa.
Zabiorą łodzkiemu Lublinkowi i dadzą Pyrzowicom?
Zobacz całość »Szef klubu PiS, Przemysław Gosiewski chce wprowadzić poprawkę do budżetu, która spowoduje iż z przyznanych 25 mln na rozbudowę łodzkiego lotniska, aż 17,5 mln pójdzie na... inwestycje na lotnisku w Pyrzowicach.
Obecnie władze Łodzi walczą o swoje pieniądze - m.in. były z wizytą w stolicy w celu obronienia obiecanych 25 mln zł na lotnisko Lublinek.
25 mln zł na lotnisko Lublinek zostało zapisane w budżecie dzięki zabiegom łódzkich posłów i samorządowców. Dwa tygodnie później prezydent Łodzi dowiedział się, że śląscy posłowie chcą zabrać z tej puli aż 17,5 mln zł, żeby przeznaczyć je na swoje lotnisko w Pyrzowicach. Tłumaczyli, że Łódź nie jest w stanie wykorzystać tak dużych pieniędzy w ciągu roku. Poprawkę do budżetu chciał wprowadzić Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS.
Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki od razu podjął decyzję o wyjeździe na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Kropiwnicki poinformował - Przysiągł mi, że potrzeby łódzkiego lotniska nie będą podlegały żadnej dyskusji.
Prezydent spotkał się także z posłem Gosiewskim. Podczas 40-minutowego spotkania udało się przekonać posła do wycofania poprawki. Kropiwnicki sam dopilnował, aby oświadczenie trafiło do Wojciecha Jasińskiego, szefa komisji finansów publicznych.
Prezydent Kropiwnicki zapewnia - Jeśli budżet zostanie uchwalony, to pieniądze dla lotniska są pewne. Już drugi raz odnieśliśmy wspólnie z posłem Cezarym Grabarczykiem sukces w staraniach o pieniądze na Lublinek.
Na posiedzeniu komisji finansów pozostali wiceprezydenci Marek Michalik i Włodzimierz Tomaszewski, Leszek Krawczyk, prezes lotniska oraz Wojciech Kuś, który ma odpowiadać za inwestycje na Lublinku. Mieli pilnować, żeby nikt znowu nie próbował uszczuplić puli na inwestycje na łódzkim lotnisku. Posiadali prezentację, jak, kiedy i na co zamierzają wydać 25 mln zł.
Poseł Grabarczyk przyznał - Z tą fatalną dla nas poprawką już nic złego się nie zdarzy. Nie ma bowiem możliwości, by posłowie ponownie ją wprowadzili pod obrady. Dopiero senatorowie będą mogli zgłosić swoje poprawki do uchwalonego przez Sejm budżetu.
Jasionka wciąż ma szanse na bazę serwisową Ryanaira
Zobacz całość »Firma Singapur Technology Aerospace dopiero za pół roku zdecyduje, czy wybuduje bazę serwisową dla Ryanaira w Jasionce - powiedział marszałek Leszek Deptuła.
Marszałek Leszek Deptuła wraz z polską delegacją poleciał 5 lutego do Singapuru, aby przekonywać firmę Singapur Technology Aerospace do zbudowania bazy serwisowej Ryanaira na podrzeszowskim lotnisku w Jasionce.
Marszałek Deptuła poinformował - Rozmowy z przedstawicielami firmy trwały bite siedem godzin. Był przy nich także ambasador Polski i wiceminister gospodarki Singapuru. Wynika z nich jednoznacznie, że wciąż są poważnie zainteresowani naszą lokalizacją. Ostateczną decyzję podejmą w ciągu pół roku.
Ryanair bardzo opóźnia się z podjęciem decyzji. Początkowo lokalizacja bazy miała być znana do końca 2005 roku, potem termin przesunięto na marzec.
Deptuła skomentował zmianę terminu - Oni mają inną mentalność, do decyzji dojrzewają dość długo, nie spieszą się. Ale już sam proces inwestycyjny idzie szybko. Deklarują, że hale bazy są w stanie wybudować w ciągu półtora roku.
Baza serwisowa ma kosztować około 100 mln USD, a zatrudnienie w niej ma znaleźć 1250 osób.
Ferie w Beskidach nadal popularne
Zobacz całość »Beskidy stają się coraz bardzie popularne. Większość miejsc noclegowych jest już zarezerwowanych. Na turystów czeka mnóstwo atrakcji: jazdy na nartach, kuligi, ogniska oraz wiele imprez i koncertów.
Ponieważ ferie odbywają się w różnych województwach w innych terminach, Beskidy cieszą się pełnym obłożeniem przez prawie dwa miesiące. Najpierw na zimowy wypoczynek przyjeżdżają łodzianie i warszawiacy, potem uczniowie z województwa śląskiego, a na koniec poznaniacy.
Od tygodni miejsca w kwaterach prywatnych w Szczyrku są zarezerwowane. Józef Lechowicz ze szczyreckiego Biura Kwater Prywatnych mówi - Dawniej podczas ferii ludzie wysyłali dzieci na zorganizowane zimowiska, teraz czasy się zmieniły. Mama albo tata biorą urlop, pakują narty i przyjeżdżają z dziećmi choć na kilka dni w góry. Najwięcej jest właśnie takich rezerwacji.
Podobnie jak w roku ubiegłym do Szczyrku przyjedzie również wielu turystów z Rosji i Ukrainy.
Tak samo sytuacja wygląda w Ustroniu i Wiśle. Najwięcej rezerwacji dokonali warszawiacy. Ale i na czas śląskich ferii nie pozostało wiele wolnych pokoi.
Beskidzkie kurorty są coraz chętniej odwiedzane, gdyż częściej promują się na targach turystycznych i są przez to lepiej znane. Dużo informacji o beskidzkich miastach znaleźć można także na stronach internetowych. Lechowicz przyznaje - Tylko w grudniu zanotowaliśmy ponad 80 tysięcy odwiedzin na naszej stronie.
Na turystów, którzy zdecydują się spędzić ferie w Beskidach, czeka mnóstwo atrakcji. W Wiśle w namiocie obok amfiteatru prawie codziennie odbywają się koncerty organizowane przez "Żywiec", podczas których występują między innymi Hey, Golden Life i Lech Janerka. Na koncertach w Szczyrku pobawić się można przy muzyce Hey, Moniki Brodki i Reni Jusis. Oprócz koncertów, Beskidy oferują również narty, kuligi, ogniska z pieczeniem barana i ślizgawkę na stoku w specjalnej oponie.
Dla tych, którzy nie przepadają za tłokiem na stokach i w mieście przygotowano bogatą ofertę noclegową w Jaworzynce, Istebnej i Koniakowie. Teresa Rucka z Chaty na Grapie w Jaworzynce zachęca - Turystom możemy zaproponować ciszę, spokój, piękne widoki, dobre warunki na narciarskich stokach. Kto do nas raz przyjedzie, najczęściej wraca.
Pociąg retro Krosno - Tokaj nową atrakcją turystyczną?
Zobacz całość »Jest szansa, że już w przyszłym roku zostanie uruchomione stałe połączenie między Krosnem, a węgierskim Tokajem. Powstał pomysł ożywienia starego szlaku kolejowego Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej - pisze Anna Gorczyca z Gazety Wyborczej.
3 lutego na dworzec kolejowy w Krośnie zajechała salonka, którą w latach 60-tych i 70-tych podróżował Janos Kadar, I sekretarz węgierskiej partii komunistycznej. Kilkadziesiąt osób, które nią przyjechało zostało dokładnie wylegitymowanych przez oddział żołnierzy z cesarsko-królewskiej armii, którzy szukali szpiegów. Tak wg gazety wyglądał przyjazd pierwszego pociągu retro, który zajechał do Krosna uroczyście i z wielką pompą.
Ekskluzywną salonkę udostępniło budapeszteńskie Muzeum Kolejnictwa. Pociąg wyruszył z Budapesztu w czwartek 2 lutego o godzinie 17.40. Pojechał przez Tokaj do Sarospatak, gdzie podróżni spędzili noc. W dalszą drogę pociąg wyruszył o godzinie 06.20, zatrzymując się w Satoraljaujhely, Terbisowie, Michalovcach, Humennem, Medzilaborcach, Łupkowie, Zagórzu, Sanoku - pisze Gazeta Wyborcza. Na poszczególnych stacjach zabierał kolejnych pasażerów. Ostatecznie dojechał do Krosna.
Zygmunt Rysz, naczelnik Wydziału Promocji Urzędu Miasta w Krośnie wyjaśnił na łamach Gazety - Pasażerami tego pociągu byli gospodarze z regionów, przez które pociąg nazwany przez nas Portius Express, przejeżdżał. Zaprosiliśmy ich do Krosna, bo chcemy porozmawiać z nimi o uruchomieniu stałego połączenia między Krosnem, a Tokajem.
Na pomysł, by na stary kolejowy szlak Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej wróciły pociągi, wpadli członkowie krośnieńskiego stowarzyszenia Portius, które od kilku lat jest organizatorem Dni Węgierskich w Krośnie. Zbigniew Ungeheuer, prezes stowarzyszenia wyznał - Kiedyś ta linia, duma Austro-Węgier, była linią strategiczną i łączyła twierdzę Przemyśl z cesarstwem. Tą trasą jeździł dzielny wojak Szwejk. Teraz mamy szansę stworzenia znakomitego produktu turystycznego, łączącego trzy kraje i wspaniałej ich promocji.
Zygmunt Rysz dodaje - Są dwie koncepcje. Jedna to uruchomienie pociągu, którym w ciągu kilku godzin wygodnie można by dojechać na Węgry do Tokaju, gdzie można napić się przedniego wina, a w Saraspatok, w którym kręcono film "C.K. Dezerterzy", zrelaksować się i wypocząć u ciepłych źródeł. Po weekendzie można spokojnie wrócić do domu, nie przejmując się stanem dróg.
Druga koncepcja wykorzystania pociągu retro zakłada dłuższy przejazd. Turysta rozpoczynałby podróż w Krośnie, a pierwszy nocleg spędziłby już w Sanoku lub Komańczy, wcześniej zwiedzając okolicę lub piekąc barana. Rano pociąg kontynuowałby podróż przez Słowację. Następny przystanek mógłby być np. w Medzilaborcach, których główną atrakcją jest muzeum Andy Warhola, kolejny w Michalowcach lub Trebisowie. Podróż kończyłaby się w Saraspatok lub Tokaju, gdzie turyści spędzaliby kilka dni.
Połączenie kolejowe między Krosnem, a Tokajem spodobało się nie tylko władzom Krosna, które współpracują z regionem tokajskim, ale także Słowakom i Węgrom.
Urzędnik z Krosna przyznaje - Musimy odpowiedzieć jeszcze na wiele pytań, np., kto zarządzałby tym przedsięwzięciem. Rozwiązań jest kilka - może to być spółka, fundacja. Zaprosiliśmy kolejarzy z Polski. Węgier i Słowacji. Od nich chcemy dowiedzieć się, jakie warunki trzeba spełnić, żeby uruchomić połączenia. Tory są, ale to jeszcze nie wszystko.
Natomiast rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski powiedział Annie Gorczycy - Jeżeli znajdą się źródła finansowania takiego pociągu, uruchomimy go. Szacuje się, iż potrzebne będzie na to około 5 mln dolarów.
Więcej informacji o nowej atrakcji można przeczytać na łamach Gazety.
Bilety kolejowe na dojazd na MŚ w piłce nożnej
Zobacz całość »Od 8 lutego br. można rezerwować bilety kolejowe na dojazd na mecze Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Niemczech. Pociągi będą kursować do miast, w których zagrają Polacy.
Polacy są bardzo zainteresowani możliwością oglądania meczów polskiej reprezentacji na mundialu. Szacuje się, że na każdy mecz może przyjechać od kilku do kilkunastu tysięcy polskich kibiców. Spółka PKP Intercity przygotowała dla fanów futbolu specjalne połączenia.
Z Warszawy przez Poznań do miast, w których zagrają Polacy pojedzie 5 dodatkowych pociągów. Mecze z udziałem polskiej ekipy odbędą się: 9 czerwca w Gelsenkirchen (z Ekwadorem), 14 czerwca w Dortmundzie (z Niemcami) i 20 czerwca w Hanowerze (z Kostaryką). We wszystkich pociągach będzie ochrona i pomoc medyczna. Każdy pociąg dojedzie do miasta docelowego na kilka godzin przed meczem. W drogę powrotną ruszą po rozegranym spotkaniu.
Anna Rosiek, rzecznik PKP Intercity poinformowała - Poczekamy jeszcze i zobaczymy, czy będzie zainteresowanie dowozem kibiców do Warszawy i Poznania z pozostałych części kraju. Jeśli będą takie sygnały, to transfery uruchomimy.
Od 8 lutego bilety można rezerwować e-mailem (mundial@intercity.pl). Wykup biletów rozpocznie się 1 marca w kasach PKP Intercity w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Katowicach, Gdyni, Wrocławiu i Szczecinie.
Koszt biletu o nazwie Mundial z Intercity w obie strony wynosi 400 zł za miejsce siedzące, 550 zł za kuszetkę i 700 zł w wagonie sypialnym.
W Łodzi powstaje hotel Qubus
Zobacz całość »Na rogu al. Mickiewicza i ul. Żeromskiego w Łodzi trwają pracę nad nowym hotelem sieci Qubus. Obiekt będzie widoczny z łódzkiej "trasy w-z", czyli jezdni dwupasmowej między Retkinią, a Widzewem. Hotel będzie mieć nietypowy kształt, gdyż powstaje na planie półokręgu.
Budynek będzie mieć sześć kondygnacji. Do dyspozycji gości będzie 80 pokoi, restauracja na 90 osób oraz parking na 40 samochodów.
Janusz Mitulski, dyrektor sprzedaży i marketingu poinformował - Jeśli nie będzie żadnych opóźnień w budowie z powodu wyjątkowo srogiej tegorocznej zimy w listopadzie nasz hotel powinien przyjmować pierwszych gości. Już teraz zaczynamy rekrutację na stanowisko dyrektora hotelu. Planujemy zatrudnić 35 pracowników.
Inwestor pozwolenia na budowę otrzymał ponad rok temu. Jednak pracę nad nowym hotelem rozpoczął niedawno. Dzięki temu jako pierwszy będzie mógł skorzystać z programu de minimis, który został uchwalony przez Radę Miejską. Program ten zapewnia ulgę w podatkach lokalnych dla inwestorów, którzy postawią w Łodzi obiekt o standardzie od trzech do pięciu gwiazdek. Właściciele nowego hotelu Qubus nie będą płacić gminie podatku przez trzy najbliższe lata.
Spółka Qubus Hotel na polskim rynku istnieje już od dziesięciu lat. Swoje obiekty ma we Wrocławiu, Katowicach, Zielonej Górze, Legnicy, Głogowie, Wałbrzychu oraz Gliwicach. Nowe hotele powstają w Łodzi, Kielcach i Krakowie.
Otwarto Biuro Obsługi Podróżnego na dworcu w Krakowie!
Zobacz całość »W Biurze Obsługi Podróżnego, które znajduje się na dworcu głównym PKP w Krakowie, klient może uzyskać szczegółowe informacje o rozkładzie jazdy i tanich biletach, dokonać rezerwacji oraz zapoznać się z atrakcjami turystycznymi i bazą noclegową Krakowa.
Pracownicy BOP posiadają aktualne informacje o rozkładzie jazdy i cenach biletów. Biuro wyposażone jest również w system umożliwiający monitorowanie ruchu pociągów, dzięki temu pracownicy będą mieli informacje o opóźnieniach na bieżąco.
