Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2006-05-29 do 2006-06-04
(rok 2006, tydzień 22)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2006-05-29 :::


Klimatyzacja w autokarze turystycznym

Zobacz całość »
Nowoczesne autobusy zarówno te miejskie jak i turystyczne wyposażone są w klimatyzację, która jest już standardem. W XXI wieku trudno sobie wyobrazić wakacyjną podróż, pojazdem nie posiadającym tego urządzenia. Należy jednak pamiętać, o tym, że by klimatyzacja zwiększała komfort podróżowania, a nie była przyczyną powstawania m.in. nieprzyjemnych zapachów należy ją odgrzybiać.
Co to jest klimatyzacja?
To urządzenie troszkę niepozorne, mające jednak wielki wpływ na komfort podróżowania. Klimatyzacja poprawia komfort jazdy nie tylko pasażerów, ale także, a może przede wszystkim kierowców, a to wpływa w znaczny sposób na bezpieczeństwo przewożonych osób. Pamiętać jednak należy o odpowiedniej konserwacji urządzeń klimatyzacyjnych. Jednym z podstawowych sposobów konserwacji jest odgrzybianie.
Dlaczego trzeba to robić?
Parownik klimatyzacyjny jest bowiem doskonałym środowiskiem rozwoju grzybów, pleśni i drobnoustrojów. Kiedy zostają "wyhodowane" w parowniku w autobusie, powietrze, którym oddychają pasażerowie podczas jazdy ma stęchły, nieprzyjemny zapach. Choć zapach ten nie jest szkodliwy dla ludzi, w pewnych przypadkach, szczególnie u alergików, może prowadzić do takich schorzeń jak podrażnienia błony śluzowej, znużenia, ból głowy, czy infekcje górnych dróg oddechowych.
- Odgrzybianie czyli usuwanie drobnoustrojów powodujących poza alergią m.in. nieprzyjemny zapach należy przeprowadzać raz na rok -potwierdza Piotr Gębiś z Bosch-Service Simp-Automex Tarnów.
Jak, gdzie i czym odgrzybiać klimatyzację?
Przewoźnik powinien odgrzybiać klimatyzację przynajmniej raz w roku. Słowa Piotra Gębisia potwierdzają też inni przewoźnicy, którzy spotykają się z problemem zagrzybiania klimatyzacji. - Odgrzybianie klimatyzacji zalecane jest raz do roku - powiedział nam Marek Oźmiński z bydgoskiej Autoryzowanej Stacji Obsługi. Koszt usługi i czas jej wykonania uzależniony jest od typu autobusu i ilości siedzeń, ale także od typu klimatyzatora i usytuowania kanałów nawiewowych (po środku czy po lewej i prawej stronie) - dodał.
Zatem ile to kosztuje?
- Zależnie od autobusu trwa to od 8 do 10 godzin, koszt usługi około 1200 zł - mówi Włodzimierz Stangreciak z firmy Klimat z Ożarowa Mazowieckiego.
Do odgrzybiania klimatyzatorów potrzebne są odpowiednie produkty, które oferują dwie firmy: Wigmors i Liqui Moly Polska - Jeśli chodzi o środki do dezynfekcji i odgrzybiania klimatyzacji samochodowej to posiadamy w sprzedaży bardzo dobre i sprawdzone preparaty:
1) Preparat dezynfekujący i dezodorujący. Coil disinfectant (0.95 l) 82602 - CENA 109 PLN + VAT
2) Spray (300ml) Air Co Cleaner - 39 PLN + VAT
- powiedział Wojciech Bednarz z firmy Wigmors.
W ofercie Liqui Moly Polska znajduje się zestaw Klima Anlagen Reiniger - informuje przedstawiciel spółki Monika Napłoszek. Jest to specjalistyczny zestaw do profesjonalnego odgrzybiania klimatyzacji: urządzenie i płynny oczyszczacz klimatyzacji, który w sposób optymalny, oszczędnie i bez demontażu oczyszcza parownik klimatyzatora z grzybów i bakterii - dodaje.
Dodatkowe informacje o produktach można znaleźć na stronach: http://liqui-moly.pl oraz http://www.wigmors.pl .
Środki dezynfekujące powodują zabicie szkodliwych drobnoustrojów, usunięcie kolonii bakterii i wypłukanie ich z klimatyzacji. Co ciekawe jest to preparat nieszkodliwy dla zdrowia, nietrujący i nie powoduje alergii. Przewoźnikom proponuje się także zlecenie odgrzybiania autoryzowanym stacjom obsługi. Należy jednak liczyć się z tym, iż nie każdy warsztat będzie mógł wykonać to zadanie zgodnie z oczekiwaniami.
Samo odgrzybianie może zostać wykonane w autobusie. Do uzupełniania czynnikiem potrzebny jest automat.
Wówczas można zastosować specjalną belgijską piankę, którą aplikuje się do wszystkich nawiewów układu. Do odgrzybienia urządzenia w ten sposób potrzebne przynajmniej 3 - 4 opakowania pianki. - Koszt takiej usługi to 80 zł brutto plus pianka, cena 1 opakowania brutto 29 zł - mówi Piotr Gębiś.
Jednak jak informują przedstawiciele firmy Liqui Moly Polska czyszczenie klimatyzacji wyłącznie przez kanały wentylacyjne może być czynnością uzupełniającą i w żaden sposób jednak nie zastąpi profesjonalnego odgrzybiania parownika. Ważne, żeby produkty do odgrzybiania klimatyzacji były markowe, bowiem te, pochodzące z nieznanego źródła mogą się okazać niewystarczające. - Stosujemy środki Waco - mówi Dariusz Łuczak z firmy Alpo z Lubonia koło Poznania. Produkty tej firmy dają taką gwarancję.

Zobacz całość »



Fabryka Autobusów Solbus pokazała nowy model autobusu

Zobacz całość »
11 maja bieżącego roku w Jachrance odbyło się spotkanie PIGTSiS, podczas którego Fabryka Autobusów Solbus pokazała nowy autobus turystyczny oznaczony symbolem SL11T - zapowiedź przyszłej rodziny autobusów międzymiastowych i turystycznych, posiadających wspólny człon w oznaczeniach technicznych "SL".
Stylistyka SL11T została opracowana wspólnie ze słoweńską firmą RTC. Nowy Solbus może zabrać 45 pasażerów, pilota i kierowcę oraz ponad 8 m sześciennych bagażu i liczy niecałe 11 metrów długości przy rozstawie osi wynoszącym 5,6 m. Szkielet samonośnego nadwozia autobusu został wykonany z profili ze stali nierdzewnej. Dzięki temu oraz dużej ilości elementów z tworzyw sztucznych i aluminium zdołano uzyskać niską masę własną pojazdu, która ma się przełożyć na dużą dynamikę i niskie zużycie paliwa.
Ponieważ nowy model Solbusa znajdzie się w sprzedaży już w roku 2007, więc zostanie wyposażony w silnik Euro 4, a jednostka napędowa IVECO o mocy 264KM, która znalazła się w prototypie spełnia normę czystości Euro 3. Zewnętrzna część Solbusa SL11T wykonana została z materiałów odpornych na korozję takich jak: aluminium i tworzywa sztuczne, a nie stosowana dotychczas w produkcji innych autobusów stal nierdzewna. Zgodnie z najnowszymi trendami instalacja elektryczna prototypu SL11T zbudowana została na bazie szyny danych CAN-BUS, z których większość wyświetlana jest na ciekłokrystalicznym ekranie, który został umieszczony w desce rozdzielczej. Przy wyposażeniu w układ nawigacji satelitarnej oraz kamerę cofania, na ekranie zostanie pokazana trasa podróży lub obraz otoczenia znajdujący się za pojazdem. W najnowszym modelu znalazło się także oświetlenie wnętrza diodami.

Zobacz całość »



W Czechach powstaje ośrodek obsługujący autobusy Mercedes-Benz i Setra

Zobacz całość »
Pod koniec kwietnia uroczyście wbudowano kamień węgielny pod budowę nowego centrum serwisowego EvoBus w Pradze. Na powierzchni 13 000 m kwadratowych powstanie nowoczesny ośrodek, obsługujący autobusy marek Mercedes-Benz i Setra na terenie całych Czech.
Inwestycję o wartości 4 milionów euro prowadzi EvoBus Bohemia - przedstawiciel niemieckiego koncernu w Czechach.
Ośrodek będzie już 40. własnym autobusowym centrum serwisowym EvoBus w Europie. Wraz z 500 autoryzowanymi, zewnętrznymi ośrodkami, tworzą one największą sieć serwisową, która jest wyspecjalizowana w obsłudze autobusów i autokarów danego producenta. Nowe centrum w stolicy Czech będzie ważnym źródłem wsparcia dla przewoźników korzystających z autobusów obu marek na tej trasie tranzytowej. Centrum będzie bowiem zapewniało wykonywanie czynności obsługowych, drobnych napraw, a także dostawę oryginalnych części. W nowej hali warsztatowej będą stanowiska dla 14 pojazdów. Na terenie placówki znajdzie się również miejsce na salon sprzedaży i obsługi oraz centralny magazyn części zamiennych w Czechach.
Nowe centrum obsługowe EvoBus planowo ma zostać oddane do użytku w sierpniu 2006 r.
- Nowe centrum handlowo-usługowe w Pradze stanowi uzupełnienie naszego pomyślnego zaangażowania w Holýšovie. Mamy nadzieję, iż okaże się ono także punktem zwrotnym w naszej długoterminowej strategii zmierzającej do wydatnego wzrostu naszego udziału w czeskim rynku -powiedział podczas ceremonii otwarcia budowy centrum Wolfgang Diez, dyrektor naczelny EvoBus GmbH.
Założona w kwietniu 1998 r. spółka EvoBus Bohemia to jedna z 18 spółek-córek niemieckiego koncernu w Europie. Początkowo zajmowała się jedynie sprzedażą autobusów Mercedes-Benz i Setra. W maju 1999 r. firma poszerzyła swoją ofertę i rozpoczęła w Holýšovie produkcję elementów szkieletów autobusowych dla zakładów w Mannheim. W 2001 r. zwiększono inwestycje w zakład, kupując m.in. nowoczesne urządzenia, służące do laserowego wycinania metalowych elementów. Od 2005 r. fabryka w Holýšovie dostarcza również przednie i tylne ściany do autobusów Citaro dla zakładów w Mannheim. EvoBus Bohemia zatrudnia obecnie ok. 500 pracowników.

Zobacz całość »



Nie ma rąk do pracy w gastronomii i hotelarstwie?

Zobacz całość »
Do rozpoczęcia sezonu nad polskim morzem pozostał niecały miesiąc, a w restauracjach, barach, hotelach i sklepach w miejscowościach wypoczynkowych na Wybrzeżu brakuje pracowników. Powód takiej sytuacji jest prozaiczny. Za tą samą pracę kelnera, kucharza, barmana, pracownika recepcji Polak za granicą zarobi (nawet po odliczeniu kosztów życia) co najmniej 4 razy więcej - pisze Gazeta Wyborcza.
Restauratorzy i hotelarze narzekają i załamują ręce. Bogdan Bartkowiak, właściciel dużego centrum gastronomicznego przy świnoujskiej promenadzie, potrzebuje do obsługi turystów na 2 wakacyjne miesiące ok. 50 pracowników. Podczas rekrutacji wprawdzie chętnych było sporo, ale w praktyce nie było kogo wybrać. Do pracy zgłosili się bowiem sami maturzyści bez doświadczenia, którzy chcieli popracować miesiąc nad morzem.
W poprzednich latach u Bartkowiaka pracowało wielu studentów. Byli tacy, którzy przyjeżdżali na cały sezon. - Wiedzieliśmy, że możemy na nich polegać. W tym roku jakby rozpłynęli się w powietrzu - powiedział Gazecie Wyborczej przedsiębiorca. - Mogę się tylko domyślać, że wyjeżdżają pracować na zachodzie, bo tam lepiej płacą.
Franciszek Andreskowski, właściciel kempingu w Chałupach na Helu potrzebuje natomiast 3 kucharzy. Ogłaszał się od lutego. Zgłosiła się tylko jedna osoba. Żeby mieć kucharza na letni sezon turystyczny, przedsiębiorca będzie go utrzymywać, zanim kamping ruszy z robotą. - Resztę ekipy - trzech kucharzy, barmana i kelnerkę, finansowałem cały rok. Wszystko po to, by nie uciekli za granicę - tłumaczył dziennikarzom Gazety właściciel kempingu w Chałupach.
Podobna sytuacja jest na nadmorskich promenadach. Na ogłoszenie o pracy w smażalniach, lub handlu pamiątkami turystycznymi zgłasza się nie 50 osób (jak rok temu), ale dwie, trzy, cztery. - Trudno znaleźć dobrego pracownika i obawiam się, że za rok będzie jeszcze gorzej. - mówi Mariusz Zawieras oferujący pracę przy sprzedaży obrazów w Międzyzdrojach.
Znacznie większe problemy czekają przedsiębiorców szukających wykwalifikowanych pracowników: barmanów, kucharzy, kelnerów. - Zgłaszają się sami młodzi, po szkołach. Nie wiadomo, jak się spiszą - pesymistycznie przyznaje właściciel jednej z restauracji w Międzyzdrojach.
Przedsiębiorcy, którzy już znajdą odpowiednich pracowników również nie czują się pewnie.- Słyszałem już skargi paru osób, że dziewczyny z dnia na dzień rezygnują z pracy, oznajmiając, że mają lepsze zajęcie gdzieś na Zachodzie - opowiadają Gazecie.
Generalnie specjalistów z branży gastronomicznej i hotelarskiej brakuje w całej Unii Europejskiej. Dlatego polscy pracodawcy muszą zacząć lepiej dbać o swoich pracowników.
Pracownik w nadmorskiej restauracji może zarobić miesięcznie 1000-1500. zł. Ci, którzy wyjadą i będą wykonywać tą samą pracę za granicą zarobią znacznie więcej, np. Marek, student Pomorskiej Akademii Medycznej w tym roku drugi raz wyjedzie pracować do małego pubu we Włoszech. Z napiwkami zarobi ok. 5 tys. zł miesięcznie.
Powiatowe urzędy pracy starają się pomóc zarówno przedsiębiorcom jak i bezrobotnym. Urząd Pracy w Świnoujściu zorganizował szkolenia dla bezrobotnych. Chętnych nauczono fachu barmana, pokojówki, kelnera oraz podstaw języka niemieckiego.
Efekt takiego szkolenia był jednak nieco inny, niż przewidywano. Przedsiębiorcy na tym nie skorzystali, bo bezrobotni pracę znaleźli, ale za granicą, gdzie od razu wyjechali.

Zobacz całość »



Düsseldorf: Niemcy zapraszają do siebie!

Zobacz całość »
Na targach turystycznych w Düsseldorfie Niemcy były reklamowane jako wycieczki śladami Mozarta, Bacha i starożytnych Rzymian, a nie tylko jako Berlin i Bawaria.
Od 14 do 16 maja w centrum kultury Ehrenhof w Düsseldorfie odbywały się 32. targi turystyczne Germany Travel Mart 2006. GTM należą do największych i najważniejszych targów turystyki przyjazdowej w Niemczech. Na tegorocznych targach swoją ofertę zaprezentowało 300 niemieckich wystawców. Wśród nich byli: przewoźnicy, hotele, lotniska, touroperatorzy i miasta. Targi odwiedziło ponad 600 przedstawicieli branży turystycznej z 40 krajów świata między innymi: Indii, Chin, Japonii, Korei Południowej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Meksyku, Brazylii i Argentyny.
Aby ułatwić kontakt między klientami, a wystawcami, organizatorzy wydali katalog z opisem wszystkich biur podróży i organizacji. W ten sposób nikt nie pozostał anonimowy.
Stworzono także tzw. Message Center, gdzie każdy gość miał własną skrzynkę do odbioru wiadomości. Wystawcy przygotowywali listy spotkać, na które można się było wpisywać na określoną godzinę. Zgłoszenia były przyjmowane mailem już nawet kilka tygodni wcześniej.
Podczas inauguracji targów oprócz przemówienia burmistrza i przedstawicieli rządu Północnej Nadrenii-Westfalii był też bankiet, dyskoteka i blue night z "powietrznym" występem akrobatki uwieszonej u ogromnego balonu.
Ernst Hinsken, pełnomocnik rządu federalnego do spraw turystyki przekonywał - Niemcy to nie tylko Berlin i Bawaria. Na turystów czeka mnóstwo innych atrakcji.
Jedną z ważniejszych ofert była muzyka. Niemcy włączyli się w obchody 250-tej rocznicy urodzin Mozarta. Centralne obchody roku Mozartowskiego mają miejsce w Augsburg - rodzinnym mieście Leopolda, ojca Wolfganga Amadeusza. Natomiast w Berlinie, Dreźnie, we Frankfurcie, w Lipsku, Monachium, Poczdamie, Wiesbaden i Würzburgu odbywają się festiwale mozartowskie. W Offenbach i Schwetzingen można zwiedzić wystawy poświęcone kompozytorowi. Kolejną atrakcją jest 450-kilometrowa trasa rowerowa śladami Mozarta.
Natomiast w czerwcu 2007 roku w Lipsku odbędzie się festiwal Jana Sebastiana Bacha. W latach 1723 - 1750 Bach był kantorem szkoły przy kościele św. Tomasza w Lipsku. W mieście można oglądać dziesiątki miejsc związanych z kompozytorem, miedzy innymi muzeum przy Thomaskirchhof 16. We wrześniu 2006 roku odbędą się także dni Feliksa Mendelssohna i tydzień muzyki Roberta Schumanna. Obaj mieszkali w Lipsku.
W Bonn, gdzie urodził się Beethovena, jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych będzie Beethovenfest. Odbędzie się między 31 sierpnia, a 1 października 2006 roku.
Niemcy oprócz słynnych miejscowości jak: Drezno, Heidelberg czy Akwizgran ze wspaniałą katedrą wpisaną na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO reklamują też Erfurt ze świetnie zachowaną średniowieczną starówką, barokowy Erlangen, Regensburg z gotycką katedrą św. Piotra i Miśnia z unikatowym muzeum porcelany. W każdym mieście odbywać się będą wystawy, koncerty i liczne festiwale. Berlin zaprasza na bardzo interesującą interaktywną wystawę poświęconą własnej 800-letniej historii miasta. Dzięki niej można się przenieść między innymi w czasy Fryderyka II, faszystowskie lata 30-te lub do atomowego bunkra.
Ciekawą propozycją są również wycieczki "tematyczne", np.: śladami austriackiej cesarzowej Sisi, podczas której można zobaczyć miedzy innymi: Monachium, gdzie się urodziła i zamek Possenhofen, gdzie późniejsza żona Franciszka Józefa I spędziła dzieciństwo oraz szlakiem bawarskich tradycyjnych wytwórni szkła i kryształu, podczas której zwiedza się Muzeum Szkła w Passau. Kolejną propozycją jest wycieczka szlakiem romańskich zabytków Saksonii, a także wzdłuż dawnej granicy między Germanią, a Imperium Rzymskim.
Dużym zainteresowaniem podczas targów cieszyły się centra odnowy biologicznej i ośrodki spa, których w Niemczech jest ponad 300. Proponują one liczne zabiegi i terapie: ajurwedę, Chi Gong, jogę, nordic-walking, talasoterapię, masaże oraz indywidualnie dobraną dietę.
Ulotki przygotowane były w języku angielskim, francuskim i włoskim. Ale można było natrafić też na ich polskie i japońskie wersje.
GTM towarzyszą również imprezy w miastach partnerskich targów miedzy innymi: w Kolonii i Bonn. W Düsseldorfie warto zwiedzić Museum Kunst Palast, które szczyci się dwoma monumentalnymi arcydziełami Rubensa - "Wniebowzięcie Dziewicy" z 1616-18 roku oraz "Wenus i Adonis" z 1610, a we wrześniu będzie można tu zobaczyć 30 najsłynniejszych dzieł Caravaggia. W mieście warto zwiedzić też XVIII-wieczny zamek Benrath z jedynym na świecie muzeum sztuki ogrodniczej.
Targi zakończyły się wieczornym rejsem po Renie z Bonn do Kolonii.

Zobacz całość »



Nagrody i wyróżnienia na opolskich targach turystycznych "W stronę słońca"

Zobacz całość »
W dniach od 05 do 07 maja 2006 roku odbyły się w Opolu VI Międzynarodowe Targi Turystyki, Sportu i Wypoczynku "W stronę słońca". Podczas imprezy zostały przyznane nagrody za najlepszą promocję regionalnego produktu turystycznego.
Stowarzyszenie Promocji Śląska Opolskiego "Profil" przyznało następujące nagrody:
I miejsce dla:
Stowarzyszenia Turystycznego Sopot za promocję marki "Sopot Sport & SPA"
II miejsce dla:
Stowarzyszenia Rozwoju Dorzecza Osobłogi za promocję zamków i pałaców Euroregionu Pradziad w szczególności poprzez wydanie albumu pt. "Zamki i pałace Euroregionu Pradziad"
III miejsce dla:
Urzędu Miejskiego w Prudniku za promocję "Wystawy twórców ludowych i rzemiosła artystycznego pogranicza polsko-czeskiego"
Wyróżnienia otrzymali:
- Galicja z Hiszpanii za profesjonalne przygotowanie oferty promującej region,
- Opolskie Stowarzyszenie Integracji Lokalnej za stoisko pt. "Wieś Opolska" prezentujące gospodarstwa agroturystyczne, ekologiczne oraz produkty tradycyjne Opolszczyzny,
- Nadrenie Palatynat z Niemiec za ciekawą prezentację walorów turystycznych powiatu Kusel,
- Kluczborsko-Oleska Organizacja Turystyczna za profesjonalne przygotowanie oferty "Ziemia Kluczborsko-Oleska miodem i mlekiem płynąca",
- Gmina Gogolin za prezentację możliwości wykorzystania i połączenia niepowtarzalnej kultury, historii i unikatowej przyrody z naturalnymi sposobami leczniczo-rehabilitacyjnymi jako nowoczesny sposób pobudzania rozwoju turystyki w rodzinie.
Specjalne podziękowania otrzymała Opolska Regionalna Organizacja Turystyczna za zorganizowanie podczas targów "Dni polsko-czeskich" oraz Wystawy Fotografii Krajoznawczej.

Zobacz całość »



O Tarnowie w chińskim prestiżowym miesięczniku "Lifepaper"

Zobacz całość »
O magii Tarnowa, urokliwych miejscach, zabytkach i możliwościach biznesowych przeczytać mogli Chińczycy w prestiżowym miesięczniku "Lifepaper", wydawanym w jednym z Chińskich miast Nanjing - w którym mieszka ponad 5 milionowej metropolii.
W marcowym wydaniu tego magazynu ukazał się obszerny, czterostronicowy, artykuł o Tarnowie, bogato ilustrowany zdjęciami najpiękniejszych zabytków, w tym Katedry, Ratusza i starówki. Specjalne miejsce poświęcono prezentacji potencjału gospodarczego Tarnowa, w tym szczególnie możliwościom inwestowania w specjalnej strefie ekonomicznej. Oczywiście cały artykuł był po chińsku.
Artykuł w Lifepaper z pewnością przyczyni się do zwiększenia wiedzy o Polsce wśród Chińczyków.

Zobacz całość »



Wizz Air przewiózł 15,5% pasażerów podróżujących drogą powietrzną do i z Polski!

Zobacz całość »
W pierwszym kwartale 2006 roku linie Wizz Air przewiozły 15,5% ze wszystkich pasażerów podróżujących drogą powietrzną do i z Polski. Dla porównania w ubiegłym roku była to liczba 11,7%. Przewoźnik podtrzymuje swoją pozycję wiodącej taniej linii lotniczej w Polsce od września 2004 roku, czyli 5 miesięcy po rozpoczęciu działalności i stale wzmacnia swoje przywództwo - wynika z kwartalnego raportu ULC dotyczącego ruchu powietrznego linii prowadzących działalność w Polsce.
Wizz Air jest jedną z największych tanich linii lotniczych w Europie Środkowej i Wschodniej. Przewoźnik korzysta z nowej floty składającej się z samolotów typu Airbus A320, wyposażonych w 180 miejsc. Linia posiada 5 operacyjnych baz w regionach: Katowice, Warszawa, Gdańsk w Polsce, Budapeszt na Węgrzech, Sofia w Bułgarii. Linia oferuje również loty z Poznania i Wrocławia, Kowna na Litwie, Zagrzebia i Splitu w Chorwacji, Burgas w Bułgarii oraz Ljubljany w Słowenii.
Ostatnio Wizz Air dodatkowo wzmocnił swoją pozycję w Polsce, ogłoszając wiele nowych tras z Polski, miedzy innymi z Katowic do Sheffield Doncaster, Lubeki i Cork, z Warszawy do Geteborga oraz z Gdańska do Kolonii.
Przewoźnik szacuje, iż w 2006 roku Wizz Air przewiezie na swoich trasach ponad 3 miliony pasażerów.

Zobacz całość »



Most, aquapark i zamek krzyżacki wpłyna na atrakcyjność turystyczną Torunia?

Zobacz całość »
"Gazeta wyborcza" zorganizowała ankietę wśród mieszkańców Torunia w której mieli się wypowiedzieć na temat zmian jakie należałoby przeprowadzić w ich mieście. Zdecydowana większość uważa, że aby podnieść atrakcyjność turystyczną miasta trzeba wybudować most drogowy, aquapark i odbudować zamek krzyżacki.
Ankieta przeprowadzana była na toruńskiej starówce wśród przypadkowych przechodniów, polegała ona na wskazaniu dwie spośród pięciu inwestycji w dziedzinach: rozwój miasta, rozrywka i uroda Torunia. Aż 305 wśród 751 pytanych bez wahania wskazywało budowę mostu drogowego, następne w kolejności inwestycje wskazywane przez ankietowanych to: budowa odcinka autostrady A1- 246 osób. Natomiast zagospodarowanie terenu po armii radzieckiej, powiększenie Torunia o teren gmin ościennych i rozbudowa lotniska według wyników ankiety jest o wiele mniej potrzebną inwestycją.
Jeśli chodzi o rozrywkę to zdecydowanie budowa aquaparku lub unowocześnienie kąpieliska Wodnik takiej odpowiedzi udzieliło 267 respondentów. 194 torunianom przypadła do gustu propozycja budowy kolejki linowej przez Wisłę z widokiem na Starówkę, natomiast 128 osób uważa, że potrzebna jest nowa hala sportowa. Zdecydowany brak popularności odnotował pomysł ściągnięcia do miasta nowych hipermarketów.
Zdaniem 213 z 708 zapytanych mieszkańców Torunia uważa, że odbudowa zamku krzyżackiego jest niezbędna do poprawy estetyki miasta. 193 respondentów chciałoby aby uporządkowano teren ruin Tormięsu, które szpecą krajobraz, natomiast 174 torunian chciałoby remontu zaniedbanych dworców kolejowych.
Wyburzenie szpecącej mury obronne kawiarni Zamkowej i stawianie nowych pomników - w rodzaju Filusia czy Kargula i Pawlaka - cieszyło się najmniejszą popularnością.
Akcja dziennikarz "Gazety" trwa, ankietę można wypełniać na jej stronie www a ma na celu wskazanie władzom Torunia potrzeb miasta i jego mieszkańców.

Zobacz całość »



Lotnisko w Rzeszowie - mniejszy może więcej?

Zobacz całość »
Mimo, że Lublin jest od Rzeszowa ponad dwa razy większy nie posiada tak nowoczesnego lotniska i tak przedsiębiorczych parlamentarzystów. Co więcej mieszkańcy Lubelszczyzny korzystają nie z portu w Świdniku a właśnie z rzeszowskiej Jasionki.
"Chcemy lotniska w Świdniku" - billboardy z tym hasłem pojawiają się na Lubelszczyźnie, aby pobudzić władze do pracy na rzecz regionu, którzy do tej pory dla lotniska wywalczyli 14 mln zł, czyli tyle ile włodarze z Rzeszowa średnio uzyskują jednorazowo na swoje inwestycje.
Lotnisko w Rzeszowie jest już ponad 100 mln inwestycją, która na bieżąco wspierana jest przez Skarb Państwa. Od połowy lat 90-tych cały czas rozbudowuje się tam port cywilny działający w ramach Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, wcześniej było tam lotnisko wojskowe. Jasionka może się szczycić między innymi jednym z najdłuższych bo na 3,2 km pasem startowym. W przyszłości ma powstać tam nowoczesny terminal, płyta postojowa dla samolotów, rozległa droga kołowania oraz terminal cargo. Tylko w tym roku z budżetu państwa zostanie na to przeznaczonych 16 mln zł. Natomiast wartość wszystkich przewidzianych tam inwestycji to 176 mln zł. To są środki uzyskane przez podkarpackich parlamentarzystów dla swojego regionu, teraz podjęli oni starania o wpisanie rozbudowy lotniska do Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport dzięki, któremu będą napływać również środki unijne. Wielu zagranicznych inwestorów zainteresowanych jest współpracą z Portem Lotniczym Rzeszów Jasionka - Ryanair chce wybudować tam swoją bazę serwisową za bagatela 50 mln zł.

Zobacz całość »



::: 2006-05-30 :::


Travelplanet.pl teraz także w największym centrum handlowym Europy-Środkowej

Zobacz całość »
Łódź to kolejne polskie duże miasto w którym Internetowe Biuro Podróży Travelplanet.pl uruchomiło swój Punkt Obsługi klientów, w którym można zaplanować i zarezerwować urlop.
Travelplanet.pl będzie więc pomagać klientom łódzkiej Manufaktury - największego Centrum Handlowego w Europie Środkowej w zaplanowaniu urlopu. Firma zaoferuje im możliwość rezerwacji wycieczek zagranicznych, biletów lotniczych, także tanich linii lotniczych, rezerwacji miejsc w hotelach w Polsce i na świecie, a także ubezpieczeń.
Agnieszka Markiewicz - Dyrektor sieci sprzedaży Travelplanet.pl jest bardzo zadowolona z możliwości uruchomienia biura w łódzkiej Manufakturze.- To największe centrum handlowe w Europie Środkowej, które będzie odwiedzało corocznie kilka milionów osób, dodatkowo w ostatnim czasie Łódź stała się bardzo interesującym miejscem. Znacznie poprawiła się koniunktura i zainteresowanie produktem turystycznym jej mieszkańców. Jeszcze 3 lata temu Łódź była daleko za Poznaniem a nawet Katowicami pod względem liczby kupowanych wycieczek. W roku 2005 blisko 3% naszych klientów pochodziło z Łodzi, co pozwoliło jej zająć 4 miejsce w Polsce tuż za Krakowem, a przed Poznaniem i Katowicami. - tłumaczy Markiewicz.
Oferta dostępna w centrach Travelplanet.pl jest bardzo bogata i atrakcyjna cenowo. Noclegi w niektórych hotelach w Polsce są nawet o 55% tańsze niż przy bezpośredniej rezerwacji, a klienci planujący urlop mogą wybrać ofertę spośród 100 tys. różnych wyjazdów, oraz z ponad 1,5 mln połączeń lotniczych wszystkich tym tanich linii. Możliwe jest to dzięki integracji w jednym miejscu usług ponad 500 linii lotniczych, 50 touroperatorów i kilkunastu sieci hotelowych.
Pierwsze Centrum Last Minute Travelplanet.pl zostało otwarte w Warszawie w Centrum Handlowym "Reduta" - kolejne w w Katowicach, Bydgoszczy, Krakowie i teraz w Łodzi. Travelplanet.pl zamierza otworzyć takie punkty we wszystkich największych miastach w Polsce.

Zobacz całość »



Z Centralwings dzieci latają za darmo!

Zobacz całość »
Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka linie Centralwings przygotowały specjalną ofertę dla młodych podróżników. Od 29 maja do 4 czerwca, bilety na wszystkie loty dla pasażerów Centralwings, którzy nie przekroczyli 16 roku życia, dostępne będą za darmo.
Jednak za lot dziecka trzeba będzie zapłacić stałą opłatę pasażera, która wynosi 99 złotych. Dzieci, które nie ukończyły jeszcze 2 lat, latają z Centralwings bez żadnych opłat przez cały rok.
Zasady taryfy promocyjnej "Tego lata dziecko lata i nie płaci":
- Promocja obejmuje wszystkie połączenia Centralwings;
- Bilet jest bezpłatny, do opłacenia jest Stała Opłata Pasażera;
- Dotyczy dzieci w wieku od 2 do 16 lat;
- Rezerwacje można dokonywać od 29 maja do 4 czerwca 2006;
- Promocja ważna jest także w przypadku lotów w jedną stronę;
- Podróż bez ograniczenia daty wylotu;
- Liczba miejsc dostępnych w taryfach promocyjnych jest ograniczona;
- Wszelkie zmiany rezerwacji, zmiany nazwiska pasażera legitymującego się biletem, zwrot Opłaty Pasażera są niedozwolone.

Zobacz całość »



Pociągiem nad morze z "Biletem bikini" za 15 złotych!

Zobacz całość »
W wakacje będzie można pojechać nad morze za 15 złotych. Bilety w tej cenie proponuje spółka Intercity, jako odpowiedź na niewiele droższą ofertę Kolei Mazowieckich.
Obecnie trwa walka przewoźników o klientów. Cieszyć się z tego mogą pasażerowie, gdyż ceny biletów gwałtownie spadają.
Spółka PKP Intercity poinformowała, że w wakacje będzie można kupić bilet wraz z miejscówką z Warszawy do Trójmiasta za 15 zł. W pociągu "Neptun", kursującym z Warszawy do Gdyni od 24 czerwca do końca wakacji będą dwa wagony z tanimi miejscami. Jednak przy zakupie obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Oferta nazywać się będzie "Bilet bikini". Sprzedaż rozpocznie się prawdopodobnie 17 czerwca.
Propozycja spółki Intercity jest odpowiedzią na pociąg "Słoneczny", który w sobotę uruchomiły Koleje Mazowieckie. Pociąg będzie kursował z Warszawy do Gdyni już drugi rok z rzędu. W zeszłym roku cieszył się ogromną popularnością głównie z powodu niskiej ceny. Wtedy bilet kosztował tylko 22,50 złotych. W tym roku będzie niewiele droższy. Normalny ma kosztować 25 zł. Obecnie najtańszy przejazd pociągiem do Trójmiasta wynosi 50 zł. Jak na razie "Słoneczny" będzie kursował tylko w weekendy, a od 26 czerwca także w dni powszednie.
Natomiast 1 czerwca, z okazji Dnia Dziecka, najmłodsi pasażerowie będą mogli jeździć pociągami spółki Intercity w całej Polsce, płacąc jedynie za miejscówkę. Oferta skierowana jest do dzieci i młodzieży, które nie ukończyły 16 lat.

Zobacz całość »



Zmiana strategii w Direct Fly?

Zobacz całość »
Po ponad miesiącu działalności, polskie linie Direct Fly zrezygnowały z lotów międzynarodowych. Ponieważ zagraniczne loty przynosiły straty, firma postanowiła swojej szansy spróbować w połączeniach krajowych.
Sebastian Stępak, rzecznik przewoźnika wyjaśnia - Loty zagraniczne były nieopłacalne. Dodatkowo liczba zarezerwowanych biletów na następne połączenia nie wskazywała na to, by miało się to zmienić.
Koszty przelotu zwracają się, kiedy przewoźnik sprzeda minimum 50% biletów. Liczba zainteresowanych zagranicznymi lotami Direct Fly była znacznie niższa. Jednak o ile, spółka nie chce tego zdradzić. Za bilety na trasach międzynarodowych trzeba było zapłacić od 199 zł do 549 zł. Do tego dochodziły jeszcze opłaty lotniskowe w wysokości od około 50 do 80 zł.
Direct Fly miał w swoim rozkładzie 32 połączenia tygodniowo. Latał między innymi do Berlina z Bydgoszczy, Łodzi i Gdańska, do Kopenhagi z Bydgoszczy oraz do Kijowa i Lwowa z Łodzi. Połączenia na Wschód mogą zostać wznowione w ciągu dwóch miesięcy. Najpierw loty na Ukrainę były połączeniami czarterowymi, jednak, gdy spółka wciągnęła je do swojego rozkładu, Kijów cofnął zgodę na ich wykonywanie. Stępak tłumaczy - Za każdym razem musieliśmy prosić o pozwolenie na lądowanie, w skrajnych sytuacjach uzyskiwaliśmy je na 10 minut przed startem.
Direct Fly cały czas stara się o zgodę na regularne loty do Kijowa, Lwowa i Odessy. Jeżeli ją otrzyma, w ciągu dwóch, najwyżej trzech miesięcy wznowi połączenia.
Przewoźnik zapowiedział już ekspansję w kraju. Stępak wyznaje - Na razie planujemy latać częściej niż obecnie na dotychczasowych trasach. Później będziemy się zastanawiać nad uruchomieniem nowych.
Jak na razie Direct Fly jest jedynym przewoźnikiem, który lata między polskimi lotniskami regionalnymi, między innymi na trasie Kraków - Gdańsk i Gdańsk - Wrocław. W sumie firma obsługuje 50 połączeń krajowych tygodniowo z czterech lotnisk.
Najbardziej dochodową trasą jest Warszawa - Wrocław. Dużym zainteresowaniem cieszą się również loty z Gdańska do Wrocławia i Krakowa. Nowe porty w rozkładzie lotów przewoźnik planuje wprowadzić za około trzy miesiące.
Bilet, bez opłat lotniskowych, kosztuje od 199 zł do 399 zł.
Pomimo planów powiększenia siatki połączeń, przewoźnik nie zamierza na razie inwestować w kolejne samoloty. Obecnie dysponuje trzema samolotami typu Saab 340 A, które zabierają na pokład po 34 osoby.
Linia Direct Fly rozpoczęła swoją działalność 12 kwietnia 2006 roku. Natomiast już po trzech dniach musiała odwołać pierwsze loty do Berlina i Kopenhagi z powodu awarii maszyny.

Zobacz całość »



Tańsze rozmowy telefoniczne dla podróżujących?

Zobacz całość »
Osoby przebywające za granicą Polski mogą taniej niż zwykle rozmawiać przez telefon. Na rynku pojawiła się nowa usługa - Telekarta VTrip.pl.
Nowa usługa pozwala dzwonić taniej z publicznych telefonów stacjonarnych na telefony stacjonarne. I tak korzystając z telekarta VTrip.pl można dzwonić m.in. z Egiptu do Polski za 2.79zł/min. z Ukrainy za 2.49 zł/min., z Grecji i Włoch i USA za 2.13 zł/min.
Telekarta VTrip.pl uruchomiona została przy współpracy portalu turystycznego VTrip.pl i firmy Neutron-IT, operatora sieci easyCALL. - Pomysł na Telekartę powstał podczas wspólnego spotkania zarządów firm. Omawialiśmy na nim temat nowych technologii oraz wykorzystania ich w celu ułatwienia i rozwinięcia możliwości komunikowania się osób podróżujących po świecie, a także obniżenia kosztów tego typu usług - mówi Sławomir Podymniak, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Neutron-IT.
Od pomysłu do realizacji droga była krótka. Telekarta VTrip.pl zadebiutowała kilka dni temu. Od tej pory osoby podróżujące po świecie mogą mniej wydawać na rozmowy telefoniczne. Połączenia za pośrednictwem Telekarty VTrip.pl są bowiem tańsze nawet o 80% w porównaniu z cenami rozmów u lokalnych operatorów. Przykładowo za minutę rozmowy z Wielkiej Brytanii i Niemiec do Polski zapłacimy tylko 0,43 zł brutto. Ponadto, co warte podkreślenia, usługa obejmuje także rozmowy w ramach jednego kraju. Zaoszczędzić można, zatem dzwoniąc nie tylko do Polski, ale także z Londynu do Liverpoolu. Dzięki temu osoby przebywające stale za granicą mają ułatwiony kontakt zarówno z rodzinami w Polsce, jak i ze znajomymi mieszkającymi w tym samym co oni kraju. Aktualnie usługa jest dostępna w 10 państwach: Austrii, Belgii, Bułgarii, Egipcie, Francji, Hiszpanii, Kanady, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Oferta będzie rozwijana o kolejne popularnie kierunki wyjazdów zagranicznych Polaków. - przedstawia argumenty za telekartami VTrip.pl.
Telekarty VTrip.pl uzupełniają ofertę internetowego biura turystycznego. Umożliwiają kompleksową obsługę klienta. Turysta może, więc oprócz podstawowego produktu, kupić szereg usług dodatkowych pomocnych w planowaniu i organizowaniu zagranicznych wyjazdów. Do tej pory w portalu turystycznym VTrip.pl można kupić przewodniki, a także zdobyć cenne informacje o wielu krajach świata.
Podstawowym atutem telekarty VTrip.pl jest fakt, iż usługa dostępna z telefonów stacjonarnych. Wadą karty są ceny połączeń - wysokie w porównaniu do innych telekart i połączeń realizowanych przez internet, za pomocą płatnych i bezpłatnych komunikatorów głosowych.
Więcej informacji o Telekarcie VTrip.pl znaleźć można na stronie telekarta.vtrip.pl.

Zobacz całość »



Nowe zasady ruchu drogowego w Republice Czeskiej!

Zobacz całość »
1 lipca 2006 r. w Czechach wchodzi w życie znowelizowana Ustawa o ruchu drogowym nr 411/2005 Kodeksu Drogowego. Zaczynają, więc obowiązywać nowe przepisy ruchu drogowego, mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach Republiki Czeskiej, oraz zrównanie czeskiego prawodawstwa z prawem obowiązującym w krajach członkowskich Unii Europejskiej.
Nowe prawo m.in.:
  • wprowadza obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę w okresie całego roku.

  • przewiduje wyższe kary pieniężne za jazdę pod wpływem alkoholu i innych środków odurzających (środków przeciwbólowych w nadmiarze, narkotyków). Zasadniczą zmianą jest potraktowanie jazdy pod wpływem alkoholu jako przestępstwo, za które przewiduje się karę 1 roku więzienia, karę pieniężną lub zakaz prowadzenia samochodu. W przypadku podejrzenia kierowcy o kierowanie pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu, do badania poziomu alkoholu w organizmie za pomocą alkomatu są upoważnieni również funkcjonariusze Straży Miejskiej.

  • zaostrza zasadę przewozu dzieci. I tak zgodnie z nowelizacją od 1 lipca 2006 r. dzieci (o wzroście niższym niż 150cm i wadze niższej niż 36 kg) mogą być przewożone wyłącznie w specjalnych fotelikach. Zasada ta dotyczy przejazdów na wszystkich rodzajach dróg.

  • zobowiązuje kierowcę do używania kierunkowskazów także podczas wyprzedzania rowerzysty.

  • wprowadza kategoryczny zakaz trzymania telefonu komórkowego w ręku lub np. przytrzymywania go głową i ramieniem. Zalecane jest używanie zestawów głośnomówiących.

  • dopuszcza nie tylko parkowanie równolegle do chodnika, ale także prostopadle oraz ukośnie również w tych miejscach, gdzie nie ma znaku określającego sposób parkowania. Należy jednak zostawić wolny co najmniej jeden pas dla przejeżdżających samochodów, o szerokości nie mniejszej niż 3m dla każdego kierunku jazdy.

Dodatkowo, zgodnie z nowelizacją Ustawy, również przy zmianie pasa jazdy na drodze wielopasmowej obowiązuje zasada prawej ręki. Jeżeli na drodze wielopasmowej są pasy dla włączających się do ruchu, to kierowca włączający się do ruchu jest zobowiązany z takiego pasa korzystać.
Zmianie uległy także zasady jazdy na rondzie: jeżeli kierowca zamierza wjechać na rondo, nie musi używać kierunkowskazu. Ma obowiązek używania kierunkowskazu w momencie, kiedy chce zmienić pasy, zarówno z lewego na prawy, jak i odwrotnie, oraz bezwzględnie przy zjeździe z ronda.
Autokary i samochody o wadze powyżej 3,5 t jadące po drodze wielopasmowej, o ile nie mają dostatecznej prędkości w stosunku do wyprzedzanego pojazdu, nie mogą wyprzedzać innych pojazdów . W przypadku pojazdów o wadze ponad 7,5 t ustanowiono zmiany w ograniczeniu ich ruchu. W niedziele i w inne dni wolne od pracy oraz w soboty od 1lipca do 31 sierpnia został skrócony czas zakazu poruszania się pojazdów o wadze ponad 7,5 t i obowiązuje od godziny 7 do 13 (wcześniej do 20), ale w tym czasie mają zakaz poruszania się po autostradach i drogach 1. klasy w piątek w godzinach 17 - 21.
Nowelizacja dodatkowo podkreśla sprawę utrudniania radarowych kontroli. Obecnie w Republice Czeskiej bezwzględnie obowiązuje zakaz używania środków uniemożliwiających radarową kontrolę prędkości. W przypadku wykrycia takich środków grozi kara nawet do 100 000 koron czeskich.
Nowe praco w Czechach dotyczy również rowerzystów. I tak rowerzyści w wieku poniżej 18 roku życia są zobowiązani do używania kasków zgodnie z ustawowo określonym typem.

Zobacz całość »



Czechy: Nowy system punktowy i nowe uprawnienia policji

Zobacz całość »
W Republice Czeskiej, podobnie jak w innych krajach UE (np. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Polsce, we Włoszech) 1 lipca 2006 zostanie wprowadzony punktowy system karania kierowców.
Zgodnie z nowymi przepisami po osiągnięciu przez kierowcę maksymalnej ilości 12 punktów karnych, prawo jazdy zostanie kierowcy odebrane na 1 rok, i aby je odzyskać, kierowca będzie musiał ponownie zdać egzamin. Prowadzenie pojazdu bez ważnego prawa jazdy jest zdefiniowane jako czyn karalny - wykroczenie. Kierowca, który osiągnie wiek 60, 65 i 68 lat a po 68 roku życia co dwa lata, jest zobowiązany poddawać się obowiązkowej kontroli lekarskiej. Wyniki badań kierowca powinien zawsze mieć przy sobie, aby przy kontroli policyjnej mógł je przedłożyć funkcjonariuszowi.
Nowelizacja ustawy określa również uprawnienia policji Republiki Czeskiej oraz Straży Miejskiej. I tak, zgodnie z nowymi przepisami policjant lub funkcjonariusz Straży Miejskiej może zakazać kierowcy kontynuowania prowadzenia pojazdu, jeśli dysponuje dowodem popełnienia przez niego przestępstwa lub wykroczenia (n.p. spowodowania wypadku, odmówienia badania alkomatem itp.), może również na miejscu zdarzenia zatrzymać prawo jazdy kierującemu pojazdem.
W przypadku podejrzenia o popełnienie wykroczenia, policjant ma prawo na miejscu żądać wpłacenia kaucji w wysokości 50 000 koron. Kwota ta stanowi gwarancję stawienia się kierowcy w postępowaniu wyjaśniającym. Jeśli kierowca nie zostanie uznany winnym popełnionego przestępstwa lub wykroczenia, kwota ta w pełnej wysokości będzie kierowcy zwrócana.

Zobacz całość »



Opłaty za korzystanie z czeskich autostrad i elektroniczne wnoszenie opłat

Zobacz całość »
W Republice Czeskiej przejazd wybranymi autostradami i trasami szybkiego ruchu jest płatny.
Opłata jest potwierdzona dwuczęściowym kuponem, ważnym przez 1 rok kalendarzowy, 2 miesiące lub 15 dni, oraz 1 dniowym, dla pojazdu silnikowego lub autokaru o wadze ponad 12 t. Korzystanie z w/w dróg bez ważnego kuponu grozi mandatem w wysokości do 15 000 koron czeskich.
Szczegółowe informacje o płatnych odcinkach autostrad i dróg szybkiego ruchu można znaleźć na www.uamk.cz.

Zobacz całość »



Góralskie przysmaki będą reklamować Polskę w Europie!

Zobacz całość »
Beskidzcy górale pozazdrościli Ślązakom i sami też postanowili zgłosić swoje kulinarne specjały na Listę produktów tradycyjnych do Ministerstwa Rolnictwa. Są już na niej śląski krupniok i prażonki z regionu zawierciańskiego. Cieszyński Ośrodek Doradztwa Rolniczego zgłosił na razie trzy specjały: ciastka ze szpyrek, czyli popularnych skwarków, wigilijne ciastka z imbirem - zozworki oraz wielkanocny murzin czyli ciasto z boczkiem i szynką.
Górale mają już dalsze plany - nie chcą poprzestać na dodaniu kulku specjałów kulinarnych do listy. Już teraz przygotowują bowiem spis kolejnych regionalnych smakołyków. Lista Ministerstwa Rolnictwa trafi niebawem do Brukseli i jeśli urzędnicy z Komisji Europejskiej ją zaakceptują to nasze rodzime potrawy otrzymają unijne certyfikaty najwyższej jakości produkowanymi metodami tradycyjnymi.
Górale wypełniają ankiety i udzielają informacji na temat znanych im regionalnych potraw, jednak aby zostały umieszczone na liście muszą być potrawami tradycyjnymi czyli znanymi od minimum 25 lat i ma to mieć pokrycie "na papierze" czyli w książkach kucharskich lub zachowanych przepisach. Nie jest to łatwe zadanie ponieważ tradycja kulinarna przekazywana jest głównie ustnie. Ale górale nie poddają się, szukają informacji na temat biołej polewki (zupa na wędzonce zabielana śmietaną) i bahora (jelito nadziewane tartymi ziemniakami zapiekane z boczkiem). Wielu zgodzi się, że góralska kuchnia jest wyjątkowo smaczna, a promowanie jej na rynku europejskim to doskonały pomysł na reklamę tutejszej turystyki.

Zobacz całość »



Miejska plaża w Olsztynie nadal jak z PRL-u!

Zobacz całość »
Plaża w Olsztynie przypomina prowincjonalne kąpielisko i niestety tak pozostanie jeszcze przez długi czas. Winne temu są stare plany zagospodarowania przestrzennego, które zabraniają wykonywania tam jakichkolwiek prac i opóźnienie w przygotowaniu nowych planów.
Nic nie wyszło więc z projektu powstania w pobliżu plaży miejskiej toru nart wodnych na Jeziorze Krzywym przez co Olsztyn traci jedną z większych atrakcji turystycznych. Władze OSiR starały się również o pozwolenie na budowę toalet i budynku, gdzie mógłby mieścić się posterunek policji i szkolenia dla żeglarzy. Jednak pozostało to jedynie w sferze daleko terminowych planów. Zamiast budek z jedzeniem miała być wybudowana restauracja i to też musi poczekać.
Niestety na razie plaża miejska w Olsztynie jest obrazem jakby wyjętym z albumów o PRL-u. Kto zawinił? Podobno sprawy priorytetowe tak zajęły wydział strategii i rozwoju Urzędu Miasta, że na plażę nie wystarczyło czasu... Obecnie władze przygotowują się dopiero do przetargu na zagospodarowanie tego terenu. Plany są ambitne: ścieżka rowerowa i bulwar spacerowy od restauracji Przystań aż po Zatokę Małą w Dajtkach. Ale plany zagospodarowania terenu będą gotowe dopiero jesienią, czyli po sezonie. Władze Olsztyna zapowiedziały już, że może nastąpić opóźnienie do wiosny 2007 r....

Zobacz całość »



Prezes ULC o polskim lotnictwie na polsko-holenderskiej konferencji!

Zobacz całość »
Tomasz Kądziołka, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego wziął udział w polsko-holenderskiej konferencji "Rozwój Portów Lotniczych w Polsce". Konferencję otworzyli Minister Transportu Jerzy Polaczek oraz Minister Transportu, Robót Publicznych i Gospodarki Wodnej Królestwa Niderlandów Karla Pejs.
Na spotkaniu prezes ULC mówił między innymi o roli państwa w rozwoju lotnictwa oraz o przyszłości rynku lotniczego w Polsce.
Według Tomasza Kądziołki do 2020 roku wartość rynku przewozów pasażerskich osiągnie kwotę 27 mld złotych, a liczba osób zatrudnionych w sektorze obsługującym transport lotniczy przekroczy 100.000. Udział lotniska Okęcie w przewozach lotniczych do i z Polski zmniejszy się z obecnych 61% do 40%. Nadal jednak warszawski port będzie odnotowywał największą ilość odprawionych pasażerów.
Prezes ULC wspomniał również o wyzwaniach, jakim będzie musiało sprostać polskie lotnictwo. W związku z rozwojem lotnictwa pojawią się problemy między innymi z przepustowością w przestrzeni powietrznej, na pasach startowych oraz w terminalach pasażerskich.
Tomasz Kądziołka poinformował, że na rozwój lotnisk w latach 2007 - 2013 Polska może otrzymać środki finansowe z Unii Europejskiej. Jednak wymagać to będzie zmiany przepisów. Przyznał - W resorcie transportu przygotowywana jest obecnie nowelizacja ustawy Prawo lotnicze. Projekt zmian będzie gotowy pod koniec tego roku. Chcemy stworzyć rozwiązania prawne sprzyjające finansowaniu transportu lotniczego.
Prezes ULC podkreślił też rolę samorządów lokalnych w rozwoju lotnictwa. Zaznaczył - Przepisy są tylko jednym z elementów, inicjatywa musi drzemać w ludziach. Jako przykład posłużył mu rozwój portu regionalnego w Modlinie, na którego uruchomienie marszałek województwa mazowieckiego przeznaczył 15 mln zł. Władze lokalne planują zakończenie prac remontowych w 2007 roku.

Zobacz całość »



Prezes Makowski odwołany?

Zobacz całość »
Najprawdopodobniej we wtorek, 30 maja 2006 r. Tomasz Makowski prezes lotniska w Bydgoszczy zostanie odwołany ze swojego stanowisko. Taką decyzję ma podjąć rada nadzorcza spółki - czytamy na stronach portalu pasazer.com.
Lech Bądzyński, przewodniczący rady przyznał, że w programie obrad jest punkt dotyczący zmian w zarządzie. Dodał - Dynamika rozwoju bydgoskiego lotniska jest słaba, a liczba połączeń lotniczych z naszym miastem niewystarczająca.
Z efektów działalności bydgoskiego portu niezadowolone jest też miasto, które jest jednym z 12 udziałowców spółki.
Jeszcze nie wiadomo, kto miałby zastąpić obecnego prezesa. Bądzyński poinformował, że w przypadku odwołania Makowskiego, zostanie ogłoszony konkurs na to stanowisko.

