Forum grupa: Biura turystyczne

Czy wystraszeni konsumenci będą kupować zagraniczne wycieczki?

Data wysłania: 2018-09-04 09:47 Autor: Czytelnik IP automat

Aktualność:
Niestety sprawdzają się na pozór całkowicie nielogiczne przewidywania Instytutu TravelData, że wysyp bardzo dobrych danych dotyczących polskiej gospodarki doprowadzi do spadku nastrojów konsumenckich.

Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, zajmujący się gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej publikuje Analizę Cen Imprez Turystycznych dotyczącą wyjazdów w sezonie letnim 2018. Obejmuje ona okres pierwszego pełnego tygodnia sierpnia, czyli 6-12 sierpnia 2018 roku.

Aż tak niekorzystnych zmian nastrojów konsumenckich się nie spodziewano
W pełni potwierdzają to najnowsze - na razie wstępne - dane globalnej agencji badawczej Kantar Public, przy czym spadek ten jest nawet głębszy niż można było przypuszczać.

Nie chodzi przy tym o spadek ogólnego wskaźnika nastrojów z 10 pkt w czerwcu do zaledwie 2 pkt w sierpniu (najsłabszy wynik od maja 2017), ale o głównych "winowajców" tego spadku. Są nimi poglądy Polaków na stan polskiej gospodarki oraz finansów własnych gospodarstw domowych, a zwłaszcza przewidywania rozwoju sytuacji w tym zakresie.

O ile drugie oceniane są źle, ale nie dramatycznie, a mianowicie dla gospodarki kraju (0 pkt) najgorzej od grudnia zeszłego roku, a gospodarstw domowych (+3 pkt) najgorzej od marca 2017, o tyle wektor zmian pomiędzy sytuacją obecną, a przewidywaną - który reprezentuje tempo zmian na gorsze - przyjął dla gospodarki ogółem wartość najmniej korzystną od grudnia 2016 roku (okupacja sali plenarnej Sejmu przez siły opozycyjne), a dla gospodarstw domowych najsłabszą wartość w całej dotychczasowej historii badań (sic!).

Oczywiste jest, że słabsze nastroje konsumenckie w zasadzie nie wpłyną na sprzedaż masła, mleka, czy kiełbasy, niewiele na sprzedaż odzieży, obuwia, czy AGD, za to mogą bardzo znacznie osłabić chęci do nabywania usług dalszej potrzeby, którymi są zagraniczne wycieczki. Te nowe niecodzienne zawirowania są już kolejnym z istotniejszych czynników, które powinny być brane pod uwagę przez organizatorów przy planowaniu wielkości podaży w nadchodzącym sezonie.

Nie wszyscy zeszłoroczni jesienni klienci wracają
Kolejnym czynnikiem jest prognozowany stan jesiennej pogody w Polsce, która może wpłynąć na wielkość sprzedaży we wrześniu i pierwszej połowie października. Należy przy tym pamiętać, że stosunkowo dobra (lub nawet bardzo dobra) sprzedaż wycieczek w tym okresie w zeszłym sezonie była w pewnym stopniu "wymuszona" przez bardzo niekorzystną aurę przez którą stracił sens preferowany przez wiele, zwłaszcza starszych osób, jesienny wypoczynek w kraju np. w górach. Pod presją beznadziejnej w wielu rejonach pogody osoby takie zdecydowały się na zagraniczne wakacje np. w Grecji.

W tym roku sytuacje jest odwrotna, czyli pogoda (według prognoz) powinna być znacznie lepsza niż przed rokiem, co może oznaczać, że część z tych osób nie powtórzy zeszłorocznego zagranicznego wariantu wypoczynku, a powróci do wariantu krajowego.

Turcja brylantem następnego sezonu?
Znaczny wzrost popytu widoczny jest (także w Niemczech) na wycieczki do Turcji, co może się wiązać z uświadamianiem sobie przez turystów korzyści , jakie niesie ze sobą bardzo już tania turecka waluta. Do wzmożonego popytu na ten kierunek przyczyniają się też turystyczni agenci, którzy - jak twierdzą - zwracają w rozmowach uwagę mniej obeznanym w sytuacji klientom na ten aspekt.

Turcja staje się też arcyciekawym kierunkiem dla biznesowego rozegrania przyszłego sezonu. Obecnie ceny na tym kierunku są już dawno ustalone i dlatego korzyści z taniej liry odnoszą głównie hotelarze (koszty w lirach, przychody w euro) i oni są na razie głównym beneficjentem zmienionej sytuacji, zaś w ograniczonym stopniu są nimi klienci (wydatki poza hotelami) oraz organizatorzy (nieco wyższe ceny wycieczek).