Katarzyna Dzierżak-Piotrowicz, rzecznik regionalnych PKP zapewnia - To miejsce, gdzie w komfortowych warunkach nasz pasażer dostanie komplet potrzebnych wiadomości. Chcemy podać pomocną dłoń wszystkim podróżnym.
Pracownicy biura będą zajmować się także obsługą szkolnych wycieczek i grup zorganizowanych. Będą pomagać w rezerwacji przedziałów, wagonów i wyszukiwać najtańszych biletów.
Dodatkowo turyści, przyjeżdżający do Krakowa będą mogli w biurze uzyskać najważniejsze informacje o mieście, jego atrakcjach i bazie noclegowej. Otrzymają również plany miasta i okolic.
Biuro Obsługi Podróżnego czynne jest od poniedziałku do piątku w godzinach 08.00 - 20.00, a w soboty od godziny 08.00 do 14.00.
Niedrogie loty z Warszawy do Wilna i Rygi!
Zobacz całość »Od 26 marca 2006 roku łotewskie linie lotnicze airBaltic, należące do Grupy SAS, wznawiają loty z Warszawy do dwóch nadbałtyckich stolic: Rygi i Wilna. Będzie więc można już za 165 zł polecieć na wschód.
Linie airBaltic będą latać z Warszawy do Wilna codziennie, a do Rygi codziennie z wyjątkiem sobót. Ceny biletu w jedną stronę zaczynają się od 165 złotych (już z opłatami lotniskowymi). Oczywiście najtańsze bilety można kupić najtańszą drogą dystrybucji - poprzez Internet. Trasy będą obsługiwane przez 50-miejscowe maszyny Fokker 50, a lot będzie trwał niespełna trzy godziny.
Uruchamiając nowe połączenia Bertolt Flick, prezes airBaltic, powiedział: - Warszawa to ważne centrum regionalne dla krajów nadbałtyckich. Uważamy też, że zarówno Warszawa, jak i Wilno są atrakcyjnymi miastami dla ruchu turystycznego. Linie airBaltic wprowadziły koncepcję niskich opłat za bilety w jedną stronę, która okazała się bardzo popularna i wyszła na przeciw zapotrzebowaniu naszych pasażerów na bardziej elastyczne i tańsze możliwości podróżowania. Naszym celem jest zaoferowanie regularnego transportu lotniczego pomiędzy krajami nadbałtyckimi a największymi miastami europejskimi za ceny konkurencyjne nie tylko wobec innych linii lotniczych, ale także wobec autobusu, samochodu, pociągu lub promu.
Bilety airBaltic są dostępne poprzez stronę internetową przewoźnika - www.airbaltic.com we współpracujących biurach turystycznych.
Więcej o liniach airBaltic
airBaltic Corporation to spółka akcyjna założona w 1995 roku. Głównymi udziałowcami są łotewski skarb państwa, do którego należy 52,6% udziałów, oraz SAS AB mający 47,2% udziałów. W 2005 roku airBaltic przewiozły 1,04 milona pasażerów.
Z Rygi linie airBaltic utrzymują połączenia do Barcelony, Berlina, Brukseli, Kopenhagi, Dniepropietrovska, Dublina, Hamburga, Helsinek, Istambułu, Kijowa, Londynu, Manchesteru, Mediolanu, Mińska, Moskwy, Monachium, Odessy, Oslo, Paryża, Pragi, St. Petersburga, Sztokholmu, Tallina, Wiednia i Wilna. Wiosną 2006 roku przewoźnik planuje uruchomić również połączenia z Rygi do Dusseldorfu, Baku, Bergen, Symferopolu, Tbilisi i Warszawy.
Z Wilna linie airBaltic latają bezpośrednio do Berlina, Kopenhagi, Dublina, Hamburga, Helsinek, Londynu, Monachium, Oslo, Rygi, Tallina i Wiednia. Na wiosnę siatka połączeń wzbogaci się o połączenia Wilna do Sztokholmu, Dusseldorfu, Budapesztu i Warszawy.
airBaltic to przewoźnik mający status linii "dobrze połączonych z SAS-em". Ten honorowy tytuł jest nadawany wyłącznie liniom, których usługi osiągnęły poziom, jaki swoim pasażerom pragnie dostarczyć SAS. Ten znak, który z dumą noszą na swych uniformach pracownicy linii, przypieczętowuje świetną opinię serwisu oferowanego przez airBaltic.
Obecnie airBaltic dysponuje flotą złożoną z 16 samolotów, 2 typów:
- Boeing 757 (7 samolotów, 500 miejsc każdy),
- Fokker (9 samolotów, 50 miejsc).
Lufthansa nagrodzona!
Zobacz całość »Linie lotnicze Lufthansa zostały dwukrotnie nagrodzone w plebiscycie portalu Pasazer.com na Najlepsza Linie Lotnicza 2005.
Lufthansa wygrała zarówno w kategorii Najlepsza Tradycyjna Linia Lotnicza, jak i w kategorii Oferta biznes.
Plebiscyt portalu Pasazer.com trwał 3 miesiące, od 1 października do 31 grudnia 2005 roku. Oddano w nim 2142 głosy. Ankieta, zgodnie z wynikami której nagradzano linie lotnicze składała się z 3 pytań - na każde z nich można było udzielić tylko jednej odpowiedzi.
Odbierającą nagrodę Ludmiła Opałko, Key Account Manager Lufthansy na południowa Polskę, podkreśliła, ze "oferta linii lotniczych w Polsce jest bardzo bogata, zatem pasażerowie, a zarazem osoby biorące udział w plebiscycie Pasazera, mieli okazje porównać ofertę Lufthansy z innymi przewoźnikami. Dlatego jestem bardzo szczęśliwa, ze to właśnie my zostaliśmy przez Państwa uznani za najlepsza tradycyjna linie lotnicza".
Lufthansa wyprzedziła Polskie Linie Lotnicze LOT o 5% w kategorii Tradycyjna Linia Lotnicza i o 13% w kategorii Oferta Biznesowa.
Vectra nagrodzona za kompleks biurowo-hotelowy!
Zobacz całość »Telewizja kablowa Vectra za kompleks biurowo-hotelowy otrzymała nagrodę "Czas Gdyni" dla najlepszej ubiegłorocznej inwestycji w mieście.
Nagrodę przyznaje przewodniczący Rady Miasta co roku 10 lutego. Kapituła wybiera laureata, biorąc pod uwagę liczbę utworzonych miejsc pracy oraz walory architektoniczne.
Najwyżej oceniony kompleks biurowo - hotelowo - rehabilitacyjny znajduje się w Gdyni-Orłowie przy al. Zwycięstwa. Został wybudowany przez telewizję kablową Vectra. Obiekt zaprojektowało Studio Architektoniczne Kwadrat, a wykonawcą była gdyńska firma Allcon.
W skład kompleksu wchodzą dwa biurowce oraz hotel kuracyjny, dysponujący 27 pokojami i restauracją. W obiekcie znajduję się także centrum rehabilitacji i odnowy biologicznej.
Krajowa "piątka" zamknięta z powodu dziur!
Zobacz całość »Od 13 lutego br. kierowcy, którzy chcą wjechać do Wrocławia od strony Poznania będą musieli skorzystać z objazdu. Droga numer 5 została zamknięta z powodu dużej ilości dziur.
Niestety naprawa drogi jeszcze się nie rozpoczęła, gdyż trasę krajową można remontować dopiero jak temperatura wrośnie powyżej 10 stopni. Obecnie we Wrocławiu jest minus 1 stopień.
Zarząd dróg stara się, aby można było odejść od zarządzenia i rozpocząć łatanie drogi. Przewiduje się, że naprawa nawierzchni potrwa dwa tygodnie. Przez ten cały czas będzie trzeba korzystać z objazdów, którymi jedzie się 3 razy dłużej.
Po 12 latach biuro turystyczne odpowie za oszukanie 2000 klientów!
Zobacz całość »W lutym br. warszawski sąd wyda wyrok w jednej z najstarszych i najbardziej bulwersujących spraw o oszustwo w polskiej branży turystycznej. 12 lat temu Stefan S., właściciel biura podróży Mazovia, zniknął z pieniędzmi ponad 2 000 kombatantów, którym zorganizować miał wyjazd do Włoch na 50-tą rocznicę bitwy o Monte Cassino.
W 1994 roku na obchody 50-tej rocznicy bitwy o Monte Cassino rządowym samolotem poleciał ówczesny premier Waldemar Pawlak (PSL) z rodziną i oficjelami. Pozostałych kombatantów (ok. 2000 żołnierzy z rodzinami) miało dowieźć na uroczystości biuro turystyczne Mazovia.
Jednak Stefan S. - właściciel Mazovii zniknął z pieniędzmi, pozostawiając na lodzie ok. 2000 osób - część bez zapewnionego noclegu we Włoszech, a część jeszcze w Polsce. Po kilku tygodniach pojawił się w Warszawie w szpitalu z raną brzucha. Twierdził, że ktoś porwał go z Rzymu do Tunezji wraz z walizką z 40 tys. dol. Jednak ekspertyza lekarska i dalsze śledztwo prokuratury i Gazety Wyborczej wykazało, iż porwania nie było, a Stefan S. sam dźgnął się nożem w brzuch. Dodatkowo, prokuratura wykazała, iż Stefan S. z góry wiedział, że nie wywiąże się z umów zawartych z kombatantami, a do Tunezji pojechał, ale z własnej woli.
Rok po oszustwie właściciel biura Mazovia został oskarżony o oszustwo i wyłudzenie ok. 3,5 miliarda starych złotych (350 tys. nowych złotych).
Obecnie (po 12 latach po oszustwie) prokurator żąda dla Stefana S. kary trzech lat więzienia, grzywny 15 tys. zł i nałożenia przez sąd obowiązku naprawienia szkody - w postaci oddania pieniędzy za wycieczkę kombatantom.
Finalnie w sprawie jest 962 pokrzywdzonych, ponieważ niektórym biuro turystyczne Mazovia wypłaciło już pieniądze.
Podniebne Walentynki z Centralwings!
Zobacz całość »Z okazji Walentynek, 14 lutego b.r. na wszystkich rejsach Centralwings pasażerowie otrzymają słodkie upominki. Dodatkowo, chętni będą mogli wziąć udział w romantycznym konkursie na najpiękniejsze miłosne wyznanie "na wysokościach". Na autora najpiękniejszego tekstu czeka romantyczny weekend w hotelu IBIS w Krakowie.
- Chcemy, by ten wyjątkowy dzień był kojarzony z przyjazną i pełną ciepła atmosferą jaka panuje na pokładach naszych samolotów. Mam nadzieję, że słodycze w kształcie serc umilą lot nie tylko zakochanym - mówi Iza Bogus, rzecznik prasowy Centralwings.
::: 2006-02-14 :::
Starym tramwajem lub riksza po Łodzi
Zobacz całość »Jeden z łódzkich touroperatorów - biuro podróży Invest Travel proponuje turystom niestandardowe sposoby zwiedzania Łodzi. Na jedną z kilkunastu tras po mieście można udać się nie tylko klimatyzowanym busem, ale również starym tramwajem lub rikszą - oczywiście w towarzystwie doskonale znającego miasto, przewodnika.
Wycieczki prowadzą kilkunastoma szlakami. Największą popularnością - zdaniem organizatora - cieszą się trasy:
- Łódź - miasto czterech kultur,
- Szlakiem "Ziemi Obiecanej" Władysława Reymonta,
- Łódzkie pałace i fabryki,
- HollyŁódź - Filmowe miasto.
Invest Travel to młode łódzkie biuro turystyczne zajmujące się organizacją zagranicznej turystyki wyjazdowej (Włochy, Holandia, Czechy, Niemcy, Rosja, Estonia, Litwa, Austria) oraz obsługą grup i osób indywidualnych odwiedzających region Łodzki.
124 dolary za pozostawienie podpisu na chińskim murze!
Zobacz całość »W celu ochrony Wielkiego Muru przed graffiti, władze Chin, zaproponowali turystom, że mogą pozostawić jakiś znak po sobie na atrapie muru. Jej budowę właśnie ukończono. Każdy zwiedzający będzie mógł się podpisać, pozostawić rysunek lub wiadomość.
Do zapisania władze Chin przygotowały 9999 marmurowych kamieni. Niestety pozostawienie po sobie śladu jest płatne i ma kosztować 124 USD.
Pierwsze miesiące działalności całorocznego hostel we Wrocławiu
Zobacz całość »W zeszłym roku otwarto we Wrocławiu pierwszy całoroczny hostel - The Stranger Hostel. Obiekt jest otwarty przez 12 miesięcy w roku, a przyjeżdżają do niego ludzie z całego świata.
Hostel otworzyło w lipcu 2005 roku dwoje Amerykanów - Michael Foltz i Kevin Marzec. Znajduje się w przedwojennej, zniszczonej kamienicy przy ul. Kołłątaja 16.
Magda Wołodko, recepcjonistka poinformowała - Na Zachodzie w hostelach zatrzymują się głównie ludzie młodzi, podróżnicy. Ceny są niższe niż w hotelach, a regulamin bardziej przyjazny niż w schroniskach młodzieżowych. Nie ma zakazu wnoszenia alkoholu czy wychodzenia poza budynek po godzinie 22.
Anna Majchrzak, menedżer The Stranger Hostel we Wrocławiu powiedziała - Na Zachodzie w każdym większym mieście funkcjonuje kilka podobnych hosteli. We Wrocławiu działały do tej pory dwa, i to jeszcze otwierane tylko na okres wakacji.
Amerykanie utworzyli hostel we Wrocławiu na wzór podobnego obiektu w Krakowie, który cieszy się dużym zainteresowaniem. Magda Wołodko zachwala obiekt - Mamy 22 miejsca noclegowe. Goście mieszkają w kolorowych pokojach, mają dostęp do internetu i DVD. Ceny nie są wysokie. Przynajmniej dla obcokrajowców. 50 zł za nockę nie stanowi dla nich problemu.
Anna Majchrzak przyznaje, że hostel jest reklamowany na zagranicznych portalach, między innymi amerykańskich i hiszpańskich.
Do hostelu przyjeżdżają ludzie z całego świata - z Meksyku, Chin, Japonii i Kanady. Według Wołodko najwięcej jest Niemców i Hiszpanów.
Pracownicy The Stranger Hostel uważają, że większość przyjezdnych jest otwarta na świat i Polaków. Wołodko twierdzi, że czasem nawet za bardzo. - Ostrzegamy ich, żeby nie kręcili się w okolicach Dworca Głównego po zmroku, ale nie zawsze słuchają. Majchrzak opowiada - Pod koniec października przyjechała do nas grupka z Hiszpanii. Wyszli w nocy do klubu. Zamiast do Rynku, poszli do pubu przy Bogusławskiego. Cało wrócił tylko jeden chłopak. Elena i Simon zniknęli. Prawdopodobnie ktoś wrzucił im do drinka narkotyki. Stracili przytomność. Zostali okradzieni i pobici. Simon miał przecięty łuk brwiowy. Krwawił. Policja nie wiedziała, co z nimi zrobić, więc zawiozła ich do izby wytrzeźwień.
Pomimo wielu podobnych zdarzeń obcokrajowcy, którzy zatrzymują się w The Stranger Hostel zgodnie uważają, że Wrocław jest bardzo atrakcyjnym miastem.
Amerykanin Dwaine Neyland przyznaje - Ludzie są bardzo otwarci. Bardzo dobrze mówią po angielsku, dlatego kontakt z nimi nie sprawia mi problemu. Jednak kilka rzeczy go zdziwiło - W każdym warzywniaku można kupić setki różnych rodzajów kapusty. I jeszcze tramwaje. Wszyscy się w nich pchają, a młodzi nie ustępują miejsca starszym.
Więcej informacji o hostelu można uzyskać na: www.strangerhostel.com
Bezpieczne ferie dzieci i młodzieży z Krakowa
Zobacz całość »W miniony weekend 11-12 lutego ponad 300 uczniów wyjechało autobusami z Krakowa na zimowiska.
Nad bezpieczeństwem dzieci i młodzieży czuwali policjanci. Przed odjazdem autokaru sprawdzali trzeźwość kierowcy, dokumenty autobusu i jego stan techniczny oraz obowiązkowe wyposażenie.
Komisarz Krzysztof Dymura z małopolskiej drogówki poinformował - Kontrole przed wyjazdem to najlepszy sposób zminimalizowania możliwości wypadku. Nieprzygotowani kierowcy nie wyjadą w trasę.
Rodzice, którzy chcieliby sprawdzić stan autokaru, którym wyjadą ich dzieci, mogą dzwonić pod numery telefonu 997, 112 lub 012-615-29-05. Policja prosi, aby informować o wyjazdach z wyprzedzeniem i wskazywać dokładnie miejsce i czas odjazdu.
Dla tych, którzy na ferie zostają w mieście miasto przygotowało mnóstwo atrakcji. Kraków wyda pół miliona złotych na zajęcia plastyczne, teatralne, muzyczne, wyjścia do kina, na basen, lodowisko i inne atrakcje dla dzieci nie wyjeżdżających na zimowiska.
IV edycja konkursu organizowanego przez Polską Organizację Turystyczną
Zobacz całość »We wtorek, 7 lutego w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie wręczono nagrody i wyróżnienia w konkursach im. M. Orłowicza i na turystyczną pamiątkę z regionu.
Konkurs im. M. Orłowicza organizuje Polska Organizacja Turystyczna wraz ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej i Klubem Publicystyki Turystycznej.
Konkurs organizowany jest w ramach promocji Polski na rynku krajowym. Jego celem jest wskazanie najlepszych materiałów prasowych, audycji radiowych oraz programów telewizyjnych, promujących regionalne atrakcje i produkty turystyczne. Organizatorzy dzięki konkursowi chcą zwiększyć zainteresowanie mediów turystyką krajową, której poświęca się znacznie mniej uwagi niż turystyce zagranicznej.
W IV edycji konkursu wzięło udział kilkudziesięciu dziennikarzy i publicystów. Reprezentowali oni całą prasę krajową od ogólnopolskich dzienników i tygodników po pisma lokalne. Do konkursu przystąpili także ogólnopolskie i regionalne stacje telewizyjne i radiowe. Organizatorzy zwracają uwagę na bardzo wysoki poziom zgłoszonych materiałów.
Nagrodę Orłowicza w kategorii materiałów prasowych otrzymali:
- Mariusz Przybylski - Rzeczpospolita za konsekwentne popularyzowanie na łamach ogólnopolskiego dziennika turystyki jako dziedziny gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem jej znaczenia dla tworzenia miejsc pracy, inwestycji oraz wzrostu dochodu narodowego.
- Marek Henzler- Polityka za pomysł i autorstwo artykułów z serii "Pomniki Techniki", promujących zasoby dziedzictwa przemysłowego i obiekty pomilitarne, które wzbogacają ofertę rynku turystycznego.
Wyróżnienia w kategorii materiałów prasowych otrzymali:
- Joanna Podolska - Gazeta Wyborcza za konsekwentne propagowanie na łamach ogólnopolskiego dziennika historii, tradycji, piękna i niepowtarzalnych klimatów Łodzi, a także inicjowanie wielu wydarzeń służących podnoszeniu stopnia identyfikacji mieszkańców ze swoim miastem.
- Danuta Górszczyk - Gazeta Krakowska za popularyzację walorów turystycznych Małopolski, a w szczególności za cykl artykułów dotyczących plebiscytu "Wielkie Odkrywanie Małopolski".
- Kazimierz Netka- Dziennik Bałtycki za konsekwentne popularyzowanie na łamach prasy regionalnej i ogólnopolskiej walorów turystycznych województwa pomorskiego.
Specjalną nagrodę Orłowicza w kategorii materiałów radiowych otrzymało:
- Polskie Radio S.A. za całokształt osiągnięć w dziedzinie promocji Polski, w tym polskiej turystyki. W ciągu 80 lat swojego istnienia Polskie Radio było tą instytucją, która wniosła największy wkład w promocję turystyczną Polski. Autorami audycji poświęconych tej tematyce były dziesiątki dziennikarzy i to ich właśnie organizatorzy postanowili uhonorować tą specjalną nagrodą.
Nagrodę Orłowicza w kategorii materiałów radiowych otrzymała:
- Sława Bieńczycka - Polskie Radio S.A Program I za propagowanie polskiej turystyki w "Lecie z Radiem", a zwłaszcza w Magazynie Turystycznym "Polska da się lubić" i wysokiej klasy profesjonalizm w dziennikarstwie radiowym.
Wyróżnienia w kategorii materiałów radiowych otrzymały:
- Monika Sędzierska i Krzysztof Baług - Polskie Radio Zachód za propagowanie walorów turystycznych, przyrodniczych i kulturowych Ziemi Lubuskiej, a zwłaszcza za cykl audycji "Lubuskie perły".
- Magdalena Lipiec - Polskie Radio, Rozgłośnia Regionalna w Lublinie za propagowanie walorów turystycznych regionu, a zwłaszcza za cykl audycji "Perły i perełki Lubelszczyzny".
Nagrodę Orłowicza w kategorii materiałów telewizyjnych otrzymała:
- Halszka Wasilewska - Program I TVP za autorstwo i realizację cyklu programowego "Lato z jedynką", stanowiącego jedyną tego rodzaju prezentację polskich regionów, ich mieszkańców, atrakcji turystycznych, a także osobliwości kulturalnych i przyrodniczych.
Wyróżnienia w kategorii materiałów telewizyjnych otrzymali:
- Andrzej Kisiel - Telewizja Polska Oddział w Szczecinie za wieloletnie twórcze zaangażowanie w promocję atrakcji turystycznych Pomorza Zachodniego, a zwłaszcza cykliczny program telewizyjny "Pomorskie Krajobrazy"
- Magdalena Różycka i Aneta Chwalba - TVP 3 Katowice za propagowanie aktywnego wypoczynku w województwie śląskim w cyklicznym programie telewizyjnym "Trzymaj formę"
- Telewizja Kablowa Toruń za profesjonalizm i oryginalną formę prezentacji atrakcji turystycznych w programach telewizji kablowej, a zwłaszcza programy pokazujące Zamek w Malborku i piękno przyrody Brodnickiego Parku Krajobrazowego.
Do III edycji konkursu na turystyczną pamiątkę z regionu zgłoszono 70 eksponatów w trzech kategoriach.
Pamiątki zgłaszane były w kategoriach: wyroby symbolizujące region, miejscowość lub lokalną tradycję, artystyczne dzieła z lokalnym motywem oraz wytwory sztuki kulinarnej i regionalne przysmaki o unikalnej recepturze.
Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Jana Wieczorkowskiego, prezesa Małopolskiej Organizacji Turystycznej przyznała 3 nagrody główne, nagrodę specjalną i 9 wyróżnień.
Nagrodę specjalną w konkursie na "Turystyczną Pamiątkę z Regionu" otrzymała Kopalnia Soli "Wieliczka" Trasa Turystyczna sp. z o.o. za wykonane z soli pamiątki - solne lampy, świeczniki, naszyjniki z soli kryształowej, które są najpiękniejszymi i najchętniej kupowanymi pamiątkami z pobytu w Kopalni Soli w Wieliczce.
Nagrodę w kategorii wyrobów symbolizujących region, miejscowość lub lokalną tradycję otrzymał:
- Dariusz Lipiński - Emporium Toruń za drewniane skrzynki wykonane w kształcie toruńskich zabytków (wieży Ratusza, Domu Kopernika, barokowego spichlerza), które służą jako pudełka do kubków lub pierników i same w sobie są atrakcyjną pamiątką.
Wyróżnienia w kategorii wyrobów symbolizujących region, miejscowość lub lokalną tradycję otrzymali:
- Tomasz Bohdanowicz - Bielawa za Sowy z Gór Sowich - figurki sów wykonane ręcznie w drewnie, stanowiące symbol nie tylko pasma górskiego, ale także powiatu dzierżoniowskiego.
- Urząd Miasta Zgierza za Jeża z Miasta Zgierza, znakomicie wykreowany symbol promocyjny miasta, inspirowany wierszem Wandy Chotomskiej "Przygody Jeża spod Miasta Zgierza".
- Krystyna Tarnacka - Lidzbark Warmiński za Warminki - lalki w stroju warmińskim z XVIII wieku, pamiątkę, która uczy historii, jest estetyczna, tania i chętnie kupowana.
Nagrodę w kategorii artystycznych dzieł z lokalnym motywem otrzymali:
- Renata Pawełek i Jakub Maliszewski - Gdańsk za Miniaturę Magnetyczną zawierającą ilustracje przedstawiające obiekty architektoniczne, ciekawe miejsca, ich historię i symbole różnych regionów, stanowiącą pamiątkę o wyjątkowo atrakcyjnych walorach artystycznych i bardzo czytelnym przekazie.
Wyróżnienia w kategorii artystycznych dzieł z lokalnym motywem otrzymali:
- Krystyna Lis - Chąśno za wycinankę ażurową symbolizującą region łowicki.
- Józef Skowroński - Ełk za pamiątkę "Bocian w locie", wykonaną przez twórcę ludowego z Warmii i Mazur, regionu, w którym znajdują się największe kolonie tych ptaków, wzbudzając zachwyt turystów zarówno krajowych, jak i zagranicznych.
- Barbara Tarasewicz - zespół twórczyń ludowych z Lipska za pisankę z Lipska, tradycyjny wielowiekowy rekwizyt wielkanocny, charakterystyczny dla północnej części województwa podlaskiego, stanowiącą pamiątkę popularną wśród turystów, odwiedzających Biebrzański Park Narodowy.
Nagrodę w kategorii wytworów sztuki kulinarnej i regionalnych przysmaków o unikalnej recepturze otrzymali:
- Artur Urbański - Burmistrz Miasta Jawora za Św. Marcina z piernika, pamiątkę symbolizującą miasto Jawor, jego bogate tradycje związane z wypiekiem pierników i nawiązującą do postaci Św. Marcina z Tours, którego wizerunek umieszczony został w herbie miasta i widnieje na wielu obiektach zabytkowych Jawora.
Wyróżnienia w kategorii wytworów sztuki kulinarnej i regionalnych przysmaków o unikalnej recepturze otrzymali:
- Anna Zaniewicz - Klimiuk Międzyrzec Podlaski za pamiątkę "Sękacz podlaski", unikalny w artystycznej formie i smaku produkt regionalny wschodnich kresów Rzeczpospolitej.
- Ryszard Rączka - Kraków za skrzynkę drewnianą "Ciasteczka z Krakowa", opartą na tradycyjnej kuchni regionalnej kompozycję ręcznie robionych ciasteczek o niepowtarzalnych walorach smakowych, stanowiącą atrakcyjny prezent z Krakowa.
Ponad 2 promile u kierowcy PKS!
Zobacz całość »Policja zatrzymała w Kotomierzu koło Bydgoszczy kierowcę rejsowego autobusu PKS, który miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. W ciągu weekendu 11-12 lutego, policjanci z województwa kujawsko- pomorskiego zatrzymali kilkudziesięciu pijanych kierowców.
Rzecznik kujawsko-pomorskiej policji Jacek Krawczyk poinformował - 47-letni kierowca prowadził autobus PKS relacji Koronowo - Trzeciewiec. Powiadomieni o jego dziwnym zachowaniu policjanci zatrzymali go na trasie i poddali badaniu trzeźwości, które wykazało 2,12 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Pasażerowie, którzy znajdowali się w autobusie zostali odwiezieni do celu podróży przez innego kierowcę. Pijany kierowca trafił do aresztu i na pewno straci pracę.
16. Krakowski Salon Turystyczny w dawnym hotelu Forum!
Zobacz całość »Tegoroczny Krakowski Salon Turystyczny odbędzie się 7 - 9 kwietnia 2006 roku w Centrum Kongresowym dawnego hotelu Forum, przy ul. Marii Konopnickiej 28.
Nowa lokalizacja pozwoli na znaczne zwiększenie powierzchni wystawowej oraz komfortu wystawców i zwiedzających. Jednocześnie nie utrudni chętnym do odwiedzenia targów dojazdu - Centrum Kongresowe dawnego hotelu Forum, znajduje się w centrum miasta w doskonałym punkcie komunikacyjnym. Niedaleko dawnego hotelu Forum są również parkingi, na których spokojnie mogą parkować autokary.
Krakowski Salon Turystyczny to jedna z największych w południowej Polsce cyklicznych imprez turystycznych organizowana od 1993 roku. Ostatni 15. Krakowski Salon Turystyczny zgromadził 170 wystawców i ponad 7000 odwiedzających.
Nowe pole golfowe w Gdyni-Orłowie!
Zobacz całość »Na dwuhektarowej działce przy ul. Spółdzielczej w Gdyni - Orłowie powstaje pole do nauki gry w golfa. Golf Park Gdynia zostanie utworzony na terenie przyległym do lasu po zachodniej stronie torów kolejowych.
Jerzy Zając, dyrektor gdyńskiego magistratu wyjaśnia - Ogłosiliśmy przetarg na dzierżawę terenu, jedynymi chętnymi byli Krzysztof Piskorski i Dariusz Kowalski, którzy zaproponowali powstanie pola do nauki golfa. Wydzierżawiliśmy im grunt na 10 lat.
Wydzierżawiony teren jest bardzo dobrym miejscem na pole golfowe. Znajduje się przy lesie, ale jednocześnie przy drodze przelotowej Gdańsk - Gdynia oraz w pobliżu przystanku SKM Gdynia Orłowo.
Piskorski i Kowalski poinformowali, że nie będzie to pełnowymiarowe pole do gry, gdyż takie musiałoby mieć sto hektarów powierzchni. Inwestorzy planują utworzyć pole treningowe do nauki uderzeń. Miejsce do odbijania piłek zamierzają zadaszyć wiatą.
Na terenie przyszłego pola golfowego powstanie również budynek klubu golfowego o powierzchni 300 metrów kwadratowych z zapleczem gastronomicznym, wypożyczalnią sprzętu, salą dydaktyczną do nauki zasad gry i tarasem. Krzysztof Piskorski dodaje - W przyszłości znajdzie się tam również symulator do zimowej gry w golfa.
Cały teren został już obsiany trawą. Wkrótce ma zostać ogrodzony siatką wysoką na 10 m. W planach jest też budowa parkingu na 30 samochodów.
Łącznie wszystkie inwestycje mają kosztować ponad milion złotych.
Dariusz Kowalski wyjaśnia - To nieprawda, że golf jest sportem elitarnym i kosztownym. W wielu krajach Europy już dawno stał się sportem masowym, który nie świadczy o zasobności portfela, lecz o dbałości o kondycję fizyczną i zdrowy tryb życia. Naszą ofertę kierujemy głównie do ludzi młodych, którzy chcą nauczyć się gry. Planujemy współpracę ze szkołami, dla młodzieży przewidujemy zniżki. Za cenę porównywalną z biletem do kina czy aquaparku proponujemy sportowy relaks na świeżym powietrzu.