Zobacz całość »



Połączenie kolejowe z Ełku do Suwałk zostanie wznowione!

Zobacz całość »
Po ponad dziesięciu latach wznowione zostanie połączenie kolejowe z Ełku do Suwałk.
O ponowne uruchomienie linii kolejowej wnioskowali miedzy innymi uczący się mieszkańcy Olecka i Suwałk, którzy mieli kłopoty z dotarciem na uczelnie.
Zarząd Polskich Kolei Państwowych Przewozy Regionalne podjął decyzję, że pierwszy po 10 latach pociąg z Ełku do Suwałk wyruszy z Ełku 24 czerwca. Znany już jest rozkład jazdy pociągu. Z Suwałk będzie wyjeżdżał codziennie o godzinie 11.45, w Olecku będzie o godzinie 12.50, do Ełku dojedzie na 13.30. W powrotną drogę wyruszy o 13.55, aby o godzinie 15.38 zakończyć trasę w Suwałkach. Będzie jeździć jako pociąg dalekobieżny.
Dariusz Rybaczek, naczelnik sekcji przewozów pasażerskich PKP w Ełku przyznał - Wznawiamy to połączenie głównie na prośbę uczącej się młodzieży z Olecka i Suwałk, którzy prosili o dobry dojazd do uczelni w Gdańsku, Olsztynie czy Białymstoku. Do tej pory musieli samochodem dojeżdżać do Ełku i tu przesiadać się na pociąg. Teraz to się zmieni.

Zobacz całość »



Wypoczynek nad Zalewem Nowohuckim jeszcze tego lata!

Zobacz całość »
Już niedługo nad Zalewem Nowohuckim będzie plaża z żółtym piaskiem, czysta woda, kawiarenka internetowa, restauracja oraz taras widokowy. Prace remontowe już się rozpoczęły. Otwarcie nowego miejsca do wypoczynku planowane jest jeszcze podczas tegorocznych wakacji.
Kazimierz Koper, mieszkaniec Nowej Huty, który spacerował nad zalewem wyznał - Jestem zaskoczony, bo myślałem, że skończy się na planach, zapowiedziach i chwaleniu się radnych, ile to robią dla Nowej Huty. A tu proszę - zaczął się lifting naszego zalewu.
Obecnie teren nad zalewem wygląda jak wielki plac budowy. Wokół zbiornika ustawione zostały baraki dla ekip budowlanych, a sprzęt ruszył do akcji. Prace rozpoczęto od odmulenia dna zalewu. Jest to bardzo ciężka praca, gdyż wymaga ogromnej precyzji. Trzeba uważać, żeby nie zniszczyć maty iłowej, która zabezpiecza dno przed przeciekaniem. Obecnie zbiornik jest dzielony na dwie części groblą, czyli szpalerem worków z piaskiem. Z części, która przeznaczona będzie na kąpielisko, wyławiane są ryby.
Marek Hareńczyk z Zarządu Gospodarki Komunalnej, który nadzoruje inwestycje nad zalewem wyjaśnił - Zajmie się tym firma, która ma doświadczenie, więc uspokajam wędkarzy, że ani jednej rybie nic się nie stanie: będą przeniesione do drugiej części zbiornika.
Woda z zalewu zostanie spuszczona do poziomu pół metra. Umożliwi to dokładne oczyszczenia dna, zarówno z liści, kamieni, jak i śmieci. Z brzegów zalewu usunięte zostaną ostre paliki, które do tej pory uniemożliwiały wchodzenie do wody. Dodatkowo brzegi zbiornika będą wzmocnione i zabezpieczone tzw. koszami kamiennymi. W ten sposób stworzą łagodną linię zejścia do wody.
Kąpielisko z piaszczystą plażą, na którą piasek zostanie prawdopodobnie przywieziony z Kryspinowa, zaplanowano od strony wyspy, czyli części północno-zachodniej. Szerokość plaży ma wynieść nawet 25 metrów, a głębokość wody ponad półtora metra. Służby sanitarne zapewniają, że kąpiel w zalewie będzie dozwolona.
Jednak Maria Jasnowska, emerytka, która pamięta kąpiele w zalewie w latach sześćdziesiątych uważa -Wodę można oczyścić, ale przecież samo miejsce nie jest dobre do kąpieli: otoczone ulicami, no i jeszcze dymiący kombinat. Nie mówiąc już o tym, że mieszkańcy nie będą dbali o zalew i znowu stanie się śmietniskiem.
Marek Hareńczyk wyjaśnia - Zalew zasili potok Młynówka. Jest to czysta rzeczka, potwierdzają to badania laboratoryjne. Poza tym woda będzie w ciągłym obiegu: świeży strumień ma wpływać od strony obiektów OSiR Cracovianka, a wypływać od strony alei Solidarności.
Oczyszczenie zalewu i prace przy jego brzegach mają kosztować 720 tysięcy euro. Pieniądze pochodzą z Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, otrzymane w ramach funduszu PHARE 2003.
Drugą częścią inwestycji nad zalewem jest zagospodarowanie terenu wokół niego. Powstanie kawiarenka internetowa, restauracja, taras widokowy oraz nowa przystań dla sprzętu pływającego, która będzie trzy razy większa od obecnej. Budowa tych obiektów ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Jedynym warunkiem jest znalezienie firm, które będą chciały zainwestować w postawienie budynków.
Hareńczyk zapewnia - Prognozy są dobre, bo też miejsce robi się powoli bardzo atrakcyjne, więc na pewno będzie można potem zarobić na dzierżawie tych obiektów.

Zobacz całość »



Łodzianie wstydzą się dworca..

Zobacz całość »
- To coś już dawno przestało być dworcem. Wszyscy o nim zapomnieli. - poinformował Roman Dudycz, łódzki przedsiębiorca.
Jedno z haseł jakie możemy dostrzec na łódzkich billboardach głosi: "Mamy dość brudu w mieście". Jak zatem wytłumaczyć stan, w którym znajduje się Dworzec Fabryczny? Z zabytkowego budynku miasta, odpada tynk, a na dachu rośnie brzoza... Przyjezdnych szokuje ponadto: dziurawy dach nad peronem, kapiąca, brudna woda z przerdzewiałych blach, nie umyte okna, potrzaskany beton, dziurawy asfalt. Oblicze dworca szpecą dodatkowo luźne płyty chodnikowe, podarte ogłoszenia, zniszczone lampy sygnalizacyjne oraz ohydne baraki. - To jest wstyd dla miasta - oświadczyła czekająca na pociąg do Warszawy, Beata Szostak - Nigdzie nie widziałam równie zapuszczonej stacji - dodała.
- Widywałem brudniejsze dworce, ale to było w Rumunii. Tu na początek wystarczyłaby woda z proszkiem do prania, szczotka i odrobina chęci - powiedział Marcin Kępiński z Rogowa. Najczystszym miejscem jest tutaj toaleta, jednak mało kto z niej korzysta. Dworzec Fabryczny i otoczenie, zatrzymało się w czasach PRL-u.
Godna uwagi jest natomiast liczna ochrona na dworcu, zadbane kwietniki przy postoju taksówek oraz utrzymany w dobrym stanie park Moniuszki. Czyżby przełomem w dziejach dworca miał być remont jednej z kamienic?

Zobacz całość »



Jakie podstawowe kompetencje ma minister do spraw turystyki?

Zobacz całość »
Minister właściwy do spraw turystyki zobowiązany jest do inicjowania oraz opracowywania polityki Rady Ministrów w stosunku do turystyki, a także do przedkładania w tym zakresie inicjatyw i projektów aktów normatywnych na posiedzenia Rady Ministrów.
Obecnie realizowane i planowane są następujące zadania:
- opracowanie i doprowadzenie do wdrożenia strategii rozwoju turystyki na lata 2007-2013,
- monitorowanie obecnie realizowanej strategii rozwoju turystyki (lata 2001-2006),
- współudział w tworzeniu zapisów, które mają służyć rozwojowi turystyki, w programach operacyjnych i priorytetach na lata 2007-2013,
- współudział w tworzeniu warunków do wsparcia przedsięwzięć turystycznych z funduszy strukturalnych w latach 2007-2013,
- opracowanie raportu o stanie gospodarki turystycznej w latach 2004-2006,
- sporządzenie kompleksowej analizy efektywności wykorzystania środków unijnych na rozwój turystyki w latach 2004-2006,
- monitorowanie międzyresortowego programu rozwoju turystyki oraz wypoczynku dzieci i młodzieży (lata 2001-2006),
Minister do spraw turystyki jest również odpowiedzialny za opracowywanie projektów nowelizacji, wdrażanie, nadzór merytoryczny oraz monitorowanie następujących ustaw:
- ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U z 2004 r. Nr 223, poz. 2268, Nr 273, poz. 2703 oraz z 2005 Nr 175, poz. 1462),
- ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o Polskiej Organizacji Turystycznej (Dz. U. z 1999 r. Nr 62, poz. 689, z 2000r. poz. Nr 22, poz. 273 oraz z 2001 r. Nr 22, poz. 249),
oraz dziesięciu aktów wykonawczych, które zostały wydane na podstawie delegacji zawartych w tych ustawach.
Minister sprawuje również nadzór nad Polską Organizacją Turystyki.
Minister właściwy do spraw turystyki prowadzi też zadania w zakresie współpracy z zagranicą w sferze turystyki we współpracy z ministrem spraw zagranicznych, a także wynikające z członkostwa Polski w Unii Europejskiej i organizacjach międzynarodowych. Przykładem są następujące zadania:
- coroczne przygotowywanie dla Komisji Europejskiej raportu na temat podejmowanych w Polsce działań związanych z turystyką,
- przygotowywanie stanowiska rządu w stosunku do dokumentów Unii Europejskiej, dotyczących bezpośrednio lub pośrednio turystyki,
- udział w przedsięwzięciach, przewidzianych w Komunikacie Komisji Europejskiej, zatytułowanym "Pracując wspólnie na rzecz przyszłości europejskiej turystyki",
- realizacja zadań, wynikających z Konkluzji Rady Unii Europejskiej w sprawie zrównoważonego rozwoju turystyki europejskiej,
- koordynowanie prac w zakresie turystyki w Grupie Rady Unii Europejskiej do spraw konkurencyjności i wzrostu,
- udział w pracach Komitetu Turystyki OECD oraz Komitetu Doradczego Turystyki, działającego przy Komisji Europejskiej,
- udział w pracach Światowej Organizacji Turystyki (WTO).
Według ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. Z 1995r. Nr 88, poz. 439 z późniejszymi zmianami) minister do spraw turystyki każdego roku bierze udział w pracach przygotowawczych do opracowania rządowych Programów Badań Statystycznych Statystyki Publicznej, a następnie zajmuje się realizacją wynikających z nich zadań.
Wobec zmieniającego się obszaru działalności, jakim jest turystyka istnieje potrzeba podejmowania działań związanych z udokumentowaniem wpływu gospodarki turystycznej na rozwój gospodarczy kraju. Wynika stąd zwiększająca się lista zagadnień i problemów do zbadania i opisania. Do podstawowych sfer działalności w tym zakresie należy między innymi doskonalenie metodologii badań rynku turystycznego, przygotowanie nowych metodologii m.in. niezbędnych do pozyskiwania wskaźników do oceny przyjętych nowych programów i strategii wraz z uwzględnieniem zrównoważonego rozwoju.
Minister właściwy do spraw turystyki, na podstawie art. 23 i 24 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. Z 2004r. Nr 256, poz. 2572) realizuje zadania w zakresie kształcenia kadr dla turystyki, między innymi w sprawach wnioskowania o kształcenie w nowych zawodach oraz przygotowywania podstaw programowych, a także współpracuje z właściwym departamentem Ministerstwa Gospodarki w sprawach kształcenia w innych zawodach dla gospodarki turystycznej.
Na podstawie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu właściwym ministrem do kształcenia w zawodzie technik hotelarstwa i technik obsługi turystycznej jest minister właściwy do spraw turystyki. Do zadań, mających na celu podniesienie jakości kształcenia kadr dla turystyki należą między innymi:
- doskonalenie zawodowe nauczycieli przedmiotów zawodowych (konkursy, szkolenia konferencje),
- nowelizacja podstaw programowych dla zawodów "technik hotelarstwa" i "technik obsługi turystycznej", - prace przy opracowywaniu standardów egzaminacyjnych dla zawodów "technik hotelarstwa" i "technik obsługi turystycznej",
- monitorowanie programów i efektów kształcenia,
- wspieranie procesu kształcenia kadr dla turystyki na poziomie średnim i wyższym poprzez udostępnianie wyników prac badawczych, poradników i innych publikacji,
- wspomaganie i organizowanie konferencji,
- opracowanie standardów kształcenia na poziomie wyższym na nowym kierunku "gospodarka turystyczna" lub "turystyka", uwzględniających potrzeby rozwijającego się rynku pracy i standardy europejskie.
W ramach realizacji programów rządowych ukierunkowanych na wzrost konkurencyjności gospodarki turystycznej, minister do spraw turystyki prowadzi działania związane z przygotowaniem i doskonaleniem kadr turystycznych. Od przygotowania oraz jakości pracy kadr zależy między innymi poziom świadczonych usług oraz jakość produktów turystycznych, a zatem też konkurencyjność polskiej oferty turystycznej. Do najważniejszych zadań w tym zakresie to należą:
- organizowanie i wspomaganie szkoleń kadry zawodowej (przedsiębiorców, zarządzających, bezpośredniej obsługi klienta, pracowników administracji rządowej, samorządowej, samorządu branżowego),
- wspomaganie różnych form doskonalenia kadr społecznych, realizujących zadania związane z rozwojem turystyki,
- monitorowanie rynku pracy,
- inicjowanie i realizacja prac badawczych w obszarze rynku pracy w turystyce.
Według ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 249, poz. 2104) turystyka jako dział administracji rządowej dysponuje odrębną częścią budżetu - dział 40. Dlatego Departament Turystyki prowadzi prace związane z planowaniem tej części budżetu, wydatkowaniem środków i sprawozdawczością z realizacji.
W celu realizowania swoich zadań, minister właściwy do spraw turystyki współpracuje z innymi organami administracji rządowej, państwowymi jednostkami organizacyjnymi, organami samorządu terytorialnego, a także z organami samorządu gospodarczego oraz innymi organizacjami społecznymi i przedstawicielami środowiska turystycznego.
Wykaz zadań obligatoryjnych Ministra Gospodarki, jako ministra właściwego do spraw turystyki, wynikających z ustaw oraz innych niż wynikających z ustaw znajduje się na stronie http://www.mgip.gov.pl/NR/rdonlyres/3F271730-97E8-4498-A43D-D2CECCA8695C/19941/wykaz.pdf.

Zobacz całość »



300 tys. zł zadośćuczynienia zapłaci PKP rodzinie Kuliga

Zobacz całość »
PKP wypłaci żonie i dzieciom Janusza Kuliga, trzysta tysięcy złotych jednorazowego odszkodowania. Ugoda ta, jednak nie skończy sporu między obiema stronami.
Polski rajdowiec, Janusz Kulig dwa lata temu, zginął w wypadku samochodowym. Przejazd kolejowy w Rzezawie koło Bochni był strzeżony, ale dróżniczka nie opuściła szlabanu. Strzegąca wtedy przejazdu (Michalinę K.) została skazana za spowodowanie śmiertelnego wypadku, na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata, ponadto sąd zakazał jej wykonywania zawodu przez pięć lat. Wyrok jest już prawomocny.
Wdowa po Januszu Kuligu, wystąpiła do PKP o kilkusettysięczne odszkodowanie i renty dla dzieci. - Tu nie chodzi tylko o to, byśmy mieli za co żyć, ale by kolej też lepiej troszczyła się o bezpieczeństwo - wyjaśniła. Żona rajdowca wniosła pozew do sądu, gdyż początkowe próby porozumienia się z PKP nie przyniosły żadnego rezultatu. Podczas pierwszej rozprawy, PKP nieoczekiwanie zgodziło się na ugodę w sprawie wysokości jednorazowego odszkodowania dla rodziny rajdowca. - Dla mnie to pozytywne rozwiązanie, gdyż początkowo w odpowiedzi na mój pozew kolej wniosła o całkowite oddalenie naszych roszczeń - poinformowała wdowa.
- Nigdy nie kwestionowaliśmy roszczeń co do zasady, kwestią była tylko ich wysokość - oświadczył pełnomocnik PKP, mec. Wiktor Sadowicz. Ugoda nie kończy jednak sporu. Toczy się jeszcze proces, w sprawie wysokości proponowanych przez rodzinę Kuliga comiesięcznych rent, dla żony i dwóch córek (w sumie ok. 30 tys. zł miesięcznie).

Zobacz całość »



::: 2006-05-31 :::


Prawnuk założyciela marki Ford buduje kurort narciarski w Himalajach!

Zobacz całość »
Alfred Ford postanowił wybudować w północnych Indiach - kurort narciarski. Na ten cel przeznaczył 250 milionów dolarów.
Kompleks wypoczynkowy, nawiązujący stylem do regionalnej architektury, będą stanowić: 5-gwiazdkowe hotele oferujące 700 pokoi oraz domki wypoczynkowe (300). Narciarzy (na wysokość ponad 4 km) będą zawoziły nowoczesne, przeszklone gondole.
Budowie tego olbrzymiego kompleksu sprzeciwiają się miejscowi. Obawiają się, że nagły napływ turystów wpłynie niekorzystnie na tradycyjne życie mieszkańców oraz zniszczy przyrodę!
Otwarcie kurortu przewidziano na 2010 r. Będzie to największa zagraniczna inwestycja turystyczna w Indiach. Właściciel już myśli o zorganizowaniu tu w przyszłości Olimpiady Zimowej.

Zobacz całość »



Polskie pensje - znów w restauracjach i obiektach najsłabiej!

Zobacz całość »
Z najnowszych danych z raportu Głównego Urzędu Statystycznego co roku wynika ta sama, smutna dla branży turystycznej prawda - pracownicy w sektorze hotelarskim i gastronomicznych to jedna z najgorzej zarabiających grup społecznych.
Najwięcej w Polsce zarabiają pracownicy sektora finansowego, najgorzej osoby pracujące w usługach. Hotele, restauracji i służba zdrowia jest na szarym końcu listy - tutaj ludzie zarabiają najmniej.
Przykładowo, Luiza Bereza, 20-letnia studentka z Warszawy od prawie roku pracuje w restauracji Pizza Hut, gdzie za 8 godzin dziennie dostaje na rękę 700 zł/miesiąc. Z raportu GUS wynika, że to pracownicy lokali gastronomicznych w ostatnim roku średnio dostawali niecały 1 tys. zł miesięcznie, a ich pensja w porównaniu do 2004 r. wzrosła minimalnie - o blisko 60 zł. Podobnie jest w obiektach bazy pobytowej, zwłaszcza tych nie położonych w dużych ośrodkach turystycznych.

Zobacz całość »



Lordi promują Finlandię

Zobacz całość »
Fińska Izba Turystyki zadecydowała, że nową atrakcją turystyczną ich kraju będzie zwycięzca Eurowizji, zespół Lordi.
W 2007 r. finałowy konkurs Eurowizji odbędzie się w Helsinkach, a Fińska Izba Turystyki już ogłosiła, wielką kampanię zachęcającą do odwiedzenia Finlandii. - Niezależnie od tego, czy będą chcieli usłyszeć rockową muzykę, czy kwartety smyczkowe na pewno się nie zawiodą. Każdego lata organizuje się w Finlandii około 80 festiwali muzycznych, każdy powinien znaleźć coś dla siebie - oświadczyła Anne Lind, dyrektor Fińskiej Izby Turystyki. - Chcemy przyciągnąć jak najwięcej turystów, w szczególności z Wielkiej Brytanii - dodała Anne Lind.
Popularność Lordi, spowodowała natychmiastowe zainteresowanie wśród turystów Finlandią. Sytuacje tę oczywiście wykorzystują przedsiębiorcy, np. linie lotnicze Ryanair oferują promocyjne bilety do Tampere, gdzie w dniach od 8-10 czerwca, z udziałem Lordi, odbędzie się metalowy festiwal.
Grupa Lordi, dołączyła do sław formacji rockowych Europy tj. H.I.M., The Rasmus, Nightwish, które od lat cieszą się światowym uznaniem. Płyty zwycięzców tegorocznej Eurowizji oraz konkursowa piosenka "Hard Rock Hallelujah" - lokują się na pierwszych miejscach w kilku europejskich krajach.

Zobacz całość »



Pomimo wcześniejszej rezerwacji zabrakło miejsc w pociągu dla dzieci jadących na wycieczkę!

Zobacz całość »
Ponad stu uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 5 z Opola, którzy w poniedziałek, 29 maja wyjeżdżali na Zieloną Szkołę do Międzyzdrojów nie miało miejsca w pociągu mimo wcześniej dokonanej rezerwacji.
Jeden z ojców wyznał - Tego, co działo się na dworcu, nie sposób opisać, to skandal. Moja ośmioletnia córka pojechała z płaczem.
Jednak nikt nie był w stanie wytłumaczyć, jak doszło do zamieszania.
Dzieci z SP nr 5 wyjeżdżały na wycieczkę w poniedziałkowy wieczór. Pociąg relacji Kraków - Świnoujście miał odjechać z Opola o godzinie 23.20. Witold Napali, ojciec uczennicy z drugiej klasy przyznał - Proszono nas, abyśmy przyszli wcześniej. Wszystko miało przebiegać sprawnie, bo pociąg ma stać na peronie tylko 2 minuty. Chcieliśmy szybko zapakować bagaże. Dzieci miały miejscówki, wiedzieliśmy, że jadą w wagonach nr 37 i 38. Nawet wskazano nam miejsce, w którym mamy się ustawić na peronie.
Jednak, gdy pociąg podjechał na stację, okazało się, że dla dzieci nie ma miejsc. Rodzice opowiadali - W wagonach nr 37 i 38 siedzieli pasażerowie. Mieli rozstawione kubki, rozłożone bagaże. Nie było żadnej rezerwacji dla naszych dzieci. Nie można było znaleźć kierownika pociągu, a ktoś z obsługi powiedział nam, że to nie jego sprawa.
Kierownik pociągu pojawił się dopiero, gdy na peronie rozgorzała awantura. Napali wyznał - Z jednego z wagonów zaczął wypraszać pasażerów, ale nasze dzieci były już upychane gdziekolwiek. Powstał wielki bałagan. W końcu moja córka siedziała z obcymi. Widziałem tylko przez szybę, jak płacze.
Zaistniałej sytuacji nie potrafiono wytłumaczyć w szkole, do której uczęszczają dzieci. Jadwiga Okrajni, dyrektorka szkoły poinformowała - Do nas nie dotarły żadne sygnały, że coś było nie tak. Jeżeli jednak rzeczywiście okaże się, że kolej nie dopilnowała rezerwacji, będziemy interweniować i żądać wyjaśnień.
Dodatkowo okazało się, że w Opolu nie da się wyjaśnić powstałego problemu. W opolskim oddziale Zakładu Przewozów Pasażerskich poinformowano tylko, że pociąg ten należy do Tanich Linii Kolejowych Intercity i że nie mają wpływu na ich rezerwacje. Jedyne co udało się ustalić, to fakt, że pociąg zamiast planowanych dwóch minut stał na opolskim dworcu aż 19.
Natomiast Waldemar Bagnowski, dyspozytor Intercity poinformował - Nie mam żadnych informacji o tym, że w tym pociągu miały być jakieś specjalne rezerwacje dla szkoły. Być może błąd popełnił ktoś w kasie, w której zamawiano bilety. Szkoła powinna złożyć reklamację.

Zobacz całość »



Olsztyn: Problemy turystów z dotarciem do celu!

Zobacz całość »
W tym roku przyjeżdżający do Olsztyna turyści nie będą już błądzić po mieście. Jeszcze przed sezonem powstaną tablice wskazujące, jak dojść do Starówki i Informacji Turystycznej.
Obiecał to Piotr Grzymowicz, wiceprezydent Olsztyna. Wraz z Pawłem Jaszczukiem, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg, Mostów i Zieleni mają ustalić lokalizację znaków i miejsca, do których mają prowadzić.
Turyści skarżyli się, że Olsztyn jest dla nich jak labirynt z powodu braku tablic informacyjnych.
W budynku dworca i w jego okolicy nie ma żadnych wskazówek jak dotrzeć do centrum miasta lub informacji turystycznej. W informacji PKP udzielają wskazówek - Informacja jest przy Wysokiej Bramie. Najlepiej dojechać tam autobusem linii nr jeden albo pójść pieszo od dworca w prawo i zapytać, ludzie pokierują.
Jednak plan Olsztyna, który znajduje się vis-a-vis dworca pokazuje, że informacja jest przy ulicy 1 Maja. Dodatkowo mapka szczegółowa lokalizuje ją jeszcze gdzie indziej.
Kilkanaście metrów od dworca znajduje się znak pokazujący, że w tym miejscu znajduje się informacja turystyczna. Jednak oprócz znaku nic tam nie ma. Kierowca parkującego obok busa podpowiedział - Informacja jest w hotelu Gromada. Jednak recepcja hotelu przyznaje - Takiego punktu tu nie ma.
Elżbieta Zawadzka, dyrektor Informacji Turystycznej w Olsztynie tłumaczy - Nie wiem, skąd tam się wziął ten znak, ani dlaczego. Podejrzewam, że pochodzi z czasów, kiedy recepcjoniści hoteli musieli mieć przeszkolenie z informacji turystycznej, ale tego przepisu już dawno nie ma.
Kłopoty mają też turyści, przyjeżdżający samochodami. Przy wjeździe do miasta stoją znaki informujące o monitoringu oraz kempingu położonym 10 km od Olsztyna w Dywitach. Jednak informacji o dwóch kempingach w mieście nie ma. Problem będą mieć także turyści szukający drogowskazów na plażę miejską.
Wiceprezydent Piotr Grzymowicz poinformował - Znaki mówiące o tym, jak dojść do Informacji Turystyczne czy Starego Miasta staną w mieście do końca czerwca. Według naszych wyliczeń ich ustawienie nie będzie nas kosztowało więcej niż 20 tysięcy zł.
Według pani Zawadzkiej z Informacji Turystycznej drogowskazy do ich biura powinny znajdować się w kilku miejscach. - Znaki, jak do nas trafić, powinny być przy wszystkich drogach wjazdowych do Olsztyna i prowadzić turystę aż na miejsce. A już na ulicach prowadzących od dworców głównego i zachodniego są koniecznie. Ja wiem o trzech drogowskazach w Olsztynie: na Piłsudskiego, Pieniężnego i 1 Maja. Jest też znak przy moście na Wadągu, gdzie kończy się gmina Dywity, a zaczyna Olsztyn. Postawił go prywatny przedsiębiorca, dodał nawet nasz numer telefonu.
Znaki powinny wskazywać drogę nie tylko do informacji, ale do wszystkich turystycznych atrakcji miasta między innymi: na plażę, do planetarium, do ratusza i urzędu wojewódzkiego. Powinny zostać umieszczone przede wszystkim przy dworcu, ale też na każdym rozwidleniu: przy placu Bema i skrzyżowaniu ul. Partyzantów z ul. 1 Maja.
W Poznaniu drogowskazy stoją na każdym rogu. Oprócz wskazówek, w która stronę iść podają też odległość do celu.

