Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2006-12-25 do 2006-12-29
(rok 2006, tydzień 52)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2006-12-25 :::
Alfabet globtrotera, czyli jak przygotować podróż dookoła świata?
Zobacz całość »Wystarczy zaledwie parę tygodni przygotowań, aby wybrać się w podróż życia dookoła świata.
Around the World, czyli podróż dookoła świata. Brzmi bardzo kusząco, a zarazem wydaje się niezwykle trudna. Jednak można zaplanować trasę i objechać całą planetę.
Bilet. Po wstępnym zaplanowaniu trasy wraz z wyborem krajów, które chce się zwiedzić należy w biurze podróży lub przez internet kupić bilet "dookoła świata", czyli pakiet kilku lub kilkunastu przelotów. Cena zależy od liczby mil, kontynentów, linii lotniczych oraz czasu. Najtańsze, od około 4500 zł można znaleźć na stronach: www.roundtheworldflights.com, www.statravel.co.uk, www.travel-nation.co.uk. Za niewielką opłatą można później zmienić termin lub kierunek lotu.
Czas. Podróż trzeba zaplanować tak, aby w odpowiednim miejscu znaleźć się w odpowiednim czasie. Należy pamiętać między innymi o monsunie w południowo-wschodniej Azji (listopad - kwiecień), zimie w Australii (lipiec - sierpień), huraganach w Ameryce Centralnej i na Karaibach (lipiec - wrzesień) oraz o wyjątkowych mrozach na Syberii (grudzień - marzec).
Informacje o panującej pogodzie na każdym kontynencie można znaleźć na stronie: www.worldclimate.com. Warto też przejrzeć strony www.festivals.com i www.world-party.com, aby nie przyjechać za późno na karnawał w Brazylii lub imprezę z okazji pełni księżyca na tajskiej wyspie Koh Phangan. Dodatkowo podróżując po sezonie, można uniknąć kolejek, wysokich kosztów przelotów oraz zatłoczonych hosteli. Najlepiej planować odwiedzenie danego kraju na początku lub końcu sezonu, aby trafić na dobrą pogodę i niewielu turystów.
Bilet dookoła świata pozwala na podróżowanie przez maksymalnie rok. Można okrążyć glob w krótszym czasie, jednak nie warto się spieszyć. Zasadą jest, że warto zostać w jednym miejscu przynajmniej dwa dni dłużej, niż się zaplanowało. Wtedy można więcej doświadczyć, poznać dokładniej miejsce i kulturę mieszkańców.
Dokumenty. Wśród dokumentów należy mieć paszport ważny minimum dwa lata, karty zniżkowe i prawo jazdy. Należy je zawsze nosić przy sobie, najlepiej wraz z pieniędzmi w pasku z kieszenią na brzuchu pod spodniami (money-belt).
Ekwipunek. Listę niezbędnych rzeczy każdy powinien przygotować sam w zależności od tego gdzie i kiedy wyrusza. Wszystko jednak powinno zmieścić się w jednym plecaku, 40-55-litrowym. Ubrania należy ograniczyć do minimum: jedna para długich spodni, jedna krótkich, sweter, kilka T-shirtów, bielizna i lekka kurtka przeciwdeszczowa. Dodatkowo należy zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Wybierając się w cieplejsze kraje, zamiast śpiwora lepiej wziąć zszyte ze sobą dwa prześcieradła. Nie należy zapomnieć o lekach i przyborach toaletowych.
Fotografowanie. Koniecznie trzeba wziąć aparat. Ciężki i profesjonalny sprzęt może okazać się kłopotliwy, a mały aparat, który zmieści się w kieszeni w zupełności wystarczy. Fotografując, należy szanować prywatność ludzi, ich wierzenia i obyczaje. Zawsze warto zapytać o zgodę.
Granice. Posiadając wizy, nie powinno być żadnych problemów z przekraczaniem granic.
Hostele. Można je znaleźć na całym świecie. Czasami w obiekcie będzie to tylko parę materaców na podłodze, a innym razem hotel z internetem, basenem, barem i ciepłą wodą. Cena za dobę wynosi od dwóch do kilkudziesięciu dolarów. W celu zaoszczędzenia można nocować w dormitoriach, czyli pokojach wieloosobowych z piętrowymi łóżkami. Dodatkowym plusem takiego noclegu będzie możliwość spotkania innych podróżników i wymiana z nimi doświadczeń.
Przy wyborze noclegu można przejrzeć przewodnik lub wejść na stronę: www.hostelbooking.com.
Internet. Obecnie nawet w najmniej rozwiniętym kraju są kafejki, z której można wysłać pozdrowienia do domu, zadzwonić do przyjaciół, nagrać zdjęcia na płytę lub skontaktować się z innymi podróżnikami.
Język. Znając w dobrym stopniu angielski, można porozumieć się w większości krajów. Czasem warto przejść szybki kurs hiszpańskiego (przed odkrywaniem Ameryki Południowej) lub francuskiego (Afryka).
Kasa. Podróżowanie z dużą gotówką nie jest bezpieczne. W money-belt najlepiej nosić karty kredytowe i czeki podróżne i niewielką ilość dolarów. To, jak dużo pieniędzy trzeba wziąć, zależy od zaplanowanej trasy. Za 1000 dolarów w Indiach można przeżyć ponad dwa miesiące, w Japonii zaledwie dwa tygodnie.
Leki. Lepiej mieć ze sobą leki przeciwuczuleniowe, powstrzymujące biegunkę, tabletki przeciw malarii, aspirynę, pastylki do uzdatniania wody, prezerwatywy i antybiotyki. Większość aptek na świecie budzi strach i odrazę.
Łazienki. Należy nastawić się na najgorsze niewygody. Warto wziąć ze sobą własny papier toaletowy.
Miasta. Nie da się ich ominąć, bo przynajmniej trzeba w nich wylądować. Jednak nie warto spędzać w wielkomiejskim zgiełku zbyt wiele czasu. Lepiej jak najszybciej udać się w miejsca ciekawsze, jeszcze niezniszczone przez przemysł i turystykę.
Nauka, praca, wolontariat. Podróż można wykorzystać na naukę nowego języka, czy poznanie tajemnic obcej kuchni. Ale można też zarobić dodatkowe pieniądze na dalszą podróż, zrywając winogrona lub banany. Można się też zdecydować na pomoc ofiarom kataklizmów. Warto przejrzeć strony: www.workingabroad.com i www.jobmonkey.com.
Opisywanie przeżyć. Dziennik stanowi najlepszą pamiątkę z podróży.
Przewodniki. Lonely Planet uznawane są za biblię, a Pascal jest ich polską wersją. Zawierają mnóstwo przydatnych informacji, ciekawostek, map oraz zdjęcia. Czasami można wymienić przewodnik za niewielką dopłatą lub kupić tanio używany.
Restauracje. Najtańsze są takie, w których jada ludność miejscowa. Jedzenie w nich też smakuje najlepiej. Należy ostrożnie kupować lokalne przysmaki z ulicznych straganów. Jedzenie jest częścią kultury, dlatego warto próbować najdziwniejsze nawet specjały.
Szczepionki. Około trzech miesięcy przed rozpoczęciem podróży trzeba udać się do poradni medycyny tropikalnej, aby dowiedzieć się, czym w danym rejonie świata można się zarazić. Najczęściej wykonuje się szczepionki przeciw żółtaczce, durowi brzusznemu i wirusowemu zapaleniu wątroby.
Transport. Bilet lotniczy dookoła świata zazwyczaj nie obejmuje całego obwodu Ziemi. Z miejsca przylotu należy na własną rękę przedostać się do kolejnego miejsca wylotu. Oprócz łodzi i pociągów, do których niewygód oraz braku punktualności trzeba się będzie przyzwyczaić, warto też spróbować lokalnych środków transportu, jak: dachy autobusów, riksze, wielbłądy i słonie.
W bogatych krajach można skorzystać z wypożyczalni samochodów lub kupić kartę zniżkową na koleje i autobusy. Na stronie www.railserve.com znajdują się informacje o pociągach na całym świecie.
Ubezpieczenie. Można wykupić ubezpieczenie na wypadek śmierci i kradzieży bagażu. Jednak zawsze powinno się mieć polisę, która zapewnia bezpłatne leczenie za granicą i pokrycie kosztów powrotu do Polski w razie kłopotów. Ceny są różne. Ofertę firm ubezpieczeniowych można sprawdzić na stronach: www.insuremytrip.com lub www.worldtravelcenter.com.
Wizy. Do niektórych krajów, wizy trzeba wyrobić jeszcze w Polsce, a czasem wystarczy przybyć na granicę z trzema zdjęciami i na miejscu dopełnić wszystkich formalności. Należy pamiętać, że niektóre wizy dostaje się od ręki, a na inne trzeba czekać kilka dni. Koszt wydania wizy wynosi od 10 do kilkudziesięciu dolarów. Zazwyczaj są to dość duże naklejki, dlatego powinno się mieć kilkanaście czystych stron w paszporcie.
Na stronie www.msz.gov.pl znajdują się informacje, dokąd potrzebne są wizy i gdzie się można o nie ubiegać.
Zabawa. Podróż dookoła świata ma być przyjemnością. Dlatego też nawet jeśli tęskni się za krajem lub ma się dość spartańskich warunków, powinno się cieszyć i czerpać niej jak najwięcej. Warto też zrobić coś, czego nie robiło się nigdy przedtem np. ukończyć kurs nurka, zjeść karalucha lub skoczyć na bungee!
::: 2006-12-27 :::
Mgła paraliżuje lotniska w Chinach
Zobacz całość »- Wyjątkowo gęsta mgła sparaliżowała we wtorek ruch lotniczy we wschodnich, środkowych i północnych Chinach, zmuszając kompanie lotnicze do odwołania setek lotów - poinformowały chińskie media państwowe.
- W terminalach portów lotniczych w Nankinie, Hangzhou i Hefei utkwiło około 20 tysięcy pasażerów - podawała oficjalna agencja Xinhua.
- Od rana nie wystartował żaden samolot - poinformował jeden z przedstawicieli pekińskiego lotniska.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy ruch powróci do normy. W mieście Lanzhou (nad Żółtą Rzeką) władze zaapelowały nie wychodzenie z domów ze względu na gęsty smog i zanieczyszczenia.
- W niektórych prowincjach zaleca się noszenie masek, gdyż gęsty smog może zawierać zanieczyszczenia chemiczne, takie jak tlenek węgla - podawała Xinhua.
Mgły utrudniają także poruszanie się po drogach. Zamknięta została autostrada, która łączy Pekin z Szanghajem.
Jak podaje agencja, mgła zniknie po przejściu przez Chiny mroźnej fali powietrza Według Syberii.
Nowy terminal pasażerski w Balicach
Zobacz całość »- Najpóźniej w połowie stycznia przyszłego roku na lotnisku w Balicach zostanie uruchomiony terminal pasażerski do obsługi lotów krajowych - poinformował Dziennik Polski.