Za wypożyczenie kosza z 40 piłkami trzeba będzie zapłacić 10 złotych. Miesięczny karnet szkółki golfowej z instruktorem i wypożyczeniem sprzętu będzie kosztować 200 złotych. Kowalski dodał - Chcemy udowodnić, że uprawianie golfa nie jest kosztowniejsze od narciarstwa czy tenisa.
Otwarcie pola zaplanowano na czerwiec, natomiast budynek z zapleczem będzie gotowy jesienią.
Codziennie 100 % więcej miejsc z Warszawy!
Zobacz całość »Od 6 lutego 2006 Swiss wprowadził na trasie z Warszawy do Zurychu większe samoloty typu AR1 (AVRO), oferujące 97 miejsc skonfigurowanych w dwóch klasach Swiss Business i Swiss Economy.
Samoloty AR1 zastąpiły dotychczasowe, 49-cio miejscowe samoloty ER4 i tym samym Swiss zwiększył swoją ofertę miejsc z Warszawy niemal o 100% .
Samolot AR1 dadzą turystom i biznesmenom podróżującym ze Swiss większy komfort podróżowania, ze względu na przestronniejszą kabinę i większe fotele oraz więcej miejsca na bagaż podręczny.
Wymiana ER4 na AR1 to korzyść również dla biur podrózy - będzie łatwiej rezerwować miejsca w jednym samolocie dla większych grup zorganizowanych.
Już po targach Mięso i Wędliny 2006
Zobacz całość »W dniach 10 - 12 luty w Pałacu Kultury i Nauki odbyły się targi "Mięso i Wędliny 2006".
Podczas imprezy można było spotkać najlepszych polskich kucharzy i autorów programów kulinarnych oraz spróbować wielu przysmaków takich jak: kindziuk, rembeks, hucówka, dębowa z żubrówką, cwaniak wojskowy czy kiełbasa futbolowa Piechny.
Pokazy gotowania na żywo przygotowali studenci hotelarstwa i gastronomii z Poznania.
Ogromna popularnością cieszyły się na targach konserwy wojskowe. Cezary Szyła zapewnia, że Przysmak Kaprala czy Puszka Pułkownika, podczas rekonstrukcji Bitwy nad Bzurą, zyskały uznanie nawet najwybredniejszych fachowców.
Krzysztof Maurer, góral z Łącka uważa natomiast, że nawet najlepsze wędliny nie smakują dobrze, jeśli nie ma czym ich popić. Mimo, że Łąck słynie ze Śliwowicy, górale chwalili się napojami bezalkoholowymi.
Bilet wstępu na imprezę kosztował 15 złotych. Patronat medialny nad imprezą objęła Jedynka Polskie Radio.
Na imprezie swoją ofertę prezentowali następujący wystawcy:
- ABRYS Sp. z o.o.
- Agro Trendy
- AGROSMAK Zakład Produkcji Przypraw
- ATT Sp. z o.o.
- BEDEKA RADA Sp. z o.o.
- BESTMONT S.A.
- Bezpieczeństwo i Higiena Żywności
- CARLESTAM POLAND Sp. z o.o.
- Centrum HACCP Doradztwo i Szkolenia
- Drobimex Sp. z o.o.
- Elkopol Sp. z o.o.
- Firma Handlowo-Usługowa Johnsondiversey Polska Sp. z o.o.
- FOSS Polska
- GEA Grasso Sp. z o.o.
- Gospodarka Mięsna
- GPM Pojazdy Handlowe i Usługowe Sp. z o.o.
- GRANTRIM Doradztwo Europejskie
- IMA Sp. z o.o.
- Kadek Sp. z o.o.
- Kingspan Sp. z o.o.
- Kobiety.pl
- Magazyn Przemysłu Mięsnego
- Magazyn Życie Handlowe
- Media Direct Sp. z o.o.
- Menu Smakosza
- Mięso
- Mięso i Wędliny - Czasopismo Branży Mięsnej
- MitMar Sp.J.
- Moguntia Polska Sp. z o.o.
- Nasz Dziennik
- P.W. M&M s.c.
- PMB S.A.
- Polskie Wydawnictwo Fachowe Sp. z o.o.
- Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego
- PPH Victor
- PPHU DUDA - BIS Sp. z o.o.
- Proman Sp. z o.o.
- Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP
- TEKA POLSKA Sp. z o.o.
- Top Consulting Sp. z o.o.
- Winnice Krymu
- WINTERHALTER GASTRONOM POLSKA Sp. z o.o.
- WIR Łopuszno Zakłady Mięsne
- Wydawnictwo ELAMED
- Wydawnictwo Czasopism i Książek Technicznych SIGMA - NOT Sp. z o.o.
- Zakład Mięsny "SMAK - EKO" Sp. z o.o.
- Zakład Obsługi Technicznej Przemysłu Rolno-Przetwórczego "PEK-MONT" T. Peciakowski Sp.J.
- Zakład Przetwórstwa Mięsa OLEWNIK - BIS
- Zakład Przetwórstwa Mięsnego "GROT" J.Grot
- Zakład Przetwórstwa Mięsnego WOY
- Zakład Usługowo - Handlowy "Wojciechowski"
- Zakłady Mięsne "JANDAR" Sp. z o.o.
- Zakłady Mięsne "MAT" w Czerniewicach Sp. z o.o.
- Zakłady Mięsne Nowak Sp. z o.o.
- Zakłady Mięsne Wiesław Leśniak
Patronat honorowy nad imprezą objęli Andrzej Lepper - Wicemarszałek Sejmu RP, Władysław Serafin - Prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, prof. dr hab. Tomasz Borecki - Rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Wiesław Różański - Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.
::: 2006-02-15 :::
Nowy, oświetlony i sztucznie naśnieżany stok narciarski 30 km od Krakowa!
Zobacz całość »21 stycznia 2006r., na terenie całorocznego kompleksu golfowo-rekreacyjnego Krakow Valley Golf & Country Club w Paczółtowicach został otwarty stok narciarski wraz z wyciągiem typu talerzykowego.
Nowootwarta trasa zjazdowa ma długość 750m i znajduje się zaledwie 30 km od centrum Krakowa (50km od Katowic). Jest to najbliżej Krakowa położony stok narciarski, wyposażony w sztuczne naśnieżanie oraz oświetlenie. Lokalizacja w sąsiedztwie dwóch wielkich aglomeracji zapewnia łatwą dostępność komunikacyjną, a krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej gwarantuje najwyższej jakości walory widokowe.
Dane techniczne nowego wyciągu:
- Długość trasy: 750m
- Różnica wysokości: 70m
- Długość wyciągu: 650m
- Przepustowość: 700 osób/godzina
- Czas wyjazdu wyciągiem: około 4,5 min.
- Prędkość jazdy wyciągu: 2,4m/s tj. 8,6km/h
W sąsiedztwie stoku dla dorosłych, funkcjonuje trasa narciarska dla dzieci, wyposażona we własny wyciąg o długości 100m.
Oba wyciągi zostały wybudowane przez polską firmę, dla której wzorem były podobne konstrukcje powstające w Czechach. Bezpośrednio przy stoku narciarskim działają punkty gastronomiczne oraz zaplecze socjalno-sanitarne.
Stok narciarski w Paczółtowicach powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku. Badania marketingowe wykazały, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego typu ośrodek w pobliżu Krakowa i Katowic. Atrakcyjność nowego stoku polega przede wszystkim na bliskości i łatwości dojazdu
zagwarantowaniu doskonałych warunków narciarskich oraz możliwości korzystania z obiektu w dogodnych porach (ze względu na fakt, iż stok jest oświetlony), od rana do późnych godzin wieczornych np. po pracy, szkole, w weekendy i w tygodniu, bez konieczności odbywania dalekiej podróży.
Inwestycja jest adresowana do następujących grup docelowych:
- mieszkańcy Krakowa i Śląska,
- osoby aktywne zawodowo, mające ograniczone możliwości dłuższych wyjazdów na narty,
- młodzież i dzieci,
- studenci z krakowskich i śląskich uczelni wyższych,
- osoby związane z Krakow Valley Golf & Country Club: członkowie klubów golfowego i strzeleckiego,
- firmy organizujące wyjazdy integracyjne dla klientów i pracowników,
- osoby szukające możliwości aktywnego spędzenia wolnego czasu w bliskim sąsiedztwie ich zamieszkania,
- rodziny poszukujące różnych form wspólnego wypoczynku,
- osoby preferujące zdrowy styl życia, niezależnie od wieku.
Wraz z otwarciem wyciągu narciarskiego zostanie uruchomiona linia autobusowa, przewożąca chętnych z centrum Krakowa do Paczółtowic. Zarówno częstotliwość przejazdów, jak i ich koszt zapewnią dostępność ośrodka dla wszystkich chętnych na narty, czy też snowboard.
Przy stoku w Paczółtowicach działa szkółka narciarska dla dzieci i młodzieży. Jest również możliwość wynajęcia instruktorów dla dorosłych, początkujących w jeździe na nartach (narciarstwo zjazdowe) i snowboardzie. Na miejscu funkcjonuje także wypożyczalnia sprzętu oraz sklep z akcesoriami narciarskimi. Poza trasami zjazdowymi w okolicy są również trasy biegowe (o długości 7,5 km i różnicy poziomów nawet do 40 m) dla narciarzy
Z myślą o dzieciach, ale także i chętnych dorosłych, na terenie ośrodka będą w sezonie zimowym funkcjonować również lodowiska, ślizgawki oraz tereny do jazdy skuterami śnieżnymi.
Poza tymi atrakcjami w obrębie kompleksu funkcjonuje przez cały rok strzelnica sportowa (w budynku) oraz stadnina koni (możliwość jazd po okolicy oraz w hali), a hotel Villa Pacoldi i restauracja z wyśmienitą kuchnią zapewniają doskonałe warunki do spędzenia weekendu i dłuższego wypoczynku.
Dzięki stworzonym warunkom stacja zimowa Kraków Valley stanie się miejscem organizacji imprez sportowych i promocyjnych dla narciarzy z Krakowa i Śląska oraz zawodów młodzieży szkolnej i akademickiej, a zainteresowane firmy będą mogły połączyć swoje spotkania integracyjne lub biznesowe z turniejem narciarskim. Kraków Valley zamierza też podjąć bliską współpracę z Polskim Związkiem Narciarskim, a także innymi organizacjami propagującymi sporty zimowe oraz zdrowy styl życia.
Kraków Valley Golf & Country Club (Paczółtowice) znany był dotychczas głównie jako doskonałe miejsce na grę w golfa. W jego obrębie znajduje się m.in. jedyne w Polsce południowej, 18-dołkowe pole golfowe klasy mistrzowskiej, 6-dołkowe pole golfowe oraz Akademia Golfa z Driving Range oraz centrum konferencyjne z salą balowo-konferencyjną na 200 osób.
Kilkutygodniowe bezkrólewie w POT zahamuje promocje Polski?
Zobacz całość »Kilka tygodni bezkrólewia w Polskiej Organizacji Turystycznej spowodowało, że część prac została wyhamowana. Efekt? Dopiero teraz kończy się przygotowanie planu finansowego na 2006 rok - napisała Rzeczpospolita.
Obecnie POT zamiast wyjątkowo aktywnie (bo przed letnim sezonem turystycznym) promować za granicą wypoczynek w Polsce, ustala plany działań na bieżący rok i kończy przygotowanie planu finansowego. W wyniku tego zacznie on promocję Polski dopiero w połowie roku, gdy większość cudzoziemców będzie miała już wykupione wycieczki wakacyjne.
Zawirowania w cyklu prac organizacji są spowodowane ostatnią zmianą osób na stanowiskach kierowniczych - m.in. zastąpieniem prezesa POT Andrzeja Kozłowskiego - Tomaszem Wilczakiem. Andrzej Kozłowski został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy na rzecz POT na początku stycznia br. Kilkanaście dni później został odwołany. Później jego następcą został wiceminister gospodarki Tomasz Wilczak. Tylko w efekcie zmiany prezesa POT straciła prawie cały styczeń - jeden z najważniejszych miesięcy, w którym powstaje plan finansowy na cały rok i kalendarium akcji promocyjnych.
Fakt, iż promocja Polski za granicą będzie w tym roku słabsza potwierdza właściwie sama organizacja, która m.in. zapowiedziała, iż ze względu na brak środków finansowych nie będzie dodatkowych, nieszablonowych akcji reklamujących Polskę za granicą. Prawdopodobnie nie będzie również planowanych wcześniej akcji promujących Polskę w Niemczech i Wielkiej Brytanii, gdyż zdaniem POT oferty firm, które chciały przygotować tę kampanię, mają błędy formalne. Przetarg na te usługi trzeba więc unieważnić.
Na pytanie branży, czy jest szansa by ruszyły przynajmniej te planowane na bieżący rok akcje promocyjne i happeningi Stanisław Wojtera odpowiada: - Mam nadzieję, że takie akcje będą. Mają szansę ruszyć jednak dopiero w połowie roku, wtedy, gdy większość osób już zorganizuje sobie wyjazdy wakacyjne. Wojtera podkreślił również, iż jego zdaniem spóźnienie to rezultat zaniedbania poprzednich władz, które nie przygotowały strategii na ten rok. Andrzej Kozłowski - były prezes POT broni się, iż plan pracy był przygotowywany w maju 2005 i konsultowany z branżą turystyczną. - Rada Polskiej Organizacji Turystycznej przyjęła plan 1 września roku ubiegłego. Są w nim odrębne strategie, jak działać na poszczególnych rynkach - tłumaczy Kozłowski.
Na zawirowaniach w POT najwięcej straci oczywiście sama branża - polskie hotele, organizatorzy turystki przyjazdowej, przewoźnicy i gastronomia, które przegrają m.in. z firmami z Czech, Słowacji i innych państw europy środkowo-wschodniej. Stracą również wszyscy podatnicy - bo 38 mln zł, przeznaczone na promocje Polski za granicą w 2006 roku nie przyniesie takich efektów, jakie by mogło, gdyby było wykorzystane bardziej efektywnie.
Unijne pieniądze umożliwią remont wielkopolskich zabytków!
Zobacz całość »Dzięki pomocy Unii Europejskiej zostanie zmodernizowana aula Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przeprowadzona renowacja zabytków gnieźnieńskiej katedry oraz odbudowany "Gród Kaliskiego".
W piątek, 10 lutego Regionalny Komitet Sterujący rozdzielił w Poznaniu pieniądze przyznane Wielkopolsce w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.
Komitet miał do podziału 23 miliony złotych. Dofinansowanie otrzymały trzy projekty dotyczące promocji atrakcji turystycznych Poznania, Wielkopolski i "Szlaku kościołów drewnianych wokół Puszczy Zielonki". Na projekty potrzebne było ok. 15,5 mln złotych.
Marszałek Wielkopolski Marek Woźniak poinformował - Pozostałą kwotę postanowiliśmy zarezerwować dla projektów związanych z turystyką, a decyzje w sprawie ich podziału podejmiemy w marcu.
Już po raz drugi Wielkopolska otrzymała pieniądze w ramach ZPORR. W ubiegłym roku zostało dofinansowanych siedem projektów na kwotę 34 mln złotych.
Zagraniczni dziennikarze odkrywali Polskę!
Zobacz całość »W czwartek, 9 lutego w POT przebywało 15 korespondentów zagranicznych akredytowanych przez ONZ w Genewie. Dziennikarze otrzymali zaproszenie od PAIiIZ w ramach stałej umowy z MSZ.
Dziennikarzy w Polsce zainteresowała sytuacja polityczna, ekonomiczna i społeczna. Odkrywali również Polskę jako nowy kierunek turystyczny w Europie.
W trakcie swojej wizyty dziennikarze zwiedzili między innymi: Warszawę, Kraków, Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Kopalnie Soli w Wieliczce. Odbyli także szereg spotkań: z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem, wicemarszałkiem Bronisławem Komorowskim, Ministrem Spraw Zagranicznych Stefanem Mellerem, Ministrem Obrony Narodowej Radosławem Sikorskim, przewodniczącym Samoobrony Andrzejem Lepperem, przedstawicielami Fundacji Schumanna oraz z szefową Polskiej Akcji Humanitarnej - Janiną Ochojską.
Podczas spotkania w POT w rozmowie z Katarzyną Sobierajską dyrektor Dyrekcji Rynków Zagranicznych dziennikarze pytali o rozwój agroturystyki w Polsce, wielkość i motywy przyjazdów z rynków europejskich. Zainteresowani byli również promocją Polski na rynkach zamorskich takich jak Japonia, Chiny i USA. Chcieli poznać także prognozy turystyczne na rok 2006.
Podróż prywatnym pociągiem w Polsce!
Zobacz całość »Od 20 lutego będzie możliwa podróż prywatnym pociągiem. PCC Rail Szczakowa jest pierwszym przewoźnikiem prywatnym, który będzie wozić ludzi. W Polsce istnieje już kilka spółek, które mają licencję na przewozy pasażerskie, ale żadna z nich nie przewozi osób.
Pierwszy prywatny pociąg pasażerski będzie jeździć po Śląsku.
Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe wyznaje - Podpisaliśmy z firmą umowę tylko na cztery próbne przejazdy. Nie wiemy, czy ma zamiar dalej korzystać z naszej infrastruktury. Niestety prywatny przewoźnik nie zdradza żadnych planów na swoją przyszłość.
Prywatne spółki kolejowe mogą korzystać z torów należących i zarządzanych przez PKP PLK. Bardziej jednak opłaca się im działać na rynku przewozów towarowych niż pasażerskich, gdyż te uzależnione są od dotacji samorządowych.
Henryk Klimkiewicz, prezes stowarzyszenia Railway Business Forum poinformował - Do tej pory nie zostały w sposób jednoznaczny uregulowane zasady dofinansowania przewozów regionalnych, nie ma też pewności co do zasad korzystania z infrastruktury PKP PLK oraz gwarancji stałości stawek.
Krzysztof Łańcucki zapewnia jednak - Wysokość opłat za korzystanie z infrastruktury PKP PLK jest publikowana i zatwierdzana przez Urząd Transportu Kolejowego. Wahają się one od kilku do ponad 20 zł za kilometr, w zależności od klasy linii.
Kilku prywatnych przewoźników ma licencję na przewozy pasażerskie, ale żaden oprócz PCC Rail Szczakowa i spółek, w których udziały posiada PKP SA z niej nie korzysta.
Bogdan Tofilski, rzecznik Przedsiębiorstwa Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem przyznaje - Dysponujemy licencją na przewozy pasażerskie, ale nie będziemy zabiegać o ten obszar rynku. Przewozy pasażerskie, mimo dotacji państwowych, są nieopłacalne. Nie są w stanie cieszyć się takim zainteresowaniem pasażerów, by samodzielnie się utrzymać.
Spółki CTL Logistic-CTL Reggio i CTL Expres licencje na przewóz osób koleją mają od listopada 2005 roku. Danuta Sikora-Kuklewicz, rzecznik prasowy spółki wyznaje - Rozważamy uruchomienie takiej działalności, na początek w Szczecinie i okolicach. Szczegółów planów jednak nie zdradziła.
PCC Rail Szczakowa do realizacji przewozów pasażerskich powołała w zeszłym roku spółkę Kolej Nadwiślańska. Dane finansowe spółki nie są znane.
Gigantyczny model atomu znowu dla turystów
Zobacz całość »Turyści znowu będą mogli podziwiać Atomium, który właśnie został oddany do użytku po dwóch latach remontu. Atomium to model atomu powiększony 165 miliardów razy, który stał się symbolem Brukseli.
Atomium obito nową błyszczącą stalą nierdzewną. W środku atomu zbudowano hotel dla dzieci oraz w najwyższej z kul restaurację z widokiem na Brukselę.
Model atomu zbudowano 50 lat temu na Wystawę Światową. Belgom tak się obiekt spodobał, że pozostał w mieście i stał się jego główną atrakcją turystyczną.
Atomium ma 103 metry wysokości. Składa się z 9 stalowych kul o średnicy 18 metrów i 20 łączących je korytarzy o długości 40 metrów każdy. Konstruktorem budowli jest André Waterkeyn.
::: 2006-02-16 :::
Znów strajki w SAS?
Zobacz całość »Prawdopodobnie od 1 kwietnia 2006 roku skandynawskim liniom SAS grozi nowa seria strajków.
Powodem przyszłych protestów jest zerwanie negocjacji zarządu tego przewoźnika lotniczego z pilotami. Konflikt pomiędzy pilotami a zarządem dotyczy sposobu negocjacji. Przewoźnik chce je prowadzić dla każdego kraju oddzielnie, a związek pilotów domaga się, aby we wszystkich państwach działały te same zasady.
Strajk zacznie się 1 kwietnia br. gdyż właśnie wtedy upływa termin obowiązującego dotychczas porozumienia.
Linie SAS zatrudniają ok. 2 tys. pilotów.
Chłopskie Jadło na giełdzie jeszcze w tym roku!
Zobacz całość »Znana na rynku gastronomicznym firma Chłopskie Jadło przygotowuje się do wejścia na giełdę jesienią 2006 roku.
- Ten rok będzie dla nas przełomowy. Przygotowujemy się do wprowadzenia spółki na giełdę. - powiedział krakowski restaurator Jan Kościuszko, współwłaściciel specjalizującej się w tradycyjnych potrawach Grupy Chłopskie Jadło.
Chłopskie jadło poprzez debiut na giełdzie chce pozyskać środki finansowe w wysokości ok. 15 mln zł i w przyszłości przeznaczyć je na uruchomienie w największych miastach Polski 8- 10 nowych lokali, restauracji w Berlinie i Brukseli oraz na rozwój firmowych sklepów działających pod marką "Sklep Polski - Chłopskie Jadło".
Obecnie Chłopskie Jadło to grupa siedmiu restauracji. Pierwsza z nich powstała w 1995 r. przy popularnej trasie Kraków - Zakopane. Przychody spółki w 2005 wyniosły ok. 25 mln zł, a zysk netto 5 mln zł.
Czy za trzy miesiące na Okęciu będzie lepiej?
Zobacz całość »Już od początku lata - w czerwcu - na warszawskim Okęciu samoloty będą mogły korzystać z nowego terminalu. Odprawa pasażerów pozostanie jednak w dotychczasowym budynku.
Data 1 czerwca 2006 roku padła w rozmowach Polskich Portów Lotniczych z liniami lotniczymi.
Padły w nich deklaracje, iż od 1 czerwca terminal 2 na lotnisku w Warszawie będzie udostępniony na przyloty - powiedziała Emilia Osewska-Mądry, dyrektor British Airways w Polsce. Na razie jednak jest to informacja nie potwierdzona - PPL milczą w tej sprawie.- Harmonogram budowy terminalu drugiego jest wciąż przedmiotem negocjacji z wykonawcą - tłumaczy Artur Burak, rzecznik Portów Lotniczych.
Rzeczpospolita napisała, iż z jej informacji wynika, iż w najbliższych dniach Porty podpiszą aneks do umowy z wykonawcą terminalu nr 2 - konsorcjum firm, któremu przewodniczy Budimex.
Przewoźnicy nie wierzą PPL?
Przedstawiciel jednego z większych przewoźników korzystających ze stołecznego lotniska wątpi, czy Portom uda się dotrzymać czerwcowego terminu. Mówi nieoficjalnie, iż data oddania terminalu nr 2 ciągle się zmienia, a PPL ma awaryjny plan na rozładowanie ruchu na stołecznym lotnisku.
Wiadomo, tylko iż plan awaryjny polega na zmianie organizacji pracy terminalu pierwszego. Na czym ewentualna zmiana ma polegać, nie zarząd Portów na razie nie chce zdradzić.
Na razie przewoźnicy i pasażerowie są zmęczeni wszelkimi utrudnieniami w podróżowaniu ze stołecznego Okęcia. Przewoźnicy mówią - Czekamy na konkretne rozwiązania, a pasażerowie coraz częściej decydują sie na loty z innych portów. A problem cały czas pozostaje. - Warszawskie lotnisko pomału robi się za małe, zwłaszcza w kontekście prognoz najszybszego rozwoju na świecie - tłumaczy Eryk Kłopotowski, rzecznik Sky Europe. - Z żadną propozycją usprawnienia organizacji pracy lotniska władze, jak na razie, nie wystąpiły, nie potrafią również odpowiedzieć na nasze pytania - mówi przedstawiciel innych linii.
A jak może być w letnim sezonie?
Niestety niezbyt różowo. Sytuacja na Okęciu może się jeszcze pogorszyć właśnie w związku z pracami budowlanymi.
Dlatego już teraz niektórzy przewoźnicy decydują się korzystać z innych portów - m.in. SkyEurope zrezygnował z dwóch połączeń z Warszawy (Warszawa - Londyn, Warszawa - Bratysława). - Ma to jednak związek nie tyle z tłokiem na Okęciu, ile z planowanym przez nas otworzeniem bazy w Pradze - tłumaczy Eryk Kłopotowski ze SkyEurope.
Inne linie - np. KLM Air France zwiększają ilość połączeń z innych portów, uruchamiając od 26 marca dodatkowe trzy połączenia dziennie z Katowic.
Nawet Leszek Chorzewski, rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT spodziewa się ciężkiego nadchodzącego sezonu. - Niestety, wszelkie niedogodności, z jakimi spotkają się pasażerowie, będą obciążać nie tylko reputację lotniska, ale i linii lotniczych. A za spóźniony albo odwołany lot należy się pasażerom odszkodowanie od przewoźnika. - pesymistycznie przyznaje Chorzewski.
Podstawowe fakty o obecnie używanym terminalu na Okęciu:
- terminal nr 1 zaprojektowano tak, aby mogło korzystać z niego 3,5 mln osób rocznie,
- w 2005 roku lotnisko odprawiło ok. 7 mln podróżnych
- po rozbudowie (i uruchomieniu terminalu 2) Okęcie ma przyjmować rocznie ok. 10 mln osób.
Wrocław faworytem w walce o wybory Miss World!
Zobacz całość »We wrześniu do Polski przyjedzie ponad sto najpiękniejszych kobiet świata. Organizatorzy wyborów Miss World jeszcze nie zdecydowali, gdzie odbędzie się gala finałowa.
Oprócz uczestnictwa w konkursie, panie będą przez prawie miesiąc zwiedzać Polskę. W mieście, gdzie zostanie zorganizowany finał imprezy spędzą dziesięć dni.
Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia, które współorganizuje imprezę poinformował - Codziennie dostajemy zgłoszenia od większych i mniejszych miejscowości. W przyszłym tygodniu ogłosimy oficjalny konkurs. Przedstawimy kryteria, na podstawie których wybierzemy miejsce, gdzie zorganizujemy finał. Wtedy też wytypujemy pięć miejscowości, w których na dłużej zatrzymają się kandydatki do tytułu Miss World.
Przedstawiciel biura Miss Polonia wyjaśnił - Władze miasta nie mogą ograniczyć się tylko do zapewnienia dziewczynom noclegu i przejazdu. Oferta musi być naprawdę atrakcyjna. Miedzy innymi koncerty, festyny czy akcje charytatywne.
W skład kapituły, która wybierze miasto na galę finałową wejdą przedstawiciele Biura Miss Polonia, Polskiej Organizacji Turystycznej i Krajowej Izby Gospodarczej. Pod uwagę będzie brane położenie miasta, jego infrastrukturę i walory turystyczne oraz pieniądze, które dane miasto zechce wyłożyć. Suma, która jest potrzebna od miasta to co najmniej kilka milionów złotych. Całkowity koszt imprezy szacowany jest na około 5 mln funtów.
Wrocław faworytem?
Prawdopodobnie faworytem jest Wrocław. Ewa Wachowicz przyznaje - Wrocław jest miastem otwartym, prężnie działającym. Ma Halę Ludową, którą szybko można przystosować do gali finałowej. Leży blisko granicy z Niemcami i Czechami.
Rzecznik prasowy prezydenta Wrocławia, Marcin Garcarz wyjaśnia - Nie znamy szczegółowych propozycji organizatorów, dlatego nie możemy się do nich odnieść. Czekamy na ogłoszenie konkursu.
Natomiast Wojciech Król, szef biura prasowego prezydenta poinformował - Za wcześnie na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Po prostu nie znamy żadnych postanowień Biura Miss Polonia. Poza tym miasto ma inne, ważniejsze wydatki. Remontujemy drogi, rozpoczynamy budowę sali koncertowej... Ale dodał - Jeżeli Biuro Miss Polonia zaproponuje nam świetne warunki, to staniemy na głowie, żeby przyjąć dziewczyny.
Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia przyznaje - To niebywała szansa dla naszego kraju i miasta, które zorganizuje imprezę. Oglądalność finału Miss World jest porównywalna z oglądalnością mistrzostw świata w piłce nożnej czy olimpiady. Ponad 2,2 mld widzów z całego świata! Wielu z nich zobaczy Polskę po raz pierwszy.
Komercjalizacja i boom turystyczny wrogiem dziedzictwa kulturowego Krakowa?
Zobacz całość »Do prezydenta Krakowa trafił kolejny protest przeciwko rozkopywaniu krakowskiego Rynku i tworzeniu pod jego powierzchnią nowych budowli. Podpisała go między innymi Wisława Szymborska i kilkunastu profesorów uniwersyteckich.
W liście do Jacka Majchrowskiego, prezydenta Krakowa oraz Pawła Pytko, przewodniczącego rady miasta protestujący napisali "Od ponad roku krakowski Rynek Główny jest intensywnie rozkopywany. W ostatnim półroczu, wbrew protestom konserwatorów, archeologów, historyków sztuki, wielu architektów i urbanistów, nieustannie składane są wnioski o dalsze poszerzenia głębokich na kilka metrów wykopów. Obecnie stosowane metody prowadzenia badań archeologicznych są niestety wysoce destrukcyjne. Kopiąc, niszczymy bezpowrotnie warstwy kulturowe. (...) Komercjalizacja i boom turystyczny, który stał się ostatnio udziałem Krakowa, są wprawdzie potężnym motorem przemian, choć nie zawsze dobrych dla miasta, nie mogą jednak prowadzić do niszczenia dziedzictwa kulturowego Krakowa i Polski".
List podpisali noblistka Wisława Szymborska oraz prof. Jerzy Wyrozumski, sekretarz generalny PAU, historycy sztuki: prof. Jerzy Gadomski i Adam Małkiewicz, naukowcy z Instytutu Archeologii UJ prof. Michał Parczewski i prof. Bolesław Ginter, a także dr Bogusław Krasnowolski oraz Barbara Kleszczyńska.
Kilka dni temu prezydent Jacek Majchrowski zapewnił, że miasto nie będzie już wnioskować o dalsze badania archeologiczne. Jednak nie zrezygnuje z zamiaru udostępnienia pozostałości dawnych rynkowych budowli, między innymi ukrytych obecnie pod ziemią Kramów Bogatych i budynku Wielkiej Wagi.
Podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta prezydent przekonywał, że mogłaby to być kolejna atrakcja turystyczna Krakowa. Na tej samej sesji wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski skarżył się, że prezydent wnioskował u wojewody małopolskiego o jego odwołanie za to, że nie chciał się zgodzić na plany miasta dotyczące podziemnego Rynku. Natomiast Jacek Majchrowski publicznie poinformował, że konserwator blokuje najważniejsze miejskie inwestycje: oprócz podziemnego Rynku, podziemne parkingi oraz zagospodarowanie "szkieletora".
Dolar zainwestowany w polską turystykę daje 5 dolarów!
Zobacz całość »Niestety od wielu lat polscy politycy nie dostrzegają, że turystyka jest dziedziną przemysłu, która przynosi gigantyczne zyski. Nie chcą też poświęcać jej wystarczającej uwagi. Od początku stycznia nie wprowadzono jeszcze właściwych władz do Polskiej Organizacji Turystycznej. A to oznacza, że nie będzie możliwe zaplanowanie działań promocyjnych Polski odpowiednio wcześnie przed wakacjami.
Międzynarodowa Organizacja Turystyczna World Travel & Tourism Council uważa, że jeden dolar zainwestowany w Polsce w turystykę zwróci się aż pięciokrotnie. Warunkiem jest zainwestowanie tego dolara.
Najmniej kosztowną inwestycją byłoby powołanie nowego prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, który zajmowałby się bieżącymi sprawami instytucji. Kolejną dobrą inwestycją byłoby zwiększenie środków na zagraniczną promocję polskich atrakcji turystycznych. Potrzebnych jest kilka milionów złotych. Czesi, Słowacy i Węgrzy już od wielu lat wydają na promocję swoich krajów więcej niż Polska.
W zeszłym roku cudzoziemcy pozostawili w Polsce ponad 6 miliardów dolarów. Z przyjazdów turystów żyje wiele drobnych przedsiębiorców, wspierane są również kasy samorządów. Większość największych atrakcji turystycznych, zwłaszcza przyrodniczych, znajduje się na wschodzie kraju i na Pomorzu. W tych regionach nie inwestują wielkie koncerny, dające pracę mieszkańcom i płacące podatki do kas samorządów. Turystyka byłaby dla nich szansą, ale z winy rządu raczej nie będzie.
Największe centrum hotelowo-rozrywkowe powstaje pod Gdańskiem
Zobacz całość »Wojciech Wójcik buduje w Łęgowie pod Gdańskiem największe centrum hotelowo - konferencyjno -rozrywkowe w Polsce Północnej. Według niego inwestycja kosztować go będzie około 100 mln zł.
Wójcik zajął się biznesem już jako 18-latek. Rozpoczął od handlu między Turcją, Polską i Austrią. 10 lat temu z niewielkiego wiejskiego domu zrobił gospodę. Dziś jest to hotel, znany jako Zajazd Pod Lipami. Znajduje się przy drodze krajowej numer 1 w pobliżu trójmiejskiej obwodnicy. Wójcik wybudował jeszcze hotel w Kiezmarku za Gdańskiem, ale cały czas myślał o stworzeniu centrum hotelowo-gastronomiczno-rozrywkowego.
Wójcik wyznał - Widywałem coś podobnego, jeżdżąc po świecie, i pomyślałem, że zrobię to u siebie, w Łęgowie.
Część rekreacyjna kompleksu ma być gotowa w przyszłym roku. W aquaparku będą baseny o łącznej powierzchni 1,1 tys. metrów kwadratowych, trzy 25-metrowe tory pływackie, otwarty taras plażowy o powierzchni 300 metrów kwadratowych wysypany piaskiem, sauny oraz łaźnie. Dodatkowo w centrum rozrywkowym będzie sala do sqausha, kręgielnia, pomieszczenie z grami zręcznościowymi, siłownia oraz niewielkie kina.
Wójcik informuje - Chcę, by dachy sal kinowych miały formę szklanych kopuł. W jednej sali kilkunastu widzów będzie oglądało filmy na plazmowym ekranie.
Centrum rozrywkowe przeznaczone będzie dla całych rodzin. Dzieci będą mogły iść na basen, rodzice do kina, kręgielni lub nawet na zakupy, gdyż powierzchnia sklepów ma przekraczać 1,4 tys. metrów kwadratowych.
Według planów w hotelu będzie 210 pokoi. Wójcik nastawia się na kompleksową obsługę firm. Do dyspozycji będzie sala bankietowa na 1200 osób, w której oprócz bankietów planowane są spotkania kabaretowe i spektakle rewiowe wzorowane na tych z paryskiego Moulin Rouge, pomieszczenia konferencyjne i trzy restauracje.
Przedsiębiorca założył, że jego centrum rocznie odwiedzi 200 tysięcy osób. W celu pozyskania klientów, Wójcik zamierza wykorzystać zdobyte w poprzednich latach kontakty, szczególnie te w Japonii.
Wójcik przyznaje - Planuję ściągnięcie do Polski wycieczek z Japonii. To są bardzo dobrzy klienci. Na razie nie mają o nas zbyt dobrego zdania, uważają, że Polska jest krajem o dużej przestępczości, że wyprawa nad Wisłę jest zbyt ryzykowna. Spróbuję jednak to zmienić. Zorganizuję im w Łęgowie taką małą Japonię, żeby czuli się jak u siebie w domu.
Powierzchnia całego centrum będzie wynosiła 16 tys. metrów kwadratowych. Znajdzie w nim pracę około 200 osób.
Wójcik wyznaje - Mało kto chce uwierzyć, że jedna osoba może się porwać na taką inwestycję. A ja się porwałem i nie żałuję.
Ponieważ Wójcik jest właścicielem ziemi, na której buduje centrum, nie musi płacić za dzierżawę terenu. Mimo wszystko koszt budowy ma wynieść 100 mln zł. Biznesmen finansuje budowę z własnych oszczędności oraz z kredytów bankowych. Przewiduje, że inwestycja zwróci mu się po 10 latach. Zarabiać planuje głównie na biletach i wynajmowaniu pomieszczeń sklepowych. Klientów będzie zdobywać poprzez ogłoszenia w lokalnej prasie oraz tablicach reklamowych przy głównych drogach, prowadzących do Trójmiasta. Wójcik liczy, że do jego centrum przyjeżdżać będą mieszkańcy pobliskich miejscowości: Gdańska, Tczewa, Elbląga, Starogardu Gdańskiego, Malborka, Pelplina i Gniewu.
Boom turystyczny nie poprawił wyników Orbisu?
Zobacz całość »Stabilnie wzrastający w 2005 r. ruch turystyczny nie wpłynął znacząco na wyniki Orbisu za czwarty kwartał 2005 r. ze względu na umacniającą się pozycję złotego - poinformował prezes Orbisu Jean-Philippe Savoye.
- To prawda, że odnotowaliśmy w ostatnim czasie wzrost liczby turystów przyjeżdżających do Polski, jednak większość umów z operatorami nominowana jest w dewizach, głównie w euro. Dlatego silny złoty wywarł negatywny wpływ na wielkość przychodów, nieomal równoważąc korzyści wynikające z nasilenia ruchu turystycznego - tłumaczył brak zmian w wynikach finansowych firmy Jean-Philippe Savoye. - Z tego powodu wzrost liczby klientów naszych hoteli nie wywarł tak wielkiego wpływu, jakiego moglibyśmy oczekiwać - dodał prezes Orbisu.
Jean-Philippe Savoye podkreślił również, iż silny złoty ma mniejsze znaczenie w przypadku hoteli o niższym standardzie, ale wywiera silny wpływ na obiekty o średnim i wysokim standardzie - zwłaszcza te w Warszawie i innych dużych miastach, gdzie ceny podawane są głównie w euro. - Kontrakty z operatorami zawierane są na rok z góry i ustala się w nich stałe ceny za pokoje. Negocjując je zakładaliśmy pewien kurs złotego. Nieuniknione tu ryzyko kursowe wpłynęło na obniżenie faktycznych przychodów. Chodzi tu głównie o hotele w Krakowie i Warszawie - zdradził Savoye. Powiedział również, iż obecnie firma dąży do minimalizacji strat wynikających z ryzyka spowodowanego zmianą wartości poszczególnych walut, poprzez sprzedaż miejsc hotelowe w euro po stałym kursie walutowym, ustalonym z góry na 3,95 zł za euro.
Prezes Orbisu poruszył również sprawię zmian na rynku usług hotelowych, które zaistniały w ostatnich miesiącach. Jego zdaniem wzrastająca liczba turystów, którzy spędzają w hotelu więcej niż jedną noc, wskazuje na koniec załamania rynku po zmniejszeniu się ruchu z Niemiec. Jean-Philippe Savoye zwrócił również uwagę na fakt, iż do Polski napływa teraz coraz więcej turystów innych narodowości, m.in. Hiszpanów i Anglików. Wszystkie te zmiany na rynku usług hotelowych spowodują - zdaniem Savoye - iż, m.in. warszawski rynek hotelarski osiągnie równowagę a ceny pokoi ponownie będą mogły wzrastać, po tym jak wcześniej spadły o blisko 50%..
Grupa Orbis po pierwszych trzech kwartałach 2005 roku osiągnęła 773,7 mln zł przychodów i 61,3 mln zł zysku netto (84,9 mln zł zysku operacyjnego). Spółka zamierza w tym roku otworzyć w Polsce pierwszy hotel marki ekonomicznej i zwiększyć swoją obecność w krajach ościennych.
Wrocław - trzecie najchętniej odwiedzane przez cudzoziemców miasto Polski!
Zobacz całość »W 2005 roku do Wrocławia przyjechało ponad milion obcokrajowców. Więcej zagranicznych turystów było tylko w Krakowie i Warszawie. W 2004 roku Wrocław był dopiero na szóstym miejscu wśród polskich miast.
Specjaliści branży turystycznej wskazują następujące powody wzrostu zainteresowania miastem.
Paweł Romaszkan, dyrektor Biura Promocji Miasta uważa, że wzrost liczby turystów spowodowany jest rozwojem tanich linii lotniczych - Tanie linie lotnicze są motorem napędowym turystyki.
Do Wrocławia już bez większego problemu można dolecieć samolotem. Miasto ma bezpośrednie połączenie z Londynem, Mediolanem, Dublinem, Monachium, Kopenhagą, Frankfurtem, a także z Nottingham. Większość połączeń została otwarta w poprzednim roku, co spowodowało 25-procentowy wzrost liczby pasażerów. W 2005 roku wrocławski terminal obsłużył około 500 tysięcy pasażerów.
Jerzy Szegidewicz, dyrektor biura Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej w Londynie przyznaje, że próba organizacji targów Expo 2010 osiągnęła swój cel. - Ludzie mieszkający na Wyspach dziwili się, że takie małe miasto, zupełnie im nieznane, chce zorganizować tak dużą imprezę. Wrocław zaintrygował na tyle, że ponad 40% więcej Brytyjczyków niż w 2004 roku odwiedziło stolicę Dolnego Śląska.
Jerzy Szegidewicz podaje jeszcze jeden powód wzrostu zainteresowania Wrocławiem - Czasem o tym, jakie miejsce na wypoczynek wybierze turysta, decydują niuanse. Takim zupełnie nieoczekiwanym szczegółem w ostatnim roku okazała się na Wyspach książka Normana Daviesa "Mikrokosmos". Duża rzesza starszych wiekiem Brytyjczyków zaczęła pytać o miasto nad Odrą, o którym pisze Davies.
Bartłomiej Walas, szef biura POIT w Paryżu wyznał - Dwa lata temu Wrocław znany był we Francji jako Breslau i nikt nie chciał tam jechać. Dlatego żeby przyciągnąć Francuzów i wypromować miasto, wraz z wrocławskim magistratem ukuliśmy na początku 2005 roku oryginalne hasło reklamowe: "Wrocław - mała Wenecja". Slogan chwycił, bowiem paryscy turyści o Wrocław zaczęli pytać tak często jak o Kraków czy Warszawę. Teraz coraz więcej ich we Wrocławiu.
W 2005 roku o Wrocławiu często pisano w zagranicznych pismach i pokazywano miasto w programach telewizyjnych prawie całego świata. Andrzej Pawluszek, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, uważa, że jest to efektem zapraszania do miasta zagranicznych dziennikarzy w ramach study tour - Reklamy w zachodnich mediach są bardzo drogie, więc postanowiliśmy z Dolnośląską Organizacją Turystyczną ściągać dziennikarzy z zagranicy. W ubiegłym roku do Wrocławia przyjechało ponad 60 dziennikarzy z Bostonu, Los Angeles, z Chicago, z Hiszpanii, Niemiec i Węgier.
Już niedługo 15. Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego!
Zobacz całość »Dnia 21 lutego 2006 roku już po raz 15 obchodzony będzie w Krakowie Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego.
Imprezę tą od początku organizuje Stowarzyszenie Przewodników Turystycznych w Krakowie, od ubiegłego roku we współpracy z Urzędem Miasta Krakowa.
Tegoroczny Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego wypada we wtorek, 21 lutego. Będą towarzyszyć mu dwa wydarzenia:
w przeddzień święta, czyli 20.02 /poniedziałek/ o godz. 18,00 odbędzie się spotkanie towarzyskie w gronie przewodników, w Klubie PIEC ul. Szewska 12,
21.02./wtorek/ o godz. 10.00 na Skałce przewodnicy zapraszają mieszkańców Krakowa i turystów na spacer po starym i nowym Kazimierzu.
Organizatorzy serdecznie zapraszają!
Tablice informacyjne zaprowadzą turystów do hoteli!
Zobacz całość »Najpóźniej w maju, ale prawdopodobnie już za kilka tygodni przy trasach wylotowych z Wrocławia zostaną postawione ujednolicone tablice prowadzące turystów do największych hoteli. Jest to wspólna inicjatywa hotelarzy i Biura Promocji Miasta, dostosowująca miasto do potrzeb turystów.
Paweł Romaszkan, szef Biura Promocji Miasta wyjaśnia - To dalszy ciąg tworzenia sieci informacji miejskiej, po stawianych ostatnio gablotach z mapami oraz planowanych już niedługo nowych opisach znanych obiektów. Chcemy w ten sposób ułatwić ludziom, którzy przyjeżdżają do Wrocławia, dotarcie do hoteli w centrum, przeprowadzić ich od samych rogatek aż do konkretnego miejsca.
W przedsięwzięciu bierze udział około 20 hoteli, położonych na Starym Mieście i w jego obrębie. Wszystkie obiekty mają powyżej 50 pokoi, gdyż taki był wymóg. Hotelarze chcą w ten sposób przyciągnąć nowych gości.
Zofia Stypa z hotelu Patio poinformowała - Od paru lat staraliśmy się o stworzenie jednolitych, czytelnych tablic informacyjnych, które wskazywałyby przyjezdnym najbliższe hotele w okolicy. Do tej pory panowało zamieszanie, większe sieci reklamowały się same i wygrywały na tym, panował chaos. Teraz jest szansa, że nareszcie wszystko zostanie uporządkowane, także z korzyścią dla nas.
Tablice informacyjne mają być białe z czarnymi napisami - nazwami placówek. Obecnie wniosek z projektem rozpatrywany jest przez ZDiK i miejskich inżynierów. Prawdopodobnie już za dwa tygodnie będzie można przystąpić do jego realizacji. Romaszkan wyjaśnia - Wtedy też będzie wiadomo, ile ostatecznie tych tablic powstanie. Obiecaliśmy hotelarzom, że wszystko będzie gotowe przed sezonem turystycznym, a więc najpóźniej w maju.
Za postawienie i utrzymanie tablic będą płacić hotelarze. Dyrektor Biura Promocji Miasta zaznaczył - Całkowitego kosztu przedsięwzięcia jeszcze nie znamy, ale będzie to tańsze niż reklamy oraz bardziej estetyczne. A przecież dążymy do tego, by Wrocław dorównywał standardowi innych miast europejskich.
::: 2006-02-17 :::
Polacy najchętniej wybierali Grecję z Warszawy, za 4500 w hotelu***!
Zobacz całość »Samolotem do Grecji, w sierpniu, najchętniej z Warszawy płacąc 4500 zł za rezerwację - przelewem, wypoczywając w hotelu *** na Krecie i rezerwując do 20 dni przed wyjazdem. Tak w skrócie wyglądają preferencje urlopowe polskich internautów w czwartym już raporcie przygotowanym przez internetowe biuro turystyczne Travelplanet.pl.
Tradycyjnie od początku prowadzenia statystyk Travelplanet.pl (czyli od 2001r) najwięcej rezerwacji dokonują poprzez portal internauci z Warszawy (25%). Na kolejnych miejscach są największe miasta w Polsce: Wrocław (6,71%), Kraków (3,53%) i Łodź (2,8%). Zaskoczeniem w 2005 roku jest wysokie czwarte miejsce Łodzi, która wcześniej pozostawała w cieniu, wyprzedzana przez Gdańsk i Poznań. Spowodowane jest to dynamiczniejszym rozwojem samego miasta i zwiększeniem siły nabywczej mieszkańców w porównaniu do lat poprzednich.
Niezmienie najwięcej rezerwacji dokonują mężczyźni (59,7%), ale w porównaniu z rokiem ubiegłym można zauważyć tendencję wzrostową (3,3%) wśród kobiet kupujących wakacje przez porta.
Internauci w 2005 roku najczęściej decydowali się na wycieczkę z przelotem samolotem (84%). Coraz rzadziej natomiast były wybierane są wycieczki autokarowe (1,85%), które tracą pozycję (w 2004 r. - 3,26%) po spadku cen wycieczek czarterowych - głównie z powodu umacniania się polskiej waluty.
Polacy nadal najchętniej wybierają hotele trzygwiazdkowe (43,8%), oraz czterogwiazdkowe (32%). Ciekawostką jest fakt, iż w 2005 roku odnotowano aż o 50% wzrost zainteresowania ofertami typu all inclusive (28%), co przeczy to obiegowej opinii, że dla polskich turystów największe znaczenie przy zakupie wakacji ma cena.
Kolejną niespodzianką 2005 roku jest okres wyjazdu internautów. Turyści najchętniej wyjeżdzali w sierpniu (20,3%), ale na drugim miejscu nie był lipiec, ale wrzesień. Polacy docenili więc zalety wypoczynku w tym miesiącu, szczególnie w krajach Basenu Morza Śródziemnego - brak upałów i tłoku oraz dojrzałe owoce. Zmieniła się również częstość wyjazdów urlopowych - turyści coraz chętniej wyjeżdżają jedynie na 7 dni (58%), robią to jednak dwa razy do roku. Okazuje się, że dwukrotny wyjazd w ciągu roku może być w niektórych przypadkach niewiele droższy niż 14 dniowa wycieczka w szczycie sezonu.
Niespodziankę można zaobserwować również w kierunkach wyjazdowych internautów. Najpolularnieszy w latach 2003-2004, Egipt spadł na drugą pozycję (18,6%). Miejsce pierwsze w roku 2005 należy definitywnie do Grecji (20,46%), która szczególnie w roku olimpijskim odnotowała dużo słabsze wyniki ze względu na dość wysokie ceny wycieczek. Po raz pierwszy w pierwszej trójce znalazła się w 2005 roku Tunezja (12,60%), którą jeszcze w roku 2001 odwiedzało zaledwie 3,7% internautów. Potwierdziły się dane z roku 2004 mówiące o dużym wzroście zainteresowania Bułgarią. Jeszcze niedawno kraj ten nie był obecnych wśród 10 najczęsciej odwiedzanyc, a w roku 2005 niemal 5% turystów odwiedziło ten kierunek wypoczynku (same Złote Piaski - "mekka socjalistycznego wypoczynku" wdarły się do 15 najchętniej odwiedzanych przez Polaków kurortów). Najpopularniejsze miejsca urlopowe położone są w krajach najchętniej odwiedzanych. Numerem 1 w roku 2005, po raz pierwszy została Kreta (10,4%), która zdystansowała niedawnego lidera egipską Hurghadę (8,4%). Trzecie miejsce wśród najchętniej odwiedzanych regionów zajeła Riwiera Turecka z wynikiem 7,33%).
Raport Travelplanet.pl, podsumowujący ubiegłoroczne preferencje Polaków powstał na podstawie analizy profilu klientów dokonujących zakupu wyjazdów urlopowych za pośrednictwem Internetu (witryny Travelplanet.pl oraz podserwsiu Turystyka w Wp.pl) oraz Punktów Obsługi Klientów Travelplanet.pl. Analizą objęto na przekroju lat już blisko 35000 osób, w tym: 1972 osoby (01.06.2001-31.21.2002 - I raport), 4902 osoby (01.01.2003-31.12.2003 - II raport), 7457 (01.01.2004-31.12.2004 - III raport), 18737 (wyjazdy zagraniczne: 12844 - IV raport 01.01.2005-31.12.2005).
Wypito już gratis 1500 litrów piwa w "Domu Austriackim"
Zobacz całość »Zimowe igrzyska olimpijskie w Turynie niedawno się rozpoczęły, a w "Domu Austriackim" w Sestriere wypito już od 9 lutego 1500 litrów piwa. Gospodarze wydali swoim gościom 4000 głównych dań.
Najwięcej klientów przyszło w niedzielę, 12 lutego, kiedy świętowano srebrny medal Michaela Walchhofera. Zaserwowano wtedy 1000 gratisowych dań.
W "Domu Austriackim" gospodarze serwują posiłki i napoje gratis. Cieszy się on największym powodzeniem wśród uczestników igrzysk.
W Domu Szwajcarskim najtańsze danie kosztuje powyżej 10 euro. Goście płacą również za soki i alkohole. Mimo wysokich cen nie brakuje chętnych do skosztowania słynnej szwajcarskiej potrawy Raclette i sałatki mięsnej.
Dzienna wejściówka do Domu Niemieckiego kosztuje aż 195 euro.
Niestety z powodzenia Domu Austriackiego nie cieszy się jego właściciel Matthias Bogner. - Sytuacja z niedzieli, kiedy gościły u nas całej rzeszy karabinierów i wolontariuszy, nie może się powtórzyć. W przeciwnym razie zbankrutujemy. Zastanawiamy się w jaki sposób ograniczyć liczbę gości. Może rozwiązaniem będzie wprowadzanie przez każdego medalistę maksymalnie dwunastu gości. Reszta chętnych będzie mogła skosztować smakołyków na tarasie po opłaceniu drobnej kwot. Gulasz nie może więcej kosztować niż trzy euro.
Konkurs na logo traktu królewsko - cesarskiego!
Zobacz całość »Trakt królewsko-cesarski w Poznaniu otrzyma swoje logo. Jednak zaprojektować je mogą tylko i wyłącznie magistrzy sztuki. W ten sposób miasto chce zapewnić wysoki poziom prac konkursowych.
Miasto ogłosiło konkurs na logo traktu królewsko-cesarskiego, które ma przyciągać turystów do miasta. Główną nagrodą jest 6 tysięcy złotych. Jednak uczestnikami konkursu mogą być tylko "absolwenci wyższych szkół plastycznych posiadający tytuł magistra sztuki". Nie dopuszcza się do konkursu studentów, ani architektów zajmujących się projektowaniem graficznym.
Lech Łangowski, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta wyjaśnia - Chodzi o to, by zapewnić jak najwyższy poziom nadesłanych prac oraz profesjonalne opracowanie znaku w dalszych etapach.
Szczegóły wyjaśnia profesor Krzysztof Kochnowicz z ASP, który jest jednym z czterech reprezentantów uczelni w 10-osobowym jury konkursu. Profesor tłumaczy - Chcemy zainteresować konkursem ludzi z dorobkiem, którzy nie do końca muszą być zainteresowani udziałem w konkursie, w którym wezmą udział amatorzy.
Kochnowicz przyznaje, że student V roku lub architekt zajmujący się projektowaniem graficznym może zaprojektować coś dobrego i interesującego, ale jak mówi "nie chodzi nam o wyławianie nowych talentów. Przyjęliśmy, że dyplom wyższej uczelni plastycznej jest pewnego rodzaju cezurą, choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy człowiek z dyplomem ma wielki talent".
Michał Cierkosz jest właścicielem firmy Diagram, autorem wielu wysoko ocenianych projektów takich jak logo i system informacji wizualnej Starego Browaru. Jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego, ale od lat zajmuje się z powodzeniem projektowaniem graficznym. Warunki uczestnictwa w konkursie Cierkosz skomentował - Żeby wykonywać zawód lekarza, trzeba mieć ukończoną medycynę, by komuś nie zaszkodzić. Natomiast tam, gdzie liczą się proste efekty, a tak jest w tym przypadku, to jest to zbyt duże ograniczenie. To trochę tak jakby odmówić malarzom amatorom sprzedawania swoich obrazów. Jednocześnie przyznał, że pewnego rodzaju ograniczenia są konieczne, aby poziom nadesłanych prac był przyzwoity.
Miasto nie zmieni warunków uczestnictwa. Dyrektor Łangowski poinformował - Sprawa ruszyła z miejsca. Nic się już nie da zrobić.
"Śniegolepy 2006" po raz szósty w Szklarskiej Porębie
Zobacz całość »Po raz szósty w Szklarskiej Porębie odbędą się Mistrzostwa Polski w Rzeźbie ze Śniegu "ŚNIEGOLEPY 2006". Imprezę organizuje Urząd Miejski pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Artystów Rzeźby w Śniegu i Lodzie.
Mistrzostwa rozpoczną się 18 lutego 2006 o godzinie 10:00 na terenie przy dolnej stacji Kolei Linowej "Szrenica"- Skiarena Szrenica.
Zgłoszenia chęci uczestnictwa przyjmowane są przez organizatora pocztą elektroniczną, tradycyjną lub faxem do dnia 16.02.2006. Formularze zgłoszeń można pobrać ze strony internetowej www.szklarskaporeba.pl .
W Mistrzostwach wystartuje 12 drużyn, które wyłoni jury z kilkudziesięciu zgłoszeń. Zadaniem drużyn będzie, w ciągu wyznaczonego czasu, wykonanie rzeźby o dowolnej tematyce, w przygotowanych przez organizatorów pryzmach śniegu o wymiarach 1,5m x 1,5 m x 1,5m .
Imprezie będą towarzyszyły koncerty. Wystąpią między innymi: formacja "NAAMAN" z gorącymi rytmami reggae, "BUENOS AMIGOS" z show latynoamerykańskim. Oprócz koncertów odbędą się imprezy towarzyszące: widowiskowy taniec z ogniami "BAŃOS MORALES", BANIECZKI - czyli gigantyczne bańki mydlane, zabawy i konkursy dla publiczności oraz na zakończenie FIRE SHOW czyli fajerwerki.
Patronat medialny objęli: Radiowa Trójka, Panorama Dolnośląska, Miesięcznik Sudety, Muzyczne Radio, Gazeta Poznańska oraz portal www.karkonosze.info.pl
Zwycięzcy otrzymają cenne nagrody: za zajęcie I miejsca - 2,5 tysiąca złotych, nagrody rzeczowe marki Bergson za zajęcie miejsca od II do VI oraz atrakcyjne nagrody pocieszenia dal wszystkich uczestników.
Szczegółowych informacji udziela Referat Promocji Miasta, ul. Pstrowskiego 1, tel. (75) 75 47 740, 75 47 742 (it@szklarskaporeba.pl, www.szklarskaporeba.pl)
TOPR ostrzega - trudne warunki w Tatrach!
Zobacz całość »TOPR ostrzega, że warunki do uprawiania turystyki w Tatrach są trudne. Obecnie w górach obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Według TOPR-u turyści nie powinni wychodzić powyżej górnej granicy lasów.
Pogoda w Tatrach również nie jest sprzyjająca górskim wędrówkom. W czwartek, 16 lutego w południe na Kasprowym Wierchu mgła ograniczała widoczność do 30 m, termometry wskazywały 5,7 stopnia C, a południowy wiatr powodował lekką zamieć. Dyżurny Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego na Kasprowym Wierchu przyznał - Wiatr słabnie. Miał być halny, ale wygląda na to, że jednak go nie będzie.
Jednak praktycznie wszystkie szlaki w Tatrach są zasypane śniegiem. Lawiny powodują, że nawet dojście do schroniska w Pięciu Stawach jest niebezpieczne. Ratownicy TOPR odradzają wycieczki do tego schroniska. Z powodu zagrożenia lawinowego zamknięto również drogę dojazdową do Morskiego Oka na odcinku między Włosienicą, a schroniskiem.
W czwartek, 16 lutego rano średnia pokrywa śnieżna na Polanie Chochołowskiej w Tatrach miała 125 cm, na Hali Gąsienicowej - 135 cm, na Kasprowym Wierchu - 164 cm, w Dolinie Pięciu Stawów 154 cm, a w Morskim Oku leżało średnio 170 cm śniegu.
Cieszyć się mogą za to narciarze. Dla nich warunki w Tatrach, na Podhalu i Sądecczyźnie oceniane są jako bardzo dobre. Może się to jednak zmienić w najbliższych dniach za sprawą zapowiadanej odwilży.
Według synoptyków IMiGW, piątek, 17 lutego zapowiada się pochmurny z przejaśnieniami. Okresami mają wystąpić opady deszczu ze śniegiem i deszczu, a w górach śniegu. Maksymalna temperatura na Podhalu wyniesie plus 2 stopnie, na Hali Gąsienicowej ma być 2 stopnie mrozu, a wysoko w Tatrach - minus 5.
Wadliwe koła pociągów czy błąd systemu?
Zobacz całość »Nowoczesny system alarmuje, że pociągi mają popsute koła i zagrażają bezpieczeństwu. Z tego powodu nawet kilkanaście pociągów dziennie wycofywanych jest z tras. Efektem są podróże wielu pasażerów w strasznym tłoku.
Przedstawiciele zarządzających torami Polskich Linii Kolejowych i Kolei Mazowieckich ustalają, dlaczego zainstalowany przez PLK automatyczny system ASDEK informuje, że pociągi kolejowej spółki są zepsute. Donata Nowakowska, rzecznik Kolei Mazowieckich informuje, że skala problemu jest ogromna. - W tej chwili na przetoczenie kół czeka około 30 naszych składów . To 15 % całego taboru.
Mazowieccy kolejarze nie chcą wierzyć w wyniki pomiarów. Donata Nowakowska przyznaje - Często okazuje się, że koła, które ASDEK wskazał jako wadliwe, w rzeczywistości nie zagrażają bezpieczeństwu. Być może to wina niskiej temperatury. Dlatego w pobliżu automatów wystawiliśmy własne posterunki. Kiedy system informuje o usterce, nasi ludzie sprawdzają, czy rzeczywiście koła są popsute.
Jednak PLK uważa, że system działa bez zarzutu. Ryszard Bandosz z PLK wyjaśnia - We wtorek nasz system wskazał dziewięć popsutych składów i po sprawdzeniu okazało się, że miał rację.
W przyszłym tygodniu przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych, Kolei Mazowieckich i producenta systemu kontrolnego będą sprawdzać jego działanie.
Strategia turystyczna Opolszczyzny
Zobacz całość »Profesor Marek Łabaj, twórca opracowania dotyczącego rozwoju opolskiej turystyki w najbliższych siedmiu latach, przekonuje - Zorganizowanie dziesięciu miejsc noclegowych w hotelach czy pensjonatach powoduje powstanie stu dodatkowych miejsc pracy.
Obecnie w opolskiej turystyce pracuje 4,6 tysiące osób. Powiększa się baza noclegowa. W roku 2003 były 102 obiekty, a rok później już 127. Dzięki przeprowadzonym badaniom, opolskie władze dowiedziały się więcej o turystach niemieckich, którzy są najczęstszym gościem na Opolszczyźnie. Niemcy przyjeżdżają średnio trzy razy w roku na pięciodniowe pobyty. Większość z nich (73 %) to ludzie w średnim i starszym wieku. Przyjeżdżają głównie w celu odwiedzenia krewnych i znajomych (36 %), a także w celach służbowych (29 %). W celach turystycznych przyjeżdża 25% gości z Niemiec. W 2001 roku wydawali średnio 143 dolary dziennie, a w roku 2003 - 96 dolarów. Blisko połowa Niemców zatrzymuje się u rodziny. Z bazy hotelowej korzysta 38% zachodnich sąsiadów.
Autorzy, którzy przygotowali strategię przekonują, że dużą szansą dla Opolszczyzny jest turystka biznesowa. Uważają, że dlatego też warto zainwestować w ośrodki i obiekty zabytkowe, ale z nowocześnie wyposażonymi salami konferencyjnymi.
Violetta Ruszczewska z biura informacyjnego urzędu marszałkowskiego poinformowała - Projekt strategii turystyki zostanie przesłany do konsultacji w powiatach, a na sesji kwietniowej lub majowej wypowiedzą się na jego temat radni sejmiku. Posiadanie ważnej strategii otwiera samorządowi województwa oraz organizacjom zajmującym się turystyką możliwość ubiegania się o fundusze unijne.
Prace remontowe na toruńskiej Starówce
Zobacz całość »Następne ulice na toruńskiej Starówce uzyskają nowy wygląd. W tym roku mają skończyć się trwające tam remonty.
Do września ma zostać ukończona całkowita modernizacja płyty Rynku Nowomiejskiego, którą rozpoczęto w czerwcu 2005 roku. Kamieniarze ukończyli już prace wzdłuż dwóch pierzei - między ulicami: św. Jakuba i Browarną oraz Ślusarską i Królowej Jadwigi. Teraz pracować będą przy następnych pierzejach i wokół zboru. Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg zapewnia - Zaczniemy, jak tylko zrobi się cieplej.
Prace będą prowadzone także na ulicy Mostowej, Podmurnej i Przedzamczu. Po dwóch stronach ulicy Mostowej będzie ułożony nowy chodnik z kostki granitowej oraz przeprowadzony zostanie remont jezdni. Zostanie wymienione oświetlenie uliczne i przybędzie zieleni.
Remont ulicy Podmurnej zaczął się już w ubiegłym roku. Do tej pory robotnicy pracowali między ul. Szeroką, a Szewską. Teraz zajmą się odcinkiem od ul. Szewskiej do hotelu Polonia. Ułożona tam zostanie nawierzchnia z kostki i uzupełniona kanalizacja deszczowa.
Kobus-Pęńsko poinformowała - W przypadku tych dwóch ulic zaczęliśmy procedurę przetargową. W ostatniej kolejności zajmiemy się Przedzamczem. Na odcinku od Szerokiej do tablicy pamiątkowej przy zejściu do fosy wymienimy nawierzchnię jezdni i chodników oraz oświetlenie.
W ciągu 2006 roku drogowcy ułożą na Starówce ponad 10,6 tys. metrów kwadratowych nowej kamiennej nawierzchni. Koszt planowanych prac to blisko 5 mln zł, w tym ponad 2,3 mln zł na remont Rynku Nowomiejskiego.
Remonty na Starówce trwają od 2002 roku. Odnowiono już ul. Różaną, część Podmurnej, Żeglarską, Chełmińską oraz Rynek Staromiejski. W 2005 roku poprawiono wygląd okolic Łuku Cezara, ul. Kopernika, Ducha św., Łaziennej i Pod Krzywą Wieżą. Rozpoczęto także kapitalny remont Rynku Nowomiejskiego. Na prace w ubiegłym roku wydano 4,5 mln zł, a drogowcy ułożyli ponad 11 tys. metrów kwadratowych nowej nawierzchni.
Eva Air wchodzi na Polski rynek!
Zobacz całość »Znane z wysokiej jakości serwisu, nowoczesnych samolotów i szybkiej ekspansji, prywatne tajwańskie linie lotnicze Eva Air podpisały umowę o współpracy marketingowej z Aviareps AG, międzynarodową firmą specjalizującą się w reprezentacji linii lotniczych.
Na podstawie powyższej umowy Aviareps Polska rozpoczął sprzedaż biletów Eva Air na trasy z Polski do ponad 40 portów na czterech kontynentach. W związku z wejściem na polski rynek przewoźnik wprowadził promocyjne taryfy do większości obsługiwanych destynacji w Azji Południowo-Wschodniej, Australii i Nowej Zelandii.
Na liście najciekawszych promowanych kierunków znajdują się między innymi:
- Bangkok,
- Tajpei,
- Singapur,
- Hong Kong,
- Sydney,
- Auckland,
- Brisbane,
- Tokio
- i wiele innych.
Dzięki umowie code-share tajlandzkimi Bangkok Airways, można z biletem Eva Air polecieć z Polski do najbardziej atrakcyjnych miast w Tajlandii, w tym do Phuket.
Podróże z Polski odbywać można przez jeden z czterech europejskich portów: Wiedeń, Paryż, Amsterdam lub Londyn. Dzięki umowie podpisanej przez tajwańskiego przewoźnika z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT SA oraz z kilku innymi liniami, rejsy dolotowe z Polski są dobrze skomunikowane z rejsami Eva Air do/z Azji.
Dla grup zorganizowanych i touroperatorów tajwański przewoźnik lotniczy przygotował specjalną ofertę, której warunki uzyskać można pod warszawskim numerem telefonu 0-22-6323205.
Turyści indywidualnie mogą zamawiać bilety telefonicznie pod warszawskim numerem telefonu 0-22-6323205 lub przez e-mail: evaair.pl@aviareps.com
Więcej informacji o ofercie przewoźnika można znaleźć na stronie: www.evaair.com.
Ogromny wzrost ruchu turystycznego z Wielkiej Brytanii do Polski!
Zobacz całość »Według szacunkowych danych opublikowanych przez Instytut Turystyki w Warszawie w ciągu roku 2005 nastąpił ogromny wzrost ruchu turystycznego z Wielkiej Brytanii do Polski. Łącznie odwiedziło nasz kraj ponad 345 tys turystów brytyjskich czyli prawie o 100 tys więcej niż w roku 2004. Oznacza to wzrost o 40% (nieco większy wzrost odnotowała jedynie Irlandia) - poinformował Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej w Londynie.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat ruch turystyczny z Anglii do Polski był dość stabilny i oscylował w granicach 201 tys - 247 tys turystów rocznie. W 2005 roku istotnie wzrósł - Polskę odwiedziło ponad 345 tys. Brytyjskich turystów. Na ten olbrzymi wzrost wpływ miała zwiększona dostępność komunikacyjna Polski dzięki tanim liniom lotniczym oraz spadek cen biletów.
Największym zainteresowaniem Brytyjczyków cieszyły się w 2005 roku polskie miasta (w ramach tzw "city breaks") a szczególnie Kraków, Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Zakopane.
Brytyjczycy wydaja na wyjazdy zagraniczne ponad 30 miliardów funtów rocznie i plasują sie w ścisłej czołówce światowej (obok Amerykanów i Niemców).
Analizując statystyki za 2005 rok, nie sposób nie zauważyć, że Wielka Brytania awansowała na 8 miejsce pod względem wielkości ruchu turystycznego do Polski. I jest ona krajem którego przyjeżdża do nas najwięcej cudzoziemców, spośród krajów, które z Polska nie siadują bezpośrednio.
W dużej mierze dalsze perspektywy rozwoju turystyki brytyjskiej do Polski zależą od skuteczności promocji Polski na brytyjskim rynku. Jerzy Szegidewicz, dyrektor londyńskiego Ośrodka POT uważa, iż dynamika wzrostu ruchu turystycznego z Wielkiej Brytanii do Polski zależy od nakładów, jakie zostaną przeznaczone na promocje turystyczną naszego kraju. Podkreśla on również, iż w ciągu minionych 4 lat środki, będące w dyspozycji zagranicznych ośrodków POT, zostały drastycznie pomniejszone.
Kolekcja Podróże marzeń w Pani Domu pomoże zdobyć nowe klientki biurom?
Zobacz całość »Od 20 lutego wraz z czasopismem "Pani Domu" będzie można kupić płytę DVD z kolekcji "Podróże marzeń". Kolekcja będzie obejmować serię dziesięciu filmowych przewodników turystycznych po najbardziej popularnych miastach i krajach.
Film będzie można kupić co dwa tygodnie. Płyta umieszczona będzie w eleganckim pudełku. Kolekcja "Podróże marzeń" obejmuje przewodniki po: Egipcie, Tunezji, Rzymie i Watykanie, Grecji, Portugalii, Londynie, Turcji, Wyspach Greckich, Hiszpanii oraz Włoszech.
Z przewodnika dowiemy się o najpopularniejszych i najciekawszych miejscach, zabytkach i trasach turystycznych danego regionu. Usłyszymy ich historię, legendy oraz ciekawostki. Filmy zawierają także informacje turystyczne i przydatne wskazówki dla podróżnych.
Pierwszy film z serii poświęcony jest Egiptowi i obejmuje: podróż doliną Nilu, zwiedzanie świątyni Ramzesa i piramid w Gizie, a także wizytę w najciekawszych miejscach Kairu.
Czasopismo z przewodnikiem na DVD będzie kosztować 8,50 zł. Kolekcja zostanie wsparta promocją telewizyjną i w tytułach Axel Springer Polska. Radiowy patronat medialny objęło RMF FM.
Po tej akcji Axel Springer Polska biura podóży mogą spodziewać się wzrostu zainteresowania opisywanymi destynacjami wśród czytelników tygodnika - kobiet w wieku 20-49 lat.
Kolejne połączenia lotnicze z Lublinka!
Zobacz całość »Od kwietnia z Łodzi będzie można polecieć do Berlina. Nowe połączenie lotnicze wprowadza firma Sky Express. Prawdopodobnie Lublinek będzie miał też regularne loty do Lwowa i Kijowa.
Loty do Berlina mają się odbywać cztery razy w tygodniu - w poniedziałki, środy, piątki i niedziele. Na trasie będą latać 34-osobowe samoloty Saab 340.
Miłosz Wika, rzecznik łódzkiego lotniska informuje - Przyloty do Łodzi zaplanowano wstępnie na godzinę 09.50, a odlot do Berlina - tego samego dnia po południu. Ceny biletów nie są jeszcze ustalone, ale ze wszystkimi opłatami będą prawdopodobnie kosztowały 90 euro w jedną stronę. Będzie można je kupować w kasie na lotnisku oraz na stronie internetowej przewoźnika.
Paweł Melcer, prezes stowarzyszenia Lotnisko dla Łodzi wyznał - Mam nadzieję, że wybór kierunku nastąpił w oparciu o badania preferencji wyjazdowych łodzian. Niepokoi też stosunkowo wysoka cena przy niedużej odległości do Berlina.
Prawdopodobnie dyrektorem inwestycyjnym na lotnisku Lublinek zostanie Wojciech Kuś, dyrektor budynków i lokali łódzkiego magistratu. Obecnie na łódzkim lotnisku nie ma funkcji dyrektora ds. inwestycji. Planuje się utworzyć nowe stanowisko w celu nadzorowania inwestycji, których Lublinek ma dużo w planie. Na inwestycje lotnisko otrzyma 25 mln złotych z budżetu centralnego.
Do tej pory inwestycjami zajmował się prezes Leszek Krawczyk oraz kierownik działu inwestycji. Wojciech Kuś informacjom o awansie na nowoutworzone stanowisko zaprzecza. Jednak wraz z dwoma wiceprezydentami Włodzimierzem Tomaszewskim i Markiem Michalikiem oraz prezesem Krawczykiem pojechał na posiedzenie sejmowej Komisji Finansów, gdy ważyły się losy przekazania na lotnisko 25 mln zł z budżetu centralnego. Kuś tłumaczy - Byłem w grupie, żeby w imieniu prezydenta pilnować interesów miasta.
"Polskie uzdrowiska" - nowy przewodnik Pascala
Zobacz całość »Na rynku pojawił się nowy przewodnik Pascala "Polskie uzdrowiska". Dzięki niemu dowiemy się gdzie mieszczą się uzdrowiska, jak się do nich dostać oraz jakie zabiegi się w nich stosuje.
Praca zbiorowa "Polskie uzdrowiska. Kurorty, sanatoria, spa, centra odnowy biologicznej" została wydana w Bielsko-Białej. Przewodnik składa się z dwóch części. Pierwsza poświęcona jest 43 uzdrowiskom w całym kraju, druga natomiast 38 ośrodkom spa. Dzięki książce możemy się dowiedzieć, że spa pochodzi od łacińskiej sentencji "sanus per aquam", czyli "zdrowie dzięki wodzie".
W przewodniku znajdziemy wiele cennych informacji o sanatoriach i zabiegach, wykazy wód leczniczych oraz niezbędne adresy. Zawiera też mapki miejscowości i liczne zdjęcia. Do opisu ośrodków dołączono też informacje turystyczne o uzdrowisku i jego okolicach. Dzięki temu kuracjusz będzie wiedział, gdzie może wyjść i co zobaczyć, jak skończy zabiegi.
Autorzy podają też ceny pobytów w uzdrowiskach i podstawowych zabiegów.
Przewodnik zajmuje 328 stron. Można go kupić za 49,90 zł.
Archiwum 2005/23 Archiwum 2003/47 Archiwum 2004/18
Mauretania: zabito i okradziono czterech francuskich turystów
PLL LOT zdobyły tytuł "Lider Informatyki 2006"
Od 14 kwietnia nowy cennik PKP Intercity
Decyzja o zmianie lokalizacji lubelskiego lotniska jest zgodna z prawem
Firmy mogą przekazywać przedmioty ze swoim logo nie płacąc VAT!
Które miasto zyska na projekcie: Park of Poland?
Odpowiedzą na pytania właścicieli i pracowników biur turystycznych
Wyniki Hekon Hotele Ekonomiczne S.A.
z Austrian Airlines codzienne do Warny (Bułgaria)
PIT: tematy poruszone na posiedzeniu Prezydium PIT z dn. 3 września
Poznań: wioślarskie mistrzostwa świata już w sierpniu
Maleją szanse na nowy terminal we Wrocławiu przed Euro 2012
Właściciele restauracji Labirynt oskarżeni o korupcję
Zabrze: będzie można wybrać się na wycieczkę podziemnymi szlakami
Doskonała sprzedaż oferty na lato 2007





