TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Forum grupa: Biura turystyczne

1

Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel

Data wysłania: 2007-05-29 16:40 Autor: Czytelnik IP 82.139.177.*

Czy ktoś kiedyś korzystał z usług tego biura lub może współpracował z nimi? Proszę o opinie.

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-06-24 15:00 82.139.177.*]

      Zarabiają kasę m.in. zawyżając ceny biletów wstępu, policzcie sobie: wstęp do pewnego obiektu kosztuje 9 euro, pilot zbiera po 12, osób jest 80, pilot ma na rękę ok. 240 euro = 900 zł!!! Jedna wycieczka, jedno wejście! I to nie jest prowizja od sprzedanej wycieczki fakultatywnej, to jest kasa zarobiona na lewo, tzw. obryw!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-08-03 12:39 83.26.220.*]

        jak sie wycofacie z umowy płacicie chorendalne sumy =/ nie wazne kiedy. STANOWCZO NIE POLECAM TEGO P******* BIÓRA =/   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2007-08-28 15:36 80.55.37.*]

          biuro się piszę przez "u" a rezygnacje wszedzie pacisz   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2008-04-14 18:29 85.89.191.*]

          hmmm
          powiem ze ja nie mialem z tym problemu chyba w kazdym biurze tak jest ze tuz przed wyjazdem sa najwieksze potracenia?
          wystarczy zapytac jak to jest ze zwrotami?? tam nie ma kruczkow w umowie
          i sam zaplacilem za gapowe kiedy musialem zrezygnowac z powodow losowych i przyszedlem tuz przed wyjazdem zwracac taki lajf
          i tutaj gandalf travel nie rozni sie niczym od innych biur a z mojego doswiadczenia stanowczo odradzam triade czy funclub, tam to dopiero maja w d**** klienta   odpowiedz »

        • uwaga na Gandalf Travel 

          [2008-08-20 18:05 83.23.164.*]

          Odradzam korzystania z usług tego biura szczególnie opiekunom kolonii!!! Biuro ogranicza się do jednego opiekuna (gdzie w razie tak jak ja miałam taką sytuacje że musiałam iść z jednym dzieckiem do lekarza reszta zostaje bez opieki; tak samo wygląda sytuacja z wycieczkami fakultatywnymi zostają mi np 2 osoby reszta jedzie ja zostaje z tymi 2 w hotelu a reszta jest bez opieki jedzie na wycieczkę a gdyby coś im się stało ja prawnie za nie odpowiadam); nie ma kierownika, ratownika po prostu jedna osoba i 17 dzieciaków co u nas w Polsce takie coś nie przeszło. Bardzo duzo minusów w tym roku od czerwca a jest 20 sierpień wysyłają rezydenta i wątpie żeby już w tym roku dotarł -oszczędzają na wszystkim z każdym turnusem obiecują że kogoś przyślą. Umowę mam do 7 dni mieli zapłacić za usługe zlecenie a jest 12 dni po i na koncie nie ma pieniędzy. Na telefony nie odpowiada szanowana Pani Agnieszka Gałkiewicz, a jak zadzwoniłam z nieznanego numeru telefonu to powiedział cytuje; "że ma 40 przelewów na konta i on nie wiem czy zostały pieniądze wysłane" oraz jak powiedziałam że jak pani nie wstyd iż tak mało musi pani przelać bo 492zł tyle dostaje wychowawca na ręke w tym biurze za 13 dni opieki to mi bardzo "kulturalnie" odpowiedziała:" że najwyraźniej mam takie niskie kwalifikacje". Fakt nie jestem jeszcze mgr ale studiuje 2 kierunki pedagogike i fizjoterapie. Jeszcze warto zaznaczyć w tym miejscu, że zwerbowali mnie dzień przed wyjazdem- ja się zgodziłam ale ani Pani Agnieszka ani nikt z biura nawet mnie nie widział a w ofercie piszą wykfalifikowaną kadra, a w Warszawie kierowca nie chciał mnie wziąść ponieważ nie miała mnie na liście dopiero po telefonie do pani Gałkiewicz kierowca mnie wpuściła do autobusu. Taki mają bałagan.Jeszcze przed wyjazdem telefonicznie pytałam się o apteczkę, karty kolonistów, jakiś sprzęt sportowy pani Gałkiewicz zapewniała że na miejscu wszystko dostane. Kart kolonistów i apteczki nie widziałam przez cały turnus (karty są bardzo ważne bo zaznacza się w nich na co dziecko jest uczulone itp) a sprzęt sportowy ograniczał się do 2 piłek do siatkówki bez powierza i szachów chłopcy sami kupili sobie piłkę do kosza. Więc przestrzegam Państwa przed tym biurem GANDALF TRAVEL szczególnie opiekunów kolonii jak i rodziców dzieci chcących wysłać swoje pociechy na obóz czy kolonie z tego biura. Młodzież z którą ja byłam tez bardzo się skarżyła jedzenie kiepskie, nie wspomnę o kupowaniu papieru toaletowego worków na śmieci przez młodzież bo tylko 1 worek i papier dostawało się potem trzeba było kupować. I to wszystko za 1499zł + wycieczki fakultatywne które dzieci same musiały dokupywać. Więc naprawdę odradzam. A i jeszcze młodzież mi mówiła, że ich oszukali ponieważ myśleli że jedzie cały autokar kolonistów/ obozowiczów a tu tylko 17 jeden opiekun i reszta osoby prywatne. Do Państwa na leży oczywiście wybór biura podróży ale jak wysyłają Państwo swoje dzieci na zakraniczne wycieczki wogóle na każde wycieczki to prosze 10 razy sprawdzić i popytać innych. Moim zdaniem to biuro będzie działać do pierwszej tragedii albo jak np ministerstwo edukacji lub ministerstwo pracy się za nie nie weźmie i wprowadzi kontrole. Pozdrawiam i ja cały czas czekam na zapłacenie mi za usługę z tego biura. Nie dajcie się inni nabrać.   odpowiedz »

          • uwaga na Gandalf Travel 

            [2008-09-10 17:55 83.31.38.*]

            rozumiem pani obawy o dzieci ale jeżeli jedzie pani z dziećmi od 12-18 lat bo podejrzewam że właśnie to tak było, to podejrzewam że są na tyle duże że można je puścić na wycieczkę gdzie zapewne był jakiś opiekun nie koniecznie z tego biura, nie pisałabym tego gdybym nie wiedziała tego z własnego doświadczenia. Moim zdaniem dużo opiekunów jest po prostu nadopiekuńczych. Ja mam bardzo miłe doświadczenia jeżeli chodzi o te biuro i wszystkim gorąco polecam. Moja córka była również bardzo zadowolona z kolonii w Bułgarii ('08 hotel zdraviec), opiekuna i przede wszystkim tego co widziała bo tego jej nikt nie odbierze. POLECAM!!! Anna   odpowiedz »

            • Ja jadę z nimi jako opiekun 6 raz i to bardzo porządne biuro 

              [2009-07-12 10:05 77.115.64.*]

              Nie zgodzę się z tym,co napisał ktoś o biurze Gandalf Travel. W tym sezonie jadę już na 3 turnus obozowy i nie mam najmniejszego problemu w kontakcie z biurem, czy jego kierownikiem. Podobnie było w zeszłym roku (3 razy Chorwacja). Baza noclegowa jest na bardzo dobrym poziomie (zarówno w Bułgarii ,jak i Grecji - tu akurat byłam), dzieciaki wróciły z obu wyjazdów bardzo zadowolone, ja również. A inna sprawa, że poziom merytoryczny niektórych wychowawców jest niestety taki ,że nie powinni spełniać tej funkcji...Ja jestem dyplomowanym nauczycielem, ale jak widzę czasami wpisy na forach "wychowawcy" z błędami ortograficznymi, to zapytuję siebie ,czy taka osoba , mimo posiadanego pseudo zaświadczenia powinna edukować młodzież...   odpowiedz »

          • uwaga na Gandalf Travel 

            [2009-06-29 14:18 82.160.51.*]

            UWAGA WSZYSCY WYCHOWAWCY !!!!!!!!!!!
            Naszczęście ja nie wpadłam w sidła "Biura Podróży Gandalf Travel z Łodzi" Uwaga wszyscy wychowawcy którzy mieliby propozycje pracy jako wychowawca na obozach z tego biura, ZERO ORGANIZACJI żeby dowiedzieć się cokolwiek na temat obozu z młodzieżą nic nie poinformowali ani o kartach obozowiczów ani o programie zero!!!!!!!!ŻEBY cokolwiek się dowiedzieć od właścicielki biura Agnieszki Gałkiewicz to graniczy z cudem!!!!!!!!Na wszystkie pytania albo odpowiada z łaski albo tak jakby w ogóle ich nie było jest poprosty cyniczna!!!!!!!!!!!
            I jeszcze jedno chcieli mnie wrobic za 600zł brutto jako wychowawce i ratownika na jednym z turnusów w Makarskiej- śmieszna jest bo innych słów raczej nie można użyć!!!!!!!! Uwaga wszyscy rodzice nigdy nie wysyłajcie swoich dzieci z tym biurem !!!!!!!   odpowiedz »

            • uwaga na Gandalf Travel 

              [2009-07-12 10:08 77.115.64.*]

              Jak tu Cię zatrudnić , jako osobę "edukującą młodzież", jak już w pierwszym zdaniu , w pierwszym wyrazie robisz błąd ortograficzny ... ? "Na szczęście" piszemy osobno...młody nie wyedukowany ,ale pyskaty człowieku...   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-07-20 00:57 94.40.72.*]

          A ja jutro jade na kolonie z tym biurem tę wypowiedż pani wychowawcy na cóż nie powiem ze nie wzięłam do serca. Mam nadzieję ze przezyję   odpowiedz »

          • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

            [2009-07-31 21:38 94.40.72.*]

            Witam, właśnie wróciłam dzisiaj z Makarskiej z obozu młodzieżowego. Napiszę skrótowo ponieważ jak się rozpisałam nagle strona zacząła się ładowac i... wszystko zniknęło.. więc szybko..;p

            Zalety: i biura i miejsca;)
            1.autokar- klimatyzacja, tv, z wyglądu nowe auta w obie strony i naprawdę przyzwoite.
            2.no myślę że trzeba zaliczyć też pokój, dostałyśmy z koleżanką 2 os tak jak było w umowie łazienka czysta pokój no ujdzie, znalazło się trochę kurzyku a za łóżkiem leżały czyjeś ubrania, ale wyciągnęłyśmy koce które były w szafie i zasłoniłyśmy tę przestrzeń między ścianą a łóżkami.3
            3. Sympatyczna p. Kasia nasza opiekunka, naprawdę miła osoba ,szła z nami na kompromis żeby wszyscy byli zadowoleni.
            4.rozśmieszyła mnie wypowiedź niejakiej simony... MONOTONNE spędzanie czasu bardzo mi odpowiadało. plaża kąpiele, sjesta starówka och ALE SIĘ WYNUDZIŁAM....;p
            5. wspaniały klimat i atmosfera makarskiej.
            6. Wyłowienie kilku wspaniałych okazów muszli..rodzina pod wrażeniem;)
            7. nie miałyśmy łoża małżeńskiego... ;D

            No a teraz wady...
            1. Naprawdę jakość jedzenia pozostawiała wiele do życzenia, nie było szynki i sera na śniadanie(tylko 1) i musiałyśmy się dożywiać pizzą... nieraz trafiało się coś fajnego do jedzenia ,ale nigdy nie najadałyśmy do syta. Osoby prywatne dostawały o wiele lepsze posiłki :(
            2.Na stronie jest napisane w cenę wycieczki wliczono wejscie na szczyt Vośac. Niestety nigdy nie wyszliśmy na ten szczyt..można było na niego nawet wjechać, no ale... myślę że widok byłby stamtąd niesamowity.
            3. A teraz niezwiązana zupełnie z biurem...mianowicie grupa była dość...marudna. Rozbrajały mnie komentarze: JEZU ZA GORĄCO NIE WYTRZYMAM i robienie bolesnych min albo ZOSTAŃMY W POKOJU DO KOLACJI! na szczęście pani K szła jak wspomniałam na kompromis i zamiast nie wychodzić przedłużała sjestę jeszcze o godzinę. Trochę ubolewałam ze marnujemy nawet tak krótki czas na leżenie w pokojach, ale cóż nie byłam tam sama. Owszem gorący klimat jest męczący, ale czy nie warto się przemęczyć i iść na tę plażę? W Polsce tego nie ma....

            I podsumowując był to najlepszy obóz jak dotąd. napływałam się, napatrzyłam na prześliczna chorwację, zwiedziłam wodospady. Wiem że wrócę tam jeszcze co najmniej raz (by wejść na ten szczyt oczywiście ;D)

            Pozdrawiam   odpowiedz »

            • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

              [2009-08-01 09:49 83.1.212.*]

              czy może mi ktoś powiedzieć , czy znajduje się gdzieś forum Gandalf'a , na którym mogłabym się dowiedzieć kto jedzie w tym samym terminie co ja i poznać tych ludzi...? pisałam do Gandalf'a e-maila ale oczywiście nikt nie odpisał... ^^ jadę 4.08-15.08 do Bułgarii na Złote Piaski. A może ktoś się tam wybiera albo chociaż był..? ;)) jak coś to piszcie e-maila / asix6@onet.eu /   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-08-02 00:24 77.91.59.*]

          Uważam, że łódzkie bióro GANDALF TRAVEL to najgorsze biuro na świecie. Ostatnio byłem z tym biurem na obozie w greckiej miejscowości Nea Skioni na Półwyspie Halkidiki. Powitał nas zupełnie niekompetentny i niezorganizowany rezydent. Ten Pan najwyraźniej nie wiedział co tam robił. Nasza stołówka znajdowała się pół kilometra od hotelu. Biuro na nasze wyżywienie przeznaczyło śmiesznie niską stawkę 12 euro dziennie. Nie ma się co dziwić, że pewnego dnia na kolację dostaliśmy gotowany groszek. Co to hotelu, w którym zostaliśmy zameldowani (hotelu RACHONI-teoretycznie ***) nasze pokoje były nie posprzątane, brudne, lodówki, zasłonki prysznicowe i poduszki pokryte były pleśnią, wszędzie było pełno kurzu i innych śmieci, a do toalety nie wolno było wrzucać papieru toaletowego (rezydent prosił o wrzucanie go do kosza na śmieci). Szczerze odradzam korzystanie z usług tego biura turystycznego, ponieważ zepsujecie sobie Państwo wypoczynek.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-06-03 18:14 82.139.177.*]

      Byłam z nimi niedawno w Chorwacji, wszystko fajnie, tylko pilot, pan Sławek bardzo nieżyczliwy i niesłowny człowiek. Często byliśmy niedoinformowani, nie powiedział, że po Plitwicach 4 godziny będziemy chodzić (biegać), a w grupie i małe dzieci, i starsi ludzie. A jak odnosił się do kierowców i drugiego pilota! Uważajcie!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-06-05 14:41 85.94.114.*]

      Organizują w większości wycieczki autokarowe - tanio i na poziomie. Byliśmy z nimi w Czarnogórze w Budvie zeszłego lata, mieszkaliśmy w Villa Montenegro - skromnie ale czysto, miło i w dobrym miejscu. Polecam!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-08-07 22:19 195.206.114.*]

        Wszystkie te posty są napisane przez pracowników Gandalfa! Dbają o swój wizerunek. Lepiej zeby dbali o klientów. Wysłalem z nimi klientów 2 lata temu i na 5 rezerwacji miałem 3 reklamacje, Nie polecam.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-01-01 20:25 83.27.61.*]

          Biuro jak najbardziej godne polecenia. Przejazd dobrze zorganizowany, warunki w porządku. Kierowcy i rezydent świetni. A na miejscu- wszytsko zgodne z opisem- za takie pieniądze opłaca się jechać. Osobiście byłam w Bułgarii i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. Na pewno skorzystam jeszcze kiedyś z usług tego biura.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-10-18 14:22 83.8.244.*]

        takie zdarzenie to raczej przypadek!!tanio to i moze ale w zadnym wypadku na poziomie!!a w dobra organizacja to napewno nie ich mocna strona!   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2007-10-23 12:53 84.40.225.*]

          Ja byłem w Czarnogórze pod koniec września i było rewelacyjnie - myśle że opinię to kwestia oczekiwań. Za niecałe 600pln które zapłaciłem za wczasy jestem bardziej niż zadowolony. Ale jak ktoś nastawiał się na luksus to po prostu nie jest chyba realne za te pieniądze. Ja jestem zdecydowanie na tak i polecam wczasy z nimi tym którzy chcą zobaczyć fajne miejsca za małą kasę!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-02-18 20:18 83.22.218.*]

        witam, wybieram się z gandalf travel ze znajomymi właśnie do vilii moentenegro. Mogłabym prosić o kontakt na maila? mam parę pytań a czas nagli, bo zaliczkę mam wpłacić do jutra...
        dziękuję, Jola.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-06-06 12:57 83.131.150.*]

      Organizuja jako jedno z niewielu polskich biur lotnicze wczasy w Czarnogrze.Solidne biuro.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-27 16:44 83.10.220.*]

      Jakieś 3 dni temu wróciłam z wyjazdu do Makarskiej organizowanego przez biuro Gandalf Travel. Jednym słowem TOTALNA PORAŻKA!!!!!

      Wyjechałam do Chorwacji z chłopakiem i 3 innych znajomych.
      Wykupiliśmy apartament 6 osobowy,z aneksem kuchennym, dwoma łazienkami, klimatyzacją i własnym balkonem. Apartament miał się znajdować na 3 piętrze. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że biuro bez porozumienia z nami( kilkakrotnie byłam w biurze i nikt nie raczył mnie poinformować o zmianach) zmieniło nam miejsce zakwaterowania. Wylądowaliśmy w studiu ( a miał być APARTAMENT) 3 osobowym w 5 osób!!!!! z jedną łazienką, tarasem który dzieliliśmy z 3 innymi pokojami i do którego musieliśmy dochodzić korytarzem bo nie było bezpośredniego wyjscia z pokoju, owszem był aneks kuchenny i oczywiście bez klimatyzacji. Kilkakrotnie z Chorwacji dzwoniłam do biura( wydałam majątek) ale Pan Tomek(osoba, która podpisywała z nami umowy) nie potrafił w żaden sposób nam pomóc i stwierdził, iż powinniśmy przyjąć pokój, który nam na miejscu zaproponowano. Twierdził również, że w żadnej z villi, które biuro ma w swojej ofercie nie ma klimatyzacji. Dziwne jest to, że akurat kiedy pan Tomek to mówił stałam przed villa, w której miałam być pierwotnie i patrzyłam na klimatyzatory . Na miejscu dowiedziałam się również od Polaków, którzy mieszkali w tej villi, że owszem mają klimatyzację, gdyż Chorwackie prawo mówi, iż wszystkie ville które mają 3 piętra i więcej MUSZĄ mieć zainstalowaną klimatyzację!!!! Na miejscu okazało się również, że Apartament za który zapłaciliśmy w ogóle nie istnieje. Jest tylko apartament 6 osobowy z jedną łazienką ale w "piwnicy", a nie na 3 piętrze.
      Natomiast rezydentka Natalia próbowała nam wmówić, że studio w którym byliśmy zakwaterowani jest 5 osobowe. Jeśli byłoby 5 osobowe to w pokoju znajdowałoby się 5 łóżek a nie 2 (małżeńskie ). I właściciel villi nie musiałby dostawiać łóżka. A poza tym na szafie wisiała kartka z opisem studia i wyraźnie było napisane, że jest to STUDIO 3 OSOBOWE.

      Dlaczego więc biuro zmieniło nam APATRAMENT na STUDIO. Złożyliśmy reklamacje, ale poczekamy jakieś 30 dni na odpowiedz.

      Jeszcze mam zastrzeżenia co do traktowania klientów przez właścicielke biura p. Agnieszke Gałkiewicz. Przyjechała do Makarskiej razem ze swoim chłopakiem, który jest również rezydentem i z którym rozmawialiśmy pod konieć naszego urlopu o warunkach naszego zakwaterowania.
      Pomijam, że zachowywał się bardzo niekulturalnie i olewająco. Chyba chciał się nas szybko pozbyć.
      Natomiast właścicielka nazwała nas kłamcami i stwierdziła, że cała tą historie z kwaterunkiem sobie wymyśliliśmy. Nie wiem czy wiedziała, że prawie połowa turnusu została przez biuro oszukana!!!!

      Niestety mam również pewne zastrzeżenia co do stanu autokaru, którym wracaliśmy do Polski. Popsuła się skrzynia biegów, ale naszczęsie kierowca naprawił to szybko śrubokrętem. Autokar był jednym słowem złomem, który nie nadawał się do jazdy.

      Pozdrawiam rezydentów, którzy musieli się użerać z niezadowolonymi turystami i naprawiać błędy biura.

      Odradzam więc wyjazdy zagraniczne z biura Gandalf Travel. I nie jest to tylko moja opinia lecz prawie połowy osób, które była na tym samym turnusie co ja.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-07 15:48 83.17.84.*]

      Ja byłam czarnogórze w lipcu 2006. Byłam zadowolona mimo drobnych mankamentów. Autokar super, willa montenegro czysta, schludna. Okolice fantastyczne, jedzenie ok. Pieniądze niewielkie a zawsze znajdą się tacy co narzekają. Taka już polska natura. Ale u mnie na turnusie większość była bardzo zadowolona. Czarnogórę naprawdę warto zobaczyć. Polecam też Makarską od nich, ale nie wścisłym sezonie. Budva super ale też nie w ścisły sezonie bo tłok/   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-09-18 17:50 83.29.149.*]

      no i jak tu sobie zdanie wyrobić ?   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-10-18 14:20 83.8.244.*]

        radziłabym niekorzystac z tego biura...wszystko co jest napisane o negatywnej stronie jest prawda i o rezydentach i o autobusach i o braku organizacji...wszystko!!a najbardziej wkurza fakt ze maja cie gleboko w d...!!!   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2008-04-14 18:44 85.89.191.*]

          wiesz co, nie wiem czy do konca to prawda co piszesz, sam bylem swiadkiem na jednym z turnusow jak klienci ktorzy wykupili wycieczke juz na samym poczatku szukali dziury w calym i rozmawiali o tym ile to zarzadaja zwrotu w reklamacji wyjazdu a byl to chyba pierwszy czy drugi dzien wyjazdu (z 14) wiec o czym tutaj mowimy?? mysle ze nie byl to osamotniony wypadek, to sa wyjazdy dla ludzi mlodych i w cenie adekwatnej do warunkow nikt za 600 pln nie da ci hotelu **** z obsluga all inclusive, ja tam wole studenckie klimaty i integracje z miejscem chlonac klimat miejsca a nie ogladac czy przypadkiem nie ma gdzies grzyba na kafelkach hehehe
          w zeszlym roku bylem z zona na helu w chalupach tam dopiero sa kwatery i na 2 tygonie na 2 osoby wydalismy 5000 wcale nie szalejac i powiem szczerze po tym "incydencie" nie wybieram sie juz nigdy na wakacje nad polskie morze, smrud drogo pogoda nieprzewidywalna a tam jest zawsze slonce ;D   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2010-07-20 11:05 89.228.215.*]

          W zupełności się z Tobą zgadzam - traktują klienta jako zło konieczne i jeszcze się dziwią, że klient niezadowolony. Z tego biura byłam w Bułgarii - kierowcy - niesympatyczni, chamscy i nieuprzejmi. Obiecane warunki w autokarze to tylko mit - barek nie działał, zakaz korzystania z toalety, klima w połowie drogi siadla...PORAŻKA!!!!! nie polecam - ja już nigdy nie skorzystam z usług tych ludzi.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2008-04-12 15:18 84.40.225.*]

        Byliśmy z tego biura na nartach we Włoszech w tym roku. Bardzo udany wyjazd, hotel blisko stoków (Marilleva), jedzenie naprawdę wypasione (jak to u Makaroniarzy :) , fajny autokar i kierowcy. Jedynie pilot trochę może zagubiony i mało kontaktowy, ale ogólnie bardzo pozytywnie i pewnie jeszcze skorzystamy z usług Gandalfa.   odpowiedz »

      • Minus dla Gandalfa 

        [2010-08-22 20:03 89.107.158.*]

        Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
        Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
        Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
        Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
        Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
        Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
        pozdrawiem
        Pablo   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-09 19:16 83.10.254.*]

      Poszukują teraz pracowników - pomocnik rezydenta (?). Dobrze się zastanówcie, zanim odpowiecie na ogłoszenie.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-08-10 00:39 217.172.246.*]

        Dlaczego?Czy możesz napisac coś więcej na temat pracy w tej firmie?   odpowiedz »

        • uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

          [2008-08-20 18:03 83.23.164.*]

          Odradzam korzystania z usług tego biura szczególnie opiekunom kolonii!!! Biuro ogranicza się do jednego opiekuna (gdzie w razie tak jak ja miałam taką sytuacje że musiałam iść z jednym dzieckiem do lekarza reszta zostaje bez opieki; tak samo wygląda sytuacja z wycieczkami fakultatywnymi zostają mi np 2 osoby reszta jedzie ja zostaje z tymi 2 w hotelu a reszta jest bez opieki jedzie na wycieczkę a gdyby coś im się stało ja prawnie za nie odpowiadam); nie ma kierownika, ratownika po prostu jedna osoba i 17 dzieciaków co u nas w Polsce takie coś nie przeszło. Bardzo duzo minusów w tym roku od czerwca a jest 20 sierpień wysyłają rezydenta i wątpie żeby już w tym roku dotarł -oszczędzają na wszystkim z każdym turnusem obiecują że kogoś przyślą. Umowę mam do 7 dni mieli zapłacić za usługe zlecenie a jest 12 dni po i na koncie nie ma pieniędzy. Na telefony nie odpowiada szanowana Pani Agnieszka Gałkiewicz, a jak zadzwoniłam z nieznanego numeru telefonu to powiedział cytuje; "że ma 40 przelewów na konta i on nie wiem czy zostały pieniądze wysłane" oraz jak powiedziałam że jak pani nie wstyd iż tak mało musi pani przelać bo 492zł tyle dostaje wychowawca na ręke w tym biurze za 13 dni opieki to mi bardzo "kulturalnie" odpowiedziała:" że najwyraźniej mam takie niskie kwalifikacje". Fakt nie jestem jeszcze mgr ale studiuje 2 kierunki pedagogike i fizjoterapie. Jeszcze warto zaznaczyć w tym miejscu, że zwerbowali mnie dzień przed wyjazdem- ja się zgodziłam ale ani Pani Agnieszka ani nikt z biura nawet mnie nie widział a w ofercie piszą wykfalifikowaną kadra, a w Warszawie kierowca nie chciał mnie wziąść ponieważ nie miała mnie na liście dopiero po telefonie do pani Gałkiewicz kierowca mnie wpuściła do autobusu. Taki mają bałagan.Jeszcze przed wyjazdem telefonicznie pytałam się o apteczkę, karty kolonistów, jakiś sprzęt sportowy pani Gałkiewicz zapewniała że na miejscu wszystko dostane. Kart kolonistów i apteczki nie widziałam przez cały turnus (karty są bardzo ważne bo zaznacza się w nich na co dziecko jest uczulone itp) a sprzęt sportowy ograniczał się do 2 piłek do siatkówki bez powierza i szachów chłopcy sami kupili sobie piłkę do kosza. Więc przestrzegam Państwa przed tym biurem GANDALF TRAVEL szczególnie opiekunów kolonii jak i rodziców dzieci chcących wysłać swoje pociechy na obóz czy kolonie z tego biura. Młodzież z którą ja byłam tez bardzo się skarżyła jedzenie kiepskie, nie wspomnę o kupowaniu papieru toaletowego worków na śmieci przez młodzież bo tylko 1 worek i papier dostawało się potem trzeba było kupować. I to wszystko za 1499zł + wycieczki fakultatywne które dzieci same musiały dokupywać. Więc naprawdę odradzam. A i jeszcze młodzież mi mówiła, że ich oszukali ponieważ myśleli że jedzie cały autokar kolonistów/ obozowiczów a tu tylko 17 jeden opiekun i reszta osoby prywatne. Do Państwa na leży oczywiście wybór biura podróży ale jak wysyłają Państwo swoje dzieci na zakraniczne wycieczki wogóle na każde wycieczki to prosze 10 razy sprawdzić i popytać innych. Moim zdaniem to biuro będzie działać do pierwszej tragedii albo jak np ministerstwo edukacji lub ministerstwo pracy się za nie nie weźmie i wprowadzi kontrole. Pozdrawiam i ja cały czas czekam na zapłacenie mi za usługę z tego biura. Nie dajcie się inni nabrać.   odpowiedz »

          • uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

            [2008-10-05 21:46 85.89.170.*]

            No witam w klubie. Też byłam wychowawcą na obozie organizowanym przez Gandalfa. Wszystko się zgadza, żadnych kart kwalifikacyjnych czyli o stanie zdrowia dzieci nie wiedziałam nic. O ratowniku też nie było mowy. Organizatorzy nie mają pojęcia o wyjazdach młodzieżowych. Nie przestrzegają podstawowych zasad bezpieczeństwa. PRZESTRZEGAM RODZICÓW PRZED WYSYŁANIEM DZIECI Z TEGO BIURA.
            A tym którzy mieli nieszczęście skorzystać z usług Gandalfa polecam złożenie skargi w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. Kasia   odpowiedz »

            • uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

              [2010-06-10 01:24 94.254.211.*]

              prosze o kontakt pilne moj nr 0 506 646 087 Kinga Rogalska   odpowiedz »

            • Dziękuję za:uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

              [2009-05-18 19:41 79.162.52.*]

              Witam , i dziękuję za ostrzeżenie mam pytanie czy znacie biuro z którym mogę wysłać dzieci za granicę.Pozdrawiam Kinga Rogalska.   odpowiedz »

              • Dziękuję za:uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

                [2009-06-03 18:30 83.238.19.*]

                Ja ci dam dzieci ty puszczalska babo jak odchodzisz od kogoś to się przynajmniej pożegnaj symulantko udająca chorą na raka żeby tylko poderwać faceta na litość , zdrajczynio polski bo się sprzedała mieszkajać i dajać tyłka niemcom . ps Marcin maxelvis@tlen.pl   odpowiedz »

                • Dziękuję za:uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

                  [2010-06-10 01:18 94.254.211.*]

                  Do kogo był ten opis. Kinga Rogalska. Pozdrawiam.   odpowiedz »

                • Uwaga na Gandalf Travel z Łodzi ! 

                  [2009-07-04 22:12 88.9.55.*]

                  To i ja sie dolacze do grona niezadowolonych...rowniez bylam wychowawca i to byl jeden wielki koszmar. Zero kart, dzienniczkow...myslalam ze to tak na moim turnusie tylko ale teraz widze ze duzo osob pisze podobne rzeczy. Pani Agnieszka jest niekompetentna, momentami wrecz chamska, a przeciez sama jest winna takiej organizacji pracy. O D R A D Z A M! Zarowno pracownikom, jak i turystom!   odpowiedz »

                  • Uwaga na Gandalf Travel z Łodzi ! 

                    [2009-07-20 08:33 80.55.214.*]

                    No to fajnie, dzisiaj właśnie wysyłam córkę na obóz do Chorwacji z biurem Gandalf Travel...   odpowiedz »

                    • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                      [2009-07-31 21:37 94.40.72.*]

                      Witam, właśnie wróciłam dzisiaj z Makarskiej z obozu młodzieżowego.

                      Zalety: i biura i miejsca;)
                      1.autokar- klimatyzacja, tv, z wyglądu nowe auta w obie strony i naprawdę przyzwoite.
                      2.no myślę że trzeba zaliczyć też pokój, dostałyśmy z koleżanką 2 os tak jak było w umowie łazienka czysta pokój no ujdzie, znalazło się trochę kurzyku a za łóżkiem leżały czyjeś ubrania, ale wyciągnęłyśmy koce które były w szafie i zasłoniłyśmy tę przestrzeń między ścianą a łóżkami.3
                      3. Sympatyczna p. Kasia nasza opiekunka, naprawdę miła osoba ,szła z nami na kompromis żeby wszyscy byli zadowoleni.
                      4.rozśmieszyła mnie wypowiedź niejakiej simony... MONOTONNE spędzanie czasu bardzo mi odpowiadało. plaża kąpiele, sjesta starówka och ALE SIĘ WYNUDZIŁAM....;p
                      5. wspaniały klimat i atmosfera makarskiej.
                      6. Wyłowienie kilku wspaniałych okazów muszli..rodzina pod wrażeniem;)
                      7. nie miałyśmy łoża małżeńskiego... ;D

                      No a teraz wady...
                      1. Naprawdę jakość jedzenia pozostawiała wiele do życzenia, nie było szynki i sera na śniadanie(tylko 1) i musiałyśmy się dożywiać pizzą... nieraz trafiało się coś fajnego do jedzenia ,ale nigdy nie najadałyśmy do syta. Osoby prywatne dostawały o wiele lepsze posiłki :(
                      2.Na stronie jest napisane w cenę wycieczki wliczono wejscie na szczyt Vośac. Niestety nigdy nie wyszliśmy na ten szczyt..można było na niego nawet wjechać, no ale... myślę że widok byłby stamtąd niesamowity.
                      3. A teraz niezwiązana zupełnie z biurem...mianowicie grupa była dość...marudna. Rozbrajały mnie komentarze: JEZU ZA GORĄCO NIE WYTRZYMAM i robienie bolesnych min albo ZOSTAŃMY W POKOJU DO KOLACJI! na szczęście pani K szła jak wspomniałam na kompromis i zamiast nie wychodzić przedłużała sjestę jeszcze o godzinę. Trochę ubolewałam ze marnujemy nawet tak krótki czas na leżenie w pokojach, ale cóż nie byłam tam sama. Owszem gorący klimat jest męczący, ale czy nie warto się przemęczyć i iść na tę plażę? W Polsce tego nie ma....

                      I podsumowując był to najlepszy obóz jak dotąd. napływałam się, napatrzyłam na prześliczna chorwację, zwiedziłam wodospady. Wiem że wrócę tam jeszcze co najmniej raz (by wejść na ten szczyt oczywiście ;D)

                      Pozdrawiam   odpowiedz »

                      • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                        [2010-08-09 10:39 78.8.193.*]

                        poza cena to w tych wyjazdach nie ma nic godnego polecenia, wczasy z gandalf travel to udreka anie wypoczynek...   odpowiedz »

                        • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                          [2011-11-28 16:09 83.5.78.*]

                          Wczasy z gandalfem to masakra, fajnie, ze pracownicy sami sobie juz od tak dugiego czasu pisza komentarze, caly czas tym samym stylem.
                          Ja przysiegam ze zrobie wszystko aby biuro ponioslo konsekwencje tego jak oszukuje ludzi.   odpowiedz »

                      • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                        [2012-08-08 17:13 217.76.123.*]

                        Dziś wysłałam syna na obóz do Makarskiej. Byłam zatrwożona organizacją, lekceważeniem bezpieczeństwa dzieci. Opiekunowie to ludzie bez uprawnień, brak pilota.Chamstwo agnieszki gałkiewicz jest zatrważające.   odpowiedz »

                        • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                          [2012-08-09 09:25 178.183.245.*]

                          wysłałam dziecko na obóz ,to co zobaczyłam na miejscu przeraziło mnie.Nikt nie dbał o bezpieczeństwo dzieci.Oprócz jednego wychowawcy nie było pilota ani innego opiekuna.Zachowanie właścicielki biura AGNIESZKI GAŁKIEWICZ to coś porażającego, jej chamstwo i arogancja nie znają granic.SZczerze odradzam korzystanie z usług GANDALFTRAWEL a pani Gałkiewicz proponuję aby popracowała nad swoim zachowaniem bo inaczej pewnie straci wszystkich klientów czego oczywiście jej życze   odpowiedz »

                      • OBÓZ MAKARSKA GANDALFTRAVEL 

                        [2012-08-09 09:34 178.183.245.*]

                        nikt nie dba o be\zpieczeństwo dzieci a chamstwo AGNIESZKI GAŁKIEWICZ nie zna granic   odpowiedz »

            • uwaga na Gandalf Travel z Łodzi  

              [2011-09-03 14:36 83.4.215.*]

              Chcialam wszystkich pinformowac, ze biuro to niesamowicie oszukuje klientow! Jesli nie wyplaca nam rekompensaty bedziemy zmuszone podac sprawe do sądu! Mialysmy jechac na obóz studencki z kolezanka, praktycznie dzien przed wyjazdem zostalysmy pinformowane o zmianie terminu wyjazdu na 3 dni pozniej obiecywano nam wycieczke fakultatywna gratis. Tłumaczono nam, ze niby autokar sie zepsul.
              Kiedy wyjechalysmy okazalo sie, ze jestesmy na wczasach z malzenstwami po 40 w wieku naszych rodzicow dali nam pokoj (z kolezanka bylam) z jednym 2-osobowym lozkiem!! Okazalo sie, ze oboz dojechal normalnie w terminie i zaden autokar sie nie popsul, wczasy byly tansze od obozu takze wycieczka nie byla gratis a zostala pokryta z roznicy wynikajacej z ceny obozu i wczasow!!
              Obiecywano nam przeniesienie do pensjonatu obozowego, ale nic z tych obietnic nie wyniknelo!! Babka ktora do nas dzwonila Marta F. zwyczajnie nas oszukala pewnie pomylila sie, za duzo osob chciala wziac na oboz a pozniej zorientowala sie i wcisnela nas na chama na wczasy zwyczajnie rozporzadzila naszymi pieniedzmi i tym na jaka wycieczke mamy jechac!! Typ imprezy tez wybrali za nas, wcale nie chcialysmy jechac na wczasy zalezalo nam na obozie!
              W biurze po przyjezdzie powitala nas jakas beznadziejnie beznadziejna pracowniczka! Wmawiala nam, ze nie ma roznicy miedzy obozem a wczasami, glupszej i mniej profesjonalnej wymowki wymyslic nie mogla, 5letnie dziecko nie uwierzyloby jej, zrobila z siebie nie powiem co, wmawiajac nam, ze od 9 lat nie dostrzegla roznicy mieszy obozem a wczasami! Probowalysmy tej biednej osobie uswiadomic ta 'drobna' roznice, ale ona na wszelkie argumenty nie odpowiadala i caky czas pytala w czym tkwi problem, a gdy jej mowilysmy udawala ze nie slyszy i dalej glupio pytala w czym jest problem... udawala idiotke za przeproszeniem, szok po prostu... jak mozna tak traktowac swoich klientow odradzam to biuro, koszmar!!   odpowiedz »

      • Gandalf Travel 

        [2010-08-19 01:39 95.49.247.*]

        gandalf travel to porażka!!! tyle niepotrzebnego stresu nie odczułam nigdy w swoim życiu. organizacja jest beznadziejna. non stop było zamieszanie i chaos . nie polecam nikomu tego biura podróży!!! czytajcie to póki można, ja uświadomiłam sobie to zbyt późno i potem mogłam tylko żałować!!! jeżeli chcecie mieć piekło a nie wakacje to gandalf travel jest specjalistą!!!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-09-12 21:39 95.178.17.*]

        Witam, w drugiej polowie sierpnia bylismy w przepięknej Makarskiej z Gandalfem. Zacznę od plusów pobytu w tym miejscu:) Miasto nie za duze, w sam raz na spokojne zwiedzanie. PIekne, góry i morze jednoczesnie. Bardzo czysta i ciepla woda. Jezeli chodzi o kamienista plaze, to calkiej przyjemnie sie na niej odpoczywa na karimacie :) Godzinami mozna cieszyc oczy widokami:) Promenada pelna ludzi, pabów, restauracji. Kilka dyskotem i piekny port. Wspaniale miejsce na wieczorne spacery. Sa tam mozliwosci na fakultatywne wycieczki organizowane rowniez przez biura miejscowe, warto z nich skorzystac, niezaleznie czy z gandalfem czy bez. My osobiscie skorzystalismy z 4 wycieczek z tym biurem. Najbarzdiej bylismy zadowoleni z rejsu na wyspy. Duza pochwala nalezy sie pani rezydentce-Lindzie. Pani bardzo w porzadku :) mila i pomocna :) MOzna by tak pisac o zaletach odpoczynku w Makarskiej i pisac :) Jezeli chodzi o samo biuro Gandalf Travel to: Ze wzgledu na fatalna organizacje- nie polecam tego biura. Jezeli ktos ma ochote odwiedzic to miasto to nie z tym biurem. Czlowiek nie po to wybiera sie na urlop aby stresowac sie dojazdem. Nasz wyjazd byl z Wroclawia i opozniony o 2 h. Z Wroclawia do Katowic busem, a cala podroz miala byc autokarem. Godzinna awaria w Austrii- no coz, zlosliwosc rzeczy martwych, ale z tego co slyszalam od ludzi tam bedacych juz, awarie zdarzaja sie bardzo czesto. POdroz powrotna tez niezadawalajaca. Kierowacy busow nie byli odpowiednio poinformowani o ilosci osob jadacych. Tak bylo w obie strony. Ogolnie podroz stresujaca. Warto wybrac sie tam wlasnym autem. Cenowo wyjdzie podobnie. Ceny noclegow nie sa wysokie. Jezeli chodzi o ceny jedzenia to ok 1/3 drozej. jadac autem warto sie zaopatrzyc w napoje i piwko. Jestesmy bardzo zadowoleni z wakacji w Makarskiej, natomiast zawiedzeni organizacja i dojazdem. Prawdopodobnie pojedziemy jeszcze raz w to piekne miejsce, ale na pewno nie autokarem i nie z tym biurem :) pozdrawiam. W razie pytan pisac. Chetnie odpowiem. mchmielu@o2.pl   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-09-14 12:33 130.138.227.*]

        nie plecam!!! Wyobraźcie sobie, złamałam palec w Chorwacji. Zadzwoniałam do rezydenta ze jestesmy w szpitalu i potrzebujemy pomocy. Rezydent odmówił nam towarzyszenia i pomocy mimo ,ze transportowani zostalismy nawet do innego szpitala o 60 km dalej! Nikt nam na miejscu nie pomógł, w szpitalu nie dało sie dogadac w języku angieslkim , nie mówiąc o polskim.Obsługa nie miła i niefachowo wykonali nastawienie( po powrocie do Polaski wymagało to ponownego złamania i nastastawienia) Ze szpitala wyszlismy po północy w miescie gdzie nawet nie wiadomo było gdzie isc na autobus i czy takowy wogóle po nocy jeździ.Absolutnie zostaliśmy pozostawieni bez opieki i zainteresowania.Nastepnego dnia nawet nikt nie zapytał czy wogóle wrócilismy do domu.Tragedia , zwłaszcza jak ktoś bardzo dobrze nie zna nawet angielskiego. Abolutnie radze w takiej sytuacji jechac samemu a nie z biura. tam wszystko jest fajnie , dopóki nic sie nie stanie lub dopóki nie potrzebujecie pomocy. nie wspomne , ze pokoju tez nie dostalismy jak było w umowie, tylko jakis prytwany z gaciami właścicielki na krzesle.Myslicie ,ze ktos sie tym zajał?? Sami musielismy podjąc terror wśród rezydentów i właścicielki.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-09-25 12:13 79.163.113.*]

        Byłem z Gandalfem w terminie 8-23.09 w Lloret de Mar.
        Wyjazd oceniam na 6 w skali (0-10).
        AUTOKAR (10): nowy półroczny, żadnych problemów i awarii. OK.
        Dodatkowy atut jechało tylko 30 osób więc każdy miał min. 2 miejsca więc dało się jak na autokar wygodnie wyspać ;-)
        Kierowcy OK.
        ORGANIZACJA TRANSPORTU (4): Pare wpadek organizacyjnych choć na pewno nie dyskwalifikujących ale po biurze z doświadczeniem można by się więcej spodziewać:
        a) Przejazd z Łodzi do Wrocławia 7godz!!!! Bo planowali jechać przez Katowice ale tam grupa zrezygnowała i nie opóźnili godziny wyjazdu więc musieli błąkać się po opolszczyźnie żeby za wcześnie nie dojechać do Wrocławia ;-)
        b) Pozatym dojazd na nocleg pod Paryżem popołudniu a zwiedzenie dopiero następnego dnia zamiast wykorzystać to popołudnie na jakiś punkt programu. Następnego dnia oczywiście w 1 punkt nie zdążyliśmy.
        c) sam Paryż ok. jak na 1 dzień ale przewodnik mogła by mówić głośniej albo mieć jakiś megafon ;-)
        d)GŁOWNA WPADKA to że nie mogli wyjechać spod wieży Eifela choćby godzinę pózniej żebyśmy mogli zobaczyć ją po zmroku a przy okazji o świcie przejechać przez wiadukt Milo a do Llloret dojechać przed południem a nie o 7 rano i czekać do południa na zakwaterowanie!!! Dobrze że chociaż rzeczy nam przechowali ;-)

        HOTEL (7)
        Po przyjeździe zmienili na inny (ALEXIS) prawdopodobnie bo było nas tylko 30 osób. Teoretycznie stawiając nas przed faktem dokonanym. Ale ja osobiście do jakości nie miałem zastrzeżeń - czysto, do plaży 2 min., blisko centrum ... no i uczciwa obsługa (zapomniałem aparatu z resteuracji a obsługa odniosła do recepcji gdzie na mnie czekał - niby oczywiste ale niestety nie wszędzie).
        O 2iej opcji apartamentach się nie wypowiadam bo nie byłem.

        WYŻYWIENIE:
        Smaczne, w formie baru więc do syta, opcja HB 2 posiłki dziennie. Polecam.

        WYCIECZKI FAKULTATYWNE:
        Niestety z powodu małej frekwencji spora cześć się nie odbyła - min. 10 osób musiało być chętnych a przy 30 osobach wiecie jak to to jest z jednomyślnością ;-)
        Nie wiem tylko czemu rezydentka nie spróbowała dołączyć nas do jakiejś innej grupy z innych hoteli? Czyżby było to aż tak trudne?
        Z drugiej strony mała frekwencja = wygodny przejazd autokarem na trasie więc coś za coś ;-)

        GRUPA WIEKOWA:
        studeńci i absoleweńci, pare młodych małżeństw.

        PODSUMOWANIE:
        Ja generalnie jestem zadowolony.
        Biuro mogłoby trochę rzeczy poprawić, "wodotrysków" na pewno tez nie było ale oszukany czuć się na pewno nie czuję.
        Wyjazd warty swojej ceny.

        POZDRAWIAM!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2008-12-24 10:27 83.12.250.*]

        Byłem we od 10 września w makarskiej, muszę powiedzieć , ze byłem mile zaskoczony tym miejscem, oraz tym, że nie było żadnych problemów z biurem podróży, tak często wymienianych przez różne osoby. Podróż mineła dobrze, kierowcy bardzo mili i zabawni, rezydenci również, a miejsce cudowne. w 2009 również pojadę z tym biurem. Na koniec chce odnieś się do tych wszystkich negatywnych opinii, że to czy tamto im nie pasowało a ja powiem, że jak za taką niskom cenę to czego chciec więcej, a jeśli ktoś jest mami synkiem i chce byc prowadzony za rączkę wszędzie przez rezydentów i nażeka wciąż na wszystko, to niech w domu siedzi, bo wczasy w makarskiej to nie przeczkole. Podczas mojego wyjazdu równiez trafiły się takie osoby, na szczęście były to jednostki. Pozdrawiam wszystkich i pracowników Gandalfa !!!!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-08-02 00:21 77.91.59.*]

        Uważam, że łódzkie bióro GANDALF TRAVEL to najgorsze biuro na świecie. Ostatnio byłem z tym biurem na obozie w greckiej miejscowości Nea Skioni na Półwyspie Halkidiki. Powitał nas zupełnie niekompetentny i niezorganizowany rezydent. Ten Pan najwyraźniej nie wiedział co tam robił. Nasza stołówka znajdowała się pół kilometra od hotelu. Biuro na nasze wyżywienie przeznaczyło śmiesznie niską stawkę 12 euro dziennie. Nie ma się co dziwić, że pewnego dnia na kolację dostaliśmy gotowany groszek. Co to hotelu, w którym zostaliśmy zameldowani (hotelu RACHONI-teoretycznie ***) nasze pokoje były nie posprzątane, brudne, lodówki, zasłonki prysznicowe i poduszki pokryte były pleśnią, wszędzie było pełno kurzu i innych śmieci, a do toalety nie wolno było wrzucać papieru toaletowego (rezydent prosił o wrzucanie go do kosza na śmieci). Szczerze odradzam korzystanie z usług tego biura turystycznego, ponieważ zepsujecie sobie Państwo wypoczynek.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-08-05 19:53 95.48.114.*]

          witam wlasnie moja corka jest na obozie w chalkidiki czy ten rezydent to niejaki pan grzegorz ?mamy powazne klopoty przez tego pana prosze o kontakt na meila robert410@vp.pl   odpowiedz »

          • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

            [2009-08-18 10:38 156.17.100.*]

            NIGDY WIECEJ TEJ FIRMY !!GANDALF to OSZUSCI !!!!!!!! Mój syn był w Hiszpani w tym roku z nimi ( Hiszpania,Francja,Monako ) Z RAMOWEGO programu została tylko zrealizowane 2 pkt !!!!! Monako widzieli tylko przez 1godz z prętkością strusia pedziwiatra !!! We francji zostawili dzieciaki na cały dzien w jakiejs dziurze bez opieki .Nie było zwiedzania tylko nuda i rubta co chceta. Mieli zwiedzic Paryz i bawic sie cały dzien w Gargaladzie ale tylko MIELI . Wrócić mieli 15 dnia ,wrócili 12 dnia .Zawieźli dzieci do Katowic i zapomnieli o nich .Dobrze ,ze kierowca autobusu był rozsądny i przez pół nocy wydzwaniał i czekał by znalazł sie kto kolwiek z Gandalfa by odwiózł dzieci do Wrocławia . Zauważcie ,ze ta firma w internecje cieszy sie najgorszą opinią !!!!!!!!!!
            Również z całą świadomością odradzam z korzystania z jakiejkolwiek oferty tego biura bo nigdy nie bedzie tak jak przedstawia sie oferta!!!!!   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-09-08 09:51 88.220.79.*]

          trzeba bylo sobie sammemu posprzadac. zadnej plesni tam nie ma, co najwyzej wilgoc co ejst naturalne skoro hotel jest tak blisko morza. wyrzucanie papieru toaletowego do smieci obowiacuje droga pani w calym kraju! poniewaz rury kanalizayjne sa bardzo waskie!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-09-24 12:21 80.48.48.*]

        Makarska - Rewelacja!!
        Witam, byłam w Makarskiej z turnusem 12-23.09 i było rewelacyjnie! Wszystko od początku - wyjazdu z Polski do samego powrotu było zorganizowane bez zarzutów, kontakt z rezydentami - Kasią, Lindą i Michałem b. dobry. Z wycieczek fakultatywnych byliśmy na rejsie (polecam!), canyoningu (świetna adrenalina, ale trzeba mieć kondycję i silne nerwy) i w Mostarze (dosyć interesujące, zdecydowanie wodospady Kravica). Do Splitu warto pojechać na własną rękę, autobusy z dworca odjeżdżają co pół godzinki (90 kun w dwie strony) i zwiedzić samemu miasto i pałac. Szczególnie chcielibyśmy podziękować Panu, który odwoził nas z Piotrkowa do Warszawy 23.09. Dzięki niemu zdążyliśmy na pociąg i byliśmy w domku jakieś 10 godzin wcześniej. Podsumowując- wakacje z Gandalfem w Makarskiej określam na 5 + !!
        Aha, odnośnie villi, w której mieszkaliśmy - Villa Maria - przepiękny widok na adriatyk z balkonu, pokoiki schludne, przytulne, czysto. Kontakt z panią właściciel także b. dobry Jedynie troszkę daleko do centrum, ale nam to nie przeszkadzało, bo widoki i okolica wynagradzały trud   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-09-25 00:33 87.206.207.*]

          Gorąco polecam Gandalfa! Spisali sie rewelacyjnie, nie mielismy zadnych problemow, a w razie watpliwosic rezydenci zawsze byli uchwytni i pomocni. Czytajac opinie o Gandalfie na roznych forach mielismy drobne obawy, ktore na szczescie okazaly sie zupelnie niepotrzebne:) Wakacje w Makarskiej byly boskie:) Serdecznie pozdrawiamy Linde, Kasie i Michala i dziękujemy:)   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-10-14 00:51 188.33.14.*]

        POLECAM!!! to biuro, wszystko super zorganizowane od samego wyjazdu , az po sam przyjazd. Byłam we wrześniu na Halkidiki w Nea Skioni. Pilot przyjazny człowiek,gdy wyjeżdżaliśmy z Polski poczekał na dwie osoby którym się spóźnił pociąg ok 340 min (miałam podobną sytuację w zeszłym roku gdy jechałam z innym biurem to musiałam gonić autokar gdyż też nie stawiliśmy się na czas, a autokar absolutnie nie chciał poczekać). Droga minęła miło , dużo postoi, same nowe filmy dvd. Zakwaterowanie w hotelu Rahoni bardzo sprawne, hotel naprawdę super. Obsługa rewelacyjna, Grek Nikos, Albańczyk Mustafa rezydentka z Polski Natalia złoci ludzie zawsze można na nich liczyć. Super atmosfera, super imprezy wieczory-greckie, bardzo mili gościnni ludzie, przeżyliśmy tam niezapomniane chwile. Chyba pojedziemy tam w przyszłym roku. :)   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2010-01-18 15:29 212.191.172.*]

          tez byliśmy w zeszłym roku w Grecji w NeaSkioni imuszę się zgodzić z przedmówcą, rezydent ma u mnie 6+, Natalia była wspaniała, może dlatego tak sprawnie organizowała wszystko, opowiadała i była zawsze dostępna nawet o północy.

          W tym roku jedziemy do czarnogóry.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2011-10-07 18:38 83.29.63.*]

          To biuro to najgorsze biuro na swiecie!! Kierowniczka - arogancka, niemila, cyniczna.
          Mnie z koleżanką wysłali na wczasy zamiast na obóz studencki! I twierdzą, że niczym to sie nie rozni, w odpowiedzi na reklamacje (swoja droga otrzymalam ja 31 dni po zlozeniu, a oni sobie w regulaminie pisza, ze za dzien odpowiedzi uznaja dzien wyslania, co jest smieszne i sprzeczne z kodeksem prawnym) naklamali nam, ze niby rezydentka to nas gdzies oprowadzala.
          Guzik prawda, rezydentka NIGDZIE nas nie oprowadzila, niczego nam nie pokazala.
          Dostalysmy 1 2-osobowe lozko. Oszukali nas, ze autokar sie popsul, okazlo sie, ze caly oboz studencki przyjechal, nic sie nie popsulo!
          NIE KORZYSTAJCIE NIGDY Z USLUG TEGO BIURA!
          Slyszalam nawet, ze oni sami sobie wystawiaja pozytywne komentarze na forach! No bo tak to chyba zadnych pozytywów by nie mieli. Juz tyle ludzi sie na nich skarzy a biuro nadal funkcjonuje! KOSZMAR.
          Slyszalam tez, ze kierowniczka biura dostala je od rodzica i nie wie jak sie bawic zabawka :D Pewnie sama by w zyciu do zadnego biura, bez pomocy rodzicow, nie zostala zatrudniona.
          Na umowie nie ma zadnych konkretnych danych, do czego sie zobowiazuja itp. Jest to wylacznie jakas durna tabelka.
          Prosze zastanowcie sie milion razy zanim tam pojedziecie.   odpowiedz »

          • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

            [2011-10-08 17:46 85.89.185.*]

            Ja również w minione wakacje miałam przygodę z tym biurem. Ze względu na to , że nie jestem osobą pełnoletnią moja mama składała skargę. Sytuacja wyglądała tak : byłam na obozie w Hiszpani w lloret de mar, pokoje miały być 2 i 3 osobowe , po czym okazało się, że są 3 osobowe i porobili nam z nich 4, między łóżkami nie było odstępów, w hotelu były jakieś insekty prawdopodobnie pluskwy byłyśmy całe pogryzione , ja do dzisiaj mam blizny. Wracając mieliśmy zwiedzić Monte Carlo , ale kierowca nie wiedział o tym i przejechaliśmy to.
            Mama będzie składać pismo przedsądowe . Niedługo ukaże się artykuł w internecie o tym biurze .   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-11-13 14:57 83.28.72.*]

        Witam!

        Wybieram sie w styczniu Z biurem Gandalf Travel na narty.Byłem w tamtym roku i było fantastycznie:)   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2011-12-22 14:08 217.96.70.*]

          Cześć,
          Ja byłem już w tym i sobie chwalę. Wszystko było jak miało być, bez kłopotów, czysty relaks na stoku...no prócz momentów z regularną śnieżycą:)
          pozdrawiam

          Szajbal   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-08-19 00:26 195.13.38.*]

        Dzisiaj(18.08.2011) mój syn jedzie w autokarze Gandalf Travel do Hiszpanii. Podróż zaczął wczoraj o 00.05. Dojedzie dopiero jutro (19.08.2011) o godzinie 11 ... i nie wie gdzie. DowiedziaŁ się, po zwiedzeniu Paryża, że nie będzie zakwaterowany w hotelu HOTEUL ANGELBELL*** Lloret de Mar , tylko gdzieś indziej. Zadzwoniłam pod numer komórkowy znaleziony na stronie, aby zapytać o co chodzi z tą zamianą miejsc i hoteli, i dlaczego nie zostaliśmy poinformowani wcześniej o takich zmianach. Odebrał mężczyzna, który nakrzyczał na mnie, że to jest telefon tylko do wiadomości alarmowych. Oznajmił mi, żebym zadzwoniła jutro o 10 rano do biura. Po tej rozmowie zajrzałam do umowy syna i z przerażeniem stwierdziłam, że umowa jest tak sprytnie skonstruowana, że nie ma w niej ani miejscowości ani hotelu. Zupełny szok! Tak nabiera się młodych, niedoświadczonych ludzi. Sprawdziłam, że firma ta nie należy do Polskiej Izby Turystycznej. Jutro dowiemy się jak poważne i odpowiedzialne jest to biuro. Wszyscy, którzy mają zamiar wyjechać z tym biurem niech sprawdzą swoje umowy. Jestem ciekawa ilu osobom korzystającym z tego biura zmieniono zakwaterowanie.
        Marzena z Łodzi   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2011-11-30 19:02 83.5.4.*]

          Wielu osobom zmieniaja zakwaterowanie jak i inne rzeczybo maja w swoim regulaminie punkty, które są niedozwolone i zastrzegają sobie mozliwosc takich zmian, ale nie maja do tego prawa, za co zapewne poniosą jakieś konsekwencje prawne. Na to biuro były już nakładane kary za bezprawną działalnosc, niestety niewiele się zmieniło. Wlacicielka, ktora dostala firme po rodzicach i nie ma pojecia jak zarzadzac biurem, po prostu oszukuje ludzi.
          Poza tym w tym biurze ciągle kłamią i naciągają ludzi. DOBRZE RADZĘ, trzymajcie sie wszyscy z dala od Gandalfa, nie dosc, że oszukują ludzi bezprawnie, to jeszcze probują później odkręcać kota ogonem. Szkoda, że ludzie nie pozywają ich do sądu!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-08-13 01:03 83.11.23.*]

        Niedawno wrociłam z obozu młodziezowego w Hiszpanii, nieco rozczarowana organizacją biura Gandalf Travel. Po pierwsze bus który miał nas zabrać do Łodzi spóźnił się o 2 godz i z tego co mi wiadomo, biuro wiedziało naprzód że bedzie takie spóźnienie, jednak nie poinformowało nas o tym. Kiedy dotarliśmy zas do Hiszpanii okazało się, że Gandalf Travel pozamieniał wiekszości uczestnikom Hotele, które zostały przez nas wybrane w czasie rezerwacji. Tak więc ja zamiast znaleźć się w Hotelu Casino odesłana zostałam do Angelbel. Również wielkie zastrzeżenia mam do osob, które miały nad nami sprawować opiekę, oczywiście nie wszystkich sie to tyczy, ponieważ niektóre panie naprawdę były sympatyczne, rozsądne i dawały nam duzo swobody. Jednak tego samego nie moge powiedziec o innej opiekunce, która wogóle nie powinna miec nigdy żadnych kontaktów z młodzieża. To jak przeklinała i obrazała nas przechodzi wszelkie wyobrażenia. Tacy nieodpowiedzialni ludzie jak ona, z ktora nie kilka razy sie zgubilismy nie powinna tam pracować. Nie wspomnę, że jej znajomość języka angielskiego kończyła sie na słowie senkju.Tak wiec, mam rade dla tego biura, by uwaznie dopierali sobie pracowników i zadbali o nas jako klientów. Bo jeśli my płacimy to i wymagamy. A tak z drugiej strony szczerze nie polecam hotelu Angelebel, Obsługa fatalna, czepiali sie wszystkiego i chcieli zedrzeć z nas wszystkie pieniądze   odpowiedz »

      • Budva 2010 wyżywienie i wycieczki fakultatywne - Gandalf Travel 

        [2010-03-30 09:29 83.14.44.*]

        Witam, wybieram się z Gandalfem do Budvy. Proszę o opinie i sugestie dotyczące wyżywienia. Czy warto wykupić śniadania i obiadokolacje na miejscu, czy też dostępne są w podobnej cenie w pobliskich knajpkach. Może ktoś poleci najciekawsze wycieczki fakultatywne? Wybór jest duży ( 7 ), więc raczej ze wszystkich nie skorzystam. Pozdrawiam   odpowiedz »

        • Budva 2010 wyżywienie i wycieczki fakultatywne - Gandalf Travel 

          [2010-08-22 20:17 89.107.158.*]

          Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
          Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
          Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
          Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
          Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
          Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
          pozdrawiem
          Pablo   odpowiedz »

        • Słabo 

          [2010-08-22 20:17 89.107.158.*]

          Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
          Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
          Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
          Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
          Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
          Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
          pozdrawiem
          Pablo   odpowiedz »

        • Budva 2010 wyżywienie i wycieczki fakultatywne - Gandalf Travel 

          [2010-08-22 20:22 89.107.158.*]

          Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
          Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
          Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
          Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
          Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
          Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
          pozdrawiem
          Pablo   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-10-01 00:44 83.29.74.*]

        Rezydent:
        Niejaki Grzegorz Majewski. Przydatny i sensowny, chociaż trochę śmieszny. Chodził jakiś taki napuszony jakby był pawiem który kij połknął. Chyba sam siebie traktował trochę zbyt poważnie.

        Towarzystwo:
        No właśnie, trochę inne niż to, do którego byłem przyzwyczajony na wycieczkach z Rainbow Tours, Logos Tour czy Logos Travel. Cena niska to i towarzystwo inne, jakaś klasa robotnicza, jakieś badziewie. W sumie większość ludzi była OK, ale trafiła się grupa niezłych prymitywów, mocno drinkujących.
        Najgorsza była rodzina Wieczorków z Kołobrzegu. To znaczy nie cała. Ojciec rodziny Paweł Wieczorek awanturował się i rzucał kurwami tylko jak się porządnie nawalił. Kiedy był trzeźwy lub tylko na lekkim rauszu, był zupełnie miły. Natomiast jego żona to było totalnie prymitywne chamidło, bez wychowania, bez kultury. Najgorsza była córka Paulina, około 13 lat, której chamstwo wobec współpasażerów było nie tylko tolerowane, ale wręcz inspirowane przez matkę.
        Wypowiedzi Pauliny na różne tematy (a wypowiadała się dużo i często, głosem donośnym i pewnym siebie) świadczyły, że jest głupia jak but, na granicy niedorozwoju umysłowego. Ale nabytego po matce chamstwa z pewnością jej nie brakuje. Meliśmy pecha, że Paulina siedziała za nami. Co jakiś czas złośliwie kopała w oparcie fotela mojej partnerki. Moja partnerka nie mówiła po polsku, więc nie była w stanie zareagować. Tylko kiedy zwracałem uwagę, na jakiś czas się uspokajało.
        Fakt, że nawet przy lekko rozłożonym fotelu z przodu Paulina była nieźle ściśnięta (myśmy mieli lepsze miejsca). Ale zamiast kopać, powinna coś powiedzieć, tymczasem matka wręcz zachęcała ją do kopania i przepychanek, zamiast porozmawiać. Moja partnerka większość czasu drzemała, a ja nie chciałem się bez końca awanturować z 13-latką i jej przygłupią matką, więc odpuściłem. Poza tym grupa kumpli Pawła od kieliszka (a wszyscy byli już trochę nawaleni) zaczęła się w pewnym momencie zmawiać przeciwko mnie, co usłyszałem na jednym z nocnych postojów. Tym bardziej odpuściłem; nie było warto.
        To już byla ostatnia noc podróży, przejazd z Wenecji do Łodzi. Przeżyliśmy, ale z powodu fatalnie ciasnego autokaru Gandalf Travel, opóźnionej w rozwoju aroganckiej Paulinie i jej zdzirowatej, skretyniałej matce, była to niezła tortura. Może nie mieliśmy szczęścia. Ale więcej z Gandalfem nie pojadę.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2015-06-17 11:54 212.96.235.*]

          Kilka lat temu byłem w Grecji z tym biurem. Od początku był cyrk:))) Po przyjeździe na miejsce zginął nasz rezydent ( Grzegorzu L. już tam nie pracujesz ale nie zdradzam Twego nazwiska:)) ). Na drugi dzień okazało się , że dzieciaki które były popłakały się i dzwoniły do rodziców do Polski żeby je zabrać do domów. Poprzedni turnus z "zadowolenia" pobił kierowców ( nie wiem dlaczego bo za bardzo to oni nie byli winni tego bur...) . Rezydent po kilku dniach dostał wypowiedzenie ...sms-em :))) Tak na prawdę to nawet nie miał umowy z biurem na tę pracę więc do dziś nie wiem dlaczego wypowiedzenie jeśli nie był zatrudniony:))) Zostaliśmy więc tak na prawdę bez opieki:)) Przychodził załatwiał nam wycieczki choć tam już nie pracował. Kierowcy byli w miarę choć leniwi. Jak wyruszyliśmy w trasę to dowiedzieliśmy się że już od Węgier są upały więc.. nie będziemy korzystać z wc ( tak reklamowane przez biuro) w autokarze bo.. będzie śmierdziało nam. W ramach rekompensaty mieliśmy się zatrzymywać na stacjach paliw:))))) Mimo Adasiu że byłeś fajny to jednak jazda po tyle godzin za kółkiem za Twoich kolegów to lekkie przegięcie. Kierowcy jadą na maxa póki nie padną a tylko zmieniają karty zmienników w czytniku!!!!! Ciekawe jak będzie się tłuczaczył taki kierowca w razie wypadku! Hotele jakie oferowane były wówczas to tylko nazwa hotel bo to były zapomniane przez Boga budy. Grecy próbowali nadrabiać wszystkie wpadki ale biuro powinno się uderzyć w piersi za to dziadostwo:) Do dziś opowiadam każdemu o Waszym biurze:)))))   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-06-08 08:47 83.10.203.*]

        Biuro Gandalf Travel było organizatorem naszego majowego wyjazdu do Włoch . Biuro wygrało przetarg, więc
        jechaliśmy pełni obaw, jako że nie znaliśmy do tej pory organizatora i korzystaliśmy dotychczas niemal wyłącznie
        z biur lokalnych z Wrocławia . Biuro zaskoczyło nas jednak bardzo pozytywnie . Cały program został zrealizowany bez zarzutów,
        była to objazdówka, więc istotną rolę odgrywała pilotka - Pani Alina , niezwykle kompetentna, oczytana
        absolwentka architektury, której pasją była właśnie architektura włoskich miast. Hotele i wyżywienie również bez zarzutów,
        no i na koniec , jakby nie dość było tego szczęścia , jechaliśmy pachnącą nową dwutygodniową Setrą...W całym wyjeździe
        nie było się do czego przyczepić, więc postanowiłem napisać, bo ludzie zadowoleni pewnie piszą rzadziej.
        Jechałem pełen niepewności, ale wróciłem zachwycony i z tego co wiem, moi koledzy z pracy również tak ocenili
        ten wyjazd.
        Pracownik Sądu Rejonowego w Kłodzku.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2012-07-09 17:00 78.8.57.*]

          Właśnie wróciliśmy z Budvy z Gandalfa i znowu zadowoleni, byliśmy już w Chorwacji z Makarskiej i też było fajnie, ale Budva i w ogóle Czarnogóra to jest wymarzone miejsce na wakacje. Jest sporo taniej niż w Chorwacji, a infrastruktura rozwinięta wcale nie gorzej. Przepiękna staróweczka, klimatyczne knajpki, piękna długa plaża (słowiańska, bo są też mniejsze, ale ta jest najlepsza). Pensjonat bardzo przyjemny , właściciel - Ljubo, częstuje gości winem i rakiją, można się z nim porozumieć po polsku (śmiesznie ,ale skutecznie). Nie korzystaliśmy z posiłków, bo gro czasu byliśmy na wycieczkach, wypożyczaliśmy skutery i rozbijaliśmy się po okolicznych kurorcikach, ale z tego, co słyszeliśmy, restauracja też dawała radę i sąsiedzi z piętra byli zadowoleni (z dziećmi to na pewno ma sens, ale jak się lubi mobilność, to miejscowych restauracyjek jest mnóstwo, wychodzi pewnie drożej, bo na 2 osoby wydaliśmy na jedzenie około 300 euro, ale za to gdzie i kiedy chcieliśmy, tam się zatrzymywaliśmy). Pozdrawiamy!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel- Czarnogóra 2017 

        [2017-07-24 10:00 188.146.131.*]

        Logistyczna tragedia. Autokar przyjechał z 13- godzinnym opóźnieniem, które nie wynikało z przyczyn losowych (jak na przykład wypadek drogowy- co mogłoby być usprawiedliwieniem), ale ze złej logistyki przewoźnika, który w dniu wyjazdu zmienił plany naszego odjazdu nie informując nas o tym. Po wymeldowaniu z hotelu o 9:00 rano, czekaliśmy na autokar aż do 00:50 z bagażami na ulicach. Co więcej nie dostaliśmy żadnych wyjaśnień ani przeprosin a z biurem podróży nie było później kontaktu (nie odbierali telefonu). Totalny brak szacunku do klientów, kłamstwa i krętactwo (najpierw informacja, że będą o 12:00, potem o 15:00, następnie o 20:00, o 22:30, aż w końcu przyjechali przed 1:00 w nocy), brak odpowiedzialności i rzetelności. Zdecydowanie nie polecam, nigdy więcej.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2017-07-31 16:52 188.146.37.*]

        Nigdy więcej z Gandalf Travel!!! Najpierw odwołali naszą wycieczkę. Zaproponowali inną, w to samo miejsce, dłuższą, co za tym idzie za dopłatą. Ponieważ w trakcie zmiany umowy padły im serwery, trwało to na tyle długo, że dostaliśmy pokój z rezerwy. Jechaliśmy ze znajomymi i od początku zaznaczaliśmy, że chcemy jechać jednym autokarem, co zostało potwierdzone na kilka dni przed wyjazdem. Na dwa dni przed wyjazdem okazało się, że jedziemy jednak oddzielnie. Na szczęście udało się to jeszcze odkręcić. Autokar to jedyny plus całego wyjazdu. Nowoczesny, komfortowy.
        Po przyjeździe do Makarskiej okazało się, że chyba nikt nie został zakwaterowany w tej willi, którą miał w umowie! My wylądowaliśmy uliczkę dalej (wchodząc codziennie pod górę dało się to odczuć) w willi, która była chyba z &quot;łapanki&quot; Nie spełniała standardów gwarantowanych nam przez Biuro. Przez 3 dni nie mieliśmy ciepłej wody! Przez to, że byliśmy dalej niż gwarantowana w umowie willa przypuszczamy, że koszt naszego apartamentu był niższy a firma po prostu sobie na nas zarobiła. Czujemy się oszukani. Byliśmy w pokojach znajomych i mamy porównanie. Poza tym płaciliśmy więcej od osoby za studio a znajomi za niższą cenę mieli wyższy standard od nas. Gandalf Travel to oszuści!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2017-08-03 12:01 46.148.0.*]

        Właśnie wróciłam z urlopu w Makarskiej ...jestem mega zadowolona , za niskie pieniądze byłam w super miejscu , nie mogę na nic narzekać , rezydentki ok , kierowcy też , a i autokar full wypas ... w przyszłym roku juz planuje z Nimi kolejny urlop :-)
        Pozdrawiam całą ekipę biura Gandalf Travel
        Aneta   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2017-09-22 16:18 94.254.169.*]

        Firma widmo. Mieliśmy jechać na wakacje z SKT Travel, a w punkcie zbiórki okazało się, że jedziemy z Gandalfa, mimo że nikt nas nie poinformował. Przy wkładaniu bagaży kierowca &quot;Jasiek&quot; zwyzywał nas od debili, poj*bów. Nie pozwalano na korzystanie z toalety, a postoje były nieregularne. Kierowca &quot;Jasiek&quot; miał słaby wzrok, nie potrafił przeczytać listy a prowadził bez okularów, całe szczęście że to trasa autostradą i nie doszło do wypadku.
        Strach z nimi jechać.
        Łukasz K.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2016-08-08 09:43 78.88.29.*]

        NIE POLECAM - wyjazd do Makarskiej, sierpień 2015.
        Co roku odwiedzamy tą miejscowość, stąd znamy ją bardzo dobrze i wybraliśmy nocleg w centrum, zaraz przy starówce. Jednak na miejscu wysadzono nas na samym wjeździe do miasta - tłumaczyliśmy rezydentce, że doszło do pomyłki i nasz apartament znajduje się w centrum. Dostaliśmy odpowiedź, że nasz apartament dostał ktoś inny, a my zakwaterowani zostaniemy tuż za tablicą wjazdową do miasta - 25 minut spacerem od centrum!!! Nie zgodziliśmy się na takie rozwiązanie, wykonaliśmy telefon do szefa biura podróży w Polsce - mężczyzna był nieuprzejmy, pewny siebie i naburmuszony, nie przeprosił nawet za zaistniałą sytuację i nie zaproponował żadnego ugodowego rozwiązania. Obiecaliśmy mu więc stosowny wpis w internecie opisujący całą sytuację - w przeciwieństwie do biura Gandalf Travel słowa dotrzymujemy.

        Na miejscu rezydentki były nie uprzejme, rzucały nam wrogie spojrzenia, cały czas były zajęte i nie miały czasu wyjaśnić z nami sytuacji. Taki początek urlopu, na który ciężko pracuje się cały rok nie przypadł nam do gustu.

        Podsumowując - BIURO PODRÓŻY GANDALF TRAVEL SPRZEDAJE WCZASY NIE ZGODNE Z OPISEM.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2017-05-06 13:37 213.199.219.*]

          gandalf travel to kompletna porażka, brak organizacji, nie liczą się wcale z podróżnymi, rezydenci nie pomagają wręcz olewają podróżnych. po przyjeździe do makarskiej okazało się że nie ma pokoi- w naszych pokojach które mieliśmy w umowie już były zakwaterowane inne osoby, wielkie zamieszania i brak jakiejkolwiek organizacji!!!! kilka godzin oczekiwania w słońcu na zwolnienie się jakiegokolwiek pokoju po 25h podróży. miejcowośc i widoki piękne ale nic więcej, jak chcecie spokojnie wypocząć to nie z tym biurem. zdecydowania odradzam !!!!   odpowiedz »

      • UWAGA!! OMIJAĆ Z DALEKA TE BIURO 

        [2016-08-19 14:19 87.205.134.*]

        23 sierpnia mieliśmy jechać do Bułgarii z biurem Gandalf Travel. Biuro podróży suntravel w Rudzie Śląskiej było naszym pośrednikiem.To nasze pierwsze wakacje za granicą i bardzo się na nie cieszyliśmy. Miesiąc przed wyjazdem dowiedzieliśmy się ze nasz hotel zajął bank i dostaliśmy propozycje zmiany hotelu na co oczywiście się zgodziliśmy. Zbliżaliśmy się do dnia wyjazdu, lecz telefon który otrzymaliśmy 4 dni przed nim zszokował cala rodzinę. Zadzwonił pan z biura SunTravel i powiedział że Gandalf Travel odwołał wycieczkę z powodu małej ilości chętnych.Trudno było nam w to uwierzyć, gdyż jeszcze 2 dni przed otrzymaniem telefony Gandalf Travel potwierdzał godzinę wyjazdu. Po rozmowie z pracownikiem z SunTravel wykonaliśmy telefon do Gandafu. Otrzymaliśmy z stamtąd taka informacje, ze pani dyrektor całego biura tak po prostu 4 dni przed wyjazdem zdecydowała, że wycieczka się nie odbędzie bo jest za mało osób. Dostaliśmy propozycje wyjazdu do Chorwacji lecz nie zgadzał nam się termin, ponieważ nakładał się na czas po urlopie, kiedy już musimy być w pracy.Pani z którą rozmawialiśmy zaproponowała nam 3 hotele w Bułgarii i kazała nam dać odpowiedź do godziny 10 następnego dnia. Byliśmy także umówieni w biurze SunTravel na godzinę 9. Pokazaliśmy im oferty jakie nam zaproponował Gandalf i okazało się, że tych ofert już nie ma dostępnych, z wyjątkiem jednego który miał wolny tylko jeden pokój 2-osobowy, a na wakacje wybieramy się rodziną 5-osobową.Na miejscu zdecydowaliśmy o rezygnacji z Gandalf Travel.
        Sun Travel załatwił nam wyjazd w dobrym terminie z innym biurem.Teraz tylko Gandalf musi zwrócić pieniądze.
        Do wyjazdu zostały 3 dni i mam nadzieje że to już koniec koszmaru.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2016-08-21 10:37 83.30.192.*]

        Witam. Wybrałam się z Gandalfem do Makarskiej na wczasy ze zwiedzaniem w sierpniu bieżącego roku (2016) i niestety muszę powiedzieć, że tak BEZNADZIEJNEJ organizacji to jeszcze nie widziałam na żadnym wyjeździe zamówionym w biurze podróży. NIE POLECAM! Zadzwoniono do nas parę dni przed wyjazdem, że mamy jechać wcześniej, a w rezultacie nie dość, że nie było nas na liście osób, które rzeczywiście jechały o tej godzinie w tym dniu to jeszcze ostatecznie byłyśmy przypisane do ostatniego autokaru na ten turnus, który spóźnił się 2 godziny i oczywiście nikt z biura nie raczył nas o tym poinformować. Szczęśliwie dowiedziałyśmy się o opóźnieniu od innych turystów, którzy znali właściciela i wiedzieli gdzie zadzwonić. Część turystów czekająca po ciemku (godziny wieczorne, 23/24) w innych miastach w ogólnie nie została poinformowana! Postoje były robione jednak tylko w płatnych toaletach. Pilot, który chyba był po prostu kierowcą, nie przedstawił się, nie przywitał w imieniu biura, nie opowiadał po krótce o krajach przez które przejeżdżaliśmy, a jedynie stękał do mikrofonu jak już został do tego zmuszony (np. postój 20minutowy)

        Na miejscu jeszcze większy cyrk. Praktycznie sami się zakwaterowaliśmy- jakiś facet Marek (który okazało się, że nie jest rezydentem, a pilotem, który bd z nami jeździł na wycieczki) części turystów wskazał gdzie mają iść, części kazał iść z właścicielami Chorwatami nie mówiącymi ani be, ani me po ang/pol/whatever, a część w ogóle zostawił na asfalcie, a sam zajął się spotkaniem organizacyjnym. Wyobrażacie sobie państwo czekać na słońcu, w upale, a organizator zamiast zakwaterować państwa uznaje, że tak właściwie to on już zrobi spotkanie organizacyjne, a państwo niech sobie czekają jak jakieś ciecie? PARODIA.

        Szczęśliwie my byłyśmy w położeniu takim, że machnął nam ręką z kim mamy iść i ostatecznie dostałyśmy pokój 2 osobowy z łazienką. Dodam, że inni turyści z naszego turnusu zakwaterowani w tym samym pensjonacie trafili na wspólną łazienkę na korytarzu, także miałyśmy szczęście! Biuro oczywiście zapewniało, że pokoje z łazienkami itd. :) ... Właściciele Chorwaci byli dziadkami, którzy na migi dosłownie pokazywali nam o co im chodzi- nie wiedzieli nawet na jak długo przyjechaliśmy!!!

        W cenie miałyśmy wykupione śniadania, które podawane były w Willi Bogumila i muszę przyznać, że mimo, że miałyśmy kawałek na te posiłki (mieszkałyśmy trochę poniżej Willi Tonka, w Willi, która nie miała nazwy :)) to można było się najeść, śniadania były w formie szwedzkiego stołu.

        Wycieczki- Bośnia i Hercegowina (Mostar, Pocitej, Kravica), Split i Trogir, Dubrovnik pozwoliły nam zwiedzić trochę okolicy. :) W przypadku Bośni i Hercegowiny pani pilotka (Sylwia) próbowała wmówić nam, że przecież my nie mieliśmy Pociteju (nie wiem jak to się odmienia) w cenie tylko wycieczkę do Megugorje, co (przynajmniej w przypadku naszej oferty, kupionej bezpośrednio w Gandalfie) nie było prawdą. Dopiero jak powiedziałam, że zażądam w takim razie zwrotu pieniędzy ze względu na niezrealizowanie programu imprezy to nagle, okazało się, że jednak pojedziemy do Pociteju. CYRK, CYRK, CYRK. Już nie wspomnę, że burdel na kółkach z autokarami na te wycieczki- wsiadajcie tu, jednak nie tu, bo tam itd.

        Co do samych autokarów, warto dodać, że Gandalf wysłał na tak długą trasę do Chorwacji nie tylko autokary wysokiej klasy o których zapewniają, ale również BUSIK. Fakt, Mercedes Sprinter, ale bez ubikacji rzecz jasna. Kolejne niedotrzymanie umowy ze strony biura.

        W dniu wyjazdu okazało się, że mimo, że jechałyśmy w jedną stronę autokarem teraz nagle wracamy busikiem. Zadzwonił rezydent Michał (ewidentny figurant, kolega kogoś z Gandalfa), który próbował wmówić mi, że skoro jechałyśmy w jedną str. busem to teraz też. Mówię zatem temu Panu, że nic takiego nie miało miejsca i, że jechałyśmy autokarem, opóźnionym o 2 godziny. Pana delikatnie mówiąc zatkało i powiedział, że on to musi sprawdzić w takim razie. Zadzwonił za moment i powiedział, że w sumie to on nie wie co się stało i, że pojedziemy busem. Już nawet nie miałam siły dochodzić swoich racji, ale to co usłyszałam od p. Michała po prostu rozwaliło mnie na łopatki. Otóż, p. Michał, w ostatnim dniu turnusu zapytał się mnie gdzie byłam zakwaterowana! Miałam ochotę roześmiać się do telefonu i zapytać czy ten pan jest poważny w ogóle. Rezydent mający "opiekować się" turystami pyta się mnie gdzie ja mieszkałam przez te wszystkie noce... PORAŻKA.

        Podsumowując, organizacja w biurze Gandalf Travel nie istnieje. Jeżeli jesteś turystą, któremu zależy aby otrzymać to za co zapłacił- pragnę to podkreślić, to radzę poszukać innego biura. Nie jestem turystką, która szuka luksusów za tanie pieniądze, ale osobą, która wie za co płaci i co ma określone w umowie! CYRK, PARODIA, ABSURD- trzy najlepsze słowa podsumowujące to biuro podróży. Masowo wysyłają ludzi za granicę (setki turystów na turnus), a mają ich tak naprawdę kompletnie w (sami państwo dokończcie)

        Pan Michał, tak jak wspomniałam wygląda na osobę, która w ogóle nie wie co tam powinna robić. Zwróciłam się do niego z pytaniem odnośnie meczetu to prawie wyśmiał mnie, udzielając odpowiedzi wskazującej na to, że przecież ja tam byłam to powinnam wiedzieć! Dodam, że nie byłam i nie wiedziałam po prostu czy w tym konkretnym meczecie otrzymamy jakieś chusty do zakrycia dekoltu i nóg, ale oczywiście pan Michał uważał, że przecież turysta sam powinien wszystko wiedzieć. Szkoda słów.

        Pan Marek, który pilotował większość wycieczek, ma naprawdę sporą wiedzę, ale powinien darować sobie przekupywanie celników na granicy Bośniackiej, bo nie dość, że jest to komiczne to przynosi odwrotne efekty (staliśmy ostatecznie tam 40 minut przez to, że celnik poczuł się urażony) Już nie wspominając o tym, że naszym zdaniem czasem chyba sobie popił, a przynajmniej takie mieliśmy wrażenie...

        Kończąc, opowiem małą anegdotę. :) Wysokie góry, przepaść taka, że człowiek zamyka oczy z przerażenia, autokar jedzie, a nagle chwilę po tym jak pilot przechodzi do przodu autokaru, ktoś krzyczy ze środka autokaru, że drzwi są otwarte... Cóż, chwilę wcześniej, a pan Marek spadłby w przepaść, a nasze paszporty ozdobiłyby Chorwackie góry...:) ABSURD!

        Przestrzegam zatem przed Gandalf Travel i mam nadzieję, że moja recenzja pokaże, że to co oni wyprawiają to przechodzi ludzkie pojęcie.

        Pozdrawiam!   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2016-08-27 13:42 213.199.219.*]

          ZGADZAM SIĘ W 100%. Wszytko co zostało tu opisane to cała prawda o biurze Gandalftravel i o rezydentach, którzy teoretycznie mieli &quot;pomagać&quot;. Byłam na tej samej wycieczce.Ponad to chcę jeszcze dodać,że była jedna z tych osób co przyjechała ostatnim autokarem i miała ten &quot;zaszczyt&quot; po długiej i meczącej podróży czekać jeszcze 3 godziny na przydział pokoju, po czym jak sie okazało odbiegał od od jakichkolwiek standardów,praktycznie był to schowek na szczotki.Z tego co sie dowiedziałam od innych uczestników wycieczki, otrzymali pokoje w piwnicy bez okien...kompletna porażka...Po zgłaszanych reklamacjach odnośnie pokoju ( niezgodnych z tym co oferowało biuro w umowie), rezydent olał kompletnie temat i kazał wyjaśniać z biurem, po tel do biura zostałam odesłana do rezydenta..Błędne koło i kompletna paranoja...

          Cytując wcześniejsza wypowiedz: &quot; organizacja w biurze Gandalf Travel nie istnieje. Jeżeli jesteś turystą, któremu zależy aby otrzymać to za co zapłacił- pragnę to podkreślić, to radzę poszukać innego biura. Nie jestem turystką, która szuka luksusów za tanie pieniądze, ale osobą, która wie za co płaci i co ma określone w umowie! CYRK, PARODIA, ABSURD- trzy najlepsze słowa podsumowujące to biuro podróży. Masowo wysyłają ludzi za granicę (setki turystów na turnus), a mają ich tak naprawdę kompletnie w (sami państwo dokończcie)&quot;
          Bardzo dobrze zostało to ujęte.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2016-10-28 15:37 89.75.108.*]

          Żale wylewaj do kołnierza, a dlaczego? Masz internet?? Czytasz fora?? Jeżeli nie to się tego naucz, a nie popełnisz podobnego błędu....   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2016-09-07 14:35 91.237.225.*]

        Byliśmy ze znajomymi sierpien 2016. Pani Sylwia .....!!! spóźniająca się na wszystkie wycieczki, opieprz dla kierowców, że wpuszczają wcześniej pasażerów do autokaru (turyści powinni stać cierpliwie na słońcu i na nią czekać) wyjazd np o 8:30 pani ta zjawia się ostatnia bo o 8:30 i tak za każdym razem. Ja już z tym biurem nigdy więcej. Organizacja szkoda słów. Wykwaterowanie rano przed godziną 9:00 wyjazd 19:00. Żadnego napoju, dodatkowego posiłku w zamian za tak długie oczekiwanie, WC samemu organizować inaczej oczekiwanie 12 godzin na autokar bez jakiejkolwiek pomocy rezydentów. Jedyna zaleta, bdb i smaczne posiłki i nic poza tym.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2016-12-14 12:40 95.175.16.*]

          Fakt rozdarta Pani Sylwia do dziś ją wspominam. Chociaż co do autokaru to nie mieliśmy problemu. Był może z 30 minut po czasie. Co do zalet dodałbym okolice, wodę i wycieczki. To na plus   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2017-05-06 13:44 213.199.219.*]

          biuro gandalf travel to jakaś masakra!!!zdecydowania odradzam.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-10 08:57 91.94.182.*]

      W internecie ,aż roi się od negtywnych opini o tym biurze , wystarczy poczytać .   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-09-19 14:04 212.76.37.*]

        mają bardzo fajnych kierowców.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2008-04-14 18:49 85.89.191.*]

        akcja marketingowa konkurencji majaca na celu udupienia gandalf'a ?:)))   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-16 02:37 88.156.77.*]

      manager biura to straszny cham i burak....   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2007-08-21 12:25 213.227.87.*]

      duży plus za Makarską. Autokar pachnący nowością miał zdaje sie 6 tygodni. Na miejscu kompetentny rezydent, apartament dokładnie taki jak w umowie. Wszystko tj. 9 noclegów z przejazdem za 700 z groszami.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2007-10-18 14:17 83.8.244.*]

        moze i dosyc tanio, ale co do autobusów to raczej losowa sprawa, w jedna strone byl ok, moze mial wiecej niz 6 tygodni ale nie bylo zle a le w druga...TRAGEDIA!myslalam, ze nie dojedziemy   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-07-08 15:38 78.8.126.*]

          na szczeście od 2008 mają nowy tabor :)
          jechalem nowiutka scania irizar, musze powiedzieć że na poczatku byłem sceptycznie nastawiony do wycieczek objazdowych ale o dziwo przezylem i to nawet wygodnie i przyjemnie cala ta podroz!
          polecam!

          Arathorn   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-10-29 14:21 83.21.6.*]

          no s tymi autobusami to tragedia   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-09-10 12:24 83.31.220.*]

        zgadzam sie, bylam z tym biurem w Makarskiej w 2004 roku, byly to w miare początki biura, i nie bylo problemow znimi. my z kolezanką trafiłysmy do własciwego obiektu, ale inne dziewczyny nie trafiły tam gdzie powinny. choc nie skarzyły sie bo mialy pokoj w centrum Makarskiej a to im baaardzo odpowiadało :)   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel Makarska 

          [2010-05-03 11:16 87.206.139.*]

          my bylismy w 2009 r w Makarskiej sierpien autokar super kierowcy rowniez nie bylo problemow z postojami zakwaterowanie jak w umowie ok opieka dwoch rezydentek swietna jedzenie rowniez nic nie brakowalo.Ogolnie jestesmy bardzo zadiowoleni a bylismy jeszcze z dwojka dzieci w apartamencie w kuchni bylo wszystko kwatera czysta
          z pieknymi widokami
          dwie oddzielne sypialki.Uwazam ze warto wybrac sie z grandalfem poniewaz mamy bardzo mile wspomnienia Jarek   odpowiedz »

          • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel Budva 

            [2010-08-22 20:24 89.107.158.*]

            Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
            Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
            Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
            Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
            Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
            Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
            pozdrawiem
            Pablo   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-09-15 21:27 91.150.223.*]

          Zadowolenie 100%. w tym tygodniu wróciłam z Chorwacji z Makarskiej i bylo super. Roczny autokar z wieloma wolnymi miejscami, 18 godzinna podróż z miłym pilotem. Na miejscu zamienili mi apartament na lepszy z własną kuchnią. W dniu wyjazdu wiedzieliśmy już o 9 o której jest wyjazd równie dobrym autokarem. Wycieczka za 800zł a nie miałam takiego wrażenia bo wszystko było na 110%. Polecam gorąco!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2010-08-03 22:53 89.72.153.*]

      nie polecam korzystanie z usług tego biura. wykorzystują ludzi, nie podejmują prób wyjaśniania problemów, zbywają w każdy możliwy spósb. na dodatek pani z biura(kierowniczka) odnosi sie do ludzi w sposób wulgarny z pretensjami.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-08-22 20:20 89.107.158.*]

        Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
        Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
        Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
        Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
        Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
        Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
        pozdrawiem
        Pablo   odpowiedz »

    • Nigdy więcej 

      [2010-08-11 21:30 83.6.194.*]

      Stanowczo nie polecam. Byłam z nimi w Złotych Piaskach. Podróż - 36 godzin autokarem. Razem z nami jechali koloniści bez żadnej opieki - zresztą na miejscu też nikt się nimi specjalnie nie przejmował. Jedzenie w hotelu Zdravec - koszmar. Żądają dodatkowych opłat, o czym nikt wcześniej nie informował. Ostatni dzień - totalna porażka. Pokoje trzeba opuścić o 9:30, wyjazd do Polski dopiero o 20. Cały dzień stracony.
      Nigdy więcej.   odpowiedz »

      • Bułgaria Złote Piaski - było OK 

        [2011-02-23 19:54 78.8.119.*]

        Byliśmy w zeszłym roku w hotelu Silver w Złotych Piaskach i było naprawde dobrze. Jechaliśmy z Łodzi 28h, nowym, fajnym autobusem bez żadnych problemów. Polecam hotel - bardzo dobra kuchnia, położony w cichym miejscem. Do plaży 10min, w hotelu był sklepik ze wszystkim w momentami smiesznych cenach:) Polecam Bułgarie tym co chcą poleżeć przy basenie i dobrze zjeść - ceny naprawde dobre, a standart przyzwoity. My byliśmy naprawde zadowoleni - za 1000pln 10 dni nad morzem nie uważamy za złe:) Dlugo się jedzie ale na miejscu gwarantowane słońce - w przeciwieństwie do Bałtyku:)   odpowiedz »

        • Bułgaria Złote Piaski - było OK 

          [2011-04-30 13:05 188.47.92.*]

          dzięki za odpowiedź na nurtujące mnie pytania   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2010-08-22 12:10 87.199.35.*]

      Nie polecam! Gandalf Travel to jedna wielka porażka! Zero organizacji! Pokoje niby w hotelu 3,5 gwiazdkowym, a tak naprawdę to jakieś pensjonaty! Wczoraj wróciłam z Czarnogóry, na autobus powrotny czekaliśmy a wręcz koczowaliśmy pod pseudo Willą 13godzin! O 8:00 kazdy musiał opuścić pokój! Wyjazd miał być o 14:30, okazało się jednak że autokar padł! Biuro podróży za wszelką cenę chciało go naprawić czekaliśmy na nowy autokar do godziny 22 z tym, że to był wypożyczony autokar który zabrał nas do Chorwacji. W Chorwacji była pierwsza przesiadka, tam podstawiono jakiś tamtejszy autokar, który zabrał nas do Słowenii a tam druga przesiadka! Kolejny autokar tym razem polski i dopiero nim wróciliśmy do domu o godzinie 2 w nocy!!! a mieliśmy być koło 21! NIE POLECAM! NIGDY WIĘCEJ!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-08-22 19:57 89.107.158.*]

        Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
        Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
        Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
        Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
        Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
        Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
        pozdrawiem
        Pablo   odpowiedz »

      • MINUS 

        [2010-08-22 19:59 89.107.158.*]

        Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
        Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
        Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
        Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
        Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
        Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
        pozdrawiem
        Pablo   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel "minus" 

      [2010-08-22 19:56 89.107.158.*]

      Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
      Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
      Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
      Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
      Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
      Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
      pozdrawiem
      Pablo   odpowiedz »

    • Minus 

      [2010-08-22 20:01 89.107.158.*]

      Czarnogóra bardzo fajna, piękny kraj natomiast gandalf nas wyrolował gdyż opłata za klime miała być na miejscu - 10 euro. gdy przyszło do płacenia za wycieczkę gandalf zażądał 100zł/os za klimatyzacje, gdyż info w ofercie były nieaktualne.. Cóż zależało nam więc dopłaciliśmy! Jakie było nasze zaskoczenie gdy dowiedzliśmy się na miejscu że klima wynosi faktycznie 10 euro za cały pobyt.. Pytana o to rezydentka, pani Kasia (akurat ona była profesjonalna i sympatyczna ale niewiele mogła..) stwierdziła iż "pieniądze są nie do odzyskania i że nawet nie mamy pojęcia jak często biura oszukują klientów"!!!! Mało mnie krew nie zalała gdyż ta pani przyznała że jej pracodawca nas po prostu oszukał i orżnął na 120zł (2osoby *100zł=200zł ,a 20 euro to 80zł) SKANADAL. Kolejny minus to przeniesienie miejsca wyjazdu dzień przed. Z Chorzowa do Gliwic. Coż ponoć było za mało chętnych więc to mogę zrozumieć. A największy minus za wyjzad z Budvy!!!!!! Zepsuł się autokar z Polakami jadącymi na nasze miejsce 40 kilometrów od nas.
      Ich dowieziono jakimiś innymi sposobami, nas natomiast czekało 9 godzinne siedzenie na ziemi na podjeździe do willi właściciela. Wyjazd miał być o 14.30 więc większość wczasowiczów rozsądnie stawiła się na 13.00; dodam iż pokoje mieliśmy zwolnić już o 8 rano ( w kilku miejscach już byłem i zawsze było to w okolicach godziny 10-12) no ale trudno... Tak więc od 8 rana do 22.00 mieliśmy do dyspozycji 1łazienkę z natryskiem i 1 z toaletą na poznad 40 osób. Zauważcie, że każdy chciał sie wykąpać przed wyjazdem i za przeproszeniem wypróżnić(papieru nie było). Wracając do owego wyjazdu. Pierwsza godzina to 14.30, potem 18 potem 20.00 a następnie 23.00 a nawet północ gdyż podobno próbowano naprawić ten autokar dla nas. Oczywiście z oszczędności biura nie podstawiono innego bo gdzy okazało się że naszego autokaru sie nie naprawi w najbliższym czasie, zastępczy znalazł sie w 30 minut czyli o 22.00. Sami sobie do niego weszliśmy otwarliśmy bagażnik schowliśmy walizki usadowiliśmy się, nikt nawet nie sprawdził obecności. Jechaliśmy nim 8h bez przerwy. To był czarnogórski autokar bez WC z Klimą albo "gorąco jak diabli" albo "zimno jak cholera" ;P Przesiadka w okolicach Makarskiej do chorwackiego autokaru z jednym kierowcą chyba chorwatem mówiącym po polskiemu jak i w innych podobnych:) ale warunki już okej no i styl jazdy nowych kierowców też bez zastrzeżeń. Kolejny 3 już autokar miał czekać chyba w Słowenii przy granicy ale panowie kierowcy coś sie nie zgadali i mineliśmy sie na granicy;) Oni wjechali tam skąd my przyjechaliśmy. Mały kłopot bo szybko wrócili i kolejna przesiadka do polskiego autokaru firmy "Borowscy". Cóż, bez zastrzeżeń - filmy leciały klima chuchała było ok. Przerwy troch krótkie ale wszyscy już chcieli być w Polsce. Na samym końcu było troche cyrków z naszym miejscem wysiadki raz Gliwice, raz Katowice, potem Gliwice miały wyjechć i jechć z Kato busikiem dopiero w Kato dowiedzieliśmy sie że jest jeszcze busik do chorzowa... Słowem, SZKODA GADAĆ.
      Dodam, iż byliśmy w Villi Montenegro, wykupiliśmy wyżywnie za 90 euro, ale w sumie nie warto nawet przy głównej ulicy można było zjeść 2 gorące posiłki za miej niż 10 euro na dzień. Śniadania w naszej Villi to było 4 euro a obiad 6. Naprawdę niewarto bo na mieście można taniej, więcej i smaczniej. Niektóre dania na stołówce samaczne, inne mniej - my się niczym nie zatruliśmy ale jakaś dziwczyna ostro chorowało przez 3dni.. Po fasoli chyba, chociaż ja zjadłem całą i nic ;) Faktycznie troche cuchnęła ale mocno posoliłem i wszamałem - to chyba najlepsza metoda. ;D Pijre z "ziemniaków" było chyba z proszku... w każdym razie przez widelec przeciekało - tak rzadkie. a Raz na śniedanie było tylko takie maciupkie masełko taka kosteczka na raz i jakiś dzemik i a'la nutella w malutkich pojemniczkach. W polsce po 30gr. więc chleb (po 2 max 3 kromki na osobe) dżemik i ta masa czekoledowa za 17 zł(4 euro) to czyste zdzierstwo!!!! Villa Montenegro czysta, schludna ok 500 metrów do plaży - brzydkiej i zapchanej. Warto iść jeszcze 15 minut w lewo promenadą - ładniej i czyściej. Albo nawet takim tunelem w który zmienia sie promenada i dojść do Becici;D 1h spaceru!
      Podsumowując, nie dajcie sobie klimy wcisnąć w biurze bo wszystkie pokoje moją KLIME za 10 EURO I BASTA, co ważniejsze - możecie TEN PILOT POŻYCZYĆ OD SĄSIADÓW GDYŻ TO SĄ TE SAME URZĄDZENIA - info sprwdzone empirycznie. Albo na 2 pokoje sie dogadajcie i bierzcie 1 pilot :P Nie mam teraz skrupułów, gdyż GANDALF TRAVEL na oskubał nas na 120 zł za klime więc i wy sobie przynajmniej za nas odbijcie;D <joke>Ale mówię jak jest!!
      Żarcie jak chcecie, lecz ja bym brał na mieście.
      Żona właściciela, pana Ljubo Dragnicia po opuszeczniu przez Was pokoju potraktuje Was jak zło konieczne. Zamknie drzwi na klucz przed nosem do toalet jak nam i przestanie sie uśmiechać, Ljubo natomiat może szorski ale honorowy i stara się być dobym gospodarzem go końca (podczas czekania na autokar poczęstował wszystkich kolcacją) - to się widzi i ceni. Gandaf ma sporo problemów organizacyjnych ale jeżeli cena jest dobra to jedźcie z nimi na wczasy. Mają słabe punkty ale można wytrzymać. Chwilami było ciężko ale wtedy należy kupić piwo czy wino i sie zrelaksować. Pewne problemy mogą wystąpić i należy się z nimi liczyć przy wyborze GANDALF TRAVEL ale pozytywne nastawienie i nierobienie problemów z głupstw pomogą Wam spędzć udane wakacje. ( byłem na turnusie 10.08.2010r do 22.08.10r) W razie pytań gg:5216001
      pozdrawiem
      Pablo   odpowiedz »

    • Czarnogóra Budva 6+4 sierpien/wrzesien 2010 Gandalf 

      [2010-09-18 04:54 217.153.8.*]

      Czarnogóra Budva 6+4 sierpien/wrzesien 2010

      Dojazd:
      Oczywiscie 2 dni przed wyjazdem odbieram telefon, ze zmienia sie dla mnie miejsce odjazdu, musze dojechac 40 km. Bardzo niemila dla mnie niespodzianka, bo mialo byc z mojego miasta, a jedno z kryteriów wyboru wycieczki przezemnie to wlasnie byl wyjazd z mojego miasta.
      Autokar to najmocniesza strona przejazdu, nowy, wygodny, filmy ciekawe. Niespodzianka w Chorwacji, czekamy 2 godziny niewiadomo na co przy autostradzie. Dopiero potem sie okazalo, ze inny autobus wiezie czesc do uszkodzonego 2 tygodnie wczesniej autokaru, i ta czesc musi byc przepakowana do naszego autokaru. Ale 2 godziny w placy, kolejne pól godziny w placy w miejscu gdzie ta czesc po drodze zostawiamy.

      Zakwaterowanie
      Pokój bardzo ciasny, 2m na 3.5m. Znajduje sie w dobuduwce do willi. Lazienka tak ciasna, ze ciezko sie obrucic, oczywiscie zero kotary ani kabiny, wiecznie wszystko zalane. Reczników brak. Klima za to OK. Widok z okna na ulice i inne wille.

      Wyzywienie
      Jedzenie dobre, choc kuchnia dosc tlusta, mozliwosc dokladek. Godziny elastyczne. Kawa fatalna, herbata nieco chlorem zalatuje. Zimne piwo 1 euro.

      Wycieczki
      Kaniony - najnudniejsza wycieczka ze wszystkich. 80% czasu w autokarze, który na dodatek sie popsul, autokar czarnogórski z milym kierowca Czarnogórcem, ale sytuacje ratuje rezydentka Kasia, czestujac cala wycieczke rakija, gdyz czas oczekiwania na autokar zaczal sie juz nazbyt wydluzac.
      Fishpicnic - bardzo udany, choc rozlozony na 2 dni, bo pierwszego dnia nie doszedl do skutku z uwagi na niespokojne morze, zwiedzilismy tylko Stary Bar, a kolejnego dnia odbyl sie sam rejs.
      Montenegro Tour - wycieczka pierwsza klasa. Cetynie, Lovcien i Kotor. Szczególnie zapierajaca dech drabina Kotory, serpentyna schodzaca z macywu Lovcien do Kotoru, a na niej my w autokarze. Na szczescie autokar ma pewna przewage, na serpentynach w przypadku spotkania auta z przeciwka to on sie nie cofa. Polecam stare miasto w Kotorze, czasu na spacero po murach niestety zabraklo.
      Albania - to trzeba bylo zobaczyc, ten kraj mercedesów, myjni samochodowych, sklepów samochodowych i arbuzów. Szkoda sie rozpisywac, bo jak wspomnialem trzeba zobaczyc samemu, ale najwieksze wrazenie na mnie zrobila nie Tirana ale osiedle cyganskie w Szkodrze.

      Budva
      Bardzo mily kurort w ciaglej budowie, bo Czarnogóra to mlode panstwo. Hoteli jakie sie tam buduja prózno szukac u nas w naszych polskich zapyzialych kurortach. Plaze dosc zatloczone, ale tlok malal wraz z odlegloscia od centrum i Plazy Slovenskiej. Wrazenie robil bulvar handlowy wzdluz plazy, dla kazdego cos dobrego, kupic mozna wszystko co turysta potrzebuje. Polecam stare miasto i wyspe Sw. Stefana.

      Powrót
      Bardzo duza niewygoda polegajaca na tym, ze pokój opuszczamy do godziny 8:00, a wyjazd o 14:00, na szczescie mozna bylo poczekac w sali restauracyjnej i korzystac z ubikacji. Autokar inny ale taki sam.

      Opinia
      Było to pierwszy i ostatni raz z Gandalfem. Mam porownanie z Rainbow i Almatur. Biuro to cechuje brak dobrej organizacji, trochę sie rezydentka tłumaczyła, że tu są Bałkany. Ale byłem kilka lat temu w Chorwacji z rainbow i było o wiele lepiej zorganizowane, czyli można. Najmocniejszy punkt pobytu to rezydentka Kasia, która stara się jak może przykryć swoją postawą niedociągnięcia biura, ale nie wszystko jest w stanie zrobić sama. Szczególnie głupi pomysł to łączenie wyjazdu studenckiego z innymi, studenci tak hałasowali, szczególnie w ostatnią noc, że mało kto w przylegających pokojach mógł spać.

      pozdrawiam
      Armin66@tlen.pl   odpowiedz »

      • Czarnogóra Budva 6+4 sierpien/wrzesien 2010 Gandalf 

        [2011-01-11 11:51 83.4.163.*]

        złodzieje i oszuści nic dodać nic ująć   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2010-09-09 23:18 77.253.240.*]

      Ja wróciłam wczoraj z Czarnogóry. My na szczęście nie mieliśmy żadnych "przebojów" z autokarem i wyjazd był zgodnie z planem, czyli ok. godziny 13:30. Z pokojów musieliśmy się zmyć o 8:00 rano, co wg mnie było lekką przesadą biorąc pod uwagę, że właśnie zazwyczaj jest to godzina 10 - 12... :/

      Generalnie wyjazd był bardzo udany, ale sama organizacja totalnie do dupy, za przeproszeniem. Wyjechałam na STUDENCKIE LATO, więc spodziewałam się autokaru pełnego młodych i roześmianych ludzi... Niestety zamiast tego ujrzałam twarze zniesmaczonych i marudzących emerytów, którym nic się nie podobało i ze wszystkiego robili problem...

      Jeśli chodzi o samą willę to to była jakaś porażka... Pierwszego dnia byłyśmy tak wściekłe jak rzadko kiedy! W ofercie było napisane, że jest wspólny aneks kuchenny (1 na moduł) i każdy ma swoją własną łazienkę... A my miałyśmy pokój z, co prawda, własną łazienką ale aneksu kuchennego nigdzie nie było! Właściciel pozwolił nam korzystać ze swojej prywatnej kuchni... No ok...

      Potem łazienka - tragedia! Brudno, syfiasto, grzyb na suficie, kawałek kupy pod deską, ciepła woda leciała, kiedy chciała a wentylator nie domagał... Ponadto brak firanek i wszystko pływało. Aaaa! Jeszcze żarówka bez przerwy migała i robiła nam dyskotekę (nawet po wymianie jej na nową były czasami problemy) i dwukrotnie zlew się zatkał... Z odpływu wody wylazły dwa karaluchy - bosko :D.

      A teraz najlepsze - w pokojach były inne gniazdka niż te polskie! Tragedia jakaś... Później się okazało, że to tylko w naszym pokoju tak "super". Właściciel to naprawił.

      Generalnie było całkiem w porządku, aczkolwiek to nie to, co obiecywali w swojej ofercie.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2010-09-14 12:39 130.138.227.*]

      nie plecam!!! Wyobraźcie sobie, złamałam palec w Chorwacji. Zadzwoniałam do rezydenta ze jestesmy w szpitalu i potrzebujemy pomocy. Rezydent odmówił nam towarzyszenia i pomocy mimo ,ze transportowani zostalismy nawet do innego szpitala o 60 km dalej! Nikt nam na miejscu nie pomógł, w szpitalu nie dało sie dogadac w języku angieslkim , nie mówiąc o polskim.Obsługa nie miła i niefachowo wykonali nastawienie( po powrocie do Polaski wymagało to ponownego złamania i nastastawienia) Ze szpitala wyszlismy po północy w miescie gdzie nawet nie wiadomo było gdzie isc na autobus i czy takowy wogóle po nocy jeździ.Absolutnie zostaliśmy pozostawieni bez opieki i zainteresowania.Nastepnego dnia nawet nikt nie zapytał czy wogóle wrócilismy do domu.Tragedia , zwłaszcza jak ktoś bardzo dobrze nie zna nawet angielskiego. Abolutnie radze w takiej sytuacji jechac samemu a nie z biura. tam wszystko jest fajnie , dopóki nic sie nie stanie lub dopóki nie potrzebujecie pomocy. nie wspomne , ze pokoju tez nie dostalismy jak było w umowie, tylko jakis prytwany z gaciami właścicielki na krzesle.Myslicie ,ze ktos sie tym zajał?? Sami musielismy podjąc terror wśród rezydentów i właścicielki.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-08-19 21:12 83.5.117.*]

        Czytałam już tą samą wypowiedź na innej stronie. Czyżby to był tak sfrustrowany klient, że zamiast reklamacji woli wyżywać się na wszystkich forach, czy też jakiś konkurent, który daje wszędzie jednakowe, jak najgorsze komentarze, byleby zniechęcić...?   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-01-07 15:21 79.184.252.*]

      Ja byłem całkiem zadowolony, ale rok temu trafiłem na biuro Golden Travel przy ul. Rzgowskiej, chyba obok Grażyny, przy takich skuterkach... Super miłe dziewczyny potrafiące doradzić gdzie warto się wybrać i kiedy, żeby nie przepłacić... podsyłają ciekawe lasty i naprawde "opiekują" się klientem:) na pewno tam wrócę;))))   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-01-07 15:34 79.184.252.*]

        haha potwierdzam. moi przyjaciele wykupili wycieczke do egiptu hotel radison sas w sharmie ale nie wiem w jakim biurze wiem tylko ze organizatorem byl sunfun, namowili nas zebysmy tez polecieli z nimi wiec poszlam kupic do najblizszego biura wlasnie golden travel na chojnach i jakiez bylo moje zdziwienie jak zaplacilam za ta sama wycieczke w tym samym hotelu i w tym samym czasie, malo to tym samym samolotem rowniutko 2 tys mniej!!!! rozwiazanie proste pani pracujaca w tym biurze doradzila mi skorzystanie z oferty innego touroperatora - eximu u ktorego ten hotel wlasnie kosztowal znacznieeeeeeeee mniej. nie wspomne o samopoczuciu moich znajomych, ktorzy mieli pokoj niedaleko nas-ale nie badzmy zlosliwi nie ma jak dobre checi i rady sprzedajacego polecam polecam polecam   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2011-05-15 12:30 195.69.80.*]

          kolejne zalosne reklamy- WON   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-01-30 15:35 83.7.22.*]

      Wybieramy się dużą grupą z Włodawy do Hiszpanii. Mamy już 32 osoby. Zapraszamy chętnych. Dlatego liczymy na dobry, czysty,z miłą obsługą, obiecaną klimatyzacją w cenie, hotel blisko morza w MALGRAT DE MAR. Liczymy na smaczne, obfite jedzenie. Liczymy na biały autokar z kierowcami Adamem i Maćkiem oraz rezydentkę Kasię, lub tak miłą jak ona. Byliśmy 57 osobową grupą w Chorwacji w Makarskiej z Biurem Gandalf w 2010. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Niektórzy narzekają na kierowców z niebieskiego autokaru i jego ciasnotę.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-02-01 10:38 78.88.65.*]

      polecam niebieską scanie tam zawsze panuje brud smród i ubóstwo i szofera Adama który uważa ze jest nie zastąpiony przynajmniej z mojej konwersacji tak wynikało impreza jak za tą kasę miarę .tylko pani Agnieszka (właściciel) zupełnie jak by jeszcze nie dorosła do prowadzenia takiej działalności była bardzo zaskoczona wszystkimi nie dociągnięciami które jej zostały zgłoszone można by powiedzieć oburzona że jakie kolwiek uwagi mieliśmy ale nie przekreślam tego biura może kiedyś uda się im coś zorganizować dobrze na straszną biedę można się z nimi wybrać   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-01-31 11:00 62.87.244.*]

      Ja jak najbardziej polecam!! Wyjazdy narciarskie organizowane bez zarzutu. Jedyni minus to długa podróż, ale to nie zależy od biura. Bardzo fajne zakwaterowanie, nowoczesne autokary. Polecam :)   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-02-08 23:53 79.163.113.*]

      Ja byłem w Hiszpanii we wrześniu 2010r. I w skali 0-10 daję 7. Może wodotrysków nie było ale za tą cenę się nie spodziewałem. Było przyzwoicie - czysto, blisko morza, choć na minus to że tylko 1 wycieczka fakultatywna się odbyła (jechało jedynie 30 osób a żeby jakakolwiek się odbyła potrzeba było min.10 chetnych osób a wiadomo jacy polacy są zgodni ;-) Ale plus był z tego że w autokarze każdy miał po 2 miejsca ;-)
      Generalnie biuro gwarantuje dojazd i nocleg ale na miejscu atrakcje trzeba raczej samemu sobie zapewnić - przynajmniej ja miałem takie odczucia. To tak w skrócie.   odpowiedz »

    • Polecam Gandalfa w Chorwacji 

      [2011-02-13 18:47 95.41.236.*]

      Ja byłem w Makarskiej, elegancki, fajniutki apartament w Villa Zvonko. Jedliśmy u Ivana w Bogomili - bardzo polecam, tanio i bardzo pożądnie. Rewelacyjni rezydenci - Linda i Kasia, pomocni o każdej porze dnia i nocy. Szczególnie polecam wycieczkę do Bośni na której z nimi byliśmy. Za niecałe 900 pln uważam że było rewelacyjnie!   odpowiedz »

      • Polecam Gandalfa w Chorwacji 

        [2011-03-07 16:42 80.50.137.*]

        Ja również POLECAM! Super wczasy, fajowe autokary i rezydenci!   odpowiedz »

        • Polecam Gandalfa w Chorwacji 

          [2015-04-03 17:23 199.115.115.*]

          A ja polecam budve z gandalfem! jest superowo :)   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-02-24 18:42 77.237.3.*]

      DoubleSpeak serdecznie zaprasza na intensywny,
      miesięczny kurs angielskiego dla osób
      podróżujących za granice!
      Chcesz płynnie porozumiewać się z obcokrajowcami?
      Nie być zdanym tylko i wyłącznie na opiekę polskiego rezydenta?
      Pragniesz poznać zwyczaje i kulturę krajów, które odwiedzasz?
      PRZYJDŹ DO NAS!
      Zapewniamy:
      - efektywna naukę w swobodnej atmosferze
      - lektorów - podróżników
      - pyszną, gorącą kawę i herbatę
      - materiały dydaktyczne oraz praktyczne kompendium wiedzy
      podsumowujące odbyty kurs   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-06-16 14:14 94.40.72.*]

      No cholera same niepochlebne opinie;/ No i nie wiem czym mam z tym biurem na obóz jechać. A niestety to jedna z niewielu ofert która mi się podoba. W internecie tak naprawdę nie wiadomo kto pisze posty i jaki ma cel pisanie tych postów. Nie wiem jak było naprawdę na tych wycieczkach ale z doświadczenia jest mi wiadomo że w każdym biurze zdarzają się" a to nie ten pokój, a to grzybek na ściance" w większości jest to wina hotelu a nie tego biura. Oczywiście często również samych biur;pOstatnio wróciłam z eximu (Tunezja) który o zgrozo również ma pełno złych opinii i co? Wszystko w porządku, bo tak naprawdę to był tylko przewóz i transport, a resztę zabawy to gwarantował hotel, (Ruspina), który wywiązał się z tego bardzo dobrze. A propos wycieczek fakultatywnych to państwa opinie to śmiech na sali. To jest czysty zysk dla biur i każde powtarzam KAŻDE robi swoich klientów w bambusa. Rozśmieszył mnie post "tu 3 euro a 12 osób i 80 euro". To naprawdę żenujące. Nie rozumiem czego użytkownik się spodziewał, ze biuro zorganizuje wycieczkę za darmo?Co do Gandalfa to chyba zaryzykuję, jeśli będzie źle ,dołączę się do innych odradzających to biuro opinii.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-07-27 11:22 79.139.16.*]

      od kilku lat jezdze z tym biurem.za kazdym razem spotyka mnie mile zaskoczenie.oprocz dobrej organizacji musze z tego miejsca podziekowac kierowcom.sa naprawde odpowiedzialni, mili, z poczuciem humoru i maja wielkie doswiadczenie!jesli grupa jest zorganizowana(nie rozlazla)to podroz z nimi to sama przyjemnosc.a najbardziej lubie P.Adama A i P.Macka D.nie sa kierowcami z przypadku!dlatego ja jak najbardziej polecam wyjazd z tego biura.poprostu trzeba miec troche szczescia:} a i poczytajcie opinie o innych biurach...   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2009-07-28 15:53 85.89.187.*]

        O widzę że pracownicy Gandalfa mają trochę wolnego czasu   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2009-07-30 08:21 79.139.16.*]

          pewnie maja,ale nie sadze ze na takie pierdoly!ja tez sie z tym zgadzam, bo dosc dlugo znam owych kierowcow:)   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-05-04 15:50 83.13.140.*]

      Byłam ostatnio na wycieczce majowej w Budapeszcie organizowanej przez biuro Gandalf travel , autokar taki sobie ,pan pilot troche zakręcony ale fajny facet . Wrażenia z pobytu bardzo pozytywne.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-05-15 12:02 95.40.237.*]

        Witam, Ja jestem zachwycona z usług biura Gandalf Travel i szczerze powiem, że nie rozumiem, jak ktoś może mieć negatywną opinię. Wróciłam właśnie z weekendu majowego w Makarskiej. Za 9 dni wczasów zapłaciłam 599 zł i ubezpieczenie. I szczerze powiem, że nie wiem ,jak to się może opłacać, ale biuro nie oszczędza na niczym mimo takiej ceny. Autokar był wygodny i sprawny, pilotka - rewelacja, pochodzenia chyba chorwackiego albo serbskiego, z ogromną wiedzą, poczuciem humoru, naprawdę wyśmienita. Na miejscu dokupiliśmy jeszcze wyżywienie w restauracji Bogomila polecanej przez biuro - i to rozwiązanie również oceniamy na plus. Nie musieliśmy spędzać czasu w kuchni, a jedzenie było smaczne i w wystarczającej ilości dla dorosłej osoby. Po drodze piękne Plitvickie Jeziora , w czasie pobytu zobaczyliśmy Dubrovnik i popłynęliśmy statkiem na wyspę...Zdjęcia umieszczę na facebooku, choć pogoda była mieszana i nie wszystkie wyszły tak, jakbym chciała...Wyjazd oceniam na 5+.

        Renata   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-08-29 21:14 83.6.86.*]

      Byłam na obozie w Grecji - Nea skioni. Wszystko byłoby pięknie fajnie, gdyby wszyscy byli zakwaterowani w hotelu Rachoni*** tak jak było w ofercie, a nie porozrzucani po prywatnych posiadłościach i kilkakrotnie przenoszeni. Kierowcom nie mam nic do zarzucenia, podróż w obie strony przebiegła miło i bez żadnych przykrych incydentów. Za to opieka porażka. Od samego początku zraziłam się, właśnie ze względu na jedną z pań tj. Magdalenę kłosińską. Przykro mi to mówić, ale ta pani w stosunku do niektórych uczestników obozu wykazała się dość niskim poziomem inteligencji i brakiem wychowania. Wychodzę z założenia, że nie warto wtrącać się w sprawy, które jej nie dotyczyły. Z tego co widziałam, poruszony był już temat rezydenta, pana Grzegorza. Być może i nie był odpowiedzialny, ale to co się działo na naszym turnusie to był po prostu cyrk. Zakaz zbliżania się do niego i tego typu zakazy. Na przyszłość nie polecam.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-05-15 12:35 83.10.205.*]

      W tym roku po raz 3 jedziemy ze znajomymi do Budvy z Gandalf Travel.
      Dla mnie do biuro jest niezastąpione. Szukaliśmy nawet w styczniu w tych promocjach FIRST MINUTE konkurencyjnych ofert, ale wszystkie wyjazdy były droższe, a apartamenty też wyglądały na niższy standard niż mamy już sprawdzony w Montenegro. Budva jest przepiękna , jeżeli jeszcze nie byliście w Czarnogórze, a podoba Wam się bardziej chyba znana w Polsce Chorwacja, to ruszcie się kawałek dalej. Nie będziecie żałować, bo jest i trochę taniej, i widoki i roślinność bardziej południowa. No i plaża
      żwirkowo piaszczysta, zamiast kamieni :)   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-10-22 12:35 83.26.217.*]

      Witam.Bylem z nimi w Bułgarii i nie mam zadnych zastrzezen.Tak jak było w umowie tak bylo w realu.Problem polega na tym,ze za takie pieniadze ,ma sie okreslony standard ,a nie de lux.To biuro polecam mlodziezy oraz osobom co nie chca sie wykosztowac.W tym roku jade do Lwowa na Sylwka.zobaczymy jacy sa ,czy sie polepszyli i jacy sa biurem.jak wroce ,to napisze.Pozdrawiam i podchodzcie bardziej pozytynwie do zycia a nie tacy narzekadla z Was :))   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-01-16 01:05 194.51.105.*]

        Byliśmy z nimi w Czarnogórze w Budvie i wróciliśmy bardzo zadowoleni! Wspaniała miejscowośc z doskonale rozwiniętą rozrywką, przyzwoite zakwaterowanie i miła obsługa! Jechaliśmy nowiutkimi autokarami i choc podróż jest dośc długa to dało się przeżyc. Na miejscu widoki - bajka! Polecam wszystkim lubiącym zwiedzac ciekawe mniej znane miejsca!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2009-11-08 00:16 85.89.183.*]

      Witam, bylem z tym biurem w Bułgarii (złote piaski),tylko do zlotych piaskow to bylo 25min pieszo. Oni podaja ze to sa zlote piaski a to jest dokladnie miejscowosc Czajka. I po co to klamac i nabijac ludzi w butelke??!! Ale to to NIC!! haha najlepsza oferta to byla autokarowa, pytalem kilka krotnie czy maja swoje autokary i czy takowym bede jechal. Pani zapewniala i dawala sobie glowe obciac ze TAK, zapewniala mnie o komforcie tych autokarow i nawet pokazala zdjecia! MIAL BYC FULL SERWIS!! a tu na zbiorce podjezdzaja dwa stare autokary z napisem "BOROWSCY" i jak sie dowiedzialem ze ten autokar mnie wiezie ponad 1000 km to zwatpilem!! I nie bez podstawnie.....
      Lipiec ponad 30 st, a tu klima do dupy,ciasno,wc-masakra. Lodowka w ofercie biura,ale jak sie okazalo w podrozy to nie dla pasazerow tylko kierowcow. Z toalety najlepiej nie korzystac . W biurze zapewniali ze podroz trwa ok 26 godz ..... ale trwala 34 haha. jak przez nieuwagę kierowcy (nie zamknal lodowki) schowalem napoj i go po kilku godzinach chcialem zabrac to malo mnie nie pobil ze cos kradne im z niej. a tam byla jakas mineralna i stara krakowska....... MASAKRA!!!! nigdy wiecej   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-07-11 00:00 83.4.196.*]

      Hmm, w tym roku byłam na wakacjach organizowanych przez ww. biuro w Chorwacji, dokładnie w Makarskiej. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, warunki mieszkaniowe,wyposażenie naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Czysto, schludnie, piękny widok, świetna rezydentka, ciekawe oferty wycieczkowe, blisko plaża. Ale to byłoby za piękne, gdyby nie było jakichś ale... bo są, a dotyczą głównie samej podróży. Nie chodzi mi o autokar i kierowców, bo byli w porządku na tyle ile się dało. Chodzi mi o organizację np. trasy przejazdu, przed dotarciem do Chorwacji miałam przejażdżkę po Polsce. W czasie drogi powrotnej nikt nie był w stanie powiedzieć nam gdzie tak naprawdę dotrzemy, nie wiem, czy ktoś się bał... Nie o to tutaj chodzi ale ludzie mieszkają w różnych częściach kraju i do pewnego stopnia muszą zorganizować sobie przejazd. Poza tym słaba komunikacja z klientami, w jednym dniu słyszę, że jedziemy z Katowic, w drugim, z Lublińca czy Bóg wie jeszcze skąd. Myślę, że biuro powinno nad tym bardziej panować, bo 26 godzinna podróż do Chorwacji jest pomyłką. Na szczęście wakacje udały mi się w 100 %, więc powiedzmy, że przyćmiły one nieco trudy podróży..   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-07-16 10:55 46.113.113.*]

      Ja byłam w tym roku w Paryżu ,Hiszpanii,Monte Carlo i w Wenecji z Biurem Gandalf Trawel,szkoda,że biuro ma bogatą ofertę tylko na folderach.Paryż to była pogoń za młodą zupełnie nie przygotowaną przewodniczką/ dlaczego tak ją oceniam, bo jak można iść z liczną grupą 67 osób bez widocznego przedmiotu , np. chorągiewka czy nawet złożona parasolka./Było gorąco i byli w różnym wieku ludzie/.Dobrze,że była pani ,która patyczek przyozdobiła taśmą i to był znak rozpoznawczy. Hiszpania to wypoczynek, fajny hotel i wyżywienie,okolice bardzo ładne.Monaco to zupełny niewypał,w/g biura spacer 15 min tylko na taras widokowy portu ,i powrót do autokaru, nawet kierowca się zdziwił . Kiedy zapytałam panią przewodnik dlaczego nie realizuje planu wycieczki, odpowiedziała ,że takie miała wytyczne z biura. Była noc 2,40 a nie godziny wczesno ranne, tak jak było w opisie wycieczki.Pozostałych atrakcji nie widzieliśmy,następnie Wenecja i tutaj też duża niespodzianka pozostawiono nas na 6 godz na Placu Św Marka. Nie wiem po co? Ja rozumiem,że biuro pisze w swoich folderach same superlatywy o całej wycieczce tylko czy to na kolejne lata przyniesie mu korzyś ,czy po przeczytaniu opinii ludzie przemyślą zakup? Monaco to była perełka w tym wyjeździe , wiele osób było rozczarowanych, przecież można było nocą pospacerować a o świcie zrobić fotki i nacieszyś się widokami a w Wenecji być np. 3 godziny .Plac Św Marka można zwiedzić w godzinę łącznie z Bazyliką. Szkoda ja już z tym biurem nie pojadę.Logistykę mają do ..... EWA   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-07-25 00:05 78.88.125.*]

        uwaga piloci jesli chcecie pracowac charytatywnie to tylko z gandalf travel   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2010-01-16 01:07 194.51.105.*]

      Byliśmy z nimi w Czarnogórze w Budvie i wróciliśmy bardzo zadowoleni! Wspaniała miejscowośc z doskonale rozwiniętą rozrywką, przyzwoite zakwaterowanie i miła obsługa! Jechaliśmy nowiutkimi autokarami i choc podróż jest dośc długa to dało się przeżyc. Na miejscu widoki - bajka! Polecam wszystkim lubiącym zwiedzac ciekawe mniej znane miejsca!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-02-18 20:09 83.22.218.*]

        witaj, mozesz podać swój nr gg albo napisać do mnie na maila? jeśłi mieszkałaś w villi montenegro to prosze o kontakt! mam mnóstwo pytań, jedziemy w sierpniu!
        pozdrawiam, jola   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-01-16 18:11 84.201.212.*]

        zastanawialam sie nad Budva z tym biurem, w jakim hotelu czy pensjonacie mieszkaliście??   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2010-01-18 13:26 212.191.172.*]

        No i bardzo się cieszę czytając taką opinię. Byliśmy z Gandalfem w Chorwacji, Grecji, a teraz Czarnogóra :)

        Z Chorwacji byliśmy bardzo zadowoleni, z Gracji też chociaż miasto troszkę za małe (byliśmy w NeaSkioni)   odpowiedz »

    • gandalf 

      [2010-01-24 21:18 87.99.105.*]

      Wybieramy się do Val di Sole we Włoszech pod koniec lutego, właśnie z tym biurem. Z folderów i opisów na stronie wypoczynek zapowiada się rewelacyjnie, ale jak będzie w rzeczywistości to nie omieszkam Państwu opisać, już na początku marca. Wybieram się do Włoch pierwszy raz i pierwszy raz z tym biurem, także na razie jestem nastawiony neutralnie. Pozdrawiam i życzę jak najlepiej zorganizowanych wczasów. Piotrek z Sosnowca.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-07-31 12:08 178.73.63.*]

      Gandalf Travel to biuro KRZAK!
      Pierwszy i ostatni raz byłam z nimi na wyjeździe do Hiszpanii / 12.07br/
      organizacja leży ,kierowcy spóżnieni po 1,5 godziny ,podmienione autokary na Mercedesy które według producenta mogą zabrać max 50 osób a te z Tuszyna zabierają 59 osób bo mają dołożone siedzenia po stronie kierowców.
      Ścisk ,brak miejsca na nogi ,kierowcy i piloci oraz same autobusy bez LOGO firmy Gandalf-za szybą tylko byle jakie czarno białe ksero z napisem Gandalf.
      Kierowniczka biura pani Agnieszka na telefony do niej z pytaniem gdzie są autokary /te spóźnione po blisko 2 godziny / była oburzona czemu do niej sie dzwoni .
      Pani Agnieszka na pytania o wpisy na necie o jej biurze odpowiedziała ,cytuję : "nas wpisy nie interesują bo my lepiej wiemy jakie jest biuro Gandalf."
      Pilot i przewodnik to masakra i w pełni się zgadzam z wcześniejszym wpisem z tym ze my w Monako byliśmy o 6 rano a w Wenecji pilotka zostawiła grupę na blisko 9 godzin i diabli ja wzięli.
      Koszt 25 euro za Paryż i Wenecję jest przekombinowany bo sami zrobiliśmy kalkulację będąc juz tam na miejscu i wychodzi jak wychodzi:metro Paryż 1,75 euro ,parking autokaru 160 :59 uczestnikow=3 euro + parking Wenecja 3euro + łodki 5 euro czyli razem raptem 14 euro to wszystko a gdzie reszta ?
      Czyli dopłacili sobie za hotel lub ...będziemy skłądać reklamację bo takie biuro nie ma prawa istnieć na rynku bo naraża nasze życie a dba wyłącznie o swój zysk.
      Sam hotel w Hiszpani Plana Mar ok ,nie mogę narzekać ale też trzeba walczyć o swoje bo rezydentka / na moim turnusie była pani Kasia -sympatyczna ,młoda osoba ale bez wiedzy ,zero informacji o regionie o zwyczajach o czymkolwiek / z pilotką maja dziwne teksty i zwyczaje przy przydzielaniu pokoi-my nie odebralismy kluczy do pokoi których okna wychodziły na hotelowy smietnik i chciał nie chciał zamienili nam na pokoje z widokiem na morze z tym ze oczywiście był tekst czy w umowie mamy klauzulę ze widok mamy mieć na morze.
      Nic nie mieliśmy w umowie bo pani Marta i kierowniczka pytana przeze mnie o zakwaterowanie /mam maile od nich / o jakość pokoi o widok , odpowiedziały ,że ofertę mają po raz pierwszy i nie wiedzą więc jak one nie wiedziały to myśmy wiedzieli że pokoje maja być z widokiem na morze i pilotka zrobiła "rybkę".
      Uprzedzam przed biurem Gandalf-wiele biur organizuje wyjazdy do Hiszapni w takiej samej ceni ,bez zamrażania pieniędzy już w styczniu np. biuro Delta Travel ,Zawadzki ,Olimp itd ,tam ceny są czytelne ,jakość wyjazdu bez porównania a ja dałam się wsadzić na konia swojej własnej agentce od której wyjeżdżam od 15 lat.
      Stracony Paryż ,Monako ,Wenecja dla osób które nie znają tych okolic akurat dla mnie nie był to problem bo umie sie tam poruszać podobnie jak po wybrzeżu Hiszapni dlatego sami byliśmy w Blanes w ogrodach we wszystkich kurortach wzdłuż wybrzeża bo wracaliśmy do naszych starych mioejsc w których byliśmy ale reszta była bezradna i z wywieszonym jezykiem ganiała za malutka przewodnik która też nie miała żadnego znaku rozpoznawczego bo i po co?
      Ja doszłam do wniosku że brak LOGO Gandalfa brak znaków rozpoznawczych pilotki to nic innego jak wstyd biura przed własną nazwą ,oni chyba maja świadomość bylejakości i się wstydzą wystawiać własne LOGO.
      HWal Warszawa   odpowiedz »

    • Pytanie - Gandalf Travel 

      [2011-08-01 00:19 83.5.253.*]

      Witam!
      W tym roku wraz z chłopakiem chcemy sie wybrac na wakacje Hiszpania- Paryz- Monte Carlo- Wenecja z biurem Gandalf Travel.
      Czy wakacje te sa godne polecenia? Ktoś wybiera sie tez w tym roku? Jakie sa opinie z lat ubieglych?

      Kasia   odpowiedz »

      • Pytanie - Gandalf Travel 

        [2011-08-22 16:28 83.22.171.*]

        Zdecydowanie nie polecam ! Byliśmy w tym roku na tym obozie i jedno słowo będzie tutaj adekwatne - TRAGEDIA. Wyjazd był absolutnie niezgodny z podanym na stronie internetowej planem. Po przeczytaniu innych opinii łatwo można dostrzec wyraźne podobieństwa między nimi. Pozdrawiam
        Ewa   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-08-05 13:57 78.131.195.*]

      Kilka dni temu wróciłem z Bułgarii z Biurem Gandalf Travel. Zacznę od początku: Autokar jak najbardziej ok, kierowcy super (szczególnie Pan Adam, który co chwile rzucał jakąś śmieszną wkrętką). Podróż troszkę się wydłużyła, ale to ze względu na padający deszcz. Po przyjeździe do hotelu czekaliśmy tylko z 1 godz na zakwaterowanie. Hotel tak jak był opisywany. Nie duży (trochę stare umeblowanie) ale jak najbardziej ok. Dla osób nie wymagających jak najbardziej polecam. Rezydentka Weronika, młoda dziewczyna, prywatnie bardzo sympatyczna jednak strasznie nie ogarnięta, mało pomagała na miejscu choć zawsze była do dyspozycji. Jeśli chodzi o śniadania w hotelu to strasznie monotonne ale to chyba w każdym hotelu. Wycieczki organizowane przez biuro raczej mało opłacalne lepiej było wykupić sobie coś w jednym z biur na miejscu. Jednak były też mankamenty: miały być to typowo studenckie wakacje a okazało się że było więcej dzieci i ludzi starszych niż studentów, miały być imprezy przy basenie - nie było żadnej a o 23.30 była cisza nocna i chodził ochroniarz i opierdzielał. Ogólnie wyjazd i biuro oceniam pozytywnie.
      Pozdro dla całej ekipy z Czereszewa ;p   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-08-17 21:19 195.128.30.*]

      dla mnie superrrrrrrr wszystko bylo super a najlepszy kierowcaaaaaa podroz dzieki niemu minela rewelacyjnie!!! w nastepnym roku takze z tym biurem:)   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-08-13 14:07 31.174.41.*]

      Ja też byłam w maju 2011 roku ,dokładnie 28, Paryż,Hiszpania,Monaco i Wenecja.Opisałam wycieczkę i wysłałam email do biura , brak odpowiedzi.
      Paryż udany wypad dla bardzo wytrwałych ,cały dzień biegiem.Hiszpania super,natomiast Monaco to 20 min spacerkiem w nocy i toalety na parkingu, Wenecja to tylko Plac Św Marka aż 6 godz , pozostawiono grupę na placu.Ta wycieczka była bardzo barwnie opisana w katalogu biura.Ja już nie pojadę z tego biura.Ewa z Wrocławia   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-09-01 11:29 85.89.162.*]

      śmieszą mnie opinie ludzi którzy płacą parę zł wszystkich opłat za wczasy zagraniczne razem ze śniadaniem i oczekują nie wiadomo czego jak chcą luksusu są tez wycieczki za 2500zł (ale też pewnie by im coś nie odpowiadało) byłem dwa razy z gandalf w Bułgarii hotel zdravec i byłem zadowolony   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-03-27 16:21 193.238.67.*]

        Bardzo inteligentna odpowiedź, płacimy tylko ok. 1500 i domagamy się godziwych warunków, cóż za wymagania... Normalni ludzie domagają się wywiazania z umowy przez usługodawcę. Biuro nie wywiązuje się z umowy, występuje brak organizacji, to jest problemem. Jeśli płacę 1500 z wyżywieniem, a nie 2500, to jadę autokarem, a nie samolotem, mieszkam pensjonacie, a nie w hotelu z basenem. Płacę za organizację wczasów, więc dlaczego mam płacic za brak organizacji. Niższy standard niższa cena, to zrozumiałe. Mam płacic za chaos, z roku na rok co raz gorzej, wiecej nie skorzystam z ich usług.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-08-29 00:58 83.29.64.*]

      Ja jestem okropnie niezadowolona!! To biuro oszukuje ludzi a konkretniej pani Marta F. straszna okropna oszustka powinna zostac dyscyplinarnie zwolniona z pracy! Babka dzwoni do mnie po nocach, ze termin wyjazdu jest przelozony o 3 dni bo niby sie autokar popsul, mialysmy z kolezanka jechac na oboz studencki... okazalo sie, ze nie byl popsuty oboz dojechal w normalnym terminie a nas wpakowala na sporo tansza wycieczke do chorwacji i pieniedzy nie oddala tylko klamala cos o wycieczce akultatywnej za free, ktora jak sie okazalo wcale nie byla za free tylko po to, zeby nie oddawac nam czesci kasy!! Na dodatek przeslala umowe z tyloma bledami, ze chyba ona albo czytac albo pisac nie umie, adres zly, nazwisko zle, data urodzenia zla, miejsce postoju autokaru zle - w ostatniej chwili musialysmy dzwonic do gandalfa skad jest wyjazd bo podali na umowie zle miejsce, e-mail zly, koszmar, jak mozna w 1 umowie zrobic tyle bledow, dobrze ze jej nie podpisalysmy bo nawet tego nie dopilnowali...
      Zrobię wszystko aby biuro lub niekompetentna pracowniczka poniosla odpowiedzialnosc za to co zrobila, w dodatku ciagnie swoje klamstwa, wiemy od rezydentki, ktora sama juz sie chyba pogubila w tej wymyslonej wersji wydarzen i wygadala nam, ze oboz jest autokar byl sprawny i ze na obozie bylo 25 osob ze pokoi w hotelu juz zabraklo (pewnie w biurze zle po;iczyli czy cos nie wiem) pozniej pani M. obiecywala, ze nas przeniosa do obozu studenckiego, oczywiscie okazalo sie, ze nigdzie nas nie przeniesli!! Tak tylko gadala na odczep sie, potem dalej ciagnela wersje z autokarami ze byly 3 jeden sie popsul, tylko to bardzo ciekawe bo wiemy dobrze, ze nikt procz nas nie zostal przeniesiony) pracowalysmy cale wakacje na ten wyjazd a ktos taki nam wszystko zepsul, jak tacy ludzie w ogole moga w biurze pracowac i tak bezczelnie i w chamski sposob oszukiwac ludzi, kompletna niekompetencja, swoja droga rezydentka z chorwacji tez beznadziejna, ciagle tylko chla rakije albo piwsko, jednego dnia obiecuje nam, ze wysle smsa potem nie wysyla, na nastepny dzien juz nie pamieta kim jestesmy, zenada po prostu jakas... Jak mozna kogos kto zaplacil na oboz studencki po chamsku wciskac na duzo tansza wycieczke i o tym nie poinformowac nawet, tylko klamac cos o popsutych autokarach?? Szczyt wszystkiego, zeby takie biuro robiło takie numery, babka chyba myslala, ze ma do czynienia z frajerami, ze sie nie domyslimy, ze nie pojechalysmy na oboz tylko na wczasy z malzenstwami po 40 jak dostalysmy pokoj z 1 dwuosobowym lozkiem... beznadzieja po prostu, jesli biuro czegos z tym nie zrobi to mamy zamiar skontaktowac sie z rzecznikiem praw konsumenta i oczywiscie dochodzic sprawiedliwosci, bo takie machlojki i oszustwa to juz jest ciezka przesada.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-09-04 10:51 83.27.93.*]

      To biuro to kompletna porażka! Miałysmy z koleżanką jechac na obóz studencki, a bezczelnie bez naszej zgody zmienili nam typ imprezy i wcisneli nas na wczasy razem z malzenstwami po 40! Dostalysmy 1 2-osobowe łózko! I jeszcze bezczelnie twierdzą, że nie ma roznicy miedzy obozem a wczasami! Na pewno tego tak nie zostawimy!!
      Sytuacja ogólnie wyglądała komicznie. O godzinie 22 w czwartek 11 sierpnia dostalysmy telefon od pracowniczki biura, że mamy przełożony wyjazd z 13 sierpnia na 16 bo autokar sie popsuł i w ramach rekompensaty dostaniemy wycieczkę fakulatywna za darmo! Zgodzilysmy sie na przelozenie terminu wyjazdu, dostalysmy nowa umowe z ogromna liczba bledow, ktorej nie oddawalysmy i na miejscu okazalo sie, ze nie jestesmy na obozie studenckim tylko na wczasach, a oboz dojechal normalnie 13 sierpnia! I zaden autokar sie nie popsul ;] Obiecywano nam wielokrotnie przenisienie do obozu ale okazalo sie, ze tam nie ma miejsc!!
      Po przyjezdzie jkas babka bezczelnie nam zaczela klamac wciskajac kity dla gowniarzy, ze u nich wczasy i oboz to to samo! Pomimo, ze oboz mial imprezy integracyjne, osobe, ktora chodzila z nimi razem do klubow, oprowadzala ich itp. poza tym jest roznica wieku... zenada po prostu, biuro dalo ciala a teraz jeszcze zamiast przyznac sie do bledu beda nieudolnie wciskac kity i probowac wymigac sie od jakiejkolwiek rekompensaty, żenujace....   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-09-13 17:44 88.220.102.*]

      NIE POLECAM!!!!dramat,to biuro to jakaś porażka.wszystko wygląda pięknie,cała oferta,szczegółowa umowa i dobry kontakt przed wyjazdem.3 dni przed wyjazdem zmieniono nam hotel i miejscowość.Zamiast w imprezowym Rimini,wylądowaliśmy w nudnym Cesenatico w ktorym nie działo się kompletnie nic.Rezydentka niekompetentna,przez nią mam teraz problemy,gdyż pierwszego dnia powiedziała że nie muszę już płacić za wyżywienie bo mam to w cenie, a teraz biuro mnie ściga,żebym zapłaciła i nei da się z dogadać z cudowną p.Agnieszką, która ma chyba powazne problemy osobiste skoro tylko się drze przez tel i wyzywa od złodziei, porażka.Nic nie było zgodne z planem ani opisem. Tylko jedną wycieczkę udało się wspólnie zorganizować i to drożej niż w opisie, a reszta na własną rekę. Totalny brak profesjonalizmu, odradzam !   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-09-22 17:28 217.76.116.*]

      Witam, niedawno wróciłam z wczasów w Makarskiej z biura Gandalf i jestem naprawdę zachywcona! Nie wspominając już ceny, która w porównianiu z innymi biurami byla naprawdę atrakcyjna, sam wyjazd był cudowny. Rezydentka śweitna, chętnie organizowała wycieczki i imprezy, do pogadnia i pośmiania się, a jednocześnie zawsze gotowa do pomocy. Pozdróż autokraem, jak to podróż autokarem, trochę niewygodna, w pierwszą stronę przydługa, ale za to w drugą ekspresowa. Co prawda w Łodzi było półgodzinne opóźnienie, ale podejrzewam, że było to spowodowane problemmai w Warszawie. Faktycznie tam był jakiś kłopot, aczkolwiek nie wiem o co chodziło. Pokoje zupenie takie jak oczekiwałam, z balkonem z widokiem na morze. Jedzenie naparwdę pyszne, a porcje nie do zjedzenia, takie wielkie! Wycieczki fakultatywne bardzo ciekawe i różnorodne, dla każdego coś się znajdzie. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, świetnie dopełnił on tegoroczne wakacje :)   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2011-10-22 00:14 83.28.96.*]

        jak czytam takiego posta to po prostu nie mogę uwierzyćaby pisał to klient :)
        zbyt piekne :)   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-01-30 18:48 217.76.123.*]

          odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-09-24 21:25 81.219.113.*]

      Byłam na "wczasach studenckich" z tegoż biura od 26.08 do 8.09. No i cóż... Mam mieszane uczucia. W ostatniej chwili zmieniono miejsce zbiórki, więc część osób w ogóle nie wiedziała o tym, dopiero ktoś z biura podjechał busem, nie bardzo wiedzieliśmy nawet jak tam podjechać, no ale ok.
      Sama podróż do Paryża ok, kierowcy i pilot ok, hotelik pod Paryżem ok, w sam raz jak na jeden nocleg, smaczne śniadanie. Sam czas spędzony w Paryżu... no cóż. W biurze zapewniano nas, że będzie obecny przewodnik. Nie było nikogo takiego, wycieczkę oprowadzał pilot, musieliśmy iść szybkim tempem by zrealizować to co jest zaplanowane. Ale ok, nie narzekajmy, 1 dzien na Paryż to za mało żeby wiele zobaczyć. Niefajna sytuacja zaczęła się po przyjezdzie do Lloret. Powitał nas rezydent Bartek żądając od nas kaucji wysokości 25 euro + dowody do skserowania (wtf?!?!). Oczywiście nic takiego nie było ani w umowie, ani w regulaminie, ani nawet na stronie. Nie informowali nas o tym wcześniej pracownicy biura. Po nieprzyjemnej kłótni okazało się, że zamiast kaucji wystarczy jeden dowód na apartament.... dziwne, co? Pan Bartek argumentował, że tak jest wszędzie w hotelu w Hiszpanii, co raczej prawdą nie jest, ponieważ jechałam z innego biura podróży 2 lata wcześniej i nic takiego miejsca nie miało. To jeszcze nic. Dostaliśmy apartamenty zupełnie inne niż te, które widnieją na ogłoszeniu na www, na co Bartek stwierdził, że cyt "nazwa jest zmienna" ... Oczywiście gorszej jakości i takie... niezbyt wysprzątane. W tym samym dniu zmieniono nam rezydenta. Właściwie to było dwóch. Pierwszy - niestety zapomniałam imienia, "główny" rezydent chyba, mieszkał w Malgrat de Mar - w porządku facet, oprowadzał nas podczas wycieczek fakultatywnych, naprawdę pomocny, sympatyczny człowiek. Gorzej z rezydentką, mieszkającą w Lloret - Danutą. Była nieuprzejma, przemądrzała, olewała sprawy wycieczek. Np poinformowała ludzi z grupy, że wycieczka się nie odbędzie, co nie było prawdą. Nigdy nie była zorientowana, no chyba, że zapytać ją o kluby w mieście, tu była niezaprzeczalnym ekspertem ;) Co zabawne - powiedzmy, że zabawne, ta pani nawet nie znała hiszpańskiego. Ogólnie nie wiadomo po co tam była. Wycieczki fakultatywne takie sobie, ale tutaj już raczej biuro nie ma dużego wpływu, ponieważ z tego co wiem, robią je hiszpanie... Co dalej... W dniu wyjazdu musieliśmy się wykwaterować z pokoi do godziny 9, nasze bagaże co prawda nam przechowano, lecz w zamknięciu na 9 godzin bez dostępu do nich, co znacznie utrudniało wypoczynek. Może narzekam, ale wiem, że można to zrobić inaczej, ponieważ inne biura podróży te bagaże w ostatni dzień udostępniają, co czyni ostatni dzień "bezdomny" wygodniejszym. Oczywiście nie mieliśmy możliwości skorzystania z żadnej łazienki, musieliśmy o to zadbać sami. W Wenecji również na 8 godzin pozostawieni sami sobie, bez przewodnika. Po prostu dostaliśmy mapki. Monako i Monte Carlo to jakaś kpina, postój 20 min przy porcie w środku nocy, by cyknąć jakieś foty. I tyle. Na miejsce dotarliśmy z opóźnieniem, po zostawieniu czesci uczestników w Łodzi, po ok godzinie kierowca zatrzymał się na 45 minut wyganiając wszystkich z autokaru (!!!), co jeszcze opóźnienie zwiększyło. Niektórzy niestety na pociąg do domu nie zdążyli dzięki temu... Tak jak mówilam na początku - mieszane uczucia. Na plus - bo cena wycieczki niska. Na minus - biuro jest nieuczciwe, oferta przekłamana i kiedy to wszystko zbilansować to oferta wychodzi jednak całkiem przeciętna i z powodzeniem można znaleźć lepszą i z lepszymi warunkami. Za taką cenę jaką chcą za wycieczkę to oczywiście, nie musi być idealnie z pięknym hotelem. Ale przecież można ofertę przedstawić uczciwie, jaka ona jest naprawdę, a nie robić z klientów debili.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-10-04 14:34 83.230.13.*]

      Właśnie niedawno wróciliśmy z mężem z wczasów z Hiszpanii hotel Planamar , oferta połączona ze zwiedzaniem Paryża ,Monaco i Wenecji-cała pdróż przebiegała dosyć nerwowo ponieważ pani pilotka Jasia nie potrafiła opanować grupy studentów pijących alkohol w autokarze, załatwiających swoje potrzeby do butelek ,wulgarnego zachowania i częstych z tego powodu postojów .Zwiedzanie Paryża odbywało się zgodnie z planem ,ale szybko co można było to zobaczyliśmy,sam pobyt i zakwaterowanie jak rownież wyżywienie oceniamy pozytywnie.Wykwaterowanie zaś i sposób powiadomienia o wyjezdzie to parodia wywieszono kartkę, że o 20,30 wyjazd do kraju ,wszyscy poszliśmy na ostatnie spacery i jakie było nasze ogromne zdziwienie ,gdy na spaerze spotykamy naszych znajomych z autokaru i dowiadujemy się ,że oni jadą o 17-tej pytamy czy wszyscy pada odpowiedz nie tylko oni,żegnamy się i spacerujemy dalej 2 godziny do wyjazdu tego o 17-tej dzwoni uparcie mój telefon i informuje nas Pani pilot ,że my też jedziemy o siedemnastej.Wcześniej nikt nawet nie zostawił wiadomości o zmianie. O wiadomej godzinie na parkingu pilotka informuje nas ,że mamy wsiadać do tego autokaru i jedziemy do Katowic na nasz protest ,że wsiadaliśmy w Gliwicach i tam mamy wysiadać krzyknęła stanowczo ,że albo do Katowic albo możemy zostać w Malgrat de Mar ,aby nie zostać na przysłowiowym lodzie wsiedliśmy i jedziemy .Należę jednak do osób znających swoje prawa w związku z czym uprzedzam kierowców ,że zadzwonię do biura i dowiem się dlaczego bez mojej zgody zamienia mi się warunki umowy.Po moich interwencjach okazuje się ,że pani pilotka wsadziła Nas nie do tego autokaru stwierdzając ,że takie otrzymała wytyczne z biura i mamy jechać do Katowic. Jezeli więc biuro zdecyduje to może każdy uczestnik wczasów wysiadać tam gdzie im wygodniej i nie muszą ponośić kosztów .Jedziemy do Wenecji dalej drążę temat mnie nurtujący dojazdu do Gliwic i dzwonię do pani Agnieszki z biura w łodzi i dowiaduję się ,że jest na urlopie i nic nie zrobi,dodaję ,że byłat o niedziela i biura nieczynne ,a tylko do tej pani była komórka.Zwiedzamy Wenecję po 9-ciu godzinach po powrocie do autokaru okazuje się jednak ,że narobiłam rabanu jak to określiła pani pilot i możemy przesiąść się do autokaru tyle tylko ,że musimy bagatela poczekać na tamtych 3 godziny bo oni jeszcze zwiedzają Wenecję-czyste kpiny ,nie dość ,że ktoś zawali to jeszcze nie raczy przeprosić za swoje błędy i obwinia się Nas o spowodowanie afery bo ośmieliliśmy się upominać o to co się nam należy.Cała zresztą ta wycieczka zwiedzania np.Monaco to parodia i czyste kpiny 30-minut postoju na parkingu o 2-giej w nocy to chyba za wielkie słowo zwiedzanie .Może biuro powinno inaczej określić tę formę niewiem -bo zwiedzanie to to napewno nie jest. Proszę poprawić organizację bo takie wpadki baaardzo zniechęcają.Osobne pismo wystosuję do biura ponieważ okazuje się ,że pracownicy telefonicznie po przedstawieniu tematu również nie reagują tłumacząc się ja tu tylko pracuję. Zawiedzeni nie samym pobytem i jedzeniem bo było bardzo dobre lecz organizacją turyści z Zabrza.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2011-10-20 13:25 87.105.34.*]

      Przestrzegam wszystkich przed tym biurem - są oni kompletnie niepoważni w tym co robią...jeśli ktoś nie chce miec problemów tym bardziej wysyłając swoje dziecko np. na obóz neich sie lepiej dwa razy nad nimi zastanowi !   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-07-08 09:37 89.174.214.*]

        dokładnie!!!!!
        pracowników nakłaniają do łamania przepisów, żeby zaoszczędzić np. 40 euro
        (wystarczy, że od każdej osoby z wycieczki by zebrali po tym 1 euro i już by mieli np. na przewodnika do wenecji -gdzie jest obowiązkowy, a nie kazali pilotowi opowiadać i nie dać się złapać!!!!!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-08-26 09:51 94.251.171.*]

      Witam, niedawno wróciliśmy z wycieczki organizowanej przez to biuro z Chorwacji Makarskiej, chciałabym podzielić się opinią na ten temat. Ogolnie do biura nie mamy zastrzezen , coprawda mielismy jechac do olimpic beach i 4 dni przed wyjazdem okazało się ze nie ma tyle chetnych i zaproponowali nam Makarską i chyba lepszy taki spontan i co najwazniejsze krotsza prawie o polowe droga autokarem. Podroz przebiegła ok , 3 kierowców czeste przerwy chyba nawet troche za czeste ale byly spowodoowane tym iz dojechalibysmy na miejsce o 3 nad ranem, a tak dojechalismy o 5, a od 10 spotkanie z rezydentem i zakwaterowanie, ale to nic bo kazdy od 5 wyruszyl na maly spacer poznajac okolice, zimne piwko po 17 godzinach podrozy i nastala godzina 10 spotkanie z rezydentką. Co do rezydentów to hm.. duże ale, dziewczyny Natalia i Kinga , co do natalii nie można powiedzieć bo zna się na tym choć jest nie miła(krzyczała na nas na jednej zwycieczek za 1 min spoznienia), ale kinga pożal się Panie Boże skąd tą dziewuche biuro wytrzasło, ta dziewczyna nie ogarnia nic, nic nie wie gubi sie w tym co mowi, zero zainteresowania jednym slowem wielka ruda masakra;/. Pobyt przebiegl ok, wycieczki organizowane ok choc bardzo malo czasu na zwiedzanie samemu, np w dubrowniku 2 godziny wolnego a same mury by obejsc maja 3km, wiec nawet sie nie zdąży tego zobaczyc. Ostatni dzien czekania na powrot troche masakryczny . bo wyjazd do polski o 22 i caly dzien bez toalety prysznica , tułanie się po mieście. Ale ogolnie wyjazd podobal nam sie i napewno tam trafimy czy z tym biurem się okaże. Autokar nowszy wiec nie ma na co narzekac. Pozdrawiam   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-09-01 15:34 77.237.11.*]

      Witam.
      W sierpniu miałem przyjemność wybrać się z "Gandalfem" do Chorwacji. Dokładnie do Makarskiej.
      Po wykupieniu oferty i wysłaniu zaliczki nie dostałem żadnej informacji(choćby mailowej), że takowa wpłynęła, podobnie po wysłaniu reszty kwoty.
      Następnie 3 dni przed wyjazdem dostaliśmy maila, w którym zostaliśmy poinformowani, że jedna z wycieczek(wykupiona w ramach "wakacji ze zwiedzaniem") nie odbędzie się z powodu zbyt małej liczby chętnych. Zwrotu pieniędzy nie otrzymałem. Oczywiście mogłem zrezygnować z wyjazdu i otrzymać zwrot pieniędzy, ale miałem już zarezerwowany urlop w pracy i ciężko byłoby mi coś znaleźć w tak krótkim czasie.
      Jeśli chodzi o autokar, to wszystko całkowicie w porządku. Stan techniczny nie budził żadnych zastrzeżeń, klimatyzacja działała kiedy to było potrzebne, może było troszkę za mało miejsca na nogi. Kierowcy byli bardzo sympatyczni i pomocni. Postoje były dosyć często.
      Na miejscu przywitały nas dwie rezydentki - Kinga i Natalia. Kinga była miła, niestety nie mogę tego samego powiedzieć o Natalii, z którą mieliśmy problemy przez cały wyjazd. Mnie osobiście najbardziej rozwścieczyła sytuacja, kiedy podczas odjazdu(był jeden kierowca więcej niż kiedy przyjeżdżaliśmy) próbowała wszystkimi sposobami rozsadzić jadącą razem parę, m.in. mówiąc, że w regulaminie nie było nic napisane o tym, że będą jechać tym samym autokarem. Sytuację na szczęście bezkonfliktowo rozwiązali kierowcy :)
      Pobyt na miejscu w Makarskiej rewelacyjny, wycieczki (do Splitu, Trogiru, Biokova i Dubrownika) bardzo udane. Pokoje w porządku, jedzenie bardzo dobre, porcje wystarczające, właściciele willi bardzo mili, aż żal było wracać...
      Pozdrawiam
      Krzysiek   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-09-14 15:59 31.11.206.*]

      Witam. Niedawno wróciliśmy z wycieczki do Hiszpanii, a po drodze Paryż i Wenecja. Jak łatwo się domyśleć droga długa i męcząca, postoje co po ok 3h. Autokar nowy, nie było się do czego przyczepić. Na początek Paryż. Zwiedzanie na szybkiego i po łepku (nie obejmowało całego Paryża). Jedynie w cenie bilet na metro. Jeżeli chcesz zwiedzić muzeum lub wieże Eiffla, musisz wyłożyć z własnej kieszeni. A i tak na to jest nie za dużo czasu. Do Hiszpanii / Malgrat de Mar hotel Planamar/ przyjechaliśmy ok 7 rano. Śniadanie nam nie przysługiwało :/ Dla HB pierwszy posiłek dopiero na wieczór, brak jakiegokolwiek poczęstunku. Co do jedzenia to nic specjalnego. Posiłki średnio smaczne i nie różniły się od siebie zbytnio. Nie, żebym był smakoszem, ale w porównaniu z innymi hotelami w innych krajach ten wypadł naprawdę blado. Hotel sam w sobie skromy, całkiem przyjemny. Do plaży rzut beretem, ale oddzielają tory kolejowe. Klima nie w każdym pokoju działała, a dla tych, którzy mieli okna (stare drewniane) na bulwar i co za tym idzie nocny hałas - nieprzespane noce. Rezydentem naszym był Pan Grzegorz. Zyskuje przy bliższym poznaniu. Jak przychodzi co do czego - pomocny. Sama miejscowość przyjemna. Plaże szerokie, mało ludzi, woda ciepła. Warto zwiedzić nawet na własną rękę malowniczą Tossę i Gironę - do Lloret są darmowe autobusy hotelowe, a dalej odpłatnie autobusem. No i oczywiście Barcelona. Miasto bardzo dobrze oznakowane - na pewno nikt tam się nie zgubi. Uwaga na bilety do metra 1dniowe - są ważne do północy, a nie 24 h od skasowania! Bilety na pociąg mogą być ważne ok. 2 godziny od zakupu (nawet, jeśli nie zostały skasowane). Z Malgrat jadą pociągi między innymi do centrum Barcelony. W drodze powrotnej Wenecja. Zwiedzanie jest na własną rękę. Wycieczka tania wiec nie należy się spodziewać luksusów. I z tym podejściem należy ją wybrać.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-09-18 14:30 109.243.44.*]

      Witam w tym roku byłam z rodziną w Bułgarii w Złotych Piaskach i chociaż podróż trwała 30 godzin nie byłam tym zaskoczona,jeżeli ktoś decyduje się na podróż autokarem musi mieć tego świadomość,nie było żle.Kierowcy to MISTRZOWIE,byliśmy pełni podziwu dla nicz.Jeżeli chodzi o pana rezydenta Michała pełen profesionalista. Ogólnie wyjazd SUPER udany! Jeszcze nie wspomniałam o cenie która była bardzo atrakcyjna a ponieważ dużo podróżujmy mam porównanie.SERDECZNIE POLECAM!!!Aha śmieszą mnie ludzie krórzy jadą za 1000zł i są bardzo nie zadowolneni!Polecam im wczasy w Polsce za tą cene,ha,ha,ha!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-01-15 15:05 193.151.76.*]

      Nie polecam!!! Biuro wysyła umowę wyjazdu, po czym po kliku godzinach okazuje się, że cena jest jednak wyższa o 550 zł. Co więcej to jeszcze nie koniec... Następnego dnia cena wzrosła o jeszce 100 zł!!! NIE polecam!!!   odpowiedz »

    • Costa Brava z Gandalf Travel 

      [2012-10-01 00:21 83.29.74.*]

      Ganadalf Travel: Paryż, Costa Brava, Wenecja, sierpien 2012

      Byłem z Gandalfem na wczasach w Malgrat del Mar w terminie od 20 sierpnia do 2 września 2012. Wycieczka była tania, kupiłem zresztą z dodatkową zniżką przez Groupon, więc spodziewałem się, że nie będzie lekko. I nie było.

      Autokar
      Wyjeżdżaliśmy z Łodzi tuż po północy, żeby dotrzeć do hotelu pod Paryżem po jakichś 23 godzinach. To samo w sobie nie jest tragedią (wiedziałem, na co się decydowałem), gdyby autokar był wygodny. Na przykład, podczas objazdu Skandynawii z Rainbow Tours pokonuje się w sume chyba z sześć tysięcy kilometrów, ale jest to do wytrzymania. W autokarze Gandalfa wytrzymać trudno.
      Autokar miał 66 miejsc i był wypełniony do ostatniego miejsca. Było tak ciasno, że trudno było rozłożyć siedzenie choćby trochę, bo ludzie z tyłu narzekali. A jak ktoś przed nami rozłożył siedzenie, mógł nam połamać nogi lub uszkodzić kolana, jeśli zrobił to zbyt gwałtownie. Siedzenia wyjątkowo niewygodne, no i zdecydowanie za mało przestrzeni między kolejnymi rzędami siedzeń. Długotrwałe przejazdy czymś takim były wyjątkowo wyczerpujące.

      Pilotka:
      Pilotka dosiadała się w Katowicach i była OK. Byłem pełen podziwu że potrafiła tak wielką grupę oprowadzić w miarę sprawnie po Paryżu, i potem, w drodze powrotnej, po Wenecji. Dyplomatyczna ale też zdecydowana, potrafiła zapanować nad całym towarzystwem, którego część nie imponowała kulturą osobistą ani kulturą w ogóle.

      Pobyt:
      Hotel H-Top Planamar del Mar był bardzo przyzwoity jak na swoją cenę. Jedzenie OK, choć na dłuższą metę dość jednostajne, a stołówka wiecznie zatłoczona. Basen OK, chociaż też zatłoczony. Blisko do plaży: większość pokojów miała widok na morze. Pokoje miały balkony, dobre to wieczornego drinkowania.
      Sama plaża średnia, bardziej żwirowa niż piaszczysta. Jak ktoś ma wrażliwe stopy, to przy dłuższym spacerze na bosaka może je sobie poranić, a na pewno będzie boleć. Dno morskie schodzi w dół dość stromo zaraz od brzegu, więc nie ma wiele miejsca na baraszkowanie w wodzie jak ktoś nie pływa. Woda stosunkowo zimna, fale stosunkowo duże. Nie ma porównania z plażami na Majorce, gdzie woda ciepła, piasek miękki, a dno prawie nie opada, można oddalić się od brzegu na dziesiątki metrów i wciąż wyczuwać dno.

      Wycieczki fakultatywne:
      Barcelona w porzaądku, chociaż można było trochę mniej czasu poświęcić na stadion Camp Nou, a trochę więcej na zaprojektowany przez Gaudiego Parc Guell. Klasztor w Montserrat też OK, wart polecenia, ładne górskie krajobrazy po drodze. Wycieczka do Girony: no właśnie, nie doszła do skutku, zbyt mało chętnych. Jak powiedział nam rezydent, ta wycieczka nigdy jeszcze nie doszła do skutku, ZAWSZE było zbyt mało chętnych. Po co w takim razie pilotka zbiera na nią pieniądze od każdej grupy jeszcze w drodze do Hiszpanii, jeśli wie, że wycieczka nie ma szans powodzenia? Potem trzeba je odbierać od rezydenta; to znaczy on stara się wtedy nakłonić do zamiany na inną wycieczkę.

      Rezydent:
      Niejaki Grzegorz Majewski. Przydatny i sensowny, chociaż trochę śmieszny. Chodził jakiś taki napuszony jakby był pawiem który kij połknął. Chyba sam siebie traktował trochę zbyt poważnie.

      Towarzystwo:
      No właśnie, trochę inne niż to, do którego byłem przyzwyczajony na wycieczkach z Rainbow Tours, Logos Tour czy Logos Travel. Cena niska to i towarzystwo inne, jakaś klasa robotnicza, jakieś badziewie. W sumie większość ludzi była OK, ale trafiła się grupa niezłych prymitywów, mocno drinkujących.
      Najgorsza była rodzina Wieczorków z Kołobrzegu. To znaczy nie cała. Ojciec rodziny Paweł Wieczorek awanturował się i rzucał kurwami tylko jak się porządnie nawalił. Kiedy był trzeźwy lub tylko na lekkim rauszu, był zupełnie miły. Natomiast jego żona to było totalnie prymitywne chamidło, bez wychowania, bez kultury. Najgorsza była córka Paulina, około 13 lat, której chamstwo wobec współpasażerów było nie tylko tolerowane, ale wręcz inspirowane przez matkę.
      Wypowiedzi Pauliny na różne tematy (a wypowiadała się dużo i często, głosem donośnym i pewnym siebie) świadczyły, że jest głupia jak but, na granicy niedorozwoju umysłowego. Ale nabytego po matce chamstwa z pewnością jej nie brakuje. Meliśmy pecha, że Paulina siedziała za nami. Co jakiś czas złośliwie kopała w oparcie fotela mojej partnerki. Moja partnerka nie mówiła po polsku, więc nie była w stanie zareagować. Tylko kiedy zwracałem uwagę, na jakiś czas się uspokajało.
      Fakt, że nawet przy lekko rozłożonym fotelu z przodu Paulina była nieźle ściśnięta (myśmy mieli lepsze miejsca). Ale zamiast kopać, powinna coś powiedzieć, tymczasem matka wręcz zachęcała ją do kopania i przepychanek, zamiast porozmawiać. Moja partnerka większość czasu drzemała, a ja nie chciałem się bez końca awanturować z 13-latką i jej przygłupią matką, więc odpuściłem. Poza tym grupa kumpli Pawła od kieliszka (a wszyscy byli już trochę nawaleni) zaczęła się w pewnym momencie zmawiać przeciwko mnie, co usłyszałem na jednym z nocnych postojów. Tym bardziej odpuściłem; nie było warto.
      To już byla ostatnia noc podróży, przejazd z Wenecji do Łodzi. Przeżyliśmy, ale z powodu fatalnie ciasnego autokaru Gandalf Travel, opóźnionej w rozwoju aroganckiej Paulinie i jej zdzirowatej, skretyniałej matce, była to niezła tortura. Może nie mieliśmy szczęścia. Ale więcej z Gandalfem nie pojadę.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel Costa Brava 

      [2012-10-01 00:23 83.29.74.*]

      CD mojego poprzedniego postu:
      Rezydent:
      Niejaki Grzegorz Majewski. Przydatny i sensowny, chociaż trochę śmieszny. Chodził jakiś taki napuszony jakby był pawiem który kij połknął. Chyba sam siebie traktował trochę zbyt poważnie.

      Towarzystwo:
      No właśnie, trochę inne niż to, do którego byłem przyzwyczajony na wycieczkach z Rainbow Tours, Logos Tour czy Logos Travel. Cena niska to i towarzystwo inne, jakaś klasa robotnicza, jakieś badziewie. W sumie większość ludzi była OK, ale trafiła się grupa niezłych prymitywów, mocno drinkujących.
      Najgorsza była rodzina Wieczorków z Kołobrzegu. To znaczy nie cała. Ojciec rodziny Paweł Wieczorek awanturował się i rzucał kurwami tylko jak się porządnie nawalił. Kiedy był trzeźwy lub tylko na lekkim rauszu, był zupełnie miły. Natomiast jego żona to było totalnie prymitywne chamidło, bez wychowania, bez kultury. Najgorsza była córka Paulina, około 13 lat, której chamstwo wobec współpasażerów było nie tylko tolerowane, ale wręcz inspirowane przez matkę.
      Wypowiedzi Pauliny na różne tematy (a wypowiadała się dużo i często, głosem donośnym i pewnym siebie) świadczyły, że jest głupia jak but, na granicy niedorozwoju umysłowego. Ale nabytego po matce chamstwa z pewnością jej nie brakuje. Meliśmy pecha, że Paulina siedziała za nami. Co jakiś czas złośliwie kopała w oparcie fotela mojej partnerki. Moja partnerka nie mówiła po polsku, więc nie była w stanie zareagować. Tylko kiedy zwracałem uwagę, na jakiś czas się uspokajało.
      Fakt, że nawet przy lekko rozłożonym fotelu z przodu Paulina była nieźle ściśnięta (myśmy mieli lepsze miejsca). Ale zamiast kopać, powinna coś powiedzieć, tymczasem matka wręcz zachęcała ją do kopania i przepychanek, zamiast porozmawiać. Moja partnerka większość czasu drzemała, a ja nie chciałem się bez końca awanturować z 13-latką i jej przygłupią matką, więc odpuściłem. Poza tym grupa kumpli Pawła od kieliszka (a wszyscy byli już trochę nawaleni) zaczęła się w pewnym momencie zmawiać przeciwko mnie, co usłyszałem na jednym z nocnych postojów. Tym bardziej odpuściłem; nie było warto.
      To już byla ostatnia noc podróży, przejazd z Wenecji do Łodzi. Przeżyliśmy, ale z powodu fatalnie ciasnego autokaru Gandalf Travel, opóźnionej w rozwoju aroganckiej Paulinie i jej zdzirowatej, skretyniałej matce, była to niezła tortura. Może nie mieliśmy szczęścia. Ale więcej z Gandalfem nie pojadę.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel Costa Brava 

        [2012-10-01 08:33 95.51.7.*]

        Co ty bierzesz? Rozumiem że towarzystwo nie pasuje ale siąść w nocy i ładować z imienia i nazwiska, oraz wyzywać od najgorszych to świadczy jedynie o Tobie, też masz braki w wychowaniu, klasa robotnicza to nie barachło, kim ty jesteś że jesteś lepszy od innych, zresztą szkoda słów. Jak Cię puści to przeczytaj na trzeźwo co żeś spłodził i się zastanów nad sobą.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel Costa Brava 

        [2012-10-09 21:07 31.182.127.*]

        Nie wiem czy masz również coś z głową?? Czy tylko mnie się tak wydaje?? Co kogo obchodzą ludzie z którymi podróżowałeś?? Najwidoczniej miałeś pecha i tyle ... pisząc taki komentarz i to jeszcze z nazwiskiem danych osób to prędzej Ty należysz do tej grupy robotniczej. Gandalf nie odpowiada kto jedzie na wakacje!! Najważniejsze jak dla mnie czy sprawdzili się z wycieczkami noclegiem jedzeniem i przewozem, a reszta (ludzie mnie nie interesują) na wakacje jedzie się odpocząć, więc w sumie też mogłeś zacząć pić ze swoją "partnerką" jak to nazywasz drętwiaku z wyższych sfer   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-10-01 17:51 212.182.100.*]

      Ja byłam z tym biurem we wrześniu w Budwie w Czarnogórze właściwie wszystko było ok poza panią rezydentką Kasią która nawet nie raczyła się nam przedstawić. Pania Kasia była bardzo niegrzeczna, chwilami arogancka i bezczelna. Nie wiem w jaki sposób została rezydentką ponieważ jej brak kompetencji był widoczny na każdym kroku ale to już jest sprawa biura. Pani rezydentka miała swoją ulubioną grupę ,która chyba pomyliła wyjazd wypoczynkowy z niekończącą się balangą. Przykro było na to patrzeć zwłaszcza jak się późniek okazało było to grupa byłych policjantów no iwszystko jasne...............   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-01-22 19:36 83.4.173.*]

      Właśnie wróciłem z Francji-narty.Biuro Snowevents ale autobus Gandalfa.Odradzam.Zero organizacji,bałagan,chaos.Kierowcy to prostaki i chamy.Buraki nie potrafili się normalnie odezwać.Postoje źle rozplanowane,w większości gdzieś na parkingach z dala od cywilizacji bez możliwości skorzystania z normalnej toalety./mrej/   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-12-29 20:24 91.193.84.*]

      Pod koniec lata skorzystałem z wycieczki do Hiszpanii ze zwiedzaniem Paryża i Wenecji. Proszę bardzo uważnie czytać opis wyjazdu. Program czytany pobieżnie sugeruje znacznie więcej pozytywnych wrażeń, jak to ma miejsce w rzeczywistości.
      Autokar do przewozu ma niewygodne siedzenia umieszczone gęsto- próba szybkiego pochylenia oparcia może skończyć się połamaniem nóg sąsiadowi, długie przejazdy ciężko przetrzymać.
      Zanim dojechałem na miejsce zostałem "oskubany" z kilku euro:
      -jeszcze w drodze wpłaciłem pilotowi za wybraną wycieczkę fakultatywną po 25 euro od osoby. Na miejscu rezydent określił jej koszt na 16 euro- oczywiście zwrotów nie było.
      -Po powrocie od właścicielki p.Agnieszki Gałkiewicz dostałem odpowiedź, którą można by streścić: skoro dałem się naciągnąć terenowym przedstawicielom biura, to tylko i wyłącznie moja sprawa, pani Agnieszce nic do tego.
      Jednym słowem- sami pilnujcie swoich pieniędzy. Wycieczki fakultatywne kupowane w miejscowych biurach są znacznie tańsze od kupowanych za pośrednictwem Gandalf Travel, najczęściej także w języku polskim.
      W hotelu pierwszą noc spędziliśmy przy szczelnie zamkniętych oknach ze względu na wyjące ujście powietrza z kuchni i klimatyzacji, pozostałe od strony gwarnej całą dobę ulicy, ze smrodem wydobywającym się z kanalizacji- przez 10 dni mieliśmy do wyboru:smród czy hałas.
      Zwiedzanie Wenecji bez przewodnika- to był chyba sposób biura na zaoszczędzenie dodatkowo kilka euro.
      W Barcelonie bardzo dużo czasu na Camp Nou, zabrakło dnia na La Rambla- jak zobaczyć ciekawe miejsca, czy zrobić kilka pamiątkowych zdjęć przy ulicy, w porcie kiedy zupełnie ciemno? Paweł G.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-01-30 07:33 195.114.177.*]

      Witam wszystkich na początku odradzam wyjazdu z tym biurem podroży GANDALF TRAVEL pojechałem w alpy i na początku dokooptowali mnie do autobusu do inej firmy ok przeżyłem na miejscu co się okazało ze nie ma rezydenta z tego biura i trzeba było samemu znaleźć biuro co da Ci klucze do apartamentu i samemu go znaleźć i z wszystkimi walizkami i sprzętem iść 2 km na nogach i w dodatku kierowca zniszczył walizkę roztargał ją na co są zdjęcia oraz i co i nic ODRADZAM TO BIURO PODRÓŻY   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-05-08 11:45 78.8.113.*]

      Witamy.
      Spędziliśmy super majówkę w Czarnogórze w villi Montenegro z Gandalf Travel. Piękne widoki, niezapomniany klimat starego miasta w Budvie. Villa trzygwiazdkowa, prowadzona przez małżeństwo. Kuchnia typowo śródziemnomorska, ale również europejska, obfite posiłki. Wycieczka fakultatywna po Czarnogórze z Pania Kasia super, ogromna wiedza, pozwoliła nam zobaczyć ten wspaniały kraj w pigułce !! Autokary świetne, początkowo sceptycznie nastawieni do przejechania takiej ilości kilometrów, przyżylismy podróż w bardzo komfortowym klimatyzowanym autokarze z milymi kierowcami Mackiem i Waldkiem. Jeszcze raz polecamy Czarnogórę z biurem Gandalf Travel.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-05-08 11:54 78.8.113.*]

      Witamy.
      Spędziliśmy super majówkę w Czarnogórze w villi Montenegro z Gandalf Travel. Piękne widoki, niezapomniany klimat starego miasta w Budvie. Villa trzygwiazdkowa, prowadzona przez małżeństwo. Kuchnia typowo śródziemnomorska, ale również europejska, obfite posiłki. Wycieczka fakultatywna po Czarnogórze z Pania Kasia super, ogromna wiedza, pozwoliła nam zobaczyć ten wspaniały kraj w pigułce !! Autokary świetne, początkowo sceptycznie nastawieni do przejechania takiej ilości kilometrów, przyżylismy podróż w bardzo komfortowym klimatyzowanym autokarze z milymi kierowcami Mackiem i Waldkiem. Jeszcze raz polecamy Czarnogórę z biurem Gandalf Travel.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2013-05-11 15:15 83.22.222.*]

        Hej, po części zgadzam się z przedmówcą ale nie do końca. Z Gandalfem jechałem już 3 razy i pewnie pojadę jeszcze nie raz z jednego prostego powodu mają tanie wakacje. To co teraz piszę jest w formie opinii, a nie narzekania, bo coś po podróżach z nimi powiedzieć mogę. Ogólnie rezydenci wszędzie gdzie byłem są niedoinformowani i olewający. W sumie pewnie kokosów nie mają to i obsługa jest na średnim poziomie, pewnie są jeszcze naciski na nich z góry także wiadomo... Podróż autokarowa za granicę wiadomo że będzie długa więc tu nie ma na co narzekać, każdy chyba wie że przynajmniej 20 h posiedzi w autokarze. Standard autokarów, niech ludzie nie piszą że jest wysoki, bo jest średni ale dla mnie ok. Kierowcy większość spoko, ale zależy też na kogo się trafi np. Pan Leszek spoko i dobrze jeździ, Pan Maciek trochę nerwowy, dobrze jeździ i nie wiedzieć czemu ma częściej przygody z autokarem (może dostaje gorszy). Na miejscach wakacyjnych jest zazwyczaj ok bez zastrzeżeń, wiadomo słońce, plaża, kurort więc jak może być źle. Większość opinii negatywnych jest stąd, iż rzeczywiście program czy to wycieczki, czy też zakwaterowanie może się zmienić, ale tu niestety jesteśmy bezsilni- zależy kto ile ma szczęścia. Także nie wierzcie też ludziom, że wszystko jest ok i nie ma się czego przyczepić bo jest i niektórzy mają szczęście i mogą przymknąć oko, a inni np mają wykupioną daną wille, a zostanie ona zamieniona na jakieś duszne poddasze (z takim czymś się spotkałem). Po interwencji tutaj było akurat ok, ale gdyby nie było np innych miejsc i całe wakacje ktoś miałby się kisić to nikt zadowolony by nie był. Osobiście też miałem zamiany, ale okazywało się że nawet na lepsze, więc było w porządku. Resumując za te pieniądze powinno być ok, ale trochę ruletka jest, każdy musi wiedzieć na co się pisze. Pozdrawiam :)   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2013-05-15 11:12 78.8.172.*]

          Niedawno wróciłem z Majówki do Chorwacji 27.04 - 05.05.2013 zorganizowanej dla Akademii Medycznej we Wrocławiu oferowanej przez biuro. Cała podróż minęła miło, profesjonalna obsługa kierowców oraz pilota wycieczki sprawiła, że wyjazd naprawdę zaliczam do udanych. W Czarnogórze była bardzo miła rezydentka, która zawsze służyła pomocą. Autokar był w pełni wyposażony wynikała z tego bardzo komfortowość przejazdu. To była moja pierwsza ale nie ostatnia podróż z biurem GandalfTravel Polecam wszystkim, na pewno się nie zawiedziecie !!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2013-05-15 11:12 78.8.172.*]

        Niedawno wróciłem z Majówki do Chorwacji 27.04 - 05.05.2013 zorganizowanej dla Akademii Medycznej we Wrocławiu oferowanej przez biuro. Cała podróż minęła miło, profesjonalna obsługa kierowców oraz pilota wycieczki sprawiła, że wyjazd naprawdę zaliczam do udanych. W Czarnogórze była bardzo miła rezydentka, która zawsze służyła pomocą. Autokar był w pełni wyposażony wynikała z tego bardzo komfortowość przejazdu. To była moja pierwsza ale nie ostatnia podróż z biurem GandalfTravel Polecam wszystkim, na pewno się nie zawiedziecie !!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-06-05 18:28 178.181.213.*]

      Byliśmy z Gandalfem w lipcu 2012 na wycieczce Paryż - Hiszpania - Wenecja.
      Generalnie jestem zadowolona, pilotka Ania była super, bardzo empatyczna, miła i pomocna, kierowcy bardzo fajni i mili, autokar też ok, i ogólnie atmosfera była świetna. Jedyna rzecz to której mogę się przyczepić, to hotel Planamar. niby ma 3 gwiazdki, ale moim zdaniem to zawyżone 3 gwiazdki, albo najniższe w swojej kategorii. Ja dałabym dwie. Ale na szczęście w hotelu spędzaliśmy tylko noce, bo w dzień naprawdę było co robić. Hiszpania super, Paryż też, Pani Ania świetnie nas po nim oprowadziła. Generalnie za tą cenę, polecam.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-07-08 19:24 89.66.117.*]

      W zeszłym roku razem z chłopakiem byliśmy na wczasach w Makarskiej z Gandalf Travel. Trochę zaniepokojeni po przeczytaniu kilku negatywnych opinii zdecydowaliśmy się wyjechać z polecenia tego biura przez znajomych - zadowolonych uczestników jednego z wyjazdów z przed kilku lat. Z wycieczki wróciliśmy równie zadowoleni! Nie jechaliśmy z Łodzi więc bardzo miły pan, bardzo szybko i komfortowo dowiózł nas bodajże Trafficiem na miejsce odjazdu autokaru. Autokar okazał się być bez zastrzeżeń! Czysty, odpowiednio klimatyzowany, ogólnie mówiąc podróż minęła bez problemów i bardzo miło dzięki przesympatycznym, żartobliwym kierowcom! Jedyny minus mogłabym przyznać niektórym z uczestników, bardzo marudzącym! A to trzęsie, a to muzyka nie taka, jeden krzyczy "głośniej", za chwilę drugi aby na złość zrobić krzyczy "ciszej". Nie dogodzi, takie sytuacje trzeba zlekceważyć.
      Na miejscu wszystko było tak jak należy, pokój zgodnie z umową (uznano również nasze "życzenie" które zawarliśmy w uwagach przy rezerwacji). Jakby dokładnie się przyjrzeć można było dostrzec, że pokój nie był rewelacyjnie wysprzątany ale tu trzeba mieć na uwadze, że to nie hotel, cenę oraz to, że drudzy turyści wprowadzają się zaraz po poprzednich! Ale ogólnie pokój był przygotowany na przyjęcie kolejnych gości! Widok z tarasu na morze oczywiście też był! 
      Co do rezydentek no to tutaj prawda… jedna nie znajduje sympatii wśród większości wczasowiczów, druga mocno niezorientowana, zakręcona, jak dziecko we mgle.
      W dniu wyjazdu wyznaczono miejsce, gdzie bezpiecznie można było zostawić bagaże, skorzystać z łazienki i pozwolono bez zmartwień cieszyć się do ostatniej chwili z Makarskiej, którą polecamy wszystkim! Sami ponownie wyjeżdżamy do niej z Gandalfem już 2.08! Mam nadzieję, że tegoroczna wycieczka przebiegnie co najmniej tak dobrze jak poprzednia!! Gandalf Travel nie zawiedź nas!! 
      Na koniec muszę dodać, że na podobnej autokarowej wycieczce byliśmy również z innym biurem i po wszystkich doświadczeniach stwierdzam, że najwięcej problemów i zmartwień sobie jak i innym uczestnikom stwarzają sami wczasowicze!! Zawsze jest ktoś komu coś nie nie tak albo i wszystko nie pasuje, ktoś kto narzeka, czy oczekuje sam nie wie czego działając tym samym innym na nerwy i psując pozytywne nastroje! Na to, jaki charakter ma dany uczestnik żadne biuro niestety nie ma wpływu i odnoszę wrażenie, że wiele negatywnych opinii wynika właśnie z takich doświadczeń. Oby i tym razem było wszystko tak jak należy!!
      Pozdrawiam!
      Marlena   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-05-12 12:37 83.22.242.*]

      Witam.
      Gandalf Travel to najlepsza firma jaką podróżowałem właśnie wróciłem z Paryża i powiem że lepszych kierowców i takiego autokaru jeszcze nie miałem. W autokarze było wygodnie, nie było gorąco bo była klima włączona cały czas i ogólnie super z kierowcami dało się pożartować i umieli rozbawić. Jechaliśmy 18 godzin do Paryża i z powrotem tyle samo 18 godz i lepiej chyba nie mogło być, Hotel też był wysokiej klasy. Polecam każdemu wycieczki krajowe i zagraniczne firmą Gandalf Travel.
      Pozdro.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-05-12 17:18 178.73.63.*]

      Zależy dokąd Pani chce się z tym biurem wybrać ale ogólnie jest to bardzo niesolidne i nieuczciwe biuro-jest super do momentu wpłaty za całość i od tego momentu kontakt z nimi sie urywa a odpowiedzi są enigmatyczne np. pytanie o hotel a odpowiedż pani z biura w Łodzi brzmi : nie znam hotelu bo pierwszy raz mamy go w ofercie.
      Pytanie kolejne to na jakiej podstawie w folderze opisujecie hotel jako super ? Odpowiedź: tak mówią klienci!!!
      Autokary podnajmuja w Tuszynie ,ciasne , organizacja leży bo zapominaja zabrać klientów i musieliśmy sie wracać z granicy po małzeństwo które czekało w Legnicy.
      Kierowniczka biura pani Gałkiewicz arogancja jakich mało ale prosze sobie poczytac wypowiedzi o niej ,o pilotach .
      Cen nie maja konkurencyjnych bo biura typu Zawadzkie ,Geotur,Delta ,Damtour itd mają podobne ceny a wykonanie usług o całe niebo wyższe niż w przypadku Gandalfa.
      Pozdr   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2013-10-06 13:51 78.131.218.*]

      Dopiero co wróciłam z Makarskiej 19-30.09.21013. Po przeczytaniu opinii na forum jechałam pełna obaw.Niepotrzebnie.Wszystko było super - podróż, zakwaterowanie ,rezydentka Pani Ewa oraz wycieczki.Zaś jedzenie w Dawidzie wyśmienite.Sama Makarska przepiękna.
      Na pewno pojadę z tym biurem kolejny raz.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-06-08 08:54 83.10.203.*]

      Ja jestem bardzo zadowolona z usług tego biura . Właśnie wróciłam z wycieczki szkolnej do Berlina z moją
      klasą i wszystko dopięte było na ostatni guzik , noclegi, wyżywienie, fenomenalna wręcz przewodniczka
      i doskonale dopasowany do potrzeb dzieci program. Szczerze mówiąc, jestem pełna podziwu , gdyż
      płaciliśmy za wyjazd z 2 noclegami, wyżywieniem i przejazdem 450 zł i nie wiem, jak biuro może jeszcze
      na tym zarobić, ale gratuluję niezwykle udanej imprezy i wszystkim będę polecać Gandalfa.
      Joanna K.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-06-09 21:00 195.150.48.*]

      Biuro Gandalf Travel było organizatorem naszego majowego wyjazdu do Włoch . Biuro wygrało przetarg, więc
      jechaliśmy pełni obaw, jako że nie znaliśmy do tej pory organizatora i korzystaliśmy dotychczas niemal wyłącznie
      z biur lokalnych z Wrocławia . Biuro zaskoczyło nas jednak bardzo pozytywnie . Cały program został zrealizowany bez zarzutów,
      była to objazdówka, więc istotną rolę odgrywała pilotka - Pani Alina , niezwykle kompetentna, oczytana
      absolwentka architektury, której pasją była właśnie architektura włoskich miast. Hotele i wyżywienie również bez zarzutów,
      no i na koniec , jakby nie dość było tego szczęścia , jechaliśmy pachnącą nową dwutygodniową Setrą...W całym wyjeździe
      nie było się do czego przyczepić, więc postanowiłem napisać, bo ludzie zadowoleni pewnie piszą rzadziej.
      Jechałem pełen niepewności, ale wróciłem zachwycony i z tego co wiem, moi koledzy z pracy również tak ocenili
      ten wyjazd.
      Pracownik Sądu Rejonowego w Kłodzku.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-06-12 10:05 78.8.168.*]

      Witam.
      Chciałabym przyłączyć się do opinii poprzednika.Otóż wróciłam z mężem w ubiegłą sobotę (09-05-br.)z wycieczki organizowanej przez właśnie to biuro.Była to wycieczka do Włoch organizowana dla SPA Dąbie w Szczecinie.Podobał nam się program wycieczki , ale przede wszystkim jestem pełna podziwu dla pani przewodnik.Pani Alina (jeśli dobrze pamiętam) doskonale potrafiła przekazać całej naprawdę licznej grupie-56 osób posiadaną wiedzę o tym przepięknym kraju.A wiedzę Pani Alina rzeczywiście posiada dużą i umie ją odpowiednio przekazać. Słowa uznania należą się również Panom kierowcom (niestety nie pamiętam nawet ich imion), z którymi czuliśmy się bezpiecznie .
      Podsumowując-jeżeli miałabym się wybrać na jakąkolwiek wycieczkę z cała pewnością będzie to Gandalf Travel.
      Dorota i Andrzej.   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-07-08 09:35 89.174.214.*]

        to nie przewodnik tylko pilot!
        biuro wysyła pilotów i każe im robić za przewodnika nawet w miejscach niedozwolonych! np. w wenecji!!!!!
        opowiadać wszystko na statku i później nie dać się złapać, bo mandat kosztuje 200 euro!!!!!
        wysyłając dzieci na kolonie uważajcie!

        pilot któremu złożono taką propozycję pracy!!!!   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-07-08 09:41 89.174.214.*]

        piloci uważajcie zanim przyjmiecie ofertę pracy!
        każą oprowadzać po wenecji pilotowi, tam musi być przewodnik,
        mandat kosztuje 200 euro,
        nie wypuszczą was z parkingu!!!!
        a biuro później powie , że to wasza wina, że daliście się złapać!!
        to tak samo jakby próbować grupą 40 osobową wejść do tatrzańskiego parku narodowego i udawać głupa na rogatkach! spróbujcie i powodzenia!!!!!   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2012-07-09 17:20 79.185.213.*]

      jedno z gorszych biur. Olewanie klienta... najważniejsze wziąć kasę i nic sie nie liczy. Nie wazny klient. Oszukuja mówiąc ze autokar będzie później bo był wypadek wczesneijszego autokaru (ale nie było tak naprawdę). Tragedia...   odpowiedz »

      • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

        [2012-09-30 23:44 83.29.74.*]

        Ganadalf Travel: Paryż, Costa Brava, Wenecja, sierpien 2012

        Byłem z Gandalfem na wczasach w Malgrat del Mar w terminie od 20 sierpnia do 2 września 2012. Wycieczka była tania, kupiłem zresztą z dodatkową zniżką przez Groupon, więc spodziewałem się, że nie będzie lekko. I nie było.

        Autokar
        Wyjeżdżaliśmy z Łodzi tuż po północy, żeby dotrzeć do hotelu pod Paryżem po jakichś 23 godzinach. To samo w sobie nie jest tragedią (wiedziałem, na co się decydowałem), gdyby autokar był wygodny. Na przykład, podczas objazdu Skandynawii z Rainbow Tours pokonuje się w sume chyba z sześć tysięcy kilometrów, ale jest to do wytrzymania. W autokarze Gandalfa wytrzymać trudno.
        Autokar miał 66 miejsc i był wypełniony do ostatniego miejsca. Było tak ciasno, że trudno było rozłożyć siedzenie choćby trochę, bo ludzie z tyłu narzekali. A jak ktoś przed nami rozłożył siedzenie, mógł nam połamać nogi lub uszkodzić kolana, jeśli zrobił to zbyt gwałtownie. Siedzenia wyjątkowo niewygodne, no i zdecydowanie za mało przestrzeni między kolejnymi rzędami siedzeń. Długotrwałe przejazdy czymś takim były wyjątkowo wyczerpujące.

        Pilotka:
        Pilotka dosiadała się w Katowicach i była OK. Byłem pełen podziwu że potrafiła tak wielką grupę oprowadzić w miarę sprawnie po Paryżu, i potem, w drodze powrotnej, po Wenecji. Dyplomatyczna ale też zdecydowana, potrafiła zapanować nad całym towarzystwem, którego część nie imponowała kulturą osobistą ani kulturą w ogóle.

        Pobyt:
        Hotel H-Top Planamar del Mar był bardzo przyzwoity jak na swoją cenę. Jedzenie OK, choć na dłuższą metę dość jednostajne, a stołówka wiecznie zatłoczona. Basen OK, chociaż też zatłoczony. Blisko do plaży: większość pokojów miała widok na morze. Pokoje miały balkony, dobre to wieczornego drinkowania.
        Sama plaża średnia, bardziej żwirowa niż piaszczysta. Jak ktoś ma wrażliwe stopy, to przy dłuższym spacerze na bosaka może je sobie poranić, a na pewno będzie boleć. Dno morskie schodzi w dół dość stromo zaraz od brzegu, więc nie ma wiele miejsca na baraszkowanie w wodzie jak ktoś nie pływa. Woda stosunkowo zimna, fale stosunkowo duże. Nie ma porównania z plażami na Majorce, gdzie woda ciepła, piasek miękki, a dno prawie nie opada, można oddalić się od brzegu na dziesiątki metrów i wciąż wyczuwać dno.

        Wycieczki fakultatywne:
        Barcelona w porzaądku, chociaż można było trochę mniej czasu poświęcić na stadion Camp Nou, a trochę więcej na zaprojektowany przez Gaudiego Parc Guell. Klasztor w Montserrat też OK, wart polecenia, ładne górskie krajobrazy po drodze. Wycieczka do Girony: no właśnie, nie doszła do skutku, zbyt mało chętnych. Jak powiedział nam rezydent, ta wycieczka nigdy jeszcze nie doszła do skutku, ZAWSZE było zbyt mało chętnych. Po co w takim razie pilotka zbiera na nią pieniądze od każdej grupy jeszcze w drodze do Hiszpanii, jeśli wie, że wycieczka nie ma szans powodzenia? Potem trzeba je odbierać od rezydenta; to znaczy on stara się wtedy nakłonić do zamiany na inną wycieczkę.

        Rezydent:
        Niejaki Grzegorz Majewski. Przydatny i sensowny, chociaż trochę śmieszny. Chodził jakiś taki napuszony jakby był pawiem który kij połknął. Chyba sam siebie traktował trochę zbyt poważnie.

        Towarzystwo:
        No właśnie, trochę inne niż to, do którego byłem przyzwyczajony na wycieczkach z Rainbow Tours, Logos Tour czy Logos Travel. Cena niska to i towarzystwo inne, jakaś klasa robotnicza, jakieś badziewie. W sumie większość ludzi była OK, ale trafiła się grupa niezłych prymitywów, mocno drinkujących.
        Najgorsza była rodzina Wieczorków z Kołobrzegu. To znaczy nie cała. Ojciec rodziny Paweł Wieczorek awanturował się i rzucał kurwami tylko jak się porządnie nawalił. Kiedy był trzeźwy lub tylko na lekkim rauszu, był zupełnie miły. Natomiast jego żona to było totalnie prymitywne chamidło, bez wychowania, bez kultury. Najgorsza była córka Paulina, około 13 lat, której chamstwo wobec współpasażerów było nie tylko tolerowane, ale wręcz inspirowane przez matkę.
        Wypowiedzi Pauliny na różne tematy (a wypowiadała się dużo i często, głosem donośnym i pewnym siebie) świadczyły, że jest głupia jak but, na granicy niedorozwoju umysłowego. Ale nabytego po matce chamstwa z pewnością jej nie brakuje. Meliśmy pecha, że Paulina siedziała za nami. Co jakiś czas złośliwie kopała w oparcie fotela mojej partnerki. Moja partnerka nie mówiła po polsku, więc nie była w stanie zareagować. Tylko kiedy zwracałem uwagę, na jakiś czas się uspokajało.
        Fakt, że nawet przy lekko rozłożonym fotelu z przodu Paulina była nieźle ściśnięta (myśmy mieli lepsze miejsca). Ale zamiast kopać, powinna coś powiedzieć, tymczasem matka wręcz zachęcała ją do kopania i przepychanek, zamiast porozmawiać. Moja partnerka większość czasu drzemała, a ja nie chciałem się bez końca awanturować z 13-latką i jej przygłupią matką, więc odpuściłem. Poza tym grupa kumpli Pawła od kieliszka (a wszyscy byli już trochę nawaleni) zaczęła się w pewnym momencie zmawiać przeciwko mnie, co usłyszałem na jednym z nocnych postojów. Tym bardziej odpuściłem; nie było warto.
        To już byla ostatnia noc podróży, przejazd z Wenecji do Łodzi. Przeżyliśmy, ale z powodu fatalnie ciasnego autokaru Gandalf Travel, opóźnionej w rozwoju aroganckiej Paulinie i jej zdzirowatej, skretyniałej matce, była to niezła tortura. Może nie mieliśmy szczęścia. Ale więcej z Gandalfem nie pojadę.   odpowiedz »

        • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

          [2012-10-01 18:57 178.73.63.*]

          Takie autikary ma biuro Gandalf ,już dawno ostrzegałam ale pisałam też o tym aby nie kupowac wycieczek u pilota ,tylko kupować na miejscu w Malgrat ,tam jest biuro a polska obsługą i wycieczki tam kupione są tańsze o 40%.
          Nasza grupa w 2011 roku tak zrobiła i po naszym turnusie zaczął się atak ze strony pilota Gandalf i sprzedawanie wycieczek w trakcie podrózy do Hiszpanii ale myśmy na forum uprzedzali aby nie dac sie robić w bambuko i nadal daje się nabierać a szkoda bo to biuro nie zasługuje na żaden zarobek bo idą po najmniejszej linii oporu.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2014-03-21 12:40 94.240.46.*]

      Witam. Byłem z tym biurem w Hiszpanii,autokar, brak miejsca nogi, ciasny niby nowy ale cały czas coś trzeszczało jakby miała odpaść tylna oś, kierowcy spoko. rezydentki z innej planety ,dużo wpadek niedociągnięć , totalne dno   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2014-04-14 19:06 79.163.115.*]

      Wszystko to prawda. Autokary nowe, kierowcy spoko, leży całkowicie logistyka firmy. A najbardziej Pan Sławek który na wszystko ma wy.............
      dla niego liczy się tylko przejazd z punktu A do punktu B.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2014-05-27 14:26 78.133.162.*]

      Witam:)
      Mam zamiar wyjechać z tym biurem do Makarskiej. Jeżeli ktoś mógłby mi napisać, czy warto (koszt wcale nie jest taki tani), to będę wdzięczna.   odpowiedz »

    • Opinie o biurze z Łodzi - Gandalf Travel 

      [2014-06-08 11:43 89.231.53.*]

      Uwaga pozytywne opinie są od pracowników, to biuro to oszuści, nie dajcie się nabrać!!   odpowiedz »

    • proszę o pomoc 

      [2014-07-03 15:49 78.133.162.*]

      12-lipca wyjeżdżam z tym biurem do Makarskiej. Jeżeli ktoś był już na wczasach z tym biurem proszę o napisanie, czy warto? Zgadzam się że te wczasy wcale nie są takie tanie, więc nie chciałabym się zrazić:) Za każdą opinię będę wdzięczna:) Pozdrawiam   odpowiedz »

      • Makarska 2014 z Gandalfem 

        [2014-08-06 08:43 192.54.144.*]

        Dzień dobry,

        Jak wrażenia po urlopie z biurem Gandalf Travel? :-)

        Pozdrawiam,
        Maciej   odpowiedz »

    1
 
     

Forum gorące tematy

Forum gorące tematy
Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję