Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2007-05-14 do 2007-05-20
(rok 2007, tydzień 20)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2007-05-14 :::
Nie powinno się obawiać wizyt w lunaparku
Zobacz całość »Po dramacie do którego doszło w wesołym miasteczku przy Gwardii Ludowej w Płocku, czytelnicy Gazety Wyborczej zastanawiają się, czy można czuć się bezpiecznie w lunaparkach?
Niestety, nie był to pierwszy wypadek w wesołym miasteczku w Płocku. W czerwcu 2002 roku do tragicznego wypadku doszło w goszczącym w mieście lunaparku Krasnal. Po pięciu latach w Płocku doszło do kolejnego wypadku.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzone jest przez płocką prokuraturę. Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik prokuratury poinformowała, że zabezpieczono już dokumenty, elementy karuzeli i przeprowadzone zostały oględziny policyjnego technika. Jednak nie chciała wypowiadać się na temat przyczyn wypadku. Poinformowała tylko, że biegły nie wykluczył wstępnie nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Oświadczyła - Całkowitą pewność będziemy mieli po wykonaniu wszystkich specjalistycznych badań.
Śmigielska-Kowalska poinformowała też, że właściciele lunaparku posiadali badania techniczne karuzeli. Jednak trzeba jeszcze ustalić, czy były to badania aktualne i czy po zamontowaniu karuzeli w Płocku nie trzeba było wykonać ich ponownie.
Nad urządzeniami tego typu kontrolę sprawuje Urząd Dozoru Technicznego. Krzysztof Enzelm, kierownik wydziału urządzeń transportu bliskiego w UDT w Warszawie poinformował - Jeśli chodzi o wesołe miasteczka, to zajmujemy się tylko tym, "co się kręci".
Rozporządzenie ministra transportu z 2001 roku wylicza, że chodzi o "przenośniki kabinowe i krzesełkowe z napędem mechanicznym (...): o ruchu wokół osi pionowej lub odchylonej od pionu, o ruchu wokół poziomej osi obrotu, o ruchu wokół dowolnych dwu lub więcej osi obrotu". Dlatego też Urząd Dozoru Technicznego nie musi kontrolować na przykład wagoników kolejek górskich. W tym przypadku obowiązują wewnętrzne przepisy Stowarzyszenia Wystawców Polskich, które skupiają właścicieli lunaparków.
Krzysztof Enzelm wyznał - Nie ulega wątpliwości, że ono kwalifikuje się do naszych kontroli. Ze wstępnych informacji od kolegów z Płocka wynika, że miało aktualne badanie okresowe, które należy wykonywać co najmniej raz w roku. A to właśnie na jego podstawie mój urząd wydaje decyzję zezwalającą na eksploatację urządzenia.
Jednak przyznał też, że nie dzieje się tak za każdym razem. Często zdarza się, że właściciel takich badań w ogóle nie wykonuje lub nieodpowiednio konserwuje swoje urządzenia. Jednak Enzelm uważa, że nie powinno się obawiać wizyt w lunaparku. Dodaje - Nie popadajmy w skrajności. Sam bywam w lunaparkach, pewnie, że jest jakiś dreszczyk emocji, ale przecież nie może być tak, że natychmiast wszystkim zasugeruję, by ich noga nie stanęła w wesołym miasteczku. Do wypadków dochodzi w nich sporadycznie. Dochodzi, bo to tylko maszyny. To tak, jak z windami w blokach.
Radzi też, że można przed wysłaniem dzieci do lunaparku porozmawiać z właścicielem lunaparku i poprosić go, aby pokazał książkę rewizji, którą powinno mieć każde urządzenie. Krzysztof Enzelm wyjaśnia - W takiej książce są wszystkie protokoły kontroli i decyzje.
Trwa remont Rynku w Rzeszowie
Zobacz całość »Remont rzeszowskiego Rynku przekroczył półmetek. Na inwestycję miasto wyda w sumie 13 mln złotych. Władze zapewniają jednak, że na tę inwestycję warto wydać tak dużą kwotę.
Remont trwa zarówno w części naziemnej jak i podziemnej. Z efektem prac podziemnych mieszkańcy Rzeszowa będą się mogli zapoznać dopiero w grudniu, kiedy do użytku zostanie oddana przedłużona podziemna trasa turystyczna. Władze miasta uchyliły już jednak rąbka tajemnicy i zaprosiły media na nietypową konferencję na placu budowy.
Firmy wykonujące prace na Rynku zaprezentowały budynek, w którym mieściło się będzie wejście do podziemnej trasy turystycznej. Powstaje on w północno-zachodniej części Rynku, a główne wejście będzie się znajdowało od strony ul. Słowackiego. Po schodkach będzie się wchodzić do podziemia. W tym miejscu będzie się mieścić także informacja turystyczna, sklep z pamiątkami i garderoby dla artystów występujących na scenie. Scena umieszczona będzie na dachu budynku - tłumaczył mediom inżynier Andrzej Stroński, koordynator prac związanych z remontem rzeszowskiego Rynku. Znajdować się tu także będzie kawiarenka internetowa, w której jedna z jej ścian zostanie przeszkolona, dzięki czemu nie schodząc w dół, będzie można zajrzeć do podziemi. Trasę podziemną będzie można prześledzić także na komputerze.
Wiele atrakcji czeka także zwiedzających podziemia. Najniżej położona część podziemnego odcinka trasy mieści się ponad siedem metrów pod poziomem Rynku. Niektóre piwnice pochodzą z XVIII wieku - wyjaśniała dziennikarzom Alicja Czajkowska-Ważny, miejski konserwator zabytków. Prace przy dostosowaniu piwnic dla turystów są już mocno zaawansowane, choć brakuje jeszcze wykończenia: schodów oraz w niektórych miejscach chodników. Według Strońskiego, wkrótce wszystko to zostanie zrobione. Jedną z podziemnych atrakcji są np. ślady pożaru, który przed laty zniszczył Rzeszów. Zgodnie z poleceniem konserwatora zostało to zachowane. Nowy odcinek podziemnej trasy będzie miał ponad 150 metrów długości i skończy się tuż przy Domu Polonii. W tym miejscu połączy się ze starą trasą, która liczy ponad 200 metrów.
Na zewnątrz, na płycie Rynku, po stronie południowej, kładziona jest historyczna kostka, ta którą ściągnięto kilka miesięcy temu. Dziennie budowlańcy kładą 30 metrów kwadratowych. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa tłumaczy, że idzie to powoli ponieważ każdą kostkę trzeba wbijać indywidualnie, co trwa dość długo. Władze miasta liczą na to, że układanie kostki na części Rynku zakończy się już pod koniec czerwca.
Przy okazji remontu Rynku zyskał też pomnik Kościuszki. Został wyczyszczony i obłożony nową okładziną z piaskowca - tłumaczył mediom Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. Odnowiony będzie także ratusz. Został osuszony oraz poprawiono elewację. Na sam koniec remontu zostanie założone nowe oświetlenie. Zakończenie prac planowane jest na koniec listopada.
Inwestycja będzie kosztować blisko 13 mln zł, część tej kwoty pokryje Unia Europejska.
Miejsce dworca autobusowego w systemie realizacji polityki transportowej
Zobacz całość »10 maja odbyła się konferencja "Miejsce dworca autobusowego w systemie realizacji polityki transportowej", w której wzięli udział między innymi: Paweł Usidus - Główny Inspektor Transportu Drogowego, Hubert Jednorowski - naczelnik w Biurze Nadzoru Inspekcyjnego oraz Alvin Gajadhur - rzecznik prasowy GITD.
Konferencję zorganizowała Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji. Na spotkaniu przedstawiono sytuację w przewozach pasażerskich, w tym omówiono rolę i zasady korzystania z dworców autobusowych, aspekty finansowe ich funkcjonowania oraz metody likwidacji nieuczciwej konkurencji.
Zdaniem Pawła Usidusa, działalność Inspekcji Transportu Drogowego jest niezmiernie ważna dla właściwego funkcjonowania transportu drogowego osób i tworzenia korzystnych warunków dla jego rozwoju. Dokładne kontrole przewozu osób, a przede wszystkim likwidacja nieuczciwej konkurencji w przewozach pasażerskich, przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa podczas podróży oraz spowodują wyrównanie statusu przewoźników wobec prawa. Główny Inspektor stwierdził również, że chciałby otrzymywać sugestie od środowiska przewoźników na temat propozycji zmian przepisów prawa, które mogą wpłynąć na poprawę jakości świadczonych usług.
W czasie dyskusji oraz rozmów kuluarowych przedstawiciele ITD odpowiadali na liczne pytania transportowców, dotyczące przede wszystkim skutecznych metod w walce z "szarą strefą" oraz ogólnej działalności Inspekcji.
Dawna stołówka stoczniowa wejdzie w skład Europejskiego Centrum Solidarności?
Zobacz całość »"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że w poniedziałek prezydent Gdańska ogłosi międzynarodowy konkurs architektoniczny na projekt Europejskiego Centrum Solidarności. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapelował, by do ESC włączyć też związaną z wydarzeniami Sierpnia '80 stoczniową stołówkę.
ECS stanie tuż przy pomniku Poległych Stoczniowców i historycznej bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej, z której Lech Wałęsa ogłaszał podpisanie Porozumień Sierpniowych. W ECS, które będzie międzynarodowym ośrodkiem naukowym zajmującym się zagadnieniami niepodległościowymi i narodowościowymi, znajdą się m.in. biblioteka, muzeum, sale konferencyjne, restauracja oraz biura organizacji pozarządowych. Koszt przedsięwzięcia wyniesie blisko 260 mln zł, a sfinansują je Gdańsk, marszałek województwa oraz UE.
Częścią ECS będzie Sala BHP, w której podpisywano Porozumienia Sierpniowe, brama nr 2 oraz Droga do Wolności - szeroki deptak do nabrzeża. Do tej listy marszałek Senatu Bogdan Borusewicz dodałby dawną stołówkę stoczniową. Jego zdaniem, w trakcie strajku sierpniowego stołówka była punktem spotkań robotników oraz oparciem dla załogi bramy nr 2. Marszałek dodaje, że stołówka była też centralnym punktem strajku w kolejnych latach, a po wprowadzeniu stanu wojennego doszło na niej do regularnej bitwy stoczniowców z ZOMO. Gdyby to miejsce znalazło się w rejestrze, byłoby ciekawym dopełnieniem całego przyszłego kompleksu ECS.
Największe miasta reklamują się w Polsce i za granicą
Zobacz całość »"Życie Warszawy" napisało o walce polskich miast o turystów i inwestycje. Do promocji używane są pomysły już znane: chwytliwe hasła, billboardy czy reklamy na autobusach ale także nowatorskie np. cukierki w kształcie prezerwatyw. Zdaniem ekspertów, taka reklama się opłaca.
Moda na Warszawę minęła. W rankingach atrakcyjności biznesowej i turystycznej obecnie dominują inne miasta, liderem promocyjnego wyścigu jest Wrocław, ale przykład z niego szybko wzięli inni.
Wrocław i Kraków nie maja sobie równych pod względem liczby turystów i nowych inwestycji. Według "Życia", dzięki planom prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, w miasto zainwestowano już 300 mld euro, dzięki czemu powstało sto tys. nowych miejsc pracy. Z kolei do Krakowa przyjeżdża najwięcej turystów z zagranicy. Amerykańska agencja turystyczna Orbitz gród Kraka wybrała za najmodniejsze miasto 2007 roku. Rok temu odwiedziło go ponad 7 mln turystów. W tym roku może być ich więcej, bo w czerwcu miasto będzie obchodzić 750-lecie. Iza Helbin z biura promocji Krakowa informuje, że na urodziny miasta zaproszony będzie każdy. W Polskę ruszą charakterystyczne dla Krakowa postacie, między innymi lajkonik, który będzie reklamował jubileusz.
Reklamę miasta mają też w planach władze Warszawy. Stolica chce się promować przede wszystkim za granicą i korzystać z doświadczeń Krakowa czy Wrocławia. Zdaniem Katarzyny Ratajczyk, dyrektora biura promocji miasta, Warszawa powinna promować też architekturę socrealizmu.
W swoją reklamę zainwestował także Gdańsk. Pod koniec kwietnia rozpoczęły się działania promocyjne skierowane do mieszkańców Wielkiej Brytanii i Irlandii. Jako swój atut miasto chce wykorzystać nowe bezpośrednie połączenia lotnicze m.in z Londynem i Dublinem. Zdaniem Anny Zbierskiej z referatu promocji, dzięki reklamie być może obcokrajowcy wybiorą Gdańsk jako miejsce na weekend. Miasto będzie się reklamować m.in. w 600 reklamach telewizyjnych, 445 billboardach i reklamach prasowych.
Nowe połączenia lotnicze chce wykorzystać także Kraków, który planuje wielką kampanię w Stanach Zjednoczonych. Za granicą promował się już Wrocław - w ubiegłym roku reklamy miasta pojawiły się na Ukrainie i w Anglii.
Strażnicy miejscy będą miec większe uprawnienia na drodze?
Zobacz całość »Wczoraj późną nocą przez Sejm zostało zmienione prawo o ruchu drogowym. W noweli zapisano, że strażnicy gminni (miejscy) mają prawo do używania urządzeń samoczynnie ujawniających i rejestrujących naruszenia ruchu drogowego, czyli fotoradarów. Mogą ich używać, a tym samym wystawiać mandaty na podstawie zdjęć przez nie zarejestrowanych. Taka zmiana była konieczna.
Pod koniec marca Trybunał Konstytucyjny orzekł, że na podstawie dotychczasowych przepisów strażnicy gminni nie mogą posługiwać się fotoradarem, ani na jego podstawie nakładać mandatów za nadmierną prędkość oraz kierować takich spraw do sądu grodzkiego. Takie uprawnienie przyznano im w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji. Do TK zaskarżył je rzecznik praw obywatelskich, do którego od dwóch lat wpływały skargi od kierowców karanych przez strażników miejskich za nadmierną prędkość. Trybunał przyznał rację rzecznikowi orzekając, że uprawnienie wprowadzono z naruszeniem ustawowej delegacji, a tym samym niezgodnie z konstytucją.
W uchwalonej wczoraj noweli funkcjonariuszom straży powierzono m.in. prawo do ścigania (także z użyciem fotoradarów) kierowców jeżdżących z nadmierną prędkością czy niestosujących się do sygnalizacji świetlnej. Bardzo szybki rozwój elektronicznych systemów drogowych pozwala obecnie na rejestrowanie coraz większej grupy wykroczeń drogowych. Tak więc straż (dzięki zapisom urządzeń) będzie mogła również ścigać kierowców za nieuprawnione korzystanie z pasa ruchu przeznaczonego dla autobusów czy naruszenia zakazu wjazdu na dany pas autem przekraczającym dopuszczalną masę całkowitą.
Nowela zmienia także zasady poddawania kierowców badaniom na obecność w organizmie środków działających podobnie do alkoholu. Dziś stwierdza się to na podstawie testów przeprowadzanych przez funkcjonariuszy na miejscu zatrzymania i tylko wyjątkowo (za zgodą kierowcy) przeprowadza się badania laboratoryjne. Po zmianie ustawy badanie krwi lub moczu w przypadku podejrzenia o jazdę pod wpływem środka czy substancji działającej podobnie do alkoholu nie będzie wymagało zgody kierowcy.
O dalszych losach Ustawy zdecyduje teraz Senat.
Kurs Agroturystyczny dla mieszkańców gminy Wielka Wieś
Zobacz całość »Urząd Gminy Wielka Wieś oraz Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Karniowicach zapraszają mieszkańców gminy Wielka Wieś na Kurs Agroturystyczny.
Podczas zajęć omawiane będą następujące tematy: turystyka na obszarach wiejskich, agroturystyka a przepisy o usługach turystycznych, obowiązki kwaterodawców wiejskich wynikające z przepisów prawnych, bezpieczeństwo sanitarne w kwaterach agroturystycznych, higiena żywienia w kwaterach agroturystycznych, przepisy przeciwpożarowe obowiązujące w kwaterach agroturystycznych, wymagania budowlane w kwaterach agroturystycznych, obowiązek meldowania gości, ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, odpowiedzialność cywilna kwaterodawców i świadczących usługi w gospodarstwie, kategoryzacja Wiejskiej Bazy Noclegowej, działalność agroturystyczna a obowiązek podatkowy oraz marketing w agroturystyce.
Kurs kosztuje 50 zł i przeznaczony jest dla wszystkich tych, którzy chcą założyć własne gospodarstwo agroturystyczne oraz tych, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę. Kurs będzie organizowany w Urzędzie Gminy w trybie ciągłym, po zebraniu odpowiedniej ilości chętnych. Uczestnicy otrzymają certyfikat, który potrzebny jest m.in. do otrzymania środków zewnętrznych na rozwój gospodarstwa agroturystycznego.
Szczegółowych informacji udziela Referat Turystyki i Rozwoju Gminy UG w Wielkiej Wsi, tel. 012 419 17 02 w. 211.
Otwarcie Winiarni La Passion du Vin w łódzkiej Manufakturze
Zobacz całość »12-ego maja w Manufakturze zostanie otwarta kolejna w Polsce winiarnia La Passion du Vin, oferująca kolekcję ponad 1000 starannie wyselekcjonowanych gatunków tego wykwintnego trunku.
W łódzkiej winiarni La Passion du Vin koneserzy wybiorą swoje ulubione bukiety spośród 500 gatunków win. Około 40 rodzajów trunku będzie można kupować na kieliszki. Swoim klientom winiarnia oferuje starannie wyselekcjonowany zbiór, będący efektem ponad 15-letniej współpracy z najlepszymi domami winiarskimi. Z bogatej oferty trunków z całego świata, najbardziej imponujace są kolekcja francuska i włoska. Selekcjonerzy La Passion du Vin pomogą gościom w wyborze szukanego przez nich wina oraz przeprowadzą przez nieznane szerokiej publiczności regiony winiarskie.
Dla La Passion du Vin wino to nie tylko alkohol, dodatek do wykwintnego obiadu. To przede wszystkim dzieło sztuki, którego kosztowanie wymaga odpowiedniej oprawy. Dopełnieniem doznań smakowych są idealnie skomponowane z winem potrawy, autorskiego przepisu Szefa Kuchni - Tadeusza Skokowskiego, jednego ze znanych kucharzy na rynku gastronomicznym Łodzi. Niepowtarzalne wnętrza Manufaktury oraz swobodna, relaksująca atmosfera panująca w Winiarni sprawiają, że miłośnicy szlachetnego trunku z pewnością odnajdą tam swoje miejsce.
Polak aresztowany za przemyt narkotyków na rzymskim lotnisku Fiumicino
Zobacz całość »Agencja informacyjna Telenews podała, że na rzymskim lotnisku Fiumicino aresztowano 33-letniego Polaka, który usiłował przemycić do Włoch dwa kilogramy kokainy.
Polak ukrył wysokiej jakości narkotyk o rynkowej wartości około 2 mln euro w podwójnym dnie swojego bagażu. Kokaina została wykryta przez specjalnie szkolone psy włoskich celników. Wiadomo, że Polak, który przyleciał do Rzymu ze Stambułu, będzie odpowiadał przed sądem za przemyt narkotyków. Telenews nie ujawnia jednak żadnych szczegółów sprawy.
Wycieczka nad Rospudę jest obecnie trendy!
Zobacz całość »Od kiedy o rzece Rospuda zaczęło się więcej mówić w telewizji, przyjeżdża nad nią więcej turystów. Podczas majowego długiego weekendu na brzegach sławnej polskiej rzeki można było spotkać wiele samochodów i turystów, którzy jeszcze do niedawna nawet o Rospudzie nie słyszeli.
Dotychczas Dolina Rospudy była odwiedzana przez nielicznych kajakarzy, rowerzystów oraz znawców przyrody. Od momentu rozpoczęcia konfliktu o przebieg obwodnicy Augustowa zrobiło się o rzece głośno w Polsce i w Europie. Cezary Cieślukowski, który prowadzi wraz z żoną gospodarstwo agroturystyczne Staszkowa Zagroda we wsi Jabłońskie, znajdujące się dwa kilometry od rzeki wyznał - Nasi goście twierdzą, że wycieczka nad Rospudę jest obecnie trendy.
Cieślukowscy są bardzo zadowoleni, że Dolina Rospudy nagle stała się taka sławna. Przyjmują turystów dopiero od minionego roku, a już była u nich holenderska ekipa telewizyjna, która specjalizuje się w filmach przyrodniczych. Przyznają, że rozpoczynający się sezon zapowiada się doskonale. Podczas majowego, długiego weekendu poszukujących u nich noclegu było dużo więcej niż wolnych miejsc. Przyjechali turyści z Katowic oraz Wrocławia, a także ośmioro Holendrów. Jeden z turystów z Gdańska wyjaśnił - Chcę pokazać dzieciom miejsce, o którym mówi się w telewizji.
W dolnym biegu rzeki Rospudy są tylko dwa stosunkowo łatwo dostępne miejsca, z których dobrze widać dolinę. Są to mostki, znajdujące się w pobliżu uroczyska Święte Miejsce i Młyniska. Oprócz nich turyści chętnie odwiedzają też las w pobliżu osady Szczebra, znajdujący się na trasie planowanej obwodnicy, gdzie zimą przebywali ekolodzy. Zbigniew Huszcza, szef Augustowskiej Organizacji Turystycznej wyznał - Tłumaczymy, jak trafić, rysujemy plany. Wiem, że niektórzy zabierają sobie stamtąd szyszki na pamiątkę. Ale większość nie ukrywa rozczarowania. Nie tylko tym lasem, ale i samą Rospudą. Nic dziwnego, bo w okolicach Augustowa mamy o wiele ciekawsze miejsca, np. Kanał Augustowski.
Cieślukowski przyznał - Nikt się nie spodziewa, że zobaczy coś w rodzaju Niagary. Ale ludzie oczekują, że chodzi o coś na większą skalę.
Rospuda, jako turystyczna atrakcja nie jest w stanie konkurować z Niagarą, Puszczą Białowieską, czy też wydmami pod Łebą. Jej uroda przemawia do tych, którzy potrafią ją odnaleźć w zwyczajnym krajobrazie północnej Suwalszczyzny, w ciszy lasów, głosach ptaków oraz bujnym kwitnieniu nadrzecznych łąk.
Rzeka wypływa z Jeziora Czarnego, które leży niedaleko Gołdapi i biegnie wśród pół i łąk na południowy wschód. W swoim górnym biegu przypomina kręty górski potok o kamienistym dnie oraz wartkim prądzie. Jej dolina, która jest wąska i charakteryzuje się urwistymi brzegami przecina pasma polodowcowych wzniesień, ozów i łączy głębokie oraz czyste jeziora rynnowe, które są również dziełem lodowca. Dopiero za wsią Raczki zwalnia bieg i wpływa w położone na piaszczystej sandrowej równinie lasy Puszczy Augustowskiej.
Poniżej uroczyska Święte Miejsce bardzo leniwie meandruje już pomiędzy ścianami trzcin, w szerokiej bagnistej dolinie, która stanowi jedyny w tej części Europy obszar naturalnych torfowisk niskich. Stały poziom wody, dzięki czemu torfowiska nie zarastają lasem i zaroślami, utrzymuje się bez ingerencji człowieka. Właśnie w tym miejscu, o nienaruszonych do tej pory stosunkach wodnych, przeciąć dolinę ma obwodnica, czyli most i wiadukt, wsparty na dziesiątkach podpór oraz pali wbitych w grunt.
Liverpool: Muzeum The Beatles Story ma polską wersję przewodnika audio
Zobacz całość »Specjalnie dla polskich turystów, Muzeum The Beatles Story w Liverpoolu opracowało polskojęzyczną wersję przewodnika audio. Pomysłodawcy mają nadzieję, że w ten sposób przyciągną większą liczbę polskich turystów.
Dotychczas przewodnik dostępny był w sześciu językach. Obecnie została wydana polska wersja językowa. Jerry Goldman, dyrektor muzeum poinformował - Podjęliśmy decyzję, że co roku będziemy poszerzać naszą ofertę o kolejny język. Przyznaję, że nie byłem w tym przypadku bezstronny - moja babka była Polką.
Obecnie, w Liverpoolu mieszka około pięć tysięcy Polaków. Przy stale wzrastającej liczbie bezpośrednich połączeń lotniczych pomiędzy lotniskiem im. Johna Lennona, a polskimi miastami, liczba polskich turystów będzie wzrastać.
Goldman wyznał - Cieszymy się, że Polacy przyjeżdżają do nas. Liverpool był zawsze miastem otwartym dla imigrantów. Powitanie nowo przybyłych w rodzimym języku, to najlepszy sposób, by pokazać im, że witamy ich z radością.
Muzeum, które znajduje się w podziemiach doków Alberta, opowiada historię czwórki z Liverpoolu od pierwszych występów w klubie Cavern, jako The Quarry Men, bez Paula McCartneya. Zwiedzający przenoszą się później na ulice Hamburga z początku lat sześćdziesiątych, gdzie The Beatles po raz pierwszy zakosztowali sławy, następnie trafiają do Stanów Zjednoczonych, a także znajdują się na pokładzie żółtej łodzi podwodnej. Ostatnie sale poświęcone zostały losom poszczególnych członków zespołu już po rozpadzie grupy. Odtworzony został biały pokój z białym fortepianem, czyli sceneria z nagrania "Imagine" Johna Lennona. W gablocie w muzeum znajdują się między innymi okulary, jakie nosił John w tamtym czasie, czyli żółte okrągłe szkła w charakterystycznej metalowej oprawce, które zostały wycenione na ponad milion dolarów. Są to najdroższe okulary świata.
Dyrektor The Beatles Story przyznaje, że jest dumny z tego, że jego muzeum jako pierwsze w Wielkiej Brytanii wprowadziło polską wersję językową. Ma nadzieję, że inne obiekty pójdą za jego przykładem.
Dziennikarz "Gońca Polskiego" przyznał, że nagranie zrobione zostało bardzo dobrze. Polska wersja jest poprawnie przetłumaczona, a aktorzy posługują się dobrą polszczyzną.
Dodatkowo, kilka tygodni temu w recepcji muzeum zatrudniono Polkę, studentkę literatury angielskiej liverpoolskiego uniwersytetu, która bardzo chętnie objaśnia Polakom, jak posługiwać się audio przewodnikiem.
Goldman liczy, że muzeum przyciągnie oprócz Polaków, którzy mieszkają w Liverpoolu i okolicy, także tych z Manchesteru, Londynu i z Polski. Marzy, aby Liverpool został umieszczony w ofercie polskich biur podróży, które organizują wyjazdy weekendowe.
Goldman wyznał - Kiedy przed rokiem wprowadziliśmy rosyjską wersję językową, liczba Rosjan, którzy odwiedzili nasze muzeum wzrosła o 25%. Niektórzy przyjeżdżali z Rosji specjalnie do nas. Przypuszczamy, że w przypadku Polaków będzie podobnie, bo już w zeszłym roku ich liczba była o 10% wyższa niż w latach poprzednich.
Każdego roku w sierpniu fani Beatelsów przyjeżdżają do Liverpoolu na tydzień Beatelsów. W bieżącym roku po raz pierwszy wystąpią także polscy artyści, znany w Wielkiej Brytanii zespół Żuki, który kultywuje muzykę lat 60-tych.
Polskę czeka hotelowy boom - tylko w 2007 roku powstanie 100 nowych hoteli
Zobacz całość »W ciągu najbliższych kilka lat w Polsce powstanie wiele nowych obiektów hotelowych. Tylko w tym roku ma zostać wybudowanych 100 nowych hoteli, czyli o jedną trzecią więcej niż w latach minionych. Dodatkową zachętą do budowy obiektów jest organizacja Euro 2012.
Najwięcej będzie się pojawiać niedrogich hoteli. Obecnie najczęściej buduje się obiekty dwu i trzygwiazdkowe w miejscowościach turystycznych. Anna Somorowska, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki zaznacza - Obecna koniunktura na hotelarskim rynku potrwa jeszcze przynajmniej dwie dekady. Podkreśliła, że według prognoz Światowej Rady Turystyki i Podróży (World Tourism & Travel Council), inwestycje w polską turystykę mają wzrosną w 2015 roku do blisko 46,9 mld zł, czyli będą ponad dwa razy większe niż w roku 2005. Duża część pieniędzy zostanie przeznaczona na hotele. Zamierzają je budować krajowe i zagraniczne firmy.
Według Polskiej Izby Hotelarstwa w bieżącym roku powstanie aż 100 nowych obiektów, głównie w miejscowościach turystycznych. Krzysztof Milski, prezes PIH ocenił - W porównaniu z około 60 budowanymi trzy lata temu wzrost jest naprawdę zauważalny. Dodał też, że nawet bez bodźca, jakim jest organizacja Euro 2012, baza hotelarska zwiększałaby się o około 10% rocznie. Natomiast organizacja mistrzostw w piłce nożnej spowoduje, że inwestycje nasilą się głównie wokół miast, gdzie rozgrywane będą mecze.
Według szacunków Ministerstwa Gospodarki na organizacji Euro 2012 najbardziej skorzystają przedsiębiorcy z branży budowlanej oraz turystycznej. Kaja Szwykowska z Orbisu, który oprócz zaplanowanej budowy dwóch hoteli we Wrocławiu rozważa również postawienie w tym mieście kolejnych dwóch obiektów klasy Ibis i Etap podkreśla - Długofalowo Euro 2012 przełoży się z pewnością na znacznie większą rozpoznawalność Polski i zdecydowaną poprawę infrastruktury. A to dla hotelarzy jedne z najważniejszych czynników rozwoju.
Obecnie w Małopolsce buduje się aż osiem dużych hoteli, głównie w Krakowie. W województwie pomorskim realizowane jest 11 inwestycji. Większość z nich ulokowana jest w Trójmieście i będzie oddana do użytku jeszcze w tym roku. Bogdan Donke z Pomorskiej Organizacji Turystycznej ocenia - To prawdziwy boom hotelarski.
Cztery hotele w Trójmieście buduje Orbis. Do 2010 roku spółka zamierza zwiększyć swoją bazę o 24 nowe obiekty. Kaja Szwykowska wyznała - W tym roku przeznaczamy na inwestycje 310 mln zł. W ubiegłym roku Orbis zainwestował 173 mln zł.
Do wyścigu o hotelowe inwestycje stanęły również inne krajowe firmy. Gołębiewski ma zbudować w Karpaczu ogromne centrum hotelowo-konferencyjne. Wartość inwestycji oszacowano na 350 mln zł. Na 15-hektarowej działce rozpoczęła się budowa pięciogwiazdkowego hotelu na 1250 gości.
Natomiast spółka Interferie w ciągu dwóch najbliższych lat ma zainwestować w swoje flagowe hotele w Szklarskiej Porębie i Świeradowie-Zdroju około 40 mln zł. Zamierza tam za 30 mln zł, które firma uzyskała z emisji akcji, kupić nowe obiekty, głównie w pasie nadmorskim. Waldemar Czechowski-Jamroziński, prezes Interferii wyznał - Zakupy chcemy zrealizować do połowy przyszłego roku. Dodał też, że do 2010 roku baza noclegowa firmy powiększy się o 50%.
Natomiast Polska Izba Hotelarska organizuje na zasadzie franczyzy sieć dwugwiazdkowych hoteli Chaber. Projekt budowy nowej sieci rozpoczął się na początku roku. PIH zdążyła podpisać już 100 umów. PIH gwarantuje wybudowanie oraz pełne wyposażenie obiektu w ciągu pół roku oraz kredytowanie na 30 lat. Każdy obiekt posiadający niespełna 28 pokoi kosztuje 4 mln zł. W bieżącym roku ma rozpocząć działalność kilkanaście hoteli, głównie w miejscowościach turystycznych. Milski zaznacza - Za pięć lat będziemy mieli przynajmniej 300 hoteli w sieci Chaber.
O dużym zainteresowaniu inwestorów zagranicznych budowaniem obiektów hotelarskich w Polsce poinformowała Anna Somorowska. Agencja pomaga w przygotowaniu hotelarskich inwestycji pięciu zachodnim przedsiębiorcom: czterem z Hiszpanii i jednemu z Irlandii.
Prezes Interferii ocenił, że Polska ma do zapełnienia wielką lukę, jeżeli chodzi o bazę noclegową. Poinformował - U nas na 1000 mieszkańców mamy tylko cztery miejsca noclegowe, a na Słowacji dziesięć, Węgrzech 15. Nie wspominając o Austrii, gdzie tych miejsc jest aż 70.
Według Instytutu Turystyki średnie obłożenie miejsc noclegowych wynosi obecnie około 40%. Dodatkowo z badań krajowego ruchu turystycznego wynika, że od 1999 roku liczba krajowych podróży, głównie krótkoterminowych (2 - 4 dni) spadła z 36,4 mln do niespełna 21 mln w ubiegłym roku i prawdopodobnie nie będzie wzrastać.
Jednak instytut przewiduje, że o jedną czwartą, do blisko 20 mln, ma zwiększyć się liczba podróży pięciodniowych i dłuższych. Pozytywnie wyglądają również prognozy dotyczące przyjazdów obcokrajowców. Według Instytutu Turystyki średnie tempo wzrostu zagranicznego ruchu turystycznego do Polski wynosi 4%. W bieżącym roku Polskę ma odwiedzić 16,4 mln turystów, a w 2010 roku blisko 19 mln. Będą to raczej zamożni turyści, gdyż według IT najbardziej, bo aż o 11%, wzrośnie liczba turystów z państw Unii Europejskiej. W 2010 roku z bazy hotelowej skorzysta 5,5 mln turystów zagranicznych, natomiast średni roczny wzrost wyniesie 5%.
Z liczby oraz struktury budowanych obiektów wynika, że najważniejszym źródłem dochodów będzie turystyka indywidualna. Prezes PIH zaznacza - Przeważająca liczba hoteli to obiekty dwu-, trzygwiazdkowe, powstające głównie w miejscowościach typowo turystycznych. Takich średniej klasy hoteli najbardziej brakuje w Polsce, a zainwestowanie w nie pieniędzy jest znacznie bezpieczniejsze niż w obligacje.
Euro 2012: Płock może zostać wpisany na listę baz noclegowo-treningowych
Zobacz całość »Jeżeli Płock chce znaleźć się na liście baz noclegowo-treningowych, wysyłanej do UEFA, musi jak najszybciej zgłosić to Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej.
Jeszcze zanim UEFA przyznała Polsce i Ukrainie organizację mistrzostw, wstępne lokalizacje baz sugerowały sztaby polskich miast, gdzie mają być rozgrywane mecze Euro 2012. Wówczas pojawiły się informacje, że ludzie ze stolicy zaproponowali, aby baza noclegowo-treningowa dla finalistów miała być utworzona w czterech mazowieckich miastach: Ciechanowie, Legionowie, Płocku i Siedlcach.
Jednak Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że wybrane zostały najbliższe okolice Warszawy:
- Centrum Promocji Kadr w Konstancinie,
- Hotel Warszawianka oraz Gminny Ośrodek Sportu w Wieliszewie (powiat legionowski),
- Hotel Holiday Inn, który zostanie dopiero wybudowany oraz obiekty sportowe klubu Józefovia w Józefowie (powiat otwocki).
Bartłomiej Marks, członek zespołu PZPN ds. Euro 2012 przyznał - O Płocku do tej pory w ogóle nie słyszeliśmy. Ale spokojnie: lista nie jest zamknięta. W ostatnich dniach oficjalną propozycję przesłał do nas np. Ciechanów. Dodał - Jeśli chodzi o całe Mazowsze, to przypominam sobie jeszcze tylko ofertę Sulejówka. W Związku uważamy, że im więcej miast się zgłosi, tym lepiej, bo UEFA będzie miała spośród kogo wybierać. Warto pamiętać, że to właśnie do niej należy ostateczna decyzja. Jeśli któryś z ośrodków będzie miał porządny hotel i odpowiednie obiekty sportowe, i spełni wszystkie wymogi, to decyzja może być pozytywna.
Istnieje wymóg, który mówi, że baza powinna znajdować się w odległości 100 km od lotniska. Jeżeli będzie gotowe lotnisko w Modlinie, wówczas i ten warunek Płock będzie spełniał.
Kilka tygodni temu Tomasz Korga, przewodniczący rady miasta podkreślał - To wcale nie są mrzonki, abyśmy gościli tu i gwiazdy piłki, i kibiców. Jest dobry stadion, zaplecze turystyczne, gorzej z bazą hotelową. Ale to się niedługo poprawi. Na miejscu starego Orbis postawi nowoczesny hotel, mówi się też o budowie kolejnego.
Wybór miasta przez UEFA nie oznacza, że musi tam trenować któraś z reprezentacji. Drużyna może sama wybrać sobie ośrodek, nawet taki, który nie znajduje się na liście UEFA. Jednak Marks zaznacza - Jednak z doświadczenia z mistrzostw świata wiem, że korzysta się z listy UEFA.
PZPN nie jest w stanie podać daty, do kiedy trzeba składać propozycje, ponieważ dopiero będzie na ten temat rozmawiać z UEFA. Jednak, jeżeli któreś miasto chce gościć finalistów mistrzostw, to musi się pośpieszyć. Obiekty muszą być gotowe dużo wcześniej niż na Euro, ponieważ będą one wizytowane przez UEFA.
Wymagania UEFA dotyczące hoteli:
- Większość powinna mieć pięć gwiazdek. Dopuszczalne są także czterogwiazdkowe, zwłaszcza dla ekip, które zainteresowane są obniżeniem kosztów.
- W obiektach powinny być sale fitness, basen, bilard itp.
- W każdym hotelu musi być możliwość zarezerwowania co najmniej 60 pokojów.
- Niektóre zespoły będą chciały zarezerwować dla siebie cały hotel na wyłączność. Natomiast pozostałe będą wymagać bezwzględnej prywatności z oddzielnymi wejściami oraz korytarzami.
- Obiekty powinny umożliwiać organizację biur zespołów, sal konferencyjnych oraz specjalnych pomieszczeń do opieki medycznej i masażu.
- Z hotelowych kuchni muszą mieć możliwość korzystania kucharze z poszczególnych ekip.
- Ważne są również preferencyjne ceny
Zwolnienie z opłaty uzdrowiskowej na szkolenie pracowników
Zobacz całość »Pracownik będący w firmowym ośrodku wypoczynkowym na szkoleniu nie ponosi opłaty uzdrowiskowej, ponosi ją tylko w przypadku, gdy w nim wypoczywa.
Z ustawy o podatkach i opłatach lokalnych wynika, ze od osób fizycznych przebywających dłużej niż dobę w miejscowościach mających status uzdrowiska w celach zdrowotnych, turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych pobiera się opłatę uzdrowiskową. W przypadku miejscowości nieposiadających statusu uzdrowiskowych, jednak mających sprzyjające właściwości klimatyczne i walory krajobrazowe pobierana jest opłata miejscowa. Płacą ją osoby fizyczne w urzędzie miasta bądź gminy.
Pracownik firmy, który przebywa w ośrodku w celach zdrowotnych, turystycznych bądź wypoczynkowych musi wnieść opłatę uzdrowiskową, ponieważ występuje on jako osoba prywatna. Inaczej sytuacja wygląda, gdy znajduje się on na szkoleniu zorganizowanym przez swojego pracodawcę. I tak jeśli pracownik przyjechał na dane szkolenie w charakterze wykładowcy, nie powinien ponosić opłaty.
W przepisach nie można jednoznacznie odnaleźć jak traktować pracownika będącego w ośrodku na szkoleniu. Można go traktować podobnie jak wykładowcę, ponieważ przyjechał on tam w celach służbowych.
Jeśli przyjmiemy takie argumenty, wówczas żaden z pracowników uczestniczący w szkoleniu w ośrodku należącym do firmy nie musiałby ponosić opłaty. Jednak, jeśli chciałby po szkoleniu zostać w ośrodku na tydzień urlopu, wówczas musi zapłacić opłatę. Będzie już traktowany jako osoba prywatna.
Jak tanio podróżować czeskimi kolejami?
Zobacz całość »11 złotych za tyle można podróżować przez cały dzień pociągami osobowymi i przyspieszonymi po Czechach. Możny nimi dojechać niemal wszędzie, nawet do "zabitej dechami dziury". Wynika to z gęstości sieci kolejowej w Czechach, którą wyprzedza tylko Szwajcaria.
CD - Ceske Drahy, koleje Czeskie są stosunkowo tanie. Ceny biletów na wszystkie pociągi osobowe, przyspieszone, pospieszne i ekspresy są takie same. Cena ta zależy od długości trasy i wieku podróżnego. Dopłata 60 koron obowiązuje tylko w pociągach InterCity i Eurocity. W Czechach są również pociągi klasy SuperCity. Jednak tu stosowane są odrębne taryfy.
Zaoszczędzić możemy na biletach powrotnych (zpátečni jízdenka), a także na biletach grupowych (jízdenka pro skupiny). Kupując bilet w obie strony, płacimy o jedną trzecią mniej. Warunkiem jest jednak, fakt, iż podróż powrotna musi być najpóźniej do północy następnego dnia. Podróżując w większej grupie, możemy skorzystać z oferty biletu grupowego, w którym dwie pierwsze osoby pojadą za cenę około 30 proc. niższą (100 km =84 korony), a kolejne płacą jeszcze mniej, bo jak za dziecko (100 km =42 korony).
Istniej również możliwość wykupienia jednodniowego biletu SONE +, który ważny jest od północy w sobotę lub niedzielę w całej sieci a także u kilku prywatnych przewoźników. Na bilecie tym może podróżować do 5 osób, z których dwie muszą mieć więcej niż 15 lat, a jego cena to 160 koron w pociągach osobowych i przyspieszonych i 360 koron we wszystkich kategoriach pociągów. Można również wykupić sieciowe bilety dwudniowe (580 koron), tygodniowe (810 koron), miesięczne (2700 koron).
Kilometricka Banka (KMB) jest to książeczka, która obowiązuje przez sześć miesięcy w dowolnej klasie, na której możemy przejeździć 2000 kilometrów. Może na niej jeździć max. 3 osoby. Jej cena to 1400 koron.
Sojusz przewoźników kolejowych odbierze klientów tanim liniom lotniczym?
Zobacz całość »Siedmiu największych europejskich przewoźników kolejowych postanowiło wspólnie walczyć o pasażerów z tanimi liniami lotniczymi - napisał "Dziennik". Dziełem grupy jest projekt Railteam, a celem działanie podobne do lotniczego sojuszu Star Alliance. W kolejowym sojuszu najważniejszymi partnerami są niemiecki Deutsche Bahn i francuska szybka kolej TGV, a partnerują im narodowi przewoźnicy z Austrii, Szwajcarii, Belgii oraz Holandii i Wielkiej Brytanii.
Przejazd z Londynu do Paryża trwał będzie tylko 2 godz. 15 minut - godzinę krócej niż dotychczas, z Londynu do Brukseli godzinę i 51 minut czyli o 30 minut krócej. TGV, jadący z prędkością 320 km/h, skróci podróż z Paryża do Stuttgartu do dwóch godzin (z czterech). Biorąc pod uwagę fakt, że pasażerowie rozpoczynają i kończą trasę w centrum miasta, oferta Railteamu jest dla nich bardzo atrakcyjna. Tym bardziej że przelot z Londynu do Paryża trwa prawie godzinę.
Sojusz planuje przejmować klientów tanich linii lotniczych przede wszystkim dzięki gęstej siatce połączeń. Drugą silną bronią będzie ich częstotliwość. Na przykład między Londynem a Paryżem Eurostar, który kursuje Eurotunelem pod kanałem La Manche, zamierza uruchomić 15 połączeń dziennie. Silną stroną sojuszu będą również ceny biletów - nie powinny one przekroczyć 30 euro.
Według planów, szybka kolej przejmie przewozy w czworokącie - między Budapesztem lub Wiedniem na wschodzie, Paryżem na zachodzie, Londynem na północy i Marsylią na południu. Polska na razie nie jest brana pod uwagę, m.in. z powodu nieodpowiedniej infrastruktury kolejowej.
::: 2007-05-15 :::
Zróżnicowana oferta ośrodków spa
Zobacz całość »Ośrodki spa wymyślają coraz to atrakcyjniejsze oferty dla przyciągnięcia turystów. Można spotkać akie atrakcje jak: warsztaty kulinarne, lepienie garnków z gliny, łowienie ryb, staropolskie powitanie, nauka układania bukietów.
Hotel Klimczok w Szczyrku zaproponuje festiwal kulinarny, dyskoteki w nocnym klubie Grota, zabawy w Figloparku dla dzieci oraz zabawy z kucharzem. Ponadto Klimczok oferuje odnowę biologiczną, termy, saunę, zajęcia sportowe. Można poddać się nowoczesnym zabiegom pielęgnacyjnym: hydroterapii, masażom (klasyczne, masaże bańkami chińskimi, misami tybetańskimi, gorącymi kamieniami, stemplami, ekskluzywne masaże De La Mer). Miesięczny pobyt z noclegiem i wyżywieniem kosztuje od 810 zł za osobę w dwuosobowym pokoju. Pobyt dzieci w wieku 4-6 lat trzeba zapłacić 330 zł za dobę.
Perła Karkonoszy SPA w Karpaczu to ośrodek z widokiem na Śnieżkę. Hotel proponuje czterodniowy pakiet "Relax & Beauty", 6-10 czerwca lub 7-11. Pobyt to cena 1494 złote. Można korzystać z zabiegów upiększających i relaksacyjnych. Cena zawiera cztery noclegi, śniadania w formie szwedzkiego stołu, pobyt w kapsule spa, koloroterapię, aromaterapię, muzykoterapię, wibromasaż, odmładzającą maseczkę kolagenową, masaż regenerująco-oczyszczający z peelingiem, zabieg upiększający Thalion Original Marine Wrap oraz relaks w grocie solnej.
400-letni pałac Odrowążów w Chlewiskach proponuje relaks i odnowę biologiczną w Łaźniach Rzymskich, w Witalnej Wiosce SPA oraz w Ogrodzie Medytacji. Można się pisać od 6 czerwca na pobyty trzydobowe lub dłuższe. Za dobę trzeba zapłacić od 310-390 zł. Dzieci do trzeciego roku życia mają gratis. Starsze dzieci 4-6 lat mają 50-procentową zniżkę, za dziecko 7-16 roku życia płaci się o 30 procent mniej. Cena zawiera śniadania i obiadokolacje, korzystanie z boisk sportowych, wypożyczanie sprzętu sportowego, wędkowanie w przypałacowych stawach, bilard, wideotekę dla dzieci i dorosłych. Każdego dnia przewidziane są 45-minutowe seanse w inhalacyjno-jodowej chacie solnej, odnowa biologiczna w Witalnej Wiosce SPA z sauną fińską, ruską banią, sauną świetlną, tzw. ścieżką świetlno-powietrzną, beczką polską i balią japońską z zimną i gorącą wodą, "prysznicami wrażeń" i "lodowym wiadrem" oraz relaks w Łaźniach Rzymskich. Zainteresowani mogą nauczyć się jeździć konno. W Chlewiskach można zwiedzać zabytkową Hutę Żelaza, Szydłowiec, Orońsko oraz rezerwaty geologiczne: Geopark Dolina Kamiennej, Skałki Piekiełko pod Niekłaniem, Bałtowski Park Jurajski i Krzemionki Opatowskie.
Hotel Villa Park w Ciechocinku oferuje przede wszystkim zabiegi wodne. Aby uatrakcyjnić pobyt gości w Ciechocinku przygotowuje się dla nich wieczory z muzyką na żywo, degustację alkoholi świata, pokazy kosmetyczne, turniej tenisa ziemnego, wycieczkę tramwajem konnym po Ciechocinku. Trzy noclegi ze śniadaniami i atrakcjami w dn. 7-10 czerwca w pokoju jednoosobowym kosztują 1145 zł za osobę.
Szkoły mogą pojechać na wycieczkę za pieniądze MEN
Zobacz całość »Ministerstwo Edukacji podało listę miejsc w Polsce i w Europie, które można zobaczyć za pieniądze resortu. Znalazły się na niej między innymi: Łódzki Księży Młyn i Manufaktura, Monte Cassino, Narwik, Lwów, Katyń, Grunwald, Jasna Góra i Oświęcim.
Resort ogłosił program wycieczek szkolnych do miejsc pamięci narodowej, czyli tzw. wycieczek patriotycznych, które od dawna obiecywał minister Roman Giertych.
Lista miejsc jest bardzo długa. Szkoły, które zdecydują się pokazać je uczniom, otrzymają refundację nawet 70% kosztów. Natomiast najbiedniejsi uczniowie będą mogli jechać za darmo.
Oprócz popularnych miejsc, jak: Wawel w Krakowie, Powązki w Warszawie, Biskupin i Westerplatte znalazły się też mniej znane. Często związane są z wydarzeniami, o których rzadko mówi się w szkołach, np.: Surkonty, obecnie na Białorusi, miejsce walki i śmierci ppłk. Macieja Kalankiewicza.
MEN poleca młodzieży kilkanaście miejsc w Łodzi i okolicach. Na liście jest dawna fabryka Poznańskiego oraz Księży Młyn, jako "modelowy przykład sukcesu XIX wiecznego kapitalizmu". Jest również tablica, która upamiętnia akcję Szarych Szeregów w Łowiczu i muzeum bitwy nad Bzurą w Kutnie.
Cała lista będzie już niedługo dostępna w internecie na stronie łódzkiego kuratorium (www.kuratorium.lodz.pl).
Jednak pieniędzy nie dostaną wszyscy chętni. Urząd poinformował, że oferta dotyczy tylko wycieczek klas szóstych w podstawówkach i drugich w gimnazjach, liceach oraz technikach. Zastrzega też, że dofinansowanie mogą otrzymać tylko najciekawsze wycieczki, które wybierać będzie kuratoryjna komisja po obejrzeniu projektów oraz ocenie ich "wartości edukacyjnej". Bogdan Wojakowski z kuratorium wyznał - Na dopłaty mamy w sumie 480 tysięcy zł.
Dotacje obiecał Roman Giertych w październiku minionego roku. Tłumaczył - Zapoznanie się z historią na miejscu, tam gdzie się toczyła, to ważny element wychowania patriotycznego młodzieży. Niech szkoły zabierają uczniów do miejsc związanych z "kolebką polskiej państwowości", martyrologią lub narodowym dziedzictwem za granicą. Na rok 2007 obiecywał aż 22 mln zł. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że wygospodarował tylko 8.
Szkoły z województwa łódzkiego, które chcą otrzymać pieniądze na wycieczki w czerwcu, powinny złożyć ich projekty w kuratorium do 25 maja. Bogdan Wojakowski poinformował - Na zgłaszanie wycieczek powakacyjnych jest czas do 4 września.
Na liście MEN znalazło się między innymi:
- w województwie łódzkim:
Łódź - dawny pałac i fabryka Poznańskiego - obecnie Muzeum Miasta Łodzi i Manufaktura, Księży Młyn, ulica Piotrkowska, pomnik ks. Ignacego Skorupki przed katedrą, muzeum walk 1905 r. przy ulicy Gdańskiej oraz tablice upamiętniające te wydarzenia na ulicy Rewolucji 1905 r.
Inowłódz nad Pilicą - romański kościół św. Idziego z XI wieku
Łowicz - tablica na dawnym gimnazjum rosyjskim, gdzie miał miejsce strajk szkolny oraz tablica upamiętniająca akcję z 8 marca 1945 roku - Szare Szeregi odbiły z więzienia UB 70 więźniów politycznych, m.in. żołnierzy Armii Krajowej
Kutno - muzeum bitwy nad Bzurą w czasie kampanii wrześniowej
Łęczyca - cmentarz i pomnik żołnierzy wrześniowych
- w Polsce:
Warszawa - Grób Nieznanego Żołnierza, Muzeum Narodowe, Łazienki, Powązki, Cytadela
Kraków - Wawel, Cmentarz Rakowicki
Gdańsk - pomnik "Trzech krzyży", kościół św. Brygidy
Gniezno - katedra
Wrocław - Rotunda z Panoramą Racławicką
- w Europie:
Litwa - Wilno
Rosja- Katyń
Włochy - Bazylika św. Piotra oraz grób Jana Pawła II, Monte Cassino
Ukraina - Lwów, Kamieniec Podolski, Zbaraż, Chocim
Białoruś - Lenino
Norwegia - Narwik
Bułgaria - Warna
Węgry - Budapeszt
Francja - Paryż
Holandia - Breda
Libia - Tobruk
Specjalne ceny parkingów przy lotniskach dla pasażerów Centralwings
Zobacz całość »Pasażerowie Centralwings mogą korzystać z promocyjnych opłat parkingowych przy kolejnych dwóch lotniskach: w Łodzi i Szczecinie. Obecnie promocyjna oferta obejmuje siedem miast, w których zniżki cen sięgają nawet 50%. Oferta przewoźnika umożliwia klientom parkowanie w pobliżu lotnisk po obniżonych cenach i od momentu wprowadzenia cieszy się dużym zainteresowaniem. Pasażerowie Centralwings pozostawiają na parkingach od kilku do kilkudziesięciu aut przed rejsem.
Obecnie zniżki obejmują wybrane parkingi we wszystkich siedmiu miastach w Polsce, z których latają samoloty polskich tanich linii lotniczych. Dotychczasowa oferta obejmowała Warszawę, Wrocław, Gdańsk, Katowice i Kraków. Teraz dołączyły do nich wybrane parkingi w Łodzi i Szczecinie.
Dzięki ofercie rabatowej Centralwings pozostawienie auta na płatnym parkingu w pobliżu lotniska jest opłacalne i wygodne. Na przykład zaparkowanie auta na tydzień na parkingu wielodobowym w Szczecinie kosztuje tylko 56 PLN.
Warunkiem zapłacenia ceny promocyjnej w Warszawie, Krakowie oraz Wrocławiu jest pozostawienie na parkingu kopii potwierdzenia rezerwacji lotu Centralwings. Wylot musi mieć miejsce w ciągu 12 godzin od momentu pozostawienia samochodu na parkingu.
Osiem polskich plaż uhonorowanych "Błekitną Flagą"
Zobacz całość »Międzynarodowe jury wyróżniło znakiem "Błękitnej Flagi" osiem polskich nadmorskich plaż, w tym po raz drugi kąpielisko w Świnoujściu. Obradujące pod koniec kwietnia w Kopenhadze jury uhonorowało również kąpieliska w: Krynicy Morskiej, Ustroniu Morskim, Sztutowie, Kątach Rybackich, Mrzeżynie, Pogorzelicy i Pobierowie oraz port jachtowy w Łebie, przystań żeglarską w Kamieniu Pomorskim a także mariny w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.
"Błękitną Flagą" honorowane są kąpieliska na całym świecie spełniające najwyższe kryteria w kilku kategoriach, m.in. jakości wody i bezpieczeństwa. Znak przyznaje się tylko na jeden sezon. W ubiegłym roku otrzymały go tylko dwie polskie plaże: Świnoujście i Gdańsk Brzeźno.
Plaża odznaczoną "Błękitną Flagą" nie może być zanieczyszczona ściekami przemysłowymi i komunalnymi, teren kąpieliska musi być czysty, powinny znajdować się tam kosze na śmieci i pojemniki do selektywnej zbiórki surowców wtórnych. Warunkiem przyznania znaku są również toalety, w tym dla osób niepełnosprawnych. Na uhonorowaną plażę nie wolno wjeżdżać pojazdami, obozować i wprowadzać zwierząt. Kąpielisko musi być strzeżone a także wyposażone w środki pierwszej pomocy i źródło wody pitnej.
W skład krajowego jury wchodzą m.in. przedstawiciele: Ministerstwa Środowiska i Ministerstwa Gospodarki, Polskiej Organizacji Turystycznej, Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Międzynarodowe Jury Programu to z kolei przedstawiciele: Światowej Organizacji Turystycznej (WTO), Programu Ochrony Środowiska ONZ (UNEP), Międzynarodowej Rady Przemysłu Morskiego (ICOMIA), Międzynarodowej Federacji Ratownictwa Wodnego (ILS), Europejskiej Unii na rzecz Ochrony Wybrzeży (EUCC) oraz Fundacji na rzecz Edukacji Ekologicznej (FEE).
"Błękitna Flaga" to międzynarodowy program Fundacji na rzecz Edukacji Ekologicznej, pozarządowej organizacji ekologicznej z siedzibą w Danii, która utworzona została w 1981 roku. W 2006 roku ekskluzywne wyróżnienie "Błękitnej Flagi" przyznano 3187 obiektom z całego świata, w tym 638 przystaniom jachtowym i 2549 kąpieliskom, w 36 krajach w Europie, Republice Południowej Afryki, Maroku, Kanadzie, Nowej Zelandii i na Karaibach.
Oficjalna lista wyróżnionych obiektów zostanie opublikowana we wtorek na stronach internetowych programu "Błękitna Flaga".
Nowe połączenie Wizz Air z Poznania do Sztokholmu
Zobacz całość »Wizz Air uruchamia nowe połączenie z Poznania do Sztokholmu. Dotychczas z tego lotniska turyści mogli odlecieć do Dublina, Frankfurtu, Kopenhagi, Londynu, Monachium, Liverpoolu i Warszawy, teraz przyszedł czas na Skandynawię. Samoloty będą latać od 28 lipca trzy razy w tygodniu - we wtorki, czwartki i soboty.
Planowy wylot z Poznania nastąpi o godzinie 20.25, a ze Sztokholmu - 18.30. Podróż będzie trwać 1,5 godziny. W tej chwili bilety kosztują jeszcze tylko 39 złotych, co z opłatami lotniskowymi i podatkowymi w jedna stronę kosztuje już 139 zł. Na późniejsze terminy można jeszcze kupić bilety w cenie 100 zł plus opłaty dodatkowe.
Według Natasy Kazmer, dyrektora ds. komunikacji i Public Affairs w Wizz Air, kierunek do Sztokholmu został uruchomiony ze względu na dużą ilość zapytań ze strony pasażerów. Szwecja cieszy się dużą popularnością zarówno wśród osób podróżujących turystycznie, jak i pracujących w tym kraju weekendowo lub sezonowo. Dotychczas przewoźnik latał tylko do Londynu. Połączenie to jest również szansą na rozwój turystyki przyjazdowej w Poznaniu, gdyż Szwedzi należą do narodów, które dużo podróżują.
W najbliższym czasie z poznańskiego lotniska ruszy około pięciu nowych tras, niewykluczone że nawet przez Atlantyk. Dotychczas Poznań pod względem liczby połączeń zajmował końcowe miejsce. Dla porównania: z Wrocławia samoloty latają w 17 kierunkach, z Gdańska - w 25, zm Katowic - w 30, z Krakowa - w 51 kierunkach.
PKP będzie wyprzedawać majątek?
Zobacz całość »Według "Życia Warszawy" sposobem na spłatę zadłużenia PKP może być sprzedaż części majątku. Do firmy należą nie tylko dworce, cenne działki w centrach miast a także liczne ośrodki wczasowe. Przez spółkę PKP Nieruchomości zarządzane jest obecnie 93 tys. działek o powierzchni łącznej 109 mkw. oraz 43 tys. budynków o powierzchni użytkowej ponad 6 mln mkw.
Według Michała Wrzoska, rzecznika prasowego przewoźnika, ponad 85% zarządzanych nieruchomości jest potrzebnych do wykonywania statutowej działalności firmy. Są to tereny, po których przebiegają linie kolejowe, znajdują się urządzenia techniczne oraz bocznice. Pozostałe 15% stanowią nieruchomości komercyjne.
Oprócz działek zainteresowaniem inwestorów cieszą się dworce kolejowe. Podliczono, że obecnie PKP mają ich ponad trzy tysiące, z których prawie połowa od lat jest nieczynna. Ich wartość określa się na ponad 700 mln zł.
Już w 2006 r. PKP rozpoczęły przekazywanie dworców samorządom. Wrzosek podkreśla, że są one atrakcyjne ze względu na swoje położenie w centrach miast oraz wielofunkcyjność i duże możliwości adaptacji.
Ukraina zainteresowana lotami z lotniska w Jasionce
Zobacz całość »Przedstawiciele biur turystycznych z Ukrainy chcą współpracować z podrzeszowskim lotniskiem w Jasionce. Port lotniczy - jako trzeci w kraju - od czerwca będzie miał połączenie transatlantyckie z USA. Linię tę będzie obsługiwać PLL LOT.
Między innymi na zaproszenie polskiego przewoźnika, do Rzeszowa przybyli przedstawiciele 25-ciu biur turystycznych z zachodniej Ukrainy, na których współpracy zależy zarówno rzeszowskiemu lotnisku jaki i LOT-owi. Wiele rezerwacji na transatlantyckie loty z Jasionki do Nowego Jorku pochodzi właśnie od naszych ukraińskich sąsiadów. A ponieważ ciągle są problemy z płynnym przekraczaniem granicy - odżyło też zainteresowanie połączeniami lotniczymi z Ukrainy do Rzeszowa.
Z uwagi na EURO 2012 , być może takie połączenia zostaną uruchomione. Ponad rok temu była szansa na uruchomienie wiązanych połączeń z Rzeszowa i Łodzi do Lwowa lub Kijowa. Problemem było to, że regionalne biura podróży nie chciały podjąć się rezerwacji biletów. Teraz władze rzeszowskiego lotniska myślą o lotach na Ukrainę, ale w powiązaniu z Krakowem lub Wrocławiem.
Polacy zoraz więcej zarabiają i coraz więcej wydają
Zobacz całość »Dobra wiadomość dla biur podróży i restauracji - z roku na rok, z miesiąca na miesiąc Polacy zarabiają coraz więcej i wydają coraz więcej. Ilość klientów biur turystycznych i lokali gastronomicznych notują znaczny wzrost klientów.
Restauracje i biura to nie wyjątek. W błyskawicznym tempie sprzedaż zwiększają firmy odzieżowe, sprzedawcy sprzętu AGD i biżuterii. Według Supermarket News sprzedaż największych 50 sieci handlowych wzrosła w ub.r. o 20 mld zł i doszła prawie do 100 mld. Numer jeden na naszym rynku niemiecki koncern Metro (Real, Media Markt i Saturn) który sprzedał towaru za 13,6 mld zł, blisko 2 mld zł więcej niż w 2005 r. A konsumpcyjny amok nasila się. Sprzedaż detaliczna, która jest miarą tego, ile Polacy kupują, z każdym miesiącem bije rekordy: w styczniu wzrosła o 16,5 proc. w skali roku, w lutym o 17,5 proc. Najnowsze, marcowe badania pokazały aż 19,2 proc. wzrostu.
Wyniki te przekraczają nawet prognozy analityków.
Skąd taki pęd wydawania pieniędzy? Eksperci od badań rynku szacują, iż Polacy obecnie nie boją się już tak bardzo utraty pracy. Cenią się. A rynek pracodawcy powoli się zmienia w rynek pracownika. Wykwalifikowana kadra sama wybiera gdzie będzie pracować i nierzadko dyktuje warunki płacowe. W szybkim tempie rosną też wynagrodzenia Polaków - w marcu były o prawie jedną dziesiątą wyższe niż rok wcześniej.
W ocenie sytuacji w Polsce należy uwzględnić również Polaków zatrudnionych za granicą. Szacuje się, że za granicą pracuje ok. 2 mln Polaków. Większość z nich ich część krąży teraz między Polską a np. Wielką Brytanią, co miesiąc przekazując pieniądze rodzinom do kraju.
Ciche i bardziej wytrzymałe nowe opony Michelin dla autokarów
Zobacz całość »Michelin wprowadza na rynek nową, specjalną oponę dla autokarów X One Coach 295/80 R 22,5.
Producent zapewnia, iż opony X One Coach 295/80 R 22,5 są znacznie cichsze, niż pozostałe modele dostępne na rynku. Mają one również większą przyczepność oraz o 20 procent większy przebieg.
Michelin (obok Goodyeara, Continetalu i Bridgestone'a) jest jednym z popularniejszych producentów opon dla samochodów autobusów i autokarów.
Do Polski wraca Burger King
Zobacz całość »Restauracje Burger King kilka lat temu zniknęły z polskiego rynku. Teraz postanowiły powrócić. 17 maja 2007 roku w Złotych Tarasach zostanie otwarty pierwszy fast food tej marki w Polsce.
Pierwszy Burger King będzie dziś działać tylko od 21.30 do północy w czasie multimedialnego pokazu płomieni na ścianie Pałacu Kultury i Nauki od ul. Marszałkowskiej. W czwartek w Fabryce Trzciny o godz. 20 odbędzie się impreza inaugurująca otwarcie. Wtedy będzie dostarczony z Miami ogień do restauracyjnego grilla.
Strajki w Grecji powodują duże utrudnienia komunikacyjne
Zobacz całość »Efekt kolejnego strajku podjętego we wtorek przez greckie związki zawodowe i pracowników państwowych to między innymi opóźnienia samolotów na ateńskim lotnisku oraz wstrzymanie miejskiej komunikacji publicznej. Protestujący domagają się ochrony funduszy emerytalnych.
We wtorek w Grecji zamknięte były punkty usługowe i szkoły, a w szpitalach maksymalnie ograniczono liczbę personelu kontynuującego pracę. W ramach protestu nadawcy krajowi zawiesili na całą dobę nadawanie dzienników informacyjnych. Centrala związkowa GSEE domaga się w oświadczeniu: "Zwróćcie pieniądze naszym funduszom. Winni muszą zapłacić" oraz "Długoterminowy rabunek naszych kont i naszych praw musi ustać". Od południa do strajku przyłączyli się na cztery godziny kontrolerzy lotów, a państwowy przewoźnik lotniczy Olympic Air poinformował, że odwołuje 62 loty krajowe i zagraniczne. Dodatkowo związki zawodowe planują w ciągu dnia wiec oraz marsz w centrum stolicy.
Tymczasem prokuratura bada, czy państwowy fundusz emerytalny pracowników państwowych kupił po zawyżonej cenie obligacje skarbu państwa, za które zapłacił 130 mln euro. Skandal spowodował dymisję ministra zatrudnienia i opieki społecznej Sawasa Cituridisa oraz mianowanego przez rząd szefa jednego z funduszy, a także spadek popularności rządu w roku wyborczym. Wyniki dochodzenia powinny być znane jeszcze w maju.
Dwa tygodnie temu tysiące mieszkańców Grecji zmieniło wiec pierwszomajowy w Atenach w protest przeciwko poczynaniom rządu wobec państwowego funduszu emerytalnego. Wówczas zastrajkowały także załogi promów. Tydzień temu przez 24 godziny strajkowali dziennikarze, co pozbawiło kraj wszelkich informacji prasowych.
W świętokrzyskim rozpoczęła sie akcja "Szara strefa"
Zobacz całość »W dniach od 7 do 12 maja 2007 r. na terenie województwa świętokrzyskiego Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Kielcach razem z Izbą Celną i Urzędem Kontroli Skarbowej przeprowadził kompleksowe kontrole taksówek, busów, autokarów a także innych przewoźników prywatnych.
Kontrole pod nazwą "Szara Strefa" były prowadzone na terenie całego województwa i obejmowały: stan techniczny pojazdów, trzeźwość kierowców, dokumentację uprawniającą do prowadzenia działalności w zakresie przewozów regularnych i okazjonalnych osób, przestrzeganie rozkładów jazdy w zakresie czasu odjazdów i przyjazdów, trasy przejazdu jak również ustalonych przystanków, jakość używanego trasy, wydawanie biletów pasażerom, ewidencjonowanie przez kierujących dochodów na kasach fiskalnych oraz legalizację kas fiskalnych.
W czasie akcji wszystkie instytucje kontrojujące tj. Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Kielcach, Urząd Kontroli Skarbowej oraz Izba Celna przeprowadziły 410 kontroli, w których wyniku wszczęto 52 postępowania administracyjne, zatrzymano 40 dowodów rejestracyjnych z powodu złego stanu technicznego pojazdów oraz nałożono 18 mandatów karnych na kierowców. W 6 przypadkach kontrolerzy stwierdzili używanie oleju opałowego w zbiorniku kontrolowanego pojazdu.
Według Pawła Usidusa - Głównego Inspektora Transportu Drogowego, podsumowującego wyniki akcji, w najbliższym czasie odbędą się kolejne kontrole, mające na celu skuteczną walkę z nieuczciwą konkurencją zarówno w zakresie przewozu osób, jak i rzeczy. Celem Inspekcji jest również podwyższenie stranu bezpieczeństwa w tego typu przewozach. Usidus obiecał, że inspektorzy będą rozliczani z efektów pracy wpływającej na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz wyeliminowanie zjawiska "szarej strefy". Na ocenę pracy kontrolerów nie będzie miała jednak wpływu wysokość nałożonych kar pieniężnych co miało miejsce w przeszłości. Główny Inspektor zaznaczył również, że statystyki, mimo, że są ważne, nie będą priorytetem w działalności Inspekcji. Celem zwiększenia liczby inspektorów jest doprowadzenie do poprawy funkcjonowania transportu drogowego i tworzenia korzystnych warunków dla jego rozwoju.
Dziennikarz gastronomiczny otrzymał Pulitzera
Zobacz całość »John Gold, dziennikarz gastronomiczny otrzymał amerykańską nagrodę Pulitzera. Przez wiele lat do restauracji przychodził incognito, aż do momentu, gdy dzięki swoim recenzjom kulinarnym stał się gwiazdą.
Gold jest pierwszym dziennikarzem gastronomicznym‚ któremu Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Columbia przyznał tę nagrodę.
Na kolacji, która została urządzona 16 kwietnia bieżącego roku z okazji przyznania dziennikarzowi Nagrody Pulitzera, John Gold‚ recenzent kulinarny "Los Angeles Weekly" wyznał - Nareszcie wyszedłem z konspiracji.
John Gold zajmował się głownie tanim jedzeniem. W felietonach "Kontrwywiad"‚ które w "LA Weekly" ukazywały się od 1986 roku, opisywał knajpy etniczne‚ lodziarnie‚ a także sklepy spożywcze. Potrafił zjeść nawet sześć kolacji w jeden wieczór. Niejednokrotnie się struł. Zaznaczył - Jadłem w 110 z 400 restauracji w Los Angeles‚ które nie przeszły inspekcji sanitarnej.
Na jego widok szefowie kuchni myli ręce i chowali nieświeże produkty. Oczywiście, pod warunkiem, że wiedzieli jak krytyk wygląda‚ bo jego twarz powinna być ściśle tajna.
W Polsce podobną pracę wykonuje Piotr Bikont‚ który rozpoczął pisać felietony w 1990 roku w "Magazynie" "Gazety Wyborczej", natomiast teraz pracuje dla "Newsweeka". Stworzył on własny styl, w którym przeskakiwał z burleski na lirykę‚ z żargonu gastronomicznego do opisu rabelezjańskich zmysłowych rozkoszy.
Dla krytyka kulinarnego język jest organem smaku oraz jednocześnie narzędziem literackim. Bikont zaznacza - Tworzyłem język dla siebie. Potem zauważyłem‚ że znalazł naśladowców.