W przyszłym sezonie kluczowe okażą się nowe negocjacje cenowe, których efekt powinien bardziej równomiernie rozdzielić korzyści z taniej liry pomiędzy wymienione trzy grupy. Jednak kto i ile najprawdopodobniej może uzyskać w tej rozgrywce będzie się można wstępnie zorientować już niebawem.

Prawie pewny minus: znów (w rzeczywistości) bardzo dobre informacje z polskiej gospodarki
Ostatnio otrzymujemy coraz większą liczbę informacji świadczących o bardzo dobrym stanie naszej gospodarki. W ostatnim tygodniu była to informacja o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa według stanu na lipiec tego roku. Odnotowano w nim niewielki deficyt w wysokości 860 mln złotych, co historycznie rzecz biorąc jest wynikiem niemal rewelacyjnym.

Znalazł się jednak powód do narzekań dla dużej części opozycyjnych ekonomistów, jako że po czerwcu notowano jeszcze dużą nadwyżkę w wysokości ponad 9,5 mld złotych, a zatem w samym lipcu zanotowano deficyt w kwocie zbliżonej do 10,4 miliarda złotych. W Polskę poszła więc zła wiadomość.

Tymczasem prawie nikt z tzw. ekspertów ekonomicznych nie kwapił się przyznać (tzn. wiedział, ale nie powiedział ), że lipcowy deficyt ma charakter sztuczny i najprawdopodobniej jest nakierowany na polepszenie sytuacji rządu w negocjacjach płacowych ze związkami zawodowymi. Prawie w całości wynika on bowiem z nienaturalnego wzrostu kosztów obsługi zadłużenia Skarbu Państwa. W pierwszym półroczu wyniosło ono 13,6 mld złotych, czyli niecałe 2,3 mld miesięcznie, a w samym lipcu aż 11,7 mld złotych, czyli jakby 9,4 mld złotych ponad normę. I tak można łatwo wyjaśnić przyczynę nagłego pogorszenia się stanu finansów Państwa.

Im lepiej, tym gorzej (dla touroperatorów)
Stanowisko Instytutu TravelDATA odnośnie pozornie nielogicznego kontrproduktywnego wpływu pozytywnych informacji z polskiej gospodarki zasadza się na tym, że takie informacje nadzwyczaj mocno mobilizują czołówkę opozycyjnych komentatorów do przedstawiania ich w niekorzystnym świetle. Przy jednoczesnych niemrawym oraz często mało udolnym, jak również mało frapującym przekazie komentatorów strony rządowej, sumaryczny efekt staje się ujemny i prowadzi w konsekwencji do spadku poziomu nastrojów konsumenckich, zwłaszcza w składnikach dotyczących gospodarki oraz gospodarstw domowych i w jeszcze większym stopniu ich perspektyw.

Organizatorzy turystyki powinni pamiętać o relatywnie niskim poziomie sprawności zawodowej komentatorów zatrudnionych w państwowych mediach, którzy w przekazie lub medialnych dyskusjach nie potrafią wystarczająco skutecznie przeciwstawić się drugiej stronie. Może to z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do nieracjonalnego osłabiania nastrojów konsumenckich, a zwłaszcza wobec nabywania usług dalszej potrzeby, do których należą też zagraniczne wycieczki.

W takich warunkach zakładanie prostego związku szybkiego wzrostu gospodarczego i rosnącej zamożności społeczeństwa z potencjalnie szybko rosnącym popytem na zagraniczne wycieczki łatwo może okazać się kosztowną pomyłką.

W tym materiale zestawienia nie bazują już na cenach dla wylotów w okresie 3-9 września, ale dla 1-7 października 2018 roku, czyli w pierwszym pełnym tygodniu tego miesiąca, zebranych w dniu 30 sierpnia i porównanych z cenami z 23 sierpnia, a w porównaniach rok do roku z cenami z 31 sierpnia 2017 roku.
W ostatnim tygodniu średnia cena wycieczek w pierwszym pełnym tygodniu października odnotowała wzrost o 12 złotych (poprzednio dla wyjazdów październikowych wzrosła o 14 złotych). Największe zwyżki zanotowano na Korfu - o średnio 309 złotych oraz na Zakintos i Fuerteventurze - o 416 i 246 złotych. Największe zniżki średnich cen wystąpiły na Chalkidiki - o 265 złotych oraz w Albanii i na Cyprze - o 150 i 112 złotych. W tym samym czasie przed rokiem oraz przed dwoma laty średnie ceny wycieczek wzrosły o odpowiednio 21 i 7 złotych.





Miniony tydzień przyniósł na wiodących kierunkach dość istotnie wyższe od przeciętnego (czyli od 12 złotych) wzrosty średnich cen wycieczek na kierunkach greckich i w Bułgarii - o średnio 48 i 41 złotych, zaś w mniejszym stopniu zwyżkowały ceny na Wyspach Kanaryjskich - średnio o 23 złote. Obniżki wykazały natomiast średnie ceny wyjazdów do Turcji i Egiptu - o 36 i 2 złote, a także kierunków wyraźnie nabierających znaczenia w tym sezonie, czyli Tunezji i Albanii - o średnio 24 i 150 złotych.

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów w okresie pierwszego pełnego tygodnia października pokazuje, że bieżąca średnia cena wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu była niższa o 124 złote, (wcześniej była niższa dla wyjazdów październikowych o 52 i 64 złote). Przed rokiem, czyli w ostatnim tygodniu sierpnia 2017, średnia cena w porównaniu rok do roku była wyższa o 39 złotych.

Po raz kolejny (osiemnasty) w tym sezonie czynniki o charakterze kosztotwórczym działały w kierunku zmniejszania marż ze sprzedaży wycieczek. Cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu nadal była zdecydowanie wyższa niż przed rokiem (2,81 wobec 2,23 zł/litr, czyli o 26,0 procent), ale skala wzrostu w okresie ostatnich pięciu tygodni uległa złagodzeniu. Do wzrostu kosztów nadal przyczyniał się też tańszy złoty, który osłabł w skali 12 miesięcy dla rozliczeń turystycznych o blisko 2 procent. W rezultacie czynniki zmian cen paliwa i kursów złotego zgodnie działały w kierunku powiększania średniego poziomu kosztów wycieczek, choć w nieco mniejszym stopniu niż w wielu z minionych tygodni, a mianowicie około 110/120 złotych (poprzednio wpływ ten wynosił 95/105 złotych, a wcześniej 90/100, 85/95, 110/120, 95/105, 150/160, 130/140, 130/140, 135/145, 110/120, 125/135, 120/130, 135/145, 120/130, 115/125, 50/60 i 45/55 złotych oraz był neutralny, a jeszcze wcześniej czynniki te działały odwrotnie, a zatem w kierunku obniżenia kosztów o około 25/35, 60/70, 35/45, 30/40, 50/60, 85/95 złotych).

Należy pamiętać, że wpływ zmian cen paliwa i walut na ceny wycieczek w zależności od touroperatora jest mniej lub więcej opóźniony (m.in. przez kontrakty zabezpieczające i politykę marż), a ich wpływ należy traktować raczej w uśrednionych kategoriach docelowych (asymptotycznych).





Spośród najważniejszych kierunków - Dla wyjazdów w pierwszym tygodniu października liderem wzrostów cen rok do roku okazała się Turcja, gdzie wzrosły one o średnio 119 złotych. Tak duży wzrost po części wynikał jednak z faktu, że w rocznych porównaniach brała udział jedynie ciesząca się w tym sezonie dużym powodzeniem Turecka Riwiera, gdyż przed rokiem tureckie kierunki egejskie nie były reprezentowane w adekwatnym stopniu. Okupujący od połowy czerwca pozycję lidera wzrostu cen rok do roku dla wyjazdów sierpniowych i wrześniowych Egipt, spadł tym razem na druga pozycję ze wzrostem średnich cen o 52 złote.

W adekwatnej sytuacji dla pierwszego tygodnia sierpnia (materiał z 9 lipca) Egipt był droższy o średnio 23 złote, a Turcja tańsza o 106 złotych lecz sama Riwiera wykazywała roczny wzrost cen o 45 złotych. Jak widać październikowa skala wzrostów cen wycieczek z takim samym wyprzedzeniem wobec terminu wyjazdu była w obu przypadkach nawet nieco większa niż dla wyjazdów sierpniowych. Tradycyjnie (dla tego sezonu) taniały w skali roku kierunki greckie - o średnio 142 złote (w adekwatnej sytuacji w sierpniu o 179 złotych) i kierunki Kanaryjskie - o 180 złotych (o 312 złotych).

Na mniej masowych kierunkach wzrost średnich cen rok do roku odnotowano jedynie w Maroku - o 30 złotych, natomiast umiarkowane przeceny zanotowano w Tunezji i Portugalii - o średnio 81 i 104 złote, zaś znacznie większe od średniej (średnia to 124 złote) zanotowano na Majorce, Malcie i Cyprze - o 247, 317 i 476 złotych.
Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie (dla wylotów w pierwszym tygodniu października), podobnie jak wielu wcześniejszych zestawieniach, nadal dość mocno zdrożała Turcja - o średnio 140 złotych, natomiast obniżyły się ceny na kierunkach greckich, egipskich i kanaryjskich - o średnio 50, 83 i 153 złote.

Ile można zaoszczędzić na wyjeździe w niskim sezonie
Warto też spojrzeć na skalę spadków cen wycieczek październikowych wobec sierpniowych (pierwsze tygodnie obu tych miesięcy), które przedstawiono na typowej mapce używanej do porównań bieżących i rok do roku. Tym razem jest to porównanie cen wyjazdów z takim samym wyprzedzeniem wobec terminu rozpoczęcia wycieczki, czyli z materiału z 9 lipca (dla wycieczek sierpniowych) oraz z niniejszego dla wycieczek październikowych.





Ogólnie można powiedzieć, że posierpniowym spadkom cen lepiej opierają się kierunki całoroczne (Egipt, Wyspy Kanaryjskie, a wyraźnie bardziej wrażliwe na zniżki są kierunki sezonowe, zwłaszcza takie, które są celem mniej kosztownych wypoczynkowych wyjazdów rodzinnych dla turystów mniej zasobnych materialnie, jak Bułgaria, czy Turcja. W ujęciu procentowym różnice te są jeszcze bardziej widoczne. Zdecydowanym liderem przecen jest Bułgaria - tańsza w październiku o 48,5 procent (przy przeciętnej przecenie dla całego rynku niecałe 19 procent), ale wysoko w tym ujęciu plasuję się też Turcja, Tunezja i wrażliwa na przeceny Grecja - 27,8 i po 24,9 procent. Stawkę zamykają Wyspy Kanaryjskie - 15,7 procent i Egipt - zaledwie 5,2 procent.

W zestawieniu z ostatniego tygodnia wśród dużych i średnich organizatorów największy spadek przeciętnych cen wobec ubiegłego sezonu wykazała oferta biura Ecco Holiday, która była tańsza przeciętnie o około 420 złotych. Znacznie korzystniejsze ceny niż przed rokiem proponowały klientom również biura Grecos Holiday i 7islands, które były mniej kosztowne o około 260 i 190 złotych. Wyraźnie tańsze w skali rocznej były w ostatnim tygodniu też oferty biur Exim Tours, Rainbow oraz Itaka- o około 175, 165 i 125 złotych, zaś w mniejszym stopniu staniały oferty biur Net Holiday, Prima Holiday i Best Reisen - o odpowiednio 50, 50 i 25 złotych. Pozostali organizatorzy byli drożsi niż przed rokiem w granicach od 20 do 230 złotych.

W tym, co dla turystów ma większe znaczenie, a zatem w liczbie najatrakcyjniejszych bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach i w trzech kategoriach hoteli, to na pozycji lidera tym razem zameldowało się tym biuro Rainbow - z liczbą 27 takich ofert, wyprzedzając nieco biuro TUI Poland (24 oferty), a wyraźniej biura Exim Tours oraz Itaka (17 i 13 takich ofert). Najwięcej korzystnych propozycji z niższych i średnich półek cenowych (3* i 4*) miało biuro Rainbow przed biurami TUI Poland i Exim Tours, zaś w ofercie premium (5*) tym razem wyraźnie przodował jeszcze niedawny lider ofert w niższych kategoriach cenowych, czyli TUI Poland przed biurem Rainbow.

    • Konsumenci przestaną kupować wyjazdy? 

      [2018-09-04 09:47 83.12.119.*]

      czyżby pomimo propagandy sukcesu, Polacy jednak orientowali się, że gigantyczny dług spowodowany rozdawnictwem rośnie i kłamstwa zaczną mocno śmierdzieć ?   odpowiedz »

    • Konsumenci przestaną kupować wyjazdy? 

      [2018-09-04 11:32 80.52.226.*]

      co za różnica - rozdawnictwo vs jawne złodziejstwo - i tak i tak = kasa poszła do tego samego końcowego odbiorcy.   odpowiedz »

      • Konsumenci przestaną kupować wyjazdy? 

        [2018-09-04 13:30 83.12.119.*]

        teraz nie ma złodziejstwa ?! miliony i miliardy ze spółeczek się doi dla kolesi, rodzin aparatczyków, a koszty utrzymania przez dwa lata wzrosły 61% ! Komuna bis z nowoczesnym marketingiem czyli kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem pogania.   odpowiedz »

    • Konsumenci przestaną kupować wyjazdy? 

      [2018-09-04 13:34 31.178.211.*]

      Kto pisze takie analizy ? Sa ewidentnie upolitycznione i wiadomo, przez która opcje polityczna pisane...   odpowiedz »

 
     

Powrót do wątkówOdśwież

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję