TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter




Kary za fałszywe opinie w internecie

Kupujesz produkty, szukasz wycieczki czy mechanika na podstawie opinii w internecie? Nie zawsze są one prawdziwe, choć powinny. Prezes UOKiK wydał dwie decyzje wobec przedsiębiorców, którzy dostarczali fałszywe opinie w sieci. Kary wynoszą łącznie ponad 220 tys. zł.


Większość konsumentów, podejmując decyzje zakupowe, kieruje się opiniami o produkcie, usłudze lub sprzedawcy. Potwierdzają to zarówno badania przeprowadzone przez UOKiK w 2020 r., jak i inne, regularnie publikowane, analizy m.in. przez Gemius. Opinie innych klientów mogą znacznie ułatwić dokonanie świadomego i racjonalnego wyboru - pod warunkiem, że są wiarygodne.

Problem pojawia się wtedy, gdy recenzje nie pochodzą od rzeczywistych kupujących lub są publikowane za wynagrodzeniem bez wyraźnego oznaczenia. Fałszywe opinie i opłacone komentarze mogą utrudniać konsumentom odróżnienie szczerego polecenia od ukrytej reklamy. Ich publikowanie jest niezgodne z prawem - wprowadzają konsumentów w błąd, sztucznie podwyższając renomę sprzedawcy czy jakość produktu lub usługi, a jednocześnie narusza też zasady uczciwej konkurencji, stawiając uczciwych przedsiębiorców w gorszej pozycji rynkowej. Dlatego Prezes UOKiK za publikowanie fałszywych opinii ukarał spółkę R4E oraz przedsiębiorcę Pawła Gila.

Fałszywe opinie w internecie uderzają w fundamenty uczciwego rynku, w tym w zaufanie i przejrzystość. Na tym procederze tracą konsumenci, którzy kupują produkty lub usługi niespełniające ich oczekiwań oraz rzetelni przedsiębiorcy, którzy przegrywają nieuczciwą walkę o pozycję w wyszukiwarkach - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Spółka R4E świadczyła usługi publikowania opinii w internecie za pośrednictwem serwisu reviewagency.eu. Oferowała pakiety recenzji do wizytówek Google. Z informacji przekazanych przez klientów firmy wynika, że treść opinii przygotowywali "recenzenci", a przed ich publikacją zleceniodawcy otrzymywali je do akceptacji. Celem takiego działania była przede wszystkim poprawa oceny przedsiębiorcy w serwisach internetowych. Dzięki temu jego oferta pojawiała się wyżej w wynikach wyszukiwania. Z ustaleń UOKiK wynika, że pracownicy R4E nie testowali produktów, ani nie korzystali z ocenianych usług. Prezes UOKiK nałożył 70 tys. zł kary na spółkę oraz po 25 tys. zł kar na dwie osoby zarządzające - Dobromira Kapelę, prezesa zarządu spółki R4E i Annę Kapelę - członka zarządu spółki R4E. Stwierdził także zaniechanie stosowania zakwestionowanej praktyki w związku z zamknięciem serwisu.

Przedsiębiorca Paweł Gil za pośrednictwem strony bow24.pl oferuje różne usługi, m.in. dodaje fanów stron na Facebooku, publikuje opinie w Google i ponad 20 innych serwisach, np. Znany Lekarz, Ceneo, Gowork, Tripadvisor. Prezes UOKiK nałożył na niego karę 102 tys. zł oraz nakazał zaniechanie kwestionowanej praktyki. Przedsiębiorca ma również opublikować na swojej stronie oświadczenie o decyzji.

Obie decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu.

Wprowadzona w 2023 r. unijna dyrektywa Omnibus nakazuje sklepom internetowym jasno informować, czy i jak sprawdzają autentyczność opinii o swoich produktach. Firmy muszą też otwarcie mówić, czy pokazują wszystkie komentarze, w tym te negatywne, a bez wcześniejszej weryfikacji nie mogą deklarować, że opinie pochodzą od prawdziwych klientów.

»»»» Starsze informacje 2026-10-28 ««««


Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął wobec Holiday Park & Resort dwa postępowania. Dotyczą praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz uznania postanowień regulaminów za niedozwolone. Chodzi o sposób prezentowania ceny i obowiązkowych opłat oraz zapisów pozwalających spółce zmieniać warunki dotyczące dokonanych już rezerwacji.

Najpierw bardzo atrakcyjna oferta, potem kolejne obowiązkowe opłaty, a na końcu niespodziewany rachunek za media - tak nie powinno wyglądać informowanie o cenie. Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji. Jeszcze przed jej dokonaniem powinien wiedzieć, za co zapłaci i jak będą rozliczane wszystkie koszty. Ma również prawo oczekiwać, że raz ustalone warunki umowy nie zostaną później zmienione bez jego wyraźnej zgody - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jak wskazuje UOKiK, przy założeniu, że trzy osoby rezerwują w Holiday Park & Resort domek z ogródkiem na siedem nocy w sezonie letnim. Na pierwszym etapie rezerwacji widzą jedynie stawkę 88,78 zł za osobę za noc. System nie wymaga podania rzeczywistej liczby gości. Dla domku automatycznie przyjmuje maksymalne, dziewięcioosobowe obłożenie i na tej podstawie wylicza stawkę "za noc". W rezultacie prezentowana stawka nie pokazuje rzeczywistego kosztu przypadającego na jednego z trzech gości - jest obliczana tak, jakby w domku nocowało dziewięć osób.

Na kolejnym etapie system pokazuje już 99,30 zł za osobę za noc zamiast 88,78 zł. Nadal jednak wylicza tę stawkę przy założeniu dziewięciu gości, a nie trzech osób, które faktycznie mają nocować w domku. Jednocześnie do rachunku dochodzą obowiązkowe opłaty: 249,99 zł za przygotowanie i posprzątanie domku przed pobytem oraz 413 zł za ogródek - po 59 zł za każdy z siedmiu dni. To razem 662,99 zł dodatkowych, obowiązkowych kosztów. Dopiero na tym etapie pojawia się łączna cena wynosząca 6 255,99 zł. Wzrok przyciąga jednak przede wszystkim wartość 90,30 zł, która została zapisana większą czcionką, wyróżniona bardziej widocznym kolorem i umieszczona powyżej całkowitej ceny.

Opłata za przygotowanie obiektu jest doliczana automatycznie i nie można z niej zrezygnować, choć w formularzu przedstawiana jest jako wybrane "ulepszenie". Zgodnie z regulaminem usługa ta jest obowiązkowa i odpłatna.

Pod koniec rezerwacji konsument dowiaduje się też - z informacji zapisanej mniejszą i jaśniejszą czcionką na białym tle - że kwota określana jako "łącznie do zapłaty" nie obejmuje m.in. 899 zł kaucji i opłaty eksploatacyjnej. Jest ona pobierana za utrzymanie części wspólnych, infrastruktury oraz atrakcji w ośrodku, a w sezonie letnim wynosi 4,99 zł za osobę dziennie. Kaucja wprawdzie może zostać zwrócona, ale znacząco zwiększa kwotę, którą trzeba wyłożyć przed rozpoczęciem pobytu.

Nadal nie jest to jednak zamknięty rachunek. Przy wymeldowaniu dochodzi jeszcze opłata za zużyty prąd, gaz lub ogrzewanie, wodę i ścieki. O obowiązku jej poniesienia nie ma informacji na żadnym etapie rezerwacji. Z przekazanych Urzędowi przykładowych rozliczeń wynika, że przy pięcio- lub sześciodniowych pobytach opłaty za media wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
1 urząd ochrony konkurencji i konsumentów niedozwolone praktyki holiday park & resort




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję