Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2006-10-30 do 2006-11-05
(rok 2006, tydzień 44)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2006-10-30 :::


Uwaga na przewóz upominków przez granicę

Zobacz całość »
Zabytkowe pamiątki cieszą się największa popularnością wśród turystów i są najchętniej przez nich kupowane. Ostatnio coraz częściej można się spotkać z apelami celników do podróżnych kupujących zabytkowe pamiątki. Upominki wywożone z Polski mogą zostać zatrzymane przez celników, w przypadku, gdy ich właściciel nie posiada pozwolenia na ich wywóz za granicę.
Na własnej skórze przekonał się o tym, turysta odlatujący do Mediolanu z lotniska w Pyrzowicach pod Katowicami. Posiadał on ponadstuletni zegarek i dwa kandelabry. - Ponieważ mężczyzna nie dokonał zgłoszenia celnego i nie posiadał dokumentów upoważniających do wywozu tych przedmiotów, towar zatrzymano - powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka katowickiej Izby Celnej, Elżbieta Gowin. Jak się okazało jego przedmioty mogą mieć zabytkową wartość.
Aby móc wywozić takie przedmioty za granicę, należy złożyć wniosek do ministra kultury, za pośrednictwem konserwatora zabytków. Jeśli przedmiot nie jest zabytkiem turysta powinien posiadać potwierdzenie, że przedmiot ten nie jest objęty zakazem wywozu. Potwierdzenie to jest ważne przez okres jednego roku. Przedmioty, które zostaną odebrane przez celników zostają umieszczone w depozycie celnym, aż do momentu wydania opinii przez rzeczoznawcę. Gdy okaże się, że dany przedmiot nie jest zabytkiem, powraca on do rąk właściciel, w przeciwnym wypadku trafia do Skarbu Państwa. Za takie wykroczenie, czyli wywóz z kraju zabytku może grozić od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Sprawdzajmy, więc nasze upominki.

Zobacz całość »



Obiecanki cacanki dla Pomorza Zachodniego: tunel łączący Uznam z lądem, baza promowa, falochron

Zobacz całość »
Premier i jego ministrowie podczas wizyty na Pomorzu Zachodnim obiecali podarować, z kasy państwa rzecz jasna, ponad 800 mln zł. Dzięki tym pieniądzom pomorze ma stać się prawdziwą krainą szczęścia.
A wszystko zaczęło się w sobotę, kiedy to minister gospodarki morskiej- Rafał Wiechecki odwiedził Świnoujście, żeby poprzeć kandydata LPR na prezydenta Stanisława Możejkę. Na wspólnej konferencji mówiono cuda. Minister zapowiedział budowę bazy promowej za 100 mln zł, modernizację 1,5 km falochronu za 10 mln zł oraz modernizację toru wodnego za 200 mln zł. Nazbierała się kwota 310 mln zł, którą przeznacza się na Pomorzu Zachodnim.
Aby tego było mało, mieszkańcom minister zapowiedział budowę stałego połączenia z lądem. Przypomnijmy, że Świnoujście leży na kilkudziesięciu wyspach, gdzie największą jest wyspa Uznam. Połączenie z lądem możliwe jest jedynie dzięki promom. Jak uważa szef resortu gospodarki morskiej rozwiązaniem byłby podwodny tunel. Co ciekawe pomysł ten był już brany pod uwagę kilka lat temu, kiedy to promował go kandydat LPR Stanisław Możejko (przez kadencję był prezydentem Świnoujścia). Jednak wtedy nie znalazł na to funduszy. Jednak Wiechecki ma wizję! Chce, żeby budowa tunelu, którą ocenia się na pół miliarda zł, była w większości finansowana przez… państwo. - Miasto poniosłoby tylko 15 procent kosztów - mówi minister.
Kwestia tunelu została poruszona kiedy to premier Jarosław Kaczyński przyleciał do Szczecina wspierać Teresę Lubińską, kandydatkę PiS na prezydenta miasta. Premier wstąpił także do Świnoujścia. Co ciekawe, był bardziej zdecydowany od ministra Wiecheckiego - gdyż według niego, budowa tunelu to nie pewien pomysł, ale rzecz pewna!
- To dobra wiadomość dla regionu, jak i dla Świnoujścia. Tunel zostanie wybudowany - powiedział Kaczyński i podał termin: - W ciągu sześciu, siedmiu lat. Będzie miał trzy kilometry i będzie najdłuższy w Polsce - dodał.
Oprócz tunelu jeszcze dorzucił zmianę statusu dróg biegnących do Świnoujścia z powiatowych na krajowe, co pozwoli pozyskiwać na nie fundusze UE, jak również modernizację za 3 mln zł przejścia granicznego na lotnisku w podszczecińskim Goleniowie.

Zobacz całość »



W Polsce powstają nowe sieci kawiarni

Zobacz całość »
Nowe sieci kawiarni wchodzą na polski rynek. Brytyjski koncern naftowy BP chce być największą siecią kawiarni w naszym kraju.
W Polsce co siódma kawiarnia to kawiarnia należąca do sieci. Obok takich firm, jak Coffeeheaven, Mercers Gourment Coffee, Daily Cafe - działają też kawiarnie promujące marki największych producentów kawy: Tchibo, Nescafé czy Segafredo.
- Powstaje nowa nisza na kawowym rynku - kawiarnie przydrożne. - Podróżując, Polacy coraz częściej szukają dobrej kawy i gastronomii - mówi Dorota Soida odpowiedzialna za wprowadzenie sieci Wild Bean Café na stacjach BP. Do końca przyszłego roku otwartych zostanie 115 barków kawowych pod szyldem WBC na niemal wszystkich stacjach własnych brytyjskiego koncernu w Polsce - zapowiada Dorota Soida.
Wymiana kawowych barków rozpoczęła się po koniec lata. Brytyjska firma uruchomiła pięć barków na próbę: jeden w Warszawie, cztery w Krakowie.
Pojawienie się Wild Bean Café oznacza, że powstanie największa sieć kawowa w Polsce, przewyższająca liczbą punktów dotychczasowego potentata Coffeeheaven, który ma ich w naszym kraju prawie czterdzieści.
- Tej sieci nie postrzegamy jako naszego bezpośredniego konkurenta - uspokaja Paweł Wasiljew, dyrektor zarządzający CHI Polska, spółki prowadzącej sieć kawiarni Coffeeheaven. - Sieć należąca do BP ma inne lokalizacje, przy stacjach benzynowych, natomiast Coffeeheaven lokuje się w centrach dużych miast lub centrach handlowych. Przyznaje, że zapowiadana liczba ponad stu punktów Wild Bean Café faktycznie robi wrażenie, zwraca jednak uwagę, że powstają one na istniejących już stacjach benzynowych, a nie poprzez szukanie nowych lokalizacji - wyjaśnia.
Z większym zainteresowaniem Paweł Wasiljew obserwuje skandynawską sieć Waynes Coffee, która będzie stanowić dla Coffeeheaven bezpośrednią konkurencję. Niedawno Skandynawowie otworzyli w Warszawie pierwszy ze swoich kawowych barów. Do końca roku ma się pojawić jeszcze jeden a w przyszłym kolejne cztery. Ile planują zainwestować w naszym kraju? Katarzyna Pawelec z Waynes Coffee nie chce podać szczegółów. Zdaniem właścicieli sieci kawowych tajemnicą powinno pozostać, ile kawy parzonej jest w ich kawiarniach.
Specjaliści spodziewają się w niedługim czasie wejścia do Polski dużych zagranicznych sieci, jak amerykański Starbucks (prawie 11 tysięcy kawiarni na świecie) czy któraś z brytyjskich - Costa czy Café Nero. Na początku roku rzecznik Starbucks May Kulthol w rozmowie z " Rzeczpospolitą" zaprzeczył jednak: - Nadal jesteśmy na etapie badania rynku i nie mamy planów wejścia do Polski w najbliższym czasie. Dodał, że analiza rynku trwa długo.
- Sukces kawiarni sieciowych w dużej mierze zależy od miejsca, w którym są usytuowane. - Kluczowa jest lokalizacja - mówi Adam Stańczak, szef Daily Café. - Znalezienie dobrego miejsca to wiele miesięcy chodzenia - wyjaśnia. - Nikt nie potrafi zagwarantować, że punkt, który jest dobry dzisiaj, zachowa swoją popularność w przyszłości.
Trudno na razie ocenić, czy klienci zaakceptują nowe kawiarnie, gdyż kawa w sieci nie należy do najtańszych. Kubek pobudzającego napoju kosztuje w nich 9 - 12 złotych.

Zobacz całość »



Sparaliżowane przejście graniczne w Bezladach

Zobacz całość »
29-go października polsko-rosyjskie przejście graniczne Bezledy - Bagrationowsk zostało sparaliżowane przez rosyjskie służby graniczne, które całkowicie wstrzymały odprawy.
Powodem paraliżu jest awaria systemu komputerowego, do której doszło w sobotę ok. godz. 22. Według polskich służb, sytuacja taka może jeszcze potrwać do poniedziałku.
Polska Straż Graniczna kieruje podróżnych na dwa pozostałe polsko - rosyjskie przejścia drogowe w miejscowości Gronowo i Gołdap.
Według służb granicznych na odprawę po polskiej stronie czeka od niedzielnego poranka kilkadziesiąt samochodów a na rosyjskich pasach odpraw nie ma ani jednego pojazdu - poinformował PAP rzecznik Izby Celnej w Olsztynie, Ryszard Chudy.
- My ze swojej strony mobilizujemy siły, by w razie uruchomienia odpraw przez Rosjan, usprawnić rozładowanie kolejki samochodów oczekujących przed przejściem" - podkreślił Ryszard Chudy. - Rosjanie opuścili szlabany i nikt nie wjeżdża na granicę. Według czarnego scenariusza, sytuacja taka może utrzymać się do poniedziałku - powiedział rzecznik - możliwe jednak, że Rosjanie przejdą na ręczną ewidencję odpraw".
Rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, Krystyna Skarzyńska przekazała PAP, że przed granicą w Bezledach ruchem kierują policjanci, a pogranicznicy apelują o korzystanie z pozostałych przejść granicznych. - Z przejść tych mogą jednak korzystać tylko samochody osobowe i autokary. Kierowców samochodów ciężarowych prosimy o korzystanie z parkingów" - powiedziała Krystyna Skarzyńska.

Zobacz całość »



MGiP chce poznać opinię branży na temat ustawy o usługach turystycznych

Zobacz całość »
W związku ze spotkaniem w dniu 27 września 2006 roku z Marcinem Korolcem, Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Gospodarki, a także w celu kontynuowania prac zmierzających do wypracowania, wspólnie z branżą turystyczną założeń oraz kierunków zmian w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U. Nr 223, poz. 2268 z późn. zm.) przygotowano ankietę na temat oceny funkcjonowania ustawy o usługach turystycznych i celowości jej zmiany.
Ankieta ma pozwolić na wstępne podsumowanie funkcjonowania ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych oraz przyczynić się do uporządkowania zgłaszanych przez branżę propozycji zmian.
Ankieta została podzielona na część ogólną, której zadaniem jest dokonanie oceny funkcjonowania ustawy oraz na część szczegółową, w której należy wskazać w sposób określony w kwestionariuszu zmiany do określonych obszarów ustawy.
Autorzy zaznaczają, że bardzo im zależy na wnikliwym podejściu do pytań postawionych w ankiecie. Zaznaczają, że bardzo liczą na opinię branży turystycznej, gdyż doświadczenie oraz wiedza środowiska turystycznego jest nieocenionym i niezbędnym elementem w procesie zmiany przepisów ustawy o usługach turystycznych.
Ankietę można wypełniać w internecie na stronie ministerstwa do dnia 8 listopada. Wypełnioną należy odesłać w terminie do 8 listopada br. na adres turystyka@mg.gov.pl.
Po opracowaniu wyników przez Departament Turystyki zorganizowane zostaną spotkania z podziałem tematycznym na grupy: organizatorzy turystyki i ochrona konsumenta, piloci i przewodnicy turystyczni oraz hotelarstwo. Do każdej z grup zostanie zaproszonych po około 30 osób. Na spotkaniach będzie prowadzona dalsza dyskusja nad zgłoszonymi propozycjami zmian do ustawy.
W wyniku pracy w grupach tematycznych mają zostać przedstawione kierunki i założenia do nowelizacji ustawy o usługach turystycznych, które będą uznawane jako wydyskutowane i zaakceptowane przez środowisko turystyczne.
Poniżej prezentujemy wybrane pytania zawarte w ankiecie.

Jak oceniają Państwo dotychczasowe funkcjonowanie ustawy o usługach turystycznych ?
- zdecydowanie dobrze lub bardzo pozytywnie
- raczej dobrze lub raczej pozytywnie
- raczej źle lub raczej negatywnie
- zdecydowanie źle lub bardzo negatywnie
- trudno powiedzieć
Czy uważacie Państwo, iż przepisy ustawy o usługach turystycznych stwarzają nadmierne bariery dla przedsiębiorców świadczących usługi turystyczne? Jeżeli tak proszę wskazać konkretne przepisy, które stwarzają te bariery.
- tak
- nie
- trudno powiedzieć
Czy jesteście Państwo za rozszerzeniem zakresu przedmiotowego ustawy o usługach turystycznych tak aby obejmował on również podmioty świadczące usługi turystyczne (a zwłaszcza organizujące imprezy turystyczne) nie będące przedsiębiorcami ?
- tak
- nie
- trudno powiedzieć
Jeżeli tak proszę o krótkie uzasadnienie.
Czy Państwa zdaniem system zabezpieczeń finansowych określonych przepisami ustawy o usługach turystycznych jest wystarczającym środkiem zabezpieczenia interesów klientów?
- tak
- nie
- trudno powiedzieć
Proszę krótko uzasadnić wybór ( w przypadku wyboru odpowiedzi tak lub nie).
Czy jesteście Państwo za usunięciem z ustawy o usługach turystycznych zabezpieczenia finansowego na rzecz klienta w formie gwarancji bankowej/gwarancji ubezpieczeniowej jako środka niewystarczająco zabezpieczającego w sytuacji niewypłacalności organizatora imprezy?
- tak
- nie
- trudno powiedzieć
Czy jesteście Państwo za rozszerzeniem odpowiedzialności za niewykonanie umowy o imprezę turystyczną przez organizatora również na agentów turystycznych?
- tak
- nie
- trudno powiedzieć
Proszę krótko uzasadnić wybór ( w przypadku wyboru odpowiedzi tak lub nie).

Zachęcamy branżę do wypełniania ankiety. Być może da to szanse na zmiane niektórych nie do końca trafionych przepisów.

Zobacz całość »



Restauracje Sphinx pną się w górę

Zobacz całość »
Obecnie na rynku polskim trzecią grupą gastronomiczną jest siec restauracji Sphinx. Przegrywa ona jedynie z tak silną konkurencją jaką jest McDonalds i AMRestem.
Sieć 80 restauracji Sphinx została stworzona w ciągu zaledwie 10 lat przez właściciela Tomasz Morawski - genialnego biznesmena samouka.
Pierwsza restauracja Sphinx otwarta została w Łodzi na Piotrkowskiej w 1995 roku. Dość szybko powstawały kolejne restauracje w Łodzi i w Poznaniu, przed którymi ustawiały się kolejki. Gdy istniało już 10 restauracji Sphinx, czyli pod koniec lat 90, powstała zarządzająca siecią spółka Sfinks Polska, obecnie zatrudniająca niewiele ponad 30 osób.
W kwietniu tego roku Sfinks Polska kupił od Jana Kościuszki, za 27 milionów złotych, siedem restauracji Chłopskie Jadło.
Od czerwca tego roku spółka Sfinks Polska zarządzająca restauracjami notowana jest na warszawskiej giełdzie a Tomasz Morawski pozostaje jej największym akcjonariuszem, z pakietem akcji wartym ponad 140 milionów złotych.
W sieć restauracji zainwestował fundusz Enterprise Inwestors gdy składała się ona z 23 restauracji, a od momentu wejścia na giełdę, gdy sprzedawał część swoich akcji, zarządzała 79 Sphinxami i siedmioma lokalami Chłopskiego Jadła. Dla funduszu przygoda ze Sphinxem to bardzo ważna sprawa. Na ponad 80 zakończonych przez EI inwestycji ta inwestycja okazała się jedną z najbardziej opłacalnych.
Pod względem przychodów, w ciągu dziesięciu lat sieć restauracji Sphinx znalazła się na trzecim miejscu, na polskim rynku gastronomicznym. Pierwsze miejsce należy do McDonald's i AMRest zarządzającej siecią KFC i Pizza Hut. W 2005 roku przychody netto spółki Sfinks Polska przekroczyły 118 milionów złotych, a zysk netto wyniósł ok. 13,8 miliona złotych. Patrząc na wyniki wszystko może ulec zmianie.
Restauracje Sphinx serwują dania kuchni orientalnej i europejskiej. Są to bardzo popularne miejsca publiczne, jednak sam właściciel unika życia publicznego a pytany o refleksje na temat biznesu odpowiada "Rzeczpospolitej" - "Nie będę opowiadać banałów".

Zobacz całość »



Więcej miejsc pracy w firmach transportowych!

Zobacz całość »
Na Liście 2000 znalazły się 82 firmy reprezentujące branżę transportową. Właśnie ten sektor miał w minionym roku największe powody do finansowego zadowolenia. Na pierwszych stu miejscach znalazły się wyłącznie państwowe firmy-giganty, czyli Grupa PKP, PKP Polskie Linie Kolejowe oraz LOT. Zmiany sytuacji firm najlepiej widoczne są na dalszych pozycjach listy.
Rok 2005 w porównaniu z 2004 dla spółek transportowych nie wypadł najgorzej. Rekordowe wyniki pod względem dynamiki zysku netto odnotowały Wincanton (250%), Lotos Kolej (244%) i Naftobazy (198%). Wiele firm zanotowało wyższe przychody i zyski. Również więcej przedsiębiorstw zdecydowało się na zwiększenie skali inwestycji. Firmy transportowe, które znalazły się na Liście 2000, łącznie zanotowały 38,6 mld zł przychodów. Natomiast na ubiegłorocznej liście branża transportowa odnotowała 35,6 mld zł.
Trzy spółki PKP: Grupa PKP SA, PKP PLK SA i PKP Przewozy Regionalne obniżyły łączny wynik branży przez skumulowaną stratę w wysokości 2,3 mld zł. Jednocześnie PLL LOT zanotowały 88,6 mln zł zysku. Wyniki obniżają też miejskie spółki transportowe.
Polskie firmy prywatne zaczęły tworzyć nowe miejsca pracy. Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem z Rybnik przyjęło aż 583 osoby, natomiast Orbis Transport z Warszawy zatrudnił 356 nowych pracowników.
Jednak w branży transportowej doszło też do zwolnień w firmach państwowych. Największą redukcję przeprowadzono w 2005 roku w spółkach Grupy PKP. Łącznie zlikwidowano ponad 10,5 tys. miejsc pracy. LOT zwolnił blisko 400 osób, natomiast Łódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne około 200.
W 2004 roku PKP Polskie Linie Kolejowe znajdowały się jeszcze w pierwszej setce. W 2005 roku firma odnotowało mniejsze przychody i zyski. Spółka uplasowała się na drugim (po Grupie PKP S.A.) miejscu pod względem nakładów inwestycyjnych, jednak finansowanych głównie z unijnych funduszy na rozwój transportu.
Nowych pracowników zatrudniały również firmy z kapitałem zagranicznym. Najwięcej miejsc pracy w 2005 roku, bo aż 200 wśród zagranicznych firm transportowych stworzyła Grupa Raben i Masterlink.
Spółka transportowa PRP z Wrocławia, która należy do kapitału niemieckiego uzyskała w 2005 roku przychody w wysokości 150 mln zł, czyli aż ponad dwa razy więcej niż w roku 2004. Natomiast przychody M & M Militzer & Munch, zagranicznego przewoźnika z siedzibą w Warszawie, wzrosły w 2005 roku blisko trzykrotnie. Polska firma CTL Kolzap powiększyła swoje przychody w 2005 roku o 127% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Łącznie przeszło połowa firm odnotowała przychody większe co najmniej o 10%. Jednak są też przedsiębiorstwa, które miały dużo mniejsze przychody. Firma Trans Universal Poland i państwowa Polska Żegluga Morska ze Szczecina, odnotowały w roku 2005 przychody mniejsze o ponad 40% w porównaniu z rokiem 2004.
Spośród wszystkich spółek transportowych na liście przychody spadły tylko18 firmom. Należą do nich między innymi: trzy spółki z grupy PKP (PKP Przewozy Regionalne, PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa) oraz trzy Pekaesy (Pekaes SA z Warszawy, Pekaes Multi-Spedytor i Pekaes-Transport z Błonia), a także Lot Ground Service i PLL LOT.
W roku 2005 niektóre spółki odnotowały straty netto, mimo, że rok 2004 zakończyły zyskiem. Do tych firm należy między innymi PKS Żary, pomimo że przychód spółki był o blisko 30 mln wyższy niż w 2004 roku. Firma trzy razy mniej wydała na inwestycje, liczbę etatów zwiększyła o jeden, natomiast rok 2005 zakończyła stratą w wysokości 591 tys. zł. Jednocześnie w 2004 roku zysk netto spółki wyniósł 242 tys. zł.
Straty w 2005 roku, pomimo zakończenia wcześniejszego roku na plusie, odnotowali również Pekaes-Transport z Błonia i Pekaes SA z Warszawy.
Natomiast spółka PKP Intercity, która w 2004 roku odnotowała stratę netto w wysokości 49 mln zł, rok 2005 zakończyła zyskiem na poziomie 2,6 mln zł.

Zobacz całość »



Ławica ma już swojego patrona!

Zobacz całość »
Od 29 października poznańskie lotnisko, nosi imię światowej sławy skrzypka i kompozytora - Henryka Wieniawskiego.
Historyczna nazwa Poznań Ławica nadal pozostanie. - Po prostu przy niej pojawi się napis: im. Henryka Wieniawskiego - poinformowały władze portu.
Na pomysł nadania patrona, prawie rok temu wpadli dziennikarze Gazety Wyborczej. Idea, spotkała się z aprobatą Towarzystwa Muzycznego, które zwróciło się z propozycją patronatu do zarządu lotniska. - Mamy rok jubileuszowy Wieniawskiego: 170. rocznicę jego urodzin i 125. rocznicę śmierci - uzasadniał Andrzej Witulski, prezes Towarzystwa im. Wieniawskiego.
Rada nadzorcza oraz prezes portu Mariusz Wiatrowski, miesiąc temu przyjęli propozycję. - Innego, odpowiedniego dla Poznania patrona - Ignacego Jana Paderewskiego - podebrało nam lotnisko w Bydgoszczy - wyjaśnił Witulski.

Zobacz całość »



Firmy przewozowe będą mogły zatrudniać tylko kierowców o sprawdzonych kwalifikacjach

Zobacz całość »
Firmy przewozowe nie będą już mogły zatrudniać kierowców o niesprawdzonych kwalifikacjach. Aby zostać kierowcą zawodowym nie wystarczy już tylko prawo jazdy, trzeba będzie przejść m.in. wstępną kwalifikację.
W myśl wprowadzonej przez sejm nowelizacji prawa transportowego i kodeksu drogowego, testy, szkolenia okresowe i częstsze badania mają poprawić bezpieczeństwo w transporcie. Powyższe zmiany wymogła na Polsce unijna dyrektywa. Wprowadzenie jednolitych w całej Unii wymagań dla kierowców transportowców, ułatwi polskim kierowcom dostęp do pracy za granicą, a polskim przewoźnikom do pracowników z innych krajów unijnych oraz spoza Unii, którzy spełnią wymagania dyrektywy.
Każdy kierowca, zatrudniany w firmie przewozowej po raz pierwszy, będzie musiał przejść kwalifikację wstępną. Sprawdzian będzie dotyczył znajomości pojazdu. Wszyscy kierowcy, którzy do 10.09.08 uzyskają prawo jazdy kategorii D1, D1+E, D lub D+E, będą zwolnieni z obowiązku w/w kwalifikacji. Natomiast dla osób z prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C lub C+E, termin ten mija 10.09.09. zgodnie z nowelizacją, kierowca będzie zobowiązany do udziału w kursie kwalifikacyjnym zakończonym testem. Mówi się także o szkoleniu okresowym, która ma się odbywać w ośrodkach szkolenia w formie kursu co pięć lat. Po jego ukończeniu, kierowca otrzyma świadectwo kwalifikacji zawodowej, na którego podstawie, starosta będzie dokonywał wpisu odpowiedniego kodu do prawa jazdy. Kod ten, będzie informował o rodzaju szkolenia i terminie ważności kursu. Dokonanie wpisu, będzie wiązało się oczywiście z wymianą prawa jazdy, której koszt poniesie kierowca. Autorzy nowelizacji, zapowiadają iż nie będzie on wyższy od obecnych opłat.
Kierowca zatrudniony w firmie przewozowej, będzie miał także wystawioną przez pracodawcę książkę kierowcy. W dokumencie tym mają się znajdować informacje o badaniach lekarskich i psychologicznych, pojazdach - którymi dana osoba jeździ, o ukończeniu specjalistycznych kursów oraz o zdobytych uprawnieniach. Książeczka kierowcy, ma być bardzo ważna zwłaszcza dla pracodawcy, gdyż znajdą się w niej m.in. informacje o pojazdach, które prowadził, o stosunku pracy z poprzednim pracodawcą. Ponadto dokument ten, ograniczy liczbę dokumentów niezbędnych podczas zatrudniania kierowców. Znowelizowana ustawa, która trafi do Senatu, przewiduje także, iż badania lekarskie i psychologiczne będą wykonywane do 60. roku życia, co pięć lat, a potem (powyżej 60 lat) - co 30 miesięcy.

Zobacz całość »



Kraków: Marszałek Kotlinowski interweniuje w sprawie nielegalnie budowanego hotelu Stary

Zobacz całość »
Radio RMF FM podało, że Marek Kotlinowski, marszałek Sejmu naciska na ministra w sprawie podejrzanej inwestycji w Krakowie, jaką jest cały czas niedopuszczony do użytku hotel "Stary", znajdujący się w centrum miasta.
Do ministra budownictwa zostało skierowane pismo z kancelarii Kotllinowskiego, w którym można przeczytać:
Szanowny Panie Ministrze, zwracam się z prośba o analizę stanu faktycznego i prawnego w sprawie krakowskiej firmy Holding Liwa (...) niestety ostatnie decyzje Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego mogą zagrozić dobrze prosperującej firmie, w konsekwencji tych działań Holiding powinien zapłacić wysoką karę finansową (...). Dziękuję serdecznie za przychylność i życzliwość dla krakowskiego przedsiębiorcy.
Wysłany list to lobbing dla znajomego przedsiębiorcy, mającego problemy z inspektorami budownictwa. Kontrolerzy zakwestionowali część inwestycji. Głównie chodzi o wybudowanie bez stosownych pozwoleń olbrzymiego tarasu, znajdującego się na dachu kamienicy, w której jest hotel.
Janusz Żbik, inspektor budowlany podkreślił - Budowa tego hotelu została wykonana niezgodnie z zatwierdzonym projektem, z istotnymi odstępstwami od pozwolenia na budowę. Potem hotel został zużytkowany bez pozwolenia na budowę. W związku z tym nałożona została kara na użytkownika w wysokości 187 tys. zł.
Marek Kotlinowski jest kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jednak jego postać budzi kontrowersje. Chodzi o ujawnienie przez "Gazetę Wyborczą" bliskich kontaktów Kotlinowskiego z Ryszardem Warykiewiczem, krakowskim biznesmenem oszustem. Gazeta podała, że 7 lat temu Kotlinowski pomógł jemu odzyskać zastawioną kamienicę, na co przeznaczył 700 tys. zł z własnej kieszeni.

Zobacz całość »



Czy doszło do przestępstwa przy budowie przystanku kolejowego we Włoszczowie?

Zobacz całość »
Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie podpisane przez posłów PO w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przy budowie stacji we Włoszczowie.
W zawiadomieniu można przeczytać: - Szokująca jest wartość inwestycji ok. 3,5 mln zł w zestawieniu z liczbą podróżnych korzystających z nowej stacji. To przedsięwzięcie gospodarcze, realizowane przez spółki prawa handlowego, w ocenie posłów, członków sejmowej komisji infrastruktury, musi być źródłem strat. Sytuacja jest tym bardziej bulwersująca, że są to kolejowe spółki państwowe. Według naszej oceny coroczne straty są nieuniknione.
Posłowie mają największe wątpliwości co do przygotowania i przeprowadzenia inwestycji. Zaznaczają, że nie przedstawiono żadnych dokumentów ani analiz, na podstawie których została podjęta decyzja. Posłowie uważają, że ta inwestycja oraz uruchomienie nowego połączenia kolejowego relacji Warszawa - Częstochowa: pociągu "Kordecki" są przykładami "skandalicznego marnotrawstwa publicznych pieniędzy".
Posłowie dodają - Nowe połączenie dopisano do obowiązującego rozkładu jazdy, podczas gdy w tym samym czasie krótszą trasą kursuje pociąg pospieszny "Hutnik" z niższą ceną biletu.
Platforma uważa, że bardzo niejasny jest proces decyzyjny obu przedsięwzięć.
Członkowie Komisji zaznaczają - W dotychczasowych planach wydatków i inwestycji nie wspomniano bowiem o budowie nowego przystanku, a w rozkładzie jazdy nie był ujęty dodatkowy pociąg. Nagła zmiana planów wskazuje, że prawdopodobny jest udział osób trzecich - spoza przedsiębiorstw kolejowych - które miały wpływ na podejmowanie decyzji.
Od poniedziałku, 16 października w miasteczku Włoszczowa zatrzymuje się ekspres relacji Warszawa-Kraków. Uroczyste otwarcie połączenia odbyło się między innymi z udziałem Przemysława Gosiewskiego, idera PiS w regionie świętokrzyskim. Media podkreślały, że inwestycja kosztowała 3 mln zł.
W przyszłości we Włoszczowie mają zatrzymywać się dwa pociągi ekspresowe relacji Kraków-Warszawa oraz pociąg z Warszawy do Częstochowy i z powrotem. Natomiast w weekendy trasa ma być jeszcze wydłużona do Krynicy Górskiej.
Jednak Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP SA wyznał, że budowa przystanku we Włoszczowie nie kosztowała 3 milionów złotych, jak podały gazety.
Wrzosek podkreślił, że budowa peronu kosztowała 909 tysięcy złotych, wykonanie oświetlenia peronu 156 tysięcy złotych, zabudowa wiaty peronowej 43 tysiące złotych, natomiast wykonanie dróg dojścia oraz pochylni dla osób niepełnosprawnych i karetek 120 tysięcy złotych.
Jednocześnie rzecznik PKP wyjaśnił, że wszystkie pozostałe koszty nie są związane z budową przystanku, tylko z pracami modernizacyjnymi drogi kolejowej E65, które zostałyby wkrótce wykonane, niezależnie od budowy przystanku.
Wrzosek wytłumaczył, że inwestycja we Włoszczowie jest wynikiem kilku czynników, także błędów popełnionych w latach siedemdziesiątych podczas budowy drogi kolejowej E-65, która zamiast przechodzić w bliskim sąsiedztwie większych miejscowości i tym samym zachęcać do korzystania z kolei została wytyczona z dala od pobliskich aglomeracji.

Zobacz całość »



Heathrow - najgorsze lotnisko, a Ryanair - najgorsza linię

Zobacz całość »
Pasażerowie zrzeszeni w TripAdvisor, największym portalu transportowym uznali, że Heathrow i irlandzka linia lotnicza Ryanair są najmniej przyjazne dla podróżnych.
Londyńskie lotnisko Heathrow uważane jest za wyjątkowo trudne do przesiadek, źle oznakowane i dodatkowo jeszcze brudne. Ankietowani głównie narzekają na fatalny stan toalet.
Natomiast singapurski kolos Changi zgodnie został uznany za najnowocześniejszy port lotniczy na świecie. Lotnisko jest przestronne i bardzo dobrze zorganizowane. Podróżni mogą na nim czuć się jak w wielkim centrum handlowym z atrakcyjnymi cenami. Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś się spóźnił na samolot, gdyż monitory, których jest bardzo dużo przypominają o godzinie odlotu. Dodatkowo poczekalnie przypominają luksusowe restauracje, a sklepy wolnocłowe mają bardzo atrakcyjne ceny.
Według ankietowanych, najbardziej przyjazną linią jest British Airways. Nowością w badaniu jest krytyka tanich przewoźników. Pasażerowie narzekali, że Ryanair ma wyjątkowo nieuprzejmą obsługę, małe odstępy pomiędzy fotelami oraz pobiera zbyt dużo dodatkowych opłat za przelot.
W ankiecie wspomniano między innymi, że Ryanair jako jedyna linia na świecie kazała zapłacić niepełnosprawnym za krzesła inwalidzkie, które przewożone były na pokładzie. Linia zażądała za to 18 funtów. Firma pobiera też dodatkowe opłaty za bagaż.
Pasażerowie skarżyli się także na prezesa Ryanaira, Michaela O Learyego, który znany jest z bardzo ostrego języka. Według niego np.: należy zastrzelić agentów biur podróży, gdyż pobierają prowizje, które obniżają zysk przewoźnika. Natomiast pasażerów uważa za wstrętnych leniuchów, którzy poruszają się samochodami, zamiast dbać o środowisko i chodzić spacerkiem. Michael O Leary, aby jak najmniej płacić za dojazd na lotnisko w Dublinie, wykupił licencję taksówkarza i dojeżdża specjalnym szybkim pasem ruchu. Dzięki temu oszczędza czas i paliwo.
Działalność prezesa Ryanaira nie podoba się też jego pracownikom. Nie chcą oni już płacić za służbowe ubrania i szkolenia, na które są wysyłani przez pracodawcę. Do tej pory zawieszonych jest kilka rejsów z i do Hiszpanii, gdyż bagażowi uważają, że zarabiają za mało i pracują dłużej w porównaniu z kolegami zatrudnionymi u innych przewoźników.
Na drugim miejscu najbardziej nielubianych linii znalazł się brytyjski easyJet.
W rankingu TripAdvisor nie został wymieniony ani polski LOT, ani warszawskie Okęcie. Ale to może i dobrze..

Zobacz całość »



Nowe ograniczenia dotyczące bagażu podręcznego!

Zobacz całość »
W związku z pojawieniem się nowego zagrożenia dla lotnictwa cywilnego jakim są płynne materiały wybuchowe, Unia Europejska zarządziła nowe środki ochrony, które dotyczą pasażerów i ich bagażu. Będą one obowiązywać od 6 listopada br.
Nowe zasady ograniczają ilość płynów, które pasażerowie mogą mieć ze sobą podczas kontroli bezpieczeństwa. Przepisy mają zastosowanie do wszystkich pasażerów, którzy korzystają z portów lotniczych UE, niezależnie od kierunku ich podróży.
Według nowych zasad ochrony, każdy pasażer i jego bagaż w punktach kontroli bezpieczeństwa będą poddani kontroli pod kątem wykrycia niedozwolonych płynów, niezależnie od przeszukania w zakresie innych zabronionych do przewozu przedmiotów.
Nowe przepisy będą obowiązywać od 6 listopada bieżącego roku (poniedziałek) na wszystkich lotniskach Unii Europejskiej.
Przy pakowaniu bagażu kabinowego należy pamiętać, że:
- od 6 listopada dozwolone będzie przewożenie tylko niewielkich ilości płynów w bagażu kabinowym lub w osobistej torebce - niezależnie od trasy podróży,
- od 6 listopada płyny przewożone w bagażu kabinowym muszą być umieszczone w pojemnikach nie większych niż 100 ml. Dodatkowo muszą być one zapakowane w jedną przezroczystą plastikową i zamykaną torbę o pojemności nie przekraczającej jednego litra, które będą dostępne w portach lotniczych.
Podczas kontroli bezpieczeństwa, pasażerowie zobowiązani są do:
- przekazania do sprawdzenia (bez wezwania służb ochrony) plastikowych toreb z opakowaniami, które zawierają substancje płynne w punktach kontroli bezpieczeństwa,
- zdjęcia swojego nakrycia wierzchniego (płaszcza, kurtki). Będą one oddzielnie prześwietlone przy użyciu urządzenia rentgenowskiego. Natomiast pasażer będzie kontrolowany przy zastosowaniu bramki magnetycznej do wykrywania metali,
- wyjęcia przenośnego komputera i innych większych urządzeń elektrycznych z bagażu kabinowego. Zostaną one oddzielnie prześwietlone przy użyciu urządzenia rentgenowskiego.
Bez zmian pozostają:
- zasady dotyczące przewozu substancji płynnych w bagażu rejestrowanym,
- zasady dotyczące przewozu w bagażu kabinowym lekarstw i innych środków medycznych, w tym pokarmów dla dzieci przeznaczonych do spożycia podczas podróży - w tym przypadku nie ma ograniczeń odnośnie ilości,
- zasady dot. przewozu płynów (np. perfum, alkoholi), które zostały zakupione w sklepach położonych na lotnisku za punktem kontroli kart pokładowych. Towaru, który został zapakowany i zabezpieczony w plastikowej torbie przez personel sklepu, nie należy otwierać do momentu sprawdzenia w punkcie kontroli bezpieczeństwa. W tym przypadku nie ma też ograniczeń dotyczących ilości.
Podróżni, którzy mają przesiadkę w innym porcie lotniczym UE, mają prawo do zakupu płynów w sklepach położonych na unijnym lotnisku lub na pokładzie wspólnotowego przewoźnika.
W razie wątpliwości dotyczących przewozu płynów lub innych towarów należy skontaktować się z portem lotniczym, przewoźnikiem lub biurem podróży, najlepiej przed rozpoczęciem podróży.
Do substancji płynnych zalicza się:
- wodę i inne napoje, zupy, syropy,
- perfumy,
- żele (np. do włosów, kąpieli),
- pasty (w tym pasty do zębów),
- kosmetyki w płynnej formie (błyszczyk, podkład, tusz do rzęs),
- kremy, odżywki i oliwki,
- spraye,
- substancje płynne pod ciśnieniem (np. żele do golenia, dezodoranty),
- inne substancje o podobnej konsystencji.

Zobacz całość »



::: 2006-10-31 :::


61 milionów euro za remont polskich linii kolejowych

Zobacz całość »
61 milionów euro tyle wyniesie remont trzech odcinków linii kolejowych PKP. We wtorek umowę podpisali głowni zainteresowani, czyli PKP, PLK i wykonawcy remontów.
Największy remont, na który przeznaczono około 31,4 milionów euro ma dotyczyć naprawy odcinka Nowa Sól - Zielona Góra - Rzepin, gdzie remontowi zostanie poddane blisko 87 kilometrów nawierzchni torowej. Cele remontów mają być udogodnienia dla podróżujących, wynikające z skrócenia czasu podróży o około 24 minuty.
Kolejnym remontowanym odcinkiem ma być poznański węzeł kolejowy, jego odnowa kosztować będzie blisko 20,5 milionów euro. Modernizacje mają trwać około 26 miesięcy. Również na trasie Warszawa - Poznań wymienionych zostanie 19 kilometrów nawierzchni torowej oraz 19 rozjazdów. Tu czas podróży ma być skrócony o około 12 minut. Wymienione remonty w większej części finansowane są przez Unię Europejską.

Zobacz całość »



Organizacja rozkładów lotów na Okęciu zniesiona

Zobacz całość »
Urząd Lotnictwa Cywilnego podjął decyzję o zniesieniu organizacji rozkładów lotów na w warszawskim porcie lotniczym im. Fryderyka Chopina.
Prezes podjął taką decyzję ze względu na rozkładowy sezon zimowy, który w notuje w ruchu lotniczym nawet trzydziestoprocentowy spadek operacji lotniczych co dla portu lotniczego oznacza znacznie mniejsze obciążenie.
Również fakt, że sukcesywnie oddawany jest do użytku Terminal 2 ma odciążyć infrastrukturę lotniczą.
Decyzją Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego odwołany został dotychczasowy organizator rozkładów lotów Łukasz Nowaczek. Złożył on rezygnację ze swego stanowiska 13 października tego roku jednak do 30 października pełni on tymczasowo obowiązki organizatora rozkładów lotów porcie lotniczym Warszawa.
Ciągłość ruchu w porcie lotniczym zapewniają przepisy prawa ustanawiające zarządzającym Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze".

Zobacz całość »



Tanie linie lotnicze zaatakowały Kraków

Zobacz całość »
Birmingham, Bristol, Glasgow, Liverpool, Londyn (Gatwick, Luton, Stansted), Manchester, Shannon, od 30 października Newcastle, dzień później Leeds i Cork, a jeszcze w lutym Notthingham - wylicza pracownica stoiska informacyjnego, które mieści się na lotnisku w Balicach. Co to za miasta? To porty lotnicze, z którymi Kraków ma bezpośrednie połączenia.
520 tysięcy pasażerów - to wynik, który datuje się od początku 2006 roku. Właśnie tylu klientów skorzystało z tanich połączeń lotniczych między Krakowem a Wielką Brytanią.
Przypomnijmy, że w letnim rozkładzie lotów bezpośrednio z Balic można było dolecieć do 7 brytyjskich miast. Największym powodzeniem cieszył się Londyn, gdyż ponad 402 tys. pasażerów zdecydowało się na loty w jego kierunku. Jest to absolutny rekord spośród wszystkich połączeń obsługiwanych z Krakowa. W zimowym rozkładzie lotów nie ma tylko jednego połączenia - Edynburg linii Sky Europe, ale pojawiło się za to kilka następnych. - We wtorek Centralwings uruchamia loty do Cork, a dwa tygodnie temu z Ryanair'em ruszył w pierwszy lot do Shannon. W zestawie mamy także dwie trasy do Dublina, a od lata 2007 do Belfastu. Szykuje się prawdziwy wysyp połączeń do Irlandii - informuje Piotr Pietrzak, rzecznik prasowy Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice.
W Wielkiej Brytanii bezpośrednie połączenie z Krakowem mają mieć aż trzy miasta - tak przewiduje zimowy rozkład. Już w lutym samoloty Ryanair polecą na trasie z Notthingham (lotnisko East Middlands), a już teraz połączenia z Leeds oraz Newcastle otwiera tania brytyjska linia Jet2.
Niedawno miała miejsce uroczysta inauguracja połączenia do Newcastle, średniej wielkości miasta, które znajduje się w północnej Anglii i jest ośrodkiem przemysłu stoczniowego, maszynowego, chemicznego, jak również siedzibą kilku kopalni węgla kamiennego. Srebrno-czerwony boeing 737 wylądował na płycie krakowskiego lotniska dokładnie o 14.25.
Już niedługo do Krakowa przyleci pierwszy boeing z lotniska Bradford pod Leeds. Jest to półmilionowe miasto w środkowej Anglii - siedziba uniwersytetów Leeds i Leeds Metropolitan, znanego centrum kulturalnego, naukowego, jak również rozrywkowego.
- Jak tak dalej pójdzie, to z Krakowa będzie więcej lotów dziennie do Wielkiej Brytanii niż pociągów do Warszawy! W kolejce czeka wiele innych brytyjskich miast, ładnych jak Leeds, ale też szkaradnych jak przemysłowe Sheffield czy górnicze Doncaster, przy których nasze Katowice wyglądają jak Florencja - stwierdza Paulina, 27-letnia stewardesa z Krakowa, która lata na trasach do i z Londynu aż cztery razy w tygodniu.
Podkreślić warto, że Jet2 będzie kursować na trasach Newcastle-Kraków i Leeds-Kraków po dwa razy w tygodniu.

Zobacz całość »



Wielkie statki wycieczkowe przywiozły do Gdyni i Gdańska ponad 100 tys. turystów

Zobacz całość »
Sezon wizyt cruiserów, czyli wielkich statków wycieczkowych właśnie dobiegł końca. W tym roku na ich pokładach przypłynęło do Gdyni i Gdańska ponad 100 tysięcy turystów, głównie Amerykanów.
Do portu w Gdyni zawinął ekskluzywny statek "Star Princess" o długości 290 metrów, zabierający na pokład 2600 pasażerów i 1100 osób załogi. W wersji de lux rejs statkiem kosztuje 20 tys. euro. Dostępne są też rejsy i kabiny w niższych cenach - od kilkuset euro.
W Gdyni gościł też wycieczkowiec, noszący imię Maksima Gorkiego, będący przed laty chlubą ZSRR. Na jego pokładzie spotykali się kiedyś Michaił Gorbaczow i Ronald Reagan.
Marek Gąsiewski, prezes biura Marco Polo Travel, które zajmuje się obsługą turystów ze statków przyznał - Do Kopenhagi, goszczącej kilkaset statków i około 450 tysięcy turystów rocznie, jeszcze nam jednak daleko. W stolicy Danii turysta pozostawia przeciętnie 250 euro, w Polsce - około 100 euro.
Wycieczkowiec przypływa do portu na maksymalnie osiem godzin, następnie płynie dalej - do Kaliningradu, Tallina czy Petersburga lub Sztokholmu. Osiem godzin, w które trzeba włączyć dojazdy, wystarcza jedynie na obejrzenie najważniejszych i najciekawszych obiektów.
Z gdyńskiego portu turystów zabierają autokary i zawożą ich do Gdańska, gdzie goście zwiedzają między innymi: kościół Mariacki, Dwór Artusa i Ratusz Główny. Zabytki podobają się turystom, jednak skarżą się oni na zbyt długie piesze wycieczki. Małgorzata Zakrzewska, organizatorka zwiedzania wyjaśnia - Część turystów w starszym wieku, głównie Amerykanów, po spacerze po bruku narzeka na bóle nóg.
Gąsiewski zaznacza - Ciągle atrakcją jest kojarząca się z "Solidarnością" słynna brama Stoczni Gdańskiej, pomnik Poległych Stoczniowców i Lech Wałęsa.
Często dla turystów organizowane są spotkania z byłym prezydentem, które trwa około godziny. Po nim zaplanowane są obowiązkowe zdjęcia z Lechem Wałęsą. Wałęsa podkreśla - Zawsze przypominam, że to my Polacy obaliliśmy komunizm i mur berliński dzielący Europę. Bez Polski nie byłoby zjednoczonej Europy.
Jeżeli turystom starcza czasu zwiedzają też monumentalny zamek w Malborku. Czasami ten punkt programu uzupełniany jest o pokaz walk rycerskich.
Obowiązkowo zwiedza się też Katedrę w Oliwie i wysłuchuje słynnego koncertu organowego. Ostatnimi czasy dużą popularnością cieszą się specjalnie aranżowane pokazy szlifowania "złota Bałtyku", czyli bursztynu. Obok Wałęsy, "Solidarności" i gdańskich zabytków, bursztyn jest najczęściej rozpoznawaną przez turystów polską marką.
Niektórzy pasażerowie wycieczkowców mają zorganizowany też krótki wypad na Kaszuby, połączony z pokazem folklorystycznym i zwiedzaniem tradycyjnego warsztatu garncarskiego.
Zdarzają się też indywidualne zamówienia dla poszczególnych grup. Część turystów jedzie na kilka godzin pograć w golfa, podczas gdy inni wybierają wycieczkę do gdańskiego muzeum, aby obejrzeć słynny obraz Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny".
Marek Gąsiewski wyznaje - Niestety, nierzadko ci, dla których organizujemy wycieczki, skarżą się. Gdynia wita gości hałdami złomu, budynkami przemysłowymi i kilkoma kramami. Gdy do portu zawinie więcej statków, brakuje przewodników mówiących w językach włoskim, hiszpańskim czy francuskim, a po turystów podjeżdżają rozklekotane autobusy. Za to w Gdańsku z powodu dużych remontów stoi się w korkach. Podczas rejsu turyści wypełniają ankiety z pytaniami o ich zdanie na temat wycieczek. I trójmiejskim zabytkom wystawiają wysokie oceny, ale obsłudze często słabe.

Zobacz całość »



Easygo.pl nagrodzone w konkursie Teraz Internet

Zobacz całość »
Teraz Internet jest ogólnopolskim konkursem, którego celem jest wyłonienie i promocja najlepszych polskich serwisów internetowych. Do konkursu Teraz Internet może zgłosić się każda firma, która posiada własną stronę internetową w języku polskim oraz płaci w Polsce podatki.
Najlpesze strony wybiera jury, złożone według regulaminu, ze "znanych osobistości związanych, niekoniecznie profesjonalnie, z dziedziną internetu".
Organizatorzy konkursu zaznaczają - W ocenie stron kierujemy się przede wszystkim innowacyjnością projektu, zawartością merytoryczną, estetyką szaty graficznej, rzetelnością danych oraz przejrzystością i łatwością nawigacji.
W kategorii: Turystyka, Prezentacja Miast, Regionów, Urzędów, Stowarzyszeń, Organizacji laureatem została spółka easygo.pl sp. z o.o. (www.easygo.pl), natomiast wyróżnienie otrzymała firma wakacje.pl sp. z o.o. (www.wakacje.pl).

Zobacz całość »



Konkurs na najlepszy produkt turystyczny rozstrzygnięty!

Zobacz całość »
W środę, 25 października na Międzynarodowym Salonie Turystycznym TOUR SALON 2006 w Poznaniu miało miejsce rozstrzygnięcie konkursu na najlepszy produkt turystyczny oraz uroczyste wręczenie Certyfikatów Polskiej Organizacji Turystycznej.
W skład Kapituły weszli: Przewodniczący: Jan Wysokiński - Stowarzyszenie Ekspertów Turystyki, Halszka Wasilewska - TVP, Jerzy Domański - Tygodnik "Przegląd", Ryszard Kunce - PTTK, Jacek Debis - Polska Agencja Rozwoju Turystyki oraz Rafał Szmytke - Polska Organizacja Turystyczna.
W sumie na konkurs wpłynęły 124 produkty turystyczne. W jednym, jawnym głosowaniu Kapituła wybrała 16 najlepszych produktów turystycznych, a także przyznała 3 wyróżnienia.
Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej dla Najlepszego Produktu Turystycznego w 2006 roku otrzymały:
Województwo dolnośląskie:
- Bolesławiecki Ośrodek Kultury za Bolesławieckie Święto Ceramiki
Województwo lubelskie:
- Urząd Miasta Chełma za Chełmskie Podziemia Kredowe w Zabytkowej Kopalni Kredy
Województwo łódzkie:
- Apsys Management Sp. z o.o. za "Manufakturę Łódzką. W królestwie Izraela Poznańskiego"
- PPHU "IMAX" Juliusz Szymański za Trasę Turystyczną "Bunkier w Konewce"
Województwo małopolskie:
- Stacja Narciarska Wierchomla za "Park Rowerowy Wierchomla"
Województwo mazowieckie:
- Fundacja "Polskie Orły" za Międzynarodowy Piknik Lotniczy w Góraszce
Województwo opolskie:
- Kluczborsko-Oleska Lokalna Organizacja Turystyczna za "Zwierciadło Przeszłości"
Województwo podlaskie:
- Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki w Suwałkach za "Jarmark Folkloru i Jadła Kresowego bliny, cepeliny, pierogi..."
- Gospodarstwo Agroturystyczne "Tatarska Jurta" za Szlak Tatarski
Województwo pomorskie:
- Urząd Gminy Sztutowo za zintegrowany produkt turystyki kulturowej "Dni Rybaka"
Województwo świętokrzyskie:
- Lokalna Organizacja Turystyczna "Kraina Legend Świętokrzyskich" za "Krainę mocnych wrażeń"
- Muzeum Historyczno-Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim za "Podróże z pasją" podziemną trasę turystyczną w prahistorycznych kopalniach krzemienia pasiastego oraz rekonstrukcję wioski neolitycznej
- Agencja Reklamowa Mediateka za "Świętokrzyskie Dni Kupały"
Województwo wielkopolskie:
- Fundacja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego MALTA za Międzynarodowy Festiwal "MALTA"
- PKP CARGO S.A. Zakład Taboru w Poznaniu za Parowozownię WOLSZTN
Województwo zachodniopomorskie:
- Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "Bravo" za Skansen Wypieku Chleba BRAVO w Ustroniu Morskim
Wyróżnienia przyznano za przedsięwzięcia, których nie można uznać za kompleksowy produkt turystyczny, ale mają duży wpływ na atrakcyjność produktów turystycznych istniejących w danym regionie.
Wyróżnienia otrzymały:
- Łodź Art Center za kulturalną linię autobusową ArtBus - oryginalny pomysł na zwiedzanie Łodzi,
- Kopalnia Soli w Wieliczce za kreację i kontynuację wdrażania nowych pomysłów na zwiedzanie kopalni w tym za produkt "Odkrywamy Solilandię",
- Muzeum Historyczne Miasta Gdańska za efektowną ekspozycję Muzeum Bursztynu.
Certyfikat Specjalny Internautów za największą liczbę głosów przyznanych w głosowaniu internetowym otrzymała:
- Agencja Turystyczno-Usługowo-Handlowa SINDBAD za "Poland for Weekend" - interaktywne pakiety turystyczne dla turystów indywidualnych, którzy podróżują do Polski liniami lotniczymi.

Zobacz całość »



Biura podróży rezygnują z wycieczek, bo mają kłopoty z czarterami

Zobacz całość »
Po tym jak Fischer Air wycofał się z rynku, w Polsce jedynym przewoźnikiem czarterowym jest Centralwings. Biura podróży zaczęły poszukiwać nowych linii lotniczych i rozważają podwyżkę cen imprez - pisze Rzeczpospolita.
W najgorszej sytuacji są biura podróży, które organizują egzotyczne wyjazdy w sezonie zimowym. Itaka została zmuszona do odwołania wycieczki do Tajlandii, która miała rozpocząć się 3 listopada. Wyjazdy, które rozpoczynają się tydzień później też nie wiadomo, czy się odbędą. Itaka cały czas szuka przewoźnika, który zastąpiłby Fischer Air. Linia zimą miała obsługiwać loty do Kenii, Tajlandii i Brazylii. Piotr Henicz, rzecznik Itaki wyznaje - Znalezienie teraz firmy, której samoloty latają za podobne stawki, jest nierealne. Oznacza to, że turyści będą musieli dopłacić lub zrezygnować z wyjazdów.
Izabella Bogus, rzeczniczka Centralwings zaznacza - Cały czas zgłaszają się do nas biura podróży, ale możemy podpisać tylko kontrakty dotyczące rejonu Morza Śródziemnego. Nie przewidujemy rozwoju lotów czarterowych, wręcz przeciwnie - priorytetem są dla nas loty rejsowe.
Biura turystyczne, działające w Polsce zmuszone są do szukania przewoźników za granicą. Triada, jedno z większych biur podróży jest w trakcie podpisywania nowych kontraktów. Jednak stawki nie są tak atrakcyjne jak oferowane przez Fischer Air. Różnice w cenach na najbardziej popularnych trasach do Egiptu i Tunezji nie są bardzo duże. Jednak problemem jest znalezienie linii lotniczych, które latałyby za ocean i do Azji. Piotr Łabędowicz, kierownik marketingu Eximtours wyznaje - Znaleźliśmy już angielskiego przewoźnika i możemy powiedzieć, że wycieczki np. na Kubę podrożeją o około 80 dolarów od osoby.
Mniejsza liczba przewoźników spowoduje, że będą mieli silniejszą pozycję w negocjacji cen. Koszt przelotu ostatecznie odbije się na cenie wycieczki, którą muszą zapłacić klienci. Jednak żadne z biur nie chce zdradzić, jaką skalę podwyżek przygotowuje. Piotr Chojnowski, dyrektor produkcji TUI Polska podkreśla - Koszty transportu rosną i nawet jeśli stawki za przeloty podniosą się niewiele, to i tak będzie to miało przełożenie na ceny wycieczek. Piotr Zawistowski, współwłaściciel Triady przyznaje - Jesteśmy pod presją sytuacji na rynku, niewykluczone, że podniesiemy ceny wycieczek od przyszłego sezonu.

Zobacz całość »



50 zimowych rozkładów lotów zatwierdził ULC

Zobacz całość »
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) zatwierdził 50 rozkładów lotów zgłoszonych przez zagranicznych przewoźników lotniczych na trasach do i z Polski w sezonie zimowym 2006/2007 - poinformował ULC w poniedziałek.
Przewozy regularne wykonywać będzie 32 przewoźników z zagranicy, spośród 50. Natomiast 18 operować będzie jako tzw. przewoźnicy marketingowi, czyli tacy, którzy na danej trasie przewożą pasażerów, jednak nie samodzielnie, ale na podstawie umowy z przewoźnikiem faktycznie operującym.
W sezonie "Zima 2006/2007" na polskim rynku mamy dwóch nowych przewoźników: Sterling Airlines z Danii, który wykonywać będzie regularne loty na trasie Kopenhaga - Kraków oraz Jet2 z Wielkiej Brytanii, który rozpoczyna regularne przewozy na trasach: Newcastle - Kraków oraz Leeds i Bradford - Kraków.
Regularne przewozy w sezonie "Zima 2006/2007" zawiesili tacy przewoźnicy: tunezyjski Tunisair, holenderski Interstate Airlines B.V. oraz łotewski Air Baltic. Przypomnijmy, że w sezonie "Lato 2006" Tunisair operował na trasie Tunis - Warszawa, Interstate Airlines na trasie Reggio - Kraków, natomiast Air Baltic na trasie Ryga - Warszawa.
Najszerszą ofertę przewozów regularnych proponuje nam Wizzair (36 połączeń), na drugim miejscu plasuje się Ryanair (31 połączeń), a na trzecim znalazł się Norwegian Air Shuttle (14 połączeń). Czwarte miejsce pod względem częstotliwości zajmuje Sky Europe (13 połączeń).
Warszawa nadal jest najbardziej popularnym portem lotniczym wśród zagranicznych przewoźników. Przewozy do i ze stolicy Polski oferuje aż 29 przewoźników. Później w klasyfikacji jest Kraków - przewozy regularne proponuje 16 takich przewoźników.
Zagraniczni przewoźnicy regularnie odbywają loty również do i z takich portów lotniczych jak: Gdańsk, Poznań, Katowice, Rzeszów, Łódź, Szczecin, Bydgoszcz i Wrocław.
Podkreślmy, iż sezon zimowy w lotnictwie zaczyna się w końcu października, a trwa do końca marca.

Zobacz całość »



Zmiany na trasie kolejowej Warszawa - Łódź - Warszawa

Zobacz całość »
PKP Przewozy Regionalne informuje, że z powodu remontu od 4 listopada zmieni się rozkład jazdy pociągów na trasie Warszawa - Łódź - Warszawa
Remont tej linii wkracza w kolejną fazę. W związku z remontem pociąg pospieszny "Łodzianin" będzie kursował w godzinach południowych z Warszawy do Łodzi bez postoju, a pociąg pospieszny "Kmicic" łączący Częstochowę, Radomsko, Piotrków i Warszawę, wróci na trasę.
Zlikwidowane zostaną postoje pociągów dalekobieżnych, związane z koniecznością przepuszczania pociągów jadących z naprzeciwka.
Na czas remontu - od 20 listopada - zostaną obniżone o 10 procent ceny biletów jednorazowych i okresowych na tej trasie.
Po zakończeniu remontu pociągi łączące Łódź i Warszawę będą rozwijać prędkość 140 - 160 kilometrów na godzinę, a podróż będzie trwała 65 minut.
Prace modernizacyjne są współfinansowane ze środków Unii Europejskiej.

Zobacz całość »



85% udziałów Fischer Air za 8,5 tys. złotych?

Zobacz całość »
Zarząd Domu Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow podał w poniedziałek, 30 października, że 85% udziałów w Fischer Air Sp. z o.o. zostało przejętych 17 października 2006 roku w formie bezgotówkowej, w ramach potrącenia z wierzytelności. Koszt przejęcia udziałów to 8,5 tys. zł. Spółka poinformowała, że obecnie kontroluje 70% udziałów w Fischer Air.
W środę, 18 października Zarząd Domu Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow poinformował, że dzień wcześniej nabył 85% udziałów przewoźnika lotniczego od spółki Podróże TV. Nominalna wartość udziałów wynosi 10.847.200 zł.
Spółka podała w komunikacie: - Cena, za jaką nabyto udziały, dla dobra toczących się negocjacji w sprawie sprzedaży udziałów, zostanie upubliczniona 27 października.
W innym komunikacie Zarząd Domu Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow poinformował, że 18 października podpisał z Krzysztofem Moską umowę przedwstępną w sprawie sprzedaży 15% udziałów Fischer Air. W komunikacie zaznaczono, że cena i szczegółowe warunki umowy, zostały objęte klauzulą poufności, a przeniesienie udziałów nastąpi do 24 października 2006 roku.
Fischer Air Sp. z o.o. jest operatorem lotniczym, który specjalizuje się w obsłudze turystycznych przewozów czarterowych. Obecnie kapitał zakładowy spółki wynosi 12.760 tys. zł.
Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow S.A. specjalizuje się w kompleksowej obsłudze wierzytelności pochodzących z obrotu gospodarczego na terenie całej Polski. Jest to pierwsza firmą specjalizującą się w windykacji wierzytelności gospodarczych, która zamierza wejść na Giełdę Papierów Wartościowych.

Zobacz całość »



Nigeria: finalnie w katastrofie lotniczej zginęło 96 osób

Zobacz całość »
Babalola Borishade, minister lotnictwa Nigerii poinformował, że w katastrofie nigeryjskiego samolotu w Abudży zginęło 96 osób, a uratowało się 9.
Samolotem podróżowało stu pasażerów i pięciu członków załogi. W niedzielę, 29 października podano, że śmierć poniosło około 100 pasażerów i członków załogi, a uratowało się jedynie pięć osób.
Wszystkie osoby, które przeżyły katastrofę, znajdują się obecnie w szpitalu. Jednak nie są znane szczegóły dotyczące stanu ich zdrowia.
Minister Borishade poinformował o natychmiastowym cofnięciu licencji dla prywatnych wewnętrznych linii lotniczych ADC, do których należał samolot.
Najprawdopodobniej winny katastrofy jest pilot samolotu, który zignorował zalecenia wieży kontrolnej w Abudży. W związku z pogarszającą się pogodą miał on poczekać na pasie startowym na zgodę kontrolerów na start aż do czasu poprawienia się warunków atmosferycznych.
Pilot samolotu Boeing 737 zginął w katastrofie.
Samolot leciał z Lagos przez Abudżę do Sokoto. Rozbił się tuż po starcie z lotniska w Abudży. Po uderzeniu w ziemię samolot zapalił się i uległ praktycznie całkowitemu zniszczeniu.
Wśród śmiertelnych ofiar katastrofy jest Ibrahim Muhammadu Maccido, szef Państwowej Najwyższej Rady Spraw Islamskich, 19. sułtan nigeryjskiej prowincji (kalifatu) Sokoto na północnym zachodzie kraju.
Była to już trzecia poważna katastrofa lotnicza w Nigerii w przeciągu nieco ponad roku. W październiku zeszłego roku rozbił się po starcie z Lagos, Boeing 737, należący do nigeryjskiego towarzystwa Bellview Airlines. Zginęły wtedy wszystkie 117 osoby, znajdujące się na pokładzie. Natomiast w grudniu samolot DC-9, należący do nigeryjskiego towarzystwa Sosoliso Airlines uderzył w ziemię przed początkiem pasa podczas lądowania w Port Harcourt. Ze 108 osób uratował się tylko jeden pasażer.

Zobacz całość »



Wakacje.pl najlepszym agentem Orbis Travel, Exim Tours, Rainbow Tours oraz Alfa Star

Zobacz całość »
Październik jest w turystyce miesiącem podsumowań oraz analiz po sezonie letnim.
Targi turystyczne - Tour Salon 2006 w Poznaniu, które w tym roku odbywały się w dniach 25-28 października są bardzo dobrą okazją do poinformowania branży o wynikach sprzedaży polskich touroperatorów, a także partnerach, którzy wypracowali dla nich największe zyski.
W bieżącym roku Portal Wakacje.pl otrzymał aż czterokrotnie pierwszą nagrodę w rankingach za najlepszą sprzedaż w sezonie 2006 oferty biur: Orbis Travel, Exim Tours, Rainbow Tours oraz Alfa Star.
Orbis Travel, najstarszy polski touroperator nagrody dla swoich najlepszych partnerów wręczył na uroczystej gali połączonej z zabawą. Statuetki Globus 2006 przyznane przez Orbis Travel, Wakacje.pl odebrały trzykrotnie: w kategorii Najlepszy Agent 2006, za najlepszą sprzedaż oferty Travel Time, oraz za najlepszą sprzedaż oferty Orbis Travel.
Exim Tours wręczało nagrody za najlepsze wyniki sprzedaży w 2006 roku podczas obchodów 10-lecia istnienia biura.
Nagrodę dla Najlepszego Agenta 2006, Rainbow Tours przyznał podczas oficjalnej części imprezy w Klubie Jama w Poznaniu. Organizatorzy zabawę połączyli z koncertem zespołu Perfect.
Również podczas targów w Poznaniu, biuro Alfa Star nagrodziło Najlepszego Agenta Roku 2006. Pierwszą nagrodę dla Portalu Wakacje.pl odebrał Prezes Michał Kaczorowski na oficjalnym spotkaniu ze wszystkimi agentami BP Alfa Star, które miało miejsce w Hotelu Novotel.
Mariusz Panek, wiceprezes Portalu Wakacje.pl wyznał - Nasza firma w przeciągu 7 lata swojego istnienia otrzymała wiele prestiżowych nagród i wyróżnień przyznawanych za najlepsze wyniki w sprzedaży agencyjnej oraz wysoki poziom obsługi klienta. Uzyskała ogromne zaufanie polskich internautów, miano Firmy Równych Szans a także Lidera Polskiej Turystyki. Jednocześnie staramy się budować pozytywne relacje ze swoimi partnerami, co potwierdzają otrzymane przez nas nagrody dla najlepszej agencji turystycznej w Polsce.

Zobacz całość »



Zakaz opuszczania kraju z powodu niezapłaconych podatków?

Zobacz całość »
Taka forma wpływania na podatników stosowana jest w niektórych krajach. Ale ograniczenie prawa do opuszczania kraju z powodu niezapłaconych podatków może być uzasadnione tylko w czasie, który służy odebraniu długu.
Ianka Riener, obywatelka Austrii i Bułgarii prowadziła firmę handlową. W lipcu 1992 roku urząd skarbowy w Sofii uznał, że jej dług podatkowy wynosi około 1 miliona USD. Na tej podstawie Departament Policji zakazał jej opuszczania kraju, zabierając dokumenty podróży, w tym paszport austriacki. Według miejscowych sądów obowiązek zapłaty zaległych podatków uzasadniał skonfiskowanie paszportu. Zakaz obowiązywał do sierpnia 2004 roku, czyli do daty przedawnienia obowiązku podatkowego. Riener wielokrotnie składała rezygnację z obywatelstwa Bułgarii, jednak dopiero w grudniu 2004 roku władze wyraziły na to zgodę.
Riener wniosła skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, gdzie udowadniała, że ponad dziewięcioletni zakaz opuszczania Bułgarii był nielegalny, nieuzasadniony i że nie miała do dyspozycji skutecznych środków prawnych.
Art. 2 protokołu nr 4, który jest częścią europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do swobody poruszania się, w tym też prawo opuszczenia każdego kraju i skierowania się do innego swobodnie wybranego, jeżeli zostanie tam przyjęty. Każdy środek, który ogranicza to prawo musi być legalny, realizować jeden z uprawnionych celów wymienionych w ust. 3 artykułu i zachować równowagę pomiędzy interesem publicznym, a prawami jednostki.
W momencie, gdy konwencja zaczęła obowiązywać w Bułgarii, Riener była winna Skarbowi Państwa równowartość co najmniej 150 tys. euro. Zapłacenie zaległego podatku, czyli interes publiczny mógł usprawiedliwiać określone ograniczenia jej praw. Państwa dysponują pewną swobodą przy ustalaniu i organizowaniu swojej polityki podatkowej, a także w podejmowaniu działań, które mają zapewnić płacenie podatków.
Jednak w dacie wejścia w życie konwencji w stosunku do Bułgarii zakaz opuszczenia kraju przez Riener obowiązywał już ponad pięć lat, a następnie był utrzymywany jeszcze przez kolejne prawie cztery lata. Nawet jeżeli początkowo ograniczenie swobody poruszania się było uzasadnione, jego automatyczne przedłużenie i długotrwałe utrzymywanie mogło przekształcić się w środek nieproporcjonalny, który narusza prawa jednostki.
Zasada proporcjonalności wymaga, aby ograniczenie prawa do opuszczenia własnego kraju z powodu niezapłaconych podatków było uzasadnione jedynie w czasie, który służy temu celowi. Dlatego też nie może przekształcić się w faktyczną karę z powodu niemożności zapłaty.
Trybunał uznał, że władze nie mogą przez dłuższy czas utrzymywać ograniczeń swobody poruszania się bez kontroli oceny ich zasadności z punktu widzenia tego, czy organy podatkowe podjęły racjonalne wysiłki, aby odzyskać dług w inny sposób oraz stopnia prawdopodobieństwa, że dłużnik, opuszczając kraj zmniejszyłby szanse na odzyskanie pieniędzy.
Niepodjęcie działań w celu odzyskani przynajmniej części długu, osłabia argument rządu Bułgarii, że zakaz podróżowania był konieczny i proporcjonalny.
Okresowe potwierdzanie zakazu nie było oparte na żadnej merytorycznej analizie. Nie wzięto pod uwagę faktu, że kobieta miała za granicą rodzinę. Uchylenie zakazu było możliwe tylko w przypadku zapłaty, udzielenia wystarczających gwarancji lub wygaśnięcia długu z powodu przedawnienia. Każdego roku postanowienie potwierdzane było jedynie notatką informującą, że skarżąca nie zapłaciła długu. Zakaz był przedłużany, bez oceny jego zasadności i proporcjonalności.
Według Trybunału automatyczny charakter takiego zakazu jest sprzeczny z art. 2 protokołu nr 4, z którego wynika obowiązek baczenia, aby zakaz opuszczania kraju był przez cały czas usprawiedliwiony i proporcjonalny.
Automatyczny charakter zakazu wyjazdu, odmowa właściwego uwzględnienia zasady proporcjonalności, brak jasności dotyczącej prawa i praktyki w związku z niektórymi ważnymi kwestiami, a także utrzymywanie przez długi czas zakazu opuszczania Bułgarii sprawiły, że był on nieproporcjonalny do celu i doprowadził do naruszenia prawa do opuszczenia kraju zagwarantowanego przez art. 2 ust. 2 protokołu nr 4, co jednogłośnie stwierdził Trybunał.
Austria musi zapłacić Riener 5 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną i 5 tys. euro tytułem zwrotu kosztów i wydatków.

Zobacz całość »



::: 2006-11-01 :::


Pierwszy rok portu lotniczego w Bydgoszczy

Zobacz całość »
Irlandzkie linie lotnicze Ryanair odnoszą coraz większe sukcesy w naszym kraju. Przez rok z ich usług skorzystało 113 tysięcy podróżnych, dotyczy to połączeń między Bydgoszczą a Londynem. Loty odbywają się raz dziennie w obie strony.
To prawdziwy sukces i zaskoczenie dla Irlandczyków. - Zakładaliśmy, że w pierwszym roku przewieziemy na tej trasie 100 tys. osób. Wynik jest o 13 proc. wyższy. Nie mamy żadnych wątpliwości, że to połączenie było strzałem w dziesiątkę - mówi Tomasz Kulakowski, szef sprzedaży Ryanair na Europę Środkowo-Wschodnią. - Warto latać do regionu, który jest w stanie wygenerować taką liczbę podróżnych, dlatego nie można wykluczyć, że wkrótce zaproponujemy kolejne kursy z Bydgoszczy - dodaje.
Z portu lotniczego w Bydgoszczy zadowoleni są także jego szefowie, jego wiceprezes Andrzej Ilków,uważa, iż zainteresowanie lotami do Londynu może skłonić innych przewoźników do stworzenia połączeń na różnorodnych trasach.- Poza tym nasi pracownicy zdobyli doświadczenie, regularnie obsługując dużego boeinga. Dodatkowo musieliśmy zatrudnić ponad 20 osób do obsługi naziemnej i utrzymania lotniska - podsumowuje. Z lotów do Londynu głównie korzystają polscy turyści pracujący za granicą.
W najbliższym czasie możliwe jest powstanie nowych połączeń, które mogłyby zacząć funkcjonować od kwietnia. Pewne jest, iż od latem przyszłego roku funkcjonować będzie połączenie do Tunezji, a także przewidywane są połączenia do Turcji i Egiptu.
Jednak w najbliższym okresie pasażerowie Ryanair mogą spodziewać się odwołanych kursów na trasie Bydgoszcz-Londyn 14,16,18,21,23,25,28,30 listopada, których powodem są przeglądy techniczne samolotów. Przywrócone zostaną natomiast kursy LOT-u:połączenie z Warszawą codziennie o godzinie 5.55 z wyjątkiem piątków, a także wieczorne wyloty ze stolicy o godzinie 22.25 z wyjątkiem czwartków.

Zobacz całość »



::: 2006-11-02 :::


PKO BP i Pekao SA nie posiadają już udziałów w spółce Hotel Jan III Sobieski!

Zobacz całość »
PKO Bank Polski oraz Bank Pekao SA łącznie sprzedały prawie 100% udziałów w spółce Hotel Jan III Sobieski Sp. z o.o. na rzecz Europa Hawk S.a.r.l. z Luksemburga. Banki poinformowały w komunikatach, że łącznie otrzymały 89,8 mln zł.
PKO BP poniósł na transakcji około 1,2 mln zł straty, natomiast Pekao SA 2,6 mln zł.
W komunikacie PKO BP SA można przeczytać: "Zarząd Powszechnej Kasy Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna niniejszym informuje, iż w dniu 31.10.2006 r. została zawarta umowa sprzedaży przez bank 145.881 udziałów w spółce Hotel Jan III Sobieski Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, o wartości nominalnej 540 zł każdy na rzecz Europa Hawk S.a.r.l. z siedzibą w Luksemburgu, nie powiązanego z PKO BP SA".
Bank poinformował, że pakiet udziałów, który był przedmiotem transakcji stanowi 50,436% kapitału zakładowego. Wartość transakcji wyniosła 46.514.266,92 zł, natomiast wartość ewidencyjna zbywanego pakietu udziałów w księgach rachunkowych banku wynosiła 47.667.819,79 zł.
W komunikacie Banku Pekao SA można przeczytać: "Zarząd Banku Polska Kasa Opieki SA niniejszym informuje, iż w dniu 31 października 2006 roku bank zawarł ze spółką Europa Hawk S.a.r.l. z siedzibą w Luksemburgu jako Kupującym umowę sprzedaży udziałów spółki Hotel Jan III Sobieski Sp. z o.o., na mocy której bank zbył na rzecz kupującego 142.876 udziałów o wartości nominalnej 540 zł każdy, stanowiących 49,398% kapitału zakładowego Hotelu Jan III Sobieski Sp. z o.o.".
Bank dodatkowo poinformował, że cena wyniosła 11.135.697 euro, czyli 43.285.567,81 złotych. Natomiast w księgach rachunkowych Banku wartość zbytych udziałów jest równa 45.922.418,23 złotych.
Oba banki poinformowały też, że po dokonanej transakcji nie posiadają już żadnych udziałów spółki Hotel Jan III Sobieski.

Zobacz całość »



LOT walczy o swoje dobre imię

Zobacz całość »
Linie lotnicze, Ryanair, irlandzki przewoźnik nazwał w swoich reklamach LOT jako "złodziejską " firmę. W odpowiedzi na to Polskie Linie Lotnicze złożyły przeciwko Ryanair pozew do sądu. Sprawą tą zajęła się kancelaria prawna Traple Konarski Podrecki.
LOT nie podał jeszcze, czego żąda poza przeprosinami od irlandzkich linii lotniczych.
Ryanair znane są z atakowania największych linii lotniczych w poszczególnych krajach, zazwyczaj ich "ofiarami są byli przewoźnicy narodowi. Dorota Haller, dyrektor biura marketingu i produktu PLL LOT, powiedziała, że LOT nie zamierza stosować takiej "poetyki" reklam, jaką posługuje się Ryanair. - Uważam, że określanie firmy mianem złodziejskiej przekracza już pewne standardy w komunikacji - twierdzi Haller. Irlandzki przewoźnik przegrał już kilka podobnych spraw między innymi z Air France i KLM. Prawdopodobnie LOT również nie da za wygraną.

Zobacz całość »



Warszawa - Budapeszt z Malev na bilecie elektronicznym

Zobacz całość »
Od 2 listopada 2006 roku został wprowadzony przez Węgierskie linie lotnicze Malév bilet elektroniczny na trasie Warszawa-Budapeszt-Warszawa.
Linie posiadają już inne kierunki, które zaopatrzone są w możliwość kupna biletu elektronicznego. Są to Tirana, Bruksela, Sarajewo, Sofia, Toronto, Londyn, Helsinki, Paryż CDG, Lyon, Berlin, Hamburg, Frankfurt, Monachium, Stuttgart, Dublin, Cork, Tel Aviv, Rzym FCO, Bolonia, Wenecja, Amsterdam, Madryt, Malaga, Genewa, Zurych i Nowy Jork
Również w listopadzie zastaną dodane nowe trasy posiadające nową usługę m.in. trasy do Krakowa, Kopenhagi, Sztokholmu, Pragi, Aten, Salonik, Gőteborga, Kijowa i Lublany.
Węgierskie linie mają umowy interlinie na wspólne wydawane nie biletów elektronicznych z innymi przewoźnikami: American Airlines, British Airways, Cathay Pacific, Finnair, Iberia, KLM Royal Dutch Airlines, LAN, Northwest Airlines i Qantas.
Według dyrektywy Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych bilet elektroniczny powinien być odstępny na wszystkich kierunkach do końca 2007 roku.

Zobacz całość »



Niebezpiecznie na tatrzańskich szlakach

Zobacz całość »
W czwartek 2 listopada, ratownicy TOPR przeprowadzili udaną akcję ratunkową i sprowadzili do Zakopanego młodego turystę. Znalazł się on w kosówkach, z których nie mógł się wydostać, na dość bezpiecznym szlaku z Kasprowego Wierchu na Myślenice Turnie. Przyczyną tego okazały się niespodziewane opady śniegu, które zaskoczyły turystę. Stracił on orientację i wszedł w kosówki zbyt głęboko.
W polskich góra panują ciężkie warunki turystyczne, co spowodowane jest ciągłymi opadami śniegu i silnym wiatrem, który powoduje zaspy na szlakach turystycznych, których wysokość sięga już do około jednego metra. Ogłoszony został także I stopień zagrożenia lawinowego, ratownicy apelują o nie wyruszanie w góry.
Podobna sytuacja istnieje w Beskidach, w Babiogórskim Parku Narodowym zapadła decyzja o zamknięci szlaku żółtego i czerwonego z Markowych Szczawin do Fickowych Rozstajów. Istnieje tam zagrożenie zejścia lawiny kamiennej. Niebezpiecznie jest także w Bieszczadach, wieje tam silny wiatr, pada śnieg, a widoczność ograniczona jest do pół kilometra.

Zobacz całość »



Potrzebne pozwolenie na wywóz zabytkowych pamiątek z Polski

Zobacz całość »
Celnicy apelują do turystów przebywających w Polsce o niewywożenie nielegalnie zabytkowych pamiątek, które stanowią dzieła sztuki. Biura podróży powinny więc przypominać swoim klientom o pozwoleniach na wywóz zabytkowych przedmiotów.
Zabytkowe przedmioty kupowane przez turystów jako pamiątki z Polski lub wywożone jako prezenty za granicę, mogą zostać zatrzymane przez celników, jeżeli właściciel nie ma właściwego pozwolenia na ich wywóz - przypomina śląska służba celna.
Aby otrzymać pozwolenie na wywóz zabytkowych przedmiotów, trzeba zwrócić się z odpowiednim wnioskiem do ministra kultury, za pośrednictwem właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Nawet gdy przedmiot nie jest zabytkiem, podróżny powinien posiadać zaświadczenie potwierdzające, że nie jest objęty zakazem wywozu. Zaświadczenie ważne jest rok od daty wystawienia
Za nielegalny wywóz dzieł sztuki może grozić kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. W razie skazania za to przestępstwo sąd orzeka również nawiązkę na wskazany cel społeczny, związany z opieką nad zabytkami. Może także orzec przepadek zabytku, nawet gdyby nie był własnością sprawcy.
O takim zakazie przekonał pasażer, odlatujący do Mediolanu z lotniska w Pyrzowicach koło Katowic. W jego bagażu celnicy znaleźli zabytkowy ponad stuletni zegar i dwa kandelabry. Wewnątrz mechanizmu zegara celnicy zauważyli napis "Paris 1900", co prawdopodobnie wskazuje na jego zabytkową wartość. Również żeliwne kandelabry okazały się wiekowe. Przedmioty zauważono dzięki urządzeniu rentgenowskiemu podczas kontroli walizek.
- Ponieważ mężczyzna nie dokonał zgłoszenia celnego i nie posiadał dokumentów upoważniających do wywozu tych przedmiotów, towar zatrzymano" - powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka katowickiej Izby Celnej, Elżbieta Gowin - Przedmioty oceni teraz biegły rzeczoznawca. Do czasu wydania przez niego opinii, pozostaną w celnym magazynie depozytowym.
Rzeczy zakwestionowane przez celników trafiają do depozytu celnego aż do czasu wydania opinii przez biegłego rzeczoznawcę. Jeżeli nie są zabytkami, podróżny otrzyma je z powrotem i będzie mógł wywieźć, jeżeli postara się o odpowiednie zaświadczenie.
W innym przypadku przedmioty stają się własnością Skarbu Państwa.

Zobacz całość »



Zimą nie polecimy do Lizbony z Centralwings

Zobacz całość »
Izabela Bogus rzecznik prasowy Centralwings poinformowała, że linie zawieszają na sezon zimowy połączenie z Lizboną. W sezonie letnim będzie ono przywrócone do rozkładu na zasadach lotów czarterowych.
Nie zawieszono jednak lotów w okolicach świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra, wtedy bowiem jest wzmożony ruch lotniczy.
Rzecznik prasowy Centralwings informuje również, że wszystkie rezerwacje dokonane na zimę do Lizbony mogą zostać przełożone, w przeciwnym razie przewoźnik gwarantuje zwrot pieniędzy.
Centralwings podkreśla, że jest to jedynie sezonowa przerwa i zapewnia, że wiosną znów można będzie polecieć z nimi do Portugalii.

Zobacz całość »



Jet2 uruchamia połączenia z Krakowa

Zobacz całość »
Polskę ogarnęła gorączka europejskich, i nie tylko, tanich linii lotniczych! Już od poniedziałku brytyjski przewoźnik Jet2 ma zamiar uruchomić swoje połączenie pomiędzy Krakowem i Newcastle. A już dzień później jego samoloty zaczną kursować na trasie Kraków - Leeds Bradford.
Piotr Pietrzak, rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice poinformował w poniedziałek, że Jet2 będzie latał pomiędzy Newcastle i Krakowem w takie dni jak: poniedziałki i piątki. Natomiast na trasie Leeds Bradford - Kraków - we wtorki i soboty. Na tych trasach wykorzystywane będą samoloty boeing 737.
Tanie linie lotnicze Jet2 mają swoje bazy w Belfaście, Newcastle, Manchesterze i Edynburgu. Odbywają loty do ponad 30 miast w całej Europie. Co istotne, rocznie przewożą ponad 2,5 mln pasażerów. Dysponują samolotami boeing typu 737 i 757. Natomiast firma należy do brytyjskiej grupy Dart Group PLC, która jest notowana na londyńskiej giełdzie.
Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice to drugi, co do wielkości (po warszawskim Okęciu) port w Polsce. Jest również polskim liderem pod względem liczby tanich linii. Aktualnie kursuje tam ośmiu przewoźników tego typu.
59 regularnych połączeń do 37 miast w Europie, a także do Stanów Zjednoczonych i Izraelu - to plany na sezon zimowy, a wykonuje je 21 linii lotniczych. W 2005 roku krakowski port lotniczy odprawił rekordową liczbę - prawie 1,6 mln pasażerów, co daje prawie 90 proc. dynamikę wzrostu, oczywiście w porównaniu z 2004 rokiem. Analitycy już mówią, że rok 2006 to przekroczenie granicy 2 mln pasażerów!
Tani przewoźnicy, którzy do tej pory odwiedzali Polskę to: węgierski WizzAir, irlandzki Ryanair, polskie linie Centralwings, słowacki SkyEurope, brytyjski EasyJet, niemiecki Germanwings, norweski Norwegian Air Shuttle i duński Sterling.

Zobacz całość »



Awaryjne wznowienie odpraw na przejściu w Bezledach

Zobacz całość »
Polsko - rosyjskie przejście graniczne Bezledy - Bagrationowsk zostało po awarii otwarte dla podróżnych. Na razie jednak obsługuje przekraczających granicę w trybie awaryjnym.
Awaria spowodowana problemami z systemem komputerowym rosyjskich służb granicznych przerodziła się w totalny paraliż przejścia. Odprawy zostały wstrzymane, a kolejka oczekujących pojazdów rosła.
Krystyna Skarzyńska rzecznik Warmińsko - Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej poinformowała, że rosyjscy pogranicznicy po dwunastu godzinach uruchomili odprawy w trybie awaryjnym. Oznacza to że odprawy są, ale trwają dłużej.
Rosyjskie służby graniczne poinformowały stronę polską o możliwości chwilowego powrotu do prowadzenia ręcznej ewidencji odpraw.

Zobacz całość »



Śląskie kopalnie atrakcjami turystycznymi

Zobacz całość »
Nowoczesne centra handlowe, parki technologiczne, szkoły zajmują miejsca likwidowanych kopalni na Śląsku. W najbliższej przyszłości kopalnie mogą stać się tylko skarbnicą turystów.
Coraz więcej mieszkańców Katowic czy Chorzowa, którzy 15 lat temu cieszyliby się z budowy centrum handlowego, dziś wyrażą coraz bardziej negatywne opinie na temat nowo wybudowanych galerii. Ludzie nastawieni byli na galerie sztuki, a w rzeczywistości otrzymali galerie handlowe.
Do niedawna na trasie między Katowicami a Chorzowem można było obserwować kopalnię Gottwold a także Kleofas. Dziś nie ma śladu po żadnej z nich. Na ich miejscu widniej Silesia City Centem. To wszystko spotyka się z dość dużą krytyką -To czysta komercja- mówią z pogardą artyści. Odkupieniem ma stać się nowo powstająca galeria sztuki współczesnej.Katowice stają się coraz bardziej atrakcyjne i rozświetlone. Odnawiane zostają stare budynki, w których mieszczą się nowe galerie. SCC posiada własną kaplicę, która została zlokalizowana w odnowionym budynku dyrekcji starej kopalni. Dużą uwagę przyciąga także kolorowa wieża po zamkniętej kopalni, która stała się wizytówką Silesia City Centem. Z pozostałych budynków kopalnianych ma zostać stworzone Muzeum Śląskie, a także za Spodkiem utworzone będzie Międzynarodowe Centrum Kongresowe.
W śląskiej gospodarce zachodzą również inne zmiany. Z pięciu kopalni funkcjonują już tylko trzy, przy czym niedługo pozostaną jedynie dwie, ponieważ w kopalni Wieczorek kończą się złożą węgla. Kopalnia ta może stać się atrakcją turystyczną, jednak są to dopiero plany.
Teren Katowic staje się także coraz większym skupiskiem firm. Powstała firma SPIN jedna z największych w kraju w branży informatycznej. Działa tu również jedna z największych firm konsultacyjnych w świecie. Otworzono dwie duże fabryki firmy ESAAB, producenta materiałów i urządzeń spawniczych.
Śląsk staje się obszarem coraz większych inwestycji i atrakcji turystycznych i w przyszłości może stać się bardzo chętnie odwiedzanym miejscem w Polsce.

Zobacz całość »



Kawa dla podróżników

Zobacz całość »
W Polsce powstają nowe sieci kawiarni, a jedną z największych chce stworzyć brytyjski koncern naftowy BP. Na polskim rynku działają takie firmy jak Deily Cafe, Coffeeheaven, a także Tchibo czy Nescafe. Ostatnio pojawia się coraz więcej kawiarni podróżnych.- Podróżując, Polacy coraz częściej szukają dobrej kawy i gastronomii - mówi Dorota Soida odpowiedzialna za wprowadzenie sieci Wild Bean Café na stacjach BP.
Do końca roku ma być otwartych 115 barków kawowych 5 firmy WBC na niemal wszystkich stacjach koncernu w Polsce. Brytyjska firma stworzyła już pięć takich przedsięwzięć jedno w Warszawie i cztery w Krakowie. Pojawienie się Wild Bean Cafe może oznaczać dużą konkurencję dla pozostałych firm na polskim rynku. Jednak z głównych firm Caffeeheaven nie obawia się tej konkurencji, jej właściciele uważają, iż BP ma inne lokalizacje, głównie przy stacjach benzynowych, natomiast ich lokale znajdują się zazwyczaj w dużych centrach handlowych. Uznają, że większą konkurencją dla ich firmy może być niedawno otworzona sieć kawowa przez Skandynawów.
Na polskim rynku widoczny jest dość szybki rozwój sieci kawowych, ale w porównaniu do innych krajów nie jest on aż tak bardzo dynamiczny. W Wielkiej Brytanii na przykład jest dwadzieścia razy więcej sieciowych kawiarni. Powodzenie takiego typu kawiarni zależy głownie od jej lokalizacji Sukces kawiarni sieciowych w dużej mierze zależy od miejsca, w którym są usytuowane. - Kluczowa jest lokalizacja - mówi Adam Stańczak, szef Daily Café. - Znalezienie dobrego miejsca to wiele miesięcy chodzenia - wyjaśnia. Także istotna jest cena takiej kawy, która wacha się w granicach 9 - 12 zł, jest to sporo jak na kieszeń polskiego turysty.

Zobacz całość »



Wyjazd motywacyjny dodatkiem do pensji

Zobacz całość »
Wyjazdy motywacyjne, na których liczy się niezapomniana przygoda to obecnie coraz bardziej modny dodatek do pensji. Tego typu bonusy stają się popularne, szczególnie w firmach, gdzie wysokość wynagrodzeń oferowanych pracownikom przestała ich motywować.
Przelot helikopterem nad Wielkim Kanionem, przejazd jeepem przez pustynię czy po dżungli na Borneo, kolacja w egipskiej świątyni, nauka samby w Brazylii, wyprawa na Mont Blanc, odwiedzenie wiosek w buszu, nurkowanie w Wielkiej Rafie, kąpiel w przerębli na Islandii, podróż po Wietnamie czy Kambodży. To przykłady atrakcji, jakie fundują w nagrodę pracownikom niektórzy pracodawcy.
Wyjazdy motywacyjne do niezwykłych zakątków świata (incentive travel) firmy organizują dla swoich najlepszych pracowników. Mają tam przeżyć przygody zwykle niedostępne dla przeciętnych turystów.
"Celem takiej podróży jest pozostawienie w ich pamięci wrażenia, że firma zapewnia im niezapomniane chwile - nurkowanie, skok ze spadochronem, wyścigi motorówkami" - tłumaczy ideę wyjazdów motywacyjnych Marek Pantkowski z firmy Ercom Incentive Travel.
Najczęściej tego rodzaju bonus otrzymują handlowcy, którzy mają najlepsze wyniki, zrealizowali plan sprzedaży, a także dyrektorzy sprzedaży
i członkowie zarządu. Bywa również, że zabierają ze sobą partnerów handlowych, żeby relacje z nimi były w przyszłości jeszcze lepsze.
"Oczywiście zwiększenie sprzedaży jest przede wszystkim głównym celem, dla którego oferuje się incentive skierowane do handlowców. Pracownicy innych działów mogą również liczyć na wycieczki motywacyjne, przy czym celem jest tutaj podniesienie ich morale oraz lojalności wobec firmy"- mówi Krzysztof Pobożniak.
Incentive travel firmy planują już rok wcześniej. Określają, ile pieniędzy mogą przeznaczyć i na jakie atrakcje mogą sobie pozwolić.
"Koszty takich podróży zaczynają się od 2,5 tysiąca dolarów. Górna granica nie istnieje" - twierdzi Krzysztof Pobożniak z Haxel Adventure Tours.
"W przypadku działów handlowych incentive travel rzadko jest niespodzianką. Zaskoczeniem jest jednak miejsce podróży lub jej program. - Bez zaskoczenia wyjazd motywacyjny właściwie nie ma sensu, bo może być podobny do tradycyjnych ofert biur podróży" - mówi Krzysztof Pobożniak.
"Jeśli firma zamawia u nas wyprawę do Egiptu, to nie może to być prosty pobyt all inclusive w pięciogwiazdkowym hotelu, tak jakby to była wycieczka wykupiona w biurze podróży. W Egipcie proponujemy na przykład zwiedzanie muzeum kairskiego, kiedy jest zamknięte dla innych, rejs po Nilu specjalnie tylko dla danej grupy wynajętym statkiem, kolacja w świątyni, która ma 2,5 tysiąca lat" - mówi Krzysztof Pobożniak.

Zobacz całość »



Przemyśl ma swoje Muzeum Fajek i Dzwonów

Zobacz całość »
Jedyne w Europie Muzeum Dzwonów i Fajek, które znajduje się w Przemyślu, jest najchętniej odwiedzanym przez turystów miejscem w tym mieście. W tym roku placówkę zwiedziło już 10 tysięcy turystów z kraju i zagranicy - relacjonuje dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.
Turyści z dużym zainteresowaniem oglądają stałe ekspozycje, jak i wystawy czasowe. Aktualnie dla zwiedzających jest czynna wystawa fajek, które pochodzą ze zbiorów Muzeum Etnograficznego we Lwowie (przedwojennego Muzeum Przemysłu Artystycznego i Rzemiosła). Znalazło się na niej prawie sto fajek, które pochodzą z całej Europy. Koneserzy znajdą tu rarytasy kolekcjonerskie, np. fajka, na której jest podobizna Tadeusza Kościuszki ze zbiorów Henryka Lubomirskiego.
Wystawa jest czynna do końca roku. Podkreślmy, że jest uzupełnieniem eksponowanych w muzeum własnych zbiorów przemyskiej placówki. Zobaczymy tam fajki zabytkowe, m.in. odnalezione podczas prac archeologicznych w fortach słynnej w czasie I wojny światowej twierdzy Przemyśl. Obejrzymy eksponaty, które pochodzą z warsztatów przemyskich fajkarzy. Rzemieślnicy z Przemyśla znani są na całym świecie, a miasto ich od dawna nazywane stolicą polskiej fajki. W muzeum odnajdziemy także prawdziwe dzieła sztuki ludwisarskiej, z których również słynie Przemyśl. W muzeum zobaczymy również dzwony kościelne, jak i sygnalizacyjne, zegarowe czy okrętowe. Zespół dzwonów gdańskich również znalazł tam swoje zaszczytne miejsce. Najstarszy dzwon pochodzi z 1625 r. Większość kolekcji stanowią jednakże dzwony, które zostały wytworzone w przemyskich ludwisarniach rodziny Felczyńskich.
Muzeum Dzwonów i Fajek - będące oddziałem Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej - znajduje się w zabytkowej Wieży Zegarowej, z której podziwiać możemy widok na ponad 1000-letni Przemyśl i jego okolice.

Zobacz całość »



Sfinks rozwija swe skrzydła i kupuje sieć restauracji w.. Niemczech

Zobacz całość »
Sfinks, do którego należy sieć restauracji Sphinx oraz Chłopskie Jadło, zamierza kupić niemiecką sieć gastronomiczną.
- Zarząd spółki Sfinks informuje, iż realizując strategię rozwoju w drodze przejęć innych sieci gastronomicznych, zamierza podpisać list intencyjny zmierzający do zakupu niemieckiej sieci gastronomicznej. W najbliższym czasie przeprowadzony zostanie due dilligence niemieckiej sieci. - podała spółka w piątkowym komunikacie prasowym.
Podkreślono, iż w piątek rada nadzorcza wyraziła zgodę na podpisanie listu intencyjnego i rozpoczęła procedury dotyczące due dilligence. Sfinks debiutował na GPW w czerwcu 2006 roku, a poprzedni prezes spółki Piotr Mikołajczyk zapowiedział wtedy, że spółka bierze pod uwagę wyjście ze swoją ofertą poza granice naszego kraju. Mówiono o otwieraniu lokali Sphinx na południu Europy.

Zobacz całość »



Kuchnia francuska na liście dziedzictwa narodowego Unesco?

Zobacz całość »
Kuchnia francuska ma szanse stać się oficjalnie pozycją na liście dziedzictwa narodowego Unesco. O ten zaszczyt wystąpiły dwie francuskie uczelnie: Europejski Instytut Historii i Kultury Żywności oraz Uniwersytet w Tours wspierane przez znanych restauratorów.
Inicjatorzy stworzyli już oficjalny komitet, który ma działać na rzecz tego wyjątkowego pomysłu. W skład tego komitetu wchodzą Pierre Troisgros, Marc Veyrat czy Alain Ducasse czyli śmietanka francuskiej gastronomii.
Członkowie komitetu zapewniają, że nie jest ich celem zamknięcie zdobyczy ich narodowej kuchni w muzeum, a wręcz przeciwnie - jej dynamiczny rozwój i podkreślenie jej niezaprzeczalnych walorów. Nie sposób nie przyznać im racji w stwierdzeniu wielkiej siły kulturotwórczej jaką posiada kuchnia francuska. My ze swej strony zgadzamy się w stu procentach, że francuskie specjały są wyjątkowe i niepowtarzalne.

Zobacz całość »



Nie wszyscy klienci Open Travel Group i Fischer Polska odzyskają pieniadze

Zobacz całość »
Niestety wartość ubezpieczenia biura podróży Fischer Polska nie jest wystarczająca, aby wszyscy poszkodowani odzyskali swoje pieniądze. W podobnej sytuacji znajdują się również klienci Open Travel Group - podała Rzeczpospolita.
12 października Fischer Air zawiesił swoją działalność. - Powiązanie pod względem marketingowym Fischer Polska z przewoźnikiem Fischer Air sprawiło, iż problemy linii lotniczej miały bardzo negatywny wpływ także na biuro podróży - tłumaczy Jolanta Kołodziejczyk, dyrektor zarządzający Fischer Polska.
Wszystko byłoby porządku, gdyby nie fakt, że biuro Fischer jeszcze na dzień przed ogłoszeniem utraty płynności finansowej, sprzedawało wycieczki! Ponad 370 osób zostało na przysłowiowym "lodzie". 100 turystów zostało na wakacjach w Egipcie, Maroku i na Wyspach Kanaryjskich. Sprawą musiał zająć się Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego oraz ubezpieczyciel Signal Iduna, inaczej turyści nie powróciliby do kraju.
Nieoficjalnie wiadomo, że zorganizowanie powrotu turystów do kraju to koszt ok. 100 tys. zł. a całkowite ubezpieczenie bankruta wynosiło na ledwie 400 tys. zł. Niestety nie ma szans, aby pieniędzy wystarczyło na całkowity zwrot kosztów wszystkim poszkodowanym. Osób, które wpłaciły już całość bądź część kwoty za przyszłe wakacje, jest 271.
Klienci Open Travel Group znajdują się w podobnej sytuacji. Przypomnijmy, że biuro to upadło pod koniec września. Kiedy dostaną odszkodowania? Czy dla wszystkich starczy pieniędzy z polis? Są to pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi. Wpłynęły wnioski, które do tej pory złożyło ok. 1800 osób. OTG miało jednakże kilka polis i teraz koszty muszą zostać podzielone między trzy towarzystwa. Największa kwota ubezpieczenia to 4 mln zł, zostało ono zawarte w PTU. - Nasza gwarancja obowiązuje od 1 sierpnia i obejmuje tylko wycieczki sprzedane po tym terminie - podkreśla Violetta Grońska, rzeczniczka PTU.
Zgodnie z szacunkami, ok. połowa klientów Open Travel Group zawarła umowy przed 1 sierpnia 2006 r. Osoby te powinni dostać odszkodowania od Signal Iduny, w której biuro podroży ubezpieczyło się na 2 mln zł. Pozostali otrzymają odszkodowania od PTU. Prawdopodobnie istnieje także trzecia polisa ubezpieczeniowa niemieckiego towarzystwa, która wynosi 30 tys. euro. - Próbujemy uruchomić środki z tej polisy - mówi Grzegorz Frankowski, dyrektor w kujawsko-pomorskim urzędzie marszałkowskim.
Marszałek województwa znajduje się obecnie w trudnej sytuacji. Musi ustalić podział kosztów między ubezpieczycieli. I to właśnie od jego decyzji będzie zależało, czy wszystkie osoby poszkodowane przez upadłe biuro dostaną z powrotem wpłacone na wycieczki pieniądze.
Oczywiście, na całym zamieszaniu mogą zostać poszkodowani klienci. - Jeśli ubezpieczenie nie wystarcza na odszkodowania, wpłacone pieniądze przepadają - przyznaje Regina Domurad z Federacji Konsumentów.

Zobacz całość »



::: 2006-11-03 :::


Dynia - bohaterka jesiennych menu w restauracjach

Zobacz całość »
W jesieni dynia króluje w kartach menu restauracji. Dzieje się tak dlatego, iż warzywo to doskonale nadaje się właściwie do wszystkiego - do zup, sosów, ciast. Podawana jest zarówno na słodko, jak i na ostro.
Potrawy z dyni podawane są m.in. w restauracji Chianti (Trattoria Włoska, ul. Foksal 17, tel. 022 828 02 22). Dynię można skosztować tu między innymi jako: krem z dyni z parmezanem, prażonymi pestkami i świeżym rozmarynem (18 zł), solę z dynią i szafranem sosie śmietanowym (39 zł), tagliatelle z krewetkami i dynią (37 zł) oraz gniocchi [czyt. nioki], włoskie kopytka zagniatane z dynią z masłem i świeżą szałwią (29 zł).
Również w restauracji Arsenał (ul. Długa 52, tel. 022 635 83 77) wielbiciele dyni znajdą coś dla siebie. Menu oferuje własnej roboty caramelle con zucca e amaretti, czyli pierożki w kształcie karmelków nadzieniem z dyni i ciasteczek amaretto (20 zł) oraz crema di zucca - aksamitny krem z dyni dosmaczony octem balsamicznym z Modeny (16 zł). Dodatkowo pojawiły się także dania z cukini, bakłażanów i grzybów.
Jazz Bistro w CH Land przy Wałbrzyskiej 11 w karcie dań posiada: zupa krem z dyni z mlekiem kokosowym (12 zł), gulasz jagnięcy z dynią i świeżym imbirem podany na smażonych kopytkach włoskich (29,90 zł) oraz spaghetti z dynią i fasolą w łagodnym sosie chilli posypane parmezanem (25,50 zł).

Zobacz całość »



Wybierają autokar, by uniknąć zamieszania na lotniskach

Zobacz całość »
Atletico Paranaense - brazylijski klub piłkarski na mecz z Flamenco dotarł autobusem, którym jechał 12 godzin. Była to świadoma decyzja klubu, chcącego uniknąć zamieszania, które panuje na brazylijskich lotniskach.
- Podróż autokarem będzie mniej męcząca dla graczy niż oczekiwanie w porcie lotniczym- powiedział trener przygotowania fizycznego w klubie Atletico Walter Grassman.
Zawodnicy klubu sportowego wybrali autokarową z Kurytyby do Rio de Janeiro, głównie ze względu na fakt, iż na lotniskach w Brazylii kontrolerzy ruchu powietrzne pracują ściśle z określonymi przepisami, co powoduje duże opóźnienia w rozkładach lotów.

Zobacz całość »



Białe trufle są na topie?

Zobacz całość »
Do najbardziej pożądanych przez smakoszy luksusowych produktów na świecie należ białe trufle (Tuber magnatum). Rosną one tylko w Piemoncie i sprzedawane są w miasteczku Alba.
W Warszawie potrawy z białymi truflami są oe dostępne m.in. w restauracji Rusticoni, gdzie menu truflowe zostało przygotowane przez szefa kuchni Riccardo Nardi. Dostępne są one jako dodatki do risotto, makaronów, zup i sałaty. Gram grzybów kosztuje 20 zł. Trufle koloru białego podawane są wyłącznie na surowo, ściera się je na tarce prosto do talerza. Trochę grzybowy, trochę piżmowy taki jest smak białych trufli.
Szef kuchni w restauracji Rusticoni proponuje trufle jako dodatek do carpaccio z polędwicy (88 zł), do sosu z czerwonego wina serwowanego do polędwicy wołowej z pieczonymi ziemniakami (98 zł), a także do fileta z soli z kawiorem (98 zł). Dość prostym daniem z trufli jest tagliatelle z truflami (70 zł). Czuć tu czysty i szlachetny smak grzyba (potrawa zawiera 3 gramy trufli).

Zobacz całość »



Restauracja Churrascaria: płacisz raz , jesz ile chcesz

Zobacz całość »
Stołeczna restauracja Churrascaria jest znana z faktu, iż płaci się w niej tylko raz, a je się do woli. Za 39 zł można spróbować wielu mięs, dań przygotowanych z ryb słodkowodnych, oraz makaronów.
Lokal znajduje się ona przy ulicy Próżnej. Potrawy podają w nim gaucho, czyli specjaliści od robienia churrasco, którzy ubrani są w luźne koszule i czerwone spodnie. Maja oni szpady, na których nadziane jest mięso, przynoszą je do klienta stawiają na stole i wielkim nożem odcinają zamówioną porcję.
W restauracji dostępne jest także menu rybne: pięć słodkowodnych i pięć morskich ryb w sześciu różnych sosach. Pojawiły się także naleśniki z krewetkami po brazylijsku z ostrym sosem Rio Grande lub łagodnym Salwador. Są one w cenie 39 zł. Nowością są także makarony: spaghetti tropicano, tagliatelle d'mar, penne aqueca (każdy zestaw 39 zł)
Na deser restauracja proponuje ananasa z pieca.

Zobacz całość »



Finał międzynarodowych zawodów barmanów

Zobacz całość »
W klubie Lucid w Blue City odbędzie się finał Independent Flair League czyli zawodowej ligi barmanów. O tytuł najlepszego barmana oraz 1000 euro będą walczyć najlepsi wyłonieni podczas eliminacji w hotelu Marriott oraz na plaży w Sopocie mistrzowie sztuki barmańskiej. Impreza w klubie Lucid rozpocznie się w niedzielę, o godzinie 13 tej.
Za barem stanie ponad 20 najlepszych barmanów z Polski, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Argentyny. Będą oni musieli przebrnąć przez trzy konkurencje: Free Puring czyli wolne nalewanie bez miarki, Speer Flair czyli jak najszybsze zrealizowanie zamówienia i ostatnia Working Flair konkurencja, która wyłoni najlepiej obsługującego gości barmana. Jednak to nie koniec. Dziesięciu najlepszych stanie w szranki w konkurencji na najbardziej widowiskowe przygotowanie trzech koktajli w ciągu sześciu minut czyli Exhibition Flair.
Impreza zgromadzi zapewne wielu koneserów kolorowych trunków o frywolnych nazwach. Niewątpliwie będzie również na co popatrzeć.

Zobacz całość »



Basilią zapachniało na Ursynowie

Zobacz całość »
Wprawdzie na Ursynowie nie ma dużego wyboru restauracji i kafejek ale można tam znaleźć kilka ciekawych lokali takich jak: Szafran, Sentyment, Bzik Kulinarny, w których goście dobrze zjedzą w miłej atmosferze. Do ich grona dołączyła restauracja Basilia przy Alei KEN, której nazwa wskazuje na to, że panują w niej włoskie klimaty.
Basilia zdobyła już dusze i żołądki sporej rzeszy klientów o czym świadczy fakt, że na niedzielny obiad trzeba rezerwować stolik na kilka dni wcześniej. Gości przyciąga tutaj przede wszystkim smaczne typowo włoskie jedzenie.
W menu królują kluski, makarony, pizza, sałaty. Przykładowe propozycje Brasilii to:
- tagliatelle putanesca (20 zł) z pomidorami, kaparami, papryczką chilli, zielonymi oliwkami i anchovies,
- bruschetta prosto z pieca z sardynkami (z puszki), mozzarellą i oliwkami (11 zł),
- cappelletti con prosciutto crudo (24 zł) czyli pierożki z szynką parmeńską w sosie śmietanowo-czosnkowym z suszonymi pomidorami i szpinakiem,
- sałata z kozim serem i melonem (17 zł),
- rukola z gorgonzolą i orzeszkami pinii (18 zł),
Potrawy są smaczne, poprawnie przyrządzone, pachnące czosnkiem i świeżą bazylią, na bazie dobrej jakości (nie filtrowanej) oliwy z oliwek extra vergine Rustichello.
Z win serwowanych w Brasilii godne polecenia jest lekkie, owocowe Cantine Minini Soave (lampka 8 zł). Jest też wino stołowe w cenie 7 zł za lampkę i 25 zł za półlitrową karafkę.
Wystrój restauracji jeszcze bardziej podkreśla klimat włoskiej kuchni dzięki wiszącym wieńcom czosnku i pękom ziół, miedzianym rondlom oraz naczyniom w stylu retro. Brasilia jest interesem rodzinnym i na każdym kroku widać ogromne zaangażowanie oraz pasję z jaką właściciele go prowadzą.

Zobacz całość »



Nowe niskie ceny połączeń długodystansowych dzięki Finnair

Zobacz całość »
Trwający od lat monopol LOT-u, Lufthansy i SAS-u na wykonywanie połączeń długodystansowych ma zostać przerwany, poprzez uruchomienie połączenia Finnair z Rębiechowa do Helsinek.
Już niedługo w Rębiechowicach 4 razy w tygodniu będzie kursował fiński embraer 170. - Nowa trasa to doskonałe połączenie umożliwiające przesiadkę w Helsinkach na samoloty Finnair do Azji i Nowego Jorku - mówi Juhani Nuoramo, dyrektor sprzedaży Finnair. Gdańsk jest na drugim miejscu w liczbie fińskich połączeń - Wzrost ekonomiczny w regionie Gdańska jest najszybszy w Polsce, co odbija się w liczbie inwestycji na tym terenie. Nowe połączenie pozwoli na rozwój biznesu, jak i turystyki pomiędzy Polską a Finlandią - wyjaśnia Nuoramo.
Nowe połączenia, ucieszą nie tylko często podróżujących do Helsinek. Istniejący dotychczas przewoźnicy LOT, Lufhansa i SAS zjednoczeni byli w sojuszu - Star Alliance. Dawało to im możliwość dużej współpracy i podziału kierunków. Narzucali także bardzo wysokie stawki za lot. Nowy przewoźnik należący do grupy One World, może pokrzyżować plany tych "mocarstw". Ceny nie są jeszcze znane, ale przykładowo lot w dwie strony do New Delhi może kosztować 2 000 zł ze wszystkimi opłatami, do Pekinu 2 300 zł, za co w Lufthansie płacimy ponad 1000 złotych więcej. Może to także otworzyć drzwi do wejścia British Airways.

Zobacz całość »



Polacy wciąż na Cyprze

Zobacz całość »
Ponad stu Polaków cały czas przebywa na Cyprze. Rząd w Nikozji odebrał licencję liniom Alfa Jet, którymi Polacy mieli wrócić do kraju. Linie zapewniły im nocleg.
Polscy turyści nie otrzymali żadnych informacji o powrocie. Zapewniają, że nie opuszczą hotelu, dopóki nie dowiedzą się, że jest dla nich samolot. Wyznają - Lotnisko jest 80 kilometrów stąd. Nie mamy dokąd iść. Zostaje nam plaża.
Piotr Trenda, przedstawiciel Alfa Jet w Polsce poinformował, że cały czas trwają negocjacje z LOT-em. Zaznaczył - Wysłano już oficjalną prośbę do LOT-u dotyczącą zorganizowania czarteru i to tyle.
W cypryjskim hotelu nie pojawił się przedstawiciel linii lotniczej. Polacy narzekają, że nie są informowani o rozwoju sytuacji. Polacy sami muszą dzwonić do ambasady i cierpliwie czekać na efekty negocjacji. Większość z nich nie ma pieniędzy, gdyż po kilku miesiącach pracy wysłali je do domów, gdzie w czwartek, 2 listopada mieli wrócić.

Zobacz całość »



Włoska restauracja serwująca ukraińskie specjały!

Zobacz całość »
Przy ulicy Grójeckiej w Warszawie nieopodal redakcji "Polityki" mieści się restauracja Prima Vera. Któregoś dnia wygłodniali dziennikarze tego tygodnika - Adamczewski i Garlicki zawitali w jej progach. Ich wrażenia z wizyty były tak silne, że napisali na ten temat całkiem "smaczny" felieton. Po jego przeczytaniu okazuje się, że Prima Vera to tak naprawdę ukrywająca się pod włosko brzmiącym szyldem restauracja serwująca ukraińskie i rosyjskie specjały. Żona menadżera restauracji to Ukrainka o imieniu Wiera, zatem Prima Vera to nie napisana z błędem włoska wiosna, tylko "Super-Wiera".
W karcie oczywiście znajduje się pizza, makarony i lazanie, jednak to co polecają dziennikarze Polityki i Metra to wyśmienite pielmieni - małe pierożki z mięsem podawane zapiekane ze startym serem lub zatopione w doskonałym rosole. Godne polecenia jest również ukraińskie wcielenie pierożków czyli wareniki. Można tu popróbować również pierożków z soczewicą, blinów z grzybami lub z mięsem. Maciej Nowak z Metra odkrył tam również flaki po warszawsku z pulpetami mięsnymi oraz dziczyznę. Jak podają oba czasopisma ceny są przystępne, a potrawy wyśmienite.
Prima Vera, ul. Grójecka 28/30 (koło skrzyżowania z Niemcewicza), tel. 0 22 406 23 45. W restauracji można płacić kartą.

Zobacz całość »



AleGoria - kolejne gastronomiczne dzieło restauratorki Magdy Gessler

Zobacz całość »
AleGloria to kolejne gastronomiczne dzieło znanej restauratorki Magdy Gessler. Restauracja serwuje typowo polskie dania w cieszącej oczy gości fantazyjnej oprawie, pomysłu samej właścicielki.
Po wejściu do AleGlorii uwagę gości przykuwa stół ze słodkościami: eklerami, tortami i innymi deserami. Później wystrój samego pomieszczenia, w którym dominują motywy gęsi, truskawek i koronek.
Przechodząc do menu, to znajdują się tam typowe dla polskiej kuchni potrawy:
- pieczyste z marynatami, piklami i różnymi sosami,
- karp w galarecie,
- sałata masłowa z jajkiem, szczypiorkiem i śmietaną,
- pomidory z cebulą i świeżo mielonym pieprzem,
- pierogi,
- rosół,
- flaczki
Amatorzy tatara mają okazję uczestniczyć w pokazie jego przyrządzania przed zjedzeniem. Kucharz w wydrążonym pniu (na dnie jest naczynie) miesza surowe mięso z wybranymi przez klienta dodatkami.
Godne polecenia są także:
- zupa-krem z dyni z serem gruyere,
- pieczona kaszka z jabłkami z czerwoną kapustą (bardzo pieprzną),
- kotlet schabowy z kostką i zasmażaną kapustą,
- pstrąg faszerowany kapustą i grzybami z olejem lnianym do tego ziemniak pieczony z sosem z wiejskiej śmietany.
Podawane porcje zadowolą największego łakomczucha.
W AleGlorii kuszą wyśmienite desery, a wśród nich: wspomniane tort bezowy i eklery, szarlotka, sernik, biszkopt z truskawkami i wiele innych smakołyków.
Cena niedzielnego obiadu to ok. 109 zł od osoby.
Restauracja pomyślała również o najmłodszych, dla których przygotowano specjalne menu np.
- bułeczka maślana z szynką,
- paluszki z kurczaka,
- mini burger z frytkami.
W AleGlorii znajduje się nawet sala zabaw zwana "Gabinetem Malczewskiego" gdzie dzieci malują, słuchają bajek, układają klocki. Nad maluchami czuwają specjalne opiekunki.

Zobacz całość »



Wyścig z czasem na lotnisku w Szymanach

Zobacz całość »
Spółka Porty Lotnicze Szymany-Szczytno, zawarła z Agencją Mienia Wojskowego, umowę na pięcioletnią dzierżawę pasa startowego. - Teraz czeka nas wyścig z czasem o wykorzystanie przyznanych na inwestycję pieniędzy - poinformował Jarosław Jurczenko, prezes spółki.
Podpisana umowa, stwarza szansę na wykorzystanie 2 mln zł, z rezerwy budżetowej (taką kwotę dodano do kontraktu wojewódzkiego), które wywalczyli parlamentarzyści w tym roku, na uruchomienie lotniska pod Szczytnem. - Teraz nie powinno być już formalnych przeszkód, by nasza spółka wykorzystała te pieniądze. Pozostaje jeszcze wyścig z czasem, by zdążyć z uruchomieniem przetargów i rozliczeniem inwestycji - wyjaśnił Jarosław Jurczenko, prezes Portów Lotniczych Szymany-Szczytno. Jurczenko zamierza przeznaczyć dotację (która należy rozliczyć do końca tego roku) na ochronę obiektu oraz uruchomienie przejścia granicznego. - Nie dopuszczam do siebie myśli, że te dwa miliony przepadną - oświadczył Jurczenko. Prezes zasygnalizował także, iż ruch lotniczy na niewielką skalę, mógłby rozpocząć się już w pierwszych miesiącach przyszłego roku.
O przydziale 2 mln lotnisku, zadecyduje zarząd województwa, który rozpatrzy wniosek spółki. - Teoretycznie jest szansa na wydanie tych pieniędzy, jednak pozostają jeszcze procedury przetargowe (ok. 6 tygodni). Jeśli uda się dotrzymać terminów, to dosłownie na styk - zakomunikowała Bożena Wrzeszcz-Zwada, z zarządu województwa. - Według mnie jest bardzo niewielka nadzieja, że te dwa miliony uda nam się spożytkować, bo AMW za długo przymierzała się do podpisania tej umowy - oznajmił Janusz Cichoń z zarządu województwa. Jaka zatem jest szansa, że lotnisko w Szymanach dostanie dodatkowy milion złotych? - To będzie zależało od tego, czy pozostali udziałowcy także podwyższą swoje udziały. Na razie są to tylko zapowiedzi - tłumaczył Cichoń. Prezes Jurczenko jednak twierdzi, że Energopol przekaże milion złotych, a PPL zgodzą się zmienić wierzytelności spółki na udziały. - Wkrótce zwołam wolne zgromadzenie udziałowców w tej sprawie - wyjaśnił Jurczenko, który w umowie widzi szansę na uzyskanie 50 mln euro, zapisanych w Regionalnym Programie Operacyjnym na regionalny port lotniczy. - Inne rozwiązania, o których ostatnio wiele się mówi, są zupełnie nierealne - dodał prezes.
Obecnie sprawa lokalizacji dużego lotniska regionalnego nie jest jeszcze przesądzona. - Szymany to jedyna obecnie możliwość na szybkie otwarcie połączeń lotniczych. Jednak są tu duże ograniczenia, jeśli chodzi o rozbudowę lotniska, związane z brakiem planu zagospodarowania i sąsiedztwem chronionych terenów Natura 2000. Brak też infrastruktury drogowej - poinformował Cichoń. Inną propozycją dla Szyman, jest budowa lotniska opodal Wilkowa pod Olsztynkiem. - Dla obydwu miejsc trzeba stworzyć studium wykonalności i wtedy dopiero podjąć decyzję - oświadczył Cichoń.

Zobacz całość »



Nowe odcinki trasy dla podróżujących na wspólnym bilecie w Warszawie

Zobacz całość »
Z dniem 1 listopada 2006 r. mieszkańcy Warszawy będą mogli korzystać ze "wspólnego biletu" na nowych trasach kolejowych - do Choszczówki i do Woli Grzybowskiej.
Oferta ta umożliwia podróżowanie na obszarze stacji: Warszawa Ursus, Warszawa Gołąbki, Warszawa Choszczówka, Warszawa Wola Grzybowska, Warszawa Jeziorki, Warszawa Falenica. - Od 1 listopada obniżamy cenę dopłaty do biletu kolejowego do 5 zł (z 10 zł jest to opłata miesięczna), na okres przejściowy, do 1 stycznia 2007 roku. Od tego dnia na Warszawską Kartę Miejską będzie można jeździć bez żadnych dopłat w granicach aglomeracyjnych Warszawy - powiedziała Halina Sekita, prezes Kolei Mazowieckich.
Aktualnie Karta Miejska obowiązująca na terenie miasta Warszawy obejmuje przejazdy na 4 odcinkach- Warszawa-Ursus, Warszawa-Gołąbki, Warszawa-Jeziorki oraz Warszawa-Falenica. W palach znajduje się także stworzenie elektronicznego biletu kodowanego na kartach mikroprocesorowych.

Zobacz całość »



Zamknięto przejście turystyczne na Rysach w Tatrach Wysokich

Zobacz całość »
Najwyższe Przejście graniczne słowacko-polskie na Rysach w Tatrach Wysokich zostało zamknięte na sezon zimowy. Będzie ono niedostępne dla turystów do połowy czerwca, ze względu na utrzymywanie się zazwyczaj do tego okresu zimowych warunków.
W polskich górach panuje już zima, na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna ma już około 18 centymetrów grubości, a temperatura coraz szybciej spada poniżej zera. Dodatkowo wieje silny wiatr przekraczający 50 km/h. Zgodnie z coroczną procedurą zamknięte zostały wszystkie szlaki turystyczne znajdujące się powyżej schronisk.
Pozostałe szlaki są otwarte przez cały rok. Przejście na Rysach ze względu na istotne niebezpieczeństwo nawet w okresie letnim, musiało zostać zamknięte. Wynika to z faktu, iż aby przejść to przejście należy pokonać wysokość 2 499 m n. p. m. Istnieje tam także wysokie zagrożenie lawinowe i często dochodziło tam do wypadków.

Zobacz całość »



Coraz więcej Polaków wypoczywa w Bułgarii

Zobacz całość »
Bułgaria staje się coraz chętniej odwiedzanym prze Polaków krajem, wzrost liczby polskich turystów w stosunku z latami poprzednimi wynosi około 5%. Od stycznia do września wakacje spędziło tam 114 tysięcy Polaków. Naszą liczebność w tym kraju przebijają jedynie najbliżsi sąsiedzi Bułgarii.
Największa liczba turystów przyjeżdża o z Niemiec ich liczba waha się w okolicach pół miliona podróżnych, następnie obywatele Wielkiej Brytanii, których jest około 400 tysięcy i Rosjanie w liczbie 200 tysięcy. Liczbę Polaków wypoczywającą w Bułgarii przebijają jeszcze w niewielkim stopniu Bułgarzy i Czesi. Niemcy mimo pierwszego miejsca w ilości turystów w Bułgarii coraz mniej interesują się wyjazdami do tego kraju, w ubiegłym sezonie było ich o 9% więcej niż w tym roku. Spadek tej liczby rekompensuje wzrost zainteresowania podróżami do Bułgarii w Wielkiej Brytanii i Rosji, odpowiednio o 11% i 22%.
Największym zaskoczeniem tego roku jest bardzo wysoki wzrost, aż 96 % liczy turystów z Rumunii, którzy wypoczywają głównie na wybrzeżu.

Zobacz całość »



PKP Intercity w coraz lepszej kondycji finansowej

Zobacz całość »
Znaczące i wysokie wyniki przewozowe i finansowe za okres trzech kwartałów tego roku odnotowała spółka PKP Intercity, z której usług skorzystało około 8 milionów podróżnych.
W roku ubiegłym podróżowało z PKP Intercity około 11,2 procenta mniej osób, a dwa lata temu około 36,8 procenta. Wpłynęło to na poprawę wyniku finansowego spółki, osiągnęła ona 25 mln. zysku netto., co daje niemal podwójny wzrost wyniku finansowego w stosunku do roku poprzedniego. Wynika z tego, że turyści coraz częściej podróżują liniami PKP Intercity.

Zobacz całość »



Zima a bezpieczne lądowanie

Zobacz całość »
Zima tuż, tuż, a co za tym idzie śnieg i mróz. Jednak takie warunki atmosferyczne nie mogą wpływać na prawidłowe lądowanie samolotów na warszawskim lotnisku. Na pasach startowych nie może być śniegu, a nawierzchnia musi gwarantować odpowiednią szczepność z kołami lądujących samolotów.
Odpowiedzialność za to wszystko ponosi dział utrzymania stołecznego portu lotniczego, który w tym roku jest już w pełnej gotowości do przeciwstawiania się nadchodzącej aurze. Ćwiczenia rozpoczął już latem i sprawdzał sprzęt, którego używa w swoich działaniach. Zostały dokonane dokładne przeglądy techniczne i niezbędne naprawy. Zimowe utrzymanie lotniska zostało przekazane grupie pracowników, która pełnić będzie całodobowe dyżury aż do końca marca.
Warszawskie lotnisko posiada około 150 hektarów powierzchni do odśnieżenia, w tym pasy zajmują około 40 hektarów. Jednostki odpowiedzialne za odśnieżenie posiadają ponad 20 maszyn, które pomagają im w utrzymaniu odpowiednich warunków na lotnisku. Dużym plusem operatorów sprzętu jest ich doświadczenie i umiejętność współpracy z kontrolerami ruchu lotniczego. Akcje takie pochłaniają dosyć duże nakłady pieniężne, sezon zimowy 2005/2006 kosztował ponad 5 milionów złotych. Jednak takiego typu działania to większe szanse bezpiecznego lądowania i startowanie samolotów, a rezultacie większe zaufanie ze strony podróżujących.

Zobacz całość »



Kłopoty polskich turystów z powrotem z Cypru

Zobacz całość »
W czwartek rejs z Cypru do Warszawy odwołały linie lotnicze Alfa Jet. Lotem tym miało wrócić do Polski ok. 130 polskich turystów - poinformowała Helena Dropiewska z Polskiej Ambasady na Cyprze.
Rzeczpospolita napisała, iż na razie informacje o przyczynach odwołania lotu są sprzeczne. Niektóre źródła podały, iż linie Alfa Jet bankrutują. Inne, że lot był niemożliwy z powodu problemów technicznych.
Zgodnie z deklaracjami Polskiej Ambasady na Cyprze Polacy wrócą do kraju w piątek. Helena Dropiewska powiedziała, że po interwencji ambasady linie lotnicze Alfa Jet, odpowiedzialne za powrót polskich turystów do kraju, zapewniły czekającym na lot turystom noclegi w hotelach w Limasollu.
Pechowi turyści objęci są opieką konsularną oraz mają zapewnione posiłki.
Przewoźnik Alfa Jet zapowiedział, iż odwoła wszystkie loty od poniedziałku.- To jest ostatni lot, który zorganizują. Prawdopodobnie wyczarterują samolot od innych linii lotniczych - wyjaśniła Helena Dropiewska.
Zgodnie z informacjami podanymi przez rzecznika MSZ Andrzej Sadoś, samolot Alfa Jet z polskimi turystami miał wystartować z Larnaci o godz. 14.30 czasu warszawskiego. Początkowo podróżnych poinformowano o opóźnieniu lotu, a następnie rejs zniknął z rozkładu.

Zobacz całość »



Hotel Jan III Sobieski ma nowego właściciela

Zobacz całość »
Warszawski Hotel Jan III Sobieski, położony przy pl. Zawiszy zmienił właściciela. PKO Bank Polski i Bank Pekao SA sprzedały łącznie prawie 100% udziałów w spółce Hotel Jan III Sobieski Sp. z o.o. na rzecz Europa Found II (Europa Hawk S.a.r.l.) z Luksemburga za kwotę 89,8 mln zł.
Konsorcjum bankowe - poprzedni właściciel obiektu wybudowanego 14 lat temu, wycofał się z inwestycji. -Taka jest tendencja. Banki rezygnują z działalności niezwiązanej bezpośrednio z bankowością - tłumaczy Robert Warczyńki z Pekao SA, jednego z udziałowców konsorcjum.
Nowi właściciele hotelu zapowiadają rozwój działalności hotelowej, ale na razie nie zdradzają szczegółowych planów. - Wiadomo, że hotel będzie włączony do sieci Vienna International Hotelmanagemen AG - powiedział Piotr Bazylko reprezentujący społkę-kupca w Polsce.
Spółka, która kupiła obiekt koncentruje się na inwestycjach związanych z hotelarstwem w Europie Środkowo-Wschodniej. W stolicy jest właścicielem Holiday Inn, Sheratonu, Intercontinentalu oraz budynku biurowego Warsaw Tower. Planuje też otworzenie hotelu Le Palais w kamienicy przy ul. Próżnej.
Ze zmiany właściciela cieszy się dyrektor obiektu Kazimierz Kowalski zarządzający Sobieskim od 12 lat. - Hotel prosperuje bardzo dobrze, ale trzeba już pomyśleć o remoncie wnętrz oraz o rozbudowie placówki - mówi. - Niezbędne są nowe sale konferencyjne oraz kompleks z odnową biologiczną. Powinniśmy też zmienić wystrój pokoi hotelowych i łazienek, by dostosować je do najnowszych standardów.
Hotel Jan III Sobieski ma standard czterech gwiazdek. Został oddany do użytku w 1992 r. Ma 427 pokoi, luksusowe apartamenty oraz sale konferencyjne. Rocznie przyjmuje ok. 100 tys. gości. Średnia zajętość miejsc w obiekcie to 71%., co jest całkiem dobrym wynikiem w branży.

Zobacz całość »



Tanie latanie czyli aktualne promocje na bilety po całym świecie

Zobacz całość »
Gdzie i z kim możemy polecieć samolotem czyli nowe promocyjne ceny biletów z tanimi liniami lotniczymi.
- Lufthansa proponuje podróż do Manchesteru za 39 zł, do Mediolanu od 69 zł, Sofii i Aten od 169 zł, a do Dubaju od 649 zł. Rozpoczęcie podróży musi się odbyć między 3 a 11 listopada
- Zimowa promocja Lufthansy czyli wyloty od 7 listopada do 28 lutego, to Pekin i Szanghaj od 1450 zł, Tokio od 1785 zł
- Za bilet linii FinnAir do Nowego Jorku zapłacimy od 890 zł, podróż jednak musi się zakończyć do 31 marca
- AustrianAirlines do Dubaju lata od 1330 zł, do Bangkoku - 2100 zł, na Mauritius - 2270 zł, do Kolombo - 2650 zł oraz na Malediwy od 3200 zł
- Tanio i wygodnie polecimy z SAS. 4552 zł - Nowy Jork, 5150 zł - Seattle to cena za lot w klasie ekonomicznej o podwyższonym standardzie.
Rozpoczęcie podróży między 3 listopada a 7 grudnia to Kopenhaga od 280 zł.
- Cenami miesiąca StarAlliance są bilety Luftansy do Dublina od 230 zł i do Stambułu od 390 zł. Gdańsk - Sztokholm, Gdańsk - Glasgow
- WizzAir sprzedaje bilety od 57 zł na trasie Gdańsk - Sztokholm, Gdańsk - Glasgow od 77 zł, Katowice - Sztokholm oraz Gdańsk - Kolonia od 78 zł.
[Promocje wybrane przez Rzeczpospolitą]

Zobacz całość »



I Konferencja Marketingu i Nowoczesnych Rozwiązań w Internecie Hotel&Internet Profit 2006

Zobacz całość »
5 grudnia w warszawskim hotelu Jan III Sobieski odbędzie się I Konferencja Marketingu i Nowoczesnych Rozwiązań w Internecie Hotel&Internet Profit 2006, skierowana do właścicieli i osób zarządzających hotelami, ośrodkami wczasowymi, biurami turystycznymi i platformami rezerwacyjnymi.
Uczestnicy Konferencji zapoznają się z nowymi trendami w elektronicznej dystrybucji miejsc, dowiedzą się jak zwiększać sprzedaż dzięki obecności w sieci oraz jak wybrać dostawcę usług internetowych. Usłyszą też, kim są internauci rezerwujący pokoje on-line oraz jak bezpiecznie funkcjonować w Internecie.
Konferencja będzie składać się z prelekcje polskich i zagranicznych ekspertów, oraz dwóch warsztatów. Jeden z nich przeprowadzony będzie przez Tomasza Frontczaka, autora książki pt. "Marketing internetowy w wyszukiwarkach", który pomoże w zrozumieniu i wykorzystaniu zasad marketingu internetowego. Drugim szkoleniowcem będzie Hans Juergen Rueffert, właściciel firmy konsultingowej Revway, który przez 18 lat zdobywał doświadczenia zawodowe w firmach takich jak Hilton Group, Dorint Hotels & Resorts, Maritim Hotels, czy Ramada International Hotels. W Warszawie Hans Juergen Rueffert pomoże uczestnikom Konferencji posługiwać się systemami elektronicznej dystrybucji miejsc (GDS i IDS).
Organizatorem konferencji jest firma Forten Media, wydawca miesięczników Hotel Profit i Event Profit.

Zobacz całość »



Z Łodzi do Rzymu, z Rzymu do Łodzi

Zobacz całość »
Podróż do Rzymu to marzenie tysiąca Polaków. Może ono stać się rzeczywistością dzięki nowo otwartemu połączeniu z łódzkiego portu lotniczego im. Władysława Reymonta.
Już 19 lutego 2006 r. odbędzie się pierwszy lot, bilety można rezerwować w najbliższym czasie przez Internet. Cena biletu wynosić będzie początkowo 19 złotych plus opłaty lotniskowe. Loty odbywać się będą we wtorki i soboty o godzinie 8 rano, podróżujący lądować będą na rzymskim lotnisku Ciampino w okolicach godziny 10.40.
Z przeprowadzanych badań sondażowych wynika, iż na terenie województwa łódzkiego istnieje duże zainteresowanie lotami do Rzymu. Wynika to głownie z chęci odwiedzenie grobu papieża Jana Pawła II, a także związane jest z wykonywaną pracą we Włoszech. Prezes Centralwings w Łodzi pan Kwiatkowski planuje także rozbudowę biura portu lotniczego, podkreślił także, że nie chce przenosić tego biura do Warszawy - Mamy tu fantastyczny zespół sprzedażowy i nie ma powodu, żeby to robić - powiedział.
Władze Łodzi zapowiadają także, iż udogodnią dojazd na lotnisko Warszawy Łodzi pasażerom z Warszawy, w planach mają zorganizowanie autobusu przewożącego turystów z Warszawy do Łodzi - Będziemy walczyć o pasażerów z Warszawy. Do tej pory Warszawa nam dokopywała, teraz czas na rewanż - żartował prezydent Łodzi. W planach istnieją także nowe połączenie do Paryża, a także negocjowane są możliwości lotów na teren Rosji i Ukrainy. Na lotnisku pojawić się ma się również nowy sklep wolnocłowy.

Zobacz całość »



Od kwietnia 2007 Finnair będzie latać z Gdańska

Zobacz całość »
Linie lotnicze Finnair od kwietnia 2007 będą latać z Gdańska do Helsinek. Jest to trzeci port po Warszawie i Krakowie, w jakim będzie startował i lądował Finnair. Nowe samoloty typu Embraer 170 będą latać cztery razy w tygodniu, w poniedziałki, środy, piątki i soboty.
- Nowa trasa to doskonałe połączenie do kontynuowania podróży na trasy Finnair do Azji i Nowego Jorku. Wzrost ekonomiczny w regionie Gdańska jest najszybszy w Polsce, co odbija się w ilości inwestycji na tym terenie. Nowe połączenie to pozwoli na rozwój biznesu jak i turystyki pomiędzy Polską a Finlandią -informuje Juhani Nuoramo dyrektor sprzedaży Finnair.

Zobacz całość »



Powstanie Polska Agencja Żeglugi Powietrznej

Zobacz całość »
Rząd przyjął projekt powstania nowej agencji. Będzie ona nosić nazwę Polska Agencja Żeglugi Powietrznej i będzie zarządzać ruchem lotniczym, zarówno w czasie pokoju jak i podczas wojny, w stanie wojennym lub wyjątkowym. Zastąpi obecnie działającą Agencję Ruchu Lotniczego, działających w ramach przedsiębiorstwa państwowego "Porty Lotnicze".
Nowa agencja będzie podlegała ministrowi transportu. Niektóra zadanie będzie nadzorował prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W czasie wojny i stanu wojennego będzie podlegać ministrowi obrony narodowej.
PAŻP lub też "PANSA" ( skrót jej nazwy w języku angielskim - Polish Air Navigation Services Agency) ma prowadzić samodzielną gospodarkę finansową. W większości przychody będą stanowiły opłaty nawigacyjne pobierane przez Centralne Biuro Opłat Trasowych.
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2007 r.
Miejmy nadzieję, że w agencji będą pracować profesjonaliści, a nie osoby bez wiedzy merytorycznej i doświadczenia w lotnictwie cywilnym (za to związane z odpowiednim ugrupowaniem politycznym).

Zobacz całość »



::: 2006-11-04 :::


Warmia i Mazury: awaria na sieciach trakcyjnych spowodowała opóźnienia pociągów

Zobacz całość »
Pierwszy atak zimy w tym roku dał już o sobie znak. W okolicy Ostródy, województwo Warmińsko-Mazurskie, zalegający na konarach drzew śnieg, łamał je i uszkodził sieć trakcyjną. Pociągi jadące z Wrocławia i ze Szczecina do Olsztyna przyjeżdżały z trzy godzinnym opóźnieniem.
W wymienionych pociągać podróżowało sporo osób głównie studenci, a także osoby wracające na weekend do domu. W Olsztynie na opóźnione pociągi czekały inne, które miały dowieźć do mniejszych miejscowości na północnym wschodzie województwa.
Do awarii doszło w nocy między Biesalem a Starymi Jabłonkami. W wielu innych miejscach także istnieje zagrożenie takiego typu uszkodzeniami.

Zobacz całość »



Problemy z lotami z Wizz Air

Zobacz całość »
Od środy, 1 listopada występują znaczne opóźnienia w kursowaniu samolotów linii Wizz Air, startujących z Katowic. Opóźnienia wynoszą nawet 9 godzin - podaje portal Pasażer.com
Czytelnicy portalu Pasazer.com wyznają - Zmieniono godzinę mojego rejsu, dzień przed wylotem. Od trzech dni samoloty Wizz Air odlatują z Katowic z dużym opóźnieniem.
Pracownicy informacji lotniskowej katowickiego portu poinformowali - Jeden z samolotów jest niesprawny, od trzech dni występują zmiany rozkładu. Przewoźnik dzień wcześniej informuje pasażerów o zmianach.
Jest to kolejny przypadek problemów Wizz Air ze swoimi samolotami.
Natasa Kazmer, dyrektor Komunikacji i Public Affairs w Wizz Air poinformowała 13 października - Piorun uderzył w jeden z naszych samolotów. Maszyna została wycofana z działań operacyjnych, poddana oględzinom i naprawie. Linia wyleasingowała samolot zastępczy od Air Adriatic.
Jednak okazało się, że przyczyna wycofania maszyny była inna. 1 października samolot Wizz Air, który leciał z Warszawy do Londynu (lot W6 409) zahaczył ogonem o pas startowy przy lądowania na lotnisku w Luton. Samolot został wycofany z działań operacyjnych na 17 dni.
Kazmer tłumaczy - Dochodzenie nie zostało jeszcze zamknięte, więc nie jestem w stanie podzielić się ostatecznymi wynikami. Po pierwsze, pasażerowie lotu W6 409 nie byli zagrożeni nawet w najmniejszym stopniu. Zawadzenie ogonem to typowy wypadek przy lądowaniu samolotów wąskokadłubowych tej długości, ponieważ odległość od ogona do powierzchni pasa można liczyć w centymetrach. Dlatego niektóre z nich posiadają płozy ogonowe. Takie wypadki determinowane są kilkoma czynnikami, jak to było także i w tym przypadku, a istota i waga tych czynników będzie oceniona w raporcie końcowym. Znaczący, zmienny wiatr oraz mokra nawierzchnia pasa mogą zostać uznane jako czynniki, które miały wpływ na ten incydent. Samolot jest już sprawny i gotowy do dalszych lotów.
Jednak pracownik działu operacyjnego jednego z przewoźników zaznacza - Zahaczenie czy też "przytarcie" fragmentem kadłuba o pas startowy jest traktowane jako incydent w ruchu powietrznym, tak samo jak na przykład pęknięcie opony w czasie lądowania. Każdy tego typu incydent stwarza pewne niebezpieczeństwo dla pasażerów. Nie możemy do końca przewidzieć, czy na skutek uszkodzenia kadłuba nie dojdzie do wycieku, zapłonu lub nie zostaną uszkodzone systemy sterowania samolotem. Tego typu przypadki zawsze wyjaśniane są przez specjalne komisje. Do czasu opublikowania takiego raportu nie jesteśmy dokładnie w stanie określić, w jakim stopniu pasażerowie byli narażeni na niebezpieczeństwo. Jednak argumenty, iż pasażerowie nie byli zagrożeni nawet w najmniejszym stopniu nie są do końca prawdą.
Rzeczniczka Wizz Air podkreśla - Ponieważ bezpieczeństwo jest naszym priorytetem, zawsze będziemy robić wszystko, aby utrzymać je na możliwie najwyższym poziomie. Proszę zauważyć, że cieszymy się dobrą sławą, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, sprawność techniczna naszych samolotów wynosi 99,7%, zaś punktualność 84%. Wszystkie te czynniki sprawiają, że należymy do czołowej ligi w Europie.
Nie wiadomo, dlaczego wydano różne stanowiska dotyczące tego samego wydarzenia. Rzeczniczka linii tłumaczyła, że na początku uznano, że przyczyną jest uderzenie pioruna, jednak dopiero później ustalono, że samolot zahaczył ogonem o pas startowy.
Dopiero miesiąc po zdarzeniu linia Wizz Air potwierdziła, że podczas lądowania na lotnisku Luton 1 października nastąpiło przytarcie fragmentem kadłuba o pas startowy.

Zobacz całość »



Kraków Balice- dwumilionowy pasażer

Zobacz całość »
Między Narodowy Port Lotniczy Kraków Balice w tym roku obsłużył dwumilionowego pasażera. Jest to drugie lotnisko w Polsce, po Okęciu, które przekroczyło liczę dwóch milionów klientów w ciągu roku.
20-letni Ian z Amsterdamu, to właśnie on okazał się dwumilionowym pasażerem. Przyleciał on wraz ze znajomymi liniami Sky Europe na weekend do Krakowa. W Polsce jest po raz pierwszy. Wybraniec otrzymał nagrodę w postaci weekendu w krakowskim hotelu Sheraton dla dwóch osób oraz bezpłatny przelot na dowolnej trasie linii SkyEurope z Krakowa.
W zeszłym roku lotnisko w Krakowie obsłużyło blisko 1,6 milionów pasażerów, w tym roku prognoza zakłada 2,2 miliona pasażerów. - Te liczby wskazują na bardzo wysoką dynamikę w naszym porcie, na poziomie około 50 proc. Bazą wyjściową w tym roku było prawie 1,6 mln pasażerów - tegoroczny wynik jest dużą satysfakcją, ale też i zobowiązaniem do stałego podnoszenia jakości usług - powiedział prezes .
Duże zainteresowania lotami z Krakowa rozpoczęło się po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej i wejście na nasz rynek tanich linii lotniczych. Kraków - Balice góruje w liczbie właśnie takich tanich przewoźników, jest ich ośmiu. W rozkładzie zimowym widnieje 59 regularnych połączeń do 37 miast w Europie, również do Stanów Zjednoczonych i Izraela. Wykonaniem tych połączeń zajmuje się 21 linii lotniczych.
W skład udziałowców MPL Kraków Balice wchodzą: Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze - 85,04% udziałów, Województwo małopolskie - 13,75%, gmina Kraków - 1,16 % i gmina Zabierzów - 0,05%.

Zobacz całość »



::: 2006-11-05 :::


Lotnisko w Białymstoku - budowa wystartuje już za rok

Zobacz całość »
Wszyscy kandydaci lewicy w Białymstoku jednogłośnie opowiedzieli się za budową lotniska pasażerskiego Krywany. Mają być to drzwi na śwait dla Białegostoku. - Krywlany są wprost idealnym miejscem na lotnisko i wcale nie leżą, jak mówią oponenci tej inwestycji, w środku miasta. Są otoczone przez lasy i ogródki działkowe, więc swobodnie mogą tu lądować samoloty - mówił kandydat na radnego miejskiego Tadeusz Rutkowski, reprezentujący Partię Demokratyczną, były szef Aeroklubu.
Pomysł o wybudowanie lotniska powstał już w 1992 roku, ale jak to tej pory jest to tylko pomysł. Jednak marszałek województwa zrobił już pierwszy krok przybliżający budowę, mianowicie złożył wniosek o pozwolenie na budowę, optymiści uważają, że budowa nowego lotniska zacznie się już za rok.
- Mam nadzieję, że nieprzychylny inwestycji wojewoda Jan Dobrzyński [to on wydaje pozwolenie na budowę lotniska - przyp. red.] zmieni zdanie i spowoduje, że Krywlany zostaną zmodernizowane - stwierdził Janusz Kochan, kandydat lewicy na prezydenta Białegostoku.

Zobacz całość »



Salon lotniczy w Chinach

Zobacz całość »
Wg cytowanych przez agencję Xinhua organizatorów, podczas salonu lotniczego w Zhuhai, podpisano 15 kontraktów i listów intencyjnych o wartości szacowanej na 3 mld dolarów.
W salonie, wzięło udział 550 wystawców z 33 krajów i regionów. Ważnym wydarzeniem okazało się, przypieczętowanie umowy przez europejski koncern Airbus, na dostawę 150 maszyn A320, zamówionych przez szanghajskie linie lotnicze.
Podczas salonu, zawarto także m.in. umowę wartości 177 mln dolarów, między francuskim koncernem Snecma (jednym z największych na świecie producentów silników lotniczych i wyposażenia statków powietrznych), a chińskim producentem z Xi'anu, AVIC I.
Wg przypuszczeń specjalistów, prężnie rozwijająca się flota lotnictwa cywilnego w Chinach, w ciągu 20 lat, może zwiększyć czterokrotnie stan swego posiadania. Aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na przewozy pasażerskie i towarowe, do 2010 r. ma powstać w tym kraju ok. 50 nowych lotnisk.

Zobacz całość »



Zasady udzielania tymczasowego zezwolenia na wlot i wykonywanie lotów na terenie Polski

Zobacz całość »
Urząd Lotnictwa Cywilnego przekazał w piątek, 3 listopada informację dotyczącą udzielania tymczasowego zezwolenia na wlot oraz wykonywanie lotów w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez obce statki powietrzne, które nie mają ważnego świadectwa zdatności do lotu lub w warunkach nieprzewidzianych w świadectwie zdatności do lotu.
Na podstawie art. 50 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz.U. z 2006 r. Nr 100, poz. 696 z późn. zm.) prezes ULC wydaje tymczasowe zezwolenie na wlot oraz wykonywanie lotów w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej dla obcych statków powietrznych które:
- nie mają ważnego świadectwa zdatności do lotu zgodnego z Załącznikiem 8 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym lub rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1592/2002/WE z dnia 15 lipca 2002 roku w sprawie wspólnych zasad w dziedzinie lotnictwa cywilnego oraz utworzenia Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego,
- wykonują loty w warunkach nieprzewidzianych w świadectwie zdatności do lotu.

Zobacz całość »



Tour-Film 2006 - wybrano najlepsze filmy o tematyce turystycznej

Zobacz całość »
W Poznaniu odbył się 9 Międzynarodowy Festiwal Turystycznych "Tour-Film". Pokazano tam 55 najlepszych filmów i prezentacji.
Wśród filmów związanych z tematyką turystyczna i promocją turystyki najlepszy okazał się obraz "Wielka pętla Wielkopolski", który opisuje i odnosi się to tras turystycznych tego regionu.
Natomiast film "Poznaj prawdziwe Bieszczady" zajął pierwsze miejsce w kategorii filmów reklamowych i sportów reklamowych, najlepszą prezentacją multimedialna została "Płock. Interaktywny spacer po mieście".
- Jest bardzo dużo ciekawych zróżnicowanych filmów, niektóre wymykają się kategoryzacjom. Na szczęście z filmów i prezentacji znikają burmistrzowie i prezydenci miast, ale w dalszym ciągu w naszych filmach brakuje lekkości i szaleństwa, czym charakteryzują się filmy krajów turystycznych - powiedział członek jury Andrzej Lisowski.
Festiwal Filmów odbywał się w czasie Międzynarodowego Salonu Turystycznego Tour Salon.

Zobacz całość »



Air One zmienia samoloty na Airbusy

Zobacz całość »
Linie lotnicze Air One, drugie pod względem wielkości we Włoszech, zakupiły 30 samolotów Airbus A320. W ostatnich dniach linie odebrały pierwszy z samolotów.
Obecnie Air One posiadają boeingi 737, które chcą zastąpić właśnie Airbusami. Włoskie linie organizują loty na 23 połączeniach krajowych i 6 międzynarodowych. Nowe samoloty maja służyć do lotów istniejących i na nowych trasach w Europie.
Nowe samoloty przewoźnika wyposażone będą wszystkich silniki typu CFM International CFM56-5B, kabiny posiadały będą dwie klasy, mieszczące do 159 pasażerów. - Zakup pierwszego samolotu A320 jest kolejnym dowodem na to, że zgodnie z naszą strategią i celami rozwoju, doskonalimy jakość usług oferowanych klientom przez Air One. Całkowite odnowienie floty, po raz kolejny wskazuje na to, jak ważne jest dla nas wychodzenie naprzeciw potrzebom klientów - powiedział Carlo Toto, prezes Air One.

Zobacz całość »



Zimowy rozkład lotów na krakowskim lotnisku

Zobacz całość »
Połączenia z 37 miastami w Europie, Stanach Zjednoczonych i Izraelu będzie miał Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice. Nowy, zimowy rozkład lotów będzie obowiązywał do 24 marca 2007.
Piotr Pietrzak, rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice (MPL), przekazał, iż najbardziej atrakcyjne z pośród nowo uruchamianych lotów są te do Wielkiej Brytanii i Irlandii. W sezonie zimowym pojawi się 6 nowych połączeń z Cork, East Midlands koło Nottingham, Leeds Bradford, Newcastle, Shannon oraz kolejne połączenie do Liverpoolu.
Dzięki tym zmianom z Krakowa będzie można dostać się do 12 miast w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii na 14 różnych lotnisk: Birmingham, Bristol, Cork, Dublin, East Midlands koło Nottingham, Glasgow, Leeds Bradford, Liverpool, London (lotniska: Gatwick, Luton, Stansed), Manchester, Newcastle i Shannon. Uruchomiane w ostatnich tygodniach loty z Krakowa do Sztokholmu i Kopenhagi umożliwiły przelot do wszystkich stolic Półwyspu Skandynawskiego. Pojawiły się także dwie nowe linie lotnicze duński Sterling Airlines oraz brytyjski Jet-2.
Niektóre fukncjonujące w lecie połączenia zostaną zawieszone na okres zimowy. Zostanie zmniejszona liczba połączeń do Nowego Yorku i Chicago organizowanych przez LOT, tylko trzy tygodniowo. Zawieszone zostaną także kursy do Berlina, Hamburga i Edynburga, a także kierunki wakacyjne: Malaga, Rodos, Heriaklion czy Neapol. Ograniczenie to będzie jednak obowiązywac tylko w sezonie zimowym.
Port lotniczy w Krakowie jest liderem w Polsce pod względem połączeń tanich linii lotniczych. Jest równiez drugim, co do wielkości lotniskiem po stołecznym Okęciu. W ubiegłym roku z jego usług skorzystało prawie 1,6 miliona pasażerów tym roku mówi się o liczbie 2 milionów.

Zobacz całość »



Łodź-Warszawa luksusowym autokarem?

Zobacz całość »
Warszawa wzbogaci się o nowe połączenie autobusowe, które ma spełniać wysokie standardy. Połączenie ma być niedrogie, szybie i luksusowe.
ELA to nowa linia MPK, jest to skrót od Ekskluzywnych Linii Autobusowych. Podróżujący mają przemieszczać się autokarami marki Mercedes. Udogodnieniami mają być możliwość korzystania z telefonu pokładowego, klimatyzacji, toalety, TV, a także możliwość wypicia kawy. Z Łodzi autobusy odjeżdżać będą z przystanku Łódź Kaliska o godzinie 5.05 i 14.15. Również na przystanku linii 70 przy dworcu Łódź Fabryczna można też wsiąść do autobusu. W Warszawie ich przyjazdy planowane są na godzinę 9.45 i 17.30. Autobusy jadące z Warszawy będą także zatrzymywać się na łódzkim lotnisku.
W promocji bilety będa kosztować 29 złotych. Będzie je można nabyć w Łodzi w Punkcie Sprzedaży Biletów przy ul. Narutowicza 77,w autobusie, a także na stronie internetowej www.ela.lodz.pl

Zobacz całość »



Nowe menu w samolotach PLL LOT

Zobacz całość »
Nowe menu restauracyjne pojawiło się na pokładach samolotów PLL LOT. Bazuje ono na naturalnych, świeżych, jak również starannie dobranych produktach. Najlepsze polskie wyroby garmażeryjne, w zależności od pory dnia, obfitują w serki i sałatki.
Rejsy powyżej 180 minut oraz trasy do i z Paryża, Londynu, Brukseli i Moskwy zaopatrzone są w gorące śniadanie (z wyjątkiem wczesnoporannych rejsów) oraz gorące obiady/lunch.
- W trosce o jak najlepsze dopasowanie menu do potrzeb pasażerów, którzy ze względów dietetycznych czy religijnych wymagają specjalnych posiłków, oferujemy bezpłatny wybór jednego z 10 alternatywnych zestawów. Nie zapominamy także o najmłodszych i niemowlętach - stwierdza Tomasz Prokopiuk, kierownik działu produktu pokładowego. - Nowe LOT CAFÉ opiera się na świeżych produktach, nie serwujemy artykułów o przedłużonym terminie przydatności. Stawiamy na naturalne oraz smaczne dania - mówi Dorota Haller, dyrektor biura marketingu, produktu i PR PLL LOT. - Równie ważne są dla nas kwestie ekologii, na które zwróciliśmy uwagę przy projektowaniu, jak i wykonaniu nowych opakowań. PLL LOT zmienił także ich wzór - na ergonomiczny, kolorowy i bardziej funkcjonalny. Przewoźnik aktywnie wspiera WWF oraz jest członkiem klubu "Biznes dla Przyrody". Na swoich opakowaniach umieścił dodatkowo wyselekcjonowane zdjęcia przyrody. - Specjalna perforacja umożliwia wykorzystanie fotografii jako pamiątkowych pocztówek - zgodnie twierdzą przedstawiciele linii.

Zobacz całość »



W Olsztynie powstanie nowe kapielisko miejskie

Zobacz całość »
Już za rok miłośnicy kąpieli będą mogli korzystać z drugiej plaży, a także kąpieliska nad jeziorem Skanda w Olsztynie.
W ostatnim sezonie letnim miejskie kąpieliska nad jeziorem Krzywy cieszyły się ogromną popularnością - Bywały dni, gdy mieliśmy kilkanaście tysięcy ludzi. W lipcu naliczyliśmy ok. 200 tys. plażowiczów - mówi Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jest to wynikiem bezpłatnego wstępu na plażę, który istnieje od 2003 roku. - Okazało się, że teraz więcej zarabiamy na wypożyczaniu sprzętu niż kiedyś na biletach - wyjaśnia Litwiński.
Więcej ludzi na plaży to większe zamieszanie i tłok, a co za tym idzie więcej wypadków i interwencji służb mundurowych.
Plaża na przyszły sezon będzie więc poszerzona o 120 metrów. Dodatkowo uszy nowe kąpielisko nad jeziorem Skanda od strony ul. Jeziornej. Będzie w nim możliwość kąpieli dla około 1- 2 tysięcy osób jednocześnie. Ma być to kąpielisko tymczasowe, z sanitariatem i zapleczem. Bezpieczeństwa będą pilnowali ratownicy. Dno jeziora będzie oczyszczone ze śmieci i konarów.
Prace nad nową plażą rozpoczną się wiosną i pochłoną 36-50 tys. zł.

Zobacz całość »



Wizz Air rozwija skrzydła w Polsce

Zobacz całość »
Tania linia lotnicza z Węgier Wizz Air zapowida poszerzenie swoich możliwości na polskim rynku. Planuje otworzenie 14 nowych połączeń, zakup 3 nowych samolotów, zatrudnienie nowych pracowników, a także wzrost 50%, zdolności przewozowej w 2007 roku. W panach są także nowe trasy z Warszawy, Katowic, Gdańska i Poznania.
W największej bazie Wizz Air, która mieści się w Katowicach planowany jest wzrost zdolności przewozowej o 50 procent w porównaniu z rokiem 2006. Pojawi się nowy, czwarty w Pyrzowicach Airbus A320. Samoloty przewoźnika będa latać do Birmingham, Bournemouth, Burgas, Eidhoven, na Kretę oraz do Belfastu. Mają zostać także uruchomione rejsy (prawdopodobnie pod koniec maja 2007) do Aten i Barcelony.
W Warszawie natomiast wzrost planowany jest na około 35%. Uruchomione zostaną połączenia z Belfastem, Oslo, Durham/Tees Valley a także kierunki sezonowe do Bourgas i na Korfu. Tu także pojawi się nowy samolot A320.
Wizz Air planując ruch lotniczy nie zapomina także o Gdańsku, gdzie zdolność przewozowa ma wzrosnąć o 50% i uruchomiony zostanie nowy samolot, oraz nowe połączenia do Malmö oraz Doncaster/Sheffield.
28 lipca przyszłego roku węgierski przewoźnik rozpocznie też loty z Poznania do Stockholm Skavsta, a od 14 lipca samoloty częściej będą kursować z Poznania do Londynu. Z tymi zmianami oczywiści wiąże się także poszukiwanie nowych załóg.

Zobacz całość »