Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2008-02-25 do 2008-03-02
(rok 2008, tydzień 9)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2008-02-25 :::
Opole chce większej ilości ogródków piwnych na rynku
Zobacz całość »Prezydent Opola zaproponował, aby na miejskim rynku ogródki piwne mogli otwierać nie tylko właściciele znajdujących się tam pubów, ale również inni przedsiębiorcy i restauratorzy.
Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola zaznacza - Chcemy ożywić rynek w lecie. W tej chwili ogródki piwne były tylko powiększeniem istniejących w rynku lokali. Według nowego projektu uchwały, do ratusza będzie mógł zgłosić się każdy, kto będzie chciał otworzyć ogródek. Wymagane będzie spełnienie podstawowych warunków. Pietrucha wyjaśnia - Jednym z nich będzie zapewnienie zaplecza sanitarnego. Tu może być problem, bowiem w grę nie wchodzi ustawianie na rynku przenośnych toalet. Więc osoba, która taki ogródek będzie chciała otworzyć, będzie musiała dojść do porozumienia z właścicielami lokali w rynku. Ale to też otwiera szanse dla restauratorów, którzy nie mają lokali bezpośrednio przy rynku, a tylko w pobliżu. Wtedy ich klienci będą mogli chodzić tam.
Ratusz zdecydował się na nowości w uchwale, gdyż w tym roku na rynku pozostałyby tylko dwa ogródki. Maska i Laboratorium nie mają już koncesji na alkohol, natomiast Melba jest remontowana. Pietrucha dodaje - Trudno ocenić, w ilu miejscach będą mogły być stawiane ogródki. Takie wytyczy dopiero Miejski Zarząd Dróg.
Osoby, które otrzymają zgodę na postawienie ogródka na rynku, otrzymają też czasowe pozwolenie na sprzedaż alkoholu. Oznacza to, że mogliby się o nią postarać również właściciele Maski i Laboratorium, którzy już od kilku lat toczą wojnę z ratuszem, po wypowiedzeniu im umowy, gdy na jaw wyszła afera korupcyjna. Pietrucha przyznaje - Rzeczywiście - taka możliwość może istnieć. Trudno mi teraz odpowiedzieć, czy otrzymają koncesje, na pewno każdy taki wniosek będzie dokładnie badany.
Jeżeli natomiast właściciele obu tych pubów nie otrzymają koncesji, wówczas w miejscu ich ogródków, ktoś inny mógłby prowadzić interes.
Problem stanowi jeszcze przyznawanie pozwoleń na uruchamianie ogródków, szczególnie gdy chętnych będzie więcej niż jest miejsca na rynku. Pietrucha zaznacza - Tą kwestię rzeczywiście trzeba będzie jeszcze doprecyzować. Pewnym wyjściem jest stosowanie zasady kto pierwszy, ten lepszy. W Krakowie natomiast wprowadza się procedurę losowania. Dodaje - W kwestii ogródków nie będzie bowiem możliwości rozpisania przetargów i wydawanie zgody tym, którzy zapłacą więcej. Bo opłaty za postawienie ogródka, to jednocześnie opłata za zajęcie pasa drogowego. A to regulują przepisy.
Nad przyjęciem uchwały radni będą głosować w czwartek, 28 lutego. Ogródki miałyby być czynne od 1 kwietnia do 30 października. Pietrucha podkreśla - Więc jeżeli mamy czekać na oferty w sprawie postawienia nowych ogródków, musimy to ogłosić jak najszybciej.
Brudzeński Park Krajobrazowy reklamowany rybą, kajakiem, orłem, lornetką i koniem
Zobacz całość »Do odwiedzania Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego zachęcają turystów: ryba, kajak, orzeł, lornetka i koń.
Właśnie takie symbole znalazły się na charakterystycznych trójdzielnych tablicach E-22c, które ustawiono na trasie przebiegającej w najbliższym sąsiedztwie parku - w pobliżu domu pomocy społecznej w Brwilnie, a także w okolicy Rokicia i Uniejewa.
E-22c są to informacje o obiektach turystycznych, które stawia się między innymi przy wjazdach do atrakcyjnych miejscowości. Ich zadaniem jest skuszenie zmotoryzowanych turystów trzema lokalnymi atrakcjami do zatrzymania się oraz zostawienia pieniędzy w miejscowych lokalach gastronomicznych. Z tablic kierowcy dowiedzą co warto zobaczyć:
- Dolinę Skrwy (ryba i kajak)
- Rezerwat Brwilno (orzeł)
- Lasy Brudzeńskie (lornetka, która symbolizuje punkty widokowe i koń, który zachęca do skorzystania z tras dla amatorów jazdy wierzchem).
Wcześniej Płock reklamował Wzgórze Tumskie, Muzeum Mazowieckie oraz sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Teraz postanowiono wypromować również Brudzeński Park Krajobrazowy. Przedsięwzięcie realizowane jest przez Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Pojezierza Gostynińskiego. Monika Brandszteter-Krupska ze stowarzyszenia poinformowała - Najpierw pytamy naszych członków, czy są zainteresowani taką promocją. Następnie prosimy o propozycję symboliki.
Produkcja tablic dla miast oraz powiatów finansowana jest dzięki dotacjom z urzędu marszałkowskiego. W przypadku gmin wiejskich i miejsko-wiejskich wykorzystać można pieniądze unijne, którymi dysponuje fundacja Aktywni Razem (właśnie jej fundatorem jest Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Pojezierza Gostynińskiego).
Monika Brandszteter-Krupska zaznacza, że propozycją produkcji tablic E-22c zainteresowało się 11 gmin wiejskich i miejsko-wiejskich. Łąck promuje trasy rowerowe, Stado Ogierów oraz jeziora. Słubice lansują kościół z XVIII wieku, pomnik nieznanego żołnierza oraz Kępę Wykowską. Natomiast Szczawin Kościelny chce zachęcić do obejrzenia mogił żołnierzy z 1939 roku, kościoła z 1661 roku i ostoi ptactwa.
Pomysłodawcą akcji ustawiania takich znaków jest Polska Organizacja Turystyczna, której jednym z celów jest ujednolicenie systemu informacji turystycznej. Jacek Janowski z POT wyznał - Chodziło o to, by w całym kraju znaki informujące o atrakcjach były takie same. Dzisiaj turyści przejeżdżający przez dany region tak naprawdę niewiele wiedzą o zabytkach znajdujących się na trasie. Dodał też, że o wyborze symboli decydują samorządy, ponieważ to właśnie one najlepiej wiedzą, które atrakcje są warte pokazania.
Brudzeński Park Krajobrazowy powstał w 1988 roku i uznawany jest za jeden z najpiękniejszych w Polsce. Ma on być naturalną osłoną dla rezerwatów przyrody, terenem wodochronnym oraz poligonem badań naukowych. Park położony jest na terenie gmin Brudzeń Duży i Stara Biała. W sumie jego powierzchnia wynosi blisko 3,2 tys. ha, a cała otulina 4,4 tys. ha.
Lotnisko w Sochaczewie powstanie dzięki prywatnej inicjatywie
Zobacz całość »Komorowscy, Struzik oraz Meinl Airports utworzyli polskie stronnictwo lotnicze. Wykorzystują polityczne spory i chcą zbudować własny port lotniczy.
Byłe lotnisko wojskowe w Sochaczewie miało być portem uzupełniającym dla Okęcia oraz Modlina, który miał obsługiwać przewoźników niskokosztowych. Jednak prywatna inicjatywa może nawet przejąć dużą część lotniczego ruchu pasażerskiego.
Sochaczewski port ma bardzo duże szanse na rozwój, głównie ze względu na sąsiedztwo z gruntami Barbary i Zbigniewa Komorowskich. Były poseł PSL oraz właściciel kilku spółek, między innymi Bakomy wraz z małżonką jest udziałowcem lotniska i posiada 25%, natomiast w planach rozwoju portu przewidziano podwyższenie kapitału głównie przez wniesienie aportem gruntów należących do państwa Komorowskich. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego oboje posiadają w tej okolicy ponad 589 ha.
Udziałowcami portu są również gmina Sochaczew, którą rządzi wójt Mirosław Orliński, prezes Zarządu Powiatowego PSL (10%) oraz samorząd województwa mazowieckiego (12,5%), którego szefem jest Adam Struzik, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL. Do spółki wszedł również Meinl Airports International (40%), inwestor zagraniczny, miasto Sochaczew (10%) oraz gmina Teresin (2,5%). Meinl ma dostarczyć spółce Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew dofinansowanie w wysokości blisko 210 mln euro oraz branżowe doświadczenie.
Prawnicy z kancelarii Allen & Overy, która doradzała przy podpisywaniu umowy inwestycyjnej podkreślają - To będzie pierwsza prywatyzacja lotniska i pierwsza komercyjna inwestycja w port lotniczy w Polsce. Sochaczew ma być konkurencją dla Okęcia, zarządzanego przez Przedsiębiorstwo Państwowe Polskie Porty Lotnicze i planowanego portu w Modlinie.
Według nich Sochaczew ma możliwość rozbudowy infrastruktury oraz budowy drugiego niezależnego pasa startowego. W rywalizacji z innymi lotniskami jego podstawowymi atutami są: tańsze opłaty lotniskowe, większa przepustowość oraz atrakcyjne połączenia. Przewagą nad konkurencją ma dobra komunikacja ze stolicą: planowana autostrada Sochaczew - Warszawa, a także istniejąca już linia kolejowa.
Jednak Roman Himmler, prezes Meinl Airport Managers jest trochę bardziej wstrzemięźliwy. Zaznacza - Port w Sochaczewie ma przede wszystkim obsługiwać tanich przewoźników i odciążyć pod względem lotnisko w Warszawie. Nie sądzimy, aby miał stanowić konkurencję dla Okęcia, raczej uzupełni jego ofertę.
Belgia: Żyd został wyrzucony z kawiarni
Zobacz całość »Belgijski miesięcznik żydowski "Joods Actueel" poinformował, że amerykańskiego Żyda wyrzucono z kawiarni w Brugii na północy Belgii, po tym jak kelner zobaczył na jego głowie jarmułkę.
Pismo podaje, że 64-letni Marcel Kalmann, urodzony w nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz usłyszał od kelnera: "Tutaj nie obsługujemy Żydów, wynocha". Po takim potraktowaniu amerykański Żyd udał się do sąsiedniego lokalu przy staromiejskim rynku w Brugii, gdzie go obsłużono. Właśnie w tamtym lokalu kelnerzy poradzili mu zawiadomić policję. Policja nie chciała przyjechać na miejsce zdarzenia tylko zaprosiła Kalmanna do komisariatu. Jednak na posterunku jeden z funkcjonariuszy dał do zrozumienia, że nie wierzy w to co się przytrafiło amerykańskiemu Żydowi i odmówił przyjęcia jego skargi po angielsku.
Przełożony policjanta potwierdził, że skargę policja może przyjąć tylko w obowiązującym w tej części Belgii języku niderlandzkim. Miesięcznik podaje, że Kalmann kiedy powiedział, że chce się poskarżyć na antysemityzm, usłyszał: "coś takiego w Belgii nie istnieje".
Żydowski miesięcznik zaznacza też, że policjanci nie udali się do kawiarni w celu przesłuchania kelnera.
Zszokowany potraktowaniem, najpierw przez obsługę lokalu, a potem przez policję, Kalmann postanowił wnieść skargę na pracę policji.
Ostatecznie władze malowniczej oraz pełnej średniowiecznych zabytków Brugii, która jest jedną z największych belgijskich atrakcji turystycznych i każdego roku przyciąga wielu turystów z całego świata, przeprosiły amerykańskiego Żyda. Natomiast burmistrz Patrick Moenaert przypomniał postawę władz w ściganiu wszelkich przejawów rasizmu, kiedy rok temu zamknięty został lokal, w którym pochodzący z Gabonu klient został pobity przez skinheadów.
Francuskojęzyczny dziennik "La Libre Belgique" podkreślił, że opisana historia nie przysporzy blasku reputacji Brugii, która obok Antwerpii stanowi główny ośrodek flamandzkiego nacjonalizmu.
Polskie restauracje: część dla niepalących i część dla palących w jednym pomieszczeniu
Zobacz całość »W wielu warszawskich restauracjach i kawiarniach wydzielone zostały sektory dla palących. Sale są podzielone na dwie części: jedną dla palących, a drugą dla przeciwników papierosów. Jednak w praktyce stoliki stoją blisko siebie i do osoby niepalącej dociera dym papierosowy - pisze dziennik Polska.
Lekarze są zgodni, iż wyznaczanie w zamkniętych miejscach publicznych stref dla niepalących nie jest żadnym rozwiązaniem, bo dym papierosowy i tak rozprzestrzenia się w pomieszczeniu. Klienci są tego samego zdania - nie ma przecież różnicy, czy usiądzie się z prawej czy lewej stronie sali, kiedy i tak po wyjściu z restauracji będzie się śmierdziało tytoniem.
Właściciele lokali, gdzie wydzielone zostały sektory dla palących na jednej sali tłumaczą, że chcą, aby było to jak najmniej uciążliwe dla klientów. Paweł Stawicki, szef sieci Pizza Marzano w Warszawie wyjaśnia na łamach dziennika - Nigdy nie są to stoliki przy wejściu, by klient nie wchodził w opary dymu. Poza tym sekcje dla palaczy są znacznie mniejsze niż reszta lokalu. Dodaje - Mam wrażenie, że coraz mniej osób pali.
Według niektórych restauratorów dobrym rozwiązaniem problemu jest takie wydzielenie części dla palących, aby była ona znacznie oddalona od pozostałych miejsc. Artur Radecki, menedżer kawiarni Cava na Nowym Świecie podkreśla - Mamy sporą przestrzeń między sektorami i bardzo dobrą wentylację, więc nie ma problemu.
Dorota Szczerbicka, rzeczniczka Coffeeheaven zapewnia - Dbamy, by dym papierosowy nie przedostał się do baru, gdzie przygotowujemy kawę. Dodaje - W większości naszych warszawskich lokali obowiązuje całkowity zakaz palenia. Tam, gdzie lokal jest odpowiednio duży, wydzielamy miejsce dla palących, ale np. na wyższym piętrze.
Jednak nawet kiedy miejsce dla palących znajduje się na innym piętrze, obsługa kawiarni też przyjmuje skargi. Magda Kossakowska, baristka w jednej ze stołecznych kawiarni Coffeeheaven wyznała - Klienci dość często narzekają na dym w miejscach teoretycznie przeznaczonych dla niepalących.
Klienci lokali, gdzie nie wyznaczono oddzielnych sal dla palaczy i niepalących, narażeni są nie tylko na nieprzyjemne przebywanie w tytoniowym dymie. Jolanta Jabłońska tłumaczy - Zdrowotne skutki biernego palenia są takie same jak w przypadku palenia w sposób czynny. Nie stwierdzono dotychczas, by istniała minimalna bezpieczna dawka dymu tytoniowego. Każdy kontakt z papierosem może być groźny.
Dlatego też nawet bierny palacz jest narażony na takie choroby jak: nieżyt oskrzeli, zapalenie płuc, zapalenie zatok obocznych nosa, raka płuc, choroby układu krążenia i astmę. Dodatkowo osoby, które przebywają w towarzystwie palaczy wdychają głównie tzw. boczny strumień dymu tytoniowego, czyli ulatniający się z żarzącego się papierosa. Taki dym nie jest przefiltrowany i zawiera 35 razy więcej dwutlenku węgla oraz 4 razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez aktywnych palaczy. Ma również w sobie substancje, które wywołują alergie, łzawienie oczu, podrażnienie błony śluzowej nosa oraz kaszel.
W Polsce nie ma regulacji, które chroniłyby niepalące osoby przed biernym paleniem w restauracjach. Ustawa z 1995 roku o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych określa tylko, że zakaz palenia obowiązuje w "małych, jednoizbowych lokalach gastronomicznych", jednak "poza wyraźnie wyodrębnionymi miejscami".
Wiesław Rozbicki, rzecznik warszawskiego sanepidu przyznaje - Wydzielanie stref dla palących jest tylko dobrą wolą właściciela lokalu.
Turyści odwiedzający Toruń zostawiają w mieście coraz więcej pieniędzy
Zobacz całość »Turystom Toruń kojarzy się głównie z Mikołajem Kopernikiem i piernikami. W ubiegłym roku zostawili oni w mieście więcej pieniędzy, każdy po 202 zł. Turyści coraz częściej narzekają na brak parkingów w centrum.
Częściej goście przyjeżdżają do Torunia również poza sezonem turystycznym. W środę, 13 lutego Toruński Ośrodek Informacji Turystycznej zaprezentował wyniki trzeciej edycji badań ruchu turystycznego. Według raportu w ubiegłym roku Toruń odwiedziło 1,6 mln turystów, czyli o 7% więcej niż rok wcześniej. Katarzyna Motławska, szefowa toruńskiego OIT podkreśla - Wyniki cieszą. Nie wiem, jaki pułap możemy osiągnąć. Nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby przyjechało do nas o milion turystów więcej. Pewnie cały Rynek Staromiejski i wszystkie muzea byłyby zapchane.
Nadal najwięcej gości pozostaje w Toruniu tylko kilka godzin. Na dłużej niż jeden dzień zatrzymuje się tylko jedna trzecia turystów. Nieznacznie wydłużył się pobyt cudzoziemców, ale jednocześnie skrócił się czas odwiedzin Polaków. Hotele mają największe obłożenie od maja do września. Jednak w minionym roku zwiększyła się liczba osób nocujących zimą, od stycznia do marca - o 29% w porównaniu do roku 2006.
W ankiecie turyści najwyżej ocenili atmosferę miasta (4,7 w skali od 1 do 5) i rozrywkę (4,3). Natomiast najniższą ocenę wystawili komunikacji (3,8). Odwiedzającym Toruń kojarzy się głównie z Mikołajem Kopernikiem, który otrzymał blisko dwie trzecie głosów, piernikami (56,2%), a na dalszych miejscach znalazły się zabytki, Starówka, UMK i gotyk.
Na pytanie co turyści zapamiętają po wizycie w Toruniu, odpowiadali: Starówka (45,5% ankietowanych), atmosfera miasta (23,9%), pomnik Kopernika (10,1%) i Krzywa Wieża (8,8%).
Nowością w raporcie był ranking najczęściej zwiedzanych miejsc. Na pierwszym miejscu znalazły się ruiny zamku krzyżackiego, które chciała zobaczyć blisko połowa turystów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również katedra św. Janów i kościół Najświętszej Marii Panny, a także planetarium, Dom Kopernika i Muzeum Piernika.
Turyści zostali poproszeni również o wskazanie rzeczy, które im się nie podobały. Żadnej pozycji nie wymieniło 58% ankietowanych. Pozostali krytykowali brak parkingów w centrum miasta i trudności z zaparkowaniem samochodu na Starówce. Michał Zaleski, prezydent Torunia przyznał - Sytuacja z parkingami musi się zmienić. W najbliższym czasie kilkadziesiąt miejsc zostanie oddanych pod Centrum Sztuki Współczesnej, a następne przygotowywane są wokół Starówki. Inwestorami będą firmy prywatne.
Obcokrajowcy narzekali głównie na problemy w porozumieniu się z obsługą w restauracjach oraz sklepach, a Polacy na komunikację, szczególnie zakorkowany most. Mimo tego do Torunia chce wrócić aż 95% gości z kraju i dwie trzecie cudzoziemców. Prawie wszyscy zadeklarowali się, że poleciliby Toruń jako cel podróży swoim rodzinom i znajomym.
Agnieszka Radkiewicz z OIT poinformowała - 30% naszych respondentów to goście zagraniczni, a 70 % z kraju. Wśród turystów z Polski najwięcej było osób do 40 lat, a wśród obcokrajowców najwięcej było ludzi starszych. Łącznie średnia wieku wyniosła 37 lat, dla Polaków 34, a dla obcokrajowców 43.
Podobnie jak w latach ubiegłych najliczniejszą grupą wśród cudzoziemców stanowili Niemcy. Jednak ich ilość regularnie spada. Za Niemcami znaleźli się Hiszpanie i Anglicy (po 9,3%). Toruń odwiedzają też mieszkańcy odległych państw, jak: Brazylia, Tajwan, Chiny, Korea i Singapur.
Raport opracowano między innymi na podstawie danych z GUS, Instytutu Turystyki, liczby wejść do toruńskich muzeów i planetarium, oprowadzanych wycieczek oraz odpowiedzi na 22 pytania zawarte w ankiecie. W badaniu wzięło udział 2020 osób. Kwestionariusz dostępny był w języku polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i włoskim. Badanie przeprowadzano w marcu, maju, sierpniu i październiku ubiegłego roku.
Każdy z turystów zostawił w Toruniu średnio 202 zł, w tym cudzoziemcy 303 zł, a Polacy 159 zł. Jest to większa kwota niż w poprzednich latach, kiedy w 2005 roku wydano średnio 172 zł, a w 2006 roku 167 zł. Przeciętnie turysta przeznaczył około 44 zł na nocleg, 26 zł na pamiątki, 64 zł na jedzenie, 12 zł na bilety, 8 zł na rozrywkę, trochę ponad 5 zł na komunikację i około 41 zł na zakupy w toruńskich sklepach. Najwięcej wydawały osoby, które do Torunia przyjechały na konferencje i szkolenia, natomiast najmniej osoby, które przybyły na pielgrzymki lub odwiedzały rodzinę i znajomych.
Rzeszowianie coraz częściej jedzą na mieście
Zobacz całość »Rzeszowianie zmieniają swoje kulinarne przyzwyczajenia i coraz częściej jedzą na mieście. Cały czas też bardzo dobrze bawią się na staromodnych dancingach. Miłośnicy jedzenia poza domem już niedługo będą mieć jeszcze większy wybór, gdyż otwarcie swoich lokali zapowiedziały znane sieci, między innymi: Pizza Hut, KFC, Greenway i Papa John's.
Polski rynek gastronomiczny bardzo dobrze się rozwija. Polacy wydają już 5% swojego budżetu na jedzenie w restauracjach i każdego roku ta kwota rośnie. Według ekspertów jest to efektem bogacenia się Polaków oraz zmian przyzwyczajeń konsumpcyjnych.
Szefowie rzeszowskich lokali gastronomicznych przyznają, że interes całkiem nieźle się kręci. Nawet mimo stale rosnącej konkurencji. Lokali gastronomicznych, szczególnie pizzerii i barów szybkiej obsługi stale przybywa. Klientów też jest coraz więcej. Oznacza to, że coraz więcej rzeszowian je poza domem. Sławomir Liskowicz, menedżer restauracji Sphinx przyznaje - Brakuje czasu na gotowanie. Dziecko zapisuje się na obiady w szkole, a samemu je się na mieście. Wiem, bo sam tak robię. W Rzeszowie są już trzy restauracje Sphinx i każda może pochwalić się dużą liczbą klientów.
Andrzej Hajnosz, właściciel restauracji Va Bank zaznacza - Ludzie dłużej pracują, nikt już chyba nie wychodzi do domu o piętnastej. A muszą coś w tym czasie zjeść. Kilka lat temu, jako jeden z pierwszych restauratorów w Rzeszowie wprowadził danie dnia, czyli zestaw obiadowy dostępny w niższej cenie. Można go było kupić w godzinach od 11.00 do 17.00. Jego interes rozwijał się powoli, jednak teraz Hajnosz rozszerza ofertę dla zwolenników jedzenia obiadów na mieście. Zapowiada - Oprócz stałych zestawów wprowadzimy kartę dań na lunch, prostszych i tańszych niż restauracyjne.
W ciągu ostatniego roku zwiększyła się również liczba klientów "Kulinarnego Świata". Jego menedżer wyznał, że ludzie często umawiają się tam na spotkania biznesowe, które odbywają się przy lunchu.
Zwiększony ruch w restauracjach widoczny jest nie tylko w tygodniu w porze obiadowej. Rzeszowianie częściej chodzą też do lokali na weekendowe obiady z całą rodziną. Wolnych miejsc w soboty oraz niedziele brakuje szczególnie w restauracjach, które znajdują się w dużych centrach handlowych. Obiad stanowi miłą przerwę w trwających zazwyczaj kilka godzin zakupach. Jednak pomimo, że wielu restauratorów dostrzega, że rozwija się rodzinne restaurowanie, to tylko nieliczni dopasowują ofertę do nowego trendu. W restauracji "Kulinarny Świat" urządzono mały plac zabaw i specjalne menu dla najmłodszych.
Według badań Rynku Gastronomicznego Polacy coraz częściej odwiedzają pizzerie. Pracownik jednej z rzeszowskich pizzerii wyznał - Mamy mnóstwo klientów, na zrealizowanie zamówienia na dowóz trzeba czekać czasem ponad godzinę.
Bartosz Kumor, kierownik rzeszowskiej Tele Pizzy przyznaje - W ostatnim okresie mamy o 30-40% klientów więcej, zamawiają głównie w lokalu . Krzysztof Szura, szef Dextera zaznacza, że pizzeria ma o 30% więcej zamówień na wynos. W ostatnim czasie na pizzę nie chodzi już tylko młodzież. Szefowie pizzerii przyznają - Klienci mają od 18 do 80 lat.
Jednak jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku gastronomicznego jest rynek kawiarni oraz barów kawowych. Przez ostatni rok ich liczba wzrosła o 30%. W Rzeszowie bardzo dobrze zaaklimatyzowała się Costa Coffee, która należy do jednej z największych w Europie sieci barów kawowych. Swój pierwszy polski lokal firma otworzyła dwa lata temu właśnie w Rzeszowie. W najbliższym czasie zamierza otworzyć jeszcze jeden obiekt - w budowanym centrum handlowym Millenium Hall.
Badania Euromonitor International wskazują, że wydatki Polaków w restauracjach będą rosły średnio o 6-7% rocznie. Otwarcie swoich lokali w Rzeszowie zapowiedziały kolejne znane na świecie kulinarne sieci: Pizza Hut, KFC, sieć barów wegetariańskich Green Way oraz bar kawowy Coffe Haeven. Wszystkie sieci chcą się ulokować w Millenium Hall, czyli będą otwarte nie wcześniej niż w przyszłym roku.
W Rzeszowie planuje zadebiutować też na polskim rynku amerykańska sieć pizzerii Papa John's, która prowadzi ponad trzy tysiące restauracji na całym świecie. Na początku chce otworzyć w Polsce tylko dwie restauracje: pierwszą w rzeszowskim w Millenium Hall, a drugą w Krakowie.
Chociaż na jedzenie w mieście Polacy wydają 5% żywieniowego budżetu, to do reszty świata jeszcze Polsce daleko. Według Rynku Gastronomicznego, Niemcy wydają na ten cel 35% budżetu, a Amerykanie nawet 50%.
W Rzeszowie karierę robią też dancingi z muzyką na żywo. Codziennie z wyjątkiem piątku odbywają się one w restauracji Figaro, trzy razy w tygodniu w Hotelu Hubertus oraz dwa razy w tygodniu w Klubowej. Na dancing można też pójść do restauracji: LEX, Bohema i Va Bank. Restauratorzy zgodnie przyznają, że bilety na tańce przy muzyce na żywo sprzedają się bardzo dobrze, nawet lepiej niż na dyskoteki przy muzyce współczesnej. Klientami dancingów jest pokolenie 35-40-latków. Jeden z restauratorów zaznacza, że muzyka jest trochę lepsza niż weselna. Inny dodaje - Za to melodyjna i poprzytulać się można.
::: 2008-02-26 :::
Polscy turyści lubią podróżować na Litwę
Zobacz całość »Polscy turyści coraz częściej podróżują na do naszych wschodnich sąsiadów - na Litwę. Polacy najczęściej zwiedzają Wilno, Kowno i Kłajpedę.
W pierwszym półroczu 2007 w litewskich hotelach noc spędziło 59,3 tys. polskich gości. W porównaniu z rokiem poprzednim jest to o 24,3 proc. więcej. Średnia długość pobytu to dwa dni.
Polacy często na cel podróży wybierają kurorty: Połąga, Druskienniki, Birsztany i Neringa. Zainteresowanie wzbudzają także muzea, obiekty religijne i miejsca, które w 1993 r. odwiedził Jan Paweł II.
Pyrzowice będą miały pierwsze bezpośrednie połączenie z Berlinem
Zobacz całość »Linie lotnicze Jet Air jako pierwsze zdecydowały się na uruchomienie bezpośredniego połączenia z Katowic do Berlina. Mankamentem jest to, że samolot będzie miał 25-minutowe międzylądowanie w Bydgoszczy.
Od 28 lutego pasażerowie polecą niewielkimi 18-miejscowymi samolotami Jetstream bezpośrednio do stolicy Niemiec. Samoloty będą kursować z Pyrzowic, przez Bydgoszcz, na berlińskie lotnisko Tegel dwa razy w tygodniu: w czwartki i piątki. Bilet ma kosztować około 300 zł w jedną stronę. Podróż ma trwać około 3 godzin.
Dotychczas przewoźnik latała na trasie z Pyrzowic do Bydgoszczy. Przedłużenie trasy do Niemiec jest wynikiem zgłaszanych sugestii pasażerów. Niestety, przez miesiąc istnienia nowego połączenia pasażerowie będą musieli wysiadać w Bydgoszczy, aby przejść odprawę celną.
Pod koniec marca bowiem wszystkie polskie lotniska znajdą się w strefie Schengen, wówczas wszystkie te utrudnienia znikną.
Polscy turyści winni Słowakom ponad 280 tys. zł
Zobacz całość »Słowacy złożą pozew z żądaniami zwrotu kosztów za pomoc udzieloną polskim turystom i narciarzom. Akcje ratunkowe z udziałem śmigłowca w Słowacji dla Polaków kosztowały ponad 2,5 mln koron słowackich czyli prawie 283 tys. zł. Tyle właśnie Polska jest winna słowackiemu pogotowiu ratowniczemu. Słowacy więc chcą wystąpić w Polsce na drogę sądową i domagać się egzekucji długów - podał dziennik Polska.
W ciągu ostatnich trzech lat po słowackiej stronie Tatr tamtejsze pogotowie ratownicze uratowało 30 polskich obywateli. Polacy byli transportowani śmigłowcem do szpitali. Godzina lotu śmigłowca pochłania do 3600 euro.
Większość z nich nie miała Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego - mówi Pavol Sveton, rzecznik prasowy słowackiego lotniczego pogotowia ratunkowego. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego jest niezbędna, aby Polacy mogli za darmo uzyskać pomoc medyczną na terenie Unii Europejskiej.
Greenpeace protestowało przeciwko rozbudowie Heathrow
Zobacz całość »Na londyńskim lotnisku Heathrow wczoraj doszło do zamieszek, wywołanych przez aktywistów Greenpeace. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję - poinformował rzecznik prasowy lotniska.
Aktywiści wspięli się na ogon samolotu, aby w ten sposób zademonstrować swój sprzeciw wobec maszyn, które degradują środowisko naturalne - doniósł Guardian.
Ludzie z Greenpeace wtargnęli na lotnisko zaraz po tym, jak boeing linii British Airways, lecący z Manchesteru wylądował na Heathrow. Zaczekali, aż wszyscy pasażerowie opuszczą pokład samolotu, potem wbiegli na pas startowy i wspięli się na kadłub. Rozwinęli tam transparent z napisem "Klimat zagrożony. Nie budować trzeciego pasa" ("Climate emergency. No 3rd runway").
Uczestniczka nietypowego protestu powiedziała dziennikarzom, że zrobiła to, bo nasza planeta i ludzie, którzy na niej żyją, są w niebezpieczeństwie. "Chcemy poinformować Gordona Browna, że nowy pas startowy nie zostanie wybudowany - nie dopuścimy do tego" - dodała 27-letnia Anna Jones z Leeds.
Przez Heathrow przewija się co roku 67,3 mln pasażerów. Statystyki mówią też o 471 tysiącach startów i lądowań. W tym tygodniu kończy się przygotowana przez rząd brytyjski faza konsultacji społecznych w sprawie budowy trzeciego pasa na Heathrow.
Easyjet zawieszają połączenia z Rębiechowa?
Zobacz całość »Niski popyt na loty z Rębiechowa do Wielkiej Brytanii spowoduje, że Easyjet w najbliższym czasie zawiesi te połączenia.
Już 22 kwietnia z rozkładu lotów znika połączenie do Edynburga. Od 11 maja samoloty przestaną latać do Londynu Gatwick. 9 dni później linie Easyjet przestaną obsługiwać dwie pozostałe trasy - z Gdańska do Bristolu i Belfastu.
Pasażerowie, którzy kupili bilety na loty zaplanowane na później otrzymają zwrot pieniędzy.
Natomiast powraca trasa Gdańsk - Helsinki, obsługiwana przez Finnair. Pierwszy rejs po kilkumiesięcznej przerwie odbędzie się 2 kwietnia. Bilety można kupować na loty aż do stycznia 2009 roku.
Spółki PKP będą płacić za używanie logo
Zobacz całość »Polskie Koleje Państwowe mają znaną markę i dlatego też chcą na niej zarobić. Aż osiem z dziewięciu kolejarskich firm ma dawać pieniądze za używanie skrótu PKP.
Według Pulsu Biznesu, PKP nie ma na rynku dobrej marki. Kojarzy się ze złym stanem dworców i pociągów, a także z licznymi opóźnieniami. Pomimo to, PKP Intercity chce zachować ten człon swojej nazwy.
Ciekawostką jest fakt, iż kilka lat temu PKP Intercity przeprowadziły badania wśród podróżnych, dając im do wyboru dwie nazwy: samo Intercity oraz Intercity poprzedzone literami PKP. Zdecydowanie wygrała pierwsza opcja.
Jednak przewoźnik zapowiedział, iż szyldu nie zmieni i będzie płacił za wykorzystywanie skrótu PKP, ponieważ zamierza nazwę PKP Intercity wpisać do strategii spółki, którą obecnie przygotowuje.
Zarząd PKP zamierza wprowadzić opłaty za wykorzystywanie skrótu przez spółki, które należą do grupy. Pomysł ten rozważano już kilka lat temu. Michał Wrzosek, rzecznik grupy wyjaśnia - Opłata korporacyjna pobierana jest w wielu dużych przedsiębiorstwach. W przypadku PKP nie chodzi tylko o świadczenia za używanie logo czy skrótu literowego, ale również usługi, np. marketingowe za granicą, jakie na rzecz spółek córek świadczy spółka matka. PKP utrzymują sześć przedstawicielstw zagranicznych, które działają na rzecz wszystkich spółek.
Obecnie pod wspólnym szyldem PKP działa kilka różnych podmiotów. Są to przewoźnicy pasażerscy i towarowi, firma energetyczna, deweloperska, operator sieci kolejowej i jeszcze kilka innych.
Według Michała Wrzoska, odbiór logo kolei państwowych jest różny przez różnych klientów. Wśród podróżnych nie jest on dobry, jednak PKP to nie tylko przewóz osób, ale też biznesy na innych rynkach. Rzecznik PKP zaznacza - Kolejowe korzenie na pewno pomagają w kontaktach z dużymi firmami zainteresowanymi wspólnymi przedsięwzięciami deweloperskimi. PKP są graczem na rynku nieruchomości.
Rząd pożyczy PKP pieniądze na modernizacje?
Zobacz całość »Jak donosi "Puls Biznesu" rząd przyjął program oddłużenia kolei, z poprawkami po poprzedniej ekipie.
Według planu najpierw PKP Polskie Linie Kolejowe 1,86 mld dostaną pożyczkę od skarbu państwa w wysokości 1,86 mld zł. Pieniądze te mają być pożyczone na modernizację infrastruktury. Kole natomiast za te fundusze spłaci dług m.in. udziałami w PKP Przewozy Regionalne.
Potem skarb państwa oddłuży spółkę, przekazując na jej konto 2,16 mld zł. Będzie to rekompensata za dopłaty do biletów, których PKP PR nie otrzymywały w latach 2001-04. Z tych pieniędzy przewoźnik spłaci długi wobec innych spółek PKP. Z wyczyszczoną hipoteką trafi w ręce samorządów.
W programie poprzedniej ekipy dokonano trochę zmian. Mianowicie nie było mowy o pożyczce dla PKP PLK. Zgodnie z tamtą wersją, spółka miała dostać pieniądze od PKP PR, których oddłużanie miało zakończyć się z końcem 2007 r.
Włochy notują spowolnienie wzrostu turystycznego
Zobacz całość »W pierwszych dziewięciu miesiącach 2007 liczba pobytów turystów krajowych we Włoszech wyniosła 184 mln 225 tys., w porównaniu do 141 milionów i 21 tysięcy pobytów turystów zagranicznych - podał Włoski Narodowy Instytut Statystyczny.
Łączna ilość pobytów to 325 milionów i 247 tysięcy, jest to wzrost o 3.2% w odniesieniu do tego samego okresu 2006.
Jednak ogólna tendencja rosnąca jest nieco słabsza niż w dwóch ostatnich latach. Spowolnienie wzrostu turystycznego jest spowodowane głównie zmniejszeniem się liczby pobytów turystów włoskich o 0.3%.
Polska ma najdroższe autostrady w Europie!
Zobacz całość »W Polsce są najdroższe autostrady w Europie. I co gorsze, obniżenia opłat za szybką i wygodną jazdę na razie nie można się spodziewać, wręcz przeciwnie - polscy kierowcy mogą spodziewać się tylko podwyżek.
Na podkarpackim odcinku autostrady A4 przy jedenastu wjazdach będą bramki, na których trzeba będzie zapłacić haracz. Bramki opłat będą usytuowane na pasach autostrady w kierunku Przeworska za Terliczką, a w stronę Dębicy za Mrowlą. Na węźle Rzeszów Centralny nie będzie poboru opłat. Bramki będą nie na samej autostradzie, lecz na drogach dojazdowych i zjazdowych. Przy wjeździe zapłaci się część opłaty, a przy wyjeździe pozostałą resztę, której wysokość będzie zależała od długości przejechanego odcinka.
Opłatę zaczęto pobierać także na pomorskim odcinku autostrady A1. Za 25 km jazdy kierowca musi zapłacić 6,70 zł, czyli prawie 27 gr za kilometr.
Do tej pory opłaty były pobierane na odcinku A4 z Katowic do Krakowa - przejazd na tej trasie kosztuje 13 zł. Cena 1 km wynosi więc nieco ponad 21 gr. Na wielkopolskiej autostradzie A2 opłaty pobierane są na trzech odcinkach: Nowy Tomyśl - Poznań o dł. 50,4 km, Krzesiny - Września o dł. 37,5 km i Września - Konin, o dł. 47,5 km. Koszt dla samochodu osobowego na każdym odcinku wynosi 11 zł. Najdrożej, bo prawie 30 gr za kilometr płaci się jadąc odcinkiem z Krzesin do Wrześni.
Korzystanie z autostrad w Europie jest znacznie tańsze niż u nas. Przejechanie kilometra autostrady w Hiszpanii kosztuje średnio 4 eurocenty, we Francji 5, a we Włoszech 6. W Niemczech, Dani, Estonii i w krajach Beneluksu autostrady są bezpłatne. W Polsce kilometr autostrady kosztuje 6 - 8 eurocentów.
W tym roku wprawdzie opłaty za korzystanie z autostrad nie wzrosną, ale już w 2010 roku, kiedy zostaną oddane do użytku kolejne odcinki, będziemy płacić o 15 procent więcej co każde 12 miesięcy - oznajmił Adrian Furgalski, ekspert ds. infrastruktury z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Podwyżki są spowodowane rosnącymi kosztami budowy. W 2005 roku kilometr autostrady można było wybudować za 5 milionów euro, dziś już za 10-12 milionów. Tak przynajmniej tłumaczą firmy budujące autostrady.
A prawda jest taka, iż w Polsce budowa jednego kilometra autostrady biegnącej po płaskim terenie kosztuje prawie tyle samo, co budowa kilometra autostrady w Chorwacji, gdzie drogi są na terenach górzystych, i często prowadzą wykutymi tunelami, czy też na podwieszonych mostach.
Sardynia: najważniejsze wskaźniki turystyczne wzrosły o dwie cyfry
Zobacz całość »Branża turystyczna na Sardynii w 2007 roku niewątpliwie odniosła sukces, gdyż najważniejsze wskaźniki wzrosły o dwie cyfry.
Dane zebrane przez osiem prowincji sardyńskich wykazały wahanie pomiędzy wzrostem liczby przyjazdów o 18.8% a wzrostem liczby pobytów o 16%. Łączna liczba wszystkich przyjazdów w 2007 wyniosła 2.343.289, liczba pobytów 12.212.856.
W tym samym okresie czasu liczba przyjazdów i pobytów turystów włoskich na Sardynii wzrosły odpowiednio o 14.8% i 12.7%. W odniesieniu do turystów zagranicznych liczba ich przyjazdów wzrosła o 27.1%, a liczba ich pobytów o 23.3% w skali rocznej.
Laponia do 2010 roku zwiększy liczbę noclegów o 40%
Zobacz całość »Fińska Laponia do 2010 roku zwiększy liczbę miejsc noclegowych o 40%. Inwestycje hotelarskie są podyktowane wzrostem liczby pobytów turystów zagranicznych w Laponii.
W 2007 roku Laponia zanotowała 5.322.000 noclegów, natomiast liczba pobytów turystów zagranicznych wzrosła o 6.3% w stosunku rocznym. Najliczniej przybywają tam turyści z Niemiec, Rosji i USA.
Liczba miejsc noclegowych w lapońskich centrach turystycznych między 2006 a 2010 zostanie zwiększona o 40%, z 16.400 do 22.750.
Wyspy Dziewicze: produkt turystyczny 3 in 1
Zobacz całość »Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych w 2007 roku zanotowały 15% wzrost liczby przyjazdów turystów zagranicznych. Najliczniej przyjeżdżali turyści z Danii, Holandii oraz Włoszech.
Loán C. Sewer, dyrektor sprzedaży U.S. Virgin Islands Department of Tourism poinformował, iż departament przygotował działania marketingowe na 2008 rok. Trzy produkty turystyczne w jednym - to leit motiv kampanii promocyjnej Wysp Dziewiczych.
Wyspa Saint Thomas jest doskonałą destynacją dla turystów-miłośników turystyki zakupowej oraz preferujących atmosferę metropolii. Saint John to świetny kierunek dla turystów lubiących wypoczywać na łonie natury oraz tych którzy podziwiać nietypową florę - 75% wyspy jest pod ochroną. Wyspa Saint Croix to miejsce w sam raz dla adeptów kultury.
Specjaliści w branży turystycznej pilnie poszukiwani
Zobacz całość »Coraz częściej można usłyszeć głosy polskich pracodawców: trudno obecnie o naprawdę kompetentnego i dobrego pracownika. Stwierdzenie to dotyczy również branży turystycznej. Szczególnie odczuwalny w naszym kraju jest niedobór pracowników w hotelarstwie i gastronomii. Jednak obsadzić stanowisko np. Specjalisty ds. turystyki również nie jest łatwo.
Z takim właśnie wyzwaniem przyszło zmierzyć się ostatnio Grupa Travel Polska. Działająca od 2006 roku firma cały czas dynamicznie się rozwija, a co za tym idzie regularnie zwiększa zatrudnienie.
Aktualnie Grupa Travel Polska poszukuje pracowników na stanowiska: Menadżer ds. Personalnych, Sales Manager oraz Specjalista ds. Turystyki. Dwa ostatnie stanowiska wymagają od kandydatów doświadczenia w branży turystycznej, to ostanie szczególnie znajomości obsługi systemów rezerwacyjnych. Aplikantów mogących się poszczycić wymienionymi umiejętnościami brakuje. Z czego może wynikać taka -sytuacja? - Turystyka to bardzo popularny i cały czas rozwijający się kierunek i praktycznie każda uczelnia wyższa oferuje studia z tego zakresu - mówi Bożena Alejziak, kierownik Biura Karier Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Dodaje jednak, że wyniesiona z takich studiów wiedza, głownie teoretyczna to niestety za mało, by sprostać oczekiwaniom pracodawców. - Dlatego też staramy się uświadamiać studentom, że już na pierwszym roku powinni zdobywać doświadczenie praktyczne - tłumaczy. Każdy absolwent, który oprócz dyplomu posiada praktykę w biurze podróży zaczyna karierę zawodową z zupełnie innej pozycji. Nie wszyscy studenci jednak z tych rad korzystają.
Brak odpowiednich kandydatów jest zauważalny również w każdej innej branży. Wydaje się, że wszyscy pracodawcy borykają się obecnie z podobnymi problemami podczas rekrutacji.
Częstym problemem jest fakt, że poszukujący pracy często ignorują wymogi stawiane przez firmy. Skutkuje to przesłaniem CV, w którym zawarte doświadczenie autora nie jest zbieżne z oczekiwaniami pracodawców. Niektórzy aplikanci wychodzą z założenia: przecież nic nie tracę, być może się uda. Tymczasem, o ile czasami można przymknąć oko na staż pracy, trudno rozpatrywać kandydaturę osoby, która całe życie przepracowała w salonie samochodowym i nagle wymarzyła sobie karierę w turystyce.
Innym rzucającym się w oczy problemem jest niestaranność. - Ludzie nie czytają dokładnie ogłoszeń i nie bardzo wiedzą, gdzie tak naprawdę aplikują - zauważa Małgorzata Lubiejewska, Prezes Zarządu Grupa Travel Polska. - Nie raz w liście motywacyjnym można znaleźć informację, że ktoś bardzo chciałby pracować w naszym hotelu.
Wyjściem z sytuacji bywa przyjęcie kogoś na praktykę i przeszkolenie. Zazwyczaj na praktykę decydują się ludzie rzeczywiście zainteresowani karierą w danej branży. Czas poświęcony takiej osobie, szczególnie jeżeli ma ona predyspozycje do zawodu na pewno nie jest czasem straconym. Gorzej, jeżeli na szkolenie czasu brak, a firma potrzebuje kogoś od zaraz. Być może jednak warto czasem uzbroić się w cierpliwość, bowiem pracodawca może się wzbogacić o cennego i ambitnego pracownika.
Targi CONFEX: Polska silnie wzrasta w branży MICE
Zobacz całość »Tegoroczne targi Confex w Londynie odwiedziło ponad 11.500 osób. Na targach wystawiało się 3.600 firm z branży turystyki biznesowej z ponad 60 krajów.
Wystawcami na Confex byli: przedstawiciele branży hotelowo-konferencyjnej, organizatorzy imprez incentive, firmy przewozowe, hotelarskie, profesjonalni organizatorzy kongresów, narodowe organizacje turystyczne, centra konwencji oraz firmy zajmujące się reklamą w internecie.
W czasie targów odbyły się liczne szkolenia i 30 seminariów - głównie o tematyce internetowego marketingu w turystyce biznesowej oraz technik sprzedaży ofert MICE dla organizatorów konferencji oraz imprez pobytów motywacyjnych.
Nie zabrakło tam też polskiego stoiska, które było zorganizowane przez Convention Bureau of Poland POT wspólnie z POIT Londyn. Na polskim stoisku promowały się: Mazurkas Travel DMC, Warsaw Destination Alliance, Krakow Convention Bureau, Hilton Warsaw Hotel, Warsaw Convention Bureau i Gdańsk Convention Bureau.
Polskie stoisko gościło Roba Davidisona wybitnego wykładowcę i ekspert a w dziedzinie światowej turystyki biznesowej z Westminster University. Powiedział on, że Polska jest europejskim krajem silnie wzrastającym w sektorze MICE.
Żaden hotel nie spełnia wymagań UEFA
Zobacz całość »Jak już informowaliśmy, do PZPN i Ministerstwa Sportu wpłynęło ponad 100 zgłoszeń projektów centrów pobytowo - treningowych na Euro 2012.
Problem w tym, że na chwilę obecną podobno żaden z kandydatów nie spełnia wszystkich wymagań stawianych przez UEFA. Przynajmniej 16 z nich musi zostać rekomendowanych. Ośrodki powinny być gotowe do 2010 roku.
Chorwacja zanotowała 8-procentowy wzrost przyjazdów
Zobacz całość »Liczba turystów zagranicznych w Chorwacji w 2007 roku wzrosła o 8% w skali rocznej. Zanotowano ponad 11.7 miliona przyjazdów.
Nowo utworzone Ministerstwo Turystyki poinformowało, że liczba pobytów wyniosła 56 mln, generując obroty finansowe w wysokości około 7 mld euro.
Poprawa wyników dotyczy również pobytów turystycznych w portach morskich, których liczba wzrosła o 13% w stosunku rocznym - oznajmił Zelimir Kramaric, vice przewodniczący MT.
Celem Ministerstwa jest osiągnięcie liczby 66 mln pobytów do roku 2012. Wtedy też powinna zostać ukończona budowa obiektów hotelowych z 50 tys. nowych miejsc noclegowych.
Nowy serwis i nowa promocja Ryanair
Zobacz całość »Przez cały miniony weekend nie działała strona internetowa linii lotniczych Ryanair.
Przewoźnik szykował bowiem nową wersję serwisu z ofertą miliona biletów za jedną złotówkę. Nowe www zaczęło działać dziś (26.02) rano.
Ryanair świętując nową stronę oferuje 350,000 biletów od 40 PLN w jedną stronę z podatkami i opłatami - taki napis zobaczymy zaraz po wejściu na www irlandzkich linii.
Stonehenge i wieża Eiffla to przereklamowane atrakcje?
Zobacz całość »Stonehenge w Wielkiej Brytanii oraz wieża Eiffla w Paryżu to zdaniem Brytyjczyków najbardziej przereklamowane atrakcje turystyczne. Te dwa miejsca znalazły się w czołówce najbardziej przecenionych atrakcji wybranych przez brytyjskich internautów.
Internauci uznali, że naprawdę warto zobaczyć: Canale Grande w Wenecji, londyńską replikę szekspirowskiego Globe Theatre oraz budowle starożytnej Petry w Jordanii.
1000 osób przeszkolonych w ramach projektu "Turystyka - wspólna sprawa"
Zobacz całość »W ramach finansowanego ze środków unijnych projektu "Turystyka - wspólna sprawa" szkolenie przeszło około 1000 osób.
Zainteresowani przyjmowaniem turystów zagranicznych mogli uczestniczyć w kursach językowych, były też kurs barmański i zajęcia m.in. z protokołu dyplomatycznego.
Podczas podsumowania projektu w WDK grupa Świętokrzyskie Uzdrowiska zaprezentowała ofertę "Słoneczne ogrody". Oferta łączy walory uzdrowisk w Busku-Zdroju i Solcu-Zdroju z atrakcjami przyrodniczo-kulturowymi.
Bałtyk modny na wakacyjny urlop?
Zobacz całość »Polski Bałtyk stał się nową modną destynacją na wakacyjny wypoczynek. Eksperci nie mają wątpliwości, że polskie morze wróciło do łask - czytamy na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej.
Widać efekty promocji Polski jako atrakcyjnego miejsca odpoczynku - cieszy się Jacek Olszewski, dyrektor departamentu współpracy regionalnej POT.
Zdaniem POT nawet kapryśna aura nie zniechęca amatorów wypoczynku. Najatrakcyjniejsze kwatery są wynajęte już na całe lato lub przełom lipca i sierpnia, mimo że do wakacji pozostały ponad 4 miesiące.
Conde Nast Traveller: turyści najchętniej odwiedzają Indie
Zobacz całość »Brytyjski magazyn podróżniczy "Conde Nast Traveller" kolejny raz przeprowadził ranking najchętniej odwiedzanych krajów na świecie.
Czytelnicy magazynu uznali, że na takie miano zasługują Indie. Zdobyły bowiem najwięcej punktów w kategoriach: kultura, value for money i różnorodność atrakcji. Trzy lata temu Indie zajęły 10 miejsce.
Na drugim miejscu uplasowały się Włochy, nagrodzone za najlepsze jedzenie i pogodę. Na trzecim znalazła się Tajlandia z najlepszą gościnnością. Do pierwszej dziesiątki załapała się też m.in. Nowa Zelandia, która ma najpiękniejsze krajobrazy i Republika Południowej Afryki dysponująca najlepszymi hotelami.
W Norwegii otwarto Eiksundtunnel - najgłębszy tunel drogowy świata
Zobacz całość »Zainwestowano 122 mln euro, poświęcono 660 tys. godzin pracy w ciągu 5 lat i jest efekt - w Norwegii otwarto najgłębszy tunel drogowy świata.
Eiksundtunnel położony jest na północ od Bergen, jest częścią biegnącego w poprzek fiordu Eiksund szlaku, składającego się z mostu oraz trzech tuneli. Najdłuższy z nich, liczący ponad 7,7 km jest równocześnie najgłębszym tunelem świata schodzącym 287 metrów poniżej poziomu morza.
Tunel-rekordzista zastąpi dotychczasową linię promową łączącą ze stałym lądem cztery gminy. Nowy tunel i całe połączenie drogowe liczące w sumie 14 km zaczęto planować już 25 lat temu.
Przy budowie szlaku zastosowano nowatorską metodę uszczelniania skał. Polega ona na wprowadzaniu do podziemnych źródeł, wodnej zawiesiny węglanu wapnia, który krystalizując, zamyka nawet najmniejsze szczeliny w górotworze.
Eiksundtunnel już widnieje w Księdze Rekordów Guinessa. Pokonał dotychczasowego zwycięzcę, jakim był inny norweski tunel schodzący na głębokość 264 metrów, położony na zachód od Trondheim i łączący wyspę Hitra z lądem stałym.
Tunel-rekordzista niedługo nacieszy się pierwszym miejscem w Księdze Rekordów Guinessa - powiedział jego projektant Oddbjoern Pladsen. W Norwegii trwają już bowiem przygotowania do budowy tuneli, które zejdą na głębokość ponad 300 metrów.
Konkurs fotograficzny "UK jest OK" został rozstrzygnięty
Zobacz całość »W sobotę, 16 lutego zakończono konkurs fotograficzny "UK jest OK", który zorganizowała Brytyjska Centrala Turystyki VisitBritain. W sumie w konkursie wzięło udział 1107 internautów, którzy łącznie zamieścili aż 5649 zdjęć. Fotografie były wykonane przez Polaków, którzy aktualnie mieszkają w Wielkiej Brytanii oraz osoby, które tylko odwiedziły Wyspy Brytyjskie.
Miłośnicy Wysp Brytyjskich mogli zamieszczać na stronie zdjęcia ze swojej podróży do Wielkiej Brytanii przez trzy miesiące. Do wyboru było 13 kategorii: ikony Londynu, egzotyka, życie nocne, sex w wielkim mieście, międzykulturowo, tradycja, party pictures, pogoda, turysta w Londynie, trendy, jedzenie, bezcenne zdjęcia, dziwni ludzie. Najwięcej zdjęć zamieszczono w kategorii ikony Londynu, co świadczy o dużej popularności metropolii wśród Polaków. Fotografie w tej kategorii przedstawiały między innymi: Big Bena, Tower Bridge, London Eye, a także inne symbole Londynu, jak: policjant, czerwone autobusy piętrowe, taksówki i stacje metra.
Zwycięzcami konkursu zostały dwie osoby. Jedną wybrało jury, w skład którego weszli przedstawiciele VisitBritain: Simon Mills - menedżer ds. Marketingu w Europie, Rupert Peters - dyrektor ds. Operacyjnych, przedstawiciele Ambasady Brytyjskiej w Polsce: Kathryn Lindsay, Aleksandra Murawska, a także fotografik Paolo Volponi. Natomiast drugiego zwycięzcę wybrał organizator konkursu VisitBritain. Zdjęcia, które zajęły miejsca drugie i trzecie zostały wybrane przez jury.
Simon Mills, członek jury i przedstawiciel VisitBritain poinformował - Konkurs skierowany był zarówno do amatorów, jak i profesjonalistów. Przy ocenianiu zdjęć braliśmy pod uwagę kreatywność, jakość techniczną oraz atrakcyjność wizualną, chociaż niekiedy docenialiśmy również poczucie humoru uczestników konkursu. Z jednej strony bardzo cieszymy się, że na stronie zamieszczono ponad 5000 fotografii, z drugiej strony mieliśmy trudności z wyborem. Po burzliwej jednak dyskusji udało nam się wybrać najciekawsze naszym zdaniem zdjęcia.
Nagrodą dla zwycięzcy konkursu był czterodniowy pobyt wraz z osobami towarzyszącymi w wybranymi mieście w Wielkiej Brytanii, z którym istnieje połączenie lotnicze liniami WizzAir. Natomiast za drugie i trzecie miejsca rozdano bilety lotnicze WizzAir w obie strony do Zjednoczonego Królestwa.
Zwycięzcy konkursu:
Pierwsze miejsce: Anna Ostaszewska (white raven)
Drugie miejsce: Dawid Gibek (DavidLondon)
Trzecie miejsce: Izabela Zdziebko (Izek)
Zwycięzca wybrany przez VisitBritain:
Patrycja Makowska (patulkaa)
Wycieczki po Paryżu śladami sławnych ludzi
Zobacz całość »Jedna z paryskich agencji turystycznych przygotowała oryginalną ofertę dla turystów pt. "safari śladami sławnych ludzi". Oferta ta polega na kilkugodzinnym zwiedzaniu miejsc, gdzie mieszkają gwiazdy filmu i piosenki oraz sławni politycy.
Wycieczka po Paryżu z przewodnikiem kosztuje 29 euro. Przewodnik zna prywatne adresy większości mieszkających w Paryżu sławnych ludzi lub miejsca, w których często przebywają. Turyści mogą pooglądać eleganckie domy, ale gwiazd na żywo raczej nie spotykają.
Przewodnik zabiera grupę na plac otaczający Panteon, gdzie znajduje się liceum imienia Henryka IV, do którego chodziła córka prezydenta Mitterranda, a także popularny piosenkarz Patrick Bruel. Następnie wycieczka schodzi w kierunku Sekwany, a przewodnik zatrzymuje się m.in. przed domem, w którym mieszkał kiedyś François Mitterrand.
Największym skupiskiem gwiazd w Paryżu jest jednak wyspa Świętego Ludwika. Mieszka tam na przykład Georges Moustaki, autor śpiewanego przez Edith Piaf "Milorda". Nieco dalej, przy Rue Bonaparte przewodnik pokazuje zaś elegancką kamienicę w której mieszka Catherine Deneuve.
Wrocławskie hotele pełne biznesmenów
Zobacz całość »Do wrocławskich hoteli najwięcej przyjeżdża biznesmenów. Rekordowo dużą ich liczbę odnotowano w listopadzie ubiegłego roku, bo aż 77% wszystkich nocujących osób. Mogłoby ich być jeszcze więcej, gdyby Wrocław miał duże oraz nowoczesne centrum konferencyjne.
Instytut KerallaResearch na zlecenie Convention Bureau Wrocław sprawdził kto nocuje we wrocławskich hotelach. Badanie zostało przeprowadzono pomiędzy czerwcem, a grudniem ubiegłego roku. W tym czasie w celach służbowych Wrocław odwiedziło 263 tys. osób. Najwięcej z nich przyjechało w listopadzie. Jednak w pozostałych miesiącach z hoteli korzystali również wyłącznie turyści biznesowi. Osoby chcące zwiedzić miasto wybierają raczej tańsze noclegi, między innymi w schroniskach oraz hostelach.
Specjaliści z branży zaznaczają, że taka sytuacja jest dla miasta bardzo opłacalna. Katarzyna Pydych z KerallaResearch tłumaczy - Według analiz firmy Deloitte na jedno euro wydane z kieszeni biznesmena w hotelu przypada średnio 1,5 euro wydane na mieście, dlatego turystyka biznesowa nakręca nie tylko przemysł hotelarski, ale także lokalny biznes.
Badaniem zostały objęte konferencje, szkolenia, targi, kongresy, seminaria oraz spotkania biznesowe, które były organizowane w hotelach i poza nimi. Pydych wyznała - Chcieliśmy sprawdzić, gdzie turystę biznesowego można zastać i w czym uczestniczy. Wyszło nam, że hotele realizują 90% całego natężenia wrocławskiej turystyki biznesowej. Dodała - Uderza niski udział w niej imprez o charakterze targowym. Wynosi on zaledwie jeden procent całej turystyki biznesowej w mieście. Dzieje się tak dlatego, że we Wrocławiu nie ma nowoczesnych, profesjonalnych centrów kongresowych mogących pomieścić kilka tysięcy osób.
Właśnie takim obiektem mogłaby być Hala Stulecia, jednak dopiero po modernizacji. W Polsce tylko Poznań może pochwalić się centrum kongresowym, które ma na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Można tam zorganizować spotkanie na 10 tys. osób. Pomimo tego Rafał Łopka z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Poznaniu uważa, że turystyka biznesowa w mieście i aglomeracji stanowi około 50% całego ruchu turystycznego. Zastrzega jednak, że nie ma jeszcze danych za 2007 rok.
Według specjalistów, turystyka biznesowa we Wrocławiu i w całej Polsce ma dużą przyszłość. Iwona Kulesza z Instytutu Turystyki przyznała - Teraz naszą specjalnością jest obsługa małych i średnich konferencji. Dodaje, że oprócz dużych obiektów brakuje też infrastruktury transportowej. - Kiedyś turyści narzekali na warunki sanitarne i jakość usług, w tym nieznajomość języków obcych wśród personelu. Uporaliśmy się z tymi mankamentami, ale pojawiły się nowe. Teraz narzeka się na dojazdy. Dużą barierą są zbyt małe i zatłoczone lotniska.
Według Kuleszy brak miejsc w nowych, luksusowych hotelach nie powinien Polsce grozić. Zaznacza - Za turystę biznesowego przeważnie płaci firma, więc zawsze wybierze on droższy przybytek, którym najczęściej jest hotel.
Wrocław jest pierwszym miastem w Polsce, w którym przeprowadzono tego typu badania.
Sosnowiec: spotkanie kierownictwa PIT z członkami Izby
Zobacz całość »14 lutego podczas targów turystycznych w Sosnowcu odbyło się robocze otwarte spotkanie Jana Korsaka, Józefa Ratajskiego, Andrzeja Szafrugi oraz Grzegorza Chmielewskiego z członkami PIT uczestniczącymi w targach.
Na spotkaniu poruszono kwestie problemów branży, takich jak zmiany ustawy o usługach turystycznych, kłopoty z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta, gwarancja bankowa, kształcenie kadr.
Poruszono temat wniosków do komisji sejmowej "Przyjazne Państwo" w zakresie bubli w polskich przepisach.
PIT planuje podobne spotkanie w trakcie targów w Łodzi, Białymstoku oraz Gdańsku.
Salę na wesele pilnie odkupię
Zobacz całość »Na Podbeskidziu coraz trudniej znaleźć odpowiednie miejsce na zorganizowanie przyjęcia weselnego. W modzie są duże, uroczyste ceremonie. Narzeczeni rezerwują więc sale nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem lub odkupują je na Allegro.
Dom Weselny "Bartek" w bielskim Hałcnowie organizuje uroczystości od 1991 roku. Jednocześnie w dwóch dużych salach biesiadnych bawić może się prawie 300 osób. Obiekt nawet bez reklamy na brak gości dom nie narzeka. - Terminy mamy zajęte na najbliższe półtora roku. Niektórzy rezerwują salę nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem - mówi Renata Łusińska, właścicielka Bartka. Przyjęcia weselne organizują tutaj nie tylko mieszkańcy Bielska-Białej i okolic. Zdarza się, że goście weselni przyjeżdżają autokarami z odległych śląskich miast. Na zarezerwowanie sali na ostatnią chwilę nie ma co liczyć. Zwłaszcza jeśli wesele ma odbyć się np. w czerwcu czy sierpniu, bo przesąd głosi, że litera "r" w nazwie przynosi szczęście. W najpopularniejszych lokalach, takich jak Karczma Beskidzka, salę na wesele w czerwcu można zarezerwować dopiero na 2010 rok.
- My w weselach się nie specjalizujemy, ale i tak terminy trzeba rezerwować z rocznym wyprzedzeniem - potwierdza Zbigniew Śliwiński, właściciel zajazdu Horolna oraz hotelu Cis w Przybędzy.
Boom na przyjęcia weselne jest efektem tego, że śluby zaczyna brać teraz pokolenie wyżu demograficznego z przełomu lat 70 i 80.
- Zmieniły się również obyczaje weselne. Młodzi chcą wyprawiać huczne wesela. Szukają ciekawych miejsc, gotowi sa także pojechać na drugi koniec Polski, aby wziąć ślub w ładnej okolicy. Wesele u mnie miała na przykład para, która postanowiła wziąć ślub w plenerze, pod krzyżem na Matysce - mówi Śliwiński. W internecie można obecnie znaleźć tysiące ogłoszeń o treści "odkupię termin na wesele". Wiele jest także ogłoszeń z ofertą odstąpienia terminu wesela. Terminy wesel można odkupić m.in. na Allegro. Okazuje się także, że na rezerwacji atrakcyjnych terminów wesel w fajnych miejscach można zarobić. Ludzie mają coraz więcej pieniędzy, są w stanie bardzo dużo zapłacić za to, żeby ślub i wesele odbyły się dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Coraz częściej zdarza się, że wesele ma zupełnie inna para niż ta, która rezerwowała termin - potwierdza pracownik jednej z bielskich restauracji.
Z Łodzi samolotem na wakacje można polecieć już w wieloma biurami
Zobacz całość »W tegorocznym sezonie letnim wyloty z Łodzi zaoferują największe firmy turystyczne jak: TUI, Scan Holiday, Neckermann i Konsorcjum Polskich Biur Podróży. Pomimo, że oferta łódzkiego lotniska w porównaniu z Katowicami jest jeszcze bardzo uboga, to każdego roku się powiększa.
Dotychczas z Łodzi na wakacje samoloty latały tylko do Tunezji i Egiptu. Obecnie biura podróży oferują też loty do Izraela, Turcji i Bułgarii. Razem z nowymi kierunkami na łódzkim lotnisku pojawili się też nowi touroperatorzy, między innymi: Konsorcjum Polskich Biur Podróży, GTI, Neckermann, Rainbow Tours i Itaka. Miłosz Wika, rzecznik łódzkiego lotniska im. Władysława Reymonta zaznacza - Liczba pasażerów lotów czarterowych w tym roku wzrośnie. Nie będzie już lotów łączonych z międzylądowaniami w innych polskich miastach, a jedynie bezpośrednie do turystycznych kurortów.
Łódzkie lotnisko zachęca pasażerów do wybierania właśnie tego lotniska. Wika podkreśla - Każdemu, kto zdecyduje się na wylot na wakacje z Łodzi, przysługuje 50-procentowa ulga w opłacie za parking. Chcemy też, aby w hali odlotów utworzyć strefę wolnocłową, tak aby pasażerowie zanim udadzą się na wakacje mogli dokonać tanich zakupów. Lotnisko planuje również przyciągnąć pasażerów spoza Łodzi. W tym celu wykupiło powierzchnie na billboardach, które usytuowane są w największych polskich miastach. O czarterach z Łodzi będą informować też reklamy na lotniczych i turystycznych portalach internetowych. W Łodzi reklama ukarze się między innymi na terenie kąpieliska "Fala" oraz DH "Central".
W tym sezonie turyści będą mogli polecieć z Łodzi do: Bułgarii, Egiptu, Izraela, Tunezji i Turcji. W porównaniu z Katowicami to cały czas niewiele połączeń. Jednak łódzki port liczy, że szczególnym powodzeniem cieszyć się będzie połączenie z Izraelem. Przelot w obie strony będzie kosztować 1550 zł. Inne przykłądowe oferty to: organizowana przez KPBP wycieczka na osiem dni wraz z wyżywieniem, noclegami w trzy gwiazdkowym hotelu - niecałe 2,5 tys. złotych, dwutygodniowe pobyty w Tunezji ze śniadaniami i kolacjami w trzygwiazdkowym hotelu (Neckermann) kosztują - min. 2 tys. 800 zł.
Pełną ofertę wypoczynku letniego z wylotami z Łodzi można znaleźć w katalogach biur podróży.
Z Łodzi można polecieć do:
- Tunezji: Triada, Neckermann, Scan Holiday, TUI, Exim Tours
- Egiptu: Triada, Neckermann, Alfa Star
- Bułgarii: Rainbow Tours, Itaka
- Izraela: Konsorcjum Polskich Biur Podróży
- Turcji: GTI Travel, Triada, Itaka, Neckermann, Scan Holiday, TUI, Exim Tours, Orbis Travel, Wezyr Holidays
::: 2008-02-27 :::
Rzeszów ma lotnisko międzynarodowe, a Białystok cały czas nie ma żadnego
Zobacz całość »Białystok cały czas jest na etapie planowania budowy lotniska. Traci czas na dyskusje, gdzie ma być ono zlokalizowane. Tymczasem inne polskie miasta jakoś sobie poradziły. Rzeszów ma już lotnisko międzynarodowe z regularnymi połączeniami do Anglii, Irlandii i USA.
Jan Kwasowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa na temat sukcesu rzeszowskiego lotniska oraz szans na powstanie portu dla Białegostoku.
Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.
Tadeusz Ferenc - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.
Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?
Tadeusz Ferenc - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 roku 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 metrów i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.
Kto jest właścicielem Jasionki?
Tadeusz Ferenc - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.
Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?
Tadeusz Ferenc - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.
Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?
Tadeusz Ferenc - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.
Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?
Tadeusz Ferenc - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.
Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?
Tadeusz Ferenc - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem, lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.
W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?
Tadeusz Ferenc - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70%. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.
U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.
Tadeusz Ferenc - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.
Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?
Tadeusz Ferenc - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.
Ile miejsc pracy daje lotnisko ?
Tadeusz Ferenc - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.
Odbyło się pierwsze spotkanie Zespołu Roboczego ds. Informacji Turystycznej
Zobacz całość »Z inicjatywy Polskiej Organizacji Turystycznej powstał Zespół Roboczy ds. informacji Turystycznej. Został on powołany z przedstawicieli POT-ów i ROT-ów. Zespół spotkał się z Zarządem Forum Informacji Turystycznej, aby ustalić strategię rozbudowy systemu informacji turystycznej oraz kategoryzację centrów informacji turystycznej - podaje POT.
Stworzenie Wojewódzkich Centrów Informacji Turystycznej (WCIT) jest inicjatywą polegającą na stworzeniu regionalnych centrów informacji turystycznej we wszystkich województwach. Finansowanie powstania centrów ma być oparte głównie na pozyskanych przez POT funduszach unijnych. Natomiast w dalszym okresie centra miałyby być przekazane w dzierżawę regionalnym organizacjom turystycznym.
Na spotkaniu opracowano koncepcję, która opiera się na "Strategii rozwoju i funkcjonowania śląskiego systemu informacji turystycznej", a przygotowana została dla Śląskiej Organizacji Turystycznej.
Instytucją prowadzącą WCIT miałyby być regionalne organizacje turystyczne, natomiast centrum informacji turystycznej powinno powstać w oparciu o miejski punkt informacji turystycznej, który działa w stolicy województwa.
Wśród zadań w warstwie analogowej znalazły się:
- Gromadzenie oraz przetwarzanie informacji z terenu swojego działania i województwa,
- Dystrybucja informacji - świadczenie usług IT,
- Świadczenie innych usług, między innymi: sprzedaż pamiątek, gadżetów, biletów, publikacji, organizacja czasu wolnego, itp.,
- Doradztwo dla turystów indywidualnych i organizatorów wypoczynku,
- Świadczenie usług doradczych dla podmiotów, którzy chcą prowadzić jednostkę świadczącą usługi IT (Centrum Doradztwa IT),
- Wydawanie oraz dystrybucja materiałów promocyjno-informacyjnych,
- Aktywna współpraca z branżą turystyczną, organizacjami pozarządowymi i jednostkami świadczącymi usługi IT, aby promować region, jego oferty i produkty turystyczne,
- Prowadzenie ewidencji jednostek, które świadczą usługi IT w województwie,
- Prowadzenie sprawozdawczości ze swojej działalności,
- Ankietowanie turystów oraz przekazywanie ankiet do ROT-u,
- Bieżące aktualizowanie danych,
- Transfer wiedzy dla samorządów, między innymi edukacja oficjeli na temat roli turystyki i informacji turystycznej,
- Rola doradcza - WCIT doradczy w stosunku do samorządów lokalnych.
Wśród zadań w warstwie cyfrowej znalazły się:
- Funkcja administratora regionalnego, który pozyskuje, wprowadza oraz edytuje dane, a także weryfikuje je z poziomu niższego i aktualizuje lokalne serwisy internetowe,
- Tłumaczenie na języki obce treści promocyjno-informacyjnych na swoim poziomie,
- Bieżące aktualizowanie danych.
Kategoryzacja Centrów Informacji Turystycznej jest zagadnieniem szczególnie ważnym ze względu na potrzebę podniesienia jakości obsługi turystów w centrach informacji turystycznych. Kategoryzacja miałaby opierać się na systemie gwiazdkowym od 1 do 4 z uwzględnieniem sezonowości funkcjonowania centrum. Podkreślona została konieczność zastrzeżenia nazwy "informacja turystyczna" używanej ze znakiem "i". Terminy punkt oraz centrum informacji turystycznej mogą być niejasne i dlatego powinno ograniczać się do nazwy Informacja Turystyczna.
Wskazano również na konieczność rozpoczęcia kampanii informacyjnej wśród turystów na temat znaczenia wprowadzonej kategoryzacji, aby turysta wiedział jaki zakres usług świadczy informacja turystyczna.
Podczas spotkania dyskutowano także na temat kryteriów na podstawie których zostanie przeprowadzona kategoryzacja. Na podstawie wymagań, które zostały przedstawione w Strategii Śląskiej Organizacji Turystycznej, a także propozycji zgłaszanych przez uczestników spotkania została przygotowana wstępna lista kryteriów, które mają posłużyć do oceny centrum informacji turystycznej. Kryteria podzielono ze względu na swoją rangę. Za kryteria generalne uznano czynniki dominujące, natomiast za poboczne te które mają mniejsze znaczenie.
Wśród kryteriów generalnych znalazły się:
- Lokalizacja,
- Oznakowanie (w tym dojazd),
- Dni i godziny otwarcia,
- Układ pomieszczeń (funkcjonalność),
- Bezpłatne materiały promocyjne,
- Doświadczenie pracowników w informacji turystycznej,
- Znajomość języków obcych,
- Zakres udzielanych informacji (łącznie z zakresem terytorialnym).
Wśród kryteriów pobocznych znalazły się:
- Dostępność dla niepełnosprawnych,
- Możliwość udzielania informacji poza godzinami pracy (witryna, Web, infomat),
- Możliwość skorzystania z internetu przez turystę,
- Sprzedaż pamiątek i publikacji,
- Dodatkowe funkcje (rezerwacja noclegów, pośrednictwo w usługach przewodnickich),
- Przechowalnia bagażu,
- Toalety,
- Parking.
Istotnym zagadnieniem jest również organizacja komisji weryfikacyjnej, której głównym zadaniem będzie kategoryzacja istniejących oraz nowopowstających centrów informacji turystycznej. Komisja powinna działać na poziomie regionu, a w jej składzie powinno znaleźć się od 3 do 10 osób, które zostaną dowolnie dobrane przez ROT. Wniosek będzie składany przez centrum, następnie decyzję podejmie kapituła, a potem odbędzie się weryfikacja w terenie przez 1-2 osoby. Po tym nastąpi podjęcie ostatecznej decyzji. Weryfikacja będzie przeprowadzana raz do roku przed sezonem turystycznym.
Polacy coraz częściej odwiedzają Czechy
Zobacz całość »W 2007 roku z noclegów w obiektach zbiorowego zakwaterowania w Czechach skorzystało 6 680 400 turystów zagranicznych, co stanowi wzrost, w porównaniu z rokiem 2006 o 3,8 %. Odnotowano również znaczny wzrost (+9.3%) liczby turystów z Polski.
Przeciętna długość pobytu turysty zagranicznego w Czechach w 2007 roku wyniosła około 4,1 dnia.
Czechy były odwiedzane najczęściej przez Niemców, których w roku 2007 przyjechało 1 552 095 (spadek o 4 % w porównaniu z rokiem 2006). Niemcy stanowili 23,2 % wszystkich turystów zagranicznych w Czechach w tym roku.
Drugie miejsce, niezmiennie od roku 2003, zajmuje w turystyce przyjazdowej do Czech Wielka Brytania. Liczba turystów z Anglii wyniosła 564 040 i była o 0,4 % mniejsza niż w 2006 roku.
Na trzecim miejscu turystów najchętniej odwiedzających Cechy uplasowali się turyści z Włoch, których w roku 2007 przybyło do Czech 412 698 - o o 3,4 % więcej niż w 2006 r.
Ciekawostką jest fakt, iż czeska turystyka przyjazdowa odnotowała w 2007 roku znaczący wzrost przyjazdów polskich turystów.
W ubiegłym roku Czechy odiwedziło 299 156 turystów z Polski, o 9,3% więcej niż w 2006 roku.
Najczęściej odwiedzanym miejscem była tradycyjnie Praga. Na drugim miejscu znalazło się województwo Karlowarskie, na trzecim natomiast województwo Południowomorawskie.
Kujawsko-Pomorskie stawia na turystykę biznesową?
Zobacz całość »22 lutego w Urzędzie Marszałkowskim odbyło się pierwsze zebranie wojewódzkiej Rady Programowej ds. Rozwoju Turystyki Biznesowej. Głównym zadaniem Rady będzie koordynowanie wspólnych przedsięwzięć promocyjnych w zakresie turystyki biznesowej w województwie.
Rada została zwołana przez marszałka województwa na podstawie postanowień listu intencyjnego w sprawie rozwoju turystyki konferencyjnej, podpisanego w grudniu 2007 roku przez wicemarszałka Macieja Eckardta oraz przedstawicieli Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej, bydgoskiego Portu Lotniczego, a także Bydgoszcz Convention Bureau i Toruń Convention Bureau Copernicus.
Zadaniem Rady jest koordynowanie przedsięwzięć promocyjnych w zakresie turystyki biznesowej oraz współpracą z branżą turystyczną, środowiskiem naukowym, gospodarczym, kulturalnym i sportowym w zakresie rozwoju produktów turystycznych oraz stworzeniem wizerunku naszego regionu jako atrakcyjnego miejsca organizacji kongresów, konferencji i spotkań biznesowych. Rada będzie się też zajmować organizacją profesjonalnego doradztwa dla instytucji i innych podmiotów planujących zajmować sie turystyką biznesową w regionie.
Podczas pierwszego spotkania na przewodniczącego rady wybrano wicemarszałka Macieja Eckardta. Podjęto również decyzję o opracowaniu kompleksowej oferty województwa dotyczącej turystyki biznesowej. Wiceprzewodniczącym został dyrektor Toruń Convention Bureau Copernicus Wojciech Łopaciński.
Turystyka konferencyjna i biznesowa, rozumiana jako organizacja spotkań, konferencji, kongresów i zjazdów, to bardzo szybko rozwijający się w Polsce segment turystyczny. To bardzo atrakcyjna dziedzina turystyki, gdyż nie wpływają na nią pory roku i pogoda. To segment, którego klienci nie szukają wszędzie oszczędności. Średni budżet jednej imprezy tego typu, to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Dlatego województwo chce przekonać organizatorów, by częściej wybierali na konferencje i szkolenia Kujawsko-Pomorskie - i to nie tylko Toruń czy Bydgoszcz, ale też np. Ciechocinek czy Inowrocław.
Zdaniem ekspertów, baza hotelowo-konferencyjna w Kujawsko-Pomorskiem powinna zainteresować przede wszystkim organizatorów małych i średnich konferencji i zjazdów, na które jednorazowo przybywa nie więcej niż 1200 osób.
Korean Air zamówił już osiem A380
Zobacz całość »Koreańskie linie lotnicze Korean Air zamówiły już w sumie 8 gigantycznych maszyn A380. W tym roku domówił bowiem trzy dodatkowe egzemplarze, do poprzednich pięciu, zamówionych już w roku 2003.
Pierwszy samolot zasili flotę Korean Air w 2010 roku. Trzy domówione egzemplarze zostaną dostarczone między 2012 a 2013.
Airbus dotychczas przyjął łącznie zamówienia na A380 od 16 klientów, opiewające na 192 sztuki samolotów.
Dynamika wzrostu noclegów w Polsce największa w całej UE
Zobacz całość »Dynamika wzrostu liczby nocy spędzanych w hotelach w 2007 roku w Polsce osiągnęła 11,5 procent. Jest to najwięcej w całej Europie - podał Eurostat.
Średnia dynamika dla krajów Unii Europejskiej wyniosła 3,1 procent. W sumie w hotelach w 27 krajach Unii Europejskiej turyści spędzili w 2007 roku 1 mld 578 mln nocy. Najlepsze wyniki ma Hiszpania - 273 mln, na drugim miejscu są Włochy - 250 mln, potem Niemcy - 215 mln, Francja - 204 mln i Wielka Brytania - 178 mln. Noclegi w hotelach w tych pięciu krajach stanowiły ponad 70% noclegów w całej UE.
W 2007 roku Polska zanotowała 24,3 mln noclegów w hotelach, w 2006 roku było to 21,8 mln.
Ciekawym zjawiskiem jest to, że ilość rodaków w obiektach wzrasta dwa razy szybciej niż turystów zagranicznych. W 2007 Polacy kupili 15,9 mln noclegów, co oznacza 14% wzrost w porównaniu do roku poprzedniego. Natomiast obcokrajowcy wykupili u nas 8,4 mln noclegów, co jest o około 6,5% więcej niż rok wcześniej.
Polski sektor hotelarski ma przed sobą bardzo dobre perspektywy. Szybko rozwija się bowiem turystyka biznesowa. Nasz kraj jest atrakcyjny dla inwestorów, a ceny w hotelach należą do najniższych w Europie.
W ciągu całego 2007 roku rynek hotelarski w UE zwolnił tempo wzrostu. W dwóch poprzednich latach liczby nocy spędzanych w hotelach wzrastała o sporo ponad 4% rocznie.
Royal Air Maroc kontynuują ekspansję w Afryce
Zobacz całość »Marokańskie narodowe linie lotnicze Royal Air Maroc w 2008 roku nadal będą rozwijać działalność na rynku afrykańskim.
Do siatki połączeń wprowadzą bowiem dwie nowe destynacje: Lagos i Kinszasę. Od wiosny będą latać z Casablanki na tych kierunkach dwa razy tygodniowo.
Po dołączeniu tych destynacji, linie Royal Air Maroc będą latać do 19 miast Afryki.
Styczeń 2008 przyniósł Alitalii spadek liczby pasażerów o 8%
Zobacz całość »Styczeń 2008 dla włoskiej Alitalii nie był miesiącem zadowalającym. Zmalało bowiem natężenie ruchu linii Alitalia, zarówno pasażerskiego, jak i towarowego.
W styczniu liczba przewiezionych pasażerów spadła o 8%. Stało się to za sprawą redukcji ilości miejsc w samolotach o 4.5%.
Takie wyniki to efekt zmian w strategii marketingowej, która teraz stawia bardziej na odzyskanie rentowności, niż na utrzymanie ilości, co odzwierciedla również wzrost przychodu na jeden pasażerokilometr - napisały linie w oficjalnym komunikacie.
Ryanair poleci z Łodzi do Edynburga?
Zobacz całość »Łódzkie lotnisko ani irlandzki przewoźnik nie chcą potwierdzić nieoficjalnych doniesień, że od kwietnia linie Ryanair rozpoczną loty na trasie Łódź - Edynburg. Natomiast otwarcie połączenia potwierdza lotnisko w Edynburgu.
"Gazeta" sprawdziła informację o nowym połączeniu w Szkocji. Tutaj nikt już jej nie zaprzeczał. Ryanair otworzy nową trasę - potwierdza Jackie Shuttleworth z biura prasowego lotniska w Edynburgu.
Wiadomo na pewno, że przewoźnik zwiększa ilość połączeń z Łodzi do Londynu. Samoloty mają latać na lotnisko Stansted we wtorki i czwartki dwa razy dziennie, wylot z Łodzi o godzinie 15.25 i 22.35.
Gazeta Wyborcza załączy dodatki na targi SILESIA i GLOB
Zobacz całość »Gazeta Wyborcza specjalnie na zbliżające się targi turystyczne SILESIA TOURS 2008 oraz GLOB 2008 do piątkowych wydań gazety dołączy dodatek pt. "GAZETA NA TARGI TURYSTYCZNE".
To specjalne wydanie przygotuje redakcja Gazety Wyborczej pod patronatem PIT. Dodatek ukaże się w piątkowych wydaniach GW w formacie A3 w nakładzie 105 tys. egzemplarzy.
Targi SILESIA TOURS odbędą się w dniach 14-16.03.2008, natomiast targi GLOB będą w terminie 28-30.03.2008.
Francja: przeproszono chińskich turystów za niesłuszne oskarżenie o kradzież
Zobacz całość »Złe potraktowanie dwójki chińskich klientów postawiło słynny paryski sklep Galeries Lafayette przed groźbą kosztownego bojkotu.
Bojkot Galeries Lafayette miał być odpowiedzią na incydent, którego ofiarą padła niedawno dwójka Chińczyków, młoda para z prowincji Zhejiang. Nabyli oni w sklepie drogi zegarek i przygotowywali się do zapłaty, gdy personel uznał, że banknoty są fałszywe i powiadomił policję. Małżeństwo skuto kajdankami oraz zawieziono na komisariat i pobrano odciski palców.
Zarzut okazał się niesłuszny, a o zdarzeniu natychmiast napisały chińskie media. W Chinach zawrzało, Chińskie Stowarzyszenie Turystyczne (oficjalna rządowa agencja) zasugerowało Chińczykom, by przestali robić zakupy w Galeries Lafayette.
Taka groźba podziałała na Francuzów natychmiast. Mimo, że na arogancję francuskiego personelu sklepowego i policji narzekali, jak dotąd bezskutecznie także inni cudzoziemcy, tym razem strona francuska postarała się, żeby gniew Chińczyków załagodzić.
W piątek prezes GL Paul Delaoutre przeprosił na piśmie "klientów, chińską wycieczkę oraz wszystkich Chińczyków, którzy poczuli się obrażeni".
Poinformował także korespondentów chińskiej prasy we Francji, że zatrudnił trzy osoby personelu mówiące po chińsku, aby uniknąć w przyszłości nieporozumień. A pokrzywdzonej młodej parze tytułem zadośćuczynienia chce zafundować podróż do Francji.
Powód takiej reakcji jest oczywisty. Chińczycy są dziś głównymi klientami Galeries i z powodzeniem zastępują na Polach Elizejskich gości z Japonii. Wydają bardzo dużo: ocenia się, że przeciętny turysta chiński tylko na podróż wydaje około 2000 dol., natomiast drugie tyle w sklepach. W 2007 r. z Chin za granicę wyjechało około 40 mln osób. Szacuje się, że w 2030 r. będzie ich 100 mln.
W 2010 r. koleją z lotniska w Modlinie do Warszawy?
Zobacz całość »Władze Mazowsza szacują, iż równocześnie z planowanym na 2010 rok uruchomieniem lotniska dla tanich linii w Modlinie, do portu zaczną dojeżdżać pociągi ze stolicy. Dlatego już teraz prowadzone są rozmowy z kolejarzami w sprawie przebudowy torów.
Mimo, że termin uruchomienia portu w Modlinie przesuwany był już kilkakrotnie, Piotr Okienczyc - szef działającej tam spółki lotniskowej - ma nadzieję, że najdalej za dwa i pół roku wreszcie wylądują tam pierwsze samoloty pasażerskie. Lotnisko to ma większe szanse na wcześniejsze rozpoczęcie lotów niż port w Sochaczewie, który niedawno poinformował, że znalazł prywatne firmy chętne do wyłożenia pieniędzy m.in. na przebudowę pasa oraz postawienie terminalu. W najbliższych tygodniach port w Modlinie ma otrzymać decyzję środowiskową, która określi, jak należy przebudować i później użytkować lotnisko, żeby nie zaszkodzić przyrodzie. Wówczas będzie można ogłosić przetargi na pierwsze prace budowlane.
Władze Mazowsza, które są posiadaczami niemal jednej trzeciej udziałów w spółce lotniskowej w Modlinie zapowiadają, że do portu będzie można wygodnie dostać się pociągiem. Dziś m.in. wspólnie z PKP i przedsiębiorstwem Porty Lotnicze podpiszą list intencyjny dotyczący połączeń kolejowych do portu. - Chodzi o to, by wraz z otwarciem lotniska umożliwić tam szybki dojazd - zapowiada Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego.
Przebudowę istniejącej bocznicy do lotniska ma sfinansować przede wszystkim samorząd Mazowsza. Pięciokilometrową odnogę linii kolejowej do Gdańska należy wyremontować i zelektryfikować. Na terenie lotniska trzeba też zbudować stację. Władze województwa wspólnie z drogowcami będą jeszcze uzgadniać, w jaki sposób bocznica ta będzie krzyżować się z ruchliwą szosą nr 62 biegnącą m.in. od trasy gdańskiej w Zakroczymiu w kierunku Serocka oraz Wyszkowa. Według Piotra Okienczyca powinien tam powstać wiadukt. Wojciech Dąbrowski, szef generalnej dyrekcji dróg na Mazowszu, nie wyklucza jednak innej możliwości. Wkrótce ma zostać wybrany wariant budowy obwodnicy Pomiechówka na trasie 62. Przewiduje, że może wygrać przebieg drogi na północ od lotniska i wówczas nie będzie się ona krzyżować z linią kolejową.
Dzięki temu, że kolejarze przystosowują trasę z Warszawy do Nasielska do prędkości 160 km/godz., przejazd z lotniska do centrum Warszawy ma trwać najwyżej 30 minut. Planowane jest również uruchomienie połączenia z Modlina do lotniska na Okęciu, gdzie za dwa lata również ma powstać odnoga kolejowa. Przejazd między obydwoma portami ma trwać między 45 a 50 minut.
::: 2008-02-28 :::
Według radnych promocja Kielc to kompromitacja
Zobacz całość »Krzysztof Tworogowski, dyrektor wydziału kultury, turystyki i promocji UM Kielce przedstawił plan pracy i strategię promocji miasta na trzy najbliższe lata. Jej hasłem miało być: "Miasto ambitnych projektów kulturalnych". Tworogowski wyjaśnił - Kraków jest samograjem, Wrocław wydaje wielkie środki na promocję, a my powinniśmy się skupiać na kilku ambitnych projektach kulturalnych, o których będzie się mówić w kraju.
Jednak radni z komisji oceniającej pracę wydziału kultury, turystyki i promocji uznali, że Kielce nie mają dobrego planu promocji miasta na ten rok ani też strategii na kolejne lata. Przyznali zgodnie - To kompromitacja.
Wśród pomysłów na promocję miasta Tworogowski wymienił: dwie tury festiwalu mody Off Fashion, drugi konkurs fotograficzny "Życie jest piękne", prezentację kompozycji Krzysztofa Pendereckiego "Siedem bram Jerozolimy", premierę "Zdarzyło się w Judei" Kieleckiego Teatru Tańca do muzyki Krzesimira Dębskiego oraz kolejne oratorium Zbigniewa Książka "Listy z zakazanego miasta".
Tworogowski chce również, aby we wszystkich kieleckich hotelach znalazły się nowe duże stojaki z materiałami promocyjnymi. Przy placu Artystów miałby powstać punkt informacji turystycznej we współpracy z Regionalną Organizacją Turystyczną. Miasto miałoby w materiałach promocyjnych podkreślać, iż Kielce są miastem uniwersyteckim.
Według Tworogowskiego 1,6 mln zł tegorocznego budżetu przeznaczonego na promocję jest wystarczające. Jedynym konkretnym wydatkiem, który wyliczył było 200 tys. zł na nowe "witacze" ustawiane na granicach Kielc.
Tomasz Bogucki, przewodniczący komisji ostro skrytykował dyrektora. Uznał - Czy zapoznał się pan z dokumentem "Strategia promocji Kielc na lata 2006-2010"? Bo z tego, co słyszę, to ani w ząb. Tak naprawdę rok pana pracy nie przyniósł nic albo prawie nic. Dodał - Ostatnie odkrycia wskazują na to, że Kielce mają dziesięć wieków. A może by promować miasto z tysiącletnią historią? Albo wykorzystać do promocji 20-tą rocznicę samorządu?
Dodatkowo Władysław Burzawa skrytykował pomysł promowania uniwersyteckiego charakteru Kielc. Jego zdaniem - Uniwersytet to oczywiście chwalebna rzecz, ale ma go już wiele miast w Polsce. Według niego na miejskich ulotkach powinno napisać się o tym, co w Kielcach jest "naj" w skali kraju, jak: unikatowe gatunki flory i fauny, kilku milionerów oraz kilka dobrych firm. Powinno się podkreślić też, że Kielce są jednym z najbezpieczniejszych miast w kraju oraz nagrać spot reklamowy podczas Święta Kielc i umieścić go w serwisie YouTube. Kolejnym pomysłem Burzawy było umieszczenie przy najbardziej zatłoczonych odcinkach zakopianki billboardów z napisem "Stoisz w korku? A w Kielcach jest siedem wyciągów narciarskich".
Jacek Nowak zaproponował, aby dać dyrektorowi Tworogowskiemu czas na lepsze przygotowanie. Jednak Bogucki przyznał - Pan dyrektor miał przez rok wystarczająco dużo czasu, a nie ma ani planu na ten rok, ani na trzy lata.
Radna Alicja Obara chciała otrzymać informacje o festiwalu harcerskim oraz Święcie Kielc, które Tworogowski pominął w swoim wystąpieniu. Jarosław Karyś zaznaczył - Przedstawił pan luźną koncepcję kilku wydarzeń nieorganizowanych przez miasto, do których chcemy się tylko podłączyć.
Tworogowskiego bronili Nowak, sekretarz Janusz Koza oraz skarbnik miasta Barbara Nowak. Zaznaczali, że radni mają dostęp do szczegółowego planu wydatków wydziału promocji oraz że miasto wydaje regularnie pieniądze na publikacje promocyjne i reklamy, a także utrzymuje kontakty zagraniczne. Tworogowski wyliczył ile miasto dołoży do tegorocznych imprez oraz ile wyda na materiały promocyjne. Przyznał też, że "Strategię promocji Kielc na lata 2006-2010" należy poprawić.
Jednak dyskusji na temat promocji miasta nie uznano za zakończoną. Radni zagłosowali, aby rada zajęła się tą sprawą podczas sesji i przyjęła w formie uchwały nową strategię promocji miasta.
Michał Marzec nowym naczelnym dyrektorem PPL
Zobacz całość »Dziś (27.02) minister infrastruktury odwołał Pawła Łatacza z pełnienia funkcji dyrektora naczelnego PPL. Naczelnym dyrektorem Państwowego Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze został Michał Marzec.
Od 14 lutego obowiązki naczelnego dyrektora PPL pełnił Michał Marzec, bo dotychczasowy dyrektor Paweł Łatacz został wówczas zawieszony w pełnieniu obowiązków.
Zmiana na stanowisku jest skutkiem ciągle wydłużającego się terminu oddania do użytku Terminala 2 na warszawskim Okęciu.
Ryanair wyrzuca z samolotu osoby głośno mówiące?
Zobacz całość »Z pokładu maszyny linii Ryanair wyrzucono Włocha, który mówił za głośno i przeszkadzał stewardessie.
Podczas kołowania samolotu na lotnisku Alghero lekarz z Cagliari głośno mówił i śmiał się przeszkadzając stewardessie, informującej o środkach bezpieczeństwa. Nie pomagały próby jego uciszenia.
W końcu interweniował pilot. Nieznośny pasażer wdał się w awanturę również z pilotem. Pilot zatrzymał kołowanie maszyny lecącej z Sardynii do Londyn. Nakazano mężczyźnie, podróżującemu z synem, opuścić pokład samolotu.
Na Dolnym Śląsku powstanie największy ośrodek sportów zimowych w Polsce?
Zobacz całość »Wrocławska firma deweloperska AS-BAU zapowiedziała, że w ciągu 5 lat zainwestuje ok. 115 mln złotych w nowoczesną kolej linową, hotel, trzypoziomowy parking i basen.
AS-BAU wygrała bowiem przetarg na zakup ośrodka sportów zimowych Czarna Góra na Dolnym Śląsku. Wcześniej kupiła sąsiadujący z Czarną Górą ośrodek Biała Woda.
Prezes AS-BAU Stanisław Haczkiewicz chce połączyć Czarną Górę i Białą Wodę w jeden ośrodek sportów zimowych. Z powodzeniem można tam wytyczyć około 20 km narciarskich tras.
Budowa Białej Wody rozpocznie się jeszcze w tym roku. Koszt pierwszego etapu budowy wyniesie ok. 18 mln złotych.
Zakopane: rusza Klub Podróżnika Shackleton
Zobacz całość »Dziś (28.02.2008) o godzinie 19 w cafe bar Paparazzi u Witkacego rusza zakopiański Klub Podróżnika Shackleton.
Od dnia dzisiejszego w ostatni czwartek każdego miesiąca, w zakopiańskim Klubie Podróżnika dziennikarz National Geographic - Marek Tomalik będzie spotykał się ze znanymi i ciekawymi ludźmi.
Działalność Klubu zainauguruje Anna Czerwińska - himalaistka, pierwsza Polka, która stanęła na Makalu (8465 m n.p.m.).
Wszystko drożeje, wakacje nad polskim morzem też!
Zobacz całość »Pomimo ekspansji zagranicznej turystyki wyjazdowej urlop nad polskim Bałtykiem jest nadal popularną formą wypoczynku. Na brak klientów nie narzekają bowiem hotelarze i kwaterodawcy tego regionu.
W tym roku za wczasy nad polskim morzem znów turyści zapłacą więcej. Właściciele kwater już podnieśli ceny, bo właśnie zaczął się szczyt zamówień na letni sezon. Dwutygodniowe wczasy z rodziną w tym roku zdrożeją o około 200-300 zł.
Przykładowo, dwuosobowy pokój z łazienką we Władysławowie w domu położonym kilometr od plaży w 2006 roku kosztował 80 zł. W w tym roku będzie to 90 zł. Kwaterodawcy tłumaczą, iż podwyżki są spowodowane wzrostem cen większości bieżących opłat np. energii, wywozu śmieci itp.
Podwyżki nie odstraszają jednak chętnych turystów. Wiedzą bowiem, że w szczycie sezonu, między 15 lipca a 15 sierpnia, o wolne kwatery coraz trudniej. Ludzie cieszą się, że jest miejsce i już wysyłają zaliczki - mówią właściciele pensjonatów.
Nadal jednak utrzymuje się różnica cen między szczytem sezonu a początkiem lipca i końcem sierpnia, kiedy zwykle można oszczędzić ok. 10-15 zł na dobę za nocleg.
PKP wyłoniło doradców prywatyzacyjnych
Zobacz całość »PKP Intercity znalazło doradców na mający się odbyć proces prywatyzacji - pisze "Rzeczpospolita". Państwowemu przewoźnikowi doradzać będą Konsorcjum PricewaterhouseCoopers Polska i ING Securities.
Pod koniec listopada ogłoszono przetarg nieograniczony, firmy te wygrały, gdyż złożyły najlepszą ofertę.
Analiza przedprywatyzacyjna ma być gotowa w czerwcu tego roku, strategia prywatyzacji w październiku. Do końca roku spółka ma być gotowa do debiutu giełdowego. Spółka wejdzie na giełdę w pierwszej połowie 2009 r. - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Czesi do USA bez wiz już pod koniec 2008 roku
Zobacz całość »Czesi bez obowiązku posiadania wizy pojadą do Stanów Zjednoczonych już pod koniec tego roku. USA i Czechy podpisały bowiem we wtorek w Waszyngtonie memorandum w sprawie zniesienia wiz.
Memorandum podpisali minister spraw wewnętrznych Republiki Czeskiej Ivan Langer i szef amerykańskiego resortu ds. bezpieczeństwa krajowego Michael Chertoff.
W zamian za zniesienie wiz USA chce dostępu do danych podróżnych. Agencja CzTK podaje, że w związku w podpisanym memorandum Amerykanie przygotowują specjalny elektroniczny system zezwoleń na podróż, w którym udający się do USA mieliby się rejestrować.
Najpierw podróżny wypełni ankietę, potem system zadecyduje czy pojedzie czy nie. Poza tym po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych, podróżny i tak będzie musiał przejść przez rutynową kontrolę imigracyjną.
Dla mnie to historyczna chwila, gdy otworzymy wolną przestrzeń między USA i Republiką Czeską - powiedział premier Czech Mirek Topolanek. Memorandum jest przykładem dla innych krajów Unii Europejskiej. Jesteśmy pionierem i myślę, że Komisja Europejska o tym wie - podkreślił. Czesi najprawdopodobniej pojadą bez wiz do USA już na przełomie października i listopada 2008 r.
Obecnie przedstawiciele KE i przewodniczącej w tym półroczu pracom Unii Europejskiej Słowenii analizują tekst memorandum. Niektórzy wyżsi urzędnicy UE wyrazili jednak obawy, czy dokument jest zgodny z interesem całej wspólnoty.
Nowa Baza Przewoźników dostępna!
Zobacz całość »Od niedawna jest dostępna nowa Baza Przewoźników. Nowa baza aktualna na 2008 zawiera dane 1017 firm przewozowych.
Ponieważ baza zawiera tylko dane firm działających, było w niej wiele zmian. Usunięto ponad 83 firmy, a na ich miejsce dodano 36 firm nowych.
Informacje o zawsze aktualnej Bazie Przewoźników Polski (i nie tylko) możecie Państwo tutaj:
http://www.tur-bazy.pl/b/,bpp,,.html
Wiele zmian było także w danych już istniejących firm - ponad 150 firm ma poprawione adresy e-mail, blisko 100 firm ma zmienione adresy www, a ponad 150 firm ma poprawione tradycyjne adresy pocztowe. W nowej bazie nieznacznie spadła liczba firm bez stron www.
W rozkładzie geograficznym poszczególnych firm zanotowano niewielkie zmiany:
Rozkład miast w bazie z 2007 roku: Warszawa(111), Kraków(50), Szczecin(35), Gdańsk(29), Wrocław(26), Poznań(26), Katowice(24), Łódź(18), Lublin(16), Opole(15), Bydgoszcz(15), Gdynia(14), Rzeszów(13), Białystok(12), Olsztyn(10), Bielsko-Biała(9), Zakopane(8), Gliwice(8), Zamość(7), Rybnik(7), Nowy Sącz(7), Częstochowa(7), Żywiec(6), Zielona Góra(6), Zabrze(6), Krosno(6), Gorzów Wielkopolski(6), Świnoujście(5), Wałbrzych(5), Tychy(5), Toruń(5), Słupsk(5), Sosnowiec(5), Legnica(5), Kraśnik(5), Kołobrzeg(5), Koszalin(5), Konin(5), Kalisz(5), Ełk(5), ...
Rozkład miast w bazie z 2008 roku: Warszawa(102), Kraków(47), Szczecin(34), Gdańsk(27), Wrocław(25), Poznań(24), Katowice(19), Łódź(17), Opole(16), Lublin(14), Rzeszów(12), Gdynia(12), Białystok(12), Olsztyn(11), Bydgoszcz(11), Gliwice(9), Bielsko-Biała(9), Zakopane(8), Zamość(7), Przemyśl(7), Nowy Sącz(7), Gorzów Wielkopolski(7), Częstochowa(7), Żywiec(6), Zielona Góra(6), Zabrze(6), Rybnik(6), Krosno(6), Kołobrzeg(6), Świnoujście(5), Wałbrzych(5), Tychy(5), Toruń(5), Słupsk(5), Kraśnik(5), Koszalin(5), Konin(5), Kalisz(5), ...
Ilość biur w poszczególnych województwach w bazie 2007: mazowieckie(160), śląskie(135), małopolskie(123), wielkopolskie(81), pomorskie(83), zachodniopomorskie(77), dolnośląskie(69), podkarpackie(60), opolskie(50), lubelskie(46), warmińsko-mazurskie(39), kujawsko-pomorskie(39), łódzkie(34), podlaskie(31), lubuskie(22), świętokrzyskie(13).
Ilość biur w poszczególnych województwach w bazie 2008: mazowieckie(157), śląskie(129), małopolskie(112), wielkopolskie(79), pomorskie(77), zachodniopomorskie(75), dolnośląskie(70), podkarpackie(61), opolskie(48), lubelskie(44), warmińsko-mazurskie(40), kujawsko-pomorskie(33), łódzkie(30), podlaskie(29), lubuskie(20), świętokrzyskie(13).
Informacje o zawsze aktualnej Bazie Przewoźników Polski (i nie tylko) możecie Państwo tutaj:
http://www.tur-bazy.pl/b/,bpp,,.html
Wszystkich przewoxników, którzy chcą się upewnić, że ich firma znajduje się w bazie, prosimy o e-mail na info@tur-bazy.pl z nazwą firmy, adresem, telefonem, e-mailem oraz opcjonalnie z www.
Nowa Baza Biur Turystyki Biznesowej dostępna!
Zobacz całość »Od niedawna jest dostępna nowa Baza Biur Turystyki Biznesowej (dawniej Baza Firm Sektora MICE). Nowa baza aktualna na 2008 zawiera dane 748 firm organizujących kongresy i konferencje, wyjazdy służbowe i incentive oraz eventy.
Ponieważ baza zawiera tylko dane firm działających, było w niej wiele zmian. Usunięto 75 firm, a na ich miejsce dodano 35 firm nowych.
Informacje o zawsze aktualnej Bazie Przewoźników Polski (i nie tylko) możecie Państwo tutaj:
http://www.tur-bazy.pl/b/,bmp,,.html
Wiele zmian było także w danych już istniejących firm - ponad 110 firm ma poprawione adresy e-mail, ponad 110 firm ma zmienione adresy www, a ponad 170 firm ma poprawione tradycyjne adresy pocztowe.
W rozkładzie geograficznym poszczególnych firm zanotowano niewielkie zmiany:
Rozkład miast w bazie z 2007 roku: Warszawa(228), Kraków(92), Poznań(51), Wrocław(36), Łódź(26), Gdańsk(24), Katowice(22), Gdynia(21), Szczecin(14), Bydgoszcz(13), Białystok(12), Olsztyn(11), Zakopane(10), Lublin(10), Rzeszów(9), Bielsko-Biała(7), Sopot(6), Gliwice(6), Opole(5), Giżycko(5), Toruń(4), Radom(4), Nowy Sącz(4), Leszno(4), Legnica(4), Kołobrzeg(4), Kielce(4), Chorzów(4), ...
Rozkład miast w bazie z 2008 roku: Warszawa(212), Kraków(91), Poznań(48), Wrocław(35), Łódź(23), Katowice(23), Gdańsk(22), Gdynia(19), Szczecin(12), Rzeszów(10), Olsztyn(10), Lublin(10), Bydgoszcz(10), Białystok(10), Bielsko-Biała(9), Zakopane(7), Gliwice(7), Sopot(5), Chorzów(5), Opole(4), Nowy Targ(4), Nowy Sącz(4), Leszno(4), Kołobrzeg(4), Kielce(4), Giżycko(4), ...
Ilość biur w poszczególnych województwach w bazie 2007: mazowieckie(262), małopolskie(124), wielkopolskie(71), śląskie(66), pomorskie(55), dolnośląskie(49), łódzkie(31), zachodniopomorskie(25), warmińsko-mazurskie(22), podlaskie(20), kujawsko-pomorskie(19), podkarpackie(16), lubelskie(13), opolskie(6), lubuskie(5), świętokrzyskie(4).
Ilość biur w poszczególnych województwach w bazie 2008: mazowieckie(242), małopolskie(121), śląskie(71), wielkopolskie(69), pomorskie(53), dolnośląskie(45), łódzkie(27), zachodniopomorskie(23), warmińsko-mazurskie(20), podlaskie(18), podkarpackie(17), lubelskie(14), kujawsko-pomorskie(14), opolskie(5), lubuskie(5), świętokrzyskie(4).
Informacje o zawsze aktualnej Bazie Biur Turystyki Biznesowej Polski (i nie tylko) możecie Państwo tutaj:
http://www.tur-bazy.pl/b/,bmp,,.html
Tatry: mimo wiosennej pogody, warunki narciarskie są dobre
Zobacz całość »Mimo wiosennych temperatur w polskich górach można jeszcze pojeździć na nartach. Dodatkowym pocieszeniem dla narciarzy są zapowiedzi meteorologów, że w weekend ma się ochłodzić 5 stopni.
Warunki narciarskie w Tatrach ciągle są dobre. Na Kasprowym Wierchu zalega 116 cm naturalnego śniegu. Pracują kolejki w Kotłach Gąsienicowym i Goryczkowym. Da się też jeździć na Polanie Szymoszkowej czy Nosalu. Na narty można się też wybrać do Białki Tatrzańskiej, Małego Cichego, Witowa, Krynicy czy Wierchomli.
W Tatrach i na Podhalu w weekend możliwe są opady deszczu, ale też śniegu. A w dodatku ma przyjść 5-stopniowy mróz.
Warunki do uprawiania pieszej turystyki górskiej są trudne - ostrzegają ratownicy TOPR. Obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego. W wyższych partiach śnieg jest twardy i zmrożony, miejscami występują oblodzenia. W niższej partii Tatr szlaki są twarde i śliskie, miejscami mocno oblodzone. W godzinach południowych na mało uczęszczanych szlakach śnieg jest mokry, podczas wędrówki można się w nim zapadać.
Mazowsze: Szansa tylko dla lotniska w Modlinie
Zobacz całość »Radni sejmiku Mazowsza dyskutowali we wtorek, 26 lutego na temat mazowieckich lotnisk. W regionie aż cztery miasta chcą mieć swoje porty: Modlin, Sochaczew, Radom i Mińsk Mazowiecki. Władze Mazowsza chciały, aby Unia dała pieniądze na budowę lotnisk w tych wszystkich miejscowościach, jednak Komisja Europejska uznała ten pomysł za niedorzeczny, gdyż aż tylu portów region nie potrzebuje.
Unia zadecydowała, że pieniądze otrzyma tylko Modlin. Miasto może liczyć nawet na 150 mln zł dotacji. Stefan Kotlewski, wicemarszałek Mazowsza poinformował - Dlatego uznaliśmy, że my także będziemy przede wszystkim wspierać przebudowę tego portu.
W bieżącym roku województwo zamierza przeznaczyć 60 mln zł na poprawę dojazdu do lotniska w Modlinie. Ma zostać przeprowadzona przebudowa i elektryfikacja pięciokilometrowej bocznicy kolejowej. Dzięki temu do nowego portu będzie można dojechać z Warszawy w ciągu 25 - 30 minut.
Obecnie Modlin czeka na wydanie decyzji środowiskowej, które będzie mówić, w jaki sposób budować oraz użytkować lotnisko, aby nie szkodzić przyrodzie. Już teraz wiadomo, że samoloty powinny podchodzić do lądowania łukiem, aby nie przelatywać bezpośrednio nad Wisłą, która wpisana jest na listę obszarów chronionych programem Natura 2000.
Termin uruchomienia lotniska w Modlinie wyznaczono na początek 2010 roku. Miałyby tam lądować przede wszystkim tanie linie.
Władze województwa poinformowały, że Mazowsze wycofa się ze spółki lotniskowej w Sochaczewie. Zdecydowały się na to po tym, gdy większość udziałów w tym przedsięwzięciu przejęły prywatne firmy: Meinl z Austrii i spółka byłego posła PSL Zbigniewa Komorowskiego, współwłaściciela Bakomy. Bogdan Zasada, szef spółki w Sochaczewie zaznacza, że tamtejsze lotnisko może zacząć działać w 2011 roku. Jednak nie wyklucza, że będzie przeznaczone głównie dla samolotów, które przewożą towary.
Agnieszka Górska, radna sejmiku zaniepokojona była o los lotniska w Radomiu. Chciała wiedzieć, czy władze Mazowsza dofinansują ten port. Okazało się, że w budżecie zarezerwowano 15 mln zł na pierwsze prace przystosowujące lotnisko dla potrzeb cywilnych, jednak nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle pieniądze te zostaną przekazane. Tadeusz Bartosiński z urzędu marszałkowskiego uważa, że istnieje groźba, że Unia Europejska może to potraktować jako tzw. pomoc publiczną i nie przyznać dotacji. Zaznaczył - Dlatego na razie skupiamy się na Modlinie. Jednak w Radomiu cały czas liczą, że w ciągu dwóch, trzech lat uda się tam uruchomić lotnisko cywilne i szukają prywatnych inwestorów.
Małe szanse na przyjmowanie samolotów pasażerskich ma również Mińsk Mazowiecki. Jeszcze długo będzie istniało tam jedno z ważniejszych w kraju lotnisk wojskowych i użytkowanie go równocześnie dla potrzeb cywilnych byłoby bardzo trudne.
Lotnisko w Ostrawie chce walczyć o pasażerów z Pyrzowicami
Zobacz całość »Lotnisko w Ostrawie zapowiedziało uruchomienie kilku nowych połączeń, między innymi do Moskwy oraz Londynu.
Lotnisko Mosznow w Ostrawie, które oddalone jest tylko o 130 km od Pyrzowic obsłużyło w ubiegłym roku 332 tys. pasażerów, czyli o 10% więcej niż w roku 2006. Pyrzowice w 2007 roku odprawiły blisko 2 mln pasażerów, natomiast na ten rok zaplanowały 2,6 mln.
Katowickie lotnisko będzie musiało w tym roku bardziej liczyć się z czeską konkurencją. Lotnisko w Ostrawie ma nowy terminal i zamierza uruchomić kilka nowych połączeń. W połowie roku z Ostrawy mają odlecieć samoloty do Londynu, Brukseli oraz Amsterdamu. Negocjowane jest również połączenie do Moskwy. Z Pyrzowic jak na razie nie latają samoloty do stolicy Rosji.
Pyrzowice swój rozwój zawdzięczają przede wszystkim tanim liniom lotniczym, natomiast Czesi postawili na droższych, ale renomowanych przewoźników.
Lotnisko w Ostrawie liczy, że z jego usług korzystać będzie coraz więcej mieszkańców południowej części województwa śląskiego, między innymi z: Raciborza, Cieszyna, Jastrzębia i Rybnika, gdyż z tych miast jest bliżej do Ostrawy niż do Pyrzowic. Darek Stelmach, dziennikarz jeden z czeskich agencji prasowych zaznacza - Teraz Ostrawa przegrywa, bo nie zagościły tu jeszcze tanie linie lotnicze. Ale część Polaków korzysta już z lotów czarterowych i na wakacje odlatuje z Ostrawy.
Michaela Kubesova, rzeczniczka lotniska w Ostrawie przyznała - Oczywiście Katowice są dla nas ogromną konkurencją, ale plany morawsko-śląskiego województwa mogłyby obrócić kartę na naszą stronę. Przemawiają za tym bardzo proste powody: mamy bardzo dobrą pozycję strategiczną, jesteśmy blisko głównej arterii komunikacyjnej na Słowację, a także głównej drogi łączącej Polskę z południem.
Jednak przedstawiciele Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, spółki która zarządza Pyrzowicami, podchodzą do sprawy bardzo spokojnie. Cezary Orzech, rzecznik GTL-u wyznał - Kiedyś rzeczywiście Ostrawa była dla nas konkurencją, bo obliczyliśmy, że około 40 tys. mieszkańców przygranicznych miejscowości korzysta z czeskiego lotniska. W tej chwili o rywalizacji nie ma mowy, bo jesteśmy w znacznie lepszym położeniu. Mam więcej połączeń, i to na bardzo atrakcyjnych trasach.
Politechnika Śląska będzie szkolić kadry dla lotnictwa cywilnego
Zobacz całość »Politechnika Śląska zamierza kształcić kadry dla lotnictwa cywilnego, które obecnie przeżywa okres dynamicznego rozwoju. Na początku mają być rozwijane studia podyplomowe oraz szkolenia, a docelowo lotnictwo ma być jednym z kierunków studiów.
W poniedziałek, 25 lutego senat uczelni zadecydował o powołaniu Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej. List intencyjny w sprawie jego utworzenia kilka instytucji podpisało już jesienią minionego roku. Teraz przedsięwzięcie ma przejść w fazę realizacji.
Już wcześniej na wydziale transportu uczelni w Katowicach otwarto podyplomowe studia dla pracowników lotnisk w zakresie organizacji lotnictwa cywilnego w Unii Europejskiej. Są to pierwsze tego typu studia w Polsce, które prowadzone są na cywilnej uczelni.
Jeszcze w tym roku zaplanowano uruchomienie kolejnych podyplomowych studiów, ale w zakresie techniki i zarządzania w transporcie lotniczym. Docelowo ma powstać również program kształcenia, który będzie obejmować prawie wszystkie specjalności związane z obsługą lotnisk oraz ruchu powietrznego.
Paweł Doś, rzecznik uczelni wyznał - W miarę rozwoju przedsięwzięcia myślimy także o stacjonarnych, dziennych studiach. Najpierw może to być specjalność lotnictwo, a potem oddzielny kierunek studiów. Zaznaczył też, że Centrum nie będzie związane z żadnym konkretnym wydziałem Politechniki.
W przedsięwzięcie zaangażowanych będzie wiele wydziałów śląskiej uczelni, szczególnie: transportu, budownictwa, architektury, automatyki, elektroniki i informatyki oraz organizacji i zarządzania. Kształcenie ma objąć wiele dziedzin związanych z lotnictwem - od projektowania i budowy lotnisk, budynków lotniczych, czy pasów startowych aż po zarządzanie portami lotniczymi i obsługę ruchu lotniczego oraz podróżnych.
Uczelnia ma udostępnić infrastrukturę dydaktyczno-szkoleniową oraz skoordynować działania organizacyjne Centrum. Ma nie tylko uczyć, ale również realizować projekty badawcze. Eksperci uważają, że kształcenie w zakresie transportu lotniczego jest odpowiedzią na potrzeby rynku pracy.
Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w najbliższych pięciu latach polskie lotnictwo będzie potrzebować około 23 tys. pracowników. Związane jest to z ciągłym rozwojem branży oraz starzeniem się obecnej kadry.
Zakłada się, że na każdy milion korzystających z lotniska osób przypada około tysiąca osób zatrudnionych bezpośrednio na lotnisku, 3 tys. osób wokół niego, czyli w usługach i handlu, a także 15 tys. w regionie, obsługiwanym przez port lotniczy. Ze wzrostem ruchu idzie więc wzrost zatrudnienia w tym sektorze.
Według danych ULC, w minionym roku liczba pasażerów odprawionych na polskich lotniskach przekroczyła 19 mln, przy ponad 15,3 mln w roku 2006. Postępuje też decentralizacja ruchu. Jeszcze niedawno ponad połowa pasażerów korzystała z lotniska w Warszawie, a pozostali z portów regionalnych. Natomiast w ubiegłym roku dominowały już porty regionalne. Szacuje się, że w przyszłości to właśnie porty regionalne będą obsługiwać większość ruchu. Do największych lotnisk oprócz Okęcia należą: Kraków, Katowice, Gdańsk i Wrocław.
Naukowcy zaznaczają, że obsługa lotnisk i przestrzeni powietrznej wymaga specjalistów, głównie: od nawigacji, menedżerów obeznanych z lotniskową specyfiką, a także specjalistów w zakresie organizacji pracy w branży lotniczej. Lotniska będą również potrzebować pracowników do utrzymania pasów startowych, dbania o stan techniczny samolotów, kontroli lotów i zapewnienia bezpieczeństwa oraz sprawnej obsługi pasażerów.
W miarę rozwoju gospodarczego Polski, współczynnik mobilności obywateli może przekroczyć wartość 2, czyli tak, jakby każdego roku każda osoba dwa razy leciała samolotem. Wówczas polskie lotniska obsługiwałyby co roku prawie 80 mln pasażerów. Według ULC po 2020 roku może to być nawet 50 mln osób rocznie.
::: 2008-02-29 :::
Warszawiaka (nie) da się lubić?
Zobacz całość »Wraz z początkiem ferii zimowych na Mazowszu, górale, jak sami mówią, uzbrajają się w cierpliwość. - Dziennikarze "Prosto z Polski" próbowali sprawdzić co tak bardzo irytuje górali w mieszkańcach stolicy.
Pan Stanisław S., pracownik wyciągu narciarskiego i mieszkaniec Zakopanego, historiami o chamskich zachowaniach ludzi przyjeżdżających z Warszawy sypie jak z rękawa. Według niego Warszawiacy uważają, że wszystko im się należy... za sam fakt bycia warszawiakiem.
Pan Stanisław przytacza między innymi historię, kiedy mieszkańcy stolicy udali się do Komendy Miejskiej w Zakopanym i wezwali policję na stok, ponieważ ich zdaniem było tam ślisko i nierówno, co mogło stanowić niebezpieczeństwo dla szusujących turystów. Niejednokrotnie, jego zdaniem, warszawiacy czują się w Zakopanem jak "panowie i władcy". - Gdyby nie nasze pieniądze, które przywozimy, to byście tutaj z głodu zdechli - takie wypowiedzi niejednokrotnie podobno usłyszeli właściciele restauracji, sklepów czy hoteli z ust mieszkańców stolicy.
Pan Stanisław broni jednak rodowitych warszawiaków. Uważa, że rdzennemu warszawiakowi do głowy by nie przyszło takie zachowanie. Przekonuje, że sprawcami takich incydentów są osoby, które niedawno przeprowadziły się do stolicy i dzięki temu czują się lepsi od innych. Tak zwana "Warszawka" uważa wręcz za obowiązkowe podkreślenie miejsca swojego zamieszkania. Pan Stanisław opowiada jedną z typowych sytuacji: - Przychodzi facet do szpitala na izbę przyjęć i mówi "Proszę Pana, jestem z Warszawy, upadłem i boli mnie ręka", na co lekarz odpowiada "Na to pierwsze nic nie poradzimy, a na to drugie zapraszam na rentgen"-. Obrona żartem jest w takiej sytuacji najodpowiedniejsza, dodaje. Dowcipy o warszawiakach krążą już po Zakopanem. Jeden z nich opowiada na przykład o warszawiaku, który chce kupić narty i jego jedynym życzeniem jest to, aby były lekkie.
Nie ma rady na warszawiaka, mówi Pan Stanisław. Oni tacy po prostu są i nie da się ich zmienić. Na szczęście, pod koniec marca wszystko wraca do normy. Warszawiacy wracają do domów, a górale mogą w końcu spokojnie spać.
W Krakowie powstało specjalistyczne biuro podróży dla kobiet
Zobacz całość »W Krakowie powstało nowe biuro podróży, które przeznaczone jest praktycznie tylko dla kobiet. Oferta skierowana jest do singielek, młodych matek, ciężarnych, żon, studentek i emerytek.
Biuro Travel Gallery otworzyły cztery kobiety: Kasia, Justyna, Gosia i Magda. Są młode, w większości zamężne, w ciąży lub z małymi dziećmi. Hasło otwartego na Woli Justowskiej biura podróży założonego z myślą głównie o potrzebach kobiet brzmi: "Kobiety inspirują kobiety".
Katarzyna Buratowska, jedna z właścicielek biura Travel Gallery wyznała - Zjeździłyśmy w kobiecym gronie kawał świata. Każda z nas ma na koncie wyjazdy z przyjaciółką, koleżankami, mamą. Wiemy, co poradzić, a co odradzić zarówno starszym, jak i młodszym podróżniczkom. Zwłaszcza jeśli chodzi o podróż w ciąży lub z małym dzieckiem.
Właścicielki przyznają, że założyły biuro, gdyż "kobiety muszą wreszcie mieć coś wyłącznie dla siebie". Panie mają przynajmniej kilkuletnie doświadczenie w pracy w branży turystycznej. Zaznaczają, że w swojej ofercie starają się w taki sposób dobrać turystyczne atrakcje, żeby korzystające z nich kobiety w różnym wieku odnosiły wrażenie, że "takiego wypoczynku nie ma żadna kobieta na świecie".
Justyna Najder zaznacza - Jeśli nasza klientka singielka chce jechać na samotny wypad gdzieś w odległe miejsce kuli ziemskiej, zorganizujemy jej czas tak, aby nie nudziła się sama ze sobą. Poleca kurorty na Sri Lance za "umiarkowane" ceny, gdzie już od kilkunastu lat przyjeżdżają kobiety z całego świata, aby w tamtejszych hotelach spa odświeżać swój umysł, ciało oraz myśli.
Biuro podczas wyjazdów oferuje również specjalną kuchnię oraz liczne zajęcia sportowe. Hotele w Indiach i na Sri Lance podróżującym samotnie kobietom proponuje duże zniżki.
Kasia i Justyna podkreślają, że w krótką podróż kobiety najchętniej wybierają się na różne wyprzedaże do markowych sklepów oraz galerii handlowych. Dlatego biuro poleca weekendowe wycieczki na ciuchy do Londynu, Mediolanu i Berlina.
W ofercie Travel Gallery znajdują się także wycieczki na wyspy Morza Śródziemnego. Gwoździem programu jest wyspa Lesbos i pobyty w hotelu dla naturystek w Chorwacji.
Na pytanie co z turystyką lesbijską, Kasia odpowiada - Czemu nie? Ale nie pytamy nikogo o preferencje seksualne. Jeśli dwie dziewczyny chcą pojechać razem w jakieś ustronne miejsce, dołożymy wszelkich starań, aby czuły się tam doskonale.
Właścicielki zaznaczają, że idea, dla której założyły biznes, nie ma dużo wspólnego z feminizmem. Zaznaczają - Duży nacisk kładziemy na potrzeby matek z dziećmi oraz pań w ciąży. Znamy odpowiednie przepisy ruchu lotniczego, wiemy, jaki hotel wybrać, aby maluch czuł się w nim dobrze, radzimy, gdzie wybrać się z małym dzieckiem lub dzieckiem w brzuchu, aby nasza klientka nie miała żadnych komplikacji, nawet jeśli leci gdzieś sama.
Biuro istnieje od początku lutego 2008 roku, a zdążyło już obsłużyć kilkadziesiąt klientek. Jednak właścicielki przyznają że, Travel Gallery wcale nie zamyka się na mężczyzn. Wyznały - Wszystkie cztery mamy swoje rodziny założone z mężczyznami. Jak miałybyśmy nie traktować facetów jako potencjalnych klientów.
Trójmiasto może mieć dwa lotniska cywilne
Zobacz całość »Za kilka lat Trójmiasto może stać się metropolią z dwoma lotniskami cywilnymi.
W latach trzydziestych ubiegłego wieku Gdynia miała regularne połączenia między innymi z Warszawą, Krakowem, Helsinkami, Budapesztem i Kopenhagą. Jednak po wojnie lotnisko w Kosakowie służyło głównie Marynarce Wojennej. W sierpniu 2006 roku podpisane zostało porozumienie ministra obrony narodowej z ministrem transportu na wykorzystanie lotniska na potrzeby lotnictwa cywilnego. Zgodnie z umową Port Lotniczy Gdańsk miał odpowiadać za zarządzanie lotniskiem w Gdyni, które miałoby obsługiwać tanie linie lotnicze, ruch lotniczy małych samolotów oraz loty cargo.
Kosakowo ma bardzo dobre warunki do powstania baz tanich przewoźników, natomiast lotnisko mogłoby być początkiem wielkiego węzła komunikacyjnego obejmującego bazę kontenerową, węzeł kolejowy oraz trasę Kwiatkowskiego, która jest też początkiem autostrady A1.
Lotnisko Gdynia Kosakowo miało być uzupełnieniem portu lotniczego w Gdańsku Rębiechowie, również ze względu na warunki pogodowe. Jak w Gdańsku samoloty nie mogą wylądować z powodu złych warunków atmosferycznych, wówczas pogoda w Gdyni pozwala na bezpieczne lądowanie. Wraz z budową terminalu, modernizacją pasów startowych, zapewnieniem komunikacji i uzyskaniem odpowiednich pozwoleń, lotnisko w Kosakowie miało stać się "drugim pasem startowym" gdańskiego lotniska. Wraz z upływem czasu trójmiejskie lotniska miały by stać się wspólnie zarządzanym jednym organizmem.
Jednak brak działania ze strony zarządu Portu Lotniczego Rębiechowo spowodowało, że władze Gdyni i Kosakowa powołały spółkę Port Lotniczy Gdynia - Kasakowo. Spółka ma zajmować się inwestycjami w Gdyni. Natomiast intencją gdyńskich samorządowców jest doprowadzenie do sytuacji, że w Kosakowie obsługiwani będą wszyscy działający na rynku przewoźnicy. Miałoby to nastąpić jeszcze przed mistrzostwami Euro 2012. Jednak taka sytuacja nie podoba się gdańskiemu lotnisku, gdzie nikt nie chce konkurować z gdyńskim lotniskiem.
Port Lotniczy w Rębiechowie rozpoczął realizację przetargu na rozbudowę terminala pasażerskiego, natomiast na gdyńskie inwestycje potrzebne jest 100-120 mln złotych. Rozbudowa oraz modernizacja lotniska w Gdyni nie będzie zagrożeniem dla Rębiechowa, które zawsze będzie stanowić główny i reprezentacyjny port lotniczy Pomorza. Dlatego też oba trójmiejskie lotniska powinny ze sobą współpracować.
Pomorskie: w 2007 roku skategoryzowano 13 hoteli, w tym 6 nowych
Zobacz całość »W 2007 roku na terenie województwa pomorskiego skategoryzowano 13 hoteli, w tym 6 nowych obiektów. Natomiast żaden z pomorskich hoteli nie stracił w ubiegłym roku gwiazdek w wyniku uchybień czy nieprawidłowości.
Nowe obiekty skategoryzowane to:
- Villa Aqua z Sopotu - 2 gwiazdki,
- Grot z Malborka 3 - gwiazdki,
- Gryf z Kościerzyny - 2 gwiazdki,
- Oliwski z Gdańska - 2 gwiazdki,
- Aureus z Gdańska - 3 gwiazdki,
- Blick z Gdyni - 3 gwiazdki.
Kategoryzację przeszły również hotele:
- Na Wzgórzu w Gniewie - 2 gwiazdki,
- Nad Wierzycą z Pelplina - 1 gwiazdka,
- Wrota Kaszub ze Starej Kiszewy - 3 gwizadki ,
- Bakista z Łeby - 2 gwiazdki
- Janta z miejscowości Dziemiany - 2 gwiazdki.
Podwyższono kategorię hotelowi Sofitel Grand Sopot na 5 gwiazdek oraz hotelowi Lubicz w Ustce na cztery gwiazdki.
Decyzją komisji kategoryzacyjnej hotel Wieniawa z miejscowości Rekowo Górne otrzymał 3-gwiazdkową promesę. Jego otwarcie zaplanowano na 2008.
Centralwings dementuje spekulacje medialne n/t bankructwa spółki
Zobacz całość »Tani przewoźnik lotniczy Centralwings należący do LOT, ogłosił wyniki za 2007 rok. Okazało się, że spółka zanotowała w 2007 r. blisko 73 mln zł straty. Media zaczęły rozpisywać się o złej sytuacji spółki, donoszono, że jest ona bliska upadłości.
Spółka jednak wydała komunikat, w którym dementuje wszystkie medialne spekulacje na temat jej rzekomego bankructwa. Centralwings raczej wprowadzi pewne zmiany w planie rozwoju spółki w tym roku jak i w kolejnych latach oraz skoncentruje się na najbardziej dochodowych elementach działalności - podaje w komunikacie.
Słabsze wyniki linii lotniczych są spowodowane warunkami makroekonomicznymi w Europie oraz wciąż rosnącymi kosztami. Nie bez znaczenia pozostaje słabnący rynek przewozów nisko-kosztowych w Polsce.
Największą rolę jednak odegrała ostra konkurencja na rynku przewozów low cost z większymi przewoźnikami zagranicznymi. Ci stosują również inne niż polskie regulacje prawne, stawiające ich na uprzywilejowanej pozycji.
