TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Forum grupa: Biura turystyczne

Kierowca wybrał niebezpieczną drogę, bo turyści nalegali!

Data wysłania: 2007-07-24 12:10 Autor: Czytelnik IP automat

Aktualność:
Jeden z pasażerów feralnej pielgrzymki opowiedział mediom, iż to pasażerowie chcieli jechać "trasą Napoleona". -Wraz z księżmi, namawialiśmy kierowców, żeby przejechać przez słynny garb w Grenoble. Mimo, że oni nie chcieli - powiedział Faktowi Józef Mordas, ocalały z katastrofy. - Boże, jacy byliśmy głupi - dodał 63-letni były kierowca.

Mężczyzna powiedział, iż do tragedii doszło przez bezmyślne nawoływanie pasażerów do odwiedzenia garbu w Grenoble. Kierowcy autobusu nie chcieli jechać górską drogą. Mówili, że jest ona trudna i niebezpieczna. Niestety, w końcu ulegli namowom pasażerów.

Józef Mordas, który opowiedział o tym Faktowi, sam był w przeszłości kierowcą. Teraz żałuje, iż dał się ponieść radosnym nastrojem po odwiedzeniu wielu europejskich sanktuariów, i włączył się do rozentuzjazmowanego chóru, nalegającego na zmianę trasy.

Mężczyzna powiedział też mediom, iż chwilę potem, zauważył, że kierowca popełnił błąd. Autokar jechał bowiem za szybko i nie miał szans wyhamować.

Józef Mordas to jedna z dwóch ofiar wypadku, które w nocy wróciły do kraju.

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 12:10 85.18.14.*]

      To nie jest zadne tlumaczenie. Ludzie moga chciec, jak jest na to czas zeby zboczyc z trasy, ale dla kierowcy znaki drogowe sa s w i e t e.
      Jak nie mozna wjechac to znaczy ze nie mozna!
      Tylko ze dzisiaj nie ma swietych rzeczy i dlatego wszyscy wszystko lekcewaza i chca byc madrzejsi.   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 12:25 83.143.128.*]

        no dokładnie, kierowcy jak i pilot odpowiadają za pasażerów, trzeba mieć trochę wyobraźni co się może stać. Błąd był moim zdaniem pilotki, która kategorycznie powinna zabronić tej jazdy powołując sie na umowę imprezy turystycznej tj na program zawarty w umowie. Wychodzenie jakiekolwiek poza program nawet jeśli ludzie są mili i chciałoby się im zrobić niespodziankę w postaci dodatkowego zwiedzania zawsze niesie za sobą ryzyko.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-24 12:45 81.190.41.*]

          A ksieża powiedzieli by jej na to - dziecko - to co napisane nie jest ważne.Kobieta kiedy mysli popełnia bład.Intuicja - kieruj sie intuicją.Zawierz Bogu kobieto.
          A swoja droga nie wierzę że tak samo jak i kierowcy taki i pilotka nie próbowali oponować. Napewno nie przyszło im łatwo podjecie takiej decyzji.Musiało byc sporo nalegania i próśb napewno popartych niby delikatnie przez księży. Oni potrafią bardzo delikatnie na człowieku wymóc wszystko.   odpowiedz »

          • To tyryści chcieli zmiany trasy 

            [2007-07-24 14:02 83.24.252.*]

            Ludzie bez przesady. Jestem pilotka i zadne namowy nie zmusilyby mnie do takiego ryzyka i zmiany trasy. Wystarczylo im powiedziec ze mandat to 500 Euro i szybciutko by sie wycofali... znam takie sytuacje. ALe tez niestety biura oszczedzaja na pilotach, biora mlode, niedoswiadczone osoby, plalac im marne grosze i dajac czesto mordercze warunki pracy i potem niestety tak jest. Tu jednak prawdopodobnie rzadzili zaprzyjaznieni z firma transportowa ksieza a kierowcy byli na ich uslugach. Te pielgrzmki to ciagle ryzyko, tanim kosztem oby tylko pojechac, czesto nie zastanawiaja sie nad konsekwencjami. Nie mowiac o ogromnej ilosci organizowanych wyjazdow na tzw. wlasna reke, bez uprawnien, bez licencji.
            Jak mozna bylo pojechac niedozwolona trasa???   odpowiedz »