- Właśnie otrzymaliśmy zgodę na użytkowanie tego obiektu - oświadczył 21.12.06, Piotr Pietrzak, rzecznik prasowy Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice. - Potrzebujemy jeszcze kilku dni, m.in. na zamontowanie kas. Pierwszych pasażerów będziemy mogli odprawić w nowym terminalu najpóźniej 15 stycznia - wyjaśnił Pietrzak.
Inicjatywa wyprowadzenia obsługi lotów krajowych, poza terminal pasażerski, pojawiła się rok temu, kiedy kończono wznoszenie budynku zaplecza technicznego z halą warsztatową. Okazało się wtedy, iż obiekt ten będzie można szybko przystosować do obsługi pasażerów. Władze MPL zapowiadały, że terminal krajowy będzie gotowy w czerwcu - przed rozpoczęciem sezonu turystycznego, jednak załatwienie formalności, potrwało pół roku dłużej!
Przeniesienie obsługi lotów krajowych do nowego budynku, wiąże się z odciążeniem terminala pasażerskiego o ok. 400 tys. pasażerów w ciągu roku. Nowy terminal, będzie obsługiwał podróżnych latających do Warszawy i Gdańska oraz przylatujących z tych miast do Krakowa.
Wigilia w restauracji lub hotelu - już nie taka rzadkość
Zobacz całość »Wigilia, kojarzy się wielu Polakom z uroczystą kolacją w rodzinnym domu, jednak są tacy, którzy na ten szczególny wieczór, rezerwują stolik w restauracji.
Wieczerze wigilijne, organizowane jedynie przez restauracje hotelowe, wg Katarzyny Gontarczyk, z Sheraton Warsaw Hotel and Towers, stają się coraz bardziej popularne. - Jeszcze osiem, dziesięć lat temu zainteresowanie było znikome. Teraz coraz więcej osób podchodzi do świąt praktycznie. Przygotowanie tradycyjnych dań jest pracochłonne i zajmuje wiele czasu. Nasi goście decydują się więc przyjść do nas, bo tu wszystko jest przygotowane. I nie trzeba zmywać - wyjaśniła Gontarczyk. Wigilijną kolację (135 zł od osoby), z tradycyjnymi polskimi daniami, urozmaiconymi akcentami śródziemnomorskimi, można zjeść w Sheratonie 24 grudnia między godz. 16.00 a 22.00.
W hotelu Sobieski również od dawna organizowane są wieczory wigilijne. Robert Sowa, szef kuchni, oświadczył - Nauczyłem gości, którzy wcześniej ustalą menu, żeby przynosili własne półmiski z ponalepianymi żółtymi karteczkami. Na tym ma być sandacz, na tym karp w galarecie itd. - Na hotelowych wigiliach najliczniejszą grupę stanowią obcokrajowcy i rodziny mieszane (polsko-zagraniczne). W karcie świątecznej Sobieskiego znalazły się nowatorskie pozycje, np. duet z karpia amerykańskiego i halibuta z sałatką z marynowanych rydzów, świeżych kiełków i mango (42 zł), czy smażone pierożki z kapustą i grzybami serwowane z plastrami wędzonego tuńczyka i borowikami w śmietanie (45 zł). Kucharze Bristolu przygotowali natomiast smakołyki tj. pierogi z szyjkami rakowymi, roladę z pstrąga i łososia, medaliony z karpia, kapustę z grochem oraz kutię. - Podczas wigilii panuje uroczysty nastrój. A tradycja dzielenia się opłatkiem szczególnie zadziwia cudzoziemców, najczęstszych naszych gości. Traktują to jak etniczną ciekawostkę - poinformował Aleksander Paczuski, z restauracji Malinowa w Bristolu.
Wśród warszawiaków dużym zainteresowaniem cieszy się restauracja Adama Gesslera, U Kucharzy na tyłach Hotelu Europejskiego. Choć w Wigilię lokal działa tylko do godz. 17.00, to jednak całą dobę będzie czynne bistro przy restauracji, gdzie będzie można zjeść m.in. ryby w galarecie z bułką własnego wypieku oraz wypić kieliszek czegoś mocniejszego. - Kiedyś warszawiacy spotykali się w Wigilię, przed rodzinną kolacją lub po niej, na śledzia i małą wódkę i składali sobie życzenia. Nawet obcy ludzie życzyli sobie wszystkiego najlepszego. Chciałbym wskrzesić dobrą przedwojenną tradycję - poinformował Gessler.
Fiasko tanich połączeń ze wschodem?
Zobacz całość »Mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie będzie na razie tanich lotów z Krakowa do stolicy Rosji, gdyż tymczasowo Moskwa znika z obszaru zainteresowań polskiej taniej linii Centralwings.
Informacja o tanich, regularnych połączeniach między Moskwą a Krakowem, wstrząsnęła kilka miesięcy temu amatorami lotniczych podróży, w Europie Środkowej. Stolica Małopolski, miała stać się jedynym polskim miastem - i zarazem jednym z nielicznych w Europie - połączonym z Moskwą tanią linią. Na latanie na korzystnych warunkach (bilet w jedną stronę miał kosztować 300-700 zł), zgodziły się już polskie i rosyjskie urzędy lotnictwa cywilnego. Ponadto znaleziono kontrahentów z Polski (spółka-córka LOT-u) i Rosji (czarterowy przewoźnik Aviakompania Atłant Sojuz), których samoloty miały zagwarantować ciągłość wykonywania połączeń w letnim rozkładzie lotów. Lobbing ze strony Rosji, prowadził osobiście potężny mer Moskwy, Jurij Łużkow (chciał przylecieć do Krakowa inauguracyjnym rejsem, aby rozegrać mecz piłkarski radni Krakowa - radni Moskwy), a ze strony polskiej, w rozmowy zaangażowały się władze Krakowa.
Na razie jednak polsko-rosyjskie plany runęły, gdyż lataniem do Moskwy (ku zdziwieniu strony rosyjskiej i polskiej), przestał być zainteresowany Centralwings! - Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Prowadzone w braterskiej atmosferze rozmowy utknęły nagle w martwym punkcie. Centralwings od początku deklarował, że jako jedyny uprawniony do taniego latania na wschód z terytorium Polski przewoźnik widzi w tamtejszym rynku spore pole do rozwoju. Nagle zmienili zdanie - oświadczył anonimowy przedstawiciel władz krakowskiego lotniska. - Owszem, zaproszono nas na ogólne spotkanie, ale nie było tam żadnych konkretnych uzgodnień. Kierunki wschodnie są bardzo ciekawe, trzeba jednak z nimi uważać - wyjaśnił w rozmowie z internetowym serwisem TanieLatanie.net, Maciej Kwiatkowski, prezes Centralwingsu, który uważa, iż podejmowanie teraz prób zdobycia wschodniego rynku lotniczego jest ryzykowne, gdyż zainteresowanie wszystkich przewoźników, skupia się głównie na przewożeniu pasażerów między Wyspami Brytyjskimi a Polską.
Przedstawiciele Centralwings, nie widzą obecnie potrzeby uruchamiania połączenia między Krakowem a Moskwą. Nie przekonuje ich uznanie Krakowa za najmodniejsze miasto 2007 r. na świecie, przez amerykańskiego giganta touroperatorskiego Orbitz.com, jak również spodziewany napływ rosyjskich biznesmenów, czy zakochanych w polskich Tatrach, bogatych Rosjan. - Bazujemy na dużej masie ruchu, a ten biznesowy nie byłby na tyle duży, by uruchomienie taniego połączenia się opłacało - wyjaśnił prezes Kwiatkowski. Nieoficjalnie podaje się, że na swą spółkę-córkę, duży nacisk - wywierał LOT, który obawiał się, iż podróżni przesiądą się do tanich linii. - Po raz kolejny torpedują samych siebie - narzekają pracownicy lotniska w Balicach. Pomimo rezygnacji Centralwingsu z obsługi połączeń z Moskwą, Kraków nie zaprzestaje lobbingu. Władze miasta, zamierzają przekonywać decydentów przewoźnika, aby raz jeszcze przemyśleli swoje stanowisko.
W góry nie tylko na narty
Zobacz całość »Tegoroczna zima okazała się wyjątkowa. Szczególnie w górach gdzie sezon narciarski normalnie trwał już od dwóch miesięcy. Jednak krajowe ośrodki narciarskie przygotowane są i na tą ewentualność i tak np. w Zieleńcu otwarto nartostradę oraz ośrodek Ski & Spa w Karpaczu natomiast otwarto cztery małe wyciągi.
W Beskidzie Niskim zaś przygotowano trudniejszy odcinek dla narciarzy lubiących mocne wrażenia.
W Przemyślu w samym centrum miasta na zboczu góry Zniesienie powstały wyciągi narciarskie oraz plan
owany jest tam tor saneczkowy.
Zakopane natomiast może pochwalić się niedawno otwartym parkiem wodnym. Atrakcjami są zjeżdżalnie, sztuczna rzeka, oraz masaże ciepłą wodą ze źródła termalnego.
500 mln na lotnisko w Kielcach
Zobacz całość »Znów minister Przemysław Gosiewski wpływa na inwestycje w branży turystycznej. Tym razem udziela on wsparcia dla planów budowy lotniska we wsi Obice, pod Kielcami.
Minister w wywiadzie dla lokalnego radia Fama zapowiedział iż władze Kielc ogłosiły przetarg na projekt budowy międzynarodowego portu lotniczego. Port lotniczy ma powstać we wsi Obice koło Kielc. Budowane regionalne lotnisko ma mieć terminal pasażerski i towarowy oraz pas startowy, umożliwiająct lądowanie maszyn typu Boeing.
Początek budowy lotniska zakładany jest na 2009, zaś jego uruchomienie na 2011 roku.
Inwestycja, zgodnie ze słowami Gosiewskiego ma być finansowana ze środków unijnych. Jej koszt to 500 mln zł.
Będzie dokładniejsze sprawdzanie przewoźników czarterowych
Zobacz całość »Przewoźnicy czarterowi będą weryfikowani dokładniej. Do takiego wniosku doszli eksperci Federalnego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).
NTSB wezwał do dokładniejszego sprawdzania kwalifikacji i stanu technicznego samolotów wykorzystywanych do lotów czarterowych na terytorium USA. Według ekspertów, w odróżnieniu od zwykłych lotów rejsowych nie wszyscy przewoźnicy specjalizujący się w lotach czarterowych stosują się do wymogów Federalnego Urzędu ds. Lotnictwa Cywilnego (FAA), w tym m.in. do przepisów określających kwalifikacje pilotów.
Zdaniem NTSB to jest właśnie powód kilku wypadków i katastrof samolotów czarterowych.
