Ogłoszenia
Ogłoszenia
- Pilotaż z Wrocławia w Bieszczady/28-30.05
- pilot wycieczki 29-31 maja Szczecin - Dźwirzyno
- Specjalista ds Turystyki
- BP ITAKA - WARSZAWA - Specjalista ds. Turystyki
- Specjalista ds. sprzedaży wycieczek online (praca...
- MULTITOUR - Specjalista ds. turystyki
- Pilotaż studenckich obozów integracyjnych
- Rezydent Turystyczny (asystent) - Rodos
- Specjalista / Specjalistka ds. marketingu i...
- Pałac sprzedam
Pasażerowie muszą ujawniać hasła do komputerów?
W sezonie wakacyjnym, częściej niż w innych porach roku, na dworcach czy lotniskach prowadzone są kontrole w trosce o bezpieczeństwo podróżnych. Na lotnisku w Nowej Zelandii pasażerowie zostali poddani dosyć kontrowersyjnej inspekcji.
Na lotniskach w Auckland, Wellington i Christchurch, aż 1300 osób zostało poddanych "cyfrowej rewizji osobistej". Co to oznacza? Osoby zatrzymane przez służby, zostały poproszone o podanie hasła do laptopa oraz telefonu. Kontrole są prowadzone w celu zmniejszenia ilości przemytników. Wszystko byłoby zrozumiałe, gdyby nie jeden szczegół. Celnicy, gdy już uzyskają dostęp do urządzeń, mogą skopiować dane z dysków w komputerach i przekazać je policji i innych służbom w celu weryfikacji.
Najczęściej o hasło byli pytani obywatele Nowej Zelandii i Chin. Jak zapewnia Jamie Bamford, szef administracji celnej kontrole są zgodne z nowozelandzką ustawą o ochronie prywatności i że celnicy mają prawo do żądania odblokowania urządzenia na miejscu. Trwają nawet prace nad uchwaleniem nowego prawa, w myśl którego będzie można karać mandatami osoby, które odmówią dobrowolnej kontroli sprzętu. Mandat wówczas wynosiłby do 5000 NZD, czyli ponad 13,5 tys zł.
Jak widać, władze wprowadzają przeróżne formy ochrony pasażerów. Wprowadzenie takich inspekcji spotyka się z różnymi opiniami. Poseł Partii Zielonych Kennedy Graham radzi, aby pasażerowie przed oddaniem sprzętu do kontroli kontaktowali się ze swoim adwokatem i domagali się egzekwowania swoich praw. Dla wszystkich podróżujących do Nowej Zelandii, najlepiej od razu podać hasło na tacy. W innym przypadku będziemy płacić niemały mandat.
To dość daleko idąca ingerencja w prywatność pasażerów, nawet jeśli jest wyrywkowa. Warto zauważyć, że na prywatnych komputerach często przechowywane są dane wrażliwe. Wpadnięcie ich w niepowołane ręce może wywołać nierzadko daleko idące konsekwencje. Powstaje pytanie, czy służby powinny aż tak głęboko ingerować w prywatność pasażerów i czy walka z przemytnikami jest tu jedynym motywem? Czy służby innych krajów wezmą przykład z Nowozelandczyków?
Komentarze
Tagi:
Dział prawo i podatki:
Komisja Europejska chce ułatwić podróże
Konsultacje społeczne w sprawie pomocy publicznej dla branży
Porty lotnicze zadowolone z unijnych wytycznych dot. kryzysu
Dział dla turystów:
Biura podróży oraz produkty turystyczne łączą siły podczas Akademii Produktu
Starsze aktualności:
Praga chwali się sukcesami w
Zmarł prof. Grzegorz
WP Holding docenia sektor
Grecja zmodernizuje przejście graniczne w
Kto straci, a kto zyska na zmianie
Kto wybierał małe obiekty noclegowe w 2024
Ilu turystów odwiedziło
Na czerwcówkę chętniej niż rok
Ukraina zamknie granice dla cudzoziemców
Strzelanina na jarmarku bożonarodzeniowym w Strasburgu
Google wdroży zmiany w eSky.pl
Polacy chcą wyjechać na dłuższe wakacje w 2025
Klient restauracji zapłaci za negatywny komentarz?
W listopadzie ceny wyjazdów zimowych na najważniejszych kierunkach wzrosły
Air Astana odbiera kolejnego Embraera
Ile płacą w Polsce piwowarzy tytułem akcyzy?
Projekt ustawy o imprezach turystycznych na najbliższym posiedzeniu Sejmu
OSAT i PZOT o procedurach rezygnacji z umowy o imprezę turystyczną
Renesans gastronomii na Pomorzu Zachodnim
McDonalds zakończy działalność w Rosji
Kurtka przeciwdeszczowa, która sprawdzi się w trudnych warunkach. Sprawdź nasze rady!
Koleje Dolnośląskie wzmacniają tabor