W czasach PRL o knajpach nie pisało się w ogóle. Miejsc, do których można było pójść bez obawy o zdrowie i życie było bardzo niewiele. W latach 60-tych gastronomia została upaństwowiona, a smakiem zaczęli zarządzać urzędnicy od gramatur. Natomiast kelnerzy stali się tematem kabaretów‚ a nie recenzji prasowych.
W historii odnotowano dwa przypadki samobójstw kucharzy, które zostały wywołane krytyką. W 1966 roku Alan Zick z Paryża popełnił samobójstwo po wiadomości, że utracił jedną gwiazdkę w przewodniku Michelin. W 2003 roku francuski kucharz Bernard Loiseau strzelił sobie w głowę‚ po tym jak dowiedział się‚ że przewodnik Gault-Millau przyznał jego restauracji La Cote d'Or w Burgundii 17 gwiazdek zamiast 20.
Restauratorzy za krytykami kulinarnymi nie przepadają. Uznają, że nie znając się oni na kuchni, a udają ekspertów. Paul Bocuse, słynny francuski kucharz powiedział - Krytycy są jak eunuchy‚ wiedzą, jak to się robi‚ ale sami nie potrafią.
Małgorzata Januszkiewicz z warszawskiego Rubikonu zaznacza - Każdy uważa‚ że zna się na kuchni. Natomiast Wojciech Macutkiewicz z restauracji Al Pomodoro jest dobrego zdania o recenzentach. Uważa - Ich komentarze dyscyplinują. Ale krytycy mają skłonność do przykładania tej samej miary do osiedlowej jadłodajni i do eleganckiej restauracji.
Piotr Bikont nie uważa‚ że może złamać komuś karierę. Wyznał - Po recenzji menu budki wietnamskiej na placu Konstytucji zaczęły się tam kłębić tłumy.
W krytyce kulinarnej lubi to‚ że pozwala ona kreować rzeczywistość. Podkreśla - Zawsze pisałem‚ czy gdzieś można przyjść z psem‚ czy jest świeży sok z owoców. Wytwarzały się standardy.
Macutkiewicz zastanawia się - Kuchnia to sztuka czy nauka? Jeśli nauka‚ to powinni ją oceniać eksperci. Skoro robią to krytycy‚ to może jednak jest to dziedzina sztuki?
Warszawa: Restauracje przyjazne dzieciom
Zobacz całość »Wyjście z dzieckiem do restauracji na obiad może być niezapomnianą kulinarną przygodą. Rodzice i ich pociechy mogą bardzo przyjemnie spędzić czas. Powinni jednak wiedzieć, które miejsca są przygotowane na przyjęcie małych gości. W Warszawie jest kilka lokali, które oferują odpowiednie dla dzieci menu oraz dodatkowe atrakcje.
Lokalem w którym warto się pokazać z dziećmi jest Al Pomodoro (ul. Dzieci Warszawy 27A, Ursus, lub ul. Szeligowska 4, Bemowo). Restauracja prowadzi też dostawy w okolicy. Lokal czynny jest codziennie od 12.00 do 22.00. Można płacić kartą. Panuje w niej rodzinna atmosfera. W menu są proste, włoskie dania. Personel jest bardzo przyjaźnie nastawiony na gości w wieku przedszkolnym. W obu restauracjach dzieciom oferowana jest pizza w kształcie pyszczka kota oraz solferino, czyli jarzynowa zupa przecierana z zielonym groszkiem. W lokalu są krzesełka i kolorowanki.
Również AleGloria (pl. Trzech Krzyży 3) zaprasza rodziców z dziećmi. Restauracja oferuje "Niedzielne rozmarzenie", czyli obiady w każdą niedzielę w godzinach od 12.00 do 17.00. Można płacić kartą. Podczas niedzielnego obiadu, zestawy dań podawane są do stołu, a na bufetach znajdują się pierogi, tatar i ciasta. Koszt zestawu to 129 zł od osoby, dzieci do lat sześciu jedzą gratis, natomiast za dzieci do lat 12 płaci się 65 zł. Dziećmi w sali nazwanej Gabinetem Malczewskiego zajmują się profesjonalne opiekunki, studentki Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. Dzieci tam malują, słuchają bajek i układają klocki. W specjalnie przygotowanym dla nich menu jest między innymi: bułeczka maślana z szynką, paluszki z kurczaka, miniburger z frytkami.
Przyjazny dla rodziców z dziećmi jest również Arsenał (ul. Długa 52). Lokal czynny od godziny 08.00 do ostatniego gościa. Można płacić kartą.
Arsenał oferuje kuchnię włoską. Menu zmieniane jest codziennie. Dania zamawia się samemu, podchodząc do stanowisk kulinarnych. Dzieci mają możliwość zaobserwowania jak powstaje pizza i gnocchi, a także obejrzeć z bliska śródziemnomorskie produkty: rukolę, suszone pomidory, oliwki. Jest osobne menu dla dzieci, w którym znajduje się między innymi spaghetti z pomidorami. Przygotowano również spory kącik dla dzieci z mebelkami, zabawkami i książeczkami, a także plac zabaw w wewnętrznym ogródku, gdzie jest piaskownica i zjeżdżalnia.
Można wybrać się również do Babooshka (ul. Oboźna 9, lok. 102). Można płacić kartą. Lokal oferuje kuchnię rosyjską. Jest to sporej wielkości ogródek, położony z dala od ulicy. Dzieciom oferowane są między innymi kotleciki z wątróbki drobiowej z purée, kaszą lub ryżem oraz zdrowa surówka z marchwi i jabłka.
Również Basilia (al. KEN 24) zaprasza rodziców i dzieci. Restauracja czynna jest od wtorku do niedzieli od 12.00 do 22.00, natomiast w poniedziałki od 14.00 do 22.00. Można płacić kartą.
Na niedzielne popołudnie stolik w Basilii należy rezerwować kilka dni wcześniej. Dzieci mają tam całkowitą swobodę biegania. Mogą patrzeć jak przygotowywane są potrawy. W menu znajdują się odpowiednie dla nich dania, między innymi krem z pomidorów, penne w sosie serowym, pizza z szynką i pieczarkami.
Biosfeera
al. Niepodległości 80,
tel. 0 22 898 01 55,
www.biosfeera.com
Można płacić kartą.
Jest to restauracja wegetariańska, która mieści się w budynku Ogród na terenie ogrodu jordanowskiego przy ulicy Odyńca. Stoliki wystawione są na zewnątrz przy placu zabaw.
Blue Cactus
ul. Zajączkowska 11,
tel. 022 851 23 23
Restauracja czynna jest codziennie od godziny 12.00 do ostatniego gościa. Można płacić kartą.
Dzieci mogą swobodnie biegać po całym lokalu. W niedzielę podczas brunchu, na który można przyjść od godziny 12.00 do 15.00 cena zestawu dla osoby dorosłej wynosi 72 zł, a dla dziecka do lat dziesięciu 10 zł. Dodatkowo zawsze o godzinie 14.00 dla najmłodszych organizowany jest teatrzyk. Jeszcze jednym atutem lokalu jest ogródek z widokiem na park.
Boathouse
Boathouse Restaurant & Bar,
Wał Miedzeszyński 389A,
tel. 022 616 32 23,
www.boathouse.pl
Lokal czynny jest od poniedziałku do soboty w godzinach od 12.00 do 23.00, natomiast w niedzielę od 12.00 do 22.00. Można płacić kartą.
W menu dla dzieci przygotowano gofry i makaron z sosem pomidorowym. Ponad to w lokalu zawsze są kredki, piaskownica i mały plac zabaw, a w weekendy dodatkowo ogromna dmuchana zjeżdżalnia. Restauracyjny ogródek jest duży, oddalony od ulicy i położony tuż nad Wisłą.
Esencja Smaku
ul. Odolańska 10,
tel. 022 845 09 44,
www.esencjasmaku.pl
Restauracja czynna jest od niedzieli do czwartku w godzinach od 11.00 do 24.00, a w piątki i soboty od 11.00 do 01.00. Można płacić kartą.
W lokalu nie ma dymu papierosowego. Ma osobną salą z wygodnymi kanapami, krzesełkiem dziecinnym, pluszakami oraz klockami. Na życzenie, szef kuchni przyrządzi danie dla najmłodszych gości: omlet, makaron lub zupę.
Meltemi
ul. Drawska róg Szczęśliwickiej,
tel. 022 823 98 68,
Lokal czynny codziennie w godzinach od 12.00 do 23.00. Można płacić kartą.
W restauracji oferowana jest kuchnia grecka. W niedziele na dzieci czeka mnóstwo atrakcji, między innymi zajęcia plastyczne, kulinarne, zwiedzanie kuchni oraz własnoręczne przyrządzanie pizzy i deseru. Dziećmi opiekuje się opiekunka.
Rubikon
ul. Wróbla 3/5,
tel. 022 847 66 55,
www.rubikon.waw.pl
Lokal czynny jest codziennie w godzinach od 12.00 do 23.00. Można płacić kartą.
Restauracja ma specjalną ofertę dla dzieci podczas sobotnich oraz niedzielnych brunchów. Zestaw jest w cenie 90 zł od osoby, natomiast menu dziecięce kosztuje 20 zł. Dla dzieci przygotowane są specjalne atrakcje, między innymi: nauka pieczenia ciasteczek, pizzy i gotowanie budyniu oraz malowanie, śpiewanie i tańce.
Opóźniona budowa lotnisk w Sochaczewie i Modlinie
Zobacz całość »Opóźnia się budowa lotnisk w Sochaczewie i Modlinie. W dotrzymaniu terminów przeszkodą są zmiany personalne w Agencji Mienia Wojskowego, a dla Modlina także... nietoperze. Urzędnicy zapewniają jednak, że zdążymy na Euro 2012.
Jeszcze na początku roku obiecywano, że loty z Modlina będą możliwe od lata 2008 r., a do Sochaczewa - pod koniec 2008 r. Teraz okazuje się, że te terminy są niemożliwe do dotrzymania, m.in. przez problemy w AMW, która jest współudziałowcem lotniskowych spółek. W lutym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego aresztowała pod zarzutem korupcji dyrektora stołecznego oddziału AMW Henryka D. Do dnia dzisiejszego Agencja nie wyznaczyła osoby, która z jego upoważnienia mogłaby podpisywać dokumenty. Dlatego realne terminy lotów to na dzień dzisiejszy wiosna 2009 r. - dla Modlina i początek 2011 r. - dla Sochaczewa.
Marta Milewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego zapewnia, że mimo zawirowań, Modlin nie będzie miał już więcej opóźnień, a lotnisko będzie gotowe na Euro 2012. Milewska dodaje, że jest już dokumentacja projektowa a do czerwca będzie gotowy także raport środowiskowy. Wówczas spółka wystąpi o pozwolenie na budowę i ogłosi przetargi. Problem w tym, że w raporcie wojewoda Jacek Sasin (PiS) doszukał się już uchybień. Maksym Gołoś, rzecznik wojewody twierdzi, że brakuje w nim np. informacji na temat wpływu inwestycji na życie nietoperzy, co daje możliwość zaskarżeń przez ekologów. Dotychczas zadne skargi nie wpłynęły, a Piotr Okieńczyc, prezes Mazowieckich Portów Lotniczych Warszawa-Modlin dodaje, że nietoperze były też wtedy, kiedy latały tu samoloty wojskowe, i te im nie szkodziły.
Także o Sochaczewie samorządowcy wypowiadają się ostrożnie. Prawnicy badają, czy do spółki, której udziałowcem jest samorząd, może wstąpić prywatny inwestor. Marek Miesztalski, skarbnik województwa zastrzega, że ostateczna decyzja o budowie tego lotniska nie zapadła. Stanie się to na jesieni, kiedy spółka będzie mieć już wszystkie dokumenty - dodaje. Dopiero wtedy Sochaczew będzie mógł się starać o promesę (obietnicę uruchomienia portu) od Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Modlin ma ją już od 2006 roku.
Koszt budowy każdego z lotnisk wyniesie ok. 200 - 250 mln zł. Część sfinansuje samorząd (w tym roku na Modlin dał 30 mln zł, natomiast Sochaczew 15 mln zł), resztę pokryje Unia Europejska a jeśli okaże się to możliwe, także prywatni inwestorzy.
Skuteczniejsze zabezpieczenia na lotniskach
Zobacz całość »W Urzędzie Lotnictwa Cywilnego powstaje raport, będący efektem incydentu sprzed dwóch miesięcy, gdy dwóm graficiarzom udało się wejść na płytę postojową lotniska i pomalować samolot. W raporcie znajdą się zalecenia dla kontrolujących bezpieczeństwo polskich lotnisk.
Zarządzający portami lotniczymi będą musieli przede wszystkim sprawdzić w jakim stanie są wszystkie zabezpieczenia terenu lotniska. W czasie najbliższych kilku tygodni dostaną na ten temat z ULC specjalne zalecenia. Maciej Urbański z Urzędu Lotnictwa Cywilnego zapowiada, że zostaną również wykorzystane dodatkowe systemy wspomagające jak monitoring, a w szczególności system detekcji ruchu.
Wykrywacze ruchu będą chronić nie tylko samo ogrodzenie lotnisk, ale także część jego terenu. Urbański zaznacza również, że po incydencie w Poznaniu bezpieczeństwo na lotniskach znacznie się poprawiło.
Cały raport jest efektem wtargnięcia nieupoważnienionych osób na lotnisko w Poznaniu. Hanna Surma - rzecznik lotniska Ławica nie informuje, jakie dokładnie wprowadzono środki bezpieczeństwa, nieoficjalnie wiadomo jednak, że między innymi znacznie wzmocniono ogrodzenie.
Tragedia na wybrzeżu Morza Martwego
Zobacz całość »Na wybrzeżu Morza Martwego na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu utonęło czworo izraelskich turystów. Przyczyną tragedii była gwałtowna i niespodziewana powódź.
Wskutek gwałtownej ulewy z brzegów wystąpiły wody rzeki Kumran, które zalały część głównej szosy biegnącej na wschód od Jerozolimy, przez depresyjne tereny wzdłuż granicy z Jordanią brzegiem Pustyni Judzkiej.
W sobotę wieczorem rzecznik służby ratowniczej Jeroham Mendola poinformował, że ratownicy wydobyli z rzeki ciała czworga dwudziestolatków: trzech mężczyzn i jednej kobiety. Cała czwórka trzymała się jednej liny, ale fala powodziowa musiała być tak silna, że pociągnęła ich wszystkich razem. Mieszkańcy zalanych okolic opowiadają, że nigdy nie widzieli tam tak groźnej powodzi.
W Krakowie odbędzie się kolejna Noc Muzeów
Zobacz całość »W nocy z 18 na 19 maja będzie otwarta dla zwiedzających rekordowa liczba krakowskich muzeów i instytucji. Z okazji Nocy Muzeów atrakcje przygotowało aż 25 placówek. Odbędą się koncerty, warsztaty, pokazy walk rycerskich oraz prezentacje cennych eksponatów. Większość muzeów będzie otwarta do 1 w nocy, a Muzeum Lotnictwa Polskiego aż do 3 w nocy. Biletem wstępu będzie specjalnie wybita na tę okazję moneta do nabycia za złotówkę.
Moneta ta będzie uprawniać również do bezpłatnego przejazdu autobusami i tramwajami MPK po godzinie 18.00 oraz dwoma specjalnymi liniami tramwajowymi uruchomionymi z okazji Nocy Muzeów. Między Muzeum Inżynierii Miejskiej i Muzeum Lotnictwa Polskiego kursować będzie zabytkowy autobus.
W krakowskiej Nocy Muzeów uczestniczą muzea i galerie podległe różnym instytucjom - miejskie, wojewódzkie, ministerialne, uczelniane i prywatne. W tym roku po raz pierwszy w imprezie będzie uczestniczył Zamek Królewski na Wawelu. Wicedyrektor Zamku Jerzy Petrus zapowiedział, że zwiedzający będą mogli obejrzeć komnaty na II piętrze królewskiej rezydencji a także podziwiać przygotowaną specjalnie na tę okazję iluminację dziedzińca arkadowego.
Uroczysta inauguracja Nocy Muzeów odbędzie się w Muzeum Archeologicznym, w którym można będzie zobaczyć m.in. rekonstrukcję złotej uprzęży końskiej z grobu huńskiego w Jakuszowicach, ważący ponad 300 kg kamienny posąg baby połowieckiej a także makietę przedlokacyjnego Krakowa.
Z kolei w Muzeum Narodowym dla zwiedzających otwarte będzie siedem oddziałów. Atrakcją będą dostępne dla widzów dziedziniec i lapidarium Pałacu biskupa Erazma Ciołka, gdzie w przyszłości znajdzie się ekspozycja sztuki średniowiecznej i cerkiewnej. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zaprasza natomiast m.in. na pokazy walk rycerskich w Barbakanie, do oddziału w Nowej Hucie oraz do Starej Synagogi na Kazimierzu. Zwiedzający będą mieć niepowtarzalną możliwość wejścia do schronu lotniczego pod Placem Inwalidów.
Podczas krakowskiej Nocy Muzeów będzie można odwiedzić również muzea: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Archidiecezjalne, Inżynierii Miejskiej, Historii Fotografii, Farmacji, Lotnictwa Polskiego, Etnograficzne, Armii Krajowej, Starego Teatru, Geologiczne PAN, Geologiczne AGH, Zoologiczne UJ, Muzeum Galicja i Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce z ekspozycją podziemną. Swoje zbiory udostępnią także: Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka, Krakowska Szkoła Wyższa im. A.F. Modrzewskiego, Bunkier Sztuki, Nowohuckie Centrum Kultury, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Ośrodek Misyjny Braci Mniejszych Kapucynów oraz Ogród Botaniczny.
Noc Muzeów cieszy się coraz większą popularnością. Podczas pierwszej edycji w 2004 r. krakowskie muzea odwiedziło ok. 60 tys. osób, w 2005 r. już 85 tys., a w zeszłym roku prawie 119 tys. osób.
::: 2007-05-17 :::
W Warszawie otwarto Biuro Podróży Rudolf Travel
Zobacz całość »W warszawskim Centrum LIM w Hotelu Marriott zostało otwarte Biuro Podróży Rudolf Travel, będące wyłącznym przedstawicielem niemieckiego touroperatora Rudolf Reisen w Polsce. Firma ta specjalizuje się w dalekich podróżach. Swoim klientom oferuje korzystne ceny wyjazdów egzotycznych.
Rudolf Travel bezpośrednio współpracuje z największymi niemieckimi touroperatorami specjalizującymi się w organizacji wyjazdów do krajów egzotycznych. Firma zapewnia kompleksową obsługę, w tym pewne połączenia lotnicze z portów niemieckich i polskich. Posiada również swoje biuro touroperatorskie w RPA, dzięki czemu może tworzyć dowolne programy.
Firma Rudolf Reisen działa 17 lat na rynku niemieckim oraz od 10 lat w Czechach. W tych krajach z jej oferty skorzystało 600 tys. turystów. Dla polskich klientów firmy przygotowano stronę internetową: www.rudolftravel.pl.
Rooster wchodzi na giełdę
Zobacz całość »Spółka PolRest, posiadająca restauracje Rooster zamierza wejść na giełdę. Jest to już kolejna sieć gastronomiczna, po AmRest oraz Sfinksie, która planuje emisję akcji.
O publicznej emisji akcji coraz częściej mówią też przedstawiciele nowej sieci restauracji Jana Kościuszki, byłego właściciela oraz twórcy Chłopskiego Jadła, a także największej rodzimej sieci pizzerii DaGrasso. Łukasz Wachełko, analityk CA IB przyznaje - Branża restauracyjna coraz chętniej szuka kapitału na giełdzie. Wyjaśnia - Silna gospodarka i wzrost konsumpcji powodują, że Polacy coraz więcej pieniędzy wydają najedzenie poza domem. Korzystają na tym sieci gastronomiczne, które chcą się rozwijać.
Obecnie na giełdach notowane są największe światowe sieci gastronomiczne, jak: McDonald's, Subway, Burger King, TelePizza, Starbucks.
PolRest swoją publiczną ofertę ma rozpocząć jeszcze w maju bieżącego roku. Właściciele zamierzają wykorzystać uzyskane w ten sposób pieniądze, czyli około 24 mln zł głównie na rozwój sieci. Planuje się, że do końca 2009 roku, liczba restauracji wzrośnie z obecnych 18 (7 z nich działa pod szyldem Rooster) do 45 obiektów. PolRest nie jest właścicielem lokali, gdzie otwiera restauracje, jedynie je wynajmuje lub dzierżawi.
Obecnie jedynymi udziałowcami PolRestu są: Kornel Drozdowski, prawnik z wykształcenia, który pełni funkcję prezesa zarządu oraz wiceprezes Krzysztof Płaszewski, który skończył marketing i zarządzanie. Kornel Drozdowski wyjaśnił, dlaczego zdecydowali się na publiczną emisję akcji - Bardzo trudno jest pozyskać kapitał przy stosunkowo niewielkim majątku trwałym. Dodał też, że banki bardzo niechętnie dają kredyty tego typu spółkom, pomimo dynamicznie rosnących przychodów ze sprzedaży.
Przychody netto spółki PolRest wyniosły w trzech pierwszych kwartałach ubiegłego roku blisko 23 mln zł i były ponad trzykrotnie wyższe niż cztery lata temu. Budowa sieci restauracji rozpoczęła się na początku 2003 roku.
Paweł Roszczyk z CDM PekaoSA uważa - Przy ponoszeniu dużych kosztów, choćby na wynajem lokali, i planach szybkiego rozwoju to zupełnie normalne, że ktoś wykorzystuje koniunkturę i szuka kapitału na giełdzie.
Łukasz Wachełko z CA IB zaznacza - Nasze sieci gastronomiczne to często spółki prywatne, którym trudno finansować ekspansję z kredytu. Dlatego szukają innych źródeł kapitału, takich jak giełda czy prywatne fundusze kapitałowe.
Z danych opublikowanych w prospektach emisyjnych wynika, że gastronomia w Polsce ma przed sobą bardzo optymistyczne perspektywy. Według wyników, wydatki Polaków na jedzenie poza domem będą rosły o kilka punktów procentowych szybciej niż gospodarka, co najmniej do 2010 roku. Obecnie w barach i restauracjach Polacy zostawiają około 5% wszystkich wydatków na jedzenie. Zagrożeniem dla branży gastronomicznej może być podatek VAT. Stawka na usługi gastronomiczne ma wzrosnąć od 2008 roku z 7 do 22%.
Kraków wśród organizatorów Euro 2012?
Zobacz całość »Polski Związek Piłki Nożnej ma złożyć w UEFA specjalny wniosek, aby Kraków znalazł się na pewno wśród organizatorów Euro 2012. Jest szansa, że Polska otrzyma dodatkowe pieniądze z budżetu państwa na rozbudowę stadionu Wisły.
We wtorek, 5 czerwca PZPN ma wystąpić do UEFA, aby do organizacji Euro 2012 było dopuszczonych sześć polskich stadionów. Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny PZPN zapowiedział - To samo zrobią Ukraińcy.
Kręcina razem z Michałem Listkiewiczem, prezesem związku rozmawiali w minionym tygodniu z Michelem Platinim, prezydentem UEFA o zwiększeniu liczby miast gospodarzy mistrzostw.
PZPN bardzo zależy zwiększeniu liczby organizatorów. Kręcina podkreśla - Nie chcemy doprowadzić do rozłamu między Śląskiem a Krakowem. Dodał - Nasze kraje są bardzo duże w porównaniu z Portugalią. Dlatego i my, i Ukraińcy postaramy się o organizację mistrzostw na sześciu arenach w każdym z państw.