Zobacz całość »



Najstarsza przewodniczka PTTK w wamińsko - mazurskim

Zobacz całość »
Pani Zofia Biedrzycka-Gozdek ma 87 lat i jest najstarszą przewodniczką i założycielką olsztyńskiego PTTK. Przyjechała do Olsztyna z Lublina wraz z mężem. Odnalazła się w zupełnie obcym dla niej środowisku właśnie dzięki zamiłowaniu do turystyki. 54 lata temu wraz z kilkoma innymi pasjonatami turystyki założyła Koło Przewodników przy PTTK w Wysokiej Bramie.
Choć już nie jest czynnym przewodnikiem, cały czas bierze udział w życiu PTTK. Pani Zofia przez te wszystkie lata patrzyła jak rozwija się miasto i jak się zmienia. Z początków swej działalności wspomina napływ nowych mieszkańców, którym miasto nie zapewniało zbyt wielu rozrywek. Zaczęli więc organizować spotkania, dzięki którym ludzie ci zapoznawali się z miastem, jego historią i otaczającą mazurską przyrodą. Cieszyło się to coraz większą popularnością.
Koło od początku starało się pokazywać turystom to co w Olsztynie najpiękniejsze, byli grupą pasjonatów mocno zaangażowanych w swoją pracę.
Pani Zofia kocha Warmię, a działalność turystyczna to całe jej życie. Pracując z turystami starała się przekazywać jak najwięcej i jak najlepiej opisać i pokazać im swój region. Dzisiejszy Olsztyn widzi jako weselsze większe miasto, któremu przybyło wiele atrakcji turystycznych. Ubolewa jednak nad stopniowym wyniszczaniem środowiska i namawia młodych do walki o jego ochronę.
Doświadczenia pani Biedrzyckiej-Gozdek mogą służyć nowym przewodnikom, kształtować u nich odpowiednią postawę.

Zobacz całość »



Małpi Gaj pod Warszawą - nowa atrakcja stolicy

Zobacz całość »
W odległości zaledwie kilku kilometrów od Warszawy w Małpim Gaju w Zalesiu Górnym znaleźć można wspaniałe miejsce na rodzinną wycieczkę i wspaniałą przygodę nie tylko dla dzieci.
Można się wspinać, zjeżdżać po linach między drzewami. Przygotowano kilka tras o różnym stopniu trudności. Nie jest to na pewno rozrywka dla cierpiących na lęk wysokości. Jest to nie tylko świetny sposób na aktywny wypoczynek ale również test dla nerwów, sprawności równowagi i wyczucia. A wszystko to pod okiem profesjonalnie wyposażonych instruktorów, którzy zapewniają tutaj bezpieczeństwo. Dla mniejszych pociech przygotowano plac zabaw, a znajdujący się w pobliżu las wręcz zaprasza do wycieczek rowerowych.
Dojazd nie powinien przysporzyć problemów po wyjeździe z Warszawy na Piaseczno należy kierować się na Górę Kalwarię, potem skręcić na Zalesie Górne po przejechaniu dwóch kilometrów skręcamy przed mostem do lasu. Obiekt czynny jest w weekendy od 10-21, natomiast od poniedziałku do piątku czynny jest wyłącznie dla zorganizowanych grup.

Zobacz całość »



Promocja Polski dopiero po sezonie letnim!

Zobacz całość »
Polska Organizacja Turystyczna dopiero kilka dni temu zatwierdziła tegoroczne budżety swoich zagranicznych ośrodków. Dlatego nie ma szans, aby placówki przygotowały akcje promocyjne na sezon letni.
POT jest odpowiedzialna za promocję turystycznych atutów Polski. Jej głównym zadaniem jest przyciąganie do naszego kraju zagranicznych turystów.
Zazwyczaj zagraniczne placówki organizacji turystycznej znały swoje budżety już w styczniu i z wyprzedzeniem mogły zaplanować całoroczne działania. Jednak zmiana kierownictwa sprawiła, że w tym roku stało się to z kilkumiesięcznym opóźnieniem.
Jerzy Szegidewicz, dyrektor ośrodka POT w Wielkiej Brytanii zapewnia - Duża kampania promocyjna Polski na rynku brytyjskim, jeśli w ogóle będzie, ruszy dopiero w październiku lub listopadzie. Nie jest to jednak żaden problem, bo cudzoziemcy przyjeżdżają przede wszystkim do polskich miast. W tym przypadku pora roku nie ma więc znaczenia.
Jednak innego zdania są polscy przedsiębiorcy. Julien Hallier, Francuz, który pracuje jako dyrektor ds. sprzedaży w firmie Hostel Service uważa - Wakacje to najlepszy sezon. Obcokrajowcy raczej nie chcą przyjeżdżać, gdy jest u nas dziesięć czy dwadzieścia stopni poniżej zera. Akcje promocyjne za granicą powinno się prowadzić przede wszystkim w marcu i kwietniu.
Firma Hostel Service prowadzi 11 hosteli w różnych miastach Polski. Ich klientami w 90% są obcokrajowcy. Cztery hostele działają tylko w sezonie - w lipcu i sierpniu.
Dyrektor Szegidewicz przyznał, że gdyby budżet znał od początku roku, akcje promocyjne przeprowadziłby już wiosną. Dodał - Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się przygotować kampanię medialną. Ruszyłaby na wiosnę i kosztowałaby około 4- 6 mln zł. Na tegoroczną możemy przeznaczyć tylko 600 - 700 tys. zł.
Przyczyną opóźnienia w zatwierdzaniu budżetów była zmiana sposobu wydawania środków. Nowe kierownictwo POT zdecydowało, że poszczególne jednostki nie będą otrzymywały określonej puli pieniędzy do zagospodarowania według własnej potrzeby, ale na konkretne zadania. Dlatego organizacja postanowiła zapoznać się z planami każdego oddziału. Katarzyna Draba, rzecznik POT wyjaśniła - Część projektów zmodyfikowano, z części zrezygnowano ze względu na małą skuteczność lub szczupły budżet organizacji.
Ostatecznie 13 ośrodków dostało 18 mln zł, czyli tyle, ile zaplanowano. Bartłomiej Walas, dyrektor ośrodka POT w Paryżu wyznaje - Czechy i Węgry przeznaczają na promocję swoich krajów we Francji kilkakrotnie większe środki niż Polska. Nawet malutka Andora wydaje na ten cel 1,2 mln euro. W ubiegłym roku całkowity budżet polskiej placówki we Francji wyniósł zaledwie 370 tys. euro.
W Polsce wciąż nie docenia się znaczenia turystyki dla rozwoju kraju. Osoby związane z branżą turystyczną uważają, że każda złotówka zainwestowana w promocję zwraca się pięćdziesięciokrotnie. Potwierdza to fakt, że mimo niewielkich wydatków na promocję, obcokrajowcy zostawiają w Polsce ponad 6 mld dolarów rocznie.
Wkrótce w Kijowie powstanie kolejna placówka POTu. Będzie to już czternasty zagraniczny oddział. Ukraińcy stanowią najliczniejszą grupę turystów ze Wschodu. W pierwszym kwartale tego roku przyjechało ich 1,2 mln, czyli o 16% więcej niż w roku ubiegłym.

Zobacz całość »



::: 2006-06-01 :::


Małopolscy kolejarze pod lupą NIK-u!

Zobacz całość »
Na wniosek marszałka małopolski, Najwyższa Izba Kontroli zbada, procedurę korzystania PKP z samorządowych dotacji - pisze Metro.
- Zwracam się do Pana Prezesa z prośbą o objęcie pilną i pogłębioną kontrolą mechanizmów funkcjonowania przewozów regionalnych - napisał marszałek do szefa NIK - Mirosława Sekuły. - W tym roku deficyt przewozów regionalnych w Małopolsce, które finansowane są z budżetu województwa, wzrósł aż o 100 %. Nie znamy przyczyny tego stanu. Dlatego uważam, że sprawę powinna zbadać NIK - poinformował Janusz Sepioł.
Władze Małopolski uważają, że finanse firmy PKP Przewozy Regionalne, nie są przejrzyste, a rozliczenia dotacji nie są odpowiednio udokumentowane. Według Urzędu Marszałkowskiego, kolejarze uzależnili się od samorządowych dotacji, wykorzystując swoją pozycję monopolisty na rynku, ponadto strategia zarządu polegająca na pozyskiwaniu jak największych dotacji, prowadzi do osiągania złych wyników finansowych.
Tymczasem kolejarze, domagają się zwiększenia dotacji dla PKP Przewozy Regionalne, ponieważ zarząd z powodu rosnących długów, zagroził likwidacją aż 193 połączeń. Protestujący kolejarze oświadczyli, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, to zablokują tory.

Zobacz całość »



Antypromocja Biura Promocji Miasta w Lublinie?

Zobacz całość »
Biuro Promocji Miasta Lublina mieszczące się w budynku przy Rynku 8 zamiast stanowić wizytówkę miasta, straszy mieszkańców i turystów - czytamy w Gazecie Wyborczej.
W zaledwie sześć lat po gruntownej renowacji zabytkowej kamienicy należącej do gminy i PTTK, popękała elewacja, zaczął odpadać tynk, wdziera się wilgoć. Budynek nadaje się praktycznie do ponownego remontu o czym zawiadomił Urząd Miasta konserwator zabytków - Chodzi o prestiż miejsca. Mieści się tu Biuro Promocji Miasta, a tak wyglądająca kamienica nie powinna firmować Lublina - mówi zastępca zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków - Dariusz Kopciowski.
Dokonywane drobne naprawy i poprawki na nic się zdają. Po prostu firma Arcus, która przeprowadzała remont popełniła wiele poważnych błędów, a inspektor nadzoru wykazał sie wyjątkową nieodpowiedzialnością w porę nie interweniując. Przede wszystkim podczas robót dachowych nie uwzględniono tego, że ściana kamienicy jest pochyła i pdający deszcz zlewa jej dolną elewację. Dach od początku został źle zaprojektowany, powinien być przynajmniej o 15 cm wysunięty do przodu, co potwierdza również Bogdan Kotowski, wiceprezes PTTK.
Na koncie częstochowskiej firmy, która wykonała renowację budynku Biura Promocji Miasta znajduje się więcej przewinień. Robotnicy podczas prac bezpowrotnie zniszczyli część renesansowych i klasycystycznych polichromii, pochodzących m.in. z XIX w., które pokrywały ściany i stropy komnat. Po interwencji konserwatora ocalałymi malowidłami zajęła się specjalistyczna firma Rolanda Roga z Krakowa. Sprawę zgłoszono nawet do prokuratury, ale została szybko umorzona.
Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że winnych całej tej sytuacji nie ma. Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora Miejskiego Wydziału Strategii i Rozwoju odpowiedzialnego za nadzór wykonywanych robót, uważa to za całkiem naturalne, że budynek się sypie po wykonanym w 2000 r. remoncie. Oczywiście z taką opinią nie zgadza się konserwator zabytków i przyczynę problemu upatruje nie tylko w dachu ale też w nieodpowiednich farbach jakie zastosowano do pomalowania ścian.
Tymczasem na remont czekają następne zabytkowe obiekty np. Brama Grodzka, z której również odpada tynk lub przy Rynku 4 z niszczejącymi polichromiami na elewacji. Niestety nastąpi to nieprędko.

Zobacz całość »



Dziś w PKP Intercity dzieci podróżują płacąc tylko za miejscówkę!

Zobacz całość »
Dziś, 1 czerwca 2006 roku, dzieci i młodzież do lat 16 mogą podróżować krajowymi, dziennymi pociągami PKP Intercity, płacąc jedynie za miejscówkę - poinformował przewoźnik.
Promocyjna oferta, przygotowana dla dzieci przez PKP Intercity dotyczy pociągów InterCity, Express i Tanich Linii Kolejowych.
Z promocji tej mogą skorzystać zarówno dzieci podróżujące indywidualnie z rodzicami, jak i grupy zorganizowane, np. szkoły podstawowe i gimnazja, organizujące jednodniowe wycieczki do dużych miast w kraju - Warszawy, Krakowa, czy też Trójmiasta.

Zobacz całość »



Kiedy przewoźnik nie musi mieć tachografu?

Zobacz całość »
Obecnie często mówi się o tachografach cyfrowych. Zanim jednak przewoźnik zainstaluje cyfrowe urządzenie rejestrujące powinien sprawdzić, w jakich pojazdach trzeba zainstalować tachograf, a w jakich takiego obowiązku nie ma.
Rodzaje pojazdów, w których musi być zainstalowany tachograf, zostały określone w art. 3 rozporządzenia Rady nr 3821/85 z 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Zgodnie z unijnym prawem tachografy muszą być instalowane i używane w tych pojazdach, które są zarejestrowane w państwach członkowskich Unii Europejskiej i są wykorzystywane do transportu drogowego osób lub rzeczy. Brak tachografu w czasie kontroli oznacza dla polskiego przedsiębiorcy karę w wysokości 3 tys. zł.
Kiedy nie ma potrzeby instalowania tachografu?
Obecnie polski i unijne przepisy przewidują zwolnienia z obowiązku instalowania tachografów w:
  • pojazdach przeznaczonych do przewozu rzeczy, gdy dozwolona maksymalna masa pojazdu, łącznie z przyczepami i naczepami, nie przekracza 3,5 tony,

  • pojazdach przeznaczonych do przewozu osób, które ze względu na typ konstrukcyjny i wyposażenie nadają się do przewozu nie więcej niż dziewięciu osób łącznie z kierowcą i są do tego przeznaczone,

  • pojazdach używanych do niehandlowych przewozów towarów w celach prywatnych,

  • pojazdach, których maksymalna dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h,

  • pojazdach przeznaczonych do przewozu osób wykonywanego w ramach usług regularnych, których droga przebiegu przekracza 50 km,

  • wyspecjalizowanych pojazdach pomocy technicznej,

  • pojazdach służących do nauki prowadzenia pojazdu, mającej na celu uzyskanie prawa jazdy,

  • pojazdach używanych jako sklepy.

Zobacz całość »



Ponad 1000 franków szw. za noc w pokoju Ronaldo w Park Hotelu!

Zobacz całość »
Taką właśnie kwotę zapłaci internauta za noc spędzoną w pokoju zajmowanym obecnie przez Ronaldo w Park Hotelu w szwajcarskim Weggis, gdzie obecnie mieszka reprezentacja Brazylii.
Aukcje zorganizowane były przez hotel oraz zawodników. Wystawiono na nie również pokoje Ronaldinho, Kaki, Adriano i Roberto Carlosa. Cała suma uzyskana z licytacji - 3200 franków - będzie przeznaczona na potrzeby brazylijskich instytucji.
Zwycięzcy aukcji bardzo nie przepłacili - standardowa cena za nocleg w tych pokojach waha się od 480 do 780 franków. Poza spaniem w łóżku, w którym spał ich idol otrzymają oni również oryginalne koszulki Canarinhos z podpisami zawodników.

Zobacz całość »



Zatrzymania w sprawie nielegalnej nadbudowy hotelu

Zobacz całość »
W środę, na polecenie prokuratury, krakowska policja zatrzymała kilka osób, w tym wojewódzkiego konserwatora zabytków w sprawie nadbudowy kamienicy przy ul. Szerokiej 12 w krakowskiej dzielnicy Kazimierz - poinformowała o tym rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Bogusława Marcinkowska.
Wśród osób zatrzymanych znajdują się wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski, 2 urzędniczki z magistrackiego wydziału architektury, inwestor nadbudowy, kierownik budowy i projektant. - Przewidziane są kolejne zatrzymania - powiedziała Marcinkowska.
Zatrzymania dotyczą nadbudowy kamienicy przy ul. Szerokiej 12, która po przebudowie miała być hotelem. Polecenie wszczęcia postępowania w tej sprawie wydał w 2005 roku ówczesny prokurator apelacyjny Bogusław Słupik.
Sprawa nadużyć przy budowie hotelu była wielokrotnie poruszana przez media. Na TUR-INFO.PL pisaliśmy o niej w aktualnościach:
Dalszy ciąg sprawy nielegalnej budowy hotelu na krakowskim Kazimierzu
Kraków: Nie będzie hotelu na Szerokiej 12?
Kraków niszczy zabytki?
Makdonaldyzacja Starego Krakowa
Generalnie nadużycie budowlane dotyczy zabytkowej, wpisanej do rejestru w 1933 roku, kamienicy przy ul. Szerokiej 12, która przed nadbudową była budynkiem dwupiętrowym. W wyniku nadbudowy kamienica podniesiona została o trzy piętra. W efekcie powstał, więc budynek, który swoją wysokością zakłóca nie tylko ład architektoniczny okolicy, lecz również powoduje zniszczenia w sąsiednich kamienicach.

Zobacz całość »



Centralwings wita Milionowego Pasażera!

Zobacz całość »
Polskie tanie linie lotnicze przewiozły Milionowego Pasażera już w drugim roku działalności. Na lotnisku w Krakowie Milionowy Pasażer Centralwings wylądował 31 maja 2006 r. Monika Masin jako pasażer z numerem 1 000 000 otrzymała voucher dla dwóch osób na przelot tam i z powrotem na dowolny rejs rozkładowy Centralwings.
O godzinie 11.15 na lotnisku im. Jana Pawła II w Krakowie wylądował samolot linii Centralwings lecący z Bolonii. Na pokładzie przywiózł milionowego pasażera linii. Monika Masin mieszka w Krakowie. W Bolonii była w celach biznesowych. Był to Jej kolejny lot liniami Centralwings. Tydzień temu leciała do Rzymu. Milionowy Pasażer często podróżuje, zarówno służbowo, jak i turystycznie. Prezent od Centralwings chce wykorzystać, by wyjechać na urlop.
- Nie miałam jeszcze zaplanowanego urlopu, teraz na pewno zabiorę męża i z Centralwings polecimy na wakacje, oczywiście z Krakowa! Z Centralwings latam bardzo często i serdecznie pozdrawiam wszystkich pasażerów i pracowników linii! - powiedziała Monika Masin.
Pasażera numer "1 000 000" przywitali na lotnisku przedstawiciele portu i Centralwings. Zaskoczonej, ale bardzo szczęśliwej podróżnej oprócz vouchera wręczono kwiaty oraz "Milion wspomnień z Centralwings" zamkniętych w szklanej kuli. Milionowego pasażera Centralwings z lotniska do domu zawiozła luksusowa limuzyna.
- Wyjątkowy pasażer na wyjątkowym lotnisku - tak Milionowego Pasażera powitała Iza Bogus, rzecznik prasowy Centralwings - To, że nasz Milionowy Pasażer wylądował właśnie w Krakowie, to niezwykły symbol. Właśnie z Krakowa i Warszawy po raz pierwszy jednocześnie w regularnych rejsach wystartowały samoloty Centralwings. Pasażerów przewiozły do Londynu. Dziś, tak samo jak wtedy, świętujemy wspólnie z lotniskiem; portem, który jest symbolem niezwykle dynamicznego rozwoju wśród polskich lotnisk. W tym rozwoju mamy i chcemy mieć coraz większy udział.
Polskie tanie linie Centralwings od samego początku działalności postawiły na Kraków. Na trasach do i z Balic przewiozły już ponad 150 tys. pasażerów. Według planów w 2006 roku na trasach do i z Krakowa przewiezie prawie 200 tys. osób.
W sezonie Lato 2006 samoloty Centralwings startują z Krakowa w 18 rejsach tygodniowo do 7 portów w Europie. Na rejsach regularnych Centralwings lata do Londynu, Rzymu i Bolonii. Dodatkowo linie oferują wakacyjne loty do kurortów Basenu Morza Śródziemnego. W ramach oferty Czarter-Mix (w samolotach czarterowych część miejsc sprzedawana jest indywidualnym klientom) z Centralwings można polecieć z Krakowa do Hiszpanii (Malaga) oraz do Grecji (Rodos, Saloniki i Heraklion).

Zobacz całość »



Rozkład odjazdów i przyjazdów, czyli jak dojechać pociągiem na Balice

Zobacz całość »
O tym, iż nareszcie uruchomione zostało połączenie kolejowe pomiędzy podkrakowskim lotniskiem Balice a centrum miasta pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Dziś podajemy szczegółowy rozkład jazdy pociągów Balice - Kraków Centrum.
Szybka linia kolejowa PKP Polskie Linie Kolejowe S.A - Rozkład


Dworzec PKP
-godziny odjazdów
4.0014.58
4.5015.37
5.1916.03
5.5516.35
6.2017.00
7.0517.40
7.3018.07
8.0518.34
8.3519.05
9.1119.30
9.5620.00
10.3020.30
11.2521.04
11.5521.37
12.3522.02
13.0022.37
13.4223.07
14.21
BALICE przystanek PKP
- godziny odjazdów
4.4015.17
5.1215.56
5.3716.24
6.1416.54
6.4117.24
7.2418.01
7.4918.26
8.2918.53
8.5419.24
9.3519.49
10.1520.24
10.4920.57
11.4421.24
12.1821.56
12.5422.24
13.1923.01
14.0123.26
14.40


Prezentowane godziny odjazdów przedstawiają stan na 26.05.2006 r.
UWAGA!
Ze względu na fakt, iż samoloty na Balicach lądują do późnych godzin wieczornych, rozkład uaktualniono, dodając jeszcze jeden kurs szynobusu z Balic do centrum Krakowa. Nowy rozkład odjazdów i przyjazdów jest dostępny TUTAJ.
Przejazd pociągiem zajmuje ok. 15 min. Bilety kosztują 3,80 zł. Można je kupić bezpośrednio w pociągu.
Na Balicach pociąg zatrzymuje się ok. 200 m od terminalu pasażerskiego. DO terminalu można dojść pieszo ok. 5 min. spacerkiem, lub dojechać bezpłatnym autobusem MPK.
Port Lotniczny im. Jana Pawła II Kraków - Balice położony jest na zachód od Krakowa w odległości 11 km od centrum miasta. Na lotnisko z centrum Krakowa prowadzą cztery niezależne drogi. Port posiada również bezpośredni zjazd z autostrady A4.

Zobacz całość »



Erkult.de - Adriatyk wchodzi na niemieckie rynki!

Zobacz całość »
Touroperator Adriatyk wchodzi na niemieckojęzyczny rynek internetowy. Biuro zaczęło sprzedawać swoją ofertę turystom zza granicy poprzez portal skierowany do niemieckojęzycznych Internautów - Erkult.de.
Adriatyk postanowił wykorzystać pozytywne notowania w sektorze wyjazdów do ciepłych kurortów europejskich oraz dynamiczny rozwój internetu i zaoferować niemieckojęzycznym turystom dostęp do swojej kompletnej oferty wyjazdowej.
- Od wielu lat jesteśmy niekwestionowanym liderem rynku polskiego wyjazdów do Chorwacji. Od kilku sezonów systematycznie wprowadzamy nowe kierunki. Nasze wieloletnie doświadczenie w branży, setki tysięcy zadowolonych klientów i przede wszystkim bardzo szeroka oferta (sezon 2006 ponad 80 000 imprez) od dawna wzbudzały zaciekawienie na sąsiadujących rynkach - mówi Martyna Fon, PR Manager Adriatyk.
Dlaczego Erkult.de?
Genealogia nazwy portalu "Erkult", jest złożona, impulsem były dobre skojarzenia i znajomość specyfiki rynku niemieckojęzycznego. Erkult powstał z połączenia słów Erholung (wypoczynek, wczasy) oraz Kult (kult). Dążymy do tego, żeby wczasy spędzane z nami osiągnęły status kultu. Tak tłumaczymy też nas slogan reklamowy "damit Erholung zum Kult wird" - wyjaśnia Jacek Wawrzynowicz, Manager Rynku.
Co turyści mogą znaleźć na Erkult.de?
Obecnie poprzez Erkult.de można zarezerwować miejsca noclegowe w różnym standardzie oraz wczasy zorganizowane z dojazdem autokarowym i samolotowym. Oferty można przeszukiwać na kilka sposobów - m.in. poprzez interaktywną mapkę oraz wyszukiwarkę. - Ofertę podzieliliśmy także ze względu na preferencje np.: dla rodzin z dziećmi, płetwonurków, naturystów, spacerowiczów itp. Mamy też propozycje ekskluzywnych hoteli, sportów extremalnych, wyjazdów biznesowych oraz relaksacyjno zdrowotnych w obiektach typu SPA - opowiada Martyna Fon.
Czy niemiecki portal Adriatyku ma szansę na sukces?
Już po 3 dniach od uruchomienia portalu statystyki oglądalności Erkult.de wyglądały zachęcająco i przekładały się na rezerwacje. - Pierwsza rezerwacja była zrobiona dla dwóch osob z Passewalk. Klienci kupili 10-dniowe wczasy w Sibeniku w hotelu Ivan. Ponadto pośredniczyliśmy w znalezieniu połączenia lotniczego z Berlina do Splitu linią "low cost" Germanwings i zorganizowaliśmy transfer do hotelu. Pierwszy obrot wyniosł aż 1347,30 Euro - opowiada Jacek Wawrzynowicz. To dobrze - komentuje Martyna Fon, bo od obrotów zależą nasze działania promocyjne. Integralnym elementem naszej strategii jest odpowiednia komunikacja z rynkiem, tak wizualna jak i informacyjna.
Aby osiągnąć sukces na rynkach niemieckojęzycznych Adriatyk musiał dostosować się do preferencji i wymagań zagranicznych turystów. Layout strony jest dopasowany do "niemieckich" standardów, zmodyfikowane zostały też formularze rezerwacyjne, "warunki uczestnictwa" i umowa. - Wielomiesięczne studium tamtejszego rynku turystycznego w zakresie prawa i ustawodawstwa skutkowało rozszerzeniem klauzuli w umowie ubezpieczeniowej z naszym partnerem Signal Iduna. - mówi PR Manager Adriatyk.
Touroperator pomyślał również o zdobyciu zaufania niemieckojęzycznych klientów - m.in. poprzez program afiliacyjny z partnerem strategicznym - bankiem Hypovereinsbank München, który będzie oferował swoim klientom wyjazdy w atrakcyjnej cenie, jako bonus marketingowy. - To, co już znakomicie sprawdziło się na rynku polskim przekłada się na ogromne zainteresowanie partnerów niemieckich. Adriatyk w Polsce na zasadach bonusów współpracuje już z: Deutsche Bankiem, InvestBankiem, BZWBK, mBankiem, BPH i CitiBankiem - tłumaczy Martyna Fon.
Adriatyk jako pierwszy polski touroperator zdecydował się sprzedawać swoją ofertę niemieckojęzycznym Internautom na taką skalę. Biuro to działa na polskim rynku od 1991 roku. Początkowo tylko jako przedstawicielstwo chorwackiej firmy. Od 1997 roku funkcjonuje jako Adriatyk Sp. z o.o.

Zobacz całość »



W fabryce Schindlera będzie Muzeum Miejsca

Zobacz całość »
W uwiecznionej przez Stevena Spielberga fabryce, można oglądać na razie tylko bramę, klatkę schodową oraz zaimprowizowany gabinet Oskara Schindlera, jednak każdego dnia przybywa gro turystów.
- Nie chciałbym, by w świadomości turystów, którzy tutaj przyjeżdżają, utkwiło to, że w Polsce Żydom pomagali Niemcy. Chciałem, by przyszła ekspozycja w szerszy sposób obrazowała historię pomocy Żydom w Polsce - oświadczył prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski. Miasto ma już gotowy projekt architektoniczny remontu budynku przy ul. Lipowej, a niebawem gmina ma ogłosić przetarg na zagospodarowanie fabryki. Zgodnie z planami powstanie tu muzeum, poświęcone Oskarowi Schindlerowi oraz uratowanym przez niego Żydom. - Zobaczymy, jaką wizję tego miejsca zaproponują uczestnicy przetargu. Czekam na jego efekty z niecierpliwością - tłumaczył Jacek Majchrowski.
Rozstrzygnięcie przetargu planowane jest na jesień, ale wszystko wskazuje na to, że na otwarcie Muzeum Miejsca trzeba będzie długo czekać . Pomimo remontu budynku, który ma rozpocząć się w tym roku, być może, w przyszłe wakacje turyści nadal będą oglądać tylko bramę, schody i gabinet. - Wielkość funduszy na dalszy remont musi uchwalić rada miasta. Z otwarciem Muzeum Miejsca w lecie 2007 r. zdążylibyśmy tylko pod warunkiem, że potrzebne środki będziemy mieć już na początku przyszłego roku i że wszystkie procedury przetargowe pójdą bardzo sprawnie, bez odwołań - poinformował Tomasz Kamuda, zastępca dyrektora Zarządu Budynków Komunalnych. Wstępnie szacuje się, że dalszy remont muzeum przy Lipowej będzie kosztował ok. 7-8 mln zł, tymczasem za dotację z Ministerstwa Kultury (4 mln zł) w fabryce wymieniono dachy, okna i instalacje.
Kompleks na Zabłociu także będzie poddany renowacji. - W tej sprawie ogłosimy drugi przetarg - na opracowanie ogólnej koncepcji wykorzystania tej przestrzeni. Z zastrzeżeniem, że jej częścią powinno być Muzeum Sztuki Współczesnej, ale nie tylko, bo to nie może być martwy fragment miasta, gdzie stoi parę rzeźb, wisi kilka obrazów, a pani ze ścierką chodzi i odkurza. To ma być miejsce żywe z galeriami, gdzie będą koncerty -poinformował Jacek Majchrowski. Nieoficjalnie szacuje się, że modyfikacja takiej przestrzeni wymagałaby inwestycji na ok. 30 mln zł. Taka suma zapewne przerasta budżet miasta, czyli rozwiązaniem mogłoby być fundusze uzyskane z UE albo od prywatnego inwestora.

Zobacz całość »



Augustów z myslą o turystach...

Zobacz całość »
Z roku na rok, w Augustowie przybywa tanich kwater, gospodarstw agroturystycznych, rośnie również liczba pensjonatów i hoteli. A wszystko to oczywiście z myślą o turystach..
Augustów rozwija się - miasto pochłonęły inwestycje, mające na celu zapewnienie przyjezdnym jak najlepszych wspomnień. Przebudowano m.in. ul. Mostową. Przeistoczyła się ona w piękny deptak, który łączy się z nowymi bulwarami nad rzeką Nettą, Kanałem Augustowskim i jeziorem Necko.
Ponadto Kanał Augustowski, czeka na wpisanie go, na listę najcenniejszych zabytków UNESCO. Jest on także w centrum zainteresowania planistów, którzy chcą, aby stał się międzynarodowym szlakiem kajakowym, wiodącym aż do Niemna! Była by to jedyna w swoim rodzaju trasa kajakowa w Europie. Po polskiej stronie znajduje się 80 kilometrów unikatowego wodnego szlaku, na którym mija się wiele bezcennych zabytków wodnej architektury. Obecnie trwają remonty niektórych urządzeń, np. odnawiania jest graniczna śluza Kurzyniec , która umożliwi popłynięcie na Białoruś.
W Augustowie czeka na turystów wiele atrakcji. Można znaleźć tu spokój i ciszę, wybrać się na przejażdżkę rowerem po puszczy augustowskiej. Są tu także: stanice wodne i żeglarskie, wyciąg dla narciarzy wodnych, na którym można się nauczyć sztuki ślizgania się po powierzchni wody, a także aquapark (stumetrowa zjeżdżalnia, gejzery, bicze wodne).
Ponadto, być może już niedługo, uda się wybudować w mieście obwodnicę - zniknął by wtedy z niego uciążliwy tranzyt.

Zobacz całość »



Londyn: Zawieszone wszystkie loty!

Zobacz całość »
Rzeczniczka londyńskiego lotniska - London City Airport poinformowała, że w czwartek, 1 czerwca zawieszono wszystkie loty. Powodem były prowadzone badania nad odkrytym w pobliżu niewybuchem z II wojny światowej.
Rzeczniczka przyznała - Lotnisko jest otwarte i obsługujemy pasażerów, ale niestety nie możemy w tym momencie przyjąć żadnych lądujących samolotów.
O konieczności zawieszenia lotów zaalarmowała policja. Niewielkie lotnisko City Airport znajduje się niedaleko starych doków, gdzie robotnicy budowlani znaleźli bombę.
Teren znaleziska został otoczony przez policję. Rzeczniczka metropolitalnej policji dodała - Zawieszono też kursowanie pociągów.
Władze lotniska nie podały, kiedy ruch ma zostać przywrócony.

Zobacz całość »



Zwiększony ruch graniczny podczas Mundialu!

Zobacz całość »
Lubuska Straż Graniczna uważa, że w czasie trwania Mistrzostw Świata w piłce nożnej granicę z Niemcami przekraczać będzie tysiące kibiców.
Mariusz Skrzyński, rzecznik Lubuskiego Oddziału Straży Granicznej wyznał, że tylko z jednego biura podróży pojedzie na Mundial około 1,5 tysiąca osób.
Skrzyński poinformował - Do zorganizowanych grup dojdą zapewne ludzie wybierający się na Mundial własnymi samochodami i kibice, którzy skorzystają z usług PKP. Ostrożnie szacując przewidujemy, że nasz odcinek granicy w okresie mistrzostw może przekroczyć o kilkadziesiąt tysięcy osób więcej niż zwykle.
Straż Graniczna przypomina, żeby zabrać ze sobą dokument tożsamości - paszport lub dowód osobisty. Natomiast rodzice i opiekunowie małych dzieci powinni pamiętać, że one też muszą mieć ważny dowód osobisty lub paszport. Skrzyński dodał - Nie ma znaczenia, czy mamy nowy, czy stary wzór tych dokumentów.
Lubuscy pracownicy Straży Granicznej spodziewają się, że przez podległy im odcinek granicy podróżować będą również kibice z innych krajów, miedzy innymi z Ukrainy. Obywatele tego kraju, przejeżdżając przez Polskę do Niemiec, muszą posiadać paszport z ważną polską wizą oraz tzw. wizą Schengen, która uprawnia do wjazdu na teren Niemiec.
Rzecznik Lubuskiego Oddziału Straży Granicznej zapowiedział, że w czasie Mundialu na polsko - niemieckiej granicy zostanie zaostrzona odprawa graniczna. Wyjaśnił - Chodzi głównie o to, by wychwycić osoby poszukiwane za przestępstwa lub notowane w naszej i niemieckiej bazie danych np. za zakłócanie porządku publicznego.
W województwie lubuskim znajduje się wiele popularnych drogowych przejść granicznych, w tym największe na granicy z Niemcami Świecko oraz międzynarodowa linia kolejowa E 20 łącząca Moskwę i Berlin.
Lubuskich pograniczników wesprze ponad stu funkcjonariuszy z innych oddziałów oraz Szkół Straży Granicznej. Odprawy będą przeprowadzane na wszystkich pasach ruchu. Zwiększy się także liczba kontrolerów w pociągach.
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Niemczech rozpoczynają się w piątek, 9 czerwca. Już tego dnia polska reprezentacja rozegra pierwszy mecz w grupie A z Ekwadorem, który odbędzie się w Gelsenkirchen. Mecz Polski z Niemcami odbędzie się 14 czerwca w Dortmundzie, a z Kostaryką - 20 czerwca w Hanowerze.

Zobacz całość »



Zmiany weryfikowania znajomości angielskiego u pilotów!

Zobacz całość »
Według zmiany Nr 164 do Aneksu 1 ICAO "Licencjonowanie personelu" będą obowiązywały nowe zasady weryfikowania znajomości języka angielskiego przez pilotów i kontrolerów ruchu lotniczego.
Nowe wymagania mają wejść w życie 5 marca 2008 roku. Do tego czasu władza lotnicza musi przeprowadzić sprawdzenie znajomości lotniczego języka angielskiego. Dalsze wykonywanie zawodu będzie możliwe tylko po wykazaniu się znajomością języka na poziomie 4, czyli tzw. operacyjnym.
Przedsięwzięcie jest bardzo skomplikowane zarówno pod względem logistycznym, gdyż sprawdzeniu podlegać będzie kilka tysięcy osób posiadających tzw. "radio międzynarodowe", jak również metodycznym, gdyż należy ustalić sposób utrzymania jednolitego poziomu wymagań w stosunku do wszystkich zdających.
Aby ułatwić proces wprowadzania wymagań, ICAO opracowała przykłady dla poszczególnych poziomów i przesłała je na nośniku CD zatytułowanym "ICAO Language Proficiency Requirements - Rated Speech Samples". Płyta zawiera niezbędne informacje poczynając od SARPS, na nagraniach przykładowych tekstów kończąc.
W celu ułatwienia dostępu do tych informacji zamieszczono je na stronie internetowej Urzędu Lotnictwa Cywilnego www.ulc.pl.

Zobacz całość »



::: 2006-06-02 :::


Ibis reklamuje się na taksówkach

Zobacz całość »
Sieć Taxi-Ad promuje za pomocą naklejek na swoich taksówkach kampanię reklamową hoteli Ibis (Accor Group).
WinAD - naklejka na tylnej szybie samochodów, zauważalna jest od 1 czerwca, w 7 miastach Polski tj. Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Katowice, Szczecin, Częstochowa. Media, poprzez Accor Group do którego należy IBIS, nabył Dom Mediowy Media Planning Group. Za kreację odpowiedzialna jest Agencja V&P.

Zobacz całość »



Uprawnienia podróżnych przy przejazdach

Zobacz całość »
Kupienie biletu na przejazd jakimkolwiek środkiem transportu - autokarem, pociągiem, samolotem czy statkiem - oznacza zawarcie umowy z przewoźnikiem. Na bilecie powinny znajdować się takie informacje jak: data, godzina, cena przejazdu, klasa czy trasa środka transportu.
Bilety lotnicze lub dotyczące przewozów morskich często są imienne.
Każdy przewoźnik posiada regulamin, który określa zasady przewozu osób i rzeczy. Podróżni są zobowiązani do zapoznania się z nim, jak również z rozkładem jazdy/lotów czy też z cennikami.
Czy jest możliwa zmiana biletu lub odwołanie podróży?
Zmiany biletów są możliwe - najczęściej dotyczą one terminu odjazdu, miejscowości, do której chcemy dotrzeć, lub klasy środka transportowego. Dokonanie takich zmian wiąże się z koniecznością dopłaty różnicy albo odwrotnie zwrotem części ceny dla podróżnego. Możliwe jest również odstąpienie od umowy, czyli rezygnacja z przejazdu lub przelotu - jest to możliwe zarówno przed wyjazdem lub wylotem, jak i w trakcie podróży. Podróżnemu może przysługiwać możliwość zwrotu części kosztów, ale tylko po odtrąceniu części kosztów, czyli odstępnego.
Warto pamiętać, że w przypadku ofert promocyjnych rezygnacja z wyjazdu może wiązać się z utratą całej ceny biletu.
Brak biletu lub legitymacji
Środki komunikacji miejskiej i pociągi borykają się ciągle z problemem gapowiczów. Osoby podróżujące bez biletu muszą liczyć się z tym, że zostanie od nich pobrana odpowiednia suma za przejazd bez biletu. Ten, kto nie będzie w stanie zapłacić na miejscu, otrzyma wezwanie do zapłaty. Często jest tak, że opłata może być obniżona jeśli zostanie wniesiona od razu albo w wyznaczonym terminie.
Kara spotkac może tez tych, którzy posiadają uprawnienia do przejazdu ulgowego bądź darmowego, a nie posiada dokumentu uprawniającego do takiego podróżowania. Wówczas taka osoba jest narażona na takie same konsekwencje finansowe jak ta, która podróżuje bez biletu.
Jeśi jednak osoba ta udowodni w ciągu 7 dni od dnia przewozu, że posiada takie uprawnienia (np. okaże legitymację w odpowiednim punkcie obsługi pasażerów), wówczas pobrana opłata podlega zwrotowi, a wezwanie do zapłaty - umorzeniu. Jednak trzeba się liczyć z tym, ze owo okazanie legitymacji i umorzenie zapłaty również kosztuje...
Opłaty za bagaż i nadbagaż
Przewóz bagażu możliwy jest przy wszystkich rodzajach przewozów pasażerskich, część bagażu jest zwykle przewożona jako tzw. bagaż podręczny (tak jak np. w autokarze czy samolocie), natomiast większy bagaż jako przesyłkę bagażową (np. rower przewożony w specjalnym wagonie pociągu). W drugim przypadku podróżny powinien otrzymać kwit bagażowy, który określać powinien dane umożliwiające identyfikację przedmiotu z właścicielem oraz cenę, jaka jest pobierana za jego przewiezienie. Opłata jest zwykle uzależniona od wagi lub gabarytów przesyłki - bywa często wliczana w bilet. W samolocie zapłacimy jednak za tzw. nadbagaż.

Zobacz całość »



Puszcza Augustowska przyciąga aktywnych turystów!

Zobacz całość »
- Stawiamy przede wszystkim na kajakarzy i rowerzystów. A zimą na narciarstwo biegowe - oświadczył Bogdan Wysocki, wójt gminy Płaska, położonej w sercu Puszczy Augustowskiej.
- Las zajmuje 83% pow. gminy. Oprócz tego mamy 14 jezior, z których większość spięta jest Kanałem Augustowskim i tworzy jeden szlak wodny. Płaska to serce Puszczy Augustowskiej i jedna z gmin o najmniejszej gęstości zaludnienia w kraju, niespełna 7 osób na 1 km2. Za nami jest pod tym względem tylko gmina Lutowiska w Bieszczadach. Warunki dla rolnictwa są w gminie równie trudne co w górach albo i gorsze, bo mamy słabsze gleby. Nawet prawdziwych wsi prawie u nas nie ma. Przeważają osady leśne, gajówki i leśniczówki rozrzucone na dużym obszarze. Nie jesteśmy w stanie konkurować z Augustowem pod względem atrakcji i rozrywek. I konkurować nie chcemy. Nie organizujemy np. imprez masowych, poza festiwalem szantów w Serwach. Dlatego przyjeżdżają do nas głównie ci, którzy poszukują skupienia, ciszy i spokoju - wyjaśnił Bogdan Wysocki.
Gmina może pochwalić się także dobrze rozwiniętą bazą noclegową. Jest tutaj ok. 40 zarejestrowanych gospodarstw agroturystycznych, łącznie dających 400 - 500 miejsc noclegowych, a drugie tyle jest teoretycznie, w kwaterach działających nieoficjalnie. Można tu przenocować już za 20 zł. Kwater najlepiej szukać w Płasce, Serwach, Mikaszówce oraz w Rudawce. Gospodarstwa oferują także wyżywienie, przede wszystkim z własnych, naturalnych produktów. Największe powodzenie mają grzyby i ryby tj. sielawa, rzeczne pstrągi i wędzony tradycyjnymi metodami - węgorz.
Wójt gminy Płaska, należy także do zwolenników otwarcia dla turystów Kanału Augustowskiego na całej jego długości. - Staram się o to nie tylko jako samorządowiec, ale i kajakarz. Działaliśmy głównie metodą faktów dokonanych, nie oglądając się zbytnio na formalności. Od dziesięciu lat uczestniczę w dorocznych spływach z Rudawki przez białoruską część kanału do Druskiennik na Litwie. Granicę przekraczaliśmy dotychczas na zasadzie każdorazowego porozumienia komendantów straży granicznej Polski i Białorusi. W przyszłym roku powinno działać już normalnie istniejące na razie na papierze wodne przejście graniczne Rudawka. Po modernizacji śluzy na granicy, nie trzeba będzie przenosić kajaków na tym odcinku - oznajmił Wysocki. - Białorusini podchodzili początkowo do otwarcia kanału z wyraźną rezerwą, jako że wiązał się z polskością na tych terenach. Co roku organizowaliśmy jednak konferencje poświęcone nie tylko historii kanału, ale i korzyściom, jakie może przynosić w przyszłości. I coś zaczęło się przełamywać - dodał.

Zobacz całość »



Uszkodzenie kolei linowej na Czantorię

Zobacz całość »
Kilkunastu turystów tkwiło na ponad godzinę w krzesełkach kolejki linowej na Czantorię. Wydostali się stamtąd dzięki pomocy goprowców i strażaków.
Pechowy wyjazd na Czantorię wydarzył się akurat, tuż przed zaplanowanym wiosennym przeglądem technicznym. W felernym dniu pojawiły się kłopoty z dostawą prądu. - Spaliła się nam nawet centrala telefoniczna - poinformował Czesław Matuszyński, prezes zarządu Kolei Linowej "Czantoria". - Przełączyliśmy wyciąg na zasilanie awaryjne, działał bez zarzutu - dodał. Jednak tuż po 16.00, gdy kolejką zjeżdżała z grupą kilkunastu ostatnich turystów, krzesełka nagle stanęły! Pracownicy kolejki myśleli, że uda się ją uruchomić. Biegali pod krzesełkami i krzyczeli do wiszących nad ziemią, aby się nie martwili. - Niestety, mimo naszych starań, krzesełka nie ruszyły. Zbliżał się zmierzch, dlatego podjęliśmy decyzję o ewakuacji turystów - oświadczył Matuszyński.
Z pomocą przyszli strażacy i goprowcy. Jeden z nieroztropnych turystów, sam zeskoczył z krzesełka na ziemię. Tylko w jednym przypadku, zaistniała potrzeba użycia sprzętu alpinistycznego, resztę ludzi ściągnięto przy użyciu drabin. Podczas ewakuacji nikomu nic się nie stało! - To była dla nas przygoda życia - relacjonowała trójka ewakuowanych turystów, fotografująca na pamiątkę ratrak, który zwiózł ich na dół.
Powodem awarii był układ napędowy wyciągu, jednak nie wiadomo, co dokładnie było przyczyną zakłóceń. - Podczas przeglądu technicznego zbadamy każdy element kolejki, w planach mamy także prześwietlenie lin. Przyczynę na pewno uda się znaleźć - oznajmił Matuszyński.

Zobacz całość »



Turystyka szansą rozwoju dla Goleniowa?

Zobacz całość »
"Krajobrazy przyszłości", to strategia turystyczna gminy i miasta Goleniów, realizowana przez PART S.A. Stanowi ona kolejne zamówienie samorządu w regionie Pomorza Zachodniego, m.in. po "Strategii Rozwoju Turystyki w Województwie Zachodniopomorskim do 2015".
Strategia ma na celu: pomóc w ukierunkowaniu rozwoju turystycznego gminy i miasta, a także zaproponować nowy wizerunek na potrzeby marketingu turystycznego. Zespół konsultantów PART S.A., który zajmuje się tym przedsięwzięciem to: Jacek Debis, Hubert Gonera, Mariusz Sadurski.
W kwietniu w UMiG Goleniów odbył się, tzw. warsztat analityczno-strategicznych, który był poświęcony diagnozie potencjału turystycznego regionu oraz możliwościom kreacji programów turystycznych. Kolejne tego typu spotkania dotyczyły problematyki kreacji konkurencyjnej marki turystycznej i możliwej współpracy na poziomie regionalnym. Zapisy Goleniowskiej Strategii na etapie planistycznym, uzgadniane są z priorytetami i programami operacyjnymi strategii Regionalnej, zatem zwiększają się wielokrotnie szanse na jej wdrożenie. Wśród propozycji znalazły się: rozwój produktów turystycznych bazujących na kulturze Bałtyckiej Hanzy oraz udział w regionalnym programie "Zachodniopomorskie Weekendy - Zachodniopomorskie bliżej niż myślisz".
Dokumentacja tworzona jest, zgodnie z zasadami metodologii w planowaniu strategicznym w turystyce dla Polski, które zostały przyjęte przez Urząd Rady Ministrów w Strategii Rozwoju Turystyki, na lata 2007-2013.

Zobacz całość »



Augustów: Kto wyremontuje stanice?

Zobacz całość »
Polskie Towarzystwo Krajoznawcze kiedyś wpływało znacznie na rolę turystyki w Puszczy Augustowskiej. Dlaczego obecnie sytuacja ta uległa zmianie?
- To właśnie w głównej mierze dzięki PTTK, Czarna Hańcza i Kanał Augustowski stały się najsłynniejszym szlakiem kajakowym w kraju. Przełomowe były tu lata 50. ubiegłego wieku, kiedy w krótkim czasie wybudowano -w miejscach starannie wybranych z punktu widzenia organizacji spływów - sieć nowoczesnych na owe czasy stanic wodnych, z kuchniami, domkami campingowymi i skromnym zapleczem sanitarnym. Ale później większych inwestycji już nie podejmowano. Co gorsza, z czasem zaczęło brakować pieniędzy nawet na bieżące remonty. W końcu stanice wydzierżawiono, a rola PTTK w rozwoju turystyki na ziemi augustowskiej bardzo zmalała - poinformował Krzysztof Przekop, prezes Oddziału PTTK w Augustowie.
Obecnie coraz szybciej rośnie prywatna konkurencja dla stanic położonych w najdogodniejszych dla kajakarzy i najciekawszych krajobrazowo punktach szlaku (Frąckach, Jałowym Rogu, w Płaskiej, na wyspie na jeziorze Serwy). - Mamy także piękną Stanicę Swoboda nad jeziorem Studzienicznym. Jeśli wyremontujemy je, zmodernizujemy i podniesiemy standard, tak by odpowiadał dzisiejszym oczekiwaniom, szybko staną się najciekawszym produktem turystycznym na szlaku Kanału Augustowskiego i Czarnej Hańczy- tłumaczył Krzysztof Przekop.
PTTK szuka zatem partnerów biznesowych, którzy zechcieliby uczestniczyć w modernizacji i przebudowie stanic, a także ośrodka żeglarskiego w Augustowie. Krzysztof Przekop poinformował, iż Towarzystwo oferuje inwestorom - Pewny interes. Każda ze stanic zajmuje 0,5 - 1,5 ha bardzo atrakcyjnego terenu. A turystyka kajakowa w naszym regionie będzie nadal się rozwijać, zwłaszcza gdy da się już popłynąć kajakiem na Niemen. Mamy też pomysły na wykorzystanie stanic zimą. Jezioro Necko w Augustowie staje się z kolei ważnym ośrodkiem żeglarstwa, sportów motorowodnych i narciarstwa wodnego. Nasza trzy i pół hektarowa przystań i hotel u zbiegu Netty i Necka po modernizacji z pewnością przyciągnęłaby wielu amatorów tych dyscyplin-

Zobacz całość »



Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie - zaprasza do aquaparku!

Zobacz całość »
Aquapark w Augustowie to najnowocześniejszy tego typu obiekt w podlaskim. Czy będzie przeżywał tego sezonu oblężenie, skoro w końcu maja temperatura wody w augustowskich jeziorach wynosiła niewiele ponad dziesięć stopni?
- Klimat mamy dość surowy, a nasze jeziora są głębokie. Nagrzewają się wolno, zwłaszcza gdy wiosna się spóźnia, jak w tym roku. Dopiero w środku lata temperatura wody zwykle przekracza dwadzieścia stopni. Na razie zapraszam na basen. Nasz aquapark to najnowocześniejszy taki obiekt w całym województwie podlaskim. Mamy duży basen do pływania rekreacyjnego i uprawiania sportu, zjeżdżalnię długości prawie stu metrów, wanny z hydromasażem, bicze wodne, gejzery, salki gimnastyczne i gabinet odnowy biologicznej. Można u nas niedrogo spędzić parę przyjemnych godzin. Oferujemy m.in. naukę pływania i znakomitych instruktorów, o których dawniej bywało w Augustowie dość trudno - poinformował Andrzej Zarzecki, dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji
Augustów od dawna słynął z żeglarstwa i kajakarstwa, a obecnie zyskuje także mocną pozycję także w pływaniu. Po otwarciu przed pięciu laty, basenu i powstaniu Augustowskiego Towarzystwa Pływackiego - pozyskano kadrę o wysokich kwalifikacjach. Stawia się również na rozwój triathlonu, którego w północno-wschodniej Polsce prawie dotąd nie uprawiano.
Drugi triathlon - "papieski", który ma się odbyć na początku czerwca - zastąpiono wyścigiem kajakowym, gdyż organizatorzy chcą, aby impreza ta była dostępna dla wszystkich. - Łatwiej jest przepłynąć 4 km kajakiem niż wpław. Ale myślimy przede wszystkim o triathlonie klasycznym - pływanie, bieg i jazda rowerem. Liczymy, że Augustów stanie się ośrodkiem tego sportu, przyciągającym zarówno wyczynowych zawodników, jak i szukających nowych wyzwań amatorów. Mamy nowoczesny basen, jeziora i Puszczę Augustowską z dziesiątkami kilometrów dróg i ścieżek do trenowania jazdy na rowerze i biegania - wyjaśnił Andrzej Zarzecki.

Zobacz całość »



Restauracja na szczycie Pałacu Kultury?

Zobacz całość »
Czy za kilka lat uda się wjechać przeszkloną, panoramiczną windą na szczyt Pałacu Kultury i Nauki i zjeść obiad, podziwiając panoramę stolicy z 15 piętra.
— Przeszklenie dzisiaj otwartych tarasów jest z pewnością możliwe. Także dyskretna winda, ale szklane tuby łączące tarasy, na zewnątrz korpusu budynku, są wykluczone. Gdy widok nam się znudzi, przejść przezroczystym tunelem do kolejnej wieży, gdzie znajdziemy odmienną w stylu restaurację, no i widok na inną część miasta - tak już może być za kilka lat, jeśli zgodzi się na to konserwator zabytków. Pałac Kultury jest bowiem objęty opieką konserwatorską i każda zmiana musi być z nim konsultowana- wyjaśnił Michał Borowski, Naczelny Architekt Warszawy.
Obecny zarys na pomysł uatrakcyjnienia Pałacu Kultury, może budzić sprzeciw konserwatora. - Wersja z windami i kładkami jest najbardziej śmiała, ale uważam, że sam pomysł zagospodarowania tarasów na wieżach na restauracje jest wart realizacji. I nie byłyby to obiekty sezonowe, ale całoroczne lokale - oświadczył Lech Isakiewicz, prezes zarządu PKiN. - Chodzi o to, żeby pałac był coraz bardziej atrakcyjny i przyciągał jak największą liczbę mieszkańców i turystów - dodał.
Całkowicie przeszklone ściany dawałyby niesamowity widok nie tylko na miasto, ale także na niebo! Podczas deszczu ludzie mogliby się czuć tak, jakby znajdowali się na zewnątrz... Gdyby doszło do realizacji pomysłu, to potrzebny będzie niewątpliwie prywatny inwestor. - Atrakcyjność oferty z pewnością zapewniłaby powodzenie przedsięwzięciu - oznajmił Lech Isakiewicz. Anna Bartoszewicz - Wnuk z Jones Lang LaSalle uważa, restauracje widokowe na wyższych piętrach, za niezły pomysł. - Podobne projekty zostały zrealizowane m.in. w Wiedniu, gdzie z restauracji znajdującej się w Donauturm nad Dunajem można podziwiać panoramę miasta. Planując umiejscowienie restauracji w wieżyczkach Pałacu Kultury i Nauki, należy jednak zwrócić uwagę na ich dostępność, która może być tu problemem - tłumaczyła Anna Bartoszewicz - Wnuk.
Wśród architektów na ten temat zdania są podzielone. - Z pałacem jest o tyle trudna sprawa, że albo trzeba by było go zburzyć, albo zostawić takim, jaki jest. Obawiam się, że już nawet elementy przeszklone mogłyby stanowić narośl, która nie będzie do pałacu pasowała. Nie można bezkarnie go zmieniać, bo dla turystów to symbol Warszawy - zakomunikował architekt Andrzej Kiciński.

Zobacz całość »



Podróż z Radomia do Warszawy - 7 godz. zamiast 2.5?

Zobacz całość »
Podróż pociągiem z Radomia do Warszawa trawa zazwyczaj około 2,5 godz. Jednak pasażerowie, którzy w poniedziałek o godz. 15.45 odjechali z Radomia, spędzili w drodze znacznie więcej czasu…
- Ta podróż, to podróż przez mękę - oświadczył jeden z pasażerów, który w pociągu spędził ponad 7 godz. Pierwsza zaburzenie rozkładu jazdy pociągu, było w Warce. Ze względu na uszkodzoną przez drzewo trakcję zarządzono, ponad dwugodzinny postój. Nie wszyscy mogli skorzystać z komunikacji zastępczej, gdyż podstawiono za mało autobusów.
Kolejny felerny punkt miła miejsce w Hynowie. Tam okazało się, że w pociągu są pasażerowie, ale nie ma obsługi: ani maszynisty, ani konduktora! Pasażerowie więc znowu czekali. O godz. 22.00 nie dojechał na miejsce nikt z obsługi. Podobno, autobus, którym jechali maszyniści, popsuł się w drodze.
Kolejny postój to Piaseczno! Z jakich przyczyn - nie wiadomo? Nie znamy też dokładnie, o której pociąg dotarł na miejsce docelowe, a Radom i Warszawę przecież dzieli 100 km!

Zobacz całość »



Intercity walczy o klientów jadących nad morze!

Zobacz całość »
Spółka Intercity postanowiła rywalizować z pociągiem Słoneczny, który w ubiegłe wakacje kursował z Warszawy do Trójmiasta wypełniony po brzegi.
Pociąg cieszył się ogromną popularnością wśród podróżnych, ponieważ normalny bilet kosztował zaledwie 22,50 zł. W tym roku Słoneczny wyjedzie na trasę w najbliższą sobotę, a cena biletu podniesie się tylko o 2,50 zł. Spółka Koleje Mazowieckie, zapowiada, że w tym roku pociąg ma być bardziej atrakcyjny. Pasażerowie będą mogli wygrać w konkursach bilety na seanse filmowe w Feminie, otrzymają zniżki do kina, a podróż będzie umilać muzyka.
Spółka Intercity w odpowiedzi, zamierza uruchomić w wakacje podobne połączenie. Również tutaj do podróży mają kusić dodatkowe atrakcje.

Zobacz całość »



Weekend z Adrenaliną!

Zobacz całość »
Po raz szósty, w Szklarskiej Porębie odbędzie się Weekend z Adrenaliną. Gwóźdź programu to: VI Mistrzostwa Karkonoszy w Bungy Jumping.
Od 16 do 18 czerwca będzie okazja, aby sprawdzić swoje umiejętności w walce z żywiołem sportu, posłuchać muzyki oraz zobaczyć pokaz fajerwerków.
Przewidziane atrakcje to m.in. chodzenie boso po rozżarzonych węglach, wystrzały w powietrze na gumie, free jumping, wspinaczka skałkowa, paintball, pneumatyczna ścianka wspinaczkowa, a także "Jazda na Ukrainie" w orzeszku, czyli slalom rowerowy na wesoło. Dla gości zagrają Lech Janerka i Pogodno.
Więcej informacji na stronie: szklarskaporeba.pl

Zobacz całość »



Z dziećmi na wakacje - trudno o pokój czteroosobowy?

Zobacz całość »
Coraz częściej na wypoczynek za granicę wybierają się rodziny z dziećmi - rodzice z jednym, lub dwójką dzieci. Trzyosobowe rodziny mają łatwiej - "trójki" są w prawie każdym obiekcie. Ale pokoi czteroosobowych (a nie łączonych dwóch osobnych dwójek) trzeba szukać.
Problemy z szukaniem oferty wypoczynku dla czteroosobowej rodziny (rodzice + dwójka dzieci: 7 i 9 lat) opisała Rzeczpospolita.
Rodzina państwa Drewniaków w ubiegłym roku była w Turcji. Wybrała hotel czterogwiazdkowy, bo obawiała się, iż niższy standard w krajach takich jak Turcja, Tunezja i Egipt nie zapewni odpowiednich warunków wypoczynku dzieciom.
Rodzice uznali, że dziewczynki są na tyle małe, że nie należy brać dwóch osobnych pokojów dwuosobowych (zresztą cena jest wtedy znacznie wyższa). Zależało więc im na pokoju czteroosobowym.
Podczas poszukiwań odpowiedniej oferty okazało się, że bardzo trudno znaleźć pokój czteroosobowy. Ale finalnie udało się go znaleźć.
Rodzina, ze względu na dziewczynki zdecydowała się na hotel blisko plaży, z miniklubem dla dzieci i dodatkowymi zajęciami dla nich, tzw. animacjami, prowadzonymi po angielsku.
Po wakacjach rodzice zweryfikowali swoją opinię na temat istotnych cech oferty - okazało się na przykład, że morze nie było dla dzieci najważniejsze. Dziewczynki po prostu wolały basen. Przez dwa tygodnie rodzina kąpała się w morzu ok. trzy razy.
Również miniklub okazał się niepotrzebny - dziewczyny niewiele z niego korzystały. Za to największym atutem hotelu okazały się świetnie prowadzone animacje - różne konkursy, tańce, dyskoteka. Zaletą obiektu był również plac zabaw i małe zoo.
Fakt, iż rodzina wybrała się na wakacje do obiektu, w którym była specjalnie przygotowana oferta dla dzieci sprawił, iż nie tylko dzieci bawiły się doskonale. Rodzicom udało się również doskonale odpocząć - Praktycznie więc nie mieliśmy dzieci wszędzie biegały same, były cały czas zajęte. - powiedziała Rzeczpospolitej mama dziewczynek, Katarzyna Drewniak. - W tym roku jedziemy do Egiptu jest tam tanio w stosunku do innych krajów, no i marzą nam się rafy koralowe! - dodała.
Historia poszukiwania oferty wypoczynku opisana przez Rzeczpospolitą pokazuje dwie istotne dla biur rzeczy. Po pierwsze fakt, iż są rodziny, które chętnie "w komplecie" pojadą na zagraniczne wakacje, jeżeli tylko będą one spełniać określone przed wyjazdem warunki. Po drugie zaś pozwalają dostrzec być może nową tendencję w mediach - pisanie o zadowolonych klientach biur turystycznych..

Zobacz całość »



Wybuch w zakładach Airbusa

Zobacz całość »
W francuskich zakładach lotniczych Airbus w Tuluzie, w wyniku eksplozji, co najmniej pięć osób zostało rannych.
W zakładach w Tuluzie montowany jest największy współczesny samolot pasażerski A-380. Francuskie służby ratownicze i władze lokalne, podały do wiadomości, że w poniedziałek ok. godz. 7.45, przy prasie hydraulicznej w budynkach fabrycznych z nieznanych przyczyn, nastąpił wybuch.
Co najmniej 5 osób zostało rannych, w tym stan dwóch określono jako poważny.

Zobacz całość »



Odszkodowania dla pasażerów transportu lotniczego!

Zobacz całość »
Najczęściej podróżni skarżą się na przewoźników lotniczych. Zdarzają się sytuacje, że pasażerowi linii lotniczych zabraknie miejsca na pokładzie, samolot jest opóźniony albo lot zostanie odwołany. W każdym przypadku podróżni mogą starać się o odszkodowanie.
Przewoźnicy lotniczy często stosują tzw. overbooking, czyli sprzedają więcej biletów niż jest miejsc w samolocie, zakładając, że nie wszyscy pasażerowie stawią się na odprawę.
Gdy zabraknie dla pasażera miejsca na pokładzie, przewoźnik szuka w pierwszej kolejności ochotników, którzy zechcą polecieć innym lotem. Podróżni mogą wybierać pomiędzy innym lotem w najwcześniejszym możliwym terminie, a zwrotem ceny biletu. Kiedy odwołany lot jest kolejnym etapem podróży (np. lecimy z przesiadką), pasażer ma możliwość bezpłatnego powrotu do portu, z którego wyleciał. Natomiast, jeśli zmiana lotu powoduje zmianę trasy, a tym samym - portu docelowego, wtedy pasażer linii lotniczych ma prawo do bezpłatnego transportu na właściwe lotnisko albo inne uzgodnione z pasażerem miejsce. Natomiast, jeśli ochotników będzie zbyt mało, któryś z pasażerów zostanie zmuszony do pozostania na lotnisku. W oczekiwaniu na kolejny lot przysługuje mu tzw. darmowa opieka ze strony przewoźnika, czyli nocleg w hotelu, gdy istnieje konieczność pobytu przez co najmniej jedną noc, transport między hotelem a lotniskiem oraz wyżywienie. Poszkodowany pasażer ma też prawo do 2 darmowych połączeń telefonicznych, 2 teleksów oraz 2 faksów lub maili. Dodatkowo przewoźnik musi wypłacić pasażerowi odszkodowanie.
Za naruszenie praw pasażerów lotu, przewoźnik może zapłacić nawet 25 tysięcy euro.
W przypadku odwołania lotu, pasażer powinien uzyskać informację o innych możliwościach podróży w wybrane przez niego miejsce. Podczas oczekiwania na inne połączenie przysługuje mu prawo opieki ze strony przewoźnika, na takich samych zasadach jak w przypadku braku miejsc na pokładzie, czyli wyżywienia, zakwaterowania, skorzystania z telefonu i maila. Osoby, które nie zdecydują się czekać na następny lot, mają prawo zażądać zwrotu ceny biletu oraz bezpłatnego powrotu do portu, z którego rozpoczynały podróż.
W tym przypadku pasażer ma również prawo do odszkodowania. Jednak nie przysługuje ono, gdy:
- przewoźnik poinformował pasażerów o odwołaniu lotu z co najmniej 2-tygodniowym wyprzedzeniem,
- przewoźnik poinformował o odwołaniu lotu z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem i zaproponował inne połączenie: z wylotem najpóźniej 2 godziny przed planowanym czasem odlotu oraz przylotem na miejsce - najwyżej 4 godziny po planowanym czasie przylotu,
- przewoźnik poinformował o odwołaniu w okresie krótszym niż 7-dniowe wyprzedzenie i zaproponował inne połączenie: z wylotem najpóźniej godzinę przed planowanym czasem odlotu oraz przylotem na miejsce - najwyżej 2 godziny po planowanym czasie przylotu.
Wysokość odszkodowania, jakie może otrzymać poszkodowany pasażer od przewoźnika lotniczego wynosi:
- 250 euro - w przypadku lotów do 1500 km,
- 400 euro - dla lotów wewnątrz UE powyżej 1500 km i dla lotów poza UE od 1500 do 3500 km,
- 600 euro - dla pozostałych lotów.
Jednak kwoty odszkodowań zostaną zmniejszone o połowę, gdy przewoźnik znajdzie nam połączenie, pozwalające dotrzeć do portu docelowego najwyżej 2 godziny później (w przypadku lotów do 1500 km), 3 godziny później (w przypadku lotów europejskich powyżej 1500 km i poza UE od 1500 do 3500 km) lub 4 godziny później (w przypadku pozostałych lotów).
Gdy samolot jest spóźniony, pasażer ma prawo do opieki ze strony przewoźnika takiej samej, jak w przypadku braku miejsc na pokładzie, czyli wyżywienia, zakwaterowania, skorzystania z telefonu i maila, ale tylko wówczas, gdy:
- w przypadku rejsów do 1500 km - opóźnienie jest większe niż 2 godziny,
- w przypadku rejsów wewnątrz UE powyżej 1500 km i poza UE od 1500 do 3500 km - opóźnienie jest większe niż 3 godziny,
- w przypadku pozostałych rejsów - opóźnienie jest większe niż 4 godziny.
Jeżeli poszkodowany pasażer nie otrzyma od linii lotniczej odszkodowania, może złożyć skargę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Do skargi pasażer powinien dołączyć kopię pisma skierowanego do przewoźnika, odpowiedź otrzymaną od przewoźnika oraz potwierdzoną rezerwację na dany lot.

Zobacz całość »



V edycja "Latam z Katowic!"

Zobacz całość »
Już dwa miesiące trwa tegoroczna, V edycja programu "Latam z Katowic!". Cieszy się ona dużym zainteresowaniem, zarówno ze strony pasażerów jak i uczestniczących w nim biur podróży.
Pasażerowie lotniska w Pyrzowicach, chętnie korzystają z oferowanych w ramach programu zniżek, realizując rabaty w poszczególnych punktach usługowo - gastronomicznych. Karnety ze zniżkami drukują ze strony internetowej (www.gtl.com.pl/lzk) lub otrzymują je z współpracujących w programie - biur podróży.
W tegorocznym programie "Latam z Katowic!", bierze udział, aż 29 touroperatorów, ponad 400 biur agencyjnych oraz wszystkie linie lotnicze operujące z katowickiego lotniska. Wśród nowych organizatorów, którzy po raz pierwszy w tym roku organizują bezpośrednie wyloty czarterowe z MPL znalazły się: Easy Tour, Jaguar II, organizatorzy wylotów do Grecji i na Kretę: Easy Travel, Grecos Holiday oraz Mega Travel. W tym sezonie, także Orbis Travel pod nową marką Familiada, postanowił uruchomić loty czarterowe z Pyrzowic, m.in. do Grecji, Bułgarii, Egiptu, Turcji, Hiszpanii i Tunezji. Ponadto BP Explorer - organizator imprez turystycznych typu "incentive", rozpoczął już organizowaie wylotów do Chin, Brazylii, Meksyku, RPA i Indonezji.
Program "Latam z Katowic!", jest wyjątkowy w skali kraju, ponieważ obejmuje zarówno indywidualnych pasażerów, turoperatowów, jaki i przewoźników lotniczych. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze S.A. konsekwentnie realizuje tym samym, plan utworzenia w Pyrzowicach "Centrum Czarterowego na Polskę południową" (CCPP).

Zobacz całość »



Dni Morza: 9-13 czerwca!

Zobacz całość »
Trwają intensywne przygotowania do trzydniowych obchodów Dni Morza. Sceny będą budowane już od 6 czerwca. Tego dnia zostanie zamknięta połowa ul. Jana z Kolna. Strefa ta będzie wyłączona z ruchu ciężarówek.
Na Wałach Chrobrego i na Łasztowni organizatorzy postanowili zbudować, aż sześć scen. Największa zostanie umieszczona na skwerze przy ul. Komandorskiej. To na niej w niedzielę odbędzie się premierowy koncert "Hitów na czasie", relacjonowany na żywo w TVP2. Wystąpią gwiazdy tj. Kate Ryan, Reni Jusis, Mieczysław Szcześniak, Beates and Styles.
Na Łasztowni, gdzie pojawią się oldtimery, będą sceny szantowe, targ rybny, wesołe miasteczko, a także piaskownice dla dzieci. Ponadto u stóp Urzędu Wojewódzkiego, odbędą się prezentacje zespołów dziecięcych. - Chcemy, aby jak najwięcej działo się na wodzie - wyjaśniła Urszula Berlińska z wydziału promocji UM. - Tu odbędą się m.in. regaty żaglówek klasy Optymist, a także wyścigi smoczych łodzi - dodała Berlińska.
- Od poniedziałku w ogólnopolskiej telewizji w czasie największej oglądalności wyemitowanych będzie 65 spotów reklamowych zapraszających na Dni Morza - poinformował Leszek Tomaszewski z Polskiej Agencji Imprez Masowych, przygotowującej koncert główny. Miasto na Dni Morza przeznaczy 820 tys. zł, natomiast prywatni sponsorzy o połowę mniej.

Zobacz całość »



Poznań: modernizacja dworców przede wszystkim

Zobacz całość »
Zadbane dworce PKP i PKS to największe marzenie poznaniaków, na które wskazali w ankiecie "Zmień Poznań na lepszy".
W przeprowadzonej ankiecie na łamach "Gazety Wyborczej", poznaniacy wskazali cztery najważniejsze ich zdaniem potrzeby miasta. Obok modernizacji dworców, narzekali oni na brak dróg rowerowych, zbyt małą liczbę połączeń z Ławicy i kłopoty z dojazdem do pracy. "Gazeta Wyborcza" zaapelowała - Będziemy opisywać i wspierać inicjatywy, które pomogą zrealizować marzenia poznaniaków. Nie odpuścimy władzom miasta czy innym osobom za nie odpowiedzialnym.
Renowacja dworców to jednak zadanie, na które władze miasta mają niewielki wpływ. Większość działań zależy od ich właścicieli. Dużo do powiedzenia w tej sprawie mają: Polskie Koleje Państwowe, PKS oraz wojewoda. Zatem na realizację aspiracji poznaniaków trzeba będzie z pewnością trochę poczekać. Czy przy pomocy presji "Gazety" i jej Czytelników, czas oczekiwania uda się skrócić? Poznaniacy mają nadzieję, że uda się przekształcić dworzec w obiekt europejskiej klasy, połączony z usługami, handlem i hotelem oraz z komunikacyjnym węzłem obsługującym całą aglomerację (szybkim tramwajem i dworcem autobusowym).
Polskie koleje niedawno planowały ogłosić konkurs na przebudowę dworca, jednak jego ogłoszenie odsuwa się jednak w czasie, ponieważ PKP chcą zaplanować modernizację stacji łącznie z zagospodarowaniem hektarów wolnych torów, czyli zdewastowanych 20 ha pomiędzy dworcem PKP i PKS. Trudno też określić, kiedy rozpocznie się przebudowa dworca PKS. Do niedawna sądzono, że to sprawa niedalekiej przyszłości, jednak zablokowana przez poprzedniego wojewodę prywatyzacja PKS, zahamowała cały proces!

Zobacz całość »



Warszawa nie umie wypromować swojego festiwalu?

Zobacz całość »
Biuro Promocji Miasta Warszawa, ma problem z wypromowaniem festiwalu, który miał zareklamować stolicę.
Festiwal "Warszawa jest trendy" rozpoczął się w ten weekend. Problem w tym, iż promocja festiwalu zaczeła się w ostatniej chwili - zaledwie kilka dnia temu na ulicach pojawiły się billboardy zapowiadające festiwal "Warszawa jest trendy". Nie wiadomo również, gdzie podziały się ulotki , które miaływ tramwajach i autobusach informować o szczegółach programu. Również w Warszawskim Centrum Informacji Turystycznej, naprzeciwko Zamku Królewskiego w poniedziałek nie było żadnych materiałów o tej imprezie.
Krzysztof Konarzewski, autor "50-godzinnego maratonu", chciał, aby festiwal zachęcił do korzystania z rozrywek w stolicy, zarówno warszawiaków, jak i przyjezdnych. Jednak plakaty tej imprezy były widoczne dopiero od kilku dni. Konarzewski tłumaczył, że reklama ruszyła tak późno, gdyż nie chcieli przeszkadzać w wizycie papieża. Zapewnił także, iż na pokładzie samolotów linii Central Wings, można było otrzymać folder reklamujący festiwal. Tadeusz Deszkiewicz zwrócił jednak uwagę, że foldery te nie były pełne.
Oprócz póżnego pojawienia się reklam, problemy rodziła również ich treść. Wprowadzała ona w błąd zainteresowynych, gdyż czerwony napis na plakacie "Wstęp bezpłatny" nie był w pełni wiarygodny, ponieważ część imprez była odpłatna.
Prawdopodobnie najwięcej rzetelnych informacji i festiwalu można było znaleźć w Internecie.
Budżet imprezy wynosił ok. 800 tys. zł. Podczas festiwalu można było m.in. zwiedzić siedzibę Komendy Stołecznej, hotel Sofitel Victoria, zobaczyć paradę z okazji 170-lecia straży pożarnej i Warszawski Meeting Internautów.

Zobacz całość »



Kapitan Miś zaprasza dzieci do latania z Centralwings!

Zobacz całość »
Specjalnie na Dzień Dziecka dla najmłodszych podróżników Centralwings przygotowały na swojej stronie internetowej dział pełen niespodzianek. Kapitan Miś zaprasza wszystkie dzieci do wspólnej zabawy zarówno w domu, jak i podczas lotu. Duży wybór atrakcji pozwoli każdemu maluchowi znaleźć coś, co go zainteresuje i w przyjazny sposób zaspokoi dziecięcą potrzebę poznawania świata.
1 czerwca, z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka, polskie tanie linie lotnicze Centralwings otworzyły specjalnie dla dzieci nowy dział. Zaglądając na stronę www.centralwings.com najmłodsi podróżnicy znajdą prawdziwą niespodziankę - ciekawostki, kolorowanki, bajki do posłuchania oraz dużo, dużo innych atrakcji. A we wszystkich zabawach towarzyszy dzieciom sympatyczny Kapitan Miś.
A oto jak Kapitan Miś trafił do Centralwings:
Dawno temu, kiedy nie był jeszcze pilotem Centralwings, Sławomir Kostrzewa dostał maskotkę misia - pilota, wraz z życzeniami, aby i On jak najszybciej został kapitanem. I tak maskotka trafiła do samolotu - pilot zaczął zabierać Kapitana Misia we wszystkie rejsy. Wpadł na pomysł, aby Kapitan Miś umilał lot najmłodszym pasażerom. Od tej pory obok standardowych formuł wypowiadanych w trakcie lotu zaczął przemawiać także Kapitan Miś. - Chciałem wykorzystać postać Kapitana Misia do nawiązania kontaktu z najważniejszymi pasażerami, z dziećmi. Kapitan Miś zaczął im objaśniać tajniki lotu, opowiadał o chmurach, tęczach, zachodach słońca, mijanych państwach, ciekawostkach lotniczych. Nagle zorientowałem się, że Kapitan Miś stał się bardzo popularny: stewardesy mówiły mi, że pasażerowie wchodząc na pokład pytali: czy leci z nami Kapitan Miś? - mówi pilot Centralwings Sławomir Kostrzewa, pomysłodawca postaci Kapitana Misia.
W dziale dla dzieci umieszczono wiele ciekawostek, które z pewnością zainteresują najmłodszych. Dla najbardziej dociekliwych maluchów przygotowano specjalny adres mailowy do Kapitana Misia, na który można wysłać własne pytania z dziedziny lotnictwa i nie tylko. Stworzono również Galerię, w której zamieszczane będą nadesłane zdjęcia, aby wszyscy przyjaciele Kapitana Misia mogli się poznać.
W dziecięcym kąciku, poza kolorowankami i ciekawostkami, znalazło się też sześć bajek z podróży Kapitana Misia. "Bajeczne podróże" to słuchowiska, przygotowane specjalnie dla ciekawych świata maluchów. Bajki opowiadają przygody z różnych miast, do których latają samoloty Centralwings.
Bajki nagrali pracownicy linii lotniczej. W rolę Kapitana Misia wcielił się Tomasz Jędraszczyk, na codzień website manager Centralwings.
Kapitan Miś to bardzo sympatyczny i mądry Pan, można by powiedzieć: dżentelmen obieżyświat. Był już prawie we wszystkich miejscach na ziemi, teraz pokazuje je swoim przyjaciołom. W każdej podróży towarzyszy mu ptak Wydrzyk, symbol Centralwings. Wspólnie bawią się i uczą, poznają świat i tajniki lotnictwa - mówi Tomasz Jędrszaczyk, bajkowy Kapitan Miś.
Teraz maskotka Kapitana Misia będzie mogła towarzyszyć w trakcie podróży wszystkim dzieciom - wystarczy zapytać o nią stewardesy podczas lotu z Centralwings. Kapitan Miś, który jest trochę łakomczuszkiem przygotował dla swoich najmłodszych przyjaciół specjalne przekąski, podczas rejsu każdy może skosztować misiowego Małego Co Nieco…

Zobacz całość »



Płock: lotnisko i dworzec PKP/PKS priorytetem!

Zobacz całość »
Z okazji 16. urodzin "Gazeta Wyborcza Płock" zapytała czytelników o to, co w mieście należy zmienić, by wszystkim żyło się wygodniej i bezpieczniej. W ankiecie padło, aż 4,2 tys. odpowiedzi.
Okazało się, że płocczanie chcą mieć lotnisko dla tanich linii (kategoria "rozwój miasta"). Niedługo zapewne powstanie ono w Modlinie, ale zdecydowanie wolą je mieć w pobliskim Jędrzejewie. W kategorii "życie codzienne", na pierwszym miejscu znalazły się - kolejowe połączenia z dużymi miastami. Płocczanie wskazali również na potrzebę wybudowania aquaparku (kategoria "rozrywka"). Zdecydowanym faworytem (w kategorii "uroda miasta", ale także pod względem bezwzględnej liczby głosów) - został dworzec PKP/PKS! Najwięcej czytelników oznajmiło, że wymaga on natychmiastowej modernizacji. Uznali go za wizytówkę miasta, pierwszy kontakt z Płockiem dla wielu gości, turystów, festiwalowiczów.
PKP nie ukrywa jednak, że dworzec w Płocku jej nie interesuje i nie zamierza w niego inwestować, gdyż pasażerski ruch kolejowy prawie całkowicie zamarł. - W czerwcu zaproponujemy miastu przejęcie obiektu - odpowiedzieli. Natomiast prezydent miasta postanowił kolejarzy uprzedzić. - Jeszcze w maju wystąpię do PKP z inną ofertą - poinformował Mirosław Milewski. - Zaproponuję przekazanie nam dworca z niezbędnymi nieruchomościami wokół niego w formie darowizny. Dzięki temu będę mógł zrealizować wyrażoną w ankiecie wolę płocczan - dodał.
W ubiegłym roku kolejarze zaproponowali, aby obiekt przekazać na własność samorządowi. PKP już tak postąpiła w innych miastach, bądź niekiedy dworce wystawiała na przetarg. Jednak w tym przypadku skończyło się tylko na pomyśle, gdyż żadna propozycja do urzędu miasta nie dotarła.

Zobacz całość »



Polacy doceniani w Wielkiej Brytanii!

Zobacz całość »
Z najnowszego raportu Home Office (brytyjskiego MSZ) wynika, że Polacy są bardzo wysoko cenionymi pracownikami.
Ośmiu na dziesięciu Polaków przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii, nie ukończyło 32 lat. 97% z nich pracuje na pełen etat, zarabiając średnio 5-6 funtów na godz.
Anglicy chwalą Polaków za pracowitość oraz wysoką kulturę pracy. Według rządowego raportu są oni - Bardziej zmotywowani, godni zaufania i oddani pracy niż Brytyjczycy - oraz czytamy dalej - chętnie dłużej pracują i są bardziej efektywni - Obecnie angielscy pracodawcy wolą zatrudniać Polaków, niż obywateli Wielkiej Brytanii w: rolnictwie, gastronomii i hotelarstwie.
Socjologowie nową emigrację dzielą na dwie grupy. - Do pierwszej należą ludzie młodzi, dobrze wykształceni i bardzo mobilni. Za granicę pcha ich wysokie, prawie 25-procentowe bezrobocie wśród świeżych absolwentów. Do Anglii przyjeżdżają znaleźć pierwszą pracę - wyjaśniła dr Izabela Grabowska z Ośrodka Badania nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego. Drugą natomiast, znacznie mniejszą grupę stanowią osoby, mające po 50, 60 lat. - Wyjazd jest dla nich jedyną szansą, żeby zarobić pieniądze, a potem wysłać je rodzinie - oznajmiła dr Grabowska.

Zobacz całość »



30 maja - 4 czerwca: Krakowski Festiwal Filmowy

Zobacz całość »
Najstarszy, a zarazem największy w Polsce festiwal poświęcony krótkim formom filmowym, jak dokument, fabuła, animacja i eksperyment - potrwa sześć dni. Podczas przeglądu zostanie zaprezentowanych około 400 filmów.
Zgodnie z tradycją festiwalową, odbędą się dwa konkursy - międzynarodowy i ogólnopolski. Podczas filmowej imprezy, pokazane zostaną najnowsze krótkometrażowe produkcje z całego świata. Filmy będą oceniać dwa składy jurorskie, pod przewodnictwem Jerzego Stuhra i Jana Jakuba Kolskiego. Rywalizować będą zarówno uznani twórcy, jak i debiutanci.
Program zawiera także liczne pokazy pozakonkursowe, po których przewidziane są spotkania z twórcami filmów oraz imprezy towarzyszące. 30 maja, podczas inauguracji, Nagrodę Specjalną Smok Smoków, za dorobek twórczy otrzymał Kazimierz Karabasz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów dokumentalnych.
Po raz pierwszy na festiwalu, odbędą się Krakowskie Targi Filmowe, które będą miały na celu zaprezentowanie najnowszej europejskiej produkcji filmowej w zakresie dokumentu, krótkiej fabuły oraz animacji, ze specjalnym uwzględnieniem filmów polskich. Zaplanowano ponadto, Dragon Forum (29 maja - 1 czerwca), którego ideą jest rozszerzenie możliwości międzynarodowej koprodukcji filmowej oraz pomoc w rozwoju projektów filmów dokumentalnych i animowanych w Europie Środkowej i Wschodniej.

Zobacz całość »



Coraz więcej turystów w PN "Ujście Warty"

Zobacz całość »
W zeszłym roku, PN "Ujście Warty" odwiedziło 20 tys. turystów, czyli dwa razy więcej niż w pierwszym roku po jego utworzeniu. Tej wiosny także park cieszy się popularnością wśród zwiedzających!
Dyrektor Parku Narodowego, Konrad Wypychowski, uważa, że ludzi przyciąga nieskażona przyroda i czyste powietrze. Przyjeżdżają tu zorganizowane grupy na weekendowe wycieczki, a także całe rodziny. W związku z rosnącym zainteresowaniem eko-turystyką, powstają nowe miejsce biwakowe i parkingowe. W tym roku otwarto już trzy pola namiotowe i 12 parkingów, w tym dla wędkarzy, którzy zjeżdżają do "Ujścia Warty" z całej Polski. - Niebawem otworzymy nowy szlak na "królewską wyspę" - to polder, który do tej pory był niedostępny dla zwiedzających - poinformował Wypychowski.
Maj to okres wyjątkowo ciekawy m.in. z uwagi na lęgi ptaków, które są główna atrakcją nadwarciańskich rozlewisk. Część ptaków siedzi jeszcze na gniazdach inne, np. gęsi, wodza młode. Bez trudu zaobserwować można w parku wiele rzadkich gatunków ptaków m.in. płaskonosy, cyranki, krakwy, krzyżówki, głowienki i czernice. Przyrodnicy zachęcają także do zwiedzania parku na rowerze. Podczas takich wypadów obok fauny można dokładnie przyjrzeć się florze rosnącej na tym terenie.
Park Narodowy "Ujście Warty" utworzono w 2001 roku. Jest to najmłodszym park, spośród 23 w Polsce. Przez środek obiektu, przepływa rzeka Warta. Unikalne tereny podmokłe, rozległe łąki i pastwiska, stanowią jedną z najważniejszych ostoi ptaków wodnych i błotnych w kraju.

Zobacz całość »



Jakie dokumenty musi mieć dziecko podczas zagranicznej podróży?

Zobacz całość »
Rodzice, którzy na zagraniczne wakacje wybierają się z dziećmi, muszą pamiętać także o wyrobieniu im odpowiednich dokumentów podróży.
Dzieci mogą przekroczyć granicę na podstawie indywidualnego paszportu, wpisu do paszportu jednego z rodziców lub tymczasowego dowodu osobistego, ale tylko w przypadku podróży do jednego z krajów Unii Europejskiej.
Wszystkie formalności związane z wyrobieniem paszportu dla dziecka rodzice muszą załatwiać w wydziałach paszportowych urzędów wojewódzkich, właściwych ze względu na miejsce zamieszkania. Osoba małoletnia otrzyma dokument, tylko pod warunkiem uzyskania zgody obojga rodziców lub opiekunów prawnych. Wyjątkiem jest orzeczenie sądu rodzinnego, które pozbawia praw rodzicielskich jednego z nich. Orzeczenie takie może zostać wydane także w przypadku braku zgody obojga rodziców, jednak muszą to być uzasadnione okoliczności. Sąd może wydać taką zgodę np. gdy matka dziecka nie ma kontaktu z byłym mężem. Orzeczenie musi zostać okazane w wydziale paszportowym przy załatwianiu formalności paszportowych.
Dziecko można także wpisać do paszportu jednego z rodziców. Formalności są takie same jak przy wyrabianiu paszportu. W tej sytuacji również potrzebna jest zgoda obojga rodziców. Jednak należy pamiętać, że wpis do paszportu w rubryce Dzieci dokonują wyłącznie urzędnicy wydziałów paszportowych. Samodzielne wpisy nie stanowią podstawy do przekroczenia granicy z dzieckiem.
Osoba małoletnia nie może przekroczyć granicy na podstawie wpisu w starym dowodzie osobistym swojego rodzica.
Należy pamiętać, że uczestnicy wycieczki muszą posiadać legitymacje szkolne ze zdjęciem, a opiekun musi legitymować się paszportem lub dowodem osobistym. Opiekun musi także posiadać dokument poświadczający, że jest osobą odpowiedzialną za grupę.
Dziecku do lat 13 można także wyrobić tymczasowy dowód osobisty. Jednak ten dokument będzie umożliwiał jedynie wyjazd do krajów Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tymczasowy dowód osobisty wydaje urząd gminy na wniosek rodziców lub opiekunów prawnych. Dokument wydawany jest za zgodą obojga rodziców lub opiekunów prawnych. Dowód osobisty dla osoby do 18 roku życia ważny jest 5 lat od daty jego wydania.
Tymczasowy dowód osobisty dla dziecka wydaje właściwy ze względu na miejsce zameldowania na pobyt stały organ gminy: wójt, burmistrz lub prezydent miasta. W razie braku miejsca zameldowania na pobyt stały, dowód wydaje organ gminy ostatniego miejsca pobytu stałego tej osoby.
W celu otrzymania dowodu należy osobiście złożyć wniosek o jego wydanie. Osoba, która ukończyła 13 lat, składa wniosek w obecności jej przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego. Na uzasadniony wniosek rodziców lub opiekunów dowód osobisty może być wydany osobie, która jeszcze nie ukończyła 13 roku życia. Dokument może być wydany tylko w obecności obojga rodziców. Czas oczekiwania na dokument to 2-3 tygodnie. Koszt 30 złotych.
Należy pamiętać, że dzieci nie mogą same lub z osobą trzecią podróżować za granicę, legitymując się paszportami opiekunów z wpisanymi swoimi danymi.
Jeżeli dziecko chce wyjechać na zagraniczne wakacje pod opieką osoby trzeciej, która nie jest prawnym opiekunem, np. babci, potrzebny jest dodatkowy dokument. Oprócz paszportu lub tymczasowego dowodu osobistego, wymagana jest również zgoda w formie aktu notarialnego obojga rodziców, którą opiekun musi przedstawić podczas przekraczania granicy. Zaświadczenie można załatwić u każdego notariusza w obecności obojga rodziców.
Dzieci i młodzież w zorganizowanych grupach, np. jako uczestnicy zagranicznej kolonii lub obozu, przekraczają granicę na podstawie paszportów, a w krajach Unii Europejskiej na podstawie dowodów osobistych. Wyjątkiem są Słowacja, Czechy i Niemcy, które stosują szczególne regulacje w tej kwestii. Na Słowację i do Czech zorganizowane grupy uczniów mogą wyjechać w ramach małego ruchu granicznego na podstawie imiennych list, które muszą zawierać dane personalne i zdjęcie dziecka oraz potwierdzenie zameldowania na pobyt stały lub czasowy w jednej z gmin w pasie małego ruchu granicznego. Taką listę musi poświadczyć urzędnik w gminie leżącej w pasie małego ruchu granicznego.
Natomiast Federalna Straż Graniczna honoruje listy uczniów wystawione dla grup od 5 do 50 osób, które zawierają dane osobowe wraz z przynależnością państwową dzieci oraz dane kierownika grupy. Na liście musi być jednoznacznie stwierdzone, że uczniowie mieszkają w Polsce i mają prawo powrotu do kraju. Musi być też imiennie wskazany opiekun grupy wraz z podaniem dokumentu, którym się legitymuje. Lista osób powinna być zaopatrzona w pieczęć organizatora wyjazdu oraz mieć wskazany okres ważności.
Paszporty wydaje oraz dokonuje w nich zmian wojewoda właściwy miejscowo ze względu na miejsce pobytu stałego osoby ubiegającej się o paszport, a za granicą - konsul RP. Aby otrzymać paszport należy dostarczyć:
- wniosek o wydanie paszportu. Należy pamiętać, że dla dzieci do lat 13 ramka z podpisem pod zdjęciem pozostaje niewypełniona,
- pisemną zgodę rodziców lub opiekunów prawnych na wydanie paszportu dziecku,
- jeśli jedno z rodziców nie wyraża zgody na wydanie paszportu dla dziecka, potrzebne jest orzeczenie sądu opiekuńczego, zastępujące zgodę drugiego rodzica,
- 2 fotografie,
- jeżeli rodzice mają nowe dowody osobiste, w których nie wpisuje się dzieci, muszą dostarczyć także: odpis skrócony aktu urodzenia dziecka,
Własnoręczność podpisu rodziców, dotycząca wyrażenia zgody na wydanie paszportu dziecku powinna być poświadczona notarialnie lub przez pracownika organu paszportowego.
Za wydanie paszportu, uprawniającego do wielokrotnych wyjazdów za granicę osobom małoletnim, które w dniu złożenia podania nie mają ukończonych 16 lat, należy zapłacić 30 zł.

Zobacz całość »



::: 2006-06-03 :::


Niezapomniane spotkanie szkolnej wycieczki z policją

Zobacz całość »
Niezbyt miła przygoda spotkała grupę 45 uczniów wraz z nauczycielami Zespołu Szkół Integracyjnych przy ul. Jasnej z Kilec podczas wycieczki autokarowej do Gniezna.
Młodzież z jednej ze szkół kieleckich pod opieką kilku nauczycielami postanowiła wybrać się na wycieczkę do Wielkopolski. Progaram imprezy obejmował zwiedzanie Poznania, Kruszwicy i Biskupina. Na nocleg wycieczka zatrzymała się w Gnieżnie w domu turystyczno-rekolekcyjnym przy ul. Ludwiczaka. Z nazwy obiektu i charakteru obiektu wynikało, że jest to pewne i bezpieczne miejsce. Jakież było zdziwienie wszystkich, gdy następnego ranka zastali zdemolowany autokar. Szyby w pojeździe zostały oblane farbą, zniszczono drzwi i ucięto rurę wydechową. Po wezwaniu na miejsce policji uczestnicy szkolnej wycieczki zostali zaskoczeni po raz drugi, kiedy usłyszeli od pełniącego tego dnia służbę nadkomisarza z komisji dochodzeniowo-śledczej stwierdzenie, a raczej zarzut - Po co przyjeżdżamy do księdza, który jest skłócony z całą okolicą i wszyscy mu robią na złość? Uświadomił im, że Kielcznie stali się prawdopodobnie ofiarą miejscowego konfliktu.
Na pytanie nauczycieli, czy autokar nadaje się do dalszej podróży, policjant zbył ich niegrzeczną uwagą i nakazał wezwanie pomocy drogowej we własnym zakresie. Takie potraktowanie przez oficera policji zbulwersowało i oburzyło uczestników wyprawy, tym bardziej że oczekiwali oni pomocy i wsparcia ze strony stróżów prawa.
Powiadomiona o całym zajściu wielkopolska policja zgodziła się, że takie postępowanie nadkomisarza w stosunku do poszkodowanych turystów było nie na miejscu. Komendant powiatowy policji w Gnieźnie Sławomir Grzybowski natychmiast skontaktował się z policjantem, w celu przywołania go do porządku.
W toku wyjaśnień okazało się, że pojazd którym przyjechali kieleccy uczniowie został zdewastowany wyniku zemsty za odrzucenie propozycji przyłączenia się do wieczornego ogniska przez miejscowych. W dalszą drogę szkolna wycieczka pojechała innym autokarem.

Zobacz całość »



Wzmożone loty w Ministerstwie Zdrowia!

Zobacz całość »
- Szpitalom grozi bankructwo; lekarze strajkują, by mieć większe pensje, a politycy w najlepsze trwonią pieniądze na lotnicze wojaże - informuje Fakt.
Minister zdrowia, Zbigniew Religa ogłosił zamiar zakupu dla swoich ludzi 740 biletów lotniczych, za kwotę ok. 240 tys. zł. Czy chce on może wraz ze swoimi urzędnikami drogą powietrzną uciec od problemów pacjentów, czy przekształca swój urząd w ministerstwo lotnictwa? - Nikt z nas nie lata samolotem do pracy. Polska jest takim krajem, który powinien być reprezentowany, a nie robić z siebie dziada - wyjaśnił rzecznik ministerstwa, Paweł Trzciński.
Bruksela, Luksemburg, Genewa - to tylko nieliczne miejsca, które odwiedzą w najbliższym czasie, pracownicy Ministerstwa Zdrowia. Ministerstwo tłumaczy się, iż eksperci muszą latać na obrady Komisji Europejskiej. Ponadto wg resortu zdrowia, koszty biletów są niewspółmierne do straty, powstałej w wyniku nie stawienia się na ważnych obradach komisji.
- Dla nas to bardzo dużo pieniędzy - oświadczyła naczelna lekarz szpitala powiatowego w Kartuzach, Ewa Chwiałkowska. W jej placówce brakuje pieniędzy nawet na niezbędny sprzęt. - Za takie pieniądze moglibyśmy kupić potrzebne defibrylatory. Jeden kosztuje ok. 50 tys. zł, a pięć takich urządzeń rozwiązałoby nasze problemy związane np. z reanimacją chorych - oszacowała Chwiałkowska.

Zobacz całość »



Nowa strategia Instytutu Turystyki

Zobacz całość »
Krzysztof Łopaciński z Instytutu Turystyki podał do wiadomości, że do końca czerwca IT, na zlecenie Departamentu Turystyki w Ministerstwie Gospodarki, na przygotować strategię rozwoju turystyki na szczeblu krajowym.
- Dokument będzie zawierał diagnozę oraz prognozy określające rozwój turystyki w poszczególnych województwach. Szczególnie dotyczy to prognozy zmian w krajowym oraz zagranicznym ruchu turystycznym na szczeblu regionalnym - poinformował Krzysztof Łopaciński, który uczestniczył w ubiegły wtorek, w konferencji "Prace badawcze w turystyce. Badania wspomagające zarządzanie turystyką w regionach" w Ministerstwie Gospodarki.
Główne badania z zakresu turystyki realizowane przez Instytut Turystyki i Ministerstwo Gospodarki dotyczą przede wszystkim: uczestnictwa Polaków w wyjazdach turystycznych, zagranicznej turystyki przyjazdowej o Polski, zasobów bazy noclegowej w Polsce oraz profilu społecznego turystów odwiedzających nasz kraj. Polska uzyskuje środki unijne m.in. na badania, określające wpływ branży turystycznej na inne sektory gospodarki. - Dzięki temu można prognozować, które sektory turystyki będą rozwijać się najszybciej w danym regionie - wyjaśnił Łopaciński.

Zobacz całość »



"Pociąg papieski" ruszył na trasę!

Zobacz całość »
"Pociąg papieski" wyruszył w środę rano z Dworca Głównego PKP, w swój pierwszy kurs. Regularne przejazdy na trasie pomiędzy Krakowem, Kalwarią Zebrzydowską i Wadowicami, rozpoczną się od 3 czerwca.
Z okazji Dnia Dziecka, nietypowym pociągiem w podróż wyruszyły dzieci z małopolskich szkół noszących imię Jana Pawła II. Prezes PKP SA, Andrzej Wach, podczas czwartkowej uroczystości inauguracji papieskiej linii, ogłosił, że pociąg stanowi dar, a zarazem podziękowanie polskich kolejarzy za wyjątkowy pontyfikat Ojca Świętego Jana Pawła II. - Oddajemy tą trasę z wielkim wzruszeniem. To nie tylko pociąg, ale też zmodernizowane tory, odnowione i specjalnie oznakowane stacje i przystanki, a także nowe parkingi dla samochodów i autobusów - wyjaśnił Wach. Papieski szynobus został poświęcony przez papieża Benedykta XVI. Ojciec Święty w prezencie od kolejarzy, otrzymał model tego pojazdu.
Nowoczesny szynobus w barwach papieskich, posiada 181 miejsc siedzących i 283 miejsca stojące oraz osiem miejsc dla osób niepełnosprawnych. Będzie on jeździł trzy razy dziennie na trasie Kraków Główny - Kraków Płaszów - Kraków Łagiewniki - Skawina - Lanckorona - Kalwaria Zebrzydowska - Wadowice. Godzinny przejazd w jedną stronę będzie kosztować 9,5 zł dla grup powyżej 10 osób i 11,5 zł dla osób indywidualnych, a w obie strony odpowiednio 16 i 18 zł. Na trasie będą również honorowane wszystkie ustawowe zniżki.
Szynobus o aerodynamicznych kształtach, zbudowano specjalnie do obsługi trasy papieskiej, w fabryce w Nowym Sączu. Po obu stronach pojazdu znajduje się napis: "Totus Tuus" - "Cały Twój". Podczas przejazdów będą wyświetlane filmy dokumentalne poświęcone polskiemu papieżowi, także w wersjach obcojęzycznych. Kolejarze wyjaśniają że, idea pociągu wożącego pielgrzymów do miejsc związanych z Janem Pawłem II w Małopolsce, zrodziła się podczas pielgrzymki kolejarzy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie, we wrześniu zeszłego roku. Planuje się także wybudowanie nowej łącznicy, pomiędzy Kalwarią Zebrzydowską i Lanckoroną oraz wydłużenie trasy pociągu aż do Bielska-Białej.

Zobacz całość »



Zabytkową lokomotywą wokół wawelskiego grodu

Zobacz całość »
W Dniu Dziecka z krakowskich dworców wyruszyły na szlaki wokół wawelskiego grodu -pociągi retro.
- Takim pociągiem można dojechać nawet do Zakopanego - wyjaśnił Jerzy Grużelski. Zabytkowe maszyny, można na dzień podziwiać w skansenie kolejowym w pobliżu Rabki. Austriacka lokomotywa parowa‚ która znajduje się w Chabówce‚ kończy w tym roku 85 lat, jednak nadal wyjeżdża na tory i ciągnie wagony - podobnie jak 8 innych zabytkowych parowozów i 37 wagonów! Obecnie są one wypożyczane ekipom filmowym‚ przewożą także turystów lub uczestniczą w paradach. Grały już m.in. w "Liście Schindlera"‚ "Przedwiośniu" i "Szatanie z siódmej klasy".
Eligiusz Krzemiński, który prowadzi w Rabce pensjonacik dla dzieci, często zabiera je do Chabówki. - Nawet te‚ których nie interesuje budowa lokomotyw‚ doskonale bawią się wchodząc na wieżyczki maszynistów‚ kręcąc zaworami i szarpiąc za dźwignie - wyjaśnił. Dzieciom najbardziej przypadają do gustu, nieduże parowozy wąskotorowe.- Wyglądają jak miniaturki - tłumaczyła Sylwia Fudro‚ uczennica Szkoły Podstawowej w Olszówce. - Ja wolę tę dużą lokomotywę‚ która występuje w filmach - wyjawiła jej koleżanka‚ Sylwia Potaczek.
Z Rabki do skansenu można dojechać na rowerze w ciągu pół godziny. Będąc tutaj koniecznie trzeba zobaczyć, maszynę do nasypywania węgla do parowozów. Składa się z niebieskiego kontenera i dźwigu‚ pomiędzy którymi poruszają się niewielkie wagoniki. Uruchamiana jest ona wyłącznie na specjalne okazje. To dzięki niej "nawęglano" np. lokomotywę przed kręceniem filmu "Przedwiośnie". Na terenie muzeum pod gołym niebem, niektóre rodziny rozpalają grilla. - Można u nas spędzić nawet cały dzień - namawia Grażyna Sysiak, naczelnik Sekcji Skansen w PKP Cargo. - Dla tych‚ którzy chcieliby przenocować‚ są pokoje gościnne - dodaje.

Zobacz całość »



50% młodych Brytyjczyków nadużywa alkoholu!

Zobacz całość »
Wg danych brytyjskiego stowarzyszenia, które zajmuje się niesieniem pomocy alkoholikom (Developing Patient Partnerships), alkohol stanowi środek oszałamiający, w grupie wiekowej 25-34 lat i wynosi w kraju 43%.
- Ponad połowa młodych Brytyjczyków (59 procent) w wieku 18-24 lat pije alkohol wyłącznie po to, aby się upić i udział pijących na umór może się jeszcze zwiększyć podczas mistrzostw świata w piłce nożnej w Niemczech - informują opublikowane w czwartek badania przeprowadzone przez organizację charytatywną.
Wśród 1022 badanych przez DPP, 30% mężczyzn i 23% kobiet, przyznaje się do nadmiernego picia. 29% ankietowanych, w wieku 18-24 lat nie pamięta, co robiło wieczorem po weekendowych "pijatykach", a 39% z nich czuło się zakłopotanych swoim zachowaniem podczas takich imprez. Natomiast, aż 80% badanych (w wieku 18-34 lat) stwierdziło, że w następstwie mocno zakrapianych nocy, ma kaca następnego dnia w pracy.
Nadchodzące mistrzostwa świata w piłce nożnej, na pewno nie wpłyną na poprawę sytuacji, gdyż 44% Brytyjczyków (w wieku 18-34 lat) uznało, że będzie wtedy pić więcej niż zazwyczaj.

Zobacz całość »



Nowy pociąg "Zegrzyk"

Zobacz całość »
Po kilkunastoletniej przerwie, znowu będzie można udać się w podróż pociągiem nad Zalew Zegrzyński.
3 czerwca 2006 r., wyjechał po raz pierwszy, na trasę z Dworca Gdańskiego przez Legionowo do Nieporętu i dalej do Radzymina - "Zegrzyk". Nazwę pociągu, wybrano spośród wielu propozycji przysłanych przez uczniów szkół położonych wzdłuż trasy.
Niemiecki szynobus z lat 80. to jeden z 11 pociągów, które kupiły niedawno Koleje Mazowieckie. Wójt, Sławomir Maciej Mazur, ma nadzieję, że uruchomienie kolejki przyciągnie nad zalew kolejnych turystów. Ponadto wielu uważa, iż kolej stanowi doskonałą alternatywę dla samochodu i autobusu.
Pociąg będzie kursował pięć razy dziennie - na razie w weekendy, a od 26 czerwca codziennie. Z Dworca Gdańskiego będzie odjeżdżał o 7.53, 10.47, 14.50, 17.51 i 20.27. Bilet kosztuje 5,70 zł, jednak rower i psa można przewieźć za darmo.

Zobacz całość »



Gondole zamiast autobusów i tramwajów?

Zobacz całość »
W środę, radni z komisji infrastruktury studiowali nad nowatorskim projektem, który dotyczył podwieszonych na szynach, w powietrzu - gondoli, które mają zastąpić obecną komunikację stolicy.
Na świecie plany stworzenia komunikacji gondolowej pojawiły się już 50 lat temu. Czy w niedalekiej przyszłości Warszawiacy zamiast hałaśliwymi tramwajami, zatruwającymi środowisko autobusami czy kosztownym metrem, będą podróżować po mieście sterowanymi komputerowo czteroosobowymi gondolami? Nowoczesne pojazdy podjeżdżałyby co sekundę i poruszały się z prędkością 40 km/godz., po szynach zawieszonych na kilkumetrowych słupach. Trasę natomiast wyznaczaliby sami pasażerowie! - To, co na pierwszy rzut oka wydaje się wyjętym z komiksu pomysłem fantasty, jest realne - zapewniał Olgierd Mikosza, autor projektu.
W zeszłym roku podjęto decyzję, że tego typu komunikacja, powstanie na londyńskim lotnisku Heathrow. Wiszące gondole mają tam wozić pasażerów z terminalu na parkingi. W Polsce z tego systemu chcą skorzystać: Szczyrk, Krynica i Zakopane, a w Warszawie - Mikoszę wspierają naukowcy z Politechniki Warszawskiej. - Rok temu przyszedł do nas z dokumentacją swojego projektu. Na początku mieliśmy wątpliwości, czy jest on realny. Po badaniach uważamy, że jest do wykonania - wyjaśnił profesor Włodzimierz Choromański, kierownik Zakładu Teorii Konstrukcji Urządzeń Transportowych PW. Tydzień temu, projekt badań nad transportem gondolowym uzyskał grant rektora tej uczelni. Problem jednak stanowią pieniądze na budowę. Na pierwszy, kilometrowy odcinek linii gondolowej potrzeba 20 mln zł. W 2009 r. mogłaby ona powstać na Starówce lub w okolicach Centrum Nauki Kopernik na Powiślu. - Drugi etap to budowa 20 kilometrów trasy w centrum miasta (Al. Jerozolimskie, okolice PKiN, Sejmu). Kosztowałoby to 400 mln zł, raptem tyle co niespełna dwa kilometry tunelu metra - tłumaczył Mikosza. -W trzecim etapie licząca w sumie 120 kilometrów sieć kolejki gondolowej oplotłaby już całe miasto po obu stronach Wisły - dodał inżynier.
Tymczasem projekt pozostaje na papierze, gdyż brak nawet funduszy, aby go przetestować. - 20 mln zł to niewielka kwota jak na taką atrakcję turystyczną, jaką niewątpliwie stanie się kolejka. Warto ją wpisać do budżetu miasta - oświadczył Tadeusz Deszkiewicz, dyrektor Biura Promocji i Rozwoju Miasta. - Budowę trasy gondolowej uwzględniliśmy już, przygotowując wniosek o organizację w stolicy meczów o mistrzostwo Europy w 2012 roku.
Radnym projekt się spodobał, mieli jednak wątpliwości, czy konstrukcje, na których miałyby się poruszać gondole, nie zeszpecą miasta - dodał Deszkiewicz. - Wygląd systemu jest otwartą sprawą. Jeśli zajmą się nim styliści, może stać się prawdziwą ozdobą Warszawy - motywował Olgierd Mikosza.

Zobacz całość »



Koleją nad morze, czyli rozkład letnich pociągów

Zobacz całość »
Przed wakacjami PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne uruchomiły dodatkowe pociągi nad morze.
Każdy turysta wybierający się tego lata morze, powinien znaleźć jakiś pociąg dla siebie. Należy jednak pamiętać, że podane przez PKP, trasy pociągów nie uwzględniają - ze względu na przejrzystość - wielu stacji pośrednich. Np. wszystkie pociągi kursujące na Hel zatrzymują się w Chałupach, Kuźnicy, Jastarni i Juracie, a te jadące przez Trójmiasto, zanim dojadą do Gdyni Głównej Osobowej, mają postój na stacjach: Gdańsk Główny, Gdańsk Wrzeszcz, Gdańsk Oliwa i Sopot.
Poniżej prezentujemy listę pociągów, jadących nad morze:
LETNIE POCIĄZGO DO GDYNI, SOPOTU i GDAŃSKA
  • Białystok 16.29, przez Olsztyn, do Gdyni Gł. Osob. 0.19 (kursuje od 15 czerwca do 4 września, pospieszny)
  • Warszawa Zach. 21.59, przez Malbork, do Gdyni Gł. Osob. 3.35 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Katowice 18.47, przez Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 3.42 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Łódź Kaliska 21.40, przez Toruń, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 4.35 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Kraków Płaszów 18.02, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 4.57 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Lublin 21.15, przez Warszawę, Malbork, do Gdyni Gł. Osob. 5.25 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Kraków Gł. 17.27, przez Katowice, Częstochowę, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 5.38 (kursuje od 2 czerwca do 2 września, TLK)
  • Rzeszów 18.49, przez Lublin, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 6.43 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Zakopane 18.03, przez Kraków, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 7.22 (kursuje od 24 czerwca do 4 września, pospieszny)
  • Wrocław Gł. 23.10, przez Poznań, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 7.41
  • Szklarska Poręba 19.02, przez Wrocław, Poznań, Bydgoszcz, Gdańsk, do Gdyni Gł. Osob. 8.20 (kursuje od 15 czerwca do 3 września, pospieszny)
  • Toruń Gł. 4.34, przez Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 8.47 (kursuje od poniedziałku do soboty, oprócz 15 czerwca i 15 sierpnia, pospieszny)
  • Bydgoszcz Gł. 6.30, do Gdyni Gł. Osob. 9.04 (pospieszny)
  • Olsztyn Gł. 6.35, do Gdyni Gł. Osob. 9.43 (pospieszny)
  • Bielsko-Biała Gł. 21.22, przez Katowice, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 9.49 (pospieszny)
  • Zakopane 18.49, przez Kraków, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 10.03 (kursuje od 15 czerwca do 3 września, TLK)
  • Krynica 17.38, przez Kraków, Kutno, do Gdyni Gł. Osob. 10.37 (kursuje od 17 czerwca do 3 września, pospieszny)
  • Warszawa Zach. 5.40, przez Malbork, do Gdyni Gł. Osob. 10.55 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, TLK)
  • Poznań Gł. 6.17, przez Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 11.26, (pospieszny)
  • Warszawa Zach. 6.35 do Gdyni Gł. Osob. 11.35, Intercity
  • Warszawa Zach. 7.40 do Gdyni Gł. Osob. 12.25 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, ekspres)
  • Łódź Kaliska 5.43, przez Toruń, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 12.41, (pospieszny)
  • Warszawa Zach. 7.50 do Gdyni Gł. Osob. 13.07 (kursuje od 24 czerwca do 3 września, osobowy dalekobieżny przyspieszony)
  • Kraków Gł. 6.00, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 13.41, Intercity
  • Białystok 6.00, przez Olsztyn, do Gdyni Gł. Osob. 13.56, (pospieszny)
  • Wrocław Gł. 6.40, przez Poznań, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 14.31, (pospieszny)
  • Kielce 6.50, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 14.54 (kursuje od 24 czerwca do 1 września, ekspres)
  • Bydgoszcz Gł. 11.36 do Gdyni Gł. Osob. 14.59, (pospieszny)
  • Katowice 5.30, przez Częstochowę, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 15.35, (pospieszny)
  • Opole Gł. 6.25, przez Katowice, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 15.44 (kursuje od poniedziałku do soboty, ekspres)
  • Wrocław Gł. 5.25, przez Opole, Katowice, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 15.44 (jeździ tylko w niedzielę, ekspres)
  • Kraków Gł. 9.00, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 16.30 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, ekspres)
  • Olsztyn Gł. 14.18 do Gdyni Gł. Osob. 17.28, (pospieszny)
  • Zielona Góra 9.45, przez Poznań, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 17.35, (pospieszny)
  • Przemyśl Gł. 6.23, przez Kraków, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 17.46, (ekspres)
  • Olsztyn Gł. 15.29 do Gdyni Gł. Osob. 18.43, (pospieszny)
  • Bydgoszcz Gł. 15.40 do Gdyni Gł. Osob. 18.50, (pospieszny)
  • Kraków Gł. 12.00, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 19.44, (ekspres)
  • Białystok 12.13, przez Olsztyn, do Gdyni Gł. Osob. 19.57, (pospieszny)
  • Poznań Gł. 15.17, przez Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 20.29, (pospieszny)
  • Warszawa Zach. 15.35 do Gdyni Gł. Osob. 20.35 (ekspres)
  • Kraków Gł. 14.00, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 21.27 (kursuje od poniedziałku do piątku i w niedziele, Intercity)
  • Warszawa Zach. 17.35 do Gdyni Gł. Osob. 22.45 (kursuje od poniedziałku do piątku, ekspres)
  • Bielsko-Biała Gł. 13.52, przez Katowice, Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 22.46 (kursuje w niedziele, ekspres)
  • Katowice 12.40, przez Częstochowę Os., Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 23.02, (pospieszny)
  • Wrocław Gł. 15.40, przez Poznań, Bydgoszcz, do Gdyni Gł. Osob. 23.28, (pospieszny)
  • Kraków Gł. 16.00, przez Warszawę, do Gdyni Gł. Osob. 23.39, Intercity

LETNIE POCIĄGI DO WŁADYSŁAWOWA I NA HEL
  • Kraków Płaszów 18.02, przez Warszawę, Gdynię, do Helu 7.23 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Katowice 18.47, przez Bydgoszcz, Gdańsk, Puck, Władysławowo, do Helu 6.08 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, pospieszny)
  • Kraków Gł. 17.27, przez Katowice, Częstochowę, Warszawę, Gdańsk, Puck, Władysławowo, do Helu 8.11 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, TLK)
  • Szklarska Poręba 19.02, przez Wrocław, Poznań, Bydgoszcz, Gdańsk, Puck, Władysławowo, do Helu 10.31 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, pospieszny)
  • Rzeszów 18.49, przez Warszawę, Gdańsk, do Helu 9.23 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia,pospieszny)
  • Warszawa Zachodnia 7.40, przez Gdańsk, do Helu 14.24 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, ekspres)
  • Łódź Kaliska 5.43, przez Gdańsk, do Helu 15.14 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, pospieszny)
  • Kraków Gł. 9.00, przez Warszawę, Gdańsk, Puck, Władysławowo, do Helu 18.27 (od 24 czerwca do 26 sierpnia jeździ tylko w soboty; kursuje także 14 sierpnia, ekspres)

LETNIE POCIĄGI DO KOŁOBRZEGU I USTRONIA MORSKIEGO
  • Wrocław Główny 22.10, przez Poznań, do Kołobrzegu 5.02 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Katowice 20.02, przez Poznań, Piłę, do Kołobrzegu 6.34 (kursuje od 29 maja do 30 września, pospieszny)
  • Warszawa Zachodnia 21.59, przez Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, do Kołobrzegu 8.06 (kursuje w soboty, a od 24 czerwca do 31 sierpnia codziennie, pospieszny)
  • Kraków Płaszów 20.22, przez Częstochowę, Toruń, Bydgoszcz, do Kołobrzegu 8.47 (kursuje do 23 czerwca, potem z Rzeszowa, pospieszny)
  • Rzeszów 18:02, przez Kraków, Częstochowę, Toruń, Bydgoszcz, do Kołobrzegu 8.47 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Łódź Kaliska 21.40, przez Gdańsk, Koszalin, do Kołobrzegu 9.17 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Lublin 21.15, przez Warszawę, Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, do Kołobrzegu 9.40 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Kraków Gł. 17.27, przez Katowice, Warszawę, Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, do Kołobrzegu 10.07 (kursuje od 2 czerwca do 2 września, TLK)
  • Poznań Gł. 5.20, przez Piłę, do Kołobrzegu 10.38 (osobowy)
  • Poznań Gł. 6.45, przez Piłę, do Kołobrzegu 10.49 (kursuje od 15 czerwca do 31 sierpnia, pospieszny)
  • Bielsko-Biała Gł. 19.00, przez Opole, Wrocław, Szczecin, do Kołobrzegu 11.26 (kursują od 23 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Wrocław Gł. 6.19, przez Poznań, Piłę, do Kołobrzegu 13.03 (od 24 czerwca do 26 sierpnia kursuje tylko w soboty, TLK)
  • Bydgoszcz Gł. 9.51, przez Piłę, do Kołobrzegu 13.33 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, pospieszny)
  • Warszawa Zach. 5:40, przez Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, do Kołobrzegu 14:19 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, TLK)
  • Warszawa Wsch. 6.43, przez Toruń, Bydgoszcz, do Kołobrzegu 14.50 (kursuje od 24 czerwca do 3 września, pospieszny)
  • Poznań Gł. 12.20, przez Piłę, do Kołobrzegu 17.17 (osobowy)
  • Kraków Gł. 7.17, przez Katowice, Opole, Wrocław, Poznań, do Kołobrzegu 18.28 (pospieszny)
  • Kraków Gł. 9.00, przez Warszawę, Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, do Kołobrzegu 19.42
  • (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, ekspres)
  • Olsztyn Gł. 15.29, przez Gdańsk, Koszalin, Ustronie Morskie, Kołobrzeg 22.31 (pospieszny)

LETNIE POCIĄGI DO DARŁOWA, USTKI I ŁEBY
  • Katowice 18.47, przez Gdańsk, Wejherowo, Lębork do Łeby (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Gdynia Gł. Osob. 4.43 do Łeby 6.45 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, osobowy)
  • Wrocław Gł. 21.10, przez Poznań, Piłę, Słupsk, Lębork, do Łeby 7.34 (kursuje od 24 czerwca do 30 sierpnia, pospieszny)
  • Lębork 8.25, Łeba 9.14 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, osobowy)
  • Gdynia Gł. Osob. 9.09, Łeba 11.10 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, osobowy)
  • Lębork 11.28, Łeba 12.28 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia) Lębork 12.47, Łeba 13.38 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia) Lębork 14.54, Łeba 15.43 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia) Lębork 17.07, Łeba 17.56 (kursuje od 24 czerwca do 31 sierpnia, osobowy)

LETNIE POCIĄGI DO MIĘDZYZDROJÓW i ŚWINOUJŚCIA

  • Katowice 17.21, przez Gliwice, Opole, Wrocław, Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 6.42 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Lublin 20.10, przez Warszawę, Poznań, Międzyzdroje, do Świnoujścia 7.05 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Szczecin Gł. 5.20 do Świnoujścia 7.27 (pospieszny)
  • Warszawa Centr. 22.55 (Kraków Główny 20.05), przez Poznań (Katowice, Opole, Wrocław), Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 8.24 (kursuje codziennie - składy są łączone w Poznaniu, TLK)
  • Kraków Płaszów 20.38, przez Katowice, Poznań, Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 9.26 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Poznań Gł. 6.00, przez Stargard Szczeciński, Międzyzdroje, do Świnoujścia 9.42 (kursuje od 15 czerwca do 27 sierpnia, pospieszny)
  • Poznań Gł. 7.05, przez Stargard Szczeciński, Międzyzdroje, do Świnoujścia 10.50 (od 24 czerwca do 26 sierpnia kursuje tylko w soboty, TLK)
  • Warszawa Wsch. 6.13, przez Poznań, Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 13.37 (od 25 czerwca do 27 sierpnia kursuje tylko w niedziele, Intercity "Błękitna fala")
  • Kraków Gł. 6.00, przez Katowice, Opole, Wrocław, Poznań, Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 16.35 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, TLK)
  • Wrocław Gł. 7.09, przez Zieloną Górę, Szczecin, Wolin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 16.52 (kursuje od 24 czerwca do 2 września, pospieszny)
  • Warszawa Wsch. 13.13, przez Poznań, Szczecin, Międzyzdroje, do Świnoujścia 20.39 (kursuje od 28 kwietnia do 24 września, ekspres)
  • Zobacz całość »



    Mikołajki: 63. Samochodowy Rajd Polski

    Zobacz całość »
    Od 9 do 11 czerwca b.r. w okolicach Mikołajek odbędzie się 63. edycja Samochodowego Rajdu Polski, który stanowi eliminację mistrzostw Europy. Prezes Polskiego Związku Motorowego poinformował, że Polski Rajd ma oficjalny status kandydata eliminacji mistrzostw świata.
    Rajd Polski jest drugą, po słynnym Monte Carlo, najstarszą rajdową imprezą na świecie. Te najbardziej prestiżowe zawody w sportach motorowych w Polsce, odbędą się na szutrowych odcinkach specjalnych Pojezierza Mazurskiego, gdzie odbywały się też w zeszłym roku. Bazą zawodów będzie znana miejscowość turystyczna Mikołajki.
    Witkowski wyznał - Podejmując starania o powierzenie Polsce organizacji eliminacji mistrzostw świata bardzo długo rozważaliśmy wszystkie za i przeciw.
    Aby znaleźć się w gronie sześciu kandydatów (między innymi obok RPA, Norwegii, Jordanii i Irlandii) Polska musiała spełnić szereg warunków, w tym wpłacić na rzecz Międzynarodowej Federacji Samochodowej 100 tysięcy euro. Jednak organizatorzy rajdu wierzą, że walory rajdu znajdą uznanie w oczach FIA i dzięki temu na Mazury przyjadą najlepsi kierowcy rajdowi z całego świata.
    Trasa rajdu została skonstruowana tak, aby uniknąć zbędnych przejazdów pojazdów rajdowych, serwisowych i kibiców. Główna baza rajdu będzie znajdowała się na ogromnej łące w pobliżu największego na Mazurach hotelu. Będą tam się znajdować punkty serwisowe kierowców, sklepy, punkty usługowe i obiekty gastronomiczne. Także w tym miejscu odbywać się będą prawie wszystkie wydarzenia związane z 63. edycją rajdu. Tylko dwie uroczystości oficjalne - honorowy start i zakończenie odbędą się, na prośbę władz Mikołajek, na centralnym placu miasteczka zwanego "perłą Mazur".
    Łączna długość odcinków specjalnych rajdu wynosi 266 km. Natomiast cała trasa, łącznie z dojazdami ma 726 km. Rajdy odbędą się 10 i 11 czerwca, podczas których kierowcy będą mieli do pokonania po sześć odcinków specjalnych, pokonywanych dwukrotnie. Sobotnie odcinki specjalne zlokalizowane są na północny wschód do Mikołajek, a niedzielne na północ od bazy imprezy. Część trasy jest taka sama jak w roku ubiegłym. Odcinki mają od 10 do prawie 35 kilometrów długości. Najdłuższy odcinek - OS 7/10 ma 34,44 km i znajduje się między Giżyckiem i Orzyszem. Kierowcy będą musieli pokonać go drugiego dnia zawodów.
    Grzegorz Gac, dyrektor rajdu przyznał, że układając harmonogram rajdu wzięto pod uwagę zainteresowanie kibiców niemieckim mundialem. Wyjaśnił - Jak wiadomo pierwotnie rajd miał się odbyć w ostatnich dniach maja. Jednak po wyznaczeniu na ten termin pielgrzymki papieża Benedykta XVI do Polski, podjęliśmy starania o zmianę terminu rajdu.
    Ostatecznie ustalono termin rajdu na 9-11 czerwca, kolidujący z mistrzostwami piłkarskimi, ale jedyny możliwy z punkty widzenia kalendarza imprez samochodowych. Gac zaznaczył - Staraliśmy się iść na rękę kibicom i uroczystość startu honorowego przesunęliśmy w piątek na godzinę 18.30, czyli na czas przerwy między meczem otwarcia, a pierwszym występem Polaków. Myślę jednak, że prawdziwych kibiców rajdowych nie zniechęci ta zbieżność terminów.
    Dyrektor Gac poinformował także, że na liście zgłoszeń znalazło się prawie 80 załóg z 13 krajów, w tym aż trzech kierowców z tzw. listy priorytetowej FIA B - mistrz Polski Leszek Kuzaj (numer startowy 1), Włoch Giandomenico Basso (numer startowy 2) i Michał Sołowow (numer startowy 3). Natomiast z numerem czwartym wystartuje ubiegłoroczny zwycięzca Rajdu Polski - Krzysztof Hołowczyc. Numer piąty otrzymał Szwed Oscar Svedlund, który w zeszłym roku toczył bardzo wyrównaną walkę z Hołowczycem.
    Krzysztof Hołowczyc wyznał - Ten rajd ma dla mnie szczególne znaczenie. Moja kariera skierowana jest już w stronę imprez pustynnych, z Dakarem na czele, ale szutrowy Rajd Polski to ogromne wyzwanie i ogromna frajda dla kierowcy. Na takich luźnych nawierzchniach większą niż na asfalcie rolę odrywają umiejętności kierowcy, jego wyobraźnie i intuicja.
    Michał Sołowow, czołowy polski kierowca dodał - Poziom organizacyjny rajdów w Polsce wyraźnie wzrósł w ostatnich dwóch-trzech latach. Rajd Polski to impreza mająca wiele atutów - znakomite, ciekawe dla kierowców i kibiców trasy, piękne okolice, znakomitą bazę noclegową i gastronomiczną. Jest także wymagający pod względem sportowym - aby dobrze w nim wypaść trenowałem ostatnio na szutrach w okolicach Olsztyna pokonując ponad 200 kilometrów.

    Zobacz całość »



    Wieliczka: Dzień Dziecka pod ziemią!

    Zobacz całość »
    Opowieść o podziemnej krainie baśni - Solilandii, koncert prowadzony przez Skarbnika i Solne Skrzaty, konkursy, zabawy z nagrodami to tylko część atrakcji, które zostały przygotowane w Kopalni Soli "Wieliczka" z okazji Dnia Dziecka. Dodatkowo premiera "Pamiętnika wielickiego skrzata" zainaugurowała przystąpienie kopalni do akcji "Cała Polska czyta dzieciom".
    1 czerwca, w Dniu Dziecka kopalnia przystąpiła do ogólnopolskiej akcji "Cała Polska czyta Dzieciom", której celem jest popularyzacja codziennego czytania książek dzieciom przez dorosłych. Do komory Warszawa zostały zaproszone dzieci, które w obecnym roku szkolnym przeczytały najwięcej książek, wypożyczonych w szkolnych bibliotekach Krakowa, Wieliczki i Nowego Sącza. Po raz pierwszy pod ziemią odbyło się wspólne czytanie fragmentów "Pamiętnika wielickiego skrzata". Książkę, która opowiada o niedawno odkrytej w kopalni baśniowej krainie - Solilandii, już niedługo będzie można kupić w księgarniach. Fragmenty "Pamiętnika" czytały między innymi Beata Kołodziej - autorka książki, Agnieszka Bubka - koordynator akcji "Cała Polska Czyta Dzieciom" oraz Barbara Stępniak-Wilk - śpiewająca poetka, związana z Loch Camelot i Piwnicą pod Baranami.
    Podczas imprezy w podziemnym koncercie wystąpił zespół Promyczki pod kierunkiem Joachima Mencla. Koncert poprowadziły baśniowe postaci - Skarbnik i Solne Skrzaty w towarzystwie księżnej Kingi. Promyczki zaśpiewały piosenki ze swojej najnowszej płyty. Po raz pierwszy na żywo wykonana została piosenka o podziemnej krainie baśni - Solilandii.
    Przedsmak baśniowej przygody można poczuć, zwiedzając trasę turystyczną kopalni. W Grocie Skrzatów, znajdującej się 90 m pod ziemią, w świat Solilandii wprowadzą skrzaty wyrzeźbione w soli. Wkrótce będzie można zwiedzić całe podziemne królestwo wielickich skrzatów, poznać ich historię, obyczaje, tajemnice. Górnicy właśnie pracują nad jego udostępnieniem.
    Podczas Dnia Dziecka w kopalni było mnóstwo atrakcji, zabaw i konkursów dla dzieci. Nagrody ufundowała kopalnia i wydawnictwo Zielona Sowa - wydawca książek o Solilandii. Dzieci otrzymały między innymi gadżety z krainy Skrzatów i płyty z piosenkami zespołu Promyczki. Natomiast na stoisku Solilandii można było kupić pamiątki i książki "Bajkowy Przewodnik" i "Pamiętnik wielickiego skrzata".

    Zobacz całość »



    ::: 2006-06-04 :::


    Unia daje miliardy euro na polskie lotniska!

    Zobacz całość »
    Na rozwój portów lotniczych w latach 2007 - 2013 Polska może otrzymać z Unii Europejskiej nawet 8 mld euro.
    Tomasz Kądziołka, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego poinformował - Wymaga to z naszej strony zmiany przepisów, które umożliwią absorpcję środków unijnych. W resorcie transportu przygotowywana jest nowelizacja Prawa lotniczego. Projekt zmian będzie gotowy pod koniec tego roku.
    Prezes ULC zaznaczył, że rozwój polskich lotnisk będzie zależał głównie od lokalnych władz samorządowych i działań rynkowych. Kądziołka przyznał, że dane statystyczne wskazują, że nastąpiło przebudzenie rynku lotniczego w Polsce i dodał, że ten trend trzeba za wszelką cenę utrzymać.
    Przez pierwsze trzy miesiące bieżącego roku polskie porty lotnicze obsłużyły ponad 2,5 mln pasażerów w ruchu regularnym, z czego ponad 43% stanowili pasażerowie tanich linii. W tym samym okresie 2005 roku tanie linie miały zaledwie 25,8% udziału w rynku. W sumie tani przewoźnicy przewieźli w pierwszym kwartale 2006 roku 1,12 mln osób.
    Cały czas największą grupą klientów na polskich lotniskach byli pasażerowie PLL LOT, którzy stanowili ponad 36% wszystkich obsłużonych pasażerów. Na drugim miejscu uplasował się tani przewoźnik Wizz Air. Trzecią pozycję zajmuje irlandzki Ryanair, a na następnych miejscach są: Centralwings, Lufthansa oraz SkyEurope.
    Swój udział na polskim rynku przewozów regularnych zdecydowanie zwiększyły tanie linie lotnicze. Spośród dziewięciu przewoźników niskokosztowych, latających obecnie do i z Polski, aż siedem znalazło się w pierwszej dziesiątce największych przewoźników w Polsce: węgierski Wizz Air, irlandzki Ryanair, polskie linie Centralwings, słowacki Sky Europe, brytyjski easyJet, niemiecki Germanwings oraz norweski Norwegian Air Shuttle.
    Kądziołka uważa, że w najbliższych latach zasadniczą rolę w rozwoju lotnisk regionalnych odegrają samorządy. Prezes dodał - Przepisy są tylko jednym z elementów, inicjatywa musi drzemać w ludziach.
    Dobrym przykładem dla polskiego lotnictwa jest rozwój portu regionalnego w Modlinie. Prezes ULC dodał - Marszałek województwa przeznaczył na ten cel 15 mln zł. Lotnisko rozwija się przy dużym zaangażowaniu samorządu. Został powołany pełnomocnik województwa, aby to lotnisko stało się portem dla regionu mazowieckiego już na jesieni 2007 roku.
    Kądziołka zaznaczył też, że infrastruktura lotnicza najgorzej rozwinięta jest na wschodzie kraju. Dlatego też planowane są Regionalne Porty Lotnicze w: Białymstoku, Lublinie, Radomiu, a także Kielcach, Opolu i Koszalinie.

    Zobacz całość »



    Proces w sprawie lotniska w Szymanach rozpoczęty!

    Zobacz całość »
    W Sądzie Rejonowym w Szczytnie rozpoczął się proces cywilny o zwrot nieruchomości, na której znajduje się lotnisko w Szymanach w województwie warmińsko-mazurskim.
    Z wnioskiem do sądu wystąpiła Agencja Mienia Wojskowego, która domaga się oddania terenu przez zarządzającą nim obecnie spółkę Mazury-Szczytno.
    Na wniosek pełnomocnika spółki Mazury-Szczytno sąd wprowadził ograniczenia w relacjonowaniu przebiegu procesu poprzez obowiązek autoryzowania wszystkich materiałów dziennikarskich przez zarząd spółki. Natomiast na wniosek reprezentanta AMW, nakazano konsultowanie tekstów z biurem prasowym agencji.
    Na początku rozprawy, pełnomocnik spółki zwrócił się o oddalenie powództwa. Prośbę swą uzasadniał dopuszczeniem się "rażącego błędu formalnego" przez AMW, która występuje we własnym imieniu, a nie Skarbu Państwa, który jest rzeczywistym właścicielem terenu.
    Jednak sędzia Wanda Makarczuk, która prowadzi sprawę nie przychyliła się do tego wniosku, zwracając się jednocześnie do radcy prawnego AMW o uzupełnienie dokumentacji i wyznaczając kolejny termin rozprawy na 22 czerwca.
    Sławomir Sieradzki, rzecznik AMW poinformował, że oprócz opuszczenia lotniska przez spółkę, agencja domaga się również uregulowania 91 tysięcy złotych należności wobec AMW za okres przynajmniej od 1 stycznia 2004, od kiedy, według AMW, spółka Mazury-Szczytno użytkuje teren bez jakiejkolwiek umowy.
    Agencja zażądała też rozliczenia się z jednostką wojskową z podatku od nieruchomości, którego spółka nie płaciła.
    Rzecznik podkreślił, że w podejmowanych wcześniej krokach przedsądowych, agencja proponowała spółce porozumienia, które jednak nie były zawierane. Dlatego 20 marca bieżącego roku, przed bramą lotniska w Szymanach pojawili się przedstawiciele AMW, którzy mieli odebrać nieruchomość, ale nie zostali wpuszczeni na teren lotniska.
    Do największych udziałowców spółki Mazury-Szczytno należą Przedsiębiorstwo Polskie Porty Lotnicze, samorząd województwa warmińsko-mazurskiego, Energopol oraz lokalny samorząd w Szczytnie.
    Od kilku lat władze regionu warmińsko-mazurskiego wraz z pochodzącymi z tego regionu parlamentarzystami starają się, aby lotnisko w Szymanach stało się sztandarowym lotniskiem Warmii i Mazur, obsługującym ruch pasażerski z Europy Zachodniej.

    Zobacz całość »