Spółka zapewniła, że skoncentruje się na obowiązkach, zaangażuje się w realizację założonych celów i wypracuje taki model działania firmy, który pozwoli nam na poprawę wyników i dalszy rozwój. Z całą pewnością nadal będziemy realizowali połączenia regularne, czarterowe i czarter-mix - czytamy w komunikacie.
Linie lotnicze flyLAL nie chcą mieć w kodzie liczb diabelskich
Zobacz całość »W lotnictwie znaczenie liczb jest niezwykle ważne. Udowadniają to litewskie linie lotnicze flyLAL Group, które postanowiły zmienić kod, którym oznaczone są ich akcje.
Kod ISIN (International Securities Identifying Number) tych linii to: LT0000126666. Przewoźnik zadecydował, iż pozbędzie się ze swojego kodu szóstek, gdyż wiadomo, że "666" to diabelska liczba. Po zmianach nowy kod będzie: LT0000127995.
Liczby dla linii lotniczych mają znaczenie, np. często w oznaczeniach miejsc w samolotach pomija się 13 rząd" - wyjaśnił szef flyLAL.
Chiny pochwalą się największym portem lotniczym na świecie
Zobacz całość »Pekin będzie miał największe lotnisko świata, które rocznie obsłuży 67 mln pasażerów - donosi "Rzeczpospolita".
Port lotniczy w stolicy Chin bowiem niedługo wzbogaci się o nowy terminal kosztujący prawie 4 mld dolarów. Będzie on w stanie obsłużyć ponad 10 mln pasażerów rocznie.
Budowa nowego terminalu trwała niespełna 4 lata. Teraz na pekińskim lotnisku mogą lądować superjumbo A380. Budowla z góry obiekt wygląda jak smok. Szyby w dachu same się przyciemniają, kiedy słońce świeci bardzo jasno.
Projekt przygotował brytyjski architekt lord Norman Foster.
Centralwings podaje pełne ceny biletów!
Zobacz całość »Od końca lutego klienci polskiego taniego przewoźnika Centralwings podczas zakupu biletu otrzymują informację o cenach za poszczególne rejsy w kwotach brutto - zawierające w sobie prawie wszystkie opłaty i podatki. Centralwings wprowadził bowiem zmiany do swojego systemu rezerwacyjnego.
Przewoźnik zmienił też sposób pobierania opłaty pasażerskiej. Stała opłata pasażerska w wysokości 129 zł została wycofana. Teraz wszystkie opłaty i podatki są skalkulowane oddzielnie dla każdego połączenia i uzależnione od opłat w portach wylotu.
Podróżny przy składaniu rezerwacji od razu widzi prawdziwą cenę biletu obejmującą opłatę za przelot wraz z podatkami i opłatami lotniskowymi. W sekcji podsumowującej system wyszczególnia, jaką cześć ceny biletu stanowią opłaty dodatkowe.
Centralwings jedynie nie wlicza w cenę biletu opłat manipulacyjnych za formę płatności: kartą (25zł) lub przelewem (10zł). Wyboru formy płatności pasażer dokonuje w jednym z ostatnich etapów tworzenia rezerwacji, jednak już przy wyborze rejsu podawana jest wysokość tej opłaty.
AmRest kupił 9 restauracji Rostik’s-KFC w Rosji
Zobacz całość »Zarząd AmRest Holdings N.V. poinformował, iż podpisał finalne umowy dotyczące 9 restauracji Rostik’s-KFC prowadzonych przez OOO Tetra w Rosji.
Spółka AmRest podpisała dwie umowy: Umowę Zakupu Aktywów oraz Umowę na Odstępne. Łączna kwota transakcji, dotycząca obydwu umów, wyniosła USD 12 mln.
Obecnie AmRest prowadzi łącznie 49 restauracji w Rosji, w tym 31 restauracji Rostik’s-KFC oraz 18 restauracji Pizza Hut.
Niemieckie linie Germanwings nie zauważyły, że Polska już nie żyje w PRL-u!
Zobacz całość »Niemcy nadal uważają, że Polacy żyją w PRL-u. Linie lotnicze Germanwings nie zauważyły, że Polska przeszła transformację ustrojową i już nie jest Polską Republiką Ludową - czytamy na "Alert24.pl".
Można się o tym łatwo przekonać wchodząc na stronę internetową przewoźnika i składając tam rezerwację na lot. W formularzy rezerwacyjnym najpierw trzeba się zarejestrować i podać dane: Pan/Pani, imię, nazwisko, adres i kod pocztowy. Następnie trzeba rozwinąć listę krajów i wybrać właściwy kraj. I co? Okazuje się, że Polska ukryta jest pod nazwą "Polish Peoples Republic", czyli "Polska Republika Ludowa".
Dziennikarze zadzwonili do centrali Germanwings w Niemczech. Pani na infolinii nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego w formularzu widnieje Polska jako "Polish Peoples Republic" zamiast Republic of Poland. Podpowiedziała, aby przesłać pytanie mailem. W odpowiedzi na maila dziennikarze dostali formułkę generowaną przez automat, w której czytamy, że firma w ciągu 14 dni postara się odpowiedzieć na pytanie.
Ryanair: od września cztery nowe połączenia z Polski do Edynburga
Zobacz całość »Wczoraj tani irlandzki przewoźnik Ryanair ogłosił otwarcie swojej nowej bazy operacyjnej w Edynburgu oraz jednocześnie uruchomienie czterech nowych połączeń lotniczych ze Szkocji do Polski.
Od 23 września linie te zabiorą pasażerów z Łodzi i Krakowa do Edynburga. Samoloty Ryanaira z Łodzi będą kursować w każdy wtorek i sobotę, z Krakowa, 3 razy tygodniowo: we wtorki, czwartki i niedziele.
24 września rozpoczną się regularne loty do Edynburga z Poznania w poniedziałki, środy i piątki.
Dzień później, 25 września Ryanair otwiera loty na trasie Wrocław - Edynburg. Pasażerowie mogą polecieć z Wrocławia 2 razy w tygodniu: w czwartki i niedziele.
Według szacunków na wszystkich czterech nowych trasach w pierwszym roku operacji Ryanair przewiezie ponad 140 tys. pasażerów. W Łodzi i Wrocławiu obsłuży po 30 tys. osób. Natomiast z Krakowa i Poznania przewiezie po 40 tys. podróżnych.
Otwarcie terminalu na Okęciu wciąż zagrożone?
Zobacz całość »28 marca polskie lotniska wchodzą do strefy Schengen. Pozostał więc równy miesiąc do otwarcia nowej hali odlotów na Okęciu. A na warszawskim lotnisku wciąż nie wszystko działa tak jak powinno. Otwarcie nowego terminalu pod koniec marca znów jest zagrożone.
Obecnie straż pożarna prowadzi odbiór w porcie. Wymieniono głośniki i teraz komunikaty alarmowe nie są już zagłuszane przez wentylatory. Ale teraz niestety pojawiły się problemy z drzwiami ewakuacyjnymi. Podobno podczas jednej z prób nie chciały się otworzyć - donosi "Gazeta Wyborcza".
Wprawdzie strażacy nie wydali negatywnej opinii, ale wciąż nie zezwolili na otwarcie terminalu. Rzecznik stołecznej straży pożarnej asp. Piotr Tabencki powiedział gazecie tylko, że "trwają czynności kontrolne, w trakcie których strażacy sprawdzają, czy wszystko zostało zbudowane zgodnie z dokumentacją".
Władze PPL nie chcą się wypowiadać na ten temat. Nowy szef Michał Marzec przekazał przez rzecznika Artura Buraka informacje, że przedstawiciele straży pożarnej wizytowali terminal, uczestniczyli w niektórych testach wewnętrznych i zapoznawali się z dokumentami.
Od ostatniej wizyty straży dużo się poprawiło. Poprawiony został dźwiękowy system ostrzegawczy oraz system wentylacji - poinformował szef PPL-u.
Rzecznik PPL Artur Burak twierdzi, że termin otwarcia nowego terminalu nastąpi w terminie.
Ogłoszono konkurs na stanowisko prezesa PLL LOT
Zobacz całość »Rada nadzorcza LOT ogłosiła konkurs na stanowisko prezesa spółki. Wczoraj (28.02) bowiem prezes Piotr Siennicki złożył prośbę o odwołanie z funkcji prezesa zarządu PLL LOT, a rada nadzorcza przychyliła się do tej prośby.
Piotr Siennicki został szefem PLL LOT w połowie kwietnia tamtego roku za rządów PiS. Kierował państwowym przewoźnikiem lotniczym więc niecały rok.
Niedawno w spółce, której większościowym udziałowcem jest skarb państwa, zmieniła się rada nadzorcza. Odeszli członkowie powołani jeszcze za poprzedniego rządu. Nieoficjalnie mówiło się, że prezes może stracić stanowisko. Jednak Siennicki sam zrezygnował, tłumacząc to względami osobistymi, a rada nadzorcza go odwołała.
Razem z Piotrem Siennickim rada nadzorcza odwołała dwóch członków zarządu - Jerzego Adamskiego i Karolinę Stanisławską.
Teraz obowiązki prezesa do czasu rozstrzygnięcia konkursu będzie pełnił Dariusz Nowak, który jest w radzie od 8 lutego. Wyłoniła go rada ze swego grona. Dariusz Nowak jest ekonomistą i biegłym rewidentem. Wcześniej był m.in. partnerem PricewaterhouseCoopers w Polsce, Luksemburgu i Wielkiej Brytanii.
Rada ogłosiła już konkurs na puste stanowisko. Przesłuchania kandydatów mają się rozpocząć 18 marca. Dodatkowo chce powołać nowego członka zarządu odpowiedzialnego za sprawy pracowniczo-korporacyjne.
Siennicki za swoich rządów przyjął strategię działania spółki do 2012 r., zdecydował o zakupie nowych brazylijskich embraerów. W zeszłym roku LOT osiągnął dobre wyniki przewozowe - przewiózł 4,3 mln pasażerów i miał 83 mln zł zysku z działalności podstawowej.
PKP wyremontuje dworce Warszawa Ochota i Warszawa Powiśle
Zobacz całość »Stołeczne dworce Warszawa Ochota i Warszawa Powiśle będą bardziej przyjazne pasażerom, w tym osobom niepełnosprawnym. PKP SA bowiem planuje w pierwszej połowie 2008 roku przeprowadzić ich gruntowny remont.
"Rynek Kolejowy" podaje, że modernizacja obejmie m.in.: wymianę materiałów wykończeniowych, posadzki asfaltowej na płyty granitowe, oświetlenia, schodów prowadzących na perony. Zamontowane zostaną platformy umożliwiające dostęp na perony osobom niepełnosprawnym.
W ramach remontu stanowisk kasowych, poczekalni, zaplecza technicznego i socjalnego zostaną dokonane takie prace jak m.in.: wymiana okien, wykonanie izolacji cieplnej, wymiana pokrycia dachu, wymiana tynku na zewnątrz i wewnątrz budynku, ocieplenie całości budynków, wymiana oświetlenia, montaż dodatkowego oświetlenia, wymiana instalacji wodno - kanalizacyjnej i deszczowej, wymiana instalacji centralnego ogrzewania, wykonanie nowej instalacji wentylacji mechanicznej nawiewno-wyciągowej i klimatyzacji, wymiana elementów małej architektury, zastosowanie elektronicznego systemu informacji wizualnej.
W czasie prac remontowych dworce będą czynne dla pasażerów.
Remont dworców kolejowych Warszawa Ochota i Warszawa Powiśle wykona firma COMPLEX BUD. Planowany koszt modernizacji to około 3 mln zł. Zakończenie robót planowane jest na przełomie lipca i sierpnia 2008 roku.
Jet Air ogłosi uruchomienie lotów z Łodzi?
Zobacz całość »Dziś (29.02) linie lotnicze Jet Air na konferencji prasowej ogłoszą nowe połączenia z Łodzi do Berlina i Kopenhagi - pisze "Gazeta Wyborcza".
Jet Air realizuje loty niewielkimi samolotami Jetstream 32, zabierającymi na pokład 18 pasażerów. Ich prędkość przelotowa to ok. 500 km/h. Na razie nie są znane ani terminy ani ceny lotów.
Przewoźnik ten już oferuje loty z Bydgoszczy, Krakowa, Poznania i Warszawy. W ofercie tras zagranicznych ma Berlin oraz Kopenhagę i właśnie połączenia do tych miast planuje ogłosić w Łodzi. Najtańsze bilety przewoźnika z Bydgoszczy kosztują odpowiednio 299 zł do Berlina i 329 zł do Kopenhagi. Loty odbywają się dwa razy w tygodniu. Przewoźnik ma na razie trzy samoloty to podobnej częstotliwości lotów możemy spodziewać się w Łodzi.
Wcześniej linie Jet Air kursowały w barwach lotu na nieistniejącej już trasie Łódź - Warszawa.
Wczoraj irlandzkie linie Ryanair ogłosiły loty z Łodzi do Edynburga, realizowane w każdy wtorek i sobotę.
Mazowieckie: kompleks pól golfowych z hotelem
Zobacz całość »Do 2011 w mazowieckiej Gminie Łąck wyrośnie luksusowe pole golfowe oraz baza hotelowa.
Gmina Łąck wystąpiła bowiem do ministra rolnictwa o przekazanie 183 ha gruntów pod te inwestycje. Koncepcja rozwoju gminy przedstawiona przez wójta Zbigniewa Białeckiego robi imponujące wrażenie.
Za kościołem na działce o powierzchni 183 ha widzi on kompleks pól golfowych, lotnisko sportowe oraz bazę hotelowo-rekreacyjną.
Opole: lotnisko własnością samorządów?
Zobacz całość »Opolskie samorządy kupią działki pod budowę lotniska w Kamieniu Śląskim. Prywatny właściciel terenu chce go bowiem odsprzedać samorządom.
Po dokonaniu wyceny lotniska wraz z terenami przyległymi zarząd przystąpi do negocjacji wartości ewentualnej transakcji - wyjaśnił wczoraj wicemarszałek województwa Józef Kotyś.
Do tej pory mówiono o stworzeniu spółki w której udziałowcami miał być właśnie prywatny właściciel lotniska Józef Pilch i kilka opolskich samorządów. Pilch aportem do spółki miał wnieść teren, a samorządy gotówkę. Brakująca suma miała pochodzić z zaciągniętych kredytów. W sumie wybudowanie lotniska miało kosztować około 100 mln zł.
Nowa koncepcja wydaje się być lepsza, bo jeśli samorząd będzie właścicielem terenu, sprawniej będzie można kontrolować publiczne pieniądze - mówi Jerzy Czerwiński radny sejmiku z PiS-u.
Jednak za wcześnie na konkrety, bo jest dużo niewiadomych. Nie znana cena, ani to, jaki będzie finał negocjacji - oznajmił Czerwiński.
::: 2008-03-02 :::
Wojsko w końcu przekaże Balicom grunty?
Zobacz całość »Ponad 200 hektarów gruntów na krakowskim lotnisku Balice, na których znajduje się między innymi pas startowy oraz drogi kołowania, do końca czerwca tego roku wojsko ma przekazać w użytkowanie samorządowi województwa.
O przekazanie gruntów walczyli lokalni politycy oraz samorządowcy, obiecywał to także poprzedni i obecny rząd. Wszystko wskazuje na to, że udało się dopiero Bogdanowi Klichowi, ministrowi obrony narodowej. Klich wyznał- Nie było łatwo, musiałem przełamać opór w ministerstwie, gdzie była mocna wola, żeby zachować wszystko po staremu.
Dotychczas spółka cywilna, w której udziały mają Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, województwo małopolskie i gminy Kraków oraz Zabierzów, była tylko gościem na lotnisku Balice, a główną rolę odgrywało tam wojsko. Cywile posiadali tylko 24 hektary, na których mieszczą się terminale cargo i pasażerski, płyta postojowa oraz parking. Natomiast za korzystanie z części operacyjnej lotniska, czyli drogi startowej oraz drogi kołowania, spółka MPL Balice musiała płacić wojsku około miliona złotych rocznie.
W sobotę, 1 marca minister Klich przedstawił propozycję, zakładającą, że 239 hektarów części operacyjnej wojsko przekaże w formie użyczenia samorządowi wojewódzkiemu, który wydzierżawi je spółce MPL Balice. Klich zaznaczył - Po podpisaniu aktu notarialnego będzie możliwe wpisanie tej formy użytkowania do księgi wieczystej. A to umożliwi staranie się o środki europejskie na rozbudowę infrastruktury lotniska.
Umowa zaproponowana marszałkowi województwa Markowi Nawarze przewiduje okres użytkowania do grudnia 2030 roku. Szef MON poinformował, że wojsko przekaże Balicom za pośrednictwem samorządu wojewódzkiego również 35 hektarów, gdzie ma powstać nowy terminal.
Marek Sowa, członek zarządu województwa małopolskiego poinformował - Czekamy na ustawę o gospodarowaniu mieniem Agencji Mienia Wojskowego, dzięki której możemy uzyskać te grunty nieodpłatnie. Ewentualnie nabędziemy je z bonifikatą zaproponowaną przez MON.
Obecnie samorząd ma niespełna 23% udziałów w MPL Balice. Wniesienie aportem 35 hektarów do spółki spowoduje, że będzie miał ich do 50%. Radni wojewódzcy podkreślają - A dzięki temu będziemy mniej zależni od decyzji podejmowanych w Warszawie.
Ryszard Zębala, prezes spółki Port Lotniczy Radom, w przeszłości również wiceprezes Balic zaznacza - Teraz władze cywilne Balic powinny zainwestować w infrastrukturę: należy poprawić system instrumentalnego podejścia do lądowania, zrobić drogę patrolową wokół ogrodzenia. Warto pomyśleć o wydłużeniu drogi startowej, skoro wkrótce w Europie mają pojawić się tani przewoźnicy z Ameryki.
Archiwum 2004/4 Archiwum 2009/14 Archiwum 2005/40
Które hotele na świecie oferują najtańsze noclegi? Radar cen hotelowych HRS
Śniadanie do łóżka, kwiaty w pokoju i striptiz
Bary i restauracje nie są uczciwe wobec swoich klientów?
Dwóch chętnych na uzdrowisko Świeradów-Czerniawa
Autobusy alternatywą dla niemieckiej kolei
HRS Polska ma nowego Dyrektora ds. Współpracy z Hotelami
W Warszawie powstanie kolejny Hilton
4 tys. zł miesięcznie można zarobić na przewożeniu papierosó
B.P Geotour poleca - Pasha + Majówka w Grecji / Hotel RAINBO
Ten sezon okaże się dla nadmorskich hoteli lepszy od poprzedniego?
Scandic zdobył statuetkę i certyfikat Eco Hotelu
Tunezja i Egipt odzyskują zaufanie turystów
Czy Orbis pozostawi zysk w spółce?
Szlak Frontu Wschodniego I Wojny Światowej gotowy
Turyści - seniorzy będą wypoczywać w Hiszpanii taniej