Wskaźnik wypadków samolotów czarterowych ulegającym wypadkom jest wyraźnie wyższy niż samolotów rejsowych.
Opóźnienia lotów na paryskim lotnisku
Zobacz całość »Mgła sparaliżowała lotnisko Charleroi i Orly - podało radio RMF FM. Turyści zamiast polecieć na święta, to koczowali w poczekalni lotniska.
Na razie więc około 3 tys. osób, głównie rodziny z dziećmi, wigilię spędza w poczekali lotniska, gdyż odwołano kilkanaście lotów. Ponad 1000 osób spędziło świąteczną noc na lotniskach de Gaulle i Orly w Paryżu. W tym konkretnym przypadku zawiodła już nie pogoda a obsługa, która nie nadążyła z kontrolami bagażu podręcznego.
Powodem paraliżu była gęsta mgła w belgijskim Charleroi.
Obecnie większość podróżnych już wyleciała z Paryża.
Będzie walka o fotel prezesa PLL LOT
Zobacz całość »Nowy rok przyniesie wielkie zmiany w PLL LOT - zostanie bowiem obsadzone stanowisko prezesa. Choć sytuacja LOT-u nie jest obecnie łatwa to znalazło się wielu chętnych na to stanowisko. Faworytami są pełniący obecnie obowiązki prezesa Tomasz Dembski oraz jeden z zastępców Marek Krupiński.
Jednak nie tylko prezes będzie nowy - niedawno zwolniło się bowiem stanowisko wiceprezesa ds. ekonomiczno finansowych zajmowane przez Bartosza Zielińskiego. Nieoficjalnie mówi się, że Zieliński pozbawiony został stanowiska na wniosek przedstawicieli syndyka. Cóż Zieliński jednocześnie pełnił funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Centralwings, co mogło powodować pewne rozbieżności. Wchodzą tu również w grę kwestie personalne bowiem Zieliński kojarzony był z Krupińskim…
Ministerstwo Skarbu, które jest większościowym właścicielem LOT-u dąży do tego aby spółka pozbyła się aktywów nie związanych z przemysłem lotniczym. Natomiast uzyskane w ten sposób środki miałaby zainwestować w zwiększenie oferty połączeń międzykontynentalnej głównie do Azji. Dla obecnej sytuacji przewoźnika ogromnie ważne jest to ze względu na planowany w czwartym kwartale przyszłego roku jego debiut na giełdzie.
Tysiące Polaków jest uwięzienych na brytyjskich lotniskach
Zobacz całość »Na lotniskach w Londynie na powrót do domu czeka tysiące Polaków. Mają oni nadzieje, że mgła opadnie. Ci pozbawieni nadziei decydują się na podróż autobusem bądź rezygnują z podróży do ojczyzny.
Odwołanych i opóźnionych lotów jest tak dużo, że na lotniskach zostały ustawione specjalne namioty dla oczekujących.
Pasażerowie koczują na lotnisku już trzeci dzień i czekają na wznowienie lotów. Lotnisko Heathrow w Londynie jest pełne ludzi i ich bagażów. Panuje zamieszanie i chaos. Nieudzielana jest informacja, kiedy zostaną wznowione loty, a pasażerowie są zdenerwowani. Jeśli nawet samoloty będą włączone do ruchu przed Wigilią to i tak to nie będzie rozwiązaniem problemu, ponieważ jest ich za dużo. Linie British Airways odwołały blisko 40% swoich lotów.
- Ludzie śpią, na czym się da. Sklepy, w których można było kupić karimaty czy śpiwory, przeżyły oblężenie. Sprzęt biwakowy rozszedł się w mgnieniu oka. Obsługa lotniska rozwozi ciepłe posiłki i wodę. Cały czas słuchamy komunikatów meteo z nadzieją, że mgła wkrótce opadnie - opowiada Agnieszka Kopczyk, która utknęła na lotnisku Heathrow.
Pasażerowie, którzy wybrali tanie linie mają mniej kłopotów. Z lotnisk Luton i Stansed samoloty odlatują z mniej więcej dwugodzinnym opóźnieniem. Jednak nie ma już biletów na sprzedaż.
- Wstrzymane są przyloty dużych samolotów z Londynu, nie odlatują też samoloty z Polski - powiedział Artur Burak, rzecznik prasowy Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie.
- Kto może, ten czeka i liczy, że będzie szczęśliwcem, dla którego zwolni się miejsce w samolocie, gdy rejsy zostaną wznowione. Inni przebukowują bilety i zamierzają wrócić do domów tuż po ustąpieniu mgły, czyli po świętach. Jeszcze inni stoją w olbrzymich kolejkach na dworcach autobusowych - opowiada "Rzeczpospolitej" Janusz Wach, konsul w Londynie
Wolne terminy lotów do Polski zaczynają się dopiero od 8 stycznia. - Jedyne, co możemy zrobić, to pomóc w znalezieniu taniego hotelu na ten czas lub wolnych miejsc w autokarach - mówi Janusz Wach.
Z powodu niepoprawiającej się powody zostały odwołane kolejne loty na lotniskach Heathrow, Gatwick i London City.
- Wyż i wysokie ciśnienie, które spowodowały mgłę, utrzymają się do początku następnego tygodnia - mówi Romuald Kaseja z krakowskiego oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Brytyjskie lotniska od wtorku odwołały w sumie 700 lotów. Uniemożliwiło to podróż blisko 40 tysiącom ludzi.
::: 2006-12-28 :::
Sylwester i Nowy Rok na pokładach Centralwings
Zobacz całość »Centralwings wraz ze swoimi pasażerami pożegna Stary i powita Nowy ROK!
Uroczysty toast szampanem wzniosą pasażerowie ostatniego w 2006 roku rejsu Centralwings- samolot z Londynu wyląduje na warszawskim Okęciu tuż przed północą,
o godz. 23.50.
Nadejście Nowego Roku świętować będą również pasażerowie pierwszego w 2007 roku rejsu Centralwings, którzy o godz. 05.15 wsiądą w Katowicach na pokład samolotu lecącego do Irlandii, do Dublina.
Jeszcze przed Nowym Rokiem Centralwings uruchamia kolejny nowy kierunek. Rejsy z Warszawy do francuskiego Grenoble, które rozpoczną się 30 grudnia 2006 r. przygotowano z myślą o narciarzach.
Pierwsze nowe trasy w 2007 roku Centralwings otwiera już w lutym. Samoloty w inauguracyjnych rejsach zabiorą pasażerów z Łodzi do Rzymu i Paryża, a ze Szczecina do Dublina. Trwa już także sprzedaż biletów z letniego rozkładu lotów Centralwings obowiązującego od marca do października 2007 roku. Oprócz dotychczas oferowanych połączeń Centralwings uruchamia latem trzy nowe trasy: Warszawa - Cork, Gdańsk - Rzym i Katowice - Shannon oraz przywraca połączenie z Warszawy
do Lizbony.
Poniżej prezentujemy rozkład lotów linii Centralwings na nowy, 2007 rok.
WARSZAWA
1. Cork (od 29.03.07) NOWOŚĆ!
2. Londyn Stansted
3. Lille
4. Grenoble (od 30.12.06)
5. Edynburg
6. Shannon
7. Londyn Gatwick
8. Bolonia
9. Rzym
GDAŃSK
1. Rzym (od 27.03.07) NOWOŚĆ!
2. Shannon
3. Edynburg
4. Dublin
KATOWICE
1. Shannon (od 26.03.07) NOWOŚĆ!
2. Edynburg
3. Dublin
WROCŁAW
1. Londyn Gatwick
2. Cork
3. Rzym
4. Dublin
KRAKÓW
1. Cork
2. Londyn Gatwick
3. Bolonia
4. Rzym
ŁÓDŹ
1. Paryż (od 19.02.07)
2. Rzym (od 19.02.07)
SZCZECIN
1. Dublin (od 19.02.07)
Co z linią kolejową ze Szczecina do Trzebieży?
Zobacz całość »Na trasie ze Szczecina do Trzebieży wciąż istnieją perony i stacje kolejowe. Dodatkowo wzdłuż linii rozciągają się piękne krajobrazy. Jednak czy są to wystarczające elementy, aby przywrócić ruch pasażerski na jednej z najstarszych tras kolejowych w regionie?
W najbliższym czasie szczecińscy radni mają dyskutować nad przyszłością XIX-wiecznej linii kolejowej, która biegnie obrzeżami centrum Szczecina przez Police aż do Trzebieży. Projekt zagospodarowania przestrzennego miasta zakłada likwidację części torów oraz zamianę ich na część drogowej obwodnicy śródmieścia. Jednak warto się zastanowić, czy zdecydować się na taki krok, czy raczej spróbować przywrócić świetność linii i uczynić ją nowoczesnym filarem komunikacji pomiędzy Policami, a Szczecinem. Dodatkowo ta bardzo malownicza trasa może stanowić świetną atrakcję turystyczną. Linia prowadzi do Trzebieży, miasteczka nad Zalewem Szczecińskim, które rozbudowuje plażę z zapleczem sportowo-rekreacyjnym oraz stawia na turystykę.
Jakub Matura z Polickiego Klubu Dyskusyjnego, który zorganizował w Policach spotkanie z ekspertami, podczas którego dyskutowano na temat przywrócenia linii kolejowej przyznał - Chcieliśmy spróbować określić, czy są podstawy do tego, by myśleć o reaktywacji regularnej linii pasażerskiej czy też realne jest choćby ewentualne połączenie turystyczne w weekendy.
Jednak decydenci nie są pozytywnie nastawieni do reaktywacji linii ze Szczecina do Trzebieży.
Marek Chmurski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei zaznacza - Przywrócenie linii do Trzebieży przez Police byłoby precedensowe. W Polsce nie udała się jeszcze taka operacja na trasie, na której jeździ tak dużo autobusów pełnych pasażerów. Próba na linii Świdnica-Wrocław na razie skończyła się niepowodzeniem. Pasażerowie wybierają autobusy. Jaka więc musiałaby być wasza oferta? Przede wszystkim konieczny jest dobry rozkład jazdy i taryfa konkurencyjna wobec autobusów. Jeśli myślimy tylko o ruchu turystycznym, to warto skorzystać z pomysłu Kolei Mazowieckich. Od maja do września rowery można nią przewozić za darmo. To przyczyniło się do zwiększenia liczby pasażerów, dla których jest to tańsze i wygodniejsze rozwiązanie niż transport roweru na dachu auta po zatłoczonych drogach.
