Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2006-10-23 do 2006-10-29
(rok 2006, tydzień 43)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2006-10-23 :::
PKP - znów możliwy strajk?
Zobacz całość »Na plakatach i ulotkach na dworcach i pociągach w całym kraju pojawią się informacje, że winę za likwidacje kolejnych pociągów regionalnych ponoszą samorządy zajmujące się ich finansowanie. Akcję przeprowadzi kolejarska "Solidarność"
- To nie kolej odwołuje pociągi, tylko urzędy marszałkowskie i radni wojewódzcy, którzy zgodnie z obowiązującą od 2003 r. ustawą, zamawiają - i powinni finansować - wykonywanie przez kolej konkretnych połączeń - tłumaczył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach Henryk Grymel, przewodniczący sekcji krajowej kolejarzy NSZZ "Solidarność". Zaznaczył, że chodzi o utrzymanie dotychczasowej liczby pociągów w nowym rozkładzie jazdy.
Od 12 grudnia wejdzie w życie nowy rozkład jazdy pociągów. Wiele pociągów ze względu na niski poziom finansowania może z niego zniknąć.
Związkowcy także domagają się wypłaty pieniędzy za lata 2001-2003. W tym czasie kolej nie otrzymywała pieniędzy m.in. za przewozy międzywojewódzkie i międzynarodowe, państwo nie kompensowało też w pełni strat powstałych w wyniku honorowania ustawowych ulg na przejazdy.
Związkowcy oczekują także, likwidacji tzw. "usamorządowienia" przewozów regionalnych. Według nich wpłynie to na skupienie uwagi na ruch kolejowy tylko w centrach regionów, a także wpłynie na podniesienie ceny biletów.
Grymel podkreślił, że postulaty "Solidarności" nie dotyczą podwyżek płac, a organizacji funkcjonowania państwowego przewoźnika. Działania związku mają się nasilać, by jeszcze przed wprowadzeniem nowego rozkładu kolejarskie wnioski zostały uwzględnione. Akcja ulotkowa ma być ich pierwszym etapem, ostatnim - jak zasygnalizował związkowiec - może być strajk.
Uroczysty początek roku akademickiego w hotelu Radisson SAS
Zobacz całość »Hotele Radisson SAS słyną ze znakomitej kuchni. Z usług tejże sieci korzysta wielu naszych rodaków, jak i konsumentów na całym świecie. Zadowolenie klienta, jak i gwarancja naszej kuchni - to podstawowe czynniki naszej działalności.
Politechnika Wrocławska jest stałym klientem Hotelu Radisson SAS, często powierza załodze kuchni organizację obsługi cateringowej przeróżnych uroczystości. Inauguracja roku akademickiego na Politechnice Wrocławskiej należy do jednych z najważniejszych wydarzeń w roku akademickim. Nie mogło się odbyć bez udziału wyśmienitych potraw, które są jednym z punktów programu imprezy.
Uroczystość odbyła się 2 października i oprócz władz uczelni z Rektorem Tadeuszem Lutym na czele, gościli między innymi przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak również były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.
Szef Kuchni wrocławskiego Hotelu Radisson SAS- Piotr Lisiewski, przygotował z tej okazji wspaniałą kulinarną ucztę. Podano pieczarki nadziewane musem z sera pleśniowego, terrine z warzyw w sosie ziołowym i sałatkę z wędzonym kurczakiem. Podniebienie cieszyły plastry z rostbefu na ostro z tartym chrzanem, jak i mus z szynki w cieście francuskim. Na deser zaproponowano kolorowe babeczki owocowe i mufinki.
Nowy rok akademicki rozpoczął się wyśmienicie!
Moda i Sztuka w Muzeum Architektury
Zobacz całość »14 października w Muzeum Architektury we Wrocławiu odbył się największy na Dolnym Śląsku pokaz mody "Moda i Sztuka".
Wśród gości można było spotkać Anetę Kręglicką, Lidię Popiel, Grażynę Wolszczak, Małgorzatę Niemen i Macieja Zienia.,a gospodarzem całego wydarzenia był wrocławski Hotel Radisson SAS .To nie pierwsze wydarzenie kulturalne w tym hotelu.
Hotel Radisson SAS odwiedzany był także przez światowe gwiazdy takie jak Garrou, Chris de Burgh czy Fish, również jego pomieszczenia, które wyróżniajają się orginalnością i pomysłowością, służą ekipom filmowym takich filmów jak "Nigdy w życiu!" i "Tylko mnie kochaj". Ryszarda Zatorskiego
Warto się zakochać - wspólna promocja firmy jubilerskiej YES i portalu easygo.pl
Zobacz całość »Właśnie ruszyła promocyjno - handlowa akcja firmy jubilerskiej YES, jak i portalu turystycznego easygo.pl. Na czym polega? W każdym z 48 Sklepów Jubilerskich YES zakochani klienci będą mogli wybrać specjalne podróżnicze rabaty na 500 tysięcy ofert znajdujących się w portalu easygo.pl.
Akcja promocyjna skierowana jest do wszystkich zakochanych klientów: do tych, precyzyjnie planujących już zmianę stanu cywilnego, jak i tych, którzy zamierzają się dopiero zaręczyć, jak również tylko obdarować swoją drugą połowę biżuteryjnym prezentem. - Wystarczy przyjść do jednego z 48 Sklepów Jubilerskich YES na terenie całego kraju i zakupić dowolny element naszej biżuterii ślubnej. - mówi Karmena Szymeczko, Marketing Manager YES Biżuteria. - Przy zakupie dowolnej pary obrączek każdy klient otrzymuje turystyczny bon rabatowy o wartości 200 złotych, na swoją wymarzoną podróż poślubną. Zakup każdego innego elementu naszej kolekcji ślubnej czy zaręczynowej nagradzany jest bonem o nominale 100 złotych. Oba bony można wykorzystać na dowolną podróż wybraną z oferty easygo.pl - wyjaśnia Karmena Szymeczko.
Warto zauważyć, że podróże poślubne, tzw. wedding travel, to bardzo popularna część światowej turystyki. W Polsce powoli rozwija skrzydła tego typu forma wypoczynku. - Czy po uroczystości ślubnej może być coś cudowniejszego niż wspólne spędzenie kilku czy kilkunastu dni w przepięknym, bajkowym i romantycznym miejscu? - retorycznie pyta Tomasz Domżalski, szef marketingu w easygo.pl Dalej podkreśla:
- Analizując różne oblicza turystyki przygotowaliśmy specjalną sekcję poświęconą podróżom dla zakochanych www.easygo.pl/podroze-poslubne.html Przeanalizowaliśmy pod tym kątem całą naszą bazę i z pół milionowej oferty wybraliśmy na tą chwilę 19 tysięcy bardzo wyjątkowych propozycji. Wszystkie mają wspólny mianownik - Idealne dla zakochanych.
Współpraca kwitnie - firma YES Biżuteria została markowym patronem sekcji ślubnej w portalu easygo.pl. W specjalnym boksie znajdziemy zasady i regulamin wspólnej akcji oraz listę wszystkich Sklepów Jubilerskich YES, w których na zakochanych czekają zniżkowe bony. W każdym sklepie YES widoczne są także specjalne, wielkoformatowe kreacje graficzne, które promują akcję, a całość wspiera kampania reklamowa umieszczona w prasie ślubnej. Informacja o akcji dla zakochanych widoczna jest również w sekcji ślubnej serwisu internetowego www.yes.com.pl.
Islandczycy świętują rocznicę "tureckiego" najazdu
Zobacz całość »Mieszkańcy miejscowości Grindavik w południowo-zachodniej Islandii, jak co roku 21 października świętowali rocznicę najazdu "tureckiego" na tę okolicę.
Tego roku minęło 380 lat od pamiętnej inwazji piratów, którzy w 1627 roku przybyli do brzegów Islandii dwoma okrętami. Byli to algierscy korsarze, których ludność Grindavik wzięła za Turków. Najeźdźcy uprowadzili ok. 400 mieszkańców. Wywieziono ich do Afryki, gdzie zostali sprzedani na targu niewolników. Wielu z nich zmarło z powodu tropikalnych chorób. Część z tych którzy przeżyli przeszło przymusowo na islam. Wiadomo, że 40 osób po latach odzyskało wolność.
Z porwanych Islandczyków najbardziej wsławiła się Gudridur Simonardottir, która po dziesięciu latach powróciła na Islandię. Ponieważ zapomniała swojego ojczystego języka, wysłano ją do Danii aby nauczyła się go ponownie oraz nawróciła na chrześcijanizm. Jej nauczycielem był m.in. Hallgrimur Petuersson, student teologii z Kopenhagi. Oboje zakochali się w sobie, wzięli ślub i wrócili do ojczyzny. Hallgrimur Petuersson został później sławnym w całej Islandii pastorem i poetą. Jego imieniem nazwano znany w Reykjaviku kościół - Hallgrmskirkja.
Marka dla Szczecina - miasta wielu kultur
Zobacz całość »W hotelu Radisson SAS podczas konferencji "Marka Szczecina" dyskutowano o tym, iż Szczecin musi mieć markę, która wiązać się będzie tradycjami miasta, które jest wielokulturowe, kosmopolityczne, leżące blisko granicy.
- Nie mamy marki, a miasto powinno ją posiadać - przyznałzastępca prezydenta Szczecina Leszek Dlouchy. - Jej stworzenie powinno połączyć wszystkich w mieście.
- Ta konferencja zaczyna pracę nad jej stworzeniem. Ale to zadanie na lata - stwierdziła szefowa wydziału strategii Urszula Berlińska. - Chcemy porozmawiać, jakie cechy powinny się w marce Szczecina identyfikować, później rozpoczniemy społeczną dyskusję. Już widać, że tym, co identyfikuje nasze miasto, jest jego różnorodność.
Podczas konferencji wykład o marce wygłosił m.in. dr Mirosław Boruc, prezes Fundacji Promocja Polska - Instytut Marki Polskiej. Jego firma prowadzi aktualnie kampanię, która ma na celu wykreowanie marki "Polska".
Zapytaliśmy, więc o markę Szczecina.
Mając na myśli markę Szczecina wymienia pan carycę Katarzynę, Hanzę a jednocześnie polską tożsamość. Jak można to pogodzić?
dr Mirosław Boruc: - Szczecin jest wszystkim obojętny, a żeby mówić o marce, trzeba się czymś wyróżnić. Potrzebny jest rozgłos. Czym zwrócić uwagę na Szczecin? Na przykład hasłem: "Warszawo, oddaj kasę, którą zabrałaś Szczecinowi". I może ona odda, może nie, ale będzie głośno. Jak się zwróci uwagę na to, że stąd jest caryca, momentalnie dotrze się do szerokiej publiczności. Trzeba wykorzystać to, co się ma.
Boruc podkreśla, iż: - Atutem Szczecina nie jest morze, takich miast jest na świecie tysiące. Gdańskie hasło "Morze możliwości" jest puste, nie ma w nim komunikatu. Wyróżnikiem Szczecina jest kosmopolityzm, wielość kultur. Na to jest teraz moda.
Proponuje pan, by wybudować w Szczecinie łuk tryumfalny na placu Grunwaldzkim. Pomysł "z czapki" ?
- Ale jak pomysł jest "z czapki", to wszyscy o nim napiszą, a ludzie polubią. Tylko musi to zrobić ktoś z nazwiskiem, a to coś musi robić wrażenie artystyczne i mieć przesłanie. Ludzie szukają teraz znaków przestrzennych, by identyfikować miejsca. Potrzebne jest coś co wyróżnia, jest ładne, można do tego dołożyć legendę. Odsłonięcie takiego łuku musiałoby się odbyć w obecności Komisji Europejskiej, prezydenta Niemiec, Francji, carskiej rodziny. Chodzi o wielką pompę podkreślającą kosmopolityzm miasta.
Łuk tryumfalny? W jakim celu, skoro mamy Wały Chrobrego. Czyż nie są rozpoznawalne?
- Są, ale wy je już macie. A one są niewykorzystane i będą, bo Wały są za duże i nie są Chrobrego. Jak się nie ma prawdziwej legitymacji do polskości, do piastowskiej tradycji Wałów, to lepiej się za to nie zabierać. Szczecin musi pokazać, jak się zmienia.
Skąd twierdzenie, że Szczecin nie ma duszy?
- Może i ma, ale wy jej nie potraficie mi pokazać. Jak zabieram dziewczynę na spacer po Kazimierzu, to pokazuję jej rynek i artystów. Od razu czuje się duszę miasteczka. To samo Kraków, żyje przeszłością, historią, ludźmi. Morskość to tylko jakaś cecha, a nie dusza miasta.
Jednak Kraków ma tysiąc lat polskiej historii. A jak my ją mamy stworzyć z dnia na dzień?
- Nie, ale da się to zrobić w kilka lat. Można np. sprowadzać fantastyczne jachty w ramach jakiejś stałej imprezy, albo stworzyć szlak kuchni etnicznych. To jest coś, to może dać duszę.
Zatem kto może w takiej promocji pomóc?
- Diaspory, tu Niemcy. Uszanowanie takiej diaspory świadczy o klasie miasta. Oni przyjadą tu na groby, przywiozą tu swoje dzieci i wnuki, w końcu zainwestują i podpowiedzą to jeszcze komuś.
Co teraz powinniśmy zrobić, aby powstała marka "Szczecin"?
Zarazić paru ludzi. Trzeba wariata, który to zacznie. Wokół niego niech się zbierze grupa ludzi, którzy zaczną szukać tożsamości miasta. Trzeba to wszystko, co się w mieście dzieje zebrać w jedno przesłanie. A kiedy będzie marka? Kiedy przyjezdni studenci zaczną mówić, że są ze Szczecina.
Nowe menu Aquarelle - steki na pierwszym miejscu
Zobacz całość »W restauracji Aquarelle, która ma siedzibę w hotelu Radisson SAS we Wrocławiu może pochwalić się nowym menu, w którym główną role odgrywać będą soczyste steki.
Na taki pomysł wpadł Piotr Lisiewski, który pełni funkcję szefa kuchni w hotelu Radisson SAS. Steki mają być wykonywane z najwyższej jakości kruchego mięsa wraz z dodatkami. W menu można znaleźć między innymi:
• stek z udźca jagnięcego z zapiekanymi warzywami i borowikami w śmietanie
• stek z rostbefu argentyńskiego z pierożkami faszerowanymi serem gorgonzola i sosem ziołowym
• stek z oryginalnej wołowiny argentyńskiej marynowany w siedmiu ziołach z grillowanym serem
• wyśmienity T-BoneSteak z irlandzkiej wołowiny z dodatkiem sosu kurkowego i grillowanymi warzywami
Ceny tych wyśmienitych dań rozpoczynają się od 69 złotych.
Propozycje letniej oferty Wizz Air na 2007 r.
Zobacz całość »Tanie linie lotnicze Wizz Air ogłaszają się już teraz z letnią ofertą na rok 2007. Znajdują się w niej nowe połączenia z Warszawy do Grecji, Norwegii i Bułgarii.
Szczegóły połączeń przedstawiają się następująco:
- Warszawa - Durham Tees Valley 3 loty tygodniowo od 28 lipca 2007
- Warszawa - Oslo 3 loty tygodniowo od 28 lipca 2007
- Warszawa - Korfu 1 lot tygodniowo od 29 maja 2007
- Warszawa Bourgas 1 lot tygodniowo od 2 czerwca 2007
Przedstawiciele Wizz Air zapowiedzieli również sprowadzenie do bazy w naszej stolicy trzeci z kolei Airbus A320 oraz zwiększenie latem zdolności przewozowej o 35% na większości tras. W sumie przewoźnik będzie miał 15 połączeń z Warszawy.
Wizz Air obecnie posiada 15% udziałów i czołowe miejsce na polskim rynku tanich linii lotniczych. - Rok 2007 będzie kolejnym okresem znaczącej ekspansji Wizz Air w Polsce z prawie 50-procentowym wzrostem zdolności przewozowej - zapowiedział József Váradi, prezes Wizz Air.
Koniec sezonu w Tarach słowackich
Zobacz całość »Z końcem października zostanie zamknięty sezon turystyczny w słowackich Tatrach. Od listopada nie będzie można korzystać ze szlaków w partiach położonych powyżej schronisk, jak również przekraczać granicę na Rysach. Po polskiej stronie Tatr zakaz ten nie obowiązuje.
Turyści wybierający się o tej porze roku na Rysy powinni się dobrze przygotować do wyprawy. Jan Krzysztof, naczelnik TOPR przestrzega przed trudnymi warunkami panującymi jesienią w Tarach. Podkreśla, że polskie Tatry są stosunkowo niewysokie i łatwo dostępne dlatego często pojawiają się tam "przypadkowi turyści". Załamanie pogody lub zmrok stanowią dla nich duże zagrożenie. Na dodatek w wielu miejscach szlaki pokrywa warstwa lodu. Ratownicy TOPR apelują o ostrożność!
Powstała spółka Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew
Zobacz całość »Marszałek Mazowsza Adam Struzik oraz władze Sochaczewa powołały 20 pażdziernika br. spółkę o nazwie Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew. Także wczoraj marszałek obiecał pomóc władzom Nowego Dworu, które promują Modlin.
Marszałek Struzik przekonuje, iż lokalizacja Sochaczewa, który znajduje się między Warszawą a Łodzią, to oferta dla obu aglomeracji. I on, i burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki, twierdzą, że pierwsze samoloty tanich przewoźników mogą wylądować w tym mieście za mniej więcej dwa lata.
W te deklaracje nie wierzy burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego Jacek Kowalski. Lotnisko, które od lat jest planowane znajduje się w jego gminie - w Modlinie. Porty Lotnicze, Agencja Mienia Wojskowego i samorządowcy nie mogli jednak dojść do porozumienia w sprawie wysokości udziałów w przedsięwzięciu.
Z nieoficjalnych źródeł "Rz" dowiedziała się, że osiągnięto jednak wstępne porozumienie. Struzik ponoć miał zaoferować 26 mln zł na budowę w Modlinie, w zamian za 26 proc. udziałów w zyskach. W rozmowie z " Rz" marszałek jednak tego nie potwierdził. -W sprawie lokalizacji lotniska trwają dyskusje między nami, Portami Lotniczymi i samorządem - sucho stwierdza prezes AMW Maciej Olex-Szczytowski.
Jednak prezes Portów Lotniczych Paweł Łatacz mówi co innego: - Rano doszliśmy do porozumienia, a 4 listopada spotkamy się już z udziałem prawników.
Burmistrz Nowego Dworu spekuluje, że koszt budowy lotniska w Modlinie to ok. 200 - 300 mln zł. Taka sama kwota oscyluje wokół portu w Sochaczewie, na który sejmik mazowiecki dał na razie z budżetu 185 tys. zł. Na wczorajszym Forum Twierdzy w Modlinie Jan Kukułka z urzędu marszałkowskiego stwierdził, iż jest możliwe dofinansowanie projektu w Sochaczewie przez UE w ramach budżetu na lata 2007 - 2013.
Warto dodać, ze o budowę lotniska regionalnego ubiega się też Mińsk Mazowiecki.
Jesienne latanie, czyli weekendowe wycieczki w listopadzie
Zobacz całość »Paryż warto odwiedzić właśnie w listopadzie. Jest wtedy całkiem ciepło, choć słońce już tak nie grzeje, aby można było siedzieć w jednym miejscu. Zatem dziwić może widok kawiarnianych stolików na chodnikach, a przy nich ludzi, którzy piją spokojnie kawę. Zrozumiemy to dopiero wtedy, gady sami przysiądziemy na chwilę i zobaczymy między stolikami ustawione piecyki gazowe, które wytwarzają ciepło - pisze Rzeczpospolita.
Zdaniem redaktorów gazety ciepła, tegoroczna jesień szczególnie zachęca do podróżowania. Pogoda znakomita na spacery po miastach, a nawet jeśli się zachmurzy to możemy wejść do galerii lub muzeum.
Szeroka oferta tanich linii lotniczych pozwala niedrogo polecieć na przedłużony jesienny weekend. Można więc:
- odwiedzić nieduże, aczkolwiek znane pod kątem różnych atrakcji miasto (żaden tam Paryż, Londyn, Rzym, Wiedeń czy Praga)
- przeznaczyć na zwiedzenie półtora do dwóch dni,
- nie wydać więcej jak 500 zł w obie strony plus opłaty lotniskowe.
Szukając ofert wypoczynku redaktorzy uznali również, iż ważnym warunkiem było także, by w czas naszej podróży włączyć sobotę oraz niedzielę (znacznie łatwiej jest zaplanować urlop, jeśli bierzemy wolne tylko na czwartek i piątek lub tylko na poniedziałek).
Jaki był finał dość wymagającego planu redaktorów Rzeczpospolitej?
Okazało się, że dzięki tanim liniom lotniczym wybór jest ogromny. Loty są z Warszawy, Katowic, Krakowa, Gdańska - do Sztokholmu, Kopenhagi, Bolonii, Oslo, Edynburga, Liverpoolu, Mediolanu, Amsterdamu, Monachium, Kolonii, Brukseli. Najtaniej, bo już za 135 zł ze wszystkimi opłatami, w kierunku Sztokholmu.
Warto więc spakować bagaż podręczny i wyjechać na jesienny weekend.
Milionowy pasażer na lotnisku w Gdańsku
Zobacz całość »W czwartek z Rębiechowa swój lot odbył milionowy pasażer w tym roku. "Bohater" pozostał anonimowy. Upominki otrzymali wszyscy podróżni odlatujący do Liverpoolu, a nagrodą dla lotniska są dwa nowe połączenia - do Wielkiej Brytanii oraz Szwecji.
10 lat temu do Gdańska przyleciało, jak i z Gdańska odleciało 178 tys. osób - to około tysiąc wypełnionych boeingów 737. Jeszcze rok temu pasażerów było 672 tys. (3700 zapełnionych samolotów). Jak już wspomnieliśmy w czwartek na gdańskim lotnisku odprawiono milionowego pasażera (jest to ponad 5500 boeingów), a zaznaczmy, że do końca roku pozostały jeszcze dwa i pół miesiąca.
Jak wykalkulowano, kiedy przewinie się milionowy podróżny? - Mamy dokładne dane, ile osób lata, w którym rejsie. Dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy szczegółowe rachunki i wyszło, że milion przekroczymy w czwartek 19 października - mówi Włodzimierz Machczyński, prezes Portu Lotniczego w Gdańsku.
Dzień wybrano na podstawie obliczeń matematycznych, ale przy ustaleniu konkretnego rejsu zdecydował już marketing. Wszystko wskazywało na samolot WizzAir, gdyż te linie zapowiedziały, że tego dnia ogłoszą uruchomienie od lipca 2007 r. dwóch nowych połączeń - do Doncaster w środkowej Anglii oraz Malmö na południu Szwecji.
Odbyła się popołudniowa impreza, która poprzedziła wylot WizzAir do Liverpoolu. Został zaproszony m.in. Lech Wałęsa, którego imieniem zostało nazwane lotnisko. Zamiarem było, aby polityk wylosował milionowego pasażera.
- Jestem związkowcem, więc uważam, że wszyscy powinni być milionerami - stwierdził Wałęsa i jak się okazało upominki, czyli bezpłatne bilety na dowolny lot WizzAir, otrzymali wszyscy pasażerowie - czyli 165 osób.
- Wykorzystamy go pewnie na tej samej trasie - zgodnie mówiły Joanna Klasa i Agnieszka Pawłowska. Joanna leciała do Liverpoolu z zamiarem odwiedzenia rodziny, natomiast Agnieszka, jak większość rodaków - do pracy. Jak mówiła - Poza tym studiuję prawo w Toruniu - jestem na V roku, więc niedługo będę musiała wrócić, aby pisać pracę. Bilet na pewno się przyda.
Niestety, na chwilę obecną żaden przewoźnik nie chce odbywać lotów z Gdańska na południe Europy (z Katowic i Warszawy WizzAir lata do Grecji, Włoch oraz Hiszpanii). - Uruchamiamy nowe trasy, gdy jest popyt na rynku - odpowiada rzeczowo Josef Varadi, prezes WizzAair.
Według Tomasza Kułakowskiego z konkurującej z WizzAir firmy Ryanair, Polska nie jest jeszcze przygotowana na regularne loty w kierunku południowej Europy. - Widać to dobrze na naszym przykładzie, czyli na trasie Wrocław - Mediolan. Co prawda liczba sprzedanych biletów jest zadowalająca, ale wyraźnie niższa niż w przypadku typowych połączeń dla klientów latających na Zachód do pracy - stwierdza Kułakowski. Ryanair na razie nie zdradza swoich planów, jakie łączy z Gdańskiem.
Na pocieszenie pozostaje fakt, iż w Rębiechowie od lipca przyszłego roku przybędą nowe miejsca pracy, gdyż lotnisko będzie musiało zatrudnić dodatkowe osoby do obsługi drugiego stacjonującego w Gdańsku samolotu WizzAir.
Condor również na "polskim niebie"!
Zobacz całość »Już niedługo na polskim rynku pojawi się kolejna linia lotnicza - Condor, która podpisała z AVIAREPS S.A. umowę dotyczącą wejścia na "polskie niebo".
Condor to największa linia lotnicza na świecie, która specjalizuje się w obsłudze kierunków turystycznych. Wysoki poziom obsługi, jak również poszerzona oferta, która proponuje klasę Comfort Business, jest bardzo atrakcyjna dla podróżnych.
Dyrektor Generalny Aviareps AG na Polskę, Marek Sławatyniec, tak mówi o swoim nowym kliencie - Z dużymi nadziejami rozpoczynamy współpracę z Condorem, wysoko ceniąc sobie zaufanie, jakim obdarzyła nas jedna z największych światowych linii lotniczych. Naszym celem jest efektywne oraz skuteczne wspieranie Condora na rynku polskim, z myślą o jak najlepszym pozycjonowaniu linii w Polsce.
20 października Condor z okazji wejścia na nasz rynek wprowadza do sprzedaży promocyjne taryfy do kilkunastu portów na całym świecie. Warto się pospieszyć z kupnem biletu, gdyż promocja Fly Special trwać będzie do godz. 23: 59 21 października 2006 roku.
Visa Voyage - karta dla tych co lubią dobrze i tanio podróżować
Zobacz całość »Bank Zachodni WBK od 23 października w oferuje nową kartę kredytową co-brand. Karta ta powstała z myślą o tych, co lubią podróżować. Visa Voyage to nazwa nowej karty, a do współpracy BZWBK zaprosił również magazyn o podróżach Voyage.
Visa Voyage różni się tym od innych kart wydawanych przez BZWBK, że jest bardzo rozbudowana pod względem rabatów w biurach podróży, hotelach i sieciach hotelowych w Polsce. Karta Voyage umożliwia podróżnym możliwość noclegu z rabatami, które oscylują od 10 do 20% w hotelach znajdujących się zarówno w największych miastach w Polsce, jak i dużych kurortach wypoczynkowych nad morzem czy w górach. Hotele, w których możliwe jest wykorzystanie karty Voyage znajdują się m.in. w Krakowie, we Wrocławiu, Katowicach, Trójmieście, Poznaniu, Olsztynie, jak również w: Dąbkach, Zakopanem, Wiśle, Krynicy Zdroju, czy Białogórze. Sumując - jest to ponad 40 obiektów na terenie całej Polski. Ten kto staje się posiadaczem karty może również kupować z rabatem wakacje krajowe i zagraniczne w takich biurach podróży jak: Adriatyk, Triada, Itaka oraz Travelplanet.
Pomysłodawcy karty zapowiadają, iż program rabatowy, który obejmuje branżę turystyczną będzie stale rozwijany. Karta objęta jest także programem rabatowym dla kart Banku Zachodniego WBK. Jak korzystać z rabatów? Po prostu wystarczy zapłacić kartą za usługę.
Grupa docelowa karty to osoby, które podróżują często i nie tylko w okresie wakacyjnym, gdyż karta ta daje sporo wymiernych korzyści także osobom, które podróżują służbowo.
Natomiast w listopadzie BZWBK wyda następną kartę, tym razem debetową - Visa Voyage. Gwarantuje ona identyczny dostęp do rabatów występujących w branży turystycznej i , co ważne, będzie wydawana bez opłat. Klienci będą mogli dokonać wyboru przy wyborze rodzaju karty, a co istotne zachowają te same korzyści, bez konieczności spełnienia wymogów, które obowiązują przy wydawaniu kart kredytowych.
Jak otrzymać kartę Visa Voyage?
Aby ją otrzymać należy mieć miesięczny dochód netto 800 zł. Karta jest bezpłatna. Promocja zapewnia, iż przez pierwsze trzy miesiące oprocentowanie karty wynosi 0%. Później 22%, a okres nieoprocentowanego kredytu to 54 dni. Posiadacz karty Voyage ma możliwość korzystania z usług bankowości elektronicznej, dokonywania przelewów z rachunku karty, a także otrzymywania informacji o transakcjach dokonanych kartą poprzez SMS. Przypomnijmy, że tak jest ze wszystkimi kartami kredytowymi BZWBK.
Żeby wymienić kartę innego banku na kartę Visa Voyage należy przynieść do BZWBK trzy zestawienia transakcji, których dokonaliśmy poprzednią kartą. Nie wymagane jest zaświadczenie o zarobkach.
Jak można zauważyć Visa Voyage to już czwarta karta co-brand, która jest wydana przez BZWBK w tym roku. Bank ten wydał już wcześniej karty kredytowe z Multikinem, portalem Money.pl, jak również siecią klinik medycznych LUX MED.
Małopolska: Wyjazdy do uzdrowisk znowu w modzie!
Zobacz całość »Uzdrowiskowe kurorty w Małopolscy mogą poszczycić się wspaniałym klimatem, luksusowymi hotelami, stylowymi pensjonatami, odrestaurowanymi zabytkami i położeniem wokół gór.
Wyjazdy do leczniczych wód znów stały się modne. Najwięcej leczniczych źródeł znajduje się w Małopolsce. Obecnie intensywnie odnawia się liczne uzdrowiska. Z każdym rokiem zwiększa się liczba luksusowych obiektów noclegowych. Poniżej przedstawiono opisy wybranych pięciu kurortów.
Krynica
W słynnym uzdrowisku przebywali między innymi: Helena Modrzejewska, Jan Matejko, Artur Grottger, Julian Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński, Henryk Sienkiewicz. Jan Kiepura wybudował w Krynicy słynną Patrię za 3 mln USD, a pensjonaty i okoliczne cerkwie uwiecznił Nikifor. Uzdrowisko położone jest na wysokości 600 m n.p.m. Znajdują się w nim liczne zabytki architektury i pamiątki po słynnych gościach. Krynica uchodzi też za główny ośrodek narciarski w Beskidzie Sądeckim. W mieście znajdują się 23 ujęcia wód mineralnych: 5 źródeł naturalnych i 18 odwiertów.
Historia kurortu sięga roku 1793, kiedy rząd habsburski wykupił okoliczne tereny. Na ich terenie powstał Mały Domek, w którym znalazły się pierwsze zakłady kąpielowe. Zachowane do dnia dzisiejszego Stare Łazienki Mineralne (z II połowy XIX w.) są najstarszym zabytkiem miasta. W kurorcie wybudowano też Stare Łazienki Borowinowe oraz neorenesansowy Stary Dom Zdrojowy, z bogato zdobioną salą balową.
Natomiast po odzyskaniu niepodległości wybudowano Nowe Łazienki Mineralne, modernistyczny Nowy Dom Zdrojowy oraz słynne, luksusowe sanatorium Lwigród, które powstały ze składek lwowskich urzędników. Zbudowano także schronisko na Jaworzynie Krynickiej, zimowy stadion i tor saneczkowy, natomiast w 1937 roku uruchomiona została kolejka linowo-szynowa na Górę Parkową. Przed rozpoczęciem wojny do Krynicy przyjeżdżało każdego roku 40 tysięcy kuracjuszy.
Olbrzymi, przeszklony budynek Pijalni Głównej, który zbudowano w latach 70-tych stanowi dziś najważniejsze miejsce na deptaku. Właśnie w tym miejscu wśród egzotycznych roślin spacerują kuracjusze, pijając mineralne wody ze specjalnych dzbanuszków.
Najsłynniejszą wodą jest Zuber, zaliczana do unikatowych w skali Europy. Wydobywana jest z ponad 900 metrów. Jednak jednocześnie jest on bardzo niesmaczny, odpycha jego zapach siarkowodoru. Pomimo to zawsze po nią ustawia się długa kolejka. Bardzo bogata jest w sód (6495 mg/l), potas (320 mg/l), magnez (331mg/l) i lit (12 mg/l). Stosuje się ją przy leczeniu choroby wrzodowej i wątroby, przeciwdziała cukrzycy i miażdżycy. Zazwyczaj pijana jest razem z inną krynicką wodą - Janem, która jest przyjemna w smaku. Woda Jan idealna jest w leczeniu nerek, obniża ciśnienie osmotyczne krwi, poziom cholesterolu i cukru, a także działa żółciopędnie. Woda ze Zdroju Głównego pomaga leczyć schorzenia układu pokarmowego, anemię i niedokrwistość. Natomiast Słotwinka, która zawiera sód (330 mg/l), wapń (250 mg/l) i magnez (258 mg/l) działa między innymi przeciwalergicznie i odtruwająco, a także pomaga usunąć z organizmu metale ciężkie. Stosuje się ją także zewnętrznie do przemywania skóry trądzikowej.
Co warto zobaczyć w Krynicy?
- Krynica znajduje się na wytyczonym pięć lat temu małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej. Szczególnie cennymi zabytkami są XIX-wieczne wille w stylu szwajcarskim, kościół Przemienienia Pańskiego wybudowany na planie ośmioboku, cerkiew greckokatolicka Opieki Bogurodzicy. Dodatkowo w jednej z drewnianych willi Romanówce znajduje się Muzeum Nikifora Krynickiego, czynne od wtorku do soboty w godzinach 10.00 - 17.00 i w niedzielę 10.00 - 16.00, bilet 3 zł, ulgowy 2 zł.
- Szczególną atrakcją jest najdłuższa w Polsce Kolej Gondolowa (2211 m) na Jaworzynę Krynicką, czynna przez cały rok. Bilet w obie strony kosztuje 18 zł, ulgowy 14, tel. 018 471 52 71, www.jaworzynakrynicka.pl
- Przez cały rok działa też Sankostrada, 950-metrowy tor saneczkowy; bilet kosztuje 6 zł, tel. 018 471 58 10.
- W sierpniu w Krynicy odbywa się Europejski Festiwal im. Jana Kiepury.
- W mieście są aż 34 kawiarnie, oprócz tego dziesiątki restauracji, karczm, barów, pizzerii, bufetów i cukierni.
Muszyna
Muszyna leży 10 km od Krynicy. Położona jest w dolinie Popradu, w bliskim otoczeniu gór. Historia miasta sięga początków XIII w., jednak jest to młode uzdrowisko. Odwierty dwóch pierwszych ujęć wysokomineralizowanych wód wykonano dopiero w latach 30-tych XX w. Były to szczawy Antoni i Wanda, które charakteryzowały się dużą zawartością magnezu i miały lekko szczypiący smak. W krótkim czasie po dokonaniu odwiertów, wybudowano zakłady kąpielowe w centrum miasta i nad Popradem, pijalnię, muszlę koncertową i deptak. Dla kuracjuszy przygotowano orkiestrę zdrojową, kino, dwie kręgielnie, kawiarnie oraz spływ Popradem. Niestety, wojna i okupacja przyczyniły się do dewastacji urządzeń uzdrowiskowych. Muszyna odzyskała status uzdrowiska dopiero pod koniec lat 50-tych. Nowe sanatoryjne budynki wybudowano w szerokiej, otoczonej lesistymi wzgórzami dolinie Szczawnika. Obecnie w Muszynie działają trzy nowo otwarte pijalnie: Antoni, Cechini oraz Milusia. W Cechini są ujęcia z dwóch odwiertów wykonanych po 2000 roku, które zawierają szczególnie dużo wapnia: Stanisław (aż 657 mg/l) i Józef (331mg/l). Woda z Milusia jest szczególnie ceniona z powodu dużej zawartość magnezu (368 mg/l), wapnia (320 mg/l) i sodu (397 mg/l) oraz rzadszego litu o działaniu antydepresyjnym.
W Muszynie leczone są przede wszystkim choroby układu oddechowego i przewodu pokarmowego, a także alergie, nieżyty oskrzeli, choroby wrzodowe żołądka i dwunastnicy.
Co warto zobaczyć w Muszynie?
- Muszyna również położona jest na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej. Znajduje się tu między innymi budynek dawnego zajazdu z przełomu XVIII i XIX w., obecnie Muzeum Regionalne PTTK, ciekawa zabudowa mieszczańska z XIX w. przy ul. Kościelnej oraz greckokatolicka cerkiew z pierwszej połowy XIX w. z bogatym XVIII-wiecznym ikonostasem w pobliskim Szczawniku.
- Piękna Madonna, bardzo cenna gotycka figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem, która została wyrzeźbiona w drewnie przez Jakuba z Sącza, znajduje się w ołtarzu głównym barokowego kościoła św. Józefa
- Las Lipowy Obrożyska na stokach góry Mikowej (638 m n.p.m.) - jest to jedyny w polskich Karpatach las lipowy. W 1919 roku utworzono tu rezerwat, który chroni 200-letnie drzewa. Jest ostoją żbika, czarnego bociana, salamandry plamistej. Ścieżka przyrodnicza rozpoczyna się około 2 km od stacji kolejowej. Wycieczka do tego świetlistego lasu jest niezwykłym przeżyciem, zwłaszcza w porze kwitnienia lip.
- Mofeta - to szczelina w skorupie ziemskiej, z której wydziela się dwutlenek węgla. Jest to unikatowe zjawisko, które można obserwować ze specjalnie zrobionego w zeszłym roku mostku nad korytem bagnistego potoku Złockiego, koło Muszyny. Efektowne, bulgoczące bąble wydobywają się nieustannie z rdzawożółtego błota, wydając jednocześnie syczące odgłosy.
Wysowa
Jest to niewielka, spokojna miejscowość w Beskidzie Niskim, położona w dolinie rzeki Ropy w odległości 4 km od granicy ze Słowacją. Dzięki stromym zboczom Gór Hańczowskich, które odsłaniają od wiatru, ma bardzo łagodny mikroklimat i sterylnie czyste powietrze. Pobyt w Wysowej leczy nerwy, alergie, choroby układu krążenia, pokarmowego i oddechowego.
Początek historii wysowskich źródeł sięga XVII w., jednak za początek uzdrowiska uznaje się rok 1812, kiedy wybudowany został pierwszy budynek zdrojowy z 6 łazienkami. Uzdrowisko rozwijało się aż do I wojny światowej. Po zniszczeniach wojennych dopiero w latach 60-tych rozpoczęto budowę nowych, czynnych obecnie sanatoriów. Z historycznych budowli zachował się drewniany Stary Dom Zdrojowy, rekonstruowana jest stylowa, kryta gontem pijalnia.
W Wysowej można skosztować aż pięciu wód z ogólnodostępnych źródeł: Franciszka, Henryka, Aleksandry, Józefa I i Józefa II. Najsłynniejszy jest Franciszek, przypomina krynickiego Zubera. Jest niesmaczny, o siarkowodorowym zapachu, ale przyspiesza trawienie i metabolizm wewnątrzkomórkowy, zobojętnia sok żołądkowy, działa przeciwzapalnie, przeciwmiażdżycowo, przeciwcukrzycowo, żółciopędnie, a także z powodu zawartości litu (6 mg/l) - przeciwdepresyjnie. Dodatkowo łagodzi też objawy kaca. W Wysowej mówią: "Jeśli wczoraj zajrzałeś do kieliszka, dzisiaj zwróć się do Franciszka. Józef I i Józef II pomagają w leczeniu dróg moczowych i kamicy nerkowej, a Henryk w leczeniu cukrzycy, wrzodów żołądka, schorzeń dwunastnicy, trzustki, dróg żółciowych i jelit.
W mieście, na skraju parku Zdrojowego znajduje się odkryty basen, plac zabaw dla dzieci oraz muszla koncertowa, a w pobliżu korty tenisowe i kręgielnia.
Co warto zobaczyć w Wysowej?
- W Wysowej, leżącej na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej zachowała się XVIII-wieczna, greckokatolicka cerkiew Michała Archanioła z bogatym ikonostasem. Warto zobaczyć też drewniany kościół parafialny NMP z lat 30-tych XX w. z XVIII-wiecznym ołtarzem głównym. Praktycznie w każdej okolicznej miejscowości znajdują się zabytkowe drewniane cerkwie i zagrody łemkowskie.
- Wysowa leży również przy wschodniej części Transbeskidzkiego Szlaku Konnego PTTK o długości 600 km. W pobliskim Gładyszowie mieści się Stadnina Koni Huculskich; nauka na placu kosztuje 24 zł/godzinę, jazda w terenie - 26 zł, karnet na 10 godzin - 230 zł, tel. 018 351 00 18.
- Z miasta wychodzą liczne szlaki turystyczne prowadzące na najwyższe szczyty Beskidu Niskiego, miedzy innymi na Lackową (997 m n. p. m.).
Szczawnica
Szczawnica położona jest na pograniczu Pienin i Beskidu Sądeckiego na wysokości blisko 500 m n.p.m. Nazwa miasta pochodzi od szczawiów, które bogate są w sole mineralne i cenne mikroelementy. Jest ich aż 12 źródeł. Pierwsi kuracjusze przyjeżdżali do Szczawnicy już pod koniec XVIII w., natomiast rozkwit uzdrowiska przypadł na wiek XIX. W 1828 roku właścicielami kurortu została węgierska rodzina Szalayów. Józef Szalay wybudował w mieście pierwsze łazienki, postawił nowe budynki zdrojowe, zlecił kolejne odwierty źródeł, a także powiększył park Zdrojowy. Szczawnica stała się bardzo popularnym uzdrowiskiem. Przyjeżdżali do niego między innymi: Norwid, Kraszewski, Konopnicka, Sienkiewicz, Prus.
Do dzisiaj przetrwały piękne budynki w szwajcarskim stylu ze spadzistymi dachami, rzeźbionymi drewnianymi gankami, werandami, balkonikami i wieżyczkami.
Obecnie w nowo wybudowanej pijalni wód, która ma kształt przeszklonej rotundy można skosztować Magdaleny, Jana, Stefana, Józefa i Józefiny. Bardzo jest cenione źródło Magdaleny, które daje tylko około 5 litrów dziennie. Często wydawana jest tylko na receptę. Picie tej wody wskazane jest głównie przy chorobach przewodu pokarmowego, otyłości i nerwicach. Ma bardzo słony smak, dlatego pije się ją zazwyczaj rozcieńczoną smacznym, naturalnie gazowanym Janem. Jeden litr Magdaleny zawiera aż 27 g składników stałych, między innymi sód i jod. Natomiast Jan jest bogaty w żelazo, krzem i wapń i działa moczopędnie oraz przyspiesza wewnątrzkomórkową przemianę materii, wzmacnia naczynia krwionośne i obniża poziom cholesterolu. Stefan, który jest lekko słonawy, naturalnie gazowany i ciepły zawiera sód i jod, który jest pomocny w leczeniu nieżytów nosa, gardła, krtani, oskrzeli i astmie.
Co warto zobaczyć w Szczawnicy?
- Szczawnica leży na granicy Pienińskiego Parku Narodowego. Przez cały rok czynny jest wyciąg krzesełkowy na Palenicę (722 m. n.p.m., bilet kosztuje 10 zł w obie strony, 6 zł w jedną). Z miasta roztacza się wspaniały widok na Pieniny i Tatry. Ze Szczawnicy prowadzą szlaki turystyczne między innymi na Wysoką, Sokolicę i Trzy Korony. Latem przy górnej stacji kolei czynna jest grawitacyjna zjeżdżalnia wózkowa, gdzie na specjalnych wózeczkach zjeżdża się pełną zakrętów rynną. Na górę wjeżdża się wózeczkiem podpiętym do wyciągu, bilet na przejazd kosztuje 4 zł. Przy stacji kolejki początek ma zbudowana 4 lata temu za środki unijne, 6-kilometrowa ścieżka pieszo-rowerowa prowadząca ze Szczawnicy do słowackiej Leśnicy.
- Wielką atrakcją jest 15-kilometrowy, 2-godzinny spływ tratwą przełomem Dunajca, który rozpoczyna się w Sromowcach Wyżnich, a kończy w Szczawnicy. Jedną tratwą może płynąć 10 osób dorosłych i 2 flisaków. Za bilet trzeba zapłacić 35 zł + 4 zł za wstęp do Pienińskiego Parku Narodowego, bilet ulgowy - 17,5 zł + 2 zł. Telefon do Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich: 018 262 97 21.
- Najnowszą atrakcją jest otwarta w tym roku kładka dla pieszych nad Dunajcem, łącząca pobliskie Sromowce Niżne z Czerwonym Klasztorem na Słowacji. Została bardzo interesująco zaprojektowana w formie wiszącego mostu i pełni rolę turystycznego przejścia granicznego.
- Szczawnica leży również w części zachodniej Transbeskidzkiego Szlaku Konnego PTTK. W Szczawnicy-Jaworkach znajduje się Stadnina Koni "Rajd". Nauka dla początkujących kosztuje 35 zł za pół godziny, za godzinę jazdy w terenie trzeba zapłacić również 35 zł, natomiast jednodniowa wycieczka kosztuje 120 zł, tel. 018 262 16 00, www.stadninarajd.pl
Piwniczna Zdrój
W tym niewielkim uzdrowisku w dolinie Popradu zachował się urbanistyczny układ z XIV w. Miejscowe wody mineralne odkryto już pod koniec XVIII wieku, jednak z powodu silnej konkurencji Krynicy i Szczawnicy odwierty wykonano dopiero w latach 30-tych XX w. Wtedy też powstał zakład zdrojowy i pijalnia wód. Piwniczanki można napić się w dwóch pijalniach przy ulicy Zdrojowej. Ma przyjemny smak, jest bogata w magnez i wapń. Zawiera dwa razy więcej wapnia niż magnezu, co gwarantuje doskonałe wchłanianie obu minerałów. Liczne naturalne źródła mineralne znajdują się w okolicznych miejscowościach: Głębokim, Kokuszce, Łomnicy i Wierchomli. Większość źródeł, między innymi Julian i Wierchomlanka z wypływów w Wierchomli oraz Stefan i Łomniczanka z Łomnicy Zdroju, jest wysokomineralizowanych, naturalnie gazowanych oraz bogatych przede wszystkim w magnez i wapń. W Piwnicznej leczy się głównie choroby układu oddechowego i układu trawienia.
Co warto zobaczyć w Piwnicznej?
- Muzeum Regionalne, znajdujące się przy Rynku 11. Posiada między innymi kolekcję historycznego sprzętu narciarskiego, interesujące etnograficzne zbiory związane z kulturą nadpopradzkich Czarnych Górali. Czynne w poniedziałki, środy i piątki od 10.00 do 12.00.
- Od 1 kwietnia do 30 października można skorzystać z Flisackiego Spływu Popradem. Rozpoczyna się on w Piwnicznej przy ulicy Gąsiorowskiego, a kończy po 10 km w Piwnicznej Ryto. Trwa około 2 godzin. Tratwy zabierają 12 osób i dwóch flisaków, bilet kosztuje 27 zł, ulgowy 19 zł, tel. 018 446 84 49
- Na zachód od Piwnicznej, w dolinie potoku Czercz znajduje się Sucha Dolina, uchodząca za jeden z największych na Sądecczyźnie ośrodków narciarskich. Działa tu aż10 wyciągów.
Kolejna odsłona kampanii Warsaw Destination Alliance promująca Warszawę
Zobacz całość »W niedziele po raz pierwszy w BBC World można było obejrzeć spot reklamujący stolice. Na tle Starego Miasta i Portu Lotniczego Okęcie można oglądać nowoczesne sale konferencyjne i hotele.
Warsaw Destination Alliance pokazuje Warszawę jako dobre miejsce na zorganizowanie kongresu czy konferencji. Kampania będzie trwać przez pięć tygodni i ma kosztować 225 tys. zł. To już jej czwarta odsłona.
- Chcemy dotrzeć do organizatorów kongresów i konferencji - mówi reprezentująca WDA Joanna Falkowska. Jak wyliczono każdy uczestnik konferencji wydaje dziennie, co najmniej 300 euro na hotele, restauracje i zakupy. Podczas poprzedniej odsłony, spoty dotarły do 7,9 mln Europejczyków.
Słowenia chce powiększyć swoje wybrzeże budując sztuczną wyspę
Zobacz całość »Dziennik "Delo" wychodzący w Lublanie poinformował, że jego rząd do 2023 chce wybudować sztuczna wyspę na Adriatyku. W ten sposób Słowenia chce powiększyć swoje niewielkie wybrzeże, które obecnie ma tylko 47 kilometrów długości.
Według gazety, ten projekt jest wpisany do programu narodowego na lata 2007-2023, który został przedstawiony przez dyrektora generalnego departamentu turystyki Ministerstwa Gospodarki w zeszłym tygodniu.
Wyspa zostanie wybudowana na odcinku wybrzeża między Portorożem a Izolą. Kształtem przypominać będzie delfina i mieć 30 tys. metrów kwadratowych.
Na wyspie mają powstać kąpieliska, ogród botaniczny i rekreacyjny ośrodek termalny. Z lądem połączy ją most.
Koszt projektu to 100 mln euro. Do jej budowy posłuży materiał wybrany z tunelu na planowanej drodze Koper-Izola.
Chociaż Słoweńcy aprobują budowę, obrońcy środowiska zastrzegają, że przy planach nie wzięto pod uwagę skutków dla środowiska.
Tylko 30 stołecznych restauratorów zgodziło się odpłatnie udostępnić swoje toalety turystom
Zobacz całość »Przy ul. Piwnej 25 działa już wyremontowany za ćwierć miliona złotych szalet miejski. Koszt był tak wysoki, ponieważ budynek jest zabytkowy i wymagał prac zgodnych z wytycznymi konserwatora.
Publiczne toalety to jeden z najbardziej wstydliwych problemów Śródmieścia. Jest to dopiero piąta toaleta w centrum stolicy. Aby turyści nie korzystali jak dotąd z toalet w barach i restauracjach powinno być ich dziesięć razy więcej.
- Dzielnica nie ma lokali nadających się na stworzenie w nich w.c. - przekonuje dyrektor Zakładu Gospodarki Nieruchomościami Krzysztof Wojdak. - Jedyne miejsce to ul. Marszałkowska 77/79, gdzie toaleta będzie otwarta w połowie przyszłego roku.
Od marca władze miasta próbują namówić właścicieli restauracji działających w centrum, by udostępnili swoje w.c. turystom w zamian za usługi w czyszczeniu. Niestety, restauratorzy nie są chętnik - jak dotąd na kilkaset lokali zgodziło się zaledwie 30.
Władze miasta nie poprzestają jednak na przekonaniu 30 restauratorów. Zamierzają dalej pozyskiwać nowe miejsca na publiczne ubikacje. - Restauratorzy mogą zyskać nawet kilkaset złotych - zacheca burmistrz Artur Brodowski i zapowiada, w przyszłym miesiącu kolejną akcję reklamującą udostępnianie toalet.
Czy polskie uzdrowiska przestaną istnieć?
Zobacz całość »Rzeczywistość jest brutalna - podupadające polskie uzdrowiska tracą klientów na rzecz ośrodków, które znajdują się w Czechach, na Słowacji i na Litwie. Fakt jest taki, że jeśli nie zostaną doinwestowane, to nigdy nie będą w stanie stawić czoła konkurencji - czytamy w Rzeczpospolitej.
- Wiele polskich uzdrowisk wegetuje - stwierdza Tadeusz Oryniak, prezes uzdrowiska w Busku-Zdroju. Najgorsze jest, że ich prywatyzacja jest prawie nierealna. W resorcie skarbu wciąż trwają prace, które ustalą jakąś koncepcję ich sprzedaży prywatnym inwestorom. Jednakże pertraktacje trwają i szczerze powiedziawszy nie wiadomo, kiedy dobiegną końca, ani tym bardziej, kiedy spółki zmienią właściciela.
- Należące do państwa uzdrowiska przegrywają rywalizację z ośrodkami w krajach sąsiedzkich - mówi Paweł Kozyra, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. Podkreślmy, że w okresie od stycznia do sierpnia 2006 roku do polskich uzdrowisk przyjechało o 5 - 10 proc. obcokrajowców mniej, jak rok wcześniej.
- Państwowym sanatoriom wyrasta też konkurencja w postaci prywatnych hoteli spa - tłumaczy Krzysztof Turowski, ekspert ds. turystyki. Jego zdaniem w uzdrowiska trzeba sporo zainwestować, aby turyści chętniej je odwiedzali. Przypomnijmy, że Ministerstwo Skarbu w bieżącym, jak i ubiegłym roku przekazało na ten cel 73 mln zł. Niestety to za mało. Z szacunków Unii Uzdrowisk Polskich wynika, że potrzebują one pięć razy tyle, jednakże ze środków własnych nie są w stanie sfinansować tejże inwestycji.
Sphinx dla studentów i Szaszłykowe wariacje - restauracje Sphinx przyciagają studentów
Zobacz całość »"Sphinx dla studentów" i "Szaszłykowe wariacje" - to dwie atrakcyjne oferty sieci restauracji Sphinx. Najbardziej uprzywilejowanymi klientami są jak zwykle studenci. To oni po okazaniu ważnej legitymacji otrzymają piwo gratis. Zatem gdzie można wyruszyć na atrakcyjną konsumpcję? Restauracje Sphinxa bez problemu odnajdziemy w: Gdańsku, Gdyni, Poznaniu, Łodzi, Toruniu, Wrocławiu, Sosnowcu, Zakopanem i Katowicach.
Oferta "Szaszłykowe wariacje" kończy się z dniem 19 listopada 2006. Obie promocyjne oferty przygotowane są, po raz kolejny, zgodnie ze znanym już naszym klientom hasłem "Większa porcja wrażeń". "Szaszłykowe wariacje" to wspomnienie lata z jego aromatycznymi oraz kolorowymi przysmakami. "Sphinx dla studentów" jest zaś otwarciem na to, co ze sobą przynosi jesień. Nowy rok akademicki to - oprócz zajęć na uczelni oczywiście - spotkania ze starymi i nowymi przyjaciółmi, i życie towarzyskie. Jestem przekonana, że dobre jedzenie i szklanka piwa gratis są do tego doskonałym dodatkiem" - stwierdza Anna Heimberger, Marketing Manager Sfinks Polska.
Akcję promocyjną "Sphinx dla studentów" wspiera również regionalna kampania BTL. Po osiedlach studenckich, jak również w obrębie uczelni wyższych kursują animatorzy (zapewne też studenci), którzy przebrani są w stroje kelnerów Sphinx. Za ciekawostkę niech posłuży fakt, że w sieciach tej restauracji pracują sami panowie.
Promocja komunikowana jest na materiałach POS w restauracjach, są to: plakaty, ulotki oraz broszury rozdawane przez animatorów. Oferta "Szaszłykowe wariacje" reklamowana jest na materiałach POS, które umieszczone są wewnątrz restauracji oraz na portalach internetowych wp.pl i o2.pl. Ścieżkę strategiczną, jak i kreację opracował Dział Marketingu Sfinks Polska S.A. Natomiast za zakup mediów internetowych jest odpowiedzialna Macroscope OMD.
Balice niedługo będą 2 razy większe!
Zobacz całość »Kraków. Nie trzeba mówić, że jest miastem turystycznym, jednak w ostatnim czasie przeżywa prawdziwe oblężenie! I co cieszy najbardziej - oblężenie zwłaszcza gości z zagranicy. Kamil Kamiński, prezes Portu Lotniczego w Krakowie, nie ukrywa zadowolonej miny, dodaje, że jeszcze w tym roku lotnisko, którym zarządza, powinno przyjąć ponad 2,2 mln podróżnych. Rokowania na przyszły rok - 2,5 mln, dlatego port intensywnie się rozwija.
- Wyłoniliśmy już wykonawcę na rozbudowę terminalu, dostosowując go do wymogów układu z Schengen. Obiekt ma zostać oddany na wiosnę 2007 r. - informuje Kamil Kamiński.
Wykonawcą inwestycji, która obiega na sumę kilkadziesiąt mln zł, będzie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego Skobud z Żywca.
- Jeszcze w tym roku uruchomimy nowy terminal krajowy, dzięki czemu odciążymy ruch w terminalu głównym - stwierdza prezes.
Problem pojawił się z armią, która po długim czasie negocjacji z władzami portu uległa i zagwarantowała przekazanie dodatkowych gruntów cywilom.
- Właśnie otrzymaliśmy decyzję Ministerstwa Obrony Narodowej o tym, że 33 ha, o które się staraliśmy, uznano za trwale zbędne dla celów militarnych. Pozostała jeszcze kwestia wyceny gruntów i liczymy, że w pierwszym kwartale przyszłego roku teren wreszcie stanie się własnością spółki. Dzięki temu zarówno pod względem powierzchni, jak i przepustowości port będzie dwa razy większy - tumaczy Kamil Kamiński.
Plany rozbudowy sięgają daleko, bo już w 2015 r. dzięki unijnej pomocy, port zamierza przeprowadzić kolejne inwestycje, aby dostosować się do odbioru 8 mln pasażerów.
- W grudniu ogłosimy konkurs na koncepcję architektoniczną kolejnego terminalu oraz hotelu - zdradza Kamil Kamiński.
Władze portu mają też plany, które dotyczą szkoleń branżowych dla personelu lotniczego.
- Widzimy bardzo duże zapotrzebowanie kadrowe, które coraz częściej sygnalizują Wrocław, Katowice i Rzeszów. Chcemy więc wykorzystać potencjał naukowy, jakim dysponuje miasto, oraz sale konferencyjne na terenie portu i prowadzić kursy podnoszące kwalifikacje. Wkrótce rozpocznie się szkolenie organizowane przez IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych). Trzeba pamiętać, że milion pasażerów rocznie pozwala na utrzymanie tysiąca miejsc pracy i już dzisiaj angażuje około 100 instytucji - mówi Kamil Kamiński.
Co czeka jeszcze port? Zmiana nazwy.
- Chcemy popracować nad marką i odejść od określeń "Kraków-Balice" i "port międzynarodowy". Będziemy się posługiwać jedynie nazwą Port Lotniczy Kraków, oczywiście cały czas pod dobrą opieką naszego patrona papieża Jana Pawła II - tłumaczy Kamil Kamiński.
Od listopada port będzie wydawał kwartalnik "AirGate", który będzie poświęcony problemom, jakie pojawią się w porcie lotniczym, a także będzie informował o mieście i czekających tam atrakcjach. Pismo ma być udostępnione wszystkim podróżnym, którzy będą opuszczać Kraków.
Od kawy 22% VAT, a od cappucino tylko 7%!
Zobacz całość »Właściciel kawiarni, który sprzeda kawę zapłaci 22% VAT. Natomiast podatek od sprzedaży cappucino lub kawy latte wyniesie tylko 7% - pisze Rzeczpospolita.
Wszystkie usługi gastronomiczne oraz usługi podawania napojów do końca 2007 roku są opodatkowane stawką 7% VAT. Jednak przepis nie dotyczy sprzedaży kawy. Natomiast cappuccino i latte nie są zaliczane do kaw.
Uważa tak wielu restauratorów. Dodatkowo potwierdził to Pierwszy Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście w interpretacji z 14 kwietnia 2006 roku (1435/PP1/44307/06/AŁ).
Kawa jest wyłączona z preferencyjnej 7% stawki, dlatego opodatkowana jest 22%. Natomiast cappuccino i latte uznawane są za gorące mleczne napoje o smaku kawowym. Ich bazowym składnikiem jest mleko i specjalnie przyrządzona piana mleczna. Napój latte składa się w około 93% z mleka i piany mlecznej, natomiast napar kawowy stanowi tylko 7%. W przypadku cappucino proporcje wynoszą około 90 i 10%. Dlatego też według restauratorów są to produkty mleczarskie i przy sprzedaży można stosować preferencyjną 7% stawkę VAT.
Argumenty restauratorów przekonały urząd skarbowy, który zgodził się na stosowanie niższej stawki podatku. W wyjaśnieniu można przeczytać: "pomimo faktu potocznego określenia przedmiotowych napojów jako kawa, kawa latte, czy kawa cappuccino, zgodnie z klasyfikacją Głównego Urzędu Statystycznego należy je zaklasyfikować do grupowania PKWiU 15.98.12-70.00 "Napoje bezalkoholowe zawierające tłuszcz mlekowy, pozostałe". Powyższe napoje nie są więc klasyfikowane do grupowania PKWiU 15.86.1250.00 "Ekstrakty, esencje i koncentraty kawy oraz przetwory na ich bazie lub na bazie kawy". W związku z powyższym sprzedaż przedmiotowych napojów w ramach usługi gastronomicznej opodatkowana jest stawką 7%".
Ośrodki szkoleniowe walczą o klientów!
Zobacz całość »Praktycznie wszystkie ośrodki szkoleniowe zabiegają dziś o klientów konferencyjnych. Żaden z nich nie chce, aby po sezonie ich pokoje oraz sale restauracyjne stały puste. Jednak obiekty muszą spełnić coraz więcej warunków, które stawiają klienci.
Obecnie liczba ośrodków rekreacyjnych, pensjonatów i hoteli, które zajmują się organizacją szkoleń, seminariów i kongresów stale rośnie. Jednak już nie wystarcza, aby ośrodek oferował tylko miejsca noclegowe i sale wykładowe. Eksperci rynku usług szkoleniowych uważają, że większość wypoczynkowych ośrodków, które położone są w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach jest przygotowana tylko do obsługi gości indywidualnych, którzy przyjeżdżają na weekend lub wakacje. Jednak zupełnie nie nadają się do przyjmowania grup szkoleniowo-konferencyjnych.
Rafał Szczepanik, jeden z szefów firmy szkoleniowej Trainig Partners, która od kilku lat zajmuje się szkoleniami outdoorowymi, czyli organizowanymi w plenerze, poza firmą, przyznaje, że jego prywatna lista ośrodków, które są przystosowane do przyjmowania grup szkoleniowych, liczy blisko 200 placówek.
Według niego pod uwagę należy brać: standard hotelu, ilość pokoi oraz jakość wyposażenia sal konferencyjnych w sprzęt. W salach powinny znaleźć się: rzutnik, stojak na papier, ekran oraz wygodne fotele i stoły konferencyjne. Najlepiej, gdy sale są klimatyzowane, z dobrą akustyką, sprzętem nagłaśniającym oraz możliwością zaciemnienia.
Szczepanik dodaje - Krzesła i stoły muszą być przestawne, bo w zależności od rodzaju zajęć trzeba je w sali odpowiednio ustawić, a przy dobrej pogodzie zajęcia mogą odbywać się na świeżym powietrzu.
Przy pobytach dłuższych niż jeden dzień, istotne jest wyposażenie pokoi. Szczepanik zaznacza - Zwracam dużą uwagę na jakość łazienek - tak naprawdę są one nawet ważniejsze niż pokoje, w których uczestnicy szkoleń właściwie tylko śpią, bo przecież większość czasu spędzają na zajęciach i wykładach. Wyżywienie jest mniej istotne, byleby nie było ewidentnie niesmaczne. Liczy się też ładna okolica, atrakcje turystyczne i to, czy dana placówka dysponuje czymś specjalnym - np. ma pomieszczenia stylizowane na wiejską karczmę, salę rycerską czy komnaty zamkowe.
Każdy obiekt powinien być też przygotowany na niestandardowe prośby gości. Jeżeli klient szkoleniowy życzy sobie dodatkowej lampki przy pulpicie lub przedłużacza do sprzętu komputerowego albo chce przeniesienia stołów na zewnątrz, należy te prośby spełniać.
Dodatkowo ośrodki powinny być gotowe na negocjowanie cen, zwłaszcza z firmami, które stale współpracują z obiektami i sprawiają, że martwy sezon staje się udany.
Podróże TV zmieniły właściciela
Zobacz całość »1,5 mln zł - to kwota jaką przeznaczył Capital Partners na kupno stacji Podróże TV. Przypomnijmy, że wcześniej firma zainwestowała w Superstację.
Firma Capital Partners, która zawarła umowę sprzedaży 100 proc. udziałów PTV Production, współpracuje z takimi placówkami jak: Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow (850 udziałów) i Worldwide Management LLC (150 udziałów). Capital Partners za 1 tys. nabył udziały, które miały wartość nominalną 50 zł każdy, za łączną kwotę 1,5 mln zł. Nabyte aktywa finansowane pochodzą ze środków własnych, zakomunikował Capital Partners, który określił inwestycję w PTV Production - jako krótkoterminową lokatą kapitałową.
Capital Partners poinformował, że w piątek Zgromadzenie Wspólników PTV Production podjęło decyzję, która zakłada podwyższenie kapitału zakładowego spółki do kwoty 500 tys. zł. poprzez utworzenie 9 tys. udziałów, które w całości zostaną objęte przez Capital Partners.
PTV Production Sp. z o.o. została powołana do produkcji, jak i obsługi technicznej programu telewizyjnego noszącego nazwę Podróże TV, jak również do obsługi sprzedaży agencyjnej oferty turystycznej operatorów na polskim rynku poprzez Call Center. - Capital Partners S.A. zamierza zbudować silny kanał tematyczny i wykorzystać go jako skuteczny kanał dystrybucji produktów i usług związanych z branżą turystyczną - mówi komunikat spółki.
Podróże TV przestały nadawać kilka dni temu. Powód? Upadłość biura podróży Open Travel Group. - Program Podróże TV był pasmem tematycznym powołanym przez PTV SA jako kanał pozwalający na sprzedaż pakietów wakacyjnych dla polskich turystów. W sytuacji wstrzymania organizacji pakietów wakacyjnych przez współpracujące biuro Open Travel, dalsza emisja programu nie znajdowała uzasadnienia ekonomicznego - poinformował wówczas w oświadczeniu zarząd PTV SA.
Jeszcze w listopadzie stacja ma rozpocząć ponownie nadawanie. Program Podróże TV specjalizuje się w nadawaniu sponsorowanych odcinków dla turystów (tzw. travelshopping), działał od kwietnia 2003 roku. Był obecny na większości platform telewizji cyfrowej, jak również w wielu sieciach kablowych w Polsce.
Capital Partners jest właścicielem również Superstacji. Przypomnijmy, iż w połowie września fundusz Capital Partners zawarł porozumienie z Superstacją, w efekcie objął 30 proc. kapitału tej telewizji. Giełdowa spółka jest w stanie zainwestować w tę medialną spółkę, nie więcej niż 10 mln zł. Pomysłodawcą Superstacji jest Ryszard Krajewski, który na warszawskiej Pradze jest posiadaczem własnego studia telewizyjnego.
Superstacja ma być elektronicznym odpowiednikiem dzienników o charakterze "Super Expressu" czy "Faktu". Jest to telewizyjny tabloid, który zawiera elementy publicystyki, sportu oraz poradnictwa. W zamierzeniu kanał ma dostarczyć mase informacji, ich komentarzy oraz prezentowanie porad z różnych dziedzin życia. Kanał będzie płatny i dystrybuowany drogą satelitarną bądź kablową. Podstawowym źródłem dochodu będą tu pieniądze od operatorów kablowych, jak i reklama. Telewizja będzie przyciągać widzów tanią sensacją, jednakże ramówka będzie stylizowana na tą z TVN24. Superstacja miała początkowo wystartować od 1 września, jednak przedłużyły się rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Prowadzono nieudane negocjacje m. in. z ITI oraz z Polsatem. Telewizyjny tabloid koncesję otrzymał w połowie lipca i od tego czasu ma trzy miesiące na wystartowanie. Aktualnie trwa tzw. emisja testowa.
::: 2006-10-24 :::
Bilety po złotówce to kłamstwo?
Zobacz całość »Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, uważa, że linie lotnicze wprowadzają klientów w błąd, a tym samym oszukują ich, oferując bilety za złotówkę. Nie dotyczy to tylko branży lotniczej.
Zdaniem Cezarego Banasińskiego, odchodzącego prezesa UOKiK, sytuacja w poszczególnych branżach jest zła, w niektórych nawet bardzo. Deweloperzy, biura podróży, banki, ubezpieczyciele, prywatna służba zdrowia, szkoły wyższe - we wzorcach umów stosowanych przez firmy z tych branż urzędnicy znajdują wiele klauzul, które naruszają interesy konsumentów.
UOKiK zarzuca liniom lotniczych nie informowanie klientów o rzeczywistej cenie biletów a także reklamy, które wprowadzają w błąd odbiorców. Kontroli poddana 16 przewoźników, których oddziały znajdują się nad Wisłą bądź też tych, którzy wykonują loty do Polski np.: Ryanair, Germanwings, EasyJet. Złotówka za bilet to w rzeczywistość, złotówka plus opłaty pasażera, opłaty paliwowe, prowizje za zapłatę kartą kredytową, nieobowiązkowe ubezpieczenie itp. Niezapewniona jest także informacja w języku ojczystym o warunkach przewozu, reklamacjach. - Choć żaden rozsądny klient nie powinien uwierzyć w podróż do Londynu za złotówkę, to wszystkim radzę uważnie czytać regulaminy promocji, warunki umowy i wszystkie informacje zamieszczane na stronach internetowych i w reklamach - mówi Izabela Szewczyk z Departamentu Polityki Konsumenckiej w UOKiK.
Mimo wszystko, linie lotnicze nie widzą nic złego w swoim postępowaniu. Firmy także posiadają nie jasne reguły obliczania cen. Turyści podpisują umowy, w których ograniczona jest odpowiedzialność biur podróży za swoich współpracowników, co jest niezgodne z prawem.
- W wielu sprawach włożyliśmy kij w mrowisko. Mimo początkowych oporów nagłośnienie nieprawidłowości i presja mediów po publikacji raportów powodują, że wiele firm wycofuje się z działań naruszających prawo - podkreśla Banasiński.
Nie wszystkie problemy jednak można rozwiązać w postępowaniu administracyjnym. Nie istnieją np.: regulacje dotyczące podawania wysokości opłat lotniskowych. Zdarza się tak, że klient płaci za opłaty równowartość ceny biletu. Jednak istnieje nadziej, że to się zmieni, Unia Europejska rozpoczął pracę na regulacją tych braków.
50 mln zł w zasięgu lotniska w Jasionce
Zobacz całość »Według niepotwierdzonych informacji lotnisko w Jasionce otrzyma wkrótce ponad 50 mln zł na inwestycje. Właściciel portu Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze wstrzymuje się jak na razie z wszelkimi komentarzami na ten temat.
Nie wiele więcej mówi Wiesław Mardosz, dyrektor portu lotniczego w Jasionce. - Dopóki budżet nie został zaakceptowany, to nie mogę się wypowiadać. Powiem tylko tyle, że takich pieniędzy podrzeszowski port jeszcze nigdy nie miał. Są ogromne - powiedział.
Sprawą priorytetową dla lotniska w Jasionce jest uruchomienie połączenia z Rzeszowa do Nowego Jorku. W związku z tym niezbędny jest zakup sprzętu handlingowego do obsługi pasażerów czyli urządzenia do załadowywania samolotów, taśmociągi bagażowe, agregaty obsługujące samoloty podczas postoju.
Część posiadanych już funduszy zostanie przeznaczona na budowę nowego terminalu, którą rozpoczęto we wrześniu bieżącego roku. - Musimy wykorzystać 16 mln zł, które otrzymaliśmy z budżetu państwa, i drugie 16 mln pochodzące z naszego budżetu - informuje rzecznik PPL-u Artur Burak. - Budowa samego budynku terminalu ma się rozpocząć w drugiej połowie przyszłego roku i potrwa kilkanaście miesięcy. Łącznie nowy terminal będzie kosztował 65 mln zł. W planach jest również rozbudowa płyty postojowej, budowa drogi kołowania, szybkiego zejścia dla samolotów, terminalu towarowego oraz stacji paliw lotniska - dodaje. W trakcie budowy jest nowa droga dojazdowa do lotniska, parking na 700 samochodów, kotłownia i media. Prace powierzono rzeszowskiej firmie Inżynieria. Wartość inwestycji oszacowano na 5 mln euro. Kolejnym etapem rozbudowy portu w Jasionce będzie postawienie ogrodzenia za 2,4 mln euro przez przedsiębiorstwo Polkostal z Ostrowca. Władze lotniska jeszcze w tym roku chcą wyłonić wykonawcę trzeciego etapu inwestycji tj. budowy drogi patrolowej. Port lotniczy w Jasionce jako jeden z ośmiu w Polsce otrzyma dotacje unijne na modernizację i rozwój. Do rozdzielenia jest aż 350 mln euro.
Przed kilkoma tygodniami został powołany zespół roboczy PPL i Polskich Linii Lotniczych LOT w celu sfinalizowania uruchomienia połączeń do USA. Z Jasionki mają latać również samoloty tanich linii lotniczych Centralwings. Z dniem 24 stycznia ruszą połączenia Ryanair do Dublina, a później być może do Liverpoolu.
O lotnisku w Jasionce powstał nawet 6-minutowy film, który nakręcił portal internetowy Pasazer.com z Krakowa. Z filmu dowiadujemy się, że jest to jeden z najszybciej rozwijających się w Polsce portów lotniczych. - Dwukrotnie wzrosła wam w tym roku liczba pasażerów, lotnisko ma doskonałe położenie, Ryanair rozważa budowę w Rzeszowie bazy serwisowej, macie też wykwalifikowaną kadrę lotniczą - powiedział Paweł Cybulak, współtwórca filmu. Do głównych jego wad zaliczył zbyt mały jak na potrzeby terminal.
Film można obejrzeć na portalu. Jest doskonałym elementem promocji lotniska w Jasionce. - Za nakręcenie filmu nie zapłaciliśmy ani grosza - cieszy się dyrektor Mardosz - Planujemy kolejne akcje marketingowe, by o porcie zrobiło się głośniej - dodaje na koniec.
Linie KLM od 50 lat w Polsce
Zobacz całość »50-lecie działalności na polskim rynku obchodzą KLM - Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze.
Przypomnijmy zatem, że linia lotnicza KLM od 24 października 1956 roku oferuje stałe połączenie lotnicze między Warszawą i Amsterdamem. Jaka maszyna wykonała pierwszy rejs? Śmigłowy samolot typu Douglas DC-4, który miał na imię "Paramaribo". Co ciekawe, na trasie z Polski do Holandii gościł... sześciu pasażerów. Dziś byłoby to nierealne.
Dziewicze biuro biletowe KLM mieściło się przy Placu Konstytucji w Warszawie. Funkcjonowało aż przez 40 lat, nim zmieniło siedzibę. Aktualnie KLM, po połączeniu z liniami Air France, wspólną siedzibę ma przy Nowym Świecie. Zostało ono otwarte w kwietniu 2005 roku.
KLM wspólnie z Air France i liniami partnerskimi ma do zaoferowania połączenia lotnicze aż do 247 miast w 104 krajach na całym świecie! Natomiast sam trzy razy dziennie łączy Warszawę z Amsterdamem.
Dyskryminacja czy bezpieczeństwo: muzułmanie odsumięci od obsługi bagaży
Zobacz całość »Muzułmanie oskarżają dyrekcję lotniska o dyskryminację, gdyż zostali odsunięci od obsługi bagaży. Szef MSW potwierdza: - Lepsza sprawa w sądzie niż bomba w samolocie.
Pracownicy bagażowni lotniska Charles de Gaulle nie dostali jeszcze wymówień. Jednakże odebrano im identyfikatory, które upoważniają do przebywania w najbardziej newralgicznej strefie lotniska. Przypomnijmy, że już w sierpniu dyrekcja listownie zwróciła uwagę 43 pracownikom, że ich zachowanie niestety zagraża zbiorowemu bezpieczeństwu. Listy, gdzie adresatami byli wyznawcy islamu, nie zawierały jednak konkretnych zarzutów.
Zarzuty postawił zastępca prefekta policji z Roissy (port lotniczy znajduje się na terenie tej gminy) Jacques Lebrot. Wyjawił ostatnio, że grupa tych pracowników jest podejrzana o związki z radykalnymi organizacjami islamskimi! Są dowody na to, iż sześciu bagażowych odwiedzało obozy szkoleniowe w Pakistanie.
Organizacja, która zwalcza islamofobię we Francji uznała, że władze "zabawiają się" w polowania na muzułmanów. Centrala związkowa CFDT wynajęła już i opłaciła adwokata, który wystąpił do sądu w imieniu pracowników "dyskryminowanych za arabskie pochodzenie". Po stronie dyrekcji lotniska stoi minister spraw wewnętrznych Nicolas Narkozy, który przypomniał, że we Francji wciąż obowiązuje antyterrorystyczny plan Vigipirate. Jak mówi: - Lepiej wykazać nadmierną surowość i nawet przegrać proces, niż nie zapobiec możliwej tragedii.
Islamskie zagrożenie narasta, argumenty na ten fakt znalazł Philippe de Villiers, lider nacjonalistycznego Ruchu na rzecz Francji. W kwietniu br. wydał książkę pt."Meczety Roissy". Dowodzi w niej, iż istnienieją w podziemiach lotniska de Gaulle'a tajne sale modlitw muzułmanów. Słowa o: "radykalnych islamistach podkopujących się pod pasy startowe" nie są metaforą... Co istotne pod koniec lipca policja zlikwidowała "meczety", które rzeczywiście istniały w piwnicach, magazynach, jak i szatniach lotniska.
Francuskie władze podczas ramadanu, starały się minimalizować znaczenie innych zajść, które nagłaśniał de Villiers. Mówił on m.in.: o aresztowaniu muzułmanina, który groził śmiercią nauczycielowi za obrazę Mahometa; o pobiciach ginekologów przez mężów muzułmańskich pacjentek; o uczennicy, która została poturbowana za zjedzenie kanapki pomimo postu.
Katolicki tygodnik "La Vie" odnotował, że ramadan obchodzi we Francji coraz więcej muzułmanów, są także wśród nich niepraktykujących (88 proc. pości). Co ważne, islam (z pięcioma milionami wyznawców) stał się drugą po katolicyzmie religią we Francji. Jak twierdzi socjolog Maleka Chabeta, przyczynił się do tego Sarkozy, który zabiega o "wyjście islamu z piwnic" i osadzenie go w systemie V Republiki. De Villiers uważa, że Sarkozy się przeliczył: to nie islam stał się bardziej francuski, ale Francja bardziej islamska.
LOT wpadł w korkociąg i potrzebuje ratunku
Zobacz całość »LOT ma fatalne wyniki finansowe, które pogłębiają kryzys. Co może pomóc? Szybka prywatyzacja.
Gorąco było na posiedzeniu sejmowej komisji skarbu. Pod adresem prezesa LOT-u Krzysztofa Kapisa poleciało kilka uwag. - Miał pan przedstawić plan przygotowań do prywatyzacji, a przyszedł pan z niczym! Interesuje nas, co firma zrobi i kiedy. A nie przypuszczenia i obracanie się w kręgu fikcji - krzyczał Aleksander Grad, wiceszef komisji z PO.
Niestety posłowie nie uzyskali informacji, w jakiej sytuacji finansowej jest LOT i jak przede wszystkim zamierza walczyć z konkurencją. - Pana informacja, że firma walczy o zachowanie płynności, jest niewystarczająca - stwierdził Grad, który nagle przerwał posiedzenie. Dał prezesowi LOT-u miesiąc na przygotowanie rzetelnej informacji, dotyczącej rozwoju firmy.
Minister skarbu -Wojciech Jasiński, do którego należy pakiet większościowy LOT-u, oświadczył, iż firma wymaga naprawy, gdyż - "od 15 lat pikuje w dół", dodał również, że "LOT wpadł w korkociąg" i potrzebuje ratunku.
Analizy podają, że do końca sierpnia firma na wożeniu pasażerów straciła "tylko" 3,8 mln zł. Porównawczo: w 2005 r. LOT miał na tym 97,5 mln zł… zysku.
Firma wiele już straciła. - Nastąpił spadek wypełnienia samolotów na trasach krótkich i średnich. W połączeniach atlantyckich mamy trend malejący. Wskaźniki punktualności i regularności są gorsze od europejskiej konkurencji. Spadły wpływy z biletów i udział LOT w rynku lotów do i z Polski - informuje Paweł Kozyra, rzecznik resortu.
Co może uratować LOT?
Oczywiście prywatyzacja. Zastrzyk gotówki pozwoliłby na zakup samolotów, jak i na uruchomienie kolejnych połączeń. Sprawa jest skomplikowana, gdyż zgodę na wybór ścieżki prywatyzacyjnej oprócz ministerstwa musi dać syndyk upadłej linii Swiss Air, który wykupił 25,1 proc. udziałów LOT. Podkreślmy, że 0,1 proc. udziału ponad 25 proc. daje prawo zablokowania strategicznych decyzji.
Posłowie dowiedzieli się niedawno, że możliwe jest podwyższenie kapitału LOT-u, na taką skalę, by pozbawić syndyka tego przywileju. Resort skarbu nie krytykuje takiego rozwiązania. - Negocjujemy z syndykiem. Jeśli rozmowy się nie powiodą, będziemy zastanawiać się nad innymi rozwiązaniami - stwierdza Jasiński.
Studenci walczą o niższe ceny biletów kolejowych
Zobacz całość »Studenci chcą podróżować taniej, domagają się 49- procentowych ulg na podróże PKP. - Staram się, co tydzień być w domu, na przejazdy wydaję minimum 100 złotych miesięcznie. Mam szczęście, że z Krakowa to nie tak daleko - opowiada jedna ze studentek, dojeżdzająca z Cieszyna do Krakowa. Ale to i tak w jej studenckim budżecie jeden z najpoważniejszych wydatków - po opłaceniu mieszkania (ponad 400 złotych) i wydatkach na książki, prasę, bilety do kina.
Studenci coraz częściej decydują się na podróż autobusami, autobusami wyjazdy do rodzinnych domów ograniczają do minimum. Wynika to z faktu, iż została zniesiona 50% zniżka na bilety PKP.
- Z naszego rozeznania wynika, że wydatki na bilety PKP i PKS to drugi po wynajęciu mieszkania najpoważniejszy wydatek dla studenckiej kieszeni - mówi Arkadiusz Doczyk, szef Parlamentu Studentów RP. - Politykom trudno w to uwierzyć, ale są studenci, którzy muszą rezygnować z odwiedzin u rodziny, a nawet z dojazdów na wykłady, właśnie z powodu wysokich cen biletów. Gdy likwidowano ulgi, usłyszeliśmy tylko, że studenci nie muszą ze zniżką jeździć na narty do Zakopanego!
- Tymczasem - podkreśla Arek Doczyk - połowa wszystkich studentów studiuje zaocznie albo wieczorowo i na weekendowe zajęcia musi dojeżdżać czasem setki kilometrów.
Z Warszawy do Opola jeżdżę na zajęcia dwa, czasem trzy razy w miesiącu. Kosztuje mnie to nawet ponad 300 złotych. To więcej niż moje miesięczne stypendium - mówi Jarek student z Opola.
W Sejmie został złożony już projekt w sprawie nowelizacji ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego. Zawiera on 49-procentową obniżkę dla studentów i młodzieży uczącej się. Dotychczasowe 37 procentowe uli mają być dostępne tylko dla dzieci w wieku od 4 do 6 lat. - Mamy nadzieję, że przekonamy posłów do poparcia naszej inicjatywy. Tyle mówią o wyrównywaniu szans edukacyjnych. A tańsze przejazdy to przecież jeden z najlepszych sposobów pomocy dla uboższych uczniów i studentów - mówi Doczyk.
SkyEurope poleci na wschód w 2007 roku?
Zobacz całość »SkyEurope w sezonie letnim 2007 r. zamierza otworzyć sześć nowych połączeń z Krakowa.
- Bierzemy pod uwagę wszystkie kierunki, również te wschodnie do Ukrainy czy Rosji - deklaruje Gazecie Wyborczej Eryk Kłopotowski, rzecznik prasowy SkyEurope, która obsługuje obecnie 12 połączeń z krakowskiego lotniska Balice. Słowacka linia nie zaprzecza, nie potwierdza, jednak nieoficjalne źródła mówią, że coraz śmielej mówi się o tym planie.
- Z zamiarem otwarcia połączeń na wschód Europy nosimy się już od jakiegoś czasu. Co prawda raz się na tych przymiarkach sparzyliśmy (przypomnijmy, że okazało się, że z Polski na Ukrainę mogą kursować tylko zarejestrowani w naszym kraju przewoźnicy), ale teraz wszystko idzie w dobrym kierunku. Jesteśmy w kontakcie z rosyjskim i ukraińskim rządem. Stopniowa liberalizacja przepisów lotniczych spowoduje, że będziemy latać i tam, tak jak teraz latamy do Chorwacji - stwierdza Karim Maklouf, chief commercial officer SkyEurope.
Wśród kompanii lotniczych w Krakowie panuje spore poruszenie, które związane jest z rozszerzeniem od 1 stycznia kontynentalnej strefy, tzw. "wspólnego nieba", o Bułgarię i Rumunię, które wejdą wówczas w szeregi Unii Europejskiej.
Nowe samoloty pojawią się w Krakowie w sezonie letnim - SkyEurope nie potwierdza oficjalnie prowadzenia rozmów. Na lotnisku w Balicach stacjonują trzy boeingi 737-700 SkyEurope. Potwierdzona została informacja o likwidacji połączenia Kraków-Londyn już w styczniu 2007 r.
I Miedzynarodowa Konferencja Naukowa w Warszawie
Zobacz całość »4 listopada 2006 roku odbyła się w Warszawie I Międzynarodowa Konferencja Naukowa nt. "Strategia rozwoju turystyki w Polsce na lata 2007-2013 - założenia teoretyczne jako inspiracja dla praktyki". Organizatorem był Instytut Turystyki i Rekreacji Akademii Wychowania Fizycznego.
Konferencja miała na celu zaprezentowanie koncepcji, jaki programów i produktów turystycznych, jako formy wdrażania strategii rozwoju turystyki w Polsce na lata 2007-2013.
Problemy, które poruszano na I Międzynarodowej konferencji naukowej:
a) Identyfikacja, rozwój i promocja tradycyjnych produktów turystycznych w Polsce i Unii Europejskiej.
b) Tworzenie produktów turystycznych z uwzględnieniem zasady zrównoważonego rozwoju.
c) Wykorzystanie zasobów ludzkich w obszarze usług turystycznych - doskonalenie zawodowe i kształtowanie kadr, zatrudnienie w małych i średnich przedsiębiorstwach.
d) Badanie kompetencji kadry turystycznej.
e) Problematyka budowy zintegrowanego systemu promocji produktu turystycznego.
f) Ekoturystyka i agroturystyka jako formy turystyki przyjaznej dla środowiska - systemy zarządzania środowiskowego.
g) Społeczne problemy rozwoju turystyki i rekreacji.
h) Rekreacja ruchowa w programach imprez turystycznych.
i) Badania w obszarze turystyki a oczekiwania konsumentów, wymogi rynku polskiego i europejskiego.
j) Degradacja środowiskowa terenów turystycznych.
k) Rewitalizacja dziedzictwa kulturowego i rozwój zrównoważonych form turystyki.
l) Kształtowanie przestrzeni turystycznej, w tym poprawa udostępnienia obszarów, obiektów atrakcyjnych turystycznie i rekreacyjnie.
m) Działania instytucji państwowych w zakresie rozwoju turystyki i rekreacji.
Tytuły Honorowego Ambasadora Kongresów Polskich rozdane
Zobacz całość »18 października 2006 r. o godz. 14.00 w siedzibie Polskiej Organizacji Turystycznej odbyło się drugie posiedzenia Kapituły Programu Ambasadorów Kongresów Polskich. W trakcie posiedzenia Kapituła zapoznała się z kandydatami, którzy walczyli o tytuł Honorowego Ambasadora Kongresów Polskich. Kandydaturę można było przesłać do Polskiej Organizacji Turystycznej, mogły dokonać tego uprawnione w regulaminie organizacje, instytucje i podmioty gospodarcze. Rozpatrzono wnioski i przyznano tytuł Honorowego Ambasadora Kongresów Polskich następującym osobom:
Jan Kukułka - Urząd Marszałkowski woj.mazowieckiego,
Prof. Andrzej Nowak - Dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego University of Nebraska USA
Ks. Lech Tranda - Parafia Ewangelicko- Reformowana w Warszawie
Lech Isakiewicz - Prezes Zarządu Pałacu Kultury i Nauki
Dr Andrzej Malinowski - Konfederacja Pracodawców Polskich w Warszawie
Prof. dr hab. Stefan Chłopiski - Zakład Farmakologii Doświadczalnej w Krakowie
Prof. nadzwyczajny dr hab. Leszek Paradowski - Katedra i Klinika Gastroenterologii i Hepatologii Akademii Medycznej w Wrocławiu
Prof. zwyczajny dr hab. Bogdan Marciniec - Wydział Chemii Uniwersytet im.A. Mickiewicza w Poznaniu
Dr n med. Konrad Słynarski - Akademia Medyczna w Warszawie
Prof. dr hab. Anna Latos-Bieleńska - Katedra i Zakład Genetyki Medycznej Akademia Medyczna w Poznaniu
Prof. dr hab. Witold Gutkowski - Instytut Podstawowych Problemów Techniki Polska Akademia Nauk w Warszawie
Prof. dr hab. Stanisław Penczek - Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie
Prof. zwyczajny dr hab. inż. Wojciech Radomski - Instytut Dróg i Mostów Politechnika Warszawska
Lekarz medycyny Beata Zawadowicz - Wojewódzki Szpital Zespolony w Częstochowie
Wszystkim wyróżnionym składamy serdeczne gratulacje, jak również życzymy dalszej owocnej aktywności w kongresowym promowaniu Polski.
Przewodniczący Kapituły Prof.dr hab. Janusz Lipkowski
Sekretarz Kapituły Dyrektor CB of Poland Katarzyna Sobierajska
Drukowanie karty pokładowej - nowe udogodnienie dla klientów British Airways
Zobacz całość »Nowe narzędzie on-line wprowadziły linie lotnicze - British Airways. Internetowe narzędzie umożliwi dokonanie odprawy pasażerów on-line, a także pozwoli wydrukować kartę pokładową z prywatnego komputera.
Brytyjskie linie lotnicze umożliwią na korzystanie z tego udogodnienia również podróżnym lecą z bagażem do nadania. Z usługi tej będzie można korzystać 24 godziny na dobę. Należy zalogować się na stronie linii www.ba.com, kliknąć w zakładkę moja rezerwacja(manage my booking), w następnej kolejności przejść do odprawy elektronicznej Check-in online.. Po podaniu swoich danych personalnym możemy wybrać sobie miejsce i wydrukować kartę podkładową. Powstała opcja jest dopełnieniem istniejących już usług internetowych oferowanych przez British Airways
Dzięki tej nowej formie - pasażerowie oszczędzają swój czas , nie stoją w kolejkach do odprawy. Wszelkie związane z tym czynności mogą załatwić w domu.
-Wczoraj tylko na jednym rejsie z Londynu do Warszawy z opcji elektronicznej odprawy i drukowania kart pokładowych skorzystało ponad 30 osób - mówi Emilia Osewska - Mądry, dyrektor British Airways w Polsce. Wprowadzenie tego narzędzia jest spełnieniem oczekiwań klientów, którzy coraz częściej korzystają z możliwości Internetu.
Rzeszów: Miasto zamierza podać do sądu właścicieli działki w Rynku
Zobacz całość »Miasto chce pozwać właścicieli niezabudowanej działki w rzeszowskim Rynku, na której miało powstać centrum hotelowo-konferencyjne. Artur Piwoński, dyrektor Biura Gospodarki Mieniem zapewnia - Pismo do sądu wyślemy w piątek.
Wyrwa w zabudowie północnej ściany Rynku w Rzeszowie straszy już od kilkunastu lat. Kiedyś ponad dwudziestoarowa działka należała do Partii Kupieckiej, która planowała wybudować na jej terenie centrum handlowe. Jednak nic z tego nie wyszło. Cztery lata temu działka zmieniła właściciela. Nabywcami zostało trzech rzeszowskich biznesmenów. Aleksander Nowosad, zastępca dyrektora rzeszowskiego Biura Gospodarki Mieniem poinformował - Była to wieczysta dzierżawa. Zgodnie z umową dzierżawcy do 2006 roku mieli rozpocząć inwestycję. Dodał - Termin minął. Dlatego występujemy na drogę sądową.
Urzędnicy podkreślają, że czasu na rozpoczęcie inwestycji było dużo. Właściciele terenu wysłali do ratusza stosowne wyjaśnienie. Andrzej Skotnicki, dyrektor wydziału architektury zaznacza - W piśmie czytamy, że cały czas podejmują starania o zabudowę działki, prowadzą rozmowy z konserwatorem zabytków. Tłumaczą, że na opóźnienie w pracach miał wpływ między innymi ubiegłoroczny wypadek jednego z nich.
Jednak władz miasta to nie przekonało. Artur Piwoński, dyrektor BGM wyznał - W piątek do sądu zostanie skierowane pismo w sprawie rozwiązania wieczystej dzierżawy. Jeden z właścicieli działki po konsultacji z prawnikiem zaznaczył, że miasto nie ma żadnych podstaw do rozwiązania dzierżawy. Urzędnicy podkreślają - O tym zadecyduje sąd.
W obecnej "dziurze" w Rynku miało zostać wybudowane centrum konferencyjno-hotelowo-rozrywkowe, które z zewnątrz miało przypominać zabudowę rzeszowskiego Rynku. Właściciele działki wyjaśnili - Jest to teren pod ścisłą kontrolą konserwatora zabytków, więc inne rozwiązanie po prostu nie wchodziło w grę. Według planów w "dziurze" elewacje frontowe dwóch kamienic od strony Domu Polonii miały zostać wiernie odtworzone, natomiast dwie kolejne nawiązywać stylem do secesji.
Krynica Morska: Hotelarze sprowadzają wyborców, bo chcą przejąć władzę!
Zobacz całość »W Krynicy Morskiej na stałe mieszka 1200 osób, z czego około 900 jest uprawnionych do głosowania. Jednak na wybory przychodzi zazwyczaj połowa. Hotelarze obliczyli, że jeżeli zarejestrują w mieście 200 własnych wyborców, będą mieć pewne stanowisko burmistrza oraz większość w 15-osobowej radzie. Do tej pory zarejestrowali już stu swoich ludzi, w tym członków rodzin, ratowników z dzierżawionych plaż oraz sezonowych pracowników hoteli: kelnerki, sprzątaczki i barmanów z całej Polski.
Rejestrację prywatnych wyborców umożliwia przepis o zamieszkiwaniu. Mieszkaniec innego miasta może głosować w Krynicy, gdy oświadczy, że przebywa tu przez jakiś czas w roku i planuje się w przyszłości osiedlić. Zgodę na głosowanie wydaje burmistrz.
Andrzej Stępień, ustępujący burmistrz Krynicy przyznał - Mam w tej chwili sto zgłoszeń spoza miasta, większość wpłynęła w poniedziałek.
Akcję wymyślił Adrian Bogusłowicz, właściciel restauracji i zarządca apartamentowca Cztery Pory Roku. Jego dwaj wspólnicy są zamożnymi właścicielami krynickich hoteli. Wszyscy startują do rady miasta z Komitetu Wyborczego Wyborców Krynica Morska. Natomiast ich kandydatem na burmistrza jest Krzysztof Swat, pełniący obecnie funkcję sekretarza miasta.
Bogusłowicz wyznał - Chęć uczestniczenia w wyborach zgłosiła moja zameldowana w Elblągu żona i wszyscy pracownicy: barmanka, dwie kelnerki i konserwator. O innych osobach tylko słyszałem, że kilkanaście mieszka w moich apartamentach, są tam też pracownicy zatrudnieni u dwóch moich kolegów hotelarzy. Nikt tych ludzi do niczego nie zmusza. Ja nie wiem, na kogo zamierzają głosować. Jeżeli na mnie i moich przyjaciół - to dobrze. Dajemy im spanko i miseczkę, za pracę dostają gotówkę. Dodaje - Chcieliby mieć pewnie wpływ na to, co dzieje się w miasteczku. A ja, mówiąc nieskromnie, jestem młody, rzutki, mam pomysły, jak rozkręcić tę wiochę.
Barmanka Karolina, która na stałe mieszka pod Nowym Dworem Gdańskim zapewnia - Zgłosiłam się do wyborów, bo mam świetnego szefa i chcę, żeby tu rządził.
Oprócz Krzysztofa Swata, o stanowisko burmistrza ubiega się jeszcze sześć osób. W momencie, kiedy dowiedzieli się o nowych wyborcach, razem napisali protest do Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku.
Adam Ostrowski, jeden z kandydatów, jednocześnie szef bosmanatu w Krynicy podkreśla - To, co robi Bogusłowicz z kolegami, to kpiny z demokracji. Ich cel jest jasny. Położyć łapę na przetargach, pozwoleniach na budowę i zezwoleniach na działalność gospodarczą. Tu leżą ogromne pieniądze. Gmina ma wciąż sporo ziemi w pasie nadmorskim, a metr kwadratowy gruntu dochodzi u nas do półtora tysiąca złotych.
Piotr Czajkowski, dyrektor gdańskiej delegatury KBW wyznał - Znam sprawę, ale wszystko jest w rękach burmistrza. Dzwoniliśmy do niego, zaleciliśmy mu bardzo wnikliwe przeanalizowanie wszystkich wniosków.
Jednak burmistrz wyjaśnia - Nie wyobrażam sobie, jak moi urzędnicy mogliby odmówić komukolwiek zarejestrowania w spisie wyborców. Do głowy mam im zajrzeć, żeby sprawdzić, czy naprawdę chcą się tu osiedlić? Nie mogę się czepiać, że np. wnioski 12 osób przychodzą pocztą w jednej kopercie i wszyscy jako miejsce zamieszkiwania w Krynicy podają ten sam adres hotelu.
Jednak jeden z pensjonatów, gdzie według deklaracji mieszka kilkanaście osób, którzy chcą głosować, jest zamknięty i zupełnie pusty. Właścicielem pensjonatu jest jeden z trójki hotelarzy - kandydatów.
Bosman Ostrowski dodaje - Przed samymi wyborami zwiozą tu tych wyborców autobusami.
Bogusłowicz złości się - Chcecie afery? Proszę bardzo: spójrzcie na majątek pana bosmana. Po pięćdziesięciu latach życia ten człowiek nie ma nic! Niczego się nie dorobił. I on chce rządzić miastem? To dopiero afera!
Według rankingu Ministerstwa Finansów, Krynica Morska znajduje się na drugim miejscu wśród gmin o najwyższych dochodach w przeliczeniu na jednego mieszkańca (5320 zł). W ubiegłych latach miasto zajmowało pierwsze miejsce. Dodatkowo od wielu lat Krynica jest również pierwszym z małych miast, biorąc pod uwagę wysokość wydatków na infrastrukturę techniczną (4336 zł na jednego mieszkańca).
Polskie dzieci nie jeżdżą na wakacje!
Zobacz całość »Sondaż CBOS jasno i klarownie pokazuje: w co trzeciej rodzinie w Polsce (34%), w której są dzieci w wieku szkolnym, żadne dziecko nie wyjechało w tym roku na wakacje. Natomiast, dopiero co dziesiąta rodzina (10 proc.) mogła sobie pozwolić, aby wysłać na wakacje tylko niektóre ze swoich dzieci. Smutne, ale prawdziwe.
Prawie połowa ankietowanych z rodzin, w których są uczniowie (46 proc., o 8 procent więcej niż przed rokiem), deklaruje, że wszyscy oni wyjechali, co najmniej na tydzień. Natomiast 9 proc. twierdzi, że tylko niektórzy wyjechali (wzrost o jeden proc.), a 45 proc. (spadek o 9 proc.) przyznaje, że żadne nie wypoczywało poza domem tak długo.
Odpoczynek zapewniali dzieciom przede wszystkim rodzice, którzy mają wyższe wykształcenie, mieszkający w dużych i wielkich miastach, dobrze oceniający własne warunki materialne. W domu pozostały przede wszystkim dzieci mieszkańców wsi, respondentów o najniższych dochodach, źle oceniających własne warunki materialne - podał CBOS.
Głównym powodem, dla którego zrezygnowano z wakacyjnego wyjazdu był oczywiście brak pieniędzy - odpowiedziało tak 76 proc. badanych. 30 proc. badanych narzekało na brak zorganizowanych form wyjazdu, 28 proc. Uważa natomiast, że dzieci są za małe na samodzielny wyjazd. Jednak co szósty ankietowany (16 proc.) podał, że podopieczni nie wyjeżdżali, gdyż byli potrzebni do pomocy w domu; co siódmy (14 proc.) jako powód wskazał podjęcie przez dzieci pracę zarobkową; co jedenasty (9 proc.) twierdzi, że wyjazd na wakacje jest uczniom z jego rodziny zbędny. Cztery procent respondentów tłumaczy, że dzieci zostały w domu , gdyż ich stan zdrowia nie pozwalał na jakikolwiek wyjazd; jeden procent - obowiązki szkolne (egzaminy, praktyki).
Nikt z badanych nie podał, że uczniowie spędzali wakacje w domu za karę (z powodu złego zachowania lub złych wyników w nauce).
33 proc. - tyle młodzieży w wieku 16 - 19 lat pracowało zarobkowo w czasie tegorocznych wakacji, 11 proc. w wieku 13-15 lat i 4 proc. dzieci w wieku od 7 do 12 lat. Sumując: pracował co czwarty uczeń (25 proc.).
Jak wynika z ankiety 95 proc. respondentów jest przeciwna wakacyjnej zarobkowej pracy dzieci najmłodszych w wieku 7-12 lat, natomiast 66 proc. przeciwna jest pracy młodzieży w wieku 13-15 lat. Natomiast 85 proc. respondentów popiera jak najabrdziej wakacyjną pracę młodzieży w wieku 16-19 lat.
Sondaż został przeprowadzony 8-11 września na 937-osobowej, reprezentatywnej próbie losowo wybranych, dorosłych mieszkańców Polski.
Bez umowy pilot nie może pilotować wycieczek!
Zobacz całość »Pilot wycieczki musi zostać formalnie zatrudniony przez organizatora imprezy turystycznej. W przeciwnym wypadku nie można uznać, że pełnił taką funkcję i cofnąć mu uprawnienia.
Ustalono, że ubiegłoroczna pielgrzymka z Gdańska do Rzymu na pogrzeb papieża, po której wojewoda pomorski cofnął Sylwii D. uprawnienia pilota wycieczek, była źle zorganizowana.
Sylwia D., która współpracuje z wieloma biurami turystycznymi, uprawnienia pilota otrzymała w 2000 roku. Natomiast w 2004 roku Pomorski Urząd Wojewódzki poinformował ją o upłynięciu terminu ważności jej badań lekarskich. Według prawa osoba, która nie przedstawi aktualnego zaświadczenia lekarskiego, nie może pracować jako pilot wycieczek. W przypadku, gdy osoba nadal pilotuje wycieczki, wojewoda cofa jej uprawnienia. Sylwia D. nie dostarczyła zaświadczenia lekarskiego, gdyż jak zaznaczyła na razie nie prowadzi wycieczek. Przedstawi dokument, gdy wznowi swoją pracę.
Pani Sylwia wraz z matką 6 kwietnia 2005 roku wyjechała na pogrzeb papieża. Zaprzecza jednak, że tego dnia była pilotem. Zaznacza - Kierowniczka gdańskiego oddziału Spółdzielni Turystycznej Gromada, organizatora wyjazdu, potrzebowała osoby do pomocy. Jednak na ulotce imprezy nazwisko pani Sylwii wymienione było jako pilot wycieczki. Pani Sylwia wyjaśnia - Jak mogłam nią być, skoro nie otrzymałam pisemnego zlecenia, nie podpisałam umowy o świadczenie takich usług, nie przekazano mi pełnomocnictwa, planu podróży i potrzebnych funduszy, nie dostałam wynagrodzenia, a po wycieczce Gromada przysłała mi rachunek za uczestnictwo w pielgrzymce? Ale ponieważ wyjazd był źle zorganizowany, pretensje skrupiły się na mnie. Trzykrotnie psuł się autokar, zabrakło pieniędzy na posiłki, a że na sześć dni załatwiono tylko dwa noclegi, grupa nocowała na stacji benzynowej, na dworcu i w obozie dla uchodźców.
Po powrocie uczestnicy pielgrzymki wnieśli do wojewody skargę na organizatora wyjazdu oraz na pilotkę. Gromada musiała zwrócić część kosztów, natomiast Sylwii D. cofnięto uprawnienia pilota za wykonywanie pracy bez aktualnego zaświadczenia lekarskiego.
Decyzję w mocy utrzymał minister gospodarki, powołując się na zeznania uczestników. Uznał, że Sylwia D. nie przedstawiła żadnych dowodów, że nie pilotowała tej grupy.
Jednak obie decyzje uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zaznaczył, że organizator imprezy turystycznej musi formalnie zaangażować pilota. Właśnie tych warunków nie dopełniono. Nie ustalono również, czy faktycznie Sylwia D. pilotowała pielgrzymkę bez ważnych badań lekarskich. Zarzut oparty został wyłącznie na zeznaniach organizatora imprezy i na oświadczeniach uczestników. Pominięte zostały wyjaśnienia Sylwii D., która cały czas twierdzi, że nie była pilotką, tylko osobą pomagającą organizatorowi. Od pilota m.in. nie żąda się zapłaty za uczestnictwo w imprezie.
Wyrok (sygn. VI SA/ Wa 2390/05), chociaż jest nieprawomocny, oznacza, że pani Sylwia D. może nadal być pilotem wycieczek.
Cykl szkoleń PART dla branży hotelarsko-turystycznej trwa
Zobacz całość »Juz niedługo rozpoczną sie kolejne szkolenia dla hotelarzy, współfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, a realizowany pod nadzorem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
W ramach cyklu szkoleń organizowanego przez PART "Rozwój przemysłu hotelarsko-turystycznego poprzez szkolenie kadr w wykorzystywaniu nowoczesnych technologii" odbyło się już 6 szkoleń w 4 miastach, tj.: Warszawa, Gdynia, Poznań, Kraków. Cykl spotkań odbywał się w dwóch modułach:
1) Większa sprzedaż - nowoczesne podejście do sprzedaży za pomocą systemu rezerwacyjnego oraz
2) Sprawne zarządzanie - PMS elektroniczne systemy zarządzania hotelem, obiektem gastronomicznym oraz obiektem turystycznym.
Szkolenia cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem i istotne zebrały dobre opinie od uczestników. Opinie te można przeczytać na stronie PART (www.szkolenia.part.com.pl).
Poniżej zamieszczamy harmonogram kolejnych szkoleń, które odbędą się jeszcze w tym roku:
"Większa sprzedaż" - nowoczesne podejście do sprzedaży za pomocą systemów rezerwacyjnych.
Wrocław: 6-7 listopad 2006 r.
Poznań: 16-17 listopad 2006 r.
"Sprawne zarządzanie" - PMS elektroniczne systemy zarządzania hotelem, obiektem gastronomicznym oraz obiektem turystycznym.
Kraków: 24-25 październik 2006 r.
Katowice: 7-8 listopad 2006 r.
Olsztyn: 14-15 listopad 2006 r.
"Zadowolony klient" - przewodowa oraz bezprzewodowa komunikacja w hotelu
Kraków: 14-15 listopad 2006 r.
Aby dokonać rezerwacji oraz zapoznać się z dokładnym programem szkoleń wystarczy wejść na stronę internetową projektu www.szkolenia.part.com.pl.
Szczegółowych informacji udziela:
Biuro realizacji projektu Polska Agencja Rozwoju Turystyki S.A.
ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa
e-mail: info@szkolenia.part.com.pl
www.szkolenia.part.com.pl
tel. (0-22) 860-73-34
(0-22) 860-73-35
(0-22) 860-73-36
faks (0-22) 860-73-37
Tylko 25% polskich internautów robi zakupy w sieci
Zobacz całość »W połowie 2006 roku z internetu korzystało 37,31% Polaków. Według raportu portalu finansowego Money.pl na zakupy przez internet zdecydowało się tylko 25% z nich.
Analitycy Money.pl poinformowali, że wynik ten stawia Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej, gdzie średnio na zakupów w sieci decyduje się ponad 50% internautów. W Skandynawii zakupy przez internet robi aż 70% internautów. Natomiast największy odsetek internautów robiących zakupy w sieci posiada Wielka Brytania - 71%, Szwecja - 64% i Niemcy - 59%. Money.pl uważa, że średni poziom unijny Polska osiągnie w 2010 roku.
Money.pl, powołując się na badania NetTrack SMG/KRC podaje, że Polacy obecnie korzystają z internetu głównie do wyszukiwania informacji, komunikowania się poprzez e-maile, sms-y i komunikatory oraz do ściągania plików z muzyką i filmami. Według Money.pl niewielkie wykorzystywanie internetu do robienia zakupów jest spowodowane większą "świadomością w zakresie instrumentów płatniczych".
Obecnie najpopularniejszą formą zakupów w sieci w Polsce są aukcje online. Dokonuje ich 19,07% internautów.
Najczęściej przez internet kupowane są książki. W 2006 roku kupiło je 14,23% internautów przy 9,65% w roku 2005. Na zakup odzieży i butów zdecydowało się w 2006 roku 12,39% przy 6,62% w roku 2005. Telefony komórkowe i akcesoria kupiło 9,02% internatów przy 5,62% w roku 2005, natomiast sprzęt komputerowy kupiło 8,87% internatów przy 5,72% w 2005 roku.
W latach 2005-2006 w stosunku rocznym o ponad 100% wzrosła ilość internautów, którzy kupują online: kosmetyki, części samochodowe, sprzęt fotograficzny, rzeczy dla dzieci, bilety, sprzęt sportowy, usługi turystyczne.
Money.pl, powołując się na badania SMG/KRC poinformował, że statystyczny klient e-sklepów to osoba do 40. roku życia, uczeń, student lub pracownik umysłowy, bez dochodów lub zarabiający przeciętnie. Obecnie zmniejsza się też przewaga mężczyzn nad kobietami oraz osób młodych nad starszymi. Money.pl zaznacza - Zakupy on-line są coraz bardziej popularne we wszystkich grupach wiekowych i zawodowych.
Powrót szlaku Waltera w Bieszczadach
Zobacz całość »Samorząd Baligrodu zastanawia się czy aby nie przywrócić szlaku turystycznego, który jest poświęcony Karolowi Świerczewskiemu.
Ma przypominać tragiczne, powojenne bieszczadzkie dzieje oraz związek z nimi jednego z najbardziej kontrowersyjnych dowódców wojska polskiego. Skoro ta postać wciąż cieszy się zainteresowaniem, nie ma powodu, by na tym zainteresowaniu nie zarabiali mieszkańcy gminy - mówią przedstawiciele samorządu.
Dawny szlak "wolterowski" prowadził trasą w kierunku Chryszczatej. Przypomnijmy, że Świerczewski zginął 28 marca 1947 roku - jak się mówi oficjalnie, w potyczce z partyzantami UPA. Nieoficjalne źródła mówią o spisku na jego życie, w który zamieszani mieli być sowieccy agenci.
Walter był przed II wojną światową oficerem Armii Czerwonej. Jak wiadomo walczył w wojnie domowej w Hiszpanii, a po wojnie zwalczał polskie podziemie niepodległościowe. Zburzenia jego pomnika, który stoi twardo w Jabłonkach domagają się organizacje kombatanckie.
Zmodernizowane przejście graniczne w Medyce już czynne
Zobacz całość »Po prawie miesięcznej przerwie, spowodowanej pracami remontowo-modernizacyjnymi, polsko-ukraińskie przejście dla pieszych w Medyce znów jest czynne - taką informację podała PAP rzeczniczka prasowa Bieszczadzkiego Oddziału SG por. Elżbieta Pikor.
Przejście musiało zostać zmodernizowane i dostosowane do wymogów Unii Europejskiej. Co zmieniono? Zostały utworzone odrębne ciągi piesze oraz stanowiska odpraw dla obywateli państw UE, mieszkańców krajów spoza Unii, jak również dla osób niepełnosprawnych. Ponadto zostały zainstalowane dodatkowe kamery i zbudowano nowe zadaszenie oraz ogrodzenie.
To bardzo ułatwi, jak i przyspieszy odprawy na tym przejściu, z którego w ciągu doby korzysta ponad 10 tysięcy osób. Modernizacja przejścia to korzyść zarówno dla osób z niego korzystających, jak i służb granicznych - tłumaczyła Pikor.
W związku ze zbliżającym się terminem przystąpienia Polski do państw grupy Schengen, w której zniesiona została kontrola na granicach wewnętrznych Unii, Medykę odwiedzi komisja Unii Europejskiej.
Przypomnijmy, że modernizacja przejścia w Medyce, które zaczęło funkcjonować osiem lat temu (obecnie położone jest także na wschodniej granicy UE), była jednym z koniecznych warunków, aby dalej funkcjonowało.
SkyEurope podnosi opłaty lotniskowe
Zobacz całość »Tania linia lotnicza SkyEurope, podwyższyła stawki opłat lotniskowych o 70% w Krakowie oraz o 115% w Warszawie.
Obecnie podróżny lecący z Krakowa musi zapłacić 83,25 zł, zamiast 48,90 zł, natomiast osoby wylatujące z Warszawy muszą dokonać wpłaty 64,35 zł, a nie jak wcześniej 30 zł.
- Z wprowadzonymi nowymi stawkami i opłatami, SkyEurope po raz kolejny pokazuje przejrzystość swojej polityki i najniższe ceny - oświadczył w marcu Christian Mandl, dyrektor generalny SkyEurope Airlines.
Przed siedmioma miesiącami, SkyEurope Airlines, zniosły dopłatę paliwową, jak również wszystkie dodatkowe opłaty pasażerskie i rezerwacyjne. Komplet opłat wliczono w najniższą taryfę. Teraz w pozycji Podatki/Opłaty, pojawił się nowy punkt - Other Fees (inne opłaty), w wysokości 34,35 zł.
Nowe połączenie lotnicze między Europą a Azją
Zobacz całość »Finnair, to pierwsza skandynawska linia lotnicza, która w maju przyszłego roku, będzie obsługiwać połączenie z międzynarodowym portem lotniczym w Kuala Lumpur.
Jest to część umowy Hanuu Sundberg, wiceprezes handlowy na Europę, Azję i Amerykę powiedział - Jest wiele kierunków i obszarów na jakich zarówno Finnair jak i MAS mogę współpracować. Mamy nadzieję, iż nastąpi to tak szybko, jak to będzie możliwe -
21.05.0, na podstawie umowy, jaką zawarł Finnair z Malaysia Airlines (MAS) - Malezyjskimi Liniami Lotniczymi, Finnair uruchomi loty z Helsinek do Kuala Lumpur przez Bangkok, trzy razy w tygodniu. W przyszłości, liczba połączeń ma się zwiększyć do 7 tygodniowo.
Sundberg, zwracając uwagę na dwukrotny wzrost liczby połączeń pomiędzy Europą, a Azją w skali roku, przypuszcza, że współpraca malezyjskich linii z fińskimi, może zwiększyć obroty obu firm o 25-30 % obrotów rocznych.
Bulgaria Air pozostanie w rękach Bułgarów
Zobacz całość »Bułgarska agencja prywatyzacji zaleciła rządowi sprzedaż 99,99 proc. udziałów w krajowym przewoźniku Bulgaria Air spółce Hemus Air, a nie włoskiej Air One - donosi agencja Reuters.
Oferty obu firm znacznie się różnią - Hemus daje za przewoźnika 13 mld lewów (8,4 mln USD) i obiecuje zainwestować 66 mln euro w ciągu 2 lat, a Air One dają 5,3 mln euro i obiecują przeznaczyć na rozwój 8 mln.
Dworzec autobusowy w Nowym Jorku ewakuowano, gdyż szaleniec straszył bombą
Zobacz całość »W poniedziałek na największym dworcu autobusowym w Nowym Jorku policja aresztowała niezrównoważonego psychicznie 28-letniego mężczyznę. Człowiek ten twierdził, że ma przy sobie bombę i jest skłonny wysadzić dworzec.
Na wszelki wypadek ewakuowano połowę dworca.
Mężczyzna nie chciał opuścić autobusu, który przyjechał ze Scranton, w stanie Pensylwania.
Obecnie człowiek ten jest przesłuchiwany.
Dworzec autobusowy Port Authority Bus Terminal to najruchliwszy taki obiekt w Nowym Jorku. Jest on położony w samym centrum Manhattanu, w pobliżu Times Square. Dziennie korzysta z niego ok. 200 tys. pasażerów.
Air France obniża opłatę paliwową
Zobacz całość »Linie lotnicze Air France obniżyły 6.10 br. opłatę paliwową, która była wliczana do ceny biletów. Podkreślić należy, że jest to pierwsza obniżka tej dopłaty w ostatnim czasie. Warto również przypomnieć, że poprzednio linie podniosły stawki paliwowe 10 sierpnia br.
Co ciekawe decyzja o obniżce zapadła dokładnie w tydzień po wprowadzeniu podobnej redukcji przez holenderskie linie KLM, partnera Air France działającego w ramach jednej grupy lotniczej.
Tak przedstawiają się aktualne poziomy (w porównaniu do stawek z 10 sierpnia br.):
- loty na trasach europejskich - 21 euro za odcinek (- 2 euro),
- loty międzykontynentalne do USA - 46 euro za odcinek (- 4 euro),
- pozostałe podróże międzykontynentalne - 49 euro za odcinek (- 7 euro).
Przypomnimy, że opłaty paliwowe nie dotyczą dzieci poniżej 2 roku życia oraz osób podróżujących wewnątrz USA.
Polskie sanatoria potrzebują modernizacji i prywatyzacji!
Zobacz całość »Prawie o 10% w porównaniu z rokiem ubiegłym zmalała liczba cudzoziemców, wypoczywających w polskich sanatoriach. Chętniej wybierane stały się obiekty w Czechach, na Słowacji, Węgrzech i Litwie. Powodem jest brak pieniędzy na inwestycje w polskich uzdrowiskach.
Unia Uzdrowisk Polskich poinformowała, że w ciągu ośmiu miesięcy bieżącego roku liczba gości zagranicznych w polskich uzdrowiskach spadła o około 5 - 10% w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego.
Ministerstwo Skarbu Państwa, które jest właścicielem uzdrowisk, przekazało obiektom w 2005 i 2006 roku około 73 mln zł na odnowę bazy hotelowej i leczniczej. Jednak są to zbyt małe pieniądze. Według wyliczeń Unii na ten cel potrzeba około 300 - 400 mln zł.
Jerzy Szymańczyk, prezes UUP i Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich podkreśla - Klienci jadą na kuracje u naszych sąsiadów, których uzdrowiska mają wyższy standard. Coraz częściej udają się też na odnowę biologiczną do prywatnych hoteli.
Polskie uzdrowiska wymagają remontów, muszą zakupić nowy sprzęt oraz wprowadzić nowe zabiegi. Wiele sanatoriów chciałoby też zbudować nowoczesne baseny i kompleksy spa. Na to wszystko jednak potrzeba pieniędzy.
Bolesław Kazalski, prezes uzdrowiska w Iwoniczu zaznacza - I tak jesteśmy już daleko w tyle za ośrodkami Czech, Słowacji czy Litwy. Jeśli nie rozpoczniemy inwestycji natychmiast, nie będziemy mieć szans na to, by je dogonić. Już teraz zdarza się, że cudzoziemcy leczą się w naszych uzdrowiskach, ale mieszkają w prywatnych hotelach i pensjonatach.
Sposobem na problemy polskich uzdrowisk mógłby być prywatny inwestor. Jednak plany prywatyzacyjne stanęły w martwym punkcie. Pierwsze, a zarazem jedyne sprywatyzowane uzdrowisko - Nałęczów zostało sprzedane ponad cztery lata temu. Paweł Kozyra, rzecznik resortu skarbu poinformował - Obecnie trwa przegląd stanu prawnego oraz sytuacji ekonomiczno-finansowej spółek uzdrowiskowych, aby zaktualizować i zweryfikować opracowany na przełomie lat 2004 - 2005 plan ich prywatyzacji. Bieżący plan zakładała sprywatyzowanie około 15 spółek. Dziewięć lub dziesięć największych miałoby pozostać w rękach Skarbu Państwa, a pieniądze na ich rozwój miałyby pochodzić ze sprzedaży pozostałych.
Obecnie na świecie większość uzdrowisk należy do prywatnych właścicieli. Natomiast w Polsce sprywatyzowano tylko Nałęczów. Firma została cztery lata temu kupiona przez koncern Nestle. Wówczas mówiono, że inwestorowi chodziło głównie o przejęcie części interesu związanego z wodą mineralną Nałęczowianka. Zakładano, że w związku z tym nowy właściciel nie będzie inwestował w kompleks uzdrowiskowy. Jednak koncern Nestle zainwestował w Nałęczów aż 41,5 mln zł, pomimo że zgodnie z umową prywatyzacyjną miał przeznaczyć na rozwój uzdrowiska 30 mln zł. W wyniku tego w Nałęczowie powstał miedzy innymi zespół basenowy i kompleks spa. Wyremontowano również wszystkie obiekty, a liczba miejsc noclegowych zwiększyła się aż o 220 i teraz wynosi 740. Andrzej Kozłowski, dyrektor ds. marketingu uzdrowiska Nałęczów przyznał - Przed prywatyzacją można było u nas robić 44 zabiegi, teraz aż 72.
W 2001 roku przed prywatyzacją, obroty uzdrowiska wyniosły około 15 mln zł. Natomiast w 2005 roku sięgnęły ponad 37 mln zł.
Dużo gorzej sytuacja wygląda w spółkach, które pozostały państwowe. Ich przychody już od kilku lat praktycznie nie zmieniają się. Dodatkowo tracą klientów, nawet pomimo tego, że są konkurencyjne cenowo w porównaniu z ośrodkami w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech. Krzysztof Turowski, ekspert ds. turystyki zauważa - Działające poza Polską biura podróży sprzedają pobyt w polskich uzdrowiskach dwa razy taniej niż podobny pobyt na Węgrzech. Turowski dodaje też, że zagraniczni kuracjusze mogą dostać refundację pobytu w polskich sanatoriach ze swoich kas chorych.
Jednak cały czas jest bardzo mało kuracjuszy komercyjnych, zarówno tych z Polski, jak i z innych krajów. Aż 70% klientów sanatorium w Busku-Zdroju to osoby, które przyjechały ze skierowaniem od NFZ. Ceny dla komercyjnych klientów są o około 20 - 30% wyższe niż dla osób ze skierowaniami od NFZ. Właśnie dlatego zdobycie klientów komercyjnych jest głównym celem dla uzdrowisk, także tego w Iwoniczu. Obecnie w sanatorium w Iwoniczu, kuracjusze komercyjni stanowią tylko jedną dziesiątą wszystkich gości. Bolesław Kazalski, prezes uzdrowiska w Iwoniczu przyznaje - W ciągu najbliższych 3 lat musimy zainwestować minimum 16 - 18 mln zł, by poprawić standard i wprowadzić nowe zabiegi. Będziemy występować o dokapitalizowanie do MSP i o dotacje unijne. Inwestor prywatny też mógłby poprawić naszą sytuację.
Dzięki krajowym kuracjuszom, państwowe uzdrowiska zwiększają przychody, lecz ich zyski są za małe, aby finansować inwestycje. Na brak funduszy narzekają nawet największe uzdrowiska. Tadeusz Oryniak, prezes uzdrowiska Busko-Zdrój wyznaje - Wciąż mamy za mało środków, by przyspieszyć rozwój. Busko- Zdrój rocznie wypracowuje 0,5 mln zł zysku netto. W bieżącym roku spółka otrzymała od resortu skarbu 6 mln zł, które zamierza przeznaczyć głównie na budowę centrum szkoleniowo-konferencyjnego. Oryniak zaznacza - To jednak kropla w morzu potrzeb. Trzeba stworzyć uzdrowiskom możliwość sięgania po pieniądze unijne.
W tej chwili nie ma żadnego specjalnego programu dla uzdrowisk z funduszami unijnymi. Kozyra przyznał - W ocenie resortu skarbu spółki uzdrowiskowe powinny zostać uwzględnione w regionalnych programach operacyjnych na lata 2007 - 2013. Jednak nie ma pewności, czy tak się stanie. Krzysztof Turowski ocenia - Najlepszym rozwiązaniem byłoby wpuszczenie do tych spółek prywatnych inwestorów, tak jak zrobiły to inne kraje.
Nowe ceny winiet!
Zobacz całość »Podróżujący, którzy do ubiegłego piątku, nie kupili winiet na przyszłość, zetkną się z nowymi cenami i zasadami korzystania z nich.
21 października weszło w życie rozporządzenie dotyczące opłat za przejazd po drogach krajowych ( DzU z 2006 r. nr 151, poz. 1089). Wprowadzono w nim zmiany cen winiet, a także wybranych przepisów.
Większość zmian nie jest korzystna dla krajowych przewoźników. Właściciele niektórych pojazdów będą musieli zapłacić dużo więcej niż dotychczas, a część przewoźników zostanie objęta takim obowiązkiem po raz pierwszy.
Według nowego rozporządzenia istnieje teraz 24 rodzaje winiet, zamiast 52. Zlikwidowano karty półroczne, a także podział opłat ze względu na liczbę osi w pojeździe. Obecnie opłata uzależniona jest jedynie od długości okresu, za jaki zostaje wniesiona, od dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz tego, jak bardzo jest on ekologiczny.
Winiety muszą kupować wszyscy przedsiębiorcy, którzy zajmują się przewozem rzeczy pojazdami, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony oraz autobusami. Opłaty są obowiązkowe za przejazdy drogami krajowymi. Po jezdniach wojewódzkich, gminnych i lokalnych można jeździć bez winiet. Z zakupu winiet zwolnieni są też taksówkarze, komunikacja miejska, zakłady pracy chronionej oraz zakłady aktywności zawodowej, gdy wykonują przewozy na własne potrzeby.
Nowe przepisy najgorsze są dla właścicieli pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej równe 12 ton. Dotychczas płacili oni według najtańszej taryfy dla mniejszych ciężarówek. Obecnie ta grupa pojazdów została przeniesiona do drugiej klasy opłat, która jest znacznie droższa. Podwyżki odczują również właściciele pojazdów z silnikami, które zostały zakwalifikowane pod względem emisji spalin do grupy Euro 1. W nowym rozporządzeniu najkorzystniejsze stawki dotyczą silników spełniających normę Euro 2 lub wyższą. Dodatkowo zdrożały również opłaty za większość winiet dziennych, siedmiodniowych, miesięcznych oraz rocznych.
Są też przewoźnicy, którzy skorzystają na nowych przepisach. Obniżki dotyczą głównie pojazdów co najmniej 3-osiowych, o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 12 ton. Dla tego typu pojazdu z normą emisji spalin Euro 2 lub wyższą winieta roczna będzie kosztować 450 zł (zamiast dotychczasowych 1100 zł), miesięczna 75 zł (zamiast 165 zł), natomiast dzienna 8 zł (zamiast 18 zł). Na nowym rozporządzeniu skorzystają również właściciele takich pojazdów z normą emisji spalin Euro 1. Za roczną kartę zapłacą oni 500 zł, zamiast 1280 zł, natomiast za dzienną 9 zł, zamiast 20 zł.
Dotychczas winiety kupowali właściciele autobusów o dmc powyżej 3,5 tony. Obecnie winiety wymagane są we wszystkich autobusach poza komunikacją miejską. W wyniku tej zmiany duża grupa przedsiębiorców, która zajmuje się przewozem osób lub wykonująca przewozy na własne potrzeby, która do tej pory nie musiała nabywać winiet, będzie musiała je teraz stosować. Według prawa o ruchu drogowym, za autobus uznaje się pojazd, który przeznaczony jest do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą.
Niekorzystne dla przewoźników są również nowe zasady ważności winiet. Stare karty dobowe traciły ważność po 24 godzinach od ich wypełnienia. Natomiast nowa winieta dobowa ważna jest tylko do północy dnia, kiedy została przedziurkowania.
Nowe winiety składają się z dwóch części: samoprzylepnej naklejki na szybę oraz odcinka kontrolnego, który posiada kierowca w pojeździe. Dowodem uiszczenia opłaty są obie części winiety łącznie, dodatkowo odpowiednio oznaczone.
Nie dopuszcza się też zafoliowania odcinka kontrolnego winiety, gdyż kontrolerzy muszą mieć możliwość sprawdzenia jego autentyczności. Dodatkowo sprawdzają też, czy w odcinek kontrolny został wpisany numer rejestracyjny pojazdu.
Koniecznie trzeba pamiętać o przedziurkowaniu winiety na odpowiedniej dacie przed naklejeniem jej na szybę. Rozporządzenie dokładnie podaje, że otwór powstały podczas dziurkowania nie może mieć więcej niż 5 mm i mniej niż 3 mm średnicy. Jednak nie określa jednoznacznie, czy dziurki ma robić sprzedawca czy kierowca.
Łukasz Leja, dyrektor Biura Prawnego i Orzecznictwa Inspektoratu Transportu Drogowego zaznacza - Nie będziemy sprawdzali, kto robi dziurki, tylko czy one są na winiecie. Będziemy też sprawdzać, czy na odcinku kontrolnym został wpisany numer rejestracyjny pojazdu.
Janusz Łacny, właściciel firmy przewozowej przyznaje - Wolałbym mieć możliwość zakupu nieprzedziurkowanych kart, zwłaszcza dobowych i tygodniowych. Nie zawsze bowiem będę w stanie określić, którego dnia ją zużyję, zwłaszcza że teraz będą ważne tylko do północy.
Zanim rozpocznie się przejazd, trzeba nakleić samoprzylepną winietę od wewnątrz w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu.
Niekorzystne zmiany dotyczą również przepisów zwrotu za niewykorzystane karty opłat. Dotychczas przedsiębiorcy mogli złożyć wniosek o zwrot opłaty, podając jedynie powód jej niewykorzystania do końca. Obecnie przyczyna musi być niezależna od przewoźnika. Dodatkowo na zgłoszenie zaistniałej sytuacji przedsiębiorca będzie miał tylko 14 dni. W innym przypadku zwrot jest niemożliwy. W przypadku niewykorzystania winiety przez cztery i więcej miesięcy, zwrot będzie tylko częściowy i wyniesie 50 albo 30% opłaty miesięcznej za każdy niewykorzystany miesiąc.
Winiety kupione do 20 października 2006 roku, nadal mogą być stosowane. Zachowują one ważność do czasu, na który zostały wydane, jednak nie dłużej niż do 21 października 2007 roku.
PKS Biała Podlaska nie chce konsolidacji z innymi przewoźnikami z województwa
Zobacz całość »Pracownicy PKS w Białej Podlaskiej sprzeciwili się w referendum pomysłowi wojewody o konsolidacji z innymi 12 bliźniaczymi firmami Lubelszczyzny, tworząc w ten sposób jedno przedsiębiorstwo PKS Lublin. Aż 88 proc. załogi było przeciw temu pomysłowi.
Jak donosi "Dziennik Wschodni" PKS Biała Podlaska zniknąłby już 1 grudnia. W ten sposób można by było oszczędzać na zakupie części i paliwa. A wspólny rozkład jazdy miał by ułatwić konkurencję z prywatnymi przewoźnikami.
- Jeśli pozostaniemy na swoim, nadal będziemy inwestować i zatrudniać nowych pracowników - mówi Franciszek Araźny, prezes przedsiębiorstwa. Jego firma jest w krajowej czołówce i nie chce dokładać do bankrutujących. Przynosi zyski i inwestuje w nowe autobusy, zwłaszcza busy, dzięki którym może taniej wozić ludzi.
Pracownicy czekają na decyzję wojewody i mają nadzieje, że spełni on swoją deklarację. Zapewniał, że nie będzie działał wbrew załogą. I jeżeli, któraś zdecyduje o działaniu na własny rachunek to nie zostanie włączony do nowo powstającej firmy.
- Jeszcze zbieramy informacje, będziemy rozmawiać z prezesem i główną księgową. Wnioski przedłożymy wojewodzie, który podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie - informuje Krzysztof Pawlos, p.o. dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Przekształceń Własnościowych w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. - Znając wojewodę raczej nie zdecyduje się na zwarcie z załogą. Albo jeszcze będziemy rozmawiać z pracownikami, albo ten PKS nie zostanie włączony do nowo tworzonego przedsiębiorstwa - dodaje Pawlos.
Na drodze krajowej nr 2 doszło do wypadku autokarowego
Zobacz całość »We wtorek przed południem na drodze krajowej nr 2 ok. 30 km od przejścia granicznego w Świecku w pobliżu Torzymia doszło do zderzenia autokaru i TIR-a. Troje dzieci zostało rannych. Dzieci zabrano do szpitala w celu opatrzenia niegroźnych obrażeń.
Strażacy relacjonują, że kierowca autokaru wiozącego dzieci na wycieczkę do Berlina najechał na TIR-a. Droga nr 2 została chwilowo zamknięta.
Przewoźnik, obsługujący wycieczkę wysłał na miejsce pojazd, w którym wycieczka pojedzie do Berlina. Prawdopodobnie w komplecie.
Tanie linie wprowadzają pasażerów w błąd
Zobacz całość »Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nieudzielanie klientom pełnej i rzetelnej informacji dotyczącej kosztu biletu oraz stosowanie reklamy, która wprowadza w błąd to najczęstsze naruszenia linii lotniczych. UOKiK zajął się kontrolą 16 przewoźników lotniczych, którzy mają największy udział w rynku w Polsce.
Podstawowym czynnikiem, który podróżni biorą pod uwagę przy decyzji o zakupie biletu na przelot jest cena. Podawanie jej w sposób nierzetelny uważa się za niedopuszczalną praktykę. UOKiK uznał, że ceny biletów lotniczych w internecie oraz w reklamach podawane są nieprawidłowo. Według Urzędu przewoźnicy wprowadzają pasażerów w błąd, nie podając im rzeczywistych cen za bilet. Reklama zachęca do kupienia biletu do Włoch, Niemiec lub na Wyspy za 1 zł. Jednak cena przelotu jest wielokrotnie wyższa, o czym klienci dowiadują się dopiero w momencie kupna. Do podstawowej ceny biletu, którą podają przewoźnicy, doliczane są jeszcze dodatkowe opłaty (stała opłata pasażera, opłata paliwowa, opłata za płatność kartą kredytową). Dodatkowo, niektórzy przewoźnicy obligatoryjnie wliczają również koszty nieobowiązkowego ubezpieczenia. UOKiK uważa, że jest to poważne naruszenie interesu ekonomicznego konsumentów.
Kolejnym problemem jest nieumieszczanie na stronach internetowych przewoźników najważniejszych informacji w języku polskim np. warunków przewozu pasażerów i bagażu. Zgodnie z prawem, przedsiębiorca zobowiązany jest do przekazania klientom sporządzonego w języku polskim regulaminu przewozów podczas zawierania umowy. Według UOKiK, linie lotnicze ograniczają w ten sposób uprawnienia konsumentów, które wynikają z powszechnie obowiązujących przepisów.
Podczas kontroli, wykazano także, że niektórzy przewoźnicy lotniczy wymagają od pasażerów składania reklamacji wyłącznie w języku angielskim. Jest to niezgodna z prawem praktyka, która naraża klientów na dodatkowe koszty związane z uzyskaniem specjalistycznej pomocy. Kontrola ujawniła również, że nie wszyscy przewoźnicy umieszczają swoje dane teleadresowe na stronach internetowych. W ten sposób podróżni mają utrudniony kontakt z przedsiębiorcą.
UOKiK zbadał również wzory umów, które określają warunki przewozu pasażerów i bagażu. W większości z nich umieszczone były niedozwolone klauzule, które kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób, który jest sprzeczny z przepisami powszechnie obowiązującymi i dobrymi obyczajami.
UOKiK zakwestionował również postanowienia, które ograniczają odpowiedzialność przewoźnika za niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie umowy. Niektóre umowy znacznie ograniczają odpowiedzialność lub nawet całkowicie ją wyłączają. Znaleziono w umowie zapis: "Przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za straty, szkody lub inne wydatki powstałe w związku z odbiorem bagażu przez osobę nieuprawnioną". Dodatkowo, stwierdzono też, że umowy zawierają postanowienia, które wyłączają lub znacząco ograniczają odpowiedzialność przewoźnika za szkody na osobie, co sprzeczne jest z kodeksem cywilnym, który nakazuje pełne ich naprawienie.
Według UOKiK nie dopuszcza się też zamieszczania w umowach postanowień, które uprawniają przewoźnika do jednostronnej zmiany umowy. Dzięki temu zapisowi, linie lotnicze obciążają pasażera dodatkowymi kosztami, wynikającymi ze zmiany podatku lub innych opłat.
Urząd stwierdził też, że przewoźnicy stosują postanowienia, które powodują nadmierne uprzywilejowanie przedsiębiorców względem klientów. Częstą praktyką jest też wprowadzanie do treści umów, niejasnych i niejednoznacznych przepisów, które utrudniają podróżnym właściwe rozumienie przepisów i jednocześnie stanowią duże pole do nadużyć w interpretacji umowy. W umowie jednego z przewoźników znaleziono zapis: "Jeśli zgodnie z warunkami zastosowanej w Bilecie Taryfy Pasażer ma prawo do pełnego zwrotu, to kwota zwrotu będzie równa pełnej opłacie wynikającej z odpowiedniej tabeli".
Zgodnie z kodeksem cywilnym, wszystkie postanowienia, które nie zostały z klientem uzgodnione osobiście, nie są wiążące, jeżeli kształtują ich uprawnienia oraz obowiązki w sposób sprzeczny z przepisami powszechnie obowiązującymi lub dobrymi obyczajami. Wszystkie klauzule, które sąd uzna za niedozwolone wpisywane są do rejestru, który prowadzi UOKiK. Obecnie w rejestrze znajduje się około 900 klauzul abuzywnych.
Urząd już rozpoczął działania, aby wyeliminować powyższe praktyki. W tym celu do wszystkich skontrolowanych przewoźników Urząd skierował wezwanie do zaprzestania ich stosowania. W odpowiedzi większość linii zadeklarowała chęć współpracy, a także dobrowolnie rozpoczęła zmiany w celu usunięcia nieprawidłowości. Do chwili obecnej wszczęto dziewięć postępowań wyjaśniających.
Wyniki kontroli będą podstawą do stworzenia raportu na temat ochrony praw konsumentów w Polsce, którzy korzystają z usług linii lotniczych.
Kontrolę przeprowadzono u następujących przewoźników, którzy posiadają siedzibę lub odział w Polsce: Air France, Alitalia, Austrian Airlines, British Airways, Deutsche Lufthansa, Królewskie Linie Lotnicze, Centralwings, Polskie Linie Lotnicze LOT, Scandinavian Airlines System (SAS), Skyeurope Airlines, Wizz Air.
Dodatkowo przeprowadzono analizy przewoźników lotniczych, którzy nie posiadają siedziby na obszarze Polski, a mają znaczny udział w rynku przewozów pasażerskich: Aerlingus Limited (Irlandia), Easyjet (Wielka Brytania), Germanwings (Niemcy), Norwegian Air Shuttle Asa (Norwegia), Ryanair (Irlandia).
::: 2006-10-25 :::
W czwartek samolot z Dublina do Łodzi wyląduje w Poznaniu
Zobacz całość »W czwartek tj. 9 listopada latający z Dublina do Łodzi samolot Ryanaira wyląduje na lotnisku w Poznaniu.
Samolot jest u nas po godz. 21, a właśnie na tę porę zapowiadane jest załamanie pogody. Boimy się, że nie zdoła wylądować w Łodzi i chcemy zapobiec zdenerwowaniu klientów- poinformował Miłosz Wika, rzecznik łódzkiego portu im. Władysława Reymonta.
- W Łodzi trudniej jest teraz lądować, bo nie działa system nawigacji ILS. Na lotnisku przedłużany jest pas startowy i urządzenie jest przestawiane w nowe miejsce. Prace powinny zakończyć się na początku listopada - mówi Miłosz Wika. - Do tego czasu, gdy pogoda będzie kiepska, będziemy starali się dowozić pasażerów do innych miast.
Pasażerowie odlatujący z lotniska w Łodzi do Irlandii o godz. 21 proszeni są o stawienie się na lotnisku o godz. 12.30. Zostaną przewiezieni do stolicy wielkopolski wynajętymi na koszt lotniska autokarami.
Ogłoszono zamówienie publiczne w sprawie targów turystycznych
Zobacz całość »Polska Organizacja Turystyczna ogłosiła informację o zamówieniu publicznym w trybie dialogu konkurencyjnego, którego celem jest wykonanie zgodnie z projektem i obsługa polskiego stoiska narodowego PSN na targach turystycznych :na UKRAINE (Kijów), WTM (Londyn), FITUR (Madryt), HOLIDAY WORLD (Praga), MITT (Moskwa), ITB (Berlin), EMIF (Bruksela), IMEX (Frankfurt n/Menem), EIBTM (Barcelona), VAKANTIEBEURS (Utrecht), FERIEN MESSE (Wiedeń), SALON DES VACANCES (Bruksela), BIT (Mediolan), TUR (Goeteborg), RDA (Kolonia), Touristik & Caravaning (Lipsk), SMT (Paryż), MIT International (Paryż), Loisiroscope (Dijon) . Targi odbędą się w latach 2007-2009.
Do obowiązków należeć będzie wykonanie wszelkich prac montażowych i technicznych , które są niezbędne do funkcjonowania PSN w skład tego wchodzi: wykonanie wszystkich elementów zabudowy PSN, aranżacja PSN, wykonanie grafik, podłączeń wodnych, elektrycznych i internetowych oraz oświetlenia i nagłośnienia. Wykonawca ponosi także odpowiedzialność za obsługę techniczna PSN za ubezpieczenie, składowanie, konserwację, transport wszystkich elementów PSN w latach 2007-2009. Ogłoszenie można także znaleźć pod adresem PL-Warszawa: Usługi w zakresie organizowania wystaw, targów i kongresów.
POT i pierwszy w historii kurs e-learning
Zobacz całość »Polska Organizacja Turystyczna (POT), instytucja odpowiedzialna za promocję turystyki przyjazdowej do Polski oraz za budowanie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej przygotowała otwarty kurs w formule e-learning.
Temat kursu to: "Turystyka na drogach - zasady znakowania dróg znakami turystycznymi" Kurs znajduje się pod adresem www.pot.gov.pl/szkolenia/znaki
Celem kursu jest wyjaśnienie zasad umieszczania i utrzymania drogowych znaków turystycznych. Dobre, czytelne oraz zgodne z zasadami i prawem turystyczne oznakowanie drogowe to zarówno funkcja informacyjnej jak i jedna z lepszych form reklamy bezpośredniej skierowanej do podróżujących samochodem lub rowerem.
Kurs przeznaczony jest przede wszystkim dla samorządowców gdyż POT statutowo czuwa i pomaga lokalnym władzom samorządowym w przygotowaniu dokumentacji oznakowania, jak również w procesie uzgodnień z właścicielami dróg przy których oznakowanie jest umieszczane
Głównym celem projektu jest maksymalne zwiększenie zasięgu publikacji, dostępność dla każdego, dotarcie do nowych samorządowców, którzy niebawem zajmą się również lokalną turystyką, a w których gestii pozostaje zarządzanie turystycznymi znakami drogowymi, przystępne, krótkie i atrakcyjne uporządkowanie wiedzy w miejsce publikacji książkowych.
Kurs zgodnie z metodyką stosowaną w e-learningu składa się z trzech części:
- warstwy przekazującej wiedzę merytoryczną,
- warstwy przykładów i dobrych praktyk,
- warstwy testów sprawdzających.
W celu pozyskania jak największego zasięgu, kurs jest całkowicie otwarty i nie wymaga rejestracji użytkowników, a testy składają się z pytań quizowych będących bardziej zabawą niż egzaminem
- Zależało nam, aby do kursu zajrzało jak najwięcej osób. Do tej pory tematykę znaków omówiono w tradycyjnej publikacji w nakładzie 5000 egzemplarzy przy czym potencjalna grupa odbiorców to kilkanaście tysięcy osób w Polsce. Komiksowy e-learning jest narzędziem znacznie bardziej efektywnym, pozwala przyswoić i poukładać wiedzę szybciej niż książka, co będzie szalenie istotne dla tak wielu nowych samorządowców zajmujących się turystyką po wyborach samorządowych 12 listopada. Jest też zupełnie nowym i nie ostatnim krokiem w unowocześnianiu narzędzi komunikacji i budowania relacji z podmiotami, które POT ma statutowo wspierać - mówi Jacek Szafader, wicedyrektor Departamentu Informacji Turystycznej POT.
Ryanair chce transakcji wiązanej: baza w Jasionce i szybkie urochomienie Modlina?
Zobacz całość »Tanie linie lotnicze Ryanair czekają, jak na razie cierpliwie, z podjęciem decyzji o budowie bazy technicznej pod Rzeszowem, która uzależniona jest od losów lotniska w Modlinie. Jak podają nieoficjalne źródła - jest to jeden z głównych warunków trwających negocjacji - podała Gazeta Wyborcza.
- Irlandczycy zaproponowali transakcję wiązaną. W zamian za wybór Jasionki pod Rzeszowem, gdzie miałaby powstać baza techniczna, chcą m.in. gwarancji szybkiego uruchomienia lotniska w Modlinie, gdzie oprócz połączeń mogliby zbudować bazę operacyjną dla kilku samolotów - twierdzi nasz informator zaangażowany w negocjacje z Ryanairem.
Źródła związane z przewoźnikiem również potwierdzają informacje.
- Kategorycznie zaprzeczam. Odkąd weszliśmy do Polski, mówimy o konieczności budowy lotniska dla tanich linii pod Warszawą. W negocjacjach nie stawialiśmy ultimatum na zasadzie coś za coś i nie łączyliśmy dwóch decyzji. Może ktoś wpadł na taki pomysł, wierząc, że taka informacja może nas przekonać - mówi Tomasz Kułakowski, który jest odpowiedzialny za sprzedaż i marketing w Ryanair w Europie Środkowej.
Czy możemy mówić o szantażu?
Jak twierdzi Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki - taki warunek byłby rozsądny.
- To byłby dobry szantaż, a prezes Ryanaira działałby w naszym interesie. Jeśli ani krajowi decydenci, ani władze lokalne nie są w stanie wpłynąć na powstanie lotniska w Modlinie, to może twardy negocjator będzie miał siłę przebicia - stwierdza Tomasz Dziedzic. Dodaje także, że jeśli Ryanair nie wejdzie do stolicy, to nie zrealizuje planów dotyczących prześcignięcia WizzAira oraz LOT-u.
- Ryanair będzie miał duże trudności ze zrealizowaniem do końca roku planów przewozu 1,6 mln osób. Docelowo mówił nawet o 10 mln. Dziwię się, że przy takich założeniach decyduje się na symboliczne wejście na Okęcie - stwierdza Tomasz Dziedzic.
Co najgorsze nawet zbliżające się wybory samorządowe (podkreślić warto, że w wyścigu po lokalizację lotniska startuje kilka miast) nie przyspieszą podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Decydenci liczą po cichu też na to, że do tego czasu Ryanair bardziej skupi się na planach przejęcia Aerlingusa, irlandzkiego narodowego przewoźnika. Na transakcję nie godzi się jednak chwilowo rząd w Dublinie, ale Ryanair walczy.
Warto pamiętać, że inwestycja Ryanaira w Polsce to nie tylko budowa bazy technicznej i stworzenie setek miejsc pracy w regionie o dość znacznym bezrobociu, jakie prezentuje Rzeszów. Nie bez znaczenia jest również uruchomienie siatki połączeń z Warszawy. Jak mówi Tomasz Kułakowski, jest szansa na 20 nowych tras i 4-6 samolotach w tzw. bazie operacyjnej.
Przypomnijmy, że Ryanair uruchomił już 29 tras z Polski, czyli 134 loty tygodniowo. Kamil Kamiński, prezes Portu Lotniczego Kraków, podkreśla ekonomicznie, że milion pasażerów jest w stanie wyegzekwować blisko tysiąc miejsc pracy, a już dzisiaj angażuje około 100 instytucji.
Czy możemy mówić o polsko-łotewskim wyścigu?
Polacy i Łotysze od miesięcy walczą o lokalizację bazy technicznej, którą chce wybudować w tej części Europy Ryanair. Zaskakujące jest, iż co jakiś czas któraś ze stron ogłasza, że to właśnie ona wygrała tę walkę. Z początkiem października z Rygi dostaliśmy gorzkie informacje dla Warszawy, mówiące o tym, że Ryanair i Singapore Technology Aerospace postawiły na Łotwę. Uwiarygodniała to oficjalna wypowiedź Michaela Cawleya, wiceprezesa Ryanaira. Zaraz po tym władze przewoźnika przysłały kolejną informację z zapowiedzią, że rozstrzygnięcie może nastąpić nawet na początku przyszłego roku. Polacy zastanawiają się co to za gra?
Negocjacje.
- Pracujemy nad tym, żeby projekt trafił do Polski i będziemy o niego zabiegać - potwierdza Wojciech Szelągowski, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Coraz większe możliwości LOT Catering
Zobacz całość »W Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy catering będzie zapewniony przez firmę LOT Catering. Umowa została podpisana na pięć lat.
Dotychczas LOT Catering obsługiwało PLL LOT i SAS w Gdańsku a także tanie linie. Firma ta zatrudnionych ma 10 pracowników i przygotowuje około 800 posiłków w ciągu dnia. Również warszawskie lotnisko Okęcie i Kraków Balice obsługiwane są przez LOT Catering.
Firma została wielokrotnie nagradzana między innymi przez największe linie lotnicze na świecie British Airways, Lufthanse. Zdobyła także dużo certyfikatów. LOT Catering stosuje zintegrowany system zarządzania jakością ISO 9001-2000 i ISO 22000-2005. Prowadzi także, poza obsługą cateringową, stołówki, restauracje i bary. W planach ma także rozwój swoich możliwości na rynku pozalotniczym, obsługę przyjęć, restauracji pracowniczych a także sympozjów.
Warsztaty turystyczne w Łodzi pod nowym adresem
Zobacz całość »Polskie i rosyjskie biura podróży w tym roku spotkały się na warsztatach turystycznych w Łodzi pod nowym adresem.
Workshop odbył się w tym roku trzeciego listopada na patio Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicznej przy ulicy Rewolucji 1905r. pod numerem 52, a nie jak dotychczas w Pałacu Poznańskiego.
Przybywający na Forum Polsko - Rosyjskie mieli do dyspozycji parking. Zmiana adresu była jedyną zmianą jaka zaszła w planowanym spotkaniu.
Nowe tanie połaczenia: Wrocław - Frankfurt
Zobacz całość »Pod koniec października Ryanair wprowadził do swego rozkładu lotów już siódme tanie połączenie na trasie Wrocław - Frankfurt-Hahn. Do piątego listopada samoloty Ryanair na tej trasie będą kursować codziennie. Po tej dacie do Frankfurtu z Wrocławia będzie można latać w poniedziałki, środy, piątki i niedziele.
Ograniczenie kursów nie jest niczym wyjątkowym ponieważ połączenia do Niemieć nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Wrocławianie, aby dostać się do sąsiadów częściej wybierają samochód lub autokar.
Widoczne było to już podczas pierwszych lotów, kiedy to samolot boeing 737-800, który może zabrać niemal dwustu pasażerów był zapełniony jedynie w jednej czwartej. Również z Wrocławia miały latać samoloty Centralwings na trasie Kolonia - Wrocław, jednak nie było na nie wystarczającej ilości pasażerów.
Szansa dla młodych filmowców - Festiwal Euroshorts 2006
Zobacz całość »Konkurs na film o podróży zastał ogłoszony przez Festiwal Euroshorts 2006 - Miasto krótkich filmów, PKP Intercity i stacja telewizyjna Planete.
W konkursie mogą wziąć udział uczniowie liceum, technikum, gimnazjum, szkoły policealnej albo studenci, których zadaniem jest nakręcenie filmu o podróży. Nie musi być to podróż pociągiem,ale było by to mile widziane. Nie ma ograniczenia czasowego.
Za zajęcie pierwszego miejsca laureat otrzymuje emisje filmu w stacji telewizyjnej Planete, a także honorarium, za drugie miejsce przewidziany jest bilet weekendowy dla jednej osoby na podróż pociągami PKP Intercity, który ufundowała Fundacja Młodego Kina.Wśród nagród będą także wyróżnienia w postaci karnetów na wszystkie imprezy Festiwal Euroshorts 2006 w dniach 11-21 listopada.
Również nauczyciel, który przyczynił się do zainspirowania ucznia otrzyma zestaw gadżetów PKP Intercity.
Filmy oceniać będzie jury w składzie: Milenia Fiedler, montażystka, Joanna Pogorzelska, szef stacji Planete, Jakub Kurowski, socjolog, scenarzysta, Andrzej Musiał, operator filmowy, wykładowca PWSFTViT w Łodzi, Przemek Młyńczyk, reżyser.
W Jury konkursu zasiądą: Milenia Fiedler, montażystka, Joanna Pogorzelska, szef stacji Planete, Jakub Kurowski, socjolog, scenarzysta, Andrzej Musiał, operator filmowy, wykładowca PWSFTViT w Łodzi, Przemek Młyńczyk, reżyser.
18 milionów sprzedanych biletów w Germanwings
Zobacz całość »Germanwings obchodzi swój chlubny jubileusz - linie sprzedały już 18 milionów biletów podczas czterech lat swojej prosperity.
Nie obyło się oczywiście bez akcji promocyjnej, która trwała od 26 października do 1 listopada. Germanwings oferowało możliwość rezerwacji on-line biletów nawet za zero Euro plus opłaty i podatek. Było ich do rozdysponowania aż pięćset tysięcy. Promocyjne bilety można było dostać we wszystkich kierunkach i obowiązywać będą od 10 listopada br. Do 28 lutego 2007.
Zarząd linii lotniczych obiecuje ich dynamiczny rozwój czego dowodem może być fakt, że Germanwings to jeden z najlepiej rozwijających się przewoźników na rynku europejskim. Przewoźnik zanotował wzrost obrotów aż o 55% zostawiając w tyle konkurencję. Zdaniem zarządu spółki dzieje się tak dzięki regularnemu rozbudowywaniu i wzmacnianiu floty. W bieżącym roku wzbogaciła się ona o dwa Airbusy A319, w przyszłym roku dostarczonych zostanie pięć kolejnych natomiast w roku 2008 siedem, a za rok kolejne cztery samoloty.
Dzięki tak szybkiemu rozwojowi i stałym inwestycjom Germanwings ma w planach zwiększyć ilość przewożonych pasażerów do dziesięciu milionów. Linie lotnicze wciąż powiększają swoją ofertę o nowe atrakcyjne cenowo połączenia.
Germanwings wprowadził jako jedyny tani przewoźnik uruchomił w tym roku program lojalnościowy, który oferuje pasażerom darmowe przeloty. Program nosi nazwę Boomerang Club, a jego członkowie uprawnieni są do otrzymania biletu powrotnego gratis po wykonaniu ośmiu przelotów w obie strony. W obecnej chwili w programie bierze udział 70 tysięcy osób.
Germanwings podczas swojej czteroletniej działalności z sześciu samolotów zwiększył swoją flotę do dwudziestu czterech. Szybko zwiększyła się również liczba kierunków oraz dzienna ilość lotów i pasażerów obsługiwanych przez niemieckiego przewoźnika.
Jesienne koncertowanie w Krakowie
Zobacz całość »Od 5 do 12 listopada w Krakowie odbędzie się II Festiwal Muzyki Polskiej. Wysłuchamy piętnastu koncertów z udziałem kompozytorów i wykonawców zarówno z kraju, jak i zagranicy.
- To jeden z najmłodszych polskich festiwali, ale już znaczący, o czym świadczyło zainteresowanie melomanów i krytyków jego pierwszą edycją. - mówił dyrektor wydziału kultury i dziedzictwa narodowego Urzędu Miasta Krakowa - Stanisław Dziedzic, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Dziedzic podkreśla, iż głównym założeniem imprezy jest prezentacja oraz promocja muzyki polskiej od czasów średniowiecza, aż po współczesność.
Dyrektorem programowym festiwalu jest Andrzej Kosowski, który stwierdza, że trzonem imprezy będą wykonania utworów polskich kompozytorów od średniowiecza do czasów współczesnych. Organizatorzy zapewniają także spotkania z muzykami, wystawy i seminarium naukowe.
Słuchacze będą mogli usłyszeć muzykę Wolfganga Amadeusza Mozarta. Będzie to nawiązanie do obchodzonego na całym świecie "Roku Mozartowskiego" w 250 rocznicę urodzin kompozytora. W dalszej części wieczoru będą wykonane utwory polskich kompozytorów, których zainspirowała twórczość Mozarta.
Festiwalowe koncerty obfitować też będą w utwory zarówno współczesnych polskich kompozytorów, jak i w dzieła sprzed wieków, które odnalezione zostały w archiwach. Co interesujące jeden z koncertów w całości poświęcony będzie muzyce z XV-wiecznego "Rękopisu Krasińskich".
Na scenie wystąpi czołówka polskich solistów, jak i zespołów oraz wybitni goście zagraniczni, którzy specjalnie na tę okazję przygotowali polski repertuar, m.in. japońska skrzypaczka Akiko Suwanai, holenderska sopranistka Ingrid Kappelle, Altenberg Trio z Austrii, jak również amerykański Kronos Quartet.
Kosowski zapewnia, że wszystkie koncerty będą nagrywane, natomiast wieczorne - transmitowane na antenie II Programu Polskiego Radia.
Kto jest pomysłodawcą krakowskiego festiwalu? Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Podkreślmy, że w organizacji imprezy wspiera je prezydent Krakowa, Stowarzyszenie Muzyki Polskiej, jak również Polskie Radio SA.
Kurorty Pomorskie jako nowy projekt uzdrowiskowy
Zobacz całość »Według "Wiadomości Turystycznych" już wiosną pojawi się nowy projekt uzdrowiskowy pod nazwą Kurorty Pomorskie. Stworzony zostanie turystyczny portal internetowy, którego zadaniem będzie całoroczna promocja obiektów i miejscowości.
Również uzdrowiska i miejscowości leżące nad samym morzem takie jak Łeba, Dąbki czy Darłowo wezmą udział w programie SPA Baltic. Głównym warunkiem uczestnictwa w tym programie odpowiednie położenie, oferta rekreacyjna, klimat, a więc jakość oferowanych usług. Potral wyposażony będzie w logo i markę, a także prowadzony będzie w 4 językach..
Jego zarządcą (z prawami majątkowymi) będzie ZDROT i PROT.
Pasjonatów muzyki dawnej zapraszamy do Warszawy - XVI Festiwalu Muzyki Dawnej
Zobacz całość »Na wtorkowej konferencji prasowej zakomunikowano: - Około stu śpiewaków, tancerzy i instrumentalistów weźmie udział w rozpoczynającym się w niedzielę w Warszawie XVI Festiwalu Muzyki Dawnej. Prezentowane będą utwory z okresu od średniowiecza do romantyzmu; festiwal zwieńczy seminarium nt. odkryć muzycznych na Jasnej Górze.
Jak podkreśla dyrektor artystyczny festiwalu Jacek Urbaniak, celem przedsięwzięcia jest pokazanie publiczności dorobku bardzo cenionych polskich, jak i zagranicznych artystów, a jednocześnie wykonawców młodych wiekiem, którzy dopiero rozpoczynają muzyczną karierę.
Do kiedy potrwają festiwalowe koncerty oraz występy taneczne? Datą końcową jest 4 grudzień. Gdzie będą się odbywać? Miejsc jest kilka: na Zamku Królewskim, w Mazowieckim Centrum Kultury w Warszawie i w warszawskich kościołach: Środowisk Twórczych, OO. Paulinów pw. św. Ducha oraz Ewangelicko- Reformowanym.
Podkreślamy, iż wstęp na wszystkie koncerty w kościołach będzie bezpłatny.
Zaszczycą nas wykonawcy ze Szwecji, Austrii, Czech i Polski.
W koncercie inauguracyjnym, który odbędzie się w niedzielę, wystąpią trzy zespoły - szwedzka grupa Laude Novella, której specjalnością jest muzyka średniowieczna i wczesnorenesansowa. Pojawi się też Balet Dworski Cracovia Danza i Kapela Dworska Consortium Sedinum - zaprezentują wspólnie renesansowe tańce włoskie, jak i francuskie.
Zespół Laude Novella, który koncertuje również w Niemczech, we Włoszech, Holandii i Danii, zaprezentuje w Warszawie "Pieśni skandynawskich scholarów". Będą to utwory z XVI-wiecznego śpiewnika "Piae Cantiones", jednego z najcenniejszych zabytków muzycznych Szwecji.
Pod dyrekcją znanej tancerki i choreograf - Romany Agnel, wystąpi Balet Dworski Cracovia Danza. Agnel dzieli swoje życie zawodowe między Polskę a Francję, natomiast tańca historycznego uczyła się w Paryżu, m.in. w Le Ballet Legendaire d"Ile de France. W Polsce współpracuje m.in. z Warszawską Operą Kameralną, jak i teatrami krakowskimi. Kapela Dworska Consotrium Sedinum wykona muzykę dawną na instrumentach historycznych i to właśnie ona zajmie się oprawą muzyczną dla występu grupy Romany Agnel.
Kolejne festiwalowe dni przewidują koncerty poświęcone muzyce czeskich klasyków i muzyce polskiego średniowiecza, utworów wokalnych renesansu oraz kompozycji fortepianowych Marii Szymanowskiej. Odbędzie się i specjalny koncert, który zaprezentuje arie, poświęcone jednemu z najsławniejszych kastratów w historii opery, Farinellemu.
W ważnym dla Polaków dniu - 11 listopada, przewidziano koncert pt. "Siedem wieków pieśni polskiej". Pieśni te zaprezentuje jeden z czołowych polskich zespołów muzyki dawnej, tj. Ars Nova, prowadzony przez Jacka Urbaniaka. 21 płyt to dorobek tejże grupy; za album zawierający utwory polskiego renesansu otrzymała polską nagrodę fonograficzną - Fryderyka (1996r.).
Urbaniak dał już przedsmak koncertu. Usłyszymy bowiem m.in. "Bogurodzicę" i pieśni ludowe, a także utwory Fryderyka Chopina, czy Stanisława Moniuszki oraz kompozytora i pianisty Sebastiana Krajewskiego - syna Seweryna Krajewskiego.
Ostatni dzień festiwalu będzie pod znakiem seminarium i koncertu poświęconego jasnogórskim odkryciom muzycznym. Omawiany będzie na seminarium dorobek kompozytorski paulinów z Jasnej Góry. Co ważne, podczas dyskusji będzie obecny m.in. rektor klasztoru O.O. Paulinów w Warszawie o. Dariusz Cichor. Słuchacz nacieszy się utworami Cyryla Floriana Gieczyńskiego, XVIII- wiecznego kompozytora paulińskiego.
Kto organizuje festiwal? Polskie Towarzystwo Muzyki Dawnej (PTMD) Oddział w Warszawie oraz Zamek Królewski. Krzysztof Owczynik z PTMD podkreśla, iż najlepszy festiwalowy wykonawca otrzyma Nagrodę im. Adama Jarzębskiego.
Signal Iduna zapreznetuje ofertę dla organizatorów na rok 2007
Zobacz całość »17 listopada w Warszawie Signal Iduna Polska S.A. zaprezentuje swoją ofertę na rok 2007 dla biur turystycznych. Oferta skierowana jest do biur zrzeszonych w obu izbach turystyki z Warszawy - WIT oraz Oddziału PIT. Prezentacja odbędzie się 17 listopada br. o godzinie 14 - tej, w budynku OSIR-u w Warszawie. Zaproszenia na prezentację do dotychczas ubezpieczonych firm przesyła towarzystwo.
Towarzystwo zaprezentuje ofertę z pewnymi wcześniej zapowiadanymi modyfikacjami.
Signal Iduna zapewnia też, że wnioski składane zaraz po 17 listopada będą rozpatrzone przed wygaśnięciem ważności aktualnych polis lub gwarancji.
Większość biur posiada polisy ważne do końca roku, jednak Signal Iduna proponuje, aby już teraz podjąć działania w celu skompletowania niezbędnych dokumentów.
Więcej informacji na ten temat można uzyskać w serwisach informacyjnych Warszawskiej Izby Turystyki.
Japońska linia lotnicza All Nippon Airways (ANA) w Polsce
Zobacz całość »All Nippon Airways (ANA)- japońska linia lotnicza podpisała z AVIAREPS AG umowę o reprezentacji, na podstawie której Aviareps będzie wspierał ANA w wybranych sferach działalności na rynku polskim. W rezultacie japońska linia stała się nowym klientem Aviareps w Polsce.
- Polska jest dla nas nowym rynkiem, który rośnie. Wierzymy w dalszy rozwój powiązań gospodarczych między Polską i Japonią. Nasz partner code-share, Polskie Linie Lotnicze LOT, zapewnią dogodne połączenia z naszymi portami docelowymi w Europie: Frankfurtem, Paryżem i Londynem - stwierdził Andreas Kretzschmar, wiceprezes oraz dyrektor generalny ANA na Niemcy i Europę Środkową, komentując podpisanie umowy.
Dyrektor generalny Aviareps AG na Polskę, Marek Sławatyniec, nie ukrywa emocji mówiąc o swoim nowym kliencie: - Rozpoczynamy współpracę z ANA, wysoko ceniąc sobie zaufanie, jakim obdarzyła nas jedna z największych światowych linii lotniczych. Naszym celem jest efektywne oraz skuteczne wspieranie ANA na rynku polskim w sferze public relations, marketingu oraz innych ważnych dla naszego partnera dziedzinach, z myślą o jak najlepszym pozycjonowaniu linii w Polsce.
1952 roku ANA rozpoczęła swoją działalność i jest jedną z trzech największych w Star Alliance. Oferta ANA w Europie to codzienne połączenia z Frankfurtu, Paryża oraz Londynu do Tokio oraz z transferem do innych miast w Japonii, jak i Azji. Na pokładach swoich Boeingów 747-400 ANA ma do zaoferowania podróż w czterech klasach: pierwszej, business, eknomicznej oraz najnowszej Premium Economy.
Warto dodać, że ANA należy do najlepiej rozwijających się linii lotniczych na kuli ziemskiej. Bardzo wysoki poziom serwisu, - to jest to, co ją wyróżnia spośród innych. Pod tym względem została właśnie nagrodzona wieloma międzynarodowymi nagrodami. Doceniana Business Class o nazwie "New Style Club ANA" oferuje fotele typu flat bed, które pozwalają na odpoczynek w pozycji leżącej.
Mile, które każdy turysta zbiera podczas każdej podróży samolotami ANA są nagradzane w wieloraki sposób, przede wszystkim nagrodami zgodnymi z regulaminem ANA Mileage Club. Oczywiste jest, iż podróże z ANA pozwalają na zbieranie mil w programach lojalnościowych innych linii, które należą do Star Alliance.
Łódź, port lotniczy: co dokładnie będzie zmodernizowane
Zobacz całość »Wciąż trwa rozbudowa drogi startowej, a inwestycja ta zdecydowanie poprawi przepustowość lotniska. W Łodzi lądować będą mogły samoloty bez względu na ilość ładunku i zasięgu. Dotyczy to przede wszytskim samolotów czarterowych operujących z Łodzi do portów lotniczych basenu Morza Śródziemnego. Rozbudowa drogi startowej lotniska w Łodzi obejmuje:
- wydłużenie drogi startowej o 400 metrów (do 2500 metrów) oraz poszerzenie o 15 metrów (do 60 metrów),
- ukształtowanie pasa startowego długości 460 metrów, jak i szerokości 300 metrów o nawierzchni gruntowej,
- odwodnienie, jak i przeniesienie urządzeń systemów nawigacyjnych ILS, PAPI, rozbudowę systemu oświetlenia nawigacyjnego krawędziowego oraz montaż świateł progowych i podejścia na kierunku 07,
- budowę drogi przeciwpożarowej, jak również ogrodzenia lotniska.
Prawie 21 milionów złotych - to koszt wyżej wymienionych inwestycji. Koniec listopada 2006 roku - to termin zakończenia wszelkich remontów. Łódź będzie mogła poszczycić się drogą startową o długości porównywalnej z portami regionalnymi w Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu oraz Bydgoszczy, jak i Zielonej Górze czy Krakowie.
Zanim rozpoczęto prace związane z drogą startową to wykonano badania archeologiczne na powierzchni 430 arów. Jakież było zdziwienie na twarzach robotników, kiedy to odkryto między innymi osadę produkcyjną kultury przeworskiej z piecami wapienniczymi. Znaleziono 210 obiektów z dziedziny archeologicznej, od neolitu po XVII wiek.
Były to przy okazji największe w dziejach Łodzi badania archeologiczne.
Podkreślić należy, iż rozbudowa drogi nie narusza zasobów przyrodniczych. W osiem miesięcy po zakończeniu prac przeprowadzone będą badania akustyczne.
Właśnie zakończona została rozbudowa terminala II. Milion złotych - za taką kwotę powiększono hale przylotów oraz odlotów. Dzięki tej inwestycji możliwe jest, aby w tym samym czasie były obsługiwane dwa samoloty typu Boeing 737.
Dodać warto, iż w rozbudowanej hali odlotów powstał blisko 50 metrowy salon VIP dla pasażerów klasy bussines oraz nieśmiertelny sklep "Baltony", w którym zostanie utworzona strefa wolnocłowa.
5 milionów złotych - to koszt nowej strażnicy dla Lotniskowej Straży Pożarnej i służb ratowniczych. Powstanie ona na wysokości połowy pasa startowego.
Znajdować się tam będą stanowiska pracy dla 15 strażaków, jak również pomieszczenia dla 4 wozów gaśniczych. Powstanie także 14 metrowa wieża obserwacyjna. Inwestycja zapewnie lepsze bezpieczeństwo na lotnisku, gdyż lokalizacja strażnicy w połowie długości pasa skraca czas ewentualnej interwencji strażaków. Termin zakończenia inwestycji przewidziany jest na koniec października 2006 roku.
442 skarg na odwołanie lotów, 260 na opóźnienie, 64 na odmowę przyjęcia na pokład
Zobacz całość »Właśnie mija pierwsza rocznica od powstania Komisji Ochrony Praw Pasażerów (KOPP). Na mocy rozporządzenia Wspólnoty Europejskiej nr 261/2004/WE KOPP do zadań komisji należy rozpatrywanie skarg w przypadku odwołania lotu, czy znacznego opóźnienia lotu albo odmowy przyjęcia pasażera na pokład samolotu.
Przez cały rok Komisja prowadziła 1052 sprawy.
Zajmowała się m. in.:
- 442 skarg, które dotyczyły odwołania lotu,
- 260 skarg dotyczących opóźnienia lotu
- 64 skarg dotyczących odmowy przyjęcia pasażera na pokład samolotu
Pozostałe sprawy to odpowiedzi na ustne, jak i pisemne zapytania pasażerów. W ponad połowie rozpatrzonych skarg stwierdzono, że przewoźnicy naruszyli lotnicze przepisy rozporządzenia 261/2004/WE. Zatem przyznano rację pasażerom, w ok. 30 % stwierdzono brak naruszenia, w wynku czego przyznano rację liniom lotniczym. Reszta spraw została umorzona.
W imię powiedzenia "klient nasz pan", pasażerom ułatwiono zapoznanie się z przysługującymi im prawami. Komisja opracowała szeroką gamę ulotek i plakatów. Znajdziemy w nich informacje o sposobie złożenia skargi na przewoźnika wraz z wszelkimi danymi teleadresowymi KOPP.
Przypominamy, że od sierpnia br. ulotki wraz z plakatami dostępne są w każdym polskim porcie lotniczym.
Warto pamiętać, że Komisja Ochrony Praw Pasażerów rozpatruje skargi po wyczerpaniu tzw. procedury reklamacyjnej u przewoźnika. Do przesyłanej do KOPP skargi pasażer powinien dołączyć: kopię reklamacji skierowanej do przewoźnika oraz kopię odpowiedzi, której udzielił przewoźnik na reklamację, jak i kopię potwierdzenia rezerwacji na wybrany lot.
Później w następstwie złożenia skargi, Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego stwierdza w drodze decyzji administracyjnej albo brak naruszenia prawa przez przewoźnika lotniczego, albo naruszenie prawa przez przewoźnika lotniczego, określając zakres nieprawidłowości, jak i termin ich usunięcia.
Znów państwowa kolej w Estonii, czyli cofnięcie prywatyzacji
Zobacz całość »Estońskie koleje zostały sprywatyzowane pięć lat temu i fakt ten wzbudził ogromne kontrowersje. Obecnie mówi się o częściowym upaństwowieniu kolei.
Edgar Savisaar - estoński minister gospodarki, poinformował, że państwo odzyska kontrolę nad kolejami, gdyż odkupiło dwie trzecie udziałów od konsorcjum Baltic Rail Services. Dodał zarówno, że ponowne przejęcie kolei przez państwo jest dla Estonii bardzo ważne z punktu widzenia zarówno polityki międzynarodowej, jak i regionalnej.
Nieznane są jeszcze koszta tego przedsięwzięcia. Czy estoński budżet podoła inwestycji?. Ujawniono jednak, iż właściciela zmieni między innymi tabor kolejowy oraz sieć trakcyjna.
Przypomnijmy, iż rząd estoński już od dłuższego czasu zapowiadał, że odkupi kolej. Według władz, amerykańsko-holendersko-estońskie konsorcjum Baltic Rail Services nie wywiązało się do końca z ustaleń, które zawarte były w umowie prywatyzacyjnej. Krytycy prywatyzacji podkreślali także, iż nie powinno się sprzedawać sieci trakcyjnej, która - jak przekonywali - jest dość istotnym elementem narodowej infrastruktury.
Poznański Tour Salon rozpoczęty
Zobacz całość »W Poznaniu pod hasłem "piąta strona świata" rozpoczęły się dziś w Poznaniu międzynarodowe targi turystyczne.
Tegoroczny Tour Salon to 700 wystawców z kilkudziesięciu krajów. Tour Salonowi w tym roku będzie towarzyszyć Wystawa Produktów i Usług dla Hotelarstwa i Gastronomii "Gastro-Invest-Hotel".
Targi będą trwały od 25 do 28 października 2006.
W dniach 25-26 października (podczas pierwszych dwóch dni targowych) bilety będą sprzedawane tylko profesjonalnym zwiedzającym, którzy dokonają rejestracji on-line na stronie organizatora lub przy wejściu na teren targów.
Godziny otwarcia
Godziny otwarcia targów są następujące:
25 - 26 października 2006 (dni wyłącznie dla profesjonalistów):
- środa 10.00-18.00
- czwartek 10.00-15.00
Dla szerokiej publiczności:
- czwartek 15.00-18.00
- piątek 10.00-18.00
- sobota 10.00-15.00
Ceny biletów
Za bilety wstępu na targi należy zapłacić:
- środa 15 zł
- czwartek 15 zł
- piątek 10 zł
- sobota 5 zł
Młodzież szkolna może wejść na targi w piątek i sobotę - 27 i 28 października - w godzinach:
- piątek 10.00-18.00, (cena biletów 10 zł)
- sobota: 10.00-15.00. (cena biletów 5 zł)
Lokalizacja
Targi Tour Salon odbędą się w obiekcie:
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Poznań, ul. Głogowska 14
pawilon 3 i 3A
Dojazd
Osoby, przyjeżdżające na targi samochodem mogą skorzystać z 24-godzinnego, strzeżonego parkingu na 850 miejsc parkingowych, położonego 350 m. od terenów wystawowych. Parking obsługuje zarówno pojazdy osobowe, jak i autobusy.
Osoby niezmotoryzowane mogą dotrzeć na targi bezpłatnym autobusem, kursującym na trasie Parking - ul. Matejki - Teren MTP w godzinach od 7.00 - 18.00.
Rzecznik praw obywatelskich interweniuje u prokuratora!
Zobacz całość »Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do prokuratora okręgowego w Rzeszowie z prośbą o interwencję w sprawie, która została opisana w Rzeczpospolitej 28 września w artykule "Rodzice skarżą organizatora kolonii".
Na koloniach, które sfinansowane były przez dzielnicę Ochota w Warszawie mogło dojść do maltretowania psychicznego dzieci w wieku od 7 do 12 lat. Rodzice chcą, aby sprawą zajął się prokurator. Popiera ich także Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.
Dzieci wypoczywały w lipcu w ośrodku w Tarnawie Dolnej w Bieszczadach. Wyjazd zorganizowany został przez Biuro Turystyczno - Usługowe Inter Bieszczady, mający siedzibę w Przysietnicy koło Brzozowa. Firma wygrała przetarg, który ogłosił dzielnicowy Ośrodek Pomocy Społecznej. Za zorganizowanie kolonii firma otrzymała 121 tys. zł. Do postawionych zarzutów się nie przyznaje.
::: 2006-10-26 :::
Łódź - konferencja z kultury i turystyki
Zobacz całość »6-7 listopada 2006 roku odbędzie się w Łodzi konferencja "Kultura i turystyka razem czy oddzielnie?". Celem konferencji jest przede wszystkim znalezienie rozwiązania problemu, który dotyczy barier i przeciwności, które utrudniają współpracę w branży kulturalnej i turystycznej w Polsce. Spotkanie przedstawicieli tych środowisk ma pomóc w poznaniu wzajemnych oczekiwań, jak również stworzenia postaw do owocnego współdziałania w niedalekie przyszłości.
Tematyka konferencji:
- powiązanie turystyki z kulturą - możliwości współpracy, przeszkody w rozwoju, obszary konfliktu interesów, determinanty oraz bariery rozwoju turystyki kulturowej, ruch turystyczny na obszarze placówek kulturalnych, placówka kultury jako zabytek, atrakcja turystyczna czy produkt turystyczny?
- kultura jako część większego produktu regionu, wykorzystanie kultury do stworzenia produktu turystycznego, miejsce kultury, jak i turystyki w Narodowym Planie Rozwoju, znaczenie kultury w promocji turystycznej miasta oraz regionu, ekonomiczne, prawne i organizacyjne aspekty współpracy kultury i turystyki.
Organizatorzy pozwalają na własne propozycje problematyczne, które można będzie poruszyć, o ile tylko będą dotyczyły współpracy kultury i turystyki.
Grupa docelowa konferencji to zarówno do teoretycy (naukowcy), jak i praktykanci (przedstawiciele kultury i turystyki). Zaproszeni już zostali przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Gospodarki (Departament Turystyki), Polska Organizacja Turystyczna oraz regionalne organizacje turystyczne, jak i samorządy terytorialne etc.
Kto organizuje konferencję? Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Łodzi oraz Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego.
Sekretariat konferencji:
Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Łodzi
ul. Kopcińskiego 69/71
90-032 Łódź
Justyna Mokras-Grabowska
tel. (0-42) 674-52-74
tel./fax (0-42) 632-42-23
e-mail: justyna.mokras-grabowska@wsth.edu.pl
Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego
Tomasz Koralewski
tel. (0-42) 638-59-57
e-mail: biuro@rotwl.pl
Połączenie Ławica - Chicago coraz bliższe realizacji
Zobacz całość »W przyszłym roku rozpocznie się rozbudowa terminalu w Ławicy, ma ona w 2013 roku odprawić 2,5 mln pasażerów. Mówi się również o połączeniach z Ameryką.
Obecnie Ławica posiada regularne połączenia tylko z siedmioma miastami: Londynem (Stansted i Luton), Dublinem, Liverpoolem, Kopenhagą, Frankfurtem, Monachium i Warszawą. Jest to wynik niezadawalający, dlatego tez rozpoczęto rozbudowę terminalu.
Wizz Air ogłosiły nowe połączenie z Poznania do Sztokholmu. Ma być to tanie połączenie od 94 zł łącznie z opłatami lotniskowymi w jedną stronę- Na tym nie koniec naszych planów związanych z Poznaniem - zapewniła Natasza Kazmer, dyrektor ds. komunikacji w Wizz Air.
Władze Portu w Ławicach chcą wykorzystać bardzo duże zainteresowanie lotami w Polsce więcej rozwijać się dzięki funduszom więcej unii Europejskiej. Z badań ULC wynika, iż w 2010 roku port obsłuży 1,7 miliona pasażerów, co da 6,7 % udziałów w rynku. Przewidywania na następne lata są jeszcze bardziej optymistyczne tj.w 2013 roku 2,5- 3 miliony pasażerów.
Obecnie terminal może obsłużyć 1,5 mln pasażerów.. - Jeszcze w tym roku ogłaszamy przetarg, by wyłonić wykonawcę na rozbudowę terminalu i płaszczyzn postoju samolotów - zapowiada prezes Ławicy Mariusz Wiatrowski. Istnieje możliwości budowy nowego terminalu, który przeznaczony jest wyłącznie dla tanich linii lotniczych. Powstać mają nowe drogi kołowania, systemy bezpieczeństwa, oświetlenie i parkingi dla pasażerów. - Będziemy też zabiegać, by któryś z przewoźników ulokował u nas swoją bazę - zapowiada prezes Wiatrowski.
Władze lotniska chcą uruchomić połączenia Najpierw Poznania do konkretnych miast w Europie, Najpierw także poza nią. W planach są loty do Londynu (Gatwick lub Heathrow), Paryża, Rzymu, Mediolanu, Amsterdamu, Barcelony i Madrytu. Rozwinąć ma się także sieć połączeń krajowych do Gdańska, Szczecina Najpierw Krakowa.
Rok 2010-2011 ma być rokiem przełomowym w połączeniach do Toronto i Chicago. - W 2013 r. Poznań powinien mieć połączenia z 30 miastami w kraju i na świecie - planuje prezes Ławicy.
Władze lotniska na te inwestycje posiadają własne środki pieniężne a także kredyty bankowe(ok. 91 mln zł do końca 2011 r.) a także korzystać będą z unijnego programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko., z którego mogą otrzymać około 400 milionów euro
- Nasze lotnisko jest skazane na sukces, bo Poznań ma potencjał - uważa prezes Wiatrowski. Zaznacza jednak, wzmocnienia wymagają działania marketingowe portu - powiązane z promocją Poznania i regionu - prowadzone przez władze miasta i województwa. - To, że dziś mieszkańcy południowej Wielkopolski korzystają z lotniska we Wrocławiu, jest naszą porażką, ale intensywnie pracujemy nad zmianą tej sytuacji - dodaje.
Rozwój lotniska może przyczynić się także do obsługi pasażerów z sąsiadujących województw.
Pijany kierowca autobusu chciał przekupić policjantów
Zobacz całość »Kierowca autobusu przewożącego ludzi zatrzymany został na podstawie anonimowego zgłoszenia w Przystajni (Śląskie). Powodem zatrzymania było podejrzenie, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu.
Zatrzymany 36-letni mężczyzna, miał w wydychanym powietrzu ponad 2,8 promila alkoholu. Grozi mu kara dwóch lat więzienia.
Pijany kierowca w chwili kontroli, próbując uniknąć utraty prawa jazdy i grożącej mu kary, odważnie zdecydował się na próbę wręczenia funkcjonariuszom łapówki w wysokości 500 euro. Jednak próba nie powiodła się i mężczyzna został zatrzymany.
- Zatrzymany 36-letni kierowca w chwili kontroli prowadził w miejscowości Przystajń pustego autosana należącego do prywatnej firmy. Badanie alkomatem wskazało 2,8 promila alkoholu - powiedział PAP nadkomisarz policji w Kłobucku Maciej Szyszka. Zaznaczył również, że kierowca prawdopodobnie wysadził pasażerów autobusu chwilę przed kontrolą.
Za jazdę pod wpływem alkoholu oraz próbę przekupienia funkcjonariuszy państwowych będzie mu groziła kara ośmiu lat więzienia.
Na wniosek prokuratora mężczyzna został objęty dozorem policyjnym, zastosowano również wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 2 tys. złotych.
Pozytywna decyzja w sprawie założenia lotniska użytku publicznego w Modlinie
Zobacz całość »W czwartek, 26 października 2006 roku Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Grzegorz Kruszyński wydał promesę dotyczącą założenia lotniska cywilnego użytku publicznego w Modlinie.
Promesa zezwolenia ważna jest 24 miesiące i została wydana na podstawie wniosku działających wspólnie i zainteresowanych uruchomieniem lotniska w Modlinie: Przedsiębiorstwu Państwowemu "Porty Lotnicze" oraz Agencji Mienia Wojskowego. Jest ona swego rodzaju zapewnieniem dla wnioskujących, że po spełnieniu wymogów ustawy Prawo lotnicze uzyskają zezwolenie na założenie lotniska.
Prezes ULC do najistotniejszych warunków wydania zezwolenia zaliczył:
- przedstawienie pozytywnego stanowiska wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska odnośnie wpływu zakładanego lotniska na środowisko,
- przedstawienie pozytywnej opinii odnośnie braku kolizji pomiędzy ruchem lotniczym prowadzonym z projektowanego lotniska, a ruchem prowadzonym z sąsiednich lotnisk.
W przypadku podjęcia przez Prezesa ULC decyzji o ustanowieniu (zgodnie z rozporządzeniem Rady 2408/92/EG w sprawie dostępu przewoźników lotniczych Wspólnoty do wewnątrzwspólnotowych tras lotniczych) systemu portów lotniczych dla aglomeracji warszawskiej, warunki określone w promesie nie ograniczają możliwości włączenia go do systemu portów lotniczych, w przypadku uzyskania przez lotnisko w Modlinie statusu międzynarodowego portu lotniczego - podaje ULC.
Fischer Air Polska już nigdzie poleci!
Zobacz całość »Przewoźnik czarterowy Fischer Air Polska Sp. z o.o. oficjalnie zaprzestał działalności. Wczoraj firma leasingowa Awas zgłosiła się do spółki po odbiór dwóch swoich boeingów 757-200 - podała Rzeczpospolita.
Przewoźnik Fischer Air nie zapłacił firmie Awas rat leasingowych za wrzesień i październik.
Jak nas poinformował Krzysztof Szymański, samoloty przewoźnika już znalazły nowych nabywców.
Boeingi Fischer Air właściwie nie latały od 12 października, czyli od czasu, kiedy przewoźnik zaczął mieć kłopoty po tym, jak jeden z głównych jej klientów Open Travel Group ogłosił niewypłacalność.
Zarówno Fisher Air Polska jak i Open Travel Group należały do spółki Podróże TV.
Ostatnimi udziałowcami Fischer Air byli Cash Flow, Krzysztof Moska i JAK Worldwide Management.
Polscy turyści koczują na lotniskach?
Zobacz całość »Kilka tysięcy klientów biur podróży z całej Polski koczuje w poczekalniach hoteli i na lotniskach w Egipcie, Tunezji, Brazylii, na Dominikanie i Wyspach Kanaryjskich. Nie mogą oni wrócić z wakacji, bo splajtowały linie lotnicze Fischer Air - pisze Gazeta Wyborcza.
Z usług Fischer Air korzystało wiele biur podróży - m.in. Triada, SelectTours, Sun&Fun, TUI, Exim Tours. Teraz, po zawieszeniu wszystkich lotów czarterowych Fisher Air organizatorzy muszą szybko znaleźć zastępczego przewoźnika, by przywieść klientów do Polski.
Gazeta Wyborcza szacuje, iż problemy z powrotem do Polski może mieć 5 tys. turystów.
Na razie najwięcej skarg na powrót z wakacji słyszy się od turystów którzy wykupili wycieczki w Exim Tours. Gazeta napisała, iż w czwartek do Wrocławia wróciła grupa z Egiptu. Byli wściekli i zmęczeni, gdyż skrócono im pobyt z siedmiu do pięciu dni.
Turyści Ci oskarżają Exim Tours o nieudolność. Mówią - Zostaliśmy nabici w butelkę. Zorganizowali to tak, że nagle obsługa hotelu wsunęła nam ulotki pod drzwi z informacją, że zmienia się data naszego wylotu do Polski. I że zamiast do Wrocławia lecimy do Poznania. Będziemy domagać się odszkodowania.
Mają oni pretensję do organizatora przede wszystkim za sposób postępowania. Uważają, iż we wtorek zostali po prostu wyrzuceni z hotelu, w którym mieli opłacony pobyt (All inclusive) do czwartku. Skarżą się na zbyt długie oczekiwanie na lotnisku oraz nie zapewnienie posiłków.
Kłopoty organizatorów oczywiście odczuwają również agenci, którzy sprzedali pechowe wycieczki. Łukasz Krupa z biura agencyjnego Transer, krytykuje biuro: - Exim zawalił kilka miast, m.in. Wrocław. To nie ich wina, że Fischer Air przestał latać, ale jak najszybciej powinni załatwić zastępcze samoloty. Jak nie załatwią na czas, to następuje efekt domina - jeden samolot nie leci, a reszta musi się przesunąć. Skutki uderzają w klientów.
Józef Ratajski z Polskiej Izby Turystyki obiecał, że zajmie się sprawą natychmiast: - Są ustawy i konwencje o lotach, które określają, w jaki sposób powinny się one odbywać.
Poza Exim Tours inni organizatorzy jakoś sobie radzą z faktem, iż Fischer Air nie lata. Magdalena Sidor z biura Neckermann powiedziała Gazecie Wyborczej: - Zmienialiśmy przewoźników w Maroku. Mimo to jest kilka kierunków, których dotyczą opóźnienia. Ale na bieżąco informujemy klientów i na razie nie było żadnych kłopotów z tego powodu.
W centrali Exim Tours nie udzielono dziennikarzom Gazety wczoraj żadnych informacji, tłumacząc, iż szefostwo i cały dział marketingu jest na targach w Poznaniu.
Austrian Airlines ponownie poprawia swoje wyniki
Zobacz całość »Według statystyk ruchu lotniczego Grupy Austrian Airlines od stycznia do września 2006 roku wzrosła aż o 10,3% liczba pasażerów rejsów rozkładowych.
W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2006 roku, Grupa Austrian Airlines poprawiła swoje wyniki mierzone wskaźnikiem RPK (revenue passenger kilometers) w lotach rozkładowych aż o 7,4%. Dodatkowo zwiększyła się też dostępność lotów, która jest mierzona wskaźnikiem ASK (available seat kilometers) - o 6,8%. W porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego Grupa Austrian Airlines uzyskała wzrost ilości pasażerów, korzystających z rejsów rozkładowych o 10,3%, co daje około 6,9 miliona przewiezionych osób. Natomiast wskaźnik wykorzystania miejsc na liniach rozkładowych poprawił się o 0,4 punktu procentowego i wyniósł 74,2%.
W sumie w samolotach rejsowych i czarterowych Grupa Austrian Airlines przewiozła około 8,4 miliona pasażerów i tym samym zwiększyła liczbę swoich pasażerów o 7,8% w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego.
Tylko we wrześniu, z rejsów rozkładowych skorzystało 874.000 pasażerów, co daje wzrost o 6,7% w porównaniu z rokiem 2005. Wskaźnik ASK w lotach rozkładowych nieznacznie się zmniejszył - o 0,9%. Natomiast wskaźnik RPK spadł w miesiącu wrześniu o 2,2% w porównaniu z ubiegłym rokiem. O jeden punkt procentowy zmniejszył się też wskaźnik wykorzystania miejsc. W lotach rozkładowych grupy Austrian Airlines kształtuje się on na poziomie 79,2%. Zwiększyła się natomiast o 4,2% w porównaniu z wrześniem 2005 roku, całkowita liczba pasażerów. W ten sposób Grupa Austrian Airlines ponownie poprawiła swoje wyniki pod tym względem.
Łącznie, z lotów rozkładowych i czarterowych skorzystało we wrześniu bieżącego roku 1,1 miliona pasażerów.
Nowe połączenie linii Delta Air Lines do Polski
Zobacz całość »Jak informują zagraniczne źródła, amerykańskie linie lotnicze Delta Air Lines zamierzają poszerzyć siatkę połączeń w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Latem 2007 roku ma zostać otwarte połączenie z Nowego Jorku (lotnisko JFK) do Warszawy, dowiedział się nieoficjalnie portal Pasazer.com. Prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu przewoźnik ogłosi komunikat prasowy w tej sprawie.
Będzie to drugie wejście Delty na polski rynek. W latach 90-tych linia oferowała rejsy do Warszawy, po ich przejęciu od innego amerykańskiego potentata PanAmerican World Airways (PanAm), który zbankrutował w 1991 roku.
Jednocześnie ważny jest fakt, że w maju br Delta Air Lines poszukiwały pracowników personelu pokładowego mówiących po polsku, zatrudniając ostatecznie 20 osób.
Europejskie rejsy mają odbywać się samolotami typu Boeing 767-300. Tylko jeszcze nie wiemy jak często. Jeśli doniesienia okażą się prawdziwe to być może już za tydzień będzie wszystko wiadomo.
Linie Delta zamierzają w najbliższym okresie radykalnie poszerzyć swoją siatkę połączeń. Oprócz planowanych rejsów do Warszawy, mają pojawić się także połączenia z Atlanty do Pragi, Wiednia, Dubaju i Seulu, a także z Nowego Jorku JFK do Bukaresztu.
Linie lotnicze Delta są jednym z największych przewoźników lotniczych na świecie - drugie miejsce w liczbie przewożonych pasażerów. Założone zostały w 1929 roku w stanie Luizjana. Nazwa linii pochodzi od ujścia rzeki Mississippi. Siedziba spółki znajduje się w Atlancie w stanie Georgia. Linie obsługują trasy ze Stanów Zjednoczonych do Europy, Azji, na Bliski Wschód, Ameryki Łacińskiej i Kanady. Posiadają 894 samoloty (w tym 428 w ramach podległych przewoźników regionalnych).
Z usług linii Delta korzysta dziennie ok. 340 tys. osób i obsługuje niemal 1,9 tys. rejsów dziennie co stawia go w czołówce największych przewoźników amerykańskich oraz światowych a zgodnie z założeniami zarządu, Delta chce być największym na świecie przewoźnikiem na liniach transatlantyckich.
UOKiK może sprawdzić, czy miasto dyskryminuje przewoźników
Zobacz całość »Na wniosek firmy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może skontrolować, czy samorządy nie ingerują w miejscowy rynek usług - m.in. transportu osobowego.
Według ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (DzU z 2005 r. nr 244, poz. 2080 ze zm.), przedsiębiorcy mogą złożyć wniosek do UOKiK o wszczęcie postępowania antymonopolowego. Firmy muszą jedynie wskazać swój interes prawny. Coraz częściej do UOKiK trafiają skargi nie tylko na biznesowych konkurentów, ale też na miasto lub gminę, które na swoim terenie utrudniają lub popierają działalność danych firm. UOKiK ma prawo wszcząć postępowanie wyjaśniające z urzędu i zazwyczaj to wykorzystuje.
W 2005 roku UOKiK przeprowadził 328 postępowań antymonopolowych, które dotyczyły praktyk ograniczających konkurencję oraz 360 postępowań wyjaśniających. W tych sprawach urzędnicy wydali w sumie 144 decyzje, z czego wiele dotyczyło samorządów.
W tym roku ukarany został samorząd Bielsko-Białej, które faworyzowało lokalny PKS kosztem 11 innych przewoźników. Miasto od pozostałych przewoźników pobierało ponad trzykrotnie wyższe opłaty za korzystanie z miejskich przystanków. Samorząd został ukarany grzywną w wysokości 100 tys. zł. Natomiast w Kutnie trzej przewoźnicy nie otrzymali od miasta pozwolenia na korzystanie z ich przystanków, przez co nie uzyskali zezwoleń na wykonywanie przewozów na planowanych trasach. Na zaistniałej sytuacji skorzystały autobusy PKS i MZK. UOKiK ukarał miasto 25 tys. zł grzywny.
W tej chwili UOKiK może sprawdzać działania miast lub gmin z urzędu lub zbadać każdą skargę napływającą od niezadowolonych przedsiębiorstw. Jednak w najbliższym czasie Sejm może zlikwidować ten wymóg. Projekt nowelizacji przepisów zakłada, że po skardze firmy UOKiK sam będzie mógł zdecydować, czy zająć się sprawą.
Japończycy leczą się u psychologów po wycieczkach do Paryża
Zobacz całość »America on Line podaje za agencją Reuters, że każdego roku kilkunastu turystów z Japonii po pobycie w Paryżu musi poddać się terapii psychologicznej. Japończycy przeżywają ogromny szok, gdyż wrażenia z pobytu w Paryżu nie odpowiadają ich oczekiwaniom. "Paryski syndrom" został opisany po raz pierwszy w psychologicznym magazynie Nervure w 2004 roku.
Paryż bardzo często nie odpowiada wyobrażeniom turystów z Japonii. Yousef Mahmoudia, paryski psycholog przyznaje - Co trzeci pacjent natychmiast dochodzi do siebie, co trzeci ma nawroty, reszta cierpi na psychozę.
W bieżącym roku ambasada Japonii została zmuszona do odesłania do kraju przynajmniej cztery osoby, w tym dwie kobiety, które zeznawały, że w ich pokoju hotelowym został podłożony podsłuch, a we Francji uknuto przeciwko nim spisek.
Innym przypadkiem był mężczyzna, który podawał się za króla Ludwika XIV oraz kobieta, której wydawało się, że atakuje ją kuchenka mikrofalowa.
Psycholog Herve Benhamou wyjaśnia - Zdarza się, że słabo odporni turyści tracą w Paryżu swoje rzeczy. Gdy ich wyobrażenie o Francji kłóci się z rzeczywistością, może to powodować kryzys.
Bernard Delage pracuje w stowarzyszeniu, które pomaga japońskim rodzinom zaaklimatyzować się we Francji. Delage przyznaje - W japońskich sklepach klient jest stawiany na piedestale, podczas gdy tutaj obsługa czasem nie raczy na niego spojrzeć.
Aimi, turystka z Japonii podkreśla - W naszych wyobrażeniach Paryż to miasto marzeń. Wszyscy Francuzi są piękni i eleganccy. Kiedy jednak tu przyjeżdżamy, zauważamy, że Francja to całkowite przeciwieństwo Japonii.
Organizator Fischer Polska zbankrutował!
Zobacz całość »Zbankrutowało kolejne biuro - touroperator Fischer Polska. Na razie nie wiadomo, czy klienci biura przebywający w Egipcie, Maroku i na Wyspach Kanaryjskich będą mieć problemy z powrotem.
Nieoficjalne informacje o bankructwie Fischer Polska były dostępne już wczoraj. Dziś informacje potwierdziły media tradycyjne - m.in. na antenie radia RMF.FM mówiono o turystach Fischer Polska powracających do kraju.
Na razie wiadomo tylko, iż jeszcze dziś do Polski wrócą 52 osoby, a kolejne 48 dotrze do kraju w najbliższych dniach.
Fischer Polska był ubezpieczony w towarzystwie ubezpieczeniowym Signal Iduna.
::: 2006-10-27 :::
Film o Bieszczadach zachwycił publiczność Tour-Film w Poznaniu
Zobacz całość »Na 9 Międzynarodowym Festiwalu Filmów Turystycznych "TOUR-FILM" w Poznaniu film Jacka Szaraka "Prawdziwe Bieszczady" zdobył pierwsze miejsce.
Film pokazuje nam Bieszczady, jak zmieniał się ich region. - Chciałem przedstawić zjawiska zachodzące w przyrodzie. Sfilmowaliśmy np. inwersję. Staraliśmy się ukazać Bieszczady jako fenomen przyrodniczo- kulturowy i przekonać, że bieszczadzką przyrodę trzeba chronić, lecz należy ją także udostępniać turystom, że w Bieszczady trzeba przyjeżdżać przez cały rok, a nie tylko latem. - wyjaśnia Jacek Szarek.
Praca nad filmem trwała ponad rok - W Bieszczadach bardzo trudno spotkać dzikie zwierzęta, bo one są tu naprawdę dzikie. Wiele miesięcy staraliśmy się sfilmować żubry. Wielu ekipom telewizyjnym to się nie udało. Mieliśmy pecha, bo gdy już wreszcie razem z leśnikami je znaleźliśmy i zaczęliśmy je filmować, zawiódł sprzęt. Ale potem los nam to wynagrodził. Podeszliśmy je bardzo blisko i długo je filmowaliśmy - opowiada Szarek.
Film nie był by tak dobry gdyby nie profesjonalna pomoc leśników, historyków i przyrodników Wojomira Wojciechowskiego z Bieszczadzkiego Parku Narodowego i Tadeusza Zająca z Nadleśnictwa Lutowiska Oni pokazywali wszystkie zagadki Bieszczad ich roślinność, zwierzynę. - W filmie opowiadają o spotkaniach ze zwierzętami, przypominają, jak Bieszczady wyglądały kilkadziesiąt lat temu i jak wtedy uprawiało się turystykę. Były to czasy pionierskie, kiedy tworzyła się kowbojska legenda tych gór. O tym także usłyszymy w filmie, podobnie jak o wielkich rajdach narciarskich, w których uczestniczyło 200-300 osób - dodaje dziennikarz. Film będzie do kupienia w Bieszczadzkim Parku Narodowym.
Zmiana czasu: godzina dłużej w pociągu
Zobacz całość »Ważna informacja dla podróżujących pociągami. Polskie Koleje Państwowe poinformowały, iż w sytuacji, gdy następuje zmiana czasu z letniego na zimowy, podróż pociągiem potrwa o godzinę dłużej. W momencie zmiany czasu, tj. o godzinie trzej w nocy, kiedy trzeba przestawić zegarek pociąg zatrzyma się na godzinę.
Rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski zapewnia, że pociągu nie będą zatrzymywane w miejscach na odludzi, lecz jak najbliżej stacji docelowej. O zmianach będą także informowali konduktorzy.
Paliwo Orlenowskie spełnia wymogi NATO
Zobacz całość »Paliwo silnikowym i lotniczym produkowanym przez PKN Orlen przedłużono certyfikat zaświadczający o spełnieniu wszystkich wymogów na wojskowe zamówienia rządowe i NATO-wskie.
Dokument o systemie zapewnienia jakości w produkcji i obrocie paliwami silnikowymi oraz lotniczymi według normy AQAP 2120 przedłużono na kolejne trzy lata. Pozwoli to rafinerii płockiej na branie udziału w przetargach ogłaszanych przez armie. - Certyfikat AQAP 2120 potwierdza spełnienie najwyższych wymagań według obowiązujących standardów NATO. Zobowiązuje jednocześnie do stałego doskonalenia systemów jakości - powiedział Witold Pokora, wicedyrektor Zakładu Systemów Jakości i Zarządzania Ministerstwa Obrony Narodowej (MON), który wręczył dokument przedstawicielom Orlenu.
Orlenowi zależy na dalszym przedłużaniu certyfikatu dlatego specjaliści z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych i Wojskowego Zakładu Systemów Jakości i Zarządzania przeprowadzili audyt w kilku oddziałach spółki. Sprawdzono czy przestrzegane są wszystkie procedury począwszy od zakupu ropy naftowej, przez fazę produkcji, magazynowania do sprzedaży paliw silnikowych i lotniczych.
Certyfikowany w 20003 roku system AQAP jest jednym z pięciu jakie PKN Orlen uzyskał. Zamówienia na rzecz armii są dokonywane przez Agencję Mienia Wojskowego. Wojsko zakupuje od Orlenu m.in. benzynę bezołowiową Eurosuper 95 i olej napędowy miejski Standard 25 dla taboru samochodowego oraz paliwo lotnicze JET A1 i F-34 dla samolotów myśliwskich Mig-29 i Su-22.
Niemieckie wina pasują lepiej do dań kuchni polskiej?
Zobacz całość »Niemieckie wina znakomicie pasują do dań kuchni polskiej; lepiej niż chilijskie, argentyńskie, a nawet francuskie. Kapusta uwielbia rieslinga, a kaczka spätlese. Mówi się, iż wina niemieckie nie są modne, jednak być może to się jeszcze zmieni.
Niemieckie wina nie łatwo też kupić. W niewielu miejscach jest ich duży wybór.
Miejscem, w którym osoby prywatne i restauratorzy mogą wybierać spośród wielu gatunków niemieckich win jest Centrum Winiarskie "Prawdziwe wina" mieszczące się na Bemowie. Jest ono stworzone przez firmę Jung & Lecker. Można w nim dostać wyłącznie niemieckie butelki (z Palatynatu, Hesji Nadreńskiej i Rheingau), w dodatku bardzo przystępnych cenach (do 40 zł), nawet takie rarytasy jak np. rasowego rieslinga Siebeldinger Im Sonnenschein Grosses Gewächs (141,80 zł) z winnicy Rebholza (wino robione z ręcznie zbieranych gron).
Centrum Winiarskie "Prawdziwe wina" założyła Monika Wojtysiak - selekcjonerka i znawczyni win. Warto podkreślić, że jedna z nielicznych kobiet w branży winiarskiej w Polsce. W swoim sklepie zgromadziła około 100 starannie wybranych gatunków (ponoć każde próbowała i może je z czystym sumieniem polecić). W sprzedaży nie ma niestety eisweinu, wysokiej klasy (i ceny!), szlachetnie słodkiego "wina lodowego", którego produkcja polega na zbieraniu z krzaków zamrożonych winogron i natychmiastowym ich sprasowaniu.
W sklepie "Prawdziwe wina" nie znajdziemy win stołowych, ale tzw. jakościowe, oznaczone wyróżnikiem QbA, czyli pochodzące z jednego z trzynastu certyfikowanych regionów upraw. Idealnie do codziennych posiłków pasują np. Dornfelder (31,10 zł) z winnicy Rudolph, czerwone półwytrawne o rubinowej barwie i owocowym aromacie (grona szczepu Dornfelder jako jedyne na świecie mają czerwony miąższ i sok, dlatego mają intensywny kolor wina, często o niebieskawych lub fioletowych refleksach). Nabyć tu możemy również " weingelee", pyszną galaretkę od pani Friedrich, w dwóch wydaniach: z wina białego i czerwonego (13 zł). Galaretka to doskonały dodatek do mięs czy ciast, po podgrzaniu pasuje jako sos do różnych potraw. Smakuje wyśmienicie również ze słoika.
Centrum Winiarskie Jung & Leckera prowadzi także szkolenia, warsztaty i wszelkie spotkania dotyczące win. Na życzenie klientów organizowane są np. zajęcia poświęcone łączeniu wina z czekoladą. W listopadzie odbędzie się degustacja pod hasłem "Wielkie nieznane", która zostanie poświęcona niemieckim winom czerwonym (16.11, godz. 19 - 21.30, cena 99 zł). Następnie warsztaty z cyklu Riesling Generation (22.11, godz. 19 - 21.30, cena 99 zł), podczas których nadarzy się okazja do spróbowania czterech rieslingów pochodzących od najlepszych producentów tego wina na świecie i zupy z rieslinga. Będzie także możliwość wysłuchania historii tego trunku, znanego od 2 tys. lat. W planach jest i szkolenie: "Wino w wielkim mieście" (23.11, godz. 18.30 - 21.30, cena 139 zł), które obejmuje podstawowe zagadnienia dotyczące historii, produkcji oraz picia wina. Dowiemy się, skąd pochodzi, z czego i jak się je wytwarza, jakie są rodzaje, jak je przechowywać, podawać i pić, oraz jak dobierać trunki do potraw. Szkolenie oczywiście połączone zostanie z degustacją sześciu specjalnie dobranych win.
Polska jednym z członków realizujących system SERSA
Zobacz całość »SERSA jest to nowy system zarządzania ruchem lotniczym, którego zadaniem jest sprostanie wymaganiom bardzo gwałtownego rozwoju ruchu lotniczego w Europie po 2020 roku. W Urzędzie Lotnictwa Cywilnego odbyło się spotkanie dotyczące tego systemu.
W spotkaniu wzięli udział między innymi Johan Orsingher, wiceprezes Air Traffic Alliance a także Sylvia Sureda-Perez, menadżer marketingu i PR ATA. Byli także przedstawiciele grup, które zaangażowane będą w realizowanie systemu SERSA, tj. instytucje zarządzające lotniskami, producenci, służby żeglugi powietrznej.
Zaprezentowano znaczenie systemu dla przyszłości transportu lotniczego w Europie, jego cele i sposoby realizacji. Wspomniano także o możliwości współpracy z polskimi podmiotami.
Najświeższe wyniki finansowe Lufthansa
Zobacz całość »W III kwartale 2006 roku niemieckie linie lotnicze Lufthansa zmniejszyły zysk netto o 20 proc. do 329 mln euro. Wynik ten jest skutkiem odpisania 85 mln dolarów na uniknięcie w USA procesu za zmowę cenową w przewozach frachtu.
Zysk operacyjny przewoźnika wyniósł 394 mln (+ 80%) a obroty poprawiły się do 5,33 mld (+10%).
W całym 2006 roku Lufthansa spodziewa się zysku operacyjnego na poziomie 750 mln euro.
W Warszawie będzie nowoczesny kompleks sportowy ze stadionem, halą i basenem?
Zobacz całość »W 2010 roku na miejscu Stadionu Dziesięciolecia powstanie nowoczesny kompleks sportowy ze stadionem, halą i basenem - obiecał wczoraj premier i minister sportu. Rozważane jest również zaplecze do organizowania imprez sportowo-kulturalnych. Przy obiektach sportowych powstaną hotel, obiekty usługowe z restauracjami i sklepikami oraz centrum kongresowe.
Inwestycja ma kosztować aż 1 mld 225 mln zł. Pieniądze na inwestycję będą pochodzić z budżetu - 160 mln zł (w 2008 r. - 60 mln zł, 2009 r. - 50 mln zł, 2010 r. - 50 mln zł) oraz ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (825 mln zł).
Niestety - na razie pieniądze na nowy kompleks są wirtualne. Żeby w ogóle wpłynęły do budżetu, to Sejm musi zwiększyć wpływu z podatków - m.in. opodatkować m.in. zakłady bukmacherskie zawierane w Internecie.
Miejmy nadzieję, że kompleks sportowy nie okaże się kolejną niezrealizowaną obietnicą przedwyborczą.
Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych włączona do POT?
Zobacz całość »Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych miałaby zostać włączona w struktury Polskiej Organizacji Turystycznej. Autorem tego pomysłu jest wiceminister gospodarki Andrzej Kaczmarek - podaje "Puls Biznesu".
Dziennik podaje, że jest on też adresatem ogromnej fali krytyki zainteresowanych tym pomysłem. - Dlaczego mu tak śpieszno? Prace nad ustawą o powołaniu następczyni agencji wloką się, mało tego, na jej karku siedzi Najwyższa Izba Kontroli. Nie będzie PAIIZ, nie będzie problemu - czytamy w "Pulsie Biznesu".
Gazeta pisze o problemach, jakie ma Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Rzecznik dyscypliny finansów publicznych w Ministerstwie Gospodarki wyszukał nieprawidłowości związane z rozliczeniem dotacji dla PAIIZ. Sprawa za pośrednictwem NIK została poruszona w kancelarii premiera. Aktualnie zajmuje się nią rzecznik dyscypliny finansów publicznych. Jeśli potwierdzi on zarzuty NIK, to resort gospodarki spodziewać się może kłopotów, a Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych w konsekwencji nie otrzymałaby dotacji oraz akceptacji na wdrażanie unijnych funduszy.
Warto mieć karty, dzięki którym otrzymuje się zniżki!
Zobacz całość »Obecnie na rynku dostępne są różnego rodzaju karty, dzięki którym podróżujący mogą skorzystać ze zniżek w restauracjach, schroniskach, księgarniach i pubach, a także otrzymać ubezpieczenie niezbędne w kraju i za granicą.
Jednak przed zakupem takiej karty, należy zapoznać się z ofertą firm i instytucji.
Karta Euro 26 Student (www.euro26.pl)
Jest to najbardziej popularna karta. Jej posiadaczem mogą stać się uczniowie pomiędzy 7, a 26 rokiem życia. Natomiast od 2007 roku granica wiekowa zostanie wydłużona do 30 lat. Karta zapewnia ubezpieczenie przydatne w podróży, a także uprawnia do atrakcyjnych zniżek w kraju i za granicą.
W ofercie są trzy polisy: World, Sport i Polska. W pierwszej zawarte jest ubezpieczenie obowiązujące w Polsce i w innych państwach oprócz USA i Kanady. Suma ubezpieczenia na koszty leczenia wynosi 60 tysięcy euro, natomiast z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków 20 tysięcy złotych. Dodatkowo jest też ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej do 50 tysięcy euro. W drugiej polisie dodatkowo zawarte jest ubezpieczenie od wyczynowego uprawiania sportów. Natomiast polisa Polska przeznaczona jest dla studentów, którzy nie zamierzają wyjeżdżać za granicę, potrzebują tylko ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków w okresie nauki. Wszystkie trzy polisy ważne są rok od daty wydania karty.
Dodatkową z kartą Euro 26 otrzymuje się zniżki w schroniskach, hotelach, restauracjach oraz szkołach językowych. Rabaty w wysokości od kilku do kilkudziesięciu procent dają też wybrane sklepy odzieżowe, salony fryzjerskie, księgarnie, centra rozrywki i teatry. Z Euro 26 można otrzymać również zniżki za granicą np. bilety kolejowe w Chorwacji można kupić 25% taniej. Kartę honoruje też większość zagranicznych muzeów i galerii.
Grzegorz Piątkowski z Polskiego Stowarzyszenia Kart Młodzieżowych, który jest odpowiedzialny za marketing i promocję Euro 26 przyznaje - Mamy sygnały od studentów, że Euro 26 pomaga otrzymać zniżkę w miejscach, z którymi nie podpisaliśmy do tej pory umowy. Dzieje się tak, ponieważ polska legitymacja studencka nie jest honorowana za granicą. Dodał - Czekamy także na wszelkie informacje od studentów dotyczące nowych miejsc, w których warto postarać się o rabaty.
Kartę można wyrobić przez internet lub u dystrybutorów na terenie całej Polski. Wymagana jest ważna legitymacja i jedno zdjęcie. Szczegółowe informacje na temat ubezpieczenia, lista dystrybutorów oraz firm oferujących zniżki znajduje się na stronie www.euro.26.pl
ISIC (www.isic.pl)
Jest to karta dla uczniów i studentów, powyżej 12 roku życia. Ubezpieczenie zawarte w karcie pokrywa koszty leczenia za granicą do 250 tysięcy złotych. Natomiast w przypadku następstw nieszczęśliwych wypadków kwota ubezpieczenia wynosi 25 tysięcy złotych. Możliwe jest dokupienie ubezpieczenia OC oraz od wyczynowego uprawiania sportów, a także polisy, która jest ważna na terenie USA, Kanady, Australii i Japonii.
Karta ISIC gwarantuje dużo zniżek zarówno w Polsce, jak i na świecie. Lista firm, oferujących rabaty znajduje się na stronie www.isic.pl. Justyna Krasuska, koordynator ds. ISIC zaznacza - Karta może okazać się niezbędna dla tych, którzy planują naukę za granicą. ISIC upoważnia ich między innymi do 37-procentowej zniżki na przejazdy PKP. Na ten przywilej mogą jednak liczyć Polacy studiujący za granicą.
Studenci, którzy korzystają z komunikacji miejskiej otrzymają 48% zniżkę. Karta jest ważna od września do grudnia przyszłego roku kalendarzowego. Dostępny jest również wariant ISIC - PTSM, który ważny jest 12 miesięcy od daty wystawienia. Karta ISIC - PTSM zapewnia ubezpieczenie, liczne zniżki, a także dostęp do ogólnoświatowej bazy noclegowej Hosteling International.
IYTC i ITIC
Karta International Youth Travel Card (IYTC) przeznaczona dla osób między 12, a 26 rokiem życia. Ważna jest 12 miesięcy od daty wystawienia. Zawiera takie samo ubezpieczenie jak karta ISIC, ale oferuje znacznie mniej zniżek i rabatów. Nie upoważnia też do ulg na przejazdy PKP i komunikacją miejską. Justyna Krakuska zapewnia - To najlepsza oferta dla osób, które właśnie skończyły studia, wyjeżdżają za granicę i zależy im głównie na ubezpieczeniu.
International Teacher Identity Card (ITIC) to karta, którą mogą nabyć nauczyciele i wykładowcy akademiccy z minimum rocznym stażem pracy. Różni się od pozostałych ilością oferowanych zniżek.
Karty ISIC, ISIC - PTSM, IYTC i ITIC także można nabyć w biurach podróży na terenie całej Polski. Szczegóły dotyczące tych kart znajdują się na stronie internetowej www.isic.pl lub pod info@isic.pl.
Tanie latanie na bieżący tydzień
Zobacz całość »SkyEurope do niedzieli przedłużył swoją promocję, która nosi nazwę - loty za "minus 1 zł". Rozpoczęcie podróży musi nastąpić między 13 listopada a 24 marca. Mało tego, zaplanował już lato 2007! Przewoźnik już rozpoczął sprzedaż biletów z Krakowa do Paryża, Rzymu, Dublina, Barcelony oraz Amsterdamu. Informacje na: www.skyeurope.com lub tel. 022 433 07 33.
Bilety AerLingus tańsze tylko do północy! Loty do i z Irlandii za 80 zł. Cena obejmuje połaczenie w jedną stronę, bez opłat lotniskowych. Wyloty obowiązują do 31 grudnia, www.aerlingus.com.
Wizz Air oferować będzie nowe loty. Do swojego letniego rozkładu wpisał rejsy z Warszawy na Korfu (od 29 maja) i do Bourgas (2 czerwca), do Durham Tees Valley i Oslo (28 lipca). Aktualnie oferuje darmowe bilety z Katowic do Kolonii oraz z Wrocławia do Dortmundu. Ceny (bez opłat lotniskowych) i szczegóły na: www.wizzair.com tel. 022 391 94 99.
Lufthansa oferuje bilety w cenie (najtańszy) 209 zł. To koszt przelotu do Madrytu i Tunisu. Wyloty jedynie z Warszawy i Katowic. Termin: od 26 października do 4 listopada. Szczegóły na: www.lufthansa.pl lub tel. 0801 312 312.
Premierowe połączenie Ryanaira z Warszawy? Już 12 lutego mają się rozpocząć cykliczne rejsy do Dublina. Cena biletu od 9 zł, za połączenie w jedną stronę, bez opłat lotniskowych (102 z opłatami). Informacje: www.ryanair.com.
Planowane ograniczenia w ruchu pasażerskim w Polskich Kolejach Linowych
Zobacz całość »Polskie Koleje Linowe rozpoczęły już prace remontowe zapobiegawczo-konserwacyjne, a także przeglądy urządzeń i obiektów kolei linowych i linowo-terenowych według programu "JESIEŃ - 2006".
W poniższych terminach wprowadzone zostaną przerwy lub ograniczenia w ruchu pasażerskim:
Kolej Linowa "KASPROWY WIERCH" w Zakopanem
Odbywa się I etap modernizacji, planowane uruchomienie 15 grudzień 2006.
Kolej Linowa "GĄSIENICOWA " i "GORYCZKOWA " w Zakopanem
Wznowienie przewozów pasażerskich ma nastąpić około 15 grudnia 2006, jeżeli będzie dostatecznie dużo śniegu.
Kolej Linowa "BUTOROWY WIERCH" w Zakopanem
Przerwa w ruchu od 13 listopada do 24 listopada 2006 r.
Kolej Linowo-Terenowa "GUBAŁÓWKA" w Zakopanem
Przerwa w ruchu od 06 listopada do 10 listopada 2006 r.
Kolej Linowo-Terenowa "GÓRA PARKOWA" w Krynicy
Przerwa w ruchu od 30 października do 24 listopada 2006 r.
Kolej Linowa "PALENICA" w Szczawnicy
Przerwa w ruchu od 13 listopada do 24 listopada 2006 r.
Kolej Linowo-Terenowa "ŻAR" w Międzybrodziu Żywieckim
Przerwa w ruchu od 13 listopada do 23 listopada 2006 r.
Wszystkie zmiany ustalonych terminów ograniczeń lub przerw w ruchu pasażerskim będą ogłaszane w osobnych komunikatach na stacjach danej kolei, a w miarę potrzeb także w prasie, radiu i telewizji.
POT przyznał nagrody dla Najlepszego Produktu Turystycznego 2006 r.
Zobacz całość »Pierwszy raz w historii Tour Salonu przyznane zostały Certyfikaty Polskiej Organizacji Turystycznej dla Najlepszego Produktu w 2006 r. Z Wielkopolski nagrodzono Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Malta" oraz poznański zakład taboru PKP Cargo za Parowozownię Wolsztyn. Nagrodzono również inne polskie atrakcje, m. in. Chełmskie Podziemia Kredowe, Park Rowerowy Wierchomla, Dni Rybaka w Sztutowie, skansen wypieku chleba w Ustroniu Morskim czy podziemna trasa turystyczna w prehistorycznych kopalniach krzemienia pasiastego.
Wielkopolska Organizacja Turystyczna również przyznała swoje nagrody. Jury najbardziej doceniło pieszą wędrówkę szlakiem Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, trasy spacerowe po parku w Gołuchowie, cykliczne pilskie rajdy rowerowe "Soboty na dwóch kółkach", łódź słowiańską św. Wojciecha kursującą w Kaliszu, Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie oraz wieżę widokową na Wale Wydartowskim.
Zatrzymana za przewożenie zabytkowych skrzypiec
Zobacz całość »Mari Lee, uczestniczka Konkursu im. Henryka Wieniawskiego została zatrzymana przez straż graniczną na poznańskim lotnisku Ławica. 16-letnia miała wrócić do Wielkiej Brytanii, gdzie uczy się w szkole muzycznej - The Yehudi Menuhin School. Koreance zarekwirowano 18-wieczne skrzypce J. Gagliano, które są własnością szkoły.
Nie wsiadła do samolotu, ponieważ okazało się, że nie posiada odpowiednich dokumentów do wywożenia zabytkowego instrumentu.
Podpułkownik Wojciech Zacharjasz, rzecznik prasowy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, oznajmił, że Mari Lee nie zgłosiła do oclenia skrzypiec. Powinna to była zrobić wjeżdżając do Polski. Nic by oczywiście nie zapłaciła, bo nie przywiozła instrumentu na sprzedaż, ale sprawa byłaby formalnie załatwiona.
Biuro Konkursu Wieniawskiego powiadomiło, że dokumenty, które by potwierdzały, że Mari Lee wypożyczyła skrzypce, które należą do szkoły mają jeszcze dziś dotrzeć do Poznania. Skrzypaczka przepisała bilet na piątek i wróciła do hotelu gdzie czeka na wyjaśnienie całej sprawy.
Takie incydenty zdarzają się, bo obcokrajowcy często nie znają naszego prawa - tłumaczy przedstawiciel Straży Granicznej.
Śląsk zainwestuje w Lekką Kolej Podmiejską
Zobacz całość »Za kilka lat Katowice, Tychy i Sosnowiec połączy Lekka Kolej Podmiejska. Koszty przedsięwzięcia szacowanie są na ponad 100 mln zł. Dużą cześć ma sfinansowana Unia Europejska.
- Komunikacja autobusowa między miastami wyczerpuje swoje możliwości. Autobusy odjeżdżają, co kilka minut, ale często nawet kilkadziesiąt minut trzeba spędzić w korkach. Analizy wykazały, że szybka, lekka kolej miejska będzie najlepszym rozwiązaniem komunikacyjnym - relacjonuje prezydent Tychów, Andrzej Dziuba.
Samorząd województwa zaliczył ten projekt do kluczowych dla regionu na lata 2007-2013. Pomysłodawcy chcą, aby odcinek między Tychami a Katowicami został oddany do użytku za ponad 2 lata, a odcinek Katowice-Sosnowiec do końca 2011 roku.
Trasa ma być uruchomiona o istniejącą już infrastrukturę, ale całkowicie zmodernizowaną. Ponadto zostaną dobudowane przystanki w dzielnicach i centrach miast, aby łatwo można było wsiąść do kolejki. Przy niektórych stacjach zostaną zbudowane centra przesiadkowe, aby można było zostawić samochód i przesiąść się do pociągu.
Pierwszy etap zakończy się do grudnia 2008 roku. LKM ma ruszyć między Katowicami, a Tychami. Ma kosztować, co najmniej 28 mln zł. Dodakowo należy doliczyć koszt 4 lub 5 nowoczesnych trolejbusów, w zależności od wariantu od 50 do 70 mln zł. Do tego 9 mln zł dostosowanie komunikacji miejskiej oraz wybudowanie siedmiu parkingów przy centrach przesiadkowych. Drugi etap ma zająć kolejne trzy lata i kosztować 68 mln zł.
Przedsięwzięcie będzie możliwe, jeżeli uda się skorzystać z środków unijnych. Projekt programu "Infrastruktura i środowisko" przewiduje ok. 1.2 mld euro z Funduszu Spójności na działania w zakresie transportu miejskiego w obszarach metropolitalnych. Z tego na aglomeracje śląską przypada ok. 130 mln euro. Razem z wkładem własnym daje to możliwość inwestycji komunikacyjnych za ok. 1 mld zł.
LOT wznawia połączenia z Katowic do Monachium
Zobacz całość »Polskie Linie Lotnicze (PLL) LOT, uruchamiają 29 października rejsy na trasie Katowice-Monachium-Katowice - zakomunikował przewoźnik. Połączenie zawieszone w 2001 r., będzie obsługiwane przez samoloty EuroLOT-u.
Rejsy będą się odbywać sześć razy w tygodniu - oprócz sobót. Wylot samolotów z Katowic zaplanowano na godz. 18.55, a lądowanie w Monachium na godz. 20.55. Natomiast rejs powrotny z Monachium, przewidziano na godz. 21.50, a powrót do Katowic na godz. 23.50. Połączenia lotnicze, będą się opierać na podstawie umowy o wspólnej eksploatacji połączeń z Lufthansą.
PLL LOT poinformował również, że od 29 października, wprowadzi zimowy rozkład lotów 2006/2007. Kolejne zmiany (w stosunku do poprzedniej zimy), to zwiększenie częstotliwości rejsów na trasach środkowo i wschodnio-europejskich - do Budapesztu, Moskwy, Petersburga, Kijowa, Aten i na Cypr. W sezonie jesienno-zimowym PPL, zwiększą swoją flotę o 82 miejscowe samoloty Embraer 175 (obecnie LOT posiada cztery tego typu maszyny).
PLL LOT razem z partnerami, obsługuje obecnie połączenia do ponad stu miast w Europie i na świecie. Wg danych przewoźnika, w ubiegłym roku z usług firmy skorzystało ok. 3,5 miliona pasażerów.
Fischer Air Polska wznowi działalność przewozową?
Zobacz całość »Po czwartkowym artykule Gazety Wyborczej ("Polscy turyści koczują na lotniskach") w branży zawrzało. Zawrzało dlatego, iż informacje podane przez Gazetę były nie sprawdzone.
Poniżej wyjaśniamy szczegółowe niektóre fakty związane z obecną i dalszą działalnością Fischer Air Polska sp. z o.o. (obecnie EuroCzarter).
1. Fischer Air Polska nie zbankrutował.
- Zawiesiliśmy przewozy w połowie października, gdyż nie mieliśmy środków na leasing samolotów. Firma dalej istnieje, ma nowych, poważnych udziałowców, którymi są spółki giełdowe i oczekuje na dofinansowanie - tłumaczy Dyrektor Zarządzający Fischer Air Polska Adam Wychowaniec.
2. Żadni pasażerowie Fischer Air Polska nigdzie nie koczują.
Gazeta Wyborcza wprowadziła czytelników w błąd. Niemożliwe, by pasażerowie Fischer Air Polska gdziekolwiek koczowali, gdyż samoloty Fischer Air Polska od 2 tygodni w ogóle nie latają, a wszyscy klienci przewoźnika za wiedza partnerów i po uprzednim uprzedzeniu ich przeszli na samoloty innych firm.
3. Awas - firma leasingowa rzeczywiście odebrała Fischer Air Polska swoje samoloty.
Ale to nie koniec działalności przewoźnika. - Prowadzimy rozmowy z innymi firmami na temat leasingu nowych B757 i w planach mamy wznowienie działalności przewozowej pod koniec listopada lub na początku grudnia 2006 r. - zapewnia Adam Wychowaniec.
4. Partnerzy Fischer Air Polska nadal deklarują współpracę
- Nasi partnerzy nie odeszli od nas i zamierzają kontynuować współpracę po dofinansowaniu firmy i rozwiązaniu problemu braku samolotów - powiedział Dyrektor Zarządzający Fischer Air Polska.
::: 2006-10-28 :::
Rok portu lotniczego w Łodzi - podsumowanie
Zobacz całość »Właśnie minął rok od pojawienia się pierwszego pasażerskiego boeinga 737 na pasach startowych na łódzkim lotnisku. Sprawiło to ogromną radość mieszkańcom łodzi, którzy czekali na dalsze innowacje. Mimo że lotnisko rozwija się w bardzo szybkim tempie, to pasażerowie mogą korzystać jedynie z czterech kierunków lotów.
Gdy loty z łódzkiego lotniska miały swój początek, władze miasta obiecywały utworzenie w Łodzi Centrum Tanich Linii Lotniczych, miałyby to być tanie podróże po całej Europie. Po Ryanair na rynku pojawili się nowi przewoźnicy Centralwings i DirectFly. Jednak nie zagościli zbyt długo w Łodzi. Centralwings i Ryanair konkurowali ze sobą o loty do Dublina, po czym połączenie to zostało zamknięte. Podobnie okazało się z DirectFly, który proponował loty do Niemiec i na Ukrainę, jednak po miesiącu i to padło w gruzach. Pocieszeniem dla podróżnych jest fakt, iż nadal istnieje połączenie Polskich Linii Lotniczych LOT, które dowozi na Okęcie.
Obecnie z Łodzi można dotrzeć do czterech miast. Są to: Dublin, Londyn, Nottigham i Shannon. Osób korzystających z tych połączeń nie brakuje, ze względu na fakt, iż ten kierunek jest jednym z najpopularniejszych w Polsce. Loty te umożliwia tylko jeden przewoźnik Ryanair, co na dłuższą metę może być niekorzystne, i może być przeszkodą dla Centrum Tanich Linii.
Lotnisko w Łodzi istnieje dopiero rok i jak na tak młode ma już cztery połączenia, to stosunkowo dobrze, lecz biorąc pod uwagę zainteresowanie przelotami, jego wyniki nie są zadowalające. Dla porównania Kraków w tym roku otrzymał osiem nowych tras, a Wrocław siedem.
Patrząc na to wszystko z tej lepszej strony można zauważyć także jakieś plusy. Nawet ta niewielka liczba połączeń może pozytywnie wpływać na dynamikę rozwoju gospodarki. Dla łodzi korzystne może okazać się lotnisko Glasgow. Z raportu Scottish Enterprise organizacji zajmującej się rozwojem gospodarczym w Szkocji wynika, iż loty Ryanair właśnie na to lotnisko przyniosły 26 milionów funtów zysku w ciągu roku dla gospodarki i 140 milionów dla samej Szkocji. Również polscy eksperci uważają może pomóc to w rozwoju gospodarki-Pasażerowie, płacąc opłatę lotniskową, stanowią główne źródło przychodu portu lotniczego. Przy małej liczbie połączeń, niewystarczającej liczbie pasażerów przychody z opłat lotniskowych nie pokrywają kosztów utrzymania. Dlatego Urzędowi Miasta powinno zależeć na tym, aby na należącym do niego łódzkim lotnisku było jak najwięcej pasażerów - mówi Marcin Kryska, redaktor portalu dla pasażerów mojeprzeloty.pl.
Trzeba mieć nadzieję, że rozbudowa lotniska w łodzi, w skład, której ma wchodzić wydłużenie lotniska i budowa siedziby straży pożarnej, przyciągnie na nie nowych przewoźników. Z obliczeń Instytutu Turystyki wynika, że w 2010 roku linie lotnicze obsłużą blisko 12,6 mln pasażerów, a 2015 17 mln. Może być to motywacją dl lotniska w Łodzi do walki o swoją pozycję.
::: 2006-10-29 :::
Audytorzy Emirates Airlines pojadą do Airbusa
Zobacz całość »Emirates Airlines jest największą arabską linią lotniczą, jak i potencjalnym nabywcą Airbusa A380. Aktualnie firma ta zamierza wysłać audytorów-inżynierów do zakładów europejskiego producenta samolotów.
Ich zadaniem ma być skontrolowanie, czy Airbus aby na pewno nie przesunie (po raz cwarty) terminu dostaw największego samolotu świata. Podobnie jak wcześniej Singapure Airlines, arabski przewoźnik rozważa, czy nie wycofać się z zamówienia i czy wybrać konkurencyjny samolot Boeinga 747-800 - poinformował Puls Biznesu.
Przypomnijmy, że Airbus we wrześniu informował o trzecim, w ciągu 16 miesięcy, przesunięciu terminu dostaw, pierwszych seryjnych egzemplarzy A380. Przyczyna? Opóźnienia to wina kłopotów z okablowaniem samolotu. Dopiero w sierpniu 2008 roku do przewoźników trafią pierwsze seryjne egzemplarze.
Emirates to jeden z 16 klientów, który złożył zamówienia na 159 wyposażonych w 555 miejsc maszyn A380. Główny właściciel Airbusa, paneuropejski koncern EADS oszacował, iż z powodu opóźnień w dostawach A380 jego zysk spadnie do 2010 r. o 4,8 mld EUR. A może być jeszcze gorzej, bo kłopoty spółki może wykorzystać Boeing, który rywalizuje z A380 modelem 747-8.
Jakby tego było mało - EADS przyznał, że opóźnienie produkcji A380 może zagrozić przyszłości projektowanego samolotu pasażerskiego o dalekim zasięgu A350, który miał być potencjalną konkurencją dla Boeinga 787 Dreamliner.
Nowy przedstawiciel do spraw PR Lufthansy w Polsce
Zobacz całość »Za działania public relations Lufthansy na Polskim rynku odpowiedzialna jest agencja European and Financial Consulting.
Agencja European and Financial Consulting zajmie się kompleksową obsługą Lufthansy w dziedzinie doradztwa komunikacyjnego, wizerunku medialnego i kontaktu z mediami. Eficom bedzie organizował spotkania z dziennikarzami oraz dostarczał im potrzebnych informacji na temat działań przewoźnika.
Eficom został wybrany przez Lufthansę w związku z owocną współpracą z Burson-Marsteller, która to firma odpowiada za PR Lufthansy na świecie. Umowa z agencją podpisana została na rok z możliwością jej przedłużania zaraz po wygaśnięciu umowy z firmą Sigma.
Szpital równie dobry jak pięciogwiazdkowy hotel
Zobacz całość »Rosyjski multimiliarder Roman Abramowicz buduje w Moskwie za 80 mln funtów szterlingów klinikę dla sławnych oraz bogatych, którzy dotychczas musieli podróżować za granicę, by znaleźć odpowiednie standardy opieki medycznej - podaje "Sunday Times".
Moskiewskie centrum medyczne będzie bez wątpienia najbardziej luksusowym, jak i zaawansowanym technologicznie szpitalem w Rosji.
Centrum, w którym personel medyczny będzie liczyć 700 osób, przyjmować będzie do 400 pacjentów dziennie - przy czym 80 na hospitalizację. Każdy pacjent szpitala będzie miał do dyspozycji salę o powierzchni ok. 70 metrów kwadratowych, która posiada łazienkę, część dla gości, telewizor, internet i faks - to wszystko pozwoli biznesmenom doglądać swych interesów nawet ze szpitalnego łóżka.
Szpital, którego budowa ma się zakończyć w przyszłym roku, będzie równie dobry jak pięciogwiazdkowy hotel - stwierdził jeden z menedżerów nadzorujących realizację projektu.
Klinika Abramowicza, który mieszka w Londynie i który znany jest przede wszystkim jako właściciel klubu piłkarskiego Chelsea Londyn, będzie w sposób bardzo widoczny kontrastować z większością rosyjskich szpitali, w których aparatura pochodzi z lat 70.
Zwykli obywatele, którzy w czasach ZSRR korzystali z bezpłatnej opieki medycznej, teraz - jak podaje "Sunday Times" - pozostają na łasce bezlitosnego systemu, którego siłą napędową są łapówki.
Kaczyński obiecuje: powstanie miedzynarodowe lotnisko w Goleniowie
Zobacz całość »Podszczecińskie lotnisko w Goleniowie otrzyma 3 mln zł na modernizację przejścia granicznego - obiecał w niedzielę premier Jarosław Kaczyński, podczas swojej wizyty w woj. zachodniopomorskim.
Inwestycja ta pozwoli uzyskać lotnisku status międzynarodowy - powiedział szef rządu, który wraz z ministrem transportu Jerzym Polaczkiem, brał udział w briefingu, który był poświęcony m.in. inwestycjom w tym regionie.
Premier potwierdził także decyzję ministra transportu, która dotyczy budowy 3-kilometrowego tunelu, który łączy Świnoujście z polską siecią drogową. Drogi w rejonie Świnoujścia będą musiały zostać przekwalifikowane na drogi krajowe, co w ostateczności pozwoli na ich modernizację z funduszy unijnych.
Nigeria - katastrofa samolotu Boeing 737-200
Zobacz całość »Najwyżej pięć osób uratowało się z katastrofy nigeryjskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się w niedzielę tuż po starcie ze stolicy kraju Abudży - poinformowała agencja Reutera, powołując się na kierowcę ewakuującej rannych karetki.
Nie wiadomo, co się stało z pozostałymi 100 pasażerami i członkami załogi. Samolot nigeryjskiego towarzystwa ADC w chwili uderzenia w ziemię zapalił się. Jak relacjonuje obecny na miejscu korespondent Reutera, maszyna uległa niemal całkowitemu zniszczeniu, rozpoznawalne były tylko ogon, silnik oraz fragment skrzydła. Wśród szczątków samolotu były zwęglone ciała ofiar.
Jak podają źródła w ADC, na pokładzie było 114 osób, pomijając członków załogi. - Rozbił się po starcie. Był to samolot ADC, lecący z Abudży do Sokoto z ponad stu osobami na pokładzie - powiedział Reuterowi przedstawiciel Państwowej Agencji Reagowania Antykryzysowego, który zastrzega sobie anonimowość.
W dotychczasowych informacjach agencyjnych nie ma określenia typu rozbitego samolotu. Według strony internetowej towarzystwa ADC, użytkują jeszcze cztery maszyny Boeing 737-200.
To już trzecia poważna katastrofa lotnicza w Nigerii na przestrzeni roku. 22 października 2005 roku Boeing 737-200 innego nigeryjskiego towarzystwa- Bellview Airlines rozbił się zaraz po starcie z Lagos. Zginęło wtedy 117 osób. Natomiast 10 grudnia 2005 roku samolot DC-9 nigeryjskiego towarzystwa Sosoliso Airlines uderzył w ziemię przed początkiem pasa zaraz przy lądowaniu w Port Harcourt. Z łącznie 108 osób uratował się tylko jeden pasażer.
Komisja Europejska wszczęła śledztwo w sprawie rozbudowy kolejki na Kasprowy Wierch
Zobacz całość »W kwietniu jedenaście organizacji ekologicznych złożyło skargi do Parlamentu Europejskiego w sprawie rozbudowy kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Pod ich wpływem Komisja Europejska wszczęła śledztwo. Ma ono wykazać czy Polska złamała prawo unijne podczas wydawania zezwoleń na przebudowe kolejki.
Polskie Koleje Linowe rozpoczęły pierwszy etap modernizacji we wrześniu. Przedsiębiorstwo posiada wszystkie zezwolenie i dokumenty, ale ekolodzy dalej walczą.
- Argumenty przedstawione UE są bardzo mocne. Mamy szanse na wygranie sprawy - ocenia Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszelkich Istot. Inwestycja prowadzona jest na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i na obszarze objętym europejskim programem "Natura 2000".
Jeżeli urzędnicy z Brukseli uznają słuszność skargi, to mogą nałożyć na Polskę wysokie kary finansowe, a nawet nakazać rozbiórkę kolejki.
Nowa kolej ma zacząć wozić turystów za rok. W tym sezonie zimowym będzie jeszcze kursować stara.
Polska zaopatruje Europę w autobusy
Zobacz całość »Polska staje się jednym z najważniejszych producentów autobusów w Unii Europejskiej. W 2005 roku zajęliśmy 5 miejsce w Europie. W tym roku nasza lokata na pewno pójdzie w górę. Do końca września produkcja była o jedną czwartą większa niż rok temu - pisze Gazeta Wyborcza.
Taki wzrost produkcji jest napędzany przez eksport. Polska stała jest jednym z głównych ośrodków w Europie dla niemieckiego koncernu MAN oraz dla szwedzkich Volvo i Scania. Automatyzacja montażu na krótkie serie konkretnych zamówień jest nieopłacalna wiec autobusy montowane są ręcznie. Płace w Polsce są o wiele niższe niż na Zachodzie.
Z zachodnimi koncernami konkurują polskie firmy Solaris Bus & Coach oraz holding Polskie Autobusy, który oferuje pojazdy Autosan i Jelcz.
Na Warmii i Mazurach powstanie lotnisko w Wilkowie
Zobacz całość »PAP poinformowała, że w urzędzie gminy w Olsztynku radni jednogłośnie podjęli uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym zgodzili się na budowę lotniska.
W planie zagospodarowania znajduje się zapis o przeznaczeniu terenu pod budowę portu lotniczego w Wilkowie (warmińsko-mazurskie). Miejscem pod lokalizację lotniska jest powierzchnia około 300 ha między miejscowościami Wilkowo i Sudwa. Lotnisko ma powstać w pobliżu, budowanego w najbliższych latach dużego węzła komunikacyjnego najważniejszych dróg regionu czyli "siódemki" z Gdańska do Warszawy oraz drogi nr 51 prowadzącej do największego przejścia drogowego na polsko-rosyjskiej granicy, w Bezledach. W odległości 22 km od Olsztyna.
Budowa lotniska w gminie Olsztynek ma kosztować od 250 do 300 mln euro.
Jak zapewniają pomysłodawcy nie będą w grę wchodzić koszty niwelacji nierówności gdyż teren o długości 3,5 km jest równiną i pozwoli na budowę betonowego pasa startowego o długości 3,3 km.
Wicemarszałek warmińsko-mazurski Janusz Cichoń powiedział, że lotnisko regionalne koło Olsztynka może być alternatywą dla lotniska w Szymanach ponieważ do tej pory na lotnisku w Szymanach koło Szczytna nie jest prowadzona żadna działalność lotniskowa.
Lotnisko w Szymanach, którego właścicielem jest Agencja Mienia Wojskowego, nie posiada odpowiedniego pasa betonowego umożliwiającego ruch lotniczy a na Warmii i Mazurach nie ma lotniska regionalnego, na którym mogłyby startować i lądować samoloty pasażerskie. Najbliższym miejscem, gdzie mógłby odbywać się przyloty i odloty samolotów jest lotnisko warmińsko-mazurskiego aeroklubu w olsztyńskich Dajtkach, na którym budowany jest pas betonowy o długości 850 metrów jednak jest za krótki, by mogły na nim lądować samoloty z kilkudziesięcioma pasażerami na pokładzie.
Wizz Air wprowadza opłatę za bagaż
Zobacz całość »Kolejną linią lotniczą wprowadzającą opłatę za bagaż jest Wizz Air. Zgodnie z nowymi zasadami, każdemu pasażerowi przysługuje bezpłatny przewóz tylko jednej sztuki bagażu o wadze do 20 kg a za każdy kolejny rejestrowany bagaż będzie trzeba uiścić opłatę.
Jeśli jednak pasażer dokonujący rezerwacji online zdecyduje się na przewóz dwóch sztuk bagażu o łącznej wadze 20 kg, zapłaci za drugi bagaż: 20 zł i 40 zł - jeśli dokona rezerwacji w późniejszym terminie.
Jeżeli waga bagażu rejestrowanego przekroczy 20kg, należy przy odprawie uiścić opłatę 28 zł za każdy kilogram nadbagażu.
Pasażer może więc przewozić więcej sztuk bagażu po opłaceniu za bagaż należnej kwoty od sztuki za lot. Podczas rezerwacji biletu trzeba więc zaznaczyć liczbę sztuk bagażu, która ma być rejestrowana, oraz dokonać odpowiedniej opłaty.
Opłata za bagaż nie będzie zwrócona jeśli pasażer zarejestruje mniejszą ilość sztuk bagażu, niż ta, za którą zapłacił.
Archiwum 2007/36 Archiwum 2012/2 Archiwum 2007/3
Pomorskie: bus z uczniami wjechał w drzewo
Siódma rocznica powstania Urzędu Lotnictwa Cywilnego
Najlepsze biura podróży według tajemniczych klientów
Lotniska w Czechach bezpieczne
Tour Salon 2010 - podsumowanie
Kuba osiągnie najlepsze wyniki turystyczne w historii?
Sprawdź cenę biletu na pociąg przez wyjazdem!
Nie będzie już Olsztyńskiej Karty Turystycznej!
Der Spiegel: Lufthansa szpiegowała dziennikarza?
Zamachy w Tajlandii - trzy osoby nie żyją, 60 jest rannych
Ugoda między Airbusem i Boeingiem?
Estonia: Zmiany w reżimie wizowym
Czechy: Zamek Hluboka będzie czynny dla turystów również zimą
KARYNTIA NA ROWERZE Z PRIMORISEM