            • To tyryści chcieli zmiany trasy 

              [2007-07-24 15:35 83.5.146.*]

              Racja! smutne tylko, że 500 EURO jest lepszym argumentem niż ostrzeżenie, że tak nie można   odpowiedz »

              • To tyryści chcieli zmiany trasy 

                [2007-07-25 14:18 83.24.213.*]

                No wlasnie, sa rozne sposoby na turystow i piloci to wiedza. Czasem trzeba byc od nich poprostu madrzejszym i posluzyc sie pewnymi technikami, sprawdzonymi. Trudno czasem trzeba zagrac na ich uczuciach,strachu, wydaniu paru Euro itd. Mysle ze kazda manipulacja ludzmi jest lepsza niz jakiekolwiek ryzyko zycia. Wiem, spotkalam sie niejednokrotnie z osobami, ktore mowili oj nic sie nie stanie, ale to ja decyduje i ja biore za nich odpowiedzialnosc i nie moge pozwolic na bezmyslnosc, nawet jesli wydaje sie w 99% ze wszystko powinno sie udac. 1% ryzyka to juz 100% ryzyka, pamietajmy o tym i nie dajmy sie namowic nieodpowiedzialnym turystom.   odpowiedz »

                • To tyryści chcieli zmiany trasy 

                  [2007-07-28 12:47 83.20.135.*]

                  Bardzo rozsądna z Twojej strony wypowiedz. Pilot wycieczek   odpowiedz »

            • To tyryści chcieli zmiany trasy 

              [2007-07-24 15:48 83.10.79.*]

              Droga koleżanko, tez jestem pilotem z wieloletnim stażem i pracownikiem biura podróży. Podpisuję sie pod tym o czym piszesz. mnie tez nikt by nie zmusił do takiego ryzyka. Nie zmusił dlatego, bo jestem umiarkowaną katoliczką Pan Bóg TAK i to bardzo /ale księża-znając ich pazerność, zawirowania i najróżniejsze przekręty-spokojnie, to tylko ludzie z różnymi słabościami/.Ale wyobraż sobie że np. ta pani Pilot- która /jak podaje biuro organizujące ową pielgrzymkę nie była nowicjuszką- 100 razy pilotowala/ ale np. dla niej prośba -sugestia wypowiedziana przez księdza jest rozkazem i tragedia gotowa.
              Dlatego tak trudno jest pilotować pielgrzymki.
              pozdrawiam-umiarkowana   odpowiedz »

          • To tyryści chcieli zmiany trasy 

            [2007-07-24 15:32 83.5.146.*]

            Nie wiem czemu ale myślę podobnie   odpowiedz »

            • To tyryści chcieli zmiany trasy 

              [2007-07-27 19:07 84.54.190.*]

              Te powysze 5 wypowiedzi swiadcza, ze Ci ludzie faktycznie znaja sie na swojej pracy i mysla rozsadnie, cala reszta zabierajacych glos to IDIOCI, ktorzy nie maja zielonego pojecia o pracy z ludzmi, pilotowaniu autokaru, kierowcach, pielgrzymkach itp.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-25 11:53 82.139.46.*]

          wypowiedź świadczy o nieznajomości realiów oragnizowania imprez autokarowych. Program powinien być szczegółowy ale opisuje tylko
          odcinki do przejechania danego dania, nie prezyzując, po drogach
          o jakich numerach należy jechać. Czyli w programie tej tragicznie zakończonej pielgrzymki było zapewne napisane, ze przejazd będzie się odbywał trasą La Salette - Grenoble - kilka punktów pośrednich, może Lyon i dalej do granicy niemieckiej - i do miejsca noclegu. O szczegółach przejazdu dęcyduje kierowca stosując się do informacji i nakazów drogowych. "Maraton Travel"   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 12:36 81.190.41.*]

        Tak ,racja,kierowcy nie powinni posłuchać turystów.
        Ale proszę wziąść pod uwagę fakt że wsród turystów byli księża.
        To ksieża zapewne spowodowali że kierowcy przestali mysleć rozsadnie.
        Przecież Oni stali się świętymi ponad wszystko,modlimy sie do nich-niby że do Boga-ale to ich całujemy po rękach-to przed nimi odczuwamy respekt-ludzie przestali sie bać Boga -bo On jest miłosierny.Ludzie boja się ksieży -bo to Oni straszą brakiem rozgrzeszenia,klątwą.To przed nimi kajają się wszyscy - kto ma czelność mieć własne zdanie ma problemy.
        I dziwi się Pan kierowcom - którzy pracowali w firmie zaprzyjaźnionej z ksiedzem. To jasne ,że chcieli zrobić wszystko aby zadowolić zleceniodawców.Gdyby wiedzieli ,że tak się to skończy napewno zaryzykowaliby utratę nawet pracy.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-24 13:56 83.24.252.*]

          Bzdury. I prosze sprawdzac ortografie przed pisaniem wypowiedzi na publicznych portalach.   odpowiedz »

          • To tyryści chcieli zmiany trasy 

            [2007-07-24 15:15 89.76.13.*]

            jak się nie ma innego argumentu to trzeba chociaż ortografię skrytykować. Malo na tym forum jest kierowcow z turystyki, ja akurat nim jestem i wiem jakie sa naciski na kierowcę. Powiem jedno: w kraju tak zacofanym i biednym jak Polska, nie powinno być wogole turystyki. To nie dla nędzarzy i skrobidech. Jechać jak najtaniej bez noclegow , bez jedzenia po najniższych kosztach, a kierowca to bydle ktore ma słuchać z regułu durnego pilota, z ktorym pracuje przypadkowo z reguły. taka jest prawda o polskiej turystyce.   odpowiedz »

            • To tyryści chcieli zmiany trasy 

              [2007-07-25 14:23 83.24.213.*]

              Przesadzasz, polski turysta nie jest juz taki biedny. Znam biedniejszych turystow niemieckich, brytyjskich i innych. Pozbadzmy sie wreszcie tych zasciankowych kompleksow. Tylko trzeba organizowac wszystko z glowa, nie mozna dac sie ponosic euforii i kaprysom turystow, bo tak sie to potem konczy. Wiem z doswiadczenia ze "wszystkie" sytuacje polepszenia programu koncza sie nienajlepiej... niestety.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-24 16:17 83.5.128.*]

          swięta racja   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-25 11:38 82.139.46.*]

        najlepsza i namądrzejsza wypowiedź. Gratuluję zdrowego
        rozsądku i umiaru w sądach.
        "Maraton Travel" organizator wielu imprez również kilku pielgrzymek   odpowiedz »

    • wierzyć FAKTowi czy RMFowi? 

      [2007-07-24 12:23 83.15.101.*]

      "Żadna z czterech przesłuchanych przez francuską prokuraturę osób nie potwierdza wersji, by to pasażerowie autokaru rozbitego w Vizille wymogli na kierowcy i pilocie zmianę trasy. Taką informację reporterowi RMF FM przekazał francuski prokurator Luc Fontaine.
      Wcześniej informowano, że według zeznań niektórych pielgrzymów, którzy przeżyli tragiczny wypadek, to sami pasażerowie nalegali na kierowcę, żeby pojechał niebezpieczną trasą. Chcieli ponoć zobaczyć szlak, którym w 1815 roku cesarz Napoleon wracał z Elby. Objazd dodatkowo byłby o 30 kilometrów dłuższy.

      Według prefektury departamentu Isere, ten wyjątkowo stromy odcinek drogi nr 85 jest wyłączony dla transportu publicznego, o ile pojazdy nie mają specjalnego pozwolenia stacji kontroli technicznej. - Autokar nie miał pozwolenia niezbędnego, by poruszać się tą drogą. To było wykroczenie - poinformował podprefekt Gilles Prieto.

      Wiadomo, że francuska prokuratura przesłuchała jednego z kierowców. Drugi z kierowców, prowadzący pojazd w chwili wypadku, zginął. Nie wiadomo, czy przesłuchana została pilotka grupy.

      Wstępne badanie wraku autokaru przez francuskich biegłych wykazało także, że pojazd był sprawny."   odpowiedz »

      • wierzyć FAKTowi czy RMFowi? 

        [2007-07-24 12:54 87.206.82.*]

        I Ci i Ci są mało wiarygodni.. Ale RMF FM chyba robi większą nagonkę na biura turystyczne..   odpowiedz »

      • wierzyć FAKTowi czy RMFowi? 

        [2007-07-28 13:05 83.20.135.*]

        W to akurat nie wierzę . W pierwszej wersji sami przyznawali ze oni wymusili na kierowcy ktory się wzbranial pojechanie trasą Napoleona. A dzis jak juz trochę wyszli z szoku i widzą co sie stalo zaprzeczaja.
        aby nie bylo na nich.   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 12:25 81.190.41.*]

      Księża pewnie dodali argument ,że na pielgrzymce nie może stać się cos złego.A życie od wielu lat pokazuje że właśnie na pielgrzymkach ginie dużo ludzi.Jak jadą autokarem to gdzieś zjeżdżają,jak idą pieszo to w nich wjeżdzają.
      Pewnie zbyt wiele uwolnionej energii w jednym miejscu.   odpowiedz »

      • nie koniecznie to prawda 

        [2007-07-30 16:31 85.168.159.*]

        Bralam udzial w wielu pielgrzymkach, w tym rowniez w La Salette, oraz w Turcji, Syrii, i innych miejscach. Moze kierowcy byli bardziej doswiadczeni, moze... ale nie bylo sytuacji, zeby pielgrzymi "wymuszali" na pilocie czy kierowcy jakas trase. Trasa byla "odgornie" zalozona, zaplanowana i nie poddawana dyskusji.
        Mam tez pewne doswiadczenie jako organizator turystyki i wiem z kursow i potem z doswiadczenia, ze odnosnie trasy, zwiedzanych puntkow, nalezy sie trzymac stricto programu z gory ustalonego i nie poddawac dyskusji ani glosowaniu, bo najmniejsza propozycja (gdzie moga byc rozne gusty) rodzi dyskusje i rozne ewentualnosci.
        Decyzja odnosnie wybranej drogi nalezy do pilota i do kierowcy a program ktory uczestnicy zaakceptowali przed wyjazdem, ustalany jest wczesniej i nie podlegajacy dyskusji po fakcie. Jezeli komus sie nie podobal, mogl nie zaakceptowac calosci i wybrac inna formule z innym biurem. Sympatyczka pielgrzymek i organizator turystyki z wyksztalcenia. M.W.   odpowiedz »

    • To wypadek samochodowy - nie Katyń czy Oświęcim 

      [2007-07-24 12:52 84.10.17.*]

      Chwile temu w tv widziałem ojca pechowego kierowcy, tłumaczego sie, iz syn jest niewinny i na pewno chciał dobrze, nawet w ostatniej chwili ostrzegał, że hamulce przestały działać...
      Parę lat temu osobowym samochodem, nie autobusem, lecz z 2 małymi dziećmi "na pokładzie" wpakowaliśmy się w jakieś lokalne dróżki na włosko-francuskim pograniczu, zachęceni reklamą jakiegoś pensjonatu
      Znaleźliśmy go gdzieś pod szczytem, wszyscy przeżylismy - narodowej żałoby więc nie było
      Katowanie przez media i inne służby "masowego rażenia" rodziny człowieka także będącego ofiarą obecnego dla mnie jest obrzydliwe   odpowiedz »

      • To wypadek samochodowy - nie Katyń czy Oświęcim 

        [2007-07-26 20:56 207.102.64.*]