Natomiast Józef Jastrzębski, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego podkreśla - Kiedyś z tej linii korzystały tysiące pracowników zatrudnionych w położonych wzdłuż trasy zakładach: hucie, papierni, stoczni. Teraz większości miejsc pracy w tych zakładach już nie ma, a komunikacja autobusowa zaspokaja istniejące potrzeby. Gdybyśmy chcieli zaproponować transport koleją tym, którzy jeżdżą dziś autobusami na trasie Police-Szczecin, to nie byłoby to łatwe zadanie. Autobus 107 jeździ w szczycie co 6 minut. Pociąg musiałby więc jeździć jeśli nie tak samo często, to przynajmniej szybciej. Poza tym autobusy dojeżdżają do centrum miasta, a linia kolejowa je omija. Trzeba byłoby więc przeorganizować komunikację miejską w Szczecinie, by dowieźć pasażerów na stacje. I wreszcie koszty. Jeden autobus szynowy na 150 osób kosztuje 5 mln zł. Przy częstotliwości kursów co 15 minut potrzeba sześć takich pojazdów. Do tego trzeba doliczyć koszty eksploatacji. Z naszego doświadczenia z PKP wynika, że nawet jeśli pociąg jest pełny, to przychody z biletów nie pokrywają kosztów. My do każdego kilometra przejechanego przez pociąg dopłacamy 7,20 zł. Z moich wyliczeń wynika, że przy wspomnianej częstotliwości do połączenia trzeba byłoby dopłacać 6 mln zł rocznie.
Jakub Pisańki, zastępca burmistrza Polic wyznał - Komunikacja autobusowa na trasie Police-Trzebież kosztuje nas rocznie pół miliona złotych, a do kilometra przejechanego przez autobus na trasie Szczecin-Police dokładamy 1,5 zł, więc 7,20 zł za taki sam odcinek pokonany przez pociąg nie jest propozycją kuszącą. Można rozważać połączenie sezonowe, turystyczne, na plażę w Trzebieży, ale tu też doświadczenia nie są najlepsze. Latem zorganizowaliśmy specjalną linię autobusową do Trzebieży z placu Rodła. Przez lipiec jakoś funkcjonowała, ale kiedy popsuła się pogoda, autobusy jeździły puste i ograniczyliśmy trasę do odcinka Police-Trzebież. Poza tym plaża w Trzebieży jest jak na razie zbyt mała, by pomieścić tłumy turystów ze Szczecina.
Maciej Cehak, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Miasta Szczecina uważa - Ta kolej musiałaby służyć ludziom. To przecież nie eksponat. A czego oczekują ludzie? Na pewno nie tego, by najpierw dojeżdżać autobusem na dworzec, czekać na pociąg, potem znów wsiadać do autobusu czy też tramwaju, by dojechać do centrum. Poza tym pomyślmy o kosztach: pierwszy tabor można kupić z funduszy unijnych. Potem jednak trzeba go modernizować, inwestować w infrastrukturę. Na razie utrzymanie tej trasy bierze na siebie państwo. Nic dziwnego, bo codziennie 70 tysięcy mieszkańców Szczecina mieszkających wzdłuż torów narażonych jest na awarię pociągu przewożącego do i z Polic amoniak i kwas siarkowy. Kiedyś powstanie jednak kolejowa obwodnica zachodnia miasta, którą pojadą te pociągi. Wówczas linia pozostałaby na utrzymaniu miasta. Z całą pewnością fajnie by było, gdyby Szczecin miał coś na kształt berlińskiej S-Bahn, ale popatrzmy, gdzie na północy rozwija się Szczecin. Linia kolejowa omija te obszary. Z pomocą PKP sprawdzaliśmy możliwość wykorzystania tej linii, rozpatrując także ewentualne przesunięcia przystanków. I okazało się, że w Szczecinie zainteresowanie jest praktycznie żadne, mimo że na trasie jest np. stadion Pogoni czy też Carrefour na Turzynie. Zachowując linię w całości, mamy tymczasem, w perspektywie budowy dalszej części obwodnicy śródmiejskiej, konieczność czteropoziomowych skrzyżowań na Pogodnie. A wystarczyłoby jezdnię poprowadzić tam, gdzie teraz są tory.
Andrzej Chańko, dyrektor PKP Przewozy Regionalne w Szczecinie zaznacza - Kolej ze względu na koszty nastawiona jest na przewozy masowe. Nie możemy być tylko dopełnieniem komunikacji autobusowej. Musi być na odwrót - tak jak w przypadku połączenia Szczecin-Gryfino. Gdybyśmy przestali jeździć, to pomiędzy miastami ustawiłaby się kolejka autobusów z pasażerami. Przewozy turystyczne? Raz w tygodniu przynajmniej na początku cieszyłyby się pewnie zainteresowaniem. Pytanie, czy udałoby się je utrzymać. Na co dzień ceną biletu na tej trasie nie zawojujemy. Poza tym obecny stan linii wyklucza ruch cykliczny. Za 80 mln zł wyremontowany został jeden tor między Niebuszewem a Policami i pociągi mogą tam jechać 80 km na godz. Na drugim poruszają się jednak czterdziestką, a miejscami jedynie 30 km na godz.
Nowe wyciągi w górach - Witowo, Harenda
Zobacz całość »Tegoroczna ciepła zima, nie zraża inwestorów do budowania kolejnych wyciągów w Małopolsce. Choć w górach udało się uruchomić tylko nieliczne wyciągi, wciąż powstają nowe stacje narciarskie.
Do Witowa, niedaleko Zakopanego, miłośników sportów zimowych, ma przyciągnąć Jagna Marczułajtis. Znana polska snowboardzistka, zamierza prowadzić tutaj swoją szkołę. Na 1000 m stoku, koło słowackiej granicy, u podnóża Tatr Zachodnich, zaledwie kilka kilometrów od kąpielisk geotermalnych w słowackich Orawicach - stanął czteroosobowy wyciąg. Pod okiem instruktorki, będzie można się doskonalić swoje umiejętności w jeździe na snowboardzie, nartach, czy w kitewingu - nowej dyscyplinie sportowej wywodzącej się z Finlandii. Ten mało znany w Polsce sport, łączy elementy windsurfingu z narciarstwem i snowboardem; żagiel (podobny do windsurfingowego) pozwala na oddawanie kilkusetmetrowych skoków na stoku.
W Zakopanem, największą nową inwestycją narciarską jest stacja na Harendzie, znajdująca się przy wjeździe do miasta od strony Krakowa. Jej otwarcie zaplanowano na zaplanowano na 6 stycznia. Ośrodek posiada czteroosobową kolejkę krzesełkową, o długości 600 m oraz trzy krótsze wyciągi orczykowe, a w przyszłości ma powstać specjalna trasa snowboardowa. O entuzjastach na desce, myśli się także w pobliskiej Białce Tatrzańskiej, gdzie niedawno otwarto tu dla nich stok. Ponadto na Kotelnicy Białczańskiej, także pojawił się nowy czteroosobowy wyciąg narciarski. Zatem Białka Tatrzańska, nadal utrzymuje pozycję najbardziej rozbudowanej stacji narciarskiej w Polsce (22 wyciągi narciarskie na stokach o różnej trudności).
Innego rodzaju atrakcją, będzie natomiast tej zimy, wyjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch (1986,7 m n.p.m.), czyli najwyżej położoną górę narciarską w Polsce. Najprawdopodobniej jest to już ostatni sezon pracy 70-letniej maszynerii, zatem sentymentalny... W przyszłym roku, Polskie Koleje Linowe, planują uruchomić nowoczesną kolejkę, która została zamówiona w Szwajcarii. O tym czy plan PKL powiedzie się, zadecyduje Komisja Europejska, która przyjęła skargę polskich organizacji ekologicznych. Ekolodzy obawiają się, że nowa kolejka, która bedzie wywozić dwa razy więcej narciarzy niż obecna, spowoduje zniszczenia w rezerwacie przyrody na Kasprowym Wierchu
Fischer Air znów z koncesją
Zobacz całość »Koncesję dla przewoźnika Fischer Air wznowił prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Koncesja pozwala przewoźnikowi na wykonywanie nieregularnego przewozu lotniczego pasażerów i bagażu w ruchu krajowym i międzynarodowym bez ograniczenia maksymalnej masy startowej i liczby miejsc pasażerskich.
Linie lotnicze Fischer Air Polska mogą więc znowu obsługiwać klientów na trasach w Europie, Afryce i środkowej Azji.
United States Tour Operators Association przeciw likwidacji POT
Zobacz całość »W sprawę likwidacji POT mieszają się już zagraniczne podmioty. - Nasza wiedza i doświadczenie pokazują, że połączenie promocji turystyki i handlu nie zadziała - napisał Robert E. Whitley, przewodniczący amerykańskiej organizacji turystycznej United States Tour Operators Association, w piśmie do premiera Polski J. Kaczyńskiego.
Do informacji o liście dotarła Rzeczpospolita. Stanowisko United States Tour Operators Association to kolejny głos w trwającej od miesięcy dyskusji o
o przekształceniu POT (Polskiej Organizacji Turystycznej) w PAHiI (Polską Agencję Handlu i Inwestycji).
Wizz Air nie odleciał z Mediolanu
Zobacz całość »27 grudnia br. samolot taniej linii lotniczej Wizz Air Mediolan-Katowice nie odleciał z włoskiego lotniska. Przyczyną odwołania lotu był fakt, iż maszyna z powodu mgły nie dotarła do Mediolanu - była zmuszona wylądować na innym lotnisku.
Pasażerowie mieli zostać przetransferowani na inne lotnisko jednak okazało się, że transportu nie będzie. Klienci linii twierdzą, iż przewoźnik nie poinformował ich o tym, co dalej mają robić. Mówią, iż jedyną informacje przeczytano po włosku i większość pasażerów jej nie zrozumiała.
Linie natomiast twierdzą inaczej. Zdaniem Natasy Kázmér, dyrektor komunikacji i public affairs w Wizz Air pasażerowie zostali poinformowani o możliwych rozwiązaniach problemu. - Zaoferowano im przebookowanie biletów lub zwrot kosztów biletu. Większość pasażerów skorzystała z pierwszej opcji i poleci do KTW najbliższym samolotem, 10 osób poprosiło o zwrot kosztów biletu - powiedziała Natasa Kázmér.
Klienci Exim Tours, Triady i Rainbow Tour znów narażeni na znaczne opóźnienia wylotów?
Zobacz całość »Około dwustu klientów biur podróży koczowało przez kilkanaście godzin na Ławicy w oczekiwaniu na wylot do Egiptu. Powodem opóźnienia były problemy samolotu linii Fischer Air - podaje Gazeta Wyborcza.
Turyści przyjechali do Poznania z różnych części Polski. Połączył ich cel podróży - słoneczny kurort Sharm El Sheikh w Egipcie i perspektywa niezapomnianej zabawy sylwestrowej w Egipcie. Niestety, podróż rozpoczęła się feralnie - niektórzy w wymarzoną podróż wystartowali z prawie dobowym opóźnieniem.
Samolot linii Fischer Air wyczarterowany przez kilka biur podróży miał przylecieć z Egiptu do Wrocławia w nocy z wtorku na środę i nad ranem dnia następnego wystartować w drogę powrotną z międzylądowaniem w Poznaniu. Z powodu niezależnego od przewoźnika (kiepskiej pogody we Wrocławiu) Boeing 757 poleciał jednak do Poznania, dokąd dowieziono autokarami pasażerów ze stolicy Dolnego Śląska. Wśród nich byli także turyści z Katowic, którzy już wcześniej spędzili kilka godzin w autobusie w drodze do Wrocławia.
Niestety w Poznaniu turyści musieli znów czekać, bo w samolocie wykryto usterkę. - Jeden z czterech wskaźników poziomu płynu hydraulicznego był niesprawny. Nie paliła się lampka. To drobna usterka, ale nasze wewnętrzne przepisy nie pozwalają w takim przypadku na start - tłumaczył Krzysztof Olszewski z linii Fischer Air. - Technicy z Ławicy z pewnością by sobie poradzili z naprawą, ale nie mieli do tego uprawnień, więc ściągnęliśmy samolotem z Warszawy naszych techników - powiedział.
Finalnie samolot o usunięciu usterki wystartował ok. godz. 13.30.
Pasażerowie, którzy czekali na wylot w Poznaniu, byli klientami kilku biur podróży, m.in. Exim Tours, Triada, Rainbow Tour.
Ciekawostką w przypadku tego problematycznego wylotu na wakacje jest fakt, iż pasażerowie lecący tym samym lotem mieli podane przez biura różne godziny odlotu samolotu Fischer Air. Przez co spędzili oni na lotniskach we Wrocławiu i Poznaniu o kilka godzin więcej, niż było trzeba. - Ja miałem wystartować z Wrocławia o godz. 9 rano we wtorek - mówił jeden z pasażerów. Tymczasem według linii lotniczej wylot był zaplanowany na 4 rano następnego dnia.
Zdaniem Krzysztofa Olszewskiego z Fischer Air udzielanie informacji niezgodnych z rzeczywistością to niestety częsta praktyka niektórych biur podróży. - Przesuwa się odlot, a w efekcie zaoszczędza się potem jedną dobę hotelową - tłumaczył. Jego teorię zdawali się potwierdzać także pasażerowie pechowego lotu do Egiptu. - Usłyszałam od swojego biura, że za straconą dobę otrzymam 70 zł. Ale co to za rekompensata, skoro za całą wycieczkę płacę 3 tys. zł? - mówiła z pretensją jedna z pasażerek.
Dalmacja: powstało muzeum oliwy
Zobacz całość »We wsi Mirca na dalmackiej wyspie Brac powstało Muzeum Olejarstwa. Można w nim oglądać stare maszyny i fotografie związane z produkcją oliwy.
Muzeum znajduje się w fabryce z lat 50. ubiegłego wieku. Zwiedzając go można poznać proces produkcji, kupić oliwę lub zrobione na jej bazie mydło. Przewodnicy dodatkowo oprowadzą po okolicznych plantacjach i opowiedzą o leczniczych właściwościach oliwy.
Na wyspie Brac działa jeszcze 8 olejarni, w których dziennie przetwarza się około 200 tys. oliwek.
Sofia będzie mieć lotnisko z prawdziwego zdarzenia
Zobacz całość »W stolicy Bułgarii zaczyna funkcjonować nowy terminal lotniczy. Będzie on obsługiwać ponad 2,5 miliona pasażerów rocznie. Na jego budowę wydano 110 milionów euro.
Blisko połowa środków na tę inwestycję uzyskano z unijnego programu ISPA. Pozostała część to kredyt Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Dla stolicy Bułgarii budowa lotniska to nie to tylko prestiżowa inwestycja. Dotychczas działające sofijskie lotnisko przypomina bardziej dworzec autobusowy niż nowoczesny port lotniczy i od lat nie radzi sobie z obsługą stale rosnącego ruchu lotniczego.
Bułgaria jest krajem który za kilka dni wejdzie do Unii Europejskiej. Pierwszym samolotem przyjętym dziś przez nowy terminal był więc samolot z Brukseli.
Nowy terminal będzie obsługiwał samoloty wszystkich linii lotniczych od marca 2007 r. Stary będzie służył jako platforma dla tanich przewoźników.
::: 2006-12-29 :::
Luksusowe sylwestrowe bale w Beskidach sprzedały się doskonale
Zobacz całość »Za kilka noclegów, połączonych z sylwestrowym balem, w wielu eleganckich, beskidzkich hotelach, trzeba zapłacić więcej aniżeli za wyjazd do ciepłych krajów! Mimo wysokich cen, a co ważniejsze - braku śniegu - chętnych nie brakuje.
Z luksusowych balów, słynie w Polsce m.in. czterogwiazdkowy hotel Klimczok, w Szczyrku. Przyjeżdżają nawet tutaj goście, którzy na co dzień mieszkają za granicą (głównie w Niemczech). W Klimczoku, 5 noclegów i sylwestrowy bal, kosztuje 2750 zł od osoby. Wczasy uatrakcyjniają: kąpiele w basenie, pobyt w saunie lub w salonie SPA . - Ku mojemu zaskoczeniu, choć Sylwester już za parę dni, nadal urywają się telefony z pytaniami, czy zostały nam jeszcze jakieś wolne miejsca - oświadczyła Katarzyna Hula-Przybyła z Klimczoka. Co roku Sylwester (na który trzeba rezerwować miejsca już na początku roku), odbywa się pod innym hasłem - tegoroczne to: Zabawa z gwiazdami. W tym roku, gości weselić będą: Anna Głogowska i Piotr Gąsowski.
Nie mniej atrakcji na ostatnią, szaloną noc roku, przygotował dla gości, bielski czterogwiazdkowy Parkhotel Vienna. Sylwestrowy bal z pokazem pirotechnicznym i loterią fantową kosztuje 1099 zł od pary. Na stołach królować będą m.in. białe szparagi owijane glazurowaną szynką, schab pieczony w pieprzu młotkowym z pianką z musztardy Dijon i anchois, czy tymbaliki z kraba z limonką. Natomiast za trzy noclegi i bal sylwestrowy w hotelu Gołębiewski, w Wiśle trzeba zapłacić 1750 zł. Dla dorosłych gości, przygotowano pokaz sztucznych ogni oraz ognisko z występem kapeli góralskiej, natomiast dzieci do 12 lat, będą się bawić na kinder balu, a młodzież na dyskotece. - Sprzedaliśmy już wszystkie miejsca - poinformowała Agnieszka Kobiela z Gołębiewskiego. Ekskluzywny bal, będzie miała miejsce także w pięciogwiazdkowym hotelu Belweder - w Ustroniu. Cztery noclegi w apartamencie i bal w restauracji, trzeba było zapłacić 2850 zł. Goście za darmo mogą korzystać z: basenu, sauny, jacuzzi i siłowni.
Nie tylko luksusowe beskidzkie hotele, cieszą się popularnością. - Mimo braku śniegu bardzo niewiele osób odwołuje wcześniejsze rezerwacje, więc o jakikolwiek nocleg na sylwestra jest już trudno - wyjaśniła Jolanta Lechowicz, ze szczyreckiego Biura Kwater Prywatnych. Podobna sytuacja jest także w Wiśle, gdzie w hotelach, pensjonatach i gospodarstwach agroturystycznych, łącznie jest aż 9 tys. miejsc noclegowych, a wolne miejsca na Sylwestra - ma zaledwie kilka z nich.
Autostrada A1 nie zostanie połączona z gdańskim portem?
Zobacz całość »Trasa Sucharskiego, czyli połączenie autostrady A1 z gdańskim portem została wykreślona z listy inwestycji, które są finansowane z unijnego programu "Infrastruktura i środowisko". Odpowiedzialnymi za to są ministrowie gospodarki morskiej i transportu.
Powstanie Trasy Sucharskiego pozwoli na wykorzystanie wybudowanego w Gdańsku pięć lat temu, dzięki pomocy Banku Światowego, mostu wantowego. Obecnie most wart ponad 150 mln zł zazwyczaj jest pusty.
1 sierpnia bieżącego roku rząd przyjął projekt Programu Operacyjnego "Infrastruktura i środowisko" na lata 2007-13. Dzięki niemu z budżetu Unii Europejskiej na inwestycje transportowe w Polsce trafi ponad 19 mld euro. Na liście inwestycji priorytetowych dla transportu morskiego, na pierwszym miejscu znalazła się Trasa Sucharskiego w Gdańsku.
Ośmiokilometrowa dwujezdniowa droga, biegnąca między innymi tunelem pod Martwą Wisłą ma połączyć wszystkie części gdańskiego portu z budowaną autostradą A1 z Gdańska przez Łódź do Cieszyna oraz drogą ekspresową do Warszawy. Obecnie bez tej drogi samochody ciężarowe muszą przejeżdżać przez zabytkowe centrum Gdańska, natomiast rozwój gdańskiego portu jest zahamowany. Dzięki umieszczeniu tej inwestycji o wartości około 220 mln euro na rządowej liście budowa drogi wydawała się być przesądzona.
Jednak w kolejnej wersji rządowego projektu z 29 listopada bieżącego roku budowa Trasy Sucharskiego nie została uwzględniona. Rafał Wiechecki, odpowiedzialny za projekty w transporcie morskim oraz minister gospodarki morskiej i poseł LPR z województwa zachodniopomorskiego tłumaczy - To projekt typowo drogowy i powinien trafić na listę Ministerstwa Transportu.
Jeszcze w październiku Ministerstwo Transportu potwierdzało wersję Wiecheckiego. Urzędnicy podkreślali - Rozważymy możliwość sfinansowania Trasy Sucharskiego.
Natomiast 14 grudnia 2006 roku minister transportu Jerzy Polaczek przedstawił ostateczną listę inwestycji transportowych w ramach "Infrastruktury i środowiska", na której nie znalazła się Trasa Sucharskiego.
Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska zaznacza - Szykuje się międzynarodowy skandal. W porcie zagraniczne konsorcjum kończy właśnie budowę wielkiego terminalu kontenerowego. Tuż obok jeszcze w tym roku ma ruszyć budowa ponad 100-hektarowego centrum logistycznego. Jednak wszystkie te decyzje opierały się na założeniu, że port będzie miał połączenie z budowaną autostradą.
Nie są znane przyczyny, dla których wykreślono gdańską inwestycję z projektu "Infrastruktura i środowisko".
Wiechecki tłumaczy - Na liście Ministerstwa Transportu nie ma Trasy Sucharskiego z tunelem pod Martwą Wisłą, jest za to inny tunel - pomiędzy wyspami Uznam i Wolin w Świnoujściu. To projekt wart około 500 mln zł. Przyznaję, że przypilnowałem, by resort transportu zajął się tunelem pod Świną. Gdańsk najwyraźniej swoich interesów nie przypilnował.
Tadeusz Jarmuziewicz, opolski poseł PO oraz szef podkomisji do spraw gospodarki morskiej przyznaje - To skandaliczne podejście. Minister powinien pilnować interesów Polski, a nie wspierać region, z którego pochodzi. Trasa Sucharskiego to inwestycja kluczowa nie tylko dla Pomorza, ale dla całej Polski.
Maciej Płażyński, wicemarszałek senatu z Gdańska poinformował - Ostateczne decyzje w sprawie listy inwestycji rząd ma podjąć na początku stycznia. Minister Przemysław Gosiewski zapewnił mnie ostatnio osobiście, że zadba o to, by Trasa Sucharskiego znów znalazła się w programie.
POT nadal bez prezesa!
Zobacz całość »Organizacje turystyczne oraz byli członkowie starych struktur POT jednogłośnie sprzeciwiają się likwidacji Polskiej Organizacji Turystycznej.
POT odpowiada za promocję turystycznych walorów Polski. Tymczasem rząd zamierza połączyć ją z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych, której zadaniem jest przyciąganie do Polski zagranicznych firm. Piotr Woźniak, minister gospodarki zaznacza - Branża turystyczna blokuje wybór nowego prezesa POT.
W środę, 20 grudnia po raz trzeci podczas posiedzenia Rady POT zabrakło kworum, bez którego nie może zostać wydana opinia, która jest niezbędna do powołania nowego prezesa. Na posiedzenie nie przyszli przedstawiciele branży oraz niektórzy samorządowcy i reprezentanci innych organizacji.
Tomasz Wilczak, poprzedni prezes POT zrezygnował z pełnienia funkcji 27 listopada bieżącego roku. Kandydatką na nowego prezesa jest Mirosława Boryczka, była dyrektor generalna Ministerstwa Gospodarki.
Wojciech Fedyk w imieniu Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych przyznał - Minister Woźniak, wbrew opinii środowisk turystycznych, lansuje na nowego prezesa POT osobę nieznającą się na gospodarce turystycznej. Proponuje nam konia trojańskiego, który doprowadzi do likwidacji POT przez połączenie z PAIiIZ.
Istnieje obawa, że jeżeli POT zostanie zlikwidowana, będzie trudniej promować się poza granicami kraju. Michał Kolankiewicz z firmy Gromada, która ma 19 hoteli podkreśla - Prezentowaliśmy nasze hotele na targach organizowanych przez POT. Obawiamy się, że mogłoby tego zabraknąć.
Na likwidacji POT mogą ucierpieć również biura, które zajmują się turystyką przyjazdową. Stanisław Piśko, który zajmował się turystyką przyjazdową, między innymi w biurach podróży Unikat, Logos Tour i Almatur zaznacza - Zauważaliśmy, że po powstaniu POT zwiększyła się liczba przyjeżdżających do Polski.
Na działalności POT skorzystał też Wiesław Aksztin, właściciel warszawskiego biura Pejzaż Polski. Wyjaśnia - Wysyłamy do jej ośrodków zagranicznych nasze broszury i ulotki. I to działa.
Profity z istniania POT czerpią jednak nieliczne firmy z branży turystycznej. Również resort gospodarki uważa, że POT powinien zostać zlikwidowany. Mirosława Boryczka tłumaczy - Dzięki połączeniu powstanie olbrzymia sieć placówek promujących polską turystykę.
Zgodnie z nowym pomysłem ministerstwa rolę punktów informacji turystycznej miałoby pełnić 45 ośrodków handlowych, znajdujących się przy ambasadach, które są za granicą. Obecnie POT ma 13 placówek zagranicznych.
Mirosław Sikorski, prezes biura podróży Almatur twierdzi - Informacja turystyczna musi być szeroko dostępna. Ograniczony dostęp do ambasady dla przeciętnego Smitha spowoduje, że zrezygnuje on z wyjazdu do Polski.
Resort zamierza przekonać branżę do likwidacji POT funduszami unijnymi. POT ma być instytucją, która w latach 2007 - 2013 będzie odpowiadać za rozdysponowanie około 168 mln euro. Według ministra Woźniaka istnieje duże prawdopodobieństwo, że bez prezesa środki przepadną lub zostaną nieodpowiednio wykorzystane. Natomiast Andrzej Pawluszek, pełnomocnik prezesa POT do spraw wdrażania funduszy unijnych uważa - Nie ma najmniejszego zagrożenia, w POT jest już zespół, który się tym zajmuje.
Pawluszek jest także przeciwny łączeniu organizacji z PAIiIZ. Podkreśla - Bylibyśmy jedynym krajem w Unii stosującym takie rozwiązanie. Do niedawna Portugalia miała podobne, ale przed kilkoma tygodniami podjęła decyzję o rozdzieleniu promocji gospodarczej od turystycznej.
Kolejne posiedzenie Rady POT zaplanowano na 9 stycznia 2007 r.
Warszawa: Hotele zapraszają na bale sylwestrowe w rożnych stylach
Zobacz całość »Imprezy sylwestrowe w hotelach coraz częściej przypominają ekskluzywne gale, które swoim klimatem nawiązują do początków lub połowy XX wieku. W bieżącym roku można pobawić się, przypominając sobie stare czasy: w Marriotcie - starożytną Grecję, w Bristolu - lata dwudzieste, w Intercontinentalu - prawdziwy Meksyk, a w Sobieskim - lata siedemdziesiąte.
Jan III Sobieski , pl. Zawiszy 1, tel. 022 579 10 07
W hotelu zaplanowano galę filmową, która będzie przypominać rozdanie Oscarów w latach siedemdziesiątych. Będzie paparazzi, światła reflektorów, ogniste pochodnie oraz czerwony dywan. Imprezę poprowadzi Joanna Liszowska, a przeboje lat 70, 80 i 90-tych zagra Blues Brothers Band.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21.00.
Cena: 777,00 zł od osoby z noclegiem
W cenę wliczono bufet zimny oraz gorący. W menu miedzy innymi: carpaccio z łososia w kolorowym pieprzu z oliwą truflową, koktajl z krewetek, awokado i mango, fontanna czekoladowa z owocami. Dla gości przygotowano również napoje alkoholowe i bezalkoholowe oraz kieliszek wina musującego. Za śniadanie trzeba zapłacić dodatkowo 10 euro.
Le Royal Meridien Bristol, ul. Krakowskie Przedmieście 42/44, tel. 022 551 10 00
Bal będzie odbywać się pod hasłem "Powróćmy jak za dawnych lat". Nawiązywać będzie do piosenki dansingowej z 1924 roku, która w hotelu grana była przez orkiestrę Henryka Golda i Jerzego Petersburskiego. W tym roku dla gości zagrają Sounds Like Jazz i The Best Band. Natomiast wykwintne menu zapewni Karol Okrasa, który przygotuje między innymi: jagnię wędzone w płaszczu ostrej słoniny i opierzone chrustem z kiszonego ogórka, pierś perliczki nadziewaną duszoną kapustą z suszonymi pomidorami oraz filety pstrąga w chruście orzechowym. Przygotowana będzie także legendarna sałatka Waldorf z zielonego jabłuszka, selera, orzechów i rodzynek doprawiona truflowym majonezem.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21.00.
Cena: 1150,00 zł od osoby w Restauracji Malinowa, 1050,00 od osoby w Restauracji Marconi oraz 700,00 zł odo osoby w salach bankietowych.
W cenę wliczone zostały napoje, jednak za szampana o północy trzeba będzie dodatkowo zapłacić. Dodatkowo za 333,00 zł można wynająć pokój dwuosobowy ze śniadaniem w formie bufetu.
Marriott (Champions Sports Bar Restaurant), Al. Jerozolimskie 65/79, tel. 022 630 51 19
W hotelu odbędzie się sylwester w scenerii ze starożytnej Grecji, która nawiązywać będzie do pierwszych sportowych igrzysk olimpijskich.
Podczas imprezy grać będzie DJ, a w programie przewidziano liczne konkursy i specjalną noworoczną loterię.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21.00.
Cena: 500,00 zł od osoby
W cenę wliczono będą bufet gorący, alkohole oraz napoje bezalkoholowe. W menu znajdzie się między innymi: smażony ser Halloumi, podawany z grillowaną czerwoną papryką, eskalopki cielęce z kaparami i sosem z białego wina.
Polonia Palace, Al. Jerozolimskie 45, tel. 022 318 28 00
W restauracji odbywać się będzie sylwester z klasyką, natomiast w barze - w rytmach samby. W Ludwikowskiej goście będą mogli posłuchać utworów między innymi Mozarta i Gershwina w wykonaniu śpiewaków operowych.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 20.00.
Cena: 800,00 zł od osoby w restauracji Ludwikowskiej i 600,00 zł od osoby w barze Bojangles
W cenie jest siedmiodaniowa kolacja, podczas której zostaną podane między innymi: świeże smardze, atlantycki turbot i jagnięcina z Nowej Zelandii oraz wina i butelka szampana na parę. Natomiast dla gości, bawiących się w Bojangles, gdzie będą panować gorące rytmy rumby i salsy przygotowano bufet zimny i gorący oraz alkohole.
MDM, pl. Konstytucji 1, tel. 022 339 16 50
W programie przewidziano liczne konkursy, w których będzie można wygrać między innymi: dwa weekendy w hotelu Amber Baltic.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21.00.
Cena: 350,00 zł od osoby
W cenę wliczono bufet zimny oraz gorący, a w nim pasztet z dzika faszerowany prawdziwkami, barszcz borowikowy oraz napoje: drinka powitalnego, 250 ml wódki, litr napojów bezalkoholowych i lampkę szampana.
Za nocleg trzeba dopłacić 100 zł od osoby.
Sheraton, ul. Prusa 2, tel. 022 450 61 00
Hasłem tegorocznego balu jest Vamos a Bailar, czyli latynoski klimat. Imprezę poprowadzi Ewa Dobrowolska, a grać będą DJ Andrzej Piotrowski oraz orkiestra Kukla Band na sali balowej oraz zespół 36,6 na salach bankietowych. Podczas imprezy wróżki będą przepowiadać przyszłość. Natomiast po północy w noworocznej loterii będzie do wygrania weekend w Westin Palace Madrid. W menu znajdą się miedzy innymi: suhi i sashimi, pasztet z gęsi na galaretce z żubrówki, ostrygi i taglioline z tuszem kałamarnic.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 21.00.
Cena: 999,00 zł od osoby w sali balowej i 888,00 od osoby w salach bankietowych
W cenie wliczone są napoje.
Za nocleg trzeba zapłacić dodatkowo 250,00 zł za pokój.
Westin, al. Jana Pawła II 21, tel. 022 450 86 31
W restauracji Fusion zostanie przygotowana kolacja sylwestrowa w formie szwedzkiego stołu. Potrawy przygotuje Janusz Korzyński. Na stole znajdą się między innymi: zimne przekąski, stacja mongolskiego woka i słodkości.
Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 20.00.
Cena: 390,00 zł od osoby
W cenę wliczono napoje, między innymi: wino musujące, białe i czerwone, gin, campari oraz napoje bezalkoholowe i lampka szampana.
Intercontinental, ul. Emilii Plater 49, tel. 022 328 87 11
W menu w Downtown będzie między innymi sushi i sashimi, homary, kawior i ogromny wybór alkoholi od piwa po whisky. Zagra Katarzyna Orczyk Quartet i DJ Robert Galas. Goście w Downtown będą mogli bawić się od 20.30 do 02.00. Natomiast w restauracji Frida będzie Meksykańska Noc. Eric Fettke, szef kuchni przygotuje tradycyjne potrawy meksykańskie. Dla gości przygotowane będą również południowoamerykańskie wina i margarita. O północy rozdanie rozdany szampan Moet & Chandon, jedna butelka na parę. W tej restauracji zagra Latino Quartet. Natomiast w Hemisphere przygotowany zostanie międzynarodowy bufet z Brazylii, Argentyny i krajów azjatyckich. W menu będzie między innymi stek argentyński, kebab, desery tropikalne oraz poncz, pinacolada, wina chilijskie i likiery. Zabawa rozpocznie się o godzinie 20.30. Grać będzie DJ Robert Galas. W programie przewidziano tańce brzucha. Dodatkowo od godziny 23.00 będzie można wejść do Club Lounge Celebrations, gdzie w cenę wliczono lampkę szampana i przekąski.
Cena: 1500,00 zł za parę w restauracji Frida i Downtown
Cena: 950,00 zł za parę w Hemisphere
Wejście do Club Lounge Celebrations 100,00 zł dla gości Fridy i Downtown, 150,00 zł dla gości Hemisphere
12-letnie turystyka z Izraela zgineła w Zakopanym
Zobacz całość »12-letnia turystka z Izraela zginęła na Gubałówce w Zakopanem potrącona przez samochód, staczający się ze stoku. W wypadku ucierpiała również Rosjanka, która z obrażeniami nóg trafiła do szpitala.
Na razie policja bada, w jaki sposób doszło do wypadku. Wiadomo na razie tylko tyle, że zaparkowany samochód na zakopiańskich numerach rejestracyjnych stoczył się z drogi i wjechał w grupę ludzi. W pojeździe nie było kierowcy.
Trwa śledstwo, mające wykazać, czy do wypadku doszło na skutek niewłaściwego zaparkowania samochodu, czy usterki pojazdu.
Korona za droga?
Zobacz całość »Słowacki bank centralny zdecydował się na operację sprzedaży koron w celu powstrzymania umacniania się waluty na rynku.
Od czerwca 2006 r. słowacka korona umocniła się aż o 11 proc. w stosunku do euro. 28 grudnia za euro trzeba było płacić zaledwie 34 korony.
Ponieważ dalsze osłabienie wspólnej waluty mogłoby grozić opóźnieniem wejścia Słowacji do strefy euro, to słowacki bank narodowy przeprowadził operację sprzedaży koron w celu powstrzymania umacniania się waluty.
Obcnie analitycy twierdzą, że bank nie będzie już prowadził większych operacji na rynku, ponieważ silna waluta stanowi również równowagę dla inflacji, która jest obecnie na poziomie 4,5 proc.
Promocje lotnicze na okres sylwestrowy
Zobacz całość »Obecnie w niskich cenach można znaleźć bilety lotnicze dla zwolenników sportów zimowych i turystyki miejskie. Poniżej prezentujemy wybrane promocje na biżący tydzień:
- tylko do wtorku specjalna oferta dla narciarzy. Loty do Grenoble z Centralwings za 1 zł. Cena bez opłat lotniskowych. Wyloty do 20 stycznia;
- tylko do środy 500 tys. biletów Germanwings za 0 zł. Cena bez opłat lotniskowych. Rozpoczęcie podróży między 2 stycznia a 28 marca;
- wyprzedaż biletów SkyEurope na 2006 rok. 149-199 zł. Cena za lot w jedną stronę bez opłat lotniskowych. Paryż, Amsterdam, Mediolan, Turyn od 149 zł, Ateny, Barcelona, Birmingham, Bruksela, Rzym, Manchester, Londyn, Dublin - 199 zł;
- z Lufthansa do Zurychu od 29 zł, do Paryża i Marsylii od 49 zł , do Turynu od 69 zł . Rozpoczęcie podróży od 29 grudnia do 6 stycznia;
- z Malev do Nowego Jorku i Toronto od 948 zł. Do Pekinu od 1138 zł. Wyloty między 5 stycznia a 31 marca;
- z Aerlingus do Dublina (z Warszawy i Krakowa) oraz do Cork (z Warszawy) od 99 zł. Cena za lot w jedną stronę bez opłat lotniskowych;
- ze Swiss do Zurychu - 170 zł, do Johannesburga od 1990 zł. Ceny do końca stycznia.
Orbis podnosi prognozę EBITDA
Zobacz całość »Ze 191 mln zł na 223 mln zł - o tyle została podniesiona prognoza EBITDA Orbisu na 2006 rok - poinformowała spółka w czwartkowym komunikacie.
W komunikacie spółka podała, że podstawą korekty jest zawarcie w dniu 28 grudnia 2006 roku umowy sprzedaży gruntu z hotelem Monopol we Wrocławiu.
EBITDA z angielskiego Earnings before Interest, Taxes, Depreciation, and Amortization, oznacza zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków i amortyzacji.
Zatrzymano miedzynarodową szajkę okradająca hotele na Costa del Sol
Zobacz całość »Rozbito międzynarodową szajki, wyspecjalizowaną w okradaniu domów prywatnych i luksusowych hoteli na Costa del Sol - poinformowała hiszpańska policja.
Złodziei zatrzymano po wielomiesięcznym śledztwie, toczonym na południu Hiszpanii w popularnych ośrodkach turystycznych. Fianalenie zatrzymano 16 podejrzanych. Zdaniem policji, przestępczej szajce przewodzili Bułgarzy.
Łupem przestępców padały najczęściej pieniądze, biżuteria i urządzenia elektryczne. Szacuje się że szajka dotychczas ukradła rzeczy o łącznej wartości ponad 5 milionów euro.
Wiadomo również, iż szajka "klonowała" karty kredytowe swych ofiar i podejmowała znaczne sumy z bankomatów.
Przestępcy prali brudne pieniądze, poprzez inwestycje w nieruchomości i w rozmaite fundusze.
Fischer Air Polska - EuroCharter - PrimaCharter - ewolucja nazwy przewoźnika
Zobacz całość »Na stronach internetowych Fischer Air Polska można przeczytać, iż nowi właściciele podjęli decyzję o zmianie nazwy linii Fischer Air Polska. On nowego roku przewoźnik będzie funkcjonował jako PrimaCharter, a nie jak zapowiadano wcześniej jako EuroCharter.
Przewoźnik zyska też nowe logo. Kolorystyka oraz sposób malowania samolotów pozostanie niezmieniony.
Marzenia Polaków o sylwestrowej nocy a rzeczywistość
Zobacz całość »Z badań CBOS wynika, iż ponad połowa naszych rodaków (57%) spędzi noc sylwestrową w domu wraz z rodziną. Aż 40% Polaków marzy jednak o spędzeniu Sylwestra za granicami kraju.
W tym roku najbardziej rozpowszechnioną formą spędzenia Sylwestra jest rodzinne spotkanie w domu. Taki sposób spędzenia tej nocy zadeklarowała 57%. Są to głównie ludzie starsi, żyjący na wsi lub w małych miasteczkach. 11% Polaków tych młodszych i dobrze usytuowanych ma zamiar bawić się w mieszkaniu przyjaciół lub znajomych.
5% ankietowanych wybiera się do restauracji bądź kawiarni lub też organizuje niewielkie przyjęcie u siebie w domu. Blisko 14% pytanych osób nie wie jeszcze jak spędzi noc sylwestrową.
Polacy marzą o powitaniu Nowego Roku za granicą, głownie w krajach europejskich (27%). 13% chętnie pojechałoby do egzotycznych krajów. Również 13% Polaków wybrałoby się w polskie góry bądź nad morze.
Polki najchętniej zatańczyłyby z Kazimierzem Marcinkiewiczem, Aleksandrem Kwaśniewskim, Robertem Janowskim, Pawłem Małaszyńskim i Maciejem Zakościelnym.
Panowie natomiast chcieli by zatańczyć z Hanną Gronkiewicz-Waltz, Otylią Jędrzejczak, Kingą Russin, Katarzyną Cichopek i Jolantą Kwaśniewską.
Noc Sylwestrowa w Krakowie
Zobacz całość »Sylwester w Krakowie cieszy się ogromną popularnością. Mimo to jednak nie wszyscy są chętni do uczestnictwa w 120 tysięcznym tłumie na Rynku Głównym.
- Dla mnie serce świata bije w sylwestra tutaj. Nie wyobrażam sobie wybicia północy gdzie indziej - mówi Kuba, 27-letni mieszkaniec Kazimierza, od czterech lat witający Nowy Rok na środku placu Nowego.
- Takich plenerowych miejsc w Krakowie, gdzie skupiać się będą uczestnicy imprez, rozkwitnie kilkanaście. Kazimierz i rejon ulicy Wielopole upodobali sobie zwłaszcza cudzoziemcy - mówi Klara, barmanka głośnego klubu z ulicy Józefa.
W mieście niemal nie ma już miejsc noclegowych. Trudno jest także dostać bilet lotniczy do Krakowa w miarę niskiej cenie. Dostępne są już jedynie w cenie 120 funtów w jedną stronę. A kluby liczą właśnie na turystów z Wielkiej Brytanii i Irlandii.
- Brytyjczycy przy takich okazjach z pieniędzmi się nie liczą. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz śmiesznie niskiej ceny piwa koszt sylwestra w Krakowie przestaje być już dla nich taki atrakcyjny - zauważa Monika, recepcjonistka jednego z hosteli w rejonie ulicy Dietla, który specjalnie na sylwestrową noc przygotował nową ofertę cenową. Czym różni się od normalnej taryfy? - O 25 euro drożej! W cenie wejście na imprezę do zaprzyjaźnionego z nami klubu, transport po zakończeniu zabawy prywatnym samochodem oraz szklanka zimnego kefiru przy łóżku w noworoczny poranek - mówi Monika.
W klubach w Krakowie nie organizuje się specjalnych wyniosłych imprez sylwestrowych. - Nie przygotowałem specjalnie ambitnego repertuaru. Zagram disco, disco i jeszcze raz disco - mówi topowy krakowski didżej. - Nie rozumiem, czemu rok po roku serwuje się krakowianom i turystom ten sam żenujący show. Choć, szczerze mówiąc, spodziewałem się, że ze sceny zawyją jakieś Wilki czy usłyszymy przeraźliwy wokal Cugowskiego - utyskuje w rozmowie z "Gazetą".
Na wzmożoną pracę przygotowują się też taksówkarze i sieci komórkowe. - Coraz bardziej popularny staje się tzw. pub-crawling, czyli nocna odyseja po kilku, a nawet kilkunastu klubach w poszukiwaniu dobrej zabawy. Metoda w rodzaju "last minute", która gwarantuje ci, że nie musisz tkwić na imprezie w wybranym dwa miesiące wcześniej lokalu, tylko iść tam, gdzie zdarza się prawdziwe szaleństwo - przekonuje Marta Firlet-Bradshaw z portalu Cracow-life.com, który przed końcem roku notuje zwiększone zainteresowanie rezerwacjami noclegów i imprez od internautów z całego świata.
Tradycyjnie w Krakowie zablokowany będzie system telefonicznego zamawiania taksówkarskich usług, a tysiące dzwoniących z noworocznymi życzeniami i pytających "jak się bawicie" osób skutecznie uniemożliwią połączenia komórkowe nawet do godzin rannych.
Kawa na 250 sposobów
Zobacz całość »Coffe Singidunum powstały w hotelu Novotel serwuje ponad 250 sposobów podawania kawy, jest to raj dla kawoszy.
Singidunum jest to starożytna stolica Serbii i stąd pochodzi właściciel lokalu Jasmin Šoljanin. Jego kawy kawy parzy się blisko 40 minut. Nie są to kawiarnie Fast ford.
- Mają tu kawy z całego świata. Można kosztować ich na miejscu, sprzedają również zmielone ziarenka na wagę - mówi Anna Marchela, kierownik przytulnej kawiarni przy Nowogrodzkiej
W menu można znaleźć między innymi Feng Shui (17 zł) z przyprawami korzennymi - goździkami, kardamonem - czy po marokańsku (8 zł), z ziarenkami pieprzu i szczyptą soli. Koneserzy chętnie spróbują przepisów historycznych, np. Majsko-Azteckiej (9 zł) - gniecionych, zielonych ziaren kawy gotowanych przez pięć minut. Kawy smakowe są tu podawane na kilka sposobów: jako espresso (9 zł), gotowane w tygielku (9 zł), cappuccino (10 zł), latte macchiato (11 zł) czy ice coffe (11 zł), a zasmakować możemy rumowej, śliwkowej, imbirowej, kokosowej, miętowej czy różanej.
Najbardziej popularna jest kawa po kapitańsku (14 zł), czyli z koniakiem i koglem-moglem, a także Miodowa Płonąca - do stolika dostajemy płonący czarny napój. Oferowane są także koktajle Coffe Pina Colada - 12 zł, herbaty Zimowa - z pomarańczami, goździkami i sokiem malinowym - 8 zł oraz ciast i deserów Mus Malinowy - 12 zł.
Coffe Singidunum jest otwarte: pon.-sob.: 10-24, nd. 10-22, ul. Nowogrodzka 22, tel. (022) 621 35 76.
Na obiad noworoczny do restauracji?
Zobacz całość »Poniżej podajemy menu niektórych restauracji serwowane w Nowy Rok. Zamiast gotować można pójść do restauracji i spędzić przyjemny wieczór w gronie przyjaciół i rodziny.
•Biosfeera
al. Niepodległości 80, tel. 022 898 01 55
Jest to restauracja wegetariańska, która 1 stycznia będzie czynna od 13 do 21. Podawane będą potrawy lekkie, bezmięsne i zdrowe.
•Boathouse
Wał Miedzeszyński 389a, tel. 022 616 32 23
Podawane będą dania na zimno i na gorąco, stacja włoskich makaronów, owoce morza, desery, napoje bezalkoholowe oraz wino i piwo bez ograniczeń. Osoby z dziećmi będą mogły skorzystać z pomocy opiekunek. Będą one dostępne w godzinach od 14 do 20.Miejsca należy wcześniej zarezerwować, cena 99 zł od osoby, dzieci od 7 do 12 lat połowa ceny, a do 6 lat gratis.
•Galeria Bali
ul. Jasna 22, tel. 022 828 67 71
Restauracja będzie czynna od 16. Proponowane są między innymi ostre "kari".
•Il Caminetto
ul. Zwycięzców 46, tel. 022 672 55 96
Jest to włoska restauracja, która czynna będzie od południa. Dla wszystkich gości dawane będą gratis vin brule, regionalne włoskie z korzennymi przyprawami. W menu znajdzie się także zupa fasolowa gotowana na szynce podawana w chlebie, ravioli z truflami czy kopytkami w sosie szpinakowym z orzechami włoskimi oraz makaronem wstążki z sosem pomidorowym, czosnkiem, oliwą i ostrą papryką.
•Rusticoni
ul. Wilcza 35, tel. 022 622 56 54
Restauracja zaprasza od godziny 15. Serwowane będą tradycyjne włoskie dania makarony, mięsa na szpinaku z czosnkiem, owoce morza.
•Société
ul. Różana 14, tel. 022 540 13 33
Jako pierwsze danie podany będzie krem z borowików, następnie kaczka pieczona na jabłkach z żurawiną i opiekanymi ziemniakami z lampką wina, a na koniec sorbet cytrynowy w szampanie. Zestaw będzie kosztował 59 złotych.
•Oberża pod Czerwonym Wieprzem
ul. Żelazna 68, tel. 022 850 31 44
Podawane będą tradycyjne polskie potrawy w godzinach od 13 do 24.
•Restauracje rodziny Kręglickich
toskańska Chianti (ul. Foksal 17, tel. 022 828 02 22), greckie - Santorini (ul. Egipska 7, tel. 022 672 48 57) i Meltemi (ul. Drawska, róg Szczęśliwickiej, tel. 022 823 98 68) oraz hiszpańska Mirador (ul. Grzybowska 2, tel. 022 436 35 35) i meksykańska Elpopo (ul. Senatorska 27, tel. 022 827 23 40) otwarte są 1 stycznia od godz. 14. Menu jak w karcie.
•Restauracje Chinki Yaji Lin-Iwanejko
redOrange (ul. Grzybowska 9, tel. 022 890 98 25), Cesarski Pałac i Grill Mongolski (Senatorska 27, tel. 022 827 97 07) i Hong Kong House (ul. Filtrowa 70, tel. 022 658 00 68)
Restauracje będą czynne od godziny 14. W menu można znaleźć przekąski zimne, ciepłe, zupy, dania główne, dodatki i desery dla dwóch, czterech, sześciu, ośmiu i dziesięciu osób, a ich ceny to 118-999 złotych. Dodatkiem do zestawów jest czerwone chińskie wino.
Ruszy promocja Polski w BBC i CNN
Zobacz całość »- Od połowy przyszłego roku spójną promocją Polski ma zająć się jedna instytucja - Polska Organizacja Handlu, Inwestycji i Turystyki. Rząd szykuje też wielkie kampanie reklamujące nasz kraj - podał do wiadomości Dziennik.
Do połowy stycznia, w telewizji CNN i BBC, zostanie wyemitowanych ok. 400 spotów, przygotowanych przez MSZ i Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, które mają na celu promocję polskiej gospodarki. Ponadto ukaże się także kilka reklam prasowych i banner na internetowej stronie Financial Times. Główne hasło przyświecające kampanii to: Great minds thinking alike (Wielkie umysły myślą podobnie). Spoty mają za zadanie przedstawić Polskę, jako kraj nowoczesny. Na ekranie pokazują się na przemian wieżowce w centrum Warszawy, nowe mosty stolicy oraz wnętrza centrów handlowych. Ponadto można także obejrzeć, falujące, szklane dachy (z lotu ptaka) - kompleksu handlowo-biurowo-rozrywkowego Złote Tarasy, futurystyczne kopuły siedziby radiostacji RMF FM, cz też linie produkcyjne nowoczesnych, ciekłokrystalicznych monitorów czy fabrykę samochodów.
Na ekranie spotu, można dostrzec nawet twarz byłego premiera, Kazimierza Marcinkiewicza - przyjmującego w swym gabinecie azjatyckich inwestorów. - Jeśli taka wersja jest na stronach PAIiIZ, to najwyraźniej robocza. W ostatecznej występuje głowa państwa - wyjaśnił Andrzej Sadoś, pełnomocnik ds. ochrony i promocji wizerunku Polski w świecie. Faktycznie w BBC pojawia się spot, gdzie prezydent Lech Kaczyński wita się z wicepremierem Chin. - Według ekspertów do zachodniego inwestora najsilniej przemawiają Azjaci inwestujący w państwach europejskich. Skoro inwestują w Polsce, to ta gospodarka musi być świetnie sprawdzona, bo generalnie inwestuje się w Azji - oświadczył Sadoś.
- Walczymy o to, by za reklamą Polski stała jedna, spójna myśl. Ta reklama jest lepsza niż dotychczasowe, Polska wygląda w niej ładnie, ale wypada jak wiele innych krajów. Nic nas w niej nie wyróżnia - poinformował Mirosław Boruc, prezes Fundacji Promocja Polska, czyli Instytutu Marki Polskiej. Boruc uważa, iż adresowanie spotów TV do inwestorów jest błędem, gdyż żaden z nich nie kieruje się reklamą. Poza tym reklamę firmuje rząd, przez to tracąc na skuteczności i promocja może być odebrana jako propaganda. Wg PAIiIZ, to nie do końca prawda, gdyż po reklamach wyemitowanych jesienią ubiegłego roku, liczba odwiedzających portal PAIiIZ wzrosła wtedy aż o 43 %.
Archiwum 2009/14 Archiwum 2006/45 Archiwum 2012/5
Nadbagaż w Centralwings można odprawiać on-line
Polska na targach turystyki biznesowej w Brukseli
Meksykański przemysł turystyczny zdrowieje
Oficjalne otwarcie nowej, polskiej taniej linii lotniczej!
Koniec palenia papierosów w restauracjach i pubach w Chorwacji
Chiny wydadzą 750 mln euro na nowe pociągi
Irlandia: ograniczenia w ruchu lotniczym zniesione
Darmowy Internet w nadmorskich kurortach
Polscy turyści zamieszani w przemyt złota?
Podpisano umowę na wykonanie raportu środowiskowego dla lotniska w podlaskim
Wizy do Galindii - krainy z wyobraźni wiejskiego lekarza!
Wczasy w ofercie eSKY.pl na 6-lecie serwisu
Zakopane: turyści nie chcą straganów na górskich szlakach
Agroturystyka na Jurze zagrożona?
Drugi sezon ośrodka narciarskiego Meander Ski w Orawicach
Test: czy Katowice są przyjazne obcokrajowcom?
Miliardowe straty linii lotniczych
Niezbędne dla rozwoju miasta i regionu !!!!!





