Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2008-07-14 do 2008-07-19
(rok 2008, tydzień 29)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2008-07-14 :::
"Gotuj się na przygodę" - konkurs na najlepszą przygodę wakacyjną
Zobacz całość »Wraz z wakacyjną serią przewodników Bezdroży rusza konkurs skierowany do wszystkich podróżników pod hasłem "Gotuj się na przygodę". Do końca sierpnia można przesyłać opisy najciekawszej, najzabawniejszej i najlepiej "przyprawionej" przygody wakacyjnej.
Chcemy, aby nasze książki, pisane przez pasjonatów, zarażały wędrówką w poszukiwaniu nowych, nieznanych miejsc i pomagały w odkrywaniu szlaków nieznanych jeszcze przez turystów - powiedział Tomasz Ostrowski, Dyrektor Wydawnictwa.
Nagrodami w konkursie jest sprzęt turystyczny firmy HiMountain oraz przewodniki turystyczne.
Regulamin konkursu znajduje się na stronie: http://www.bezdroza.pl/przygoda/
Kraków: pijany kierowca miał wieść dzieci do Bułgarii
Zobacz całość »Nawet dwa lata więzienia może dostać kierowca, który miał w niedzielę (13.07.08) zabrać dzieci na kolonie do Bułgarii.
Kierowca autokaru, który przyjechał po grupę turystów w Krakowie miał 1,6 promila w wydychanym powietrzu - poinformował rzecznik małopolskiej policji, młodszy inspektor Dariusz Nowak.
Mężczyzna wpadł, po tym jak rodzice wezwali policjantów na przegląd autokaru. 53-letni kierowca został zatrzymany w izbie wytrzeźwień. Otrzyma zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.
Dzieci pojechały w podróż z Krakowa do Bułgarii z innym kierowcą.
Zakopane z nowoczesnym torem i wyciągiem, ale bez hoteli?
Zobacz całość »Zakopane skupia się teraz na budowie toru lodowego oraz wyciągu, nie zwraca jednak uwagi na bazę noclegową - pisze "Gazeta Wyborcza Kraków".
Zakopane odwiedził ostatnio minister sportu Mirosław Drzewiecki, który zmobilizował działaczy do pracy. Szef resortu przybył pod Tatry, aby podpisać nominację Franciszka Bachledy-Księdzularza na stanowisko dyrektora zakopiańskiej placówki Centralnego Ośrodka Sportu. Pełnomocnikiem naczelnego dyrektora COS ds. budowy toru lodowego w Zakopanem został Paweł Zygmunt - wielokrotny mistrz Polski w łyżwiarstwie szybkim, 4-krotny olimpijczyk.
W styczniu 2009 w Zakopanym odbędą się Mistrzostwa Świata Juniorów i do tego czasu tor musi być gotowy. Budowa dopiero rusza, mimo że symboliczną łopatę wbito już ponad rok temu.
Położenie na wysokości 900 metrów, jak również idealna woda spowodują, że będzie to jeden z najszybszych i czołowych torów w Europie - powiedział Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Wtedy najlepsze ekipy świata będą przyjeżdżać, by bić rekordy świata - dodał.
Jan Walkosz, zastępca dyrektora COS oznajmił też, że nie ma problemów z inwestycją dotyczącą budowy wyciągu na Wielkiej Krokwi. Otworzymy go uroczyście przed końcem lipca - obiecał Walkosz.
Wszyscy mówią o budowie toru i wyciągu, nikt jednak nie myśli o bazie hotelowej. W Zakopanym mają być organizowane ważne imprezy, ale miasto oferuje standard hoteli co najwyżej średni. Nasz plan modernizacji przewiduje inwestowanie także w hotele, ważniejsze są jednak obiekty, które musimy mieć, aby organizować te imprezy sportowe - kończy Walkosz.
Utrudnienia na lotnisku w Dublinie również w tym tygodniu?
Zobacz całość »Na lotnisku w Dublinie nadal występują utrudnienia w ruchu. Kłopoty mogą trwać nawet przez cały ten tydzień - ostrzegł zarząd lotniska.
Wprawdzie opóźnienia samolotów nie przekraczają 20 minut, ale w piątek odlatywały z godzinnym opóźnieniem. Zarząd portu zwiększył liczbę lądujących samolotów z 16 do 20 na godzinę, ale kolejka pasażerów czekających w europejskich portach lotniczych zmniejsza się bardzo powoli.
Nie spodziewamy się poważniejszych zaburzeń w rozkładzie lotów - poinformowały władze portu. Ale technicy będą naprawiać radar do przyszłego tygodnia i zaleca się, by przed odlotem do Dublina skontaktować się z biurem swojej linii lotniczej.
Włochy: znów skradziono autokar polskiej grupie turystów
Zobacz całość »50-osobowa grupa turystów miała przymusowo przedłużone wakacje we Włoszech, bo ukradziono im autokar. Pojazd należał do firmy "Lubatour" i przywiózł na wakacje pięćdziesięcioro dzieci.
Kiedy wczoraj rano (13.07.08) turyści z Lubelszczyzny zbierali się do wyjazdu okazało się, że na parkingu w Cesenatico pod Rimini nie ma ich pojazdu. Dzieci musiały poczekać na drugi samochód. W końcu przyjechała nim inna wycieczka.
Gdy dotarł zastępczy pojazd, okazało się znów, że kierowcy ze skradzionego autobusu nie zmieścili się w podstawionym. Dlatego firma zapewniła im przejazd do kraju innym połączeniem rejsowym.
Włoska policja poinformowała, iż poszukiwania autokaru trwają we Włoszech oraz na terytorium całej strefy Schengen.
Kradzieże autokarów we Włoszech są dość powszechne. Niedawno w Rzymie w rejonie placu św. Piotra skradziono autokar z bagażami polskich pielgrzymów. W ciągu trzech lat łupem złodziei padło około 150 autokarów.
Włochy: turyści zagraniczni wybierają wakacje z nauką gotowania
Zobacz całość »Włochy goszczą coraz więcej turystów, którzy chcą łączyć wypoczynek z nauką gotowania. Co roku do Włoch na specjalne kursy gotowania przybywa około 5 mln osób.
Dziennik "La Repubblica" napisał, że turystyka kulinarna to nowa, szybko rozwijająca się we Włoszech gałąź przemysłu turystycznego.
Turystyka kulinarna daje obecnie obroty w wysokości około 2,5 mln euro łącznie. Są one coraz wyższe, podczas gdy tradycyjna turystyka boryka się z poważnymi problemami.
Jest coraz więcej obcokrajowców pragnących poznać włoską kuchnię i jej tajniki. Wakacje z gastronomią polubili przede wszystkim Amerykanie, Brytyjczycy i mieszkańcy północnej Europy, ale także Rosjanie oraz Chińczycy - pokazują dane.
Na gastronomiczne wakacje trzeba wydać 1500 - 3500 euro od osoby za pakiet, który obejmuje pobyt we Włoszech oraz lekcje w szkole gotowania. Taki aktywny wypoczynek w winiarniach, gajach oliwnych oraz w kuchni, przy garnkach i gotowaniu sosów do makaronu wybierają przede wszystkim ludzie dobrze sytuowani. Chcą oni poprawić poziom życia przez przyswojenie zasad kuchni śródziemnomorskiej.
Turyści żądni wiedzy kulinarnej wybierają najczęściej regiony Włoch takie jak eskapady: Toskania, Umbria, Apulia i Abruzja.
Goście z zagranicy chcą naprawdę włożyć ręce do ciasta na kluski, lekcje teoretyczne im nie odpowiadają - powiedział włoski kucharz Massimo Criscio, uczący sztuki gotowania na wakacyjnych kursach.
Całkowity zakaz palenia wkrótce także w Polsce?
Zobacz całość »Już niedługo palacze w Polsce nie będą mogli się zaciągnąć dymkiem w żadnej restauracji ani pubie. Nasz kraj ma bowiem dołączyć do krajów o najbardziej restrykcyjnych przepisach antynikotynowych.
"Po wakacjach Sejm zajmie się projektem ustawy, która zakazuje palenia w restauracjach, na stadionach i przystankach. Wprowadza też drakońskie kary za złamanie przepisów" - poinformował dziennik "Polska". Projekt jest ponadpartyjny, zatem najprawdopodobniej ustawa zostanie przyjęta i surowe przepisy zaczną obowiązywać od nowego roku - dodaje "Polska". "W Europie jesteśmy na szarym końcu państw, które walczą z paleniem. Najwyższy czas to zmienić" - potwierdza Czesław Hoc, poseł PiS i członek sejmowej komisji zdrowia.
Według gazety, jeśli ustawa wejdzie w życie, właściciele lokali będą musieli wyprosić palących za drzwi, a jeżeli tego nie zrobią, zapłacą 20 tys. zł kary. Restauratorzy, którzy zechcą gościć palaczy, będą musieli zbudować specjalne kabiny. Z analiz komisji zdrowia wynika, że hermetyczna palarnia o powierzchni 10 mkw. czyli najmniejszej dopuszczalnej - będzie kosztowała ok. 25 tys. zł. Do tego dojdą jeszcze koszty badania filtrów, które będą obowiązkowe raz w miesiącu.
W komisji zdrowia porozumienie co do treści ustawy zawarto bez trudu, bo zniknęły najbardziej kontrowersyjne postulaty, jak np. zakaz palenia w prywatnych autach. "W aucie nie zapalimy tylko wówczas, gdy będzie z nami podróżować dziecko przed 13. rokiem życia. Niewykluczone natomiast, że pojawią się dodatkowe przepisy zakazujące palenia na klatkach schodowych" - informuje "Polska". Posłowie, którzy przygotowywali projekt ustawy antynikotynowej, są pewni, że tym razem zostanie on zaaprobowany przez cały parlament, a Polska będzie 13. krajem Unii Europejskiej z obowiązującym zakazem palenia tytoniu we wszystkich obiektach publicznych.
Eurostat: Polacy wolą wypoczywać w kraju
Zobacz całość »Unijny urząd statystyczny Eurostat opublikował dane, z których wynika, iż Polacy mniej podróżują za granicę niż sąsiedzi.
Polscy turyści czterokrotnie częściej jako cel podróży wybierają turystykę krajową, a nie zagraniczną. Okazuje się, że 81% Polaków woli wypoczywać w jakimś miejscu w kraju. 19% wskazało, że celem wyjazdu jest zagranica.
W Niemczech i na Litwie wyjazdy zagraniczne to 62% wszystkich podróży turystycznych. Na Słowacji 47% ludzi wybiera wyjazd za granicę a w Czechach - 44%. Nawet Węgrzy (36%) jeżdżą częściej za granicę niż Polacy. Liderem na unijnej liście jest mały Luksemburg, gdzie 99% mieszkańców woli wyjechać za granicę.
Z badań wynika, że najmniej chętnie wyjeżdżają za granicę obywatele krajów, które słyną z turystycznych atrakcji. Kilkukrotna przewaga wypoczynku w kraju nad wyjazdem zagranicznym jest we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Grecji i Portugalii.
Średnio w Unii Europejskiej 39% wyjazdów stanowią wyjazdy zagraniczne, 61% to krajowe.
Wyjeżdżasz na urlop? Oddaj psa do hotelu
Zobacz całość »Hotele dla zwierząt cieszą się coraz większą popularnością. W Zielonej Górze i Gorzowie znajduje się już kilka tego typu ośrodków, w których bez obaw można umieścić czworonoga przed udaniem się na wakacje.
Zielonogórzanie i gorzowianie, którzy wybierają się w wakacyjne podróże, o tym, że mają kłopot ze swoimi pupilami, piszą na internetowym forum "Gazety". Wielokrotnie zdarza się, że ośrodek wczasowy lub hotel, w którym zamierzają spędzić wakacje, nadal wyklucza urlop z psem. Część właścicieli czworonogów niestety decyduje się na najprostszy, choć okrutny sposób pozbycia się kłopotu. Zwierzaka oddają do schroniska lub podrzucają go pod bramę - problem zostawiając schronisku. Ludzie nie mają świadomości, że to nie jedyne rozwiązanie. Można przecież oddać psa na przechowanie znajomym albo umieścić go w specjalnie stworzonym dla niego miejscu - hotelu dla zwierząt.
W okolicy Zielonej Góry oraz Gorzowa istnieje kilka ośrodków, w których można umieścić pupila. Warunki są wszędzie podobne. - Każdy pies jest trzymany oddzielnie, ma ciepło oraz zapewniony dostęp do wody - mówi Leszek Ogrodnik, który prowadzi zwierzęcy hotel w Gorzowie. - Wszystko jest tak, jak powinno być, fachowo. Psy są wyprowadzane, karmione, a nawet doglądane przez weterynarza - dodaje.
Przed oddaniem psa do takiego hotelu należy pamiętać o aktualnej książeczce szczepień, która wymagana jest w każdej placówce. Za dobę opieki nad pupilem trzeba zapłacić od 15 do 30 zł. Jednak w wypadku bardzo dużego albo agresywnego psa cena może wzrosnąć. - Za oddanie amstafa czy pitbula cena wynosi 70 zł - mówi Henryka Kondracka z gorzowskiego hotelu "Perełka".
Dla tych, którzy jadą na urlop, ważne jest to, aby ich zwierzę miało dobrą opiekę. Krzysztof Pendelski z placówki dla zwierząt w Starym Polichnie podkreśla, że do hotelu psy oddają ludzie, którym na swoich zwierzętach zależy, dla których są one częścią rodziny. Kochają je, dlatego o nie dbają.
Anna Dryglas, szef Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Gorzowie doradza, co należy sprawdzić przed oddaniem pupila do hotelu. - Boks musi mieć od 6 do 10 m kw., pies powinien mieć w kojcu budę dostosowaną do swojej wielkości, a część boksu powinna być zacieniona. Psy powinny być karmione dwa razy dziennie i wyprowadzane na dłuższe spacery. Właściciele hoteli powinni wiedzieć, że pies to żywa istota, lubi spacery oraz ludzi. Nie można ich po prostu zamknąć i skasować za to pieniądze - doradza Dryglas. Warunki w psich hotelach sprawdzane są przez pracowników Towarzystw Opieki nad Zwierzętami i innych stowarzyszeń.
Wrocławianie drogo zapłacą za powrót na Święta
Zobacz całość »Wrocławianie pracujący na Wyspach Brytyjskich będą mieli problemy z przylotem do Polski na tegoroczne święta Bożego Narodzenia.
Z Dublina do Wrocławia lata tylko jeden przewoźnik - Ryanair, który w tym roku ma kosmiczne ceny. Natomiast z Londynu do Wrocławia bilety kosztują średnio ponad 1300 zł.
W tamtym roku na tej trasie operowały jeszcze dwie tanie linie - Ryanair i Centralwings. Niestety, Centralwings zrezygnował z tego połączenia i został tylko irlandzki przewoźnik.
Koszt przylotu na święta do Wrocławia 23 grudnia i powrotu 4 stycznia po Nowym Roku z opłatami to już teraz około 650 euro (ponad 2 tys. zł). Miałem lecieć z żoną i dzieckiem do rodziny, ale wydatek ponad 5 tys. zł to jednak bardzo dużo, więc najpewniej święta i Nowy Rok spędzimy w Dublinie - mówi Michał, który od 4 lat mieszka z żoną i dzieckiem w Irlandii.
Niepocieszeni są także Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii. Lot Londyn - Wrocław kosztuje średnio ponad 1300 zł. Irlandzki Ryanair, który lata do Wrocławia z lotniska Stansted i węgierski Wizz Air z Luton mają zbliżone ceny. Jeśli już w lipcu bilety kosztują prawie 1500 zł, we wrześniu czy październiku będą dwa razy droższe.
Pasażerowie, którzy chcą oszczędzić mogą wybrać połączenia przez Berlin. Bilet w dwie strony z Dublina do Berlina niemiecką Lufthansą kosztuje niecałe 800 zł. Tyle tylko, że z Wysp leci się przez Frankfurt, a z powrotem po Nowym Roku przesiadka będzie w Zurychu. Z Londynu do Berlina bezpośrednie połączenie w obie strony liniami Air Berlin kosztuje tylko niecałe 500 zł. Poza tym do stolicy Niemiec latają jeszcze Lufthansa, British Airways, BMI, Swiss, KLM, Air France i Luxair.
Na razie nie mam żadnych informacji co do zwiększenia liczby połączeń z Wysp do Polski - oznajmił Daniel de Carvalho, rzecznik prasowy linii lotniczych Ryanair. Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings powiedział, że linie też nie przewidują specjalnych lotów na święta, ale nie wykluczają, że w najbliższej przyszłości zwiększą częstotliwość połączeń.
Sopot: turyści mogą usiąść na najdłuższej sofie świata
Zobacz całość »Od dzisiaj (14.07.08) przez tydzień na sopockim molo będzie stać najdłuższa sofa na świecie. Licząca 51,4 metra długości sofa od stycznia br. znajduje się w Księdze Rekordów Guinnessa.
Sofa przyjechała do Sopotu z Edynburga w Szkocji. Wcześniej odwiedziła m.in. Anglię, Danię i Hiszpanię. Mebel waży 1250 kg i opiera się na 54 nogach. Wspólnie na sofie mogą wygodnie usiąść 104 osoby.
Aby usiąść na niej turyści będą musieli przejść całe sopockie molo, bo jest ustawiona na samym jego końcu, na jego bocznym ramieniu zwanym ostrogą - powiedziała Joanna Łozińska z biura prasowego firmy BoConcept, która wyprodukowała mebel.
Molo w Sopocie jest najdłuższym drewnianym pomostem w Europie. Liczy 10 metrów szerokości oraz 511,5 metra długości.
Pierwszy drewniany pomost, który powstał w 1827 roku na miejscu dzisiejszego mola, miał zaledwie 31,5 metra długości i metr szerokości.
Nocleg w chałupie bez łazienki atrakcją Żywiecczyzny
Zobacz całość »Gmina Ślemień na Żywiecczyźnie będzie przyciągać turystów noclegiem w starej chałupie bez łazienki. Powstanie bowiem tam Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej, gdzie nie będzie współczesnych wygód.
Koncepcja i studium wykonalności są już gotowe. Wmurowaliśmy akt erekcyjny pod budowę parku i kończymy pisać wniosek o unijną dotację w wysokości 8 mln zł - powiedziała Małgorzata Pępek, wójt Ślemienia.
Obecnie obserwujemy, że w szybkim tempie znikają stare, drewniane chaty, zamieszkiwane kiedyś przez górali. Jedne rozpadają się ze starości, inne idą pod piłę. Myślimy, że nocleg w takiej chacie będzie niezwykłą atrakcją turystyczną.
Miniaturowa wioska z dawnych czasów ma powstać na ponad 10 hektarach ziemi, tuż obok głównej drogi przejazdowej. Będzie liczyć około 30 chat z całej Żywiecczyzny, drewniana szkoła z Rychwałdu oraz drewniany kościółek z Jasiennej koło Nowego Sącza. Głównym elementem będzie zrekonstruowana drewniana karczma ze Ślemienia, którą rozebrano w 1945 roku.
W karczmie turyści zjedzą regionalne potrawy przy dźwiękach lokalnych kapel. W innych budynkach będą odbywać się pokazy dawnego rzemiosła, m.in. wikliniarstwa, kowalstwa, bibułkarstwa. W parku znajdzie się także galeria i izba regionalna. Kilka chałup zaoferuje noclegi bez żadnych wygód, jak czajnik elektryczny czy łazienka. Trzeba będzie napalić w piecu i umyć się w drewnianej balii - mówi wójt Ślemienia.
Prace budowlane mają ruszyć w przyszłym roku. Park ma być gotowy w ciągu trzech lat.
Najtańsze wycieczki na kredyt w biurach podróży
Zobacz całość »Banki, szczególnie w czasie i przed wakacjami chętnie kuszą nas kredytami. Ale urlop za szybko pożyczone pieniądze może stać się powodem naszej finansowej ruiny.
Każdy z nas marzy o wakacjach spędzonych w tropikach czy też w innym ciekawym i egzotycznym miejscu. Właśnie dlatego lato jest prawdziwym rajem dla banków. Oczywiście banki również mają zamiar intensywnego reklamowania się w mediach, kusząc potencjalnych klientów szybkimi pożyczkami. Ale nie warto sugerować się spotami telewizyjnymi i ulotkami, w których bankowcy zapominają zazwyczaj wspomnieć o prowizji, jaką bank pobiera za udzielenie pożyczki. A tak naprawdę właśnie ona ma ogromne znacznie w sprawie oprocentowania kredytu.
Jak wylicza Łukasz Bugaj, analityk finansowy z porównywarki finansowej Comperia.pl, w tej chwili pomiędzy ofertą Volkswagen Bank Direct, a Lukas Bankiem oprocentowanie różni się o ponad 23 punkty. Ato oznacza, że przy kredycie na 10 tys. zł zaciągniętym na rok w tym drugim spłacamy w sumie o 1094 zł więcej. Chyba nic więcej nie trzeba dodawać.
Bankowcy nie mówią nam też, że kredyty gotówkowe to najdroższa oferta, jaką mają dla klienta. Ich oprocentowanie waha się od min. 15 proc. do prawie 40 proc.! Ten niezbyt chlubny rekord bije reklamujący się jako ten przyjazny Lukas Bank.
Paweł Majtkowski, ekspert z Expandera przekonuje, że najbardziej opłacalną formą szybkiej pożyczki są kredyty odnawialne (oprocentowane ok. 10-12 proc.). O nie staramy się we własnym banku, w którym mamy założone konto. Jeżeli jesteśmy solidnymi klientami, mamy regularne wpływy, w związku z czym nie powinniśmy mieć większych problemów z ich uzyskaniem. Nie należy również bać się kart kredytowych, które także mogą być niżej oprocentowane niż szybkie pożyczki np. w Banku Ochrony Środowiska, Millennium, MultiBanku, BZW WBK czy Polbanku - są oprocentowane na niespełna 10 proc, ale trzeba je spłacić w terminie, gdyż w przeciwnym przypadku oprocentowanie odczuwalnie rośnie.
Jeśli jednak w ogóle nie chcemy biegać po bankach, łatwo możemy znaleźć biuro podróży, które sprzeda nam wycieczkę na raty, a koszty takiego kredytu są podobne do oferty najtańszych kart kredytowych. Dogodnym jest fakt, że wszystkie formalności związane z wyjazdem załatwimy w biurze podróży.
Prezes LOT zdradza plany firmy na przyszły rok
Zobacz całość »Dariusz Nowak przedstawił plan obrony firmy, który dotyczy m.in. wzmocnienia Star Alliance, ekspansji na Wschód oraz restrukturyzacji. Nie wyklucza również współpracy z niedawnym przeciwnikiem.
- Są dwie koncepcje konsolidacji przemysłu lotniczego: fuzje i przejęcia albo właśnie blisko współpracujące sojusze lotnicze. Na razie jednak nie wiadomo jeszcze, która z tych koncepcji ostatecznie zwycięży - oświadczył prezes LOT. - Wiadomo natomiast, że do przejęcia są na rynku europejskim Alitalia i czeska CSA. Ale i sojusze próbują wzmocnić swoją działalność. Z pewnością będą widoczne dalsze próby szukania współpracy i pomocy. Na razie jeszcze sojusze powiększają się - do Star Alliance właśnie został przyjęty EgyptAir, ale za chwilę musi rozpocząć się proces konsolidacji także w ramach samego Stara. Dzisiaj dopiero wchodzimy w dolną fazę cyklu koniunkturalnego i to, co widzimy teraz - likwidowanie połączeń, odwołane loty, odstawianie starych typów maszyn - to reakcja na pierwsze oznaki pogarszania się sytuacji na rynku. Przyszły rok będzie dla nas jeszcze trudniejszy i wtedy z pewnością zobaczymy tendencję do wzmacniania się sojuszów - wyjaśnił Nowak.
- Istnieje masa regulacyjnych systemów ochrony pasażerów, ale trzeba również pamiętać, że proces zamykania działalności lotniczej jest długotrwały, przewoźnicy nie nikną z dnia na dzień. To nie jest tak jak z bankiem, który nagle przestaje mieć pieniądze. Tego się nie obawiam - dodał. - Natomiast sojusze będą postępowały solidarnie w innych aspektach. Widzimy to już w lobbingu na rzecz ochrony przemysłu lotniczego. Taki aktywny lobbing prowadzimy w sprawie emisji i staramy się dojść do wspólnego stanowiska w kwestii tych regulacji. Myślę także, że kłopoty na rynku lotniczym wzmocnią proces powstawania wspólnego rynku, który połączy się z projektem Single European Sky. Z pewnością natomiast w drugiej połowie roku zaczniemy w Starze szukać takich platform współpracy, na których nasze interesy będą takie same - na przykład wspólne zakupy paliwa czy części. LOT, jako linia średniej wielkości, będzie także wywierała naciski na stworzenie ścisłej współpracy handlowej. Tak abyśmy w przyszłym roku, kiedy odczujemy największe spiętrzenie trudności, ściśle ze sobą współdziałali na tych trasach, które są dla nas wspólne. LOT zamierza także postawić na agendzie Stara kwestie regulacji, aby i o nie wspólne zabiegać tam, gdzie jest to możliwe - poinformował prezes Polskich Linii Lotniczych.
LOT zamierza także wrócić na trasy azjatyckie, jak tylko będzie miał do dyspozycji boeingi 787. - Ale i to zrobimy ostrożnie. Aby trasa ta była opłacalna, niezbędny jest ruch tranzytowy przez Warszawę do Pekinu. Teraz rzeczywiście przyjrzymy się również naszym chińskim slotom. Może rzeczywiście można na nich zarobić? W każdym razie na Azję patrzę w perspektywie dopiero roku 2010. Wcześniej trzeba będzie jeszcze uregulować kwestię lotów transsyberyjskich. Inaczej taki powrót mijałby się z celem - oznajmił.
Inauguracja tanich linii lotniczych na Ukrainie
Zobacz całość »Pierwsza niskokosztowa i niskotaryfowa linia lotnicza na Ukrainie - Wizz Air Ukraina - 11 lipca o godz. 6.00 uruchomiła pierwsze połączenie z portu lotniczego Kijów Borispol. Na pokładzie Airbusa A320 lecącego do Symferopola było 180 pasażerów.
Pasażerów pierwszego lotu przywitał na lotnisku Josyp Wiński, Minister Transportu i Łączności. Po przecięciu uroczystej wstęgi, przewoźnik poinformował, iż od 15 września rozszerzy krajowe połączenia o loty z Kijowa do Charkowa i Zaporoża. Na początku Wizz Air będzie oferował 3 loty tygodniowo. Ceny biletów, które zawierają wszystkie opłaty i podatki kosztują już od 79 hrywien (39 zł).
- Uruchomienie lotów na Ukrainie stanowi przełomowe wydarzenie i jesteśmy wdzięczni wszystkim osobom zaangażowanym w nie za wsparcie tej inicjatywy, w szczególności władzom ukraińskim i naszym partnerom biznesowym. Całkowicie obłożony samolot odlatujący dzisiejszego poranka oraz liczba zakupionych biletów w przedsprzedaży, która osiągnęła 30 tys. wskazują, jak dobrze społeczeństwo Ukrainy reaguje na pojawienie się usług niskokosztowych linii lotniczych Wizz Air Ukraina - oświadczyła Natasa Kazmer, Dyrektor Generalny Wizz Air Ukraina.
- W niedalekiej przyszłości planujemy dalszy rozwój siatki połączeń krajowych i międzynarodowych z ukraińskich lotnisk - oznajmiła Kazmer. Firma Wizz Air Ukraina, to niskokosztowy i niskotaryfowy przewoźniki posiadający licencję Władz Cywilnego Lotnictwa Ukrainy.
Sheraton w Sopocie oficjalnie otwarty
Zobacz całość »Rozkopane od dwóch lat centrum Sopotu zaczyna nabierać kształtów. Właśnie oficjalnie otwarty został pięciogwiazdkowy hotel Sheraton przy Molo - jeden z czterech obiektów tej marki w Polsce.
Hotel jest drugim elementem nowego śródmieścia kurortu: czyli Centrum Haffnera. Miesiąc temu do użytku oddano pierwszy etap tej inwestycji - tunel samochodowy pod ul. Bohaterów Monte Cassino. Kolejny etap - hotel Sheraton jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek na rynku usług hotelarskich. - To nie przypadek, że chcieliśmy, by został operatorem hotelu - wyjaśnia Tomasz Tabeau, wiceprezes Centrum Haffnera.
Na sześciu piętrach sopockiego Sheratona znajduje się 189 pokoi, w tym 7 apartamentów. Ostatnie piętro zajmuje Club Floor - czyli ekskluzywny "hotel w hotelu". Jest to przestrzeń dostępna tylko dla gości nocujących na tym piętrze. Znajdują się tam pokoje hotelowe o podwyższonym standardzie oraz Club Lounge - bar, w którym się nie płaci, ponieważ drinki i przekąski są w cenie noclegu. A nad przebywającymi tam gośćmi czuwa kamerdyner. Za noc w standardowym pokoju trzeba zapłacić od 99 do 199 euro, a w najdroższym apartamencie na Club Floor - 720 euro.
Mimo, że oficjalne otwarcie nastąpiło niedawno, pierwszych gości hotel przyjął już 1 lipca. W tym czasie z jego usług skorzystało już ponad 1100 osób.
To co będzie wyróżniało Sheraton od innych hoteli w Trójmieście to niewątpliwie największe w północnej Polsce centrum konferencyjne. Znajdzie się ono w Domu Zdrojowym, a jego otwarcie ma nastąpić w kwietniu 2009 roku. Na czterech tysiącach m kw. powstanie sala balowa dla 280 osób, aula multimedialna dla 600 osób, sześć sal dla mniejszych grup, restauracja, bar, spa oraz centrum fitness. - Już teraz zgłaszają się chętni do organizowania konferencji - informuje Agnieszka Róg-Skrzyniarz, rzecznik sieci Starwood Hotels & Resorts, do której należy marka Sheraton.
W harmonogram budowy Centrum Haffnera znajdują się jeszcze:
- budynek biurowo-parkingowy naprzeciwko Grand Hotelu, który do użytku zostanie oddany we wrześniu,
- budynek mieszkalny przy ul. Królowej Jadwigi, który gotowy ma być w sierpniu,
- Dom Zdrojowy - który gotowy będzie na wiosnę przyszłego roku,
- Centrum handlowo-usługowe w dolnej części Monciaka - planowy termin oddania to także wiosna przyszłego roku.
Według Thomasa Schoena, dyrektora regionalnego Starwood Hotels & Resorts na Polskę, Sopot został wybrany na lokalizację Sheratona ze względu na to, że jest to słynny kurort, nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Ludzie przyjeżdżają tu się bawić, odpoczywać oraz podreperować zdrowie. Jest także świetnie położony - w połowie drogi między Gdańskiem, a Gdynią. Co roku odbywają się tutaj także cieszące się ogromną popularnością festiwale. Sopot jest idealnym miejscem na centrum konferencyjne. Morze i spokój z jednej strony, ale także dużo restauracji i klubów, a właśnie tego potrzeba uczestnikom konferencji.
Słowenia i Australia kuszą gości możliwością zamieszkania w więzieniu
Zobacz całość »Hostel Celica w Lublanie jest najmodniejszy w Europie według przewodnika Lonely Planet. Hostel znajduje się na terenie dawnych militarnych baraków, które powstały jeszcze w czasach Austro-Węgier. Po odzyskaniu niepodległości przez Słowenię w 1991 roku, armia opuściła budynki. Osiemdziesięciu słoweńskich i zagranicznych designerów, malarzy, grafików i grafficiarzy zajęło się renowacją dwudziestu pomieszczeń dawnego więzienia. Hostel przyjmuje turystów od 2003 roku.
Każda odnowiona cela stanowi odrębny koncept artystyczny. Pomieszczenia różnią się wyposażeniem, kolorem ścian a także standardem. Do wyboru są: dwuosobowe cele, sale dla kilkunastu osób, 4-5 osobowe pokoje oraz luksusowe apartamenty. W pomieszczeniach znajdują się nie tylko skromne, drewniane meble, prycze zawieszone wysoko nad ziemią, ale również wygodne dwuosobowe łóżka, kominki i stylowe murale na ścianach. Za nocleg w hostelu trzeba zapłacić od 20 do 27 euro za dobę.
Na miejscu działa także więzienna kuchnia, która serwuje wszystko od hamburgerów przez makarony, do tradycyjnych słoweńskich przysmaków typu burek (bułka z ciasta francuskiego z pikantnym wieprzowym nadzieniem).
Hostel Celica zapewnia również gościom bogaty program kulturalny. W środy o godz. 21 odbywają się tu jam session z udziałem międzynarodowej grupy muzyków. Z kolei piątek to dzień koncertów w letnim ogródku więzienia. W hostelu organizowane są także wystawy.
Podobny hostel - "The Jail", działa również w Mount Gambier w południowej Australii. Oprócz wspaniałych cel wyposażonych w ręcznie robione materace, dla gości zorganizowano także możliwość pogrania w siatkówkę na kamiennym więziennym boisku, na którym wcześniej rywalizowali kryminaliści. Za to niecodzienne doświadczenie trzeba zapłacić dwadzieścia dolarów za dobę.
Jedziesz za granicę? Uważaj żeby nie zostać przemytnikiem!
Zobacz całość »Odkąd Polska weszła do strefy Schengen, coraz częściej zdarza się, że gangi wykorzystują polskich turystów, by przemycić narkotyki przez wschodnie granice. Najczęściej podrzucają nieświadomym podróżnym towar do bagażu. Jak się przed tym ustrzec?
W tym roku zatrzymano już 390 Polaków narkokurierów - alarmuje dziennik "Polska". Najwięcej w Madrycie (58 osób), Sztokholmie (29) a także krajach Ameryki Południowej (15). Jest to efekt działalności gangów, których ofiarami stają się coraz częściej polscy turyści. Przemytnicy znajdują swoje ofiary w restauracjach oraz hotelach. Nawiązują znajomość, a potem proszą o przewiezienie przez granicę paczki albo podrzucają narkotyki do bagażu. - W ten sposób ofiarami gangów narkotykowych staje się rocznie co najmniej pół tysiąca Polaków - ocenia Adam Rapacki, wiceminister spraw wewnętrznych. - Od chwili wejścia Polski do strefy Schengen ruch na granicach zachodnich kraju wzrósł, a wraz z nim aktywność gangów - dodaje Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA.
Gangi narkotykowe ściągają towar najczęściej z Ameryki Południowej i Azji przez Hiszpanię i Szwecję do Polski. Potem zachodzi tzw. redystrybucja dóbr, a narkotyki trafiają do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Czech czy Słowacji. Przemytnicy chwytają się najróżniejszych sposobów na przewiezienie narkotyków przez granicę.
Dziennik "Polska" podaje kilka rad jak nie stać się ofiarą przemytników: nie należy powierzać swoich bagaży obcym osobom, nie zostawiać ich też bez dozoru w miejscach publicznych. Należy zabezpieczać bagaż żeby nie było do niego łatwego dostępu np. zamykać walizki na kluczyki. W czasie kontroli granicznej szczególnie pilnować walizek, aby uniknąć ich celowej podmiany. Nie należy także przyjmować od osób nie w pełni zaufanych żadnych rzeczy w celu przewiezienia przez granicę i przekazania ich później osobom trzecim. Ponadto warto też stosować zasadę ograniczonego zaufania wobec wyjątkowo atrakcyjnych ofert wyjazdu za granicę. I najważniejsze: zgłaszać policji każdą próbę wykorzystania do przewiezienia podejrzanych pakunków.
Masz psa? To możesz pojechać z nim na urlop
Zobacz całość »Mówi się, że właściciele zwierząt nie mają innego wyjścia jak wakacje na działce. Tymczasem ulubionego czworonoga można zabrać ze sobą w wiele miejsc, nawet do dużego miasta - trzeba tylko zwiedzanie zorganizować tak, by zawsze ktoś mógł się nim zaopiekować. Warto dowiedzieć się, w której restauracji pies nie tylko będzie tolerowany, ale dostanie wodę, a także zadzwonić do hotelu, by się upewnić, że nie sprawi tam sprawi kłopotu.
W podróży małe zwierzę najbezpieczniej przewozić w metalowej klatce (koszt zakupu od 150 zł) - musi być ona na tyle duża, by mogło się w niej wygodnie położyć. Większego zwierzaka trzeba przypiąć pasami (od 60 zł). Przyda się również mata antypoślizgowa (od 20 zł), która również zabezpieczy tapicerkę przed zabrudzeniem. Czworonoga można trzymać w bagażniku tylko w samochodzie kombi - należy pamiętać jednak, że ta część auta nagrzewa się najszybciej. Nie należy włączać jednak mocnej klimatyzacji, raczej uchylić okna, uważając, by pies nie nałykał się za dużo zimnego powietrza. Minimum co 4 godziny konieczny jest postój oraz krótki spacer. Wodę trzeba podawać często, natomiast nie karmić podczas podróży ani tuż przed nią (ewentualnie suchą karmą, lżej strawną), szczególnie jeśli zwierzak cierpi na chorobę lokomocyjną (można podać Aviomarin, ale po konsultacji z weterynarzem). Nie należy też zostawiać psa na dłużej samego w samochodzie, nawet jeśli zaparkowany jest on w cieniu i ma uchylone okna.
Podróżując pociągiem należy pamiętać, że PKP pozwala przewieźć osobie dorosłej tylko jedno zwierzę. Pies musi być w kagańcu, na smyczy i mieć świadectwo szczepień. Dodatkowym wymogiem jest zgoda współpasażerów. Pies powinien siedzieć na ziemi, nie wolno również przewozić go w wagonie sypialnym ani w kuszetce (chyba że wykupi się cały przedział). Bilet na dowolną trasę - kosztuje 4 zł, na Intercity - 15. Płacić nie trzeba za zwierzęta trzymane w klatkach, koszach czy pudłach oraz za psy przewodniki i podróżujące służbowo. Właściciel zwierzęcia odpowiada za czystość oraz ciszę.
Decydując się na przelot samolotem trzeba pamiętać, że usługa ta rzadko bywa dostępna on-line, konieczna jest wcześniejsza rezerwacja. W kabinie pasażerskiej można przewozić tylko małe psy, koty, gryzonie i ptaki (do 6-8 kg z pojemnikiem), w luku bagażowym również większe. Zwierzęta trzyma się w kontenerach, koszach albo torbach (kabina) lub niemetalowych klatkach (luk), odpowiednich do ich wagi i rozmiarów. Pies przewodnik może podróżować w kabinie z właścicielem niezależnie od wagi - niezbędna jest jednak uprząż i kaganiec. Wszystkie zwierzęta muszą posiadać książeczki szczepień i aktualne (do 28 dni) zaświadczenia od weterynarza uwzględniające przepisy kraju wylotu, docelowego oraz portów tranzytowych. Koszt przelotu zależny jest od linii oraz wagi psa - waha się między 20 a ok. 1000 euro. Niektóre kraje (np. Australia, Irlandia, Kenia czy Afryka Południowa) przyjmują zwierzęta wyłącznie drogą cargo, do Peru natomiast nie wpuszcza się kotów. Czworonogów nie przewozi większość tanich linii, wyjątkiem jest tu Norwegian, ale nie dotyczy to lotów z Polski. WizzAir i Ryanair na wybranych trasach wyrażają zgodę na psy przewodniki.
Na miejscu wypoczynku trzeba wziąć pod uwagę to, że latem na strzeżonych plażach obowiązuje zakaz wprowadzania psów (grozi to grzywną do 500 zł). Dużo zależy również od rasy i usposobienia zwierzaka. Nie jest na przykład dobrym pomysłem wyjazd nad morze z mopsem, który ma problemy z oddychaniem. Można wybrać więc mniej tłoczne kąpieliska, szczególnie jeżeli pies jest duży i wygląda groźnie - na pewno komuś będzie przeszkadzał. Lepiej więc udać się z nim na plażę świtem lub pod wieczór - czworonogi bowiem znacznie gorzej niż ludzie znoszą upał. W żadnym wypadku nie powinny się one opalać. Nie wolno także wrzucać ich do wody ze względu na szok termiczny. Nie wszystkie lubią oraz umieją pływać. Naukę skoków do wody najlepiej rozpocząć z niskiego pomostu. Miłą rozrywką jest też rzucanie piłki lub frisbee, trzeba pamiętać jednak, by pozwolić psu odpocząć co kilkanaście minut.
Spacerując z psem po lesie trzeba pamiętać nie tylko o szczepieniach (nosówka, wścieklizna), ale także o profilaktyce przeciwko kleszczom wywołującym groźną babeszjozę. Na spacer w lesie trzeba zabrać smycz lub nawet długą linę, która zapewni swobodę i bezpieczeństwo zarazem. Nie należy puszczać psa wolno - niezależnie od tego, czy zwierzę stanowi zagrożenie dla dzikiej zwierzyny czy nie, leśniczy ma prawo go zastrzelić. Trzeba też zwrócić uwagę, by nie zjadał nic prócz patyków, bo może to być np. padlina albo środki antykoncepcyjne dla lisów.
Jeśli natomiast zwierzę musi zostać w domu, a nie ma go z kim zostawić, na stronie internetowej www.petsitter.pl znajdziemy bazę osób, które zajmą się psem, kotem, fretką czy nawet koniem (rejestracja i korzystanie z wyszukiwarki jest bezpłatne). Są to zazwyczaj miłośnicy zwierząt albo studenci weterynarii czy zoologii. Zakres obowiązków może obejmować całodniową opiekę lub spacery, dokarmianie czy pielęgnację w domu właściciela albo opiekuna. Decydując się na tę usługę, dobrze jest zwrócić uwagę na referencje - logo "petsitter" przy nazwisku oznacza, że przeszedł on specjalny kurs. Można umówmy się na próbną wizytę i sprawdzić jaki ma kontakt ze zwierzęciem. Cenę ustala się indywidualnie, można również w ramach wymiany zaopiekować się czyimś zwierzakiem w innym terminie.
Dobrym wyjściem jest także oddanie zwierzaka do specjalnego hotelu. Kilkadziesiąt takich miejsc jest na Mazowszu, kilka do kilkunastu w pozostałych województwach. Ceny wahają się w granicach 15-35 zł za dobę. Zazwyczaj czworonogi umieszczane są w drewnianych budach z odkrytymi boksami. Kilka razy dziennie wychodzą na spacery albo są wypuszczane na wybieg. Karmione są zgodnie z zaleceniami właścicieli (jedzenie należy dostarczyć). Aby móc umieścić psa w hotelu, trzeba mieć książeczkę szczepień, oraz zabezpieczyć go przed kleszczami i odrobaczyć. Te zabiegi można również zlecić na miejscu, podobnie jak inne usługi, od strzyżenia do mycia zębów. Chore psy przyjmuje tylko część hoteli (należy uzgodnić podawanie leków). Dobrze, jeśli na miejscu jest weterynarz, który powinien przed przyjęciem bezpłatnie zbadać psa (można szukać hoteli np. przy klinikach małych zwierząt). Należy obejrzeć boksy, sprawdzić, czy jest miejsce do kąpieli i tor przeszkód, a dopiero potem podpisać umowę. Hotelarz powinien w niej zobowiązać się, że zadba o zdrowie zwierzęcia - wezwie weterynarza albo odtransportuje psa w bezpieczne miejsce, np. w przypadku pożaru. O każdym nietypowym zdarzeniu właściciel powinien być bezzwłocznie zawiadamiany. Obsługę hotelu warto poinformować o przyzwyczajeniach psa, wymogach pielęgnacji, zostawić ulubiony koc czy zabawkę. Koniecznie trzeba zapisać swój numer telefonu i ustalić, kto oprócz właściciela może odebrać zwierzę.
Zabierając psa za granicę trzeba pamiętać, że zwierzęta muszą podróżować po Unii Europejskiej z paszportem (ważny przez rok, kosztuje 51 zł). Zawiera on dane właściciela i czworonoga, który musi mieć ponadto aktualne szczepienia - przede wszystkim przeciwko wściekliźnie - a także mikrochip lub tatuaż z psim PESEL-em (70-100 zł, zabiegi przeprowadzają wybrani weterynarze, www.vetpol.org.pl/paszporty). Pies nie może mieć ani kleszczy, ani tasiemców. Przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Malty i Szwecji trzeba dodatkowo zbadać krew, by wykluczyć wściekliznę. Cała procedura trwa około miesiąca. W przypadku Wielkiej Brytanii i Irlandii obowiązuje jeszcze półroczna kwarantanna, dopiero potem należy złożyć wniosek o paszport. 2-10 dni przed podróżą do tych czterech krajów psa trzeba dodatkowo odrobaczyć. Powyższe państwa, jak również Belgia i Finlandia, nie wpuszczają zwierząt poniżej 3. miesiąca życia nieszczepionych przeciwko wściekliźnie.
Polska sieć kolejowa dalej nie w formie
Zobacz całość »Polska przeznacza zbyt mało pieniędzy na utrzymanie linii kolejowych. Inwestuje się miliardy złotych w modernizację szyn, ale tylko na wybranych odcinkach należących do TENT, czyli transeuropejskiej sieci transportowej. Lokalne i regionalne trasy są zaniedbywane, a jeśli nic się nie zmieni, z czasem przestaną istnieć - ostrzega "Parkiet".
Eksperci podkreślają, że proces degradacji szyn nie został zatrzymany. - Wydajemy około 500 mln zł rocznie na utrzymanie linii kolejowych. Aby jednak powstrzymać dalszą ich dewastację, powinniśmy przeznaczać na ten cel co najmniej 1,5 mld zł - twierdzi Adrian Furgalski, ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor". Podkreśla również, że analiza przygotowana na użytek PKP wskazuje, że jeśli nakłady na utrzymanie infrastruktury kolejowej pozostaną na tym samym poziomie, to w 2015 r. w Polsce będzie tylko 7-8 międzynarodowych linii kolejowych i nic więcej.
- Modernizację szyn zaniedbywano przez wiele lat, bo nie było na to pieniędzy. Skala zapóźnień jest więc ogromna - wyjaśnia Teresa Zwiernik, wiceprezes PKP Polskie Linie Kolejowe. Optymistycznie dodaje jednak, że teraz dzięki unijnym dotacjom sytuacja powinna się zmienić. - Pasażerowie już wkrótce zauważą znaczną poprawę. Czas przejazdu łącznie na wszystkich trasach ma skrócić się o 700 minut - mówi Zwiernik.
- Jeszcze w tym roku ogłoszone zostaną przetargi na modernizację linii E65 Warszawa-Gdynia, E 59 Wrocław-granica państwa a także odcinka łączącego lotnisko Okęcie z centrum miasta - mówi Zwiernik. Jej zdaniem, wszystkie te inwestycje będą kosztowały ponad 3 mld zł.
Niedawno PKP PLK oficjalnie otworzyły wyremontowany fragment linii Skierniewice-Koluszki, na trasie Warszawa-Łódź, dzięki któremu czas podróży ze stolicy do Łodzi skrócił się z prawie 2 godzin do 88 minut. Po zakończeniu całego projektu w 2012 r. ta podróż ma zająć tylko 65 minut.
Rozpoczęte i planowane na lata 2007-2015 inwestycje mają sprawić, że pociągi pasażerskie na wybranych odcinkach osiągną prędkość od 160 do 200 km/h. Jednak na szybką kolej z prawdziwego zdarzenia będzie trzeba czekać znacznie dłużej. W Europie sieć pociągów dużej prędkości (przemieszczających się z prędkością powyżej 200 km/h) istnieje od 20 lat. W Polsce takimi pociągami będziemy podróżować najwcześniej w 2020 r. Planowana linia Y ma połączyć Warszawę, Poznań, Wrocław oraz Łódź. Polskie Koleje Państwowe liczą, że po uruchomieniu tego połączenia będą mogły skutecznie konkurować z transportem lotniczym oraz samochodowym.
Większość inwestycji wiążących się z modernizacją linii kolejowych będzie finansowana dzięki funduszom europejskim. Projekty transportowe realizowane w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w latach 2007-2013 warte są prawie 94 mld zł, z czego Unia sfinansuje wydatki w wysokości prawie 60 mld zł. Polskie Linie Kolejowe na przebudowę głównych linii kolejowych w sieci TENT powinny otrzymać około 21 mld zł - informuje "Parkiet".
Na razie jednak musimy przeżyć te wszystkie remonty i pogodzić się z licznymi wydłużeniami czasów przejazdu na remontowanych trasach. Przyśpieszenie połączeń, które obiecuje PKP PLK, będzie bardzo ważne dla stworzenia z pociągów realnej alternatywy dla transportu samochodowego.
::: 2008-07-15 :::
Polanica Zdrój: eliminacje X Mistrzostw Polski w Grillowaniu
Zobacz całość »30 sierpnia 2008 w Rawiczu odbędzie się X Finał Mistrzostw Polski w Grillowaniu. Tymczasem 5 lipca w Polanicy Zdrój miały miejsce eliminacje X Mistrzostw.
Konkurs grillowy w Polanicy ma już wieloletnią tradycję. Impreza odbyła się w pięknym parku zdrojowym przy muszli koncertowej i pijalni wód mineralnych.
Do udziału w imprezie zgłosiło się 8 zespołów podzielonych na 2 kategorie tzn. amatorów i profesjonalistów. Oceniające zespoły jury też podzielone było na dwie grupy tj. jury profesjonalne oraz jury degustacyjne tzw. ślepe. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy, a laureaci również puchary, nagrody rzeczowe i przepustkę na finał X Mistrzostw Polski w Grillowaniu.
Jury Profesjonalne tworzyli: Cezary Gryglewicz - szef kuchni Hotelu Fenix w Jeleniej Górze, Agnieszka Ochlik - Restauracja Bachus w Karpaczu oraz
Olgierd Poniżnik - smakosz, Burmistrz Miasta Gryfów Śląski oraz twórca i animator Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu.
W kategorii "amator" pierwsze miejsce zajęli Ewa Piotrowska i Grażyna Grochalska - Kłodzki Klub Kulinarny. Drugie miejsce należy do Marty Chmielowicz, Jadwigi Warchał i Lucyny Kołodziej z Rady Sołeckiej Domaszków. Trzecie miejsce - Anna Ściegaj, Wanda Pliszka, Irena Szylak oraz Pani sołtys Danuta Hrynkiewicz - Koło Gospodyń Wiejskich z Jugowa.
W kategorii "profesjonalista" wyniki przedstawiają się następująco: pierwsze miejsce - Zamek Czocha, Leśna - Bartłomiej Maliszewski, Gabriela Grzesiowska oraz Małgorzata Cieślik; drugie miejsce - Hotel Relaks, Karpacz - Adrian Zalewski, Daniel Flig i Norbert Chełmecki; trzecie miejsce - Hotel Patio Wrocław - Andrzej Gawot; czwarte miejsce - Catering Hammer Duo, Kłodzko - Waldemar Zauski i Maciej Zauski; piąte miejsce - Hotel Mercure Jelenia Góra - Łukasz Lancewicz i Kamil Bardo.
MEN przypomina o podstawowych wymogach dla organizatorów wypoczynku dzieci i młodzieży
Zobacz całość »W związku z dużą rotacją kadr, która pojawiła się w biurach podróży zajmujących się sprawami związanymi ze spełnieniem wymogów prawnych przy organizacji różnych form wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej MEN przypomniał skrót tychże wymogów.
Zakładając, że w trakcie sezonu, tak jak co roku, będą prowadzone kontrole biur podróży, a rodzice, czy też opiekunowie dzieci coraz częściej będą żądać przedstawienia dokumentów, które potwierdziłyby, że wymogi MEN są przez organizatorów kolonii i obozów spełniane w kraju i zagranicą.
Ów wymogi są określane przede wszystkim przez rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 stycznia 1997r. w sprawie warunków jakie muszą zostać spełnione przez organizatorów wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej, a także zasad jego nadzorowania i organizowania (Dz. U. 97.12.67 z 10 lutego 1997r.).
Jakie są obowiązki organizatora w przypadku wypoczynku zagranicą?
Organizator powinien złożyć zestaw dokumentów kuratorowi oświaty właściwemu ze względu na miejsce siedziby bądź zamieszkania organizatora. Termin złożenia nie może przekroczyć 14 dni przed terminem rozpoczęcia działalności placówki wypoczynku.
Zestaw potrzebnych dokumentów powinien składać się z danych na temat kwalifikacji pracowników pedagogicznych oraz kierownika placówki wypoczynku, a także pracowników medycznych jeśli pojawia się plan ich zatrudnienia. Należy również podać liczbę turnusów, czas ich trwania oraz przewidywaną liczbę uczestników, a ponadto program obozu albo przebieg trasy w przypadku gdy są to obozy wędrowne.
Kurator oświaty podejmuje decyzję o wydaniu organizatorowi wypoczynku (jeśli spełnia wymogi MEN) zaświadczenie o zgłoszeniu placówki lub placówek wypoczynku. Ten właśnie dokument powinien służyć do okazania rodzicom sprawdzającym kompetencje organizatora.
A jakie są obowiązki kiedy chodzi o wypoczynek w kraju
Wymogi MEN są identyczne jak przy placówkach (obiektach) zagranicą, jednak organizator musi przedstawić kuratorowi oświaty właściwemu ze względu na lokalizację placówki (nie siedzibę firmy organizującej wypoczynek) tzw. kartę kwalifikacyjną obiektu z której będzie wynikać, że placówka została skontrolowana przed sezonem przez straż pożarną, stację sanitarno-epidemiologiczna oraz że została ta placówka zgłoszona do urzędu gminy (m.in. ze względów bezpieczeństwa).
EFH SA: przygotowanie polskiej bazy hotelowej na Euro 2012
Zobacz całość »Poniżej prezentujemy rozważania ekspertów EFH SA dotyczące przygotowań polskiej infrastruktury hotelowej na Euro 2012.
Organizacja imprezy sportowej na skalę europejską wiąże się nie tylko z przełomem w rozwoju infrastruktury, ale daje również szansę na dynamiczny rozwój rynku hotelarskiego w naszym kraju. Wspólna kandydatura Polski i Ukrainy zwyciężyła już w pierwszej turze głosowania. W kwietniu 2007 roku, prezydent Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA), Michel Platini, oficjalnie ogłosił wyniki głosowania Komitetu Wykonawczego w sprawie przyznania organizacji Euro 2012.
Mistrzostwa Europy mają zapewnione gwarancje rządowe, dzięki którym budżety wielu miast w ciągu tych kilku lat ulegną zwiększeniu nawet o kilkaset milionów złotych rocznie. Fundusze w większości przeznaczone zostaną na inwestycje turystyczne, sportowe i komunikacyjne. Zdecydowanie przyśpieszy to rozwój wielu regionów. Z doświadczeń innych krajów wynika, iż organizacja mistrzostw przynosi przede wszystkim korzyści dla przedsiębiorstw uczestniczących w obsłudze ruchu turystycznego, poprawia wizerunek danego kraju, a także przyczynia się do znacznego rozwoju infrastruktury.
Według wstępnych szacunków na Euro 2012 do Polski powinno przyjechać około pół miliona kibiców z zagranicy. Dynamiczny rozwój bazy hotelowej będzie niezbędny, żeby pomieścić przyjezdnych. Eksperci przewidują, że należy ją rozbudować o 30 tysięcy miejsc hotelowych. W Warszawie, Gdańsku, Poznaniu oraz we Wrocławiu, czyli w tzw. miastach podstawowych, a także w miastach rezerwowych - Chorzowie oraz Krakowie, zapadają liczne decyzje, mające na celu rozbudowanie zaplecza hotelowego o brakujące miejsca.
Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny infrastruktura hotelowa w Polsce pod koniec 2007 roku kształtowała się na poziomie 1 370 obiektów, z czego 108 było w trakcie kategoryzacji. W ciągu 2007 roku przybyło w Polsce aż 75 obiektów hotelowych. Najwięcej hoteli przybyło w woj. dolnośląskim (15), małopolskim (22), pomorskim (10) i obecnie łączna ich liczba w tych województwach wynosi 820, co stanowi 60% wszystkich krajowych obiektów hotelowych.
W porównaniu ze stanem sprzed ponad 10 lat (1996 rok) przybyło prawie 600 hoteli, czyli na przestrzeni dekady odnotowany został wzrost o 77%. Dynamiczne przyrosty notowane są od 2002 roku i od tego czasu systematycznie przybywa od 50 do 60 hoteli rocznie. Analizując zmiany ilościowe hoteli na przestrzeni kilku ostatnich lat, stwierdzić można, iż jest to tendencja zróżnicowana w zależności od kategorii hotelu.
Obiektów jednogwiazdkowych corocznie ubywa i według danych GUS-u w 2007 roku było aż o 100 obiektów mniej niż w roku 1996 - mówi Marcin Podobas, Wiceprezes Zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego SA. - Natomiast liczba hoteli czterogwiazdkowych w 2007 wynosiła ok. 82 obiektów i w porównaniu z rokiem 1996 uległa czterokrotnemu zwiększeniu. Jeszcze bardziej dynamiczny, bo aż ośmiokrotny wzrost, dotyczył obiektów z największą ilością gwiazdek. Odzwierciedla to znaczne zapotrzebowanie rynkowe na tego typu hotele. W 1996 na terenie Polski były tylko 3 luksusowe obiekty o najwyższym standardzie, spełniające potrzeby i oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów, a do 2007 roku ich liczba wzrosła do 24. Organizacja w Polsce Euro 2012 wpłynie na jeszcze większe przyśpieszenie tempa wzrostu rynku hotelarskiego, w szczególności w segmencie luksusowych obiektów noclegowych. Dlatego też Europejski Fundusz Hipoteczny SA prowadzi swoją działalność, odpowiadając na tego rodzaju tendencje rynkowe. Obecnie jesteśmy w trakcie realizowania inwestycji za ok. 600 mln zł. Są to inwestycje w hotele w standardzie cztero i pięciogwiazdkowym. Będą one położone w miejscach atrakcyjnych, zarówno pod względem turystycznym, jak i biznesowym.
Najważniejsze lokalizacje inwestycji związanych z Euro 2012 to miasta, w których odbywać się będą rozgrywki piłkarskie. W marcu i kwietniu bieżącego roku najwięcej planów inwestycyjnych, bo aż 280, ogłoszono w województwie mazowieckim. Stanowi to 12% wszystkich inwestycji. Na drugim miejscu pod tym względem uplasowało się województwo dolnośląskie z 208 informacji o rozpoczynanych budowach hoteli, co stanowi 9% inwestycji. Najmniejszą ilość inwestycji z kolei zaplanowano w województwie opolskim - 81 informacji, stanowiących 4% inwestycji.
Jeśli chodzi o aktualne przygotowanie głównych polskich miast pod względem bazy noclegowej na Euro 2012 to na przykład Gdańsk dysponuje obecnie ponad 10 tysiącami miejsc noclegowych. Wedle informacji Referatu Turystyki Wydziału Polityki Gospodarczej Urzędu Miejskiego w Gdańsku miasto posiada już teraz wystarczające zaplecze hotelowe na potrzeby mistrzostw piłkarskich. W przypadku, gdyby okazało się, że obecna baza obiektów o wysokiej jakości usług jest jednak niewystarczająca, władze miejskie planują sprowadzenie do miasta luksusowych statków, które przyczynią się do zwiększenia liczby noclegowej o 2 500 pokoi.
Poznań oferuje obecnie 49 hoteli, które dysponują ponad 6 260 miejscami noclegowymi. W całej aglomeracji poznańskiej znajdują się natomiast 84 obiekty hotelowe o łącznej liczbie 8 300 miejsc. Miasto nie spełnia jednak jeszcze obecnie oczekiwań UEFA, ponieważ organizacja ta oczekuje jeszcze około 2 000 miejsc w hotelach pięciogwiazdkowych oraz około 1 300 miejsc w czterogwiazdkowych w tym regionie. Wrocław natomiast dysponuje obecnie 22 tysiącami miejsc noclegowych. Do 2012 roku planowane jest wybudowanie dodatkowych 15 hoteli, co ma spowodować przyrost bazy o 7 tysięcy miejsc noclegowych.
Warszawska baza noclegowa w obecnej chwili kształtuje się na poziomie 30 tysięcy miejsc, zlokalizowanych w hotelach o różnym standardzie. Do pomieszczenia wszystkich turystów niezbędne będzie dobudowanie kolejnych 10 tysięcy miejsc noclegowych. Stołeczne władze starają się zachęcić inwestorów w branży hotelowej między innymi poprzez zwolnienie inwestycji w infrastrukturę hotelową, turystyczną i sportową z podatku od nieruchomości. Zwolnienie to obowiązywać będzie przez 4 lata dla obiektów hotelowych oraz przez kolejne 5 lat dla działalności związanej ze sportem i turystyką. Jednakże, warunkiem uzyskania takiej ulgi jest zakończenie inwestycji najpóźniej do końca 2011 roku. EFH SA w tym roku rozpocznie inwestycję na warszawskim Ursynowie - mówi Marcin Podobas, Wiceprezes Zarządu EFH SA. - W sąsiedztwie Toru Wyścigów Konnych powstanie luksusowy czterogwiazdkowy hotel. Lokalizacja zyskuje na atrakcyjności ze względu na nowy dojazd do lotniska. Obiekt będzie posiadał od 160 do 180 pokoi oraz powierzchnie usługowe. Na terenie obiektu będzie znajdować się centrum biznesowo-konferencyjne, restauracja oraz bar. Powierzchnia hotelu wyniesie 13,5 tys. mkw. Wartość inwestycji wyniesie ok. 80 mln złotych.
Według szacunków ekspertów, najwięcej na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 zarobi branża turystyczna - co najmniej pół miliarda złotych.
Możliwość organizacji Euro 2012 będzie miała kluczowy wpływ na rozwój rynku hotelarskiego w Polsce - mówi Marcin Podobas. - Korzyści z wydatków na infrastrukturę nie będą jednorazowe. Po zakończeniu mistrzostw wybudowane hotele i autostrady, a także zmodernizowane stadiony, przyczynią się do podniesienia jakości wypoczynku w Polsce. Ponadto Euro 2012 zwróci na nasz kraj uwagę zarówno inwestorów, jak i turystów. Nie występuje więc ryzyko, że po mistrzostwach hotele będą świeciły pustkami. Jestem przekonany, że będzie wręcz przeciwnie. Wszystko wskazuje na to, że Polska nie będzie miała problemu z wykorzystaniem bazy noclegowej po mistrzostwach. Ranga i prestiż wydarzenia jakim z całą pewnością są Mistrzostwa Europy, zapewniają, że wydarzenie to będzie relacjonowane w większości światowych mediów, co zdecydowanie przyczyni się do stworzenie pozytywnego wizerunku Polski. Obraz naszego kraju, ukazywany przy okazji rozgrywek sportowych z pewnością spowoduje wzrost zainteresowania nim i to nie tylko pośród miłośników piłki nożnej, ale także podróżujących osób i turystów. Zaprezentowanie się z dobrej strony z pewnością zachęci wielu turystów do zwiedzenia Polski oraz spędzenia czasu w niej wolnego czasu.
Organizacja Euro 2012 w Polsce wpłynie na bardzo dynamiczny rozwój rynku hotelarskiego. Budowa nowych miejsc noclegowych jest niezbędna do sprawnego przeprowadzenia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w Polsce. Miasta, w których będą odbywać się rozgrywki, nie są jeszcze obecnie przygotowane do przyjęcia spodziewanej, dużej liczby kibiców i turystów. Jednakże eksperci prognozują, iż do końca 2011 roku miastom uda się spełnić wymogi nałożone przez UEFA. Największe zapotrzebowanie będzie w sektorze hoteli o najwyższym standardzie. Większa liczba hoteli luksusowych przyciągnie z kolei turystów i inwestorów zagranicznych, a także przyczyni się do rozwoju branży turystycznej w Polsce.
Polskim turystom zapalił się autokar
Zobacz całość »Grupa polskich turystów przeżyła niebezpieczne chwile, gdy ich autokar nagle stanął w płomieniach. Według relacji mediów było o włos od tragedii, ale na szczęście nikomu nic się nie stało - doniosło radio RMF.
Grupa 27 Polaków miała jechać z egipskiego kurortu Szarm el-Szejk do Izraela. Nagle autobus zapalił się. Wszystkim udało się wydostać z płonącego pojazdu, który doszczętnie spłonął.
Zobaczyliśmy za oknem kłęby dymy i właśnie dlatego, że wcześnie zauważyliśmy dym udało się uniknąć tragedii - powiedziała jedna z pasażerek. Jednak część osób straciła wszystkie bagaże.
Artur Altman z biura podróży Alfastar, które organizowało wycieczkę i wynajęło autokar powiedział, że wszystkie straty zostaną turystom wyrównane. Na pewno prośba nikogo, kto do nas napisze w tej sprawie nie zostanie odrzucona" - zapewnił.
Na razie nie wiadomo z jakich przyczyn autokar stanął w płomieniach. Pewne jest, że pojazd był nowy. Śledztwo prowadzi egipska policja.
Grecja: niewielkie trzęsienie ziemi nawiedziło turystyczne wyspy Dodekanezu
Zobacz całość »Turyści i mieszkańcy greckich wysp Dodekanezu, w tym Rodos przeżyli chwile grozy. Dziś o świcie w Grecji wystąpiło trzęsienie ziemi z siłą prawie 6,5 stopnia w skali Richtera.
Na szczęście nie było to nic groźnego, już jest wszystko w porządku. Zginęła jedna osoba - podały lokalne władze. Kobieta spadła ze schodów, kiedy uciekała z domu. Dowódca straży pożarnej na wyspie powiedział, że godzinę po trzęsieniu nie ma żadnych informacji o rannych, czy znaczących stratach. Miejscowe służby ratunkowe zostały jednak postawione w stan pogotowia.
W wyniku trzęsień tysiące ludzi w panice wybiegło z domów na ulice. Część turystów ewakuowano z hoteli na pobliskie plaże. Wstrząsy odczuwano też na tureckim wybrzeżu, na wyspie Kreta i na stałym lądzie Grecji.
Ateński instytut sejsmologiczny poinformował, iż ognisko wstrząsów znajdowało się na południe od wyspy, 13 kilometrów pod dnem Morza Egejskiego.
Dodekánisa, czyli "dwanaście wysp" to archipelag na Morzu Egejskim. Najbardziej popularną turystycznie wyspą Dodekanezu jest Rodos, którą odwiedza tysiące Polaków. Inne to Kos, Kalimnos, Karpathos, Patmos, Simi. Archipelag jest atrakcyjny turystycznie ze względu na wspaniałe piaszczyste plaże i słoneczną pogodę południowej części Morza Egejskiego.
Turysta wyjeżdżający do krajów tropikalnych musi się zaszczepić!
Zobacz całość »Według "Dziennika" to niedbalstwo polskich turystów i słabe informowanie przez biura podróży powoduje, że co roku z wakacji Polacy przywożą do kraju mnóstwo chorób zakaźnych.
Polscy turyści coraz chętniej wypoczywają w krajach tropikalnych. Wenezuela, Republika Zielonego Przylądka oraz Kenia to jedne z najczęściej wybieranych egzotycznych kierunków. Jednak większość nie zdaje sobie sprawy lub ignoruje fakt, że w niemal wszystkich tych miejscach występują niezwykle groźne choroby np. malaria i gorączki krwotoczne. Dlatego przed wyjazdem trzeba się obowiązkowo zaszczepić.
Co roku w rejony świata, w których występują egzotyczne choroby, wyjeżdża co najmniej pół miliona Polaków i liczba ta z każdym rokiem rośnie - podał Główny Inspektorat Sanitarny. Polacy zarazili się już dżumą, trądem i bardzo groźną czerwonką amebową. Tylko malarię ma u nas rocznie około 30 osób, z czego kilka umiera. W Europie Zachodniej gdzie wiedza na temat malarii jest duża, śmierć z jej powodu to już rzadkość.
Polscy turyści często nie wiedzą, że kupują wycieczkę, która wiąże się z zagrożeniami chorobowymi. Biura podróży bowiem nie chcąc odstraszać klientów drogimi szczepieniami nie eksponują informacji o zagrożeniach. Na 5 biur podróży, z którymi się skontaktowała gazeta, tylko 2 według niej udzieliły pełnych informacji o zagrożeniu chorobami tropikalnymi. Według "Dziennika" przyczyną takiego stanu są m. in. koszty szczepień, które podnoszą koszt wycieczki. Może także perspektywa "kłucia" odstrasza część osób, które nie lubią igły.
Zastępca ordynatora kliniki chorób tropikalnych i pasożytniczych w Gdyni Jolanta Golian powiedziała, że główną przyczyną jest lekceważenie przez Polaków działań profilaktycznych. Według eksperta chorób tropikalnych w Głównym Inspektoracie Sanitarnym prof. Józefa Knapa, jeśli Polacy nie pójdą po rozum do głowy, będzie jeszcze gorzej, bo kraje tropikalne to dziś hit wakacji.
Najczęściej Polacy wracają z wakacji z następującymi chorobami:
1. Malaria zwana zimnicą to tropikalna choroba zakaźna przenoszona przez komary. Objawy to m.in. dreszcze i wysoka gorączka. Największe ogniska malarii na świecie występują w Angoli i Kamerunie. Leczy się ją biseptolem lub doksycykliną, a także chininą. Rocznie zapada na nią ponad 220 mln osób, z czego 1 - 3 mln umiera.
2. Denga, czyli gorączka krwotoczna to pochodząca od małp choroba wirusowa, również przenoszona przez komary. Przejawia się m.in. silnymi bólami stawów. Na dengę zmarło w tym roku już kilkaset osób, a kilkanaście tysięcy jest zakażonych. Zdecydowana większość w Brazylii i Paragwaju. Leczy się ją wyłącznie objawowo.
3. Dur brzuszny to choroba bakteryjna, którą można nabyć przez wodę lub nieumyte owoce. Objawy to m.in. bóle brzucha i różowa wysypka na skórze. Najłatwiej można ją złapać w Indiach, północnej Afryce i Senegalu. Leczy się go antybiotykami.
Od sierpnia ruszają bezpośrednie loty z Gdańska do Danii
Zobacz całość »Od 24 sierpnia pasażerowie będą mogli skorzystać z regularnych lotów na trasie Gdańsk - Billund. Połączenia z Gdańska do Danii będzie realizować linia lotnicza Sun-Air of Scandinavia A/S.
Linie Sun-Air posiadają właśnie w Billund swoją bazę. Jest to drugi pod względem wielkości po Kopenhadze port lotniczy w Danii.
Na początku operacje lotnicze na tej trasie będą odbywać się trzy razy w tygodniu: w niedziele, wtorki i czwartki - poinformował kierownik Działu Analiz Ekonomicznych i Marketingu gdańskiego lotniska, Adam Skonieczny.
Przewoźnik zdecydował się otworzyć połączenie ze względu na duże zapotrzebowanie na bezpośrednie loty z zachodniej części Danii do Polski - powiedział wiceprezes Sun-Air of Scandinavia A/S, Krystian Tvergaard. Zgłaszają je przede wszystkim duńskie spółki mające swoje przedstawicielstwa w Polsce, m.in. Arla Foods i Dovista A/S - dodał.
Władze linii Sun-Air mają nadzieję, że z połączenia skorzystają także polskie rodziny chcące odwiedzić słynny park Legoland w Billund.
Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy w pierwsze połowie br. zanotował wzrost liczby pasażerów o 30% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Obsłużył bowiem prawie milion osób. Lotnisko w Gdańsku obsługuje 36 tras proponowanych przez 10 przewoźników, w tym czterech low cost - powiedział Skonieczny.
Rząd będzie miał prawo zakazać prywatyzacji polskich lotnisk
Zobacz całość »W Europie od lat trwa trend prywatyzacji lotnisk, w Polsce jednak niedługo takie działania mogą być poważnie utrudnione.
Wkrótce może bowiem zostać przyjęta ustawa, na podstawie której ministerstwo transportu będzie miało prawo ingerować w prywatyzację portów lotniczych - pisze "Rzeczpospolita".
Na podstawie nowego prawa minister odpowiedzialny za transport będzie mógł zablokować transakcję, której przedmiotem jest ponad 24,9% udziałów spółki. Teraz takie prawo ma Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Tzw. złoty sprzeciw ma dotyczyć tylko spraw istotnych dla funkcjonowania spółki zarządzającej lotniskiem, takich jak: zmiana siedziby czy sprzedaż majątku. Sprzeciw będzie mógł być stosowany tylko w przypadku lotnisk najważniejszych dla kraju.
Trwają prace nad rozporządzeniem, które określi, jakie lotniska znajdą się pod kontrolą rządu. Nowe prawo lotnicze wkrótce trafi do Sejmu.
Nowe prawo utrudni transakcje polegające na wchodzeniu prywatnych inwestorów na polskie lotniska. Ostatnio austriacka firma Meinl kupiła 24,9% udziałów w porcie w Bydgoszczy oraz 40% udziałów w spółce zarządzającej Sochaczewem. Teraz takie posunięcia będą pod ścisłą kontrolą rządu.
Nasi sąsiedzi od lat prywatyzują swoje porty lotnicze, do wyjątków należy Polska czy Słowacja - mówił Sebastian Gościniarek, ekspert PricewaterhouseCoopers.
Jersey: spłonął hotel, zamknięto pobliskie lotnisko
Zobacz całość »Kilka dni temu (14.07.08) z powodu pożaru pobliskiego hotelu zamknięto lotnisko na brytyjskiej wyspie Jersey. Dziś miały zapaść decyzje o wznowieniu ruchu lotniczego.
Ogień pojawił się w zabudowaniach gospodarczych pobliskiego hotelu Broadlands na wzgórzu Fallu. Wybuch poprzedziło kilkanaście eksplozji, prawdopodobnie butli z płynnym gazem. Kłęby dymu buchające z płonących budynków zasnuły lotnisko. Dlatego władze zdecydowały się zamknąć port i wstrzymać loty.
Straż pożarna ewakuowała ponad 60 mieszkańców okolicznych domów. Nikt nie ucierpiał.
Hotel, dom dla personelu oraz pobliskie magazyny spłonęły doszczętnie. Strażacy wycofali się na wiadomość, że są w nich składowane nie tylko beczki z ropą, ale również butle z acetylenem i nawozy sztuczne.
Obroty polskich biur rosną
Zobacz całość »Mimo, że minęła dopiero połowa roku, to biura podróży już są pewne, że jest to dobry sezon. Dzieje się tak dzięki rosnącej z miesiąca na miesiąc liczbie wyjazdów zagranicznych Polaków. Organizatorzy wypoczynku, pomimo rosnących cen spowodowanych drożejącym paliwem, spodziewają się w tym roku wzrostu przychodów nawet o kilkadziesiąt procent.
Według szacunków biur podróży za granicę w tym roku wybierze się prawie dwa razy więcej klientów niż w roku poprzednim, w którym, jak wynika z danych Instytutu Turystyki, wyjechało 6,9 mln Polaków. "W tym roku z usług naszego biura skorzysta około 230 tys. osób. W zeszłym roku mieliśmy 150 tys. klientów. Spodziewamy się więc 500 mln zł obrotów. To o ponad 60 proc. więcej niż rok wcześniej" - potwierdza Piotr Henicz, członek zarządu firmy Itaka.
Na brak chętnych nie narzekają również inne działające w kraju biura podróży, w tym TUI, z którym w zeszłym roku wypoczywało 142 tys. klientów, czy Neckermann, który odnotował 30 proc. wzrost wzrost sprzedaży oferty letniej.
Według Magdaleny Pluteckiej-Dydoń, menedżera ds. PR w Neckermann Polska ożywienie na rynku turystyki zagranicznej jest efektem silnego złotego, co przekłada się na niższe ceny imprez. Zdaniem analityków, na wzrost sprzedaży wycieczek wpływają także stale rosnące zarobki Polaków.
Wzrost liczby klientów to nie jedyny powód zadowolenia biur podróży. Kolejnym są zwiększające się wydatki Polaków na zagraniczne wyjazdy. Jak wynika z danych biura Itaka, średnio na tygodniowy wyjazd Polacy przeznaczają o 250 - 300 zł więcej niż w 2007 r. "Jest to efektem wybierania noclegów w hotelach o wyższym standardzie z opcją wyżywienia all inclusive" - wyjaśnia Maria Baumgartner, dyrektor sprzedaży w TUI Poland.
Coraz więcej osób chce podróżować w komfortowych warunkach, a to powoduje, że standard wczasów staje się ważniejszy od ceny przy wyborze oferty. Dlatego też w tym roku bardzo dobrze sprzedają się wycieczki zapewniające pobyt w hotelu dobrej klasy. Ten trend potwierdza przedstawicielka Neckermana, podkreślając, że aż 61 proc. klientów wybiera noclegi w tego typu obiektach. Zmianę preferencji można zauważyć na wszystkich kierunkach - i tańszych i droższych.
Polacy coraz częściej decydują się również na wyjazdy w miejsca dotychczas uważane za drogie, co jest kolejnym czynnikiem, który przełoży się na tegoroczne wyniki biur podróży. "W porównaniu z minionym latem znacznie więcej klientów wybiera np. Portugalię, Sycylię, Tunezję i Maltę" - potwierdza Plutecka-Dydoń. Większym zainteresowaniem cieszą się również Wyspy Kanaryjskie, które jeszcze kilka lat temu rzadko pojawiały się w ofertach.
LOT pozbędzie się akcji Petrolotu?
Zobacz całość »PKN Orlen gotowy jest podjąć negocjacje z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT w sprawie odkupienia od nich 49% akcji Petrolotu. Biuro prasowe Polskiego Koncernu Naftowego Orlen poinformowało, że chce nabyć ten pakiet. PKN napisał w komunikacie, że jeśli LOT będzie chciał sprzedać pakiet udziałów w spółce Petrolot to PKN Orlen jest zainteresowany jego nabyciem.
Spółka Petrolot zajmuje się dostarczaniem paliwa na lotniskach i część obserwatorów rynku wini ją za wysokie ceny paliw jakie obowiązują w polskich portach lotniczych.
Wiceprezes LOT-u Konrad Tyrajski wcześniej informował, że PLL LOT będą pozbywały się pakietów akcji mniejszych spółek, które nie należą do działalności podstawowej. Dla LOTu posiadanie mniejszościowego udziału w spółce i tak zdominowanej przez PKN Orlen, który ma już w Petrolocie 51% udziałów, rozmywa tylko działalność firmy i czyni ją mniej jasną.
PKS w ślad za PKP - będą podwyżki cen biletów autobusowych
Zobacz całość »Wczoraj (14.07.08) PKP Przewozy Regionalne wprowadziły podwyżkę cen biletów kolejowych. Niestety podrożeją też bilety PKS.
PKS, który pośrednio konkuruje z PKP, szybko zareagował na podwyżki biletów kolejowych i już zmienia cenniki. Do podwyżek cen biletów szykuje się większość przedsiębiorstw PKS - pisze dziennik "Polska".
Już 10 lipca ceny podniósł PKS w Mrągowie, który obsługuje znaczą część północno-wschodniej Polski. Podwyżka będzie się wahać w granicach 6-8% np. bilet z Giżycka do Warszawy podrożeje z 35 zł do 38 zł, a Mrągowa do Warszawy - z 33 zł do 35 zł.
Również PKS Kraków szykuje się do podwyżek. Jest to nieuniknione, bo ceny paliwa wzrosły o 20% - powiedział Jan Popiołek, dyrektor ds. transportu i sprzedaży PKS w Krakowie. Od 15 sierpnia lub na początku września będziemy zmuszeni wprowadzić 5-7% podwyżkę na liniach lokalnych, a od czerwca już podnieśliśmy o 7-8% ceny na liniach dalekobieżnych - dodał.
Echa wypadku autokaru w Serbii
Zobacz całość »Nie ulega wątpliwości, że tragiczny wypadek polskiego autokaru będzie miał wiele reperkusji w kraju. Wyrażając ból i wspierając rodziny ofiar, powinniśmy pamiętać, że najprawdopodobniej dałoby się go uniknąć.
Podsumowując wydarzenia ostatnich dni należy napisać, że autobusem jechało 66 osób, z których zginęło 6 osób, a 9 osób było w stanie ciężkim. Wycieczkę organizowało biuro In Tour Beskidy z Bielska Białej, a autokar należał do przewoźnika firmy Moana z Rudy Śląskiej. Media i organy państwowe znalazły wiele problemowych kwestii, które mogły mieć znaczenie w wypadku lub będą mieć znaczenie dla jego publicznej oceny:
- autokar było 1993 roku, zatem pojazd miał 15 lat i nie był wyposażony w najnowsze systemy wspomagające kierowcę;
- drobne detale w tym autokarze wskazywały na jego znaczne zużycie (malowanie, wycieraczki klejone taśmą, przeciekanie dachu);
- 2 dni przed katastrofą upłynęła data ważności przeglądu technicznego - według specjalistów stan autokaru nie był raczej przyczyną wypadku, bowiem kontrolował go 30 czerwca przed wyjazdem policjant, jednak samo niedopełnienie formalności obciąża przewoźnika;
- prowadziło go 2 kierowców, a nie jak informowano uczestników wycieczki przed wyjazdem, że będzie 3 kierowców;
- według relacji drugiego kierowcy (tego, który w momencie wypadku nie prowadził) jego kolega nie miał doświadczenia w prowadzeniu autobusu piętrowego i choć właściciel firmy Moana odpiera zarzuty mówiąc, iż kierowca był doświadczony i wiele pojazdów prowadził, jednak nie zmienia to faktu, że stary autobus piętrowy nie jest pojazdem łatwym w prowadzeniu;
- wypadek nastąpił w momencie, gdy drugi kierowca poprosił pierwszego o wyłączenie oświetlenia w pojeździe.
Choć wszystkie powyższe czynniki nie mogą przesądzać o tym co się stało, to jednak łącznie dają one obraz bardzo niekorzystny i obciążający w oczach mediów i laików zarówno branżę, jak i w szczególności przewoźnika i organizatora.
Jak zwykle po poważnym wypadku wdrożone zostały kontrole w firmie przewozowej do której należał autokar. Kontrolę przeprowadza wojewódzki inspektor transportu drogowego. Media donoszą nieoficjalnie, że inspekcja może wnioskować o cofnięcie licencji przewozowej dla tego przewoźnika z uwagi na wyniki kontroli w siedzibie firmy.
Śląska policja planuje natomiast wystąpić z wnioskiem do ministerstwa, aby przy kontroli policyjnej przy wyjeździe autokaru, mogły być wymagane badania techniczne ważne, aż do planowego momentu powrotu tego pojazdu do kraju. Według mediów niezależnie od działania ministerstwa komendant wojewódzki już nakazał, aby przy bieżących kontrolach pojazdów wymagano odpowiednio długo ważnego badania technicznego.
Terminy ferii zimowych 2008/2009
Zobacz całość »Znane są już terminy tegorocznych ferii zimowych. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie organizacji roku szkolnego ferie zimowe w roku szkolnym 2008/2009 odbędą się w następujących terminach:
Ferie zimowe 2008/2009 według terminu:
- 19 stycznia - 1 lutego 2009 r.: Dolnośląskie, Mazowieckie, Opolskie, Zachodniopomorskie
- 26 stycznia - 8 lutego 2009 r.: Podlaskie, Łódzkie, Śląskie
- 2 - 15 lutego 2009 r.: Lubelskie, Podkarpackie, Pomorskie, Warmińsko-Mazurskie
- 16 lutego - 1 marca 2009 r.: Kujawsko-Pomorskie, Lubuskie, Małopolskie, Świętokrzyskie, Wielkopolskie
Ferie zimowe według województw
- dolnośląskie (Wrocław): 19 stycznia - 1 lutego 2009 r.
- kujawsko-pomorskie (Bydgoszcz, Toruń): 16 lutego - 1 marca 2009 r.
- lubelskie (Lublin): 2 - 15 lutego 2009 r.
- lubuskie (Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra): 16 lutego - 1 marca 2009 r.
- łódzkie (Łódź): 26 stycznia - 8 lutego 2009 r.
- małopolskie (Kraków): 16 lutego - 1 marca 2009 r.
- mazowieckie (Warszawa, Radom): 19 stycznia - 1 lutego 2009 r.
- opolskie (Opole): 19 stycznia - 1 lutego 2009 r.
- podkarpackie (Rzeszów): 2 - 15 lutego 2009 r.
- podlaskie (Białystok): 26 stycznia - 8 lutego 2009 r.
- pomorskie (Gdańsk, Gdynia, Słupsk): 2 - 15 lutego 2009 r.
- śląskie (Katowice): 26 stycznia - 8 lutego 2009 r.
- świętokrzyskie (Kielce): 16 lutego - 1 marca 2009 r.
- warmińsko-mazurskie (Olsztyn): 2 - 15 lutego 2009 r.
- wielkopolskie (Poznań): 16 lutego - 1 marca 2009 r.
- zachodniopomorskie (Szczecin): 19 stycznia - 1 lutego 2009 r.
Ułatwienie wizowe dla Polaków udających się do Australii
Zobacz całość »Australia przygotowała dla Polaków ułatwienie wizowe - podało MSZ. Polscy turyści wybierający się do Australii na wakacje trwające krócej niż 3 miesiące mogą już korzystać z uproszczonego elektronicznego systemu uzyskiwania wiz e676 autogrant.
Wnioski o wizę można składać na stronie ministerstwa ds. imigracji i obywatelstwa Australii www.immi.gov.au/e_visa/visitors. Pozytywny wynik aplikacji uprawnia do wjazdu. Obywatele polscy muszą jednak pamiętać, aby wziąć wydruk ze sobą.
Kolejne ułatwienie wizowe w elektronicznym systemie eVisitors obejmujące państwa UE zostanie wdrożone w październiku - zapowiedziały władze australijskie.
::: 2008-07-16 :::
Hiszpańska grupa Orizonia kupuje hotele
Zobacz całość »Hiszpańska grupa turystyczna Orizonia wchodzi na rynek hotelarski, startując na Teneryfie.
Grupa zakupiła tam czterogwiazdkowy hotel Florida w Puerto de la Cruz, oferujący 335 pokoi.
W tym roku to już trzecie posunięcie rynkowe Orizonii. Wcześnie kupiła 50% udziałów w biurze turystycznym Rumbo oraz utworzyła organizatora turystyki Kirunna. Celem grupy na rynku hotelarskim jest posiadanie 8-10 obiektów za dwa lata.
ETC: turystykę europejską napędzają tanie linie lotnicze
Zobacz całość »Market Intelligence Group na zlecenie European Travel Commission przeprowadził badanie w wyniku którego okazało się, że turystykę w Europie podtrzymują tanie linie lotnicze.
Według badania w 2007 roku nastąpił nieznaczny spadek wydatków w turystyce europejskiej, przy jednoczesnym wzroście liczby odbytych podróży.
W ubiegłym roku średnie wydatki na jedną podróż na Starym Kontynencie to 645 euro. Średnia światowa to 680 euro. Nie można stanowczo powiedzieć, że wynik ten jest negatywny, bo w odniesieniu do przeszłości wskazuje na krótsze, ale częstsze podróże.
Aż 87% wszystkich podróży na kontynencie realizują sami Europejczycy. Wydają oni oczywiście mniej, niż turyści z bardziej odległych miejsc.
W 2007 natężenie ruchu międzynarodowego w europejskich portach lotniczych wzrosło o 4.4%.
Linie Egypt Air dołączyły do Star Alliance
Zobacz całość »Sojusz Star Alliance powiększył listę do 21 członków. Do światowego sojuszu w piątek dołączyły bowiem linie lotnicze Egypt Air.
Egipskie linie przez 9 miesięcy dostosowały swój system rezerwacyjny, system emisji biletów oraz inne programy konsumenckie do standardów sojuszniczych. Uwieńczeniem jest wstąpienie do Star Alliance.
Jaan Albrecht, prezes Star Alliance powiedział, że wraz z przystąpieniem Egypt Air sojusz osiąga najwyższy poziom obsługi na kontynencie afrykańskim. Teraz możemy obsługiwać loty na północy Afryki, dzięki Egypt Air, na południu Afryki, dzięki South African Airways, oraz w pozostałej części kontynentu, dzięki innym dziewięciu partnerom - dodał.
Ten 21 w sojuszu przewoźnik wnosi do niego wkład w postaci 1624 lotów tygodniowo do 69 destynacji na świecie.
Nowy hotel Elida w Międzybrodziu Bialskim
Zobacz całość »Od 4 lipca br. gości przyjmuje nowy hotel Elida w Międzybrodziu Bialskim położonym w Beskidzie Małym, u podnóża góry Żar, nad Jeziorem Międzybrodzkim.
Obiekt proponuje gościom 18 pokoi o wysokim standardzie, w tym 6 apartamentów. Wszystkie pokoje wyposażone są w łazienkę z prysznicem lub wanną, stały i bezprzewodowy dostęp do internetu, a także sejf osobisty. W apartamentach dodatkowo jest klimatyzacja. Hotel Elida zaprasza także do eleganckiej restauracji oraz Caffe & Drink Baru.
Obiekt dysponuje także salą konferencyjną na 50 osób, wyposażoną w specjalistyczny sprzęt. Zamierzeniem właściciela hotelu była bowiem od samego początku kompleksowa organizacja kameralnych szkoleń, konferencji oraz spotkań biznesowych.
Goście, którzy odwiedzą hotel będą mogli również skorzystać z ofert wypoczynku aktywnego. W ofercie dostępne są cztery programy rekreacyjne: Vita - dla gości ceniących sobie relaks, Extreme - dla osób lubiących wyzwania, Aqua - dla miłośników sportów wodnych oraz Tramp - dla turystów pasjonujących się wycieczkami pieszymi i autokarowymi.
Właścicielem hotelu Elida jest firma Milimex Sp. z o.o.
Dania: ośrodek Landia z licznymi atrakcjami wodnymi
Zobacz całość »Dania podczas wakacyjnych miesięcy zaprasza do skosztowania niesamowitych kąpieli wodnych, ale także do wzięcia udziału w wyjątkowych imprezach.
Ośrodek "Lalandia" czyli kompleks krytych basenów na wyspie Lolland otwarł nową część pod gołym niebem. Teraz możemy zaoferować naszym gościom jeszcze więcej przestrzeni dla relaksu przez cały rok - powiedział prezes zarządu ośrodka, Flemming Ostergaard. Teraz ośrodek nosi nazwę "Lalandia AquaDome".
W nowo otwartej części każdy znajdzie coś dla siebie. Oferuje ona prawie 100-metrową zjeżdżalnię zwaną "Dzika Rzeka", basen spa, podgrzewane baseny dla najmniejszych i starszych dzieci oraz dorosłych. Jeden z basenów, dla wygody dzieci ma nawet piaszczyste dno, a wszystkie zbiorniki są podgrzewane przy użyciu nadmiaru ciepła powstającego za sprawą urządzeń chłodniczych krytego lodowiska dostępnego również na terenie Lalandii.
Częścią inwestycji było uruchomienie nowego, unikalnego systemu oczyszczania wody. Dyrektor zarządzający Christer Rosenkrands powiedział, że system redukuje o 50% zawartość chloru w wodzie oraz przynosi znaczne oszczędności wody i energii.
Otwarcie kompleksu pod gołym niebem i stworzenie systemu oczyszczania kosztowało ponad 45 mln duńskich koron.
Chiny: prowincja Syczuan ponownie otwarta dla turystów
Zobacz całość »Chińska prowincja Syczuan znów zaprasza do siebie turystów. Większość terenu południowo-zachodniej prowincji po przerwie została ponownie otwarta dla turystów. Nadal zamknięte dla turystyki są jednak tereny 30 powiatów.
Turyści powinni korzystać teraz z zorganizowanych wycieczek, gwarantujących im zarówno bezpieczeństwo jak i wodę pitną - powiedział przedstawiciel władz prowincji Qi Guosheng.
Popularna turystycznie prowincja Syczuan została zamknięta dla przybyszów po potężnym trzęsieniu ziemi, które odbyło się 12 maja. W wyniku trzęsienia śmierć poniosło 70 tysięcy ludzi, za zaginionych nadal uznaje się 19 tysięcy mieszkańców.
Zielona Góra: w sierpniu ruszy pierwszy czterogwiazdkowy hotel w mieście
Zobacz całość »W Zielonej Górze przy al. Konstytucji 3 Maja 30 sierpnia zostanie otwarty pierwszy czterogwiazdkowy hotel w mieście - Ruben.
Hotel dysponuje 62 pokojami dla 121 gości. Wszystkie pokoje w kolorach beżu i brązu z czerwonymi dodatkami, wszystkie mają łazienki. W każdym pokoju wisi płaski telewizor, dźwięki z odbiornika słychać także w głośnikach w łazienkach. Są także 3 apartamenty i pokój przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. W windach znajdują się udogodnienia dla osób niewidomych - cyfry z numerami pięter są wytłoczone brajlem.
Obiekt jest także przystosowany do organizacji konferencji, bo posiada trzy sale konferencyjne specjalnie wyciszone, w tym największą - rubinową, na piętrach dwie mniejsze - kremową i brązową.
Na najwyższym piętrze znajduje się strefa relaksu - jacuzzi i fińska sauna parowa. W przyszłości dojdą jeszcze zabiegi kosmetyczne dla pań i panów, i masaże.
Hotel Ruben posiada także restaurację podzieloną na dwie części: ekskluzywną z okrągłymi stołami i klubową. Restauracja i bar są dostępnie nie tylko dla klientów hotelu, ale również dla mieszkańców. W menu znaleźć można dania kuchni typu fusion, czyli połączenie różnych tradycji etnicznych. Na zewnątrz budynku przygotowano 25 strzeżonych miejsc parkingowych.
Pojedynczy pokój w hotelu ze śniadaniem to koszt 370 zł, dwuosobowy - 490 zł. Nocleg w apartamencie natomiast kosztuje 680 zł. W weekendy ceny noclegów są niższe. Już mamy mnóstwo rezerwacji. Klienci na pewno zjawią się we wrześniu podczas Winobrania. Większa grupa zapowiedziała się też na czerwiec przyszłego roku - mówi Tomasz Lehman, specjalista ds. marketingu.
Kraków: osiedle Swoszowice będzie uzdrowiskiem
Zobacz całość »Już jesienią krakowskie osiedle Swoszowice otrzyma od Rady Ministrów status uzdrowiska.
Pacjenci z chorobami reumatycznymi i dolegliwościami ortopedycznymi mogą tam zażyć kąpieli siarkowych i okładów borowinowych. Zabiegi są świadczone zarówno za darmo, w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, jak i odpłatnie
Urzędnicy już przygotowują specjalny program dla osiedla, dotyczący m.in. modernizacji dróg.
Pekin 2008: restauracje nie podadzą mięsa z psa
Zobacz całość »Jak podała agencja prasowa Xinhua, podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie lokale gastronomiczne nie będą serwować mięsa z psa.
W czasie olimpiady w wytypowanych przez organizatorów 112 restauracjach olimpijskich nie będą podawane potrawy z mięsa psiego. Właściciele restauracji powinni stosować się do zaostrzenia przez dwa miesiące, tj. do końca września - poinformował wicedyrektor Biura Turystycznego Pekinu Xiong Yumei.
Podobnie było na olimpiadzie w Seulu w 1988 roku. Wtedy Koreańczycy również zakazali umieszczania w karcie dań mięsa z psa.
Psie mięso jest chętnie jadane m.in. w Chinach, Wietnamie, Laosie i na Filipinach.
Bilety wstępu na Wieżę Eiffla dostępne online
Zobacz całość »Dyrekcja paryskiej Wieży Eiffla poinformowała o planowanych zmianach w jego funkcjonowaniu. Po zmianach turyści nie będą musieli już stać w kolejce, aby zwiedzić Wieżę.
Gigantyczne kolejki skończą się, bo nie będzie już sprzedaży biletów w kasach tuż przed wejściem. Turyści będą mogli nabyć bilety przez internet i równocześnie z ich nabyciem będą ustalali godzinę odwiedzin zabytku.
System rezerwacji online już istnieje, ale dotyczy na razie tylko grup. Od 2009 roku będą mogli z niego skorzystać wszyscy turyści.
Dyrekcja Wieży Eiffla mówi tez o zmodernizowaniu wind, którymi wjeżdża się na szczyt od 1899 roku. Technologia, oparta na napędzie hydraulicznym, zostanie zachowana, ale poprawi się ich wydajność.
Aby turyści wyjeżdżali na szczyt w lepszym humorze będą mogli na 3 piętrze wypić za 10 euro kieliszek szampana. Powstanie tam bowiem bar.
Co roku paryską Wieżę Eiffla odwiedza około 7 milionów osób.
La Tribune: lista najpopularniejszych muzeów świata
Zobacz całość »Francuska gazeta "La Tribune" sporządziła listę muzeów najczęściej odwiedzanych przez turystów w roku 2007. Okazało się, że najpopularniejszym muzeum jest paryski Luwr, który w ubiegłym roku odwiedziło ponad 8 mln osób.
Drugie miejsce na liście zajęło Muzeum Brytyjskie, które odwiedziło ponad 5,4 mln osób. Na trzecim miejscu uplasowała się londyńska galeria Tate Britain, która przyciągnęła 5 mln turystów. Czwartą pozycję objęło Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku z 4,33 mln odwiedzających. Do Watykanu przybyło 4,31 mln osób.
Często odwiedzanymi obiektami są też: National Gallery w Londynie, Wersal, paryskie Mussee d'Orsay, tokijskie Muzeum Narodowe, muzeum Prado w Madrycie, paryskie Centrum Pompidou.
Według "La Tribune" z roku na rok liczba miłośników sztuki rośnie. W roku 2002 muzea przyciągnęły 15 mln zwiedzających, a w roku 2007 odwiedziło je już 24 mln osób.
Skargi turystów na firmy z branży
Zobacz całość »Federacje konsumentów otrzymują coraz więcej skarg na firmy turystyczne. Nowość stanowi fakt, iż spora część zażaleń dotyczy gospodarstw agroturystycznych.
Rekordowa liczbę odnotował Mazowiecki Urząd Wojewódzki. Marta Milewska, rzecznik prasowy urzędu poinformowała, iż do tej pory przyjęto ponad 170 skarg, podczas gdy w całym 2007 r. było ich 320. Rzecznicy konsumentów, są zaskoczeni faktem coraz liczniej przybywających zgłoszeń od wypoczywających w gospodarstwach agroturystycznych. Okazuje się, że internetowe oferty takiego wypoczynku różnią się od tego, co faktycznie zapewnia organizator. Klienci mają jednak spore problemy, aby udowodnić, że zostali wprowadzeni w błąd. Podpisywane przez nich umowy (jeśli w ogóle są), zawierają zbyt mało szczegółów. Pomimo, iż wypoczynek nie spełnił oczekiwań gości, nie mają oni podstaw, aby udowodnić, że zostali oszukani. Nie brak także skarg na tradycyjnie biura podróży. Zażalenia piszą często osoby, które wykupiły wycieczkę przez Internet. Klienci często nie przywiązują uwagi do szczegółowych warunków zamieszczonych w umowie, które w zgłaszanych przypadkach często znacznie się różnią od atrakcji opisywanych w wirtualnych katalogach.
W najtrudniejszej sytuacji są klienci, którzy w ogóle umowy nie podpisali, a zamiast niej otrzymali tylko potwierdzenie wpłaty zaliczki za wykupione wakacje. Pokwitowanie, zawierało jedynie numer katalogowy wycieczki - nic nieznaczący dla klienta. Natomiast na owym dokumencie brakuje szczegółowych informacji o zakwaterowaniu, transporcie, regułach zmiany ceny itd. - Klient nie wiedział więc, za co faktycznie płaci - poinformowała Małgorzata Furmańska, ekspert ds. informacji i skarg konsumenckich z Europejskiego Centrum Konsumenckiego. W takiej sytuacji, niestety konsument został pozbawiony możliwości dochodzenia roszczeń, gdyż nie ma dowodów o wprowadzaniu go w błąd. Klientowi będzie także trudniej wywalczyć odszkodowanie, jeśli zapłacił za oddzielny pokój dla dziecka, a na miejscu było jedynie dostawione dla niego łóżeczko. Wiele skarg dotyczy również podwyższenia ceny wyjazdu ze względu na wzrost kosztów paliwa. Należy jednak pamiętać, iż biuro może dokonać podwyżki, jeśli zastrzegło to w umowie, a zmiana nastąpi nie później niż 20 dni przed datą wyjazdu. Organizator wycieczki musi jednak udokumentować, że na podwyższenie ceny wyjazdu miały wpływ: wzrost kosztów transportu, zmiana kursu walut lub opłat wymienionych w ustawie o usługach turystycznych.
Federacje konsumenckie informują, iż tej pory nigdy nie otrzymywały tak wielu skarg dotyczących zakwaterowania. Urlopowicze często otrzymują pokoje w innym hotelu, często o niższym standardzie. Zdarza się nawet, że rezydenci dopiero po przyjeździe szukają miejsc noclegowych. Najczęstszą przyczyną takich problemów, jest overbooking (hotelarze sprzedają więcej miejsc, niż posiada obiekt, a później borykają się z nadwyżką chętnych). Według Federacji organizatorzy wyjazdów zapominają często o podstawowych obowiązkach względem klientów i naruszają warunki zawartych umów. Natomiast każdorazowe naruszenie warunków umowy, zobowiązuje organizatora do naprawienia wyrządzonej szkody. Często tego typu sprawy, kończą się polubownie, bez ingerencji sądów. Czasem biura turystyczne proponują zawiedzionym konsumentom promocje na przyszłe wyjazdy, jednak nie wszyscy się na to godzą. Organizator powinien wówczas zaspokoić roszczenie np. w drodze odszkodowania.
Wpływ na liczbę skarg na zakwaterowanie może mieć także znacznie zwiększona ilość Polaków wyjeżdżających na wypoczynek za granicę, przy której trudno znaleźć jakikolwiek inny sensowny i wolny hotel, na który biuro ma rezerwację.
Zielona Góra: wkrótce pojedzie autobus na lotnisko w Berlinie
Zobacz całość »Zieleniogórski PKS na dniach uruchomi nową linię, która połączy Zieloną Górę z dwoma berlińskimi lotniskami - Schoenefeld i Tempelhof.
Zielonogórzanie skarżą się, że nie mają czym dojechać z Zielonej Góry na lotnisko w Berlinie, Poznaniu czy Wrocławiu. PKS zapowiedział uruchomienie linii autobusowej ale tylko do Berlina. Nie ma natomiast w planach połączeń z lotniskami w Poznaniu i Wrocławiu.
Zbigniew Zaborowicz, dyrektor ds. eksploatacji PKS powiedział, że linia na berlińskie lotniska zostanie otwarta do końca wakacji. Czekamy na zezwolenie na przewozy międzynarodowe, to tylko kwestia trzech tygodni. Z Berlina dostaliśmy już zgodę na korzystanie z dworcowych przystanków - dodał.
Autobus do portów lotniczych w Berlinie będzie kursował dwa razy dziennie. Koszt biletu to ok. 60 zł.
W 2008 wrocławski port pobije rekord pasażerów?
Zobacz całość »W tym roku po raz kolejny lotnisko we Wrocławiu odprawi największą liczbę pasażerów w historii - szacują władze portu. Wszystko to za sprawą nowych połączeń z Wrocławia.
W 2007 roku port przyjął rekordowe 1 mln 281 tys. pasażerów. W pierwszym półroczu 2008 roku port im. Kopernika odprawił już ponad 680 tys. pasażerów, czyli o 14% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Szacujemy, że w całym roku 2008 obsłużymy ich 1,6 mln, o około 25% więcej niż rok wcześniej - mówi Dariusz Kuś, prezes wrocławskiego portu.
W październiku tanie irlandzkie linie ruszają z lotami do Sztokholmu. Loty do stolicy Szwecji będą odbywać się trzy razy w tygodniu: w każdy wtorek, czwartek i sobotę. Od kwietnia Ryanair lata do Bournemouth w południowej Anglii i do Duesseldorfu na lotnisko Weeze. Ostatnio irlandzkie linie rozpoczęły loty do Brukseli Charleroi. Skandynawskie linie Norwegian zaś otworzyły połączenie z Oslo. Poza tym do wiosenno-letniego rozkładu lotów wróciły zawieszone loty do Rzymu i Frankfurtu Hahn.
W pierwszych miesiącach roku rozbudowaliśmy terminal - to na pewno wpłynie na większą liczbę pasażerów, ponadto ułożenie siatki połączeń jest optymalne - mówi Kuś. Niestety nasz terminal nadal jest ciasny, ale mamy już pozwolenie na budowę nowego. Na Euro 2012 będziemy gotowi - dodaje prezes portu.
Najwięcej pasażerów z Wrocławia obecnie lata do Wielkiej Brytanii i Niemiec. Najpopularniejsze połączenia to Londyn, Warszawa oraz Monachium.
Grecja: katolicki biskup wydał zakaz udzielania ślubu turystom
Zobacz całość »Narzeczeni już nie mają co planować ślubu na greckich wsypach. Katolicki biskup Frangiskos zakazał bowiem księżom udzielania turystom sakramentu małżeństwa na Krecie, Santorini i Syros.
Wyspy na Morzu Egejskim od 2 lat są oblężone przez młode pary, chcące zawrzeć małżeństwo w pięknym otoczeniu z ładnym widokiem lub na plaży. Przybywają tam narzeczeni głównie z USA, Wielkiej Brytanii, Australii, ale nawet Chin. Tylko na Santorini odbywa się 500 ślubów rocznie.
Biura podróży zauważając ten modny trend stworzyły specjalne ślubne pakiety. Cena może sięgać nawet 4 tysięcy euro, ale w cenie są świadkowie i osiołki do wożenia pary młodej.
Trzeba chronić święte sakramenty, bo my nie jesteśmy handlarzami ceremonii - oburza się grecki biskup.
Ponad połowa Brytyjek nie umie pakować bagażu na wakacje
Zobacz całość »Jak wynika z badań ponad połowa Brytyjek nie umie pakować bagażu na wakacyjny wyjazd. Aż 55% ankietowanych pań i tylko 34% panów przyznało się, że nie radzi sobie z pakowaniem walizki.
31% brytyjskich kobiet pakuje bagaż zarówno dla siebie jak i dla partnera. Wśród mężczyzn robi to zaledwie 3% badanych.
Badanie wykazało też, że 37% turystów regularnie zabiera ze sobą zbyt wiele niepotrzebnych rzeczy. Natomiast 52% ogranicza swoje bagaże do minimum, aby mieć udział w ochronie środowiska obniżając zużycie paliwa lotniczego.
Rumunia: wypadek polskiego autokaru z dziećmi
Zobacz całość »Dziś (16.07.08) wczesnym rankiem w miejscowości Saliste koło Sibiu w Rumunii doszło do kolejnego wypadku polskiego autokaru. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych. Rannych jest natomiast 12 osób, w tym 10 dzieci.
Autokarem na kolonie do Złotych Piasków w Bułgarii jechały 46 osoby, 41 w tym to dzieci i młodzież w wieku 13-16 lat. Organizatorem wycieczki było biuro "Włóczykij" z Lublina. Transport i zakwaterowanie zapewniało biuro Art Tour z Rzeszowa.
Jak podała rumuńska agencja Mediafax, autokar został uderzony przez naczepę tira. Kierowca ciężarówki z arbuzami stracił kontrolę nad pojazdem. Podczas zdarzenia padał deszcz i droga była śliska. Tir jechał za szybko. Od ciężarówki odłączyła się naczepa i uderzyła w polski autokar. Przód pojazdu jest kompletnie zniszczony.
Dwójka dzieci ma obrażenia, które powstały po uderzeniu arbuzem. Na szczęście nie są to urazy zagrażające życiu. Stan większości rannych dzieci jest dobry. Niektóre mają tylko otarcia i siniaki. Najpoważniejsze urazy odnieśli kierowca (ma złamaną rękę i nogę) i opiekun siedzący z przodu autokaru. Ranni trafili do szpitala w Sibiu.
Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji poinformował, że autokar przeszedł odpowiednie badania w Polsce i był sprawny. wszystko wskazuje na to, że nie zawinił też kierowca.
Organizator musi teraz skontaktować się z rodzicami, którzy podejmą decyzję czy ich dzieci pojadą w dalszą drogę do Złotych Piasków. Gotowy jest już autobus, którym mogą kontynuować wyjazd. W drodze do Sibina jest rezydent biura Art Tour.
Rzym nieprzyjazny dla "biwakujących turystów"?
Zobacz całość »Od poniedziałku w Rzymie obowiązuje zakaz biwakowania. W związku z tym turyści już nie zjedzą kanapki w pobliżu zabytków i w najważniejszych punktach Wiecznego Miasta.
Turyści przyłapani przez straż miejską na jedzeniu kanapek, czy pizzy na Schodach Hiszpańskich czy w rejonie Koloseum mogą zostać ukarani grzywną w wysokości 50 euro. W pierwszym dniu obowiązywania nowych przepisów karę otrzymało ośmiu imigrantów i włoski kloszard.
Ten surowy przepis wprowadziły prawicowe władze stolicy. Ma on przede wszystkim rozwiązać problem imigrantów i bezdomnych koczujących i śpiących w miejscach publicznych oraz posilających się na chodnikach i schodach.
Nowe prawo jednak nie mówi szczegółowo o bezdomnych, lecz ogólnie formułuje, że zakaz dotyczy biwakowania. Dlatego straż miejska może uznać chwilę odpoczynku z prowiantem na ulicy centrum historycznego za przestępstwo.
Zamiarem przepisu jest przywrócenie porządku w mieście, zasypanym przez odpadki pozostawione przez turystów i oszpeconym przez urządzane wszędzie pikniki - tłumaczą władze Rzymu.
Jednocześnie w Rzymie ruszyła na szeroką skalę akcja zwalczania plagi handlu podróbkami przez imigrantów.
Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" otrzymała pieniądze z emisji
Zobacz całość »9 lipca 2008 roku Krakowski Sąd Rejestrowy wydał postanowienie o podwyższeniu kapitału zakładowego Grupy Kościuszko "Polskie Jadło" S.A. W wyniku emisji akcji serii D kapitał zakładowy powiększony został o kwotę 11.381.883, 50 zł.
Spółka całą kwotę pozyskaną w wyniku emisji akcji przeznaczy na dalszy rozwój nie rezygnując ze swoich wcześniejszych planów. Środki zasilą inwestycje prowadzone przez spółkę w zakresie rozbudowy sieci gastronomicznej prowadzonej na zasadach franszyzy-operatorskiej oraz zakończenie inwestycji budowy centrum logistyczno-wytwórczego w miejscowości Gaj, jak również zasilą działalność wytwórczo-handlową spółki.
To dobrze, ze mimo tak trudnego rynku udało nam się przeprowadzić emisję. Świadczy to o dobrym odbiorze naszej Spółki przez inwestorów. Czujemy odpowiedzialność za powierzone nam środki i dlatego też zainwestowane one zostaną w najbardziej rentowne segmenty naszej działalności, gwarantujące najwyższą stopę zwrotu - powiedział Jan Kościuszko Prezes Zarządu.
Grupa Kościuszko "Polskie Jadło" S.A. operuje w sektorze usług gastronomicznych w Polsce od 1996 roku. Działalność spółki przez 10 lat koncentrowała się na rozwoju sieci restauracji "Chłopskie Jadło". Po ich sprzedaży w 2006 roku pozyskane środki zostały zainwestowane w budowę i zarządzanie nowymi sieciami restauracji funkcjonującymi w autorskim modelu franszyzowo-operatorskim pod markami "Polskie Jadło", "Lanczowisko" oraz "Ready&Go". Drugim segmentem działalności firmy, rozwijanym od 2004 roku, jest produkcja i sprzedaż wyrobów kuchni polskiej sprzedawanych obecnie pod marką "Polskie Jadło".
UE: nie będzie podwyżek VAT-u na usługi gastronomiczne
Zobacz całość »Unia Europejska nie zmieni stawki podatku VAT na usługi gastronomiczne po 2010 r. ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju UE. Polscy restauratorzy mogą stosować więc nadal 7% podatek od towarów i usług.
Prawdopodobnie od 1 stycznia 2011 r. wejdą w życie nowe przepisy dotyczące podatku VAT. Zmienią obecną dyrektywę unijną (nr 2006/112) w sprawie tego podatku. Zmiany nastąpią na pewno - mówią zgodnie eksperci podatkowi.
Przedstawiony właśnie przez Komisję Europejską projekt dyrektywy nie tylko wydłuża w sposób nieograniczony stosowanie obniżonej stawki VAT, ale i rozszerza zakres przedmiotowy towarów i usług. Ponadto z możliwości tej będą mogły korzystać wszystkie kraje członkowskie. Obecnie stosowanie preferencyjnego opodatkowania wymaga negocjowania przez każde państwo z osobna (tzw. okresy przejściowe).
W Polsce okres przejściowy kończy się 31 grudnia 2010 r. Ale w związku z nowymi przepisami 7% podatku na usługi gastronomiczne nadal pozostanie.
Preferencyjne przepisy podatkowe w całej Unii obejmą również usługi cateringowe. Tak jak w Polsce stawką podstawową objęte będą alkohole podawane w restauracjach.
Nie ma powodu, aby w połowie krajów UE restauratorzy korzystali ze zredukowanego VAT, a w drugiej połowie nie mogli tego robić - powiedział Laszlo Kovacs, komisarz ds. podatków. Obecnie 11 państw Unii stosuje obniżoną stawkę podatku na usługi gastronomiczne, podczas gdy 16 innych nie.
::: 2008-07-17 :::
Podróż autokarem w Bieszczady jest niemożliwa
Zobacz całość »Bieszczady będą niedostępne dla wycieczek poruszających się autokarami. Ważące 16-18 ton samochody nie mogą przejechać tzw. Dużą Pętlą, ponieważ zamknięty został dla nich most w Wetlinie. Ale to nie wszystko, autokary wycieczkowe nie przejadą także tzw. Małą Pętlą. W dodatku, Słowacy żądają respektowania zakazu wjazdu samochodów powyżej 7,5 ton przez przejście graniczne Radoszyce - Palota.
Jak wyjaśnia Stanisław Orłowski prezes Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych "Karpaty" w Sanoku, zaczynają się wakacje, a przewodnicy mają coraz więcej problemów z pokazaniem turystom Bieszczadów. Dlaczego? Coraz więcej dróg jest zamkniętych dla autokarów wycieczkowych. Na wielu odcinkach bieszczadzkich dróg stanęły tablice ograniczające wjazd pojazdom o ciężarze powyżej 10 ton. A tymczasem, jak mówi Orłowski, każdy spośród autokarów turystycznych waży około 16-18 ton. Niektórzy kierowcy podejmują ryzyko i wjeżdżają ignorując zakaz, ale większość się wycofuje. Kolejny raz nie przyjadą.
Ów ograniczenia pojawiły się na duże i małej obwodnicy bieszczadzkiej. Autokary nie mogą także przejechać doliną Sanu przez Dwernik. Na dużej obwodnicy postawiono znak ograniczający wjazd samochodom powyżej 10 ton przed mostem na Wetlince w Wetlinie. Postanowiono ograniczyć także przejazd do jednego pasa. Jak stwierdza prezes stowarzyszenia przewodników, najważniejsza trasa komunikacyjna regionu stała się nieprzejezdna, a od ubiegłego roku nieczynna jest mała obwodnica bieszczadzka, ponieważ w Polanie osunęła się droga. Kuriozalna tablica znalazła się na tzw. trzeciej obwodnicy bieszczadzkiej, czyli drodze prowadzącej z Soliny do Cisnej i Komańczy dolinami Solinki, Osławy i Sanu. Ta trasa mogła powstać dzięki wysiłkowi finansowemu powiatu leskiego, który przeprowadził remont drogi na odcinku Terka - Dołżyca i już w roku ubiegłym była obwodnicą, która pozwalała na zatrzymanie turysty w regionie na kolejny dzień. Tymczasem wiosną tego roku, przed weekendem majowym na moście w Terce zabrano tablicę z napisem "nie dotyczy autobusów" i zamieniono ją na nową "nie dotyczy autobusów PKS i mieszkańców m. Terka", co oznacza, że mieszkańcy Terki są wyjęci spod prawa i mogą np. przewozić drewno ciężarowymi samochodami przekraczającymi ciężar 40 ton. To jawny bezsens! Ormowski zadaje pytanie, komu przyszedł do głowy taki pomysł?
Stowarzyszenie Przewodników zaapelowało do samorządów powiatów: bieszczadzkiego, leskiego i sanockiego. Stanisław Orłowski przekonuje, że na tych drogach i mostach powinny pojawić się tablice: "nie dotyczy autobusów". A jeśli celem ograniczeń wjazdu jest powstrzymanie niszczenie dróg przez samochody przewożące drewno, może należałoby ustawić kamery rejestrujące takie przypadki. Wydatek z pewnością szyblo się zwróci z mandatów.
Dotychczas na apel przewodników zareagowały władze powiatu leskiego, które twierdzą, że droga przez Terkę jest dostępna dla autokarów wycieczkowych. Władze mają świadomość, że powiat żyje z turystyki i musi dbać o to, żeby ludzie chcieli tam
przyjeżdżać. Jak wyjaśnia Wiesław Matuszewski, przewodniczący rady powiatu leskiego, droga przez Terkę jest dużym skrótem dla turystów, którzy są nad Soliną i chcą wyskoczyć np. na jeden dzień w Bieszczady, albo są już w Bieszczadach, a chcieliby zobaczyć Zalew Soliński.
Mała i duża obwodnica są podległe Podkarpackiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich . Jan Hołota, dyrektor ds. utrzymania dróg i mostów tłumaczy, dlaczego most w Wetlinie jest obecnie zamknięty. Otóż w ubiegłym roku most został poddany szczegółowemu przeglądowi i okazało się, że jest w bardzo złym stanie technicznym. Zrobiono tymczasowe wzmocnienia, ale należało ograniczyć ruch tylko do jednego pasa, a także przejazd dla samochodów powyżej 10 ton. Gdyby dyrektor Hołota zgodził się na przejazd cięższych autobusów musiałby wziąć odpowiedzialność za ryzyko katastrofy.
Zarząd dróg postanowił ogłosić przetarg na projekt przebudowy. Jak wyjaśnia dyrektor, należy przygotować dokumentację i pieniądze, a jak uważa, prace przy moście rozpoczną się dopiero w przyszłym roku.
Tego roku powinien zakończyć się remont osuwiska w Polanie (mała obwodnica), ale stanie się to prawdopodobnie dopiero jesienią, czyli już po sezonie turystycznym. Dla turystów wybierających się w Bieszczady autokarami, niestety niedostępna będzie również trasa doliną Sanu przez Dwernik do Brzegów Górnych. Piotr Korczak przewodniczący rady powiatu bieszczadzkiego mówi, że to jest duży skrót i ładna droga, ale 30-metrowy most na Sanie w Dwerniku nie jest cięższych stanie udźwignąć pojazdów cięższych niż 10 ton. Na przebudowę tego mostu nie ma pieniędzy.
Autokary wycieczkowe obecnie nie będą mogły skracać sobie drogi na Słowację przez przejście graniczne Radoszyce - Palota. A przecież po likwidacji kontroli granicznych duża liczba autokarów jadących ze wschodnich Bieszczadów przejeżdżała tamtędy na Słowację. Jak poinformował Andrzej Radwański, wicestarosta Sanoki, wszyscy zapomnieli, że przez to przejście mogą przejeżdżać pojazdy o masie do 7,5 tony. Po słowackiej stronie zakręty i nachylenia drogi są nieprzystosowane do cięższych samochodów, a co za tym idzie są zbyt niebezpieczne. Dlatego właśnie Słowacy zaczęli nas ostro monitować, żebyśmy egzekwowali zakaz wjazdu.
Szlak oscypkowy przyciągnie turystów na Podhale?
Zobacz całość »Do końca lipca na Podhalu powstanie nowa atrakcja turystyczna - szlak oscypkowy. Utworzy go 25 bacówek z powiatu tatrzańskiego i nowotarskiego.
O inwestycji poinformowała w środę (16.07.08) na konferencji prasowej Helena Buńda z Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury.
Będzie to promocja naszych oscypków. Większość turystów przyjeżdżających na Podhale chce dojść do bacówki. Szlak oscypkowy im to ułatwi - powiedziała Buńda.
Do końca lipca na bacówkach, które wchodzą w skład szlaku, pojawią się tablice informacyjne, a przy drogach znaki prowadzące do bacówek. Wydano 20 tys. sztuk folderów informacyjnych w trzech językach.
Inwestycja pochłonie 34 tys. zł. Kwotę 25 tys. zł przeznaczył Małopolski Urząd Wojewódzki, resztę budżety samorządów. Partnerem projektu jest Tatrzański Park Narodowy.
Poznań: mieszkańcy udostępnią swoje domy gościom grudniowej konferencji?
Zobacz całość »Poznańska prasa w ostatnich dniach jest przepełniona ogłoszeniami dotyczącymi wolnych miejsc noclegowych. Powodem jest grudniowa konferencja klimatyczna w Poznaniu.
We wszystkich hotelach miejsc już nie ma od wielu miesięcy. Hotel Mercure, dwa Novotele, Polonez i Ibis są zarezerwowane po brzegi. Dlatego Urząd Miasta szuka prywatnych kwater.
Chcemy w ten sposób wzbogacić posiadaną przez nas bazę noclegową - powiedziała Katarzyna Parysek, szef Miejskiego Zespołu Koordynującego ds. Organizacji Konferencji Klimatycznej.
Osoby zainteresowane udostępnianiem pensjonatów, mieszkań, domów, kwater prywatnych od 1 do 12 grudnia 2008 roku proszone są o kontakt - to skrócona treść ogłoszeń.
Udostępnienie przez mieszkańców Poznania i okolic miejsc noclegowych gościom grudniowej konferencji to bardzo dobre rozwiązanie - dodaje Katarzyna Parysek.
Atrakcje w Gdyni: w tym tygodniu przypłyną 3 wycieczkowce
Zobacz całość »Dzisiaj rano (16.07.08) przybył do Gdyni największy (pod względem osób zabieranych na pokład) statek pasażerski tegorocznego sezonu w polskich portach - Crown Princess.
Crown Princess to jeden z najmłodszych wycieczkowców klasy "Grand", który pływa we flocie Princess Cruises pod bermudzka bandera. Został zbudowany we włoskiej stoczni w 2006 roku i w tym samym roku odbył także swój pierwszy rejs wypływając z portu w Nowym Jorku. Może wziąć na pokład ponad 3000 osób oraz 1200 członków załogi, którzy mają do dyspozycji aż 13 pokładów m.in. z restauracjami, klubami, teatrami, kasynem oraz sklepami. Będzie gościł w Gdyni do godziny 18.
Natomiast jutro w Gdyni od godziny 14.30 do 20.00 zagości urodziwy statek pasażerski Empress. Statek rozpoczął swoje morskie wojaże w 1990 roku, jeszcze pod nazwą Nordic Empress. Pod obecną nazwą statek pływa od tego roku. Maltański Empress, będzie wśród wielkich statków pasażerskich, też tegorocznym rekordzistą odwiedzin w gdyńskim porcie, gdyż zacumuje tu w sumie 18 razy - ostatni raz we wrześniu.
To jeszcze nie koniec atrakcji, bo w piątek o godz. 7.00 do portu w Gdyni wpłynie portugalski Ocean Monarch, który opuści polskie nabrzeże tego samego dnia o 12.00. Będzie można obejrzeć wycieczkowiec przebudowany w 2003 roku, który jednorazowo zabiera na pokład około 520 pasażerów oferując im rozrywkę i wypoczynek na 10 pokładach. Wśród atrakcji pokładowych znajduje się nawet centrum medyczne.
Poszkodowani w wypadku autokaru w Serbii otrzymają odszkodowania
Zobacz całość »Poza pokryciem kosztów leczenia i transportu do Polski, poszkodowani w wypadku autokaru w Serbii mogą liczyć na gotówkowe odszkodowania z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków i utraty bagażu - zapewnia towarzystwo Signal Iduna, które ubezpieczało wycieczkę.
Rzeczniczka firmy Marta Grajeta poinformowała, że ubezpieczyciel przygotował specjalną instrukcję dla poszkodowanych, dotyczącą procedur zgłaszania szkód oraz wnioskowania o wypłatę środków. Szczegółowe informacje dostępne są m.in. na stronie internetowej www.signal-iduna.pl. Można się również kontaktować z biurem pod warszawskim numerem telefonu 022 864 55 26.
- W internecie umieściliśmy również druki zgłoszenia szkody w zakresie następstw nieszczęśliwych wypadków i utraty bagażu. Wypełnienie i złożenie tych wniosków wystarczy, aby uruchomić procedurę związaną z likwidacją szkody - podkreślała Grajeta dodając, że odszkodowania dotyczące następstw wypadków i utraty bagażu to część dodatkowego pakietu, oferowanego przez firmę w ramach ubezpieczenia turystycznego. Nie będą to co prawda duże kwoty, nie mniej jednak to jedyne gotówkowe świadczenia, jakie otrzymają poszkodowani z tytułu polisy.
Ubezpieczenie turystyczne w towarzystwie Signal Iduna wykupił w imieniu uczestników wycieczki jej organizator - bielskie biuro In Tour Beskidy. Kwota ubezpieczenia wynosi 10 tys. euro na każdego ubezpieczonego w zakresie kosztów leczenia. Według przedstawicieli ubezpieczyciela, wszystko wskazuje na to, że w większości przypadków te środki powinny wystarczyć na pokrycie kosztów. - W ramach tych pieniędzy zapewniamy m.in. finansowanie leczenia za granicą, transportu rannych i zwłok ofiar do Polski, zakwaterowanie i wyżywienie rodzin poszkodowanych itp. - tłumaczyła rzeczniczka.
Zadeklarowała również, że ubezpieczyciel przejął już na siebie wszelkie koszty z tym związane. Nie zostało jeszcze ustalone, czy pokryje także część kosztów związanych z rządowym samolotem, którym wróciła do Polski pierwsza grupa rannych i ich rodziny. Samolot medyczny, którym w najbliższym czasie przyleci do Katowic ośmioro kolejnych rannych, został zorganizowany przez firmę ubezpieczeniową. Rodziny tych poszkodowanych wrócą do kraju rejsowym samolotem. Firma zleciła już również transport zwłok ofiar.
Polisa turystyczna w Signal Iduna była jedyną, jaką posiadali wszyscy uczestnicy wyjazdu do Bułgarii. Niewykluczone, że część poszkodowanych miała także indywidualne ubezpieczenia np. na życie albo od następstw nieszczęśliwych wypadków w innych towarzystwach ubezpieczeniowych.
Kierowcy autokaru postawiono w Serbii zarzuty oraz aresztowano na miesiąc. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi także prokuratura w Bielsku-Białej, gdzie mieści się siedziba organizatora wycieczki. Wojewoda śląski zamierza wnioskować do ministra infrastruktury o odebranie licencji firmie przewozowej Moana z Rudy Śląskiej, która jest właścicielem rozbitego autokaru.
Nord Express wprowadza zmiany w letniej ofercie
Zobacz całość »Nord Express, prywatny słupski przewoźnik z myślą o turystach wypoczywających nad Bałtykiem, wprowadził szereg udogodnień, które poprawiły ofertę komunikacyjną wybrzeża.
Już po raz drugi na Wybrzeżu Słowińskim, komunikacja autobusowa dociera do Czołpina. Ponadto nigdy wcześniej turyści przebywający w Poddąbiu, Rowach czy Łebie, nie mieli tak dogodnych połączeń z Klukami, Słupskiem i Ustką. Mając na uwadze wygodę turystów i mieszkańców regionu uruchomiono dodatkowo połączenie ekspresowe Ex100, które pozwala na szybki dojazd z Słupska do Ustki w godzinach plażowego szczytu i wygodny powrót. Nord Express nie zapomniał także o czytelnej informacji dla pasażerów - na przystanku przy pl. Dąbrowskiego w Ustce znajduje się rozkład jazdy autobusów firm kursujących na trasie Ustka - Słupsk, a przed wakacjami uruchomiono nową, czytelną stronę internetową przewoźnika.
Nową letnią ofertę przewoźnika tworzą linie sezonowe 111 (Ustka-Poddąbie-Rowy-Kluki-Łeba) i 112 (Słupsk - Poddąbie i Rowy) oraz linie całoroczne ze Słupska do Ustki, Smołdzina czy Dębnicy Kaszubskiej. Ponadto autobusy jadące z Ustki do Łeby (i z powrotem) podczas tego lata, zajeżdżają nie tylko do Kluk, ale także do Czołpina, Rowów i Poddąbia. Nowe połączenia z plażami i kurortami posiadają teraz także mniejsze miejscowości turystyczne, znajdujące się dalej od morza (np. Machowinko, Objazda czy Smołdziński Las). Wakacyjne linie sezonowe Nord Express: 111 i 112, kursują od początku lipca do końca sierpnia 2008.
Letnia oferta Nord Express, została uzupełniona przez linie 100 (pomiędzy Słupskiem i Ustką) i nocną N100 na tej samej trasie - w weekendowe noce. Od lipca 2008, na tej samej trasie kursuje także ekspres Ex100. Linia ta, obsługiwana jest przez nowoczesne autobusy wyposażone w klimatyzację. Autobusy linii 102 i 103 ułatwiają turystom dotarcie do Parku Krajobrazowego Dolina Słupi i Szlaku Najstarszych Elektrowni Wodnych w Europie. Linia 104 pozwala natomiast wczasowiczom urlopującym w pobliżu Gardny, Retowa czy Smołdzina dojechać do Słupska. Dodatkowo z myślą o wczasowiczach przygotowano letnią ofertę biletów z przesiadkami. Linia 111 umożliwia zaś dotarcie z dwóch stron na wydmy w Słowińskim Parku Narodowym oraz łączy wszystkie kurorty słupskiej części Pomorza. Autobusy 111, do końca wakacji rozpoczynają kurs z Rąbki, ale pozwalają także na zwiedzenie Skansenu Wsi Słowińskiej w Klukach, muzeum przyrodniczego w Smołdzinie czy latarni i wydm w Czołpinie. Linią tą wczasowicze dojadą także do Gardny, Rowów, Poddąbią i Ustki. Podróżowanie wypoczywającym w Rowach, Poddąbiu i okolicy ułatwia linia 112.
W Toruniu zostanie wzniesiony hotel francuskiej sieci B&B
Zobacz całość »Francuzi wybudują w Toruniu na rogu Wałów gen. Sikorskiego i ulicy Szumana nowy hotel B&B.
Adam Brzuszkiewicz, przedsiębiorca z Ciechocinka jest właścicielem terenu między Wałami gen. Sikorskiego, SzJ-mana, a Dąbrowskiego. Rozmowy z firma francuską rozpoczął jeszcze w ubiegłym roku.
Zagraniczny inwestor już kilka miesięcy temu wystąpił do magistratu o warunki zabudowy, czyli dokument zawierający m.in. odległość budynku od granicy działki, wysokość oraz rodzaj dachu. Przedstawił tez toruńskim urzędnikom koncepcję architektoniczną obiektu. Przygotowała ją Jolanta Halagarda, architekt z krakowskiej pracowni Arbapol.
Sprywatyzowano PMKS w Tarnobrzegu
Zobacz całość »Przedsiębiorstwo Miejskiej Komunikacji Samochodowej (PMKS) w Tarnobrzegu trafiło w ręce prywatnego inwestora. 60 procent udziałów w PMKS za 423 tys. zł kupił PKS Tarnobrzeg, który wchodzi w skład grupy Orbis - poinformował rzecznik prezydenta Tarnobrzega Józef Michalik.
Inwestor zobowiązał, że przeznaczy milion złotych na zakup autobusów. Ponadto związki zawodowe działające w spółce podpisały umowę, na mocy której pracownicy otrzymali gwarancję pracy przez 60 miesięcy, co nie dziwi wobec powszechnego braku kierowców na rynku.
Według prezydenta miasta Jana Dziubińskiego, najważniejszym powodem prywatyzacji MKS-u była potrzeba dokapitalizowania spółki. Nowy inwestor kupi nowe autobusy i podwyższy standard usług.
Rada Śląskiego Oddziału PIT wybrała swoje władze
Zobacz całość »9 lipca 2008 powołano przedstawicieli Śląskiego Oddziału Polskiej Izby Turystyki. W siedzibie oddziału w Katowicach odbyło się bowiem posiedzenie Rady Śląskiego Oddziału PIT.
Wiceprezesem Śląskiego Oddziału PIT została Anna Kuś-Wiktorko. Stanowisko sekretarza otrzymała Justyna Dudek. Skarbnikiem Śląskiego Oddziału PIT została Grażyna Żak.
Wybrano także przewodniczących zespołów problemowych Śląskiego Oddziału PIT. Zespół touroperatorów - przewodniczący Janusz Handzlik. Zespół agentów - przewodnicząca Ewa Balcer. Zespół hotelarzy - przewodniczący Alfreda Perczak. Zespół transportu - przewodniczący Bogusław Matlak. Zespół ubezpieczeń - przewodniczący Mirosław Zuber. Zespół pilotów i przewodników - przewodniczący Artur Grocholski. Zespół organizacyjny - przewodnicząca Katarzyna Balas.
Rada Oddziału powołała też Komisję do Spraw Targów Turystycznych, której przewodniczącym został Piotr Hanusek, a członkami: Iwona Machera, Anna Kuś- Wiktorko, Janusz Handzlik.
W tym samym dniu miało miejsce również posiedzenie Komisji Rewizyjnej Oddziału Śląskiego Polskiej Izby Turystyki. Wybrano na nim przewodniczącego - Zbigniewa Stolorza, vice przewodniczącego - Kazimierza Żeleszkiewicza oraz sekretarza - Krystynę Janisiewicz.
9 lipca br. odbyło się także posiedzenie Komisji Etyki Zawodowej Oddziału Śląskiego PIT, podczas którego wybrano na funkcję: przewodniczącego - Piotra Świgonia, vice Przewodniczące - Iwonę Macherę i Sabinę Sosnę oraz sekretarza - Grażynę Żak.
W posiedzeniu uczestniczył przedstawiciel Prezydium PIT, skarbnik PIT - Andrzej Szafruga.
Ryanair poleci z Łodzi do Sztokholmu
Zobacz całość »Od 29 października pasażerowie będą mogli korzystać z połączenia Łódź - Sztokholm. Trasę będzie realizował irlandzki niskokosztowy przewoźnik - Ryanair.
Loty do Sztokholmu będą się odbywać dwa razy w tygodniu: we wtorki i niedziele. Już ruszyła internetowa sprzedaż biletów.
23 września Ryanair uruchamia loty do Edynburga.
Toruń: ruszył czterogwiazdkowy hotel w średniowiecznym młynie
Zobacz całość »W Toruniu rozpoczął działalność pierwszy hotel w mieście z czterema gwiazdkami. Hotel "1231" mieści się w budynku po średniowiecznym młynie przy ul. Przedzamcze.
Hotel może pochwalić się wysokim standardem. Właściciele obiektu podkreślają, że chcieli połączyć przeszłość z nowoczesnością. Znajdziemy tam tapety ze Stanów Zjednoczonych, włoskie umywalki i posadzki, japońskie zamki i klimatyzacja oraz 32-calowy telewizor plazmowy w każdym pokoju. Każdy pomysł był konsultowany z miejskim konserwatorem zabytków.
Hotel oferuje 22 pokoje dwuosobowe oraz jeden dla samotnego turysty. Doba w obiekcie to koszt 340 - 400 zł. Jest również sala konferencyjna na 40 osób. Od grudnia czynny będzie minibrowar serwujący trzy gatunki piwa: jasne, ciemne i sezonowe. Można skorzystać także z usług restauracji. W restauracji znajduje się ściana z 1260 roku.
Nazwa hotelu jest oryginalna. Hotel nazwano "1231", bo w tym właśnie roku pierwsi rycerze zakonu krzyżackiego przekroczyli Wisłę - tłumaczy recepcjonistka Anna Krak. 7-osobową grupą dowodził Herman von Balk, założyciel Torunia. Nazwa jest ukłonem w stronę krzyżackiego dziedzictwa budynku. Struga Toruńska płynie obok naszego obiektu dzięki niemieckim rycerzom. To oni zmienili koryto rzeki tak, aby zasilała ona miejskie browary, fosy oraz młyn, którym kiedyś był hotel "1231" - opowiada Anna.
Hotel "1231" na razie otrzymał promesę na cztery gwiazdki. Formalnie będzie ja posiadał za miesiąc. Nasz obiekt jest zabytkiem, prawdopodobnie nie będzie musiał spełnić wszystkich wymagań dla hotelu z czterema gwiazdkami - mówi Mateusz Mazur, menedżer hotelu. Trudno w takich budynkach znaleźć miejsce na apartament, basen czy spa. Ustawa przewiduje dla takich obiektów pewne odstępstwa - dodaje.
Z zachodnich okien hotelu rozciąga się widok na ruiny Zamku Krzyżackiego i Gdanisko. Z drugiej strony można podziwiać fosę i budynek Teatru Baj Pomorski.
Właścicielem obiektu, w którym pracę znalazło 30 osób, jest firma Restauro. Ta wydzierżawiła go spółce Polskie Pierze i Puch. W 2007 r. spółka odkupiła od miasta Stary Browar i dwie kamienice do niego przylegające, najwcześniej za półtora roku powstanie tam hotel. Pod koniec roku firma otworzy też trzygwiazdkowy obiekt przy ul. Panny Maryi.
Park Narodowy Czeska Szwajcaria zaprasza turystów na wieże widokowe
Zobacz całość »Czechy zapraszają turystów do odwiedzenia Parku Narodowego Czeska Szwajcaria.
Park leży w północnych Czechach, przy samej granicy z Niemcami, obejmuje najcenniejszą część Łabskich piaskowców. Po przeciwnej stronie rozciąga się niemiecki Park Narodowy Saska Szwajcaria. Bramami wstępu do parku są z jednej strony miejscowość Hřensko, a z drugiej Kyjov.
Jedną z największych atrakcji przyrodniczych Czeskiej Szwajcarii jest Pravčická Brama, czyli największa skalna brama w Europie. Jest ona tworem wody, wiatru i mrozu. Powstawała przez około milion lat, obecnie jest symbolem Czeskiej Szwajcarii i najważniejszym celem wycieczek.
Niezapomniane widoki na przepiękną okolicę miast skalnych oferują turystom tutejsze wieże widokowe. Do wszystkich można dojść pieszo lub dojechać na rowerze a nawet koleją. Większość wież jest czynna przez cały rok, niektóre mają w miesiącach zimowych ograniczone godziny otwarcia. Z wież widokowych Tanečnice i Vlčí hora rozciąga się wspaniały widok na dolinę Kyjowską. Prowadzi przez nią ciekawa trasa turystyczna, którą można pokonać samemu lub z przewodnikiem.
Na miasto Děčin, góry Łużyckie i Piaskowce Łabskie turyści mogą spoglądać z wieży widokowej na Sokolim Szczycie (506 m), otwartej w 2004 roku. Punkt widokowy na Wielkim Chlumie (508 m), powstały w roku 1930, oferuje widoki na Kotlinę Děčinską i na górę stołową Děčinski Śnieżnik, na której także znajduje się wieża widokowa, dostępna pieszo lub na rowerze, po drodze asfaltowej, z parkingu w miejscowości Sněžník lub dla bardziej zaawansowanych, bezpośrednio z Děčina.
Zabrze będzie promować międzynarodową turystykę przemysłową?
Zobacz całość »Lokalna inicjatywa w Zabrzu, która zainteresowała Światową Organizację Turystyczną WTO wzbogaci promocję polskiej turystyki w Europie i na świecie - poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki.
WTO jest bowiem zainteresowana objęciem patronatu nad Międzynarodowym Ośrodkiem Dokumentacji i Promocji Dziedzictwa Przemysłowego dla Turystyki, który jest planowany w Zabrzu.
Ośrodek ten będzie odpowiadać za wykreowanie światowego szlaku zabytków techniki. Taki ośrodek jest już w Uzbekistanie - Ośrodek Jedwabnego Szlaku. Europejskie biura podróży wykorzystują infrastrukturę i spójną promocję szlaku, umieszczając go w swojej ofercie.
Ten w Zabrzu będzie drugim tego typu obiektem na świecie, mającym promować międzynarodowe dziedzictwo kulturowe.
Polska z licznymi zabytkami przemysłowymi stworzy nowy produkt turystyczny i stanie się przykładem dla innych krajów europejskich - podkreśla ministerstwo.
W sierpniu do Polski ma przyjechać Sekretarz Generalny WTO, Francesco Frangailli w celu podpisania umowy z miastem Zabrze.
Pętla Żuławska przyciągnie turystów na Pomorze
Zobacz całość »84 mln zł kosztować będzie modernizacja szlaków wodnych tzw. Pętli Żuławskiej, która za kilka lat ma stać się jedną z największych atrakcji turystycznych Pomorza.
Na Żuławach sieć rzek i kanałów jest znacznie bardziej rozbudowana niż sieć dróg lądowych. Obecnie są one niewykorzystane, a ich potencjał postanowiły wykorzystać władze województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, tworząc Program Rozwoju Dróg Wodnych Delty Wisły i Zalewu Wiślanego, czyli Pętli Żuławskiej. Jest to część Międzynarodowej Drogi Wodnej E70 łączącej Antwerpię i Kłajpedę, a tworzy ją właśnie Delta Wisły (od ujścia rzeki Wieżyca) oraz Zalew Wiślany. Prawie 300 km dróg wodnych było od wielu lat praktycznie niewykorzystywane przez żeglarzy. Głównym tego powodem była infrastruktura. Zbyt płytkie szlaki wodne, zły stan śluz czy brak nabrzeży skutecznie zniechęcały żeglarzy do korzystania z uroków Żuław. Teraz być może to się zmieni. Za 84 mln zł w ciągu trzech lat zmodernizowane zostaną szlaki wodne takie, jak: Szkarpawa, Wisła Martwa, Wisła Królewiecka oraz Nogat. Wyremontowane oraz rozbudowane będą porty żeglarskie, m.in. w Braniewie, Tolkmicku, Fromborku, Krynicy Morskiej, Malborku, Gniewie i Kątach Rybackich. Powstanie również wiele przystani jachtowych w żuławskich gminach. Wyremontowane będą też śluzy na Szkarpawie i Nogacie.
- Jest to jedyny w swoim rodzaju projekt w Polsce. Jego głównym celem jest wykorzystanie potencjału turystycznego tego regionu, jak i jego ożywienie gospodarcze - Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego.
Projekt modernizacji Pętli Żuławskiej został oceniony najwyżej z pośród wszystkich zgłoszonych z całego kraju do Polskiej Organizacji Turystycznej (rekomenduje ona projekty w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka) a także uzyskał akceptacje Ministerstwa Gospodarki. Dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej ma wynieść 40 proc. Oba województwa dołożą ze swoich budżetów łącznie 12 mln zł. Reszta pieniędzy pochodzić będzie z funduszy własnych gmin, które uczestniczą w projekcie.
Obecnie projekt jest już bardzo zaawansowany. Powstało już studium wykonalności i trwają prace nad oceną wpływu inwestycji na środowisko. Jest to jeden z najtrudniejszych elementów, ponieważ w wielu miejscach projekt realizowany jest na obszarach Natura 2000.
Modernizacja Pętli to tylko połowa całego przedsięwzięcia. Planuje się, że następne 80 mln zł zostanie zainwestowane w infrastrukturę przy portach i przystaniach żeglarskich. Powstać ma tam kilkadziesiąt kilometrów ścieżek rowerowych wraz z wypożyczalniami, bazy noclegowe, restauracje oraz stacje paliw. - Przy tych inwestycjach możliwe będzie wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego, które wykluczone jest przy pierwszym etapie prac, ze względu na współfinansowanie go ze środków europejskich - wyjaśnia Struk.
Prace przy realizacji mają rozpocząć się w czerwcu przyszłego roku, a zakończyć w 2011 r., ponieważ jest to ostateczny termin rozliczenia się z unijnej dotacji. Uzupełnieniem Pętli Żuławskiej będzie remont Kanału Elbląskiego, który sfinansowany zostanie ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego województwa warmińsko-mazurskiego. Dzięki temu będzie można bez problemów przepłynąć z Gdańska na najdłuższe jezioro w Polsce - Jeziorak.
Agentka z Sosnowca zatrzymana przez Policję
Zobacz całość »Policja zatrzymała nieuczciwą agentkę turystyczną z Sosnowca, której postawiono zarzut przywłaszczenia sobie pieniędzy turystów. Kobieta pracowała w sosnowieckim biurze podróży Altur.
Pokrzywdzeni klienci sosnowieckiego biura Altur powinni zgłaszać się na posterunki - apeluje policja. Śląscy policjanci szacują, że mogła zawłaszczyć nawet 300 tysięcy złotych.
Policja podkreśla jednak, że turyści z innych regionów kraju nie powinni łączyć tej sprawy i bać się innych biur o nazwie Altur w Polsce, gdyż chodzi o personalne podejrzenie popełnienia przestępstwa tylko w Sosnowcu.
Według policji kobieta oszukiwała swoje biuro i jego klientów już od grudnia. Sprawa wyszła na jaw, gdy para młodych turystów miała polecieć na Majorkę. Wpłacili pieniądze na wycieczkę, ale nikt ich nie przekazał organizatorom. Potem pojawiły się kolejne skargi. Turyści wpłacali zaliczki na wyjazdy do Egiptu. Zdarzyło się także, że przekazywali nawet po 80 tys. zł. na wędrówkę po Indiach.
Agentka odpowie za przywłaszczenie mienia. Prokurator zdecyduje o kwalifikacji prawnej zarzucanych jej czynów i ewentualnym wniosku do sądu o zastosowanie sankcji - powiedziała rzeczniczka sosnowieckiej policji, Hanna Michta.
Podziemny szlak turystyczny w Krakowie
Zobacz całość »Do końca wakacji mają potrwać prace konserwatorskie pod płytą Rynku Głównego. Po ich zakończeniu rozpocznie się budowa podziemnego muzeum, którego otwarcie planuje się na początek czerwca 2010 r.
Koszt inwestycji to 42 mln zł. W zdobyciu funduszy na ten cel, ma pomóc utworzenie szlaku turystycznego w podziemiach. Obecnie w wykopaliskach pod płytą Rynku trwają prace związane z uszczelnianiem palisady. Montowane są specjalne maty, pomagające w walce z wilgocią. - Prace potrwają do końca września. Ich koszt to 307 tys. zł - poinformował Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Krakowskiego Zarządu Komunalnego, inwestora przebudowy. Jeśli izolacja ta pozwoli na wyeliminowanie wilgoci, to rozpoczną się prace związane z realizacją projektu muzeum zlokalizowanego pod płytą placu. Po ich zakończeniu, będzie można zobaczyć m.in. jedno z najnowszych odkryć archeologów - drogę z dranic, szerokości ok. 3 metrów, biegnąca między XIII-wiecznymi Kramami Bogatymi, od ul. Siennej do Szewskiej. Wg badaczy, jest to najstarsza ulica w mieście.
- To cenne odkrycie wzbogaci ekspozycję, która ze względu na unikalność już teraz jest fascynująca. Otwarcie muzeum w podziemiach Rynku uatrakcyjni ofertę kulturalną miasta. Ściągnie do Krakowa rzesze turystów - oświadczył Jan Janczykowski, wojewódzki małopolski konserwator zabytków. Oferta podziemnego muzeum ma zawierać m.in. rezerwat archeologiczny oraz cyfrowe hologramy, pozwalające zajrzeć w toń historii. Pomieszczenia ekspozycyjne będą zlokalizowane po wschodniej i południowej stronie Rynku (są tu m.in. Kramy Bogate, Waga Wielka), a także częściowo w piwnicach Sukiennic. Otwarcie muzeum zaplanowano na czerwiec 2010 r. - Te prace, które możemy prowadzić poza podziemiami są już w toku. Zaczęliśmy przygotowania cyfrowych hologramów, makiet czy projektów gablot - oznajmił Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego. Aby zrealizować te plany niezbędne są środki pieniężne. Grzegorz Ostrzołek, pełnomocnik prezydenta ds. funduszy unijnych, zamierza zdobyć dotacje, które choć częściowo pokryłyby koszty budowy muzeum. W ramach tego samego funduszu co turystyczny szlak żeglugowy (jaki Kraków zamierza uruchomić wzdłuż Wisły), magistrat złożył wniosek o dofinansowanie szlaku turystycznego w podziemiach Rynku. Zdaniem Ostrzołka istnieją duże szanse na pozyskanie 21 mln zł.
Fundusze zależą teraz od Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które pod koniec miesiąca przedstawi zweryfikowaną listę projektów starających się o wsparcie finansowe ze środków unijnych. - Dotację dostaną te pomysły, które mają szansę na realizację- zaznaczyła minister Elżbieta Bieńkowska. Krakowski projekt podziemnego muzeum z pewnością do takich się zalicza, gdyż posiada poparcie konserwatora zabytków i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nie powinno być także problemów z wkładem gminy Kraków. Ponadto gotowy projekt wykonawczy zagospodarowania podziemi, trafił już do zaopiniowania do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wg KZK, roboty budowlane mogłyby zostać wykonane w ciągu 12 miesięcy. Trwają zatem analizy nad przyśpieszeniem części z nich.
Słowackie Wysokie Tatry: nowe atrakcje dla turystów
Zobacz całość »Wysokie Tatry na Słowacji na czas tegorocznych wakacji przygotowały dla turystów kilka nowości.
Po niemal 30-letniej przerwie na początku lipca br. otwarta została jedna z najbardziej ulubionych atrakcji w Wysokich Tatrach. Pływanie łódkami po Jeziorze Szczyrbskim ma ponad 200 letnią tradycję, jednak pod koniec lat 70-tych zostało wstrzymane ze względu na duże zanieczyszczenie jeziora oraz na niezdyscyplinowane zachowanie turystów. Przystań łódek znajduje się od strony Hotelu Grand Kempiński Wysokie Tatry, który otwarty zostanie po kompleksowej rekonstrukcji w październiku 2008 roku. Do dyspozycji turystów jest 7 łódek 6-osobowych i jedno kanoe. Cena za wynajęcie łódki na 45 minut wynosi 450 SKK (15 euro). Za każdych kolejnych 10 minut dopłata 150 SKK (5 euro).
W ciągu 30 dni została zbudowana kolejna atrakcja na drugim co do wielkości szczycie Wysokich Tatr. Jest to taras widokowy po zachodniej stronie Łomnicy. Od tego lata turyści zwiedzający Szczyt Łomnicy mogą z nowej platformy widokowej rozkoszować się przepięknymi widokami na tatrzańskie szczyty, albo widokiem w dół, w przepaść patrząc przez przezroczyste szkło tarasu. Inwestycja pochłonęła około 55 tys. zł.
Jednocześnie z otwarciem tarasu widokowego udostępniony dla turystów został także Naturalny ogródek botaniczny na Łomnicy. Przy współpracy z Lasami Państwowymi Tatrzańskiego Parku Narodowego. Tworzą go 22 rośliny, które żyją w tych wysokich, niesprzyjających warunkach. Turyści mogą je podziwiać w ich naturalnym środowisku życia.
Na Łomnicy od ponad roku działa też wyremontowana ekskluzywna kawiarnia Dziadek. Do dyspozycji turystów udostępniony jest także 4-osobowy apartament najwyżej położony w Europie Środkowej. Cena za nocleg dla 4 osób z transportem na górę i z powrotem, drinkiem powitalnym, 3-daniową kolacją w kawiarni Dziadek na Łomnicy oraz śniadaniem na Skalistym Stawie wynosi 12 900 SKK (około 1400 zł).
Rumunia: wypadek autokaru nie przerwał dzieciom wypoczynku
Zobacz całość »Uczestnicy wczorajszego wypadku polskiego autokaru w Rumunii kontynuują wycieczkę - podał "Dziennik".
W szpitalu w Rumunii zostały tylko dwie osoby. Jedno dziecko rodzice zabierają do Polski. Reszta pojedzie na wypoczynek do Złotych Piasków.
Wypadek wydarzył się w miejscowości Saliste, w okolicach rumuńskiego miasta Sybin. W autokar z dziećmi (13-16 lat) jadącymi na kolonie do Bułgarii uderzyła naczepa, która odłączyła się od tira pełnego arbuzów. Winny jest prawdopodobnie kierowca ciężarówki, który jechał za szybko. Autokar był sprawny - twierdzi polska policja.
W autokarze jechało 46 pasażerów, w tym 41 dzieci. Lekkie obrażenie odniosło 13 osób, w tym 10 dzieci.
Wyjazd zorganizowało biuro Włóczykij z Lublina. Transport i zakwaterowanie zapewniało biuro Art Tour z Rzeszowa.
Na A4 pojawią się wreszcie stacje benzynowe
Zobacz całość »Już na początku sierpnia będą wreszcie znane firmy, które podejmą się wybudowania stacji benzynowych, restauracji i moteli przy autostradzie A4 z Katowic do Wrocławia. Tym razem jest to już trzeci i ponoć ostateczny termin na wyłonienie inwestorów.
Ci spośród kierowców, którzy są zmuszeni często korzystać z autostrady A4 wiedzą, że podróżując z Katowic do Wrocławia należy mieć do pełna zatankowany samochód. Powodem tej sytuacji jest fakt, że na trasie długiej na 160 kilometrów do chwili obecnej nie ma ani jednej stacji benzynowej, restauracji, czy miejscu, gdzie można by przenocować.
Już trzy razy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podejmowała próby wyłonienia firm, które będą miały za zadanie wybudować potrzebną infrastrukturę. Wygląda jednak na to, że uda się to dopiero teraz. Firmy, do 31 lipca mają złożyć ostateczne wersje projektów architektonicznych razem z propozycjami wysokości czynszów dzierżawnych. Ten termin jest już ostateczny i zgodnie z zapewnieniami drogowców nie będzie już przesuwany. Do konkursu stawiło się sześć konsorcjów, na których czele stoją: BP, Łukoil, Lotos, Shell, PKN Orlen, Statoil (wycofać postanowiła się włoska sieć gastronomiczna Autogrilk). Jak zapewnia Artur Mrugasiewicz z GDDKiA, po złożeniu kompletu dokumentów, wybór zwycięzców będzie kwestią kilku dni, a poznamy ich na początku sierpnia.
Drogowcy będą musieli wybrać trzy konsorcja, które zajmą się budową 10 Miejsc Obsługi Podróżnych - właśnie taką nazwę mają nosić przyszłe stacje, parkingi i restauracje. Ten warunek ma na celu zapobieżenie dominacji jednej firmy przy ruchliwej autostradzie A4. Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć budowa stacji paliw, która według planów potrwa się do wiosny 2009 roku. Na motele i restauracje będzie trzeba poczekać do końca przyszłego roku.
Konsorcja będą zmuszone do samodzielnego sfinansowania budowy MOP-ów i przez 30 lat będą płacić czynsz dzierżawny, jednak należy zaznaczyć, że szanse straty na tym interesie są bliskie zeru. Autostrada A4 uchodzi za jedną z najpopularniejszych w kraju.
Od początku firmy paliwowe nie były zadowolone, że prócz stacji muszą budować także motele, czy też restauracje. Wszystko z powodu wątpliwości, że na takiej krótkiej trasie nie znajdzie się chętnych na nocleg. Ostatecznie jednak uznały, że zysk ze sprzedaży benzyny wart jest takiego ryzyka.
Pekin 2008: masowe rezygnacje z noclegów w hotelach luksusowych
Zobacz całość »Na niecały miesiąc przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich w Pekinie obserwuje się masowe odwoływanie rezerwacji w hotelach wysokiego standardu.
Mówi się, że przyczynami takiego stanu rzeczy są bardzo wysokie ceny, kwestie polityczne oraz trudności z otrzymaniem wizy.
W hotelach pierwszej kategorii zarezerwowano 75% pokoi, natomiast w hotelach 4-gwiazdkowych mniej niż 50% pokoi. Hotele 3-gwiazdkowe i niższej kategorii wprowadziły już specjalne zniżki, aby przyciągnąć klientów. W tych obiektach obecnie jest zarezerwowanych tylko 10-30% pokoi. Tylko hotele w dzielnicach historycznych nie mają problemu z rezygnacjami.
Olimpiada w Pekinie będzie trwać w dniach 8-24 sierpnia 2008.
Marriott zauważa spadek podróży biznesowych w USA
Zobacz całość »Marriott International obserwuje, że w USA zmniejsza się zapotrzebowania na usługi grupy. Marriott skorygował w dół swoją prognozę zysków, jednocześnie ostrzegając, że zmniejsza się ilość podróży biznesowych w Ameryce.
Akcje Marriotta w ciągu tego roku spadły już o 25%. W miniony poniedziałek osiągnęły najniższy wynik od prawie czterech lat.
W rejonach takich jak Bliski Wschód, Ameryka Środkowa i Południowa oraz część Azji, zyski stale rosną - podała grupa.
Hiszpania: wrośnie liczba turystów, ale spadną dochody z turystyki
Zobacz całość »Hiszpania prognozuje, że w grudniu 2008 roku liczba turystów zagranicznych wyniesie ponad 60 milionów. W okresie od stycznia do maja br. liczba przyjazdów do Hiszpanii wzrosła o 3.5%
Niestety średnie wydatki turystów mogą okazać się niższe, ze względu na wzrost inflacji i jej wpływ na ceny usług turystycznych - powiedział hiszpański sekretarz stanu ds. turystyki Joan Mesquida.
Kalifornia: śluby gejowskie podniosą dochody hoteli i restauracji
Zobacz całość »Hotelarze i restauratorzy w Kalifornii zacierają ręce, bo nadchodzą dla nich dobre lata. Stan Kalifornia dopuścił bowiem w czerwcu br. możliwość zawierania ślubów przez gejów.
Oznacza to miliony dolarów wpływów dla hoteli i restauracji w najbliższych latach. W ciągu 3 lat wpływy z tytułu organizacji ślubów dla gejów, wynajmu hoteli i wydatków na gastronomię mają wynieść ok. 700 mln dolarów - szacuje Uniwersytet Kalifornijski.
Wesela gejów ożywią rozwój infrastruktury hotelowej, bo prognozuje się, iż te pary będą wydawać na tą imprezę więcej niż pary heteroseksualne. Poza tym ściągną dodatkowych gości.
Gdy w stanie Massachusetts ogłoszono, że mogą być zawierane związki gejowskie, hotele i restauracje otrzymały rekordową liczbę zamówień. Zamówienia przychodziły, mimo, że nie wiadomo dokładnie, kiedy nowe prawo wejdzie w życie.
W listopadzie ma się odbyć referendum, które ma zaakceptować nową ustawę stanową. Eksperci mówią, że nowe prawo przyciągnie gejów z innych stanów i w ciągu trzech lat w Kalifornii pobierze się ponad 67 tys. par.
Już kursuje wakacyjny pociąg Koszalin - Mielno
Zobacz całość »Ruszyło wakacyjne połączenie kolejowe między Koszalinem i Mielnem. Dzięki temu dotrze do nas więcej turystów - powiedział wiceprezydent Koszalina - Andrzej Jakubowski.
Aby doszło do uruchomienia trasy długo prowadzono dyskusje. W końcu większość radnych Koszalina zgodziła się, aby miasto wyłożyło 1,5 miliona zł na remont torowiska. Teraz turyści dojadą na plaże w 20 minut, a władze miasta liczą, że będą także mniejsze korki.
Na razie jest to połączenie wakacyjne, ale jeśli powiedzie się, wówczas na stałe wejdzie do rozkładu jazdy - dodał Jakubowski. Powodzenie akcji zależy też od samych turystów. Ewentualne straty z przedsięwzięcia mają opłacać wspólnie Koszalin i Mielno.
Pociągu z 110 miejscami siedzącymi, użyczył marszałek województwa. Szynobus będzie jeździł codziennie w godzinach 6 - 21 co godzinę.
Linie Ryanair redukują zimowe loty z lotniska w Dublinie
Zobacz całość »Tani irlandzki przewoźnik Ryanair na sezon zimowy zredukuje dużą liczbę połączeń z lotniska w Dublinie - podał serwis independent.ie. Niektóre połączenia, jak na przykład z Warszawą, będą całkowicie zlikwidowane, inne tylko zawieszone.
W zimowym rozkładzie nie pojawi się 12% dotychczasowych rejsów - poinformował Michael O’Leary, szef Ryanaira. Odwołanych będzie około 150 lotów tygodniowo.
Taki obrót spraw O’Leary tłumaczy wysokimi cenami paliwa oraz niebotycznymi opłatami pobieranymi przez Dublin Airport Authority (DAA). Rzecznik dublińskiego lotniska odmówił komentarza w tej sprawie.
Likwidacja zimowych lotów sprawi, że lotnisko w Dublinie straci około 500 tys. pasażerów. Linie Ryanair ostrzegły też, że w wyniku ich decyzji, pracę na lotnisku może stracić nawet 500 osób.
Sezonowe redukcje lotów będą kontynuowane przez co najmniej kilka następnych lat - dodał szef irlandzkich linii. Przewoźnik w ramach oszczędności chce też zmniejszyć o 1/5 liczbę samolotów.
Dodatkowe kontrole na lotniskach na czas olimpiady w Pekinie
Zobacz całość »Podczas Olimpiady w Pekinie na lotniskach zostaną wprowadzone dodatkowe kontrole. Mają one zapewnić sportowcom i kibicom przylatującym do stolicy Chin maksimum bezpieczeństwa.
Na lotnisku w tym mieście będą obowiązywać specjalne zasady odprawy i podróżowania. W związku z nowymi postanowieniami już przed wejściami do wszystkich trzech terminali pasażerowie, osoby oczekujące na podróżujących, a także pracownicy portu lotniczego przejdą kontrolę bezpieczeństwa.
Wszyscy, którzy będą próbowali wnieść na teren portu zabronione substancje łatwopalne lub wybuchowe będą karani zgodnie z ustalonymi procedurami. Specjalne procedury bezpieczeństwa wprowadzono już w transporcie kołowym.
Nie podano, kiedy specjalne procedury odprawy zostaną zniesione. Igrzyska Olimpijskie odbędą się w dniach 8 - 24 sierpnia.
Czy przewoźnik po wypadku w Serbii straci licencję?
Zobacz całość »Wniosek o odebranie licencji firmie przewozowej Moana z Rudy Śląskiej, która była właścicielem rozbitego w piątek w Serbii autobusu został przesłany do ministerstwa infrastruktury przez wojewodę śląskiego Zygmunta Łukaszczyka. Rzeczniczka wojewody Marta Malik poinformowała, że Łukaszczyk motywuje swoje stanowisko tak tragicznymi skutkami tegoż wypadku, jak i skalą nieprawidłowości, które zostały stwierdzone przez służby kontrolne.
Wojewoda wśród nieprawidłowości wymienił naruszenia ustaw: o transporcie drogowym a także prawa o ruchu drogowym. Jak napisał we wniosku, wstępne ustalenia pozwalają na stwierdzenie, że przewoźnik wręcz w sposób rażący dopuścił się naruszenia przepisu zobowiązującego go do zgłoszenia autokaru do rejestru licencji uprawniającej do przewozów międzynarodowych. Ponadto według wojewody przewoźnik przewożąc osoby posłużył się pojazdem, który w dniu wypadku nie miał ważnych badań technicznych, ponieważ ich okres ważności upłynął w dniu 9 lipca 2008, w dodatku kierowcy autokaru naruszyli przepisy dotyczące czasu ich pracy.
Łukaszczyk poprosił także w środę komendanta śląskiej policji, aby w czasie kontroli stanu wyjeżdżających za granicę autokarów śląscy policjanci sprawdzali również planowany termin ich powrotu do kraju. Już w najbliższym czasie do MSWiA trafi wniosek o zmianę przepisów, aby w przypadku upływu ważności badań policja nie mogła zezwolić na wyjazd takiego pojazdu.
W trakcie rozmowy z dziennikarzami we wtorek, kiedy to padła zapowiedź wniosku o cofnięcie przewoźnikowi licencji, wojewoda autobus wiozący turystów nazwał "śląskim rzęchem". Jednak przy tym zastrzegł, że ocena czy brak ważnych badań technicznych miał wpływ na wypadek, należy do kompetencji biegłych.
Łukaszczyk jest zdania, że postępowanie mające na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku, a także prawidłowości działań przewoźnika oraz organizatora wyjazdu musi zostać przeprowadzone bardzo rzetelnie aż do samego końca. Jak zaznaczył, tam, gdzie rzeczywiście jest wina, powinna być też kara.
We wtorek wojewoda wyraził krytykę postawy firmy przewozowej i biura turystycznego, które było odpowiedzialne za zorganizowanie wyjazdu. Podkreślił także, że kiedy przybył do Serbii jako koordynator akcji pomocy, nie spotkał na miejscu żadnego przedstawiciela tych firm, szybko zareagował jedynie ich ubezpieczyciel.
Do wypadku autokaru, którym podróżowało 66 polskich turystów wracającymi z pobytu w Bułgarii doszło w piątek o godz. 6.30 rano, 20 km od Belgradu w okolicach miejscowości Indija. Zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci. Kierowca autokaru usłyszał w Serbii zarzuty, został aresztowano na miesiąc. Śledztwo w kraju prowadzi prokuratura w Bielsku-Białej, gdzie znajduje się siedziba organizatora wycieczki.
Qubus i Hilton chcą budować hotele w Bydgoszczy
Zobacz całość »Hotelarze zainteresowali się Bydgoszczą i chcą tam budować hotele wysokiego standardu. Wkrótce miasto wzbogaci się o hotel sieci Qubus oraz amerykańskiej sieci Hilton.
Budowa hotelu Qubus ruszy niebawem, bo radni już zgodzili się na sprzedaż terenu pod inwestycję. Obiekt będzie budowany na działce między ul. Wały Jagiellońskie i Pod Blankami, w miejscu, gdzie teraz znajduje się parking strzeżony. Budowa ma się zakończyć najpóźniej za trzy lata.
W skład inwestycji wejdzie ogólnodostępny dla mieszkańców parking wielopoziomowy. Cała budowla dojdzie aż do skweru, tuż za pomnikiem Kazimierza Wielkiego.
Natomiast w młynach Rothera na Wyspie Młyńskiej hotel chce wybudować sieć Hilton. W ubiegłym roku kupiła je duńska firma Nordic Development z zamiarem adaptacji. Skandynawowie zastrzegli jednak, że przebudowa rozpocznie się dopiero, gdy znajdzie się sieć zainteresowana prowadzeniem gotowego kompleksu. Podobno propozycję Duńczyków rozważa sieć Hilton.
Teraz czekamy na ostateczną decyzję Hiltona - powiedział Dariusz Gul, wiceprezes Nordic Development. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna, adaptacja rozpocznie się w przyszłym roku. Na wypadek odmowy prowadzimy rozmowy również z innymi sieciami - dodaje.
Nordic Development zastrzega jednak, że uwzględnia tylko renomowane firmy, bo w młynach Rothera planuje utworzenie minimum czterogwiazdkowego hotelu.
Koszty adaptacji maja wynieść ok. 70 mln zł. Hotel na 300 osób powstanie tylko w jednym skrzydle, drugie zostanie przebudowane na apartamenty i biura o wysokim standardzie.
Kłopoty turystyki przyjazdowej do Irlandii
Zobacz całość »Do Irlandii przyjeżdża coraz mniej turystów z USA i Wielkiej Brytanii. Wpłynie to znacząco na tegoroczny średni współczynnik obłożenia hoteli na wyspie - podało Irish Hotel Federation (IHF).
Turystyka przyjazdowa do Irlandii notuje coraz słabsze wyniki z powodu słabej pozycji dolara i kryzysu ekonomicznego. Obłożenie hoteli spadnie z 64% do 60%, ze względu na mniejszą liczbę turystów amerykańskich i brytyjskich. Liczba Amerykanów zmaleje o 10-15% - według szacunków. Napływ Brytyjczyków został określony przez Tourism Ireland jako "płytki".
Najbardziej ucierpi zachodnia i południowo-zachodnia część kraju, bo turyści zmniejszyli wydatki. Turyści przyjeżdżając do Irlandii odwiedzają wyłącznie Dublin, zatrzymują się krótko i nie mają czasu, aby zwiedzić resztę wyspy - mówi przewodniczący IHF John Power.
Wzrasta turystyka przyjazdowa do Bułgarii
Zobacz całość »Bułgaria staje się coraz atrakcyjniejszym rynkiem turystycznym, czego dowodem jest rosnąca liczba pasażerów na bułgarskich lotniskach.
W 2007 roku Bułgaria weszła do Unii Europejskiej, co pociągnęło za sobą liberalizację transportu lotniczego. Liczba osób obsługiwanych przez trzy główne lotniska bułgarskie od 2000 roku wzrosła trzykrotnie.
W 2007 roku lotnisko w Sofii zanotowało 25% wzrost liczby pasażerów. W pierwszej połowie br. liczba pasażerów wzrosła o kolejne 19.5%, z 1.28 do 1.53 miliona osób. W samym maju roczny wzrost liczby pasażerów wyniósł 27.7%.
W sezonie letnim natężenie ruchu na lotniskach w Bourgas i w Varnie (nad Morzem Czarnym) przewyższa natężenie ruchu na lotnisku stołecznym.
Z lotniska w Bourgas najwięcej lotów jest realizowanych do Wielkiej Brytanii, bo 11 tygodniowo. Do Niemiec 10 tygodniowo, a do Rosji - 7 tygodniowo.
Ogłoszono drugi przetarg na rządowy ośrodek w Mierkach
Zobacz całość »11 sierpnia w olsztyńskim starostwie odbędzie się jawna część przetargu na były rządowy ośrodek w Mierkach leżący na Warmii i Mazurach. Cena wywoławcza za zespół hotelowy wynosi 31,8 mln zł.
Kompleks rekreacyjno-konferencyjny Mierki składa się z budynków hotelowych z bazą noclegową na ok. 250 miejsc. Zajmuje 18 hektarów, z czego 12 hektarów to teren zalesiony. Posiada basen i salę konferencyjną oraz bezpośredni dostęp do jeziora Pluszne.
Powiat olsztyński przejął kompleks nieodpłatnie od Kancelarii Premiera 9 listopada 2007 roku. Władze powiatu zobowiązały się utrzymywać personel ośrodka do stycznia 2009 roku i sukcesywnie przygotowywać obiekt do sprzedaży.
Wadium w porównaniu do pierwszego przetargu zostało obniżone o 3 miliony. Finalizuje się sprawa miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje, że teren ośrodka będzie przeznaczony na cele rekreacyjno-wypoczynkowe, co da inwestorowi pełne szanse na rozwój - mówi Andrzej Szeniawski, wicestarosta olsztyński.
Pieniądze ze sprzedaży ośrodka będą przeznaczone na modernizację dróg powiatowych. Na pierwszy przetarg 30 kwietnia na ośrodek w Mierkach nie wpłynęła żadna oferta.
Władze powiatu olsztyńskiego szukają inwestorów w Polsce i za granicą, dlatego oferty sprzedaży są po polsku, angielsku, niemiecku i włosku. Oferty można składać do 7 sierpnia. Cena wywoławcza za obiekt wynosi 31,8 mln zł (wadium: 2 mln zł).
Kto odpowiada za 6 milionowe straty lotniska we Wrocławiu?
Zobacz całość »Port Lotniczy we Wrocławiu straciło m.in. dotację na instalację elektronicznego systemu ogrodzenia oraz zakup nowych wozów strażackich i instalację elektronicznego systemu ogrodzenia.
Sprawą zajmie się niezależna firma audytorska, która sprawdzi, kto zawinił. Obecnie Port Lotniczy Wrocław stracił 6 mln zł dotacji, a od wyników kontroli zależy los władz spółki.
Lotnisko we Wrocławiu otrzymało 10 mln zł rządowej dotacji na poprawę stanu bezpieczeństwa portu. Jednak pieniądze należało wykorzystać do końca czerwca 2008 roku, a to się nie udało.
Fakt, że lotnisko nie wykorzysta ok. 3 mln zł dotacji na zakup nowych wozów strażackich był już powszechnie znany kilka miesięcy temu. W przetargu, który został ogłoszony przez port lotniczy niepoprawnie, ponieważ określono, że pojazdy mogą być dostarczone do końca lipca, a nie czerwca. Prezes wrocławskiego portu lotniczego Dariusz Kuś, próbował wytłumaczyć tę pomyłkę mówiąc, że zarząd miał nieoficjalną informację, że na wydanie pieniędzy wszystkie lotniska w Polsce będą miały czas do końca roku, ale niestety, stało się inaczej.
Kolejne 2 mln zł dotacji zostały zmarnowane, ponieważ lotnisko nie było w stanie rozstrzygnąć innego dużego przetargu dotyczącego instalacji elektronicznej systemu ogrodzenia. Kiedy od wyniku postanowiła się odwołać jedna z firm, został unieważniony.
Nadal nie zostały rozstrzygnięte również kilka innych przetargów. Sumując, z ponad 10 mln zł dotacji przepadło 6,3 mln.
Jak mówi Grzegorz Roman, członek zarządu województwa , ta kwota może być jednak jeszcze większa, jeżeli urząd wojewódzki postanowi nie przyjąć rozliczeń przedstawionych przez lotnisko.
Za te stratę pieniędzy są krytykowane władze portu lotniczego, które o dotacji wiedziały od lipca ubiegłego roku, jednak pierwsze przetargi rozpisały dopiero w październiku. Zarząd portu tłumaczy, że szybciej się nie dało, bo rząd nie sprecyzował, na co dokładnie można wydać pieniądze. A Kuś powiedział, że w podobnej sytuacji znalazły się też inne lotniska w kraju. Inwestycje, których nie udało się zrealizować teraz, władze lotniska postarają się nadrobić w przyszłym roku. Może właśnie wtedy otrzymają też na nie dotację.
Miasto Wrocław, urząd marszałkowski i Polskie Porty Lotnicze to akcjonariusze portu, które chcą jednak zbadać, czy pieniędzy nie stracono z powodu błędów zarządu spółki. Początkowo zlecili radzie nadzorczej, by się tym zajęła, ale w piątek na walnym zgromadzeniu zmienili zdanie.
Jak mówi Roma, postano się zlecić kontrolę firmie audytorskiej. A ona z kolei ma wykazać, czy zrobiono wszystko, aby wydać dotację. Wyniki powinny być znane już w przeciągu tygodnia, a od nich będą uzależnione dalsze decyzje dotyczące lotniska, również te personalne.
Centralwings oferuje loty do Rzymu za 189 zł
Zobacz całość »Tanie linie lotnicze Centralwings, zaczynają kusić klientów promocyjnymi cenami biletów do Rzymu.
Obecnie do Rzymu można polecieć z czterech miast Polski: Poznania, Krakowa, Wrocławia i Gdańska. Cena za bilet waha się od 189 zł za lot z Wrocławia do 229 zł za lot z Krakowa.
Nowa usługa EasyJet - płatności za nadbagaż przez internet po niższej cenie
Zobacz całość »Tanie linie lotnicze EasyJet wprowadzają nową usługę online, która pozwoli pasażerom zaoszczędzić czas spędzony na lotniskach dzięki możliwości dokonania wcześniejszej płatności za nadbagaż. Najnowsza usługa pozwala na dokonanie płatności poprzez internet po niższej cenie niż na lotnisku.
Nadbagaż będzie rozliczany w przedziałach 3-kilogramowych. Standardowa opłata za każde 3 kg dodatkowej wagi poprzez internet będzie o 3 GBP niższa od płaconej przy check-in-desk i wyniesie 15 GBP za każde 3 kg.
Opłatę za nadbagaż można dokonać podczas zakupu biletów przez internet lub przez telefon. Jeśli, klient chciałby zapłacić za nadbagaż po obniżonej cenie już po wykupieniu biletu będzie to możliwe jedynie przez Telefoniczne Centrum Obsługi Klienta. Pasażerowie będą nadal mogli dokonać płatności za nadbagaż na lotnisku po poprzedniej, wyższej cenie.
Najnowsza usługa EasyJet pozwoli naszym pasażerom zaoszczędzić czas spędzony na lotnisku oraz obniżyć koszty opłaty za nadbagaż - powiedział Peter Gerstle, Product Developement Manager.
EasyJet obecnie posiada 157 samolotów. Lata na 392 trasach pomiędzy 101 lotniskami, w 26 krajach. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przewoźnik niskokosztowy przewiózł ponad 40 milionów pasażerów.
Dzięki jednemu biletowi można przejechać całą Szwajcarię!
Zobacz całość »Dzięki jednemu biletowi turyści mogą skorzystać z całej sieci transportowej w trakcie pobytu w Szwajcarii, oto jak działa Swiss Travel System. Innymi słowy system ma nam zapewnić dostęp do autobusów, pociągów, statków, środków transportu miejskiego w 37 miastach, ponadto ma nam umożliwić skorzystanie z 50-procentowych zniżek na większości kolejek górskich, a także bezpłatny wstęp do ponad 400 muzeów.
Żaden spośród innych krajów nie może pochwalić się porównywalnie gęstą i atrakcyjną siecią transportu publicznego. W Szwajcarii rozkłady jazdy autobusów, pociągów, statków i kolejek górskich są dopasowane w sposób optymalny, tak, aby podróżni wygodnie i szybko mogli dotrzeć do celu. Między większością miast pociągi kursują w cyklu półgodzinnym. Również do miejscowości turystycznych na całym obszarze alpejskim szybko, a czasem nawet bezpośrednio, można dotrzeć z lotnisk w Genewie i Zurychu środkami transportu publicznego. Rezerwacja indywidualnie miejsc dla podróżnych wcale nie jest konieczna, za wyjątkiem niektórych pociągów panoramicznych. Pociągi są bardzo wygodne, posiadają panoramiczne okna i, co ważne dla niepalących, są wolne od dymu tytoniowego.
Jaki są rodzaje biletów?
- Swiss Pass jest ważny przez 4, 8, 15, 22 kolejnych dni, albo przez 1 miesiąc. To 15% zniżki dla dwóch i więcej osób, wspólnie podróżujących dorosłych osób oraz darmowa karta rodzinna dla dzieci w wieku 6-15 lat podróżujących wraz z co najmniej jednym z rodziców.
- Swiss Flexi Pass jest ważny przez 3, 4, 5, albo 6 dowolnie wybranych dni w przeciągu miesiąca. W pozostałe dni możemy korzystać z przejazdów ze zniżką 50%, to nie wszystko, 15% zniżki obowiązuje dla dwóch i więcej osób, wspólnie podróżujących dorosłych osób oraz darmowa karta rodzinna dla dzieci w wieku 6-15 lat podróżujących w towarzystwie co najmniej jednego z rodziców.
- Swiss Transfer Ticket zawiera jeden przejazd w obie strony między szwajcarską granicą lub lotniskiem i miejscowością docelową, ważny przez miesiąc.
- Swiss Card umożliwia jedną podróż w obie strony, pomiędzy szwajcarską granicą albo lotniskiem oraz miejscowością docelową, ponadto pomiędzy tymi podróżami możemy liczyć na 50% zniżki na pozostałe przejazdy statkami, kolejami i większością kolejek górskich.
A co z trasami?
Nikt nie zaprzeczy, że jednym z najważniejszych punktów każdej podróży po Szwajcarii jest oczywiście przejazd jedną spośród tras panoramicznych. Warto również skorzystać z wyjątkowej oferty kulinarnej w wielu pociągach oraz na statkach. Bilety Swiss Travel System są ważne praktycznie na prawie wszystkich trasach panoramicznych. Tylko w niektórych przypadkach jest wymagana wczesniejsza rezerwacja miejsca, której możemy dokonać w miejscach sprzedaży biletów Swiss Travel System, albo również na wszystkich większych dworcach kolejowych Szwajcarii.
Przykładowe trasy
Ekspres Lodowcowy
Trasa: Zermatt - Brig - Andermatt - Chur - Davos/St. Moritz
Podróż Ekspresem Lodowcowym, w komfortowym wagonie panoramicznym przejeżdżającym przez 291 mostów, 91 tuneli i Przełęcz Oberalp na wysokości 2033 m n.p.m. jest nie lada przeżyciem niezależnie od pory roku.
Ekspres Bernina
Trasa: Chur - St.Moritz - Przełęcz Bernina - Poschiavo - Tirano (-Lugano)
Poczynają od wiecznych lodowców w masywie Bernina aż do winnic doliny Valtellina poprzez najwyżej położoną w Alpach przełęcz, Bernina (2253 m n.p.m.), przez którą pociągi przejeżdżają bez zębatek.
Ekspres Złotej Przełęczy
Trasa: Lucerna - Interlaken Ost - Zweisimmen - Montreux (-Genewa)
Trasa wiodąca przez najpiękniejsze regiony Szwajcarii, łącząca w sobie historyczną Lucernę, Interlaken z pokrytymi śniegiem szczytami w Regionie Jungfrau, a także słonecznymi Montreux nad Jeziorem Genewskim.
Ekspres Palmowy
Trasa: St. Moritz - Lugano
Autobusem pocztowym przejedziemy od lodowców aż po drzewa palmowe, innymi słowy, z szampańskiego St. Moritz przez Przełęcz Maloja i kawałek Włoch do słonecznego Lugano we szwajcarskim Ticino.
Sopot: powstaną hotele i restauracje na sztucznej wyspie
Zobacz całość »Na sztucznej wyspie w Sopocie za kilkanaście lat ma szanse powstać port jachtowy. Obecnie trwają prace przygotowawcze tego projektu.
Budowana hala widowiskowo-sportowa na granicy z Gdańskiem i projektowana Marina na sztucznej wyspie stworzą oś kompozycyjną. Wokół niej rozwijać się będzie strefa rekreacji i usług.
Jeśli uda się pozyskać inwestora, budowa Mariny ruszy za kilka lat. Port jachtowy przyjmie jednorazowo około 350 jachtów. Według planów ma tam powstać także kino, galeria sztuki, sale wystaw, sale konferencyjne i seminaryjne oraz kluby rekreacyjne.
Projekt przewiduje wybudowanie na sztucznej wyspie również hoteli. Byłyby to hotele luksusowe, turystyczne i żeglarskie. Nie zabraknie tam też restauracji i kawiarni, będą też bary, puby i tawerny.
Samoloty rosyjskiej produkcji mają zakaz lotów nad Sudanem
Zobacz całość »Sudan wydał zakaz lotów nad jego terytorium wszystkich samolotów produkcji radzieckiej i rosyjskiej typu Iljuszyn i Antonow.
Powodem wprowadzenie zakazu jest seria fatalnych katastrof wyprodukowanych w Rosji samolotów. Prezydent Omar al-Baszir nie tylko zakazał rosyjskim maszynom lotów nad krajem, ale jeszcze zwolnił szefa urzędu lotnictwa cywilnego.
Specjalna komisja dochodzeniowa ma zbadać przyczyny serii katastrof lotniczych.
Kontrowersje wokół portu lotniczego w Kamieniu Śląskim
Zobacz całość »Chociaż nadal pojawia się wiele niewiadomych dotyczących portu lotniczego w Kamieniu Śląskim, władze regionu zostały we wtorek zobowiązane przez radnych sejmiku do powołania spółki "Port Lotniczy Opole".
Pomimo faktu, że prace na uruchomieniem lotniska trwają od około roku, nadal wzbudza niemałe kontrowersje, co unaoczniła sesja sejmiku, na której radni mieli przyjąć albo odrzucić uchwałę o utworzeniu przez województwo z Polskimi Portami Lotniczymi spółki z o.o.
Pawlicki jest przeciw
Jacek Pawlicki, radny SLD dyskusję zaczął bardzo ostro. Powiedział, że jest w ogóle przeciwny budowie lotniska, wyliczył także powody:
- ludzi w województwie nie przybywa, wręcz odwrotnie, skąd więc pomysł, aby było tu tylu pasażerów, by się to opłaciło,
- uchwała, która została przedstawiona przez zarząd jest niechlujna, brakuje paragrafów, na które w innych miejscach się uchwałodawcy powołują, a przecież chodzi tutaj o miliony złotych na kilkanaście lat,
- tą sumę pieniędzy lepiej można by zainwestować w okolice autostrady oraz w ściąganie tam inwestorów, aby stworzyć dodatkowe miejsca pracy,
- w pobliżu znajdują się dwa coraz lepiej doinwestowane lotniska, do których z wielu miejscowości regionu łatwiej jest obecnie dojechać, niż do Kamienia Śląskiego np. z Olesna do Pyrzowic istnieje lepsza droga,
- mowa jest o dofinansowaniu tego przedsięwzięcia przez jakiegoś inwestora, ale kto zechce wyłożyć 30 mln zł i zamrozić je na 15 lat? Może Cargo, ale w takiej sytuacji niech sobie tu Cargo robi biznes, a nie województwo, które myśli o przelotach pasażerskich,
- przyległe tereny nie zostały wykupione od kurii, należy więc płacić dzierżawę i liczyć się z jej zdaniem, ponieważ ma tam w pobliżu sanatorium, stąd też ograniczenia lotów od godz. 6 do 12, a gdzie tutaj swoboda działalności gospodarczej?
- brak jest także opinii, jakie tak naprawdę będzie oddziaływanie lotniska na środowisko, a przede wszystkim nie ma opinii UE, która zadecyduje czy to przedsięwzięcie w ogóle wypali.
Dodał również, że wolałby zainwestować te pieniądze w coś innego, co zatrzyma w regionie młodzież, a nie w lotnisko, z którego na zawsze stąd odlecą.
Za to Czerwieński jest za, ale...pojawia się "ale"
Jerzy Czerwieński, radny PiS jest zdania, że lotnisko może stać się kołem zamachowym województwa, ale... zwrócił się do władz regionu, że wnioskuje to po tym, jak wyglądają dotychczasowe poczynania gospodarcze jak np. Dinopark. Chaotyczne, pozbawione obwarowania prawnego. Jeżeli przy pracy nad lotniskiem nie zostaną spełnione wszystkie wymogi, to chyba jasne, że nie wystartuje z niego żaden samolot. Albo ma to być zrobione do końca albo wcale. Jak stwierdził, pół samolotu nie poleci. Dodał, że myślał, że pomysłodawcy przedsięwzięcia idą jak przecinak, ale okazało się, że chcą się zasłonić zewnętrzną ekspertyzą, jeśli coś okaże się nie tak. Poczekajmy więc na tę ekspertyzę. Po co pośpiech? Jeśli opinia będzie pozytywna to pójdzie się do przodu, a jeśli negatywna to po co żabę połykać?
Radny postawił również kilka pytań: ile należy do taj inwestycji dopłacić, dlaczego nie wykupić ziemi od kurii, a jedynie ją dzierżawić, dlaczego część spośród informacji dotyczących lotniska było jak dotąd utajnianych?
Jaki jest powód faktu, że radny zawnioskował, aby najpierw rozwiać wszystkie wątpliwości, zapraszając przedstawicieli PPL i innych ekspertów, poczekać również na ekspertyzę, a dopiero potem podejmować decyzję, np. na nadzwyczajnej sesji.
Z kolei Józef Śliwa, radny SLD miał już tylko same pytania:
- dlaczego jako samorząd w tym przedsięwzięciu są sami, dlaczego nie ma z nimi Opola?
- czego największy beneficjent, Warszawa się obawia?
- dlaczego PPL nie jest inwestorem wiodącym?
- dlaczego samorząd chce decydować się na wielomilionowe ryzyko przy tylu niewiadomych?
- czemu nie mogą być tylko koordynatorem inwestycji?
Potem radni PiS-u znowu wspomnieli o przełożeniu podjęcia decyzji, kiedy już zostaną rozwiane wszelkie wątpliwości, jednak radni koalicji (PO-MN-PSL) taki wniosek odrzucili. Wyjaśnili swoją decyzję mówiąc, że to po to, aby im potem pan Czerwiński nie mówił, że się ociągali.
Sebesta natomiast apeluję o tę uchwałę
Paru z nich próbowało również zabrać głos w dyskusji, próbując przekonywać, że należy uchwałę przyjąć, aby zarząd mając spółkę miał też narzędzia do podejmowania dalszych kroków, że czas goni, że trzeba zaufać władzy, którą się oczywiście potem z tych prac rozliczy. Na koniec marszałek Józef Sebesta z PO zaczął przekonywać, że jeżeli ktoś uważa, że lotnisko to dobry i szybki biznes to jest w wielkim błędzie. Ale też i zyski finansowe nie są tutaj najważniejsze. Nie mógł już także słuchać tej demagogii w wykonaniu opozycji, że nie ma pozwoleń, czy planu zagospodarowania przestrzennego. A kto miał o to występować? Przecież do tego właśnie potrzebny jest podmiot, czyli spółka. Owszem, są przygotowane nienajlepiej, pojawiają się literówki, drobne błędy, za które należy się wstydzić, ale też nie można zwlekać i się wahać, bo jak PPL zobaczy, że radni nie są spółką zainteresowani, to co sobie pomyślą? To i tak ogromny sukces, że chcą to robić, a na to, by byli większościowym udziałowcem nie było szans. Dlatego tę decyzję trzeba podjąć dziś i on o to zaapelował.
18 radnych było za, 4 przeciw, 3 się wstrzymało od głosu.
Turyści zwiedzają mur berliński z przewodnikiem multimedialnym
Zobacz całość »Każdy turysta, który wjeżdża do Berlina zastanawia się gdzie jest ten słynny mur. Niemcy zburzyli ten symbol zimnej wojny, który mógł teraz być wielką atrakcją turystyczną.
Władze miasta z opóźnieniem zdały sobie sprawę, że pozbyły się trochę za dużo tego, co stanowić mogło świetną atrakcję turystyczną - powiedział Rosemarie Wirthmueller, kierownik projektu obchodów rocznicy 20-lecia obalenia muru berlińskiego, która będzie miała miejsce w przyszłym roku.
Turyści mogą teraz skorzystać z multimedialnego przewodnika opartego na technologii GPS. System nawigacji satelitarnej na bieżąco informuje turystę o lokalizacji muru berlińskiego na mapie miasta.
Urządzenie "Walk the Wall" jest dostępne w muzeach i waży 158 gramów. Oprowadza turystów po 15-kilometrowej trasie wyświetlając przy tym opisy, zdjęcia i filmy miejsc, przez które na tym odcinku przebiegał mur berliński. "Walk the Wall" dostarcza relacji naocznych świadków, a także anegdot związanych z murem.
Multimedialny przewodnik dostępny jest w wersji angielskiej i niemieckiej. W planach jest wersja francuska, hiszpańska, rosyjska i holenderska.
Restauracje z bio-certyfikatem
Zobacz całość »W restauracjach w Polsce zaczęły się pojawiać dania sporządzone z produktów ekologicznych. Czyżby był to początek dość kosztownej mody na zdrowe jedzenie?
Niedawno otwarta w Warszawie restauracja Porta 13 jest pierwszym w kraju miejscem, które wprowadziło do swojej karty dania ze znakiem bio. Szef kuchni, Jacek Szczepański, pokazywał w jaki sposób robi barszcz na zakwasie z ekologicznych buraków oraz wiśni. Dostępnymi daniami są również sery Wołoskie, wołowina od producentów ze zrzeszenia Łąki Nadbużańskie oraz ziemniaki okraszone ekologiczną słoniną.
Restauracja Porta 13 w Warszawie jest własnością państwa Elżbiety i Jerzego Bielskich, którzy zajmują wysokie stanowiska w inowrocławskiej firmie zajmującej się produkcją szkła użytkowego i ozdobnego. Ich pomysł na restaurację w stylu eko był bardziej wynikiem ich wyczucia koniunktury niż pasją. Obecnie są w trakcie wypróbowywania dostawców.
Idą na kompromisy, które są wynikiem potrzeb klientów. Kiedy nie chcieli ekologicznego, gliniastego razowego chleba, zaczął być podawany pełnoziarnisty z Piekarni Szwajcarskiej (bez certyfikatu, ale za to puchaty). Produkty ekologiczne pojawiają się tutaj w największej ilości podczas śniadań. Oprócz serów z mleka koziego z Rodzinnego Gospodarstwa Ekologicznego Figa Waldemara i Tomasza Maziejuka, można zjeść suchą kiełbasę dukielską i kabanosy z Jesiółki, masło pachnące oborą oraz jaja od kury zielononóżki. W karcie możemy odnaleźć raczej produkty niż dania ze znakiem bio, np. zioła czy szpinak. Herbata, kawa i czekolada Fair Trade (z etycznej produkcji), polskie wino aroniowe oraz ekologiczne piwo z browaru Jagiełło.
Restauratorzy wyrażają chęć promowania także specjałów tradycyjnych, regionalnych, chociaż nie w stylu sielsko-wiejskim, ale właśnie snobistycznym i wielkomiejskim. To właśnie w tych dużych miastach, klienci doceniają jakość naturalnego jedzenia. Restauracje organiczne są odpowiedzią na potrzeby rynku.
Produkty posiadające certyfikaty ekologiczne pojawiają się w menu m.in. warszawskich restauracji Kom, La Rotisserie, Fusion, Centrum Wina czy też wegetariańskich barów.
Komórki będą niezbędnym elementem podróży lotniczych?
Zobacz całość »Za około 5 lat telefony komórkowe będą obowiązkowym wyposażeniem podczas podróży samolotem - twierdzi Sita, dostawca rozwiązań IT dla przemysłu lotniczego.
Według Sita komórki będą pełniły funkcję "osobistych folderów podróżnych", bo będą zawierać wszystkie niezbędne dane na temat lotu. Szybko rozwijające się usługi mobilne umożliwią korzystanie z telefonu jako źródła informacji na temat bagażu, danych płatniczych, czy jako elektronicznej wersji karty pokładowej.
Niektóre z tych rozwiązań są już dostępne dla pasażerów niektórych linii lotniczych w Norwegii, Japonii i Niemczech. Mobilny serwis lotniczy będzie dostępny dla wszystkich pasażerów na całym świecie - mówi szef Sita, Jim Peters.
67% linii lotniczych do końca 2010 roku planuje wprowadzić mobilny serwis odprawy check-in. Do tego czasu także 82% przewoźników planuje mieć w swojej ofercie system powiadomień na komórki - dodał szef Sita.
Obecnie 90% pasażerów lotniczych używa telefonów komórkowych - wynika z badań.
Bydgoszcz: nowy Hotel Bohema zaprasza do SPA w pigułce
Zobacz całość »We wnętrzach bydgoskiej kamienicy przy ul. Konarskiego zaczął przyjmować pierwszych gości Hotel Bohema.
Hotel Bohema, który powstał w XIX-wiecznej kamienicy na tyłach restauracji Weranda oferuje 23 eleganckie pokoje. Nasze pokoje stylem nawiązują do epoki secesyjnej. Unikatowy wygląd pokoi zainspirowany jest magicznymi czasami "belle époque" i artystycznej bohemy - wyjaśnia wystrój i nazwę Karolina Przybylska, menedżer hotelu.
W każdym pokoju znajduje się m.in. pościel z przędzy egipskiej, klimatyzacja, minibar, sejf, plazmowy telewizor podłączony do telewizji kablowej i satelitarnej oraz internet. Do dyspozycji gości są także wanny z hydromasażem i nowoczesne kabiny prysznicowe.
Kompleks proponuje skorzystanie z restauracji, baru, piwniczki z winami i szampanami, unikatowego pokoju do palenia cygar oraz gabinetu biznesowego.
W sierpniu hotel wzbogaci się o basen i SPA w pigułce, czyli saunę fińską i parową, solarium, kapsułę oraz zabiegi odnowy biologicznej. Po raz pierwszy w regionie pojawią się masaże azjatyckie wykonywane przez kosmetyczki z Bali.
::: 2008-07-18 :::
Ryanair grozi polskim portom zawieszeniem lotów
Zobacz całość »Irlandzki przewoźnik od listopada - na półtora miesiąca, zawiesza wszystkie loty z Krakowa i Rzeszowa, argumentując, iż są to za polskie lotniska są dla niego zbyt drogie. Wg ekspertów, jest to taktyka mająca na celu obniżenie opłat lotniskowych.
Od 4 listopada do 19 grudnia irlandzki Ryanair, zaprzestaje latać z Krakowa i Rzeszowa, jak również z Salzburga, Budapesztu, Walencji, Palma de Mallorca i Bazylei. - W obliczu rosnących cen paliwa lotniczego te porty stały się dla niego za drogie - poinformował przewoźnik. - Poprosiliśmy porty, do których latamy, o przyznanie nam zniżek na opłaty lotniskowe w czasie zimowym, gdy jest mniejszy ruch, ale ich nie dostaliśmy. Lotniska, z których rezygnujemy, są najdroższe - oświadczył Daniel De Carvalho, rzecznik Ryanaira. Mimo odwołanych lotów, lotów, firma do niedawna sprzedawała bilety na listopadowe i grudniowe połączenia z Krakowa czy Rzeszowa. Przedstawiciele lotnisk wyrzuconych z rozkładu, nie kryją zaskoczenia. - To bzdura, że lotniska w Rzeszowie i Krakowie są najdroższe! - uważają. - Ryanair stosuje styl lekko rozbójniczy, lubi stawiać lotniska pod ścianą. Wchodził do tych portów, gdzie dostawał dopłaty. Zawieszenie połączeń Ryanair traktuje jako kartę przetargową: wrócimy, ale dorzućcie się nam do puli - oświadczył prof. Włodzimierz Rydzkowski, szef katedry polityki transportowej Uniwersytetu Gdańskiego. Największe oburzenie panuje w Rzeszowie. Podkarpacie płaci Ryanairowi rocznie ponad milion złotych za reklamy regionu na internetowej stronie przewoźnika. - To bardzo brutalne działanie firmy, która w zasadzie nie uzgadnia z partnerami niczego, tylko informuje - powiedział marszałek podkarpacki Zygmunt Cholewiński. Zawieszenie połączeń Ryanaira wiąże się ze sporym obciążeniem polskich lotnisk. Najwięcej straci Rzeszów - ok. 29 tys. pasażerów (w sumie w 2007 r. port Jasionka wg Urzędu Lotnictwa Cywilnego obsłużył 274 tys. osób). Natomiast Kraków - 67 tys. (w całym 2007 r. - ponad 3 mln pasażerów), jednak luki po Ryanair zapewne zajmą szybko inni przewoźnicy - Dla rzeszowskiego portu może to oznaczać kłopoty, bo w regularnych połączeniach latają stamtąd tylko LOT i właśnie Ryanair - pokreślił Rydzkowski.
Irlandzka linia może sobie pozwolić na taką zagrywkę małymi polskimi lotniskami, gdyż jest to największa niskokosztowa linia w Europie. W minionym roku obsłużyła ok. 50 mln pasażerów. W Polsce w 2007 r. była trzecim co do wielkości przewoźnikiem (po LOT i Wizz Air), przewożąc w sumie 2,3 mln osób. Warto zauważyć, iż Ryanair już od początku swojej działalności w Polsce budził kontrowersje. W 2004 r. ekstrawagancki prezes Ryanair Michael O'Leary mówił, że nikt do Polski nie chce latać. Rok później zmienił zdanie, kiedy polski rynek lotniczy po wejściu do UE - zaczął się rozwijać w tempie 20-30 % rocznie. Z doświadczenia zatem może się okazać, że nagła decyzja Ryanaira to zagrywką promocyjna. - Nie wiem już, czy traktować to jaką realną groźbę. Jak do tej pory żadna taka zapowiedź się nie spełniła - zdradził Jan Pamuła, od niedawna prezes Kraków Airport w Balicach. - W Katowicach-Pyrzowicach Ryanair straszy władze lotniska, że przeniesie loty do Rzeszowa, bo tam taniej. W Rzeszowie straszy Krakowem. Nas straszy Rzeszowem - dodał. Rzeszów przypomina także o czerwcowych zapewnieniach Ryanair, które dotyczyły rozszerzenia swojej oferty z Jasionki. - Dostaliśmy pismo, w którym proponują, żebyśmy obniżyli opłaty do zera. A to przecież niemożliwe! - oznajmił Władysław Uchman, dyrektor rzeszowskiego portu lotniczego.
Oficjalnie Ryanair zapewnia, że podjęte działania nie mają nic wspólnego z chwytem reklamowym.- Żałujemy czasowego zamknięcia operacji. Ale bardziej się opłaca uziemić samolot, niż latać z Rzeszowa czy Krakowa w tym okresie - powiedział Michael Cawley, wiceprezes Ryanaira. Dodał również, że jeśli lotniska odpowiedzą na propozycję obniżenia kosztów, to loty zostaną wznowione. Na to się jednak nie zanosi, gdyż nie ma możliwości nagłego obniżenia opłat lotniskowych. - Kwestie opłat lotniskowych reguluje polskie prawo lotnicze. Taryfy są zatwierdzane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wszyscy przewoźnicy muszą być traktowani jednakowo - wyjaśnił Jakub Mielniczuk, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, zarządzającego m.in. lotniskiem w Warszawie i Rzeszowie.
Łódź: zmiana organizacji ruchu kołowego w porcie
Zobacz całość »Dziś (17.07.08) na lotnisku w Łodzi nastąpiła zmiana organizacji ruchu kołowego. Powodem jest budowa nowych parkingów w porcie.
Zamknięty został fragment drogi dojazdowej do Terminala II. Można dojechać do niego drogą równoległą do zamkniętego odcinka. Wyjazd z lotniska Lublinek odbywać się będzie jak do tej pory.
Opole: otwarto restaurację "Don Vito"
Zobacz całość »W Opolu otwarto lokal o wystroju prawdziwej sycylijskiej mafii - restaurację "Don Vito". Restauracja powstała w miejscu zlikwidowanej kawiarni "Melba".
Michał Wykurz, właściciel restauracji powiedział, że inspiracją do urządzenia lokalu był fenomenalna historia o "Ojcu chrzestnym". Przy wejściu do lokalu na klientów spogląda Don Corleone. Wystrój lokalu przypomina mieszkanie mafii.
Menu "Don Vito" to głównie kuchnia śródziemnomorska, ale także włoskie dodatki. Wrażenie robi bogata oferta ryb i owoców morza. Klienci mogą też zamawiać różne rodzaje deserów. Smakosze trunków procentowych mogą usiąść przy wielkim barze z różnymi alkoholami i cygarami. Obfity obiad kosztuje mniej więcej 20 - 45 złotych.
Gruntowny remont i urządzanie lokalu trwało od stycznia br. Teraz w piwnicy urządzamy pub, który będzie stylizowany na włoską winiarnię. Otwarty zostanie na początku przyszłego roku. Będzie można potańczyć - zapewnia właściciel.
Gdańsk: rozpoczyna się remont wieży Bazyliki Mariackiej
Zobacz całość »Rozpoczęła się już budowa rusztowań, z których prowadzony będzie remont 82-metrowej wieży Bazyliki Mariackiej w Gdańsku. Konstrukcja zakryje wieżę na dwa i pół roku - na tyle bowiem planowane są prace.
Uroczystego rozpoczęcia budowy rusztowań dokonał prezydent Gdańska - Paweł Adamowicz. Ustawienie 80-metrowych rusztowań, z których będzie można prowadzić naprawę ceglanych murów świątyni, będzie trwało miesiąc. Ponieważ konstrukcji nie można przytwierdzić do zabytkowych murów bazyliki, budowniczowie musieli znaleźć inne rozwiązanie na to, by była ona stabilna. "Najpierw zbudujemy solidną podbudowę szeroką na sześć metrów i wysoką na 30. Na niej będziemy ustawiać kolejne elementy" - tłumaczył PAP zastępca dyrektora firmy, która zbuduje rusztowanie, Grzegorz Bekulart.
Remont wieży najbardziej znanego kościoła Gdańska i jednocześnie największej zbudowanej z cegły, gotyckiej świątyni w Europie, jest możliwy dzięki dwóm źródłom finansowym: EOG oraz mechanizmowi norweskiemu. Norweski Mechanizm Finansowy oraz Mechanizm Finansowy Europejskiego Obszaru Gospodarczego przeznaczone są dla nowych państw członkowskich Unii Europejskiej i stanowią dodatkowe źródła bezzwrotnej pomocy zagranicznej. Z tych dwóch źródeł bazylika otrzymała prawie 13 mln zł. Ponad 2 mln zł, tzw. wkładu własnego, dołożyło również miasto Gdańsk.
W ramach prac remontowych przewidziana jest kompleksowa renowacja murów wieży oraz remont jej dwóch dachów. Nie naprawiane od niemal 80 lat ściany wieży znajdują się w bardzo złym stanie technicznym. Wielokrotnie zdarzało się, że z murów świątyni odpadały fragmenty cegieł. Ich znaczne ubytki w mierzących miejscami dwa metry grubości murach, są widoczne gołym okiem. Przeprowadzone w zeszłym roku prześwietlenia ścian wykazały, że w wielu miejscach, gdzie z zewnątrz cegły wydają się nieuszkodzone, w środku są skruszone do głębokości nawet kilkunastu centymetrów. Przez najbliższe dwa i pół roku prac przy tej najwyższej budowli historycznego centrum miasta, konserwatorzy będą badali ściany wieży niemal cegła po cegle. Ich zadaniem będzie usunąć zniszczone partie a luki uzupełnić nowymi cegłami oraz zaprawą. Oprócz wieży szybkiego remontu wymagają również pozostałe ściany świątyni i jej wnętrza. O pieniądze na ten cel gospodarze kościoła starają się w funduszach unijnych.
Kamień węgielny pod budowę Bazyliki Mariackiej został położony w marcu 1343 r. Świątynię wznoszono etapami przez 159 lat - do 1502 roku. Ma ona kubaturę ok. 155 tysięcy metrów sześciennych. Jej wnętrze, mające ponad 6,7 tysiąca metrów kwadratowych powierzchni, może pomieścić około 20 tysięcy osób. W murach Bazyliki znajduje się 37 olbrzymich okien. Do jej wnętrza prowadzi 7 bram, każda z innej uliczki. Zdobi ją tyle samo wież iglicznych. Wieża dzwonna mierząca 82 m wysokości (do kalenicy), zakończona jest dwoma dachami, pomiędzy którymi znajduje się pomost widokowy.
Do największych skarbów Bazyliki należą m.in. kopia tryptyku "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga, wykonanego w drugiej połowie XV wieku i wysoki na 14 metrów zegar astronomiczny Hansa Duringera, który pokazuje m.in. rok, godzinę i minuty, znaki Zodiaku, kalendarz świąt kościelnych a także fazy księżyca.
Centralwings uruchamia bezpośrednie loty z Krakowa do Aten
Zobacz całość »Tanie polskie linie lotnicze Centralwings udostępniły swoim klientom kolejne połączenia lotnicze na sezon zimowy 2008/2009.
Od 17 lipca br. pasażerowie przewoźnika mogą już kupować bilety na bezpośrednie loty z Krakowa do Aten. Samoloty Centralwings będą latały do stolicy Grecji trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki.
Linie zdecydowały się również zwiększyć częstotliwość latania do Bolonii. Kolejne połączenie ważnego miasta w północnych Włoszech dostępne będzie w każdą niedzielę dla pasażerów z Krakowa i Warszawy. Łącznie loty do tego włoskiego miasta będą możliwe w każdy wtorek, czwartek i niedzielę.
Aktualnie klienci Centralwings mogą rezerwować bilety na rejsy na dziesięciu trasach regularnych, które realizowane będą pomiędzy 26 października 2008 a 28 marca 2009 roku. Dodatkowo przewoźnik planuje wprowadzić do sprzedaży kilka połączeń na atrakcyjnych turystycznie kierunkach zimowych w formule Czarter-Mix.
Zgodnie z przyjęta w grupie LOT strategią, linie Centralwings w najbliższym czasie koncentrowały się będą na rozwijaniu segmentu połączeń czarterowych i Czarter-Mix. Nadal będą również realizowane połączenia regularne w segmencie low-cost.
Fatalne warunki w rosyjskich kurortach
Zobacz całość »Rosjanie mówią stanowczo "nie" wypoczynkowi w kraju. Rosyjscy turyści masowo wybierają zagraniczne wycieczki, gdyż krajowe kurorty po prostu odstraszają - donosi RMF FM.
Mieszkańcy Moskwy narzekają, że na plażach jest strasznie ciasno, duszno, nie można ani zrelaksować się ani odpocząć.
Rosyjska młodzież tłumnie wyjeżdża za granicę, bo zgodnie mówi, iż standard obsługi jest o wiele lepszy niż w rodzimym kraju. Ze względu na wysokie ceny nie warto także spędzać urlopu w południowym kurorcie Soczi - dodają.
Prywatne parkingi w Pyrzowicach powstają jak grzyby po deszczu
Zobacz całość »Jak pisze "Gazeta Wyborcza" parking przy lotnisku w Pyrzowicach szybko traci klientów. Zmotoryzowani podróżni wybierają teraz prywatne parkingi, na których godzina postoju jest trzy razy tańsza.
Jesienią zeszłego roku powstała Alda, pierwszy prywatny parking przy lotnisku w Pyrzowicach. Od tej pory jak grzyby po deszczu powstają parkingi na placach, podwórkach, w gospodarstwach.
Michał Pustkowski, który założył parking pod lotniskiem na terenie gospodarstwa rolnego swoich teściów mówi, że to dobry pomysł na biznes. Pustkowski poświęcił sporo czasu, aby strona Aldy pierwsza wyskakiwała w internetowej przeglądarce. Na początku było ciężko, ale w tym roku nastąpił przełom. Otrzymujemy mnóstwo rezerwacji internetowych i telefonicznych. Powoli zaczyna nam brakować miejsca, więc odsyłamy klientów na parkingi sąsiadów - opowiada Pustkowski. Zapewnia też, że jego parking jest strzeżony 24 godziny na dobę, ubezpieczony, a za chwilę będzie też wyposażony w kamery.
W ciągu ostatnich tygodni wokół lotniska powstało 8 prywatnych parkingów i wiąż powstają nowe. Parkingi otwierają nie tylko ci, którzy mieszkają w odległości 100-200 dwieście metrów od terminalu, ale i mieszkańcy bardziej odlegli - oferują oni też dowóz klientów na lotnisko.
Parkingi w gospodarstwach to wielka konkurencja, bo wygrywają cenami. Godzina postoju na prywatnym parkingu kosztuje ok. 2 zł, podczas gdy na lotnisku 6 zł. Za dwa tygodnie parkowania na Pyrzowickim lotnisku trzeba zapłacić ok. 380 zł ze zniżkami cena może spaść do 180 zł, na prywatnym parkingu tylko 84 zł.
Władze katowickiego portu nie mają nic przeciwko prywatnej konkurencji, ale nawet ją popierają. Pasażerowie skarżą się na tłok na naszych parkingach, teraz mają wybór. Samochodów pod terminalem wcale nie ubyło - mówi Cezary Orzech, rzecznik GTL-u spółki zarządzającej Pyrzowicami.
Lotnisko ma 2100 miejsc, a w przyszłym roku powstanie 500 kolejnych. GTL planuje też podjąć budowę parkingów wielopoziomowych. Nasze ceny nie różnią się od tych, które są w innych polskich portach - dodaje Orzech.
::: 2008-07-19 :::
Kair: awaryjne lądowanie samolotu z polskimi turystami
Zobacz całość »W sobotę rano (19.07.08) czarterowy samolot z polskimi turystami na pokładzie musiał awaryjnie lądować w Kairze. Samolot egipskich linii lotniczych Lotus lecący z kurortu Hurghada do Warszawy miał bowiem usterkę.
Pasażerów początkowo poinformowano, że są turbulencje. Potem, że zepsuł się bliżej nieokreślony generator. Jednak usterkę szybko usunięto i turyści wieczorem wrócili do kraju.
W pół godziny po starcie samolot zaczął obniżać lot. Początkowo mówiono o turbulencjach. Kiedy samolot wylądował, po godzinie oczekiwania w nieklimatyzowanej maszynie pasażerowie mieli dowiedzieć się, że są problemy z generatorem - opowiada pasażer tego lotu.
Pasażerowie samolotu skarżyli się, że mieli trudności w uzyskaniu jakichkolwiek informacji. Zostaliśmy przetransportowani do pomieszczenia na lotnisku, w którym czekamy już ponad 6 godzin - skarżył się Maciej Dąbrowski na antenie TVN24.
Ryanair zawiesza loty z Krakowa i Rzeszowa, bo te porty są za drogie?
Zobacz całość »Irlandzkie linie Ryanair w okresie d 4 listopada do 19 grudnia w ogóle nie będą latać z Krakowa i Rzeszowa. Zwiesza też połączenia z Salzburga, Budapesztu, Walencji, Palma de Mallorca i Bazylei.
Daniel De Carvalho, rzecznik Ryanaira tłumaczy decyzję drogimi opłatami lotniskowymi. Jednak eksperci twierdzą, że to taka taktyka linii, aby wymusić obniżenie opłat lotniskowych. Wskazuje na to fakt, że firma mimo odwołania lotów sprzedaje bilety na listopadowe i grudniowe połączenia z Krakowa czy Rzeszowa - pisze "Gazeta Wyborcza".
Zwróciliśmy się do porów z których latamy o zniżki na opłaty lotniskowe w czasie zimowym, gdy jest mniejszy ruch, ale decyzje portów były odmowne. Lotniska, z których rezygnujemy, są najdroższe - tłumaczy rzecznik Ryanaira.
Zawieszenie połączeń Ryanair traktuje jako kartę przetargową. Wrócimy, ale dorzućcie się nam do puli - mówi prof. Włodzimierz Rydzkowski, szef katedry polityki transportowej Uniwersytetu Gdańskiego.
Przedstawiciele lotnisk wyrzuconych z rozkładu są oburzeni i zdziwieni. To bzdura, że lotniska w Rzeszowie i Krakowie są najdroższe - mówią. Podkarpacie płaci irlandzkiemu przewoźnikowi rocznie ponad milion złotych za reklamy regionu na jego internetowej stronie - dodają władze portu rzeszowskiego.
Władysław Uchman, dyrektor rzeszowskiego portu lotniczego twierdzi, że to taka zagrywka, bo jeszcze w czerwcu Ryanair zapowiadał rozszerzenie oferty połączeń z Jasionki. Dostaliśmy pismo, w którym linie proponują, abyśmy obniżyli opłaty do prawie zera, a to przecież niemożliwe - dodaje Uchman.
Polskie lotniska z pewnością wiele stracą na decyzji Ryanaira. Dla rzeszowskiej Jasionki oznacza to stratę około 29 tys. pasażerów. W sumie w 2007 r. port obsłużył 274 tys. osób - podał ULC. Kraków, który w 2007 obsłużył ponad 3 mln pasażerów teraz straci około 67 tys. osób. Z rzeszowskiego portu w regularnych połączeniach latają tylko LOT i właśnie Ryanair. Balice mogą się mniej przejmować, bo luki po Ryanair wypełnią szybko inni przewoźnicy - uważa Rydzkowski.
Ryanair zapewnia jednak, że nie jest to żaden reklamowy trik. Połączenia zostaną obcięte, bo bardziej się opłaca uziemić samolot, niż latać z Rzeszowa czy Krakowa w tym okresie - stwierdził Michael Cawley, wiceprezes Ryanaira. Jeśli lotniska odpowiedzą na propozycję obniżenia kosztów, to loty zostaną wznowione - dodał.
Nie ma możliwości nagłego obniżenia opłat lotniskowych, bo reguluje je polskie prawo lotnicze. Taryfy są zatwierdzane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wszyscy przewoźnicy muszą być traktowani jednakowo - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa PPL, które zarządza m.in. lotniskiem w Warszawie i Rzeszowie.
Polskie biura podróży - pozostały oferty nieatrakcyjne i drogie
Zobacz całość »Polskie biura podróży przeżywają prawdziwe oblężenie. Turyści, którzy dopiero teraz chcą kupić wycieczkę często odchodzą z kwitkiem, bo ofert last minute albo nie ma wcale, albo są przebrane i nieatrakcyjne.
Monika Miśkowiec z biura Scan Holiday mówi, że od kilku lat co roku wyjeżdża coraz więcej Polaków, w tym roku przyrost klientów to 15-20%. Ryszard Kopeć z biura Oltour potwierdza, mówiąc, iż wyjazdów na najbliższy tydzień już nie ma.
Gazeta sprawdziła co jeszcze na dzień dzisiejszy można kupić. Okazało się, że oferty są albo nieatrakcyjne albo drogie. Część z ofert odradzali jednak sami pracownicy biur, mówiąc, że to wycieczki, które się nie sprzedały, bo mają ukryte wady, np. brak klimatyzacji w hotelach, daleko do plaży albo standard hotelu jest dużo niższy niż w opisie. Te, które polecono, były zazwyczaj drogie np. 10-dniowy wypoczynek na włoskim wybrzeżu za 3800 zł - pisze gazeta.
Dawniej last minute to były wycieczki, które się nie sprzedały. Wtedy na tydzień czy dwa przed wyjazdem obniżaliśmy cenę i schodziły jak ciepłe bułeczki. Teraz wszystko jest wyprzedane dużo wcześniej - komentuje Krystyna Henschke z biura Hepi. Polacy bowiem coraz częściej wykupują zagraniczne letnie wczasy już zimą, bo wtedy można uzyskać nawet 30% zniżki.
Danuta Kuźmiak z biura Unity Travel wysoki popyt na wycieczki uzasadnia tym, że Polacy coraz więcej zarabiają. Wolą zapłacić nawet te kilkaset złotych więcej i zamiast nad polskie morze, jechać za granicę.
Zainteresowanie polskich turystów zagranicznymi wakacjami przekłada się na starty polskiej branży turystycznej. Hotelarze i restauratorzy nad Bałtykiem narzekają na bak turystów.
Janusz Antczak, właściciel ośrodka wypoczynkowego w Rewalu mówi, że wcześniej drzwi się nie zamykały, teraz jest inaczej. Hotelarze w Międzyzdrojach też narzekają. W tym roku jest bardzo trudny sezon, więcej obcokrajowców niż naszych - mówi Krzysztof Kowalik, właściciel baru. Natomiast w Świnoujściu nie płaczą, bo twierdzą, że turystów krajowych zastępują Niemcy.
Port Lotniczy Radom ma nowego prezesa
Zobacz całość »Nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa spółki Portu Lotniczego Radomia. Czesław Jarosz, który przez 14 lat kierował portem w krakowskich Balicach zastąpił teraz Ryszarda Zębale.
Zębala był zatrudniony od sierpnia 2006 roku przy tworzeniu cywilnego portu lotniczego w Radomiu. Na początku zajmował stanowisko głównego specjalisty do spraw lotniskowych w radomskim magistracie, później po powołaniu spółki Port Lotniczy Radom został mianowany jej prezesem.
W tym czasie inwestycja znacznie przyspieszyła. Zębala walczył skutecznie np. o likwidację trwałego zarządu Ministerstwa Obrony Narodowej nad terenami portu lotniczego (dzięki temu miasto ma możliwość starania się o zakupienie gruntów pod budowę terminalu pasażerskiego). Podpisał też wymaganą przez ministerstwa Transportu i Obrony Narodowej umowę operacyjną dotyczącą współużytkowania lotniska przez użytkowników cywilnych oraz wojskowych. Zlecił badanie nośności pasa startowego. Zębala, kilka dni temu ogłosił przetarg na stworzenie masterplanu, czyli szczegółowego opracowania kolejnych etapów uruchamiania portu lotniczego.
Zapowiadał także, że pierwszy samolot odleci z Sadkowa jesienią roku 2009. Obecnie podjął decyzję, aby pożegnać się z Radomiem i jego lotniskiem. O odejściu Zębali z Radomia mówiło się już od jakiegoś czasu. Miał otrzymywać atrakcyjne propozycje pracy. We wtorek złożył rezygnację, postanowił odejść do Polskich Portów Lotniczych.
Jak mówi prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak, Ryszard Zębala zostanie zastępcą dyrektora generalnego PPL. Wyraził także żal, że ze spółki odchodzi fachowiec, ale rozumie, że dla Zębali to ogromny awans.
Prezydent nie ma obaw, że w tej sytuacji tworzenie lotniska cywilnego na Sadkowie zostanie zahamowane.
Jak mówi Kosztowniak nowym prezesem spółki Portu Lotniczego Radomia został Czesław Jarosz, który już od prawie roku pracuje na radomskim lotnisku. To on w ostatnim czasie podejmował liczne decyzje dotyczące kwestii technicznych. Zna się na tym doskonale, ponieważ przez wiele lat zajmował stanowisko prezesa krakowskiego lotniska w Balicach.
Prezydent Kosztowniak dostał również deklarację od Ryszarda Zębali, że będzie on nadal wspierał tworzenie lotniska w Radomiu. Zębala wielokrotnie powtarzał, że z radomskim lotniskiem żegna się tylko formalnie i że wciąż będzie pomagał w jego tworzeniu.
Czesław Jarosz objął stanowisko prezesa spółki we wtorek. Jest również wykładowcą na Politechnice Krakowskiej, a od lipca 2007 roku zajmował stanowisko dyrektora do spraw technicznych w radomskiej spółce. Obaj panowie znają się bardzo dobrze z pracy w porcie lotniczym w Balicach. Jarosz kierował nim od 1991 do 2005 roku, w tym czasie pracował z Zębalą, wówczas wiceprezesem, ale razem zostali odwołani.
Jak pisała wczorajsza "Gazeta", Jarosz był jednym spośród promotorów pracy magisterskiej, która została poświęcona uruchomieniu lotniska cywilnego w Radomiu i obroniona na Politechnice Krakowskiej. Dokładny temat pracy brzmiał: "Dostosowanie lotniska Radom - Sadków poprzez budowę terminalu i połączenia kolejowego z dworcem PKP Radom". Jak mówi jedne z promotorów, Czesław Jarosz, to on im zasugerował taki temat. Często sięgamy po zagadnienia, które opracowane szczegółowo w pracy magisterskiej mogą być przydatne dla różnych przedsięwzięć transportowych w Polsce. Praca dwójki studentów powstawała z zastrzeżeniem, że spółka Port Lotniczy Radom Sadków otrzyma jej kopię dla własnych potrzeb.
Ryanair zmniejsza liczbę lotów z lotniska Stansted
Zobacz całość »Irlandzkie linie Ryanair zdecydowały się na poważne cięcia połączeń lotniczych w tegorocznym sezonie jesienno - zimowym. Pisaliśmy już, że linie zawieszają loty z Krakowa i Rzeszowa oraz redukują połączenia z Dublina. Przewoźnik ogłosił również, że zmniejsza liczbę operacji z lotniska Stansted pod Londynem.
Podczas sezony zimowego 2008/09 liczba pasażerów Ryanaira odlatujących ze Stansted spadnie o 900 tys., w porównaniu z sezonem 2007/08. Na istniejących trasach latać będzie 28 maszyn zamiast 36.
Ryanair redukcję tłumaczy drożejącym paliwem oraz rosnącymi kosztami użytkowania lotniska w Stansted. Podobne powody podawał w zawieszeniu lotów z innych lotnisk. Irlandzki przewoźnik nie podał na których trasach zmniejszy częstotliwość połączeń.
Linie Ryanair latają do kilku lotnisk regionalnych w Polsce. W odróżnieniu od swego irlandzkiego konkurenta Aer Lingus, nie latają do Warszawy.
Drogie paliwo jest zagrożeniem dla modelu operacyjnego Ryanaira, ponieważ stawia go przed alternatywą ograniczenia liczby lotów, lub podwyżki cen biletów - twierdzą eksperci.
Linie Eva Air rozpoczęły loty między Tajwanem a Chinami
Zobacz całość »Odbył się bezpośredni lot między Tajwanem a Chinami pierwszy od 40 lat. Połączenie czarterowe zainaugurowała tajwańska prywatna linia lotnicza Eva Air.
Otwierając 4 lipca br. połączenie non-stop z lotnisk Taipei Sung Shan, Taipei Taoyuan International Airport i Kaohsiung do Pekinu, Shanghaju i Guangzhou, Eva Aia i jej spółka Uni Air dały początek rewolucyjnej zmianie w stosunkach chińsko-tajwańskich.
Rejsy między Tajwanem a Chinami odbywają się w piątki, soboty, niedziele i poniedziałki. Lot między Taipei i Pekinem trwa nieco ponad cztery godziny, z Taipei do Shanghaju tylko dwie i pół godziny.
Dogodne połączenie pozwala na zaoszczędzenie czasu podróży, którą przed 4 lipca br. pasażerowie musieli odbywać z przesiadką w Hong Kongu lub Macao. Nowe połączenia Eva Air mają sprostać zapotrzebowaniu pasażerów podróżujących zarówno w celach biznesowych i turystycznych między Tajwanem, a Chinami.
Linie obsługują tę trasę nowym Airbusem 330-200 z 252 miejscami na pokładzie w konfiguracji 24 siedzenia w klasie biznes Premium Laurel i 228 w klasie ekonomicznej. Uni Air operuje MD-90 z 152 fotelami; 12 w klasie biznes i 140 w klasie ekonomicznej.
Eva Air i Uni Air przygotowały specjalne menu na pokładzie. Pasażerom lecącym do Chin serwowane są dania kuchni pekińskiej, shanghajskiej i kantońskiej. Na rejsach do Tajpei podróżni mogą spróbować specjalności kuchni tajwańskiej.
Prywatna tajwańska linia lotnicza Eva Air powstała w 1991 r. Obecnie lata do ponad 40 portów na 4 kontynentach - Azji, Australii, Nowej Zelandii, Europy i Ameryki Północnej. Z Europy - Wiednia i Amsterdamu do Taipei Eva Air operuje trzy razy w tygodniu, z Londynu sześć razy w tygodniu. Eva Air posiada flotę 42 samolotów.
Bez papierosa 100 lokali w Krakowie, 375 w całej Polsce
Zobacz całość »W Krakowie jest już 100 Lokali Bez Papierosa. Kraków to miejsce gdzie narodziła się Kampania Lokal Bez Papierosa.pl.
Codziennie przybywają nowe lokale na mapie i to nie tylko z Krakowa, bowiem Kampania swoim zasięgiem objęła już znaczną część Polski. Zgłoszenia napływają nieprzerwanie zarówno z metropolii, jak i małych miasteczek.
Dzięki wsparciu samorządów lokalnych działania prowadzone są już w 12 miastach Polski i rozszerzają się - mówi Łukasz Salwarowski - koordynator kampanii i prezes Stowarzyszenia MANKO. Pomysłodawcą i głównym organizatorem tej akcji społecznej jest właśnie Stowarzyszenie MANKO.
Kampania Lokal Bez Papierosa oficjalnie ruszyła w marcu 2007 roku z 20 zaledwie krakowskimi lokalami. W niecałe półtora roku później może pochwalić się znacznymi sukcesami. 100 lokali "bez dymka" w samym tylko Krakowie, to nie jedyne osiągnięcie, bowiem z lokalnego studenckiego projektu przekształciła się w profesjonalną kampanię ogólnopolską.
W całym kraju do akcji włączyło się na dzień dzisiejszy 375 lokali gastronomicznych i liczba ta rośnie z dnia na dzień. Krakowowi pozazdrościły też inne regiony Polski i obecnie kampania prowadzona jest równolegle w 10 największych miastach Polski: Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Łodzi, Toruniu, Gdańsku, Gdyni, Sopocie i Rzeszowie.
Miasta bez papierosa to: Warszawa - 60 lokali, Katowice - 33 lokale, Trójmiasto - 31 lokali, Wrocław - 29 lokali, Łódź - 28 lokali, Rzeszów - 20 lokali i Toruń - 18 lokali.
Tramwaje kontra dorożki
Zobacz całość »W Zakopanem busy i dorożki konne - maja zostać zastąpione przez nowoczesne tramwaje. Zmiana środka lokomocji dotyczy drogi do Kuźnic, m.in. dojazdu do kolejki linowej na Kasprowy Wierch.
Władze Zakopanego chcą, by busy, taksówki i dorożki - zastąpił elektryczny tramwaj na gumowych kołach. Tego typu pojazdy dla ok. 120 pasażerów, jeżdżące już po ulicach wielu europejskich miast - produkowane są we Francji. Rozmowy w sprawie zakupu elektrycznego tramwaju już trwają.
Zastępca burmistrza Zakopanego, Wojciech Solik, któremu podoba się pomysł nowych pojazdów, ma nadzieję że tramwaje pojawią się także w polskiej stolicy Tatr. Zaznaczył, iż tramwaj do poruszania się po mieście potrzebuje trakcji elektrycznej lub baterii, które można zamontować na dachu.
Wg założeń całą inwestycję wspólnie finansować mają Polskie Koleje Linowe, Tatrzański Park Narodowy i gmina Zakopane. Na razie jednak nie wiadomo, czy pojazd będzie prawidłowo funkcjonował w górzystym terenie zimą. Nie wiadomo również, jakie będą koszty wprowadzenia komunikacji tramwajowej na drodze do Kuźnic.
Rainbow Tours zamknął 2007 rok na plusie
Zobacz całość »Rainbow Tours w opublikowanym raporcie finansowym za 2007 r. podaje, iż osiągnął zysk na poziomie 2 mln 161 tys. zł. Dochody przekroczyły natomiast 164 mln zł.
Największy wpływ na wyniki finansowe firmy, miał start w marcu 2007 r. spółki Rainbow Tours Ukraina, która wg przewidywanych prognoz - zamknęła rok na minusie. - Nie wykluczamy ekspansji na inne rynki Europy Wschodniej. Jeśli uznamy, że ukraińska spółka osiągnęła poziom stabilnego wzrostu i przynosi zyski, rozważymy wejście na Litwę, Łotwę lub Estonię - poinformował prezes Grzegorz Baszczyński.
Szacuje się, iż w 2008 r. przychody wzrosną o blisko 100% i wyniosą ok. 300 mln zł, natomiast zysk ok. 7 mln. Touroperator sukcesywnie zwiększa liczbę salonów sprzedaży - przejął wielkopolską sieć biur ABC i otworzył w Chorzowie 32-gie biuro obsługi klienta.
Rainbow Tours zamierza także do końca roku otworzyć kolejne punkty sprzedaży, m.in. w Częstochowie, Kaliszu i Gorzowie. Touroperatora cieszy fakt, iż klienci coraz częściej wybierają egzotyczne, droższe kierunki i dobre hotele. Budżet zasili także portal Travelovo.pl, który spółka kupiła pod koniec 2007 r.
W Katowicach powstanie lotnisko dla ruchu biznesowego?
Zobacz całość »Władze Katowic chcą, aby na Euro 2012 w mieście powstał port lotniczy dla biznesmenów. Pierwszy w Polsce miejski port przede wszystkim dla ruchu biznesowego powstanie na lotnisku tamtejszego aeroklubu.
Katowicki port ma obsługiwać niewielkie samoloty i odrzutowce przewożące po kilka lub kilkanaście osób. Z miejskiego portu mają korzystać głównie biznesmeni, przemysłowcy, politycy, gwiazdy muzyki rozrywkowej oraz sportowcy.
Rzecznik magistratu Waldemar Bojarun zapowiedział, że miasto przeznaczy na ten cel 10 milionów złotych. Władze Katowic liczą, iż ten port podniesie atrakcyjność biznesową miasta.
Okęcie w pierwszym półroczu 2008 zanotowało 8,37% wzrost
Zobacz całość »W pierwszym półroczu 2008 roku stołeczne lotnisko Okęcie obsłużyło o 8,37% więcej pasażerów niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Warszawski port przyjął w tym okresie 4,5 miliona pasażerów, o 351 tysięcy pasażerów więcej. Największy wzrost nastąpił w ruchu czarterowym, gdzie liczba pasażerów wzrosła o ponad 51%.
Liczba operacji lotniczych w pierwszych sześciu miesiącach wzrosła o ponad 2,5% (1875 operacji). Łącznie startów i lądowań było 74595.
Michał Marzec, dyrektor naczelny PP "Porty Lotnicze" powiedział, że taki wzrost liczby pasażerów, którzy skorzystali z Okęcia jest, porównując z lotniskami podobnej wielkości, bardzo dobrym wynikiem.
Port lotniczy w Warszawie obsługuje dziennie blisko 25 tys. pasażerów. Z jego usług obecnie korzystają 34 linie lotnicze, które obsługują ze stolicy 100 regularnych połączeń.
Pasażerowie odlatujący z lotniska im. F. Chopina mogą korzystać z nowego terminala nr 2. Przez pierwsze 5 miesięcy funkcjonowania nowego terminalu, do dyspozycji pasażerów oddano 16 nowych sklepów, restauracji i kawiarni oraz 26 innych punktów usługowych.
W Zakopanym powstanie nowoczesne centrum komunikacyjne
Zobacz całość »Zakopane planuje połączyć dworce PKP i PKS tak, aby powstało nowoczesne centrum komunikacyjne.
Ostatnio prace nad budową centrum na miejscu dotychczasowej stacji kolejowej i autobusowej stanęły w miejscu. PKS przedstawił nawet własny projekt nowego dworca.
Opracowujemy umowę w sprawie zagospodarowania terenu obecnej stacji PKP. Koleje mają przedstawić do zatwierdzenia projekt i koncepcję przebudowy - oznajmił wiceburmistrz Zakopanego Jan Gąsienica Walczak. Takie informacje przywiózł z Warszawy po rozmowie z Pawłem Olczykiem, zastępcą dyrektora ds. infrastruktury w PKP. Kwestia wspólnych inwestycji z PKS jest jeszcze otwarta, bo rozmowy z PKS na ten temat nie zakończyły się - twierdzi wiceburmistrz.
Polskie Koleje Linowe też będą brać udział w inwestycji. Prezes PKL Andrzej Laszczyk już teraz zobowiązał się wziąć w ajencję toalety na stacji PKP.
Archiwum 2005/33 Archiwum 2008/1 Archiwum 2006/32
Nocowanie.pl i serwis e-podróżnik.pl rozpoczynają współpracę
Łódź: Walne Zgromadzenie Członków Oddziału PIT
Trwa Akcja Rekomendacji Krakowskich Restauracji
MSP: będzie opóźnienie giełdowego debiutu LOT-u
Uwaga na kieszonkowców w Oświęcimiu!
Przed wyjazdem na narty warto się ubezpieczyć!
Linie Aeroflot w I półroczu zanotowały 55% spadek zysków
Wróci 50% zniżka na przejazdy kolejowe dla studentów?
Obiekty należące do kancelarii RP na sprzedaż?