Według planów, w Krakowie głównym stadionem ma być obiekt Wisły przy ulicy Reymonta. Jest to najmniejszy obiekt ze wszystkich miast-kandydatów. Mieści 32 560 osób. Jednak właśnie jego rozmiary mogą stać się atutem, ponieważ minister sportu skrytykował Gdańsk za plany budowy zbyt dużego stadionu (na 44 tys. miejsc). Minister Tomasz Lipiec tłumaczył - Myślę, że lepiej wybudować obiekt dla 30-35 tysięcy widzów. Stadion trzeba potem utrzymać, a to nie jest takie proste. Spójrzmy na Grecję czy Portugalię, wiele obiektów teraz niszczeje. Te same uwagi mam do Wrocławia.
Rządowi podoba się natomiast Poznań. Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego obiecała władzom miasta 30 mln euro na rozbudowę stadionu. Jej urzędnicy uzasadnili decyzję, uregulowanym stanem prawnym obiektu, który należy do miasta.
Marek Nawara, małopolski marszałek zaznacza, że Kraków jest w identycznej sytuacji co Poznań. Wyznał - Minister rozwoju regionalnego zwróciła się do mnie z zapytaniem o stan przygotowania projektów niezbędnych do organizacji Euro. Czekam tu jeszcze na informację od gminy Kraków, żeby móc ją przekazać do Warszawy. Mamy szansę na to samo co Poznań.
Stadion Wisły ma już gotowe dwie nowe trybuny, ale trzeba przebudować jeszcze pozostałe. Natomiast inwestor, czyli gmina Kraków nie podpisał jeszcze umowy na przygotowanie projektu z wykonawcą - Studiem Architektonicznym Wojciecha Obtułowicza. Dodatkowo, nie zostały ustalone nawet najważniejsze punkty współpracy. Przede wszystkim, nie wiadomo, ile ma kosztować projekt i nie znana jest również ostateczna koncepcja architektoniczna Areny Kraków. Obtułowicz przygotował już wizualizację obiektu, ale w magistracie coraz częściej i głośniej mówi się o zadaszeniu całego stadionu. Architekt zaznacza - Już jesteśmy spóźnieni.
Jednak Jan Tajster, dyrektor Krakowskiego Zarządu Dróg uspokaja - Brak formalnej umowy nie ma wpływu na cały proces inwestycyjny nie tylko stadionu, ale też towarzyszącej mu infrastruktury. Z wszystkim powinniśmy zdążyć przed końcem roku.
Miasto ma już pozwolenie na postawienie pawilonu mutlimedialnego, czyli specjalnej przestrzeni dla dziennikarzy. Tajster wyznał - Oddanie do użytku pawilonu planujemy również na koniec roku.
Roaming za 49 eurocentów za minutę już podczas wakacji?
Zobacz całość »Kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz eurodeputowani doszli do wstępnego porozumienia w sprawie obniżenia kosztów roamingu rozmów telefonicznych. Jest szansa, że już podczas tegorocznych wakacji turyści, wyjeżdżających za granicę w UE będą mogli rozmawiać taniej.
Porozumienie przewiduje następujące pułapy cen detalicznych, które nazywane są "eurotaryfa": 49 eurocentów za minutę dla połączeń wychodzących oraz 24 eurocentów za rozmowy odebrane. Są to ceny netto, do których trzeba doliczyć VAT. W kolejnych latach pułapy te mają być jeszcze niższe.
Porozumienie musi zostać zatwierdzone na posiedzeniu plenarnym przez Parlament Europejski, które odbędzie się 23 maja oraz ministrów telekomunikacji krajów członkowskich, które odbędzie się 7 czerwca.
Jeżeli wszystko będzie przebiegać zgodnie z forsowanym przez Komisję Europejską kalendarzem, rozporządzenie zostanie opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w czerwcu, a dzień później zacznie obowiązywać.
Od momentu rozpoczęcia obowiązywania rozporządzenia, operatorzy telekomunikacyjni będą mieć miesiąc na poinformowanie klientów o wejściu eurotaryf w życie oraz ich wysokości. Natomiast konsumenci będą mieć dwa miesiące na decyzję, czy chcą z nich skorzystać. Jeżeli wyrażą chęć, wówczas zostaną przełączeni w ciągu dwóch tygodni. Będą mieć również prawo wybrać inne proponowane przez operatora stawki, jeżeli uznają je za lepsze.
Brak wyrażonej decyzji będzie oznaczał przejście po dwóch miesiącach na "eurotaryfę". Jednak nie dotyczy to abonentów, którzy korzystają ze specjalnych promocyjnych taryf roamingu. Jeżeli nie zadecydują inaczej, wówczas zachowają je bez zmian.
Paul Ruebig, sprawozdawca projektu w PE przekonywał - Dzięki temu w lipcu-sierpniu konsumenci będą mieli szansę skorzystać z tańszych stawek za roaming podczas zagranicznych wyjazdów wakacyjnych. Tym bardziej, że nie czekając na wprowadzenie eurotaryf, operatorzy zapewne będą starali się przyciągnąć klientów własnymi, jeszcze bardziej korzystnymi ofertami.
Według Ruebiga, osiągnięcie porozumienia jest sukcesem Parlamentu Europejskiego, chociaż niewiele różni się od propozycji niemieckiego przewodnictwa - odpowiednio 50 i 25 eurocentów. Natomiast deputowani żądali w negocjacjach stawek w wysokości 40 i 15 eurocentów. Sprawozdawca przyznał - Wykazaliśmy się wielką elastycznością, teraz kraje członkowskie muszą zatwierdzić porozumienie.
W następnych latach stawki mają być jeszcze obniżane. W 2008 roku odpowiednio 46 i 22 eurocenty, a w 2009 roku - 43 i 19 eurocentów. Natomiast po trzech latach rozporządzenie wygaśnie, chyba że Komisja Europejska zdecyduje, że ceny cały czas wymagają regulacji. Wówczas kraje członkowskie oraz Parlament Europejski wprowadzą eurotaryfy na kolejne lata.
KE ma również prowadzić obserwacje rynku pod kątem ewentualnego uregulowania cen wiadomości SMS, MMS oraz przesyłania danych, które nie są objęte obecnym rozporządzeniem.
Maksymalną stawkę w rozliczeniach hurtowych pomiędzy operatorami ustalono na 30 eurocentów. Limit ten zacznie obowiązywać dwa miesiące po wejściu w życie rozporządzenia.
Porozumienie musi zostać jeszcze poparte przez frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim. Socjaliści uważają, że ustępstwa negocjujących w imieniu państw członkowskich Niemiec były zbyt małe. Głosowanie nad kompromisem w parlamentarnej komisji do spraw przemysłu pokaże, czy niezadowolenie socjalistów jest aż tak duże, że zablokują wejście w życie rozrządzenia przed wakacjami.
Rozporządzenie zakłada całkowitą przejrzystość opłat. W momencie przekraczania granicy użytkownicy mają dostawać SMS-y z dokładnymi stawkami, natomiast operatorzy mają prowadzić bezpłatne infolinie.
Obecnie w Unii Europejskiej średnia cena za połączenie z wykorzystaniem roamingu wynosi 1,15 euro. Według KE jest to przynajmniej pięć razy więcej niż wynosi rzeczywisty koszt takiej usługi. Za połączenia odebrane poza granicami kraju, których koszt wynosi około 10 eurocentów za minutę, operatorzy pobierają nawet 500-procentową marżę. W wyniku tego rocznie rynek roamingu wart jest w Unii Europejskiej 8,5 mld euro i stanowi 15% zysków operatorów.
Terminal 2 na warszawskim Okęciu już za miesiąc?
Zobacz całość »Piotr Bednarek z konsorcjum budującego Terminal 2 na warszawskim Okęciu poinformował, że może on zostać oddany do użytku w ciągu miesiąca. Jednak wykonawca i przedstawiciele Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze nie chcą podać konkretnej daty.
Podczas konferencji prasowej, Bednarek przyznał, że w ciągu miesiąca terminal może być oddany bez gotowych powierzchni handlowych. Zaznaczył, że oddanie terminalu wraz z powierzchniami handlowymi może trwać do czterech miesięcy.
Według przedstawicieli PPL, podanie konkretnej daty uruchomienia nowego terminalu jest bardzo ryzykowne, gdyż nie zakończyły się jeszcze prace budowlane. Dodatkowo wykonawca nie przekazał do testowania ważnych dla działalności terminala systemów technicznych.
Terminal 2 miał zostać oddany do użytku do 30 kwietnia bieżącego roku. Jednak na jego odbiór nie zgodziły się straż pożarna oraz sanepid. Według Krzysztofa Kozioła, rzecznika prasowego konsorcjum, kontrole tych służb cały czas trwają i są "na dobrej drodze" do zakończenia.
Przedstawiciele PPL poinformowali, że w terminalu ma zostać uruchomionych 11 restauracji i 14 sklepów, w tym pijalnia czekolady wedlowskiej oraz sklep z zabawkami Disneya. Przez 10 lat, PPL ma uzyskać z wynajmu powierzchni komercyjnych 600 mln zł.
Przetarg na budowę Terminala 2 wygrało w 2002 roku konsorcjum Ferrovial Agroman, Budimex SA i Estudio Lamela. Wówczas kontrakt opiewał na prawie 200 mln USD. Kamień węgielny został wmurowany w maju 2004 roku.
Termin oddania terminalu do użytku był przekładany już kilkakrotnie. W lutym ubiegłego roku przedstawiciele PPL poinformowali, że do końca maja 2006 roku do użytku zostanie oddana część Terminala 2, natomiast cała inwestycja zostanie zakończona w połowie 2007 roku.
Jednak w sierpniu terminy zostały już zmienione. Oddanie hali przylotów przewidziano na listopad 2006 roku. Termin ten został dotrzymany. Natomiast w kwietniu 2007 roku miała być gotowa pozostała część budynku terminala razem z Pirsem Północnym. Oddanie Pirsu Centralnego i Południowego zaplanowano na listopad 2007 roku.
Wartość całego kontraktu przekroczy 240 mln USD. Wcześniej szacowano jego wartość na 222 mln USD, a na wstępie na niecałe 200 mln USD.
Dzięki nowemu terminalowi, Okęcie będzie w stanie obsłużyć 12 mln pasażerów rocznie. W 2005 roku z Terminala 1 skorzystało 7,1 mln podróżnych, pomimo że jest on przeznaczony na 3,5 mln pasażerów.
Powierzchnia Terminala 2 wynosi 110 tys. metrów kwadratowych, czyli ponad dwa razy więcej niż Terminala 1.
Pasażerowie linii lotniczych mają prawo do odszkodowania
Zobacz całość »Unia Europejska gwarantuje pasażerom linii lotniczych prawo do odszkodowania w przypadku, gdy przewoźnik odmówi im wejścia na pokład z powodu braku miejsc lub odwołania lotu. Jeżeli samolot będzie miał opóźnienie, przewoźnik jest zobowiązany otoczyć pasażerów opieką, w tym zapewnić im wyżywienie i napoje.
Wspólne zasady odszkodowania oraz pomocy pasażerom w przypadku odmowy przyjęcia na pokład lub odwołania i dużego opóźnienia lotów ustanawia rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 261/2004/WE z dnia 11 lutego 2004 roku. Rozporządzenie to zapewnia pasażerom, którzy nie dostaną się na pokład samolotu z winy przewoźnika prawo do rekompensaty oraz pomocy.
Przepisy rozporządzenia mają zastosowanie również do pasażerów, którzy odlatują z lotnisk znajdujących się w krajach poza UE, a lądują na terenie państwa członkowskiego, jeżeli przewoźnik lotniczy, który obsługuje dany lot jest przewoźnikiem wspólnotowym. Obowiązują także pasażerów, którzy mają darmowe bilety od przewoźników w ramach tzw. programów lojalnościowych lub komercyjnych. Jednak nie są stosowane w stosunku do podróżujących bezpłatnie lub na podstawie taryfy zniżkowej.
Rozporządzenie stosowane jest zarówno do lotów liniowych, jak i czarterowych, jednak pod warunkiem że pasażer zgłosi się w odpowiednim czasie do odprawy biletowo-bagażowej. Jeżeli czas ten nie zostanie ustalony przez przewoźnika lub organizatora wycieczki, wówczas do odprawy należy zgłosić się najpóźniej 45 minut przed ogłoszoną godziną odlotu.
Do odmowy przyjęcia na pokład samolotu dochodzi, jeżeli do odprawy zgłosi się więcej osób niż jest miejsc w samolocie. Wówczas przewoźnik lotniczy w pierwszej kolejności powinien poszukać osób, które dobrowolnie będą chciały zrezygnować z rezerwacji w zamian za określone korzyści. Przewoźnik zobowiązany jest do zaoferowania ochotnikom zwrotu opłaty przewozowej oraz zapewnienie bezpłatnego przelotu w miarę potrzeby do portu, w którym rozpoczęto podróż lub innego rejsu do portu docelowego podróży. Jeżeli zgłosi się zbyt mało ochotników, wówczas przewoźnik lotniczy może wbrew woli pasażerów odmówić przyjęcia ich na pokład. Jednak w takiej sytuacji, zgodnie z art. 7 rozporządzenia 261/2004/WE będzie musiał wypłacić pasażerom odszkodowanie w wysokości:
- 250 euro dla lotów o długości do 1500 km,
- 400 euro dla lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych o długości od 1500 do 3500 km,
- 600 euro dla lotów na trasach powyżej 3500 km poza terytorium UE.
Przewoźnik może pomniejszyć odszkodowanie o 50%, jeżeli opóźnienie w przelocie do miejsca docelowego jest odpowiednio mniejsze niż 2, 3 lub 4 godziny.
Pasażer w przypadku odmowy przyjęcia na pokład samolotu ma prawo wyboru między zwrotem opłaty przewozowej, czyli pełnego kosztu biletu po cenie za jaką go nabył lub może wybrać bezpłatny przelot do portu, z którego rozpoczął podróż lub wybrać inny rejs do portu docelowego podróży. Bezpłatna pomoc na jaką może liczyć pasażer obejmuje również wyżywienie i pobyt w hotelu wraz z transportem pomiędzy lotniskiem, a miejscem zakwaterowania.
Przewoźnik ma obowiązek wypłacić odszkodowanie lub dokonać zwrotu opłaty przewozowej w gotówce, za pomocą przelewu bankowego lub czeku albo za pisemną zgodą pasażera przekazać mu voucher podróżny do wykorzystania przy kolejnej podróży w ciągu 7 dni.
W przypadku odwołania lotu pasażerowi przysługują podobne prawa jak w wypadku odmowy przyjęcia na pokład samolotu. Inaczej wygląda tylko wypłata odszkodowania. Przewoźnik jest zobowiązany do wypłacenia odszkodowania tylko, gdy nie poinformuje w odpowiednim czasie pasażerów o odwołaniu lotu. Dodatkowo to właśnie na przewoźniku ciąży obowiązek udowodnienia, że pasażer został powiadomiony odpowiednio wcześniej.
Przewoźnik ma obowiązek powiadomić pasażerów o odwołaniu lotu:
- co najmniej dwa tygodnie przed planowanym odlotem, lub
- do siedmiu dni przed odlotem, jeżeli zaoferuje zmianę planu podróży, która umożliwi wylot najpóźniej dwie godziny przed planowanym czasem odlotu oraz dotarcie do miejsca docelowego najwyżej cztery godziny po planowanym czasie przylotu, lub
- w czasie krótszym niż siedem dni przed planowanym odlotem, jeżeli zaoferuje zmianę planu podróży, która umożliwi wylot nie więcej niż godzinę przed planowanym czasem odlotu oraz dotarcie do miejsca docelowego najwyżej dwie godziny po planowanym czasie przylotu.
Przewoźnik może odmówić wypłaty odszkodowania, jeżeli udowodni, że odwołanie lotu spowodowane było nadzwyczajnymi okolicznościami, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszystkich racjonalnych środków.
Oprócz odwołania lotu i odmowy przyjęcia na pokład samolotu może zdarzyć się też, że lot będzie opóźniony w stosunku do planowanego startu. Wówczas pasażerowi przysługuje, w zależności od potrzeby, wyżywienie oraz miejsce w hotelu, a także możliwość skorzystania z bezpłatnego połączenia telefonicznego, e-maila i faksu. Jednak taka pomoc przysługuje pod warunkiem, że wystąpią opóźnienia większe niż:
- dwie godziny dla lotów na trasach do 1500 km,
- trzy godziny dla lotów na trasach powyżej 1500 km na terenie Wspólnoty oraz dla innych lotów pomiędzy 1500 do 3500 km,
- cztery godziny dla lotów powyżej 3500 kilometrów poza Wspólnotą.
Jeżeli opóźnienie lotu będzie większe niż pięć godzin, wówczas przewoźnik jest zobowiązany do zwrotu kosztu biletu oraz w zależności od potrzeby podróżującego zapewnienia mu bezpłatnego przelotu do portu, w którym rozpoczął podróż.
Jeżeli pasażerowi odmówiono wejścia na pokład samolotu, odwołano jego lot lub znacznie opóźnił się start samolotu, w pierwszej kolejności powinien on zwrócić się do przewoźnika w formie pisemnej z prośbą o rozwiązanie problemu. Należy opisać co oczekuje pasażer od przewoźnika oraz na jakiej podstawie. Jeżeli przewoźnik nie odpowie na roszczenia w terminie dwóch lub trzech miesięcy, można złożyć skargę do krajowego organu, który odpowiada za rozpatrywanie skarg pasażerów na linie lotnicze. W Polsce zajmuje się tym Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Hurghada egipski kurort pełen modnych klubów?
Zobacz całość »Jednym z najbardziej popularnych kurortów wakacyjnych w Egipcie jest Hurghada, która obecnie staje się również siedzibą najpopularniejszych klubów.
31 marca swoją nową siedzibę otworzył w Hurghadzie Hed Kandi, znana światowa marka muzyki dance i rytmów klubowych. Impreza z okazji otwarcia klubu się z udziałem ponad 1200 osób: gości z różnych krajów świata oraz Egipcjan. Hed Kandi Beach Bar mieści się na początku plaży w centrum Hurghady. Goście lokalu mogą tam zaznać całodobowej rozrywki, w dzień chłodząc się na prywatnej plaży należącej do klubu, a w nocy tańcząc wewnątrz lub bawiąc się pod gwiazdami. Hed Kandi Beach Bar kontynuuje tradycję wystroju, z którego słynie od czasów otwarcia pierwszego klubu w 1999 roku. Pod marką Hed Kandi pojawiło się ponad 65 albumów, single z brytyjskiego rynku muzycznego oraz inne projekty artystyczne. Trasa koncertowa Kandi Club znana jest na całym świecie i przyciąga wielu klubowiczów.
W ciągu ostatnich kilku lat scena klubowa Hurghady wyraźnie się rozwinęła i zaczęła stanowić atrakcję dla turystów z różnych zakątków świata. W grudniu 2005 roku uroczyście otwarto tu klub The Beach pod patronatem The Ministry of Sound, jednej z największych znanych platform muzycznych zrzeszających dj-ów oraz kluby z całego świata m.in. z New Delhi oraz Singapuru. Klub The Beach z siedzibą w Hurghadzie organizował już wiele imprez tematycznych a także zapraszał do współpracy światowych DJ-ów.
Spokojna atmosfera, słoneczna pogoda oraz wspaniałe krajobrazy sprawiają, że co roku do Hurghady przyjeżdża coraz więcej turystów. Rozwijająca się scena klubowa staje się dodatkową atrakcją, zapewniającą turystom zabawę do białego rana.
W Wielkopolsce będzie kolejne lotnisko?
Zobacz całość »Największym problemem dla Poznania i Wielkopolski, związanym z organizacją Euro 2012 jest brak dobrze zorganizowanego lotniska. Dotychczas w planach była rozbudowa Ławicy, ostatnio jednak pojawił się nowy pomysł. Wojewoda Tadeusz Dziuba uważa, że trzeba zdecydować, czy rozbudowywać Ławicę, czy zbudować nowe lotnisko.
Wojewoda przyznaje, że pomysł budowy nowego lotniska po raz pierwszy został ogłoszony publicznie podczas wczorajszej konferencji "Euro 2012 szansą rozwoju dla Poznania i Wielkopolski". Dotychczas mowiło się o nim nieoficjalnie, nie ma też jeszcze analiz, które zdecydowanie przemawiałyby za budową kolejnego lotniska dla stolicy Wielkopolski. Według wojewody nie ma szans, by nowe lotnisko mieściło się w granicach Poznania.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny potwierdza brak miejsca na kolejne lotnisko w Poznaniu. Jednocześnie prezydent miasta nie widzi sensu rozważań o nowym lotnisku w kontekście Euro 2012, bo jego zdaniem, nikt tak szybko nie wybuduje takiego obiektu. Grobelny zapewnia również, że Ławica wystarczy na potrzeby piłkarskich Mistrzostw Europy, bo jest w stanie przyjąć rocznie 3 mln pasażerów. Prezydenta dziwi też to, że Tadeusz Dziuba składa propozycje dotyczące Ławicy, ponieważ budowa lotnisk jest w gestii władz samorządowych, a nie państwowych, których przedstawicielem w terenie jest wojewoda. Grobelnemu nic nie wiadomo o planach budowy nowego lotniska dla Poznania w strategii rozwoju województwa wielkopolskiego. Jednak - według Grobelnego - w perspektywie np. najbliższych 15 lat trzeba będzie przemyśleć budowę kolejnego lotniska dla ruchu pasażerskiego.
Według wojewody mniejszym od lotniska problemem dla Wielkopolski przed Euro 2012 jest stan dróg i kolej, wystarczy modernizacja, do której PKP i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad są przygotowane - twierdzi Dziuba. Jednocześnie zapowiada także powołanie wojewódzkiego komitetu Euro 2012, w którego składzie mają się znaleźć m.in. fachowcy od komunikacji, bezpieczeństwa, zakwaterowania oraz samorządowcy.
Cypr potrzebuje pracowników do obsługi turystów
Zobacz całość »Zagraniczni pracodawcy zachęcają naszych pracowników do pracy choćby sezonowej w czasie lata. Osoby, które znają język obcy przynajmniej na poziomie umożliwiającym właściwą komunikację, bez problemu znajdą pracę w turystyce.
Na chętnych do pracy czekają miejsca zwłaszcza przy obsłudze turystów, ale także w barach, hotelach, pubach. Na brak zajęć na pewno nie będą też narzekać kosmetyczki, fryzjerki czy masażystki. Według serwisu pracy zagranicznej GoWork.pl w tych zawodach potrzebne jest doświadczenie na podobnym stanowisku, najlepiej potwierdzone referencjami z poprzedniego miejsca pracy. Ze znalezieniem pracy nie bedą mieć problemu także mężczyźni: na nich czekają stanowiska pracowników ochrony, konserwatorów, ogrodników czy ratowników.
Na liście najbardziej popularnych wśród Polaków ośrodków i hoteli obecnie są te znajdujące się w kurortach cypryjskich. Polacy pracują tam przez cały sezon: od początku maja do końca października. Kuba Michalski z serwisu pracy zagranicznej GoWork.pl informuje, że warunkiem znalezienia pracy w europejskich pensjonatach jest komunikatywna znajomość języka angielskiego, a na niektórych stanowiskach także języka kraju, z którego pochodzą goście. Ponieważ na Cyprze dużą część turystów stanowią Niemcy, Austryjacy oraz Rosjanie, to znajomość niemieckiego i rosyjskiego jest bardzo pożądana. Te języki powinny znać np. panie, które chcą zająć się opieką nad dziećmi.
Według Kuby Michalskiego, na Cyprze można zarobić ponad dwa tysiące miesięcznie na rękę i dodatkowo liczyć na napiwki. Do tego otrzymuje się darmowe zakwaterowanie i wyżywienie, a pracuje się osiem godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu.
Wzrost ruchu czarterowego na lotniskach regionalnych
Zobacz całość »Ruch czarterowy na krajowych lotniskach regionalnych jest coraz większy. Największy wzrost zanotowały Katowice, które w ciągu trzech miesięcy 2007 r. obsłużyły 30,7 tys. podróżnych, co dało ponad 30% więcej niż w takim samym okresie zeszłego roku. "Puls Biznesu" pisze, ze jeszcze lepszy wynik lotnisko osiągnęło w kwietniu odprawiając ponad 17 tys. pasażerów (10,9 tys. w kwietniu 2006 r.)
Tomasz Dziedzic, ekspert w Instytucie Turystyki zaznacza, że rekordowe są również dane z czterech miesięcy: w 2006 r. w tym okresie wyleciało 29 tys. turystów, a w 2007 r. już 48 tys. co oznacza wzrost o ponad 63%.
Znaczny wzrost ruchu czarterowego odnotował także Poznań. W I kwartale 2006 r. odprawiono tam ponad 8 tys. pasażerów, zaś w tym samym okresie 2007 roku już ponad 13,8 tys. Dane z czterech miesięcy są równie imponujące - ponad 20 tys. odprawionych pasażerów.
Także lotnisko w Gdańsku zanotowało większy ruch czarterowy. W I kwartale tego roku wyleciało z niego blisko 13 tys. podróżnych, a w podobnym okresie ubiegłego roku - 3,7 tys.
Zdaniem ekspertów, tak znaczny wzrost w ruchu czarterowym jest wynikiem poprawy koniunktury gospodarczej.
Poznańskie MPK przyjazne organizatorom imprez i ich gościom
Zobacz całość »Uczestnicy konferencji, sympozjów, czy nawet dużych koncertów muzycznych w Poznaniu będą mogli bezpłatnie i bez ograniczeń korzystać z autobusów i tramwajów. Będzie to możliwe, jeśli organizator podpisze wcześniej z MPK umowę i zapłaci za swoich gości.
Opłaty są promocyjne. Od momentu podpisania umowy do korzystania z komunikacji nie potrzeba będzie nawet biletu, który zostanie zastąpiony przez hologram MPK, przyklejony do identyfikatorów uczestników konferencji lub biletów gości koncertu.
Takie rozwiązanie będzie dużo wygodniejsze, przede wszystkim w weekendy, kiedy wiadomo, że dostępność do sieci sprzedaży biletów jest ograniczona. Ważne jest też to, że w Poznaniu obowiązują tzw. bilety czasowe - na 10-30 minut. Osobom przyjezdnym może być trudno określić czas podróży a hologram rozwiązuje także ten problem.
Kierowca autobusu nie może rozliczać się jak przedsiębiorca!
Zobacz całość »Kierowca i motorniczy, którzy w ramach swojej firmy prowadzą pojazd, który należy do przewoźnika, nie może rozliczyć podatku dochodowego jak przedsiębiorca. Taki wyrok wydała Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 10 kwietnia 2007 roku.
Podatnik zawarł umowę ze związkiem zawodowym, której przedmiotem jest kierowanie pojazdami należącymi do spółki MPK. Podatnik uważa, że wejście w życie nowelizacji ustawy o PIT dnia 1 stycznia 2007 roku, nie zmieniło jego statusu i nadal może rozliczać się z podatku dochodowego na zasadach przewidzianych dla przedsiębiorców. Jednak Izba Skarbowa w Łodzi nie zgodziła się z tym stanowiskiem, uznając, że spełnione zostały wszystkie przesłanki, które wyłączają świadczone przez podatnika czynności z definicji działalności gospodarczej.
Podatnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności wobec osób trzecich. Nie mają na to wpływu postanowienia umowy, która nakazuje kierowcy ubezpieczenie się od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, a także za szkody w powierzonym mu mieniu. Wobec osób trzecich odpowiada przewoźnik. Odpowiedzialność ta wynika z art. 437 kodeksu cywilnego i nie możne zostać wyłączona lub ograniczona. Izba Skarbowa nie miała też wątpliwości, że kierowca działa pod kierownictwem. Wykonuje bowiem powierzone mu zadania według otrzymanego grafiku, na określonej trasie, w określonych godzinach oraz zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy. Jednocześnie podlega też dyspozytorowi MPK.
Dodatkowo Izba Skarbowa uznała, że kierowcy nie ponoszą ryzyka gospodarczego, związanego z działalnością gospodarczą. Jest to tzw. ryzyko inwestycyjne, czyli prawdopodobieństwo, że nie uzyska się przewidywanych wyników ekonomiczno-finansowych. Natomiast z umowy wynika, że podatnik ma prawo do wynagrodzenia za każdą godzinę prowadzenia pojazdu, a także za niezawiniony postój. Dlatego też ryzyko gospodarcze ponosi tylko przewoźnik. Kierowca zobowiązany jest wyłącznie do niezwłocznego powiadamiania odpowiednich służb spółki o potrzebie uzupełniania paliwa, oleju, kończących się ubezpieczeniach oraz koniecznych naprawach. Natomiast nie ponosi żadnego ryzyka inwestycyjnego, które związane jest z koniecznością gromadzenia i utrzymania środków pracy, które są potrzebne przy świadczeniu usług. Jeżeli podatnik starannie wykonuje zlecone mu zadania, wówczas ma prawo do wynagrodzenia, nawet gdy rezultat wykonywanej pracy był nieudany.
Zasady dofinansowania wycieczek szkolnych przez MEN
Zobacz całość »Poniżej przedstawiamy zasady przydzielania dofinansowań do wycieczek szkolnych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Zasady dofinansowania wycieczek szkolnych
Program wycieczek edukacyjnych dla dzieci i młodzieży do miejsc pamięci narodowej
Podróże historyczno-kulturowe w czasie i przestrzeni.
- O dofinansowanie w ramach programu wycieczek edukacyjnych dla dzieci i młodzieży do miejsc pamięci narodowej "Podróże historyczno-kulturowe w czasie i przestrzeni" mogą ubiegać się szkoły prowadzone przez jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacje pozarządowe i podmioty wymienione w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003r o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.
- Dofinansowanie wycieczek edukacyjnych w roku 2007 dotyczy uczniów:
* klas szóstych szkół podstawowych,
* klas drugich gimnazjów,
* klas drugich szkół ponadgimnazjalnych. - Wysokość dofinansowania wynosi od 30% do 70% kosztów ponoszonych przez uczniów uczestniczących w wycieczce oraz, na umotywowany wniosek dyrektora szkoły, 100% w/w kosztów dla uczniów korzystających z pomocy społecznej lub będących w trudnej sytuacji życiowej, szczególnie z rodzin wielodzietnych lub niepełnych.
- Projekty wycieczek edukacyjnych szkoły kierują do właściwego terytorialnie kuratora oświaty.
- Wyłonienie wycieczek, na które zostanie przyznana dotacja, odbywa się w drodze konkursu na najlepsze projekty zgodnie z ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.
- Kuratorzy oświaty określą (zgodnie z pkt. 7 i 8 niniejszych zasad) szczegółowe zasady konkursów. Przyznane dotacje zostaną przekazane, w zależności od organu prowadzącego szkołę, w przypadku szkoły prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego jako dotacja celowa udzielona zgodnie z art. 45 ustawy z dnia 13 listopada 2003r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz. U. Nr 203, poz. 1966, z późn. zm.) a w przypadku szkoły prowadzonej przez organizację pozarządową lub podmiot wymieniony w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. Nr 96, poz. 873, z późn. zm.)- jako dotacja celowa udzielona zgodnie z ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.
- Projekty wycieczek składane przez szkoły ubiegające się o dofinansowanie powinny:
- dokładnie określać cele kształcące, poznawcze i wychowawcze,
- zawierać opis edukacyjnego programu z wykazem miejsc pamięci narodowej oraz innych miejsc znaczących dla dziedzictwa kulturowego i historycznego (Polski, regionu) będących na trasie wycieczki,
- być dostosowane programowo i organizacyjnie do wieku uczniów oraz uwzględniać ich możliwości fizyczne, intelektualne i psychiczne,
- zawierać zgodę organu prowadzącego szkołę na przystąpienie do konkursu,
- dotyczyć wycieczek 1-3 dniowych, realizowanych na terenie kraju w miesiącach: maj, czerwiec, wrzesień, październik,
- spełniać zasady dotyczące bezpieczeństwa określone w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz. U. Nr 135, poz. 1516). - Przy ocenie projektu wycieczki edukacyjnej będą brane pod uwagę:
- wartości edukacyjne,
- przygotowanie programu wycieczki - informacja o udziale wszystkich uczestników w opracowaniu programu, zebranych materiałach (np. przewodniki, mapy), o znajomości trasy i odwiedzanych miejscach, o rezerwacji biletów wstępu do wybranych obiektów i osób oprowadzających,
- dostosowanie programu wycieczki do wieku uczniów,
- organizacyjne przygotowanie wycieczki (regulamin, zasady bezpieczeństwa, noclegi, środki komunikacji, ubezpieczenie, itp.),
- finansowe przygotowanie wycieczki - oszczędna kalkulacja kosztów (np. korzystanie z oświatowej bazy noclegowej, dobór środka transportu, itp.), pozyskiwanie sponsorów, itp.
::: 2007-05-18 :::
Świnoujście raj dla pieszych i rowerzystów
Zobacz całość »Świnoujście to miejsce, które zajmuje ważne miejsce na turystycznych mapach Europy. Dzięki swej popularności jest często odwiedzane przez krajowych jak i zagranicznych turystów. Turystów do Świnoujścia przyciąga niezwykle oryginalny krajobraz, morze, wyspy, rzeki, kanały, zalew, bujna przyroda, ciekawe zabytki.
Jest tam także wiele atrakcji dla miłośników turystyki rowerowej. Biegnie tam Bałtycki szlak rowerowy R-10, który łączy Świnoujście z kurortami wyspy Wolin i dalej ciągnie się wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Następny szlak R-10 wije się przy się brzegu, omija szosy, a jego leśne odcinki wymagają dobrej formy fizycznej. Ścieżka zaczyna się od przejścia granicznego Świnoujście - Ahlbeck i wiedzie przez nadmorską dzielnicę Świnoujścia, promenadę, zdziczały park zdrojowy, forty, aż do rzeki Świny. Po drugiej stronie rzeki rowerzyści podróżują w kierunku morza, latarni i Fortu Gerharda a potem wschodniego falochronu, po którym lasem jadą już w kierunku Międzyzdrojów.
Kolejnym ciekawym szlakiem dla rowerzystów jest szlak prowadzący do Wolina. Najpierw trzeba dojechać z centrum miasta do przeprawy promowej Karsibór. Na drugim brzegu jest krótki odcinek ruchliwej szosy, a potem jedzie się już spokojną drogą gruntową wśród trzcinowisk i lasów. Celem jest Przytór, stara wioska rybacka. Dalej za Przytorem trasa prowadzi przez Międzyzdrojski Las, w okolice Lubina, gdzie miłośników militariów zainteresują stanowiska dział V-3, a zwolenników odpoczywania na łonie natury - Jezioro Turkusowe .
Świnoujście posiada także liczne szlaki dla piechurów. Biegnie tamtędy międzynarodowy szlak pieszy E-9, który na wyspie Uznam pokrywa się ze szlakiem rowerowym. Barwny, spokojny szlak pieszy prowadzi w kierunku wyspy Karsibór do Przytoru i ośrodka żeglarskiego Łunowo. Potem skręca w kierunku morza i dalej Międzyzdrojów.
Wizz Air rozbudowuje bazę w Polsce
Zobacz całość »Wizz Air ma już w swojej flocie pierwszy z 32 zamówionych airbusów A320. Węgierski przewoźnik w najbliższych tygodniach ogłosi otwarcie nowej bazy w Polsce.
Dziesiąty samolot we flocie Wizz Air jest jednocześnie pierwszym, zakupionym przez firmę bezpośrednio u producenta (dotąd przewoźnik tylko leasingował samoloty). Prezes Wizz Air József Váradi przekonywał, że to historyczna chwila, która potwierdza szybki rozwój firmy.
A320 jest podstawowym produktem Airbusa dla tanich linii (jego bezpośrednim konkurentem jest Boeing 737). Airbus sprzedał już pięć tysięcy tych samolotów 180 liniom i osobom prywatnym. W wersji preznaczonej dla Wizz Air, A320 ma 180 foteli w jednej klasie i więcej miejsca na bagaż podręczny niż w poprzednich wersjach. W środku jest też znacznie ciszej.
Daniel Carnelly odpowiedzialny za marketing A320 opowiada, że dla przewoźnika jednak nowa kabina oznacza przede wszystkim oszczędności: poprawiona ergonomia skróci sprzątanie i czas wsiadania pasażerów, a lżejsza konstrukcja samej kabiny sprawia, że samolot ma bardziej aerodynamiczny kształt, co obniży zużycie paliwa.
Kolejne zamówione airbusy Wizz Air zamierza wykorzystać do rozszerzenia rozbudowanej siatki połączeń z Węgier, Polski, Bułgarii, Litwy, Słowenii i Rumunii na 40 kierunków i ponad 70 tras.
Według Józsefa Váradi, strategicznym rynkiem dla przewoźnika jest Polska, w której ma dziś 15% udziału. W zeszłym roku firma przewiozła z Polski 2,1 mln pasażerów, w tym roku planuje o milion więcej. W Polsce Wizz Air ma obecnie trzy bazy: w Warszawie, Gdańsku i - największą - w Katowicach. Wiadomo, że planuje otwarcie kolejnej, miasto, w którym znajdzie się nowa baza na razie jest tajemnicą. Váradi potwierdza chęć poszerzenia rynku w Polsce, obiecuje również, że w najbliższych tygodniach przewoźnik poinformuje o nowym lotnisku, na którym będą stacjonować jego samoloty.
Za pięć lat trzeba będzie wyczarterować autostrady i stadiony od Niemców?
Zobacz całość »Według specjalistów - nie uda się zbudować obwodnicy Warszawy do 2012 roku. Janusz Piechociński z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR - firmy konsultingowej, która opracowała swój audyt drogowy przed Euro 2012 ironizuje, że jeżeli przygotowania do budowy będą przebiegały w dotychczasowym tempie, za pięć lat trzeba będzie wyczarterować autostrady i stadiony od Niemców, a mecz otwarcia rozegrać w Gelsenkirchen.
Tymczasem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpędza się w obietnicach. W kwietniu drogowcy twierdzili, że do Euro 2012 będą gotowe: trasa przez Bemowo, dojazd do lotniska Okęcie oraz nowy wjazd do stolicy od strony Krakowa. W zeszłym tygodniu szef GDDKiA na Mazowszu, Wojciech Dąbrowski dorzucił jeszcze do listy wschodnią obwodnicę Warszawy. W tym samym czasie przyznawał także, że nie uda się przed Euro2012 zbudować odcinka południowej obwodnicy pomiędzy Ursynowem i Wawrem z 2,7-km tunelem pod ul. Płaskowicką, tłumacząc, że Austriacy drążyli taki tunel przez trzy lata, a Polakom zajmie to więcej czasu.
Kilka dni później rządowi drogowcy już zmienili zdanie. Najnowszy harmonogram GDDKiA zakłada zakończenie prac na Ursynowie w maju 2012 roku. Na tych deklaracjach specjaliści nie zostawili suchej nitki. Zdaniem Henryka Klimkiewicza z grupy pracodawców branży transportowej RBF,
warszawiacy są zasypywani lawiną niewykonalnych obietnic. Zgadza się z tym Piechociński, twierdząc, że podawany przez rządowych drogowców termin budowy wycenionej na ponad 3,2 mld zł trasy przez Ursynów jest nierealny. Były szef Sejmowej Komisji Infrastruktury obawia się również, czy do tego czasu uda się dociągnąć południową obwodnicę do lotniska Okęcie. Powodem opóźnień jest wystąpienie przez Porty Lotnicze z propozycją zrobienia trzeciego pasa, ale dopiero wtedy, gdy były gotowe, plany budowy. Zagrożona jest także budowa wschodniej obwodnicy.
Twórcy audytu wymienili główne przeszkody w budowie dróg:
- przeciągające się procedury administracyjne,
- możliwość blokowania inwestycji np. przez unijny program Natura 2000,
- brak wykwalifikowanych pracowników w publicznych instytucjach (prywatne firmy płacą im lepiej).
Według dyrektora Dąbrowskiego, obwodnica będzie gotowa, jeśli w półtora roku otrzyma on decyzje administracyjne. Należy zmienić wszystkie procedury - dodaje. Podobne obietnice składali trzy lata temu minister infrastruktury Marek Pol i prezydent miasta Lech Kaczyński. Do 2007 roku miało powstać autostradowe połączenie z Okęciem oraz linia kolejowa z lotniska do centrum Warszawy. Budowa do dziś się nie rozpoczęła.
Reklama Iberii uwłacza godności Kubanek?
Zobacz całość »Hiszpańska federacja konsumentów (FACUA) zażądała od linii lotniczych Iberia usunięcia z Internetu reklamy lotów do Hawany, uwłaczającej - jej zdaniem - Kubankom.
Reklama zaprasza do udziału w loterii (organizowanej z okazji 10 urodzin serwisu iberia.com), w której "darmową podróż może wygrać nawet niemowlę". Mimo, że głównym bohaterem reklamy przedstawionej w formie filmiku rysunkowego jest rzeczywiście bobas ze smoczkiem w buzi, wiadomo, że oferta hiszpańskiego przewoźnika nie jest adresowana do dzieci.
Iberia nie roztacza przed turystami uroków starej Hawany ani nurkowania w turkusowym morzu, a główną atrakcją pobytu na Kubie są dwie roznegliżowane Mulatki, gotowe - według FACUA - pozostać do usług turystów: tańczyć z nimi, robić masaże, wachlować, karmić i poić.
Filmik nie przedstawia gorszych rzeczy, ale powszechnie wiadomo, że podtatusiałym panom, hurtowo dostarczanym na wyspę przez europejskich przewoźników, nie zależy wyłącznie na przejażdżkach z młodymi Mulatkami po hawańskim bulwarze Malecon różowym samochodem i drinkach z papierowymi parasoleczkami. Seksturystyka to dla Kuby cenne źródło dewiz, a dla wielu coraz młodszych Kubanek sposób na przetrwanie.
FACUA, nie wspominając o seksualnym podtekście reklamy zauważa, że Iberia naruszyła ustawę z 1988 roku, która nie pozwala wystawiać na szwank godności osób oraz naruszania wartości i praw zagwarantowanych w konstytucji.
Na Bornholm najwygodniej BornholmBusem
Zobacz całość »Od 28 kwietnia br. działa wahadłowe połączenie autobusowe BornholmBus na trasie Szczecin- Sassnitz - Szczecin, które skomunikowane jest z promem Sassnitz - Ronne - Sassnitz. Połączenie to zostało stworzone przede wszystkim z myślą o turystach pieszych i rowerzystach, którym proponuje atrakcyjne ceny zawierające opłatę za przejazd autobusem i promem.
Bornholm jest duńską wyspą leżącą na Bałtyku, odległą od Polski tylko o ok. 100 km. Nazywana jest "rowerowym rajem", a nazwę tą zawdzięcza niepowtarzalnej przyrodzie, łagodnemu klimatowi, szerokim białym plażom, wybrzeżu klifowemu i rozbudowanym ścieżkom rowerowym. Wyspa zachwyca gości historią, kulturą a także wywierającą wielkie wrażenie infrastrukturą turystyczną. Jest rajem dla koneserów sztuki oraz golfistów, wędkarzy i żeglarzy.
Cena przejazdu BornholmBusem wynosi 34 euro, dla dzieci przewidziano zniżki: 20 euro - płacą dzieci w wieku 12-15 lat a 10 euro - dzieci do 11 lat (cena obejmuje autobus + prom). Za przewóz roweru trzeba zapłacić 8 euro. Większe grupy z innych miast Polski, po uprzednim uzgodnieniu, mogą zarezerwować odbiór ze swojego miasta, z tym, że muszą to zrobić z wyprzedzeniem min. 7 dni przed podróżą. Pozostałe rezerwacje przyjmowane są do 3 dni przed wyjazdem, a przy rezerwacjach poniżej 3 dni przed wyjazdem rezerwacja o 10 % droższa.
Szczegółowe informacje można uzyskać na stronie internetowej: www.bornholmbus.pl.
Ryanair będzie latać z Wrocławia do Barcelony
Zobacz całość »Ryanair uruchamia nową trasę. Od 31 października 2007 roku samoloty przewoźnika dwa razy w tygodniu, w każdą środę i niedzielę, będą latać na trasie Wrocław Strachowice (WRO) > Barcelona Girona (GRO). Nowa trasa będzie dziewiątą trasą Ryanaira z tego lotniska. W ciągu pierwszego roku na tej trasie przewoźnik zamierza przetransportować minimum 30 tys. pasażerów.
Według Tomasza Kułakowskiego, dyrektora sprzedaży i marketingu Ryanaira w Europie Środkowej, otwarcie kolejnego kierunku lotów jest efektem wielkiego sukcesu tras Ryanaira z Wrocławia do Londynu, Nottingham, Dublina, Shannon, Frankfurtu, Glasgow czy Liverpoolu. Kułakowski dodał, że nowiutkie Boeingi 737-800 już od 31 października będą latały z lotniska im. Mikołaja Kopernika do Barcelony-Girona, a teraz każdy może tanio zarezerwować przelot na Costa Brava, kiedy w Polsce rozpoczynać się będzie mroźna zima.
Wszędzie blisko na lotnisko, czyli nowa kampania reklamowa Centralwings
Zobacz całość »Rozpoczęła się nowa kampania promocyjna tanich linii lotniczych Centralwings, która potrwa od 14 do 19 maja. Działania reklamowe swoim zasięgiem obejmą ponad 2 817 000 gospodarstw domowych na terenie całej Polski.
Kampania pod hasłem "Wszędzie blisko na lotnisko" skierowana jest do miast, w których mieszka pomiędzy 40 000 a 60 000 osób, na obszarze nie przekraczającym 100 kilometrów od lotnisk, z których korzysta Centralwings. Akcja polegać będzie na dystrybucji ulotek bezpośrednio do gospodarstw domowych.
Według Izy Bogus, rzecznika prasowego Centralwings, celem przewoźnika jest poinformowanie mieszkańców małych miast, które z lotnisk leży najbliżej ich miejsca zamieszkania. Zależy im również na tym, aby zaprezentować możliwości podróży z poszczególnych lotnisk oraz pokazać powszechną dostępność tanich lotów. Dzięki tej akcji odbiorcy mają przekonać się jak blisko mają na lotnisko i być może zaplanować podróż na wakacje samolotem.
Akcję promocyjną połączono z konkursem SMS. Warunkiem wzięcia udziału jest stworzenie i wysłanie hasła reklamowego dla polskich tanich linii lotniczych Centralwings pod numer 7037 (koszt SMS 0,50 netto/0,61 z VAT). Nagrodami w konkursie będą bilety lotnicze.
Akcja promocyjna "Wszędzie blisko na lotnisko" jest również wsparta reklamą w prasie ogólnopolskiej a także kampanią internetową na stronie internetowej przewoźnika. Po raz pierwszy w swoich działaniach promocyjnych przewoźnik wychodzi poza duże miasta.
Wzrost zainteresowania turystów Australią
Zobacz całość »Z danych Australijskiego Biura Statystyk (ABS) wynika, że podczas minionego półrocza odwiedziło Australię 3,1 mln zagranicznych turystów, co stanowi wzrost o 4,7%. Potwierdza to korzystną strategię turystyczną kraju.
W marcu 2007 r. liczba zagranicznych turystów wyniosła 524 tys. osób, co stanowiło wzrost o 10,1% w porównaniu roku ubiegłego. W 2006 r. turyści odwiedzający Australię wydali dodatkowe 1,8 miliarda dolarów.
Zdaniem Christophera Browna, dyrektora naczelnego Forum Turystyki i Transportu Australii (TTF) najnowsze dane zostały przekazane w odpowiednim czasie, gdyż federalny budżet na kolejne cztery lata zobowiązał się przeznaczyć 193 mln dolarów na strategię branży, określanej mianem Tourism White Paper.
Australia nie może tylko skupić się na utrzymaniu kraju jako destynacji turystycznej, powinna również, wykorzystując rozmach ostatnich czterech lat w turystyce krajowej, budować i rozwijać nowe rynki a także odświeżać już istniejące.
Według Frana Baileya, ministra turystyki, jednym z głównych zadań stanie się z powrotem zabieganie o japoński rynek, który w minionym półroczu odnotował 9,2% spadek. Jego zdaniem szczególny nacisk należy położyć na zachęcenie do wizyt japońskich wycieczek szkolnych, organizację imprez biznesowych oraz wizyty grup sportowych.
Latem w krakowskich Sukiennicach odbędzie się ekspozycja sztuki nowoczesnej
Zobacz całość »Od 15 czerwca do 15 sierpnia w krakowskich Sukiennicach zwiedzający będą mogli obejrzeć ekspozycję sztuki nowoczesnej "Wreszcie nowa! Małopolskie kolekcje sztuki nowoczesnej". Zaprezentowane zostaną m.in. prace Edwarda Dwurnika, Katarzyny Górnej, Małgorzaty Markiewicz oraz Bogusława Schaeffera.
Na wystawie "Wreszcie nowa! Małopolskie kolekcje sztuki nowoczesnej" - będzie można zobaczyć zbiory trzech placówek gromadzących sztukę nowoczesną: Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Niepołomicach oraz Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki.
Podczas konferencji prasowej, Marek Świca, zastępca dyrektora do spraw ds. Naukowych i Zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie przypomniał, że przez wiele lat zbiory Muzeum Narodowego w Sukiennicach opierały się głównie na dziełach pozyskiwanych od współczesnych artystów. Obecne zbiory sztuki współczesnej w Krakowie znajdują się w kilku instytucjach. W planach jest utworzenie Muzeum Sztuki Nowoczesnej na terenach po dawnej fabryce Oskara Schindlera. Zanim jednak zostanie zbudowane, przez kilka tygodni dzieła współczesnych artystów będzie można obejrzeć w Sukiennicach.
Pod koniec sierpnia planowane jest rozpoczęcie remontu pomieszczeń Sukiennic, w których mieści się na stałe Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku. Z powodu przygotowań do prac restauracyjnych, dzieła przeniesiono kilka miesięcy temu do Niepołomic, a w pustych chwilowo pomieszczeniach przez dwa miesiące gościć będzie sztuka nowoczesna.
Couchsurfing - sposób na tanie zwiedzanie świata
Zobacz całość »Dzięki internetowym sieciom wzajemnej gościnności można mieć znajomych na całym świecie, tanio nocować i zobaczyć wiele ciekawych miejsc.
Andrzej Grzesik, pracujący w kancelarii prawniczej umówił się w Warszawie z Amerykaninem Nicky, którego poznał przez internetowy serwis wzajemnej gościnności www.couchsurfing.com. Amerykanin, studiujący w Lyon dwa tygodnie wcześniej zapowiedział swój przyjazd. Nicky jest już 47 gościem Andrzeja.
Po swoich pierwszych gości, których miał trzy lata temu, Andrzej wyjeżdżał na lotnisko. Teraz przywykł już do częstych odwiedzin oraz tego, że sam korzysta z gościnności innych couchsurferów. Jednak ze względów bezpieczeństwa nie podaje swojego adresu zamieszkania przed osobistym poznaniem. Najpierw musi swojego gościa zobaczyć, porozmawiać z nim, a potem dopiero wpuścić do domu.
Wyznał - Mimo dużej otwartości i zaufania do ludzi, jakiego nabyłem poprzez uczestniczenie w couchsurfingu, staram się zachować zdrowy rozsądek. Oczywiście ważne są dla mnie informacje, które mogę wyczytać z profilu lub mailowej korespondencji ze spodziewanym gościem, ale najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Wiem, że gdyby było bardzo złe, to zawsze mogę się wycofać. Nie muszę wbrew sobie nikogo gościć. Najważniejsze, żebym poczuł, że nadajemy na podobnych falach. Jak dotąd, nikomu nie odmówiłem, choć zdarzali się goście z odległych kontynentów Azji, Afryki, Ameryki Południowej, Australii, którzy zachowywali się w niekonwencjonalny sposób. Pewnie dlatego, że couchsurferzy to wyjątkowi ludzie. Są super!
Andrzej Grzesik jest polskim pionierem couchsurfingu. W 2003 roku był pierwszym Polakiem, a 50-tą osobą na świecie, która zalogowała się na powstającym portalu www.couchsurfing.com.
Wspomina - Było to podczas wakacji. Wyjechałem do Bostonu w USA, żeby uczestniczyć w studenckim programie wymiany. Pracowałem w sieci restauracji w stanie New Hampshire i tam poznałem brata założyciela CouchSurfingu, Caseya Fentona. Zwierzyłem mu się, że od dziecka uwielbiam podróże. I on namówił mnie, żebym zapoznał się z serwisem CouchSurfing, a wtedy świat dla mnie stanie otworem. Nie wierzyłem, ale spróbowałem i rzeczywiście od tego czasu moje życie zupełnie się zmieniło. Na pewno stało się ciekawsze, a poza tym świat mi się skurczył.
Pasją 27-letniego Amerykanina Caseya Fentona, pochodzącego z New Hampshire również były podróże, jednak nie lubił zatrzymywać się w hotelach. W 2000 roku na długi letni weekend udało mu się kupić tani bilet do Islandii. Wówczas wpadł na pomysł rozesłania maili do 1500 islandzkich studentów w Rejkiawiku, w których umieścił prośbę o przenocowanie go na "kanapie". Na wiadomość odpowiedziało mu kilku studentów, którzy chcieli go przenocować, a dodatkowo jeszcze pokazać Rejkiawik. Po wspaniale spędzonym weekendzie, Casey uznał, że już nigdy nie będzie korzystać z usług biur turystycznych. Doszedł do wniosku, że w podróżowaniu najciekawsze jest zatrzymywanie się u mieszkańców danej miejscowości, dlatego też postanowił znaleźć w internecie znajomych na całym świecie. Chciał, aby inni mogli też spróbować takiego poznawania świata. W ten sposób narodził się projekt CouchSurfingu.
Strona internetowa, która działała w USA została uruchomiona 1 stycznia 2003 roku. Natomiast od początku roku 2004, www.couchsurfing.com została udostępniona całemu światu. Po pewnym czasie, kiedy zalogowało się na niej już około 100 tys. uczestników, awaria serwera zniszczyła portal wraz ze wszystkimi danymi. Wówczas Casey Fenton na swojej stronie internetowej zamieścił list: "Zgubiliśmy 3/4 danych z serwera (...) i z ciężkim sercem informuję, że CouchSurfing, jakim go znaliście, nie istnieje". Już następnego dnia otrzymał ponad 3000 maili od członków CouchSurfingu, którzy zgłosili pomoc w odzyskiwaniu danych z pamięci podręcznych komputerów. Strona w nowej wersji ponownie została uruchomiona w lipcu 2006 roku.
Już w 1940 roku pierwszy tego typu system, o nazwie Servas Open Doors (www.servans.org) założył Bob Luitweiler. Była to międzynarodowa organizacja non-profit, która skupiała głównie podróżników. Prowadzili ją wolontariusze. Przez ponad 50 lat działalności zgromadziła kilkuset członków na całym świecie. Jednak dopiero popularyzacja internetu w latach 90-tych pozwoliła rozwinąć projekty na większą skalę.
Andrzej wyznał - Jakiś czas temu dowiedziałem się, że wcześniejszy od CouchSurfingu internetowy system wzajemnej gościnności powstał w Europie w sierpniu 2002 r. Jest to The Hospitality Club (www.hospitalityclub.org), który założył sympatyczny Niemiec Veit Kuhne. Twierdzi on, że nie przestanie podróżować po świecie, dopóki klub nie będzie miał miliona członków, bo głównie w ten sposób może szerzyć idee swojego portalu. Dodaje, że pomimo, że jeden i drugi system działają na podobnej zasadzie, on swoje serce i duszę oddał couchsurfingowi.
Wielu członków CouchSurfingu zarejestrowało się również w The Hospitality Club i odwrotnie. Obie organizacje mają po około 200 tysięcy członków na całym świecie, w tym po około 500 Polaków. Powstały również inne podobne serwisy dla podróżników, jednak są one jeszcze mało znane w Polsce, np. www.globalfreeloaders.com, www.place2stay.net, www.free-stay.com, www.stay4free.com oraz intervac-online.com.
Ewa Niechaj i Donata Bogusz z warszawskiego Mokotowa zapisały się do CouchSurfingu i do The Hospitality Club. Obie dziewczyny i Andrzej Grzesik nie mają wielkich mieszkań, ale to nie przeszkodziło im gościć wielu couchsurferów. Donata Bogusz zaznacza - Nie chodzi o to, żebyśmy oferowali apartamenty. Czasem wystarczy miejsce na podłodze czy też w ogródku, żeby móc rozbić namiot. Ale to, jakimi warunkami dysponujemy, trzeba napisać w profilu.
Aby zostać couchsurferem nawet nie trzeba dysponować wolną "kanapą", wystarczy mieć dobre chęci, aby zaprosić na kawę, do klubu, oprowadzić po ciekawych zakątkach swojego miasta.
Andrzej zawsze sprawdza też z jakimi informacjami osoby przyjeżdżają do Polski. Przyznaje - Zazwyczaj są one bardzo wyrywkowe i nieprawdziwe. Staram się je uporządkować i pokazać, że cywilizacyjnie wcale nie jesteśmy tak strasznie opóźnieni, jak sądzą.
Czasami couchsurferzy organizują także imprezy i spotkania. Andrzej wspomina - W 2005 roku z couchsurferami spędziłem sylwestra. Sam go zainicjowałem, ale nie liczyłem, że 20 osób, i to z tak odległych miejsc jak Ameryka Południowa i Australia, przyjedzie do mnie, do Warszawy. Szaleńczo się bawiliśmy. Ewa i Donata zamierzają w najbliższym czasie zorganizować spotkanie dla nowo przyjętych polskich couchsurferów.
Proces zarejestrowania się na www.couchsurfing.com jest bardzo prosty i działa podobnie jak portale Friendster i Grono. Trzeba podać swoje podstawowe dane, a kiedy zostają one zaakceptowane, można przystąpić do utworzenia swojego profilu.
W swoim profilu umieszcza się informacje o swoich zainteresowaniach, muzyce, filmach, książkach, a także jakim jest się człowiekiem. Koniecznie trzeba umieścić informacje o "kanapie", jaka się oferuje. Warto też dodać zdjęcie pokoju. Pisze się o dostępności lokum, preferowanej płci oraz maksymalnej liczbie gości.
Dla osób korzystających z portalu wprowadzono środki ostrożności. Pierwszy to system weryfikacji, czyli sprawdzanie, czy podane przez couchsurfera dane personalne oraz adres są prawdziwe. Kolejnym zabezpieczeniem jest poręczanie. Jednak poręczać mogą tylko osoby, które należą do kręgu zaufania poprzez wieloletni staż oraz dużą liczbę pozytywnych opinii na swój temat. Dodatkowo, każdy użytkownik portalu jest połączony z innym, który go zna przez sieć referencji oraz linków przyjaciół. Andrzej doradza - Zapisującym się do couchsurfingu radzę, żeby umówili się na spotkanie z couchsurferem z ich okolicy, który może poręczać i w ten sposób z miejsca stają się bardziej wiarygodni.
Couchsurferzy, kiedy wyruszają w podróż, zawsze w jakiś sposób odwdzięczają się swoim gospodarzom. Polacy najczęściej przywożą ptasie mleczko, oscypki lub polską żubrówkę.
Ewa Niechaj i Donata Bogusz przyznają, że znajomości oraz podróże, które zrealizowały dzięki couchsurfingowi są najpiękniejszymi doświadczeniami w ich życiu. W ten sposób były już w Paryżu, Belgii i Rzymie. Planują też spędzić weekend w Wiedniu oraz dalsze wyprawy. Natomiast Andrzej dzięki couchsurfingowi zwiedził znaczną część świata.
Ciężka praca pilota rezydenta
Zobacz całość »Wiele osób marzy o pracy w atrakcyjnej miejscowości, położonej w egzotycznym zakątku świata. Jednak bycie pilotem rezydentem nie jest zajęciem lekkim i bezstresowym - czytamy w Rzeczpospolitej.
W sezonie rezydenci pracują przez cały dzień. Od samego rana odwiedzają hotele, w których zakwaterowani są turyści, którymi się opiekują, sprawdzają, czy są zadowoleni z pobytu oraz namawiają ich do korzystania z wycieczek po okolicy.
Rezydent musi posiadać licencję pilota i bardzo dobrze znać język obcy, przeważnie angielski. Zawód ten wymaga też dużej odporności na stres, dyspozycyjności oraz umiejętności łagodzenia konfliktów.
Pilot rezydent przebywa za granicą średnio sześć miesięcy w ciągu roku. Dlatego też jest to dobra praca dla studentów, którzy zamierzają zrobić sobie rok przerwy w nauce lub dla osób, które ukończyły już studia, a nie chcą jeszcze podjąć stałej pracy w biurze.
Poza sezonem rezydenci pracują jako przewodnicy miejscy lub w biurach podróży.
Zarobki rezydenta wahają się od 600 do 1000 euro za miesiąc. Dodatkowo otrzymują też prowizję od sprzedaży wycieczek i wynajmu samochodów przez turystów z wypożyczalni, z którą biuro turystyczne ma podpisaną umowę. Większość rezydentów otrzymuje służbowe mieszkanie i samochód. Nie płaci też za posiłki, które mają zapewnione w zaprzyjaźnionych hotelach.
Rezydenci dużo czasu spędzają też w samochodzie, przejeżdżając nawet setki kilometrów każdego dnia. Ania Lupa, która była rezydentem przez pięć sezonów wyznała - Telefon komórkowy rezydenta musi być włączony całą dobę, bo w każdej chwili ktoś może czegoś potrzebować. Dodała - Nawet kiedy miałam dzień wolny, musiałam być w gotowości. A turyści bywają kapryśni i wymagający. Zdarza się, że nie smakuje im jedzenie lub nie podoba się pokój w hotelu. Wtedy dzwonią do rezydenta z prośbą o interwencję. I nie zawsze potrafią zapanować nad nerwami.
Rezydent musi być szczególnie odporny na stres. Ania Lupa zaznacza - To nie jest praca dla każdego. Trzeba być dyplomatą, umieć się znaleźć w trudnych sytuacjach i szybko podejmować decyzje. Podczas pobytu zagranicznego zdarzają się turystom różne wypadki i choroby. Lupa wyznała - Zdarzyło mi się czuwać całą noc przy szpitalnym łóżku klientki, która samotnie spędzała wakacje.
Ania Lupa mieszkała już w Egipcie, na Majorce, dwa razy na Krecie i na wyspie Kos.
Lidka Wandas skończyła zarządzanie w turystyce na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z branżą turystyczną jest związana od pięciu lat. Wspomina - Pierwsze kroki stawiałam jako przewodnik w kopalni w Wieliczce. Lidka Wandas współpracowała z kilkoma biurami podróży, pracowała też w firmie turystycznej, gdzie zajmowała się organizowaniem wycieczek do Grecji. Wyznała - Byłam na Halkidiki, mieszkałam na Krecie i Riwierze Olimpijskiej.
Jednak rezydent rzadko zmienia kraj pobytu. Wandas wyjaśnia - W tej pracy liczy się dogłębna wiedza na temat miejsca pobytu. Atutem jest też znajomość języka, który tam obowiązuje. Dlatego pracodawcy chętniej wysyłają rezydentów do kraju, w którym choć raz już byli.
Lidka Wandas przyznała - Miejscowi traktują nas wyjątkowo, dają zniżki, rabaty i gratisy. Bardziej przedsiębiorczy próbują przekonać nas do robienia wspólnych interesów, np. kosztem przyjezdnych.
Rezydenci są zgodni, że bardzo ważne są przyjacielskie relacje między nimi. Zdarza się, że w jednym kraju lub regionie jest ich nawet kilkunastu, ponieważ każdy reprezentuje inne biuro podróży. Spotykają się po pracy, wymieniają swoje doświadczenia i wspierają. Andrzej Rępalski zaznaczył - Chodzimy razem na imprezy, a kiedy trzeba, pomagamy załatwić inny hotel dla niezadowolonego klienta. Rępalski wcześniej pracował w banku. Wyznał - Nie mogłem usiedzieć w miejscu. Nudziłem się, więc postanowiłem coś zmienić. Skończyłem turystykę i rekreację na AWF i uznałem, że czas zrealizować studenckie marzenia.
Rezydentem był już w Chorwacji, na Krecie i we Włoszech. Zna dwa języki obce: angielski i niemiecki, posiada licencję pilota. Przyznaje, że dzięki swojej pracy może uprawiać windsurfing, który stał się jego pasją.
Oferta Brussels Airlines dla wszystkich korzystających z GDS Galileo
Zobacz całość »Galileo, system globalnej dystrybucji (GDS) należący do Travelport, ogłosił szczegóły nowego trzyletniego kontraktu typu full content z Brussels Airlines. Dzięki tej umowie wszystkie taryfy i usługi Brussels Airlines wciąż będą dostępne dla wszystkich agentów turystycznych z całego świata korzystających z Galileo. Dodatkowo, agencjom połączonym z Galileo zostanie zagwarantowana równość w stosunku do taryf oferowanych przez Brussels Airlines poprzez wszystkie pozostałe kanały dystrybucji.
Linie Brussels Airlines powstały na skutek fuzji SN Brussels Airlines - największych belgijskich linii lotniczych - oraz Virgin Express, europejskiego przewoźnika typu low cost. Po raz pierwszy samoloty Brussels Airlines wzbiły się w powietrze 25 marca 2007r.
Niedawno podpisany kontrakt stanowi kontynuację strategii Galileo tworzenia na całym świecie programów zapewniających dostęp do pełnej oferty poszczególnych przewoźników. - Jesteśmy zadowoleni z zawarcia porozumienia typu full content z Brussels Airlines i zapewnienia stabilnego pola działań dla naszych klientów agencyjnych - powiedział Matthew Hall, vice prezes Galileo, obsługa dostawców, EMEA. Marco van Ieperen, Dyrektor Generalny Galileo Benelux, dodał: - Umowa ta kolejny raz potwierdza umiejętność współpracy Galileo z partnerskimi liniami lotniczymi, co w rezultacie prowadzi do powstania sytuacji korzystnej dla obu stron i oferowania najwyższej jakości produktów dla naszych agentów turystycznych.
SAS są w Polsce już 50 lat
Zobacz całość »Skandynawskie linie lotnicze SAS obchodzą pięćdziesiąt lat swojej obecności w Polsce. Z tej okazji przygotowały specjalny podarunek dla swoich klientów - bilety na trasie pomiędzy Warszawą i Kopenhagą w cenie 50 euro (cena w jedną stronę zawiera wszystkie opłaty lotniskowe i podatki).
SAS posiada przedstawicielstwa w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie. W Polsce obsługuje 44 rejsy tygodniowo. Samoloty SAS latają na trasach: Kopenhaga - Warszawa, Kopenhaga - Gdańsk, Kopenhaga - Poznań i Kopenhaga - Wrocław. Obsługują również 5 razy w tygodniu loty z Warszawy do Helsinek liniami Blue1.
Promocyjne, związane z piećdziesięcioleciem bilety SAS można kupić wyłącznie dziś - 18 maja - w dniu urodzin SAS-u, na przeloty realizowane do 31 sierpnia w biurach SAS telefonicznie lub u agentów IATA.
Oferta ta nie jest dostępna przez Internet.
Warszawska restauracja Ginger zmieniła lokalizację
Zobacz całość »Restauracja Ginger na Nowym Świecie zniknęła z warszawskiego rynku na 9 miesięcy. Teraz znów zaprasza, ale tym razem do nowego lokalu przy ul. Zgoda.
Restauracja zmieniła nie tylko miejsce i rozmiar (nowy Ginger mieści się na dwóch poziomach i tarasie), lecz także godziny otwarcia. Teraz jest czynna całą dobę, a w związku z tym powiększyła ofertę o śniadania, lunche biznesowe i menu nocne od godz. 22. - Stałych bywalców zapewniamy, że charakter kuchni się nie zmienił - uspokaja właścicielka Elżbieta Smoleńska. - Wciąż bazujemy na autorskich przepisach kucharza Jacka Szczepańskiego.
Restauracja Ginger jak sama nazwa wskazujer serwuje dania akcentami orientalnymi. Na śniadanie zjeść można tu zarówno jajecznicę w wersji swojskiej, np. na boczku (12 zł), jak i egzotycznej, czyli po indyjsku (15 zł).
Wśród dań głównych figuruje się m.in. stek z łososia w sosie imbirowo-cytrynowym z ryżem (36 zł) i kaczka na placku kukurydzianym ze świeżymi ziołami i sosem hoisin (41 zł).
W menu nocnem do wyboru jest m.in. zupę kokosową (13 zł), penne ze szpinakiem i łososiem (26 zł) czy filet z kurczaka z limonką podawany z frytkami (25 zł).
Rzeczpospolita o touroperatorach
Zobacz całość »Dzisiejszy dodatek Rzeczpospolitej niewątpliwie powinien zainteresować branżę. Do wydania dodano bowiem "Przewodnik po biurach podróży", który gazeta reklamuje jako "Prawie wszystko o niemal pięćdziesięciu touroperatorach"
Dodatek ma na celu pomóc turystom w dokonaniu wyboru pomiędzy poszczególnymi touroperatorami. Rzeczpospolita prezentuje w nim m.in. listę kilkudziesięciu mniejszych i większych biur z informacjami, ile osób wyjechało z danym biurem w zeszłym roku, do jakich krajów organizuje ono wyjazdy, w czym się specjalizuje, jakie są jego mocne strony.
Podaje również garść praktycznych porad, o co pytać organizatora wyjazdu, wykupując wyjazd, by nie narażać się na rozczarowanie na miejscu, i jak na własną rękę sprawdzić wiarygodność biura.
Rzeczpospolita opisała następujących touroperatorów:
- AFRICA LINE
- ALFA STAR
- BEST REISEN
- CROATIA
- CT POLAND
- DAMPTOUR
- EASY TRAVEL
- ECCO HOLIDAY
- EXIM TOURS
- FURNEL TRAVEL INTERNATIONAL
- GRECOS
- GRUPA ALMATUR
- GRYF BP
- GTI TRAVEL POLAND
- ITAKA
- JET TOURISTIC
- KLIWER
- KONTYNENTY
- LIDO
- LOGOSTOUR
- LOGOS TRAVEL
- MATIMPEX
- MARCO POLO TRAVEL
- MEGA TRAVEL
- NECKERMANN
- NESTOR TRAVEL
- NEW POLAND
- NIL-POL TOUR
- OASIS
- OK TOURS
- OLIMP
- OPAL TRAVEL
- ORBIS TRAVEL
- OSKAR
- OTIUM
- PEGAS TOURISTIK
- RAINBOWTOURS
- SELECTOURS
- SIGMA TRAVEL
- SINDBAD
- SOLTUR
- SPORTS-TOURIST
- TRAMP TRAVEL
- TRIADA
- TUI Poland
- WEZYR HOLIDAYS
- ZANZI
- 5 STARS CLUB
::: 2007-05-20 :::
Tańsze podróżowanie z kartami dla młodzieży i nauczycieli - karty Euro 26, ISIC
Zobacz całość »Studenci, nauczyciele i osoby pracujące, które nie ukończyły 30 lat przed wyjazdem na wakacje mogą wykupić karty, które uprawniają do otrzymania wielu zniżek.
ISIC
ISIC, czyli International Student Identity Card jest międzynarodową legitymacją studencką. Jednocześnie jest jedynym uznawanym na świecie dokumentem, który potwierdza status studenta lub ucznia. Legitymacja ISIC wydawana jest tylko studentom studiów stacjonarnych i podyplomowych uczelni państwowych oraz prywatnych bez ograniczenia wieku, a także uczniom szkół średnich i gimnazjów powyżej 12-go roku życia.
Właścicielowi legitymacji przysługują zniżki w kilkudziesięciu tysiącach miejsc na całym świecie. Czasami wyznaczany jest limit wieku, powyżej którego zniżki już nie przysługują. W Polsce legitymacja ISIC honorowana jest w ponad 4700 punktów. Najczęściej zniżki obowiązują na bilety do muzeów, noclegi, komunikację i posiłki w restauracjach. Wraz z legitymacją otrzymuje się broszurę z adresami miejsc w Polsce i na świecie, w których przyznawane są zniżki. Podana jest również wielkość zniżki - zazwyczaj od 5 do 10%.
W Polsce w pubach i restauracjach studenci otrzymują z kartą zazwyczaj 10% rabatu. Najhojniejsza jest sieć pizzerii Dominium, która przyznaje aż 50% bonifikaty. Zniżki w hostelach i hotelach wynoszą zazwyczaj 5 - 10%.
We Włoszech w ogóle nie ma studenckich biletów do muzeów i miejsc archeologicznych. Zniżek dla studentów nie oferują również hostele i schroniska. Natomiast w Grecji najważniejsze państwowe muzea, Archeologiczne w Delfach i Pałac w Knossos na Krecie są bezpłatne dla studentów z całej Unii Europejskiej. W Atenach studenci otrzymują 25% zniżki na przejazdy autobusami i do 35% opustu na wynajem samochodu w wybranych wypożyczalniach. W Hiszpanii podróżować można koleją do 25% taniej, a do niektórych muzeów (wszystkich narodowych oraz słynnego Guggenheim w Bilbao) wejść można za pół ceny. Prawie żadnych zniżek nie oferuje Francja, z wyjątkiem Musée de l'Erotisme, gdzie z legitymacją płaci się 2 euro mniej. Bardzo małe rabaty oferuje też Wielka Brytania.
Z bezpłatnej linii telefonicznej ISIC Help Line można skorzystać, gdy podczas podróży:
- zgubi się dokumenty,
- trzeba skorzystać z pomocy prawnika,
- potrzebne są niedostępne na miejscu lekarstwa,
- trzeba skontaktować się z rodziną, polską ambasadą lub konsulatem.
Help Line działa przez całą dobę. Po dodzwonieniu się do operatora należy podać numer legitymacji ISIC, narodowość, język, w którym chce się rozmawiać oraz powiedzieć, co się wydarzyło. Koszt wysyłki nowych dokumentów lub lekarstw pokrywa posiadacz legitymacji.
ISerwis ISIConnect, dostępny po aktywacji pozwala korzystać z legitymacji ISIC tak jak z karty telefonicznej. W dowolnym miejscu świata można zatelefonować z zagranicy bez wymieniania pieniędzy, czy kupowania karty telefonicznej.
Karta ISIC dostępna jest w jednym z dwóch pakietów ubezpieczeniowych:
- ISIC z ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków (25 tys. zł) tylko w Polsce za 49 zł
- ISIC z ubezpieczeniem kosztów leczenia (250 tys. zł) za granicą oraz następstw nieszczęśliwych wypadków (25 tys. zł) w Polsce i za granicą za 69 zł. Ubezpieczenie nie obowiązuje w USA, Kanadzie, Australii i Japonii. Wyjeżdżając do tych krajów można dokupić ubezpieczenie za 70 zł.
Za 20 zł można rozszerzyć ubezpieczenie o wyczynowe uprawianie sportu oraz odpowiedzialność cywilną.
Karta ISIC bez ubezpieczenia kosztuje 29 zł.
Legitymacje ISIC wydają biura Almaturu oraz niektóre biura podróży w całej Polsce. Kartę można zakupić również przez internet. Aby ją wyrobić, trzeba posiadać ważną legitymację szkolną lub studencką i zdjęcie.
Karta ISIC wydawana jest na dany rok kalendarzowy.
ISIC-PTSM
ISIC-PTSM jest odmianą karty ISIC i poświadcza przynależność do Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych (Hosteling International). Działa jak zwykła ISIC i dodatkowo jak legitymacja PTSM. Pozwala na korzystanie z tańszych o 25% noclegów w schroniskach młodzieżowych.
Hosteling International jest najlepiej zorganizowaną siecią tanich noclegów. Posiada 5 tys. obiektów w 78 krajach na świecie. Karta ISIC-PTSM zawiera polisę ubezpieczeniową na Polskę oraz zagranicę. Kosztuje 79 zł. Wystawiana jest na rok od daty zakupu.
Więcej informacji znajduje się na stronach internetowych: www.isic.pl, www.isic.org.
IYTC
International Youth Travel Card, znana jest również jako GO 25. Przeznaczona jest dla osób od 12 do 25 lat. Pozwala na korzystanie ze zniżek w ponad 60 krajach. Obejmuje głównie zniżki na przejazdy, zakwaterowanie, wstęp do muzeów, a także na wejścia do teatrów, klubów, kin oraz zakupów w wybranych sklepach.
Karta zawiera ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą i następstw nieszczęśliwych wypadków w Polsce i za granicą na takich samych warunkach jak ISIC.
Karta sprzedawana jest w tych samych biurach podróży, co ISIC. Do jej wyrobienia potrzebne jest zdjęcie i dokument potwierdzający wiek. Nie ma możliwości wyrobienia karty przez internet. Kosztuje 69 zł za rok.
ITIC
ITIC, czyli International Teacher Identity Card jest międzynarodową legitymacją nauczycielską, która potwierdza, że jej posiadacz jest nauczycielem lub wykładowcą. Pozwala na otrzymanie zniżek w muzeach, hotelach, restauracjach i teatrach. Dzięki niej można też nabyć tańsze bilety lotnicze, promowe i autokarowe. W przypadku, gdy coś się wydarzy, posiadacz legitymacji może skorzystać z bezpłatnej linii telefonicznej Help Line, podobnie jak posiadacze karty ISIC.
W cenie legitymacji jest też ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą.
Legitymacja ITIC może być wydana pracującym na pełnym etacie nauczycielom szkolnym i akademickim, czynnym zawodowo i zatrudnionym od przynajmniej 12 miesięcy.
Legitymacja nauczycielska wystawiana jest w Almaturze oraz niektórych biurach podróży. Można ją również zamówić przez internet. Do wyrobienia karty trzeba mieć zdjęcie oraz dokument potwierdzający zatrudnienie.
Legitymacja kosztuje 69 zł i ważna jest do 16 miesięcy od momentu wystawienia.
Euro 26
Posiadaczem karty Euro 26 może stać się każdy od 7-go do 30-go roku życia, bez względu na wykształcenie i zawód.
Roczna karta Euro 26 Classic z polisą World kosztuje 65 zł, a z polisą Sport 85 zł. Można też kupić kartę bez ubezpieczenia za 25 zł, ale tylko przez internet.
Karta uprawnia do otrzymania ponad 100 tysięcy zniżek w Europie oraz 5500 w Polsce. Dzięki niej można taniej zwiedzić muzea, teatry, dyskoteki, a także mniej zapłacić za nocleg, transport, zakupy i wizytę w restauracji. W Polsce karta uprawnia także do zniżek przy kupowaniu książek, markowych ubrań, sprzętu sportowego, opłacaniu kursów jogi i językowych.
Przy wykupie karty, klient otrzymuje przewodnik zniżek w Polsce oraz najważniejsze informacje o Euro26 w formie książeczki. Przewodnik dostępny jest również w internecie.
Posiadacz Euro 26 jest ubezpieczony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków w kraju oraz za granicą w czasie ważności karty. Ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia za granicą (KL) do wysokości 60 tys. euro, następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) do 20 tys. zł oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) do 50 tys. euro. Jednak OC w polisie World nie działa w USA i Kanadzie. Jadący do tych krajów muszą wykupić dodatkową polisę, którą mogą otrzymać ze zniżką dla posiadaczy karty Euro 26. Polisa działa w kraju również jako ubezpieczenie dla uczniów i studentów.
Osoby, które uprawiają sport powinny wykupić rozszerzoną polisę, która obejmuje również ryzyko z nim związane.
Przy wyjeździe za granicę na dłużej lub kilka razy w roku, ale w sumie na miesiąc, opłaca się wyrobić kartę ze względu na ubezpieczenie. Wyrobienie karty tylko ze względu na zniżki, nie zawsze się opłaca. Udzielane zniżki nie są duże, przeważnie od 5 do 10%. Dodatkowo, zazwyczaj nie obejmują artykułów w promocji i nie są honorowane przy płaceniu kartą.
Euro 26 Student
Jest to odmiana karty Euro 26. Działa tak jak zwykła, ale dodatkowo potwierdza status ucznia lub studenta. Mogą ją wykupić także studenci szkół prywatnych, studiów zaocznych i wieczorowych. Niestety, w wielu miejscach oraz instytucjach w Europie nie jest honorowana.
Można kupić tańszą wersję karty zawierającej tylko ubezpieczenie w Polsce.
Roczna karta Euro 26 Student z polisą World kosztuje 65 zł, z polisą Sport 85 zł, a z polisą Polska 45 zł. Można też kupić kartę bez ubezpieczenia za 25 zł, ale tylko przez internet.
Karta umożliwia także korzystanie z konta bankowego, między innymi: wypłatę pieniędzy z bankomatu lub płacenie kartą za zakupy.
Kartę Euro 26 oferują cztery banki:
- BZ WBK oferuje kartę płatniczą połączoną z kontem dla młodzieży od 13 do 26 lat;
Euro26 BZ WBK z polisą World kosztuje 55 zł
- Millennium oferuje kartę płatniczą z kontem dla osób od 13 do 30 lat;
Euro26 Millennium z polisą World kosztuje 50 zł
- Lucas Bank ma kartę płatniczą Visa dla studentów
VISA Student Euro26 Lukas Banku z polisą World kosztuje 55 zł, z polisą Extreme 75 zł, a z polisą na Polskę 49 zł
- mBank ma kartę kredytową dla studentów; nie wymaga posiadania stałych dochodów;
Euro26 mbank z polisą World kosztuje 58 zł, z polisą Sport 75 zł, z polisą na Polskę 49 zł, a bez polisy 35 zł.
Karta Classic lub Student dostępna jest w 700 miejscach w całej Polsce. Można też zamówić ją przez internet na stronie www.euro26.pl (płaci się przelewem, a zdjęcie wkleja po otrzymaniu karty).
Karty bankowe wyrabia się w banku osobiście, przez internet lub infolinię.
Wszystkie informacje oraz wyszukiwarka zniżek w Polsce oraz za granicą znajduje się na stronie www.euro26.pl.
Pijani Polacy pobili się w samolicie linii Wizz Air
Zobacz całość »Na lotnisku Torp, leżącym około 110 km na południe od stolicy Norwegii, policja wkroczyła na pokład samolotu linii Wizz Air, aby opanować pięciu pijanych polskich pasażerów, którzy pobili się w czasie lotu z Krakowa. Według norweskich mediów elektronicznych, incydent miał miejsce we wtorek późnym popołudniem.
Według Ake Haakansona, szefa policji w rejonie obejmującym port lotniczy Torp, pięciu młodych Polaków "wyczerpało chyba cały zapas taniego alkoholu na pokładzie i rozpoczęło bójkę". Z relacji załogi wynika, że pijani Polacy najpierw zachowywali się agresywnie wobec współpasażerów i stewardess, a potem wszczęli bójkę pomiędzy sobą. Załoga powiadomiła lotnisko, w wyniku czego natychmiast po wylądowaniu maszyny nastąpiła interwencja policji.
Trzech bardziej agresywnych młodych mężczyzn zatrzymano w policyjnym areszcie. Pozostałą dwójkę po wylegitymowaniu wypuszczono do domów, ale wszystkim grożą kary i sprawa sądowa.
Mimo tego incydentu, samolot linii Wizz Air lądował bezpiecznie.
Coraz więcej turystów w Polsce, coraz więcej Polaków za granicą
Zobacz całość »W pierwszym kwartale bieżącego roku Polskę odwiedziło 14,6 mln cudzoziemców, czyli o 14% więcej niż w tym samym okresie 2006 roku - szacuje Instytut Turystyki. W 2006 roku do Polski przyjechało 65,1 mln cudzoziemców, czyli o 1% więcej niż rok wcześniej. Najliczniejszą grupę turystów stanowili Niemcy (ponad 37 mln osób), mieszkańcy "nowych" krajów Unii Europejskiej (ponad 13,3 mln) a także Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy (razem ponad 11,2 mln).
W zeszłym roku cudzoziemcy zostawili w Polsce ponad 7,1 mld dolarów, z czego 3,4 mld dolarów stanowiły wpływy od turystów korzystających z noclegów, a 3,7 mld dolarów - wydatki osób przebywających w naszym kraju tylko przez jeden dzień. Według szacunków Instytutu Turystyki, średnioroczna dynamika wzrostu liczby przyjazdów turystów do Polski w latach 2005-2010 wyniesie 4,5%. Podobnego tempa wzrostu liczby przyjazdów można oczekiwać także z Niemiec. Będzie również rosła liczba przyjazdów z Rosji, Litwy, Białorusi i Ukrainy, ale w mniejszym stopniu. IT informuje rownież, że prawdopodobnie istotnie wzrośnie ruch przyjazdowy z nieościennych krajów starej Unii Europejskiej (w tempie 7,4% rocznie), Ameryki Północnej oraz pozostałych krajów zamorskich (10% rocznie). Ogółem liczba przyjazdów turystów - według szacunków Instytutu - powinna wzrosnąć z 15,2 mln w 2005 r. do 18,7 mln w 2010 r.
Z kolei za granicę w pierwszym kwartale 2007 r. wyjechało 10,5 mln Polaków, co stanowiło o 15% więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku. W 2006 r. zanotowano 44,7 mln wyjazdów Polaków za granicę. Już wówczas było to o 9,4% więcej niż w roku 2005. Polacy najczęściej wyjeżdżali do Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii, Austrii, Włoch oraz Czech.
W Krakowie powstaje nowe centrum kongresowe
Zobacz całość »Kraków ogłosił właśnie międzynarodowy konkurs na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną centrum kongresowego, które powstanie przy rondzie Grunwaldzkim. Zgodnie z warunkami konkursu budynek powinien zawierać wielką salę audytoryjną na 1,8 tys. osób, drugą salę na 600 osób, oraz salę kameralną dla 300 osób, którą będzie można dzielić na dwie mniejsze. W przyszłości w budynku będą się odbywać zjazdy i kongresy oraz koncerty i spektakle baletowe. Na parkingu zmieści się minimum 290 samochodów.
Według prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego, budynek centrum kongresowego powinien być równie atrakcyjny jak Wawel. Według prezydenta, centrum będzie miejscem szczególnym - będzie z niego widać Skałkę i Wawel. Koszt inwestycji zostanie pokryty ze środków miasta lub unijnych, ponieważ ewentualni inwestorzy zainteresowani byli budowaniem obiektu, w którym przeważałyby funkcje handlowo-komercyjne.
Na projekt budynku ogłoszono konkurs. Sądowi konkursowemu przewodniczył będzie Bohdan Paczkowski, laureat wielu międzynarodowych konkursów architektonicznych, współprojektant rozbudowy Sądów Wspólnoty Europejskiej w Luksemburgu.
Działka, na której powstanie centrum jest niewielka, ale doskonale położona (niedaleko Wisły, przy rondzie Grunwaldzkim). Projekt będzie więc ogromnym wyzwaniem dla architektów. Nagrody są jednak bardzo wysokie - ich wartość wynosi w sumie 475 tys. zł, a nagroda główna to 150 tys. zł - mówił Janusz Sepioł, pełnomocnik prezydenta ds. kultury. Sepioł dodał, że konkursowa działka objęta jest już decyzją o warunkach zabudowy, dlatego wydanie pozwolenia na budowę wybranego budynku nie powinno zająć magistratowi zbyt dużo czasu.
Według optymistycznego wariantu budowa centrum kongresowego rozpocznie się jesienią przyszłego roku. Budynek może być gotowy już w 2010 roku, taka inwestycja wzmocni krakowską ofertę na Euro 2012 - komentuje Janusz Sepioł. Prezydent Majchrowski zapewnił, że jest już po wstępnych rozmowach z Krzysztofem Pendereckim, który obiecał, że wskaże fachowców, którzy będą podczas budowy obiektu czuwać nad akustyką głównej sali.
Zgodnie z planami budowa centrum kongresowego nie powinna kosztować więcej niż 170 mln zł.
Biura podróży nagradzają stałych klientów
Zobacz całość »Na rynku jest wiele biur podróży, które nagradzają za lojalność swoich stałych klientów. Oferują między innymi: piłki plażowe, zniżki na wycieczki fakultatywne i prawo do wybrania sobie miejsca w autokarze.
Najłatwiej zostać stałym klientem Almaturu. Katarzyna Sałek z biura zapewnia - Wystarczy, że wyjedzie się z nami raz.. A potem przyjdzie do naszego biura i powie, że się już się było na naszej wycieczce czy obozie. Sprawdzimy w komputerze i to wystarczy.
Almatur stałym klientom daje 50 złotych zniżki, a na wybrane obozy językowe nawet 100 zł. Informacja o zniżkach jest wyróżniona w katalogu.
Jeden wyjazd wystarczy również, żeby stać się stałym klientem Triady. Sylwia Kwiecińska, rzeczniczka Triady zaznacza - Takim klientom wysyłamy na początku sprzedaży wyjazdów na nowy sezon informację o rabatach. Mają oni dodatkowe przywileje. Jeśli na przykład zwykły rabat wynosi 20%, stali klienci mają prawo do kilku procent więcej.
Jednak takie korzyści niestety kosztują, ponieważ trzeba wykupić tzw. zieloną kartę Triady, która kosztuje 200 zł. Dopiero po pięciu podróżach turysta dostaje zieloną kartę za darmo. Karta uprawnia do większych rabatów oraz otrzymania również innych przywilejów. Jeżeli klient wpłaci 45% zaliczki, ma zagwarantowane, że biuro nie podniesie ceny wyjazdu, nawet w przypadku wzrostu kursu waluty lub ceny paliwa. Dodatkowo, jeżeli klient zapłaci należność 60 dni przed rozpoczęciem imprezy, otrzyma dodatkowe 5% zniżki. Natomiast, w przypadku wycieczek objazdowych, stały klient jest uprawniony do wejścia w pierwszej kolejności do autokaru oraz zajęcia wybranego miejsca. Do 21 dni przed wyjazdem może również zmienić plany i zamienić jeden wyjazd na drugi, bez żadnych opłat za tę operację.
Kwiecińska wyznała, że stali klienci Triady stanowią 40% wszystkich klientów. Rekordzistka wyjeżdżała z biurem już 21 razy.
Karty stałego klienta oferuje również Rainbow Tours. Jej koszt wynosi 75 złotych. Jednak trzeba na nią czekać do dwóch tygodni. Wcześniej nie można otrzymać żadnych zniżek. Karta uprawnia do otrzymania 10% rabatu od ceny katalogowej, 5% zniżki od ceny wyjazdu last minute lub dodatkowo 2% ceny obniżonej przez promocję. Zniżki otrzymuje właściciel karty oraz osoba towarzysząca. Aleksandra Kosmala z marketingu RainbowTours poinformowała - Karty wydajemy od kilku lat, korzysta z nich już trzy i pół tysiąca ludzi. Niektórzy nasi stali klienci wyjeżdżają z nami trzy, a nawet pięć razy w roku.
Sigma Travel przyznaje swoją kartę klientom, którzy wyjeżdżali z firmą co najmniej pięć razy lub zapłacili 150 zł. Przywileje jakie daje karta to: 5% zniżki oraz niezmienność ceny w przypadku, gdy klient zapłaci całą sumę na 60 dni przed wyjazdem, możliwość wybrania miejsca w autokarze przy wpłacie minimum 50% oraz możliwość bezpłatnej zmiany rezerwacji na inną do 31 dni przed planowaną podróżą.
Na kartę trzeba czekać do trzech tygodni, jednak zniżkę otrzymuje się od razu po zapłaceniu za nią. Delfina von Brandt z Sigmy Travel poinformowała, że w ciągu ponad roku firma wydała już dwa tysiące kart.
Magdalena Plutecka-Dydoń z Neckermanna zaznacza - Według naszych badań prowadzonych wśród klientów aż połowa z nich wraca do nas po pierwszym wyjeździe. Karta stałego klienta gwarantuje klientom między innymi zniżki na wycieczki fakultatywne, które są organizowane na miejscu wypoczynku, 10% zniżki na wynajęcie samochodu w wypożyczalni Avis, która współpracujące z Neckermannem, 5% upustu na ubezpieczenie od rezygnacji z wyjazdu, kosztów leczenia i straty bagażu podczas podróży, a także bezpłatną zmianę rezerwacji na 30 dni przed terminem wyjazdu. Żeby stać się stałym klientem Neckermanna, trzeba wyjechać z biurem minimum trzy razy.
Logostour przyznaje karty, klientom którzy wyjechali z firmą w ciągu ostatnich pięciu lat co najmniej dwa razy na "wycieczki samolotowe na 7 kontynentów". Każdy z nich automatycznie otrzymuje kartę "wiza na 7 kontynentów", która pozwala na otrzymanie 200 złotych zniżki na wyjazdy oraz "uczestniczenia w promocjach i wycieczkach specjalnych przeznaczonych tylko dla posiadaczy karty". Dodatkowo klienci Logostouru otrzymują 30% zniżki w hotelach Logos w Warszawie i Krakowie i 5% w sześciu Sklepach Podróżnika ze sprzętem turystycznym i odzieżą.
Itaka za każde 100 zł wydane na wyjazdy z biurem nalicza klientom 1 punkt. Program ten nazywa się "Podróż spełnionych marzeń". Punkty gromadzone są na koncie osoby, która płaci za wyjazd. Zebrane punkty można zamieniać na nagrody: czapki, piłki plażowe, przewodniki, szlafroki, maty plażowe, ręczniki, walizki. Piotr Henicz, dyrektor marketingu zaznacza - Na przykład na piłkę plażową wystarczy uzbierać 40 punktów, a na walizkę 400 punktów.
Żadnych programów lojalnościowych nie oferują swoim klientom Orbis Travel, TUI i Scan Holiday. Ilona Bączyk z marketingu Orbis Travel wyznała - Przygotowujemy taki, ale wprowadzimy go dopiero w przyszłym roku.
Archiwum 2009/50 Archiwum 2010/51 Archiwum 2011/13
Turyści nie przyjadą nad Jezioro Goczałkowickie?
Kanada: ochrona lotniska zabiła polskiego turystę
Rozpoczął się sezon wyjazdów zagranicznych
Plebiscyt na Najlepszą Linię Lotniczą
Lotnisko w New Delhi nareszcie bezpieczniejsze?
Lonely Planet: Irlandia to kraj brudny i fałszywy
Totalny paraliż Wiecznego Miasta
TT Warsaw - jaki okazał się letni sezon turystyczny dla poszczególnych regionów?
Rzeszów z europejskim lotniskiem
Niespodzianki na A1 podczas wyprawy nad polskie morze





