Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2005-11-14 do 2005-11-20
(rok 2005, tydzień 46)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2005-11-14 :::


Szansa dla przewoźników autobusowych

Zobacz całość »
PKP Przewozy Regionalne grozi likwidacją ponad tysiąca lokalnych połączeń, o ile nie dostanie ona 800 mln złotych dofinansowania od samorządów w 2006 roku.
W nowym rozkładzie jazdy ważnym od 11 grudnia pociągli do likwidacji są oznaczone literą "F" i jest ich 1164. Na razie będą one jeździć do 31 mairca 2006 roku. Co potem to zależy od ustaleń finansowych. Jak twierdzi PKP PR od samorządów otrzymało tylko 381 mln złotych, co pokrywa zaledwie 61 procent deficytu.
Nic nie wskazuje, aby władze samorządowe zgodziły się na wzrost opłat. Co więcej samorządy są już zdenerwowane rosnącymi żądaniami finansowymi wobec spadających kosztów np. w województwie kujawsko-pomorskim dla obniżenia kosztów kupiono nowe szynobusy, a PKP PR znowu żąda więcej pieniędzy.
Doszło do tego, że nasi samorządowcy rozmawiają nawet z innymi firmami, w tym także z kolejami francuskimi, które mogłyby prowadzić dla nich przewozy.
Jak ocenia prezes Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei Piotr Rachwalski takie groźby kolejarzy obracają się przeciwko nim, gdyż niepewni dalszego losu połączeń pasażerowie będą się przesiadać na autobusy. Dodaje także, że nie wierzy w zapowiedzianą likwidację tylu połączeń i raczej jest to mało przemyślany straszak, dla uzyskania większych sum dopłat.

Zobacz całość »



Znów pożar w kamiennicy na Rynku Głównym w Krakowie

Zobacz całość »
W nocy z 11 na 12 listopada 2005 zapalił się pasaż handlowy w jednej z zabytkowych kamienic na krakowskim Rynku Głównym.
Spłonęła duża część Kamiennicy Hetmańskiej, mieszcząca się pod numerem 17. Ogień zajął powierzchnię ok. 50 metrów kwadratowych, w efekcie pożaru spłonęły stoiska z pamiątkami, koszulkami, kasetami i płytami CD, ocalała zaś mieszcząca się po lewej stronie korytarza popularna krakowska księgarnia.
Straty oszacowano na ok. 200 tys. zł.
Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Brały w niej udział trzy wozy strażackie.
Na razie trudno określić, co było przyczyną pożaru. Sprawę bada policja.
Kamienica Hetmańska, która uległa spaleniu jest jedną z najcenniejszych na krakowskim Rynku. Ma gotyckie sklepienia z ozdobnymi zwornikami. Została zbudowana w XIV w., następnie w XIX w uległa przebudowie.
To już drugi pożar kamiennicy na krakowskim Rynku Głównym w bieżącym roku. Pod koniec lipca 2005 r wybuchł pożar w kamienicy przy Rynku Głównym 26. Spłonął cały budynek - z dymem poszło kilka milionów złotych, które właściciele zainwestowali, by otworzyć nowy hotel na rynku. Właściciel kamienicy o spowodowanie pożaru oskarżył szefów restauracji Sphinx, od grilla której rozpoczął się. Sugerował, że do pożaru doszło w wyniku zaniedbań przeciwpożarowych. O sprawie pisaliśmy w aktualności Pożar w krakowskiej restauracji Sphinx.

Zobacz całość »



Zakopane czeka zagłada?

Zobacz całość »
Zakopane będzie miało ciężki orzech do zgryzienia - Słowacy planują zbudować na zboczach Łomnicy, w Smokowcu i w Szczyrbskim Plesie wielkie ośrodki narciarskie. Inwestycje sfinansuje słowacka agencja rządowa - pisze Gazeta Krakowska.
Skala inwestycji na Słowacji jest niepokojąca, np. nasi sąsiedzi planują kolejki w Tatrach o przepustowości 14,5 tys. na godzinę (w Polsce od kilkunastu lat przeprowadzane są starania o uruchomienie kolejki na Kasprowy Wierch o przepustowości 360 osób na godzinę).
Na razie władze Zakopanego uważają że nie można słowackich planowanych inwestycji traktować jako zagrożenia dla Zakopanego. Jednak, jeżeli zostaną one zrealizowane w takiej skali jaka jest planowana, to Zakopane i Podtatrze może stać się tym dla Europy, czym jest Zdziar dla Słowacji - wioską!
Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, Andrzej Kawecki uważa, że kilkadziesiąt wielkich turystycznych inwestycji na Słowacji, które mają zostać niedługo zrealizowane - to nie jedyne, co może zagrozić Podtatrzu. - Słowacja w tym i następnym roku przeznacza 20 mln euro, które otrzymała z Unii, na promocję swego kraju. Dla porównania: Polska Organizacja Turystyczna na promocję naszego kraju ma wydać 2 mln zł (!). A to ogromna różnica! -podkreśla prezes Kawecki.
Promocja Słowacji w 2006 roku ma być ukierunkowana na trzy kraje: Czechy, Holandię i Polskę. I z pewnością wielu z naszych rodaków wybierze się wypoczywać właśnie tam - głównie ze względu na dużo lepsze ceny (w stosunku do jakości świadczonych usług) i o niebo lepsze podejście do klienta.
To może spowodować, iż Zakopane zostanie skazane na los europejskiego zaścianka.

Zobacz całość »



Polskie Tatry będą walczyć o turystów!

Zobacz całość »
Zimowa stolica Polski i inne tatrzańskie miasteczka muszą zakasać rękawy i zabrać się do pracy, gdyż mają duże szansę przegrać w wyścigu o turystów ze Słowacją, która bardzo aktywnie zabiera się za inwestycje w infrastrukturę turystyczną i w promocje walorów poza granicami - w tym właśnie w Polsce.
Jak polskie miejscowości zamierzają walczyć o turystów?
Między innymi poprzez inwestycje w infrastrukturę - w Białce Tatrzańskiej buduje się kolejny, tym razem 6-osobowy wyciąg, za rok zostanie oddany do użytku, będą stacje narciarskie w gminie Kościelisko, Jurgów, oraz nowy ponad 3-kilometrowy wyciąg w Białce.
Jednak inwestycje te to za mało, aby wygrać ze Słowacja. Dużo łatwiej byłoby nie rywalizować ze Słowakami, ale walczyć o turystów wspólnie z nimi - promując jednej obszar turystyczny. Gdyż tylko w ten sposób byłaby szansa na konkurowanie z wypromowanymi już i bogatymi terenami w Alpach.

Zobacz całość »



LOT niepotrzebnie ryzykuje?

Zobacz całość »
Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT wpadł na kontrowersyjny pomysł. Chciałby swobodnie (bez przetargów, rekomendacji i zgód) handlować papierami wartościowymi spółki. Oficjalnie część zarządu mówi o zdobyciu w ten sposób gotówki na bieżące potrzeby, nieoficjalnie racjonaliści z rady nadzorczej przewoźnika twierdzą, iż będzie to doskonała okazja do nadużyć.
To nie pierwszy tak "doskonały" pomysł zarządu PLL LOT, kierowanego przez Marka Grabarka. Zgodnie z forsowaną koncepcją zarząd LOTu mógłby z wolnej ręki obracać akcjami i obligacjami należącymi do spółki. W efekcie nie byłoby żadnej kontroli nad operacjami finansowymi narodowego przewoźnika, zwłaszcza nad akcjami przewoźnika.
Na razie 28 października zarząd przyjął projekt uchwały zezwalającej mu na bezprzetargowy obrót instrumentami finansowymi, a tydzień temu uchwała dostała rekomendację rady nadzorczej, z której "za" głosowało siedmiu członków, a "przeciw" - trzech - reprezentujących załogę LOT-u.
Reprezentanci załogi LOT-u powiedzieli prasie, iż głosowali przeciw, ponieważ
obawiają się utraty kontroli nad operacjami finansowymi narodowego przewoźnika. Dodatkowo, cała sprawa wydaje im się mocno podejrzana, gdyż uchwała odnośnie obrotu z wolnej ręki akcjami i obligacjami nie precyzuje żadnych obostrzeń, a jedyny warunek, jaki musi jest nakładany na niektóre transakcję (obowiązek zasięgnięcia opinii dwóch renomowanych firm inwestycyjnych) nie jest sprecyzowany.
Podejrzenia nasuwa jeszcze jeden fakt. Przedstawiciele załogi LOT wnioskowali, aby uchwała ograniczała swobodę zbywania tylko do akcji. Natomiast zarząd się temu sprzeciwił.
Co tak naprawdę oznacza ta uchwała?
Przyjęcie powyższej uchwały da zarządowi możliwość ukrycia bieżących operacji finansowych przewoźnika przed jego właścicielami. Będą oni mogli, nie informując nikogo, zawierać na giełdzie nawet najbardziej ryzykowne transakcje.
Od razu nasuwa się pytanie, po co zarządowi LOTu zależy na takim rozwiązaniu, zwłaszcza, iż spółka odnotowała w tym roku zaskakująco dobre wyniki finansowe (po 9 miesiącach br. roku wynik netto LOT-u był o 226 proc. wyższy od planowanego - wyniósł prawie 157 mln zł).
Zarząd tłumaczy decyzję potrzebą inwestycji. Uważa on, że sprzedając np. udziały przewoźnika w spółce do której należy wieżowiec LIM w centrum Warszawy (siedziba hotelu Marriott) mógłby zyskać środki na bieżące inwestycje firmy.
Niestety, forsowana uchwała daje zarządowi o wiele szersze możliwości, pozwalając na wykonywanie innych, bardzo ryzykownych operacji. Dlatego część rady nadzorczej ma wątpliwości, czy uprawnienia dla zarządu nie są zbyt szerokie.
Obecnie sprawa znajduje się na ostatnim, decyzyjnym etapie - musi zostać uchwalona na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.
Można jednak obawiać się, iż to tylko czysta formalność.
Obecnie Polskimi Liniami Lotniczymi zarządza Rada Nadzorcza PLL LOT, w składzie:
Przedstawiciele Skarbu Państwa:
  • Piotr Czyżewski - przewodniczący
  • Danuta Tyszkiewicz
  • Sławomir Lachowski
  • Jacek Grabarczuk

Przedstawiciele SAirLines Europe BV:
  • Tomasz Kopoczyński
  • Joob Poelwik
  • Rutger Jan graaf Schimmelpennick

Przedstawiciele załogi:
  • Jerzy Adamski
  • Stanisław Małysa
  • Andrzej Rymut

Zobacz całość »



Nowy produkt turystyczny - podróż śladami Aleksandra Łukaszenki

Zobacz całość »
Kilka firm turystycznych ze wschodniobiałoruskiej Orszy oferuje turystom podróż śladami prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Za 20 USD umożliwia zwiedzanie rodzinnej wioski białoruskiego dyktatora oraz miasteczka, gdzie się uczył i poznał swoją przyszłą żonę
Wycieczka trwa jeden dzień - rozpoczyna się w Orszy, a kończy w wiosce Aleksandryja, gdzie Łukaszenko spędził swoje dzieciństwo. Po drodze turyści odwiedzają również Kopyś, czyli malutkie miasteczko, w którym 30 sierpnia 1954 r. urodził się i wychował przyszły białoruski prezydent.
- To poważny projekt. Spodziewamy się przede wszystkim zainteresowania ze strony turystów rosyjskich - mówi jeden z organizatorów i pomysłodawców wycieczek Iwan Harelik.
Niestety, turyści którzy liczą, iż zobaczą prawdziwą białoruską prowincję, zapewne się rozczaruje, choć prezydent swym prowincjonalnym pochodzeniem "z ludu" szczyci się dość często. Zarówno Aleksandryja jako i Kopyś jest bowiem bardzo zadbany, Łukaszenko odwiedza ją dość regularnie, a podczas swoich wizyt często poleca rozbudować ten, czy inny budynek - np. cztery miesiące temu, polecił wybudować duże centrum sportowe oraz społeczno-kulturalne, oraz nowy most przez Dniepr.

Zobacz całość »



Bydgoszcz lotnisko ma, ale nie ma jak na nie dojechać

Zobacz całość »
Pasażerowie linii lotniczej Ryanair, którzy przyjeżdżają do Bydgoszczy z różnych regionów kraju pociągiem lub autobusem, mają poważne problem z dotarciem na lotnisko - gdyż komunikacja miejska nie obsługuje tras do portu lotniczego.
Jeżeli w najbliższym czasie sytuacja ta nie ulegnie zmianie, to na loty z i do Bydgoszczy będzie decydowało się coraz mniej osób.
Obecnie brakuje połączenia lotniska z dworcem PKS i PKP. Pasażerowie często zmuszani są do korzystania z taksówek. Sytuacja jest najtrudniejsza dla osób, które nie znają Bydgoszczy, gdyż na dworcach brakuje informacji jak dojechać do lotniska. Do portu lotniczego można dojechać jedynie linią nr 80, która kursuje raz na godzinę i przejeżdża przez rondo Jagiellonów - z dala od dworców PKP i PKS.
Docelowo, miasta, które zdecydowały się na otwarcie portów lotniczych dla międzynarodowych przewoźników powinny zadbać o to, aby lepiej zorganizować dowóz pasażerów na lotnisko.
Na razie bydgoski Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej sprawy nie zauważa, twierdząc, iż - Na razie z lotniska odlatuje raz dziennie duży samolot, podróżnych nie ma więc zbyt wielu. Pomyślimy o dodatkowym autobusie, jeśli samolotów będzie startowało więcej.
Ze względu na stanowisko ZDMiKP port lotniczy na własną rękę rozpoczął rozmowy z PKS-em, w celu uruchomienia połączenia łączącego dworzec autobusowy z lotniskiem.
Natomiast Mariusz Krupa, dyrektor wydziału promocji i kultury Urzędu Miasta zapewnił, że w najbliższym czasie na stacji Bydgoszcz Główna zostaną zawieszone reklamy lotniska z dokładnym opisem dojazdu.

Zobacz całość »



Płatny ratunek na Słowacji!

Zobacz całość »
Koniec z darmowym ratowaniem turystów na Słowacji. Od pierwszego stycznia 2006 roku u naszych południowych sąsiadów wchodzą w życie nowe przepisy, które mówią, że każda akcja ratunkowa przeprowadzona w jakichkolwiek słowackich górach będzie odpłatna - poinformowało Radio Zet.
Opłaty za udzielenie pomocy przez służby ratownicze zostały wprowadzone na Słowacji wzorem krajów alpejskich. Turyści będą płacić za ratunek wg znanego wcześniej (i dostępnego publicznie) cennika usług. Rachunki za pomoc będą wystawiane na nazwisko turysty, a płacić będzie sam turysta, albo firma ubezpieczeniowa, jeżeli turysta okazał się przezorny i odpowiednio wcześnie się ubezpieczył.
Dlatego zarówno biura turystyczne, jak i sami turyści powinni pamiętać, iż wyjeżdżając na Słowacje warto się ubezpieczyć, zwłaszcza, iż kwota za którą można to zrobić jest niewielka (od ok. 3 zł/dobę), a za ratunek można dostać rachunek od kilku do kilkunastu tysięcy Euro.

Zobacz całość »



Z Austrian Airlines taniej do Budapesztu, Wenecji, Bazylei, Londynu i Lyonu

Zobacz całość »
Austrian Airlines wprowadziło kolejną promocję - od 1 listopada br. dzięki austriackim liniom lotniczym można odwiedzać wiele ciekawych zakątków Europy.
Zgodnie z jej warunkami od 1 do 30 listopada br. we wszystkich punktach sprzedaży Grupy Austrian Airlines oraz w biurach podróży na terenie całego kraju można kupić po promocyjnej cenie, bilety na przelot do takich miejscowości, jak: Budapeszt, Wenecja, Bazylea, Londyn oraz Lyon.
Poprzez nowoczesny port przesiadkowy w Wiedniu turyści będą więc mogli dotrzeć do takich krajów, jak: Włochy, Francja, Wielka Brytania oraz Węgry.
Włochy przyciągną turystów przede wszystkim wyspą na której nie ma bloków, wieżowców, trawników, skrzyżowań. Są za to kanały i deptaki, labirynty i mosty. Są gondole i gondolierzy. Czyli przepiękna Wenecja, rokrocznie przyciągająca uwagę turystów z całego świata.
We Francji Austrian Airlines proponuje zwiedzenie jednego z największych ośrodków naukowych i kulturalnych, jakim jest Lyon.
Z kolei Anglia zaprasza do współczesnego Londynu, największego europejskiego centrum finansowego i ogromnego ośrodka przemysłowego.
Węgry natomiast przyciągną uwagę tych, którzy pragną zobaczyć przepiękną metropolię Wschodu i Zachodu, czyli Budapeszt. Miasto podzielone przez rzekę Dunaj na dwie części - zabytkową, położoną na wzgórzach Budę oraz rozległy i ruchliwy Peszt.
Wyloty Austrian Airlines odbywają się z Warszawy i Krakowa.
Promocyjne bilety są dostępne już od 465 PLN w obie strony (plus opłaty lotniskowe i podatki).
Dzieci do 2 lat płacą 10% taryfy i opłat za zmianę rezerwacji, natomiast dzieci od 2 do 11 lat płacą 67% taryfy i opłat za zmianę rezerwacji.
"Jesień to doskonały czas na zwiedzenie najpiękniejszych zakątków Europy. Sądzimy, że zaproponowana oferta na listopadowe wyloty spotka się z zainteresowaniem nie tylko tych, którzy udają się w podróże biznesowe, ale także tych wszystkich, którzy przed sezonem zimowym pragną odpocząć i zwiedzić malownicze zakątki Europy. Mamy nadzieję, że zarówno aura, jak i przyjemność podróżowania po wyjątkowych cenach przyciągnie uwagę wielu turystów rozpoczynających swą podróż z Polski". - mówi Agnieszka Dąbrowska, Manager ds. Marketingu i Sprzedaży Austrian Airlines.
Szczegółowych informacji na temat promocji udziela warszawskie biuro Austrian Airlines.

Zobacz całość »



Lizbona za złotówkę! Londyn za 1 funta! Rzymu za 1 euro!

Zobacz całość »
Od dziś (14 listopada 2005) do 20 listopada polskie tanie linie lotnicze Centralwings oferują przeloty w bardzo atrakcyjnych cenach do Lizbony, Londynu i Rzymu.
Można więc kupić bilety na przelot:
  • do Lizbony za 1 zł (lot w okresie 10 stycznia - 25 marca 2006, dotyczy osób rozpoczynających podróż w Polsce, obejmuje loty tam, i tam i z powrotem);
  • z Londynu do Warszawy i Krakowa za 1 GBP (lot od 10 stycznia do 10 lutego 2006, dotyczy osób rozpoczynających podróż w Wielkiej Brytanii, obejmuje połączenia Londyn - Warszawa, Londyn - Kraków);
  • z Rzymu do Warszawy i Krakowa za 1 EUR (loty od 10 stycznia do 25 marca 2006, dotyczy osób rozpoczynających podróż we Włoszech, obejmuje połączenia: Rzym - Warszawa, Rzym - Kraków).

Do podanych cen należy doliczyć opłaty lotniskowe. Ilość miejsc dostępnych w taryfach promocyjnych jest ograniczona. Wszelkie zmiany rezerwacji, zmiany nazwiska pasażera legitymującego się biletem, zwrot kosztu biletu są niedozwolone.
Więcej informacji na temat promocji można znaleźć na stronie internetowej przewoźnika.

Zobacz całość »



Wizz Air będzie latał z Gdańska do Liverpoolu!

Zobacz całość »
Tanie linie lotnicze Wizz Air ogłosiły dzisiaj rozpoczęcie nowych lotów z Gdańska do Liverpoolu.
Nowe połączenie Gdańsk - Liverpool zostanie zainaugurowane 2 marca 2006 roku. Przewoźnik będzie latał na tej trasie 3 razy w tygodniu. Bilety na nowe połączenia można rezerwować już teraz na stronie internetowej przewoźnika wizzair.com lub pod numerem call center Wizz Air (22) 351 94 99.
Bilety są dostępne w bardzo dobrej cenie - za 19 PLN (plus podatki i opłaty lotniskowe).
József Váradi, prezes Wizz Air, powiedział: "Z sukcesem rozwijamy naszą działalność w Gdańsku. W sierpniu zeszłego roku rozpoczęliśmy lotami do Londynu, a teraz Liverpool staje się czwartym miastem obsługiwanym z Północnej Polski. Oczekujemy, że wprowadzimy więcej destynacji i więcej niskich taryf dla regionu Pomorza."
Nowe połączenie to doskonała szansa na rozwój zagranicznej turystyki przyjazdowej dla Pomorza. Dzięki niemu do Trójmiasta może przylecieć wielu turystów z Wielkiej Brytanii - jeżeli tylko zostaną oni właściwie zachęceni przez organizacje turystyczne, władze miasta i same firmy turystyczne.
Liverpool jest drugim miastem w Wielkiej Brytanii obsługiwanym z Pomorza przez Wizz Air. Dotychczas linie obsługiwały połączenie Gdańsk - Londyn/Luton, oraz Gdańsk-Dortmundu. Od 1 grudnia przewoźnik rozpocznie loty do Sztokholmu/Skavsta.

Zobacz całość »



Czy Kraków przegapił szansę na bazę Ryanaira?

Zobacz całość »
Według nieoficjalnych informacji, irlandzki przewoźnik zrezygnował z planów utworzenia swej bazy w Balicach. Kraków przegrał więc rywalizację o inwestycję która mogłaby zapewnić napływ olbrzymiej liczby turystów do regionu i dać pracę co najmniej kilkudziesięciu osobom.
Ryanair deklaruje, że Polska to dla niego najbardziej perspektywiczny rynek w Europie. Caroline Baldwin, szefowa sprzedaży Ryanaira na Europę Środkową zapowiedziała, że przewoźnik zamierza wysunąć się na prowadzenie wśród tanich linii operujących w Polsce. Za kilka lat irlandzka linia zamierza obsługiwać 6 - 10 tysięcy pasażerów.
Aby taki wzrost był możliwy, konieczne jest ulokowanie w Polsce bazy Ryanaira. Decyzja zostanie ostatecznie podjęta wiosną 2006 roku, ale już dziś inspektorzy Ryanaira zbadali możliwości polskich lotnisk. Rekonesans przeprowadzono w Krakowie, Rzeszowie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Szczcinie, Łodzi, Poznaniu i Gdańsku.
Toczyły się także rozmowy z szefami portów lotniczych i lokalnymi władzami w kwestii warunków współpracy. Ryanair oczekuje wielu przywilejów, w tym przede wszystkim obniżonych opłat lotniskowych i handlingowych oraz szerokiej kooperacji przy budowie bazy.
Kartą przetargową Irlandczyków jest rzecz jasna liczba pasażerów korzystających z usług Ryanaira - 35 milionów osób rocznie, obsługiwanych na 266 trasach. W mieście gdzie będzie zlokalizowana baza, będą stacjonowały maszyny przewoźnika. Będzie więc możliwość utworzenia połączeń do wszystkich portów obsługiwanych przez Ryanaira, a każde nowo otwarte połączenie to około 100 tysięcy pasażerów rocznie.
Dlaczego zatem nie Kraków?
Okazuje się, że wina leży po stronie urzędników i władz portu lotniczego, które otrzymały ofertę Ryanaira już rok temu, ale do tej pory nie udzieliły formalnej odpowiedzi. Nie ma także oficjalnego zatwierdzenia nowych taryf opłat lotniskowych przez ULC. Wygląda na to, że nikt z Krakowa nie starał się o zlokalizowanie tam bazy Ryanaira.
Inicjatywę przejęły za to inne lotniska. Podobno obecnie najbardziej liczy się Wrocław, Łódź i Poznań.
Marszałek województwa małopolskiego, Witold Śmiałek nie przyjmował do wiadomości, że Ryanair nie zamierza lokować bazy w Krakowie: Nie negocjowaliśmy tej sprawy, bo na razie nie mamy terenu na taką inwestycję. Zabiegamy o przejęcie kilkudziesięciu hektarów, ale to jeszcze musi potrwać. Deklaruję, że jeżeli dostaniemy konkretną ofertę, to wyjdę z siebie, żeby bazę ściągnąć do nas.
Nie wiadomo, czy jakiekolwiek posunięcie Marszałka pomoże jeszcze Krakowowi. Jak na razie w Warszawie miało miejsce walne zgromadzenie udziałowców spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Balice. Do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło.

Zobacz całość »



W Lublinie trwa spór o lotnisko

Zobacz całość »
Walczą ze sobą dwie potencjalne lokalizacje: Świdnik i Niedźwiada. Niedawno w Urzędzie Marszałkowskim odbyło się spotkanie którego celem było zapoznanie przedsiębiorców z planami budowy międzynarodowego lotniska w Niedźwiadzie. Prezentację zorganizował marszałek województwa Edward Wojtas oraz Regionalna Izba Gospodarcza.
Przedsiębiorcy nie usłyszeli jednak odpowiedzi na większość pytań. Zamiast konkretów były ogólniki prezentowane przez Zbigniewa Lewartowicza, prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego Lublin-Niedźwiada.
Prezes opowiadał, że samoloty zużywają mało paliwa, a do Niedźwiady kiedyś będzie można dojechać w 25 minut. Zapowiedział budowę strefy handlowej przy lotnisku i olbrzymiego centrum logistycznego. Wielokrotnie wspominał także przewagę Niedźwiady nad Świdnikiem.
Zabrakło jednak wyliczeń kosztów budowy i określenia prawdopodobnego terminu oddania lotniska do użytku. Prezes nie wspomniał także, że jak na razie nie wykupiono ziemi pod lotnisko.
Na te zarzuty przedsiębiorców i wiceprezesa PLL w Świdniku zarówno prezes Niedźwiady jaki i marszałek odpowiadali niejasno. Twierdzili natomiast, że mają dwóch potencjalnych inwestorów, lecz nie wymieniono ich nazw.
Swoje argumenty wytoczyli także przedstawiciele świdnickiego lotniska, twierdząc, że województwo nic nie robi by budowa się rozpoczęła, mimo, że jest udziałowcem spółki. Przewaga lotniska w Świdniku to także fakt, że posiada ono już status przejścia granicznego, jest tam więc straż graniczna i urząd celny. Dodatkowo nie ma problemu z prawami własności gruntów, gdyż Bank PeKaO SA zgodził się na wymianę posiadanych terenów za jedną z lubelskich kamienic. Przedstawiciele świdnickiego lotniska podkreślili również finansowe atuty Świdnika - w którym koszt budowy portu byłby o połowę mniejszy niż w Niedźwiadzie.
Pomysł budowy portu w Niedźwiadzie został skrytykowany również przez przedstawicieli branży turystycznej - w postaci Czesława Czerniaka z biura First Class, który powiedział, iż międzynarodowe lotnisko dla tanich linii w Niedźwiadzie po prostu nie jest potrzebne.
Kolejne starcie o lotnisko pod Lublinem zdecydowanie wygrał Świdnik.

Zobacz całość »



Ryanair chce lądować w Olsztynie!

Zobacz całość »
Lotnisko Szymany koło Olsztyna ma szansę stać się kolejnym portem samolotów irlandzkiej linii lotniczej. Ryanair stawia jednak swoje warunki od których uzależnia wkroczenie do Szyman.
Przede wszystkim należy wzmocnić pas startowy i wybudować większy terminal. Niedługo władze Ryanaira spotkają się z władzami województwa i być może wtedy poznamy szczegóły planów Irlandczyków.
Niedawno Szymany stały się sławne za sprawą niepotwierdzonych doniesień, że tam właśnie wylądował Boeing 737, z terrorystami Al Kaidy, przewożonymi przez CIA, na pokładzie.
Nie to jednak było powodem zainteresowania Ryanaira Szymanami.
Zastanawiamy się nad włączeniem portu do naszej sieci. Chodzi nie tylko o atrakcyjne tereny turystyczne. Pamiętajmy, że o ile otwarcie jakiegoś portu ożywia okolicę w promieniu 50 km, o tyle w przypadku Ryanair ten promień powiększa się do 100 km, czyli swym zasięgiem obejmie również Kaliningrad, bardzo dynamicznie rozwijający się region Rosji wypowiedział się dyrektora sprzedaży i marketingu na Europę Środkową w Ryanair Tomasz Kułakowski.

Zobacz całość »



::: 2005-11-15 :::


Worldspan wywalczył zwrot VAT

Zobacz całość »
System Worldspan nie ma własnego oddziału w Polsce, jednak posiada on spółkę-córkę w której ma 100% udziałów. Spółka ta zajmuje się obsługą polskich firm, które chcą mieć dostęp do systemu.
Teoretycznie dzięki takiemu rozwiązaniu firma Worldspan powinna otrzymać zwrot VAT naliczonego za wszystkie usługi, które świadczy polska spółka-córka na rzecz centrali. Jednak ponieważ istnieje powiązanie pomiędzy oboma podmiotami i spółka-córka świadczy usługi tylko na rzecz firmy Worldspan, to Urząd Skarbowy odmówił zwrotu VAT uzasadniając, iż powiązanie kapitałowe pomiędzy spółkami świadczy o tym, że firma działa bezpośrednio w Polsce, zatem zwrot się jej nie należy.
Sprawa skończyła się w sądzie (Wojewódzki Sąd Administracyjny Warszawa sygn. III SA/Wa 930/05), gdzie urząd skarbowy przegrał, bowiem nie wykazał wykonania konkretnych czynności przez spółkę zagraniczną w Polsce, a w świetle kodeksu cywilnego i polsko-brytyjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania Worldspan i jej spółka-córka to dwa odrębne podmioty.

Zobacz całość »



Na razie nie ma obniżenia VAT

Zobacz całość »
Lobby francuskich budowlańców i restauratorów naciska na ministrów finansów UE, aby możliwe było ustalenia listy sektorów kwalifikujących się do niższego VAT. Jednak sprawa jest bardzo trudna, gdyż w takich ustaleniach wymagana jest pełna jednomyślność wszystkich ministrów.
Za głównego przeciwnika takiego rozwiązania uznaje się Niemcy, które nie chcą aby istniały uprzywilejowane grupy rozpieszczane przez inne państwa, gdyż sami chcą u siebie podnieść podatek VAT.

Zobacz całość »



Anglicy polubili wypoczynek w Polsce

Zobacz całość »
We wczoraj opublikowanym, najnowszym raporcie "European Travel Report" podano, iż wśród Brytyjczyków rośnie popularność Polski, jako doskonałego miejsca wypoczynku.
Tak nagły wzrost popularności Polski wynika z rozbudowy tanich połączeń lotniczych pomiędzy Polską a Wielką Brytanią. Tylko w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2005 roku Polskę odwiedziło o 47% więcej brytyjskich turystów, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego - podał "European Travel Report".

Zobacz całość »



Reklama dla mieszkańców konkretnego regionu świata

Zobacz całość »
Portal Onet.pl wprowadził do swojej oferty reklamowej nowy, atrakcyjny dla branży turystycznej produkt - możliwość geolokalizacji przekazu reklamowego.
Polskie hotele, biura turystyczne oraz przewoźnicy mogą więc za pośrednictwem Onetu reklamować się do ściśle określonych rejonów geograficznych świata, np. do potencjalnych klientów w konkretnych miastach USA, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
W przypadku reklam geolokalizowanych odbiorcami będą przede wszyskim członkowie światowej Polonii rozproszonej na całym świecie, którzy korzystają z polskiego portalu. Portal Onet podaje, iż jego strony odwiedza ponad 2 600 000 unikalnych użytkowników w ciągu miesiąca, łączących się z zagranicznych IP (wg danych GemiusTraffica).
Dotychczas reklamę geolokalizowaną oferowała swoim klientom Wirtualna Polska.

Zobacz całość »



Zamach na KFC w Karaczi

Zobacz całość »
Dwie osoby zginęły, a około piętnastu zostało ciężko rannych w wybuchu - to wynik zamachu jaki miał miejsce przed restauracją KFC w centrum Karaczi - największego miasta Pakistanu.
Pakistańska policja poinformowała, że większość rannych jest w stanie krytycznym.
Ładunek wybuchowy umieszczony był w samochodzie, zaparkowanym przed głównym wejściem do restauracji amerykańskiej sieci KFC. Wybuch poważnie uszkodził budynek restauracji i doszczętnie zniszczył wiele samochodów.
Śmiertelne ofiary zamachu to strażnicy z banku, znajdującego się tuż obok restauracji.
Oprócz restauracji w wyniku wybuchu ucierpiały budynki banku oraz dwu pobliskich hoteli.

Zobacz całość »



Nowe promocje w McDonalds

Zobacz całość »
Jednocześnie z wejściem na polskie ekrany nowego filmu Disneya pt. Kurczak Mały, w restauracjach McDonalds rusza promocja 8 zabawek z filmowej kolekcji.
Promocji powiązanej z filmem towarzyszy konkurs plastyczny dla dzieci organizowany wspólnie z firmą CD Projekt. Wszystkie dzieci, które przygotują rysunkową książeczkę lub komiks pt. "Przygody odważnego Kurczaka Małego" wezmą udział w konkursie. W każdej restauracji autorzy 3 wybranych prac otrzymają gry komputerowe ufundowane przez firmę CD Projekt:
  • I miejsce premiowane jest grą "Kurczak Mały",
  • II miejsce - grą "Mój brat niedźwiedź"
  • III miejsce "Piotrusiem Panem".

Promocję w restauracjach McDonalds wspiera kampania reklamowa - spoty emitowane są w następujących stacjach telewizyjnych: TVP 1, TVP 2, Polsat, TVN, Cartoon Network, Jetix, Jetix Play i ZigZap.

Zobacz całość »



Biznes w podróży

Zobacz całość »
PKT (Polskie Książki Telefoniczne) rozpoczynają dystrybucję nowej edycji wydawnictwa "Biznes w podróży".
Biznes w podróży to przewodnik, skierowany do osób pracujących, które często podróżują służbowo. Zawiera plany miast oraz przydatne w podróży informacje teleadresowe. Będzie dystrybuowany nieodpłatnie, poprzez stacje Shell i dostępny na regałach z prasą oznakowaną woblerami.
Przewodnik będzie rozdawany w 16 miastach Polski - w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Szczecinie, Bytomiu, Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Sosnowcu, Tychach, Wrocławiu i Zabrzu.

Zobacz całość »



Wisła aktywnie pozyskuje turystów z Wielkiej Brytanii!

Zobacz całość »
Od 14 do 17 listopada 2005 roku Wisła prezentuje swoją ofertę na międzynarodowych targach turystycznych WTM Londyn. Wisła przedstawi na niej kompleksową ofertę miasta i regionu, oraz specjalną ofertę dla narciarzy na najbliższy sezon zimowy.
Stoisko Wisły znajduje się w regionie śląskim na wspólnej prezentacji Polskiej Organizacji Turystycznej. Obecność na targach jest dla regionu okazją do rozeznania rynku zachodniego oraz nawiązania kontaktów z brytyjskimi touroperatorami.
Wisła na targach zaprezentuje ofertę miasta, oraz regionu Beskidów. Kompleksową ofertę skieruje do turystów o różnych upodobaniach - promując 5 nie konkurujących ze sobą miejscowości:
  • Wisłę - oferującą największą bazę noclegową,
  • Ustroń - uzdrowisko i bazę zabiegową,
  • Brennę - agroturystykę i wypoczynek w siodle,

  • Szczyrk - bogatą ofertę narciarską,
  • Istebną - kulturę i sztukę ludowa.

Londyńskie targi to pierwsza międzynarodowa impreza, na której prezentowana jest oferta Beskidzkiej Piątki.
W ramach oferty zimowej Wisła zaprezentuje zwiedzającym targi 25 wyciągów narciarskich i ponad 230 obiektów noclegowych.

Zobacz całość »



Coraz więcej restauracji serwuje śniadania

Zobacz całość »
Jeszcze kilka lat temu niewiele polskich restauracji serwowało śniadania. Dziś coraz więcej restauratorów decyduje się na wprowadzenie do oferty 4-6 zestawów śniadaniowych.
Moda na jedzenie śniadań w kawiarni czy restauracji dopiero w Polsce się pojawia. Na razie jest dostrzegalna w lokalach znajdujących się w dużych miastach, niedaleko centrów biznesowych i urzędów oraz w restauracjach hotelowych.
Aby oferować klientom śniadania wystarczy nawet niewielkie zaplecze kawiarniane. Dlatego wielu gastronomom opłaca się dodatkowo wprowadzić do oferty proste potrawy śniadaniowe - takie jak np. zestawy kanapkowe i jajka, przyrządzane na wiele sposobów. Jeśli na śniadanie przyjdzie kilku klientów, to i tak będzie to dodatkowy zysk dla lokalu.
Jakie śniadania oferują obecnie polskie restauracje?
Warszawska restauracja Arsenał od niedawna wabi gości hasłem "Zacznij od śniadania..". Jest to ukłon w stronę wiernej klienteli, wśród której duża część to biznesmeni i przedsiębiorcy. W ofercie lokalu codziennie jest 7-8 pozycji śniadaniowych - omlety, jajecznice z różnymi dodatkami, jajka sadzone na bekonie (8-12 zł), briosze, rogaliki z dżemem lub nutellą (5 zł) oraz muesli z jogurtem (8 zł). Do tego oczywiście kawa, herbata lub świeżo wyciskany sok z pomarańczy lub grejpfruta. Śniadania podawane są codziennie, w godzinach 8.00-12.00. Lokal odwiedza w godzinach porannych 10-15% klientów.
W tygodniu restaurację Jazz Bistro rano odwiedzają głównie pracownicy biurowi. W weekendy natomiast całe rodziny z dziećmi. Dlatego śniadania w tygodniu serwowane są od 8.00 - 12.00, a w weekend nawet do późnych godzin popołudniowych. W menu lokalu jest 16 pozycji śniadaniowych, m.in. jajecznica na bekonie lub szynce (11.90 zł), z dodatkiem kawioru (12.90 zł), misa świeżych owoców (11.90 zł), rogaliki francuskie z dżemem i miodem (6 zł), tosty z dodatkami, twarożek z bazylią i pieprzem podawany z pieczywem (9,90 zł) oraz muesli z jabłkami i orzechami (7.50 zł). Ciekawostką jest fakt, iż klienci mogą samodzielnie komponować tosty i omlety, dodając różne składniki - np. ser brie, rukolę czy też szpinak. Goście wpadający do Jazz Bistro na śniadanie generują 10-20% ruchu w lokalu.
Całkiem inną ofertę śniadaniową serwuje swoim klientom kawiarnia Cafe Blikle. Klienci odwiedzający lokal w godzinach porannych najchętniej wybierają śniadania kaloryczne - np. zestaw nowojorski (38 zł), składający się z 4 smażonych kiełbasek, 2 sadzonych jajek, smażonego boczku, ziemniaków typu homefries, bajgla z cynamonem, rodzunkami i serkiem Philadelphia, lub zestaw angielski (37 zł) , czyli smażona kiełbaska Gloucesteshire, smażony pomidor, smażony boczek, 2 jaja sadzone, marmolada z gorzkich pomarańczy, masło i tosty. Lokal serwuje śniadania od godziny 9.00 praktycznie przez cały dzień. Jednak najwięcej klientów na śniadanie przychodzi w sobotę i niedzielę, w godz. 12.00-13.00.

Zobacz całość »



Polacy polubią grecką kuchnię?

Zobacz całość »
Taką nadzieję mają właściciele sieci restauracji Panteon, którzy planują otworzenie w Polsce co najmniej kilku restauracji.
Nowotworzone lokale będą serwować dania kuchni greckiej w wydaniu fast food. Podstawą menu będzie gyros wieprzowy z ryżem frytkami i sosem tzatziki. Ceny dań będą wahały się od 9.90 zł za pitę z mięsem wieprzowym lub kurczakiem z cebulką pomidorami i sosem tzatziki do 16.90 zł za Suvlaki (szaszłyki z kurczaka lub wieprzowiny podawane z ryżem, frytkami i sosem tzatziki).
Pomysł na lokale oparte o kuchnie grecką powstał na bazie doświadczeń Tomasz a Tokarczyka, jednego z współwłaścicieli Panteonu, współpracującego z kucharzem, który przez 10 lat zdobywał doświadczenia kulinarne w Grecji.
Restauracje Panteon nie będą pierwszymi lokalami, otwieranymi przez Tomasza Tokarczyka. Prowadzi on ju restauracje Fajita w Arkadii. Lokal serwuje dania kuchni tex-mex, czyli potrawy z teksańskim lub meksykańskim rodowodem.
Szacuje się, że koszt otwarcia jednego lokalu marki Panteon w centrum handlowym będzie inwestycją rzędu 350 000 zł.

Zobacz całość »



Pomidor - nowa restauracja w Opolu

Zobacz całość »
W Opolu przy ul. Sosnkowskiego powstaje nowa restauracja o swojsko brzmiącej nazwie Pomidor. W menu lokalu będzie można znaleźć dania wielu różnych z całego świata.
Właściciele lokalu zapewniają, że ich nowi klienci na pewno nie wyjdą głodni, a ich portfele nie ucierpią nawet, kiedy odwiedzą Pomidora całą rodziną.
W restauracji będzie można zamówić przeróżne dania. Charakterystyczny dla lokalu będzie fakt, iż w ofercie restauracji znajdą się dania dopasowane do potrzeb dzieci - podawane w mniejszych porcjach.
Właściciel lokalu Zbigniew Malarz postawił na jakość usług. W restauracji będą podawane tylko zawsze świeże potrawy, skomponowane z pełnowartościowych produktów. Nie będzie dań odgrzewanych i tzw. gotowców (dań z torebki).
Lokal będzie propagował zdrowy styl życia, dlatego będzie w nim obowiązywał zakaz palenia. Otwarcie restauracji Pomidor zaplanowano na 21 listopada 2005. Lokal będzie czynny w godzinach 13-22.
W karcie dań, obok potraw tradycyjnych, znajdą się m.in.: zupa bananowa, mintaj w sosie szafranowym, oraz jabłko pod gwiazdami.

Zobacz całość »



Więcej LOTów do Bydgoszczy

Zobacz całość »
Polskie Linie Lotnicze LOT uruchomiły kolejne połączenia pomiędzy Bydgoszczą i Warszawą. Dodatkowe rejsy obsługuje 18-miejscowy samolot Jetstream 32 wynajęty wraz z załogą od firmy Jet Air.
Obecnie LOT oferuje więc pasażerom 19 rejsów tygodniowo między stolicą Pomorza i Kujaw a Warszawą, z czego aż 12 z nich będzie wykonywanych przez nowy samolot.
Loty odbywają się według następującego rozkładu:
Wyloty z Bydgoszczy
  • Start 5:55 (rejs LO 3972); lądowanie w Warszawie 6:40
  • Start 8:55 (LO 3974); lądowanie w Warszawie 9:5040
  • Start 17:20 (LO 3976); lądowanie w Warszawie 18:1540

Wyloty z Warszawy
  • Start 7:35 (LO 3973); lądowanie w Bydgoszczy 8:30
  • Start 16:00 (LO 3975); lądowanie w Bydgoszczy 16:55
  • Start 22:25 (LO 3971); lądowanie w Bydgoszczy 23:15

Wszystkie nowe rejsy będą posiadały dogodne połączenia tranzytowe przez Warszawę na dalsze połączenia międzynarodowe.
Samoloty Jetstream będą operowały na siatce połączeń LOT-u, ale ich personel - piloci i personel pokładowy, zatrudniony będzie przez spółkę Jet Air.
Obecnie LOT utrzymuje krajowe regularne bezpośrednie połączenia lotnicze z Warszawy do 8 miast w Polsce: Gdańska, Szczecina, Bydgoszczy, Poznania, Wrocławia, Katowic, Krakowa, Rzeszowa oraz 2 połączenia lotniczo-autobusowe przez Szczecin do Kołobrzegu i Koszalina.
W najbliższym czasie planowane jest uruchomienie połączeń do Zielonej Góry i Łodzi oraz znaczne zwiększenie częstotliwości lotów do Katowic.

Zobacz całość »



Turyści z Nowej Zelandii przyjadą do Polski?

Zobacz całość »
10 listopada 2005 roku siedzibę Polskiej Organizacji Turystycznej odwiedził nowo mianowany Ambasador Nowej Zelandii w Polsce Mr. Philip Griffits.
W rozmowie z prezesem POT Andrzejem Kozłowskim ambasador Nowej Zelandii wiele uwagi poświęcił potencjalnym możliwościom rozwoju ruchu turystycznego pomiędzy naszymi krajami, zwłaszcza, iż po ubiegłorocznej wizycie Sir Edmunda Hilarego i Lady June w naszym kraju Polska pojawiła się w świadomości Nowozelandczyków jako nowy, interesujący kierunek wyjazdów turystycznych.
Prezes POT wyraził zainteresowanie rozwojem dalszych kontaktów turystycznych współpracując w tym zakresie z Ambasadą RP w Nowej Zelandii oraz jednym z nowozelandzkich biur podróży - Green Lite Travel prowadzonym przez członka Polonijnego Forum Turystyki p. Bogdana Nowaka.
Finalnie, obie strony zadeklarowały pomoc i wsparcie przy realizacji inicjatyw turystycznych zarówno na rynku nowozelandzkim, jak i polskim.

Zobacz całość »



Podróż na gwiazdkę z Wizz Air!

Zobacz całość »
Tania linia lotnicza Wizz Air przygotowała dla swoich klientów specjalną świąteczną promocje. Zgodnie z jej warunkami można na Święta zaskoczyć swoich bliskich obdarowując ich biletem tam i z powrotem na dowolnej trasie Wizz Air za cenę tak niską, jak 299 PLN - włączając podatki i opłaty.
Dodatkowo, jeżeli trasa i data przelotu nie odpowiada obdarowanemu, to może zostać raz zmieniona bez dodatkowych opłat.
Bilety na tak atrakcyjnych warunkach można rezerwować do 26 grudnia 2005 roku poprzez stronę internetową przewoźnika lub przy pomocy call centre (+48 22 351 9499). Nazwisko pasażera, trasa oraz data podróży muszą być określone w momencie dokonywania rezerwacji.
Podróż musi się odbyć między 5 stycznia a 31 maja 2006 roku.
Szczegółowe informacje o promocji są dostępne na stronie www.wizzair.com

Zobacz całość »



Warszawskie Muzeum Historyczne planuje rewolucyjne zmiany!

Zobacz całość »
Warszawska starówka od lat nie jest głównym punktem zainteresowań turystów. Niedawno Muzeum Historyczne wystąpiło z projektem rewolucyjnej wręcz przebudowy, która ma szanse odmienić oblicze Starego Miasta. Plany budzą jednak wiele zastrzeżeń.
Jak tłumaczy Marek Skrzyński, dyrektor ds. inwestycji w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy, obiekt jest przestarzały technicznie i funkcjonalnie. Dlatego trzeba go gruntownie odnowić. Zgodnie z projektem zmian, na pierwszy ogień mają pójść muzealne kamienice, które trzeba starannie odnowić.
Drugą inwestycją ma być oszklenie dachu Lapidarium na wysokości drugiego piętra. Dwa pozostałe niewielkie dziedzińce także mają zyskać oszklone zadaszenia, ale na wysokości pierwszego piętra. Władze Muzeum zamierzają też pogłębić dziedziniec o około 5 metrów. Pod ziemią powstanie hall, toalety, szatnie, kino i sala konferencyjna.
Gospodarzom Muzeum marzy się kawiarnia w stylu lokalu przedwojennego, z piosenkami Hanki Ordonówny. Kino zaś, miałoby funkcjonować niezależnie i przypominać Iluzjon.
To wszystko ma sprawić, że muzealny kompleks stanie się nie tylko ciekawym zabytkiem ale centrum rozrywkowo-kulturalnym na modłę europejską. Nie będzie to już obiekt odwiedzany sporadycznie wiosną i latem, kiedy pogoda sprzyja spacerom.
Sąsiedzi Muzeum, a także zwykli mieszkańcy Starówki podchodzą do planów sceptycznie. Właściciele kamienic boją się czy ich nieruchomości nie ucierpią w wyniku renowacji obiektów muzealnych. Wątpliwości budzi także estetyka szklanego pokrycia dachu Lapidarium, które przecież ktoś będzie musiał regularnie czyścić. Co powiedzą turyści, którzy zamiast historycznych widoków nagle otrzymają nowoczesny, szklany kompleks?
Wątpliwości Ireny Szulc, sekretarz Stowarzyszenia Miłośników Starego Miasta budzi także status Starówki jako obiektu wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO: Stare Miasto wpisano na listę, by je chronić w takim, a nie innym stanie. Tymczasem panuje dziwna presja, by zrobić z niej dzielnicę rozrywkową. To absolutnie niepotrzebne.
Muzeum deklaruje, że przedsięwzięcie zostanie przedyskutowane z zainteresowanymi stronami. Choć władze Muzeum twierdzą, że wszystko to na razie dość odległe plany, już szuka się pieniędzy na inwestycję. Dotację przyznał już samorząd, a po więcej środków Muzealnicy zamierzają sięgnąć do kieszeni Unii Europejskiej.

Zobacz całość »



Centralwings potrzebuje wsparcia LOT

Zobacz całość »
Rynek tanich linii lotniczych nie jest łatwy, a konkurencja rośnie. Zarząd Centralwings zdaje sobie sprawę, że linia musi rozwijać się szybciej, niż dotychczas. Nie będzie to jednak możliwe bez sporej pomocy finansowej ze strony spółki - założyciela, czyli PLL LOT.
Wynik Centralwings to 652 tys. pasażerów przewiezionych od początku działalności spółki. Do końca roku zostaną wygenerowane przychody wysokości 0,25 mld złotych. W przyszłym roku linia zamierza przewieźć 1,5 mln pasażerów i tym samym zdobyć 25 procent rynku. Jest to możliwe, ale tylko przy zwiększeniu posiadanych środków.
Piotr Kociołek, prezes Centralwings deklaruje, że linia ma już zaakceptowany biznesplan na przyszły rok. Przewoźnik planuje powiększyć flotę do 10 samolotów w przyszłym roku, a do 24 maszyn do 2010 roku.
Aby osiągnąć cel, Centralwings potrzebuje jednak sporego wsparcia finansowego ze strony LOT. Początkowy kapitał - 5 mln złotych z pewnością nie wystarczy. Choć Centralwings nie potwierdza oficjalnie tej informacji, prawdopodobnie chodzi o środki nie mniejsze niż 47 mln złotych.
Taka kwota wymaga bowiem akceptacji rady nadzorczej LOT, która już rozważa możliwości realizacji biznesplanu Centralwings. Decyzji o przyznaniu środków nie podjęto, a w strukturach LOT ten pomysł nie cieszy się zbytnią popularnością. Wiele osób ma wątpliwości co do przekazywania takich środków spółce zależnej. Sytuację utrudnia fakt, że LOT nie posiada jeszcze opracowanej strategii na rok 2006, do której Centralwings będzie musiał się dopasować.
Pewne jest, że konkurencja na rynku tanich linii lotniczych nie zmniejszy się, a raczej zaostrzy. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że polskie niebo podbiją irlandzkie, nie polskie samoloty.

Zobacz całość »



Do Warszawy coraz wolniej

Zobacz całość »
Entuzjastyczne obietnice skrócenia czasu podróży na trasie Łódź - Warszawa jak na razie wydają się nierealnymi mrzonkami. Zamiast tego, w zimowym rozkładzie PKP czas dojazdu wydłużył się o 15 minut!
Do tej pory podróż "Łodzianinem", który bez postojów kursuje z Dworca Fabrycznego do Warszawy Wschodniej, trwała 1:52 minuty. W zimowym rozkładzie jazdy PKP, który zacznie obowiązywać od grudnia czas przejazdu wzrośnie o 15 minut!
Łodzianie, którzy codziennie dojeżdżają do pracy w Warszawie, są rozżaleni. Jeśli tak dalej pójdzie, będą zmuszeni zrezygnować z pracy lub przenieść się do stolicy. Najwięcej na tym straci Łódź, które i tak boryka się w problemem odpływu ludności.
Co na to PKP?
Łukasz Kurpiewski z PKP Przewozy Regionalne twierdzi, że nic zrobić nie może: Układając rozkład, musimy brać pod uwagę ograniczenia prędkości, które z kolei ustalają Polskie Linie Kolejowe. Z roku na rok ograniczeń jest coraz więcej, dlatego ten czas się wydłuża.
Remonty torów, wykonywane na bieżąco nie poprawiają sytuacji. Pociągi muszą zwalniać już w piętnastu miejscach, na odcinku Skierniewice - Łódź (do tej pory tych miejsc było dziewięć).
Pozostaje tylko czekać na obiecany remont dofinansowany przez Unie Europejską który ma się rozpocząć w maju 2006 roku. Po jego zakończeniu, pociągi będą mogły osiągać prędkość nawet 140 km/godzinę.

Zobacz całość »



Zabytkowa kopalnia uratowana!

Zobacz całość »
Mimo sprzeciwu Kompanii Węglowej, udało się doprowadzić do wpisu kopalni Ignacy w Niewiadomiu do rejestru zabytków. W dyskusję zaangażowały się także władze Rybnika i członkowie Stowarzyszenia Zabytkowej Kopalni "Ignacy".
Ochroną objęto maszyny parowe, budynek maszynowni, nadszybie oraz wieże szybów Głowacki i Kościuszko. Uratowana będzie także wieża wodna, która choć nie wpisana w rejestr, ma zostać przekształcona w wieżę widokową za sprawą środków unijnych przyznanych władzom miasta.
Zniszczone zostaną podziemia kopalni "Ignacy". Kompania już przygotowuje się do zasypania. W tym wypadku nikt nie protestuje, bo koszt utrzymania szybów i udostępnienia ich turystom byłby olbrzymi.
Władze miasta, które wsparły koncepcję zachowania zabytkowej kopalni i przemianowania jej na skansen przemysłowy, zaapelowały do Kompanii o wsparcie finansowe przedsięwzięcia. Rocznie potrzeba będzie 200 - 300 tys. złotych.
Szansą dla zabytkowego obiektu jest też sąsiedztwo czeskich Witkowic, gdzie znajduje się unikatowy zabytkowy kompleks kopalni i huty finansowany przez czeski koncern węglowy. Jeśli Witkowice znajdą się na liście UNESCO, jak chcą miłośnicy obiektu, część gości z pewnością zajrzy też do kopalni "Ignacy".

Zobacz całość »



Same korzyści z Krakowskiej Karty Miejskiej

Zobacz całość »
Już 20 tysięcy osób korzysta z kart które umożliwiają automatyczny zakup biletów MPK. W niedalekiej przyszłości, Karty mają dawać znacznie więcej możliwości.
Dziś podstawową zaletą Karty jest możliwość uniknięcia gigantycznych kolejek po zakup biletów okresowych MPK. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby automatów obsługujących karty było więcej niż cztery.
Już niedługo ma ich być kilkaset, rozmieszczonych w całym mieście, a szczególnie w okolicy centrum, na Kazimierzu i na Nowej Hucie. Nad zakresem programu Krakowskiej Karty Miejskiej (KKM) pracuje cały zespół ,który do końca grudnia na złożyć w tej sprawie końcowy raport. Miasto planuje zakup około 80 maszyn oraz 200 parkomatów.
Będzie w nich można zakupić za gotówkę bilety okresowe i jednorazowe MPK, a także karty do parkowania. Dodatkową funkcją będą informacje turystyczne wyświetlane na ekranie dużych automatów, przygotowane w siedmiu językach. Na pewno znajdzie się tam rozkład jazdy MPK. Co jeszcze - nie wiadomo.

Zobacz całość »



"Artystyczna awantura" na poznańskim lotnisku

Zobacz całość »
Być może Ławica dołączył do grona "artystycznych" lotnisk, gdzie znalazł się już port lotniczy w Bydgoszczy im. Ignacego Paderewskiego. Propozycja nadania lotnisku w Poznaniu imienia Henryka Wieniawskiego spotkała się ze sporym entuzjazmem.
Patronat ma szansę na akceptację, tym bardziej, że obchodzimy właśnie rok jubileuszowy Wieniawskiego: 170. rocznicę urodzin i 125. rocznicę śmierci słynnego skrzypka i kompozytora. W przyszłym roku na to właśnie lotnisko zawitają uczestnicy konkursu lutniczego i skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Poznań będzie gościł taką znakomitość jak Ida Haendel, laureatkę pierwszego konkursu.
Andrzej Wituski, prezes Towarzystwa im. Wieniawskiego jest pomysłem zachwycony. Teraz tylko trzeba koncepcję przełożyć na konkrety. Wituski zamierza w tej sprawie rozmawiać z władzami miasta i lotniska.
Pierwszy pomysł to urządzenie "artystycznej awantury" na poznańskim lotnisku, przy okazji Konkursu Skrzypcowego im. Eugenii Umińskiej. Uczestnicy zagraliby kaprysy Wieniawskiego w różnych częściach lotniska.

Zobacz całość »



::: 2005-11-16 :::


Połączenie Gdańsk-Oslo

Zobacz całość »
Dzięki nowemu połączeniu Norwegian Air z Gdańska do Oslo wszyscy wyjeżdżający do Norwegii do pracy lub w celach turystycznych mogą się cieszyć. Bilety będą dostępne w cenach rozpoczynających się od 100zł.
Samolot Boening 737 lata na tej trasie 2 razy w tygodniu - we wtorki i w soboty. W pierwszych dwóch rejsach obłożenie sięgało 90%, co bardzo dobrze wróży połączeniu. W samolotach zasiedli głównie Polacy jadący do pracy do Norwegii.

Zobacz całość »



Wzrost ceny imprezy dozwolony tylko po uzasadnieniu!

Zobacz całość »
Organizator wycieczki nie może bez wykazania przyczyny zmieniać ceny wyjazdu nawet o kilka procent. Każda, nawet najmniejsza podwyżka musi być uzasadniona, a klient musi mieć możliwość odstąpienia od umowy.
Tak orzekł Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie przeciwko jednemu z rzeszowskich organizatorów wypoczynku - Biuru Podróży i Turystyki Restur.
Restur w umowie z klientami zastrzegał, że jeśli podniesie cenę wycieczki do 5%, to nie jest to zmiana istotnych warunków umowy. W wyniku tego zapisu, klient niezadowolony z podwyżki nie miał możliwości rezygnacji z wyjazdu.
Dodatkowo biuro turystyczne nie precyzowało, z jakiego powodu może nastąpić podwyżka - mogło więc manipulować ceną bez istotnej przyczyny.
Oba zapisy wzbudziły wątpliwości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wystąpił z pozwem o uznanie ich za niedozwolone klauzule umowne. Sąd w pełni podzielił poglądy urzędu, uznając oba zapisy za niedozwolone klauzule umowne.
Urząd swoje stanowisko podkreślał następujące argumenty:
- cenę imprezy turystycznej - która należy do istotnych cech świadczenia - można zmieniać, ale tylko z ważnych przyczyn (zmiana kosztów transportu, wzrost opłat urzędowych, zmiana kursy walut). Tymczasem rzeszowskie biuro nie określiło w ogóle sytuacji, w jakich mogło dojść do podwyższenia ceny - przerzucało, więc na wyjeżdżających ryzyko gospodarcze oraz dodatkowe koszty, których nie uwzględniło w kalkulacji ceny imprezy.
- klient powinien mieć w razie podwyżki ceny wycieczki możliwość odstąpienia od umowy za natychmiastowym zwrotem wszystkich wniesionych świadczeń i bez obowiązku zapłaty kary umownej. Tymczasem rzeszowski organizator umożliwiał klientowi wycofanie się z umowy bez konsekwencji finansowych tylko wtedy, gdy ceny wycieczki wzrosła by o więcej niż 5%. Przy niższej podwyżce Restur pozbawiał klienta możliwości rezygnacji z wyjazdu bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Wyrok (sygn. XVII Amc 89/04) nie jest jeszcze prawomocny.

Zobacz całość »



Babimost ponownie w rejestrze lotnisk

Zobacz całość »
Lotnisko Babimost zostało ponownie wpisane do rejestru polskich lotnisk cywilnych.
Dzięki tej decyzji port będzie mógł starać się o obsługiwanie regularnych lotów pasażerskich.
Lotnisko w Babimoście zostało wykreślone z rejestru, po tym jak z jego używania zrezygnowało polskie wojsko.
Teraz można się spodziewać, iż w najbliższym czasie zostaną uruchomione regularne przewozy pasażerskie z Zielonej Góry do Warszawy. Połączenie będzie obsługiwać firma Jet Air, która będzie latać na zlecenie PLL LOT.

Zobacz całość »



Będzie zmiana dyrektora PPL!

Zobacz całość »
Wiele wskazuje na to, że Zbigniew Lesiecki niedługo przestanie być dyrektorem naczelnym Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL) - wczoraj minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek zawiesił go w pełnieniu obowiązków.
Informacje tą potwierdziła Edyta Mikołajczyk, rzecznik prasowy Portów. Stanowisko tymczasowego kierownika PPL objął Andrzej Winiewski, dyrektor operacyjny PPL.
Z nieoficjalnych źródeł wynika, że decyzja o zawieszeniu Zbigniewa Lesieckiego to wstęp do definitywnego odwołania go ze stanowiska.
Po powołaniu nowego rządu można było się spodziewać, że odwołanie dyrektora Lesieckiego to tylko kwestia czasu, gdyż uchodził on za zaufanego człowieka byłego wiceministra infrastruktury Andrzeja Piłata.
Zbigniew Lesiecki stanowisko dyrektora PPL objął w styczniu 2002 r., dwa miesiące po utworzeniu rządu SLD - UP - PSL. Jeszcze przed wyborami przedstawiciele PiS i PO zapowiadali, że zostanie on usunięty w dyrektorskiego fotela tuż po powołaniu nowego gabinetu. Obie partie zarzucały mu m.in. nierzetelne rozstrzygnięcie przetargu na budowę terminalu 2 na lotnisku Okęcie.

Zobacz całość »



Spór pod hotelem Dorint

Zobacz całość »
Codziennie pod czterogwiazdkowym wrocławskim hotelem Dorint toczy się zabawa w kotka i myszkę pomiędzy taksówkarzami a strażą miejską. Ci pierwsi parkują na zakazie postoju, drudzy łapią ich i obdarowują mandatami.
A problem jest prosty - przed Dorintem, jednym z najlepszych hoteli we Wrocławiu nie ma postoju taksówek. Dodatkowo, po obu stronach ulicy obowiązuje zakaz postoju. Przed wejściem do obiektu jest tylko zatoka dla autokarów, w której taksówkarze (tak jak inne samochody) mogą się zatrzymać tylko na chwilę, aby wysadzić lub zabrać pasażera.
Taksówkarze jednak wolą (pomimo ryzyka narażenia na stuzłotowy mandat) parkować w niedozwolonym miejscu na ul. św. Mikołaja, gdyż tylko w ten sposób mogą zapewnić sobie "dobrych" klientów z Dorintu.
Codziennie pod hotelem Dorint trwa, więc zabawa w kotka i myszkę - taksówkarze parkują, a straż miejska daje mandaty tym, którzy nie zdążą uciec, zanim strażnicy się zbliżą.
Cała sprawa jest również problematyczna dla samego hotelu i jego gości. Z jednej strony samochody blokują zatoczkę i utrudniają parkowanie autokarom, których zakaz postoju nie dotyczy, jednak a z drugiej strony - taksówkarze są często potrzebni klientom, a wzięcie taksówki z parkingu przed obiektem jest o wiele szybsze i wygodniejsze dla gości niż dzwonienie i zamawianie.
Hotel Dorint postanowił więc wziąć sprawę w swoje ręce i wystąpił do miasta, żeby usunąć spod hotelu znak zakazu postoju.

Zobacz całość »



Połączenie sztuki i gastronomii!

Zobacz całość »
W warszawskich pubach, kawiarniach i restauracjach można oglądać i kupować prace plastycznych, gdyż ruszyły Dni Sztuki Wola Art 2005.
Dni Sztuki Wola Art 2005 to pierwszy tego typu eksperyment artystyczny na Woli i największy manifest Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie - zachwalał Sławomir Potapowicz, wiceburmistrz i współorganizator akcji Dni Sztuki na Woli Wola Art 2005.
W ramach akcji w restauracjach, pubach i kawiarniach na Chmielnej, Ogrodowej, Chłodnej i Żelaznej pojawi się ponad 220 obrazów i 10 rzeźb. Większość z nich, będzie oznaczona tabliczką "Na sprzedaż". Zainteresowani będą mogli nabyć działa kontaktując się z właścicielem restauracji.
Dodatkowo, 17 listopada między pubami i kafejkami będzie kursował dwupiętrowy angielski autobus i zabytkowa ciuchcia z wagonikami z logo akcji. Pojazd będzie się zatrzymywał obok poszczególnych galerii-restauracji.
Akcja Dni Sztuki Wola Art 2005 to sposób na promocje i rewitalizację okolic Chłodnej i przyciągnięcie zaciekawionych turystów.
Obrazy i rzeźby będą wzbogacać wnętrza lokali gastronomicznych do 31 stycznia 2006 roku.
Na nietypowa akcję promocyjną dzielnica wyda ok. 20 tys. zł

Zobacz całość »



Konkurs dla poznańskich restauratorów!

Zobacz całość »
Dziś upływa ostateczny termin składania zgłoszeń do konkursu na świąteczną dekorację okien wystawowych i fasad kamiennic.
W Boże Narodzenie 2005 poznański Stary Rynek będzie wyglądał bardziej świątecznie niż zwykle, dlatego iż właściciele staromiejskich kawiarni i restauracji mogą wziąć udział w konkursie na świąteczną dekorację okien wystawowych i fasad kamienic.
Konkurs pt "Świąteczna starówka" jest organizowany przez Urząd Miasta. Jego celem jest uatrakcyjnienie Starego Rynku w okresie świątecznym. Najładniejszą dekorację wybiorą mieszkańcy, którzy 17 i 18 grudnia dostaną do wypełnienia specjalne ankiety.
Nagrodą w konkursie jest zwrot kosztów dekoracji..
Poznańscy restauratorzy powinni się jednak szybko zdecydować na wzięcie udziału w konkursie, gdy zgłoszenia przyjmuje Urząd Miasta (pok. 202) jeszcze tylko dzisiaj.

Zobacz całość »



Lokale gastronomiczne kontra samorządowcy!

Zobacz całość »
W krakowskim magistracie toczone są zajadłe dyskusje o przyszłości klubów i knajpek na Starym Mieście i Kazimierzu.
Radni cały czas trwają przy swoim stanowisku, iż kluby, knajpki, restauracje i inne lokale rozwijające się na Kazimierzu powodują same złe rzeczy - to one sprawiają, że na mieszkańców dzielnicy czyhają "klubowe okropieństwa", czyli głośna muzyka, kradzieże, rozboje, bójki, zakłócenia ciszy nocnej. One również (wg Marka Rosnera, radnego Dzielnicy I.) są winne "urządzaniu na Wiślnej i Brackiej wyścigów samochodowych". To przez nie, Kraków "utopi najwspanialsze dzielnice miasta w morzu alkoholu" (zdanie radnego Stanisława Kęska) i będzie ulubionym miejscem wypoczynku "bandy niewyżytych turystów z Anglii, którzy drą się po ulicach nocami" (wg Radnej Zofii Dziewońskiej).
Zdaniem krakowskich radnych "Normalny turysta chce oglądać zabytki, a nie ochlać się na umór i zdemolować kilka samochodów". Dlatego apelują oni o to, aby "dostrzec na Kazimierzu zwykłych ludzi, którzy mieszkają w pobliżu lokali, i ograniczyć swobodę lokowania w ich sąsiedztwie kawiarnianych ogródków".
Na całe szczęście, we władzach Krakowa jest kilka osób, które widza również dobre strony rozwoju niektórych krakowskich dzielnic. Przykładem jest tu wiceprezydent miasta Kazimierz Bujakiewicz, który jest za wypracowaniem kompromisu pomiędzy restauratorami i właścicielami lokali a radą miasta.
Wiceprezydent jest wiarygodnym obserwatorem rozwoju dzielnicy Kazimierz, gdyż właśnie tam się wychował. I doskonale pamięta, że jeszcze 10-15 lat temu Kazimierz kojarzył się Krakowianom wyłącznie z biedą i miejscem gdzie można co najwyżej "dostać w zęby". Dlatego popiera on ewolucje tej dzielnicy, która powoli zamienia się w jeden z cudowniejszych zakątków miasta.
Wojna radnych z restauratorami i właścicielami lokali na krakowskim Kazimierzu trwa już długo. Jej efektami są niespodziewane wizyty sanepidu w lokalach i posunięcia w stylu "zamykania po północy punktu z zapiekankami w okrąglaku na placu Nowym".

Zobacz całość »



Czy PKP wprowadzi lepszy rozkład jazdy?

Zobacz całość »
Nowy plan połączeń PKP Przewozy Regionalne jest już ułożony. Pociągi mają być lepiej zsynchronizowane, a odjazdy na kierunkach najbardziej popularnych rozłożone w równych odstępach czasu. Wprowadzenie tych udogodnień jest jednak uzależnione od otrzymania przez PKP samorządowych dotacji.
Nowy rozkład przewiduje, że pociągi w obrębie aglomeracji krakowskiej będą kursowały z częstotliwością co 30 minut. Równie częste będą połączenia na trasach Kraków - Tarnów, Kraków - Sędziszów, Kraków - Katowice.
W planach jest uruchomienie 383 pociągów osobowych i pospiesznych. Okazuje się jednak, że dofinansowanie samorządowe przyznane dotychczas pozwala na uruchomienie jedynie 329 pociągów. 54 połączenia które pozostały, są oznaczone w rozkładach literą "F", zostaną uruchomione pod warunkiem, że znajdą się na nie środki. Jeśli nie, od kwietnia 2006 roku "F"- pociągi nie będą kursowały.
Problemy finansowe dotyczą także połączeń wojewódzkich. W budżecie państwa zbyt mało środków przeznaczono na ich finansowanie. Konsekwencją niepewnej sytuacji finansowej może być utrata dotacji z Unii Europejskiej. Pierwszeństwo będą miały firmy posiadające stabilne źródła finansowania i podpisane wieloletnie kontrakty.
Skutkiem będzie zapewne zatrzymanie modernizacji taboru i remontu torów, a zatem pogorszenie jakości połączeń.

Zobacz całość »



Czy Poznań spóźnił się w walce o Mistrzostwa?

Zobacz całość »
O organizację jednej z najważniejszych imprez piłkarskich Europy, Mistrzostw Europy 2012 walczy kilka polskich miast. Choć poznańscy politycy w czasie kampanii wyborczej zapewniali, że miasto znajdzie się wśród organizatorów, dziś nie jest to takie pewne.
Nie ma wątpliwości, że wybrane miasta zyskają wielką szansę. To nie tylko środki finansowe na wykończenie stadionu, ale impuls do budowy hoteli, infrastruktury transportowej, remontu dróg, dokończenia autostrad.
O Euro ubiega się Warszawa, Chorzów, Wrocław, Gdańsk i Poznań, który w tej rozgrywce traktowany jest jako zawodnik rezerwowy. "Pewniaki" to Warszawa i Chorzów. Poznań może próbować prześcignąć pozostałych dwóch konkurentów.
Miasto ma atuty. Jest nim między innymi stan budowy stadionu. Obiekt już stoi i jest w zaawansowanej fazie remontu. Dopasowanie go do wymagań UEFA będzie tańsze niż w wypadku innych miast.
Choć pełny koszty wykończenia obiektu są podobne we wszystkich startujących miastach, w Poznaniu część środków już została wydana.
Decyzja zostanie podjęta po wizycie komisji UEFA w Polsce. Wiele wskazuje jednak na to, że nie merytoryczne argumenty, ale polityczna wirtuozeria będzie miała decydujące znaczenie na ostateczne rozstrzygnięcie.

Zobacz całość »



::: 2005-11-17 :::


Zmiany w przepisach o konkurencji

Zobacz całość »
Komisja Europejska chciałaby zreformować system preferencji w zakresie przepisów o konkurencji, z jakiego dotychczas korzysta Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego IATA w przewozie osób - poinformowała Rzeczpospolita.
Komisja zaproponowała, aby zmiany wprowadzić od 1 stycznia 2007 roku. Najistotniejszym ich elementem będzie likwidacja preferencji przyznawanych w umowach między przewoźnikami na połączenia wewnątrz wspólnoty.

Zobacz całość »



LOT nie spieszy się ze sprzedażą aktywów?

Zobacz całość »
PLL LOT nie spieszą się ze sprzedażą posiadanych aktywów - biurowca LIM w centrum Warszawy oraz 3,5 mln akcji banku Pekao SA. Po trzech kwartałach LOT przewiozły prawie 2,8 mln pasażerów i osiągnęły 195 mln zł zysku. Dalszy rozwój linii będzie więc na razie wspierany ze środków własnych oraz kapitału pozyskanego w 2006 roku na giełdzie.
Tak przynajmniej twierdzi prezes LOT Marek Grabarek, który uważa tegoroczne wyniki spółki za satysfakcjonujące. Jego zdaniem wynik finansowy linii jest skutkiem realizacji "programu 500 mln", który zakładał zaoszczędzenie w 2005 i 2006 roku 500 mln zł.
Według Grabarka w 2005 roku linie zaoszczędziły już 350 mln zł, m.in. poprzez zmniejszenie zatrudnienia (z 3850 do 3200 osób). LOTowi w uzyskaniu wyniku nie przeszkodziły nawet rosnące ceny paliw, które kosztowały przewoźnika ponad 50 mln zł w trzech pierwszych kwartałach 2005 roku.
Polski przewoźnik planuje zamierza wejść na giełdę w II kwartale 2006 r. Obecnie zadłużenie LOT wynosi 403 mln zł, ale raty kredytów są spłacane w terminie. Firmę czekają jednak znaczące wydatki - przewoźnik zamierza zmodernizować posiadaną flotę samolotów i zakupić nowe maszyny dla spółki-córki: taniej linii Centralwings, która do 2010 r. Będzie posiadać już 24 samoloty.
Jednocześnie z nie do końca zrozumiałych przyczyn zarząd LOT stara się wprowadzić do statutu zmiany, które umożliwią swobodny (bez przetargów, rekomendacji i zgód) handel papierami wartościowymi spółki (pisaliśmy o sprawie w aktualności pt. LOT niepotrzebnie ryzykuje?)

Zobacz całość »



Cała Polska zjeżdża do Małopolski

Zobacz całość »
Od środy 16 listopada 2005 roku wystartowała kampania promocyjna "Cała Polska zjeżdża do Małopolski". Jej celem jest budowa marki Małopolski jako atrakcyjnego miejsca wypoczynku oraz zachęcenie narciarzy do szusowania na Małopolskich stokach.
- Jesteśmy pierwszym regionem, który prowadzi kampanie reklamowe i widać ich efekty: przybywa turystów, wyrabia się marka Małopolski. Powstają nowe ośrodki narciarskie np. w Rytrze, a stare - w Palenicy czy Wierchomli - inwestują i rozbudowują się - powiedział marszałek małopolski Janusz Sepioł.
Kampania wystartowała w największych polskich miastach - Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu. Jej podstawą są reklamy na billboardach (350 szt.), bannery reklamowe w portalu Onet oraz reklama w prasie lokalnej (w postaci wkładek z turystycznymi propozycjami na zimę w Małopolsce).
Dodatkowo w grudniu kampania zostanie wsparta krótkimi filmami prezentującymi stacje narciarskie (TVN 24 i TVN Meteo).
Kampania to inwestycja w wysokości blisko 220 tys. zł. Władze województwa, które ją sfinansowały szacują, iż dzięki niej Małopolskę odwiedzi o wiele więcej turystów.
Kto najczęściej odwiedza Małopolskę w zimie?
Obecnie brak szczegółowych badań profilu turystów, którzy wypoczywają w Małopolsce zimą. Jednak władze województwa szacują, iż Małopolskę w zimie odwiedzają głównie warszawiacy i Ślązacy oraz goście z Rosji i Ukrainy.
"Cała Polska przyjeżdża do Małopolski" to nie pierwsza akcja promocyjna województwa w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy i nie pierwsza kampania zachęcająca do zimowego wypoczynku w regionie. Rok temu Małopolska zachęcała turystów do przyjazdu na białe szaleństwo hasłem "Do MałopolSKI".

Zobacz całość »



Warszawiacy latają z Łodzi

Zobacz całość »
Coraz więcej Warszawiaków decyduje się na latanie z łódzkiego Lublinka. Decydują się na takie rozwiązanie ze względu na koszty - latając z Ryanairem mogą zaoszczędzić nawet kilkaset zł.
Co dzień kilkunastu mieszkańców Warszawy przyjeżdża więc specjalnym PKSem ze stolicy do Łodzi, tylko po to by z łódzkiego lotniska odlecieć do Londynu.
Łódź ma na razie tylko jedno połączenie lotnicze - ale jest to połączenie bardzo atrakcyjne, gdyż z Lublinka do Londynu (Stansted) lata najtańsza z linii lotniczych - Ryanair. Ponieważ przewoźnik ten nie startuje z Warszawy, mieszkańcom stolicy opłaca się wylatywać z łódzkiego lotniska. W efekcie każdym rejsem podróżuje kilkunastu warszawiaków, a liczba ta stałe rośnie.
Warszawiacy chętnie latają z Łodzi ze względu koszty i wygodę - port lotniczy w Lublinku zadbał o to, by pasażerowie Ryanair mogli wygodnie dostać się z Warszawy do Łodzi i z powrotem. Uruchomione zostało specjalne połączenie PKS, które zapewnia bezpośredni transport z Warszawy w idealnych, dopasowanych do odlotów Ryanair godzinach.
Oprócz warszawiaków z Lublinka latają również mieszkańcy innych miast - m.in. ze Skierniewic, Sieradza, Koluszek, Torunia, Łęczycy i Zgierza.

Zobacz całość »



Milionowy pasażer na lotnisku w Pyrzowicach!

Zobacz całość »
16 listopada 2005 roku w Pyrzowicach odprawiono milionowego pasażera. Była nim Pani Monika Bujak z Chorzowa, która przyjechała na lotnisko, by polecieć do koleżanki w Kolonii.
W ramach wyróżnienia Pani Monika otrzymała bukiet kwiatów i darmowy bilet od linii Centralwings, na wszystkie loty z katowickiego lotniska do końca 2006 roku. Szczęśliwa pasażerka będzie więc mogła przez ponad rok latać bez ograniczeń do Kolonii, Hanoweru, Dublina, a już niedługo i do innych miast Europy.
Port w Pyrzowicach jest trzecim po Warszawie i Krakowie lotniskiem w Polsce pod względem ruchu pasażerskiego. Do Warszawy wprawdzie dużo mu brakuje, lecz krakowskie lotnisko wyprzedza katowickie tylko o włos - Balice milionowego pasażera w tym roku odprawiły zaledwie miesiąc temu.
W 2003 roku w Pyrzowicach odprawiono zaledwie 257 tys. pasażerów. Sytuacja jednak szybko uległa zmianie po wejściu na polski rynek tanich linii lotniczych i uruchomienia przez nie rejsów z Katowic. Szacuje się, że do końca tego roku liczba pasażerów na śląskim lotnisku może sięgnąć nawet 1 mln 100 tysięcy.

Zobacz całość »



Będzie europejska czarna lista linii lotniczych

Zobacz całość »
16 listopada 2005 roku Parlament Europejski zadecydował, iż będzie stworzona czarna lista linii lotniczych, które nie będą wpuszczane na europejskie lotniska. Trafią na nią te firmy, które nie zagwarantują pełnej sprawności technicznej swoich maszyn oraz odpowiedniego wyszkolenia załóg.
Postanowiono, że samoloty linii lotniczych, które znajdą się na czarnej liście, nie będą mogły nawet wlatywać przestrzeń powietrzną UE. Dodatkowo, jeśli pasażer zarezerwuje bilet przewoźnika, który już po tym fakcie zostanie wpisany na czarną listę, będzie miał prawo żądać odszkodowania, a sprzedawca takiego "trefnego" biletu będzie zmuszony zapewnić pasażerowi inny bilet na tę samą trasę, bez żądania żadnych dodatkowych opłat.
Unijna czarna lista będzie aktualizowana w okresach trzymiesięcznych, na podstawie informacji napływających państw członkowskich oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Powietrznego.
Będzie ona publicznie dostępna w Internecie oraz wywieszana w dobrze widocznych miejscach na lotniskach.
Utworzenie czarnej listy przewoźników lotniczych ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa lotów. Szacuje się, iż zacznie ona działać już na początku 2006 roku - o ile zgodzą się na nią rządy państw członkowskich.

Zobacz całość »



Międzynarodowi przewoźnicy rozważają rezygnację z usług nowego dworca!

Zobacz całość »
Międzynarodowi przewoźnicy jeżdżący przez Kraków, rozważają rezygnację z usług nowego dworca autobusowego. Uważają oni, że koszt korzystania z nowo zbudowanego dworca jest za wysoki, a oferowane usługi są na zbyt niskim poziomie. Adam Bilski, prezes RDA, spółki zarządzającej dworcem uważa, że takie zarzuty są bezpodstawne, a cała sytuacje ma na celu tylko i wyłącznie podejście do renegocjacji umów.
Obecnie połączenia międzynarodowe z nowego krakowskiego dworca autobusowego przy ul. Bosackiej obsługuje kilkadziesiąt dużych i małych przewoźników. Wielu z nich już uzgodniło warunki i podpisało umowy na obsługę swoich autobusów ze spółką Regionalny Dworzec Autobusowy (RDA). Jednak wiele firm wciąż się zastanawia, czy nie zrezygnować z korzystania z dworca.
Jednak zarówno Ci, którzy już zawarli umowy z RDA, jak i Ci którzy jeszcze się wahają są zgodni w jednym -ceny, jakich żąda spółka zarządzająca dworcem, są za wysokie. Przewoźnicy są zmuszani płacić 25 zł za pół godziny postoju jednego autobusu przy stanowisku. - To drogo. My powinniśmy sobie poradzić, bo jesteśmy dużą firmą, ale co z małymi przewoźnikami - powiedział Maksymilian Gigiel z opolskiego Sindbada. Jednak nie tylko cena jest ważna. - Problemem jest też zbyt krótki czas na spóźnienia autobusu, jaki wyznaczyło RDA - tłumaczy Jacek Blida z sieci Eurobus. Autobusy jeżdżące na trasach międzynarodowych mogą się spóźnić tylko o 15 minut - a to, przy odległościach, jakie pokonują pojazdy, jest definitywnie za krótko.
Problem z czasem postoju autobusów wynika ze zbyt małej przepustowości nowego dworca. Jeśli więc autobus komunikacji międzynarodowej spóźni się o więcej niż kwadrans, to będzie miał problemy ze znalezieniem wolnego stanowiska.
Prezes RDA uważa, że oferowane przez dworzec usługi nie są drogie. Przewoźnicy krajowi płacą tylko 15 zł za kwadrans postoju - wyjaśnia. Dodatkowo, Bilski uważa, że przewoźnicy nie mogą narzekać na obsługę. - Zaoferowaliśmy im górną płytę. To najbardziej reprezentacyjne miejsce nowego dworca - uzasadnia. Jednocześnie Bilski nie niepokoi się, że firmy odejdą, gdyż uważa, że dworzec przy Bosackiej to zbyt atrakcyjne miejsce, aby z niego rezygnować, np. na rzecz Czyżyn.
Część przewoźników zapowiedziało, że raczej nie zrezygnuje z usług dworca przy Bosackiej. Tak postąpi np. Sindbad. Jednak przewoźnik zapowiedział już, że będzie starał się zmienić warunki umowy.
Inni przewoźnicy, którzy jeszcze nie podpisali umów, korzystają na dworcu przy Bosackiej ze stanowisk przeznaczonych dla komunikacji miejskiej. Jednak będą musieli z nich zrezygnować, gdyż od 26 października 2005 będzie to nielegalne.

Zobacz całość »



Jaki podatek doliczyć do rachunku?

Zobacz całość »
Rzeczpospolita radzi, jaki podatek doliczyć do rachunku za pobyt w hotelu czy innym ośrodku, w przypadku gdy klient korzysta nie tylko z noclegu, ale również z restauracji, sauny, bilardu, basenu itp.
Obecnie hotele i pensjonaty świadczą nie tylko usługi związane z zapewnieniem noclegu. Zapewniają również posiłki, usługi lecznicze, czy też rozrywkowe. Często hotelarze zadają więc sobie pytanie, czy wszystkie te usługi powinny wchodzić w skład usług obiektu. Odpowiedź na to pytanie jest istotna, bo od niej zależy, czy stawkę 7% stosować do wszystkich usług składających się na kompleksową usługę obiektu, czy może każdą z nich należałoby osobno wykazać na fakturze, z właściwą dla niej stawką podatku.
Najprościej - tylko nocleg
Zgodnie z załącznikiem nr 3 do ustawy o VAT, 7% stawką opodatkowane są usługi hoteli o symbolu PKWiU 55.1 oraz usługi świadczone przez obiekty noclegowe turystyki oraz inne miejsca krótkotrwałego zakwaterowania (z wyłączeniem usług zakwaterowania w bursach, internatach i domach studenckich, o symbolu PKWiU ex 55.2).
Trudniej - nocleg ze śniadaniem, sauną i basenem
Często zdarza się, że klienci hoteli lub innych obiektów noclegowych korzystają podczas pobytu w obiekcie również z innych usług, np. z wyżywienia, basenu, sauny itp. Wtedy stawka podatku za poszczególne elementy usługi zależy od konkretnego przypadku. Najłatwiej zapoznać się ze sposobem opodatkowania usług na podstawie odpowiedzi urzędów skarbowych na poszczególne zapytania, dotyczące różnorakich przypadków.
Najwięcej zależy od umowy
Urząd Skarbowy w Kołobrzegu w jednym z pism wyjaśnił (pismo z 30 grudnia 2004 r., UP-II-3-116/04), że ustawa o VAT nie zawiera przepisów, które nakazywałyby wyszczególnianie elementów usługi na fakturze i odrębne ich opodatkowanie przy zastosowaniu stawek właściwych dla poszczególnych elementów usługi. Zgodnie z interpretacją urzędu należy więc zwrócić uwagę na treść umów zawieranych przez podatnika z kontrahentami. Inaczej należy opodatkować usługi, jeśli klient chciał nabyć je jako jedną usługę, obejmującą swoim zakresem wiele czynności, a inaczej jak w umowie była mowa o kilku usługach jednostkowych.
Zdaniem kołobrzeskiego urzędu jeśli zawierana umowa dotyczy wykonania jednej usługi, na którą składają się różne czynności, to należy naliczyć podatek dla usługi "kompleksowej", według stawki dla niej właściwej, bez wyszczególniania elementów wchodzących w jej skład. Jeżeli natomiast sprawa dotyczy kilku usług jednostkowych, to należy opodatkować je osobno, stawką właściwą dla każdego z nich.
Urząd Skarbowy w Kołobrzegu stwierdził również w tym samym piśmie, że nie do niego należy rozstrzygnięcie, czy usługa hoteli o symbolu PKWiU 55.11.10-00 obejmuje swoim zakresem wszystkie czynności wskazane przez podatnika w zapytaniu, a wykonywane przez niego na rzecz kontrahentów. Zgodnie z tym, właściwe zakwalifikowanie wykonywanych przez hotel czynności należy do samego podatnika.
Co natomiast wynika z klasyfikacji
Z klasyfikacji PKWiU wynika, iż pod pojęciem usługi hoteli mieszczą się w zasadzie tylko tzw. "usługi zakwaterowania". Jednak w wyjaśnieniach zamieszczonych w PKWiU można również przeczytać, że w dziale 55 są wymienianie m.in. "usługi hotelarskie obejmujące usługi zakwaterowania i usługi towarzyszące wliczone w cenę rachunku za nocleg, świadczone przez hotele, motele, pensjonaty" - a więc również usługi gastronomiczne (np. śniadania). Natomiast nie należą do usług hotelowych korzystanie z sauny, za którą klient musi dodatkowo zapłacić.
Inaczej (czyli niezgodnie z klasyfikacją) interpretuje usługi dodatkowe gdańska Izba Skarbowa (pismo z 30 lipca 2004 r., PI/0051035/04/CIP/06). Jej zdaniem, jeżeli dodatkowe usługi (takie jak basen, bilard, bowling, sauna, jacuzzi) są częścią składową usługi hotelarskiej (PKWiU 55.11.1000.00), to całość usługi powinna być opodatkowana 7% stawką VAT.
Jeżeli natomiast usługi świadczone przez obiekt są oferowane za dodatkową odpłatnością i także dla osób nie spędzających nocy w hotelu, to każda z usług powinna być opodatkowana z osobna, według właściwej dla niej stawki.
Trochę zdrowia
Problematyczne jest również wyznaczenie stawki VAT na usługi lecznicze, z których korzystają osoby nocujące w naszym hotelu. W przypadku tych usług wiele zależy od tego, czy są one częścią składową usługi hotelarskiej. Hotelarze powinni jednak wiedzieć, że w przypadku usług leczniczych wspólne opodatkowanie usługi hotelowej leczniczej 7% stawką VAT byłoby niekorzystne dla gości, gdyż usługi w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej są zwolnione od podatku (poz. 9 załącznika nr 4 do ustawy).
Problem z usługami zdrowotnymi
Z usługami w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej jest jednak jeden problem. Są one wymienione nie tylko w załączniku nr 4, ale i w załączniku nr 3. W pierwszym z nich wymienione są usługi zwolnione od VAT, w drugim te opodatkowane 7% stawką (ale - tu robi się błędne koło - tylko i wyłącznie usługi świadczone przez instytucje, których usługi nie są zwolnione od podatku).
Które więc usługi są rzeczywiście zwolnione od VAT?
Właściwe ocenienie, które usługi zdrowotne są zwolnione z VAT jest tylko jedno - ubiegać się o interpretacje lokalnej izby skarbowej. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, iż izba da odpowiedź taką jak Izba Skarbowa w Gdańsku w piśmie z 30 czerwca 2004 r., PI/005-427/CIP/06), która stwierdziła "Jeżeli świadczone przez spółkę usługi ochrony zdrowia - zarówno lecznicze, jak i związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem pacjentów - mieszczą się w grupowaniu PKWiU ex 85, to całość świadczonych usług, jako związanych z ochroną zdrowia jest zwolniona z VAT" . Czyli potwierdziła, iż tak jak usługi wliczone w cenę hotelowego pobytu mogą być uznane za kompleksową usługę hoteli, tak również nocleg może być uznany za część składową usługi w zakresie ochrony zdrowia i opieki społecznej i korzystać ze zwolnienia z VAT.

Zobacz całość »



Hotel w Galeria Kazimierz?

Zobacz całość »
Globe Trade Center (GTC) właściciel krakowskiej Galerii Kazimierz przymierza się do II etapu budowy, czyli inwestycji w część biurowo-hotelowo-apartamentową.
Spółka zamierza zbudować w okolicy Galerii Kazimierz siedmiopiętrowy wieżowiec o powierzchni 22 tys. m. kw., w którym znajdą się część handlowa, biura, apartamenty oraz hotel.
Zgodnie z planami budowa wieżowca rozpocznie dopiero na przełomie 2006/2007 roku.

Zobacz całość »



Zamiast motelu hotel Etap

Zobacz całość »
Po 22 latach przestaje istnieć motel Austriak - popularny częstochowski obiekt przy trasie DK-1. Zamiast niego powstanie jednogwiazdkowy Etap - jeden z czterech pierwszych w Polsce tanich hoteli dla kierowców.
Motel Orbis rozpoczął działalność w 1983 roku. Od razu zyskał przydomek Austriak - ze względu na fakt, iż budowała go firma znad Dunaju. W obiekcie przy trasie szybkiego ruchu bawiła się tzw. bananowa młodzież, odbywały się bale sylwestrowe i karnawałowe, powstała galeria sztuki. W 1997 roku, podczas wielkiej powodzi, uszkodzeniu uległo jedno ze skrzydeł obiektu, bo woda podmyła fundamenty. Postanowiono przeprowadzić kompleksowy remont, dzięki któremu rozbudowano taras, otoczono obiekt zielenią, wymieniono umeblowanie, odnowiono elewację, a na koniec nadano nową nazwę - motel Tranzyt.
Niestety wiosna br. dyrekcja Orbisu, należącego do francuskiej sieci Accor, zdecydowała, że zlikwiduje cztery motele: Redę w Szczecinie, Solec w Warszawie, Wandę w Krakowie i właśnie motel Tranzyt. 15 października br. zamknięto obiekt, a do 30 listopada zostaną rozwiązane umowy z pracownikami.
1 grudnia 2005 roku ruszy remont obiektu, a za rok na miejscu motelu całkiem nowy hotel sieci Etap, przeznaczony dla kierowców i zmotoryzowanych turystów.
Ze względu na likwidacje motelu odeszło w ramach zwolnienia grupowego 50 pracowników. Dostaną oni odprawy i będą mieć pierwszeństwo w przyjęciach do pracy we wszystkich obiektach Orbisu.
Część pracowników zadeklarowała, że chciałby ubiegać się o wynajęcie części gastronomicznej nowego obiektu. Nowy hotel Etap nie będzie prowadził tradycyjnej gastronomii: gościom będą podawane tylko śniadania. Pozwoli to zredukować ilość osób potrzebnych do obsługi do najwyżej 15 osób: pracowników recepcji oraz ekipy sprzątającej pokoje.
Hotel Etap będzie miał po przebudowie 30 wygodnych pokoi. Każdy z garderobą, łazienką i toaletą oraz trzema miejsca do spania: dwuosobowym łóżkiem i pojedynczym miejscem na piętrze. Za jedną noc w obiekcie goście zapłacą od 110 do 140 zł, niezależnie od tego, w ile osób będą z niego korzystać.
Obecnie działa 313 obiektów sieci Etap, m.in. w Austrii, Niemczech, Belgii, Hiszpanii, we Francji, w Wielkiej Brytanii, Luksemburgu, Holandii, Szwajcarii, na Węgrzech i w Izraelu. Wszystkie należą do sieci Accor (właściciela polskiego Orbisu). Obiekty te są położone przy głównych szlakach komunikacyjnych lub w pobliżu lotnisk, funkcjonują w systemie 24-godzinnej rezerwacji dostępnej drogą telefoniczną lub przez internet.
Docelowo Orbis planuje stworzyć w Polsce 23 hoteli typu Etap.

Zobacz całość »



Śnieg w Tatrach i na Podhalu

Zobacz całość »
W Tatrach i na Podhalu spadł śnieg. Pogorszyły się warunki turystyczne w górach - szlaki są oblodzone i zaśnieżone, a w wyższych partiach dodatkowo jest ograniczona widoczność ze względu na mgłę.
W południe 17 listopada b.r. na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna miała już około 5 centymetrów grubości. Śnieg jednak pada nadal, a wiatr powoduje zamiecie. Mgła ograniczyła widoczność do 30 metrów. Było 11 stopni mrozu.
W Zakopanym jest cieplej, temperatura powietrza wynosiła minus 1,7 stopnia C., a pokrywa śnieżna miała 1 cm grubości.
Pogoda i śnieg spowodowały, iż w Tatrach nastał martwy sezon turystyczny. Kolejka linowa na Kasprowy Wierch nie kursuje do 25 listopada włącznie (z powodu przeglądu technicznego), Schroniska w Dolinie Roztoki oraz na Hali Kondratowej są nieczynne do odwołania.
Dodatkowo, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego wydał instrukcję zobowiązującą turystów do powiadamiania Służby Parku o każdym przypadku znalezienia martwego ptaka - ze względu na potencjalne zagrożenie ptasią grypą, którą może przenosić dzikie ptactwo podczas jesiennych migracji.
Synoptyce zapowiadają, że w piątek w regionie pogoda nie zmieni się znacząco.

Zobacz całość »



::: 2005-11-18 :::


Rosyjscy pogranicznicy zastosują wykrywacze kłamstw?

Zobacz całość »
Na moskiewskim lotnisku przetestowano izraelski wykrywacz kłamstw jako nową broń przeciwko przemytowi i terroryzmowi. Każdy z pasażerów musiał odpowiedzieć na pytanie, czy planuje coś nielegalnego.
Maszyna oparta jest na analizie głosu i wykrywa pojawiające się w nim napięcie, wahanie i inne objawy świadczące, iż pasażer może nie mieć czystego sumienia.
Dla zbadania skuteczności maszyny, każdy z pasażerów, któzy brali udział w teście został poddany tradycyjnej rewizji. Jedyna osoba z "nieczystym sumieniem" została potwierdzona.

Zobacz całość »



Koszty pracy w hotelarstwie i gastronomii w 2004 roku

Zobacz całość »
Ciekawą informację podała Rzeczpospolita. Mianowcie średni koszt pracy w gospodarce narodowej wyniósł na jednego zatrudnionego 3111,60zł, co daje na jedną godzinę opłaconą 19,2zł, a na przepracowaną 22,2zł.
Ciekawostką jest porównanie kosztu pracy zatrudnionego w górnictwie z kosztem zatrudnionego w hotelarstwie i gastronomii - koszt pracy w górnictwie jest wyższy o 156% nominalnie, a o 170% realnie od kosztu pracy w hotelarstwie i gastronomii.

Zobacz całość »



21 osób rannych w wypadku autobusu pod Elblągiem

Zobacz całość »
21 osób trafiło do szpitala - to bilans dzisiejszego wypadku autobusu pod Elblągiem. Przyczyną zdarzenia było niedostosowanie przez kierowcę prędkości jazdy do warunków panujących na drodze.
Komenda Miejskiej Policji w Elblągu poinformowała, iż do wypadku autobusu rejsowego, jadącego z Tolkmicka do Elbląga, doszło ok. godz. 7.30 rano. Autokar, wiozący 50 osób, na łuku drogi zjechał na prawą stronę i uderzył w drzewo.
Autobusem jechało dużo młodych ludzi, w wieku od 17 do 18 lat, jadących do szkół.

Zobacz całość »



Gminom nie wolno ograniczać czasu otwarcia firm i lokali!

Zobacz całość »
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uchylił uchwałę gimny Świdnik, która próbowała w maju narzucić godziny otwarcia placówek handlowych i usługowych. Ustaliła m.in. że sklepy z artykułami spożywczymi mogą pracować w godzinach 5-22, z art. przemysłowymi 10-20, a zakłady gastronomiczne 10-5 (dnia następnego). Rada Gminy powiłała się przy tym na ustawę o samorządzie i przepisy kodeksu pracy, w których zapisano, że dni i godziny działania placówek handlowych, zakładów gastronomicznych oraz usługowych określa gmina.
Wojewoda natomiast uznał, że uchwała Rady Gminy w Świdniku jest sprzeczna z konstytucją i ograniczenia swobody działalności gospodarczej jest możliwe tylko na drodze ustawy i tylko wprzypadku ważnego interesu publicznego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodził się z argumentacją wojewody i stwierdził nieważność uchwały. Ważnym punktem w argumentacji sądu było stwierdzenie, iż uprawnienia gmin należy rozpatrywać w kontekście innych aktów prawnych i do obowiązków gminy należy ułatwianie życia mieszkańcom, a nie utrudnianie go. Zatem gmina może określić minimalne czasy otwarcia punktów handlowo-usługowych, ale nie może ich ograniczać.

Zobacz całość »



Kraków Tours nagrodzony

Zobacz całość »
Rzeczpospolita rozstrzygnęła konkurs na najlepszy biznesplan. Drugie miejsce w konkursie zdobył Bartosz Cieśliński, student z Warszawy z pomysłem na firmę Kraków Tours.
Laureat przedstawił pomysł i biznesplan firmy turystycznej, organizującej zwiedzanie Krakowa z użyciem oryginalnych, małych pojazdów elektrycznych.
Celem konkursu na najlepszy biznesplan jest krzewienie aktywności gospodarczej wśród ludzi młodych i nagradzanie trafionych pomysłów biznesowych. Zwycięzcy otrzymali nagrody pieniężne ufundowane przez Bank Millennium oraz sprzęt komputerowy od Hewlett-Packard Polska.
Najlepsze pomysły na biznes wyłaniała specjalnie stworzona na potrzeby konkursu kapituła, w której skład weszli Jacek Piechota, były minister gospodarki, Andrzej Koźmiński, rektor Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania, Magdalena Dulczewska, prezes zarządu Funduszu Mikro, Andrzej Dopierała, prezes zarządu Hewlett-Packard Polska, Wiesław Kalinowski, członek zarządu Banku Millennium, Mirosław Marek, prezes zarządu Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Krzysztof Bień, zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" .
Być może, dzięki zdobyciu tak wysokiej pozycji w konkursie firma Kraków Tours rzeczywiście powstanie - często zdarza się że laureaci podobnych konkursów szybko znajdują inwestora strategicznego lub otrzymują od banków środki na finansowanie projektu w postaci kredytu.

Zobacz całość »



PKP rozdaje nasze pieniędze!

Zobacz całość »
PKP ciągle straszą, że zlikwidują tysiące nierentownych połączeń. Związkowcy nieustannie grożą blokadą torów i totalnym paraliżem komunikacyjnym, bo sprzeciwiają się prywatyzacji firmy. Generalnie, firma zarabia tylko na szybkich pociągach pomiędzy największymi miastami, do których nie dopłaca rząd, ani samorządy lokalne - a bilety kosztują prawie 100 zł. Do wszystkich innych połączeń dopłaca albo państwo (czyli my), albo samorządy (czyli my).
Pomimo to zarząd PKP nie widzi nic złego w wydaniu 20 mln złotych na premie dla pracowników z okazji Dnia Kolejarza, który przypada na 25 listopada.
Za tą kwotę można by utrzymać rocznie pociągi na terenie całego województwa lubelskiego i części sąsiedniego Podlasia. Jednak PKP zamierza ją rozdać 123 000 pracowników - wszystkim, którzy pracują dla PKP co najmniej 10 lat (94,6% wszystkich pracowników!), niezależnie od pełnionej funkcji. Premie dostaną zarówno dyrektorzy, jak i sprzątaczki pracujące dla PKP. Dla zarządu nie istotne jest również, jak pracował pracownik - nagroda nie jest zależna od wyników pracy.
Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce bagatelizuje sprawę nagród mówiąc że To symboliczna nagroda dla najstarszych pracowników. Tłumaczy ją jako "wynik kompromisu pomiędzy pracodawcą a związkowcami". - W firmie od wielu lat nie było podwyżek, a średnia pensja wynosi zaledwie ok. 1,5 tys. zł. Zawsze można mówić, że firma jest restrukturyzowana i nie stać nas na taki wydatek. Zawsze możemy pracować jak ci w Biedronce. Pytanie tylko - dlaczego mielibyśmy tak tyrać?
Sprawę pozostawimy bez komentarza. Przestajemy jednak dziwić się samorządom lokalnym które nie chcą współfinansować PKP, broniąc swoje decyzje niepodważalnym faktem - pieniądze które przekazują PKP są źle wydawane.

Zobacz całość »



Cendant TDS wprowadza nową platformę rezerwacyjną aiRES

Zobacz całość »
Podczas światowego kongresu linii niskokosztowych w Amsterdamie Cendant TDS wraz z kanadyjską niskokosztową linią WestJet ogłosili wprowadzenie nowej, wielofunkcyjnej platformy rezerwacyjnej aiRES, mającej zastąpić dotychczasowy system rezerwacyjny przewoźnika.
Wprowadzenie na rynek turystyczny platformy rezerwacyjnej najnowszej generacji jest ostatnim etapem wielkiego projektu Cendant TDS powstającego przy współpracy z amerykańskim koncernem informatycznym IBS, który ma na celu daleko idące uproszczenie całości procesów związanych z kompleksową obsługą pasażera.
aiRES jest całkowicie nowym produktem, alternatywą dla droższych i nie tak wszechstronnych dotychczasowych systemów rezerwacji. Platforma ma pomóc przewoźnikowi w utrzymaniu wiodącej pozycji na rynku, zapewniając kompleksową obsługę pasażera, począwszy od założenia rezerwacji przez sprzedaż, odprawę pasażerską, system monitorowania bagażu, a także kotrolę rejsów. WestJet otrzymał status tzw. launch customer, co pozwoli Cendantowi na bieżąco obserwować implementację platformy i dokonywać ewentualnych korekt wynikającyh z ciągle zmieniających się potrzeb rynku turystycznego.
Innowacyjność platformy aiRES polega na połączeniu w jedno wielu do tej pory odrębnie pracujących systemów i aplikacji. Dzięki niej agenci dokonujący rezerwacji mogą zaoferować jednocześnie już nie tylko lot, samochód, czy hotel, a nawet posiłek w restauracji. W ramach tej samej platformy odbędzie się check-in i wszystkie procedury związane z obsługa pasażerską. Warto przy tym dodać,że nowa platforma będzie działać bez znaczącej ingerencji w wykorzystywane do tej pory przez biura turystyczne oprogramowań, nie będzie też wymagała przedefiniowania kanałów dystrybucji linii lotniczych.
Debiut aiRESa ma również potężne znaczenie marketingowe. Dzięki niemu pasażer oddając samochód do wypożyczalni będzie mógł jednocześnie wydrukować kartę pokładową, a także zamówić elegancki posiłek w porcie docelowym. Nie trzeba dodawać, że wszystkie informacje zawarte będą w jednej rezerwacji...

Zobacz całość »



Z Lufthansą taniej do Frankfurtu i Monachium!

Zobacz całość »
Do 15 stycznia 2006 roku trwa promocja linii lotniczych Lufthansa na loty z Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy i Wrocławia do Frankfurtu i Monachium.
Bilet tam i z powrotem będzie można nabyć od 599 zł (plus opłaty lotniskowe i podatki).
Promocja obejmuje bilety nabyte do 15 stycznia 2006 r. i obejmują połączenia pomiędzy 1 grudnia 2005 r. a 15 stycznia 2006 r.
Promocja Lufthansy może być łączona z podobną ofertą PLL LOT.
Bilety w promocyjnej cenie można rezerwować poprzez strona internetowa przewoźnika (www.lufthansa.pl), Infolinię Lufthansy: 0 801 312 312, biuro Lufthansy oraz biura podróży na terenie kraju.

Zobacz całość »



ZIT i Miejski Rzecznik Konsumentów rozmawiają o rynku usług turystycznych

Zobacz całość »
W ubiegłym tygodniu z inicjatywy Zarządu ZIT odbyło się spotkanie z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Szczecinie, panią Longiną Kaczmarek.
Spotkanie było okazją co nawiązania współpracy merytorycznej w zakresie uwag zgłaszanych przez klientów dotyczących usług turystycznych rozpatrywanych przez MRzK. Rozmawiano na nim m.in. o:
- sprawie funkcjonowania rynku organizatorów turystyki w Szczecinie oraz specyfiki organizowania imprez turystycznych
- wzajemnych relacjach między Zachodniopomorską Izbą Turystyki a Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w zakresie przepływu informacji dotyczących potencjalnych skarg,
- stosowaniu klauzul niedozwolonych w warunkach uczestnictwa przez organizatorów turystyki,
- współpracy przy opracowaniu wzorcowych warunków uczestnictwa,
- współpracy w podnoszeniu jakości świadczonych usług przez podmioty zrzeszone w ZIT oraz rozwiązywaniu spraw spornych pomiędzy klientami i biurami podróży.
Podsumowując spotkanie obie strony z satysfakcją zauważyły, że liczba skarg i reklamacji dotyczących usług turystycznych systematycznie zmniejsza się i dotyczy niewielkiego ułamka z całej liczby podmiotów działających w branży turystycznej.

Zobacz całość »



Samorząd małopolski nie zwiększy dotacji dla PKP

Zobacz całość »
Małopolski samorząd zdecydował - nie ugnie się przed żądaniami regionalnego PKP i nie zwiększy przyszłorocznej dotacji dla kolei. Samorząd nie chce wyrzucać pieniędzy w błoto, a PKP źle redystrybuje otrzymane pieniądze.
Małopolski samorząd przekaże PKP 26,2 mln zł - czyli tyle, ile było zarezerwowane w budżecie. PKP Przewozy Regionalne chciało więcej. Teraz zapowiedziało, iż w wyniku decyzji samorządu zmniejszy liczbę pociągów - co siódmy z nich od 1 kwietnia 2006 r. nie wyjedzie na trasę. Według nowego rozkładu jazdy uruchomione zostanie 329 składów (zamiast 383).
Jan Bereza, członek zarządu województwa małopolskiego powiedział, że deklarowana dotacja (w wysokości 26,2 mln zł) nie może zostać zwiększona zwiększona. - Od dwóch lat rezerwujemy w budżecie taką sumę i nie będziemy jej zmieniać - mówi. Powody takiej decyzji są dwa. Po pierwsze, zmniejszy to wydatki na inne inwestycje w województwie, a po drugie - Zwiększanie dotacji to nie jest dobry sposób na pomaganie PKP. Wolimy robić to inaczej - wyjaśnia Bereza.
Małopolska już udowodniła, że potrafi wspierać PKP w inny sposób, niż bezpośrednie dawanie dotacji, na wydawanie których samorząd nie ma żadnego wpływu. W mijającym roku podarowała regionalnemu przewoźnikowi dwa szynobusy o wartości ponad 10 mln zł. - W ten sposób mamy pewność, że nasze pieniądze są wykorzystane na poprawę jakości podróżowania w Małopolsce, a nie na spłacanie długów. Z tym PKP muszą radzić sobie same - podkreśla Bereza i zaznacza, że jego zdaniem takie postępowanie to jedyny skuteczny sposób, żeby zmusić PKP do bardziej efektywnej działalności.

Zobacz całość »



::: 2005-11-20 :::


Nowe ekoturystyczne atrakcje Puszczy Kozienickiej

Zobacz całość »
Na obszarze Leśnego Kompleksu Promocyjnego "Puszcza Kozienicka" wyznaczono atrakcyjny szlak rowerowy, który jest wymiernym efektem współpracy polsko-holenderskiej w zakresie leśnictwa i ochrony przyrody. W budowie jest także ścieżka dydaktyczna.
Szlak, oznaczony kolorem zielonym, tworzy 15-kilometrowa pętla, która rozpoczyna się przy Ośrodku Edukacji Ekologicznej i Integracji Europejskiej w Jedlni Letnisko. Szlak w niewielkiej części pokrywa się ze szlakiem pieszym, w większości jednak stanowi oddzielną trasę.
Obecnie trwa budowa drewnianych wiat (jedna powstanie na parkingu przy skrzyżowaniu drogi jastrzębskiej i Królewskiego Gościńca, druga już funkcjonuje nad stawem w Dąbrowie Kozłowskiej), stojaków na rowery, stołów i ław oraz miejsca na ognisko. W Dąbrowie Kozłowskiej powstanie także 4-metrowa platforma widokowa. Do końca listopada szlak ma być już zagospodarowany. Pojawią się także tablice informujące turystów o walorach przyrodniczych terenu.
Wędrówkę szlakiem można rozpocząć zbaczając z zielonego szlaku pieszego wiodącego przez Radom, lub z czerwonego, tzw. Królewskiego Gościńca.
Szlak jest efektem projektu "Przyroda i społeczeństwo w zagospodarowaniu LKP Puszcza Kozienicka". Ta inwestycja wynosiła 82 tys. zł, a do końca listopada zostanie dokończone drugie przedsięwzięcie w postaci ścieżki dydaktycznej w Antoniówce oraz pomost widokowy przy źródle św. Jana. Ścieżka, zaczynająca się, i kończąca przy parkingu obok bazy harcerskiej, będzie zaopatrzona w tablice informacyjne. Koszt inwestycji to 15 tys. zł.

Zobacz całość »



Rewitalizować zalew Zemborzycki!

Zobacz całość »
Jeśli plany zostaną zrealizowane, okolice zalewu Zemborzyskiego w województwie lubelskim będą nie do poznania. Pojawią się pensjonaty, ośrodki konferencyjne, rozbudowana baza rekreacyjna. Wszystko zależy od przedsiębiorców.
Nad tą metamorfozą pracuje specjalny zespół ekspertów powołany przez prezydenta Lublina, składający się z pracowników Biura Promocji Miasta, Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej i MOSiR-u.
Celem jest stworzenie strategii inwestycyjnej i turystycznej dla zalewu. Unowocześnienie infrastruktury zachęci turystów do dłuższego wypoczynku nad zalewem. Będzie to największe miejskie kąpielisko.
Zalew Zemborzycki ma stać się także bazą turystyki aktywnej dla żeglarzy, narciarzy wodnych, rowerzystów i biegaczy. W planach jest między innymi odnowienie tory żeglarskiego oraz budowa ścieżki rowerowej.
Budowa sal konferencyjnych i pensjonatów jako bazy szkoleniowej dla firm ma rozszerzyć sezon turystyczny także na okres zimowy.
Wszystko zależy od przedsiębiorców, których trzeba zachęcić do inwestycji na tym terenie. W tym celu miasto zamierza ulepszyć infrastrukturę między innymi poprzez budowę parkingów i dróg.

Zobacz całość »