Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2007-03-12 do 2007-03-18
(rok 2007, tydzień 11)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2007-03-12 :::
W Łodzi powstanie drugi w Polsce hotel Hilton
Zobacz całość »W piątek 5-hektarowa łódzka działka, znajdująca się pomiędzy alejami Mickiewicza i Kościuszki a ulicą Piotrkowską, została sprzedana największej na świecie sieci hotelarskiej The Hilton Family. Aby wykupić wyceniony na 12 mln zł grunt, powstała polsko-brytyjska firma Bawoli Properties, która zapłaciła za nią 18 mln 150 tys. zł. Sieć obiektów Hilton posiada 500 obiektów rozsianych na całym świecie, w 75 krajach. Projekt łódzkiego hotelu kosztować będzie 220 mln zł, ale siedem pięter hotelu z 200 pokojami plus 27-piętrowy wieżowiec z nowymi biurami i apartamentami, centrum konferencyjnym, czterokondygnacyjnym podziemiem i pasażem handlowym wydaje się być warte tej ceny.
W przetargu mogły wziąć udział tylko marki o światowej renomie. Zainteresowanie projektem wyraziło około dziesięciu firm, m.in. Sheraton i Holiday Inn Intercintinental, ale do samego przetargu stanęło ich pięć. Nic jednak straconego, prezydent miasta Jerzy Kropiwnicki zapowiedział, że wkrótce na placu Dąbrowskiego powstanie nowy, również pięciogwiazdkowy hotel.
Teraz The Hilton Family ma trzy lata na doprowadzenie budowy do końca, a w razie niedotrzymania warunków umowy zapłaci 5 mln zł kary. Ale to nie jeden realizowany w Łodzi projekt. Obecnie prace trwają nad kolejnymi pięcioma hotelami (przy ulicy alei Piłsudskiego, przy skrzyżowaniu Piotrkowskiej z Radwańską, w Manufakturze oraz przy ul. Wólczańskiej). Liczba miejsc hotelowych zwiększy się bardzo znacznie, co dobrze wróży rozwojowi turystyki tego miasta. To jasne, że jeśli turyści będą mieli do swojej dyspozycji duży wybór obiektów cztero- i pięciogwiazdkowych, renoma miasta szybko wzrośnie. Wszystkie nowe hotele mogą być zwolnione z podatku od nieruchomości na tyle lat, ile posiadają gwiazdek, gwarantuje im to program "de minimis".
Dodatkowo, Łódź może czuć się wyróżniona. Łódzki Hilton będzie drugim obiektem tej firmy w Polsce. Dzięki niemu miasto będzie mogło zatrzymać u siebie uczestników licznie organizowanych tutaj imprez np. festiwali, czy targów. Do tej pory, co bardziej wymagający turyści, uciekali w poszukiwaniu dobrego hotelu do Warszawy. Teraz sytuacja ulegnie znacznej poprawie.
Jak powiedział Maciej Król z Hiltona w Warszawie już niedługo firma zajmie oficjalne stanowisko w sprawie nowej inwestycji w Łodzi.
Promocja Krakowa: Chaos przerodzi się w porządek?
Zobacz całość »Promocja krakowskiej turystyki oceniana była już wiele razy. Niestety, większość ocen (oczywiście z wyjątkiem opinii samooceniających się osób, zajmujących się promocją miasta) jest mało optymistyczna. Poniżej zamieszczamy kolejną interesującą ocenę - spostrzeżenia Jakuba Szkutnika, osoby nie związanej obecnie z turystyką, opublikowane w Gazecie Wyborczej.
Jakub Szkutnik, urodzony w 1982 roku, absolwent prawa Uniwersytetu Jagielońskiego jest członkiem stowarzyszenia Forum dla Polski. Kilka lat pracował jako menedżer krakowskiej sieci hosteli, a także w biurze turystyki przyjazdowej. Szkutnik nie jest już zaangażowany zawodowo, ale przekazał "Gazecie Wyborczej" kilka swoich spostrzeżeń na temat turystyki w Krakowie.
Szkutnik uważa, że słowem, które najlepiej opisuje obecną sytuację w Krakowie pod względem promocji turystyki jest chaos. Zaznacza, że nie ma konkretnej osoby, która jest odpowiedzialna za budowanie marki miasta, spójną koncepcję promocji oraz identyfikację wizualną. Nie wiadomo, czy się tym zajmować Wydział Promocji Urzędu Miasta, Krakowskie Biuro Festiwalowe, czy też pełnomocnik prezydenta do spraw turystyki.
Szkutnik uważa też, logo Krakowa jest słabo rozpoznawalne. Zaznacza, że na największych targach turystycznych w Europie, czyli berlińskim ITB, stoisko Krakowa zostało upchnięte w regionie Małopolska w ten sposób, że potencjalni turyści, którzy szukali informacji o mieście, kierowali się do stoisk biur podróży lub hoteli z pytaniem, gdzie można znaleźć osoby reprezentujące Kraków.
Szkutnik zaznacza - Kraków w ostatnich latach nie podejmuje działań marketingowych w celu przyciągnięcia klienteli innej niż ta, która i tak sama do nas przyjeżdża.
Do Krakowa latają tanie linie i to właśnie one przywożą dużą grupę specyficznych turystów, nastawionych głównie na rozrywkę. Jednak nie jest to żaden sukces osób, które zarządzają promocją miasta. Ryanair i SkyEurope latają do Krakowa, ponieważ im się to opłaca, a Brytyjczycy korzystają z tego połączenia, bo miasto ma swój klimat i tanie piwo. Szkutnik dodaje - Ani jedno, ani drugie nie jest zasługą obecnych władz. Czegóż jednak oczekiwać, skoro od dawna nikt nie może poradzić sobie nawet z obcojęzycznymi wersjami oficjalnego miejskiego serwisu internetowego?
Miejski serwis internetowy dostępny jest w języku angielskim, ale już wersji francuskiej i niemieckiej nie ma. Jedyne co się pojawia to strona tytułowa w wybranym języku, ale menu jest już tylko po angielsku.
Szkutnik podsumowuje - Nic dziwnego że po dłuższym zastanowieniu chaos jest jedynym słowem, które nasuwa się przy wyciąganiu wniosków z analizy systemu zarządzania promocją turystyki w Krakowie. Życzyłbym nam wszystkim, aby z tego chaosu narodził się kiedyś porządek.
Ponad 63% zagranicznych turystów przyjedzie ponownie do Krakowa
Zobacz całość »Z przeprowadzonych badań wynika, że aż 2/3 zagranicznych turystów chce wrócić do Krakowa.
Beata Szponder z firmy Wirtualny Turysta, która obsługuje kilka tematycznych stron internetowych o Krakowie wyjaśnia - Zrobiliśmy te badania, aby sprawdzić, co tak naprawdę myślą o Krakowie przybysze z zagranicy.
Badania przeprowadzono w lutym bieżącego roku na losowo wybranych 523 osobach w różnym wieku, wybranych spośród wszystkich obcokrajowców, którzy w ubiegłym roku zarezerwowali przynajmniej jeden nocleg przez portal CracowOnline.com.
Na pytanie "Czy chcesz wrócić do Krakowa?", tylko 2% ankietowanych odpowiedziało stanowczo nie, a 35% może. Wśród największych minusów miasta znalazły się: zbyt małe lotnisko (według 23% ankietowanych) i złe działanie miejskiej informacji turystycznej (19%). Dodatkowo, pomimo że Kraków oferuje najwięcej w Polsce miejsc noclegowych, aż 14% ankietowanych Brytyjczyków, Irlandczyków, Włochów, Niemców i Amerykanów narzekało na zbyt mało tanich miejsc do spania.
Jednak zdecydowana większość ankietowanych jest Krakowem zachwycona. Ponad 63% turystów chce wrócić do miasta, albo zaprosić znajomych na dłuższy pobyt. Wśród największych atrakcji miasta znalazły się: wyjątkowa atmosfera (według 37% badanych), Rynek Główny i dziedzictwo kulturalne Krakowa (po 25%), a także piękne dziewczyny, tanie piwko, polska kuchnia i wawelski czakram.
Za najciekawsze części Krakowa ankietowani uznali: Stare Miasto (aż 75% turystów), Kazimierz (12%) i Wawel (5%).
Z badań wynika, że turyści, którzy przyjeżdżają do Krakowa nie przepadają za tzw. atrakcjami specjalnymi. Ankieterzy zaznaczają - Jeżdżenie kolorowym trabantem po Nowej Hucie czy strzelanki na strzelnicy to zabawy nie dla wszystkich. Ponad 1/3 osób wybiera tradycyjne zwiedzanie miasta, a 1/4 w pierwszej kolejności jedzie do muzeum w Oświęcimiu. No i nieoczekiwanie tylko 12% badanych za najmilsze przeżycie w Krakowie podaje przesiadywanie w piwnych ogródkach wokół Rynku Głównego z drinkiem w ręce.
Włochy: będzie strajk kontrolerów lotów
Zobacz całość »Rzymscy kontrolerzy lotów zapowiedzieli na wtorek 13 marca, 4-godzinny strajk ostrzegawczy - poinformowały media. Planowany strajk odbędzie się w godzinach 10-14.00, ale - jak zapewnia Ośrodek Kontroli Lotów w Rzymie - w tym czasie "zostaną zagwarantowane niezbędne usługi".
Skutków strajku obawiają się jednak przewoźnicy. Włoskie lotnicze Alitalia informują na swojej stronie internetowej, że zamierzają we wtorek zawiesić 96 lotów, w tym 15 międzynarodowych. Dodatkowo linie lotnicze uprzedzają, iż przez cały dzień mogą występować utrudnienia w ruchu pasażerskim.
LOT sprzeda akcje Pekao?
Zobacz całość »Narodowy przewoźnik PLL LOT rozważa sprzedaż 2,5 mln akcji Pekao w celu pozyskania środków do rozwoju floty - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej dyrektor finansowy LOT Piotr Ikanowicz. Zgodnie z zamierzeniami akcje miałyby być sprzedane w przyszłym roku.
- Akcje Pekao mogłyby być wykorzystane do planów rozwoju floty. Myślę o 2008 roku, wtedy podejmiemy decyzję o sprzedaży akcji i przeniesieniu aktywów do działalności lotniczej - powiedział dyrektor finansowy LOT.
W 2006 roku LOT sprzedał około 1 mln akcji Pekao, za 225 zł za sztukę, uzyskując w ten sposób znaczny kapitał.
W USA wprowadzono czas letni 3 tygodnie wcześniej
Zobacz całość »11 marca Amerykanie przeszli na czas letni. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż nastąpiło to o trzy tygodnie wcześniej niż w latach poprzednich. Wcześniejsza zmiana czasu tłumaczona jest faktem, iż USA chce w ten sposób zaoszczędzić na energii.
W niedzielę wszystkie zegary w Ameryce przesunięto o godzinie 7.00 rano (GMT) o godzinę wstecz.
W Europie natomiast zmiana czasu na letni nastąpi w nocy z ostatniej soboty marca na niedzielę.
Zwykle Stany Zjednoczone przechodziły na czas letni w pierwszym tygodniu kwietnia, 7 dni po Europie.
Lotnisko położone najwyżej na świecie powstanie.. w Tybecie
Zobacz całość »Chiny zapowiedziały, iż wybudują w Tybecie najwyżej położone lotnisko na świecie. Będzie to jeden z 37 nowych portów lotniczych, które zgodnie z planami mają powstać w zachodniej części kraju w ciągu najbliższych 4 lat - poinformowały w poniedziałek media chińskie.
Lotnisko powstanie w Ngari w zachodnim Tybecie - jednej z najbardziej niedostępnych okolic na świecie. Średnia wysokość terenu wynosi tam 4500 m n.p.m.
Nowe chińskie lotnisko będzie więc najwyżej położonym lotniskiem na świecie.
Obecnie najwyższe lotnisko cywilne, gdzie samolotu startują i lądują to port w Banga, także w Tybecie, ale we wschodniej jego części.
Chiny, po zakończeniu nowych inwestycji w Tybecie będą mieć 4 lotniska - oprócz wyżej wymienionych także jedno w stolicy, Lhasie, oraz w Nyingchi. To ostatnie jest uważane za jedno z najtrudniejszych portów do lądowania na świecie, ze względu na fakt, iż leży ono w wąskiej dolinie.
Polskie miasta stawiają na promocję?
Zobacz całość »Coraz więcej polskich miast zdaje sobie sprawę jak ważna dla rozwoju jest promocja skierowana do krajowych i zagranicznych turystów. Duże miasta coraz częściej przygotowują kampanie reklamowe, którymi chcą przyciągać turystów.
Renata Woyciechowska z Biura Promocji i Marketingu Krakowa przyznała - Jako pierwsi przygotowaliśmy strategię promocji miasta na lata 2004 - 2006. I ją zrealizowaliśmy. Teraz pracujemy nad strategią na lata kolejne, położymy w niej nacisk na markę Krakowa.
Do Krakowa turystów miały przyciągnąć między innymi slogany reklamowe, typu: "Kraków. Dowolny kierunek zwiedzania" i "W Krakowie nie ma czasu na sen". Woyciechowska zaznacza - Reklamowaliśmy miasto na nośnikach zewnętrznych, w radiu, internecie, prasie i telewizji. Wszystkie te przekazy współdziałały ze sobą.
Wrocław jest dobrym przykładem dla miejscowości, które chcą przyciągnąć do siebie inwestorów. Stolica Dolnego Śląska z sukcesem promuje oprócz siebie także cały region.
Reklama skierowana na pozyskanie przedsiębiorców jest głównym celem promocji większości polskich miast. W ten sposób myślą między innymi: Łódź, Olsztyn, Płock, Katowice, Poznań, Rzeszów i Koszalin. Mirosław Pietruch, rzecznik prasowy prezydenta Opola wyznał - Cel na ten rok to kampania wizerunkowa miasta otwartego na biznes. Wiąże się to z powstaniem w Opolu podstrefy w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Będziemy się m.in. reklamować na billboardach w takich miastach jak Warszawa, Wrocław czy Kraków. Planujemy też reklamy w prasie specjalistycznej, dostępnej np. na pokładach samolotów LOT, oraz stoiska na targach i wystawach.
Dobrą promocją miasta jest reklama organizowanych imprez w mieście, takich jak festiwale i koncerty. Korzysta z tego między innymi: Gdańsk, Gdynia, Poznań, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gorzów Wielkopolski i Szczecin. Efektywną promocją są również starania samorządu o organizację dużych imprez o zasięgu międzynarodowym np. wybory Miss Świata w Warszawie i walka Wrocławia o Expo w 2012 roku.
Profesor Andrzej Szromnik, specjalista od spraw marketingu terytorialnego, prorektor Akademii Ekonomicznej w Krakowie zaznacza - Aktywność miast rośnie. Postęp między tym, co było kilka lat temu, a obecnym stanem jest ogromny. Dodaje, że obserwuje w samorządach stale rosnącą świadomość potrzeby promocji. Jednak eksperci podkreślają, że samorządowcy nie zawsze potrafią w jasny sposób określić adresata promocji.
Władze miast nie korzystają również z pomocy profesjonalistów. Mirosław Boruc, prezes Instytutu Marki Polskiej zaznacza, że miasta cały czas nie znają rynku i nie są przyzwyczajone do konkurencji. Profesor Szromnik do barier rozwoju miast przez promocję zalicza przekonanie do konieczności rozwoju mieszkańców. Zaznacza - Podejście władz to jedno. Trzeba jednak przekonać mieszkańców, że te wydatki nie konkurują z przeznaczonymi np. na szkoły. Według Szromnika samorządy niewłaściwie wykorzystują swój potencjał. Nie dostrzegają szans w projektach marketingowych, które realizować można z lokalnym biznesem lub sąsiadującymi gminami.
Jednak wszyscy są zgodni, że w najbliższych latach będzie się to zmieniać. Natomiast wydatki na marketing terytorialny będą rosły. Obecnie duże miasta na promocję przeznaczają od kilkudziesięciu tysięcy do kilku milionów złotych rocznie i nie ogranicza się już tylko do broszur informacyjnych.
Netmedia wykupiła eHotele
Zobacz całość »Netmedia postanowiła zainwestować pieniądze, które uzyskała z emisji. Jej własnością stała się spółka eHotele i jej pięć portali, które oferują rezerwację miejsc hotelowych - podała Rzeczpospolita.
Spółka Netmedia, dawnej działała na rynku reklamy, lecz aktualnie zajmuje się produktami i usługami internetowymi. Na giełdzie uzyskała 5 mln złotych, z których 3,4 mln ma zamiar wydać ma przejęcia.
Spółka, która ma dobra pozycję na rynku wśród rozwiązań IT dla biur nieruchomości, teraz dodatkowo umocni swoje stanowisko dzięki obecności w usługach hotelowych. Będzie ona jednym z operatorów rezerwacji hotelowych online. eHotele, czyli spółka wykupiona przez Netmedia, ma ponad 300 obiektów w kraju m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku.
Firma wcześniej nabyła również prawa do domen internetowych oraz serwisów WWW od podmiotu działającego w branży e-commerce. A więc nie jest to pierwsza akwizycja dokonana przez spółkę. Pod koniec 2006 roku podpisała także umowę z Orbisem, która umożliwiła jej dostęp do bazy hotelowej wszystkich obiektów należących do grupy Orbis.
::: 2007-03-13 :::
Lotniskowy zatarg krakowsko-kielecki
Zobacz całość »Już pod koniec ubiegłego roku "Gazeta" pisała o projekcie budowy lotniska w Kielcach. W środę pojawiła się tam informacja, że w sytuacji, kiedy Balice nie posiadają nowoczesnego terminalu planuje się budowę od podstaw nowego lotniska w podkieleckich Obicach. Tekst nie pozostał bez odzewu.
Głównym pomysłodawcą projektu jest oczywiście świętokrzyski poseł PIS - minister Gosiewski. Nie odnajdując środków na ten cel w budżecie państwa postanowił wykorzystać do inwestycji spółkę MLP Kraków-Balice. Jej prezes widzi w projekcie dobry interes - lotnisko tanich linii do Krakowa.
No i tutaj pojawia się problem."Za" są kielczanie, "przeciw" krakowianie. Dziennikarz kieleckiego oddziału "Gazety" pisząc tekst "zaproszenie do współpracy" nie mógł być pozostawiony bez odpowiedzi. A w nim, wypowiadając się w trosce o rozwój regionu Krakowa, tudzież Kielc i ziemi świętokrzyskiej stwierdził, iż rzekome krytyczne opinie ekspertów, co do budowy lotniska w Kielcach nie mają przełożenia na żadne konkrety. Jednym dokumentem, który mógłby pomóc w ewentualnej analizie jest "Program rozwoju sieci lotnisk i lotniczych urządzeń naziemnych" wydane przez Ministerstwo Transportu. Wyczytuje w tymże dokumencie, że taka inwestycja, m.in. właśnie w woj. świętokrzyskim byłaby dobrym uzupełnieniem sieci portów regionalnych. Cytowany przez "Gazetę" Adrian Furgalski na początku wyraża się krytycznie o pomyśle, po czym 12 stycznia 2007 mówi w Kielcach, że za tym projektem przemawia analiza ruchów pasażerskich oraz finanse, a nowopowstałe lotnisko będzie uzupełnieniem w sieci gigantów, które i tak będą sobie radzić coraz lepiej. Dziennikarz uważa, że krakowianie powinni zdecydować, którą drogę obrać, konkurencję, czy współpracę. Sugeruje, że sens ma tylko to drugie, ponieważ jeśli nie pomoże Kielcom Kraków, zrobi to ktoś inny.
Co na to krakowianie? Najrozsądniej byłoby oprzeć się na konkretnym biznesplanie, który miałby możliwość przyciągnięcia strategicznego inwestora. W sytuacji, kiedy polski rząd nie ma zamiaru budowy tegoż lotniska, nie jest to prawdopodobne, aby takie ryzyko podjęła spółka MPL Balice.
Krakowianie wiedzą, że ich Balice muszą się rozwijać. Nie są one światowym gigantem, mogą więc potroić liczbę pasażerów inteligentnie rozbudowując infrastrukturę. Miasto Kraków również ma dużo do zrobienia, nie potrzebuje jeszcze drugiego lotniska. Zresztą, należałoby zacząć wszystko od dróg, obecnie lepiej przecież dojechać do katowickich Pyrzowic niż do Kielc. Współpracę dwóch województw najlepiej byłoby rozpocząć właśnie od ziemi, potem wyjść w niebo.
Nowi partnerzy DirectFly
Zobacz całość »DirectFly to polska linia lotnicza, której specjalnością są międzyregionalne loty bezpośrednie. Teraz, firma zamierza nawiązać współpracę z trzema innymi spółkami, w gronie których znalazł się LOT.
Już od kilku tygodni trwają rozmowy. DirectFly zdaje sobie sprawę, że jest zbyt małą linią, aby konkurować z gigantami. Jak mówi Paweł Dąbkowski, prezes spółki, przewoźnik dopuszcza wspólną sprzedaż biletów oraz wykonywanie zleconych lotów przez inne linie, w ich barwach. Podkreśla jednocześnie, że spółka nie zniknie z rynku, latając pod cudzą banderą, nadal będzie miała własny szyld, jedno nie wyklucza drugiego.
Jeśli dojdzie do współpracy między DirectFly a LOT-em zakończy się ich rywalizacja na trasach z Gdańska do Warszawy i z Warszawy do Wrocławia.
Obecnie bezpośredni lot Gdańsk- Wrocław został chwilowo zawieszony, odbywa się jednak z międzylądowaniem w Warszawie. W planach pozostaje uruchomienie trasy Poznań-Kraków oraz loty zagraniczne do naszych sąsiadów, w rejony Lwowa i Niemiec.
Jako pierwsze połączenie zagraniczne otwarto połączenie Kraków- Berlin, które od 4 czerwca będzie obsługiwane trzy razy w tygodniu.
Obecnie DirectFly posiada dwie maszyny SAAB 340 A, z 33 miejscami na pokładzie. Już w maju flota się powiększy, przewoźnik otrzymać ma trzecią maszynę, w planach jest pozyskanie czwartej. Na razie jednak wykorzystywany będzie jeden typ samolotów.
PLL LOT zyska nowego udziałowca?
Zobacz całość »Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", rząd nadal nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie nowego inwestora w PLL LOT. Oprócz wcześniej wspominanego miedzianego potentata KGHM pod uwagę brana jest Agencja Rozwoju Przemysłu.
Wiceminister skarbu Ireneusz Dąbrowski potwierdził w piątek, że poszukiwania firmy, która odkupiłaby od syndyka masy upadłościowej SAirlines Europe ponad jedną czwartą udziałów trwają. Teraz pakiet akcji LOT mogą zdobyć inne Spółki Skarbu Państwa.
Nieoficjalne wiadomości krążące po sejmie potwierdzają, że istnieje taka możliwość, aby akcje zostały przejęte przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Mówi się też, że wybrany do rady nadzorczej Bumaru były prezes LOT Tomasz Dembski zamierza odkupić w imieniu tej spółki zbrojeniowej akcje linii lotniczych.
Odmiennie widzą przyszłość LOT-u udziałowcy szwajcarscy. Warszawska giełda jest dla nich właściwym rozwiązaniem. Marek Mazur został zawieszony w pełnieniu obowiązków prezesa LOT. Widać też złagodzenie stosunków między przedstawicielem syndyka masy upadłościowej SAirlines Europe a Ministerstwem Skarbu. Nie zgodzono się jednak na usunięcie Marka Mazura ze stanowiska, może on więc teoretycznie na nie wrócić biorąc udział w kolejnym konkursie, są na to jednak minimalne szanse. Obecnie jest w firmie LOT dyrektorem generalnym.
Jak powiedział Rzeczpospolitej Aleksander Grad z Platformy Obywatelskiej w przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania prezydium Komisji z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Tematem rozmów ma być m.in. wybór prezesa LOT i sprawa niekorzystnego wpływu na polską gospodarkę wiceministra skarbu Ireneusza Dąbrowskiego. Związkowcy wydają się być zdeterminowani, grożą nawet strajkiem, który mógłby uniemożliwić pracę spółki. Nie należy się jednak dziwić, wszystkie zawirowania wokół LOT-u spowodowały, że w kluczowym sezonie letnim przewoźnik pozostanie bez prezesa.
Egipskie słońce skutecznie przyciąga turystów
Zobacz całość »Minister Turystyki Egiptu poinformował, że w 2006 wzrosła liczba turystów odwiedzających Egipt o 5,5 w porównaniu do roku 2005. W zeszłym roku przyjął on 9,082 milionów podróżnych, a dwa lata wcześniej 8,7 miliona.
Najczęściej do Egiptu podróżują Anglicy, których było w 2006 roku 1,033 miliona, co stanowi aż o 23,4% więcej niż rok wcześniej.
Na drugim miejscu znalazła się Rosja. 998 tysięcy Rosjan odwiedziło w zeszłym roku Egipt. Trzecie miejsce natomiast zajmują Niemcy z liczą 996 tysięcy osób. Tu widać niewielki spadek o 1,4% w porównaniu z rokiem 2005.
Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy, Francja i Stany Zjednoczone z liczbą turystów odpowiednio 786 tys., 372 tys., 210,5 tys. Osób.
Średnia długość pobytu w Egipcie przedłużyła się z 8,2 do 8,3 nocy. Przychody z turystyki wzrosły o 11,8% w porównaniu do roku 2005.
- Egipt zawsze był atrakcyjnym miejscem dla turystów, a z każdym rokiem przybywa ich coraz więcej. Cieszę się, że nasi goście wracają do Egiptu, by ponownie odkrywać jego skarby i w pełni wykorzystać słońce oraz wspaniałe plaże i kurorty- powiedział Prezes Egipskiego Urzędu ds. Turystyki, Ahmed El Khadem.
W Egipcie oferowane SA różnorodne atrakcje od słynnych historycznych miejsc i niezwykłych widoków po plaże z rafami koralowymi, znakomicie przygotowane pola golfowe, SPA oraz targowiska i sklepy.
Wyjeżdżasz z rodziną? - najlepiej z Heathrow
Zobacz całość »Londyńskie lotnisko Heathrow zyskało miano lotniska prorodzinnego po badaniach przeprowadzonych przez American Society of Travel Agents.
Badanymi byli członkowie stowarzyszenia, którzy podróżują z dziećmi. Heathrow zyskało jedną czwarta głosów wyprzedzając lotniska w Amsterdamie i Frankfurcie.
Nie bez przyczyny - na terenie portu znajdują się pomieszczenia do karmienia i przewijania niemowląt, natomiast dla starszych dzieci przygotowano małe place zabaw, automaty do gier oraz bezpłatne kolorowanki i kredki. Heathrow na pewno zyska jeszcze po otwarciu nowego terminalu.
W badaniach na terenie USA najlepiej pod względem "przyjazności" dla dzieci wypadły: Orlando International, Atlanta Hartsfield Jackson, Denver International.
Japońskie pokolenie baby-boomers rusza w świat. Może Polska powinna to wykorzystać?
Zobacz całość »Baby-boomers to pokolenie wyżu demograficznego Japonii, które przyszło na świat krótko po zakończeniu II wojny światowej. W tym roku jego przedstawiciele otrzymają swoje pierwsze emerytury, co oznacza, że znacząco wzrośnie liczba turystów.
Jak dowodzą badania z zakresu tendencji turystycznych przeprowadzonych przez JTB Copr. baby-boomers stanowią aż 6,8 mln całej populacji Japonii. Ta liczna grupa emerytów charakteryzuje się dużym zainteresowaniem podróżami, co z pewnością wpłynie na rynek turystyki zagranicznej.
Jakie są prognozy? Otóż w 2007 roku liczba Japończyków wybierających się do Chin wzrośnie o 1,4 proc. w sotunku do roku poprzedniego, co oznacza, że będzie ich 17,9 mln. W 2000 r. było ich 17,82 mln.
Jak podaje JTB japońscy turyści zasilą rynek 2 534 USD, wydatki na podróże zagraniczne wyniosą 45,3 mld USD, to o 1,9 proc. więcej w stosunku do roku poprzedniego.
Natomiast do Japonii będą się wybierać azjatyccy sąsiedzi, których liczba wzrośnie o 7,7 mln, czyli będzie ich więcej o 6,2 proc., niż w 2006. Przewidywać można, że również oni zainteresują się turystyką zagraniczną i zechcą odwiedzić inne kontynenty.
W Muzeum Luksemburskim otwarto wystawę biżuterii Rene Lalique
Zobacz całość »W Paryżu, w Muzeum Luksemburskim, otwarto wystawę biżuterii Rene Lalique'a. Pochodzące z lat 1890-1912 eksponaty są dziełami sztuki wyjątkowej wartości estetycznej.
Wystawa mieści się w starej oranżerii przy Pałacu Luksemburskim, w którym od drugiej połowy XIX wieku znajduje się muzeum. Zwiedzający mogą obejrzeć brosze, kolie, pierścienie i bransolety, zaprojektowane przez jednego z najbardziej oryginalnych twórców biżuterii ostatnich stuleci, który całkowicie odmienił sposób traktowania tego gatunku sztuki przez artystów.
Oprócz biżuterii na wystawie znalazły się także obrazy, wyroby ze szkła i szkice, dzięki którym można zagłębić się czarodziejski świat fantazji Rene Lalique'a zamieszkały przez baśniowe stwory - pół-kobiety, pół-owady. Ten baśnowy świat towarzyszył artyście od czasów jego dzieciństwa spędzonego w Szampanii. Inspirację odnalazł także w historii o kapryśnej księżniczce napisanej dla wielkiej Sahry Bernhardt .
W dziełach, które zachwyciły cały świat, od cesarskiego dworu w Tokio i carskiej Rosji po salony Europy, Lalique sięgał po złoto, perły, brylanty, ametysty i inne kamienie, starając się zachować ich naturalną kolorystykę. Tworzył także w szkle i w krysztale, zaprojektował między innymi flakon dla perfum Coty.
Replika obozu zagłady - nowy projekt na Podkarpaciu
Zobacz całość »Podczas wojny w Pustkowie koło Dębicy na Podkarpaciu znajdował się hitlerowski obóz pracy, w którym zamordowano około 15 tys. jeńców. Obecnie, gmina chce stworzyć jego replikę.
Podnóże Góry Śmierci, tam gdzie już teraz znajduje się pomnik zbudowany ku pamięci ofiar, wydaje się być idealnym miejscem na realizację projektu. Jak powiedział wójt Stanisław Rokosz, brama obozu stanie w rejonie ówczesnej Strefy Śmierci, której przekroczenie groziło jeńcom rozstrzelaniem. Według niego najważniejsze w projekcie jest to, aby oddać historyczny charakter tego miejsca.
Z czego środki? Gmina liczy na pieniądze z Unii Europejskiej, dzięki którym replika obozu stanęłaby w przeciągu 2,3 lat. Zgodnie z nadziejami samorządu, dzięki tej inwestycji powinna zwiększyć się liczba turystów odwiedzających Ziemię Dębicką.
LOT zarobił w 2006 roku ponad pół miliona złotych!
Zobacz całość »Polskie Linie Lotnicze Lot w zeszłym roku zarobiły przeszło pól miliarda złotych. Problem w tym, iż nie jest to przychód z połączeń lotniczych, ale efekt pozbycia się udziałów w innych spółkach oraz podjęcie działań zabezpieczających firmy przed wahaniami cen paliwa lotniczego.
W 2006 roku zysk netto spółki wyniósł 539,8 miliona złotych, na działalności podstawowej, którą jest przewóz pasażerów LOT zarobił 13 milionów złotych. Stało się tak dzięki sprzedaży akcji banku Pekao S.A. i udziałów w wieżowcu LIM. Również wydatki na paliwo dały zyski z transakcji zabezpieczających.
Działalność podstawowa w 2006 roku przyniosła przychody niższe o 0,4% w porównaniu z rokiem 2005. Również koszty tej działalności w tym okresie wzrosły o 4,2%. Polskie Linie Lotnicze LOT przewiozły także większa liczbę pasażerów o 3,6%.
W planach na 2007 rok jest wzrost klientów korzystających z usług linii o 14%. - Polski rynek rośnie i będziemy walczyć o nasz udział w przewozach - zapewniał dyr. finansowy LOT Piotr Ikanowicz.
Jednak osiągnięcie przewidywanego stanu może być utrudnione w związku z brakiem prezesa spółki. 22 marca ma zostać ogłoszony kolejny konkurs na stanowisko szefa spółki.
LOT nie ma żadnych długów oprócz należności za leasing samolotów. Jego plusem jest również to, że ma do sprzedania 2,5 mln akcji Pekao SA, które otrzymała od państwa w 2001 r. po bankructwie inwestora strategicznego Swissaira.
Jednak te środki finansowe jak i zeszłoroczny zysk mają być przeznaczone na zakup najlepszych samolotów na świecie boeingów 787 dreamlinerów.
Przewoźnicy współpracuja, klienci się cieszą!
Zobacz całość »"Bilet za bilet" jest to szansa dla uczciwych pasażerów, która została stworzona przez Port Lotniczy i Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Goleniowie. Bilet do Dublina może wygrać każdy, kto skasuje swój bilet w autobusie bądź tramwaju.
- To nasz autorski pomysł. Nikt w Polsce tego jeszcze nie robił - mówi Krzysztof Domagalski, rzecznik lotniska w Goleniowie. - W ten sposób promujemy nowe połączenie z naszego lotniska.
- Naszą korzyścią jest promocja uczciwego pasażera - twierdzi Irena Starosta z ZDiTM.
Pracownice lotniska w czerwonych kurtkach i zielnych czapeczkach z napisem "Dublin" wczoraj wraz z kontrolerami jeździli tramwajami i autobusami.
- Pracownicy lotniska nie mogą kontrolować biletów, dlatego jeżdżą wraz z kontrolerami - mówi Andrzej Kuc, kierownik działu kontroli biletów. - Oni wykonują swoje normalne zadania, a w tym czasie dziewczyny z lotniska nagradzają tych, którzy mają ważny bilet lub sieciówkę.
Wszyscy uczciwi podróżni dostają ciasteczko w kształcie samolotu, po podaniu swoich danych biorą oni udział w losowaniu biletu dla dwóch osób na lot do Dublina.
- Ludzie różnie reagują. Najczęściej są zaskoczeni - mówiła po pierwszych przejazdach Anna Stróżyńska z działu obsługi połączeń niskokosztowych portu lotniczego. - Ciasteczka biorą wszyscy, dane młodzi pasażerowie podają chętniej niż starsi.
Akcja będzie prowadzona przez miesiąc. Co dwa tygodnie będą losowane dwuosobowe bilety.
Pijany kierowca autobusu PKS Opole Lubelskie
Zobacz całość »W poniedziałek, w miejscowości Białowoda (woj. lubelskie), Policja zatrzymała kierowcę z państwowego przedsiębiorstwa PKS Opole Lubelskie, który miał w organizmie 2,7 promila alkoholu. Pijany kierowca, 45-letni Ryszard T., prowadził autobus na trasie Opole Lubelskie - Świdno. W chwili zatrzymania wiózł około 10 pasażerów.
O jadącym całą szerokością drogi autobusie Policję poinformowali ludzie, którzy nie mogli go wyprzedzić. Zauważyli też, że pojazd jechał z otwartymi drzwiami. Gdy zatrzymał się na przystanku w miejscowości Białowoda, kierowca samochodu osobowego wszedł do środka i wyjął kluczyki ze stacyjki. Wtedy też zjawiła się Policja.
Rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Janusz Wójtowicz potwierdził zatrzymanie pijanego kierowcy. Odpowie on za sprowadzenie zagrożenia katastrofą w ruchu drogowym, za co grozi mu kara do 8 lat więzienia. Policja sprawdzi też, kto udostępnił autobus pijanemu kierowcy.
Travelplanet.pl teraz też w poznańskim Starym Browarze
Zobacz całość »Travelplanet.pl intensywnie rozwija swoją sieć sprzedaży w centrach handlowych największych miast. Najnowszy punkt obsługi klienta Travelplanet.pl został uruchomiony w poznańskim Starym Browarze.
Jest to już jedenasty POK Travelplanet.pl, a trzeci zlokalizowany w Poznaniu. Stary Browar to jedno z najbardziej znanych centrów Handlowych w Polsce i Europie. Zarządzane przez Grażynę Kulczyk centrum otrzymało w roku 2005 nagrodę dla najlepszego Centrum Handlowego Świata w kategorii obiektów średniej wielkości.
Uruchomienie punktu sprzedaży w takim miejscu to dla nas nie tylko prestiż, ale możliwość dotarcia do najbardziej interesujących nas klientów,
którzy szukają sprawdzonych marek, gwarantujących dużą satysfakcję, w naszym przypadku podróży - podsumowuje Agnieszka Markiewicz -
Dyrektor sieci sprzedaży Travelplanet.pl SA.
PiS wyda ponad 400 mln zł na nikomu niepotrzebne lotniska?
Zobacz całość »Pomimo, że analizy wskazują, że lotniska pod Kielcami i Lublinem mogą nie przynieść oczekiwanych zysków, politycy PiS chcą przeznaczyć na ich budowę ponad 400 mln złotych.
O budowie lotniska w okolicach 400-tysięcznego Lublina mówi się już od wielu lat. W 2000 roku sejmik województwa zadecydował, że powstanie ono na polach wsi Niedźwiada, w odległości 36 kilometrów od miasta. W 2001 roku zgodę na lokalizację portu wydał minister transportu. Wówczas rozpoczęto przygotowywanie planów budowy. Pomysł poparły 23 gminy, trzy powiaty oraz urząd marszałkowski 2,5-milionowego województwa, które w 2004 roku stworzyły spółkę Międzynarodowy Port Lotniczy "Niedźwiada" SA. Spółka zakupiła 147 ha gruntów za 2,5 mln zł. W sumie nakłady na Niedźwiadę przekroczyły 4 mln zł. Według szacunków spółki, liczba osób, które korzystają głównie z tanich linii lotniczych w tym rejonie szybko przekroczy pół miliona. W pobliżu jest granica z Ukrainą i z Białorusią, czyli duża szansa na pozyskanie nowych pasażerów, ponieważ do tych krajów żadne tanie linie nie latają.
Przedsięwzięcie umieszczono w projekcie Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013, który po zatwierdzeniu przez rząd miał trafić do Brukseli. Samorząd województwa starał się o 57,8 mln euro, czyli około 230 mln zł. Lublin miał bardzo duże szanse na otrzymanie tych funduszy oraz na rozpoczęcie prac budowlanych już wiosną bieżącego roku.
Jednak ich nie dostanie, ponieważ budowę wstrzymał nowy marszałek województwa Jarosław Zdrojkowski (z PiS). Tłumaczył, że nie będzie realizował pomysłów poprzedniej władzy z PSL. Jednocześnie uznał, że lepszą lokalizacją będzie położony o 10 kilometrów od Lublina aeroklub w Świdniku. Istniejący trawiasty pas startowy o długości 1 kilometra, marszałek chce wybetonować oraz wydłużyć o 1,5 kilometra. Głównym atutem lotniska w tym miejscu ma być bliskość miasta oraz istniejąca już infrastruktura lotniska.
Jednak w przeciwieństwie do Niedźwiady, Świdnik nie ma obecnie żadnej dokumentacji przedsięwzięcia, ani wykupionych wszystkich gruntów. Żeby utworzyć w Świdniku lotnisko dla tanich linii, trzeba by dokupić jeszcze 44 ha ziemi. Dodatkowo nie kosztuje ona jak w Niedźwiadzie 8 tys. zł za hektar, tylko 1,2 mln zł.
Pieniądze na lotnisko w Świdniku będą pochodzić między innymi z budżetu państwa. Na wniosek Elżbiety Kruk, posłanki PiS w listopadzie ubiegłego roku sejm dokonał korekty w budżecie. Za pośrednictwem kontraktu wojewódzkiego Lublin otrzymał 13 mln zł, za które miasto kupiło od banku Pekao SA część gruntów pod rozbudowę.
Marszałek Zdrojkowski zerwał również kontrakt z hiszpańską firmą Ineco na przygotowanie studium wykonalności na Niedźwiadę. Ma już przygotowane 280 tys. zł na wypłatę części należności za dokument, który nie zostanie wykorzystany.
Budowie lotniska w nowym miejscu sprzeciwią się ekolodzy. Tereny w Świdniku zostały dwa lata temu zgłoszone do unijnego programu Natura 2000, jako unikatowe na skalę europejską lęgowisko susłów perełkowanych. Jest ich w tym miejscu ponad 10 tys., czyli aż 75% europejskiej populacji. Natura 2000 jest tym samym programem, któremu podlega Dolina Rospudy.
Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka w Lublinie wyjaśnił - Suseł jest gatunkiem na skraju wymarcia. Jest na liście priorytetów według Dyrektywy Siedliskowej. Zaznaczył też, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości, zgody na inwestycje w takim miejscu nie można wydać do momentu wydania decyzji przez Komisję Europejską, która zatwierdza lub odrzuca wniosek o ochronę terenu. W przypadku Świdnika może to potrwać nawet do roku 2011.
Urząd marszałkowski sam zlecił opracowanie opinii na ten temat. Wykonała ją firma AWAT, która odradza inwestowanie w Świdnik, a opowiada się za Niedźwiadą. Dr hab. inż. Jan Marszałek, profesor Wojskowej Akademii Technicznej oraz dr inż. Bogdan Wojewódzki napisali - Obecnie w otoczeniu lotniska Świdnik znajduje się wiele przeszkód technicznych. To komin elektrociepłowni o wysokości 80 m, linie energetyczne wysokiego napięcia WN 110 kV na słupach wysokości 30 m na podejściu zachodnim. Podejście główne skierowane jest na miasto Lublin i osiedla mieszkaniowe, co z punktu widzenia uciążliwości i zapewnienia bezpieczeństwa lotów tę lokalizację dyskwalifikuje.
Jednak te argumenty nie przemówiły do marszałka Zdrojkowskiego, który uważa, że naukowcy z WAT się mylą. Jerzy Ekiert, wykładowca projektowania i budowy lotnisk Politechniki Lubelskiej wyjaśnia - Mamy opinie ekspertów, które mówią zupełnie co innego. Nie ma rzeczy niemożliwych. Na Maderze trzeba było ściąć kawałek góry, by wybudować lotnisko. Inwestycja kosztowała 500 mln euro. My potrzebujemy tylko 120 mln zł. Mogli na Maderze, my też możemy w Świdniku. Jednocześnie zadeklarował, że jego studenci, którzy także popierają inwestycję, wykonają w ramach ćwiczeń projekt koncepcyjny terminalu.
Zdrojkowski wykreślił także z Regionalnego Programu Operacyjnego lotnisko Niedźwiady oraz usunął wniosek o 57,8 mln euro na ten cel. Natomiast wysłał swój wniosek o 20 mln euro na Świdnik. Jednak jednocześnie ekolodzy wysłali do Brukseli protest przeciwko niszczeniu kolonii susłów.
Na pytanie, dlaczego marszałek zdecydował o budowie lotniska w Świdniku, mimo że jego powstanie stoi pod dużym znakiem zapytania, Zdrojkowski odpowiedział - Zrobimy wszystko, by lotnisko w Świdniku powstało i jak najszybciej działało.
Jeszcze więcej, bo aż 300 mln zł, chce wydać na budowę lotniska pod Kielcami Przemysław Gosiewski, PiS-owski szef komitetu stałego Rady Ministrów. Po przeforsowaniu budowy peronu dla pociągów InterCity we Włoszczowie wartej 3 mln zł, teraz chce budowy lotniska w Obicach 30 kilometrów od Kielc. Zaznaczył - Skoro samorządowcy nie zapisali tego przedsięwzięcia w Regionalnym Programie Operacyjnym, to trzeba ten program poprawić. Lotnisko w Obicach jest potrzebne.
Zmiany w rozkładzie lotów linii Direct Fly
Zobacz całość »Direct Fly poprawił swój rozkład lotów, co jak twierdzi Adam Skonieczny z gdańskiego Portu Lotniczego powinno wpłynąć na większą dochodowość ich połączeń. Dzięki temu możliwe, że linie wprowadzą jakieś nowe trasy, a połączenie z Berlinem znów będzie dostępne.
Linie Direct Fly są stosunkowo młode (firma rozpoczęła swoją działalność w kwietniu roku 2006). Na początku pojawiły się problemy z zainteresowaniem pasażerów, skutkiem czego po miesiącu zawieszono dwa spośród oferowanych połączeń. Tygodniowo zmniejszono kursy do Krakowa i Wrocławia z pięciu do trzech. Firma mimo kłopotów nie zrezygnowała z walki o klienta.
Zmiany w rozkładzie są konieczne, ponieważ podczas podróży samoloty Direct Fly były wypełnione jedynie w 30 proc.
Jakie te zmiany są konkretnie? Przede wszystkim w nowym rozkładzie znów możemy odnaleźć lot do stolicy Dolnego Śląska przez Warszawę. Samolot Gdańsk-Kraków wyleci o 8 rano i wróci późnym popołudniem (koło 17), także klienci będą mogli pozałatwiać swoje sprawy w trakcie jednego dnia. Od 16 kwietnia to połączenie będzie możliwe pięć razy w tygodniu.
Szczegółowy rozkład lotów:
Gdańsk - Warszawa - Wrocław i z powrotem (pon.-pt.)
Gdańsk (wylot) 16.35
Warszawa (przylot) 17:35
Wrocław (przylot) 19.15
Wrocław (wylot) 9.15
Warszawa (wylot) 10:55
Gdańsk (przylot) 11:55
Gdańsk - Kraków i z powrotem (wt., śr., czw., a od 16 kwietnia pon.-pt.)
Gdańsk (wylot) 8.00
Kraków (przylot) 9.30
Kraków (wylot) 17.00
Gdańsk (przylot) 18.20
::: 2007-03-14 :::
Turyści uciekają z Budapesztu!
Zobacz całość »Jak podała agencja ITAR-TASS, zagraniczni turyści, obawiając się ewentualnych rozruchów 15 marca, w dzień święta celebrującego pamięć wybuchu antyhabspurskiej rewolucji z 1848.r na Węgrzech, przenoszą się w drugiej połowie tygodnia poza obszar stolicy.
Władze uprzedzając przyjezdnych o możliwości zamieszek przyczyniły się do zwiększenia obłożenia hotelików na prowincji, przy jednoczesnym opustoszeniu kurortów w centrum. Szczególnie pociągające dla turystów na te niespokojne dni okazały się gorące źródła w Debreczynie czy Hajduszoboszlo.
Do spotkania między stronnikami centroprawicowej opozycji partii Fidesz (Węgierski Związek Obywatelski) ma dojść w hotelu "Asturia", której administracja jest bardzo zdenerwowana całą sytuacją. Biura podróży w Niemczech zwróciły się z prośbą do swoich partnerów na Węgrzech, aby każdy ich turysta miał świadomość tego, co może się wydarzyć nieopodal hotelu.
Przeprowadzona na zlecenie prywatnej telewizji TV2 ankieta pokazała, że 90 proc. Węgrów spodziewa się, żę 15 marca dojdzie do rozruchów, które mogą przybrać takie rozmiary jak te z września czy też października roku ubiegłego.
Konkurs na najlepszą koncepcję rozbudowy terminalu Kraków-Balice
Zobacz całość »Ogłoszenie konkursu w Suplemencie do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej na opracowanie architektoniczno-urbanistycznego projektu powiększenia terminalu pasażerskiego i budowy hotelu w porcie lotniczym jest pierwszym krokiem w kierunku realizacji planu. Obiekty muszą łączyć się z parkingiem i planowaną stacją szynobusu, a istniejący już budynek terminalu pasażerskiego zostanie wykorzystany jako terminal odlotów.
Prace budowlane będą tak zorganizowane, aby nie zakłócać normalnej pracy portu. Przepustowość połączonych ze sobą terminali przylotów i odlotów będzie wynosił co najmniej 8 mln pasażerów rocznie. Dla porównania w roku ubiegłym lotnisko w Balicach w obecnym kształcie obsłużyło 2,4 mln turystów, w przyszłym roku ma ich być 3 mln.
Jak mówi rzecznik krakowskiego lotniska, Piotr Pietrzak projekty laureatów trzech pierwszych miejsc wezmą udział w ostatecznej selekcji, której dokona sąd konkursowy powołany pod patronatem Stowarzyszenia Architektów RP. Przewodniczącym komisji będzie prof. Stefan Kuryłowicz.
Część środków na budowę pochodzić będzie z funduszy Unii Europejskiej, w związku z projektem rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T. A to dopiero początek inwestycji na krakowskim lotnisku, które zajmuje drugie miejsce co do wielkości (po Okęciu) w Polsce. W rozkładzie jego lotów możemy odnaleźć 21 linii lotniczych, które wykonują 59 regularnych tras do 37 miast europejskich, europejskich także Izraela i USA.
Trwa konflikt o stanowisko prezesa POT
Zobacz całość »Kancelaria Premiera zainterweniowała w sprawie sporu pomiędzy resortem gospodarki, a środowiskiem powiązanym z POT, dotyczącego nowego szefa Polskiej Organizacji Turystycznej - podała Rzeczpospolita.
Zarządzeniem przerwy zakończyło się wtorkowe (13.03.2007) posiedzenie rady POT, która miała zaopiniować kandydatkę resortu gospodarki na stanowisko prezesa. Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki i członek rady POT wyjaśnia - Postanowiliśmy zrobić przerwę, gdyż część rady została wezwana do Kancelarii Premiera.
Polska Organizacja Turystyczna działa bez prezesa już trzy i pół miesiąca. Obecną kandydatką Ministerstwa Gospodarki jest Stanisława Zwijacz-Niemiec, dyrektor biura administracyjnego w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Jednak nie ma ona poparcia wśród branży turystycznej. Wojciech Fedyk reprezentujący Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych zaznacza - Pani Stanisława Zwijacz-Niemiec wykazała się porażającą nieznajomością zagadnień z dziedziny turystyki, nie ma też doświadczenia w zarządzaniu tą gałęzią gospodarki.
Prawdopodobnie tej kandydatury nie akceptuje również Kancelaria Premiera, która uważa podobnie jak przedstawiciele branży turystycznej, że szefem POT-u powinna zostać osoba, która ma doświadczenie w turystyce.
Marek Konopczyński, przewodniczący rady POT, Marek Rożycki, wiceprzewodniczący oraz Jan Korsak, prezes PIT zostali wezwani podczas posiedzenia rady do Kancelarii Premiera. Zapowiedzieli oni, że rada będzie blokować wybór na prezesa POT każdego, kto nie ma wystarczającego doświadczenia w turystyce.
Jednak wybór kandydata na prezesa POT jest ograniczony, ponieważ musi to być osoba, która pochodzi z państwowego zasobu kadrowego. Działacze POT takiego kandydata mają. Jest nim Rafał Szmytke, dyrektor rynku krajowego w POT.
Łódź będzie miała kolejne luksusowe hotele?
Zobacz całość »Władze Łodzi są przekonane, że miastu potrzebne są luksusowe hotele. Dlatego też zapraszają nowych inwestorów i oferują im atrakcyjne działki pod budowę nowych obiektów.
Wioletta Gnacikowska z "Gazety Wyborczej" rozmawiała z Markiem Michalikiem, wiceprezydentem Łodzi na temat tworzenia coraz większej ilości miejsc noclegowych w mieście i wielkich sieci hotelowych, które chcą budować hotele w Łodzi.
Ile jeszcze luksusowych hoteli pomieści się w Łodzi?
Marek Michalik - Jeszcze dużo. Będą co najmniej cztery czterogwiazdkowe: hotel Andels w Manufakturze, hotel przy al. Kościuszki obok Spatifiu i na al. Piłsudskiego przy ul. Sienkiewicza naprzeciwko waszej redakcji. Trwają też prace przy hotelu Borowiecki na rogu ul. Radwańskiej i Piłsudskiego. Czy będzie więcej? Wszystko zależy od rynku.
A skąd to nagłe zainteresowanie Łodzią inwestorów branży hotelarskiej? Czy po prostu inne miasta mają już wystarczającą liczbę hoteli i teraz przyszła kolej na zapomnianą pod tym względem Łódź?
Marek Michalik - Rzeczywiście dotychczas nie wiadomo dlaczego w Łodzi była nisza. Moim zdaniem są dwie główne przyczyny zainteresowania: bardzo dobra atmosfera wokół Łodzi i bardzo dobra opinia o nas w Polsce i za granicą oraz napływ ważnych inwestorów, co stworzyło pozytywny klimat do budowania hoteli w naszym mieście.
Niedługo miasto rozpisze przetarg na kolejną działkę pod budowę luksusowego hotelu. Chodzi o działkę w pobliżu Teatru Wielkiego.
Marek Michalik - Rozpiszemy jeszcze w tym roku i na pewno zaprosimy firmy, które startowały w przetargu na działkę, którą właśnie wygrał Hilton. Tam ma być hotel minimum czterogwiazdkowy. Jesteśmy teraz na ostatnim etapie rozmów z Uniwersytetem Medycznym o wymianie działek, które są nam potrzebne na parkingi dla hotelu, który tam powstanie.
Na giełdzie chodzą nazwy Intercontinental i Sheraton. Czy to są firmy, które mają szansę wygrać przetarg na tamtą działkę?
Marek Michalik - Nie wiem. Może będzie dużo więcej oferentów. Przetarg będzie miał charakter otwarty i chodzi o to, żeby zaproponować przynajmniej cztery gwiazdki.
Przy tym boomie na dobre hotele, który teraz obserwujemy, nie żałuje Pan, że miasto sprzedało działkę w bardzo dobrym miejscu - przy al. Piłsudskiego obok Galerii Łódzkiej - na dwugwiazdkowy hotel Campanile?
Marek Michalik - Od trzech lat zależało nam, żeby budowano w Łodzi hotele wysokiej klasy i to się teraz realizuje. Kiedy sprzedawaliśmy tamtą małą działkę przy al. Piłsudskiego nie było jeszcze takiego boomu hotelowego. Operatorzy z najwyższych półek nie byli zainteresowani Łodzią. Poza tym tamta działka jest bardzo mała. Nie można było stawiać oferentom zbyt wysokich wymagań, jeśli chodzi o standard obiektu. Poza tym hotele dwugwiazdkowe też są potrzebne, bo wielu turystów po prostu nie stać na nocleg w hotelu cztero- i pięciogwiazdkowym. Owszem, w śródmieściu powinny być najlepsze hotele. Tu się zgadzam. I taka polityka jest teraz prowadzona.
Niech Pan zdradzi trochę szczegółów: jak się załatwia takiego oferenta, jak Hilton?
Marek Michalik - Od długiego czasu głośno mówiliśmy, że zapraszamy na przetarg hotele o najlepszym brandzie i że oferujemy najlepszą działkę. Informowaliśmy o tym w periodykach hotelarskich. Hilton od razu był przekonany, że Łódź to dobre miejsce na inwestycje. Przedstawiciele inwestora byli w Łodzi, widzieli naszą strategię. Wiedzieli, że inwestuje tutaj Dell, Gillette. I to niewątpliwie nam pomogło. Byliśmy z prezydentem w Londynie i przedstawiciele Hiltona nam pokazywali, jak dobrą są siecią i co wnoszą do miasta swoją obecnością.
Ponad 200 tys. zł zadośćuczynienia poszkodowanemu w wypadku autokarowym!
Zobacz całość »Firma ubezpieczająca biuro podróży będzie musiała wypłacić ponad 200 tys. zł zadośćuczynienia oraz 20 tys. zł renty 20-letniemu Kubie, który doznał poważnych obrażeń podczas wypadku autokaru z maturzystami koło Jeżewa w województwie podlaskim we wrześniu 2005 roku.
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku toczył się proces cywilny o wypłatę odszkodowania, zadośćuczynienia i renty. Rodzina Kuby chciała między innymi 300 tys. zł zadośćuczynienia. Jednak zawarła ugodę z ubezpieczycielem.
Zgodnie z ugodą firma ubezpieczeniowa ma zapłacić Kubie ponad 200 tys. zł zadośćuczynienia oraz 20 tys. zł renty na okres dwóch lat. Po tym terminie renta ma być kapitalizowana, w zależności od stanu zdrowia poszkodowanego.
Mecenas Marzena Stopnicka, pełnomocnik powoda przyznała, że przeżyć i cierpień Kuby nie da się zrekompensować, ale ubezpieczyciel uwzględnił wszystkie okoliczności zdarzenia i wziął na siebie odpowiedzialność za jego skutki w przyszłości. Dlatego też możliwa będzie kapitalizacja renty w przyszłości.
W wyniku zderzenia autokaru z ciężarową lawetą, do którego doszło w pobliżu Jeżewa w województwie podlaskim zginęło trzynaście osób, w tym dziesięcioro uczniów dwóch białostockich szkół średnich. Podczas wypadku kilkadziesiąt osób zostało rannych. Śledztwo w tej sprawie cały czas trwa. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.
Według dotychczasowych badań, wypadek spowodował kierowca autokaru, który nie zachował należytej ostrożności podczas wyprzedzania innego, nie ustalonego do tej pory pojazdu. Po zderzeniu autokar spłonął. Kierowca zginął.
Wśród najpoważniej rannych był między innymi Kuba. Został on między innymi poważnie poparzony. Chłopak cały czas jest leczony, porusza się na wózku, a jego rehabilitacja może potrwać jeszcze kilka lat.
Dlatego też rodzina Kuby postanowiła wystąpić do sądu i domagać się odszkodowania, zadośćuczynienia oraz renty od firmy, która ubezpieczała biuro podróży, które wynajęło autokar na wyjazd maturzystów do Częstochowy.
Matka poszkodowanego chłopaka przyznała, że ubezpieczyciel zapłacił już za leczenie około 95 tys. zł, ale zaznacza, że niezbędne są dalsze poważne wydatki na leczenie oraz rehabilitację.
Nowe połączenie Kurfliegel: Lipsk - Goleniów
Zobacz całość »Już 21 kwietnia ruszy nowa linia Kurfliegel, bilety na pierwszy lot można jeszcze zakupić na stronie internetowej firmy, trzeba się jednak spieszyć, zostało ich niewiele.
Samolot wystartuje z Lipska o godz. 10:35, w Goleniowie wyląduje po 50 min. Stamtąd o godz. 12:15 wyleci do Dortmundu. O godz. 14 ruszy w drogę powrotną przez Goleniów do Lipska. Kursy te będą się odbywać co dwa tygodnie, w soboty, ze względu na turnusy sanatoriów i nadmorskich kurortów.
Już teraz większość miejsc jest wykupionych przez niemiecką kasę chorych. Kuracjusze będą mieli znacznie ułatwioną podróż. Do tej pory całą trasę musieli przebyć autokarem, co trwało ok.16 godz., teraz będą musieli nim przebyć jedynie trasę z Goleniowa nad samo morze.
Przewoźnik dysponuje maszynami typu ATR-42, w których jest 46 miejsc. 38 spośród nich jest już wykupiona, resztę można zarezerwować na stronie internetowej Kurfliegel w cenie 95 euro za połączenie z Lipskiem, 114 euro z Dortmundem i 119 euro z Frankfurtem. Ważne, że im wcześniej dokona się rezerwacji biletu, tym jest on tańszy.
Możliwe, że samoloty Kurfliegel będą latały również z Frankfurtu. Zależy to od zainteresowania klientów niemieckich, którzy byliby głównymi odbiorcami oferty.
::: 2007-03-15 :::
Pasażerowie mają prawo znać ostateczną cenę biletów lotniczych!
Zobacz całość »Kończy się czas, kiedy to przewoźnicy lotniczy mieli nieograniczone możliwości windowania cen biletów. Pojawił się bowiem projekt nakazu podawanie przez nich cen ostatecznych.
Darmowy bilet, czy bilet za 1 zł to tylko niektóre formy marketingu jakimi posługują się przewoźnicy. Mimo sprzeciwu naszego zdrowego rozsądku zdarza się, że uda im się nas nabrać. Oczywiście nikomu nie opłacałoby się organizować żadnej wycieczki za tak niskie kwoty, cały szkopuł tkwi w opłatach potocznie nazywanych lotniskowymi, których to procedura miała być ukrócona już dwa lata temu. W rezultacie cena biletu, która miała wynieść 1 zł zamieniała się w rzeczywistości w kwotę 150, 200 zł.
Do przełomu doszło w środę, kiedy to Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) skierował do konsultacji społecznych nowelę prawa mającą nakłonić przewoźników do podawania klientom ostatecznej ceny oferowanych biletów. Jak stwierdza prezes UCL Grzegorz Kruszyński, pasażerowie mają prawo do poznania ostatecznej ceny biletu przed jego zakupem. Teraz nowela trafi pod ocenę przewoźników oraz portów lotniczych.
Nagroda za dynamiczny rozwój Norwegian Air Shuttle
Zobacz całość »Podczas Business Aviation Meeting, Norwegian będąca największą skandynawską linią lotniczą została nagrodzona przez PP Porty Lotnicze, za stworzenie w zeszłym roku najwięcej nowych połączeń z Warszawy. Statuetkę z rąk Pawła Łatacza, Dyrektora Naczelnego PPL, otrzymał Dyrektor Generalny Norwegian Air Shuttle Polska Jarosław Święcki.
- Rynek lotniczy w Polsce rozwija się niezwykle dynamicznie. Chciałbym wyrazić uznanie wszystkim liniom lotniczym działającym w Polsce za to, że umiały dostrzec potencjał naszego kraju i skutecznie go wykorzystać - powiedział Paweł Łatacz, Naczelny Dyrektor PPL w trakcie uroczystości wręczenia wyróżnień.
W zeszłym roku skandynawskie linie lotnicze stworzyły połączenia z Warszawy do Aten, Alicante, Barcelony, Bergen, Dublina, Kopenhagi, Malagi, Mediolanu, Nicei, Rzymu oraz Sztokholmu, uzupełniając wcześniej istniejące połączenie do Oslo.
Aktualnie Norwegian proponuje najwięcej dogodnych połączeń z Warszawy do Skandynawii. Dziewięć razy w tygodniu można wylecieć do Oslo, cztery razy do Sztokholmu i Kopenhagi, a także dwa razy w tygodniu do Bergen. Wszystkie te loty odbywają się do głównych lotnisk, co ułatwia przesiadki, wszystkich także skraca czas podróży. Linie oferują także połączenia przez Oslo do Stavanger/SVG, Trondheim/TRD, Bodø/BOO i Tromsø/TOS.
-Nowe trasy to kolejny krok w rozwoju naszej siatki połączeń między Polską a Skandynawią, a także innymi krajami Europy. Oferujemy naszym Klientom bardzo dobre porty docelowe. Ponieważ połączenia z Warszawy, cieszą się rosnącym zainteresowaniem podróżnych, systematycznie zwiększamy ponadto liczbę rejsów na tych trasach. Planujemy tez dalszy rozwój bazy w Warszawie- wypowiedział się na temat dalszej ekspansji linii w Polsce, Dyrektor Generalny Norwegian, Bjorn Kjos.
Norwegian Air Shuttle rozwijają się bardzo dynamicznie. Zaczynały one od sześciu samolotów i oferowały jedynie loty krajowe m.in. z Oslo do Stavanger, Bergen, Trondheim i Tromso. Tak było w 2002 roku. Już rok później ich oferta wzbogaciła się o Hiszpanię i Portugalię, a także o Londyn i Sztokholm. W 2005 roku linia przewiozła 3,3 miliona pasażerów. W zeszłym roku liczba ta wzrosła do 5 milionów osób.
Hotele-kapsuły coraz bardziej popularne w malezyjskim przemyśle wypoczynkowym
Zobacz całość »Malezyjski przemysł wypoczynkowy, biorąc przykład z istniejących w Japonii kapsułach, zapewniających krótki odpoczynek zapracowanym biznesmenom, wprowadzi własną wersję hoteli kapsuł.
Hotele nowego typu pojawią się w biznesowej strefie Kuala Lumpur za sprawą Toniego Fernandesa, dyrektora linii lotniczych AirAsia, którego uważa się za jednego z regionalnych liderów otworzenia sieci Hoteli Tune. Pomysł reklamowany jest jako pierwszy w Azji hotel bez zbędnych dodatków, w którym można wynająć pokój w cenie od 3 do 30 USD za noc. W pierwszym malezyjskim hotelu - kapsule będzie można wynająć 172 pokoje, które standardowo wyposażone będą w duże łóżka i prysznice. Dodatki takie jak telewizor, pokój z oknem czy sprzątanie wpłyną na podwyższenie ceny. W Hotelu Tune nie będzie jedzenia, napojów, basenu ani fitnessu.
Do końca roku sieć hoteli planuje zainwestować ponad 60 mln dolarów w zakup 16 nieruchomości z przeznaczeniem na hotele. Cztery hotele w Malezji są w trakcie budowy, natomiast w ciągu 5 lat planowane jest utworzenie sieci co najmniej 10 Hoteli Tune w Kuala Lumpur. Nowa sieć podpisała również porozumienie o budowie kolejnego hotelu w Johor Bahru, kolejne hotele powstaną w Penang, Kuching oraz dwa w Kota Kinabalu.
Sieć jest właścicielem nieruchomości na Bali, w Bangkoku i Siem Reap przeznaczonych na hotele, które będą otwarte w 2008 roku.
Oprócz planów utworzenia 30- 40 hoteli w południowo- wschodniej Azji w ciągu najbliższych 3 lat, firma otrzymała od inwestorów propozycje budowy podobnych hoteli w azjatyckich miastach, w których znajdują się lotniska linii lotniczych AirAsia, z uwzględnieniem Stanów Zjednoczonych, krajów Unii Europejskiej oraz Środkowego Wschodu.
Polska nie spełnia warunków umożliwiających zniesienie wiz do USA
Zobacz całość »Z senatu USA wyszła ustawa o dodatkowym zabezpieczeniu przed terroryzmem, która mogłaby znacznie ułatwić proces zniesienia wiz dla Polaków.
Według tej ustawy państwa, które współpracują z USA w walce z terroryzmem zostaną włączone do Programu Ruchu Bezwizowego pod dwoma warunkami: wskaźnik odmów wydawania wiz nie może przekroczyć 10-u procent, oraz nieprzekroczenie limitu nielegalnego przedłużania pobytu w USA.
Problem w tym, iż Polska nie spełnia pierwszego warunku. Spośród osób ubiegających się o wizę w konsulatach USA w naszym kraju w ubiegłym roku co czwarta uzyskała odpowiedź odmowną. Pierwszy warunek spełniają natomiast takie kraje jak: Grecja, Malta, Estonia i Czechy.
Inaczej jest z drugim warunkiem, który według naszej dyplomacji jest do spełnienia.
Ustawa musi jeszcze zostać zaakceptowana przez Izbę Reprezentantów po czym musi ją podpisać prezydent. Tak więc do jej wejścia w życie pozostało jeszcze na pewno kilka miesięcy. Niestety, na razie nie ułatwi ona Polakom podróży do USA.
Las Vegas: Kasyno Stardust przechodzi do historii
Zobacz całość »Stardust - najstarsze kasyno w Las Vegas zakończyło swoją karierę. Budynek wyburzono, aby w tym miejscu mógł powstać nowoczesny obiekt.
Stardust przeszło do historii przy asyście kilkuset hazardzistów, dla których było ono niemal miejscem kultu. Nic więc dziwnego, że przy wyburzaniu dało się odczuć smutek i nostalgię. Najstarsi wspominali czasy kiedy występował tam Frank Sinatra, kiedy wystarczyło przekroczyć próg kasyna aby poczuć się milionerem.
Tak zakończyła się pięćdziesięcioletnia historia kasyna Stardust - w tym czasie nakręcono tam m.in. film "Kasyno" z Robertem De Niro. Była to mekka hazardu dostępna dla wszystkich przybywających do Las Vegas.
Są już plany nowego obiektu rozrywkowego, który stanie w miejscu gdzie był Stardust. Będzie to nowoczesny obiekt mieszczący 5000 pokoi hotelowych (stary mieścił 1000), teatr, salę koncertową, centrum handlowe oraz restauracje. Inwestycję oszacowano na bagatela 4,5 miliarda dolarów.
Przewoźnicy będą podawać w reklamach ostateczną cenę biletów lotniczych?
Zobacz całość »Urząd Lotnictwa Cywilnego zaproponował zmianę rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 października 2003 r. w sprawie taryf przewozu lotniczego (Dz. U. z 2004 r. Nr 232, poz 2334), która zmusi przewoźników lotniczych do podawania do wiadomości publicznej ceny biletów lotniczych i stawek za przewóz towarów zawierających wszystkie dodatkowe opłaty i dopłaty.
Rozważając propozycję zmiany rozporządzenia Prezes Urzędu kierował się w szczególności tym, że w praktyce wszyscy przewoźnicy lotniczy latający do/z/w RP poza podstawową opłatą za przewóz lotniczy, pobierają od pasażerów dopłaty i podatki doliczane do taryfy podstawowej: , passenger facility charge, passenger service charge, fuel charge (opłata paliwowa), security charge oraz opłaty pobierane w zależności od formy zamówienia biletu (call center, internet lub w kasach u agenta danego przewoźnika).
Wysokość ceny przewozu, jaką podaje przewoźnik w swoich ofertach reklamowych, często jest znacznie niższa niż pobierana za wykonaną usługę lotniczą. Dotyczy to umieszczania w materiałach reklamowych informacji o przewozach lotniczych za 1 zł, informując jedynie, iż cena ta nie zawiera opłat lotniskowych i podatków, które znacznie podnoszą cenę biletu. Projekt nowelizacji wypracowany przez ULC zawiera dodanie przepisu zobowiązującego przewoźników lotniczych do publikowania taryf za przewóz lotniczy oraz stawek za przewóz towarów jako kwoty uwzględniającej wszystkie dodatkowe opłaty i podatki, które poniesie pasażer dokonując zakupu danej usługi przewozu. Zaproponowana zmiana wynika z zarzutów pasażerów, iż przewoźnicy nie podając całkowitej wysokości ceny, niejednokrotnie wprowadzają w błąd potencjalnych nabywców.
Zdaniem Grzegorza Kruszyńskiego, prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, opłata za przewóz lotniczy składa się z opłaty podstawowej i licznych dopłat, wliczanych w cenę biletu. Przewoźnicy, aby uczynić swoje oferty bardziej atrakcyjnymi, podają cenę pomniejszoną o część lub nawet wszystkie dopłaty. Ta praktyka wprowadza pasażerów w błąd, a w efekcie za bilet, który według reklamy kosztuje 1 zł, trzeba zapłacić 150 a nawet 200 złotych. Pasażerowie nie muszą znać wysokości dopłat, mają natomiast prawo otrzymać rzetelną informację o końcowej cenie biletu lotniczego, który zamierzają kupić.
Kto kupił warszawski hotel Marriott?
Zobacz całość »Warszawski hotel Marriott został sprzedany za 430 milionów złotych. Dziennik, przy okazji śledztwa w sprawie biznesmenów, którzy rzekomo sponsorowali Aleksandra Kwaśniewskiego zwrócił uwagę na transakcje spółki PLL LOT, której wynikiem była zmiana właściciela jednego ze stołecznych hoteli.
Zdaniem Dziennika, nowym właścicielem hotelu Marriott został właśnie jeden z biznesmenów, którzy według lobbysty Marka Dochnala sponsorowali Aleksandra Kwaśniewskiego.
Dziennik m.in. ustalił, że spółka Lilium, którą kontroluje ów biznesmen, kupiła od państwowej spółki LOT hotel Marriott w centrum Warszawy. Umowa opiewała na 430 milionów złotych. Transakcja była zdaniem gazety dziwna, bo choć ogłoszono przetarg, to w rezultacie hotel sprzedano z wolnej ręki.
Tajemniczy są również udziałowcy spółki Lilium. Dwóch z nich to firmy zarejestrowane pod tym samym adresem w Luksemburgu.
Dotychczas PLL LOT unikał odpowiadania na pytanie, kto kupił Marriotta. Po artykułach Dziennika w sprawie sprzedaży hotelu Ministerstwo Skarbu poprosiło jednak przewoźnika o wyjaśnienia. Sprawą chce się również zająć Aleksander Grad, szef sejmowej komisji skarbu.
Jak marnotrawione są pieniadze, które można przeznaczyć na promocje Krakowa?
Zobacz całość »Kilka dni temu pisaliśmy o tym, iż promocja miasta Kraków do turystów zagranicznych i krajowych nie jest spójna i właściwie zaplanowana, w efekcie czego jest nieskuteczna. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż promocją turystyki w Małopolsce nie zawsze zajmują się właściwi ludzie, a dostępne środki nie są wykorzystywane tak, by przełożyły się na rezultaty.
Doskonały przykład marnotrawienia środków, które mogły by być przeznaczone na ciekawe imprezy, które przyciągnęłyby do Krakowa turystów są wydawana na... rozmowy telefoniczne pracowników np. Krakowskiego Biura Festiwalowego.
I tak, ostatnio Radio RMF FM podało, iż Agnieszka Gilarska, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego wróciła z urlopu z rachunkiem telefonicznym na - uwaga - 12 tys. zł. Rachunek był tak wysoki, gdyż Gilarska przez 2 tygodnie wypoczywała na Sri Lance i bez przerwy korzystała ze służbowego telefonu komórkowego. Po powrocie oczywiście rachunkiem obciążyła Urząd Miasta.
Na razie rzecznik prezydenta Krakowa Marcin Helbin przyznał, iż jeszcze żaden urzędnik nie obciążył urzędu rachunkiem w takiej wysokości 12 tys. zł.
Rachunek jednak zostanie zapłacony z pieniędzy urzędu. Pomimo, iż kwota jest olbrzymia i nieuzasadniona. Radio RMF FM podało również, iż nie będą wyciągnięte żadne konsekwencje w stosunku do dyrektora biura.
12 tys. zł umożliwiło by np. wsparcie jakiejś ambitnej krakowskiej imprezy, ułatwiło by promowanie wydarzeń kulturalnych. Wydane na promocje wypoczynku w Krakowie realizowaną poprzez Internet mogłoby przyciągnąć wielu potencjalnych turystów na np. stronę miasta Krakowa, czy też Krakowskiego Biura Festiwalowego (np. poprzez Google AdWords), gdzie już bez dodatkowych nakładów można by przekonać ich, że weekend, tydzień, bądź miesiąc w Krakowie jest ciekawszy niż np. w Paryżu, Pradze, czy też Wiedniu.
Brak miejsc do parkowania autokarów w Krakowie powoduje wzrost agresjii!
Zobacz całość »W Krakowie, w doskonale znanej całej branży turystycznej dzielnicy - na Kazimierzu - dotkliwie pobito Włocha, po tym jak poprosił o wyłączenie silnika w autobusie izraelskiej wycieczki.
Włoch Roberto L. mieszka w Polsce od kilku lat. Ostatnie dwa dni musiał spędzić w szpitalu. Dostał zwolnienie lekarskie na kolejne dziesięć. Mężczyzna najbardziej narzeka na ból nadwerężonych ramion. Wyznaje, wskazując głowę - Najbardziej boli tu. Jak to jest, że można tak sponiewierać człowieka w wolnym kraju?
Każdego dnia na ulicę Dajwór, przy której mieszka między innymi Roberto, podjeżdżają autokary z turystami. Wyznaczono tam miejsca postojowe dla autokarów i zezwolono na maksymalnie 10-minutowy postój. Anna, żona Roberto zaznacza - Ale kierowcy notorycznie łamią ten przepis. W środę parkowało pięć autobusów, które ponad 20 minut stały z włączonymi silnikami.
Hałas oraz wibracje, które powodują autokary zamieniają życie mieszkańców w koszmar. Jednak nie pomagają żadne prośby o interwencje do straży miejskiej i policji.
W środę, 7 marca bieżącego roku przed godziną 11.00 Roberto podszedł do kierowcy pierwszego autokaru, którym na Kazimierz przyjechały izraelskie wycieczki i poprosił o wyłączenie silnika.
Roberto relacjonuje dalszy przebieg wydarzeń - Zostałem zlekceważony. Powiedziałem, że my tu próbujemy normalnie żyć i on ma natychmiast wyłączyć silnik. Zdenerwowałem się, ale cały czas stałem poza pojazdem. Wtedy z głębi autobusu podszedł do mnie ochroniarz. Odepchnął mnie. Za chwilę w moim kierunku ruszyło czterech innych bodyguardów z pozostałych autokarów. Przestraszyłem się, więc dla obrony podniosłem z ziemi duży kamień - był ciężki, musiałem go trzymać dwoma rękami. Ale podziałało - ochroniarze uspokoili się. Jednak gdy odłożyłem głaz, zaatakowali mnie. Po chwili skuli mnie plastikowymi kajdankami i wygięli ręce na wysokość głowy. Rzucili skutego na ziemię, wylądowałem twarzą w psich odchodach. Gdy chciałem się podnieść, kopali mnie po całym ciele. Nagle wszyscy rozbiegli się po autokarach i odjechali. A ja zostałem skuty na ziemi.
Ochroną wycieczek, które przyjeżdżają z Izraela do Polski zajmuje się strona izraelska. Michał Soberman, rzecznik prasowy ambasady Izraela tłumaczy - To godny ubolewania incydent, za który chcemy przeprosić. Doszło do nieporozumienia. Ochroniarze uznali, że wystąpiło zagrożenie dla dzieci, mężczyzna rzucił w autobus nieznanym przedmiotem. Dodał też, że zachowanie pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa zostanie wyjaśnione w wewnętrznym postępowaniu.
Śledztwo prowadzi również strona Polska. Jednak nie będzie ono łatwe, gdyż izraelscy ochroniarze wylegitymowali się paszportami dyplomatycznymi. Prokurator może wystąpić w tej sprawie o uchylenie immunitetu dyplomatycznego.
Jednak do zaistniałej sytuacji nie doszłoby, gdyby miasto oraz odpowiednie służby potrafiły wyegzekwować zasady parkowania autokarów przy ulicy Dajwór. Policja oraz straż miejska zapewniają, że reagują na każdy sygnał od mieszkańców, jednak nie są w stanie wystawić na Kazimierzu stałego posterunku. Iwona Król z Krakowskiego Zarządu Dróg podkreśla - Znamy problem, zastanawiamy się, jak go rozwiązać. Dodaje też, że konkretne pomysły mają pojawić się w przyszłym tygodniu.
Ruszyły prace nad zmianami w ustawie o usługach turystycznych
Zobacz całość »Ministerstwo Gospodarki Departamentu Turystyki MG, mając na uwadze wprowadzenie zmian w ustawie o usługach turystycznych, powołało trzy zespoły robocze, których skład zasilą m.in. przedstawiciele Regionalnych Izb Turystyki. Zespoły te rozpoczęły prace na początku marca.
Na prośbę Departamentu Turystyki, Rada Krajowa Izb Turystyki w Polsce, podczas lutowego posiedzenia w Poznaniu, wyznaczyła trzech ekspertów - odpowiedzialnych za koordynację w zespołach roboczych. Przedstawicielami Rady zostali: p. Jan Bączek - reprezentant Krakowskiej Izby Turystyki do zespołu ds. organizatorów turystyki i pośredników turystycznych, p. Andrzej Szymański -Przewodniczący Warszawskiej Izby Turystyki do zespołu ds. usług hotelarskich oraz p. Włodzimierz Kolata - delegat Prezydenta Wielkopolskiej Izby Turystycznej do zespołu ds. pilotów wycieczek i przewodników turystycznych.
Wszelkie uwagi, wnioski zawierające propozycje zmian, które zostaną nadesłane, zostaną przekazane w/w ekspertom, w celu uwzględnienia w projektach zmian przepisów.
::: 2007-03-16 :::
Nowe menu Pawła Oszczyka w restauracji La Rotisserie
Zobacz całość »Menu zmieniające się prawie co dzień to nowy pomysł Pawła Oszczyka, szefa kuchni w restauracji La Rotisserie w hotelu Le Regina w Warszawie. Oszczyk chce, wzorem najpopularniejszych restauracji odznaczonych gwiazdkami przewodnika Michelin, zaskakiwać swoich gości wyszukanymi potrawami zależnymi od jego fantazji, dostaw i sezonu oraz odpowiednio dobranymi winami.
W Chez Panisse, znanej restauracji Alice Waters w Berkeley, menu zmienia się codziennie od 36 lat, jadłospis można sprawdzić w Internecie. Cena jest ustalona z góry, produkty używane do tworzenia potraw są najświeższe i najwyższej jakości.
Podobnie do Chez Panisse zamierza działać Paweł Oszczyk. Jego pomysł to oferta dla tych, którzy chcą celebrować posiłek i sprawić sobie przyjemność. Wśród dań jest między innymi ragout z małży świętego Jakuba z orzeszkami pinii oraz pieczony comber z renifera na pierożkach z fasoli z sosem majerankowym. Oszczyk poleca zarówno kuchnię wykwintną jak i domową. Zestaw sześciodaniowy kosztuje 224 zł (z winami 434 zł), pięciodaniowy 206 zł (dodatkowe wina 195 zł).
Pasażerowie linii lotniczych nie są już bezbronni!
Zobacz całość »Coraz więcej instytucji pomaga pasażerom, których bagaż został zagubiony, lot odwołany bądź opóźniony. Oszukany klient linii lotniczych nie jest już taki bezbronny.
Jak mówi Aleksandra Olczak z Europejskiego Centrum Konsumenckiego, w razie utraty bagażu musimy pamiętać, że na lotnisku znajduje się specjalny formularz, którego wypełnienie i szybkość złożenia warunkuje przyjęcie naszej reklamacji. Rekompensata może wynieść nawet 1200 euro, niestety za utratę sprzętu elektronicznego lotnisko nie odpowiada, co zastrzega w samym regulaminie. Za to nawet jeśli pasażer nie poniósł żadnej szkody z powodu opóźnionego, czy też odwołanego lotu, bądź odmowy wpuszczenia go na pokład, bezapelacyjnie ma prawo do odszkodowania.
Gdzie możemy zgłosić nieprawidłowości? Za odmowę przyjęcia na pokład, opóźniony lot, czy też w ogóle odwołany rejs możemy się poskarżyć Komisji Ochrony Praw Pasażerów przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Pomocy możemy również szukać u powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów lub skorzystać z infolinii 0-800-800-008, której patronat objęła "Rzeczpospolita". Jak ostrzega dyrektor KOPP Katarzyna Bąkiewicz, w pierwszej kolejności powinniśmy w razie problemu złożyć skargę wprost do przewoźnika.
Wiosenne porządki na Krupówkach
Zobacz całość »- Do rozpoczęcia sezonu myśliwskiego jeszcze daleko, a już od kilku dni pod Tatrami trwa polowanie na niedźwiedzia. Na szczęście nie na tego brunatnego z Tatr, lecz na białego z Krupówek - pisze Gazeta Krakowska.
Rozpoczęły się porządki w centrum miasta, które były zapowiadane już od dawna. Podjął się tego nowy komendant Straży Miejskiej. Krupówki mają być oczyszczone z brudnych misi, z którymi turyści pozują do zdjęć oraz usunięci mają być komedianci przebrani za małpy. Problem ten jak się okazuje nie dotyczy tylko Zakopanego, istnieje on również w Krakowie a nawet i w Sopocie.
Biały miś z Krupówek to swoisty symbol stolicy Tatr. Jednak ostatnio coraz częstej misie są " na gazie" , a ich futra są brudne. Przebierający się za misie, to nie górale, lecz osoby przyjezdne, zbijające na tym pieniądze. Jednak to się zmieni. Straż Miejska przykazała im regularne pranie ubrań oraz ma sprawdzać ich trzeźwość. Najbardziej nieestetyczny miś dostał ultimatum - albo wyniesie się z Zakopanego, albo swoje aktorskie umiejętności będzie pokazywał w sądzie.
- Odbyliśmy z nim męską rozmowę - mówi gazecie Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. - Został pouczony, że ma zakaz zaczepiania na Krupówkach turystów i żebrania. Na razie brudnego misia nie ma. Jeśli się pojawi, sprawę skierujemy do sądu. A Sąd Grodzki może ukarać go grzywną do wysokości nawet 5 tys. zł.
Władze Zakopane zapowiadają ostre porządki na Krupówkach. - Ulica przyciąga różne indywidua - przyznaje Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Wobec tego, co chluby nam nie przynosi, będziemy bezwzględni. Ot, choćby wspomniany miś czy człowiek przebrany za małpę lub yeti. Tego typu zjawiska będziemy spod Tatr rugować.
Władze Zakopanego zapewniają, że porządki nie dotyczą tych, którzy poprzez swoją pracę nadają miastu koloryt. Kontrole mają być również przeprowadzone dla fiakrów. Od początku roku zatrzymano już kilkunastu pijanych woźniców.
Również ubiór woźniców będzie pod kontrolą.- Mamy na to oko - zapewnia Henryk Krzeptowski ze Związku Podhalan. - Najpierw pouczamy, że to nie licuje z honorem górala. A jak nie pomaga upomnienie, to regulamin dorożkarski pozwala i na kary finansowe- dodaje.
Będą tańsze bilety za Ocean?
Zobacz całość »Tańsze bilety lotnicze za Ocean mogą stać się rzeczywistością, pod warunkiem, że UE i Stany Zjednoczone podpiszą umowę o ruchu lotniczym. Rezolucja, która wzywa do jej podpisania została przyjęta przez Parlament Europejski.
Parlament skierował wezwanie do Rady Ministrów Transportu, aby w czasie posiedzenia, które ma się odbyć w przyszłym tygodniu, przyjęli projekt umowy o "otwartym niebie". Jeżeli umowa ta wejdzie w życie liczba pasażerów może w bardzo krótkim okresie czasu wzrosnąć do 26 milionów.
Wówczas ze wszystkich miast europejskich samoloty będą mogły latać do Ameryki. - Umowa ze Stanami Zjednoczonymi powinna być zrównoważona pod względem dostępu do transatlantyckiego rynku- podkreślają deputowani. - Porozumienie przyniesie wymierne korzyści konsumentom - dodają.
Osoby przeciwne projektowi mówią o zagrożeniu środowiska, co wpłynęło na przyjętą rezolucję. Parlament Europejski chce, aby Unia Europejska i Stany Zjednoczone zmniejszyły negatywne oddziaływanie transportu lotniczego na środowisko.
Generalne zmiany w prawie lotniczym!
Zobacz całość »Będą poważne zmiany w prawie lotniczym - m.in. koniec z biletami za złotówkę, ochrona lotniska będzie mogła skontrolować nasze bagaże, a nasi piloci otrzymają licencje narodowe.
Ministerstwo Transportu stworzyło projekt nowelizacji prawa lotniczego. Przewoźnicy oraz biura podróży mają mieć obowiązek podawania pasażerom ostatecznej ceny biletów. Jak podaje wiceminister transportu Eugeniusz Wróbel, linie lotnicze, szczególnie te tanie, nie informują pasażerów o wszystkich opłatach lotniskowych i podatkach, które to znacznie podwyższają rzeczywistą należności za przelot.
W projekcie pozostały poruszone kwestie bezpieczeństwa w lotnictwie cywilnym. Straż graniczna ma być obciążona odpowiedzialnością za kontrole osób, ładunków oraz przesyłek w ruchu krajowym i międzynarodowym. Zarządzający lotniskiem będzie musiał sprawować pieczę nad bezpieczeństwem w obszarze przejść ze strefy ogólnodostępnej dla wszystkich pasażerów do strefy zastrzeżonej na lotnisku.
Mimo, iż ochrona nie posiada koniecznych uprawnień do przeglądania bagażu pasażerów, po zamachach na World Trade Center, podejmowała się tych czynności jeszcze przed kontrolą paszportową . Teraz służba ochrony będzie miała nadane prawo do tzw. kontroli manualnej, polegającej na przeszukaniu odzieży czy też rzeczy osobistych w celu odnalezienia przedmiotów zabronionych do przewozu. Jeśli chodzi jednak o przeszukanie bezpośrednie takie prawo mają jedynie funkcjonariusze służb państwowych.
Projekt zakłada również wprowadzenie dla pilotów samolotów turystycznych oraz szybowcowych narodową licencję, którą wydawać będzie prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Licencja ma być dostępna już od 16 roku życia dla pilotów turystycznych, od 15 dla szybowcowych. Nie będzie ona jednak obowiązywała poza naszym krajem, wymagania wobec pilotów będą niższe niż te dotyczące licencji międzynarodowej (CIAO). Najbardziej na tym pomyśle skorzystają fanatycy sportów lotniczych, uprawiający je rekreacyjnie na terenie Polski.
Nowelizacja umożliwi też inwestorom państw Unii prostszą budowę lotnisk użytku niepublicznego. Jak mówi Katarzyna Krasnodębska z Urzędu Lotnictwa Cywilnego, nasz dynamiczny rynek potrzebuje wsparcia. W tym roku krajowe porty lotnicze odprawiły 18 mln pasażerów, w roku 2030 ma ich być według ULC 63 mln.
Jeśli chodzi o kwestię opłat lotniskowych, zarządzający portem będzie miał czas do 1 sierpnia, aby przekazać projekt cen przewoźnikom, w celu wydania przez nich opinii. W razie nie podjęcia rozmów koszty ustalone przez zarządzającego będą obowiązywały jedynie rok, w przypadku porozumienia z przewoźnikami nawet do trzech lat.
Przed każdym sezonem zarządzający lotniskiem będzie musiał przedstawić prezesowi urzędu analizę przepustowości oraz plan generalny obiektu na co najmniej 20 lat. Dzięki tym danym prezes urzędu będzie mógł podjąć decyzję do jakiej kategorii zakwalifikować dane lotnisko i czy konieczne jest wprowadzenie tam organizacji rozkładów lotów.
Sami klienci chcieliby, aby zwiększono zakres inwestycji w nowoczesne technologie ulepszające zarządzanie ruchem lotniczym. Jak mówi Eryk Kłopotowski ze SkyEurope, zmiany w tej dziedzinie zachodzą zbyt wolno jak na potrzeby przewoźników. Zarówno porty lotnicze jak i sami przewoźnicy powinni zadbać o wprowadzanie lepszych, nowocześniejszych sprzętów, które to poprawiłyby komfort podróży klientów.
Boom budowlany w Kołobrzegu
Zobacz całość »Tak wielkiego zainteresowania Kołobrzeg jeszcze nie przeżywał. Biznesmeni odkryli nową dziedzinę rynku, obok dotychczasowego przetwórstwa ryb i połowów, rozpoczęli inwestycje budowlane.
W niezwykle szybkim tempie nad morzem powstają ogromne luksusowe hotele i apartamentowce, nastawione na klientów pragnących skorzystać z punktów spa i wellnes. Obiekty te są doskonałym miejscem dla turystów spragnionych rozrywki i odnowy biologicznej.
Jak podaje kołobrzeski magistrat w ostatnich dwóch latach zostało sprzedanych kilkanaście działek znajdujących się w strefie nadmorskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie plaży. Zainteresowanie nie słabnie, chętnych wciąż przybywa. Jedyne, co stoi na przeszkodzie inwestorom to brak zagospodarowania przestrzennego Kołobrzegu.
Już 30 krakowskich lokali przyłączyło się do akcji Lokal bez papierosa
Zobacz całość »Do akcji "Lokal bez papierosa" przyłączyły się pierwsze lokale. Kampania, którą zainaugurowano w Krakowie, w ciągu następnych miesięcy ma objąć inne większe miasta Polski.
Celem kampanii jest promowanie poszanowania praw osób niepalących oraz miejsc wolnych od dymu tytoniowego. Jej inicjatorzy chcą również zwrócić uwagę na negatywne skutki biernego palenia i bierną postawę wobec tego problemu. - Projekt ma także służyć stopniowemu przekonaniu właścicieli lokali o słuszności i opłacalności wprowadzania miejsc wolnych od dymu tytoniowego, tak jak to się dzieje w Europie - powiedziała Monika Kurlit ze studenckiego stowarzyszenia Manko, organizatora akcji. Inicjatorzy kampanii powołują się na wyniki badań, przeprowadzonych na trzech krakowskich uczelniach (Akademia Ekonomiczna, Akademia Górniczo-Hutnicza i Politechnika Krakowska), według których aż 70 proc. studentów opowiada się za zakazem palenia w lokalach lub wydzieleniem sal dla niepalących.
Informacje o lokalach przyjaznych osobom niepalącym znajdą się na specjalnej stronie internetowej kampanii (www.lokalbezpapierosa.pl). Będą również zamieszczane na specjalnych mapkach publikowanych w mediach i rozdawanych w lokalach, biorących udział w akcji.
Dodatkowo, niektóre miasta wesprą lokale promujące niepalenie poprzez obniżenie czynszu, w przypadku gdy restauracja, czy też klub znajduje się w budynku komunalnym. O takiej możliwości poinformował np. Marek Jachowicz z wydziału spraw społecznych Urzędu Miasta Krakowa.
Akcja "Lokal bez papierosa" rozpoczęła się kilka tygodni temu. Na dzień dzisiejszy do kampanii przystąpiły następujące lokale:
Lista "lokali bez papierosa" w Krakowie
- Bar Wegetariański Vega (ul. Krupnicza)
- Avanti Ristorante (ul. Karmelicka)
- Dynia Cafe Bar (Krupnicza 20)
- Restauracja Nostalgia (Karmelicka 10)
- Pizzeria Vesuvio (Floriańska 38)
- Pożegnanie z Afryką (ul. św. Tomasza 1)
- Restauracja Chaczapuri (ul. Floriańska 26)
- Lody - Argasińscy (ul. św. Jana)
- Sakana Sushi Bar (ul.Sławkowska 5-7 - wejście od ul. Jana)
- Cafe Camelot (św. Tomasza)
- Cafe Siesta (Stolarska 6)
- Aromat Słowa (Stolarska)
- Kawiarnia Ross Amores (Rynek Główny 15)
- Słodki Wentzl (Rynek Główny 19)
- Restauracja Wierzynek (Rynek Główny 15)
- Botanika (ul. Bracka 9)
- Restauracja Chimera (św. Anny 3)
- Kawiarnia Collegium Maius (ul. Jagielońska 15)
- Herbaciarnia Gołębnik (ul. Gołębia 5)
- Restauracja Kawaleria (ul. Gołębia 4)
- Nowa Prowincja (ul. Bracka 3-5)
- Kantor herbaty Marco Polo (ul. Gołębia 1)
- Restauracja North Fish (Rynek Główny)
- Cafe Nowy Świat (ul. Zwierzyniecka 32)
- Demmers Teehaus (Kanonicza 21)
- Restauracja Smak Ukraiński (ul. Kanonicza 15)
- Czajownia (Kazimierz, ul. św. Józefa 25)
- Herbaciarnia Herba Thea (Kaziemierz, ul. Kupa 2)
- Restauracja Pod Krzyżykiem (Rynek Główny)
- Kawiarnia Noworolski (Rynek Główny 1/3)
Kampania uzyskała już honorowy patronat m.in. Ministerstwa Zdrowia, Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Centrum Onkologii w Warszawie, Krajowego Centrum Promocji Zdrowia w Miejscu Pracy, rektorów krakowskich uczelni.
Ostatnia szansa na wyjazd na narty
Zobacz całość »Wyjazdu na narty do polskich zimowych kurortów już raczej nie należy planować. Natomiast w Europie jest jeszcze kilka miejsc, gdzie nawet podczas polskiej wiosny można pojeździć na nartach lub desce.
Do połowy kwietnia można pojeździć na nartach m.in. w wysokich Alpach. Wynajęcie apartamentu lub pokoju w pensjonacie kosztuje kilkaset złotych od osoby na tydzień. Do tego trzeba wykupić jeszcze ski pass. Jednak największym problemem zazwyczaj jest dojazd w Alpy.
Przez wiele lat Polacy najczęściej wyjeżdżali na narty autokarami z biurami podróży. Jednak za taki dowóz trzeba dodatkowo zapłacić. Za dojazd autokarem tam i z powrotem na tygodniowy pobyt we włoskich Dolomitach trzeba dopłacić ok. 350 zł. Biura często doliczają też opłaty za dojazd do miejsca zbiórki.
Polski autokar przy hotelu we Włoszech, Austrii lub Francji to duża wygoda w codziennych dojazdach na stok. Turyści zamiast dźwigać narty z hotelu na przystanek ski busa i z powrotem mogą pojechać polskim autokarem prosto z hotelu na stok. Dzięki autokarowi można też pojeździć na stokach znacznie od siebie oddalonych. Przykładem takie "złożonej wycieczki" jest jedna z ofert sprzedawana przez portal Wakacje.pl - dwa dni w Cortina d'Ampezzo, dzień w San Vito, dzień w Auronzo, dzień w Misurina i dzień w Padola.
Biura turystyczne oferują też dodatkowe wycieczki dla osób, które są już zmęczone szaleństwem po śniegu. Narciarze, przebywający we włoskich Dolomitach mogą pojechać np. do pobliskiej Wenecji za około 50 euro.
Polacy coraz częściej wyjeżdżają prywatnymi samochodami. Podróż taka wychodzi drożej niż autokarem, ale daje możliwość indywidualnego zaplanowania trasy. Przykładowo, przejazd do włoskich Dolomitów, wliczając paliwo, winiety i opłaty za autostrady kosztuje około 1400 zł. Przy rozłożeniu tego kosztu na cztery osoby, wychodzi po 350 zł, czyli podobnie jak autokarem. Jeżeli podróż odbywać się będzie samochodem na gaz, koszt przejazdu może być nawet o 1/3 niższy.
Przy indywidualnych podróżach należy pamiętać, że zajmuje ona blisko 20 godzin w jedną stronę. Jeżeli jest przynajmniej dwóch kierowców to mogą się zmieniać i trasę można pokonać bez noclegów. Natomiast jeżeli jest tylko jeden to trzeba uwzględnić jeszcze czas i koszt noclegów po drodze. Zaletą podróżowania własnym środkiem transportu jest oczywiście fakt, iż można zatrzymać sie w dowolnym miejscu po drodze, by np. odwiedzić ciekawe miejsca.
Nowe możliwości przed narciarzami otworzyły tanie linie lotnicze. W Alpy można dolecieć już bardzo szybko i nawet tanio. Przelot z Krakowa do Bergamo i z powrotem linią SkyEurope pod koniec marca kosztuje 458 zł, natomiast z Katowic linią Wizz Air już za 276 zł. Przewoźnicy oferują dodatkowo darmowy przewóz nart, a także podają informacje na temat połączeń autobusowych i kolejowych do zimowych kurortów. Sky Europe proponuje też możliwość internetowej rezerwacji nart w jednej z kilkudziesięciu wypożyczalni w Europie. Wypożyczenie na tydzień wraz z butami kosztuje około 80 euro.
Lecąc samolotem, turyści muszą pamiętać o dodatkowym koszcie dojazdu do lotniska oraz parkingu. Za pozostawienie samochodu na tydzień w Katowicach trzeba zapłacić 105 zł, w Warszawie 115 zł, a w Krakowie 180 zł.
Podróż samolotem stwarza też problem ze zharmonizowaniem przelotu, dojazdu z lotniska do kurortu oraz dojazdu pod hotel. Tanie linie oferują odnośniki do stron przewoźników kolejowych i autobusowych, ale zazwyczaj są one tylko po włosku lub francusku. Męczące są też przesiadki, szczególnie z dziećmi i dużym bagażem.
Dlatego też tanie linie lotnicze wraz z biurami podróży sprzedają gotowe pakiety urlopowe dla narciarzy. Na polskim rynku liderem w tej dziedzinie jest Wizz Air, który współpracuje z biurem Sindbad z Lublińca. W biurze można znaleźć między innymi ofertę do Montecampione na ostatni tydzień marca. Za czteroosobowy apartament z aneksem kuchennym trzeba zapłacić 1690 zł, czyli 422 zł za osobę. Bilet lotniczy w obie strony kosztuje 420 zł od osoby, a transfer z lotniska w Bergamo do apartamentu 120 zł od osoby. W biurze można też kupić ski pass za 107 euro z 10% zniżką. Wizz Air oferuje również wyjazdy do Tonale - Val di Sole, Madesimo i St. Moritz w Szwajcarii.
Narciarzy stara się przyciągnąć również Ryanair. Obecnie oferuje przeloty z Londynu i Dublina, ale w bardzo atrakcyjnych cenach. Pobyt w czteroosobowym apartamencie we francuskim Courchevel linia sprzedaje za 60 euro, czyli około 240 zł od osoby za cały tydzień. Przelot w obie strony z Warszawy do Londynu kosztuje około 150 zł, a z Londynu do Grenoble około 400 zł. Dodatkowo trzeba jeszcze doliczyć dojazd na miejsce, jednak linia nie podaje ceny.
Na stronie internetowej linii Austrian można znaleźć dużo ofert w najsłynniejszych regionach narciarskich Austrii. Ceny rozpoczynają się od 100 zł za osobę w hotelu trzygwiazdkowym ze śniadaniem w Europa-Sportregion. Jednak dolot z Warszawy przez Wiedeń do Innsbrucku lub Salzburga kosztuje około 2 tys. zł.
Przy planowaniu podróży samochodem, warto skorzystać ze stron:
www.viamichelin.pl
www.pzm.pl
www.okolica.pl.
Linie lotnicze, które oferują tanie loty do zimowych kurortów:
www.skyeurope.com
www.wizzair.com
www.centralwings.com
www.aua.com.pl
www.ryanair.com
www.easyjet.com
Chcesz wyjechać w maju rezerwuj już w styczniu
Zobacz całość »Na zbliżający się majowy długi weekend najlepsze oferty zostały wykupione już w styczniu. Teraz w biurach podróży zaczyna brakować już atrakcyjnych ofert. Jest to zapewne spowodowane faktem, że przy wykorzystaniu zaledwie trzech dni płatnego urlopu można będzie wyjechać na dziewięciodniowy urlop.
Polacy naśladując turystów z zachodu, coraz wcześniej planują swój wypoczynek. Jak podają największe portale i biura podróży najciekawsze i najbardziej atrakcyjne cenowo oferty dotyczące długiego majowego weekendu zostały wykupione już w styczniu i w lutym. Polacy stają się coraz bardziej zamożni natomiast ceny wyjazdów za granicę są dość stabilne, rosną rocznie średnio o 5%.
Organizatorzy włączają majowe oferty w pakiety promocyjne first minute. Jeśli ktoś zarezerwował bilet na początku roku mógł dostać zniżkę nawet na 30%. Aktualnie tanie linie lotnicze nie mają już praktycznie tanich biletów do Lizbony, Barcelony, Rzymu czy Paryża. Można jeszcze wybrać się do Rzymu z Łodzi 30 kwietnia płacąc 696 złotych. Również tego samego dnia z Warszawy można polecieć do Paryża za 940 zł, jednak powrót z tej podróży przewidziany jest w poniedziałek już po długim weekendzie.
Netmedia kupuje kolejne portale rezerwacyjne
Zobacz całość »Netmedia S.A podpisała umowę, na mocy której nabyła prawa do domen oraz majątkowych praw autorskich do serwisów WWW należących do firmy Travelling on-line Radosław Falkowski z siedzibą w Warszawie.
Travelling on-line Radosław Falkowski to internetowa agencja turystyczna zajmująca się dokonywaniem rezerwacji w hotelach w Polsce, oraz obsługą firm w zakresie organizacji konferencji i seminariów, wynajmu sal konferencyjnych, oraz organizowaniem imprez integracyjnych i motywacyjnych. Posiadała ona serwisy hotele-online.pl, hoteleonline.net oraz konferencje4u.pl.
Na stronie hotele-online.pl już zamieszczono informacje, iż Netmedia jest nowym właścicielem portalu. Podobnie serwis konferencje4u.pl funkcjonuje już jako portal należący do Netmedia Events. Natomiast trzeci serwis - hoteleonline.net (sprzedający rezerwacje poprzez system Polish Travel Quo Vadis) nadal funkcjonuje jaki strona należąca do firmy Travelling On-Line.
W komunikacie Netmedia podała, iż umowa z Travelling on-line Radosław Falkowski opiewała na kwotę 500.000 zł, podzieloną na 2 równe raty.
PKP LHS zakupuje nowe lokomotywy oraz modernizuje trakcje
Zobacz całość »Spółka PKP LHS będzie szybciej przewozić towary po jedynym w kraju szerokim torze. Będzie to możliwe dzięki modernizacji trakcji i kupnie nowych lokomotyw. Na ten cel spółka przeznaczy w tym roku prawie 150 mln zł.
Część inwestycji została juz zrealizowana: za 14 mln zł LHS kupiła sześć rosyjskich lokomotyw manewrowych. Zamierza także kupić dziesięć lokomotyw pociągowych o mocy 3000 KM. Będą to pierwsze od kilku lat nowe lokomotywy przewozowe kupione przez spółkę grupy PKP. Maszyny obecnie eksploatowane przez LHS pochodzą z lat 70 i mają moc prawie dwukrotnie mniejszą, co znacznie wpływa na szybkość przewozu towarów. Według Zbigniewa Tracichleba, prezesa PKP LHS, na ten cel spółka zamierza wydać ponad 70 - 80 mln zł.
W tym roku spółka planuje również rozbudować układy torowe na kilku stacjach pośrednich, tak aby zwiększyć przepustowość linii do 14 par pociągów na dobę. Dodatkowo po zmodernizowaniu około 70 km torów średnia prędkość powinna wzrosnąć do 80 km/h (obecnie 60 km/h). Spółka zamierza rownież rozpocząć remont mostów przez San i Wisłę oraz zmodernizować stację w Sędziszowie.
Zdaniem Marioli Karpińskiej, rzecznika prasowego spółki, w celu poprawienia bezpieczeństwa, przy torach będą montowane urządzenia do wykrywania awarii w taborze, a dodatkowo na stacji w Hrubieszowie zostanie zbudowana bramka do prześwietlania kontenerów. Przewoźnik zamierza również rozbudować przejście graniczne z Ukrainą Izow-Hrubieszów. Dzięki dotychczasowym inwestycjom usprawniono tam odprawę celną. Na modernizację układów torowych LHS zamierza wydać 70 mln zł.
W 2006 r. LHS przewiozła 7,3 mln ton ładunków, przede wszystkim węgla i rudy żelaza. Wzrost w porównaniu do roku 2005 wyniósł 2,2 mln ton. Ze sprzedaży Spółka wypracowała 280 mln zł, w tym 65 mln zł zysku netto. Obecnie jest w niej zatrudnionych 1206 osób.
::: 2007-03-18 :::
Otrzymane napiwki powinny być uwzględnione w rocznym zeznaniu PIT!
Zobacz całość »Napiwki, które otrzymywane są oprócz wynagrodzenia przy wykonywaniu niektórych zajęć, są opodatkowane. Mogą stanowić przychód ze stosunku pracy lub innych źródeł, co oznacza, że powinny być uwzględnione w rocznym zeznaniu PIT.
Podstawowymi aktami prawnymi, które regulują opodatkowanie napiwków są:
- ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tj. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.), zwana ustawą o PIT,
- rozporządzenie ministra finansów z dnia 3 czerwca 2003 r. w sprawie sposobu ewidencjonowania napiwków w kasynach gry (Dz.U. nr 102, poz. 949).
Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, za przychody ze stosunku pracy uważa się wszystkie wypłaty pieniężne, a także wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat oraz świadczeń.
Lista przychodów ze stosunku pracy jest bardzo długa. Zaliczane są do nich między innymi: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop, świadczenia pieniężne ponoszone przez pracownika oraz wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych.
Napiwki, które otrzymywane są przez pracowników zawsze stanowią przychód, który podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Mogą one stanowić przychód ze stosunku pracy (art. 12 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych) lub przychód z tzw. innych źródeł (art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych).
O zakwalifikowaniu napiwków do jednego ze źródeł decyduje sposób ich otrzymania. Jeżeli kwota napiwku została zawarta w rachunku wystawionym klientowi, wówczas dla pracownika kwota ta stanowi przychód ze stosunku pracy. Przychód ten doliczany jest do pozostałych składników wynagrodzenia i od całej kwoty pobierana jest zaliczka na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne.
Natomiast, jeżeli rachunek wystawiony dla klienta nie zawiera kwoty napiwku, a zostaje on wręczany pracownikowi bezpośrednio przez klienta, to napiwek stanowi przychód z innych źródeł i powinien być wykazywany w rocznym zeznaniu podatkowym, łącznie z dochodami z pozostałych źródeł.
Wówczas przez rok nie trzeba odprowadzać od nich zaliczek na podatek dochodowy ani też składać dodatkowych dokumentów.
Orbis liczy na dwucyfrowy wzrost przychodów w 2007 roku
Zobacz całość »Grupa Orbis, która posiada sieć hoteli zamierza w bieżącym roku osiągnąć dwucyfrowy wzrost przychodów liczony na jeden dostępny pokój, a także poprawiać wskaźnik zajęcia. Zarząd spółki planuje otwarcie w tym roku czterech lub pięciu hoteli, natomiast w 2008 roku nawet ponad 10 obiektów.
Jean-Philippe Savoye, prezes Orbisu wyznał - Naszym celem, w tym roku jest dwucyfrowy wzrost przychodów na jeden dostępny pokój. Po wynikach dwóch pierwszych miesięcy tego roku widzimy, że nie powinniśmy mieć problemów z osiągnięciem takiego wzrostu.
Dodał również, że w 2006 roku przychody na jeden pokój, czyli tzw. RevPar wzrosły o 12%. Spółka poprawia również tzw. wskaźnik zajęcia. Savoye podkreślił - Wskaźnik zajęcia jest lepszy niż w ubiegłym roku, chociaż w 2006 roku już był dobry. Pierwszy kwartał wygląda pod tym względem lepiej niż rok wcześniej.
Prezes Orbisu zaznaczył - Naszym celem, jeśli chodzi o hotele Etap, jest osiągnięcie 80% wskaźnika zajęcia w dwa lata. To będzie jednak zależało od lokalizacji, w Warszawie powinno zająć 18 miesięcy.
Już wcześniej spółka zapowiedziała, że zamierza w 2007 roku osiągnąć 252 mln zł EBITDA. Savoye wyznał - Obecnie jesteśmy już pewni, że osiągniemy ten poziom przed końcem tego roku.
W ubiegłym roku Orbis wydał na inwestycje 173 mln zł, przy zakładanym budżecie na ten cel w wysokości 200 mln zł. Na 2007 rok spółka zaplanowała, że przeznaczy na inwestycje 310 mln zł. Połowa tej kwoty ma zostać przeznaczona na remonty oraz modernizacje, a druga połowa na nowe projekty.
Savoye uważa, że w tym roku Orbis otworzy 4-5 obiektów, głównie hoteli Etap. Natomiast w 2008 roku Orbis wzbogaci się o ponad 10 nowych obiektów.
Orbis zamierza między innymi wybudować na nowo hotel Vera w Warszawie, a po zakończeniu inwestycji sprzedać część działki. Spółka zamierza budować też hotele w miastach, gdzie wcześniej nie była obecna. Prezes Orbisu wyjaśnia - Widzimy wzrastający potencjał miast, w których nie jesteśmy jeszcze obecni, np: Rzeszowa, Białegostoku, Bydgoszczy. Jest około 15 miast gdzie nas nie ma, a gdzie zamierzamy wybudować hotele, głównie Ibis i Etap. Planujemy otworzyć Novotel w Gdyni, hotel w Łodzi i nowy Mercure w Szczecinie.
Po czterech kwartałach ubiegłego roku zysk netto Orbisu przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 95 mln zł, przy 94,8 mln zł w 2005 roku. Natomiast zysk operacyjny spadł do 131,2 mln zł, ze 131,6 mln zł w 2005 roku, a przychody wzrosły do 1,06 mld zł, z 991,9 mln zł w 2005 roku.
Głównym akcjonariuszem Orbisu jest Accor, który posiada 40,6% akcji. BZ WBK AIB Asset Management posiada 12,17%, ING Nationale Nederlanden Polska OFE 5,9%, a Commercial Union OFE 5,1%.
Szkolenia pobudzają rozwój usług konferencyjnych
Zobacz całość »Dynamiczna ewolucja rynku szkoleniowego, przyczyniła się do rozwoju usług konferencyjnych w hotelach i centrach konferencyjnych. Firmy szkoleniowe dokonując wyboru obiektu, zwracają szczególną uwagę na wyposażenie.
W ciągu kilku ostatnich lat, firmy szkoleniowe, cieszą się systematycznym wzrostem przychodów. - Dobre rezultaty wynikają z poprawiającej się koniunktury gospodarczej i tym samym z rosnącego zapotrzebowania na wyszkolonych pracowników - oświadczyła Justyna Galikowska, szef marketingu i sprzedaży w Centrum Kongresowo-Szkoleniowym Magellan. Duże znaczenie mają także działania konsolidacyjne firm szkoleniowych oraz tworzenie dużych organizmów zdolnych przygotować duże, ogólnopolskie projekty szkoleniowe (m.in. refundowane ze środków EFS). - Organizowanie coraz większej liczby szkoleń lokalnych i ogólnopolskich jest czynnikiem stymulującym rozwój całego rynku konferencyjnego, pozytywnie wpływa też na rozwój tych usług w hotelach i centrach konferencyjnych, dysponujących coraz nowocześniejszym wyposażeniem - poinformowała Gawlikowska.
Wg Pani Justyny, na dostawców usług szkoleniowo-konferencyjnych dla przedsiębiorstw w Polsce, czekają duże wyzwania, gdyż wraz z rosnącym poziomem świadomości, rodzi się konieczność korzystania z projektów szkoleniowych i firm zewnętrznych - jako wykonawców tych projektów. Szybko rosnący poziom wymagań w stosunku do firm i obiektów szkoleniowych, powoduje, iż przedsiębiorstwa coraz dokładniej same potrafią diagnozować swoje potrzeby szkoleniowe. Rosnąca liczba szkoleń, a tym samym ich popularność, zwiększa oczywiście popyt na rozbudowane pod tym względem bazy noclegowej i konferencyjnej. - Nie sposób osiągnąć dobrej sprzedaży w hotelach bez atrakcyjnej oferty adresowanej do biznesu. Z kolei trudno ją przygotować, gdy hotele nie mają odpowiedniej infrastruktury, sal konferencyjnych, rzutników multimedialnych, sprzętu komputerowego, szybkich łączy internetowych, a także dobrego połączenia komunikacyjnego z lotniskami i innymi szlakami komunikacyjnymi - wyjaśnił Jean-Philippe Savoye, prezes zarządu Grupy Orbis.
Decydując się na wybór ośrodka szkoleniowego, firmy zwracają uwagę na kompleksowość i spójność oferty. Preferowane są duże obiekty, przystosowane do przyjęcia kilku mniejszych grup lub jednej większej. Z reguły, podstawowy pakiet powinien obejmować: wyżywienie, wynajem sali, nocleg, przerwę kawową, obsługę techniczną itd. Nie mniej ważna jest także jakość obsługi klienta - elastyczny personel, odpowiadający na zgłaszane przez gości potrzeby. Niezbędnikiem obiektu konferencyjnego, jest także profesjonalne wyposażenie sal w sprzęt audiowizualny. Firmy szkoleniowe, często przywiązują także wagę do części rekreacyjnej hotelu (odnowa biologiczna, instytut SPA& Wellness, propozycje integracyjne dla uczestników szkolenia). Nie mniej ważnym czynnikiem decydującym o wyborze obiektu, jest położenie ośrodka konferencyjnego - atrakcyjność przyrodnicza i historyczna miejsca, a także dobra komunikacja.
Londyn wg Hachette Livre Polska
Zobacz całość »Na rynku polskim, dzięki wydawnictwu Hachette Livre Polska, ukazała się nowa seria przewodników, tłumaczonych z języka angielskiego - Key Guide - "Londyn", "Wielka Brytania", "Rzym" oraz "Hiszpania".
"Londyn" stanowi pracę zbiorową (Hachette Livre Polska), wydaną w Warszawie w 2007 r., która zaskakuje kumulacją pomysłów graficznych, zdjęć, map, krojów czcionek i szpalt. Przewodnik, którego okładka z pewnością swą krzykliwością wyróżnia się od innych, skierowana jest głównie do młodych czytelników, wychowanych na migoczących teledyskach i Internecie.
Książkę zawiera wiadomości m.in.: o życiu Londynu, historii miasta, zwiedzaniu i podróży, możliwościach spędzenia czasu wolnego czas wolny, jedzeniu i noclegach, a także niezbędniki związane planowanie podróży oraz plan Londynu. Publikacja ta, zawiera wiele pożytecznych informacji, np. rozbudowana instrukcja korzystania z metra i autobusów w Londynie, zatem idealna dla wyjeżdżających tam po raz pierwszy.
To do wyróżnia ten przewodnik, spośród innych, to zapewne uszeregowanie alfabetyczne obiektów zwiedzania. Pomysł ten, wydaje się być dla niektórych czytelników nietrafioną ideą, gdyż każda tego publikacja, powinna zawierać kilka zaproponowanych tras zwiedzania, związanych z geografią. Podobnie nietrafiony wydaje się układ alfabetyczny polecanych hoteli, którym przypisano gwiazdki i romby, zapominając dodać informacje o cenach noclegów.
Zagrożenie europejskich linii lotniczych ze strony Rosji?
Zobacz całość »Jak poinformowała w piątek rosyjska Federalna Służba Aeronawigacyjna (Rosaeronawigacja) Rosja jest w stanie zamknąć swój obszar powietrzny dla wybranych linii lotniczych Unii Europejskiej.
Co jest powodem takiej możliwości? Otóż Rosaeonawigacja, nie precyzując o które spółki dokładnie jej chodzi, zarzuciła liniom europejskim, że nie przestrzegają przepisów obowiązujących w jej ruchu powietrznym.
Jak podaje Federalna Służba Aeronawigacyjna od lipca 2006 do lutego 2007 roku jedynie nad Moskwą aż 18 razy samoloty UE przekroczyły wyznaczony pułap lotu, a 5 razy doszło do ich wejścia w strefy zakazane. Podobno zarejestrowano również przypadki łamania regulaminu przekraczania granicy państwowej Rosji. Komisja Europejska nie traktuje zupełnie serio lotniczych gróźb, ponieważ wbrew temu, co mówi strona rosyjska komisarz ds. transportu Jacques Barrot nie otrzymał oficjalnie żadnego listu zawierającego podobne informacje.
Jak oświadczyła Federalna Służba Areonawigacyjna, ich badania wykazały, że to tylko dzięki ich kontrolerom lotów nie doszło do poważniejszych wypadków nad tak gęsto zaludnionymi obszarami. Ostrzega jednocześnie, że taki stan rzeczy jest wywołany niesubordynacją załóg i zniekształceniem pilotów, które mogą spowodować, że Rosja wprowadzi praktykę odmawiania zgody na loty w swoim obszarze powietrznym w razie nie przestrzegania przez przewoźnika obowiązujących przepisów. Władze Unii europejskiej powinny zająć się tym problemem jak najszybciej.
Rzecznik Rosareonawigacji Andriej Prianisznikow oznajmił, że przed rozmowami z władzami lotniczymi UE nie zostaną podane nazwy konkretnych spółek, ponieważ nie chce szkodzić ich reputacji. Podał też, że Jacques Barrot otrzymał już kopię listu Nieradki do Wachenheima, w którym opisany jest cały problem łamania przepisów przez linie lotnicze UE.
Zakazem lotów do UE zostało w lutym objętych dziewięć spółek rosyjskich (w tym Gazpromawia, Tatarstan i Łukoil). Taka decyzja zapadła w porozumieniu władz Rosji z Komisją Europejską.
PLL LOT wprowadza zmiany w rozkładzie lotów na trasie Katowice - Monachium
Zobacz całość »Już od 2 kwietnia tego roku będziemy mogli korzystać z połączenia LOT-u Katowice-Monachium-Katowice również w godzinach porannych. Rejsy są uregulowane prawnie umową z Lufthansą o wspólnej eksploatacji połączeń (code-share). Loty obsługiwane są przez maszyny LOT-u - Embraer 145. Oto dokładny plan lotów:
Start z Katowic o godz. 6.15, lądowanie w Monachium godz. 7.40
Start z Monachium o godz. 8.20, lądowanie w Katowicach godz. 9.45
Loty odbywać się będą pięć razy w tygodniu, od poniedziałku do piątku.
W roku ubiegłym LOT uruchomił na tej trasie rejsy wieczorne:
Start z Katowic o godz. 19.30, lądowanie w Monachium o godz. 20.55
Start z Monachium o godz. 21.40, lądowanie w Katowicach o godz. 23.05
Te loty odbywają się sześć razy w tygodniu (za wyjątkiem soboty).
Hotel w klasztorze?
Zobacz całość »W Mińsku ma powstać nowy hotel i nie byłoby w tym nic zadziwiającego, gdyby nie to, że na miejsce jego budowy wybrano dawny kościół Św. Józefa i klasztor Bernardynów, znajdujące się w samym centrum miasta.
Siarhiej Chareuski- miłośnik mińskich zabytków twierdzi, że ma oficjalny dokument, który jest dowodem, że takowe plany istnieją. Ostrzega jednocześnie, że ich realizacja doprowadzi do nieodwracalnych szkód.
Tymczasem z byłego klasztoru już teraz wyniosła się wojskowa komendantura i prokuratura. Pozostało tam jedynie XVII wieczne archiwum, które posłużyło katolikom za powód prośby o zwrócenie im budynków świątyni z powodu braku środków na jego przeniesienie.
Archiwum 2009/4 Archiwum 2004/7 Archiwum 2006/50
Alfa Star Biuro Podróży sponsorem Ligi Światowej
Milesaway Travel - luksusowy magazyn o podróżach
Thomas Cook zamyka swoje biura podróży
Pierwszy w Polsce Radosa Private Club
Kłopoty polskich biur podróży: mniej chętnych na zagraniczne podróże
====>SPRZEDAM TANIO TYTOŃ GOLDEN VIRGINIA <=====
Gołębiewski znalazł lukę w prawie?
Niemiecka branża turystyczna rozwija się
Jak przetrwać długi rejs samolotem? Zobacz wskazówki!
V Festiwal Promocji Miast i Regionów. Kto wygrał kampanię billboardową?
Nowa mobilna aplikacja TUI Poland
Coraz częściej podróżujemy w odległe zakątki świata
BUKSA Travel - Czarnogóra albo Włochy?
Lublinek - letni rozkład lotów
Ceny w hotelach gospodarzy Mistrzostw Świata rosną
Gorzów Wielkopolski: rynek usług hotelarskich wciąż nienasycony
Lotnisko w Pyrzowicach rozwija się
====>SPRZEDAM TANIO TYTOŃ GOLDEN VIRGINIA <=====
Sprzedam pracę licencjacka "Analiza zdolności kredytowej na przykładzie Banku





