Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33317 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2008-06-09 do 2008-06-15
(rok 2008, tydzień 24)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2008-06-09 :::


Zapotrzebowanie na pracowników w branży turystycznej jest wciąż duże

Zobacz całość »
Lubuscy hotelarze i restauratorzy z utęsknieniem poszukują dobrych recepcjonistów i kelnerów. Wiadomo jednak, że dobrzy pracownicy są tam, gdzie jest dobra płaca, czyli za granicą.
Sezon turystyczny rozpoczął się od poważnego problemu, jakim jest brak rąk do pracy przy obsłudze turystów. W momencie, kiedy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej fachowcy coraz częściej wybierają pracę za granicę.
W chwili obecnej nie brakuje już tylko murarzy, czy też inżynierów, ale nawet tych mniej wykwalifikowanych osób do pracy w branży turystycznej. Ministerstwo Gospodarki przedstawiło raport, z którego wynika, że co trzeci właściciel hotelu, motelu, restauracji czy baru poszukuje pracowników. Jak mówi Marek J., właściciel hotelu Rezydencji Janków w Iłowej, wielu spośród nich znajduje się aktualnie za granicą, gdzie dużo łatwiej jest zarobić większe pieniądze, zwłaszcza w momencie, gdy ma się pewne doświadczenie. Dodaje również, że jest szansa, aby znaleźć dobrych pracowników, należy zatrzymać w Polsce tych młodych, jeszcze się uczących i szkolić ich według swoich potrzeb.
Bogdan R., który jesienią 2007 r. otworzył hotel Aura w Zielnej Górze jest zmuszony radzić sobie w podobny sposób. Jak mówi, w chwili obecnej zatrudnia dziewięć osób, ale jest w trakcie poszukiwań jeszcze kilku pracowników. Zaznacza jednocześnie, że są to ludzie w większości spoza branży, którzy wymagają wcześniejszego przeszkolenia. Na samym początku należy sprawdzić, czy ów kandydat w ogóle przejawia jakiekolwiek predyspozycje do wykonywania tego typu pracy, następnie zostaje on objęty swoistym programem szkoleniowym, trwającym co najmniej miesiąc. Pracownicy Bogdana Roszkowskiego będą uczestniczyć również w unijnych kursach w ramach programu "Turystyka - wspólna sprawa". Właściciel hotelu dodaje, że minęły już czasy, kiedy hotel służył turystom jedynie do noclegu. Nie wystarczy już dać jedynie klucza do pokoju, a resztę załatwi ładny widok na jezioro, czy też góry. Potrzebny jest cały kompleks usług. Pracownik jest zmuszony nabyć umiejętność obsługi całego systemu monitoringu, internetowej rezerwacji, płatności kartą, przedpłat, arkuszy kalkulacyjnych, systemów billingowych. Tego w szkołach niestety nie uczą, za to można tam odnaleźć instrukcje jak składać obrusy, czy serwetki, a każdy przecież dobrze wie, że jedzący klient jest ostatnim ogniwem całego procesu w turystce. Nie mówiąc już o znajomości zasad odpowiedniego przyjęcia gości, czy tez odmówienia mu jakichś przywilejów, np. palenia papierosów w miejscach niedozwolonych. Ważna jest także znajomość języków, jeśli zadzwoni ktoś np. z Kanady, recepcjonistka musi umieć odpowiedzieć na szereg szczegółowych pytań. Wielu spośród kandydatów na to stanowisko nie potrafi odnaleźć się w takiej sytuacji.
Zastanawiające jest źródło tegoż problemu. Przecież co roku pojawia się 80 absolwentów hotelarstwa w tym regionie. Co się z nimi dzieje? Jak mówi Maria Szerszenowicz, wicedyrektor CKUi P w Zielonej Górze, możliwe, że większość młodych woli ścielić łóżka czy też sprzątać pokoje w hotelu za granicą za trzykrotnie większą stawkę niż w Polsce. Już niedługo polscy maturzyści będą otrzymywali dyplomy zawodowe w języku angielskim, co jeszcze bardziej ułatwi im znalezienie pracy za granicą. Tam również rozpoczyna się sezon, i pracy zatem na pewno nie zabraknie.
Hotelarze wciąż mają nadzieje, że niedługo sytuacja się ustabilizuje. Mówią, że młodzi zaczynają już widzieć, że w Polsce mają szanse na rozwój. Turystyka i hotelarstwo przeżywa obecnie duży boom, szczególnie w większych miastach. Na razie jednak nie można mówić o stabilizacji. Chociaż pośród ofert pracy coraz częściej możemy odnaleźć ogłoszenia skierowane do recepcjonistów, techników hotelarstwa, kierowników hoteli czy też restauracji, kucharzy, kelnerów to niestety oferty krajowe wciąż przegrywają z tymi zagranicznymi.
Fora internetowe aż roją się od wpisów z poradami i wiadomościami jak odnaleźć pracę w branży turystycznej za granicą. Internautka aga, napisała na forum "Gazety": . "Mam 24 lata i w czerwcu obronę pracy magisterskiej na wydziale turystyki i rekreacji. Znam język angielski biegle, język niemiecki, rosyjski i niderlandzki - podstawowy poziom. Szukam pracy w Holandii". Momentalnie pojawiły się wpisy z radami i kontaktami. Marta M., która ukończyła pedagogikę na Uniwersytecie Zielonogórskim pracuje w Londynie już dwa lata w restauracji chińskiej. Początkowo pomagała w kuchni, potem przygotowywała drinki, rezerwowała stoliki, a obecnie jest kelnerką w głównej sali. Jak opowiada, jej znajomi pracujący w polskich restauracjach zarabiają nieporównywalnie mniejsze pieniądze. Dodatkowo, mimo braku doświadczenia w krótkim czasie przeszła wiele szczebli awansu, co w naszym kraju jest rzadkością.

Zobacz całość »



Chińczycy uruchamiają loty na trasie Berlin - Pekin

Zobacz całość »
5 września ruszy połączenie lotnicze z Berlina do Pekinu. Loty na tej trasie będą realizować chińskie linie lotnicze Hainan Airlines - poinformował rzecznik prasowy berlińskich lotnisk Eberhard Elie.
Pasażerowie będą mogli polecieć z Berlina-Tegel do Pekinu cztery razy w tygodniu. Połączenie obsługiwać będzie Airbus A330- 200 mieszczący 220 pasażerów.
Wraz z rozwojem naszego regionu, w tym również Polski, rośnie popyt na połączenia międzykontynentalne. W tej chwili z berlińskich lotnisk można latać m.in. do Bangkoku czy Ułan Bator. Więcej połączeń w tamtą stronę mają lotniska we Frankfurcie czy Monachium, ale my jesteśmy o godzinę lotu bliżej - oznajmił Elie.
Operacje na tej trasie znajda także zainteresowanie wśród Polaków. LOT zawiesił bowiem loty z Warszawy do Pekinu. W 2007 roku co dziesiąty pasażer z 20 mln odprawianych na lotniskach w Berlinie to Polak. Ponadto w tamtym roku do Chin poleciało ponad 60 tys. polskich podróżnych.
Przedstawiciel linii lotniczych Hainan Airlines, Jackie Mei, mówił, że nowe połączenie przyciągnie przede wszystkim przedstawicieli biznesu i polityki.
Hainan Airlines to czwarte co do wielkości linie lotnicze w Chinach. Oferują około 500 połączeń do ponad 90 miejsc w Chinach i za granicą.
Lotniska berlińskie Schonefeld, Tegel i Tempelhof w 2007 roku obsłużyły łącznie około 20 mln pasażerów. Obecnie trwa rozbudowa lotniska
Berlin-Schonefeld w stołeczny port lotniczy Berlin Brandenburg International BBI. W 2011 roku ma on obsługiwać 22-25 mln pasażerów rocznie. Inwestycja ma pochłonąć 2 mld euro.

Zobacz całość »



Ukazał się pierwszy katolicki przewodnik po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Zobacz całość »
Na rynku wydawniczym ukazał się pierwszy katolicki przewodnik po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej pt. "Szlaki Papieskie". W serii ukaże się osiem tomów.
To przewodnik turystyczny, ale to także przewodnik po życiu Karola Wojtyły - mówił ks. Ireneusz Skubiś.
Pierwszy tom zatytułowany "Jestem synem tej ziemi. Szlaki Papieskie" dotyczy Jury. Pierwsza książka zawiera informacje typowe dla przewodnika turystycznego takie, jak dane geograficzne, informacje historyczne i faktograficzne. Ponadto znaleźć tam można wiele zdjęć archiwalnych związanych z życiem Karola Wojtyły, wypowiedzi papieża zaczerpnięte z jego wspomnień, homilii czy też z ksiąg pamiątkowych i kronik. Czytelnik znajdzie tam także dane biograficzne osób, które towarzyszyły Karolowi Wojtyle w jego wędrówkach, a także postaci świętych i błogosławionych związanych z miejscami wędrówek.
Pierwsza publikacja zamieszcza szczegółowy opis zespołu jurajskich parków krajobrazowych m.in. Ojcowski Park Narodowy oraz Szlak Orlich Gniazd.

Zobacz całość »



Międzynarodowych sieci hotelowe będą chciały inwestować w Polsce?

Zobacz całość »
Normujące się ceny gruntów umożliwią szybszą ekspansję międzynarodowych sieci hoteli w Polsce - stwierdzono na konferencji inwestycji w sektorze hotelowym, organizowanej przez Eurobuild.
Coraz więcej międzynarodowych sieci hotelowych będzie zainteresowanych wejściem na polski rynek, jako że ceny gruntów zaczęły się stabilizować - oznajmił Alex Koszewski z Colliers.
Sieci zagraniczne boją się obecnie rosnących cen gruntów i budynków, które wzrosły o 30-40% w ostatnich 24 miesiącach.
Agre­sywnej ekspansji w Polsce nie boi się Hilton. Wkrótce otworzy pięciogwiazdkowy hotel w Gdańsku. Sieć Hilton chce rozszerzyć obecność swoich marek Double Tree oraz Garden Inn oraz wprowadzić na polski rynek co najmniej 10 hoteli marki Hampton Inn, których oferta o różnej cenie i standardzie skierowana jest do klientów o chudszym portfelu.

Zobacz całość »



Kraków odstrasza turystów drogimi noclegami?

Zobacz całość »
Turyści z Zachodu niechętnie przyjeżdżają do Krakowa, bo znacząco rośnie koszt noclegu w stolicy małopolski.
Nocleg w hotelu trzygwiazdkowym kosztuje 230 zł, hotele czterogwiazdkowe są o 100 zł droższe, a Sheraton, w promocji oferuje nocleg od 536 zł.
Mocna złotówka, która jest przyczyną kryzysu w branży turystycznej może przyczynić się, do tego, iż zyskają dzielnice Krakowa pomijane dotąd przez obcokrajow­ców. Szansa rysuje się przed Pod­górzem i Nową Hutą.

Zobacz całość »



Atrakcje turystyczne Tarnowa urzekły dziennikarzy

Zobacz całość »
Na imprezie typu "study press" w Tarnowie zorganizowanej przez Tarnowskie Centrum Informacji gościło blisko 20 dziennikarzy z Polski i Węgier. Tarnów i jego region turystyczny urzekł dziennikarzy.
Najpierw polska grupa dziennikarzy poznawała uroki regionu na szlaku architektury drewnianej a następnie goście z Budapesztu zwiedzali Tarnów nie tylko szlakiem "Bohatera Obojga Narodów" - tarnowianina, generała Józefa Bema. Dziennikarze próbowali rarytasów naszej lokalnej kuchni, zwiedzali Tarnów taborem cygańskim, brali udział w pokazie jazdy konnej w stylu western w największym ośrodku tego typu w Polsce - Roleski Ranch w Żukowicach pod Tarnowem. W Tarnowie zwiedzali kościółki drewniane, ekspozycje muzealne w typ skarby najstarszego muzeum diecezjalnego w Polsce oraz monumentalne pomniki nagrobne w tarnowskiej katedrze. Jak przystało na najcieplejsze miejsce w Polsce również podczas wizyty gości pogoda nie zawiodła.
Zarówno polskim, jak i zagranicznym gościom najbardziej przypadło do gustu muzeum diecezjalne oraz "produkt cygański" - w mieście a w regionie Pogórze Ciężkowickie.
Impreza była zorganizowana przez Tarnowskie Centrum Informacji przy wsparciu Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Starostwa Powiatowego w Tarnowie i Polskiej Organizacji Turystycznej.
Za wędrówkę szlakiem architektury drewnianej opłaciło Województwo Małopolskie w ramach projektu "Otwarty szlak architektury drewnianej". W ramach tegoż projektu jesienią Tarnów gościć będzie przedstawicieli biur podróży.

Zobacz całość »



Hotel Kłos w Jedliczach szkoli i zatrudnia chorych psychicznie

Zobacz całość »
Hotel Kłos w Jedliczach jest pierwszą firmą społeczną w regionie, która zatrudnia osoby z zaburzeniami psychicznymi i długotrwale bezrobotne.
Na początku czynił to w ramach unijnego projektu Inicjatywy Wspólnotowej EQUAL. Udało się wtedy przeszkolić i zatrudnić 31 osób bez szans powodzenia na normalnym rynku pracy.
Osoby przeszkolone oprócz zatrudnienia w Kłosie, znaleźli pracę w zgierskich hotelach. Są to znakomici pra­cownicy, zaangażowani w pracę i lubią to co robią - po­wiedział Dominik Murawa, szef Ośrodka Szkoleniowego Kłos.
Hotel w Jedliczach powstał w ramach projektu Koalicja Łamania Oporów Społecz­nych.

Zobacz całość »



Powstanie trasa rowerowa Kraków - Niepołomice?

Zobacz całość »
Pismo o strategii rozwoju turystyki w Krakowie zawiera zapis o budowie ścieżki łączącej z Krakowa do Niepołomic. Jeśli doszłoby do realizacji przedsięwzięcia powstałaby jedna z najdłuższych w Polsce rekreacyjnych tras rowerowych.
Paweł Bystrowski, pomysłodawca projektu i przewodniczący komisji sportu i turystyki urzędu miasta powiedział, że byłaby to najbardziej malownicza, urozmaicona widokowo i krajobrazowo ścieżka rowerowa.
W dokumencie znalazł się też zapis o przedłużeniu ścieżki wiodącej wałami Wisły od stopnia Dąbie aż do Niepołomic. W ciągu najbliższych dwóch lat ma powstać studium wykonalności. Następnie władze samorządu miasta i województwa wspólnie z gminą Niepołomice przystąpiłyby do realizacji inwestycji.
Trasa stałaby się także atrakcją turystyczną, gdyż w czasie przejażdżki rowerzyści mieliby okazję podziwiać poczynając od opactwa w Tyńcu, po Wawel i Nową Hutę z widokiem na kombinat.

Zobacz całość »



Utrudnienia w ruchu na lotnisku w Dublinie

Zobacz całość »
Jak poinformował serwis londynek.net podczas minionego weekendu na lotnisku w Dublinie miały wystąpić utrudnienia i opóźnienia.
Przyczyną utrudnień było badanie sprawy awarii radaru, do jakiej doszło w środę wieczorem. Miała to zbadać Irish Aviation Authority - agencja odpowiadająca za kontrolę ruchu lotniczego. Do tej pory nie udało się ustalić, co spowodowało zakłócenia - podaje serwis.
W czwartek i piątek port obsługiwał 32 samoloty na godzinę, podczas gdy normalnie jest to 40 - 46 lotów. Czwartkowe loty były opóźnione nawet o 1,5 godziny.

Zobacz całość »



Wrocław: podejrzany plecak powodem ewakuacji lotniska

Zobacz całość »
W piątek (6.06.08) przez pół godziny lotnisko na Strachowicach było sparaliżowane, bo w hali odlotów znaleziono bezpański plecak.
Ewakuacja była konieczna, bo w takich przypadkach wszyscy pasażerowie są wyprowadzani z terminala - tłumaczył wiceprezes Portu Lotniczego im. Kopernika Leszek Karwowski. Ewakuacja trwała od godz. 13.10 do ok. 13.40.
Plecak sprawdzili policjanci z lotniska. Okazało się, że nie ma w nim niczego podejrzanego. Ruch na lotnisku wrócił do normy.

Zobacz całość »



W Nowej Zelandii znaleziono ciało polskiego turysty

Zobacz całość »
W kompleksie leśnym Rimutaka w pobliżu stolicy Nowej Zelandii znaleziono ciało polskiego turysty.
Poszukiwania polskiego turysty rozpoczęto po tym, jak nie wrócił z całodniowej wycieczki po parku Rimutaka. Zaginięcie turysty zgłosili na policję jego znajomi.
W poszukiwaniach brało udział ponad 50 osób, oprócz policji i ratowników także ochotnicy. W miejsce poszukiwań przybyły trzy helikoptery.
Ciało 28-letniego Polaka zostało znalezione w potoku. Najprawdopodobniej turysta pośliznął się i spadł z dużej wysokości do strumienia.

Zobacz całość »



Chile: zaginął samolot z 10 pasażerami

Zobacz całość »
Po starcie z lotniska w Puerto Montt, w południowym Chile zaginął samolot z 9 pasażerami i pilotem. Rozpoczęto poszukiwania maszyny.
Mały samolot typu Cessna 208 Caravan należący do regionalnego przewoźnika Patagonia Airlines leciał do miasta La Junta. Podczas startu były złe warunki atmosferyczne - padał deszcz i wiał silny wiatr.

Zobacz całość »



Ryanair: nowe loty z Wrocławia do Brukseli

Zobacz całość »
27 października tanie irlandzkie linie Ryanair rozpoczynają loty z Wrocławia do Brukseli. Polskim liniom lotniczym LOT przybędzie więc konkurencja.
Samoloty Ryanaira z Wrocławia będą operować w poniedziałki, środy i niedziele. Najtańsze bilety będą kosztować 71 zł.
To już kolejne nowe połączenie otwierane w tym roku. Od kwietnia Ryanair lata do Bournemouth w południowej Anglii i do Duesseldorfu na lotnisko Weeze. Norwegian otworzył połączenie z Oslo. Do wiosenno-letniego rozkładu lotów wróciły zawieszone loty do Rzymu i Frankfurtu/Hahn.

Zobacz całość »



Ponad połowa hoteli w Pekinie przed olimpiadą świeci pustkami

Zobacz całość »
Do olimpiady w Pekinie zostały tylko dwa miesiące a tamtejsze hotele świecą pustkami. Kibiców odstraszają wysokie ceny noclegów w hotelach i seria negatywnych informacji o Chinach.
Ponad połowa miejsc w hotelach nie jest jeszcze zarezerwowana, bo ceny noclegów w hotelach tuż przed olimpiadą wzrosły 3 razy - powiedziała szefowa biura ds. turystyki w Pekinie, Zhang Huiguang.
Średnia cena noclegu w hotelu pięciogwiazdkowym podczas igrzysk wyniesie 3,6 tys. juanów (około 520 dolarów), a w czterogwiazdkowym 2,2 tys. juanów. Są to racjonalne ceny - uważa chińska urzędniczka.
Dużo ważniejszym powodem małej ilości kibiców jest seria złych informacji, które w ostatnim czasie napłynęły z Chin. Najpierw były zimowe burze, potem protesty przeciw obecności Chin w Tybecie, zamieszki podczas sztafety z ogniem olimpijskim, w końcu tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi. USA i Wielka Brytania ostrzegały swoich obywateli przed podróżą do Chin ze względu na większe zagrożenie terrorystyczne.
Pekin spodziewa się, że na olimpiadę przyjedzie 450-500 tys. zagranicznych gości i dodatkowo milion chińskich kibiców. W 2007 roku w sierpniu w Pekinie było 420 tys. turystów, w 2006 r. - 350 tys.
Przez ostatnie 2 lata w mieście trwała pośpieszna budowa hoteli - liczba hoteli o standardzie wyrażonym w gwiazdkach wzrosła o sto.

Zobacz całość »



Grecy promują się w Warszawie

Zobacz całość »
Grecy rozpoczęli w Warszawie kampanię reklamową, promująca grecką turystykę w Polsce. Wiedzą, że polscy turyści są dla nich jednymi z ważniejszych klientów.
W 2007 roku Grecję odwiedziło 150 tys. polskich turystów, natomiast w 2006 było ich 100 tys. - pokazują dane IT. Czyli co piąty turysta odwiedzający Grecję jest Polakiem.
Przez dwa tygodnie w warszawskim Centrum Handlowym Arkadia będzie działało greckie stoisko. Będą tam rozdawane foldery prezentujące atrakcje Grecji. Klienci centrum mogą uzyskać tam informacje na temat kraju i jego turystycznej oferty.

Zobacz całość »



Opóźnienia w produkcji Boeinga i Airbusa ratunkiem dla linii lotniczych?

Zobacz całość »
Dwa potężne koncerny lotnicze Airbus i Boeing mają opóźnienia w produkcji nowych samolotów. Nie jest to jednak problemem dla linii lotniczych. Jest to nawet ratunkiem dla przewoźników przeżywających trudności finansowe.
Ze względu na to, że Airbus ma problemy produkcyjne z nowym A380 Superjumbo, a Boeing z nowym 787 Dreamliner, zdolność przewozowa branży rośnie wolniej.
Dzięki temu linie, które zmagają się z wysokimi kosztami paliwa i słabnącym ruchem pasażerskim, mają pole manewru do lepszego zarządzania kosztami - pisze "The Wall Street Journal". Linie lotnicze mają nadzieję, że będą mogły podnieść ceny biletów.
Obecnie koszt paliwa stanowi około 40% bezpośrednich kosztów operacyjnych linii lotniczych, podczas gdy jeszcze w 2002 r. stanowił około 15%.

Zobacz całość »



Tajemnice warszawskiego Okęcia

Zobacz całość »
Pasażerowie, którzy przewijają się przez warszawskie Okęcie nie widzą, ile ludzi musi pracować, aby zapewnić im bezpieczny lot. Tajemnice stołecznego lotniska opisała ostatnio na swoich łamach Gazeta Wyborcza.
Zgodnie z tym co pisze gazeta, w pięciu hangarach, które stoją w bok od terminalu pasażerskiego dzień i noc pracują mechanicy. Aby rozłożyć i złożyć małego brazylijskiego Embraera, potrzeba miesiąc czasu. Rutynowy cotygodniowy przegląd Boeinga 767 trwa 24 godziny.
Kiedy zbliża się godzina odlotu maszyna jest transportowana na płytę lotniska i zaczyna się jej tankowanie. Potem przyjeżdżają wózki z walizkami. Dzięki nowemu terminalowi na Okęciu są dwie linie do sortowania bagażu - jedna z nich w pełni zautomatyzowana. Załadunek nie powinien trwać dłużej niż 45 minut.
Z Okęcia latają nie tylko ludzie, ale także listy i paczki - w maju odprawiono stąd 39 ton i 440 kg listów i paczek.
Samoloty wożą pasażerów i przedmioty z Warszawy do 89 miast w 34 krajach. Każdego dnia na stołecznym lotnisku startują i lądują 358 razy.

Zobacz całość »



Der Spiegel: Lufthansa szpiegowała dziennikarza?

Zobacz całość »
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" donosi, że niemieckie linie lotnicze Lufthansa łamały prawo. Prawdopodobnie przewoźnik szpiegował niewygodnego dla linii dziennikarza.
Dwa tygodnie temu szefostwo niemieckiego operatora telekomunikacyjnego Deutsche Telekom przyznało, że przez lata podsłuchiwano rozmowy członków rady nadzorczej z dziennikarzami. Jeżeli informacje tygodnika potwierdzą się, będzie to już drugi w ostatnim czasie taki skandal.
Dziennikarz "Financial Times Deutschland" często cytował poufne dokumenty zarządu Lufthansy. Postanowiono sprawdzić jak trafiły w jego ręce. Dziennikarz, który leciał samolotem na spotkanie z informatorem, był śledzony. Ustalano, gdzie może dojść do spotkania. Do tego celu wykorzystywano m.in. bazę danych pasażerów.

Zobacz całość »



Jak zmienia się sposób działania turysty-internauty?

Zobacz całość »
Polacy planują swoje wakacje bazując na wiadomościach odnalezionych w Internecie. Google przedstawia specjalny raport dotyczący zachowań współczesnego internauty - turysty.
Podczas badania zapytano polskich użytkowników sieci o ich zdanie na temat roli Internetu w procesie nabywania usług turystycznych. To właśnie zachowania internautów - konsumentów są motorem zmian na rynku turystyki online, a także warunkują komercyjny sukces wprowadzanych przez firmy turystyczne innowacji.
Według badań, polski internauta - turysta jest coraz bardziej wymagający, aktywnie i świadomie odnajduje, porównuje i dokonuje wyboru oferty turystycznej. Podjęcie przez niego decyzji poprzedzone jest skorzystaniem z wyszukiwarek i przeglądnięciem przynajmniej kilku stron internetowych. Już nie musi udawać się do biura, aby dokonać zakupu na przykład wycieczki, może dokonać rezerwacji online, a także za nią zapłacić. Może tutaj zabraknąć kontaktu z przedstawicielem firmy oferującej usługę, jednak to i tak nie odstrasza coraz większej rzeszy klientów.
Dzięki badaniom otrzymaliśmy pewien profil współczesnego internaty - turysty. Pierwsza z tendencji przejawiających się w zachowaniu badanych dotyczy czynności dokonywanych przy pomocy Internetu. Coraz częściej decydujemy się na zakupy w Internecie, aż 29 proc. internautów przyznało się do nabywania usług turystycznych online, co daje wzrost o 10 punktów procentowych w porównaniu do roku 2006. Badani poszukiwali także w Internecie ciekawych miejsc turystycznych (86 proc.), porównywali ceny (71 proc.), czytali opinie innych na temat usług turystycznych (78 proc.). Aż 40 proc. respondentów dokonywało wstępnej rezerwacji przez Internet.
Kolejną interesującą tendencją są nowe możliwości prezentowania i sprzedaży niszowych usług turystycznych, co dla tych mniejszych firm na rynku oznacza wyrównanie szans na dotarcie do klienta. Za przykład może posłużyć fakt, że w 2007 roku agroturystyką było zainteresowanych aż o 40 proc. więcej osób niż w roku poprzednim. Właśnie dlatego małe rodzinne gospodarstwa agroturystyczne mogą zmierzyć się śmiało z konkurencją większych spółek na rynku.
Najczęściej poszukiwanymi produktami i usługami turystycznymi na rynku były zarówno w 2006 roku jak i w 2007 r. hotele i zakwaterowanie (63 proc. badanych), domy wypoczynkowe (55 proc.), a także usługi kolejowe (54 proc.). Natomiast najbardziej popularnymi adresami www były strony internetowe przewoźników kolejowych (73 proc.), działy turystyczne portali (53 proc.), ponadto strony internetowe hoteli (50 proc.).
Jedną z najważniejszych cech dzisiejszego internauty jest korzystanie z możliwości wyszukiwarek, które są narzędziem ułatwiającym nam odnalezienie atrakcyjnych turystycznie miejsc. Taką właśnie odpowiedź wskazało 83 proc. badanych. Wyszukiwarki są pomocne również w zbieraniu opinii (71 proc.), i informacji (62 proc.), porównywaniu cen (64 proc.), rezerwowaniu (40 proc.), i kupowaniu usług związanych z wypoczynkiem (28 proc.). Według danych dynamicznie wzrosło (o 17 proc.) znacznie wyszukiwarek w procesie samego zakupu online, w 2007 roku ponad jedna czwarta respondentów potwierdziła wykorzystywanie w tym celu wyszukiwarek. Jasne jest więc, że wyszukiwarki stały się obecnie jednym z najważniejszych narzędzi nie tylko wspierających podjęcie konkretnych decyzji co do wyboru produktu, są także bardzo istotnym elementem samego zakupu usług turystycznych.
Równie ważne są dane, które wskazują, że współczesny internauta zdecydowanie częściej niż rok temu dokonuje zakupu oline ( 34 proc. respondentów dokonało takiego zakupu), a jeśli nawet nie dochodzi do ostatecznej transakcji przy użyciu Internetu, to i tak klient korzysta przed dokonaniem wyboru w informacji umieszczonych w sieci (92 proc.).
Raport na sam koniec ukazuje bariery, które utrudniają dalszy rozwój zakupu produktów turystycznych online. Największą z tychże barier okazał się brak bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem biura (60 proc. ankietowanych). 24 proc. badanych przyznało , że w przypadku wybranej przez siebie oferty nie mieli nawet takiej możliwości, aby dokonać transakcji przez Internet. Zniwelowanie tych ograniczeń jest możliwe przez rozbudowanie serwisów internetowych w taki sposób, aby zawierały wszystkie potrzebne klientowi wiadomości, a także możliwość bezpiecznego i wygodnego zakupu online. Wydaje się, że jest to warunkiem dalszego rozwoju branży turystycznej w sieci.
Badanie zlecone przez Gogle zostało zrealizowane dzięki firmie Gemius w dwóch partiach, w 2006 i 2007 roku. Analizie poddano takich internautów, którzy szukali kiedyś produktach sieci informacji o produktach turystycznych. Dane zostały zebrane przy użyciu kwestionariuszy za pośrednictwem poczty elektronicznej użytkowników panelu Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych, spółki należącej do grupy Gemius.
Jak wypowiada się Adam Kwaśniewski z Gogle Polska, raport jest cennym źródłem wiadomości. Pierwszym powodem jest fakt, że przedstawia on dynamiczny portret współczesnego turysty, który o wiele chętniej niż kiedyś dokonuje zakupów online. Jest coraz bardziej niezależny od lokalnego biura podróży, czego powodem jest aktywne poszukiwanie informacji i świadome dokonywanie wyboru oferty spośród wszystkich dostępnych w sieci. Drugim powodem jest szansa dla przedsiębiorców na dostosowanie się do obecnie panujących trendów. Istnienie usługodawców w sieci jest konieczna i dla internatów oczywista. Inwestycje w rozbudowanie serwisu internetowego i oferta usług online musi się zwrócić w postaci zwiększenia się zainteresowania klientów. Wyszukiwarki są coraz ważniejsze, są nie tylko istotnym elementem samego procesu zakupu, ale także są źródłem informacji, ich obecność zatem gwarantuje nam dotarcie potencjalnego klienta do ofert kupna. W chwili obecnej kluczowe znaczenie ma także umożliwienie klientom dokonanie zapłaty za produkt turystyczny w sposób szybki, sprawny i bezpieczny. Tutaj właśnie tkwi największy potencjał wzrostu. Szczególnie w sytuacji, kiedy polskimi produktami turystycznymi zainteresowani są nie tylko Polacy, ale także mieszkańcy krajów Europy Zachodniej, a tam właśnie tendencje rosnącej wagi Internetu są jeszcze silniejsze.

Zobacz całość »



Domy i apartamenty w polskich kurortach osiągają bajeczne ceny?

Zobacz całość »
Czy to prawda, że Zakopane i Międzyzdroje są droższe nawet od Wrocławia i Warszawy? Ceny nieruchomości polskich kurortów są bajecznie wysokie, zaczęły nawet przekraczać te z największych aglomeracji. Wynikiem jest fakt, że wakacyjne mieszkania są osiągalne tylko dla tych najzamożniejszych.
Zakopane i Sopot są najdroższymi miastami pod względem nieruchomości w Polsce. Wbrew powszechnej opinii nie są to już Kraków, Wrocław, czy też Warszawa. Ceny nowych budynków w co najmniej kilkunastu górskich i nadmorskich kurortach przewyższają poziom obowiązujący w największych aglomeracjach. Powodem jest ożywienie w sektorze nieruchomości wakacyjnych. Należy tutaj zaznaczyć, że tenże segment podlega największej korekcie podczas osłabienia koniunktury.
Działka budowlana znajdująca się w obrębie Zakopanego kosztuje ok. 1000 zł za metr kwadratowy. Grunty położone w centralnych, przez to najatrakcyjniejszych lokalizacjach są o wiele droższe i sięgają 3 tys. zł. za metr. Nowe mieszkania w Zakopanem nie schodzą praktycznie poniżej 10 tys. zł. za metr, nawet w przypadku kiedy są one umiejscowione przy ruchliwej drodze z dala od centrum. Doszło nawet do tego, że jeden z deweloperów wycenił mieszkanie w suterenie zakopiańskiej willi na 11 tys. zł. za metr kwadratowy.
Jeszcze wyższe ceny możemy napotkać nad morzem. Najwyższe spośród nich obowiązują w Sopocie oraz na Półwyspie Helskim, szczególnie w Juracie, gdzie za metr kwadratowy trzeba zapłacić od 12 do 15 tys. zł. Za znakomicie zlokalizowaną działkę inwestycyjną sprzedający żąda 5,5 tys. zł. Oczywiście inne górskie i nadmorskie miejscowości nie chcą pozostawać z tyłu za tymi kurortami. Mieszkania w Wiśle, Karpaczu, czy Szczyrku są wyceniane na ok. 7-8 tys. za metr kw.
Powodem tak wysokich cen była olbrzymia przewaga popytu nad podażą. Kiedy Polska znalazła się w Unii pojawiła się większa liczba osób, które mogły pozwolić sobie na zakup nieruchomości wakacyjnej. Deweloperzy ruszyli z inwestycjami na dobre dopiero w 2005 roku.
Jak mówi Igor Kornaś z agencji Zakopiańskie Nieruchomości, ponad 90 proc mieszkań. na rynku pierwotnym jest generowanych przez firmy spoza Podhala, np. z Krakowa, Warszawy, czy też ze Śląska, czy w ogóle z zagranicy. Takie zjawiska można zauważyć także w innych miejscowościach turystycznych. Właściciel takiej nieruchomości użytkuje ją przez kilka tygodni w roku. Przez większą część roku taki lokal jest dostępny pod wynajem.
Zwykle deweloperzy przekonują, że ceny najmu są wyższe od kosztów obsługi kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości. To jednak wcale nie jest takie proste i zależy od wielu czynników, np. lokalizacji, ceny oraz średnich stawek najmu. Oczywiście kluczowa jest również długość sezonu. Pod tym względem apartamenty umiejscowione w górach są najbezpieczniejsze. Zakopane przeżywa oblężenie trustów turystów w zasadzie przez cały rok, poszczególne miesiące różnią się od siebie jedynie skalą intensywności. Tak zwany wysoki sezon daje się zauważyć w Tatrach latem, od początku czerwca do końca września, w zimie zaś od końca grudnia do końca marca.
Trochę w gorszej sytuacji znajdują się nabywcy nieruchomości wakacyjnych na Mazurach. Tutaj sezon rozpoczyna się w maju i kończy we wrześniu. Najkrótszy okres odwiedzin przez turystów odnotowują kurorty nadmorskie, to jedynie trzy miesiące, od połowy czerwca do połowy września. Panujące stawki są bardzo zróżnicowane, można jednak założyć, że kawalerkę wartą 400 zł (Zakopane, Sopot) możemy wynająć za 800 zł tygodniowo (odliczając oczywiście koszt mediów oraz prowizji firmy zajmującej się wynajmem).
Paweł Grząbka, dyrektor zarządzający w CEE Property Group mówi, że przy dobrze obliczonej inwestycji koszt kredytu można w dużej części, bądź w całości finansować z wpływów z najmu. Niektórzy spośród zarządców zaczynają występować z ofertami wprowadzania niższych wprawdzie od tych rynkowych, ale stałych wpływów z najmu.
Wiadomo jednak , że nieruchomości wakacyjne są dobrem luksusowym i mają tę cechę, że bardzo szybko drożeją, ale równie szybko mogą stracić na wartości. Jak tłumaczy Paweł Grząbka, gdy ogólna sytuacja gospodarcza ulega pogorszeniu, właściciele mieszkań wakacyjnych mogą wystawić je na sprzedaż, dla podreperowania budżetu.
Taki bieg wydarzeń nie jest wykluczony, ponieważ sytuacja w polskich aglomeracjach, w których ceny mieszkań po osiągnięciu apogeum jesienią 2007 roku zaczęły delikatnie opadać, przenosi się obecnie do kurortów. Igor Kornaś dodaje, że od trzech miesięcy odnotowuje się zastój, a ceny przestały rosnąć.

Zobacz całość »



Egipt: hotel Grand Hyatt straci 3 gwiazdki, bo nie będzie serwował alkoholu?

Zobacz całość »
Pięciogwiazdkowy hotel Grand Hyatt w Kairze może utracić trzy gwiazdki, bo właściciel w imię islamu zakazał w nim sprzedaży alkoholu.
Szejk Abd al-Aziz Ibrahim ma czas na zmianę decyzji do początku lipca, tak postanowiły władze Egiptu - pisze agencja France Presse. W Egipcie wszystkie hotele mające powyżej dwóch gwiazdek mają obowiązek sprzedawać alkohol klientom, którzy sobie tego życzą.
Na początku maja szejk należący do saudyjskiej rodziny królewskiej nakazał oczyścić całkowicie hotel z alkoholu. Co więcej zarządził, by zawartość ok. 2,5 tys. butelek opróżnić w toaletach. W ten sposób kanalizacją spłynęło 300 tys. dolarów - oświadczył szef stowarzyszenia hoteli egipskich Fathi Nur.
Szejk nie uwzględnił ani zdania amerykańskiego zarządcy Hyatt International z siedzibą w Chicago ani stowarzyszenia egipskich hotelarzy.
Jeśli szejk nie zmieni zdania 2 lipca hotel spadnie do dwóch gwiazdek, a w konsekwencji spadną jego taryfy - oznajmił Fathi Nur.
Podobnie uważa minister turystyki Mohammed Garana. Jeśli ktoś nie chce serwować alkoholu i dostosować się do przepisów, to jego wybór, ale trzeba liczyć się z konsekwencjami - ostrzegł.
Sektor turystyczny w Egipcie zatrudnia 12% ludzi aktywnych zawodowo. Turystyka przynosi 11,6% PKB. Władze egipskie uważają, że islamizacja nie powinna dotyczyć popularnych wśród turystów hoteli.

Zobacz całość »



Z Torunia na bydgoskie lotnisko będzie można się dostać specjalnym autobusem

Zobacz całość »
Dziś godzinie 19.10 ma ruszyć bezpośrednia linia autobusowa z Torunia na bydgoskie lotnisko.
Z pętli autobusowej na Rubinkowie wyjedzie komfortowy 27-miejscowy pojazd, wyposażony w klimatyzację, DVD i barek. W Toruniu będzie miał przystanki na ul. Leszczynowej, Dworcu Miasto, ul. Mickiewicza i Reja. Po drodze odwiedzi Przysiek, Górsk i Złąwieś Wielką.
Do Bydgoszczy autobus dojedzie ok. godziny 20. U naszych sąsiadów zatrzyma się na ul. Fordońskiej na przystankach Wiadukt i Kaliskiego. Niektóre autokary zahaczą o ul. Chopina. Przed terminalem pojazd znajdzie się o godzinie 20.20.
Kurs z Torunia do samego celu będzie kosztował 25 zł. Pasażerowie, którzy zdecydują się wysiąść wcześniej, pojadą taniej, np. kurs z ul. Mickiewicza do przystanku na ul. Chopina w Bydgoszczy będzie kosztował 8,50 zł, a dla studentów 5,50.

Zobacz całość »



::: 2008-06-10 :::


Czy to już koniec Esplanady?

Zobacz całość »
Zaraz po ekskluzywnych butikach z Pietryny zaczynają znikać drogie lokale gastronomiczne, a w miejscu samej Esplanady ma powstać Bierhalle.
Esplanada jest jedną z najstarszych i najważniejszych punktów na mapie gastronomicznej Łodzi. Przed wojną spotykali się tutaj przedstawiciele łódzkiej inteligencji i sztuki, a w trakcie ostatnich lat to miejsce odwiedzali m.in. artyści związani z Festiwalem Plus Camerimage (na przykład David Lynch). Jak mówi jedna z byłych kelnerek Esplanady, wśród klientów restauracji przeważali zagraniczni goście, który bawili się tutaj doskonale, zostawiając potem bardzo wysokie napiwki.
W restauracja nie brakowało wystawnych kolacji i uroczystych spotkań biznesowych. Jak podkreśla Ryszard Bonisławski, znawca Łodzi, lokal był dla mieszkańców miasta powrotem do przedwojennej tradycji. Przyznaje, że sam odwiedzał go, towarzysząc m.in. parze książęcej z Belgii.
Można się spodziewać, że szyld zostanie zmieniony jeszcze w czerwcu. Głównym powodem zamknięcia Esplanady są kłopoty finansowe., ponieważ większość klientów przeniosła się do Manufaktury. Wskutek tego pozostał duży, trudny do utrzymaniu lokal. Jak mówiła "Gazecie" Agnieszka Koźlik, menedżerka restauracji, teraz należy jak najszybciej skończyć remont i w lipcu zaprosić gości do nowego miejsca. Dotychczasowi pracownicy zostali z nowymi właścicielami.
Koźlik postanowiła jednak nie autoryzować swoich wypowiedzi, ale nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że w miejscu Esplanady powstanie filia sieci Bierhalle, czyli połączenie pubu i browaru. Lokal tejże właśnie sieci już od półtora roku działa Manufakturze, serwuje obfite dania kuchni bawarskiej i oferuje piwa własnej produkcji.
Kilka miesięcy temu działalność przy ul. Piotrkowskiej zakończyła także Restauracja Krokodyl. W grudniu powstał tam bar z daniami kuchni tureckiej.
Esplanada wzięła swoją nazwę od otwartej w 1928 r. kawiarni, którą prowadził Wawrzyniec Gerbich. Oprócz kawiarni działała tam także cukiernia, a wypieki powstawały w przylegającej do lokalu oficynie. Znakomita kawiarnia oparła się wojnie, nawet w momencie, kiedy przejęli ją Niemcy. W 1947 r. odebrano ją dawnemu właścicielowi, po czym przekazano Powszechnej Spółdzielni Spożywców. Przez kilka dziesięcioleci znów funkcjonował w tymże lokalu sklep z odzieżą. W 1998 r. budynkowi przywrócono dawną świetność, a wystrój zaprojektowany został przez Grzegorza Janiszewskiego i Jarosława Zapolskiego i otrzymał tytuł Najlepszego Wnętrza Roku.

Zobacz całość »



Tradycyjne linie lotnicze coraz dostępniejsze dla pasażerów?

Zobacz całość »
Tradycyjne linie lotnicze coraz chętniej latają do Polski. Nie zniechęca ich wysoka cena paliwa lotniczego ani sygnały o możliwym wyhamowaniu dynamiki rozwoju polskiego rynku z ponad 30 proc. do tylko kilkunastu proc. Po rozszerzeniu siatki połączeń przez Lufthansę oraz British Airways nowe połączenia z naszym krajem uruchomił również skandynawski SAS i był to strzał w dziesiąŧkę - informuje "WSJ Polska".
- Obłożenie samolotów na dopiero co uruchomionych połączeniach z trzech polskich miast - Warszawy, Gdańska i Krakowa - do Oslo jest na poziomie 70 - 80 proc. Ten wynik zaskoczył nas samych - potwierdziła Wanda Brociek, dyrektor marketingu i sprzedaży SAS Polska. Gwałtowny wzrost zainteresowania pasażerów nowymi połączeniami sprawił, że polskie przedstawicielstwo przewoźnika poważnie zastanawia się nad dalszym zwiększeniem aktywności na następnych trasach - np. Kraków - Kopenhaga. Jest to tym bardziej możliwe, że linia otrzyma na koniec roku pierwszą partię samolotów zamówionych u Bombardiera. - Będę zabiegać w centrali, żeby część z nich trafiła na połączenia do Polski - zapewnia Brociek.
Skandynawskie linie lotnicze nie są pierwszym tradycyjnym przewoźnikiem, który zainteresowany jest polskim rynkiem przewozów. Wcześniej o poszerzeniu siatki połączeń w Polsce zdecydowali dwaj inni światowi giganci - Lufthansa oraz British Airways. Od 2 czerwca Lufthansa uruchomiła bezpośrednie loty Warszawa - Stuttgart. Jest to już czwarte niemieckie miasto - po Frankfurcie, Monachium, Duesseldorfie - które będzie obsługiwał niemiecki przewoźnik na trasach z Polski. Dwa miesiące wcześniej przewoźnik uruchomił nowe rejsy z Gdańska i Krakowa do Frankfurtu oraz z Wrocławia do Duesseldorfu. Ale to nadal nie koniec. "Nasza strategia zakłada dalsze wzmacnianie pozycji na polskim rynku" - mówi Maria Kowalewska, dyrektor generalna polskiego oddziału Lufthansy.
Liczbę połączeń z Polską zwiększa również British Airways. Od 26 października Brytyjczycy przywrócą połączenia Warszawy z portem lotniczym Heathrow, z którego polscy pasażerowie zostali wypchnięci dwa miesiące temu z powodu skierowania przez Brytyjczyków na Heathrow tylko połączeń transatlantyckich. W maju jednak firma zaproponowała już Polakom rejsy z Okęcia na lotnisko London City.
Z kolei nasz narodowy przewoźnik PLL LOT na razie tylko biernie przygląda się działaniom konkurentów. Ofertę nowych tras z Polski na przedstawić wkrótce po ogłoszeniu nowej strategii. Na razie jednak przedstawiciele przewoźnika i nie chcą zdradzać szczegółów.
Obecnie tradycyjni przewoźnicy muszą walczyć o klienta aktywnie działającymi tanimi liniami. Eksperci podkreślają, że obydwa typy linii coraz częściej wchodzą sobie w drogę. - Jeżeli rynek lotniczy będziemy postrzegać w kategoriach rywalizacji tradycyjnych i tanich linii, to na pewno tanie linie powinny zacząć się nas obawiać - podkreśla Wanda Brociek. O ile bowiem do tej pory zagraniczne linie lotnicze koncentrowały się przede wszystkim na utrzymaniu bardziej lukratywnych klientów biznesowych, to teraz tradycyjni przewoźnicy wyszli z ofertą skierowaną także do mniej zamożnych klientów obsługiwanych dotąd przez tanich przewoźników.

Zobacz całość »



Sanepid bada czystość wody w kąpieliskach na Podkarpaciu

Zobacz całość »
Na Podkarpaciu inspektorzy sanepidu ruszyli do kontroli kąpielisk. Sprawdzili dotąd 6 akwenów w regionie, których administratorzy rozpoczęli sezon turystyczny.
Bez obaw można zażywać kąpieli m.in. w zalewie w Brzózie Królewskiej, w zalewie "Czyste" w Grodzisku Dolnym, w zalewie "Floryda" w Leżajsku, w zbiorniku w Ożannej oraz na rzeszowskiej Żwirowni.
Woda w Zalewie w Wilczej Woli w powiecie kolbuszowskim nie nadaje się do kąpieli - poinformował podkarpacki sanepid. Wykryto tam m.in. obecność pałeczek salmonelli. Kąpiel w takiej wodzie lub napicie się jej podczas kąpieli może przynieść poważne skutki zdrowotne. Mogą wystąpić np. zaburzenia żołądkowo - jelitowe czy zmiany skórne.
Sanepid kontroluje czystość wody w zbiornikach co kilka dni. Dlatego przed kąpielą trzeba sprawdzić czystość określonego kąpieliska, bo może się okazać, że tam gdzie dziś jest ona zanieczyszczona, jutro będzie nadawać się do kąpieli.

Zobacz całość »



Bydgoszcz: rozpoczęły się zapisy na kurs dla stewardes i stewardów

Zobacz całość »
Rozpoczęły się zapisy na bezpłatny kurs dla przyszłych stewardes i stewardów. Jego absolwenci łatwiej będą mogli znaleźć pracę w liniach lotniczych.
Kursanci dowiedzą się między innymi, jak poruszać się po lotnisku, udzielać pierwszej pomocy w samolocie, reagować na zagrożenia atakiem terrorystycznym, rozmawiać, poruszać się, wyglądać oraz obsługiwać pasażerów. Nauczą się także oswajać z lotem tych, którzy boją się wzbić w przestworza, dowiedzą się również, jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej w liniach lotniczych w kraju i za granicą.
W kursie mogą wziąć udział wszystkie osoby, które nie ukończyły jeszcze 25 lat, nie pracują i pochodzą z małych miejscowości w województwie kujawsko-pomorskim. Organizatorem jest Wyższa Szkoła Środowiska. Kursanci nie poniosą żadnych kosztów - kurs finansuje go Europejski Fundusz Społeczny. Zajęcia rozpoczną się już w lipcu i potrwają 90 godzin.
- Nie gwarantujemy od razu znalezienia pracy w liniach lotniczych, ale ten kurs na pewno pomoże ją zdobyć - zapowiada Adam Domaracki, dziekan kierunku lotnictwo i kosmonautyka i kierownik projektu. - Wiem, że linie potrzebują pracowników. W tej branży jest ciągła rotacja. To praca w dużym stresie, w ciągłych zmianach klimatu, więc wiele osób rezygnuje - wyjaśnia.
Osoby, które wezmą udział w zajęciach, będą miały zapewnione bezpłatne zakwaterowanie w Bydgoszczy oraz wyżywienie. Zajęcia poprowadzą specjaliści z branży lotniczej. Kurs ten jest częścią uczelnianego projektu pod nazwą Akademia Lotnicza. - Chcemy kształcić pracowników lotnisk - mówi Domaracki. - Będziemy uczyć na wszystkich poziomach, tzn. prowadzić kursy, studia podyplomowe, studia pierwszego i drugiego stopnia oraz zajęcia dla szkół ponadgimnazjalnych - zapowiada. Wzorcami dla bydgoskiej akademii są doświadczenia podobnych ośrodków szkoleniowych z Wielkiej Brytanii, Indii oraz Australii, z którymi uczelnia współpracuje.

Zobacz całość »



USA: nowy przewoźnik uzależni cenę lotu od wagi pasażera?

Zobacz całość »
Amerykańska linia lotnicza Derrie-Air uzależni cenę lotu od wagi pasażera, bo waga ma wpływ na globalne ocieplenie - można przeczytać w amerykańskiej gazecie The Philadelphia Inquirer.
Przewoźnik Derrie-Air reklamuje się jako "pierwsza w pełni ekologiczna linia lotnicza". Na swojej stronie internetowej zamieszcza zapis, że zobowiązuje się do sadzenia drzew mających zrekompensować zatrucie środowiska przez samoloty firmy.
Drugim pomysłem na walkę z globalnym ociepleniem klimatu miało być liczenie ceny przelotu na podstawie wagi pasażera - od 3 do 4,98 zł za pół kilograma. Samoloty lżejsze zużywają mniej paliwa - tłumaczy linia.
Niestety nigdy taki ekologiczny samolot nie wyleci, bo cała kampania reklamowa, tak jak i sama firma są całkowicie fikcyjne. Wymyślił to wydawca gazet. Na samym dole strony internetowej Derrie-Air drobnym druczkiem jest napisane, że to żart. Przewoźnik chciał tylko sprawdzić jaki efekt i zasięg mają tego typu akcje łączące marketing i przesłanie ekologiczne.

Zobacz całość »



Polska dobrym rynkiem lotniczym w dobie kryzysu paliwowego?

Zobacz całość »
Kondycja linii lotniczych w dużym stopniu zależy od kondycji gospodarki, a polska gospodarka radzi sobie znakomicie - powiedział Karl-Göran Karlsson, dyrektor SAS w Polsce.
Jak wiadomo gigantycznie rosnące koszty paliwa lotniczego stawiają linie lotnicze w kłopotliwej sytuacji. Ceny paliwa wzrosły o 70-80% w ciągu roku, a na rynku jest nadwyżka miejsc w samolotach.
Obecnie sporo linii lotniczych, szczególnie w USA, ma poważne kłopoty, bo ich sytuacja zależy od sytuacji gospodarki - stwierdza Karlsson. Także SAS, aby ten rok zakończyć na plusie musi ciąć koszty. Chce m.in. zmniejszyć flotę o 11 samolotów (w sumie w Grupie SAS lata 260 maszyn), zwolnić około tysiąca pracowników.
Ale w Polsce nawet teraz można zarabiać - powiedział Karl-Göran Karlsson.
W Polsce w ciągu pierwszych czterech miesięcy br. przewozy wzrosły o 53% w skali roku (sprzedano ponad 61 tys. biletów), przychody wzrosły o 17%. Skandynawska linia lata na razie z kilku polskich miast do Kopenhagi, Oslo i Helsinek.

Zobacz całość »



Promocja Centralwings: Kraków - Dubrownik od 119 zł brutto

Zobacz całość »
Od dziś (10.06.08) można kupić bilety na połączenie lotnicze Kraków - Dubrownik. Nową trasę oferuje tani polski przewoźnik Centralwings.
Promocyjne bilety do słonecznej Chorwacji można nabyć od 119 zł brutto.

Zobacz całość »



Alitalia zamyka pierwszy kwartał z 13.4% spadkiem natężenia ruchu

Zobacz całość »
Linie lotnicze Alitalia w kwietniu 2008 osiągnęły drastyczny spadek natężenia ruchu - natężenie spadło o 25.9%, do liczby 1.555.700 przewiezionych pasażerów. Nastąpił też ogromny spadek wskaźnika RPK, wyniósł bowiem 27.3%.
Przewoźnik zamyka pierwszy kwartał 2008 roku liczbą 6.579.800 przewiezionych pasażerów, o 13.4% mniejszą w odniesieniu do pierwszego kwartału roku poprzedniego. Wskaźnik RPK zmalał o 14.3% w stosunku rocznym.

Zobacz całość »



W Góraszce odbył się XIII Międzynarodowy Piknik Lotniczy

Zobacz całość »
W podwarszawskiej Góraszce odbył się dwudniowy XIII Międzynarodowy Piknik Lotniczy. W pikniku poza pilotami z Polski udział wzięli przedstawiciele: Niemiec, Litwy, Węgier, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ideą przewodnią tegorocznego pikniku było uczczenie 90 rocznicy lotnictwa wojskowego w Polsce.
Zgromadzeni na pikniku mogli podziwiać jeszcze m.in. przelot samolotów myśliwskich F-16, śmigłowców wojskowych a także akrobacje lotnicze złotego medalisty w akrobacji samolotowej, Litwina Jurgisa Kairysa. W niedzielę publiczność zobaczyła myśliwce Mig-29 i Grupę Akrobacyjną "Żelazny".
Atrakcją pikniku są zabytkowe samoloty z czasów II wojny światowej - Spitfire i Dakota, wchodzące w skład Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii. Ich przylot miał upamiętnić udział brytyjskich pilotów w operacji "Wildhorn I", znanej w Polsce jako "Most nr 1". W kwietniu 1944 r., podczas tej akcji, ewakuowano m.in. zastępcę szefa sztabu Komendy Głównej AK gen. Stanisława Tatara.
Imprezie w Góraszce towarzyszą również atrakcje naziemne m.in. wystawa zabytkowych samochodów, uzbrojenia oraz umundurowania.
Piknik odbywa się od 1996 r. i jest to największa w rejonie stolicy impreza lotnicza o rodzinnym charakterze. Corocznie odwiedza ją kilkadziesiąt tysięcy widzów. Organizatorem pikniku jest Fundacja "Polskie Orły", zajmująca się popularyzacją lotnictwa i restaurowaniem zabytkowych samolotów. Fundacja powstała w 1997 roku z inicjatywy biznesmena Zbigniewa Niemczyckiego.
Cały dochód z pikniku jak co roku zostanie przeznaczony na konserwację zabytkowych samolotów, a także na pomoc charytatywną m.in. wdowom i sierotom po poległych policjantach.

Zobacz całość »



Powstanie kompleks apartamentowo-hotelowy w centrum Krynicy Morskiej

Zobacz całość »
W sercu Krynicy Morskiej przy ulicy Przy­jaźni wmurowano kamień wę­gielny pod kompleks apartamentowo-hotelowy Continen­tal.
Kompleks składa się z dwóch budynków apartamentowo-hotelowych - pierwszy będzie miał trzy piętra, a drugi pięć. W przyszłości planuje się rozszerzyć inwestycję o centrum kongresowe z aqua-parkiem.
Obiekt zaoferuje 196 apartamentów o zróżnico­wanych powierzchniach, od 27 do 81 mkw., około 700 mkw. po­wierzchni rekreacyjnej, usługo­wej oraz miejsca postojowe, również dla osób niepełnospraw­nych, w hali garażowej.

Zobacz całość »



Belgia: regionalne lotniska mają lepsze wyniki niż lotnisko stołeczne

Zobacz całość »
Belgijskie lotniska: w Brukseli, Charleroi, Liège, Ostendzie i Antwerpii w 2007 roku osiągnęło wzrost liczby pasażerów o 7.8% w odniesieniu do 2006. W 2007 przyjęły one łącznie 21.022.642 pasażerów - pokazują dane belgijskiego Ministerstwa Ekonomii.
Lotnisko w Brukseli zanotowało w 2007 roku 17.8 mln pasażerów - o 7% więcej w skali rocznej. Charleroi uplasowało się na drugim miejscu, z 2.5 mln pasażerów, przy wzroście o 13.5%. Trzecie miejsce zajęło Liège, z 332.848 pasażerami, potem Ostenda, z 180.063 pasażerami plus 23% i Antwerpia, z 174.858 pasażerami ze wzrostem o 18.3%. Tak więc wzrost liczby osób na lotniskach regionalnych był większy niż na lotnisku stołecznym.

Zobacz całość »



Ukazało się jubileuszowe wydanie "Konferencje w Polsce 2008"

Zobacz całość »
Na rynku wydawniczym ukazało się 10 - jubileuszowe wydanie Katalogu Obiektów i Usług Konferencyjnych "Konferencje w Polsce 2008". Jest to encyklopedia wiedzy o turystyce biznesowej, w tym o salach konferencyjnych i kongresowych w Polsce.
W 2008 roku książka eksponuje wizje centrów kongresowych w Polsce XXI wieku i innych wielkich obiektów (hal wielofunkcyjnych, obiektów sportowych, centrów wystawienniczych i terenów na imprezy masowe).
Przeczytamy tam o szansach Polski, jako kraju recepcyjnego dla wielkich międzynarodowych imprez i kongresów, które do tej pory zbyt rzadko odbywają się w naszym kraju. Wizje przyszłości polskich miast kongresowych zostaną zgromadzone i po raz pierwszy przedstawione w jednolitym opracowaniu.
Propozycje swoje wyrażają architekci polscy i zagraniczni, specjalizujący się w budowie centrów kongresowych. Swoje rekomendacje dla polskich inwestycji kongresowych zamieszczą eksperci, zarówno inżynierowie i finansiści, jak i Ambasadorzy Kongresów Polskich.

Zobacz całość »



W 2012 roku do Nowego Jorku przyjedzie 50 mln turystów

Zobacz całość »
Nowy Jork notuje wzrost natężenia ruchu turystycznego. Zawdzięcza to innowacjom w polityce promocyjnej na rynkach krajowym i zagranicznych.
Po zanotowaniu 46 mln przyjazdów w 2007, w pierwszym kwartale br. zanotowano wzrost o 5%, czyli o milion turystów więcej.
Jeżeli taka aura utrzyma się do końca roku, możemy spodziewać się 47.7 miliona przyjazdów - twierdzi prezes Nyc & Company, John Fertitta. Ponadto, burmistrz miasta, Michael Bloomberg, przesunął termin osiągnięcia liczby 50 mln przyjazdów rocznie, z 2015 na 2012.

Zobacz całość »



Amerykańskie linie lotnicze zaoferują "loty według popytu"

Zobacz całość »
Amerykańskie linie lotnicze w obliczu kryzysu, wynikającego z drożejącego paliwa szukają różnych form ratunku. Tym razem wymyśliły, żeby loty były uzależnione od popytu na nie.
Najwięksi przewoźnicy USA ubiegają się bowiem w Departamencie Transportu o zezwolenie na zawieszanie lotów międzynarodowych w okresach małego popytu, jednak bez rezygnowania ze slotów. Podanie złożyły linie: American Airlines, United, Delta, Continental, Northwest, US Airways oraz Alaska Air.
Linie te nie określiły dokładnie które konkretnie loty międzynarodowe miałyby zostać zawieszone i na jak długi czas.

Zobacz całość »



Kolejne hotelowe inwestycje Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A.

Zobacz całość »
Do końca 2009 roku Europejski Fundusz Hipoteczny S.A. planuje posiadać w Polsce 20-30 hoteli. Specjalizuje się on w inwestowaniu w obiekty hotelowe o wysokim standardzie, w miejscach, które są lub mają szansę stać się atrakcyjnymi ośrodkami biznesu lub rozrywki i wypoczynku.
Spółka obecnie dysponuje pięcioma hotelami w standardzie trzy- oraz czterogwiazdkowym i jest w trakcie realizowania inwestycji o wartości ponad 600 mln zł. Najwyższej klasy obiektem należącym do EFH jest obecnie Hotel Król Kazimierz w Kazimierzu Dolnym, zakupiony w listopadzie 2007 r. za kwotę 71mln zł. Hotel ten jest w standardzie czterogwiazdkowym i posiada 115 pokoi. Kolejną propozycją Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A. jest położony blisko Olsztynka na Pojezierzu Mazurskim Hotel Masuria. Obecnie trwa rozbudowa obiektu, która kosztować będzie 6 mln zł. Docelowo hotel będzie składał się z 70 pokoi. Wartość całej tej inwestycji wyniesie 22 mln zł. Innym obiektem EFH jest luksusowy Hotel Łeba w nadmorskiej miejscowości Łeba, gdzie do dyspozycji gości są takie atrakcje i udogodnienia jak centrum SPA, basen, restauracje a także sala konferencyjna. Wartość tej inwestycji wynosi około 26 mln zł.
EFH S.A. w swoim portfelu posiada również dwa hotele trzygwiazdkowe. Najbliżej Warszawy położone jest Centrum Falenty - ośrodek konferencyjno-biznesowy, oferujący 155 pokoi. Na terenie obiektu znajdują się sale bankietowe, w tym pomieszczenia na 500 osób oraz sale konferencyjne, mogące pomieścić ponad tysiąc gości. Drugim z trzygwiazdkowych obiektów należących do EFH jest hotel Millenium w Bochnii. Do dużych zalet tego obiektu trzeba zaliczyć położenie w sąsiedztwie zespołu basenów oraz możliwość szybkiego dojazdu do największego w regionie ośrodka biznesu oraz kultury - Krakowa.
Prowadzone przez EFH inwestycje wpisują się w koncepcje architektoniczno-urbanistyczne miejsc, w których powstają. Przykładem jest niewątpliwie hotel w Malborku, który zostanie oddany do użytku w 2010 roku. Usytuowany będzie w bezpośrednim sąsiedztwie krzyżackiego zamku - głównej atrakcji turystycznej miasta oraz regionu. Hotel będzie oferował 175 pokoi gościnnych, sale konferencyjne, 2 restauracje oraz powierzchnię handlową i parking podziemny. Do dyspozycji gości oddane będą również basen i SPA. Inwestycja wyceniana jest na prawie 120 mln zł.
EFH rozpoczyna również nową inwestycję hotelową przy ulicy Łączyny na warszawskim Ursynowie. Spółka zamierza wybudować czterogwiazdkowy hotel na terenie położonym w sąsiedztwie Toru Wyścigów Konnych. - Budowa czterogwiazdkowego obiektu w stolicy będzie naszym kolejnym przedsięwzięciem. Hotel zostanie zlokalizowany w atrakcyjnym, zarówno w wymiarze biznesowym, jak i turystycznym miejscu. Od kilku lat, wraz z rozwojem regionu, obserwuje się w Warszawie niedoinwestowanie jeśli chodzi o obiekty hotelowe, oferujące wysoki standard usług, położone w okolicach centrów biznesowych. Dodatkowo, lokalizacja zyskuje bardzo na atrakcyjności ze względu na nowy dojazd do lotniska - zapowiedział Marcin Podobas, Wiceprezes Zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A.
Największą realizowaną obecnie inwestycją EFH S.A. jest luksusowy hotel i kompleks apartamentów wakacyjnych w Tałtach k. Mikołajek na Mazurach. Hotel w standardzie 4-5 gwiazdek, którym zarządzał będzie renomowany międzynarodowy operator, usytuowany zostanie nad jeziorem Tałtowisko, bezpośrednio przy jednym z głównych szlaków żeglugowych na Pojezierzu Mazurskim. W obiekcie znajdzie się m.in. 257 pokoi, 17 apartamentów, dwie restauracje, centrum konferencyjne, fitness, a także SPA. Kompleks apartamentów położony na sąsiedniej nieruchomości o pow. 34 ha, będącej także własnością Grupy Kapitałowej EFH, będzie uzupełnieniem oferty hotelowej EFH S.A.
Strategią spółki na rok obecny oraz lata następne będzie budowanie wartości firmy poprzez prowadzone na rachunek własny inwestycje w sektorze nieruchomości hotelowych oraz działalność finansową w tej branży. Spółka będzie budować i nabywać obiekty hotelowe w atrakcyjnych biznesowo i turystycznie lokalizacjach, posiadające infrastrukturę towarzyszącą, tj. sale konferencyjne, zaplecze restauracyjne i cateringowe, centrum SPA a także wyposażenie sportowo-rekreacyjne. Do końca 2009 roku Europejski Fundusz Hipoteczny zamierza powiększyć portfolio posiadanych przez siebie hoteli do 20-30 obiektów.

Zobacz całość »



LOT: promocja na loty do Madrytu i Barcelony

Zobacz całość »
Polski narodowy przewoźnik LOT wprowadził promocję na loty do Madrytu i Barcelony. Promocja obejmuje bilety na okres: od 2008-02-18 do 2008-12-31.
Przelot z Warszawy do Madrytu można odbyć za cenę od 449 zł. Natomiast z Warszawy do Barcelony można polecieć już od 454 zł.
Regulamin promocji nie pozwala na zwrot biletu. Można jednak za cenę 50 euro zmienić np. nazwisko osoby lecącej.
Podana cena jest ceną brutto, czyli zawiera wszystkie opłaty dodatkowe, zależy od zastosowanej taryfy oraz miejsca i terminu zakupu biletu.
Taniej niż 449 zł polecą dzieci od lat 2 do 11 (33%) i niemowlęta (90%).

Zobacz całość »



Swiss od 17 czerwca lekko podnoszą opłaty paliwowe

Zobacz całość »
Szwajcarskie linie lotnicze Swiss poinformowały, że od 17 czerwca 2008 podwyższają poziom opłaty paliwowej.
1. podróże pozaeuropejskie (z wyłączeniem USA) - obecnie 118 euro, nowy poziom 122 euro.
2. USA MIA/JFK/ORD - obecnie 100 euro, nowy poziom 109 euro.
3. AX/BOS - obecnie 100 euro, nowy poziom 122 euro.
4. Europa - obecnie 30 euro, nowy poziom 34 euro.
5. Szwajcaria Zurych, Genewa, Lugano - obecnie 25 euro, nowy poziom 29 euro.
6. Bazylea bezpośrednio z Warszawy - bez opłat, nowy poziom też bez opłat.
7. Bazylea z przesiadką - obecnie 25 euro, nowy poziom 29 euro.

Zobacz całość »



SAS nie sprzeda linii lotniczych Spanair

Zobacz całość »
Wycofano ofertę sprzedaży linii lotniczych Spanair, gdyż oferty kupna nie odzwierciedlały wartości przewoźnika, jak stwierdził jego prezes, Mats Jansson.
Oferty na nabycie linii złożyły: Gestair i Iberia oraz Gadair i portugalski fundusz Longstock.
Teraz ma powstać plan restrukturyzacji hiszpańskich linii, który zarząd powinien zacząć wdrażać krótko po uważnej analizie rynku, dokonanej z pomocą konsultantów z Boston Consulting Group - mówi komunikat Spanair.
Z takiej sytuacji zadowolony jest rząd Balearów, bo teraz siedziba przewoźnika nie zostanie przeniesiona do Barcelony albo do Madrytu.

Zobacz całość »



Opolskie: policja rozpoczyna akcję wakacyjną

Zobacz całość »
Policjanci z opolskiego rozpoczną w pierwszym dniu wakacji akcję wakacyjną, polegającą na patrolowaniu miejsc wypoczynku. W tym sezonie ma się zwiększyć liczba patroli.
Mimo sezonu urlopowego i niedostatków kadrowych na ulicach nie może brakować patroli. Tak układamy grafiki urlopów, aby mieszkańcy tego nie odczuli - mówił Sławomir Szorc z komendy miejskiej policji. W tym roku patroli będzie więcej niż zwykle, bo dostaniemy finanse od urzędu miasta.
Funkcjonariusze kontrolować opolskie akweny, głównie te, gdzie nie ma ratowników. Otworzono sezonowy posterunek policji w Turawie. Będziemy kontrolować punkty, gdzie się sprzedaje alkohol, sprawdzać, czy handluje się nim legalnie, a przede wszystkim, czy nie kupują go nieletni - zapewnił Szorc.
Kontrole trzeźwości będą przeprowadzane także wśród ratowników i osób wypożyczających sprzęt wodny. Policja będzie organizować spotkania z dziećmi, aby poopowiadać im o różnego rodzaju zagrożeniach: narkomanii, molestowaniu seksualnym, czy sektach.
Intensywnych kontroli należy się także spodziewać na opolskich drogach. Skontrolowany może być też każdy autokar, którym dzieci będą wyjeżdżały na wycieczkę. Takie kontrole prowadzone są rutynowo, ale policja czeka też na sygnały od rodziców.

Zobacz całość »



TPN: wybrano najlepszy projekt nowych tatrzańskich toalet

Zobacz całość »
TPN ogłosił konkurs na projekty koncepcyjne na toalety w Tatrach. Architekci przysłali aż 240 propozycji tatrzańskich szaletów. Jury wybrało już najlepszą tatrzańską toaletę.
Plan budowy toalet, realizowany przez Tatrzański Park Narodowy jest zarówno przejawem troski o ochronę zasobów przyrodniczych, jak i turystów. Najlepszy wybrany w konkursie projekt ma szansę realizacji - poinformowali organizatorzy konkursu.
Architekci mieli zaprojektować toaletę na placu obok Wodogrzmotów Mickiewicza przy trasie do Morskiego Oka. To górskie jezioro jest celem wycieczek niemal wszystkich turystów przyjeżdżających w Tatry - okolice Morskiego Oka odwiedza rocznie około 800 tys. turystów.
W skład jury weszli: prof. Ewa Kuryłowicz z Politechniki Warszawskiej, prof. Aleksander Böhm z Politechniki Krakowskiej, architekt Piotr Nawara z Krakowa, dyrektor TPN Paweł Skawiński i prezes Sanitec Koło Marek Kukuryka.
Architekci proponowali m.in. chałupy z bali, dawne wiejskie sławojki, olbrzymie pnie wyrastające z tatrzańskiej skały, wkopane w ziemię, albo w formie krzywizn, swobodnych i zmysłowych, takich które występują w górzystych krajobrazach. Projektanci chcieli też, aby w środku jednej z wygódek specjalna zewnętrzna warstwa szklenia zapewniała intymność we wnętrzu oraz pozwalała na obserwowanie rozpościerających się widoków.
W innej ofercie umywalki chciano wpuścić w blat stylizowanej na ludowo skrzyni, w jeszcze innej ściany miały mieć oscypkowy wzór. Korzystając z ustępu, dałoby się też zaplanować dalszą drogę, bo jeden z projektów przewidywał umieszczenie na posadzce mapy rejonu Morskiego Oka oraz Czarnego Stawu pod Rysami.
Pierwsze miejsce zajęło mniej fantazyjne rozwiązanie - pasterski szałas autorstwa Karola Murlaka, w którym turyści znajdą nowoczesną toaletę.
Wybrana praca otrzymuje Grand Prix "Łazienka KOŁO 2008". Koncepcja została nagrodzona za trafną interpretację dotyczącą wprowadzenia architektury o kameralnej funkcji usługowej do otoczenia o wyjątkowych walorach krajobrazowych oraz za połączenie współczesnych rozwiązań z elementami tradycji - napisali jurorzy w uzasadnieniu.
Teraz chcemy przekonać dyrekcję TPN do montażu takich toalet na szlakach, na początek przy Wodogrzmotach Mickiewicza - mówi Wojciech Choina z firmy Sanitec Koło.
Stanisław Czubernat, wicedyrektor TPN mówi, że rozważy w jakim czasie nowe toalety mogłyby się pojawić przy szlakach. Na razie w górach stoi ponad 70 plastikowych ubikacji, a rocznie z Tatr wywozi się ok. 650 ton nieczystości.

Zobacz całość »



Grupa Kościuszko zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych

Zobacz całość »
Dziś (10.06.08) Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" SA zadebiutuje na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Spółka działa w sektorze restauracji premium głównie pod marką "Polskie Jadło" oraz w segmencie fast food pod marką "Ready & Go". Zajmuje się też produkcją i sprzedażą artykułów spożywczych.
Spółka przydzieliła 94 inwestorom 1.751.059 akcji serii D. Oferta publiczna obejmowała 3.200.000 akcji serii D. Cena emisyjna jednej akcji to 6,50 zł.
Grupa Kościuszko szacuje, że przychody spółki w tym roku wyniosą 29,5 mln zł, a zysk netto sięgnie 11,5 mln zł. Według prognoz w 2009 roku przychody mają wzrosnąć do 40 mln zł, a zysk netto do 16 mln zł.
Według spółki w 2007 roku osiągnęła 15,9 mln zł przychodów ze sprzedaży i 5,2 mln zł zysku netto.
Firma będzie 19 debiutantem w tym roku na giełdzie w Warszawie i 364 spółką notowaną na głównym parkiecie.

Zobacz całość »



Kurs praw do akcji Grupy Kościuszko spadł na otwarciu

Zobacz całość »
Kurs praw do akcji Grupy Kościuszko "Polskie Jadło" spadł na otwarciu w debiucie na giełdzie. Kurs spadł o 1,69% do 6,39 zł. Z oferty spółka pozyskała 11,3 mln zł, wobec planowanych ok. 21 mln zł.
Spółka przydzieliła 1.751.059 akcji serii D, czyli niecałe 55% akcji oferowanych w ramach oferty publicznej. Oferta publiczna obejmowała 3.200.000 akcji serii D. Cena emisyjna jednej akcji wynosiła 6,5 zł i została ustalona w górnej granicy ceny.
Środki z oferty spółka zamierza przeznaczyć na rozwój sieci restauracji "Polskie Jadło" i "Ready&Go", w tym w koncept lunchbarów pod nazwą Lanczowisko, bar samoobsługowy z jedzeniem na wagę.
Spółka ma w planach też wybudować wytwórnię dań gotowych i centrum magazynowo-logistyczne, chce też rozwijać sprzedaż dań gotowych i produktów spożywczych w sieciach handlowych.

Zobacz całość »



Radni Krakowa zdecydują czy powstanie molo nad Zalewem Nowohuckim?

Zobacz całość »
Radni miasta Krakowa zadecydują czy znajdą się pieniądze na nowe molo nad Zalewem Nowohuckim. Gotowy jest już projekt, jest dokumentacja brakuje tylko funduszy.
Jeśli radni podejmą pozytywną decyzję, molo ruszy już w te wakacje. Koszt inwestycji jest niewielki, bo 635 tys. zł. Inwestycję zrealizuje Krakowski Zarząd Komunalny.
Radnym z Nowej Huty udało się wywalczyć realizację już wielu inwestycji, może uda się i teraz. Projektu nie widział jeszcze Sławomir Góra, przewodniczący XVI dzielnicy (zalew przy Bulwarowej to teren 16).
Molo ma być drewniane, w kształcie otwartego sześcioboku. Będzie pomostem do spacerowania, ale również przystanią dla sprzętu pływającego. Jeżeli KZK będzie miał jeszcze pieniądze, planowane jest stworzenie parkingu dla samochodów od strony al. Solidarności.
Inwestycje przewiduje też budowę obiektów gastronomicznych - kafejek na wodzie czy restauracji. To już jednak sprawa prywatnych inwestorów.
Modernizacja Zalewu Nowohuckiego kosztowała do tej pory kilka milionów zł. Część pieniędzy dał gminny budżet, część pochodziło ze środków UE. Wyczyszczono połowę dna zbiornika, umocniono brzegi zalewu i wtedy właśnie rozebrano stare molo. Mieszkańcy Nowej Huty dostali też niewielki kawałek plaży, ale po roku piasek już prawie się wypłukał, a to, co zostało, jest po prostu brudne. Przy ul. Bulwarowej zbudowano dwa boiska - do koszykówki i siatkówki plażowej. Są nowe oświetlenie, nowa nawierzchnia alejek i elementy małej architektury.

Zobacz całość »



Słowackie Tatry Wysokie oferują atrakcję turystyczną z domieszką adrenaliny?

Zobacz całość »
Słowackie Koleje Linowe, które wożą turystów na Łomnicki Szczyt zamieściły na swojej stronie internetowej informacje o nowej atrakcji turystycznej. Podczas tegorocznego sezonu letniego w słowackich Tatrach Wysokich na turystów czekają nowe atrakcje z domieszką adrenaliny - czytamy.
Otóż tą atrakcją ma być postać zamarzniętego mężczyzny. Postać wykonana jest z drzewa lipowego i przedstawia śpiącego taternika owiniętego w śpiworem i opierającego się o skałę. Mężczyzna nie rusza się, co utwierdza turystów w przekonaniu, że człowiek zamarzł. Ten widok może naprawdę przyprawić o zawał serca.
Posąg został tam ustawiony z okazji VII Memoriału im. Vlada Tatarki, jednego ze znakomitych taterników, który wyznaczył wiele tras wspinaczkowych w słowackich Tatrach Wysokich.
Vlad Tatarka zginął 17 sierpnia 2001 roku, gdy razem ze swoją 16-letnią córką wybrał się na wspinaczkę "trzema filarami Puškáša". Wędrówka trwała przez 24 godziny aż mężczyzna spadł w przepaść, gdy wspinał się na Wielki Ganek po zachodniej stronie Tatr Wysokich.
Tatrzańska Łomnica położona jest o ok. 40 km od polskiej granicy. W Tatry Wysokie wejść można jedynie pod opieką przewodnika. Na Łomnicę wyjeżdża także kolejka linowa.

Zobacz całość »



::: 2008-06-11 :::


Gastronomik dokonuje likwidacji klasy dla hotelarzy

Zobacz całość »
Dyrektor Białostockiego Zespołu Szkół Gastronomicznych zadecydował o nie przeprowadzaniu w tym roku naboru do klas hotelarskich. Ten pomysł oburzył nauczycieli, którzy twierdzą, że jest to bardzo popularny profil, a w wyniku zmniejszenia liczby uczniów, mogą stracić pracę.
Gastronomik ma za zadanie kształcenie przyszłych kucharzy, cukierników, czy szefów restauracji. Mógł się również szczycić szkoleniem hotelarzy. W szkole, od trzech lat znajduje się profesjonalna pracownia, a uczniowie mają możliwość zdobywania doświadczenia w najlepszych polskich hotelach. Jednak w trakcie majowej rekrutacji do szkół średnich nie było naboru do pierwszych klas hotelarstwa. Dyrektor Marek Józefowicz postanowił zawiesić go na okres dwóch lat (zgodę z urzędu miasta otrzymał na rok). Mało tego, zmniejszył o dwa oddziały nabór do zawodówki na specjalizację kucharz małej gastronomii.
Bez maszyny napędowej
Nauczyciele zostali poinformowani o planach zimą. Jak twierdzą, dyrektor tłumaczył się potrzebą modernizacji sal (więc lepiej, by uczniów było mniej), a także tym, że brak jest chętnych na hotelarstwo.
Jak mówi jedna z nauczycielek, na hotelarstwo zawsze byli chętni. Pamięta także lata, kiedy na jedno miejsce było jedenastu kandydatów. Ten kierunek to maszyna napędowa szkoły. Dostawała się na niego zdolna młodzież, która dobrymi wynikami podnosiła i podnosi nadal prestiż.
Łucja Orzechowska, dyrektorka miejskiego departamentu edukacji, uważa, że szkole nie dzieje się żadna krzywda.
Jak tłumaczy urzędniczka, została wydana zgoda na zatrzymanie rekrutacji, po to, aby szkoła mogła rozbudować centrum kształcenia zawodowego. Część sal zostanie w chwili obecnej wyłączona z używania, co spowodowałoby problemy z rozplanowaniem zajęć. W paru innych białostockich szkołach znajdują się oddziały o profilu hotelarskim i właśnie tam, chętni do tego zawodu, z pewnością znajdą dla siebie miejsce.
Prawdą jest, że hotelarstwo cieszy się dość dużą popularnością. Już choćby od września taka klasa powstanie w Zespole Szkół Metalowo-Drzewnych.
Dyrektor Tadeusz Halicki tłumaczy, że biorąc pod uwagę fakt, że obecności chętnych do studiowania na kierunkach hotelarstwo i turystyka warto jest dać młodzieży szansę kształcenia się w tym zawodzie już na poziomie szkoły średniej. Szkoła ma zamiar na początek utworzyć jeden trzydziestoosobowy oddział, a już teraz chętnych jest więcej niż miejsc, co bardzo dobrze wróży na przyszłość.
Kierownik działu pośrednictwa pracy w powiatowym urzędzie pracy, Maria Perkowska zapewnia, że fachowcy z branży hotelarskiej nadal są i będą potrzebni.
Jak prognozuje urzędniczka, z samego Białegostoku nie płynie zbyt dużo ofert pracy, jednak zostają one dostarczane z innych regionów. Zbliżające się wielkimi krokami Euro 2012 spowoduje, że w naszym kraju zostanie wybudowanych sporo nowych hoteli, a przecież ktoś będzie musiał w nich pracować.
Mniejsza liczba uczniów w szkole spowoduje, że będzie mniej pracy dla nauczycieli, którzy twierdzą, że jeszcze w kwietniu dyrektor Józefowicz zapewniał ich, że w przyszłym roku szkolnym pracy nie może zabraknąć. Tymczasem pod koniec 17 maja nauczyciele otrzymali pisma. Ich przekaz był jasny: albo nauczyciele zgodzą się zrezygnować z pełnego etatu i będą zmuszeni pracować o połowę mniej, albo grozi zostaną im wręczone wymówienia. Dyrektor próbował tłumaczyć się tym, że przecież nie było naboru na niektóre kierunki, co wydaje się być zwykłą paranoją. Jedna z nauczycielek zastanawiała się, jak można tak niszczyć wieloletni dorobek szkoły.
Pośród osób, które otrzymały dyrektorskie pisma, są m.in. nauczyciele dyplomowani z ponad dwudziestoletnim stażem, a także posiadający uprawnienia egzaminatora z przedmiotów zawodowych. W wyniku całego zamieszania, jedna z pań zdecydowała się przejść na wcześniejszą emeryturę, a inna złożyła pozew do sądu pracy i czeka na wyznaczenie terminu rozprawy. Kilku kolejnych nauczycieli postanowiło odmówić zmniejszenia etatu i czekać na opinię związków zawodowych.
Jak twierdzi Orzechowska, dyrektor nie zrobił niczego złego. Uprzedził tylko pracowników, że od września nie dla wszystkim starczy zajęć na pełne etaty.
Skargi na dyrektora zostały skierowane do podlaskiego kuratorium oświaty.
Jak mówi Ryszard Pszczółkowski, dyrektor wydziału szkolnictwa ponadgimnazjalnego w kuratorium, będzie on mediatorem między dyrektorem a jedną z nauczycielek, która czuje się w sposób szczególny poszkodowana. Dyrektor przedstawił swoje racje, nie wszyscy nauczyciele, mając do tego oczywiście prawo, zdołali je zaakceptować. Sprawa została zawieszona, ponieważ dyrektor zespołu szkół przebywa obecnie w szpitalu. Jak wynika z informacji "Gazety Wyborczej", w przyszłym tygodniu wróci do pracy, a i rozwiązanie tej sprawy nabierze tempa.

Zobacz całość »



Latem w pociągach może być ciasno

Zobacz całość »
Mieszkańców Bydgoszczy, którzy wybiorą się na wakacje pociągiem może czekać podróż w tłoku. Jak twierdzi PKP rozwiązaniem mogło by być podstawienie pociągów bisowych, ale niestety w tym roku nie będzie to możliwe.
Liczba klientów korzystających z oferty kolei ciągle rośnie. W styczniu PKP Przewozy Regionalne odnotowały, że ich składy przewiozły na terenie naszego kraju nieco ponad 775 tys. osób, a już w maju było ich blisko 800 tys. Jak mówi Marek Ostrowski, zastępca dyrektora Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Bydgoszczy, pociągi są coraz bardziej zapełnione, a jednocześnie wzrost liczby podróżnych na trasach lokalnych nie jest tak znaczący jak w pociągach dalekobieżnych. Ostatnie składy cieszą się największą popularnością w weekendy, a to oznacza, że w wakacje może być tłoczno.
Bydgoszczanie i w ogóle mieszkańcy tegoż regionu najchętniej wybierają się na wakacje w góry i nad morze. Jeżeli chodzi o te kierunki podróży nie pomaga już nawet podstawianie dodatkowych wagonów. Zdaniem kolejarzy problem mogło by rozwiązać podstawianie pociągów bisowych, czyli takich, które jadą w podobnych godzinach w te same miejsca. Ale nie łudźmy się, w tym sezonie nie ma na to szans.
Jak twierdzi Ostrowski, byłoby to zadanie trudne do wykonania pod względem logistycznym, ponieważ brakuje wagonów, a każdy przejazd należy także zamówić w Polskich Liniach Kolejowych. Być może tego typu składy bisowe uda się wprowadzić do rozkładu jazdy w przyszłym roku.
Jakie jest źródło takiego nagłego zainteresowania pociągami, skoro jeszcze niedawno ten sposób podróżowania kojarzył się z opóźnieniami, brudem i niekulturalnymi konduktorami?
Powodem wzrostu liczby pasażerów są coraz lepsze usługi PKP. Koleje modernizują swoje wagony, zaczęły także dbać o ich czystość. Podróż, dzięki coraz liczniejszym promocjom, wypada tanio i opłaca się bardziej niż jazda samochodem.
Promocje
W tym roku najpopularniejszymi ofertami PKP Przewozy Regionalne są:
- przejazd rodzinny, dorośli wybierający się w podróż z dziećmi poniżej 16 roku życia otrzymują ok. 33 proc. zniżki
- "Ty i raz, dwa, trzy" dla małych, maksymalnie czteroosobowych grup, pierwsza osoba płaci pełną cenę biletu, ale kolejne otrzymują ok. 33 proc. zniżki
- bilet turystyczny, wart 60 zł w drugiej klasie i 80 zł w klasie pierwszej, dzięki któremu można podróżować nieokreśloną liczbę razy pociągami pospiesznymi i osobowymi od godz. 18 w piątek do godz. 6 w poniedziałek
- Regio Karnet kosztujący 130 zł, który daje możliwość podróżowania w trzy wybrane przez siebie dni w pociągach osobowych i pospiesznych, w czasie dwóch miesięcy od dnia pierwszej podróży.
Przykładowe ceny biletów:
- do Sopotu: normalny - 34 zł, przejazd rodzinny - dziecko 39, 09 zł, dorosły 45 zł, a oferta "Ty i raz, dwa, trzy"- 45 zł
- do Jastarni i Kołobrzegu: normalny - 43 zł; rodzinny - dziecko 27,09 zł, dorosły 30,5 zł; "Ty i raz, dwa, trzy" - 25 zł
- do Szklarskiej Poręby: normalny - 52,5 zł; rodzinny - dziecko 33,07 zł, dorosły 38 zł; "Ty i raz, dwa, trzy" - 38 zł
- do Zakopanego: normalny - 62 zł; rodzinny - dziecko 39,09 zł, dorosły 45 zł; oferta "Ty i raz, dwa, trzy" - 45 zł.
Wszystkie podane ceny dotyczą klasy drugiej pociągu pospiesznego.

Zobacz całość »



Polacy mają zbyt lekki stosunek do chorób tropikalnych przywożonych z wakacji?

Zobacz całość »
Polacy coraz częściej udają się za granicę, ale to, co może nas niepokoić to fakt, że przywożą stamtąd choroby, z których diagnozą i leczeniem mają problemy krajowi lekarze. Takie właśnie wnioski wyciągnęli uczestnicy I Kongresu Medycyny Tropikalnej, który odbył się w Warszawie.
Rozwój turystyki jest wynikiem rozrostu tanich linii lotniczych, stałej wartości złotówki, coraz wyższych zarobków, no i w miarę stabilnej sytuacji politycznej w większości regionów turystycznych. Corocznie w tropiki wyrusza około miliona Polaków. Wiele spośród biur podróży nie zwraca większej uwagi na egzotyczne zagrożenia, aby oczywiście nie stracić klienta, no i co za tym idzie zarobku. Specjaliści ostrzegają nas przed stronami internetowymi dla podróżników, gdzie zupełnie nieodpowiedzialne i mało tego, niekompetentne osoby namawiają do bagatelizowania zagrożeń, co szczególnie zagrażać może małym dzieciom.
Jak mówił na spotkaniu lekarz i podróżnik dr Krzysztof K. z Wojskowego Instytutu Medycznego, to, że ktoś przebywając w danym miejscu miał szczęście i nie zapadł na żadną chorobę nie oznacza, że innym także się to uda. Wiele spośród wypowiadających się w Internecie osób neguje samą ideę szczepień, wmawiając innym ich rzekomą szkodliwość. W podobny sposób rozumują protestujący przeciw szczepionce na polio religijni fundamentaliści z Nigerii, przez których zanikająca dotychczas choroba rozprzestrzeniła się do 21 nowych krajów.
Został także przytoczony przykład dziewczynki, której rodzice będąc przeciwnikami szczepień nie uodpornili jej przeciwko odrze. Kiedy przebywali w Sri Lance dziecko zapadło na bardzo ciężkie, krwotoczne zapalenie odrowe płuc. Schorzenia., które nam już przestały zagrażać, nadal są problemem dla mieszkańców Trzeciego Świata.
Egzotyczne, tropikalne choroby są przenoszone dzięki ssącym krew owadom, gryzącym zwierzętom, brakowi higieny, skażonej żywności, kontaktom seksualnym, no i poprzez krew, a także drogą kropelkową. Największe ryzyko ponosimy przebywając w ubogich krajach długo, wśród cierpiących już na przewlekłe choroby osób prze 30. lub po 60. roku życia. Znaczenie ma także miejsce tymczasowego zamieszkania, czy jest to namiot, czy też bungalow w dżungli albo na terenach podmokłych. Jak tłumaczył dr Piotr K. z Instytutu Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w znacznie mniejszym niebezpieczeństwie są ludzie zdrowi w średnim wieku, spędzający czas na hotelowych leżakach podczas krótkotrwałych wakacji w luksusowym kurorcie.
Najgroźniejszą spośród chorób tropikalnych, jeżeli chodzi o liczbę ofiar jest malaria, która występuje w 110 krajach, a co roku zapada na nią 300-500 mln ludzi, z czego 1,2-1,5 mln umiera. Również w Polsce zdarza się jeden zgon w roku spowodowany roznoszoną przez komary malarią. Wciąż nie udało się opracować skutecznej szczepionki, chociaż prace nad nią szczodrze finansuje Bill Gates. Pozostaje nam jedynie ubieranie się w jasne, okrywające całe ciało stroje, stosowanie odstraszających owady preparatów, moskitiery, no i zabieranie ze sobą leków przeciwmalarycznych (które niestety są bardzo drogie i często mają szkodliwe działania uboczne).
Przeciwko chorobom takim jak żółta gorączka, zapalenie opon mózgowych, tyfus, czy też wirusowe zapalenie wątroby warto poddać się szczepieniu, a w niektórych przypadkach bez zaświadczenia o takim szczepieniu w ogóle nie uda nam się wyjechać do danego kraju. W Polsce, w przeciwieństwie do USA, niemal niemożliwe jest profilaktyczne szczepienie przeciw wściekliźnie (szczepionka jest przewidziana dla pokąsanych przez podejrzane o tę chorobę zwierzęta). O ile jednak w Polsce na wściekliznę zmarły w ostatnich 10 latach 3 osoby, to w Indiach umiera ich co roku 20 do 30 tysięcy. Niewiele lepszą sytuację możemy zaobserwować w innych krajach Azji, czy też w Ameryce Południowej. Ale wścieklizną można się zarazić nie tylko przez gryzące psy, czy lisy, ale i drogą wziewną, np. w trakcie zwiedzania grot pełnych nietoperzy.
Jeżeli chodzi o tzw. choroby brudnych rąk, czyli na przykład biegunkę, można zapobiec dbając po prostu o higienę i jedząc wyłącznie z firmowo zamkniętych butelek lub wodę przegotowaną. Trzeba pamiętać, że lód, nawet podawany z alkoholem, bywa zdradliwy, tak samo jak niemyte i niedobrane owoce.
6, 8 tygodni przed zaplanowaną podróżą do ciepłych krajów należy udać się do lekarza po radę dotyczącą zasad higieny i żywienia, zawartości apteczki podróżnej, czy też chemioprofilaktyki przeciw malarii. Najlepiej zrobimy, jeśli zgłosimy się do specjalistów od chorób tropikalnych, lecz w dużych ośrodkach medycznych lekarze podstawowej opieki medycznej także są dobrze poinformowani. Listę takich placówek możemy odnaleźć na stronie internetowej Krajowego Ośrodka Medycyny Tropikalnej w Gdyni.

Zobacz całość »



Na wschód pociągiem w tempie ekspresowym?

Zobacz całość »
Aby nie stracić pasażerów na rzecz linii lotniczych, do czasu Euro 2012 PKP chce znacznie usprawnić ruch kolejowy między Ukrainą i Polską.
Rynek połączeń z Ukrainą jest bardzo atrakcyjny, bowiem szybko rozwijają się stosunki gospodarcze między oboma krajami, a co za tym idzie także turystyka. Ale to, co najważniejsze to fakt, że już za cztery lata w Polsce i Ukrainie zostaną rozegrane mistrzostwa Europy w piłce nożnej.
W chwili obecnej z Warszawy do Kijowa musimy jechać ok. 19 godzin, a w perspektywie rozwoju tanich linii lotniczych (Wizz Air już teraz oferuje bilety na połączenia wewnątrz Ukrainy jako pierwszy tani przewoźnik) zabierająca tak dużo czasu podróż nie byłaby żadną konkurencją.
Jak zapowiada Zbigniew Szafrański, pełnomocnik zarządu PKP S.A. ds. międzynarodowych, spółka chce skrócić czas dotarcia do Kijowa do 10 - 12 godzin. Kolej musi zatem wyremontować linię łączącą Lwów i Kraków, aby pociągi mogły pokonywać trasę rozwijając 120 - 160 km/h.
To może jednak nie wystarczyć. Szerokość torów w Polsce wynosi 1435 milimetrów, a w państwach byłego ZSRR - 1520 mm. Zbigniew Szafrański mówi, że obecnie koleje zajmujące się obsługą połączenia między Polską i Ukrainą mają dwie możliwości, albo przesiadkę pasażerów na granicy, albo wymianę wózków z wagonami.
Ale to nie wszystko, istnieje jeszcze jedna alternatywa - system, SUW2000, pozwalający na regulację szerokości osi w wagonach, a także znaczne skrócenie przejazdu przez granicę. Tan system już w latach 90-tych opracował Ryszard Suwalski z ZNTK w Poznaniu.
W chwili obecnej polskie koleje i ukraińskie prowadzą decydujące negocjacje w sprawie wprowadzenia go do eksploatacji. Jak mówi Szafrański, dzięki niemu można będzie urwać 2-2,5 godziny na granicy. Dodaje równocześnie, że warunkiem efektywnego działania systemu byłoby dokonanie usprawnienia odprawy paszportowej na granicach.
Współwłaścicielami tegoż systemu jest obecnie kilka firm (m.in. ZNTK Poznań, GATX Rail Polska, PKP S.A.). Był już obecny w pociągu Chełmoński relacji Kraków-Kijów działał już w latach 2003-2006. Został przetestowany również na linii Warszawa-Wilno.
W 2006 roku został jednak zawieszony ze względu na stronę ukraińską, która stwierdziła, że niezablokowany mechanizm był powodem wykolejenia wagonu. Obecnie strony powróciły do negocjacji z o wiele większą motywacją do najszybszego porozumienia w postaci Euro 2012.
Jak mówi prezes PKP Intercity Czesław Warsewicz jako przewoźnik spółka jest zainteresowana uruchomieniem systemu SUW2000, ponieważ znacznie poprawi się jakość podróży. Firma posiada już kilkanaście wagonów, które są dostosowane do obsługi tegoż systemu. Obecnie trwają prace nad zamontowaniem dodatkowych zabezpieczeń. Jeżeli strona polska i ukraińska dojdzie do porozumienia to już do nowego rozkładu jazdy w grudniu będzie można dodać połączenia z Krakowa do Lwowa wykorzystując system SUW. Teraz wyprawa na tym odcinku trwa ponad 6 godzin.
Jak dodaje Warsewicz, prowadzone są rozmowy z celnikami, aby odprawiać pasażerów już przed granicą, np. od Przemyśla. Ten element znacznie przyspieszyłby podroż, którą można by skrócić do ok. 4 godzin.

Zobacz całość »



SPA Bagiński & Chabinka - nowe SPA w Międzyzdrojach

Zobacz całość »
Jeszcze w tym miesiącu zostanie otwarty SPA Bagiński & Chabinka w Międzyzdrojach.
Ośrodek będzie dysponował 72 pokojami dwuosobowymi z łazienkami. Wszystkie pomieszczenia wyposażone są w balkony, telefon, TV oraz bezprzewodowy internet.
16 pokoi ma możliwość dostawki (DeLuxe). Pokoje znajdują się na 4 kondygnacjach i przeznaczone są dla osób niepalących.
Na terenie obiektu znajduje się restauracja oraz Cocktail Bar. Raz w tygodniu będzie organizowany będzie grill i wieczorek taneczny przy muzyce na żywo.
SPA Bagiński & Chabinka to obiekt który będzie oferował bardzo rozbudowaną bazę zabiegów różnego rodzaju - SPA oraz rehabilitacyjnych. Goście będą mogli korzystać także z basenu, łaźni parowej, sauny, oraz sali fitness.

Zobacz całość »



Wizz Air rusza z 18 trasą z Warszawy - do Rzymu Ciampino

Zobacz całość »
Węgierskie linie lotnicze Wizz Air wprowadzają do oferty już 18 trasę z Warszawy. Do siatki połączeń zostanie dodane połączenie Warszawa Okęcie - Rzym Ciampino - poinformowały linie.
Pierwszy lot do Rzymu odbędzie się 16 września 2008 roku. Początkowo loty będą realizowane trzy razy w tygodniu. Ceny biletów, zawierające opłaty i podatki, zaczynają się już od 79 zł.
Przewoźnik oferuje już loty z Rzymu do 5europejskich miast. Pasażerowie podróżujący do Budapesztu, Kluż i Sofii odlatują z lotniska Rzym Fiumicino, z kolei podrózujący do Katowic i Bukaresztu startują na lotnisku Rzym Ciampino.

Zobacz całość »



Euronet zainstaluje na lato 11 sezonowych bankomatów dla turystów

Zobacz całość »
Od połowy czerwca do połowy września będą działały sezonowe bankomaty Bankomat 24/Euronet. Operator i właściciel sieci bankomatów w Polsce zainstaluje na lato 11 wakacyjnych urządzeń w 10 miastach.
Bankomat 24/Euronet instaluje sezonowe bankomaty co roku od kilku lat. Prawdopodobnie część z zainstalowanych w tym roku urządzeń pozostanie na swoich miejscach na stałe.
Bankomaty będą zamontowane głównie w turystycznych miejscowościach nadmorskich: w Jastrzębiej Górze, Jastarni, Łebie, Krynicy Morskiej, Niechorzu, Pobierowie, Dźwirzynie i Darłówku Zachodnim. Z sezonowego bankomatu będzie można skorzystać też w Malborku i Solinie.
Wiceprezes Euronet Marek Szafirski oznajmił, iż te bankomaty powstały na potrzeby turystów, bo ułatwią im dostęp do gotówki w niedużych, ale popularnych miejscowościach nadmorskich. Tam właśnie wciąż niewiele sklepów, punktów sprzedaży pamiątek czy lodziarni przyjmuje płatności kartami.
Wszystkie sezonowe urządzenia działają na takich samych zasadach jak urządzenia stałe. Wypłata gotówki nie jest obciążona żadnymi dodatkowymi opłatami związanymi z okresowym charakterem maszyn.
Firma odnosi z tego przedsięwzięcia korzyści, bo te bankomaty, które cieszyły się największym zainteresowaniem są często zostawiane jako bankomaty całoroczne.
Aktualnie Euronet w Polsce dysponuje siecią ponad 1300 bankomatów własnych oraz zarządza 1400 bankomatami należącymi do różnych banków. W kolejnych latach firma planuje rozwój sieci o 300-400 maszyn w ciągu roku. Miesięczna liczba transakcji przekracza 15 mln operacji.
Bankomat24/Euronet jest częścią firmy Euronet Worldwide, która m.in. zarządza siecią bankomatów na terenie Europy. W Polsce działalność prowadzi od 1995 r. i zatrudnia 86 pracowników.

Zobacz całość »



TPN postawi billboardy informacyjne dla turystów

Zobacz całość »
TPN rusza z kampanią informacyjną dla turystów. W tamtym tygodniu zapadł wyrok w sprawie zabicia niedźwiadka w Tatrach przez trójkę turystów. Była to pierwsza tego rodzaju rozprawa sądowa w Polsce, bo jeszcze turyści nie zabili gołymi rękami dzikiego zwierzęcia.
Tymczasem zbliżają się wakacje i w góry znów przybędzie tłum turystów, dlatego musimy chronić Tatry - mówi Paweł Skawiński, dyrektor TPN. Dlatego dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego chce wywiesić na drogach dojazdowych do Zakopanego billboardy. Tablice mają apelować do wycieczkowiczów o poszanowanie tatrzańskiej przyrody.
Billboardy informowałyby o życiu dzikich zwierząt, m.in. o tym, że nie należy ich dokarmiać. W ramach akcji rozdawane byłyby przed wejściem na szlak ulotki.
Szczegóły kampanii TPN-u będą znane w połowie czerwca. Dowiemy się, w których miejscach staną billboardy, ile ich będzie i jaką będą miały formę. Wszystko zależy od puli pieniędzy, które uda nam się uzyskać od sponsorów, prowadzimy jeszcze rozmowy - wyjaśnia Paweł Skawiński.
W 2007 roku TPN odwiedziło ponad 2,5 mln turystów. W polskiej części Tatr żyje 53 gatunki ssaków, 101 gatunków ptaków, trzy gatunki gadów, siedem gatunków płazów i sześć gatunków ryb.

Zobacz całość »



Sudan: co najmniej 100 osób zginęło w katastrofie samolotu Sudan Airways

Zobacz całość »
Co najmniej 100 osób poniosło śmierć w katastrofie samolotu, który zapalił się podczas lądowania na lotnisku w Chartumie. Airbusem A310 należącym do narodowego przewoźnika Sudan Airways podróżowało 203 pasażerów i 14 członków załogi.
Samolot zapalił się po wybuchu, który rozerwał jeden z jego silników. Maszyna zjechała z pasa startowego i przełamała się na dwie części. Lądowanie przebiegało podczas szalejącej burzy. W Sudanie panuje bowiem obecnie pora deszczowa i często występują burze piaskowe.
Samolot był kupiony 7 miesięcy temu. Podróżni lecieli ze stolicy Jordanii Ammanu z międzylądowaniem w Damaszku.
Telewizja sudańska poinformowała, iż według wstępnych ustaleń prawie połowa pasażerów poniosła śmierć, a do szpitali w Chartumie przewieziono dużą liczbę rannych.
Nie możemy obecnie podać dokładnej liczby ofiar, ale duża liczba pasażerów jest cała i zdrowa - mówił dyrektor stołecznego lotniska Jussef Ibrahim. Katastrofa miała przyczynę techniczną - dodał.
Jak mówią źródła sudańskie, większość pasażerów to byli Sudańczycy. Była to jedna z najtragiczniejszych katastrof lotniczych ostatnich lat w Sudanie. W lipcu 2003 roku w katastrofie samolotu Sudan Airways, zginęło 115 osób, w tym 8 cudzoziemców.

Zobacz całość »



Gdańsk: dwa autokary wycieczkowe nie dopuszczone do dalszej jazdy

Zobacz całość »
Gdańska Inspekcja Transportu Drogowego zatrzymała dwa autokary, które wiozły przedszkolaków ma wycieczkę. Autokary były w fatalnym stanie technicznym.
Pojazdy miały niesprawne hamulce, światła były źle ustawione, było mało wyjść bezpieczeństwa, w jednym z nich stwierdzono wyciek w kolumnie kierowniczej.
Po sprawdzeniu autobusów na stacji diagnostycznej, zatrzymano obydwa pojazdy - oznajmił rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvin Gajadhur. Zapewnił też, że inspektorzy zwrócą się do sądu grodzkiego o ukaranie przewoźnika za dopuszczenie autokarów w tak złym stanie do jazdy.
Rodzice dzieci wyjeżdżających na kolonie i wycieczki autokarowe mogą zgłaszać do wojewódzkiego Inspektoratu Drogowego chęć kontroli pojazdów. Sprawdzany jest stan techniczny pojazdu oraz trzeźwość kierowcy.

Zobacz całość »



Pracodawca może już dofinansowywać wczasy za granicą

Zobacz całość »
Na początku czerwca weszła w życie nowelizacja ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych, która przewiduje dofinansowywanie pracownikom wczasów za granicą. Do tej pory pracodawca mógł dofinansować wczasy spędzane w kraju.
Konfederacja Pracodawców Polskich uważa, że nowelizacja pomoże spędzić atrakcyjny urlop także osobom gorzej sytuowanym, którym obecnie pozostaje udział w relatywnie tańszych pielgrzymkach zagranicznych czy wczasach zdrowotnych.
Zmiany są spowodowane skargami Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego, z których wynikało, że dotowanie jedynie krajowego wypoczynku jest sprzeczne z zasadą równości wobec prawa.
Na nowelizacji skorzystają również ci, którzy chcą brać udział w zagranicznych kursach językowych. Niektórzy będą mogli wysłać na nie swoje dzieci.

Zobacz całość »



Klienci Wakacje.pl coraz chętniej korzystają z zakupów wycieczki w formie online

Zobacz całość »
W maju 2007 roku portal turystyczny Wakacje.pl zaproponował swoim klientom skorzystanie z pełnej opcji zakupów online. Od momentu uruchomienia funkcjonalności wartość transakcji online w portalu sięgnęła niemal 5,5 miliona złotych.
Porównanie wyników sprzedaży online portalu Wakacje.pl tylko w jednym miesiącu - czerwcu 2007/2008 przyniosło niemal 10-krotny wzrost. System online dostępny w platformie Wakacje.pl obsłużył w pierwszym miesiącu po jego wprowadzeniu tj. czerwcu 2007 rezerwacje o łącznej wartości 69 tysięcy złotych, natomiast podczas pierwszych dziesięciu dni czerwca 2008 klienci portalu dokonali w ten sposób transakcji zakupu wycieczek o wartości ponad 0,5 miliona złotych.
W okresie lipiec - grudzień 2007 wartość wycieczek zakupionych w ten sposób osiągnęła 3,5 miliona złotych. Analiza danych z roku 2008, wskazuje, że w okresie styczeń - maj wartość ofert zakupionych sięga niemal 2 milionów złotych. A największy sezon urlopowy jest wciąż przed nami. Z obserwacji portalu wynika, że największy ruch jest w miesiącach letnich. W lipcu i sierpniu 2007 roku odnotowano rekordowe wskaźniki odsłon witryny - odpowiednio 50 i 40 milionów.
Opcja całkowitej rezerwacji oraz zakupu wycieczki online jest chętnie wybierana przez klientów ze względu na to, że jest niezwykle łatwa i czytelna. Oprócz oszczędności czasu oraz pieniędzy coraz bardziej liczy się dla turystów komfort oraz gwarancja spędzenia urlopu
w wymarzonym hotelu, i że nie zabraknie dla nas miejsc w samolocie - powiedziała Magdalena Krzywosińska Dyrektor ds. marketingu Wakacje.pl.
W 2007 roku jako pierwszy portal zdecydowaliśmy się wprowadzić unikalną funkcjonalność, a obecnie współpracujemy z touroperatorami na polu dostosowania technologii do wymagań systemu online. Wierzymy, że rosnące zainteresowanie zakupami z wykorzystaniem właśnie tej opcji spowoduje, że nowe standardy technologiczne będą coraz szybciej upowszechniać się na polskim rynku turystycznym - powiedział Christopher Jasiak Prezes portalu Wakacje.pl.
Wakacje.pl funkcjonuje od 1999 roku. W zasobach portalu dostępna jest baza opinii internautów o hotelach i obiektach zamieszczonych w ofertach touroperatorów - ponad 50 tysięcy opinii. W portalu internauci zamieszczają wspomnienia ze swoich wakacji - obecnie na platformie można znaleźć ponad 800 wspomnień z wyjątkowych wakacji, w niemal wszystkich zakątkach świata.

Zobacz całość »



FVW: klasyfikacja europejskich organizatorów turystyki

Zobacz całość »
Niemiecki magazyn FVW opublikował coroczną klasyfikację europejskich organizatorów turystyki. Raport ukazuje przewagę dużych marek na Starym Kontynencie.
Na pierwszej pozycji utrzymuje się TUI, a Thomas Cook po przejęciu First Choice jest tuż za nią. Na trzecim miejscu uplasowała się grupa REWE.

Zobacz całość »



Mondial Assistance uruchamia sprzedaż ubezpieczeń turystycznych na stronie Germanwings

Zobacz całość »
Na stronie internetowej niemieckiego taniego przewoźnika Germanwings można łącznie z biletem nabyć ubezpieczenie turystyczne Mondial Assistance.
Firma Mondial Assistance rozpoczęła bowiem sprzedaż polis ubezpieczeniowych dla osób podróżujących z Germanwings. Umowa ubezpieczeniowa obejmuje koszty ubezpieczenia i assistance związane z: leczeniem, transportem medycznym i organizacją podróży. Zawiera w sobie też ubezpieczenie: bagażu podróżnego, kosztów odwołania uczestnictwa w imprezie turystycznej, kosztów wcześniejszego powrotu z imprezy a także zastępczego połączenia lotniczego.
Współpraca Mondial z liniami Germanwings wpisuje się w jej strategię. Firma bowiem w kolejnych latach zamierza zwiększać sprzedaż polis oferowanych direct.
Obecnie 95% biletów Germanwings sprzedaje się przez internet, dlatego chcieliśmy, aby umowę ubezpieczenia też można było podpisać bez wychodzenia z domu - mówi Marzena Kozdrowicz, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Mondial Assistance.
Dzięki partnerstwie firma będzie oferować szeroką gamę ubezpieczeń turystom podróżującym z Warszawy i Katowic do 8 miast europejskich.
Germanwings w ubiegłym roku przewiózł ponad 7 milionów pasażerów, w tym ponad 200 tysięcy wyleciało z Polski. Mondial Assistance Polsce działa od 1991 roku i prowadzi działalność w dziedzinie assistance i ubezpieczeń podróżnych. Do grona jej partnerów biznesowych z sektora przewozów lotniczych należą m.in.: PLL LOT, Centralwings, Ryanair i Easyjest.

Zobacz całość »



Arche wybuduje w Warszawie trzygwiazdkowy Puławska Residence Hotel

Zobacz całość »
Znana z inwestycji mieszkaniowych spółka Arche wybuduje w Warszawie nowy trzygwiazdkowy hotel.
Nie będzie to samodzielna inwestycja Arche, bo obiekt zostanie wzniesiony jako trzeci etap Osiedla Albatrosów położonego przy ulicy Rybitwy.
Według wstępnych ustaleń Puławska Residence Hotel będzie miał wysokość czterech pięter, na których rozlokowane zostaną apartamenty o powierzchni od 20 - 50 mkw.

Zobacz całość »



W Trójmieście zostanie wprowadzony nowy bilet dla turystów

Zobacz całość »
W trakcie najbliższych tygodni do obiegu zostanie wprowadzony nowy, 72-godzinny bilet metropolitalny. O wprowadzeniu nowego biletu zadecyduje zbierające się 11 czerwca zgromadzenie Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej.
W chwili obecnej dostępne dla turystów będą jedynie bilety metropolitalne 24-godzinne i 30-dniowe. Jak mówi Hubert Kołodziejski, przewodniczący MZKZG, jest nadzieja, że nowy bilet zacznie funkcjonować już na początku wakacji. Zostanie on wprowadzony przede wszystkim z myślą o turystach, a stanowić będzie pewna bazę dla budowy turystycznej karty elektronicznej. W przyszłości turyści odwiedzający Trójmiasto mogliby na jednej karcie mieć w pakiecie zakodowany bilet na przejazd, i m.in. wejściówki do muzeów.
Bilet 72-godzinny odmiennie od dobowych i miesięcznych będzie występował tylko w dwóch postaciach. Jako bilet globalny, ważny w pociągach Szybkiej Kolei Miejskiej i na liniach uruchamianych przez Zarząd Transportu Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Wejherowie, może być też ważny tylko u jednego z tychże przewodników.
Nie będzie biletu 72-godzinnego pośredniego ważnego w SKM oraz u jednego, wybranego przewoźnika miejskiego. Jak tłumaczy Kołodziejski, to byłoby dla turysty za bardzo skomplikowane. Do Sopotu dociera komunikacja miejska z Gdańska i Gdyni, trudno więc było by wytłumaczyć dlaczego jednym autobusem można jechać, a innym nie. Podział biletów 72-godzinnych na globalne i ważne jedynie w pojazdach jednego przewoźnika będzie prostsze do wyjaśnienia.
Cena pojedynczego biletu trzydniowego będzie wynosiła 12 i 24 zł, globalnego 18 i 36 zł. To dwukrotność biletów 24-godzinnych. Agnieszka Pomaska, przewodnicząca Komisji Turystyki i Promocji w Radzie Miasta Gdańska, że to bardzo dobrze, że pojawiają się takie możliwości. Oferta bowiem jest uboga w bilety weekendowe czy tygodniowe. Nawet w trakcie niedawnej dziecięcej sesji Rady Miasta padł postulat, aby wprowadzić weekendowe bilety metropolitalne.
Hubert Kołodziejski zawiadomił także, że w planach pojawiła się zmiana statutu MZKZG, co pozwoli na przystąpienie do związku gminy Szemud, na której teren wjeżdża autobus 191, kursujący z pętli przy Tesco w Gdyni Dąbrowie do Koleczkowa. Jak dodaje szef MZKZG, cały czas jest nadzieja, że 1 stycznia przyszłego roku przedsiębiorstwa transportowe zrzeszone w związku oda się scalić w jeden organizm.
Kiedy powstanie jeden komunikacyjny organizm nie będzie już barier prawnych, a co za tym idzie problem, czy pieniądze z biletów metropolitalnych mają trafić do gmin, czy do związku. Hubert Kołodziejski przewiduje, że w takim momencie płacenie kartą będzie łatwiejsze.

Zobacz całość »



Wałęsa nie pokaże Gdańska turystom?

Zobacz całość »
Nie ma szans, by zwiedzić Gdańsk z młodym Jarosławem Wałęsą, synem byłego prezydenta. Wałęsa bowiem kurs na przewodnika ukończył, ale zdecydował się nie podchodzić do egzaminu.
Obecnie poseł PO, zaznaczył, że nigdy nie miał zamiaru oprowadzać turystów po nadmorskich miejscowościach, zdania nie zmienił nawet w momencie zapisania się na kurs Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego.
Jak tłumaczy, ma już swój zawód i nie zamierza szukać innego, a idąc na kurs starał się znaleźć raczej dodatkowe zajęcie i hobby poszerzające horyzonty.
Do egzaminu nie podszedł dlatego, iż pochłaniają go obowiązki w parlamencie.
Syn byłego prezydenta o ciekawostkach i historii Trójmiasta uczył się przez osiem miesięcy. Jak zapewnia Stanisław Sikora, prezes PTTK w Gdańsku, na zajęcia uczęszczał regularnie. Wyraża też żal, że Jarosław Wałęsa nie przystąpił do końcowego egzaminu. Gdy w środowisku przewodników rozniosła się wieść o zapisaniu się na kurs młodego Wałęsy, żywiono duże nadzieje, że będzie on dobrym orędownikiem dla rozwoju turystyki w Polsce.
Jednak sam zainteresowany nie zrezygnował ostatecznie z zostania przewodnikiem. Jak powiedział poseł PO, ma jeszcze rok, aby bez ryzyka powtarzania kursu podejść do egzaminów.
Kurs na trójmiejskiego przewodnika PTTK trwał osiem miesięcy, zakończył się w maju. Do egzaminu końcowego, który złożony był z trzech części, pisemnej, ustnej i praktycznej przystąpiło 38 z 51 uczestników kursu.
Po tego typu wewnętrznym sprawdzianie organizowanym przez PTTK należy ponadto zaliczyć egzamin państwowy przed komisją powołaną przez marszałka województwa.

Zobacz całość »



Gastronomiczna lista płac

Zobacz całość »
Ile godzin pracuje się w gastronomii? Ile można zarobić na jakim stanowisku? Czy pracownicy restauracji dostali ostatnio podwyżki? - Gazeta Wyborcza, jak co roku, wzięła pod lupę zarobki Polaków. My na postawie danych Gazety, oceniliśmy samą branżę gastronomiczną.
Poniżej opisujemy warunki pracy i płacy poszczególnych osób, pracujących w gastronomii:
900 zł
miesięcznie zarabia pani przy lepieniu pierogów w warszawskiej pierogarni. Większość pracy wykonuje maszyna, która wyrzuca gotowe formy. Pracownik musi tylko nakładać farsz i zaklejać pierogi rękoma. Przy lepieniu pierogów nie trzeba mieć specjalnych umiejętności, ale bardzo przydają się zdolności manualne. Do tego dochodzi 100 zł premii raz na miesiąc lub dwa.
1000 zł
zarabia miesięcznie kelner pracujący 40-50 godzin tygodniowo w poznańskiej restauracji. Dodatkowo otrzymuje napiwki, które w całości zatrzymuje dla siebie (miesięcznie 1-1,5 tys. zł). Skończył liceum. Ma umowę o pracę. Zna angielski w stopniu umożliwiającym komunikację z klientami. W zawodzie pracuje od roku. Okazjonalnie kilka razy w roku dostaje kilkusetzłotową premię. Nie dorabia.
1100 zł
miesięcznie i premia w wysokości od 100 do 200 zł co trzy miesiące - tyle zarabia kucharz w jednej z opolskich restauracji. Ukończył szkołę zawodową o profilu tokarz-ślusarz, ale jako kucharz pracuje już 13 lat. Ostatnią podwyżkę dostał w tym roku - 39 zł netto. Wzrost pensji nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi obowiązkami. Nigdzie nie dorabia.
1200 zł
zarabia miesięcznie kucharz po dwóch miesiącach pracy (za osiem godzin dziennie). Ma średnie wykształcenie gastronomiczne, w zawodzie od czterech lat. Jeszcze trzy miesiące temu był w Irlandii, gdzie mógł liczyć na zarobki w granicach 320-350 euro tygodniowo, więc zastanawia się nad powtórnym wyjazdem. W Olsztynie po trzech miesiącach dostanie podwyżkę o blisko 400 zł. Pracuje w niektóre weekendy, ale później ma dwa dni wolnego. Nie dorabia. Zna język angielski.
1472 zł
zarabia osoba zatrudniona na zmywaku we wrocławskim pubie (w umowie ma stawkę 8 zł za godzinę pracy). Firma codziennie zapewnia jej obiad. Zakres obowiązków związany jest tylko z pracą na zmywaku barowym (szklanki, filiżanki) lub ze zmianą na zmywaku kuchennym (talerze, garnki). Godziny pracy może dopasować do prywatnych zajęć.
1500 zł
zarabia miesięcznie kucharz w jednej z częstochowskich restauracji. Ma wykształcenie zawodowe gastronomiczne, pracuje od blisko 10 lat. Rok temu dostał podwyżkę - ok. 10 proc. wynagrodzenia. W pracy otrzymuje wyżywienie. W tygodniu pracuje średnio 45 godzin. Może dorabiać na weselach, przyjęciach, komuniach - wynajmuje się jako kucharz. Dodatkowe zarobki - w zależności od ilości takich imprez w miesiącu - średnio ok. 1000 zł.
2400 zł
na rękę dostaje kucharz w jednej z toruńskich restauracji. Pracuje 55 godzin tygodniowo. W lutym dostał 300 zł podwyżki, ale nie pracuje teraz więcej niż przed podwyżką. Nie dorabia. W zawodzie od 4 lat. Skończył liceum ogólnokształcące.
2500 zł
zarabia kucharz w renomowanej restauracji w centrum Krakowa. Skończył technikum technologii żywienia. W zawodzie od 10 lat, w obecnej firmie od trzech. Zna komunikatywnie niemiecki. Pracuje nieco ponad 40 godzin w tygodniu. Premie otrzymuje dość często, zwykle dwa razy w miesiącu - zawsze po większej imprezie (200 - 500 zł). Dorabia, przygotowując potrawy lub garmażerkę na prywatne zamówienia. Ma z tego ok. 1 tys. zł miesięcznie.
Na kwocie 2500 zł kończą się lista płac Gazety. W dalszej części listy (zarobki do 30 tys.) nie wymieniono żadnej osoby, pracującej w gastronomii, zarabiającej więcej niż 2500 zł.
Polska Lista Płac prezentuje się więc dla branży gastronomicznej nieciekawie. Szkoda, jednak, że Gazeta nie zapytała o zarobki szefów kuchni najlepszych lokali gastronomicznych, właścicieli restauracji, pubów czy też kadry zarządzającej restauracjami sieciowymi.

Zobacz całość »



Hotel Polonia w Łodzi po remoncie ma wyglądać jak w 1912 roku

Zobacz całość »
Ponownie ruszyły prace remontowe elewacji łódzkiego hotelu Polonia - informuje Express Ilustrowany.
Remont obiektu rozpoczął się już w 2006 r. Obecnie odnawiana jest ściana budynku od strony ulicy Narutowicza. Wkrótce będzie przeprowadzona modernizacja podcieni. Będą przesunięte do rantu budynku, aby powiększyć recepcję - mówi Piotr Wiśniewski, kierownik hotelu.
Prace na zewnątrz budynku powinny zakończyć się do połowy października, a wewnątrz budynku do końca roku. Hotel zgodnie z założeniami, ma wyglądać jak w 1912 roku.

Zobacz całość »



Już 555 555 razy Polska Sieć Hoteli System zapewniła nocleg swoim gościom

Zobacz całość »
9 czerwca br. w hotelu sieci System zagościł 555 555 klient. Tyle razy Polska Sieć Hoteli System zapewniła nocleg wszystkim swoim hotelowym gościom. Honorowym gościem był Jacek Lipkowski z firmy Oceanic.
Przedstawiciele Polskiej Sieci Hoteli System złożyli gościowi gratulacje. Otrzymał on także drobny upominek oraz voucher obejmujący nocleg w dowolnym naszym hotelu marki PREMIUM lub POP na terenie Polski.
Polska Sieć Hoteli System obejmuje swym zasięgiem największe miasta Polski (Kraków, Katowice od jesieni 2008, Wrocław, Poznań), które stanowią ważne miejsca spotkań ludzi biznesu. Obecnie posiada w ofercie Hotele System PREMIUM tj. obiekty trzygwiazdkowe, będące interesującą ofertą dla grup turystycznych, gości indywidualnych a także podczas podróży biznesowych. Z kolei POPhotel to dwugwiazdkowe, nowoczesne obiekty klasy ekonomicznej.
Polska Sieć Hoteli System jako część Grupy Kapitałowej Salwator rozpoczęła swoją działalność otwarciem Hotelu w Krakowie w 2002 roku. Idea założenia sieci hoteli na polskim rynku pojawiała się w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na rynku w tej branży.

Zobacz całość »



Pasażerowie tanich linii lotniczych płacą już 30% więcej za bilet, a to dopiero początek

Zobacz całość »
Jak pisze "Rzeczpospolita" pasażerowie tanich linii lotniczych muszą już teraz płacić 10 - 20% więcej za bilet niż miesiąc temu, a to dopiero początek podwyżek.
Za podwyżki odpowiedzialne są oczywiście rosnące ceny paliwa. W ciągu roku paliwo, które stanowi 1/3 kosztów lotniczych podrożało niemal dwukrotnie. Tylko od stycznia ropa naftowa zdrożała o 44%.
Taka sytuacja odbije się na grubości portfela pasażerów. Za wycieczkę z Polski do krajów basenu Morza Śródziemnego trzeba do ceny podstawowej dopłacić ok. 100 - 200 zł od osoby. Wyjazd na Kubę czy Dominikanę może być o 500 - 600 zł droższy niż przed rokiem. Firmy przewidują już, że dużo więcej mogą kosztować wczasy egzotyczne zimą.
Więcej za przelot zapłacą też ci, którzy latają tanimi liniami do pracy lub w interesach.
Przewoźnicy coraz częściej wprowadzają różne dopłaty. Przykładowo, pasażerowie Centralwings w zależności od długości trasy muszą zapłacić za droższe paliwo od 30 do 100 zł. Germanwings pobiera dodatkowe 5 euro za każdy bagaż. Cena wzrośnie do 10 euro, jeżeli będzie uiszczana na lotnisku w dniu odprawy. Niemieckie linie chcą, aby większość klientów podróżowało tylko z bagażem podręcznym, co zmniejszy ciężar samolotu i wpłynie na niższe zużycie paliwa. Ryanair podniósł o około 30% opłatę za bagaż i odprawę. Michael O’Leary, szef linii zapowiedział, ze jeśli paliwo nadal będzie drożeć to przewoźnik podniesie ceny biletów.
Stale rosnące ceny biletów spowodują, iż liczba pasażerów odprawiana na polskich lotniskach przestanie rosnąć tak szybko jak dotychczas.

Zobacz całość »



Niewybuch przyczyną zamknięcia łódzkiego lotniska

Zobacz całość »
Wczoraj (10.06.08) na terenie Portu Lotniczego w Łodzi znaleziono 75-kilogramową bombę z czasów II wojny światowej. Lotnisko zostało zamknięte.
Niewybuch znaleziono na placu budowy Terminalu 3. Wtedy na lotnisku nie było pasażerów, a obsługę ewakuowano. Wokół ustanowiono 300-metrową strefę bezpieczeństwa.
Na miejsce przybyli saperzy z Tomaszowa Mazowieckiego. Saperzy o godzinie 20 już wywieźli niewybuch z terenu lotniska - poinformował Miłosz Wika, rzecznik Portu Lotniczego Łódź.
Na lotnisku więc bezpiecznie mógł wylądować wieczorny samolot z Londynu, zostali także odprawieni pasażerowie powrotnego lotu. Wcześniejsze samoloty lądowały w portach w Polsce, a pasażerowie byli przywożeni do Łodzi autokarami.

Zobacz całość »



Bulwary Wiślane w Krakowie miejscem rekreacji i turystyki?

Zobacz całość »
Bulwary Wiślane w Krakowie będą atrakcyjne dla turystów, bo ubogaci je plaża, basen oraz boiska - podało Radio Zet.
Już tego lata krakowianie i turyści będą mogli zażyć kąpieli w basenie wbudowanym w barkę, zacumowanej na Wiśle. A obok dawnego Hotelu Forum powstanie boisko do gry w siatkówkę.
Basen ma mieć 25 m długości i podgrzewaną wodę. Inwestor chciałby, aby był też czynny poza sezonem letnim. Gdyby udało się go zadaszyć na okres jesienno-zimowy, to sezon mógłby trwać znacznie dłużej - mówił pełnomocnik prezydenta miasta Krakowa ds. rozwoju przedsiębiorczości, Jan Okoński.
Główny architekt Krakowa rozpisał konkurs na zagospodarowanie Bulwarów Wiślanych z myślą o turystach i rekreacji krakowian.

Zobacz całość »



Obroty Travelplanet w maju 2008 wzrosły o 116%

Zobacz całość »
Zarząd Travelplanet.pl S.A. poinformował, że wartość zrealizowanego przez Emitenta obrotu w miesiącu maju 2008 wyniosła 10.339 tys. zł, co oznacza wzrost na poziomie 116% w stosunku do maja 2007.
Obrót spółki w okresie od 1 stycznia do 31 maja 2008 wyniósł 59.980 tys. zł, co oznacza dynamikę w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego na poziomie 135%.

Zobacz całość »



Hilton Gdańsk będzie trzecim obiektem sieci w Polsce

Zobacz całość »
Globalna sieć hotelowa Hilton otworzy wkrótce swój trzeci hotel w Polsce. W 2010 roku zostanie bowiem otwarty hotel Hilton w Gdańsku.
Obiekt został zaprojektowany tak, aby współgrał z architekturą otaczającej go zabudowy. Hilton Gdańsk będzie oferował 150 pokoi gościnnych i 700 mkw powierzchni rekreacyjnej z centrum SPA . Znajdzie się tam także częściowo przeszklony basen na dachu połączony z letnim tarasem do opalania.
Hilton będzie również miał ponad 1000 mkw wielofunkcyjnej powierzchni konferencyjno-bankietowej, 24-godzinne business centre i parking podziemny. Część gastronomiczna będzie składać się z baru i restauracji z widokiem na rzekę.
Autorem projektu gdańskiego Hiltona jest prof. Stefan Kuryłowicz. Jest to pierwszy przykład stworzenia w Polsce hotelu o koncepcji "urban beach", czyli plaży w centrum miasta.
W Polsce działalność prowadzi już Hilton w Warszawie, wkrótce powstanie również Hilton Garden Inn w Rzeszowie.

Zobacz całość »



239 Polaków - pasażerów Centralwings utknęło we Włoszech

Zobacz całość »
We Włoszech utknęło ponad 230 pasażerów tanich linii lotniczych Centraliwings. Jak podała stacja TVN 24, powodem całego zamieszania było zignorowanie przez przewoźnika informacji podanych przez bolońskie lotnisko o planowanym strajku. Polscy pasażerowie nie odlecieli jeszcze z Bolonii do Warszawy. Kamil Załęski, jeden z uczestników rejsu komentuje, że jedynie Centralwings zlekceważył informację o strajku i przysłał spóźnione samoloty ze stolicy. Na lotnisku byli jedynie Polacy i policja z długą bronią.
Pechowi pasażerowie zostali przewiezieni autokarami w kierunku Florencji, ale w połowie drogi zmieniono decyzję i zawrócono ich do Werony. Tam lotnisko pokryło koszty hotelowe pobytu Polaków. Jak powiedział Załęski, uczestnicy rejsów stoją na parkingu w Weronie, gdzie ma zostać podesłany autokar. Obiecano im również ciepły posiłek, a być może już jutro część z nich odleci do kraju o 13:30. Z drugiej jednak strony, rzecznik Centralwings, Kamil Wnuk powiedział na antenie TVN 24, że bardzo trudno jest powiedzieć, kiedy pasażerowie wrócą do Polski.
Jak napisała pani Ewa na forum serwisu CYNK, początkowo był planowany wylot z Bolonii do Warszawy o godzinie 16:15, ale gdy pasażerowie przybyli na miejsce okazało się, że 80 proc. lotów zostało odwołanych z powodu 24-godzinnego strajku pracowników lotniska. Centralwings natomiast nie podał żadnej informacji jakoby loty do Krakowa i Warszawy miały być unieważnione. Czekano więc na odprawę na lot do stolicy, ale potem pojawiła się wiadomość o godzinnym opóźnieniu rejsów. Odprawa jednak nadal nie była rozpoczynana, a kolejka wciąż rosła. Koło godziny 16 zaczęto się niepokoić, ponieważ nikt z pracowników lotniska nadal się nie pojawił. Przypomnijmy, że lot do Krakowa miał startować o godz. 16:40, a do Warszawy o 17:20, zatem obie odprawy powinny być już dawno zakończone.

Zobacz całość »



::: 2008-06-12 :::


Firma AmRest w Bułgarię z Burger King’iem

Zobacz całość »
Jak podał notowany na GPW AmRest Holding, jego spółka zależna od American Restaurants EOOD (AmRest Bulgaria) podpisała franczyzową umowę z Burger King’iem. Dzięki tym dokumencie (umowie licencyjnej, ważnej przez 20 lat) będzie mogła prowadzić i otwierać w Bułgarii restauracje pod marką "Burger King". Miesięczna opłata licencyjna będzie wynosić 5 proc. od utargu restauracji Burger King prowadzonych przez franczyzobiorcę. Następne 5 proc. sprzedaży w miesiącu zostanie wydane na opłatę na reklamę i promocję sprzedaży 50 tys. zł to opłata początkowa płacona przez franczyzobiorcę. W komunikacie podano USD za każdą restaurację Burger King, dla której została podpisana umowa franszyzy.
Umowa zwiera w sobie mnóstwo kolejnych warunków, takich jak na przykład przestrzeganie przez AmRest wymogów Burger King dotyczących wyglądu lokali, strojów pracowników, czy też ich udziału w specjalnych szkoleniach. Grupa Amrest Holdings miała 13,64 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2008 roku. Rok wcześniej ich zysk sięgnął 13,28 mln zł. Skonsolidowane przychody wyniosły 243,02 mln zł, a rok wcześniej 177,60 mln zł.
Obecnie AmRest posiada 5 restauracji Burger King w Polsce a Bułgaria jest drugim krajem, w którym wprowadza tę markę. Sumując, wg stanu na koniec marca br. firma ma 273 restauracje sieci: KFC, Pizza Hut, freshpoint, Starbucks oraz Rodeo Drive.

Zobacz całość »



Lotnisko Berlin Brandenburg BBI stanie się centrum lotnisk interkontynentalnych dla Polaków?

Zobacz całość »
Mieszkańcy Wrocławia, Poznania oraz Szczecina mają bliżej na lotnisko Tegel niż na Okęcie. Berlińczycy zamierzają to wykorzystać i uczynić z przyszłego portu lotniczego Berlin Brandenburg BBI centrum lotnisk interkontynentalnych dla mieszkańców Polski.
O poprawie współpracy gospodarczej pomiędzy Dolnym Śląskiem, a Brandenburgią dyskutowało w czwartek ponad 500 przedstawicieli władz i biznesu obu regionów. Inwestycją, dzięki której ta współpraca ma zostać przyspieszona, jest budowa międzynarodowego portu lotniczego Berlin Brandenburg BBI, który prawdopodobnie powstanie za trzy lata. Inwestycja będzie kosztować dwa miliardy euro i docelowo ma obsłużyć aż 40 milionów pasażerów.
Niemcy mają nadzieję na to, że obroty lotniska zwiększą polscy pasażerowie. - Już dzisiaj dwa miliony Polaków korzysta z naszego lotniska. Ich liczba szybko wzrasta ich liczba - podkreśla Rainer Schwarz, rzecznik zarządu Berlińskich Lotnisk. - Chcemy, by BBI stało się lotniskiem, z którego Polacy będą chętnie korzystali przede wszystkim podczas lotów interkontynentalnych.
Władze Berlińskich Lotnisk obecnie prowadzą negocjacje z liniami lotniczymi, by wprowadzić nowe połączenie Wrocław - Berlin. - Chcemy dwóch lotów dziennie, tak by można było rano przylecieć do jednego z miast, a wieczorem z niego odlecieć - planuje Rainer Schwarz. Nie ukrywa, że berlińskie lotnisko ma stanowić alternatywę dla warszawskiego Okęcia, które dla Polaków mieszkających na zachodzie kraju jest trudniej dostępne. Do tego z Berlina lata najwięcej po Londynie tanich przewoźników. - Popyt na loty tanich przewoźników jest w Polsce tak wielki, że pasażerów starczy i dla naszego lotniska, i dla BBI w Berlinie - wyjaśnia Grzegorz Roman, członek zarządu województwa dolnośląskiego. - A BBI jest dla Wrocławia wielką szansą na rozwój gospodarczy. Podobne zdanie ma Jens-Peter Heuer, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Berlina. - Samo lotnisko to ok. 40 tysięcy nowych miejsc pracy, również dla polskich przedsiębiorców. Po jego wybudowaniu kontakty handlowe między Polską a Berlinem będą znacznie intensywniejsze. Obecnie nasz obrót w handlu zagranicznym wynosi 600 mln euro i co roku wzrasta o 15%. Dzięki nowemu lotnisku ta dynamika będzie jeszcze większa - mówi Heuer. Jego zdaniem drugim kluczowym projektem jest rozbudowa sieci kolejowej tak, by skrócić czas podróży między Wrocławiem a Berlinem. - Dzisiaj tą trasą jedzie się 5 godzin i 40 minut. Jest to stanowczo za długo. Mamy projekt rozbudowy linii kolejowej, dzięki któremu ten czas skróci się do około trzech godzin. Z przykrością stwierdzam, że o ile Polacy po swojej stronie zmodernizują tory już za trzy lata, tak u nas nie zapadła jeszcze żadna konkretna decyzja. Trudno jest nam przekonać rząd federalny do sfinansowania tego projektu - przyznaje Heuer.

Zobacz całość »



Transavia.com zwiększyła przychody i liczbę pasażerów

Zobacz całość »
W roku rozliczeniowym zakończonym 31 marca 2008, przychody Transavia.com wzrosły o ponad 5% i wyniosły 719 milionów euro.
Spółka zamknęła bilans zyskiem, mimo wzrostu kosztów operacyjnych o 6% w stosunku rocznym, do kwoty 691 milionów euro. Wpływy finansowe przed opodatkowaniem wyniosły 18.1 miliona euro, w porównaniu do 28 milionów w roku poprzednim.
Ten gorszy wynik jest spowodowany modyfikacją planów emerytalnych oraz kosztami rozpoczęcia działalności Transavia France. Gdyby tych dwóch czynników nie było wyniki za rok 2007/2008 byłyby o 5 milionów euro wyższe od wyników za rok poprzedni.
Holenderskie tanie linie lotnicze sprzedały 6 milionów miejsc, czyli o 6% więcej w skali rocznej. Średni wskaźnik wypełnienia miejsc w samolotach wyniósł 85%. Liczba przewiezionych pasażerów wzrosła o 6% i wyniosła 5.4 miliona.

Zobacz całość »



Smartphone zastąpi kartę pokładową na lotnisku?

Zobacz całość »
Jeżeli przezorny podróżnik drukujący swoją lotniczą kartę pokładową zawczasu może uchodzić za kogoś ostrożnego, pojawiło się coś, co jest jeszcze bardziej pomysłowe. Na kilku amerykańskich lotniskach pasażerowie Continental Airlines mogą nosić w swoich smatphonach kartę pokładową.
Kiedy pasażer podchodząc do kontroli ma skanowany telefon, potem dostaje pozwolenie wejścia na pokład. Demonstracja tej nowej technologii jest możliwa do zobaczenia na międzynarodowym lotnisku Logan w Bostonie. Program pilotażowy rozwiązania został wdrożony również na Liberty w Newark, Intercontinental w Houston i na lotnisku Regana w Waszyngtonie.
Obecnie linie Continental kierują ów program do osób podróżujących samolotami w interesach. Przepustki elektroniczne mogą być używane wyłącznie podczas rejsów krajowych niewymagających kilku przesiadek. Aby mieć możliwość skorzystania z tej technologicznej innowacji potrzebny jest telefon posiadający funkcję otwierania załączników do maili, za pomocą których dostarczana jest karta pokładowa.
Linie lotnicze mają nadzieję na rozszerzenie programu, pod warunkiem, że przyjmie się on bez problemów. Koszt całego przedsięwzięcia nie został ujawniony.

Zobacz całość »



Łódzki port lotniczy inwestuje w infrastrukturę

Zobacz całość »
Lotnisko Łódź Lublinek zrealizowało już inwestycje za 40 mln zł, ale to nie koniec prac w porcie.
Przez 8 miesięcy budowano nową płytę postojową dla samolotów. Trwają tam ostatnie prace wykończeniowe ale na nowej płycie parkują już pierwsze boeingi. Nowa płyta postojowa ma ponad 3 ha powierzchni. Wyznaczone są na niej 3 stanowiska dla samolotów kodu C - Boeing B737-800 i 1 stanowisko dla samolotu kodu B - np. ATR-42. Dzięki nowej płycie na łódzkim lotnisku możliwa jest obsługa 7 dużych samolotów, do tej pory obsługiwano jednocześnie 3 maszyny.
Lotnisko w Łodzi jednak chce nadal się rozwijać i inwestować w infrastrukturę. Właśnie ruszyła budowa parkingu na 309 miejsc, który będzie zlokalizowany przed nowym terminalem. Budowa ma się zakończyć we wrześniu.
Najważniejszą inwestycją na lotnisku jest budowa docelowego terminalu. Jeśli pozytywnie uda się rozstrzygnąć przetarg dla wykonawcy, to roboty ruszą jesienią br. Zakończenie budowy planuje się na 2010 rok.
Terminal będzie miał 3 kondygnacje, 24 tysiące mkw powierzchni, rocznie ma obsłużyć nawet 2 miliony pasażerów. Na razie wybudowano fragment drogi dojazdowej do terminalu.

Zobacz całość »



Warszawa: powstanie sieć nowoczesnych wypożyczalni miejskich rowerów

Zobacz całość »
Wkrótce w Warszawie pojawi się sieć nowoczesnych wypożyczalni miejskich rowerów. Siatkę rowerową po stolicy opracowała już francuska firma, na wzór funkcjonującej już w Paryżu wypożyczalni.
Stacje rowerowe ze stanowiskami dla 12 jednośladów w każdej pojawiłyby się najpierw w okolicach Uniwersytetu Warszawskiego, Pałacu Kultury, Rotundy, Dworca Centralnego, ronda de Gaulle'a i placu Zamkowego.
Rowerzysta, który chce skorzystać z pojazdu wypina go ze stanowiska z elektromagnesem, wkładając do czytnika swoją kartę miejską i wpisując osobisty kod.
Przez pierwsze 30 minut jeździ się za darmo. Potem system bierze pieniądze ze specjalnego rowerowego konta, które wcześniej trzeba założyć na miejskiej karcie. Każde kolejne pół godziny jest droższe - np. najpierw 50 groszy, później 1 zł, 2 zł, 4 zł itd.

Zobacz całość »



Zobacz ile zarabia się w polskich hotelach

Zobacz całość »
Jak co roku Gazeta Wyborcza przygotowuje "Polską listę płac". Jak co roku czytamy ją, analizujemy i wyciągamy wnioski. Niestety, także w tym roku wniosek z analizy płac w polskich hotelach nie jest optymistyczny - hotelarska lista płac wg danych pozyskanych przez gazetę kończy się bowiem na 1700zł.
Różnice w zarobkach są w zależności od klasy obiektu i jego położenia. Podwyżki płac były na przełomie roku, ale były one raczej symboliczne: 100-300 zł.
Poniżej prezentujemy wszystkie wymienione w Gazecie płace osób, pracujących w hotelarstwie.
Hotelarska lista płac
1200 zł
miesięcznie zarabia recepcjonista małego pensjonatu z Krakowa. Skończył technikum hotelarskie, obecnie jest studentem turystyki i rekreacji, w zawodzie od roku. Pracuje ok. 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na umowę o pracę na czas określony. W lutym dostał podwyżkę - 300 zł na rękę. Nie dorabia, może liczyć na dodatkowe premie według uznania szefostwa. Zna francuski i angielski.
1300 zł
miesięcznie zarabia recepcjonista dużego hotelu z Krakowa. Skończył turystykę i rekreację na krakowskiej AWF. W zawodzie - od ponad roku. Pracuje 40 godzin tygodniowo. Jest zatrudniony na umowę o pracę na czas określony. W kwietniu dostał podwyżkę - 100 zł na rękę. Nie dorabia, może liczyć na dodatkowe premie jako pracownik miesiąca albo z tytułu liczby wynajętych pokoi. Zna angielski, niemiecki i hiszpański.
1330 zł
na rękę zarabia recepcjonistka w hotelu w Olsztynie. Zatrudniona na etacie, ma dwuletnie doświadczenie. Ostatnią podwyżkę dostała w styczniu (100 zł brutto), zakres jej obowiązków się nie zmienił. W czerwcu dostanie kolejną podwyżkę - 300 zł brutto. Ma licencjat prywatnej szkoły wyższej, kierunek: ekonomika i organizacja turystyki. Może liczyć na premię w wysokości 10 proc. miesięcznego wynagrodzenia i dwa razy w roku bony świąteczne (200-300 zł). Zna język angielski. W ciągu ostatniego roku pracowała ok. 40 godz. tygodniowo. Nie dorabia.
1700 zł
dostaje miesięcznie recepcjonista w hotelu w Częstochowie. Ostatnią podwyżkę otrzymał w grudniu 2007 r. - 300 zł netto. Regulamin przewiduje też premie (5 - 10 proc. w zależności od wyników hotelu). Ma wyższe wykształcenie magisterskie. Pracuje od trzech lat, obecnie na stałym etacie - około 40 godz. tygodniowo. Zna biegle angielski, a na poziomie podstawowym włoski, francuski i niemiecki. Nie dorabia. Raz do roku może skorzystać ze zniżkowej opłaty w hotelu sieci, w której pracuje.
Jak widać, na liście płac Gazety króluje jedno stanowisko - recepcjonistka. Brakuje natomiast informacji o płacach osób pracujących w marketingu, przy obsłudze grup, zarządzających obiektami, oraz samych właścicieli.

Zobacz całość »



Hilton potrzebny, bo Gdańsk przyjmuje coraz więcej turystów

Zobacz całość »
Jak już informowaliśmy, w 2010 roku w Gdańsku przyjmie pierwszych gości pięciogwiazdkowy hotel sieci Hilton.
Hotel takiej globalnej sieci jest bardzo potrzebny w Gdańsku, bo przybywa tu coraz więcej turystów - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W 2007 roku Gdańsk odwiedziło prawie 5,5 mln turystów.
Przedstawiciele Hilton Hotels Corporation, firmy Jan Wójcikiewicz Hotele oraz władz Gdańska poinformowali, że podpisano i wmurowano akt erekcyjny pod budowę nowego hotelu.
Hilton Gdańsk będzie trzecim obiektem tej sieci w Polsce. Wiceprezydent Hilton Hotels w Europie Środkowo-wschodniej Ulrich Widmem zapewnił, że w najbliższych pięciu latach firma zamierza mieć w Polsce 20 hoteli, głównie w największych miastach.

Zobacz całość »



Wietnam: bezpański Boeing stoi na lotnisku w Hanoi

Zobacz całość »
Na lotnisku Noi Bai w Hanoi stoi tajemniczy Boeing 727, który nie ma właściciela. Władze portu apelują, aby zgłosił się właściciel i odebrał 50-tonową maszynę.
Samolot przyleciał do Hanoi z sąsiedniej Kambodży pod koniec 2007 r. Po wylądowaniu pilot zgłosił konieczność przeprowadzenia przeglądu i niezbędnych napraw. Dostał na to zgodę i zaparkował. Od tej pory nikt się do niego nie przyznał.
Przedstawiciel portu powiedział, że istnieją podejrzenia, iż maszyna należy do jakichś kambodżańskich linii lotniczych. Nie mamy pewności i nie możemy tego sprawdzić, jeżeli nikt się po samolot nie zgłosi, maszyna zostanie oddana na złom - dodał.
Na kadłubie Boeinga znajduje się kambodżańska flaga i logo z napisem "Air Dream". Nie znaleźliśmy żadnych linii lotniczych o tej nazwie - przyznali Wietnamczycy. Również nie potwierdziło się to, że maszyna należy do zbankrutowanych linii Royal Khmer z Kambodży.
Historia może być jednak zupełnie inna. Po numerze silnika można spróbować prześledzić losy zgubionego Boeinga. 33-letnia maszyna bardzo długo służyła w USA liniom American Airlines. Potem amerykańscy piloci latali na niej z Angoli.
25 maja 2003 roku samolot został najprawdopodobniej porwany z lotniska razem z załogą. Pilotów nigdy nie odnaleziono, znalazł się za to samolot. Porywacze lub nowy właściciel, który używał maszyny nielegalnie, już raczej się do niej nie przyznają. Oznaczałoby to dla nich spore kłopoty.

Zobacz całość »



Wrocław: autobus wycieczkowy zderzył się z tramwajem

Zobacz całość »
Na wrocławskim skrzyżowaniu autobus wycieczkowy, którym podróżowało 26 dzieci, zderzył się z tramwajem.
Dzieci nie odniosły poważnych obrażeń. Kilkoro dzieci zostało rannych. Przewieziono je do szpitala na obserwację.

Zobacz całość »



Szczecin: restauracja nad Rusałką będzie taka jak dawniej

Zobacz całość »
Za dwa lata w Szczecinie powstanie wysokiej klasy miejsce wypoczynku. Nad Rusałką w odtworzonej bryle starego młyna wyrośnie czterogwiazdkowy hotel, restauracja z ogrodem zimowym, pub w podziemiu.
Edward Golema i Arkadiusz Ogorzelski dwa lata temu wygrali przetarg na wieczyste użytkowanie gruntu w parku Kasprowicza, tuż przy wschodnim krańcu jeziora Rusałka. Zapłacili co najmniej 1,9 mln zł.
Teren został ogrodzony, z głębokich wykopów wyzierają stare mury. Dopiero po inwentaryzacji będziemy naprawdę wiedzieć, co można wybudować na ich bazie - powiedział Krzysztof Jakubowski, pełnomocnik inwestora. Po zinwentaryzowaniu fundamentów inwestor przygotuje projekt i wystąpi o pozwolenie na budowę.
Konserwator zabytków uznał, że nowy budynek ma powstać na starych fundamentach. Będzie wyglądał tak jak przed wojną. Zachowana też będzie funkcja gastronomiczna obiektu. Wizualizacje nowej parkowej restauracji i hotelu już są gotowe.
Plany nowego właściciela są takie, aby otworzyć tam restaurację z ogrodem zimowym na około 130 osób, w piwnicy otworzyć pub oraz stworzyć duży taras tuż nad wodą. Znajdzie się też miejsce na dwie sale konferencyjne oraz czterogwiazdkowy hotel na 60-70 miejsc.
Restauracja nad Rusałką, której bryła będzie odtwarzana, powstała na początku XX wieku w istniejącym tam starym młynie. W przedwojennym Szczecinie była bardzo popularna. Na fotografiach z okresu świetności lokalu widać pływające w jej pobliżu łódki. Młyn przetrwał wojnę nienaruszony, ale w PRL-u stopniowo popadał w ruinę. W latach 60 został rozebrany.

Zobacz całość »



Wkrótce na rynku pojawi się kajakowa mapa Radomki

Zobacz całość »
Punkt Informacji Turystycznej w Kozienicach przygotował dla turystów kajakową mapę Radomki. Książka obejmuje kozienicki odcinek rzeki od Brzózy do ujścia do Wisły w Kłodzie.
Renata Maj z Punktu IT w Kozienicach, jedna z autorek opracowania mówi, że trzeba promować region kozienicki i małe rzeki Mazowsza, bo to atrakcyjne szlaki turystyczne. Spływ Radomką to doskonały etap przygotowawczy przed wyprawą na większą wodę - Pilicę lub Wisłę.
Mapa przedstawia szczegółowy przebieg rzeki, są tam ważniejsze przeszkody i utrudnienia, zdjęciami zilustrowano optymalny wariant spływu. Na odwrocie mapy turyści znajdą adresy hoteli i gospodarstw agroturystycznych położonych w pobliżu rzeki oraz adresy szpitali, ośrodków zdrowia, restauracji, barów czy punktów informacji turystycznej.
Omówione zostały też walory Radomki, Kozienickiego Parku Krajobrazowego i miejscowości położonych nad rzeką. Początkujący kajakarze znajdą na odwrocie mapy również spis podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Szlak jest łatwy, mało uciążliwy, malowniczy i bezpieczny. Niewielka głębokość i mała liczba przeszkód przy słabym nurcie sprawiają, że szlak jest polecany również początkującym adeptom turystyki kajakowej - dodaje Renata Maj.
Kajakowa mapa Radomki to drugie wydawnictwo przygotowane przez kozienicki PIT. Publikację wydało kozienickie wydawnictwo DTPsystem. W 2006 r. ukazała się mapa Kozienickiego Parku Krajobrazowego.

Zobacz całość »



Rumuński rząd przeznaczy 75 mln euro na promocję kraju

Zobacz całość »
Jesienią br. rumuńskie Ministerstwo Handlu, Turystyki i Wolnych Zawodów (PMI) zorganizuje międzynarodowy konkurs o poprowadzenie promocji Rumunii.
Rozwój i promocja marki jest jednym z najważniejszych projektów Ministerstwa na okres 2007 - 2013. Na projekt "Marka turystyczna Rumunii" rumuński rząd przeznaczy 75 milionów euro.
Po regulamin konkursu i konsultację można zgłaszać się do: International Advertising Association Romania, Rumuńskiego Stowarzyszenia Specjalistów od Stosunków Publicznych oraz Unii Agencji Reklamowych.

Zobacz całość »



Kotlina Jeleniogórska - połączenie piękna natury z żywą historią

Zobacz całość »
Cudze chwalicie swego nie znacie. Turyści lubiący połączenie piękna natury z żywą historią muszą odwiedzić Kotlinę Jeleniogórską. Mieści się tam Dolina Pałaców i Ogrodów, która jest unikatem na skalę europejską.
W okolicach Jeleniej Góry turyści znajdą przepiękne XIX-wieczne rezydencje, gotyckie zamki, renesansowe dwory i wieże obronne. Oprócz zabudowań na uwagę zasługują również parki krajobrazowe, które stają się miejscem wewnętrznego wyciszenia i obcowania z naturą. Parki, nierzadko połączone ze sobą historycznymi alejami, kryją niezwykłe platformy krajobrazowe. W położonej w centrum Jeleniej Góry XIX-wiecznej rezydencji Pałac Paulinum zachwycają malowniczo usytuowane tarasy widokowe, z których można podziwiać masyw Karkonoszy z wyróżniającym się szczytem Śnieżki.
Dal rowerzystów jest propozycja rowerowego zwiedzania Pałaców, bo każdy z nich umożliwia wypożyczenie jednośladów. Wszystkie wrota odrestaurowanych obiektów są otwarte obecnie dla zwiedzających. Warto zatem połączyć aktywny wypoczynek z lekcją historii. Unikatowe miejsca takie jak: Sala Gdańska czy Sala Myśliwska znajdujące się w Pałacu Paulinum zachwycą nie jednego konesera podróży.
Pałac Paulinum w miesiącach czerwcu i lipcu proponuje dla swoich gości, którzy przybędą podczas weekendu, rabaty na noclegi oraz na wykwintne dania serwowane w Pałacowej restauracji.

Zobacz całość »



Rębiechowo stanie się większe i bardziej nowoczesne

Zobacz całość »
W rozbudowę Rębiechowa zainwestowanych zostanie ponad 100 mln euro. Projekt, który ma zostać zrealizowany do 2012 roku, przewiduje budowę nowego terminalu pasażerskiego, drogi kołowania, płyt postojowych, stanowiska do odladzania. Dzięki temu zwiększy się kilkakrotnie przepustowość lotniska.
Komisja Europejska, kilka dni temu podjęła decyzja o przyznaniu lotnisku w Gdańsku, 6 mln zł na rozbudowę portu lotniczego. Tak naprawdę był to zwrot wcześniejszych kosztów I etapu rozbudowy (pochłonął on 40 mln zł.), kiedy to m.in. przystosowano terminal do wymogów traktatu z Schengen, rozbudowano płytę postojową i wybudowano biurowiec, a parkingi zostały powiększone. To oczywiście dopiero początek ogromnych inwestycji najbliższych lat.
Z punktu widzenia obsługi ruchu lotniczego dwiema najważniejszymi inwestycjami są nowy terminal, a także drogi kołowania i szybszego zejścia. Pierwsza z tych inwestycji pociągnie za sobą 204 mln zł kosztów. Budowa ma ruszyć już na wiosnę roku 2009 i potrwa dwa lata. Nowy terminal jest konieczny, ponieważ obecny ma przepustowość 2 mln pasażerów, a już w tym roku planuje się obsłużenie ponad 2,4 mln podróżnych.
Jak informuje Tomasz Kloskowski, wiceprezes Portu Lotniczego Gdańsk, nowy terminal będzie mógł obsłużyć 5 mln pasażerów, co razem ze starym terminalem zwiększy przepustowość lotniska do 7 mln rocznie.
Ale, aby uczynić pożytek z przyszłych możliwości nowego terminalu konieczna będzie rozbudowa infrastruktury lotniska. W chwili obecnej na Rębiechowie może dojść do 15 operacji lotniczych w czasie godziny, co oznacza, że możliwe jest przyjęcie jedynie 4 mln pasażerów rocznie. Powodem jest brak dróg szybkiego zejścia z pasa startowego oraz równoległych do niego dróg kołowania. Dzięki nim maszyny nie będą musiały kołować, tak jak ma to miejsce obecnie, na pasie startowym. W związku z tym na lotnisku będzie mogło się odbywać nawet 45 operacji lotniczych w przeciągu godziny.
Jak mówi Kloskowski, te inwestycje sprawią, że lotnisko będzie mogło obsługiwać nawet 10 mln podróżnych rocznie.
Ponadto ma powstać także stanowisko do odladzania samolotów i system oprowadzania wód opadowych. Ogół inwestycji związanych z modernizacją i rozbudową portu ma kosztować blisko 100 mln euro. Już teraz zagwarantowane jest dofinansowanie unijne, które wynosi 75 mln. Reszta środków pochodzić będzie z kredytu i środków własnych.
Z drugiej strony już w sierpniu Terminal Miasto przy ul. Heweliusza ma przyjąć swoich pierwszych pasażerów. To w skali kraju nowatorskie rozwiązanie, dzięki któremu będzie możliwe odprawienie i pozostawienie bagażu w centrum miasta.
Jak tłumaczy Kloskowski, to rozwiązanie przygotowane głównie z myślą o turystach. Kiedy opuszczą rano hotel, a samolot będzie odlatywał po południu, zamiast chodzić po mieście z bagażami, czy też od razu jechać na lotnisko dokonają odprawy w Terminalu Miast, a czas do odlotu spędzą w Gdańsku.

Zobacz całość »



Węgierski deweloper postawi w Chorzowie kompleks z dwoma hotelami

Zobacz całość »
Węgierski deweloper podpisał już list intencyjny z władzami Chorzowa, dotyczący budowy dwóch hoteli.
Węgrzy chcą zbudować hotele na terenie po Hucie Kościuszko w Chorzowie. Projekty realizowane będą w ramach budowy nowego centrum handlowego.
Zbigniew Drzewiecki, dyrektor ds. rozwoju TriGranit Development Polska oznajmił, że Chorzów to miejsce z potencjałem i tradycjami. Chcemy tu zainwestować w nowoczesną dzielnicę, która odmieni miasto - dodał.
W kompleksie będzie również centrum kongresowo-wystawiennicze oraz kilka kompleksów biurowych.
Koncepcja przedstawionej miastu uwzględnia też lunapark z nowoczesnym atrakcjami i aquaparkiem. Nie chcemy tworzyć konkurencji dla obecnego wesołego miasteczka, tylko stworzymy jego uzupełnienie. To ma być kawałek miasta, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie - dodaje Drzewiecki.
TriGranit chce wygrać przetarg na zakup gruntu. Jeśli wszystko się uda, kompleks powstanie jeszcze przez Euro 2012.

Zobacz całość »



Wypadek w Tatrach: turysta spadł ze szlaku

Zobacz całość »
Ratownicy TOPR odnaleźli w górach rannego turystę ze Śląska, który prawdopodobnie poślizgnął się w czasie wycieczki na Rysy.
Około 18.30 ratownicy zostali poinformowani przez turystów, że widzieli mężczyznę spadającego ze szlaku prowadzącego z Rysów. Na miejsce wypadku udał się śmigłowiec.
Rannego turystę znaleziono w miejscu zwanym Kamieniem. Mężczyzna został opatrzony i przewieziony do zakopiańskiego szpitala z poważnym urazem głowy i otwartym złamaniem nogi.
24-letni turysta był w miarę dobrze przygotowany do wycieczki wysokogórskiej, jednak nie miał ze sobą czekana. Przyczyną wypadku mogło być pośliźnięcie na mokrych i śliskich kamieniach - oznajmił ratownik TOPR Mieczysław Ziach.
Warunki turystyczne w Tatrach są dobre jednak z powodu przelotnych opadów deszczu szlaki stają się niebezpieczne. Wysoko w górach nadal panują śnieżne warunki.

Zobacz całość »



Konkurencja pogrąży Alitalię?

Zobacz całość »
Konkurencja włoskich linii lotniczych Alitalia zwróciła się do Komisji Europejskiej, aby ta zbadała sprawę dotacji rządowych dla tego przewoźnika.
Komisja Europejska wszczęła dochodzenie. Wyjaśni ono czy pożyczka w wysokości 300 mln euro udzielona przez włoski rząd liniom lotniczym Alitalia nie narusza przepisów o pomocy państwa. Z przejęcia spółki wycofały największe europejskie linie lotnicze Air France-KLM. Dlatego rząd zaoferował pożyczkę.
Jak wiadomo linie Alitalia od dawna borykają się z poważnymi kłopotami finansowymi. A jeśli KE uzna, że pożyczka ta ma charakter niezgodnego z prawem subsydium, Alitalia będzie musiała oddać pieniądze. Wtedy stanęłaby na krawędzi bankructwa.
Alitalia przez 8 lat straciła 4 mld euro, a przy obecnych cenach paliw w jeden dzień traci około 3 mln euro. Konkurenci Alitalii, przypominają, że dostała ona już 5 mld euro rządowej pomocy.

Zobacz całość »



Ile zarabia się w firmach przewozowych?

Zobacz całość »
Różnice w zarobkach w polskich firmach przewozowych są gigantyczne. Zależą głównie od podejścia firmy zatrudniającej kierowców, lokalizacji, oraz doświadczenia kierowcy. Tak samo długość pracy - niektórzy kierowcy jeżdżą po 35 godzin tygodniowo, inni 55. Często zdarza się, iż kierowcy dorabiają, ciągnąc niemalże drugi etat u innego przewoźnika.
Jednak trzeba przyznać, że płace kierowców autobusów i autokarów do najniższych w Polsce nie należą. Patrząc na polską listę płac, opracowaną przez Gazetę Wyborczą, można wyciągnąć wnioski, iż kierowca miesięcznie zarabia minimum 1800 zł. Stawka rośnie niemalże dwukrotnie, jeżeli zatrudniany ma np. 10-letnie doświadczenie.
Aby zostać kierowcą nie potrzeba wykształcenia wyższego. Natomiast przydaje się czasem znajomość języków obcych.
I tak, zgodnie z listą płac Gazety 1800 zł otrzymuje na rękę kierowca autobusu z Torunia, pracując pięć dni w tygodniu po 11 godzin. Kilka miesięcy temu dostał 250 zł podwyżki. Jest doświadczonym kierowcą - autobusami jeździ już 5 lat. Skończył zawodówkę, zna jeden język obcy - rosyjski. Dorabia w prywatnej firmie transportowej, gdzie nie ma stałego zakresu kompetencji, jego czas pracy i wynagrodzenie zmienia się w zależności od potrzeb firmy.
2300 zł zarabia na rękę kierowca busa u prywatnego przewoźnika (jeżdżą na tracie Zawoja - Kraków). Skończył technikum mechaniczne, ma 4 letnie doświadczenie na stanowisku kierowcy busa. Pracuje zwykle 35 godzin w tygodniu. Dorabia wożąc prywatnych klientów na wesela, czy też zagranicę (200 - 1000 zł w zależności od miesiąca). Zna komunikatywnie angielski, rosyjski i czeski. Ostatnią premię otrzymał na święta Bożego Narodzenia - 500 zł.
2400 zł - to zarobki miesięczne kierowcy z prywatnej firmy przewozowej z Radomia. Kierowca ma 10-letni staż pracy. Pracuje 40 godzin w tygodniu, z sobotami, niedzielami i świętami. Dodatkowo kierowca dostaje premię uznaniową oraz ubranie służbowe: koszule, krawaty, kurtkę i buty.
3000 zł wyciąga na rękę białostocki kierowca komunikacji miejskiej z 10-letnim stażem pracy. Skończył szkołę podstawową, zna rosyjski. W listopadzie 2007 r. zmieniły mu się warunki pracy, teraz nie ma już dodatku stażowego, ale jego podstawowa stawka godzinowa to 13 zł netto - o 3 zł więcej niż dostaje nowy pracownik. Co miesiąc kierowca dostaje 15 proc. premii. Dodatkowo, jeśli zaoszczędzi na paliwie, dostanie dodatkowe 5 proc., jeśli jest dyspozycyjny i bierze nadgodziny - kolejne 3 proc. premii. Średnio pracuje 44 godziny tygodniowo i nie potrzebuje dorabiać u konkurencji.

Zobacz całość »



Start Hotel Felix w Warszawie ma już 3 gwiazdki

Zobacz całość »
Decyzją Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warszawskiego z dnia 4 kwietnia 2008, Start Hotel Felix w Warszawie podwyższył kategorię do trzech gwiazdek.
Hotel od kilku lat prowadził kompleksową modernizację obiektu, w wyniku której wyremontowano wszystkie pokoje, korytarze, hol recepcyjny, sale konferencyjne oraz restaurację. W ofercie hotelu pojawił się także lobby bar oraz klub After-Five.

Zobacz całość »



Powstaje Al Zorah - nowa destynacja turystyczna w ZEA

Zobacz całość »
W emiracie Ajman zostanie wybudowane nowe miasto turystyczne - Al Zorah. Powstaną tam osiedla mieszkalne, szpitale, pięciogwiazdkowe hotele, pola golfowe i porty turystyczne, będzie 22 miliony metrów kwadratowych i 16 kilometrów plaż oraz deptaków nadmorskich.
Projekt przygotowało Al Zorah Development Company, spółka o kapitale mieszanym, w której udziały mają rząd emiratu Ajman oraz Solidere International.
Celem koncepcji przekształcenie jednego z najmniej znanych emiratów w destynację mieszkalną, turystyczną i biznesową, interesującą w wymiarze globalnym - mówi Nascer Chammaa, przewodniczący i administrator delegowany Solidere International.
Według szacunków, w mieście zamieszka 200 tysięcy obywateli. Koszt realizacji projektu wyniesie około 40 mld euro.

Zobacz całość »



Pociągiem z Łodzi do Warszawy w 88 minut?

Zobacz całość »
Zakończyła się modernizacja linii kolejowej na odcinku Łódź - Skierniewice. Dzięki temu z Warszawy do Łodzi można będzie dotrzeć w 88 minut, o 13 minut szybciej niż poprzednio.
Od 16 czerwca codziennie między tymi miastami będzie kursowało 36 pociągów w relacji Łódź Fabryczna - Warszawa Wschodnia - Łódź Fabryczna oraz 3 pary pociągów dalekobieżnych przez Łódź Kaliską.
Godziny odjazdów są cykliczne. Z Warszawy Centralnej 20 minut po pełnej godzinie, a z Łodzi Fabrycznej- 2 minuty przez pełną godziną, z wyjątkiem pociągów "Wokulski" i "Łodzianin".

Zobacz całość »



Pekin 2008: chińskie psy uczą się zapachu zagranicznych turystów

Zobacz całość »
Podczas Igrzysk w Pekinie w utrzymaniu porządku będą pomagać policji czworonogi. Psy już przechodzą odpowiednie szkolenia.
Trening dla psów nie jest łatwy. Przygotowuje czworonogi na wszystkie możliwe nieszczęścia. Psy trenują m.in. wyszukiwanie ludzi uwięzionych pod gruzami. Chińczycy obawiają się bowiem, że może się powtórzyć tragiczne majowe trzęsienie ziemi.
Trenerzy kładą również nacisk na psychiczną gotowość swoich podopiecznych, psy bezustannie uczone są posłuszeństwa. Specjalne zabiegi polepszają też ich węch. Psy muszą bowiem znać zapach nie-Azjatów. Gdy do Pekinu zjadą tysiące zagranicznych turystów i dziennikarzy, psy muszą być przygotowane.
Nad bezpieczeństwem podczas Igrzysk czuwać łącznie będzie ok. 100 tys. policjantów i 600 tys. wolontariuszy.

Zobacz całość »



Za bilety Ryanaira w tym roku zapłacimy o 5% więcej

Zobacz całość »
Irlandzkie linie lotnicze Ryanair w tym roku podniosą ceny biletów o około 5%. Analitycy z firmy City Group podali, że ceny biletów Ryanaira wzrosły w ciągu ostatnich 3 miesięcy o około 2%.
130 dolarów za baryłkę paliwa zmusza do podwyżek cen - przyznał przewoźnik. Według analityków, pod koniec br. baryłka może kosztować nawet 150 dolarów.
Irlandzkie linie ostatnio zaczynają ciąć koszty. Zwolniono część pracowników call center w Dublinie, zamrożono płace. Z rozkładu zimowego ma być zlikwidowanych około 20 połączeń.
Przewoźnik zarobił w 2007 roku więcej niż rok wcześniej, wydał jednak 91 mln euro na inwestycję w linie Aer Lingus.
Na spotkaniu w Stambule IATA wezwało rządy państw do obniżenia podatków, aby w ten sposób pomóc liniom lotniczym przetrwać kryzys paliwowy. Przedstawicieli Ryanair nie było na spotkaniu, które prezes Ryanair Michael O'Leary nazwał je "drogim, lotniczym rautem".

Zobacz całość »



Bielsko-Biała: w weekend odbędzie się 4 Festiwal Miast Partnerskich

Zobacz całość »
W dniach 14 i 15 czerwca w Bielsku-Białej odbędzie się czwarty Festiwal Miast Partnerskich "Poznajmy się".
Przybycie potwierdzili już goście z Besancon (Francja), Frydka-Mista (Czechy), Żyliny (Słowacja), Wolfsburga (Niemcy), Baia Mare (Rumunia), Kragujevca (Serbia), Szolnoka (Wegry), Kirklees (Anglia) oraz Ustki (Polska).
Celem Festiwalu jest przedstawienie mieszkańcom Bielska-Białej historii, tradycji, kultury i atrakcji turystycznych miast partnerskich, promocja Bielska-Białej wśród przedstawicieli miast zaprzyjaźnionych oraz szukanie kontaktów w środowisku biznesowym.
Podczas imprez plenerowej na Rynku Starego Miasta wystąpią kilkuosobowe zespoły folklorystyczne i muzyczno-taneczne. Na scenie pojawią się zespoły: Snowbyrds z Kirklees, "Papa" Henschel Swingtet z Berlina, Ćadi i Kajkery z Frydka-Mista, Rozsutec z Żyliny, U Carrettu z Wolfsburga, Szeres Egyuttes z Szolnoka oraz Grupa Furmana i LORD z Bielska-Białej.
Odbędzie sie też kiermasz sztuki ludowej, gdzie swoje wyroby pokażą beskidzcy twórcy reprezentujący folklor i sztukę: rzeźbę, malarstwo, w tym malarstwo na szkle, zdobnictwo bibułkowe, zabawkarstwo, hafciarstwo, koronkarstwo, plastykę obrzędową oraz budownictwo instrumentów muzycznych.
Na 4 Festiwalu Miast Partnerskich zaprezentuje się Euroregion Beskidy zrzeszający miasta i gminy z terenów Czech, Słowacji i Polski. Beskidzka Izba Turystyki przedstawi ofertę aktywnego, całorocznego wypoczynku w górach.
Festiwal zaprasza także na imprezę promocyjną Ustki pod nazwą "Cała naprzód, czyli… Ustka w Bielsku-Białej". Uzdrowisko nad Bałtykiem przygotowało bardzo ciekawą ofertę letniego wypoczynku nad polskim morzem, wystąpi także Pogotowie szantowe, zespół muzyczny z Ustki, który śpiewał będzie piosenki żeglarzy i marynarzy.

Zobacz całość »



WSTiH wprowadza nową specjalność "turystyka uzdrowiskowa, wellness i spa"

Zobacz całość »
Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku uruchomiła nową specjalność na Wydziale Turystyki, Handlu i Usług na kierunku turystyka i rekreacja. Nowa specjalność: "turystyka uzdrowiskowa, wellness i spa" pojawi się na studiach pierwszego stopnia w systemie dziennym i zaocznym.
Absolwenci tej specjalności będą przygotowani merytorycznie i praktycznie do pracy w sektorze usług turystycznych, związanych z poprawą zdrowia. Studenci będą kształceni z zakresu: organizacji i zarządzania obiektami uzdrowiskowymi oraz wellness i spa, prawa uzdrowiskowego, marketingu wellness i spa, żywienia i dietetyki, najnowszych urządzeń i technologii oraz światowych trendów i rozwiązań dla obszarów usługowych wellness i spa.
Uczelnia przygotowała specjalna pracownię, w której pod okiem specjalistów studenci będą zdobywać wiedzę.
W programie studiów są zajęcia teoretyczne oraz wiele godzin ćwiczeń, minimum 15 tygodni praktyk zawodowych oraz 4-krotnie większą, w porównaniu z minimum programowym, liczbę lektoratów.
Lektoraty w WSTiH prowadzone są z 7 języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego, szwedzkiego. W programie nauczania przewidziane są również wycieczki studentów do najwyższej klasy ośrodków spa i wellness oraz wyjazdy na branżowe targi turystyczne.

Zobacz całość »



Republika Dominikany chce osiągnąć 5 milionów przyjazdów do 2012

Zobacz całość »
Narodowy Plan Rozwoju Republiki Dominikany zakłada, że do roku 2012 przyjedzie tam 5 milionów turystów, z których 4.4 miliona z zagranicy. Wpływy finansowe z turystyki wyniosą ponad 5 miliardów dolarów rocznie oraz 8 miliardów dolarów z sektora nieruchomości i hotelarstwa.
Plan ma na celu przede wszystkim zwiększenie konkurencyjności turystyki na naszej wyspie - powiedział dominikański minister turystyki, Félix Jiménez.
Potrzebne są więc inwestycje w infrastrukturę na obszarach turystycznych - drogi, przebudowa infrastruktury istniejącej, nowe oznakowania drogowe, środki poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Z drugiej strony potrzebne jest wzmożenie promocji Republiki Dominikany za granicą i zatwierdzenie przez rząd ustawy o utworzeniu Narodowego Instytutu na rzecz Rozwoju Turystycznego (INADETUR).

Zobacz całość »



Polacy podróżują głównie w parach, samolotem, do hoteli czterogwiazdkowych i do Egiptu

Zobacz całość »
Internetowe biuro Fly.pl przedstawiło raport z okresu od 1 stycznia do 15 maja 2008 dotyczący podróżowania Polaków. Polscy turyści najchętniej podróżują w parach. 60% wszystkich rezerwacji to rezerwacje dla dwóch osób, dla trzech 19%, dla czterech 13%, a dla grup powyżej czterech osób zaledwie 2%. W pojedynkę podróżowało 6%.
Polacy wybierają także wysoki standard hoteli. 45% klientów Fly.pl wybrało hotel czterogwiazdkowy. Najmniejsze wzięcie miały hotele dwugwiazdkowe, bo rezerwacje takich stanowiły tylko 5%.
Z raportu wynika, że polscy turyści mają coraz większe zaufanie do transakcji via sieć. Na internetową formę płatności zdecydowało się 78% (przelew bezpośredni oraz karta). 12% płatności było dokonanych na poczcie, a tradycyjnym przelewem bankowym 10%.
Ulubioną destynacją Polaków jest Egipt.

Zobacz całość »



Czy zabudowane Krywlany są za małe na port lotniczy?

Zobacz całość »
Zdaniem marszałka województwa park naukowo-technologiczny, budynki specjalnej strefy ekonomicznej oraz kampus uniwersytetu to tylko niektóre z planowanych inwestycji, które mogą pogrzebać lotnisko regionalne na Krywlanach.
Jarosław Dworzański postanowił podzielić się swoimi wątpliwościami z szefostwem Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który odpowiedzialny jest za inwestycje wokół portów lotniczych, tych, które już istnieją i tych, które mają dopiero powstać. Krywlany jednak znajdują się w przyjętych przez rząd w maju tego roku programie rozwoju lotnisk regionalnych, jako możliwa lokalizacja.
Zarząd województwa wysłał już do ULC odpowiednie pismo. Jak tłumaczy Dworzański, nie wiadomo, czy inwestycje realizowane przez Białystok będą zagrażały w jakiś sposób alternatywnej lokalizacji regionalnego lotniska. Jest jednak zdania, że prezes urzędu powinien przyjrzeć się im dokładnie w czasie uzgadniania dokumentacji projektowych. Szczególnie dlatego, że będzie brał udział w uzgadnianiu projektów.
Marszałek jest zdania, że tereny przyległe do obecnego portu lotniczego na Krywlanach, mogłyby być rozbudowane (podobnie jak i w przypadku drugiej z wybranych lokalizacji, czyli Topolan). Powinny też znaleźć się pod szczególną ochroną, ponieważ, jak ostrzega Dworzański, by później, po ustaleniu miejsca nowego lotniska nie okazało się, że nie da się go zabudować ze względu na powstałe w otoczeniu budynki.
Podkreśla również, że jego działania nie powinno się odbierać jako próby zatrzymywana rozwoju nowych inwestycji. Jak mówi, po prostu broni interesów urzędu marszałkowskiego, który ma budować lotnisko.
W chwili obecnej wiadomo już, że strefy ochronne wokół lotniska na Krywlanach odpowiadają jedynie potrzebom małego lotniska aeroklubu, który byłby gotowy na przyjęcie zaledwie popularnych "antków" czy sportowych Wilg. Gdyby dziś do Urzędu Lotnictwa Cywilnego trafiła dokumentacja dotycząca dużej inwestycji w pobliżu Krywlan (jak park naukowo-technologiczny czy campus), urząd musiałby tylko sprawdzić, czy nie przeszkadza potrzebom dzisiejszego portu lotniczego.
Jak wyjaśnia Karina Wiazowska, rzecznik ULC, konieczność uzgadniania z urzędem tych inwestycji jest zawarte w prawie lotniczym oraz rozporządzeniu ministerstwa infrastruktury w sprawie obiektów budowlanych w pobliżu lotnisk z roku 2003. Może się okazać, że campus, specjalna strefa ekonomiczna czy park naukowo-technologiczny wykluczą ulokowanie na Krywlanach dużego lotniska regionalnego.
Wiceprezydent Białegostoku, Adam Poliński przyznaje, że w rzeczywistości nikt nie występował do tej pory o ustalenie stref ochronnych pod duże lotnisko. Jednak jednocześnie zaznacza, że w chwili obecnej aktualizowana jest dokumentacja dotycząca lotniska aeroklubu. Pozostanie w niej tylko jeden możliwy pas startowy, który pokrywać się będzie z planowanym pasem dużego lotniska. Będzie się zatem ciągnął z kierunku północno-zachodniego na południowy-wschód. W dokumentacji zostanie także zaznaczone, że możliwa jest rozbudowa lotniska. Żadna z planowanych inwestycji na pewno nie będzie kolidowała z pasem startowym i drogami podejścia do lotniska.

Zobacz całość »



Port lotniczy London Gatwick ma 50 lat

Zobacz całość »
W miniony poniedziałek Port lotniczy London Gatwick obchodził 50 urodziny. Obecnie lotnisko obsługuje 35 mln pasażerów rocznie. Oferuje połączenia lotnicze do 200 lotnisk świata. Daje pracę 25 tysiącom ludzi.
W 1956 roku, gdy postanowiono zbudować lotnisko, miało stać się ono alternatywą dla Heathrow. 2 lata później zostało oficjalnie otwarte przez królową Elżbietę II i księcia Filipa.
Budowa lotniska London Gatwick kosztowała 7,8 miliona funtów. Dla porównania 50 lat temu gazeta The Times kosztowała 4 pensy, a bilet lotniczy z Londynu do Paryża zaledwie 7 funtów.
W ciągu 7 pierwszych miesięcy z lotniska skorzystało ponad 186 tysięcy pasażerów. Rok później liczba ta wzrosła do 368 tysięcy. W latach 70 sięgnęła 7 mln.
Port lotniczy Gatwick rozbudowano w 2001 roku. Modernizacja pochłonęła 35 mln funtów. 4 lata później zainwestowano kolejnych 150 mln.
Obecnie właściciel lotniska BAA, planuje sprzedać je innej korporacji z powodu kłopotów finansowych.

Zobacz całość »



Powiat Kamieński chce wygrać z Sopotem i Łebą i przyciągnąć 4 mln turystów

Zobacz całość »
Nadmorskie gminy Międzyzdroje, Dziwnów, Wolin, Kamień Pomorski, Golczewo i Świerzno w 2007 roku odwiedziło 2 miliony turystów. W tym sezonie letnim Powiat Kamieński chce przyciągnąć do siebie przynajmniej 4 miliony turystów.
Powiat przygotował na lato bogatą listę atrakcji dla turystów, bo chce wygrać konkurencję z największymi i najmodniejszymi nadmorskimi kurortami, w tym z Sopotem i Łebą.
Gminy należące do naszego starostwa mają duży potencjał, jednak do tej pory nie był on wykorzystany w pełni - mówi Paweł Czapkin, Starosta Kamieński. W ubiegłym roku odwiedziło nas około 2 miliony turystów, w tym roku zamierzamy przyciągnąć do naszego powiatu przynajmniej 2 razy tyle gości. Posłuży temu kampania promocyjna, a przede wszystkim wyjątkowo bogaty kalendarz wydarzeń. Stawiamy na festiwale i sport, w tym szczególnie na projekt "Powiat Kamieński olimpijskim sercem Polski" - dodaje Paweł Czapkin.
Lipcowa Gala Gwiazd w Międzyzdrojach, Festiwal Gwiazd Sportu w Dziwnowie, Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie, Dni Kultury Chrześcijańskiej - Ottonalia w Kamieniu Pomorskim, Piknik Country w parku Sułomino koło Wolina oraz Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim już na stałe wpisały się w kalendarz imprez. Popularnością cieszą się też Regaty na Zalewie Kamieńskim (m.in. eliminacje do MŚ i Europy w klasie Opitimist). W ramach roku olimpijskiego 2008, na terenie całego powiatu zorganizujemy szereg imprez sportowych, których finał odbędzie się w formie Pikniku Olimpijskiego w Dziwnowie od 19 do 21 września 2008, z udziałem wielu gwiazd - dodaje Starosta Kamieński.
Powiat Kamieński leży w północno-zachodniej części województwa zachodniopomorskiego, obejmuje sześć słynących w całej Polsce z turystyki nadmorskiej gmin: Międzyzdroje, Wolin, Golczewo, Świerzno, Kamień Pomorski i Dziwnów. Teren otoczony jest Bałtykiem, Zalewem Szczecińskim i rzeką Dziwną, dzięki czemu panuje tutaj mikroklimat o charakterze uzdrowiskowym. Jest to unikalny w skali Europy rejon pod względem liczby atrakcji turystycznych, obejmujący m.in. Woliński Park Narodowy (najwyższe w Polsce klify z punktami widokowymi na morze, rezerwat żubrów, ostoja orła bielika); nowe molo, promenada gwiazd oraz muzeum figur woskowych w Międzyzdrojach; jedno z największych w Polsce pól golfowych; Bunkier V3 - jedyna w Polsce ekspozycja tajnej broni niemieckiej z czasów II wojny światowej. Oczywiście wszystko ozdobione pięknymi szerokimi plażami oraz błękitną wodą Bałtyku.

Zobacz całość »



Rusza turystyczna kolejka wąskotorowa w Starachowicach

Zobacz całość »
Od tego weekendu Starachowice uruchamiają przejazdy turystyczne starachowicką kolejką wąskotorową.
Uruchomiona zostanie bowiem nowa linia do miejscowości Lipie. Na miejscu są ścieżki dydaktyczne, można też zwiedzić rezerwat "Rosochacz".
Od maja kolejka jeździ na trasie do Iłży. Przejazdy turystyczne cieszą się największym zainteresowaniem wśród rodzin z małymi dziećmi. W dni robocze organizowane są przejazdy grupowe.
Ciekawą ofertą dla turystów są także wycieczki zabytkową ciuchcią organizowanie przez Jędrzejowską Kolej Dojazdową. Trasa biegnie przez piękne tereny turystyczno - krajoznawcze Ponidzia, gdzie można podziwiać uroki ziemi jędrzejowskiej i pińczowskiej. Jędrzejowska Kolej Dojazdowa w okresie wiosenno-letnim świadczy usługi przewozowe we wszystkie dni tygodnia.

Zobacz całość »



MSZ przestrzega przed strajkami transportowców w Hiszpanii

Zobacz całość »
W Hiszpanii trwają obecnie protesty i strajki pracowników transportu, dlatego mogą wystąpić problemami w podróżowaniu po tym kraju - poinformowało MSZ.
Strajki trwają od 7 czerwca w Katalonii, Walencji i Murcji. Resort ostrzega wyjeżdżających do Hiszpanii, że nastąpiło tam miejscowe odcięcie i blokada niektórych dróg i przewiduje i że sytuacja taka może rozszerzyć się na całe terytorium kraju. Akcja protestacyjna może objąć inne przejścia graniczne między Francją i Hiszpanią.
Według MSZ, jedną z form protestu ma być blokada transportu z rafinerii, co uniemożliwi dostawy paliwa dla całego kraju. Strajk poparły francuskie związki zawodowe małych przedsiębiorstw transportowych, które prowadzą akcję protestacyjną na granicy francusko-hiszpańskiej w La Perthus, na wysokości La Junquera.
Wczoraj zaostrzył się trwający od trzech dni w Hiszpanii strajk pracowników transportu. Kierowcy protestują przeciwko wysokim cenom paliw.

Zobacz całość »



::: 2008-06-13 :::


PAŻP planuje wydać pół miliarda na systemy kontroli i nawigacji ruchu lotniczego

Zobacz całość »
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej chce zainwestować w ciągu pięciu lat około pół miliarda zł m.in. w nowoczesne systemy nawigacji lotniczej i kontroli ruchu lotniczego - takie są zapowiedzi władz Agencji.
Jak powiedział 13 czerwca w Pyrzowicach p.o. prezesa PAŻP, Krzysztof Banaszek, zakłada się inwestycje rzędu 100 mln zł rocznie. To nakłady, które pozwolą nadążyć za wzrostem ruchu lotniczego, ale jednocześnie zostanie zapewnione bezpieczeństwo ruchu i sprawności organizacyjnej Agencji.
Przedstawiciele Agencji poinformowali, że został podpisany kontrakt z firmą Thales Group warty blisko 3 mln zł. Umowa dotyczy zakupu i zainstalowania w porcie lotniczym Katowice w Pyrzowicach nowego systemu, który umożliwi lądowanie maszyn przy znikomej widoczności (ILS). Inwestycja ta jest konieczna, ponieważ dotychczasowy, działający już od blisko 15 lat system bywał zakłócany sygnałami radiowymi i środowiskowymi. Nowy system ma być gotowy do jesieni.
Banaszek zdradza, że w planie inwestycyjnym Agencji znalazły się m.in. systemy kontroli ruchu lotniczego, systemy nawigacyjne dla lotnisk, łączności oraz obiekty lotniskowe. PAŻP czyni przygotowania również do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu i nawigacji w portach, których jak na razie budowa lub rozwój pozostaje w sferze planów.
Jak powiedział prezes, Agencja jest na bieżąco, jeżeli chodzi o wszystkie zamiary powstania lub modernizacji lotnisk. Są informacje, że w tym kontekście wymienia się często Śidinik, Modlin, czy Babie Doły, a także współużytkowane lotniska przez wojsko, jak Mińsk Mazowiecki, Radom, Sochaczew. Posiadano też wstępne kontakty z inicjatorami budowy kieleckiego lotniska.
Jego zdaniem, najlepiej wyposażonymi regionalnych systemy nawigacyjne i kontroli ruchu porty regionalne, największe lotniska - w Krakowie, Gdańsku i Katowicach, a także np. w Zielonej Górze. Agencja jednak nie myśli na razie o powstaniu w podkatowickim porcie radaru zbliżania, chociaż władze portu są zdania, że w miarę dalszego wzrostu ruchu na tym lotnisku pojawi się taka potrzeba. W chwili obecnej lotnisko korzysta z radaru w Krakowie.
Artur Tomasik, prezes zarządzającego lotniskiem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego wyliczał, że po pięciu miesiącach roku odnotuje się wzrost liczby pasażerów o ponad 40 proc., a rok zostanie zamknięty liczbą ok. 2,6 mln pasażerów i 31 tys. operacji lotniczych. Rocznie zwiększona zostanie liczba pasażerów średnio o ok. 20 proc.
W chwili obecnej kończą się prace nad tzw. planem generalnym dla portu, który ma dotyczyć wyznaczenia kierunków jego rozwoju. W ciągu najbliższych kilku lat władze lotniska mają w planach inwestycje wartości ok. 0,5 mld zł, m.in. budowę drugiego pasa startowego i nowego terminalu. Przetarg na jego projekt ma być ogłoszony w IV kw. roku. Ok. 40 proc. nakładów mają zostać pokryte przez środki unijne. Obecnie na lotnisku trwa rozbudowa płyt postojowych dla samolotów, a prace mają się zakończyć w ostatnich dniach czerwca.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej została powołana 1 kwietnia 2008 roku na mocy ustawy, uchwalonej w grudniu 2006 r., a jej zadaniem jest zarządzanie przestrzenią powietrzną poprzez zapewnienie bezpiecznego, efektywnego i płynnego ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej.

Zobacz całość »



Porozumienie GTP i Exim Tours

Zobacz całość »
W połowie maja pisaliśmy o poważnym sporze pomiędzy GTP i Exim Tours, który wynikł w związku z roszczeniami GTP do Exim Tours o kwotę 74 tys. złotych.
Dziś otrzymaliśmy oficjalną wiadomość, iż Grupa Travel Polska ubolewa nad nieporozumieniem i pragnie jednocześnie sprostować swoje twierdzenia, iż sytuacja finansowa firmy Exim Tours jest zła.
Zarząd GTP przyznaje, że informacje te zostały nieopatrznie opublikowane bez uprzedniego gruntownego sprawdzenia ich wiarygodności, jednocześnie wyrażając przekonanie i nadzieję, iż polska branża turystyczna będzie się nadal dynamicznie rozwijać także przy współudziale biura podróży Exim Tours.
Nadrzędnym celem biznesowym obu podmiotów jest budowanie polskiego rynku turystycznego, jak i zadowolenie turystów coraz częściej podróżujących poza granice kraju.

Nasze zdziwienie w tej sytuacji budzi tylko fakt, że na sprostowanie "nieopatrznie opublikowanych informacji" konieczny był czas 5 tygodni. Mamy nadzieje, że podobne sytuacje nie będą już mieć miejsca i nikt z branży nie wpadnie na pomysł podważania wiarygodności innych firm na podstawie niewielkich (w stosunku do obrotu firmy) spornych kwot.
Poprzedni tekst dotyczący tego sporu znajdziecie Państwo tutaj:
Grupa Travel Polska atakuje Exim Tours!

Zobacz całość »



Czy piloci LOT-u nie znają języka angielskiego?

Zobacz całość »
Samolot polskiej floty LOT był o włos od zderzenia w powietrzu z inną maszyną. Powodem jest brak znajomości języka angielskiego przez polskich pilotów. Takie informacje przekazał dziennik "The Times", powołując się jednocześnie na sprawozdanie Brytyjskiego Wydziału Śledztw Lotniczych.
Jak podał The Times polscy piloci Boeinga 737 linii lotniczych LOT, mający na swoim pokładzie 95 pasażerów plus załogę, podobno tak słabo znali angielski, że nie byli w stanie zrozumieć instrukcji przekazywanych im przez kontrolerów lotu. W wyniku tego faktu maszyna prawie przez pół godziny znajdowała się w powietrzu, ponieważ piloci mieli problemy z określeniem swojej pozycji. Kontroler był w końcu zmuszony zlecić innemu samolotowi, by ten zmienił kierunek lotu unikając tym samym zderzenia obu maszyn.
Natomiast polski "Dziennik" dotarł do dokumentu z transkryptem umowy i zarówno dziennikarze, jak i ekspert, któremu Dziennik pokazał dokument, nie zauważyli braku rozumienia poleceń. Z transkryptu można wyciągnąć wniosek, że pilot w związku ze złożoną sytuacją musiał jednocześnie robić kilka czynności na raz i mógł mieć typowe problemy komunikacyjne jak osoba mocno zajęta.
"The Times" podaje, że udało mu się dotrzeć do listu wysłanego przez polskie biuro rządowe ds. lotnictwa cywilnego do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). W ów liście wskazano, że jedynie 15 na 800 polskich pilotów odbywających rejsy międzynarodowe zdało egzamin potwierdzający biegłą znajomość angielskiego. Rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego podaje, iż te dane są niepełne, gdyż egzamin zdało 160 z około 2 tys. polskich pilotów, a pozostali mają czas na jego zdanie do 2011 roku.
Można by domniemywać, iż mówiąc o kłopotach polskiego pilota, The Times chciał zwrócić uwagę opinii publicznej na fakt, iż na brytyjskich lotniskach zbyt często lądują samoloty z pilotami nie znającymi angielskiego, co wydatnie podnosi zagrożenie w ruchu lotniczym.
Język angielski, bez wątpienia jest w lotnictwie językiem międzynarodowym, jednak wiele państw nadal nie dostosowało się do wyznaczonego przez ICAO nieprzekraczalnego terminu nauki pilotów biegłego posługiwania się tym językiem, który minął wraz z marcem tego roku. Polska wystąpiła do ICAO o zwolnienie z tej konieczności do najpóźniejszej daty, czyli marca 2011. Po przekroczeniu i tego terminu, piloci bez wymaganego poziomu znajomości języka nie będą mogli latać w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Zobacz całość »



Policja już nie będzie pilnować porządku na bydgoskim lotnisku

Zobacz całość »
Z początkiem lipca z lotniska w Bydgoszczy znikną patrole policyjne. Wszystko to dlatego, że władze portu chcą 3 tys. zł czynszu od policji za wynajem pomieszczeń.
Miesiąc temu dyrekcja bydgoskiego lotniska zwróciła się do wszystkich służb mundurowych z wnioskami o zapłatę lub podwyżkę za dzierżawę pomieszczeń. Podwyżki dotyczą straży granicznej i celników. Natomiast policja, która dotąd w ogóle nie płaciła miałby płacić 3 tys. zł miesięcznie. Policjanci twierdza, że nie mają z czego zapłacić tak wysokiej stawki i znikają z portu. Pracowało tam 8 policjantów i dwa psy tropiące do wyszukiwania narkotyków.
Monika Chlebicz, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji powiedziała, iż komendant uznał, że posterunek nie jest na lotnisku niezbędny, port ma swoją ochronę.
Jesteśmy spółką akcyjną, musimy kierować się kodeksem spółek handlowych i dobrem naszych akcjonariuszy. Podwyżki i opłata dla policji były podyktowane prawami rynku - tłumaczy rzecznik portu Mariusz Kończak.
Wyprowadzka policji, która i tak nie wiele razy interweniowała, wpłynie na poprawę komfortu na lotnisku. Zyskają pasażerowie, bo port będzie większy, przestronniejszy i wygodniejszy. Mamy własną, cywilną ochronę w porcie i to musi wystarczyć - dodaje Kończak. A gdy będzie potrzebna natychmiastowa pomoc psów tropiących, możemy skorzystać z pomocy straży granicznej.
Władze portu czekają też na odpowiedź wojewody kujawsko-pomorskiego, bo to na nim spoczywa obowiązek finansowania placówek granicznych na lotnisku (celników i straży granicznej). Wojewoda polecił pracownikom wydziału infrastruktury i wydziału zarządzania funduszami europejskimi sprawdzić, czy lotnisko może wprowadzać wyższe opłaty - wyjaśnia Piotr Kurek, rzecznik wojewody.

Zobacz całość »



W Toruniu padnie kolejny rekord przyjazdów turystycznych?

Zobacz całość »
Ośrodek Informacji Turystycznej w Toruniu rozpoczął akcję liczenia turystów. Ankieterzy już teraz twierdzą, że w tym roku padnie kolejny rekord przyjazdów turystycznych.
W 2007 r. przyjechało do Torunia 1,6 mln turystów, o 100 tys. więcej niż rok wcześniej.
Pracownicy OIT zbierają tegoroczne dane, m.in. ankietując przyjezdnych, przepytując przewodników i monitorując sprzedaż biletów na imprezy kulturalne. Konkretne wyniki będą w styczniu, ale gołym okiem widać, że odwiedza nas jeszcze więcej turystów - mówi Bogumiła Sypniewska z OIT.

Zobacz całość »



Wybrano nowych dyrektorów POIT

Zobacz całość »
Polskie Ośrodki Informacji Turystycznej z siedzibami w Sztokholmie i Rzymie mają nowych dyrektorów.
Kandydatów na stanowiska dyrektorów wybrano w konkursie. Dyrektorem POIT w Sztokholmie została Małgorzata Hudyma. Na stanowisko dyrektora POIT w Rzymie wybrano Małgorzatę Furdal.
Na stanowisko nowego dyrektora POIT w Londynie i Paryżu żaden z kandydatów nie uzyskał rekomendacji Komisji.

Zobacz całość »



Nie chciał się spóźnić na lot, więc wywołał alarm bombowy

Zobacz całość »
Wywołanie alarmu bombowego na lotnisku to sposób dla spóźnialskich podróżnych. Na taki pomysł wpadł pewien niemiecki turysta...
Turysta zadzwonił na lotnisko w Weronie i powiedział, że w samolocie jest bomba. Pracownicy lotniska jak zawsze w takich wypadkach zamknęli port i zaczęli szukać ładunku wybuchowego. Jednak żadnej bomby nie było.
Policja szybko namierzyła pomysłowego turystę, bo ten telefonował z własnej komórki. Nie chciał spóźnić się na samolot, wpadł więc na pomysł, aby opóźnić lot alarmem bombowym.
Teraz za fałszywy alarm może on spędzić nawet rok w więzieniu.

Zobacz całość »



Nietypowy obiad dla znudzonych!

Zobacz całość »
Dla wszystkich bywalców restauracji znudzonych zwykłymi wnętrzami lokali swoje usługi oferuje firma "Dinner in the sky". Wbrew dosłownemu tłumaczeni firma ta nie "wysyła klientów do nieba", a jedynie oferuje możliwość podniebnego posiłku na specjalnej platformie.





Podniebny posiłek na specjalnej platformie może być zapewniony dla 22 gości, których fotele mogą się obracać w promieniu 180 stopni. Oczywiście fotele gości posiadają 4 punktowe pasy bezpieczeństwa.
#REKLAMA#
Wewnątrz platformy może pracować do 5 osób z obsługi. Sama platforma na rozmiar 9 na 5 metrów, waży 7 ton z pełnym ładunkiem i jest unoszona przez 120 tonowy dźwig maksymalnie na wysokość od 40 do 50 metrów.
Możliwe jest również zapewnienie odpowiedniej atmosfery posiłku np. po przez dodanie oprawy muzycznej:





Firma ma już partnerów w wielu krajach świata (najbliżej nas - w Niemczech i na Węgrzech), ale w Polsce i na wschód od niej nie. Być może jest to szansa dla którejś z polskich firm na zaoferowanie ciekawej usługi dla wymagających klientów?
Strona firmy: www.dinnerinthesky.com

Zobacz całość »



Warszawa na targach turystyki kulturalnej - Cultour 2008

Zobacz całość »
W dniach 12 - 15 czerwca w Kolonii odbywają się targi Cultour 2008. Turystyka kulturalna staje się coraz popularniejszym trendem w Europie i na świecie.
Na targach po raz pierwszy ma swoje stoisko Warszawa. Nasza stolica promuje muzykę Fryderyka Chopina, którego 200 rocznicę urodzin będziemy obchodzić w 2010 r. Targi w Kolonii to dobra okazja, aby zachęcić turystów do odwiedzenia miasta sławnego kompozytora.
Na stoisku Warszawy można posłuchać muzyki Fryderyka Chopina. W trzech stanowiskach odsłuchowych zwiedzający poznają muzykę Chopina w różnych aranżacjach: jazzowej w wykonaniu Jazz Trio z Andrzejem Jagodzińskim, rockowej w wykonaniu polskich artystów rockowych oraz classic nagrania wydane przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina.

Zobacz całość »



Meksyk będzie zwracał VAT turystom zagranicznym

Zobacz całość »
Według nowego rozporządzenia Meksyk będzie zwracał podatek VAT zagranicznym turystom. Podatek będzie zwracany w terminalach lotnisk w miastach: Meksyk, Cancún, Guadalajara, Los Cabos i Puerto Vallarta.
Przepisy będą stosowane do turystów zagranicznych powracających do swojego kraju drogą morską lub powietrzną. Muszą udokumentować dokonanie zakupów za minimum 1.200 pesos, wliczając VAT. Nowe rozwiązanie nie dotyczy zakupów usług, takich jak noclegi lub posiłki.
Turyści będą musieli przedłożyć w odpowiednich punktach faktury otrzymane w sklepach, w których dokonali zakupów, formularz podania o zwrot VAT-u oraz, jeśli to konieczne, pokwitowania wydane przez bank.
W ramach zwrotu, turysta zagraniczny otrzyma 50% kwoty gotówką, nie więcej jednak niż 10 tysięcy pesos, a pozostałe 50% zostanie mu zwrócone drogą elektroniczną w ciągu maksymalnie 40 dni.
Rozporządzenie będzie stopniowo wprowadzane w całym Meksyku. W drugiej fazie o zwrot będzie można się ubiegać także na lotniskach Monterrey, Cozumel, El Bajío, Mazatlán i Morelia, a następnie również na pozostałych lotniskach i w terminalach morskich.
Zwracając podatek VAT turystom, Meksyk przejmie tendencje panujące w światowych dużych destynacjach turystycznych - twierdzi Oscar Fitch Gómez, dyrektor siedziby głównej meksykańskiego Biura Promocji Turystyki.

Zobacz całość »



Na Euro 2012 powstanie nowoczesny dworzec kolejowy w Poznaniu

Zobacz całość »
Polskie Koleje Państwowe ogłosiły, iż do połowy września mogą składać oferty firmy zainteresowane budową nowego dwora kolejowego w centrum Poznania. PKP SA chce zakończyć rokowania do końca pierwszej połowy 2009 roku. Wszystko po to, aby zdążyć przed Euro 2012.
PKP SA chce zbudować zintegrowane centrum komunikacyjne na stacji Poznań Główny. Będzie obejmowało: dworzec kolejowy, dworzec autobusowy, połączenie z Poznańskim Szybkim Tramwajem. Inwestycja ma polegać także na stworzeniu nowych powierzchni na działalność komercyjną: centrum handlowe, centrum konferencyjno - biurowe, hotelowe, rekreacyjne, parkingowe i inne.
Inwestycja będzie realizowana z wybranym w trybie rokowań inwestorem. Z dworca Poznań Główny odbywa się ruch pasażerski zarówno regionalny, krajowy, jak i międzynarodowy. Poznań posiada bezpośrednie połączenia krajowe z Warszawą, Krakowem, Katowicami, Wrocławiem Gdańskiem, Szczecinem, Łodzią. Międzynarodowe połączenia prowadzi z Moskwą, Kijowem, Berlinem, Frankfurtem nad Menem, Kolonią, Amsterdamem, Monachium.

Zobacz całość »



Wysokie mandaty dla krakowskich hodowców gołębi za szkodzenie Balicom

Zobacz całość »
Hodowcy gołębi w okolicach MPL w Balicach otrzymają wysokie mandaty - podało RMF FM.
Urzędnicy straszą karami hodowców gołębi, bo przypomnieli sobie o zakazie, według którego w promieniu 5 kilometrów od lotniska nie powinna znajdować się żadna hodowla ptaków.
Hodowca gołębi Andrzej Nowicki powiedział, że ptaki nie są żadnym zagrożeniem dla lotniska i samolotów. Są wypuszczane 2 razy dzienne na godzinę - dwie i zwoływane z powrotem do gołębnika.
Od wielu lat bezpieczeństwa lotniska w Krakowie pilnują sokoły i zainstalowane tam urządzenia do odstraszania ptaków.

Zobacz całość »



Jarosławska podziemna trasa turystyczna przestanie istnieć?

Zobacz całość »
Największa atrakcja w Jarosławiu może zostać zlikwidowana. Jarosławska podziemna trasa turystyczna jest jedną z zaledwie pięciu w Polsce.
Właściciel kamienicy, pod którą znajdują się piwnice, chce ją sprzedać za 3 600 000.
Burmistrz Andrzej Wyczawski poinformował, że samorząd nie skorzysta z prawa pierwokupu, bo cena jest zbyt wygórowana. Miasto jest w stanie zaoferować 1 200 000 złotych mniej.
- Miejmy nadzieję, że nowy właściciel nie będzie stwarzał problemów z korzystaniem z trasy podziemnej. Gdyby jednak nie zgodził się na udostępnienie piwnic, to powstanie nowa podziemna trasa turystyczna biegnąca od Muzeum do kamienicy Rynek 6 - powiedział burmistrz.
Nie wiadomo jednak kiedy nowe piwnice zostałyby otwarte. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 200 000 euro. Pod najstarszą częścią Jarosławia jest około 10 km piwnic.

Zobacz całość »



Płock: rozpoczął się III Międzynarodowy Festiwal Filmów Turystycznych

Zobacz całość »
12 czerwca 2008 w Płocku ruszył III Międzynarodowy Festiwal Filmów Turystycznych. Na tegorocznym Festiwalu zostanie zaprezentowanych 60 produkcji z całego świata.
Podczas tegoroczne imprezy widzowie obejrzą filmy turystyczne z Białorusi, Łotwy, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Danii, Egiptu, Finlandii, Korei, Meksyku, RPA, Serbii, Turcji i Włoch. Zaprezentowane zostaną też filmy promujące walory turystyczne Polski.
Najlepszym obrazom międzynarodowe jury przyzna nagrody w 8 kategoriach oraz nagrodę główną Grand Prix - statuetkę Turysty 2008.
Międzynarodowy Festiwal Filmów Turystycznych w Płocku jest jedyną tego typu imprezą w Polsce, która została przyjęta do wiedeńskiego Międzynarodowego Komitetu Festiwali Filmów Turystycznych. Imprezę organizują: warszawska Fundacja "EUROPE 2004" oraz Business Integration Group i Urząd Miasta Płocka.
Podczas ubiegłorocznej edycji II Międzynarodowego Festiwalu w Płocku nagrodę Grand Prix - statuetkę Turysty 2007 - zdobył film promocyjny Bośni i Hercegowiny pt. "Enjoy Life". Specjalną nagrodę przyznano wtedy reżyserowi Andrzejowi Wajdzie.

Zobacz całość »



Lotniska dla większego bezpieczeństwa będą wirtualnie rozbierać pasażerów?

Zobacz całość »
Lotnisko w Amsterdamie, a wkrótce amerykańskie porty lotnicze będą naruszać prywatność pasażerów. Zainstalują bowiem skanery, które rozbiorą pasażera i pokażą do sprawdzenia ochronie.
Komputery wirtualnie rozbierające mają przyczynić się do większego bezpieczeństwo pasażerów na lotniskach. Skaner prześwietli to, co mamy na sobie i w poszukiwaniu bomb lub broni wyświetli nas na specjalnym ekranie.
Podróżujący mają mieć wybór czy chcą przejść przez tradycyjne, bardziej pracochłonne sprawdzanie czy wolą poddać się szybszej, ale "rozbieranej" kontroli.
Barry Steinhardt, prezes American Civil Liberties Union powiedział, że obrazy na monitorze są bardzo realistyczne.
Prywatność pasażerów będzie w pełni poszanowana, bo komputer rozmyje twarz, aby była nierozpoznawalna - zapewniają służby odpowiedzialne za ochronę lotniska. Po sprawdzeniu golizny obraz będzie usuwany i nie będzie można go zapisać lub wydrukować.

Zobacz całość »



W Zakopanym otwarto honorowy konsulat Słowacji

Zobacz całość »
W środę (11.06.08) w Zakopanem został otwarty honorowy konsulat Słowacji. Konsulat w Zakopanem to piąta taka słowacka placówka w Polsce.
Konsulem honorowym został Wiesław Wojas. Jest to znany przedsiębiorca, właściciel firmy obuwniczej i sponsor najlepszego klubu hokejowego w Polsce, 18-krotnego mistrza Polski (drużyna Wojas Podhale z Nowego Targu).
Obecność Honorowego Konsulatu Republiki Słowackiej to wyróżnienie dla Zakopanego - powiedział podczas uroczystości w zakopiańskim Grand Hotelu burmistrz Zakopanego, Janusz Majcher.
Otwarcie konsulatu zbiegło się z 75-leciem nadania praw miejskich Zakopanemu.
Placówka ta przyczyni się do rozwoju stosunków gospodarczych, handlowych i turystycznych obu państw. Będzie służyć obywatelom Słowacji oraz mniejszości słowackiej mieszkającej w tym regionie.

Zobacz całość »



Jan Wójcikiewicz Hotele podpisał franczyzę z Hilton Hotels Corporation

Zobacz całość »
11 czerwca 2008 Jan Wójcikiewicz Hotele oraz Hilton Hotels Corporation podpisały umowę franczyzy dla nowej nieruchomości w Gdańsku. W połowie 2010 roku mają otworzyć tam pięciogwiazdkowy hotel Hilton.
Właściciel oraz prezes firmy Jan Wójcikiewicz Hotele powiedział, że jest dumny z nawiązania współpracy z gigantem hotelowym, jakim jest Hilton. Jesteśmy przekonani, że Hilton Gdańsk będzie perłą wśród hoteli w Polsce oraz znaczącym symbolem nowoczesności Gdańska i całego Wybrzeża - dodał Jan Wójcikiewicz.
Umowa łączy nasze plany i zaangażowanie we wzrost naszej obecności w Polsce, ponieważ zamierzamy stworzyć 20 Hiltonów w ciągu następnych pięciu lat - wyjaśnia Wolfgang M. Neumann, prezydent Hilton Hotels - Europe.
Gdańsk jako główny port morski Polski jest ważnym strategicznie łącznikiem pomiędzy Zachodnią i Wschodnią Europą, jak również zapewnia ważny kanał do Europy Środkowej i Skandynawii. Dostrzegamy na tym rynku dużą potrzebę stworzenia hotelu międzynarodowej marki o podwyższonym standardzie - mówił Neumann.

Zobacz całość »



Polskie muzea zapraszają turystów

Zobacz całość »
Muzeum Historii miasta Łodzi przygotowało nowa atrakcję turystyczną. Turyści mogą odbyć "spacer Dętką", czyli podziemną trasą w dawnych zbiornikach wodnych, położoną pod Placem Wolności.
Kraków niedawno odrestaurował Ogród Mehoffera. W Krakowie otwarto też oddział w pałacu biskupa Erazma Ciołka (sztuka średniowieczna i cerkiewna). Krakowskie Muzeum Narodowe zaprasza także Niepołomic. To na tutejszym zamku okresowo gości galeria malarstwa Polskiego przeniesiona na czas remontu z Sukiennic.
We wrześniu w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie będzie otwarta stała wystawa historii łączności "Od posłańca do elektronicznego impulsu".

Zobacz całość »



Tri Hospitality: rosną przychody europejskich hoteli, ale spada ich obłożenie

Zobacz całość »
Tri Hospitality Consulting przedstawił raport za pierwszy kwartał 2008, z którego wynika, że maleje obłożenie hoteli europejskich, przy jednoczesnym wzroście przychodów.
Paryż i Budapeszt to jedyne miasta w Europie, które zanotowały wzrost popytu w porównaniu do tego samego okresu 2007. W Amsterdamie współczynnik obłożenia zmalał o 5%, choć pierwszy kwartał 2008 przyniósł wzrost cen o 6.6%. Znaczne spadki zanotowano również w Warszawie i Monako.
Berlin odnotował spadek średniego współczynnika obłożenia o 4.1%, do 59.9%, spychając niemiecką stolicę na dół klasyfikacji. Natomiast średnia cena za jeden dostępny pokój wzrosła tam o 9.1%.
W pierwszych czterech miesiącach 2008, wskaźnik RevPAR w holenderskiej stolicy wzrósł o 10.3%, w Berlinie o 10.6%, a w Londynie o 13.9%.
Jonathan Langston, dyrektor zarządzający Tri Hospitality Consulting stwierdził, że mniejsza liczba gości hotelowych nie odstrasza europejskich hotelarzy, którzy wciąż podwyższają ceny. Połączenie spadku popytu ze wzrostem przychodu na jeden dostępny pokój jest jednak znakiem ogólnego spowolnienia ekonomicznego na kontynencie - dodał.

Zobacz całość »



Londyn: od 7 lipca zmiany w ruchu autokarowym

Zobacz całość »
7 lipca 2008 w Londynie wchodzi nowe prawo, dotyczące przewoźników autokarowych. Zostanie bowiem wprowadzona Low Emission Zone (LEZ).
Wszystkie pojazdy o ilości miejsc większej niż 9 i nośności powyżej 5 ton muszą zostać zarejestrowane w TFL (Transport for London), zanim zaczną jeździć po LEZ.
Gdy przewoźnik nie opłaci dziennego zezwolenia na przejazd, może zostać obciążony grzywną w wysokości 1000 funtów szterlingów.

Zobacz całość »



::: 2008-06-15 :::


Familoki stają się w perełką turystyczną

Zobacz całość »
Czerwionka-Leszczyny czyni przygotowania się do ogromnego projektu renowacji prawie stu familoków, dzięki czemu kolonia Dębieńsko może stać się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu.
Niektóre spośród familoków mają wygląd okazałych willi. Na Górnym Śląsku zachowało się ponad 200 kolonii robotniczych, a jedną z tych największych jest Dębieńsko, która została stworzona pracowników myślą o pracownikach kopalni o tej nazwie w Czerwionce-Leszczynach. Gigantyczny zespół budynków posiada szachownicowy układ ulic. Pomiędzy dwoma dłuższymi, Wolności i Szkolną, znajdują się cztery uliczki, które spinają całe osiedle. Familoki znajdują się równolegle do ulicy tworząc tym samym idealny porządek. Ale nie jest to pustynia, ponieważ środki kwartałów są wypełnione zielenią, a także terenami sportowymi. Kompleks, który był budowany w kilku etapach w latach 1899-1916, jak na swoje czasy był bardzo nowoczesny. Osiedle miało kanalizację, elektryczność, przedszkole i szkołę.
Jak tłumaczy Grzegorz Wolnik, zastępca burmistrza Czerwionki-Leszczyn, obecnie ta perełka wymaga jednak remontu, ponieważ niektóre budynki są w naprawdę kiepskim stanie, elewacje są przybrudzone, odpadają też dachówki. Łatanie dziur nie jest najlepszym pomysłem, należy całościowo zrewitalizować ten fragment miasta. Miasto natomiast już od kilku miesięcy czyni przygotowania się do inwestycji. W pierwszej kolejności inwentaryzuje familoki, a to zadanie nie jest łatwe, bo każdy budynek jest inny. Wszystkie posiadają ściany z czerwonej cegły i dachy kryte dachówką, ale mają inne kształty i dekoracje. Niektóre przypominają wille, część znich ma fragmenty z muru pruskiego, ale wiele szczytów zdobi glazurowana na biało cegła.
Wolnik mówi, że na razie prace są mało spektakularne, ale do końca wakacji zostanie opracowana dokumentacja, która uzmysłowi zakres przyszłych prac. Następnie będzie trzeba zasiąść nad stworzeniem masterplanu dla kolonii. Należy też zapytać mieszkańców, jakie funkcje widzą w danym kwartale, ponieważ głównym cele jest ożywienie tego miejsca, nie tylko odnowienie.
Kolonia znajduje się prawie w ścisłym centrum Czerwionki-Leszczyn. Urokliwe uliczki mogą po remoncie uchodzić za prawdziwą starówkę miasta, które kojarzone jest z blokami z wielkiej płyty. Wiceburmistrz dodaje, że na starych zdjęciach można zobaczyć bruk na niektórych uliczkach kolonii, co również będzie można odtworzyć. Na osiedlu pojawi się także mała architektura, place zabaw, czy ścieżki rowerowe. Jeśli chce się przyciągnąć turystów, będzie musiała powstać jakaś gastronomia, powinno się pomyśleć o połączeniu osiedla z pobliską Izbą Tradycji Kopalni Dębieńsko.
W roku 1994 kolonia została wpisana w całości do rejestru zabytków, dlatego też jakiekolwiek prace budowlane muszą być konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Barbara Klajmon, wojewódzka konserwator zabytków mówi, że Kolonia Dębieńsko jest jednym z większych i piękniejszych osiedli robotniczych w naszym regionie. Zachowało się do naszych czasów praktycznie w niezmienionym i jednorodnym kształcie. Wyraża także nadzieję, że miastu uda się przeprowadzić kompleksową rewitalizację, bo takie są w Polsce nadal rzadkością.
Miasto przewiduje, że w przeciągu najbliższych pięciu lat, kolonia odzyska swój blask. Nie ma też obaw, co do problemu ze zdobyciem pieniędzy. Liczy na Ministerstwo Kultury i przede wszystkim, dotacje unijne. Koszt całości przedsięwzięcia może wynieść nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Ale jak mówi Wolnik, z dobrym pomysłem i całościowym projektem będzie łatwiej pozyskać fundusze, a miasto jest w tej komfortowej sytuacji, że 97 proc. osiedla należy właśnie do niego. Trwają także poszukiwania pomocy wśród prywatnych inwestorów.
Miasto po cichu liczy na wsparcie spółki NWR, czeskiego potentata węglowego, który chce ponownie uruchomić kopalnię Dębieńsko zamkniętą przed ośmiu laty w wyniku restrukturyzacji górnictwa.

Zobacz całość »






Archiwum 2011/12   Archiwum 2010/39   Archiwum 2011/1