Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2007-07-09 do 2007-07-15
(rok 2007, tydzień 28)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2007-07-09 :::
Niebiańska plaża Sri Lanki
Zobacz całość »Plaża Mirissa leżąca na południowo-zachodnim wybrzeżu Sri Lanki to swoisty raj na ziemi. Do maleńkiej Mirissy, nie dotarła jeszcze masowa turystyka i związana z nią tandetna architektura plażowa. Na plaży nie ma byle jakich sklepików z blachy falistej, ani ośrodków wypoczynkowych jak stodoły. Nie uświadczysz tam parasoli, girland, reklam, neonów. Tym bardziej nie ma natrętnych sprzedawców. Tylko ocean, piach i niczym niezmącona cisza, czyli rajski klimat. Na końcach doskonale ukształtowanej zatoczki wznoszą się skałki, z których można oglądać zarówno wschody, jak i zachody słońca. Złocisty kolor plaży łagodnie przechodzi w seledyn, dalej turkus, a na końcu granat oceanu.
Na plaży Mirissa można odnaleźć niesamowite muszelki: świderki, konchy, porcelanowe, opalizujące, bordowe, pomarańczowe, w cętki albo geometryczne wzorki. Za ścianą tropikalnego gąszczu kryje się kilka tanich hotelików.
W nocy w całej Mirissie wyłącza się prąd. Ma to swój urok. Gdy oczy przyzwyczają się do mroku, czerń rozbija się na wiele odcieni. Czarne sylwetki palm drżą na granatowym niebie. Ocean huczy, wdzierając się na plażę. Jest to najładniejszy nocny spektakl, przygotowany i zagrany przez naturę.
Prześliczna Mirissa została niestety w grudniu2004 dotkliwie poraniona przez fale tsunami. Powoli wraca do dawnej świetności dzięki przedsiębiorczości tubylców, ale też pomocy wolontariuszy z Europy i Stanów. Właściciele odbudowanych obiektów czekają na turystów, którzy zechcą zasilić ich budżety. A plaża jest wciąż pusta i przez to piękna.
Ubezpiecz się przed wyjazdem za granicę
Zobacz całość »Przed wyjazdem, szczególnie przed wyjazdem za granicę należy wykupić polisę ubezpieczeniową.
Jadąc na wakacje z biurem podróży mamy podstawowe ubezpieczenie, ale niestety na niskie sumy. Dla turystów krajowych ofertę ubezpieczenia ma PZU. Oferta ta to Polisa Bezpieczny turysta obejmuje ubezpieczenie NNW, bagażu, odwołania podróży.
W przypadku wyjazdów zagranicznych doradca finansowy OVB Allfinanz Polska, mówi aby koniecznie sprawdzić na jaką kwotę jesteśmy ubezpieczeni, a kwota ta nie powinna być niższa niż 200 tys. zł. lub więcej w krajach, gdzie leczenie jest najdroższe.
Standardem na rynku stało się ubezpieczenia turystyczne w zestawach. Jest to ubezpieczenie pakietowe, które obejmuje podstawowe elementy NNW, koszty leczenia, OC z dołączeniem ubezpieczenia np. sprzętu sportowego czy psa. Generali oferuje ubezpieczenie podróży zagranicznych w czterech pakietach.
Pakiet ubezpieczeń Hestia Podróże gwarantuje odszkodowanie w razie wypadku osoby towarzyszącej. Podstawowa wersja Holiday Basic Hestii ubezpiecza klienta na kwotę 50 tys. zł, rozszerzona na kwotę 150 tys. zł, a pakiet pełny na kwotę 300 tys. zł. Cena polisy ubezpieczeniowej zależy od wariantu, kraju podróży i czasu wyjazdu. Składka na dzień przy wyjeździe do 30 dni wynosi od 2,50 zł na terenie Europy, krajów obszaru Morza Śródziemnego i Wysp Kanaryjskich. Do 12,50 zł przy podróży do pozostałych krajów.
Holiday Charter z Hestii ma specjalną ofertę dla studentów, np. student jadący na tydzień do Francji zapłaci 25 zł. W Compensie suma na dwa tygodnie dla jednej osoby wyniesie 17 zł, a koszt składki w PZU dla singla wyjeżdżającego na dwutygodniowy wypoczynek na Mazury 18 zł.
Wszędzie warto zapytać o zniżki.
Perspektywa lotów Centralwings z Łodzi
Zobacz całość »Być może utrzymane zostaną loty do Rzymu i Paryża, gdyż Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi i Wojciech Łaszkiewicz, nie kryli zadowolenia po spotkaniu z zarządem Centralwings.
- Prezes linii Waldemar Królikowski zapewnił nas, że obydwa połączenia zostaną w Łodzi - poinformował Łaszkiewicz. - Co więcej, wracamy do zawieszonych negocjacji w sprawie dwóch nowych kierunków. Liczę, że konkrety pojawią się jeszcze w tym tygodniu - dodał.
- Jak tylko będzie jakaś decyzja w sprawie nowych połączeń z Łodzi, to na pewno damy znać. Jeszcze raz podkreślę, że wymaga to porządnej analizy ekonomicznej. Nasi pasażerowie mogą być też spokojni o istniejące połączenia, bo nigdy nie zapadła formalna decyzja o zakończeniu lotów z Łodzi do Rzymu i Paryża - wyjaśnił Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT (właściciel Centralwings).
Jaka będzie przyszłość pracowników łódzkiego oddziału? - Zarząd Centralwings zapowiedział przeprowadzenie w łódzkim oddziale audytu. Na podstawie jego wyników będzie zapewne podejmował kolejne decyzje personalne - oznajmił Łaszkiewicz. Tydzień temu etat stracili ważni eksperci linii Waldemar Wysowski - dyrektor sprzedaży oraz Mariusz Jachimek, odpowiedzialny za nowe połączenia.
Coraz więcej połączeń z poznańskiej Ławicy
Zobacz całość »Już wkrótce z lotniska Poznań Ławica odlecą pierwsze samoloty do Paryża, Rzymu i Edynburga. Boeingi 737 tanich linii lotniczych Centralwings w tych kierunkach będą latać po kilka razy w tygodniu. Waldemar Królikowski, prezes Centralwings przekonuje, że będzie to znakomita okazja na zaplanowanie weekendu w którymś z tych atrakcyjnych miast.
Żeby jednak zaplanować wycieczkę do Paryża czy Rzymu, trzeba się będzie zdecydować na dłuższą podróż, trwającą od piątku lub soboty aż do środy. Natomiast do Szkocji faktycznie polecieć będzie można na weekend. Planowo między Paryżem a Poznaniem samoloty kursować będą (od 31 października) w środy i piątki, natomiast między Edynburgiem a Ławicą - w poniedziałki, środy i piątki (od 28 października). Do Rzymu polecieć będzie można w czwartki i soboty (od 1 listopada), a wrócić w środę lub piątek.
Pasażerów kuszą również ceny biletów zaczynające się od 140 zł. Cena ta dotyczy biletu w jedną stronę ze wszystkimi opłatami lotniskowymi. Dla dzieci przewidziano zniżki - pasażerowie w wieku od 2 do 16 lat polecą o 20% taniej, a dzieci do dwóch lat będą podróżować za darmo.
Z nowych połączeń cieszą się władze miasta i województwa. Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak oraz prezydent miasta Ryszard Grobelny zgodnie podkreślali rolę nowych połączeń w promocji miasta i regionu. Radości nie kryli również podczas wczorajszej konferencji członkowie stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania. Prezesowi Królikowskiemu wręczyli nawet list gratulacyjny. Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania jakiś czas temu przeprowadziło ankietę wśród potencjalnych podróżnych. Okazało się, że ankietowani oczekują właśnie lotów z Poznania do Rzymu. Na drugim miejscu znalazła się Barcelona, a następnie Paryż, Amsterdam, Ateny, Sztokholm i Mediolan. Wyniki ankiet pokryły się z prognozą, której przygotowanie zleciła sama Ławica. Chodziło o ocenę zainteresowania pasażerów lotami na poszczególnych trasach. Największą popularnością cieszył się Paryż a potem Amsterdam, Madryt i Rzym, dalej była Barcelona, Zurych i Bruksela.
W ciągu niecałego roku Ławicy udało się zdobyć aż 10 nowych połączeń. Jak na razie można stąd latać do Dublina, Frankfurtu, Kopenhagi, Liverpoolu, Londynu, Monachium i Warszawy. Tanie linie lotnicze Wizz Air uruchomiły ostatnio nowe połączenie do Dortmundu. Pierwsi podróżni będą tam mogli polecieć już 2 października. Od 28 lipca, również Wizz Airem, będzie się można polecieć do Sztokholmu. Nowe plany ma także Rayanair - od 8 listopada planuje wozić pasażerów z Ławicy do Bristolu. Prezes Wiatrowski nie ukrywa również, że liczy na sfinalizowanie kolejnych umów jeszcze w tym roku, być może będą to loty przez Atlantyk.
W tym roku Ławica obsłuży prawdopodobnie prawie 900 tys. pasażerów (w 2005 r. było ich 420 tys.). W przyszłym roku ich liczba może przekroczyć nawet 1,5 mln - na tyle właśnie podróżnych przewidziany jest terminal. W najbliższych latach lotnisko czeka więc rozbudowa. Władze Ławicy twierdzą, że potrzebny jest większy terminal, dłuższe drogi kołowania samolotów i 2,8-kilometrowy pas startowy. Osobno wykonywany jest projekt budowy hotelu, parkingów i centrum konferencyjno-szkoleniowego przy lotnisku. Rozważana jest także możliwość budowy drugiego, mniejszego terminalu w miejscu dawnego portu. Realizacja programu inwestycyjnego lotniska na najbliższe cztery lata wyniesie ponad 200 mln zł. Ławica ma nadzieję uzyskać pomoc z unijnej kasy.
Rusza Terminal B Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach
Zobacz całość »9 lipca otwarta zostanie część przylotowa oraz ogólnodostępna Terminala B Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach, którym zarządza Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze S.A. Na przełomie lipca i sierpnia zostaną uruchomione pierwsze odloty.
Nowy Terminal wybudowany został zgodnie z wymogami porozumienia wykonawczego z Schengen. Koszt inwestycji wyniósł około 80 mln złotych. Dzięki nowemu Terminalowi powierzchnia użytkowa portu wzrosła z 7 600 m2 do 21 300 m2, co umożliwi roczne odprawienie w komfortowych warunkach nawet 3,6 mln pasażerów. Liczba stanowisk odprawy bagażowo-biletowej check-in zwiększyła się z 17 do 35. Wzrosła także godzinowa, maksymalna przepustowość lotniska z 625 do 1 170 pasażerów. Nowy terminal jest jednocześnie najdłuższym w Polsce tarasem widokowym o długości 180 metrów.
Dla wygody podróżnych uruchomiono liczne punkty świadczące usługi gastronomiczne i handlowe. Usługi gastronomiczne w strefie ogólnodostępnej Terminala B świadczą: Voyage Ice Cafe, Biznes Shark oraz restauracja. Dodatkowo na tarasie widokowym znajduje się kawiarnia. Z kolei punkty handlowe w strefie ogólnodostępnej to: salon prasowy Relay, apteka i sklepy Virgin oraz Discovery. W strefie wolnocłowej, po oddaniu odlotów, funkcjonować będą jeszcze dwa sklepy Baltony, salonik prasowy Relay a także dwa punkty świadczące usługi gastronomiczne tj. Voyage Cafe oraz Flying Bistro. W sumie w nowym terminalu uruchomionych zostanie sześć punktów gastronomicznych oraz pięć handlowych.
W nowym obiekcie zamontowano również nowy, wygodny dla pasażerów system informacji wizualnej oraz nowy rozbudowany system Elektronicznej Wizualnej Informacji Podróżnych. W ramach tego drugiego systemu w terminalu pasażerskim zawieszono dwie, wielkogabarytowe, ciekłokrystaliczne tablice informacyjne. Dodatkowo rozmieszczono monitory nad stanowiskami check-in oraz we wszystkich strefach terminalu, w których przebywają podróżni. Łącznie zainstalowano 63 monitory informacyjne. Oddany do użytku budynek jest doskonale przystosowany dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Zamontowano w nim m.in. pięć wind osobowych, umożliwiających bezproblemowe dotarcie na każdą z trzech kondygnacji budynku zarówno w strefie ogólnodostępnej jak i wolnocłowej.
Uruchomienie Terminala B MPL Katowice sprawiło, że katowickie lotnisko zajęło pierwsze miejsce wśród polskich regionalnych portów lotniczych, jeśli chodzi o wielkość terminali. W ciągu ostatnich 6 miesięcy odprawiono tam ponad 800 tys. pasażerów, tj. o 200 tys. więcej niż przez cały roku 2004. Do końca roku odprawionych będzie około 2 milionów pasażerów. Ponieważ ruch pasażerski cały czas zwiększa się, nowy terminal umożliwi na kilka najbliższych lat zabezpieczyć komfort odprawy podróżnych.
Ukończony Terminal B MPL Katowice to jedna z licznych zaplanowanych i realizowanych inwestycji. Aby sprostać zapotrzebowaniom linii lotniczych, już za kilka tygodni ruszy rozbudowa płyt postojowych dla samolotów.
Polski system zarządzania przestrzenią powietrzną jednym z najgorszych w Europie?
Zobacz całość »System zarządzania polską przestrzenią powietrzną uważany jest za jeden z najgorszych w Europie. Przed lądowaniem samoloty krążą nad lotniskami dwadzieścia minut i więcej.
Powodem zamieszania i tłoku nad lotniskami jest brak odpowiedniego systemu podziału i zarządzania przestrzenią powietrzną. Maciej Rodak, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej przyznaje, że obecny system powstał w 1995 roku i nie ma już żadnych możliwości jego rozbudowy.
W większości państw przestrzeń powietrzna podzielona jest zarówno poziomo, jak i pionowo. W Polsce obowiązuje tylko podział pionowy - wyjaśnił "Życiu Warszawy" Michał Sadowski, ekspert lotniczy. W sektorach pionowych mieści się ograniczona liczba samolotów. Tymczasem każdy samolot, który przelatuje nad Polską samolot to konkretne pieniądze: sto kilometrów lotu boeinga 737 to wpływ około 200 złotych.
W 2004 roku został ogłoszony przetarg na realizację nowego systemu zarządzania polską przestrzenią powietrzną. Wygrała go hiszpańska firma Intra, która jednak do dnia dzisiejszego systemu nie stworzyła.
Twierdzenie, iż na turystach zarabia się dużo, okazało sie mitem!
Zobacz całość »Cieszyńskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Gospodarczych "Delta Partner" przeprowadziło badania ruchu turystycznego na terenie tzw. Beskidzkiej Piątki, czyli Istebnej, Brennej, Szczyrku, Ustronia i Wisły. Mitem okazało się twierdzenie, że na turystach zarabia się tu bardzo dużo.
Badania wykazały, że przyjeżdżają tu głównie turyści ze Śląska (74%), zdecydowanie rzadziej zaglądają tu goście z sąsiednich województw - opolskiego i małopolskiego. Bardzo cenieni są warszawiacy, oni jednak wybierają przede wszystkim Wisłę i innych miejscowości raczej nie odwiedzają. Na dodatek goście beskidzkich kurortów niechętnie wydają tu pieniądze. Prawie połowa na jeden dzień pobytu wraz z noclegiem i wyżywieniem przeznacza do 50 zł, a kolejne 40% do 100 zł. Turystów, którzy gotowi są wydać w Beskidach po kilkaset złotych dziennie i więcej jest niewielu.
Według specjalistów, taka sytuacja wynika z tego, że atrakcje w Istebnej, Brennej czy Szczyrku są zbyt mało rozpoznawalne.
W ciągu najbliższych tygodni wójtowie i burmistrzowie kurortów Beskidzkiej Piątki dostaną wytyczne, co konkretnie należy zmienić, aby dostosować ofertę turystyczną do potrzeb gości i przyciągnąć więcej turystów. W ciągu roku region Beskidzkiej Piątki odwiedza około 2,7 mln gości, których trzeba zachęcić by zaczęli przyjeżdżać na dłużej i wydawać więcej pieniędzy.
Z PKP z Gdańska do Warszawy w niecałe 3 godziny?
Zobacz całość »Do roku 2012 PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) zamierzają m.in. zmodernizować linie kolejowe Warszawa - Gdańsk oraz Wrocław - Poznań - Szczecin - zapowiedział prezes spółki Krzysztof Celiński podczas branżowego spotkania w Warszawie.
Na odcinku z Warszawy do Gdańska czas jazdy ma się skrócić z prawie 4 godzin obecnie do dwóch godzin 43 minut. Zmodernizowana ma zostać także linia Wrocław - Poznań - Szczecin. Czas przejazdu z Wrocławia do Poznania ma być krótszy o ponad godzinę i wynieść jedną godzinę 9 minut, a przejazd z Poznania do Świnoujścia będzie skrócony z 4 godzin 9 minut do 2 godzin 37 minut. PKP PLK planuje również zmodernizować kilka węzłów kolejowych, w tym węzeł poznański i warszawski. W Poznaniu prędkości przejazdu pociągów nie zmienią się, natomiast dzięki nowemu systemowi sterowania ruchem, zwiększona będzie przepustowość węzła. W Warszawie planuje się przebudowę stacji Warszawa Gdańska, przystanku Warszawa Stadion oraz modernizację tunelu średnicowego. Do roku 2010 być może uda się uruchomić połączenie kolejowe lotniska na Okęciu z Modlinem.