        Wierze ze na kierowcy wymuszono jazde ta trasa. Tylko nie rozumiem dlaczego sie zgodzil. Jak by mu powiedzieli skocz w przepasc tez by skoczyl? Zalozmy ze mlodzik bez doswiadczenia, ale gdzie byl jego zmiennik i inni kierowcy, ksieza, bo przeciez tez maja prawa jazdy?
        Prosze panstwa to byla jazda na wysokosci 1800m nad poziomem morza. Odbiegajac od praktyk stosowanych przez organizatorow pielgrzymek trzeba pamietac o tym ze znaki zakazu na drogach obowiazany jest przestrzegac kierowca. Mandatu policja nie wstawia autobusowi, czy pilotowi, ale kierowcy i ten mandat idzie w jego rekord.
        Zatem reasumujac w kazdym wypadku wine ponosi kierowca niezaleznie od tego czy wymusili na nim czy tez sam zlamal przepisy ruchu drogowego. Nie przekonuje mnie argument na to ze ksiadz namawial kierowce do przekroczenia przepisow drogowych. To brzmi tak samo jak namawianie w konfesjonale zlodzieja aby poszedl krasc.   odpowiedz »

        • To wypadek samochodowy - nie Katyń czy Oświęcim 

          [2007-07-27 09:44 83.5.217.*]

          znakomita wypowiedź - i to jest cała prawda o tym wydarzeniu.
          Dodać można tylko tyle, że gdyby ten kierowca miał "zielone pojęcie" o jeździe autokarem w górach, do tragedii by nie doszło. A nie miał nie tylko doświadczenia, a nawet pojęcia o prawidłowej technice jazdy. Tam w ogóle nie należało używać hamulców, tylko hamować silnikiem na najniższym biegu (retarder) na serpentynach u góry, a na tym dwukilometrowym zjeździe co najwyżej minimalnie wspomagać hamowanie silnikiem. Wówczas hamulce nie spaliłyby się. Pilot wycieczek   odpowiedz »

          • To wypadek samochodowy - nie Katyń czy Oświęcim 

            [2007-07-27 19:15 84.54.190.*]

            I tu masz swieta racje!!! Ale niestety takich zdrowo myslacych jest niewielu!!! Cala reszta, pisze po to zeby cos po prostu napisac! Ja tez jezdzilem w Europie po roznych - DUZO BARDZIEJ NIEBEZPIECZNYCH DROGACH - np. we Woszech jest ich mnostwo, ale zawsze z pewnymi i doswiadczonymi kierowcami! A zatem wszystko sprowadza sie do tego co napisalem na poczatku - nie puszcza sie takiego mlodego kierowcy w taka trase, bo nie ma on zielonego pojecia o jezdzie autobusem w trudnym terenie, ale jedzie z male pieniadze i wszystkim sie to oplaca!!!Tylko, wiesz co, drogi Kolego? Ta nasza gadanina niczego nie zmieni, bo najlepsi kierowcy wyjechali za granice, gdzie zarabiaja 3 razy tyle, a polskie firmy transportowe zatrudniaja kierowcow z PKS-u, ktorzy niestety tez nie maja za duzego pojecia o jezdzie turystycznym autokarem (oczywiscie nie wszyscy!!!Bo znam tez swietnych kierowcow z PKS-u Cieszyn, ktorzy bardzo profesjonalnie obsluguja trasy pielgrzymkowe)   odpowiedz »

          • To wypadek samochodowy - nie Katyń czy Oświęcim 

            [2007-07-28 12:14 83.20.135.*]

            Pilocie wycieczek
            A gdzie jest w tym momencie pilot. Bo prawdopodobnie nie siedzial na swoim miejscu tylko gdzieś w środku grupy.
            Tym samym sie uratowal., bo inaczej by zginal jak kierowca . Tez jestem pilotem wycieczek.   odpowiedz »

    • To turyści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 14:12 213.77.172.*]

      Proszę Państwa, myślę, że nie nam jest oceniać decyzje, jakie zostały podjęte. Uszanujmy pamięć ofiar i nie prowadźmy dyskusji na temat ich słuszności. Nie wiemy jak my byśmy się zachowywali i zachowali.
      Anna Kozłowska   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 12:57 87.206.82.*]

