Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2006-12-04 do 2006-12-10
(rok 2006, tydzień 49)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2006-12-04 :::
Pizza Dominium - polski pomysł na dobry interes
Zobacz całość »Pizza Dominium jest całkowicie polską siecią lokali gastronomicznych serwujących, jak sama nazwa wskazuje pizzę. Firma prężnie się rozwija o czym świadczy 40 lokali w 27 miastach Polski.
Sieć została założona w 1993 roku i dobrze sobie radzi pomimo ostrej konkurencji ze strony KFC, Pizza Hut i McDonald's. Jej sukces zapewniły: wysoka jakość obsługi, produktów, efektywne zarządzanie firmą oraz stały kontroling na każdym etapie działalności.
W restauracjach Pizza Dominium klienci mają do wyboru 20 rodzajów pizzy z ręcznie wyrabianego ciasta na bazie oryginalnych przepisów. Firma ponadto świadczy darmowe usługi dowozu zamówienia. Ostatnio sieć wprowadziła do menu inne dania kuchni włoskiej.
Pizza Dominium planuje dalszy rozwój i wzmocnienie pozycji na rynku w Polsce dzięki franszyzie. Chętni do założenia kolejnego lokalu pod marką firmy muszą spełnić szereg warunków, m.in.
- posiadać lokal o powierzchni minimum 80 m kw, optymalnie 120 m kw,
- lokal musi się znajdować w miejscu, które mija około 100 osób na godzinę,
- wypełnić odpowiedni wniosek.
Szczegółowe informacje, ankiety i wzory formularzy przyszły franczyszobiorca znajdzie na stronie internetowej www.pizzadominium.pl. Jeżeli kandydat pozytywnie zostanie zweryfikowany otrzymuje licencję na prowadzenie restauracji Pizza Dominium. Firma także wyposaża jego lokal, zapewnia szkolenie i podręcznik z "know-how" i wyszkoli personel. Zatem osoby chętne do związania się z siecią nie muszą posiadać doświadczenia w branży gastronomicznej. Ważne jest aby wykazywały odpowiednią "gotowość do osobistego działania" i przedsiębiorczość, co zostanie przez firmę sprawdzone.
Gdy już restauracja będzie działać, jej właściciel nie pozostanie sam sobie. Przedstawiciele Pizza Dominium będą przeprowadzać okresowe kontrole oraz wysyłać na dalsze szkolenia razem z innymi franczyzobiorcami.
ITD nieskuteczna w zwalczaniu szarej strefy przewoźników?
Zobacz całość »Współpraca między inspekcjami drogowymi państw unijnych, w celu poprawy bezpieczeństwa pracy kierowców była głównym tematem rozmów podczas spotkania kierownictwa inspekcji drogowych z Unii Europejskiej w Warszawie.
Dyskutowano przede wszystkich o działaniach mających na celu rozszerzenie zakresu współpracy w ramach Euro Controle Route (ECR) - Europejskiej Kontroli Drogowej. Poza dokonywaniem okresowych kontroli na drogach przez inspektorów 10 państw należących do ECR, ma być prowadzona współpraca na poziomie legislacyjnym, wymiany informacji, ustalania wspólnej wykładni przepisów, dyrektyw i rozporządzeń, opiniują projekty np. wprowadzenia tachografów cyfrowych, uregulowań dot. spójności przepisów o czasie pracy kierowców z przepisami kodeksu pracy.
- Organizacja ta nie tylko ma na celu wzmocnienie kontroli drogowych w krajach czy też pomiędzy krajami członkami ECR, ale także współdziałania mające poprawić warunki socjalne kierowców oraz zwalczać nieuczciwą konkurencję - tłumaczy Tomasz Połeć, zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Przedstawiciele branży transportowej zarzucają polskiej Inspekcji Transportu Drogowego nieskuteczność w zwalczaniu zjawiska szarej strefy przewoźników. Mają oni nadzieję, że dzięki rozszerzeniu współpracy z ECR poprawi się sytuacja firm przewozowych zmagających się z nieuczciwą konkurencją.
W ciągu roku przeprowadzanych jest 6 kontroli w wybranych państwach zrzeszonych w ECR. W Polsce ostatnio odbyła się w lipcu tego roku.
W latach 2001-2006 Inspekcja Transportu Drogowego dokonała kontroli 515 tys. pojazdów w tym:
- 288 tys.- pojazdów krajowych
- 227 tys. - pojazdów zagranicznych
Euro Control Route - Europejska Kontrola Drogowa istnieje od 5 października 1999r. Została powołana w Brukseli. Należą do niej następujące państwa: Belgia, Holandia, Luksemburg, Francja, Niemcy, Irlandia, Wielka Brytania, Hiszpania, Austria oraz Polska.
Rumunia i Bułgaria posiadają status aktywnych obserwatorów, natomiast Litwa, Węgry, Słowenia - biernych obserwatorów.
Piąta edycja konkursu na najlepszą pracę magisterską z turystyki!
Zobacz całość »Ministerstwo Gospodarki ogłosiło piątą edycję Konkursu o nagrodę Ministra na najlepszą pracę magisterską w dziedzinie gospodarki turystycznej.
W konkursie mogą brać udział prace obronione w roku akademickim 2005/2006 i 2006/2007 na wszystkich uczelniach państwowych oraz niepaństwowych w Polsce. Prace muszą zostać zgłoszone drogą pocztową do 31 lipca 2007 roku na adres:
Ministerstwo Gospodarki
Departament Turystyki
Plac Trzech Krzyży 3/5
skr. poczt. 59
00-955 Warszawa
z dopiskiem: "KONKURS NA NAJLEPSZĄ PRACĘ MAGISTERSKĄ"
Tematy rekomendowane przez Departament Turystyki powinny skupiać się na problematyce związanej z podnoszeniem konkurencyjności polskiej oferty turystycznej na rynku krajowym oraz rynkach zagranicznych, które wynikają z realizacji przyjętych przez rząd dokumentów strategicznych w dziedzinie turystyki.
Każda szkoła wyższa może zgłaszać dowolną liczbę prac magisterskich, które zostaną uznane przez Radę Wydziału uczelni za twórcze, innowacyjne oraz zasługujące na szerokie rozpowszechnienie wśród przedsiębiorców z branży turystycznej. Jeden promotor w ciągu jednego roku akademickiego może zgłosić do konkursu tylko jedną pracę.
Pisemne zgłoszenie udziału w konkursie powinno zawierać:
- 1 egzemplarz pracy w formie pisemnej,
- zapis pracy w formie elektronicznej (dyskietka lub CD),
- potwierdzenie obrony pracy wydane przez władze uczelni,
- recenzję i ocenę pracy dokonaną przez promotora,
- wypełnioną Kartę zgłoszeniową (wzór dostępny jest na stronie www.mg.gov.pl),
- jednostronicowe streszczenie pracy,
- oświadczenie kandydata o wyrażeniu zgody na publikację pracy przez Departament Turystyki,
- oświadczenie kandydata o wyrażeniu zgody na szerokie rozpowszechnienie pracy.
Członkowie Kapituły konkursu nie mogą być promotorami zgłaszanych prac.
Prace, które zostaną zgłoszone do konkursu w roku 2006 wpisane będą na listę prac konkursowych w roku 2007.
Laureata lub laureatów konkursu wybierze Kapituła konkursu, w skład której wchodzą przedstawiciele: Rady Turystyki (3 osoby), Kadry naukowo-dydaktycznej uczelni (3 osoby), Departamentu Turystyki Ministerstwa Gospodarki (1 osoba). Sekretarzem Kapituły konkursu będzie przedstawiciel Departamentu Turystyki Ministerstwa Gospodarki, który nie wchodzi w skład Kapituły.
Zwycięzcę konkursu Kapituła wybierze większością głosów. Jednocześnie Kapituła zastrzega sobie prawo nie przyznania żadnej nagrody.
Laureaci otrzymają dyplomy oraz nagrody pieniężne w następującej wysokości (netto):
I nagroda - 5 000 zł (pięć tysięcy złotych),
II nagroda - 3 000 zł (trzy tysiące złotych),
III nagroda - 1 000 zł (jeden tysiąc złotych).
Promotorzy nagrodzonych prac otrzymają dyplomy oraz nagrody pieniężne w następującej wysokości (netto):
I nagroda - 3 000 zł (trzy tysiące złotych),
II nagroda - 2 000 zł (dwa tysiące złotych),
III nagroda - 1 000 zł (jeden tysiąc złotych).
Szkoły, które będą reprezentowane przez laureatów uzyskają przywilej ubiegania się o możliwość realizacji praktyk studenckich w Departamencie Turystyki.
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi najpóźniej 25 listopada 2007 roku. Decyzja o wyborze laureatów lub o nie przyznaniu nagrody będzie podana w protokole z obrad Kapituły oraz przedstawiona przy ogłoszeniu wyników konkursu.
Wyniki zostaną ogłoszone na stronie internetowej Departamentu Turystyki Ministerstwa Gospodarki (www.mg.gov.pl). Dodatkowo laureaci konkursu zostaną powiadomieni o przyznaniu nagrody listem poleconym.
Prace zgłoszone do konkursu nie będą zwracane.
Dodatkowe informacje dotyczące konkursu można uzyskać pod numerem telefonu 0 22 693-45-37 lub 0 22 693-46-51 lub e-mail: iwosza@mg.gov.pl.
Nowa hala przylotów na Okęciu
Zobacz całość »Na Okęciu od piątku otwarty będzie nowy terminal dla przylatujących, natomiast na hali odlotów tłok zmniejszy się od 30 kwietnia.
Nowy terminal ma służyć obsłudze 10 milionów pasażerów rocznie, a po rozbudowie ponad 14 milionów osób. Nowa hala ma mieć granitowe posadzki i ściany z tafli matowego.
Póki, co kierowców czekają utrudnienia, remontowane są dojazdy do lotniska. Zwężona została ulica Żwirki i Wigury przy Okęciu. Aby dotrzeć bez problemów należy, wyjechać z domu, co najmniej 15 minut wcześniej niż zwykle i uważnie czytać znaki.
Jednocześnie trwają obiory techniczne w nowym terminalu. Do środy ma być uzyskane pozwolenie na użytkowanie obiektu, a na czwartek zaplanowane jest uroczyste otwarcie.
Artur Burak, rzecznik Portów Lotniczych poinformował, że podróżujący zaczną korzystać z hali przylotów w piątek rano. Pasażerów pierwszego lotu maja przywitać minister transportu Jerzy Polaczek i prezes Portów Lotniczych Paweł Latacz.
Hala odlotów natomiast ma być otworzona 30 kwietnia. Mino, że hala ta jest bardziej oblegana przez turystów, zostanie wyremontowana jako druga ze względu to, iż przybywający do Warszawy pasażerowie nie wymagają drobiazgowej obsługi - zostali wcześniej odprawieni i skontrolowani przez pracowników innego lotniska.
Zbigniew Latoszka specjalista ds. lotniskowych uważa, że hala przylotów będzie wstanie obsłużyć 2,7 tys. pasażerów wciągu godziny. Na razie będzie na nich czekało zaledwie osiem stanowisk odprawy paszportowej (reszta znajdzie się w 700-metrowym pirsie, który w kwietniu połączy starą i nową część lotniska).
Do kwietnia część przylatujących osób będzie odprawiana na starym terminalu, ze względu na małą liczbę stanowisk. Później będą musieli iść do nowego terminalu po bagaż. W Terminalu 2 nie będzie na razie sklepów wolnocłowych
Podróżni będą nadal przewożeni z samolotów do hali autobusami. 21 rękawów będzie działać dopiero po uruchomieniu całego kompleksu.
Odbudowa nowego terminalu jest warta 199 milionów dolarów i została podpisana w 2001 roku przez Porty Lotnicze z konsorcjum Ferrovial Agroman, Budimex i Estudio Lamela. Zakładała, że hale będą gotowe w listopadzie 2005 roku.
POT zaprasza na szkolenie ICCA Data Workshop
Zobacz całość »Convention Bureau of Poland Polskiej Organizacji Turystycznej zaprasza na bezpłatne szkolenie na temat "ICCA Data Workshop", które odbędzie się w sobotę 16 grudnia 2006 roku w godzinach od 09.00 do 17.00 w siedzibie POT w Warszawie przy ulicy Chałubińskiego 8, XIX piętro.
Prezentację i szkolenie w języku angielskim przeprowadzi Marco van Itterzon, Research Manager ICCA. Natomiast osobą odpowiedzialną za szkolenie jest Krystyna J. Cybula z Convention Bureau of Poland.
Wszyscy zainteresowani powinni przesłać zgłoszenie udziału e-mailem do godziny 24.00 dnia 4 grudnia 2006 roku na adres: Krystyna.Cybula@pot.gov.pl . W temacie wiadomości należy wpisać: "Zgłoszenie na ICCA Data Workshop". Natomiast w treści musi się znaleźć w następującej kolejności: imię, nazwisko, telefon stacjonarny i komórkowy, nazwa firmy.
Program ICCA Data Workshop:
1. Introduction and set up of programme
2. Introduction to the International Meetings Market
- explanation on structure of the International Association Meetings Market
- How ICCA can assist / ICCA Produsts & Services
3. ICCA Data Association Database
Presentation about Association Database fields & functions plus hands-on computer training:
- How to select as many potential Association Meetings as possible
- How and where to find Key Contact information
- How to find and contact the decision-maker
- How to export data
- How to mail merge your data, etc..
- Case studies
4. Decision making processes in the Association Meeting Market & what research is essential for preparing succesful bids?
5. Introduction to www.iccaworld.com
6. Closing session; final question; evaluation; group picture.
Skażone polonem samoloty British Airways wróciły do służby
Zobacz całość »Trzy samoloty Boeing 767 towarzystwa British Airways (BA), w których wykryto ślady radioaktywności, uzyskały zezwolenie brytyjskich władz sanitarnych na powrót do służby i w najbliższych dniach wznowią loty - poinformowała agencja AFP.
- Wykryty na ich pokładzie poziom polonu nie stanowi żadnego zagrożenia - powiedział AFP rzecznik brytyjskiej Agencji Ochrony Zdrowia (HPA). Nie ma powodu do niepokoju o pasażerów - dodał.
28 listopada jeden z samolotów miał wylądować na warszawskim Okęciu, jednak z powodu mgły został skierowany na trasę Londyn- Wiedeń.
Według wstępnych informacji w samolotach był przewożony z Rosji do Wielkiej Brytanii promieniotwórczy polon, który został wykorzystany do zabójstwa Aleksandra Litwinienki (byłego agenta rosyjskiego wywiadu). Zmarł on 23 listopada w Londynie.
Rzecznik BA podał do informacji, iż władze sanitarne pozwoliły na ponowne loty przez samoloty, które zostały poddane kontroli. Dwa samoloty uzyskały zgodę CAA, jeden samolot czeka na wydanie tego pozwolenia.
W czasie policyjnego śledztwa samoloty odbyły 221 lotów i przewiozło blisko 330 tysiące pasażerów i 3 tysiące członków załogi.
- Brytyjskie linie odebrały 7,5-8 tys. telefonów od pasażerów, a ich stronę internetową z informacjami o sprawie odwiedziło blisko 200 tys. internautów- poinformował rzecznik BA.
Brytyjska prasa podała, iż szczególną uwagę zwrócona na grupę mężczyzn, lecących z do Londynu z Moskwy razem z kibicami lecącymi na mecz Arsenal-CSKA Moskwa.
Na alpejskich stokach kwitną kwiaty!
Zobacz całość »W alpejskich górach na stokach zakwitły kwiaty. Z powodu nienadchodzącej zimy opóźniony zostaje sezon zimowy.
- Górskie szczyty pokryte są olśniewająco białym śniegiem, ale nie na tyle, żeby mogli skorzystać z tego narciarze - powiedział dyrektor ds. turystyki Martin Ebster w jednym z ośrodków narciarskich w rejonie Arlbergu, należącym do najbardziej ekskluzywnych i najdroższych terenów narciarskich w Austrii.
Dzięki terenom zjazdowych leżących na dużej wysokości, zazwyczaj stoki pokryte były śniegiem od grudnia do kwietnia. W tym roku niestety, przełożono otwarcie sezonu na następny weekend.
W Alpach w Austrii na wysokości 1100 metrów widać kwitnące błękitne goryczki, a także gdzieniegdzie złociste forsycje. W kurorcie Ischgl, stoki narciarskie są opustoszałe, ale w zamian w barach przepełnienie turystów.
- Jest cieplej, śnieg przychodzi później i wcześniej znika - powiedział Karl Gabl z Centralnego Instytutu Meteorologii i Geodynamiki w Innsbrucku. Jeśli taki trend się utrzyma, dla wielu niżej położonych kurortów zimowych będzie to poważny cios.
W samolocie Finnair również znaleziono ślady radioaktywności
Zobacz całość »- Samolot fińskich linii Finnair został przetrzymany przez kilka godzin na lotnisku w Moskwie, gdy wykryto na jego pokładzie ślady radioaktywności - poinformowało rosyjskie ministerstwo transportu.
Airbusa A319 po wylądowaniu na lotnisku w Szermietiewo został poddany kontroli. Jak się okazało poziom radioaktywności w samolocie był powyżej normy - odwołano więc lot do Helsinek.
Kontroli zostali poddani także, pasażerowie samolotu linii Finnair. Po zakończeni kontroli zezwolono na dalszy lot. - Poziom radioaktywności nie okazał się bardzo wysoki - poinformował rzecznik Finnair w Helsinkach, cytowany przez agencję AFP.
Fińska agencja STT poinformowała, że ostateczna kontrola wykazała normalny poziom radioaktywności.
Zwiększona kontrola samolotów jest wynikiem wykrycia śladów substancji radioaktywnych w samolotach linii British Airways, które kontrolowano w związku ze śmiercią Aleksandra Litwinienki w Londynie. Przypuszcza się, że w kontrolowanych samolotach przewożony był Z Rosji do Wielkiej Brytanii promieniotwórczy polon.
Hotelowy zawrót głowy
Zobacz całość »W Polsce bardzo dynamicznie zwiększa się liczba hoteli. Na inwestycje hotelarskie w Polsce firmy wydają rocznie ponad miliard złotych.
- Do końca 2007 roku będzie w Polsce 1,4 tys. nowych hoteli - wynika z przewidywań analityków. Liczba hoteli wzrośnie o 14%, a największe zainteresowanie inwestorów wzbudzają: Mazowsze, Małopolska i Dolny Śląsk. Powstanie tu wiele nowych obiektów - m.in. Sheraton w Sopocie, Radisson SAS w Poznaniu, Andel's Manufaktura w Łodzi i Andel's Kraków.
- Zagraniczni inwestorzy coraz śmielej wchodzą na nasz rynek hotelarski - przyznaje Alex Kloszewski, dyrektor działu hoteli w Colliers International Poland. Branża ta ma szansę na dynamiczny wzrost, gdyż w Polsce wciąż brakuje miejsc noclegowych.
- W 2005 r. w Czechach na 10 tysięcy mieszkańców przypadało 220 miejsc w hotelach, u nas zaledwie 35 - mówi Andrzej Szafrański, ekspert branżowego pisma "Hotelarz". Na Cyprze było to 1287 łóżek hotelowych, w Austrii ponad 703. - Cały czas jest ogromne pole do zagospodarowania - dodaje Tomasz Dziedzic z Izby Turystyki.
Analitycy obliczyli, iż w zeszłym roku inwestycje w branże hotelarską wyniosły ponad 1,3 miliarda złotych. Prognozy na kolejne lata mówią o 2 miliardach złotych rocznie.
Rośnie także wykorzystanie miejsc noclegowych, w 2000 roku 40,6%, a w 2005 43,1%. Na koniec tego roku przewidywane jest obłożenie w hotelach na poziomie 62-64%. Jest to efekt coraz większej liczby gości z zagranicy. W przyszłym roku ma przyjechać do Polski o 0,7 miliona więcej osób niż w roku 2006. 19 milionów - to liczba turystów w 2010 roku.
W Polsce pojawiają się nowe hotele, a także zmieniają się właściciele hoteli już istniejących. Hotel Sobieski został kupiony przez Europa Fund II (fundusz inwestujący w nieruchomości) oraz Warimpex Finanz-und Beteiligungs. - Sprzedaż hotelu Jan III Sobieski była to wprawdzie najbardziej spektakularna, ale niejedyna w ostatnim czasie transakcja na rynku - przypomina Andrzej Szafrański. - Niemal w tym samym czasie właściciela zmienił czterogwiazdkowy hotel Parkhotel Vienna w Bielsku-Białej. Nowym właścicielem został MaMaison Hotels & Apartments, marka należąca do Orco Property Group,inwestora i dewelopera na rynku nieruchomości, właściciela m.in. warszawskiego hotelu La Regina.
Warimpex wykupił także od austriackiego dewelopera Allgemeine Baugesellschaft A. Porr trzygwiazdkowy hotel Chopin w centrum Krakowa.
Quinn Group firma z Irlandii kupiła za 4,5 mln euro pięciogwiazdkowy hotel w Krakowie - Sheratona. Został on odkupiony od konsorcjum Besix, NDI, PKO BP i grupy Starwood Hotels and Resorts Worldwide.
Również hotel Wanda z Krakowa został sprzedany za kwotę 25,6 milionów złotych. W tym roku jeszcze mają zostać sprzedane hotel konferencyjny w Kęszycy Leśnej pod Międzyrzeczem i Monopol z Wrocławia, który należy do Orbisu.
Coraz więcej podróżnych, coraz większe lotniska
Zobacz całość »Półtora miliona pasażerów więcej, niż prognozowano, przyjęły w tym roku polskie porty lotnicze. Wpływa to w znacznym stopniu na konieczność budowy nowych terminali.
Według obliczeń Urzędu Lotnictwa Cywilnego lotniska w obsłużyły już 15,3 miliona pasażerów, jest to ponad milion osób więcej niż było zakładane. W roku 2005 przyjęto o 4 miliony mniej osób.
Według informacji z lotnisk, wynika, że są one w stanie obsłużyć obecnie 17 milionów osób w ciągu roku. Jest to liczba, która może być możliwa po oddaniu nowego Terminalu przylotów na Okęciu. Wówczas przepustowość warszawskiego portu wzrośnie z ok. 3,5 mln do 10 mln osób rocznie.
Pod koniec kwietnia ma zostać także zakończona budowa terminalu na lotnisku w Pyrzowicach - Po jej zakończeniu lotnisko będzie mogło przyjąć nawet 3,5 mln osób rocznie - mówi Cezary Orzech, rzecznik katowickiego portu.
Remont trwa także na krakowskich Balicach. Obecnie może on obsłużyć 1,5 miliona osób, po zakończeniu budowy 2,5 miliona osób.
Również w Poznaniu liczba obsługiwanych osób jest większa niż to przewidywano. - W przyszłym roku rozpoczniemy nowe inwestycje, w tym rozbudowę terminalu wartą prawie 24 mln zł - mówi Hanna Surma, rzecznik poznańskiego portu.
W planach łódzkiego portu lotniczego na przyszły rok jest przyjęcie dwa razy większej liczby podróżujących niż w roku obecnym. Mimo, że niedawno został powiększony terminal na tym lotnisku, władze planują kolejne remonty łódzkiego modernizacje. Wówczas będzie mógł obsłużyć 1 milion pasażerów rocznie, czyli o 700 tysięcy więcej niż aktualnie.
Gdańsk nie zostaje w tyle i także przewiduje w 2008 roku budowę nowego budynku (tu również niedawno zostały zakończone poprzednie remonty). W 2009 roku ma być zakończony pierwszy etap budowy, wówczas lotnisko będzie w stanie obsłużyć 2 miliony osób rocznie.
Również w 2009 roku zakończony ma być remont lotniska w Rzeszowie.
Startują rosyjskie tanie linie lotnicze Sky Express
Zobacz całość »W grudniu w Rosji wystartują loty tanich linii lotniczych Sky Express. - Już w grudniu samolotem z Moskwy do Petersburga lub Rostowa nad Donem można będzie dolecieć za 500 rubli - ogłosili przedstawiciele pierwszych w Rosji tanich linii lotniczych Sky Express.
Cena w przeliczeniu na złotówki to zaledwie 55 złotych.- Co prawda - jak powiedzieli przedstawiciele linii - jest to cena powitalna, ale standardowa cena biletu będzie wynosić średnio 999 rubli (ok. 110 zł). Jest to cena niższa niż miejsce z możliwością spania w pociągu relacji Moskwa - Petersburg.
- Z powodu zbyt wysokiej ceny biletów z lotów pasażerskich wewnątrz Rosji korzysta dziś zaledwie 5 procent mieszkańców. My chcemy to zmienić! - mówiła dziennikarzom dyrektor generalny Sky Express Marina Bukałowa. Odwołała się na doświadczenia europejskie, mówiąc, że dzięki tanim liniom lotniczym w niektórych krajach UE ten wskaźnik sięga nawet 67 procent.
Sky Express i jego udziałowcy w planach mają zainwestowanie w ciągu najbliższego roku ponad 100 milionów dolarów.Za tą kwotę ma być realizowane między innymi kupienie pasażerskich boeingów 737. Aktualnie linie posiadają 2 takie samoloty, a chcą zwiększyć ich ilość do 18.
Linie do końca przyszłego roku chcą przewieść około 3,5 miliona pasażerów. Atrakcyjna oferta cenowa i dostępność usług ma pomóc w zdobyciu przez Sky Express w 2007 roku 7% rynku wewnętrznych przelotów pasażerskich. Menadżerowie firmy chcą osiągnąć udział 25% w rynku.
Linie niebawem będą miały nowego udziałowca - Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Ma on zainwestować około 20 milionów dolarów.
Lato 2007 już w sprzedaży easygo.pl
Zobacz całość »Rezerwując już teraz dwu osobowe wakacje na lato 2007 turyści mogą zaoszczędzić nawet do 1800 złotych. W portalu turystycznym easygo.pl ruszyła wielka przedsprzedaż oferty letniej w promocji first minute. To pierwsza odsłona oferty wakacyjnej na 2007 rok w polskim Internecie. W chwili obecnej w specjalnym katalogu znajduje się 8200 propozycji takich wyjazdów. Agent zapewnia, że bieżący import nowej oferty trwa każdego dnia. Docelowo będzie jej do sześciu razy więcej.
Uruchomienie katalogu first minute w easygo.pl to bardzo szybka odpowiedź portalu na pierwsze letnie importy oferty przychodzące od touroperatorów. - To już kolejny sezon, w którym organizatorzy wyjazdów starają się zaskoczyć rynek, partnerów handlowych, a przede wszystkim klientów - komentuje Iwona Sokołowska, wiceprezes easygo.pl. - W ubiegłym roku pierwsze propozycje z oferty letniej mieliśmy w sprzedaży już w przededniu Bożego Narodzenia. W tym roku pierwsze oferty otrzymaliśmy od naszych partnerów już w ostatnim tygodniu listopada. Praktycznie od tego weekendu oddajemy je naszym klientom do rezerwacji.
O wyjątkowym zainteresowaniu klientów ofertą w promocji first minute nikogo przekonywać nie trzeba. Jak podawali organizatorzy wyjazdów, tylko w ubiegłym sezonie w okresie od pierwszego stycznia do ostatniego marca sprzedano 25% całej oferty letniej. Wpływ na tak wysoką wartość z całą pewnością mają trzy główne korzyści:
- maksymalnie szeroki wachlarz wyboru oferty,
- zniżki promocyjne za wcześniejszą rezerwację sięgające nawet 30% późniejszej ceny katalogowej,
- dodatkowe benefty w postaci np. wycieczek fakultatywnych gratis, czy dodatkowego ubezpieczeniu w cenie zakupu oferty.
- Atrakcyjność i opłacalność takiej rezerwacji najlepiej zobrazuje prosty przykład - tłumaczy Tomasz Domżalski, dyrektor marketingu w easygo.pl.
- Rezerwując teraz wakacje dla 2-osób na Krecie, w hotelu 4-gwiazdkowym, z opcją żywieniową HB, na 14 dni w lipcu 2007 roku można zaoszczędzić, porównując do ceny katalogowej z lipca 2006 roku, ponad 1700 złotych. Korzyści finansowe są zatem bardzo wyraźne i nie liczyłbym na to, że oferty w późniejszej promocji last minute będą tańsze. To co mamy w sprzedaży teraz to prawdziwy szok cenowy.
W chwili obecnej oferta first minute 2007 obejmuje rezerwację wyjazdów na Kretę, Chalkidiki, Santorini, Mykonos, Korfu, Rodos, Kos, Cypr, Gran Canarię, Teneryfę, Fuerteventurę, Lanzarotę, Wybrzeże Costa del Sol, Majorkę, Ibizę, do Portugalii, Bułgarii, Turcji, Egiptu, Tunezji, na Sycylię, Maltę i do Maroko.
Pracownicy centrum rezerwacji easygo.pl szacują, że już w styczniu katalog ofertowy first minute sięgnie pułapu 50 000 ofert.
Jak się okazuje ceny wyjazdów na kolejne lato wcale nie muszą wzrosnąć. Zawarte przez touroperatorów z wyprzedzeniem umowy z liniami lotniczymi i hotelami oraz stabilny kurs złotówki, pozwalają zaoferować niezwykle atrakcyjne ceny. Jeden z organizatorów już teraz dodaje do swoich ofert dodatkowy benefit. Wystarczy do końcowej ceny dopłacić jedyne 20 złotych i uzyskać tym samym, gwarancję stałej ceny. Oznacza to, że bez względu na wszelkie późniejsze okoliczności np. konieczność dopłaty paliwowej, ze względu na wzrosty cen paliw na giełdach światowych, cena naszej oferty nie ulegnie już żadnej zmianie.
Wcześniejsza rezerwacja oferty w promocji first minute wcale nie musi łączyć się z natychmiastową zapłatą całej kwoty. W ubiegłym roku aż 98% takich rezerwacji w easygo.pl odbyło się na zasadzie zaliczkowania. Klient podpisując teraz umowę ma obowiązek uregulowania całości za wyjazd najczęściej dopiero na 30-40 dni przed wyjazdem.
::: 2006-12-05 :::
Kasprowy Wierch: fotokomórki będą liczyć turystów
Zobacz całość »- Fotokomórki będą liczyć wszystkich turystów wokół Kasprowego Wierchu. Dyrekcja TPN twierdzi, że to pomoże opracować plan ochrony szczytu- podaje "Dziennik".
W 2007 roku będą zamontowane urządzenia służące do monitoringu. Będą one umieszczone w specjalnych skrzynkach nad ziemią, wzdłuż szlaków z Kasprowego na Myślenickie Turnie, Świnicę do Doliny Gąsienicowej i na Czerwone Wierchy.
- Chcemy wiedzieć, jakie szlaki są najbardziej oblegane - mówi Stanisław Czubernat, wicedyrektor TPN.
Fotokomórki znalazły uznanie również wśród miłośników gór. -Dobrym wyjściem byłoby chodzenie z tym rejonie w grupach zorganizowanych, tylko z przewodnikiem - mówi przewodnik Stanisław Knapik.
LOT na giełdzie w III lub IV kwartale 2007?
Zobacz całość »- Polskie Linie Lotnicze LOT mogą wejść na warszawską giełdę w III lub IV kwartale 2007 roku. Możliwe też, że tania linia Centralwings, należąca do LOT-u, także zostanie wprowadzona na GPW - poinformował Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu.
- W trzecim - czwartym kwartale 2007 planujemy ofertę LOT, a Skarb Państwa będzie chciał zachować 51 proc. udział w kapitale przewoźnika - powiedział Dąbrowski.
- Centralwings byłby sprzedawany oddzielnie, po emisji LOT-u, i też może trafić na giełdę, ale nie wiemy, czy zdążymy z tym w 2007 roku- dodał.
Zdaniem Dąbrowskiego Skarb Państwa nie podejmie decyzji o zatrzymaniu pakietu kontrolnego LOT-u, a jeżeli chodzi o linie Centralwings prawdopodobnie sprzeda pakiet większościowy.
Skarb Państwa jest w posiadaniu 68% akcji PLL LOT, 25% ma syndyk Swissair, 7% posiadają pracownicy.
Trwają konsultacje nad projektem normy dotyczącej szkoleń przewodników turystycznych
Zobacz całość »Projekt normy europejskiej - prEN 15565 Tourism Services Requirements for the provisions of professional training and qualification programmes of tourist guides, która będzie określać standardy w zakresie wymagań dotyczących szkoleń zawodowych i programów szkoleń dla kandydatów na przewodników turystycznych w języku angielskim jest obecnie w opiniowaniu przez Polski Komitet Normalizacyjny.
Projekt został przekazany także do Departamentu Turystyki, aby ten wydał swoją opinię na jego temat. Projekt normy po jej uchwaleniu przez Komisję Europejska oraz po jego wejściu w życie będzie określał standardy europejskie w zakresie wymagań dotyczących szkoleń zawodowych i programów szkoleń dla kandydatów na przewodników turystycznych. W związku z tym, Departament Turystyki zwraca się z prośbą o zgłaszanie opinii oraz uwag do projektu do 7 grudnia 2006 roku w formie e-mailowej na adres: turystyka@mg.gov.pl
Dodatkowo Departament Turystyki zaprasza wszystkich przedstawicieli stowarzyszeń, które zrzeszają przewodników turystycznych na spotkanie, podczas którego będzie dyskutowany projekt i zostanie przygotowana jego ogólna ocena. W spotkaniu wezmą udział między innymi przedstawiciele Polskiego Komitetu Normalizacyjnego oraz przedstawiciele Departamentu Turystyki.
Spotkanie odbędzie się 8 grudnia 2006 roku o godzinie 10.00 w Departamencie Turystyki w Warszawie przy ulicy Żurawia 4a, w sali nr 5 na 1 piętrze. Swój udział można zgłaszać e-mailem: turystyka@mg.gov.pl
Sylwester gdzie dusza zapragnie
Zobacz całość »Biura turystyczne pod koniec roku wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy szukają dodatkowych wrażeń podczas świętowania Sylwestra i Nowego Roku. Organizują więc wyjazdy sylwestrowe z sylwestrem na lądzie, wodzie, pod wodą - gdzie tylko dusza turysty zapragnie.
Z biurem można się więc wybrać m.in na bal sylwestrowy na promie Stena Line podczas rejsu po Zatoce Gdańskiej. Bogate i pyszne menu, muzyka grana przez didżeja i zespół.
Stena Line, Gdynia, tel. 058 660 92 00, www.stenaline.pl.
Cena z miejscem noclegowym w kabinie: od 499 zł.
Witanie Nowego Roku możliwe jest również pod wodą, np. nurkując o północy w wodach Egiptu. Po nurkowaniu stuknięcie się lampką szampana. To propozycja wyjazdu organizowanego przez klub nurkowy Nautica. W programie podwodne zwiedzanie miejsc tj. The bells, ściany z mnóstwem przewisów i jaskiń, z mnóstwem barwnych miękkich korali oraz tajemniczego Canyon, Abu Talha, ze skupiskiem stożków koralowych, i Abu Helal, przepięknej piaszczystej laguny otoczonej wysepkami korali.
Klub Nautica, Wrocław, tel. 071 793 17 93
Cena: 699 euro (550 euro osoba nienurkująca) w tym przelot, hotel ****, śniadania i obiadokolacje, 10 nurkowań pod opieką instruktora lub divemastera.
Zabawa sylwestrowa 250m pod ziemią w komorach najstarszej w Polsce trzynastowiecznej kopalni soli w Bochni. Przedtem zwiedzanie kopalni i zabawa w poszukiwania Skarbnika. Bal będzie miał miejsce w komorze Ważyn, z orkiestrą albo przy muzyce granej przez didżeja. W menu wykwintne dania.
Uzdrowisko Kopalnia Soli Bochnia, tel. 014 615 36 36 lub 615 36 37
Cena: 299 zł od osoby
Turyści mogą zdecydować się również na sylwester egzotyczny - w Polsce w środku zimy. To oferta przygotowana przez Hotel Magellan nad Zalewem Sulejowskim. Będzie dużo ciepłej i błękitnej wody, piasek, palmy, latynoskie dźwięki. Wszystko dzięki sali bankietowej połączonej z kompleksem basenów i jacuzzi. Obowiązują kostiumy kąpielowe, jak najbardziej. Bufet z potrawami tropikalnymi.
Hotel Magellan, Wolbórz, tel. 044 615 43 50
Cena: 600 zł od pary bez noclegu, z noclegiem 850 zł.
Na chętnych do przemierzania ostępów leśnych czeka wyprawa do Laponii na skutery śnieżne. W sylwestrową noc będzie podziwianie zorzy polarnej, biesiada w drewnianej chacie. W menu potrawy z mięsa z renifera, łosia i łososia. Następnego dnia przejażdżka psim zaprzęgiem na farmę reniferów, a potem - saniami ciągniętymi przez renifery. Udział w "lapońskim chrzcie" - starej ceremonii opartej na wierze Samów, że po śmierci powrócimy na ziemie jako renifery.
ProteaTravel, Warszawa, tel. 022 837 22 20
Cena: wyjazd sześciodniowy, samolotem 4900 zł.
Dla wielbicieli Bieszczad i nie tylko moc wrażeń podczas imprezy paraalpinistycznej. W programie będzie jarwaho, czyli skok na linie nad wąwozem, później rzucanie gwiazdkami ninja, nocna wyprawa do lasu z noktowizorami, obserwowanie gwiazd z Wieży Świętego Spokoju, kulig i ognisko. W noc sylwestrową bal w zabytkowym dworku z muzyka graną przez didżeja i pokaz sztucznych ogni.
Ośrodek Czardworek, Przysietnica 883, tel. 013 4341519
Cena za trzydniowy pobyt w pokoju dwuosobowym z łazienką, z balem: 610 zł od osoby.
Sylwester w spa, to okazja do skorzystania z zabiegów poprawiających kondycje, urodę i samopoczucie. Do dyspozycji gości są sauny, basen, okłady z czekolady, masaże, bicze szkockie, aqua aerobik, kręgle, hala sportowa, grota solna, tory do gry w boule i bocce,
ping-pong, bilard, rzutki, piłkarzyki. Ofertę przygotował hotel Malinowy Zdrój. W sylwestra odbędzie się huczna zabawa, a na drugi dzień kulig po okolicach Solca-Zdroju.
Hotel Malinowy Zdrój, Solec-Zdrój, tel. 041 370 40 00
Cena za 3 doby z pełnym wyżywieniem i zabiegami: 1200 zł od osoby.
Uroczysty w staropolskim wydaniu bal sylwestrowy przygotował zamek w Baranowie. Szlacheckie klimaty, duchy, Biała Dama i blask świec wprowadzą uczestników w odpowiedni nastrój. Będzie przedstawienie teatralne zagrane przez aktorów z Rycerskiego Hufca Leliwa.
Wspaniałe menu z tradycyjnymi polskimi daniami przygotowanymi przez zamkowych kucharzy.
Zespół Pałacowo-Parkowy, Baranów Sandomierski, tel. 015 8118040
Cena: 580 zł od osoby.
O 40% więcej Polaków wyjechało we wrześniu 2006 za granicę
Zobacz całość »Z badań Instytutu Turystyki wykonanych na zlecenie Ministerstwa Gospodarki wynika, że we wrześniu bieżącego roku za granicę wyjechało 40% więcej Polaków niż w roku ubiegłym.
Według Instytutu we wrześniu Polacy odbyli 2,25 mln podróży krajowych, czyli o 10% mniej niż w tym samym czasie roku ubiegłego oraz 700 tys. zagranicznych, czyli 27% więcej niż w roku poprzednim.
Według przeprowadzonych badań, nie ma dużej różnicy w długości pobytu w podróżach krajowych: wyjazdy dwu-czterodniowe krajowe stanowiły 53%, a pięciodniowe i dłuższe 47%. Głównymi celami podróży były: typowa turystyka (45%) oraz odwiedziny u krewnych i znajomych (38%).
Natomiast wśród zagranicznych wyjazdów zdecydowanie przeważały podróże pięciodniowe i dłuższe (600 tys.). Krótkich wyjazdów dwu-czterodniowych Polacy odbyli 100 tys.
Wzrost ilości wyjazdów zagranicznych odnotowano na wszystkich granicach. Tylko na południowej nastąpił niewielki spadek o 0,4% w porównaniu z wrześniem 2005 roku. Jednak najwięcej wyjazdów zagranicznych stwierdzono na lotniskach, bo aż 454,7 tys.
W sumie Straż Graniczna stwierdziła we wrześniu bieżącego roku ponad 4 mln wyjazdów Polaków, czyli o 6,7% więcej niż w roku ubiegłym.
Studentka zaskarża Open Travel!
Zobacz całość »Ewa Binasik, studentka z Katowic wykupiła wycieczkę do Meksyku za 11 tysięcy zł. Jednak biuro podróży Open Travel zbankrutowało, a klientka nie ma szans na zwrot pieniędzy. Młoda dziewczyna zapowiedziała więc - Puszczę właściciela biura w skarpetkach.
Na swoje wymarzone wakacje Ewa Binasik wydała wszystkie swoje oszczędności. Za 11 tysięcy zł za dwie osoby miała wszystko w opcji all inclusive. Nocleg miała zapewniony w pięciogwiazdkowym hotelu Occidental Grand Flamenco na Riwierze Majów. Do tego piękna plaża, kompleks basenów, delfinarium, gabinety odnowy biologicznej, ścieżki rowerowe, darmowe lekcje hiszpańskiego oraz tańca flamenco.
Studentka zaznacza - To była okazja, więc nie wahałam się ani chwili. Kupiłam wycieczkę dla siebie i mamy. Za wyjazd zapłaciła z odkładanej przez trzy lata renty po zmarłym ojcu.
Wycieczka zaplanowana była na 16 listopada. Jednak nikt nigdzie nie pojechał, gdyż biuro Open Travel pod koniec września ogłosiło upadłość.
Pawłowi P., prezesowi biura postawiono zarzuty oszustwa. Jednak po wpłaceniu 10 tys. zł kaucji wyszedł na wolność. Swoich klientów poinformował, że konta firmy są puste.
Pomimo to Ewa Binasik walczy o zwrot swoich pieniędzy. Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., w którym Open Travel miało wykupioną gwarancję nie jest w stanie powiedzieć, kiedy zostanie wypłacone odszkodowanie. Jednak już teraz wiadomo, że studentka nie otrzyma nawet połowy wpłaconych pieniędzy. Do PTU zgłosiło się aż 2 tysiące klientów, którzy zostali oszukani przez Open Travel. Firma ubezpieczeniowa będzie musiała podzielić 4 mln zł z ubezpieczenia pomiędzy te osoby. Wioletta Grońska, rzecznik prasowy PTU zaznacza - Dodatkowo suma ta zostanie pomniejszona o koszty lotniczego transportu ponad tysiąca osób, które utknęły na Dominikanie. Dla klientów oznacza to, że jedna osoba może otrzymać około 1 tys. zł odszkodowania. Wypłata pieniędzy ma się rozpocząć w lutym.
Jednak studentka nie jest zadowolona z takiego zakończenia sprawy. Postanowiła zostać oskarżycielem posiłkowym w procesie właściciela Open Travel. Będzie domagała się naprawienia przez niego szkody oraz licytacji jego majątku. Zapowiada - Puszczę go w skarpetkach. Proces zaplanowano na przyszły rok.
Budowa kolei magnetycznej w Niemczech wciąż nie pewna
Zobacz całość »Transapid to linia, która działa tylko w Szanghaju i można podróżować nią z centrum miasta na lotnisko. Długość trasy wynosi około 30 km, pokonywana jest w 8 minut. Pociąg rozwija prędkość 430 km/h.
W Niemczech od dawna planowana jest budowa kolei magnetycznej z dworca w Monachium do lotniska. Niestety wykonawcy projektu Deutsche Bahn mogą wycofać się z realizacji budowy jeżeli samorząd Bawarii nie dofinansuje projektu (kwota 750 mln euro). Łączna suma budowy wynosi 1 mld 850 mln euro.
Deutsche Bahn AG - główne, państwowe przedsiębiorstwo kolejowe w Niemczech już dwa razy zrezygnowało z budowy linii magnetycznej. Po raz pierwszy z połączenia Berlin-Hamburg, potem z sieci łączącej miasta Zagłębia Ruhry, stawiając na rozwój transportu osobowego.
Budapeszt: wystawa dzieł Van Gogha
Zobacz całość »Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie ma nową wystawę dzieł Vincenta Van Gogha. Została ona stworzona na setną rocznice otwarcia muzeum przez Franciszka Józefa
Wystawa zawiera 77 dzieł malarza, a obrazy zostały przekazane z 60 prywatnych kolekcji a także z galerii w Amsterdamie, Paryżu i Nowym Jorku. Obrazy zostały ubezpieczone na 580 milionów euro.
- Tak bogatej kolekcji dzieł Van Gogha nie prezentowano w Europie Środkowej od ponad 100 lat, to znaczy od roku 1903, kiedy jego obrazy wystawiano w Wiedniu. - powiedział węgierski minister kultury Istvan Hiller, otwierając wystawę.
Laszlo Baan dyrektor Muzeum ma nadzieję, że wystawa zostanie obejrzana przez ponad milion osób. Wystawa trwać będzie do 20 marca 2007 roku.
Grecja: niekulturalni taksówkarze szkodzą branży turystycznej
Zobacz całość »W Grecji Ministerstwo Turystyki ma zamiar wprowadzić plan, którego celem jest zwiększenie kultury zachowania taksówkarzy w ramach kampanii poprawy jakości usług istotnych dla przemysłu turystycznego. Na naukę dobrego zachowania przeznaczono 1,8 milionów euro.
- Na zachowanie taksówkarzy narzekają w sondażach konsumenckich turyści odwiedzający Ateny. Kluczowym filarem w rozwoju przemysłu jest jakość usług i poziom znajomości turystów okazywany przez profesjonalistów - powiedziała minister Fani Palli-Petralia.
Szkolenia rozpoczną się w przyszłym roku, a skorzystać z nich może blisko 5 tysięcy taksówkarzy.
Samorządy województwa muszą regularnie płacić za dopłaty do biletów ulgowych
Zobacz całość »Jednostka samorządu musi regulować swoje zobowiązania, nawet w przypadku, gdy budżet spóźnia się z subwencjami.
Właśnie taki wyrok wydał warszawski Sąd Apelacyjny w procesie pomiędzy województwem mazowieckim, a Skarbem Państwa reprezentowanym przez ministra finansów.
Samorząd województwa mazowieckiego zażądał zrefundowania szkód, które poniósł przez to, że w drugiej połowie1999 roku podczas narady przedstawicieli ministrów finansów i transportu postanowiono ograniczyć w tamtym roku dopłaty z budżetu do biletów ulgowych.
Województwo mazowieckie miało podpisaną i realizowaną już umowę z przewoźnikiem, z której udało się wycofać dopiero pod koniec roku.
Zgodnie z art. 8a ustawy z 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do bezpłatnych i ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego, koszty związane z finansowaniem ustawowych uprawnień do bezpłatnych lub ulgowych biletów pokrywane były z budżetu państwa. Obecnie należy to do samorządów województw, jako zadanie z zakresu administracji rządowej. Samorządy województw przekazują firmom, które wykonują przewozy pasażerskie dopłaty za stosowanie ustawowych ulg.
Sąd Okręgowy zasądził województwu żądaną kwotę w wysokości 148 tys. zł, na którą składały się 64 tys. zł za nieuregulowane dopłaty, narosłe odsetki dla przewoźnika oraz koszty procesu z nim. Żądaną kwotę województwo zapłaciło dopiero po przegranym procesie z przewoźnikiem. Następnie pozwało ministra o zrefundowanie całej straty.
Przed Sądem Apelacyjnym pełnomocnik ministra przekonywała, że województwo nie wykazało żadnego czynu niedozwolonego po stronie państwowej. Zaznaczała, że nie może nim być wyrok sądu, na podstawie którego województwo wypłaciło przewoźnikowi pieniądze.
Sąd Apelacyjny nie zgodził się z tym argumentu, jednak wyrok zmienił. Uznał, że czyn niedozwolony polegał na tym, że minister nie wypłacił dopłaty. Natomiast narada, w której nie uczestniczyły wszystkie strony, nie mogła zwolnić państwa z tego obowiązku. Sędzia Maria Rodatus podkreśliła - Województwo nie powinno było natomiast czekać z wypłatą należności przewoźnikowi. Wiedziało przecież, że zapłata mu się należy.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny zasądził województwu jedynie samą dopłatę, czyli 64 tys. zł, bez odsetek oraz kosztów przegranego procesu z przewoźnikiem (sygn.IACa581/06). Wyrok jest prawomocny, jednak obu stronom służy skarga kasacyjna.
Autostrada A2 - jeszcze 3 lata bez opłat
Zobacz całość »- Kierowcy nie zapłacą za jazdę autostradą A2 na odcinku Stryków - Konin najprawdopodobniej do 2010 roku. Najpierw droga ta, bowiem musi zostać przystosowana do standardów autostrady płatnej, a ministerstwo nie przeznaczyło na to pieniędzy - czytamy w Gazecie Wyborczej .
Trasa Stryków - Konin została otworzona w lipcu i przez rok miała być bezpłatna. Z najnowszych informacji wynika, że opłaty na niej wejdą dopiero za 3 lata.
Wynika to z faktu, że opłaty mogą być pobierane dopiero po wybudowaniu stacji benzynowych, moteli, restauracji , ustawieniu bramek opłat i telefonów alarmowych. Realizacja tego zajmie trochę czasu. Pieniądze za przejazd tą trasą ma pobierać od nas państwo, nie prywatny koncesjonariusz Odcinek obsługuje GDDKiA.
Od chwili otwarcia odcinka nie podjęto jeszcze żadnych decyzji o przetargach i operatorach miejsc obsługi.
Dodatkowo dotychczasowe prace zostały zatrzymane. - Istotnym problemem jest stworzenie jednolitego i zgodnego z wymaganiami Unii Europejskiej systemu poboru opłat. Rozpoczęcie prac wiązałoby się z ryzykiem, że wybudowany system nie będzie spełniał wprowadzonych w przyszłości wymagań - mówi Joanna Gaczewska, dyrektor biura inżynierii finansowej GDDKiA. - Prace nad tym systemem prowadzi specjalny zespół powołany przez ministra transportu.
Nieznany jest termin wprowadzenia opłat - Procedury przetargowe uniemożliwiają podanie konkretnego terminu - mówi Gaczewska.
Podpisanie umowy gwarantującej przystosowanie tego odcinka do wymaganych standardów, nawet na początku przyszłego roku, nie przyśpieszy prac projektowych i wykonawczych, które trwać mają, co najmniej 3 lata.
Według wstępnych ustaleń przystosowanie autostrady A4 i A2 wyniesie blisko 200 milionów złotych. A budżet GDDKiA na przyszły rok wynosi 20 milionów złotych.
Mimo braku miejsca do zjedzenia i spania, kierowcy cieszą się z darmowego przejazdu. - Czasami chciałoby się zatrzymać na kawę, ale nie ma gdzie. Wolę jednak nie pić i mieć w kieszeni kilkadziesiąt złotych - mówi Marek Stopański, kierowca busa, który rozwozi towar z łódzkich hurtowni.
Opłaty pobierane przez państwo mają być niższe niż przez prywatne firmy. Przejazd odcinkiem Stryków-Konin będzie kosztował od 10 do 12 złotych. Natomiast na trasie od Konina w kierunku poznania, przy opłacie firmie Autostrada Wielkopolska zapłacimy podwójną cenę.
Zjednoczone Emiraty Arabskie oferują Polakom pracę w hotelarstwie i gastronomii
Zobacz całość »Już nie Anglia i Irlandia, ale Zjednoczone Emiraty Arabskie są nowym kierunkiem wyjazdów zagranicznych do pracy w hotelarstwie i gastronomii jakim zainteresowani są mieszkańcy Bydgoszczy i okolic.
Emiraty skusiły Bydgoszczan wyższymi zarobkami i egzotyką. Kujawsko-Pomorska Agencja Pracy rekrutująca Polaków do pracy na Bliskim Wschodzie ma w czym wybierać bowiem tylko na pierwsze ogłoszenie odpowiedziało kilkuset chętnych. Poszukiwani są przede wszystkim kucharze, kierownicy restauracji, kelnerzy, barmani, personel do recepcji. W Emiratach kelner zarobi najmniej 1,5 tyś. euro netto, a kierownik zmiany o tysiąc euro więcej. Ponadto pracodawca zapewnia wyżywienie, zakwaterowanie, ubezpieczenie, pokrywa koszty podróży i załatwia formalności wizowe.
Zjednoczone Emiraty Arabskie są niewielkim ale bogatym i bezpiecznym krajem położonym nad Zatoką Perską. Stanowią bliskowschodnie centrum biznesu i turystyki. Jest tam bardzo rozbudowana sieć hoteli luksusowych, do obsługi których brakuje ludzi. - Trzy sieci hoteli, do których rekrutujemy personel, potrzebują aż 4 tys. dodatkowych pracowników w ciągu najbliższych dwóch lat - tłumaczy Agata Śliwicka z KPAP. Arabowie szukają pracowników również w Czechach, w Rumunii i na Węgrzech.
- Zainteresowanie pracą w Emiratach Arabskich jest kilkakrotnie większe niż zatrudnieniem w Wielkiej Brytanii - mówi Śliwicka. - Z Londynu ludzie już wracają. Stawki regulowane przez prawo popytu i podaży spadły tam ostatnio. Oferty pracy są więc coraz mniej atrakcyjne. A Emiraty Arabskie to kraj egzotyczny, przez co bardziej atrakcyjny. I, co ważne, spokojny, bez terrorystów. - dodaje.
Na pracę na Bliskim Wschodzie największe szanse mają osoby z doświadczeniem w hotelach i restauracjach najlepiej o wysokim standardzie, bardzo dobrą znajomością języka angielskiego. Wykształcenie kierunkowe jest dobrze widziane ale zgłaszają się też osoby po anglistyce i stosunkach międzynarodowych. Rozmowy kwalifikacyjne odbędą się w połowie grudnia. Osoby, które pomyślnie je przejdą do pracy w Dubaju i Abu Dhabi pojadą po Nowym Roku.
Biorąc pod uwagę wyjazd do Emiratów trzeba pamiętać, że jest to kraj muzułmański gdzie obowiązuje prawo religijne szarijat. Natomiast nie ma tak restrykcyjnych przepisów z dotyczących ubioru, przestrzegania ramadanu (w przypadku obcokrajowców) itp.
Wszyscy walczą o tych samych klientów - biznesmenów
Zobacz całość »Z informacji przekazanych przez "Gazetę Prawną" wynika, że wśród przewoźników widać coraz większą rywalizację o klientów, co może spowodować spadek cena biletów.
Biznesmeni to główny klient kolei, linii lotniczych, firm wynajmujących samochody i o tego klienta przewoźnicy właśnie będą ze sobą konkurowali.
- Dziś na kilku trasach zaliczanych do listy głównych traktów krajowych wygrywa samochód. Mimo całej mizerii polskich dróg, jeśli w podróż po Polsce wybierają się co najmniej dwie osoby, najbardziej opłaca im się pojechać autem - pisze dziennik.
- Intercity wygrywa w przypadku przejazdów pojedynczych, ale jedynie na tradycyjnych dla siebie trasach. Kiedy w podróż wyruszają, co najmniej dwie osoby, a tak bywa najczęściej w przejazdach biznesowych czy wypoczynkowych, samochód bardziej się opłaca. Tylko inwestycje PKP Intercity, operatora szybkich połączeń kolejowych, w tabor oraz modernizacja infrastruktury kolejowej mogą zwiększyć konkurencyjność kolei - mówi Adrian Furgalski z TOR-u.
Jak podają dane TOR-u tylko na trasach Warszawa - Kraków i Warszawa - Katowice kolej ma przewagę nad samochodami. Bilet wraz z miejscówką z Warszawy do największych miast w Polsce kosztuje średnio 81-100 zł. Za tą ceną samochodem można dojechać na miejsce w kilka osób. Właśnie dla takich osób PKP Intercity proponuje swoją nową ofertę auto-stop, w której osoby podróżujące w grupie zwolnione są z opłat za bilet powrotny.
Internet i telewizja to nowe wyposażenie niektórych wagonów. Spółka zamierza także po 2013 roku wziąć udział w budowie szybkiej kolei na trasie Warszawa-Wrocław. Na zakup nowoczesnych pociągów chce przeznaczyć 150-200 milionów euro.
- Linie lotnicze już teraz zaczynają oferować promocyjne bilety, bo chcą przyzwyczaić pasażerów do latania, zanim kolej się zmodernizuje i zacznie kusić klientów lepszymi warunkami podroży- podaje "Gazeta Prawna".
LOT czekają świetlane czasy?
Zobacz całość »LOT powinien kupić nowe samoloty, uruchomić nowe połączenia, a także wejść na giełdę.
Robert Rewiński z "Gazety Wyborczej" rozmawiał z Ireneuszem Dąbrowskim, wiceministrem skarbu, który jest odpowiedzialny za nadzór i prywatyzację Polskich Linii Lotniczych LOT na temat przyszłości narodowego przewoźnika.
Dlaczego minister skarbu jako właściciel pakietu większościowego LOT-u wydał LOT-owi zgodę na pozbycie się akcji Pekao SA i France Telekom o wartości 780 mln zł? Po co LOT-owi takie pieniądze?
Ireneusz Dąbrowski - Wydanie zgody nie oznacza, że LOT od razu te akcje sprzeda. Ale zgoda była konieczna. Gdyby LOT miał problemy z płynnością finansową, to musi mieć rezerwy.
LOT systematycznie traci rynek, ma blisko pół miliarda zobowiązań, zastawione nieruchomości. Jaki jest pomysł Ministerstwa Skarbu na uratowanie tej firmy przed upadkiem?
Ireneusz Dąbrowski - Trzeba o to pytać zarząd LOT-u. Czasy poleceń "z góry" się skończyły. Główny kierunek to zmiana aktywów nielotniczych na lotnicze.
Zarząd wydaje się takiego pomysłu od lat nie mieć. Firma traci rynek, traci zyski, a do tego 10 dni temu został odwołany prezes, który przygotowywał strategię.
Ireneusz Dąbrowski - Jest pełniący obowiązki prezesa i jego trzeba pytać. Ja mam pod sobą 500 spółek, nie muszę mieć pomysłu na reformowanie każdej. Robi to właściwy człowiek, któremu za to płacę - prezes LOT-u.
Trudno zrozumieć, że właściciel nie ma pomysłu na ratowanie swojej własności. Istotne jest, czy 780 mln zł zostanie zmarnowane, czy nie?
Ireneusz Dąbrowski - Nie dopuszczę do ich przejedzenia. Trzeba za nie kupować samoloty i otwierać nowe połączenia. Docelowym kierunkiem jest wprowadzenie LOT-u na giełdę.
Od lat mówi się o tym debiucie i od lat się to nie udaje. Czy Pan wierzy, że przy obecnej strukturze i kondycji finansowej LOT-u tym razem to się uda?
Ireneusz Dąbrowski - LOT zadebiutuje na giełdzie jesienią przyszłego roku. Rozpoczęły się przygotowania do zrealizowania tego celu. Skarb państwa, który dziś ma 67%, zostawi sobie 51%. Dodatkowa emisja pójdzie na podwyższenie kapitału.
Ile spodziewacie się uzyskać z tej prywatyzacji?
Ireneusz Dąbrowski - Nie ma bieżącej wyceny LOT-u, nie wiem.
Po co państwu pakiet większościowy LOT-u? Czy nie lepiej sprzedać go inwestorowi strategicznemu?
Ireneusz Dąbrowski - Nie. Bo przed LOT-em jest świetlana przyszłość, na której państwo będzie wkrótce zarabiać. Pełniący obowiązki prezesa szykuje mnóstwo zmian i ekspansję. To bardzo dobry fachowiec. Jeszcze w tym roku bardzo pana zaskoczymy.
Co konkretnie się wydarzy?
Ireneusz Dąbrowski - To na razie tajemnica. Nie możemy odkrywać kart przed konkurencją, by nas nie ubiegła. Będą realizowane moje wskazówki. Kazałem jak najszybciej uruchomić połączenia wschodnie. Trzeba latać do Chin, Indii, Singapuru i zwiększyć ilość połączeń do USA. Wróciłem właśnie z Kuwejtu i uważam, że np. tam trzeba też latać. Chodzi o połączenie Warszawy z Dubajem w Emiratach Arabskich i by poprzez połączenie partnerskie wspólne z tamtejszą linią stamtąd dolatywać do Kuwejtu.
Kto i po co będzie latać z Polski do Kuwejtu?
Ireneusz Dąbrowski - Będą latać np. żołnierze stacjonujący w Iraku, turyści, biznesmeni. Dokładnie te same osoby, które dziś latają przez Frankfurt i to im zajmuje osiem godzin. A tak by leciały cztery. LOT musi latać i zarabiać na swojej podstawowej działalności. Trzeba szukać nowych miejsc, do których będzie można latać.
Czy możliwa jest ekspansja w sytuacji, kiedy LOT ma problemy z płynnością finansową?
Ireneusz Dąbrowski - Problemy powstały nie tylko z winy LOT-u, ale też Portów Lotniczych, które opóźniły budowę nowego terminalu w Warszawie, i straży granicznej, która komplikuje działania LOT-u w Polsce. Ale by zarabiać, trzeba latać. W Europie się już zarabiać nie da, bo opanowały ją tanie linie. Dlatego trzeba pozyskać samoloty i latać na trasach długodystansowych.
Na lotach po Europie zarabiają nie tylko tani przewoźnicy - Ryanair i easyJet - ale także tradycyjne linie. Np. zreformowany British Airways oferuje tanie loty w klasie ekonomicznej i komfortowe w klasie business.
Ireneusz Dąbrowski - Ale jaki mają udział w polskim rynku? Marginalny!
Ale na swoim są potentatem.
Ireneusz Dąbrowski - No tak, ale rozmawiamy o Polsce. I to udział w tym rynku się liczy. A oni tu sobie radzą kiepsko.
Czy możliwe jest zwiększenie lotów w firmie, która ma silne związki zawodowe i sprzeciwia się zwiększeniu obciążeń pracowniczych?
Ireneusz Dąbrowski - Piloci i stewardesy chcą latać. Trzeba im tylko stworzyć warunki. I to właśnie robimy.
Czy w Polskich warunkach LOT stać na utrzymywanie trzech spółek lotniczych? Jest PPL LOT, Centralwings i EuroLOT, z czego dwie pierwsze przynoszą straty. Czy nie lepiej stworzyć jedną spółkę o wydolnej strukturze?
Ireneusz Dąbrowski - Nie. Nie będziemy likwidować ani EuroLOT-u, ani Centralwings. Ta ostatnia ma duże straty, ale zaplanowane. Trzyma się planu.
Ale traci potężne pieniądze. W ub. roku 56 mln zł, w bieżącym ponad 50 mln zł. Za takie kwoty można by np. uruchomić połączenia azjatyckie. I nawet jeśli z początku byłyby niedochodowe, zyskaliby polscy przedsiębiorcy.
Ireneusz Dąbrowski - Nie. Centralwings nie zostanie zlikwidowany. Polska powinna mieć swoją tanią linię lotniczą. W przyszłości będzie przynosił zyski i ja w to wierzę.
Gdyby to były Pana prywatne pieniądze, też by Pan ryzykował rocznie utratę 50 mln zł w imię ewentualnych zysków w przyszłości?
Ireneusz Dąbrowski - Ryzykowałbym.
Jaka jest przyszłość Centralwings, skoro jest wysysany finansowo nawet przez własną spółkę-matkę, czyli LOT? Dlaczego musi płacić LOT-owi wysokie opłaty za dzierżawę samolotów?
Ireneusz Dąbrowski - Nie znam tej sprawy. Zlecę zbadanie tej sprawy na najbliższej radzie nadzorczej LOT-u 8 grudnia. A Centralwings w przyszłości też trzeba będzie pewnie sprywatyzować. I tu się nie upieram. Gotowi jesteśmy sprzedać go w całości i o jego przyszłości zdecyduje rynek.
Obecnie w trzech firmach pracują setki osób w administracji. Sukces finansowy tanich linii polega m.in. na zmniejszeniu zatrudnienia w tej grupie. Czy Pana zdaniem administracja w Locie jest zbyt przerośnięta?
Ireneusz Dąbrowski - Nie. Nie będzie żadnych zwolnień w administracji. Jak LOT wkrótce rozpocznie wielką ekspansję, będą mieli mnóstwo roboty i jeszcze trzeba będzie zatrudnić nowych ludzi.
Jak się zakończy ten rok finansowo dla LOT-u?
Ireneusz Dąbrowski - Będzie zysk kilkadziesiąt milionów z przewozów. A w przyszłym zarobi na czysto naprawdę mnóstwo pieniędzy. Przed LOT-em świetlane czasy.
Reaktywację zawieszonych połączeń regionalnych na Dolnym Śląsku
Zobacz całość »- Nowy szynobus, zamówiony przez lubuskie władze samorządowe, umożliwi reaktywację zawieszonych cztery lata temu połączeń regionalnych z Dolnym Śląskiem - poinformowało PAP biuro prasowe marszałka lubuskiego. Mają być one ponownie otwarte 10 grudnia.
Już jeden szynobus o wartości 7 milionów złotych został oddany do użytku w poniedziałek. Swoje kursy na trasie Żary-Węgliniec zacznie 10 grudnia. Przywrócone zostaną także kursy na trasie Żagań-Szprotawa-Niegosławice.
Z inicjatywy Zarządu Województwa, Sejmik Lubuski w 2002 roku zdecydował o przyjęciu uchwały dotyczącej zakupu w latach 2002-2006 autobusów szynowych. Od tamtego czasu władze w województwie lubuskim wydały na zakup autobusów szynowych ponad 16,5 miliona złotych. Pięć pojazdów zakupionych w latach 2003-2006, zostało użyczonych firmie PKP Przewozy Regionalne. Umożliwiło to wznowienie połączenia na trasie Zbąszynek-Międzyrzecz- Gorzów Wielkopolski, które zostało zawieszone przez PKP.
- Zakup dwuczłonowego autobusu i zastąpienie nim drogich składów pociągowych na odcinku Kostrzyn-Krzyż pozwolił na uzyskanie oszczędności, dzięki którym zwiększono liczbę połączeń na tej trasie - napisano w przesłanym PAP komunikacie.
PESA S.A. jest głównym wykonawcą szynobusów, a kontrakt na ich realizacje wynosi ponad 31 milionów złotych. Część pieniędzy ma być sfinansowana przez środki z unijnego Sektorowego Programu Operacyjnego Transport.
Dzwoń z komórki w samolocie
Zobacz całość »Już niedługo w samolotach będzie można korzystać z telefonów komórkowych. - Jednak połączenia będą pewnie dużo droższe - pisze "Gazeta Wyborcza".
Korzystanie z "komórek" będzie możliwe jedynie po zainstalowaniu specjalnych urządzeń. Jest to konieczne ze względu na to, iż maksymalna siła odbioru sygnału komórkowego to 3 kilometry, a samoloty wzbijają się na wysokość 8-11 kilometrów. Kontakt ma być przekazywany przez satelitę.
W samolotach mają być zamontowane nadajniki GSM, aby zmniejszyć ich moc i nie zakłócać urządzeń pokładowych.
Już w 2007 roku zakaz ma być zniesiony w największych europejskich tanich liniach lotniczych. Wiadomo, że połączenia z samolotów będą droższe. Jak wynika z badań brytyjskiego regulatora rynku telekomunikacyjnego, co trzeci pasażer chętnie skorzysta z tej nowej usługi.
Etykieta podawania wina
Zobacz całość »Przy podawaniu wina w restauracji obowiązuje pewna etykieta, która jak się okazuje nie jest wcale skomplikowana. Aby klient wybrał odpowiednie do potrawy wino musi pamiętać o kilku prostych zasadach.
W szanujących się restauracjach zatrudniony jest tzw. sommelier czyli specjalista od win. Powinien pojawić się przy stoliku z kartą win zaraz po tym jak klient dokona zamówienia. Jego zadaniem jest w sposób elegancki dobrać wino pasujące do zamówionego dania. Nie może narzucać swojej opinii lecz proponować najlepsze zestawienie, poinformować o zasobach piwniczki win, oraz omówić poszczególne gatunki i ich roczniki. Dobry fachowiec powinien doskonale orientować się w menu restauracji i umieć je skomponować z alkoholem. Warto skorzystać z okazji do rozmowy ze specjalistą od win i dowiedzieć się czegoś ciekawego na ten temat. Nic to nie kosztuje. Wymiana zdań powinna być swobodna, uprzejma i profesjonalna. Sommelier nie może być absolutnie wyniosły, nachalny albo spoufalać się z klientem .
Najlepiej jeśli klient założy sobie ile pieniędzy zamierza wydać na alkohol i trzyma się tego. Należy przy tym uważać, bo często w restauracjach zdarzają się przypadki, że kelner w roli sommeliera wykorzystuje okazję i "naciąga" gościa na kolejne trunki nabijając jego rachunek.
Trzeba pamiętać aby nie spuścić wina z oka! Kelner ma obowiązek otworzyć je przy kliencie. Przyniesienie już otwartej butelki jest niedopuszczalne! Zanim wino zostanie otworzone trzeba potwierdzić kelnerowi, spojrzeniem na etykietkę i skinięciem głowy, że właśnie na ten gatunek i rocznik się zdecydowaliśmy.
Idealnie jest jeżeli wino zostanie poddane tzw. dekantacji, czyli będzie podane w karafce. Przelanie trunku do karafki jest zalecane, gdyż je dotlenia. Nie jest to obowiązkowe w przypadku starszych i białych win, natomiast konieczne przy - czerwonych.
W eleganckich restauracjach powinien się znajdować kompletny zestaw do dekantacji tj: karafka talerzyki‚ świeczki‚ zapałki. Jeżeli przy rezerwacji miejsca zostało z góry ustalone menu z dobranym winem, to powinno być ono zdekantowane na kilka godzin wcześniej przed spożyciem. Kieliszki w, których wino będzie podawane powinny być nim przemyte. Wówczas trunek będzie smakował najlepiej.
Turystyka zagraża historycznym miastom?
Zobacz całość »W Kazimierzu Dolnym (Lubelskie) odbyła się dwudniowa konferencja poświęcona dyskusji nad zagrożeniami jakie niesie ze sobą przemysł turystyczny w historycznych miastach.
Niekontrolowany rozwój przemysłu turystycznego w takich miastach jak Kazimierz Dolny powoduje poważne zmiany, które mogą się przyczynić do utraty pierwotnego charakteru miejsca. Niszczona jest też przyroda w parku krajobrazowym otaczającym miasto, m.in. przez budowanie domów w wąwozie wbrew ograniczeniom. Tam gdzie obowiązuje zakaz budowy np. na skarpie Wisły ustawiane są domy na kółkach. Powstające na terenie miasta hotele i pensjonaty nie odpowiadają charakterowi istniejącej tam zabudowy parterowej. Są za duże. Głównym powodem takiego postępowania inwestorów jest według Włodzimierza Otulaka, prezesa kazimierskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami ich chciwość. Podkreślił, że wprawdzie w Polsce mamy dobre prawo o ochronie zabytków i przyrody, ale bardzo często jest ignorowane i łamane.
Poważny problem w przekształcaniu ośrodków zabytkowych na potrzeby turystów widzi Dziekan Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej, prof. Bogusław Szmygin. Mówi on o konieczności ich ochrony przez wyłączanie z procesów swobodnego przekształcania grożącego zatraceniem wartości historycznej. Tylko w ubiegłym sezonie do Kazimierza Dolnego przyjechało pół miliona turystów. Przyjezdni muszą gdzieś się zatrzymać, coś zjeść i napić się. Na ich potrzeby adaptowane są miejsca zabytkowe oraz budowane coraz większe budynki hotelowe, restauracyjne itp. Przez to miasteczko traci swój zabytkowy charakter.
Profesor Szmygin przekonuje o ważnej roli jaką pełni uświadamianie lokalnych społeczności o skutkach takiego postępowania. Muszą zdawać sobie sprawę z tego, że taka nieprzemyślana rozbudowa historycznego miasta grozi nieodwracalnym zniszczeniem głównych atrakcji i powodów, dla których turyści przyjeżdżają. Według niego mieszkańcy sami sobie powinni nakładać ograniczenia mające na celu zachowanie wartości historycznej miasta. Sam konserwator zabytków nie jest w stanie przeciwdziałać zapędom inwestorów, zwłaszcza gdy mieszkańcy na to przyzwalają.
Maciej Żurawicki, zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego zgadza się, że trzeba chronić zabytki bo to jedyne bogactwo miasta. - Nie ulega wątpliwości, że musimy zachować to, co zabytkowe. Problem polega na tym, żeby nie hamować tego rozwoju, tylko go skanalizować, ukierunkować; spowodować, że będzie pod kontrolą - tłumaczył. Poinformował także o trwających pracach władz miasta nad planami zabudowy przestrzennej Kazimierza Dolnego. Najlepszym według nich rozwiązaniem jest skierowanie inwestycji dotyczących infrastruktury turystycznej na obrzeża miasta (10 km. od rynku kazimierskiego) i do sąsiednich sołectw.
::: 2006-12-06 :::
Czy granica Turcja - Cypr zostanie zniesiona?
Zobacz całość »Niemiecka propozycja, która mówi o daniu Turcji 18 miesięcy na rozpoczęcie funkcjonowania jej portów dla handlu cypryjskiego, została poparta przez Cypr.
- W pełni popieramy propozycję określenia jasnych granic czasowych na spełnienie przez Turcję jej zobowiązań wobec Republiki Cypryjskiej - powiedział dziennikarzom rzecznik rządu cypryjskiego Christosulos Pashiardis.
Z chwilą, gdy Ankara podjęła decyzję o nie podpisaniu umowy z Cyprem, dotyczącej swobodnego ruchu żeglugowego i samolotowego, Komisja Europejska zawiesiła w pewnym stopniu negocjacje z Turcją w sprawie jej wejścia do Unii Europejskiej.
UE chce, aby Turcja przestrzegając warunków unii celnej w Unii Europejskiej przekazała do dyspozycji bezpośrednie połączenia morskie i lotnicze z Cyprem. Dzięki temu możliwy będzie swobodny przepływ towarów. Turcja taką decyzję uzależnia od działań na rzecz zniesienia unijnych sankcji wobec północnej części wyspy, gdzie po tureckiej inwazji z 1974 roku powstało oddzielne państwo Turków cypryjskich.
Akcje Centralwings na sprzedaż?
Zobacz całość »Ministerstwo Skarbu Państwa nie zaprzecza, że po dokonaniu publicznej oferty akcji LOT-u, możliwa jest sprzedaż akcji tanich linii Centralwings, które także mogą znaleźć się na warszawskiej giełdzie.
- Wielkość oferty LOT-u sięgnęłaby setek milionów złotych. Jednak chcemy sobie zostawić 51 procent spółki. Rozmawiamy z syndykiem, który jest przychylny - powiedział dziennikarzom wiceminister skarbu Ireneusz Dąbrowski.
Pomysł o wejściu na giełdę LOT posiada już od kilku lat, ale z powodu upadku Swissairu (inwestora strategicznego), a także kryzysu w branży lotniczej i zwlekaniu poprzednich rządów plany te uległy opóźnieniu. Rząd posiada 68% akcji Swissairu, 25,1% jest rękach syndyka, a 7% mają pracownicy LOT-u.
Wiceminister Dąbrowski nie wyklucza, że na giełdzie mogą znaleźć się także akcje należących do LOT tanich linii lotniczych Centralwings.
- Najpierw chcielibyśmy uplasować emisję LOT-u, a potem sprzedać Centralwings. Dlaczego by nie sprzedać tego (Centralwings) także przez giełdę, ale nie wiem, czy zdążymy to zrobić w przyszłym roku - dodał Dąbrowski. - W 2007 r. LOT powinien poprawić wyniki i może nawet osiągnąć zysk operacyjny - dodał.
Strefa Schengen ma zostać rozszerzona w grudniu 2007 roku!
Zobacz całość »We wtorek, 5 grudnia w Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej postanowili, że rozszerzenie strefy Schengen o nowe kraje UE rozpocznie się od zniesienia kontroli na przejściach granicznych lądowych oraz morskich w grudniu 2007 roku.
Z terminarza ustalonego w Brukseli wynika, że opóźnienie w wejściu nowych krajów do strefy Schengen wyniesie około trzech miesięcy w stosunku do daty pierwotnie wyznaczonej na październik 2007 roku.
Kontrole graniczne na lotniskach w nowych krajach Unii Europejskiej dla obywateli podróżujących w obrębie strefy Schengen miałyby zostać zniesione najpóźniej w marcu 2008 roku. Ludwik Dorn, wiceprezes przyznał - To wielki sukces dla UE. Dzięki wspólnej pracy wszystkich udało się zminimalizować opóźnienie do trzech miesięcy. Dodał - Od 31 grudnia 2007 Polacy i obywatele innych nowych krajów będą mogli się czuć pełnymi Europejczykami.
Wicepremier poinformował również, że nadrobienie opóźnienia z wejściem do strefy Schengen, czyli rozbudowa systemu informacyjnego (tzw. SISone4All) będzie kosztować Polskę jedynie 200 tys. euro. Polska liczy, że większość tej kwoty zostanie pokryta z unijnego funduszu Schengen.
Przyjęty kalendarz zakłada też, że ostateczną, polityczną decyzję o zniesieniu granic podejmą jesienią następnego roku ministrowie spraw wewnętrznych państw UE, po upewnieniu się, że system informacji Schengen działa poprawnie oraz że każdy z nowych krajów spełnia wymagania traktatowe dotyczące zabezpieczenia granic. Decyzja ministrów będzie musiała zostać jeszcze potwierdzona na szczycie UE.
Każdy z nowych krajów będzie oceniany indywidualnie. Zakłada się możliwość, że nie wszystkie nowe kraje wejdą do Schengen w tym samym czasie. Państwa, w których ocena nie wypadnie pomyślnie, będą musiały poczekać dłużej niż inne.
Dyplomaci wyjaśniają, że wynika to z obawy starych krajów, że nie wszystkie nowe kraje zabezpieczą w sposób wystarczający swoje granice zewnętrzne, które miałyby stać się zewnętrznymi granicami strefy Schengen.
Obawy dotyczą przede wszystkim Słowacji. Inspekcja unijnych ekspertów, którzy badali stan zabezpieczenia granic w nowych krajach UE wykazała, że najwięcej problemów jest na granicy słowacko-ukraińskiej. W innych krajach sytuację oceniono na "generalnie pozytywną", choć konieczne są jeszcze dalsze wizyty inspektorów, między innymi na lotniskach w Warszawie, Gdańsku i Krakowie.
Polska zaoferowała swoją pomoc Słowacji w uszczelnianiu jej granicy z Ukrainą.
Najnowszy kalendarz oparty jest na portugalskiej propozycji, która zakłada rozszerzanie informacyjnej bazy danych strefy Schengen SIS I o nowe kraje (projekt nazwano SISone4ALL, natomiast dotychczas określany był jako SIS I Plus), bez czekania na uruchomienie systemu nowej generacji SIS II, co opóźni się co najmniej o rok.
Ta propozycja, którą zgłoszono we wrześniu początkowo nie została zaakceptowana przez Komisję Europejską, ani stare państwa członkowskie.
Uznano wtedy, że SISone4ALL jest projektem zbyt kosztownym, natomiast w budżecie UE znajdują się tylko środki na SIS II. Dodatkowo obawiano się także, że w związku z pracami nad rozszerzeniem SIS I, SIS II przestanie być projektem priorytetowym. SIS I jest przeciążony oraz niedoskonały, natomiast jego następca ma zapewniać dostęp do większej liczby danych, w tym też danych biometrycznych oraz ma być podłączony do systemu informacji wizowej (tzw. VIS).
We wtorek, 5 grudnia ministrowie zobowiązali się, że wraz z rozwojem SISone4ALL prace nad SIS II będą kontynuowane "bez dalszego opóźnienia".
Natomiast koszty budowy SISone4ALL będą rozłożone na wszystkie, a nie jedynie nowe kraje członkowskie. Jednak na finansowanie systemu nie zgodziły się Wielka Brytania i Irlandia, które nie należą do strefy Schengen. Postanowiono, że na ich część kosztów, czyli 650 tys. euro, złoży się 10 krajów, które wchodzą do strefy Schengen.
Pomoc nowym krajom zadeklarowała Portugalia, która zamierza podzielić się oprogramowaniem koniecznym do przystosowania SISone4ALL do pełnego rozszerzenia strefy Schengen. Władzom w Lizbonie bardzo zależy na powodzeniu projektu, aby móc pochwalić się sukcesem rozszerzenia strefy na koniec swojego przewodnictwa w UE, które przypadnie na drugą połowę 2007 roku.
Do Schengen ma wejść dziewięć nowych krajów członkowskich (bez Cypru) oraz Szwajcaria, która nie należy do UE.
Obecnie w strefie Schengen znajdują się stare kraje UE bez Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz Norwegia i Islandia, które należą do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Od stycznia przewoźników czekają wielkie zmiany!
Zobacz całość »Rok 2007 może okazać się bardzo ciężki dla polskich przewoźników. Zarówno na drogach, jak i w firmach częściej mają pojawiać się inspektorzy, zdrożeć ma benzyna, a klienci będą mogli przechodzić do konkurencji zza granicy. W wyniku tego wielu małych oraz średnich przewoźników może nawet wycofać się z rynku.
Wpływ na wzrost liczby kontroli przewoźników będzie miało głównie rozpoczęcie pracy przez kilkudziesięciu nowych inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego.
Dodatkowo zgodnie z unijną dyrektywą "kontrolną" nr 22/2006 z 15 marca 2006 roku, Polska musi organizować kontrole przewoźników drogowych tak, aby obejmowały one 1% wszystkich dni, które przepracowali kierowcy. Natomiast od 1 stycznia 2008 roku ilość kontroli musi wzrosnąć do 2%, a w 2010 roku do 3%.
Jednak, aby założenia te zostały zrealizowane, liczba kontroli zostanie zwiększona już w przyszłym roku.
Co najmniej 30% kontroli dotyczących czasu pracy kierowców musi zostać przeprowadzona na terenie przedsiębiorstw. Oznacza to, że przewoźników czeka dużo więcej kontroli w siedzibie firmy niż na drodze. Wiąże się to także z zaostrzeniem kar, gdyż limit kary jest dwukrotnie wyższy i wynosi 30 tys. zł. Kontroli będzie podlegać też znacznie więcej dokumentów.
Obecnie Główny Inspektorat Transportu Drogowego w Warszawie prowadzi centralną ewidencję naruszeń, która zawiera informacje o przedsiębiorcach i kierowcach, a także o popełnianych przez nich naruszeniach wykrytych podczas kontroli.
Na wielu przewoźników wpływ będzie miała także nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Obecnie przewoźnicy korzystają z usług kierowców, którzy prowadzą działalność gospodarczą. Współpraca polega na tym, że:
- odpowiedzialność wobec osób trzecich za przewóz (opóźnienie, uszkodzenie towaru) ponosi przewoźnik, a nie kierowca;
- kierowca wykonuje swoje czynności pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez przewoźnika, czyli przewoźnik wydaje instrukcje, dokąd kierowca ma pojechać, dostarcza pojazd oraz dokumenty;
- kierowca nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością, czyli np. ryzyko braku zapłaty przewoźnego ponosi przewoźnik, a nie kierowca.
Natomiast od 1 stycznia 2007 roku, jeżeli spełnione zostaną wszystkie te warunki, przychody uzyskane przez kierowcę nie będą uznane za przychody z działalności gospodarczej, ale traktowane jak dochody ze stosunku pracy. Oznacza to, że od wynagrodzenia wypłacanego kierowcom przewoźnicy będą zmuszeni odprowadzać zaliczki na podatek dochodowy i wyższe składki na ubezpieczenia społeczne.
Od 1 maja 2007 roku zostanie otwarty dla polskich przewoźników rynek przewozów kabotażowych wewnątrz innych krajów Unii Europejskiej. Jednak otwarcie to zadziała w dwie strony. W Polsce będą pojawiać się unijne firmy przewozowe, które zaczną konkurować z polskimi przewoźnikami.
Dodatkowo od 1 stycznia 2007 roku Unia Europejska poszerza się o Bułgarię i Rumunię. Czyli tamtejsi przewoźnicy będą mogli na takich samych warunkach jak firmy wspólnotowe wykonywać transport drogowy pomiędzy krajami unijnymi. Dla polskich przewoźników pojawi się więc znacząca konkurencja. Tylko w zakresie przewozów kabotażowych wewnątrz innych krajów Unii Europejskiej, wynegocjowano trzyletni okres przejściowy dla bułgarskich i rumuńskich przewoźników. Dodatkowo będzie on mógł być wydłużony przez poszczególne kraje o następne dwa lata.
Trzeba odnawiać wszystkie krakowskie zabytki, nie tylko kościoły!
Zobacz całość »- Fundusze Społecznego Komitetu Odmowy Zabytków Krakowa na 2007 rok mogą być większe od tegorocznych i wynosić 45,5 mln zł - poinformował podczas posiedzenia SKOZK jego przewodniczący prof. Franciszek Ziejka.
W porównaniu z rokiem ubiegłym wzrost wynosiłby około 8 milionów złotych. SKOZK stara się o 45,5 miliona złotych dotacji na przyszły rok i są duże szanse na jej otrzymanie z budżetu kancelarii prezydenta RP.
Prof. Franciszek Ziejka podał do wiadomości, iż Komitetu wpłynęło już 186 podań w związku z dofinansowaniem prac na 2007 rok, ich łączna suma to blisko 112 milionów złotych. W styczniu zapadnie decyzja, podjęta przez SKOK o zakwalifikowaniu i kolejności wniosków.
- Priorytetem mają być jednak objęte zabytki służące nauce i edukacji - zadecydowali członkowie SKOZK. Chodzi o określenie nowej strategii: bo to, co było do uratowania, zostało uratowane. Teraz chodzi o zwrócenie uwagi, że nie tylko kościoły, nie tylko klasztory - ale także budynki służące nauce są zabytkami historii - powiedział PAP prof. Ziejka.
- Zgodnie z zasadą komitetu, że do każdej złotówki z pieniędzy społecznych właściciel musi dołożyć drugą, na ratowanie zabytków Krakowa w przyszłym roku przeznaczonych zostanie około 90 mln zł - dodał prof. Ziejka.
Na stu placach budów będą prowadzone prace, prowadzone przez wykwalifikowaną i kompetentną kadrę, konserwatorów i historyków sztuki.
Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa został stworzony w 1978 roku, a jego działalnością dysponuje głowa państwa. Z kancelarii prezydenta RP przekazywane są pieniądze z budżetu centralnego na Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, które rozdzielane są przez SKOK na prace konserwatorskie w różnych obiektach.
Polska na zimę - przewodnik dla wybierających się w góry!
Zobacz całość »Przed wyjazdem w góry warto zapoznać się z przewodnikiem Pascala "Polska na zimę". Zawiera dużo przydatnych informacji, jest przejrzysty i ma dobre zdjęcia. Książka została przygotowana przede wszystkim dla narciarzy, ale przyda się wszystkim, którzy wybierają się w góry.
W przewodniku umieszczono też informacje dla narciarzy, którzy nie wybierają się w wysokie góry. Podano ceny i godziny otwarcia między innymi stoku w Konikowie na Suwalszczyźnie, w Stężycy na Kaszubach i w Chodzieży na Pojezierzu Wielkopolskim. Jednak informacje trzeba sprawdzać, gdyż np. Górka Szczęśliwicka w Warszawie została zamknięta, a autorzy przewodnika nadal na nią zapraszają.
W "Polsce na zimę" umieszczono też mapy z dobrze oznakowanymi trasami. Z przewodnika można się też dowiedzieć, gdzie działają bary, przy której kolejce znajdują się instruktorzy, a przy której ratownicy GOPR-u. Dodatkowo można też znaleźć informacje o noclegach, gastronomii i wypożyczalniach sprzętu z krótkim opisem i adresem.
Dużo miejsca poświęcono też atrakcjom turystycznym. Rozdziały ułożone są według kryterium geograficznego i rozpoczynają się informacjami o zabytkach. Pośród ogólnej wiedzy znaleźć można wiele ciekawostek np. informacje o jedynym poza Europą Północną skandynawskim kościele przeniesionym w XIX z Norwegii, który znajduje się w Karpaczu. Znaleźć też można opis małego muzeum w domu z dzieciństwa Jerzego Kukuczki, znanego himalaisty, które mieści się nieopodal Istebnej w Beskidzie Śląskim.
Pomimo, że przewodnik nie zawiera wszystkich stacji np. Wierchomla w Beskidzie Sądeckim, wart jest polecenia wszystkim, którzy chcą zobaczyć wiele pięknych i intrygujących miejsc w Polsce.
Przewodnik "Polska na zimę" jest wydany przez wydawnictwo Pascal. Kosztuje 49,90 zł.
Łatwiej przez granicę państw Ameryki Południowej
Zobacz całość »Kontrole na granicach państw Ameryki Południowej zostaną znacznie ograniczone, dzięki umowie podpisanej w Chile przez rządy 10 krajów południowo-amerykańskich. Od tej pory ich obywatele będą mogli przemieszczać się przez granice bez paszportu.
Dzięki tej decyzji ma się umocnić i rozwijać turystyka regionalna. Od kilku lat znacznie zwiększyła się liczba podróżników zarówno wśród mieszkańców państw Ameryki Południowej jak USA i Europy. Turystom podróżującym w obszarze objętym umową potrzebny jest tylko dowód osobisty. Wizy zostaną zniesione, a pobyt do 90 dni nie będzie wymagał dopełnienia żadnych formalności.
Państwa, które podpisały umowę to: Argentyna, Boliwia, Brazylia, Chile, Ekwador, Kolumbia, Paragwaj, Peru, Surinam oraz Urugwaj.
Coraz więcej pasażerów PKP InterCity
Zobacz całość »Od początku 2006 roku z usług PKP InterCity skorzystało niemal 9 milionów pasażerów. To aż o 2 miliony 400 tysięcy osób więcej niż w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2004 roku.
Tylko w październiku PKP InterCity przewiozło niemal milion pasażerów czyli więcej niż w ciągu dwóch poprzednich miesięcy. Władze spółki prognozują, że w tym roku pociągami tej sieci przewiezionych zostanie około 10 milionów 700 tysięcy pasażerów co daje o milion osób większy wynik niż w roku ubiegłym.
W związku ze zwiększeniem ilości klientów władze spółki zapowiadają duże inwestycje, które mają jeszcze poprawić jakość usług oferowanych przez przewoźnika. W planach jest już przetarg na zakup nowych wagonów oraz remont w tych, które już służą pasażerom PKP InterCity.
Odszkodowania za uciążliwe sąsiedztwo - strefa ochronna wokół lotniska we Wrocławiu
Zobacz całość »Popękane szyby i ściany, ciągły zagrażający zdrowiu hałas to zmora osób zamieszkujących tereny w sąsiedztwie portów lotniczych. Wokół warszawskiego Okęcia już zostały wyznaczone strefy ograniczonego użytkowania teraz przyszła pora na Wrocław.
Na mocy rozporządzenia wojewody dolnośląskiego mieszkańcy okolicy wrocławskiego lotniska mogą liczyć na odszkodowania z tytułu uciążliwego sąsiedztwa. Port Lotniczy sfinansuje im wymianę okien oraz w niektórych przypadkach zainstalowanie ekranów akustycznych.
Rozporządzenia wojewody dotyczy również ustanowienia wokół lotniska stref ograniczonego użytkowania. Obszary te podzielone zostały na trzy strefy. Strefa zewnętrzna rozciąga się od parku krajobrazowego Bystrzycy do pół przy ulicy Granicznej - na mapie oznaczona jest kolorem żółtym. Nie wolno będzie tutaj budować szpitali, szkół, przedszkoli oraz domów opieki społecznej, natomiast dozwolone jest stawianie domów mieszkalnych jednak mieszkańcy świadomie decydują się na zamieszkanie w tej strefie.
Kolejna strefa oznaczona na mapie kolorem niebieskim to miejsce gdzie nie mogą stanąć domy mieszkalne.
Natomiast ostatnia strefa oznaczona kolorem czerwonym to obszar w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska i tam natężenie hałasu jest największe. Mieszkańcy domów, które już tam stoją mogą liczyć na odszkodowania oraz zabezpieczenie ich przed nieznośnym wręcz hałasem.
Władze Portu Lotniczego mają w planach nie tylko wybudowanie wałów ziemnych oraz ustawienie ekranów akustycznych, ale również pokrycie kosztów wymiany okien w domach stojących przy lotnisku. Jest to inwestycja tak konieczna jak kosztowna bo za 25 milionów złotych z kasy Portu Lotniczego mieszkańcy będą mieli zapewnioną względną ciszę. Prezes Portu Lotniczego Wrocław pan Andrzej Ogrodnik zapewnia, że pieniądze będą wypłacone 106 właścicielom nieruchomości z bezpośredniego sąsiedztwa lotniska, głównie z osiedla Starachowice. Na pewno odszkodowań nie otrzymają mieszkańcy Krzeptowa (gmina Kąty Wrocławskie) oraz Oporowa.
Strefy wokół lotniska będą oczywiście powiększać się wraz z jego rozbudową, która ma odbywać się po jego wschodniej - niezamieszkanej stronie.
Skoro wojewoda wrocławski zdecydował się na taki krok to może w bliskiej przyszłości dokonają tego również poznańscy włodarze - na terenie lotniska w Krzesinach stacjonują obecnie nowoprzybyłe z USA bardzo głośne myśliwce F16.
Krakowski obwarzanek na liście Produktów Tradycyjnych
Zobacz całość »Wpisanie krakowskiego obwarzanka na listę Produktów Tradycyjnych zakończyło wojnę między tamtejszymi piekarzami.
Konflikt o obwarzanka wybuchł po tym jak okazało się, że jeden z właścicieli piekarni w Krakowie uzyskał wyłączność na wypiek obwarzanka po zarejestrowaniu jego znaku w Urzędzie Patentowym. Nie spodobało się to innym producentom pieczywa, którzy postanowili nakłonić właściciela znaku do rezygnacji z niego. Po niełatwych negocjacjach przedsiębiorca zgodził się na "uwolnienie" obwarzanka.
Krakowscy piekarze postanowili wspólnie ubiegać się o wpisanie miejscowego wypieku na listę Produktów Tradycyjnych. W ten sposób obwarzanek dołączył do 11 innych zarejestrowanych produktów regionu Małopolski np. fasoli "Piękny Jaś" z doliny Dunajca czy charsznickiej kapusty kwaszonej. Każdy z nich będzie oznaczony etykietką z danymi o miejscu pochodzenia.
Krakowski obwarzanek jest wypiekany już od XIII wieku. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z aktu lokacyjnego miasta z 1257 roku. Nazwa "obwarzanek" wywodzi się od słowa obwarzanie, czyli obgotowywanie i była używana tylko w zaborze austriackim.
W lutym otwarcie Muzeum Miejskiego we Wrocławiu
Zobacz całość »Siedziba wrocławskiego Muzeum Miejskiego jest już na końcowym etapie prac remontowych. Na luty przyszłego roku zaplanowano jego otwarcie dla zwiedzających.
Muzeum Miejskie znajduje się w dawnym Zamku Królewskim przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Rekonstruowane są komnaty pruskich władców, w podziemiach urządzana jest restauracja, dziedziniec wyłożono nową kostką. Przygotowywana jest również monumentalna wystawa prezentująca kilkusetletnią historię Wrocławia.
Zamek pełni funkcję muzeum już od 1925 roku. Wówczas to miasto podpisało umowę z państwem na jego dzierżawę do 2000 roku. Jako pierwszą zorganizowano tu ekspozycję sztuki zdobniczej, meblarstwa i zabytkowych wnętrz, a po wojnie - archeologiczną i etniczną.
Obecnie trwający remont był niezbędny. Aby obiekt spełniał światowe standardy zainstalowano system przeciwpożarowy, alarmowy i klimatyzację. - Będziemy mogli wypożyczać eksponaty z renomowanych muzeów. Do tej pory nie zawsze byliśmy w stanie spełnić odpowiednich warunków - powiedział Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia. Już wiadomo, że niemieckie muzea zgodziły się na wypożyczenie m.in. obrazów Adolpha Menzla, wrocławskiego artysty malującego śląskie epizody historyczne z czasów fryderycjańskich. Niemcom potrzebna jest jeszcze gwarancja ze strony rządu polskiego, o którą dyrektor Łagiewski wystąpił do Ministerstwa Kultury.
Większość eksponatów (4 tysiace) pochodzi ze zbiorów będących własnością Muzeum Miejskiego. Gotowy jest już plan całej wystawy. Zwiedzający zobaczą m.in. część zwaną pałacem Spätgena, skrzydło wschodnie ze średniowieczną ekspozycją, I piętro (miasto pod panowaniem czeskim i habsburskim), część poświęconą czasom pruskim. Oczywiście udostępnione zostaną słynne komnaty królewskie, Czerwona i Żółta.
II piętro przeznaczono na wystawę ukazującą dzieje Wrocławia od Wiosny Ludów do końca XIX wieku, przez obie wojny światowe, okres PRL-u, "Solidarności" aż do 2000 roku. Będzie tam także miejsce dla kolekcji sztuki współczesnej, biblioteki wratislawianów oraz księgarni.
Dzięki przebudowie Muzeum Miejskie zwiększyło swoją powierzchnię na ekspozycje z 4 do 5 tysięcy m kw. Na poddaszu będą się znajdować pomieszczenia biurowe. Zainstalowano windy i podjazdy z myślą o osobach niepełnosprawnych. W podziemiach będzie restauracja i udostępniony zostanie ogród barokowy dla chcących odpocząć w trakcie zwiedzania muzeum.
Dodatkowa opłata w Rainair - za pierwszeństwo w obsłudze
Zobacz całość »Od 1 listopada 2006 r. tanie linie lotnicze Rainair wprowadziły dodatkową opłatę tytułem pierwszeństwa w obsłudze pasażerów.
Według Tomasza Kułakowskiego, rzecznika prasowego Ryanair dzięki wprowadzonej opłacie wszyscy pasażerowie zarówno ci z bagażem podręcznym jak i bez będą mieli pierwszeństwo w obsłudze przy wejściu na pokład samolotu i wyboru dowolnego miejsca.
Pasażerowie z bagażem podręcznym mogą za niego zapłacić przy rezerwacji i dokonać odprawy przez Internet. - Unikną dwóch kolejek i do check in, i do gate - podkreślił Kułakowski. Natomiast osoby z bagażem rejestrowanym nie będą musieli czekać przy gate i będą pierwszymi, którzy wejdą na pokład. - Zapłacą w ticket desk na lotnisku i odstają swoje w kolejce do check in - powiedział rzecznik Rainair.
Wysokość nowej opłaty dającej pierwszeństwo w obsłudze to 2 funty lub 3 euro. Rainair spodziewa się, że zwiększy ona zyski przewoźnika, dzięki którym będzie mógł obniżyć ceny biletów.
11,9 miliona zagranicznych turystów w 9 miesięcy!
Zobacz całość »Od stycznia do września 2006 roku Polskę odwiedziło 11,9 miliona zagranicznych turystów, w 2005 roku 15,2 miliona osób. Dane te wynikają z obliczeń Instytutu turystyki.
Badaniom podlegały przyjazdy mające co najmniej jeden nocleg w Polsce. Celem wizyty nie może być działalność związana z zarobkami. Od stycznia do września Polskę odwiedziło 48,1 milionów cudzoziemców, tyle samo co w roku ubiegłym. Najwięcej przyjechało Niemców 27 milionów 596 tysięcy, później obywatele nowych państw członkowskich Unii Europejskiej 9 milionów 244 tysiące, następnie Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy 8 milionów 380 tysięcy.
Przez trzy pierwsze miesiące z kraju wyjechało 36,4 miliona Polaków. Jest to o 10,4% więcej niż w roku 2005. Jak wynika z danych Instytutu, w okresie lipca i sierpnia na podróże w kraju Polacy wydali 786 zł, a trwały one średnio 10 dni. Na trzydniowe wyjazdy wydawali 263 złote.
Zdrowsze jedzenie w Nowym Jorku
Zobacz całość »W restauracjach w Nowym Jorku zostanie wprowadzony oficjalny zakaz stosowania sztucznych tłuszczów trans. Zakaz ten uchwaliła nowojorska rada ds. zdrowia.
Uchwała przyjęta została jednogłośnie. Zostanie ona wprowadzona w życie stopniowo, aby nie sprowadzić nagłych problemów na restauratorów. Od 1 lipca 2007 roku zabronione będzie używanie większości rodzajów olejów do smażenia, które zawierają tłuszcz trans. Całkowity zakaz ma nastąpić rok później.
Tłuszcze trans to izomery trans kwasów tłuszczowych. Powstają podczas procesu utwardzania olejów roślinnych. Ten proces technologiczny jest powszechnie wykorzystywany w przemyśle spożywczym. Oleje roślinne są utwardzane przez uwodornienie. Właśnie w tym procesie powstają szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans. W ten sposób otrzymujemy np. twarde margaryny, ale nie tylko.
Tłuszcze trans są chętnie wykorzystywane przez restauratorów, gdyż bardzo poprawiają jakość ciast (im jest ich więcej, produkt smakuje lepiej). często znajdują się one również w daniach typu fast-food.
W postaci naturalnej tłuszcze trans występują tylko w mleku w niewielkich ilościach (max. 5%).
::: 2006-12-07 :::
Za opóźnienie lotu spowodowane mgłą pasażer nie może żądać odszkodowania!
Zobacz całość »Zgodnie z prawem, w przypadku odwołania lotu z powodu złych warunków atmosferycznych np. mgły, pasażerowie nie mogą domagać się od linii lotniczych odszkodowań za poniesione z tego powodu straty. Jednak należy im się opieka oraz zwrot kosztów podróży - przypomina Gazeta Prawna.
W ciągu roku z powodu warunków pogodowych, europejscy przewoźnicy lotniczy odwołują lub spóźniają 10% lotów.
Jeżeli opóźnienie lotu wynosi przynajmniej dwie godziny, pasażerom przysługują od linii lotniczych posiłki oraz napoje.
Z polskich lotnisk przeważnie startują oraz lądują przewoźnicy, posiadający licencję europejską. Zasady ich odpowiedzialności za szkody regulują przepisy rozporządzeń unijnych (między innymi rozporządzenie Rady (WE) nr 2027/97 zmienionego rozporządzeniem nr 889/2002). Według niego odpowiedzialność przewoźników jest wyłączona, gdy zdarzenie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich możliwych środków. Zgodnie z prawem unijnym do tych okoliczności zalicza się:
- warunki meteorologiczne, które uniemożliwiają dany lot,
- zagrożenie bezpieczeństwa,
- destabilizację polityczną,
- nieoczekiwane wady, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo lotu,
- strajki, które mają wpływ na działalność przewoźnika.
Katarzyna Krasnodębska z Urzędu Lotnictwa Cywilnego zaznacza - W takich przypadkach przewoźnicy zwolnieni są z odpowiedzialności za szkody, które ponieśli pasażerowie. Muszą jednak nimi się właściwie zaopiekować.
Właściwa opieka polega na zapewnieniu pasażerom posiłków oraz napojów w ilościach adekwatnych do czasu oczekiwania, a także udostępnieniu połączeń: dwóch rozmów telefonicznych, dwóch dalekopisów, dwóch przesyłek faksowych lub e-mailowych.
Ingmar Stomberg, generalny dyrektor operacji i usług lotniskowych Lufthansa przyznał, że Lufthansa zapewnia w takich sytuacjach klientom zakwaterowanie, posiłki oraz każdy dostępny środek transportu: taxi, autobus lub pociąg.
Stomberg dodaje - Staramy się też odpowiadać na indywidualne potrzeby pasażerów.
Jeżeli oczekiwany czas odlotu nastąpi dzień po terminie poprzednio zapowiedzianego odlotu, przewoźnik musi zapewnić zakwaterowanie w hotelu oraz transport pomiędzy lotniskiem, a miejscem zakwaterowania.
Jeżeli lot został anulowany, przewoźnik w ciągu 7 dni jest zobowiązany dokonać zwrotu za bilet w gotówce, przelewem bankowym, czekiem lub przekazać voucher do wykorzystania przy następnej podróży.
Krasnodębska radzi - W przypadku odmówienia pasażerowi któregokolwiek z wyżej wymienionych praw, powinien on złożyć skargę u przewoźnika. Po przejściu całej procedury reklamacyjnej będzie mógł złożyć skargę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Do opieki nad pasażerami zobowiązane są linie lotnicze, a nie władze lotniska.
Jeżeli odwołanie lotu nastąpiło z winy przewoźnika, a pasażerowie ponieśli z tego powodu szkodę, mogą domagać się odszkodowania.
Marek Szymanek, radca prawny w kancelarii prawnej Grynhoff, Woźny i Wspólnicy zaznacza - Wysokość odszkodowania jest jednak ograniczona kwotowo i uzależniona od długości lotu.
Odszkodowanie za odwołanie lotu na trasie do 1500 km wynosi 250 euro. W przypadku, gdy lot był wewnątrzwspólnotowy, dłuższy niż 1500 km, kwota ta wzrasta do 400 euro. Taka sama jest wysokość odszkodowania w przypadku lotu poza UE, którego odległość wynosiła pomiędzy 1500, a 3500 km. W przypadku wszystkich innych lotów odszkodowanie wynosi 600 euro.
Jeżeli pasażerom został zaproponowany inny plan podróży do miejsca docelowego, którego czas przylotu nie przekracza znacząco planowego czasu przylotu pierwotnie zarezerwowanego lotu, linie lotnicze mogą zmniejszyć odszkodowanie o 50%.
Szybka kolej sposobem na przyciągnięcie pasażerów!
Zobacz całość »Badania Zespołu Doradców Gospodarczych TOR wykazały, że kolej musi zacząć się szybko zmieniać, w przeciwnym razie nie będzie miała żadnych szans w starciu z innymi środkami komunikacji.
Głównymi klientami, o których będą walczyć linie lotnicze, kolej oraz firmy zajmujące się długoterminowym wynajmem samochodów, są przede wszystkim biznesmeni.
Obecnie na kilku trasach, które zalicza się do listy głównych szlaków krajowych wygrywa samochód. Jeżeli w podróż po Polsce wybierają się przynajmniej dwie osoby, najbardziej opłaca się pojechać im samochodem.
Adrian Furgalski z TOR-u zaznacza - Intercity wygrywa w przypadku przejazdów pojedynczych, ale jedynie na tradycyjnych dla siebie trasach. Kiedy w podróż wyruszają co najmniej dwie osoby, a tak bywa najczęściej w przejazdach biznesowych czy wypoczynkowych, samochód bardziej się opłaca. Tylko inwestycje PKP Intercity, operatora szybkich połączeń kolejowych, w tabor oraz modernizacja infrastruktury kolejowej mogą zwiększyć konkurencyjność kolei.
Według badań TOR-u, kolej wygrywa z samochodem wyłącznie na trasach Warszawa - Kraków i Warszawa - Katowice. Średnio bilet wraz z miejscówką na trasach z Warszawy do największych polskich miast kosztuje od 81 do 100 złotych. Za tą samą kwotę samochodem może pojechać kilka osób. Właśnie do tych osób PKP Intercity skierowało swoją promocję auto-stop. Polega ona na tym, że kilka podróżujących razem osób nie musi płacić za bilety powrotne.
Adrian Furgalski podkreśla, że jest to bardzo dobry pomysł, lecz w przyszłości potrzebne są większe zmiany. Czesław Warsewicz, prezes PKP Intercity zapewnia - I my je wprowadzamy. W ciągu 4 lat zamierzamy zainwestować prawie miliard złotych w modernizacje i zakup 14, może 20 nowych wagonów oraz 10 lokomotyw.
W nowych wagonach przeznaczonych dla biznesmenów ma znaleźć się miejsce do pracy, dostęp do internetu oraz TVN24. Natomiast po roku 2013, spółka zamierza włączyć się w tworzenie szybkiej kolei na odcinku Warszawa - Wrocław. Na nowoczesne pociągi, które miałyby jeździć na tej trasie spółka może przeznaczyć 150-200 mln euro.
Obecnie połączenie Wrocław - Warszawa jest jedyną trasą, na której najbardziej opłacalna jest podróż samolotem LOT-u. Jednak przedsiębiorcy skarżą się, że samolot jest zbyt mały. Poza tym bardzo często zdarza się, że lot zostaje odwołany.
Europejskie doświadczenia pokazują, że wyłącznie szybka kolej ma szansę przejąć pasażerów innych środków lokomocji. Szybkim pociągom z Paryża do Brukseli lub Londynu udało się odebrać klientów liniom lotniczym.
Adrian Furgalski podkreśla - U nas to też będzie możliwe, jeśli do 2015 roku PLK zmodernizuje sieć i prędkość przejazdu przynajmniej na kilku trasach zwiększy się do ponad 200 km/godzinę. Intercity docelowo powinna wozić 15-16 mln osób, wobec niecałych 11 mln w 2006 roku. Ale kolej czeka najpierw ostra walka z liniami lotniczymi o klienta biznesowego. Uruchomienie tanich lotów krajowych, co powoli organizują przewoźnicy, jeszcze bardziej obniży konkurencyjność kolei. To oznacza walkę cenową, która dla klienta będzie bardzo korzystna.
Linie lotnicze sprzedają promocyjne bilety, gdyż chcą przyzwyczaić pasażerów do latania, zanim kolej się zmodernizuje i zacznie oferować klientom lepsze warunki podroży.
Paweł Dąbkowski, prezes Direct Fly zaznacza - Naszą ofertę kierujemy do ludzi, którzy przy wyborze formy podróżowania kierują się czasem i wygodą. I w tym kontekście samolot jest bezkonkurencyjny.
Zapach siarki na pokładnie samolotu American Airlines
Zobacz całość »Nerwy i stres towarzyszyły pasażerom samolotu American Airlines, który leciał do Dallas i zmuszony był do lądowania w Nashville. A wszystko przez pasażerkę, która na pokładzie zapaliła zapałkę.
Reakcja pasażerów była natychmiastowa, gdy tylko poczuli zapach siarki, zawiadomili obsługę. Zapadła także decyzja o awaryjnym lądowaniu w Nasville.
Według informacji podanych przez rzecznika portu lotniczego w Nashville, Lynne Lowrance, 99 pasażerów i 5 członków załogi zmuszeni byli opuścić samolot i poddać się rewizji. Sprawdzono także samolot i bagaże podróżnych.
Po przesłuchaniu kobiety, która wywołała zamieszanie agenci FBI podjęli decyzję FBI jej tymczasowym zatrzymaniu. Reszta osób kontynuowała podróż.
Centralwings - czartery i tanie loty w jednej spółce?
Zobacz całość »Centralwings, spółka zależna LOT, od początku istnienia zakładała obsługiwanie czarterów i tanich linii. Jednak nie wszyscy uważają to za właściwe rozwiązanie. Wiele osób właśnie w tym widzi przyczynę kłopotów finansowych spółki.
Tomasz Dziedzic, ekspert do spraw lotnictwa w Instytucie Turystyki przyznał - Zaangażowanie się w działalność tanich przewozów spowodowało wyraźne obniżenie aktywności w segmencie czarterowym, który jest rozwojowy. Nie wolno tracić ani marki, ani zaufania klientów, ani obecności na rynku. Dlatego należy podzielić firmę na czartery i tanie przewozy, a potem skoncentrować się na jednym segmencie.
W zarządzie LOT również znajdują się zwolennicy tej koncepcji. Podobne podejście kilka dni temu przedstawił resort skarbu, tłumacząc się potrzebą określenia sytuacji finansowej obu działów. Jednak później Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu, opowiedział się za sprzedażą firmy inwestorowi lub jej upublicznieniem.
Według Macieja Kwiatkowskiego, prezesa taniej linii, podział nie jest korzystny zarówno dla LOT, jak i Centralwings. Uważa on, że nie ma żadnego konfliktu interesów pomiędzy połączeniami regularnymi i czarterami, jednak pod warunkiem, że zostanie przyjęta konkretna strategia oraz że będzie konsekwentnie realizowana.
Maciej Kwiatkowski zaznacza - Przewozy regularne i czarterowe się uzupełniają. Widać to choćby po wynikach finansowych w okresie szczytu sezonu letniego.
Według Kwiatkowskiego dodatkowymi korzyściami pozostawienia jednej spółki są koszty utrzymania wspólnych sekcji działów firmy od sprzedaży do finansów. Dodatkowym argumentem jest wartość marki, która przekłada się na dominującą pozycję na rynku przewozów czarterowych. Prezes zaznaczył też, że przewozy czarterowe charakteryzują się dużą sezonowością, szczególnie samolotami typu B737, które wykluczają operacje w zimie na drugą półkulę.
Przekonuje - Nasze operacje obejmują głównie okres od maja do października. Firma czarterowa musiałaby więc zarobić przez sześć miesięcy na 12-miesięczne funkcjonowanie.
Nie będzie ulgowego traktowania na granicy z powodu Świąt i Nowego Roku!
Zobacz całość »Przewoźnicy, biura turystyczne i turyści nie mogą liczyć na szczególne traktowania na granicy w okresie świątecznym i noworocznym - poinformowało
Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego.
BOTM szczególwnie podkreślił, iż w okresie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku, czyli od 11.12.2006 roku do 14.01.2007 roku, policja graniczna i urzędy celne, znajdujące się przy granicy z Niemcami nie będą kwestionowały żadnych odstępstw od zatwierdzonych w zezwoleniach na wykonywanie regularnych przewozów osób dni kursowania autokarów oraz korzystania przez nie z alternatywnych przejść granicznych.
Przewoźnicy szukają nowych technik umieszczania pasażerów w samolotach!
Zobacz całość »Linie lotnicze opracowują cały czas nowe sposoby umieszczania pasażerów w samolocie, jak np. system odwróconej piramidy.
Nowe techniki mają na celu przede wszystkim zaoszczędzenie czasu. Problemy finansowe oraz samoloty wypełnione zazwyczaj w 80-90% skłoniły przewoźników do opracowania różnych technik wpuszczania pasażerów na pokład. Najprostsza metoda nazywana jest "od końca do przodu", a najbardziej skomplikowana strategią odwróconej piramidy i stosowana jest przez US Airways.
Skrócenie czasu postoju na lotnisku, szczególnie w przypadku krótkich lotów, podczas których wykorzystywane są maszyny z jednym przejściem pomiędzy rzędami, oznacza, że samoloty mogą szybciej wystartować i ponownie zarabiać pieniądze. Natomiast nawet kilka dodatkowych minut na lotnisku może zburzyć rozkład całego dnia.
David Swierenga, ekonomista i prezes firmy doradztwa lotniczego AeroEcon wyjaśnia - Zaletą szybkiego rozładunku i ponownego załadunku pasażerów nie jest obniżenie kosztów, ale wytworzenie dochodu. Jeśli uda ci się zaoszczędzić czas przy siedmiu kolejnych lotach, być może wystarczy czasu, aby zaplanować ósmy.
Natomiast Richard Aboulafia, analityk w firmie doradztwa lotniczego Teal Group przyznaje, że czas zaoszczędzony w przypadku lotów międzykontynentalnych nie robi wielkiej różnicy. Zaznacza - Ale jeśli spojrzymy na lot z Baltimore do Islip na Long Island, różnica będzie widoczna.
Najbardziej znaną i najczęściej stosowaną jest procedura umieszczania pasażerów w samolocie "od końca do początku". Stosują ją między innymi: Air Canada, Alaska, American, British Airways, Continental, Frontier, Midwest, Spirit i Virgin Atlantic. Prawie wszystkie linie na początku wpuszczają na pokład pasażerów, którzy podróżują pierwszą klasą i biznes klasą oraz osoby ze specjalnymi potrzebami.
Inną metodą wpuszczania pasażerów jest system "od zewnątrz-do środka", nazywana czasami "Wilma". Najpierw wchodzą pasażerowie siedzący przy oknie, potem osoby zajmujące miejsca środkowe, a na końcu siedzące przy przejściu. Z tej techniki korzystają między innymi linie Delta i United.
Istnieje też technika polegająca na braku systemu. Jako pierwsze wprowadziły ją linie Southwest Airlines. O kolejności wchodzenia do samolotu decyduje kolejność odprawy, nie ma też przypisanych numerów siedzeń.
Obecnie US Airways wprowadzają jedną z najbardziej skomplikowanych procedur, zwaną systemem odwróconej piramidy. Najpierw zapełniane są siedzenia na końcu samolotu - przy oknach i w środku, następnie siedzenia początkowe - przy oknach i w środku, a potem tylne i przednie siedzenia przy przejściu.
Linie US Airways przejęły ten system od nowego partnera, America West, który został wcielony do firmy poprzez fuzję. Na podstawie zdjęć z międzynarodowego lotniska w Los Angeles zespół do spraw inżynierii przemysłowej na uniwersytecie stanowym w Arizonie stworzył w 2002 roku właśnie taki system wsiadania do samolotu.
Obecnie US Airways stosuje tę metodę w połowie samolotów Airbus A320 i Boeing 757. Do końca roku zamierza zakończyć proces przechodzenia na nową metodę. Według zespołu z uniwersytetu w Arizonie, model zakłada "zminimalizowanie całkowitej spodziewanej liczby interferencji związanych z zajmowaniem miejscem w danym rzędzie". Valerie Wunder, rzeczniczka firmy przyznała, że do tej pory system pozwolił skrócić czas rozładunku i ponownego załadunku pasażerów o 2-5 minut.
Tania linia lotnicza AirTran Airways stosuje jeszcze prostszą wersję tej metody. Judy Graham-Weaver, rzeczniczka linii wyjaśnia - Dzielimy samolot na sześć różnych sekcji, tworząc system naprzemiennych stref. Klasa biznes jest zapełniana jako pierwsza, jednocześnie wpuszczani są pasażerowie ze specjalnymi potrzebami. Następnie zaczyna się sekwencja usadzania, najpierw wzywane są osoby zajmujące tylne pięć rzędów, potem osoby siedzące w pierwszych pięciu rzędach za klasą biznes, następnie kolejne pięć rzędów od końca, aż do momentu, gdy usadzeni zostaną pasażerowie ze środka.
Graham-Weaver wyjaśnia, na czym polega zaleta tej metody - Jedna strefa chowa bagaże, podczas gdy druga, w pewnej odległości zajmuje miejsca, osoby siedzące w poszczególnych strefach raczej sobie nawzajem nie przeszkadzają.
Jednak nieprzewidywalne zachowania pasażerów mogą łatwo popsuć założenia metody.
Dlatego Patricia A. Friend, prezes Związku Stewardess i Stewardów uważa - Jedynym sposobem na uproszczenie i usprawnienie systemu umieszczania pasażerów w samolotach jest ograniczenie ilości bagażu podręcznego. Dopóki ludzie będą opóźniali proces usadzania, upychając tak dużo bagażu jak się da, załadowywanie samolotu będzie trwało długo, a rozładowywanie jeszcze dłużej.
Jednak najprostszą metodą jest otwarty plan usadzania, który stosuje Southwest Airlines od początku istnienia linii, czyli od 1971 roku. Southwest należy do linii, posiadających najkrótszy czas rozładunku i ponownego załadunku. Linia podkreśla, że rozładowanie, wysprzątanie oraz ponowne załadowanie Boeinga 737, który mieści 137 pasażerów zajmuje pracownikom około 25 minut.
Konsultant Swierenga przyznaje - To bardzo mało. Jednocześnie zaznacza, że nie ma w branży ustalonych wzorców, jak długo powinien trwać rozładunek. Wyjaśnia - Wszystko zależy od wielkości samolotu. W wielkich odrzutowcach, jak Boeing 747 może to trwać godzinami.
Beth Harbin, rzeczniczka linii Southwest wyznaje - Wynik Southwest jest lepszy od konkurentów. Dodaje, że dla większości linii wynik ten waha się pomiędzy 35 minut, a godziną.
Dodatkowo system stosowany przez Southwest jest tani i nie wymaga skomplikowanych technik. Klientom przypisywane są grupy A, B i C na karcie pokładowej, w kolejności zgłaszania się do odprawy. Następnie grupy wzywane są w kolejności alfabetycznej, a pasażerowie zajmują wybrane przez siebie miejsca.
Linia Southwest przeprowadziła w Austin i Dallas testy tzw. podwójnego rękawa, które miały na celu skrócenie czasu umieszczania pasażerów w samolocie przez wprowadzanie ich jednocześnie przez oba wejścia. Jednak metoda ta okazała się zawodna.
Pasażerowie Southwest dzielą się raczej po równo na zwolenników metody otwartych miejscówek oraz wprowadzenia zmian. Harbin, rzeczniczka Southwest przekonuje - Ludzie, którzy z nami latają cenią sobie swoje upodobania, na przykład możliwość rezerwacji biletu w ostatniej chwili bez utraty dobrego miejsca. Po przejściu na elektroniczny system wydawania kart pokładowych udało nam się wreszcie rozwiązać problem przyznawania miejsc.
Linia Southwest zamierza zostać przy starym systemie umieszczania pasażerów w samolocie co najmniej do 2008 roku.
Natomiast linia Northwest, która stosowała tradycyjne metody rozmieszczania pasażerów zamieniła je na otwarty załadunek, praktykowany w Southwest. Dodatkowo Northwest zapewnia osobną bramkę dla podróżujących najwyższą klasą w interesach. Przewoźnik wyznaje, że jego system pozwala na skrócenie czasu umieszczania pasażerów w samolocie o 7 minut.
Rober W. Mann, doradca lotniczy w Port Washington w stanie Nowy Jork przyznał - Linie lotnicze szukają nowego sposobu na zaoszczędzenie czasu, w który będą w stanie uwierzyć i sprowadzić do komputerowego kodu. Powiedzcie po prostu "już czas", a okaże się, że losowy system umieszczania pasażerów w samolocie przyniesie takie same rezultaty jak każdy inny system.
Czy dojdzie do sprywatyzowania Alitalii?
Zobacz całość »Włoskie Linie lotnicze Alitalia być może zostaną sprywatyzowane, ponieważ od dłuższego czasu przynoszą duże straty. Oszacowano, że w 2006 roku linie te osiągną straty na poziomie 200 mln euro dla porównania z rokiem poprzednim straty wzrosły o 20 %. Jedną z przyczyn owych strat jest opór związków zawodowych spowodowany przed zwolnieniami.
Włoski rząd zapowiada sprzedaż udziałów w firmie na poziomie 30,1% co według tamtejszego prawoznawstwa potencjalny kupiec będzie musiał nabyć akcje wszystkich udziałowców aby przejąć całkowitą kontrolę nad firmą. Obawiano się, że Ministerstwo Skarbu (które posiada 49,9%) wystawi na sprzedaż niecałe 25% swoich udziałów co utrudniłoby nabywcy objęcie całkowitej kontroli.
Jednymi z potencjalnych kupców akcji Alitalii są włoskie banki San Paolo oraz Banca Intela, które w niedługim czasie maja się połączyć. Drugim możliwym nabywcą może stać się konsorcjum Air France KLM, które posiada już 1 % akcji włoskich linii. Po nagłośnieniu przez francusko-holenderskie linie o złożeniu oferty kupna Alitalii akcje na giełdzie w Paryżu spadły o 9 %, ponieważ obawiano się restrukturyzacji włoskich linii.
Okęcie i nowy, skuteczniejszy system nawigacyjny?
Zobacz całość »Władze Okęcia myślą o instalacji nowego systemu nawigacji spełniającego trzecią kategorię obsługi ruchu powietrznego, który da możliwość sprawnego funkcjonowania lotniska podczas złych warunków atmosferycznych.
Obecnie lotnisko w Warszawie nie jest gotowe do przyjmowania samolotów w trudnych warunkach atmosferycznych takich jak np. mgła. W ubiegłym tygodniu była ona powodem wstrzymania ruchu na Okęciu, przez co lotnisko straciło ponad 3 miliony złotych. Z tego powodu głównie władze zaczęły myśleć o zakupie nowego sprzętu do nawigacji.
- Poprzedni zarząd uznał, że koszt takiego rozwiązania byłby nieadekwatnie wysoki w stosunku do korzyści dla portu lotniczego - mówi prezes Portów Lotniczych Paweł Łatacz. - Ostatnia rekordowa mgła skłania do postawienia sprawy pod znakiem zapytania. Nie wykluczam, że zainwestujemy w taki system.
Artur Burak, rzecznik Portów Lotniczych oznajmił, iż aktualnie koszty systemu w Agencji Ruchu Lotniczego nie są możliwe do ustalenia. Na koszty te może wpłynąć m.in. konieczność przesunięcia niektórych urządzeń infrastruktury lotniskowej.
Okęcie posiada drugą kategorię (jest ich trzy) pod względem radiowego systemu nawigacyjnego wspomagającego pilotów. Największe porty lotnicze w Europie Zachodniej posiadają trzecią kategorię. Nie mają, więc problemów z przyjmowaniem samolotów w trudnych warunkach atmosferycznych.
Cztery dni po oficjalnym otwarciu nowej hali przylotów na Okęciu mogli wczoraj niej skorzystać pierwsi pasażerowie. W dniu oficjalnego otwarcie(piątek) obsłużyła tylko trzy loty wczoraj została zamknięta na trzy dni.
Jak mówią władze lotniska, przyczyną zamknięcia nowego obiektu było usunięcie kilku usterek. Pojawiły się też problemy z dotarciem na nowy Terminal. Nie działała główna tablica informacyjna.
Bakteria E coli w zielonej cebulce - 46 osób zakażonych
Zobacz całość »W trzech stanach USA blisko 46 osób zostało zakażonych bakterią E coli, która znajdowała się w sprowadzonej z Meksyku zielonej cebulce. Była ona serwowana w daniach w sieci jadłodajni Taco Bell.
Zielona cebulka, decyzją zarządu sieci została wycofana ze wszystkich barów tej firmy (5800 lokali!). Z przeprowadzonych badań, widać jednoznacznie, że to właśnie w tej cebulce, podawanej w Taco Bell, znajdowały się groźne bakterie E coli
Taco Bell nie powiedziała, kto jest dostawcą warzywa. Według agencji Associated Press, nie ma pewności, że zakażona dymka nie trafiła supermarketów i restauracji w USA.
To nie pierwszy przypadek znalezienia tej bakterii w warzywach. W październiku z rynku wycofano sałatę, a w wcześniej szpinak, w których także znajdowały się bakterie E coli. Pochodziły one z plantacji w dolinie Salinas, w Kalifornii.
E cola może być przyczyną krwotoku i zaburzeń czynności przewodu pokarmowego, w niektórych przypadkach może wywołać choroby nerek.
Katedra w Kielcach dostępna dla zwiedzających
Zobacz całość »W Katedrze Kieleckiej, po zakończonej renowacji wnętrz, można już oglądać najbardziej cenne przedmioty kultu religijnego, które związane są z historią katedry.
- Wystawa zbiorów będzie na razie prezentowana wyłącznie grupom, które zgłoszą chęć ich obejrzenia - informuje kancelaria parafii.
Do najbardziej wyjątkowych i unikatowych zabytków katedry należą: późnogotycki kielich mszalny - dar króla Kazimierza Wielkiego dla kościoła w Stopnicy - i herma, czyli relikwiarz, na głowę św. Marii Magdaleny, z tego samego okresu. Są to dane podane przez ks. Pawła Tkaczyka, historyka sztuki, dyrektora Muzeum Diecezji Kieleckiej.
Szczególną uwagę zwraca na siebie księga zawierająca pieśni kościelne m.in. "Gaude Mater Polonia" autorstwa Wincentego z Kielc oraz drewniany mszał z XV wieku.
Dla zwiedzających zostały wystawione także nowsze zabytki i pamiątki. - Haftowany ornat pierwszego ordynariusza kieleckiego, bp. Wojciecha de Boża Wola Górskiego oraz wykonaną na 200-lecie diecezji monstrancję, wzorowaną na gotyckiej - poinformował ks. Tkaczyk.
Skarbiec katedry umiejscowiony jest pod zachrystią i pierwszy raz był zwiedzany w 1971 roku podczas obchodów 800- lecia kieleckiej bazyliki katedralnej. Przez ostatnie kilkanaście lat muzeum było zamknięte.
Biskup Gerdon jest założycielem i fundatorem kieleckiej katedry pw. Wniebowzięcia NMP. Budynek najpierw był kolegiatą wzniesioną w stylu romańskim, którą później wiele razy przebudowywano i rozbudowywano.
Na Białoruskiej granicy służba graniczna skonfiskowała autokar
Zobacz całość »- Białoruskie służby graniczne zatrzymały autokar wiozący na koncert do Mińska filharmoników podlaskich z Białegostoku, bo uznały, że pojazd jest kradziony - poinformował PAP dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski.
Orkiestra jadąc na Białoruś (dwoma autobusami) przekraczała granicę w Bobrowniach w woj. Podlaskim. Marcin Nałęcz-Niesiołowski, który pozostał w kraju, przekazał informację, iż na przejściu granicznym po stronie białoruskiej muzycy otrzymali nakaz wyjścia z jednego z autokarów.
- Musieli zabierać bagaże i instrumenty. W drodze po nich jest drugi autokar, który wysłała Opera i Filharmonia Podlaska- powiedział Niesiołowski. - Autokar, który został uznany przez białoruskie służby za kradziony - wielokrotnie woził wcześniej muzyków na Białoruś i nigdy nie było żadnych problemów. Dyrektor powiedział także, iż zajmie się wyjaśnianiem tej sprawy osobiście.
Leonid Karawajka konsul generalny Republiki Białoruś w Białymstoku, powiedział, że muzycy zostali zatrzymani z powodu autokaru, który jest poszukiwany przez Interpol jako kradziony, wspomniał także, że wie, czemu polski system informacyjny Straży Granicznej nie wykazał podejrzanych informacji.
-Autokar był rutynowo sprawdzany w systemie informatycznym na przejściu granicznym i nie był w tym systemie odnotowany jako kradziony. Jak podkreślają, to bazy danych zgodne z unijnymi - wynika z informacji PAP przekazanych ze źródeł w polskich służbach granicznych.
Plac Czerwony: największe lodowisko w Europie
Zobacz całość »Na Placu Czerwonym w Moskwie zostało otwarte największe lodowisko w Europie. Mimo, że jest ono na prawdę duże zajmuję tylko jedną dziesiątą części całego palcu.
2500 m2 - tyle wynosi jedna dziesiąta Placu Czerwonego. Aby lodowisko ruszyło pomimo braku ujemnej temperatury, należy uzyskać 250 ton specjalnego sprzętu. Pod trotuarem placu znajduje się specjalnie ochładzana ślizgawka i głównie chodzi o nie niszczenie oryginalnej kostki brukowej. Dookoła znajduje się bajkowe miasteczko, gdzie bohaterowie bajek rosyjskich zachęcają do kawiarni, przebieralni i wypożyczalni łyżew.
Na lodowisku będzie wiele imprez m.in. pokazy jazdy figurowej i mecze hokeja. Ale główną atrakcją jest Ślizgawka, która jest otwarta dla każdego. Cena biletu za 1,5 godziny na lodzie i wypożyczenie łyżew to 20 dolarów. Mimo, że cena nie jest niska, wiele osób kusi się jazdę na łyżwach przy 10 stopniach na plusie, przy czym może podziwiać cerkiew Błogosławionego Wasyla, z charakterystycznymi kolorowymi kopułami.
::: 2006-12-08 :::
Szynobus do Balic - porażka komunikacyjna Krakowa?
Zobacz całość »Minęło już pół roku, gdy w Krakowie uruchomiono połączenie kolejowe Dworzec Główny - Balice, a pasażerowie szynobusu, wciąż narzekają na problemy w tym środku lokomocji.
- Dobrze, że udało się w końcu dojechać - oświadczył Luigi, poproszony o skomentowanie jakości połączenia podkrakowskiego lotniska z centrum. Włoski turysta, wraz z żoną przyleciał z Mediolanu, aby kilka dni spędzić w Krakowie. Rozczarował się, gdy okazało się, iż rozkład jazy jest nieaktualny, a informacja o jego zmianie była wyłącznie w języku polskim. Po długim wyczekiwaniu podróżni usłyszeli od konduktorki - Dziś jeździ tylko jeden szynobus, bo drugi jest w naprawie. I tym jednym próbujemy jakoś dotrzymać rozkładu - Kolejnym problemem dla pasażerów chcących udać się na krakowskie lotnisko, jest przesiadka w Mydlnikach, gdyż na torze wiodącym do Balic - nadal nie ma trakcji elektrycznej. Zatem pasażerowie muszą zabrać swoje walizki i przez kładkę dla pieszych ponad torami - przejść do autobusu. Przez tory niestety nie można przejść, gdyż drogę blokuje sznur pustych cystern. Obsługa pociągu narzeka - Powinni o tym pamiętać, żeby ich tu nie zostawiać. Przecież codziennie wysadzamy tu ludzi.
Następny mankament, to brak znajomości języka obcego konduktorów. Pokazywanie na palcach, sumy należnej za bilet, to obecnie jedyny sposób na porozumienie się z obcokrajowcami, którzy nie kryją zdziwienia gdy okazuje się, iż w drodze na lotnisko trzeba zapłacić za bilet - dwa razy więcej niż w kierunku przeciwnym. - Na dworcu można kupić bilet w kasie, więc do ceny biletu kupionego u konduktora trzeba doliczyć opłatę manipulacyjną. Na lotnisku nie ma kasy, więc tam dopłata nie obowiązuje - wyjaśniają konduktorzy.
- Najprostszym rozwiązaniem jest zelektryfikowanie linii do Balic. Wtedy niezależnie od tego, ile maszyn się popsuje, zawsze można będzie podstawić rezerwową. Elektryfikacja jest planowana na przyszły rok, o ile dostaniemy obiecane 30 mln zł. Ważne jest też, by wreszcie powstał przystanek końcowy (dzisiejszy jest tylko tymczasowy), bo nie wiemy, dokąd poprowadzić kable. Na początku przyszłego roku dostaniemy dwa kolejne spalinowe szynobusy, więc o wiele łatwiej będzie nam dotrzymać rozkładu - mówi Włodzimierz Żmuda, dyrektor PKP Polskie Linie Kolejowe.
UOKiK kontroluje ofertę skierowaną do właścicieli nart i desk
Zobacz całość »UOKiK przeprowadził pierwszą kontrolę umów oferowanych przez trzydziestu jeden przedsiębiorców prowadzących stacje narciarskie. Zakwestionowane podczas kontroli przez Urząd regulaminy i cenniki właściciele stoków już dostosowują do obowiązującego prawa.
Nowy sezon narciarski tuż, tuż. Już niedługo tysiące miłośników narciarstwa i snowboardu ruszy na stoki. Jednak wszystkim miłośnikom białego szaleństwa UOKiK przypomina, że korzystając z usług oferowanych przez przedsiębiorców prowadzących stacje narciarskie - jako konsumenci podlegają ochronie.
W Polsce największym powodzeniem zwolenników sportów zimowych cieszą się stacje zlokalizowane w woj. małopolskim i podkarpackim. Oblężenie przeżywa kolej linowo-terenowa "Gubałówka" (prawie 1,25 mln osób skorzystało z niej w sezonie 2004/05), kolej na Kasprowy Wierch (750 tys.), Ośrodek Narciarski Palenica w Szczawnicy (665 tys.) oraz kolej gondolowa "Jaworzyna Krynicka" (300 tys.).
Walcząc o klientów właściciele stacji narciarskich oferują konsumentom szeroki zakres usług. Oprócz wyciągów można skorzystać z parkingów (90 %), punktów gastronomicznych (94 %) czy wypożyczalni sprzętu narciarskiego i snowbordowego (90 %). Na co trzecim stoku można uczyć się jazdy na nartach i snowboardzie w szkółkach, które przeważnie nie należą do właścicieli stacji.
Miłośnicy białego szaleństwa mogą też przebierać w ofertach umożliwiających korzystanie z wyciągów narciarskich. Najpopularniejsze są karty magnetyczne oraz kart z kodem paskowym (stosuje je odpowiednio 61 % i 38 % stacji), które zawierają informacje o liczbie wykupionych przez konsumenta wjazdów wyciągiem lub punktów, w których wyceniany jest jeden wjazd. Cena jednego punktu waha się od 0,10 do 1,40 zł, natomiast zwrotna kaucja za kartę wynosi od 10 do 25 zł. Narciarze mogą również korzystać z kart czasowych, m.in. godzinnych lub ważnych w określonym czasie np. w godzinach 9-14 lub wielodniowych. Mniej popularne są karty papierowe (stosuje je 32 % stacji).
Nowe władze wojewódstwa chcą zabrać bydgoskiemu lotnisku pieniądze na rozwój
Zobacz całość »Lotnisko w Bydgoszczy, a mianowicie jego rozwój może nie dojść do skutku. - Nowy marszałek województwa Piotr Całbecki chce zabrać 47 mln euro, które na rozbudowę Portu Lotniczego wcześniej przeznaczył poprzedni zarząd województwa - pisze "Gazeta Wyborcza"
Rozbudowa portu w Bydgoszczy znajduje się na liście jedenastu najważniejszych inwestycji dla województwa kujawsko-pomorskiego. Port miał dostać 47 milionów euro z funduszy europejskich. Za tą kwotę miały być zrobione m.in. budowa terminalu cargo , rozbudowa pasażerskiego, przedłużenie pasa startowego oraz zakup nowoczesnego sprzętu elektronicznego potrzebnego do funkcjonowania lotniska.
Piotr Całbecki nowy marszałek województwa posiada jednak inną koncepcję na wykorzystanie unijnej dotacji. - Można ją lepiej spożytkować. W regionie jest mnóstwo ważnych rzeczy do zrobienia. Będę się konsultował z władzami poszczególnych gmin, żeby wskazali nam najpilniejsze potrzeby. Na tej podstawie opracujemy priorytety - powiedział Całbecki. Jeżeli chodzi o lotnisko - Będziemy starali się zdobyć środki rządowe z programu "Infrastruktura i środowisko" - mówi marszałek.
Jednak, aby wykorzystać te pieniądze lotnisko musi znajdować się na liście Transeuropejskiej Sieci Transportowej. A jak wynika z informacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego będzie to możliwe dopiero w 2010 roku.
- Chcemy przekonać rząd do wpisania lotniska w Bydgoszczy na tę listę. Razem z wojewodą zamierzamy się spotkać z ministrami transportu i rozwoju regionalnego, by o tym rozmawiać. Nasi asystenci właśnie ustalają szczegóły - wyjaśnia Całbecki.
- Szansa na wpisanie do sieci jest niezbyt duża, a czas ucieka. To przede wszystkim zły sygnał dla inwestorów. Kiedy się zorientują, że znów ktoś zaczyna majstrować przy czymś, co było pewne, odwrócą się od nas i zaczną przesyłać swoje towary np. do portu cargo w Gdańsku. Teraz trzeba zacząć już prace przygotowawcze, aby przyznane środki szybko można było wykorzystać. Potem oczywiście można walczyć o fundusze z innych źródeł, ale na razie powinniśmy korzystać z tego, co mamy - przekonuje były marszałek województwa Jan Szopiński.
Marcin Hydzik, prezes Portu Lotniczego chce przekonać Całbeckiego do niezmieniania obecnego stanu. - Szukamy właśnie inwestora strategicznego dla lotniska. Lepiej by było, żeby wiedział, z czym dokładnie ma do czynienia. Obawiam się trochę, że takie zabiegi mogą zniechęcić potencjalnych chętnych do wyłożenia pieniędzy - podkreśla.
Nowy marszałek przekonuje, że jeżeli nie przekona rządu do sfinansowania rozbudowy lotniska, powróci do pomysłu realizacji tej inwestycji z funduszy regionalnych.
Włoski rząd chce sprzedać połowę swoich udziałów w Alitalii
Zobacz całość »Połowę swojego kontrolnego pakietu akcji linii lotniczych Alitalia rząd włoski chce zaoferować na sprzedaż na początku przyszłego roku.
Powodem tej decyzji jest fakt, że przewoźnik od dłuższego czasu przynosi straty. Aktualnie rząd posiada 49,9% akcji, a po zmniejszeniu będzie miał 25%.
- Wybór potencjalnego nabywcy weźmie pod uwagę te elementy (oferty), które są ważne dla wszystkich, jak poziom zatrudnienia i zapewnienie odpowiednich usług oraz ich zasięgu terytorialnego - głosi oświadczenie biura premiera Romano Prodiego.
- Transakcja może być sfinalizowana na początku przyszłego roku - powiedział Alessandro Bianchi minister transportu. Ze źródeł na które powołuje się Reuters, wynika, że możliwe jest przejęcie nawet całych rządowych udziałów.
Kłopoty finansowe Alitalia ma już od ponad 10 lat. Tegoroczne straty mają wynieść ponad 200 milionów euro.
Z lotniska w Babimoście korzystają przede wszystkim urzędnicy
Zobacz całość »Właśnie mija rok od wznowienia połączenia Warszawa - Babimost. Dane dotyczące ilości pasażerów tego rejsu nie są zadawalające, jest ich podczas lotu przeciętnie siedmiu. Mimo to władze województwa chcą walczyć o lotnisko.
Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego z ostatnich dziesięciu miesięcy wynika, iż z połączenia Warszawa - Babimost skorzystało około 6,2 tys. osób. Blisko 1,6 tysiąca pasażerów to urzędnicy. Wykonanych zostało 833 operacji, a w samolocie siedzi przeciętnie podczas lotu 7,5 osoby.
Urząd Marszałkowski w Zielonej Górze w każdym z rejsów rezerwuje 5 miejsc. Cena jednego biletu to 320 złotych. Rezerwacji dokonuje bez względu na fakt, jej wykorzystania.
Jak podaje "Gazeta" marszałek do października wydał blisko 1,3 miliona złotych na te bilety. Dwa bilety przeznaczone są także dla posłów i senatorów, które finansuje Kancelaria Sejmu i Senatu. 11 miejsc pozostaje do dyspozycji dla zwykłych pasażerów.
- Wtedy tak naprawdę tylko jeden albo dwa bilety LOT sprzedaje w promocyjnej, korzystnej dla klienta cenie. Reszta wychodzi bardzo drogo - komentuje Piotr Tykwiński, dyrektor Departamentu Gospodarki w Urzędzie Marszałkowskim.
W tej chwili najtańszy lot w jedną stronę kosztuje ok. 180 zł. Kiedy na przelot decydujemy się w ostatniej chwili, zapłacić trzeba aż 540 zł. - Nie ma czemu się dziwić, że za taką cenę ludzie nie chcą latać. To zbyt drogo - dodaje.
Najbardziej popularne są poranne loty do Warszawy i wieczorne kursy powrotne do Babimostu
Politycy są zgodni, co to tego, ze w przyszłym roku muszą także znaleźć się pieniądze na finansowanie tych lotów. - Nigdy i w żadnej sprawie nie było takiego konsensusu politycznego - zaznacza nowy wicemarszałek Sebastian Ciemnoczołowski.
W następnym roku w sfinansowaniu wykupu biletów ma pomóc Miasto Zielona Góra. Nowy prezydent miasta Janusz Kubiki nie chce blokować pieniędzy. - Jestem zainteresowany podtrzymaniem połączenia - zapewnia. Łącznie LOT może otrzymać 1,9 miliona złotych dofinansowania.
Oprócz kłopotów finansowych istnieje jeszcze inny problem, a mianowicie konflikt z Agencją Mienia Wojskowego, która nie zgadza się na sprzedaż ziemi. - Liczymy na zmianę ustawy o AMW. Nowe przepisy pozwolą przekazać ją nam bezpłatnie - wyjaśnia Tykwiński.
Skan tęczówki oka zamiast paszportu, czyli biometryczna odprawa pasażerów na Heathrow
Zobacz całość »Na londyńskim lotnisku Heathrow ruszył pilotażowy program biometrycznej odprawy pasażerów. Ochotnicy mogą wchodzić do samolotów poza kolejką, jeśli najpierw zgodzą się na wykonanie skanów.
Pasażerowie, muszą wyrazić zgodę na wykonanie skanów na samym początku podróży, już podczas kontroli bagażowej. Pobierane są odciski palców oraz skan tęczówki oka i twarzy. Pobrane w ten sposób dane biometryczne zostają zsynchronizowane z paszportem i reszta drogi do samolotu przebiega już znacznie szybciej.
- Pasażerowie nie muszą już pokazywać żadnych dokumentów, bo dzięki nowemu systemowi mamy klucz do ich tożsamości - mówi przedstawiciel firmy odpowiedzialnej za wdrażanie nowatorskiej technologii.
Nowy system nie ma jednak wpływu na przebieg kontroli bagażu osobistego. Pozwala jedynie na skrócenie czasu jaki upływa od wejścia do terminalu lotniska a zajęciem miejsca w samolocie. Wszelkie oszczędności w tym zakresie będą mile widziane zarówno przez linie lotnicze jak i samych pasażerów.
Kolejny raz nie odbędzie się Sylwester w centrum Warszawy!
Zobacz całość »Coroczna zabawa sylwestrowa w centrum Warszawy, w tym roku również nie dojdzie do skutku - urząd miasta umywa ręce i tłumaczy się przepisami.
- Zorganizowanie imprezy jest niemożliwe ze względu na przepisy dotyczące organizacji imprez masowych - poinformowało biuro prasowe urzędu miasta.
Zgodnie z przepisami należy czekać 30 dni na uzyskanie zgody na organizację imprezy masowej, 30 dni na uzyskanie zezwolenia na budowę tymczasowego obiektu budowlanego, i co najmniej 14 dni zanim zostanie przygotowany projekt zmian w organizacji ruchu w mieście. Potrzeba także trzech tygodni na otrzymanie zezwolenia na wjazd TIR-ów do centrum Warszawy.
W zeszłym roku impreza sylwestrowa została odwołana ze względów bezpieczeństwa.
- W przyszłości będę starała się umożliwić mieszkańcom stolicy zabawę na imprezach sylwestrowych, organizowanych przez miasto- zapowiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz nowy prezydent Warszawy.
Pierwsze loty Boeinga 787 Dreamliner już w 2007 roku
Zobacz całość »Latem przyszłego roku czyli zgodnie z planem odbędą się pierwsze loty testowe Boeinga 787 Dreamliner - poinformował Scott Carson, nowy szef działu samolotów komercyjnych amerykańskiego koncernu.
Scott Carson zapewnił, że tak jak planowano, pierwsze samoloty trafią do przewoźników już w 2008 r. poinformował również, że spółka ma zamówienia od 35 klientów na łącznie 435 Boeingów 787 Dreamliner.
Carson przyznał, że pierwsze sześć egzemplarzy testowych samolotu będzie miało masę przekraczającą założenia i obecnie cały wysiłek skierowany jest na obniżenie masy maszyn i wszystko wskazuje, że się to powiedzie.
Fischer Air Polska ma nowego udziałowca
Zobacz całość »Za 1 mln zł Lubawa S. A. kupiła akcje czarterowych linii lotniczych Fischer Air Polska.
W środowym komunikacie spółka poinformowała iż decyzja o zakupie udziałów tej właśnie firmy została podjęta "ze względu na osiągnięte do tej pory bardzo dobre wyniki finansowe spółki". Zarząd Lubawy zainwestował w przewoźnika, gdyż Fischer Air Polska "rokuje prężny rozwój działalności w branży lotniczej".
Lubawa podała, że kupiła 10 tys. nowo wyemitowanych udziałów w Fischer Air Polska.
Lubawa S.A. to spółka giełdowa zajmująca się sprzedażą produktów wojskowych, sportowych, strażackich oraz zabezpieczeniami przed upadkiem z wysokości.
Interferie: niższa prognoza zysków za 2006 rok
Zobacz całość »Spółka Interferie ogłosiła obniżenie prognozowanego na 2006 rok zysku netto z 4,7 mln zł na 3,4 mln zł. Spółka ma w swojej ofercie usługi turystyczno - wypoczynkowe, sanatoryjno - lecznicze, obsługę i organizację szkoleń i sympozjów, oraz pośredniczy w sprzedaży usług turystycznych.
Interferie obniżyło prognozy zysków z działalności operacyjnej z 5,4 mln do 4 mln zł, ze sprzedaży z 4,3 mln zł do 2,5 mln. zł natomiast prognozowany wynik brutto z działalności gospodarczej to 4,2 mln. zł a nie 5,9 mln zł jak przewidywano wcześniej.
Spółka podała, iż na tę obniżkę znaczny wpływ ma zmiana zarządu spółki, która zawsze wiąże się ze zwiększonymi kosztami.
Interferie S.A. w sierpniu tego roku zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Mimo ładnej pogody Tatry nadal niebezpieczne
Zobacz całość »Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego przestrzegają przed wycieczkami w wysokie partie gór. Panują tam dość trudne warunki do uprawiana turystyki, na szlakach i skałach znajduje się lód.
Mimo, iż temperatura na Kasprowym Wierchu utrzymuje się powyżej zera, to warunki pogodowe pogarszają się. Pojawił się halny wiejący z prędkością 100 km/h, aktualnie zmniejszył on prędkość, jednak synoptycy uważają, że powróci w nocy z czwartku na piątek.
21 cm śniegu znajduje się na szczycie gór, a pokrywa śnieżna ma coraz większe przerwy. Zostało odwołane zagrożenie lawinowe. Głównym zagrożeniem dla turystów mogą być oblodzone stoki, po których poruszanie jest możliwe przy użyciu raków i czekana.
W ostatnich dniach kilku turystów odniosło poważne obrażenia, w wyniku poślizgnięcia się na szlaku.
Zamknięto schronisko nad Morskim Okiem (do 20 grudnia), na Hali Kondratowej (do 27 grudnia) i w Dolinie Roztoki. Do 16 grudnia nieczynna będzie także kolejka na Kasprowy Wierch, z powodu prac modernizujących.
-W piątek w regionie ociepli, będzie dość pogodnie i bez opadów. Termometry na Podhalu wskażą 9 do 12, a wysoko w Tatrach 3 stopnie ciepła. W górach będzie wiał wiatr halny- poinformowali synoptycy IMGW.
Zakaz handlu kawiorem od stycznia 2007
Zobacz całość »Od stycznia wprowadzony będzie zakaz handlu kawiorem, który pochodzi od dziko żyjących jesiotrów. Będzie on obowiązywał w Unii Europejskiej, a jego celem jest ratowanie przed wyginięciem tego gatunku ryb.
85% tyle kawioru pochodziło z tego źródła pięć lat temu, tylko 15% z hodowli. Obecnie tylko Iran może sprzedać 44 tony kawioru, przy rocznym zapotrzebowaniu na świecie 250 ton.
Kawior pochodzący od dziko żyjących jesiotrów będzie zastępowany w gastronomii kawiorem z ryb hodowanych.
Ten m.in. produkowany jest we Francji w rejonie Akwitanii. Ze względu na przewagę popytu nad produkcją ceny wzrosły o 10%. Pomocy w hodowli udzielają fachowcy z Iranu i Rosji.
255 euro to cena przysmaku morza z dodatkiem akwitańskiego kawioru w restauracji Chateau d' Ermonville podczas Bożego Narodzenia i na Sylwestra.
W hotelu Ritz jest w spisie kawior bieługa, ale za Sylwestra trzeba zapłacić dwa tysiące euro.
Dobre prognozy dla turystyki przyjazdowej w Polsce
Zobacz całość »Wejście na polski rynek tanich linii lotniczych sprzyja rozwojowi turystyki przyjazdowej w naszym kraju. Zachodni turyści coraz częściej wybierają Kraków, Wrocław czy Łódź jako cel swojej podróży do tej części Europy. Instytut Turystyki szacuje, że do 2010 roku z noclegu w polskich hotelach czy motelach skorzysta 6 mln zagranicznych gości. Wzrośnie również liczba polskich klientów korzystających z usług hotelarskich.
Tani przewoźnicy przewidują, że w tym roku odprawią 14 mln pasażerów przylatujących i odlatujących z Polski. Na przyszły rok uruchomią 28 nowych połączeń z różnych miast tj. z Krakowa, Katowic, Wrocławia, Gdańska, Rzeszowa, Poznania, Szczecina, Łodzi i Bydgoszczy. Wzbogacenie swojej oferty zapowiedziały Ryanair, WizzAir, Norwegian Air Shuttle i Centralwings oraz dwie nowe linie: duński Sterling i brytyjski Jet2.
Wobec tak obiecujących prognoz w największych i najatrakcyjniejszych polskich miastach dokonywane są odpowiednie inwestycje. Tylko w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku i Warszawie złożono 86 wniosków na pozwolenie budowy lub rozbudowy obiektów noclegowych począwszy od hoteli pięciogwiazdkowych przez ekonomiczne dwu-, trzygwiazdkowe pensjonaty aż po hostele.
W Krakowie, w którym już w tej chwili jest 90 hoteli (12 tys. miejsc noclegowych) wkrótce przybędzie kilkadziesiąt nowych obiektów. - Mamy 46 nowych wniosków na budowę hoteli i innych obiektów noclegowych. W ciągu ostatnich dwóch lat powstało ich ponad 200. Wśród nich jest kilkadziesiąt hoteli, ale większość to tanie hostele na każdą kieszeń. Teraz chce budować i niemiecka luksusowa sieć Kempinski, Gromada i grupa Orbis: tańszy hotel Etap - poinformowała Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki.
Stolica Małopolski może pochwalić się również największym popytem na usługi noclegowe i przychodem za wynajem pokoi. W porównaniu z Krakowem, Warszawa prezentuje się skromnie. Latem stołeczne hotele pustoszeją (w związku z okresem urlopowym w biznesie), a ostatni wniosek na pozwolenie budowy hotelu wpłynął w 2004 roku. - Trzeba zmienić wizerunek Warszawy, tak by była traktowana jak miejsce weekendowych atrakcji - doradza Jonathan Langston, dyrektor Tri Hospitality Consulting.
W tyle nie pozostają inne miasta. Na przykład Gdańsk z 14 pozwoleniami na budowę obiektów turystycznych, oraz Wrocław - z 2, ale 11 obecnych hoteli planuje rozbudowę lub modernizację, natomiast 6 inwestorów oczekuje na warunki zabudowy. Władze lokalne niektórych miast same wychodzą naprzeciw inwestorom proponując atrakcyjne miejsce pod hotel. Dotąd pomijana przez turystów i inwestorów Łódź postanowiła zmienić ten stan przeznaczając działki pod budowę obiektów turystycznych np. u zbiegu Piotrkowskiej, alei Kościuszki i alei Mickiewicza, gdzie ma stanąć przynajmniej czterogwiazdkowy hotel. - Mamy nowy hotel dwugwiazdkowy Sporting, a w listopadzie otwiera się trzygwiazdkowy Cubus, ale miasto cierpi na brak miejsc dla biznesmenów. W sumie mamy zaledwie 15 hoteli, w tym 6 moteli -powiedziała Edyta Karpińska, opiekun inwestorów w łódzkim urzędzie miejskim. Również w Szczecinie jak dotąd przeznaczono pięć terenów gminnych i cztery działki prywatne pod budowę hoteli.
W Polsce wraca koniunktura na usługi turystyczne. - Banki oferują od niedawna atrakcyjne kredyty hipoteczne przeznaczone na budowę obiektów hotelowych. Między innymi dlatego można spodziewać się szybszego niż do tej pory wzrostu liczby obiektów w Polsce - wyjaśnia Jerzy Miklewski z firmy Hotelion.
Należy zauważyć, że budowa hotelu to inwestycja kosztowna i ryzykowna. Na jej zwrot i pierwsze zyski trzeba czekać kilka lat - najczęściej od 5do 8 lat. Za granicą sieci hotelowe szacują wartość swoich inwestycji na podstawie wyceny pokoju hotelowego. U nas wartość pokoju, wraz z wyposażeniem, wynosi od 50 tys. do 200 tys. euro. (np. w Paryżu dochodzi do 1 mln euro).
Nowy rokład jazdy PKP: nowe pociągi i więcej przedziałów menadżerskich
Zobacz całość »PKP wprowadza zmiany w rozkładzie jazdy. Pojawi się wiele nowych pociągów, przy czym zlikwidowane zostaną tylko trzy połączenia.
Wśród nowych dziennych połączeń znalazły się:
- Augustyn Kordecki z Warszawy do Częstochowy (jeździ już od października)
Został ponownie uruchomiony po dłuższej przerwie. Odjeżdża z Warszawy o 16.30, przyjeżdża do Częstochowy o 19.20, natomiast z Częstochowy wyjeżdża o 05.05, a do Warszawy przyjeżdża o 08.05.
Pociąg zatrzymuje się na stacjach: Warszawa Wschodnia, Centralna, Zachodnia, Grodzisk Mazowiecki, Włoszczowa Płn., Koniecpol. W składzie pociągu znalazły się zmodernizowane wagony klasy 1 i 2 z sześcioma miejscami w przedziale oraz wagon restauracyjny.
- Pojezierze na trasie Gliwice - Katowice - Warszawa - Olsztyn,
Do tej pory pociąg kursował tylko raz w tygodniu podczas wakacji, teraz będzie jeździł raz w tygodniu przez cały rok. Z Gliwic będzie wyjeżdżał w soboty o godzinie 05.26, do Olsztyna przyjedzie o 12.40. Natomiast z Olsztyna wyjedzie w niedzielę o 15.38, żeby przyjechać do Gliwic o 23.21. Podczas wakacji pociąg będzie dodatkowo jeździć do Ełku.
- Zielonogórzanin z Warszawy do Zielonej Góry
Odjazd pociągu z Warszawy przesunięto z 08.25 na 05.55, aby mieszkańcy Sochaczewa, Łowicza, Kutna i Konina mogli dojechać stosunkowo wcześnie (09.31) do Poznania.
- Pobrzeże z Warszawy do Gdyni/Kołobrzegu,
Dotychczas nie kursował w sezonie letnim. Teraz w lipcu i sierpniu, w każdą sobotę będzie jeździć z Warszawy do Trójmiasta, a z Trójmiasta do Warszawy w niedzielę. Natomiast w pozostałych miesiącach będzie codziennie kursował pomiędzy Warszawą, a Kołobrzegiem.
- Starosta na trasie Białystok - Warszawa - Poznań
Pociąg będzie wcześniej wyjeżdżać z Warszawy, bo o godzinie 18.55 (dotychczas 19.25). dzięki temu w Poznaniu będzie o 22.24 i pasażerowie zdążą na pociągi regionalne w Wielkopolsce, np. do Grodziska Wlkp., Swarzędza, Leszna, Jarocina i Gniezna.
- Fregata z Wrocławia do Kołobrzegu na odcinku z Poznania do Kołobrzegu będzie kursować przez Krzyż, Stargard Szczeciński, Runowo Pomorskie, zamiast przez Piłę i Szczecinek.
Dodatkowo przesunięto godzinę odjazdu z Wrocławia w soboty z 06.19 na 07.35. Do Kołobrzegu pociąg będzie przyjeżdżać o 14.25, zamiast 13.03. Natomiast z Kołobrzegu będzie wyjeżdżać w niedzielę o godzinie 15.06 zamiast 16.11, a do Wrocławia przyjedzie o 22.19 (dotychczas 23.30).
Wśród nowych nocnych połączeń znalazły się:
- We wszystkie letnie weekendy kursować będzie dodatkowy pociąg relacji Kraków - Katowice - Warszawa - Hel. Z Krakowa będzie wyjeżdżać w piątki, a z Helu wracać w soboty.
- Mieszkańcy Szczecina, Poznania oraz Trójmiasta zyskają dodatkowe połączenie z Zakopanem podczas ferii zimowych. Pociąg ze Szczecina wyjedzie w nocy z 26 na 27 stycznia, a wróci w nocy z 10 na 11 lutego. Z Poznania wyruszy w nocy z 12 na 13 stycznia, a wróci w nocy z 27na 28 stycznia. Natomiast z Trójmiasta odjedzie w nocy z 9 na 10 lutego i wróci w nocy z 10 na 11 lub z 24 na 25 lutego. W składzie pociągów będą wagony sypialne, kuszetki, wagony klasy 2 oraz wagon restauracyjny.
- Połączenie z Gdyni do Zakopanego będzie całoroczne zamiast dotychczasowego tylko podczas ferii i wakacji. Pociągi na tej trasie będą jeździć codziennie, oprócz nocy z soboty na niedzielę.
- Kraków - Katowice - Warszawa - Kołobrzeg
W nowym rozkładzie będzie kursował aż do końca września, zamiast do końca wakacji.
W nowym rozkładzie jazdy na rok 2007 nie zostaną uruchomione następujące pociągi:
- Ex Pilsko na trasie Bielsko-Biała - Warszawa; obsługę tej relacji zapewni pociąg Ex Beskidy.
- TLK Kazimierz Warszawa - Kraków
- TLK Wolin Poznań - Świnoujście.
Będzie też więcej pociągów, które oferują wagony z przedziałami menedżerskimi. W przedziałach są między innymi: cztery obracane fotele, rozkładany stolik i gniazdko prądu (230 V). Wśród pociągów z takimi wagonami znalazły się: InterCity: Chrobry, Fredro, Górnik, Kaszub, Kościuszko, Krakus, Lech, Odra, Ondraszek, Panorama, Rejtan, Ślęża, Warta.
W pociągach spółki PKP Przewozy Regionalne pojawią się również wagony sypialne i z miejscami do leżenia:
- na trasie Gdynia - Bydgoszcz - Wrocław przez cały rok;
- na trasie Warszawa - Wrocław - Jelenia Góra przez cały rok;
- na trasie Warszawa - Kłodzko podczas ferii zimowych i wakacji;
- na trasie Lublin - Warszawa - Świnoujście podczas wakacji;
- na trasie Kielce - Warszawa - Kołobrzeg podczas wakacji.
Wygodniej będzie się też podróżowało osobom niepełnosprawnym . Wśród składów z wagonami przystosowanymi do potrzeb osób niepełnosprawnych znalazły się: InterCity Chrobry, Fredro, Kaszub, Kościuszko, Rejtan, wszystkie pociągi Berlin - Warszawa, EuroCity Wawel z Krakowa do Berlina i Hamburga, EuroNight Jan Kiepura z Warszawy do Frankfurtu nad Menem oraz pociąg nocny międzynarodowy Józef Chełmoński z Krakowa do Kijowa.
Kierowcy zawodowi będą musieli przechodzić specjalne szkolenia
Zobacz całość »Według znowelizowanej ustawy o transporcie drogowym oraz prawie o ruchu drogowym, będzie można zatrudniać tylko kierowców z ukończoną kwalifikacją wstępną, czyli po specjalnym szkoleniu.
Obowiązek kończenia kwalifikacji wstępnej będzie dotyczył kierowców, którzy uprawnienia do kierowania autobusami uzyskają po 10 września 2008 roku. Natomiast w przypadku kierowców pojazdów ciężarowych obowiązek będzie dotyczył osób, które uzyskały prawo jazdy po 10 września 2009 roku. Będzie to warunkiem koniecznym do pracowania jako kierowca zawodowy.
Ustawodawca oszacował, że koszt tego typu szkoleń wyniesie około 4 tys. zł.
Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych przyznał - Młody kierowca będzie musiał zapłacić za takie szkolenie. Jest ono czasochłonne - 260 godzin teorii i 20 jazdy. Koszty kwalifikacji wstępnej z pewnością będą wyższe, niż przewiduje ustawodawca. Według niego szkolenia tego typu są potrzebne, jednak nie powinny być tak bardzo rozbudowane.
Bolesław Milewski, członek zarządu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych zaznacza - Urząd pracy mógłby pokrywać koszty związane z ubezpieczeniem społecznym, a wówczas kandydat na kierowcę zdobywałby niezbędną wiedzę praktyczną w firmie.
Plusem wprowadzanych zmian będzie przede wszystkim podniesienie kwalifikacji młodych kierowców. Natomiast minusem koszty oraz czasochłonność szkolenia. Zgłoszone rekomendacje obejmują między innymi: ograniczenie liczby godzin szkolenia podczas kwalifikacji wstępnej oraz położenie większego nacisku na praktykę niż teorię.
W holetu w Wielkiej Brytanii szukano śladu polonu
Zobacz całość »- Hotel w południowej Anglii został w piątek przebadany pod kątem śladów radioaktywności w związku ze śledztwem dotyczącym zatrucia byłego rosyjskiego szpiega Aleksandra Litwinienki - poinformowała policja w Sussex.
Ashdown Park Hotel and Country Club znajdujący się w hrabstwie East Sussex o powierzchni 75 ha, poddano ewakuacji i przeprowadzono niezbędne badania. Następnie hotel został otwarty.
Jak na razie nie podano wyników przeprowadzonych badań.
Głównym celem badań policji i pracowników służby zdrowia było szukanie śladów polonu-210, który był przyczyną śmierci Litwinienki.
Pępowina zostanie odcięta - prywatyzacja Centralwings?
Zobacz całość »Wiceminister skarbu Ireneusz Dąbrowski zapowiedział, że Centralwings trafi w ręce samodzielnego inwestora lub zadebiutuje na giełdzie.
Najbardziej z tej wiadomości ucieszył się z pewnością Maciej Kwiatkowski prezes spółki, który już zapowiada wielkie poświęcenia dla rozwoju Centralwings. W wypowiedzi dla Pulsu Biznesu tłumaczy, że giełda to szybkie i wymagające wielu zmian rozwiązanie, natomiast jeśli chodzi o inwestorów to już wykazują zainteresowanie firmy z sektora finansowego.
Jednak sprywatyzowany Centralwings nie będzie mógł odciąć się całkowicie od swej spółki matki PLL LOT, współpraca nadal będzie trwać. Jak mówi Maciej Kwiatkowski dotychczasowa współpraca była owocna jednak przyszedł moment kiedy Centralwings, która jest interesująca dla inwestorów stałą się samodzielnym podmiotem mogącym przynosić znaczące zyski.
Pół miliona pasażerów Sindbada
Zobacz całość »W dniu 6 grudnia br., z usług przewozowych Platformy Sindbad skorzystał w tym roku półmilionowy pasażer.
W związku z tym, iż nie było możliwości dokładego wskazania który z pasażerów jest naszym półmilionowym pasażerem, wybór tej osoby odbył się drodze losowania.
Spośród kilkunastu autokarów jadących dziś na europejskich trasach wybrano jeden - autokar z numerem 12 - jadący na trasie z Niemiec do Polski. Wszyscy pasażerowie tego autokaru zostali obdarowani z tej okazji upominkami firmowymi, a po bardzo emocjonującym losowaniu wyłoniono pasażerów nr 499.999, nr 500.000 i 500.001, którzy oprócz upominków firmowych otrzymali bezpłatne bilety autokarowe na realizowane przez firmę Sindbad połączenia międzynarodowe.
Laureatami konkursu zostali:
- Pasażer nr 499 999 - Pan Trocha Paul z Opola. Powiedział on Sindbadowi, iż jest stałym klientem przewoźnika - często jeździ tymi liniami z żoną. W tym roku Opolanin jechał z Sindbadem już trzeci raz. Mężczyzna jeszcze nie wie dokąd dokładnie wykorzysta swój darmowy bilet, ale podkreśla, że na pewno będzie to trasa do Niemiec.
- Pasażer nr 500 001 - Pani Pilis Halina z Myszkowa. To również stała klientka Sindbada, podróżująca z przewoźnikiem od 10 lat. Jeździ często do Niemiec do córki i do wnuków. Wygrany bilet przeznaczy na dodatkową wizytę u córki.
- Pasażer nr 500 000 - Pan Krystian Mazur z Raszowej, klient Sindbada od 12 lat, jeżdżący do Niemiec co trzy tygodnie (w tym roku chyba dwunasty raz). Wygrany bilet wykorzysta na standardowej trasie - do Dortmundu.
Według szacunków firmy platforma Sindbad przewiezie w bieżącym roku około 530 tysięcy pasażerów. W ubiegłym roku firma przewiozła łącznie 428 tysięcy osób w ramach międzynarodowych połączeń autokarowych, co stanowi wzrost liczby pasażerów o 24%.
Sindbad jest jedną z największych firm przewozowych w tej części Europy, a w Polsce liderem wśród przewoźników autokarowych realizujących połączenia międzynarodowe. Posiada 57 własnych komfortowych autokarów marki Setra, których średni wiek nie przekracza 4 lat. Ponadto do stałej dyspozycji firmy pozostaje 19 autokarów wynajętych lub dzierżawionych od innych firm. Znaczący wkład w przewozy platformy Sindbad wnoszą również firmy: Albatros z Przemyśla - realizująca przewozy do Wielkiej Brytanii, południowej Francji i Hiszpanii, Riwiera z Opola - realizująca przewozy w kierunku północnych Niemiec oraz firma Janosik z Rzeszowa - przewoźnik na kierunku do Paryża.
Główną działalnością Sindbada są międzynarodowe przewozy autokarowe, które realizowane są już od ponad 20 lat. Łącznie realizowane są połączenia do 275 miast w 9 krajach Europy, a platforma dysponuje flotą ponad 100 komfortowych autokarów.
PKP kusi promocjami - Super Wagon, Auto-stop, Last Minute, Super Miejscówka, Tani Bilet, itd.
Zobacz całość »Koleje namawiają na podróżowanie pociągami zamiast samochodami. Aby zachęcić więcej pasażerów oferują promocyjne bilety, między innymi: Super Wagon, Auto-stop, Last Minute, Super Miejscówka, Tani Bilet, Tania Kuszetka, Rodzina z PKP Intercity, Intercity-26, Bilet Abonamentowy, Bilet Sieciowy i Bilet Weekendowy.
SuperWagon pozwala na przejazd za 29,00 zł wraz z rezerwacją miejsca dowolnie długiej trasy w klasie 2 pociągami: Ex Mewa Warszawa Wsch. -Świnoujście Port, Ex Kossak Warszawa Wsch. - Kraków, Ex Kossak Kraków - Warszawa Wsch., IC Korfanty Warszawa Wsch. - Katowice, IC Neptun Warszawa Zach. - Gdynia.
Promocja SuperWagon obowiązuje od 10 grudnia 2006 roku do 22 czerwca 2007 roku. Liczba tanich miejsc jest ograniczona. Oferta dostępna jest tylko na przejazdy od poniedziałku do piątku. Bilety w ofercie SuperWagon można kupować w kasach, które prowadząc sprzedaż biletów z rezerwacją miejsc. Nie są dostępne u konduktora.
Auto-stop jest nową propozycją PKP Intercity skierowaną dla rodzin i małych grup. Ma stanowić alternatywę dla jazdy samochodem. Promocja obowiązuje w pociągach InterCity i ekspresach. Dzięki Auto-stop trzecia, czwarta i piąta osoba otrzymuje bilet powrotny gratis, muszą zapłacić tylko za miejscówkę. Dodatkowo korzystając z Auto-stop, zachowuje się prawo do innych ulg. Bilet tam i z powrotem należy kupić łącznie w jednej kasie, a na biletach i miejscówkach na podróż powrotną musi znaleźć się adnotacja "Auto-stop", dodatkowo poświadczona stemplem i podpisem kasjera. Podczas podróży powrotnej trzeba posiadać również bilety na podróż "tam".
Dzięki Super Miejscówce, pasażerowie, którzy wybierają połączenia z przesiadkami pociągami PKP Intercity, płacą tylko za jedną miejscówkę, a drugą dostają za darmo. Oferta nie jest dostępna w pociągu, u konduktora, ani w sprzedaży przez internet.
Super Bilety spółki Intercity podrożały o 2 zł w 2 klasie, o 4 zł w 1 klasie ekspresów, oraz o 22 zł w 2 klasie InterCity, jednak nadal ich cena jest atrakcyjna: 39,00 zł w 2 klasie ekspresów, 59,00 zł w 1 klasie ekspresów i 2 klasie InterCity. W cenie zawarta jest rezerwacja miejsca. Koszt biletu nie jest zależny od trasy, ani odległości. Promocja obowiązuje na przejazdy pomiędzy 28 grudnia 2006 roku, a 25 stycznia 2007 roku i od 27 lutego do 31 marca 2007 roku. Liczba Super Biletów jest ograniczona. Dostępne są one w przedsprzedaży, jednak najpóźniej na 7 dni przed odjazdem. Super Bilet obowiązuje na klasę 2 pociągów InterCity oraz klasę 1 i 2 pociągów ekspresowych.
Wspólny Przejazd jest ofertą skierowaną do osób podróżujących pociągami różnych przewoźników np.: PKP Przewozy Regionalne, PKP Intercity, Koleje Mazowieckie, PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście. Przy wykupie wspólnego biletu na dwa odcinki, oszczędza się 10%. Wspólny Przejazd można wykupić tylko w kasach biletowych, nie jest dostępny u konduktora i w internecie. Jednak żaden z przejazdów nie może być krótszy niż 51 km. Biletu na Wspólny Przejazd nie można łączyć z innymi promocjami np.: biletem rodzinnym, wycieczkowym, czy grupowym, a także biletem okresowym, weekendowym i last minute. Dopuszczalna jest zmiana daty wyjazdu, ale tylko w ramach terminu ważności biletu i zachowaniu nieprzerwanego charakteru podróży.
Promocja bilety Last Minute za 11 zł dotyczy teraz również pociągów TLK. Dotychczas obowiązywały tylko w ekspresach. Z oferty Last Minute można skorzystać przy przejazdach w klasie 2, w miarę wolnych miejsc. Promocyjny bilet można kupić nie wcześniej niż 30 minut przed odjazdem pociągu ze stacji początkowej. Bilet Last Minute kosztuje 11 zł i od tej ceny nie przysługują żadne ulgi i opusty. Sprzedaż biletów prowadzą kasy elektroniczne, które są wyposażone w terminal systemu sprzedaży biletów i rezerwacji miejsc.
Bilet Last Minute można kupić na pociągi TLK: Barbakan: Świnoujście - Szczecin , Fregata: Kołobrzeg - Stargard Szczeciński, Pobrzeże: Kołobrzeg - Słupsk, Kujawy: Bydgoszcz - Włocławek, Pojezierze: Olsztyn - Ełk, Olsztyn - Działdowo, Gałczyński: Lublin - Dęblin, Starosta: Białystok - Małkinia i Wielkopolanin: Kraków - Zakopane.
Sygnał rozprowadzany w hotelach za pomocą odbiorników RTV jest chroniony prawem autorskim!
Zobacz całość »Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał orzeczenie na temat interpretacji pojęcia publicznego użytkowania. Rozprowadzanie sygnału przy pomocy odbiorników telewizyjnych w obiekcie hotelarskim chronione jest prawem autorskim.
Trybunał uznał, że pojęcie publicznego udostępniania trzeba rozumieć szeroko, aby został osiągnięty podstawowy cel Dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 roku w sprawie harmonizacji wybranych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz.U. L 167, str. 10). Celem tym jest zagwarantowanie wysokiego poziomu ochrony autorów, który umożliwi im otrzymanie stosownego wynagrodzenia za korzystanie z ich utworów.
Jednocześnie ETS zaznaczył że o ile samo dostarczanie urządzeń nie jest udostępnieniem w rozumieniu dyrektywy, to instalacja tych urządzeń może już czynić technicznie możliwym publiczny dostęp do utworów, które nadawane są drogą radiowo-telewizyjną. Przy pomocy zainstalowanych odbiorników telewizyjnych, podmiot, świadczący usługi hotelarskie rozprowadza sygnał na rzecz swoich gości, którzy zajmują pokoje hotelowe lub znajdują się w dowolnym miejscu na terenie obiektu. W takim przypadku dochodzi do publicznego udostępnienia, niezależnie od wykorzystanej techniki przekazu sygnału.
Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 7 grudnia 2006 roku w sprawie Sociedad General de Autores y Editores de Espana (SGAE) / Rafael Hoteles SA (C-306/05).
Sochaczew: nowe lotnisko za dwa lata
Zobacz całość »2009 rok to najprawdopodobniej data wylądowania pierwszego samolotu na lotnisku w Sochaczewie. Utworzenie portu pochłonie 200 mln złotych.
Firma, która podjęła się uruchomienia lotniska pod Sochaczewie, otrzymała zgodę ministra transportu. Ze względu na fakt, że teren przyszłego lotniska należy do wojska, potrzebna jest jeszcze zgodna ministra obrony narodowej.
- To kwestia kilku dni - zapewnia Bogdan Zasada, prezes Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew.
Gdy będą już oba podpisy ministrów, spółka wystąpi do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o promesę.
Do niedawna tylko gmina i miasto Sochaczew byli jedynymi udziałowcami spółki. Aktualnie jest nim także samorząd województwa mazowieckiego, posiadając 34% udziałów. Ma on zainwestować w rozbudowę portu do 30 milionów złotych. Całościowy koszt przedsięwzięcia to 200 milionów złotych, za które ma być wybudowany nowy terminal, zmodernizowany pas startowy oraz drogi dojazdowe w obrębie lotniska.
W ślady władz z Sochaczewa idą władze w Modlinie, które w październiku dostały promesę założenia lotniska. Tu także udziałowcem jest samorząd Mazowsza.
Prowadzone są także rozmowy pomiędzy Cywilnym Portem Lotniczym Mińsk Mazowiecki a MON, w sprawie współużytkowania wojskowego portu w Janowie.
Fuzja Galileo i Worldspan!
Zobacz całość »7 grudnia 2006 r. Travelport Ltd. i Worldspan, L.P. ogłosiły porozumienie o przekształceniu Worldspan w spółkę zależną Travelport w celu utworzenia wiodącego na świecie dostawcy rozwiązań turystycznych.
- Zwiększanie nacisków związanych z kosztami na dostawców i agencje turystyczne w połączeniu ze wzmocnieniem alternatywnych kanałów dystrybucji, takich jak bezpośrednie kanały dostawców, wciąż wpływają na sposób nabywania usług turystycznych, - powiedział Jeff Clarke, Chief Executive Officer firmy Travelport. - Ta fuzja utworzy bardziej skutecznego i wydajnego dostawcę dystrybucji usług turystycznych i zapewni nam lepsze warunki do zaspokajania rozwijających się potrzeb naszych klientów, dostawców usług turystycznych, agencji podróży oraz nabywców finalnych.
W związku z tym, że rynek usług turystycznych stale się rozrasta w znacznym tempie, dostawcy i biura podróży potrzebują technologii i sieci zdolnych do obsłużenia wzrastającego popytu. Zwiększa się konkurencja w przemyśle dystrybucji usług turystycznych, częściowo w postaci rezerwacji usług poprzez alternatywne kanały dystrybucji usług turystycznych. Według badań Forrester Research, już ponad połowa rezerwacji turystycznych w USA jest przetwarzana poprzez alternatywne kanały, inne niż GDS. Na całym świecie oczekuje się dalszego wzrostu sprzedaży bezpośrednio ze stron dostawców, ponieważ linie lotnicze zachęcają do bezpośrednich rezerwacji za pomocą programów lojalnościowych, wyjątkowych taryf i ewentualnie poprzez usunięcie treści z systemów GDS. Połączenie Travelport i Worldspan jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowania przemysłu dystrybucji usług turystycznych, jak również wspiera potrzebę opłacalnych i wydajnych ofert GDS.
- Ta fuzja umacnia wzajemnie się dopełniające mocne strony obu naszych firm, co przyniesie korzyści naszym obecnym i przyszłym klientom, pozwalając im skierować się na coraz bardziej konkurencyjne rynki, - stwierdził Rakesh Gangwal, Chairman, President i Chief Executive Officer firmy Worldspan. - Połączenie Travelport i Worldspan jest bezpośrednią odpowiedzią na trendy wewnątrz branży i zapewni nowe standardy technologii, wysokiej jakości treści, jak również obsługę klienta na światowym poziomie.
Obecnie ponad 750 dostawców, 63 000 biur podróży oraz milion klientów finalnych na całym świecie korzysta z dystrybucji usług turystycznych zapewnianej przez obydwie organizacje.
Ta transakcja scali dwie firmy o światowym zasięgu. Połączonej firmie będzie przewodził Jeff Clarke jako Chief Executive Officer. Rakesh Gangwal pozostanie na stanowisku prezesa Worldspan do czasu zamknięcia transakcji i opuści firmę po zakończeniu fuzji. Wartość Worldspan w przedstawionej transakcji sięga 1,4 miliarda USD. Doradcami finansowymi Travelport w trakcie transakcji byli Credit Suisse, Lehman Brothers i UBS.
Będzie więcej połączeń międzynarodowych w PKP Intercity
Zobacz całość »PKP Intercity uruchamia nowe połączenia międzynarodowe. Wśród nich znajdą się następujące pociągi:
- od 10 grudnia 2006 będzie kursować pociąg EuroCityComenius z Krakowa do Pragi z wagonami do Wiednia. Z Krakowa będzie odjeżdżać codziennie o godzinie 07.10, do Pragi przyjedzie o 13.54, a do Wiednia o 13.28. Z Pragi będzie wyjeżdżać o 14.07, a z Wiednia o 14.33, żeby przyjechać do Krakowa o 21.06.
- Podczas wakacji z Krakowa do Burgas będzie kursować raz w tygodniu wagon sypialny PKP IC, który będzie doczepiany do pociągu pośpiesznego. Z Krakowa będzie wyjeżdżać w czwartki o godzinie 22.36, do Burgas będzie przyjeżdżać w soboty o 09.55. Natomiast z Burgas wyjedzie w soboty o 19.05, a do Krakowa przyjedzie w poniedziałki o 05.18.
- Pociąg EuroNight Jan Kiepura, kursujący na trasie Warszawa - Frankfurt nad Menem skróci czas przejazdu o ponad godzinę. Odjazd z Warszawy będzie bez zmian, czyli o 18.35, natomiast do Frankfurtu będzie przyjeżdżać o 08.53 (dotychczas 09.57). Dodatkowo w drodze powrotnej będzie zatrzymywał się w Bonn.
- Zmianie ulega też rozkład jazdy pociągu EuroCityPraha z Warszawy do Pragi. Przesunięto godzinę odjazdu z Warszawy z 08.00 na 07.10. Pociąg przyjedzie do Pragi o 15.54 zamiast 16.46. Natomiast z Pragi wyjedzie o 10.07 zamiast 11.18 i przyjazd do Warszawy o 18.35 (przedtem 19.38). Dzięki temu pasażerowie zdążą przesiąść się na pociągi do Trójmiasta, Bydgoszczy, Poznania i Białegostoku.
- InterCity Wawel, który kursuje z Krakowa do Berlina i Hamburga w nowym rozkładzie otrzyma kategorię EuroCity. Cena nie ulegnie zmianie. Do Berlina bilet kosztuje 50,20 euro plus 3 euro za miejscówkę, a do Hamburga 81,30 euro plus 3 euro. Jednak w EC nie będzie darmowego poczęstunku w postaci wafelka, pierniczka i kawy lub herbaty. Dodatkowo będzie też wyjeżdżać wcześniej z Krakowa, bo o godz.inie 07.55 zamiast 08.30, co znacznie ułatwi przesiadkę na pociągi w Niemczech.
- Koleje uruchomią również własny autobus InterCity, którym będą woziły pasażerów z Warszawy do Wilna trzy razy w tygodniu, a od 16 czerwca do 13 września codziennie. Autobus będzie kursował według rozkładu: Warszawa Centralna 23.00, Białystok 02.00, Wilno 09.00 i Wilno 22.00, Białystok 02.20, Warszawa 05.00.
- Obecnie trwają rozmowy PKP IC z kolejami białoruskimi i rosyjskimi o wznowieniu połączenia z Warszawy do Moskwy pociągiem Polonez z wagonami sypialnymi PKP IC i kolei rosyjskich. Pociąg ma zacząć kursować pod koniec maja przyszłego roku.
- 10 grudnia z Warszawy, Krakowa i Gdyni do Berlina wyjadą wyremontowane wagony sypialne oraz wagony z miejscami do leżenia. W wagonach zmieniono obicia, wykładziny oraz zmodernizowano toalety.
PKP postanowiło także zadbać o klientów, podróżujących po kraju. W nowym rozkładzie duży nacisk położono na połączenia skomunikowane, aby pasażerowie częściej decydowali się na podróże z przesiadkami zamiast czekać na pociągi bezpośrednie.
Po modernizacji wszystkie wagony pociągów InterCity zostaną wyposażone w klimatyzację.
Wśród nowych połączeń PKP Intercity znalazły się:
- IC Łebsko z Warszawy do Łeby, kursujący podczas wakacji.
Z Warszawy wyjedzie o godzinie 06.50, do Łeby przyjedzie o 13.42. Natomiast z Łeby wyjedzie o 14.11 i przyjedzie do Warszawy o 20.51. Pociąg będzie zestawiony tylko z wagonów klimatyzowanych.
- Pieniny - ekspres z Warszawy do Przemyśla. Będzie kursować według rozkładu: Warszawa 17.05 - Przemyśl 23.14 i Przemyśl 04.29 - Warszawa 10.45.
- Trzy połączenia ekspresowe na trasie Warszawa - Kraków zostaną wyposażone w wagony klasy 2 z przedziałami po sześć miejsc, zamiast ośmiu: Matejko, wyjeżdżający z Warszawy o 15.05, Szkuner, wyjeżdżający o 18.05 i Jagiełło, wyjeżdżający o 19.05. Wagony klasy 1 z trzema czteromiejscowymi przedziałami menedżerskimi kursować będą na trasie Warszawa - Kraków w pociągach: InterCity Kościuszko, Kaszub, Krakus (dotychczas tylko w Krakusie).
- Korfanty z Warszawy do Katowic zmienił kategorię. Dotychczas był ekspresem, teraz będzie jeździł jako InterCity. Będzie miał lepsze wagony - sześć miejsc w przedziałach 2 klasy, klimatyzację i poczęstunek. Dodatkowo podróż w nim będzie wygodniejsza, ze względu na nowocześniejsze podwozie. Z Warszawy odjeżdża o 14.10, do Katowic przyjeżdża o 16.50, natomiast z Katowic wyjeżdża o 18.00 i przyjeżdża do Warszawy o 20.50.
- Po długich weekendach, czyli 1 stycznia, 6 maja i 10 czerwca 2007 roku na trasie pomiędzy Szczecinem, a Warszawą kursować będzie dodatkowy pociąg Bolesław Prus. Ze Szczecina odjedzie o godzinie 16.12, a do Warszawy przyjedzie o 21.35.
- Krakus na trasie Warszawa - Kraków w nowym rozkładzie jazdy będzie kursować codziennie, zamiast tylko w soboty. Pociąg zestawiony będzie tylko z wagonów klimatyzowanych. Z Warszawy wyjedzie o 16.05, do Krakowa przyjedzie o 18.54, natomiast z Krakowa odjedzie o 07.00 i przyjedzie do Warszawy o 09.45.
- Zmieniono godzinę odjazdu pociągu Górnik, kursującego na trasie Warszawa - Katowice - Gliwice z 15.10 na 18.10 (do Katowic przyjedzie o 20.54). Zrobiono to ze względu na pasażerów biznesowych. Obecnie ostatni pociąg InterCity z Warszawy do Katowic o 16.10. Natomiast o 15.10 z Warszawy do Katowic odjeżdżać będzie pociąg ekspresowy.
- Stanisław Wysocki z Warszawy do Katowic w niedziele będzie kursować w wydłużonej relacji do Gliwic.
- Panorama na trasie Warszawa - Wrocław będzie odjeżdżać wcześniej, bo o 08.25 zamiast o 09.25 . Do Wrocławia przyjedzie o 13.25.
Wśród nowych połączeń ekspresowych znalazły się:
- Błękitna Fala z Warszawy do Świnoujścia, jeżdżący dotychczas jako IC. Ma dogodniejsze terminy kursowania. Wyjeżdża z Warszawy w soboty (zamiast niedziel) o godzinie 06.40, natomiast ze Świnoujścia w niedziele (zamiast w soboty) o 14.09. Pociąg kursuje tylko w weekendy. W składzie pociągu będą wagony klasy 1 i 2 z przedziałami po sześć miejsc oraz bezprzedziałowy wagon klasy 2 przystosowany do przewozu rowerów.
- Podhale z Zakopanego do Warszawy będzie kursować 1 i 21 stycznia 2007 roku. Z Zakopanego wyjedzie o 16.56, a do Warszawy Centralnej przyjedzie o 23.46.
- Przemysław z Warszawy do Poznania będzie kursować według rozkładu: Warszawa 09.25 - Poznań 12.26 i Poznań 14.35 - Warszawa 17.35.
- Tatry z Warszawy do Zakopanego będzie kursować codziennie: do 25 lutego, od 5 do 10 kwietnia i od 28 kwietnia do 30 września. Poza tymi terminami tylko w soboty i niedziele. Podróż tym pociągiem skróci się o 22 minuty. W składzie pociągu będą dwa wagony przystosowane do przewozu rowerów.
- Zmieniono godzinę odjazdu pociągu Małopolska z Przemyśla do Warszawy, dzięki czemu będą mogli zdążyć na niego pasażerowie dojeżdżający z mniejszych miast Podkarpacia. Z Przemyśla odjeżdża o 08.39, a z Rzeszowa o 09.49. Natomiast dojazd do Warszawy w godzinach porannych zapewni Ex Pieniny, któremu zostanie wydłużona trasa z Przemyśla.
- Szkuner na trasie Kraków - Warszawa - Kołobrzeg/Hel będzie składał się z wagonów klasy 1 i 2 po sześć miejsc w przedziale.
- Beskidy z Warszawy do Bielska-Białej zostanie zestawiony z wagonów klasy 1 i 2 z przedziałami po sześć miejsc oraz bezprzedziałowego wagonu klasy 2 przystosowanego do przewozu rowerów.
- Wisła z Warszawy do Wisły zostanie zestawiony z wagonów klasy 1 i 2 z przedziałami po sześć miejsc oraz bezprzedziałowego wagonu klasy 2 przystosowanego do przewozu rowerów.
- Nida, kursujący na trasie Gdynia - Warszawa - Kielce/Lublin będzie odjeżdżał cztery godziny później, czyli o 14.35 zamiast 10.35. Do Kielc przyjedzie o 22.10, a do Lublina o 21.15.
Łódź będzie miała trzeci terminal?
Zobacz całość »Łódzkie lotnisko, intensywnie przygotowuje się do przyszłorocznych inwestycji, gdyż zakończono już prace, nad wstępnym projektem trzeciego terminalu.
Terminal obsługujący minimum 1 mln pasażerów rocznie, miałby powstać w latach 2008-2009. Wokół nowo powstałego obiektu, miała by się pojawić płyta postojowa dla samolotów oraz parkingi dla pasażerów. Powyższe plany oznaczają zatem, że lotnisko (pomimo wielokrotnych obietnic zarządu), na razie nie utwardzi parkingu przed terminalem nr 2. - Wkrótce w tym samym miejscu powstanie nowa płyta postojowa. O parkingu jednak nie zapominamy, zbudujemy nowy na 230 aut - wyjaśnił Miłosz Wika, rzecznik lotniska. Ostateczny projekt budowlany, ma być gotowy do końca marca 2007 r.
Wg autorów projektu z katowickiej pracowni Styl, hala trzeciego terminalu ma być pokryta dachem w kształcie skrzydła samolotu oraz charakterystyczną wieżą obserwacyjną. Planuje się, iż nowy budynek, będzie przygotowany do obsługi w godzinach szczytu, pasażerów czterech samolotów na przylotach i czterech na odlotach. - Tę koncepcję musi jeszcze zatwierdzić rada nadzorcza lotniska. Decyzja powinna zapaść do końca grudnia. Nadal też nie wiemy, ile pieniędzy dostaniemy z przyszłorocznego budżetu. A to właśnie stan finansów zdecyduje o tym, czy nowy terminal powstanie - poinformował Leszek Krawczyk, prezes lotniska im. Władysława Reymonta. Jednak nowy terminal to nie wszystko. Być może kolejnych inwestycji, na własny koszt, podejmie się państwowa Agencja Ruchu Lotniczego. - Rozmowy są bardzo zaawansowane i prawdopodobnie do 2009 r. ARL wybuduje w Łodzi nową wieżę kontroli lotów - powiedział prezes Krawczyk. Planowane jest także uruchomienie nowej linii kolejowej, łączącej lotnisko z trasą Łódź - Warszawa. Na razie jednak PKP i miasto, szuka źródeł finansowania pomysłu.
- Nie zapominajmy o dalszym rozwoju siatki połączeń z łódzkiego lotniska. To powinien być priorytet traktowany przez port lotniczy i Urząd Miasta z takim samym entuzjazmem jak plan powstania nowego terminalu trzeciego. Już uruchomione połączenie do Shannon oraz zapowiedziane trasy Centralwings do Rzymu i Paryża to w sumie tylko trzy nowe połączenia z Łodzi w ciągu całego ostatniego roku. Inne lotniska regionalne wzbogaciły się w tym samym czasie nawet o kilka razy więcej nowych tras - oświadczył Marcin Kryska, właściciel portalu dla pasażerów linii lotniczych mojeprzeloty.pl.
Słowenia od stycznia 2007 r. wprowadza euro!
Zobacz całość »Od nowego roku, Słowenia zostanie trzynastym krajem strefy euro, a zarazem pierwszym państwem spośród dziesięciu przyjętych w 2004 r., które zdecydowało się na ten krok.
Ambasador Słowenii w Polsce, Josef Drofenik wyjaśnił, iż euro będzie miało równowartość 239 tolarów. Poinformował także, że obecna waluta będzie przez piętnaście pierwszych dni stycznia, współistniała z nową, natomiast później będzie ją można swobodnie wymieniać.
Ambasador Drofenik zaznaczył, iż od 01.03.06 r., jego kraj wprowadził obowiązek podawania cen w dwóch walutach - słoweńskiej i wspólnej. Powyższe działanie miało zapobiec inflacji. Ponadto w obawie przed wzrostem cen oraz zaokrąglaniem ich w górę, Słowenia wprowadziła wysokie grzywny za ten proceder.
Dzięki wejściu do strefy euro, Lubljana ma zamiar zwiększyć konkurencyjność krajowej gospodarki i przyciągnąć zagranicznych turystów. Po przyjęciu wspólnej waluty, znikną koszty wymiany walut oraz zwiększy się możliwość dostępu do tańszych kredytów.
Świąteczne promocje biletów
Zobacz całość »Poniżej przedstawiamy promocje cenowe biletów na nadchodzące święta.
- Wizz Air w okresie 14 grudnia-14 stycznia organizuje dodatkowe loty do: Londynu, Frankfurtu, Liverpoolu, Dortmundu, Paryża, Sztokholmu, Kolonii, Cork i Malmö
- Centralwings natomiast zapowiada 30 dodatkowych rejsów do Wielkiej Brytanii w okresie od 15 grudnia do 8 stycznia, www.centrlawings.com lub tel. 0801 45 45 45
- Loty do Acapulco, Veracruz, Guatemala i Tampico od 2550 zł, Cancun i Merida od 2750 zł liniami Lufthansa. Linie oferują także nowe taryfy do Meksyku. Podane ceny nie zawierają opłat lotniskowych. tel. 0801 312 312.
- Między 1 a 31 stycznia Swiss proponuje loty do Tel Awiwu od 880 złotych. tel. 0801 300 962.
- W Locie trwają "Zimowe odLOTowe ceny". 25 europejskich kierunków za 99 złotych w obie strony przez cały grudzień. Cena bez opłat i podatków. Wyloty od 8 grudnia do 11 lutego, tel. 0801 703 703.
- Linie Austrian oferują 990 zł - Tel Awiw, 1150 zł - Dubaj. Wyloty do 15 marca, tel. 0801 40 40 40.
- Kopenhaga 280 złotych liniami SAS. Podróż od 31 grudnia
Składka na rzecz organizacji (np. PIT) kosztem firmy?
Zobacz całość »Izby branżowe funkcjonują nie tylko w turystyce. W Polsce istnieje ich wiele, a za przynależność do nich się płaci. Na pytanie, czy składkę taką można wliczyć w koszty prowadzenia działalności odpowiedziała Rzeczpospolita.
Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych, koszt składek na rzecz organizacji, do których przynależność jest obowiązkowa ma związek z prowadzoną działalnością gospodarczą i nie jest wyłączona z kosztów uzyskania przychodów. Jednak przepis ten (w punkcie 30) mówi, że za taki koszt nie uważa się składek na rzecz organizacji, do których przynależność podatnika nie jest obowiązkowa.
Wyjątek stanowią wpłaty dla Polskiej Organizacji Turystycznej oraz organizacji przedsiębiorców i pracodawców działających na podstawie odrębnych ustaw - jednak w tym przypadku koszty są limitowane.
Dodatkowy problem w interpretacji prawa stanowią spółki cywilne. Spółka nie jest podatnikiem, a jej przychody i koszty przypisuje się poszczególnym wspólnikom. Jednak najpierw ustala się dochód spółki, a dopiero potem dzieli się go pomiędzy wspólników proporcjonalnie do udziału w spółce. Jednak problem stanowi fakt, czy składka będzie kosztem także dla pozostałych wspólników, jeżeli nie są członkami organizacji. W związku z tym w części na nich przypadającej znajdzie się "składka na rzecz organizacji, do których przynależność podatnika nie jest obowiązkowa", czyli pojawi się ryzyko, że organy podatkowe w tej części mogą "wyrzucić" ją z kosztów przypadających na tych wspólników.
Urząd Skarbowy w Legnicy tak interpretuje tą sprawę: "Podatnikiem podatku dochodowego nie jest spółka cywilna, tylko jej wspólnicy. Zatem to do osiągniętych przez nich przychodów i poniesionych kosztów z tytułu udziału w spółce, a nie do przychodów i kosztów spółki, odnoszą się przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W konsekwencji to, co może być kosztem u jednego wspólnika, niekoniecznie będzie takim kosztem u pozostałych. Odnosi się to również do wyłączeń z kosztów podatkowych. Należy je więc przyporządkować poszczególnym wspólnikom."
Najbliższą dużą imprezę Kraków planuje dopiero na 2009 rok!
Zobacz całość »Kraków nie ma pomysłów na organizację u siebie żadnych większych imprez. Tymczasem w Warszawie rozdawane są Europejskie Nagrody Filmowe, był konkurs Miss World, a Wrocław z poparciem prezydenta Kaczyńskiego walczy o Expo. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa wyznaje - W 2009 roku być może postaramy się, by zagrano tu kilku meczów mistrzostw Europy w koszykówce.
Urzędnicy z krakowskiego magistratu przyznają, że obecnie nie walczą o organizację imprez kulturalnych i sportowych. Wyznają - Dopóki nie powstanie hala widowiskowo-sportowa, trudno spodziewać się fajerwerków.
Prezydent Lech Kaczyński osobiście wystosował list do kilkudziesięciu państw świata, w którym przekonywał o zaletach Wrocławia jako miasta, gdzie "historycznie polska dusza łączy się z wpływami węgierskimi, czeskimi, niemieckimi i żydowskimi", natomiast "położenie geograficzne czyni je doskonałym miejscem spotkania między kulturami".
Jednak czy lewicowy prezydent Krakowa będzie zabiegać o poparcie wśród prawicowych władz centralnych? Marcin Helbin, rzecznik prasowy prezydenta Majchrowskiego przekonuje - Na pewno. Spory polityczne trzeba w takich przypadkach odłożyć na bok. Nie sądzę, żeby ktokolwiek miał utrudniać Krakowowi walkę o dużej rangi wydarzenia tylko z powodu prztyczka w nos danego lokalnym władzom miasta.
Pogłoski o "ukaraniu" Krakowa przez PiS-owską koalicję nieumieszczeniem go na liście miast, które starają się o Euro 2012 w piłce nożnej mogły przestraszyć krakowskie władze. Helbin wyjaśnia - Na pewno nauczeni tymi doświadczeniami, będziemy patrzeć na tego typu możliwości z zupełnie innej perspektywy. Zaznacza, że organizowanie w Krakowie medialnych imprez, typu mistrzostwa sportowe, wielkie koncerty, ceremonie, leży nie tylko w interesie miasta, ale całej Polski.
Jednak Tomasz Mazur z Wydziału Promocji i Turystyki UMK wśród ważnych wydarzeń sportowych w przyszłym roku wymienia zawody balonowe i mistrzostwa Polski w szachach. Natomiast wśród kulturalnych wylicza cykliczne festiwale oraz kilka kampanii promujących miasto. Natomiast po szerszą informację o imprezach sportowych odsyła do urzędników referatu do spraw kultury fizycznej w wydziale spraw społecznych. Jednocześnie Mazur zaznacza - Kraków myśli poważnie o ściągnięciu pod Wawel Ligi Światowej w siatkówce.
Prezydent Majchrowski także nie ma wielu pomysłów na przyszłość. Przyznaje, że dopiero oddanie do użytku hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach (co ma nastąpić najwcześniej w 2008 roku) pozwoli miastu na zrównanie się z innymi miastami Europy Środkowej pod względem wydarzeń kulturalnych i sportowych. Majchrowski podkreśla - W 2009 roku Polska jest organizatorem mistrzostw Europy mężczyzn w koszykówce i planujemy niektóre mecze rozegrać właśnie w Krakowie. Jednocześnie przyznaje, że o innych, rozsławiających Kraków w świecie projektach na razie jeszcze nie myślał. Zdaje sobie sprawę, że kilka imprez odbędzie się z okazji przypadającego w przyszłym roku 750-lecia lokacji miasta. Jednak dodaje - Nie wtrącam się do programu obchodów. Od tego jest rada programowa.
::: 2006-12-10 :::
Dochody biur podróży w 2006 r. przekroczą 7,4 mld zł!
Zobacz całość »Gazeta Prawna przygotowała raport dotyczący kondycji branży turystycznej w 2006 roku. Wynika z niego, że dochody biur podróży przekroczą 7,4 mld zł.
Instytut Turystyki podaje, że w bieżącym roku wpływy z wycieczek będą nawet o 10% wyższe niż w roku ubiegłym przy braku wzrostu liczby sprzedanych imprez. Krzysztof Łopaciński z Instytutu Turystyki wyjaśnia - Liczba sprzedanych wycieczek zagranicznych utrzymuje się na poziomie nieprzekraczającym miliona, ale klienci sięgają po droższe oferty.
Dynamika sprzedaży w całej branży turystycznej będzie wysoka, ale nie lepsza niż w roku 2004, kiedy łączne przychody biur wzrosły aż o 23,5%.
Dane za rok 2005 nie są kompletne. GUS powinien przedstawić je jeszcze w grudniu. Jednak Szef IT zaznacza, że wyraźnie można zauważyć nowy trend na rynku, polegający na łączeniu się biur podróży. W wyniku tego najbardziej wzrastają wyniki finansowe dużych organizatorów.
Piotr Zawistowski, współwłaściciel biura Triada wyznał - Z naszej oferty skorzysta w tym roku ponad 150 tys. osób, przychody przekroczą 220 mln zł. To w obu kategoriach daje 10% wzrost w porównaniu z 2005 rokiem.
Natomiast TUI zamierza osiągnąć jeszcze lesze wyniki. Piotr Chojnowski, dyrektor działu produktów w TUI zaznaczył - Planujemy zamknąć rok z przychodami na poziomie 290 mln zł. To nam da przeszło 26% wzrost. - Cztery lata temu w Polce istniało 500 biur podróży, a w każdym pracowało przynajmniej dziewięć osób. Obecnie jest zaledwie sto biur turystycznych. Spadła również ogólna liczba zarejestrowanych biur. Część przestała istnieć, a część przekwalifikowała się na agencje, zajmujące się jedynie wyszukiwaniem ofert, a nie ich tworzeniem. Trzy największe biura zatrudniają po ponad 250 osób, 21 kolejnych przynajmniej po 50 osób i to właśnie one generują największą sprzedaż w wysokości około 40% przychodów całego rynku.
W tym roku w lipcu i sierpniu wyjechało na wakacje 9,5 mln, czyli o 1,6 mln osób więcej niż rok temu. Jednak większość Polaków korzysta z usług dużych biur turystycznych. Krzysztof Łopaciński podkreśla - W 2004 roku łączne przychody około 6 tys. małych biur i pośredników sprzedających wyjazdy różnych operatorów wyniosły 3,8 mld zł. W tym samym okresie około sto dużych firm wypracowało 2,52 mld zł obrotów.
Na gorsze wyniki niektórych biur wpływ miała decyzja o wstrzymaniu działalności czarterowych linii Fischer Air. Dla organizatorów egzotycznych zimowych wyjazdów, likwidacja lotów oznaczała konieczność wprowadzenia zmian terminów i cen, a czasami nawet ich odwołanie.
W ciągu jednego miesiąca bankructwo ogłosiły dwie spółki: Open Travel Group z Torunia oraz Fischer Polska z Warszawy. Natomiast w ciągu ostatnich dziecięciu lat, praktycznie każdego roku upadało co najmniej jedno biuro podróży. Pomimo tego przedstawiciele branży turystycznej uważają, że niepotrzebnie z upadłości biur robi się w Polsce tak wielką aferę gospodarczą. Według Pawła Niewiadomskiego, wiceprezesa Polskiej Izby Turystyki, bankructwa biur podróży są jednym z elementów krajobrazu każdego europejskiego rynku.
Do największych i najgłośniejszych bankructw w ostatnich latach należą:
- Alpina z Krakowa w 1999 roku
- Air Tours Poland Group z Warszawy w 2002 roku
- Big Blue z Jeleniej Góry w 2003 roku
- El Greco z Warszawy w 2003 roku
- EurotourAT z Warszawy w 2004 roku
- Meltemi z Jeleniej Góry w 2005 roku
- Open Travel Group z Torunia w 2006 roku
- Fischer Air z Warszawy w 2006 roku.
Według Niewiadomskiego większość klientów upadłych biur nie jest poszkodowana, gdyż 90% biur ma polisy OC. Dodaje - U nas podkreśla się to, że upadło, a w Wielkiej Brytanii to, że ubezpieczyciel sprowadził ludzi, oddał pieniądze i załatwił sprawę jak należy, bo to, że jakaś firma zbankrutowała, nie jest najważniejsze.
Jednak nie zawsze na spłacenie wszystkich poszkodowanych wystarcza ubezpieczenie. Piotr Zawistowski z Triady zaznacza, że ani rynek, ani klienci biur podróży nie wynoszą żadnej nauki z kolejnych bankructw. Podkreśla - To zrozumiałe, że atrakcyjna cena przyciąga, ale należy się zastanowić jak to możliwe, że na przykład za 2 tygodnie pobytu na Dominikanie organizator liczy sobie mniej niż 2 tysiące złotych.
W tegorocznym sezonie letnim Polacy chętniej wybierali się na urlop nad Bałtyk niż Adriatyk i na Karaiby. W lipcu i sierpniu po Polsce podróżowało aż o 30% więcej Polaków. Instytut Turystyki twierdzi, że najprawdopodobniej zdecydował o tym poziom zamożności. Chociaż w sumie liczba zagranicznych wyjazdów wzrosła, to wyjechało tam mniej osób niż rok temu (zamiast 1,5 mln tylko 1,3 mln). Polacy wyjeżdżali po kilka razy w ciągu roku, głównie w sprawach biznesowych.
Mrongoville i sms od władz miejskich czyli jak Mrągowo inwestuje środki z UE
Zobacz całość »Mrągowo może być przykładem jak można zdobyć i wykorzystać środki z Unii Europejskiej na cele turystyczne. Tutaj realizuje się już cztery konkretne projekty, z których jeden - stworzenie miasteczka rodem z Dzikiego Zachodu będzie promowany na skale krajową jako nowy produkt turystyczny. Równie interesującym pomysłem jest wysyłanie za pomocą sms-ów mieszkańcom informacji co dzieje się w ich mieście! Ponadto za pieniądze pozyskane z UE zostanie zagospodarowany tereny wokół jeziora Magistrackiego, rozbudowana zostanie promenada na jeziorem Czos i zmodernizowana hala sportowa.
Wdrożenie tych planów jest możliwe dzięki środkom ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. W zagospodarowanie terenów wokół jeziora Magistrackiego trzeba będzie zainwestować niemal cztery miliony złotych. Te wyniszczone tereny zostaną dzięki temu w nowej postaci zwrócone turystyce. Powstaną tam między innymi amfiteatr, ścieżki rowerowe, plac do jazdy na rolkach, pasaż handlowy oraz oczywiście ścieżki dla spacerowiczów.
Mrongoville tak będzie nazywać się miasteczko z Dzikiego Zachodu wybudowane specjalnie na potrzeby turystyki i będące swego rodzaju uzupełnieniem dla corocznego festiwalu muzyki country. Miasteczko ma zajmować powierzchnię trzech hektarów, a koszt jego budowy to sześć milionów złotych. Według planu będzie ono gotowe za rok o tej porze.
Trzecim projektem jest rozbudowa promenady nad jeziorem Czos za kwotę 1,12 mln. złotych.
Natomiast remont i modernizacja hali sportowej ma kosztować 1,81 mln zł i jest już w trakcie realizacji.
Wszystkie inwestycje są dofinansowane z ZPORR i oczywiście część pieniędzy pokrywa Urząd Miasta.
Planowana rozbudowa transazjatyckich linii kolejowych
Zobacz całość »Do 2010 roku Chiny po zainwestowaniu 6 mld dolarów wybudują nowe odcinki transazjatyckich linii kolejowych. Jak podaje chińska agencja prasowa Xinhua linie miałyby połączyć Chiny z Tajlandią, Wietnamem oraz Birmą.
Chiński Minister kolejnictwa Liu Zhijun informuje, iż program rozbudowy koncentrować się będzie na połączeniu chińskiej prowincji Yunnan (Junan) z innymi krajami Azji.
Yunnan to graniczna prowincja leżącą pomiędzy Wietnamem, Laosem i Birm, licząca 40 mln mieszkańców. Stolicą jest Kunming, z której od 1995 roku planuje się połączenie kolejowe z Singapurem oraz Europą.
Dzieła Rembrandta na Zamku Królewskim w Warszawie
Zobacz całość »"Dziewczyna w ramie obrazu" i "Uczony przy pulpicie", to obrazy, które po roku nieobecności w Polsce będzie można oglądać na wystawie w Zamku Królewskim w Warszawie.
Obrazy zostały przekazane w 1994 roku przez prof. Karolinę Lanckorońską.
- Wielu specjalistów miało jednak wątpliwości, czy obrazy darowane zamkowi są autentycznymi dziełami Rembrandta - przypomniał podczas wernisażu dyrektor Zamku Królewskiego Andrzej Rottermund. Ze względu na to były one poddawane badaniom specjalistycznym, które prowadzone były m.in. przez specjalistę z Rembrandt Research Project w Holandii, prof. Ernsta van de Wateringa. W 2006 roku zapadła opinia o autentyczności obu dzieł.
Obrazy od kwietnia 2006 były na wystawie w Museum Het Rembrandthuis w Amsterdamie i w Gemaldegalerie der Staatlichen Museen w Berlinie. Znalazły się tam z powodu obchodów 400 rocznicy urodził ich twórcy.
Obok obrazów Rembrandta na Zamku Królewskim pojawiła się także wystawa prac fotograficznych Michała Pascha, które są stylizacją najbardziej znanych dzieł Rembrandta. Na fotografiach widać m.in. Annę Dymną, Krzysztofa Globisza, Jerzego Stuhra, Dorotę Segda, Grzegorza Turnau.
Dzieła Rembrandta i prace Pasicha będzie można oglądać w Warszawie do 31 stycznia 2007 r.
Koniec POT, początek POHIT
Zobacz całość »Ostateczna wersja projektu ustawy o powołaniu Polskiej Organizacji Handlu, Inwestycji i Turystyki została przyjęta przez władze resortu gospodarki - podała Rzeczpospolita.
Organizacja ma zajmować się promowaniem gospodarki i turystyki wspieraniem eksportu i polskich inwestycji za granicą, przyciąganiem inwestorów do naszego kraju. Teraz projekt uchwały zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.
Prawdopodobnie zmianie ulegnie osoba wicepremiera gospodarki odpowiedzialnego za turystykę. Miejsce Marcina Koroleca ma przejąć wiceminister Andrzej Kaczmarek.
Archiwum 2006/9 Archiwum 2006/14 Archiwum 2007/37
Polskie muzea zapraszają turystów
Rainbow Tours S.A. - informacja o transakcjach członka Rady Nadzorczej Spółki
Koniec tanich linii lotniczych i ofert last minute?
16. Festiwal Kultury Żydowskiej już 8 lipca!
Turecki tur-operator wchodzi do Europy Wschodniej
Zakaz kąpieli w Gdyni Śródmieściu
Open Travel - tysiące poszkodowanych turystów!
Polacy coraz częściej podróżują do Czech
Koleje Mazowieckie podnoszą ceny biletów oraz likwidują połączenia
Małopolskie stawia na rozwój agroturystyki
Senat wprowadził poprawki do nowelizacji Ustawy o czasie pracy kierowców
Polacy wybiorą nową zagraniczną stolicę wypoczynku
PLL LOT proponuje odprawę przez telefon
Terminy: ferie zimowe w 2008/2009 roku
Przedsiębiorstwo Turystyczne KRYWAŃ s.c. Jerzy Giza Jarosław Giza