PKP PLK planują również zmodernizować Centralną Magistralę Kolejową. Harmonogram przewiduje wykonanie dokumentacji do 2010 roku, rozpoczęcie robót około 2012 roku, a po 2015 roku planowane jest wprowadzenie prędkości 300 km na godzinę. PKP PLK mają mieć na to pieniądze z Funduszu Spójności. Według prezesa PKP SA Andrzeja Wacha z 72 dużych dworców kolejowych, z których każdy obsługuje powyżej 1 mln pasażerów rocznie, w ciągu najbliższych pięciu lat 10-15% ma być zmodernizowanych. Do 2012 roku na dworce PKP przeznaczy 1,5 mld zł.
Będzie informacja turystyczna na Dworcu Głównym w Krakowie
Zobacz całość »Nareszcie turyści przybywający do Krakowa będą mieli pod ręką kompletną informację o mieście. Punkt IT w przejściu podziemnym - tzw. "antresoli" - już w najbliższy weekend będzie służył radą i pomocą przyjezdnym. Otwiera go nie miasto, ani żadna organizacja turystyczna, ale prywatna firma - Hostel Service, operator hosteli w Krakowie.
Punkt będzie się znajdował w "antresoli", czyli w większym przejściu podziemnym pod peronami Dworca, przy wyjściu na peron 4. Zajmie lokal opuszczony przez kafejkę internetową. Ma świadczyć nieodpłatne usługi informacyjne, a utrzymywać się z rezerwacji hoteli, czy wycieczek. - Będziemy informować o "stałych" atrakcjach turystycznych Krakowa, ale też o imprezach kulturalnych, ciekawych przedstawieniach, czy wystawach - mówi Marcin Porada z Hostel Service. - Zamierzamy podjąć niekomercyjną współpracę z instytucjami kulturalnymi naszego miasta. Turyści dowiedzą się też u nas co warto zobaczyć, gdzie zjeść, gdzie zabawić się wieczorem. Pomożemy w zamówieniu noclegu, wycieczki, rezerwacji biletu czy wypożyczeniu samochodu.
Punkt ma informować nie tylko o Krakowie. - Z analiz tysięcy ankiet, jakie dostajemy co roku od naszych klientów wynika, że wielu turystów za jednym wyjazdem odwiedza kilka miejsc Środkowej Europy. Chcemy im to ułatwić - mówi Porada. - Służymy wiadomościami o takich miastach, jak Praga, czy Budapeszt.
Pracownicy punktu mają być dobrze wyszkoleni, i - co ważne - wielojęzyczni. Turyści będą się mogli zaopatrzyć w darmowe mapy, materiały promocyjne miasta, a nawet skorzystać z Internetu i telefonu. W punkcie będzie też sklepik z przewodnikami i pamiątkami. Wszystko to 7 dni w tygodniu, od 5:30 nad ranem do 22.00 wieczorem.
Uruchamiając punkt informacyjny naDworcu Głównym w Krakowie Hostel Service wypełnia rynkową lukę. - Np. w czeskiej Pradze punktów tego typu jest więcej. W Krakowie wciąż bardzo brakuje informacji turystycznej z prawdziwego zdarzenia - tłumaczy Marcin Porada. - Mamy nadzieję, że nasze przedsięwzięcie pomoże miastu, a nam przyniesie godziwy zysk. Tym bardziej, że frekwencja turystów w punkcie pod Dworcem będzie z pewnością ogromna.
Rzeczywiście, lokalizacja w "antresoli" Dworca jest strategiczna. Tędy przybywają do Krakowa turyści indywidualni, którzy przylatują samolotami, przyjeżdżają autobusami, no i oczywiście koleją. Aby punkt informacyjny można było jeszcze łatwiej znaleźć, na całym terenie Dworca umieszczony zostanie system identyfikacji wizualnej.
Punkt startuje 4 lub 5 lipca - dokładna data jest uzależniona od kwestii technicznych. Punktem zarządza firma Hostel Service - firma posiadająca posiadająca w Krakowie Hostel Atlantis, Hostel DD Downtown, Hostel Premium i zarządzajaca wakacyjnym hostelem Fafik. Hotel Service ma również obiekty w 4 innych największych miastach.
::: 2007-07-10 :::
Najlepsze miasto europejskie według Amerykanów
Zobacz całość »Najpopularniejszy amerykański miesięcznik turystyczny "Travel & Leisure" wybrał już najlepsze europejskie miasto roku 2007. Na taki tytuł zasłużyła sobie w tym roku Florencja, jako miasto ciekawe i warte odwiedzenia. Prezydent Florencji, Matteo Renzi powoedział, że jest to wielkie wyróżnienie i zarówno nagroda dla podejmowanych działań w sektorze turystyki. Na następnym miejscu w rankingu za Florencją znalazły się Rzym i Wenecja.
Miesięcznik ten jest czasopismem luksusowym o tematyce turystycznej i jest najchętniej czytaną gazetą tej tematyki na świecie. Zarejestrowano ponad 3 mln czytelników. "Travel & Leisure" wydawany jest przez grupę American Express. Czasopismo jest znane z umiejętności tworzenia trendów w branży turystycznej i związane jest ze stylem życia.
Zapomnimy o polskim węgorzu?
Zobacz całość »Przyrodnicy i rybacy alarmują, że połowy węgorza spadły w porównaniu z kilkoma ubiegłymi latami nawet o dwie trzecie. Jeszcze kilka lat temu z jednego połowu był cały "Star" ryb, teraz tyle łowi się w ciągu roku. Dla węgorza zagrożeniem jest kwitnące w Krainie Wielkich Jezior kłusownictwo oraz kormorany, które zjadają bardzo duże ilości tych ryb.
Na spadającą liczebność populacji wpływać może też ładna pogoda i maleńkie nicienie, atakujące młode osobniki. Pasożyt w 30 min osłabia układ odpornościowy ryby i powoduje, że w upalne dni przy temperaturze wody przekraczającej 25 st. C węgorz się dusi. Teoretycznie jednak nie zagroziłoby to węgorzom, ponieważ rybacy zawsze mogą wpuszczać nowy narybek do wody. I tu pojawia się kolejny problem.
Ryba ta rozmnaża się jedynie na Morzu Sargassowym. Jej narybek odławiany jest u wybrzeży Portugalii, Hiszpanii, Francji i Anglii, a stamtąd trafia do Polski. Kilogram małej tyby kosztuje obecnie od 2,4 tys. zł do 5 tys. zł. Gospodarstw rybackich nie stać niestety na taki wydatek.
Z kilograma ryby, który zawiera 3 tys. sztuk, z tej liczby przeżywa zaledwie 300. Na zwrot inwestycji rybacy rybacy muszą czekać nawet 12 lat, bo tyle potrzeba, by węgorz w polskich jeziorach urósł do odpowiednich rozmiarów - informuje Grażyna Ejsmunt, zastępca dyrektora Gospodarstwa Rybackiego w Suwałkach.
Takich problemów nie ma natomiast w Azji. Odpowiednia dla węgorza temperatura utrzymuje się tam przez cały rok, na dużą rybę Azjaci muszą poczekać tylko cztery lata. Importowany z Dalekiego Wschodu węgorz jest więc tańszy i tym samym wypiera z rynku nasz narybek.
Polscy rybacy prosili Brukselę o pomoc w rozwiązaniu problemu. Bezskutecznie - unijni urzędnicy doradzili jedynie, by w ogóle zakazać połowów tej ryby, skoro jej populacja ginie.
Znamy już siedem "nowych" cudów świata
Zobacz całość »100 milionów osób ze wszystkich kontynentów wyłoniło nowe siedem cudów świata. Głosowanie przebiegało przez internet i system smsów.
Siódemka "nowych" cudów świata to:
1. Wielki Mur Chiński, budowany od VI w. p.n.e., który w przeszłości miał 6,5 tysiąca kilometrów długości. Dziś zachowało się z niego około 2,5 tysiąca kilometrów;
2. Starożytny amfiteatr Koloseum w Rzymie;
3. Inkaska twierdza Machu Picchu [red: w języku keczua - "stary szczyt"] w Peru, wzniesiona w XV wieku na wysokości 2090-2400 metrów n.p.m;
4. Piramida Chichen Itza na półwyspie Jukatan w Meksyku. Budowla wzniesiona przez Majów w czasach prekolumbijskich, około 450 roku, wraz z otaczającym ją miastem;
5. Pałac - mauzoleum Tadż Mahal [red. oryginalne tłumaczenie: Korona wśród Pałaców] zbudowany w Agrze w Indiach w latach 1632-1652, uznawany za symbol "miłości i namiętności" małżeńskiej i klejnot muzułmańskiej architektury i sztuki z epoki Wielkich Mogołów, władców pochodzenia mongolskiego, którzy panowali w Indiach w okresie od 16. do 19. w.;
6. Starożytny kompleks miejski i świątynny Petra w Jordanii, na skraju Pustyni Arabskiej, obejmujący świątynie, grobowce i domy wykute w stromych, skalnych zboczach, stolica państwa Nabatejczyków;
7. Pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro w Brazylii - monumentalna statua Chrystusa Zbawiciela, wzniesiona na górze Corcovado na wysokości ponad 700 m.n.p.m., górująca nad drugą pod względem wielkości w Brazylii metropolią miejską. Monument ma 38-metrów. Został wykonany w 1931 roku przez francuskiego rzeźbiarza polskiego pochodzenia, Paula Landowskiego.
Nie wszyscy aprobują siedem nowych cudów świata
Zobacz całość »Lista nowych cudów świata, wywołała zadowolenie wśród Brazylijczyków, wzburzenie w Egipcie, rozgoryczenie w Grenadzie, mieszane uczucia we Włoszech oraz votum separatum UNESCO.
Nowe cuda świata zostały wybrane w drodze głosowania przez internet i za pomocą SMS-ów. Nie ma na niej m.in. egipskich piramid, które są jedynym cudem starożytnego świata, które przetrwało do dziś.
Są za to nowe obiekty - m.in. brazylijska figura Chrystusa Zbawiciela. Rząd brazylijski uważa, iż umiejscowienie na liście wielkiej figury Chrystusa Zbawiciela na liście cudów świta to wynik starań, jakie podjął prezydent Luiz Inacio Lula da Silva. Centrolewicowy prezydent, prosił 188 milionów Brazylijczyków o oddanie głosów na Chrystusa z Corcovado. Posąg ten, to jedyny chrześcijańskim obiekt kultury światowej na liście. Brazylijska minister turystyki, Marta Suplicy nie kryjąc satysfakcji mówiła w niedzielę o nowych możliwościach rozwoju turystyki, które otwierają się przed Rio - znane do tej pory ze swych karnawałów tanecznych.
- Ten konkurs jest bez znaczenia, ponieważ to nie masy (internautów) piszą i oceniają historię - oświadczył szef egipskiego departamentu ochrony zbytków Zahi Hawass, na wieść, że piramidy z Gizy nie znalazły się na liście. Choć burmistrz Rzymu, Walter Veltroni uznał wybór rzymskiego starożytnego Koloseum jako - powód do dumy dla wszystkich Rzymian - oraz uznanie dla - uniwersalnego charakteru symbolu, jakim jest ten starożytny amfiteatr - to przedstawiciele Mediolanu i Wenecji ostro ten wybór skrytykowali. Włoski krytyk sztuki, odpowiedzialny za wydział kultury w mediolańskim zarządzie miejskim, Vittorio Sgarbi, zaproponowanie Koloseum jako jedynego włoskiego obiektu do konkursu, określił jako wielką pomyłkę. - W rezultacie głosujący nie mogli wypowiedzieć się na temat Wenecji, watykańskiej bazyliki Świętego Piotra czy Florencji - oznajmił Sgarbi.
Rozczarowani byli także mieszkańcy hiszpańskiej Grenady (Andaluzja), którzy tłumnie oczekujący przy tebimach podczas fiesty. - Nieumieszczenie na liście zwycięzców Alhambry, dawnej twierdzy mauretańskich kalifów zbudowanej w XIII - XIV wieku w Grenadzie, to stracona okazja uznania za jeden z cudów najcenniejszego na świecie zabytku będącego syntezą kultury arabskiej, żydowskiej i chrześcijańskiej - powiedział burmistrz Granady, Sebastian Perez. - Głosowali na nas czy nie - to bez znaczenia, i tak pozostajemy jednym z cudów świata o 3.600 kilometrów od wybrzeża - powiedział Pedro Edmunds Paoa, burmistrz należącej do Chile Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui), gdzie znajdują się słynne posągi głów.
W odpowiedzi na nowe siedem cudów świata, rzeczniczka UNESCO, Sue Williams przypomniała w niedzielę, iż na liście światowego dziedzictwa kultury znajduje się 851 pozycji - unikatowych pomników, zespołów miejskich, krajobrazów ukształtowanych przez człowieka lub przez samą przyrodę. - UNESCO, która czuwa nad restaurowaniem i ochroną tych budowli i miejsc, ma zupełnie inne cele i kryteria niż organizatorzy konkursu - wyjaśniła Williams. Na nowej liście cudów świata są: Wielki Mur Chiński, ruiny starożytnego miasta Petra w Jordanii, figura Chrystusa Zbawiciela na Corcovado, inkaska twierdza i miasto Machu Picchu w Peru, piramida Chichen Itza zbudowana przez Majów na Półwyspie Jukatan w Meksyku, rzymski amfiteatr Koloseum i pałac- mauzoleum Tadż Mahal, klejnot muzułmańskiej architektury i sztuki w Indiach.
Bilety lotnicze - nareszcie prawdziwe ceny
Zobacz całość »Tanie bilety lotnicze za "niby" kilkanaście złotych, odejdą do przeszłości, gdyż przewoźnicy będą musieli podawać pełne ceny biletów - wraz podatkiem i opłatami.
We wtorek, w Strasburgu Parlament Europejski będzie obradował nad nowymi unijnymi przepisami, które mają zobowiązać linie lotnicze do podawania pełnych cen biletów. Sugestie tą poparli ministrowie transportu państw członkowskich oraz akceptuje ją większość grup politycznych. Jeśli wszystko odbędzie się wg zamierzeń, to nowe rozporządzenie wejdzie w życie od początku 2008 r. - Tę reklamową modę zapoczątkowali tzw. tani przewoźnicy. Kusili niesłychanie niskimi cenami, które przy dokonywaniu zakupu rosły, powiększane o podatki i opłaty. Tradycyjni przewoźnicy nie mieli wyjścia i częściowo podążyli za tym trendem - oświadczył David Henderson, rzecznik Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych (AEA), gromadzących przewoźników narodowych.
Obecnie na stronie internetowej linii Sky Europe, znajduje się oferta lotów od 29 zł. Cena nie zawiera podatków i opłat, o czym informuje umieszczony na dole, drobnym drukiem - opis. Faktyczną kwotę klient pozna, gdy dokona całej operacji rezerwacji.
Jednak linie lotnicze dostrzegły już problem. Strategię marketingową powoli zmieniają powoli np. Ryanair, Wizzair, które podają ceną - już ze wszystkimi kosztami. Jednak rozpoczynając wyszukiwanie połączenia, pierwsze ceny, pojawiające się niestety nie obejmują podatków i opłat, a pełne koszty widoczne są dopiero na końcu.
Tani przewoźnicy, nie kryli niezadowolenia z propozycji nowych regulacji i przekonywali, iż wysokie koszty portu lotniczego, czy opłaty nakładane przez instytut meteorologiczny, to nie ich sprawka ale ustąpili. - W pełni to rozumiemy i dostosujemy się do nowych wymagań - poinformowało biuro Europejskiego Stowarzyszenia Tanich Przewoźników (ELFAA).
Wg nowego rozporządzenia, przewoźnicy będą zobowiązani podawać pełną cenę zarówno w reklamie oraz na stronie internetowej. Oferta musi zawierać wszystkie obowiązkowe składniki, jednak prowizja biura podróży, czy dodatkowe ubezpieczenie - mogą być z niej wyłączone. Projekt zabrania także dyskryminacji ze względu na kraj zamieszkania pasażera, gdyż obecnie niektórzy przewoźnicy stosują różne ceny dla różnych krajów, a pasażera wyodrębniają na podstawie karty kredytowej. Bruksela uważa, że nowe rozporządzenie, zatwierdzone przez Parlament Europejski i Radę Unii, przyczyni się do całkowitej ochrony pasażera. Ponadto, od grudnia będzie obowiązywać dyrektywa unijna - o zakazie nieuczciwych praktyk handlowych. Zawiera ona przepisy, zobowiązujące wszystkich sprzedawców do jawności cenowej, w szczególności z uwzględnianiem podatków.
Irlandczycy walczą o mechaników z LOT!
Zobacz całość »Irlandzka firma Park Aviation zajmująca się konserwacją samolotów, zachęca polskich mechaników lotniczych do pracy u siebie, proponując im czterokrotnie wyższe pensje.
4 lipca w warszawskim hotelu Marriott, Irlandczycy rozmawiali z mechanikami, którzy chcą opuścić LOT. Wg doniesień Rzeczpospolitej, podobne spotkania mają się odbyć także w Krakowie. Obecnie mechanik lotniczy, może łatwo znaleźć prace, jeśli tylko posiada doświadczenie w obsłudze i naprawach maszyn najczęściej używanych przez przewoźników tj. boeingi, airbusy, embraery. Brazylijski producent, mając na uwadze kwalifikacje polskich mechaników, zamierza otworzyć w Warszawie centrum serwisowe tych maszyn na całą Europę Środkową. Mechanik LOT-u (jest ich ok. 600) zarabia ok. 4 tys. zł, natomiast Park Aviation oferuje średnią płacę ok. 4 tys. euro miesięcznie. Paweł Gronkiewicz, kierownik działu zasobów ludzkich w PLL LOT, nie kryje frustracji. - Wykształcenie mechanika trwa co najmniej od czterech do pięciu lat. O dobrego specjalistę jest dużo trudniej niż o dobrego pilota. A mechanicy już odchodzą z pracy - wyjaśnił. Choć w firmie trwa opracowywanie systemu płacowego, mającego na celu zatrzymanie fachowców, warunki proponowane przez Park Aviation wydają się bezkonkurencyjne.
Podczas zorganizowanego spotkania z Irlandczykami, zachowano wszelkie środki ostrożności. Osobom zaproszonym na rozmowy, przyporządkowano kody, aby ich nazwiska nie znalazły się w żadnych dokumentach. Ponadto przedstawicielka Park Aviation z Dublina, stroniła od udzielania wywiadów. Wg informacji jednego z uczestników, przybyłym przedstawiano atrakcyjną ofertę i dano czas do namysłu. Polakom oferuje się różnej długości kontrakty, prawie we wszystkich większych węzłach komunikacyjnych na świecie. W Polsce wypłata mechanika w LOT, składa się z płacy podstawowej i dodatku motywacyjnego, który uzależniony jest od liczby opóźnień i odwołań lotów. Niestety opóźnień jest coraz więcej, a mechanicy nie mają na ten fakt żadnego wpływu.
Główną przyczyną opóźnień lotów, jest letni szczyt przewozów pasażerskich, któremu nie jest w stanie sprostać stary terminal na warszawskim Okęciu. Często wcześnie rano, kiedy oprócz samolotów rejsowych odlatują czartery, kolejka pasażerów do odprawy, często ciągnie się poza terminal! Brakuje także autobusów, które muszą odwieźć pasażerów do maszyn stojących na płycie, gdyż gro rękawów prowadzących bezpośrednio na pokład maszyny, jest wyłączone z eksploatacji. Opóźniony rejs, często zatem traci swój slot (okienko przeznaczone na przelot korytarzem powietrznym), a jeśli niektóre samoloty wykonują 2-3 tras dziennie, każdy następny lot spóźnia się jeszcze bardziej. Warszawski terminal 2, będzie oddany do eksploatacji najprawdopodobniej dopiero po wakacjach. Należy przypomnieć, iż miało to nastąpić początkowo jesienią ubiegłego roku, potem termin wyznaczono kwiecień. Tymczasem obiekt, czeka na wyniki kontroli prowadzonej przez strażaków.
Obostrzenia dla kierowców zawodowych w Turcji
Zobacz całość »Zgodnie z informacją otrzymaną z Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Ankarze kierowcy zawodowi (kierowcy autobusów wycieczkowych, itd.) przyjeżdżający do Turcji muszą posiadać wizę turecką (z prawem wykonywania zawodu kierowcy) pobraną wcześniej z Ambasady Turcji w Warszawie - podało BOTM.
Wydawane na przejściach granicznych wizy nie wystarczą, są one bowiem tylko wizami turystycznymi i nie uprawniają do wykonywania zawodu kierowcy.
Zgodnie z notą z tureckiego MSZ, Ambasada RP w Ankarze poinformowała, iż prośby o wjazd na terytorium Turcji bez ważnej wizy dla kierowcy zawodowego, nie będą więcej uwzględniane.
Ruszył pierwszy na Jurze oznakowany turystyczny szlak konny
Zobacz całość »Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej otwarto pierwszy w pełni oznakowany turystyczny szlak konny.
Szlak wiedzie leśnymi duktami i polnymi drogami wokół rezerwatu Góry Zborów w Kroczycach-Podlesicach. Ma 4,5 kilometra długości. Jest oznakowany podobnie jak trasy dla turystów pieszych - z jedną różnicą - obok kolorowego paska jest koński łeb na białym tle.
Inicjatorem utworzenia szlaku jest Zespół Parków Krajobrazowych województwa śląskiego. Poprzez tworzenie hopotras Zespół chce ochronić jurajską naturę przed zniszczeniem. Obecnie największe zagrożenie dla przyrody w tym regionie stanowią użytkownicy czterokołowców, rowerzyści i koniarze.
W planach jest utworzenie kolejnych hipotras - w okolicach Ogrodzieńca, Smolenia i Pustyni Błędowskiej.
Bez wiz do USA pojadą Czesi, a nie Polacy?
Zobacz całość »Obecnie amerykański parlament pracuje nad nowym prawem, które wpłynie na ruch wizowy. Oczywiście, Polacy nie maja co liczyć na zniesienie ruchu bezwizowego. Ciekawostką jest natomiast fakt, iż zgodnie z nowym prawem bez wiz będą mogli podróżować do USA np. Czesi czy Estończycy.
Taki podział przyszłych uprawnień wynika z progów odmów przyznania wizy do Stanów Zjednoczonych istniejących obecnie. Według nowego prawa, wiz nie będą musieli mieć obywatele tych krajów, w których pozwolenia na wjazd do USA odmawiano wcześniej tylko mniej niż w 10% przypadków.
Jeśli takie rozwiązanie zostanie przyjęte, to bez problemu do Stanów będą mogli jeździć Czesi, Estończycy i być może także Węgrzy, którym w 2006 roku odmawiano wiz w 12% przypadków.
Niestety, Polacy nie będą mieli szans na ruch bezwizowy, gdyż amerykańscy konsulowie w Polsce odrzucili w zeszłym roku ponad jedną czwartą wniosków o wizę - 26%.
A to oznacza, że jeżeli projekt przejdzie w obecnej formie, to po latach starań (wspomagania USA wojskami, kupowania nie wartych zapłaconych pieniędzy samolotów wojskowych, itp.) o zezwolenie na wjeżdżanie do USA tylko z paszportem, uzyskamy tyle, że wizy będą zniesione - ale nie dla nas.
Licheń stawia na azjatyckich turystów
Zobacz całość »Sanktuarium w Licheniu, zamierza stać się pierwszym w Polsce, światowym centrum pielgrzymkowym. Duchowni nastawiają się na bardzo atrakcyjny target - turystów z Chin, Japonii i Korei Południowej.
Obecnie, sanktuarium przyjmuje ok. 2 mln zagranicznych gości rocznie. Stanowi to tylko 3% wszystkich odwiedzajacych. Plany na przyszłość zdradził o. Zbigniew Krochmal z Lichenia - W ciągu dziesięciu lat zagraniczni turyści powinni stanowić 20% odwiedzających - oświadczył ojciec. - To nie są mrzonki, tylko bardzo realne plany - dodał. Przedsięwzięcie koordynuje pięcioosobowy zespół świeckich specjalistów od PR, który został zatrudniony w celu promocji Lichenia.
O tego typu działania promocyjne w Polsce, nie pokusili się nawet paulini z Jasnej Góry, czy bernardyni z Kalwarii Zebrzydowskiej. Reklama o
prze się m.in. o tzw. marketing szeptany. - Chcemy, by ci, którzy nawiedzili Licheń, mówili o tym innym. Dawanie świadectwa to najpiękniejsze narzędzie marketingowe - wyjaśnił o. Krochmal. - Stawiamy na zagwarantowanie wiernym niezapomnianej modlitwy: organizujemy misteria na Golgocie, w pobliskim Lesie Grąblińskim, a także specjalne procesje ze światłami, w których wierni niosą zapalone świece - oznajmił rozmówca.
Księża liczą przede wszystkim na turystów z Azji Południowo-Wschodniej z dwóch względów: zostawiają najwięcej pieniędzy i są bardzo kulturalni. - Chcemy zainteresować Chiny, Koreę Południową i Japonię. Już pierwsze wycieczki mieliśmy. Są zachwyceni rozmachem bazyliki i tym, w jaki sposób ludzie się tu modlą - powiedział o. Zbigniew Krochmal. W wejściu na rynek azjatycki mają pomóc m.in. polskie placówki dyplomatyczne oraz firmy zajmujące się tłumaczeniem folderów reklamowych, informatorów, broszur i plakatów, które trafią do azjatyckich biur podróży.
Pożar w tureckim kurorcie Bodrum
Zobacz całość »W weekend na tureckim wybrzeżu Morza Egejskiego w Bodrum wybuchł wielki pożar, który zagroził bezpieczeństwu turystów - podał Dziennik.
W ciągu jednego dnia (7 lipca) spaliło się 500 hektarów lasu piniowego i zarośli, a także 500 hektarów upraw rolnych. Strażacy gaszący ogień z ziemi i powietrza mieli poważne problemy z szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. Upał, wiatr i susza wpłynęły na akcję ratunkową.
W Bodrum od strony zbliżającego się ognia podjęto nadzwyczajne środki ostrożności. Ewaluowano dwa duże hotele, a władze zaapelowały o niesienie pomocy strażakom, gdy sytuacja stała się krytyczna.
Bilans pożaru wygląda następująco:
- kilka wozów strażackich zostało poważnie uszkodzonych,
- rannych i poparzonych zostało około 20 osób (w tym kilku strażaków).
- nie dopuszczono jednak do kurortu.
Przyczyna pożaru nie jest znana. W Turcji jednak łatwopalne, suche zarośla zapalają się same bardzo często w czasie letnich upałów i suszy.
Prokuratura postawiła zarzuty w sprawie wypadku dwóch autokarów
Zobacz całość »Prokuratura postawiła pierwsze zarzuty w sprawie wypadku dwóch autokarów, które zderzyły się w Falsztynie na drodze do Niedzicy. W wypadku rannych zostało kilkanaście osób. Pojazdy należące do firmy EuroBus uległy znacznemu zniszczeniu.
Aktualnie kierowcy jednego z autobusów grozi nawet 5 lat wiezienia. Prokurator z Nowego Targu Tomasz Kumor powiedział, iż zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie kierowcy pierwszych zarzutów.
Wiadomo już na pewno, że obaj kierowcy w chwili wypadku byli trzeźwi. Jeden z kierowców natomiast jechał dwa razy szybciej niż powinien i nie posiadał umowy z pracodawcą.
- Według wskazań "wykresówek" jechał z prędkością 55 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 30 kilometrów na godzinę. Ponadto autokar miał duże zużycie bieżnika, opony nadawały się do wymiany, były po prostu łyse - powiedział na antenie radia TOK FM Paweł Usidus, główny inspektor transportu drogowego.
Kierowca przyznał się też, że wyjechał w trasę bez ważnej umowy. Jak tłumaczy się właściciel firmy przewozowej Eurobus z Gołdapi, kierowca nie zdążył jej podpisać, bo księgowa była na urlopie.
Kierowca był na stałe zatrudniony w PKS, a w Eurobusie chciał sobie dorobić.
Pozostałe okoliczności są badane. Eksperci ustalają m.in., czy hamulce były sprawne.
::: 2007-07-11 :::
Ostatnie tygodnie tarasu widokowego na Okęciu
Zobacz całość »Już za kilka tygodni, taras widokowy na Okęciu, który przez wiele lat lat był jednym z obowiązkowych punktów wielu wycieczek, zostanie definitywnie zamknięty.
Tuż przy tarasie rozpocznie się budowa ostatniej części nowego terminalu, na którym hiszpański projektant z firmy Lamela nie zaplanował takiego miejsca. Według Krzysztofa Kozła, rzecznika polsko-hiszpańskiego konsorcjum, które zaprojektowało, a teraz buduje nowy terminal, obecnie na lotniskach odchodzi się od klasycznych tarasów widokowych. W nowym terminalu znajdzie się jednak ogólnodostępna część, z której przez szybę będzie można oglądać płytę lotniska z samolotami. Widoczność niestety może być trochę gorsza niż na istniejącym tarasie.
Taras widokowy był odwiedzany przez wiele osób. Przede wszystkim był punktem wycieczek szkolnych odwiedzających stolicę. Tutaj także rodziny i znajomi machali odlatującym. Kolejną grupę odwiedzających taras stanowią fani lotnictwa - tzw. spottersi, którzy z fotografują ciekawe samoloty. Im zostanie miejsce pod płotem lotniska oraz usypana przez Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze niewielka górka, z której będą mogli obserwować samoloty.
Taras widokowy na Okęciu znany jest z kilku filmów. Najwięcej osób zapamiętało go ze sceny w "Misiu" Stanisława Barei, kiedy mężczyzna odprowadzający matkę na samolot zastaje kartkę "Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras we Wrocławiu".
Taras widokowy czynny będzie przynajmniej do końca lipca w godz. 6.30-20.30. Bilet normalny kosztuje 4 zł, ulgowy 2 zł.
Będzie nowy węzeł komunikacyjny w rejonie Balic?
Zobacz całość »6 lipca zakończono prace nad kompletną propozycją nowego układu komunikacyjnego w okolicach Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice.
Inwestycję będzie realizowało wielu partnerów. Porozumienie podpisały: Województwo Małopolskie, Miasto Kraków, Gminę Zabierzów, Generalną Dyrekcję Dróg i Autostrad, Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice a także PKP Polskie Linie Kolejowe. Patronat objął Minister Transportu RP. Celem inwestycji jest rozbudowa i uporządkowanie ruchu drogowego i kolejowego w rejonie lotniska. Główne założenie to modernizacja węzła komunikacyjnego (lotniczego, kolejowego, autostradowego i drogowego) funkcjonującego w Balicach i dostosowanie go do obsługi zwiększającego się ruchu pasażerskiego, a także przeniesienie ciężaru komunikacji drogowej Kraków - lotnisko z ulic Balickiej i Królowej Jadwigi na nowopowstałą Trasę Balicką. Koszt inwestycji wyniesie ponad 600 mln złotych.
Według prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, w ciągu czterech najbliższych lat nie będzie dodatkowych funduszy z budżetu miasta. Konieczna będzie pomoc albo ze środków rządowych, albo uzyskanie funduszy unijnych. Zdaniem wiceministra Eugeniusza Wróbla iż nie ma co liczyć na pieniądze z budżetu.
Minęło 650- lecie istnienia Mostu Karola w Pradze
Zobacz całość »W poniedziałek praski Most Karola skończył 650 lat. Okrągłe urodziny tego najsłynniejszego zabytku stolicy Czech świętowały w Pradze tysiące ludzi.
Obchody rocznicy rozpoczęły się o północy. Na moście zagościli m.in. czarodziej oraz bezgłowy templariusz. Każdej z kamiennych rzeźb, które zdobią most, towarzyszył człowiek ze świecą. Na pobliskiej scenie w tym czasie przedstawiono fragmenty najsłynniejszych praskich legend, m.in. o Golemie. Inne pokazy i imprezy odbywały się na całej starówce. Gospodarzem uroczystości był burmistrz Pragi Pavel Bem, który życzył mostowi nad Wełtawą "jeszcze dłuższego życia, jak najmniejszej liczby wandali i wielu pełnych emocji odwiedzających".
Kamień węgielny pod budowę mostu został wmurowany 9 lipca 1357 roku przez cesarza Karola IV Luksemburskiego. Most ma prawie 516 m długości i łączy Stare Miasto z Malą Straną, a do 1741 roku był jedynym mostem na Wełtawie. 17 łęków mostu oparte jest na 15 filarach. Praski zabytek jest jednym z najstarszych zachowanych mostów kamiennych na świecie o tej rozpiętości przęseł. Początkowo nazywano go Praskim lub Kamiennym Mostem, nazwy Most Karola używa się dopiero od około 1870 roku.
Unia nie sfinansuje lotniska w Obicach?
Zobacz całość »W piątek do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego trafiła informacja z Komisji Europejskiej, że wszystkie lotniska, które starają się o dofinansowanie z Unii Europejskiej, będą finansowane w ramach ustawy o pomocy publicznej. Oznacza to, że dofinansowanie z Unii nie przekroczy 50%. Drugie tyle będzie musiał dołożyć inwestor. Jest to zła wiadomość dla zwolenników inwestycji w Obicach, którzy liczyli na 50 mln euro z Brukseli, a mogą dostać najwyżej 34 mln.
Adam Jarubas, marszałek województwa wierzy jednak, że kolejne tury negocjacji z Komisją Europejską w sprawie lotniska w przyniosą korzystne dla niego rozstrzygnięcie. Po rozmowach z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim zarząd województwa zdecyduje, jaką kwotę będzie się starał uzyskać z Unii Europejskiej. Marcin Perz, członek zarządu województwa potwierdza konieczność przesłania do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego informacji o modyfikacji Regionalnego Programu Operacyjnego
Początkowo zakładano, że koszt całej inwestycji wyniesie 68 mln euro. Planowano, że 50 mln da Unia, a 18 mln euro dołoży miasto. Teraz zarząd może dostać maksymalnie 34 mln euro a i tak zmniejszoną kwotę dotacji trzeba będzie negocjować z Komisją Europejską. Optymizmem nie napawa fakt, że rzeczniczka Danuty Hübner, komisarza europejskiego ds. polityki regionalnej, Ewa Kałużyńska poinformowała w poniedziałek, że są niewielkie szanse na unijne dofinansowanie tej inwestycji. Władze Kielc będą musiały więc znaleźć inwestora prywatnego. Marcin Perz dodaje, że z inicjatywy prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego przedstawiciele województwa będą chcieli spotkać się z Danutą Hübner i przedstawić jej przygotowane wyliczenia i analizy.
Zarząd województwa świętokrzyskiego nie zraża się złymi informacjami z Brukseli. Adam Jarubas, marszałek województwa twierdzi, że na razie Komisja nie zna jeszcze danych ekonomicznych, które są przygotowywane do kolejnej tury negocjacji. Dodaje, że informacje te mogą być bardzo istotne dla dalszych rozmów. Marszałek wierzy, że kolejna tura rozmów przyniesie korzystne dla Obic rozwiązania.
Być może, to jest właściwy moment na ponowne przemyślenie sensu inwestowania w kieleckie lotnisko. Obice bowiem mogą w przyszłości być równie rentowne jak Włoszczowa.
W 2008 r. do Polski trafią pierwsze Dreamlinery zamówione przez PLL LOT
Zobacz całość »PLL LOT poinformowały, że zamówione samoloty Boeing 787 Dreamliner otrzymają w 2008 roku. Pierwszy, całkowicie ukończony, egzemplarz nowego samolotu pasażerskiego 787, nazwanego Dreamliner, został zaprezentowany przez koncern Boeing Co w niedzielę, w miejscowości Everett w stanie Waszyngton.
787 Dreamliner to maszyna średniej wielkości. Jest pierwszym, zupełnie nowym modelem Boeinga, wprowadzonym do seryjnej produkcji od wprowadzenia modelu 777 w 1995 r. Jest także pierwszym dużym samolotem pasażerskim, wykonanym w większości z kompozytów włókien węglowych, bardziej wytrzymałych i mniej podatnych na korozję niż dotychczas stosowane aluminium.
Za samoloty Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT planuje zapłacić 15% z własnych środków, a 85% - z innych źródeł. Według cen katalogowych, jeden taki samolot jest wart 153 mln USD. Do końca bieżącego roku nasz narodowy przewoźnik ma wybrać instytucję, która wyłoży 85% kosztów zakupu nowych Boeningów. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to leasing czy kredyt bankowy - w tej chwili trwają analizy. Niezależnie od tego, LOT będzie praktycznie właścicielem tych samolotów - poinformował PAP rzecznik prasowy PLL LOT - Wojciech Kądziołka. LOT zamówił 7 samolotów już w 2005 roku, a w 2006 r. zwiększył zamówienie do ośmiu maszyn.
W polskim przedstawicielstwie Boeinga, PAP dowiedziała się, że zakupiony przez LOT model Dreamlinera może przewieźć od 210 do 250 pasażerów przy zasięgu od 14800 km do 15700 km. Samolot ma 57 m długości, 17 m wysokości i 60 m rozpiętości skrzydeł. Rzecznik prasowy Portów Lotniczych - Artur Burak poinformował PAP, że wysłannicy Boeinga zaakceptowali warszawskie lotnisko im. F. Chopina dla potrzeb Dreamlinera.
Obecnie PLL LOT obsługują 15 samolotami Boeinga swoje połączenia amerykańskie, bliskowschodnie oraz część europejskich. Siedem samolotów Boeing 767 w wersjach 300 i 200 obsługuje połączenia na trasach transatlantyckich do Nowego Jorku, Chicago i Toronto. Osiem Boeingów 737 lata na różnych trasach. Na swoich stronach internetowych, przewoźnik informuje, że używa także trzech typów Embraerów (cztery samoloty Embraer 175, 10 samolotów Embraer 170 oraz 11 Embraerów ERJ 145). W barwach zależnej od PLL LOT spółki Eurolot latają także samoloty ATR (osiem ATR-72 i pięć ATR-42-500).
Pogoda motywuje Polaków do wypoczynku poza Polską
Zobacz całość »- 15 stopni, wieje i cały czas pada. W takiej aurze setki tysięcy turystów zamiast skwierczeć na piachu, ubiera sztormiaki i myśli o powrocie - tak opisuje wakacje nad polskim morzem dziennik Metro. - Zadowoleni są tylko restauratorzy - knajpy przeżywają oblężenie - dodaje gazeta w kolejny akapicie.
Niestety w ostatnich dniach pogoda nad morzem nie rozpieszcza turystów. - Jak żyję, takiego okropnego lata nie pamiętam - czytamy w Metrze wypowiedź jednego z rodowitych mieszkańców Ustki. - Kto by pomyślał, żeby w połowie lipca wieczorami ubierać zimową kurtkę?! A ostatnio to niemal codzienność - opowiada Ustczanin.
Niestety, prawda jest taka, że turyści, którzy postanowili spędzić urlop nad polskim morzem, nie mają zbyt wiele powodów do radości. Od dwóch tygodni temperatura nad Bałtykiem rzadko kiedy przekracza 20 stopni Celsjusza, a na niebie prawie non-stop są czarne chmury. Synoptycy wprawdzie zapowiadają, iż po weekendzie pogoda nieco się poprawi, ale zmiana na lepsze potrwa 2-3 dni. Potem dla odmiany znów będzie lać i grzmieć.
Nad polskie morze najczęściej wybierają się rodziny z małymi dziećmi, które nie chcą ryzykować wyjeżdżając na wakacje za granicę. I niestety przez pogodę cierpią najbardziej dzieci, które podczas deszczu po prostu się nudzą. Rodzice dwoją się więc i troją w wymyślaniu kolejnych zajęć dla pociech. - Dwa razy oglądaliśmy foki w Helu, pływaliśmy wodolotem, dla zabicia czasu jeździliśmy pociągiem, bo dla naszych dzieci to atrakcja. Jutro wybieramy się do Gdyni do kina - wymienia jedna z turystek, która urlop z całą rodziną spędza w Jastarni.
Na pogodzie zyskują lokalne atrakcje turystycznej. - Jak tak dalej pójdzie, to pobijemy w tym roku rekord. Każdego dnia odwiedzają nas prawdziwe tłumy - powiedziała pracownica Fokarium przy stacji morskiej w Helu. Z deszczowej pogody cieszy się także właściciel Chaty Rybackiej w Jastarni, który ma dwa razy więcej zwiedzających niż w latach poprzednich.
Deszcz cieszy również właścicieli restauracji i pubów, które przez pogodę pękają w szwach od rana do późnej nocy. Miejsca te bowiem są jednymi z nielicznych atrakcji w polskich kurortach. Tylko nieliczne miejscowości organizuję koncerty, czy też inne imprezy.
Efekt? Turyści skracają urlopy, rezygnują z rezerwacji nawet jeśli wpłacili spore zaliczki. I jadą za granicę, gdzie pogoda będzie gwarantowana.
Pod przełęczą Brenner powstanie tunel łączący Austrię i Włochy
Zobacz całość »Ministrowie transportu Austrii i Włoch, podpisali w Wiedniu porozumienie o współpracy przy budowie tunelu pod przełęczą Brenner. Alpejski tunel o długości 63 km, który będzie najdłuższym tunelem na świecie, powinien zostać oddany do użytku w 2022 roku.
Austriacki minister transportu Werner Fayman oraz włoski minister transportu Antonio Di Pietro porozumieli się w sprawie sfinansowania budowy. Oba kraje wyłożą po około sześć milionów euro. Trzecią część potrzebnych funduszy mają nadzieję uzyskać z Brukseli. Koordynator z ramienia UE ds. transportu Belg Karel Van Miert, zadeklarował już udział Brukseli w budowie w wysokości ok. 850 mln euro do 2013 roku.
Brenner to jedna z najważniejszych alpejskich przełęczy na granicy Austrii i Włoch, leżąca na wysokości 1370 m n.p.m. Prowadzi przez nią najdogodniejsza linia tranzytowa, która łączy Niemcy z Włochami przez Innsbruck w Tyrolu i Monachium w Bawarii. Co roku przejeżdżają przez nią ponad dwa miliony ciężarówek. Austriaccy Zieloni zwracają uwagę na szkody, jakie tak duże obciążenie tej trasy wyrządza środowisku.
Według austriackiego ministra tunel umożliwi "trzykrotne zwiększenie transportu kolejowego w regionie".
Porozumienie zawarte między Austrią, Włochami i Niemcami przewiduje nałożenie opłat na pojazdy, które będą korzystać z tunelu. Według ministra Faymana dochody z tego tytułu mogą wynieść co najmniej 40 mln euro rocznie.
W projekt budowy tunelu włączą się także pośrednio Niemcy, które deklarują rozbudowę dróg prowadzących w jego kierunku. Niemiecki minister transportu Wolfgang Tiefensee podpisał z austriackim ministrem Faymanem porozumienie o wybudowaniu do 2012 roku nowej linii kolejowej łączącej Salzburg w Austrii oraz Freilassingiem w Bawarii, która umożliwi kolejowe połączenie Bratysławy z Paryżem poprzez Wiedeń, Salzburg i Monachium.
Irena Lewandowska zadba o polsko-ukraińską współpracę w dziedzinie turystyki
Zobacz całość »Z dniem 11.06.2007r. Narodowa Organizacja Turystyczna Ukrainy Ministerstwa Kultury i Turystyki Ukrainy na mocy upoważnienia, mianowała Irenę Lewandowską swoim przedstawicielem na obszarze Polski.
Irena Lewandowska będzie dbała o rozwój polsko-ukraińskiej współpracy w dziedzinie turystyki i kultury. Będzie również reprezentowała w Polsce Ukrainę, prowadziła rozmowy z partnerami Narodowej Organizacji Turystycznej, organizowała konferencje turystyczne, uczestniczyła w targach turystycznych, oraz sprzyjała udziałowi Narodowej Organizacji Turystycznej Ukrainy we wspólnych projektach ze stroną polską w zakresie przygotowania i przeprowadzenia finałowego etapu Mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012.
Poniżej zamieszczamy adres i dane kontaktowe Przedstawicielstwa Narodowej Organizacji Turystycznej Ukrainy w Polsce:
Budynek Ochota Residence
Ul. Niemcewicza 26 lok U9
02-306 Warszawa
Tel. (22) 627 33 48, (22) 627 33 49
Fax (22) 827 28 82
e-mail: nto.ukr@atlasbusiness.pl
www.atlasbusiness.pl
Malta i Cypr od 2008 w strefie euro
Zobacz całość »Unia Europejska zadecydowała, iż od 1 stycznia 2008 r. Malta i Cypr będą należeć do strefy euro.
Unijni ministrowie finansów podczas zebrania w Brukseli, zastrzegli kursy wymiany walut w stosunku do euro: na Cyprze, funt będzie wymieniony po kursie 0,585274 euro, natomiast maltańska lira - 0,4293 euro. Do strefy euro w styczniu dołączyła także Słowenia, zatem od stycznia przyszłego roku, wspólna waluta będzie obowiązywała w 15 państwach UE.
- Gratuluję obu krajom sukcesu - oświadczył z zadowoleniem portugalski minister finansów Fernando Teixeira dos Santos. Portugalia to pastwo, które obecnie przewodniczy w UE. Decyzja, aby obie wyspy przyjęły wspólną monetę, pojawiła się 21 czerwca na ostatnim szczycie w Brukseli państw UE, która potwierdziła wcześniejszą aprobatę ministrów finansów z 5 czerwca, zgodnie z rekomendacją Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.
Komisja Europejska stwierdziła, iż Malta i Cypr, które tj. Polska weszły do UE w 2004 r., spełniają kryteria traktatu z Maastricht, a tym samym mogą przyjąć wspólną walutę. Wydana zgoda, stanowi ostatnie stadium długiej procedury zatwierdzania kandydatów do strefy euro. Kolejnym prawdopodobnym kandydatem przystępującym do obszaru euro, być może już w 2009 r. Słowacja.
Amerykański urząd antymonopolowy zgodził się na przejęcie Worldspan przez Travelport w USA
Zobacz całość »Travelport Inc. z siedzibą w Nowym Jorku, właściciel wszystkich spółek należących do Travelport, potwierdził dziś, że Travelport Inc. i Worldspan L.P. z siedzibą w Atlancie, otrzymały zezwolenie Federalnej Komisji ds. Handlu USA na wcześniej już ogłoszone przejęcie spółki Worldspan i przekształcenie jej w spółkę zależną Travelport.
Finalizacja transakcji nastąpi z chwilą otrzymania podobnej zgody Komisji Europejskiej. Firma Travelport pozostaje pełna optymizmu wierząc, że decyzję w tej sprawie KE podejmie na czas, umożliwiając zamknięcie fuzji w trzecim kwartale br.
Planowane włączenie Worldspan w struktury Galileo, jednej z firm należących do konglomeratu Travelport, doprowadzi do powstania wiodącego na świecie dostawcy rozwiązań turystycznych. Połączone siły obu firm to większy potencjał pozwalający wdrażać nowe rozwiązania technologiczne i znacznie wydajniej działać na wysoce konkurencyjnym rynku dostawców i agencji turystycznych, napędzanym przez zwiększające się zapotrzebowanie na coraz tańsze usługi. Travelport uważa, że proponowane połączenie wzmocni konkurencję w branży, a to tylko przyniesie korzyść klientom, zarówno dostawcom usług turystycznych, agencjom podróży, jak i nabywcom finalnym.
Co kierowcy, jadący do Czech (lub przez Czechy) wiedzieć powinni?
Zobacz całość »Czeska Centrala Ruchu Turystycznego Czech Tourism przypomina turystom, jakie obowiązkowe wyposażenie samochodu powinni posiadać i jakie są ceny winiet, obowiązujących na czeskich drogach.
Wszyscy kierowcy, podróżujący czeskimi drogami powinni obowiązkowo posiadać w samochodzie:
- zapasowy bezpiecznik elektryczny
- zapasowe żarówki, po jednej sztuce z każdego rodzaju do zewnętrznego oświetlenia i sygnalizacji świetlnej oraz narzędzia potrzebne do ich wymiany
- podnośnik samochodowy
- klucz do demontażu kół
- koło zapasowe
- apteczka samochodowa
- trójkąt ostrzegawczy.
Wskazane jest także posiadanie co najmniej jednej kamizelki odblaskowej.
Motocykle natomiast muszą być wyposażone w zapasowy bezpiecznik, zapasowe żarówki, po jednej sztuce z każdego rodzaju do zewnętrznego oświetlenia i sygnalizacji świetlnej oraz apteczkę.
Szczegółowe informacje dotyczące wyposażenia obowiązkowego pozostałych pojazdów można znaleźć w DzU 341/2002 oraz na stronie www.mvcr.cz
Kierowcy jadący do Czech powinni też pamiętać o obowiązku posiadania winiet. I tak w 2007 roku kierowcy pojazdów o wadze do 3,5 tony zapłacą 200 czeskich koron za winietę siedmiodniową, 300 koron za miesięczną, a 900 koron za roczną.
Kierowcy cięższych pojazdów (3,5-12 ton) zapłacą 650 koron za siedmiodniową winietę, 1750 za miesięczną i 7000 koron za roczną.
Motocykle na czeskich autostradach nie muszą mieć winiety - winiety obowiązują jedynie dla pojazdów dwuśladowych, czyli 4 i więcej kołowych.
::: 2007-07-12 :::
Połączenie autobusowe dla rowerzystów
Zobacz całość »Połączenie autobusowe dla rowerzystów na próbę uruchamia PKS Jelenia Góra.
Połączenia takie będą uruchomione w soboty i niedziele w dniach 14, 15, 21, 22 lipiec. Trasa tego połączenie będzie wieść z Jeleniej Góry przez Cieplice, Podgórzyn, Karpacz, Kowary na Przełęcz Okraj.
W autobusie będzie można przewozić rowery. Po przekroczeniu granicy można swobodnie zjechać kilkanaście kilometrów w dół, np. do Pecu pod Śnieżką, Svobody nad Upą, Janskich Łaźni czy nawet do Trutnova. Po zakończeniu zwiedzania znów bez problemu można dostać się czeskim cyklobusem na Przełęcz Okraj. Stamtąd można zjechać do Jeleniej Góry lub okolic.
Kolejki na przejściu w Hrebennem
Zobacz całość »Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Hrebennem do końca roku przewidywane są kolejki. Ruch pojazdów będzie utrudniony ze względu na prowadzone prace budowlane na drodze dojazdowej do przejścia.
Od środy wyłączony został z ruchu ok. 400 metrowy odcinek drogi nr 17. Dojazd do przejścia odbywa się inną nowo wybudowaną drogą lokalną. Droga ta ma tylko dwa pasy ruchu, dlatego w sytuacji natężenia ruchu spodziewane są poważne utrudnienia. Remonty na drodze nr 17 prawdopodobnie potrwają do końca roku.
Rzecznik Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej Andrzej Wójcik zaleca w tym czasie korzystanie z innych przejść granicznych z Ukrainą.
Jubileuszowa edycja Festiwalu Piosenki Żeglarskiej i Morskiej
Zobacz całość »W Giżycku rozpoczyna się Festiwal Piosenki Żeglarskiej i Morskiej. W tym roku to 15 jubileuszowa edycja festiwalu. Jest to największa tego typu impreza w Europie.
Konkurs zaczyna się o 20.00 w Twierdzy Boyen. Następnie na scenie pojawi się ubiegłoroczny laureat, zespół Matelot. Popularny koncert Zapomniana Tawerna będzie gościł m.in. Jerzego Porębskiego, Andrzeja Koryckiego, Grzegorza Tyszkiewicza. W koncercie Na Fali Wspomnień wystąpią laureaci z lat poprzednich.
W piątek 13.07. na konkursowej scenie wystąpią EKT Gdynia, Smugglers, Atlantyda, Yank Shippers, Mordewind, Banana Boat i Orkiestra Samanta. Sobota to moment kulminacyjne, będzie bowiem ogłoszenie wyników Festiwalu i wręczenie nagród zwycięzcom. Całą imprezę zakończą występy zespołów: Stare Dzwony, Ryczące Dwudziestki, Spinakery, Orkiestra Dni Naszych, Mietek Folk, Yank Shippers i Cztery Refy.
MKiDN dofinansowuje renowację 160 zabytków
Zobacz całość »Biuro prasowe Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, poinformowało, że dofinansuje renowację 160 polskich zabytków - podaje PAP.
Pieniądze na ten cel będą pochodzić ze środków unijnych. W 2007 r. MKiDN przeznaczy łącznie 100 mln zł na konserwację zabytków. Środki zostały przyznane w ramach drugiego naboru wniosków do programu operacyjnego MKiDN "Dziedzictwo kulturowe". Pierwszego nabór objął ponad 190 obiektów. Wsparcie przeznaczone jest głównie na remont dachów, elewacji i konserwację dzieł sztuki. Fundusze trafią także do świeckich instytucji.
Pieniądze otrzymają właściciele zabytkowych domów przy Pl. Bolesława Chrobrego w Kłodzku, muzeum Gross-Rosen Rogoźnica w Wałbrzychu. Z funduszy skorzysta też gmina miasta Brzeszcze w małopolskim. Będzie ona rewaloryzować były podobóz KL Auschwitz - Birkenau "Jawischowitz" w parku miejskim. Wsparcie finansowe dostanie też Uniwersytet Łódzki, który chce wyremontować budynki Muzeum Przyrodniczego. Środki finansowe trafią także na remont pałacu w Kozłówce w lubelskim. Sfinansowana będzie konserwacja pałacu Karola Izraela Poznańskiego, który należy do Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi.
Darczyńcy Muzeum Regionalnego w Iłży
Zobacz całość »Janina i Ryszard Górniakowie z Krakowa podarowali do Muzeum Regionalnego w Iłży kolekcję obrazów, miedziorytów, map i książek.
Małżeństwo Górniaków od lat fascynuje się iłżeckim regionem. Janina pochodzi rodem z podiłżeckich Pastwisk. Górniakowie mieszkają w Krakowie ale w Iłży bywają regularnie, za każdym razem z darem dla miejscowego muzeum.
Najpierw podarowali dwa miedzioryty Erica Dahlberga z 1696 r., wydaną w Paryżu w 1666 r. mapę "Haute, ou Petite Pologne", grafiki z książki Leonarda Chodźko z XIX w., zbiór książek i albumów oraz wydruk komputerowy mapy "La Germania" namalowanej w 1577 r. Prócz tego darczyńca przekazał muzeum laptopa z oprogramowaniem. Następnym przekazali muzeum ogromny album Jana Matejki zawierający drzeworyty obrazów olejnych mistrza jego własnych lub wykonanych przez innych artystów. Górniakowie dali także portret Jana Grota w kopii Aleksandra Gruszczenki, mapę "Austrian Dominian" z 1814 r. ujmującą faktyczny stan podziału ziem południowych Polski z tamtego okresu.
Beata Bujakowska, dyrektorka iłżeckiego muzeum zarządziła sporządzenie na cześć darczyńców specjalnej ekspozycji. Powstała wystawa "Iłżą zauroczeni". Krakowianin znów przekazał na nią kilkanaście książek i albumów, grafiki, a wśród dzieło Mikołaja Kopernika z 1543 r. "De Revolutionibus Orbium Coelestium", mapę powiatu Iłża gubernia Radom, chromolitografię z Atlasu Geograficznego Ilustrowanego Królestwa Polskiego z 1907 r. oraz fotografie pomników biskupów krakowskich, do których należała Iłża.
Ryszard Górniak mówi, że od lat szukał związków między Krakowem a Iłżą i odnalazł je w biskupach krakowskich, którzy zbudowali zamek iłżecki i często w nim bywali.
Dyrektorka muzeum podkreśla, że krakowski darczyńca to wspaniały człowiek i, że z taką szczerością spotkała się pierwszy raz w życiu.
Wartość prezentów od Janiny i Ryszarda Górniaków to ponad kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale dla muzeum są one bezcenne. Wszystkie dary posłużą do stworzenia stałej ekspozycji o Iłży.
Promocja Gliwic na północy Polski
Zobacz całość »Gliwice rozpoczęły akcję promocyjną "Gliwice nadają ton". Celem akcji jest ściągniecie do Gliwic przede wszystkim turystów, a także nowych mieszkańców. Aby się promować miasto urządza pikniki rodzinne w kurortach na północy Polski. Mają się one odbywać w kolejne wakacyjne weekendy w dziewięciu atrakcyjnych turystycznie nadmorskich miejscowościach
Katarzyna Jajszczok z działu promocji gliwickiego magistratu, mówi, że w ten sposób ludzie usłyszą o takim mieście jak Gliwice i może zaczną tu przyjeżdżać. Wyjaśnia, iż wolontariusze, którymi są mieszkańcy Gliwic, przygotowując i prowadząc imprezy dla turystów z całej Polski, przekonują ich o zaletach swojego miasta, mogąc w zamian za darmo spędzić parę dni nad morzem czy na Mazurach. Gliwiczanie odwiedzą Międzyzdroje, Kołobrzeg, Rowy, Ustkę, Władysławowo, Elbląg, Giżycko.
Organizatorzy kampanii chcą przedstawić Gliwice jako miasto serdeczne dla turystów, w którym można nie tylko ciekawie spędzić czas ale także zamieszkać. Akcja rozpoczęła się w minioną sobotę imprezą w pobliżu Basenu Północnego w Świnoujściu. Gliwiczanie zorganizowali pokazy jeździeckie i ratownictwa wysokościowego, warsztaty rękodzieła ludowego. Przedstawienia dla dzieci dawał Młodzieżowy Teatr Nowej Sztuki. Pieśniarz Anatol Tchmel prezentował rosyjską poezję śpiewaną.
Urząd miasta Gliwic przeznaczył na kampanię sumę 250 tys. zł.
Katarzyna Jajszczok proponuje, aby kolejne akcje były skierowane w stronę młodzieży, czyli potencjalnych studentów Politechniki Śląskiej. Dzięki dynamicznej grupie młodych, Gliwice będą mogły liczyć na rozwój.
Koniec z nielegalnym subsydiowaniem przewoźników?
Zobacz całość »Bruksela sprawdza zasady pomocy udzielonej tanim przewoźnikom przez porty lotnicze. Jednemu z niemieckich lotnisk, zarzucała nielegalne subsydiowanie linii. Czy kolejne będą porty polskie?
Brukselscy urzędnicy zbadają, czy władze berlińskiego lotniska Schoenefeld udzielały ośmiu tanim liniom (m.in. easyJet, Germanwings i Ryanair), nielegalnej pomocy publicznej. Należąca do rządu firma zarządzająca portem, od 2003 r. zawierała wiele umów dwustronnych z liniami (posiadającymi swoje bazy na lotnisku), które miały zapewniać wybranym liniom lotniczym niższe opłaty lotniskowe niż oficjalnie obowiązujące.
Podobne zarzuty mogą paść również pod adresem polskich portów, gdyż linie lotnicze w Polsce i samorządowcy często lawirują na granicy unijnych przepisów o pomocy publicznej. Tani przewoźnicy w odważny sposób umieją domagać się pomocy od władz portów i lokalnych samorządów. - Niewykluczone, że Komisja, raz zainteresowana jakimś tematem, zechce się przyjrzeć zasadom funkcjonowania linii lotniczych na innych lotniskach, w tym w Polsce - oznajmił Sebastian Gościniarek, ekspert PricewaterhouseCoopers. Unijne normy o pomocy publicznej, można jednak pominąć. Wg ekspertów w praktyce polega to na tym, iż przewoźnik zawiera z władzami regionu (w którym znajduje się port lotniczy), umowę o współpracy marketingowej na promocję regionu. Natomiast samorząd oficjalnie płaci za reklamę umieszczoną na stronie internetowej przewoźnika.
Przykładem tego typu działań w Polsce jest Ryanair, który niejednokrotnie publicznie ogłaszał, że na decyzje o uruchomieniu danego połączenia wpływa m.in. gotowość regionu do reklamowania się na jego stronach internetowych. Irlandzka linia, to największy tani przewoźnikiem w Polsce, zatem być może Komisja Europejska będzie chciała przyjrzeć się zasadom funkcjonowania linii w polskich portach - zwłaszcza, że Ryanair zapowiedział ostatnio, iż pozwie Komisję za brak reakcji na skargi dotyczące państwowej pomocy m.in. dla Air France-KLM Group i Lufthansy. Wg ekspertów, zapowiedzi te mogły Brukselę tylko rozzłościć.
Hiszpański hotel NH Hotels powstanie w Poznaniu
Zobacz całość »Hiszpańska sieć NH Hotels buduje swój pierwszy w Polsce hotel, który swą siedzibę będzie miał w Poznaniu przy ulicy Święty Marcin, w dawnym hotelu Wielkopolska.
Hiszpańska sieć NH Hotels posiada obecnie ponad 100 hoteli na świecie m.in. w Niemczech, Szwajcarii, we Włoszech, w Argentynie, Chile i na Kubie. Już w najbliższym czasie jeden z hoteli ma powstać w Poznaniu.
- Z reguły NH Hoteles nie budują nowych obiektów, tylko poszukują starych kamienic, z historią, duszą, w dobrym miejscu i adaptują je na luksusowe hotele - mówi Stefan Bajer z Grupy Projektowej Assmann Polska, która opracowała projekt przebudowy hotelu przy Świętym Marcinie. - Właśnie, dlatego w Poznaniu wybór padł na jeden z historycznych hoteli w ścisłym centrum miasta. Chcemy przywrócić mu dawny blask - dodaje Bajer.
Hotel Wielkopolska był przez wiele lat reprezentacją hoteli w mieście. Zbudowany on został na początku XX wieku na terenie wyburzonego Deutsches Haus jako sześciokondygnacyjny hotel Reichshof. Hotel posiadał 100 pokoi, na parterze Białą Salę, jadalnię do śniadań, Salę Ogrodową (piwiarnię) i salę do spotkań. Podczas wojny hotel został zniszczony i na początku lat 60 poddany został modernizacji.
W projekcie adaptacji na czterogwiazdkowy hotel sieci NH Hotel znajduje się przywrócenie mu wyglądu z lat 30. Powstaną 92 pokoje jedno i dwu-osobowe, a także trzy apartamenty. - Musieliśmy zmniejszyć ilość pokoi, by zwiększyć ich powierzchnię - tłumaczy Stefan Bajer.
Zgodnie z projektem w piwnicach ma znaleźć się klub fitness, zespół SPA, łaźnia parowa oraz sauna.
W adaptacji obiektu bierze udział Grupa Projektowa Assmann Polska oraz Alberto Iglesias Alvarez, hiszpański architekt, który projektował hotele sieci NH Hoteles w innych krajach.
Molo - nowa atrakcja turystyczna Augustowa
Zobacz całość »Augustów podjął działania na rzecz modernizacji infrastruktury turystycznej. Pierwszą inwestycją, która pochłonęła 1,7 mln zł, było wybudowanie molo nad jeziorem Necko.
Dzięki funduszom unijnym, miasto zyskało w ubiegłym roku kolejną atrakcję turystyczną. 75 % inwestycji pokryła Unia Europejska (Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego). Molo nad jeziorem Necko, składa się z dwóch platform. Jedna, ciągnąca się wzdłuż brzegu jeziora o długości 147 m i druga 97 m - wrzynająca się w głąb jeziora. Platformy, są szerokie na 6 m. Natomiast pośrodku molo, wyznaczono cztery kąpieliska o wymiarach 50/25 m każde.
Molo ma nie tylko pełnić funkcje rekreacyjne ale także, wg zamierzeń władz miasta, będzie miejscem wydarzeń kulturalnych, zwłaszcza w gorącym sezonie letnim. Na ruchomych wodnych platformach, mają się tutaj odbywać m.in. spektakle teatralne. Za pieniądze z funduszy unijnych wybudowano również zatoczki do cumowania statków, pływających po zbiorniku wodnym. Modernizacja objęła także niedaleki amfiteatr, zaś na plaży zlokalizowano małą gastronomię. Całkowity koszt poniesionych inwestycji to ponad 5 mln zł.
Wybudowanie molo, to część projektu realizowanego przez Suwalska Izbę Rolniczo-Turystyczną. Z funduszy unijnych w Płaskiej powstają pomosty i pola biwakowe, w Nowince kąpielisko z pomostem i teren wypoczynkowy we wsi Danowskie, natomiast w Maniówce - korty tenisowe. Z kolei w Augustowie poza inwestycją nad jeziorem Necko, wybudowano także boisko szkolne z bieżnią.
Polskie porty poszerzają siatkę połączeń!
Zobacz całość »Już jesienią można spodziewać się nowych połączeń tanich linii lotniczych z regionalnych portów. Najprawdopodobniej będą nowe rejsy na Wyspy Brytyjskie oraz loty Kraków - Moskwa.
Prezes portu lotniczego Kraków-Balice, Kamil Kamiński, ma nadzieje, że jeszcze w tym roku wystartuje nowe połączenie lotnicze z Krakowa do Moskwy. Nie ukrywa także, że nowa oferta skierowana będzie głównie do rosyjskich turystów, chcących odwiedzić Zakopane. - Pojutrze mamy w LOT kolejne spotkanie w tej sprawie. Nie ograniczamy się jednak do tego tematu. Jesienią wystartują z Balic także nowe połączenia do Europy Zachodniej - powiedział Kamil Kamiński.
Mimo, że Kraków jest przewodnikiem wśród regionalnych portów to również inne regionalne lotniska walczą o nowe połączenia i pasażerów. Nowe połączenia ze stolicy Dolnego Śląska ogłosi również Wizz Air.
Głównym elementem działania portów regionalnych są tanie połączenia na Wyspy Brytyjskie i linie rozpoczęły konkurencje pomiędzy propozycjami.
- Jesienią połączenia z Wrocławia uruchomi nowa linia lotnicza - nie jest to przewoźnik niskokosztowy. To będzie oferta głównie dla ludzi biznesu z naszego regionu - podkreśla Zbigniew Sałek, członek zarządu portu lotniczego we Wrocławiu.
Do współpracy przez nowe linie namawiany jest także port Rzeszów-Jasionka. Aktualnie na Wyspy lata stąd tylko jedna tania linia lotnicza Ryanair, a port chciałby mieć również połączenia z Paryżem, Madrytem i Rzymem oraz loty do Niemiec. Jak na razie wiadomo, że to właśnie Ryanair od września rozpocznie nowe loty na Wyspy Brytyjskie do Bristolu.- Jeszcze w tym roku uda nam się wprowadzić do portu co najmniej jednego nowego przewoźnika - zapowiada Wiesław Mardosz, dyrektor portu.
Port w Rzeszowie spełnia amerykańskie wymogi imigracyjne i standardy techniczne lotów atlantyckich. Zdaniem Wiesława Mardosza, Rzeszów to potencjalny lotniczy węzeł komunikacyjny dla Ukraińców i Słowaków.
- Sąsiedzi ze Wschodu już latają z Rzeszowa do Nowego Jorku i Londynu i jestem przekonany, że gdyby wybór był większy, na pewno by z niego skorzystali - zwłaszcza gdyby pasażer mógł się odprawić w swoim kraju. Do Rzeszowa mają bliżej niż do Kijowa - mówi szef portu.
Udaremniono wysadzenie promu z tysiącami turystów
Zobacz całość »Hiszpańska policja udaremniła spisek baskijskich separatystów z ETA, którzy zamierzali wysadzić prom z tysiącami brytyjskich turystów - podało radio RMF FM.
Najprawdopodobniej cele zamachu miał być prom, kursujący dwa razy w tygodniu pomiędzy angielskim Plymouth a hiszpańskim portem Santander.
Prom każdorazowo zabiera na pokład ponad 2500 osób. Potencjalnych ofiar mogłoby być tysiące.
RMF FM przypomniało, iż ETA nie pierwszy raz przygotowywała zamach na morzu. Kilka lat temu planowała zdalnie zdetonować samochód-pułapkę na promie płynącym z Walencji na Baleary. Wtedy zamach nie udał się tylko dlatego, że samochód się popsuł.
Gdynię odwiedziły 43 statki pasażerskie i blisko 40 000 turystów
Zobacz całość »Na przełomie sezonu wycieczkowego port w Gdyni może się pochwalić sporą frekwencją. Na półmetku lata Gdynię odwiedziły 43 statki pasażerskie, które na pokładach przywiozły do miasta 40 000 turystów.
Wśród jednostek, które cumowały przy nabrzeżach były m.in. takie statki, jak Star Princess, Constellation, czy rekordowy wielki Navigator of the Seas oraz wiele mniejszych, około 200 metrowych wycieczkowców.
Druga część lata w Gdyni będzie również obfitowała w cumowania interesujących jednostek. Do Gdyni bowiem zawinie m.in. pływająca pod banderą włoską AIDAaura.
Gdyński Port już teraz przygotowuje się do przyszłorocznego sezonu. Oczekuje się, iż prowadzone obecnie działania przyczynia się do wzrostu atrakcyjności portu, jako miejsca cumowania wielkich statków wycieczkowych.
Słowackie Tatry i Pieniny dostępne dla turystów na wózkach inwalidzkich
Zobacz całość »Od 2 lipca 2007 roku szlak turystyczny ze Starego Smokowca przez Hrebienok (Siodełko) do schroniska górskiego Rainerova chata dostępny jest również dla osób na wózkach inwalidzkich. Jeszcze w tym roku Słowackie Lasy Państwowe Tatrzańskiego Parku Narodowego planują otworzyć kolejne trzy szlaki tego typu.
Długość udostępnionej niepełnosprawnym trasy wynosi 4,2 km, a łączna długość wszystkich czterech planowanych tras turystycznych wyniesie 17 km. W połowie lipca otwarta zostanie "Pienińska trasa" w Pienińskim Parku Narodowym o długości 8 km, która rozpoczynać się będzie w Czerwonym Klasztorze a kończyć w Leśnicy. Kolejne dwie trasy będą otwarte w Tatrzańskim Parku Narodowym. Jedna prowadzić będzie od przejścia granicznego w Łysej Polanie do Doliny Białej Wody, druga natomiast z Tatrzańskiej Jaworzyny do Jaworowej Doliny.
Szlaki turystyczne dla niepełnosprawnych oznaczone są piktogramem - wózkiem inwalidzkim. Budową chodników zajmują się Słowackie Lasy Państwowe wraz z firmą Hartmann-Rico, która jest producentem i dystrybutorem sprzętu dla niepełnosprawnych a także środków higienicznych. Projekt jest realizowany pod hasłem - "Tatry bez barier". Przy budowie trasy z Hrebienka do Rainerowej chaty wykorzystana została klasyczna technologia: z istniejącego już chodnika turystycznego usunięto duże skały, wysypano drobne kamienie oraz wyrównano nawierzchnię. Kolejne 3 nowe trasy turystyczne zbudowane będą technologią mineralizowanego betonu.
Koszt przebudowy trasy turystycznej ze Smokowca do Rainerovej chaty wyniósł 300 tys. koron słowackich (czyli około 35 tys. PLN). Trasa Pienińska kosztować będzie około 200 tys. PLN, a koszty budowy chodników z Tatrzańskiej Jaworzyny do Jaworowej Doliny oraz z Łysej Polany do Doliny Białej Wody wyniosą około 250 tys. PLN.
Personel samolotów Air France nie chce wozić deportowanych imigrantów
Zobacz całość »Związek zawodowy pracowników francuskich linii lotniczych Air France poinformował, że personel nie chce wozić deportowanych z Francji nielegalnych imigrantów. Z tą sprawą związek zamierza zwrócić się do akcjonariuszy.
Imigranci bez prawa pobytu we Francji często odsyłani są samolotem do krajów pochodzenia pod eskortą policyjną. Zdarzały się sytuacje, w których opierali się deportacji i dochodziło do użycia siły, co z kolei wzbudzało krytykę ze strony obrońców praw człowieka. Związki zawodowe w swoim oświadczeniu napisały, że sposoby wydalania cudzoziemców za wszelką cenę ujawniają brutalność policji. Sytuacja uległa pogorszeniu w ubiegłym roku. "Personel kabinowy, jak i pasażerowie muszą być świadkami scen ekstremalnej przemocy" - dodali w oświadczeniu związkowcy .
Wkrótce, podczas dorocznego zebrania akcjonariuszy grupy Air France-KLM, przedstawiciele personelu będą prosić o poparcie wniosku, by Air France nie zapewniało miejsc dla wydalanych cudzoziemców. Rzeczniczka Air France oświadczyła jednak, że decyzje w tej sprawie nie leżą w gestii firmy: "Wykonywanie ekspulsji przeprowadza MSW na podstawie decyzji administracyjnych lub sądowych. Nie do Air France należy ich podważanie". Związki zawodowe uważają z kolei, że wykonanie decyzji sądowych czy administracyjnych nie należy do Air France, twierdzą również, że linie lotnicze nie powinny być stroną w sprawach wnoszonych przez pasażerów, protestujących podczas rejsów deportacyjnych.
Pasażerowie PKP mogą domagać się odszkodowań za opóźnienia pociągów
Zobacz całość »Opóźnienia w realizowaniu rozkładów jazdy pociągów PKP zdarzają się bardzo często. Nie oznacza to jednak, że pasażer nie może oczekiwać od przewoźnika dotarcia na miejsce o godzinie zgodnej z rozkładem jazdy. Od PKP można żądać odszkodowania za szkodę wynikłą ze spóźnienia pociągu.
PKP niechętnie dobrowolnie wypłacają klientom odszkodowania w ramach postępowania reklamacyjnego, gdyż liczą na to, że zabraknie im ochoty i wiedzy, aby dochodzić swoich praw przed sądem. Dlatego należy przygotować się na złożenie wniosku do sądu. Aby sprawa zakończyła się pomyślnie, należy wykazać, że w związku ze spóźnieniem pociągu powstała jakaś szkoda. Dlatego warto od razu pomyśleć o przygotowaniu dowodów, które następnie należy dołączyć do pozwu o wypłatę odszkodowania. Przede wszystkim trzeba udokumentować spóźnienie pociągu, można to zrobić, przedstawiając oświadczenie PKP o spóźnieniu pociągu danej relacji. Oświadczenie to powinno zawierać: oznaczenie pociągu, godzinę odjazdu oraz przyjazdu do stacji docelowej według rozkładu, rzeczywiste godziny odjazdu i przyjazdu oraz czas opóźnienia. Takiego oświadczenia można zażądać od konduktora, kierownika pociągu oraz w kasach. Koniecznie należy zachować bilet.
Pozew o odszkodowanie od PKP musi być zgodny z przepisami art. 363 par. 1 i 2 kodeksu cywilnego. Oznacza to, że pasażer będzie mógł się domagać zadośćuczynienia za straty, jakie poniósł w związku ze spóźnieniem pociągu, oraz za ewentualne korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby pociąg przyjechał punktualnie. Poniesioną stratą może to być np. dzienny zarobek, utracony w związku z niedotarciem do pracy lub niewykorzystany bilet lotniczy na samolot, na który z powodu spóźnienia pociągu pasażer nie dotarł. Natomiast utratą spodziewanych korzyści może być między innymi równowartość przyszłych zysków firmy z kontraktu, który nie został zawarty, z powodu spóźnienia się pasażera na spotkanie w sprawie jego zawarcia.
Wnoszenie pozwów o odszkodowania może nakłonić PKP do bardziej odpowiedzialnego traktowania swoich pasażerów, ponieważ wypłacanie odszkodowań będzie znacznie mniej opłacalne niż poważne traktowanie klientów.
::: 2007-07-13 :::
Biura turystyki niekonwencjonalnej umożliwią "inne" zwiedzanie Krakowa?
Zobacz całość »Biura turystyki niekonwencjonalnej zajmują się obsługą zagranicznych turystów, którzy nie chcą zwiedzać Krakowa po utartych już szlakach. Pokazują znane wszystkim miasta w całkowicie nowy, niekonwencjonalny sposób.
Jednym z takim właśnie niekonwencjonalnych biur jest krakowska firma Insiders. Właściciele tego biura nie pokazują w Krakowie Smoka Wawelskiego, Piwnicy pod Baranami, czy hejnału z wieży mariackiej. Wolą historie legendarnego mordercy Karola Kota, półlegalnych klubów jazzowych oraz urodzonej na ulicy Szerokiej królowej kosmetyków Heleny Rubinstein.
Agata, Kuba i Tomek, właściciele Insiders pokazują, że w Jamie Michalika mijał się z niegdysiejszą krakowską bohemą Włodzimierz Lenin, a na dziedzińcu Collegium Maius rozpoczął się uwieczniony przez Jana Matejkę bunt studentów, który zakończony został ich wyjściem z miasta.
Agata D., współzałożycielka firmy uważa, że aby rozkochać kogoś w obcym mieście, to wystarczy dać mu szczyptę tajemnicy. - Czarno-białe fotografie rozwieszone na sznurku na tle zrujnowanych kamienic. Smak i zapach świeżego chleba z małej kazimierskiej piekarni. Nocny widok ze wzgórza na Salwatorze. Wtedy jest szansa, że uznają Kraków za swoje miejsce - tłumaczy Insiderka.
Biuro Insiders rozpoczęło swoją działalność w ubiegłym roku oferując jedną alternatywną trasę zwiedzania miasta. Obecnie oferta biura ewoluowała - trasy są już trzy, a niedługo będzie też czwarta: Kraków kobiecy.
Firma realizuje zlecenia indywidualnych turystów oraz firm. Współpracuje też z touroperatorami specjalizującymi się w turystyce przyjazdowej.
Agata D. ma 27 lat, a z wykształcenia jest socjologiem. Jest bardzo energiczna i ciągle w biegu. Urodziła się w Gdańsku, a mieszkała w Düsseldorfie, Berlinie i Norymberdze. Jakub C., wspólnik Agaty jest podróżnikiem oraz dziennikarzem. Wyznał - Przyjechałem do Krakowa spod Opola. Klasyczny scenariusz dla chłopaka z małej miejscowości: studia na AWF, dyplom magistra turystyki. Od początku czułem się tutaj jak u siebie. Atmosfera kameralnego miasteczka. W przerwie między jedną a drugą autostopową wyprawą w świat postanowiłem: zostaję. Ukończył kurs przewodników miejskich i jeździ z turystami po Małopolsce, pokazuje im Kraków oraz góry.
Według Kuby i Agaty tradycyjne formy zwiedzania są bez sensu, ponieważ ograniczają turystę i zamykają go w tunelu wyznaczonym przez przewodnika. Dlatego też wymyślili Insiders.
Tomek B., trzeci wspólnik pracował kiedyś w Londynie jako barman, a teraz w krakowskim Jazz Clubie Harris. Do firmy wniósł majątek trwały w postaci siedmioletniej, używanej toyoty.
Właśnie toyotą Insidersi pokazują turystom Kraków. Agata rozpoczyna oprowadzanie anglojęzycznych pasażerów, rozdaje im obitą aksamitem książeczkę - Proszę, to nasze menu na dzisiejszą noc. W środku znajduje się mapa miasta, na której zaznaczone są dania: "Romek Polańskis Playground" lub "Bakers Never Sleep".
Najpierw toyota jedzie na kopiec Kościuszki. Tam goście wraz z przewodnikami wznoszą toast. Jedni pięćdziesiątką żubrówki, a inni sokiem porzeczkowym. Z głośników cały czas płynie muzyka, na której tle spiker opowiada o polskiej wódce i związanych z nią rytuałach. Następnie samochód z pasażerami jedzie na Kazimierz, do małej piekarni, gdzie zwiedzający dostają gorące jeszcze bułeczki. Znajduje się tam prywatne muzeum komunizmu. Dalej turyści jadą na Szeroką, gdzie na rozwieszonym pomiędzy dwoma drzewami sznurku wiszą fotografie osób związanych z tą dzielnicą, czyli słynnej Wandy Frączek ze sklepu "Piersióweczka i fajeczka", nieformalnej królowej Kazimierza oraz Endziora sprzedającego słynne, zapiekanki i ogromne kotlety na wynos w dawnej koszernej jatce przy placu Nowym, a także młodej Heleny Rubinstein, która blisko sto lat temu wyruszyła ze swojej rodzinnej kamienicy na podbój Paryża, zabierając ze sobą trzy słoiczki tajemniczego kremu przepisanego przez krakowskiego lekarza jej matce. Następnie toyota jedzie do Rynku Podgórskiego, na którym Kuba jest przez chwilę małym Romkiem Polańskim z papierową czapeczką na głowie i puszcza kaczki w fontannie. Na koniec turyści udają się na Meiselsa, pod dwójkę. Tam pada klaps filmowy, a taśma policyjna odgradza miejsce na chodniku. Agata w kapeluszu jak Sherlock Holmes opowiada o legendarnym seryjnym mordercy Karolu Kocie, zwanym wampirem z Krakowa.
Kuba wyznał - Za pomocą paru teatralnych trików, rekwizytów chcieliśmy zabawić się wspólnie z naszymi gośćmi. Uruchomić ich wyobraźnię. Sprawić, by znaleźli w Krakowie coś dla siebie. Zachęcić do dalszych poszukiwań. Pora zwiedzania też jest nieprzypadkowa. Nocą miasto zmienia kontekst. Nawet Kanonicza w blasku latarni ma zupełnie inny charakter. Agata dodaje - Celowo uciekliśmy z centrum Rynku, gdzie nie możemy jeździć nocną taksówką. Inne dzielnice są nie mniej ciekawe. Ale oferujemy też dwie trasy piesze Drogą Królewską od Bramy Floriańskiej pod Wawel: Essential Krakow i Criminal Krakow. Każda ulica to dziesiątki ludzkich historii nieodnotowanych w popularnych przewodnikach. Trzeba je tylko odnaleźć. Dodajemy do nich opowieści o współczesnym Krakowie i własne doświadczenia. Nasi goście niewiele wiedzą o Polsce, więc się staramy, by podać im wiedzę w pigułce. Przede wszystkim muszą poczuć klimat tego kraju.
Przyznają, że nie są konkurencją dla innych przewodników. Zaznaczają - Jeśli ktoś chce zwiedzić Wawel, raczej się do nas nie zgłosi.
Goście Hotelu Belvedere i Litwor będą mieli szansę wygrać bilety na Seszele
Zobacz całość »Linie lotnicze Air Seychelles i Biuro Podróży Trip przygotowały wspólna promocje. Zgodnie z jej warunkami goście wypoczywający w
Hotelu Belvedere lub Hotelu Litwor i latający liniami Air Seychelles mają szansę wygrać podróż na Seszele.
Wystarczy wykupić pobyt w jednym z tych dwóch hoteli w okresie od 1 lipca do 31 sierpnia 2007 r. i również do 30 września br. kupić bilet na przelot liniami Air Seychelles z Polski na Seszele, oraz wysłać na adres e-mailowy biura Trip propozycję hasła reklamowego dla Biura Podróży Trip oraz Air Seychelles, aby wziąć udział w losowaniu dwóch bezpłatnych biletów Air Seychelles do Mahe*, które mogą być wykorzystane zarówno przez zwycięzców promocji, jak i przez osoby, które będą towarzyszyć im w podróży na Seszele. Trafią one do uczestników promocji, którzy zaproponują najciekawsze hasła reklamowe.
- Wspólna promocja z Grupą Trip to wielka szansa na wzbudzenie zainteresowania ofertą Air Seychelles na rynku polskim. Jesteśmy przekonani, ze wspólna promocja spełni oczekiwania obu partnerów - powiedział Marek Sławatyniec, Dyrektor Generalny Aviareps SA Poland, reprezentującej Air Seychelles w Polsce.
Nowość dla turystów - laminowane mapy turystyczne!
Zobacz całość »Każdy turysta wie, że mapy szybko się zużywają, zwłaszcza korzystając z nich w czasie uprawiania turystyki aktywnej. Najpospolitszym problemem z mapami jest ich zamoknięcie. Po powrocie z wycieczki deszczowej mapa nadaje się tylko do wyrzucenia. Innym także ważnym kłopotem jest ich prawidłowe składanie, zwłaszcza podczas wiatru.
Wydawnictwo ExpressMap z Warszawy próbuje zaradzić tym problemom, dlatego wyprodukowało serię turystycznych map laminowanych. Firma nie tylko wykorzystała folię zabezpieczającą na mapy ale także opracowała patent na sposób łączenia arkuszy map, tak bez problemu dawały się składać i rozkładać. Wydawca zapewnia, że łączenia są bardzo trwałe i mają wytrzymać tysiące zgięć.
Mapy turystyczne ExpressMap cieszą sie dobrą opinią, wydano ich dotychczas prawie 40 rodzajów, od Bieszczadów po wyspę Wolin. Istotną zaletą jest to, że są dokładne (skala od 1:27 000 do 1:75 000). Poza tym są czytelne, profesjonalne pod względem kartograficznym, starannie wydane i bogate w treść turystyczną. Cenną rzeczą, która przydaje się rowerzystom jest konsekwentne oznaczanie przebiegu poziomic (dla ukazania rzeźby terenu wprowadzono cieniowanie). Ważne są także informacje o czasie potrzebnym na przebycie odcinków oznaczonych szlaków.
Laminowane mapy ExpressMap znajdują się na wyższej półce cenowej, bo kosztują około 20 zł, ale planujemy dłuższą wędrówkę po górach czy wyprawę rowerową, ten wydatek z pewnością się opłaci.
Felerny odcinek autostrady Węzeł Murckowska będzie przebudowany
Zobacz całość »Kierowcy, którzy kiedykolwiek jechali katowicką autostradą A4 z pewnością kojarzą odcinek autostrady "Węzeł Murckowska", gdzie z reguły najczęściej tworzą się korki. Odcinek ten jest najgorszym na autostradzie. Niedługo to niedociągnięcie na odcinku autostrady zostanie zniwelowane.
W sierpniu tego roku bowiem rozpoczyna się modernizacja węzła Murckowska. Prognozuje się, iż za dwa lata węzeł ten będzie należał do najnowocześniejszych w Polsce i będzie jednym z najbardziej skomplikowanych. Szczególne trudności będą mieli kierowcy nie zwracający uwagi na znaki, które teraz będzie trzeba uważnie obserwować, by się nie zgubić.
Wojciech Gierasimiuk z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach oznajmia, że przebudowa tego miejsca jest planowana od dawna, jednak przygotowanie dokumentacji technicznej oraz projektu trwało tak długo. Przetarg został już rozstrzygnięty. Cała inwestycja ma kosztować 290 mln zł.
Dla kierowców poruszających się autostradą to małe pocieszenie, gdyż przez okres budowy, będą tam niesamowite korki i utrudnienia.
Równocześnie z przebudową zjazdów i wjazdów z al. Górnośląskiej rozpocznie się budowa dwupasmowej drogi dojazdowej w rejonie węzła Francuska o długości 0,4 km a także budowa południowej drogi dojazdowej od zjazdu do Trzech Stawów. Będzie również droga dojazdowa od węzła Murckowska do stacji paliw przy Praktikerze.
Słynny Orient Express zagościł w Krakowie
Zobacz całość »Od dziś do soboty w Krakowie będzie gościł słynny Orient Express, ten sam odrestaurowany pociąg, który na przełomie XIX i XX wieku przemierzał pierwszą transeuropejską trasę między Paryżem a Konstantynopolem.
Bilety na ekskluzywną podróż z Wenecji przez Wiedeń, Kraków, Warszawę i Malbork do Pragi można było kupić za 6 tys. euro. Podczas pobytu w Krakowie, pasażerowie słynnego pociągu zwiedzą również m.in. Kopalnię Soli w Wieliczce, Kazimierz, Oświęcim - Brzezinkę, Wadowice oraz Zakopane. W sobotę wyruszą w dalszą podróż po Polsce.
Orient Express to pierwszy pociąg transeuropejski, który poruszał się na trasie z Paryża do Konstantynopola. Inauguracja połączenia w roku 1883 rozpoczęła nowy rozdział w historii transportu i przewozu pasażerów. Dziś starannie odrestaurowany skład liczy 17 wagonów. Oprócz wagonów pasażerskich i sypialnych pociąg ma też trzy wagony restauracyjne i jeden piano-bar.
PKP IC stanie się właścicielem lokomotyw?
Zobacz całość »"Puls Biznesu" informuje, że PKP Intercity stara się o jak najszybsze przejęcie na własność lokomotyw oraz 400 maszynistów. Obecnie przewoźnik wynajmuje siłę pociągową oraz załogi od PKP Cargo, będąc właścicielem samych wagonów.
Taka sytuacja jest spuścizną minionych lat, kiedy podzielono majątek kolei państwowych między tworzone spółki. Po PKP w spadku najwięcej dostało Cargo, któremu przypadły w udziale lokomotywy i maszyniści. Pozostali dwaj przewoźnicy - Przewozy Regionalne i Intercity - dostali na własność wagony. Być może kiedyś taki podział był sensowny, jednak obecnie, gdy drogi spółek córek PKP rozchodzą się - PKP PR przygotowują się do mariażu z samorządami, a PKP Intercity i Cargo chcą wejść na giełdę - Ministerstwo Transportu postanowiło jeszcze raz podzielić majątek i dać każdej ze spółek wiano na drogę - przypomina "PB".
Przewoźnicy pasażerscy dostaną lokomotywy na własność: PKP IC - 110, PKP PR - 499. Dzielenie lokomotyw będzie wymagało jednak notyfikacji Komisji Europejskiej, więc cała operacja zakończy się dopiero w przyszłym roku. PKP Intercity nie chcą czekać do tego czasu. Przewoźnikowi się śpieszy, ponieważ zgodnie z ostatnimi decyzjami rządu spółka trafi na giełdę już w pierwszym kwartale 2009 roku. Dlatego zamierza jak najszybciej uporządkować sprawy majątkowe - wyjaśnia "PB".
Ministerstwo Transportu proponuje, aby grupa PKP wniosła aportem lokomotywy do PKP Intercity i tym samym podwyższyła udziały w spółce. PKP IC proponuje z kolei kupno taboru, co znacznie przyspieszy proces. Sprawy są na dobrej drodze do pomyślnego rozwiązania. W najbliższym czasie ruszy na trasę pierwsza lokomotywa pomalowana w barwy PKP IC, a wraz z nowym rokiem przewoźnik chce mieć już 58 własnych lokomotyw.
Balice prowadzą w rankingach portów regionalnych
Zobacz całość »W regionalnych portach lotniczych w Polsce zanotowano wzrost liczby odpraw pasażerskich. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy na największych portach regionalnych odprawiono blisko 3,932 mln pasażerów.
Prowadzenie w rankingu objął port lotniczy Balice w Krakowie. Lotnisko w Balicach w pierwszym półroczu bieżącego roku obsłużyło 1417,4 tys. klientów. Jest to o 43% więcej niż w tym samym okresie 2006 roku. Wtedy obsłużono 987,9 tys. podróżnych - mówi Piotr Pietrzak z Balic. Większość połączeń, bo ponad 68% wykonali tani przewoźnicy, pozostałe 29% należało do przewoźników regularnych.
Kolejne miejsce na liście zajął port lotniczy w Pyrzowicach, który w ciągu półrocza odprawił 802,4 tys. pasażerów - o 34% więcej niż w roku 2006. Strategia Katowic w zakresie odpraw to 2 mln podróżnych do końca roku. Następne miejsce zajął Gdańsk, który obsłużył blisko 746,9 tys. turystów - w 2006 roku było to 535,2 tys. Lotnisko prognozuje, że na koniec roku liczba odprawionych wyniesie ponad 1,5 mln klientów. Zaraz za Gdańskiem uplasował się Wrocław z liczbą 597,8 tys. podróżnych - 343,2 tys. w 2006 roku. Port lotniczy we Wrocławiu w tym roku chce przyjąć 1,25 mln ludzi. Za Wrocławiem znalazł się Poznań, który załatwił 367,3 tys. klientów (272,1 tys. w 2006 roku).
Polski oddział Cyprus Tourism Organization zaprasza do nowej siedziby
Zobacz całość »Od 16 lipca 2007 roku polskie przedstawicielstwo Cyprus Tourism Organization (CTO) zaprasza do nowej siedziby.
Teraz polska część Cyprus Tourism Organization będzie znajdować się w Raiffeisen Business Center, przy ulicy Pięknej w Warszawie. Telefony, faxy i adresy e-mailowe CTO pozostają bez zmian.
Zwiedzanie olsztyńskiego muzeum w towarzystwie Kopernika, czyli muzea dzieciom
Zobacz całość »Impreza "Czwartki z Kopernikiem" daje turystom możliwość zwiedzenia olsztyńskiego Muzeum Warmii i Mazur w towarzystwie słynnego polskiego astronoma. W rolę Mikołaja Kopernika wciela Marian Czarkowski.
"Czwartki" mają już siódme urodziny, są wizytówką Olsztyna a także cenną atrakcją dla turystów.
Tegoroczne edycja jest skierowana w stronę dzieci, bowiem to dla nich przygotowano najwięcej atrakcji. Największą atrakcją jest oczywiście godzinny spacer z Kopernikiem po zakątkach zamku. Spacer trwa godzinę. Dzieci dowiadują się o czasach, kiedy astronom mieszkał na zamku. Pomysłową zabawą dla dzieciaków są gry, polegającą na wypełnieniu krzyżówki pt. "kod profesora Mleczki". Aby ją prawidłowo rozwiązać należy bardzo uważnie zwiedzać i słuchać przewodnika. Są także organizowane przedstawienia przez Niezależny Teatr Animacji. Na "Czwartkach" nie zabraknie tez pokazów rycerskich. Dla tych którzy chcą się wcielić w średniowieczną postać jest przygotowana na dziedzińcu zamku przymierzalnia z średniowiecznymi szatami. Można też wybić pamiątkową monetę.
Za bilet ulgowy w zwykły dzień zapłacimy 5 zł, natomiast za normalny 8 zł.
Strajk ateńskich pracowników ochrony zabytków - Akropol zamknięty?
Zobacz całość »Związek zawodowy zrzeszający strażników obiektów zabytkowych, zapowiedział, że z powodu strajku pracowników ochrony ateński Akropol będzie zamknięty. Atrakcja turystyczna odwiedzana przez setki turystów będzie nieczynna 14 i 15 lipca oraz od 21 do 24 lipca.
To już trzeci taki strajk od początku czerwca. W miniony weekend z powodu strajku były nieczynne także inne najważniejsze obiekty turystyczne.
Szef związkowców Kostas Ikonomu oznajmił, że powodem zamknięcia jest niechęć ministra kultury do spotkania ze związkowcami. Związek zrzesza 1,9 tys. strażników, w tym 500 z umowami na czas określony. Żądania dotyczą premii za pracę w nocy, dodatkowych świadczeń za szósty z rzędu dzień pracy oraz zawarcia bezterminowych kontraktów. Ikonomu, podkreśla, iż związek swoje żądania przedstawił ministrowi już rok temu i do tej pory mimo elastyczności związku, minister nie odpowiada.
Z powodu przeprowadzki nieczynne jest także muzeum archeologiczne na Akropolu. Wszystkie zbiory zostaną przeniesione do nowego gmachu u podnóża wzgórza. Nowe muzeum, zaprojektowane przez Bernarda Tschumiego, będzie otwarte dla publiczności na początku przyszłego roku.
Małopolska zaprasza na wędrówkę śladami św. Kingi
Zobacz całość »Małopolski Instytut Kultury w ramach promocji turystyki kulturowej zaprasza na letnią wędrówkę śladami św. Kingi, podczas której będzie można poznać dziedzictwo XIII wieku. Trzecia impreza "Pierścień św. Kingi" odwołuje się do historii i legend związanych z węgierską królewną, która przybyła do Polski w 1239 roku, aby poślubić polskiego księcia Bolesława Wstydliwego.
Od najbliższej soboty, przez kolejne lipcowe weekendy uczestnicy imprezy w towarzystwie zespołu średniowiecznych kuglarzy i bractwa teatralnego wędrować będą do siedmiu małopolskich miejscowości: Wieliczki, Bochni, Wojnicza, Dębna, Starego Sącza, Nowego Sącza i Krościenka nad Dunajcem. Według Katarzyny Piszczkiewicz z Małopolskiego Instytutu Kultury, impreza będzie szansą na poznanie historii odwiedzanych miejsc oraz ich zabytków. Zwiedzanie ujęte będzie w reguły gry uliczno-terenowej: turyści otrzymają mapę miejscowości z trasą, którą będą musieli przebyć, oraz zadania, jakie należy wykonać po drodze. Dla najlepszych przewidziano nagrody.
Na uczestników czekają liczne atrakcje: w Wieliczce można zapoznać się z techniką rzeźbienia w bryle soli oraz zobaczyć XIX-wieczne zabytki dawnego uzdrowiska, w Wojniczu skorzystać z lekcji w szkole dla rycerzy i dam dworskich oraz nauczyć się wyrobu rycerskiej tarczy, w Krościenku - zaznajomić się z fachem flisaka, a w Nowym Sączu - z zasadami wytyczania średniowiecznego rynku. Organizatorzy liczą na to, że w każdym z miast z imprez skorzysta od 2 do 2,5 tysiąca osób.
Szczegóły imprezy można znaleźć na tutaj.
Znów policja złapała pijanego kierowce prowadzącego autobus
Zobacz całość »Tym razem mazowiecka policja zatrzymała kierowcę autobusu jadącego z Warszawy do Płońska, który prowadził po pijanemu.
61-letni Henryk O. miał miał 1,9 promila alkoholu we krwi.
O fakcie prowadzenia po spożyciu alkoholu funkcjonariuszy poinformował policję telefonicznie jeden z pasażerów. Po tej informacji natychmiast w okolicach Zakroczmia zjawił się patrol drogówki. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego. Kierowca stracił prawo jazdy. Przedstawiony zostanie mu także zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Sąd zadecyduje o jego dalszych losach.
Łódzkie lotnisko traci połączenia!
Zobacz całość »Radni z Łodzi, zaniepokojeni sytuacją na łódzkim lotnisku, postanowili przyjąć stanowisko w sprawie zmniejszenia liczby połączeń - podaje Gazeta Wyborcza.
- Niepokój rady budzi fakt, iż pomimo znacznych środków przekazanych przy aprobacie rady miejskiej na rzecz spółki Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta, jak również na cele związane z promocją lotniska, w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie pozyskano żadnych nowych połączeń (…)w efekcie pod względem liczby połączeń łódzkie lotnisko cofnęło się do stanu z początku ubiegłego roku - piszą radni klubu Platformy Obywatelskiej.
- Inne lotniska mają nowe połączenia "wakacyjne" do krajów, w których odpoczywają turyści, np. do Grecji czy Tunezji - mówi Mateusz Wasałek, szef klubu radnych PO. - U nas nie ma przyrostu połączeń wakacyjnych. Jest tylko raz w tygodniu lot do Monastyru i raz w tygodniu do Hurgady. Od blisko roku w Łodzi nic nie przybyło, a ubywa połączenie do Shannon i pod znakiem zapytania stoją połączenia do Rzymu i Paryża - dodaje Walasek.
Dyrektor lotniska, Michał Marzec, powiedział, że liczba osób odlatujących z lotniska w Łodzi zwiększyła się, czyli lotnisko rozwija się.
Jednak klub Lewicy i Demokratów był sceptyczny wobec takiego ujmowania sytuacji. - Wprawdzie radni lewicy nie są zachwyceni funkcjonowaniem lotniska, ale przyjęcie stanowiska stanowi zły przekaz na zewnątrz - powiedział Dariusz Joński, szef klubu LiD.
- Delikatna branża turystyczna taki niepokój radnych odbierze bardzo źle, co może tylko pogorszyć sytuację lotniska, negatywnie wpływając na negocjacje w sprawie nowych połączeń - dodaje.
O sprawiedliwe ocenianie poczynań władz Łodzi apelował wiceprezydent miasta Włodzimierz Tomaszewski. - Półtora roku temu z lotniska im. Władysława Reymonta nie było międzynarodowych połączeń, a loty krajowe były bardzo rzadkie. Dziś dynamicznie się rozwijamy, niekiedy na własny koszt realizując kolejne inwestycje. Rozumiem troskę radnych, ale takie stanowisko spowoduje jedynie niepokój - przekonywał wiceprezydent.
Łódzkie lotnisko w pierwszym półroczu 2007 roku odnotowało łącznie 2153 startów i lądowań i obsłużyło 150 524 pasażerów w ruchu krajowym i międzynarodowym.
Jednak brak rozwoju siatki połączeń ma prawo niepokoić zarówno polityków jak i samą branże turystyczną. Stagnacja w wyjątkowo szybko rozwijającym się sektorze portów regionalnych oznacza w praktyce uwstecznienie się i pozostanie daleko w tyle za konkurencją, która co miesiąc ogłasza uruchamianie coraz to nowych połączeń.
W Pałacu Kotulińskich będzie hotel
Zobacz całość »Pałac Kotulińskich - wyjątkowo cenny zabytek Śląska doczekał się nowej koncepcji programowo - przestrzennej. Zespół pałacowy nabyła lokalna firma - Polplast.
Nowy właściciel zatrudnił sztab projektantów, którzy pracowali nad nowym planem zagospodarowania obiektu. Ma tu powstać hotel z pięknym holem, kawiarnią i restauracją na parterze, natomiast na piętrze znajdować się będą przytulne pokoje i sala konferencyjna. Bardzo ciekawym pomysłem jest urządzenie pokoju klubowego gdzie znajdzie się kominek i stylowy barek. W podziemiach pałacu goście będą mogli skorzystać z sauny. Wszystko to będzie się znajdować w murach wspaniałego pałacu.
W budynku dawnej oficyny również będą mieścić się pokoje hotelowe, część z nich przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Plany nowych właścicieli oczekują teraz jedynie na decyzję władz, po uzyskaniu której rozpoczną się prace renowacyjne.
Zamknięto 3 plaże na Ibizie!
Zobacz całość »Z powodu zanieczyszczenia po wycieku paliwa ze statku handlowego trzy popularne wśród turystów plaże na Ibizie: Talamanca, Ses Figueretes i Platja de Bossa zostały zamknięte.
W środę inspektorzy odkryli zwiększającą się plamę paliwa, które wyciekło z zatopionej jednostki, w czwartek plama miała już 5,6 km długości i 0,5 km szerokości - poinformowała minister ds. rozwoju Magdalena Alvarez.
Transportowiec "Don Pedro" z którego nastąpił wyciek przewoził 150 ton paliwa i 50 ton benzyny z Ibizy do Walencji. W środę po zderzeniu ze skałą zatonął, uwalniając paliwo do wody.
Obecnie trwa oczyszczanie zanieczyszczonych plaż. Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wycieku, statek dokładnie odgrodzono.
Ekipy czyszczące z terenów całej Hiszpanii wysłano na śródziemnomorską wyspę Ibizę, aby jak najszybciej usunąć zanieczyszczenia i udostępnić plaże turystom.
Problemy z bagażami na rzymskim lotnisku Fiumicino
Zobacz całość »Pasażerowie lecący do Rzymu lub przez Rzym mogą mieć problemy z bagażami. Nastąpiła bowiem awaria taśm transportujących bagaże z terminali do samolotów. Od sześciu dni pracownicy obsługi portu sami noszą walizki do samolotów.
Włoski dziennik "Corriere della Sera" ostrzegł, iż rezultat awarii może być bardzo nieprzyjemny dla pasażerów, którzy na początku szczytu sezonu turystycznego mogą polecieć na wakacje bez walizek.
Przyczyną poważnych problemów na największym włoskim lotnisku jest awaria sterowanego elektronicznie taśmowego systemu transportu i segregacji bagaży. Na razie, aby zminimalizować opóźnienia w transporcie bagaży, władze portu zatrudniły w trybie pilnym sto dodatkowych osób do noszenia walizek. Pomimo tego część bagaży pozostaje w halach odlotów.
Od 7 lipca tysiące turystów odleciały z Wiecznego Miasta bez bagaży. Zagubione walizki najczęściej odnajdywały się i trafiały do pasażerów po kilku dniach. Z powodu awarii wiele wylotów było opóźnionych.
::: 2007-07-14 :::
Jak kupić tani bilet do USA
Zobacz całość »Choć z reguły nie lubimy przesiadek to jednak w przypadku planowania podróży do USA warto się na nią zdecydować, choćby ze względu na cenę.
Jeżeli kupimy bilet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i z przesiadką to podróż w obie strony z Warszawy do Nowego Jorku zapłacimy na przykład tylko 1,7 tys. zł z wszystkimi opłatami.
Obecnie monopol na przeloty bezpośrednie z Polski do USA posiada PLL LOT. Utrudnieniem jest fakt, że LOT ma na razie połączenia tylko na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. W przyszłym roku przewoźnik zamierza uruchomić loty na zachód. Rzecznik LOT-u Wojciech Kądziołka, mówi, że loty odbywają się nowoczesnymi, długodystansowymi samolotami Boeing 787 Dreamliner. Trzeba jednak liczyć się ze sporym wydatkiem, bo podróż z LOT jest droga. Za lot z Warszawy do Chicago w obie strony trzeba zapłacić ponad 4 tys. zł.
Warto porównać oferty zagranicznych linii lotniczych. Za przelot z Warszawy do Chicago liniami United Airlines, tyle że z przesiadką w Londynie, zapłacimy 2,7 tys. zł. Bardziej korzystniejsza oferta będzie, gdy zarezerwujemy bilet z wyprzedzeniem. Za planowaną na wrzesień podróż w obie strony z Warszawy do Nowego Jorku z przesiadką w Mediolanie zapłacimy 1,7 tys. zł z wszystkimi opatami. Atrakcyjne ceny oferują także linie British Airways, Lufthansa i szwajcarski Swiss.
Zdecydowane obniżki cen połączeń lotniczych do USA będą się pojawiać od 30 marca przyszłego roku. Wtedy bowiem wejdzie w życie umowa podpisana przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone, która zliberalizuje rynek lotniczy po obu stronach Atlantyku. Rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego Katarzyna Krasnodębska, mówi, że wzrost liczby połączeń i konkurencja z pewnością doprowadzi do spadku cen.
Cenne informacje dla pasażerów linii lotniczych
Zobacz całość »Kiedy żądać odszkodowania?
Pasażerowie, których samolot znacznie się opóźnił lub których lot odwołano, oraz ci, którym odmówiono przyjęcia na pokład, mają prawo domagać się od linii lotniczych opieki, a niekiedy także znacznego odszkodowania. W przypadku odwołania lotu przewoźnik ma obowiązek dostarczyć posiłki i napoje, a jeśli zajdzie taka potrzeba również zapewnić hotel. Klient może także polecieć innym samolotem bez dodatkowej opłaty lub w ogóle zrezygnować z lotu i dostać oczywiście zwrot za bilet. W przypadku odwołania lotu lub odmowy przyjęcia na pokład z powodu tzw. overbookingu przysługuje prawo do odszkodowania w wysokości 200 - 600 euro, w zależności od długości trasy.
Kiedy odszkodowanie nie przysługuje?
Nie można żądać odszkodowania, jeżeli odmowa przyjęcia na pokład następuje z przyczyn zależnych od pasażera. Pieniędzy nie dostanie sie także wtedy, gdy są opóźnienia lotów, tłoki w terminalu czy gdy odprawa się przedłuża. Przewoźnicy wtedy jednak muszą zaoferować klientom opiekę. Pasażerowie muszą jednak wiedzieć o czasie stawienia się na odprawę. Należy upewnić się czy czas podany na bilecie jest czasem zamknięcia czy rozpoczęcia check-in. Jeżeli przewoźnik nie umieszcza takich informacji na bilecie to trzeba wiedzieć, że wtedy czas stawienia się na odprawę wynosi 45 minut. Rekompensata pieniężna nie przysługuje jeżeli odwołanie lotu jest z przyczyn nadzwyczajnych, np. złych warunków meteorologicznych czy nieprzewidzianych usterek.
Gdzie składać reklamacje?
W pierwszej kolejności reklamacje składa się do przewoźnika lotniczego obsługującego lot. Robi się to w siedzibie lub w oddziale. Gdy reklamacje nie została rozpatrzona z satysfakcją dla klienta, to wtedy może on złożyć skargę do prezesa ULC. Skarga taka musi być podpisana przez wszystkich skarżących. Do niniejszej skargi załącza się kopię reklamacji złożonej do przewoźnika, kopię odpowiedzi na reklamację i kopię potwierdzonej rezerwacji. Wszystkie potrzebne formularze są dostępne na stronie ULC. Jeżeli również decyzja ULC nie jest satysfakcjonująca dla pasażera to może być ona zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Przystań Zatoka Gondoli początkiem trasy wycieczkowej po Odrze
Zobacz całość »We Wrocławiu otwarto Zatokę Gondoli w której można wypożyczać kajaki, łodzie wiosłowe i motorówki. Zatoka Gondoli jest to pierwsza z serii czterech przystani, które mają tworzyć w mieście trasę wycieczkową na Odrze.
Zatoka Gondoli znajduje się przy ul. Purkyniego, między Muzeum Narodowym i Wzgórzem Polskim w miejscu ujścia dawnej Fosy Miejskiej do Odry. Przystań powstała przy współpracy Urzędu Miasta Wrocław ze Stowarzyszeniem "Drzwi do Europy".
Wojciech Nowak ze stowarzyszenia "Drzwi do Europy", powiedział, iż pomysł utworzenia Zatoki jest kopią tego, co działo się tutaj przed II wojną światową. W tym samym miejscu Niemcy wypożyczali dawniej sprzęt wodny. W 2006 r. to miejsce zostało udrożnione i odnowione.
Obiekt będzie otwarty sezonowo od 1 kwietnia do 30 października. Sprzęt wodny można wypożyczać od poniedziałku do piątku w godz. od 12.00 do 18.00, a w soboty, niedziele i święta od 10.00 do 18.00. Do korzystania z kajaków i łodzi nie będą potrzebne żadne specjalne uprawnienia, każdy może je wypożyczyć.
Zatoka powstała w celu propagowania turystyki aktywnej wśród mieszkańców Wrocławia a także turystów. Wypożyczalnia jest pierwszym obiektem tego typu w ramach współtworzonej przez Biuro Sportu, Turystyki i Rekreacji Urzędu Miasta sieci wypożyczalni na tzw. Szlaku Gondoli. W niedługim czasie pojawią sie cztery podobne przystanie, wszystkie będą tworzyć piękny szlak turystyczny.
::: 2007-07-15 :::
Linia kolejowa nr 8 na odcinku Warszawa Zachodnia - Warszawa Okęcie będzie modernizowana
Zobacz całość »W czerwcu tego roku w siedzibie spółki Oddziału Regionalnego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, która została poświęcona I etapowi modernizacji linii kolejowej nr 8 Warszawa - Radom - Kraków na odcinku Warszawa Zachodnia - Warszawa Okęcie - lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie.
W konferencji wzięli udział Jerzy Żuk (PLK), Jerzy Janeczek (IR Warszawa), Piotr Borys (Centrala PLK), Jerzy Madej i Krzysztof Pietras(IR Warszawa).
Jerzy Żuk zaprezentował założenia dotyczące modernizacji linii nr 8 Warszawa - Kraków, w tym I etapu łącznika do lotniska. W lutym 2004 roku Ministerstwo Infrastruktury, Miasto Stołeczne Warszawa i Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" podpisali "Porozumienie w sprawie realizacji infrastruktury okołolotniskowej w związku z budową Terminala II Portu Lotniczego Warszawa Okęcie im. Fryderyka Chopina". 11 lipca ubiegłego roku do Porozumienia sporządzono Aneks nr 1, który wprowadził PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. jako stronę. Wówczas podjęte zostały działania związane z realizacją połączenia lotniska z centrum miasta szybkim transportem szynowym.
Modernizacja linii kolejowej Warszawa - Kielce - Kraków przebiegać ma w trzech etapach:
- etap I: odcinek Warszawa Zachodnia - Warszawa Okęcie oraz budowa łącznicy w tunelu na odcinku Warszawa Służewiec - Lotnisko Okęcie. Przedsięwzięcie będzie realizowane w 3 fazach, które będą stanowić odrębne projekty. Termin realizacji: lipiec 2007 - czerwiec 2009;
- etap II: odcinek Warszawa Okęcie - Radom - Kielce. Inwestycja realizowana ma być w formie niezależnych faz obejmujących projektowanie oraz roboty na poszczególnych odcinkach. Termin realizacji: III kwartał 2009 - czerwiec 2011;
- etap III: odcinek Kielce - Kozłów - Kraków. Inwestycja planowana jest w ramach Programu strategicznego rozpoczynającego się w roku 2014. Termin realizacji: styczeń 2012 - 2015.
W ramach modernizacji odcinka Warszawa Zachodnia - Warszawa Okęcie, o długości 8,4 kilometrów wykonane zostaną następujące prace:
- Budowa 1,6 km łącznicy w tunelu,
- Budowa dwóch przystanków osobowych pod Alejami Jerozolimskimi i Żwirki i Wigury,
- Wyposażenie stacji kolejowej na lotnisku,
- Modernizacja układu sieci rozjazdów na stacji Warszawa Zachodnia,
- Rozwój układu sieci na stacji Warszawa Wschodnia,
- Budowa lokalnego centrum sterowania dla południowej części warszawskiej sieci kolejowej,
- Budowa nowej podstacji trakcyjnej i nastawni dysponującej,
- Modernizacja 4 wiaduktów, rozbiórka 1 wiaduktu i 1 kładki i budowa muru oporowego,
- Odbudowa przejazdu kolejowego na ulicy Mszczonowskiej.
Dyrektor Jerzy Janeczek zwrócił uwagę na konieczność odbudowy lub budowy potrzebnej infrastruktury torowej oraz dwóch nowych przystanków osobowych: Warszawa Al. Jerozolimskie i Warszawa Al. Żwirki i Wigury.
Natomiast naczelnik Krzysztof Pietras z Wydziału Marketingu i Sprzedaży IR Warszawa omówił zaproponowaną przez Oddział organizację prowadzenia ruchu dla przewoźników: Kolei Mazowieckich, PKP Przewozów Regionalnych i PKP Intercity.
Festiwale piwa
Zobacz całość »Czeskie browary oferują najlepsze piwo, które zadowoli nawet najwybredniejszych smakoszy tego napoju. Browary w Czechach produkują kilkaset rodzajów piwa, a marki czeskiego piwa (Pilsner Urquell czy Budweiser Budvar) nie są nikomu obce. Piwo czeskie wyróżnia się doskonałą jakością, przyjemnym zapachem i delikatną goryczką.
Miłośnicy piwa mają możliwość podyskutowania na festiwalach piwnych w Czechach. Na takim festiwalu nie tylko można dobrze zjeść, zwiedzić browary, skosztować ulubionego napoju ale także być uczestnikiem programów artystycznych, muzycznych, konkursów, czyli po prostu doskonale się zabawić.
13 już edycja Festiwalu Piwnego w Humpolcu odbędzie się w dniach 10-11 sierpnia 2007. Główną atrakcją jest oczywiście zwiedzanie browaru Bernard. Doskonale zorganizowane są także imprezy towarzyszące. Humpolec gości zawsze tłumy wielbicieli piwa i słynie z świetnej zabawy. Szczegóły na www.mesto-humpolec.cz.
Karkonoski Festiwal Piwny w Vrchlabí odbędzie się 11. 8. 2007 i będzie to już 50 jego edycja. Bierze w nim udział 10 browarów, goście sami decydują, w tzw. referendum piwnym, który browar warzy najlepsze piwo. Program rozpoczyna się rano, kończy natomiast 2 godziny po północy. Na gości czekają specjały kuchni czeskiej oraz zespoły muzyczne. Dla odważnych zaprojektowano ciekawe konkursy związane z piwną tematyką. Wszystkie informacje na stronie www.kpivnislavnosti.cz.
Tradycyjne święto piwa w browarze Chodovar w Chodovej Planie na Tachovsku odbędzie się 25. 8. 2007. Przybywający goście na teren browaru, będą próbować potraw kuchni staroczeskiej w restauracji Ve Skále, która znajduje się w pomieszczeniach byłych piwnic skalnych. Po znakomitym posiłku można odświeżyć się w jedynych w Czechach łaźniach piwnych. Atrakcją będzie zwiedzanie browaru oraz program kulturalny w ogrodzie browarnianym. O tym festiwalu można poczytać na www.chodovar.cz.
Miłośnicy piwa świetnie pobalują na 50 jubileuszu święta piwa w Žatcu 31. 8. i 1. 9. 2007. Wymyślone zabawy należą do ekstremalnych. Można zatańczyć z kuflem piwa na głowie, spróbować 40 rodzajów piwa oferowanych przez czeskie i zagraniczne browary. Gwiazdami imprezy będzie niemiecki zespół Alphaville i czeska gwiazda Karel Gott. Wstęp na imprezę przez dwa dni bezpłatny. Atrakcją świętowania będzie wybór króla i królowej chmielu. Szczegóły www.docesna.cz.
Festiwal Piwny w Jindřichovem Hradcu odbędzie się 8. 9. 2007. Na festiwalu pojawi się 8 browarów oferujących 30 rodzajów piwa. Imprezie będzie towarzyszył barwny program muzyczny, konkursy dla dzieci i dorosłych, loteria. Na uczestników czeka także wspaniała czeska kuchnia. Wstęp jest płatny 80 CzK. Wiadomości na www.jh.cz.
Piwo Pilsner Urquell narodziło się w Pilźnie w 1842 roku. Wtedy to właśnie bawarski piwowar Josef Groll w pilzeńskim browarze uwarzył to piwo.
Święto tego piwa czyli Pilsner Fest obchodzone jest w październiku (3-7. 10. 2007), właśnie na dziedzińcu pilzeńskiego browaru. Pilsner Urquell do dziś zachwyca złotą barwą, gęstą, śnieżnobiałą pianką i wyjątkowym smakiem. Obok kosztowania piwa na imprezie istotną rolę odegra program kulturalny. Festiwal pierwszy raz odbędzie się nie tylko na terenie browaru ale także wykroczy poza jego teren. uczestnicy pokonają trasę od browaru, przez stadion, Muzeum Browarnictwa do rynku. Będzie to tzw. Olimpiada Piwna Pilsner Urquell. Wstęp na imprezę Pilsner Fest jest darmowy. O historii piwa i imprezie można czytać na www.prazdroj.cz.
Święto piwa obchodzone jest także w Vimperku 28. 7. 2007 (www.mestovimperk.cz), w Rokytnicy nad Jizerą 20-22. 7. 2007 (www.rokytnice.com). Również browar Bohemia Regen w Trzeboniu organizuje tradycyjny festiwal piwa, który odbędzie się w tym roku 28. 7. 2007 (www.pivovar-regent.cz).
Wypoczynek w kurorcie Algarve w Portugalii
Zobacz całość »Jedną z najszerszych plaż jest plaża u stóp fortu Fortaleza de Santa Catarina w Praia de Rocha (Algarve). Ma dobrze ponad 100 metrów szerokości a jej piach jest drobny, jasny, o złotym odcieniu.
Praia de Rocha i znany kurort Portimao, to przed laty miejsce spotkań brytyjskiej cyganerii artystycznej. Dziś najpopularniejszym kąpieliskiem w Portugalii jak również jedną z największych i najruchliwszych miejscowości wczasowych na terenie całej Europy jest dawna rybacka osada Albufeira. Położona jest w środkowej części kurortu w Algarve, na mieniących się wszystkimi odcieniami czerwieni klifowych brzegach między Lagos i Faro. Uliczki starej Albufeiry, pnące się stromo od brzegu Atlantyku na okoliczne wzgórza, do późnej nocy wypełnia wielojęzyczny tłum. Starówkę historyczną otaczają nowe dzielnice wczasowe. Obok hoteli o wysokim standardzie (Montechoro) inwestuje się w budowę apartamentów zarezerwowanych dla mniej zasobnej klienteli.
Liczba oficjalnych miejsc noclegowych w Albufeirze to około 45 tysięcy, drugie 45 tysięcy przypada na tanie kwatery i domy do wynajęcia, które dla uniknięcia podatków są niezarejestrowane. Spotkać tam można też setki restauracji, knajpek specjalizujących się w kurczaku podawanym z ostrą czerwoną papryczką piri-piri, barów karaoke i nocnych klubów. Albufeira nastawiona jest przede wszystkim na masową klientelę. W sezonie przeważają tu turyści z Anglii, z których wielu nadużywa piwa. Osiedla letniskowe ciągną się w głąb lądu na 1 - 1,5 km, co oznacza, że na plażach ludzie opalają się łokieć w łokieć. Dlatego Albufeira to doskonałe miejsce na wakacje, ale poza sezonem, gdyż nie jest tak zaludnione. Umożliwia to korzystanie ze wszystkich jej uroków w znacznie przyjemniejszej atmosferze.
Odmienny charakter ma sąsiednia Vilamoura. Przeważa w niej baza hotelowa dla zamożnych klientów, zwłaszcza drogie hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. Zbudowana jest na niezamieszkanym pustkowiu od czasów antycznych. Niedawno odkryto tu dobrze zachowane ruiny wilii rzymskiego rządcy tej okolicy. Zaliczana jest do najelegantszych kurortów na Półwyspie Iberyjskim.
Archiwum 2009/43 Archiwum 2007/20 Archiwum 2011/15
Niewielki pożar w Novotelu we Włochach
22-proc. VAT to droga do bankructwa
Ryanair: nowe loty z Wrocławia do Brukseli
Coraz więcej tanich przewoźników w Europie
W Polsce powstają nowe sieci kawiarni
Malownicze wybrzeże Costa Brava
Turystyka gejowska - potrzeba przełamywania barier w Polsce
certyfikat kompetencji to nie kierowca
Narty i snowboard przez cały rok
Porozumienie codeshare między United i Aer Lingus
Zamknięte lotnisko w Bratysławie
Nowa droga Jasło - Rzeszów oddana do użytku
Dodatek o VAT w Rynku Turystycznym
Turyści - seniorzy będą wypoczywać w Hiszpanii taniej
Turyści - seniorzy będą wypoczywać w Hiszpanii taniej
LOT: w niedzielę dodatkowy rejs do Krakowa
Niewesołe prognozy dla polskich portów - nadal będzie mglisto
Alarm bombowy na pokładzie samolotu Virgin Atlantic
Sheraton Sopot: karta słodkich przysmaków na grudzień
Zakończył się spór o klasztor benedyktynów na Łysej Górze
Pyrzowice: niechciane odszkodowania za hałas
Primosten - najbardziej zadbane miasto Europy
Uwaga!!!! Biuro Happy Holiday Kraków