      Zgadzam sie.. To jest totalna porażka. Przecież ten kierowca też zginął.. A był taki młody. Jego rodzice pewnie mają dość wszystkiego teraz, a tu jeszcze debilna medialna nagonka pt. Winny/niewinny..   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-25 14:26 83.24.213.*]

        Rozumiem ze ten czlowiek tez zginal. Ale nie zastanowilas sie ze moze jednak gdyby nie jego brawurowa jazda to by nie zginal? To nie jest medialna nagonka ale przestroga przed glupota. Jest to wielka tragedia dla wielu, nie tylko dla tego kierowcy i jego rodziny, ale nie mozna chowac glowy w piasek i udawac ze nic sie nie stalo!!!!   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-25 14:30 83.24.213.*]

          Ktos jest za to winny i odpowiedzialny, nie mozna tego tak zostawic.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-28 12:36 83.20.135.*]

          A skad wiesz ze jechal brawurowo. Taki jesteś cwaniak. To jedż 20 km /h z góry gdy nie będziesz mial hamulcy. Sam twierdzisz ze jesteś kierowcą ble ble b le. To dlaczego doświadczeni kierowcy giną masowo na prostej trasie n i e w g o r a c h.
          Dlaczego jest tyle wypadkow dziennie.

          Chyba nikt nie wsiada za kierownicę z świadomośćia ze zginie tylko ze dojedzie.
          Bylam sporo lat temu w kotlinie jeleniogórskiej TAMEM i kierowcy naprawdę doświadczonemu wysiadly hamulce na tzw.języku teściowej widzialam jak z prerazeniem walczyl , aby utrzymać autokar. Jechaliśmy 40 km/g a na końcu zamiast zwalniać przyspieszal do 70 km/h(brak plynu),autokar zatrzymal, ocierając sie o skaly a na końcu o wysoki krawęznik tuz przed restauracją.30 cm brakowalo abyśmy nie wjechali do środka. Kierowca byl blady jak wyszedl z autokaru zamiast iść na obiad spalil w tym czasie 2 paczki papierosów i do końca dnia byl spięty. Od grupy otrzymal szczere podziękowania za uratowanie . Kierowcy nie oceniajcie się po wypadku tylko przed wypadkiem. Niech kazdy z was zada sobie pytanie co by zrobil mając 1-2-3 sek do namyslu. Gdyby tak bylo to ten wypadek bylby wyjątkiem.
          turystka   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 14:47 194.9.67.*]

      A ja chciałam zauważyć, że nic się nie mówi odnośnie pilota, który opiekował się tą wycieczką
      Prawda jest taka, że pilot wycieczki jest też pilotem kierowcy i że kierowca musi ustalić trasę przejazdu z pilotem ze względu m.in na limit kilometrów na danej wycieczce. Dodatkowo prawda jest taka, że zgodnie z zasadami to PILOT a nie turyści podejmuje ostateczne decyzje dotyczące zmiany ramowego programu imprezy oraz zmian dotyczących tras przejazdu. Tak więc uważam, że oprócz kierowców zawinił również pilot, który nie był asertywny   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 23:15 89.97.35.*]

        Wracam do jednej z wypowiedzi powyzej - w grupach w ktorych jedzie ksiadz, wiekszosc najlepszych pilotow jest zdominowana przez ksiedza. On rzadzi i ludzie tylko jego sluchaja. Jezeli pilot sie opiera decyzjom ksiedza - staje sie wrogiem grupy. Pracuje z grupami, ktore przyjezdzaja z Polski i z wypowiedzi wiekszosci pilotow, tak to niestety wyglada. Ksiadz jest wszystkim. Musi byc bardzo zaprawiony i pewny siebie pilot, zeby sie im przeciwstawil (a takich malo) bo z pielgrzymkami (i nietylko coraz wiecej pilotow, ktorzy jada za najtansza taryfe.   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 23:38 81.190.41.*]

        Asertywność wobec ksiedza-teraz to bedzie asertywna,bo bedzie wiedziała, że ksiadz ma moc tylko w buzi a nie w czynach.
        Poza tym wiadomo że pilotem pielgrzymki jest tak naprawde ksiądz.
        Zadko sie zdaża aby "prawdziwy"pilot umiał zachowac swój stołek-chyba ,że miał przyjemnośc dłuższej współpracy z ksiedzem i zdązył poznac tą dwulicowość.A swoja droga dopiero wtedy człowiek się uczy co to jest wiara a co religia i w Kogo trzeba wierzyć i wogóle co religia ma wspólnego z wiarą. Jesli pilotka zrobiła 100 wycieczek - a przeciez nie każda to pielgrzymka- nie miała jeszcze doswiadczenia.
        No cóz żeby poznać ich pazerność trzeba wiele stracić.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-25 01:45 83.3.251.*]

          proponuje zasięgnąć słownika wyrazów obcych jak dla Ciebie i sprawdzić znaczenie słowa ASERTYWNOŚĆ   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-27 18:56 84.54.190.*]

        Jedyna madra wypowiedz w tej calej paplaninie!!!   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 15:12 83.27.225.*]

      Wydaje mi sie że to nie my powinniśmy wydawać sądy na ten temat...tak widać miało być... a kto chciał jechać tędy czy tamtędy to i tak już nic nikomu nie pomoże...zresztą codziennie na drogach ginie mnóstwo ludzi i nic na to nie poradzimy...   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 15:47 194.9.67.*]

        Ja nie oceniam, ja mowie jak powinno byc....i jakie sa procedury i zasady zgodnie z ktorymi powinni postepowac pilot i kierowca...pilot przezyl wiec na pewno poniesie odpowiednie konsekwencje   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 15:51 83.30.191.*]

        Prawda jest taka że praktycznie liczy się kasa i przewoźnicy starają się jechać tak by było najtaniej a zarazem najszybciej.
        Bezpieczeństwo się nie liczy - pewnie jakby dokładnie sprawdzic autokary które jeźdżą z wycieczkami to z połowę by miało jakieś usterki dyskwalifikujace je do jazdy z pasażerami.
        A niestety kary są raczej symboliczne - często opłaca się bardziej zapłacic niska kare i jechac dalej.
        Niestety takie mamy czasy - pieniądz rzadzi światem !   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-24 15:54 83.30.191.*]

          Biura które wynajmują od przewoźników autokary
          z reguły pierwsze pytanie które zadają to:
          A ile bieże pan za 1 km jazdy autokarem ?
          i oczywiście wybierają tych najtańszych.   odpowiedz »

          • To tyryści chcieli zmiany trasy 

            [2007-07-25 11:02 83.24.213.*]

            Nie do konca. Nie zawsze wybiera sie najtanszych, trzeba wiedziec z kim sie jezdzi. Ja nigdy nie wybieram najtanszej oferty tylko sprawdzona. A niska cena nie znaczy ze trzeba lamac przepisy.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-24 16:20 83.21.138.*]

          Tak wypowiada się osoba która nie ma bladego pojęcia o transporcie nie ma trasy szybkiej i taniej .
          Najlepiej winić kierowców a Ja wiem z praktyki że jeśli kierowcy by się nie zgodzili jechać tą drogą to po pielgrzymce byłaby podstawa do obniżenia ceny za wynajem autokaru bo kierowcy byli niegrzeczni
          Przewożnik z zachodniopomorskiego   odpowiedz »

          • To tyryści chcieli zmiany trasy 

            [2007-07-25 14:09 83.24.213.*]

            Prawda jest taka ze nie ma zadnej podstawy do obnizenia ceny ze wzgledu na to ze kierowcy wypelniali program w bezpieczny sposob.
            A z doswiadczenia wiem ze kierowcy wogole nie sluchaja nikogo i czesto niestety zdarza sie im byc nie tylko niegrzecznymi ale tez i chamskimi zarowno do pilota, jak i uczestnikow. Nie mowiac o nagminnym lamaniu przepisow i prawa oraz piciu duzej ilosci alkoholu przed trasa. Przepraszam kierowcow, ktorzy sa na bardzo wysokim poziomie, bo takich tez znam i wspolpracuje sie z nimi wysmienicie, ale szkoda ze nie wszyscy.   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-28 12:58 83.20.135.*]

          Mam inne zdanie w najlepszym stanie technicznym są autokary turystyczne.
          Podejrzewam gdyby sprawdzano bardzo dokladnie nasz transport autobusowy to na trasy PKS, autobusy szkolne, wyjechaloby 30%
          Niestety taki jest ich stan . Często jezdzą tam stare typy autobusów.   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 13:49 83.27.148.*]

      no a gdzie zdanie pilota? w koncu czy na wycieczce rządz kierowcy?   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-24 15:22 89.76.13.*]

        Oczywiscie że decydyje pilot, ale niestety pilot nie jest najczęsciej kierowcą autobusowym, tylko szczegolnie kobitki z reguły B albo wcale.
        Wbrew logice turystycznej o szefowaniu przez pilota, osteteczną decyzję odnośnie drogi musi podejmować kierowca i taka jest prawda. Tylko błąd polega na tym, że polscy kierowcy maja bardzo mała wiedzę na temat niebezpiecznych miejsc na drogach choćby Europy i tu ukłon w strone nierobów w Ministerstwie. Stwórzcie biuletyn miejsc niebezpiecznych , cos na wzór wiadomości nautycznych dla żeglugi ( wszystkie nowe ograniczenia i niebezpieczeństwa) w lotnictwie i na morzu można a na drogach nie ?   odpowiedz »

    • To tyryści chcieli zmiany trasy 

      [2007-07-24 19:32 85.89.162.*]

      Niestety na pielgrzymkach to nie pilota słuchają kierowcy tylko księdza "organizatora" a uczestnicy też słuchają swojego księdza a nie pilota, znam to z praktyki a koledzy z branży jak będą mieli odwagę nie stracić układów z parafią przyznają mi rację W smutku pozdrawiam ale nie zgadzajmy się na takie praktyki. IT   odpowiedz »

      • To tyryści chcieli zmiany trasy 

        [2007-07-27 18:54 84.54.190.*]

        No to jesli na pielgrzymkach decyduje ksiadz - to ja wierze e ludziki z Marsa!!! Sama jestem pilotem z wieloletnia praktyka i obsluguje glownie grupy pielgrzymkowe i jeszcze w moim autobusie zaden ksiadz nie decydowal ktoredy jechac, bo najczesciej nie ma on zielonego pojecia o trasie, interesuje go tylko to, zeby dojechac do punktu, ktory jest w programie, a jesli jakis pilot pozwala sobie na to, zeby grupa czy ksiadz decydowali ktoredy jechac to znaczy, ze kompletnie nie ma pojecie o swojej pracy!!!   odpowiedz »

        • To tyryści chcieli zmiany trasy 

          [2007-07-28 12:06 83.20.135.*]

          Popieram pilota ktory powiedzial ze to pilot z kierowcą uzgadnia trasę. Kierownik grupy (czy to będzie ksiądz, czy osoba cywilna) nie decyduje o trasie. Kierownik niema prawa narzucić pilotowi co ma robić . Jestem pilotem od 25 lat i nie zdarzylo mi sie ,abym podjęla decyzje co do DROGI z kierownikiem wycieczki , a nie z kierowcą. Wycieczka chce zwiedzic obiekty i kierownik zgodnie z programem uzgodnionym i otrzymanym z biura przyjmuje do wiadomości. Pilot trasę uzgadnia z kierowcą. Nie zdarzylo mi się aby bylo inaczej. Ale jeśli pilot na trasie spi, ma malo do powiedzenia bo i wiadomości bierne, często nie zna trasy jest poraz pierwszy to niema sie co dziwić ze o trasie decyduje grupa a nie ON/ONA. pilot   odpowiedz »

 
     

Forum gorące tematy

Forum gorące tematy
Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję